[00:35] - Głucho wszędzie, ciemno wszędzie. Co to będzie? Co to będzie? Na Radiu Paranormalium audycja będzie. Witamy w kolejnym odcinku audycji „Świadomy sen: nasz drugi świat”. Przy mikrofonie Marek Sęk "Ivellios", a po drugiej stronie Skype'a są ze mną dzisiaj: Fallen Leaf. Halo, halo! Chwilowo się zdematerializował, ale pewnie za chwilę wróci. Są również Robert Niemiec.
[01:09] - Witam.
[01:11] - Oraz Mariusz Sobkowiak, oneironauci.
[01:16] - Witam również.
[01:16] - Tak. A dziś w planach, tak sobie zaplanowaliśmy, że dzisiejszy odcinek poświęcimy na omówienie różnych cyfrowych pomocy mających nam pomóc w osiągnięciu świadomego śnienia, w wejściu w stan świadomego śnienia. Ja już teraz pozwolę sobie podać wszystkie kontakty do Radia Paranormalium, ponieważ audycja, jak zawsze, realizowana jest w całości na żywo. Można do nas dzwonić na nasz numer 32 746 00 08. To jest nasz numer telefonu. Skype: radio.paranormalium.pl. Można również do nas pisać na naszym radiowym Gadu-Gadu pod numerem 36 08 80 02. Jesteśmy także na czacie Radia Paranormalium www.paranormalium.pl, jak również na Facebooku, na kontach Radia Paranormalium i Oneironautów, a także na grupach tematycznych poświęconych w całości świadomemu śnieniu. Pozwolę sobie już oddać głos oneironautom, ponieważ jak zawsze, jak zwykle zresztą, mam w tych tematach dużo mniejsze pojęcie niż nasi eksperci. Dlatego pozwolę już przejąć mikrofon naszym gospodarzom audycji, właściwie: Mariuszowi, Robertowi i Fallen Leafowi.
[02:53] - Ja może zaznaczę, że temat, o którym będziemy dzisiaj rozmawiać, jest odpowiedzią na zapotrzebowanie, które sami słuchacze zgłaszają, bo staramy się reagować i dlatego zachęcamy do kontaktu, zachęcamy, żeby dzwonić, pisać. A w poprzedniej audycji tydzień temu padło pytanie dotyczące wykorzystania takich technologii jak chociażby iDoser oparty na drgnieniach różnicowych. I pomyśleliśmy, że jeśli faktycznie takie tematy słuchaczy interesują, to czemu nie poświęcić temu audycji i nie porozmawiać o tym, jak można wykorzystywać wszystkie technologie cyfrowe, nie tylko cyfrowe, które oferuje nam XXI wiek, opierające się na różnego rodzaju wykorzystaniu technologii wizualnych, technologii audio. I o tym chciałbym dzisiaj porozmawiać. Nie wiem, jak inni, bo różnego rodzaju technologie były przez członków ruchu oneironautycznego testowane i opisy tych testów, doświadczeń, recenzji z działania między innymi iDosera można znaleźć na naszym fanpage'u. Zachęcam do zalajkowania, do polubienia naszego fanpage'a na Facebooku i na naszą stronę internetową oneirosociety.tk, gdzie również znajdą państwo opisy recenzji działania takich urządzeń, chociażby jak MDreamPro, której to recenzję dostaliśmy od Piotra, którego bardzo serdecznie pozdrawiam. Ja postaram się dzisiaj przybliżyć funkcjonowanie tego typu urządzeń, bo jak świat światem, sen świadomy znany jest już jako zjawisko od bardzo dawna i przez ludy, które my zwykliśmy nazywać pierwotnymi, taka umiejętność też była wykorzystywana. Sama nazwa „świadomy sen, sen świadomy” została pierwszy raz użyta bodajże w 1913 roku przez Wilhelma von Hindenburga, który opisał wiele swoich snów świadomych i taką nazwę właśnie „sen świadomy” ukuł. Wtedy nie można było myśleć o wykorzystaniu takich technologii jak drgnienia różnicowe, iDoser, brainwave generator, różnego rodzaju nagrania afirmacyjne czy wykorzystujące technikę ELID. Ja może, żeby się nie rozgadywać, to poproszę krótko Roberta, który jest z nami, aby opowiedział o nagraniach stosujących technikę ELID i o tym nagraniu, które my wykorzystaliśmy.
Zaznaczę tylko, że ELID to jeden ze sposobów, metod na osiąganie snu świadomego, czyli externally induced lucid dreaming. To oznacza sen, który jest zewnętrznie indukowany, czyli przez pewne sygnały ze świata zewnętrznego, które przedzierają się do naszej świadomości i powodują uświadomienie we śnie, a służą temu między innymi różnego rodzaju nagrania audio. I takie nagranie też stworzyliśmy. Może jak to wygląda, to Robert nam opowie i zachęcam, Robert, żebyś opowiedział o tego typu nagraniach, nagraniu, które stworzyliśmy również.
[05:58] - Tak więc ruch oneironautyczny stworzył nagranie ELID. O tym nagraniu mówiłem już w kilku audycjach. Zaczęło się od tematu na naszym forum. Zaraz poszukam. Tam postanowiliśmy razem z innymi, już byłymi członkami ruchu, Kacprem i Przemkiem, bardzo ich pozdrawiamy serdecznie, zrobić eksperyment z wykorzystaniem nagrania MP3. Podam ten temat. Postanowiliśmy zrobić eksperyment, żeby sprawdzić, bo kiedyś słyszałem, że to jest możliwe, czy czynniki zewnętrzne mają wpływ na nasz świadomy sen. Czy czynniki zewnętrzne mają wpływ na nasz sen. We trójkę stworzyliśmy nagranie, na którym było zapisane: „To jest sen. Zrób test rzeczywistości” i mieliśmy zamiar tego słuchać przez całą noc, a później zobaczyć, jakie będą efekty i opisać je na naszym fanpage'u.
Okazało się u mnie, że tam jednemu członkowi uświadomiło go. To nagranie jest na naszym Chomiku. Też podam linka zaraz. Stestowaliśmy to nagranie. Ja próbowałem to nagranie, ale oprócz tego miałem też kilka takich przygód. To sprawiło, że to mnie bardzo zafrapowało. Czy czynniki zewnętrzne mają jakiś wpływ na nasz sen? Okazało się, że mają. Tam na forum też jest opisane. Ja miałem dwie czy trzy niezależne od tego nagrania doświadczenia.
Pierwsze było takie, że słuchałem radia. Zapomniałem włączyć nagranie i słuchałem radia. Dwa razy to było. Raz miałem takie doświadczenie, że słuchając tego radia tak przez sen. Tu jest: „Zapomniałem włączyć nagranie. Zasnąłem, a było włączone radio. Śniło mi się, że jestem w szatni, a na ziemi leżał plecak kolegi, obok stał gość przebrany jak ochroniarz”. I dalej później: „Potem ochroniarz mi stąd wzął, zaczął podawać kursy walut. Na koniec się uśmiechnął i powiedział coś o stronie bankier.pl”. Jak się później okazało, zwykle rano są puszczane wiadomości ekonomiczne w Radiu Zet i okazało się, że treść tej audycji w tym radiu wpłynęła na mój sen.
Drugim doświadczeniem było to, że miałem, również z radiem, audycję z politykami. Była audycja „7 dni tygodnia” i przyśniło mi się, że politycy siedzą wokół na krzesłach, na środku siedzi pani redaktor. To było w Radiu Zet. Później politycy poszli do kuchni. Jedno z tych doświadczeń, które miałem z tym nagraniem, to jest że usłyszałem, bo słuchałem przez głośniki i wtedy usłyszałem dźwięk tego nagrania i śniło mi się to z tego nagrania. „To jest sen. Zrób RT”, ale nie wiedziałem, o co chodzi. Się nie uświadomiłem. Jeszcze jedno było, ale to już później, kiedy też miałem radio włączone i do mojego mózgu dostała się właśnie lecząca w radiu piosenka. To wskazuje, że to, co słyszymy, czynniki zewnętrzne mają wpływ na to, co nam się śni i najlepiej nad ranem, jak się przebudzimy i się znowu położymy spać.
I tyle. Przepraszam jeszcze raz za to, że się wtrącił Mariusz przedtem, krzycząc i za to, że była przerwa.
[11:47] - Wiesz co, Robert, ja też znam ten ból. Też mi często wchodzą do pokoju akurat w momencie, kiedy ja nadaję i muszę wyciszać mikrofon i na radiu robi się cisza. Ale to tylko dowód na to, że audycja leci cały czas na żywo. Mariusz? Robert, jakbyś mógł wyłączyć mikrofon, gdy nie mówisz.
[12:13] - To, o czym mówił Robert, jest dla nas ważne, jeśli chodzi o audycję, którą słuchał w radiu i które treści przeniknęły do jego marzenia sennego, jak również treść nagrania wykorzystującego external inductive lucid dreaming, czyli właśnie tę technologię, o której mówimy. Wykorzystuje się tu fakt, że kiedy śpimy, nie mamy do czynienia z całkowitą deprywacją sensoryczną. Nie jest tak, że nie docierają do naszego umysłu we śnie różnego rodzaju sygnały z zewnątrz, czy to sygnały dźwiękowe, czy świetlne. Te nagrania, o których mówimy, to nagranie, które stworzył Ruch Oneironautyczny, wykorzystuje właśnie to, że te sygnały z zewnątrz do naszego mózgu jak najbardziej docierają i mogą zostać wbudowane w treść marzenia sennego i doprowadzić do naszego uświadomienia. Przynajmniej tak w założeniu powinno to funkcjonować. Ja tydzień temu mówiłem o aplikacji, której wersję próbną mogą państwo pobrać ze strony Google Play, do czego zachęcam, o nazwie Sleep as Android, która również wykorzystuje nagranie, które ma przeniknąć do naszego marzenia sennego, zostać wbudowane w treść marzenia sennego i doprowadzić do naszego uświadomienia. W przypadku aplikacji Sleep as Android zachęcam, żeby wejść na stronę Google Play i zobaczyć, jak to wygląda, jak to działa. Aplikacja ma wersję polską, także łatwo się ją obsługuje. Zaznaczam, że aplikacja jest o tyle bardziej zaawansowana od nagrań, które stworzyliśmy, chociażby dzięki temu, że potrafi określić moment, w którym znajdujemy się w fazie REM snu, żeby w odpowiednim momencie to nagranie dźwiękowe do naszego umysłu dotarło. Określanie momentu, w którym znajdujemy się w fazie REM za pomocą tej aplikacji polega na wykorzystaniu akcelerometru, czyli urządzenia, które reaguje na przyspieszenie, na drgania naszego podłoża, w tym przypadku łóżka, na którym śpimy.
Otóż jeśli ściągniemy sobie tę aplikację na telefon, smartfon, tablet, to połóżmy go ze włączoną aplikacją na łóżku obok nas, a następnie reagując na drgania naszego podłoża związane z tym, że nie śpimy, a następnie, że zasypiamy i te drgania są coraz mniejsze, określi, w jakiej fazie snu się znajdujemy. I jeśli urządzenie wykryje, że znajdujemy się w fazie REM, wyśle taki sygnał dźwiękowy, który będzie miał na celu uświadomienie nas. To tyle, jeśli chodzi o wykorzystanie dźwięków, jeśli chodzi o wykorzystanie nagrań dźwiękowych, które przenikają do naszego snu, tak jak w przypadku snu Roberta, o którym tutaj Robert nam opowiedział. Ale podobnie jest również w przypadku sygnałów świetlnych i wykorzystanie sygnałów świetlnych zostało zastosowane w urządzeniach, między innymi urządzeniu REMee czy myślę, że dużo bardziej znanym REM-Dreamer Pro. Właśnie zalałem sobie winem stolik, ale już próbuję to ogarnąć. Urządzenie REMee bodajże z 2012 roku funkcjonuje w ten sposób, że jest to maska, którą układamy sobie na twarz przed snem. Urządzenie REMee zawiera sześć czerwonych diod, które wysyłają błyski w momencie, kiedy znajdujemy się w fazie REM. Niestety w przypadku tego urządzenia nie mamy możliwości określenia, kiedy w tej fazie REM się znajdziemy i tak naprawdę należy ją zaprogramować czasowo, ponieważ w określonym czasie od zaśnięcia wchodzimy w fazę REM i trzeba po prostu ją zaprogramować w ten sposób, że po określonym czasie od momentu, kiedy położymy się spać, sygnały świetlne z tych diod, które są wbudowane w maskę, będą wysyłane. Następnie mają być odebrane w naszym śnie i doprowadzić do uświadomienia. Nieco lepszą technologię zastosowali polscy programiści, którzy stworzyli, myślę, dobrze znane urządzenie REM-Dreamer i jego wersję REM-Dreamer Pro.
Również jest to maska z wbudowanymi diodami. Z tym, że ta maska ma możliwość wykrywania momentu, w którym nasz mózg znajduje się w fazie REM snu. Ma to być wykrywane za pomocą wbudowanych w maskę czujników podczerwieni, które mają reagować na ruchy naszych gałek ocznych. Jak wiemy, nazwa REM, czyli Rapid Eye Movement, wzięła się od szybkich ruchów gałek ocznych, ponieważ kiedy znajdujemy się w fazie REM, najczęściej pojawiają się marzenia senne. Nasze gałki oczne zaczynają poruszać się w serii nieskoordynowanych ruchów, więc wykrywając tę serię ruchów, urządzenie wysyła sygnał świetlny, który ma być odebrany przez nasz mózg wbudowany w treść marzenia sennego, kiedy śnimy i doprowadzić do naszego uświadomienia. REM-Dreamer Pro korzysta również z dźwięków, z tych sygnałów dźwiękowych, o czym mówiliśmy, jak w przypadku nagrań external inductive lucid dreaming. Nagrania dźwiękowe również są wysyłane, przepraszam, w momencie, kiedy Urządzenie wykryje, że znajdujemy się w fazie REM snu. Także w ten sposób wykorzystywany jest mechanizm przenikania się tych dwóch światów. Przenikania się świata marzeń sennych i świata na jawie. To jest zresztą niezwykle ciekawy fakt, że możemy komunikować się niejako z osobą, która znajduje się we śnie, wysyłając jej sygnały z naszego świata.
Czy to sygnały dźwiękowe, czy to sygnały świetlne. Jedną z takich technik wprowadzania się w sen świadomy, o których możemy przeczytać w internecie, jest wykorzystanie właśnie światła. To jest technika Lil tak zwana, czyli Light bodajże, Light Induced Lucid Dreaming, czyli świadome sny indukowane za pomocą światła. Potrzebujemy pewnej osoby. Potrzebujemy osoby, która w momencie, kiedy zaśniemy i kiedy znajdziemy się w fazie REM, zaświeci nam w oczy jakimś źródłem światła, jakąś latarką i te światła przenikną do naszego marzenia sennego i doprowadzą do naszego uświadomienia. Także również wykorzystywany jest tutaj fakt, że czy to bodźce świetlne, czy to bodźce dźwiękowe przenikają do naszego snu, do naszego marzenia sennego, kiedy śpimy. Ma to do czynienia z zupełnym zamknięciem się na bodźce sensoryczne, na bodźce z zewnątrz, ale możemy niejako wysyłać sygnały z naszego świata na jawie, które będą odbierane w świecie we śnie. To jest zresztą niezwykle fascynujące i mogą doprowadzić do naszego uświadomienia. I wykorzystując to zjawisko stworzono wiele urządzeń, wiele technologii, takich jak nagrania dźwiękowe AILD, jak ja wolę mówić, które możemy znaleźć również na Chomiku Ruchu Oneironautycznego. Zachęcam, żeby wejść, żeby pobierać te dobra oneironautyczne, które się w spiżarni naszego chomika znajdują, jak również urządzenia takie jak REM Dreamer, REM Dreamer Pro czy REM-Me.
REM Dreamer Pro ze strony internetowej możemy zamówić bodajże za jakieś pięćset złotych, o ile dobrze pamiętam. Dużo tańsze wersje możemy kupić na aukcjach internetowych w dużo niższej cenie.
[20:40] - Ja jeszcze muszę co do tego AILD powiedzieć. Gdzieś czytałem właśnie, że jacyś mnisi, kiedy chcieli zindukować komuś świadomy sen, to gdy on już spał, nachylali mu się do ucha i mówili: „To jest sen. Uświadom się”, czy jakoś tak. I właśnie to też jest również wbudowane w REM Dreamer. Też tak czytam, jest możliwość zakupienia REM Dreamera z taką właśnie funkcją AILD. Również AILD jest ciekawe pod innym względem, bo można tak jakby sobie programować w ten sposób sny, co mnie bardzo zaciekawiło do wykorzystania w innej technologii. Nie mogę powiedzieć dokładnie, o co chodzi, bo na razie to jest tajemnica. Może będzie kiedyś to dostępne, a może... I właściwie AILD jest jedną z tych ciekawszych dróg do indukcji snu o dowolnej treści. Niekoniecznie świadomego, ale innego, takiego ciekawego.
[21:58] - Tak, ponieważ te sygnały, które są wysyłane ze świata zewnętrznego, ja mówię, że są wbudowane w treść marzenia sennego. One mogą również czynnie wpływać na treść tego marzenia. Zauważono, że w momencie, kiedy na przykład twarz osoby śpiącej pokropi się wodą, pojawi się u niej sen, w którym będą jej się śniły opady deszczu. Jeśli podsunie się flakon z perfumami, pojawi się sen o balu, w którym śniący będzie śnił z perfumowaną kobietą. Także wysłanie takich sygnałów ze świata na jawie może wpłynąć na treść marzenia sennego. Oczywiście naszym celem jako oneironautów jest sprawienie, aby ten sygnał został właściwie odczytany, bo to jest najważniejsze. Robert opowiadał, że sygnały o swoim śnie, które sygnały ze świata zewnętrznego do niego dotarły, ale nie zostały przez niego właściwie zinterpretowane, przez co się nie uświadomił. Także ważne jest to, aby powtarzać przedzieranie się tych sygnałów do świata sennego, żeby wykorzystywać te nagrania co noc, tak aby skojarzyć pojawienie się jakichś dziwnych świateł, jeśli chodzi o sygnały świetlne albo dźwięków tekstu z tym, że znajdujemy się we śnie i uzyskaniem świadomości.
[23:27] - Jeszcze taki inny troszkę, co do AILD. Właśnie chciałem coś dokładniej powiedzieć co do AILD, że w tym śnie, w którym byłem w pokoju i byli ze mną politycy i pani redaktor, to też to trochę dziwnie zostało zinterpretowane, że oni tak siedzieli w krzesłach dookoła. Więc jak używamy nagrania AILD, mamy na przykład, nie wiem, puszczamy sobie, powiedzmy, że puszczamy sobie jakiegoś e-booka i ten e-book się odtwarza podczas gdy my śpimy, to niekoniecznie nasz mózg musi to zinterpretować. Na przykład jedziesz na białym koniu, na przykład jesteś w mieście, idziesz na białym koniu. Tak, niekoniecznie musi to być tak jak w-
[24:24] - W tym nagraniu, co tam jest.
[24:29] - Proszę zresztą zauważyć, że od dłuższego czasu się o tym mówi, że nasz mózg jest w stanie uczyć się, kiedy śpimy i te sygnały ze świata zewnętrznego, które przenikają do snu, zostają zapamiętane, zostają zakodowane w naszym umyśle i w naszej głowie. Przez to stworzono urządzenia, które mają służyć do uczenia się we śnie chociażby obcego języka. Zakładamy sobie takie urządzenie na twarz, które akurat monitoruje sposób, w jaki oddychamy, żeby określić, czy znajdujemy się w stanie relaksacji, bodajże snu, a następnie przez słuchawki są emitowane lekcje dotyczące nauki języka. Jeśli chodzi o wykorzystanie takiej technologii właśnie do nauki, to nie mogę powiedzieć, czy jest to skuteczne, czy też nie jest. Ale istnieje pewna gałąź wiedzy nazywana oneiropedagogiką, która dotyczy wykorzystania snu w procesie uczenia się, wykorzystując właśnie to, że do naszego snu mogą przenikać sygnały ze świata zewnętrznego i nie jesteśmy zupełnie od tego świata zewnętrznego odcięci w momencie, kiedy znajdujemy się w świecie marzenia sennego.
[25:48] - A czy to nie jest coś podobnego do metody SITA?
[25:54] - Tak, dokładnie o tym chciałem. Dokładnie o tym mówię, wykorzystując takie stany naszego umysłu, kiedy łatwiej jest nam tę wiedzę przyswajać: stany relaksacji, jak również stany snu. Także przedstawiliśmy tutaj niektóre z technologii dotyczących wykorzystania zjawiska przenikania się świata snu i świata jawy, przenikania sygnałów ze świata jawy do świata snu. Myślę, że ważnym elementem, jeśli chodzi o tego typu nagrania, jest pewnego rodzaju szok, wykorzystanie pewnego rodzaju zaskoczenia, pewnego rodzaju silnych elementów. Można znaleźć w internecie nagrania służące uświadomieniu się we śnie, w których zawarte są różnego rodzaju zabawne, mniej czy też bardziej, sformułowania, czy też dźwięki. Po prostu dlatego, aby mieć pewność, że ten sygnał przedrze się do naszej świadomości, nie zostanie odebrany jako neutralny, ale uda mu się przebić przez te wszystkie zapory, które chronią nasz mózg przed przenikaniem dźwięków z zewnątrz i dotarciem tego sygnału, o którym mowa, do naszego mózgu.
[27:19] - Chciałem zaznaczyć, że już jestem. Nastąpiły drobne problemy techniczne oraz sytuacyjne. Także witam.
[27:26] - Właśnie tutaj jakieś takie dziwne rzeczy się działy dzisiaj ze Skypem. Raz, że cię nie było słychać, potem dwa razy cię wywaliło. Ale miło, że już jesteś i że się słyszymy.
