[00:00] - To think for yourself and question authority.
[00:05] - Las już jest centralnie z nami. Ja tu wszystko posprawdzałem. Wszystko działa jak zwykle, tak jak powinno działać. Także witam was serdecznie wielce w tą miłą, sympatyczną sobotę. Ja tu nadaję do was prosto z Londynu. Nazywam Tomek, a wysłuchacie oczywiście Radia Na Fali, audycji „Hiperprzestrzeń”, która jest też retransmitowana w Radiu Paranormalium. Także mam nadzieję, że jesteście już przygotowani. Że już te wszystkie kawki na stołach czy stolikach do kawy dymią. Herbata też dymi, świeżo zaparzona. No i co?
Przed nami miły, sympatyczny wieczór, a dzisiaj będzie gość. Za chwilę się pojawi, ale zanim oczywiście gość się pojawi, to dwa słowa jak zwykle ode mnie. Pozdrawiam wszystkich mecenasów Radia Peace and Love. Kochani, dla najbardziej hojnego mecenasa jest prezencik w tym miesiącu. Jest książka Jarosława Bzomy „Krajobraz mojej duszy”. Jest to pierwszy tom „Księga o podróży nocnej”. Także dla najbardziej hojnego mecenasa w tym miesiącu prezent, podarek od radia. Jak są jakieś podarki, to rozdajemy tyle, ile się da. Czasami są i jak są, to się dzieją takie rzeczy. Podarek jest oczywiście od Grzegorza, który prowadzi „Czas snu”.
Mam nadzieję, że doskonale wiecie, o co chodzi. Jeżeli nie wiecie, o co chodzi, to oczywiście musicie koniecznie wpaść na stronę Radia Na Fali: radionafali.com i tam jest taki podcast o nazwie „Czas snu”. I to są sny Grzegorza. I zapraszam was bardzo serdecznie, żebyście tam wpadli i posłuchali. Oczywiście dzisiaj wieczorowej porze kolejna odsłona snów Grzegorza. Przekroczyliśmy magiczny równik, przekroczyliśmy 50. odcinek, także dzisiaj 51. oraz 52. część, czy właściwie sen od Grzegorza. Także trochę się tego zebrało.
Jest tego troszkę do słuchania, także zapraszam, żebyście wpadali właśnie do radionafali.com i tam do archiwum, moi drodzy. Oczywiście polecam wszystkie pozostałe audycje w Radiu Na Fali. Polecam Etykietę Zastępczą. Polecam oczywiście Pichontarium prosto od Pichonta. Teorię chaosu. Polecam Konwent Wiedzy Alternatywnej. Dzisiaj właśnie o konwencie będzie, ale to za chwilę troszeczkę więcej powiemy. Zapraszam do „Dokładki”. Zapraszam oczywiście do „Syntezy”, którą też prowadzę w czwartki w Radiu Na Fali o wolnej energii i nie tylko. Znaczy głównie o wolnej energii i tym, jak bardzo kompleksowe jest to zagadnienie, jak wielu tematów z naszego życia, takich zwyczajnych, o których czasami można było powiedzieć właściwie, że to chyba coś obok, a tu się okazuje, że to jednak wszystko w jednym i tym samym worku.
Także zapraszam was bardzo serdecznie do wszystkich tych rzeczy w Radiu Na Fali, żebyście sobie ściągali i słuchali. Tylko nie teraz, bo teraz jestem absolutnie na żywo w „Hiperprzestrzeni”. Pozdrawiam oczywiście słuchaczy online, którzy słuchają tego na żywca i tworzą tą atmosferę i oczywiście słuchaczy offline. Człowieku, gdziekolwiek jesteś, pozdrawiam ciebie bardzo serdecznie. Oczywiście zapraszam was na Facebooka radiowego, na Twittera radiowego. Gdzie jeszcze mam was zaprosić? Wszędzie was zapraszam. Słuchajcie się po tym wszystkim tak, jak sobie żywnie chcecie. Jeżeli chcecie oczywiście wspierać Radio Na Fali, to prosta rzecz. Wystarczy wejść na stronę radia, kliknąć na górze w nawigacji „Wspieraj Radio Na Fali”.
Tam są wszelkie możliwe informacje i tak to wygląda. I dzięki temu nie ma tu żadnych reklam, nie ma tu żadnej ściemy, nikt nic nie sprzedaje i nie utyka po kątach i nic nie śmierdzi. Na tym to polega. Taki prosty mechanizm, prawda? No dobra, to może zanim gość się pojawi, bo tu jeszcze chwila, gość się tam organizuje. Ja tu chyba mam sygnał, że już jest prawie gotowy. Także może zaczniemy jak zwykle od jakiejś muzyczki. Ja tu troszkę ciapnę taki swój power play ostatniego tygodnia, można powiedzieć. Jak wraca do mnie, wraca co parę chwil. Puszczam go, słucham.
Niesamowite. Po czym z powrotem sobie puszczam i robię dokładnie to samo. Także posłuchajcie sobie razem ze mną, co mi siedzi w uchu w tym tygodniu. Myślę, że niektórzy z was znają, bo czasami puszczam to na wieczorowej porze. Myślę, że doskonały pomysł, żeby zacząć tą fajną sobotę i tą rozmowę jakimś dynamicznym, imprezowym, solidnym akcentem. Mam nadzieję, że przedmuchało wam to troszeczkę uszy i wprowadziło w radosny sobotni nastrój. Oczywiście słuchacie „Hiperprzestrzeni” w Radiu Na Fali, która też jest retransmitowana w Radiu Paranormalium. Pozdrawiam słuchaczy maczynego Radia Na Fali i Radia Paranormalium z całego serca bardzo serdecznie. A dzisiaj już za chwilę pojawi się gość. Ja tak szybciutko skorzystam z tej okazji, że gościa jeszcze nie ma i zaproszę was na czata radiowego.
Wiecie, jak go znaleźć? A, nie wiecie, jak go znaleźć. Musicie wejść na stronę Radia Na Fali, kliknąć „Czat” i się po prostu zalogować i się tam pojawicie. A gościem jest dzisiaj Tomek Grubba, organizator imprezy, która się nazywa Konwent Wiedzy Alternatywnej. Myślę, że znakomita część z was doskonale wie, o co chodzi. Jest to impreza cykliczna, która odbywa się już właściwie od paru lat w Trójmieście. Ma swoje różne edycje. Dawniej nazywała się troszeczkę inaczej. Teraz zmieniła nazwę. No nie teraz, tylko jakiś chyba rok temu zdrowo na Konwent Wiedzy Alternatywnej, żeby była fajniejsza i jeszcze bardziej przyswajalna dla wszystkich dookoła.
No i dzieją się tam niesamowite prelekcje, niesamowite prezentacje. Słuchajcie, jest taki człowiek, który zaczął od słuchania „Radia Na Fali”, a skończył na prezentacji między innymi na Konwencie Wiedzy Alternatywnej. Także kto wie, gdzie nas zaprowadzą nasze kroki i ta rozmowa każdego z nas. Może ktoś z was skończy, a nie skończy, może po prostu zacznie kolejny etap swojego życia, prowadząc prezentację albo prelekcję na konwencie. Kto wie, moi drodzy, kto wie, jak to wszystko się potoczy. Dzisiaj z nami jest organizator tej całej imprezy, także dowiemy się troszkę, co na tym konwencie, który teraz będzie 7-8 luty. Wszystkiego dowiemy się zresztą od niego bezpośrednio. Także ja już tutaj się zwaniam, moi drodzy. Chwila oczekiwania, atmosfera rośnie, napięcie rośnie. Ta-da-di-dam, dam-da-ra-dam, da-da-da, dam-da-ra-dam, da-da-da.
Tomek, czy jesteś z nami?
[07:12] - Tak, jestem. Witam cię Tomku, witam was wszystkich.
[07:14] - Witam cię serdecznie. Słuchajcie, dzisiaj macie dwóch Tomków do wyboru. Właściwie bardziej ciebie do wyboru, Tomek, bo ja dzisiaj jak zwykle będę się zamieniał bardziej w słuchacza niż w opowiadacza.
[07:25] - O nie! O nie, nie rób mi tego.
[07:29] - Dobra, dobra, jakoś rozdzielimy te role. Witam cię bardzo serdecznie. Miło jest cię z powrotem gościć w „Radiu Na Fali”. Ty możesz. „Radio Na Fali” jest chyba już kolejny, chyba trzeci rok patronatem. To się nazywa patronat medialny. Brzmi jak po kwadracie, ale generalnie chodzi o to, że promuję tą imprezę jak tylko się da, rękami i nogami. Szalenie miło ciebie gościć i cieszę się na tą kolejną imprezę. Smucę się z tego powodu, że nie wyrobię, żeby się pojawić w Trójmieście wtedy, ale tak czy siak pewnego dnia pojawię się na konwencie i to będzie twój zły dzień. Dobra, żartowałem.
[08:02] - Mam nadzieję. Zapraszam.
[08:03] - Jak najbardziej.
[08:04] - To na pewno nie ostatnia impreza, więc jeszcze będzie okazja, żeby się zobaczyć. Mam nadzieję. Z tobą, z ekipą.
[08:10] - Planuję latem, tak szybko tylko wrzucę, jeżeli wszystko pójdzie tak jak trzeba pójść, fingers crossed. Będę chciał zahaczyć Trójmiasto latem. Dobra, nie przerywam. Słuchaj, pierwsze pytanie. Znaczy pytanie jak pytanie. Rzuć kilkoma informacjami na temat, kiedy się zaczyna konwent, kiedy startuje, co jest mniej więcej w programie, tak żeby wszyscy, którzy jeszcze nie wiedzą, o co chodzi, dowiedzieli się precyzyjnie prosto od organizatora. Prosto od źródła.
[08:40] - Widzę, że od razu ostro z pytaniami. Jak już wspomniałeś na antenie konwent odbywa się 7-8 lutego w Gdańsku Oliwie, ulica Polanki 124. Wszelkie informacje, żeby szukać imprezy to najlepiej na stronie konwent.fraktalna.pl. Tam są podane wszelkie informacje, jak się dostać na imprezę, co będzie na imprezie, program, kto będzie na imprezie, jakie są zasady tej imprezy. Więc w sumie jest to, można powiedzieć, kompendium wiedzy, a także archiwum poprzednich imprez, więc to jest podstawowe źródło. Jest też strona na Facebooku i jest kilka jeszcze innych miejsc, których może nie będę wymieniać, bo nie są aż tak istotne w tym momencie.
[09:24] - No dobra, „Radio Na Fali”, mamy patronów.
[09:26] - „Radio Na Fali” oczywiście. Trzeci raz, trzeci rok patronujecie razem z nami to wszystko. Wiem też, że część materiałów na pewno poleci do was, które zgramy. Oczywiście zgrywanie materiałów i prelekcje, i warsztaty to tylko część konwentu. Druga ważna część to są ludzie przede wszystkim.
[09:45] - Otóż to.
[09:46] - Tak. Ja przede wszystkim, to jest moje zdanie, robię tą imprezę właśnie dla ludzi i po to, żeby się spotykać z ciekawymi ludźmi, poznawać ciekawych ludzi i wymieniać tą energię i w ogóle budować tą energię, bo naprawdę każda taka impreza to jest dla mnie niesamowite ładowanie na kilka miesięcy, jeśli chodzi o energię. O to, jakich fajnych ludzi można spotkać i zobaczyć, że ten świat nie jest taki szarokolorowy, tylko między nami mieszka dużo ciekawych osób, elfów. Wiem, że to nie jest jedyna tego typu impreza, że są takie imprezy organizowane i mam nadzieję, że będzie ich jak najwięcej organizowanych. Ja też zachęcam w ogóle do organizowania takich imprez, bo naprawdę to daje duże profity dla nas wszystkich. Jeśli pomagamy innym, to pomagamy też sami sobie.
[10:35] - Wiesz, jest taki genialny aspekt tej imprezy, że właściwie wszyscy ludzie, którzy tam się pojawiają, mają swoje indywidualne przemyślenia. To są takie bardzo indywidualne sprawy. Oczywiście mają swoje podstawy i tak dalej. Ja tu nie chcę się za bardzo rozbijać na detale, bo te wszystkie rzeczy są w tych prezentacjach z Konwentu Wiedzy Alternatywnej i moment, kiedy ta indywidualna energia, te indywidualne przemyślenia, bardzo wartościowe, bardzo cenne, takie solidne często research, spotyka się z dużą ilością ludzi. To jest chyba taki najpiękniejszy moment, gdzie właśnie ten klasyczny indywidualizm łączy się w coś, nie wiem, czy grupowego to jest dobra nazwa, ale tworzy pewną taką radosną przestrzeń, że te wszystkie rzeczy się doskonale wymieniają i myślę, że się doskonale uzupełniają przede wszystkim.
[11:19] - Tak, każdy prezentuje coś od siebie. My po prostu tworzymy przestrzeń. Ja tak też z takiego założenia wyszedł pierwszy w sumie konwent, żeby po prostu umożliwić ciekawym ludziom przedstawianie ciekawych rzeczy. I takich ludzi jest dużo. I nie chodzi tutaj o jakieś grube ryby, tylko właśnie o nas. O ludzi, którzy mają wizję, o ludzi, którzy mogą coś ciekawego pokazać, się podzielić jakimiś przemyśleniami. Filozofia jest jednym z aspektów tego konwentu. Filozofia, nauka. Ale to nie jest wszystko. Oczywiście są też inne, bardziej praktyczne części tej imprezy i każdą bierzemy pod uwagę, więc tak naprawdę też o to chodzi.
W tym roku mamy trzy sale. Mamy salę gimnastyczną, mamy salę interaktywną i mamy aulę i po prostu na wszystkich trzech salach będzie się coś odbywać. Na każdej coś innego w tym samym czasie, więc każdy sobie będzie wybierać, gdzie chce być w danym momencie. Czy nawet jak nie będzie akurat czuł weny, to można być też w jakimś innym miejscu szkoły, ponieważ wynajmujemy cały budynek szkolny, więc przestrzeni mamy dużo. Mamy sleeping room dla ludzi Którzy przyjadą z daleka, żeby mieli gdzie nocować. Mamy też dwa ciekawe koncerty. Ciężko mi powiedzieć, czy to będą dwa koncerty, czy one będą rozłożone. Powiem tak: mamy dwie grupy artystyczne. W ten sposób bym powiedział.
[12:40] - Okej, to zacznijmy od tej pierwszej.
[12:43] - Pierwsza to jest... Już sobie na ściągę popatrzę. To jest Sound Love Medicine. Gdzie ja to mam?
[12:56] - Sound Love Medicine. Brzmi dobrze, nazwa jest rewelacyjna.
