[00:01] - Teoria chaosu.
[00:23] - Welcome to the real world.
[00:39] - Deny everything.
[00:41] - No one.
[00:43] - The truth is out there.
[01:10] - Witajcie bardzo gorąco i serdecznie. To jest audycja Teoria chaosu, prawie jak co tydzień po północy z piątku na sobotę. Audycja o spiskach, rzeczach niewyjaśnionych w dwóch polskich radiach, w Radiu Paranormalium oraz Radiu Nafali. Miło się z wami widzieć po tak długiej przerwie. Trzy tygodnie nie było audycji. Myślę, że większość z was wie, jaki był powód. Pierwszy tydzień oczywiście byłem podczas obrad Grupy Bilderberg i nie mogłem prowadzić audycji. Natomiast później miałem sprawy rodzinne i później złośliwość rzeczy martwych. Tydzień temu komputer odmówił posłuszeństwa. Natomiast już przywróciłem jego użytkowalność i jak słyszymy wszystko działa.
Prawie, bo także dzisiaj miałem jakieś dziwne problemy. Musiałem rezerwowy komputer uruchomić, ale udało się. Także mam nadzieję, że będzie wszystko dzisiaj okej. Możecie dzwonić telefonicznie 33 482 72 32 do audycji. Skype teoriachaosu.com. Także tutaj polecam wam stronę audycji teoriachaosu.com, gdzie możecie odsłuchać archiwum, przede wszystkim zobaczyć, jakie są nowe rzeczy związane z audycją, ale przede wszystkim bardzo bogate archiwum. Z takich ciekawych newsów mam informacje. Właściwie dzisiaj dużo newsów nie przygotowałem, bo zbierane przez tyle tygodni tyle newsów, że gdzieś mi po prostu zaginęły. Było dużo bardzo ciekawych rzeczy, które się wydarzały. Powrócę do nich.
Jedna między innymi była o chemtrails, że mainstreamowe media zaczynają mówić o smugach chemicznych oficjalnie, że w przyszłości planuje się walczyć z globalnym ociepleniem za pomocą geo inżynierii. Nie, że walczymy już, że naukowcy walczą, że już świat walczy z tym właśnie w taki sposób, ale przygotowują ludzi, że w przyszłości będziemy walczyli. Już jest wgranie po prostu w polskich mediach mainstreamowych. Także to nie to, że za granicą. Za granicą to oczywiście od dawna tego typu rzeczy są, natomiast w polskich mediach jest to dosyć nowa sprawa. Absolutnie to nie prześmiewcze, tylko że jest to dopuszczalne, ale dzisiaj absolutnie nie. To jest wariat. Ktoś mówi, że ktoś to robi, to jest wariatem, ale w przyszłości będzie to można oczywiście robić. Rozmawiałem z niektórymi ludźmi na temat na przykład chemtrails. Jest to absolutnie niedopuszczalne.
Większość, 99% ludzi na Ziemi uważa, że to jest bzdura. Absolutnie coś takiego nie jest możliwe. Nie można w ogóle sterować pogodą, a jeżeli już, to w bardzo prosty sposób. Od lat 60. się nic nie zmieniło, tylko potrafimy rozpraszać chmury za pomocą jodku srebra. Nic więcej nie potrafimy robić. Taki poziom jest intelektualny tak naprawdę ludzi i później ci naukowcy, którzy uczestniczą w tych projektach, które powodują, że my po prostu jesteśmy truci w straszny sposób, uważają, że nie mają z kim rozmawiać. I troszeczkę mają rację, bo tak naprawdę jest mało z kim rozmawiać. Ludzie nawet widzą, co się dzieje nad ich głowami i i tak stwierdzą, że to tak przecież zawsze było. Tu nic się nie zmienia.
To zwykłe samoloty. Także już to jest przyzwyczajone, ale do tego tematu wrócę. Jest to bardzo ważny temat. Z takich ciekawostek w ostatnim czasie polecam wam uczestnictwo w 12. Harmonii Kosmosu, która odbywa się od 19., czyli właściwie już się w czwartek zaczęła, do 22 czerwca. Więc jeśli mogę wam polecić, bardzo niedroga impreza, wystarczy tam wpłacić jakieś naprawdę śmieszne pieniądze, aby uczestniczyć. Także jeszcze w sobotę i niedzielę, jeszcze dwa dni macie pełne, żeby się tam wybrać. Bardzo dużo ciekawych rzeczy. Jutro z tego, co wiem będzie Jan Taratajcio. Naprawdę warto.
Jeżeli mieszkacie blisko Wrocławia lub możecie dojechać, to absolutnie polecam wam właśnie tego typu imprezę. To jest pole namiotowe nad zalewem Sulistrowickim, Masyw Ślęży koło Wrocławia. Także na pewno znajdziecie. Polecam stronę niezaleznatelewizja.pl, pisane razem bez polskich liter i tam możecie sobie wszystkie szczegóły wyczytać. Co ciekawe, przedstawiciele są Radia Nafali, także tutaj pozdrawiam, bo wiem, że chyba kapitan Radia Nafali tam miał być. Być może jeszcze inni ludzie, być może niektórzy z was też tam są i słuchają. Dzisiaj już też jest możliwość słuchania oczywiście tego typu audycji w każdym miejscu, gdzie dociera internet, a internet dociera praktycznie wszędzie. Już dzisiaj nawet przez satelitę można w zupełnie absurdalnych miejscach słuchać. Być może na Antarktydzie, na Wyspach Salomona, czemu nie? Z takich jeszcze rzeczy chciałbym przede wszystkim podziękować sponsorom, bo zazwyczaj tak właśnie raz w przeciągu miesiąca dziękuję tym ludziom, którzy sponsorują tę audycję i także ten wyjazd do Kopenhagi po części został sfinansowany, gdzie mogłem być świadkiem tego, że faktycznie to spotkanie Bilderberg istnieje.
Nie jest to jakiś żart, nie jest to fakt medialny. Po prostu ludzie się spotykają, jest pełna ochrona i sam widziałem tych ludzi. Także mogę wam potwierdzić. Ci, którzy z was nie wierzą, że ludzie się spotykają właśnie na tych zjazdach Bilderberg, się spotykają i jak najbardziej przyjeżdżają. Także w kwietniu audycję sponsorowali Bishop, Mariusz, Radek. W maju audycję sponsorowali Aga z Wrocławia, Blom, Jordan 202, Kamila, Katarzyna, Marcin, Mariusz, Mateusz, Nibarac, Oknak. Dziękuję wam bardzo za te wszelkie wpłaty. Tutaj jeszcze chciałbym zareklamować mój nowy blog. Założyłem bloga, żeby oddzielić rzeczy społeczno-polityczne, które na co dzień widzimy w różnych mediach mainstreamowych, które są tak naprawdę bardzo mało istotne, bo za rok, dwa lata one nie będą miały żadnego znaczenia. Natomiast dzisiaj być może mają nawet dosyć duże znaczenie, ale tylko dzisiaj.
Natomiast chciałbym, żeby audycja Teoria Chaosu była audycją, którą można sobie i za 10, za 20 lat posłuchać i też można się pośmiać z tego oczywiście, ale być może coś też będzie można z tych audycji uzyskać, jakieś ciekawe informacje. Natomiast blog jest raczej nie do teorii spiskowych, nie do rzeczy niewyjaśnionych, nie do free energy UFO czy rządu światowego. Te rzeczy być może marginalnie będą się przewijały i w blogu, natomiast będą rzeczy społeczno-polityczne. Prostownica.eu. Bardzo dziwna nazwa. Dlaczego taka nazwa? Nie będę tutaj wyjaśniał, natomiast jeżeli wejdziecie, zobaczycie, wszystko się wyjaśni. Jest to blog troszeczkę humorystyczny, ale pokazujący absurdy nie na serio, ale o rzeczach serio, czyli o rzeczach faktycznych, które są, ale nie na poważnie, bo po prostu jest zbyt poważnie dookoła. Trzeba troszeczkę się pośmiać. Zresztą władza najbardziej boi się śmiechu, najbardziej bała się kabaretów, najbardziej bała się tego, że ludzie po prostu mogą traktować ją niepoważnie.
Jest to najgorsza rzecz dla władzy, więc najbardziej walczy władza z rzeczami mało poważnymi. Z rzeczami poważnymi absolutnie wszystko dopuszcza. Także prostownica.eu polecam, poczytajcie. Tutaj ostrzegam was, że są dosyć ostre teksty, nie są cenzurowane, także jak ktoś nie lubi ostrzejszego języka, nie polecam. I to chyba by było dzisiaj z newsów na tyle. Nie będę mówił o aferze taśmowej czy aferze z Kwaśniewskich. Tego jest po prostu tyle, że naprawdę jeżeli mieszkacie w Polsce czy oglądacie polskie media, na pewno macie już tego dosyć i to naprawdę nie jest aż tak ważna sprawa, jakby się wydawało. Przejść chciałbym do tematu audycji dzisiejszej, czyli Bilderberg 2014 rok, Kopenhaga i tę audycję chciałbym zadedykować Joli, dzięki której mogłem zwiedzić Kopenhagę i jakoś bardzo miło spędzić czas. Nie w jakimś hotelu, tylko zatrzymałem się u niej i dzięki temu łatwiej udało mi się docierać na miejsce, gdzieś znajdować różne rzeczy. Także dzięki bardzo.
I oprócz Joli chciałbym dedykować to tym wszystkim, którzy pomagacie właśnie takim ludziom jak ja, czy też innym ludziom, innym badaczom spisków czy ludziom, którzy tworzą media opozycyjne do mainstreamu, bo to jest bardzo cenna rzecz, żeby właśnie takim ludziom pomagać, bo po prostu razem myślę, że możemy zmienić ten świat. To się wydaje niemożliwe, ale taka prawda. Po prostu ten świat jest zmieniany. Także przechodzimy do audycji. W audycji będzie dużo informacji o Grupie Bilderberg. Tak jak mówiłem, możecie dzwonić. Już jest pierwszy telefon. Mam nadzieję, że będzie wszystko działało sprawnie. Jest z nami stały słuchacz. Witaj stały słuchaczu.
[12:31] - Już wyciszam, momencik.
[12:33] - Świetnie, że działa, bo już się bałem, że nie zadziała Skype.
[12:37] - Już. Dobrze mnie słychać?
[12:39] - Bardzo dobrze. Witaj stały słuchaczu. Co tam ciekawego w telewizji?
[12:42] - Ja mam dwie rzeczy techniczne, potem jeśli o Bilderberg, nic na ten temat nie mam, więc mam tylko dwie rzeczy techniczne. Bateria wodno-aluminiowa daje samochodowi zasięg elektryczny 1200 kilometrów. Potem trzeba wymienić płytki aluminiowe na nowe. Co pan na to? Halo?
[13:09] - Tak. Myślę, że jeżeli ma lepszą wydajność.
[13:18] - Ci, którzy ją wymyślili, podpisali umowę z dużym producentem aluminium. Oni to dofinansują i pomału będą wprowadzać na rynek te baterie. I takie będą kasety, które się będzie wymieniało jak kartridże w drukarce. Te płytki aluminiowe. A płytki się odda do skupu złomu po zużyciu. I jeszcze do tego trzeba wodę destylowaną. Wodę się wlewa i zachodzi reakcja na katalizatorze i produkuje prąd. Kilkanaście kilowatów, 100, 200 kilowatów.
[13:52] - Ale to za każdym razem, jak się wyczerpie, musimy oddawać?
[13:55] - Wymienić te płytki na nowe.
[13:57] - To się opłaca?
[13:57] - Po przejechaniu 1200 kilometrów.
[14:00] - Aha, tylko że lepszą ma wydajność, tak? Mają te baterie.
[14:04] - Tak. O 40% od standardowych baterii litowo-jonowych.
[14:08] - 1200 kilometrów.
[14:10] - Tak, na jednym załadowaniu tych płytek. Potem płytki się zmienia i jedziemy dalej.
[14:15] - Jeżeli to byłby tani proces, to myślę, że jest duży plus.
[14:24] - Niedokładnie jest podane, pewnie z powodów patentowych, ale prawdopodobnie to wykorzystuje odwrócenie procesu produkcji aluminium. Tak podejrzewam, bo przy produkcji aluminium jest elektrolizernia, żeby wyciągnąć aluminium ze związków, bo normalnie aluminium nie występuje w naturze jako związek wolny, tylko używa się elektrolizy do jego wyciągnięcia. I jest taka ciekawostka, jeszcze panu powiem i słuchaczom. W XIX wieku gram czystego aluminium kosztował więcej niż złoto i aluminium było traktowane w tamtych czasach jak złoto, jako sposób magazynowania kapitału. Pod koniec XIX wieku wymyślono sposób, jak produkować aluminium na masową skalę. Właśnie wykorzystując elektrolizę.
[15:17] - Bardzo ciekawa rzecz.
[15:19] - Taka ciekawostka, że aluminium było cenniejsze od złota i ono było trzymane w bankach jak złoto. To było tak drogie.
[15:28] - Tak, było ciężkie w produkcji kiedyś.
[15:30] - Tak, było drogie w pozyskaniu, było drogi jako minerał. A drugie to ogniwa litowo-siarkowe. Zamiana drugiego, bo jeszcze jest lit i jeszcze jest jeden związek. Już, tylko sobie .
[15:52] - Halo, stały słuchaczu, co tam się dzieje?
[15:54] - Tak, litowo-siarkowy i zamiast wanadu się używa jako drugą część baterii i zastępuje się to siarką. Zastąpienie siarką tego drugiego związku da tańsze baterie i pojemniejsze. Czyli tej samej wielkości bateria zmagazynuje więcej prądu, na przykład w komórce.
