[00:35] - Głucha noc, ciemna noc, ale my jeszcze nie śpimy. My w Radiu Paranormalium rozpoczynamy właśnie teraz nadawanie kolejnej audycji z cyklu „Świadomy sen. Nasz drugi świat”. Przy mikrofonie Marek Sęk "Ivellios", a dzisiaj po drugiej stronie Skype'a są z nami: Fallen Leaf. Witaj Fallen.
[00:56] - Witaj.
[00:56] - Oczywiście oneironauta z Ruchu Oneironautycznego. Jest również szef Ruchu Oneironautycznego, Mariusz Sobkowiak. Witaj, Mariuszu.
[01:04] - Witam serdecznie wszystkich słuchaczy, oneironautów zafascynowanych snem świadomym i zapraszam do audycji.
[01:11] - Jest również jeden z pomysłodawców audycji „Świadomy sen. Nasz drugi świat” Robert Niemiec.
[01:17] - Witam.
[01:18] - Oneironauta Mateusz Matki 121.
[01:22] - Witam.
[01:24] - Oraz oneironautka Kinga.
[01:27] - Witam wszystkich.
[01:28] - Zaraz cię poproszę na początek, abyś się krótko przedstawiła naszym słuchaczom. Najpierw jednak przypomnę kontakty do Radia Paranormalium. Ponieważ audycja jest realizowana w całości na żywo, można do nas dzwonić na nasz numer telefonu 32 746 00 08. Skype: radio.paranormalium.pl. Można również do nas pisać na naszym radiowym Gadu-Gadu pod numerem 36 08 80 02, a także na czacie Radia Paranormalium na www.paranormalium.pl. Jesteśmy również obecni na Facebooku na kontach Radia Paranormalium i Oneironautów, a także na grupach tematycznych poświęconych w całości świadomemu śnieniu. Kinga, jakbyś mogła się przedstawić krótko naszym słuchaczom, opowiedzieć troszeczkę o swoich doświadczeniach ze świadomym snem.
[02:30] - Mam 16 lat, pierwsza liceum. LD się zaczęłam interesować w czwartej klasie szkoły podstawowej. W jakimś magazynie, już nie pamiętam jakim, trafiłam na artykuł. Potem zaczęłam szukać technik. WPTP stosuję regularnie. Trzy razy w tygodniu mam sny świadome. To chyba tyle tak krótko.
[02:55] - Dziś będziemy dyskutować w naszej audycji. Tematem przewodnim naszej audycji będą dzisiaj strony www, fora internetowe, organizacje, które działają na rzecz świadomego snu w Polsce i na świecie. Oddam może głos już teraz Mariuszowi Sobkowiakowi. Mariuszu, zaczynaj.
[03:16] - Jeszcze raz witam serdecznie wszystkich słuchaczy. Oczywiście na początku postaram się wyjaśnić, skąd właściwie wziął się taki pomysł. Skąd wziął się pomysł na temat audycji, który dzisiaj będzie omawiany. Długo zastanawialiśmy się nad tym, o czym dzisiaj będziemy rozmawiać, bo pomysłów na tematy było całkiem sporo i trzeba było przeprowadzić jakąś selekcję. Doszliśmy do wniosku, że tematyka dotycząca tych miejsc, które znajdują się w oceanie internetu, na których pojawiają się informacje dotyczące snu świadomego, jest bardzo ważna, chociażby z tego powodu, że właśnie z tych miejsc, ze stron internetowych, profili, chociażby na portalu Facebook czy z for społecznościowych czerpią oneironauci i osoby zainteresowane oneironautyką wiedzę dotyczącą świadomego śnienia. To jest naprawdę tematyka na tyle nowa i na tyle świeża, że najwięcej w chwili obecnej dzieje się w internecie i jest to najprostszy sposób, żeby coś znaleźć. Informacje, które możemy tam znaleźć, są zdecydowanie często bardzo przydatne do praktykowania świadomego śnienia i zdobywania wiedzy teoretycznej, ale pojawia się również ogromny problem, ponieważ możemy natrafić również na wiele niebezpieczeństw, śmieci i przekłamań. Nikt nie kontroluje tego, co jest wrzucane do internetu. Z racji działalności, którą prowadzimy w Ruchu Oneironautycznym, staramy się szerzyć wiedzę na temat śnienia świadomego. Często wrzucamy linki czy na swoją stronę, czy na nasz profil na portalu Facebook do różnych artykułów czy różnych treści dotyczących snu świadomego, kursów, technik i treningów.
W związku z tym dzisiaj chcielibyśmy porozmawiać o tych wszystkich miejscach, które promują śnienie świadome, aby powiedzieć o tym, które warto odwiedzać, na których możemy znaleźć coś ciekawego i coś fajnego, które będą idealne dla początkujących, a które raczej polecalibyśmy dla kogoś, kto jest już zaznajomiony z podstawami świadomego śnienia. I postaramy się również odradzać te miejsca, do których nasz statek nie powinien wpłynąć na oceanie internetu, ponieważ znajdziemy tam mnóstwo przekłamań czy pełno niebezpieczeństwa. Ten temat, o którym chcielibyśmy dzisiaj rozmawiać, wynika również z faktu, że Ruch Oneironautyczny jako pierwszy rozpoczął tworzenie partnerstw, tworzenie sieci współpracy z różnego rodzaju stronami, forami internetowymi, profilami na portalu Facebook czy różnego rodzaju grupami i organizacjami, które zajmują się promowaniem odmiennych stanów świadomości, w tym LD. Wydaje nam się, że tak ważna tematyka dotycząca możliwości rozwoju swojej świadomości, swojej samoświadomości i zdobywania przez ludzi z Polski i na całym świecie możliwości praktykowania snu świadomego i wykorzystywania tej możliwości rozwoju swojego umysłu jest na tyle ważna, że powinniśmy robić to razem. A w internecie zaczęło się roić od stron czy od forów, na których powtarzają się tak naprawdę w kółko te same informacje. Więc czemu nie spróbować wykorzystać takiego efektu synergii, efektu wzmocnienia, który wynika ze współpracy i sprawia, że- Jeden plus jeden już nie równa się dwa, tylko trzy. Dzięki temu jeszcze lepiej promować świadomy sen, promować oneironautykę. Wiele z tych stron, o których dzisiaj będziemy mówili, będą to strony również naszych partnerów, ludzi, którzy włączyli się do promowania snu świadomego razem z nami. Listę naszych partnerów możecie znaleźć na naszej stronie internetowej oneirosociety.pl. Jednym z naszych partnerów jest również Radio Paranormalium i od takiego zaproszenia do partnerstwa, do wspólnego działania też wzięła się dzisiejsza audycja, której możecie słuchać na antenie Radia Paranormalium, co do której wiem, że wiele osób na nią czekało.
Może zacznę od pewnej strony, która... A jeszcze z tego miejsca chciałbym pozdrowić i przywitać Kingę. Z racji tego, że ruch oneironautyczny, proszę państwa, rozrasta się z każdym dniem i docierają do nas państwa zgłoszenia. Każde zgłoszenie na członka ruchu oneironautycznego jest rozpatrywane przez wszystkich członków, którzy podejmują decyzję, czy przyjąć, czy też nie z różnych przyczyn daną osobę, która się zgłasza i dopiero po wypowiedzeniu się członków podejmujemy decyzję, czy ktoś zostaje członkiem ruchu oneironautycznego, czy też nie. Myślę, że jest to ważna informacja dla tych, którzy wysłali zgłoszenie i oczekują, i to oczekują czasem dość długo, i to na tyle długo, że później tracimy kontakt z daną osobą, bo tak też się zdarzało. Proszę państwa, do tygodnia trwa rozpatrywanie zgłoszenia, ponieważ wszyscy muszą się wypowiedzieć co do tego, czy rzeczywiście nie ma żadnych przeciwwskazań co do tego, żeby ktoś został członkiem ruchu oneironautycznego. Także cieszymy się, że Kinga jest z nami i że zdecydowała się dzisiaj też wziąć udział w audycji Radia Paranormalium.
[08:05] - Ja chciałbym zaproponować, żeby Kinga w dalszej części audycji opowiedziała troszkę o stronach, książkach, organizacjach, na które prawdopodobnie trafiła, poszukując różnych informacji na temat LD. Ale Mariuszu, kontynuuj.
[08:23] - Tak. Ja mam nadzieję, że wszyscy, którzy dzisiaj zjawili się w naszej audycji, wypowiedzą się na temat tych źródeł, z których czerpią swoją wiedzę i polecą tak naprawdę te strony, na które warto wejść i które na nich wywołały pozytywne wrażenie. W moim przypadku jest wiele takich stron, jest także, są także takie miejsca, których staram się unikać. Są miejsca, na które staram się uważać, o których też dzisiaj powiem. Jednak strona, która sprawiła ogromne wrażenie na mnie, jeśli chodzi o promowanie wiedzy o oneironautyce, to strona Lucydologia. Lucydologia.pl. Strona, która również jest naszym partnerem, prowadzona przez Andrzeja Wnuka. Andrzeja, z którym mam przyjemność co jakiś czas korespondować i wymieniać informacje. Andrzej jest psychologiem, posiada ogromną wiedzę na temat tematyki dotyczącej snu, również śnienia świadomego. Na stronie Lucydologia.pl, do której odwiedzenia ogromnie zapraszam, znajdą państwo masę informacji dotyczących snu świadomego.
Są to jednak informacje niełatwe. Zdecydowanie nie jest to strona, którą poleciłbym osobom, które dopiero zaczynają swoją przygodę z oneironautyką. Nie jest to strona, którą poleciłbym komuś, kto nie jest przekonany, kto nie posiada takich podstaw dotyczących LD. Może ona również odstraszać wielu oneironautów, dla których świadome śnienie jest przygodą, z którą warto sobie eksperymentować. Odstrasza również tych, którzy łączą sen świadomy z różnego rodzaju ezoteryką. Dlaczego? Otóż Andrzej prezentuje świadome śnienie i tematykę związaną ze śnieniem, jak również od jakiegoś czasu z tematyką out of body experience czy doświadczeń z pogranicza śmierci near-death experience pod kątem badań naukowych, które są prowadzone. Strona jest więc pełna bardzo specjalistycznej terminologii. Często są tam przytaczane całe opisy badań, które były prowadzone. Ostatniego czasu mogą państwo znaleźć tam wyniki badania, które było prowadzone na stronie vedranahalmazing.
Zdecydowanie, żeby przebrnąć przez te treści, które się tam znajdują, należy pewną wiedzę na temat snu świadomego posiadać. Jednak jest to o tyle cudowne, że dla kogoś takiego jak ja, w dużej mierze sceptyka, który ten swój sceptycyzm nieraz prezentował również na antenie Radia Paranormalium, podejście bardzo naukowe do tematyki świadomego śnienia i poparte wiedzą z zakresu neurologii, neuroscience jest czymś, co przekonało mnie właściwie do tego, żeby zająć się, żeby prowadzić działania z zakresu snu świadomego. Z tego prostego powodu, że ja, aby w coś uwierzyć, potrzebuję jednak dowodów naukowych. A Lucydologia.pl i Andrzej Wnuk, który tę stronę prowadzi jako jedyna osoba fizyczna, która tą stroną tak naprawdę się zajmuje, takich dowodów dostarcza, więc na tą stronę warto odsyłać również sceptyków. Warto odsyłać osoby, które słysząc o świadomym śnieniu, mogą chociażby kiwać nosem, że jest to jakaś magia. Dlatego ezoteryka, ezoteryczne osoby, które są zainteresowane świadomym śnieniem czy OOBE, jeśli chodzi o to z bardziej magicznego punktu widzenia, to strona zdecydowanie będzie ich odstraszać. Wiele treści również na naszej stronie pochodzi z tych świetnych artykułów, które są przygotowane przez Andrzeja. Nieprzebrnąwszy stronę mogą wręcz uwierzyć, że jest to strona prowadzona przez jednego człowieka. Celem strony Lucydologia jest popularyzacja wiedzy naukowej na temat stanów dysocjacyjnych i snów. Sny są stanem dość niezwykłym.
