[00:01] - Teoria chaosu.
[00:23] - Welcome to the real world. Deny everything. Trust no one. The truth is out there.
[01:13] - Witajcie bardzo gorąco i serdecznie. To jest audycja Teoria Chaosu. Jak prawie co tydzień audycja o spiskach, rzeczach niewyjaśnionych. Audycja w dwóch polskich radiach, w Radiu Na Fali oraz Radiu Paranormalium. Dziś jest 20 lutego 2015 roku, czyli prawie koniec zimy. Pogoda różna, różniasta. Niestety dla niektórych stety dwa tygodnie z rzędu nie było audycji. Oczywiście z mojej winy także, za co przepraszam was. Można powiedzieć zrzucić troszeczkę winę na providerów Internetu, którzy no nie wszędzie udostępniają ten Internet. Jest on dosyć niestabilny oraz powolny, także z tą dostępnością jest różnie, szczególnie w miejscach, które warto zwiedzić i które są dosyć oddalone od takiego standardowego, by się wydawało miejsca do życia.
Także dzisiaj troszeczkę opowiem w tych miejscach, w których byłem w dzisiejszej audycji także dużo, dużo mam newsów, dużo informacji, ale zanim przejdę jeszcze do tematu dzisiejszej audycji, bo będzie dużo szerszy niż tylko wyprawy, w których byłem czy miejsca, które zwiedziłem. Także będą inne ciekawe rzeczy. Tutaj chciałbym oczywiście podziękować wszystkim sponsorom za to, że sponsorujecie tą audycję, także wszystkim słuchaczom, wszystkim wam, którzy słuchacie tak na żywo, jak i oczywiście offline. Dzisiejszy świat nie jest może zbyt, znaczy nie nastawia nas optymistycznie, ale mam trochę newsów optymistycznych. Może niekoniecznie zawsze, natomiast trochę też jest newsów takich dużo bardziej dziwnych niż w zwykłych wiadomościach możemy o nich usłyszeć. No i mam kilka newsów. Jeszcze tylko powiem, że możecie oczywiście dowiedzieć się wszystkiego dotyczącego audycji oraz ściągnąć archiwum na stronie teoriachaosu.com. Przechodząc do newsów już w tej chwili konkretnie. Pierwszy news, dosyć porażający. Szef Google przygotowuje wszystkich na chipy, że musimy przyjąć chipy na prawej dłoni lub właśnie na skroni czy nie wiem, czy gdzieś, gdzieś tam w głowę chcą nam to wszczepić.
Zgodnie z przepowiedniami oczywiście biblijnymi. Czy to się uda? Nie wiadomo. To przepowiada Eric Schmidt, że jest bardzo chętny, aby ludzie sobie wszczepiali te różne chipy ze względu na to, że ułatwi nam to dostęp do Internetu. Będziemy mieli bezpośredni dostęp do Internetu dzięki tym chipom, które sobie wszczepimy. Nie wiem czym, co to ułatwi. Być może po prostu logowanie się może ułatwi do tych urządzeń albo no nie wiem. Przyszłość tych chipów będzie taka, że się połączymy z maszyną. Trudno powiedzieć, o co chodziło panu Schmidtowi. Natomiast wiemy, że firma Google to jest firma, można powiedzieć no taka, jak to można, córka.
To jest firma córka firmy NSA, czy właściwie przedsiębiorstwa przemocy NSA, National Security Agency, jednej z najbardziej wpływowych organizacji służb specjalnych na świecie, amerykańskiej firmie. Firmie. No, nie jest to formalnie firma, ale tak naprawdę funkcjonuje jak firma, jak psychopatyczny twór i Google jest na ich usługach. To znaczy to jest taki piesek, nawet właściwie nie córka. No, to jest za dużo powiedziane. To jest piesek NSA, Google i musi robić to, co po prostu pan każe. Jak NSA klaszcze, Google tańczy. Niestety też jest kolejna informacja. Jeszcze o tych chipach. Bardzo dziwna.
Muszę powiedzieć, że to jest informacja, którą zresztą dostałem od Remika i Tomasza w mailu. Także dzięki wam za tą informację. Wszystkie maile czytam. Tu chciałem powiedzieć i podziękować też wszystkim wam, którzy mailujecie do mnie. Wszystko czytam, nie zawsze odpowiadam. Także wybaczcie, jeśli nie otrzymaliście odpowiedzi. Nie używam żadnych automatów. Niektórzy używają różnych automatów. Różne automaty. Jest to oczywiście bardzo często stosowane jako NLP, czyli programowanie, że oni tak dbają.
Zawsze mówią do ciebie ... w pojedyncze osoby, na przykład w audycjach radiowych. Takich rzeczy absolutnie nie propaguję i ganię, bo to są złe rzeczy. To są po prostu rzeczy z tego świata i jak najbardziej złe, więc raczej powinniśmy promować dobre rzeczy. Wracam do tego newsa, który był bardzo ciekawy i przerażający równocześnie, muszę powiedzieć. Wyobraźcie sobie, że szwedzka firma Epicenter postanowiła szczepić swoim pracownikom chipy. Raczej nie przymusowo. To znaczy przymusowo, że pewnie albo wylatujesz, albo wszczepiasz chipa. To pokazuje, że jednak tak właśnie może wyglądać pewien przymus. Firmy związane z NWO będą przymuszały swoich pracowników do przyjmowania tych chipów.
Jak nie, to po prostu wypadasz z danej firmy i twoje zarobki na przykład zmniejszają się czterokrotnie czy pięciokrotnie, dziesięciokrotnie. Ludzie to przyjmą, bo boją się utraty pracy. Zresztą wielu słuchaczy także nawet potwierdziło, że po prostu nie będą walczyli, tylko przyjmą chipy i niestety w ramach obawy, że nie będą mogli utrzymać rodziny, przyjmą te chipy, wybiorą to tak zwane większe zło czy mniejsze zło. Większe zło to byłoby raczej, że rodzina nie miałaby się za co utrzymać, natomiast mniejsze zło, że przyjmą chipy szatana, jak to mówią chrześcijanie. Nie wiem, czy szatana. Na pewno nie jest to nic dobrego. I właśnie ci pracownicy mogą otwierać drzwi, uruchamiać urządzenia biurowe, mogą dostawać dostęp do komputerów firmowych. I chyba tylko tyle mają tych możliwości, bo nawet nie mają możliwości chyba płacenia póki co tymi chipami, więc one są takie niepełne. W przyszłości oczywiście, jak mówiłem wam już cztery lata chyba, praktycznie prawie że pięć lat, od 2010 roku mówię właśnie o tych sprawach. Oczywiście nie ja pierwszy to wymyśliłem.
Nie ja pierwszy o tym wiem. To oczywiście wszystko, tak jak niektórzy z was mówią, powtarzam to, co już jest w internecie, co możemy przeczytać i tak dalej. Więc nie jest to żadna nowość, natomiast wydaje mi się, że pewne rzeczy rozszerzam, więc polecam wam przesłuchać na przykład podcasty, które nagrywałem kiedyś, czy też archiwalne audycje, o co chodzi dokładnie z chipami i jak to wszystko ma wyglądać w przyszłości, jak to jest projektowane. Bo wszystko wiemy tak naprawdę. Wiemy, czemu to służy, komu to służy i wiemy, do czego to doprowadzi w przyszłości. To wszystko już wiemy. Tylko teraz kwestia, kiedy to będzie. Na pewno za naszego życia. Ja mówię wam, że to będzie za naszego życia, nawet być może szybciej, niż myślimy, bo obserwując niestety życie i ludzi, jestem przerażony tym, co obserwuję. Także ta firma ze Szwecji już swoich pracowników zaczipowała jak zwierzęta.
Więc niestety to jest smutny news. Ale jest też pozytywny news z Włoch. Wygrano odszkodowanie za autyzm poszczepienny. Sąd uznał, że jednak dziewięcioletni chłopiec autystyczny, Valentina Bocca, został spowodowany właśnie przez szczepionkę MMR, którą dostał w wieku 15 miesięcy. Choroba autyzm jest nieuleczalna. To znaczy wczesny autyzm jest uleczalny. To jest choroba układu pokarmowego. Właśnie rtęć, która trafia do układu pokarmowego, zatruwa jak najbardziej mózg. Także po prostu ta rtęć dostaje się do mózgu. Gdyby była spożyta rtęć, byłaby mniej szkodliwa, bo musiałaby pokonać barierę krew-mózg.
Natomiast tutaj jest to dużo łatwiejsze w pokonaniu tej bariery. W każdym razie to jest, można powiedzieć, precedens. I rodzice Valentina wygrali 140 000 funtów od firmy. Także to jest jakieś światełko w tunelu tego, co się dzieje związanego ze szczepionkami. A muszę wam powiedzieć, że jeżeli nie uda się dziecka wyleczyć z autyzmu, a bardzo często nie udaje się, to jest to już w późniejszym okresie choroba nieuleczalna i te osoby czy dzieci są niepełnosprawne intelektualnie do końca życia. To są dzieci, które nie potrafią same funkcjonować. Rodzice są skazani na pomoc dziecku czy nieustanną opiekę nad tym dzieckiem. Koszty takiej opieki można liczyć w setkach tysięcy, jeśli nie w milionach euro. Więc do końca życia muszą się opiekować tym dzieckiem. Także jest to porażająca rzecz.
Zresztą o tych szczepionkach mówiłem też wcześniej, że whistleblower powiedział, że fałszowano informacje, gdzie sprawdzano powiązania autyzmu ze szczepieniami dzieci i fałszowano, że nie ma tego powiązania. Dane. Ale zostawmy te sprawy. Jest światełko w tunelu, jak najbardziej z Włoch. Jest też światełko w tunelu w Polsce. Może nie tyle światełko w tunelu, co informacja, że odbył się marsz „Razem dla dobrej żywności” w Polsce, gdzie kolumna rolników z zachodniopomorskiego dotarła do Warszawy. Przywiozła ze sobą trzy niezwykłe postulaty. Pierwszy to, żeby umożliwić rolnikom sprzedaż bezpośrednio produktów przetworzonych. To jest skuriozum, że zakazuje się rolnikom przetwarzać produkty. Ustawowy zakaz obrotu i uprawy GMO oraz trzeci ustawy zapobiegającej wyprzedaży ziemi obcokrajowcom.
Tutaj w Irlandii, skąd nadaję, muszę wam powiedzieć, że jest ustawowy zakaz sprzedawania obcokrajowcom ziemi. Nie wiem, jak długo on będzie jeszcze obowiązywał w Irlandii, ale coś takiego jest. Dziwiłem się, bo bali się chyba Brytyjczyków bardziej niż Polaków, że Brytyjczycy wykupią Irlandię. Więc taki zakaz jak najbardziej jest. Bardzo fajna akcja. Można powiedzieć nie bardzo liczna, ale jednak. Organizatorami tego marszu byli Józef Nowak z żoną Edytą. Naprawdę odważni, niesamowici ludzie, którzy poświęcają swoje pieniądze, aby walczyć o lepszy świat, o zdrowszą żywność, nie sztuczną. Kolejny news to kolejne ujawnienie informacji od Snowdena. Kolejny wyciek Snowdena, można tak powiedzieć.
NSA pomogło Brytyjczykom ukraść prywatne klucze z SIM-ów komórkowych. Waszych też. Moich też, jak najbardziej. Wszystkich. Nie wiem, czy dotyczyło tylko Wielkiej Brytanii, ale podejrzewam, że mogło dotyczyć innych krajów, a na pewno NSA wykradło ze wszystkich, z których mogło wykraść te SIM-y. Właściwie nie SIM-y, a klucze z tych SIM-ów, prywatne, które nie powinny dostać się w niepowołane ręce. Można powiedzieć, że nie są w tej chwili żadne komórki anonimowe. Niestety tak to wygląda. Coraz więcej informacji Snowden podaje, tych informacji będą się pojawiały. To oczywiście dotyczyło głównie GCHQ, czyli takiego odpowiednika NSA w Wielkiej Brytanii.
Niestety z przykrością można powiedzieć, że tak to wygląda, że służby specjalne mają nasze tajne dane. Właściwie mogą mieć dostęp do naszych tajnych danych, a właściwie rozmów, SMS-ów i tak dalej. Mogą podszywać się także pod nas bez problemu, co jest złamaniem prawa do prywatności. Niestety jest to kolejny objaw państwa faszystowskiego, które co roku powiększa się. O Majdanie. Wyobraźcie sobie, że rok temu minął od rozruchów na Majdanie, właściwie strzelaniem do ludzi na Majdanie. Do dzisiaj nie wiadomo, kto za tym stał, czy stali za tym Ukraińcy, czyli ci rewolucjoniści ukraińscy, żeby dokonać obalenia reżimu Wiktora Janukowycza, czy też to byli Rosjanie, którzy chcieli inwazji na Ukrainę, czy też może byli wysłannicy nowego porządku świata czy rządu światowego, którzy chcieli także na tych zamieszkach, na rozruchach skorzystać. Trudno powiedzieć. Do dzisiaj nie wiemy, kto za tym stał. Być może stali też za tym faktycznie berkutowcy, czyli ludzie Janukowycza ze służb militarnych.
Trudno powiedzieć. To nie jest prosta sprawa do rozstrzygnięcia. News trochę zbliżony do Ukrainy, bo wyobraźcie sobie, że Łotwa wykupuje ziemie przy granicy z Rosją od prywatnych właścicieli ze względu na to, że podejrzewam, po prostu boją się inwazji wojsk rosyjskich, które nie wiadomo kiedy mogą znaleźć się przy granicy z Łotwą. A jak najbardziej taki pas, który byłby kontrolowany przez państwo, mógłby posłużyć do opóźnienia marszu wojsk rosyjskich na Łotwę czy Rygę. Taką linię Maginota może chcą zrobić Łotysze. W każdym razie przygotowują się na taki scenariusz. CIA z kolei ustala, czy Rosja wpływa na pogodę w USA. CIA dokładnie wie, że broń geofizyczna istnieje. Rosjanie to samo wiedzą, że Amerykanie posiadają taką broń. Jest to broń, która umożliwia zmianę pogody, a właściwie wywoływanie różnych zjawisk geofizycznych, czy też zmianę pogody poprzez zmianę chmur, wywoływanie deszczu, śnieżyc, czy też wywoływanie trzęsień ziemi, a nawet wybuchu wulkanów.
Wydaje się to science fiction, natomiast jeśli prześledzimy tajne informacje, porozmawiamy z whistleblowerami czy posłuchamy whistleblowerów, to wszystko istnieje i jest już w użyciu. To jest broń XXI wieku. Atom tak naprawdę jest przestarzały. To jest broń bardzo mało wyrafinowana, bo nie tylko nam pozwala oczywiście zdobywać pewne tereny, ale niszczy te tereny tak, że te tereny potem nie są zdatne dla nas do życia. Natomiast broń geofizyczna mało tego, że pozostawia teren bardzo czysty, bo wybuch wulkanu czy trzęsienie ziemi zmieni tylko strukturę trochę gleby czy oczyści z pyłów. Narodu, który jest niepożądany czy społeczeństwa, które jest niepożądane. Natomiast jak najbardziej ziemie czy tereny wszystkie zostawi w najlepszym porządku. Więc jest to broń doskonała. Poza tym można zawsze zrzucić na matkę naturę albo na rzeczywistego Boga, który spowodował dany kataklizm naturalny, można powiedzieć, który jest niezależny od człowieka. Do niedawna był faktycznie niezależny.
Te rzeczy były niezależne od człowieka. Natomiast dzisiaj potrafimy sterować pogodą. To są oczywiście początki sterowania pogody, natomiast początki były w połowie XX wieku, więc troszeczkę już bardziej niż początki, ale jeszcze ta wiedza jest oczywiście utajniona, ale te urządzenia nie są bardzo precyzyjne, natomiast potrafią wywołać mnóstwo ciekawych, zbrodniczych wręcz działań. CIA ustala te rzeczy. Właściwie Alan Robock, profesor Uniwersytetu Rutgersa, który specjalizuje się w problemach klimatu i to po prostu CIA do niego przyszła i on potem poinformował o tych sprawach. Zadawali mu pytanie, temu profesorowi, czy zostaną Stany Zjednoczone wykryte, jeśli użyją takich technologii? Trudno powiedzieć, czy sobie pan Alan nie wymyślił czegoś. Natomiast wydaje mi się, że jak najbardziej nie. To są po prostu fakty. Nie ma tak, że CIA napisze o tym, że wpływa na pogodę USA, że się interesuje, przecież CIA nie może o takich rzeczach informować, jeżeli to ma być w jakiś sposób tajne.
Jeszcze od Rosji jedno sprostowanie, bo w internecie pojawiła się wielka dezinformacja. Ludzie to łyknęli niestety jak łosie wodę czy niedźwiedź miód, że Władimir Putin ujawni prawdę o zamachach z 11 września. Tak było sformułowane. Jeśli oczywiście Stany dalej będą męczyły Rosję i będą męczyły Władimira Putina tymi zakazami, tym embargiem różnym, będą walczyły. Będzie NATO próbowało walczyć z Władimirem Putinem, a szczególnie Ameryka. Jest to humbug podany przez media rosyjskie czy ludzi opłacanych przez Rosjan, aby wprowadzić pewne zamieszanie w świecie Zachodu, że niby Rosjanie mają właśnie materiały tego typu i są skłonni ujawnić to, kto naprawdę stał za zamachami z 11 września. Ze zdjęć satelitarnych mają wynikać porażające rzeczy, że to może doprowadzić do rewolucji nawet w Stanach Zjednoczonych. To oczywiście nie miało miejsca i nic takiego nie odbyło się. Jest to po prostu wymyślona sprawa, więc naprawdę uważajcie na tego typu newsy. Fajnie by było, gdyby coś takiego miało miejsce, natomiast jest to sprawa wyssana z palca, więc niestety jest tylko ciekawy news spiskowy, także tutaj niestety nie można o tym powiedzieć.