[27:43] - Skoro mowa, jeszcze wracając do tych technik opartych na podawaniu na sen jakiegoś nagrania mającego nas uświadomić. Żeby ocenić lepiej skuteczność takich technik, należałoby zaznaczyć, że podczas snu, co jest wiadome, próg pobudzenia jest o wiele wyższy niż na jawie. Przez to informacje nie docierają tak samo. Ale zdaniem Ingestusa z forum ICEm próg świadomości oraz podświadomości jest różny. Oczywiście niższy podświadomości. I możliwe, że jeśli nawet informacja do nas dotrze do snu, wpląta się w fabułę i ją nakieruje i nie uświadomi nas, bo nie rozpozna tego podświadomość, to załapie to podświadomość i może na przykład powstać sen LD albo pobliskie temu zjawiska. Nawet możliwe, że ta informacja nie nakręci fabuły snu bezpośrednio w żaden sposób, ale i tak podświadomość uświadomi się przez powstanie snu LD. Ale żeby odebrała to świadomość, musi być wystarczająco płytki sen. Przypuszczalnie, może nie na granicy wybudzenia, ale gdzieś na tym etapie.
[29:28] - Ja proszę, żebyś jeszcze wytłumaczył różnicę, bo niektórzy słuchacze mogą nie wiedzieć, czym właściwie różni się sen świadomy, sen LD od śnie OLD. Także jaka jest różnica? Ponieważ mówiłeś tutaj o tym, że nieraz wykorzystanie tego typu nagrań może zaprogramować sen OLD, a niekoniecznie sen świadomy. Więc stąd moja prośba.
[30:00] - Nie mogę teraz za bardzo mówić. Tak, różnica między LD a snem LD. Dokładnie omówiliśmy to w poprzednich audycjach. Pokrótce wspomnę, że po prostu mamy świadomość, że śnimy, ale nie rozumiemy, co to oznacza. Wiemy, że śnimy, ale nie wiemy tego, że nie może nam się nic stać albo że postacie nas otaczające to projekcje naszej wyobraźni, stąd możemy je traktować jak rzeczywiste. Ta wiedza, że śnimy jest taka niepełna.
[30:43] - Mówiąc w skrócie, nie mamy świadomości tego, jakie konsekwencje wiążą się z faktem, że śnimy. Taka jest różnica między LD a SN-LD. Nie wiem, czy ktoś z panów próbował-
[31:00] - Chciałem powiedzieć, przepraszam, że przerywam ci Mariuszu, ale à propos LD i SN-LD zapraszamy do wypełnienia naszego quizu oneirosociety.funtest.pl. To jest quiz wiedzy o świadomym śnieniu.
[31:17] - Tak, stworzyliśmy taki quiz. 10 pytań. Quiz internetowy. Zachęcamy do wypełnienia. Quiz powstał wczoraj, bodajże piątek. 67 osób sprawdziło się wypełniając ten quiz. Quiz dotyczy oczywiście pytań odnoszących się do snu świadomego. Przyznajemy, że niełatwych, ale niektórym udało się zdobyć maksymalną ilość punktów, więc zachęcam, żeby się wypróbować i porównać z innymi. Link do quizu mam nadzieję, że będzie też pod audycją, która będzie do pobrania w archiwum audycji na stronie Radia Paranormalium. Jeśli rozmawiamy o nagraniach, myślę, że warto też wspomnieć o tych, które wykorzystują nieco inną technologię, mającą na celu ułatwić nam osiąganie snu świadomego.
Więc zostańmy przy tych bodźcach dźwiękowych, które docierają do naszego umysłu, ale już niezwiązanych z takim wewnętrznym indukowaniem snu świadomego. Ich celem nie ma być przenikanie do świadomości i budowanie treści marzenia sennego. Chciałbym wspomnieć o innego rodzaju nagraniach, mianowicie o nagraniach afirmacyjnych. Zachęca się często oneironautów do tego, żeby mówili sobie różnego rodzaju afirmacje przed snem o tym, że dziś na pewno doświadczę snu świadomego. O tym, że jest to coś łatwego. O tym, że mi się uda. Trzeba myśleć sobie afirmacje, mówić afirmacje. Stworzono również nagrania, które mają służyć do tego, żeby zrelaksować nasze ciało i przekonać nas o tym, że świadomy sen jest możliwy i że zostanie tej nocy przez nas doświadczony. Jedno z takich nagrań stworzył chociażby Adam Bytof. Wystarczy wpisać sobie w wyszukiwarkę Adam Bytof indukcja LD, nagranie pomagające uzyskać świadomy sen.
Czyli kolejna technologia wykorzystująca nagrania dźwiękowe do indukowania snu świadomego, ale w zupełnie inny sposób. Wykorzystująca zjawisko autosugestii ma nas przekonać o tym właśnie, że świadomy sen jest możliwy i że go doświadczymy. Czyli nie ma tu na celu przenikanie się tego nagrania do naszego świata sennego. Nie wiem, czy chłopaki korzystali z różnego rodzaju nagrań afirmacyjnych. Ja próbowałem oczywiście profesora Błujski, o którym jeszcze powiem, którego nagrania wykorzystujące synchronizację wektorową również zawierają tekst afirmacyjny. Nie wiem, jak to jest z pozostałymi panami z audycji. Macie jakieś doświadczenia z nagraniami afirmacyjnymi?
[34:11] - To znaczy ja słuchałem, to chyba to jest, indukcji świadomego śnienia Adama Bytowa. To jest też dostępne na naszym YouTubie. Zaraz dam linka. Teraz szastam linkami. Jednak na mnie to nie działa. Możliwe, że na kogoś innego to działa, ale na mnie nie działa. Być może ja mam inną psychikę, bo jestem taki trochę bardziej odporny na tego typu nagrania, ale myślę, że na innych ludzi, takich, którzy mają łatwiejszą odporność na sugestie, może to działać. Może mieć silną sugestię, że tej nocy będę mieć świadomy sen.
[34:58] - Co prawda w moim przypadku przypominam sobie, że też to nie zadziałało. Zauważyłem w tym nagraniu duży nacisk. Autor, czyli Adam Bytof, nałożył na relaksację i bardzo dobrze nadaje się to nagranie jako nagranie relaksacyjne również. W moim przypadku właśnie z relaksacją mam mały problem, dlatego być może nie zrelaksowałem się dostatecznie, żeby ta sugestia ostatecznie do mnie dotarła.
[35:43] - Tak. Oneironauci, którzy zaczynają swoją przygodę ze snem świadomym często mają ten problem polegający na tym, że frustrują się. Frustrują się szybko w momencie, kiedy stosują techniki i metody takie tradycyjne jak WILD, MILD, Wake Back To Bed, czyli te metody, o których dzisiaj nie mówimy. Mówimy o wykorzystaniu nowoczesnych technologii, a często stosując te metody tradycyjne frustrują się, kiedy im się nie udaje. W związku z tym każdej kolejnej nocy są coraz bardziej sfrustrowani, coraz bardziej spięci. Pewnie dzisiaj też się nie uda. Często dostajemy tego typu maile. „Próbuję, próbuję, nie udaje się. Już nie mogę”. Widać tą frustrację.
A tego typu nagrania mają doprowadzić do relaksacji i do przekonania o tym, że świadomy sen jest łatwy i możliwy. Bo często właśnie nastawienie się na to, że „musi się udać, muszę ten świadomy sen osiągnąć”, sprawia taki stan napięcia, który nie tylko nie pomaga, ale wręcz szkodzi. Także nagrania afirmacyjne, które mają doprowadzić do relaksacji, do identyfikacji z tym, o czym mówi lektor, a najczęściej mówi o tym, że świadomy sen jest łatwy, że jest możliwy i że się uda, tak jak w przypadku profesora Bączki. Nie wiem, jak to jest w przypadku chłopaków. Powiem szczerze, że po wysłuchaniu nagrań pana profesora nie zauważyłem jakiegoś znaczącego wzrostu pojawiania się snów świadomych, ale wpłynęło to znacząco na zapamiętywanie przeze mnie snów.
[37:24] - Ja wspomnę również, że dużo początkujących robi według mnie taki błąd polegający na tym, że słuchają tego nagrania za często. Powiem, jeśli nie wyjdzie raz, próbują drugi, trzeci. Tak przed każdą nocą sobie puszczają to nagranie. Główna rola tego nagrania jest taka, żeby wytworzyć w nas pewną wiarę, że możemy osiągnąć stan świadomego snu. Jeśli nie wyjdzie nam za pierwszym razem to, czego oczekiwaliśmy, nasza wiara już spada i z każdym nagraniem ta wiara będzie mniejsza. Dlatego moja rada, powinno się zmaksymalizować szanse na uzyskanie LD po tym nagraniu przez WBTB i najwyżej kilka razy tego spróbować. Albo zrobić sobie długą przerwę i spróbować odciąć się od tych nieudanych prób. Zapomnieć. Powiedzieć sobie, że są nieważne, nie mają znaczenia, a teraz na pewno wyjdzie. A nie bezmyślnie puszczać sobie co noc jako zwykłe nagranie, bo to traci swoją moc po prostu.
[38:55] - Tak. I zamiast nas zrelaksować, sprawia, że jeszcze bardziej się frustrujemy, co ma znowuż negatywne skutki, jeśli chodzi o osiąganie LD. Dla tych, którzy rzeczywiście denerwują się, że te świadome sny się nie pojawiają, dla tych, u których się pojawiały, a ostatnio zanikły, chciałbym zwrócić uwagę na pewną kwestię, którą poruszył psychoterapeuta z Kalifornii, Kenneth Keeler w swojej książce „Słońce i cień. Eksperyment ze świadomym śnieniem”. Książka jest do pobrania w postaci e-booka na pewno na naszym oneironautycznym chomiku. Zachęcam do pobierania, odwiedzania spiżarni. Zwraca uwagę na to, że w przypadku snów świadomych mamy do czynienia z pewnego rodzaju naturalnym cyklem, który przypomina sinusoidę, czyli okres, kiedy te świadome sny się pojawiają, a później, że tak powiem, okres posuchy. I jest to zupełnie naturalne. I nie należy się spinać ani frustrować, bo przedłużymy tylko ten okres posuchy, który nas czeka. Jeśli chodzi o nagrania dźwiękowe, jeśli chodzi o technologie, które wykorzystują dźwięki, to tak jak mówiłem tydzień temu, jeden z naszych słuchaczy, który słuchał audycji, zapytał nas, jak to jest z iDoserem.
Zapytał nas, czy próbowaliśmy iDosera. iDoser, czyli urządzenie również w formie aplikacji na system Android, wykorzystujące nagrania dźwiękowe i technologie tak zwanych dźwięków binauralnych. Dźwięków, które mają prowadzić do synchronizacji fal mózgowych emitowanych przez nasz mózg w taki sposób, abyśmy osiągali określone stany umysłu. Doktor Andrzej Wnuk, na którego będę się dzisiaj też dość często powoływał. Doktor Andrzej Wnuk zwraca uwagę na to, że większość technologii opartych na wykorzystaniu dźwięków binauralnych, czyli technologii takich jak właśnie iDoser, jak Brainwave Generator, prowadzi do synchronizacji naszego mózgu w ten sposób, że emitowane są fale theta, które są falami typowymi dla fazy REM snu, czyli tej właśnie związanej z marzeniami sennymi czy z medytacją. Natomiast jeśli chodzi o sen świadomy, to Ursula Voss, bardzo ważny naukowiec, jeśli chodzi o badania nad świadomym snem. Ursula Voss, do której niejednokrotnie jeszcze będę się odnosił. Zwraca natomiast uwagę na to, że w przypadku snów świadomych powinniśmy raczej dążyć do osiągania stanu, w którym nasz mózg będzie emitował fale gamma. Natomiast ten sygnał dźwiękowy, który jest emitowany w przypadku iDosera czy w przypadku Brainwave Generator i tego typu podobnych technologii, nie doprowadza nas do osiągania snu świadomego. Jak to działa?
Jak działa w ogóle iDoser? Jak działa Brainwave Generator? Jak działają dudnienia różnicowe? Otóż wykorzystują ten fakt, że różne nasze stany świadomości związane są z tym, że nasz mózg emituje innego rodzaju fale elektromagnetyczne nazywane falami mózgowymi. W momencie, kiedy jesteśmy przebudzeni, kiedy znajdujemy się na antenie Radia Paranormalium i rozmawiamy o snach świadomych, nasz mózg emituje fale beta. W stanie relaksu przed tym, zanim zaśniemy, pojawiają się fale alfa, wykorzystywane również w urządzeniach typu Swita, o których mówił tutaj kolega Marek Sęk. Fale delta związane są ze snem głębokim. Fale theta, tak jak mówiłem, sen REM, medytacja. A fale gamma to jest to, do czego powinniśmy dążyć w przypadku snu świadomego. Doktor Andrzej Wnuk podchodzi więc krytycznie do wykorzystania tego typu urządzeń jak iDoser, jak Brainwave Generator.
Testowaliśmy, sam osobiście testowałem również iDoser i w formie programu, który pobrałem na komputer, na laptop i w formie aplikacji, którą pobrałem na tablet. Tydzień temu mówiliśmy bodajże o tym, że bardziej mamy tutaj do czynienia też z autosugestią, o tym, że ma nas to przekonać, że zadziała i przekonać nasz mózg, że wywoła stan snu świadomego i faktycznie do tego snu świadomego doprowadzić. W przypadku iDosera często do tych nagrań, jak nagranie Lucid, czyli to nagranie, które ma sen świadomy wywoływać, dołączone są długie opisy dotyczące tego, jak ma to działać, w jaki sposób ma zostać wykorzystywane, bo zachęca nas się tam do relaksacji również. Także cała ta procedura wydaje się, że służyć ma temu, żebyśmy przekonali nasz umysł, że sen świadomy jest możliwy i że osiągniemy go po wysłuchaniu tego nagrania, a niekoniecznie działa to w ten sposób, że samo nagranie indukuje stan snu świadomego. Jak mówi doktor Andrzej Wnuk, jeśli chodzi o to, w jaki sposób synchronizowane są nasze półkule mózgowe, to te fale theta to nie jest to, do czego powinniśmy dążyć. A tak jest w przypadku nagrań wykorzystujących brzdękania różnicowe. Nie wiem, czy panowie Robert i Fallon korzystali z tego typu urządzeń jak Brainwave Generator, który był jeszcze przed iDoserem. Obecnie iDoser jest dużo bardziej popularny. Prawdopodobnie ze względu na to, że jest reklamowany i w ten sposób popularyzowany jako też urządzenie, które nie tylko pozwala uzyskiwać sny świadome, ale również sprawiać, że nasz mózg emitując określone fale może osiągać stan, który będzie symulował doznania narkotyczne, co jak wiemy w naszym społeczeństwie jest modne, że tak powiem, i o tym często mówimy w naszej akcji Świadomym Alternatywą dla Narkotyków, że ta moda na narkotyki jednak jest dość spora, szczególnie jeśli chodzi o wykorzystanie urządzeń, które nie mają skutków negatywnych, a mają nas doprowadzić do osiągania stanów euforycznych. Także myślę, że to jest powód mody na iDosera.
Mody, która przeminie.
[45:26] - Ja bym chciał jeszcze dodać, że wstawiłem teraz na Skype'a ten eksperyment z iDoserem, co kiedyś robiłem. Nasze dwa eksperymenty z AI, bo dawniej na naszym fanpage'u, teraz też mam zamiar, przeprowadzaliśmy eksperymenty i wstawialiśmy na nasz fanpage. Warto przeczytać sobie archiwalne posty, bo są bardzo ciekawe. Moim zdaniem na mnie iDoser nie działał. Ja próbowałem jednego doze'a o nazwie DMT. Jednak efektu takiego nie było żadnego. Próbowałem również inne, niewspomniane przez ciebie nagrania Hemi-Sync, tylko ja próbowałem tych nagrań Hemi-Sync, ale nie do LD, tylko The Gateway Experience do OBE, ale to było już dawno i to było połączenie słowne z dźwiękami synchronizującymi. Na mnie przyznam, że to nagranie Hemi-Sync sprawiło, że stałem się zrelaksowany. Jednak jako że jestem takim trudnym przypadkiem w wykorzystaniu tych wszystkich technologii, to na mnie to za bardzo nie zadziałało. Teraz również chciałbym jeszcze wspomnieć, że Instytut Podróże Astralne, bo mi kolega podesłał z moich kolegów IPA, Dawid Wiktor, który znamy z poprzedniej audycji.
Pozdrawiam! Że oni również robią nagrania synchronizujące HSS. Też będzie warto przetestować.
[47:32] - W moim przypadku kilka razy próbowałem nagrań iDoser. Czy to Prime Wave Generator. Nie zadziałały i do tej pory jestem sceptycznie nastawiony do takich technologii. Być może miałem jakieś za słabe słuchawki, dlatego ze mnie nie zadziałało. Tak też niektóre osoby korzystające z iDosera czy temu podobnych tłumaczą niepowodzenia. Mam pytanie do Mariusza. Wspomniał, że pożądanymi falami powinny być fale gamma. Mam co do tego przypuszczenia, czemu tak jest, ale może teraz Mariusz może to rozwinąć i potwierdzić moje przypuszczenie.
[48:27] - Jeśli chodzi o fale... Oj, coś mi tam przerywa. Jeśli chodzi o fale gamma, to związane jest to z wynikami badań, które prowadziła właśnie Ursula Voss. Myślę, że jej nazwisko jest nam znane, jeśli chodzi o eksperyment, którego wyniki zostały W tym roku, w 2014, opublikowana, a dotycząca wykorzystywania indukcji snów świadomych za pomocą wykorzystania prądu zmiennego. Ursula Voss mówi tutaj o tym, że sny świadome są związane z falami o częstotliwości 40 herców, czyli właśnie fal gamma, które pojawiają się na tle aktywności snu związanej z fazą REM. Dlaczego tak jest i co jest z tym związane? Szczerze mówiąc, nie zastanawiałem się nigdy nad tym. Nie wiem.
[49:20] - A czy wiadomo, czy te fale gamma nastąpiły przy uświadomieniu, czy przez cały sen świadomy?
[49:33] - Szczerze mówiąc nie wiem. Nie wiem, jak to jest w tym przypadku. Natomiast jeśli mielibyśmy do czynienia z jakąś zmianą fal elektromagnetycznych, które są przez mózg emitowane w momencie uświadomienia, to z czym byłoby to związane? Jak uważasz?
[49:57] - Przypuszczam, że w momencie uświadomienia uważność, generalizując, i właśnie jest ona związana z tymi falami. Chociaż tu mam właśnie wątpliwości, bo nie do końca uważność, a taki poboczny stan, którym w NLP określa się stan uptime. Może to jest jakoś powiązane. W każdym razie prawdopodobnie chodzi właśnie o ten moment uświadomienia, bo później to już może zaniknąć. Wiadomo, że ta świadomość nie jest ciągła. Dlatego mnie to ciekawiło.
[50:54] - No właśnie, kwestia rzeczywiście ciekawa, bo się nie zastanawiałem nad tym wcześniej. Także gorąco zachęcam naszych słuchaczy, którzy słuchają teraz audycji i tych, którzy będą później ją odtwarzać pobraną ze strony archiwum do tego, żeby zgłębić i sprawdzić, jak to jest w rzeczywistości.
[51:15] - Właśnie tak. Z niektórych źródeł wynika, że ten stan uptime jest powiązany z tymi falami, ale mówię właśnie niektórych źródłach, nie we wszystkich. Dlatego to też nie jest takie pewne.
[51:32] - Ja bym też chciał tutaj, przepraszam, że się wtrącę w waszą dyskusję, ale tutaj przed iDoserem z Bagena Bevgena wkleiłem na czat tekstowy na Skype link do naszego tematu na forum. Tam niestety są tylko trzy posty do tego i tam rozmawialiśmy kiedyś o tych nagraniach. Jednej osobie dobrze działa na niej iDoser Quick Happy i poleca również alfa, beta, theta przed medytacją. Tak napisała. Będzie można poczytać, bo link będzie chyba po audycji.
[52:23] - Tak. Jeśli chodzi o iDoser, mogę polecić dose, który nazywał się bodajże French dose, dokładnie nie pamiętam, a który miał służyć szybkiemu doprowadzeniu do emitowania przez nasz mózg fal beta, czyli do takiego szybkiego przebudzenia, kiedy wstajemy rano zaspani, a trzeba jednak do tej pracy się dowlec. Po puszczeniu sobie takiego doza ja przynajmniej czułem się lepiej. Natomiast jeśli chodzi o sny świadome, próbowałem iDozera, próbowałem doza Lucid, ale różnicy nie zauważyłem. Natomiast nie zniechęcam do testowania, do próbowania. Tutaj znowu będę odsyłał państwa do naszego oneironautycznego chomika i do naszej spiżarni. Tam znajduje się folder o nazwie iDoser. Mogą tam państwo pobrać program, można tam pobrać aplikację również na system Android i nagrania, które do tego iDozera służą. Ja będę przestrzegał tutaj na antenie Radia Paranormalium przed często pojawiającymi się nagraniami w formacie MP3. Format MP3 jest formatem stratnym.
Traci się dużo informacji w momencie konwersji na MP3, a w przypadku nagrań binauralnych to właśnie o te informacje chodzi. Dlatego polecam wykorzystanie oryginalnych nagrań w plikach tekstowych DGR, które są następnie przez program iDoser przetwarzane, odczytywane jako dźwięk.
[53:52] - Ja bym tutaj chciał jeszcze zachęcić słuchaczy do przeglądania naszego fanpage'a i tych eksperymentów z tymi nagraniami, z iDoserami, które właściwie to ty, Mariuszu, przeprowadzałeś, ze Sleep as Android, które również ty przeprowadzałeś. To znaczy ja wklejam linki na czaty tekstowe na Skype, ale chyba nie wiem, czy wszystkie się zmieszczą pod tym, bo trochę tych eksperymentów wykonaliśmy.