Proszę państwa, Andrzej stara się popularyzować wiedzę naukową na temat tego niezwykłego stanu, jakim jest sen świadomy. Dlaczego niezwykłego? Bo sen świadomy jest Stanem dysocjacyjnym tak naprawdę w stanie dysocjacyjnym, bo sam sen jest stanem dysocjacyjnym, a dopiero sen, sen świadomy. Dla tych, którzy nie boją się takiej naukowej terminologii, nie boją się specjalistycznego słownictwa, nie boją się wykresów, zdecydowanie jest to strona, na którą powinni trafić. Ci, którzy są również niezdecydowani co do faktu istnienia snu świadomego, również zachęcam do tego, żeby wejść na stronę Lucydologia, która współpracuje z ruchem oneironautycznym. Pozwalam sobie wykorzystywać od czasu do czasu treści, które znajdują się na Lucydologii ze względu na to, że jest ona dostępna na licencji Creative Commons i mogą państwo wykorzystywać te treści, które się tam znajdują. Więc bardzo serdecznie, bardzo gorąco zapraszam. Wiem, że Andrzej siedzi po nocach często, żeby tłumaczyć różnego rodzaju treści w Internecie, które są publikowane w języku angielskim i przekładać je na nasz wspaniały język i prezentować te treści później na stronie lucydologia.pl, która nie jest łatwa, ale którą bardzo gorąco i bardzo serdecznie polecam. Chociażby ze względu na to, że wiedza, która się tam znajduje, jest poparta badaniami. Nie mają żadnej wątpliwości.
Nie znajdą tam państwo mitów, przekłamań czy też bardzo subiektywnych doświadczeń dotyczących snu świadomego, na które można wierzyć lub nie.
[13:44] - Ja chciałbym, jeśli można, opowiedzieć o naszym ruchu, jeśli chodzi o organizację, czyli o Ruchu Oneironautycznym. Ruch Oneironautyczny powstał. Fanpage, który był pierwotnie ruchem, pretekstą Ruchu Oneironautycznego, czyli „Świadomy sen przeciw narkotykom”, powstał w roku 2012 i nie zyskał on dużej sympatii. Było tam raptem kilka osób i gdzieś w roku, gdzieś później, jakiś czas później myślałem, żeby już, był to 2013, myślałem już, żeby zamknąć fanpage „Świadomy sen przeciw narkotykom”. I wtedy pojawił się nasz drugi założyciel ruchu, Mariusz Sobkowiak. To on tak naprawdę wymyślił nazwę Ruch Oneironautyczny i właśnie z fanpage'a „Świadomy sen przeciw narkotykom” zmieniliśmy się po ten pomysł Mariusza, czyli Ruch Oneironautyczny. I nasz ruch. I tak wtedy razem z Mariuszem założyliśmy wtedy Ruch Oneironautyczny. Ruch Oneironautyczny miał początkowo małą ilość członków. Pamiętam jeszcze początki naszego ruchu i z czasem zaczęliśmy się rozrastać.
Nasz ruch zaczął robić eksperymenty różne. Nasz fanpage naszego ruchu zaczął zdobywać nowe polubienia, a nasz ruch zaczął zdobywać nowych członków. Dzisiaj mamy 468 polubień. Mamy również sporo członków. Naszym nowym członkiem jest Kinga, którą serdecznie pozdrawiam. Zatem widzę, że nasz ruch się rozrasta i stajemy się coraz mocniejsi. Mamy bardzo dużo przeprowadzonych eksperymentów. Zawieramy partnerstwo z dużą ilością osób. I idziemy po więcej. Nasza strona.
Zapraszam serdecznie. Chciałem również serdecznie zaprosić na naszą stronę oneirosociety.tk oraz do wypełnienia naszego formularza AFDC do przystępowania, bo im więcej nas będzie, tych oneironautów, tym będzie lepiej. Nasz formularz, link do oneirosociety.tk/afdc. Do śledzenia nas na naszym fanpage'u, na naszej stronie, to, co piszemy, bo my nasze nowe artykuły. Przepraszam, że się nie umiem wysłowić, ale trudno opisać to wszystko, co Ruch Oneironautyczny dotąd zrobił. To, co zrobiliśmy dotychczas, to jest bardzo dużo roboty, bardzo dużo naszych dokonań, bardzo dużo naszych towarzyskich spotkań na Tetrisiku, gdzie omawialiśmy ważne rzeczy. Ta cała historia Ruchu Oneironautycznego, tego nie da się opowiedzieć. To trzeba przeżyć. Także zapraszam do śledzenia naszych artykułów, do czytania oraz na nasze nowe forum, którym opiekuje się jeden z naszych członków: oneirosociety.tk/forum. No i tyle ode mnie.
[17:22] - Może ja skupię się teraz na forach. Chciałem powiedzieć o forum Psycho & Iceland. To są aktualnie jedyne polskie fora, które nie skupiają się na LD, jednocześnie OOBE. Nie chodzi mi tutaj, co bardzo jest zaletą tych for, nie chodzi mi tutaj o propagandę myśleniową, tylko te dwie tematyki różnią się paradygmatami. Jeśli ktoś na przykład opisze relację, co to było, to ktoś, kto wierzy w LD będzie mu tłumaczył, że to jest sen i zargumentuje to od tej strony. A jeśli ktoś wierzy, że to było OOBE, to jego argumentacja, to co powie tej osobie będzie totalnie inne. I jeśli forum prowadzi dwie tematyki, to zwinie się. W sensie te nauki nie pójdą do przodu. A jeśli forum skupia się tylko na LD, to jest większa szansa na wynalezienie nowych teorii, usprawnienie ich. Forum Psyche, którego jestem obecnie administratorem i polecam, zostało założone w roku 2006 przez Michała Cieślakowskiego, którego mieliśmy okazję w poprzedniej audycji gościć.
Forum płynnie rozrastało się, gościło coraz więcej użytkowników. Swoje złote czasy miało w latach 2010-2011. Początkowo forum oprócz tematyki świadomych snów miało też działy poświęcone hipnozie i było miejscem konwersacji hipnotyzerów z grupy Barwy Umysłu czy też pobocznych. Duża część tematów na forum była wtedy poświęcona organizacji spotkań hipnotyzerów czy relacjom z doświadczeń, z sesji, ze szkoleń. Nawet w tym okresie na forum były rangi, którymi obdarzało się uczestników spotkań. W zależności od doświadczenia ktoś miał wyższą rangę. Później te działy zgasły. Forum skupiło się tylko na tematyce świadomego snu. W roku 2009 lub 2010 oficjalny założyciel forum, czyli Michał Cieślakowski odszedł od forum, bo nie miał już czasu prowadzić forum. Był czas, który zadziałał niekorzystnie na forum, bo przez około rok forum było bez administracji, ale później skontaktowaliśmy się, między innymi ja z Michałem Cieślakowskim, aby przywrócił władzę na forum i między innymi ja dostałem rangę administratora.
Zrobiliśmy wtedy porządki na forum, usprawniliśmy je, dodaliśmy nowe działy i forum prężnie się rozwija. Już od długiego czasu jest najpopularniejszym polskim forum o świadomych snach. Ma też największą liczbę użytkowników. Forum sąsiednim jest iSen. Forum zostało założone w roku 2009, ale popularyzacja nastąpiła w roku 2010. W roku 2019 na skutek problemów technicznych z hostingiem-
[22:06] - Wybiegasz w przyszłość. 2019.
[22:14] - W 2012.
[22:17] - W tym radiu często mają miejsce zjawiska paranormalne, ale podróże w czasie jeszcze nie mieliśmy.
[22:25] - Przepraszam za pomyłkę. W roku 2012 na skutek awarii hostingu i problemów technicznych forum zawiesiło działalność na około rok i w tym czasie część użytkowników z tego forum przeniosła się na forum Psyche. Po roku udało się przywrócić to forum do ostatniego stanu i forum podobnie jak Psyche rozwija się do dzisiaj. Zaletą tego forum jest to, że administratorem jest człowiek, który moim zdaniem w ostatnich czasach jako jedyny posuwa tą tematykę do przodu. Tworzy, rozwija teorie na temat między innymi mechaniki snów, powstawania świadomych snów. Nie jest to tylko miejsce pomocy nowym użytkownikom, umieszczania technik znanych, mniej znanych, tylko ta tematyka tutaj idzie do przodu. Chciałbym jeszcze powiedzieć o blogach o świadomym śnieniu. Z jednej strony blogi oczywiście są dobre, bo propagują świadome śnienie. Jest to źródło wiedzy. Jednak większość blogów ma taką wadę, że ich autorzy kierują się wyłącznie własnym doświadczeniem.
Pozornie można powiedzieć, że to jest dobrze, ale tematyka snów świadomych ma to do siebie, że cechuje ją skrajny subiektywizm. Żeby nauczać innych, nie wystarczy własne doświadczenie, ale też obserwacje I tutaj z takim przykładem: WILD bez WBTB właśnie myślę w dużej, jeśli nie nawet głównej mierze, został sprowokowany przez blogi o świadomym śnieniu, ponieważ ich autorzy o tyle łatwo byli, można powiedzieć, naturalnymi, świadomymi śniącymi, że im ta technika wychodziła nawet bez WBTB, więc pomyśleli, że napiszą to, co robią po prostu, co zwykle nie jest skomplikowaną procedurą w ich przypadku. I pomyśleli, że u innych też to zadziała, ale niestety zwykle to tak nie działa. I teraz na forach dużo tematów. Początkujący zgłaszają się na forach z problemami o WILD-zie i w 70% przypadków nie zrobili nawet WBTB, bo po prostu uznali to za zbędne. W poradnikach, z których korzystali, nie było o tym wspomniane. Co najwyżej, że z WBTB będzie większa skuteczność, ale nie jest to zalecane. A na forach, że tak nazwę, ogarniętych zaznacza się to jako wymóg. I tutaj przykładami takich blogów może być Świadome sny Blogspot. To jest blog założony przez niedawnego użytkownika forum Psycho.
Blog nie zdążył się dużo rozwinąć, ale i tak wiedza tam umieszczona jest dużo warta. Tutaj autor kierował się głównie swoim doświadczeniem, ale nie tylko. Świadomy sen, senny świat Blogspot. Tutaj forum, blog użytkowniczki serwisu Zapytaj. Bardzo popularny. Jednak mam za złe, że w pierwszych poradnikach WILD-a właśnie nie było tego WBTB i spopularyzowało ten zły nawyk. Ale i tak forum, blog rozwija się do dzisiaj. Jest tu dużo wiedzy. Innym takim blogiem, założonym dość niedawno, jest Kontrolowane sny. Także dużo wiedzy, chociaż ta wiedza oczywiście jest w wielu miejscach powtarzana, jako że takie podstawy każdy stosować będzie te same.
A innym takim blogiem wartym uwagi, założony również niedawno, jest Senne podróże. I właśnie ten blog wyróżnia się na tle innych, że wiedza przekazywana jest obiektywna. I tutaj autor kieruje się też wiedzą przekazywaną przez użytkownika forum Isen, administratora forum Isen, więc przekazuje taką wiedzę wysokopoziomową, jak to ujmę.
[27:43] - Psycho jest rzeczywiście, proszę państwa, taką stroną, na którą nie można nie trafić. Jest takim forum, na które nie można nie trafić, kiedy interesujemy się i zajmujemy się tematyką snu świadomego. Pozwolę sobie rzeczywiście też włączyć się do stwierdzenia, że najbardziej popularną w chwili obecnej w Polsce, jeśli chodzi o fora. Ja pozwoliłem sobie również spojrzeć na liczby i w chwili obecnej na forum Psycho jest zarejestrowanych ponad trzy i pół tysiąca użytkowników, którzy napisali do tej pory prawie 60 000 wiadomości. Te liczby, jeśli porównamy je z Isenem, to widzimy, że w chwili obecnej na Psycho zarejestrowanych jest sześć razy więcej użytkowników niż na Isenie. To, co ja bardzo lubię w takich forach i co jest zdecydowanie ich wyższością nad różnego rodzaju stronami czy blogami, to fakt, że możemy się tam dzielić swoimi doświadczeniami, w tym opisywać swoje sny. W przypadku forum Isen została założona podstronka forum o nazwie Notatnik. W przypadku Psycho są to bodajże relacje, gdzie można się tym podzielić. Dlaczego jest to fajne? Ponieważ możliwość podzielenia się własnymi doświadczeniami, w szczególności tymi ekscytującymi, czyli tymi snami świadomymi, które nam się udały, w których udało nam się spełnić różnego rodzaju swoje marzenia, które były na tyle inspirujące, że warto się nimi podzielić, stanowią ogromną motywację dla tych, którzy próbują.