To takie sprostowanie i jeszcze jeden news, który mnie poraził osobiście, bo zgadza się to trochę po części z różnymi legendami, o których mogliśmy czytać w paleoastronautyce, w dziedzinie, która jest wyśmiewana przez naukę. Ale wyobraźcie sobie, że 70 tysięcy lat temu Układ Słoneczny odwiedziła obca gwiazda. Zbliżyła się na 0,8 roku świetlnego do Słońca, czyli dosyć daleko była od Słońca, ale jednak mogła wywoływać nawet jakieś zjawiska. Być może. Trudno powiedzieć. Najbliższa gwiazda Słońca jest to Proxima Centauri, oddalona o 4,2 lata świetlne. Rok świetlny, może wam jeszcze tylko powiem, bo nie każdy musi to wiedzieć. To jest odległość, a nie czas, jak by się wydawało. To jest odległość, którą światło musi pokonać w takim czasie, czyli 4,2 lata. Światło porusza się od miejsca startu do miejsca docelowego przez 4,2 lata świetlne, czyli 4,2 roku musi tam tyle właśnie lecieć.
Wydaje się nieduża odległość, a to jest olbrzymia odległość. To jest niewyobrażalna. Setki tysięcy lat czy dziesiątki tysięcy lat musiałaby lecieć sonda Pioneer, żeby dolecieć właśnie przez te 4,2 lata świetlne do tej najbliższej gwiazdy. Jest fajny wykres, także będą linki podane, będziecie mogli sobie zobaczyć. Dobrze, możecie dzwonić. Zanim zacznę jeszcze temat, przypomnę telefon 33 482 72 32 lub Skype teoriachaosu.com i będę odbierał telefony, ale zanim odbiorę jeszcze, przejdę do tematu. Zaczynając jak zwykle Cytatem: „Teoretyk spisków to ktoś, kto kwestionuje stanowiska notorycznych kłamców”. Anonimowy twórca mema. Nie wiem, być może ktoś znany to powiedział, ale wydaje mi się, że nie mogłem znaleźć autora, więc jakiś anonim to do mema wkleił. Dzisiaj temat mamy: „Manufacturing consent, czyli fałszowanie rzeczywistości na naszych oczach”.
Zanim przejdę do tematu, oczywiście dzwoni stały słuchacz, więc odbiorę stałego słuchacza. Witaj stały słuchaczu.
[24:56] - Dzień dobry.
[24:57] - Jesteś na antenie. Czy się dobrze słyszymy?
[25:01] - Troszeczkę pan sziszczy. A mnie jak słychać?
[25:03] - Bardzo dobrze.
[25:05] - Chciałem tylko dodać, że Ukraińcy podali, że mają dowody, że finansowała tych snajperów Rosja i Rosja kierowała tymi snajperami. To tylko taka mała informacja.
[25:24] - A Rosjanie chyba mają, że właśnie to za tym stali Ukraińcy.
[25:31] - Rosjanie finansowali.
[25:33] - Tak, ale Rosjanie mają dowody. Rosjanie mówią, że oni mają wiedzę, że to Ukraińcy finansowali.
[25:39] - Nie, tu podawali, że Ukraińcy mają dowody, że Rosjanie finansowali.
[25:44] - Bo oglądałem dzisiaj też informacje takie, że Rosjanie mówią, że tam się ktoś przyznał.
[25:48] - Tylko taka wymiana. Każdy się przerzuca.
[25:51] - Tak, dokładnie.
[25:52] - Moim zdaniem to Rosjanie maczali w tym palce, bo to już było dwa, trzy dni po ucieczce Janukowycza z Ukrainy do Rosji i Rosja chciała koniecznie obalić tą rewolucję i gospodarza posadzić u władzy, więc oni próbowali siłowo obalić tą rewolucję, żeby się nie udała, żeby on wrócił na swoje stanowisko.
[26:21] - Tak, jasne. Stały słuchaczu, wiem, że dużo się do mnie zgłaszało też słuchaczy, że akurat twój kanał zniknął, tak? Jakieś były problemy z YouTube'em?
[26:28] - Tak, skasowali mi YouTube'a. Wyszedł komunikat, jakieś dwa, trzy stare filmy dokumentalne, prawa autorskie i skasowali po prostu konto.
[26:36] - Aha. No trudno.
[26:38] - Otworzyłem tam linka, chyba wysłałem o BMW wtrysk wody do silnika, czyli będzie można było sobie seryjnie zamontować jako opcja dodatkowa. Wysłałem, tam jest konto, chyba mam dwa giga na tym koncie za darmo i jak będą jakieś fajne filmy to wrzucę na to konto. Mają jakąś inną stronę z tymi filmami i na razie.
[27:05] - Poprosimy, bo świetne filmy.
[27:07] - Tam linka pan dostał z tym HoHo, dostał pan? Wysłałem panu.
[27:15] - Nie widzę tutaj niestety.
[27:17] - To z Skype'a. To jeszcze raz wyślę.
[27:19] - Tak, poproszę jeszcze raz, to potem przerzucę.
[27:23] - Może pan widzi u siebie pod tym jako od stałego słuchacza. To jeszcze raz wyślę i dalej będę słuchał. A co do tego chipów, to są tylko taki prosty chip, jak karta magnetyczna, zbliżeniowa do otwierania drzwi. Ja taką kartę miałem.
[27:39] - A po co to wszczepiać w organizm? Powiedz mi, stały słuchaczu, po co to wszczepiać w organizm?
[27:43] - Kartę można zgubić czy coś takiego. To jest takie proste jak zwierzętom, na przykład psu się jak pies zgubi, się wszczepia.
[27:52] - Ludzie są na tyle głupi, że wszystko gubią. No racja, tak.
[27:56] - To żaden problem to potem usunąć, bo to jest pod skórą.
[28:00] - Póki co. Później może nie będzie tak łatwo, bo zrobią specjalne wersje, żeby nie dało się łatwo usunąć.
[28:07] - Ale to jest zatopione w szkle, w szkle musi być zatopione, żeby nie było odrzucenia.
[28:14] - Wystarczy umieścić jakiś lit, jakiś cyjanek.
[28:17] - Po prostu się tylko otwiera kod, jak przy tych zwierzętach jest kod, pewnie jakieś dodatkowe zabezpieczenie, ale na razie to jak będzie się to wgrywać w układ nerwowy, się podłączać, to jest po prostu jak karta magnetyczna, zbliżeniowa po prostu. Tylko że nie jest kartą, że się nosi, tylko że się ma pod skórą. Dopóki to nie będzie się wgrywać, łączyć się z układem nerwowym czy coś takiego, podłączać się do naszego układu, ale tylko zamiast mieć w karcie, to masz po prostu pod skórą ten układ scalony i tyle. Dopóki to nie będzie się wgrywać, podłączać do układu nerwowego czy będzie wpływać na mózg, a tylko nosić pod skórą jako taki moduł do komunikacji, to nie jest groźne.
[29:12] - Rozumiem bardzo.
[29:14] - Mówię od strony technicznej po prostu. Dopóki to będzie tego typu, to nie jest groźne.
[29:22] - Jest groźne. O tym mówiłem, że jest groźne.
[29:25] - Trzeba się zgłosić do tej firmy, to jest całkowicie dobrowolne.
[29:32] - Nie do końca jest dobrowolne, bo jeżeli firma zmusza kogoś.
[29:35] - Nie ma potrzeby żadnych chipów. Biometria. Są tak już genialne urządzenia.
[29:41] - Niepotrzebne są chipy właśnie, bo można biometrią przecież to robić.
[29:46] - Przykładasz rękę i on skanuje kształt kości, układ żył. To jest nie do podrobienia, nie do skopiowania i nie trzeba żadnego chipa mieć w ręku, tylko tym otwierasz.
[29:59] - Tym skanerem.
[30:00] - Czyli cokolwiek jest unikalne twoje, nie trzeba nic wszczepiać.
[30:06] - Właśnie po co promują te chipy, jak można już właśnie zeskanować oko czy zeskanować palca? Coś dziwnego.
[30:12] - Bo to jest tańsze, a taki czytnik jest droższy. Ale dopóki jest to tylko moduł, że otwiera drzwi jak karta zbliżeniowa, to pod tym kątem to nie jest groźne. Jeżeli to tylko to ma robić.
[30:23] - Jest groźne, ale z innego sensu systemowego. Ale dobrze, stały słuchaczu, czy jeszcze masz jakieś informacje ciekawe z audycji, przechodzić tematu?
[30:34] - Akcja Konspiracja to jest na AXN tych kanałach. To jest program z 2012 i 80%, jakie pan poruszył, odkąd słucham audycję, to w tym programie było poruszane o teoriach spiskowych. Tych najważniejszych było właśnie w tym programie. Taki film, ale dokumentalny po 25 minut. Praktycznie wszystko, co pan poruszał z głównych tematów, to było poruszane i bardzo dużo było o jednym odcinku poświęconym właśnie kontrolowaniu pogody. To wszystko było dokładnie omówione, co pan mówił w tym programie z 2012 roku. Kto ma dostęp do platform satelitarnych, to sobie wyszukać. Leci to powtórka na tych trzech kanałach. Powtarzają teraz o godzinie 14:00.
[31:18] - Jasne, wszyscy sobie myślę, że znajdą te-
[31:21] - Bardzo ciekawe. To tylko tyle.
[31:25] - Dobrze, dzięki stały słuchaczu. Jak coś jeszcze będziesz miał to zadzwoń.
[31:29] - Nie, już to wszystko.
[31:30] - Dobra, dziękuję.
[31:31] - Właśnie o tym Berkucie, co mówili, że to Rosjanie. Szef służby Putina zarządzał bezpośrednio, wydawał polecenia tym berkutowcom, wynajął tych snajperów. To tylko taka wiadomość, jak podali.
[31:49] - Dzięki.
[31:50] - Ja uważam, że to Rosja ma trzeba pauzę, żeby powstrzymać tą rewolucję, a nie raczej Zachód to promował tą rewolucję, a nie ją zwalczał.
[32:02] - Jasne.
[32:02] - Pod tym kątem, żeby zbliżyć Ukrainę do Europy i do NATO.
[32:06] - Dzięki za tę informację. Muszę przejść do tematu audycji, stały słuchaczu, także zadzwoń, jeśli coś jeszcze. Dzięki. Dzięki. Hej. To był stały słuchacz z informacjami jak zwykle o mediach, ale także jak słyszeliście o Berkucie, który był wynajęty, czy właściwie nie tyle Berkucie, co ci snajperzy, którzy byli wynajęci przez Rosję. Dzisiejszy temat, czyli manufacturing consent, fałszowanie rzeczywistości naszych oczach. Manufacturing consent to jest tworzenie pewnej zgody na rzeczy, które są dosyć, można powiedzieć, odwracające uwagę rzeczywistości. To jest tytuł książki właściwie „Manufacturing consent. The Political Economy of Mass Media” z 1988 roku.
Książka dokumentalna Edwarda Hermana i Noama Chomsky'ego, przede wszystkim Noama Chomsky'ego, można powiedzieć. I w tej książce jak najbardziej były opisane mechanizmy, w jaki sposób działają media i jak fałszują rzeczywistość. Bo niemówienie o czymś czy zakazywanie mówienia o czymś, właśnie ten mechanizm produkowania zgody, produkowania jednomyślenia powoduje, że ludzie nie mają pojęcia o prawdzie, nie mają pojęcia o rzeczywistości otaczającej nas. Bardzo często ludzie właśnie odchodzą od realności w światy wirtualne, jakieś światy zupełnie bezsensowne nawet w takich prostych sprawach, że ktoś jedzie na wypoczynek do jakiegoś hotelu, powiedzmy w krajach ciepłych i tak dalej, Tunezji, Egiptu i tak dalej. Siedzi w tych zonach dla Europejczyków, które nie mają nic wspólnego z miejscem, w którym się znajdują oprócz temperatury i słońca, które tam mają i myślą, że są w tym kraju, że zwiedzają tą kulturę, widzą jak jest dookoła, co jest kompletną nieprawdą. I to powoduje właśnie też pewne zafałszowanie, takie wynikające z ignorancji po prostu ludzi, samych ludzi, z wygody na przykład. Ludzie chcą mieć pewną wygodę, nie zajmują się tymi zjawiskami, które nas otaczają, czy także po prostu nie mają wiedzy, jak ten świat działa. Tutaj mam nadzieję, że słuchacze „Teorii chaosu” jak najbardziej wiecie, jak świat działa, przynajmniej w tym ogólnym zarysie, bo oczywiście jest to wszystko skomplikowane, ale w pewnym ogólnym zarysie takie nie jest. Tak jak produkowanie pieniędzy, o których już wielokrotnie mówiłem i o których będzie jeszcze za niedługo dokładnie rozszerzone z ekonomistami, o których jeszcze sobie porozmawiamy. Są tak jakby podstawą, fundamentem tego systemu.
Od pieniędzy się zaczyna. Dzisiejszy świat jest oparty o pieniądze, poziomy, które widzimy, poziomy, których nie widzimy, już na nich pieniądze nie mają znaczenia. Wtedy się liczą powiązania korporacyjne własności rzeczy realnych. Bo tak naprawdę pieniądze to nie jest rzecz realna. Realną rzeczą jest fabryka, przedmioty, które posiadacie. Bo realne pieniądze to są tylko papierki albo zapisy na kontach. To nie jest nic realnego. Pieniądz to jest idea. To jest na przykład patent, zapisanie czegoś. Książka, w której zapisujemy myśl.
To fizycznie oczywiście istnieje jako książka, ale tak naprawdę te myśli to jest idea. One nie istnieją. One istnieją tylko jako myśl, a książka istnieje realnie, ale książka oddzielona od tego, co ona zawiera, jest po prostu zbiorem jakiegoś papieru. To samo z pieniędzmi jest. Nie wiem, czy mnie rozumiecie, o co chodzi. I tak naprawdę fundamentem dla nas są pieniądze, natomiast fundamentem dla ludzi, którzy są właścicielami tego świata, mają 95%, 90% wszystkiego, na co patrzycie. Co możecie pójść do supermarketu zobaczyć. Wiadomo, że jeżeli wy pójdziecie i kupicie ten produkt, to będzie waszą własnością, ale dopóki nie kupicie, nie jest waszą własnością, tylko fabryki, która to wyprodukowała lub sklepu. W zależności od tego, jak to jest zorganizowane. Najczęściej wszystkie sklepy już należą do wielkich sieci i do tych właśnie ludzi, którzy opanowali nasz świat.
I ten dzisiejszy temat chciałem rozszerzyć nie w rozumieniu tak, jak interpretował go Noam Chomsky, żeby tworzenie czy produkowanie zgody, produkowanie jednomyślenia, tylko rozszerzyć to na ideę prawdy jako takiej, że odchodzimy od prawdy do produkowania jakichś półprawd, którymi media, mass media nas bombardują non stop. I o tym sobie dzisiaj szerzej powiemy. O tym produkowaniu zgody. Zanim może będę mówił o sprawach ideowych czy bardziej odległych od życia, to może troszeczkę opowiem o dwóch wyprawach, które miałem w ostatnim czasie, w których myślałem, że uda mi się nadawać na żywo z tamtych miejsc, ale niestety w pierwszym miejscu w ogóle nie miałem internetu. Nie było czegoś takiego w tym mieście, w całym mieście, w którym mieszkałem. W małym miasteczku nie było kafejki internetowej. Natomiast w drugim miejscu internet był zbyt słaby. Przerywało i był totalnie niestabilny. Prędkość jakaś 10 czy 20 razy wolniejsza niż tutaj mam w Irlandii. Coś niebywałego, ale tak to niestety bywa, jeżeli się jest w miejscu turystycznym, dosyć takim oddalonym, można powiedzieć, nawet od Europy.
Czy właściwie nie nawet, tylko oddalonym od Europy w jakiś sposób. Także pierwsze miejsce to była Malta i tam byłem na dwóch wyspach. Na wyspie Malta i na wyspie Gozo. Nie udało mi się wszystkiego zwiedzić, bo dosłownie parę dni byłem w tamtym miejscu. Miejsce bardzo mistyczne, starożytne, jeśli chodzi o Maltę. Bardzo spokojne i dosłownie odwiedziłem kilka świątyń, które są bardzo stare, sięgają nawet do 7000 lat. Nie wiem, powiedzmy około 6000 lat, nawet być może mają do 7000 lat te świątynie. Są datowane na 3500 lat przed naszą erą, ale to datowanie jest też płynne. Nie jest to pełne datowanie, jak się wydaje. I właśnie te świątynie były używane przede wszystkim do mierzenia czasu i sprawdzania kalendarza.
Można powiedzieć, czy zgadza się synchronizacji kalendarza tego, jak mierzą, powiedzmy, nie wiem, czy kapłani wtedy, czy naukowcy, czy właściwie tacy urzędnicy, którzy mierzyli czas, który upływał każdego roku. Sprawdzali to dzięki astronomii. W odpowiednim miejscu po prostu rozświetlał się fragment ściany w jednej świątyni w odpowiednim dniu, przesileniu zimowemu czy letniemu, czyli wtedy, kiedy jest najkrótszy dzień w roku i wtedy, kiedy jest najkrótsza noc. I w tych miejscach właśnie się rozświetlały te miejsca. Wtedy można było synchronizować zegary. Wiedzieli po prostu, że minął rok. Dzisiaj nie musimy tego robić, bo mamy system astronomiczny oparty o astronomię. Podejrzewa się, że ci starożytni ludzie, którzy zamieszkiwali Maltę, prawdopodobnie raczej dostosowywali kalendarz do swojego życia, a nie do tego, jak Ziemia okrąża Słońce. I jest to bardzo ważna sprawa, że byli bardziej uduchowieni dzięki temu. Nie dostosowywaliśmy się my do otaczającego nas świata, tylko dostosowywaliśmy świat dookoła do nas.
Jest to niesamowite. To też na pewno pamiętacie. Majowie mieli długą rachubę i mieli też krótką rachubę w kalendarzu Majów, gdzie potrafili rozplanować. 360 mieli liczbę, jeśli dobrze pamiętam. Mieli kilka liczb. 230 chyba, 360. I dostosowywali do siebie ten kalendarz. Mieli też oczywiście kalendarz astronomiczny, który odpowiadał dniom tak jak Jak i my mamy. Natomiast oni mieli bardziej rozbudowany kalendarz dostosowywany do każdego człowieka. W jakim danym dniu się urodził, jakie miał imię.
