[00:01] - Teoria chaosu.
[00:23] - Welcome to the real world. Deny everything. Trust no one. The truth is out there.
[01:11] - Witajcie bardzo gorąco i serdecznie. To jest audycja Teoria Chaosu. Jak co tydzień w piątek po północy audycja o spiskach, rzeczach niewyjaśnionych w dwóch polskich radiach, w Radiu Nafal i oraz Radiu Paranormalium. Dzisiaj mamy 19 grudnia, prawie końcówka roku, właściwie końcówka roku, ale prawie. Jeszcze będzie jedna audycja w przyszłym tygodniu w tym roku. Dzisiaj miał być gość, ale niestety nie udało się. Nie mógł przybyć, ale za tydzień będzie gość, a właściwie osoba, można powiedzieć współprowadząca niejako, ale o tym będzie za tydzień. Także tu na 100% myślę, że się nic nie zmieni. Będzie wszystko okej. Ale chciałbym podziękować tutaj wszystkim sponsorom oraz wam słuchaczom, że jesteście tutaj ze mną podczas tych kilku godzin raz w tygodniu o audycji, przede wszystkim o spiskach, czasem także o rzeczach niewyjaśnionych.
Ostatnio niestety rzadziej i mam nadzieję, że to się troszkę zmieni w przyszłym roku będzie więcej rzeczy niewyjaśnionych, a troszkę może mniej spisków. Polecam. Możecie wejść na stronę audycji teoriachaosu.com. Są archiwalne nagrania, forum, także aktualne informacje. Aktualne informacje sprzed iluś miesięcy, bo tam nie są aktualizowane za bardzo, ale w każdym razie możecie w archiwum odsłuchać audycję jak najbardziej, więc wszystko jest dostępne. Też miałem jakieś informacje, dostałem od słuchacza, że były ataki na stronę jakieś, jak to się mówi? To chyba ojciec Tadeusz zawsze powtarza, że jakieś właśnie takie skomasowane ataki, czy on to jakoś ładnie określa, jakieś takie no w każdym bądź razie ataki, które odbywają się na media ojca Tadeusza Rydzyka. Natomiast tutaj jak najbardziej były. Najprawdopodobniej, bo jeszcze tego nie sprawdzałem dokładnie, ale po prostu ktoś podmienia DNS dotyczące strony. Ale to miałem tylko informację od słuchacza.
Tutaj zanim przejdę jeszcze do informacji, jest uwaga, że czuję się właśnie tak, jak cały czas mi się przypomina Occupy Wall Street, czyli okupowanie Wall Street. Ruch, który do dzisiaj w sumie działa, został spacyfikowany dosyć mocno, ale działa dalej. I muszę wam powiedzieć, że właśnie też się tak trochę czuję, bo tam była taka scena, że pracownik Wall Street, bankster zaczął wykrzykiwać do ludzi, którzy właśnie byli zgromadzeni w tej formacji Occupy Wall Street, że weźcie się do uczciwej roboty czy weźcie się do jakiejkolwiek roboty. Odpowiedział mu, do pracy tak to określił. Odpowiedział mu jeden z uczestników: ja mam trzy prace, może chcesz jedną z tych moich? No i tak właśnie się troszeczkę czuję. Więc ta audycja dzisiaj, można powiedzieć trochę przesadziłem, bo od piątej rano pracuję, cały czas jestem na nogach i chyba jednak to słychać. Mam nadzieję, że dzisiejszy temat zastępczy niejako trochę wam może to, mógłbym powiedzieć, zrekompensuje tą moją niedyspozycję. Ale dobrze, przejdźmy do newsów, bo tych było kilka bardzo ciekawych w ostatnim tygodniu. Jeden z newsów czy właściwie pierwszy z newsów to jest wyobraźcie sobie, zacznę może od złych informacji bardzo.
To jest informacja o cyborgach ze Szwecji. Już była o tym kiedyś mowa, że jedna kobieta chciała być cyborgiem, takim trochę niedorobionym cyborgiem, bo wszczepiła sobie tylko chip RFID pod skórę, więc nie wiem, w czym to ma być bycie cyborgiem. Zawsze się kojarzyło, że cyborg to jest bardziej maszyna niż człowiek. Połączenie człowieka z maszyną, ale tak naprawdę zrobienie jakiegoś takiego sztucznego tworu zupełnie. Natomiast w dzisiejszych czasach uznaje się, że ktoś, jak ostatnio człowiek, który miał przeszczepione dwie ręce cybernetyczne, odzyskał sprawność dzięki temu. Może nimi sterować myślą i nazywany jest cyborgiem. Jedna osoba, która też wszczepiła sobie RFID, też jest nazywana cyborgiem. Nie wiem, co ma RFID wspólnego z byciem cyborgiem. To, że ma się jakieś obce ciało, ale jakichś specjalnych funkcji dzięki temu nie ma. Oczywiście można powiedzieć, że może nie używać kluczy, bo ma elektroniczny zamek, który działa automatycznie na chip RFID.
Nie daj Boże, jak się ten chip RFID zepsuje, to dorobić go chyba nie będzie tak prosto. Sama absurdalność tego pomysłu jest zdumiewająca. Natomiast wyobraźcie sobie, że cała grupa. Ja tu widzę tatuażystę, ale generalnie na zdjęciu osiem osób, które się zaszczepiły ostatnio. Ostatnio, kiedy one się zaszczepiły? Tutaj mam datę. Artykuł z 10 grudnia i te osiem osób mam na zdjęciu i wszystkie są poranione. Wyglądają na dosyć psychopatyczne, niezbyt normalnie. W każdym razie jest to pewnie jakaś akcja. Dostali pieniądze albo naprawdę mają już zlasowane mózgi, żeby sobie zaszczepić się tym chipem RFID, który niewiele daje.
Natomiast zagrożenia, w ogóle robienie czegoś takiego bez świadomości, bo ci ludzie mają bardzo niską świadomość, że wkładają na siebie jakieś znamię, które zawsze w systemach totalitarnych było tworzone. Dzisiaj wiem, że chyba w Izraelu Palestyńczycy mają nosić, to nie Palestyńczycy chyba. Nie wiem, gdzieś w każdym razie wymyślono, żeby takie opaski noszono i to jest typowa oznaka systemu totalitarnego. I ci ludzie sami sobie tworzą system totalitarny, bo ten system jest. To, że go nie widać, to on będzie w przyszłości. Na razie ludzie, którzy tworzą ten system, się bardzo boją. Są w odwrocie, bo boją się nawet pokazać, bo wiedzą, że ludzie by ich rozszarpali na strzępy, jeśli by powiedzieli wprost o swoich zamiarach i pokazali ludziom, jak to wszystko naprawdę wygląda. Ale będą czekali do takiego czasu, aż większość ludzi się zaczipuje i wtedy będą mogli robić, co będą chcieli. Bo tak naprawdę pieniądze dzisiaj sterują ludźmi, a pieniędzmi sterują globaliści. Ci ludzie właśnie, którzy tworzą ten system i mają jeden problem, że ludzie mogą tworzyć własne waluty i istnieje gotówka, a gotówki nie da się zniszczyć.
Nie da się wyzerować komuś gotówki. Ja na przykład mam w sejfie ileś tam zgromadzonych pieniędzy i to nie zniknie. Oni nie opanowali technologii magicznej czwartego wymiaru, globaliści. Nic z tych rzeczy. Nie potrafią zrobić, aby moja gotówka zniknęła z tego sejfu. A nie mogą z drugiej strony dodrukować nieskończenie wiele pieniędzy. Muszą mieć mechanizmy zabezpieczające, bo inaczej inflacja by zniszczyła całą gospodarkę. I są oni w takim impasie. Gotówka ich mocno niszczy. Nie pozwala im sterować dokładnie gospodarką.
Natomiast jeśli będą mieli tylko pieniądze elektroniczne, gotówki nie będzie, to jak to się mówi: hulaj dusza, piekła nie ma. A jeszcze korzystniej, jeśli będzie więcej takich nierozważnych ludzi, ja bym to nazwał po prostu idiotów. Ludzi, którzy mają świadomość dziecka w wieku dorosłym i nie widzą żadnych zagrożeń. Nie widzą po prostu, jak ten świat wygląda, że te chipy RFID właśnie są po to robione, po to stworzone, aby móc sterować ludźmi. Tak jak wam puszczałem ten wywiad z Aaronem Russo jakiś czas temu i właśnie on dokładnie mówił, ale najwyraźniej nie słyszeli tego wywiadu. Zresztą nie słyszeli też wielu innych whistleblowerów czy ludzi, którzy wiedzą, kto stoi za tymi chipami i po co to jest wszystko tworzone. Najpierw oswajają ludzi, wiadomo, w dowodach osobistych, w paszportach, te chipy RFID w kartach tak zwanych zbliżeniowych i tak dalej. W biletach autobusowych, wszędzie to próbują tworzyć. Już niedługo w produktach, czasami też już jest gdzieś stosowane. Ale dobrze, ten smutny temat.
Ja nie będę wymieniał nazwisk tych ludzi, bo to jest żenujące po prostu. To zrobił ten chip RFID, wszczepił tatuażysta. Potrafi coś takiego zrobić. Także ciekawa sprawa. Oczywiście ze Szwecji znowu mamy tą informację. To są Szwedzi ze Sztokholmu. Także coś niebywałego, jest tam masowe zidiocenie, ale muszę wam powiedzieć też W Szwecji byłem przez chwilę tylko i zostałem oszukany przez automaty. Tak, wspaniałe automaty. Wrzuciłem pieniążek, ale niestety nie wyleciał mi żaden batonik czy już nie pamiętam, co chciałem kupić. Czy coś do picia na lotnisku.
Coś takiego. Niestety nic nie wyleciało, ale kasę zeżarło. Po prostu rewelacyjna technologia. Tak to niestety wszystko wygląda, że im większa automatyzacja, tym powoduje mniejszą odporność na błędy. Człowiek bez komputera, bez niczego, bez kartki papieru poradzi sobie, policzy nawet w pamięci i tak dalej. Nie ma z tym problemu. Natomiast jeśli mamy system komputerowy i tam coś nie tak działa albo w maszynach coś nie tak działa, to naprawowanie tego jest karkołomną sprawą, aby po prostu zacząć normalnie funkcjonować jakkolwiek. Okej, zostawmy może tą smutną sprawę chipów RFID. A tutaj taką zabawną informację mam z Polski. Wyobraźcie sobie, że polski wywiad ABW został wyprowadzony w pole.
Tutaj chyba nie. Przepraszam, wybaczcie. To WSI. Już przesadziłem. Aleksander L. Białorusin został zatrzymany w 2011 roku, ale do tego czasu można powiedzieć, lekko rolował całe WSI i zgarnął 320 000 złotych przez osiem lat działalności niby-szpiegowskiej. Natomiast on wyłudzał pieniądze od Agencji WSI, Agencji Wojskowej Służb Specjalnych. To świadczy o poziomie miałkości polskich służb specjalnych. Tak naprawdę te służby to jest rozszerzenie mafii, to jest po prostu mafia wyższego szczebla niż zwykła mafia, bo ta działa nielegalnie. Natomiast mafia WSI czy ABW to są mafie, które działają poza prawem.
