[00:01] - Teoria chaosu. Welcome to the real world. Deny everything. No one... The truth is out there.
[00:55] - Tak. Spóźniony start audycji, jak i spóźnione moje wejście. Niestety, czasami życie płata różne figle. To jest audycja Teoria Chaosu. Pozdrawiam was wszystkich słuchaczy. Prawie 100 osób, które wyczekały te dwie godziny na audycję. Audycja oczywiście o spiskach, rzeczach niewyjaśnionych, w każdy piątek po północy w dwóch polskich radiach: w Radiu Na Fali oraz Radiu Paranormalium. Dzisiaj niestety chyba nie ma retransmisji w Radiu Paranormalium, ale w Radiu Na Fali możecie jak najbardziej tę audycję posłuchać. Dzisiaj właściwie już jest 9 sierpnia. Bardzo ciepło w Polsce, z tego, co wiem.
Olbrzymie upały. Tak się nie mówi. Duże upały. Tutaj, gdzie jestem, w Irlandii, troszeczkę mniejsze, ale pogoda jest całkiem znośna. Zanim przejdę do tematu audycji, polecam stronę Teorii Chaosu — teoriachaosu.com. Także chciałbym pozdrowić tutaj wszystkich sponsorów. Oczywiście słuchaczy też, ale sponsorów, którzy sponsorowali w czerwcu i lipcu audycję. Tutaj tak na szybko po prostu przeczytam tą listę. W czerwcu audycję sponsorowali: Ardor Blom, Katarzyna, Mateusz, Paweł, Rafał. W lipcu audycję sponsorują, właściwie też sponsorowali: Armor Cage, Bishop, Katarzyna, Marek, Mariusz, Mateusz, Polna.
Serdeczne dzięki za wszelkie wpłaty. Dzięki temu mogę nadawać. Może nadawałbym i tak, ale dzięki temu mam po prostu lepszy sprzęt. To wszystko niestety kosztuje. A dzięki właśnie tym wpłatom, które czasami są naprawdę spore. Się dlatego dosyć dziwię, że w dobie kryzysu sztucznie wywołanego przez globalistów są ludzie, którzy chcą jeszcze wspomagać czy to radia, czy audycje takie jak ta. Dużo było informacji ciekawych w tym tygodniu, właściwie dwóch tygodniach, bo tydzień temu audycji nie było, także z przyczyn, że nie byłem dostępny akurat tutaj w studiu. Nie mogłem nadawać, także przepraszam wszystkich, którzy czekali tydzień temu. Dzisiaj jest spóźniona audycja, ale ona jest. Znowu z informacji bardzo ciekawych to jest sprawa Google'a, który coraz bardziej inwigiluje ludzi.
Prawdopodobnie to jest już takie przedłużenie służb specjalnych. Od dawna był Google podejrzewany. Jeden z mieszkańców amerykańskiego Houston, wyobraźcie sobie, został aresztowany za posiadanie materiałów zawierających pornografię dziecięcą. Google po prostu sprawdza pocztę wszystkich ludzi. To jest taki strażnik Teksasu, można powiedzieć, dzisiejszy, tylko trochę od innej strony. Został aresztowany 41-letni John Henry Skillern, podejrzewany o pedofilię. Zresztą już też był skazywany wcześniej, notowany, więc nie była to nowość. Natomiast inwigilacja totalna jest bardzo niebezpiecznym zjawiskiem. Prawo do korespondencji powinno być zachowane. Prewencja, która się rozlewa wszędzie, jest przerażająca, bo powinno się skazywać winnych, a nie tych, którzy mogą popełnić przestępstwo Mało tego, inwigilacja totalna, gdzie sprawdza się całą pocztę.
Jeżeli macie pocztę na Gmailu Google'a, to wiedzcie, że coś się dzieje. Nie wszystko jest czytane, ale wyłapywane są pewne frazy. I to nie tylko chodzi oczywiście o pedofilię czy jakieś inne przestępstwa. To jest wierzchołek góry lodowej, bo tak naprawdę ci pedofile, którzy są najbardziej groźni, są bezkarni. O tym miałem kiedyś audycję zrobić, ale nigdy nie zrobiłem. Obiecuję wam, że postaram się, może w tym roku zrobię, bo jest to bardzo ważny temat. Ci wpływowi pedofile chodzą na wolności, robią swoje potworne rzeczy i są chronieni przez prawo. To bardzo często są bardzo wysocy urzędnicy, politycy w Unii Europejskiej, w Polsce, ale także w innych krajach. Unia Europejska to jest pedofil na pedofilu. To jest coś przerażającego.
Jest taki europoseł Cohn-Bendit, chyba tak się wymawia jego nazwisko. Otwarty pedofil, który mówił straszne, potworne rzeczy. Jest bardzo wpływowym politykiem w Unii Europejskiej. Przerażające potworności. To nie tylko był jeden, który zmarł, Jimmy Savile kilka lat temu. To jest wielka siatka pedofilska, która jest nietykalna. Wiadomo, Google będzie się zajmowało jakimiś niepoważnymi rzeczami. Wyobraźmy sobie, jeżeliby znalazł tego typu rzeczy u jakichś wysoko postawionych osób. Google nie zareaguje wtedy. On tylko będzie reagował, żeby pokazać, że coś robi.
Ale jak coś robi? Przecież on inwigiluje pocztę, inwigiluje wszystkie połączenia, które robimy z Google'em. Nie na zasadzie, że zapisuje gdzieś, ale ma mechanizmy do wyłapywania pewnych rzeczy. Na pewno teorie spiskowe też wchodzą w to. Na pewno UFO, różne inne rzeczy, które są bardzo niewygodne dla rządu. Także pewnie Google to sprawdza, śledzi. Jest to firma, po której stronie widać, że ona jest. Jest ciekawy artykuł na stronie Dobre Programy. Artykuł Łukasza Tkacza. Polecam.
Bardzo ciekawa informacja, jeśli chodzi o to. Mamy się czego bać. Jest jeszcze ciekawa historia z urządzeniem do utrzymywania przedmiotów w powietrzu, o czym kiedyś wspominałem, czyli tak zwanych ultradźwiękach, które potrafią unosić przedmioty. Odpowiednio emitowane ultradźwięki mogą unosić całkiem spore przedmioty. Na uniwersytecie w Tokio stworzono urządzenie do tego typu eksperymentów. Na dzisiaj jeszcze eksperymentów. Natomiast w przyszłości być może tak będziemy przenosili różne przedmioty, żeby z kuchni nam szklanka z napojem przechodziła i będzie to dużo stabilniejsze niż niesienie tego. Czy też gorące napoje. Tutaj mam obok herbatkę w kubku Teorii Chaosu. Polecam.
Wszyscy sponsorzy. Szczegóły na stronie teoriachaosu.com. Kubki jeszcze są, także przesyłam sukcesywnie, one są wysyłane. Taki kubek będzie ultradźwiękami przenoszony z kuchni czy z innego pomieszczenia i będzie to zupełnie dużo bezpieczniej i sprawniej. Bezpieczniej w tym sensie, że się nic nie rozleje. A wiadomo, że nie raz też wam się herbata czy inny ciepły napój rozlał, czy też inne napoje. To nic przyjemnego, a szczególnie jak się to rozleje na sprzęt to już w ogóle. To będzie, myślę, do tego wykorzystywane. Zresztą podejrzewa się, że w starożytności było wielokrotnie wykorzystywane to zjawisko dźwiękowej lewitacji. Widzimy, że takie urządzenia już istnieją.
Istniały już od jakiegoś czasu, ale laboratoryjnie. Natomiast teraz myślę, że być może ktoś zacznie produkować już na masową skalę tego typu rzeczy. Może będzie trochę tańsze. Tu jeszcze taka informacja dla was o ciekawych imprezach, a właściwie takich imprezach wypoczynku. Wczasy z UFO i Wakacje z UFO. Dwie konkurencyjne imprezy, ale w innym czasie. Wczasy z UFO są organizowane przez NTV od 1 sierpnia do 10 sierpnia. Niestety już nie można się na nie załapać, ale w przyszłym roku być może będziecie mogli się załapać. To jest na stronie NTV. Polecam.
Niezaleznatelewizja.pl. A Wakacje z UFO dopiero będą. To jest organizowane w Pałacu Sapetów przez między innymi Michała Sapetę, Krzysztofa Rogalę i Mikołaja Rozbickiego. Wakacje z UFO, Turnus Poszukiwaczy Przygód i Skarbów oraz Szkoła Przetrwania Tuczne 2014. Od 17 do 24 sierpnia tego roku. Także polecam. Szczegóły na stronie davidicke.pl. Możecie więcej zobaczyć informacji. Naprawdę bardzo ciekawy program. I tu taka niespodzianka.
Też muszę powiedzieć, troszeczkę zapowiedzieć. Krzysztof Rogala, znany twórca portalu davidicke.pl będzie gościem w Teorii Chaosu z bardzo ciekawym materiałem. Tym razem raczej nie o reptilianach, o tej agendzie, o której wielokrotnie mówił David Icke i pisał w swoich książkach, ale bardziej o programach MILAB, czy mind control, też związanych poniekąd z pedofilią elit, jakby można było określić. Czyli porywaniem dzieci, robieniem różnych dziwnych eksperymentów i tak dalej. To są potworne rzeczy związane także z satanizmem. Ta impreza, jak już mówiłem, 17-24 sierpnia Wakacje z UFO. I jeszcze będzie też w sierpniu impreza od 16 do 17 sierpnia 2014 roku, czyli tego roku Konwent Wiedzy Alternatywnej organizowany przez Tomasza Grubę, Michała Święszka, Łukasza Szuścickiego i Fraktalna.pl. Bardzo ciekawa impreza. Myślę, że niewiele takich imprez jest w Polsce, które badają inną stronę naszej rzeczywistości. Tą niewidoczną, tej, której w mediach kompletnie nie ma.
Także polecam. Impreza jest jak zwykle w Gdańsku, w Trójmieście. Także polecam serdecznie tą imprezę. To myślę, że wszystkie informacje na dzisiaj. Temat dzisiejszy troszeczkę związany jest z informacjami, z wojną, która się szykuje, ale oczywiście szykuje się w domyśle, raczej w głowach generałów i głowach ludzi, którzy chcą po prostu tej wojny. Więc tak naprawdę nie wiadomo, jaka będzie przyszłość. Nie wiemy tego. I to, że były dwie wojny światowe to jest fakt, ale nie jest faktem to, że będzie trzecia wojna światowa. Jak mawiał Albert Einstein, czwarta wojna światowa może być na maczugi. Dokładnie powiedział tak, że nie wiem, jaka będzie użyta broń w następnym konflikcie światowym, czyli trzeciej wojnie światowej, ale czwarta wojna będzie na maczugi.
I dzisiejszy temat jest troszeczkę o tym, ale nie do końca. Troszeczkę zrobiłem ten temat przewrotnym. Zrobiłem go, gdyż chodzi o zimę nuklearną, czyli konflikt nuklearny, ale nie tylko. Bardziej od strony takiego intelektualnego marazmu i zimy nuklearnej intelektualnej można by było powiedzieć. Możecie dzwonić do audycji. Telefon 33 482 72 32 lub Skype teoriachaosu.com. Dzisiejszym tematem audycji jest zima nuklearna. Czym jest ta zima nuklearna? To może przeczytam definicję, jak się tą zimę nuklearną określa. Czyli to jest hipoteza zmian klimatu wywołanych przez prowadzoną na dużym obszarze wojnę atomową.
I ta wojna atomowa powoduje to, w skrócie można powiedzieć, że Ziemia staje się nieurodzajna przez jakiś czas. Pyły dostają się do atmosfery i nie ma lata. Być może nawet nie ma cieplejszego okresu, czyli być może może być nawet tak, że po prostu rośliny nie będą kompletnie dawały plonów, będą w stanie wegetatywnym i nie będą się rozwijały. Nawet chyba nie będą tlenu produkowały, ale na tym się aż tak nie znam. W każdym razie wiem, z tego, co pamiętam z lekcji biologii i z różnych książek, które czytałem, że musi być co najmniej pięć stopni, aby rośliny weszły w fazę rozwojową. Że produkują wtedy tlen i produkują też jakieś przynajmniej owoce czy po prostu wydają plon. Z reguły potrzebna jest dużo wyższa temperatura, ale poniżej pięciu stopni raczej nie jest to zagwarantowane. Dobrze, jest pierwszy telefon to odbiorę. Jest z nami Jan. Witaj Janie.
Tak, tak słychać ciebie. Mam nadzieję, że się słyszymy dobrze.
