[00:01] - Teoria chaosu.
[00:23] - Welcome to the real world. Deny everything. Trust no one.
[00:43] - The truth is out there. Witajcie bardzo gorąco i serdecznie. To jest audycja Teoria Chaosu i jak co tydzień w piątek po północy audycja o spiskach, rzeczach niewyjaśnionych w dwóch polskich radiach, w Radiu Na Fali oraz Radiu Paranormalium. Dzisiaj mamy 5 września 2014 roku. Tak, już szybko czas leci. Audycja jest prawie ponad trzy lata. Dzisiaj jeszcze o temacie jeszcze chwila. Natomiast chciałbym powiedzieć, że możecie wejść na stronę dwóch radiów, czyli radionafali.com lub paranormalium.pl. Tam dużo informacji, dużo innych audycji, które bardzo polecam i polecam także stronę audycji teoriachaosu.com. Chciałbym podziękować sponsorom, którzy wpłacili na audycję tutaj przez okres wakacyjny.
Tutaj szybciutko przeczytam te osoby. Bardzo, bardzo wielkie dzięki za wasze wpłaty. W lipcu audycję sponsorowali Armor Cage, Bishop, Katarzyna, Marek, Mariusz, Mateusz, Paulina. W sierpniu sponsorami audycji byli Blom, Kaledrian, Katarzyna, Krzysztof, Magdalena, Mariusz, Mateusz, Michał, Oktawian, Paulina, Radek, Rafael, Shutdown. Mam nadzieję, że to wszystkie osoby. Część już było też wpłat na okres wrześniowy, także dziękuję jeszcze raz. Dziękuję także, że jesteście z tą audycją. Słuchacie. Nie zawsze oczywiście ze wszystkim można się zgadzać, ale myślę, że większość rzeczy jest jednak prawdziwa, na nieszczęście. Tutaj mam jeszcze trzy newsy, które chciałbym podać wam bardzo ciekawe.
Pierwszy news to jest sprawa, że kanadyjscy pszczelarze z powodu śmierci swoich pszczół pozwali dwie korporacje Bayera i Syngenta. Tej drugiej to w ogóle nie znam, ale dwie korporacje, które wytwarzają środki chemiczne do ochrony roślin, wpływają bardzo negatywnie na pszczoły. Także to są bardzo poważne sprawy, bo gdy pszczoły nie mogą zapylać roślin, po prostu plony są dużo gorsze, a pszczelarze też tracą pieniądze na tym, że nie mają miodu. Nie mają miodu, nie mają pieniędzy także z zapylania. Kolejna taka ciekawostka, mniej sprawdzona troszkę, że pod zachodnią Antarktydą są tunele i to podobno bardzo wielkie. Wielkości nawet chyba kilkudziesięciu metrów. To podała gazeta Daily Mail z Wielkiej Brytanii. Podobno mało wiarygodna. Nawet podobno do 300 metrów dochodzą te tunele. Także jakieś zupełnie kosmiczne rzeczy.
Nie wiem, ile w tym prawdy. Niby są jakieś zdjęcia na stronie Daily Mail, ale ile w tym prawdy jest, że coś takiego jest? Nie wiem. Te tunele nie zostały zaprezentowane na zdjęciach, więc może być to zupełnie wyssane z palca. I trzeci news bardzo ciekawy. Naukowcy po raz pierwszy dokonali komunikacji mózg-mózg, gdzie próbowali naśladować zjawisko telepatii, wykorzystując oczywiście urządzenia elektroniczne w pełni. I to ciekawe. Przeprowadzono w Indiach, więc nie w jakichś Stanach, Japonii czy innych bardzo rozwiniętych krajach, ale kraju trzeciego świata, który jednak myślę, do tego drugiego świata dąży i w niektórych już na pewno działkach, w niektórych miejscach na pewno jest. Są duże dysproporcje oczywiście w Indiach, bo są bardzo rozwinięte regiony, bardzo też zaawansowane uniwersytety, jak i też miejsca, gdzie jest właśnie ten trzeci świat absolutnie widać. To kraj prawie półtora miliarda ludzi, wyobraźcie sobie.
Więc po prostu jest dużo miejsca na różne rzeczy. Dobrze, w tej chwili bym przeszedł do tematu dzisiejszej audycji. Dzisiaj bez cytatu. Wyjątkowo. Audycja dzisiaj jest wielotematyczna. Prosto z Londynu, bo dzisiaj jestem w Londynie, w Wielkiej Brytanii. Ze mną jest kapitan Radia Na Fali, Tomek.
[05:42] - Witam serdecznie wszystkich słuchaczy Radia Na Fali i Radia Paranormalium z Londynu. Prosto z Londynu pozdrawiam wszystkich serdecznie.
[05:48] - Nie wiem, czy cię przekrzyczę, bo masz doniosły głos.
[05:54] - I don't know. That just happened, man.
[05:57] - Także jeśli macie pytania, proszę dzwońcie. To jest telefon czy właściwie kontakt skypowy teoriachaosu.com lub telefon 33 482 72 32 lub macie jakieś różne sprawy ciekawe. Mamy kilka bardzo ciekawych tematów. Chciałbym zacząć od Od powiedzenia, co się dzieje w Londynie. W Londynie dużo osób ogólnie mieszka. To jest ponad 10 milionów, jeśli się nie mylę.
[06:28] - Oficjalnie mieszka tam chyba 8 milionów, ale w rzeczywistości jest około 20 paru milionów ludzi, którzy mieszkają w okolicach Londynu i właściwie spędzają tu cały czas. Masa ludzi, po prostu masa. Gigantyczny tłok. Sam widziałeś chyba dzisiaj. I to i tak byłeś w godzinach, kiedy nikogo nie było praktycznie, kiedy było teoretycznie pusto.
[06:46] - Pusto, a jednak bardzo dużo ludzi było w tym mieście. Wyglądało to trochę przerażająco, bo każdy był zajęty swoją sprawą, w większości także każdy gdzieś biegł w pośpiechu, nie zastanawiając się nad sensem życia i tego, co on robi. Bo jak wiecie, jest w Londynie taka część Londynu, London City. Mieliśmy w planach tam się udać, ale niestety troszeczkę za mało czasu miałem, aby to zrobić, żeby nagrać jakiś reportaż być może, czy zrobić zdjęcia, ale to na pewno w internecie jest mnóstwo tego typu rzeczy. London City to przypomnę, że jest to centrum finansowe świata. Tam się spotykają grube ryby, takie naprawdę bilionerzy. Po polsku bilionerzy, czyli ludzie, którzy są właścicielami banków. Rockefellerowie, Rothschildowie, Kuhn, Loeb, rodziny Schiffów. Także ludzi z Watykanu, bo oni też są bardzo wpływowi. Rodziny królewskie także są bardzo wpływowe.
I tam właśnie odbywają się bardzo tajemnicze spotkania, a wręcz niektórzy mówią, że być może dochodzi do, może to troszeczkę gołosłowne, ale są świadkowie, którzy twierdzą, że dochodzi nawet do morderstw. Morderstw okultystycznych czy właściwie takich aktów ofiarnych. Nie wiem, jak to określić bardziej, ale takich satanistycznych wręcz. Po prostu większość z tych ludzi to są sataniści. Nawet ci ludzie z Watykanu bardzo często to są także wyznawcy diabła, szatana. Ale o tym się chyba nie mówi w Londynie, o takich rzeczach. O pedofilii?
[08:32] - Mówi się troszeczkę, bo jest to teraz bardzo głośna sprawa. I wyszły takie dokumenty, które mówią o tym, że ludzie z bardzo wysokich sfer i to nie tylko władzy, bo tu władza jest bardzo mocno sklejona z rodzinami szlacheckimi tak zwanymi. I trochę wychodzi tych rzeczy, jest ich masa aktualnie. Także jest taka próba tuszowania tego, jak sam zauważyłeś, taki bardzo ciekawy news pod tytułem zagrożeń terrorystycznych. I to jest taka właśnie próba tuszowania tego, że tu za chwilę Szkocja nie będzie w Anglii, że w Anglii rządzą pedofile i że całe BBC to właściwie zajmuje się kryciem pedofilii. W ogóle skandal za skandalem, można powiedzieć.
[09:09] - To jest ciekawa sprawa, bo jest ten news, że potwierdzono wysokie zagrożenie atakiem terrorystycznym w Wielkiej Brytanii. Oczywiście chodzi o islamistów tak zwanych, czyli muzułmanów, przedstawicieli bardzo takich fundamentalistycznych odłamów religii muzułmańskiej. Jak najbardziej, jak wiadomo, najprawdopodobniej, o tym też Snowden mówił, że najprawdopodobniej to są ludzie, którzy pracują dla wywiadu brytyjskiego, amerykańskiego i izraelskiego. To jest tak jak ISIS całe.
[09:49] - Odbieramy telefon?
[09:50] - Tak jest, pierwszy telefon. Witaj słuchaczu, jesteś na antenie. Skąd dzwonisz do nas?
[09:59] - Okej, już jesteśmy. Halo, halo?
[10:02] - Halo, halo! Słychać mnie?
[10:03] - Tak, słychać.
[10:07] - Dobry wieczór Tomaszu, dobry wieczór Klaudzie. Miałem do was małe pytanie. Czy wiecie może coś o wolnomularskich kanałach, metrze umieszczonym w Londynie?
[10:19] - Wolnomularskie kanały w metrze w Londynie? Nie wiem. Brzmi trochę jak Harry Potter powiem szczerze. Jest masa opuszczonych kanałów wszędzie, w każdym mieście, w którym jest metro, które ma kilka stu lat. W Londynie jest masa takich miejsc. Możesz sobie kupić na przykład starą stację metra, jeżeli masz taką ochotę. To kosztuje oczywiście fortunę, ale możesz tam sobie zrobić po prostu mieszkanie. Te wejścia do metra jest z reguły zablokowane i zamknięte. Jest masa, że tak powiem, odłączonych stacji i odłączonych kanałów, które teraz są wykorzystywane jako albo magazyny bardzo często. Teraz jest taki w ogóle numer, że jest firma, która zajmuje się obsługą tych kanałów.
I co robią? Wynajmują te kanały na potrzeby trzymania tam papierów i dokumentacji. Jeżeli masz dużą firmę, która ma naprawdę potężne archiwa i nie masz gdzie tego trzymać, to generalnie możesz tam trzymać. Masoneria ma tu swoje normalne świątynie. To nie są ludzie, którzy w Londynie kryją się po kanałach. Absolutnie. To jest absolutnie legalne w Londynie, masoneria rządzi tym krajem. Także nie ma tutaj takiej opcji, że ktoś się musi chować po kanałach. Tu masoni są dumni z tego, że są masonami, że należą do tej organizacji. Jest to jak najbardziej normalne, legalne.
Jest Muzeum Masonerii, są sklepy dla masonów, są loże. Możesz przyjść się zapisać, porozmawiać z kimś.
[11:36] - Ale nie to miałem na myśli. Miałem na myśli te kanały, które na początku kładziono, w których podobno są wyryte wolnomularskie, masońskie symbole.
[11:49] - Och, to w Londynie masz takich symboli wszędzie.
[11:51] - Wszędzie.
[11:51] - Bo jest to miasto, podobnie jak na przykład w Polsce.
[11:53] - Założone przez masonów.
[11:54] - Tak, od kawała czasu już. Jest takie miasto w Polsce, Wrocław się nazywa i to też jest miasto założone przez wolnomularzy, częściowo przynajmniej przez ostatnie 200 lat. I tam jest masa symboli, łącznie z Uniwersytetem Wrocławskim, wolnomularskich. I to właściwie jest w bardzo wielu miejscach w Europie, także nie ma tu absolutnie żadnego znamiona sensacji, niestety muszę powiedzieć.
[12:17] - Jeszcze dodam, że żeby być policjantem w dawnych czasach trzeba było należeć do masonerii. Nawet tak przyziemne funkcje robić na przykład w Londynie, żeby być policjantem.
[12:26] - Słuchaj, teraz też.
[12:27] - Teraz też?
[12:29] - Nie musisz być masonem, ale jeżeli chcesz awansować i jeżeli nie chcesz być zwykłym krawężnikiem, to powinieneś być masonem. Zresztą ten otok na czapkach Metropolitan Police. Jeżeli przyjrzysz się na symbolikę mundurów Metropolitan Police, to są, proszę kolegi i słuchaczy, oczywiście symbole masońskie. To jest szachownica.
[12:47] - Ale to specjalna policja. To nie jest ci bobby, ci zwykli.
[12:50] - Nie, to jest Metropolitan Police.
[12:54] - Ale przez tych policjantów masz na myśli oczywiście tych dawnych pachołków magistrackich, tak?
[13:00] - Policjant to jest policjant.
[13:02] - Również obecną policję?
[13:03] - Obecną policję. Właśnie Metropolitan Police, tak to się nazywa.
[13:06] - Kiedyś wszyscy musieli być, a dzisiaj po prostu, żeby awansować na wyższe stanowiska.
[13:11] - Z masonerią jest tak, że jeżeli ktoś ma jakikolwiek zatarg z prawem, jakikolwiek wyrok sądowy, to automatycznie nie może już nigdy zostać masonem. Żeby być masonem trzeba mieć absolutnie czystą kartotekę. Nawet żadnego podejrzenia, żadnego zgłoszenia na policję. Taka zasada elementarna numer jeden. Także jeżeli ktokolwiek z was został złapany przez policję na czymkolwiek, zapomnijcie o tym, że ta organizacja uchyli wam swojego czoła. Nigdy tak się nie stanie.
[13:39] - Czyli tak jak mówisz, żeby na niskich stopniach dostać do policji, można być oczywiście pierwszą szansą z ulicy. Pomijając fakt, że nie można mieć żadnych zatargów z policją, ale na wyższe stopnie w policji, to w tym momencie trzeba dołączyć do loży masońskiej, tak?
[13:58] - Żeby zostać policjantem możesz mieć zatarg z policją. To nie jest problem. Ja mam taką znajomą tu w Londynie, która jeszcze za czasów Summer of Love 94, 95 rok, jakoś tak 92 jeszcze, czyli eksplozji substancji psychoaktywnych w Londynie i rave'ów, które trwały praktycznie przez cały czas. Miała kilka zatargów z policją, bo czasami miała coś w kieszeni, czasami paliła coś, co jest nielegalne i została policjantką. Nie ma z tym absolutnie żadnego problemu. Natomiast kwestia awansu stoi pod bardzo dużym znakiem zapytania. To jest jedna rzecz. Przynajmniej jeżeli chodzi o bardzo poważne awanse. Nie mówię o takich rzeczach, że tak powiem, administracyjnych, bo to jest słabo istotne. Natomiast przystąpienie do masonerii jest automatycznie związane z tym, że nie można mieć żadnego rekordu policyjnego.
Absolutnie. To zapomnijcie.
[14:48] - Absolutnie żadnego?
[14:49] - Absolutnie żadnego. Jesteś sprawdzany. Dlatego to jest taka prosta, elementarna rzecz. Jeżeli chcesz być masonem, nie możesz mieć zatargów z prawem, ponieważ tak to działa. Tak to jest organizowane od zawsze właściwie. Przynajmniej w Anglii. To jest masoński kraj .
[15:05] - Wyjątkowo. Chyba najbardziej ze wszystkich na świecie.
[15:08] - Tak. To jest właściwie stolica masonerii. Waszyngton jest określany jako drugie takie miejsce, ale tam jest taka amerykańska masoneria, to troszkę co innego.
[15:16] - Tam są różne odłamy, Skull and Bones.
[15:19] - Tam jest bardziej sekciarstwo, tu jest bardziej masoneria wywodząca się jeszcze z krużowców.
[15:27] - Templariuszy. Ale jak na przykład jest z Gwardią Watykańską? Żeby dostać się do Gwardii Watykańskiej, pomijając fakt, że trzeba mieć obywatelstwo szwajcarskie, to?
[15:36] - Słuchaj, tu jest Londyn, a nie Watykan. Okej, powiem ci, bo akurat tak się zdarzyło, że wiem. Musisz pochodzić z pewnej małej wioski w Szwajcarii. Taka jest prawda. Tylko mieszkańcy tej wioski dostają możliwość służenia w Gwardii Watykańskiej. Jest próba ponoć zmienienia takich rzeczy, ale generalnie tylko ta wioska. To jest związane z historią Watykanu, że zdaje się rycerze pochodzący z tej wioski lub coś w tym stylu uratowali jednego chyba z papieży. Nie pamiętam tej historii. Jest jakaś historia historyczna z tym związana, ma to swoje konotacje. Można to sprawdzić, zdaje się w bardzo wielu miejscach.
I stąd się wzięła ta tradycja. I to jest właśnie ta gwardia przyboczna, która tam służy. Płacą bardzo słabo, naprawdę pieniądze są gówniane, natomiast prestiż, który się dostaje i CV, które się ma po tym, jest takie, że ponoć chłopaków przyjmują wszędzie do roboty za niezłe pieniądze. Tak słyszałem, ale nie wiem. Nigdy nie byłem w Watykanie. Boję się tych pedofili.
[16:35] - CV, czyli że stoisz sobie przed bramą z jakąś prehistoryczną halabardą i po tym masz CV, gdzie przyjmą cię dosłownie wszędzie. Nie do końca mi się to widzi.
[16:44] - Tak już jest. Chodzi o to, że po prostu jest takie zaświadczenie o tym, że jesteś karny, że potrafisz sobie radzić z ludźmi, którzy mają bardzo duże wpływy, że potrafisz opanować swoje emocje. Tak po prostu jak w wojsku. To dokładnie ta sama historia. Przy czym akurat z tamtą gwardią jest taka historia, jest kilka historii, po którym kilku kolesi zamordowało swoje własne żony. Jest dosyć zabawne.
[17:06] - Była ta sprawa ostatnio głośna tego szeregowca, co zabił oficera i jego żonę, ale to były wątki być może homoseksualne. Trudno powiedzieć. Jak jeśli chodziło o większe pieniądze. Także to nie było takie jednoznaczne. To, co przedstawiają media, to było kłamstwo po prostu.
[17:22] - Teraz jest taki problem, że w tej wiosce ludzie nie chcą iść do tej gwardii i Gwardia Watykańska musi chyba praktycznie, Watykan musi zmienić prawo, żeby móc przyjmować kogoś, kto nie jest z tej wioski, bo się okazuje, że chętnych zabrakło. Taka historia. Ale to Watykan, a my jesteśmy w Londynie, absolutnie stolicy masonerii, a nie Watykanu.
[17:40] - Ale z tego, co wiem, z tego, co mówił kiedyś Marcin- Poczekaj, tylko dokończę. Królowa Brytyjska ma- Nie, nie, poczekaj. Poczekaj chwilkę. Królowa Brytyjska nosi znak Zakonu Maltańskiego, a Zakon Maltański podlega pod papieża, więc to jest ciekawa sprawa.
[18:04] - Jest taka ciekawa historia z tym.
[18:06] - Czyli w tej chwili mówisz, że brytyjska rodzina królewska podlega papieżowi?
[18:11] - Nie twierdzę, ale mówię, że są poszlaki, że może tak być.
[18:14] - Nie papieżowi, po prostu Watykanowi?
[18:16] - To jest biznes właściwie taki sam. Oni są właściwie na tej samej równej pozycji. Równa hierarchia. Dokładnie.
[18:20] - Ja tak uważam, że pod Watykan podlegają, ale mogę się mylić. Ja nie mam dowodów na to.