Mało tego, są chronione przez prawo. Afera Amber Gold, w tej chwili też afera WSI ze SKOK-iem, gdzie oficerowie właśnie służb specjalnych wiadomo, co zrobili, ale to jest inna sprawa. Tylko że to jest śmieszny dosyć news, jaki poziom jest tych służb. Także zagrożenia z ich strony, po prostu nie obawiał się tego. No i ostatni news, chyba najbardziej taki pozytywny, że odkryto skarb sprzed blisko 3000 lat. I to jest z Polski, z pól powiatu chojnickiego i pochodzi z epoki brązu około 900-700 lat przed naszą erą. Bardzo ciekawe różne narzędzia, które były tworzone w tamtym czasie. Tarcze. Jak widać były to dosyć zaawansowane rzeczy, biorąc pod uwagę, że dopiero Polska powstała w 960 roku wraz z chrztem Polski. Natomiast wcześniej to nie było tutaj niczego według historii, bo zapewne uczyliście się dopiero od X wieku, prawda?
Od X wieku młodzież się uczy historii, a wcześniej to się uczymy, ale o innych starożytnych kulturach i historii starożytnych kultur. Natomiast o Polsce to jest czarna dziura, czarna plama. Absolutnie nie wiemy, co się tutaj działo na terytorium Polski. No i ostatni news, właściwie informację, jeżeli jesteście zainteresowani tematyką ufologiczną, to w Radiu Paranormalium, jak niemalże co tydzień będzie debata ufologiczna. Już ósma debata ufologiczna online o godzinie 19:00. Radio Paranormalium. I tym razem będą to porwania przez obcych, bliskie spotkania, poszukiwania obcych w kosmosie, UFO i astronauci. Największe ufologiczne spiski, katastrofy UFO. Fakt czy fikcja? Teoria południa obcych.
Przypadki, których nie da się zanegować. UFO, wojsko, oficjalne czynniki, kontaktowcy i przekaz od obcych. Przypadki wysokiej dziwności. Także polecam bardzo gorąco. A teraz jak zwykle zacznę cytatem. I cytatem, tym razem z filmu. Kiedyś już chyba z filmu cytatu użyłem. „Nie jestem Mesjaszem. Jesteś. Mam doświadczenie.
Kilku już poznałem. Niech żyje Mesjasz! Nie jestem Mesjaszem. Posłuchajcie proszę. Nie jestem Mesjaszem. Daję słowo. Tylko prawdziwy Mesjasz zaprzeczyłby swojej boskości. Co? No to jestem bez szans. No dobra, więc jestem Mesjaszem.
On jest Mesjaszem.” To oczywiście krótki fragment w moim wykonaniu nieśmieszny, natomiast w oryginale polecam wam cały film bardzo. Jest to film „Żywot Briana”, film z roku 1979 osławionej sławnej grupy Monty Pythona. Film wyreżyserowany przez Terry'ego Gilliama, właściwie przez całego Monty Pythona. Natomiast Terry Gilliam specjalizował się w reżyserii. Film jest rewelacyjny, aczkolwiek chyba jeden z najbardziej obrazoburczych filmów, jeśli chodzi o obrazę religii chrześcijańskiej. I dzisiaj też taki troszeczkę temat w tym klimacie. Choinka, Saturnalia i kult Mitry, czyli ile święta jest w świętach? Tak naprawdę święta, które obchodzimy, to nikt nie zadaje sobie pytań, skąd one się wzięły. Skąd się wzięła choinka chociażby, prawda? Wszystko ma pewien ciąg i logiczną konsekwencję, logiczną całość.
Jakąś logikę w tym wszystkim. Nie ma czegoś takiego, że coś nagle się urywa i zaczyna się zupełnie coś nowego. To tak nie działa. Może się przekształcić, ale ewolucyjnie. Nawet rewolucje to tak naprawdę są pewne ewolucje, które są bardziej takie nagłe. Powiedzmy wyginięcie jakichś gatunków i na ich miejsce powstają nowe w tym sensie, że po prostu zaczynają się w dosyć szybkim czasie specjalizować. No i tu takie informacje. Tak sobie teraz skojarzyłem. Taka dygresja, może zupełnie nieświąteczna, ale o teorii ewolucji. Wielu zaprzecza tej teorii.
Ja nie mam wiedzy ku temu, żeby zaprzeczać czy potwierdzać. Natomiast zaobserwowano ciekawe zjawisko na muszkach owocowych. Robi się badania na muszkach owocowych ze względu, że bardzo szybko się rozmnażają i bardzo łatwo da się badać w dosyć krótkim czasie ileś pokoleń tych muszek. Tempo zmian genetycznych jest olbrzymie u muszek owocowych i dlatego jest ona bardzo chętnie brana przez naukowców do rozmnażania i badania właśnie zmian genotypu. Zmian w łańcuchu DNA. I wyobraźcie sobie, robiono eksperyment z okiem. To znaczy wyłączano gen odpowiadający za oko. Po prostu rodziły się ślepe te muszki, nie miały oczu i zaobserwowano, że po iluś pokoleniach po prostu nagle samo z siebie pojawia się oko, gdzie nie powinno się pojawiać, bo te muszki się między sobą rozmnażały, które już nie miały genu oka w sobie, więc po prostu nie mógł on się pojawić. I świadczy to o tym, że być może właśnie jest jakaś wibracyjna struktura dookoła nas, która bardzo utrudnia tworzenie organizmów GMO, bo taka muszka bez oka, czy po prostu taki mutant to jest po prostu organizm GMO, czyli genetycznie zmodyfikowany organizm. I tak samo jest z roślinami, więc nie mamy się czego bać.
Uważam, że te genetycznie zmodyfikowane rośliny mają wstawiony gen, który uniemożliwi rozmnażanie takiej rośliny w tym sensie, że ludzie mogliby sobie sami zbierać ziarno i sadzić je i tworzyć i nie płacić tym firmom biotechnologicznym. I tutaj uważam, że to jest w dwójnasób robione. Z jednej strony właśnie, żeby zarabiać na nasionach, a z drugiej strony, że być może firmy te od modyfikacji genetycznych wiedzą o tym zjawisku i wiedzą, że jeżeliby po prostu ludzie sami zaczynali siać, że nie byłyby przygotowane nasiona z pierwszego pokolenia po zmianie, tylko po prostu ludzie by zaczynali sami siać i zbierać. Odkryliby, że te organizmy powróciły do organizmów wyjściowych czy właściwie wejściowych. Od tych, od których zaczynaliśmy te zmiany. Czyli GMO po prostu jest nieodporne na jakieś wibracje, które niszczą po prostu to ziarno i powoduje, że genetyka, same łańcuchy DNA się naprawia. I ja nie mówię o jednym pokoleniu. To nie jest tak, że nagle się po prostu nam łańcuch DNA pojawia tylko w pokoleniach, po prostu w następnym, następnym, następnym, następnym. I okazuje się, że powrót do normalności jest. Powrót do niewinności.
Był kiedyś taki piękny utwór zespołu Enigma, właściwie artysty kryjącego się pod tym pseudonimem. Zespołu Return to Innocence. Powrót do niewinności. I tak właśnie może jest. Przepraszam, że odbiegłem od tematu, ale Ostatnio też była ta informacja, że GMO przeszło w Polsce, że można legalnie siać i zbierać zmodyfikowane genetycznie rośliny. Ale myślę, że ludzkość się obudzi i to jest chwilowa jakaś taka aberracja umysłowa, szaleństwo ogólnoświatowe i to się po prostu zmieni. Przynajmniej mam takie wrażenie. Możecie dzwonić. Telefon 33 482 72 32 lub Skype toryhaosu.com. Jest telefon, pierwszy telefon, także odbiorę słuchacza.
Witaj słuchaczu, jesteś na antenie.
[25:24] - Witam. Ja mam taką opowieść, bo teraz ostatnimi dniami płynąłem przez Zalew Szczeciński statkiem i widzieliśmy z załogą takie okręty, takie fregaty, nie wiem, z jakąś nieznaną banderą. Co to może być?
[25:47] - To ja nie wiem, jaka bandera. Piraci?
[25:52] - No nie, piraci nie. Taka była bandera szara z czymś, nie wiem, daleko.
[26:00] - Jasne. Niestety nie potrafię pomóc w tej odpowiedzi. Dzięki ci za ten telefon.
[26:08] - Proszę.
[26:10] - To był słuchacz z nietypowym telefonem, ale nawet w takich nietypowych sprawach nie wiem, jak mogę pomóc. Jeśli nie wie, jaka to była bandera, to trudno powiedzieć. Może były jakieś szare, nie wiadomo o co chodzi. Jak nie wiadomo o co chodzi, to wiemy o co chodzi. Także wracając do świąt, które obchodzimy od 24, właściwie 25 do 26 grudnia każdego roku. Natomiast można powiedzieć, że już od 24, bo to niby nie jest święto, natomiast jest to dzień, w którym jednak świętujemy w tym sensie, że spotykamy się z rodziną przy wspólnej kolacji czy obiadokolacji. Tak, właściwie kolacji, bo to jest sprawa wieczorna. Już jak się pierwsza gwiazdka pojawi. Aha, w Wigilię prezenty chyba są, tak? Jeśli dobrze pamiętam.
Już kurczę, mi się wszystko pomieszało, ale chyba w Wigilię. Witaj, jest z nami Mateusz. Witaj Mateuszu.
[27:32] - Co to? A witam, witam. Przepraszam.
[27:37] - Trzeba przede wszystkim wyłączyć radioodbiornik.
[27:40] - Dobrze.
[27:41] - Tak, tak. To zadzwoń jeszcze raz.
[27:44] - Już jest wyłączone. Wszystko słychać, tak?
[27:45] - Słyszę siebie.
[27:47] - Aha. O kurczę, zaraz jeszcze raz zadzwonię.
[27:50] - Dobra. Przede wszystkim trzeba wyłączyć radiokomputer, a jak ma się więcej pieniędzy, to jak to się mówi wtedy? Smartfona, tak? Z telefonu można słuchać już dzisiaj. Więc wracając do świąt, wyobraźcie sobie, że dużo z tego, co było w tym filmie, o którym kiedyś już wspominałem, Zeitgeist, dużo faktów, które są zgodne z rzeczywistością. Ja wiem, że może tam niektóre rzeczy nie są zgodne z tym, co wiemy i tak dalej, ale dużo rzeczy jest zgodne i jest to potwierdzone. Między innymi właśnie święta, z których się Boże Narodzenie wywodzi. Święto Bożego Narodzenia to nie jest święto chrześcijańskie jako takie. To zostało stworzone święto w miejsce starożytnych świąt, przede wszystkim saturnaliów, ze względu na to, że Rzym przejął chrześcijaństwo jako religię państwową i połączył starą kulturę rzymską z nową kulturą chrześcijańską i musiał po prostu wpleść nowe legendy, nowe przypowieści, ale ja bym to bardziej w ramach legend umieszczał. I właśnie stworzono taki miks.