Zastanawiają się, czy warto, czy powinni zacząć praktykować śnienie świadome. Dla mnie w każdym razie dzielenie się takimi relacjami i czytanie relacji innych użytkowników, tych snów, które przynosiły im ogromne emocje i ogromną radość, stanowiło ogromną motywację. Po drugie, w pewnym momencie może się pojawiać u oneironauty takie przekonanie, że świadome śnienie to on właściwie robi już wszystko i nie ma zielonego pojęcia, co dalej. Co dalej z tym robić. Pojawia się nawet nuda związana z brakiem pomysłów czy też kreatywności. Czytanie takich relacji, czytanie takich notatników na forum Psycho czy na forum Isen pozwala znaleźć właśnie przykłady takich fajnych pomysłów, które można realizować we śnie, co stanowi ogromne źródło inspiracji. I to jest zdecydowana wyższość forów nad stronami czy nad blogami. To, co mnie trochę niepokoi w przypadku niektórych forów, pomijając już tutaj subiektywizm różnych doświadczeń. Na forum Isen pl znajduje się jeden z takich działów na forum nazwany Analiza snów. Opowiedz nam swój sen.
Można tam opisać sen, który nam się przyśnił, który się pojawił i inni użytkownicy forów dokonują jego analizy, jego interpretacji. Dlaczego mnie to niepokoi? Niby nie ma to wielkiego znaczenia, jednakże ja jestem głęboko przekonany, proszę państwa, że tylko my sami możemy dojść do tego, co tak naprawdę znaczy nasz sen. Korzystanie z porad osób zupełnie trzecich, osób, które są po prostu użytkownikami forów, będzie po prostu niecelowe. Nie wiem do końca, na czym taka analiza, interpretacja miałaby polegać. Kiedy przeglądałem sobie te wszystkie fora i te wszystkie strony jeszcze przed rozpoczęciem audycji, to zobaczyłem, że te porady nie są szczególnie wartościowe. Zastanawiałem się, czy mogą w jakiś sposób zaszkodzić, to znaczy sprawić, że dana osoba rzeczywiście uwierzy w tę interpretację i zaprzestanie poszukiwania własnego rozumowania. Ja to podkreślam, gdy od jakiegoś czasu zaczynam pracować na takim narzędziu, które stworzyła pani profesor Clara Hill, zajmująca się tematyką marzeń sennych, autorka doskonałej książki „Sen w psychoterapii”. Stworzyła ona takie narzędzie do samodzielnej analizy i interpretacji marzeń sennych. Narzędzie, które mogą państwo pobrać chociażby z naszego oneironautycznego chodnika i które umożliwia samemu, poprzez wypełnianie kolejnych punktów ankiety i kolejnych tabel, dojść do tego, co nasz sen może znaczyć.
Takie bardzo powierzchowne podejście do analizy marzeń sennych, polegające na tym, że wrzucamy temat, mianowicie „Śniło mi się to i to, zanalizujcie i zinterpretujcie”, tak naprawdę ogromnie spłyca możliwość uzyskania odpowiedzi na pytanie, co też moja własna podświadomość chciała mi przekazać. To jest, myślę, dość niefortunne, bo sprawia też, że ludzie rezygnują z takiej głębszej, bardziej pracochłonnej, ale jednak też przynoszącej doskonałe rezultaty możliwości uzyskania odpowiedzi na pytanie, co oznaczał mój sen. Zresztą wśród tych tematów, które dzisiaj rozważaliśmy do podjęcia, był temat dotyczący analizy i interpretacji marzeń sennych. Myślę, że będzie to temat, którym zajmiemy się też w kolejnej audycji. Założycielem, pomysłodawcą strony eforum.i-sen.pl jest, z tego, co się dobrze orientuję, Incespis, czyli Krzysztof Świerż. Krzysztof, którego zapraszaliśmy również do udziału w audycji w Radiu Paranormalium, ale który niestety stwierdził, że nie jest do końca przekonany o tym, że na żywo treści, które ma do przekazania, rysują mu po prostu najlepiej, ale zaoferował nam pomoc w tej postaci, że w formie pisemnej odpowie na wszelkie pytania osób zainteresowanych śnieniem, w tym śnieniem świadomym. Także podjęliśmy się takiej akcji i będziemy od dnia jutrzejszego zbierać pytania użytkowników naszej strony, naszego fanpage'a, osób zainteresowanych śnieniem świadomym, oneironautów, pytania dotyczące snów, śnienia świadomego, pytania z pogranicza psychiatrii również, a następnie przeprowadzimy taki wywiad z Krzysztofem, z Incespisem, w którym zadamy mu również pytania dotyczące snu, w tym śnienia świadomego, które uznamy za takie najfajniejsze spośród tych pytań, które będą do nas kierować osoby zainteresowane śnieniem świadomym, w tym oneironauci. Chciałbym się odnieść również do możliwości przekazywania swoich snów czy też zapisywania swoich snów, dzielenia się z innymi użytkownikami z internetu, innymi osobami. Przekazywanie relacji, notatników na forach internetowych iSen lub Psycho ma charakter taki bardziej incydentalny. Nie jest tak, że użytkownicy tych forów prowadzą tam swojego rodzaju dzienników snów, czyli po przebudzeniu wchodzę na forum i opisuję każdy kolejny swój sen.
Tam pojawiają się sny raczej takie, które mogą zainteresować innych, najbardziej ciekawe, inspirujące i motywujące. Natomiast istnieją różnego rodzaju strony, które umożliwiają prowadzenie właśnie w tej przestrzeni cyfrowej na stronie www swojego dziennika snów. Ja zresztą też na jednej ze stron internetowych prowadzę swój dziennik. Pozwolę sobie jednak nie zdradzić, na której ze stron. Niech to zostanie dla mnie. Przy czym jest to wtórne. Jest to wtórne w stosunku do dziennika snów w wersji papierowej, który rzeczywiście spoczywa zaraz obok mojego łóżka i do którego sięgam i ten sen zapisuję. Po prostu zdaję sobie sprawę, że prowadząc dziennik snów już od kilku lat, po jakimś czasie mam problem nawet z odczytaniem własnego pisma, zwłaszcza że jak się budzę, to nie do końca już władny jestem, więc zapisuję sobie te sny w swoim papierowym dzienniku, a po prostu później w ciągu dnia, gdy mam chwilę czasu, przepisuję je do dziennika snów, który jest prowadzony na jednej ze stron internetowych. Jedna z takich stron, która proponuje prowadzenie dziennika snów, strona świadomyssen.pl trochę mnie zaniepokoiła, ale jest z nami kolega Mateusz. Mam nadzieję, że nadal jest z nami tutaj w audycji i rozwieje w jakiś sposób moje wątpliwości.
W każdym razie strona świadomyssen.pl proponuje taką możliwość prowadzenia internetowego dziennika snów właśnie na ich stronie, co jest, myślę, bardzo fajne i użyteczne. To jest jeden z powodów, dla których ja się podjąłem prowadzenia dziennika snów w internecie i zapisywania tam wszystkich moich snów, gdyż kiedy chcę podzielić się swoim marzeniem sennym z jakąś osobą, czyli miałem jakiś sen, który chciałbym na przykład z kimś przeanalizować, to nie muszę wklepywać tego snu do internetu. Po prostu mogę odesłać Do swojego dziennika snów, który prowadzę w internecie i gdzie mam to wszystko zapisane i opisane. Na stronie świadomysen.pl dowiadujemy się, że zakładając tam konto, zapisując swój sen, zyskujemy pewność, że nikt nam niepowołany tego snu nie odczyta. Rzeczywiście jest to fajne, bo każdy, kto przychodzi do mojego mieszkania i kogo zapraszam, może się na ten mój papierowy dziennik snów natknąć, który po prostu sobie leży i na przykład z ciekawości do niego zajrzeć, bo treści są tylko i wyłącznie dla mnie bardzo prywatne i dzieją się w świecie wykreowanym przez mój umysł, w świecie, który tylko dla mnie i w którym znajduję się tylko ja i często chcielibyśmy, żeby te treści senne zostały nieznane dla osób trzecich. Prowadząc taki standardowy dziennik snów może istnieć ryzyko, że ktoś te sny odczyta i się z nimi zapozna. Możliwość prowadzenia ich w internecie jest dużo bezpieczniejsza pod tym kątem. Natomiast to, co mnie zaskoczyło i muszę o to zapytać, żeby też swoje wątpliwości rozwiać, to fakt, że z jednej strony zapewniamy, że możliwość prowadzenia dziennika w internecie sprawi, że nikt niepowołany tych snów nie przeczyta, a z drugiej strony w regulaminie, który znaleźliśmy na stronie świadomysen.pl w punkcie czwartym znajdujemy informację, że użytkownik strony zgadza się na publikowanie swoich snów. I rzeczywiście, bo kiedy wszedłem na tę stronę świadomysen.pl, stronę, która jest chyba też naszym partnerem, o ile się nie mylę, to możemy tam znaleźć rzeczywiście opisane te wszystkie sny, które są bodajże publikowane na tej stronie. Są to sny bardzo krótkie, ale wszystkie rzeczy się tam znajdują.
Można sobie wybrać i przeczytać sen, który akurat komuś się dzisiaj śnił i to są wprowadzane też sny, w których pojawiają się nazwiska i wprowadzają się dane. Nie wiem, czy do końca użytkownicy są świadomi tego. Wprawdzie każdy powinien zapoznać się z regulaminem, powinien go przeczytać, ale kiedy siadam i czytam na przykład jeden z ostatnich snów do 21 stycznia śniło mi się, że rozmawiałem z kimś o Cyganach, o tym, że ich dużo i tak dalej. Dostałem od Klaudii nazwisko SMS, w którym pisała, na jakim poziomie żyje u Cyganów i nie należałoby w stosunku do nich mieć tolerancji. Taki opis snu. Zaczynam się zastanawiać. Z jednej strony zapewniamy o tym, że ten sen sprawi, że nikt niepowołany się do niego nie dostanie. Z drugiej strony te sny, które są umieszczane, są też publikowane od razu. Nie wiem, czy od razu. Może nie wszystkie, może wyrywkowo, ale rzeczywiście taki napis w regulaminie się znajduje i te sny rzeczywiście na stronie się pojawiają, co mnie już by na pewno nie do końca satysfakcjonowało, bo ja chciałbym jednak, żeby to ode mnie zależało, jak w przestrzeni publicznej pojawi się któryś z moich snów i z jaką osobą tym snem będę się dzielił.
Ja sobie zdaję sprawę, że nie ma tutaj danych osoby, która ten sen sprowadza, więc jest to anonimowe. Jednak trochę mnie to zaniepokoiło, że nie ma chyba możliwości prowadzenia tutaj dziennika snów bez później ich publikacji dla wszystkich użytkowników. Nie wiem, czy Mateusz się zna na tym, czy może się jakoś odnieść do tych moich obaw i trochę je rozwiać.
[40:32] - Tak, niestety mało mogę o tym powiedzieć, ponieważ z tą stroną się nie znam. Jednak szczerze mówiąc nie widzę nic złego udostępnić kawałek czyjegoś snu bez podpisu, bez imienia i nazwiska ani bez niczego, tylko po prostu dać jakiś urywek fragmentu. Jeśli już mówimy o udostępnieniu całego snu, to już jest coś nie na rzeczy, ponieważ to jest rzecz osobista i należałoby się zapytać o zgodę na przykład autora właśnie tego tekstu, czy wyraża zgodę na opublikowanie tego. Jednak ja bym chciał jeszcze wrócić do Facebooka, o którym mówiliśmy na początku audycji, ponieważ sam prowadzę dwa profile na Facebooku odnośnie świadomego śnienia oraz grupę. Jeden z profili jest to jeden z większych właśnie profili o tylko i wyłącznie świadomym śnie w Polsce. Jest to profil pod nazwą Świadomy Sen. Obecnie ma ponad 2650 polubień i również jest jeszcze jeden profil Świadome Śnienie i oba profile prowadzę ja oraz kilka osób. Niestety od jakiegoś czasu na profilach rzadko pojawiają się posty, ale jest to związane z moją niedyspozycją oraz prowadzę grupę. O ile się nie mylę jest to jedna z największych, o ile nie największa w Polsce grupa na temat świadomego śnienia, tylko i wyłącznie świadomego śnienia. Ostatnio mieliśmy takie krótkie, małe epizody odnośnie ezoteryki na naszej grupie i odnośnie LD.
