Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!

SŁUCHAJ
ZALOGUJ SIĘ
ZAMKNIJ
Radio Paranormalium - zjawiska paranormalne - strona glowna
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
Hiperprzestrzeń

Hiperprzestrzeń

Odcinek: 30 sierpnia 2014
Temat dziś ciekawy i inspirujący - chodzi o pewne aspekty związane z czymś, co nazywamy popularnie ekonomią, pieniądzem, biznesem... i tymi wszystkimi sprawami dookoła tego dziwnego zjawiska. Czy mamy dla niego jakąś alternatywę? A może ona jest obok nas, tylko jej nie dostrzegamy? Kilka ciekawych koncepcji na temat rzeczywistości poza pieniądzem, transakcjami, dealami, itd.

Streszczenie odcinka

Audycja jest rozważaniem nad tym, czy pieniądz i współczesny system ekonomiczny są koniecznym fundamentem cywilizacji, czy raczej historycznym rozwiązaniem, które z czasem stało się źródłem uzależnienia, nierówności i kryzysów. Prowadzący podważa przekonanie, że bez pieniędzy nie mogłyby funkcjonować ani społeczeństwa, ani wymiana dóbr, ani rozwój technologiczny. Jego zdaniem pieniądz jest tylko jednym z możliwych sposobów organizowania życia, a alternatywą mogą być bezpośrednie relacje, wzajemna pomoc, zaufanie i dzielenie się nadwyżkami. Punktem wyjścia jest prosta sytuacja: ktoś chce dostać rybę od rybaka, ale sam nie ma pieniędzy ani przedmiotu, który mógłby mu zaoferować. W systemie pieniężnym problem rozwiązuje transakcja, natomiast poza nim konieczne staje się zapytanie drugiej osoby o jej potrzeby i znalezienie sposobu, by realnie pomóc. Taka wymiana wymaga poznania drugiego człowieka, uwzględnienia jego sytuacji i wzięcia odpowiedzialności za własne działania. Prowadzący przeciwstawia ją gospodarce opartej na anonimowych płatnościach, pośrednikach i kontraktach, które pozwalają ograniczyć bezpośredni kontakt między producentem a odbiorcą. W tym kontekście współczesna ekonomia zostaje porównana do zabawy w krzesła. Liczba miejsc jest stale zmniejszana, a uczestnicy muszą rywalizować o dostęp do dóbr i bezpieczeństwa. Pieniądz, który sam ma generować zysk i być oprocentowany, staje się elementem gry, w której nie wszyscy mogą wygrać. Według prowadzącego system ten nie prowadzi do trwałego dobrobytu, lecz do nieustannej konkurencji, zadłużenia i podporządkowania życia logice wzrostu. Jego skutkiem mają być również kryzysy wojenne, ekologiczne i społeczne, ponieważ kalkulacja zysku często przesłania długofalowe konsekwencje działań. Jako przykład katastrofalnych skutków podporządkowania decyzji ekonomii przywołana zostaje Fukushima. Najważniejszym przykładem alternatywnego modelu są opisywane przez prowadzącego tradycje społeczności wyspiarskich na Polinezji. Ich mieszkańcy mieli być samowystarczalni i nie posługiwać się pieniądzem w rozumieniu znanym współczesnym społeczeństwom, a mimo to utrzymywać rozbudowane relacje wymiany. W jednej z przywołanych praktyk grupy transportowały na odległą wyspę ogromne kamienie. Nie były one używane jako waluta ani dzielone na mniejsze części. Ich znaczenie polegało na tym, że świadczyły o zdolnościach organizacyjnych, sile, umiejętnościach żeglarskich i potencjale danej społeczności. Największy kamień wskazywał grupę, na której można polegać w sytuacji kryzysowej, na przykład podczas budowy domu, połowu ryb czy organizowania większej wyprawy. Kamienie pełniły więc funkcję informacji o możliwościach i wiarygodności wspólnot, a nie środka płatniczego. Ich transport był manifestacją realnego potencjału, powtarzaną przez kolejne pokolenia, a nie jednorazowym osiągnięciem pozwalającym później czerpać zyski. Gdy pojawiała się potrzeba podjęcia większego przedsięwzięcia, można było zwrócić się do społeczności, która