Wyobraźcie sobie, że saturnalia obchodzono od 17 do 24 grudnia w Rzymie oczywiście na cześć bóstwa Saturna, czyli to był pan podziemi. W religii starożytnej Grecji hellenistycznej był to Hefajstos, jeśli dobrze pamiętam. Czy tak Persefono? Czy się nie pomyliłem?
[30:44] - Wiesz co? Nie mam pojęcia. Szczerze mówiąc akurat na ten temat. Ja w każdym razie z tego, co pamiętam, to chyba Boże Narodzenie zostało przez Konstantyna Wielkiego chyba przyjęte, ale nie daję za to głowy. Jeżeli się mylę, no to sorry. W każdym razie najbardziej powszechne chyba to twierdzenie, skąd się wziął 25 grudnia jako Boże Narodzenie, to są narodziny Mitry. Tak jak w Zeitgeist było, prawda?
[31:20] - O tym było, ale oczywiście to było zakrzyczane, że to jest nieprawda, to jest oszustwo.
[31:26] - Oj tam. Jogurt naturalny Vit też jest podobno oszustwem, więc nie przejmujmy się.
[31:34] - A to starożytna kultura, bo to był perski bóg?
[31:40] - Tak.
[31:41] - Bóstwo słońca.
[31:42] - Właściwie to Indio, Iran chyba.
[31:48] - Ale to jest zadziwiające, że tego samego dnia co Chrystus. Czy to przypadek?
[31:54] - A w ogóle to, że w zimie i tak dziwnie. Generalnie należy się cieszyć, że mamy takie ładne święta, prezenty i choinkę, prawda?
[32:09] - A prezenty dostaje się w Wigilię? Dobrze mówię? Znaczy po pierwszej gwiazdce.
[32:17] - Po wieczerzy wigilijnej i tak jak w audycji z Coca-Colą mówiłam, to u nas w Małopolsce weścież się wszyscy odpierniczcie, bo u nas przychodzi aniołek.
[32:33] - A nie gwiazdor?
[32:35] - Nie gwiazdor, nie gwiazdka, nie jakiś tam kurczę inny strych na wróble, tylko u nas aniołek przynosi. Nawet ostatnio się zdziwiłam, bo to jest nadal praktykowane. Byłam sobie w sklepie ogólnospożywczym, a tam jakaś bardzo młoda mamusia, młodsza ode mnie, swojemu latoroślowi, bardzo nieletniemu tłumaczyła, że jak będzie niegrzeczny, to mu aniołek nie przyniesie jakiegoś tam samochodzika. Czyli dalej to u nas działa. Nie wiem, jak u innych. No aniołek. Na choince też niektórzy go tam na czubku dają. Na czubek się daje szpic, prawda? Właśnie ciekawe co się, Klaudzie, u ciebie daje na czubek choinki?
[33:18] - Nie wiem, w tym roku jeszcze nie mam. Planuję dopiero drzewko kupić.
[33:22] - A co będziesz dawał?
[33:25] - Widziałem jakąś holograficzną gwiazdę. Coś takiego absurdalnego zobaczyłem w jakimś jednym sklepie i chyba coś takiego chcę kupić. Holograficzna gwiazda. Strasznie mi się spodobał ten.
[33:41] - To tak jak na Wszystkich Świętych są znicze, które śpiewają „Wstań, powiedz: nie jesteś sam”.
[33:51] - Tak, to są wesołe rzeczy, ale święto jest na poważnie i myślę, że większość chrześcijan nawet nie ma pojęcia, skąd się wzięło święto Bożego Narodzenia, bo myślą, że po prostu Chrystus właśnie urodził się. To już tak. Umarł nie wiadomo kiedy, bo zawsze obchodzi się w różnym czasie datę śmierci Jezusa. Natomiast data urodzin jest stała. I to jest dziwne, bo w Biblii tak trochę na logikę biorąc o młodych czasach nie wiadomo nic Chrystusa, natomiast o tym jego życiu już późniejszym jako dorosły człowiek wiemy bardzo dużo. Z Biblii oczywiście. Więc to trochę nielogiczne, że akurat tutaj święto, że dokładnie w tym dniu jest. Natomiast gdzie kulminacją był 24 grudnia, kulminacja święta Saturna, czyli Saturnaliów, a tak jak wspominałaś, urodzenie właśnie niejakiego boga Mitry w tym samym czasie. Boga słońca. Zresztą to chyba akurat z Egiptu były wzięte rzeczy i to faktycznie się trochę zgadza, że urodził się z dziewicy Horus.
Jeśli dobrze pamiętam, może się mylę.
[35:19] - Nie, Horus się urodził z tego, że jego ojciec Ozyrys został zamordowany i wtedy Izyda zebrała nasienie Ozyrysa już zmarłego. Mamy tutaj nekrofilkę trochę. No i z tego właśnie wziął się Horus. I żeby było ciekawiej, też w starożytnym Egipcie był taki posążek bardzo czczony właśnie w postaci męskiego członka na upamiętnienie tego aktu powstania Horusa. Ale czy Izyda była dziewicą? Tego nie słyszałam, szczerze mówiąc.
[36:00] - Tak, to może mogło być przecież inaczej. Ja też absolutnie od spraw religijnych trochę stronię i tylko tyle, co dzisiaj troszeczkę przeczytałem. Bardzo niewiele przygotowałem, muszę się przyznać, bo troszeczkę zaskoczyła mnie sprawa.
[36:16] - Słychać, że jesteś bardzo zmęczony po głosie.
[36:19] - Tak, troszkę jestem. 24 godziny będę prawie w pracy. To też traktuję oczywiście jako pracę, ale trzeba sobie jakoś radzić. Jak to mówią, banksterzy sterują światem i to oni dyktują, jak po prostu mamy żyć, bo oni po prostu zacierają ręce. Oni tutaj pilnują pieniędzy, oni odpowiadają za pieniądze. Tak naprawdę nic nie produkują. Bo co produkuje bankier?
[36:51] - Bank produkuje idiotów. Dobra, a tak jeszcze z ciekawych rzeczy, bo zadzwoniłam, bo bardzo lubię się interesować różnymi religijnymi rzeczami, w przeciwieństwie do ciebie. I na przykład z ciekawych rzeczy to jak są takie typowe atrybuty świąteczne i na przykład w Polsce to jest najpowszechniejsza jemioła, natomiast u ciebie na Wyspach i chyba w Stanach Zjednoczonych to jest ostrokrzew jako symbol.
[37:23] - A nie jemioła?
[37:23] - Nie wiem jak jest jemioła. Wiem, że ostrokrzew jest strasznie popularny, bo tam we wszystkich bajkach.
[37:28] - To jest znane. To jest mistletoe, to jest jemioła z tego, co wiem.
[37:32] - A to może. W każdym razie-
[37:35] - Ostrokrzew to nie wiem.
[37:37] - Ostrokrzew to jest taka roślinka, co ma ostre liście i czerwone owoce, i robi się z tego wieńce na przykład na drzwi albo stroiki. To pochodzi jeszcze z wierzeń celtyckich i chodziło o obłaskawienie małych duchów, które mogły zaszkodzić w domu, rozlać mleko czy coś rozbić. Na przykład jak dziecko płakało, to na pewno to chochlik zrobił. Czyli ten ostrokrzew miał chronić domowe przed tymi stworkami, żeby nie dokuczały. Natomiast jemioła ma bardziej okultystyczne korzenie. Tam też chodziło o ostrzeżenie przed złymi duchami i tak dalej. Więc nie wszystkie atrybuty, które świętujemy w trakcie katolickich świąt Bożego Narodzenia, są takie delikatne i bez podtekstów. Pozdrawiam wszystkie papcie korowe.
[38:46] - Kunrat44 przysłał informację, że ostrokrzew po angielsku to jest holly przez dwa l. Nie jak święty, tylko taki podobny. Święty, taki bardziej święty można powiedzieć przez dwa l, a nie jedno. I to jest ostrokrzew. Ja muszę powiedzieć, że za bardzo nie kojarzę, o jaką roślinę chodzi.
[39:12] - Wiesz, że to się tak nazywa.
[39:15] - Ciekawe, bo ja kojarzę takie wieńce są robione, może to właśnie ostrokrzew, że jest z gałązek ostrokrzewu robione takie wieńce, które się kładzie.
[39:27] - Taka roślinka. Na pewno wiesz, o co chodzi. A jeszcze z ciekawszych rzeczy to à propos tych 12 potraw. Czy 12 potraw, tak jak 12 apostołów? A 12 apostołów to jest od 12 znaków zodiaku, nie?
[39:46] - Nie, niemożliwe. A trzynasty przecież był Judasz Iskariota. Trzynasty. Się nie zgadza wtedy już jak trzynasty.
[39:56] - Nie, trzynasty to był Rufus i on był czarny. Dwunasty apostoł to jest Judasz. Nie mieszaj, Kleodie. Dwunastu apostołów to było razem z Judaszem. Natomiast trzynasty apostoł, o którym ty mówisz, to jest Rufus. I polecam obejrzeć sobie film.
[40:11] - O kurczę, ale moje braki są olbrzymie. Zawsze myślałem, że Judasz Iskariota jest trzynastym, a nie dwunastym. Naprawdę, że to się zgadza? Ja wiem, że liczba znaków zodiaku jest 12, ale-
[40:24] - To jak „Caillou” oglądałeś?
[40:26] - Ja myślałem, że to było wymyślone, bo ja tak mówiłem, że przecież Judasz Iskariota był trzynasty, więc stwierdziłem, że to ja się pomyliłem.
[40:36] - Dokładnie. Jeżeli ktoś wie dlaczego, bo ja rozumiem, że pości się w Wielki Piątek, jak jest Wielkanoc, nie je się mięsa, no bo post i tak dalej. Ale dlaczego, do cholery, pości się w Wigilię? Tego ja za cholerę nie wiem i bardzo chętnie bym się dowiedziała. Także jak ktoś wie, to niech dzwoni.
[40:59] - Pości się w Wigilię, tak?
[41:00] - Pości się, je się rybki, nie je się-
[41:03] - A i zero alkoholu.
[41:05] - Zero alkoholu. Kielbasa się przewija-
[41:08] - Chyba, że jest się księdzem, to można.
[41:11] - Ksiądz zawsze może. Wszystko. Dobra, już się przestaję naśmiewać.
[41:20] - 12 potraw, tak?
[41:23] - 12 potraw, tak jak 12 apostołów jest.
[41:26] - Znaki zodiaku. To jest coś potwornego. To są po prostu pogańskie tradycje. A nie wiem, czy słyszałaś ostatnio, bo miałem nadmienić tą rzecz, że obecny papież Franciszek II stwierdził, że zwierzęta mogą mieć duszę. To znaczy mogą trafiać do nieba. To jest po prostu herezja.
[41:58] - A tam herezja. Bardzo łatwo można to dowieść, bo-
[42:03] - New age to jest taki.
[42:05] - To jest bardzo fajny, postępowy dziadek. Ja go bardzo lubię.
[42:08] - A może specjalnie chodzi o to, żeby new age tworzyć, bo tutaj przecież ten na Placu Świętego Piotra stoi wyraźnie. Też nie wiem, dlaczego ludzie się nie zastanawiają, że co robi obelisk pogański?