[18:24] - Ja twierdzę, że to jest równa hierarchia. To jest po prostu tak samo, jakbyś na przykład zakładał firmę i masz po prostu wspólnika w biznesie i on ma dokładnie takie same prawa jak ty. Brytyjska królowa jest głową Kościoła anglikańskiego i poniekąd też głową masonerii, tak nieformalnie, bo to też jest związane z brytyjskim tronem bardzo mocno, ponieważ tu wykopano jezuitów w 1200 roku jakoś tak.
[18:45] - Przepraszam, ja się w tej chwili rozłączam, mam niski stan konta, więc zaraz jeszcze zadzwonię później na Skypie, jeśli można.
[18:52] - Zapraszamy bardzo.
[18:54] - Tak więc dobranoc i być może do później.
[18:56] - Do później.
[18:59] - Także to był słuchacz z prawdopodobnie Polski albo Watykanu, nie wiemy.
[19:05] - Prosto z telefonu przede wszystkim. Gdzie kończył się czas na Skype'a.
[19:10] - Tak, bo to dużo kosztuje. Telefon. Nie, żartuję oczywiście. Telefon 33 482 72 32 i nie ma opłat wygórowanych. Są opłaty zwykłe. Tutaj jest sprawa jeszcze z tą Wielką Brytanią.
[19:26] - Mam jeszcze jeden telefon. Odbieramy?
[19:29] - Dobrze.
[19:30] - Odbieramy. Halo, halo, witam serdecznie.
[19:35] - Witam. Momencik, że wyciszam. Sekunda.
[19:39] - Tak, tak. Skąd dzwonisz do nas, słuchaczu?
[19:42] - Nie mogę zdradzić tego. To jest tajemnica.
[19:45] - Ale z Polski?
[19:46] - Przyznam się szczerze, twój awatar to jest pentagram odwrócony do góry nogami. Ja nie...
[19:54] - Z piekieł rodem.
[19:55] - Dokładnie.
[19:56] - Chciałem się zapytać, bo forszyści ciekawe temat masonerii i że łatwo się dostać do masonerii. A chciałbym się dowiedzieć, jak się dostaje do tej masonerii, bo chciałbym zostać na przykład masonem.
[20:06] - Nie jest łatwo się dostać. To nikt tego nie powiedział.
[20:09] - Tak, słyszałem taką opinię przed chwilą, że wszyscy policjanci są w masonerii w Londynie. A skoro policjantów jest-
[20:17] - Metropolitan Police. Chodzi głównie o to, że nie wszyscy, tylko jeżeli chcesz awansować, to musisz należeć do masonerii. Co nie znaczy, że łatwo jest zostać członkiem masonerii. To jest pierwsza rzecz. Po drugie nie musicie go zaproponować. To nie jest tak, że twój awans to jest coś gifted, jak się mówi po angielsku, czyli coś dane. Że ty, zostając policjantem, automatycznie jesteś skazany na tą drogę kariery. Absolutnie zapomnij o tym. To może się wydarzyć lub nie. Jeżeli będziesz spełniał pewne predyspozycje, które loża sobie bardzo wysoko ceni, to dostaniesz propozycję.
Natomiast jeżeli nie posiadasz tych cech, to nikt ci tego nie zaproponuje. To nie jest wcale tak, że ty od razu coś dostaniesz, jakąś propozycję, zostaniesz masonem, awansujesz, bo ty chcesz się dostać. Absolutnie zapomnij o tym.
[21:07] - Czyli to nie tak, że ja wybieram, że chcę być masonem i składam i jest coś takiego?
[21:11] - Nigdy się nie wybierało. Nie wiem, skąd ten pomysł, proszę pana. Nigdy się nie wybierało. To jest zawsze organizacja, która zaprasza. Musisz mieć tak zwane invitation, czyli zaproszenie, żeby się tam dostać, a nie to, że ty sobie wymyśliłeś, że chcesz zostać masonem. Absolutnie.
[21:26] - To by było za piękne, żeby było prawdziwe, żeby tak iść sobie, zostać masonem, a tak wszyscy narzekają na nich, że jacy oni są okropni i tym podobne. Mi się wydaje, że to są spoko ludzie tak naprawdę, którzy po prostu mają władzę i-
[21:39] - Są odpowiedzialni za największe ludobójstwa na świecie. Jeżeli ci się to podoba i chcesz dołączyć, to nie ma problemu.
[21:44] - Masoneria została zinfiltrowana pod koniec XVIII, a przede wszystkim w XIX wieku przez iluminatów bawarskich. Polecam książkę Epistophaniusa. Pod pseudonimem Agent Watykanu o tym pisał, ale dosyć rzeczowo.
[22:05] - Agent Watykanu. Dobrze, zapiszę sobie.
[22:09] - Ale dobrze udokumentowane to jest. To nie jest z wyssane z palca. Można sobie doczytać potem więcej, jeżeli ktoś chciałby, następnych książek, na które on się powołuje i materiałów. Zresztą nie tylko on o tym pisze. Wielu badaczy niezależnych od Watykanu mówi, że masoneria została zinfiltrowana przez iluminatów bawarskich. Ja uważam, że w ogóle Iluminaci to był twór watykański, ale oczywiście w tej książce już o tym nie ma mowy. Iluminaci jako organizacja zła. Także masoneria tak naprawdę stworzyła, ale ja mówię o tej masonerii XVIII-wiecznej, Stany Zjednoczone. Najbardziej wolnościowa kraina na Ziemi. Ale mówię o tych starych Stanach Zjednoczonych.
Może trochę przesadzam, ale-
[22:56] - Nie, tam się chyba loże rozłączyły, bo jest francuska loża, jest angielska loża, która jest zupełnie czymś innym od francuskiej, jest loża amerykańska. To jest trochę niby ta sama organizacja, bo chodzi o pewne pryncypia. Oni mają-
[23:09] - Na przykład Jefferson.
[23:11] - Otóż to.
[23:12] - Ten polityk był masonem większym. Wszyscy założyciele. Benjamin Franklin, George Washington.
[23:19] - Watykan ma swoją masonerię, prawda?
[23:21] - Masonami.
[23:21] - Watykan ma swoją masonerię.
[23:22] - Oppos Dei.
[23:23] - Otóż to. Dokładnie.
[23:25] - Kontrmasoneria niby.
[23:28] - Czyli pierwszy muszę po prostu się stać kimś i masoneria sama do mnie pewnego dnia przyjdzie i zapuka?
[23:34] - Nie wiem, czy stać się kimś. Raczej musisz spełniać pewne cechy i predyspozycje, które są przydatne loży w jakiś sposób.
[23:43] - Musiałbyś być miliarderem, bo jak jesteś milionerem, zostaniesz, to nikt do ciebie nie zapuka.
[23:48] - To, że dzwonię tutaj już mnie dyskwalifikuje.
[23:51] - Jeżeli nigdy nie byłeś karany przez policję, nie masz żadnego rekordu policyjnego, to są szanse, młody człowieku.
[23:57] - To mam jakąś nadzieję w takim razie jeszcze. Naprawdę zaciekawił mnie temat. Wszyscy tak narzekają na tą masonerię, a im się tak naprawdę nie żyje źle. Przynajmniej tak mi się wydaje. Chyba że macie jakieś inne informacje, że narzekają.
[24:14] - Nie wiem, co nazywasz mianem narzekania. Jeżeli chodzi ci o to, że są to ludzie, którzy stoją na przykład za wojną w Iraku, stoją za wojną w Afganistanie. To są takie rzeczy na bieżąco tylko. Stoją za tym, co się dzieje w Syrii. Stoją za bardzo wieloma zbrodniami dokonywanymi na ludności cywilnej. Pewnego dnia może się zawalić jakiś budynek i to nie będzie World Trade Center, tylko to będzie budynek, obok którego będziesz przechodził. I to będzie na przykład pomysł jednej z loż, która zajmuje się poniekąd kontrolowaniem części tych pływów finansowych na świecie. Także nie wiem, czy jest to dobre działanie w jakikolwiek sposób.
[24:56] - To znaczy kontrola pewnej populacji. Nawet ludzie kontrolują populację zwierząt i podobne.
[25:02] - Ja myślę, że ludziom się wydaje, że kontrolują populację, dopóki zwierzęta ich nie zjedzą pewnego dnia.
[25:09] - Akurat planowałem być myśliwym, więc wiem, jak to wygląda i interesowałem się tym tematem. Jednak jest kontrola populacji dosyć znaczna.
[25:19] - I co? Wziąłeś strzelbę i poszedłeś na niedźwiedzia? Czy wziąłeś tak jak niedźwiedź, po prostu wziąłeś gołe ręce, wziąłeś ręce i kija i poszedłeś się przywitać z niedźwiedziem? To ja bym chętnie zobaczył, jak się witasz z niedźwiedziem na gołe ręce i zobaczymy, kto będzie kontrolował tą populację.
[25:33] - Właśnie nie. Jak masz broń, a masoneria ma broń w postaci pieniędzy. My mamy jakąś broń palną, to też jest jakiś sposób kontroli, prawda? Wspominałeś o lożach masońskich. Ja się nie interesowałem nigdy tematem masonerii, więc dlatego pytam. Może głupie pytania, ale-
[25:52] - Okej, to powiem ci, co musisz zrobić. Jak wygląda procedura. W każdej firmie, dużej korporacji finansowej dokładnie jest taka sama procedura i nie przez przypadek. Generalnie musisz zostać zaproszony przez dwóch członków. Dwóch członków loży, którzy nie są ze sobą spokrewnieni, musi za ciebie poręczyć. To nie jest tak, że jedna osoba cię wprowadza do loży. Są dwie osoby, które cię muszą przedstawić i one ręczą za twój pierwszy okres w tej organizacji. Cokolwiek się stanie, jakąkolwiek gafę nie pacniesz, się nie wygadasz albo coś zrobisz, oni ręczą za ciebie swoją odpowiedzialnością. Jeżeli naprawdę chcesz dołączyć do loży, to powinieneś przyjechać do Londynu, zacząć pracować dla City. Procedura przyjmowania do dużych organizacji finansowych, takich jak duże banki, nie chcę wymieniać z nazw, wymieńmy się o to, jest dokładnie taka sama.
Musi poręczyć za ciebie dwóch ludzi i to z zarządu. Rozumiesz? Nie takich normalnych, szeregowych pracowników, tylko dwóch ludzi z zarządu, że oni stwierdzają, że ty jesteś okej, że dasz radę i przechodzisz na okres próbny. Zasady dalej są takie, że jeżeli wykonasz jeden błąd, jest on tolerowany, natomiast drugi błąd, wylatujesz z hukiem. I bardzo często, jeżeli ten drugi błąd będzie dosyć nieszczęśliwy, jest to wpisywane w jakiś rekord. Jest to pamiętane i jeżeli będziesz chciał wrócić na ten sam szlak, to po prostu ci się już nie uda. Droga jest zamknięta.
[27:20] - Takie pseudoelitarne.
[27:21] - Masz szansę tylko na jeden błąd. Jeden błąd jest wybaczany, każdemu może się zdarzyć. Natomiast drugi błąd automatycznie koniec całej twojej historii.
[27:30] - A o czym dzisiaj jest audycja tak w ogóle? Bo zapytałem.
[27:34] - Różnych tematach związanych bardziej z Londynem, ale ogólnych tematach.
[27:42] - Światowo dzisiaj.
[27:43] - Światowo. Światowych, poza Polską.
[27:47] - Dokładnie.
[27:48] - Nie mam chyba za bardzo co powiedzieć o światowych. Rozmawialiście o Watykanie też. O Watykanie też za dużo nie mogę powiedzieć.
[27:54] - Też tam nigdy nie byłem. Absolutnie.
[27:56] - Wspominałeś o jakichś pedofilach w Watykanie. Nie był mi taki od razu-
[28:00] - Jest taka historia z pewną dziewczynką, której zwłoki zostały znalezione w pewnej krypcie należącej do biskupa watykańskiego. Dziewczynka zniknęła, została porwana, kiedy miała nie wiem ile, 11 lat? Jakoś tak. Znaleziono te zwłoki po 15 czy 20 latach. Słynna historia. Ktoś to ukrył i w takim miejscu, do którego dostęp mają tylko wysocy ludzie. Także jeżeli sprawa była robiona, to była tuszowana przez najwyższe głowy. Także man. Jest to dosyć oczywiste. Nie ma tutaj zbyt wiele pytań.
Nie ma tutaj miejsca, gdzie możemy się zastanawiać: „Może to się nie wydarzyło?”
[28:34] - To nie jest zbyt oczywiste? Że mógł ktoś podrzucić po prostu, żeby podsłuchiwać?
[28:39] - Wiesz co, ja bym ci polecał, żebyś spróbował podrzucić jakieś zwłoki do krypty, gdzie są biskupi. To spróbuj. Zobaczymy, czy jest to takie łatwe.
[28:49] - Czyli sugerujesz, że największe głowy, papieże i tym podobne to są pedofile, tak?
[28:53] - Myślę, że są bardzo mocno związani ze skandalami pedofilskimi. Myślę, że część z nich absolutnie. Okej, słuchaj, mamy następny telefon, także jeżeli mogę, to ja cię wyłączam. Dzięki wielkie.
[29:02] - Dzięki.
[29:03] - Sekundę, poczekajcie państwo.
[29:04] - Dobrze. I odbieramy następny telefon.
[29:08] - Halo, halo, witam serdecznie.
[29:12] - Jest kolejny słuchacz, Kolmas77.
[29:14] - Kolmasie, włącz mikrofon. Nie słyszymy ciebie, człowieku. Tu w Londynie nie słychać ciebie. Słychać wielką finansjerę.
[29:21] - Słuchaj w Skype, nie słuchaj w radiokomputerze. O, mamy problemy niestety z połączeniem, więc nic nie będzie. Ale wracając do tej Wielkiej Brytanii. Atak terrorystyczny ma się odbyć. W Szkocji będą wybory, wyobraźcie sobie, za niecałe dwa tygodnie, w drugiej połowie września. I tutaj właśnie co się pojawia w tych atakach terrorystycznych, że to podobno jest duża nagonka w Wielkiej Brytanii medialna na te ataki, że mają być i tak dalej. Ja muszę wam powiedzieć, jak leciałem do Wielkiej Brytanii, to byłem rewidowany totalnie, a przecież nic ten wykrywacz metalu nie wykrył. Ja się zapytałem, dlaczego zostałem skontrolowany. Nie chcieli mi nic udzielić oczywiście. Więc taka dziwna sprawa.
Tak, jest jeszcze raz. Kolmas77. Witaj słuchaczu. Jesteś na antenie.
[30:25] - Halo? Czy mnie słychać?
[30:26] - Idealnie. Bardzo dobrze cię słychać. Witam serdecznie.
[30:29] - Witam. Fajna audycja. Właśnie próbowałem się dodzwonić.
[30:34] - Jesteś na antenie, tak. Czy masz pytanie jakieś, czy jakieś ciekawe newsy?
[30:39] - A może coś wiesz o masonerii?
[30:41] - Właśnie wiem o masonerii troszeczkę.
[30:44] - Zapraszam.
[30:45] - Ale wiem z takiego doświadczenia nieksiążkowego, tylko po prostu mieszkam w Anglii już 10 lat i po prostu spotkałem na swojej drodze masonów. Po prostu pracowałem dla nich.
[31:02] - You are a traveler man?
[31:05] - Także.
[31:09] - Proszę ściszyć radio, jeżeli możesz. Słuchaj, jeżeli możesz ściszyć radio albo odsunąć, bo mamy tutaj echo. Przepraszam bardzo, że tak przerywam.
[31:15] - Jestem.
[31:15] - Okej.
[31:17] - Właśnie sobie jadę samochodem teraz, bo pracuję jako kierowca. Wcześniej pracowałem na budowie, robiliśmy remonty. Remontowaliśmy Bletchley Park tutaj koło Milton Keynes.
[31:28] - Aha.
[31:30] - To jest taka dosyć tutaj, pewnie wiecie co to za miejsce.
[31:33] - Wiem. Znaczy Michał nie specjalnie, ale ja akurat.
[31:35] - To jest koło Westminster?
[31:37] - Nie. To jest koło Milton Keynes, centralna Anglia, niedaleko Luton, te rejony.
[31:46] - Za Londynem na północy, tak?
[31:48] - Tak. Okazało się, że ten pracodawca, który nam zlecił robotę, był masonem. Znaczy jest masonem cały czas.
[31:56] - Wiesz, bo nigdy się z masonerii nie wychodzi. To jest pierwsza zasada. Do końca życia.
[32:00] - Starsza osoba koło 60.
[32:05] - A jak to rozpoznałeś? Po pierścieniach?
[32:07] - Powiedział nam. Miał pierścień też z takim znakiem. Ja się nie interesuję, nie wiem. Takie jakby tam G.
[32:13] - G takie, tak? G, kielnia?
[32:15] - Tak. Nie wiem, tutaj mówiliście, że masoni to są niedobrzy ludzie, ale po prostu my pracowaliśmy dla niego i okazał się bardzo w porządku gościem. Później robiliśmy remont jeszcze u niego w domu. Ta znajomość trwała parę lat, bo jak zaczęliśmy u niego robić, to obskoczyliśmy jeszcze kilku masonów.
[32:39] - Słuchaj, są to bardzo inteligentni i niesamowicie sympatyczni ludzie. Też znam kilku, ale to nie zwalnia tej organizacji z odpowiedzialności za to, w czym macza palce. To jest mój punkt widzenia.
[32:52] - Możesz być dobrym żołnierzem, ale jeżeli jedziesz na wojnę na przykład w Afganistanie czy w Iraku i nawet sam nie mordujesz cywilów, ale jakoś nie próbujesz przeciwdziałać tej wojnie, to jesteś równie odpowiedzialny za to, jak ci ludzie. Po prostu uczestniczysz w tym procederze wojennym. Tak jak jakiś gość, Niemiec, hitlerowiec, który może osobiście nie mordował, ale uczestniczył w tym całym procederzie zbrodni. Czy strażnik na przykład w Oświęcimiu, który nie mordował ludzi, ale był strażnikiem. Też był odpowiedzialny za to. Nie ma tak, że nie ma odpowiedzialności. Więc ci masoni też są za to odpowiedzialni, co robi cała organizacja.
[33:39] - Ale inna sprawa, o czym słuchaczu wspomniałeś. Jest tu taka rzecz, bo faktycznie masz rację z jedną sprawą, że masoneria jest czymś bardzo normalnym. Może nie aż tak bardzo jak w Stanach Zjednoczonych, gdzie jest to jeszcze bardziej plain, takie normalne i nikt się tego tutaj nie wstydzi. Masa ludzi należy do takich lokalnych loż, które właściwie nie mają żadnego specjalnego wpływu, poza tym, że oczywiście podlegają tym wielkim lożom. Tak, to prawda, zgadzam się.
[34:06] - Właśnie wydawało mi się, że to jest jakiś ich styl życia po prostu. Jak robiliśmy u niego remont w domu, nie pamiętam, które to dni, piątki czy jakiś tam dzień, zawsze po prostu mieli te spotkania swoje. On zawsze wyjeżdżał, to mówił, że jedzie na to spotkanie masońskie. Halo, halo? Tak?
[34:25] - Słychać cię, słychać cię, okej. Coś przerwało przez sekundę. Jest okej.
[34:28] - Bo ja jadę ciężarówką.
[34:31] - Człowiek w drodze. To zapytam cię hasłem masonów. You are a traveler?
[34:35] - Nie.
[34:38] - Czy dostałeś propozycję? Czy dwóch ludzi ci zaproponowało? Zapytało się, czy jesteś może podróżnikiem?