[16:12] - Jasne. Dobrze, stały słuchaczu, myślę, że możemy wrócić do tych-
[16:15] - Tylko wysyłam te linki, jak standardowo i tylko te dwie rzeczy chciałem zakomunikować.
[16:22] - A o Bilderbergach czy coś w mediach słyszałeś, stały słuchaczu, w polskich mediach mainstreamowych czy zagranicznych? Czy śledziłeś o Bilderberg w tym miesiącu?
[16:33] - O Bilderbergu ani słowa w polskich mediach, ani słowa na ten temat. Kompletnie.
[16:36] - A w zagranicznych czy coś mówili? Pewnie też nie.
[16:40] - Nie słyszałem, nie przełączałem po kanałach i nic na ten temat nie trafiłem.
[16:45] - Nic, absolutnie.
[16:46] - W polskich mediach zero na ten temat. Zagranicznych jak przeładowałem, też nic nie załapałem pod tym kątem nic. Kompletnie.
[16:55] - Jasne. Dobrze, dzięki ci stały słuchaczu.
[16:57] - Ja wychodzę na odsłuch.
[16:58] - Tak. Jeszcze najwyżej później zadzwoń. Jeżeli będziesz miał jakieś jeszcze informacje ciekawe, to proszę, zadzwoń.
[17:03] - Tak, to tylko te dwie rzeczy o tych bateriach, bo wiem, że to pana interesuje.
[17:06] - Bardzo ciekawe. Tak, oczywiście, sam się zastanawiam nad samochodami elektrycznymi, bo to jest po prostu-
[17:12] - Jeszcze jedną rzecz. Tesla, firma Tesla, Musk za niewielkie pieniądze i za darmo swoje patenty udostępnia innym producentom samochodów elektrycznych.
[17:22] - Tak, słyszałem. Też ciekawe.
[17:24] - Tym komercyjnym producentom. Proszę bardzo, macie moje patenty za niewielkie pieniądze lub za darmo i rozwijajcie samochody elektryczne, żeby walczyć z samochodami spalinowymi.
[17:34] - Tak jest.
[17:35] - Tak powiedział, że za darmo rozda swoje patenty albo za bardzo niewielkie opłaty.
[17:41] - Dzięki stały słuchaczu za te informacje. To był stały słuchacz z porcją informacji technicznych. Jeszcze dzwoni jedna osoba, także szybko odbiorę tą osobę. Babu dzwoni. Witaj Babu, ale niestety musisz wyłączyć radio.
[18:08] - Już wyłączyłem.
[18:09] - Tak, już dobrze się słyszymy.
[18:11] - Ja z takimi dwoma tematami dzwonię. Myślę, że po części może się łączyć z Grupą Bilderberg. No i trochę z tym, o czym chciało nie być, ale chyba musi z aferą podsłuchową.
[18:24] - Ojej, może nie.
[18:26] - Ponieważ bardzo ciekawe w polskich mediach szeroko było omawiane to, jak prasa zagraniczna pisze. Natomiast ja zgłębiłem trochę dalej Internet. Jest taki bloger niemiecki Thomas Terkus. Nie wiem, czy pan kojarzy.
[18:41] - Nie, nie kojarzę zupełnie niemieckich blogerów.
[18:44] - Mało popularny. Ja z racji tego, że mieszkam w Niemczech, może jakoś łatwiej mi przyswajać. Natomiast on wypowiedział się w sprawie tych taśm, ponieważ jest duże podejrzenie, że taśmy zostały nagrane po to, żeby zdestabilizować naszą sytuację przez obcy wywiad. Ten człowiek napisał notkę z racji tego, że doświadczył podobnej sytuacji, ponieważ też jest pracownikiem restauracji. Może nie tak znamienitej jak Sowa i Przyjaciele, ponieważ pracuje w zwykłym McDonaldzie. Natomiast przysłuchał się rozmowie jakichś osób, dziwnych co najmniej, przeprowadzanej w jednym z niemieckich McDonaldów i te osoby zauważyły, że jest podsłuchiwany i następnie był nachodzony wielokrotnie przez różnych agentów. Starano się na nim wywrzeć różne presje. Z racji tego, że bał się o swoje życie, nie opisywał dokładnie, czego te rozmowy dotyczą, bo to może by była przesada. Natomiast ewidentnie mówił, że część z tych rozmawiających — ponieważ z tego, co pamiętam, było ich chyba trzech albo czterech — mówiła w języku rosyjskim i działo się to zaraz po Majdanie. Więc moim zdaniem, moje takie wnioskowanie, on tego wprost nie mówi, że być może jakieś oddziały rosyjskie próbują zdestabilizować sytuację w Europie Zachodniej.
I tak pomyślałem, że z racji tego, że Grupa Bilderberg się spotyka jako ten największy szycht gospodarki, być może i-
[20:23] - Polityki też, wojska, nie tylko gospodarki. Mediów też oczywiście.
[20:28] - Być może ten temat, który my dzisiaj, afer taśmowych, mamy pominąć na antenie, być może był tam szeroko omawianym tematem i rozmawiali tam bardziej wtajemniczeni, że tak powiem.
[20:41] - Nie, bez przesady, ja w takie rzeczy już nie wierzę. Bez przesady. Polska nie jest aż tak ważnym krajem, aby ustalać podczas spotkania Grupy Bilderberg. Oni ustalają na przykład o Ukrainie. Mówią, co się będzie działo na Ukrainie, te poważne rzeczy. Natomiast to, że rząd Tuska naprawdę nikogo tam nie obchodzi. Kim jest Tusk? Tusk to jest jakiś agent, nie wiem, Merkelowej czy kogoś innego. Jest po prostu taką pacynką, więc to naprawdę nie ma znaczenia. Nikogo z Polski nie zaproszono w ogóle z Europy Środkowo-Wschodniej.
Tylko z Węgier jednego polityka zaproszono, nikogo więcej.
[21:13] - Może ze względu na sytuację z Orbánem. Myślę, że to bardzo słabą postać obecnie, ale myślę, że-
[21:20] - No tak, to jest ze względu na to, że on bardzo działa przeciwko globalistom tutaj właśnie w Unii Europejskiej. Chyba najbardziej aktywnie ze wszystkich krajów Unii Europejskiej, więc dlatego bardzo się obawiają Orbána, bo on może pociągnąć następne kraje i jest bardzo dużym zagrożeniem dla globalistów. Tak, tak.
[21:39] - Ale może to jest jakiś front. Może lepiej mieć kontrolowane zagrożenie dla globalistów, dla siebie niż mieć takie niekontrolowane. W każdym razie może moja to teoria tylko, ale czytając ten blog Thomasa Terkusa myślę: może mamy do czynienia z jakimś nowym paktem Ribbentrop-Mołotow? Kto wie? Mówi pan, że jesteśmy nieistotni, ale jednak może coś leży na rzeczy.
[22:04] - Może faktycznie coś być, ale to mogli być równie dobrze ludzie z Ukrainy po prostu rozmawiający po rosyjsku.
[22:10] - To też kwestia tego, jak Niemiec potrafi ocenić.
[22:12] - Tak, ukraiński od rosyjskiego czy odróżnił? Nie sądzę, żeby odróżnił. Także mógł to być ukraiński na przykład też.
[22:20] - I też to pozostaje w kwestii domysłu, o czym wprost nie napisał i czego możemy się, tak jak powiedziałem, tylko domyślać.
[22:29] - Bardzo ciekawa informacja, myślę.
[22:32] - Wyślę linka do bloga Thomasa Terkusa.
[22:35] - Tak, bardzo proszę. Ja później to podlinkuję, jak wrzucę audycję, bo myślę, że słuchacze na pewno będą ciekawi, szczególnie ci, którzy znają język niemiecki, prawda? Ale dzisiaj można przetłumaczyć sobie za pomocą tłumacza, więc nie jest to problematyczne. Dobrze, dziękuję ci za ten telefon.
[22:53] - Dziękuję.
[22:54] - Dzięki, hej. To był słuchacz Babu z Niemiec o informacjach bardzo ciekawych dotyczących blogów. Myślę, że blogi są bardzo istotne dzisiaj. Blogi bardzo przejmują analizę mediów, analizę artykułów, analizę faktów. Dzisiejsze media mainstreamowe absolutnie nie dokonują analizy, jak ja słyszę. Tu muszę tylko wtrącić taka dygresja, ale to wiąże się również z Grupą Bilderberg, bo tak jak słyszeliście, nie ma absolutnie żadnych jakichś analiz, nie ma żadnych artykułów w mainstreamie na temat Grupy Bilderberg. Szczególnie dziennikarek, ale dziennikarzy też, którzy po prostu zachowują się jakby byli ćwierćinteligentami. Troszkę posłuchałem sobie różnych mainstreamowych mediów, właśnie tych, które opisywały różne afery, żeby na blogu troszeczkę móc napisać parę artykułów. I niestety byłem przerażony poziomem dziennikarstwa polskiego. W większości jest ono na bardzo niskim poziomie intelektualnym.
Po prostu ludzie, ci dziennikarze, dziennikarki też bardzo często, czy to raczej spikerzy, bo dzisiaj właśnie ci dziennikarze zostali zastąpieni spikerami, ludźmi, którzy po prostu odczytują informacje i nie mają kompetencji ci ludzie do tego, aby być dziennikarzami, aby analizować fakty. Zbyt mało książek przeczytali w życiu, zbyt mało ogólnie czytają. Nie widzą, co się dzieje, jakie są media zagraniczne, jak tam to wszystko wygląda. Nie śledzą tego i stąd się biorą bardzo płytkie, ja bym powiedział nawet prostackie analizy. Takie na zasadzie: pan miał czerwone skarpetki i co to oznacza? Na takiej zasadzie. Po prostu jest to poziom tej pierwszej komisji, można powiedzieć, gdzie zasiadała pani Beger, zasiadała pani, już teraz nie pamiętam, ta z SLD, która mówiła o korytarzach pionowych. Po prostu jakieś absurdalne rzeczy. Jakiego koloru miał pan zegarek czy jaki pan miał zegarek? Tego typu rzeczy.
Po prostu ludzie wcielają się w rolę Sherlocka Holmesa, gdzie mają umysł dziecka. Jest to przerażające po prostu słuchać tego poziomu dziennikarstwa, ale jak to się mówi: kopać leżącego nie należy, więc myślę, że raczej zostawmy te biedne dziennikarki z Polsatu czy z innych, ale Polsat chyba też króluje właśnie w takich kiepskich dziennikarkach. Ale TVN jest w sumie i tak niewiele lepszy. Tutaj podpowiada mi na czacie Lolalu, że jest to Anita Błochowiak chyba z SLD. Nie wiem, czy ona jeszcze funkcjonuje, ale kobieta, która wydaje mi się, że miała poniżej 100 IQ. Tak się też zdarza. Dobrze, przeszedłbym może już do omawiania Grupy Bilderberg. Co się działo w tym roku? Wszystko zaczęło się w czwartek 29 maja. Skończyło się w niedzielę 1 czerwca i można powiedzieć, że organizatorzy pojawili się już w środę 28 maja i zaczęto po prostu przygotowywać wszystko już 28 maja.
Miało to miejsce wszystko w hotelu Marriott w Kopenhadze, w bardzo luksusowym hotelu, dosyć kiepsko wyglądającym, muszę powiedzieć, natomiast w bardzo ładnej okolicy, dosyć spokojnej i takiej biznesowej, nad samą rzeką. Bardzo ładnie położony, można powiedzieć. Tak jak mówiłem, pierwsi goście przyjechali w środę 28 maja. Także przyjechali dziennikarze z mediów niezależnych, między innymi Luke Rudkowski i David Dix. Przepraszam, Dan Dix, nie David, tylko Dan Dix z takiej strony czy portalu pressfortruth.ca, a Luke Rudkowski, Amerykanin polskiego pochodzenia z portalu wearethechangeorg. I tych dwóch panów, można powiedzieć, zaorało Bilderbergów. Zrobili takie show. W środę przyjechali, zaczęli kręcić filmy z organizatorami. Oczywiście organizatorzy twierdzili, że tam mają imprezę urodzinową, na co właśnie Luke Rudkowski z Danem Dixem mówili: „A gdzie macie balony?”. Zaczęli potem pytać się: „A czy nie jesteście przypadkiem organizatorami?” Tam były same kobiety, organizatorkami tych obrad spotkania Grupy Bilderberg.
Na co po prostu szaleńczo odpowiedziały, że nie. Jedna taką kiepską była agentką, bo przecież kłamała. Po prostu dziecinada kompletna. Widać było od razu, że kłamią i to wyszło, bo później na filmie widać było, jak one po prostu gdzieś tam po tym hotelu krążyły w późniejszych dniach, więc absolutnie tam nikt nie mógł być ktoś postronny, ktoś, kto sobie organizował jakieś przyjęcia urodzinowe właśnie w tą środę. Z wyglądu były to zupełnie normalne kobiety, ale podejrzewam, że to już były wysoko postawione w tym sensie, że tak jak wam wspominałem o tym w tych audycjach, które były trzy tygodnie temu na żywo z Kopenhagi, że pracowników i organizatorów biorą z korporacji Bilderbergowie. Tam absolutnie wymieniają wszystkich w tym hotelu, w Marriottcie, absolutnie od najniższego jakiegoś portiera, sprzątacza czy jakichś pokojówek po organizatorów, ochronę. Wszystko jest wymieniane na pracowników Bilderbergów. Tam nie ma prawa zasiadać nikt, kto jest z zewnątrz. I tak jak wam wspominałem, że Właśnie te kilka tygodni temu, że znam osobę, która była w tym czasie. Nie jest nikim ważnym, ale pracuje w korporacji, jest dosyć młodym człowiekiem.