[42:23] - Czas wskazuje.
[42:25] - Pogański symbol falliczny. Po prostu jest dla mnie to tak absurdalne. Nie to absurdalne, że tam stoi Po prostu stoi już od setek, czy nie tysięcy nawet lat, bo tam przecież umieszczono go dawno, dawno.
[42:48] - Ale z drugiej strony Kaplica Sykstyńska, jak została namalowana przez Michała Anioła, też była pełna gołasów i dopiero któryś z następnych papieży kazał domalować te wszystkie zabawne piżamki. W związku z czym tutaj powiedzmy, że pewne rzeczy związane z seksualnością nie w każdym okresie historycznym papieżom przeszkadzały. Wystarczy sobie wspomnieć papieża Borgię i słynną ucztę z kasztanami, prawda? Więc ty się bulwersujesz, że tutaj jest symbol falliczny na środku, a inni pewnie do tego podchodzili na zasadzie bardzo ładny słonecznik, zegarek.
[43:26] - Ale pogaiń jeszcze przecież.
[43:27] - No ale patyk, a nie jakiś popisany w dziwne słowa. Nie wyjeżdżałem z tego Rzymu, ale godzinę widzę. Okej, czwarta, idę na obiad.
[43:41] - Nie wiem. Dla mnie nie jest to absurdalne, bo po prostu to jest Kościół państwowy i chrześcijaństwo i Kościół katolicki ma zadanie w stosunku do ludzi, aby odciągać ich od prawdy, od rzeczywistości. Bo jeżeli ktoś wierzy, to nie zadaje pytań. Nie może zadać pytań, co robi obelisk na Placu Świętego Piotra, bo konstrukcja człowieka, który wierzy, nie pozwala mu na to.
[44:16] - No niestety.
[44:16] - Nawet nie przyjmie. „A co ty tam za głupoty gadasz?” Najwyżej tak może odpowiedzieć w taki sposób. Ale absolutnie nie ma żadnej reakcji. Tak samo nie ma reakcji na to, że to są oczywiście zbieżności. Albo Pan Bóg tak chciał, albo po prostu koincydencja, przypadkowość, rachunek prawdopodobieństwa, że Mitra urodził się w tym samym dniu akurat. Czy też rzymskie saturnalia kończyły się w wigilię wypadającą 24 grudnia. To jest koincydencja. Nie ma absolutnie żadnych tutaj spraw, które się w jakikolwiek sposób łączą. I to jest dla mnie absurdalne, że ludzie tego nie widzą. Jak to mówił nasz obecny prezydent Bronisław, niektórzy mówią Bredzisław Komorowski i jeszcze gorzej mówią nazwisko, ale tak nie powiem.
Bronisław, oczywiście nie można się naśmiewać z naszego prezydenta Bronisława Komorowskiego, że trzeba ślepego strzelca, żeby zamach z tylu metrów nie udał się. Zresztą miał rację, bo wiadomo było, że to była pokazówka, tak jak Lech Kaczyński wtedy pojechał. Natomiast wszyscy się zbulwersowali. Tutaj tak samo trzeba by było ślepego człowieka, który już zero logiki ma w tym wszystkim. Jeżeli on nie widzi tych faktów, które jednoznacznie świadczą o tym, że religia chrześcijańska jest kontynuacją, religią New Age lat starożytnych. Nie wiem, czy to kiedyś ktoś określił coś takiego, ale to była religia newage'owa na tamte lata. Ludzie się nie zmieniają, a wiara się zmienia. Więc ci, którzy rządzą, oni kontynuują po prostu to swoje dzieło, które zaczęli jeszcze w czasach starożytnych.
[46:31] - Tak. Tylko że wiesz, w większości przypadków to jest jednak mimo wszystko efekt tego, że podbijane przez coraz to nowsze ludy i tak dalej, żeby udostępnić im przejście jedyne i słuszne w tym wypadku na chrześcijaństwo, trzeba było doprowadzić do tego, żeby te ich elementy wzięły się i też pojawiły w tym chrześcijaństwie, żeby oni się nie czuli też jacyś wyobcowani. Bo wiadomo, że nie we wszystkich momentach podbijano przy pomocy miecza i tak dalej. Ja nie neguję, broń Boże, że tak nie było, bo oczywiście, że było i to jest chore, ale byli misjonarze i tak dalej, w związku z czym absorbowali te lokalne wierzenia podbitego ludu, produkując na własne potrzeby odpowiednią wersję. I stąd mamy zastępy na przykład jakichś przedziwnych naprawdę świętych. Na przykład ta święta, która ma brodę i wisi na krzyżu. Coś takiego. Już nie pamiętam. Mówiłam o tym kiedyś w audycji.
[47:53] - Święta z brodą? Conchita Wurst.
[47:56] - Conchita Wurst, nie święta. Jak była audycja z okazji Wszystkich Świętych, teraz już nie pamiętam, jak ona się nazywała.
[48:05] - Ale tam chyba zmanipulowali coś, bo tutaj się odzywały głosy, że nic takiego nie miało miejsca w Polsce, że kazano tam jakichś świętych.
[48:13] - A co Polska to jest w ogóle naciągnięta na ten globus? My jesteśmy jedynym krajem na świecie? Ludzie, przecież świat jest gigantyczny. Naprawdę, proszę was, teraz to trochę przegięliście. Przecież ja nie mówię o Polsce. Mówię o całym świecie, o misjonarzach. O to mi chodzi.
[48:32] - Nie, ja rozumiem, ale tak jak mówiłaś wtedy w tamtej audycji.
[48:36] - Polska przejęła chrzest dlatego, że Polsce się to opłacało w tamtym momencie. Nie opylało się tego nie robić. To się strategicznie opłacało. No i trudno, się mówi, akurat trzeba żyć dalej. Natomiast w przypadku wyjazdów misjonarskich tak właśnie było. „Nie chcę, ale muszę”. Tak było. Niestety nie da się zaprzeczyć. Dlatego w Azji się trafiają ciekawe przypadki pomieszani wierzeń azjatyckich z wierzeniami jeszcze przeciągniętymi z Bliskiego Wschodu, z Zachodu i tak dalej. Tamtego jest naprawdę strasznie dużo i warto sobie też poszukać, bo tu naprawdę można dojść do bardzo ciekawych rzeczy, o których by nawet człowiek nie pomyślał.
[49:38] - To jest dziwne, że jednak religia katolicka, chrześcijańska ma w sobie duży magnes. Może po prostu tych rzeczy, które-
[49:47] - Z prostej przyczyny. To jest dlatego, że generalnie rzecz biorąc, jeżeli weźmiemy religię chrześcijańską i popatrzymy na jej opakowanie, to w przeciwieństwie do większości religii, które składają się z wielobóstwa i tak dalej, to mamy do czynienia z religią, w której masz przebaczenie, miłość, spokój, peace and love, kochajmy się i tak dalej. I generalnie rzecz biorąc, jak się patrzy na opakowanie, to jest bardzo przystępne i bardzo fajnie, dlatego że taka osoba, która-
[50:18] - Gorzej, jak odpakujemy.
[50:19] - Już się gryzą, mordują. Trzeba im składać krwawe ofiary z pierworodnego syna, ewentualnie oddawać połowę jedzenia, bo Bóg sobie tak rządzi. To jeżeli mam tutaj Boga peace and love, w ogóle przystojny hippis, to biorę hippisa, a nie jakiegoś typa, który mi każe całe jedzenie sobie oddawać i jeszcze mordować tego pierworodnego syna, prawda?
[50:40] - Mhm. No tak.
[50:41] - A dopiero potem się zaczynają schody. Bo jak przychodzi taki misjonarz i mówi: „Patrzcie, jaki fajny hippis, polubimy go”, a tutaj jest jego mamusia, bardzo piękna młoda kobieta.
[50:52] - 14-latka.
[50:53] - Tak, 14-latka.
[50:55] - Czy tam 13-latka. Nawet pamiętam, pan od religii w liceum tłumaczył i mówił do dziewczyn, że Maryja jak rodziła Jezusa, to była sporo młodsza od was, 16-letnich dziewczyn z klasy.
[51:10] - I właśnie potem się pojawiają takie schody, że 14-latka rodzi dzieci.
[51:16] - Dlatego musieli wprowadzić dzieworództwo. Była zawsze dziewica. W dzisiejszym rozumieniu to by była pedofilia, jakby ten Józef, jej mąż przeprowadzał akt seksualny. Ale to były inne czasy. Wszystko postawione na głowie. Ludzie dzisiaj nie myślą, zadowalają się sloganami, zadowalają się tłumaczeniami medialnymi. W mediach można cokolwiek powiedzieć, że na przykład niebo jest niebieskie, bo tam jest dużo tlenu i ozon jest i wszystko jest okej. I tak jest po prostu. A może to jest troszeczkę bardziej skomplikowane. I ludziom wystarczą najprostsze wyjaśnienia, które są w miarę logiczne.
Czyli że obelisk stoi, bo to jest taka konulacja, bo to jest zegar słoneczny, tradycyjny. I jest wszystko okej.
[52:32] - A w ogóle to Matka Boska i Jezus byli Polakami. Taka prawda.
[52:37] - Ale jest też Czarna Madonna, śpiewa się.
[52:41] - Jest Czarna Madonna.
[52:41] - I właśnie dopiero teraz skojarzyłem, bo kiedyś też śpiewałem razem z dewotkami i tak dalej. Nie wiedziałem, o co chodzi. Czarna Madonna? O co chodzi z tym, że Czarna Madonna jest na ciemno namalowana, że jest taka ponura?
[52:55] - Znaczy nie, że ona ma czarną sukienkę.
[52:58] - Czarną sukienkę. A potem dotarło do mnie, że chyba ona ma ciemniejszą karnację skóry, taką nawet już bardzo czarną wręcz. Jest Czarna Madonna, Królowa Polski.
[53:14] - Pojedzie taka babcia do Afryki na wycieczkę z koleżankami z kółka różańcowego i zobaczy taką matkę Murzynkę.
[53:21] - Ki diabeł.
[53:23] - Zawał. Murowany.
[53:25] - Ki diabeł. To jest taki poziom tych ludzi. Jeżeli ktoś jeździ po świecie, to czy czarni, czy żółci, czy inni, czy innych kolorów, to są zupełnie tacy sami ludzie jak my. Niczym się nie różnią. Mogą być nawet dużo bardziej grzeczni. Różni są ludzie, wiadomo, ale to nie tak działa. Polacy i Rosjanie tutaj, akurat w Irlandii, są bardzo znani z tego, że są nieprzyjemni, że są prostaki bardzo często, niestety. Że nawet Murzyn z Afryki, z Kongo potrafi się lepiej zachować niż czasami-
[54:13] - Dlaczego Murzyn z Afryki, z Kongo miałby się nie zachowywać?