[17:49] - Tak, słyszę bardzo dobrze. Mam nadzieję, że słuchacze mnie również słyszą. Ja chciałem uzupełnić odnośnie tego Google'a, o którym mówiłeś na samym początku. Za chwilę przejdziemy do tej zimnej wojny nuklearnej, ale chciałem uzupełnić, ponieważ to zostało w regulaminie wprowadzone w 2011 roku Odnośnie sprawdzania treści maili i wszystkich załączników na Google Drive. Chodzi głównie o personalizację reklam pod pretekstem personalizacji reklam na Gmailu. A jeśli chodzi o zdjęcia, to jest podobnie jak w Microsofcie. Microsoft też skanuje zdjęcia pod filtrem na nagość. Nie wiem czemu w ogóle nawet prywatne zdjęcia są usuwane na przykład z OneDrive'a, gdy zawierają nagość. To po prostu taka polityka prywatności. A widać Google poszło troszkę-
[18:49] - Czyli brak tej polityki. Brak prywatności, bo to jest ingerencja w wewnętrzną pocztę ludzi i być może prywatny provider może sobie coś takiego zrobić. Ale wyobraźmy sobie odwrotną sytuację, że mamy pocztę. Kiedyś w ogóle to było zabronione i poczta inwigiluje ludzi poprzez ewidencjonowanie, sprawdzanie poczty ludziom. Robiło się to w wyjątkowych czasach, w stanie wojennym czy w czasie wojny, ale w normalnych czasach taki proceder był zakazany. Nie wolno było sprawdzać ludziom poczty, tej tak zwanej wolnej, ślimaczej.
[19:39] - Zgodzę się, ale zakładając konto na Gmailu teraz, tak samo jak była aktualizacja tego regulaminu, to nie mogłeś się zalogować na Gmaila, dopóki nie zaakceptowałeś regulaminu. Jeśli go nie zaakceptowałeś-
[19:50] - Tak, ale jeżeli coś jest sprzeczne z prawem, regulamin jest wtedy nieważny. Na przykład ktoś w umowie zastrzeże sobie, że jak zaakceptujesz ten regulamin, to masz nam oddać nerkę. Może ktoś sobie coś nie przeczyta i masz mu oddać nerkę. Nie, tak to nie działa. Jeżeli regulamin jest sprzeczny z prawem, jest on nieważny. Niestety dzisiaj prawo jest nie po stronie ludzi, więc mogą sobie różne głupoty w tych regulaminach dawać.
[20:19] - Rozumiem, że prawo do korespondencji, ale zawsze możesz sobie zaszyfrować PGP.
[20:25] - Oczywiście tak powinno się robić, ale mało kto to robi. To jest niestety błąd.
[20:30] - Inna bajka i może zrobisz kiedyś jakąś audycję odnośnie edukowania takiego względem bezpieczeństwa w internecie, bo to by było też myślę ciekawe dosyć.
[20:39] - Tak, myślę, że powrócę. Kiedyś były audycje z infanarchistą Krzyśkiem. Polecam także. On mówił o tych sprawach troszkę szerzej, ale warto faktycznie byłoby powrócić do tych spraw. A jak ty się upatrujesz właśnie w Google czy Microsoft? Jak uważasz, jak powinno być? Czy tak jak jest teraz?
[21:06] - Jeśli nie akceptujemy regulaminu, to nie powinniśmy tam wchodzić w ogóle. To po pierwsze. Ja zaakceptowałem regulamin Microsoftu odnośnie Outlook.com i wszystkie wiadomości zewnętrzne sobie szyfruję PGP, tak jak mówiłem wcześniej i to mi zapewnia jakąś przyzwoitą prywatność korespondencji. Odnośnie Google'a on ma jasno napisane w regulaminie właśnie pod kątem personalizacji reklam i ulepszenia swoich usług, że mogą czytać. W Microsofcie nie jestem przekonany, czy jest takie coś w ogóle odnośnie wiadomości. Wiem, że jest co do zdjęć, ale nie wiem, czy jest co do wiadomości mailowych. To trzeba by już sprawdzić.
[21:48] - Tak, to jest ciekawe, bo takie rzeczy jeszcze sto lat temu były zakazane. Czyli na przykład jak Microsoft coś takiego by robił, pomimo że jest providerem, że on ma te konta i tak dalej. Jeżeli ktoś coś takiego robił, miał pocztę, miał firmę kurierską i tak dalej, to było zakazane. Nie można było czytać poczty czyjejś. To było wszystko tajne. To było niejawne. Można powiedzieć, że tajne w tym sensie, że za to groziła odsiadka za czytanie czyjejś poczty. Prawo do prywatności było bardzo przestrzegane. Mało tego, lakowano też. Czasami, jak było coś bardzo ważnego, to wtedy lakowano, że ktoś przy próbie otwarcia ze stemplami.
To wymyślono w średniowieczu czy nawet chyba wcześniej te pieczęci, które wstawiano i jeżeli ktoś otworzył taką wiadomość, to widać było, że ktoś otworzył i ktoś przeczytał wcześniej. Więc dlatego też stosowano laki do tego, ale prawnie to było niedopuszczalne.
[22:55] - Tak prawnie względem poczty, ale zastanówmy się, czy oni świadczą usługę pocztową, bo możliwe, że oni nazywają swoją usługę inaczej.
[23:03] - Nie, jak najbardziej jest to poczta, niczym się nie różni. Na przykład taki Gmail od zwykłej poczty to jest po prostu poczta. Więc to, że można więcej przesłać, że można przesłać jakieś pliki multimedialne i tak dalej, nie zmienia faktu, że to jest nadal po prostu poczta. Prawnie oczywiście. Dlatego to prawnie nie jest ustalone i oni mogą sobie to nazwać, że to jest coś innego, ale dzisiaj prawa do prywatności praktycznie nie ma. Zostało nam to zabrane po prostu. Służby specjalne mogą robić, co chcą, firmy prywatne mogą robić, co chcą. Po prostu ludzie nie mają żadnych praw dzisiaj, jeśli chodzi o prywatność. To jest przerażające.
[23:43] - To znaczy dawniej była prywatność zapewniona odgórnie, a teraz my musimy sami dbać. Po prostu taka różnica.
[23:50] - Tak, po prostu nie ma konsekwencji, że ktoś łamie taką prywatność. Jeżeli w prawie byłoby, że Google nie może czegoś takiego robić, to jeżeli ktoś by mu udowodnił, że coś takiego zrobił, to po prostu musiałby płacić potężne pieniądze, więc tego by nie robił. To po prostu jest bardzo proste do zrobienia, ale ludzie mają nie wiem, czy gdzieś to, czy nie potrafią.
[24:08] - Za duże pieniądze, za duża inwigilacja idzie z tym, żeby-
[24:11] - Nie, to tylko ludzie. Po prostu jeżeli będą mieli świadomość, to po prostu wymogą.
[24:15] - Są alternatywy torowe na przykład albo tak jak szyfrowanie, gdyby wszyscy szyfrowali, to też by nie było problemu.
[24:25] - Tak, ale równie dobrze można było szyfrować zwykłą pocztę. Myślę, że to nie o to chodzi. Zawsze wiadomo, że możemy szyfrować i tego nikt nie złamie.
[24:36] - Czyli po prostu chciałbyś, żeby odgórnie była ustalona zasada prywatności korespondencji również w internecie, tak?
[24:43] - Tak. Dopuszczam coś takiego, że jeżeli na przykład firma chciałaby coś takiego robić, to wyraźnie musiałoby być to napisane. Wydaje mi się, że powinno być tak, jak było kiedyś, bo większość ludzi nawet nie ma świadomości tego. To jest przykre, że nie ma świadomości tego, że ich maile są czytane, nie tylko gromadzone na serwerach Google'a, bo to jest normalne, że są gromadzone, ale że do nich mają dostęp pracownicy Google'a. O tym ludzie nie mają świadomości.
[25:18] - Ogólnie świadomość techniczna ludzi jest bardzo słaba i to w każdym segmencie naprawdę słaba, ale to inna sprawa. Jeszcze chciałem tak na zakończenie sprawy, zaraz przejdziemy do chyba głównego tematu. Na stronie głównej Radio na Fali jest błąd, bo jest dwugodzinne opóźnienie przez „u” otwarte. Proszę to naprawić, bo to wygląda śmiesznie. A to jest akurat teraz jedyne radio, które nadaje teorię.
[25:46] - To być może kapitan nie sprawdził. On lubi szokować trochę ludzi właśnie taką niedbałością ortograficzną.
[25:56] - Może specjalnie, nie wiem, nie będę mądry. Dobra, a więc temat teraz główny: zimna wojna, tak?
[26:03] - W sumie nie do końca zimna wojna. Właśnie chodziło bardziej w dzisiejszym temacie, zresztą tak naprawdę temat chciałem, żeby był szerszy w takim troszeczkę rozumieniu. Chciałem troszeczkę powiedzieć też o dziennikarstwie, o takich sprawach, które są odległe wbrew pozorom, ale można je do zimy nuklearnej porównać. Chodzi o nuklearną zimę, czyli zjawisko, które powoduje, że mamy później tak, jak w grach. Na przykład taka gra komputerowa była kiedyś „Fallout”. Mamy tą zimę nuklearną, że są braki w jedzeniu, zniszczona jest cywilizacja, praktycznie musi się odbudować od nowa i jest wiele różnych problemów. Zresztą o tym też Philip Dick pisał w kilku książkach jego, o tej zimie nuklearnej. Można różnie nazywać, też atomowa zima jest nazywana.
[27:04] - A przypadkiem czy teraz nie robią innych bomb? Bo dawniej faktycznie okres połowicznego rozpadu pierwiastków używanych w bombach nuklearnych był bardzo długi, ale w obecnych nie wiem, czy to nie jest zmniejszone. Wiem na przykład, że w niektórych poradnikach odnośnie przetrwania survivalu, bo się tym częściowo interesuję, po właśnie wybuchu takiej bomby można wychodzić już po 15, kilkudziesięciu godzinach. Tam była tabelka, mogę nawet znaleźć zaraz i wrzucić na czat z okresem połowicznego rozpadu większości pierwiastków, których się używa obecnie w bombach atomowych, znaczy ładunkach nuklearnych.
[27:51] - Możliwe.
[27:55] - Bo nie ma sensu chyba zatruwać sobie Ziemi na tak długi czas.
[28:00] - To nie wynika z premii twórczości. To wynika bardziej ze zjawiska, że te pyły spowodowane wybuchami jądrowymi po prostu zasłonią atmosferę. One będą w atmosferze się utrzymywały przez długi czas, zasłonią słońce, ochłodzi się strasznie klimat, co spowoduje wymieranie organizmów. Mniej więcej to jest porównywalne z tym, jak uderzy jakiś bolid, to znaczy bolid, wielki meteor lub być może kometa uderzy w Ziemię.
[28:31] - Superwulkan.
[28:32] - Lub superwulkan właśnie wybuchnie lub kilka wulkanów wybuchnie. Spowoduje podobne zjawisko, czyli właśnie taką zimę nie nuklearną, tylko wulkaniczną czy powiedzmy tą kosmiczną zimę. I takie momenty były. Był wybuch wulkanu w XIX wieku, gdzie właśnie spowodował on, że nie było lata na Ziemi, a to po prostu dało się zarejestrować. Czyli naprawdę było bardzo zimne lato, plony były dużo słabsze i były problemy z żywnością na całym świecie. Także to takie rzeczy właśnie się zdarzały, nie mówiąc już o wcześniejszych epokach miliony lat temu. Wiemy, co się stało z dinozaurami. Jest to hipoteza, ale dosyć dobrze udokumentowana, że tego typu rzeczy się zdarzały w przeszłości i miliony różnych gatunków zwierząt, samych tych zwierząt wymierały po prostu.
[29:34] - Tak. To teraz pytanie: zakładamy, że by się coś takiego stało, pył by się uniósł. Z tym, że mamy obecnie taką technologię, że do wytwarzania energii nie potrzebujemy światła słonecznego. Temperaturę możemy właśnie przez tą energię z, załóżmy, elektrowni atomowych wyciągać. Promieniowanie potrzebne do życia roślinom, zwierzętom też możemy sztucznie wytwarzać świetlówkami jakimiś specjalnymi, tak jak są do terrariów i tym podobne, emitujące światło słoneczne. Więc myślę, że to nie byłby duży problem. Faktycznie to by był problem dla mniej zamożnych ludzi i w regionach, gdzie technologia jest bardzo słabo rozwinięta, ale myślę, że Polska by miała w tym momencie: raz, że mamy dużo węgla i można by było wykorzystywać jako energię elektryczną, a dwa, że do opału.
[30:24] - Nie twierdzę, że nie, ale wtedy cena żywności na przykład podskoczy 10 000, nie wiem, na przykład 100 000 razy, 10 000 razy cena, więc po prostu dużo ludzi i tak nie będzie stać na takie jedzenie, bo takie jedzenie będzie horrendalnie drogie.
