[00:07] - Rozmowy poza ciałem. OBE, LD i inne zjawiska parapsychiczne omawia Zbyszek Mrugała. Witam serdecznie w kolejnej audycji Infra. Dzisiejszym gościem jest Jason.
[00:21] - Witam Ciebie Zbyszku. Witam Was wszystkich bardzo serdecznie.
[00:25] - Jak w pozostałych audycjach mówimy dzisiaj również o OBE. Jason jest osobą, której zdarzyło się już kilkaset OBE i ma interesujące przeżycia i by chętnie się z nami podzielił. Jak jest z tymi Twoimi OBE? Mógłbyś nam coś opowiedzieć?
[00:39] - To się wszystko zaczęło u mnie od pierwszego świadomego snu, który miałem już ileś tam lat temu. Nie wiem, miałem z kilkanaście lat. Miałem świadomy sen. Ja powiedziałem bratu ciotecznemu o tym całym świadomym śnie i on mi tam powiedział, że wiesz, to się zdarza, że tam jakaś część osób ma to, że to tak przychodzi, że to też można jakby wiesz, ćwiczyć, że można to rozwijać. I ja co jakiś czas to ćwiczyłem, sam świadomy sen. Po iluś tam już latach, jak już byłem trochę starszy, znowu zacząłem potem ćwiczyć, bo znalazłem tą żółtą stronę Darka Sugiera, po której napotkało mi się na spotkanie, znaczy na technikę, która mówi o tym, jak przejść ze świadomego snu do opuszczenia swojego ciała fizycznego. I ta technika polegała na tym, że w świadomym śnie trzeba było się wbić w paraliż przysenny i wtedy wyjść drugim ciałem, fizycznym w alternatywną rzeczywistość.
[01:28] - Najciekawsze dla ludzi są te przeżycia i opis. Jak to się dzieje, że śpisz sobie, nagle odzyskujesz gdzieś świadomość w jakimś innym miejscu. Tak jak w świecie fizycznym masz ręce i nogi. Jak to się dzieje, że jakiś świadomy sen się odbywa? Jak mógłbyś nam to przybliżyć?
[01:43] - Wiesz co, u mnie to jest tak, że zazwyczaj jakby poznaję klimat jakby tego obszaru, który jest taki dosyć specyficzny i jakby odbiór rzeczywistości jest trochę inny. Często też zauważam to, że pewne sytuacje życiowe nie są takie jak w świecie rzeczywistym. I wtedy mi wchodzi ta świadomość. Ja wtedy zaczynam działać już.
[02:02] - A w tych swoich snach mógłbyś porównać tą śnioną świadomość do tej dziennej świadomości? Czy jednak trochę jesteś taki przytępiony i mógłbyś powiedzieć: „Nie. To jednak rozpoznaję w stu procentach, że to nie jest to samo.”
[02:13] - Znaczy nie to, że ja jestem przytępiony, tylko ja odczuwam inne skupienie. Ja na przykład jestem w tych snach tak bardziej skupiony na jednej rzeczy. Też czuję na przykład ciało lżejsze, kolory jakby trochę inne. Moje ciało jest sporo lżejsze, myśli mi się inaczej układają. Taki jeden jakiś skoncentrowany cel. I też poznaję po tym, że na przykład mój dom w snach jakoś inaczej wygląda. Jakby nie mogłem być normalnie.
[02:34] - Za każdym razem udaje ci się rozpoznać, że jesteś w świadomym śnie. Ty po prostu śnisz go i nie zadajesz sobie takiego pytania: „O, jestem już. Co teraz mogę zrobić?” Tak jak byś wpadł w film i nie zwracał uwagi na dekoracje na zewnątrz telewizora.
[02:48] - Zazwyczaj to odzyskuję tą świadomość. Coś tak... Sen nie trwa jeszcze długo. Jak już zdążę tą świadomość odzyskać. Na przykład jest tak, że: zaraz, moment, coś tam. Przecież ja miałem jutro zrobić coś innego, a tutaj nagle w tym śnie jest zupełnie w ogóle jakieś inaczej te plany moje jakby życiowe idą. Jakaś inna całkowicie historia, którą, która się jakby nie mogła wydarzyć normalnie. Jak tam spotykam ludzi w śnie, to oni mówią w ogóle w inny sposób, tak jakby często tak patrzę, że jest całkowicie inny kontakt. Oni się tak trochę inaczej patrzą na mnie.
[03:16] - Osoby, które spotykasz w świadomym śnie, są istotami istniejącymi realnie, czy je sam wytworzyłeś?
[03:23] - Uważam, że to są takie aspekty, z których my się składamy i że nie ma takiego jakby ja całościowego. To jest wszystko rozbite na te aspekty, że mamy w sobie pierwiastek dziecka, pierwiastek starca, pierwiastek tam nie wiem, mężczyzny, kobiety, nawet nie wiem, może i zwierząt, ale jest taka sytuacja, że często rozmawiałem z jakimiś osobami i one tam jakby jakieś takie swoje wewnętrzne życia prowadziły. Wiesz, jakby tam one nie wiedziały, o co mi chodzi i ja to jakby nie było tak, że ja im sugerowałem jakieś odpowiedzi. One mówiły mi tak, jakby tam żyły wewnętrznie i wiedziały, o co mi chodzi. One reprezentują nasze takie pragnienia czy te swoje realizacje tych pragnień w tym świecie niefizycznym i to się potem jakby przekłada na świat prawdziwy, normalny. To w sumie jakby wręcz takie żyjące istoty, które po prostu kierunkują nami.