[34:42] - Nie, nie dostałem żadnej propozycji, tylko takie spostrzeżenie, że odebrałem ich jako normalnych ludzi. Nie żeby gdzieś tam mnie chcieli wciągnąć czy wręcz przeciwnie.
[34:58] - Normalni ludzie są absolutnie.
[35:00] - Byli bardzo w porządku i później jeszcze robotę załatwili, także nie było jakichś problemów. Tylko że tam wiesz, że chcieli cię wykorzystać czy nie zapłacić.
[35:10] - Może twój szef został masonem? Może przyszło do niego dwóch dżentelmenów, bo to zawsze jest dwóch. Taka zasada. I zaproponowali mu. Może tak być.
[35:22] - Nie, szefa nie było, nie mieliśmy szefa.
[35:28] - To miło, bo jest masa ludzi naprawdę, tak jak mówisz, normalnych, zwykłych, ojców rodzin, takich tatuśków zwykłych, którzy po prostu traktują to jako lifestyle, jako styl życia. Po prostu takie życie społeczne, taki social life, jak to się tutaj mówi. Znajomi, wspólne zainteresowania i tak dalej. Jasne, jest coś takiego.
[35:48] - Tak mi się właśnie wydawało. Nie znam się więcej w tym kierunku, tylko takie spostrzeżenie.
[35:56] - Dzięki za telefon.
[35:57] - Dzięki. Straszne szumy są z ciężarówki.
[36:01] - Właśnie tak. Przez Birmingham przejeżdżam.
[36:03] - Ale bardzo fajne informacje.
[36:05] - Pozdrawiamy z Londynu bardzo serdecznie.
[36:07] - Na razie.
[36:08] - Dzięki, hej.
[36:09] - Dzięki za telefon.
[36:11] - To były informacje o masonerii prosto z Londynu. Tomku, jak to jest w tej Wielkiej Brytanii z tymi atakami terrorystycznymi? Kto tą taką propagandę sieje w mediach tutaj?
[36:24] - Moim zdaniem, bo ja tylko za siebie mogę ręczyć, absolutnie jest to sprawa związana ze służbami specjalnymi tego kraju, które wszelką siłą starają się sprowokować wszystkich, żebyśmy się bali, żebyśmy byli przerażeni, żebyśmy byli spanikowani i żebyśmy nie zwracali uwagi na to, co się dzieje najbliżej nas, tylko zajmowali się jakimiś wymyślonymi faktami. Przecież bardzo dyskusyjna historia zamachu w Londynie. Oczywiście jest oficjalna wersja, która mówi o tym, że stał za tym jakiś szaleniec terrorysta, ale z drugiej strony, kiedy się posprawdza fakty i naprawdę mieszka się w tym mieście, to tak się okazuje, że coś z tymi faktami tak trochę nie sprawdza się, nie działa. Autobus, który nigdy nie jeździ w tej części miasta. Z ludźmi zupełnie z przypadku, w ogóle to wszystko jakieś takie zainscenizowane, od razu wszystko zorganizowane. Jakoś tak dziwnie to wszystko wyglądało. Bardzo dla mnie podejrzana sprawa. Ja stawiam na to, że jest to po prostu zabawa polityków i ma to bardzo długie korzenie. Jest to związane z RFA, czyli IRA właściwie, czyli Irańską Armią Republikańską, która współpracuje z brytyjskim wywiadem. Ręka rękę myje.
I kiedy Margaret Thatcher dochodziła do władzy, IRA robiło takie potężne wybuchy bombowe w wielu miejscach, łącznie z Dublinem. Zresztą ostatni chyba wybuch był w '95 czy '96 roku w centrum Dublina, gdzieś przy O'Connell Street, czy jakoś tak, nie pamiętam już.
[37:48] - No ale to nie IRA robiła, tylko chyba Brytyjczycy.
[37:52] - No, IRA zajmuje się generalnie, żyje z tego, że szmugluje wszystkie rzeczy, które są nielegalne, łącznie z bronią przede wszystkim. I to jest takie-
[38:00] - Ale w Londynie chyba IRA robiło, a w Dublinie-
[38:03] - W Dublinie też, w Manchesterze. I była taka seria wybuchów bombowych, po których oczywiście Margaret Thatcher obiecała wszystkim spokój i nagle doszła do władzy, bo ludzie byli tak przestraszeni, że zagłosowali na to i myśleli, że wszystko jest okej. Następną rzeczą, którą zrobiła, było oczywiście wprowadzenie wszędzie posterunków wojskowych w Północnej Irlandii. Za co ją znienawidzono, bo okazała się takim drugim generałem Jaruzelskim.
[38:23] - To może w Belfaście?
[38:24] - No to jest ta właśnie Północna Irlandia. Dokładnie.
[38:26] - No, no w Belfaście.
[38:27] - Znaczy były też w Irlandii, były w Dublinie zamachy, tak.
[38:30] - Tak, ale z tego, co wiem, w Dublinie to chyba organizowali Brytyjczycy, zwolennicy królowej.
[38:36] - No to właśnie na jedno i to samo chyba wychodzi, bo to, jak się okazuje, ta Irlandska Armia Republikańska jest bardzo mocno związana z brytyjskim wywiadem, jeżeli trzeba.
[38:43] - Ale to tak, to nieoficjalnie oczywiście.
[38:45] - Oczywiście, że nieoficjalnie. Nikt tego oficjalnie nie mówi. No i wygląda na to, że jest to taka-
[38:50] - Oficjalnie walczą ze sobą.
[38:51] - Tak, oficjalnie walczą ze sobą, ale wygląda na to, że jest to taki świetny straszak dla polityków, którzy kiedy trzeba wyciągnąć straszak z kieszeni i przekonać ludzi do tego, że to oni nam zapewnią pokój, spokój i bezpieczeństwo, robią jakieś zamieszanie, wszyscy dostajemy ataku paniki i stwierdzamy: okej, trzeba zagłosować na kogoś, kto jest radykalny i pozbędzie się tego problemu.
[39:10] - To może być też kwestia tutaj niepodległości Szkocji, bo będzie to głosowanie na temat, czy Szkocja ma być niezależnym krajem, odłączyć się od Wielkiej Brytanii. Oczywiście Anglia jest bardzo przeciwko. Nawet, nie wiem, Cameron tam im groził śmiercią, czy się mylę, ale po prostu były jakieś bardzo duże groźby w stosunku do Szkotów. Większość tych takich sprzedajnych medialnych gwiazdek oczywiście powiedziało, że zostańcie z nami. Stay with us. Taka akcja była bardzo znana w mediach i jednak większość Szkotów raczej zagłosuje za niezależnością, za niepodległością Szkocji. I być może właśnie ma to związek, te domniemane ataki terrorystyczne, które mają wybuchnąć w Wielkiej Brytanii, żeby nastraszyć Szkotów. Może właśnie w Szkocji gdzieś wybuchną.
[40:11] - No wiesz co, nie wiem, czy wybuchną. To jest taki bardziej straszak chyba Camerona. On tak próbuje zawsze albo przestraszyć imigrantami.
[40:18] - Będziecie sami, nie poradzicie sobie.
[40:20] - Imigranci przyjadą i was zjedzą żywcem. Z Europy Wschodniej wszyscy imigranci zabiorą wam pracę. I tak Cameron ma takie jazdy. On jest takim troszkę świrem. On na przykład teraz mówi jedno, później mijają dwa lata, a później mówi: nie, nie, mówiłem coś zupełnie innego. Ktoś wyciąga to wideo, pokazuje, a on: zmieniła się optyka mojego widzenia świata. Rozumiesz? Ktoś jest takim hipokrytą. Jeszcze jak każdy polityk, to jest chyba taka naturalna rzecz, żeby zostać politykiem, trzeba być do szpiku krwi zakłamanym hipokrytą. No i to jest taki hipokryta.
I chodzi o złoża naftowe, które są dookoła Szkocji, Morze Północne, bo takie miasteczko jak Aberdeen ma właściwie takie same chyba bogacze i takie same pieniądze się tam przewalają jak w londyńskim City prawie że. To jest fenomen, bo jest to miasteczko wielkości Wałbrzycha w sumie, prawda? A kasa jest taka jak w centrum Londynu, w City. Ropa, gigantyczne złoża ropy na Morzu Północnym. No i prawa do wydobycia oczywiście tej ropy. Jeżeli Szkocja pójdzie, że tak powiem, tropem niezależności, może znaleźć się w pozycji takiej, w której jest na przykład Norwegia, która ma swoje własne też złoża na Morzu Północnym. No i tam na przykład każdy obywatel ma po prostu wystarczająco, że tak powiem, setupu, takiego wsparcia od państwa, że nie musi się za bardzo o nic martwić. Państwo ma specjalny budżet na to.
[41:38] - Dostaje się samochód, mieszkanie od państwa.
[41:41] - Może nie tak do końca dostaje, ale generalnie można tak się zorganizować, żeby-
[41:44] - Z tego, co wiem, jeżeli jesteś Norwegiem, dostajesz.
[41:47] - To raczej nie masz problemu z tym.
[41:48] - Takie rzeczy. No i tutaj Szkoci pewnie, no nie podoba im się to, że w większości Anglicy korzystają. To jest zresztą podobnie w Rosji. Tak samo teraz Sybiracy też protestują, że po prostu tam jest ropa, tam jest ten gaz, który po prostu jest czerpany, a fundusze idą do Moskwy, prawda? Znaczy fundusze, no zyski. Zyski idą do Moskwy, więc to jest nie na rękę ludziom Syberii. I właśnie oni przede wszystkim protestują. Tak samo jest w Szkocji. Tak. Kolejny telefon odbieramy oczywiście.
Więc to jest ciekawa sytuacja.
[42:34] - Halo, halo, witam serdecznie.
[42:35] - Witaj słuchaczu. Skąd dzwonisz?
[42:38] - Dobry wieczór. Dzwonię z Bydgoszczy.
[42:41] - Dobry wieczór. Witam serdecznie. Pozdrawiam w ogóle bardzo serdecznie.
[42:43] - Pozdrawiam Bydgoszcz.
[42:44] - Dziękuję. Słychać mnie?
[42:47] - Idealnie. Tak, jesteśmy na antenie. Absolutnie.
[42:50] - Aha, to już chciałem wyciszać, ale dobrze. Ja chciałem powiedzieć więcej o tym Cameronie, bo uważam, że on ma duży problem z tym, żeby powiedzieć, co go tak naprawdę boli przez poprawność polityczną. I gdy na przykład chodzi mu o socjal dla muzułman, a mówi, że chodzi o socjal dla Polaków.
[43:13] - Wiesz co, powiem ci, co ja myślę, z czym ma problem Cameron. Cameron w swojej deklaracji podatkowej Jako prime minister zadeklarował niecałe dziewięć milionów funtów swoich pieniędzy, z czego oczywiście jest tam wliczona wartość nieruchomości w Londynie, która wynosi w okolicach pięciu milionów. Oczywiście nikt o tym głośno nie mówi. Ojciec Camerona jest właścicielem specjalnego funduszu finansowego, który zajmuje się wypompowywaniem pieniędzy do rajów podatkowych. Wartość pieniędzy rodziny Cameronów to jest nie dziewięć milionów funtów, tylko w okolicach stu milionów funtów i to się nazywa offshores. To są takie fundusze, pranie pieniędzy gdzieś na Wyspach Owczych, we wszystkich rajach podatkowych. Także to jest człowiek, który nie płaci ani grama podatków Anglii, a żywo, jak na ironię, największy chyba dowcip z całej sytuacji, jest premierem tego kraju. Rozumiesz? To jest chyba największa hipokryzja, jaką się można zdobyć i ludzie tu wiedzą o tym. Facet jest spalony.
Wiadomo, że nie wygra następnych wyborów, bo jest kretynem. Po prostu jest kretynem. Jest kolesiem wytresowanym w prywatnych szkołach, który słabo się ogarnia. Klasyczny numer Camerona to to, jak z żoną wychodzą do pubu, to, że ochroniarze później, na co zawsze płyją paparazzi, muszą wracać po dzieci, bo Cameron na przykład zapomina wziąć swojego małego dziecka, które zostaje w pubie. Nagle później: „Fuck!” Rozumiesz? Koleś jest naprawdę młotem. Prosty chłopak dynamitem od pługa oderwany, który pochodzi z rodziny, która ma sto milionów funtów. Także stać było rodzinę na to, żeby syn został prime minister.
[44:48] - Ale wygląda na takiego drania.
[44:49] - On jest taki po prostu. Zresztą wystarczy posłuchać tego kolesia. Naprawdę biedny człowiek. Taka jest moja opinia. I interesy z szejkami arabskimi, interesy z Abu Dhabi przede wszystkim, bo to jest gigantyczna suma pieniędzy, która się przewala przez Londyn. To są wszystkie te brudne pieniądze z handlu bronią, które są czyszczone przez handel ropą, które pochodzą z Arabii Saudyjskiej i tak dalej. Także to jest taka historia też do tego wmieszana. Jest taki duży budynek w Londynie, nazywa się Shard. Shard oznacza po angielsku ścięcie szkła. To jest ułamanie tafli szkła.
Ten budynek to są pieniądze z Abu Dhabi, z Arabii Saudyjskiej, tam, gdzie normalnie się ścina ludzi za to, że na przykład mają inne poglądy i robi się z tego wielki show. I nie ma z tym żadnego problemu, że tam się dzieją takie rzeczy. Taka trzecia rzesza numer dwa, która tak sobie funkcjonuje radośnie i nie ma problemu. Po prostu każdy Adolf Hitler może przyjechać, podać rękę Cameronowi, wpłacić w okolicach miliona, może dwóch, może trochę więcej na Partię Konserwatystów i automatycznie zostaje dobrym wujkiem i wszystko jest okej. Może sobie budować nieruchomości, które mają niesamowite wysokości w centrum Londynu. Bardzo cyniczna historia. Naprawdę jest to bardzo cyniczny świat, w którym liczą się bardzo pieniądze i ludzka chciwość. Nie ma tam ani grama refleksji na temat co działa dla ludzi, co działa dla nas wszystkich, o co tu w ogóle chodzi, co będzie pożyteczne. Taka jest moja refleksja z mieszkania w tym mieście, które kocham swoją drogą. To piękne miasto.
Poważnie. To jest mój dom. Słuchaczu, jesteś tam z nami? Znikł. Słuchacz znikł. Przestraszył się Davida Camerona.
[46:27] - God day, man. Także ta analogia z Rosją myślę, że jest bardzo adekwatna. Tylko że wiadomo, jeśli chodzi o Sybiraków, to wszystko im jedno, gdzie tak naprawdę są, bo oni są oderwani w ogóle-
[46:40] - Michał, mam pytanie do ciebie
[46:41] - ... natomiast Szkoci są bardzo świadomi. Mają wielotysięczną tradycję, tysiącletnią tradycję ponad. Więc z Anglikami niestety walczyli nieskutecznie przez setki lat. Może teraz się uda po raz pierwszy.
[47:01] - Ja mam takie pytanie do ciebie, bo jak tak obserwuję Camerona i tych lokalnych, jak się mówi boys from Eton, czyli chłopców z tego college'u Eton, bardzo elitarnego, bo cały ten krąg władzy w Anglii pochodzi dokładnie z jednego college'u, który nazywa się Eton College. Oczywiście nie ma to żadnego wpływu na nasze życie, ale czy ci się wydaje, że tacy kolesie jak na przykład Putin są bystrzejsi? Bo mi się naprawdę wydaje, że Putin ma więcej oleju w głowie niż Cameron, że Cameron jest tak naprawdę popychadłem dużej finansjery. On sam nic sobie nie znaczy. To jest po prostu popychadło.
[47:37] - Zgadza się. Tylko że Cameron po prostu ma mniejsze możliwości działania niż Putin.
[47:42] - To prawda. Szczęśliwie.
[47:45] - Szczęśliwie, oczywiście, bo jeżeliby miał takie możliwości jak Putin, Cameron by robił równie potworne rzeczy, jeśli nie gorsze. Więc to są naprawdę psychopaci. Większość z tych gości to są psychopaci, którzy powinni być albo leczeni, albo zamykani w różnych miejscach, bo są niebezpieczni dla innych ludzi. Tak samo Putin, podejrzewam, gdyby nie był prezydentem czy kagiebistą, czyli miał różne możliwości legalnie mordowania ludzi, to byłby jakimś przestępcą po prostu. W mafii może by działał.
[48:23] - Być może.
[48:24] - Coś takiego.
[48:24] - Całkiem prawdopodobne.
[48:25] - A Cameron chyba zbyt nieudaczny jest na to. On tylko mógłby być tyranem w państwie tyrańskim. Wiesz, kogo mi Cameron przypomina? Al-Asada z Syrii. To jest ten właśnie taki typ człowieka niby wykształcony, ale jednak tyran, który morduje masowo ludzi. Cameron jak najbardziej do tego by się nadawał. Myślę, że się nadaje.
[48:50] - Robią to. Armia brytyjska jest w Iraku i w Afganistanie i w wielu innych miejscach w Afryce.
[48:56] - W Iraku już chyba nie, ale w Afganistanie tak.
[48:58] - Jest w Iraku dalej.
[48:59] - Chyba nie ma.
[48:59] - Jest jakiś regiment brytyjski w Iraku.
[49:02] - Możliwe, ale w każdym razie mieli się wycofać. Tutaj mam jeszcze informację, co podał Snowden, że ten taki terrorysta bardzo znany, Kalif Abu Bakr al-Baghdadi groził Rosji atakami terrorystycznymi, a tak naprawdę to jest człowiek, który jest agentem brytyjsko-amerykańsko-izraelskim. Także to jest wszystko powiązane.
[49:29] - Słyszałeś o tych historiach z Syrii? Na pewno słyszałeś, że okazało się, że wszyscy ci rebelianci-
[49:34] - O ścięciach dziennikarzy?
[49:37] - Nie, o rebeliantach. Okazało się, że wszyscy ci rebelianci, którzy są ISIS mają brytyjskie paszporty i są wyszkoleni przez brytyjską armię i przez SAS.
[49:48] - I Izrael siedzi cicho, nic nie mówi na temat ISIS.
[49:52] - Mamy telefon.
[49:53] - Przypadek? Oczywiście przypadek.
[49:55] - Oczywiście. Witam serdecznie.
[49:56] - Witam serdecznie. Słuchaczu, skąd dzwonisz?
[49:58] - Witam ponownie.
[49:59] - Witaj ponownie słuchaczu.
[50:01] - Jeszcze miałem takie szybkie pytanie do Clauda.
[50:04] - Clouda, tak.
[50:05] - Nie wiesz może co się dzieje ze stałym słuchaczem?
[50:11] - Po prostu jest na urlopie. Wysłał mi maila, że przeprasza wszystkich słuchaczy, ale niestety jest na urlopie i nie może brać udziału w audycji.
[50:21] - On urlop brał zdaje się dwa tygodnie temu i ten urlop miał trwać-
[50:25] - Podoba mi się to. Teraz zaczynamy śledzić co słychać, kiedy wziął urlop, gdzie pracuje, gdzie mieszka, jak się nazywa, ile mleka wypił dzisiaj na śniadanie i czy zjadł naleśniki.
[50:36] - Najlepiej żyjmy po prostu swoim życiem, a inni słuchaczy niech sobie żyją swoim życiem. Tak myślę, że będzie zdrowiej i lepiej.
[50:45] - Stara angielska tradycja. Po prostu bądźmy dżentelmenami i nie wpychajmy własnych sztućców, noży do cudzego talerza, proszę szanownego pana.