[54:22] - Linki będą także podane na stronie Radia Paranormalium w archiwum w opisie audycji. Pozwolę sobie tylko przypomnieć, że audycja „Świadomy sen — nasz drugi świat” jest realizowana w całości na żywo. Można do nas zadzwonić. Nasz numer to 32 746 00 08. 32 746 00 08. Skype: radio.paranormalium.pl. Jesteśmy także na Gadu-Gadu
[54:52] - Nasz numer to 36 08 80 02. Jesteśmy też na czacie Radia Paranormalium na www.paranormalium.pl, jak również na Facebooku, na kontach Radia Paranormalium i Oneironautów, a także na grupach tematycznych poświęconych w całości świadomemu śnieniu. Pojawiło się parę pytań od słuchaczy na Gadu-Gadu. Jeden ze słuchaczy pisze tak: „Witam, słucham teraz audycji na radiu o świadomych snach i mam pytanie, czy żeby mieć świadomy sen trzeba zapisywać swoje sny i czy tak samo, czy żeby mieć OBE też trzeba zapisywać sny?„
[55:40] - Prowadzenie dziennika snów dla mnie zawsze było bardzo ważne. Można zacząć od tego, że prowadzenie takiego dziennika, w którym będziemy zapisywać swoje sny. Ja taki dziennik prowadzę już od kilku lat, więc prowadzenie takiego dziennika pozwala nam między innymi odkryć nasze znaki senne, które będą indywidualne, które będą przypisane tylko nam. Znaki senne są to tego rodzaju elementy snu, które często w naszych snach się pojawiają. Dla przykładu, w moim przypadku bardzo często jest tak, że po fałszywym przebudzeniu, czyli po FA, budzę się w moim domu rodzinnym, w którym właściwie nie byłem od bardzo dawna i w którym nie bywam. Zauważyłem ten szczegół dzięki temu, że sobie zapisuję i dzięki temu udało mi się połączyć te dwa fakty, czyli to, że budzę się w łóżku w swoim domu rodzinnym, z tym, że śnię. Dzięki temu często po FA udaje mi się znowu odzyskać świadomość i kontynuować sen świadomy. Poza tym zapisywanie snów bardzo wzmacnia możliwość zapamiętywania naszych snów, co jest bardzo ważne w przypadku nauki oneironautyki. Można zauważyć prosty fakt, czego sam doświadczyłem, co sam zarejestrowałem, że zaraz po tym, jak przestaniemy zapisywać swoje sny, przestaniemy je pamiętać. W momencie, kiedy znowu zaczniemy prowadzić dziennik i znowu zaczniemy zapisywać swoje sny, pamięć snów wraca na nowo.
Samo zainteresowanie snami w ten sposób prowadzi do tego, że aktywowane są partie mózgu dotyczące naszej świadomości we śnie i te sny świadome mogą się pojawiać. Ja gorąco zachęcam do zapisywania snów. Ciężko mi sobie wyobrazić dzisiaj moją praktykę oneironautyczną bez tej kontroli. Poza tym nie tylko sny świadome, nie tylko sny, w których mamy ten poziom świadomości, ale również zwykłe sny dają nam wgląd w to, co się dzieje w naszej podświadomości, w to, co się dzieje w naszym życiu. Mogą nam przynieść wiele odpowiedzi. Pytanie, czy będziemy korzystać z tej skarbnicy wiedzy, którą nasza podświadomość próbuje nam przekazać. Jeśli będziemy te sny zapisywać i będziemy je analizować, a możemy je analizować chociażby za pomocą narzędzia do analizy snu przygotowanego przez ruch oneironautyczny na podstawie koncepcji pani profesor Hill. Narzędzia, które możemy również pobrać z Chomika. Dzisiaj był odcinek o naszym Chomiku, więc zachęcam do tego, żeby korzystać z tego wszystkiego, co zostało wytworzone, co dzięki naszej ciężkiej pracy i pracy członków ruchu oneironautycznego się pojawia. Także analizując te sny możemy uzyskać wiele odpowiedzi na temat tego, co się dzieje w naszym życiu.
Także zapamiętywanie snów, prowadzenie dziennika snów dla mnie jest pewnego rodzaju podstawą, jeśli chodzi o praktykę oneironautyczną.
[58:50] - Ja wspomnę, że poza oczywistą kwestią, jaką jest, że prowadzenie dziennika snów znacznie zwiększa szansę na uświadomienie, to również zmniejsza szansę, że porzucimy praktykę świadomego snu niezadowoleni z efektów. Wytwarza naturalne zainteresowanie snami. Nie będziemy tak bardzo uzależnieni od tego, czy mieliśmy świadomy sen, czy nie, bo będą nas interesować zwykłe sny. Zobaczymy, że są ciekawe, zaskakujące, niektórych kwestia nawet lepsza od snów świadomych. Oczywiście, jeśli nie mamy chęci do zapisywania, to prawdopodobnie ciężko będzie nam zainteresować się naturalnie snami, ale może taka osoba spróbować zapisywać sny, zobaczyć, że są ciekawe i może zmieni mu się to nastawienie do snów. A warto też wspomnieć, że zainteresowanie snami wszystkimi zwiększa szansę na uświadomienie się, na uzyskanie stanu świadomego snu, nawet jeśli byśmy nie chcieli, nie planowali.
[01:00:24] - Ja bym chciał tutaj wspomnieć, jeżeli chodzi o nagrania relaksujące, zsynchronizujące, to chciałbym jeszcze wspomnieć o normalnej muzyce relaksującej. Znalazłem kiedyś taki świetny kanał na YouTubie, Big Cinema. Wkleję go na czat tekstowy. Tam są różne takie utwory relaksujące z muzyką relaksującą, która może pomagać na przykład w zaśnięciu albo
[01:01:00] - krzydaniu odmiennych stanów świadomości.
[01:01:10] - A powracając jeszcze. Słychać mnie?
[01:01:17] - Tak, tak.
[01:01:18] - Słychać cały czas bardzo dobrze.
[01:01:21] - A powracając jeszcze do pytania. Osoba pytała się, czy zapisywanie snów jest potrzebne do OOBE. Jako że traktujemy OOBE tak jak LD z techniki WILD, odpowiedź brzmi: tutaj to zapisywanie jest zbędne, ponieważ przechodzimy bezpośrednio do snu. Oczywiście istnieją także techniki na przejście ze świadomego snu do OOBE lub w pełni świadomego lub LD z techniki WILD. Ale warto zaznaczyć, że uzyskanie świadomego snu w ten sposób jest trudniejsze.
[01:02:26] - Pozwolę sobie tutaj przekazać pytanie od naszej słuchaczki na czacie. Lira pisze: „Przepraszam, że tak się wtrącam, ale ostatnio dość często odzyskuję świadomość we śnie bez żadnych technik. Wyglądało to tak, że od razu próbowałem zrobić jakikolwiek test rzeczywistości i mimo że to się udało, po kilkunastu sekundach traciłem świadomość. Czy wiecie może, czym to jest spowodowane?”
[01:03:02] - Na początek starłoby się upewnić, czy to jest tracenie świadomości, czy budzenie. Budzenie jest wytłumaczone. Jeśli natomiast jest to naprawdę utrata świadomości. Kiedyś na forum Psycho. Przepraszam na moment. Już jestem.
[01:03:36] - Jesteś, cały czas jesteś.
[01:03:40] - Dokończę. Na forum Psycho był taki przypadek, że osoba uświadamiała się na początku snu, po czym szybko traciła tą świadomość. Moje przypuszczenie w tamtym momencie było takie, że sposób zagłębiania się snu jest mniej więcej taki, że sen jest z początku optymalnie płytki, a najgłębszy po jego środku. Po prostu z czasem się pogłębia, a po tej połowie znów zaczyna się znowu spłycać. Jeśli uświadomimy się na początku snu, niektóre osoby widocznie mają większe szanse się wtedy uświadomić. Może sen jest płytszy, ale sen się szybko pogłębia, stąd ciężko utrzymać świadomość. Rada taka: spróbować podtrzymać świadomość, bardziej się skupić. Tutaj konkretne rady. Podstawowe rady: nie podejmować interakcji z projekcjami, bowiem mają tendencję do wysysania naszej świadomości. Kolejna rada: przed snem ustalać sobie plany do wykonania, bowiem jeśli mamy już jakiś plan, to łatwiej utrzymać świadomość.
Okresowe wykonywanie testów rzeczywistości można też spróbować. Na pewno nie podążać w żaden sposób za fabułą snu. Po prostu najpierw nauczyć się utrzymywać świadomość nie podejmując żadnych interakcji z projekcjami czy też mieszać się w fabułę. A jeszcze taka rada: poćwiczyć na jawie utrzymywanie uważności. Tutaj odsyłam do techniki ADA. I po prostu w świadomym śnie zastosować to.
[01:06:20] - Panowie, mamy pozdrowienia od Ani z Wałbrzycha. Mariusz wie, kto to jest. Ania tutaj napisała takie pytanie na naszym Radiu Megadugadu 36 08 80 02: „Co sądzicie o technikach LD w jedną noc?”
[01:06:46] - Powiem szczerze, że wiele z tych technologii, o których sobie dzisiaj mówimy, obiecuje nam LD w jedną noc. Ja niespecjalnie w to wierzę. Może dla przykładu zacytuję tekst, który pojawia się przy Dozie lucid, który jest oczywiście do wysłuchania w programie iDoser. Producent programu informuje nas: „Bardzo ważne jest, by zasnąć zaraz po skończeniu tego doza, żeby mogła zadziałać jego nocna magia. I to jest magia. Ten doz został zaprojektowany z dwóch powodów: by pomóc ci zapamiętać twoje sny i by wspomóc cię w byciu świadomym w snach i kontrolować je, zabierając cię z wysokiej do niskiej Tety, gdzie sny mogą się pogłębiać i mnożyć. Normalnie nauka kontrolowania snów zabiera miesiące intensywnych ćwiczeń, ale dzięki temu dozowi stanie się to o wiele prostsze. Po pierwszych paru razach będziesz zdolny do kontrolowania swoich snów”. Tak jak mówiłem, ja wykorzystywałem chociażby iDoser z taką myślą, że być może będzie to narzędzie, które wykorzystując coś takiego jak dźwięki binauralne, doprowadzi do mojego uświadomienia się we śnie. A nie doprowadziło, więc jestem dość sceptycznie nastawiony do tych wszystkich technik, które mówią o osiąganiu LD w jedną noc, a może to doprowadzić do frustracji, o której mówiłem i do utrudnień związanych z osiąganiem LD.
Jeśli chodzi o to, jak szybko, wykorzystując różnego rodzaju techniki, udaje się uzyskać sen świadomy, to mogąc mówić o własnych doświadczeniach, powołuję się często na przykład swojej bardzo dobrej przyjaciółki Dominiki, z którą jutro będę pracował, mimo że niedziela i którą bardzo serdecznie z anteny Radia Paranormalium pozdrawiam. Opierając się na jej przypadku mogę powiedzieć, że po dwóch tygodniach od momentu, kiedy dowiedziała się w ogóle o istnieniu snów świadomych i od kiedy przeczytała moją publikację, do której przeczytania też zachęcam, i stosowała tak zwaną technikę Don Juana, po dwóch tygodniach udało jej się uzyskać sen świadomy. Natomiast uważam, że wszystko to jest rzeczywiście uzależnione od naturalnych predyspozycji każdej osoby. Ja, podobnie jak słuchaczka, która zadawała wcześniejsze pytanie, osiągam sen świadomy często również bez stosowania żadnych technik. Jestem tym szczęśliwcem, natomiast inni będą musieli trochę popracować. Ważne jest, aby mieć tę świadomość i mieć tę pewność, że naprawdę każdy jest w stanie sen świadomy osiągnąć. Czasem uda się to tak jak w przypadku Dominiki, o którym mówię, po dwóch tygodniach, czasem będzie potrzeba na to trochę więcej czasu. Pojawiają się już różnego rodzaju technologie, które pozwalają osiągać sen świadomy dość łatwo i to w większości przypadków technologie, o których również powiem. Wprawdzie nie są jeszcze do zastosowania w naszym życiu codziennym, ale miejmy nadzieję, że przyszłość przyniesie pewnego rodzaju ulepszenia i rozwiązania, które z chęcią będziemy mogli stosować również my, przeciętni zjadacze chleba. Natomiast jestem sceptycznie nastawiony do tak zwanych technik, które pozwolą ci uzyskać LD w jedną noc.
[01:10:14] - Jeśli chodzi o te techniki LD w jedną noc, to powiem tak, że próbowałem niektórych z tych technik, ale żadna na mnie nie zadziałała. Może to zależy, to jest efekt placebo i właśnie on wpływa na to, czy mamy to LD, czy nie, że myślimy, że ta technika nam pomoże i wtedy nasz umysł z tym pracuje, że na pewno nam pomoże i wtedy mamy to LD. Nie wiem, może nie ma Kresztala, się do tego odniesie.
[01:11:14] - Musimy zdać sobie sprawę z jednej rzeczy: nie ma takiego cudownego środka na osiąganie snu świadomego. Tak naprawdę ilu jest ludzi, tyle jest różnych sposobów na osiąganie go. Na każdego działa inny sposób, na każdego działa inna technika. Te technologie, o których dzisiaj mówimy, to są takie ułatwiacze. To są sposoby na to, jak ułatwić sobie osiąganie snu świadomego, które również nie u każdego zadziałają i które nie gwarantują nigdy stuprocentowej pewności, ale uważam, że warto z nich skorzystać. Nie, to chyba nie światła.
[01:12:07] - To ja pozwolę sobie tutaj przypomnieć, że audycja „Świadomy sen, nasz drugi świat” jest realizowana w całości na żywo. Można do nas dzwonić na nasz numer 32 746 00 08. Skype: radio.paranormalium.pl. Nasze radiowe gadu-gadu to 36 08 80 02. Jesteśmy także na czacie Radia Paranormalium na www.paranormalium.pl, jak również na Facebooku, na kontach Radia Paranormalium oraz Oneironautów, a także na grupach tematycznych poświęconych w całości LD. Tutaj na czacie Radia Paranormalium jakiś czas temu Smigol skarżył się, że nadal nie może wejść w LD i prawdopodobnie problem ma z ustawieniem budzika. „Ustawiam po pięciu godzinach snu, potem zapalam światła, coś robię i idę spać. I chyba tu jest problem. Czytałem o liczeniu, jakieś mruganie i chyba robię to zbyt wolno”. Panowie, co możecie Smigolowi poradzić na tę bolączkę?
[01:13:21] - On się dopytuje, czy chodzi o tą właśnie technikę, że się mruga aż się nie zaśnie. Ja tej techniki ogólnie nie znam. Może jeszcze się do tego odniosę.
[01:13:40] - Mariuszu?
[01:13:43] - Jeśli chodzi o to przebudzanie się, rzeczywiście technika wake back to bed na mnie działała, ale tak jak mówię, ja jestem tym szczęśliwcem, który sny świadome osiąga dość łatwo. Wake back to bed stosowałem właściwie nawet niecelowo. Po prostu był taki okres mojego czasu, kiedy moja dziewczyna wstawała wcześniej do pracy niż ja, co się wiązało z tym, że budziła mnie, po czym ja po tym okresie aktywności, kiedy wstawałem nawet nie w świadomym śnie, kładłem się z powrotem spać i później często doświadczałem snów świadomych. Natomiast trzeba mieć świadomość tego, że to przebudzenie, pozostawanie w okresie aktywności i ponowne zasnięcie, czyli wake back to bed, jest techniką pomocniczą, którą stosuje się razem z WILD lub MILD. Także samo z siebie może nie zadziałać. Nie wiem, jak to jest w przypadku tych pięciu godzin. Radziłbym się sztywno nie trzymać tego, bo tak naprawdę nikt w momencie, kiedy kładzie się spać, nie jest w stanie określić, kiedy wejdzie w określoną fazę, kiedy powinien się obudzić. Także zachęcałbym do tego, żeby eksperymentować, czyli nieco zmieniać ten czas ustawienia budzika. Wprawdzie sen dzieli się na te 90-minutowe cykle. Najlepiej nastawić budzik rzeczywiście w momencie, kiedy kończy się faza REM, cztery i pół godziny, sześć godzin po zaśnięciu.
Zachęcam do tego, żeby nie trzymać się takich sztywnych ram, tylko nieco zmieniać ten moment, kiedy się budzić. Dla naszego słuchacza. A dla fanki z Wałbrzycha zaznaczę, że jestem w chwili obecnej sam i bez dziewczyny.
[01:15:37] - Aż cię zerwało. Mariusz, jesteś tam?
[01:15:44] - Jestem, jestem. Przerwało mi coś, tak?
[01:15:47] - Przez chwilę jak wspomniałeś o fance, to aż cię urwało.
[01:15:52] - Aż mnie urwało. Rzeczywiście mogło tak się zdarzyć. Ale pozdrowienia z tego miejsca dla pani, która wiem, że słucha każdej naszej audycji. Cieszę się, że jesteś. Zachęcam z tego miejsca do tego, żeby wypełnić formularz EFDC Ruchu Oneironautycznego, dołączyć, bo bardzo potrzeba nam kobiecej dłoni. Bardzo potrzeba nam kobiet w naszym ruchu, bo jest ich zdecydowanie za mało. W naszym ruchu to rozumiało politycznie w Ruchu Oneironautycznym.
[01:16:25] - Mariuszu, właśnie Ania zapytała, jak się z panem skontaktować.
[01:16:32] - Bardzo dobre pytanie. Dobrze, że dziś jestem w audycji. Kontakt do Ruchu Oneironautycznego, w tym też do mnie, bo właściwie obsługuję większość tutaj kanałów komunikacji, można znaleźć na naszej stronie oneirosociety.tk. Ja zachęcam do pisania maili na adres oneirosociety@gmail.com Mam nadzieję, że się nie pomyliłem. Raczej nie. Te maile odbieram, odpowiadam. Zachęcam również do kontaktu telefonicznego, który coraz częściej jest wybierany przez sympatyków, fanów Ruchu Oneironautycznego. Ostatnio dostaliśmy telefon od pani z Warszawy, która szukała kontaktu, bo chciała się dowiedzieć, jak ten sen świadomy osiągać. Zachęcam do kontaktu pod numerem 669 847 078. Pod tym numerem telefonu również jestem i zdarza mi się odbierać raczej dość często, także można się kontaktować, pisać, dzwonić i odpowiemy.
[01:17:37] - Ja bym chciał tu też zachęcić ludzi, szczególnie dziewczyny, chociaż chłopaków też. Dołączajcie do Ruchu Oneironautycznego. Razem możemy więcej. Jest formularz oneirosociety.tk/efdc. Po jego wypełnieniu, po głosowaniu dołączacie do ruchu, dostajecie legitymacje i działacie jako członkowie ruchu. Działając jako członkowie ruchu wspomagacie ruch. Warto wspomagać ruch. Nasz ruch się ciągle rozwija. Mamy zamiar organizować różne, jak już powiedzieliśmy tydzień temu, wydarzenia i mamy nadzieję, że więcej osób o nas usłyszy, więcej osób się o nas dowie i podbijemy całą Polskę. Podbijemy serca Polaków.
[01:18:28] - A czy ktoś jeszcze miałby takie rady dla naszego słuchacza, który tutaj mówił o wykorzystaniu wake back to bed po tych pięciu godzinach, które nie działa? Może powrócę do tego.
[01:18:44] - Ja powiem, że nie zgadzam się z twoim zdaniem, że jest to tylko technika pomocnicza. Oczywiście zwiększa szanse każdej techniki, można ją stosować jako pomoc, ale osobno dalej to jest przypuszczalnie najskuteczniejsza technika. Z WBTB jest tak, że są dwie drogi, przy których się nie powiedzie. Albo zaśniemy za głęboko w sen nieświadomy, nie uświadomimy się, albo nie zaśniemy I w pierwszym przypadku wydłużyć czas rozbudzania oraz intensywność, a w drugim przypadku skrócić. Metoda prób i błędów. Nie ma sensu poddawać się po pierwszej czy drugiej, trzeciej próbie. To zadziała na każdego, tylko trzeba dostosować sobie ten czas. Wyniosłem też z pytania słuchacza, może się mylę, ale trochę pomieszał te techniki i myślę, że powinien dowiedzieć się więcej, dokładnie o tym przeczytać. Pomieszał chyba techniki WBTB z reverse blinking, bo o tym mówią. Oczywiście RB powinno się stosować z WBTB, ale myślę, że powinien więcej doczytać, dowiedzieć się.
Może będzie to dla niego wtedy jaśniejsze. Myślę, że gubi się trochę w tym wszystkim.
[01:20:45] - Tak, ja gorąco zachęcam do tego, żeby próbować różnych metod, różnych technik, żeby próbować również tych technologii, o których dzisiaj mówimy, czyli różnego rodzaju aplikacji, nagrań, masek typu REM-DreamPro, bo na każdego zadziała coś innego. Nie jesteśmy robotami, u których wystarczy wcisnąć guzik i które sen świadomy uzyskują. Tym bardziej nie jesteśmy robotami, które po tych pięciu godzinach, jak to nasz słuchacz wpisuje sobie w budzik, żeby się obudzić, ten faza REM zdąży się skończyć. Także spróbować, żeby nieco zmienić te godziny, bądź zwiększyć i spróbować również innych technik. Gdyby był jeszcze jakiś problem, to zachęcam serdecznie do kontaktu pod tymi wszystkimi sposobami, które podałem, czyli mail onirosity@gmail.com czy też napisać, zadzwonić 369 847 078. Coś poradzimy.
[01:21:53] - Niestety znowu nam wywaliło Fall Leafa. Będziemy próbowali ponownie się połączyć. Tutaj zachęcam do odwiedzenia fanpage'a Radia Paranormalium. Już powolutku zaczynam tutaj udostępniać linki, które przesyła Robert na czacie tekstowym. Linki będą również udostępnione w opisie audycji po umieszczeniu jej w archiwum Radia Paranormalium, a nastąpi to jeszcze dziś w nocy albo jutro w ciągu dnia.