Jednak ku uciesze mojej użytkownicy sami rozwiali te wątki ezoteryczne, zaczęli zgłaszać te posty i zaczęli bardzo szybko reagować i pisać do mnie o zmianę regulaminu, ponieważ nie chcieli, żeby ta grupa upadła. Z tego, co zauważyłem i zgłaszali duże sprzeciwy odnośnie właśnie takim postom, gdyż chcieli dowiadywać się więcej o świadomych snach, a nie o ezoteryce. I właśnie takie grupy w dużym stopniu różnią się Mariusz tutaj. Grupy takie różnią się w dużym stopniu od forum internetowych oraz blogów, ponieważ mamy tutaj informacje z pierwszej ręki. Możemy bezpośrednio ze sobą rozmawiać. Mamy podpisane siebie imieniem i nazwiskiem, co niestety może być dla jednych dużą zaletą, a dla drugich dużą wadą. Zaletą może być to, że podpisujemy się swoim imieniem i nazwiskiem, często wizerunkiem, co bardzo często skłania ludzi do pisania prawdy, do zastanowienia się nad tym, co piszemy. Jeśli człowiek odpowiada za coś swoim wizerunkiem, jest to dla niego bardziej stresujące, bardziej wymagające od niego. A jeśli, tak jak na forach, jesteśmy w pełni anonimowi, to możemy pisać bezkarnie głupoty na temat świadomego snu i nikt nam praktycznie nic nie zrobi, bo my jesteśmy anonimowi w tym momencie i możemy założyć sobie kolejne i kolejne konto i znowu wypisywać takie głupoty. A grupy na Facebooku są o tyle dobrym narzędziem, że multikontowość łatwo wykryć, co jest dużym plusem.
Odnośnie tych profili zachęcam wszystkich do lajkowania. Mam nadzieję, że będzie możliwość dodania do opisu linków do tych profili. Zachęcam do dołączenia do naszej grupy. Profile niedługo zaczną być systematycznie prowadzone. Co do samych postów na profilach zastrzegam, że nie jestem naukowcem i odnośnie świadomych snów piszę na podstawie własnych obserwacji, obserwacji ludzi na forach, na grupie oraz opieram się tekstami innych, zazwyczaj ze sprawdzonych forów takich jak Psycho oraz ICEN. Niektóre posty mogą dawać wiele do życzenia. Jednak nie jestem super doświadczoną osobą, a o świadomym śnie dowiaduję się więcej z autopsji i częściowo z artykułów w internecie. Co nie oznacza, że wiedzy nie mam, ponieważ jakąś tam posiadam. Niedawno nasza grupa nawiązała partnerstwo z forum Psycho oraz, o ile się nie mylę, oba profile są w partnerstwie z Ruchem Oneironautycznym, więc tym bardziej zachęcam do dołączenia. I to by było tyle ode mnie.
[45:55] - W poprzedniej opowieści zapomniałeś wspomnieć o paru rzeczach. Co do dzienników, oczywiście na dwóch forach, Psyche jak i ICEN, jest taka możliwość, do czego zachęcam. Osobiście dla mnie prowadzenie dziennika na forum to motywacja do jego prowadzenia. Oczywiście nie trzeba pisać całych snów, ale i tak możemy prowadzić go na bieżąco codziennie z każdego snu. Jak komuś po prostu nie chce się tego czytać, to nie czyta. Oba fora oferują pomoc, jeśli chodzi o dzienniki, bo poza interpretacją z takich snów można wiele wyczytać, jeśli chodzi o postępy. Na przykład w snach doświadczonego, niekoniecznie doświadczonego, jeśli już ktoś jest blisko świadomego snu, to nawet jeśli świadomość nie wystąpi, pojawią się jakieś motywy, elementy, które śniący nie utożsamia z niczym innym specjalnym niż zwykłym snem, jak na przykład kontrola typowa dla LD, jakieś formowanie mocy i po prostu bez wiedzy nie zorientujemy się, że to już jest oznaka jakiegoś postępu. Na obu forach taka pomoc jest oferowana. Osobiście czytam wszystkie dzienniki na forum. Jeśli mam jakieś uwagi, to je piszę, co może oczywiście więcej poinformować o snach autora, ale też zachęcić do dalszej praktyki, bo na przykład zobaczy, że to, co robi coś daje, że idzie w dobrą stronę, jego motywacja się zwiększy i osiągnie ten świadomy sen szybciej.
Natomiast można oczywiście prosić o interpretację na dwóch forach, jednak oficjalnie zajmuje się tym tylko forum ICEN. Na forum Psycho właściwie nie ma aktualnie osoby znającej się dobrze na interpretacji snów. A co do samej interpretacji, tak jak powiedział Mariusz, z jednej strony oczywiście tylko my zrozumiemy sen. Żadne senniki nam nie pomogą, ale na takim forum na przykład, jak to w niedawnej sytuacji było na forum ICEN, ktoś opisał sen powtarzający i pomoc polegała na tym, że użytkownik forum nakierował na interpretację. Spytał się, jakie emocje wystąpiły w tym śnie Co jest elementem kluczowym interpretacji i kiedy podobnie czuł się na jawie. To już mogło dużo powiedzieć, ale niekoniecznie nasyłał interpretacji. Z jednej strony oczywiście nie odgadniemy całego snu, ale możemy naprowadzić autora relacji na jego interpretację. Zapomniałem jeszcze wspomnieć, mówiąc o blogach, o najpopularniejszym blogu świadomeśnienie.pl. To jest dość dobry blog. Polecam go.
Oprócz technik relacji są tu też ciekawostki. Na przykład ostatni wpis na blogu „Syntezia i sny” opisuje korelację pomiędzy syntezią i snami. Przykłady, dokładnie opisuje czym jest. Ciekawy artykuł. Ostatnio było też trochę o hipnozie. Aktualnie autor niekoniecznie zawiesił, po prostu rzadziej wrzuca artykuły, ale nie można powiedzieć, że blog jest nieaktywny. Anonimowy słuchacz audycji spytał się na radiowym GG, może zacytuję: „Jak wiadomo, Psycho jest na darmowym hostingu. Czy to nie przeszkadza w prowadzeniu, rozpowszechnianiu reklamy strony? Czy nie myślicie nad płatnym hostingiem?” Tak, oczywiście jesteśmy świadomi tego problemu. Jednak trzeba mieć na uwadze fakt, że zmiana hostingu wiąże się z utratą treści.
Jeśli mowa o takim hostingu jak na forum, czyli fora.pl, gdzie nie mamy dostępu do bazy danych. A wiadomo, Psycho to nie tylko użytkownicy, nie tylko ta aktywność, tylko wiedza gromadzona przez wiele lat, od roku 2006. I mamy do wyboru albo przenieść forum i zyskać trochę więcej możliwości, niekoniecznie aż takich potrzebnych, że tak to ujmę i stracić całą tą skarbnicę wiedzy. Myślimy z drugim administratorem, mamy w planach próbowanie przenieść forum przy zachowaniu tej treści. Może się powiedzie, może już w przyszłym roku, bo w tym jeszcze Psycho będzie na lepszym hostingu i będzie miało więcej możliwości. Jeśli chodzi o reklamę, ja uważam, że jako że najpopularniejszym forum to aż takiej reklamy nie potrzebuje. Reklama wiąże się też z ryzykiem, bo reklamując to forum jest większa szansa, że dołączą ludzie, którzy powierzchownie zainteresują się tym tematem i którzy po prostu tylko napiszą jakiś temat, który już się powtórzył wiele razy i szybko odejdą z tego forum albo po prostu ludzie nie szanujący forum, że tak to ujmę. Myślę, że Mateusz potwierdzi sytuację, jaka była na inforum, kiedy to forum skupiło się na reklamie i forum zalało właśnie tacy użytkownicy. Aktywność była oczywiście, ale aktywność nie równa się poziomowi.
[53:06] - Oczywiście, jak najbardziej mogę to potwierdzić.
[53:08] - Jeszcze warto wspomnieć o sytuacji, jaka była na początku forum. Wtedy forum nie było takie aktywne, a nawet przy mniejszej ilości użytkowników było aktywne, bo forum trzymało swój poziom i miło się na nim gawędziło. Miło się na nie uczęszczało i były sytuacje, że użytkownicy odświeżali co kilka minut forum, bo tak czekali na swoją odpowiedź. Forum miało swój klimat, pomimo nawet, że nie było czatu jak aktualnie we wszystkich obecnych forach dzisiejszych. Ale i tak była ta atmosfera, był poziom. A później z racji rozpowszechnienia się tematyki świadomego snu samego forum, forum zyskało użytkowników, ale poziom spadł. Teraz już oczywiście myślę, ciężko będzie na jakimkolwiek forum przywrócić poziom, jaki był w tamtych latach, bo po prostu tematyka jest popularniejsza. Tak jak mówiłem, zresztą nie tylko po świadomych snach widać, to widać po każdej muzyce, że większa popularność ma swoje wady.
[54:40] - Ja tak jeszcze dodam od siebie. Utrzymanie takowego forum to również koszty wykupienia domeny, wykupienia hostingu plus wykupienia transferu na przykład rocznego, żeby dodawać posty. Wiadomo, wejścia, otworzenia strony. Przy takich wejściach jak Psycho ma, to jest bardzo duża liczba transferów, więc to przekłada się na koszty.
[55:03] - Ja bym chciał powiedzieć, jeśli chodzi o to wspomniane forum Unsend Się ustawią w kolejce do mówienia. Jeśli chodzi o iSen, to Ruch Oneironautyczny prowadzi wiele akcji, ale najważniejszą chyba w głowie jest akcja Świadomy sen zamiast narkotyków. Akcja ta została zapoczątkowana właśnie na tym forum przez pewnego użytkownika, którego nicku nie chcę zdradzać, bo pisałem z nim i on właśnie napisał, że mogę kontynuować akcję pod warunkiem, że usunę go z informacji o tej akcji. I właśnie stąd się wziął fanpage Świadomy sen przeciw narkotykom, z którego później wyłonił się Ruch Oneironautyczny. Jak ktoś jest ciekawy, jak to wyglądało na początku, to może wpisać świadome śnienie przeciw narkotykom i wyskoczy informacja z forum iSen. Mogę nawet wątek podać, chociaż to wtedy byłoby nierozważne z podaniem autora tej akcji. Autor pozwolił na kontynuowanie tej akcji. Później ta akcja zmieniła się w ruch, a ruch tą akcję pod zmienioną nazwą kontynuował. Jeszcze mam fanpage kolejny: Świadomy sen lepszy niż szkło i narkotyki i podam adres do tego. To jest jeden z fanpage'y wspierających naszą akcję.
[57:00] - Zanim zrobimy przerwę w audycji „Świadomy sen, nasz drugi świat”, bo przerwę czasami trzeba zrobić, troszkę odpocząć od tego gadania, troszkę muzyki posłuchać. Poprosimy może naszą oneironautkę Kingę, ażeby podzieliła się z nami informacjami, żeby nam zdradziła, z jakich źródeł korzystała. Jak wyglądały jej początki ze świadomym śnieniem? Jakie fora przeglądała, z jakich korzystała źródeł? Kinga, prosimy.
[57:37] - Głównie to właśnie z wspomnianego wcześniej blogu świadomyśnienie.pl. Tam najwięcej informacji brałam, technik i tak dalej. Na fora raczej nie wchodziłam, bo myślałam, że tam może jakieś głupoty pętą, tego typu rzeczy. Głównie te anonimowe. Facebooka jeszcze jak zaczynałam nie miałam, więc tam na grupy nie wchodziłam. Pierwsze sny były spontaniczne właśnie. Jeszcze zanim zaczęłam jakieś techniki stosować, czasami się orientowałam, że coś jest nie tak. Potem zaczęłam WPTP. Już tak regularnie się te sny zaczęły zdarzać. Potem stwierdziłam, że to jest fajne.
Już tak było pięć dni pod rząd, sześć, siedem. Ósmego dnia już się nie udało. Dziewiątego też nie. Myślę, że to właśnie było wypalenie. Zrobiłam wtedy przerwę, taką dość długą, bo prawie dwuletnią. Wróciłam po to pod koniec trzeciej gimnazjum, czyli tak z półtorej roku temu. Teraz korzystam właśnie z grup na Facebooku typu Świadome śnienie, Psycho świadome śnienie. Słucham audycji „Świadomy sen, nasz drugi świat” i tutaj też czasami informacje wykorzystuję.
[59:15] - A masz jakąś swoją ulubioną technikę świadomego śnienia? Taką, którą najczęściej używasz, którą polecasz innym?
[59:24] - To WPTP wykorzystam najbardziej, czasami WILD. W sumie to tyle. Innych nawet nie próbowałam za bardzo, bo to działa i wystarcza mi na razie.