[30:41] - To się zgadza, Marek.
[30:43] - Bo to nie jest produkcja marihuany. Zdradzę, że niektórzy tak produkują marihuanę, gdzie mamy liście, natomiast żywność jest dużo bardziej energochłonna. Żeby ona była dobra, żeby to wytworzyć, wymaga dużo większych nakładów pracy niż wytworzenie ziół czy tak jak w tym przypadku konopi, czy lnu i tak dalej. Ale faktycznie jest to do zrobienia, jakby nie było.
[31:14] - Czytałem ostatnio odnośnie jedzenia wytwarzanego chemicznie, które zawiera wszystkie składniki potrzebne człowiekowi do życia. To też jest pewna droga, którą można iść w wytwarzaniu jedzenia. Nie potrzeba tradycyjnie robić, tylko wytwarzać chemicznie.
[31:31] - Ciekawe.
[31:32] - Kolejny sposób może być takiej ewolucji. Dobra, to ja się rozłączam. Może później jak coś będzie. Dzięki wielkie.
[31:40] - Dziękuję ci za te informacje. Hej. To był Jan z Pakistanu. Nie wiem, czy mogę zdradzić jego położenie, w którym jest. Ale oczywiście nigdy nic nie wiadomo, bo to jest internet. W internecie można być wszędzie i nigdzie. To jest taka ciekawostka. Wracając jeszcze do Google'a i prywatności informacji, dzieją się bardzo niedobre rzeczy, które pokazują, że nie możemy mieć żadnej prywatności i to jest coś normalnego. Jeszcze uczy się ludzi, że: „Ale przecież dlaczego? Macie coś do ukrycia?
Przestępcami jesteście?”. Ludzie nie potrafią odeprzeć argumentu prostego. Ale dlaczego mam nie mieć prywatności? Dlaczego rząd ma wszystko wiedzieć? Rząd nie jest od tego, żeby wszystko wiedzieć. Rząd jest od tego, aby służyć ludziom. My płacimy podatki, więc mamy prawo mieć swoją prywatność. Tak samo jak ci ludzie, politycy też mają prawo mieć swoją prywatność, bo to nie chodzi o to, żeby oni nie mieli prywatności czy celebryci nie mieli prywatności, bo to nie tak. Każdy ma prawo do prywatności. Trzeba komuś udowodnić, że złamał prawo, udowodnić niecne cele, aby go inwigilować, a nie na zasadzie podejrzenia, że się kogoś podejrzewa o coś i już można go inwigilować.
Jeśli już, to muszą być bardzo wyraźne przesłanki, czyli muszą być dowody. Dzisiaj natomiast inwigiluje się wszystkich. Mało tego, rządy inwigilują się nawzajem, tak jak Angelę Merkel inwigilowali Amerykanie. Potworne rzeczy, które się dzieją, rzeczy niebywałe, które powinny się skończyć. Tak to nie powinno wyglądać. A temat dzisiejszy, tak jak mówiłem, zima nuklearna, zima atomowa w dwójnasób istnieje. Bo tak jak wspominałem o tym, że szykują się do wojny, niektórzy Amerykanie sugerują, że Rosja wkroczy na Ukrainę. Nawet polscy generałowie straszą wojną. 1 września się zbliża, coraz bliżej jest i powtórka II wojny światowej może nastąpić. Oczywiście, czyli że będzie III wojna światowa.
Tylko pytanie, kto chce tej wojny? Tak naprawdę najbardziej tej wojny to chyba chcą Stany Zjednoczone. Właściwie nie. Chce tego rząd Stanów Zjednoczonych, bo nie społeczeństwo. Oczywiście społeczeństwo Stanów Zjednoczonych nie chce żadnej wojny, chce bardziej skoncentrować się na gospodarce. Tylko okazuje się, że gospodarka w tej chwili jest niszczona maksymalnie w Stanach Zjednoczonych. Mało tego, Stany się coraz bardziej zadłużają, produkują coraz więcej dolarów. W tej chwili nie wiadomo, co się będzie działo, bo być może dolar będzie musiał być zamieniony na coś innego ze względu na to, że nie da się spłacać tego długu w nieskończoność, bo dług w tej chwili rośnie, wynosi dużo więcej niż roczny PKB w Stanach Zjednoczonych i rośnie astronomicznie, więc tego się spłacić praktycznie nie da już dzisiaj. Z matematycznego punktu widzenia wszystko da się spłacić, bo to jest kwestia szybkości wymiany, ale w ekonomii nie ma nieskończonej szybkości wymiany. Nie istnieje coś takiego.
W matematyce tak, ale w rzeczywistości nie można się wymieniać superszybko z wierzycielami. Poza tym wierzyciele są zainteresowani wielkim długiem, bo im większy dług, tym mniej muszą robić Rockefellerowie, Rothschildowie, ludzie, którzy są właścicielami banków. Tu też taka ciekawa historia, że o tym się kompletnie nie mówi. Tutaj też komentarze się pojawiały, że nie podaję szczegółów i tak dalej. Oczywiście, bo wszystkiego nie pamiętam, ja większość mówię z głowy. Nie przygotowuję się jakoś super tak, jak powinienem. Obiecuję, że już obiecywałem długo wiele różnych rzeczy o podcastach, które miałem nagrywać. Będzie też niespodzianka. Mam nadzieję, że wyjdzie, więc trzymajcie kciuki i tam będzie więcej. Będą szczegóły dotyczące tych wszystkich rzeczy, bo można sobie w internecie znaleźć je.
To nie jest problemem. Natomiast jest trudno znaleźć, kto jest właścicielem pewnych banków, instytucji Ubezpieczeniowych czy powierniczych, finansowych i tak dalej. Bardzo trudno jest do tego dojść, bo bardzo często mamy tak, że korporacje posiadają korporacje. Ale przecież absurdem jest, korporacja nie istnieje, istnieje tylko w naszych głowach. Istnieją tylko ludzie i to ludzie płacą podatki. Tylko ludzie płacą podatki. Korporacje nie płacą podatków. Ludzie tego nie rozumieją. Ludzie myślą, że korporacja może podatek zapłacić. Jest to absurdalne.
Nie ma czegoś takiego. Nigdy korporacja nie płaci podatku. Płacą podatek ludzie. Tak jakby powiedzieć, że stół może podatek zapłacić. Ale nawet ekonomiści tego nie rozumieją. Wyobrażacie sobie, że ekonomiści nie rozumieją, że korporacje nie mogą płacić podatku? Taka dygresja, ale ona jest bardzo ważna. Związana też z wojną, bo ci ludzie właśnie prowadzą wojnę. Ci ludzie, którzy stoją za bankami, te rodziny bankierskie. Oni wiedzą, że muszą anulować ten dług.
Muszą zabić ludzi, jak najwięcej. Chcą zostawić, żeby zostało 500 milionów, czyli tak tą wojnę doprowadzić, żeby max 500 zostało. 500 milionów, może do miliarda. Czyli co siódma osoba na Ziemi musiałaby zginąć. I nie chcą tego zrobić tak jak Hitler, żeby wymordować ludzi dla zabawy, dla czystości rasy czy innych idiotycznych powodów, tylko dlatego, że oni ten majątek stracą, bo świadomość ludzi się budzi. Oni to widzą. Wiedzą. Ludzie już nie są tak głupi, jak byli kiedyś. Są coraz mądrzejsi, pomimo że jednak większość dalej jest bardzo niemądra, oględnie mówiąc. Natomiast coraz więcej ludzi widzi, co się dzieje.
Mamy internet, którego się nie da wyłączyć, który jest jak rak dla systemu, dla tych globalistów. I oni nie mogą nic z tym zrobić, bo nie mogą odłączyć systemu. Jedyne, co mogą zrobić, to doprowadzić do wojny, do masowego konfliktu. I oni do tego prowadzą, chcą jak najbardziej. Są siły odśrodkowe, które nie chcą tego robić, czyli ludzie, którzy nie są w systemie i widzą, co się dzieje. Generałowie, politycy, ludzie na świeczniku, biznesmeni. Nie wszyscy chcą tego, co chcą ci globaliści, i dzięki temu właśnie te siły odśrodkowe rozwalają ich plan globalnego konfliktu. I się to nie udaje im tego dokonać. Miejmy nadzieję, że się nie uda, ale trzeba walczyć o to, rozmawiać z ludźmi i informować ich o tym. Nie mówię, żeby od razu mówić, czym są korporacje, że korporacje nie płacą podatków, bo zwykły człowiek na ulicy tego nie zrozumie.
Nawet nie oczekujcie tego, że ktoś będzie potrafił zrozumieć to, że tylko ludzie płacą podatki. To nie jest takie proste, jak się wydaje, bo trzeba troszeczkę dogłębnie popatrzeć na tą sytuację. Tak to po prostu wygląda, że to jest ważne, kto za korporacjami stoi, za bankami przede wszystkim, bo na czele korporacji stoją banki i one produkują pieniądze. Pieniądz jest tak naprawdę krwiobiegiem całym. Emisja pieniądza. Za tym wszystkim stoją banki, a za bankami stoją rodziny bankierskie. Od setek lat niektóre rodziny właśnie są, istnieją. I jeszcze jedna kwestia, zanim dojdę do tej rzekomej wojny. To jest kwestia, która się pojawia w komentarzach, że dobrzy ludzie są w bankach i ja nie powinienem krytykować w ogóle banków, nie powinienem krytykować systemu. Owszem, to jest prawda.
Są świetni ludzie, dobrzy, kochający swoje rodziny, kochający rodzice, kochający mężowie, żony, matki, ojcowie swoje dzieci i tak dalej, wnuki i tak dalej, są bardzo dobrymi ludźmi. I to prawda. Z Noamem Chomskim, powiem wam, bardzo mądrą rzecz on kiedyś powiedział. Kiedyś też była taka historia, krytykując właśnie ten neoliberalny, dzisiejszy system, nazwijmy go neoliberalnym, globalistycznym systemem. Mówił o starożytnym Rzymie. Tam też byli bardzo dobrzy ludzie, prawi, w porządku, ale każdy z nich miał niewolników. Nawet jeśli dobrze traktował tych niewolników, to jednak traktował ich jako niewolników, ludzi bez praw, których mógł zabić, jeśli chciał tylko. Właściciel niewolnika mógł niewolnika zabić bez problemu. I czy to był dobry system? Oczywiście system był zły.
Od tego ten system istniał do XIX wieku. Także naprawdę niesamowite. W Stanach Zjednoczonych jeszcze w XIX wieku byli niewolnicy, którzy może mieli większe prawa trochę niż niewolnicy w Rzymie, ale jednak byli niewolnikami. Nie można było z tego, co się orientuję, w Stanach o tak sobie zabić niewolnika. Natomiast konsekwencje nie były jakieś olbrzymie, tak jak zabicie człowieka. Natomiast były pewne konsekwencje. Wracając do starożytnego Rzymu albo nawet XIX wieku w Stanach Zjednoczonych czy wcześniejszych wieków, chociażby w Wielkiej Brytanii, byli też biali niewolnicy, o czym się mało mówi. Co ciekawe, na przykład dużo Irlandczyków było białymi niewolnikami. Ale dobrze, zostawmy tą kwestię. Ten system był zły i pomimo, że ci ludzie byli kochającymi mężami, kochającymi matkami, też bankierami i tak dalej, byli dobrymi ludźmi, to system ich deprawował.
System był zły i ci ludzie nie mogli być dobrzy z ogólnego punktu widzenia. To tak jak podczas Trzeciej Rzeszy w hitlerowskich Niemczech. Tak samo ci ludzie dla swoich rodzin byli naprawdę kochający, dobrzy, prawi, natomiast stosowali ludobójstwo, brali udział w ludobójstwie. System był zły, deprawował tych ludzi. Bardzo często system deprawuje ludzi i tak jest dzisiaj. Nie zabija się ludzi wprost, ale zabija się nie wprost. Korporacje, co robią na świecie w tej chwili, powiązane z bankami? Przecież mordują masowo ludzi za pomocą Big Pharmy czy niewolniczej pracy. Mamy kilkadziesiąt milionów niewolników dzisiaj. To nie jest tak, że nie ma ich.
Nestlé jest największym beneficjentem pracy niewolniczej na świecie. Bardzo prawy koncern, który chce prywatyzować wodę. Dla siebie oczywiście, żeby był właścicielem tej wody. I tak się dzieje, w bardzo wielu miejscach woda jest prywatyzowana. Mało tego, deszczówka jest opodatkowana, a nawet jest przestępstwem zbieranie deszczówki w niektórych stanach w Stanach Zjednoczonych. I do tego dąży świat, że deszczówki nie będzie można zbierać. To nie po to się robi, że jakiś polityk wymyśla jakąś głupotę, tylko ten polityk jest opłacany przez korporacje. Politycy w dzisiejszym świecie mają coraz mniej władzy, bo liczy się pieniądz. Polityk odchodzi za cztery lata, robi coś innego albo jest gdzieś tam, ale żeby był, to musi współpracować z korporacjami. Te korporacje dają mu kasę, żeby to zrobił.