wcześniej udowodniła swoją sprawność. Wymiana opierała się na pamięci, reputacji i bezpośredniej znajomości, a nie na abstrakcyjnej wartości zapisanej na kawałku metalu lub papieru. Drugim elementem tego systemu były wizyty między wyspami, połączone z ucztami i wręczaniem prezentów. Przedmiotami wymiany stawały się muszle, koraliki, naszyjniki i inne rzeczy cenione ze względu na ich historię, wyjątkowość oraz wysiłek potrzebny do ich zdobycia. Nie chodziło o zakup dóbr niezbędnych do przeżycia, ponieważ poszczególne społeczności były w dużej mierze samowystarczalne. Prezenty służyły podtrzymywaniu więzi, przekazywaniu opowieści, przełamywaniu monotonii życia na odizolowanych wyspach oraz budowaniu prestiżu osób zdolnych organizować pomoc w trudnych sytuacjach. Wartość przedmiotu wynikała z jego pochodzenia i znaczenia emocjonalnego, a nie z możliwości odsprzedania go z zyskiem. Prowadzący sprzeciwia się interpretowaniu takich obyczajów jako pierwotnej formy biznesu. Jego zdaniem antropologowie i podróżnicy często opisywali obce kultury przez pryzmat własnych instytucji, doszukując się banków, waluty, przywódców i transakcji tam, gdzie funkcjonowały zupełnie inne zasady. Wymiana prezentów miała być przede wszystkim sposobem podtrzymywania relacji i przekazywania informacji, a transport kamieni – świadectwem wspólnotowej sprawności. Podobny mechanizm prowadzący dostrzega w dawnych kulturach, w których nadwyżki produkcji były dzielone między grupami, zamiast trafiać do systemu handlowego opartego na akumulacji i kontroli. W audycji pojawia się także motyw palenia atrap pieniędzy podczas uroczystości, między innymi pogrzebów i ślubów. Prowadzący interpretuje ten zwyczaj jako symboliczne odrzucenie fetyszu pieniądza i przypomnienie, że jego wartość jest umowna. Zwraca uwagę, że w wielu społecznościach złoto nie służyło początkowo do handlu, lecz miało znaczenie rytualne. Jego trwałość, odporność na utlenianie i charakterystyczny blask sprawiały, że przypisywano mu związek z boskością lub siłami przekraczającymi ludzkie życie. Przywołuje między innymi Indian Kogi oraz inne społeczności Ameryki Południowej, Ameryki Północnej, Australii, Azji i Afryki, w których złoto miało być używane przede wszystkim w obrzędach, a nie jako uniwersalny środek wymiany. Historia pieniędzy zostaje przedstawiona jako związana z handlem morskim, władzą i spekulacją. Prowadzący wskazuje Fenicjan jako przykład grupy, która wykorzystywała złote i srebrne monety w transakcjach prowadzonych na dużą skalę. Ich zaletą była trwałość w warunkach morskich, ponieważ wiele innych metali szybko niszczyło się pod wpływem słonej wody. Monety miały jednak nie tylko ułatwiać wymianę, lecz także umożliwiać przerzucanie ryzyka i strat na klientów. W przypadku utraty części ładunku kupujący mógł być zmuszany do zapłacenia wyższej ceny za towar, który dotarł do portu. Prowadzący podkreśla, że od początku pieniądz mógł służyć nie tyle zaspokajaniu potrzeb, ile spekulacji i kontroli nad wymianą. W odróżnieniu od transportu morskiego karawany lądowe miały przewozić przede wszystkim towary użytkowe, takie jak żywność, oliwa czy inne produkty. Same monety nie dawały żadnej wartości człowiekowi, który znalazłby się poza systemem akceptującym ich umowną moc. Na pustyni nie można się nimi najeść, ogrzać ani zbudować schronienia. Wartość pieniądza zależy więc od wspólnej wiary w jego wymienialność, a nie od jego praktycznej użyteczności. To prowadzi do wniosku, że pieniądz jest rodzajem umowy społecznej, której działanie wymaga istnienia określonych instytucji, norm i relacji władzy. Zdaniem prowadzącego pieniądz od początku był ściśle związany