[13:00] - Tak. Jest to nasz kolega z Warszawy, Krzysztof Lotting, który przyjedzie z hang drumem, z misami kryształowymi i jeszcze z kilkoma innymi instrumentami, których nie jestem w stanie teraz wymienić. I będzie nam robić Sound Love and Medicine. Co się wydarzy? Nie wiem. Opisy czytałem na jego stronie. Bardzo ciekawa rzecz, bardzo ciekawa osoba. Przyjechał do nas, żeby wesprzeć tę całą imprezę energetycznie i muzycznie przede wszystkim. Sama mnie bardzo cieszy, że będzie hang drum, bo to jest instrument, który jest bardzo specyficzny i bardzo fajnie go słuchać na żywo. Miałem tylko raz na razie w życiu okazję posłuchać tego instrumentu na żywo, więc dla mnie to będzie coś ciekawego.
Jeśli chodzi o drugą grupę, to będzie Basia Połączkowska i Wojtek Więcławkowski. Oni będą robić kolejny koncert, który będzie się odbywał blisko północy. To będzie koncert związany z gongami, z misami, z dzwonkami, z fletami, z bębnami, także szamańskimi i może nawet ze śpiewami.
[14:12] - Wow.
[14:14] - Więc troszkę będzie tych rzeczy. Zobaczymy. Ja mogę opisywać z wierzchu etykietki tych koncertów, ale tak naprawdę wiem, że każdy koncert tego typu to są indywidualne rzeczy i każdy wygląda inaczej. Więc tak naprawdę dopiero jak się to przeżyje, to będę wiedzieć, czym to jest i wtedy dopiero mógłbym o tych koncertach naprawdę opowiadać.
[14:36] - Tak się głupio zapytam, bo być może któryś ze słuchaczy ma w sobie na tyle ikry, jest na tyle pozytywnie szalony, że postanowi wziąć jakiś instrument własny ze sobą. Czy jest możliwość dołączenia do jam session?
[14:51] - Oczywiście, że tak. I nawet robimy jam session jeszcze w niedzielę, a być może nawet i w sobotę, jeśli znajdzie się na to przestrzeń. Bierzemy bębny, weźmiemy trochę naszego sprzętu, ale też zachęcamy ludzi. Już pisałem o tej informacji wcześniej i w programie jest informacja o tym zawarta, żeby jak ktoś ma swój instrument, bęben jakiś etniczny, nawet grzechotkę-
[15:13] - Akustyczne instrumenty po prostu.
[15:14] - Akustyczne, tak. Zrobimy dużo szumu, dużo hałasu, który będzie bardzo harmonijny i rytmiczny. Myślę, że będzie niezła zabawa.
[15:23] - Proszę bardzo.
[15:24] - To już się stało tradycją konwentów, że na każdym konwencie się odbywał koncert bębnowy, który był spontaniczny i każdy indywidualnie włączał się do niego i wychodziła z tego niesamowita moc. Na ostatnim konwencie jak grały bębny, to było słychać poza szkołą, więc naprawdę była moc.
[15:46] - Dobra, niska wibracja. Co na następny konwent? Ludzie oknami walący. Taki efekt tego wszystkiego.
[15:54] - Tak. Będzie niesamowicie. Tym bardziej że to jest zima. Będziemy przepędzać zimę, będziemy wzywać wiosnę. Mnie się to też kojarzy z pierwszym konwentem. Pierwszy konwent się odbył w marcu. My robimy teraz to w ferie zimowe, ponieważ jest to obszar, w którym można szkołę wynająć w takim charakterze. Myślę, że będzie bardzo ciekawie. Widzę, że zainteresowanie jest duże. Jak przeglądam sobie internet, przede wszystkim Facebooka, to różne osoby z różnych rejonów, których nie znam, widzę, że promują to wydarzenie, udostępniają je dalej, więc przewiduję, że będzie bardzo ciekawie, że będzie się znowu działo dużo.
[16:36] - Impreza mówi sama za siebie. Od samego początku, kiedy to była taka drobna impreza, można powiedzieć, przeobraziło się w główną imprezę po tamtej stronie Polski, jak się dzieli na północ i południe troszeczkę.
[16:49] - Może tak. Powiem ci, że nawet dzisiaj akurat była uaktualniana na stronie konwentu galeria, bo przedtem była tam stara galeria taka wstawiona.
[16:57] - Widziałem.
[16:58] - Potem się wleciała nowa. Przeglądałem zdjęcia z tego pierwszego konwentu i pomyślałem: „Jezu, co to był za spontan w ogóle?” Używaliśmy sprzętu, który mieliśmy w domu. Kto co miał, przyniósł. Złożyliśmy z tego wszystkiego. Ten pierwszy konwent a te konwenty — widzę różnicę, widzę postęp. Jak to wyglądało w tamtym momencie, jak ta cała idea się kształtowała, jak my musieliśmy sobie tę wizję stworzyć w jakiś sposób. To jest niesamowite, że taki kierunek to teraz obrało. Widzę też, że teraz mamy większe zaplecze przede wszystkim w ludziach, w poparciu. Na pierwszym konwencie chyba było około, teraz dokładnie nie pamiętam, 120 osób, a ostatnio było ponad 250, może nawet 300. Wiem, że skończyły się bilety sobotnie na ostatnim konwencie, bo ograniczaliśmy je przestrzenią szkolną.
[17:52] - Właśnie nie było okazji, żebym się ciebie zapytał, jak było na ostatnim konwencie. Jak z frekwencją, jak się z tym wszystkim działo? Teraz szczęśliwie akurat sam z siebie to powiedziałeś, bo tak się zastanawiałem, czy jest duża ilość ludzi, która nagle postanawia dołączyć po telefonach od znajomych w sobotę, mówiących: „Człowieku, jestem na takiej imprezie, że dziwię się, że ciebie tu jeszcze nie ma. Co ty w ogóle jeszcze robisz w swoim własnym życiu?” I nagle wszyscy ci ludzie pojawiają się w niedzielę, pytają, czy są jeszcze bilety.
[18:21] - Tak, to jest wariactwo moim zdaniem trochę, bo jeśli chodzi o robienie przedpłat, to robi je niewielki procent tych ludzi, którzy się pojawia na konwencie. Później wszyscy nagle o 12 pojawiają się na konwencie i chcą wejść na niego szybko, a tam nie ma wejściówek wykupionych. Więc polecam, żeby nas odstresować i siebie odstresować, żeby zrobić sobie przedpłatę. To też tanio wychodzi. I w ten sposób nam ułatwia się pracę, bo mamy już zaplecze finansowe. Nie musimy się aż tak zapożyczać i od razu możemy szkołę opłacać i opłacać różne rzeczy związane z konwentem, więc to także jest obopólna korzyść. Z tego też powodu przedpłaty są trochę tańsze zrobione, żeby zachęcić do tego typu działania. Na ostatnim konwencie z biletami zaczęło się krucho robić na końcu, więc nie wiem, jak będzie w tym roku. Fakt, że to jest zima. Wiem, że część ludzi przyjeżdżała też ze względu na lato, że w sierpniu jednak było ciepło i że trzy kilometry od morza, więc to też zachęcało ludzi, żeby zrobić sobie wakacje.
Ja tutaj proponuję, można zrobić sobie ferie zimowe u nas akurat na Pomorzu.
[19:33] - Myślę, że idealne rozwiązanie, bo latem jest przystanek Wolimierz na drugim końcu Polski, a zimą i nie tylko zimą, bo jeszcze latem jest kolejny konwent. Właściwie teraz wygląda tak, że konwent się odbywa dwa razy w roku.
[19:46] - Tak. Mamy edycję zimową, mamy edycję letnią, ferie. Tak postanowiliśmy. Chociaż powiem ci, że w tym roku z tą edycją zimową to się trochę wahałem, patrząc na ilość obowiązków, jakie ostatnio mam, ilość planów i różnych rzeczy. I w pewnym momencie mówię: „Dobra, przecież poszedł plan i hasło na poprzednim konwencie, że robimy ferie zimowe, więc trzeba to dokonać”. Trochę mnie Basia zachęciła do tego, żeby edycja zimowa jednak się odbyła. No i się odbyła.
[20:16] - Wiesz, ja sobie tak marzę, żeby się pojawić latem z jakimś akustycznym instrumentem na tych gongach Basi, dołączyć do jakiejś jam session razem z nią, z tymi gongami. To by było dla mnie niesamowite przeżycie. Myślę, że chyba dla każdego. Nie wiem, jak dla słuchaczy. To już inna historia, przynajmniej od mojej strony, ale anyway, kto się tym przejmuje?
[20:36] - Właśnie, bo tutaj o to chodzi. To jest bardzo dobre podejście. Bierze się swój instrument, a nawet jak nie, to się bierze siebie i się integruje z ludźmi. Integruje się nie internet, nie jakieś czaty i forum, tylko na żywo spotykamy się i rozmawiamy ze sobą. Doświadczamy siebie nawzajem, różnych punktów widzenia. W tej edycji chcemy zrobić dużo paneli dyskusyjnych w sobotę. To jeszcze nie zostało opublikowane w programie. Tam jest tylko napis: „Panele dyskusyjne”, bo jakie będą tematy tych paneli dyskusyjnych, to jeszcze się okaże. Też szukam chętnych na te panele dyskusyjne, kto będzie chciał co poprowadzić. Ponieważ panele dyskusyjne to nie jest nic trudnego.
To jest burza mózgów, gdzie spotykamy się w jednym miejscu, w jednym czasie i rozmawiamy na konkretny temat. Może być to abstrakcyjny temat, może być to temat związany z czymś, co lubimy robić. Dzięki temu możemy poświęcić trochę czasu na robienie wspólnie czegoś ciekawego.
[21:36] - Chętnie bym dołączył do jakiegoś panelu i sobie nawet usiadł i posłuchał zwyczajnie. Poczekaj, bo mam kilka konkretnych pytań. Myślę, że dla kilku słuchaczy jest to dosyć istotna sprawa, przynajmniej na sam początek. Ile za bilet, proszę pana? Ile za bilet w przedsprzedaży? Ile trzeba wziąć ze sobą? Takie organizacyjne sprawy, żeby rozwiać wszelkie pytania na ten temat.
[21:58] - Bilety kosztują tak: 60 złotych jest na całość w przedpłacie, a 65 na miejscu. Jeśli chodzi o bilet sobotni, to jest 35 złotych w przedpłacie, 40 na miejscu. Jeszcze można kupić tylko na samą niedzielę i to jest 25 złotych w przedpłacie, 30 złotych na miejscu. Z tym że sobotni, niedzielny bilet nie daje możliwości nocowania, a jeśli się kupi bilet całościowy, to można nocować także na terenie szkoły, co jest moim zdaniem najciekawszym aspektem, ponieważ tak naprawdę to, co się odbywa najważniejszego na konwencie, odbywa się w kuluarach. Te rozmowy do trzeciej w nocy albo nawet niektórzy w ogóle chyba nie śpią na tych konwentach. Takie mam wrażenie. Nie wiem, jak to się dzieje. Wiem też, że po głównym koncercie zawsze mamy ten relaksacyjny gongowy koncert około północy i dużo ludzi odpada już po nim. Jest bardzo fajnie. Mieliśmy do tej pory też fajny sprzęt laserowy, który wyświetlał takie niebo, taką galaktykę z gwiazdami.
[23:01] - Sprawdziłem sobie też. Niesamowicie to wygląda.
[23:04] - Bardzo fajne urządzenie. Bardzo fajnie nocować przed takim laserowym niebem.
[23:12] - Czyli można sobie spokojnie zostać na noc. Nikt właściwie się nie musi przejmować i martwić tym, że przyjedzie nad to morze. Nawet jeżeli zatoka będzie skuta lodem, on zawsze będzie miał pełno ludzi z gorącymi sercami dookoła i z gorącą atmosferą. Słuchaj, chciałem się zapytać, bo wiemy już, ile za bilet. Wszystkie te organizacyjne sprawy. Wiemy, że można brać ze sobą śpiwór. Wiemy, że wszystko jest zorganizowane.
[23:34] - To jest nawet konieczne, ten śpiwór.
[23:36] - Otóż to. Chciałem się zapytać, jak było w ostatnim roku podczas tych nocy?
[23:42] - Podczas tych nocy jak było?
[23:44] - Tak.
[23:44] - Powiem ci tak, że trochę przedobrzyliśmy w ogóle, bo okazało się, że chyba koncert trwał w ogóle w nocy aż do pierwszej w nocy i jakoś się nie mógł skończyć z ludźmi.
[23:57] - Za dużo instrumentów przywieźliście.
[24:00] - W nocy panuje taka, powiem ci, jak jest na przykład impreza. Jak kojarzysz jakąś imprezę domową, jest coś takiego jak afterparty, że nagle wszyscy się przenoszą do kuchni i rozmawiają sobie.
[24:09] - Otóż to.
[24:09] - Mniej więcej tak wyglądają noce na konwencie, że nagle znajdujesz w różnych częściach szkoły, dziwnych rogach grupy ludzi, którzy dyskutują na różne rzeczy. Część śpi, a część nie ma takiego planu. Wiadomo, że żyjemy w czasach, gdzie żyje dużo nocnych marków i tam też można takie osoby spotkać.
[24:30] - Proszę bardzo. Słuchaj, czy masz jakiś główny temat na przykład na ten konwent? Bo czasami niektóre imprezy się tak krystalizują, że z edycji na kolejną edycję zaczynają generalnie wskakiwać w jakiś konkretny temat. Czy też starasz się uniknąć czegoś takiego? Czy starasz się wziąć bardziej holistycznie?
[24:48] - Robię to raczej z takiego punktu, że to jest Konwent Wiedzy Alternatywnej i to jest dość duży punkt widzenia. Moim zdaniem tematy przewodnie bardziej w samej grafice przedstawiają się Konwentu niż w formie opowiedzenia czy przedstawienia czegoś. Jest coś takiego jak intro. Zawsze na konwencie puszczamy na początku jakiś ciekawy film, który inspiruje. Na zeszłym konwencie to był David Icke, który mówił o tym, że są dwie drogi, dwa punkty do zrobienia. Jeden punkt to zrozumieć, jak ten świat funkcjonuje i że jest aparat ucisku różnego rodzaju, a drugi punkt to jest duchowość i droga naprzód. I takie intro puściliśmy 10-minutowe na zeszłym konwencie, a na tym konwencie nie powiem, jakie będzie.
[25:42] - A już się chciałem zapytać. Alan Watts?
[25:46] - Joe Rogan bardziej.
[25:47] - Joe Rogan. To jest bardzo sympatycznie. Rozkrzyczany amerykański duży chłopak, który wie, co mówi.
[25:55] - Bardzo go lubię. Bardzo fajnie mówi, fajne ma skecze, jest konkreciarzem.