To dostosowano wszystko w starożytnym Meksyku. Niesamowite. Do tego myślę, że jeszcze kiedyś wrócimy do tego, że będziemy mieli kalendarz, który dostosowujemy do siebie, a nie my będziemy musieli się dostosowywać do kalendarza. To naprawdę zmiana by była jakościowa, ale trudno powiedzieć, za ile to mogłoby wystąpić coś takiego. Na razie jesteśmy dosyć duchowo w tyle. Zwiedziłem świątynię Hagar Qim oraz Mnajdra. Dwie świątynie, które datuje się na trzy i pół tysiąca lat przed naszą erą. Były w tym okresie zbudowane, na pewno w okresie neolitycznym, wcześniej jeszcze przed okresem wytopu metalu. Podejrzewa się. Są to jedne z najstarszych świątyń na świecie, które pełniły nie tylko oczywiście rolę obserwatoriów astronomicznych, ale także pełniły rolę obrzędów religijnych.
Ten kompleks robi wrażenie. Niektóre kamienie mają kilkadziesiąt ton. Wysokość kamienia czy długość, różnie było ono stawiane, nawet dochodzi do 6,4 metra. Są to naprawdę potężne głazy. Jedna rzecz, dlaczego właśnie przytaczam te świątynie, te budowle, które zwiedziłem. Bo okazało się, że one nie były odrestaurowane zgodnie z tym, co wiemy, że tak wyglądały. One po prostu zostały odrestaurowane na zasadach fikcji jakiejś. Zamiast zrobić tak, jak to mogło wyglądać w przeszłości, dosyć podobnie, czyli na zasadzie tych dużych głazów. My użyliśmy, czy właściwie ludzie z Malty, archeolodzy z Malty użyli małych kamieni do rekonstrukcji. Wiadomo, żeby łatwiej było je zrekonstruować i zbudować.
Poprawić. Bo łatwiej jest małe kamienie ułożyć w ścianie. Tak jak dzisiaj budujemy. Nie budujemy z głazów 20, 30 tonowych, nie budujemy naszych domów, tylko budujemy z małych kamieni. 10 kilowych, pięcio kilowych, nawet czasem lżejszych materiałów. Czasami może trochę cięższych, ale z reguły nie są to ciężkie rzeczy. Czasami są cięższe, jeżeli mamy płyty żelbetowe. Teraz się już z tego nie buduje. Kiedyś się budowało z tego. I właśnie tak to wygląda.
Tak wygląda sytuacja, że zmanipulowano te budowle na zasadach, żeby pomniejszyć ich trudność w budowaniu czy pomniejszyć udział myśli technicznej naszych przodków. Wkładając te małe kamyczki zamiast dużych, tak jak one powinny być. Oczywiście nie dobudowano dachu. Dzisiaj już wiadomo, że te budowle miały dach, co czyniło to bardzo skomplikowaną budowlą. Dach nie był z kamienia, częściowo jedynie z kamienia był, natomiast w dużej mierze był też drewniano-kamienny. Naprawdę te dwie świątynie są ciekawe z tego tytułu, że są budowlami pełnymi. Tak jak dzisiaj mamy domy z dachami. Nikt nie ma jakichś dziwnych domów bez dachów czy domu bez dachu. Na Malcie bardzo dużo jeszcze było ciekawych. To nie jedna rzecz, która była zmanipulowana na Malcie, o której się dowiedziałem.
Druga rzecz, która była bardzo zmanipulowana, a właściwie to już totalnie zmanipulowana, to niejakie Muzeum Archeologii w stolicy Malty, Valletcie. Malta, Valletta czy właściwie La Valletta. W której to stolicy jest muzeum archeologiczne, w którym to muzeum są artefakty, które pochodzą z niejakiego Hypogeum. To są właściwie podziemia takiej świątyni Ħal Saflieni. Ta świątynia jest datowana na dwa i pół tysiąca lat przed naszą erą. Trudno powiedzieć, jaka rzeczywista jest data. To jest według archeologów około, zawsze się mówi. Po prostu czasami datuje się to na zasadzie, że znajdzie się jakiś materialny obiekt, jakiś fragment zboża czy czegoś I sprawdza się według datowania metodą radiowęglową, z jakiej ona jest epoki. Natomiast rzeczywiste daty, które tam znaleziono czy artefakty, trudno powiedzieć. Nie zawsze da się to ocenić.
One są często wykonane z kamienia, najczęściej, więc nie jest to taka prosta sprawa. To, co się nam mówi, to jest właśnie manufacturing consent. Czyli jeżeli mamy w książce dwa i pół tysiąca lat przed naszą erą, to ma te dwa i pół tysiąca lat przed naszą erą, czyli ma te cztery i pół tysiąca lat. I nie ma dyskusji, nie można nic zmienić. Jest to rzecz niedyskutowalna, co jest błędem, bo oczywiście mogą się jak najbardziej mylić i to mocno. A dlaczego mogą się mylić? To na Malcie widać jak na dłoni. Dlaczego mówię, że nie tylko to, co zrobiono, to jest mała sprawa z Ħaġar Qim, tymi dwoma świątyniami tam. Tutaj w hipogeum Hal Saflieni były szczątki ludzi, które w większości nie miały żadnych dziwnych konotacji, nie miały dziwnego wyglądu. Odkryto około 7000 ludzkich szkieletów, szczątki nawet 30 000 zmarłych.
Trudno dokładnie policzyć. Niektórzy podają 20 000, niektórzy 30 000, niektórzy właśnie 7000 szkieletów, niektórzy 10 000 szkieletów. Dane są dosyć płynne, ale nie ma się co dziwić, dlaczego są te dane płynne. Ze względu na to, że znaleziono tam niesamowite czaszki. Czaszki, które ja bym powiedział, że były bardzo zbliżone do czaszki Gwiezdnego Dziecka. Jest taka czaszka Gwiezdnego Dziecka, którą badał Lloyd Pye, świętej pamięci już, który zmarł w zeszłym roku. I ta czaszka Gwiezdnego Dziecka przypomina czaszki, które znaleziono. Część czaszek. Nie mówię, że wszystkie, tylko część czaszek, które są w tej chwili ukryte w Muzeum Archeologicznym w Valletcie, stolicy Malty. W tym muzeum te czaszki kiedyś były wystawione, ale ich wygląd jest tak porażający, że nie można przejść obojętnym koło tych czaszek.
One zostały schowane w podziemiach muzeum, oficjalnie schowane w muzeach podziemiach. Natomiast gdzie one w tej chwili są, tego nie wiemy. Manufacturing consent, czyli to właśnie stwierdzanie rzeczywistości, czy właściwie konsensusu, porozumienia, zgody pomiędzy wszystkimi naukowcami i naszymi ludźmi powoduje, że niedługo tam żadnych czaszek nie było, a zdjęcia, które przedstawiają te czaszki, są sfałszowane. Tak będzie niedługo. Niestety taka jest rzeczywistość. Wiele eksponatów z różnych muzeów znika po prostu. Jeżeli później się zapytacie, a gdzie ten eksponat, który tu był? Nigdy takiego eksponatu tutaj nie było. Tak będzie i tak będzie też w tym wypadku. Zdjęcia są porażające.
W internecie możecie znaleźć jak najbardziej zdjęcia z tych artefaktów, które były w hipogeum Hal Saflieni. Natomiast ludzie, którzy pracowali w tym muzeum, już nie pracują, natomiast pracowali, mówili o tym, że były, ale one są niezbyt atrakcyjne, żeby je pokazywać, więc po prostu nie pokazuje się tych czaszek, bo po co pokazywać jakieś tam czaszki? Po co to komu? Czaszka to czaszka, prawda? Zresztą umówmy się, szkielety pokazywać, czaszki to takie trochę jest nie dla dzieci. Może ludzie nie lubią oglądać szkieletów. To jest takie bardzo drastyczne. Nie powinno się tego pokazywać. Więc te czaszki . Ich nie ma.
Póki co. Oczywiście ich nie zobaczyłem. Także nie wiem, gdzie one są. Z ostatnich informacji, o których mówili sami pracownicy muzeum, że one są w tych archiwach, podziemiach muzeum, w niedostępnych miejscach w tym muzeum. Gdzie dzisiaj one są? Tego nie wiemy. Można by było się zapytać tych naukowców czy ludzi, którzy pracują. Natomiast jak się zapytałem o czaszki jeden pracownik, z kolei innego muzeum, ale zapytałem się go, to on od razu kierował mnie, że to czaszki, zwykłe czaszki i absolutnie ludzi. Podkreślał tak: czaszki ludzi. Ludzi.
Żeby się nic nie kojarzyło, że to mogą nie być czaszki ludzi. Prawdopodobnie nie pierwszy byłem, który się zapytał właśnie o to tego pracownika i naprawdę nie dotarłem do żadnego artefaktu dziwnego. Ale ja zwiedzałem tylko oficjalne miejsca, które mogłem zwiedzać. Nigdzie nie zapodziałem się gdzieś tam w tym muzeum, żeby już chodzić po lochach czy różnych tych miejscach. Natomiast są zdjęcia tych czaszek i są porażające po prostu, bez dwóch zdań. Są one porażające i tak jak mówiłem, przypominają dosyć czaszki Gwiezdnego Dziecka. Może nie do końca, ale dosyć zbliżone. Wydaje mi się, że to nie były czaszki ludzi, ale to jest tylko moje skromne zdanie. Jak najbardziej można powiedzieć, że w tym Hypogeum, czyli Hypogeum po angielsku, ale Hypogeum po polsku w Hal Saflieni. Ono leży w ogóle niedaleko stolicy Malty, Valletty.
Natomiast jest bardzo dziwne ze względu na to, że te budowle, które są wykute w skale, są po prostu przepiękne. Są na długo przed tym, jak Rzymianie byli czy Grecy w ogóle tworzyli swoją cywilizację i zupełnie nie przypominają bardzo starożytnych budowli. Być może one są starsze niż te cztery i pół tysiąca lat, o których się mówi. Natomiast tam są niesamowite podziemia, które są w tej chwili w większości zamknięte i odkopano te podziemia do 14 metrów w głąb. Mówi się, że ta świątynia sięga 14 metrów w głąb w tej skale. Jaka jest prawda? Ile jeszcze w dół ta świątynia zagłębia się? Nie wiemy tego ze względu na to, że tam zginęło sporo osób. O tym pisał National Geographic w 30. czy 40.
latach. National Geographic pisał w 1940 roku o tym, ale to się mogło wydarzyć wcześniej, w latach 30., także nie ma dokładnej daty. Natomiast 30 dzieci wraz z nauczycielami zginęło w niewyjaśniony sposób. Być może zawaliły się te tunele wydrążone. Natomiast rozpłynęli się. Kompletnie nie można było ich znaleźć i do dzisiaj ich nie znaleziono, z tego, co wiem. Później wybuchła wojna i ta wojna zrównała z ziemią Maltę po prostu. Ale o dziwo ta budowla Hal Saflieni przetrwała, bo ona była wdrożona w skalę, która była praktycznie nie do zniszczenia. Malta była najbardziej bombardowanym krajem podczas II wojny światowej. Spadło tam mnóstwo bomb, porażające ilości.
Zrównana z ziemią została. Ale ta budowla jako chyba jedyna świątynia nie została zniszczona. Jeszcze była świątynia na Gozo, która się nazywa Ggantija, która też częściowo jest właśnie w skale wykuta. Tych oczywiście świątyń jest więcej. Jeszcze jest Ta' Hagrat, Skorba, Tarxien. Jest sporo ich. Natomiast najbardziej dziwna i niesamowita jest Hypogeum Hal Saflieni. Wydaje się, że ona została zbudowana jak najbardziej przez ludzi, że nic nie ma tajemniczego. Ale te czaszki mówią nam, że coś jest nie tak, coś tu nie gra. Poza tym one zostały odkryte, wyobraźcie sobie, na początku XX wieku.
To nie było odkryte kiedyś. One były nieznane kompletnie. W 1902 roku dopiero zostały przypadkowo odkryte. Badacz, był taki archeolog maltański Emanuel Magri, który w dziwnych okolicznościach zmarł w 1907 roku w Tunezji. Notatki zaginęły. I pytanie dlaczego? Czy już w tamtym czasie chowano pewne niewygodne artefakty? Być może on znalazł i te czaszki i te jakieś inne dziwne rzeczy, które oficjalny obraz świata, który był przedstawiany przez naukę końca XIX i początku XX wieku zaburzał. Te artefakty i te znaleziska i te opisy zaburzały sprawdzony opis, zaburzały ten manufacturing consent, który był w świecie nauki. I te czaszki, które są gdzieś, nam o tym przypominają.
Nie mogłem się do nich dostać. Dałbym naprawdę wiele, żeby się do nich dostać, ale nie wiem jak nawet. To nie jest prosta sprawa. To wymaga naprawdę dużych funduszy. Podejrzewam, że jeśli ktoś by zapłacił duże pieniądze, to by się do nich dostał. Nie mam takich pieniędzy, nawet ułamka ułamka takich pieniędzy, które byłyby potrzebne, żeby się dostać. Ale może ktoś się znajdzie. Jakiś biznesmen z dużym portfelem, z chęcią wykupi sobie taką wycieczkę, zrobi, obfotografuje to. Być może taką jedną czaszkę kupi. Kto wie?
To jest w miejscowości Paola ta świątynia. Tak jak mówiłem, niedaleko stolicy La Valetta. Więc jeżeli jesteście tam, możecie jak najbardziej tę świątynię zwiedzić. Jeszcze były inne świątynie, w których znajdowano różne dziwne artefakty, ale ta świątynia właśnie Ħal Saflieni jest kluczem do poznania tajemnic nie z tego świata. Myślę, że tam do tej pory mogą być dziwne rzeczy, może przejścia do innych światów, do podziemnych światów, o których się mówiło. Dziwne rzeczy mogą być, ale coś tam się dzieje nie tak. Częściowo się one zawaliły, później próbowano je odkopywać. Zalane są częściowo. Także na pewno coś tam być może się dzieje jeszcze. Wyglądają naprawdę niesamowicie.
Tutaj może wkleję linka na czacie. Możecie wejść na czat Radia na Fali, także polecam. Będą te linki oczywiście też i nazwy tych świątyń, o których mówię będą podane po audycji. Jak będzie audycja wrzucona do internetu jako offline. Także przypominam, możecie dzwonić. Telefon 33 482 72 32, skype trehost.com i mówimy dzisiaj o manufacturing consent, czyli rozmawiamy o fałszowaniu rzeczywistości, które jest na naszych oczach, bo jest na naszych oczach. Są to rzeczy porażające. Ja byłem świadkiem. Ja widziałem to. Jest nawet napisane tam wyraźnie o tych małych kamieniach, które archeolodzy powstawiali, fałszując rzeczywisty obraz budowli.
To jest taka mała rzecz, ale jest. I na szczęście to opisali, że tak robią. Więc tyle dobrego, ale po prostu tak się fałszuje rzeczywistość. Być może Stonehenge był tak samo zmodyfikowany w jakiś sposób. Tego nie wiemy, ale myślę, że coś jest na rzeczy i tak się po prostu to wszystko tworzy. Tworzy się właśnie w taki sposób, że rzeczywistość się bardzo fałszuje. Już nie mówiąc o tych czaszkach, które też nie da się zaprzeczyć, że istnieją. Tutaj dostałem od Morfeusza informację, co bym zrobił z taką czaszką. Na pewno bym obfotografował ją, dał do testów tak, jak chciał to zrobić Lloyd Pye z gwiezdnym dzieckiem. Zebrał nawet pieniądze, robił te testy i wyniki tych testów były niejednoznaczne, ale niesamowite.
Świadczyły, że prawdopodobnie to nie była czaszka człowieka. Robiła wrażenie. Mutanta jakiegoś. A jak najbardziej hybryda człowieka z kosmitą czy jakimś przybyszem gwiezdnym jest mutantem. Umówmy się, jest mutantem. Prawdopodobnie też kosmici bazują na DNA, bo wiemy, że DNA istnieje. Natomiast inne jakieś budulce organizmów żywych nie wiemy, czy istnieją i nie wiemy, czy mogą powstać. Także DNA jest najbardziej prawdopodobne ze względu też na to, że być może my pochodzimy z kosmosu i to DNA jest rozrzucane po całym wszechświecie, że gdzieś powstało. Może bogowie to stworzyli, może Bóg stworzył. Trudno powiedzieć, ale jest rozrzucane po wszechświecie.
Nie wiemy. To są już zagadki naprawdę życia. Wiemy, że na pewno tutaj na Ziemi to, czy DNA dotarło, czy powstało na Ziemi, tego nie wiemy. Nie ma żadnych dowodów na ten temat. Natomiast wiemy, że istnieje, bo istniejemy my. Więc mamy tu taką zasadę antropocentryczną, silną. Dobrze. To może zamknę temat Malty. Polecam wam się wybrać tam, szczególnie jeżeli jesteście zainteresowani. I tutaj dostałem też tipa od miejscowego taksówkarza, że najlepiej się wybrać w październiku.
Także w złym okresie się wybrałem, ale najlepiej w październiku. Dosyć chłodno było w lutym na Malcie. Natomiast polecam wam się wybrać. To była taka może bardziej turystyczna wyprawa, natomiast mniej taka zawodowa, jak bym to określił. Natomiast miałem wizję, jak wam mówiłem, że miałem się wybrać na Wyspy Kanaryjskie. Dwa lata to trwało gromadzenie środków i wszystkiego, żeby się wybrać. Przepraszam. Troszkę się przeziębiłem. Właściwie nie zaziębiłem się sam, bo ja nie choruję tak jak wam mówiłem, tylko czasem mnie po prostu gardło łapie i mam jeszcze to właśnie jakieś gardłowe gdzieś tam bakterie siedzą, bo na tej Malcie zostałem przewiany, a później też od razu na Wyspy Kanaryjskie, na Gran Canarię, do Las Palmas miałem pojechać. Ale do rzeczy.