Polecam paragraf 535. Polska kilka lat temu pana Ryszarda Krauze. Jeśli pamiętacie sprawa, że sędziowie nawet się zdziwili, że tak szybko prawo się zmieniło nagle, bo korporacje rządzą i w Polsce też. Jeżeli ktoś chce zmienić prawo, to wystarczy tylko opłacić kilku polityków i można zmienić to prawo. Nie ma problemu. Każda ustawa to jest pewny koszt, który musimy wnieść. I tak to działa. Nawet opłacać dziennikarzy, jak na przykład pan redaktor Nisztor, który miał książkę o Kulczyku, ale wystarczyło, że Kulczyk dał mu jakieś pieniądze i facet po prostu nie wydał tej książki. Książka uległa zniszczeniu. Gdzie ona jest?
Tyle była prawda warta o panu Kulczyku, ile dostał pan Nisztor. Tak to wygląda na świecie i mamy dzisiaj taką zimę nuklearną, jeśli chodzi o elity czy dziennikarstwo, to, co jeszcze jest niezdeprawowane, ono już jest na tej granicy, że cały czas mamy tą zimę. Wydaje mi się, że jest coraz gorzej. Z jednej strony troszkę lepiej, że mamy dostęp do tej wiedzy bezproblemowo. Natomiast z drugiej strony ludzi bardzo łatwo kupić. Bardzo mało jest ludzi nieprzekupnych, którym wystarcza to, co mają i dla których wartości jak honor, jak prawda, jak dobro jest więcej warte niż pieniądze. To jest naprawdę rzadkość. Dzisiaj praktycznie w Polsce nie ma dziennikarzy śledczych. To jest naprawdę już margines dziennikarstwa. Są usuwani ci dziennikarze z redakcji bardzo często.
Polecam przypadek Cezarego Gmyza. Praktycznie już dziennikarstwo śledcze nie istnieje. Zostało kilku niepokornych dziennikarzy, takich, o których mówię, z honorem, nieprzekupnych, którzy są za prawdą. Niestety to jest margines. Większość dziennikarzy można kupić, a większość dziennikarzy nie tylko, że można kupić, ci ludzie są albo głupi, albo wyjątkowymi kanaliami są, bo ja rozumiem, że można kogoś kupić. Natomiast gorszą rzeczą jest to, że ktoś niszczy ten świat od A do Z. Robi rzeczy, które są nieprzystające komuś, kto określa siebie jako dziennikarz. Kłamie w żywe oczy, kłamie, pisze, manipuluje totalnie i jest to przykre. To jest ta zima nuklearna, która dzisiaj nas otacza. I tak samo robi się propagandę wojenną, mówi się, że wojna.
Oczywiście może być, ale tylko dlatego, że ludzie nic nie zrobią, ona może być. Jeżeli ludzie powiedzą dosyć, jeżeli ludzie zaczną walczyć o swoje prawa i nie będą wspomagali tych chorych psychopatów dookoła którzy prą do tej wojny, myślę, że spokojnie do tej wojny, konfliktu nie dojdzie. Bo naprawdę ci ludzie są psychopatami. Rothschildowie, Rockefellerowie w większości są psychopaci. Nie mówię, że wszyscy, bo i w tych rodzinach są normalni ludzie, którzy mówią dosyć, ale są za mało słyszalni. Większość z nich to są normalni psychopaci, socjopaci, którzy prą tylko do tego, aby mieć władzę, bo oni mają już pieniądze. Wszystkie pieniądze tego świata mają. Mają banki, produkują sobie pieniądze, mają 20, 50, 100 jachtów. Ile można mieć jachtów? Milion?
Przecież to jest absurd. Im nie chodzi już o pieniądze. Oni mają wszystko, czego potrzebują. Im chodzi o władzę i niestracenie tego, co mają. A żeby to zrobić, prą do konfliktu, bo muszą wyzerować system. Reset systemu tak zwany. Wracając jeszcze do dziennikarzy polskich, resortowych, jakbym to określił. Są dziennikarze nieusuwalni, potworni. Jedni bardziej, drudzy mniej, ale są tacy, którzy się nie nadają do tego zawodu, ale są z różnych, dziwnych względów trzymani cały czas. Ale to się zmieni, mam nadzieję.
To się będzie zmieniało. Ludzie będą coraz bardziej wymagający i powstanie większa konkurencja dzięki internetowi. To się wszystko rozwija, będzie coraz więcej możliwości, coraz większe spektrum różnych programów, audycji do wybrania, żeby sobie słuchać tego, czego się chce. Natomiast dzisiaj bardzo często jesteśmy zmuszani do słuchania tych samych osób, które nie nadają się do zawodu dziennikarza czy nie mają predyspozycji. Jeżeli ktoś ma bardzo męczący głos i w radiu pracuje, to jest trochę absurdalne, ale tak się bardzo często zdarza. Mało tego, czasami ma i zły głos i nie ma nic do powiedzenia. To już jest dwójnasób. Nieodpowiedzialna rzecz dla właściciela takiego radia, a z drugiej strony jest bardzo zła rzecz dla samej tej osoby, bo sama nie ma świadomości tego, że może męczyć słuchaczy i tak dalej. Może męczyć też samego siebie, że zamiast robić coś innego, robi coś, co nie jest jego powołaniem. I tacy są dzisiaj dziennikarze resortowi, są prokuratorzy czy sędziowie resortowi, którzy robią potworne rzeczy z prawem.
Zamiast prawdy, zamiast sprawiedliwości. Prawdy to akurat dziennikarze powinni szukać. Prawdę zamieniają na kłamstwo, a prokuratorzy i sędziowie, czy też prawnicy zamieniają sprawiedliwość na nieprawość. Nierząd, można powiedzieć. Nierząd to jest troszeczkę coś innego. Niestety nuklearna zima, tak jak mówiłem, może dotyczyć spraw bardziej metaforycznych, czyli to, o czym mówimy, o dziennikarstwie, o prawie, o bankowości, ekonomii, o tym wszystkim, co tutaj jest widać. Ale niestety także ta zima nuklearna może istnieć jako rzeczywiste zjawisko. Może się tak zdarzyć. Może być użyta broń nuklearna. Wariatów naprawdę na świecie nie brakuje.
Jeżeli mamy szczura na przykład czy mysz nawet, czy kota, czy jakiekolwiek zwierzę i przyprzemy je do muru w tym sensie, że nie będzie miało gdzie uciec, to ono będzie atakowało, pomimo że nie będzie miało szans. To będzie atakowało. I takim zwierzęciem jest na przykład Putin. Jest prymitywnym zwierzęciem Putin, które w sytuacji zagrożenia użyje wszelkich dostępnych środków, aby się bronić. I dlatego może się pojawić ta zima nuklearna. Jeżeli Zachód i siły globalistyczne przyszpilą Putina, to on użyje arsenału nuklearnego. Podejrzewam, że może to zrobić. Wiadomo, że w odwecie Rosja zostanie zniszczona, ale może Putin tego dokonać. On i jego świta. To nie są ludzie bardzo światli, którzy potrafią rozwiązać pewien konflikt tak, jak to robił na przykład Chruszczow z Kennedym.
Udało się zażegnać ten konflikt, który nie był jednostronny, tak jak się to przedstawia w mediach. Polecam zresztą książki Noama Chomsky'ego. O tym mało ludzi wie, że tak naprawdę ten konflikt zaczęli Amerykanie, a nie Rosjanie. Amerykanie umieścili przy granicach ze Związkiem Radzieckim w Turcji głowice nuklearne, przy samym Związku Radzieckim. W bardzo taki sposób Można to powiedzieć ostentacyjny. Dopiero później Związek Radziecki rakiety zawiózł na Kubę. Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie. To się tak dziwnie zrymowało. Więc nie od Kuby się zaczęło, ale w historii zostało, że od Kuby. Kłamstwa w mediach wszędzie są straszne.
W tym sensie, że nie ma prawdy. Prawda jest zawsze gdzieś na drugim planie. Zawsze trzeba widzieć ten obraz szerzej, niż nam się wydaje. I tak jest z tą zimą nuklearną, że dzisiaj, trudno powiedzieć, bo być może ktoś inny zacznie ten konflikt. Terroryści, być może. Z Al-Kaidy czy z ISIS. Nowego ugrupowania terrorystycznego. Wiadomo, Al-Kaida się skończyła, musi powstać nowe, aby walczyć w nieskończonym czasie z nieistniejącym zjawiskiem, które zostało wytworzone przez samą CIA, czyli istniejące tylko dlatego, że pieniądze CIA są przeznaczane właśnie na tego typu grupy terrorystyczne. Tak to wygląda i być może oni po prostu odpalą ładunek nuklearny. Nie wiem, trudno powiedzieć w Izraelu czy gdzieś indziej.
Nie wiadomo. Być może w Stanach Zjednoczonych to też na pewno globalistom by się przydało odpalenie właśnie takiego ładunku. Dziwnym trafem, jak wiecie, nikt z globalistów nie zginął w WTC. Z tych globalistów, właścicieli banków, o których mówimy, rodzin bankierskich. Więc tak samo teraz, jeżeli oni planują coś, oni o swoje rodziny dbają, więc tutaj im włos z głowy nie spadnie. Natomiast może dojść do odpalenia ładunku nuklearnego na terenie Stanów Zjednoczonych. Może coś takiego być i nie zdziwiłbym się i to może spowodować zrzucenie winy na Rosję czy chaos w Stanach. Trudno powiedzieć, jak to się wszystko rozegra, ale to są rzeczy, które mogą nastąpić. A tak jak mówiłem, ta wersja z tym, że Rosja po prostu zostanie, czy Putin zapędzony w kozi róg i on użyje arsenału nuklearnego. Może się to zdarzyć ze względu na to, że Putin musi grać twardziela, nawet jeśli nie jest.
Trudno powiedzieć, czy jest, czy nie jest. Musi grać twardziela, bo społeczeństwo rosyjskie od niego tego oczekuje. Natomiast jeszcze jest jedna duża zła rzecz w Rosji, że ludzie są zmęczeni degrengoladą, która się odbywa w Rosji. Po prostu tam nie można nic zrobić. Polecam pojechać do Rosji. Ja co prawda nie byłem, ale widziałem zdjęcia, czytałem relacje ludzi, którzy byli do głębokiej Rosji i porównać jakość życia tam, a nawet na popegeerowskiej wsi w Polsce. To jest niebo a ziemia. Naprawdę. Polska przy tym jawi się jako raj. Jest olbrzymia bieda w Rosji, jest ułamkowa kasta ludzi, multimiliarderów wręcz w Rosji.
Ale to są ludzie, którzy kompletnie rozgrabili majątek rosyjski, bo to nie są ludzie, którzy coś stworzyli. To nie jest Bill Gates czy Steve Jobs, czy inni ludzie, którzy do czegoś doszli swoją pracą, poprzez być może też czasami koneksje różne, ale raczej nie okradali społeczeństwa w tym sensie, że na majątku państwowym się wzbogacili, jednak coś stworzyli. Rosjanie nic nie tworzą, oni tylko korzystają z zasobów naturalnych, które sprzedają jak gaz, ropa czy inne minerały, uran, czy inne substancje i z tego żyją, a nic nie tworzą. Nawet dzisiejszy program kosmiczny z Rosji jest tylko ułamkiem tego, co robił Związek Radziecki, więc to też widać wyraźnie, w którą stronę poszła Rosja. Poszła w stronę kapitalizmu kompradorskiego, czy wręcz takiego mafijnego, już totalnie mafijnego. To na pewno dobrze nie wróży Rosji. Rosja w tej chwili jest bardzo słaba. O dziwo mówi się, że jest mocna. Wcale nie jest mocna. Ona musi grać mocno.
Putin musi grać mocnego człowieka. Natomiast to jest już zupełnie nawet nie kolos. To jest jakiś gazoport na glinianych nogach, że wszystko tylko i wyłącznie dzięki gazowi się jakoś tam rozwija. Tak jak mówiłem, może być sytuacja, że w Stanach załamie się system i wtedy Rosja wejdzie do Polski. Tak może się wydarzyć. Może się to stać w najbliższej przyszłości, ale to tylko dlatego, że w Stanach zacznie być Na przykład wybuchnie ładunek nuklearny, otworzy się obozy FEMA, tak zwane FEMA Camps. Do tego podzielą się Stany nie na Stany tak jak mamy, tylko na rejony FEMA, czyli specjalne twory, które są już dzisiaj przygotowane administracyjnie do zarządzania kryzysowego. To jest organizacja zarządzania kryzysowego FEMA, bardzo wpływowa organizacja. To jest taki jak polski Sanepid, tylko razy na supersterydach, kosmiczny, kosmicznie silny. Mają własne czołgi niemalże, samochody opancerzone.