Znam jego imię i nazwisko, ale oczywiście zachowuję dla siebie. Był tam jako pomoc, jako osoba oddelegowana z korporacji, aby obsługiwać Bilderberg. Co ciekawe, w ogóle go nie poinformowano, po co tam jedzie, po co do Kopenhagi jedzie i co ma tam załatwiać. Dopiero na miejscu okazało się, po co przyjechał i miał wybór: albo będzie kelnerem przez cztery dni, czy będzie oprowadzał, czy technikiem jakimś od IT przez te cztery dni, albo będzie oprowadzał ludzi, pomagał i tak dalej, czy bar obsługiwał, albo po prostu pożegna się z pracą dobrze płatną i dostaje jeszcze wilczy bilet, że w tych korporacjach, których właścicielami są Bilderbergowie, a to większość korporacji, będzie miał wilczy bilet na nie. Tacy ludzie nie mogą rezygnować. Przepraszam was. Bardzo dużo zdjęć zrobiłem tym ludziom, Bilderbergom. Samym Bilderbergom, ale ciężej było ich uchwycić. Natomiast bardzo dużo zrobiłem tym ludziom zwykłym, tym, którzy obsługiwali, tym, którzy pracują dla korporacji w różnych państwach. Tutaj najczęściej chodziło o kilka krajów, czyli Niemcy, Szwecja, Dania, też Francja, Wielka Brytania, Norwegia.
Ich miny były takie nie za ciekawe. Czuli się bardzo źle. Widać było po nich, że nie byli zadowoleni z tego, że właśnie w taki sposób Bilderbergowie ich potraktowali. Poza tym jest tak, że tych młodych ludzi, których Bilderbergowie zatrudniają do tych prac przynieś, wynieś, pozamiataj, bardzo źle traktują. Traktują ich jak niemalże niewolników. Tak jak to miało miejsce tysiąc lat temu czy dwa tysiące lat temu. Z historii znamy, jakie to były czasy. Czy też XIX czy XVIII wieku, jeszcze niewolnictwo wtedy kwitło. Tak w Europie, jak i w Ameryce. W Europie troszeczkę to nie było tak do końca, ale też można powiedzieć, że pańszczyzna to też nic innego jak system niewolniczy, więc nie było aż tak potężnych różnic w tym względzie.
Tak wyglądało to zatrudnianie. Luke Rudkowski i Dan Diggs, ci dziennikarze niezależni, dziennikarze obywatelscy, pojechali na lotnisko, także próbowali filmować, natomiast zostali aresztowani i musieli odsiedzieć, chyba z 10 godzin siedzieli w więzieniu. W areszcie właściwie, nie w więzieniu, ale w dosyć takich izolatkach, więc trochę psychicznie ich próbowali zmęczyć, ale na szczęście nie wykasowali nic z materiałów, które nakręcili, o dziwo policjanci. Także dużo tych materiałów zostało. Może powiem z mojej strony, jak ja to wszystko widziałem, bo widziałem to dosyć dobrze, jak to wszystko wyglądało. Zorganizowane było to dosyć dobrze. Płot, wszystko było ogrodzone. To śmiesznie wyglądało, bo odgrodzili się od całego świata trzymetrowym płotem ci Bilderbergowie. Zauważyłem jedno, to też później się troszeczkę okazało, ale już w trakcie, że oni nie odgrodzili się od społeczeństwa, że się boją społeczeństwa, bo się nie boją, bo oni wiedzą, że społeczeństwo jest nieaktywne. Żadne media nie mówią o tym.
Ludzie w ogóle nie wiedzą o tym spotkaniu, nawet nie znają z twarzy tych ludzi, którzy tam się spotykają. Nie odgrodzili się jako osoby, bo oni się nie boją. Nie bali się, żeby to było w taki sposób robione, ale bali się, żeby ta informacja, te rozmowy, które miały miejsce właśnie podczas obrad Grupy Bilderberg, wydostały się gdziekolwiek i kiedykolwiek. Póki co nic się nie wydostało. Zobaczcie, minęły już trzy tygodnie i nic się stamtąd nie wydostało. A przecież taki sprzęt mamy, że bez problemu można próbować podłożyć podsłuchy czy cokolwiek. Przecież tam kilkaset osób się spotykało. Kilkaset, 150. I żadna nie nagrała nic, nic nie opublikowała, nic nie powiedziała nawet. Absolutnie nic.
Wszyscy milczą jak grób. Tak jest od 1954 roku, czyli od 60 lat, jak możemy łatwo zauważyć. 60 lat minęło. Tak, 60 lat minęło i dalej nic się nie zmienia. Zmienia się tylko to, że technika jest dużo bardziej dostępna, dużo łatwiej dostępna, ale nic więcej. Przecież mogliby nagrać to ludzie, którzy tam byli albo coś puścić w farbę. Ci, którzy tam pracowali, ci młodzi ludzie. Ja mam ich na zdjęciach, mam kilkanaście, czy nawet więcej, kilkanaście na pewno, ale może już kilkadziesiąt tych osób, które usługiwały Bilderbergom i żadna z nich także nic nie mówiła, co tam było. Bo dla nich zarobek, nie wiem, 20 000 euro rocznie czy 30 000 euro rocznie jest większą wartością niż to, żeby powiedzieć o tym. Bo oni nie mają tej świadomości, ci ludzie, którzy pracują na niższych stanowiskach w korporacjach, bo im system już trochę wyprał mózg.
Dla nich najważniejszą rzeczą jest, żeby mieć dobry samochód, mieszkanie, ładną żonę czy fajnego super męża. I to jest dla nich najważniejsze. Najważniejsza jest taka, można powiedzieć, fizyczna otoczka życia. Duchowa otoczka dopiero być może przyjdzie później, z wiekiem. Nie wiem, trudno powiedzieć, ale raczej ci młodzi ludzie nie wydają się, żeby mieli tego typu duchowe potrzeby. A jeżeli już mają, to najczęściej zaspokaja je Kościół jeden, czy drugi, czy trzeci i nie dyskutują z tym. Po prostu chodzą do kościoła. Jest to zupełnie pusta wiara, bo wiara bez zrozumienia tego, kim jesteśmy w życiu i co robimy, że nasze czyny mogą szkodzić innym ludziom, a możemy też po prostu pomóc w czymś, powoduje, że ta wiara jest pusta. Bo jeżeli nie rozumiemy, po co jesteśmy na tym świecie, to taka religia czy wiara nie ma sensu. Ale być może jeszcze coś uzyskam, jakieś informacje od tego człowieka, który był tam na miejscu i może będzie chciał coś powiedzieć.
Szczerze wątpię, ale może uda się coś uzyskać. Miał być informator. Tak jak wam wspominałem, mój informator, który przesłał mi informację, twierdził, że miał być Aleksander Kwaśniewski. Aleksandra Kwaśniewskiego najprawdopodobniej nie było. Nikt nie widział go na zdjęciach. Przesłałem do innych ludzi, którzy robili naprawdę świetnym sprzętem zdjęcia i nie mogli wyszukać Kwaśniewskiego. Przesłałem im jeszcze innych znanych Polaków, którzy mogli być, ale niestety żadnego z tych Polaków nie mogli odnaleźć, więc prawdopodobnie ich nie było. Zresztą Kwaśniewski na pewno -- znaczy nie można mówić, że na pewno, ale raczej nie był w czwartek i piątek, bo w piątek z tego, co wiem, był chyba pogrzeb generała Jaruzelskiego, więc na nim na pewno Kwaśniewski był. Chyba że bilokował w inne miejsce, ale raczej nie sądzę. Dobrze, to może chwilkę przerwy.
Polaków nie było, tak jak już wspominałem, ale jest telefon, także odbiorę. Witaj słuchaczu, jesteś na antenie.
[40:26] - Cześć, słuchaj, dzwonię pierwszy raz tu. Kolega mi przysłał tą audycję, którą nadajesz.
[40:33] - A skąd dzwonisz, jeśli możesz powiedzieć?
[40:36] - Słucham?
[40:37] - Skąd dzwonisz?
[40:39] - Ja dzwonię z północnej Polski. Właśnie ten temat grupy Bilderberga już bardzo mnie od dłuższego czasu interesuje i się trochę zagłębiam. To nie jest przypadek, że ta grupa w ogóle funkcjonuje tak, jak funkcjonuje. Mianowicie był taki badacz, nie jestem pewien, czy on pochodził bodajże z Niemiec albo z Austrii i on się nazywał Carl Fontyla i on między innymi współpracował. On był trochę taką szarą eminencją, on próbował w różnych organizacjach się zaczepić i on przez jakiś czas właśnie między innymi działał przy zakonie Thule. Nie wiem, jak to się dokładnie pisze. To właśnie jeden mój znajomy mi podesłał, że tak wyglądała ta sprawa.
[41:34] - Ale ten zakon był dużo wcześniej założony. Ten zakon zresztą był rozwiązany później, z tego, co słyszałem.
[41:40] - Tak.
[41:41] - Początek XX wieku.
[41:44] - Tak, że oni kontynuują tradycję. Carl Fontyla bardzo dobrze to opisuje. I oni właśnie kontynuują tą tradycję, która właśnie skupia najbardziej potężnych ludzi na całym świecie. To był początek, rozciągnięcie. W ogóle cała Trzecia Rzesza to był też w dużej mierze przecież plan, żeby skupić osoby, które są najczystsze jednostki. Takie pojęcie pojawiło się właśnie kiedyś w brytyjskim jednym opracowaniu, tak nieco ironicznie Supreme Gentleman. I właśnie Takich ludzi oni wyszukiwali i takich ludzi chcieli skupiać. Bilderbergowie są w prostej linii spadkobiercami od tych zakonników. Znajdźcie sobie takiego naukowca Carla von Thule. To jest właśnie klucz.
Już muszę kończyć, bo mam u siebie znajomych. Wpadłem tylko na moment. Chciałem pogratulować. Fajne audycje.
[42:53] - Dzięki. To jest chyba prawdą. Już nie będę ciebie trzymał. Także dzięki słuchaczu za te informacje.
[42:59] - Problem. Cześć.
[43:01] - Dzięki, hej. Czyli pan Thule. Austriak, który mówił o tych sprawach, opisywał. To jest też być może ważny fakt, że założycielem Grupy Bilderberg był wysoko postawiony esesman. Tak naprawdę SS wywodzi się z organizacji Thule. Esesman, który nazywał się książę Bernard, był współwłaścicielem, a później właścicielem koncernu Shell. Potężnego koncernu Dutch Shell. Miliardowego. To wszystko było kontynuowane. Ten książę Bernard, nasz esesman.
Co ciekawe, razem zakładał z księciem Bernardem Żyd polskiego pochodzenia, czy właściwie Polak żydowskiego pochodzenia, nie wiem, jak to powiedzieć, Josef Rettinger. On był skarbnikiem przez wiele lat Grupy Bilderberg, ale wysoko postawionym masonem też zresztą i współzakładał. Myślę, że tutaj nie chodziło o kontynuowanie faszystowskich tradycji, tylko tego, co było tworzone podczas tych meetingów towarzystwa Thule. Do niego należał Adolf Hitler. To nie Adolf Hitler zakładał towarzystwo Thule, natomiast faszyści przejęli to towarzystwo. Tam mnóstwo było ludzi znanych. Ja jestem w trakcie czytania książki o Hitlerze. „Hitler i tajne stowarzyszenia”, do których Hitler należał. To towarzystwo Thule było bardziej takim towarzystwem łączącym. Wiem, że tam wrzucali także nauki na przykład Steinera, także duchowości różne, spirytyzm wręcz.
Także były to rzeczy balansujące na krawędzi polityczno-duchowo, takiej ezoterycznej nawet. Właśnie stamtąd brały się te idee nadczłowieka. Nie tylko z tego. Wiadomo, że o tych rzeczach mówił Fryderyk Nietzsche i to bardziej od niego te rzeczy weszły do towarzystwa Thule. Posługiwali się na przykład runami, starożytnym językiem germańskim, różnymi takimi rzeczami, które wydają się dosyć śmieszne, wydają się błahostkami. Ale to nie jest prawda, bo oni odkryli pewne rzeczy, które my dopiero musimy odkrywać. Bilderbergowie, ci najwyżej postawieni na pewno znają, że oprócz świata materialnego jest świat niematerialny, znacznie potężniejszy. Tam są różne poziomy duchowe, duchy, jakieś siły, moce, których po prostu nie rozumiemy, nie znamy, jeszcze nie odkryliśmy ich. Oni do tego dotarli i używali ich. Na przykład Hitlera nie można było zabić.
To wszystko było stosowane za pomocą magii. Towarzystwo Thule też oczywiście w magię wierzyło i stosowało magię. Dzisiaj się to wydaje śmieszne, ale naprawdę nie jest to śmieszne. Magia istnieje. Zresztą każdy, kto jeździ po różnych bardziej prymitywnych miejscach, plemionach, bardziej prymitywnych cywilizacjach, które kultywują te wrodzone rzeczy jak magia, wrodzone rzeczy do człowieka, że są siły większe niż tylko materia, którą widzimy. Stosują to i to działa. Jakieś voodoo, tego typu rzeczy. To są przekształcone starodawne, bardzo stare wierzenia, bardzo stare nauki przekształcone na potrzeby dzisiejszego świata. Myślę, że może coś być w tym temacie. Warto by było o ten temat zahaczyć szerzej.
Ja nie mam niestety wiedzy w takim temacie. Przydałby się ktoś, kto miałby taką wiedzę. Także zapraszam. Może ktoś z was mógłby więcej powiedzieć o towarzystwie Thule. Thule chyba się wymawia, bo to Thule się pisze po niemiecku. I to jest bardzo ciekawa sprawa. Niestety nie wiem, czy do wszystkich już ta informacja dotarła, bo bardzo często zadajecie mi pytanie o Marcina Dachterę: co się dzieje? Naprawdę nie mam pojęcia. Zielonego nie mam pojęcia, co jest nie tak. Próbowałem się wiele razy z nim skontaktować.