Wyśniło mi się dwa lata temu. To jest dwa lata temu czy rok temu? Chyba dwa lata temu. Tak już czas szybko biegnie, że to był 2013 rok. Zamiast jakoś szybciej to zrealizować, to zrealizowało się to dopiero teraz. Pierwszy raz byłem właśnie na Wyspach Kanaryjskich. Bardzo ładne plaże. Tam akurat było bardzo ciepło, bo ze względu na to, że to już jest Afryka. Wyspy Kanaryjskie to jest Afryka. I po prostu miałem tam pojechać, żeby coś przeżyć.
Myślałem, że może coś będzie, coś się stanie. Słuchacz wyśnił, że miało być to miasto Las Palmas na Gran Canarii. Tam właśnie się udałem. Byłem i muszę powiedzieć, że myślałem, że coś się wydarzy, ale z tego, co tu sobie wszystko przypominam, tak nic się nie wydarzyło. Nie było żadnego porwania UFO, żadnego UFO nawet nie widziałem, chociaż chciałbym zobaczyć. Absolutnie nic dziwnego się nie wydarzyło, oprócz przepięknych krajobrazów i bardzo dziwnego klimatu, który się zmienia dosłownie z kilometra na kilometr na Gran Canarii, gdzie najwyższy punkt w Gran Canarii ma dwa kilometry niemalże. Czyli wyobraźcie sobie od zera w przeciągu kilku kilometrów dochodzimy, czy właściwie kilkunastu kilometrów, dochodzimy od zera metrów do dwóch tysięcy metrów. Coś niesamowitego. Więc to jest bardzo ciekawe. Także wszystkim wam polecam wybrać się właśnie tam na Wyspy Kanaryjskie, szczególnie na Gran Canarii.
Teneryfa z tego, co wiem, też jest fajna. Natomiast jak najbardziej na Gran Canarii jest mnóstwo do zwiedzania, tylko nie wybierajcie się do hotelu, żeby po prostu w tym hotelu siedzieć, bo tam jest dużo takich hoteli luksusowych i tak dalej. Tam macie plaże własne i tak dalej. To jest bez sensu. Naprawdę ta wyspa jest świetna do zwiedzania, może nie tyle badania, ale są jaskinie, są świątynie stare. Widziałem świątynię wykutą w skale, dosłownie domy mieszkalne wykute w skale też są. Jest tam impaktowy, też na Gran Canarii jest można powiedzieć krater czy taka kaldera właśnie po uderzeniu meteorytu. Nazywa się Caldera de Bandama, który widziałem oczywiście w nocy. Byłem na tej wysokiej górze, właśnie na tej kalderze. Myślałem, że UFO przyleci.
Niestety nie przyleciało. Może jakbym dłużej siedział całą noc, może by się udało, ale nic. Też myślałem, że się z kimś z was spotkam, bo dawałem informację. Natomiast nikt nie napisał do mnie żadnego info, że będzie właśnie w tym czasie na Gran Canarii, ale myślę, że może jeszcze kiedyś się uda jakiś wspólny pobyt gdzieś. Jeszcze mam kilka rzeczy o Gran Canarii, ale dzwoni słuchacz telefoniczny czy właściwie telefonem, także odbiorę. Witaj słuchaczu, jesteś na antenie.
[01:10:09] - Witam właśnie słuchaczu. Tylko że właśnie jestem tutaj na antenie, a tu nikt do mnie nic nie mówi. Halo?
[01:10:16] - Jesteś na antenie. Jeśli możesz wyłączyć, nie wiem, co tam masz radio czy radio, komputer proszę wyłącz.
[01:10:24] - Mam Radio Paranormalium. Dobra, wyłączam je teraz w tej chwili.
[01:10:27] - Tak, wyłączyć i po prostu słuchać tylko w telefonie.
[01:10:31] - Dobra, już wszystko wyłączyłem.
[01:10:33] - Dobra, ekstra. Pierwsze pytanie: skąd dzwonisz?
[01:10:39] - Dzwonię z Warszawy.
[01:10:40] - O, z Polski. Czy byłeś na Wyspach Kanaryjskich?
[01:10:44] - Byłem.
[01:10:45] - Jak się podobało?
[01:10:47] - Wiesz co? Podobało mi się zajebiście. Było bardzo fajnie. Tylko wszystko jest dla ludzi, którzy są tam, że tak powiem, na wakacjach. Wszystko jest pięknie. Kraj górzysty, ale jest bardzo przyjemnie. Klimat jest super.
[01:11:02] - A na jakiej wyspie, jeśli możesz zdradzić?
[01:11:05] - Znaczy wiesz, mówisz o Fuerteventura.
[01:11:09] - Fuerteventura. To jest koło Lanzarote, tak?
[01:11:15] - Słuchaj, Fuerteventura czy Lanzarote. Tak, to jest ta sytuacja, gdzie w momencie, kiedy to jest takie niepotwierdzone, że tak powiem, ale kiedy Hitler uciekał z Europy na Fuerteventurze, zatrzymywał się tam. Igor Witkowski w swoich książkach wspomina o Fuerteventurze, o tej właśnie wyspie na Wyspach Kanaryjskich, że tam Hitler musiał, że tak powiem, się zastopować. Znaczy nie musiał, ale tam prawdopodobnie było dużo nazistów zatrzymywanych.
[01:11:55] - Port przestankowy, taki właśnie pomiędzy Ameryką Południową a Europą.
[01:12:01] - Dokładnie tak. Fuerteventura. Mało tego, powiem panu taką sytuację, że na Fuerteventurze był najlepszy komandos Hitlera. Kurczę, zapomniałem teraz jego nazwy, jak się nazywał. Miał około dwóch metrów. To on uwolnił Mussoliniego. To był Oberscharführer. Zapomniałem teraz, jak się nazywał. On na Fuerteventurze miał swoją własną willę i przez tą willę oni wszyscy uciekali do Ameryki Południowej.
[01:12:34] - No ciekawe. Zresztą Hiszpania była po stronie Hitlera i należały Wyspy Kanaryjskie do Hiszpanii. Zresztą do dzisiaj należą, prawda? Więc to też taki ukłon w jego stronę.
[01:12:49] - A z kim w ogóle rozmawiam?
[01:12:53] - Z kim?
[01:12:55] - Tak.
[01:12:57] - Z Claudem Monet, prowadzącym audycję Teoria Chaosu.
[01:13:00] - Claude Monet. Bardzo fajnie. Słuchaj, chłopaku, słucham twoich audycji. Ja zacząłem tych audycji słuchać jakiś czas temu, po prostu tak wiesz, na Paranormalium.
[01:13:14] - Zacząłem słuchać od „Je suis Charlie”, tak?
[01:13:19] - Tak jest.
[01:13:21] - Tak. I powiem ci, że strasznie mi się twoje audycje spodobały. Bardzo cię polubiłem.
[01:13:25] - Dzięki. Ale są propagandowe. Wiem, że duża krytyka jest, że tu propaganda.
[01:13:30] - Chciałbym ajora, nie rozumiem o co. Ale wracając do tego tematu, to powiem ci taką sytuację: Fuerteventura. To wszystko jest dostępne na Google. Fuerteventura, cały czas wypadam z głowy. Z tym komandosem, który uratował Mussoliniego. On uratował Mussoliniego. Na pewno wiesz, o co chodzi. On na Fuerteventurze miał kanał przerzutowy poprzez księdza prymasa z Watykanu, których wszystkich wyrzucali do Ameryki Południowej.
[01:14:12] - Nie, na historii aż tak dobrze się nie znam.
[01:14:16] - Mówisz czy nie?
[01:14:21] - Nie wiem, nie znam tego.
[01:14:24] - Nie wiesz tego. Słuchaj, to jeszcze raz mogę powiedzieć?
[01:14:27] - Proszę.
[01:14:28] - Pamiętasz taką sytuację? Bo ja widzę, że ty się tym interesujesz. Chodziło mi o taką sytuację: pamiętasz, kto uratował Mussoliniego?
[01:14:48] - Konkretnie, jakieś nazwisko. Nie trzymaj w niepewności nas.
[01:14:52] - Dobra, nie będę was trzymał. Powiem ci taką sytuację. Ten telefon, z którego zadzwoniłem, to jest jedyny telefon. Posłuchaj, ja się teraz rozłączam. Dziękuję bardzo za tę zajebistą audycję. Za chwilę zadzwonię do ciebie znowu i ci powiem, o kogo dokładnie mi chodziło i jaki jest temat, dobra?
[01:15:11] - Dobrze. Będziemy czekali. Dzięki słuchaczu za ten telefon.
[01:15:14] - Dobra, na razie, bo nie chcę was trzymać w niepewności.
[01:15:16] - Dobra, hej. To był tajemniczy słuchacz z Warszawy, który ma informacje o różnych komandosach. Właściwie który współpracował chyba z Mussolinim, czy jakoś tak. Był komandosem Mussoliniego, powiedzmy. Także możecie dzwonić jeszcze do audycji jak najbardziej: 33 482 72 32, Skype: teoriachaosu.com, audycja Teoria Chaosu. Dzisiaj rozmawiamy o fałszowaniu rzeczywistości, które możemy widzieć i widzimy, i to jest jak najbardziej powszechna sprawa. Prawdopodobnie teraz dzwoni słuchacz z Warszawy. Czy tak? Witaj słuchaczu. Rozmawiam ze słuchaczem z Warszawy.
[01:16:19] - Prawie z Warszawy, ale trochę obok. Ale obawiam się, że to już inny słuchacz i chciałbym podjąć inny temat, jeżeli pozwolisz.
[01:16:27] - Proszę bardzo.
[01:16:31] - Dzisiejszy temat jest bardzo ciekawy, ale ja chciałbym nieco zboczyć z tematu i podjąć troszkę inny temat, jeżeli pozwolisz. Otóż chciałem tutaj poszerzyć wiedzę nieco, jeżeli chodzi o ludzką eksplorację kosmosu, ponieważ ten i przyszły rok będzie bardzo przełomowy. A to za sprawą jednego z ludzi, którzy bardzo inwestują w kosmos. Chodzi mi tutaj o Elona Muska, który w tym roku będzie oblatywał swoją rakietę wielokrotnego użytku. Nie wiem, czy o tym słyszałeś.
[01:17:16] - Słyszałem o planach pana Muska, ale o sukcesach? On chyba jeszcze nie ma sukcesów. Czy już ma? W kosmos lata. Z tego, co wiem, chyba jeszcze nie.
[01:17:30] - Widzę, że kompletnie się nie orientujesz. Już ci mówię, jak to wygląda na dzień dzisiejszy. Na dzień dzisiejszy wygląda to tak, że on wysłał ponad 100 satelit na orbitę. Każda z tych satelit była sukcesem.
[01:17:48] - Ale to on wysłał tą rakietą, czy ktoś mu wysłał? Czy zapłacił za wysłanie satelity? Bo to jest różnica.
[01:18:00] - Słuchaj, on buduje rakiety. Jest właścicielem firmy SpaceX. I ta firma SpaceX-
[01:18:05] - Tak, o tej firmie słyszałem
[01:18:07] - ... w Kalifornii wysyła rakiety z ładunkiem, na przykład z satelitami.
[01:18:12] - Rozumiem.
[01:18:13] - Albo też dostał teraz kontrakt z NASA na dostarczenie żywności i cargo na ISS. ISS to jest Międzynarodowa Stacja Kosmiczna. To robią wszyscy. Natomiast co jemu się udało zrobić? Pod koniec tego roku będzie oblatywał rakietę wielokrotnego użytku. Jak to działa? Działa to w ten sposób, że obecnie taki system działa w ten sposób, że wysyła się rakietę, po czym ona spada i gdzieś tam albo się pali w atmosferze, albo po prostu topi się w morzu. I takiej rakiety nie można użyć drugi raz. Budowa takiej rakiety to jest od 60 do 80 milionów dolarów, więc to jest koszt wysłania czegoś na orbitę. Bardzo dużo.
Natomiast on zaprojektował system, który pozwoli na wielokrotne użycie rakiety. Będzie to działało na tej zasadzie, że taka rakieta, która będzie załadowana z jakimś cargo, będzie sobie leciała na orbitę, następnie będzie wracała I lądowała w wyznaczonym miejscu, używając tych samych silników, które wyniosły ten ładunek na orbitę. I co się okazuje? Jest w stanie wówczas taki launch takiej rakiety zredukować koszty o sto razy. Więc wyobraź sobie, jaki będzie to wielki impakt na loty w kosmos. Jeżeli dzisiaj na przykład Amerykanie mają takie wycieczki w kosmos, za 40 milionów dolarów można sobie polecieć w kosmos na ISS, to w momencie, kiedy on opatentuje tą technologię i będzie ona w użytku, taka wycieczka będzie kosztowała tylko 400 tysięcy. Za lot w kosmos. Musisz przyznać, że jest to duży breakthrough.
[01:20:25] - Tak, słyszymy się, oczywiście. To jest jak najbardziej. Kiedyś były te bardzo popularne promy wielokrotnego użytku. Challenger, jeśli dobrze pamiętam, czy Discovery. Natomiast je wycofano. Już dzisiaj się ich nie używa zupełnie. Jakiś problem z połączeniem. Słuchacza przerwało. Ciekawostki, można jak najbardziej w kosmos latać tanio, coraz taniej. Firmy prywatne wchodzą do gry, natomiast jeszcze to jest dużo poniżej możliwości na przykład NASA czy Rosjan, czy Francuzów, czy też Chińczyków, czy Japonii.
To są dopiero drobne rzeczy, które mogą satelity na orbitę wypuszczać. Natomiast jeszcze lot na Księżyc to jest dużo bardziej odległe. Jeszcze chciałbym o Gran Canarii trochę powiedzieć, ale dzwoni telefon, także prawdopodobnie słuchacz. Witaj słuchaczu, jesteś na antenie?
[01:21:48] - Witam. Ja tu miałem taką adnotację do tego poprzedniego słuchacza, co dzwonił, ponieważ on wspomniał o rakietach wielokrotnego użytku. Chyba sobie pomylił, że nie było czegoś takiego jak wahadłowce. Były wahadłowce, tylko one po prostu się-
[01:22:03] - A, wahadłowce nie promy. Przepraszam, to mi się zawsze myli.
[01:22:08] - Po prostu się nie opłacały, dlatego je wycofano z użytku. I jak uważa, że Elon Musk, jemu się to opłaca, to jak najbardziej. Tylko że to się po prostu nie opłacało. Bardziej się opłacało jednorazowego użytku rakiety wybudować. Po prostu są tańsze w użytkowaniu, bo to jest tylko kupa stali plus jakieś podstawowe oprzyrządowanie. Odnośnie zakłamywania historii, bo chyba taki jest temat dzisiaj główny.
[01:22:36] - Przepraszam, jeśli możesz powtórzyć. Dzisiejszy temat jest o fałszowaniu rzeczywistości, tak?
[01:22:44] - Ja mogę powiedzieć tyle, że zawsze historię piszą wygrani. Nieważne, jak by było. I to na przykład było bardzo widoczne za sowieckiej Rosji. Osoby były wymazywane z historii. I myślę, że to samo się dzieje na przykładach z przeszłości. Odnośnie tego, co wspominałeś w swojej podróży do, już nie pamiętam do jakiego kraju.
[01:23:16] - Malta. Byłem na Malcie i na Wyspach Kanaryjskich.
[01:23:23] - Tak. I myślę, że podobnie się tam dzieje. Coś, co jest niewygodne, jest zakłamywane. Po prostu wygrani piszą historię. Gdyby ludzie związani z teoriami spiskowymi wygrali jakąkolwiek walkę, to by było zupełnie inaczej. Prawda by zatriumfowała.
[01:23:39] - Ale powiedz mi właśnie z tymi czaszkami, bo te czaszki zostały znalezione na początku XX wieku, więc to nie jest dawno temu. I co? Nie wiem, kto wygrywa? Wygrani w jakim sensie? Kto wygrywa w ogóle? Bo tutaj żadnej historii nawet nie napisano. Są czaszki i nic nie opisano. Nie napisano co i jak w związku z tym. Nikt nie wygrał nic.
[01:24:07] - Albo jest tuszowane to wszystko, albo po prostu wszyscy uznają to jako kłamstwo i to jest naprawdę jakiś retusz, który ktoś zrobił dla kawału. Podobno to nagranie z Roswell, które lata po internecie od hohoho czasów.
[01:24:24] - A, mówisz o tym kosmicie niby, tak? Tej sekcji zwłok. Nie ma żadnego dowodu, absolutnie żadnego dowodu, że to pochodzi z Roswell w ogóle, więc nie wiadomo, co to było i tak dalej. To jest inny temat zupełnie, bo to jest co innego. Natomiast tutaj, że te czaszki były, to są zdjęcia i są ludzie, świadkowie, którzy mówili, że widzieli w tym muzeum te czaszki. To nie jest tak, że nie wiemy. Tylko pytanie, jakie tam czaszki były, jak one wyglądają dokładnie, bo jest tych zdjęć nie za dużo, natomiast one są. I pytanie, gdzie teraz są te czaszki? I to jest najważniejsze, żeby można było je zobaczyć, zrobić badania tych czaszek. To jest, myślę, bardzo ciekawe.
Ale dzisiaj ludzie chyba nawet nie wiedzą, że coś takiego jest, bo nie ma nigdzie, w żadnym przewodniku, nigdzie po prostu nie ma. Oprócz internetu nie ma nawet wzmianki, że coś takiego miało miejsce, te czaszki. Przeglądałem różne przewodniki i tak dalej. Nie było nigdzie nawet Minimalnej wzmianki o tych czaszkach.
[01:25:34] - Odnośnie tych czaszek, to o ile dobrze pamiętam, to jeszcze chyba w Egipcie modulowali czaszki trochę inaczej tych swoich władców od małego, żeby odróżniali się od zwykłych ludzi.
[01:25:51] - Mają długie takie, wydłużone.
[01:25:54] - Tak. A nie wiem, jakie są te czaszki, co wspominałeś. Tego nie widziałem jeszcze.