[54:17] - Wiesz, to jest kraj trzeciego świata. To jest kraj, do którego się Cyrilski boi jeździć, zawsze powtarzam. Ciężko ci jest zdobyć taką ogładę ogólną, kulturalną, ogólnoświatową, jeśli wychowujesz się w zupełnie innej kulturze, takiej kilkaset lat wstecz na przykład. To trudno jest mieć często takie- To są duże różnice kulturowe. Tutaj w Europie mamy mniejsze różnice kulturowe, ale bardzo często ludzie nie uczą się tego, co powinni. Tak jak tutaj uważają Polacy czy Rosjanie ze Wschodu, różne nacje.
[55:13] - Ja na przykład zauważyłam teraz jest taki trend wśród młodych ludzi, że większość osób jest bardzo otwarta. Jest to związane z tym, że mamy otwarte granice, więc jest przemieszanie ludności. Do Polski przyjeżdża masa zagranicznych studentów i ludzie są chylenie otwarci. Zapraszają się na obchody swoich różnych świąt, obrzędów. Ja w zeszłym roku chodziłam ze znajomymi na obchody świąt indyjskich, bardzo fajnie obchodzonych. Hindusi byli zapraszani na różne polskie święta religijne, żeby sobie zobaczyli. Wszyscy byli tam częstowani potrawami. Myślę, że ksenofobiczne babcie, które dostają zawału w Afryce, to już jest rzecz, która przechodzi do lamusa i mam nadzieję, że jak najszybciej szlag trafi, bo to jest masakra.
[56:12] - Oby tak było, bo to jest zacofanie umysłowe. W Polsce ludzie są zacofani umysłowo pod tym względem.
[56:21] - Wiesz co? Żeby nie przedłużać, bo na pewno inne osoby też by chciały się wypowiedzieć, ja już trochę długo gadam.
[56:28] - A mam znajomych z Indii, to się ich zapytam o te święta, jakie u nich są.
[56:34] - Niedawno było święto świateł Diwali, też bardzo fajne. À propos zacofanych ludzi w Polsce. Mieszkam niedaleko Rogatki Austriackiej. Pozostałość po tym, jak Kraków był w zaborze austriackim. Ta rogatka stoi dobrze zachowana, wyremontowana i jest przerobiona na dom mieszkalny. Jechałam sobie na pocztę odebrać listy. Jadę na rowerze. Akurat musiałam przejść przez przejście dla pieszych, więc czekałam na światło zielone. Patrzę, idzie dwóch dziadków. Patrzą się na tą rogatkę.
Patrzą i tak: „Ty, kurde, patrz! Jaka nowoczesna architektura, jakie se kolumny wystawili”. Co ja pierdolę. Prawie pod auto wpadłam. Kurde, rogatka z czasów austriackich, nowoczesna architektura. Jezu, gdzie ja żyję w ogóle?
[57:38] - Tempota umysłowa jest niezależna od wieku. Nie trzeba dresiarza.
[57:44] - Jeszcze splunął na ten biedny domek, bo szyn Szatana się w tych kolumnach objawił. Nie mam pytań.
[57:55] - Niestety tak to bywa często. Dzięki ci za te informacje, Persefono.
[58:03] - Chciałam wszystkim życzyć wesołych świąt. Peace, love, spokój, piękne prezenty, gadający karp i w ogóle. Tobie też, żebyś odpoczął. Do usłyszenia w następnej audycji.
[58:20] - Dzięki. Wzajemnie. Dzięki. To była Persefona. Mam nadzieję, że będziecie mogli Persefonę słyszeć częściej, bo polecam jej audycję. Jest „Krwawy Podwieczorek”, trochę ciężkie. Można powiedzieć o mordercach różnych psychopatycznych często w Radio Paranormalium. Teraz chyba bardziej jako powtórka leci, ale można sobie odsłuchać czy archiwalnych, czy co jakiś czas też na antenie. Wracając do kultu Mitry, Saturnaliów i choinki, wyraźnie widzimy, mówię tutaj jako badacz spisków, że to nie jest coś nowego, ta data narodzin Chrystusa, tylko jest data wzięta z tego, jak najlepiej politycznie ona by zagrała. Okazało się, że właśnie ten dzień, podczas tego dnia 24 na 25 pasuje w różnych kulturach, którymi Imperium Rzymskie było bardzo zainteresowane.
Nie wiem, czy orientujecie się, ale także jak była audycja o święcie Halloween czy Samhain, te święta były związane z starożytną astronomią, z megalitami, która pokazywała środek pomiędzy jesienią a zimą. Czyli w tym momencie wchodziło się w okres zimowy. Przesilenie. Bo można powiedzieć, że jest przesilenie. Musiałbym sprawdzić dokładnie, jak to było astronomicznie. Sprawdzę teraz. Wybaczcie mi, troszkę nie mogę myśleć już do końca, ale w każdym razie zapisane są te rzeczy, bo naukowcy, którzy badali te megality, stwierdzili, że tam są zapisy astronomiczne. Że w odpowiednim dniu występuje dane zjawisko, które można zaobserwować i dzisiaj. To są klucze. Tak naprawdę klucze do tego, jak interpretować te starożytne budowle.
Bo można stwierdzić, że absolutnie nie miały znaczenia, że ktoś tyle siły wykorzystywał, tyle zasobów, aby zrobić coś bez sensu, żeby po prostu było. Nie, robi się w jakimś celu pewne rzeczy. I o niektórych nie mamy pojęcia, dlaczego były robione, jak na przykład na płaskowyżu Nazca te specjalne rysunki. Wyobraźcie sobie, że nikt nie odkrył istnienia tych rysunków. Dopiero zostały odkryte, kiedy podróżujący samolotami zaobserwowali to. Około w latach 30. zauważono. XX wieku, w latach 30. Wcześniej nikt tego nie zauważył, że coś takiego występuje. Świadczy to o tym, z logicznego punktu widzenia, że musiały być albo rozwinięte jakieś cywilizacje, które docierały do bardziej prymitywnych cywilizacji, które robiły te malunki w ramach kultu cargo.
Tak to można powiedzieć, że to był poniekąd taki bardziej zaawansowany kult cargo. Właściwie zaawansowany, bo wymagał już pewnych pomiarów matematyczno-geofizycznych, aby tak ładnie zrobić te rysunki. To niesamowita praca. Ja sobie nawet nie wyobrażam, jak takie starożytne plemiona, czy właściwie starożytne cywilizacje, mogłyby dokonać tego typu dzieł jak na płaskowyżu Nazca. Ale wracając do tematu dzisiejszej audycji, to wszystko musi mieć logiczne wyjaśnienie i nie można zostawić tego, że po prostu taka data jest, a nie inna, bo dobrze pasuje. Dobrze się oczywiście wkomponowała w całą kulturę, historię i tak dalej, ale absolutnie jest ta data wybrana, aby przyćmić jak najwięcej tych różnych świąt z kultur starożytnych. I to przesilenie zimowe, czyli ten samhain, ale to jeszcze kilka było okresów później, można było połączyć tak, że chrześcijaństwo przejęło od razu, stworzyło alternatywę. Bo nie da się wymienić jednej rzeczy na drugą. Trzeba sprytnie ją ewolucyjnie zmienić. Po to byli misjonarze, po to tworzono na przykład redukcje paragwajskie i tak dalej, które do dziś jest zachwalane oczywiście.
Natomiast jak wiemy, to były rzeczy zbrodnicze pod względem humanistycznym. Tak jak tutaj myślimy o cywilizacji wyższego rzędu, wyżej rozwiniętych niż ludzka. Nie będą się kontaktowali z ludźmi, bo wiedzą, czym to grozi dla ludzi. Dla nich nie, oni się tam nie zmienią, bo takich cywilizacji jak my to tysiące odwiedzali i odwiedzają. Nie ma problemu, ale po prostu dla nas by była to katastrofa. Wyobraźmy sobie, że odkrywamy tajemnicę, że są istoty dużo bardziej rozwinięte, które podróżują po wszechświecie. I mogą być różne dziwne, nieprzewidywalne nawet reakcje na to. Więc wszystko musi mieć, jeszcze raz powtarzam, logiczną całość, logiczne uzasadnienie i takie tutaj ma. Mamy ten kult Mitry ze starożytnych kultur. Perski bóg słońca.
Mamy saturnalia, którymi Rzym żył. Nie dało się w Rzymie wprowadzić chrześcijaństwa w oderwaniu od historii. W oderwaniu od kultury wręcz, od całej kultury, która się wypracowała przez te dziesiątki lat, czy setki właściwie, a nawet tysiące lat wcześniej. I tak mamy dzisiaj. Możecie posłuchać sobie wywiadów na przykład z misjonarzami, którzy mają religię chrześcijańską propagować na zewnątrz, to oni potrafią, wiedzą, jak to można robić. Trzeba po prostu być i pracować, jak oni to nazywają, dla Boga, a tak naprawdę dla Kościoła katolickiego. Bo każda dusza odzyskana, czy która będzie wpłacała jakieś pieniądze, będzie potem ten kościół budowała, jest na wagę złota. Tutaj większość ludzi nie przyjmie tego, jeżeli słuchają chrześcijanie tej audycji, że mamy tego typu powiązania. To nie ja wymyśliłem te powiązania. Te powiązania są ewidentne i Rzym musiał połączyć pewne rzeczy z kultury, które były wcześniej z tymi, co następują w wiekach, kiedy chrześcijaństwo było przyjmowane jako oficjalny Kościół rzymski.
A teraz już abstrahując od jemioły i ostrokrzewu, tematem choinki byśmy mogli się zająć, bo to też jest ciekawa sprawa. Też jak najbardziej pogańska tradycja. Nijako, można powiedzieć, to był kult wiecznie zielonego drzewka. Ludzie zauważyli, że są pewnego rodzaju drzewa, które nie zrzucają liści w zimie i cały rok są zielone. Takimi roślinami są rośliny iglaste. I ten kult właśnie roślin iglastych świadczy o tym, bo człowiek zauważył, że zielony kolor kojarzy się z życiem. Chyba wszyscy orientujemy się, że wszystko to, co kojarzy się z roślinami, jest uważane za witalne, za zdrowe, naturalne. I to ludzie zauważyli już w czasach starożytnych. Starożytnych dla nas, powiedzmy ponad 1000 lat temu, czyli jeszcze w czasach przedchrześcijańskich. Generalnie to były rośliny jak świerk, jodła, sosna nawet.
Sosna ma większe igły, więc z reguły świerk i jodła najczęściej. Ale mówię, zupełnie różne. Chodzi o rośliny iglaste. Ogólnie choinka taka jaką znamy, pojawiła się, można powiedzieć, już w wieku XVI, a nawet wcześniej. Natomiast w wieku XVI pojawiła się w kulturze chrześcijańskiej. Kultura chrześcijańska jakby wchłonęła i powoli to się rozwijało i propagowało na cały świat. Dosyć dawno, porównywalnie z też jeszcze przedchrześcijańskimi czasami, była też tradycja w Polsce tego typu drzewek. Nie wyglądało to oczywiście tak jak dzisiaj. Dekorowanie gwiazdkami, różnymi dziwnymi rzeczami. Tutaj widzę, jak wygląda ostrokrzew.