[25:58] - To prawda. Jeszcze na dodatek, jeżeli ktoś z was nie wie, kim jest Joe Rogan, to była taka postać, były zawodnik MMA, bardzo dynamicznego sportu. Coś w rodzaju martial arts, czyli wschodnich sztuk walki. Oprócz tego pewnego dnia spróbował DMT. Sprawa jest taka, że palił sobie zioło przez całe życie, ale jak zapalił DMT, to zaczął się zastanawiać nad swoim własnym życiem. Skończyło się to dosyć solidnie. Został bardzo znanym aktualnie. Jest to taka gwiazda podcastingu w Stanach i nie tylko, na całym świecie. Ma niesamowitych gości, ma niesamowicie poukładany w głowie, ma bardzo celne refleksje i robi bardzo ciekawe rozmowy. Chyba z takimi, można powiedzieć, najbardziej znamienitymi umysłami dzisiejszych czasów.
Oprócz tego jest komikiem, takim stand-up comedian, czyli występuje w klubach ze swoimi skeczami i można sobie zobaczyć go na żywo gdzieś tam. Także polecamy w ogóle. Wspólnie razem. Joe Rogan Show, tak to się nazywa.
[26:56] - Jak najbardziej. Tym bardziej jego wystąpienia komediowe są genialne i na temat, na czasie.
[27:03] - Słuchaj, bo tak. To już mniej więcej się domyślamy, co będzie w tym intro. Więcej nie będę ci ciągnął za język, żeby nie spalić tego tematu, żeby był jakiś element zaskoczenia w tym wszystkim. Kto nowy z ludzi, którzy robią te prezentacje? Czy jest jakaś nowa postać, która cię zaskoczyła? Ja przyznam się szczerze, że takim rzutem na taśmę jeszcze dodam, że namówiłeś mnie na to, żebym rzucił okiem na tych dżentelmenów, którzy się nazywają... Zawsze zapominam. Ja w ogóle mam taką świetną i krótką pamięć.
[27:31] - Powiedz mi, o czym oni są.
[27:33] - Panowie siedzą z herbatą. Tresura Matrixa z takim misiem logo. Bardzo fajne rozmowy. Obejrzałem sobie chyba z sześć czy siedem rozmów, czy jakoś tak. Na razie mi wystarczy. Rozumiem, że to taki maraton w ogóle. Pozdrawiam bardzo serdecznie obydwóch dżentelmenów. Jeżeli słuchacie tego, czujcie się pozdrowieni ode mnie.
[27:52] - Tak. Tresura Matrixa rozpoczyna ten konwent. Mają pierwsze dwie godziny na dzień dobry i są, jak mi powiedzieli na początku, sami nie wiedzą, o czym będą mówić, ale wszystko się deklaruje po prostu w spontanicznym działaniu. Jest to bardzo zabawna grupa. Dużo się naśmialiśmy ostatnio przy wystąpieniach z poprzedniego konwentu, więc myślę, że są bardzo ciepło oczekiwani.
[28:18] - Rewelacja. Moim zdaniem rewelacja. To był taki element z konwentu, który przywędrował do mnie do Londynu i sam zasiadłem przed tym monitorem. Zacząłem to oglądać. Słuchaj, wow, naprawdę niezłe.
[28:29] - Tak. A jeśli chodzi o nową gwardię, że tak powiem, jest trochę nowych osób, tak samo jak jest i trochę starych. Zawsze tak to jest, że trochę to się już przemieszuje. Ja mówiłem przedtem o tym koncercie. Teraz jeszcze doszło coś takiego jak pokazy hula-hop czy nawet warsztaty z tym związane. To taka ciekawostka będzie. Będzie to organizowane na sali gimnastycznej. Mamy joginów, aż trzech w tym roku. Mamy Pawła Gutrala, mamy Marwina Brennera. Zobaczę sobie na swoją ściągę, ponieważ nie pamiętam tych wszystkich nazwisk, tych wszystkich osób.
Chwileczkę. Mamy też pokaz. To jest ciekawe. W tym roku przyjedzie do nas ekipa, która projektuje Okrągłe Miasteczko. Tak to się przynajmniej nazywa. I chcą przedstawić swoją wizję budowy miasta, ich osady. Mają projektanta swojego i będą nam o tym opowiadać. Będą też ustawienia hellingerowskie w tym roku. To też jest nowość. Jeszcze nie było żadnych ustawień hellingerowskich prowadzonych na konwencie.
[29:43] - Wiem, że jest jakaś pani w Polsce, która się tym zajmuje. Nie jestem ekspertem od tych ustawień. Gdzieś tam troszkę tak piąte przez dziesiąte wiem, ale chyba będę musiał po prostu poczekać na te materiały z konwentu.
[29:57] - Taka najpopularniejsza pani, która się zajmuje ustawieniami, to pewnie chodzi o Ewę Cyzman banI.
[30:02] - Być może. Wiesz co, nie pamiętam nazwiska w tym momencie, ale ciekawa rzecz, taka troszkę pionierska w Polsce.
[30:09] - Tak. U nas z kolei ustawienia będzie prowadzić Kasia. Już patrzę, jak ma na nazwisko. Katarzyna Tomporowska.
[30:22] - Okej, czyli trochę psychologii takiej warsztatowej, można powiedzieć.
[30:25] - Tak, jest praca. Wiadomo, mamy pokazy, mamy też warsztaty i mamy też prezentacje, więc różne aspekty są. Kto będzie zainteresowany, tego zapraszam po prostu w tym czasie, żeby odbył sobie taką prezentację. Na zeszłym konwencie był dwupunkt, który się okazał tak ciekawą pozycją, że prawie wszystkich zamiotło. Na salę. Ja też nie jestem w stanie przewidzieć, więc próbuję intuicyjnie to wszystko układać, że jeśli ktoś będzie ciekawszy, to idzie na większą salę, ktoś mniej ciekawszy, może, tak mi się wydaje, to na inną salę. Chociaż już kilkakrotnie się okazało, że było dokładnie odwrotnie i były takie momenty, gdzie na jednym wykładzie było multum, aż nie dało się oddychać, a na innej sali trzy osoby na krzyż chodziły sobie i ktoś chciał prowadzić swój wykład. Tak spojrzał: „Ile tu osób przyszło?”. Niestety, jak coś jest show dla wszystkich, to ja nie jestem w stanie myśleć dla wszystkich.
[31:29] - To jest chyba ten sam problem, który wszędzie występuje, kiedy treści są podawane symultanicznie, czyli w tym samym momencie. Czasami trudno się zdecydować, czy owies, czy siano. I człowiek czasami w takim rozkroku jak ten osiołek z wierszyka, który nie mógł się zdecydować. Ale mam nadzieję, że akurat na konwencie, nawet nie tyle mam nadzieję, ile jestem przekonany, że akurat tam ludzie doskonale wiedzą, na co się zdecydować. Myślę, że ten problem za bardzo nie istnieje, chociaż fajnie by było, gdyby wszystko było jedno po drugim, żeby niczego nie przegapić. Ale normalna rzecz jest to chyba, że-
[32:04] - Tak. Już dostawałem takie uwagi, czemu nie prowadzimy tego w jednej sali, jedno po drugim i można wszystko przejrzeć. Ale to nie o to chodzi, bo to nie jest idea konwentowa. Konwenty są robione po to, żeby tego było mnogo, żeby było w czym wybierać, żeby był czas na integrację. Będziemy też puszczać projekcje filmowe. Jeszcze nie są do końca ustalone, jakie to będą filmy, ale na pewno to będą ciekawe filmy wywołujące reakcje świadomościowe w umyśle, więc na pewno będzie to też ciekawa pozycja. Tym bardziej że joga, pokazy i koncerty idą na dużą salę, na salę gimnastyczną, która jest dopiero od tego roku dostępna w tej szkole, więc będziemy mieli czas na auli, żeby popuszczać sobie do północy albo i nawet później ciekawe filmy. To będzie też ciekawa pozycja na projektorach.
[32:55] - Czyli generalnie zapowiada się, że taka dosyć spora impreza, bo sala gimnastyczna, czyli większe eventy na sali gimnastycznej, można powiedzieć „gwiazdy” albo rzeczy, które wymagają dużej przestrzeni. I do tego sleeping roomy, tak?
[33:09] - Tak, sleeping roomy.
[33:11] - Pewnie chillout room.
[33:14] - Tego akurat nie mamy, chillout roomu, bo mamy zagospodarowane te przestrzenie. Ale to jest ciekawa koncepcja, może na lato. Tym bardziej że mamy całe piętro ze stoiskami, parter w sumie, gdzie będą różnego rodzaju rzeczy można nabyć. To też jest ciekawostka, żeby nie szukać, żeby mieć trochę gotówki przy sobie lepiej, bo z bankomatem to cienko w tym miejscu akurat, gdzie jesteśmy. Trzeba iść z pół kilosa do jakiegoś. Jak wspomniałem, podstawowe rzeczy to jest mieć karimatę i śpiwór. To też będzie ważne, jak ktoś chce brać udział w różnego rodzaju zajęciach, takich jak joga albo masaże, to tam ta mata się przyda do tego.
[34:01] - Przysłowiowy dresik ze sobą wziąć.
[34:04] - Można wziąć.
[34:05] - Czyli normalnie. Myślę, że chyba wszyscy złapią, o co chodzi. Chciałem się zapytać o te stoiska, bo jest to fajny pomysł, że impreza się rozwija i to już nie jest tylko i wyłącznie grupa ludzi, która mówi do mikrofonu, mówi o książkach i generalnie później jest z reguły taki problem: gdzie to znaleźć, gdzie to jest? Także miłe przekroczenie pewnego Rubikonu. Podejrzewam, że będzie można u ciebie złapać wszystkie te książki. Pojawi się być może kilka wydawnictw. Opowiedz troszeczkę o tych stoiskach. Co tam w ogóle będzie? Na pewno chyba jakieś fajne jedzenie wegetariańskie.
[34:36] - Nie wiem, co będzie. Jeśli chodzi o jedzenie, to będziemy mieli catering przedstawiony przez dwóch przedstawicieli Avocado i Sunre najprawdopodobniej. Jeśli chodzi o innego typu rzeczy, to za każdym razem jest coś innego. Ja jestem sam zaskoczony, co na tych stanowiskach jest. Wiem, że na pewno będą książki jakiegoś rodzaju. Będą na pewno kosmetyki alternatywne różnego rodzaju. Obrazy wiem, że są sprzedawane czasami, różne gadżety konwentowe. My ze swojego działu będziemy mieli koszulki konwentowe, bo pojawiło się ich trochę. Jeśli chodzi o jedzenie, takie rzeczy, to będzie to raczej zamawiane przez albo cateringi, albo przez okoliczne miejsca. Jeśli chodzi jeszcze o rzeczy alternatywne w tych stoiskach, to wiem, że będą też różnego rodzaju pasty czy antyperspiranty.
Różne dziwne rzeczy są na tych stoiskach czasem. Ostatnio nawet była porcelana ze świętą geometrią.
[35:43] - Wow, fajnie.
[35:45] - Tak. Co tam kto wymyśli i przedstawi. Wiem, że na zeszłym konwencie i pewnie na tym też będzie Przemek Kuskę ze StopNOP-u ze szczepionkami swoje książki sprzedawał. W sumie nie tyle swoje, co w konwencji antyszczepionkowej i nie sprzedawał ich za kasę tak, żeby zarobić, tylko to było takie: tyle ta książka jest warta.
[36:11] - Żeby się po prostu podzielić informacją.
[36:13] - Tak, żeby się dzielić informacją. Taki był właśnie. Można było bardzo tanio te książki nabyć. To też są ciekawe rzeczy. Można różne rzeczy. Wiem, że z Instytutu Nelumbo będą dziewczyny, więc też będą promować swoje książki. „Ja, czyli kto?” przez Izabelę... Teraz nazwisko mi uciekło. Przepraszam za moją pamięć wieczorną, bo o tej porze nie mam dostępu do wszystkich zasobów swojego umysłu. Izabela Kopaniaszyn.
Będzie jej książka też dostępna na pewno i będzie wystąpienie także pani Izabeli.
[37:00] - Brzmi fajnie, bo ktoś wracając z konwentu nie będzie już teraz siedział i się zastanawiał: „Kurczę, konwent się skończył”, jadąc gdzieś pociągiem albo autobusem, albo jakimkolwiek innym środkiem komunikacji. Na rowerze trudno czytać książkę podejrzewam. Prowadząc samochód też, chyba że audiobooka. Teraz będzie można sobie wziąć książkę i sobie przeczytać, coś przywieźć ze sobą. Dla mnie jest to bomba, bo tak to jest wszędzie na świecie organizowane. Jest to taka forma fizycznej aktywności, nie tej ruchowej, tylko takiej ekspresji, która się pojawia dookoła takich imprez. To jest absolutnie wszędzie na świecie. Zawsze mnie to dziwiło troszkę w Polsce, że na tych imprezach mała aktywność ludzi, jeżeli chodzi o przedstawienie tej swojej własnej aktywności, tego, co robią. Miło jest, że zostało przełamane kolejne tabu.
[37:48] - Tak, to się jakoś powoli samo krystalizuje. Ludzie mają różne pomysły, bo to jest tak, że my budujemy szkielet, ale ludzie dokładają od siebie swoje rzeczy. Ja też rozmawiając z prelegentami mówię o tym, że nie róbcie tego pode mnie czy pod opinię ludzi, czy pod konwencję konwentu. Dlatego też ta konwencja nie jest ustalona, tylko powiedz to, co uważasz, że jest w tym momencie najważniejsze do powiedzenia i żebyś dał z siebie wszystko pod tym względem, żeby przekazać ludziom to, co uważasz za najcenniejsze i na tym się skupmy. Ja się na tym skupiałem zawsze. Zawsze swoje wystąpienia robiłem pod takim względem i chcę, żeby konwenty też były pod tym względem robione.
[38:33] - Masz jakiś top na ten konwent? Przed tamtym konwentem, nie wiem, czy masz takiego nosa. Chyba tak. Ty już wiesz takie rzeczy, że ta „Tresura Matrixa” będzie hitem i faktycznie okazała się rewelacyjnym hitem. Tu do mnie dotarła, do mojego laptopa, także działa. Masz jakiś hit, jakąś świeżynkę oczywiście, która jeszcze się wcześniej nie pojawiła na konwencie, którą podejrzewasz, że to może być coś, co wzruszy niebo i ziemię?
[39:03] - Ojej, kurczę, trudno mi tu powiedzieć.
[39:05] - Tak użyłem wielkich słów.
[39:07] - Ja ci powiem tak, bo u mnie to nie są świeżynki. Może dlatego.
[39:11] - Dlatego się pytam, bo ty wiesz.