z państwem i kontrolą społeczną. Władcy przejmowali kontrolę nad kopalniami złota, ustalali zasady emisji monet i wykorzystywali je do pobierania danin oraz podatków. Wizerunki monarchów na monetach wzmacniały przekaz, że pieniądz reprezentuje potężną wspólnotę i jej władzę. Jednocześnie państwo miało odciągać ludzi od bezpośredniej wymiany i kierować ich ku kontrolowanemu środkowi płatniczemu. Zamiast wymienić świnię, krowę lub własną pracę bezpośrednio na potrzebny produkt, należało najpierw zdobyć pieniądze, których emisja i obieg pozostawały pod kontrolą władzy. Podobną funkcję pełnić miało oddzielenie producenta od odbiorcy. Prowadzący opowiada o praktykach przypisywanych fenickim kupcom, którzy mieli przepakowywać towary do własnych naczyń i usuwać informacje o ich rzeczywistych wytwórcach. Klient znał więc markę pośrednika lub ogólny region pochodzenia, ale nie mógł łatwo dotrzeć do osoby, która wyprodukowała oliwę, zboże czy przyprawy. W ten sposób pośrednik uzyskiwał możliwość kształtowania cen i przejmowania różnicy między kosztem produkcji a ceną sprzedaży. Według prowadzącego współczesny system zachował tę zasadę, choć obecnie anonimowość i rozproszenie odpowiedzialności są jeszcze większe. Krytyka dotyczy również utożsamiania pieniądza z postępem. Prowadzący twierdzi, że rozwój gospodarczy często odbywa się kosztem środowiska, ponieważ system wymusza produkowanie coraz większych nadwyżek, gromadzenie zapasów i ciągłe zwiększanie sprzedaży. Przywołuje wielkie plantacje, wycinanie lasów, wydobycie metali oraz zanieczyszczanie wody. W jego ocenie powstaje paradoks: przemysł wytwarza pieniądz, a jednocześnie niszczy dobra dostępne wcześniej bezpłatnie, takie jak czysta woda i zdrowe środowisko. Później te same dobra są sprzedawane ludziom, którzy muszą zdobyć pieniądze, aby odzyskać dostęp do tego, co wcześniej było wspólne. Pieniądz ma także – według prowadzącego – odcinać ludzi od bezpośredniej odpowiedzialności za skutki ich decyzji. Kupujący może nabywać produkt bez wiedzy o warunkach jego wytworzenia, a pośrednik może ukrywać przed nim pracę przymusową, przemoc czy szkody środowiskowe związane z produkcją. W anonimowej transakcji nie widać już człowieka, który wykonał pracę, ani osoby, która ponosi konsekwencje. Pieniądz filtruje te informacje i pozwala uznać, że skoro zapłacono, sprawa jest zamknięta. Prowadzący określa to jako mechanizm „ucieczki od odpowiedzialności”, który ułatwia funkcjonowanie zarówno codziennej konsumpcji, jak i wielkich przedsięwzięć prowadzących do wojen lub niszczenia środowiska. Podobne odcięcie odpowiedzialności ma wiązać się z ideologiami państwowymi i narodowymi. Prowadzący krytykuje sytuację, w której człowiek postrzega siebie przede wszystkim jako część narodu, państwa lub grupy reprezentowanej przez flagę, zamiast budować relację z konkretnym sąsiadem. Wielkie idee mają pozwalać ludziom zrzucać odpowiedzialność za własne czyny na abstrakcyjną wspólnotę. W imię narodu, religii politycznej lub innej ideologii można usprawiedliwiać przemoc, posłuszeństwo i podporządkowanie. Pieniądz pełni podobną funkcję: staje się zastępczym nośnikiem zaufania, który ma zapewniać poczucie bezpieczeństwa, choć w rzeczywistości opiera się na wierze w system kontrolowany przez innych. W tym miejscu pieniądz zostaje opisany jako fetysz, któremu przypisuje się zdolność zapewnienia przyszłości, stabilizacji i szczęścia. Ludzie ufają bardziej banknotowi, karcie lub portfelowi niż osobie stojącej po drugiej stronie transakcji. Prowadzący uważa, że właśnie dlatego zanikają naturalne relacje międzyludzkie: zamiast rozmowy pojawia się umowa, zamiast wzajemnej pomocy – płatność, a