Dosyć ciekawie. Ale nadal nie kojarzę tego za bardzo tutaj w Irlandii. Na pewno jakieś są. Po prostu nie zwracam na to uwagi. W każdym razie takie wieńce są bardzo popularne, które się wiesza na drzwiach. To na pewno w każdym filmie amerykańskim też mogliście zaobserwować. No i ta jemioła też jest dosyć popularna. Już nie mówiąc o choinkach. Choinki to tak, wszędzie na świecie to jest podstawa, jeśli chodzi o tradycję. To już się stało tradycją, pomimo że wcześniej była to sprawa wyjątkowa.
Bardziej na zasadzie różnych eksperymentów czy też tradycji, ale w rozumieniu lokalnej bardziej tradycji. Natomiast taka choinka, którą dzisiaj znamy, jest to absolutnie już sprawa komercyjna. I przyjemnie jest po prostu zawsze. Zawsze każda roślina ładnie wygląda, a jeszcze udekorowana różnymi ozdobami także po prostu jest Z reguły jest ładnie wyglądające. Natomiast tutaj działa zjawisko podobne do nostalgii. I zauważcie, że Boże Narodzenie to jest sprawa rodzinnej imprezy, spędzenia czasu razem z rodziną. I to wszystko działa tak, jak nostalgia, że ludziom po prostu to się podoba. Od małych lat dziecięcych mają wkodowywane, że to jest specjalny czas, gdzie można ze sobą się spotkać, porozmawiać w spokoju i poodpoczywać. I wszystkim się to dobrze kojarzy. Absolutnie wszystkim.
Więc to działa i troszkę to przypomina tworzenie tego święta Bożego Narodzenia przez Kościół. Wypadło mi, co chciałem powiedzieć. Absolutnie wypadło. Także może zrobię krótką przerwę, a wy możecie dzwonić. Telefon 33 482 72 32, Skype terehaosu.com. Tak to jest, jak za dużo się pracuje, to... Nie mam teraz rymu do tego, ale jak zawsze jest, kto rano wstaje, temu Pan Bóg daje. Ale nie wiem co. Pieniądze może? W każdym razie coś jest nie tak z naszym światem.
Też w różnych pracach, jak byłem, pracowałem i tak dalej, widzę, jak się ludzie zachowują. Jest po prostu strasznie. Może dlatego, że mam dystans do tego i widzę, że to są chore klimaty, że ten cały świat przekłada się na normalne życie. Właściwie nienormalne, bo to powoduje, że ogólnie cały świat jest nienormalny. Ale są normalni ludzie. Jeszcze przynajmniej są normalni ludzie, którzy zmiany, które nastąpią, jeżeli będą pozytywne, myślę, że po prostu nie zwariują. Będą normalnymi ludźmi i będą widzieli, że zmiany idą w dobrą stronę. Ale ludzie, którzy nie byli przyzwyczajeni do rzeczy, które wykraczają poza telewizor, poza pracę swoją i poza proste wycieczki gdzieś zagraniczne, mogą mieć problem, bo nie będą mogli się odnaleźć w zupełnie innym świecie, gdzie stracą też bardzo często swoją pozycję. Taki człowiek w Wall Street. Już nie będzie miejsca na Wall Street w czasach zmiany, w zupełnie innych czasach.
Więc to spowoduje, że ludzie po prostu odkryją swoje ja, prawdziwe ja i to, że jesteśmy jednością w jakimś sensie, że tutaj można powiedzieć brat, siostra, czy przyjaciele, znajomi, ale będą interpretowani, że dzielimy razem jakieś przeżycia, jakieś uczucia. To jest wszystko w nas i zachowując się w sposób zwierzęcy powodujemy odcięcie się od tej całości. Chociaż może obrażam zwierzęta, bo zwierzęta mają jakiś powód, najczęściej żeby tak, a nie inaczej się zachowywać. Związany jest on z przeżyciem. Natomiast ludzie nie muszą się tak zachowywać. I to jest przerażające, że nie muszą się zachowywać, bo produkujemy jedzenia więcej niż potrzeba. Produkujemy przemysł rozrywkowy, cieszymy się i tak dalej, i nic nie zyskujemy na tym, że będziemy się źle zachowywali w pracy czy normalnie w życiu. To mi się trochę przypomina, jak zawsze w różnych pracach zastawiałem pułapki na ludzi. Różnym ludziom mówiłem o różnych rzeczach. Najczęściej kończyłem już pracę, wiedziałem, że będę kończył tą pracę, to będę zaczynał coś nowego i po prostu wrzucałem takie rzeczy, aby wyłapać, czy dojdzie do managementu to wszystko.
No i wyobraźcie sobie, że w większości prac, w jakich byłem, docierało. I wiedziałem kto kablował. To jest niesamowite, nie? I to mnie po prostu urzekło, że ktoś, kto nie zyskuje nic, ani pieniędzy nie zyskuje na tym, ani nie zyskuje pozycji w firmie, ani nie zyskuje szacunku kolegów. Ani nie zyskuje, tak jak mówiłem w swoich oczach, bo zrobił rzecz trochę nie za ciekawą. I nie zyskuje nawet w oczach managementu, bo management, pomimo że się cieszy, że ktoś donosi, ale z drugiej strony też nie chce, żeby na nich donosiła ta osoba gdzieś wyżej, na przykład do góry. To jest taka przypowieść, sorry za tę dygresję, ale to jest trochę powiązane z dzisiejszym tematem, o tym, jak Kwaśniewski zostawiał Polskę i Polaków na łaskę. Nie obchodził go absolutnie los kraju, los Polski czy Polaków przede wszystkim i Polek. I chciał potem dostać stanowisko w NATO. A George Bush i ogólnie wszyscy politycy czy większość polityków na Zachodzie rozumieją dokładnie, że człowiek, który nie ma szacunku do własnego narodu.
Tak, witajcie jeszcze raz. Niestety pierwszy raz się zdarzyło, 168. audycja, że wyłączyło coś, nie wiadomo co. Prąd po prostu i zresetowało wszystkie komputery nasze, wszystko. Wiadomo, że jak się włączy prąd w domu, korki wystrzeliły. Nie wiem, co się stało zupełnie. Może to prawdziwy Bóg, Chrystus się zdenerwował na Kudrada 44, antychrystosa, który jest przeciwnikiem Chrystusa, żeby nie czynił tego, co czyni. Nie wiem, ale teraz tak na serio mówiąc, naprawdę nie wiem, co się stało. Na szczęście chyba wszystko jest okej i dzwoni Kudrad. Dobrze, to przejdę do audycji.
Znowu się coś wiesza niestety. Coś się dzieje. Za chwilkę go odbiorę, ale niestety wszystko się wiesza teraz po shutdownie dziwnym. Dobrze, posłuchajcie jeszcze muzyki. Za chwilkę spróbuję powrócić. Tak, jesteśmy z powrotem po shutdownie i chyba jest wszystko okej. Także jeżeli Kudrad jeszcze zadzwoni, to odbiorę go na chwilkę. Także wybaczcie. Jeszcze raz tutaj powiem wszystkim, że niestety wyłączono mi prąd. Nie wiem, co się stało.
Korki wystrzeliły, także dosyć problematyczna sprawa. Jest z nami Kudrad. Witaj Kudradzie. Po krótkiej, a właściwie można powiedzieć długiej przerwie.
[01:22:28] - Halo?
[01:22:28] - Kudrada nie słyszę. Witaj Kudradzie.
[01:22:32] - Czy teraz mnie słychać?
[01:22:33] - Teraz słychać. Słyszymy się, tak?
[01:22:35] - Przepraszam również słuchaczy.
[01:22:37] - U ciebie też wyrzuciło korki? Wystrzeliło?
[01:22:39] - Nie, właśnie to tylko ciebie wyrzuciło.
[01:22:42] - Wszystko zgasło normalnie. Jeszcze myślałem, że UFO atakuje, bo normalnie wszystko kompletnie zgasło w mieszkaniu.
[01:22:48] - Aha.
[01:22:49] - Wystrzeliły korki.
[01:22:52] - Słuchaj, ty mówiłeś-
[01:22:55] - Cóż za moc.
[01:22:56] - To może się Jezus zdenerwował, że ja tutaj się podaję za Jezusa, Antychrysta i tak dalej. Otóż właśnie też ktoś na czacie zadał podobne pytanie, że ciekawe, jak Jezus z Nazaretu o sobie mówił i tak dalej. Więc może ja wyjaśnię, bo mówiła o tym Persefona i ty wcześniej, jak ja widzę te sprawy. Więc chciałem jako człowiek wykształcony, inteligentny, tak zwany inteligent, jakoś sobie poradzić z tymi rzeczami. I nie potrafiłem sobie poradzić, bo do kogo bym nie mówił, to zawsze albo ktoś mnie rozumiał, albo ktoś mnie odrzucał. Bo po prostu zależy co kto myśli i w co kto wierzy już teraz, to tak trzeba z nim rozmawiać. I stąd się wzięło to, że jestem Bogiem jednym, ale w kilku osobach. Jestem i Antychrystem, i jestem Jezusem zarazem. Pamiętasz, jak w starożytnym Egipcie ten Sol Invictus czy jakieś inne kulty, na przykład zresztą katolicki kult brał z różnych religii różne elementy. Choinkę wziął od germańskich Niemców.
Sol Invictus, święta zimowe wziął od Rzymian, a matkę wziął od jeszcze jakichś Horusa i tak dalej, która karmiła matkę malutkiego Horusa i tak dalej z Egiptu. Więc takie elementy. Więc ja poradziłem sobie z tym problemem biblijnym, czy był Jezus i kim on był. Właśnie w ten sposób, że sam się stałem Jezusem i Antychrystem zarazem i mam różne poglądy w zależności od tego, za kogo się podaję. I otóż jako Jezus 44, ten, który do ciebie teraz mówi, ten, który do was teraz mówi, słuchacze. Ja twierdzę, że nie było takiego Jezusa w Biblii, że Jezus w Biblii to jest fikcja literacka, wymyślona postać dekady i setki lat potem. Zresztą zwróćcie uwagę, kiedy ewangelie tak zwane biblijne, kanoniczne zostały w ogóle napisane przez rzekomych autorów. Dawno, dawno po rzekomym życiu i śmierci tego Jezusa z Biblii. To jest baśń, tak jak baśń o panu Wołodyjowskim, bohaterze polskim, który oddał życie za swój naród, wysadzając się w twierdzy Kamieniec Podolski. Więc to są baśnie.
Wszystko można napisać. Papier i ścierki.
[01:25:25] - Odważny jesteś, mówiąc „baśń o Biblii”.
[01:25:28] - Ale to mówię jako Jezus44. A jako antychryst, Antychristos44, czyli inna moja postać boska, twierdzę, że tak, Jezus istniał.
[01:25:42] - Konradzie, opowiedz może tak już na koniec, jak dekorujesz choinki i czy w ogóle kultywujesz taką tradycję?
[01:25:50] - Tak, tylko jako Kunrad, bo Kunrad jest z kolei bogiem pogańskim. I tu właśnie do tego, co Persefona i ty mówiliście o holly. Wytłumaczę. Holly, tak jak Hollywood. Co to znaczy Hollywood? Lasek pełen ostrokrzewu, pełen holly. Hollywood. W Ameryce holly, a także ta druga roślina, wiecznie zielona. To są elementy, które nijak się mają do mitów judaistycznych, żydowskich, biblijnych. Nijak.