[01:22:32] - Fall Leaf, który nam tutaj zniknął niestety z audycji, mam nadzieję, że pojawi się za chwilę znowu, radził też panu, który słucha naszej audycji, który mówił tutaj o korzystaniu z metody Wake Back to Bed, stosowaniu RT, czyli tych reality test, testów rzeczywistości dla ludzi, którzy mają z tym problem, bo rzeczywiście to jest bardzo pożyteczne stosowanie testów rzeczywistości do uświadamiania się we śnie. Zachęcam do wykorzystania kolejnej technologii, którą stworzyliśmy w tym pierwszym naszym wieku do tego, żeby indukować sny świadome. Mówię oczywiście o aplikacji na system Android, która nosi nazwę Awoken. Zaznaczam, że pojawiło się bardzo wiele aplikacji na system Android, które mają służyć wspieraniu snu świadomego. Niektóre z tych aplikacji zostały przez nas przetestowane, inne testowane być jeszcze będą, a na każdego zadziała coś innego, jak już zaznaczałem. Więc tym bardziej zachęcam do tego, żeby próbować, żeby znaleźć swoją drogę. Jeśli chodzi o aplikację Awoken, to jej wadą jest to, że jest dostępna niestety jedynie w wersji angielskojęzycznej. To jest ta jednak współczesna łacina i żeby mieć dostęp do tych wszystkich dóbr kultury, które są wytwarzane, to ten angielski trzeba jednak znać. Zdecydowanym plusem to, że jest dostępna bezpłatnie na Google Play. Aplikacja Awoken przypomina nam o tym, aby wykonywać testy rzeczywistości stworzone przez Andreasa Rudolfa.
O określonych godzinach włącza sygnał dźwiękowy, który przypomina nam o tym, aby wykonać określony test rzeczywistości. Dla tych, którzy nie wiedzą, o co chodzi, testy rzeczywistości to takie czynności, które pozwalają nam stwierdzić, czy śnimy, czy też nie. Z racji tego, że świat snu kieruje się własnymi zasadami, które nieco różnią się od świata na jawie. Między innymi w świecie we śnie możemy mieć problem z zapaleniem światła przy pomocy włącznika, co zostało ukazane chociażby w filmie animowanym. Zapomniałem tytułu! W każdym razie testów rzeczywistości jest co niemiara. Wielu stosuje testy związane z zatykaniem nosa. W przypadku świata sennego jesteśmy w stanie oddychać nawet po tym, kiedy ten nos sobie zatkamy. W świecie rzeczywistym jest to oczywiście niemożliwe. Ja zachęcam do stosowania techniki Don Juana, którą można zaliczyć do testów rzeczywistości, a która polega na wypracowaniu w sobie nawyku patrzenia na dłonie w przypadku świata sennego i sprawdzało mi się to właściwie w każdym śnie.
Także mówię również z własnego doświadczenia. Zawsze coś jest tak z dłońmi. Często zdarzało mi się, że miałem za dużo palców. Albo do rąk były przyczepione różne dziwne rękawice, dzięki czemu orientowałem się, że coś jest nie tak. Także powtarzamy tego rodzaju czynności. Na przykład patrzenie na dłonie, zatykanie nosa, włączanie światła, próba przeczytania czegoś, gdyż w snach czytanie jest właściwie niemożliwe, bo litery przeskakują z miejsca na miejsce. Zmienność jest taką typową cechą snów. Więc kilka razy dziennie wykonywać tego rodzaju czynności, które mają na celu sprawdzenie, czy śnimy, czy też nie, po to, aby wyrobić w sobie nawyk powtarzania tych czynności również w świecie marzenia sennego. Oczywiście nie wykonujemy ich całkowicie nieświadomie, ale z taką intencją, żeby sprawdzić, czy śnię, czy też nie. Żebyśmy w momencie, kiedy zadzieje się coś dziwnego we śnie, kiedy będziemy wykonywać tą czynność, mieli świadomość, że oznacza to, że śnimy.
Tego rodzaju aplikacja, którą możemy ściągnąć sobie na swojego smartphone'a, będzie nam przypominać o tym, aby test w rzeczywistości wykonać. Aplikacja, o której mówię, aplikacja Awoken ma również wiele innych funkcji. Między innymi przypomina nam nad ranem razem z budzikiem o konieczności zapisania naszego snu. Tutaj słuchacz pytał o to, czy jest to ważne. My staraliśmy się przekonać do tego, żeby dzienniki snów prowadzić, żeby zapisywać swoje sny. Jest w internecie wiele stron, które również oferują prowadzenie takich internetowych dzienników, Dzienniczków Snu. Ja z jednej z takich stron korzystam. Aplikacja Awoken pozwala nam na zapisywanie naszego snu w aplikacji. Inna aplikacja, o której wspominałem, Sleep as Android również wprowadzi taką funkcję, przy czym od razu po zapisaniu swojego marzenia sennego możemy się tym snem podzielić razem ze społecznością internetową za pomocą różnego rodzaju portali społecznościowych, takich jak Facebook. Awoken ma nam ułatwiać nie tylko wykonanie testu rzeczywistości, ale również zapisywanie naszych snów.
Co istotne, podobnie jak w przypadku aplikacji Sleep as Android, o czym wcześniej mówiliśmy, dzięki temu, że sygnały ze świata zewnętrznego przenikają do naszego snu, również aplikacja Awoken pozwala na emitowanie sygnału dźwiękowego, który ma przeniknąć do snu i doprowadzić do uświadomienia. Ale tutaj nie jest wykorzystywany akcelerometr, nie jest wykorzystywane to urządzenie, które ma wykrywać nasze ruchy, drgania materaca naszego łóżka i wykrywać, kiedy znajdujemy się w REM, tylko ustawiamy godzinę, o której sygnał dźwiękowy ma się znaleźć. A z tą godziną jest tak, jak mówiłem i w przypadku naszego słuchacza, który stosował technikę Wake Back to Bed, że jest to bardzo indywidualne, bardzo różne, zależne od wielu czynników związanych z naszym trybem życia i ciężko jest się trafić w tą fazę REM. Natomiast dla tych, którzy mają problem z pamiętaniem o tym, aby wykonywać test rzeczywistości, na pewno takie przypomnienie w postaci aplikacji na system Android jak Awoken będzie dużym ułatwieniem.
[01:28:54] - Niestety Fallon Mifa nam zerwało chyba na amen. Próbuję jeszcze raz się z nim połączyć. Przypomnę, że audycja jest realizowana cały czas na żywo. Można zadawać pytania, komentować. A ja oddam teraz mikrofon ponownie Mariuszowi.
[01:29:19] - Staram się w tej dzisiejszej audycji zachęcić państwa do tego, żeby wykorzystać te technologie, które XXI wiek nam oferuje do tego, żeby wpływać na nasz stan umysłu. W ten sposób, żeby indukować sny świadome. Mówiliśmy dzisiaj wiele o wykorzystaniu nagrań dźwiękowych, chociażby za pomocą techniki Elite Ales, jak mówi kolega Robert, wykorzystywania nagrań, które mają przenikać do naszego snu i wpływać na treść tego snu, wykorzystania aplikacji na system Android, takich jak Sleep as Android, jak Awoken, które mają nam ułatwiać osiąganie snu świadomego również za pomocą nagrań dźwiękowych. Mówię o wykorzystywaniu sygnałów świetlnych poprzez maski REMI czy chociażby poprzez REM Dreamer Pro. Mówiłem tutaj o wykorzystaniu również nagrań wykorzystujących dźwięki binauralne za pomocą takich programów jak iDoze, jak Brainwave Generator. Mówiliśmy co nieco o nagraniach afirmacyjnych, które możecie znaleźć w internecie, do czego zachęcam. Teraz chciałbym państwu przedstawić taką technologię, taki program komputerowy, który działa w jeszcze inny sposób. Tak jak mówiłem, jest wiele różnych dróg na osiąganie stanu snu świadomego i na każdego zadziała coś innego. Na jednego będą działać nagrania afirmacyjne prowadzące do relaksacji i do wiary w to, że rzeczywiście LD jest do osiągnięcia i za pomocą tej autosugestii LD u nich powołana. Inni mogą zadziałać nagrania ALE.
Natomiast to wszystko było, że tak powiem, sygnałami dla ucha. Bodźce świetlne były sygnałami dla oka. Natomiast proponuję państwu coś, co łączy dwa te sposoby na osiąganie LD, czyli wykorzystanie zarówno bodźców dźwiękowych, jak i bodźców świetlnych. I to w sposób, o którym możemy mówić, że jest przyjemny. Chcielibyśmy, żeby Wprowadzanie do stanu snu świadomego, stosowanie różnego rodzaju technologii było po prostu przyjemne, bo dla wielu może to oznaczać niejaką katorgę. Trzeba miesiącami ćwiczyć wink mills, wake back to bed, słuchać nagrania firm, stosować dźwięki binauralne. To nie musi być przyjemne. Natomiast ja chciałbym zachęcić państwa do stosowania również takich technologii, które przyjemne są czy też być mogą. Wielu z państwa na pewno gra w gry komputerowe i być może nie wiedzą państwo, a pisaliśmy o tym również na naszym fanpage'u Ruchu Oneironautycznego, że została stworzona gra komputerowa, której celem jest właśnie indukowanie, czyli wywoływanie stanu snu świadomego. W 2012 roku, czyli dwa lata temu, programista ze Stanów Zjednoczonych White Weber stworzył taką grę, o której wspomniałem nieco w zeszłym tygodniu, ale nie opisywałem, nie podałem jej nazwy.
Gra nazywa się Lucid Dreamscapes. Grę można pobrać za darmo. Gra została stworzona jako eksperyment i jest bezpłatnie dostępna na stronie programisty White'a Webera. Dla tych, którym nie uda się znaleźć, jeszcze raz odsyłam do fanpage'a. Na naszym fanpage'u jest link do pobrania tej gry komputerowej. Gra nosi tytuł Lucid Dreamscapes. Nie jest to w ścisłym tego słowa znaczeniu gra, gdyż nie ma ona jakiegoś określonego celu, do którego należałoby dążyć, jak to jest w przypadku większości gier komputerowych, w których chodzi o to, aby coś zdobyć, gdzieś się dostać, coś rozwiązać. W tę grę możemy grać tak długo, jak nam się podoba. Nie ma jakiegoś określonego celu. Celem gry jest wyrobienie w nas nawyku negowania realności świata, który nas otacza i sprawdzania rzeczywistości, czyli wypracowania w nas tych testów, o których była mowa dzisiaj, o których mówiłem tutaj w tle, testów rzeczywistości.
Gra polega na eksplorowaniu świata wirtualnego, który przez programistę White'a Webera został stworzony. Jest to otwarty świat, w którym znajdujemy się na łące, na polu, którą przemierzamy. Są to otwarte przestrzenie. Napotykamy tam kamienie, drzewa, domy. Należy zaznaczyć, że często te elementy otoczenia w tym świecie wirtualnym w grze Lucid Dreamscapes zachowują się dziwnie. Kamienie, drzewa się poruszają, domy zmieniają swoje położenie, a jednocześnie głos lektora cały czas mówi nam o tym, żeby sprawdzać rzeczywistość. Pyta nas, czy aby przypadkiem nie śnimy. I właśnie te momenty, w których napotykamy te dziwnie zachowujące się elementy otoczenia w grze, mają prowadzić do uświadomienia, bo w snach, jak wiemy, dzieje się wiele rzeczy dziwnych, które nie prowadzą do naszego uświadomienia. Widzimy wiele absurdalnych elementów, wiele absurdalnych wydarzeń. Gra Lucid Dreamscapes ma sprawić, że zaczniemy zwracać na nie uwagę i zaczniemy zadawać sobie pytanie w takim momencie, czy dzieje się coś dziwnego.
To ma wiele wspólnego z uważnością, o której mówił kolega Salewicz. Zaleca się, aby tę grę stosować przed snem, aby grać przed snem. Na pewno słabością, minusem jest fakt, że stworzono jedynie wersję anglojęzyczną, ale nie ma co narzekać, bo sam fakt, że taka gra w ramach eksperymentu została stworzona i za darmo jest udostępniona na stronie programisty White'a Webera. Plik z grą jest o rozmiarze 300 MB. Można pobrać na swój komputer. Ja pobrałem, próbowałem grać również. Niestety nie zawsze pozwala mi na to czas, ale przed snem granie w taką grę, która zwraca nam uwagę na dziwne elementy naszego otoczenia, która wyrabia w nas nawyk sprawdzania rzeczywistości z lektorem, który cały czas nas pyta o to, czy aby nie śnimy, może rzeczywiście doprowadzić do faktu, że świadomie zaczniemy zwracać uwagę na to, co jest nie tak. A jest to naprawdę przyjemne, bo tak jak mówię, jest to gra komputerowa, która nie męczy, w której przemierzamy otwarte przestrzenie i badamy otaczający nas świat.
[01:36:32] - Ogólnie to jeszcze raz zachęcam do zapoznania się z naszą stroną neurosociety.pl i fanpage'em Facebookowym NeuroSociety. Tam znajdziecie wiele ciekawych postów, które dawniej były od początku naszego ruchu aż do teraz. Zachęcam, bo ta lektura nie tyle że obowiązkowa, co bardzo wciągająca. Mam bardzo miłe wspomnienia z początków ruchu i teraz też są miłe wspomnienia. Mam nadzieję, że ruch będzie dążył do tego, żeby się wzmocnić i żeby wszyscy ludzie o nim usłyszeli.
[01:37:29] - Tak. Celem naszego ruchu, celem ruchu oneironautycznego jest doprowadzenie do tego, żeby każdy mógł korzystać z dobrodziejstw, jakie daje fakt, że możemy uzyskiwać, a zostało naukowo potwierdzone to, że możemy uzyskiwać W śnie świadomość możemy korzystać z tego stanu. Dla tych, którzy nie wierzą, będę odsyłał do pracy doktorskiej, chociażby Stephena LaBerge z 1980 roku, w której odkrył on technikę MILD i w której zwraca uwagę na to, że są dowody na to, że sen świadomy jest prawdziwy. Będę odsyłał również do pracy Keitha Hearne'a, który wykorzystując chociażby ruchy gałek ocznych udowodnił możliwość uzyskiwania świadomości w trakcie snu. Dla tych, którzy jeszcze w to nie wierzą. A potem po prostu do tych technik, które stosowane do technik tradycyjnych, takich jak MILD, WILD, Wake Back to Back. Kolega mówił o technice ADA również dzisiaj, czyli All Day Awareness, technice, która polega na uważności, na ćwiczeniu uważności. Ćwiczenie uważności również pozwoli nam zwrócić uwagę na to, co dzieje się w naszym otoczeniu, a więc na dziwne rzeczy, które się dzieją, które mogą zwrócić naszą uwagę na to, że nie znajdujemy się w świecie jawie, a w świecie marzeń sennych. Ku czemu ma służyć również gra komputerowa Lucid Dreamscape. Mówimy dzisiaj o wszystkich technikach, technologiach, które mają ułatwiać osiąganie snu świadomego właśnie dlatego, że ma to doprowadzić do realizacji celu ruchu oneironautycznego, jakim jest spowodowanie, aby każdy, i to dosłownie każdy, mógł ten sen świadomy osiągnąć.
A tak jak mówiłem, droga do świadomego snu dla każdego może być inna i może polegać na wykorzystaniu różnych metod, na wykorzystaniu różnych technik i różnych technologii. Więc musimy mieć świadomość, że na bardzo różne sposoby umożliwia nam się osiąganie snu świadomego, chociażby przez wykorzystywanie nagrań czy przez wykorzystywanie gry komputerowej. Jeśli chodzi o gry komputerowe, mówiłem o tym, jeśli tydzień temu, to trochę wcześniej o pani profesor Gackenbach, która zwraca uwagę na to, że osoby, które grają w gry komputerowe, częściej mają kontrolę nad tym, co się dzieje we śnie i chcą to wykorzystać również do terapii osób borykających się chociażby z PTSD, z terapią weteranów wojennych. Także jeśli chodzi o gry komputerowe, mają one znaczący wpływ na kontrolę świata sennego i dzięki temu cieszę się, że powstała gra komputerowa, która wykorzystuje to i która pozwala nam na wyrobienie nawyku sprawdzania rzeczywistości i na wyrobienie nawyku takiej uważności. Gra nosi tytuł Lucid Dreamscape. Zachęcam do ściągania, zachęcam do tego, żeby grać, bo po pierwsze jest to czysta przyjemność, po drugie może nam pozwolić na uzyskanie tej świadomości, do czego dążymy.
[01:41:08] - Przerwa nam się troszeczkę wydłużyła, ale już jesteśmy z powrotem. Audycja „Świadomy sen — nasz drugi świat” powraca na antenie Radia Paranormalium. Audycja oczywiście cały czas realizowana jest na żywo w całości. Można do nas dzwonić na nasz numer telefonu 32 746 0008. Można również dzwonić na Skype'a radio.paranormalium.pl. Jesteśmy również dostępni na Gadu-Gadu. Można do nas pisać, zadawać pytania, komentować, sugerować to i owo na naszym numerze 36 08 80 02. Siedzimy także na czacie Radia Paranormalium na www.paranormalium.pl. Tu widzę, że bardzo gorąca dyskusja się rozwinęła na tematy senne i nie tylko. Jesteśmy też na Facebooku, na fanpage'ach Radia Paranormalium oraz Oneironautów, jak również na grupach tematycznych poświęconych świadomym śnieniu.
Tutaj słyszałem poza anteną, że Mariusz ma jeszcze opisy kilku innych programów pomagających nam w osiągnięciu świadomego snu. Dlatego oddam teraz Mariuszowi mikrofon.
[01:42:40] - Kilku, jeśli nie więcej tak naprawdę, jeśli chodzi o technologie, które związane są nie tylko z indukowaniem stanu świadomego śnienia, czyli doprowadzeniu nas do stanu, w którym uzyskamy świadomość podczas snu, ale pojawiają się już różnego rodzaju technologie, które mają nam umożliwić wgląd w to, co dzieje się we śnie tej osoby śniącej, mają umożliwić nam komunikację z tą osobą, która śpi. Tak naprawdę te nowoczesne technologie, o których dzisiaj mówimy, wkraczają z takim impetem w sferę marzeń sennych, w sferę snu. Ja spodziewałbym się pewnie nie za mojego życia, być może moich dzieci, być może moich wnuków, rewolucji, jeśli chodzi o przenikanie do tego świata sennego, który w chwili obecnej jest dla nas taką terra incognita, ziemią właściwie nieznaną czy też poznaną bardzo słabo. Pomyślmy o tym, jakim dobrodziejstwem, jakim niezwykle fascynującym Zjawiskiem byłaby możliwość na przykład uzyskania bezpośredniej komunikacji z osobą śpiącą, z osobą, która znajduje się na jawie. To byłoby coś fascynującego i wspaniałego, a pojawiają się technologie, które być może na coś takiego nam pozwolą. Ale zanim o tym opowiem, to jeszcze może kilka słów o tym, bo pojawiły się tutaj chociażby takie komentarze dotyczące urządzeń typu FITA. Urządzeń, które korzystają ze stanu naszej relaksacji, by ułatwić nam uczenie się chociażby języka obcego. Tego rodzaju technologie wykorzystują fakt, że inna jest częstotliwość naszego oddechu w zależności od tego, w jakim stanie umysłu się znajdujemy. Wykorzystując również częstotliwość oddechów, powstało urządzenie, które ma umożliwiać osiąganie stanu snu świadomego. I to już dość dawno.
Wszyscy pamiętamy, myślę, przynajmniej osoby, które nieco już w sen świadomy w LD się wgryzły, pamiętają urządzenie nazywane Dream Machine. Urządzenie, które ma umożliwić osiąganie snu świadomego, a które pojawia się w filmie Nolana „Incepcja”. Okazuje się, że Dream Machine rzeczywiście istnieje, proszę państwa. Dream Machine zostało, o czym pisaliśmy też na naszym fanpage'u jakiś czas temu, do którego będę odsyłał, wynalezione i opatentowane w 83. roku w Stanach Zjednoczonych przez Keitha Hearna, który jako pierwszy w swojej pracy doktorskiej w latach 70. jeszcze przed LaBerge'em udowodnił, że sny świadome są możliwe i opisał tam właśnie wykorzystanie swojego urządzenia Dream Machine. Urządzenie to korzystało właśnie z parametrów oddechowych, wykrywało częstotliwość oddechów i korzystało z faktu, że w zależności od tego, w jakiej fazie snu się znajdujemy, mamy do czynienia z różną częstotliwością naszych oddechów. Mówiliśmy tu już chociażby o tym, w jaki sposób takie urządzenia jak REM Dreamer, korzystając z podczerwieni i z faktu ruchu gałek ocznych w fazie REM, potrafią określić, w jakiej fazie snu się znajdujemy i doprowadzić do uświadomienia. Hearn wykorzystał tutaj częstotliwość oddechów i już w pierwszej połowie lat 80. stworzył urządzenie Dream Machine, które wykorzystuje fakt, że w przypadku snu wolnofalowego, czyli snu NREM, którego nie kojarzymy zwykle z marzeniami sennymi, mamy do czynienia z mniejszą liczbą oddechów, jakieś dziewięć oddechów na minutę.
A faktem, że gdy znajdujemy się w fazie REM, czyli gdy coś zaczyna nam się śnić, to nasz oddech przyspiesza. Ta częstotliwość oddechów wzrasta mniej więcej do 12 oddechów na minutę, więc urządzenie potrafiło określić, mierząc częstotliwość oddechów, czy znajdujemy się już w tej fazie REM, czy coś nam się śni. Co ciekawe, jeśli znajdziemy zdjęcie Dream Machine z lat 80., a zdjęcie to umieściliśmy również na swoim Facebooku, zobaczymy, że urządzenie potrafiło również określić to, czy śni nam się koszmar, czy śni nam się jakiś zły sen, bo wtedy nasz oddech jeszcze bardziej przyspiesza i ta częstotliwość oddechów wzrasta powyżej 15 na minutę. Co ważne, w momencie, kiedy częstotliwość naszego oddechu wzrasta ponad pewien limit, czyli na przykład w okolicach tych 12 oddechów na sekundę, wskazując na to, że znajdujemy się w fazie REM, wtedy wbudowany w ten Dream Machine Keitha Hearna alarm pozwolił na przekazanie tego sygnału dźwiękowego, tak jak to było w przypadku nagrań do LD czy nagrań wbudowanych w taką maszynę jak REM Dreamer, czy aplikacje jak Phippes Android. Więc korzystając z tego, że w fazie REM zmienia się częstotliwość naszego oddechu, włączał się alarm i przekazywał sygnał dźwiękowy, który miał dotrzeć do nas podczas snu. Miał sprawić, że się uświadomimy. Urządzenie miało wbudowany również alarm, który pozwalał na przebudzenie się z koszmaru sennego. Wiadomo, że koszmar senny nie jest taką sytuacją, którą chcielibyśmy przeżywać. Nie jest to wydarzenie, które chcielibyśmy powtarzać i chcielibyśmy jak najszybciej z tego koszmaru sennego się wydostać. Więc w momencie, kiedy częstotliwość naszych oddechów wzrastała ponad 15 oddechów na minutę, wtedy włączał się alarm, który był na tyle głośny, że jego celem nie było przenikanie do marzenia sennego, ale wybudzenie nas w ogóle ze snu, w tym przypadku z koszmaru.