[39:12] - Bardzo się cieszę na wykłady Kuby. Kuba już tradycyjnie się wrósł w tą imprezę i wiem, że będzie zabawnie przy Kubie, bo to są konkrety, które są pokazane w taki specyficzny sposób, który mi odpowiada bardzo, bo lubię tą dawkę humoru, że nie idziemy tak stricte nauka i koniec. „Tresura”, którą wymieniliśmy. Będzie też Piotr Denis, który będzie fajne rzeczy mówił. On jest taką osobą, która z psychosomatyką dużo pracuje, która zna doskonale te wszystkie symptomy. Jeśli coś mi się dzieje w ciele, jak to przekłada się na moją psychiczną naturę. Będzie też Vedic Art, czyli malowanie intuicyjne. To będą ciekawe różnego rodzaju kwestie. Będziemy też rozmawiać o muzyce, o tym, jak została muzyka zniekształcona i przekłamana, o różnych przekłamaniach w muzyce.
[40:07] - Wiem, o co ci chodzi, bo tutaj w Radiu Na Fali, akurat w „Hiperprzestrzeni” może niespecjalnie, ale w „Syntezie”, jeżeli zdarza ci się słuchać, jest troszkę na ten temat. Bo to jest taki techniczny temat i tam jest takie właściwe miejsce. Inna sprawa, że jesteśmy świadkami. Nie wiem, czy akurat zahaczyłeś, czy zdążyłeś to już wyłapać i obejrzeć, ale człowiek z Polski wykonał taką rewolucję i to taką konkretną rewolucję. Jan Tarataj ze swoim opisem tego, czym jest częstotliwość i jak ona funkcjonuje, jak to wszystko się ze sobą zazębia i o co chodzi z tym innym strojeniem. Człowiek zrobił taką rewolucję, że właściwie ostatnia książka na ten temat, czasami o tym wspominam, która próbowała rozwikłać te rzeczy, została wydana przez Borderland Institute w 1995 roku i właściwie autor tej książki tylko stworzył pewne kompendium wiedzy. A tu się okazuje, że pod ręką jest człowiek, który roztrzaskał temat tak, że panom od 300 lat się nie udawało tego zrobić, a mu się udało.
[41:03] - Ciekawe. Powiem ci, że słyszałem, ale pobieżnie tylko. Jeśli chodzi o jakieś precyzyjne, to chętnie po audycji linka poproszę, to się dokształcę trochę w temacie.
[41:14] - Bardzo chętnie ci podrzucę linka z tym tematem, bo rzecz jest taka, która siedzi mi w głowie, jeżeli chodzi o sprawy związane z dźwiękiem, czyli sposoby strojenia, o tym, jak ten dźwięk funkcjonuje, jak ta fala się rozchodzi, czym to jest, jak wygląda całe to zjawisko w skali mikro i w skali maksymalnej. To wydaje się takim kluczem do wielu różnych rzeczy. Taka podstawa naukowa, można tak określić, do rozumienia pozostałych zjawisk.
[41:44] - Teraz przyglądam się zdjęciom i przypomniało mi się, że też chciałem podziękować za koszulki Radia Na Fali w ogóle.
[41:53] - Proszę bardzo.
[41:54] - Bo ostatnio dostaliśmy je na adres szkoły, jak konwent się odbywał. To też była zabawna historia, że ja przychodzę do szkoły, do sekretariatu, a oni mówią, że jest po mnie paczka. Na moje imię i nazwisko na adres szkoły. Byli zaskoczeni, ja byłem zaskoczony, ale się okazało, że to koszulki Radia Na Fali przybyły na konwent.
[42:16] - Nice. Paradowałeś w koszulce. Nie masz żadnego selfie?
[42:20] - Mam.
[42:20] - Masz?
[42:21] - Na Facebooku dzisiaj. Chciałem też ci powiedzieć o tym, że twoja koszulka także dotarła na Maltę, na Gozo.
[42:30] - Widziałem właśnie wideo z Malty. Na razie jeszcze się nie pytam o te wszystkie rzeczy z Malty, z tych twoich własnych indywidualnych planów, co robisz. Jeszcze próbuję cię pociągnąć troszeczkę za język z tematem Konwentu Wiedzy Alternatywnej. Jak tylko skończymy temat konwentu, to od razu wskoczę i się popytam troszkę o Gozo, bo widziałem, jak tam szalejesz w tej koszulce po tej ciepłej wyspie.
[42:51] - Tak. Myślę, że Gozo to jest chyba osobny, duży temat.
[42:56] - Czemu nie? Jestem absolutnie za. To co, może jakaś przerwa na muzyczkę? Tak siedzimy, gadamy i zaraz po tej muzyczce ja się zdzwaniam z tobą i wracamy do naszych dalszych rozmów.
[43:09] - Tak, czyli czas na herbatkę.
[43:10] - Otóż to. Co masz? Masz herbatę czy kawę?
[43:13] - Herbata. Ginger.
[43:15] - A jaką masz?
[43:16] - Yoga tea.
[43:18] - Proszę bardzo. Ja mam miętową z zieloną wymieszaną.
[43:21] - Też całkiem niezła.
[43:23] - Dobra, to jakaś muzyczka pod tą herbatę.
[43:25] - Jasne, do zobaczenia.
[43:26] - To usłyszymy za parę chwil. Także jak słyszycie, z nami jest gość, a wy słuchacie dzisiaj Radia Na Fali Hiperprzestrzeni. Możecie też posłuchać mojej herbaty oczywiście, ale to nie o herbatę chodzi. Posłuchajmy jakiegoś utworu. To jest kolejna rzecz, która siedzi mi w głowie. To przez Barta. Pozdrawiam bardzo serdecznie Barta na Trinidadzie. I to przyszło prosto od Barta. Doskonała rzecz. Dzięki, Bart.
A teraz sobie wszyscy razem posłuchamy. Taka radosna rzecz. Myślę, niektórzy słuchacze rozpoznają ten numer, bo ostatnio go troszkę katuję w radiu. Ale co tam, od tego to radio jest, no nie? No. A wy słuchacie Radia Na Fali Hiperprzestrzeni. Ja mam na imię Tomek, a dzisiaj gościem jest drugi Tomek. Audycja Hiperprzestrzeń jest także retransmitowana w Radiu Paranormalium. I co? Ja tu już się zdzwaniam z Tomkiem.
Samson was a lion. Świetny numer, prawda? Tymczasem nastrój oczekiwania i już cię mam z powrotem, Tomku.
[45:05] - Tak. Cześć, witam cię ponownie i witam was ponownie.
[45:09] - Chciałem tak na zakończenie częściowo tego konwentu i spraw związanych z konwentem zapytać ciebie o takie indywidualne, jak zwykle, refleksje pomiędzy jednym konwentem a drugim, bo na pewno wiele rzeczy się wydarzyło. To na 100%. Łącznie z wyprawą do Gozo i tak dalej. I pewnie milionem innych rzeczy, o których nawet jeszcze nie wspominałeś nikomu poza swoją kobietą i gronem przyjaciół. Opowiedz troszeczkę, gdzie podróżuje twoja refleksja? Bo jak zaczynałeś konwent, to zaczynałeś od kwestii związanych ze świętą geometrią. Zresztą odpaliłeś grupę na Facebooku, która jest dedykowana świętej złotej geometrii, jakkolwiek by tego nie nazywać. Gdzie ta myśl podąża dalej, panie Tomku?
[45:52] - Wiesz co? Ona się rozwija nie tylko do mnie. Ona się rozwija do ludzi. Tak mi się wydaje, że to, co mnie w tym wszystkim zapala i co działa jakoś budująco, to jest kwestia tego, że coraz więcej ludzi, których spotykam na ulicy, wie, o czym mówię i co myślę i zna tą tematykę, którą poruszamy też na łamach tego radia. I to jest właśnie to. To, że w 2012 roku, jak był pierwszy konwent zrobiony, to ja nie miałem takiej styczności ze spotykaniem tak dużej ilości ciekawych ludzi, którzy się też tym interesują. Widziałem osoby na przykład, które przychodziły z ulicy i przychodziły na kolejne konwenty, a także na inne wydarzenia i zaczęły się tym bardzo interesować. Więc uważam, że to, gdzie to zmierza, to jest mainstream. Czyli ten konwent alternatywny tak naprawdę się zrobi. Mi się wydaje, że ta cała wiedza, to wszystko, co przekazujemy, stanie się po prostu powszechne w pewnym momencie.
Widzę, że już są nawet przepływy tego. Wiem, że są różnego rodzaju aparaty tłumienia różnego rodzaju informacji, na przykład lobbing przemysłowy, że na przykład mleko jest zdrowe i inne przykłady można tak podawać. Ale coraz więcej ludzi jest świadomych na różnego rodzaju tematy i widzę to po prostu, że jest progres w tym wszystkim. Więc czuję, że tak naprawdę dążymy do innego świata. Naprawdę tu nie chodzi o to, że my będziemy teraz robić imprezę, która będzie cały czas rosnąć i będzie duża, tylko chodzi o to, żeby zapalić jak najwięcej ludzi, którzy też będą robić swoje własne imprezy i będą rozświetlać ten świat przebudzeniem do czegoś nowego, do czegoś lepszego. I to jest moje poczucie, które powoduje, że czuję, że realizuję jakąś swoją wizję.
[47:46] - Okej, a tak się zapytam, co się stało z tematem złotej geometrii? Znaczy on zapewne ewoluował, zapewne się rozwinął i normalnie, tak jak w mojej głowie, podejrzewam chyba w każdej głowie kogokolwiek, kto się zajmuje tymi tematami, które powoli zaczynają być mainstreamem, pojawia się duża ilość wątków, bo są to bardzo holistyczne zagadnienia. Mówię na podstawie swoich własnych doświadczeń, że gdzieś tam zaczęło się od mojej kwestii zawodowej, zawodu, którego uprawiam, też właśnie owej geometrii i tak dalej. Śledzeniem tego wszystkiego i sprawdzaniem, skąd to się w ogóle wzięło. I na końcu gdzieś tam ewoluował. Cały czas jest w drodze. To nawet nie jest ewolucja. To jest po prostu proces, który gdzieś tam zaczyna zahaczać. Nie tyle, że gdzieś tam, tylko już zahaczył o takie bardzo holistyczne podejście do życia. Pojawiły się nowe tematy, które mnie kompletnie pochłonęły.
Gdzieś tam je penetruję, budując z tego taką wielką, dużą układankę tego wszystkiego. Co jest w twoim przypadku częścią tej układanki, która się tam buduje?
[48:43] - Jeśli chodzi o świętą geometrię, to ona jak najbardziej cały czas funkcjonuje, tylko że ona się po prostu przeobraża w coś nowego. Tutaj na przykład mamy naszego znajomego Mirka, który teraz zaczął budować taką ekoosadę, używając świętej geometrii i będzie też być może, nie wiem, czy jeszcze się pojawi, na razie omawiamy tą kwestię, dlatego nie jest wpisany w program, że przedstawi koncepcję budowania takich domów. To jest jedna rzecz, a druga to jest całe spektrum różnego rodzaju innych tematów, które oczywiście się pojawiają. Ja też nie prowadzę tak dużo swoich działań, wykładów podczas konwentu, bo po prostu bym się, że tak powiem, zachlastał.
[49:27] - Zauważyłem.
[49:28] - Mam doświadczenie z poprzednich konwentów, gdzie naprawdę chciałbym. Naprawdę ciągnie mnie do tego, żeby teraz zrobić w ogóle i tu coś powiedzieć, tutaj coś przedstawić. Już myślałem, patrząc na te same panele dyskusyjne, żebym połowę z nich sam pociągnął sobie, ale Ale wiem jak to wygląda później w realizacji, kiedy jednocześnie muszę być tu i muszę być jeszcze na innej sali coś zapowiedzieć i jeszcze gdzieś coś ogarnąć i wszędzie jestem potrzebny. Tak nie da się po prostu. Więc ja będę mógł przedstawić swoje rzeczy bardziej może na innych imprezach albo w innym charakterze imprez. Na przykład tutaj mogę teraz coś powiedzieć.
[50:06] - Wiesz, chciałem jak taka stara baba powiedzieć: panie Tomku, pan takie ładne rzeczy mówi, pan się tak marnuje. Rozumiesz?
[50:14] - No właśnie. Mam swoje koncepcje. W tej chwili z Basią bardziej przechodzimy na tryby prowadzenia różnego rodzaju warsztatów. To już się dzieje od jakiegoś czasu, ale jeśli chodzi o wykłady, to trochę mniej jest ich teraz w życiu. Ja też robię coś takiego, że jak przeprowadzam jakiś wykład, to lecę na następny temat. Więc jak zrobiłem świętą geometrię, opublikowałem ten wykład, to idę dalej. Nauka odkrywa duchowość, później praca z umysłem, ponieważ w każdym wykładzie chcę znaleźć sedno i wiem, że tak naprawdę można zrobić 10 części omawiając każdy temat, ale mi chodzi w tym wszystkim o coś innego. Chodzi mi o budowanie schodów, czyli o to, że mogę przedstawić jakiś temat w taki sposób, żeby był ciekawy i żeby był zrozumiały, żeby ludzie, którzy się zderzą, nawet jak miałby być to temat związany dla szarej osoby z miasta o UFO i życiu pozaziemskim, to można przecież to przedstawić w taki sposób, żeby to było zrozumiałe, że można dotrzeć, pokazać te alternatywy. Cały czas mając te wszystkie tematy, które są naokoło tego świata alternatywnego, patrzę na sedno, co jest dla mnie najważniejsze. Moim zdaniem najważniejsze w tym wszystkim jest pamiętanie, kim się jest w ogóle, o co chodzi w życiu i ja cały czas kieruję się tą drogą.
Rozwój świadomości, podnoszenie swojej świadomości na wyższe rejony i niwelacja cierpienia, żeby i swoje i innych ludzi uwalniać od tego.
[51:51] - Od traumy, żebyśmy byli w stanie dealować z tym całym shitem tak zwanym.
[51:56] - Właśnie, to jest podstawa i te wszystkie tematy: zdrowie czy w jaki sposób żyć, jakie domy budować, to są już takie rzeczy drugorzędne. One oczywiście pomagają i są konieczne i są potrzebne. Tym bardziej że wiadomo, że mamy w mainstreamie strasznie dużo zakłamania. Jak się okazuje, im bardziej się wchodzi w ten alternatywny nurt informacyjny, to coraz bardziej się widzi jakie treści są przedstawiane w mainstreamie. Mówi się pieniądze światem rządzą i nawet po wykładach Darka Brzozowca, też on był na pierwszym konwencie, gdzie przedstawił je pierwszy raz, się w sumie bardziej pełniej z tym zderzyłem, to faktycznie on powiedział taką jedną tezę mądrą, że tak naprawdę przyczyną, podstawą wielu problemów społecznych, cywilizacyjnych są pieniądze. Ponieważ one są wszędzie i one powodują różnego rodzaju patologie. Gdyby zmienić system finansowania, to jest podstawa do zmiany wszystkiego. Ostatnio nawet odkryłem stronę, która mówi o tym: a może by tak wszystko było za darmo? Zróbmy to w ten sposób, żeby wszystko było za darmo. Argumentują to na swojej stronie.