[50:54] - Wiem i ja to rozumiem, ale przyznam, że audycje bez stałego słuchacza to nie jest już wszystko to samo.
[51:01] - Trudno.
[51:01] - Możesz pozdrowić stałego słuchacza. On to na pewno słucha.
[51:08] - Pozdrawiam stałego słuchacza. Mam nadzieję, że szybko do nas wrócisz.
[51:12] - Także dołączamy się do pozdrowień.
[51:14] - Nawzajem.
[51:17] - Dobrze, to dziękuję.
[51:18] - Dzięki. Dzięki za telefon. Kolejna sprawa to jest ścięcie tych dziennikarzy.
[51:29] - Właśnie.
[51:30] - To jest bardzo ciekawa rzecz, bo takie rzeczy, które się odbywały w ostatnim czasie, właśnie to ścięcie dziennikarza i w tej chwili ścięcie kolejnego domniemanego dziennikarza Stevena Sotloffa jest bardzo dziwne. Ci dziennikarze się po prostu uśmiechają, ich rodziny zachowują się jak aktorzy.
[52:02] - Widziałem wideo. Okazuje się, że dziewczyna, która podawała się za jego siostrę, jest aktorką.
[52:07] - Właśnie wiem, ale ludzie dalej w to wierzą. Ja nie rozumiem, że to już udowodnione jest, że to jest fałszerstwo, ale ludzie dalej wierzą, że to jest fakt.
[52:17] - Widziałeś zdjęcia kogoś, jak ktoś zrobił zoom na jego twarz i porównał z oryginalną twarzą? Okazuje się, że facet jakby przybył tak troszeczkę 60 kilogramów do przodu i zmienił rysy twarzy, przeszedł operację plastyczną i nagle nie wygląda jak oryginalny.
[52:31] - Coś niebywałego. I teraz jest kolejne ścięcie. Ci sami aktorzy. Ludziom można pokazać wszystko. Po prostu we wszystko uwierzą dzisiaj. We wszystko, cokolwiek. Że wylądowaliśmy na Marsie i ludzie w to uwierzyliby. Gwarantuję wam, że jeżeli NASA robiłaby przygotowania przez rok, wysłała ludzi, sfilmowała to w studiu i pokazali, że są na Marsie, pokazali jakieś różne zdjęcia, ludzie by w to uwierzyli bez problemu. Bo jeżeli to, co media podają, ludzie łykają jak pigułkę. Przepraszam, nie czerwoną, oczywiście niebieską.
Łykają jako niebieską pigułkę i traktują to jako prawdę. Jest to przerażające kompletnie. Ludzie nie myślą, nawet nie widzą, nie czytają, że za rodzinę tego ściętego dziennikarza robią aktorzy. A ten gość też najprawdopodobniej jest aktorem. Ojej.
[53:25] - Ta dziewczyna w ogóle wcześniej występowała w kilku takich historiach. Złapano ją w paru telewizjach.
[53:32] - Tak.
[53:32] - I to było naprawdę intrygujące. Było zabawnie, miała zawsze bardzo podobną fryzurę, nawet nie za bardzo zmieniła fryzury właściwie.
[53:39] - Ale jak oni mówili, to są nędzni aktorzy, bo oni się śmieli normalnie. Mówią o tym, że ścięto jej brata i drugi aktor, który też mówi, że jego brata ścinają i oni się śmieją. To jest coś niebywałego.
[53:52] - To jest coś, co Goebbels opisał w swojej książce na temat propagandy. Są takie eksperymenty. Na pewno widziałeś takie wideo, dosyć popularne swego czasu. Kiedyś chyba o tym nawet rozmawialiśmy, że stoi człowiek z mapą i podchodzi do ciebie człowiek z mapą gdzieś na jakimś placu, w jakimś mieście. Pyta się, gdzie dojść w jakimś kierunku. Ty starasz się mu pomóc. W tym czasie przychodzi dwóch kolesi z lustrem pomiędzy wami. Wy się rozdzielacie i ten koleś jest podmieniany i jest inna twarz. Oni mijają i ten koleś z drugiej strony to już jest inny koleś, ubrany tak samo, a nawet często inaczej ubrany. I ty jesteś zaintrygowany tą mapą, żeby mu wytłumaczyć, o co chodzi.
I taki eksperyment psychologiczny. Okazuje się, że nasza percepcja jest czasami bardzo krótka i że liczy się tak naprawdę fakt medialny. Nieważna jest twarz, nieważna jest postać. Taki bardzo prosty, psychologiczny eksperyment. Jak bardzo szybko zapominamy twarz, jak bardzo mało uwagi zwracamy na to, czy naprawdę to, co widzimy, jest rzeczywistością taką naprawdę esencjonalną, czy też jest to tylko i wyłącznie gra aktorska odprawiana przed nami.
[54:59] - Ale to widać tą grę aktorską, to każdy rozpozna. Ja nie rozumiem. Wiem, że może ludzie oglądają jakieś takie programy à la „Ukryte sprawy” czy coś takiego w Telewizji Polskiej. To powiem słuchaczom, bo niestety nie obejrzałem absolutnie żadnego do końca, tylko fragmenty widziałem, co to jest, żeby się zorientować. To są fikcyjne dokumenty, które są grane przez nędznych aktorów klasy D, nawet nie C, tylko D.
[55:24] - I X, Z.
[55:26] - I ci goście przypominają te ukryte sprawy C kategorii. Nie D kategorii, tylko aktorów C kategorii. Ale to naprawdę od razu widać, że to są aktorzy, nędzni aktorzy.
[55:36] - Ta sama sprawa była związana bardzo mocno z pierwszą inwazją na Irak zrobioną przez George'a Busha seniora. Gdzie okazało się, że ta kobieta, która mówi o tym, że iracka armia, armia Saddama Husajna wjechała do Kuwejtu i porwała dzieci, bo od tego się zaczęła się ta wojna, że porwano jakieś dzieci, porwano jakichś ludzi, zrobiono jakiś straszny dym, takie prawie że ludobójstwo. No i wystąpiła kobieta w telewizji, która mówi o tym, że to dzieci zostały porwane, skrzywdzone, że to Saddam i tak dalej. Później okazało się, bo ktoś zrobił takie dochodzenie, po prostu kilku ludzi posprawdzali, o co w ogóle chodzi. Okazało się, że ta pani była pracownikiem amerykańskiej ambasady. W życiu nie była tam na miejscu. I że to jest po prostu gra aktorska, że to wszystko było taką propagandową podpuchą. Tak samo jak zwykły tak zwany atak Niemców na Polskę. Przecież wszystkie gazety niemieckie wtedy pisały, że Niemcy zostały zaatakowane. To jest dokładnie ta sama historia, taki fakt propagandowy.
Tego się nie da po prostu sprawdzić, bo my po prostu fizycznie nie jesteśmy w stanie polecieć w te miejsca i zobaczyć, co tak naprawdę się stało. My po prostu opieramy swoją opinię na-
[56:48] - Wszystko przekazie medialnym, a media kłamią, bo media nie sprawdzają tych faktów. Rozumiecie, że to jest przerażające, że media nie sprawdzają tych faktów, co się dzieje, a to jest bardzo łatwo sprawdzić w dzisiejszym świecie.
[57:01] - Dokładnie.
[57:03] - Także wystarczy po prostu tylko zrobić małe śledztwo. Nawet nie trzeba się ruszać z domu, żeby sprawdzić po prostu, że to jest fikcja jedna wielka. I już nawet część mediów potwierdziło, że to jest fałszerstwo tych mainstreamowych nawet w Polsce. Ale większość jednak uważa: nie, to było zabójstwo zrobione przez-
[57:24] - Ale jak na ironię, słuchaj, ta inscenizacja, która się odbyła jeszcze przed pierwszą inwazją na Irak i jak na ironię zadziałała, to był fenomen taki propagandowy. To samo robił Hitler. Goebbels napisał o tym książkę. Wielu ludzi musiało uciekać z Niemiec, bo po prostu stwierdziło, że to jest jakieś ludobójstwo. To jest krycie ludobójstwa. I to się bardzo Niemcom, nazistom nie spodobało. Ale te metody propagandowe, dokładnie opisane przez Goebbelsa, są do dzisiaj używane przez administrację brytyjską, administrację amerykańską. No, nie wiem, czy masonerię, całą masonerię. Nie wiem, czy wszyscy masoni o tym wiedzą, ale generalnie jest to ta sama historia.
[58:00] - Ale zauważ jedną rzecz, że te rzeczy nie są używane w Polsce. W Polsce jest tak tępa ta propaganda, że to jest po prostu widać na widelcu. Ale ludzie są aż tak tępi w Polsce, że nie potrafią zobaczyć tej takiej chamskiej, siermiężnej propagandy, że wszystkie media są za Tuskiem. Większość, przynajmniej dziewięćdziesiąt parę procent mediów jest za rządzącymi. To jest coś niebywałego w ogóle, czegokolwiek by nie zrobili, to są po prostu tam modlą się.
[58:27] - Był taki moment, że gdzieś tam parę dni temu próbowałem na chwilę włączyć polskie newsy. Poważnie. Tak włączyłem sobie, nie wiem, jakiś tam Gazetę Mieśnika, jakiś tam Onet i wszystkie te rzeczy tak przelecieć, zobaczyć jakie są nagłówki, bo czytać za bardzo tego nie jestem w stanie. I taki fenomen, że właściwie wszyscy mają dokładnie to samo. To jest taka goebbelsowska propaganda na temat Tuska. Nagle okazuje się, że jeden koleś, który wykosił cały kraj do zera, nagle został po prostu gwiazdą sezonu. Tak jak dzisiaj rozmawialiśmy, przypomniała mi się historia z kolesiem z Portugalii, z Barroso, który doprowadził do kompletnego bankructwa cały kraj. Zaczęły się gigantyczne protesty, no bo Portugalczycy nie mają akurat takiej krwi jak Polacy i wychodzą na ulicę i protestują. I wykopali Barroso. On po prostu musiał zwiewać i jak zwiał i był kompletnie spalony w Portugalii, to dostał świetną posadę w Brukseli.
[59:16] - Ale w Unii ma już nieodwołalną. On tam cały czas, już tak się przyssał do Unii, że on już tam do końca życia będzie siedział za dobre pieniądze. Pan Barroso, komunista zresztą maoista, bo sam się przyznawał do bycia komunistą.
[59:30] - I don't know, man. Ja myślę, że to chodzi zwyczajnie o pieniądze. Wiesz, że cała ta ideologia, wszystkie te historie dookoła to jest tylko próba opakowania swojej własnej chciwości, tak mi się wydaje. Wiesz, oczywiście są jakieś przypadki psychopatów, ludzi, którzy mają jakieś naprawdę fobie społeczne i próbują zrobić krzywdę ludziom dla zasady innym, bo po prostu inaczej się źle czują. Ale w dużej mierze mam wrażenie, że chodzi o usprawiedliwienie sobie sposobu, w jaki się zarabia pieniądze, bo wszyscy wiemy, że nie jest to nic zdrowego, że jest to po prostu patologia. Także trzeba sobie znaleźć właściwe usprawiedliwienie, żeby nie zwariować pod koniec dnia, kiedy się już sprawdza stan swojego konta, żeby mieć jakieś poczucie, że jest w tym jakikolwiek sens, że coś się zrobiło. Kiedyś poznałem kilku ludzi z działu polityki. Ci ludzie naprawdę mocno wierzyli w to, że to, co robią, ma jakiś sens. Byli pod tym względem troszkę psychopatyczni, ale naprawdę wierzyli w to, że ma jakiś sens. Czasami zdarza mi się rozmawiać z kimś, kto się zajmuje polityką i wiesz, ten człowiek naprawdę wierzy, że jego energia władowana w to wszystko ma jakiś sens, że to zmieni jakiś świat, że to ma, wiesz, zamiast wziąć łyżkę, garnek, zacząć protestować albo po prostu pieprznąć to w cholerę, zająć się po prostu budowaniem czegoś konstruktywnego.
Jest jakieś spalanie się w tym temacie straszne. A to chodzi tylko o kasę, bo na górze się przewala gigantyczną kasę z tego powodu. Przecież to nikt nie płaci tam podatków. Wszystkie pieniądze. Jeżeli ktoś na przykład w tym mieście zwanym Londynem zarabia powyżej pół miliona funtów rocznie, to nie płaci, to ani grama podatków, ponieważ są specjalne firmy, które właśnie fundusze offshore i te pieniądze są automatycznie wysyłane do wszystkich rajów podatkowych. Podatki płacą tylko biedni ludzie. Tylko ludzie, którzy mało zarabiają.
[01:01:12] - Biedni i klasa średnia.
[01:01:12] - Dokładnie. Biedni i klasa średnia.
[01:01:15] - Tak jest. Niestety to jest tak poukładane, bo klasa rządząca i bogaci dbają o to, żeby właśnie tak było, a nie inaczej. To może jedną rzecz, taką polską tutaj bym wrzucił o panu Krzysztofie Jackowskim, najbardziej znanym jasnowidzu polskim, który stwierdza, że Polska upadnie w listopadzie. Wyobraźcie sobie, pogoda zacznie wariować, Europą wstrząśnie zamach. I to jest właśnie na listopad już przepowiednia. Nie wiem, ile w tym prawdy jest, ale z tym Zamachem terrorystycznym w Europie. Może coś się zgadza, że w Wielkiej Brytanii właśnie sam Cameron odpali taki, rękoma oczywiście tego pana, kalifa Abu Bakra al-Bagdadiego.
[01:02:06] - Słuchaj, nie wiem, czy słyszałeś o tym, ale była taka próba w Londynie chyba z dwa lata temu czy może rok temu. Jakiś koleś z maczetą w północnym Londynie.
[01:02:18] - A, to widziałem. Odciął głowę żołnierzowi.
[01:02:21] - Jakoś tak. Dokładnie, facetowi w mundurze brytyjskiej armii. I to miał być taki pretekst, żeby zrobić przepisy antyterrorystyczne, żeby wszędzie postawić policjantów z długą bronią, żeby wszędzie były psy, które szukają czegoś, co jest niebezpieczne.
[01:02:36] - Państwo policyjne.
[01:02:37] - Tak, dokładnie. Taki orwellowski pomysł. I po chwili się okazało, że ten dżentelmen był człowiekiem, który został zwerbowany przez MI5 i że ten człowiek z maczetą, który zabił, nikt tego do końca nie potwierdził, bo oczywiście jest to teoria spiskowa albo nazwać sobie jak chcecie, ale jest udokumentowane, bo sąsiedzi mówili i okazało się, że ten człowiek miał wizyty panów Secret Service, czyli służby wywiadowczej. I okazuje się, że zawsze za tymi zamachami, cokolwiek się dzieje, ktokolwiek próbuje nas sprowokować do jakiejś konfrontacji z sąsiadem, zawsze gdzieś po drodze się pojawia ten Secret Service, który w dziwny sposób namawia kogoś, żeby wziął maczetę i wykonał jakiś dziwny czyn w kierunku drugiego człowieka. Taka dziwna historia, że zawsze ten Secret Service się tu kręci. To jest taki fenomen tego kraju. Tu są takie systemy radarowe, że Królewskie Towarzystwo Miłośników Ornitologicznych, czyli miłośników ptaków, korzysta z tych radarów RAF-u, ponieważ one są tak precyzyjne, że widzą takie malutkie ptaszki, które mają od 10 do 15 centymetrów wielkości, dosłownie pojedynczo widać je na radarach i mogą śledzić wszystkie te gigantyczne ławice ptaków, które przelatują jesienią czy wiosną przez Anglię i dokonywać tam swoich pomiarów na temat ptaków i tak dalej. W tym kraju jakimś dziwnym trafem wszystko jest kontrolowane, wszystko jest śledzone na radarach. Na przykład dopływają dziwne łodzie, które po prostu znikają z radarów. To są takie fenomeny.
I zawsze się później okazuje, że to gdzieś jakiś Secret Service za tym stał, że to jakaś dziwna sprawa, że sprawą zajmuje się policja, a za chwilę przychodzą panowie Secret Service i mówią, że to jest sprawa, którą zajmie się królewski wywiad, że policja już nie ma wstępu do tego.
[01:04:37] - Tak to się kończy. Ale wracając do Krzysztofa Jackowskiego, on mówi, że Unia Europejska się rozpadnie prawdopodobnie jeszcze w tym roku. Tak jak tutaj mówił, że Polska się wysypie.
[01:04:50] - Właśnie, to jest ciekawy news.
[01:04:51] - Oprócz tego, że pogoda będzie wariowała, czyli w zimie będą śnieżyce. Nie wiem, czy to w Super Expressie informacja, że to są żarty, czy po prostu na serio tak Krzysztof Jackowski powiedział, że będzie śnieżna zima, długa i mroźna. I to jest ta anomalia pogodowa, a później szybka wiosna. Bardzo szybko się roztopią te lody i śniegi. To jest dziwne wszystko, ale z tą Unią czy coś się uda, czy coś jest na rzeczy?
[01:05:23] - Tak się śmieję, czy Niemcy na to mieszkalnictwo na przykład Karkonoszy, gdzie na Śnieżce śnieg leży zawsze do maja. Nie wiem. Ciekawe. Z jednej strony są takie przepowiednie, które właściwie każdy może powiedzieć, bo każdy może powiedzieć, że za chwilę coś się wydarzy. Żyjemy w takich czasach, gdzie wiadomo, że te siły nacisku są potężne, że gigantyczne pieniądze się przewalają przez ten świat i to nie są pieniądze z robienia dobrych rzeczy, tylko z handlu bronią. Także bardzo wielu ludziom zależy na tym, żeby gdzieś przepalić tą całą Europę, żeby użyć tego więcej, tak zwyczajnie mówiąc, żeby profit był jeszcze większy.
[01:06:01] - To jest możliwe, ale jeszcze wracając do Krzysztofa Jackowskiego, to jednak z tą Ukrainą trafił, jak by nie było. Powiedział, że będzie katastrofa dwóch samolotów. I on to powiedział, nie pamiętam, czy wojskowych, czy cywilnych mówił, ale mówił, że na Ukrainie. I widzisz, że ta katastrofa na Ukrainie i potem od razu mówił, że wojna. Nie, tam były dwa, bo najpierw był wojskowy samolot rozwalony.
[01:06:28] - Okej, tego nie słyszałem, bo ja jestem źle nagrywany.
[01:06:30] - Najpierw wojskowy ukraiński, a później był rozwalony samolot pasażerski Malaysian Airlines na Ukrainie. I to akurat udało mu się. Ileś lat temu było, z cztery lata czy pięć lat temu przewidział to Jackowski i powiedział właśnie, że na Ukrainie, a potem widzi wojnę od razu.
[01:06:49] - Ja zauważyłem jedno takie paralum z tą całą historią na Ukrainie, że jak się okazało, że ten samolot Malaysian Airline był eskortowany przez dwa amerykańskie F-16, to nagle sprawa zniknęła.
[01:07:04] - Tak, sprawa zniknęła, a nie rozwiązano tej sprawy, wyciszono kompletnie. Rosja też ma informacje w tym temacie, ma dowody, kto zrobił to, kto zestrzelił ten samolot, bo być może jest tak, że faktycznie ukraińsko-amerykańskie siły to zrobiły, niekoniecznie prorosyjskie tą wyrzutnią Buk. Trudno powiedzieć, ale to akurat się Jackowskiemu udało. Udało się przewidzieć kryzys bankowy w 2008 roku też bardzo trafnie, więc jakieś tam zdolności ma, ale czy akurat to będzie w tym roku ten rozpad Unii? Myślę, że faktycznie Unia się rozpadnie, bo to, co się dzieje, to jest troszkę przesada na świecie. Tak jak mówiłeś mi, że w Londynie jest milion pustych mieszkań.