To nie ma z Jezusem z Biblii nic wspólnego. To są pogańskie elementy europejskie, przejęte przez katolicyzm. Dlaczego? Bo nasi pogańscy praprzodkowie w środku zimy, właśnie w Wielką Noc, kiedy była największa noc w roku, celebrowali resztki życia. To były jak święte rośliny, ponieważ wszystko inne było już szare, wyschłe, obumarłe. Drzewa zrzuciły-
[01:26:53] - Iglaste.
[01:26:54] - Tylko właśnie iglaste i holly, ostrokrzew.
[01:26:58] - To znaczy są zielone, bo na przykład dąb też nie zrzuca liści na zimę.
[01:27:02] - To był symbol życia, które przetrwa najgorsze czasy głodu, chłodu, ciemności. I jest to taki jakby zaczątek życia na nowy sezon. To jest symbolika pogańska zupełnie. Nijak się nie ma to do Jezusa z Biblii. I dlatego w krajach z Bliskiego Wschodu właśnie Jezus to jest greckie słowo. W helenistycznej, śródziemnomorskiej kulturze przeniknęło to na północ do Francji, Galii. Karol Wielki, Charles de Man przyjął tę religię, a potem podbił Germanię i też narzucił. Tam były inne warunki, więc przejęto właśnie te mity śródziemnomorskie, ale nałożono to na elementy pogańskie, czyli celebrowanie w zimie właśnie zielonych rzeczy, które symbolizują życie, które trwa w trudnym zimowym okresie. A 12, na przykład 12 Days of Christmas. Skąd to się wzięło?
Też nijak tego nie wytłumaczysz tym, że się Jezus w stajence urodził. Nijak. Dlaczego? Bo był to czas pogański wyżery. Nie było co robić. Nie można było uprawiać w polu żadnych prac rolnych. Zresztą poczytajcie sobie powieść polskiego noblisty Reymonta „Chłopi”, jak w XIX wieku obchodzono święta Gody. Nawet jest jeden rozdział tej powieści pod tytułem „Gody” i nie było co robić w polu. Wszystko, przyroda zamarła, pola były pokryte śniegiem. To co robiono?
Siedziało się w domu, skubano pierze, opowiadano historie i jedzono, biesiadowano. Czyli właśnie w Europie 12 Days of Christmas to były różne dni, w których się objadano, balowano, obchodzono elementy zabawowe, bo też znowu nijak z narodzinami Jezusa się nie wiążące. To są chodzenie od domów do domów z tym chochołem, czy jak to tam się nazywa. Ci kolędnicy z różnymi turami, kozami i tak dalej. To były elementy dawne, kiedy się nasz lud bawił. Dlaczego bawił? Też z pogaństwa, że po Wielkiej Nocy już każdy kolejny dzień stawał się dłuższy. Tego słońca przybywało. W związku z tym był to czas radości symbolicznej, że coraz to bliżej do wiosny, lata, do życia.
[01:29:38] - Ciekawie opowiadasz te rzeczy. Tu miałem telefon. Dodam do rozmowy grupowej, bo jest osoba, która jest tobie nieprzychylna. Chyba, tak mi się wydaje.
[01:29:50] - Któż z Polaków może być nieprzychylny?
[01:29:52] - Teflon dzwoni, że jest przeciwko Antychristosowi. Czy tak, Teflonie? Halo, Teflonie, czy się słyszymy? Coś blokuje. Teflon.
[01:30:08] - Dzień dobry. Czy mnie słychać?
[01:30:10] - Bardzo dobrze słychać, tylko tam pyka coś w tle. Jakbyś mógł nie pykać, Teflonie, prosimy.
[01:30:18] - To może ręcznie.
[01:30:19] - Już jest okej.
[01:30:22] - À propos pykania.
[01:30:24] - Czy widzisz awatara Jezusa Antychrystosa? Czy ci się podoba?
[01:30:31] - Tego. No nie.
[01:30:32] - Ja mogę powiedzieć, że moje okulary nieco cieńsze oprawki mają.
[01:30:37] - Ster. Widzę taką standardową postać z tego Skype'a całego. Nie wiem dlaczego.
[01:30:46] - To znaczy jak standardowo? Jezusa Antychrystosa?
[01:30:49] - Taki ludzik. Nie jest to zdjęcie czy coś.
[01:30:53] - Jest obraz, ale wygląda jak Chrystus w okularach.
[01:30:58] - Powiem, że po prostu nie mam. Na przykład tutaj widzę twoje teorie, obrazek, a ten ON4014 to jest taki zwykły, standardowy ludzik.
[01:31:11] - A, czyli coś nie tak u ciebie. Nie widzisz tej grafiki.
[01:31:16] - Może.
[01:31:17] - Szataństwo się wkradło jakieś.
[01:31:22] - W każdym razie, słuchajcie, drodzy moi kochani. Teraz się już nazwa zmieniła i coś się w ogóle zmienia. Dziwne to jest.
[01:31:34] - Jak to się zmienia? Co się zmienia?
[01:31:36] - Chłopie, miałem on cztery tego i teraz się pokazało Antychristos. Nazwa się zmieniła. Nie wiem, co to się dzieje. To jest jakiś nowy screen, mi się uaktualnił chwilę temu.
[01:31:47] - I grafika też ci się zmieniła, czy jeszcze nie?
[01:31:50] - Ikonka jeszcze nie, ale się nazwa zmieniła, co jest w ogóle dziwne. Nieważne. Słuchajcie, więc drogi Antychristos.
[01:32:06] - Możesz się zwracać dobrze „Boże mój” albo „mój Boże”.
[01:32:11] - Mamy prawdziwe święta, takie rzeczywiste święta mamy w radiu.
[01:32:16] - To nie o to nawet chodzi, bo ja akurat jestem przeciwny wszystkim boskościom, takim odgórnie narzucanym. Ja czuję tę boskość w sobie i zwyczajnie chcę poznać co do prawdy i historii. Na przykład à propos ciebie, jak ty uważasz, że jesteś, kim jesteś. Nie zrozumiem tego, że jesteś, który jesteś, czyli ten najwyższy. Ja tego nie rozumiem, bo Jezus chyba tego też tak nie rozumiał.
[01:32:53] - Ale zaraz, jak możesz powiedzieć, Teflonie, że Jezus czegoś nie rozumiał? Przecież to jest bluźnierstwo.
[01:32:59] - Że on tego tak nie rozumiał.
[01:33:00] - Aha, ale on rozumiałby, jakby chciał, bo Chrystus mógłby rozumieć. Po prostu Bóg rozumie zawsze od każdej strony. Człowiek rozumuje, powiedzmy, jedną ma alternatywę, tak lub siak. Natomiast Pan Bóg wszystkie zawsze rozumie, jak sobie możemy wyobrazić tylko. Wiem, że to jest absurdalne, ale tak można wytłumaczyć to.
[01:33:21] - Tak, oczywiście, tak jest. Cała ta siła boskości.
[01:33:26] - Alfą i omegą jest zawsze. Wszystkim zawsze.
[01:33:30] - Tak, jest wszędzie, wie wszędzie. Ale co chciałem? Taka zaczepka na początku. Czy zdajesz sobie sprawę ze swojego rywala, tego kolesia, który też podobno cuda robił, co opisany w Biblii był? Czy wiesz, o kim mówię?
[01:33:49] - Jezus z Opola? Przepraszam, że się wtrącam.
[01:33:53] - Ale Antychristos, zdajesz sobie sprawę?
[01:33:56] - No nie.
[01:33:58] - Bo jest tam taki Szymon mag opisany.
[01:34:01] - Aha, tak. Ale to już było po śmierci Jezusa z Biblii.
[01:34:06] - Nie, to nie było po.
[01:34:08] - Chyba tak. To jego uczniowie się tam spierali, który Bóg jest potężniejszy i cuda robili. I ten jeden, chyba Szymon, upadł, złamał nogę czy coś. Ja tej historii dawno już nie sprawdzałem, ale to raczej z jego uczniami, apostołami, chyba z Pawłem nawet to była historia. W każdym razie faktem jest, że za czasów biblijnych w Palestynie Chrystusów, Jezusów, uzdrowicieli w owym czasie w Imperium było mnóstwo.
[01:34:44] - Halo, Teflonie?
[01:34:46] - Ja jestem.
[01:34:50] - Niestety mamy jakieś kłopoty, tym razem chyba u Teflona. Czy my się słyszymy?
[01:34:57] - Ja słyszę. Teflon zniknął.
[01:34:58] - Teflon zniknął. Niestety coś się stało. Proponuję może jakoś na koniec, bo będę już powoli kończył audycję, chyba że jeszcze ktoś zadzwoni. Konradzie, jak planujesz spędzić święta? Swoje urodziny, tak? Bo masz za dwa dni.
[01:35:19] - Wyjść do ludzi.
[01:35:20] - Wszystkiego dobrego.
[01:35:21] - Wzajemnie dla ciebie, Claude, dla kapitana. Chciałbym jeszcze powiedzieć może w ten sposób, że apeluję do słuchaczy, abyście wspomagali właśnie Radio Na Fali, bo sami widzicie czy słyszycie, że nasz Claude jest bardzo zapracowany i gdyby, domyślam się, wspomaganie od słuchaczy było większe, to być może łatwiej by było te audycje przygotowywać. Także wspomagajcie naszą ulubioną audycję. To tak ode mnie. A pozdrawiam ciebie, kapitana i słuchaczy. Jak? Chciałbym spędzać w gronie jakichś życzliwych ludzi. Nie wiem. Rozważam, że może pójdę do jakiegoś kościoła, do jakichś chrześcijan i przedstawię im się, że oto jestem ten Jezus, który miał przyjść, którego się spodziewają. I ciekawe, jak zareagują.
Nie wiem, może mnie przyjmą.
[01:36:18] - A nie boisz się, że mogą cię zaciukać, zabić na przykład?
[01:36:21] - Boję się. Oczywiście, że tak. Ale jest tutaj niedaleko mnie, zauważyłem, jakaś sekta chrześcijańska ma swój domek, kościółek. Może do nich się wybiorę. Bo oczywiście mógłbym w ogóle bardzo śmiało sobie poczynać, czyli pójść na przykład w Londynie do tej katedry św. Pawła i powiedzieć: „Zróbcie miejsce, bo oto idzie Bóg, Jezus, tutaj ja”. Ale obawiam się, że polityczne by się z tego reperkusje mogły wywikłać, więc nie chcę na razie jeszcze ryzykować.
[01:37:07] - A Konradzie, muszę powiedzieć, że coś tutaj oszukujesz, bo w Skype'ie masz datę urodzenia 3 stycznia.
[01:37:15] - Prosiłem cię, żebyś sprawdził, kiedy było perihelium, czyli kiedy Ziemia była najbliżej Sola, Słońca. Wtedy ja się narodziłem, czyli trzeciego stycznia. Całe te święta, pamiętasz, mówiłem na początku o wyższości Wielkiej Nocy i Bożego Narodzenia. To są święta, które trwają dwa tygodnie. Twelve days of Christmas.