[04:07] - Miałeś jakieś potwierdzenia re-realności tych zjawisk? To znaczy, czy udało ci się kiedyś poza ciałem przewrócić coś, dotknąć, by po powrocie z powrotem stwierdzić: „O, udało mi się. To była prawda.”
[04:18] - Wiesz co, miałem jedną taką sytuację z kartonem po Lego u nas. Te wyjście, które sądzę, że jesteśmy w stanie wtedy podglądać ten świat fizyczny i nieukradnie miałem takie bardzo ciężkie ciało. I zawsze wtedy, kiedy jakby widzę ten fizyczny obszar tutaj ten, to ja mam takie coś, że najpierw mi się wzrok dostraja. Bardzo mi jest ciężko wyjść. Ja wychodzę z tego ciała różnymi częściami albo to ręką, najpierw tą nogą, potem jakoś się próbuję z tego wyturlać. Gdzieś po podłodze chodzę, a teraz miałem pudełko, które leżało na stole. Ja je popchnąłem, wróciłem do ciała. Potem sprawdziłem i to pudełko leżało właśnie tak, jak ja je popchnąłem.
[04:54] - Przypominam sobie, że robiliśmy wspólnie eksperymenty i którymś razem dotarłem do ciebie, do jakiegoś pomieszczenia. Siedziałeś na jakimś krześle przy oknie. Założyłeś sobie w tym momencie nogę na nogę. Byłeś bardzo wielki w tym śnie. Następnego dnia spytałem się, ile masz wzrostu. Okazało się, że prawie chyba metr dziewięćdziesiąt. Jaka była twoja wersja?
[05:15] - Znaczy wiesz co? To było tak, że ja miałem sen, w którym ty uczestniczyłeś. To był jakby jakiś zlot czy coś takiego. Było pomieszczenie, w którym siedziałeś i my gadaliśmy. Ty zauważyłeś właśnie mnie i okazuje się, że jakby zauważyłeś mój wzrost, który ja mam normalnie, prawda? I mój taki nawyk zakładania nogi na nogi. To się właśnie potwierdziło, bo ja tak robię normalnie w realu.
[05:36] - No bo to rzeczywiście było ciężko było powiedzieć. Ja cię widzę. Powiedzmy ty jesteś tym facetem, za którego się podajesz, ale ja potwierdzenia nie mam. Póki byś jakichś szczególnych znaków mi nie pokazał, to bym nie był w stanie później po powrocie do ciała cię zapytać. I to siedzenie i to założenie nogi i ten wzrost wielki to było coś konkretnego.
[05:54] - Mieliśmy, mieliśmy też drugą weryfikację, bo ja powiem wam, że ogólnie ćwiczyłem tai chi sporo kiedyś. Robiłem tai chi, prawda? I potem była taka sytuacja, że spotkaliśmy się w tym śnie i prawda i ty widziałeś, jak ja robiłem takie ruchy dziwne i potem ty do mnie napisałeś, że widziałeś to, nie mnie, jakbym nie wiem, tańczył, bił się z kimś, co nie. Potem ja pytałem się, czy może ci chodzi o tai chi. Pytałem o linka z filmikiem, co się właśnie ćwiczy. Ty powiedziałeś, że to było coś właśnie takiego.
[06:21] - Drodzy słuchacze, nie zwracajcie uwagi za bardzo na to, jeżeli my mówimy, że śpimy czy nam się śniło, bo my robimy pewien kamuflaż. W większości wypadków mówimyOB albo świadomych snach, mówiąc, że nam się śniło. Jasona spotkałem za drugim razem również. Robił przedziwne gesty, mieszając, kręcąc dziwnie palcami i w tym śnie wpadłem na pewien pomysł, byśmy przetestowali techniki walki. Proponowałem mu to. Byłem pewien, że już chce wojować czy ćwiczyć jakieś dziwne, tajemne, sekretne ćwiczenia. Zaskoczył mnie tym, że nie chciał tego, bo nie była to żadna walka, tylko były to te ćwiczenia Tai Chi. Udało ci się spotkać ducha?
[06:57] - Ja widziałem ducha. O właśnie, powiem ci tak. Mam jakby takie rozmowy z duchami i swoich dziadków. To jest tak, że one mają jakby takie różne nastroje. Wiesz, to mi akurat ciężko jest to w weryfikację, bo ogólnie widziałem ducha w realu, ale czy to się wiesz, nadaje?
[07:13] - Czy się liczy? Tak, to wszystko się liczy. Opowiadaj.
[07:16] - Byłem małym dzieckiem. Ogólnie widziałem dwa razy. Była taka scena, że u mnie w domu zginęła jakaś kobieta na raka i ona jakby pokazała tak, że było zgaszone światło i ona była cała płaska, ale miała normalnie obrys i miała jakby taki jakiś sweter niebieski, taki ciemnoniebieski sweter. I ona miała rude włosy. I ona tak dziwnie tymi zębami strzelała, jakby nie wiem, chciała coś mówić, jakby mnie hipnotyzowała. Ja tak na nią patrzyłem się i tak nie wiedziałem, wiesz, o co jej chodzi, ale takie, takie dobre jakieś intencje wyczuwałem i powiedziałem mamie, że ona to jest jakaś kobieta, co nie? I ona coś chce do mnie powiedzieć albo chce coś zjeść, co nie? I mama właśnie wyskoczyła, zapaliła światło. Potem się dowiedziałem, że ta kobieta już umarła, że ona u nas mieszkała i że właśnie miała tyle lat. Wiem, na ile wyglądała i takie ubrania się nosiło.