Nie ma żadnego odzewu. Także ze znajomymi Marcina Dachtery próbowałem się kontaktować i oni także nie odpowiadają. Nie wiem, co się dzieje. Podejrzewam, że albo został zastraszony, bo usunął swojego bloga i materiały. On się tymi rzeczami zajmował z tego, co wiem, ale prawie nikt w Polsce więcej się tym nie zajmuje. Być może Igor Witkowski trochę, ale też raczej chyba nie aż tak dogłębnie. Trudno mi powiedzieć w tym przypadku. Dobrze, zostawmy może Towarzystwo Thule, te sprawy ezoteryczno-mistyczne z czasów przed dwudziestowiecznych Niemiec i III Rzeszy też między innymi. I przejdźmy do obrad Grupy Bilderberg. Co tam się działo?
Tak naprawdę nie wiemy, co tam się działo, bo wszystko było zamknięte. Generalnie nie można było wejść. Mało tego, policja nie mogła wchodzić do hotelu, który ochraniała. Nikt nie mógł wchodzić do hotelu oprócz ludzi, którzy mieli przepustki. Przepustki mieli ochroniarze, mieli pracownicy. Tak jak mówiłem, pomoc hotelowa czy jakieś hostessy i tak dalej. Mieli też organizatorzy. No i Bilderbergowie. Byli też ludzie od IT, różni specjaliści. Podejrzewam, że ci ludzie od IT byli ludźmi, którzy zakładali podsłuchy, ale o tym na koniec jeszcze sobie powiemy, bo uważam, że to wszystko było nagrywane absolutnie.
Tylko że dla Bilderbergów. Ale mogę się mylić. Może niektórzy twierdzą, że to były zakłócaczki, żeby zakłócać nagrywanie. Możliwe. Nie wiem, która wersja jest bardziej prawdopodobna, ale równie dobrze myślę, że mogli nagrywać, aby mieć haki, bo tak się robi po prostu. Nie nagrywa się po to, żeby sobie później oglądać i ryzykować, że coś może stąd wypłynąć. Tylko przede wszystkim, żeby mieć haki na kogoś, żeby robić archiwum i umieszczamy w tym archiwum wszystkie rzeczy na ludzi, którzy przyjeżdżają na ten Bilderberg, mówią o różnych rzeczach, uczestniczą w bardzo niewygodnych dla nich dyskusjach i to jest nagrywane i można zawsze takiego człowieka gdzieś spalić. Jeżeliby naprawdę zaczął mocno przeciwdziałać globalistom, mógłby ktoś nagle się zerwać z tej smyczy. No dobrze, to wyjaśnię wam może tak jeszcze zanim przejdę do ludzi, którzy byli ważni, których widziałem i o których warto powiedzieć, to wyobraźcie sobie, że rozszyfrowaliśmy i rozszyfrowano ogólnie już, jak oni się zabezpieczają. Zabezpieczają się w dosyć prosty sposób kolorami takich przewieszek, na których mają te identyfikatory przewieszone.
I tak zacznę może od najwyższych, czyli od Bilderbergów. Mają białe Bilderbergowie, goście i Bilderbergowie, ci, którzy są na czele tej Grupy Bilderberg. Na czele, która tam przyjeżdża i się spotyka, bo jeszcze jest wyższa góra tych globalistów, którzy już nie muszą się spotykać tam, którzy się spotykają na zupełnie tajnych posiedzeniach, na przykład w London City. O tym możecie sobie posłuchać w projekcie Camelot, w którym występują whistleblowerzy. I jeden z takich whistleblowerów właśnie mówił, że brał udział w takich tajnych spotkaniach w London City, gdzie omawiano porażające rzeczy zupełnie z jakiejś innej rzeczywistości. Tam spotykają się najwyżsi ludzie władzy, nie tylko Wielkiej Brytanii, ale także i ludzie z Watykanu przyjeżdżają i ludzie z innych różnych miejsc. Londyn po prostu jest centrum finansowym świata, nie Nowy Jork. Niektórzy mieszają te rzeczy, mylą. Centrum finansowym świata jest Londyn. Wszystko przepływa przez Londyn.
Kolejnym kolorem jest kolor niebieski. To są organizatorzy, w tym sensie to są wyżsi rangą pracownicy tego Bilderberga i generalnie białe z niebieskimi wstążkami najczęściej rozmawiają, jeżeli już. Najczęściej oczywiście Bilderbergowie ze sobą rozmawiają, natomiast czasem jeszcze mogą zamienić słowo z organizatorami i wyższymi ochroniarzami. Też wyżsi rangą ochroniarze mieli też niebieskie. Zwykła ochrona miała czerwone i miała ograniczony dostęp do budynku. Mogli oczywiście wchodzić, ale nie mogli chodzić po hotelu generalnie. Chociaż trudno powiedzieć, bo tak się po prostu wydaje, że oni raczej na zewnątrz budynku chodzili. Widać było, że oni raczej tak na zewnątrz ... więcej czy gdzieś na parterze, bo cały czas byli gdzieś w pobliżu parteru. Muszę powiedzieć, że to był duży hotel, bardzo duży, na setki pokoi i z 10 pięter miał co najmniej.
Wydaje mi się, że jak nie więcej. Mógł mieć więcej niż 10 chyba. Już nie pamiętam. Mam na zdjęciach, można policzyć jak ktoś chciałby. Czerwony, tak jak mówiłem, zwykli ochroniarze. Zielony to są hostessy, bellboye, ludzie, którzy pracują na kuchni czy przygotowują jakieś drinki. I jeszcze fioletowe wstążki to są ludzie IT, techniczni. I to chyba wszyscy. Z tego, co wiem, kierowcy mieli niebieskie. Z tego, co mi się wydaje, z tego, co pamiętam, to kierowcy mieli niebieskie wstążki, czyli tak jakby byli lepiej, wyżej traktowani niż zwykli ochroniarze czy pracownicy.
Takie ciekawostki. I to podobno już na pewno od kilku lat stosują tego typu rzeczy. Być może wypracowali już w tym dłuższym okresie tego typu zachowania. Tak już patrzę, ale chyba strasznie się rozgadałem, bo jedna godzina jest, myślałem, że już dwie godziny rozmawiam, ale godzinę. Także czas jest dosyć dobry. Przypominam, że możecie dzwonić. To jest audycja „Teoria Chaosu”. Dzisiaj rozmawiamy o Bilderberg 2014 oczami moimi tam, gdzie byłem, w Kopenhadze pod koniec maja. Telefon 33 482 72 32 to jest telefon do audycji, plus 48, jeżeli dzwonicie z zagranicy lub Skype teoriachaosu.com, aby się połączyć z audycją. Na miejscu były dwie ekipy z Polski, to znaczy w mojej osobie jedna ekipa i Joli, która pomagała mi w realizacji materiałów.
I z Polski jeszcze była ekipa z prismplanet.pl. Chciałem, żeby wystąpił na żywo Krzysiek, jeśli dobrze pamiętam. Tomek, przepraszam, Tomek z prismplanet.pl, ale niestety jest bardzo zajętym człowiekiem i nie udało się. W każdym razie on tam był, miał bardzo dobry sprzęt. Wiem, że nawet przechytrzył chyba wszystkich, bo podłączył lunetę do aparatu. Da się takie rzeczy z przejściówką zrobić i uzyskiwał dużo lepsze zdjęcia niż ze zwykłym teleobiektywem. Także na przyszłych obradach Bilderberg będę próbował coś takiego też zmontować. To jest, myślę, bardzo dobry pomysł. Także dwie ekipy. Ja tam na miejscu byłem, widziałem tych Bilderbergów.
Nie wszystkich oczywiście, ale dużą część z Bilderbergów widziałem. Były też inne media zagraniczne. Z mainstreamowych mediów było duńskie radio, ale to tylko tak jeździli generalnie, nie robili żadnych materiałów, nie widziałem, żeby jakieś wywiady robili czy coś, tylko jeździli tym samochodem na chwilkę i porobili kilka zdjęć. Może kogoś nagrali, może nie i pojechali z powrotem. Nie było żadnej, nie widziałem telewizji mainstreamowej, żadnej. Mainstreamowa telewizja jedna była, ale nie była to telewizja ze sprzętem, ale tak trochę incognito. To była RT, czyli Russia Today. Telewizja typowo rosyjska, zagraniczna, rosyjska eksportowa telewizja Rosji. Więc te media mainstreamowe były, jeżeli nazwać Russia Today mainstreamową telewizją. Innych mediów nie było absolutnie.
Byli pojedynczy być może dziennikarze, którzy jakieś zdjęcia pojedyncze robili. Aha, przepraszam, był dziennikarz „Guardiana” z żoną i ona robiła zdjęcia i analizowali później te zdjęcia. On przygotowywał artykuł i później w „Guardianie” pewnie napisał albo nie napisał. Nie wiem, nie czytałem „Guardiana”, także nie pamiętam, czy on się ukazał, ale chyba z tego, co wiem, miał się ukazać. Muszę to sprawdzić. Także wybaczcie, bo akurat o tym zapomniałem, żeby sprawdzić, czy się artykuł ukazał. On jest, ten dziennikarz, pomiędzy nami, czyli ludźmi, którzy walczą z Bilderbergiem a mainstreamem, bo stamtąd ma pieniądze. Ale dobrze, że coś jest. To jest tak naprawdę jedyne medium, które opisuje te rzeczy. Z mediów niemainstreamowych, ale bardzo już wpływowych, mediów niezależnych, mediów także i spiskowych były następujące.
Jak już wspomniałem, dwa media: wearethechange.org i pressfor Truth.ca, czyli CA, kanadyjski portal Dana Dixa i nowojorski amerykański projekt Luka Rutkowskiego. Były także media Alexa Jonesa Infowars.com i Prisonplanet.com. To już są potężne media. Już kilkadziesiąt milionów osób słucha, ogląda te media. Udało mi się nagrać wywiad z Davidem Knightem, postaram się zrobić podcast z tego, ale mam nawał pracy, bo oprócz tego muszę normalnie zarabiać pieniądze w normalnej mojej pracy, więc to wszystko się wydłuża, ale postaram się, na ile mogę, to zrobić, te wywiady wszystkie upublicznić. Skrócone będą raczej, bo one są dosyć długie. Z Davidem Knightem chyba 20 minut ponad rozmawiałem, nawet więcej, tylko 20 minut nagrałem. Generalnie to największe media, które były. Było jeszcze trochę innych mediów duńskich niezależnych. Byli prywatni ludzie, których też spotkałem z Watford, bo pamiętam takiego jednego dziennikarza, o którym też w podcaście będzie więcej, ale o tym może za chwilkę.
Zrobię przerwę, także jak będziecie chcieli zadzwonić, to jeszcze raz powtarzam telefon 33 482 72 32 i Skype toryhosu.com. I za chwilkę wracamy do omawiania spotkania Grupy Bilderberg z tego roku z Kopenhagi. To jest audycja Tory Hosu. Dzisiaj tematem audycji jest spotkanie tajemniczej Grupy Bilderberg w tym roku 2014. Spotkanie miało miejsce w Kopenhadze, w Danii i tam byłem, widziałem. Potwierdzam, było to spotkanie. Ostatnio tutaj rozmawialiśmy o mediach. Mam też zapisane osoby, ale zanim może przejdę do osób, które były na tym spotkaniu, rozmawiały o różnych rzeczach, chciałbym powiedzieć o ciekawych wydarzeniach, które miały miejsce na terenie tego spotkania, w pobliżu hotelu. Wyobraźcie sobie, że przyjechała delegacja trzech posłów z Włoch, którzy chcieli wręczyć pisma Grupie Bilderberg, że nie godzą się na to, aby potajemnie ustalać różne rzeczy. Oni byli też w Watford w zeszłym roku koło Londynu.
W tym roku są też tutaj w Kopenhadze. Przyjechali specjalnie młodzi z tej partii. To jest ta Partia Czterech Gwiazd chyba tak to się nazywa, o demokracji bezpośredniej. Tacy, którzy propagują demokrację bezpośrednią. Oni teraz mają duże wpływy. Kilkadziesiąt procent chyba dostali w wyborach ostatnich do Europarlamentu też chyba dosyć sporo, z 17 czy 18. Także naprawdę bardzo popularna partia się zrobiła we Włoszech. To są takie osoby jak Carlo Sibilia, Paolo Bernini i Claudio Cominardi. Nie udało im się wręczyć. Oczywiście Bilderbergowie powiedzieli, że nie uprzedzono ich o tych rzeczach, więc na pewno nie przyjmą tych rzeczy, tego listu, który wystosowali, tych dokumentów, które chcieli przekazać ci Włosi i niestety zostali odprawieni z kwitkiem.
Ale bardzo ciekawie. Wiem, że media gdzieś sfilmowały ich też. Niestety niezależne media, bo mediów mainstreamowych, tak jak mówiłem, nie było. Z ciekawych rzeczy jeszcze był jeden Czech, dziennikarz, który chciał wypuścić drona. Wyobraźcie sobie. Niestety nie udało mu się. Został od razu zatrzymany i miał problemy w tym sensie, że dostał karę. Został zaaresztowany na 24 godziny i kara chyba wynosiła kilka tysięcy euro czy tysiąc euro, coś takiego. Także dosyć poważne sumy. Z takich jeszcze rzeczy po raz pierwszy przemówił ktoś z Bilderbergu.