Też tego typu urządzenia pojawiały się już w 83. roku. Tak jak mówię, Dream Machine, proszę państwa, istnieje i jego założenia opracowano już w latach 70. przez Keitha Hearna, w 80. opatentowanych. Pojawia się obecnie w tych wszystkich urządzeniach, takich jak REM Dreamer czy aplikacjach jak Phippes Android.
[01:49:52] - Dołączył do nas słuchacz Matki 121.
[01:49:57] - Witam.
[01:49:58] - Witaj.
[01:49:58] - Witam serdecznie.
[01:50:05] - Może ty masz też jakieś ciekawe doświadczenia z programami, czy też innymi pomocami pomagającymi osiągnąć LD?
[01:50:18] - Moje doświadczenia ograniczają się do aplikacji Sleep as Android, która nawiasem mówiąc bardzo dobrze działa i od siebie mogę ją jak najbardziej polecić. Dobra pomoc przy WBTB.
[01:50:33] - Tak. Ja zaznaczę, bo dzisiaj o tym nie mówiłem, dla tych, którzy tydzień temu nas nie słuchali, Sleep as Android, myślę, że tutaj kolega potwierdzi, posiada bardzo wiele funkcji dotyczących świata sennego. Nie tylko włącza alarm, który ma w fazie REM przeniknąć do naszego marzenia sennego, ale również posiada budzik, który ma nas wybudzać w taki sposób, że nie wyrywa nas nagle ze snu, ale ma pomalutku, spokojnie wybudzać nas z marzenia sennego. Ma sprawić, że od razu pojawi się możliwość na naszym smartfonie, tablecie na zapisanie marzenia sennego i podzielenia się nim na portalach społecznościowych, jak również, co jest bardzo ciekawe i z czym się nie spotkałem w przypadku innych programów czy aplikacji, prowadzi wykres naszego snu, dzięki któremu możemy się zapoznać, jak wygląda architektura naszego snu, czyli kiedy znaleźliśmy się w fazie REM, kiedy znaleźliśmy się w fazie NREM, jak długo to trwało. Aplikacja Sleep as Android zapisuje również różnego rodzaju dźwięki, które pojawiają się w momencie, kiedy śpimy, czyli potrafi również chociażby pokazać nam, czy zdarza nam się w nocy chrapać, czy też zdarza nam się w nocy mówić, więc czy pojawiają się różnego rodzaju zaburzenia snu. Nagrywa po prostu wszystko, co się dzieje w naszym otoczeniu. Także aplikacja naprawdę bardzo fajna. Zachęcam do tego, żeby wypróbować tę wersję próbną. Wersję płatną pobrałem również, ona wiele nie kosztuje, a jest możliwość później korzystania z niej dalej. Oczywiście wszystkie te wykresy dotyczące architektury naszego snu również za pomocą jednego kliknięcia możemy podzielić się nimi na portalach społecznościowych z naszymi znajomymi, jak również są one zapisywane w archiwum, co pozwala nam prześledzić przebieg naszego snu na przestrzeni czasu.
Także bardzo wiele możliwości daje nam ta aplikacja. Myślę, że kolega się z tym zgodzi, że rzeczywiście warto z niej skorzystać.
[01:52:52] - Tak, trudno się nie zgodzić, tylko jest jeden minus tej aplikacji. To jest właśnie pobieranie baterii. To jest coś strasznego przy niej.
[01:53:01] - Tak. Dlatego ja chociażby pobierając z Google Play tą aplikację na tablet, kiedy spałem, tablet podłączony oczywiście do ładowania na całą noc, bo inaczej po prostu nie dożyłby do rana. I to jest akurat prawda, że pobiera rzeczywiście dużo energii.
[01:53:29] - Pobiera dużo energii, bo jest włączona aplikacja przez całą noc, to on ma różnorakie uprawnienia. On właśnie poprzez połączenie z Wi-Fi pobiera energię, bo Wi-Fi dużo zabiera.
[01:53:47] - Ale chyba nie ma uprawnień do czytania naszych SMS-ów, które nam przychodzą w czasie nocy i nas budzą.
[01:53:55] - Nie, ale różne aplikacje mogą mieć uprawnienia do czytania SMS-ów.
[01:54:00] - Ja widziałem aplikację latarki, która miała takie uprawnienia.
[01:54:06] - Dlatego nie należy akceptować. Jak aplikacja ma dziwne uprawnienia, to należy się upewnić, do czego ona służy zanim się ją zainstaluje. Ale wracając do aplikacji na Androida, ja nie mam za wiele aplikacji na Androida. Teraz Ruch tworzy z Adamem Bytowem aplikację pomagającą w świadomym śnie. Może za niedługo będzie dostępna. Widziałem aplikację na Androida, dziennik snów. Nie wiem, czy to była płatna aplikacja, czy bezpłatna, ale też warto poszukać na Google Playu, na App Storze różnych aplikacji dotyczących właśnie świadomego snu.
[01:55:01] - Ja chciałbym zaznaczyć, że wiele z tych technologii internetowych, chociażby możliwość prowadzenia dzienników snów, o czym mówi teraz Robert, możliwość prowadzenia dzienników snów w internecie, w tym na różnego rodzaju stronach. Jedna z takich stron, chociażby ja korzystam, daje nam również możliwość prześledzenia słów kluczowych, które najczęściej w naszych snach się pojawiają. Co daje nam również taką możliwość prześledzenia elementów, które się powtarzają, czyli wychwycenia tego, o czym wcześniej mówiłem, a mianowicie znaków sennych. Znaków sennych, czyli tych zjawisk, tych zdarzeń, osób, rzeczy, które w naszych snach bardzo często się powtarzają, a więc mogą stanowić dla nas Taką wskazówkę, że w tym momencie śnię. Kiedy coś takiego się pojawia, w tym momencie śnię. Dzięki temu, że narzędzia internetowe czy też różnego rodzaju aplikacje, w których możemy zapisywać swoje sny, pozwalają nam na wychwycenie tych słów kluczowych. Wychwycenie tych słów, które pojawiają się najczęściej, ułatwiają nam również one odnalezienie na przestrzeni czasu, kiedy te sny zapisujemy, naszych znaków sennych. Technologia cały czas pomaga nam osiągać świadomy sen. Cały czas kombinujemy, w jaki sposób możemy, wykorzystując różnego rodzaju technologie komputerowe, sprawić, że uda nam się uzyskać świadomość podczas snu. Mówiliśmy dzisiaj o wielu różnych technikach, które mają sprawić, że jakiś sygnał przedrze się do naszego snu, że nas uświadomi.
Mówiliśmy o różnego rodzaju technikach, które mają sprawić, że staniemy się bardziej podatni czy też przekonani, że świadomy sen jest możliwy, takich jak techniki afirmacyjne, które mają skłonić nasz mózg do generowania fali o określonej częstotliwości. Przed chwilą z kolegą przedstawiliśmy tutaj aplikację Sleep as Android, z której ja cały czas korzystam, do której zachęcam do pobrania. Tego typu aplikacje pozwalają nam na jednostronną komunikację, mianowicie na przekazywanie sygnałów ze świata na jawie do świata sennego, do świata we śnie, do świata marzenia sennego. Przekazywanie sygnałów dźwiękowych, przekazywanie sygnałów świetlnych. Natomiast zaczęto rozmyślać, zaczęto tworzyć tego rodzaju narzędzia, które pozwolą nam na komunikację w drugą stronę, czyli na przekazywanie sygnałów ze świata snu do świata na jawie. Czyli czegoś, co będzie dużo trudniejsze. Dlatego będziemy musieli poczekać na to, aż zostanie opracowana jakaś technologia, która będzie dostępna dla szarej wieloraczej chleba na co dzień. Natomiast pracuje się nad tym. W 2008 roku firma Ambient Corporation stworzyła pewnego rodzaju urządzenie, taki mikrokontroler Texas Instruments MSP430. Taka trudna nazwa, ale tak to nazwano.
Służyć ma to do rozpoznawania mowy na podstawie sygnałów nerwowych, czyli sygnałów tych elektrycznych, które są przekazywane między komórkami nerwowymi, przeskakując synapsę na synapsę. A te sygnały nerwowe docierać mają do mięśni, które sterują naszymi strunami głosowymi, czyli odpowiadają za to, co wypowiadamy. Otóż w przypadku snu jest tak, że te sygnały nerwowe są przekazywane. Oczywiście w mózgu odbywają się pewne reakcje, ale są zahamowywane przez mechanizm paraliżu sennego, dzięki czemu w nocy nie mówimy zwykle tego, co śni nam się we śnie. Natomiast korzystając z tego, że te sygnały nerwowe są przekazywane, jednak mięśnie są sparaliżowane, można by wykorzystać tego rodzaju urządzenie, które rozpoznaje te sygnały elektryczne i przetwarza je na mowę do komunikacji między osobą śpiącą a osobą, która znajduje się w świecie na jawie. Jest to oczywiście czysto teoretyczne, natomiast z założenia jest możliwe. I pojawia się pytanie, czy taka technologia mogłaby zadziałać? A co za tym idzie, czy moglibyśmy prowadzić konwersację, więc prowadzić rozmowę z osobą, która śpi i rozmawiać z nią na temat tego, co się w tym świecie sennym dzieje w chwili obecnej? Takiej możliwości nie mamy. Możemy przekazywać właśnie sygnały dźwiękowe, sygnały świetlne, które doprowadzą do uświadomienia, ale żadnych informacji w drugą stronę, czyli od tej osoby, która śpi, otrzymywać nie możemy.
A byłoby to bardzo ciekawe. W momencie, w którym to urządzenie zostało przez Ambient Corporation zaprezentowane w 2008 roku, rozpoznawało około 150 słów, które zostały tak naprawdę tylko pomyślane na podstawie deszyfracji tych sygnałów nerwowych, które miały sterować strunami głosowymi. Aczkolwiek do końca roku 2008 miała zostać wypuszczona nowsza wersja, która właściwie nie miała już mieć ograniczeń, jeśli chodzi o słowa i miała rozpoznawać każde słowo na podstawie analizy sygnałów nerwowych. Nie wiem, czy rzeczywiście taka wersja została zaprezentowana. Natomiast pokazuje to pewną tendencję, do której możemy zmierzać i do której mam nadzieję, że będziemy zmierzali, a która pozwoli na połączenie tych dwóch światów, bo ruch oneironautyczny zawsze do tego zmierzał. Na wskazywanie, że żaden z tych dwóch światów, czyli świat na jawie ani świat we śnie, nie jest mniej czy bardziej ważny, ale są to światy komplementarne. Światy, które się łączą i z których powinniśmy korzystać i żadnego z nich nie powinniśmy marginalizować. Ani z tego świata snu rezygnować i się w niego nie zgłębiać, ani nie uciekać w ten świat snu od problemów z życia na jawie. Wprowadzenie takiej możliwości komunikacji z osobą śpiącą, otrzymywania informacji od osoby śpiącej pozwoliłoby właśnie na Raz sprawienie, że te dwa światy mogłyby się rzeczywiście przenikać i doprowadziło by do takiego rozwoju świadomości, że oba są równoważne. Także powstało urządzenie, które pozwala na odczytanie sygnałów nerwowych sterujących strukturami mózgowymi, a więc które pozwala w formie dźwiękowej przedstawić to, o czym pomyśleliśmy, że chcielibyśmy powiedzieć, czyli urządzenie, które w teorii pozwoliłoby nam prowadzić rozmowę między naszym ja, które śpi, a osobą, która znajduje się w świecie na jawie.
Także to jest taka technologia na przyszłość, która pozwoliłaby na odwrócenie nieco tej tendencji, z którą obecnie mamy do czynienia, czyli przekazywanie sygnału wyłącznie w jedną stronę, wyłącznie do osoby śniącej.
[02:02:53] - Ja się chciałem odnieść do tego, co Mariusz tutaj mówił. Taka rozmowa we śnie była prowadzona już kilka lat temu. Nie pamiętam dokładnie przez kogo, tylko to badanie polegało na postrzeganiu upływu czasu we śnie. Przed snem ustalono, że osoba śniąca ma za zadanie zrobić we śnie 10 przysiadów i poruszyć gałkami cztery razy w lewo, cztery razy w prawo i następnie zadawano mu jakieś pytania. Tylko nie wiem, na jakiej zasadzie te pytania były zadawane i osoba, która śniła odpowiadała, patrząc w lewo na „nie”, patrząc w prawo na „tak”. Można to nazwać taką prowizoryczną rozmową, tylko nie mogę powiedzieć, na jakich zasadach był prowadzony ten eksperyment.
[02:03:42] - Ja na pewno potwierdzę, że rzeczywiście były prowadzone takie badania dotyczące czasu wykonywania pewnych czynności we śnie. I rzeczywiście ta komunikacja była prowadzona przy wykorzystaniu zsynchronizowanych ruchów gałek ocznych. Nie pamiętam i tego akurat nie potwierdzę, czy była prowadzona jeszcze jakaś komunikacja dotycząca pytań, które były zadawane w czasie rzeczywistym i odpowiedzi za pomocą wykorzystania ruchów ocznych. O tym nie powiem. Natomiast rzeczywiście wykorzystując ruchy oczne pewnego rodzaju komunikacja może być prowadzona, przy czym nie jest to rozmowa w pełnym sensie tego słowa. Rozmowa, na którą pozwoliłoby nam wykorzystanie tego urządzenia, o którym tutaj mówiłem, które w zeszłym roku już zostało zaprezentowane, przetwarzania sygnałów nerwowych na mowę, na dźwięk.
[02:04:48] - Korzystając z tej chwili ciszy na antenie Radia Paranormalium pozwolę sobie przypomnieć, że cały czas audycja „Świadomy sen — nasz drugi świat” jest realizowana na żywo. Przepraszam. Można do nas dzwonić na naszym Skypie radio.paranormalium.pl Można również dzwonić przez telefon. Numer telefonu to 32 746 00 08. Gadu-Gadu 36 08 80 02. Jesteśmy także na czacie Radia Paranormalium na www.paranormalium.pl, a także na Facebooku, na fanpage'ach Radia Paranormalium i Oneironautów, jak również na grupach tematycznych poświęconych w całości świadomemu śnieniu. Pozwolę sobie tutaj jeszcze przekazać pytanie od naszego słuchacza Petruę99. Na czacie Radia Paranormalium zapytał tak: „Czy zwykłe gry, oczywiście za wyjątkiem lucid dreamscapes, mają zły wpływ na LD?”
[02:06:03] - Nie powiedziałbym, że zły. Wprost przeciwnie, mają pozytywny wpływ na możliwość osiągania snów świadomych. Otóż osoby, które regularnie grają w gry komputerowe czy też w gry wideo, częściej doświadczają snów świadomych, ponieważ mają wyrobioną umiejętność kontrolowania podświadomości. W ten sposób przynajmniej tłumaczyła to profesor Jayne Gackenbach. Także ta kontrola światów w gry komputerowej przenosi się niejako na kontrolę światów we śnie. I chce to wykorzystywać pani profesor chociażby w leczeniu PTSD. Także gry komputerowe pozytywnie wpływają na możliwość wykorzystywania snów świadomych.
[02:06:54] - Ja się chciałem odnieść, ponieważ ostatnio czytałem o badaniach, które wskazały, że gracze ogólnie mają mniejszą skłonność do przeżywania koszmarów sennych, więc to jak dla mnie gry na duży plus działają tutaj.
[02:07:13] - Tak, właśnie pani profesor Jayne Gackenbach prowadziła takie badania, o których mówiłem tydzień temu, powołując się też na artykuł w ostatnim „Świecie Wiedzy” bodajże, do którego odsyłam, którego mam nadzieję, że skan pojawi się niedługo na naszym Facebooku dla tych, którzy nie mieli możliwości się zapoznać. Otóż były prowadzone badania porównujące osoby, które nie grają z osobami, które grają i sposób, w jaki przeżywają koszmary. Osoby, które grają w gry komputerowe częściej pozytywnie niemalże odnosiły się do tych snów, w których pojawiały się różnego rodzaju postacie negatywnie do nich ustosunkowane: potwory, demony. Osoby, które nie grały, zwykle uciekały z- ... takimi istotami osoby, które grały w gry komputerowe, natomiast mobilizowały się do walki i podejmowały walkę z tymi istotami, nawet niekoniecznie będąc świadome. Co ma oczywiście pozytywny wpływ na to, jak radzą sobie z koszmarami sennymi. Przekłada się to również na neurofizjologię mózgu, bo ciało migdałowate odpowiadające za silne negatywne emocje było mniej aktywne u graczy w przypadku koszmarów sennych niż ten obszar mózgu, który odpowiadał za planowanie taktyczne, czyli za to, jak do tego potwora podejść i jak mu dokopać. Także gry komputerowe mogą być wykorzystywane w zwalczaniu koszmarów sennych, tych nawracających, chociażby związanych z syndromem stresu pourazowego, co planuje wykorzystać pani profesor Jacqueline Gerlach. Ma również pozytywny wpływ na świadome sny, wpływając na poczucie kontroli nad tym, co się w śnie dzieje. Mówiliśmy o różnego rodzaju technologiach, różnego rodzaju technikach, które wpływają na możliwość osiągania snu świadomego.
Ja chciałbym powiedzieć o takim wydarzeniu, o takim badaniu. Wiadomość została przyjęta, myślę, bardzo pozytywnie w środowisku oneironautycznym. Wyniki badania, które zostały opublikowane w tym roku i przez Ursulę Voss, o której dzisiaj nie raz wspominałem, badanie to zostało przeprowadzone. Pani Ursula Voss, odnosiłem się do niej, jeśli chodzi o to, że w snach świadomych emitowane są fale gamma. Natomiast przeprowadziła ona bardzo ciekawe badania dotyczące możliwości uzyskania świadomości we śnie poprzez stymulację mózgu osób badanych prądem zmiennym o częstotliwości 40 herców. 27 osób, które nigdy wcześniej nie doświadczyło snu świadomego, zostało w laboratorium przez kilka nocy traktowane tym prądem zmiennym mniej więcej po dwóch minutach od tego, kiedy pojawiała się u nich faza REM. Wyniki są wręcz fenomenalne. Wskazują na to, o czym już niejednokrotnie mówiłem, że właściwie każdy z nas może osiągać stan świadomy przy wykorzystaniu różnych technik. Dla tych, którym się nie udaje, być może taka stymulacja prądem zmiennym byłaby rozwiązaniem genialnym i cudownym. Jeśli chodzi o stymulację prądem zmiennym, w przypadku stymulacji prądem o częstotliwości 25 herców na 26 snów, które się pojawiało, aż 15 to sny świadome.
Z kolei gdy zwiększono częstotliwość do 40 herców, czyli do tej częstotliwości, o której wcześniej mówiłem, że dotyczy właśnie fal gamma, na 34 sny 44 były snami świadomymi i to u osób, które snów świadomych wcześniej w ogóle nie doświadczały. Czyli ponad 77% to były sny świadome. Także wykorzystanie tej technologii elektrycznej stymulacji mózgu do indukowania snów świadomych mogłoby przynieść efekty wręcz fenomenalne. Oczywiście tak jak mówię, skoro dopiero są prowadzone badania laboratoryjne i w tym roku dopiero dowiedzieliśmy się o tym, w jaki sposób oddziaływanie prądem zmiennym na mózg wpływa na uzyskiwanie świadomości we śnie, to minie jeszcze sporo czasu, zanim uda nam się wprowadzić urządzenia, które pozwalają na wykorzystywanie tej technologii przez szarej czy chleba. Natomiast chcę wskazać na to, w którym kierunku zmierzamy, jakie są tendencje, w jaki sposób te technologie, które cały czas się zmieniają, bo wykorzystanie tych sygnałów dźwiękowych, tak jak mówię, to już w drugiej połowie lat 70. prowadząc badania, wykorzystywał. W latach 80., w pierwszej połowie opatentował urządzenie, które na podstawie badania częstotliwości oddechu określało fazę snu, w jakiej się znajdujemy, czy też toczy się nam koszmar i wysyłając sygnał dźwiękowy, pozwalało nam się uświadamiać bądź przebudzić. To były lata 80. Ta technologia cały czas jest zmieniana, cały czas ewoluuje. Kiedyś można było o tym mówić science fiction.
Obecnie to science fiction staje się coraz bardziej naszą codziennością i staje się realne i zmierza w kierunku wprowadzenia urządzeń, które sprawią, że każdy z nas, chociażby za pomocą stymulacji prądem zmiennym, będzie mógł osiągać stan świadomego snu, jak również będzie możliwa komunikacja między osobą, która znajduje się w świecie marzenia sennego, a osobą, która znajduje się na jawie, chociażby poprzez wykorzystanie tego urządzenia, o którym dzisiaj mówiłem, w 2008 roku już zaprezentowanego urządzenia, które pozwala przetwarzać impulsy nerwowe na dźwięki, urządzenie opracowane przez Ambient Corporation. Także te technologie dotyczące snów, cały czas są prowadzone nad nimi prace, cały czas są poprawiane. Przyszłość wykorzystania takich technologii do indukowania stanu świadomego snu, do prowadzenia komunikacji w śnie świadomym rysuje się naprawdę obiecująco, jeśli spojrzymy na wyniki badań.
[02:14:09] - Warto dodać, że nie za szybko to zostanie wprowadzone w życie codzienne, bo taka stymulacja prądem zmiennym w warunkach domowych jest w chwili obecnej zbytnio niemożliwa. Chyba że mamy jakiegoś naukowca w domu, to wtedy już troszeczkę lepiej.