I druga taka rzecz to była-
[08:03] - Ale chyba nie chciała ciebie zjeść.
[08:05] - Ona miała może minę taką dziwną, ale ja wyczuwałem przecież takie dobre intencje, bo ona się zmieściła dosłownie między łóżko a ścianę. A taka wiesz, drobna szczelina w sumie. Ale wiesz-
[08:14] - Środek projekcji takiej przy ścianie.
[08:16] - Tak, tak, ale ona była trochę grubsza niż hologram. Ona nie wiem, miała tak w sumie jakby może z parę milimetrów. Kolor wiesz, kolor to była taka normalnie dobra jakość.
[08:24] - Mówiłeś również mi, że przechyliłeś jakiś karton czy przerzuciłeś.
[08:28] - Tak, tak, tak.
[08:29] - Mógłbyś opowiedzieć słuchaczom coś o tych paranormalnych działaniach?
[08:33] - Znaczy z tym kartonem to właśnie było tak, że wtedy wyszedłem z ciała. Próbowałem przecisnąć, bo mam ten paraliż przysenny.
[08:40] - To znaczy byłeś w ciele eterycznym.
[08:42] - Tak, tak, to było właśnie to ciało eteryczne, przez które jakby można wpływać na fizyczny świat. I na początku jak wyszedłem, wygramoliłem się z ciała, było ciężko. Najpierw w ogóle się nic nie czuje, nie czuje się ciała i musisz tak jakby na siłę. Wyszedłem się, wygramolił i potem się zaczął dostrajać wzrok. Widziałem na szaro na początku, taki z rozmazaną mgłę. Myślałem, patrzę, te pudełko jest. Te pudełko, wszystko się zgadza, jak normalnie jest w świecie fizycznym. Pudełko postanowiłem przewrócić, żeby potem mieć weryfikację. Wziąłem ręką to pudełko, strąciłem. Ono się przewróciło tam, sturlało się do ciała.
Patrzę się, budzę się i ono tam leży od razu, tam, gdzie je przewróciłem poza ciałem.
[09:18] - Mamy, mamy dowód. Ty widzisz, jeszcze ktoś się potrafił sfotografować.
[09:22] - Miałem kiedyś taki świadomy sen, że znalazłem się na wsi i spotkałem jakąś osobę, która mówiła, że tutaj coś tam. Ja przyszedł do tego miejsca, jakbym chciał się czegoś dowiedzieć coś, bo coś wczoraj jakby myślałem nad taką pewną sprawą. I mówiłem, że tak, że było coś takiego, że ja się chciałem dowiedzieć takiej historii na temat państwa Izrael, pewnych faktów i spytałem się go, czy by mi coś mógł powiedzieć, to by może przy okazji sobie zrobił jakąś wiesz, weryfikację tego, czy coś podczas bycia w innym świecie można się dowiedzieć czegoś jakby na temat świata ogólnie fizycznego, prawda? No i on powiedział, że mi nie jest w stanie powiedzieć, ale że mi pokaże jakąś taką scenę. No i nagle mi zniknął ten cały horyzont i się pojawiło drzewo na białym tle. Biegł rabin, tak jakby tańczył wokół tego drzewa, tak biegał dookoła. No i później ja się spytałem nauczycielki, co to znaczy. Ona mówi, że coś tam o drzewie życia, prawda? Wziąłem się tak w Internet i przeczytałem, że to właśnie chodzi o kabałę. Znalazłem taką książkę, w której dokładnie było pokazane zdjęcie, jak tańczy tak jakby rabin wokół drzewa, tak samo grubego i też na białym tle.
No uważam, że to jest też taka właśnie weryfikacja, że można jakby jakieś informacje chłonąć takie.
[10:36] - Kabały było rzeczywiście super. Ono wielkie znaczenie ma i jest wspaniałym symbolem. Powiedziałeś, że on ci może pokazać. Coś się zrobiło, coś się miało i przedstawiło ci się drzewo. Mógłbyś określić dokładnie, czy ono miało głębię w przestrzeni, tak jak w świecie fizycznym? Czy to były płaskie obrazy?
[10:53] - To było tak, jakbym stał gdzieś z daleka i się na to patrzył. Drzewo było normalnie trójwymiarowe, wszędzie było biało i tylko było te drzewo z liśćmi. Takie grube, takie wiesz, normalnie te. I taki jakiś rabin biegł. Nie słyszałem żadnego głosu wtedy już nic. I potem się obudziłem.
[11:09] - A w samym drzewie byłeś w stanie rozpoznać jakąś strukturę, jakiś układ gałęzi?
[11:13] - Wiesz co, było grube i potem miało taką jakby koronę.
[11:16] - A więc symetrycznie rosło sobie po prostu w górę drzewo.
[11:19] - Tak, tak, tak.
[11:20] - To drzewo życia symbolizuje te warstwy eteryczne, astralne, mentalne do góry, tą strukturę świadomości.
