[00:00] - Poltergeist Świat duchów, audycja Grzegorza Tarczyńskiego. Wielu z państwa słyszało o tak zwanych doświadczeniach ze śmierci klinicznej. Pojawiają się w nich zwykle słynne wizje światła w tunelu. Inni wchodzą nawet do innego świata, gdzie spotykają zmarłych bliskich. Mało kto wie jednak, że istnieje także ciemna strona tych doświadczeń, tak zwane negatywne NDE. Dla wielu osób stanowi temat tabu. Dlaczego? Co jest tak przerażającego w tych wizjach, że wiele osób nie chce o nich mówić? Witam państwa serdecznie na szóstej audycji Poltergeist Świat duchów. Nazywam się Grzegorz Tarczyński.
Od wielu lat zajmuję się parapsychologią. Gromadzę doniesienia na temat spotkań z duchami. W nowym programie pod tytułem Poltergeist staram się przybliżyć najciekawsze i najbardziej kontrowersyjne tematy związane z życiem po życiu. Dzisiejszym tematem będą negatywne doświadczenia NDE. Z pewnością wiele osób usłyszy o nich po raz pierwszy, ale na początek jednak postarajmy się odpowiedzieć sobie, czym w ogóle są tak zwane stany z pogranicza śmierci. Mówiąc najprościej, tak zwane NDE to wszystkie te doświadczenia, najczęściej w formie wizji, których ludzie doświadczają w stanach zbliżonych do śmierci, na przykład w czasie nagłego zatrzymania krążenia. Wiele osób mówi, że może wtedy opuszczać swoje ciało i obserwować to, co się dzieje wokół nich dookoła. Jeden z najsłynniejszych polskich przypadków takich wizji dotyczył znanej malarki, pani Alicji Ziętek, która dwukrotnie przekraczała granicę między życiem a śmiercią. Jak mówi, widziała wtedy nie tylko swoje najbliższe otoczenie, w tym szpital, ale również przestrzeń okołoziemską. Pani Alicja spotkała również się z zagadkową istotą, tajemniczym przewodnikiem lub mentorem, który udzielał jej informacji o tym, co się z nią działo.
Ostatecznie poczuła ona jednak, że musi wrócić na Ziemię do bliskich. Wiele osób mówi o bardzo podobnych doświadczeniach. Często osoby, które przeżyły śmierć kliniczną, wracają z tego stanu odmienione, uduchowione. Co mówią o tym uczeni? Muszę wam powiedzieć, że mają bardzo zróżnicowane opinie. Przeważa jednak pogląd, że wizje ze śmierci klinicznej to omamy umierającego mózgu wywołane wpływem niedotlenienia albo uwalniania różnych substancji chemicznych powodujących pojawianie się wizji. W 2009 roku medycy z Uniwersytetu Jerzego Waszyngtona ustalili na przykład w czasie badania umierających ludzi, że tuż przed zgonem dochodzi u nich do nagłej aktywności fal mózgowych. Właśnie wtedy mają miejsce dziwne wizje. Oczywiście nie wszystko tak łatwo da się wytłumaczyć. Szczególnie te, w których świadkowie widzą dokładnie, co się dzieje wokół nich, łącznie z własnym ciałem.
O tym powiemy sobie jeszcze w odcinkach poświęconych już typowo zagadce, zagadnieniom doświadczeń z pogranicza śmierci. Nie wszystko jednak idzie zawsze tak łatwo. Dla wielu ludzi doświadczenia ze śmierci klinicznej pozostają ciężkimi traumami. Choć o tak zwanych negatywnych NDE mówi się i pisze rzadko, nawet bardzo rzadko, to stanowią nieodłączny element przeżyć z pogranicza śmierci. Doktor Phyllis Atwater, znana badaczka tego typu stanów, twierdzi, że negatywne wizje miewa do około 15% świadków. Ale dlaczego właśnie one są tak szokujące? Podczas negatywnego NDE, w przeciwieństwie do powszechnie znanych wzorców, występuje u świadka uczucie strachu, wizje dziwnych, przerażających miejsc, spotkania z jakimiś groteskowymi, przerażającymi istotami oraz bardzo częste uczucie takiej przeraźliwej, głuchej pustki. Przytoczę wam relację niedoszłego samobójcy, który doświadczył czegoś podobnego. „Byłem poza swoim ciałem i widziałem, jak wiszę. Wyglądało to paskudnie.
Byłem przerażony, choć jednocześnie mogłem widzieć i słyszeć, jednak inaczej niż normalnie. Wokół mnie tłoczyły się demony. Słyszałem je, ale nie mogłem dostrzec. Szczebiotały jak ptaki. Wyglądało to tak, jakby mnie znały i chciały zaciągnąć do piekła, aby mnie zamęczyć.” W 1996 roku doktorzy Grayson i Bush zbadali 50 przypadków demonicznych NDE i ustalili najczęściej powtarzający się w ich przypadku wzorzec. Według nich doświadczenie takie przebiega zwykle w taki sam sposób jak zwykła pozytywna wizja. Człowiek nie ma wtedy żadnej kontroli nad swoim ciałem ani nad tym, co się dzieje dookoła. Często pojawia się znany tunel ze światłem na końcu, ale to, co świadkowie widzą po drugiej stronie, przeraża ich. Inni twierdzą, że zamiast tunelu wciągani są w zagadkową bezdenną nicość. Trzeci, najrzadszy typ obejmował bezpośrednie wizje piekielnych krajobrazów i demonicznych stworzeń.