[02:14:35] - Tak naprawdę nie wiemy. Każdego dnia właściwie mogą nas czekać różnego rodzaju rewolucyjne pomysły. Nie wiemy, kiedy zostanie nam taka możliwość udostępniona, korzystania z różnego rodzaju nowych technologii. Natomiast jeśli widzimy, że są prowadzone badania i że taka możliwość teoretycznie istnieje, to wierzę, że w przyszłości rzeczywiście się pojawi. Jeśli ruch oneirotyczny będzie istniał, mam nadzieję, że będzie istniał, a będzie cały czas na bieżąco informował o tych nowych, pojawiających się technologiach, nowych, pojawiających się technikach. Będziemy słuchać tego, co się dzieje w świecie naukowym i te informacje przekazywać. Także ja wierzę, że będzie to możliwe i powinniśmy mieć tego świadomość.
[02:15:30] - Wiadomo, że możliwe będzie, tylko właśnie pozostaje kwestia czasu. To samo było z komputerami. Do pierwszych komputerów trzeba było do obsługi paręnaście osób jak nie więcej, a teraz samemu praktycznie można już korzystać z komputerów.
[02:15:48] - Też dodam, kiedyś myślano, że komputery będą zwykłe tak jak Mateusz powiedział, jak szafa i że będzie trzeba do nich dużo obsługi. Nie wiedziano. Tablety to były tylko w filmach fantastycznych i te dotykowe ekrany, na przykład u Ewa. A teraz są tablety, więc może tak samo w LOU. Dziękuję.
[02:16:14] - Tabletów wtedy jeszcze nie było, ale już w latach 20. o takich urządzeniach snuto takie czy inne wizje. Dla przykładu czytałem kiedyś, nie jestem w stanie teraz powiedzieć, jaka to była gazeta, ale czytałem kiedyś artykuł właśnie z połowy lat 20. „Jak będzie wyglądała technologia za 100 lat?”. Coś takiego jak artykuły publikowane obecnie, jak będzie się żyło za ileś tam lat. I właśnie w tym artykule była przedstawiona wizja czegoś, co można nazwać właśnie tabletem. Takie urządzenie wyświetlające na ekranie jakiś obraz, który to obraz można było kontrolować, zmieniać, przesuwać, dodawać coś do niego.
[02:17:08] - Tak. Proszę państwa, pierwszy komputer w latach 40. i drugiej połowie lat 40. zajmował całą halę, ważył kilkadziesiąt ton, a dzisiaj każdy z nas takie urządzenie, i to o dużo większej mocy, posiada w swoim domu.
[02:17:25] - Ten pierwszy komputer prawdopodobnie tak naprawdę nie był pierwszy.
[02:17:29] - Nie był pierwszy? Tak. Pojawiają się różnego rodzaju urządzenia. Antyktery, które znaleźliśmy w Mosulu, o którym tak naprawdę niewiele wiemy, mogą być pierwszym komputerem. Także wiele razy w przyszłości mogły pojawiać się różnego rodzaju urządzenia, które komputerami moglibyśmy nazwać. Ale o tym właśnie z lat 40. mówimy zwykle jako o pierwszym komputerze, który kilkadziesiąt ton ważył. Dzisiaj każdy z nas takie urządzenie posiada w swoim domu. Dlatego kiedy przedstawiam to, o czym się mówi jako gadżetach, które się pojawiają, badaniach, które są prowadzone i zwykle kwituje się takim stwierdzeniem, że „nie wiemy, kiedy to do użytku zostanie wprowadzone. Oni gdzieś to tam badają.
To w naszym domu się tak łatwo nie pojawi”. To tak naprawdę jest to kwestia czasu i wierzymy, że rzeczywiście każdy z nas będzie mógł to wykorzystywać. A co za tym idzie, już powinniśmy się zastanawiać nad tym, jakie konsekwencje będzie miało pojawienie się tego typu technologii. Ja tydzień temu mówiłem też, opierając się na tym artykule w „Świecie Wiedzy”, o którym mówię, o tym, że pojawiają się już urządzenia, które potrafią właśnie na podstawie obrazowania szlaków neuronowych przy wykorzystaniu funkcjonalnego rezonansu magnetycznego, na podstawie tworzenia takiego słownika neuronowego, odtwarzać na ekranie komputera to, o czym myślimy w postaci obrazów. Także nie tylko dźwięki, jak mówiłem w przypadku tego urządzenia zaprezentowanego w 2008 roku przez korporację Ambient Corporation, ale już nawet obrazy, a co za tym idzie, być może teraz możemy się z tego śmiać, tak jak kiedyś mogliśmy śmiać się z tej wizji komputera w każdym domu, ale być może już niedługo będziemy mieli możliwość obserwacji tego, co się w marzeniach sennych dzieje na ekranie komputera w czasie rzeczywistym. I po co o tym wszystkim mówić? Żebyśmy oglądając tego typu filmy science fiction typu „Incepcja” nie kiwali jedynie głową nad tym, jacy to ci oneironauci są naiwni, ale żebyśmy mogli spokojnie powiedzieć na podstawie wiedzy o tym, jak wygląda świat nauki dzisiaj, co udało się odkryć, abyśmy mogli spokojnie mówić, że taka technologia jest możliwa i być może w przyszłości będzie stosowana.
[02:20:14] - To jeszcze pozostaje kwestia kosztów. Bo jeśli to będzie strasznie drogie i trudne w obsłudze, to wiadomo, że nie każdy będzie mógł sobie na takie urządzenie pozwolić. To będzie tak zwane dobro luksusowe, więc to też jest niepewne.
[02:20:31] - Ale tak samo można powiedzieć o komputerze, że też kiedyś było dobro luksusowe, a teraz stały się coraz tańsze.
[02:20:42] - Wiadomo, że jak urządzenie wejdzie do użytku, to nie będzie od razu kosztowało 100 czy 200 zł. Myślę, że jak wprowadzą urządzenie do powszechnego użytku, to niestety pozwolić sobie będą mogli tylko bogatsi ludzie.
[02:21:14] - Tak, na początku na pewno tak będzie i ja w to nie wątpię. Natomiast powinniśmy zwracać uwagę na to, w którym kierunku zmierza nauka i technika. Powinniśmy pokazywać, że pewne rzeczy teoretycznie są możliwe i powinniśmy posiadać wiedzę na temat tego, w którym kierunku zmierzamy i jak to w przyszłości może wyglądać.
[02:21:43] - Wspominałeś coś, Mariuszu, że znasz całą gamę innych programów wspomagających świadome śnienie. Czy mógłbyś opisać najciekawsze z nich?
[02:22:01] - Proszę państwa, ja będę kierował słuchaczy do Google Store, do Google Play, do tego, żeby wśród tych aplikacji znaleźć coś dla siebie. Większość z nich jest rzeczywiście anglojęzyczna. Tak jak mówiłem, to współczesna łacina i jednak, żeby móc spokojnie z tych różnego rodzaju narzędzi kultury korzystać, to musimy ten angielski nieco znać. Musimy go trochę ugryźć, wpisać sobie po prostu „lucid” lub „lucid dream” i spokojnie znajdziemy całą masę różnego rodzaju aplikacji. Natomiast jeśli jeszcze jedno z takich urządzeń, z jednych z takich programów, które można wykorzystywać do indukcji świadomych snów mogę opisać i chętnie to zrobię, to będą to oczywiście nagrania dźwiękowe, które opracował doktor Ignacy Błyszko, z którym ciągle pertraktuję, ale ostatnio straciłem trochę kontakt. Otóż doktor Ignacy Błyszko stworzył unikalną metodę, którą nazwał wirtualną synchronizacją wektorową. Mówiliśmy dzisiaj o iDoserze, mówiliśmy o Brainwave Generator jako tych programach, które wykorzystują dźwięki binauralne, które mają synchronizować pracę naszych półkul mózgowych do tego, żeby wejść w określony stan umysłu. W tym przypadku, czyli generować, co za tym idzie fale określonej częstotliwości. Z racji tego, że to działa jak sprzężenie zwrotne, kiedy znajdujemy się w określonym stanie, jesteśmy na przykład przebudzeni, skupieni, pracujemy nad czymś, emitujemy fale beta. Więc wychodzimy z założenia, że zmuszając nasz mózg do emisji fal beta, jednocześnie wprowadzamy się w stan skupienia, przebudzenia, działania.
I w ten sposób mają działać te wszystkie nagrania binauralne, które nasz mózg wprowadzają w różnego rodzaju stany, indukując generowanie fal o określonych częstotliwościach fal mózgowych. Doktor Błyszko zwraca uwagę, że w przypadku takich nagrań binauralnych, programów, aplikacji, które wykorzystują dźwięki binauralne, mamy do czynienia z zmuszaniem mózgu do generowania przez dłuższy czas fal o określonej częstotliwości i tego typu nagrania szybko mogą męczyć nasz umysł. Dlatego doktor Błyszko, psychotronik, stworzył tę metodę wirtualnej synchronizacji wektorowej. O ile dźwięki binauralne stworzone przez Roberta Monroe zmuszały mózg do pracy w jednej częstotliwości, o tyle wirtualna synchronizacja wektorowa daje mózgowi swobodny wybór wielu częstotliwości z zakresu alfa, theta, delta, dzięki czemu nie powoduje to szybkiego przemęczenia. Zależnie od aktualnego stanu i zależnie od aktualnych potrzeb naszego mózgu, mózg ma się dostosowywać do tych określonych fal. Pisałem do profesora doktora Błyszko, chcąc się dowiedzieć, jak to działa na takim poziomie neurofizjologicznym. Odpowiedź, jaką otrzymałem, niespecjalnie mnie usatysfakcjonowała, bo nie była dla mnie specjalnie jasna. Natomiast celem stworzenia tych nagrań metodą wirtualnej synchronizacji wektorowej, do której prawa autorskie posiada doktor Błyszko, był właśnie fakt wprowadzenia takiej technologii, która nie będzie doprowadzała do Do przemęczania naszego umysłu. Stworzył więc doktor Bułyszko nagrania nie tylko dotyczące snu świadomego. Są to nagrania też dotyczące stanów medytacji czy osiągania różnego rodzaju innych odmiennych stanów świadomości.
Ja natomiast skupię się na nagraniach treningowych „Sny wiedzy, sny mocy. Sztuka świadomego snu”. Te nagrania można u profesora doktora Bułyszko zamówić, także nie ma problemu z ich uzyskaniem.
[02:26:59] - Mariusz, możesz potem pod koniec podać jeszcze jakiś kontakt, pod którym można te nagrania dostać?
[02:27:09] - Nie ma problemu, jest strona internetowa, gdzie spokojnie można skontaktować się z doktorem Bułyszką, uzyskać nagrania. Nagrane na płycie CD zawierają zarówno ścieżkę muzyczną, jak i tekst towarzyszący. Ten tekst towarzyszący można spokojnie przyrównać do nagrań afirmacyjnych, które mają na celu zrelaksowanie i przekonanie naszego umysłu, że świadomy sen jest łatwy do osiągnięcia. Nagrania dźwiękowe na płycie CD podzielone są na dwie ścieżki. Jedna służy do treningu w dzień, druga do treningu w nocy. Pierwsza ścieżka do treningu w dzień trwa nieco ponad 24 minuty. Druga ścieżka do wysłuchania tuż przed naturalnym, zwyczajowym snem – również nieco ponad 24 minuty. Pan doktor Bułyszko twierdzi, że wysłuchiwanie nagrań wektorowych, które przygotował w ramach tego treningu pod nazwą „Sny wiedzy, sny mocy. Sztuka świadomego snu”, przygotowują również do doświadczeń związanych z uzyskiwaniem stanu OOBE, czyli Out of Body Experience. Stanu, co do którego, tak jak mówię, mam własną teorię i własne przemyślenia.
Natomiast jeśli chodzi o sen świadomy, to jak najbardziej zachęcam do tego, żeby wykorzystywać. Pan doktor Bułyszko miał wiele doświadczeń dotyczących tego, w jaki sposób wykorzystywać tą wirtualną synchronizację wektorową. Stosowanie tego treningu i tych dwóch ścieżek ma wpłynąć znacząco na sposób osiągania snu świadomego. O ile w przypadku programów, aplikacji takich jak iDoser, takich jak Brainwave Generator często mówi się o konieczności posiadania dobrych słuchawek, które pozwolą na to, żeby ten dźwięk docierał do każdego z naszych kanałów usznych, wpływał na nasze półkule mózgowe, synchronizując je, o tyle pan doktor Bułyszko twierdzi, że jego nagrania wirtualnej synchronizacji wektorowej mogą być słuchane również bez słuchawek, bo przez głośniki również będą oddziaływać pozytywnie. Słuchałem nagrań doktora Bułyszko. Posiadam je cały czas. Dawno ich nie słuchałem. Jeśli chodzi o sny świadome, słuchałem za krótko, bo szczerze mówiąc nawet mniej niż tydzień. Właściwie tylko kilka dni miałem na to, żeby je przesłuchać, mimo że niekoniecznie mam na to czas, ale mogę powiedzieć, że przez tych kilka dni słuchania, mimo iż ilość snów świadomych nie zwiększyła się, to wpłynęło bardzo pozytywnie na zapamiętywanie tych snów. Tak jak mówiłem, jeśli chodzi o chociażby zapisywanie snów w dzienniku, w przypadku, kiedy przestaniemy to robić, szybko utracimy zdolność ich zapamiętywania.
Tak było w moim przypadku, bo w pewnym momencie przestałem zapisywać sny i przestałem je pamiętać. Po przesłuchaniu nagrania profesora doktora Bułyszko, właściwie już przez jeden dzień słuchania tego nagrania metodą wirtualnej synchronizacji wektorowej, nad ranem pamiętałem doskonale swoje sny. Także wpłynęło bardzo pozytywnie na pamięć snów.
[02:30:54] - Ja od siebie dodam, że dobrym zamiennikiem, nie wiem, czy można zamiennikiem nazwać, ale dla iDoserów są nagrania autohipnotyczne. Ponieważ same iDosery dla ucha nie są przyjemne. Nie wiem, czy ktoś lubi, jak coś mu piszczy w uchu przez jakieś 40 minut. Takie nagrania autohipnotyczne są jak dla mnie bardzo skuteczne. Zazwyczaj puszcza się przed snem, wkłada się słuchawki w uszy i idzie się spać normalnie. Bardzo łatwo dostępne są u pana Adama Bytofa na jego stronie. Są tam chyba trzy albo cztery nagrania i jedno z nich odnosi się do pamięci snów i drugie do samych świadomych snów. Muszę przyznać, że nagranie „Pamięć snów” jest bardzo skuteczne. Poprawiło pamięć snów. Po jednym razie przesłuchania na około dwie noce pamiętałem o trzy sny więcej, więc to jest naprawdę dobry wynik.
Nagrania „Świadome sny” jeszcze nie słuchałem, ale mam w planach w tym tygodniu jeszcze to przesłuchać, więc dam znać, jakie są wyniki.
[02:32:15] - Ja musiał się tu włączyć do tej rozmowy, bo tutaj powiedziałeś, że alternatywą, że nie lubi się słuchać, jak dźwięki binauralne wchodzą w ucho. Jest takie coś również od wspomnianego tu wcześniej Instytutu Monroe Metamusic, czyli połączenie muzyki i nagrań synchronizacyjnych i za pomocą tego można
[02:32:39] - Słuchać tych nagrań. Jednocześnie to jest przyjemne, bo jest jakaś relaksująca muzyka albo dźwięk fal uderzających o plażę. Te fale uderzające o plażę pomagają w relaksie.
[02:33:03] - To nie ma gorszego działania niż zwykłe nagrania binauralne? Znaczy Ido.ser.
[02:33:18] - Jeśli chodzi o Ido.sera, to rzeczywiście te nagrania nie są zbyt przyjemne. Ja mam sam problem z czasem. Mam problem ze skupieniem się tak naprawdę na tym, czego słucham, ale z racji tego, że te nagrania są dla mnie dość długie, to mam problem z tym, żeby się na nich skupić. Dla kogoś, kto również niespecjalnie radzi sobie ze skupieniem, to może to być dość trudne, żeby wykorzystywać tego rodzaju urządzenia.
[02:34:04] - Zawsze można się wspomóc medytacją, bo medytacja bardzo pomaga w skupianiu się ogólnie na jednej rzeczy, ponieważ po kilku takich sesjach medytacyjnych... Ogólnie w medytacji chodzi o to, żeby skupić się na liczeniu. To jest bardzo podobne do wchodzenia w paraliż senny i ogólnie uczymy się podczas medytacji ciąć myśli i to jest niesamowicie pomocne przy samych świadomych snach. Więc to też można traktować jako dużą pomoc do samego tematu świadomego snu.
[02:34:46] - Tak, ja zwracałem uwagę na to, że jestem dość negatywnie nastawiony do różnego rodzaju urządzeń typu Ido.ser. Dzisiaj było pytanie od słuchaczki, którą serdecznie pozdrawiam o to, co myślimy o każdego rodzaju tego rodzaju technikach, które oferują nam świadomy sen w jedną noc. Ja do takich zapewnień, tak jak mówiłem, jestem dość negatywnie nastawiony. Czytałem dzisiaj państwu, jak producenci programu iDozer zachwalają dose lucid, który po kilku przesłuchaniach ma dać sen świadomy. Chciałbym zwrócić również uwagę na to, że większość dozów, większość tych nagrań binauralnych, które oferuje Ido.ser, posiada również swoją wersję skróconą, uproszczoną dla tych, którzy specjalnie czasu nie mają i skupić się nie mogą. Więc tego rodzaju podejście, które każdemu daje coś dobrego, ma Ido.sera, który trwa 20 minut i jego zamiennik, który trwa minut siedem, osiem, wskazuje na to, że nie jest to chyba zbyt poważne przedsięwzięcie, a coś nastawionego bardzo komercyjnie na to, żeby dostosować się do gustów odbiorców. I tak jak mówiłem, oparte jest bardziej niż na rzeczywistej nauce i technice, bardziej na autosugestii. Warto chociażby wspomnieć o tym, co dzisiaj mówiłem, cytując doktora Andrzeja Wnuka, który też opierał się na badaniach Urszuli Vos o tym, że jeśli mielibyśmy korzystać z urządzeń, które prowadzą do synchronizacji fal mózgowych, to bardziej interesowałyby nas fale gamma. A większość z tych urządzeń, które korzystają z dźwięków mineralnych, jak Ido.ser czy Brain Wave Generator, oferują nam fale theta, więc niekoniecznie jest to oparte na nauce i bardziej na bardzo dobrej promocji i świetnym marketingu.
[02:36:57] - Prawdę mówisz, bo mnie zawsze zastanawia, dlaczego jak dostajemy jakiegoś dosera, to mamy szczegółowy opis na dwie kartki A4, jak on ma działać. I to mnie ostatnio skłoniło do refleksji, czy to czasem nie jest autosugestia zwykła i jakieś wręczenie.
[02:37:19] - To znaczy czytałem te opisy. Też można uznać, że są sugestywne, ale myślę, że sam tytuł może być sugestywny. Na przykład jak jest dos o nazwie LSD, to my się sugerujemy, że będzie mieć efekty jak LSD.
[02:37:45] - To jest trochę błędne postrzeganie według mnie, bo możesz mieć nazwanego dosa, nie wiem, trans, a będzie dotyczył pamięci snów.
[02:37:58] - Tu bardziej chodzi o taki efekt placebo, efekt myślenia życzeniowego.
[02:38:09] - No właśnie, to jest coś, nad czym należy się zastanowić.
[02:38:20] - Tutaj na łączu radiowym. Tak?
[02:38:25] - Chciałbym zaznaczyć, że większość tych urządzeń, o których dzisiaj mówimy, aplikacji, programów, ma efekt typu rendering nagrań korzystających z eksternali industry dream czy dźwięków binauralnych opiera się bardzo często na W określeniu tego, w którym momencie znajdujemy się w fazie REM, aby móc w odpowiednim momencie przekazać sygnał z zewnątrz do osoby śpiącej. Sygnał, który przeniknie do świata marzenia sennego. Chciałbym zwrócić uwagę na to, jak wiele jest tych możliwych znaków, czynników, które pozwalają nam określić, czy w śnie się znajdujemy i właściwie każdy z nich może zostać wykorzystany raz do określenia tego, że w fazie REM się znajdujemy, dwa, poprzez sprzężenie zwrotne doprowadzić do wykorzystania tego czynnika w drugą stronę, czyli przekazania sygnału w sen. Mówiliśmy tutaj o wykorzystaniu ruchu gałek ocznych, jak to jest w przypadku maski REM-Dreamer Pro, która na podstawie ruchu gałek ocznych za pomocą podczerwieni określa, kiedy w fazie REM się znajdujemy i wysyła sygnał dźwiękowy. Mówiliśmy o urządzeniu Keitha Hearna REMeSHing, które wykorzystywało częstotliwość oddechów, pozwalając nam określić chociażby, czy znajdujemy się również w koszmarze sennym. Innym sposobem na określenie tego, czy znajdujemy się w fazie REM, o którym mówi się dużo rzadziej, jest wykorzystanie wzwodu. Otóż kiedy znajdujemy się w fazie snu REM, u mężczyzn dochodzi do napływu krwi do prącia, dochodzi do wzwodu penisa, u kobiet dochodzi do wzwodu łechtaczki. Pozwala nam to określić, że w fazie REM się znajdujemy. Dlatego jednym z takich urządzeń, które jest stosowane w pomiarze architektury snu, jest tensometr. Tensometr, czyli urządzenie, które wykorzystuje pomiar ciśnienia krwi, chociażby w penisie czy w łechtaczce, siłę naprężenia, żeby określić, czy w fazie snu REM się znajdujemy.