[11:26] - A wiesz co? Te kabałę to porównuje się do tego, że są właśnie jak plany takie.
[11:29] - Sporo zaproszonych gości na naszych audycjach opowiada, że dostrzegają pewne plany niefizyczne, różniące się odmiennymi właściwościami i odmiennym ciałem, w którym się właśnie w nich przemieszcza. Dostrzegłeś coś takiego? Jak byś porównał ciało eteryczne do ciała astralnego i nawet do ciała mentalnego? Takie najbardziej charakterystyczne ich cechy.
[11:50] - To jest właśnie ciekawe, że jak ja wychodzę z ciała, to albo wychodzę, wygramolę się. Robię to tak, jakbym na siłę wstawał, tak bardziej siłą woli. Potem jak już wyjdę, to albo mam tak, że mi się wzrok dostraja, przez mgłę widzę, potem mi się on już dostroi. Widzę normalnie wszystko i chodzę takim ciężkim ciałem i mam ten jakby świat fizyczny. I potem jest tak, że jak odejdę dalej od ciała, to jest takie puff. Też się staję lżejszy i już się robi świat astralny.
[12:15] - To znaczy odbijasz ciało eteryczne, zostawiasz je.
[12:17] - Tak, tak. Ono jakby jest takie puff, takie nie wiem, takie zejście jakby, nie? Jestem lżejszy. Widzę świat już tak inaczej. Widzę ogólnie mi się zmienia ta struktura na astralną. Już się tworzą takie różne jakby myślokształty, jakieś takie odbicia moje.Jak wymyśli i już mi się tworzą różne inne obszary. Już tak coraz bardziej to jakby mniej mi real przypomina świat fizyczny. Już mogę tak bardziej tworzyć w nim. Chodzę sobie, wiesz, mam lżejsze chodzenie, czasami od razu bezpośrednio wchodzę tym ciałem astralnym w ten nie fizyczny świat i wtedy nie muszę jakby wyskakiwać z tego eterycznego, w którym widzę ten świat fizyczny i od razu mam już ten świat czysto niewidoczny, taki właśnie.
[12:55] - A jak odczuwasz wyjście z ciała astralnego i pojawienie się w ciele mentalnym?
[12:59] - Wiesz co, ja to odczuwam. Jak ja próbuję medytować, mam taką technikę, że jakby siadam sobie.
[13:05] - Poza ciałem czy w ciele fizycznym?
[13:06] - Nie, nie poza ciałem. Już jak będę, to wychodzę se właśnie to już jak jestem astralny, to wtedy sobie siadam tak jakby po turecku, albo po prostu i zamykam oczy albo nawet z otwartymi oczami się po prostu skupiam, bo ja jestem już taki. Tak, jestem już bardzo skupiony. A jak zacznę jeszcze wtedy medytować po prostu jakby nie myśląc o niczym, albo żeby po prostu jakąś energię wzbudzić sobie wyobrażam, to wtedy nagle jest takie pff. Jakbym był jeszcze lżejszy, jakbym gdzieś do góry odlatywał. Jakaś mi muzyka często gra, jakieś świsty słyszę jakieś takie bzzz, głośne wibracje. No i-i ten. I wtedy jestem już taki coraz lżejszy, lekki, taki odlatuję. Mi się jakieś takie pokazują różne obrazy. Jak się, jak czuję z tych obrazów tak jak takie czucie w nim, jak to określić.
[13:48] - Już sobie usiądziesz i wchodzisz w ciało mentalne. Dało ci się dotrzeć do kogoś spośród swoich znajomych, z kim byś rozmawiał i uzyskałbyś potwierdzenie, że taka rozmowa miała miejsce. Ludzie często obawiają się tych osób, które wychodzą z ciała, że będą ich prześladować, podglądać i że będą posuwać się zbyt daleko. Czy jest to w ogóle możliwe Twoim zdaniem?
[14:09] - Powiem Ci, że to jest bardzo ciężko, bo zawsze jak wychodzę, wychodzę w sumie jakieś nie wiem, parę metrów od tego ciała tym ciałem eterycznym właśnie, którym widzę świat fizyczny, to mnie jakby wystrzeliwuje w inne miejsce, jak inne ciało w te astralne, kiedy już jestem w ogóle w innym świecie jakimś. Nie wiem, może to jest odbicie świata fizycznego, takie jakby z naszych myśli. W każdym razie możemy normalnie spotykać też inne, inne istoty w tym świecie też.
[14:33] - Jednym słowem zaleciłbyś ludziom spokój, by nie panikowali, nie przejmowali się tymi przejawami.
[14:37] - Tak, tak. To jest ten. To-to cofa od razu. Zresztą ja kiedyś próbowałem przejść przez ścianę i chciałem sobie zrobić weryfikację sąsiada. Pomyślałem, że może mnie nie cofnie, bo mnie tylko jakby ściana. To nie wiem ile, z pół metra, ale też jakaś taka jakby blokada, bo ja nie mogłem przejść do niego. Znaczy przez ścianę przeszedłem, ale nie mogłem potem, jakby tak jakby ściana jakaś niewidzialna.
[14:58] - To dobra wiadomość. Ludzie będą się cieszyć, czyli przynajmniej nie będą podglądać. Na ostatnich zlotach robiliście jakieś eksperymenty. Czy mógłbyś coś o nich opowiedzieć?