Sanepid nie ma takich możliwości. Sanepid nic nie ma. Wystarczy postraszyć trochę Sanepid, może policję wysłać jedynie, ale nawet wojska Sanepid nie może wysłać. Także to jest nic w porównaniu do FEMA. Chociaż chyba pomieszałem, bo FEMA to jest chyba CDC, Center for Disease Control, to jest chyba Sanepid w Stanach. A FEMA to jest w Polsce też chyba Centrum Zarządzania Kryzysowego, coś takiego, taka organizacja. Troszkę pomyliłem, ale okej. Możecie dzwonić, telefon 33 482 72 32, skype: teoriachaosu.com. Chwilkę jeszcze bym chciał porozmawiać już o samej zimie, ładunkach nuklearnych właściwie i jak to wyglądało, bo tak naprawdę o zimie nuklearnej mówiło się, wyobraźcie sobie, już od końca lat 50. Niejaki Samuel Glasstone napisał książkę „The Effects of Nuclear Weapons”.
Także tam w tej książce opisał historię związaną właśnie z nuklearną zimą. Jeszcze on chyba nawet tak nie tytułował tego, ale po prostu opisywał to, co się dzieje. Widzę, że mi laptop wysiada. Niestety są złośliwości rzeczy martwych albo jeżeli wierzyć w spiski, może ktoś tam coś manipuluje przy tego typu urządzeniach. Trudno powiedzieć. Nie wiem, jak jest. Rozmawiałem też ostatnio z ludźmi, którzy się nie interesują spiskami, ale właśnie o różnych rzeczach związanych, jak zasiewanie chmur, czyli te chemtrails, smugi chemiczne czy też jakieś sprawy związane z mind control. To jest kompletnie odrzucane, totalnie, w 100%. Nie ma dyskusji na ten temat z większością ludzi, z którymi rozmawiałem, nie ma nawet rozmowy w tym temacie. Tak to jest.
Nie ma jednoznacznych dowodów oczywiście na to. Są bardzo silne poszlaki, że tak się dzieje, ale nie ma jednoznacznych dowodów. Nie ma dowodu, że wyjdzie papież, Barack Obama czy ktoś i powie, że takie opryski są, bo jeżeliby ktoś taki wyszedł, to ci ludzie być może uwierzyli. Dzisiaj się wierzy bardziej mediom niż na przykład ludziom. Jeżeli człowiek coś mówi, że są takie dowody, że można sprawdzać dokumenty, gdzie pisze się o tym, że chmury są zasiewane sztucznie. Ja nie mówię, że wszystkie. Oczywiście, że są też te tak zwane contrails, czyli smugi samolotowe. To jest zwykłe takie. Są zjawiska oczywiście, gdzie chmury się wytwarzają. Jak najbardziej, to nie ulega wątpliwości.
Natomiast są także zasiewane sztucznie te chmury, ale to jest już w tym momencie inna sprawa. A ja myślę, że w tej chwili zrobimy króciutką przerwę i wracamy za jakieś cztery i pół minuty do tematu zimy nuklearnej. Wy możecie dzwonić, przypominam telefon 33 482 72 32, skype: teoriachaosu.com. Audycja Teoria Chaosu właśnie o zimie nuklearnej.
[01:09:25] - Zapraszam bardzo serdecznie na audycję „Hiperprzestrzeń” w każdą sobotę o godzinie 23:00. Zróbcie sobie dzbanek kawy i przygotujcie się, że zostaniecie z nami do rana. W studio ze mną Damian Tomek. To think for yourself and question authority. Radio Mafali, „Hiperprzestrzeń”. Do usłyszenia w każdą sobotę o godzinie 23:00. Turn on. Tune in. Drop out.
[01:09:59] - Nie pretenduję do roli wieszcza czy roli proroka. Przyjdą wybory prezydenckie albo prezydent będzie gdzieś leciał i to się wszystko zmieni.
[01:10:21] - Tak, jesteśmy z powrotem. Jest to audycja „Tory Haosu”. Dzisiaj tematem jest zima nuklearna lub zima atomowa. O tym, że co może nas czekać, kiedy głupota przyćmi rozum. A właściwie może nie tyle nawet głupota, co brak logicznego myślenia. Nie wiem, może jakaś psychoza? To jest dobre określenie. Psychopaci mają psychozy i je uruchamiają. Wystarczy posłuchać, co mówi nasz wieszcz narodowy, czyli pan Brzeziński, doradca wielu prezydentów, przynajmniej Cartera, ale chyba Obamy też jest doradcą w jakimś stopniu, ale może się mylę. W każdym razie jest bardzo wpływową osobą w Stanach Zjednoczonych i wystarczy posłuchać, co on mówi, wygaduje.
Jest to coś przerażającego. Ci ludzie się nie zawahają użyć broni nuklearnej. Oni mają schrony. Dla mnie nie są normalnymi ludźmi. Niektórzy twierdzą, że być może są kosmitami. Tego nie wiem, ale tak to wygląda. Dlaczego mamy się bać? Oficjalnie myślę, że to są liczby zaniżone, jeśli chodzi o głowice nuklearne. Głowice nuklearne posiadają następujące państwa: Stany Zjednoczone 7700 głowic, Rosja 8500, z których niektóre są potwornie potężne, bo to jest tak zwana broń wodorowa, czyli termonuklearna. Bardzo potężna.
Wielka Brytania ma 225 głowic, Francja 300, Chiny 240. To ja mówię, są oficjalne. Nieoficjalnie być może nawet Chiny mają 1000. Indie od 80 do 100, Izrael 80, Pakistan od 90 do 110, Korea Północna mniej niż 10. Iran być może też ma kilka. Jeszcze RPA miała kilka głowic, ale przekazała Izraelowi oficjalnie. Ukraina też miała głowice nuklearne, ale przekazała Rosji za gwarancję bezpieczeństwa. Oczywiście oddała broń nuklearną. No i widać, jak to się skończyło. Czyli Kim Dzong Un ma się dobrze w Korei Północnej, a jednak Ukraina jest w ciągłym zagrożeniu wojennym.
Praktycznie można powiedzieć, że na Ukrainie jest wojna na pewnych obszarach, a być może ten konflikt się na Ukrainie rozszerzy, jeżeli Rosja będzie bardzo Naciskała. Także polecam. Możecie dzwonić. Przypomnę jeszcze raz telefon 33 482 72 32 i Skype teoriachaosu.com. Tematem jest zima nuklearna. Jeśliby dosłownie 1% tych ładunków nuklearnych odpalono, być może nawet, przepraszam 0,1%, bo to chodziłoby o 100 ładunków nuklearnych, byłoby odpalonych, do zimy nuklearnej mogłoby dojść. Ja myślę, że te wyniki, które podałem, że tam jest około 20 tysięcy, nawet mniej chyba, ładunków nuklearnych, jest to fikcja. Jest ich znacznie, znacznie więcej. Oficjalne dane są strasznie zaniżone. Jest z nami Konrad.
Witaj, Konradzie.
[01:14:18] - Witaj, Claude. Dobry wieczór. Co ja gadam? Dobrej środkowej nocy tobie i słuchaczom.
[01:14:24] - Wzajemnie, wzajemnie.
[01:14:26] - Pozdrawiam tych, co się obudzą i odsłuchają z pliku. Bardzo ciekawa audycja. Bardzo zaczynam cię cenić jako wielkiego inspiratora. Po prostu poruszasz tyle różnych tematów i aspektów tych tematów, że to, co te główne media przemilczają, w ogóle im nie przychodzi na myśl, to ty poruszasz. Ja chciałem poruszyć jeszcze inną sprawę, która mi wpadła w tym tygodniu, która mnie wstrząsnęła.
[01:15:03] - A mianowicie jaka? Jaka to sprawa?
[01:15:05] - Jest między nami taki spór, że ja uważam, że na planecie Ziemia jest już za dużo ludzi i wpływ tej liczby ludzkości, która już teraz jest na naszej planecie, jest katastrofalny na nasze środowisko naturalne. Pomijam tutaj całkiem efekt cieplarniany i tak dalej. Chodzi o zatrucie oceanów. W tym tygodniu wyczytałem, że się zwiększyło stężenie rtęci w oceanach, ale to mniejsza o wszystko to. Jest za dużo ludzi. Sprzeciwiają mi się wszystkie te główne religie oparte na Biblii, gdzie tam jest zapisane: „idźcie płodnie i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię”. No i sprzeciwiasz się ze mną ty, który masz swoje wizje jakieś. W każdym razie, jaki jest argument moich przeciwników, Antychrysta? Że Ziemia ma tyle pól i tak dalej. Jeszcze można wyciąć lasy pod uprawy i jeszcze można wyżywić, katolicy mówią chyba 14 miliardów ludzi, 20 miliardów.
No i co się dowiadujemy w tym tygodniu? W tym roku.
[01:16:17] - Tak. Co powiedziano?
[01:16:19] - Otóż ja po pierwsze kiedyś doznałem takiego wstrząsu, kiedy się dowiedziałem, że w tej Wielkiej Brytanii, tej potędze światowej, która ma stałe członkostwo w Radzie Bezpieczeństwa w Narodach Zjednoczonych i tak dalej. Potęga, mocarstwo światowe.
[01:16:34] - 220 ładunków nuklearnych oficjalnie.
[01:16:37] - Nie potrafi się sama wyżywić Wielka Brytania. Gdyby na przykład coś się stało, to tu nie ma możliwości na wyspie Wielka Brytania wyżywienia populacji tej wyspy. Trzeba ciągle importować, dlatego ciągle są porty czynne. Budują kolejne lotniska, Heathrow i tak dalej. Rozbudowują pasy, bo musi. Wielka Brytania nie może być samowystarczalna. No i co teraz się dowiedzieliśmy w tym tygodniu? Otóż wprowadzono te sankcje przeciwko Rosji i co się okazało? Że Rosja, no to co? To jak wy nam tak, to my wam też tak.
I też ogłosiła sankcje na żywność, którą Rosja skupuje. I dowiedziałem się szokującej rzeczy, że Rosja musi sprowadzać 50% żywności, którą zużywa. Czyli po prostu Rosja nie to, że nie potrafi się sama wyżywić, ale to jest aż stosunek 50%. To nie jest jakieś tam 5%.
[01:17:43] - Ja myślę, że to jest konsekwencją polityki rosyjskiej, czyli przepraszam, po nas top potop. Uważam, że jeżeliby nawet powrócili do XIX wieku, do caratu, to by się sami wyżywili. Po prostu kwestią tego jest, że nie rozwijają rolnictwa, nie rozwijają przemysłu rolnego. Zresztą to samo jest na Ukrainie. Ukraina troszeczkę lepiej stoi niż Rosja pod względem rolnictwa, ale to są kraje bardzo zacofane. Oni wydajność pracy, wydajność rolnictwa mają dużo, dużo niższą niż w Polsce, gdzie w Polsce jest dużo, dużo niższa niż na Zachodzie. Po prostu nie mają maszyn, nie mają tych potrzebnych do zbiorów. Robią ręcznie bardzo często różne rzeczy. Nie mają tych środków ochrony roślin czy nie mają nawozów odpowiednich, nie mają wiedzy też często jak co produkować. To wszystko zostało zniszczone też poniekąd przez komunizm i to są konsekwencje tego, że po prostu nie potrafią wyprodukować czegoś tanio i w dużej ilości.
Natomiast w Polsce chociażby, Polska jest wielkim, jednym z największych eksporterów żywności na świecie. Naprawdę żywności w Polsce na jednego mieszkańca produkuje się masę. To są olbrzymie masy i większość krajów mogłoby tak produkować w tym pasie żywności, ale nie wszyscy mają te możliwości. Na Zachodzie dużo krajów ma ten problem, że Duża część obszaru to jest obszar nierolny, tylko obszar górniczy czy przemysłowy i tak dalej. Wtedy tego rolnictwa, wiadomo, będzie mniej. Ale tak, tu się zgadzam. Nie uważam, że jest za dużo ludzi czy za mało, bo po prostu tego nie wiem. Nie mam takiej wiedzy i nie uważam, że ktokolwiek ma taką wiedzę, żeby mógłby powiedzieć z ręką na sercu, że jest za dużo czy za mało ludzi. Po prostu ludzi jest tyle, ile jest. Musimy bardziej żyć w balansie.