Otóż jednym z takich urządzeń, które zostało opatentowane w 2010 roku w Stanach Zjednoczonych, wykorzystuje właśnie ten sposób określenia tego, że w fazie REM się znajdujemy, czyli już kolejny poza ruchami gałek ocznych i poza częstotliwością oddechu, czyli wykorzystujący mechanizm wzwodu. Urządzenie, które za pomocą specjalnego pierścienia, który możemy nałożyć na człon penisa, pozwoli określić, czy znajdujemy się w fazie REM i następnie po przekroczeniu pewnego progu wartości naprężenia przekazywać bodziec dotykowy poprzez ten pierścień, który ma przeniknąć również do świata sennego, doprowadzając do tego, że osiągniemy sen świadomy. Także pomysłów jest niesłychanie wiele i tych technik, technologii, które możemy zastosować, jest cała masa, a opierają się one na dwóch rzeczach. Po pierwsze na tym, jak określić, czy znajdujemy się w fazie REM, czyli przy wykorzystaniu ruchu gałek ocznych, przy wykorzystaniu określenia częstotliwości oddechu, przy wykorzystaniu określenia ciśnienia krwi w narządach płciowych, czy chociażby jak to w przypadku maski REMI, czy przy wykorzystaniu aplikacji AWOKEN, po prostu na podstawie znajomości przebiegu czasu, jeśli chodzi o fazy snu, zaprogramowaniu urządzenia w ten sposób, że w określonym czasie ma ono wysyłać sygnał dźwiękowy. Czyli po pierwsze przy tego rodzaju technologiach, aplikacjach musimy określić z jak największą dokładnością, że znajdujemy się w fazie REM, czyli dana osoba znajduje się w świecie marzenia sennego, a następnie musimy opracować sposób na to, żeby określony sygnał, określony bodziec, czy to dźwiękowy, jak dzisiaj mówiliśmy, czy to świetlny, wizualny, czy bodziec dotykowy, o którym mówiłem tutaj na końcu. Sprawić, aby taki bodziec przeniknął do świata marzenia sennego i doprowadził do uświadomienia. I na tej zasadzie, przy wykorzystaniu tych dwóch elementów, czyli określenie tego, kiedy znajdujemy się w fazie REM i sprawienie, żeby sygnał przenikał do świata marzenia sennego, działają wszystkie te aplikacje i wszystkie te urządzenia, o których dzisiaj mówimy. Może poza tymi, które mają doprowadzić do określonej tendencji naszego mózgu, czyli chociażby o tych dźwiękach binauralnych, o których mówiłem, ale większość opiera się na tych dwóch właśnie elementach.
[02:43:45] - I tutaj troszeczkę mamy wesoło poza anteną. Mariusz tego niestety nie widzi, bo nie jest na Skypie. Znowu w audycji poruszamy wątek zastosowania penisów i łechtaczek w świadomych snach. Jeżeli kogoś takie tematy też interesują, takie już bardziej praktyczne, z zastosowaniem tych właśnie elementów ludzkiego ciała, to odsyłam do archiwum Radia Paranormalium. Tam znajdziecie archiwalny odcinek audycji „Świadomy sen — nasz drugi świat” o seksie w LD. Natomiast tutaj na Radiu Gadu-Gadu 36088002 Mateusz zapytał, właściwie odpowiedź na to pytanie padła już chyba we wszystkich poprzednich odcinkach naszej audycji. Natomiast zapytał krótko: „Jaka jest różnica pomiędzy LD a OOBE? Czy można powiedzieć, że to praktycznie te same zjawiska? Pytam, ponieważ spotkałem się z takimi teoriami”. Ja tutaj pozwolę sobie Jeszcze Mateusza odesłać również do naszego radiowego archiwum, bo tam, Mateuszu, znajdziesz odcinek audycji „Świadomy sen.
Nasz drugi świat", w którym nastąpiło starcie dwóch poglądów, dwóch stanowisk. Jedno reprezentowane przez oneironautów tutaj obecnych, mówiące, że OBE to jest rodzaj świadomego snu i drugiego stanowiska reprezentowanego przez OBeonautów, między innymi przez Zbyszka Mrugałę, mówiącego o tym, że OBE to jest jednak coś więcej. Może panowie jeszcze dzisiaj coś tutaj dodadzą, tutaj obecni.
[02:45:44] - Dotyczące OBE?
[02:45:49] - Właśnie w kwestii tego, o co pyta słuchacz. Czy OBE i LD to jest to samo, czy nie?
[02:45:59] - My jako Ruch Oneironautyczny twierdzimy, że OBE, czyli tak zwane w teorii wyjście poza swoje ciało fizyczne to jest sen, który jest nakierunkowany na marzenie. Mariusz to może bardziej rozwinie, bo ja z całkowitą definicją może się mylić, ale my twierdzimy, że w OBE to wcale nie wychodzimy z ciała, tylko że to sen.
[02:46:38] - Ja tak szybko chciałem się wtrącić jeszcze. Jak dla mnie OBE to jest zwykłe LD z mniejszą kontrolą świata sennego, ponieważ w LD wpływ na praktycznie wszystko, a w OBE nie możemy wpływać na nasze otoczenie. Możemy jedynie poruszać się po świecie sennym. Aczkolwiek można też OBE nazwać odmiennym stanem świadomości, tak jak to było poruszone właśnie w tej rozmowie OBeanauci kontra oneironauci.
[02:47:16] - Tak naprawdę myślę, że ilu nas tutaj będzie w audycji, tylu każdy z nas będzie miał własną teorię na temat tego, jaka jest zależność między OBE a LD. Tak jak Marek powiedział, wielokrotnie poruszaliśmy już te kwestie w audycjach. Ja mogę jeszcze raz naszemu słuchaczowi przedstawić. Koledzy przedstawili swoją opinię, także ja jeszcze raz mogę przedstawić swoją. Uważam, że w przypadku OBE możemy mieć do czynienia z dwoma różnymi zjawiskami. Jedno z nich jest związane z halucynacją, związaną ze zmniejszeniem się ilości sygnałów, które docierają do naszego ciała z zewnątrz. Chcą sprawić, że zaczyna nam się wydawać, że nasze ja nie znajduje się w naszym ciele, tylko w jakimś innym miejscu. W ten sposób możemy wytłumaczyć takie wrażenie nieprzebywania w swoim ciele. Natomiast jeśli chodzi o różnego rodzaju relacje, które mówią o tym, że ktoś opuścił swoje ciało i odbył daleką podróż tym ciałem w tej powłoce pozacielesnej, w ciele, nazwijmy to, astralnym, to łączyłbym to po prostu ze snami, nawet niekoniecznie świadomymi, ale również taki związek może istnieć. OBE także nie jest dla mnie zjawiskiem jakimś zupełnie odmiennym, chyba że rozpatrujemy je pod kątem pewnego rodzaju pełnowymiarowej halucynacji albo snu świadomego o tym, że opuszczamy swoje ciało.
[02:49:09] - Ale tak szczerze mówiąc, zwykły sen, LD można też uznać za pełnowymiarową halucynację.
[02:49:20] - Z halucynacjami jest ten problem i taką widzę różnicę między halucynacją a snem świadomym. Od halucynacji tak naprawdę nie jesteśmy w stanie się odgrodzić w tym sensie, że nie jesteśmy w stanie stanąć z boku i powiedzieć sobie, że to jest halucynacja. W halucynację wierzymy, przed halucynacją możemy uciekać, z halucynacją możemy walczyć. Natomiast w przypadku snu świadomego zdajemy sobie sprawę z tego, że to wszystko, co nas otacza, jest imaginacją, ale wiemy o tym i zdajemy sobie sprawę z związanych z tym konsekwencji. Dlatego OBE, również te przekonania o podróżach astralnych uważam za halucynacje, ponieważ uznajemy je za prawdę i angażujemy się w nie. Inaczej jest w przypadku snów świadomych, w którym cały czas mamy świadomość tego, że mamy do czynienia z czymś, co jest nieprawdziwe i tylko przez nasz mózg wytworzone.
[02:50:18] - Sen jest ogólnie uważany, z tego, co wyczytałem w internecie, sen jest tworzony przez DMT, o którym też tydzień temu chyba rozmawialiśmy. A świadomość tego, że to jest sen odzyskujemy dlatego, że ośrodek mózgu odpowiedzialny za logiczne myślenie włącza się w snach świadomych, a w zwykłych snach jest tak jakby wyłączony. Praktycznie nie wykazuje żadnej aktywności. Więc to też jest kwestia sporna, czy sen jest halucynacją, czy nie.
[02:51:00] - Sen ma bardzo wiele wspólnego z halucynacjami, z którymi mamy do czynienia chociażby przy różnego rodzaju psychicznych chorobach czy zaburzeniach. Nawet jeśli chodzi o różnego rodzaju neurotransmitery, które się pojawiają w ostatnim artykule w Świecie Wiedzy, z którym możemy zapoznać się w dwudziestoma pytaniami dotyczącymi snu. Zwraca się również uwagę na to, że poziom dopaminy jest bardzo podobny u osoby, która śni i u tej, która przeżywa halucynacje. O ile dobrze pamiętam. A różnica między zwykłym snem a snem świadomym jest rzeczywiście taka, jak mówiłaś. W przypadku snów świadomych mamy do czynienia z aktywacją kory przedczołowej, czyli tego fragmentu mózgu, który odpowiada za logiczne myślenie i dzięki temu pozwala nam się zdystansować od tego, co się dzieje i stwierdzić, że to nie jest prawda. W przypadku zwykłych snów ta część mózgu jest nieaktywna, bardziej aktywny jest hipokamp odpowiadający za nasze wspomnienia. Dzięki temu w snach często wracamy do jakichś wydarzeń z przeszłości, czy też mieszają się wydarzenia z teraźniejszości z wydarzeniami z przeszłości. W psychologii zorientowanej na proces, którą szerzę również w Toalecie Wiedzy Psychologicznej, mówimy często o tym, że w snach możemy mieć dostęp do naszych wspomnień, do których nie mamy dostępu na jawie. Bardziej aktywne jest również ciało migdałowate odpowiedzialne za emocje, takie jak strach.
Zresztą większość snów, jak wskazują badania, jest nieprzyjemnych i wiąże się właśnie z tego rodzaju uczuciami, jak strach, poczucie zagrożenia. Ogromna większość osób badanych odpowiada, że najczęściej śni im się to, że ktoś ich goni albo obserwuje. Także sen świadomy polega właśnie na odzyskaniu możliwości logicznego myślenia, żeby móc zdystansować się do tego, co się dzieje, w przeciwieństwie do halucynacji, od której zdystansować się nie możemy. Proszę państwa-
[02:53:11] - Wcześniej Robert coś mówił, ale mu przerwałem tak trochę chamsko.
[02:53:14] - To przepraszam.
[02:53:16] - To znaczy ja mu przerwałem, nie ty. I za to przepraszam.
[02:53:20] - Nic nie mówiłem takiego.
[02:53:22] - Mówiłeś coś pomiędzy OOBE a LD. To, że się właśnie wtrąciłem.
[02:53:29] - Nie, to mówiłem wtedy, że Mariusz by powiedział, że to OOBE to LD. LD to OOBE, przepraszam i te inne, żeby Mariusz się wypowiedział. I skończyłem wtedy właśnie wypowiedź.
[02:53:44] - A to przepraszam bardzo.
[02:53:47] - Mówiłem dzisiaj panowi wiele o aplikacjach, programach, urządzeniach, technologiach, również tych, które są dopiero badane i być może w przyszłości będą mogły być wykorzystywane powszechnie do tego, żeby uzyskiwać stan świadomego śnienia. Bo tak jak mówiłem, chociażby w przypadku badań Ursuli Voss, które wskazują na to, że stymulacja mózgu prądem zmiennym daje fenomenalne efekty, jeśli chodzi o osiąganie snów świadomych, to wykorzystywanie takiej technologii rodem z XXI wieku może mieć bardzo duże znaczenie w indukcji snów świadomych. Natomiast o dziwo, a zdziwiłem się, bo dopiero zdałem sobie sprawę z tego, w ogóle nie wspominamy o aplikacji, która została już stworzona przez Ruch Oneironautyczny. Aplikacji, którą można pobrać chociażby na naszym Chomiku. Aplikacji, do której link znajduje się również na naszym fanpage'u. Aplikacji Ruchu Oneironautycznego, aplikacji pod nazwą Oneironauci. Aplikację tą można pobrać na urządzenia z systemem Android. Aplikacja ma około 10 mega, nie ukrywam. Aplikacja daje nam bezpośredni dostęp z telefonu, z tabletu do treści, które pojawiają się na naszym Facebooku, do treści, które pojawiają się na naszej stronie, jak również dostęp do kanałów kontaktu z nami, czyli wysyłanie maili i tym podobne. Bardzo ważną funkcją, która jest wbudowana w naszą aplikację Oneironauci, zachęcam do pobierania naszej aplikacji stworzonej przez Ruch Oneironautyczny, jest to, że do każdego, kto tę aplikację pobrał i jest podłączony oczywiście do sieci Internet, wysyłamy co jakiś czas taką wiadomość o tym, żeby wykonać test rzeczywistości, żeby sprawdzić, czy w danej sytuacji nie śnimy.
Także również Ruch Oneironautyczny stara się tworzyć tego rodzaju programy, tego rodzaju aplikacje. Aplikacja Oneironauci jest do pobrania między innymi na naszym Chomiku, również na naszej stronie link podrzucę oczywiście do aplikacji. Bardzo wiele, bo mówiłem o tym dzisiaj jeszcze, że istnieje bardzo wiele różnego rodzaju programów, bardzo wiele różnego rodzaju aplikacji, które zostały stworzone właśnie w celu ułatwienia nam osiągania snu świadomego. Jest chociażby program, który możemy pobrać ze strony biteight.com, reality check na komputery stacjonarne. Program, który co jakiś czas będzie wyświetlał nam informację również zindywidualizowaną, spersonalizowaną, którą sami ustalimy, przypominającą nam o konieczności wykonania testu rzeczywistości. Z tymi testami rzeczywistości często jest problem. Zresztą mam również własne przemyślenia czy też obiekcje dotyczące testów rzeczywistości, ponieważ fakt, że będziemy wykorzystywać tego rodzaju programy, które będą nam przypominać o konieczności wypełniania, wykonania reality checków Może wpłynąć. Nie jestem przekonany do końca, ale możemy się zastanowić nad tym, czy nie wpłynie negatywnie na wykonywanie tych testów we śnie. Ponieważ jeśli ktoś przyzwyczai się do tego, czy też pozwoli sobie na to, że będzie wykonywał te testy w rzeczywistości tylko wtedy, kiedy przypomni mu program, tylko wtedy, kiedy przypomni mu aplikacja, to we śnie ich nie wykona, bo żadna aplikacja i żaden program mu o tym nie przypomni. Konieczne jest wyrobienie w sobie nawyku niereagowania na sygnał, który jest wysyłany przez program, przez aplikację, tylko tego, żeby od czasu do czasu rzeczywiście na przykład w określonych sytuacjach, gdy widzimy coś czerwonego, możemy przyjąć takie założenia, że gdy widzimy coś czerwonego, wykonujemy test rzeczywistości, gdy widzimy ptaka, gdy widzimy kota i w tym momencie, kiedy we śnie zdarzy nam się to samo, czyli zobaczymy jakiś określony przedmiot, też ten test w rzeczywistości wykonamy.
Mimo to osoby początkujące gorąco zachęcam do tego, żeby pobrać aplikację pod nazwą Oneironauty, dostępną na naszym Chomiku, dostępną również na innych stronach w internecie. Przypomnimy pewnie na naszym fanpage'u link do tej aplikacji. Aplikacja daje bezpośredni dostęp do naszego fanpage'a, do naszej strony, do kontaktu z nami, jak również od czasu do czasu wysyłamy do wszystkich posiadaczy aplikacji przypomnienie, aby sprawdzić, czy aby przypadkiem w tym momencie nie śnimy i wyrobienia nawyku sprawdzania rzeczywistości.
[02:58:38] - Ja mam jeszcze pytanie do Mariusza odnośnie rażenia prądem i pytanie, czy to jest w pełni bezpieczne? Czy na przykład neurony nie zaczną nam szaleć, jak się będziemy długo razić tym prądem? Chodzi mi o długi okres czasu, na przykład 5, 10 lat. Było coś wspomniane na ten temat.
[02:59:01] - To jest dobre pytanie, tylko że badanie przeprowadzone na 27 osobach, którego wyniki opublikowano dopiero w tym roku. Tak naprawdę ciężko mówić o skutkach długookresowych stosowania tego rodzaju technologii. Myślę, że podobnie jest w przypadku GMO, które tak naprawdę jest od niedawna i ciężko mówić o skutkach przyjmowania żywności modyfikowanej genetycznie. Jeśli mówimy o okresie czasu kilkuletnim, pięcioletnim, dłuższym jeszcze, dziesięcioletnim. Natomiast jeśli rozpatrujemy to pod kątem teoretycznym, to gdy się nad tym zastanawiam, nie widzę powodu, dla których stymulowanie za pomocą prądu naszych komórek nerwowych miałoby wpłynąć na funkcjonowanie naszego mózgu, że tak powiem, na stałe. Natomiast to jest tylko i wyłącznie moje przekonanie. Nie ma badań i badania nie były pod tym kątem prowadzone, w jaki sposób nasz mózg może zareagować na to, że przez dłuższy okres czasu będzie stymulowany za pomocą prądu z zewnątrz. Nie mamy tak naprawdę żadnej pewności co do tego, jakie to może przynieść konsekwencje w przyszłości, ale dotyczy to również wielu innych urządzeń i wielu innych technologii. Posiadamy bardzo mało informacji na temat tego, w jaki sposób dźwięki binauralne chociażby mogą wpływać na nasz mózg, jeśli chodzi o negatywne skutki. A mamy przecież do czynienia z bezpośrednim stymulowaniem naszego mózgu do tego, żeby określone czynności zachodziły, żeby generował fale o określonej częstotliwości.
Moglibyśmy się zastanawiać nad tym, jakie są negatywne skutki tego również dla umysłu. Bardzo mało posiadamy wiedzy i bardzo mało posiadamy danych i informacji, więc wszystko, co robimy, robimy, że tak powiem, na własną odpowiedzialność w tym przypadku, bo badań i danych na ten temat nie ma.
[03:01:26] - Dzięki.
[03:01:28] - Ja bym chciał tu dodać, bo mówimy dzisiaj, naszym tematem są aplikacje i inne pomocne technologie w LD, więc nie mógłbym nie wspomnieć o aplikacjach, które kiedyś znalazłem. One są dostępne już pod przesyłam linka. Pierwsza aplikacja, do której linka podesłałem to jest LDA, czyli Lucid Dream Assistance. Tę aplikację znałem już wcześniej, zanim nawet się zainteresowałem LD, ale nie wiedziałem do czego jest. Nie wiedziałem nawet, co znaczą skróty LD i OBE, bo to LDA ma pomagać w OBE. Na tym drugim Oneirobin są aplikacje takie jak Flasher, czyli synchronizacja półkul mózgowych przez migające wzorce świetlne. Jest program do wprowadzania wiadomości do podświadomości na podstawie wiadomości podprogowych. Są różne próbki dźwięków z Hemi-Sync krótkie. Tutaj autor radzi, żeby to zapełnić i wygaszać ekran, który ma pomagać w świadomym śnie. Nie testowałem wszystkich tych aplikacji.
Polecam przetestować samemu. Dodatkowo, jeśli ktoś się interesuje, chce przejrzeć sobie, tam jest lista dyskusyjna Była kiedyś lista dyskusyjna Oneiro mailowa. To działało na takiej zasadzie, że się wysyłało maila i wszyscy dostawali tego maila i później jak ktoś odpowiadał na tą listę dyskusyjną, to ten mail, odpowiedź trafiał do wszystkich znowu. Lista dyskusyjna niestety została zamknięta, jednak jest jej archiwum. Nie ma. Znaczy jest archiwum jej. Na tym archiwum, już wstawiam archiwum. I właśnie w tym archiwum są różne maile od roku 1998 aż do 2014, w którym są zawarte bardzo wiele pytań na temat świadomego snu, na temat OBE, na temat wyższych stanów świadomości. Może ktoś kojarzy tą listę dyskusyjną oneiro-ca@waw.pl. I tyle ode mnie.
[03:04:45] - Korzystając z tego momentu ciszy, jaki tutaj nastał na antenie Radia Paranormalium, pozwolę sobie przypomnieć, że audycja „Świadomy sen – nasz drugi świat” jest realizowana w całości na żywo. Można do nas zadzwonić na naszym Skypie radio.paranormalium.pl. Można również dzwonić pod numer telefonu 32 746 00 08. Jesteśmy także na Gadu-Gadu pod numerem 36 08 80 02, jak również na czacie Radia Paranormalium www.paranormalium.pl. Jesteśmy także na Facebooku na kontach Radia Paranormalium i Oneironautów, jak również na grupach tematycznych poświęconych w całości świadomemu śnieniu. Ja tutaj skrzętnie zbieram te linki, jakie Robert przesyła na czacie tekstowym na Skypie. Tak więc będą one dostępne w opisie audycji, będą umieszczone w opisie audycji w archiwum Radia Paranormalium. Audycja „Świadomy sen – nasz drugi świat” będzie trwała jeszcze gdzieś tak do godziny 23:00, bo po 23:00 na antenę Radia Paranormalium oraz zaprzyjaźnionego z nami Radia Nafali wchodzi Tomek, kapitan Radia Nafali z audycją również realizowaną na żywo „Hiperprzestrzeń”. Tutaj widzę żadnych pytań na czacie nie ma, na Gadu-Gadu również nie ma. Wszyscy zasłuchani i czekają na opisy kolejnych programów i różnych innych ciekawych rzeczy, które zapewne ma dla nas Mariusz.
[03:06:37] - Tak właśnie. Proszę. Chciałem się tu dodać, bo jeszcze na tej stronie jest program, który nazywa się Astral 10 do stworzenia dźwięków do synchronizacji półkul mózgowych. Tyle chciałem dodać.
[03:06:54] - Tak, czyli kolejny urządzenie, które korzysta właśnie w synchronizacji półkul mózgowych. Natomiast takich urządzeń, aplikacji, programów jest całe mnóstwo. Mówiliśmy dzisiaj chociażby o tym, w jaki sposób wykorzystując nagrania, które indukują sen świadomy poprzez wysyłanie bodźców z zewnątrz wpływają na, komponują się w treść naszego marzenia sennego i mogą nas uświadomić. Wspomniałem wtedy o tym również, że i kolega Falen, który nam niestety zniknął, mówił też o tym, że stosowanie takich bodźców, przepraszam, sensorycznych, zewnętrznych może doprowadzić do śnienia snów o określonej tematyce. Czyli może wpłynąć na to, o czym śnimy, niekoniecznie nawet nas uświadamiając. Ja podałem tutaj przykłady badań, które były przeprowadzone, które wskazały na to chociażby, że opryskanie wodą czyjeś twarzy sprawia, że śni mu się deszcz, czy też podstawienie pod nos perfum sprawia, że śni mu się bal i taniec z mocno wyperfumowaną panią. To są oczywiście takie przykłady, które wskazują na to, w jaki sposób można wpłynąć na treść naszego marzenia sennego. Wykorzystują to twórcy oczywiście różnego rodzaju gadżetów, nowinek technologicznych, aplikacji i programów. Jedną z takich aplikacji, która ma sprawić, że będziemy śnić o tym, o czym chcemy, że możemy wpłynąć na treść naszego marzenia sennego, jest aplikacja Dream On! Aplikacja Dream On!, którą poleca sam profesor Richard Wiseman, do którego książki paranormalności ja często się odnoszę na antenie Radia Paranormalium i do której lektury gorąco zachęcam.