[15:05] - Tak, robiliśmy. W czasie wspólnej medytacji i potem zaczęliśmy wywoływać ducha danej osoby. Zapaliliśmy świeczkę. Chcieliśmy, żeby on jakoś zareagował na zgaszenie tej świeczki czy coś takiego. I była taka sytuacja, że pod drzwiami obok coraz bardziej się jakaś taka sylwetka ludzka kształtowała. I najpierw to były takie kontury, jakby z takim jakby lekkim zarysem falującego powietrza, takiego kiślu jakby. I to się jakby potem zwiększało. Ta sylwetka się coraz bardziej taka stawała wyraźniejsza, aż w końcu było wyraźnie widać dokładnie cały zarys i widać było twarz. Normalnie twarz.
[15:38] - Nie baliście się, że was zje astral?
[15:41] - Ja wtedy tak się popatrzyłem na to i tak spytałem się, czy oni też to widzą i zobaczyłem, że są przerażeni. Wtedy ja powiedziałem co się stało. Zaczęliśmy biegać i kończyliśmy. Znajomy zrobił takie jakby odwołanie, bo jest znana.
[15:52] - A ile piw wypiliście?
[15:53] - Nie, wtedy to wiesz. To nic wtedy nie było. To było no niczego.
[15:57] - Trochę groźnie brzmi.
[15:58] - To się nawet twarz taka jego ukazała. Wcześniej jeszcze wiesz, jakieś było skrobanie jakichś szaf, wiesz, parę jakieś takie głupoty wywoływaliśmy.
[16:05] - Wszyscy ludzie to słyszeli te hałasy?
[16:06] - To skrobanie też.
[16:07] - Twoim zdaniem rzeczywiście pojawił się duch czy co to mogło być?
[16:11] - Tak, bo trzy osoby to widziały jeszcze. Ja tak się spojrzałem na nich, bo ja siedziałem bezpośrednio naprzeciwko tych drzwi, pod którymi on się ukazał. Oni byli tak. Jeden był z lewej, drugi był z prawej. Trzeci był tak też z prawej, ale jakby bardziej spod kąta. I ja tak patrzę, czy oni to też widzą. I oni tak patrzą. I wiesz, że ja też na nich się patrzę i że coś tak jakby też chyba spostrzegłem. I tak nagle ja krzyknąłem o coś tam, wiesz. I wiesz, oni też wstali.
Ja mówię widzieliście to? No, tam był jakiś taki starszy człowiek. Nad ziemią się unosi i też widzieli, jak to się właśnie materializuje. To była taka scena. I przed tym właśnie było też tak, że najpierw jakieś takie było skrobanie w szafę.
[16:48] - Skąd się bierze niebezpieczeństwo i zagrożenie przy wywoływaniu duchów?
[16:52] - To jest spowodowane tym, że może oni nie chcą, żeby ich jakby ściągać tutaj, na ten nasz plan. Może. Może też jakieś inne byty przy okazji ściągamy, tworząc jakieś nie wiem, jakąś energię w tym wywoływaniu, bo polega na tym, że wtedy właśnie tak na ten temat działa. Może wtedy właśnie coś innego przylatuje. To ciało, które się utworzyło tego człowieka, ono było takie same, dokładnie takie eteryczne jak ja widziałem te ciało, jak wyszedłem swoje też. Też były takie jakby dłonie takie.
[17:17] - Nosisz wrażenie, że masa tego ciała wychodziła z was? Ona była częścią was czy się po prostu pojawiło to nie wiadomo skąd?
[17:24] - On się materializował, jakby pokazywał, a jednocześnie też my jakby się dostrajaliśmy pod niego może też. Nie tylko tak, że on był w stanie wiesz, się nam ukazać.
[17:33] - Ale co mnie zastanawia, czy wy w tym momencie nie przefazowaliście się trochę i widzieliście zjawisko w warstwie eterycznej, nie dostrzegając tej różnicy. Może on w ogóle nie był w świecie fizycznym, a spostrzegliście-
[17:44] - Tak właśnie może być. Właśnie też w sumie też mogło być tak, że tylko my się jakby dostrajaliśmy do tego.
[17:49] - I wtedy jest pytanie, czy to był jedynie myślokształt astralny, czy to było jakieś zjawisko eteryczne, które miało już gęściejsze ciało?
[17:56] - Powiem ci tak, że jedna osoba nie znała tego człowieka, nie widziała i on też zobaczył co nie, że to stary człowiek. No niby mogło być też tak, że my widzieliśmy jak on wygląda jakby wcześniej. Może my tak to wytworzyliśmy na tyle jakby nie wiem, dobrze, że on nawet jakby zobaczył konkretnie tą samą twarz co my. No nie wiem, ale on nie znał jego wieku, a zobaczył jakby jego wiek. No ten sam wygląd co my widzieliśmy, przy czym nie widział zdjęcia wcześniej.
[18:18] - Czym może być w takim razie to pojawiające się ciało? Bo mówi się o ektoplaźmie. Nawet słyszałem gdzieś, że im bardziej się ona wykształci, pojawi i stworzy to ciało tego ducha, tym bardziej jakieś tam fragmenty odzieży brakują osobom, które uczestniczą w tym spektaklu. Czy nikomu z was czegoś nie zabrakło? Kawałka włosów na głowie? Skarpetki w międzyczasie?