[01:37:43] - Rozumiem, że od 21.
[01:37:46] - Do dnia moich urodzin. Wtedy jest ostatni dzień tych świąt. Można się rozjeżdżać od rodziny do domu. Pytasz, jak świętować? Rodzinnie. To nie będą święta jednodniowe, że trzeba się urwać z pracy. Nie. To są dwutygodniowe, zimowe Midwinter holiday, śródzimowe święta, gdzie można spokojnie odwiedzać swoich rodziców, bliskich, jednoczyć się chociaż ten jeden raz w roku. Te święta nie będą tak jak u katolików do tej pory, a w Ameryce nawet jednodniowe i w Anglii też jednodniowe, w Polsce chyba dwudniowe. Tylko to są dwutygodniowe święta.
Można się nacieszyć, poświętować, najeść, odpocząć od całego roku.
[01:38:36] - Jeszcze zupełnie ostatnie pytanie, bo mieszkasz w Anglii. Znalazłem newsa, że w Wielkiej Brytanii personel jednej z rządowych agencji otrzymał polecenie, aby na kartkach świątecznych i ogólnie w składaniu życzeń w tradycyjnej formule nie mówić „Merry Christmas”, tylko zastąpić ich politycznie poprawnym zwrotem „Season greetings”.
[01:39:06] - Tak.
[01:39:06] - I to jest prawda?
[01:39:09] - Tak, jak najbardziej. Widzę to nawet na YouTubie.
[01:39:12] - Nie można już „Merry Christmas”.
[01:39:14] - Włączają się reklamówki, tam już mówią „seasons greetings” i tak dalej. „Holiday greetings”. Ja też jestem oburzony. Christmas. Sama nazwa. Teraz podejmuje się próby. To jest walka kultur. Był taki sobie kanclerz w Prusach, Bismarck i on takie religijne zmaganie się kultur nazwał kulturkampf. My żyjemy w czasach kulturkampfu, walki kultur o wyplenienie dawnej kultury europejskiej z Europy. I to wcale nie ja, antichrystos, to robię.
Mówię to do różnych chrześcijan. Zwróćcie uwagę, to nie ja robię, to media popierane przez różne dziwne grupy nacisku wypierają waszą kulturę. A ja jako Jezus Zbawiciel jestem obrońcą tej kultury, więc dwa razy pomyślcie, zanim będziecie mnie potępiać. A co chcę powiedzieć? Chcę powiedzieć, że ja chciałbym poprowokować moich Anglików i powiedzieć: nie używać „Merry Christmas”, tylko „Merry God's Birthday”. Już mniejsza o to „Jesus birthday”, „God's Birthday”. Tak jak Polacy mówią „Wesołego Bożego Narodzenia”. Ktoś nawet to powiedział, widziałem na Twitterze, że jest „birthday of God”. Właśnie w ten sposób mówić. Bo jeżeli ktoś tu wyznaczył te święta, to nie dlatego, że się odbywa jakaś msza Christmas, tylko że się jakiś tam Bóg urodził, czy to Sol Invictus, czy Jezus, czy cokolwiek.
Ale od dawna w kulturze angielskiej religia jest narzędziem polityki, jakimś takim kulturowym utrzymaniem spokoju społecznego. A teraz nawet to odchodzi i wchodzi islam.
[01:41:13] - Właściwie polityczna poprawność.
[01:41:16] - Tak.
[01:41:17] - Przypomina mi się jeden odcinek „South Parku”. Nie wiem, czy oglądałeś go. Jak muzykę skomponował do przedstawienia, w którym dzieci występowały, Philip Glass, minimalista z Nowego Jorku. Bardzo znany zresztą i ja go bardzo cenię i lubię, ale może niekoniecznie pasuje do szopki noworocznej i dzieci zrobiły razem taką absurdalną szopkę noworoczną, że nikt nie wiedział, co się dzieje. Rodzice oniemieli, nie potrafili powiedzieć. To było coś absurdalnego. Jakiś żółw, który patrzy w słońce i mu wypala oczy. Muzyka oparta na dwóch akordach.
[01:42:05] - Ty wspominałeś czasem, bo to nie tylko widzisz w Wielkiej Brytanii.
[01:42:09] - Ale to się dzieje teraz, bo „South Park” to jest oczywiście żart, ale obserwujemy teraz, że to wszystko faktycznie jest. Bo tam było naśmiewanie się z tej politycznej poprawności, że wzięli do serca sobie dzieciaki z „South Parku” tą polityczną poprawność i stworzyły coś tak absurdalnego, zupełnie w innym świecie leżącego.
[01:42:36] - Na Twitterze mi się rzuciło w oczy. Wszedłem na konto Alexa Jonesa. Ty wspominałeś o nim kiedyś. Było tam takie zdjęcie, że jakiś pastor, czy coś, chrześcijanin Po prostu przeciwstawił się władzom w stanie Teksas i gdzieś tam na placu miejskim zrobił właśnie szopkę tradycyjną i żeby go nie zwinęła policja za karę. Ty się pytasz, czy Jezus może pójść do kościoła i powiedzieć: „Święta to są moje urodziny”. Czy go policja nie zwinie? No to widzisz, w USA pastor musiał się zasłaniać poprawką do konstytucji o wolności słowa, że on ma prawo na rynku coś mówić, a tym czymś jest głoszenie, że jest szopka, że są urodziny Boga Jezusa. Czyli do tego stopnia, widzisz, tam jest takie rugowanie tej tradycji chrześcijańskiej. To znaczy nie to, że ja jestem jakimś straszliwym obrońcą tej tradycji chrześcijańskiej, ale fakt chcę podkreślić, że na naszych oczach my jesteśmy pokoleniem, które już nie walczy o te wartości tak jak na przykład jacyś wolnościowcy przeciw komunistom walczyli o przywrócenie tradycji chrześcijańskiej. Ta tradycja chrześcijańska jest eliminowana na naszych oczach, tak jak my żyjemy teraz, dzisiaj, tu i teraz, czy w Europie, czy w Stanach Zjednoczonych.
[01:44:02] - Rozumiem. Miejmy nadzieję, że to się troszeczkę zmieni. Będziemy walczyli o to, żebyśmy mówili i robili, co chcieli.
[01:44:10] - Słuchaj, jeżeli chrześcijanie mnie poprą, katolicy, Polacy.
[01:44:15] - Zobaczymy. Trzymam kciuki, żebyście byli konsekwentni.
[01:44:18] - Posłuchaj, nie będzie już można powiedzieć: „To jest jakiś taki mit. Jezus się wcale nie urodził w zimie”. Nie, wtedy będzie: „Ale Jezus, Kunrat Antychristos się urodził w zimie. To są nasze święta”.
[01:44:29] - Trzeciego stycznia.
[01:44:31] - Tak jest. Skąd to wiemy? Bo jest akt urodzenia jego i wiemy, że się urodził.
[01:44:35] - Ja się pomyliłem, bo za wcześnie ci życzyłem. Myślałem, że to jest tylko pierwszego. Źle to wszystko jakoś obczaiłem. Także dzięki ci Kunradzie za ten-
[01:44:43] - Dziękuję bardzo i wesołych świąt wszystkim ludziom dobrej woli.
[01:44:46] - I wzajemnie.
[01:44:47] - Bądźcie zdrowi.
[01:44:47] - Wzajemnie Wesołych świąt! Trzymaj się! Hej, cześć. Także to był Kunrat Antychristos i dzwonił także Teflon. Tu przypomnę, ale niestety został usunięty w jakiś, nie wiem, internet podobno mu wyłączono. Nie wiem kto wyłączył, co i jak, ale to było bardzo dziwne. A to, że prąd został wyłączony na chwilę tutaj u mnie w domu niestety to prawda. Właśnie się zastanawiam, żeby nie zrobić sobie takiej instalacji. Wiecie, tu cały czas wieje i po prostu wystarczy wiatrak na zewnątrz budynku sobie wstawić i cały czas miałbym prąd, takiego UPS-a dokupić i po prostu pomimo braku prądu cały czas komputer by pracował. Komputery, internet, wszystko by działało.
Więc niestety z winy takiej mojej, że nie zrobiłem tej jeszcze instalacji. No to głupie to jest, bo w sumie tutaj każdy powinien sobie zrobić instalację wiatrową. Właśnie nie wiem, dlaczego ludzie nie robią tego. Jest to tak absurdalne. Nie rozumiem tego po prostu. Cały czas wieje po prostu. Niemalże, nie mówię 100% dni w roku to może niekoniecznie, ale akurat jeśli chodzi o zimę, jesień i wczesną wiosnę, to wieje non stop praktycznie. Naprawdę na palcach jednej ręki można policzyć dni takie ze słabym wiatrem. Więc naprawdę to jest pomysł takiego starego UPS-a zakupić tak jak stały słuchacz doradzał i podłączyć właśnie wentylator odpowiednio i jest okej. Dobrze, dziękuję.
Będę kończył już audycję. Wybaczcie, że dzisiaj była taka naprawdę rezerwowa zupełnie audycja. Miał być gość. Nie było, ale za tydzień będzie gość i to współprowadzący audycję taką trochę podsumowującą, mogę wam zdradzić. Będzie, myślę, bardzo ciekawa. A w przyszłym roku postaram się naprawdę, bo w tym roku zawaliłem trochę z gośćmi. Niedużo było, czasami nie z mojej winy, czasami z mojej winy. Natomiast czasami też było tak, że nie z mojej winy, że po prostu też nawet bywało, że się umawiali, nie przychodzili. Różnie to jest, po prostu niestety tak, a nie inaczej to wygląda. Ale na pewno w przyszłym roku postaram się, żeby było dużo lepiej.
Będzie dużo więcej gości bardzo ciekawych, lubianych, więc dużo tematów i obiecuję, że będzie naprawdę ciekawie. Ale zobaczymy. Jak będzie, to zobaczymy. To wszystko się ukaże. Postaram się zrobić z mojej strony, co tylko będę mógł. Także dzięki, że byliście, słuchaliście audycji. Będę już w tej chwili kończył. Także audycja z niespodziankami, świąteczna z niespodziankami. Życzę wam wesołych świąt. Jakby nie mówić Saturnaliów, nie wiem, kultu Mitry czy po prostu Świąt Bożego Narodzenia.
Tak się przyjęło i tak myślę, że może zostać. Nie ma nic w tym zdrożnego. A czy Jezus istniał, czy nie, to już myślę, że akurat nie ma znaczenia. Liczy się kultura. Także za tydzień będzie audycja z gościem, więc zapraszam was. Miłego oglądu wam teraz życzę. Trzymajcie się. Cześć.
[01:48:58] - For you to talk with. Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star? To find what is near. Have you traveled too far? Do you know the story? Do you know the story? Are you lonely like me? When all the world around you crumbles, do you build a new one inside you to see? Have you found the things you once dreamed, suddenly lost or imagined clean?
Did you play with the piper when he came for his fee? Do you know the story? Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star? To find what is near. Have you traveled too far? Do you know the story? Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star? To find what is near.
Have you traveled too far? Do you know the story?