[59:36] - Ja bym chciał jeszcze dodać o stronie świadomysny.pl. To jest bardzo dobra strona. To jest kompletny kurs świadomego śnienia i chcemy ją serdecznie polecić wszystkim początkującym.
[59:48] - Audycja „Świadomy sen, nasz drugi świat” jest oczywiście realizowana w całości na żywo. Można do nas dzwonić na nasz numer telefonu 32 746 00 08. Jesteśmy też na Skype'ie radio.paranormalium.pl to jest nasz nick radio.paranormalium.pl. Można również do nas pisać na naszym radiowym Gadu-Gadu pod numerem 36 08 80 02. Czekamy również na Wasze pytania i komentarze na czacie Radia Paranormalium, na www.paranormalium.pl, a także na Facebooku na kontach Radia Paranormalium i oneironautów, a także na grupach tematycznych poświęconych w całości świadomemu śnieniu. Dzisiaj tematem przewodnim audycji są strony internetowe, blogi, fora i organizacje propagujące świadomy sen na terenie Polski, ale również pojawiają się pytania z innych półek tematycznych. Pozwolimy sobie teraz poszukać odpowiedzi na jedno z nich. Jeden z naszych użytkowników na czacie Radia Paranormalium pyta: jak dokonać powrotu do wczesnych wspomnień za pomocą śnienia? Tutaj wiem, że Fallen Leaf chciał się wypowiedzieć na ten temat. Fallen, oddaję ci głos.
[01:01:21] - Tak. Na poprzedniej audycji dosyć szczegółowo omówiliśmy ten temat z Michałem Cieślakowskim, z zawodu hipnotyzerem. W moim dotychczasowym mniemaniu myślałem, że regresja ma większą szansę na powodzenie w hipnozie aniżeli we śnie. Jednak z Michała relacji wynika, że w śnie świadomym również może się to udać. Jednak tutaj słuchacz audycji mówi o regresji do bardzo wczesnego wieku, jakim jest miesiąc. Szczerze bardzo wątpię, żeby udało się to w śnie świadomym. Wszystkie próby zaowocują konfabulacją. Czyli możemy w jakiś sposób to wywołamy. Będziemy przez cały sen świadomy myśleć, że regresja się udała, że naprawdę tak wyglądał, naprawdę to tak było i dopiero po obudzeniu uświadomimy sobie, że była to tylko senna iluzja. Jednak myślę, że są jakieś szanse na to w hipnozie.
Proponuję, jeśli bardzo na tym zależy, udać się na sesję hipnotyczną. Na przykład zgłosić się do Barw Umysłu, którego członkiem jest Michał Cieślakowski, którego mieliśmy okazję gościć. Myślę, że to jest jedyne sensowne rozwiązanie. Autohipnoza tutaj będzie za płytka, a sen świadomy również myślę nie wystarczy.
[01:03:26] - Mariuszu?
[01:03:29] - Mogę tylko przyklasnąć. Rzeczywiście to, o czym mówił dwa tygodnie temu Michał Cieślakowski, niezwykle interesujące. Byłem zafascynowany tym, o czym mówił i o tym, w jaki sposób można dokonywać regresji we śnie, ale fakt faktem wykorzystywał do tego nie sen świadomy, ale jeszcze różnego rodzaju techniki hipnotyczne. Korzystamy dzisiaj ze stron internetowych dotyczących snu świadomego śnienia. Tutaj naszemu słuchaczowi możemy zaoferować rzeczywiście taką informację, aby udać się na jedną z takich stron, która do Michała Cieślakowskiego właśnie należy, czyli strona Barwy Umysłu. Ze swojej strony do tego bym zachęcał, bo jak słyszeliśmy w naszej audycji, Michał rzeczywiście jest osobą väldigt znaną, jeśli chodzi o regresję w śnie. Mówił o tym wielokrotnie z zdecydowanym autorytetem, jest osobą niezwykle doświadczoną. Także czy to jest możliwe i jak to osiągnąć? Oczywiście jest możliwe. Wiele o tym opowiadał Michał.
A jak to osiągnąć? Za pomocą tych sposobów związanych z regresją hipnotyczną. Także Michał Cieślakowski jest odpowiednią osobą. Przy jednym z pytań, bo staram się co jakiś czas również śledzić czat Radia Paranormalium.
[01:04:59] - Właśnie tutaj użytkownikom Radia Paranormalium, użytkownikom naszego czata pozwolę sobie zdradzić, że Mariusz siedzi na naszym czacie i obserwuje tutaj przebieg dyskusji pod nickiem Oneiro.
[01:05:17] - W tej chwili po prostu wszystko moje próby zamaskowania poszło z dymem. Także się że tam jestem. Ja nie jestem na Ezo szczególnie aktywny, jeśli chodzi o udzielanie się, ale zawsze śledzę niezwykle z ciekawością to, co jest pisane, szczególnie jeśli odnosi się właśnie do tematu snu i śnienia świadomego, więc staram się podczas audycji co jakiś czas tam zaglądać, co się dzieje. Jedno z pytań, które państwo zadali, dotyczy strony, której nie znałem, więc o ile my staramy się przekazywać pewne informacje, dzielić się pewną wiedzą, o tyle też wiele uczę się od państwa, za co jestem ogromnie wdzięczny. Mianowicie padł tutaj adres strony na czacie i pytanie co o niej myślimy. Prowadzonej przez niejakiego Dragona. Strony, której adres brzmi dragontm.blog.pl. Jest to blog prowadzony przez osobę prywatną, który w czasie trwania tej ostatniej przerwy pozwoliłem sobie odwiedzić i popatrzeć co nieco na treści, które się tutaj pojawiają. Blog jest z tego, co widzę, jak najbardziej aktualny. Czytam bardzo ciekawy artykuł z 17 marca tego roku dotyczący wykorzystania przenośnej maszyny do biofeedbacku w wywoływaniu snu świadomego, stanu LD.
Blog bardzo ciekawy, tym bardziej kiedy zgłębimy fakt, że poleca go na swojej stronie jeden z gości, którego też zaprosiliśmy dwa tygodnie temu razem z Michałem Cieślakowskim. Mam na myśli Andrzeja Ankowskiego, znanego może szerzej pod swoim nickiem Andrex, który również prowadzi jedną ze stron, jaką chciałbym polecić. A skoro Andrex poleca To już jest dla mnie taka ważna informacja, że warto tutaj zaglądać. Na pytanie, czy polecamy, czy byśmy wrócili, tak jak mówię, zaglądam tam pierwszy raz. Czytam dopiero od jakichś pięciu, dziesięciu minut, ale treści są bardzo ciekawe i rozbudowane. Co prawda nawet za bardzo, bo jeśli ktoś z państwa, nie ma takiej skłonności do wczytywania się w dłuższe teksty, może się zagubić, ale są niezwykle interesujące. Niezwykle interesujące, jeśli chodzi o to, co jest opisywane. I widać, że autor, który ją prowadzi, ma doświadczenie, jeśli chodzi o sny świadome i eksperymentuje na sobie samym, chociażby wykorzystując tutaj urządzenie GSR przenośne do biofeedbacku. Takie urządzenie, proszę państwa, jeśli ktoś z państwa byłby ciekawy, jak to działa, jak można wykorzystywać biofeedback do tego, żeby wprowadzać się w stan snu świadomego. Ja swego czasu pisałem o wykorzystaniu nowoczesnych technologii, narzędzi, programów, aplikacji do tego, żeby wywoływać u siebie stany świadomego śnienia.
O biofeedbacku nie napisałem wtedy, proszę państwa, tym bardziej był zafascynowany i na ten blog zapraszam i zachęcam. Może trochę myli wrażenia od strony, bo jest dość niekoniecznie dostosowany do treści, ale treści same w sobie są niezwykle ciekawe. I jeśli ktoś z państwa jest zainteresowany tym biofeedbackiem, to jedna ze stron internetowych jedna z organizacji, która zajmuje się szerzeniem wiedzy na temat snu świadomego, sprzedaje tego typu urządzenia. Nie są tanie, ale można kupić i można, proszę państwa, na samym sobie to skomplementować. Jeśli zadziała i usiądziemy na tym upragnionym stanie, to rzeczywiście będzie warto. Na pewno w Ruchu Oneironautycznym zastanowimy się nad tym, czy zakupić i przetestować. Strona, o której mówię i organizacja, o której mówię, to myślę, dobrze państwu znany Instytut Nobla, Instytut Roberta Nobla, który oprócz nauczania ludzi tego, jak śnić świadomie, zajmuje się również tematyką OBE i przez tematykę OBE chyba najbardziej jest znany. Ale nie zapominajmy tutaj o świadomym śnieniu. Ja do Instytutu Roberta Nobla, który współpracuje również z Ruchem Oneironautycznym, jeśli chodzi o promowanie takich stanów dysocjacyjnych z pogranicza snów, z pogranicza czuwania. Bardzo jestem zawsze pod wrażeniem tej działalności, którą prowadzą, bardzo rozbudowanej.
Są oczywiście pewne kwestie, z którymi się nie zgadzamy. Instytut Roberta Nobla zajmuje się między innymi badaniem tej drugiej rzeczywistości, jaką miałby być świat astralny, czyli tej rzeczywistości, w którą ja niekoniecznie wierzę, ale to nie przeszkadza nam rzeczywiście dążyć ze sobą partnersko i prowadzić te działania w tej sferze, z którą się zgadzamy i w tej sferze, która nas łączy, czyli śnienia świadomego i tych stanów dysocjacyjnych. W każdym bądź razie Instytut Roberta Nobla prowadzi również sklep internetowy, w którym można kupić różnego rodzaju gadżety, koszulki, nagrania, książki. Ostatnio najbardziej popularna taka dość nowa książka, czyli „OBE. Drugie życie poza ciałem” Roberta Noble, którą akurat czytam i o której się może swego czasu wypowiem. I wszystkich różnego rodzaju gadżetów, różnego rodzaju koszulek proponowanych przez tą organizację, przez Instytut Roberta Nobla, które można zakupić w sklepie internetowym, dodajmy do przenośnego urządzenia do biofeedbacku Red-Eye Pro. Urządzenie, które współpracuje ze smartfonem, współpracuje z komputerem dzięki systemowi Bluetooth. Ma ułatwiać praktykę śnienia świadomego i OBE. Jest to urządzenie z kilku czujników, które są opisywane właśnie na stronie Dragona. Cena urządzenia tania nie jest, to około siedmiuset złotych.
Zaraz sprawdzę dokładnie. Sześćset sześćdziesiąt dziewięć złotych. Do urządzenia mamy elektrody galwaniczne, które mają mierzyć opór elektryczny skóry oraz żel przewodzący. Jeśli ktoś z państwa byłby zainteresowany spróbowaniem tego, o czym pisze Dragon na swoim blogu, który dziś pierwszy raz zobaczyłem i to dzięki słuchaczom, którym ogromnie dziękuję i w którym się już niejako zakochałem, to takie urządzenie jak najbardziej można nabyć właśnie na jednej ze stron, które dzisiaj polecamy i od organizacji, które zajmują się promowaniem świadomego śnienia i OBE, czyli Instytutu Roberta Nobla. Zapraszam na ich stronę instytutnoble.pl. Zapraszam do sklepu internetowego. Może znajdą państwo coś tam dla siebie, czy to książki, czy nagrania, czy nawet takie urządzenie.
[01:12:24] - A ja zapraszam do zapoznania się z moją recenzją książki Roberta Noble, ponieważ tę książkę można było otrzymać, wygrać w konkursie Radia Paranormalium całkiem niedawno. Pozwoliłem sobie również-
[01:12:44] - Ja nie wygrałem.
[01:12:44] - Bo nie startowałeś.
[01:12:46] - To dlatego.
[01:12:49] - Książkę można było zdobyć w konkursie na antenie Radia Paranormalium, a na stronie Radia Paranormalium w dziale z książkami możecie się zapoznać z moją jej recenzją.
[01:13:02] - Co do blogu Dragona pisałem, że nie polecam blogu. Generalnie chodzi mi o to, żeby
[01:13:16] - Już nie pamiętam, czytałem relację, nie wiem jakiej daty. Być może było to dość dawno i teraz Dragon zmienił troszkę swoje myślenie. Była to relacja snu albo snu świadomego, z którego wynikały wierzenia w takie rzeczy jak Kronika Akaszy. Widzę, że większość ostatnich treści w tym blogu dotyczy testów, biofeedbacków, więc do takich rzeczy nie mam zastrzeżeń. Od tej strony polecam ten blog, jeśli chodzi o te testy. Jeśli ktoś by natrafił na opisy czysto ze snów, snów świadomych, to radzę, żeby odbierać te treści z dystansem. Oczywiście to nie znaczy, że nie przekażą nic sensownego. Tylko po prostu dystans do takich treści. To oczywiście wynika tylko z moich wierzeń.