Aplikacja Dream On! ma wpływać na nasze sny w ten sposób, że będziemy mieli śny o określonej tematyce. Jeszcze dzisiaj Po południu sprawdzałem, czy coś się z tą aplikacją wydarzyło i widzę, że nadal jest dostępna zupełnie bezpłatnie do pobrania. Zachęcam do tego, żeby wejść na stronę dreamonapp.com. Można tam pobrać tę aplikację na system Android zupełnie bezpłatnie. Jak to działa? Aplikacja, podobnie jak Sleep as Android, kontroluje przebieg, architekturę naszego snu, żeby określić, w którym momencie znajdujemy się w fazie REM, ale w przeciwieństwie do aplikacji Sleep as Android nie wysyła komunikatów dźwiękowych, tekstowych, które mają nam sprawić, że zdamy sobie sprawę z tego, że śnimy, ale odgrywa różnego rodzaju dźwiękowe motywy, jak również efekty dźwiękowe, od cichego ogrodu po Dziki Zachód. Te motywy są odgrywane oczywiście w momencie, kiedy znajdujemy się w fazie snu REM, czyli w fazie, w której nasza podświadomość miałaby być najbardziej podatna na różnego rodzaju sugestie z zewnątrz w postaci chociażby bodźców dźwiękowych i odgrywanie przez tę aplikację tego rodzaju motywów dźwiękowych cichego ogrodu czy Dzikiego Zachodu miałoby sprawić, że będziemy śnić sny o określonej tematyce. Czyli mówiąc w skrócie, jeśli chcemy przeżyć sen, w którym staniemy się kowbojem i będziemy przeżywać swoje przygody na Dzikim Zachodzie, uruchamiamy aplikację DreamOn, wybieramy Dziki Zachód, zostawiamy włączoną. Ona kontroluje nas w senie.
W momencie, kiedy znajdziemy się w stanie snu REM, będzie emitować ten motyw dźwiękowy, który nas nie obudzi, natomiast sprawi, że będziemy mieli sny o określonej tematyce. Także jeśli chodzi o sny, to cała masa aplikacji, urządzeń czy technologii, które w bardzo różny sposób mają wpłynąć na nasz świat marzenia sennego. Także dreamonapp.com cały czas dostępne, z tego, co widzę, bezpłatnie można pobrać i śnić od tej pory to, co nam się tylko wymarzy.
[03:11:52] - Taką indukcję snu można przeprowadzić bez żadnych programów, wyłącznie afirmacją. Jednak to jest trochę trudniejsze już.
[03:12:02] - Tak. Afirmacje są właśnie jednym z takich sposobów tradycyjnych, o którym mówiliśmy ja w swojej publikacji „Świadomy sen. Nasz drugi świat” również wspominam o tym, w jaki sposób indukować treść marzeń sennych, czyli sprawić, że będzie nam się śniło to, co wcześniej sobie zamierzymy. Natomiast dzisiaj właśnie z racji tego, że zwracamy uwagę na to, w jaki sposób technologie komputerowe, internetowe, cyfrowe wpływają na świat naszego marzenia sennego i wpływają na nasze senne nawyki, zachowania, w jaki sposób mogą oddziaływać na nasz senny świat, mówimy między innymi właśnie o tego rodzaju aplikacjach jak DreamOn, która od 2012 roku, czyli od dwóch lat, jest możliwa do pobrania i może sprawić, że będziemy śnili o tym, co sobie wybierzemy czy też wymarzymy.
[03:13:20] - Właśnie à propos tego, co śnimy i co się nam marzy, programowania snów. Dzięki, Mariusz, że mi podpowiedziałeś. Chciałbym powiedzieć trochę o tym generatorze snów. Miałem zrobić recenzję, ale zapomniałem akurat. Mam to nagranie, ale raczej ono pomogło mi zaprogramować sen po jego przesłuchaniu. Może i to dobre nagranie, relaksujące, ale snu raczej nie pomoże zaprogramować. Poczekać już zaraz. Nagranie trwa gdzieś 30, 29 minut. Tak. Jego przesłuchanie nie dało mi żadnych efektów.
Ja słuchałem raz. Będę słuchać jeszcze kilka razy i spróbuję na naszym fanpage'u Oneirosocial Society pokazywać wyniki, jakie są z tego generatora snów. Są również takie dziwne uwagi, na przykład nagrania należy słuchać tylko i wyłącznie, gdy świadomie kładziemy się spać. Nie za bardzo rozumiem, o co chodzi autorowi.
[03:15:02] - Prawdopodobnie chodzi o WBDM, jeśli tak się wtrącę.
[03:15:05] - Aha. Nie rozumiem, o co chodzi „gdy świadomie kładziemy się spać”, bo ja myślałem, że nie należy słuchać w śpiączce czy coś takiego, bo to dziwnie autor sformułował. I tyle chyba na temat tego generatora snów. Relacje będą Postaram się wstawiać na nasz fanpage. Jakby ktoś chciał nagranie, może się skontaktować ze mną.
[03:15:37] - Czyli jak to działa? Generator snów, czyli rozumiem taki program, który ma generować. Ja tego nie sprawdzałem. Stwierdziłeś, że się tym zajmiesz i nie do końca wiem, o co chodzi, jak działa. Czyli rozumiem, że generator snów ma spowodować, że podobnie jak w przypadku aplikacji DreamOn, będziemy śnili sny o określonej tematyce poprzez emisję jakichś tematów dźwiękowych?
[03:16:05] - Tak. To jest takie nagranie dźwiękowe trwające 25 minut. Przeczytam opis. „Generator snów to muzyka, narzędzie do łatwego programowania swoich snów. Jeśli chcesz śnić o jakiejś osobie, sytuacji lub miejscu, to wystarczy, że położysz się spać, włączysz to nagranie i wyobrazisz sobie sen, jaki chcesz mieć. Tą metodą łatwo również świadomie uśnienie. Łatwo zrozumieć, że się śni, gdy sen jest taki, jaki sobie wyobraziliśmy w świadomym stanie”. Powiem, że pierwszego dnia nie za bardzo mi to nagranie działało. Będę próbował jeszcze kilka razy i będę publikował efekty. Można to uznać za nowy eksperyment Ruchu.
Będę publikował efekty generatora snów na naszym fanpage'u. Halo?
[03:17:16] - Tak jak państwo słyszycie, programów jest bez liku, możliwości cyfrowego wspomagania swojego świadomego snu jest bez liku. Tu pewnie jeszcze Mariusz będzie miał coś do omówienia. Natomiast ja pozwolę sobie przypomnieć, że cały czas jeszcze czekamy na pytania, na komentarze, na wasze telefony. Audycja „Świadomy sen: nasz drugi świat” będzie trwała gdzieś do godziny 23, bo po 23 na naszą antenę i na antenę Radia Na Fali wchodzi „Hiperprzestrzeń”. Myślę, że bardzo dużo już teraz z tej audycji państwo wynieśliście. Całkiem niezła frekwencja jak na sobotni wieczór. Także jeszcze oddam tutaj w tych ostatnich kilkunastu minutach mikrofon ponownie naszym kolegom z Ruchu Oneironautycznego. Tutaj Mariusz chyba coś chciał powiedzieć. Zwrócę państwa uwagę na to, że w chwili obecnej, z racji tego, że prowadziłem niejako swoje małe badania dotyczące tych technologii i technik, które mogą wpływać na osiąganie stanu snu świadomego, czy też mogą nam pomóc kontrolować to, co dzieje się w marzeniu sennym, część z tych technik, z tych technologii opisałem w artykule, który możecie państwo znaleźć na stronie ipwychologia.pl. Do artykułu oczywiście podrzucę również link, gdyby ktoś chciał.
Rzeczywiście wymienionych zostało całe mnóstwo różnego rodzaju aplikacji, całe mnóstwo różnego rodzaju programów. Tak jak tutaj Marek stwierdził, jest tego bez liku i zapamiętać czy też wypróbować wszystko, to potrzeba byłoby wiele czasu i kilku żyć. Może warto, żeby mieć to w jednym miejscu spisane i przygotowane, więc link jak najbardziej podrzucę. Natomiast chcę zwrócić uwagę państwa słuchaczy na to, że w chwili obecnej, dopóki technologie, techniki dotyczące indukowania snu świadomego, kontrolowania snu, wpływania na jego treść są tak naprawdę w powijakach, bo te technologie komputerowe, technologie cyfrowe, programiści od niedawna zajmują się wykorzystaniem tych technologii do wpływania na nasz drugi świat, czyli na świat naszego snu. Należy je traktować tak naprawdę jako różnego rodzaju sposoby wspomagające. Sposoby, które mają nam ułatwić, które mają stanowić przyjemne dopełnienie stosowania technik tradycyjnych. Nie zachęcam do tego, żeby opierać się tylko i wyłącznie na jakimś programie czy też aplikacji. Chyba że u kogoś rzeczywiście zadziała, ale powiem szczerze, z tego własnego doświadczenia i z tych informacji, które od ludzi zbieram, nie zdarzyło mi się słyszeć, żeby ktoś osiągał świadomy sen, tylko i wyłącznie wykorzystując różnego rodzaju technologie. Natomiast pełnią one na pewno bardzo ważną rolę wspomagającą i ułatwiającą osiąganie snów świadomych. Zawsze uważałem, że bardzo ważne w przypadku osiągania świadomego snu jest prowadzenie świadomego życia, świadomego życia obejmującego te dwa światy, czyli życia tutaj, na jawie, które pędzimy, jak i życia we śnie.
Czyli zdawania sobie sprawy z tego, że te dwa światy są równie ważne. Prowadzenie dziennika snów, rozmyślania o tym, co w naszych snach się pojawiło, rozważania nad tymi snami. Dlatego należy stosować te techniki tradycyjne, które możemy poznać chociażby z mojej publikacji, techniki WILD, MILD, Wake Back to Bed, technikę ADA, All Day Awareness.
[03:21:35] - A te technologie, te techniki, o których mówimy, niech stanowią dla nas taką wisienkę na torcie, takie ułatwienie. Kiedy pisałem o tych technologiach i o tych technikach w artykule na portal psychologiczny psychologia.pl, to pisałem o nich z myślą jako o urządzeniach, jako o tych rzeczach, które sprawią, że nie tyle może bezpośrednio pozwolą nam na osiągnięcie snu świadomego dzięki naciśnięciu guzika, ale sprawią, że staniemy się bardziej świadomi naszego życia sennego i bardziej się nim zainteresujemy. I taka jest, myślę, ich największa zaleta i dlatego myślę, że warto z nich korzystać i je wypróbować. Bo dopóki takie technologie jak stymulowanie mózgu prądem zmiennym, które stosowała w swoich badaniach opublikowanych w tym roku pani Urszula Vos, nie staną się technologią wykorzystywaną na porządku dziennym, a jest to w chwili obecnej jedyna technologia, o której wiemy, że posiada udokumentowane bardzo efektywne działanie, jeśli chodzi o wpływ na osiąganie snu świadomego i możemy być pewni, że w sposób bezpośredni wpływa na osiąganie tych snów, to nie możemy tylko i wyłącznie powierzyć naszą praktykę oneironautyczną tym technologiom, którymi w chwili obecnej dysponujemy. Natomiast zachęcam z tego miejsca, żeby stosować te praktyki i te metody tradycyjne, o których mówimy tutaj od początku istnienia audycji. Jeśli potrzebujecie pomocy, zachęcam bardzo gorąco do kontaktu z Ruchem Oneironautycznym. Udzielimy pomocy, przekażemy wiedzę, którą posiadamy i przekażemy narzędzia, które posiadamy. Również te aplikacje i programy, które są w naszym zasięgu. Jeszcze raz zachęcam do pobierania naszej aplikacji Oneironauci na system Android na swojego smartfona, żeby cały czas mieć dostęp do tych informacji, które umieszczamy, niezależnie od tego, gdzie jesteśmy bezpośrednio, żeby otrzymywać również bezpośrednio od nas, od Roberta Bodajże przypomnienia o tym, żeby sprawdzać rzeczywistość. I zachęcam do tego, żeby łączyć te dwie rzeczy, czyli metody tradycyjne plus te nowoczesne techniki, nowoczesne technologie, które się pojawiają.
A co przyniesie przyszłość? Rzeczywiście będziemy mogli zrezygnować z WILD-a, Wake Back to Bed i będziemy mogli w całości powierzyć się wykorzystywaniu prądu zmiennego? To zobaczymy. Dzisiaj możemy to traktować jako ciekawostki i jako ciekawostkę państwu opowiedziałem właśnie o tych badaniach, odkryciach, które pozwalają nam i w przyszłości być może pozwolą nam na kontaktowanie się bezpośrednio z osobą śpiącą, prowadzenie rozmowy z osobą, która znajduje się w świecie marzenia sennego, obserwowania tego, co w tym świecie sennym się dzieje. To jest pieśń przyszłości, bardzo ciekawa, nad którą warto się zastanowić, a w chwili obecnej stosować WILD-y, prowadzić dziennik snów i korzystać również z tych programów i aplikacji, które wpłyną na naszą zdolność śnienia świadomego.
[03:25:11] - Tak szczerze mówiąc, na dzień dzisiejszy tradycyjnych metod praktycznie rzecz biorąc nic zastąpić nie może, więc jak na razie nie widzę w tych elektronicznych urządzeniach jakiegoś dobrego zastępstwa właśnie tego Sleep as Android. Ale to jest bardziej tak według mnie, że należy ją traktować jako pomoc do WBTB albo do WILD-a. Więc to też jest taka sprawa przeczna w sprawie tej aplikacji.
[03:25:47] - Tak, dlatego nie mówimy o zastępowaniu. Wszystkie te aplikacje, programy, technologie, urządzenia, które dzisiaj pokrótce staraliśmy się państwu zaprezentować do przyjrzenia, z którymi zachęcamy, wszystkie je można znaleźć w internecie. Większość z nich można bezpłatnie pobierać z różnego rodzaju stron internetowych i wypróbowywać. Nie mają na celu zastąpienia tych metod tradycyjnych, o których mówimy, natomiast stanowią pewnego rodzaju uzupełnienie, ułatwienie i myślę taką kolejną cegiełkę dla tych, którzy właśnie czują się sfrustrowani tym, że po raz kolejny na przykład próbują Wake Back to Bed, jak nam dzisiaj pan opowiadał, codziennie się budzi o tej piątej i znowu zasypia. Nie działa. Spróbować czegoś na odprężenie, czegoś, co również będzie miało związek z indukowaniem stanu świadomego śnienia. Na przykład pograć sobie w grę Lucid Dreamscape dwa lata temu stworzoną przez Wildera dla odprężenia, ale jednocześnie dla nadal praktykowania i nadal ćwiczenia tego swojego mózgu w celu ułatwienia mu osiągania świadomości we śnie.
[03:27:09] - Dzisiejszy odcinek audycji „Świadomy sen — nasz drugi świat” ma się już powolutku ku końcowi. Jeszcze ostatnie sześć, może siedem minut. Panowie, może jeszcze kilka słów podsumowania dzisiejszego odcinka? No i jeszcze jeżeli da się coś jeszcze do dzisiejszego odcinka dodać, to również. Ale myślę, że bardzo dużo dzisiaj słuchacze się dowiedzieli.
[03:27:41] - Ja bym chciał zachęcić jak zwykle ludzi do odwiedzania naszej strony oneirosociety.tk.
[03:27:51] - W szczególności dziewczyny.
[03:27:54] - Tak, w szczególności dziewczyny. Na naszego fanpage'a facebook.com/OneiroSociety. I też szczególnie dziewczyny, bo u nas same chłopy są od samego początku ruchu oneironautycznego. Bo przeglądałem właśnie podczas gdy rozmawialiście o tym archiwum ruchu, ten czat RO był kiedyś naszym... Nie chcę dodawać za dużo szczegółów, bo to raczej prywatna rzecz dla nas, dla ruchu. Przeglądałem historię ruchu też, jak było nas jeszcze na początku czterech. I od początku byli sami faceci. Tak więc zachęcamy do wypełniania EFDC, szczególnie dziewczyny: oneirosociety.tk/EFDC. Po wypełnieniu odbędzie się głosowanie i decyzja zostanie wam wysłana i was przyjmiemy albo odrzucimy. Mam nadzieję, że przyjmiemy was, ale również może być.
[03:29:09] - Ja ze swojej strony, biorąc pod uwagę całą masę tych urządzeń, aplikacji, technologii, które dzisiaj zaprezentowaliśmy, słuchacze mogą się niejako zgubić wręcz wśród tych wszystkich nazw, które zaprezentowaliśmy. Ja jeszcze raz gorąco polecę Sleep as Android. Aplikacja, która na mnie zrobiła największe wrażenie. Przyniosła mi tak naprawdę największe korzyści, pozwalając mi zapoznać się z architekturą snu. I dzielenie się swoim życiem sennym, bo o ile często na różnego rodzaju, chociażby portalach społecznościowych, dzielimy się ze swoimi znajomymi wydarzeniami z naszego życia na jawie, o tyle nasz świat snu wydaje się być niejako nadal marginalizowany. Dlaczego nie dzielić się chociażby wykresem naszego snu ze znajomymi? Myślę, że to też pozwoli wielu osobom zainteresować się tym światem sennym i pozwoli na szerzenie wiedzy o śnie i pozwoli na zachęcenie do tego, żeby inni przyjrzeli się temu, w jaki sposób spędzają ogromną część, jedną trzecią swojego życia, śniąc. Zachęcam również do tego, żeby pobrać aplikację Oneironauci na system Android. Ze swojej strony, o czym było dzisiaj mówione i przekażę oczywiście link, jeszcze raz zachęcam do wypełnienia quizu, testu dotyczącego wiedzy o snach świadomych, quizu stworzonego przez ruch oneironautyczny. Chciałbym zaznaczyć, że quiz będzie cały czas poszerzany.
W chwili obecnej jest tam 10 pytań, niełatwych zaznaczam. Już ponad 70, do 80 dobiegamy od wczoraj, osób nam wypełniło ten quiz, ten test, od kiedy on powstał. Zachęcam do spróbowania swoich sił, sprawdzenia swojej wiedzy. Wiele pytań dotyczy tego, o czym mówiliśmy tutaj na antenie Radia Paranormalium od początku istnienia audycji. Także kto nas słucha, ten nie będzie miał problemu z wypełnieniem najpewniej. Mamy w chwili obecnej listopad, także do końca miesiąca można odpowiedzieć na te pytania, sprawdzić się z innymi, bo znajduje się tam ranking osób z punktami, które odpowiedziały na pytania naszego quizu. Pod koniec listopada zerujemy ranking, dodajemy nowe pytania i zaczynamy od nowa. Znowu można próbować swoich sił. Zachęcam do tego, żeby podrzucać nam pytania, które możemy dodać do quizu, bo jest to, myślę, też taka fajna forma zainteresowania się snem, w tym snem świadomym. A jednym z takich największych problemów osób, które praktykują oneironautykę, z którym ja się stykam osobiście przez doświadczenie, dzięki też Radiu Paranormalium, przez ludzi, którzy kontaktują się z nami, jest takie wypalenie czy też zmęczenie tą praktyką oneironautyczną i frustracja, która się pojawia w momencie, kiedy tego snu świadomego nie możemy doświadczyć.
Wtedy myślę, że trzeba się odprężyć i spróbować różnego rodzaju rzeczy, które pozwolą nam nadal zgłębiać sen, ale już bez takiego napięcia, jak chociażby wykorzystywanie takich aplikacji jak Sleep as Android, jak gra komputerowa Lucid Dreamscapes czy wypełniania quizu dotyczącego snu, w tym snu świadomego, do czego państwa bardzo serdecznie z anteny Radia Paranormalium dzisiaj zachęcam. I ostatnim słowem jeszcze pozdrawiam bardzo serdecznie Alicję, która powinna być tu dzisiaj ze mną, a jej nie ma, w wyniku czego siedzę sobie sam. Pozdrawiam Alicję.
[03:33:11] - Z nami siedzisz nie tak do końca sam.
[03:33:14] - A tak, rzeczywiście. Przepraszam.
[03:33:17] - Tutaj jeszcze parę słów może Matki 121 chciałby powiedzieć.
[03:33:22] - Ja tu nie mam nic do dodania. Mariusz powiedział wszystko, co chciałem powiedzieć.
[03:33:29] - Myślę, że słuchacze mogą czuć się zadowoleni z tego, co usłyszeli na antenie. Musimy już kończyć bardzo szybko, dlatego chciałbym jeszcze raz podziękować tutaj oneironautom: Fanon Leafowi, któremu niestety rząd światowy urwał internet i nie mógł z nami dzisiaj przez całą audycję uczestniczyć w dyskusji. Dziękuję również Robertowi Niemcowi, Mariuszowi Sobkowiakowi, który uczestniczył drogą telefoniczną oraz naszemu słuchaczowi Matki 121, jak również wszystkim słuchaczom, którzy dzisiaj z nami byli, dzisiaj dyskutowali, zadawali pytania, komentowali i mieli swój skromny wkład w rozwój naszej dyskusji na antenie. Za chwilę na antenie Radia Paranormalium Hiperprzestrzeń na żywo. Ja już również dziękuję za uwagę. Mówił Marek Sęk "Ivellios" Radio Paranormalium, paranormalny głos w twoim domu. Życzymy wszystkim słuchaczom pięknych, kolorowych, paranormalnych, ale przede wszystkim świadomych snów. Dobranoc i do usłyszenia ponownie już za tydzień.
[03:34:41] - Dziękuję.