[01:26:01] - Ja podrzucę te zdjęcia, ale naprawdę, wpiszcie sobie „czaszki Malta” i są tam oczywiście na paranormalnych stronach te zdjęcia można znaleźć, dotyczące różnych zjawisk niewyjaśnionych stronach. I te zdjęcia są i te czaszki widać na tych zdjęciach.
[01:26:20] - Czaszka cyklop.
[01:26:24] - Też, ale tam tych czaszek dziwnych jest więcej. To nie jest jedna czaszka. Jest dużo takich czaszek po prostu grubszych, dziwnych, innych niż czaszki ludzkie. Według mnie, tego, co ja tam widzę. Ale to trzeba by dokładnie sprawdzić. Tylko nikt nie dopuszcza tego. Nie ma tych czaszek. Ja nikogo tam się nie dopytałem akurat, bo nie było kogoś, kto by o tym wiedział. Jednego tam się zapytałem gościa, to mi powiedział właśnie, że tak, ale to są jakieś czaszki, ale tu akurat wystawione jest to, co tam widać. To są ludzi czaszki.
Podkreślał to kilka razy, że to ludzi. Śmiesznie to brzmiało.
[01:27:10] - Nie widziałeś tych czaszek ogólnie?
[01:27:11] - Słucham?
[01:27:12] - Nie widziałeś tych czaszek ogólnie?
[01:27:13] - Nie. Widziałem zwykłe czaszki zwykłych ludzi, ale tych czaszek, które są na zdjęciach absolutnie nie. W internecie jest napisane, że one zostały schowane pod koniec lat 90. One zostały usunięte z muzeum, czy nawet wcześniej z muzeum usunięte, ale jeden gość widział, został zaprowadzony, dostał jakąś zgodę ministra i tak dalej, który w internecie opisuje to, że widział te czaszki. Poszedł, zrobił zdjęcia tym czaszkom i mamy jakieś ślady tego. Natomiast dzisiaj ich po prostu nie ma.
[01:27:51] - Ja widzę teraz te zdjęcia i to po prostu mi przypomina, jakby się ktoś bawił w różne mutacje, połączenia różnych ras ludzkich i tym podobne. Zresztą podobnie moduluje się czaszka, jak połączy się rasę czarną, taką rdzenną Murzyna z rdzennym na przykład Aryjczykiem, to też wychodzą inne różne modyfikacje, mogą wystąpić mutacje różne. Więc podejrzewam, że to też mogło mieć na przykład związek z transportem niewolników, przewożeniem niewolników i rozmnażaniem się różnych ras i tym podobne. Tu też nie można wykluczyć i stuprocentowo mówić, że to jest na pewno obcy.
[01:28:32] - Ja tego nie twierdzę, że na 100%, ale po prostu mówię, że one są dziwne. Dopóki nie zobaczymy dokładnych zdjęć tego, to też trudno ocenić. Ojej, coś się zawiesza.
[01:28:47] - Strasznie przerywa tutaj.
[01:28:49] - Tak, coś się dziwnego dzieje. Nie wiem dlaczego. Czy słyszymy się?
[01:28:54] - Tak, słyszymy się. Czekaj, podejdę do okna.
[01:28:58] - Aha, może jakieś zakłócenia komórkowe. Tak jak mówiłem, NSA ma wszystkie kody tych kluczy prywatnych. Podejrzewam, że twojego SIM-a też mogą mieć.
[01:29:14] - Chyba tak. Mi teraz zakłócają. To nie jest przypadkowe. Przynajmniej tak mi się wydaje.
[01:29:18] - Jak czaszka się mówi.
[01:29:20] - Dokładnie. Ja będę kończył, bo widzę, zajmuję linię dosyć długo. I chciałem pozdrowić jeszcze tutaj pewną koleżankę na H. I w sumie ciebie, Claudzie. Trzymaj się.
[01:29:33] - Dzięki. Pozdrowienia. Trzymaj się. Cześć. Także to był słuchacz telefoniczny, jak można tak powiedzieć i sporo ciekawych informacji powiedział właściwie o historii, o zafałszowaniu, które jest dookoła niestety robione. Wracając jeszcze do Gran Canarii, mam takie ciekawe zdjęcie, sobie zrobiłem przed domem. Zawsze mieszam, że to jest dom Krzysztofa Kolumba. Nie, oczywiście to nie był nigdy dom Krzysztofa Kolumba. To był dom, w którym Krzysztof Kolumb się zatrzymał tuż przed wyprawą do Indii Zachodnich. Właściwie do Indii.
Miała być to wyprawa do Indii. Nie dopłynął do Indii, dopłynął do Ameryki Południowej, Łacińskiej i po prostu w tym domu się zatrzymał historycznym. Nazywa się ten dom Casa de Colón. Więc jest to też ciekawe miejsce. Dużo bardzo ciekawych rzeczy. Można od pustyni do Kanady. Na jednej małej wyspie mamy takie krajobrazy. Mamy pustynny krajobraz, mamy kanadyjski, mamy jakieś wyglądające jak kanion jak o zachodzie słońca na przykład wygląda jak kanion w Stanach Zjednoczonych, Wielki Kanion. No i tak dalej. Mnóstwo.
Porty, jak karaibski klimat. Także naprawdę na tej Gran Canarii jest dużo ciekawych miejsc. No i festiwale przede wszystkim też, jeżeli ktoś lubi imprezy, lubi imprezy ambitniejsze troszkę. Właśnie są w tym okresie akurat bardzo mocne lokalne imprezy karnawałowe. Które można sobie zobaczyć, więc bardzo polecam. Polecam wszystkim wam. Trochę może strzelam sobie w kolano, ale zamiast sponsorować audycję taką jak ta czy jakieś radio, po prostu pojedźcie, zobaczcie, bo to bardzo człowieka otwiera na inne kultury, innych ludzi i myślę, że budzi człowieczeństwo w człowieku. Spotykanie innych kultur, ludzi, miejsc. Oprócz tego dowiadujemy się wielu rzeczy. Stajemy się człowiekiem, który się interesuje światem, który się dowiaduje różnych spraw.
Natomiast nie jesteśmy wtedy biernym graczem w życiu, tylko jesteśmy prawdziwym graczem, aktywnym. I to myślę, że jest bardzo ważne, że nawet jeżeli pojedziemy odpoczywać, to przynajmniej parę dni sobie poświęćmy, żeby zobaczyć troszeczkę coś więcej w miejscu, w którym jesteśmy niż tylko plażę i zimne drinki, bo to możemy mieć w każdym miejscu. Więcej na tej Gran Canarii. Będą udostępnione zdjęcia z Gran Canarii, także z Malty, więc będziecie mogli sobie zobaczyć. Część będzie publiczna, część prywatna, bardziej dla osób, które sponsorują. Wszystkie osoby, które sponsorują mają do tych zdjęć dostęp w tak zwanej strefie premium. Wystarczy zasponsorować złotówkę na rok i można dostęp do tej strefy premium otrzymać. Myślę, że to najtaniej niż ktokolwiek proponuje w internecie. Natomiast nie wiem, czy akurat warto sponsorować dla samych tych zdjęć, bo nie jest nic takiego, co nie można zobaczyć w internecie, w innych zdjęciach z Wysp Kanaryjskich czy z Malty. Mamy kolejny telefon, także może odbiorę.
Już zostawiając Gran Canarię. Witaj słuchaczu, jesteś na antenie „Teorie chaosu”. Audycja o rzeczach niewyjaśnionych i spiskach przede wszystkim.
[01:34:00] - Dokładnie tak. Tutaj właśnie chcę powiedzieć tylko, czy jest ten Plot? Halo?
[01:34:06] - Czy to słuchacz z Warszawy?
[01:34:09] - Tak. Rozmawiam z Plotem? Tak czy nie?
[01:34:12] - Tak jest. Czy to ten słuchacz, który mówił o osobie, która na Fuerteventurze wylądowała? Osobie podczas drugiej wojny światowej, tajemniczej.
[01:34:28] - Ja chciałem powiedzieć o tej sytuacji, że na Wyspach Kanaryjskich to był Otto Skorzeny.
[01:34:36] - Skorzenny czy Skorzenny?
[01:34:38] - Tak, Skorzeny. Dokładnie o to właśnie chodzi.
[01:34:42] - O tą osobę chodziło.
[01:34:44] - Słucham? Jeszcze raz.
[01:34:45] - O tą osobę chodziło. On był chyba odpowiedzialny za przerzuty faszystów, nazistów.
[01:34:53] - On narobił wrzodu, tak? Tylko teraz trochę zmienię temat, ponieważ ogólnie twój temat Plot jest o UFO i tak dalej. Ja mam do ciebie Plot taki jeden temat. Co ty myślisz o ranczu Skinwalkera?
[01:35:11] - Bardzo słabo słyszę, jeśli możesz powtórzyć.
[01:35:15] - Co myślisz o ranczu Skinwalkera?
[01:35:17] - O ranczu Skinwalkera. Zupełnie inny temat.
[01:35:23] - Plot, poczekaj sekundę. Ja coś teraz powiem, dobra? Ponieważ ja mieszkam w Warszawie. U nas pod Rójtem była sytuacja, która jest udokumentowana, że państwu 30 kóz zostało zabitych. Zabitych w tym sensie, że po prostu była im wyssnięta krew. Ja naprawdę widziałem te zdjęcia. Uważam, że ci ludzie mi nie kłamią, bo nie mają po co kłamać, jeszcze się sami wewnętrznie nie chcieli i tak dalej. Były po prostu dwa ślady na szyi i te kóz, to było około 30 kóz, może było 25, nie miały krwi. I jeszcze jedna sprawa to była sprawa Danieli Smolskiej. Co ty Plot o tym myślisz?
[01:36:25] - Co ja mogę powiedzieć? Na pewno za część takich ataków mogła być odpowiedzialna puma. Pumy właściwie, nie jedna puma, a pumy.
[01:36:36] - Tak. Plot. Okej, ja rozumiem. Puma może być pumą, tak? Tylko puma, z tego, co się dowiedziałem, to rozrywa gardło. Rozrywa generalnie tkankę mięśniową. Naprawdę nie było rozerwane nic. Po prostu była wyssnięta krew.
[01:36:53] - Ja wiem, ja nie znam tego przypadku dokładnie. To trzeba by było tam pojechać na miejsce, ocenić, zbadać wszystko. To jest nie taka prosta sprawa, bo ja mówię, zdjęcia widziałem. Jedno, może dwa zdjęcia stamtąd, także trudno mi jest ocenić, czy coś takiego puma nie mogła tak złapać, czy jakieś inne zwierzę silne kóz tych zabić. Trudno mi powiedzieć.
[01:37:20] - Ja rozumiem. Okej, dobra. Przykładam taką sytuację, bo taka sytuacja była dwa, trzy lata temu, że cokolwiek atakowało zwierzęta w zagrodach. Po prostu to wesoło. Totalnie krew. Ja się tym interesowałem i wiem, że raz to było to, że puma z Czech przyszła do Polski i mordowała nasze zwierzęta.
[01:37:49] - A to więcej tych pum było, bo to nie była jedna. Po prostu uciekła cała hodowla tych pum.
[01:37:54] - Ja w to nie wierzę.
[01:37:56] - Nie, to jest fakt, że kilka pum uciekło. To są fakty. To nie jest coś wymyślonego. Te pumy naprawdę żyły i one po prostu uciekły z nielegalnych hodowli. Jest dużo ludzi, którzy kupują na futro czy żeby mieć takiego... Nie wiem, po co pumy ludzie kupują, ale były.
[01:38:17] - Okej, powiem taką rzecz. Czy ty masz potwierdzone to, że się pumy-
[01:38:23] - Tak, były informacje w mediach, nawet oficjalnych podawane, że puma została jedna odstrzelona, że są zdjęcia tych pum. Także to jest potwierdzona rzecz.
[01:38:35] - Dobra, czyli możemy się założyć. Dobra, to jeszcze jedna rzecz, tak jestem na antenie. Kiedyś to Ranczo Skinwalkera.
[01:38:46] - Wiesz co, ja proponuję może innym razem, bo ja wiedzę mam ogólną w tej sprawie. To trzeba było ufologa bardziej zapytać. Ja nie byłem na Ranczu Skinwalkera. Mogę tylko opierać się, co jest w internecie, więc to jest taka wiedza. Tak jak mówiłem o tych świątyniach na Malcie, byłem, widziałem, jak to wygląda wszystko czy na Gran Canarii, czy jeszcze o tych rzeczach, o których dzisiaj opowiem, będę mógł mówić. Natomiast naprawdę to Ranczo Skinwalkera ja polecam, bo co niedziela są audycje o godzinie 19:00, debaty ufologiczne w Radiu Paranormalium. Jutro, w niedzielę o godzinie 19:00 w Radiu Paranormalium będzie debata w temacie Anunnaki. Takie paleoastronautyczne informacje o paleoastronautyce, czyli starożytnych odwiedzinach kosmitów na podstawie być może Sitchina czy innych badaczy, nie wiem. Także polecam. I wydaje mi się, że najlepiej po prostu się zapytać ich, tam zadzwonić i tam są ufologowie, którzy prowadzą tę sprawę.
[01:39:55] - Dobra, to zostawimy. Mam do ciebie jedno pytanie.
[01:39:58] - Ostatnie tak, bo musimy lecieć z tematem.
[01:40:02] - Dobra, ostatnie pytanie do ciebie, dobra?
[01:40:04] - Tak jest.
[01:40:06] - Dobra, zostawmy już to UFO czy nie UFO. Ja jeśli mam taką sytuację, co ty o tym myślisz, że ty sam to widzisz, ja też to widzę. Jest taka sytuacja, że muzułmanie, że tak powiem, kurwa, są w Europie. Widzieliśmy Charlie Hebdo i tak dalej. Ty uważasz, że to było coś ściemnione, coś tu było nie tak. Piotr, powiem ci taką rzecz. Ja po tym twoim spektaklu, tą, co zrobiłeś audycję, pomyślałem taką rzecz z perspektywy tego tematu. Co ty myślisz? Izrael to jest jedyne państwo, które po prostu jest zagrożone z każdej strony. Egipcjanie ich, kurwa, nienawidzą.
[01:40:54] - Wiesz co, może nie odpowiem na to pytanie.
[01:41:00] - Dobra, już teraz kończę i jeszcze ci powiem jedną rzecz. Czy nie czujesz tego, że cały ten temat typu Allaha i świętej wojny nie jest trochę nagrany przez Izrael, który po prostu chciał od siebie odżegnać, żeby ich nie atakował Iran? Po prostu stwierdził tak: to co ma mi się napierdalać? Lepiej niech się napierdala Europa. Wrzucili całą swoją nienawiść na Europę i powiedzieli tak. Rozumiesz?
[01:41:36] - Rozumiem twoje pytanie. Dobrze, dzięki ci. Za chwilkę odpowiem. Słuchasz radia, tak? To jeżeli możesz włączyć radio.
[01:41:45] - Dobra, przestań naciskać. Dobra, trzymaj się.
[01:41:49] - Dobra, dzięki za ten telefon. Co mogę powiedzieć o Charlie Hebdo i Izraelu? Jest jakieś na pewno połączenie. Być może to w ogóle Izrael organizował. Ci ludzie byli bardzo świetnie przeszkoleni, zamachowcy we Francji. Na pewno macza swoje paluszki Izrael w ISIS. Jest to organizacja, która jest współfinansowana przez Izrael, zresztą bardzo siedzi cicho. To ISIS działa, a Izrael cichusieńko, nic nie działa przeciwko, nie nakręca tutaj służb czy innych krajów, że trzeba walczyć, coś z tym trzeba zrobić i tak dalej. Więc jak najbardziej można powiedzieć Izrael coś może mieć na sumieniu. Dobrze, wracając do tematu dzisiejszej audycji, czyli o tym, jak fałszuje się rzeczywistość, którą widzimy, te fałszerstwa, to daleko nie trzeba szukać.
Już nie trzeba nawet jeździć z Polski, w Polsce widać. Powiedzcie mi, co się działo przed 960 rokiem w Polsce. Czy była biała plama? Nie było niczego i dopiero dwa i pół tysiąca czy tam ileś tysięcy lat, czy właśnie nie tysięcy, ale tysiąc lat przed naszą erą, czy jakiś taki starożytny Biskupin, osada, która była za czasów starożytnych W Polsce nie było niczego więcej. To jest oczywiście nieprawda. Nie było białych plam w Polsce. Białe plamy zostały stworzone, że cała historia Polski przed 960 rokiem została zniszczona, wymazana kompletnie i zniszczona. Jakiekolwiek źródła pisane zostały unicestwione, a takie istniały i istnieją być może do dzisiaj. Może ktoś je ma, a być może po prostu te źródła gdzieś są, w jakichś tajnych bibliotekach, które przechowują informacje. Zakłamanie jest tym większe, im bardziej jesteśmy nacechowani ideologią, a dzisiaj niestety religia jest podstawą w większości społeczeństw, pomimo że władza już nie jest stricte religijna.
Natomiast dalej religia odgrywa bardzo ważną rolę w sprawowaniu władzy. Można powiedzieć, że fałszerstwa są do dzisiaj na porządku dziennym i fałszerstwa właśnie związane z rzeczami niepasującymi do religii, czyli Polską, czy właściwie wtedy nie nazywało się to Polską, a krajem Lechitów czy Walachów. Tych plemion, które istniały przed Polanami, przed powstaniem takiej oficjalnej chrześcijańskiej Polski. One istniały i Polska naprawdę miała się nieźle. Są opisy w kronikach rzymskich, że Słowianie tutaj żyli, dużo różnych plemion i to były bardzo rozwinięte. Były miasta, całe miasta wielkie, produkcje łodzi. Tu łodziami pływano po Wiśle, pływano po Bałtyku, handlowano z Wikingami, z innymi plemionami w Szwecji, Norwegii i tak dalej. Także tutaj odbywało się naprawdę zaawansowane życie na terenach polskich. Nie, nie było niczego. Nie było takiej sytuacji, że nie było niczego.