[01:08:04] - Tak, to prawda.
[01:08:05] - A bezdomnych jest też pewnie, nie wiem, może nie milion.
[01:08:07] - To może być.
[01:08:08] - Ale na pewno jakieś dziesiątki tysięcy bezdomnych będzie w Londynie samym, więc to są takie chore klimaty. Mało tego, przecież mnóstwo ludzi nie stać na mieszkanie w Londynie.
[01:08:18] - To prawda.
[01:08:20] - Nie milion. Podejrzewam, że więcej niż milion, ale kilka milionów ludzi w ogóle nie stać na mieszkanie w Londynie.
[01:08:24] - Myślę, że może maksymalnie 5%, może 1% ludzi pracujących w centrum Londynu stać na to, żeby w ogóle mieszkać. W Anglii była taka tradycja, która była od zawsze, od setek lat, że mieszka się w odległości spaceru do pracy. Do pracy się zawsze chodziło, nie brało się autobusu. To była taka tradycja, że pracowało się blisko domu po to, żeby wrócić do domu, się odświeżyć, pójść do pubu i tak dalej. Wszystko było na odległość pieszą. I to się bardzo zmieniło, bo w dzisiejszych czasach w centrum Londynu mieszkają tylko ludzie, którzy właściwie, nie wiem. Pieniądze robią pieniądze. To nie są pieniądze zarabiane na czymś. To są pieniądze robione już z pieniędzy, bo to są już tak potężne kwoty. Chyba że ktoś ma jakieś szalone pomysły na kredyt, który wyobraża sobie, że spłaci.
Ale mówimy o sumach, które idą w miliony funtów, bo to są mieszkania od co najmniej dwóch, trzech milionów w górę często. Nie jest to na kieszeń zwykłego mieszkańca Wysp Brytyjskich. Na pewno, absolutnie można o tym zapomnieć. To jest lokata kapitału, to jest sztucznie utrzymywana cena nieruchomości po to, żeby właściciel nieruchomości był skłonny do spekulacji, bo wiadomo, że im więcej będzie pustych mieszkań stało, tym mniej ludzi będzie mieszkało w centrum i teoretycznie wartość centrum powinna rosnąć, bo zainteresowanie z zewnątrz jest sztucznie podgrzewane. Troszkę coś w ten sposób. Taka klasyczna spekulacja.
[01:09:51] - Tu mam informację jeszcze o jednym banksterze. Za chwilkę powiem po przerwie, o co chodzi, co on powiedział, bo to jest bardzo porażająca sprawa i myślę, że bardzo prorocza. Nawet może dużo bardziej niż pana Jackowskiego. W tej chwili będzie przerwa kilkuminutowa i po przerwie wracamy. Witajcie! Właściwie jesteśmy z powrotem. Audycja Teoria Chaosu. Dzisiaj audycja wielotematyczna z Londynu. Gościem jest dzisiaj kapitan Radia Nafalil, Tomek.
[01:17:03] - Witam serdecznie.
[01:17:04] - I tutaj mam tego newsa, o którym wam mówiłem, o Londynie i ogólnie o sprawach finansjery. Niejaki Nick Hanauer pisze, że idą po nas z widłami, czyli o dysproporcjach pomiędzy elitą, ułamkiem 0,5, 0,1% tych najbogatszych ludzi świata. I ta dysproporcja się zwiększa pomiędzy nami, pomiędzy zwykłymi ludźmi. Napisał świetny artykuł, niestety można go przeczytać na Wybiórczej, ale w oryginale jest w magazynie Politico cały jego tekst. On jest przedsiębiorcą, inwestorem z Seattle. Założył think tank The True Patriot Network, ruch społeczny League of Education Voters. I pisze o tym, że ludzie wezmą sprawy w swoje ręce i tych ludzi, którzy tworzyli system ekonomiczny dzisiaj, ekonomiczno-finansowy, przede wszystkim finansowy, czyli drukowanie pieniędzy z niczego, po prostu zawisną. Ci ludzie zostaną w procesach skazani jak hitlerowcy w procesach norymberskich, a szczególnie ci, którzy stoją na przykład za BIS, czyli Bank of International Settlements z Bazylei, który jest nietykalnym bankiem, bo nawet nie można go podać do sądu. To jest jedyna chyba korporacja świata, zresztą niektórym, chyba Monsanto też wywalczyli sobie u Obamy, że nie można podać ich do sądu. Więc jest trochę takich, ale-
[01:18:47] - Ja sobie przypominam jedną rzecz à propos tych londyńskich historii z nieruchomościami. Mianowicie kwestię, kto kupuje te mieszkania. Dawniej mieszkali tam Londyńczycy, ale kiedy ceny poszły w górę, znakomita część ludzi po prostu musiała sprzedać mieszkania, bo poszedł tak zwany podatek council tax do góry w tych dzielnicach. Czyli okazywało się, że jest gigantyczny podatek za wywóz śmieci, za cokolwiek, żeby tam mieszkać. Same koszty utrzymania się w centrum nagle wzrosły nieprzeciętnie. I okazało się, że te chaty trafiły w większości do ludzi, którzy pochodzą z City, pochodzą z giełdy, z funduszy inwestycyjnych, z banków. I tam jest troszeczkę inna zasada przy udzielaniu kredytów, bo ile na przykład ty, Michał, pójdziesz do banku poprosić o kredyt, to ile masz oprocentowania?
[01:19:36] - Nie wiem, 3% czy coś takiego.
[01:19:39] - Oni mają 0,05. Rozumiesz? Praktycznie ten kredyt jest symboliczny.
[01:19:45] - Tak, tylko że ja ciężko zarobiłem swoje pieniądze. Włożyłem pracę, a oni po prostu sobie wydrukowali w komputerze.
[01:19:52] - To prawda.
[01:19:53] - Za pomocą klawisza enter.
[01:19:55] - I to jest trochę tak, jak wspomniałeś, tak jak w tym artykule tego człowieka z Seattle. Ta sama historia, że jest wąska elita ludzi, którzy mają dostęp do pieniędzy praktycznie nielimitowanej, bo oni praktycznie nie płacą tego kredytu takiego samego jak ty albo ja. W rzeczywistości ten kredyt to jest jakieś 17%, kiedy spłacisz chatę, jakieś 17% górki nad wartością na dzień dobry.
[01:20:19] - Rocznie, ale generalnie jeżeli weźmiesz kredyt na mieszkanie, powiedzmy z wkładem 10-procentowym, ty za to mieszkanie razy dwa zapłacisz. Czyli jeżeli miałeś powiedzmy 100 tysięcy funtów, to za takie mieszkanie zapłacisz 200 tysięcy funtów.
[01:20:33] - Dokładnie. A on właściwie, taki człowiek z Goldman Sachs kupuje praktycznie za kredyt, którego nie spłaca. Ma kredyt, który w ogóle nie jest oprocentowany, bo tak to jest zorganizowane. Tak że on zawsze wygra Absolutnie nie masz żadnych szans, żeby wygrać z jego pieniędzmi. Nawet jeżeli zarabiasz tak samo, on zawsze będzie w lepszej sytuacji niż ty. On szybciej spłaci ten kredyt i z drugiej strony on jest z tego powodu łatwym, bardzo mile widzianym klientem przez council, czyli przez lokalną administrację, która chętniej mu sprzeda mieszkanie, bo wiadomo, że on ma o wiele lepszą linię kredytową niż ty. Także ty automatycznie odpadasz z gry. Zawsze jest dziewięć krzeseł i 10 ludzi, którzy tańcują dookoła. W dzisiejszych czasach ta zabawa się troszkę zmieniła. Teraz krzeseł są może trzy, a dookoła jest setka ludzi.
Teraz pytanie: kto usiądzie na tych krzesłach, kiedy muzyka przestanie grać? To jest tak ustawione, że wiadomo, że ty ani ja na tym krześle nie usiądziemy. Jest to wyliczone tylko i wyłącznie po to, żeby była to taka skarbonka dla 0,01% ludzi. Podobnie historia w San Francisco wygląda. Słynna sprawa z nauczycielami w San Francisco, którzy zaprotestowali. Tam jest cypel, tak jak w Dublinie masz Howth, taki cypel, który wychodzi sobie ładnie w morze. Tak samo w San Francisco też jest cypel i to są najbardziej drogie nieruchomości w tym mieście, najbardziej ekskluzywne i najbardziej prestiżowe. Kosztują fortunę. To są stare wiktoriańskie domki, które się sypią, są ruderami potwornymi. Tam kopniesz ścianę, to domek się zapada, rozsypuje się na kawałki, ale kosztuje fortunę.
Taka skarbonka też na pieniądze, podobnie jak to w Londynie często. Ale tam mieszkają jednak jeszcze ludzie, którzy mają dzieci. Dzieci chodzą do szkoły, tam jest jakiś serwis do zrobienia i okazuje się, że praktycznie nikomu z takich normalnych rzemieślników, nauczycieli, przede wszystkim nauczycieli, nie opłaca się przyjeżdżać tam do szkół, ponieważ żeby dojechać na ten cypel, musisz spędzić dwie godziny w korkach, przebić się przez to miasto. To kosztuje fortunę. Praktycznie nie masz całego życia i po dwóch, trzech godzinach jazdy samochodem w jedną stronę właściwie jesteś żadnym nauczycielem, bo jesteś, mówiąc kolokwialnie, wyorany tym wszystkim. I to, czego nauczysz tych dzieci, to jest to, że jesteś zmęczony. Spędziłeś trzy godziny w samochodzie, próbując się tam dostać i nie możesz zamieszkać blisko swojej pracy, ponieważ cię tam nie stać, ponieważ nie jesteś milionerem. I dochodzisz do takich zabawnych paradoksów sytuacyjnych, że praktycznie podobnie jak w Londynie, jeżeli chcesz wymienić sobie okna w centrum, na przykład w Belgravii, czyli takiej bardzo ekskluzywnej dzielnicy W1, tak to się nazywa, bardzo blisko pałacu Buckingham dokładnie, to są już takie naprawdę najdroższe posiadłości. Najtańszy dom to chyba za 35 milionów funtów. To chyba tak naprawdę okazja, bym powiedział.
I to taka, że od razu trzeba kupować z buta, bo tam zaraz będzie 50 milionów za dom. W Londynie jeszcze można metrem dojechać, tu nie ma problemu. Ale jest bardzo podobna sytuacja, bo wypadnie ci okno i tam, żeby zaparkować samochód, musisz jakąś fortunę zapłacić. Także wszyscy lokalni rzemieślnicy autentycznie doliczają do rachunku samo to, że wjeżdżają do centrum, bo jest jeszcze congestion charge, czyli opłata do tego, żeby w ogóle tam wjechać.
[01:23:53] - Tak, teraz wprowadzają wszędzie opłaty. Teraz w Irlandii opłacają abonament na wodę, czy właściwie opłaty za wodę. Wydaje się to logiczne, ale z drugiej strony, to są państwowe firmy.
[01:24:07] - W Irlandii już nie płaciłem za wodę.
[01:24:07] - Wiem, żeś nie płacił, ale się ma płacić od przyszłego roku. I to jest dziwne, bo przecież płacimy podatki. To są państwowe firmy, tak naprawdę nasze firmy.
[01:24:14] - Mamy tu telefon.
[01:24:15] - Mamy telefon. Tak, jest z nami słuchacz. Oj, zawiesza się.
[01:24:21] - Strasznie rwie. Halo, halo? Halo, halo?
[01:24:25] - Halo, halo?
[01:24:26] - Okej, już cię słychać.
[01:24:26] - Stały słuchacz.
[01:24:30] - Wybacz tą koleję. Po raz kolejny mam pytanie do Konrada.
[01:24:33] - Do Konrada?
[01:24:34] - Konrada nie ma dzisiaj.
[01:24:35] - Konrada nie ma tutaj.
[01:24:37] - Nie, przepraszam, nie do Konrada. Do Clauda.
[01:24:40] - Do Cloda. Claude Monet. Tak się nazywa ten malarz. Claude Monet, nie Clouda. Cloud to jest chmura.
[01:24:46] - Cloud. Santa Claus.
[01:24:48] - Santa Claus. Ja, ja. To audycja Michała, także absolutnie nie przepraszaj. To ja tutaj zdominowałem sytuację na zasadzie gościnności.
[01:24:58] - Ale dobrze ad rem.
[01:25:00] - Ja się zamykam. Proszę.
[01:25:02] - Tomek, szczerze mówiąc, to nie zdziwiłbym się, gdybyś w krótkim czasie mógł uzyskać własną audycję w Radiu Paranormalium. Szczerze powiem, że słuchałbym tego z chęcią. Teraz pytanie-
[01:25:15] - Nie rozumiem. Nadajemy. W tej chwili jest ta audycja nadawana w Radiu Paranormalium.
[01:25:19] - Dokładnie.
[01:25:20] - Tak, wiem o tym, ale mówię o tym, że gdyby Tomek podjął ścisłą współpracę z Radiem Paranormalium.
[01:25:27] - Ale Tomek też nadaje w Radiu Paranormalium audycję „Hiperprzestrzeń”.
[01:25:32] - Zapraszam jutro o godzinie 23 polskiego czasu na „Hiperprzestrzeń” do Radia Nafali i Radia Paranormalium. Ja jestem właścicielem Radia Nafali, także ja już mam jedno radio na głowie, także chyba już wystarczy tego wszystkiego.
[01:25:46] - Powiem ci, że masz bardzo dobry radiowy głos. To jest naprawdę piękne.
[01:25:50] - Dziękuję bardzo. Zredmieniłem się jak nastolatka. Ale oddaję głos do studia Michałowi.
[01:26:00] - Więc Clodzie pytanie do ciebie: co sądzisz może o Konradzie 44 i jego teorii Konrada, którą zrobił na wzór twojej teorii chaosu?
[01:26:11] - Jeszcze nie przesłuchałem, ale myślę, że ciekawa audycja była. Wszystkie audycje takie, które są jakieś nawet hejterskie, ale są w jakiś sposób kreatywny robione. Myślę, że są in plus, więc jak najbardziej na tak. Jestem za tymi audycjami. Jeszcze mówię, nie przesłuchałem, więc trudno mi oceniać, ale znając Konrada na pewno było ciekawie.
[01:26:36] - Powiem ci tak: słyszałem jedno z jego wcześniejszych słuchowisk plus słyszałem część tej jego audycji Teorii Konrada 44 i powiem, że to było w znacznej części hejterskie. Plus oczywiście komentarze Ivelliosa, który udzielał się W ogóle jak można prowadzić audycję na YouTube? Tego nie rozumiem. YouTube to jest platforma do-
[01:27:00] - Jest jakaś moda teraz, żeby prowadzić audycje.
[01:27:03] - YouTube ma bardzo fajne narzędzie teraz do streamowania na bieżąco. Także jest to fajna rzecz.
[01:27:10] - Na bieżąco, a potem od razu wrzuca jako wideo, ale to raczej chyba do wideo. Jeżeli ktoś nadaje audio, myślę, że nie jest to najlepszym pomysłem.
[01:27:18] - Nie, właśnie o tym mówię, że to mnie trochę zdziwiło, że nadaje audycje radiowe na YouTubie.
[01:27:25] - Jasne, ale to zaproponujmy słuchaczom, że możecie sobie posłuchać. Niby to jest wideo, ale tam raczej grafik za dużo nie ma, więc po prostu jako audio można posłuchać na portalu YouTube. Na kanale Konrada44 można bez problemu znaleźć. Myślę, że to tyle na ten temat. Chyba nie ma co się rozwijać.
[01:27:51] - Nie jesteśmy ani ja, ani ty Konradem44, także daleko nam. Otóż to. Ja zawsze powtarzam, że nie grzebmy swoimi widelcem i nożem w cudzym talerzu.
[01:28:03] - Tak jest.
[01:28:04] - Nie o wszystko z czyimś czasem trzeba pozbawiać.
[01:28:07] - Nie. To jest objawa braku wychowania, bardzo elementarnego. Ja może przesadzam z tym z punktu widzenia Polski, ale ja jeszcze pamiętam takie czasy w Polsce, gdzie zwracanie uwagi komuś, że to, co robił, było naprawdę faux pas. Ja nie mówię o kodeksie Boy-Ziewicza i o tym, żeby ciąć się na szable, ale po prostu takie zasady normalnego wychowania, że o nieobecnych się nie mówi za ich plecami.
[01:28:31] - Oj, prawdopodobnie zdziwiłby się, bo podejrzewam, że Konrad44 nas słucha w tej chwili.
[01:28:36] - Pozdrawiam Konrada, jeżeli słucha, bardzo serdecznie, ale to wszystko, co mogę zrobić w tym momencie.
[01:28:40] - Jasne. Myślę, że ten temat lepiej zamknijmy, bo raczej słuchacze nie są zainteresowani słuchaniem o osobach trzecich, które nie są związane w żaden sposób ze spiskami. Także dzięki ci słuchaczu za te informacje.
[01:29:00] - Dziękuję. Do usłyszenia.
[01:29:01] - Dzięki. Ostatni ciekawy news to jest news, który mam o nijakiej Joan Rivers. 81 lat. Zmarła nagle aktorka.
[01:29:17] - Królowa botoksu.
[01:29:18] - Królowa botoksu, tak. Miała 81 lat, wyglądała na 61. Żartuję, wyglądała na 71, także 10 lat młodziej, ale tyle operacji plastycznych to nawet Michael Jackson nie miał.
[01:29:28] - Ale ona, pamiętam, bo gdzieś tam trafiały jakieś informacje o niej. Ona lubiła to, ona po prostu śmiało się przyznawała. Była to jedna z tych postaci, która mówiła bardzo odważnie o tym, że jest kobietą, starzeje się i naprawdę nie chce wyglądać kiepsko i że chce wyglądać po prostu tak, jak ona chce wyglądać.
[01:29:47] - Miała dystans do siebie jakiś pewien.
[01:29:49] - Była komikiem w ogóle, bo ta pani była stand-up comedian.
[01:29:53] - Ja wiem, ale nie zbyt śmiesznym.
[01:29:54] - Taki może emerycki stand-up comedian bym powiedział. Ja wolę Billa Hicksa.
[01:30:02] - Wiadomo. Ale dlaczego przytaczam tą osobę? Bo to jest kolejna śmierć w Hollywood. Niby 81 lat, już była stara i tak dalej, więc mogła umrzeć. Zresztą miała operację chyba gardła, gdzieś tam jakąś niby prostą. Ale ona około miesiąca temu zaczęła mówić dziwne rzeczy na temat małżeństwa Obamów. Mówiła, że Michelle Obama jest transwestytą, czyli mężczyzną, który się przemienił na kobietę, a Barack Obama jest gejem. I ona tak mówiła niby żartem półserio, ale tak bardziej serio. I mówiła o tym, że wszyscy to wiemy tu w Hollywood, ale nikt nie chce mówić, wszyscy się boją o tym mówić, a ona o tym mówiła wprost. Jako chyba jedna z niewielu osób.
I niestety zapłaciła jeżeli wydaje mi się, że coś na rzeczy jest, bo to jest takie dosyć symptomatyczne. Miesiąc po tym, jak zaczyna głosić te rzeczy, pach i nie żyje.