[18:40] - Chyba takiego czegoś nie było. Robiłem to drugi raz i to też z tą samą osobą. Ona odpędzała. No też to jakaś była formułka, coś tam, coś tam, też jakieś trzymanie się za ręce i potem było dobra tam mówił, że poszedł, coś tam powiedział.
[18:55] - Żaden z was nie zbzikował następnego dnia?
[18:57] - Nie. Znaczy było spokojnie, tylko mieliśmy takie wyrzuty sumienia, że nie robiliśmy tego u siebie tylko w tym domu. To nic nie szkodziło, bo tam jeszcze byliśmy ze dwa czy trzy dni. Nigdy nas nie nawiedzało. Zresztą okazało się, że właśnie ktoś się tym interesuje, że ma książki na ten temat, że może ona kogo-
[19:11] - Ciekawe by było przemieszczanie się między tymi poziomami, nie? Między fokusami jak skaczesz.Bo ludzie na przykład się pytają: a jak to jest w mentalnym? Jakbyś umiał opisać różnicę percepcji w tych, na tych poziomach. Bo w końcu nie tylko zmienia się ciężar ciała, ale zmienia się również postrzeganie w tych planach. A jeżeli to ty jesteś jedną z nielicznych osób, która przechodzi od planu eterycznego aż do mentalnego. Jakbyś to umiał wyjaśnić i nam opisać, to byłoby super.
[19:39] - W eterycznym postrzeganie jest takie, no ja mówię, jakbym właściwie zawsze mam tak, że mam najpierw taki obraz rozmazany, potem dopiero jak mam ten prawda świat fizyczny, znaczy widzę ten jakby świat fizyczny, to jakbym go może jeszcze czuję, jakbym był jeszcze pod jakąś inną płaszczyzną, prawda? Znaczy nie tylko dlatego, że czuję tą ciężkość, ale po prostu czuję taki inny trochę klimat, takie może jakby jest trochę jaśniejsze wszystko. Nie wiem. Tak jakby to jakieś energie były takie, ktoś się tam przesuwał. Praktycznie jest tak, jakbym widział ciałem fizycznym. Dokładnie jest, wszystko się zgadza, te wszystkie rzeczy w domu, jakość obrazu jest też bardzo podobna. Potem jak przechodzę na astralny, to widzę, że trochę z taką mniejszą dokładnością i już widzę jakby nie ten świat fizyczny, tylko takie różne jakieś astralne myślokształty, jakieś odbicia tego, co widzimy na co dzień fizycznie. Widzę tak jakby alternatywy. Na przykład mam tak, że często widzę jakby, jak już tym jestem astralnym, ten dom jakby mój, który był sprzed remontu, bo ja go zapamiętałem. Ja go widzę, ale to nie jest tylko takie coś, że to jest wytwór mego umysłu, ale ja tam mogę jakby się nad kimś spotkać.
To jest jako tak bardziej na stałe, a świadomie myślę to tak jakby kreuję bardziej na bieżąco coś. A jak już wejdę w ten mentalny, to się czuję w ogóle lżej, tak jakbym odbierał ten obraz myślami. Ja mam takie czucie, jakby nie wiem, już tak lecę, prawda? I jest tak inaczej. Nie wiem, jak to powiedzieć. Otacza mnie tak, widzę bardziej przestrzennie i mam tak jakby odbiór przestrzeni, jakby takiego czucia, tych wszystkich obrazów. Czucie mam takie jakby już inne.
[21:03] - A twoja świadomość poszerza ci się? Masz wrażenie, że jest taka pełniejsza, mocniejsza? Trzyma ciąg myśli lepiej.
[21:10] - Znaczy właśnie mówię, że jestem taki jakby bardziej zrelaksowany, że ja nie odbieram tak już normalnie, tylko ja mam takie jakby oddzielenie, co nie? Że ja już nie myślę o tym, jakby nie mam takich emocjonalnego podejścia, że o tutaj to. Tylko jestem taki bardziej, nie wiem.
[21:23] - Mówisz teraz o mentalnej percepcji.
[21:25] - Tak, tak, tak.
[21:25] - Jeżeli nie dysponujesz ciałem astralnym, to w związku z tym nie możesz emocjonalnie reagować, bo nie ma materiału do dyspozycji, nie ma podstaw, żeby ci emocje towarzyszyły. To jest właśnie to. Czy uważasz, że bycie w planie mentalnym można przyrównać do, do bycia w niebie?
[21:41] - Raz miałem tak, że chyba zleciałem jeszcze dalej, bo traciłem już w ogóle nawet pamięć swoją. Jakbym się już spalał, ale się cofnęło niestety, bo tak nie byłem pewien, czy lecieć dalej, ale mogłem polecieć, bo się spalałem. Już traciłem tego całe. Czyli nie byłem jakby tą osobą w sumie.
[21:56] - Mówisz, że leciałeś dalej i coś traciłeś. To znaczy się lecąc dalej wykonujesz jakąś daleką podróż, wykonujesz jakiś lot w określonym kierunku i postrzegasz pewne zmiany. To znaczy się, masz chyba na myśli to, że w którymś momencie tracisz ciało eteryczne, astralne, mentalne i nawet-
[22:13] - Tak, przez to.