Nie jest problemem liczba osób, tylko balans. Jeżeli człowiek zrozumie sens istnienia, to on sam dostosuje balans, czyli zmniejszy lub zwiększy liczbę ludzi w zależności od sytuacji. Bo też nie jest dobrą sytuacją, tak jak byliśmy kiedyś, milion lat temu, powiedzmy, gdzie człowiek był raczej w odwrocie. Musiał uciekać przed zwierzętami. Zwierzęta go potrafiły zjeść. Walczył z przyrodą jak inne zwierzęta. Był na poziomie zwierząt. Wiadomo, że potrafił polować lepiej, robił zasadzki i tak dalej, ale cywilizacji nie tworzył wtedy i nie mógł się przyczynić do rozwoju planety w jakimkolwiek stopniu. Wyobraźmy sobie katastrofę, że teraz leci na naszą planetę jakaś asteroida wielka. Tylko człowiek potrafi uchronić Ziemię od tej katastrofy.
Tylko człowiek. Od zniszczenia całego życia na Ziemi. Może się tak zdarzyć, jakby była wielka, jakby przepołowiło Ziemię, zdarzyłaby się potworna kosmiczna katastrofa. Tylko człowiek może zapobiec temu. I uważam, że nie można cofnąć się w rozwoju. Nie wiem, czy się ze mną zgodzisz, Konradzie.
[01:21:14] - To jedna rzecz, że właściwie powiedziałeś wszystko to, co ja chciałem powiedzieć, dzwoniąc do ciebie. I tutaj jest kolejny problem, że to, że Rosja sprowadza 50%, to jest jedna część tego problemu. I ktoś powiedział tak, że nie będą sprowadzać z Polski albo z Unii Europejskiej, to sobie kupią gdzieś indziej. Przecież jest wolny rynek. A tu się okazuje, że ktoś odpowiedział na to w jakimś programie gospodarczym: „No nie, bo są zakontraktowane dostawy”. To znaczy, nie będzie tak, że Rosja będzie teraz wymierać z głodu. Nie, gdzieś kupią, ale za o wiele wyższe ceny i z trudem, i nie będzie tej żywności tak wiele. I ty mówisz: „No tak, nie wiem, ile jest tej ludności. Czy za dużo już, czy jeszcze nie, czy zostało nam parę miliardów jeszcze do wyrodzenia nowych dzieci”. Ale popatrz na sygnały, żeby czytać między wierszami, że Rosja postanowiła zaprzestać importu żywności skądś tam.
To kupi gdzie indziej. Nie kupi, bo nie ma. I to nam daje do myślenia, że ten system nie jest aż tak elastyczny, jak byśmy my, katolicy czy inni, którzy by chcieli zwiększać liczbę ludności na Ziemi, chcieli. I kolejna sprawa, to, co powiedziałeś o tej asteroidzie, która gdyby zagrażała Ziemi, to ludzkość może sobie z tym poradzić. Ale zwróć uwagę, że my nie potrafimy, jako ludzie, sobie poradzić z własnymi naszymi słabościami typu Rosja, Ukraina. To, co ty powiedziałeś właśnie. Zamiast żywić Europę, eksportować.
[01:23:02] - Tak jak było kiedyś. Przecież Ukraina ma strasznie żyzne ziemie.
[01:23:07] - Jak armie hitlerowskie ruszyły na Rosję, to po tygodniu, po dwóch tygodniach ciągłego jechania na wschód, pola, pola, pola. Oni wariowali. Gdzie jakieś miasto, jakaś zmiana krajobrazu. Tam są po prostu ogromne przestrzenie, które teoretycznie mogłyby żywić chyba całą ludzkość, a nie są w stanie wyżywić nawet własnych gospodarzy, czyli Rosjan. Oni muszą 50% importować. Czyli słabość jest w samym systemie, w ludziach, a nie w tym, co dostarcza nam środowisko naturalne. Czyli trzeba by jakoś zmienić Rosjan. A jak? Skoro nawet przez te 25 lat transformacji ustrojowej, postkomunistycznej nie potrafiono Rosji nauczyć produkować w sposób kapitalistyczny, efektywny, intensywny, a nie ekstensywny żywności dla nich samych. Także problem jest w mentalności ludzi.
[01:24:05] - Tak, jest to problem oczywiście związany z ludźmi. Chodzi o co? O to, że mamy ekonomię taką, którą mamy, gdzie jest niedobór pieniądza. To też jest problemem dla rolników, którzy z reguły są na najniższym poziomie tej drabiny społecznej niby, ale tak naprawdę na najwyższym, bo bez rolnictwa żaden kraj by się nie utrzymał. W ogóle bez jakiegokolwiek rolnictwa. Każdy kraj ma rolnictwo. I Japonia, najbardziej rozwinięty kraj świata, czy Stany Zjednoczone, czy Szwajcaria. Wszystkie te kraje mają rozwinięte rolnictwo i dużo produkują żywności.
[01:24:50] - Intensywne. Czyli są ograniczone zasoby typu ziemi jest nie za dużo, to się uprawia intensywnie, nawożąc, zwalczając choroby.
[01:25:00] - Ale z reguły zawsze tej ziemi jest więcej niż potrzeba. W Polsce jest mnóstwo nieużytków, które można by było przeznaczyć na produkcję rolną, ale po prostu już i tak za dużo produkuje się, że jest to nieopłacalne ze względu na to, że brakuje pieniędzy. Pieniądza brakuje. Rolnik mógłby coś robić, mógłby produkować, ale nie opłaca mu się robić, bo musiałby wydać więcej, a nie zwróciłoby mu się to w kosztach. Więc nie da się przekroczyć pewnego Rubikonu i produkuje tyle, ile może dobrze wyprodukować i co mu się zwróci. A bardzo często też jest tak, że się nie zwraca, że musi dołożyć rolnik do pracy, którą robi. I to są naprawdę skromne zarobki z reguły, bo tak, a nie inaczej wygląda system. To bankierzy dzisiaj rządzą światem, a nie rolnicy czy inni ludzie, którzy coś wytwarzają. Mówi się, że bankier coś wytwarza. Bankier wytwarza pieniądze, ale to pieniądze dla nich.
To nie jest tak, że pilnuje systemu, bo bankierzy czy ekonomiści powinni pilnować systemu, aby sprawiedliwie działał, uczciwie działał, tak powiem. Może nie tyle sprawiedliwie, co uczciwie. A niestety jest inaczej, że on działa dla nich, dla tych Rockefellerów, Rothschildów. Oni sobie drukują pieniądze i żyją z odsetka od tych pieniędzy, który jest. To już jest bardzo niedobre, bo wtedy pieniądza brakuje. Mamy wszędzie dług, wszędzie długi. Przecież to jest absurdalne. Jak mogą być wszędzie długi? Kto jest wierzycielem tych długów? O tym nikt nie mówi, bo mówi się, że wierzycielami tych długów są banki.
Ale przecież za bankami stoją ludzie. Bank jest wierzycielem ludzi czy Stanów Zjednoczonych, że banki. Przecież Rockefellerowie, Rothschildowie mają tryliony dolarów w tych długach i tak dalej. W ogóle ludzie sobie nie zdają z tego sprawy, kto jest wierzycielem, kto jest właścicielem tych długów, w tym sensie, że po prostu ma te pieniądze. O tym nikt nie mówi.
[01:27:13] - W tym tygodniu wyczytałem, że Wielka Brytania nadal spłaca długi, które zaciągnęła na pierwszą wojnę światową. I teraz ktoś zapytał: „A to kto pobiera te stałe dochody?”
[01:27:28] - Odsetki.
[01:27:29] - Odsetki. Sto lat minęło. To jest niewyobrażalne, nikt o tym nie mówi. Właśnie to, co ty mówisz, że nikt o tym nie mówi.
[01:27:40] - Kto na tym zyskuje? Cui bono?
[01:27:42] - Nie ma odpowiedzi. To jest tajna grupa. Nikt nie ujawnia, kto bierze te odsetki po stu latach jeszcze.
[01:27:50] - Ujawniają, że banki, że jakieś instytucje finansowe.
[01:27:53] - Jakaś tam instytucja, ale dokładnie nikt nie wie.
[01:27:57] - Instytucja idzie i potem sobie jacht kupuje, prawda? Instytucja. Instytucja, absurd.
[01:28:05] - Sobie tylko pobiera cały czas, po stu latach rząd brytyjski wisi u kogoś zadłużony. Co jeszcze chciałem powiedzieć, ta sytuacja ostatnia, co obserwujemy, też ja jestem rozczarowany co do kapitalizmu i tam się bym chętnie pokłócił z Januszem Korwin-Mikke i kontestacja i tak dalej, ale zwróćcie uwagę, w Polsce się znowuż wydarzyła ta klęska urodzaju. Nie pamiętam, czy to chodziło o porzeczki chyba w Polsce. Wmówiono nam, że to jest zły system socjalistyczny, komunistyczny. Ta gospodarka planowa jest tak nieefektywna. No to wprowadzono gospodarkę wolnorynkową i Korwin-Mikke dostał 10% głosów za to, że głosi, że najlepsza jest wolnorynkowa gospodarka, gdzie rynek sam decyduje, co i ile trzeba produkować. Proszę bardzo, w Polsce w tym roku jest katastrofa porzeczek i jeszcze paru innych produktów, jabłek. Ale zanim nastąpiła blokada Rosji na jabłka, to była klęska urodzaju porzeczek. Po prostu rolnicy w Polsce produkowali porzeczki, obrodziło i nie ma kto tego kupić w takiej ilości. Po prostu ceny za kilogram są poniżej kosztów produkcji.
[01:29:31] - No dobrze, ale zauważasz coś. Zobacz, klęska urodzaju. Jest takie słowo. A dlaczego? Bo brakuje pieniędzy. A dlaczego brakuje pieniędzy? Bo pieniądze są w rękach globalistów, w rękach bankierów. Jeżeli uwolnilibyśmy pieniądz, czyli że każdy mógłby emitować swój pieniądz, ty mógłbyś na przykład założyć swój bank, każdy mógłby założyć bank, każdy mógłby emitować pieniądze swoje. Byłyby też pieniądze lokalne, bitcoiny różne i państwowe, to nie byłoby problemu, bo on ma porzeczki i on może te porzeczki komuś dać za jakąś walutę, za którą na przykład może uczyć dzieci, że jego dzieci mogą być uczone przez nauczyciela, który te porzeczki weźmie. A dlaczego nie może?
Bo po prostu nie ma systemu ekonomicznego w tej chwili. Wiem, że istniały banki czasu, istnieją banki czasu, ale jest to sprawa dosyć trudna w realizacji, bo nie jest to taki pieniądz, że dostajemy, mamy kartę, powiedzmy, i na tej karcie mamy pieniądze. Idę i nie muszę tam ustalać się, rejestrować w internecie, w tych bankach czasu, tylko jest fizyczny system zrobiony i tego nie ma, bo w większości jest zakazany. Nie można zrobić alternatywnej waluty do złotówek, na przykład złotej waluty, srebrnej, jakiejkolwiek, bo taki system po prostu nałoży na to podatki. Czyli na każdą transakcję zostanie nałożony podatek i zresztą chyba nawet pieniądze są zakazane, że trzeba to ominąć. Wiem, że Dariusz Brzozowiec tworząc dobry, ominął to w sposób, że stworzył system lojalnościowy, czyli troszeczkę taki wybieg w stosunku do zwykłej, normalnej waluty alternatywnej, którą mielibyśmy do złotówki. Ale działa, coraz więcej osób w to wchodzi, podmiotów gospodarczych i gdyby to było, to by nie było klęski urodzaju. Bo by wszystko się po prostu sprzedało, ludzie byliby mniej głodni, by wszystko krążyło, byłaby konkurencja różnych walut. Niektóre waluty by bankrutowały, gdzieś był jakiś oszust, coś by oszukał ludzi, zabrałby pieniądze. Też by się takie coś zdarzyło, bo wszędzie tak jest.
Ale dzisiaj nie mamy bankrut. Bank nie może zbankrutować dzisiaj, państwo nie może zbankrutować i mamy taką degrengoladę cały czas, że brakuje pieniędzy i mamy ustawiczny kryzys. Kryzys urodzaju. Dla mnie to jest kompletny absurd. To nie działa zgodnie z jakimkolwiek rynkiem.
[01:32:11] - Może to jest tak, że ten układ finansowo-polityczny, ten system kapitalistyczny jest na zasadzie lejka, gdzie te pieniądze, zasoby spływają z tych 98% do coraz węższego gardła i spływają do tych 2%.
[01:32:32] - Myślę, że to nie jest nawet 2%. To jest promil promila.