[01:31:12] - Może to tak naprawdę wiek. Przynajmniej ja mam taką opinię, że to jest zdecydowanie wiek i że pani już troszeczkę, jak wiele hollywoodzkich gwiazd, tu nie chcę za bardzo się wbijać w ten temat komentowania cudzego życia, ale może troszeczkę odjechała gdzieś daleko. Bo jeżeli żona owego zbrodniarza wojennego byłaby chłopakiem, to miałaby troszkę inną budowę grdyki i bardzo łatwo jest to rozpoznać.
[01:31:41] - I podobno ma.
[01:31:43] - Nie wiem, nie widziałem na zdjęciach. Na zdjęciach wygląda jak normalna kobieta.
[01:31:49] - Zobacz sobie programy Alexa Jonesa, jak tam mówi, że budowę ma bardziej męską. Robił programy różne w tym temacie.
[01:32:00] - Być może. Słuchaj, ja słyszałem z kolei bardzo podobną historię związaną z Adolfem Hitlerem.
[01:32:07] - Że był kobietą?
[01:32:08] - Nie. Historia była taka, że Adolf lubił chłopaków tak naprawdę. I była taka historia, kiedy amerykańskie, zdaje się, szybko biegaczki, bo tak to się wtedy nazywało, nie było takich podziałów na dystanse, tylko szybko biegaczki chyba. Na olimpiadzie w Berlinie była taka amerykańska biegaczka, czy norweska, nie pamiętam już dokładnie. To trzeba sprawdzić. Sprawdźcie sobie sami, ale jest to naprawdę do sprawdzenia. Dziewczyna wyglądała jak chłopak.
[01:32:37] - Była transwestytką.
[01:32:38] - Nie. To była dziewczyna, która naprawdę wyglądała jak NRD-owskie sportsmenki legendarne. Czyli wyglądała naprawdę jak stuprocentowy chłopak z wielkimi barami.
[01:32:48] - Czy jak Michelle Obama?
[01:32:51] - Właśnie widzisz, Michelle wygląda mi po prostu jednak na przeciwną płeć od mojej. Nie wiem, tak to wygląda.
[01:33:02] - Ale Joan Rivers to powiedziała. To nie jest tak, że ja sobie wymyślam. To możecie sobie zobaczyć w internecie.
[01:33:07] - Tak, to prawda.
[01:33:07] - Ona o tym mówiła. I tak samo o Baracku Obamie też mówiła. Wcześniej mówiła, że jest gejem.
[01:33:12] - Z tym może być prawda. Anyway, historia z Adolfem była taka, i to autentycznie jest udokumentowane, bo to jest w pamiętnikach Goebbelsa, w pamiętnikach wielu konstabli nazistowskich. Ta historia, jak Adolf zakochał się, w cudzysłowie, w tej szybkobiegaczce, w tej sportsmence, która wyglądała jak taki solidny, barczysty chłopak. Aż ją klepnął po tyłku, co było taką spektakularną rzeczą w przypadku Führera. Aż tak spektakularną, że zostało zapisane w pamiętnikach jego przybocznej gwardii, że on właśnie tak stwierdził, że ona powinna chyba zostać jego dziewczyną, bo jest taka męska. Adolf miał chyba taką jazdę. A czy Obama ma taką jazdę? Nie wiem. Słuchaj, bo z tą panią, o której mówisz, jest w ogóle taka zabawna historia. Ja z kolei ją kojarzę z tej akcji, która się działa całkiem nie tak dawno temu ze Strefą Gazy w Palestynie.
Tą ludobójstwem, które przygotował rząd amerykański razem-
[01:34:14] - Z izraelskim.
[01:34:15] - Dokładnie. I ta pani twardo powiedziała, że stoi za rządem Izraela i że wszyscy, którzy mieszkają w Palestynie, są terrorystami. I to było naprawdę takie przerażające troszeczkę. Ciężko to zrozumieć.
[01:34:29] - Ale za to chyba ją by nie ukatrupili. To było raczej pro, żeby żyła jak najdłużej.
[01:34:34] - Ekstremalnie pro. Takie właściwie jak Fox News. Rozumiesz? Absolutnie taki 100% Fox News. I ja sobie tak myślę, że to może-
[01:34:44] - Izrael ile zabił? Kilkadziesiąt tysięcy czy tam ileś tysięcy osób, a Palestyńczycy dziesiątki osób, tak?
[01:34:51] - Nie, tam wyszła proporcja na czterech żołnierzy czy tam 10 żołnierzy izraelskich przypadało parę tysięcy ludzi eksterminowanych w Strefie Gazy. W ogóle w całej Strefie Gazy.
[01:35:02] - Tak to wygląda. To mniej więcej to samo co hitlerowcy i Polacy, że też Polacy zabili 10 Niemców, to Niemcy 1000 powiedzmy Polaków.
[01:35:10] - Bo armia izraelska stosuje dokładnie takie zasady. Tam jest taka jasna procedura.
[01:35:14] - Skopiowane dokładne nazistowskie metody działania.
[01:35:18] - Otóż to.
[01:35:19] - Getta. O, getta to dobre słowo.
[01:35:20] - Dokładnie. Pani Rivers tak się nazywała?
[01:35:22] - Tak, Joan Rivers.
[01:35:24] - Joan Rivers. I ja tak sobie właśnie przyjrzałem się tej postaci, bo wcześniej ją znałem jako stand-up comedian. Taka właśnie pani, która robi takie show dla emerytów w Las Vegas, takich wiesz: „Wypiłam drinka i zrobiłam operację plastyczną” . Rozumiesz? Taki joke. That was the joke. I wszyscy się śmiali, wszystko okej. Nie wiem, to nie jest mój dowcip, ale mniejsza o to. I po tych rewelacjach, jak ona zaczęła mówić na temat Izraela i tak dalej, poczułem, że panna po prostu ześwirowała troszkę. Takie szaleństwo hollywoodzkie.
Przypomniała mi się postać kolesia, który zrobił film „Odyseja kosmiczna” Stanley Kubrick.
[01:36:04] - Tak.
[01:36:05] - Który też ześwirował pod koniec życia.
[01:36:08] - Nie, nie ześwirował, tylko robiono z niego wariata.
[01:36:13] - Być może.
[01:36:14] - Będzie odcinek o Kubricku, jest zaplanowany.
[01:36:17] - Dobra, to ja chętnie.
[01:36:18] - I po prostu będzie w nim-
[01:36:20] - On miał bardzo dużo fobii. Dostał potężną ilość fobii i czytałem pamiętniki ludzi, z którymi współpracowali.
[01:36:25] - Jakbyś wiedział dokładnie, co on przeżywał i co on wiedział.
[01:36:30] - To jest inna sprawa.
[01:36:31] - To dlatego miał te fobie. To nie miał fobii, że po prostu miał jakieś fanaberie, tylko po prostu wiedział, że on balansuje na granicy życia i śmierci, bo ujawnia różne rzeczy ze spisku.
[01:36:43] - Może teraz ktoś zadzwoni po policję, ale twierdzę, że to on nakręcił ten pierwszy film z lądowania na Księżycu. To jest film Kubricka.
[01:36:49] - Trudno powiedzieć akurat tutaj.
[01:36:51] - To na pewno nie jest film z Księżyca.
[01:36:53] - Częściowo na pewno nie, ale częściowo nie wiadomo.
[01:36:56] - Jest tam kilka takich min, jasno i wyraźnie dwa źródła światła. Wszystkie te rzeczy. To zostawiam tobie.
[01:37:04] - Na pewno dało się to zrealizować, sfilmować w studiu. Pokazał to chociażby w filmie „Odyseja kosmiczna”, że potrafił przestrzeń kosmiczną nagrać w studiu, gdzie wyglądało to naprawdę bardzo realistycznie. Jeżeli zobaczycie sobie „Odyseję kosmiczną”, te różne elementy z tego filmu i elementy z prawdziwego, powiedzmy, czy spaceru po Księżycu, czy w nieważkości, jest to bardzo zbliżone.
[01:37:34] - Chodzi mi bardziej o fobie. Być może Stanley Kubrick jest kiepskim przykładem, bo właściwie uciekł z Hollywood do Londynu tutaj, żeby się trzymać z dala od Hollywood. Ale jest historia dużej ilości hollywoodzkich gwiazd, które w pewnym momencie po prostu oszalały i zaczęły tworzyć jakąś strasznie dziwną rzeczywistość, mówić jakieś bardzo dziwne rzeczy, jednocześnie zaprzeczając sobie z jednej strony i z drugiej strony. Tak się zastanawiam, czy Joan Rivers przypadkiem nie była w tym momencie, że troszeczkę oszalała, mówiąc oględnie. Chociaż z jednej strony promowała legalizację cannabis, co oczywiście dla mnie jest jak najbardziej szczytnym celem. Jest to dobre lekarstwo na wiele rzeczy. Anyway, ale wydaje mi się, że trochę oszalała, że w tym wszystkim było jakieś takie szaleństwo. To była duża gwiazda. To trochę jak z Jacksonem, trochę jak z tymi wszystkimi ludźmi, którzy nagle dostają od losu dar spełnienia swojej własnej każdej zachcianki. I w pewnym momencie być może gdybyśmy my znaleźli się w takiej sytuacji, być może też byśmy od razu zwariowali.
Kto to wie? Ja liczę na to, żebym nie zwariował oczywiście, bo czuję, że czujesz się naprawdę mało wariacki w tym wszystkim.
[01:38:43] - Tak, trudno powiedzieć, jak było w rzeczywistości, ale naprawdę to zastanawia, że miesiąc po tym, jak zaczęła mówić o tym, że Że żona Baracka Obamy, czyli Michelle Obama, jest trani, czyli transwestytą.
[01:39:01] - Słuchaj Michał, ja się przyjrzę na te zdjęcia. Wiem, jak wyglądają tak zwani ladyboy, czyli tacy chłopcy, którzy są dziewczynami z Tajlandii, bo w takich krajach Wschodu jest to normalna tradycja. Jeżeli brodzisz i stwierdzasz, że lepiej się czujesz jako dziewczyna, to po prostu ubierasz się jak dziewczyna i mówisz mamie i tacie: „Sorry rodzina, słuchajcie, czuję się naprawdę dziewczyną w skórze chłopaka” i zostaje dziewczyną od tego momentu.
[01:39:27] - Kupujesz hormony żeńskie.
[01:39:29] - Tak, to się nazywa ladyboy. To jest koszmarnie droga kuracja. I generalnie tam chłopaki zamieniają się w dziewczyny. Widziałem kilka takich sytuacji na Chinatown, ale niekoniecznie tu w Londynie, tylko w Manchesterze, bo mieszkałem bardzo blisko przy Chinatown w Manchesterze. Widziałem masę takich sytuacji, gdzie po prostu takie normalne angielskie chłopaki się nabierały, na zasadzie, że po paru piwach, ale nabierały się bez lipy na to, że to jest dziewczyna, rozumiesz? To było naprawdę bardzo śmieszne z zewnątrz. I w pewnym momencie dopiero ktoś im tam musiał powiedzieć: „Słuchaj, słuchaj, ale to jest chłopak”. What? Także naprawdę nie wiem. Słuchaj, przyjrzę się na zdjęcia.
[01:40:10] - Tak, koniecznie. A co sądzisz jeszcze o Robinie Williamsie? O jego śmierci, tych wydarzeniach dziwnych?
[01:40:19] - Wydaje mi się, że facet miał deprechę troszeczkę. Te wydarzenia dookoła śmierci. Wiesz co, mam jedno swoje spostrzeżenie i to wynika z mojej pracy zawodowej troszeczkę, że ta cała historia dookoła jego śmierci, to, że nagle pojawi się tyle memów, tyle informacji, że nagle facet stał się bohaterem dnia i właściwie bohaterem tygodnia, można powiedzieć. Nagle każdy zaczął być jakby częścią tej historii. To nie było przypadkowe. Przynajmniej taka jest moja opinia. Nie wiem, czy mam tu absolutnie rację. Także proszę wziąć sobie własny kredyt i samemu pomyśleć na ten temat. Ja naprawdę nie muszę mieć tu racji, ale wyglądało to dokładnie na doskonale zorganizowaną kampanię przez wytwórnię filmową, która właściwie ma prawa autorskie do tych filmów. Wiesz, jeżeli umiera aktor, to jest specjalny dział wytwórni filmowej i to nie są bajki.
Są ludzie, którzy są sadzani przed komputerami i ich zadaniem jest wykorzystać tą sytuację do maksa. Ponieważ wszystkie te blockbustery, które wypożyczają ci DVD online to wszystko to jest biznes, to jest naprawdę potężny biznes. My sobie z tego nie zdajemy sprawy, bo wiesz, to drobiazgi. Jak wypożyczasz film online, to płacisz po prostu nie wiem, grosze, prawda? Coś w tym stylu. Tudzież jak kupujesz sobie DVD. Ale nagle się okazało, że filmy z Robinem Williamsem po prostu zaczęły się genialnie sprzedawać, a facet nie był takim hicziorem, jeżeli chodzi o finanse. Okej, jego filmy się świetnie sprzedawały, ale to były lata 90. Początek lat 90. i 80.
On już nie był taką gwiazdą i myślę, że wytwórnia po prostu zwęszyła świetny biznes. I jak facet zszedł z tego świata, to zrobiono specjalnie taką wielką akcję promocyjną, robiąc z niego po prostu Cape Town, my Cape Town. No i gigantyczne pieniądze na tym po prostu zostały wytrzepane. Wiesz, to są prawa autorskie do filmów. To są prawa autorskie przede wszystkim do... Bo filmy to akurat jest najmniejszy biznes, ale chodzi o merchandising, czyli wszystkie gadżety związane z tą całą historią. Jakiekolwiek gadżety byś chciał kupić z Robinem Williamsem, te wszystkie prawa autorskie należą do wytwórni filmowej, ponieważ właścicielem postaci. W Stanach jest trochę inne prawo autorskie i prawo autorskie należy do postaci. Czyli generalnie jeżeli na przykład rysujesz Batmana, to facet, który jest twoim sąsiadem, który pójdzie do sądu i powie: „Stary, ty narysowałeś mnie jako Batmana, ja chcę mieć od tego dolę”, musisz mu zapłacić. To są prawa od postaci.
To jest coś unikatowego. W Europie nie rozumiemy takich rzeczy, bo na szczęście jesteśmy w miarę normalni, w miarę kontynentalni, ale w Ameryce już tak wykręcone po prostu do granic-
[01:42:54] - Absurdu.
[01:42:55] - Tak, takiego wręcz ekstremalnego absurdu. I oni mają prawa do postaci Robina Williamsa i do wszystkich postaci, które on wykreował w filmach. Czyli jeżeli postać, która umiera, automatycznie około 100 ludzi siada za komputerami i robi kampanię na Facebooku, robi kampanię na Twitterze, robi wszystkie te memy, rozsyła to wszędzie, gdzie się da i historia zaczyna żyć swoim życiem, przez co biegniesz do sklepu, kupujesz dzieciom DVD z „Jumanji”, kupujesz koszulki z Robinem Williamsem, kupujesz koszulki z tym całym zamieszaniem, ściągasz filmy i mówisz: „Wow, to był fantastyczny aktor. Kurczę, szkoda, że odszedł”. I płacisz za to kolejnego dolara, kolejnego dolara, kolejnego dolara. Tak to troszeczkę wygląda.
[01:43:37] - Tak to niestety troszkę wygląda z tym wszystkim. Na dzisiaj myślę, że tyle. Chyba że jeszcze o tutaj Wielkiej Brytanii, Londynie. Co myślisz? Co tutaj się zmieni? Czy na przykład królowa będzie musiała abdykować? Nie wiem. Zlikwiduje się, ale w ogóle zlikwiduje się tą całą arystokrację, że nie będzie po prostu rodziny królewskiej. Czy jest to możliwe w ogóle?
[01:44:02] - Wiesz co, z jednej strony jest to historia związana z tradycją angielską, taką tradycją feudalną, bo nie oszukujmy się, że ma to jakikolwiek związek z normalnym życiem. To jest po prostu utrzymywanie pewnych feudalnych tradycji. A z drugiej strony królowa tu w Anglii jest gigantycznym magnesem na turystów. Nie byliśmy jeszcze w centrum, w tym miejscu. Myślę, że następnym razem, jak będzie trochę więcej czasu, zahaczymy i Hanif ci pokaże.
[01:44:28] - Ja tam byłem nie raz.
[01:44:29] - Ty byłeś nie raz, ale na przykład taka wyprawa do centrum i widać, jak gigantyczna ilość ludzi Słuchaj, zbiera pieniądze przez całe życie po to, żeby przylecieć do Londynu i zrobić sobie zdjęcie przed Pałacem Buckingham.
[01:44:41] - Nie wiem, czy taka duża.
[01:44:42] - Wiesz co? Naprawdę jest tylko parę milionów miesięcznie. Kwota tak naprawdę jest spora.
[01:44:51] - To jest kwestia, że media robią to.
[01:44:53] - Merchandising. Słuchaj, do czego chciałem nawiązać? Do właśnie tej samej historii z Robinem Williamsem, że jest niesamowity merchandising, czyli wszystkie gadżety związane z rodziną królewską. Rodzina królewska ma wyłączność na sprzedawanie tych wszystkich rzeczy. Jeżeli chcesz wydrukować talerz z podobizną królowej, musisz mieć zezwolenie. Jest taka specjalna rada przy królowej, która przydziela coś takiego jak certyfikat rodziny królewskiej na produkt. Czy to jest pasta do zębów, czy to są buty, czy to jest talerz, czy to jest łyżka, czy to jest kubek, cokolwiek to jest, masz rodzaj specjalnego certyfikatu. I firmy biją się w Anglii o ten certyfikat, ponieważ koneksje, które stoją za tym, to jest nasza konsumencka ślepa wiara. Jest tak potężna, że jak masz już ten certyfikat, to nagle się okazuje, że twój produkt, nawet jeżeli jest taki sam jak wszystkie inne, tylko pięć razy droższy, sprzedaje się na pniu. Od razu masz klientów.
Twoja firma od razu zaczyna zarabiać krocie. Znam ludzi, którzy dostali ten certyfikat rodziny królewskiej tu w Londynie. To się po prostu w głowie nie mieści. To jest naprawdę szokujące zjawisko. I kiedy zauważasz tą skalę od tej strony biznesowej, widzisz jak to wpływa na twoją sprzedaż, to jest po prostu szok. I to nie tylko tutaj, bo na przykład królowa jest strasznie popularna. Wyobraź sobie w Japonii, w Australii, w Kanadzie i w Chinach, o czym być może nie każdy wie. To jest trochę jak z zespołem Manchester United, który zarabia największe pieniądze na przykład między innymi na sprzedaży koszulek Manchesteru oryginalnych w Chinach, a nie na meczach, nie na tych takich normalnych rzeczach, o których wszyscy myślą. To jest merchandising i sprzedaż tych wszystkich gadżetów. Tak samo George Lucas, który zrobił „Gwiezdne wojny”, podpisał najbardziej lukratywny kontrakt w swoim życiu, ponieważ zrzekł się praw autorskich do wszystkich trzech części „Gwiezdnych wojen”.