Wyszła jedna osoba z tych Bilderbergów i podeszła do płotu, tak jak to się mówi, przeszła tutaj na teren. On był taki odgrodzony. Trzeba było dookoła przejść, aby wejść na ten teren protestujących. I on wyszedł i rozmawiał z protestującymi. Nazywa się on Diederik Samsom, holenderski poseł, były członek Greenpeace. Dwa razy wyszedł do protestujących w czwartek i w piątek, jeśli dobrze pamiętam, albo w czwartek i sobotę. Teraz już dokładnie nie pamiętam, ale mówił oczywiście te gadki Bilderbergów różne. Można sobie w internecie zobaczyć, bo są nagrane z nim te rozmowy Mylił oczywiście prywatność z przestrzenią publiczną, bo zadano mu pytanie o prywatności: dlaczego w ogóle chcecie walczyć z prywatnością i dlaczego podsłuchujecie wszystkich i tak dalej? On na to powiedział, że on też teraz tu jest podsłuchiwany. Na co mu odpowiedzieli ludzie: ale tu jest przestrzeń publiczna, pan tutaj jest publicznie, wszyscy są publicznie, tu możemy się nagrywać.
Nie jesteśmy w domu gdzieś u kogoś i nagrywamy przez jakichś paparazzi i tak dalej. Tylko tutaj jest przestrzeń publiczna i ten człowiek w ogóle kompletnie nie miał zielonego pojęcia, czym jest przestrzeń prywatna i publiczna. Rozumiecie? Człowiek, który zna kilka języków, oczytany, czterdzieści parę lat, większość życia spędził na politycznych sinekurach i po świecie jeździł, we wszystkich krajach był. I ten człowiek nie potrafi rozróżniać podstawowych faktów, podstawowej rzeczywistości. Także albo mu sprano mózg, albo po prostu sam sobie sprał mózg. Nie ma innej możliwości. Albo po prostu jest totalnym kłamcą. Raczej mi się wydaje, że sprany został mózg. Więc tak to niestety wygląda.
Ale dobrze, że wyszedł. Dwa razy wyszedł. Został określony jako rzecznik Grupy Bilderberg, bo oczywiście pilnował racji Grupy Bilderberg i on mówi, że dlatego wychodzi, bo w Greenpeace brał udział i tak dalej. Muszę wam powiedzieć, że Greenpeace to jest lewa odnoga Grupy Bilderberg. Teraz już wiemy, po latach. Greenpeace został przejęty przez lewaków i ja to sam widziałem w Polsce. Muszę wam powiedzieć, że ludzie, którzy byli związani z grupą trockistów, w dużej mierze przejął Greenpeace Polski. I to są ludzie, można powiedzieć niedojrzali czerwoni. Tak to wiem, że Koryn Miga nazywa i tu akurat się z nim zgadzam. Podatek węglowy, wydawało się absurdalna sprawa, został wprowadzony.
To jest podatek na Grupę Bilderberg, na globalistów. Ten podatek jest dla globalistów i płacimy go w każdej kilowatogodzinie, w każdej zużytej energii, w każdym litrze benzyny płacimy na tych globalistów. Rozumiecie? To jest tak absurdalne, że niewyobrażalne, że płacimy za to, że emitujemy dwutlenek węgla. Ale co zrobić? Tak to wygląda. Jest z nami Babu. Witaj Babu jeszcze raz.
[01:09:47] - Witam. Dzwonię z takim pytaniem, ponieważ słucham audycji i troszkę też nie ukrywam, że poczytałem w tym czasie w internecie na temat grupy i zastanawia mnie jedna rzecz. Jaką rolę odgrywa to, że grupa działa tak naprawdę w bardzo jawny sposób?
[01:10:10] - Nie działa w bardzo jawny sposób. Oni tylko stronę uruchomili w zeszłym roku. Z tego, co wiem, w zeszłym roku uruchomili stronę bilderbergmeeting.org, ale na tej stronie są zupełnie lakoniczne informacje. Oprócz listy osób, która się spotyka i listy tematów, które wiemy, że na pewno są fikcyjne, bo sami potwierdzili to Bilderbergowie nagabywani, a za chwilkę o tym powiem, dlaczego są fikcyjne te tematy czy przynajmniej częściowo fikcyjne. To znaczy one są marginalne, tam zupełnie o inne tematy. Mamy na przykład Ukrainę jednym z tych tematów i oczywiście o Ukrainie rozmawiali, ale nie w kontekście, jak tam przywrócić pokój i jak zrobić, żeby po prostu było dobrze wszystkim, tylko jak jeszcze na tym zarobić, jak jeszcze tą Ukrainę dobić wręcz, aby zaognić sytuację, aby doprowadzić do większego konfliktu zbrojnego.
[01:11:07] - No i właśnie zastanawia mnie ta pozorna jawność.
[01:11:11] - Dobrze, ale jawność? Podaj mi jakiś jeden klip dźwiękowy, jeden film z tych obrad.
[01:11:19] - Chciałem rozwinąć.
[01:11:20] - Ale jeden, tylko jeden proszę, tylko jeden.
[01:11:23] - Nie.
[01:11:23] - Ale mówisz jawność. Na każdej grupie G7, mamy spotkania grupy G7, G20. Oczywiście też są tajne rozmowy, ale większa część rzeczy jest nagrywana, filmowana i tak dalej.
[01:11:34] - Media nagłaśniają, natomiast tutaj wpisując w Google'a chociażby, żydowskiego Google'a wpisując, mamy na Wikipedii artykuł, mamy jakieś tam zdjęcia, mamy tutaj twoje doniesienia, że ktoś tam wyszedł i rozmawiał. Natomiast po pierwsze zastanawia mnie, czy ta jawność nie jest taką jawnością, takim pluciem w twarz jak wszystkie iluminackie teledyski, na przykład ostatni teledysk Katy Perry, gdzie ewidentnie odwołuje się do oka Horusa i innych iluminackich symboli. Po prostu śmieje się ludziom w twarz, no bo tak to trzeba nazwać, nie ukrywajmy.
[01:12:15] - Znaczy nie ona się śmieje, tylko iluminaci się śmieją, bo to jest tak zwana illuminati puppet. To jest po prostu pacynka.
[01:12:23] - Jako ta marionetka.
[01:12:25] - Marionetka, tak.
[01:12:26] - Natomiast zastanawia mnie, ile właśnie z tej pozornej jawności jest właśnie tego śmiania się w twarz po prostu ludziom.
[01:12:37] - Nie, tu akurat nie ma ze względu na to, że wszystko byłoby utajnione nadal. Nic byśmy o tym nie wiedzieli, gdyby nie na przykład Jim Tucker, który od lat 70. On był poważnym, szanowanym dziennikarzem sportowym Który po prostu zainteresował się tym tematem, bo on się z tego śmiał. Dotarły do niego informacje w latach 60., że taka grupa istnieje i się spotyka. On nie wierzył w to i zaczął jeździć za nimi po prostu. I od lat 70. rok do roku jeździł za nimi i robił zdjęcia, robił materiały. To jest całe archiwum teraz duże, które przejął pan Anderson, zresztą który wywiad też można zobaczyć w internecie z nim. Na ostatnim był spotkaniu właśnie pan Anderson, który przejął schedę po Jimie Tuckerze i ten Jim Tucker po prostu zrobił niesamowitą rzecz, że jeździł za nimi i odkrył, że faktycznie ma to miejsce. Później w latach 90.
dołączyli do tego Daniel Estulin, dołączył Alex Jones, że też jeździli za tą grupą Bilderberg, a teraz to już jeździ cała plejada osób, między innymi też moja skromna osoba też już od dwóch lat gdzieś tam za nimi jeżdżę. I tylko dlatego, że właśnie tacy ludzie jak Jim Tucker, Alex Jones, Daniel Estulin, wielu, wielu innych, tak jak Luke Rutkowski jeżdżą za tą grupą Bilderberg i po prostu mówią o tym, mówią, filmują, robią reportaże z tego tytułu i stąd wiemy, że są. I oni wtedy już muszą po prostu odkryć jakieś pewne karty ze względu na to, że wiedzą, że bardziej jeszcze w tajemnicy to utrzymywanie po prostu spowoduje, że my się staniemy, ludzie, którzy opisują to, staną się bardziej wiarygodni. Więc żeby po prostu oni stali się bardziej wiarygodni, muszą troszeczkę tam napisać, stronę zrobić, listę osób, które się spotykają, tematy, ale nic więcej.
[01:14:30] - Do tego piję. Na ile ta pozorna, podkreślam pozorna jawność, czyli ujawnienie tego nawet nie czubka góry lodowej, ale samego wierzchołka. Na ile to ma tę grupę legitymizować? Ponieważ tak jak mówię, rozmowy dalej są tajne. Nie wiemy kto rozmawia, czy nie wiemy o czym. Możemy domyślać się kto rozmawia. Tutaj głównie się odwołam do artykułu z Wikipedii, ponieważ z tego, co wyczytałem nawet istnieje oficjalne biuro grupy w Holandii. To też uważam za jakiś element przykrywający tudzież usurpacyjny, że można to jakoś w jakieś oficjalne kanony podciągnąć. Natomiast co mnie zastanowiło najbardziej, to że Wikipedia podaje, że w działalności grupy uczestniczyły dwie postacie z polskiego życia publicznego: Andrzej Olechowski.
[01:15:34] - Tak, wiele lat.
[01:15:36] - Tak. Oraz niejaki Jan Antoni Wincenty Rostowski, z pochodzenia Żyd.
[01:15:44] - Było więcej osób. Była Suchocka, była przynajmniej raz, Kwaśniewski był raz. Z tego, co wiem.
[01:15:51] - To mnie zastanawia i trochę boli, że z tak wielu dziennikarzy, o których była mowa wcześniej, wiadomo, że są dziennikarze mniej lub bardziej pokorni, że nikt nigdy ani panu Rostowskiemu, ani panu Olechowskiemu na jakiejś... No może panu Olechowskiemu już nie ma szansy. Panu Rostowskiemu też nie ma szansy na jakiejś oficjalnej konferencji prasowej nie zadał pytania: „Czy uczestniczył pan w spotkaniu grupy Bilderberg?”
[01:16:24] - Zadano premierowi Tuskowi i on tam coś próbował bronić, że tam, a to zwykłe spotkanie prywatne i tak dalej, i tak dalej. Także Tusk odpowiedział za Rostowskiego. Rostowskiemu się nie udało zadać właśnie tego pytania. Dziennikarze w ogóle w tym roku na przykład nie zajęli się tą sprawą kompletnie. Nie było nic w mediach oprócz kłamstwa.
[01:16:46] - Kopanie piłki myślę, że dużo bardziej zajmuje serca gawiedzi.
[01:16:49] - No tak, ale to wcześniej było, to prawie miesiąc temu było. To nie było jeszcze piłki, więc nie było tematów jakichś. Nie było afery z Kwaśniewskim, nie było afery tej taśmowej, nie było dużo tematów tak naprawdę miesiąc temu czy miesiąc temu, trzy tygodnie temu była cisza dosyć i nikt po prostu tych, że tak powiem, tematu grupy Bilderberg jakoś nie poruszył, nie podjął. Z mediów też zauważmy z mediów nieprzychylnych rządowi, czy też z mediów ogólnie jakichś nie-mainstreamowych, czyli internetowych. Praktycznie nikt oprócz kilku mediów, tak jak mówiłem, Niezależna Telewizja Janusza Zagórskiego zrobiła o tym, tam wystąpiłem w jednej audycji, powiedziałem. Prisonplanet.pl portal o tym mówił. No i między innymi właśnie tutaj Radio Nafali też i w audycji Tutoria Chaosu o tym mówiliśmy, ale nigdzie więcej po prostu o tym nie było nic. A to jest bardzo ważna rzecz. Zresztą to o tym jeszcze później powiem, dlaczego to jest bardzo ważne, bo niektórzy mówią: „A co tam się spotykają, co to ma za znaczenie? Niech się spotykają.”
[01:18:03] - Właśnie i tutaj zaraz wrócę do tej kwestii, do tego, jaka ważność jest tego, ponieważ w ogóle przeglądając, wpisując po prostu w Google grupa Bilderberg trafiłem na stronę jakąś hostowaną na serwerze Republika.pl. Starsi internauci będą pewnie pamiętać, że tam można było hostować swoje prywatne strony. Natomiast wchodząc z Google odnośnik był już nieaktywny. Natomiast korzystając z web archive strony, która archiwizuje Internet Wayback Machine, jeśli dobrze pamiętam, strona, która po prostu archiwizuje całą sieć i można się cofnąć. Znalazłem stronę, która mówi o uczestnictwie w spotkaniu grupy na początku lat 2000, że tak nazwijmy, niejakiego Jana Błotnika To podobno jakaś polska wpływowa postać, która według opisu z tej strony stała za takimi rzeczami jak zabójstwo generała Marka Papały, jak sterowanie aferą FOZZ. Pewnie starsi słuchacze pamiętają, czy też co później research wykazał w najnowszych latach Jan Błotnik podobno odpowiadał również za zamach w Smoleńsku. Tutaj się nie ustosunkowuję, ponieważ nie jest to mój temat, natomiast być może dla-
[01:19:32] - Jan Błotnik. Nie słyszałem tego nazwiska. Muszę powiedzieć, że po raz pierwszy gdzieś.
[01:19:36] - Jan Błotnik.
[01:19:37] - A kim on jest? Kim on był? Jakimś agentem? Kto to był?
[01:19:42] - To jest trudno powiedzieć, ponieważ jest to naprawdę szara eminencja. Jest to typowy człowiek sterujący z cienia siedzenia.