zamiast zaufania – zabezpieczenie prawne. Nawet zwykłe zakupy ograniczają kontakt do krótkiej wymiany towaru i pieniędzy. Wspomina, że w niektórych miejscach, na przykład w Anglii, rozmowy o pogodzie i codziennych sprawach częściowo przywracają elementarną więź między sprzedawcą a klientem. Alternatywą nie musi być całkowite odrzucenie każdej formy pieniądza ani natychmiastowa rewolucja. Prowadzący zastrzega, że rachunki trzeba płacić, aby nie znaleźć się bez środków do życia, ale zachęca do stopniowego przywracania bezpośrednich relacji i wzajemnej pomocy. Wskazuje możliwość tworzenia małych, lokalnych sieci wymiany, w których ktoś oferuje swoje umiejętności bez ustalania ceny, a następnie otrzymuje od innych to, czego potrzebuje. Chodzi o pominięcie waluty i dotarcie bezpośrednio do zainteresowanej osoby. W takiej wspólnocie ktoś może upiec chleb dla rybaka, a rybak odwdzięczyć się rybą; nie jest to jednak transakcja w ścisłym sensie, lecz współpraca i dzielenie się nadwyżką. W audycji pojawia się również przykład społeczności buddyjskich mnichów, którzy mają funkcjonować bez pieniędzy. Mnisi nie prowadzą typowego życia zawodowego, lecz medytują, pomagają ludziom, dbają o ogrody i utrzymują atmosferę sprzyjającą spokojowi. Mieszkańcy przekazują im jedzenie, ponieważ mnich pełni dla wspólnoty inną, trudniej mierzalną funkcję: może udzielić wsparcia emocjonalnego, wysłuchać człowieka i pomóc mu zrozumieć własne lęki czy problemy. Nie jest to usługa kupowana za pieniądze ani działanie podporządkowane politycznej agendzie. To kolejny przykład relacji, w której społeczność utrzymuje osobę potrzebną nie ze względu na produkcję towarów, lecz ze względu na jej obecność i pomoc. Końcowa część audycji skupia się na zaufaniu, odpowiedzialności i konsekwencjach własnych działań. Prowadzący podkreśla, że człowiek, który uprawia ziemię i korzysta z rzeki, nie powinien jej zatruwać tylko po to, by wyprodukować więcej i uzyskać większy zysk. Bezpośrednia zależność od środowiska i sąsiadów naturalnie ograniczałaby takie zachowania. W systemie pieniężnym szkody można natomiast przenieść na innych, ponieważ zysk trafia do jednej osoby, a koszty ponosi odległa społeczność lub przyszłe pokolenia. Z tego powodu najważniejsze jest odbudowanie świadomości, że każda czynność ma konsekwencje, nawet jeśli pieniądz pozwala je chwilowo ukryć. Proponowany kierunek zmian jest prosty i lokalny: rozmawiać ze sobą zamiast z pieniędzmi, ufać ludziom zamiast przedmiotom, dzielić się tym, co można zaoferować, oraz pytać sąsiadów, czy potrzebują pomocy. Współpraca nie musi być oparta na wielkiej ideologii, fladze ani abstrakcyjnym systemie. Może zaczynać się od podania ręki, rozmowy i bezinteresownego działania. Zdaniem prowadzącego taki powrót do bezpośrednich relacji, odpowiedzialności i wzajemności jest realną drogą do ograniczenia wpływu ekonomicznego fetyszu i budowania bardziej przyjaznej rzeczywistości.
(rozwiń streszczenie)

Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości!

Jeśli w streszczeniu bądź transkrypcji dostrzegłeś jakieś literówki bądź inne rażące błędy, będziemy wdzięczni za poinformowanie nas o tym.

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
▼ Wyświetl transkrypcję ▼
Powiadomienia Web Push o nowościach w Radiu Paranormalium
Nie przegap żadnych nowości! Już dziś zapisz się na nasz newsletter emailowy lub włącz powiadomienia w przeglądarce, aby być na bieżąco z najnowszymi artykułami i audycjami.


Dodaj komentarz
Twój nick:
E-mail:


Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz. Do wysyłania powiadomień potrzebny jest poprawny adres e-mail (nie będzie publicznie wyświetlany).