Natomiast zatrzymał przy sobie wszelkie prawa do merchandisingu, czyli do sprzedaży wszystkich gadżetów związanych z filmem. Efekt był taki, że facet zarobił więcej niż wytwórnia płytowa, bo każdy chciał mieć kask Vadera, każdy chciał mieć statuetkę Yody, wszystkie tego typu rzeczy. Jak kupujesz ten oryginalny miecz świetlny, to George Lucas zarabia za każdym razem parę dolców z tego. I dokładnie tak samo wygląda to z rodziną królewską, która jest gigantycznym biznesem turystycznym w Anglii, bo właściwie są największymi właścicielami ziemskimi. Także gdziekolwiek chcesz pojechać, na przykład restauracje, knajpy, które mają te certyfikaty, mają oblężenie tych wszystkich ludzi. Rozumiesz? To jest taka samonapędzająca się maszyna. W Kanadzie rodzina królewska jest po prostu kochana. To jest fenomen. My sobie nie zdajemy z takich rzeczy sprawy za bardzo, ale tam, jak królowa przyjeżdża, tam jest święto miasteczka, wszyscy wychodzą.
Mamy telefon. Też wiem.
[01:47:42] - Tak.
[01:47:44] - Dzwoni sam Kunrat.
[01:47:45] - Dzwoni sam Kunrat. Witaj, Kunradzie.
[01:47:47] - Witam, Kunradzie i ja.
[01:47:48] - Zostałeś wywołany do tablicy, bo już słuchacze-
[01:47:52] - Stęsknili się za tobą
[01:47:53] - ... mówili o tobie złe rzeczy.
[01:47:57] - Dobrze, że jesteś w ogóle, Kunradzie.
[01:47:58] - Jest to wyjątkowa audycja, bo mam was obu i mogę was tutaj pozdrowić was obu.
[01:48:03] - Dziękuję. Pozdrawiam serdecznie.
[01:48:04] - Zhejtować nas, bo podobno jakieś tam hejterskie audycje były.
[01:48:09] - Nie wiem, co miał na myśli ten dzwoniący, ale to Ivellios hejtuje mnie i paru innych. Ja?
[01:48:18] - Panowie, bądźmy dżentelmenami. Może nie jak rodzina królewska, ale bądźmy dżentelmenami. Jesteśmy w Londynie.
[01:48:24] - Królewska.
[01:48:25] - Właśnie. Kiedy się umawiamy w pubie? Przecież ja z moim wózkiem inwalidzkim trudno się zapakuję na samolot do Dublina czy gdzie tam do Irlandii.
[01:48:35] - Ale Kunradzie, ty, antychryst na wózku?
[01:48:42] - Tak. Przepowiednia mówi, że życie jego trud trudów. Nie jestem pięknym, przystojnym, seksownym zbawicielem.
[01:48:53] - Już niedługo. Słuchaj, już niedługo. W następnym życiu albo i nawet w tym, kto wie.
[01:48:59] - Ale właśnie chciałem tu wyprowadzić was z błędu, że nikt się tu Kunradem nie interesuje. Wręcz odwrotnie. Słuchacze tak samo się stęsknili za stałym słuchaczem w tej audycji. Tak samo mnie napuszczają tutaj na czat i na Skype. „Kiedy zadzwonisz do Claude'a? Dzwoń!” To muszę. Tym bardziej że kilka razy chciałem dzwonić, bo od początku audycji są bardzo ciekawe tematy, tylko znowu bym musiał poruszać i zabrać wiele.
[01:49:26] - Odbieramy, robimy. Słuchajcie, dzwoni Ivellios tak, że będzie nas czterech. The secret four.
[01:49:31] - Żeby nie rozmawiać tutaj za plecami.
[01:49:34] - Fantastische vier, bym powiedział z niemieckiego. Witam i ja.
[01:49:39] - I Velliosa witamy.
[01:49:40] - Witam serdecznie.
[01:49:41] - Witam również wszystkich. Witam Konrada.
[01:49:45] - Witaj, Ivelliosie. Fajnie, że jesteś.
[01:49:47] - Kunradzie, jak się odniesiesz do zarzutu, który postawiłem na twoim blogu, że pozazdrościłeś Claudowi popularności?
[01:49:54] - Zgadzam się z tym. Masz rację. Ja Claudowi i Kapitanowi-
[01:50:00] - Ivelliosie, ja myślałem, że się spytasz, jak się czujesz na początku. Man, bądźmy-
[01:50:06] - To możesz ty zapytać.
[01:50:08] - Jak się czujesz, Ivelliosie? Jak z krówką? Myślałem, że miałem taki small talk. Zaleta mieszkania w Anglii.
[01:50:15] - Powiedzmy, że koniec wakacji jest, bo tak przedłużone troszkę o tydzień.
[01:50:18] - Dokładnie.
[01:50:21] - Ja chciałem tylko powiedzieć, oczywiście temat religijny, czyli to, co Claude nie lubi, właśnie się śmieje ze mnie.
[01:50:27] - Ja też przyznam się szczerze. Ale nie z ciebie, tylko z tematu religijnego, z sytuacji religijnej.
[01:50:33] - A tutaj przecież głową Kościoła jest królowa.
[01:50:36] - Dokładnie. Her Majesty.
[01:50:38] - Kunradzie, jeżeli mieszkasz tutaj, to podlegasz pod królową.
[01:50:42] - Tylko jeżeli, Konrad, wyznajesz Kościół anglikański.
[01:50:46] - Aha, czyli nie trzeba.
[01:50:47] - Tak, Kościół anglikański.
[01:50:48] - Nie wszyscy.
[01:50:49] - Nie, Kościół anglikański.
[01:50:52] - Dlatego napuszczali mnie tutaj słuchacze, żebym dzwonił do audycji. Ja się wstrzymywałem, ale jak wspomnieliście tu królową, to nie mogłem się już powstrzymać i zadzwoniłem. To od królowej zacznę w takim razie. Zwróćcie uwagę, znakomicie to kapitan tutaj wykładał, jak Wielka Brytania zyskuje, jakie ma dochody i prestiż, bo to jest niemierzalne w pieniądzu czasami taki prestiż na świecie, z powodu królowej. To jest zwykła królowa. A teraz wyobraźcie sobie, ile Polacy mogliby, w cudzysłowie, zarobić albo zyskać na posiadaniu własnego Boga, Zbawiciela, Antychrysta. Więc zamiast szydzić ze mnie wszyscy, mówić, że jestem kretynem, jak jeden ze słuchaczy mi podesłał, że Ivellios napisał o mnie: „Kun na 44 to kawał kretyna i narcyza” i tak dalej.
[01:51:49] - Takie zdanie na twój temat mam. Ty sobie zapracowałeś na taką opinię.
[01:51:54] - Bądźmy dżentelmenami, panowie, bądźmy dżentelmenami.
[01:51:58] - Królowa Brytyjska też jest głową Kościoła anglikańskiego i ludzie zarabiają.
[01:52:05] - À propos, przepraszam, ale muszę to powiedzieć. Słuchajcie, bo to dotyczy słynnej grafiki niejakiego Banksy'ego, którego jestem fanem od chyba 15 lat, od kiedy zrobił swoje pierwsze graffiti. Fama à propos, bo mówiłeś o Michelle Obama, Michał.
[01:52:19] - Tak.
[01:52:20] - Fama o królowej i to jest fama bardziej niż troszeczkę niesprawdzona, jest taka, że królowe nakwoli dziewczyny. Tak już jest z królową.
[01:52:29] - Z jej Filipem im się nie układa ponoć. Oschłe relacje mają z Filipem już od dawna ponoć.
[01:52:37] - I know. Filip taki imprezowy chłopak. Książę Filip, tak? Ja jestem po prostu człowiekiem, który jest anarchystą, można powiedzieć, od tej strony.
[01:52:52] - Żadna religia, tak?
[01:52:53] - Żadna religia i żadne królestwo. Ja to mógłbym piosenkę zespołu Sex Pistols zanucić co najwyżej.
[01:52:59] - „God Save the Queen”.
[01:53:01] - „And the fascist regime”. Dokładnie.
[01:53:07] - Poza tym drugi temat, który chciałem poruszyć z mojego punktu widzenia, to jest to, że ja również zacząłem działać szerzej poza radiem na fali i teorią chaosu. I ciągle się spotykam z takimi oskarżeniami: ale po co religia? Religie są złe, niepotrzebne.
[01:53:23] - To ode mnie nawet słyszałeś bardzo często takie rzeczy. Absolutnie.
[01:53:27] - Dzwonię przy okazji królowej, żeby poruszyć ten temat, że nic na siłę, po co, to jest tylko mącenie ludziom w głowach. Ale wyście mówili na początku słowiska o masonach. Przecież to jest religia, gdzie jeden słuchacz chce się zapisać do masonów. Z mojego punktu widzenia to jest religia, wręcz zorganizowana i wysoce zorganizowana.
[01:53:45] - Ale im wyszło, Kunadzie. Udało się.
[01:53:49] - Dlatego chcę wykorzystać-
[01:53:50] - Ale to były wieki ciemne, to były XVI, XVII wiek.
[01:53:54] - Wcześniej.
[01:53:54] - A dzisiaj?
[01:53:56] - Stąd się zaczęło. Więc to jest też ciekawe, że masoneria niby przeciwnik Kościoła i tak dalej, a przecież wyszła z budowniczych kościoła, z budowniczych katedr katolickich.
[01:54:10] - Nie do końca.
[01:54:12] - Przecież masón to murarz.
[01:54:15] - Tak, ale kwestia, kto wychodził skąd, jest bardzo mocno dyskusyjna, bym powiedział. Pamiętajmy, że katolicy nie budowali żadnej katedry. Oni po prostu wynajęli gnostyków, którzy budowali katedry. Także to jest zupełnie inna historia, ale to w ogóle nie chcę tutaj mieszać, bo to nie jest tematem dzisiaj, także tu nie chcę rozwijać tego wątku.
[01:54:36] - Kunadzie, a dajmy może jeszcze Ivelliosowi powiedzieć.
[01:54:40] - Jeszcze jedno zdanie. Tutaj oglądałem bardzo ciekawy film dokumentalny o Brytanii, dziejach Brytanii i się okazało, że większość tych brytyjskich, katolickich w owym czasie katedr było budowanych za żydowskie pieniądze. Także gdyby nie lichwiarstwo Żydów angielskich, to nie byłoby katedr katolickich w Wielkiej Brytanii.
[01:55:04] - O, proszę. Ivelliosie, jesteś?
[01:55:08] - Jestem. Ja tu właśnie chciałem zadać pytanie Kunadowi, czy już zdążył nawiązać znajomość z Krzysztofem Rogalą, który ponoć nie wie, co to jest Kunrat 44. Co to jest Kunrat 44? Krzysztof Rogala nie wie, co to jest Kunrat 44.
[01:55:26] - Nie tylko kto. Bądźmy dżentelmenami.
[01:55:28] - Ale Kunrat mówił zawsze, kilka razy powtórzył, co to jest Kunrat, więc używam takiej formy.
[01:55:37] - Bo Kunrat to jakaś organizacja albo jakiś czołg Kunrat, działa Oberta i tak dalej. Więc jaki to jest rodzaj obiektu?
[01:55:48] - Słuchajcie, mamy telefon. Słuchajcie, nie możemy odbierać wszystkich telefonów naraz. Także prosimy wszystkich tych, którzy dzwonią, żebyście poczekali chwilę. Później was odbierzemy. Zadzwońcie jeszcze raz. Przepraszam bardzo za to zamieszanie, ale mamy tutaj pewne ograniczenia technologiczne.
[01:56:04] - Poza tym ja mam dzisiaj zaszczyt odegrania roli nie tylko Boga, Zbawiciela, Antychrysta, ale również zaszczyt odegrania roli stałego słuchacza.
[01:56:15] - Trzeciego.
[01:56:16] - Trzeciego. Ale to już zaczyna brzmieć tak po królewsku, prawda, Michał? Taki stały słuchacz trzeci.
[01:56:22] - Z własną audycją, w której skrytykował autora innej audycji i który we własnej audycji właściwie zrobił to, za co skrytykował autora innej audycji, w tym przypadku Claude'a Monet. Słuchaj, daj mi jeszcze dokończyć, bo mówisz: skarżyć. Skarżyliście się, bo tam chyba więcej osób było, chyba Karaczunowiczów trochę. Ja pozdrawiam was, przyjaciele. Było coś takiego w pewnym momencie, że się strasznie skarżyliście na fakt, że Claude Monet na początku audycji wpuszcza stałego słuchacza i że stały słuchacz pół godziny czy tam do godziny opowiada o czymś innym.
[01:57:01] - O czymś innym niż jest temat audycji. Tymczasem na dwie i pół godziny audycji Konrada jakieś teorie chaosu były poświęcone jakieś 15 czy 20 minut. Także chciałem zwrócić na to fakt uwagę.
[01:57:20] - Słaby hejt. Słaby bardzo hejt był.
[01:57:22] - To znaczy zacznę od początku. Proszę nie rzucać tutaj oszczerstw, że to jest hejterstwo.
[01:57:29] - Chyba muszę posłuchać tej audycji.
[01:57:31] - Ja nagrałem tamto słuchowisko z powodu rzetelnej i opartej na miłości bliźniego krytyce po prostu do rzeczy, a nie na hejcie. A jeżeli już są jakieś spory między nami, to wszystko w rodzinie. Zresztą kilka razy dałem tam-
[01:57:50] - Czy wy jesteście moimi braćmi?
[01:57:52] - Raczej rodziną.
[01:57:55] - Niekoniecznie jesteśmy.
[01:57:57] - W kierunku boimy się samych zagrożeń, więc nie ma mowy o hejcie, tylko chodzi o jakąś krytykę, że ja się nie zgadzam. Poza tym było też tak odnośnie stałego słuchacza, że to było moje zdanie i nie tylko moje, bo paru ludzi już zgłaszało, że im to nie odpowiada i wręcz idą spać, bo znowu stały słuchacz, ja nie będę tak długo siedział. I dlatego powiedziałem. Ale inni się nie zgodzili, ci dzwoniący, że nie, że dla nich jest to wręcz, dla niego czasami słuchają tej audycji. Więc były różne opinie, a ja poza tym tam też dziękowałem, wychwalałem, zachęcałem. Dzwońcie, pochwalcie Claude'a, więc nie ma tam jednoznacznie, że to było hejterskie. To tyle na ten temat.
[01:58:36] - Nie, w tym sensie, że jeżeli miałeś na celu skrytykować audycję, to trzeba było troszeczkę może dłużej. Ja nie mówię, że-
[01:58:48] - Chodzi o to, że po prostu to było podane jako temat audycji w opisie pod strumieniem, a tematowi audycji poświęciłeś raptem 10% całego czasu.
[01:59:02] - To muszę wam przyznać rację. To ja sam jak kompilowałem później obrazki dodawałem, to samemu mi przyszło na myśl: moment, ale te obrazki w większości są na inny temat.
[01:59:11] - Wypadek przy pracy zdarza się każdemu, myślę.
[01:59:16] - Nie wszystko na początku jest doskonałe.
[01:59:18] - Jasne. Dobrze. Dzięki wam za to uzupełnienie i taką dyskusję. Czy jeszcze na koniec chcielibyście coś dodać?
[01:59:27] - Proszę mnie nie wiązać z żadnym hejterstwem wobec was, bo was po prostu miłem.
[01:59:31] - Ale jednak troszeczkę wydaje mi się, że troszkę tego hejterstwa było, bo przyznałeś przecież, że to troszkę pozazdrościłeś pośrednio.
[01:59:39] - Ale to żeby zaognić emocje troszkę.
[01:59:42] - Podgrzać atmosferę. To rozumiem.
[01:59:46] - Hot pepper, caribbean food, West India.
[01:59:53] - Z życzliwością. To tak jak w rodzinie, czasem się w rodzinie się pokłócą, ale rozumiecie, to jest miłość rodzinna i wszystkiego wam dobrego życzę. Pozdrawiam z Londynu.
[02:00:04] - Dzięki.
[02:00:04] - Dzięki wielkie.
[02:00:05] - Dzięki, Konrad.
[02:00:06] - I wzajemnie. Ja pozdrawiam również. Pozdrawiam też Persefonę, która audycję właśnie tutaj montuje. Krwi Przenoszona na Usłuch.
[02:00:13] - Chciałby powiedzieć, czwartkowy podwieczorek, czy tak? Ten o psychopatach.
[02:00:16] - Tak, czwartkowy podwieczorek, tym razem o pewnym Japończyku, który troszkę czasu spędził we Francji. Tam kogoś zabił, zjadł częściowo, wrócił do Japonii i sobie żyje spokojnie na wolności.
[02:00:29] - Dobrze. Dzięki za tę informację.
[02:00:32] - Słuchajcie, bo nam się tu urywa Skype, także ja was zrzucam i zapraszam wszystkich tych, którzy dzwonili, żebyście zadzwonili jeszcze raz i was odbierzemy. Także dzięki wielkie za telefon. All right, guys. Zamieszanie się zrobiło na Skypie troszkę. Przepraszam bardzo, bo nie możemy odbierać po prostu wszystkich.
[02:00:47] - To jeszcze najwyżej ostatni telefon. Jeżeli ktoś chce zadzwonić, może zadzwonić. Tutaj przypominam telefon 33 482 72 32 i skype teoriechaosu.com. Także jeżeli chcecie ostatni telefon do dzwonienia. Jeśli chodzi o religię, to myślę, że zakończyliśmy ten temat, bo niby głową Kościoła anglikańskiego jest królowa.
[02:01:10] - Się wszyscy śmieją, że to jest taka religia, która się nazywa funt. To jest religia rodziny królewskiej.
[02:01:17] - Pieniądze jeszcze raz.
[02:01:19] - Tak. Słuchaj, byłem w tym miasteczku, w którym jest ten, jak on się nazywa? Zapomniałem. To jest takie miasteczko pod Londynem, gdzie są te posiadłości, gdzie jest ten zamek królewski oryginalny. Okej, już odbieram telefon. Okej.
[02:01:32] - I co tam jest w tym zamku? Co jest w tym zamku?
[02:01:34] - Nie byłem w zamku.
[02:01:35] - Witam po raz czwarty bądź piąty dzisiejszego dnia wieczoru.
[02:01:41] - Ach, też nie liczyłem.
[02:01:42] - Tak. Kapitanie, jeśli możesz dokończyć o tym miasteczku, co tam było?
[02:01:46] - Tak szybciutko. Bardzo ładne miasteczko. Słuchaj, zjadłem tam jednego bardzo smacznego fish and chipsa. A miasteczko jest naprawdę śliczne. Jest takie prawdziwe, angielskie jak z filmu i masa turystów z aparatami i widać tą potęgę rodziny królewskiej, która działa po prostu taki turystyczny magnes na wszystkich dookoła. To jest po prostu fenomenalne.
[02:02:07] - Szaleństwo.
[02:02:07] - Tak, dokładnie. Ale co najzabawniejsze, to są sami emeryci. Także to jest taki fenomen, że fanami rodziny królewskiej są ludzie, którzy generalnie przekraczają magiczną liczbę 60 lat chyba. Mam nadzieję, że mi to nie grozi. Trzymajcie za mnie kciuki, ludzie.
[02:02:22] - Tak. Słuchaczu, z jakim problemem dzwonisz tym razem?
[02:02:28] - To tak w kwestii off topicu. Sam mam poniżej tej magicznej granicy. Jak to mówiłeś? Jakiego wieku? 60 lat?
[02:02:34] - 60, tak. Emerytalnego po prostu. Już na emeryturze. Po prostu jedzie na emeryturę.
[02:02:40] - Sam w tej chwili mam poniżej 30 lat, ale jestem gorącym zwolennikiem systemu dynastycznego.
[02:02:52] - Monarchii jako takiej. Nie wiem czemu, ale bardzo mi się to spodobało.
[02:02:55] - Ale komunistycznego czy mniej komunistycznego? W Korei też mamy teraz.
[02:02:59] - Też jest monarchia.