[01:32:36] - Mają więcej pieniędzy niż ta cała reszta, ale oni nie mogą zjeść tyle porzeczek, jabłek. Oni są ludźmi, oni konsumują dobra przepychowe, a nie zwykłe produkty, które większość ludzi-
[01:32:53] - Ja myślę więcej, że oni dzięki temu są inżynierami świata. Chcą, żeby jakiś konflikt, wojna wybuchła, jakiś atak terrorystyczny. Oni właśnie z tych pieniędzy finansują to. Finansują CIA, NSA, finansują te instytucje, które nie służą ludziom, tylko działają wbrew społeczeństwu, wbrew ludzkości wręcz. Są zbrodnią przeciwko ludzkości te instytucje jak CIA, NSA, FBI może mniej, ale poniekąd też. Polskie służby specjalne też działają przeciwko ludzkości, bo są zdeprawowane do cna. Ja nie mówię, że tam wszyscy są złymi ludźmi. Są i dobrzy ludzie. Ale jeżeli system, tak jak wam powtarzałem, jest zły, to deprawuje ludzi totalnie. I tu się nie da tego zmienić.
Nie da się powiedzieć, że dobry człowiek będzie dobry. Nie. Dobry człowiek w złym systemie będzie zabijał innych ludzi, będzie mordował Żydów, będzie strzelał do Żydów. Tak działa system. System niszczy ludzi, tak jak mieliśmy podczas II wojny światowej. Widzieliście, czy ci Niemcy to wszyscy byli psychopaci? Nie. Tylko zwykłego człowieka można zamienić na psychopatę. Gorzej, psychopatę na zwykłego człowieka chyba się za bardzo nie da, chociaż nie znam się, ale ty jako lekarz psychiatrii może więcej mógłbyś powiedzieć w tym temacie. Ale zwykłego człowieka jak najbardziej w psychopatę można zamienić, jak będą warunki złe.
[01:34:20] - Ja oglądałem, może zmiana troszkę tematu, chyba wczoraj był film o niedźwiedziach. Ja już dawniej oglądałem te filmy o niedźwiedziach w Ameryce, a teraz się okazało, że chyba tylko urywek pod koniec oglądałem. Nakręcili już jak te małe niedźwiadki dorosły i na przykład urodziły już własne niedźwiedziątka i dalej chodzili po tej Ameryce. To były czarne niedźwiedzie, chyba te baribale czy jak im tam. W każdym razie wrócono do tych badaczy prywatnych, jakichś Amerykanów i nadszedł 1 września i oni mówią: „Teraz się martwimy, bo rozpoczął się sezon łowiecki i będą polować.” Więc ten badacz Amerykanin zawieszał, te niedźwiedzice były zaprzyjaźnione, on im dawał orzechy, głaskali je i tak dalej i jego nie atakowały. I on zakładał im, po angielsku to się nazywa collar, kołnierz taki z radiem, które emituje sygnały radiolokacyjne, zakładał wyraźne czerwone, żółte takie wstęgi, żeby myśliwi wiedzieli, że to są niedźwiedzice, które są w programie badawczym, żeby nie strzelać do nich, bo one są badane przez badaczy. Słuchaj, okazało się, że specjalnie ci myśliwi polowali na te niedźwiedzice, żeby zabić. Właśnie te, jak on prosił, żeby ich nie zabijać, to oni polowali na te wyraźnie oznaczone na żółto i czerwono niedźwiedzice. Wniosek: w naszym społeczeństwie, w Ameryce, w Rosji, w Polsce są ludzie w cudzysłowie „religijnie źli”, którym na przykład nie trzeba faszystów, nacistów, komunistów. Oni lubią zadawać ból, cierpienie, na złość komuś coś zrobić, zabić kogoś, człowieka, niedźwiedzia.
Wielu się zapisuje prawdopodobnie do kół łowieckich i tego typu spraw. Uzasadniają: „My tu w lasach nadzorujemy, żeby był balans w przyrodzie.” Ale te zabite niedźwiedzice, wyraźnie oznaczone czerwonym kolorem, są dowodem na to, że nie jest to motywacja części z tych ludzi. Zwróć uwagę na wielką popularność tych gier komputerowych, gdzie się masakruje. Była tam taka gra, że się wpadało na lotnisko i się masakrowało po prostu stojących w kolejce na samolot pasażerów, prawda? Niestety coraz bardziej się od tego-
[01:37:06] - Lepiej, że gra niż polowanie na niedźwiedzia czy inne zwierzęta, tak jak nasz prezydent.
[01:37:14] - Tak.
[01:37:14] - Prezydent jest miłośnikiem polowań i podobno strasznie bestialsko to wszystko robi. Zresztą to wszystko zatuszowano. To jest też ciekawa sprawa. O tym wielokrotnie pisał Cezary Gmyz.
[01:37:26] - Król Hiszpanii, Juan Carlos, który ustąpił ze stanowiska między innymi dlatego, że jest największy kryzys w Hiszpanii. Ludzie, młodzież, czterdzieści czy ileś procent młodzieży nie ma pracy. Perspektywy są marne. Ludzie żyją na zasiłkach, a on jedzie sobie do-
[01:37:43] - Na polowanie
[01:37:44] - Na polowanie i płaci za to ileś tam tysięcy euro.
[01:37:49] - Po prostu abdykował, bo też się bał gniewu tłumu, jeżeli były protesty przeciwko arystokracji. I muszę ci powiedzieć, że boją się o swoją głowę, bo jeżeli podburzy się tłum, to będzie to, co było za czasów rewolucji francuskiej, że po prostu stracą z głowy ci ludzie. Arystokracja, prawda?
[01:38:16] - Polskie społeczeństwo jest wyjątkowo cierpliwe i łagodne, bo właśnie słyszałem, że w Hiszpanii ludzie ciągle protestują, organizują się w jakieś komitety, w Portugalii, Hiszpanii, na południu Europy, w Italii jest ruch Pięciu Gwiazd itd. A w Polsce cisza. W Polsce co prawda spadło po skandalach troszkę rządzącym partiom, ale o kilka punktów procentowych nikt się nie organizuje. Wsi spokojna, wesoła, ludzie myślą, że jakoś to będzie w Polsce, a przyjdzie czas, że trzeba będzie stawić czoła tym wyzwaniom.
[01:39:02] - Ja od razu odpowiem ci, bo to jest prosta odpowiedź na to. Mnóstwo ludzi wyjechało, też aktywnych, za granicę i często młodych, którzy mogliby coś zrobić. Wentyl bezpieczeństwa odpalono i się cieszą, bo bardzo dużo zostało ludzi, którzy mają dobrą sytuację i nie muszą walczyć o byt i są zadowoleni. I z drugiej strony ludzie już zupełnie apatyczni, którzy już tylko trwają. Trwacze tak zwani. I oni też nic nie zrobią. Jedni i drudzy. A ci średni, którzy są zazwyczaj średnią klasą, średni ludzie, którzy są gdzieś pomiędzy, ambitni, którzy chcieliby dalej, ale nie mogą pójść, ale nie mogą też wysiedzieć, być trwaczami, bardzo często wyjeżdżają gdzieś, żeby coś robić, żeby coś osiągnąć. I to jest właśnie problem braku zmian, braku chęci. A inne nacje, nie ma takich różnic, bo jednak wielkie są różnice pomiędzy zarobkami Polski a Niemiec czy Wielkiej Brytanii, Irlandii, a Włoch czy Hiszpanii i Irlandii już nie są takie różnice i jakość życia nie jest aż tak różna, więc tam mnóstwo ludzi zostaje w tych krajach, w Hiszpanii, we Włoszech, już nie mówiąc o Francji czy Niemczech.
I tam dlatego są te protesty. Ci ludzie są, ci średni ludzie, którzy idą i robią zadymę, próbują jakichś zmian.
[01:40:42] - Chciałbym cię jeszcze zainteresować takim czymś. Może kiedyś przygotuj sobie jakieś informacje o pułapce średniego rozwoju czy średniego dochodu. Jest takie zjawisko, niedawno się z tym zetknąłem. Ktoś to gdzieś w jakiejś rozmowie wspomniał. Nie będę tego opisywał.
[01:41:06] - A o co chodzi tak w skrócie? Jak mógłbyś powiedzieć?
[01:41:08] - W wielkim skrócie chodzi o to, że Polska nigdy nie dogoni rozwiniętych, to co ty mówisz, rozwiniętych innych społeczeństw tak zwanego Zachodu, czyli Niemiec, Deutschlandu na przykład. Nigdy. Po prostu jest ta pułapka.
[01:41:23] - Dogoni. Kwestia po prostu zmiany reform, zmiany prawa, zmiany systemu w Polsce.
[01:41:31] - To się nazywa to zjawisko pułapka średniego dochodu. Dlaczego?
[01:41:37] - Zależy od reform po prostu, Konradzie.
[01:41:42] - Ja nie chcę teraz dyskutować. Poczytajmy o tym. Może ja zadzwonię do ciebie.
[01:41:46] - Jasne.
[01:41:47] - Pułapka średniego dochodu. I że to jest złudzenie właśnie, że Polska musi radykalnie zmienić swój model społeczno-ekonomiczny na model intensywny produkowania właśnie nie jabłek, śliwek, porzeczek, tylko procesorów, mikroprocesorów, samolotów, samochodów, wysokoprzetworzonych produktów, które wymagają wysokiego wkładu intelektualnego, którego nikt inny, na przykład Rosja albo na przykład Słowacja ani nikt inny nie może włożyć. I tak się rozwijają społeczeństwa duńskie czy szwedzkie, czy niemieckie, szwajcarskie. Produkty, które oni eksportują, to nie słyszałeś, żeby był jakiś problem, żeby jabłka z Niemiec czy szparagi, czy ze Szwajcarii, czy z Danii. Oni głównie leki, komputery, samochody, maszyny, obrabiarki. I dlatego oni są bogaci, uciekają reszcie świata, nie tylko Europy. Także polecam takie hasło.
[01:42:53] - Tak, zainteresujemy się, jasne. Konradzie, nie odpowiedziałeś jeszcze na taką sprawę, czy ty boisz się tej zimy nuklearnej, że może dojść do konfliktu nuklearnego?
[01:43:04] - Właśnie, bo ja chciałem powiedzieć o zamglonym niebie. O tym chciałem jeszcze, nie wiem, czy tobie wyjaśnić, czy słuchaczom, bo poruszałeś tę sprawę zimy nuklearnej, więc o tym chciałbym jeszcze wspomnieć. Jakie jest twoje pytanie?
[01:43:19] - O zimę nuklearną. Czy się boisz po prostu tego, że może dojść do czegoś takiego? Takiego zjawiska?
[01:43:24] - Ja się boję. Ja w ogóle chciałbym się gdzieś dokądś przeprowadzić i utknąłem w Wielkiej Brytanii i nie wiem, dokąd się mam przeprowadzić. Chętnie bym się przeprowadził do Norwegii. Jest tam przestrzeń. Jest to w miarę dojrzałe, rozwinięte społeczeństwo, ma zasoby do życia Ale obawiam się właśnie zmiany klimatu. Co będzie, jeżeli nastąpi ochłodzenie klimatu, zlodowacenie małe czy większe? Czy da się przeżyć w Norwegii? Pewno przez rok, dwa, trzy. Norwegowie przeżyją, ale co będzie, jeżeli się okaże, że będą musieli sprowadzać całą żywność? Przez większość roku będą musieli świecić sztucznym oświetleniem i grzać w piecach.
Już pomijam to, że będzie to nieprzyjemne, ale to może być wręcz groźne dla zdrowia czy życia, więc obawiam się tego. Z kolei do słonecznej Italii czy na południe Francji się przeprowadzić, jak wielu Polaków też do Hiszpanii. Dobrze, a co będzie, jak będzie zmiana klimatu i na południu Europy będzie susza i z kolei będzie gorąco, ciepło, ale nie będzie wody do picia? Wyschną pola uprawne i będzie znowu podrożenie żywności. Dlatego mam obawy w związku z tym. Nie wiem, czy nuklearną zimą, ale ze zmianą klimatu. Tego się obawiam. Niektórzy mówią, że najlepszym miejscem do życia będzie Polska, ten środkowy pas.
[01:44:59] - Ojciec Klimuszko chyba tak mówił.
[01:45:00] - Tak, to przepowiednie. Ale z kolei ludzie, czyli władza, system. To, co mówiliśmy o Rosji i Ukrainie. Co z tego, że klimat wspaniały, ziemie urodzajne, ale system jest jebolny, skorumpowany, nie potrafi najlepiej wykorzystywać tych potencjałów ludzi, którzy tam zamieszkują i ziemi, która rodzi. Mnóstwo sprzecznych myśli, żeby podjąć decyzję. Nie tylko ja, ale wielu ludzi, naszych rodaków się zmaga z takimi myślami. Czy zostać w Polsce, emigrować, czy wracać do Polski, gdzie się osiedlić? Bo myślimy też o przyszłych pokoleniach. Także ja też mam takie dylematy.