[01:19:53] - Jan Błotnik. Może to żart jakiś jest? Nie chcę mówić, że żart, ale po prostu każda afera, różne rzeczy mają różnych ludzi. To nie ma tak, że jedna osoba w Polsce steruje czymkolwiek i tak dalej, bo-
[01:20:04] - Nie chodzi tutaj, że jedna osoba. Wiadomo, że takich osób pociągających za sznurki jest wiele. Natomiast być może Błotnik jest to może nie to, że żart, ale jakiś pseudonim, przykrywka jakiegoś agenta. Natomiast podobno jest to osoba odpowiedzialna za te grubsze rzeczy w Polsce. Nie wiem też sam, nie jestem prawnikiem, nie potrafię zweryfikować. Natomiast podobno w darknecie, czyli na Torze można zgłębić informacje bardziej, ponieważ wpływy tej osoby sięgają tak daleko, że skutecznie w jej wykonaniu odbywa się cenzurowanie. Sam przyznam szczerze, że interesuję się różnymi tematami. Zamiast tego nazwiska nie słyszałem i spotkałem się z nim dopiero dzisiaj. Tak jak mówię, link odnosił do nieistniejącej strony. Dopiero skorzystanie z archiwum-
[01:21:03] - Wayback Machine. Mhm.
[01:21:05] - Wayback Machine. Dopiero skorzystanie z archiwum internetu. Być może jest to jakieś przeoczenie ze strony osoby ukrywającej się pod pseudonimem Jana Błotnika. Być może dopiero to pozwoliło mi liznąć tematu. Tak jak mówię, wszystko wskazuje na to, że w darknecie dowiemy się więcej. Ale już zostawiając tematykę Jana Błotnika, chciałem wrócić do tego, co pan powiedział o tym, jak ważne są te spotkania, bo wysuwa mi się tutaj taka nieśmiała teza, że być może ci ludzie, czy to pan Rostowski, Olechowski, czy wszyscy inni załatwiają tam swoje prywatne interesy. Użyję tutaj troszkę brzydkiego sformułowania, że wszyscy nas dymają, ale być może nie odbywa się to na poziomie demokracji, ale zwyczajnie na poziomie korporacyjnym. I ci ludzie próbują ugrać jakieś tam swoje interesy małe, które przysporzą im zysk. Dlatego media, dziennikarze różni nie interesują się tym tak bardzo, ponieważ nie wchodzą tutaj w grę jakieś machlojki na poziomie rządów państw, tylko po prostu jakieś prywatne interesy.
[01:22:16] - Mhm. Tak, tak. Tak że ciekawe rzeczy. Także dzięki ci za te informacje. Dzięki.
[01:22:28] - Dzięki. Pozdrawiam.
[01:22:30] - Też pozdrawiam. Hej. Także Jan Błotnik. Może wy wiecie coś na temat tej osoby. Prawdę mówiąc ja nie bardzo się zagłębiłem aż tak w te spiskowe teorie Polski. Natomiast być może coś takiego istnieje. Ale dzisiaj o Grupie Bilderberg i o tych sprawach, co się dzieje. Powiem wam jeszcze o osobach, które tam wystąpiły. Tutaj pojawiają się takie zarzuty o tą stronę thebilderbergmeeting.org, że to może być założona przez jakiegoś podszywającą się osobę, zupełnie nie mającą — nie, nie. To już od dwóch lat po prostu zgadzają się.
Lista osób się zgadza i miejsce, gdzie ma wystąpić, gdzie ma być Grupa Bilderberg. Więc ktoś, kto nawet by podszywał się, jest wtajemniczony w to, co ma się odbywać, a to nie jest takie proste. Więc to się zgadza, więc ktoś musi być z wewnątrz. Jeżeli nawet ktoś organizuje tą stronę dla żartu i tak dalej, to musi być ktoś z wewnątrz. Nie sądzę, żeby ktoś był od wewnątrz, bo wszyscy boją się tam po prostu. Boją się, za przeproszeniem nawet kichnąć się boją, to co mówić, dopiero gdzieś upublicznić stronę z informacjami. Nie, Grupa Bilderberg oficjalnie już podaje, że to jest jej strona. Nikt nie zaprzecza. Także nie ma powodu myśleć, że to jest nie ich strona, że to jest nie wiadomo czyja. Także bilderbergmeeting.org to jest ich strona grupy Bilderberg.
Jeszcze wam powiem tylko o strukturze Grupy Bilderberg. To jest bardzo ważne, bo wielu ludzi nie rozumie tego. Bilderbergami nie są ci wszyscy, którzy tam przyjeżdżają. Niektórzy tam przyjeżdżają tylko raz, dwa razy, maksymalnie trzy razy, ale z reguły dwa razy. Z tego, co wiem, Olechowski przyjeżdżał może więcej trochę, może cztery razy. Olechowski to jest przykład człowieka, który jest wysoko postawiony w masonerii. Nie wiem dlaczego, bo wyjątkowo wredna osoba, agent typowy. Zawsze każdemu powtarzam: agenta bardzo łatwo rozpoznać po oczkach. Oczka chodzą jak w kreskówce po prostu. Ciach, ciach, ciach, się jedna, druga strona, jedna, druga, jedna, druga.
Normalnie oczopląs mają. Taki nauczony Oni wiedzą jak służby funkcjonują, oni służbom mówią o różnych rzeczach i wtedy człowiek inaczej zaczyna się zachowywać, bo on wie to. Tacy ludzie jak my nie wiemy jak służby działają dokładnie, z zewnątrz wiemy, jak to wygląda. Natomiast oni wiedzą już jak od wewnątrz to wygląda, jakie są powiązania, jak mogą go śledzić bez problemu i tak dalej. Więc oni wtedy cały czas tymi oczkami przebierają w jedną, w drugą stronę. Popatrzcie na Olechowskiego jak się zachowuje. Jeszcze takich sporo osób jest też w mediach. Taką listę miałem zrobić tych osób, ale spaliłbym sobie dużo mostów, zrobił sobie wrogów, bo dowodów na to nie miałbym, a tylko poszlaki. Więc nie miałoby to sensu, a nic bym nie wygrał na tym, że podałbym. W przyszłości, jeśli czy moje media, czy cokolwiek, co będę tworzył, będzie bardziej wpływowe, będzie miało jakieś znaczenie większe, to wtedy można zaryzykować taką rzecz.
Natomiast w tej chwili myślę, że to troszeczkę jest bez sensu. Akurat o Olechowski wiemy na 100%, także zobaczcie, jak się Olechowski zachowuje. Na 100% wiemy, że był agentem, bo się sam przyznał jako jeden z niewielu. Sam się przyznał, że był tajnym współpracownikiem SB, także wiemy na 100% to. I wielokrotnie był podczas obrad Grupy Bilderberg dzięki temu, że był wysoko postawionym masonem i miał jakieś pewne wpływy w Polsce. Był współzałożycielem Platformy Obywatelskiej i został wyrzucony z niej, więc tylko dlatego jakoś nie rządzi dzisiaj, że Tusk wykolegował wszystkich. Najpierw Olechowskiego, później Płażyńskiego, bo to trzech tenorów było: Olechowski, Płażyński, Tusk. Szybko służby pozbyły się Olechowskiego, później Płażyńskiego. Później Płażyński zresztą zginął w katastrofie smoleńskiej. Nie wiem, czy to był wypadek.
Wracając do tematu, Bilderbergowie to są ci, którzy uczestniczą bardzo często, na przykład od 10 lat, od pięciu, sześciu, siedmiu spotkań, przyjeżdżają tam cały czas. A większość ludzi to są osoby wpływowe, które kandydują do miana bycia tym Bilderbergiem. Chciałyby być bardzo, a tak naprawdę, żeby tam przyjechać na tę Grupę Bilderberg, ci ludzie, Bilderbergowie oferują różne uposażenia, różne start kariery czy bardziej kontynuację niż start, bo tam byle kogo nie zapraszają, kariery związanej z różnymi biznesami. Bardzo to przykre, bo wielu ludzi przyjeżdża, znaczy niewielu, ale zdarzają się ludzie o libertariańskich poglądach, ludzie wydawałoby się wolnościowo myślący. Jest to bardzo kiepskie działanie z tymi ludźmi, z tymi globalistami przeciwko społeczeństwom i jest to działanie wyjątkowo niemoralne. Na przykład tutaj taki człowiek Peter Thiel. Bardzo jestem zawiedziony. Ja widziałem go, widziałem jak się zachowuje. Wstyd mu było trochę, widać było po jego minie. Po prostu nawet nie chciał nic do nas powiedzieć.
Spuścił głowę tylko i szedł tam sobie. Założyciel PayPala i można powiedzieć, że miliarder. Założyciel PayPala w tej chwili ma różne jakieś takie ekonomiczne portale, przepraszam, nie portale, co ja mówię, jakieś fundusze. Thiel Fund chyba jakoś tak się nazywa ten specjalny fundusz jego, który założył dzięki pieniądzom zarobionym z PayPala, więc trochę zawód. I ci ludzie aspirują do bycia właśnie Bilderbergami. Peter Thiel już chyba drugi raz jest, może już więcej niż drugi. Jacek Rostowski był dwa razy. Kwaśniewski był chyba raz z tego, co pamiętam. Także ci Kwaśniewscy, Suchockie i inni. Była premier Suchocka też raz była.
To nie są żadni Bilderbergowie. Oni po prostu przyjeżdżają, żeby kontynuować karierę swoją. Kwaśniewski na przykład chciał zostać szefem NATO. Przyjechał tam już po tym, jak skończył prezydenturę chyba 2005, 2006 rok. Przyjechał właśnie na obrady Grupy Bilderberg i miał być szefem NATO, miał zostać szefem NATO. Dlatego tam bardzo chciał koniecznie przyjechać na tę Grupę Bilderberg, żeby go tam promować. W tym roku na przykład był aktualny szef NATO, pan Rasmussen, który już chyba któryś raz z rzędu nawet jest. On wcześniej też bywał, jak jeszcze nie był szefem NATO, to też już na spotkaniach Grupy Bilderberg bywał i to może być taka trampolina dla kariery tych ludzi, którzy przyjeżdżają na Grupę Bilderberg. I częściowo niektórzy koniunkturalnie tylko przyjeżdżają, tak jak podejrzewam właśnie Kwaśniewski, tak i Rasmussen czy inni, którzy wiedzą, że tam trzeba się pokazywać, jeździć, trzeba słuchać tego, co mówią globaliści i wprowadzać potem w życie, żeby móc potem otrzymać różne dobre stanowiska od Bilderbergów, od globalistów. Tu też pojawiają się zarzuty, że Grupa Bilderberg to mało wpływowa grupa, że to jest nic, nad nimi są jeszcze wyżsi i tak dalej.
To prawda, ale to nie jest mało wpływowa grupa. Przecież tam spotykają się ludzie, na przykład były szef NSA, były szef CIA, generałowie armii amerykańskiej, szef MI6. Mnóstwo ludzi ze służb specjalnych, z wojska przyjeżdżają tam. Szef NATO, Rasmussen. Przyjeżdżają i czy sugerujecie, że ci ludzie, że to wszystko nie ma znaczenia? Może jak Kwaśniewski przyjedzie czy Jan Rostowski, to znaczenia może nie mieć. Ale jeżeli przyjeżdżają takie osoby: szef NSA, były szef, ale dalej w NSA pracuje, który tajemnice miał do wszelkich, nawet prezydentów podsłuchiwał, Merkelową i Kwaśniewskiego. Wszystkich, kogo chciał. Mało tego, może wszystkich podsłuchiwać. Nawet jak ktoś ma Linuxa, też są backdoory w Linuxie.
Może się mylę, ale podejrzewa się, że są. Mało tego, teraz są backdoory w sprzęcie, że nawet w systemie nie musimy wchodzić do systemu, żeby wyciągać dane. Po prostu sprzęt nam wysyła te dane od razu. Dlatego warto jest za każdym razem szyfrować dane. Ważne dane absolutnie trzeba zawsze szyfrować. I naprawdę to ma znaczenie Grupa Bilderberg. Przecież nie spotykają się po to, żeby się napić coca-coli i rozmawiać o prywatnych sprawach. Oni tam o prywatnych sprawach nie rozmawiają. Bardzo rzadko rozmawiają o prywatnych sprawach ze względu na to, że to są zbyt poważne osoby i to nie są przyjaciele. Ci ludzie się najczęściej nie znają za bardzo, więc co będą rozmawiali?
O tym, jak tam im w życiu jest? Raczej nie. Będą rozmawiali o rzeczach bardziej zawodowych. Zobaczcie, co było, gdzie ludzie mniej więcej się trochę znali. Jak Belka. Przepraszam, że tak odbijam do tej afery taśmowej, ale przeczytajcie te rozmowy. Ile tam prywatnych rzeczy było w tych rozmowach na tych taśmach? Mówi się, że to prywatne rozmowy były Belki z Sienkiewiczem, z Nowakiem i innymi. Powiedzcie mi, ile tam prywatnych rozmów jest. Prawie nie ma.
Prawie nie ma, a w ogóle ci ludzie się znali. Więc jest na rzeczy coś bardzo istotnego, że spotykając się właśnie w takich tajnych miejscach, taki Bilderberg to jest taka afera taśmowa razy tysiąc czy dziesięć tysięcy, czy milion. Po prostu dużo potężniejsi ludzie, dużo ważniejsze rozmowy i dużo bardziej chronione to jest wszystko. I to jest profesjonalnie robione. Profesjonalnie, że nic od 1954 roku nie wypłynęło stamtąd. Rozumiecie? 60 lat i nic nie mamy. Jaka to potężna jest organizacja, jak potrafi się zabezpieczyć. Tutaj minister spraw wewnętrznych i go podsłuchują byle, za przeproszeniem, chłystkowie. Robią co chcą, nagrywają, wynoszą i jeszcze rok trzymają te taśmy.
Po prostu to jest żenujące. Od razu powinien sam się do dymisji podać. To są ludzie bez honoru. Ja nie wiem, na jakim świecie żyjemy. Jak taki chłystek może się nie podać do dymisji? Niestety tak to wygląda. Dzisiaj honoru ci ludzie nie mają. Przynajmniej w Platformie nie mają. Więc nie wiem, kto głosuje na taką partię. To jest dla mnie człowiek bez mózgu.