[02:03:00] - Monarchia dziedziczna.
[02:03:01] - To nie jest monarchia.
[02:03:03] - Jest monarchia dziedziczna. W Korei powstała monarchia dziedziczna.
[02:03:06] - Na japoński wzór. Jest dokładnie na japoński wzór, bo nam się opowiada o Korei, że to jest komunistyczne państwo, natomiast jest to troszeczkę propagandowa ściema. Chodzi o to, że ten system tam założyli Japończycy, którzy zrobili inwazję na Koreę i właściwie przynieśli całą politykę i cały sposób sprawowania władzy, jeżeli chodzi o tą cesarskość, o to, że insygnia władzy są tak manifestowane wszędzie, że właściwie wszyscy muszą być poddanymi jednego wielkiego cesarza. I dokładnie to samo zrobiono w Korei, tylko nazwano to komunizmem, ale to jest dokładnie kopia wersji japońskiej, cesarskiej.
[02:03:47] - Z tym że w Korei przeniesiono to-
[02:03:50] - Północnej dokładnie
[02:03:50] - ... do ekstremum.
[02:03:54] - Tak wyglądało to w Japonii jakieś niecałe nawet 50 lat temu. Dokładnie tak samo.
[02:03:59] - Cesarz Hirohito, tak?
[02:04:01] - Tak, dokładnie tak samo wyglądało.
[02:04:03] - Ale gdzieś na takiej stronie widziałem kiedyś ocenę potencjału militarnego Korei, gdzie całkowita liczba mieszkańców pokrywała się z całkowitą liczbą osób, które Korea Północna jest w stanie wystawić do wojska. Minus jeden, czyli Gruby jest od wojska zwolniony.
[02:04:25] - Ale to i broni nie mają.
[02:04:27] - Inna sprawa, że całe to liczenie świata w potędze militarnej... Słuchaj, czy przypadkiem udało ci się zjeść karabin?
[02:04:36] - Słucham jeszcze raz?
[02:04:37] - Czy przypadkiem udało ci się zjeść karabin?
[02:04:41] - Niestety nie, ale wiem, jak wygląda koreański oddział przeciwpancerny.
[02:04:47] - Butelki z benzyną i kamienie.
[02:04:50] - Nie. To jest około tysiąca ludzi, którzy próbują rozebrać czołg, zanim ich wszystkich powystrzela.
[02:04:59] - Jest to jakaś opcja.
[02:05:00] - Tak. Taki trochę mało optymistyczny moment na koniec. Ale popierasz brytyjską, tak? A dlaczego brytyjską akurat?
[02:05:09] - Właśnie, to jest ciekawe.
[02:05:13] - To nie jest tak do końca, że popieram. Po prostu podoba mi się sama idea monarchii. Nie mylić z korwinizmem, bo tego jakoś nie jestem w stanie ścierpieć.
[02:05:22] - Co takiego jest w monarchii, że ci się podoba?
[02:05:29] - Jest osoba, która uosabia centralną władzę. Osoba, na którą można w razie czego wszystko zrzucić. „O, patrzcie, to on jest winny tej wojny, to nie my”.
[02:05:41] - Okej, ale co to zmienia tak naprawdę, jeżeli jest wojna i wszyscy cierpimy z powodu tej wojny? Co to zmienia tak naprawdę, poza tym, że mamy inny podpis na kartce papieru, która jest warta mniej niż cokolwiek innego na tym świecie. Papier jest najbardziej cierpliwą rzeczą. Papier wytrzymuje każdy podpis i każdą zapisaną klauzulę.
[02:06:00] - I jak mamy car Putin. Putin jest jednak takim carem. W tej chwili, od końca lat 90. można powiedzieć, że niby wybieralny. Są tam głosowania, ale przecież wiemy, że ich głosowania tam są fałszowane i media tylko jednoosobowe. Tak że jest po prostu carem. Niby że są wybory, ale to jest ściema. Tak jak u Łukaszenko też. On robi, co chce. Może robić wojnę.
I czym się różni to, co w Czeczenii robił Putin? Przecież to było ludobójstwo totalne. Tam naprawdę zrównano z ziemią cały kraj.
[02:06:39] - Przepraszam, ale nie odchodźmy od monarchii brytyjskiej do Putina, bo to jest po prostu niesmaczne w tej chwili. To jest mimo wszystko, wydaje mi się, coś innego.
[02:06:49] - Nie, to jest to samo. Nie wiem, czy chciałeś być chłopem w carskiej Rosji.
[02:06:54] - Nie, to nie jest to samo.
[02:06:58] - Car to nie monarchia, tak?
[02:07:01] - Nie. W Wielkiej Brytanii obowiązuje monarchia parlamentarna.
[02:07:05] - Bo tak naprawdę system mieszany, to jest demokratyczny, a nie monarchiczny tak naprawdę.
[02:07:10] - Jeśli powiem ci jako człowiek, który mieszka w owej Wielkiej Brytanii od chyba 10 lat, mogę na ten temat powiedzieć, to jest to, że wierzysz w iluzję. To jest po prostu taka iluzja, ponieważ ludzie, którzy dostają się do parlamentu, to są ludzie, którzy są tak jak tato aktualnego prime minister, właścicielami sumy 100 milionów funtów. Także jeżeli masz 100 milionów funtów, to nie wiem, czy cię jakiekolwiek prawo obowiązuje w tym kraju. Żadne, taka jest prawda. Po przekroczeniu magicznej sumy pół miliona funtów jesteś już kompletnie out, bo nie rozliczasz się podatkami tutaj. To jest to, o czym mówiłem wcześniej. Także jesteś zupełnie człowiekiem z księżyca, mówiąc szczerze, takim kosiem z kryształowego zamku na szklanej górze, który robi dookoła siebie wrażenie, że jest głosem ludu. Moim głosem nie będziesz na pewno. Nikt nie będzie moim głosem poza mną samym.
[02:08:00] - Ale sęk w tym, że on nie jest głosem ludu. O to właśnie chodzi.
[02:08:05] - Ale jeżeli władza robi jakieś prawo, jeżeli jest grupa ludzi, która generuje jakieś prawo, któremu ja podlegam, to jednocześnie to stanowi o mojej rzeczywistości. Przynajmniej częściowo, rozumiesz?
[02:08:19] - Ale omijasz jedną ważną rzecz. W Wielkiej Brytanii władza, mówię w tej chwili o monarchii, nie wiem do końca, jak to określić, ale w każdym razie nie ma żadnej władzy nad tym, co przechodzi w parlamencie.
[02:08:34] - Oj ma.
[02:08:35] - Ma.
[02:08:36] - Nie do końca. W każdym razie może zawetować.
[02:08:39] - Jak to nie? Królowa weto ma. Tak. Królowa podpisze albo nie.
[02:08:42] - Ma prawo weta, ale nie ma prawa zmieniania tych ustaw.
[02:08:45] - Ale na przykład jest prosta rzecz. Żeby zostać lordem, musi cię mianować królowa, żebyś ty był tym lordem i żebyś mógł odcinać kupony od tego całego bigosu. Także jesteś tak uwalony. To może na zewnątrz wygląda jakoś tak. To jest taka zabawa Nie to, żebym chciał pejoratywnie powiedzieć o twoich spostrzeżeniach. Nie w ten sposób. Każdy ma prawo myśleć, co myśli, ale to, o czym mówisz, to jest wielka iluzja. To są bajki, mówiąc szczerze.
[02:09:18] - Nie wiem do końca, co masz na myśli mówiąc bajki. Sam w tej chwili nie mieszkam od około 10 lat w Polsce, mieszkam w innym kraju, w Wielkiej Brytanii, który ma u siebie monarchię.
[02:09:29] - A jakim?
[02:09:29] - Innym. Nie chcę mówić w jakim.
[02:09:30] - Demokratycznym. W Holandii jest monarchia, w Belgii jest monarchia.
[02:09:34] - Kraj, który ma u siebie monarchię.
[02:09:37] - To jest Belgia albo Holandia, Niderlandy. Lichtenstein. Ale w Lichtensteinie nie dostałbyś obywatelstwa, tak że na pewno nie mieszkasz. Tam to kosztuje fortunę, to prawda.
[02:09:51] - Musiałbyś multimilionerem być.
[02:09:53] - Indeed, man. Wpisowe jest grube. Sporo. Ta iluzja z tą monarchią w Anglii to jest iluzja. Słuchaj, rządzi klan ludzi, wszyscy chodzą do dokładnie tej samej prywatnej szkoły. Dlatego tu w Anglii się używa terminu Eton Boys, czyli chłopcy z Eton. I wszyscy pochodzą dokładnie z tego samego miejsca. Wszyscy się znają od dziecka, wszyscy są od dziecka tresowani od tego, że będą siedzieli na tych stołkach. Jaki to ma sens?
[02:10:25] - Sorry, mam bardzo niski stan konta, ale muszę w końcu zapytać o to, co miałem na myśli na początku. Konradzie, mówiłeś, że stary słuchacz wyjeżdża na dwa tygodnie na urlop. Jakoś trzy dni po tym, jak powiedziałeś, że wyjeżdża na urlop, on, co dziwne, dodzwonił się do hiperprzestrzeni. Więc wydaje mi się, że po prostu-
[02:10:45] - My już chyba jesteśmy w innej książce.
[02:10:49] - W innej czasoprzestrzeni jesteśmy troszkę.
[02:10:52] - Chyba tak. I tam się skończyło. Słuchajcie, bo to był jeszcze jeden telefon.
[02:10:57] - Padła słuchaczowi bateria, niestety.
[02:11:01] - Jeżeli ktoś chce jeszcze zadzwonić, dajemy wam ostatnią szansę, bo nam się telefony-
[02:11:05] - Nie, to była już ostatnia.
[02:11:06] - Mówisz? Dobra, ty jesteś tu szefem.
[02:11:08] - Będziemy kończyli na dzisiaj. Tak że tak rozwiązaliśmy sprawy brytyjskie, że niby nie ma monarchii. To się nazywa monarchia konstytucyjna, czyli demokracja w jakimś stopniu jest, ale ta królowa naprawdę ma duże możliwości działania i oddziaływania.
[02:11:28] - To właściwie chyba nie tyle królowa, ile biznes związany z rodziną królewską.
[02:11:32] - Cała rodzina królewska.
[02:11:34] - Jedna rzecz chciałbym zaznaczyć. My się koncentrujemy na królowej, ale to jest czubek góry lodowej. To jest coś w rodzaju figury, która reprezentuje pewną sytuację. Można powiedzieć, że to jest okładka tej książki. Natomiast książka składa się z iluś stron jeszcze, gdzie są inne nazwiska i inne historie. I tak naprawdę tymi innymi historiami są gigantyczne interesy stojące za rodziną królewską. Tak jak ci wspominałem, bo dzisiaj rozmawialiśmy o tym. To są na przykład interesy związane z elektrowniami atomowymi, to są interesy związane z gigantycznym pakietem w Shellu, w BP, to są gigantyczne pieniądze związane z firmami zbrojeniowymi. To jest naprawdę potężny biznes i to należy do rodziny królewskiej. Nie mylić tylko i wyłącznie z królową, bo królowa jest tylko jedną osobą.
Natomiast rodzina królewska dookoła ma masę ludzi. To są wszyscy ci lordowie, to są wszyscy ci baroneci, o czym w Polsce rzadko kiedy się mówi. To jest właśnie taka ciekawostka, że jest postać baronet, czyli baron. To są ludzie spokrewnieni z rodziną królewską, którzy właściwie pociągają za sznurki we współczesnej ekonomii w Anglii.
[02:12:41] - Tak. Myślę, że na dziś możemy skończyć tę audycję o Londynie, okolicach, ale także różnych innych wydarzeniach tutaj w Europie i na świecie, które mogą, a mogą się nie wydarzyć. Zobaczymy. Pożyjemy, jak to się mówi, zobaczymy. Tak że dzięki ci, Tomku, za mnóstwo informacji dotyczących kraju, w którym mieszkasz, Wielkiej Brytanii.
[02:13:06] - Tak trochę ignorantem jestem, przyznam ci się szczerze, jeżeli o to chodzi. Ciężko tego nie zauważyć, jak tu mieszkasz tyle lat. Staram się trzymać się od tego z daleka. Nie jestem namaszczony przez rodzinę królewską. Wiadomo, że baronetem ani lordem raczej nie zostanę, nawet nie aspiruję.
[02:13:24] - Może niedługo nie będzie takiego problemu. Nie będzie po prostu arystokracji w Wielkiej Brytanii. Może do tego dojść. Wiem, że w Hiszpanii już się mocno zastanawiają nad tym, aby całą arystokrację wyrzucić do kosza.
[02:13:37] - Tu w Anglii jest taki dowcip, że jest taka rodzina w Anglii, która żyje na socjalu od zawsze. Rodzina królewska.
[02:13:46] - Socjalistyczna najbardziej.
[02:13:47] - Dokładnie. Oni żyją na socjalu od zawsze. To jest taki social, że oni mają co miesiąc tak równo, że nie muszą chodzić do urzędu pracy. To są jedyni ludzie, którzy żyją na socjalu w Anglii, a nie chodzą do urzędu pracy i nie szukają pracy. To taki fenomen lokalny. I to dużo ludzi się buntuje, bo tu jest, jeszcze tak szybko wspomnę, jest taki potężny ruch. Normalny człowiek w Anglii się zastanawia, po jakie licho jest ta szopka odstawiana. I ta szopka kosztuje fortunę, bo to idzie wszystko z pieniędzy podatników, a zarabia tylko rodzina królewska, baroneci i całe to towarzystwo dookoła. Natomiast wszyscy inni płacą cenę tej zabawy w przebieranie się w te stroje, w te tajne stowarzyszenia i tak dalej. Dla mnie jest to bardzo dyskusyjna sprawa.
Jestem w ogóle przeciwnikiem rodziny królewskiej. Uważam, że jest to jedna z tych patologii, która została w poprzednich czasach.
[02:14:39] - W pełni się zgadzam. Jest to patologia, którą społeczeństwo brytyjskie będzie musiało naprawić. Myślę, że zacznie się od Szkocji, gdzie oni się odłączą.
[02:14:48] - Oni bardzo nie lubią tego klimatu.
[02:14:51] - I się tam zacznie wszystko kotłować.
[02:14:53] - Chociaż właścicielem połowy Edynburga jest nie kto inny jak rodzina królewska. To też jest zabawne. Moja znajoma pracowała dla rodziny królewskiej zabawnej.
[02:15:03] - Chyba większość osób pracowało, gdzieś w jakimś przynajmniej pośrednim związku.
[02:15:07] - Pośrednio tak, pośrednio wszyscy pracujemy dla królowej, płacąc podatki. Ale taka jeszcze ciekawostka na koniec. Jak na ironię jest to chyba najbardziej przyjemny rodzaj pracy, jeżeli chodzi o godzinę pracy, o zarobki. Nie wiem czy wszędzie, bo też nie znam całego przekroju ludzi pracujących dla rodziny królewskiej, ale generalnie jest tak, że pracujesz przez cztery dni w tygodniu, masz naprawdę świetne wyposażenie, masz dodatkowy serwis. Rodzina królewska, ta firma dba o swoich pracowników. To prawda.
[02:15:38] - Chyba że zobaczysz, nie wiem, czy pamiętasz tę sytuację, jak znajdują trupy na terenie tego Westminster całego.
[02:15:45] - A to jest inna sprawa. Tak.
[02:15:46] - I tam jeżeli coś zobaczysz nie takiego, gdzieś coś podpadniesz, to niestety giniesz szybciutko, marnie. Albo zawał, albo gdzieś w krzakach wylądujesz.
[02:15:57] - Są jakieś dziwne opowieści na ten temat. Są dziwne opowieści, to prawda.
[02:16:00] - Albo tak jak ta pielęgniarka, która opacznie zdradziła informację o stanie Kate, jeszcze w czasie błogosławionym. Popełniła nagle, szybciutko samobójstwo. Oczywiście samobójstwo, tak jak i Andrzej Lepper, seryjny samobójca ją dopadł.
[02:16:16] - Ale powiem ci szczerze, że spotkałem ludzi, którzy mówisz, że są blisko rodziny królewskiej, to jest może zbyt dużo powiedziane, bo to naprawdę jest taki top topów towarzyskich, ale ludzi związanych biznesowo troszeczkę z tym towarzystwem i pewien sposób namaszczenia. Pewna atencja do tej rodziny jest tak potężna i wiara w ich pieniądze. Dla wielu ludzi jest to tak potężny magnes, że nie potrafią się temu oprzeć.
[02:16:45] - Ale to są jeszcze pokolenia wyższe niż nasze. Od naszego pokolenia zaczyna się to zmieniać. Po prostu my jesteśmy już jednak chyba trochę mądrzejsi. Żyjemy w internecie, widzimy, że to jest po prostu śmieszne, co oni reprezentują. To jest żenujące. Więc myślę, że to się ulegnie zmianie i być może nawet za naszego życia zobaczymy zmierzch rodzin królewskich. Kto wie?
[02:17:10] - Byłoby miło.
[02:17:12] - Także dzięki ci jeszcze raz Tomku za to, że-
[02:17:14] - Przepraszam, że zagadałem ci wszystko dzisiaj tak trochę.
[02:17:17] - Tak.
[02:17:18] - Ale już za tydzień będzie normalna Teoria Chaos. Ja sobie usiądę z dala od tych wszystkich gałat. Już nie będę panem reżyserem dźwięku, ale miło było. Dzięki Michało.
[02:17:26] - Też dzięki za możliwość wystąpienia w studiu w Londynie prosto tutaj.
[02:17:31] - W kapitanacie, jak to namawia Edward. Czy ja mogę zareklamować?
[02:17:36] - Proszę bardzo.
[02:17:37] - To ja zareklamuję przy okazji, wykorzystam tą okazję, zareklamuję. Słuchajcie, zapraszam was wszystkich jutro z kolei do swojej audycji w Radiu Na Fali, też retransmitowanej w Radiu Paranormalium, czyli do hiperprzestrzeni na godzinę 23 polskiego czasu. I zapraszam wszystkich do Radia Na Fali, żebyście wpadli do archiwum do księcia Edwarda. Właśnie à propos rodzin królewskich . Książę Edward. Pozdrawiam bardzo serdecznie do etykiety zastępczej. W ogóle odwiedźcie Radio Na Fali, odwiedźcie Radio Paranormalium też. Także peace and love kochani.
[02:18:07] - Także polecam audycję Tomka i innych nadających w Radiu Na Fali. A teraz jak zwykle kończę znanym utworem, bardzo ładnym, pasującym myślę, że do każdej okazji. Dzięki, że byliście. Dzisiaj ostatnia audycja, taka bardziej luźna, wakacyjna, można powiedzieć jeszcze. Nie wszędzie się zaczęła szkoła. Studenci mają wolne. Życzę wam bardzo miłego weekendu i za tydzień będzie audycja już troszeczkę bardziej poważna, także trzymajcie się ciepło i-
[02:18:49] - Dobranoc.
[02:18:51] - Cześć.
[02:18:52] - Cześć.
[02:18:59] - Are you lonely like me? When there's no one around for you to talk with. Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star? To find what is near. Have you traveled too far? Do you know the story? Do you know the story? Are you lonely like me? When all the world around you crumbles.
Do you build a new one inside? Things you once dreamed suddenly lost their imagined gleam. Did you play with the piper when he came for his fee? Do you know the story? Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star? To find what is near, have you traveled too far? Do you know the story? Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star?
To find what is near, have you traveled too far? Do you know the story?