To po prostu historia Polski w szkole jest tak zafałszowana, że to się w głowie nie mieści. I to nie dlatego, że nie mamy informacji o tych starszych przekazach. Nie mamy pełnej informacji, zgadza się, bo były pomiędzy bardzo agresywne religie czy właściwie ideologie, które zniszczyły tą wiedzę wcześniejszą. Jest to przykre, ale tak to działa. Daleko nie trzeba szukać. Największym naukowcem starożytnego świata starożytnej Grecji, ale można powiedzieć, że praktycznie Rzymu też. Najwybitniejszym ktoś, kto był porównywalny z Teslą, to był Archimedes, który jest totalnie dzisiaj zafałszowany i mało znaną osobą jedynie z tak zwanego eureka, które powiedział, jak ocenił, że wyparta woda równa się ciału, które tą wodę wypiera. Co było znane przed Archimedesem. Akurat to zjawisko. Archimedes udowodnił zupełnie inne ważne rzeczy, natomiast z tego oczywiście korzystał do pewnych obliczeń fizycznych, natomiast ta sprawa była znana wcześniej.
I wyobraźcie sobie, że znaleziono palimpsest Archimedesa. Palimpsest to jest książka w książce, znaczy użyta jedna książka, na której napisano drugą książkę, ważniejszą dla tej kultury, która to nadpisywała i okazało się, że ważniejsze były jakieś tam modlitewniki jakiegoś tam zakonu, które były wpisywane na skopiowanych dziełach Archimedesa. Do dzisiaj nie zachowało się żadne oryginalne dzieło Archimedesa. Natomiast to, które pisał Archimedes absolutnie i nawet kopiowane z Archimedesa te pierwsze kopie Archimedesa też nie zachowały, zachowały się dużo późniejsze. Na szczęście ci ludzie nie byli aż tak zideologizowani. To najczęściej były dzieła pochodzące z początków X, XI wieku, późniejszych trochę, ale to było dosyć wczesne średniowiecze, czy nie, środkowe średniowiecze może bardziej i kopiści po prostu kopiowali dobrze te rzeczy. I w tym palimpsestcie znaleziono pod koniec XX wieku, po prostu wyczytano, używając nowych technologii, że Archimedes po prostu pracował nad rachunkiem różniczkowym czy całkowym. Doprowadził do odkryć, które nie były znane do czasów Galileusza, Newtona, Leibniza. O tym w ogóle niewiele osób wie. Stare cywilizacje, te starożytne były bardzo, bardzo zaawansowane.
O tym się kompletnie nam nie mówi. Pokazuje się tylko ludzi, którzy byli szarfami przepasani i myśleli tylko o niebieskich migdałach. Co jest nieprawdą. Oni robili komputery mechaniczne, byli dużo bardziej zaawansowani niż czasy średniowiecza. Im więcej ideologii było, tym bardziej cofaliśmy się w tył. Cofaliśmy się po prostu. Cofać się w tył. Masło maślane. Cofaliśmy się w rozwoju kompletnie i dopiero renesans otworzył, gdzie powrócono do myśli starożytnej. Oczywiście uproszczonej, bo Leonardo da Vinci odkrył mniej niż wiedział Archimedes o matematyce, czy nawet fizyce.
Natomiast Leonardo da Vinci musiał odkrywać sam różne rzeczy, bo nie miał tego po prostu. My dzisiaj trochę więcej wiemy, bo odkryto więcej pism Archimedesa, czy wcześniejszych naukowców Euklidesa i innych matematyków, którzy o tym pisali. I tak się fałszuje historię. Niektórzy robią to świadomie, niektórzy nieświadomie. Ci, którzy świadomie dużo więcej zniszczeń powodują. Ci, którzy nieświadomie, tak jak ten człowiek, który napisał palimpsest na wiekopomnych dziełach Archimedesa. Napisał jakieś modlitwy, które dzisiaj nie mają żadnego znaczenia i na szczęście nie zrobił wielkich zniszczeń, bo jeżeli świadomie zrobił, wziąłby książkę Archimedesa, wrzucił i spalił ją, jak często bardzo robiono. Być może dzisiaj Watykan i wiele różnych organizacji religijnych przechowuje niesamowicie cenne książki, czy też być może nawet zwoje papirusowe, gdzie zawierają wiedzę, która wykracza poza to, co dzisiaj wiemy o starożytności. Być może. Sądzę, że tak, ale póki nikt nas do tego nie dopuści.
Wiara dzisiaj to jest polityka, to są pieniądze. To jest coś tak potężnego, że jeżeli byłyby te rzeczy sprzeczne, które zaprzeczałyby temu, co wiemy, wierze katolickiej, chrześcijańskiej czy innej wierze, nigdy to się nie pojawi. Nigdy się nie pojawi, jeśli nie przestanie ta ideologia obowiązywać. Jak wiemy, może coś się pojawić znienacka. Ten palimpsest pojawił się w XIX wieku, dopiero został odkryty, że tam jest Archimedes, a dopiero odczytany pod koniec XX wieku. Więc to jest niesamowite. To jest coś naprawdę niebywałego, że takie rzeczy się zdarzały i będą się zdarzały jeszcze. Niesamowite odkrycia. To pokazuje nam, jak fałszowana jest rzeczywistość. Fałszowana jest wiedza, fałszowana jest też duchowość.
Też poniekąd. Może zrobię krótką przerwę i przejdziemy do bardziej przyziemnych tematów. Nie wiem, czy bardziej przyziemne są starożytne świątynie, czy starożytna wiedza, czy historia bardziej przyziemna od tematów takich, które mamy na co dzień w mediach i o których na co dzień możemy przeczytać w internecie czy obejrzeć w masowych mediach. Ale wydaje mi się, że są bardziej przyziemne, więc przejdziemy po przerwie do przyziemnych rzeczy. Dobrze, jeszcze na szybko może telefon odbiorę, bo ktoś usilnie dzwoni i przejdziemy zaraz do przerwy. Witaj słuchaczu. Skąd dzwonisz?
[01:54:04] - Dzień słuchaczu. Z Warszawy.
[01:54:06] - Strasznie bardzo słabo ciebie słychać niestety. Coś jest z połączeniem.
[01:54:19] - Sekundę. Sekundę.
[01:54:21] - Aha.
[01:54:22] - Jakieś moje inne źródła mocy. Czy teraz już mnie lepiej?
[01:54:31] - Troszkę lepiej. Tak.
[01:54:33] - Troszkę lepiej. Słuchaj, chciałbym się odnieść do tego, o czym mówisz. O czym mówi
[01:58:28] - Witajcie, jesteśmy z powrotem. To jest audycja Teoria Hosu. Dzisiaj rozmawiamy o manufacturing consent, czyli fałszowaniu rzeczywistości. Rzeczywistości nie tylko medialnej, ale tej rzeczywistości realnej. Też masło maślane. Rzeczywistość zawsze jest realna, ale może być wirtualna. Może być i realna rzeczywistość przez możnych tego świata raczej. Teraz przejdziemy może do tematów bardziej przyziemnych, czyli medycyna na przykład. Medycyna, która jest zafałszowana totalnie, jeszcze bardziej chyba niż historia. Jest to dział fałszowany ze względu na pieniądze przede wszystkim.
Tu chodzi o wielką kasę. Szczepionki, leki, medyczne terapie, GMO, sztuczne jedzenie, którymi jesteśmy bombardowani i to wszystko według naukowców jest dobre dla nas. To wszystko, o czym powiedzieliście: szczepionki, leki, medyczne terapie, GMO, sztuczne jedzenie i sztuczne środki w tym jedzeniu. To jest wszystko dla nas dobre, a każdy, kto próbuje powiedzieć, że nie chce tego i chce coś naturalnego, to jest chory psychicznie, a szczególnie jeżeli to chce bardzo mocno. Mówi o tym, że chce naturalnie żyć. To jest człowiek chory psychicznie. Zresztą muszę wam powiedzieć, że stworzono według WHO i różnych medycznych big pharmy nową chorobę psychiczną, która się nazywa ortoreksja nerwosa. Jest to choroba psychiczna, która polega na dbałości o zdrowe odżywianie. Czyli jeśli ktoś nie chce spożywać trucizn, GMO, przemysłowej żywności z toksynami, konserwantów, trujących fast foodów. Trujących?
Fast foody są dobre dla was oczywiście. I szuka, nawet można powiedzieć, szuka delikatnie. Nie tak maniakalnie, ale delikatnie szuka zdrowych, naturalnych produktów spożywczych. Według tej diagnozy jest psychicznie chory i musi być poddany farmaceutycznemu leczeniu trującymi psychotropami. Jakimi trującymi? Psychotropy dla was są dobre przecież. Taka jest rzeczywistość dzisiejsza. Dzisiaj doszliśmy do tego. Mamy świat Orwella praktycznie, gdzie prawda jest zastąpiona kłamstwem. Kłamstwo prawdą?
Nie, akurat kłamstwo prawdą nie jest zastąpione. Prawda jest kłamstwem i cały czas kłamstwo jest nam serwowane. Gdyby kłamstwo było zastąpione prawdą, to byśmy mieli tak, jak powinno być. Natomiast nie jest tak. Więc wszyscy wy, którzy słuchacie tej audycji, o której mówimy i zgadzacie się ze mną, że to, co próbują nam powiedzieć ludzie, specjaliści, profesorowie od big pharmy Próbujecie negować to i szukacie też, tak jak ja, naturalnych produktów i zdrowego jedzenia. Jesteście chorzy psychicznie, a jeżeli maniakalnie to robicie, to jesteście mocno chorzy psychicznie i musicie mieć podwójne ilości leków. Spożywać musicie ich, a żadnych leków nie spożywam. Na szczęście. Oprócz witamin. Witaminy biorę, suplementuję witaminy.
Także niestety albo stety suplementuję także różne, nie tylko witaminy, ale minerały. Natomiast nic poza tym. Absolutnie nic poza tym. Dzięki temu mam się dobrze. Może właśnie dzięki temu jeszcze żyję. Kto wie? W każdym razie niestety to żart. Myślałem, że to jest żart, że jest taka choroba psychiczna ortoreksja nerwosa, ale to niestety jest rzeczywistość nasza. I to wszystko się składa właśnie na to manufactured consent, że mamy tych profesorów, którzy dostają pieniądze i działają. Najgorsze, że są też pożyteczni idioci.
Są ludzie, sceptycy. Oni się określają jako sceptycy, ale łykają wszystko to, co im mówi Big Pharma i łykają wszystko to, co mówią naukowcy. Ci ludzie to są już pożyteczni idioci tego systemu. Ja rozumiem, można zarobić na tym. To jeszcze jest mądry człowiek, który jest oszustem. Oszukuje, kłamie, wciska kit ludziom, ale zarabia. To jest jeszcze człowiek zaradny. Ma kasę z tego. Ale ktoś, kto nie bierze kasy i gada takie głupoty, że GMO jest dla naszego dobra czy że naturalne produkty są głupotą, bo są dwa czy trzy razy droższe. Po co za takie płacić, jak możemy wodę z fluorem pić i z konserwantami?
Najtańsze rzeczy w supermarkecie albo ze średniej półki, ale to wszystko sztuczne. Dla naszego dobra. Będziemy dłużej żyli. To są pożyteczni idioci, którzy nie zasługują na nic. Dzwoni telefon. Prawdopodobnie słuchacz z Warszawy. Witaj słuchaczu, czy dzwonisz do nas z Warszawy?
[02:04:13] - Witam was. Z tego, co mówiłeś, to ja powiem taką sytuację, że jest też dużo problem, ponieważ ludzie w Polsce, na przykład mojej dziewczyny matki dostała 30 000 zł kary za to, że za dużo mleka .
[02:04:43] - Strasznie słabo słychać coś.
[02:04:47] - Halo, halo, halo, halo.
[02:04:48] - Tak.
[02:04:49] - Ja teraz powiem taką sytuację, że 30 000 zł musi oddać mojej koleżanki matka za to, że oddała dużo mleka.
[02:05:05] - Mhm.
[02:05:06] - Ja myślę, że może to nie jest temat tej audycji, ale chcę powiedzieć jedną rzecz. Nie wiem, czy to jest NWO. Nie wiem, czy to będzie NWO, czy będzie Unia, ani kto nią steruje, bo ktoś tym steruje. Jak to wszystko wychodzi źle, że ktoś na to patrzy i my po prostu musimy to oddawać komuś i to w ogóle .
[02:05:36] - Jasne. Mam nadzieję, że będzie to wszystko lepiej rozwiązane. Musimy o to walczyć. Także dzięki ci za ten telefon. Bardzo słabo słychać. Nie wiem, co jest z linią. Może ktoś tam manipuluje. Słuchacz mówił o mleku, jeśli dobrze zrozumiałem. Na czacie możecie mi potwierdzić, że mówił o mleku, za które karę musiała zapłacić mama czy ktoś z rodziny od słuchacza, że musiała zapłacić karę. Niestety tak to wygląda, że tak jak mówiłem w tym newsie na początku dzisiaj, był marsz rolników.
Właściwie nie wiem, czy marsz, jak to można powiedzieć. Razem dla dobrej żywności. I rolnicy chcą wywalczyć, aby mogli sprzedawać rzeczy przetworzone. Tylko tyle. Nie można wędzić już dzisiaj, bo to jest rakotwórcze. Nie wolno wędzić, ale dodawać chemię, która przypomina wędzonki, można. Rozumiecie, w jakim świecie my żyjemy? To jest świat nie tylko niewolników. To jest świat zwierząt. My jesteśmy teraz zepchnięci do roli zwierząt, że mamy mieć paszę, jaką pan nam da.
I dopóki nie wywalczymy tego, nic się nie zmieni. Jeżeli nie pójdziemy z widłami na tę Unię rozwalić, spalić tę Unię, która nam to nakazuje, nic się nie zmieni. Nie wiem, jak to zrobić. Jeżeli ktoś będzie organizował protest, z chęcią się przyłączę. Właściwie nawet nie trzeba na Unię iść. Wystarczy Polskę przejąć. Polska może bez problemu i w Unii być i robić, co chce. I co Unia zrobi? Wyrzuci Polskę z Unii? To nie jest takie proste.
Inne kraje wtedy pójdą za tym krajem, który zacznie wprowadzać mądre rzeczy sam. Po prostu olewać Unię, nie wprowadzać tego, co Unia każe. Jakieś głupoty zupełnie. Zakaz żarówek. Nawet takie rzeczy. To są właśnie rzeczy, które są cały czas Cały czas na nas testowane i wmuszane w nas. Ludzie jeszcze dzisiaj oczekują dowodów na to, że na przykład GMO jest szkodliwe, że medyczne terapie są szkodliwe, że leki są szkodliwe, że szczepionki są szkodliwe czy sztuczne jedzenie jest szkodliwe. Mówią: „Udowodnij, nie masz żadnych dowodów, nie jesteś naukowcem, nic nie wiesz o życiu” i tak dalej. No dobrze, nawet jeżeli nie byłyby szkodliwe, ja nie chcę ich jeść. Po prostu.
Nie mam prawa wyboru? Oni mówią, że nie, nie mam, bo powinno być wszystko GMO, wszystkie medyczne terapie. Okazuje się, że dowody są. Są one niszczone na zasadzie manufacturing consent. Konsensusu big pharmy, wielkich medycznych instytucji. Nie tylko medycznych, medyczno-chemicznych koncernów, które po prostu niszczą wszystko to, co potwierdza szkodliwość tych rzeczy. Wiecie co mi wystarcza? W stołówce Monsanto, głównego producenta GMO, nie ma jedzenia GMO. Jak to możliwe? Bo oni nie są głupkami po prostu.
Może dlatego. A nie wiem, czy wiecie, kto najbardziej ekologiczne jedzenie produkuje w Europie. Książę Karol i jego świta nowego New Day Dawn. Nowego świtu. Świta nowego świtu. Nie, śmieję się oczywiście, ale to prawda. Książę Karol produkuje najbardziej ekologiczne jedzenie. Oni nic nie jedzą, co dotknie półek supermarketów. Dzięki temu żyją ponad 100 lat. Genetycznie wyglądają kiepsko, ale żyją bardzo długo.
To nie jest medycyna, bo oni wiedzą, że ważniejsze od medycyny jest dobre jedzenie, bo jedzenie przyjmujemy codziennie. Musimy je przyjmować. Niekoniecznie codziennie, ale woda, jedzenie to jest podstawa. Oni mają to zawsze naprawdę wysokiej jakości. Najwyższej, jaką możemy sobie wyobrazić albo zbliżonej do najwyższej. Mają full organic, czyli pełny organic, czego nie możemy kupić. Jeżeli idziemy do sklepu, kupujemy organic, to nie jest organic, to nie jest pełny organic. To nie jest jedzenie jak sprzed 100 lat. To nie jest takie jedzenie. To jest jedzenie udające takie jedzenie.
Oczywiście ono jest wielokrotnie lepsze od nieorganicznego, od zwykłego jedzenia, ale to też nie jest to. Natomiast dzisiaj kupowaniem zwykłego jedzenia, nieoglądaniem nalepek i będąc zdrowym psychicznie, nie zajmującym się swoim zdrowiem i żywnością, którą jemy, ludzie po prostu krzywdzą się. Bo przez to będą chorowali częściej, będą musieli do lekarza chodzić, a potem wpadną w spiralę chorób, z której nie wyjdą. Możecie dzwonić. Telefon 33 482 72 32. Skype teoriachosu.com. Dzwoni Skypem Kacper. Witaj, Kacprze.
[02:11:41] - Dobry wieczór. Ja bym chciał się zapytać odnośnie tego GMO. Dlaczego tak bardzo tego tematu się trzymasz? Bo ja osobiście uważam, że GMO jest lepsze niż produkty organiczne.
[02:11:52] - A ja nie zabraniam jeść. Oczywiście. Jak chcesz-
[02:11:55] - To nie chodzi o zabranianie jedzenia tego.
[02:11:58] - Dlaczego?
[02:11:58] - To jest udowodnione na wszelkie sposoby, że GMO jest dużo lepsze od organicznego, bo jest ulepszone po prostu dla nas.