Przedstawiają możliwe hipotezy, że mogłoby się tak stać, ponieważ my tak naprawdę wymyślamy sposób, w jaki żyjemy, ale oczywiście większa ilość ludzi jest przekonana do tego, że pieniądze są konieczne i że nie można ich wyeliminować z naszego życia.
[53:22] - To jest taki spor, z którym ja też się tutaj kopię czasami. Ktoś czasami się mnie pyta: co z tym radiem? Co z reklamami? Co z całą resztą? A to jest po prostu za darmo, bez żadnych reklam i opiera się tylko i wyłącznie na tym, o czym mówisz, o czym ja tu też mówię, na naszej dobrowolności, naszej wolnej woli, naszej intencji robienia świata, który odpowiada naszym, nie wiem, czy oczekiwaniom jest tutaj dobrą nazwą.
[53:49] - Wizją może albo inspiracją.
[53:51] - Dokładnie, chyba bardziej inspiracją. Odpowiada bardziej naszym inspiracjom i pomaga nam się lepiej znaleźć w swoim własnym życiu i do tego wszystko się sprowadza. Ale lepiej znaleźć samemu ze sobą, niespecjalnie w grupie, bo radio ma troszeczkę inną historię i nie jest to spotkanie takie jak ty robisz. Jest to trochę inny świat.
[54:11] - Inny, ale potrzebny też.
[54:14] - Dokładnie. Gdzie ta energia jest bardzo mocno indywidualna, bo tutaj jesteśmy my przy mikrofonach. Ty sobie siedzisz tam przy mikrofonie, ja sobie siedzę tu przy mikrofonie. Ty, droga słuchaczko, siedzisz gdzieś tam sobie przy mikrofonie. Ty, drogi słuchaczu. I właściwie nie ma żadnego stada. Nie ma żadnej społeczności jako takiej. Po prostu jesteśmy indywidualni i to tylko w ten sposób działa. Ja w ogóle jestem z natury przekonany o tym, że pieniądz wykoślawia wszystko. Idea tego konceptu jest chora od początku do końca.
Ona zabiera nam osobowość, zabiera nam przede wszystkim zaufanie do siebie nawzajem, bo w tym momencie, ja to chyba często tutaj w radiu powtarzam, nie ufamy sobie, tylko ufamy temu, co mamy w portfelu. I to jest taka zasadnicza sprawa, która roztrzaskuje wszystko na dosłownie drobny mak i drobny pył.
[55:00] - Tak. Ja powiem ci nawet to, że jeszcze do tego mamy współpracujące z nami pole. Czyli jeśli ja pomagam tobie, a ty pomagasz komuś innemu, to my wszyscy sobie pomagamy nawzajem. Ponieważ jeśli ja pomogę na przykład jakiemuś sklepikarzowi, uświadomię go na przykład, że jego produkty nie do końca są dobre i żeby wybierał jakieś inne, to on dzięki temu będzie zdrowszy. Będzie mógł sprzedawać innym osobom zdrowsze produkty. Oni też będą zdrowsi i tak naprawdę pomagając komukolwiek pomagamy sobie, ponieważ tworzymy przestrzeń wokół siebie, która jest zdrowsza, która jest bardziej pełna. Nawet z ustawień hellingerowskich mówi się o tym, że pomagając osobie, która jest w największej dupie, pomaga się tak naprawdę sobie. To jest miejsce, gdzie jest potrzebne największe uleczenie. Osoba, która ma najwięcej porażek, najciężej, najtrudniej jest jej w życiu. To jest miejsce, w którym jest najbardziej ta energia zaciągana.
Więc pomagając najsłabszym, najbardziej potrzebującym, pomagamy najsilniej. Z tej perspektywy, z tej filozofii hellingerowskiej.
[56:01] - Jest takie stare powiedzonko, nie pamiętam skąd ono pochodzi. Bardzo lubię to powiedzonko. Ktoś mi kiedyś powiedział, nie wiem z jakiego kraju to pochodzi oryginalnie, że pomagać należy tym, którzy pomagają innym, bo jest to jedyny moment, gdzie nasza energia nie idzie na marne. Taka jest rzeczywistość.
[56:19] - Nie zostaje zassana.
[56:20] - Tak, nie zostaje zassana i coś z tego będzie, bo ci ludzie są już przygotowani. Jeżeli ktoś pomaga sam sobie, jest już przygotowany na to, żeby pomóc komukolwiek innemu. I tylko w ten sposób buduje się właściwie ten łańcuch ludzi, którzy na przykład hipotetycznie w tym momencie, bo żyjemy w takim dosyć materialistycznym świecie, ale za parę chwil być może przestanie być to hipotezą. Odrzucimy kompletnie pojęcie pieniądza, które znamy do dzisiaj i przestaniemy się zastanawiać nad tym, jak uzdrawiać system, który moim zdaniem jest absolutnie nie do uzdrowienia. Po prostu powinien runąć. Babilon powinien runąć.
[56:54] - Żyjemy w trudnych i ciekawych czasach. Naprawdę. Z jednej strony patrząc, ja myślę, że to jest jak sięganie łyżką na perspektywę świata, bo jak ktoś spojrzy na to, co się dzieje na tym świecie, ile wojen, morderstw, różnego rodzaju przekabaceń, to można po prostu paść na kolana i dojść do wniosku, że nie. Ja dziękuję. Wychodzę z tej gry. Ale wiemy też, że z drugiej strony jest czas i różne rzeczy się dzieją na świecie przez eony i zawsze się działy i jednocześnie można widzieć na ziemi i raj i piekło.
[57:28] - Wiesz co, mi się wydaje, że-
[57:31] - Dużo złego się dzieje, ale też się dzieje dużo dobrego jednocześnie. Tak?
[57:36] - Dla mnie przynajmniej w takim moim objęciu tego świata jest to kwestia właśnie tej traumy, która się bierze z takiego wyuczonego dualizmu, że w pewnym momencie nie jesteśmy w stanie ogarnąć tego, co mamy w środku. Pojawiają się na przykład jakieś wizje, pojawiają się rzeczy, które są spoza oficjalnej materialistycznej percepcji i wariujemy dookoła. Wariujemy.
[57:59] - Tak. Z tą traumą to ponoć już sam poród jest traumatyczny dla nas. Nawet ostatnio zainteresowałem się tematem biznesu porodowego, gdzie dzieci są czasami albo wyrywane, albo używane są środki do znieczulania. Przeżywamy pierwszą traumę właśnie podczas porodu. Jest na przykład hipnoza regresyjna. To też Dorota Zięba prowadzi. Ona też będzie na konwencie. Będzie być może o tym wspominać, ponieważ ona będzie mówić o regresjach hipnotycznych. Mówi, że lecząc pierwszą traumę, jaką się doświadczyło w tamtym momencie, ona ustawia nasze życie już trochę później. My wszyscy mamy najwięcej traum w ogóle za dzieciństwa.
Przeżywamy różnego rodzaju rozstania. Pierwsza, najważniejsza to jest rozstanie z matką w ogóle i później doświadczamy tego wszystkiego, co buduje nasze późniejsze lęki różnego rodzaju. Można z tym pracować i są do tego różne metody.
[59:00] - Miło.
[59:02] - Hipnoza to jest jedna metoda. Właśnie teraz mówiłem też o tych ustawieniach hellingerowskich. To jest zupełnie inna. To jest praca z konstelacjami rodzin, z tym, jakie mamy stosunki do ojca i matki. Mamy też dwupunkt na przykład. Ale ja zauważyłem, że większość tych warsztatów, tych systemów polega tak naprawdę na podstawowych czynnikach, czyli na czymś takim jak akceptowanie. Zaakceptuj po prostu rodziców takich, jakimi oni są, ponieważ to powoduje, że płynie od nich do ciebie energia, nawet jeśli oni cię nie lubią i robią jakieś złe rzeczy. Po prostu chodzi o właśnie te podstawowe kwestie. Akceptowanie rzeczywistości takiej, jaka ona jest i to powoduje jakieś uleczenie, że tak naprawdę, żeby coś zmienić, to trzeba najpierw zaakceptować stan, w jakim w ogóle jest się. Czyli generalnie jest wojna, wszyscy się tłuką, ale do momentu, kiedy tego nie zaakceptuję, to nie jestem w stanie przyjąć w sobie zmiany na coś innego.
Widziałem, że właśnie te filozofie, te różne techniki bazują na tych podstawowych działaniach, czyli tak można powiedzieć, tak jak to przewidział na przykład Wschód, buddyzm czy hinduizm, czy właśnie bön.
[01:00:14] - W Europie jest taki nurt, który tam się gdzieś po krzakach pałęta. Nazywa się to właściwie filozofia steinerowska. Można nazwać też szkołę steinerowskie. Rudolf Steiner to był człowiek, który właściwie przewidział te wszystkie niebezpieczne zakręty, które nas aktualnie spotkały, jeżeli chodzi o cywilizację. Goethe miał to samo, też to wszystko przewidział i stwierdził, że jeżeli nie zrobimy jakiegoś znaczącego kroku we właściwym kierunku, to spadnie na nas parę plag. Okazało się, że przez te 200 lat właściwie nie zrobiliśmy kroku we właściwym kierunku, tylko w drugim kierunku. No i spadły na nas te plagi. Ale z drugiej strony, jak na to spojrzeć, ma to swoje plusy, bo jest to doświadczenie, którego to pokolenie, które gdzieś tam żyło 100 lat temu, 200 lat temu, po prostu nie miało. Zapłaciliśmy za to potężną cenę, ale tak jak mówisz, ja nawiążę do tego, co zauważyłeś, że to powoli wkracza do mainstreamu. Przynajmniej od tej strony właśnie traumatycznej, od strony czucia się dobrze ze sobą.
[01:01:10] - Od kuchni.
[01:01:11] - Dokładnie. Przynajmniej to jest taki dobry znak czasów, że być może nie mówią tam o zakłamaniach polityki, o tym, że banki finansują wojny, o tym, że to wszystko jest złodziejstwo i tak dalej, i tak dalej. Wszystkie te rzeczy, o których doskonale wiemy. O tym, że nauka jest absolutnie fałszerstwem. Taka jest prawda.
[01:01:30] - Jest tego dużo.
[01:01:31] - Dokładnie. Że żyjemy w jakimś świecie z filmu Walta Disneya i uparcie chcemy w to wierzyć, że naprawdę jesteśmy bohaterem z tego filmu, bo tamte rzeczy nie za bardzo mają ochotę runąć i się zmienić. Bo ciśnienie, pieniądze i wszystkie te rzeczy. Cały ten mur, który ochrania ten bastion Babilonu jest dosyć spory, ale te wyłomy są niesamowite i one zaczynają się od takiej bardzo, można powiedzieć, niskiej perspektywy, od perspektywy podłogi, czyli jak położyć się na swojej własnej podłodze i poczuć się wreszcie dobrze w tym wszystkim.
[01:01:58] - Właśnie to jest podstawa. Leżeć na podłodze i czuć się dobrze. Często o tym zapominamy i później musimy jeździć na warsztaty, kursy jogi i różne medytacje, żeby wspomnieć o tym, co zapomnieliśmy, będąc dziećmi. Nawet jest takie indiańskie powiedzenie, że biały człowiek zwariował, ponieważ zatracił kontakt z duchem.
[01:02:17] - Otóż to. Słuchaj, ja ci przerwę, bo mamy telefon. Ja odbieram telefon od słuchacza. Halo, halo?
[01:02:23] - Jestem. Witam.
[01:02:24] - Jeszcze raz, muszę dołączyć do konferencji. Się troszkę zamotałem. Już mamy. Witam serdecznie.
[01:02:30] - Dobry wieczór. Witam obu panów.
[01:02:32] - Dobry wieczór. Jak samopoczucie?
[01:02:34] - Witam. Bardzo dobrze. Chciałem coś mądrego powiedzieć, ale im więcej informacji chłonę, tym bardziej jakieś głupie rzeczy krążą po głowie.
[01:02:46] - To może jakąś myśl wyłowić z głowy i przedstawić?
[01:02:51] - Wiesz, jak widać już te wszystkie myśli, jak one sobie lecą, taki strumień tych myśli i wiesz, jak one są ustawione i dlaczego są tak ustawione. Tak na nie patrzysz i mówisz: „Oj, oj, ale pojechało.”
[01:03:05] - To właśnie takie zen podejście.
[01:03:08] - Właśnie nie, bo zen to co? Siedzisz i patrzysz. Kamyki poukładane. To piórko upada, te kwiaty wiśni kwitną. Jest porządek.
[01:03:21] - Porządek w głowie.
[01:03:23] - Tak, ale my jesteśmy chaosem.
[01:03:26] - Dzisiaj jest hiperprzestrzeń, możemy trochę poukładać.
[01:03:29] - Dokładnie.
[01:03:31] - Właśnie. Mnóstwo informacji krąży dookoła nas i tak zbieramy, wychwytujemy i próbujemy z nich cokolwiek ułożyć do tego schematu, który nosimy w sobie. Tylko, że później to się rozpada, bo się okazuje, że-
[01:03:49] - Nawet jest takie pojęcie chmurek.
[01:03:53] - Mi się wydaje, że trochę wkraczamy chyba na drogę zen, rozmawiając o takich tematach. Bo naprawdę, jeśli zaczniemy myśleć o myślach i je kwestionować później, po co one właściwie są i po co w ogóle myśleć i coś robić, to dojdziemy do wniosku, że tak naprawdę to jest jedno wielkie błędne koło. I tak naprawdę z dużej perspektywy to jest trochę błędne koło w ogóle całe myślenie, robienie czegokolwiek i w ogóle życie jako doświadczenie czegokolwiek. Wiemy, że medytacja po prostu pokazuje, jak wiele rzeczy, które robiliśmy wcześniej, jest bez sensu. Jak wiele rzeczy, o których myślimy, jest bez sensu.
[01:04:28] - Ale nie, jest właśnie głębszy sens. Bo na przykład robisz coś i zwracasz na to uwagę, co robisz. Myjesz samochód po prostu.
[01:04:37] - Tak.
[01:04:38] - Myjesz samochód i zaczynasz zwracać uwagę na to, co robisz. Że go myjesz. Bo tak to chcesz mieć to za sobą, umyć go jak najszybciej, a ty po prostu go myjesz i patrzysz.