[01:45:44] - Zobaczymy, jak będzie. Życzę wszystkiego ci dobrego w twoich planach.
[01:45:48] - Chciałem nawiązać do tej już fizycznie-
[01:45:52] - Już, Kondradzie, muszę już kończyć. Także dzięki ci za ten telefon.
[01:45:57] - Dwoma tylko zdaniami.
[01:46:00] - Tak, na koniec.
[01:46:01] - Zapylenie atmosfery. Na przykład zwróć uwagę na wybuch wulkanu Krakatoa czy katastrofa tunguska. Były jasne nieba, nawet można było w Londynie czytać gazety w ciągu dnia i tak dalej.
[01:46:16] - Przy tunguskiej to było?
[01:46:18] - Tak. I Krakatoa też. Po prostu odbijały się promienie od pyłu zawartego w wysokich warstwach atmosfery. Także na to zwróć uwagę. Pozdrawiam cię. Dobrej nocy.
[01:46:28] - Dzięki. Dzięki za telefon. Hej. To był Kondrad. Długi czas rozmawialiśmy, ale myślę, że rozmowa była bardzo ciekawa w temacie. Dzisiaj taki luźniejszy temat, jak zauważyliście, bo nie chodzi o samo zjawisko, bo trudno mówić o teorię spiskową w zimie nuklearnej. Aczkolwiek na Wikipedii wyobraźcie sobie, że znalazłem, że nawet tam dopatrzono się teorii spiskowej, że tak naprawdę nigdy nie wystąpi zima nuklearna, bo to Rosjanie, KGB wręcz stworzono teorię nuklearnej zimy, żeby w Stanach Zjednoczonych produkowano, czy Zachód nie produkował aż tyle ładunków nuklearnych, żeby nie było tej równowagi, że Rosjanie dalej by tłukli te swoje ładunki nuklearne, a Amerykanie i Europejczycy żeby przyhamowali troszeczkę i żeby Rosja miała więcej tych ładunków. Ale to jednak nie wytrzymuje krytyki, nie wytrzymuje faktów, które były dotyczące naukowców, którzy badali sprawę nuklearnej zimy i jest to naciągana sprawa, bo większość naukowców i badaczy, którzy obliczają i sprawdzają, twierdzi, że nuklearna zima jest jak najbardziej realnym zjawiskiem, jeśli dojdzie do oczywiście zdetonowania dużej liczby ładunków, powiedzmy 100. Jeżeli w jednym roku czy ogólnie 100 ładunków zostanie zdetonowanych w jednej chwili, może bardziej w jakimś mniejszym terenie. To może spowodować naprawdę konsekwencje bardzo poważne, szczególnie większych ładunków niż które były użyte w Hiroszimie czy Nagasaki.
Także to są tego typu problemy. Została napisana książka. Polecam wam książkę. Ja nie czytałem osobiście tej książki, ale myślę, że kiedyś bym z chęcią przeczytał. Po polsku chyba niestety nie wyszła, ale może. Jeżeli tak, to dajcie znać. Tytuł książki to jest „The Cold and the Dark: The World After Nuclear War”, czyli „Zimność i ciemność: świat po nuklearnej wojnie”. To jest książka z 1984 roku Paula Ehrlicha. Jest on biologiem amerykańskim. I Carla Sagana oraz Donalda Kennedy'ego.
Carl Sagan był astrofizykiem czy właściwie egzobiologiem nawet można powiedzieć. Właściwie był badaczem, astronomem także, kosmologiem, popularyzatorem nauki, astronomii. Współpracował z NASA, dla NASA pracował wiele lat. Można powiedzieć, że też zajmował się egzobiologią Czyli życiem pozaziemskim w rozumieniu bakterii, drobnoustrojów bardziej. Książkę współtworzył też Donald Kennedy, amerykański naukowiec. Pracował dla różnych instytucji. Chyba był biologiem? Tak. Czyli raczej biolodzy napisali tę książkę plus fizyk Carl Sagan, astrofizyk. Bardzo ciekawa książka, która opowiada o tym, jak będzie wyglądał świat po wojnie nuklearnej, o zjawiskach nuklearnej zimy.
Czy dojdzie do nuklearnej zimy? Trudno powiedzieć, ale może się tak zdarzyć. Jeśli się tak zdarzy, później świat zmieni się diametralnie o 180 stopni. Wyobraźcie sobie, że są takie bomby, które zostały zdetonowane. Jedna taka bomba, która ma moc 58 megaton, a nawet więcej. Są w arsenałach, które mają po kilkaset megaton nawet, ale zdetonowaną największą miała około 58 megaton trotylu. To jest 4000 bomb zrzuconych na Hiroszimę i taką przetestowano bombę, tak zwaną car bombę. Związek Radziecki zdetonował to w 1961 roku. Niesamowite rzeczy w tej chwili mają w swoim arsenale. Wyobraźcie sobie, że tylko kilka takich mega bomb wystarczyłoby, żeby doprowadzić do zimy.
Może 10 takich car bomb w jednej chwili odpalić. Te fale uderzeniowe kilka razy okrążyły Ziemię po odpaleniu tej car bomby. Wiem, że Amerykanie też mieli większe, ale nie odważyli się tego puścić. Puścili mniejsze. Testowali te termojądrowe bomby, bo to chodziło o testy. To są potężne ładunki. Być może nawet mają jakieś neutronowe bronie, jakieś jeszcze inne, bardziej wymyślne. Trudno powiedzieć, ale wszystko to jest bardzo złowrogie, bardzo niebezpieczne i należy bardzo rozważnie to traktować. Wszystko zależy od wojskowych, od polityków, od ludzi na najwyższych stanowiskach. Polska w tej rozgrywce się nie liczy.
Polska jest piątkiem kompletnie, nie ma broni nuklearnej. Wiem, że chciała w latach 90. zdobyć. To na plus można powiedzieć Lechowi Wałęsie, który był wielkim zwolennikiem broni nuklearnej. Chciał z Ukrainy odkupić kilka ładunków. Niestety to się nie udało. Przynajmniej oficjalnie się nie udało. Może nieoficjalnie się udało, ale nie sądzę. Jednak służby specjalne były pod ścisłą kontrolą przez Rosję. Rosja kontrolowała Polskę niemalże w pełni poprzez służby specjalne, więc do czegoś takiego raczej by nie doszło.
Poza tym to nie jest tak, że tylko Rosja była przeciwna, żeby Polska miała broń nuklearną. NATO też nie byłoby zachwycone. To jest tak, że niby przyjaciele przyjaciółmi, ale jednak każdy woli mieć przewagę nawet nad krajami, które są przyjacielsko nastawione do nich. Zresztą to krytykował sam chyba nawet Brzeziński, z tego, co pamiętam, że Polska chce broń nuklearną zdobyć. Bardzo był przeciwny temu, że albo NATO, albo broń nuklearna. Zresztą tak postawił. Nie pamiętam, czy to akurat Brzeziński, czy któryś inny wojskowy amerykański, ale tak postawiono sprawę. Możecie sobie przeczytać, że w latach 90. albo Polska będzie miała broń nuklearną, albo wchodzi do NATO. Taka alternatywa była.
Wybraliśmy, żeby do NATO wejść. Czy dobrze? To się okaże. Dlatego Polska w tej rozgrywce się nie będzie liczyła, natomiast będą się liczyły kraje Zachodu, jak Francja, Wielka Brytania, z tych największych, które posiadają ładunki. Podejrzewa się, że Niemcy mają ładunki nuklearne. To jest niepotwierdzone oczywiście, ale mogą mieć. Być może też Włosi. Każdy kraj może mieć tego typu ładunki ukryte, że niby nie ma, ale tak naprawdę gdzieś tam dozbroił się. Oczywiście w tej rozgrywce przewodniczą Stany Zjednoczone, które tych ładunków mają całe mnóstwo, i Rosja. To są dwa kraje, które mają najwięcej.
Chiny. To, co wam czytałem na Wikipedii, że Chiny mają około 240 ładunków nuklearnych. Nie chce mi się wierzyć w to zupełnie. Wydaje mi się, że mają znacznie więcej. Zresztą Chin nikt przecież nie kontroluje, nie można tego skontrolować. Tak to wygląda, że może być niewesoło. Jak będzie ta zima nuklearna, to będzie straszny czas. Do tego doprowadzą psychopaci, ale my też do tego doprowadzimy, bo my po prostu pozwolimy na to. Jeżeli pozwolimy na to, jesteśmy za to odpowiedzialni. To nie jest tak, że możemy ręce umyć i to nie moja wina, bo ja nic nie zrobiłem.
Jest czas teraz, że możemy coś zrobić, możemy informować innych ludzi, możemy protestować, możemy robić różne rzeczy, aby próbować przynajmniej wpływać na tych ludzi na świeczniku. Jest to bardzo ważna sprawa. Niestety dzisiaj człowiek raczej zagubił duchowość, zagubił sens rozwoju. Skupił się na sobie, to znaczy na swoich przyjemnościach, na swojej aparycji bardzo często, swoim wyglądzie, jakichś rzeczach, które powinny być na drugim planie. Owszem, to też są ważne rzeczy, nie mówię, że nie, ale są pewne rzeczy ważniejsze. Tak jak rodzina jest ważniejsza niż wygląd danego człowieka, to rodzina dla niego powinna być ważniejsza. Dzielenie się uczuciami z innymi ludźmi bliskimi jest rzeczą ciekawszą nawet. A tutaj chodzi o przetrwanie nasze, całej cywilizacji. Jest, myślę, rzeczą jeszcze bardziej istotną. Niestety ludzie tego nie rozumieją, w ogóle nawet nie myślą.
Mało kto wie w ogóle, co to jest zima nuklearna. Nikt o takich sprawach nie myśli. Ktoś myśli, że tam będą jakieś wybuchy i wszystko się skończy. Trochę promieniotwórczości będzie i wszystko powróci do normy. Nic takiego nie będzie miało miejsca, bo to dotknie każdego. Zima nuklearna dotknie każdego. Nie można uciec do Włoch, do Irlandii, Szwajcarii, Gwatemali, Belize, gdziekolwiek. Nigdzie nie uciekniecie, bo tam też będzie ta zima nuklearna. Wszędzie. Wszędzie nie będzie lata i wszędzie będzie po prostu ten pył.
To są miliony ton pyłu, które się uniosą w powietrze i naprawdę poważne konsekwencje tego będą. Tego, że po prostu nie będzie co jeść, nie będzie czystej, dostępnej wody. Będą naprawdę wielkie problemy. Będzie skażona woda. Potworne rzeczy, które sam człowiek może stworzyć tylko poprzez przyciśnięcie kilku przycisków. Dosłownie to może być kilka sekund działania tego typu. I niestety to nie jest tak, że to odeszło w niebyt, to zagrożenie z nuklearną zimą. Może być jak najbardziej. Widzimy, co się dzieje dookoła. Są światełka w tunelu, że są i dziennikarze, i ekonomiści, i politycy, i inni ludzie z różnych innych zawodów, którzy chcą dobra, chcą po prostu zmieniać ten system na lepsze.
Chcą poprawić go znacznie, ale jest trochę ludzi zachowawczych, którzy nic nie chcą zmieniać, po prostu tkwią w tym systemie. A są tacy, którzy chcą utrwalać ten system wręcz, aby po prostu mieć te apanaże, mieć to, co mają dzisiaj, dłużej. I do tej trzeciej grupy właśnie zaliczają się globaliści, którzy chcą świat mieć dla siebie i nie stracić tego, co mają. Myślę, że na dzisiaj to już wszystko. Ja niestety troszeczkę już jestem, muszę wam powiedzieć, śpiący. Jest godzina czwarta w Polsce, trzecia w Irlandii i czas chyba jednak już się położyć. Także dziękuję, że byliście. Wysłuchaliście dzisiejszej audycji z dwugodzinnym opóźnieniem. Audycja dzisiaj troszeczkę może mniej o spiskach, ale o rzeczach rzeczywistych, które mogą być, mogą się zdarzyć i absolutnie nie będą spiskami, jeśli się wydarzą, ale to już było od lat 50., końca 50., w latach 80. było to rozszerzone.
O zimie nuklearnej, która może nas dotknąć. Mam nadzieję, że nie. Mam nadzieję, że za tydzień nie będzie, nie wydarzy się to, ale wiem, że audycja „Theoria Hodu” będzie, jeśli nie będzie zimy nuklearnej. Cześć, miłego weekendu. Hej.
[02:02:26] - Around you crumbles. Do you build a new one inside you to see? Have you found the things you once dreamed, suddenly lost their imagined gleam? Did you play with the piper when he came for his fee? Do you know the story? Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star? To find what is near, have you traveled too far? Do you know the story? Do you talk to the trees?
Do you know the story behind every star? To find what is near, have you traveled too far? Do you know the story?