[02:12:06] - Nic głupszego w życiu nie słyszałem. Dlaczego naturalne jedzenie jest zdrowe dla człowieka? Dlatego, bo człowiek w ramach ewolucji dostosował się do tego jedzenia, które nas otacza. Natomiast sztuczne jedzenie wprowadzane z genami, na przykład do roślin wprowadzamy geny zwierząt. Wprowadzamy na przykład gen BT. Ta kukurydza, która zawiera w sobie Roundup. Ona zawiera w sobie Roundup, jest toksyczna dla nas. Jest to udowodnione, że jest toksyczna. Nie wiem, jakie badania miałeś, może robione przez Monsanto, to ja się zgodzę, że tam jedzenie jest najlepsze. Tutaj nie tylko w przypadku GMO chodzi o to, dlaczego ja tak bardzo walczę z GMO.
Nie tylko chodzi o to, że to jedzenie jest gorszej jakości dla ludzi, ale przede wszystkim firmy GMO, które produkują GMO, chcą uzależnić rolników od produkcji. Dlatego wprowadza się też niepłodne uprawy, aby rolnicy musieli kupować ziarna. Chodzi o abonament na rolnictwo. Rolnictwo jest najważniejszą działką gospodarki. Ekonomiści się nie zgodzą, ale bez rolnictwa nie ma niczego. Jeżeli nie będziemy mieli żywności, nie będziemy mieli dobrej wody, nie będzie niczego. Żaden komputer nie będzie wyprodukowany, bo po prostu umrzemy. Jeżeli sobie wyobrazimy jakiś kataklizm na Ziemi, czyli na przykład, że przez dwa lata nie będzie nic uprawiane, większość ludzi na Ziemi zginie z głodu. Dlatego rolnictwo jest najważniejszą działką, którą mamy. Najstarszą.
Jedną z najstarszych. Wytwarzanie narzędzi jest starsze niż rolnictwo, bo wcześniej było zbieractwo, łowiectwo. Natomiast rolnictwo jest początkiem cywilizacji, które znamy i było najważniejszą technologią, którą odkryliśmy w ostatnich 100 tysięcy lat. ... latach. I to po prostu spowoduje, że te firmy chcą przejąć cały świat.
[02:14:20] - Akurat uprawa roli doprowadziła do tego, że ludzie zaczęli żyć dużo krócej.
[02:14:25] - Nie wiem. Chyba dłużej.
[02:14:26] - Nie jesteśmy przystosowani do takiej diety.
[02:14:29] - Częściowo tak.
[02:14:31] - Jesteśmy przystosowani bardziej do jedzenia mięsa. Generalnie jako ludzie w procesie ewolucji jesteśmy przystosowani do tego, żeby żyć te 50 lat. I nie ma czegoś takiego jak naturalna żywność dostosowana do nas. Coś takiego w ogóle nie istnieje.
[02:14:44] - Jest.
[02:14:44] - Dlatego tworzymy GMO, które jest lepsze dla nas, bo jest lepsze.
[02:14:49] - Nie jest lepsze. Jeżeli masz roundup w kukurydzy, to jak może być lepsze? Przecież roundup to jest herbicyd.
[02:14:57] - Dobra, ale nie jemy tej kukurydzy. Jemy produkty wytwarzane z tej kukurydzy, głównie chodzi o syropy.
[02:15:01] - Ale roundup dalej będzie w niej.
[02:15:04] - Który jest lepszy od cukru na przykład.
[02:15:07] - Według ciebie jest lepszy. Według mnie jest dużo gorszy.
[02:15:10] - Ja akurat studiuję technologię żywności i trochę dotknąłem tego tematu.
[02:15:14] - Oczywiście! To jest manufacturing consent, o czym właśnie mówię, o fałszowaniu rzeczywistości. Słyszałeś o tym, że na stówce Monsanto nie ma produktów GMO? Dlaczego?
[02:15:30] - A skąd wiesz, że nie ma?
[02:15:32] - Proszę przeczytać. Został udowodniony fakt. Monsanto oczywiście te informacje ukrywa, ale byli pracownicy mówią o tych sprawach i to jest udowodnione. Wielu whistleblowerów, którzy byli lepszymi specjalistami niż ty teraz, bo podejrzewam, że studiujesz, profesorami, którzy zaczynają ujawniać te rzeczy. Większość profesorów jest na pasku firm biotechnologicznych. Część wierzy w to, ale większa część po prostu zarabia na tym pieniądze i nie może wyjść z tej matni.
[02:16:06] - Jeśli chodzi o zarabianie pieniędzy na GMO, to bardzo mi się nie podoba. Patenty na GMO i patenty na kody genetyczne to jest najgorszy pomysł. Osobiście uważam, że GMO jest lepsze, bo pozwala na tworzenie nowych, lepszych rozwiązań, które powinny być dostępne dla każdego dowolnie. Nie że ktoś jest uzależniony od kupowania ziarna i tak dalej, bo to jest akurat złe.
[02:16:30] - Ale tego nie zmienisz. GMO jest przede wszystkim robione... Powiem ci, czym się żywią elity. Elity nie dotkną nic, co ma GMO w sobie i żyją ponad 100 lat. Oni wiedzą, że to jest bardzo złe jedzenie. Książę Karol. Czy myślisz, że to jest idiota, który obsesyjnie unika? On w ogóle nie je takich rzeczy. On ma swoje fermy, ma swoje kurczaki, swoje mięso. Wszystko jest organic i to full organic, tak jak było produkowane ponad 100 lat temu.
Najbardziej ekologiczne produkcje. Czy on ma fobię? Zresztą cała rodzina królewska tak je. Czy po prostu oni wiedzą? Mają większą wiedzę niż plebs o tym, jak powinno się żyć, żeby ponad 100 lat żyć. Zobacz, ile królowa już żyje. Do dziewięćdziesiątki chyba dobija. Jej mama żyła 110 czy sto ileś lat. I wszyscy ci bilderbergowie. Kolejny przykład.
Prawie 100 lat ma David Rockefeller, który jest teraz głową rodziny Rockefellerów.
[02:17:40] - Ale jego ojciec też tyle żył i jego dziadek. To oni to są genetycznie tak.
[02:17:45] - Nie, absolutnie nie genetycznie. Oni mają po prostu dużo większą wiedzę ze świata medycyny. Książę, który genetycznie nie wyglądał na sprawnego, Warburg, który zmarł, miał ponad 105 lat. Musiałbym to dokładnie sprawdzić. Kilka lat temu zmarł. Możesz sobie sprawdzić, ile żyją ci ludzie związani.
[02:18:06] - Ja się tym też interesowałem i też byłem ciekaw właśnie tego.
[02:18:09] - Oni nie dotykają nic, co ma GMO w nazwie.
[02:18:12] - Nie powinno się mieszać do tego GMO, bo-
[02:18:16] - Ale taka jest rzeczywistość
[02:18:19] - ... to jest jakaś wiedza, która za tym stoi.
[02:18:22] - Dobrze, pytanie jeszcze. Pytanie do ciebie: kto ma najbardziej ekologiczne ranczo w Teksasie?
[02:18:40] - George Bush.
[02:18:41] - Skąd wiedziałeś?
[02:18:43] - Bo wiedziałem i czytałem o tym.
[02:18:45] - Niepełnosprawny umysłowo człowiek, który także żadnego GMO tam nie uświadczysz. A udziały chyba w firmie Monsanto ma, więc to jest też sprytny myk z tymi rzeczami. Oczywiście możesz być zwolennikiem. Ja po prostu będę z tym walczył. Nie potrzebuję wyników badań żadnych. Po prostu wiem, że jeżeli ci ludzie, którzy mają od nas większą wiedzę o świecie i ogólnie mają dostęp do wszystkich tajnych nawet rzeczy, jak rodzina królewska, jak Bush, jak ci inni, wiedzą, co powinno się robić, aby dobrze żyć.
[02:19:23] - Ja wiem, ale ja wiem, że można ulepszać przez GMO produkty żywnościowe, bo ja się nie zgadzam na to, żeby wielkie koncerny trzymały GMO i tym handlowały i miały te patenty. To jest bardzo złe. Uważam, że powinny być bardzo duże firmy, powinna być konkurencja na rynku GMO bardzo duża. A teraz jak są dwie czy trzy firmy światowe, to jest bardzo złe i prowadzi do takich sytuacji, że teraz o tym mówimy.
[02:19:48] - Ale dzięki temu, jak jest tak jak jest teraz, to GMO się rozpopularyzowuje. Jeżeli byłoby dużo konkurencyjnych małych, to one by pobagradowały szybko, bo nikt nie chce GMO tak naprawdę. Większość ludzi nie chce GMO.
[02:19:59] - Właśnie. To powinno się zmienić, bo jeżeli tak będzie, to te duże firmy będą-
[02:20:04] - To wtedy nie będzie GMO. Ja wolałbym, żeby tak było, ale to się nie stanie, bo globaliści nie odpuszczą tego. Globaliści muszą mieć scentralizowaną produkcję GMO. To jest dla nich bardzo ważne, bo wtedy mają pieniądze na korumpowanie rządów, mają pieniądze na korumpowanie rolników i wprowadzanie ich w system zależności. I to musi duża firma robić. Mała nie będzie miała pieniędzy na łapówki, więc to po prostu zniknie. Oni nie mogą dopuścić do tego, żeby była konkurencja, jeśli chodzi o GMO.
[02:20:36] - Teraz dochodzimy do momentu, w którym demokracja jest zła.
[02:20:41] - Nie wiem, czy jest zła, czy dobra. Uważam, że jest lepsza demokracja niż monarchia. To pokazują fakty. Zobacz sobie 10 najfajniejszych miejsc do życia na Ziemi. Ile tam jest demokracji, a ile jest monarchii. Także wyjdzie ci jednak, że monarchia jest gorsza w dzisiejszym świecie. Nie rozmawiamy o monarchiach demokratycznych, czyli tak zwanych konstytucyjnych, tak jak w Wielkiej Brytanii, bo pomimo że jest król, ale tak naprawdę nie jest główną personą, która rozdaje karty. Chociaż ja uważam, że jest, ale ukrycie jest, natomiast oficjalnie nie jest główną personą. Czy jak w Hiszpanii też jest monarchia, ale nie mówimy o takich monarchiach, bo to są demokratyczne monarchie. Królowa nie może zabić kogoś.
[02:21:36] - Ja osobiście uważam, że najlepiej się żyje w Dubaju i tam jest monarchia, także nie wiem.
[02:21:41] - A dlaczego tam się żyje dobrze? Z ropy, czy coś tam wytwarzają oprócz ropy?
[02:21:45] - Właśnie wytwarzają. Ropa jest 7% PKB w 2014 roku, także myślę, że te 93% jest generowane przez jakiś inny sektor.
[02:21:55] - Ale wszystko powiązane z ropą. Ropa się skończy i będzie bida.
[02:22:00] - Jeśli chodzi o Dubaj, to właśnie się postarali o to, żeby tak nie było.
[02:22:03] - Ale nie wiem, co zrobili takiego.
[02:22:06] - To jest właśnie taki najlepszy region obecnie, najlepiej rozwijający się.
[02:22:10] - Nie wiem. To czemu nie wyjedziesz tam na stałe, jak tak świetnie?
[02:22:16] - Mam zamiar wyjechać akurat.
[02:22:20] - Nie, to są mrzonki. Oczywiście kończy się ropa i cały tamten region podupadnie, zrobi się z niego trzeci świat. Dubaj może funkcjonować jako kraj, w którym można prać pieniądze, można robić inwestycje różne dziwne, ale tylko dlatego, że mają jednak pieniądze z ropy. 7%, które generuje kolejne procenty, bo ten kraj zarabia na manipulacjach. Tak jak kraje, które się określa rajami podatkowymi, w których się pieniądze pierze czy inwestuje. Natomiast nieporównywalnie Polska więcej produkuje różnych dóbr, które są przydatne ludziom na całym świecie niż Dubaj. Tam turystyka jest rozwinięta, jakieś pola golfowe piękne, jakieś wyspy, które się tworzy czy różne dziwne rzeczy. Najwyższy chyba budynek jest w Dubaju, czy mi się wydaje?
[02:23:19] - Tak, Burj Khalifa. Teraz chyba ma coś innego.
[02:23:23] - Tego typu budynki. Oczywiście niektórzy ludzie twierdzą, że tam jest najlepiej żyć, gdzie są najwyższe budynki na świecie. W Irlandii są jedne z najniższych budynków na świecie, a naprawdę żyje się i jest w pierwszej dziesiątce, a nawet chyba w pierwszej piątce może krajów do życia. Boleję nad tym, że wcale to nie jest żaden raj. Ale jest jednym z najlepszych krajów do zamieszkania. Może w pierwszej dziesiątce, może przesadzam, że w pierwszej piątce jest. I wcale nie ma wysokich budynków, więc to może niekoniecznie jest jakaś reguła. Dobrze, trochę się sprzeczaliśmy, ale do konsensusu nie dojdziemy raczej. Nie będzie manufacturing consent. Może tyle właśnie, że lepiej.
[02:24:09] - To ja dziękuję i pozdrawiam kabaczek. Dobranoc.
[02:24:13] - Dzięki ci za ten telefon. To był Kacper, który był zwolennikiem, wyobraźcie sobie, GMO, bo studiował biotechnologię. Trudno oczekiwać od kogoś, kto studiuje biotechnologię, żeby był przeciwko GMO. Czy znacie takie przypadki w ogóle? Z tego, co pamiętam, w Dubaju powstało takie miasto Masdar. Mogę się mylić, ale wydaje mi się, że właściwie nie w Dubaju, tylko obok. Albo w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Chyba w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Dobra, nie pamiętam, gdzie ten Masdar powstał. W każdym razie miasto, które opłacane jest z ropy, totalnie zbudowane z ropy, a jest najbardziej ekologicznym miastem na świecie i tam zaprojektowany jest transport, wszystko i tak dalej, ale tylko i wyłącznie funkcjonuje z tego, że jest handel ropą.
Dzwoni jeszcze stały słuchacz, także na szybko jeszcze odbiorę stałego słuchacza. Witaj stały słuchaczu.
[02:25:24] - Zakaz przetworzonych produktów dotyczy tylko Polski. To jest nasz wewnętrzny zakaz.
[02:25:32] - O Boże. A nie unijny?
[02:25:34] - Rolnik może sobie wyprodukować i sprzedać sąsiadowi. A ten zakaz dotyczy tylko Polski, a w reszcie krajów Unii mogą sobie rolnicy małą produkcję robić i sprzedawać lokalnie. Ten zakaz jest tylko w Polsce. Nasz wewnętrzny.
[02:25:54] - Nawet nie wiedziałem. Zaskoczyłeś mnie. Myślałem, że unijny to jest zakaz.
[02:25:57] - Normalnie rolnik może sobie produkować sery, mieć małą masarnię. Nawet pokazywali, to oglądałem. Można sobie kupić takie małe urządzenia do masarni i sobie rolnik może ubić świnkę, zrobić sobie kiełbaski i sprzedać po prostu lokalnie.
[02:26:14] - Czyli chcą zniszczyć polskie rolnictwo, można tak powiedzieć.
[02:26:18] - I mam nadzieję, że to w końcu przez te protesty zmienią i tyle. Czyli to nie Unia zabrania, tylko my sobie sami zabraniamy.
[02:26:26] - Tak najczęściej jest właśnie, że to się zwala wszystko na Unię, a to polskie władze.
[02:26:30] - Wysłałem linka właśnie.
[02:26:32] - Pseudopolskie władze. To nie są polskie władze nawet.
[02:26:34] - O żywności. Tam jest kawałek artykułu i potem jest link do całego dużego artykułu. Możesz sobie przeczytać. I też artykuł o Unii. Coś kombinuje, żeby zmniejszyć ograniczenie żywotności produktów. Link tam wysłałem.
[02:26:48] - Czyli słuchają teorii chaosu, bo postuluję to już od trzech lat.
[02:26:53] - Link Unia Europejska.
[02:26:54] - Albo nawet dłużej.
[02:26:55] - Jeszcze wysłałem super LED-a, które pasmo widzialne słoneczne w 95% odwzorowują światło widzialne, czyli jest prawie jak słońce.
[02:27:05] - A to LED-y czy plazmowe światło?
[02:27:08] - LED-y najnowszej generacji.
[02:27:09] - Najnowszej generacji LED-y. Poczekam.
[02:27:11] - Zamontowali ten LED. Udaje okno w dachu i opis. Ludzie przychodzili do tego. Myśleli, że jest okno, a to był LED. Nie byli w stanie odróżnić światła słonecznego od LED-a.
[02:27:24] - No ciekawe to jest.
[02:27:25] - To jest takie super. Podobnie to jest na zamówienie wojska, czyli dla marynarki, dla łodzi podwodnych czy tam gdzieś na stacji kosmicznej coś takiego, gdzie po prostu człowiek musi mieć światło jak najbardziej zbliżone do naturalnego, żeby po prostu-
[02:27:40] - Nie sfiksować.
[02:27:41] - Nie sfiksować. No to się przyda. Im lepsze pasmo jest, to do domów też to wejdzie po pewnym czasie.
[02:27:49] - Dokładnie. Z tego, co słyszałem, plazmowe jest najlepsze, ale to jest dopiero, można powiedzieć, prototypowe takie.
[02:27:55] - Ale nie mówię o tym LED-zie. On już jest prawie gotowy do masowej produkcji i zużywa bardzo mało energii.
[02:28:00] - To poczekamy, zobaczymy. Może się przerzucę na LED-y.
[02:28:03] - Ja zaraz linka znajdę i linka przerzucę. Rzucę linka o tym. Jeszcze dodadzą małe źródło podczerwieni, jak ktoś chce, żeby czuć było ciepło z tego i będzie sztuczne słońce.
[02:28:21] - Jasne. Dobrze, dzięki ci, stały słuchaczu za te sprostowania.
[02:28:26] - Tylko tyle o rolnictwie.
[02:28:28] - Super.
[02:28:29] - A nadprodukcję mleka to jeszcze faktycznie kary są.
[02:28:35] - Kary za nadprodukcję mleka. Boże Święty.