[01:14:31] - Ja w ogóle z dużym dystansem podchodzę do wszelkiej maści blogów internetowych z tego powodu, że bloga może założyć każdy, na blogu może pisać każdy, a niekoniecznie brać za to jakąś odpowiedzialność. To jest tak jak z Wikipedią.
[01:14:49] - Tak, przy czym Wikipedia to jest rzeczywiście ciekawe. Swego czasu przeczytałem tam ciekawą artykuł dotyczący Wikipedii. Tam kontrola jest w jakiś sposób sprawowana przez innych użytkowników i te treści, które się pojawiają, w jakiś sposób są kontrolowane. Jednak w przeciwieństwie do nich jest to taka kontrola przed albo bardziej post factum, czyli coś jest wrzucane, później ktoś natrafia, twierdzi, że to nieprawda, jest tego rodzaju dyskusja, więc może się zdarzyć, że trafimy na informacje, które są nieprawdziwe. Nikt tego nie zauważył i nie zostało jeszcze usunięte z tego miejsca. Ja również przestrzegam przed takimi subiektywnymi opisami, doświadczeniami, jakie się pojawiają. Swego czasu czytając forum Psycho, które jest najbardziej popularne, więc trudno dla mnie nie trafić i się nim nie zainteresować. Czytałem opisy pewnego pana, który opisywał swoje sny, w których spędzał w śnie dużo więcej czasu, niż jest to możliwe. Mianowicie wiele lat twierdził, że przebywał w śnie, przy czym w czasie rzeczywistym była to tylko jedna noc. Gdyby ktoś przeczytał, uwierzył i później próbował sam sprawiać się w takiej sytuacji, mógłby się jednak zawieść, bo nie mamy żadnej pewności, że te subiektywne stany, które były opisywane, są prawdziwe.
Tym bardziej polecał będę te strony, do których mam całkowitą pewność i którym mogę jak najbardziej zaufać. Czyli takie strony jak lucidologia.pl, które na początku przekazałem. Zdecydowanie nie najłatwiejsze, ale w przypadku lucidologii.pl mamy tę przyjemność, którą ja sobie bardzo cenię, że wszystkie informacje, które się tam pojawiają, są opatrzone odpowiednim źródłem. Źródła te zwykle występują, jeśli chodzi o strony internetowe, zdarzają się w książkach, przy czym w książkach chodziłoby już rzadziej, a ja bardzo sobie cenię to, że możemy poszukać, skąd autor jakąś informację zaczerpnął i możemy mieć pewność, czy to jego osobiste, jego subiektywne, czy coś bardziej obiektywnego już przekazywane przez kogoś innego. Dlatego w swojej książce „Świadomy sen albo drugi świat”, do której przeczytania również gorąco zachęcam, którą możemy znaleźć na stronie wydagi.pl czyli publikatornia.pl, zamieściłem oczywiście i bibliografię i przypisy do informacji, które tam się pojawiają. Co jest raczej rzadkie, ale myślę, że ze swojej strony zdecydowanie do czego bym zachęcał, żeby zawsze niepowiadające pismo wskazywało źródło, jak się sprawy mają. Oprócz naszej własnej strony, o której mówi dzisiaj Robert Niemiec, czyli strony, która niedawno zmieniła adres internetowy, więc tym bardziej będę go powtarzał. Oneirospsyche.pl, doszło tam jeszcze dodatkowe S i dzisiaj jesteśmy SS. Członkowie Ruchu Oneironautycznego prowadzą również inne-
[01:17:51] - Nasi dobrzy sennie esesmani.
[01:17:56] - Jesteśmy dobrymi esesmanami, jak najbardziej. I ci dobrzy esesmani z Ruchu Oneironautycznego prowadzą również często własne strony internetowe, prowadzone również z innymi osobami. Nie ma takiego zastrzeżenia, że nie mogą. Gdyby chcieli państwo dołączyć do Ruchu Oneironautycznego, to w formularzu na naszej stronie znajdą państwo pytanie o przynależność do grup, forów, ruchów, różnego rodzaju stowarzyszeń. Nie wynika ona z tego, że zabraniamy prowadzenia jakiejś własnej działalności czy też przynależności do jakiejś grupy, bo jak najbardziej nie. Jesteśmy otwarci. Taka informacja jest nam potrzebna, żebyśmy później widzieli aputem danej osoby, aputem jest przynależność do danej grupy i że dzięki tej osobie też będziemy mieli niejako dostęp do tej strony czy do tego forum. Więc jeden z naszych kolegów, którego dzisiaj tutaj nie ma, Cosmic Kid, czyli Bartek, prowadzi z kolegą Travellerem jedną z takich stron, której nazwa dzisiaj padła, a która jest również jedną z moich ulubionych. Założona bardzo niedawno, a rozwinęła się w niezwykle szybkim tempie i pojawiają się tam oryginalne, niezwykle ciekawe Artykuły. Bardzo ciekawa wiedza dotycząca oneironautyki.
Mowa o stronie sennepodróże.com.pl, która również jest jednym z naszych partnerów. Na większości tego typu stron znajdą państwo opisy technik wyglądające podobnie. Jedna z rzeczy, na które zwróciłem uwagę, czy przekazują one takie informacje praktyczne dotyczące tego, jak wprowadzać się w stan świadomego śnienia, bo to jest niezwykle ważne. Na stronie Senne Podróże znajdziemy wiele ciekawych informacji. Pierwsza nakładka bardzo ważna, mianowicie podstawy OOBE. W drugiej kolejnej artykuły bardziej szczegółowe i właśnie opis sześciu technik jak ADA, Wilding Wake, Odwrotne mruganie, MILD czy Wake Back to Bed, WILD, SSILD. Jest to zdecydowanie strona, którą z tego miejsca spokojnie można polecić tym osobom, które jeszcze nie znają śnienia świadomego albo zastanawiają się, jak zacząć, albo zastanawiają się, czy jest to bezpieczne, bo taki też artykuł możemy znaleźć na stronie Senne Podróże, mianowicie czy świadomy sen jest bezpieczny. Znajdziemy tam również znaczenie najczęściej używanych skrótów z tematyki śnienia świadomego. Jest to o tyle fajne i zawsze takie nowe osoby będę odsyłał i odsyłam na stronę Senne Podróże, że język, którym posługują się oneironauci często jest takim językiem hermetycznym. Jak oni rozmawiają o tych wszystkich ADA, Wake, Back to Bed i tym podobne, to ktoś, kto znajduje się obok, może puknąć się w głowę albo, jak często to się zdarza, dojść do wniosku, że mamy do czynienia z jakąś sektą, która nawet wypracowała własny język.
A zakładając Ruchu Oneironautyczny razem z Robertem Niemcem, jednym z moich założeń było to, żeby wyjść poza ten hermetyczny krąg osób zainteresowanych ezoteryką, bo często był połączony z ezoteryką, do szerokiego ogółu, czyli właściwie do wszystkich, do każdego z nas. I dlatego mieliśmy nieużywanie trudnego języka, szczególnie tych skrótów, których nie do końca rozumieją. Artykuły, które znajdziemy na Senne Podróże są pisane językiem, który dotrze właściwie do każdego i są tam podstawy podstaw tak naprawdę, także nawet bez skrótów, które są używane. Jest to o tyle odstręczające, że dzisiaj przygotowując się do audycji również trafiałem na różnego rodzaju skrótowce dotyczące snów świadomych, których nie znam. Jak się okazało nie rozumiałem tego. Oczywiście przyjrzałem się szybko. Szybko zrozumiałem, że technika jak najbardziej mi znana, przy czym niekoniecznie jeśli chodzi o skrótowiec. Jedną z takich technik, których skrótowców nie mogłem sobie przypomnieć, możemy znaleźć na drugiej stronie, którą również polecam jak najbardziej, prowadzoną przez kolegę Daniela. Stronę, która jak najbardziej również współpracuje z Ruchem Oneironautycznym i jest jednym z naszych partnerów. Mowa o stronie kontrolowanesny.pl.
Daniel od kilku lat praktykuje świadome śnienie i na jego stronie znajdziemy artykuły proste, przystępne, bardzo proste właściwie, bo mógłbym się obawiać czasem, czy nie pisane do sztuki, ale to już chyba moja nadinterpretacja. Na stronie znajdą państwo newsletter, na który można się zapisać i nie martwić o to, że będzie nam zalewał skrzynkę. Artykuły pojawiają się raz do trzech razy w miesiącu. Bardzo proste i lajtowe, ale to mi się akurat podoba. Ja, proszę państwa, mimo że nasza strona Ruchu Oneironautycznego istnieje już od dłuższego czasu, to wiecznie jestem niezadowolony i powtarzam, że trzeba zmienić, bo chciałbym uzyskać taką prostotę. Trochę przypominającą tą stronę i artykuły, które natrafiłem na stronie kontrolowanesny.pl. Czy tam skrótów nie rozumiem. WILD i PILD, proszę państwa, a są to pewnego rodzaju techniki wspomagające, które należy łączyć z innymi technikami. Jest technika kary Punishment, która technika nagrody. W obu chodzi o to, aby karać się za nieosiągnięcie snu świadomego danej nocy albo nagradzać się, co ma pewnie ciekawą, taką motywującą również dla naszego umysłu i prowadzi do indukowania tych snów świadomych, jak zaznacza autor strony.
Rzeczywiście tak jest. Samo stosowanie kar czy nagród niekoniecznie doprowadzi do uzyskania snu świadomego, ale łączenie ich z innymi technikami, na przykład MILD może już skutkować osiągnięciem upragnionego stanu snu świadomego. W każdym bądź razie przypomniałem się, o co chodzi. Ale takie skrótowce też istnieją. I ja mówię dzisiaj państwu o tych wszystkich partnerach, z którymi współpracujemy, mówiąc o tych wszystkich stronach, blogach, forach internetowych, organizacjach takich jak Robert. Z tej też przyczyny, że jednym z założeń, które powstało u samego zarania, że tak powiem, Ruchu Oneironautycznego w jednym z krein mailowych było to, aby połączyć wspólne działania wszystkich tych grup, stron, forów, które istnieją w internecie, ponieważ często one się dublują. Swego czasu na zebraniu Ruchu Oneironautycznego, bodajże dwa tygodnie temu pojawił się pomysł reaktywacji forum internetowego. Na naszej stronie również takie forum funkcjonowało, miało swoich sympatyków, ale nie mogło się równać, jeśli chodzi o aktywność, liczbę rejestrowanych członków do takich forów jak Psycho czy Aysen. Więc pytanie, czy warto się powielać, czy warto prowadzić tego rodzaju fora? Bo takie strony jak świadomesny.pl również posiadają swoje forum internetowe, które Na którym działają różnego rodzaju grupy.
Zastanawiałem się, czy rzeczywiście warto się podzielić, czy warto dublować swoją działalność, czy lepiej byłoby, gdybyśmy się połączyli i gdybyśmy razem spróbowali czegoś dokonać. Nie wiem, jakie jest zdanie innych uczestniczących dzisiaj osób, czy rzeczywiście warto zakładać kolejne fora, czy też spróbować w jakiś sposób współpracować, bo takim wynikiem tego partnerstwa i w pewnym stopniu skutek czy też efekt zawiązania tych wszystkich partnerstw rozpoczętych przez ruch oneironautyczny było utworzenie grupy, którą nazwaliśmy Polską Koalicją Oneironautyki. Bardzo szumnie, proszę państwa. To jest po prostu grupa, w skrócie PKO. Dublowanie reklamy. Jest to grupa, która zrzesza członków organizacji, grup, for, stron internetowych zainteresowanych tematyką śnienia świadomego. I w ramach tej grupy możemy dzielić się informacjami między sobą, możemy razem zbierać swoje działania, nagłaśniać je na różnych stronach internetowych.
[01:26:32] - Przepraszam, że ci przerwę. W założeniu to nie było członków, tylko administratorów bądź redaktorów. To jest grupa stworzona po to, żeby się łatwiej porozumiewać między stronami.