[01:04:49] - Tak. Świat bez myśli. To by było piękne.
[01:04:52] - Ja myślę, że z pewnych takich czysto kulturowych powodów, panowie, jesteśmy trochę zainfekowani troszkę takim teologicznym podejściem do pewnych elementarnych, prostych spraw. Ja lubię takie stare powiedzonko Indian z Ameryki Północnej, którzy patrząc na białego, który próbuje poprzestawiać wszystko, poukładać po kątach, patrzą jak na wariata i mówią: „Stary, jeżeli kamień leży w tym miejscu i leży od zawsze, to go zostaw. Jeżeli nie masz potrzeby przestawiać tego kamienia, to go nie ruszaj. On tam leży dłużej niż ty chodzisz po ziemi.”
[01:05:22] - Poczuj tą potrzebę w sobie.
[01:05:25] - Dokładnie.
[01:05:27] - Przecież czas go przesunąć.
[01:05:28] - On ma swój powód, dla którego tam leży i zostaw go w spokoju tylko wtedy, kiedy twoje życie będzie zagrożone. Kiedy będzie jakaś bardzo poważna sytuacja i będziesz musiał skorzystać z pomocy tego kamienia i jego mocy, które tam mieszkają, dopiero wtedy go przesuwaj. Ale póki nie masz nic do roboty z tym kamieniem, to zostaw go w spokoju. Idź sobie gdzieś indziej.
[01:05:47] - My to już ładnie tych kamieni poprzesuwaliśmy. Patrząc na miasta.
[01:05:52] - Otóż to. Ja się troszkę boję czasami wbijania tak bardzo teologicznie. Na przykład jak czasami nazywamy coś zen albo nie zen, bo niestety cokolwiek byśmy nie powiedzieli, ta europejska tak zwana w cudzysłowie kultura ma ten fantastyczny toksyczny element. Teologizacja wszystkiego, co do nas trafia. Przynajmniej tak często się zdarza, że zaczynamy szukać jakiegoś teologicznego języka, żeby to opisać, a to jest tylko i wyłącznie kwestia percepcji rzeczywistości i przynajmniej w moim mniemaniu po prostu puszczania przepływu tej energii bez żadnych strat.
[01:06:28] - Tak, właśnie o to chodzi. Przepływ energii. To jest właśnie super, co powiedziałeś. Bo generalnie nasz umysł kontroluje nasze ciało. My potrafimy kontrolować swoje ciało, a odrzucając pewne aspekty siebie samego, możemy nie dopuszczać energii do własnego ciała. I to też mówi o tym psychosomatyka chorób, że na przykład mam problem z nogą, sinieje mi, coś się dzieje z nią, a na przykład w głowie myślę o jakichś ciężkich rzeczach z podstawówki, traumach i po prostu nie wpuszczam tam energii. I po prostu kiedy myślimy, to kontrolujemy. To kontrolujemy przede wszystkim co? Energię. Energię w nas przede wszystkim najpierw.
Swobodny przepływ to jest właśnie to, co mówiliśmy na początku. Leżenie na podłodze i po prostu poczucie, że się jest i że jest się szczęśliwym z samego faktu, że się jest w ogóle i że można doświadczać podłogi i bycia. I w ogóle to są podstawy dziecięce, które były najwspanialsze na świecie. Szyszka, kamyczek i wszystko jest piękne po prostu. Ale my o tym zapomnieliśmy. Zapomnieliśmy przez te wszystkie gonitwy myśli, przez te wszystkie lata, jak pięknie jest istnieć.
[01:07:27] - Tylko że leżenie cały czas to też nie jest wyjście, bo wiesz, trzeba przejść w działanie, jakiekolwiek działanie, ale świadome działanie, że chcesz to robić i czujesz, że chcesz to robić, bo tak to faktycznie można siedzieć cały czas i się nie ruszać, ale to jest fajne.
[01:07:40] - To już jest, myślę, taka teologia, bo właściwie wszyscy doskonale wiemy, że posiadając cztery sprawne kończyny nikt nie jest w stanie nas zmusić do leżenia dłużej niż nam się chce. Zawsze następuje ten moment, gdzie człowiek mówi: „Dosyć, idę umyć samochód” i idzie, i myje ten samochód.
[01:07:58] - Tomek, zobacz, że to jest taki schemat w ludziach, że jak będziesz miał wolność, to co? Będziesz leżał pod drzewem i nic nie będziesz robił po prostu, nie?
[01:08:06] - Wiesz co, ja myślę, że to się bierze stąd, że tak naprawdę jeżeli się przyjrzymy, ile mamy wolności na co dzień w tym całym świecie, to jest to takie teoretyczne gadanie z cyklu: nie jedz tego obiadu w najbardziej najdroższej, ekskluzywnej restauracji na świecie, do której cię nigdy nie wpuszczą, ponieważ tam trzeba mieć specjalne zaproszenie od właściciela, którego nie znasz, bo na pewno się zatrujesz. Rozumiesz? To bardzo hipotetyczne jest mówienie, bo w dzisiejszych czasach mówienie, szczególnie kiedy my mówimy, mieszkający w tej szalonej cywilizacji, kiedy my mówimy o wolności, jest naprawdę dowcipem sytuacyjnym.
[01:08:43] - To jest dowcipem. Ale łatwo się poruszyć do gościa, weź hamak i poleż sobie trochę między drzewami i przemyśl parę rzeczy, nie?
[01:08:52] - Dokładnie. To jest tylko ten kawałek wolności. I nawet w tym kawałku wolności widać, że przecież wystarczy człowieka-
[01:08:57] - On mówi: „Sorry, sorry, ja nie mam czasu, ja muszę zapierdzielać”.
[01:08:59] - Dokładnie. A jak nie, to położę i już nigdy nie wstanę.
[01:09:03] - Ja znam inne powiedzenie: starzy ludzie się nie spieszą, bo wiedzą, dokąd się spieszyli.
[01:09:08] - Tak.
[01:09:09] - Doskonałe. Czuję się starym człowiekiem. To jest pułapka roztrząsania tego, czy dobrze jest siedzieć całe życie, czy dobrze jest wstać i coś zrobić. Myślę, że te problemy nas w ogóle nie dotyczą, przynajmniej w tych kategoriach, w których czasami ta cywilizacja próbuje nam włożyć na głowę, że jeżeli jest jakaś alternatywa, to ona wygląda na tej zasadzie, że: jak to jest siedzieć całe życie? A kto umyje za ciebie samochód? Kto zrobi te wszystkie rzeczy? Faktycznie. Tak.
[01:09:41] - To jest inna kwestia. To, że ludzie czasem lubią zajmować się cudzymi biznesami. Na przykład rodzice lubią się zajmować biznesem dorosłych dzieci.
[01:09:48] - Mamy całe stado menadżerów. Ja tu w Londynie całkiem niedaleko mam City. Tam jest parę milionów ludzi, którzy zajmują się cudzym biznesem i z tego żyją.
[01:09:57] - Właśnie. Ale kto się zajmuje w tym czasie ich biznesem? Są też ludzie, którzy chcą się zajmować biznesami boskimi, na przykład padający deszcz. Czemu on pada? Jestem zły. Co za okropna pogoda.
[01:10:09] - O, to jest-
[01:10:11] - Właśnie. Mamy takie kwestie też. To są meandry umysłu i mi się wydaje, że w ogóle podstawą warto zająć się przede wszystkim sobą, ponieważ jeśli my uważamy, że już jesteśmy w pełni ogarnięci i wszystko jest okej, to myślę, że jesteśmy w największym błędzie, ponieważ każdy z nas ma jakieś lęki różnego rodzaju, mniejsze lub większe. Ktoś może się bać pająka, a ktoś się może bać ciemności, a ktoś może się w ogóle bać życia. Tak naprawdę wydaje mi się, że mamy tutaj ogromną pracę na ziemi do zrobienia, która polega właśnie na tym, że cały lęk, jaki mamy w sobie, mamy przetransformować na miłość. Miłość. Ja teraz to mogę powiedzieć pejoratywnie, ale tak naprawdę chodzi o tą pozytywną energię, o to, co w nas jest takiego dobrze wibrującego.
[01:10:55] - Tak, bo to jest zmylone. Jak miłość, to wiadomo, musi być dziewczyna, chłopak i tu już jest miłość, nie? Musi być tak, bo wszyscy mówią, że tak jest.
[01:11:07] - Ciągną się za nami jeszcze konsekwencje naszego podejścia do życia, że właściwie w nauce jest coś takiego jak moce sympatyczne. One funkcjonują. Moce przyciągania i odpychania. Jest masa eksperymentów, która to potwierdza. Tylko nikt nam tego nie chce powiedzieć, że tak naprawdę wygląda świat. Stąd się bierze częściowo ta polaryzacja. Tu dołączam kolejnego słuchacza. Mamy natłok telefonów dzisiaj wyjątkowo. Witam. Witam szalenie, miło.
[01:11:31] - Witam. Jak zdrowie was wszystkich?
[01:11:33] - Doskonale, dziękuję bardzo.
[01:11:35] - Moje też bardzo dobrze.
[01:11:36] - Ja mam pytanie do gościa, bo gość mnie tutaj poruszył dwoma rzeczami. Wy macie, mówiliście, dwie warsztatowe metody na tych konwentach. Chodzi mi generalnie o Hellingera i Dwupunkt. Są na pograniczu psychologii, można powiedzieć, i filozofii. Chodzi mi o to właśnie, czy ten Dwupunkt wy też wykorzystujecie na tych konwentach?
[01:12:00] - Ja powiem tak: tych metod tam jest znacznie więcej. To nie tylko jest Hellinger i Dwupunkt. Jest psychologia procesu, różnego rodzaju rzeczy się dzieją. My po prostu udostępniamy przestrzeń. Ja jako organizator udostępniam przestrzeń dla osób, które organizują tego typu warsztaty i prowadzą takie rzeczy. To odbywa się tam w roli, można powiedzieć, trochę nawet pokazowej, bo tak naprawdę dwie godziny działania to może coś zrobić, ale niektóre warsztaty wymagają więcej czasu. Co prawda na poprzednim konwencie psychologia procesu zajęła cztery godziny i to był konkret, to było coś bardzo fajnego. Są różne metody, one działają, ale każdy musi poczuć, co lubi i co jest dla niego ważne i wybrać.
[01:12:48] - Ja mam do ciebie pytanie w ogóle, bo ja się właśnie ostatnio zainteresowałem i to jest nieprzypadek generalnie, że ty akurat się tutaj spotkałeś z Tomkiem i zacząłeś o tym mówić. Ja właśnie tydzień temu wyczytałem o tym Dwupunkcie. Znalazłem Katarzynę i Piotra, którzy się tym zajmują od tej Niemki. Tę metodę dwa lata temu zapożyczyli sobie, że tak powiem. Oni się rozwijają jeszcze, o polu Bartletta mówią i tak dalej. Myślę o warsztatach w ogóle z nimi. Czy ty korzystasz z tego Dwupunktu i czy ty jesteś zadowolony z tej metody? Znaczy jak na ciebie to wpłynęło?
[01:13:22] - Ja korzystałem tylko we własnym zakresie z tej metody. Nie, nie byłem na warsztatach Dwupunktu, ale bardzo sobie cenię i zaznajomiłem się przez jakiś czas. Chyba to było rok temu. Nagromadziłem wiedzy i praktykowałem z tego działu. Ale generalnie ta wiedza i wiele innych wiedzy dla mnie mają jakiś wspólny łącznik i mnie interesuje ten wspólny łącznik, który w nich jest i moim zdaniem jest związany z umysłem, z przekonaniami, z tym, w co wierzę, co działa. Dwupunkt mówi o fizyce kwantowej, chociaż dla mnie to jest bardziej tekst akurat marketingowy, ponieważ wiemy, że teraz ta fizyka kwantowa jest wszędzie używana.
[01:14:05] - Nie da się ukryć, że jest to marketing.
[01:14:07] - Właśnie nie wiem, czy to nie ty czy twój kolega, który był u Tomka, mówił o tym, że to właściwie nie działa. Który z was jest fizykiem z tego, co wiem?
[01:14:16] - Nie, ja się interesuję fizyką co prawda, ale fizykiem nie jestem. Ja jestem bardziej informatykiem. Też ekonomię studiowałem przez jakiś czas, ale to szybko odpadło. Jeśli chodzi o fizykę, to interesuję się nią bardziej z tej właśnie- Ciekawej strony, że mnie to ciekawi ta cała rzecz i poświęciłem jakąś część życia, żeby zgłębić te tajniki przede wszystkim klasycznej, akademickiej astrofizyki. Takie tam tematy.
[01:14:50] - To jest najciekawsze właśnie w tym, że generalnie te dwie metody, które ty wymieniłeś, są z pogranicza psychologii. Taka psychologia naukowa nawet Hellingera nie chce uznać, pomimo że psychologowie gabinetowi uczęszczają na te warsztaty, robią dyplomy właściwie.
[01:15:05] - Wiesz co? To też się otwiera już bardziej, bo klasyczna metoda analityczna widać, że na dzisiejsze czasy nie działa. Idziesz na kozetkę i pół roku przerabiasz swoje problemy, po czym masz jakiś wynik może. To w ogóle nie działa. A jest na przykład taka dziedzina psychologii i też były pokazy na naszym konwencie, która się nazywa psychologia zorientowana na proces. Ja byłem w szoku, jak pierwszy raz poznałem dzięki Basi tą psychologię. Po prostu działają z polem. To jest praca z polem. Oni uwzględniają istnienie pola, pracują ze snami, pracują z rzeczami, które można by nawet szamanizmem nazwać, ale to działa tak szybko. Każdą czynność, jaką robią, generalnie ma się dopełnić.
Jeśli masz depresję, to ją dopełnij. Jeśli czujesz się źle, to znajdź dno. Znajdź element, który tam jest, który powoduje to, że tak się czujesz. Jeśli na przykład chcesz położyć się na kanapie albo na ziemi z tego powodu, że się czujesz tak źle, to połóż się. Połóż się totalnie, żeby ci odpadły ręce jeszcze. Jeszcze nawet połóż się pod podłogę. Spróbuj się poczuć tak, żebyś jeszcze wpadł kilometr pod tą podłogę, żeby dotknąć dna.
[01:16:11] - Dobrze rozumiem, że po tym załamaniu jest tak jak w Dwupunkcie, że po tym załamaniu jest odbicie się od tego dna i wzrastanie. O tym mówił również jeden z myślicieli o dezintegracji pozytywnej i generalnie z tego wychodzi coś nowego, jakby przemiana trwa.