[02:28:36] - No i też są protesty w Polsce. Dziki namnożyły się jak głupie. One normalnie latają po Krakowie.
[02:28:42] - I niszczą uprawy.
[02:28:45] - Bobry sobie w Krakowie, w rzece koło mnie mieszkają. Pojechał ojciec z bratem po pola, łąki, to tam bobry urzędują, wszystko zalane, trawa w ogóle zgniła. Jest problem. Tego się tyle namnożyło. Zamiast zdjąć już ochronę z bobrów, żeby można sobie na skórki upolować, zmniejszyć liczebność, to jest nadal ściśle chroniony bóbr, a tego jest tysiące już teraz w Polsce. Kiedyś był problem, nie było bobrów, to była ochrona ścisła, ale powinno się to kontrolować, żeby to nie rozłaziło się po mieście normalnie.
[02:29:21] - No większość rzeczy, jak państwo sobie-
[02:29:22] - Dziki sobie latają po mieście. Ujęcie widziałem faceta. Dzik faceta zagonił w środku miasta, musiał uciekać przed kilkoma dzikami. To po prostu już jest grande, żeby dzik latał w środku miasta.
[02:29:34] - No tak, tak.
[02:29:35] - Pod blokami sobie siedzą. Miski były wystawione, ludzie mieli stare ziemniaki, to wrzucali i normalnie dziki, całe watahy przychodziły nad morzem do osiedla takiego dużego, z wielkiej płyty, duże osiedle i po prostu dziki latały po osiedlu.
[02:29:50] - No niesamowite.
[02:29:51] - Całe stada.
[02:29:53] - Tu w Irlandii lisy są, także też czasami po osiedlach potrafią lisy chodzić. W Londynie wiem, że jest też plaga.
[02:29:59] - A nie stado dzików z wielkim dzikiem wściekłym.
[02:30:02] - No tak.
[02:30:03] - Potrafi zagonić.
[02:30:05] - No tak, lisy się raczej boją. Są dużo mniejsze, więc się bardziej boją.
[02:30:08] - Tak, to kurwie. Wataha dzików potrafi zniszczyć pięciohektarowe duże pole. Potrafi tak zrobić, że nic nie zostanie.
[02:30:19] - A wataha to jest ile? Kilkanaście dzików?
[02:30:22] - Z pięć, sześć dzików.
[02:30:24] - Pięć hektarów. No ładnie.
[02:30:25] - Plus locha z małymi dzikami. To z pola nic nie zostanie po nocach. Ale ktoś zrobił działo na propan-butan i sposób na dziki znalazł.
[02:30:37] - I wystrasza je, tak? Po prostu.
[02:30:38] - Tak, wystrasza dziki.
[02:30:40] - Strzela. Widziałem właśnie na ptaki coś takiego.
[02:30:42] - Dziki wyskie z wiatru.
[02:30:45] - Jasne. Dzięki ci, stały słuchaczu za tę informację.
[02:30:47] - O tych super LED-ach.
[02:30:49] - Tak, poproszę. Prześlij mi tutaj linki, tak że będę miał. Także dzięki ci za to.
[02:30:55] - Ten artykuł jest bardzo ciekawy i to jest w tym artykule to na dalszy, za 20 lat to będzie problem. Według tego artykułu to będzie problem. No to się rozłączam.
[02:31:11] - Dzięki. Także to był stały słuchacz. Linki tutaj postaram się na czata na razie przerzucić. Więc wracając do sprawy tego, jak można powiedzieć, zafałszowywania rzeczywistości. Jest kompletnie to wszystko zafałszowywane. Nawet dzisiaj już nie trzeba patrzeć, kto korzysta na tym, tylko po prostu patrzeć, tak jak tutaj. Nie trzeba jakichś badań naukowo gdzieś podchodzić do tych spraw, bo to jest totalna bzdura. Tak jak kiedyś mówiłem, jak najłatwiej prostymi metodami udowadniać jakieś skomplikowane rzeczy, na przykład szkodliwość GMO. Jak można udowodnić, że ludzie, którzy są udziałowcami tej firmy, czy ludzie, którzy są elitami elit, jak Bushe, jak Goldmejery czy Czy też Rothschildowie, Rockefellerowie, rodziny królewskie. Trzeba zobaczyć, jak oni jedzą, jak oni żyją.
I stąd wiadomo, co jest szkodliwe, a co nie. Naprawdę nie trzeba robić żadnych badań, bo badania robione przez Monsanto czy inne firmy złowieszcze to jest żart. Wiadomo, że jeżeli nawet coś by wyszło, to nigdy tego nie udowodnią. Z logicznego punktu widzenia pomyślmy o tym. A czy uważacie, że Sanepid nie jest kupiony? Że dlaczego tak szczepionki promuje Sanepid? Jest trochę pożytecznych idiotów w tym Sanepidzie, ale większość ludzi po prostu ma z tego kupę forsy. Naprawdę oni nie patrzą na zdrowie dziecka czy zdrowie dzieci. Jeżeliby patrzyli, to obłożyliby korporacje odpowiedzialnością za te szczepionki. Nie ma żadnej odpowiedzialności firm za szczepionki.
Za szczepionki i jakość szczepionek odpowiadają rodzice tych dzieci, które zaszczepią. Mało tego, że odpowiadają później za dzieci, za ich chorobę, na przykład autyzm czy inne poważne choroby, muszą do końca życia utrzymywać te dzieci. Dlatego ten świat jest zafałszowany i tu widać. To wystarczy mieć 100 IQ albo mniej, żeby to zauważyć. Przecież to nie trzeba być geniuszem. Analizować fakty. Wiem, że był artykuł ostatnio, że nie uczy się dzieci logicznego myślenia. Naprawdę nie trzeba uczyć logicznego myślenia. Wystarczy tylko poczytać kilka książek matematycznych i logiczne myślenie samo się odnajdzie. Wiadomo, że trzeba wyłączyć telewizor i nie oglądać jakichś idiotów w telewizji, bo do takiego poziomu wtedy się dojdzie.
Przedmiot chcą wprowadzać, żeby uczyć logicznego myślenia. Ludzie, czy naprawdę już spadliśmy tak nisko, żeby uczyć logicznego myślenia? Człowiek się sam uczy w życiu logicznego myślenia. Nie potrzeba tego uczyć w szkole ani nigdzie. Rozmawiałem ostatnio na Malcie z moimi znajomymi. Oni byli w Papui Nowej Gwinei. Dlatego warto podróżować. Z Papuasami się spotykali i stwierdzili, że z logicznym myśleniem u nich jest naprawdę dobrze i lepiej niż u nas. Na dużo lepszym poziomie intelektualnym stoją niż przeciętny Polak. Przeciętny Papuas ma lepszą orientację i lepiej ogarnia rzeczywistość niż przeciętny Polak czy Europejczyk.
To naprawdę nie jest duża różnica. Mało tego, logiczne myślenie u nich pracuje. Nie tylko to. Papuasi są niesamowici też, jeśli chodzi o słowne potyczki. Europejczycy nie mają czy my nie mamy z nimi żadnych szans od strony logicznej czy prawnej. Jeżeli nie wierzycie, zapytajcie się ludzi, którzy pracują w dużych koncernach, takich jak Ernst & Young czy jakieś inne dziadostwa, które współpracują z różnymi firmami, które chcą tam zagarniać ziemie czy wydobywać jakieś minerały w tej Papui Nowej Gwinei i próbują ich tam, brzydko można powiedzieć, od tyłu jakoś tych Papuasów wykiwać. Nie udaje się im tak łatwo. To są naprawdę cwani ludzie. Nie cwani, po prostu walczą o swoje. Mają bardzo dobrą elokwencję i logikę myślenia ze względu na to, że bardzo często oni są analfabetami.
Oni posługują się słowem perfekcyjnie. Natomiast Europejczycy słowem posługują się coraz gorzej. Poziom intelektualny Europejczyków spada na łeb, na szyję. Dobrze, powoli będę kończył. Jeszcze kilka rzeczy tylko będę miał tutaj do powiedzenia, bo o tym można mówić godzinami, o tym zafałszowywaniu rzeczywistości. Także mówię wam, że dzisiaj już potrzeba do szkół wprowadzać naukę logicznego myślenia. Do czego doszliśmy? Ci ludzie mają już 80 IQ. 100 IQ to jest średnia, ale może spadła teraz do poziomu 80 IQ średnia, czyli teraz dzisiejsze 100 to jak 100 lat temu 80 IQ. Może tak.
Trudno powiedzieć, bo to, co się dzieje dookoła, ludzie nie potrafią wyciągnąć wniosków z tego, co obserwują. Naprawdę nie trzeba chodzić do profesora, żeby dowiedzieć się o GMO czy o szkodliwości chemii w żywności. Skoro natura nie zrobiła tej chemii, nie włożyła, to może był jakiś cel, że nie ma tej chemii w żywności. Może jakiś cel był, że mamy witaminy, że człowiek wytwarza witaminę D3, bo może właśnie to jest najważniejsza witamina D3, o której nigdy wam nikt nie powie z Big Pharmy, a nie witamina C czy witamina A, czy inne witaminy. Wystarczy użyć tylko tu głowy, pomyśleć, a nie trzeba naprawdę szukać, chodzić do profesorów, pytać się do TVN-u pana Durczoka: „Co pan myśli o polityce rosyjskiej?”. Bo ten człowiek to jakieś zoofilne filmiki ogląda. Nie chcę go oceniać, bo nie wiem, czy on ogląda. Wszystko jedno. On może robić, co chce, ale jest totalnym kabotynem, bo neguje narkotyki totalnie, a sam wpierdziela codziennie koks, kokainę. Ten człowiek jest w mediach pracuje.
To jest kompletnie niewiarygodny człowiek. Oszust, kabotyn cholerny. Więc naprawdę Można to wszystko odrzucić. To, co widzicie w mediach. Naprawdę, to jest wszystko jedno wielkie kłamstwo, przeplatane prawdą, żeby was troszeczkę zmylić. Nie mówię, że wszystko jest kłamstwem, ale jeżeli przeplatasz prawdę z kłamstwem, to jest kłamstwo. Z kłamstwa prawda może wyniknąć, a z prawdy kłamstwo nie. Więc prawda jest bezpieczna, tak bym powiedział. Bo kłamstwa z prawdy nie uzyskacie. Tylko prawda.
Prawda i tylko prawda. I to wynika z logiki, jak ktoś nie wie. Ale dzisiaj to już chyba wyższa matematyka. Logika, która jest podstawą do wszystkiego, ale to jest poziom podstawowy, ta logika grecka, bo w Grecji była znana. Później były rozszerzane te logiczne twierdzenia. Ale dobra, zostawmy te sprawy. Jeszcze chciałem powiedzieć na przykład o sprawach chemtrails, jak to jest fałszowane. Mówi się dzisiaj o globalnym ociepleniu, o walce z globalnym ociepleniem i mówi się teraz o geoinżynierii, którą trzeba zastosować samolotami, żeby rozpylały takie chmury, żeby te chmury odbijały promieniowanie słoneczne i żeby było zimniej, żebyśmy mieli zimniej, żeby walczyć z globalnym ociepleniem. Wszystko się zgadza, ładnie, pięknie, tylko te programy już zostały wdrożone kilkanaście lat temu. A może i więcej.
Jak dowiedziono się o globalnym ociepleniu, które było pod koniec lat 80. odkryte, a może i wcześniej też. W Klubie Rzymskim cały czas o tych ociepleniach mówili. W każdym razie te programy trwają, ale oszukują nas specjaliści, że to dopiero plany przyszłości i tak dalej, żeby nas przyzwyczaić, że to są plany. A nagle mówią: „Dobrze, za rok wprowadzamy”. No i wprowadzą pomimo to, że już od kilkunastu lat to jest na naszym niebie. To jest właśnie manufacturing consent, żeby uśpić nas, żebyśmy mieli przed oczami jakiś fałszywy obraz rzeczywistości i nie widzieli tego, jak nie widzieli Indianie statków. To jest prawdopodobnie legenda, ale trzymajmy się tej legendy. Nie widzieli statków, które płynęły, bo po prostu nie było to w ich głowie, że coś takiego może istnieć. Tak jak bardzo często być może statki kosmitów tu lądują, a ludzie ich nie widzą.
Myślą, że to są tylko jakieś kule światła i tak dalej. I tak samo jest właśnie z tym, co widzimy na niebie. Po prostu tam są tylko samoloty i chmury samolotowe, a tak naprawdę są zwykłe chmury, które są dla nas bardzo zdrowe i nic nam nie szkodzą, bo to jest po prostu czysta woda, para wodna. To jest kłamstwo. Chmury nigdy nie są czystą parą wodną. Zawsze musi być jakiś tak zwany zarodnik chmury, który jest inną substancją niż woda. Ale nie jestem specjalistą od tego, znam zupełne podstawy z podstawówki, ze szkoły podstawowej, a może gimnazjum, a może z liceum, a może już na studiach dopiero uczą takich rzeczy. Nie wiem. I jeszcze jedną rzecz tak na koniec o ekonomii. O ekonomii będą goście, będzie sporo w najbliższych audycjach.
W ekonomii mówi się, że inny system nie jest możliwy, że tylko taki, który widzimy, jest możliwy. To jest kłamstwo absolutne, właśnie manufacturing consent. Oszukiwanie rzeczywistości, oszukiwanie nas, że tylko to, co widzimy, jest możliwe, że ten oszukańczy system monetarny produkcji pustego pieniądza jest możliwy. Można tylko go rozszerzyć do postaci w Szwecji, że nie będzie gotówki, będą tylko zapisy na kontach, będą tylko chipy, będą później tylko implanty czy RFID chipy. Pomiędzy jeszcze karty gdzieś tam wchodzą. I tylko to będzie, nie będzie niczego. Jak nie będziesz miał tego chipa, to nic nie kupisz, nie zjesz, jak było w Biblii napisane w Apokalipsie św. Jana. To jest kłamstwo. Absolutnie ekonomia jest możliwa, jaką tylko chcemy.
Dużo bardziej sprawna od ekonomii, która jest dzisiaj. Ekonomia, która nie wyzyskuje, a promuje współpracę, a nie konkurencję. Najczęstszą formą dobrego współżycia jest współpraca, nie konkurencja. Konkurencja oczywiście ma miejsce, ale tylko i wyłącznie na najniższym poziomie, tak jak to mówił Rockefeller, że tylko na najniższym poziomie jest konkurencja. Na wyższych poziomach, na tym, na którym my jesteśmy, jest tylko i wyłącznie współpraca. Tam nikt nie konkuruje ze sobą. Wszystko podzielone, wszystko jest ustalone. Tak mówią mądrzy ludzie, jak Rockefeller. Niestety mądry, ale w swojej zbrodniczej działalności jest mądry. To znaczy nas krzywdzi.
Dobrze robi dla siebie. To jest kapitalizm elit. Tylko wybrany ułamek procenta, ułamek promila ludzi, którzy są na świeczniku. Nie na świeczniku, bo nie są na świeczniku, bo oni są schowani, ale są na górze, nad politykami są, nad religią. A być może religia jest równo z nimi gdzieś w Watykanie. To trzeba by było badać. To nie są proste sprawy. I dlatego trzeba uciekać od tych spraw, które widzimy na naszych oczach, jak nas oszukują. Ludzie tego nie rozumieją, jak nas oszukują ci bankierzy ekonomicznie. Drukują pieniądze, trafia to do ich kieszeni, a my płacimy inflacją.
Im odsetki. Nieważne co robisz, nawet jak trzymasz pieniądze, tak im płacisz, bo musisz pracować codziennie w swojej pracy, w której zarabiasz pieniądze państwowe, które tak naprawdę nie są państwowe, a należą do globalistów. Banki centralne są niezależne od rządów, ale są zależne od globalistów, od centralnego banku banków centralnych, który mieści się w Bazylei. Bank Rozrachunków Międzynarodowych, Bank of International Settlements. Jeśli ktoś nie wie, niech sobie sprawdzi. Jest w Szwajcarii. Ten bank ma siedzibę, można sobie pod nią podjechać, ale jest tak chroniony chyba bardziej niż jakikolwiek bank centralny, więc tam raczej nic nie zdziałacie. To tyle na dzisiaj. Dzięki, że byliście. Będę już w tej chwili kończył na dziś tą opowieść.
Ta audycja była troszeczkę dziwna może dla niektórych. Mniej konkretna, ale bardziej to, co możemy dookoła widzieć. Ten fałsz, który nas otacza. Jeżeli to zauważymy, to już jesteśmy wygrani. Wystarczy tylko to zrobić. Naprawdę nic więcej nie potrzeba. Natomiast jeśli nie zauważymy go, to zawsze będziemy żyli w kłamstwie, które nas coraz bardziej otacza z dnia na dzień. I jeżeli się od tego nie uwolnimy, to zginiemy. A musimy razem współdziałać, żeby informować innych o tym. Trzymajcie się.
Miłego weekendu. Cześć. Życzę. Jeszcze takie na koniec małe ogłoszenie. Przepraszam, że wam ten piękny utwór przerywam Maxa Wavesa. Polecam wam posłuchać audycję, w której się także udzielam. „Nocna jazda” w poniedziałek będzie o 20:00. W ten poniedziałek także zapraszam wszystkich. Zupełnie inny klimat. Obrót o 180 stopni, żebyście nie mylili.
To nie będzie obrót o 360 stopni. To będzie 180 stopni. Zupełnie do góry nogami. Inna audycja niż ta, więc polecam i zapraszam. Trzymajcie się! Hej! Miłego weekendu. Jeszcze takie na koniec małe ogłoszenie. Przepraszam, że wam ten piękny utwór przerywam Maxa Wavesa. Polecam wam posłuchać audycję, w której się także udzielam.
„Nocna jazda” w poniedziałek będzie o 20:00. W ten poniedziałek także zapraszam wszystkich. Zupełnie inny klimat. Obrót o 180 stopni, żebyście nie mylili. To nie będzie obrót o 360 stopni. To będzie 180 stopni. Zupełnie do góry nogami. Inna audycja niż ta, więc polecam i zapraszam. Trzymajcie się! Hej!
Miłego weekendu.