[22:14] - No właśnie. Trafiliśmy na bardzo ciekawy opis tak zwanych warstw wieloświata, które mają bardzo dziwnie, dziwną konstrukcję. Mianowicie one się przenikają i są nie wszędzie takie same. Przyrównałbym je do kartek zeszytu różnej długości zszyte z jednej strony.
[22:32] - Tak, tak, tak.
[22:33] - Mknąc ze strony zszytej w drugą stronę po prostu opuszczamy jak gdyby pewne kartki i wpadamy automatycznie na te dłuższe, które znajdują się pod spodem tej pierwszej. I to można byłoby określić jako najdalsza podróż. My mówimy często o tak zwanej fazie do środka. To wyobraźmy sobie ten zeszyt z różnymi długościami kartki, że obserwator nie pędzi, nie mknie gdzieś tam w dal, tylko bierze długopis i robi dziurkę w pierwszej kartce i bezpośrednio dociera się jak gdyby do tej drugiej kartki, nie potrzebując mknąć w przestrzeni. Nad klasyfikacją przestrzeni niefizycznej głowi się bardzo dużo osób. Nam się udało na naszych lotach, eksperymentując, jak gdyby stworzyć pewien grafik tego wieloświata, ale oddaję ci głos, bo wypaple wszystko to, nad czym od dawna pracowałeś. Porównaj najdalszą podróż jak lecisz do tego, co robisz w fazie w środku. Spróbuj to opisać jakoś.
[23:24] - Ale znaczy nie rozumiem, bo ja, bo właśnie, bo ja nie kierowałem fazy do środka jakby.
[23:29] - No bo ty leciałeś na zewnątrz, leciałeś wzdłuż, a robiłeś fazę do środka?
[23:33] - Właśnie nie. Właśnie nie udawało mi się. Raz miałem takie coś, tylko takie poczułem jakieś takie prądy, nie prądy i się wybudziłem właśnie.
[23:39] - U Darka było tak, że on miał ten punkt, koncentracja na nim. Wpadał w mentalne, chociaż astralne stało obok niego, tam, gdzie się skoncentrował na tym punkcie.
[23:46] - Znaczy ja to miałem może takie coś, że czułem się czasami, jakbym był w dwóch ciałach naraz, tak jakbym zostawił to astralne, ale jeszcze postrzegałem, nie wiem, tym mentalnym jeszcze to ciało astralne i jakby ten świat astralny też. Wiesz, takie miałem takie, że jakbym stał za sobą i to widział tym ciałem jeszcze jednym i drugim. Jak to widziałem normalne miejsce, a z tym drugim jak tunel taki. Z jednej strony byłem obserwatorem i obserwowałem te ciało swoje astralne, a od drugiej strony odbierałem te emocje jakby, ale w ogóle w innym miejscu.
[24:16] - To wyglądało, że ci się ciała rozdzieliły i byłeś, byłeś w stanie nimi odczuwać, pomimo tego, że dzieliła je pewna odległość.
[24:23] - Tak, tak.
[24:23] - Jednym myślałeś, a drugim odczuwałeś emocje.
[24:25] - Tak. Jednocześnie miałem takie czysto odczuwanie emocji typowego, co się dzieje właśnie w ciele astralnym. A jednocześnie byłem takim wiesz, samym obserwatorem tego wszystkiego, takim niezależnym po prostu, który tylko wyrobły wiadomości jakby.
[24:39] - Ja tak się zastanawiam, czy czasami ci, co umrą jakoś niekorzystnie czy w nieszczęśliwy sposób, czy czasami się nie rozdzierają w ten sposób. Bo mówi się o duchach, różnych psotnikach, duchach złośliwych. I gdzieś rzeczywiście ktoś sobie może coś wymyślać, coś sobie przypominać, a ta jedna, druga część, ta aktywna, po prostu tam rozrabia i realizuje to.
[24:57] - Też tak może być. Może jakieś nie wiem, zawieszenia czy coś takiego.
[25:00] - Przy tych podróżach mentalnych bardzo często tak jest, że ludzie sobie wyobrażają coś, siedzą na krześle, wytwarzają wyobraźnię jak w akcie i się okazuje, że jakaś ich część w tym momencie, jak oni sobie to wyobrażają, ta ich część realizuje to na zewnątrz. Ona to gra. Oni są tylko jak gdyby reżyserem, który sobie coś życzy, a ich ciało astralne rozgrywa tą akcję w astralu i ono może się spotykać z tymi zmarłymi, może wywoływać w nich pewne zmiany, może zmieniać w nich nastroje. W taki sposób zorganizowane są te odzyskiwania. Co sądzisz o tym? Jest to możliwe?
[25:29] - Myślę, że to jest jak najbardziej możliwe, bo wysyłamy coś niemal na kształt sąd.
[25:34] - Twoim zdaniem dlaczego zmarli potrzebują pomocy?
[25:36] - Wiesz co? Bo tak samo jak na przykład my nie możemy się, ciężko jest czasami się przefazować wyżej, to jeżeli oni wcześniej na przykład nie wychodzili, w ogóle nie praktykowali tego typu rzeczy, to mogą być totalnie zagubieni w tym świecie. Szczególnie jeżeli im się, im się na przykład jeszcze pojawią jakieś straszne obrazy albo jeżeli są przywiązani do jakichś miejsc fizycznych. W ciele eterycznym mogą też nawet utknąć i patrzeć na jakby ten świat. Tam na przykład w domu była jakaś historia, to ich przywiązało. Albo mogą w tej swojej kreacji własnego umysłu, jakby w tych swoich snach utknąć, prawda? Albo się zamknąć w jakichś swoich przyzwyczajeniach życiowych. Nawet my wychodzimy, to nie zawsze się udaje przywołać coś takiego wyższego, co nam często w tych podróżach pomaga.