[01:16:31] - Ale to odbicie wychodzi ze zrozumienia, z tego, że w końcu znajdujemy to, co jest. W ogóle te stany, kiedy ma się depresję czy jakieś niskie, negatywne rzeczy, to tak naprawdę one czemuś służą. One nie są bez powodu stworzone w nas. One służą do tego, żebyśmy zagnieździli w sobie. To jest moment na to, żebyśmy zostawili świat zewnętrzny, który nie działa widocznie najlepiej z nami w tym momencie i żebyśmy zaczęli szukać tego, co działa nieprawidłowo w nas w tym momencie. I da się znaleźć to. Ale kiedy używamy na przykład antydepresantów, to one nas sztucznie podtrzymują na jakimś poziomie i nie można nigdy dotknąć tego dna. Na przykład ludzie, którzy mają depresje chroniczne, używają jakichś środków na depresję i potrafią kilka lat żyć w depresji, w ogóle nie dotykając tego sedna, które by to odblokowało. Momentu, gdzie mogliby to przepracować, dotknąć tej rzeczy. W ogóle cała kwestia przepracowywania rzeczy to jest ciekawa rzecz.
Boję się ciemności na przykład, albo boję się pająków, boję się iść do lasu. Przepracuj to. I na przykład w psychologii procesu mówi się o tym, że to, co jest twoim największym wrogiem, jest tak naprawdę twoim największym sprzymierzeńcem. Czyli generalnie, kiedy ja się boję pójść do lasu, a przerobię to i nagle nabędę tą zdolność albo nabędę zdolność trzymania pająków na ręce, to się stanie moją największą siłą. Bo tak naprawdę te wszystkie negatywne rzeczy, które mamy wokół siebie, one są tak naprawdę neutralne, tylko my uznaliśmy je za negatywne, ponieważ doświadczyliśmy jakichś traum z nimi związanych i odpychamy pewne energie.
[01:17:56] - Właśnie z tego, co ty mówiłeś, jest kilku ludzi, którzy zajmują się bardzo dogłębnie tymi psychosomatycznymi zjawiskami. Co z tego wynika? Z tego, co oni mówią, to właśnie oni mówią, że 60% czy 70% naszych schorzeń wynika z tej emocjonalności naszej.
[01:18:13] - Ja powiem ci, że ostatnio oglądałem film „Psychologia umysłu”, coś takiego i tam przedstawiono badania na temat leków, gdzie przypuszczalnie 75% leków jest placebo. Tak naprawdę sama wizyta u lekarza i przepisanie jakiejkolwiek pigułki powoduje to, że pacjent już zdrowieje, że już inaczej mówi. Robiono takie badania, że zauważono, że stan zdrowia pacjenta polepsza się w momencie, kiedy lekarz mu coś przepisał i coś powiedział, a nie kiedy on to jeszcze przyjął.
[01:18:44] - Wiesz co, Tomek, ja ci coś tak wejdę w słowo i powiem ci, że to nie jest prawdopodobnie, tylko tak jest naprawdę. To są oficjalne wyniki badań dwóch, aktualnie chyba z pięciu uniwersytetów na świecie. W Stanach Zjednoczonych, kiedy te badania zaczęto, właściwie zaczął je pan Kienle z takich bardzo dziarskich profesorów. Bardzo duże nazwisko w branży, prawie Nobel. Zaczął badania nad Prozakiem. Okazało się, że Prozac nie działa, że to jest efekt placebo w 100% od początku do końca. I sprawa rozbiła się, kiedy on opublikował wszystkie dane. Oczywiście został zasądzony do sądu. Wielka sprawa. On się odbił o taki najważniejszy dokument w Stanach Zjednoczonych, który się nazywa Freedom Information Act, czyli taki dokument, który jest konstytucyjnie w Stanach Zjednoczonych, że każdy obywatel, który odkryje coś, ma prawo sam z siebie powiedzieć i udostępnić tą dokumentację każdemu dowolnie, komukolwiek mu się żywnie podoba.
No więc został zasądzony przez korporację, żeby nie upubliczniał tych dokumentów. Jego kariera w Stanach Zjednoczonych się skończyła. Wygrał ten proces co prawda, ale drugimi drzwiami przegrał ten proces i aktualnie prowadzi badania na Uniwersytecie w Cardiff w Anglii. I jest to naprawdę bardzo poważna historia, bo zaczęło się od Prozacu. Później okazało się, że wiele innych rzeczy. Później dołączyła do tego taka instytucja związana z francuskim rządem. To jest troszkę jak Ministerstwo Zdrowia i oni mają swoje własne niezależne laboratorium w Paryżu. Mają właściwie parę tych laboratoriów, ale to jest jedno główne w Paryżu i robili dokładnie te same badania. Okazało się praktycznie, że tak spokojnie mówiąc, 80% tego gówna, które leży w aptekach, działa tylko i wyłącznie na efekcie placebo. O czym wiedzą dokładnie korporacje farmaceutyczne.
Dlatego te wszystkie kampanie reklamowe wyglądają tak spektakularnie. Dlatego widzisz tą laskę, która w życiu po prostu nie miała złego dnia i ona robi taką minę: „Mmm, boli mnie głowa” i po chwili łyka tabletkę i już wszystko przechodzi. I my dopasowujemy się do tego paradygmatu disneyowskiego świata. I generalnie nasza wiara powoduje tylko tyle, że wierzymy w to, że to w ogóle działa.
[01:20:48] - Do czego się sprowadza?
[01:20:49] - Potwierdzę to. Najwięcej tych badań chyba w Szwajcarii robią. I się okazało, że 80% badanych, którzy zastosowali ten efekt placebo, uwierzyli w to, poprawiło im się faktycznie zdrowie. Lecz jednak istnieje ten odsetek, na którego to nie zadziała. Czyli jednak coś w tym naszym umyśle jest, jakieś blokady, tak jak się mówi na takich konwentach, że jakieś blokady mogą być w jakichś ośrodkach, centrach energetycznych może czy coś takiego. W każdym razie ja mam takie pytanie, bo generalnie jeżeli chodzi o psychologię Hellingera, to ona właściwie pracuje nie tak jak na przykład w Dwupunkcie możesz pracować nad każdym aspektem swojego życia, a tam właściwie tylko pracujesz nad relacjami, prawda? Tymi błędami w twoich relacjach.
[01:21:36] - Tak, ale możesz pracować na każdym aspekcie, który na ciebie oddziałuje. Ponieważ jeśli masz problemy na przykład z pracą, to można pracować z ojcem, z jakimiś w ogóle relacjami, z dziadkiem, nawet z przeszłością odległą jakąś. I tak naprawdę wszystkie nasze aspekty życia, które się nieprawidłowo układają, nasze ścieżki są zniekształcone w jakiś czas. One mają odzwierciedlenie w tych rzeczach. I też zmiana przekonań, ustawienia hellingerowskie w ogóle są ciekawe, bo tam są figury po prostu przedstawiane. Na przykład ktoś się podaje za moją mamę, a ktoś się podaje za mojego dziadka i tak naprawdę ja już sam w sobie odgrywam tą całą scenę, sam siebie odblokowuję tak naprawdę reprezentując, tak jakby na przykład miał figury, które są z wosku, też by ktoś reprezentował.
[01:22:18] - Bo właściwie jest taki wspólny mianownik tego wszystkiego, bo my używamy takich poważnych nazw, że hellingerowska, steinerowska, cokolwiek, ale właściwie się to sprowadza, przynajmniej w takim moim mniemaniu do słowa szamańska, bo to jest dokładnie to, co od tysięcy lat robią szamani właściwie w każdym miejscu na świecie. To jest ta jedyna metoda leczenia przez konfrontację nas samych z naszymi własnymi lękami i to taką aktywną. I nie ma innej opcji po prostu.
[01:22:46] - Skoro szaman został wywołany, to się odezwę.
[01:22:49] - Mówisz, że jesteś szamanem? Oh man, I don't know.
[01:22:53] - Ja bym tu koledze polecił, żeby sobie zajrzał do „Porozmawiajmy.tv” i tam Alex rozmawia z różnymi metodami i z różnymi ludźmi, którzy prowadzą te metody i jak zobaczy, że to mu pasuje, bo widzę, że on szuka jakiejś metody, w której by chciał zaznać tego, że to zadziała. Alex przerobił naprawdę już kupę tych różnych metod i z tymi ludźmi rozmawiał i sobie wyszuka coś takiego i jak mu będzie pasowało, tam zawsze jest kontakt i będzie mógł to przeprowadzić.
[01:23:33] - Ale mówisz o tym, że jeżeli chodzi o proces- Po prostu tak. Zapraszam, bo też „Radio Na Fali” jest zlinkowane z „Porozmawiajmy TV”, którą prowadzi Alex, żebyś sobie tam po prostu zaglądnął i tam jest troszeczkę rozmów z ludźmi, którzy prowadzą bardzo różne terapie, bo w tym momencie, jak zaczniemy się rozbijać, a tych terapii powstało coraz więcej, właściwie tych nazw jest coraz więcej aktualnie i tworzy się taki troszkę zamęt w tym wszystkim.
[01:23:59] - Właśnie stamtąd wyciągnąłem tego Dwupunkta. Właśnie dzięki temu „Porozmawiajmy TV” się dowiedziałem o tym całkiem niedawno.
[01:24:07] - Ja jestem taki troszkę hardkorowy. Uważam, że dobra, mocna substancja, dobry set and settings i to nie tak jednorazowo. To są dokładnie te same historie, o których Tomek ty wspominałeś. To jest proces tak jak na konwencie wiedzy alternatywnej. Jest to właściwie taki pokaz możliwości danej koncepcji, danej technologii i pracy ze sobą, jak to funkcjonuje, bo wiadomo, że cztery godziny nie załatwią wyorania siebie od początku do końca. No chyba, że są to cztery godziny z bardzo mocną ayahuascą albo psylocybiną, wtedy mogą pomóc, ale to jest tylko wiedza, w którym kierunku się skierować i dokładnie o tym samym-
[01:24:45] - Tomek, może tak wejdę ci w słowo, dobrze? Ja bym może prosił cię albo o muzyczkę, albo na chwilę byś rozłączył, ponieważ muszę znaleźć ładowarkę do laptopa, bo mi zaczyna piszczeć.
[01:24:54] - Dobra, słuchajcie, to rozłączamy się panowie, włączamy muzyczkę i wracamy do tej rozmowy po przerwie.
[01:25:00] - Dobrze. Do zobaczenia.
[01:25:01] - Do usłyszenia po przerwie. No właśnie, tak wspomniałem o tych wszystkich rzeczach. Tak jeszcze tylko dodam, zanim oni tam podłączą laptopy i ja włączę tutaj muzyczkę, że dokładnie, proszę państwa, z tym samym mamy do czynienia przy chociażby ayahuasce. Teraz jest to bardzo popularny temat i bardzo dobrze. Jest popularny. Taki temat powinien być bardziej popularny niż Walt Disney. I co mówią ludzie, którzy naprawdę są szamanami od początku do końca, pracują z ludźmi, mają za sobą czasami tysiące ludzi, których doprowadzili do właściwego stanu używania po różnych traumach, po różnych nałogach, począwszy od wciągania nieustannie kokainy, poprzez ładowania sobie heroiny dożylnie i bicie żony. Wszystkie takie ciężkie przypadki. I ci ludzie mówią, że ten moment, kiedy wracamy do siebie, jakkolwiek byśmy tego nie nazwali, jakąkolwiek techniką, opiera się zawsze na tym momencie, że musimy sięgnąć, zobaczyć, co jest jeszcze nawet pod tym dnem, co tak naprawdę skrobie w nas gdzieś tam od samego środka. Bo z reguły nasz sposób życia, nasza percepcja rzeczywistości jest tak skonstruowana, że nawet sobie nie zdajemy sprawy, co tam siedzi.
I żeby to odkryć, trzeba potężnego wstrząsu. I ten wstrząs jest niezbędny po to, żeby móc samemu transformować i się wyleczyć, jakkolwiek by to się nie nazywało. A tymczasem, moi drodzy, wysłuchacie „Radia Na Fali”. Ja mam na imię Tomek, ze mną jest gość, drugi Tomek. Możecie zadzwonić: radionafali.com. Audycja jest oczywiście retransmitowana też w Radiu Paranormalium. A ja zapraszam na muzyczkę, taką w sam raz na temat. Też mi to non stop chodzi po uszach, dlatego tak puszczam ostatnio. Doskonały sound. RadioNaFali.com.
Właśnie tego radia słuchacie. Słuchacie Hiperprzestrzeni. Ja mam na imię Tomek, a ze mną jest dzisiaj mój gość, też Tomek. Oprócz tego Hiperprzestrzeń jest retransmitowana w Radiu Paranormalium. Pozdrawiam słuchaczy Radia Paranormalium. Pozdrawiam tych wszystkich, którzy siedzą na czacie. Ja tu się zdzwaniam z Tomkiem, lecimy na ostatnich kawałkach akumulatorów. Właśnie à propos tych akumulatorów, baterii to zapraszam was jeszcze do syntezy w Radiu Na Fali o zagadnieniach wolnej energii. Może coś z tymi bateriami ktoś z nas wreszcie coś zrobi. Moi drodzy, a tymczasem się tu łączę z Tomkiem.
Jesteś? Czy przypiąłeś się do laptopa, czy mamy tylko tyle, ile napisałeś?
[01:27:40] - Tak, mamy tyle, ile napisałem. Podpiąłem się, ale musiałem się rozłączyć, ponieważ u mnie jest coś takiego, że jak przyszedłem do domu, to się okazało, że dziewczyny śpią.
[01:27:48] - Rozumiem.
[01:27:49] - Więc przestrzeń, w której jestem akurat nie ma wtyczki do prądu. A myślałem, a laptop był naładowany na trzy godziny, ale jakoś dziwnym trafem nagle mu się trochę szybciej ubyła ta energia. Nie wiem.
[01:28:01] - To ta energia z nas chyba tak robi, że trochę jej umyka. Słuchaj, bo na pewno nie zdążymy poruszyć tematu wyprawy na Gozo, gdzie zrobiłeś sobie dokładnie selfie z koszulką Radia Na Fali. Pozwolisz, że ja wrzucę to twoje selfie.
[01:28:15] - Pewnie, że tak.
[01:28:16] - Na profil radia.
[01:28:18] - I tam dotarła ta koszulka.
[01:28:20] - Wysokiej klasy ta koszulka była już w tak wielu miejscach na świecie. Jest w ogóle w tak wielu miejscach na świecie, że to naprawdę szalenie sympatyczne, że pojawiła się razem z tobą na Gozo.
[01:28:30] - Tak. Może galerię planujecie koszulek w przyszłości jakąś?