[01:26:49] - Tak, jak najbardziej mogłoby to działać, jak gdyby każdy członek danej organizacji, ruchu czy też strony mógł dołączyć do PKO. Ale rzeczywiście jest tak, że reprezentanci danej strony czy też administratorzy, ci, którzy prowadzą, byli tutaj reprezentowani w PKO. I w naszym przypadku są to dwie osoby i dzielimy się informacjami. Ale założenie było właśnie takie, że łączymy się, przekazujemy sobie nawzajem informacje i współpracujemy. Pojawia się pytanie, czy rzeczywiście zakładanie kolejnego fora internetowego, jak pojawiło się to na zebraniu dwa tygodnie temu, jest dobrym pomysłem? Czy im więcej, tym lepiej tak naprawdę, czy po prostu dublujemy się i byłoby lepiej, gdybyśmy skupili się na jednym forum, jednej stronie i dbali wspólnie o to, żeby się rozwijała i kuszała ludzi.
[01:27:47] - Osobiście jestem przeciwko takim działaniom. Wręcz przeciwnie, lepiej łączyć niż dzielić. Osobiście jestem za połączeniem forum Psycho z ICEN, jednak tu musi być obopólna zgoda. Z racji, że wiele osób pracowało na renomę Psycho, to po prostu jest to lekceważenie ich pracy. Może coś w tym stylu. Nie wszyscy są za tym, a byłoby to bardzo dobre rozwiązanie. Skorzystaliby na tym polscy oneironauci.
[01:28:38] - Ja bym chciał coś tutaj powiedzieć, bo ruch oneironautyczny również ma to forum, o czym wspomniał tutaj Mariusz. Nasze forum, czyli forum ruchu oneironautycznego. Na nim zrodziło się wiele pomysłów na eksperymenty oraz wiele różnych akcji, z których część była przeprowadzona, a część nie. To jest dobre archiwum tego, co było, co jest oraz możliwość wypowiedzenia się członków na dane tematy. Nie wiem, co sądzicie o forum, biorąc grupę ruchu oneironautycznego oraz, jak tu już wspomniał Mariusz, grupę PKO, czyli tych wspólnych działań oneironautycznych, ale myślę, że na forum były dobre pomysły i można z nich czerpać teraz i potem.
[01:30:04] - Tutaj na czacie Karamun zadał pytanie. Zacytuję: „Może drugie pytanie do ekspertów, czy joga snów nie jest niezdrowa? Poleca się tam budzenie co dwie godziny, na dłuższą metę nie może to być dobre dla organizmu”. Ciekawe pytanie, ale ja myślę, że mnisi tybetańscy, którzy stosują te techniki, wątpię, żeby korzystali z budzika. Raczej jest to budzenie samoistne, co już nie jest takie nieszkodzące. Raczej wprowadza zdrowie życie i myślę, że jeśliby wykryli, że jest to szkodzące, toby tego nie stosowali.
[01:30:55] - To chyba jest kwestia przyzwyczajenia, tak mi się wydaje. Pewnego wytrenowania.
[01:31:05] - Egipcjanie stosowali sen przerywany i raczej im to nie wyszło na niekorzyść. Może jedna pobudka więcej, jeśli nie takiej różnicy. W sumie też nie wiadomo, czy jest to praktyka stosowana cały czas. Może na przykład nie stosowali tego na początku praktyki, a później od tego odeszli.
[01:31:37] - Te dwa pytania, które dzisiaj padły od użytkownika Kalamon są na tyle ciekawe, że na pewno przekażemy je również Krzysztofowi Śluzemu. Poprosimy, żeby się odniósł do możliwości regresji w LD i odnośnie jogi, jogi snu. Natomiast jeśli chodzi o takie dość dziwne modele, czy też sposoby spędzania tego sennego czasu, czy też sposoby spania, to jednym również z partnerów Ruchu Oneironautycznego i bardzo ciekawą stroną, bardzo ciekawą inicjatywą, która doczekała się również swojego profilu na portalu Facebook, była strona internetowa Sen polifazowy. Sen-polifazowy.pl, która na początku zajmowała się głównie tym zagadnieniem i była zapisem eksperymentu, jaki prowadzili na sobie administratorzy tej strony, inicjatorzy tej akcji, którzy starali się spać, o ile dobrze pamiętam, zaledwie dwie godziny dziennie i sprawdzić, w jaki sposób będzie to wpływało na ich organizm. Bardzo ciekawa akcja, bardzo ciekawa strona. To, co mnie martwi, to że gdy próbowałem wejść na tę stronę dzisiaj, żeby zobaczyć, jak sobie radzą, bo ostatnio nie otrzymywaliśmy na Facebooku żadnych informacji, okazało się, że strony niestety nie ma. Sen-polifazowy.pl, a ostatnie wiadomości na Facebooku skończyły się też w 2014 roku i strasznie się martwię, czy nie zakończyli w ten sposób, bo byłem miłośnikiem tej strony. Również na Facebooku śledziłem te wideoblogi, te nagrania wideo, które nagrywali z eksperymentu. Tym bardziej nasza współpraca posunęła się do przodu tak bardzo, że oprócz tego, że cytowali różne artykuły z naszej strony, rozszerzyli zakres tej tematyki, którą się zajmowali, poza snem polifazowym zaczęli pisać o LD, zaczęli pisać o OBE i tak też zmienili nazwę profilu na Facebooku, który znajduje się tam nadal. Od Snu polifazowego się wchodzą w OBE i niestety nagle zniknęli.
Więc w końcu ktoś z nich wstał, to pierwszy kontakt. Oczywiście żartuję. Tam się nic nie wydarzyło, bo trzeba dbać o swoich partnerów, zwłaszcza że odnośnik do strony nadal znajduje się na naszej stronie internetowej. Więc ja pozwolę sobie zaprosić również po raz kolejny, bo się adres zmienił na oneiros.pl. Zaprosić po to, żeby weszli państwo w zakładkę „Partnerzy” i żeby zobaczyli państwo, z kim zawiązaliśmy partnerstwo, kto z nami współpracuje i żeby zobaczyć, jakie fajne strony w internecie poświęcone LD i snom dysocjacyjnym, snom typu lucydowania polecamy, bo to jest mnóstwo wiedzy przydatnej w internecie, którą staramy się szerzyć i dlatego też te partnerstwa zawiązaliśmy. Strony, które mogą państwo znaleźć w internecie, różnego rodzaju blogi, fora czy organizacje, takie jak Instytut Roberta Noble'a. Należy wspomnieć również o innych formach szerzenia wiedzy na temat snu, na temat śnienia. Jedną z takich możliwości jest prowadzenie kanału na YouTubie, proszę państwa, o którym w ogóle nie wspomnieliśmy. Co jest dość dziwne, ponieważ YouTube jest dość popularny i filmy, które się tam znajdują, są chętnie oglądane. Sami również jako Ruch Oneironautyczny taki kanał na YouTubie prowadzimy, gdzie umieszczamy różnego rodzaju treści, różnego rodzaju filmy dotyczące LD.
Znajduje się tam również zapis filmowy prelekcji, którą swego czasu udzielałem w Gorzowskim Klubie Miłośników Fantastyki Naukowej. Do wysłuchania tej prelekcji, która dotyczyła właśnie snu świadomego, a która została wygłoszona jeszcze przed napisaniem książki „Świadomy sen. Nasz drugi świat”. Bardzo gorąco zachęcam do wejścia na YouTube. Większość z tych stron, które dzisiaj podaliśmy, posiada swój kanał na YouTubie. Oczywiście moja ukochana lucidologia.pl, również strona Artura Witowicza świadomesnienie.pl również posiada swój kanał na YouTubie, gdzie możemy znaleźć zapisy wykładów prowadzonych przez Artura, do których też mogę bardzo gorąco zachęcić. Zostałbym zlinczowany, proszę państwa, gdybym nie wspomniał o jednej z organizacji, bo o organizacjach należy również wspominać, mimo że traktują nas niemiłosiernie, która współpracuje z nami praktycznie od samego początku i która zafascynowała mnie względu na to, jak bardzo ci ludzie, którzy tę organizację prowadzą, są zaangażowani w to, co robią i jak bardzo starają się na bazie własnych doświadczeń też zdobywać informacje na temat, który mnie by się państwo zdziwić próbowali, bo zdawało się, że się z nim nie zgadzam, ale jednak taka organizacja istnieje i jestem pod wrażeniem tego, co robią, nawet jeśli nie do końca w to wierzę. Mówię mianowicie o Instytucie Podróże Astralne, w skrócie IPA. Proszę państwa, Instytut Podróże Astralne, również jeden z naszych partnerów. Gorąco zachęcam do tego, żeby wejść na ich stronę na Facebooku Instytut Podróże Astralne, gdzie walczą panowie o O to, żeby przekazywać tą swoją wiedzę, którą zdobywają często w ramach osobistych doświadczeń.
Dzisiaj panowie z IPA uzyskali magiczny próg stu lajków, stu polubień. Pomóżmy im, żeby osiągnęli jeszcze więcej. Wiele ciekawych treści dotyczących w szczególności OBE, ale również śnienia świadomego i stanów dysocjacyjnych, którymi się zajmujemy w Ruchu Oneironautycznym. Instytut Podróży Astralnej ma również swoją stronę internetową prowadzoną na podobnym hostingu co my. Chyba nawet dorzucę wprawką, bo zamówiliśmy. Mowa mianowicie o stronie ipastral.tk. Bardzo gorąco zachęcam, żeby wejść i zobaczyć, jak można się zaangażować w działalność. Może znajdą państwo coś, co państwa zainteresuje, bo wiem, że wielu słuchaczy Radia Paranormalium jest pełnym przekonaniem zainteresowań nie tylko OOBE, ale również świat podróży astralnych i różnego rodzaju zjawiskami niewyjaśnionych, więc pewnie wielu ze słuchaczy, którzy o istnieniu takiej organizacji jak Instytut Podróży Astralnej nie słyszało, a którzy mogliby zacząć tam działać i uzyskać wiele ciekawych informacji. Zapraszam państwa na Facebooka Instytut Podróże Astralnej oraz stronę ipastral.tk.
[01:38:58] - Również chciałbym zaprosić na tą stronę. Chciałbym jeszcze pozdrowić mojego kolegę Dawida, który niestety nie może nas słuchać. Dawid napisał wiele książek na temat OBLD oraz nie tylko. Napisał również wiele książek fabularnych. Chciałem powiedzieć, że jakaś mała część członków RO również była, bo paru członków odeszło z RO, tych, którzy byli członkami IPA. Tak więc mamy partnerstwo z tą grupą. Też zachęcam do odwiedzania stron i odwiedzania stron wszystkich naszych partnerów, które są na naszej stronie. Również mieliśmy taką propozycję od twórcy IPA, żeby można pewną domenę zarezerwować i chyba z tego skorzystamy, bo TK ma dziwny system domenowania. Ma dziwne to z tymi domenami, że pierwszy rok za darmo, a później trzeba płacić.
[01:40:28] - Ktoś usłyszał o tych domenach i aż gorzko zapłakał.
[01:40:31] - No cóż, tak to jest. Demony systemowe.
[01:40:36] - Demony nocy się odezwały.
[01:40:39] - Jakieś baby pochodzały.
[01:40:41] - Ja bym się bał spać na twoim miejscu.
[01:40:46] - No nie wiem, że skorzystamy z tego, bo taka domena to dobra rzecz.
[01:40:51] - Proszę państwa, jeśli chodzi o promowanie wiedzy na temat snów świadomych, to jestem w stanie zawrzeć partnerstwo nawet z szatanem. Jeśli się odezwie, zadzwoni, jak najbardziej zachęcam, zapraszam. Dawid Wiktor, człowiek, którego rzeczywiście bardzo lubię i z którym od czasu do czasu pisuję chociażby na portalu Facebook i z którym dyskutujemy o tematyce dotyczącej snu świadomego. Poza ogromną fascynacją OBE wykazał również zainteresowanie LD, do czego mam szczególną pokrzywdę do działania. Zresztą od dłuższego czasu czytam jego książkę. Ona nie jest taka ogromna, że ją czytam od dłuższego czasu, ale po prostu brak mi czasu. To jest wyjaśnienie, które kieruję do Dawida z anteny Radia Paranormalium. Do przeczytania też gorąco zachęcam. Mowa mianowicie o książce „Potęga OBE i LD”, którą mogą państwo znaleźć na stronie wydaje.pl. Zachęcam do przeczytania, tak jak tutaj kolega Dawid.