Mam też takich znajomych, którzy są bez mózgu. Znaczy mają mózg niby, nawet niektórzy całkiem dobrze zarabiają, ale nie myślą, po prostu są niemyślącymi ludźmi i niestety głosują potem na Platformę. Ale cóż, tak to jest, tak to bywa. Wracając do Grupy Bilderberg oczywiście, czyli jest to wpływowa organizacja. Oczywiście nie jest najbardziej wpływowa. Tak jak mówiłem, są tajne spotkania w City of London. Nie w sensie, że w Londynie, tylko City of London, czyli w takiej części Londynu. Dla tych tutaj mówię, którzy nie wiedzą, że Londyn ma wyodrębnioną część biznesową, która się nazywa City of London i jest zupełnie niezależna od Londynu. Tam w ogóle jest inne prawo, tam w ogóle działają inne prawa, inna policja, wszystko jest zupełnie inne. I to było konstytucyjnie uchwalone właśnie, że jest ten odseparowany, odseparowana część.
Jest to w prawie po prostu. Jest to, można powiedzieć, trochę eksterytorialna część Londynu. Są ludzie bardziej wpływowi. Rothschildowie, Rockefellerowie, Kuhn, Loeb. Rodziny, które nie pojawiają się teraz już na tych spotkaniach Grupy Bilderberg. Kiedyś się pojawiali, dzisiaj już się nie pojawiają. Wysyłają swoich przedstawicieli. Wysyłają swoich przedstawicieli i Tak to wygląda, że jednak to też jest wpływowe. Tam bardziej komunikuje się ludziom pewne rzeczy. To nie jest tak, że tam się ustala pewne rzeczy, bo co może taki Rostowski, Kwaśniewski czy nawet taki Rasmussen ustalać?
On ma po prostu wykonywać pewne rzeczy wymyślone przez mądrzejszych, większych. I Rasmussen sobie zdaje z tego sprawę, bo szefa NATO nie dostał na ładne oczy, których nie ma, czy też na ładną buzię, której też nie ma, czy zasługi, których też nie ma, tylko po prostu dostał dzięki temu, że wykonywał polecenia Bilderbergów wcześniej. Kwaśniewski być może zbytnio nie wykonywał, więc być może cofnięto mu to zaproszenie na Grupę Bilderberg albo sam zrezygnował, przestraszył się, nie wiadomo. Z takich ciekawych jeszcze może powiem o osobach, które przyjeżdżają, żeby pokazać wam, że to mit jest, że to nie są ważne spotkania. Na przykład Peter Sutherland. Coś wam mówi to nazwisko? Mi tak do końca kiedyś nie mówiło, ale Irlandczyk, co ciekawe, jest tutaj z Irlandii. Natomiast jest on międzynarodowym szefem Goldman Sachs, jednej z największych grup kapitałowych świata. Szefem, nie właścicielem. Właścicielami są Rockefellerowie, Rothschildowie, to wiemy.
To jest zupełnie inna jakość. On jest takim magnatem, można powiedzieć, ten Peter Sutherland, że zarządza czymś, ale tak naprawdę nie jest królem, nie jest tym baronem. Jest po prostu takim człowiekiem barona. Ten Peter Sutherland. Diederik Samsom to już mówiłem, to nie jest wpływowa zupełnie osoba, ale księżna Beatrix. Księżna, bo ona tuż po obradach w zeszłym roku w Watford w Londynie abdykowała na cześć swojego syna. Wcześniej była Beatrix królowa, Beatrix Queen Beatrix of Holland. Natomiast dzisiaj już księżna Beatrix, księżna holenderska, królowa hiszpańska i wtedy jeszcze królowa Hiszpanii. Natomiast później po spotkaniu wyobraźcie sobie, że król Hiszpanii abdykował na cześć swojego syna i tak samo już stała się księżną. Czy to po prostu komunikują tym Bilderbergom, żeby tak robić?
Myślę, że tak, że po prostu ci Bilderbergowie dzisiaj stoją wyżej od tych głów królewskich, że te głowy królewskie już dzisiaj widać, one są na niższym poziomie. Być może brytyjska jeszcze królowa się dobrze trzyma i dosyć na równi z Bilderbergami, ale reszta royalties, czyli tych arystokracji, niestety już są na poziomie Petera Sutherlanda, czyli takiego magnata. Już nie są żadnymi wpływowymi ludźmi. Szef Google'a był Eric Schmidt, miliarder proszę, doradca szefa Microsoftu, Craig Mundie. Bardzo wysoko postawiona osoba, pomimo że jest doradcą tylko szefa. Nie jest szefem, ale jest bardzo wpływową osobą w Microsofcie. Z takich bardzo znanych osób Christine Lagarde, szefowa Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Proszę bardzo. Akurat ją widziałem osobiście na 100% widziałem ją. Widziałem też Petera Sutherlanda, tak mi się wydaje, że go też widziałem.
Diederika Samsoma widziałem, Petera Thiela. O tym wam mówiłem, że też widziałem. Być może Kifali Alexandra też. Trudno powiedzieć. Z twarzy po prostu ciężko mi było stwierdzić, kto jest kto. Christine Lagarde zapamiętałem jej twarz, bo w telewizji się pojawiała. Szefowa Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Okropna osoba, bardzo niegodna, niehonorowa. Robi naprawdę bardzo złe rzeczy. Robiła przez długi czas.
Wielu innych jeszcze wpływowych osób. Miliarderzy. Mnóstwo miliarderów brało udział w tym spotkaniu Grupy Bilderberg. Mało tego, mnóstwo polityków bardzo wpływowych ze wszystkich krajów: Austrii, Belgii, Kanady, Chin. Z Chin to bardziej tacy doradcy, można powiedzieć. Jeden chyba minister. Także minister chiński wziął udział i jeden profesor ekonomii z Uniwersytetu Pekińskiego. Ale z Danii mamy, Finlandię. Z Finlandii bardzo dużo. Nie wiem dlaczego, ale po prostu dużo ludzi właśnie przyjęto.
Tutaj mam na przykład taką firmę Dutch Shell, że jest szefem Dutch Shell jest Jorma Ollila. Fin jest szefem akurat w tym momencie. Francja, Niemcy, Grecja, Węgry. Węgry to jest jeden Gordon Bajnai, były premier, lider partii Razem 2014 i wydaje mi się, że on był właśnie tym socjaldemokratą, ale nie tym, który oszukał ludzi. Tam wypłynęły taśmy. To był Gurjasz czy Gursiani. Jakoś tak się nazywał. Także zupełnie inny polityk. Przepraszam, w tej chwili nie pamiętam z pamięci. Gurjaniego?
Gursianiego? Ten, który został obalony przez społeczeństwo po prostu i później na fali wyszedł Viktor Orbán z partią Fidesz. Także z Węgier, tak jak właśnie mówiliśmy, to jest przeciwnik. W każdym razie to jest przeciwnik. Ten Gordon Bajnai nie jest przeciwnikiem Viktora Orbána. Mario Monti. On teraz jest chyba prezydentem, tak? Tak mi się wydaje. Tylko że to jest też system. We Włoszech jest parlamentarno-gabinetowy, więc prezydent ma mniej do powiedzenia, ale jest.
Także jest na przykład szef Fiata, dyrektor generalny Fiata, John Elkan. Mnóstwo ludzi, nawet z takich organizacji. Dyrektor organizacji Ahmed Uzumcu z pewnie Turek, chociaż jest podpisany International, czyli międzynarodowy, Organizacji do Zakazu Broni Chemicznej. Także naprawdę różne osoby. Z Irlandii, co ciekawe, chociażby jest minister rolnictwa Simon Coveney. Irlandia ma podobne rolnictwo do Polski, jest bardzo niezależne, jest mnóstwo rolników. Nie jest to rolnictwo monokulturowe. Dzięki temu chcą zniszczyć rolnictwo w Irlandii. Być może też chcą zniszczyć rolnictwo w Polsce. W Irlandii też nie jest rolnictwo opodatkowane, wyobraźcie sobie, tak jak w Polsce i chcą wprowadzić podatki, dobić po prostu rolnictwo.
Tak samo chcą zrobić w Polsce. Nie wiem, czy im to się uda. Oby nie. Są, tak jak już mówiłem, księżna Beatrix, z Szwajcarii jest trochę osób, Hiszpania oczywiście, Portugalia, Norwegia, Szwecja. Ze Szwajcarii bardzo ciekawy jest wiceszef czy honorowy szef spółki Novartis, jeden z największych koncernów farmaceutycznych świata, Daniel Vasella. Jest André Kudelski z Kudelski Group szwajcarskiej. To jest chyba firma kapitałowa, wydaje mi się, że finansowa, ale nie jestem pewny. Tak mi się wydaje tylko. Mnóstwo, nie chcę wymieniać wszystkich tutaj, ale zobaczycie, tam nie ma ludzi przypadkowych, jakichś, nie wiem, kogoś zaprosili od Alexa Jonesa. Kogoś, powiedzmy, ze spisków czy zaprosili kogoś, powiedzmy jakiegoś whistleblowera.
Nie ma takiej opcji. Są zapraszani ludzie sprawdzeni, których sprawdza się krzyżowo. Przepraszam. I tak to wygląda, że po prostu potem ci ludzie nie... O, tego pana na pewno widziałem i tę kobietę, tego tak zwanego Henry Kravisa. To jest bardzo wpływowa osoba. Kohlberg Kravis Roberts, inwestor. Tak mi się wydaje. On chyba pełni jakieś funkcje też polityczne. To wiem, że jest znany Alex Karp.
To też nazwisko dosyć znane. Mnóstwo, tak jak mówiłem, z Ameryki osób. Dobrze, odbiorę telefon, bo jest akurat, telefon dzwoni. Halo, witaj, jesteś na antenie.
[01:47:03] - Witaj. Ja już tutaj dzwoniłem dzisiejszego wieczoru do ciebie. Jesteś wierny słuchacz, można tak powiedzieć.
[01:47:10] - Z północy, tak?
[01:47:12] - Tak. Ja miałem gości, ale wiesz, już o tej porze to już wszyscy poszli sobie. Więc słuchałem tak jednym uchem, miałem gdzieś w tle puszczone radio. Ja nie mogę za bardzo mówić o tym, czym się-- zresztą wydaje mi się, że nikt nie chce mówić o tym, czym się zajmuje zawodowo.
[01:47:38] - Nie krępuj się, nie powiedziałeś imienia, nazwiska, nie powiedziałeś, kim jesteś, więc cię nikt nie zlokalizuje.
[01:47:44] - Właśnie mam nadzieję, że ktoś wie, że tutaj... Powiem tak: ja nie pracuję wprawdzie dla ABW, ale współpracuję bardzo blisko z prokuraturą w Warszawie. Jestem dosyć młodym człowiekiem, studiuję w szkole sądownictwa i mam właśnie w prokuraturze praktyki. Prokuratura w Warszawie, też nie powiem dokładnie, o który okręg chodzi, ale miałem pośrednio udział w tej sprawie zatrzymania ABW, wydania paszportu. I to jest właśnie, powiem ci, bardzo grubymi. Ja też nie mogę, naprawdę chciałbym wiele powiedzieć i przebić się do jakichś mediów. Oczywiście próbowałem napisać anonimowo do Moniki Olejnik, ale to, co ona później zrobiła, to też w ogóle jest jakaś porażka.
[01:48:42] - Ale czekaj, Monika Olejnik jest przecież ze służb, to jest oficer służb. To jak, do oficera służb napisałeś?
[01:48:48] - Ja o tym nie wiedziałem. Może inaczej. Ja dopiero zaczynam pracę w tej prokuraturze i jeszcze pewnych rzeczy po prostu nie wiem. Do tej całej sprawy zajmowałem się głównie ściganiem siedemnastolatków za posiadanie niewielkich ilości marihuany.
[01:49:07] - O Jezus Maria. Niewdzięczna robota.
[01:49:11] - Bardzo niewdzięczna. Są też dobre jakieś tam sytuacje, staramy się przymykać na to oczy, ale dobra, słuchaj, wracając do tematu. Ja byłem jako jeden z niewielu, którzy współpracowali przy tej sprawie. Ja się spotkałem z takim uprzedzeniem, że tutaj jestem młody, jestem nieskazony, jakimś tam układancem, bo powiem ci, że w tej prokuraturze to jest jeden wielki Oj, to można byłoby naprawdę napisać książkę jedną wielką na ten temat.
[01:49:46] - Zgadza się. Polska prokuratura, w ogóle prawo polskie jest do kitu.
[01:49:52] - Ja powiem, że tak, że to jest kompletnie do kitu. Podejrzewam, że ta stacja była naprawdę na mega odsłuchu, bo czasem się pojawiały-
[01:50:04] - Która stacja? O jakiej stacji mówisz?
[01:50:06] - Twoja. Mówię, że twoja stacja konkretnie, wcale bym się nie zdziwił, gdyby ktoś był po prostu przypisany do tego, żeby słuchać. Tak. I to jest po prostu pełen notatek kurwowych-
[01:50:20] - Ale to nie ma sensu, bo przecież można potem sobie odsłuchać mp3. Nie musi ktoś być na etacie do odsłuchania.
[01:50:26] - No wiesz, ale jest tak, że jak to jest na żywo i ty pewne rzeczy mówisz, to może ci się coś wymknie, a z mp3 zawsze możesz wyedytować, tak?
[01:50:34] - Aha. No niby tak.
[01:50:36] - Na żywo jest zawsze lepiej tego słuchać niż później z drugiego źródła.
[01:50:43] - To by było marnotrawstwo chyba jednak budżetowe.