[01:28:35] - Słuchaj, planuję kolejną serię koszulek Radia Na Fali. Dalej bez żadnego napisu, dalej bez żadnych reklam, dalej z właściwym designem. Nie powiem, co tam będzie, nie powiem, w jakim kolorze będzie tak do końca jeszcze. Jeszcze siedzę nad tym troszkę, myślę. Do wiosny jeszcze trochę czasu. Na razie jest jeszcze chłodno, także jeszcze chodzimy wszyscy w swetrach i bluzach, także na koszulki z krótkim rękawem musimy jeszcze poczekać może dwa, trzy miesiące. Myślę, że się wyjaśni. Postaram się zrobić tak, żeby ta koszulka dotarła do ciebie i najlepiej, żeby dotarła razem ze mną na kolejny konwent. To by było najprzyjemniej.
[01:29:08] - Może poleci na adres szkoły ponownie.
[01:29:11] - Dokładnie. Słuchaj, bo tak jak wspomniałeś, wykorzystałem chwilę, że was zerwało. Tak wspomniałem o tym szamańskim podejściu, że tam jest taką normą, że trzeba przeżyć swoje traumy, że trzeba przeżyć taki największy syf w sobie po to, żeby później wiedzieć, kim się jest, a kim się po prostu nie jest i kim się tak naprawdę nigdy nie było.
[01:29:32] - Tak.
[01:29:32] - Jak wygląda w ogóle to od strony traumy na konwencie? Może takie dziwne pytanie. Pytam się w tym kontekście, że wszyscy ludzie, którzy pracują z ayahuascaą i nie tylko, mówią, i to jest bardzo taka znamienita rzecz, że duża liczba osób, która przychodzi na samym początku, zderza się po raz pierwszy z tą informacją, musi sięgnąć w głąb siebie. Jest bardzo, mówiąc z angielskiego, confused and disturbed, czyli bardzo zmieszana i taka-
[01:29:58] - Tak.
[01:29:59] - ... troszeczkę jakby nie wie, gdzie jest, nie wie, co właściwie robi. Jest jakiś tam współczynnik agresji, jakiś tam współczynnik lęku. Wiesz, te wszystkie traumy zaczynają wychodzić. Czy masz takie historie na konwencie, czy raczej niespecjalnie?
[01:30:09] - Właśnie powiem ci, że na konwencie jakoś chyba może się nie podczepiam pod taką energię. Nie doświadczyłem czegoś takiego i też nie zaobserwowałem, żeby ktoś miał jakiś... Tam jest za dobra energia, za dobrze się dzieje, żeby ktoś miał jakiś confuse. Naprawdę Jezus, czuję raczej podniesioną energię. Jest bardzo przyjemna ta energia. Ja się bardzo dobrze czuję w tym czasie, więc może też w ten sposób filtruję świat w tym momencie. Ale znam to z warsztatów i z innych doświadczeń. Wiem, że potrafi czasem sieknąć człowieka ostry proces. Coś tutaj robił całe życie nie tak i nagle się dowiaduje i teraz musi to przetrawić w sobie. Więc wiadomo, że każdy ma swoje indywidualne rzeczy, ale nie widziałem, żeby było coś jakiegoś strasznie gwałtownego, żeby ktoś płakał, coś się działo.
Nie, nie doświadczyłem czegoś takiego, nie zaobserwowałem.
[01:30:58] - Wiesz, to może nawet nie chodzi o jakieś takie dramatyczne zwroty akcji, że ktoś nagle się rozpłakał i załamał cały w sobie. To bardziej chyba takie może się chyba czasami objawiać w dyskusjach, tych panelach dyskusyjnych. Czy aby na pewno ta koncepcja jest słuszna? Czy ta koncepcja ma potwierdzenie? Bo to bardziej w ten sposób podejrzewam. Jeżeli już się manifestuje w jakikolwiek sposób, to gdzieś coś takiego może bardziej w tą drogę.
[01:31:22] - Tak, jakieś takie drobne rzeczy to zawsze się tam pojawiają. Burze mózgów. Naprawdę tam są na różne tematy, czasami odjechane i abstrakcyjne nawet tematy, a czasami wiadomo, że ten nurt alternatywny zahacza od mainstreamu. Jest w niektórych kwestiach blisko, w niektórych jest daleko. I wiemy też, że są różnego rodzaju tematy, które są bardzo, można powiedzieć, objechane, na przykład reptilianie albo no nie wiem, co tu jeszcze podać. Wiemy, że te tematy są po prostu. I to wszystko też ma miejsce. To wszystko, te tematy lecą. Dzieci indigo na przykład, UFO. To są fajne tematy, które są poruszane i jest tego dużo.
Każda grupa rozmawia o czymś innym. O ekonomii.
[01:32:09] - Wiesz, nie będę ci dzisiaj ciągnął tak strasznie za język, bo zostało nam niewiele czasu, także nie będę cię rozpędzał. Ja cię bardzo chętnie-
[01:32:17] - Chyba tak? Jesteś.
[01:32:18] - Jesteś okej. Ja cię jeszcze chętnie, tak czy siak to już mówię na zapas, żebyś, nie wiem, jak znajdziesz czas, bo to jest twój czas, także nie mogę ci wskakiwać w kalendarz. Nie śmiałbym nawet. Jakbyś miał czas, to ja zapraszam ponownie i wtedy porozmawiamy o tej wyspie Gozo, porozmawiamy, troszkę powiększymy ten cały temat, bo jak się okazało, słuchaj Twoja główna idea z konwentu, która przyświeca organizacji tego konwentu, czyli żeby nas pozbyć tych traum, które nosimy w sobie, które ta cywilizacja odciska niczym pieczątkę na naszych głowach i robią zamieszanie w naszym życiu. To spotkanie towarzyskie doskonale ściąga z nas poczucie lęku, że być może ta koncepcja nie jest zbyt popularna, że narażamy się na coś. Rozumiesz wszystkie tego typu sytuacje?
[01:33:07] - Pewnie, że tak. Po pierwsze, jeśli chodzi o propozycję, to jak najbardziej tak. A druga rzecz to im więcej jest osób wśród nas, które pokazują, że jest to droga słuszna, to jest to okej. Ja to pokazuję na takim przykładzie: jeśli wszyscy naokoło jedzą mięso, a ktoś nie je mięsa, to ma dość duży problem, żeby się przebić. Ale jeśli takich osób jest 10, to już jest łatwiej. Jeśli coraz mniej osób się zaczyna bać różnego rodzaju fobii, wymyślonych różnych rzeczy, bo dużo rzeczy mamy wgranych, wpranych przez telewizję, przez system edukacji, przez nawet rodziców, którzy też mieli przedtem wyprane różne rzeczy. Jeśli te lęki odpadają w nas, to nagle jesteśmy coraz bardziej silni. I o to właśnie chodzi.
[01:33:51] - To prawda i ta komunikacja między nami zaczyna potęgować niesamowitymi efektami, bo wtedy ten przepływ energii jest czysty i nie ma żadnych zatorów. Także nawet problem zrobienia sobie krzywdy przez przypadek, z rozpędu czasami nie zauważamy. To jest taka życiowa sprawa, rozumiesz?
[01:34:09] - Ja powiem ci, że nawet przez te wszystkie lata obserwowania tego środowiska i tej tematyki widzę jak dużo rzeczy ma wpływ na to wszystko, co się dzieje. Jak bardzo nasza świadomość, odpowiedzialność jest w tym wszystkim ważna, jak bardzo nasze nastawienie psychiczne jest związane z wszystkim, co się naokoło nas dzieje. To jest duży temat. Też mówiłeś o odmiennych stanach świadomości i psychodelikach. I moim zdaniem największa trauma jaką mamy, to lęk przed śmiercią. Przerobienie tej kwestii i ayahuasca może być w tym pomocna.
[01:34:43] - Zgadzam się absolutnie z tobą.
[01:34:46] - Oczywiście są też doświadczenia, na przykład śmierć kliniczna, ale to nie każdemu się przytrafia. Więc można przeżyć symulację śmierci za pomocą silnych enteogenów. Są furtki do świata ducha, bo to też jest dla mnie bardzo ważny aspekt, żeby nie zapominać o tym, że ta duchowość istnieje faktycznie, że my nie jesteśmy tylko kawałkiem materii, jak to Dawkins mówi, tylko czymś więcej.
[01:35:13] - Dawkins ponoć ostatnio zapalił DMT czy jakoś tak. Taką plotę słyszałem od Grahama Hancocka.
[01:35:20] - Czy to potwierdzone? Nie wiadomo jeszcze. Oficjalnie się jeszcze nie ustawił na swoim stanowisku, ale dobrze by było, trochę mu się poprzestawiały poglądy.
[01:35:29] - Na pewno nic nowego nie wyrzucił z siebie na temat swoich starych poglądów, także jest pewna szansa, że to być może jest prawda. Masz taką bardzo mocną obstawę w postaci Kuby Babickiego, legendy. Kuba mnie chyba zabije za mówienie nim legenda. Pozdrawiam serdecznie legendę. Żartuję sobie. Jest to fantastyczna osobowość, niesamowita postać na scenie, co tu dużo mówić, która po prostu robi genialne prezentacje. Także myślę, że obstawa na temat enteogenów jest wręcz genialna na konwencie. Myślę, że robisz taką robotę unikatową w Polsce, bo jest to temat, pomimo wszystko, jak to się mówi środowisko alternatywne i tak dalej. Ja nie czuję się środowiskiem alternatywnym. Czuję, że mam na imię Tomek, jestem żywą istotą i to wszystko, co mogę na ten temat powiedzieć.
Natomiast jest taka stygma na tym. Nikt nie ma problemu z promowaniem alkoholu, mówieniem o nalewkach czy innych sprawach z alkoholem dla zdrowotności. Ale jest tak potężna stygma w Polsce na punkcie enteogenów, że to jest szokujące. I właściwie jesteś jedyną taką imprezą , jeżeli jesteś imprezą, która nie produkuje tego negatywnego efektu, która szerzy właściwą informację na ten temat, za co ci chwała wielka. Tomek chyba znikł. Siadły mu baterie, ja się tak rozpędziłem. Proszę państwa, taka była końcówka rozmowy z gościem. Zagadałem, czas nam przeleciał, a Tomkowi skończyły się baterie chwilę przed czasem w laptopie. Ulala. Pozdrawiam bardzo serdecznie.
Pozdrawiam wszystkich będących prelegentami na konwencie, między innymi Kubę Babickiego. Pozdrawiam Basię, która tam zrobi niezły hałas podejrzewam i wszystkich tam obecnych. Cóż, moi drodzy, czasami takie sytuacje się wydarzają, że ja tu zostaję sam na sam z mikrofonem i z wami, bo skończyły się baterie w laptopie Tomka. Ale mam nadzieję, że Tomek już niedługo się pojawi i dokończymy tą rozmowę. Także potraktujcie to jako przerwaną, a właściwie nawet nie tyle przerwaną, ile taką zawieszoną w czasie i przestrzeni rozmowę w „Radiu na fali w hiperprzestrzeni”. I chyba czas najwyższy już powoli zmierzać do końca w tym odcinku. Ja wam dziękuję bardzo serdecznie za słuchanie. Pozdrawiam was wszyscy słuchacze offline, którzy nie możecie tu być na żywca razem ze mną i robić tej atmosfery z całą resztą słuchaczy. Przypominam, żebyście sobie wpadali do archiwum „Radia na fali”, bo to dokładnie, o czym Tomek mówi, co Tomek promuje na Konwencie Wiedzy Alternatywnej, począwszy od historii z enteogenami, a skończywszy na kwestii związanej z naszą percepcją rzeczywistości, czyli czymś, co popularnie nazywamy duchowością, przewija się w „Radiu na fali” i to dosyć mocno, cały czas i nieustannie. Polecam, jeżeli mogę coś od siebie polecić, a zawsze mogę, to w końcu jestem u siebie, jakby nie było.
A co, nogi na stół. Jeszcze kubkiem powinienem walnąć. O tak! Polecam wam syntezę, gdzie okazuje się, że te rzeczy, o których Tomek mówi Mają bardzo mocne odbicie w rzeczywistości materialnej, że ta materia bardzo mocno podlega pod to, co nazywamy popularnie myślą, pod naszą świadomość i że stąd się to wszystko bierze, a nie odwrotnie. Jest na to masa dowodów, masa działających urządzeń, gigantyczna ilość historii, które ja staram się władować w syntezie od tej strony technicznej, aby podeprzeć, wypełnić tą brakującą lukę w czasie i przestrzeni. Nam się opowiada różne bajki. Także zapraszam was bardzo serdecznie, żebyście sobie tam wpadali. Oprócz tego zapraszam do Pichontarium. Koniecznie, moi drodzy. Bardzo ciekawy ostatni odcinek.
Tu pozdrawiam Pichonta bardzo serdecznie. Do „Etykiety zastępczej”, do księcia Edwarda, który się relaksuje w środku tygodnia, a ja się relaksuję razem z nim. Jest bardzo relaksacyjnie, świetna muzyka. Także polecam bardzo serdecznie. Zapraszam do wszystkich materiałów z Konwentu Wiedzy Alternatywnej, które są na stronie Radia Nafali, czyli radionafali.com i tam macie cały katalog Konwentu Wiedzy Alternatywnej. Nowe rzeczy będą dochodziły z czasem, jak tylko się uporamy z tym wszystkim, to się pojawią kolejne prelekcje. Zapraszam oczywiście do „Czasu snu” i przypominam, mecenasi, że najbardziej hojny mecenas w tym miesiącu dostaje w prezencie książkę o śnie, książkę Jarosława Bzomy „Krajobraz mojej duszy”. Tak to się nazywa. To jest księga o podróży nocnej i to jest pierwszy tom. Księga pierwsza.
A fundatorem tej nagrody jest nie kto inny jak Grzegorz, którego usłyszycie już za parę chwil w wieczorowej porze, który opowiada swoje sny w podcaście „Czas snu” w Radiu Nafali. Także zapraszam was bardzo serdecznie. Oprócz tego zapraszam do „Teorii chaosu”, do „Kładki” i wszystkich rzeczy, które tam parkują. Także dzięki kochani, wielkie za słuchanie. Dzięki za wspieranie radia. Potraktujcie tą rozmowę jako taką zawieszoną na haku z powodu niewydolności akumulatorów w laptopie i my do tej rozmowy jak najszybciej z Tomkiem wrócimy. Także pozdrawiam, Tomek, cię bardzo serdecznie, a my tymczasem zmierzamy do końca. Dziękuję wam wielce i serdecznie za słuchanie tej „Hiperprzestrzeni”, a właściwie wysłuchanie tej „Hiperprzestrzeni”. I zapraszam po więcej. Pozdrawiam też słuchaczy Radia Paranormalium.
Peace and love kochani, trzymajcie się. To była „Hiperprzestrzeń” w Radiu Nafali.com.