Oprócz książek dotyczących OBE Dawid pisze również książki fabularne. „Ostatni człowiek, rok 2036” tutaj, którą przeczytałem. Fantastyczna, więc pewnie spodoba się słuchaczom Radia Paranormalium. Zachęcam do przeczytania, spróbowania. Być może a nuż komuś się spodoba. Dzisiaj, proszę państwa, nie uwodziliśmy się swojego obowiązku wobec członków, wobec naszych partnerów Ruchu Oneironautycznego. Jednym z naszych założeń jest mianowicie to, że się wspieramy, wzajemnie promujemy, ponieważ wszystkim nam chodzi nie tyle o siebie, nie o jakąś sławę, czy o to, ile więcej osób przeczytało moją książkę. Chodzi nam o promowanie świadomego śnienia i promowanie tych stanów dysocjacyjnych z pogranicza snu i śnienia. Dzisiaj z anteny Radia Paranormalium staraliśmy się wypromować. Wiem, że nie udało nam się wszystkich.
Proszę państwa, te strony, które wymieniliśmy dzisiaj w te zaledwie dwie godziny, wydawało się, że będzie to aż nadto, a tu nic z tego. To nie są jeszcze wszyscy partnerzy Ruchu Oneironautycznego. Tym bardziej zachęcam do tego, żeby wejść na stronę oneirosociety.tk, zakładka „Partnerzy” i zobaczyć, z kim jeszcze współpracujemy. Znajdą państwo tam chociażby stronę Lusi, gdzie interpretacja snów, gdzie znajdą państwo również kontakt do osoby, która interpretowaniem snów się zajmuje i wiele innych stron, z którymi zawarliśmy partnerstwo i z którymi współpracujemy.Współpracujemy i do których warto byłoby zapukać, dopłynąć statkiem w tym oceanie internetowym i zobaczyć, co ciekawego tam się znajduje. Ponieważ wiele wiedzy w tym internetowym oceanie znaleźć możemy. Ja dzisiaj dzięki państwu dotarłem do strony Dragona i ciekawego artykułu dotyczącego wykorzystania biofeedbacku do wprawienia się w stan snu świadomego, czyli coś, o czym wcześniej nie myślałem, a w co się na pewno zagłębię, a kto wie, może i poeksperymentuję. I właśnie na tym to polega, proszę państwa, przekazujemy się tu sobie wiedzą, informacją i to sprawia, że działa ten efekt synergii, czyli że jeden plus jeden nie równa się dwa, a równa się trzy. I dzisiaj to równa się trzy pokazaliśmy na antenie Radia Paranormalium i żeby jeszcze się bardziej równało trzy zachęcam do odwiedzenia tych wszystkich stron internetowych, tych organizacji, tych grup, które mogłyby się kiedyś pobliżać klan i do stron naszych partnerów, które znajdziecie w zakładce „Partnerzy” na stronie oneirosociety.tk.
[01:44:28] - Kinga nam tutaj zasygnalizowała, że musi już powolutku znikać ze Skype'a. Tak więc dziękujemy ci, Kingo za udział w audycji i życzymy pięknych, kolorowych, paranormalnych, a przede wszystkim świadomych snów. No i zapraszamy do wzięcia udziału w kolejnych odcinkach.
[01:44:50] - Również dziękuję i do zobaczenia.
[01:44:53] - Do zobaczenia. Będziemy powolutku już zmierzać do końca. Do podsumowania dzisiejszego odcinka audycji „Świadome sny. Nasz drugi świat”. Słyszałem, że tutaj Robert chciał wejść na antenę, a chyba się chwilowo rozmyślił, ale może oddam mu teraz głos.
[01:45:16] - Ja bym chciał na koniec również zaprosić na naszą stronę oneirosociety.tk. Trzeba pamiętać o tym „s”, bo jak wejdzie bez tego jednego „s”, to wejdzie stara strona, która jest już nieaktywna. Może niedługo będziemy mieć w końcu tą domenę oneirosociety.tk. Do wypełnienia naszego formularza. Może ktoś, jak Kinga dołączy do nas i zasili szeregi członków, będzie nam bardzo miło. Zapraszam wszystkich panów i panie oraz do odwiedzania naszego forum, tego założonego przez jednego z naszych członków, Katra. Też pozdrawiam. Oneirosociety.tk/forum oraz śledzenie nas na Facebooku facebook.com/oneirosociety. I zapraszam za tydzień.
[01:46:21] - Ja również od siebie chciałbym podziękować wszystkim obecnym, jak i słuchaczom. Myślę, że poznaliśmy dużo ciekawych stron, na których znajdziemy masę naprawdę masę ciekawych artykułów. Jednak trzeba pamiętać, że nie wszystko jest prawdą. Trzeba uważać w bardzo dużym stopniu. Nie mówię, że trzeba unikać, ale trzeba uważać na ezoterykę, ponieważ z tym, co się spotkałem na różnych forach, ezoteryka wprowadza bardzo dziwne pojęcia w tematykę świadomego snu, które mogą zmienić całkowicie nasz pogląd na świadome sny i zmienić nasz pogląd też na OBE. Także chciałbym zaprosić na grupę naszą poświęconą świadomemu śnieniu. Nazwa grupy to „Świadome sny” na Facebooku. I tyle z mojej strony.
[01:47:19] - Ezoteryka też może bardzo mocno wypaczyć nasze zrozumienie tych kwestii, także z serwisami ezoterycznymi, czysto ezoterycznymi szczególnie należy uważać. Fale, Liw.
[01:47:34] - No i ja ze swojej strony polecam korzystanie z for. Nie bać się opisywać swoich relacji, pytać. Forum jest po to, żeby pytać. Każdy odpowiedzi nie uznawać za świętą prawdę, tylko przepuszczać przez własny filtr racjonalny i po prostu porównywać odpowiedzi ze swoimi przypuszczeniami. I fora naprawdę mogą dużo powiedzieć. Nie siedzą tam jakieś oszołomy, jak na przykład to Darek Sugier sądzi, że na każdym forum siedzą oszołomy, a jak ktoś jest ogarnięty, to zaraz wychodzi. Może są takie fora, ale ja polecam szczególnie Psycho-Jasen. No i grupę na Facebooku „Świadome sny” również się tam udzielam. Najpopularniejsza aktualnie grupa na Facebooku. Często nowe wpisy, nowe posty.
Już prawie osiemset członków, no więc spora grupa. No i wszystkim dzisiaj życzę świadomych snów, klarownych.
[01:49:20] - Mariuszu.
[01:49:23] - Ja chciałbym dzisiaj powtórzyć państwu za świętym Tomaszem z Akwinu. Może podobny niepodobny, ale akurat cytat, który- Do głowy jak najbardziej na miejscu. Święty Tomasz z Akwinu powiedział swego czasu: „Boję się człowieka jednej książki. Człowieka, który czerpie tylko z jednej książki”. Dlatego jestem głęboko przekonany, że wszyscy ci, którzy są zainteresowani zjawiskami przygranicza snu i śnienia, stanami dysocjacyjnymi, świadomym śnieniem, OOBE, podróże astralne, nie powinni tylko i wyłącznie polegać na jednej stronie, na jednej książce, na jednym sposobie widzenia, na jednym guru, jak Sugier, o którym było wspomniane. Powinni spróbować czerpać wiedzę z różnych źródeł. Wiedza, którą czerpiemy z różnych źródeł, możliwość porównania tego, co zostało napisane na jednej stronie, z tym, co zostało napisane na drugiej, jest sposobem na to, żeby uzyskać informację w miarę obiektywną. Odsyłam państwa na te wszystkie strony, które się dzisiaj pojawiły. Jeśli znają państwo jakieś ciekawe strony internetowe, blogi, fora, zachęcam do tego, żeby przesyłać nam, czy na Facebooku, czy drogą mailową adresy, linki do tych stron. Dzisiaj dzięki państwu dowiedziałem się o stronie Dragon Heart.
Ciekawy artykuł, który prawdopodobnie popchnę dzisiaj dalej również na naszym Facebooku. Do tego miejsca również gorąco zapraszam, bo wiele osób słucha Radia Paranormalium. Z tego miejsca gorąco zapraszam administratorów stron, forów, szefów organizacji takich jak IPA do zawierania partnerstw również z ruchem oneironautycznym. Jesteśmy otwarci do współpracy. Mogą państwo liczyć z naszej strony na to, że będziemy się wzajemnie wspierać, będziemy publikować wzajemnie swoje informacje, dzielić się doświadczeniami, dzielić się informacjami. Wspólnie możemy dużo więcej. To między innymi dzięki członkom wielu innych stron, wielu innych forów czy organizacji udaje nam się w co drugi dzień, a często z poślizgiem przyznaję, prowadzić audycję w Radiu Paranormalium o świadomym śnie. Wszystkim, którzy mi pomogli, gorąco dziękuję. Zachęcam do tego, żebyśmy się wspierali, ponieważ jest to sposób na to, żeby wiedza o śnie świadomym dotarła do szerokiego grona zainteresowanych i do wszystkich Polaków. Oneironauci z całej Polski czy z całego świata, łączcie się!
Takie hasło dzisiaj z anteny Radia Paranormalium wysyłam w eter i zachęcam do tego, żeby skontaktować się i żeby słuchać nas również za tydzień. Będzie poruszony kolejny temat dotyczący świadomego oneironautyki, stanów dysocjacyjnych, pogranicza snu i śnienia. Zapraszam za tydzień, godzina 20, jak zwykle będziemy dla państwa.
[01:52:23] - Chyba jednak telepatia istnieje, bo właśnie chciałem zapytać, czy za tydzień się usłyszymy, bowiem większość ludu będzie wtedy z wizytą w kościołach. Panowie będą moczyć jajka i kiełbaski, panie będą moczyły rzeżuchę.
[01:52:43] - Państwo, zapomniałem kompletnie o tym, Wielkanocy. Tak się zdarza. Przymuszają się do tego, że co sobota, prawie co sobota jestem ze słuchaczami i przekazuję tę wiedzę i otrzymuję też wiedzę od was, dzięki czemu ja wiele się dowiecie. W takim razie jest to coś, co należy skonsultować z innymi członkami ruchu oneironautycznego, którzy są odpowiedzialni za tę audycję. Do głowy nie da mi to przyjść, że będę, ale na pewno dużo wcześniej taka informacja pojawi się na stronie Radia Paranormalium, na Facebooku Radia Paranormalium, jak również czy ta Wielka Sobota, jeśli się nie pomyłkę, żeby uczestniczyć w audycji „Świadomy sen, nasz drugi świat”. Jeśli się nie spotkamy w najbliższą sobotę, spotkamy się następnym razem. Więc chyba najłatwiej byłoby powiedzieć do państwa: do usłyszenia w kolejnej audycji.
[01:53:40] - Mam nadzieję, że jednak po zamoczeniu jajek i kiełbasek oraz po pokropieniu świętą wodą rzeżuszki uda nam się spotkać na antenie Radia Paranormalium w tę najbliższą sobotę o godzinie 20 i porozmawiać, podyskutować na kolejnej audycji z cyklu „Świadomy sen, nasz drugi świat”. A dzisiaj, drodzy państwo, po drugiej stronie Skype'a byli z nami młoda oneironautka Kinga, nowa członkini ruchu oneironautycznego, a także Fallen Leaf. Dziękujemy Fallen.
[01:54:24] - Tak, zapraszam wszystkich słuchaczy za tydzień.
[01:54:28] - Robert Niemiec.
[01:54:30] - Zapraszam na kolejną audycję.
[01:54:34] - Oneironauta Mateusz, Matki 121.
[01:54:37] - Ja również dziękuję i także zapraszam na audycję następną.
[01:54:41] - I tradycyjnie przy naszym radiowym telefonie szef ruchu oneironautycznego Mariusz Sobkowiak.
[01:54:49] - Jeszcze raz gorąco dziękuję za to, że byliście i przekazaliście nam te wszystkie cenne informacje, które przeanalizujemy. Do usłyszenia.
[01:54:59] - W takim razie życzymy naszym wszystkim słuchaczom i słuchaczkom przyjemnego święcenia koszyczków oczywiście i zapraszamy do śledzenia naszej ramówki, bowiem na stronie Radia Paranormalium www.paranormalium.pl zawsze znajdziecie państwo aktualne informacje o planowanych audycjach. Mówił do państwa Marek Sęk "Ivellios". Dobranoc. Do usłyszenia. Życzymy wszystkim słuchaczom pięknych, zdrowych, paranormalnych, kolorowych, a przede wszystkim świadomych snów. Do usłyszenia ponownie w kolejnym odcinku audycji „Świadomy sen, nasz drugi świat”.