Do tych typów doktor Romer dodał bardzo rzadki scenariusz, kiedy osoba, która znalazła się na skraju wizji śmierci, znajduje się w sytuacji, którą postrzega jako — uwaga — sąd ostateczny.Widząc każdy swój uczynek ze swojego życia, czuje ona wówczas obecność nadprzyrodzonego sędziego. Dla wielu są to wstydliwe doświadczenia, dlatego często o nich nie mówią. Wspomniany doktor Romer odkrył, że negatywne NDE występuje najczęściej u samobójców, choć nie jest to regułą. My przejdźmy może do kilku przykładów, które mogą wydać się wstrząsające. Zacytuję wam przypadek zanotowany przez Barbę Bramwell z 1988 roku. Dotyczy on kobiety, która swojego negatywnego NDE doświadczyła w czasie wypadku drogowego. Aby odpowiednio oddać nastrój, jaki jej towarzyszył, przytoczę wam może jej opis. „Byłam przerażona. Szłam korytarzem, po którego obu stronach stały ławy, a w nich zakapturzone postaci ubrane w czarne stroje. Nie mogłam dostrzec ich twarzy, jednak kiedy zwracałam na nich oczy, widziałam, że ich kaptury są obramowane na czerwono.
Było strasznie cicho. Podeszłam do schodów, które prowadziły w dal. Potem zobaczyłam coś, co wyglądało na ołtarz, na którym były srebrne puchary i wielki srebrny słój. Stałam i myślałam, co ja tam robię. Nagle drzwi na prawo otwarły się i wszedł diabeł. Podszedł do mnie i wziął kielich”. Bohaterem jednego z negatywnych NDE był także pastor Howard Storm, który zaczął później kolekcjonować podobne relacje. Jak mówi, będąc na skraju śmierci, ocknął się w czymś w rodzaju korytarza. Oto co działo się potem. „Z pewną niechęcią tam wszedłem.
Było pełno mgły, bardzo jasnej. Nie widziałem swoich dłoni, ale kilka metrów naprzeciw stali ludzie, którzy mnie wołali, a mimo to mogłem im się dobrze przyjrzeć. Wchodziłem w mgłę coraz bardziej. Kiedy szedłem dalej, mgła gęstniała, a ludzie zaczynali się zmieniać. Choć początkowo wyglądali na szczęśliwych i zadowolonych, to po jakimś czasie stali się agresywni. Zaczęli ze mnie żartować. Wiedziałem, że o mnie mówią, ale nie mogłem dokładnie zrozumieć, o co chodzi. Po chwili dotarło do mnie, że mówią: cisza, bo on cię usłyszy”. Moi drodzy, inny przypadek dotyczył dziewczyny o imieniu Kelly, u której podczas operacji doszło do zaburzeń pracy serca. Zacytuję, jak opisała to ona, co zobaczyła w swej wizji.
„Miałam uczucie, że coś chce mnie wciągnąć pod szpitalne łóżko. Widziałam też pokój, w którym było strasznie ciemno. Wychodziło z niego okno na miasto, ale kiedy wyjrzałam, była tam tylko czerń. Potem usłyszałam dźwięk przypominający trzepotanie wielkich skrzydeł. Widziałam też siebie leżącą na łóżku, jakbym uniosła się 30 centymetrów nad nim. Potem usłyszałam dziwny ton dochodzący od nóg łóżka i ujrzałam tą postać. Patrzyła na mnie. Poczułam się źle. Istota miała czerwone oczy i wielkie skrzydła”. Dla wielu z was relacje osób, które doświadczyły złego NDE były z pewnością wstrząsające.
Oczywiście od razu rodzi się pytanie, czy te doświadczenia mają charakter obiektywny, czy też może są, jak uważają nasi naukowcy, tworami umierającego mózgu. Wszystkie relacje, które tu przytoczyłem, zostały zebrane przez badaczy. To tylko są niektóre i jest ich znacznie, znacznie więcej. Wielokrotnie o podobnych zdarzeniach opowiadają również dzieci, a ich historie są niemal szokujące. Gdyby kogoś szczególnie zainteresowały opowieści o tych, którzy mówiąc metaforycznie, przeżyli własną śmierć, polecam serdecznie książkę „Polskie życie po życiu” wydaną przez Nieznany Świat, o której więcej dowiecie się na portalu Infra. Moi drodzy, był to szósty odcinek audycji pod tytułem „Poltergeist. Świat duchów”. Ja przypominam, że poprzednie audycje możecie znaleźć naturalnie na forum Infra, jak i pobrać w formacie MP3. Adres znajdziecie na forum paranormalne.eu. Ja was zachęcam też do dzielenia się ze mną swoimi niezwykłymi przeżyciami, doświadczeniami.
Przypominam adres swojej strony internetowej to jest www.ipi-x.tk. Możecie również bezpośrednio pisać do mnie na mój prywatny adres mailowy to jest merkury79@op.pl. Zapraszam was też na kolejny odcinek „Poltergeista”, w którym zajmiemy się słynnym nawiedzeniem na obwodnicy Stokes Bridge. No i tyle kochani na dzisiaj. Do usłyszenia. Gorąco pozdrawiam. Produkcja i realizacja: Portal Infra www.infra.org.pl