[26:15] - Opisałeś nam, jak mogłeś siebie obserwować, jak gdyby będąc rozbitym. Bardzo często to zjawisko jest opisywane przez podróżników, że w czasie tego wyjścia z ciała dzielą się jak gdyby na fragmenty, na części. Jeden o sobie coś myśli, a drugi coś realizuje. Co by było, gdyby ludzie po śmierci się tak rozbijali i nawet nie zdawali sobie sprawy-
[26:35] - To byłby już wrot spory.
[26:36] - Nawet nie zdawaliby sobie sprawy, że mogą być zagrożeniem, że mogą powodować jakieś szkody na zewnątrz.
[26:41] - To by mógł być nawet bardzo duży problem, bo na zwycze to było tak, że to się wszystko kończyło dopiero jak się budzimy i się oni scalają już podczas jakby tego typu rzeczy.
[26:49] - A jeżeli to by trwało po śmierci na przykład dwadzieścia, trzydzieści lat i byś się wściekał, bo nie dajesz sobie rady?
[26:55] - Ale to możliwe, że to by mogło trwać bardzo długo. Teraz jak ono jest jakieś ważne, może przygotowanie się do tego wszystkiego.
[27:01] - Jak twoim zdaniem można uniknąć takiego rozdzielania po śmierci?
[27:04] - Ja myślę, że przygotowanie się na to jakby wtedy się pozna te wszystkie sytuacje, wtedy będzie wiadomo, o co chodzi. Można się wtedy jakby już-Scalić, prawda? Zobaczyć, że coś jest nie tak. Że a jesteśmy w takiej dość znajomej sytuacji, prawda? No i puff! W to wchodzimy. Nie wiem, zlatujemy tym mentalnym do astralnego, toteż jakoś wyrażamy tą intencję i to powinno zadziałać myślę.
[27:26] - Jednym słowem odzyskiwanie chyba polegałoby na tym, że dociera się do tych osób i uświadamia im się właśnie to rozbicie wewnętrzne. Spowodować scalenie tych ich, ich części w jedno, żeby to rozbicie między tym elementem myślącym a tym wykonującym pewne ruchy zanikł i żeby oni się połączyli i stali się jedną całością i ponosili wtedy odpowiedzialność za swoje czyny.
[27:51] - Tak, tak. I właśnie było warto się nauczyć też tego właśnie odzyskiwania. Właśnie próbować poprzez to stać się, prawda, pomagać tym jakimś bliskim czy...
[27:59] - No jest dużo takich tematów strasznych, bo zakrawających o magię. To nie będziemy ruszać, bo to zjawisko rozdzielania się astralnego. Tam się ludzie przewracają na rowerach, straszne rzeczy sobie robią.
[28:10] - Że jak kogoś przepazuje.
[28:12] - Nie, nie. Oni ludzie w fizyku po prostu padają w lekkie takie transy i to sobie myślą, a ich astralne tam rozrabia.
[28:18] - Jeżeli ten ich astralny rozrabia, wtedy oni jakoś upadają na przykład?
[28:21] - Zgadza się. Jest taki moment, że jak ciało astralne kogoś znika, ten drugi ma po prostu zaburzenie koncentracji.
[28:27] - O cholera!
[28:28] - To trwa parę sekund, bo najczęściej to ciało astralne wraca do właściciela. Ale, ale czasami starcza w sytuacjach, w których jest niekorzystnie utracić koncentrację. To są te momenty, które byłyby powiedzieć można, że jest niebezpiecznie i trzeba uważać.
[28:42] - Aaa...
[28:43] - Jesteśmy wspólnie członkami Towarzystwa Obonautów Polskich.
[28:47] - Jest to stowarzyszenie zarejestrowane w ubiegłym roku. Działamy już normalnie, prawnie. Jest nas około dwudziestu osób. No i robimy zloty. W tamtym roku były dwa zloty, w tym roku jeden zlot. Oprócz tego robimy eksperymenty różnego rodzaju. Robimy wspólne medytacje. Raz ćwiczyliśmy kalantapa, czy coś takiego. Gimnastyka podobna do jogi czy też tai chi. Prowadziliśmy hipnozy, prowadziliśmy takie kursy jakby na rozwinięcie intuicji.
Tyle fakt, że po prostu jakby jedna osoba myśli o jakąś figurę z danym kształtem i kolorem, a reszta to zgadywała. Robiliśmy też zgadywanie liczb, robiliśmy hipnozy. No sporo tego było.
[29:30] - Dziękuję ci za to spotkanie. Twoja historia była z tymi duchami szczególnie interesująca.
[29:36] - Ja też ci dziękuję bardzo za spotkanie i dziękuję słuchaczom za poświęconą uwagę.
[29:41] - Na tym żegnamy się z państwem i do usłyszenia za tydzień. Produkcja i realizacja: Portal INFRA, www.infra.org.pl