[01:50:48] - Są tacy, co robią to po prostu z zamiłowania. Wierz mi, że są ludzie oddani nieraz niekoniecznie dobrym sprawom. Natomiast tutaj właśnie dzwonił do ciebie taki słuchacz wcześniej, też kątem ucha tego wszystkiego słuchałem, bo tutaj miałem tych ludzi wokół siebie. I na czym polega problem? No właśnie, Jan B. Ja bym tutaj na miejscu tego faceta nie podawał tego nazwiska. Ono się przewija. Mogę tylko tyle powiedzieć, że naprawdę ta sprawa, być może właśnie Jan B. Czy to jest jego pseudonim jakiś? Ja nie jestem pewien.
To nazwisko rzuciło mi się, kiedy sporządzaliśmy tak zwaną listę osób podejrzewanych. Tyle mogę powiedzieć. Pojawił tam się jeszcze jeden.
[01:51:44] - Ale w jakiej sprawie? Nie możesz powiedzieć, w jakiej sprawie.
[01:51:47] - W tej sprawie właśnie z taśmami. Zawsze sporządzamy listę osób podejrzewanych. I to jeszcze nie są podejrzani. Nie są na tym etapie, kiedy został przedstawiony im wyrzut i tak dalej. To jest tak zwany krąg osób zainteresowanych, która po prostu podlega na przykład sprawdzeniu, czynnościom operacyjno-rozpoznawczym, rozpytaniu.
[01:52:19] - Może zostawmy tą sprawę, bo ja naprawdę rzeczami polskimi tak za bardzo nie chciałbym się zajmować, bo jest mnóstwo różnych spraw w Polsce.
[01:52:34] - Ale mi wydaje się, że to jest jakoś powiązane. Zobacz, spotykają się Bilderbergowie, bierze tam też udział mnóstwo Polaków.
[01:52:41] - Nie jest powiązane.
[01:52:43] - Dzisiaj się dowiaduję, że ktoś wyprzedaje gigantyczne ilości złotówki i osłabia naszą walutę. Nie wydaje mi się, że to może być niepowiązane.
[01:52:58] - Raczej nie sądzę, bo tam załatwia się interesy potężniejsze. Tam przyjeżdżają miliarderzy, tam przyjeżdżają trylionerzy. Przepraszam, bilionerzy. Tak to się mówi, bo mamy milionerów, a potem mamy bilionerów, jak na przykład Rockefellerowie, Rothschildowie, czyli ich wysłannicy. I dla nich zrobienie interesu na Polsce, żeby tam zarobić 100 miliardów czy 200 miliardów, żeby coś tam zrobić, to jest zadanie dla Sorosa, który ma 100 miliardów, 50 miliardów. Nie wiadomo dokładnie, ile on ma. To dla niego jest dobry interes. On takie interesy lubi, George Soros. Natomiast to jest plotka. O kim się mówi dużo?
O Sorosie. Ale są ludzie dużo więksi, którzy po prostu są właścicielami banków, są właścicielami mennic. Mennic w sensie nie fizycznym, bo to nie ma znaczenia, kto drukuje fizycznie. Tylko mennic, tak jak Fedu na przykład są właścicielami, czyli mennic faktycznych, którzy odpowiadają za pieniądze i którzy emitują te pieniądze. I to są potężne interesy. To są biliony dolarów, to są takie pieniądze. Rocznie oni przerzucają 50 bilionów dolarów na przykład. To po prostu sumy, które są dla nas niewyobrażalne.
[01:54:18] - A takie pytanie, bo ja tutaj trochę czytałem o tych grupach i spotkałem się na Komisją Trójstronną. Komisja Trójstronna, coś stworzonego przez Davida Rockefellera i tak zwanego Davida R., chociaż jego nazwisko prawdziwe to też nie wiadomo, jakie jest. I muszę powiedzieć, że jestem naprawdę przerażony tym, co tutaj czytam na ten temat, bo na liście osób, które się tam znajdują, między innymi był Janusz Palikot, Andrzej Olchowski, który się właśnie przewijał, założyciel platformy, Marek Belka, który teraz wiadomo, co się z nim dzieje, więc to jest na pewno powiązane, a także Jerzy Baczyński, redaktor naczelny tygodnika „Polityka”. I to są ludzie, którzy są i byli w Komisji Trójstronnej.
[01:55:10] - Trójstronnej, tak, ale ważniejsze jest CFR od komisji. Komisja Trójstronna to jest tak jakby przedszkole do tego CFR-u. Natomiast Bilderberg to już jest tak jakby ogólnoświatowy. Znaczy Zachodu, anglosaksoński, czyli powiedzmy tutaj Europa Zachodnia i Stany Zjednoczone, Kanada, Australia, Japonia i tak dalej. Czy Japonia może nie, ale Australia jeszcze tak. Natomiast CFR to dotyczy tylko Ameryki. CFR i Komisja Trójstronna bardziej Ameryki. Oczywiście tam te osoby należą, ale to są tacy ludzie, którzy po prostu fajnie, żeby było, żeby być w tym. Natomiast z tego, co wiem, w CFR był Geremek, był Michnik, byli ludzie dużo więksi od jakichś Palikotów i innych, którzy są, można powiedzieć, takimi małymi pikusiami. I dużo ważniejsza jest Komisja Trójstronna, przepraszam, CFR, czyli Rada Stosunków Międzynarodowych.
Bo Komisja Trójstronna to jest tak jakby przybudówka do tego, aby przesiewać ludzi, którzy potem trafiają do tego CFR-u. Bardzo wpływową osobą w CFR do dzisiaj, oprócz Davida Rockefellera, założyciela, który do dzisiaj żyje, jest pan profesor Brzeziński, który dla Polski nie chce dobrze. Niech was nie zmyli, że on jest Polakiem i tak dalej. To jest takim Polakiem jak Mariusz Max Kolonko, nawet może jeszcze mniejszym.
[01:56:43] - Mariusz Max Kolonko nie jest Polakiem?
[01:56:45] - Nie, śmieję się. On zawsze mówił, że jest bardziej amerykański niż Amerykanie. Ja słyszałem jego relację. To jest wytrawny gracz. Mariusz Max Kolonko jest koniunkturalistą. To nie jest człowiek, który wierzy w coś i tak dalej. To jest jak palikot. Nie wiem, czy wiesz, że osiem lat temu on klękał przed Kwaśniewską. Ludzie już zapominają o tym, to jest przykre. On może dzisiaj być prawicowcem, jutro lewicowcem, następnym razem, za 10 lat może gejów hołbić i tak dalej.
Nie ma znaczenia. Ważna jest kasa, żeby kasa się zgadzała i tak dalej. Przykro mi tak mówić, ale niestety tak jest. Jest dobrym dziennikarzem, to trzeba przyznać, że dobre robi relacje. Po duch Polski to jest geniusz, ale już na Zachodzie to nie byłby super dziennikarzem. Zresztą nie jest zapraszany nie wiadomo gdzie i tak dalej, bo jest takich dziennikarzy całe multum, natomiast w Polsce wybija się znacząco, to trzeba mu przyznać.
[01:57:46] - Dobra, dzięki, że mi wszystko wyjaśniłeś.
[01:57:49] - Dzięki. To, co mogę powiedzieć, to są rozłączne rzeczy. To znaczy w Polsce nagrywają, dają się nagrywać, natomiast Bilderberg od 60 lat nie daje się nagrywać. Także trzeba się uczyć od Bilderbergów, jak można 60 lat w tajemnicy coś utrzymać. Tam dziesiątki tysięcy ludzi się przerzuciły i nic nie wiemy. Żaden z nich pary nie puścił. Nie ma żadnego nagrania. Także widać profesjonalizm tych elit zachodnich w stosunku do Polski. A tutaj minister spraw wewnętrznych, który ma pod sobą ABW, BOR, różne inne instytucje, policję ma pod sobą. Nic.
[01:58:31] - Ja mam takie pytanie, bo podejrzewam, że tego radia słucha dwóch moich znajomych. Czy mogę ich pozdrowić?
[01:58:40] - Z ABW?
[01:58:43] - Nie. Podejrzewam, że są z ABW właśnie. Maciej P., jeżeli słuchasz, to pozdrawiam.
[01:58:52] - Pozdrawiamy oczywiście. Dzięki za te informacje. To był, można powiedzieć, młody prokurator czy osoba, która związana jest z prokuraturą. Miejmy nadzieję, że jest kupiona i będzie w dobrej sprawie służyła. Trzeba zmienić kraj. Trzeba zmienić to wszystko, tak jak kiedyś Sierocki mówił: „Wszyscy won” i od nowa przyjmować ludzi. Nie ma wyjścia. Tak zrobiono w Gruzji. Wszystkich policjantów zwolniono. Wszyscy won.
I później co? Przyjęli następnych. Robiono potem przyjęcie tych policjantów. Korupcja się zmniejszyła o 95%. Wprowadzono jeszcze inne rzeczy, jak otwarte, przejrzyste komisariaty. Wyobraźcie sobie, przeszklone totalnie, że nie ma gdzie tam się schować, nie można zrobić jakichś różnych rzeczy. To jest bardzo ciekawe. Ja byłem w Gruzji, widziałem, jak to wygląda i faktycznie korupcji tam praktycznie nie było, w przeciwieństwie do sąsiadów Gruzji, gdzie korupcja szaleje. Jeszcze dzwoni telefon, także szybko odbiorę, bo telefoniczne szybciej odbieram. Halo, słuchaczu, jesteś na antenie.
[02:00:04] - Tak, jestem.
[02:00:06] - Witaj. Audycja Teoria Chaosu. Dzisiaj o Grupie Bilderberg. Czy chciałbyś o Grupie Bilderberg coś powiedzieć?
[02:00:14] - Tak. Chciałbym porozmawiać na temat Grupy Bilderberg. Czy mógłbym się znaleźć na antenie?
[02:00:18] - Jesteśmy już na antenie. Możesz mówić. Słuchaj tylko w Skype, nie słuchaj w radiu. Radio wyłączyć trzeba.
[02:00:30] - Ja chciałem powiedzieć, że jestem synem ważnego urzędnika państwowego.
[02:00:38] - Polskiego czy zagranicznego? Naszych granic?
[02:00:43] - Tak. Dokładniej Jana B. Jestem synem Jana B. I chciałbym panu powiedzieć, że jestem patriotą, w przeciwieństwie do mojego ojca. I ja kocham mój kraj. I wie pan, ja chcę zginąć za mój kraj i walczyć.
[02:00:59] - Dobra, to raczej nie na temat. Także dzięki za ten telefon. Dzięki. Nie wiem, o co chodzi, ale okej. W każdym razie wracamy do Grupy Bilderberg. Tam żadnego Jana B. nie było, więc miejmy nadzieję, że Jan B. zostanie patriotą Polski i nie będzie jeździł na te spotkania Bilderbergów. Także będzie tyle dobrego. Dobrze, omówiłem wam jeszcze osoby, które były, ale nie omówiłem wam jeszcze ludzi z mediów.
Byli ludzie z mediów naprawdę bardzo wpływowi. Niejaka pani Monica Maggioni z Rai News24, Rai TV, redaktor naczelny Rai News24. Mathias Döpfner, szef Axel Springer, wydawnictwo niemieckie. Niemiec oczywiście. Kolejna osoba z mediów, Nathalie Norgaard. Z Le Monde. To jest zastępca redaktora naczelnego. To jest bardzo znana, wpływowa gazeta, coś jak w Polsce Gazeta Wyborcza. Taka lewicowa we Francji. Co prawda lewicowa we Francji to w Polsce chyba byłaby już ultralewicowa, lewacka, czyli taka bardziej lewicowa niż Gazeta Wyborcza, wręcz Le Monde.
Jeszcze jest we Francji Le Monde diplomatique, ale to już jest trockistowska gazeta, także zupełnie co innego. I te osoby były. Jeszcze była osoba z Belgii, jeśli dobrze pamiętam, czy ktoś jeszcze z mediów był tam i te osoby były z mediów, te trzy, cztery osoby i nic i tak w ich mediach, które podlegają tym osobom, nic się nie ukazało. Nawet wzmianka o tym, że spotkało się ludzi w hotelu w Kopenhadze, że takie spotkanie miało miejsce. Za chwilę jeszcze wam powiem, co udało mi się nagrać. Jeszcze odbiorę jeden telefon. Witaj słuchaczu. Z nami jest to ja. Niestety nie było nic słychać. Jakbym mógł jeszcze raz zadzwonić, słuchacz.
Słyszałem swój głos. Trzeba przede wszystkim wyłączać radio i słuchać w Skype'ie tylko i wyłącznie w Skype'ie. Także pamiętajcie, zawsze włączamy radio jak zaczynamy dzwonić. Udało mi się zrobić zdjęcia, które są dostępne na Facebooku. Jak wejdziecie na Facebooka Radio Nafali, radionafali.com są tam dwa zdjęcia do zobaczenia, które udało mi się zrobić i które są bardzo frapujące. Pierwsze zdjęcie może nie jest bardzo frapujące, ale udało mi się zrobić z bardzo bliska, z dosłownie półtora metra Bilderberga Ulrika Federspiela. To jest Duńczyk, szef czy wiceszef Haldor Topsoe, firmy farmaceutyczno-chemicznego koncernu i dosyć mało ważny Bilderberg, ale się pojawił. Udało mi się zrobić z nim zdjęcie, fotkę. Oczywiście potem mnie policjant ganiał, bo złamałem przepisy, bo oni są tacy jak Niemcy, Duńczycy, że wszystko musi być przepisowo. Oczywiście nie jestem idiotą i nawet jak każą mi gdzieś stać, to jestem dziennikarzem, to nie będę stał jak słup soli.
Tylko jak widziałem, że Bilderberg podszedł, to podbiegłem maksymalnie ile się dało, żeby być koło niego i zrobić zdjęcie i uciec policjantowi. Oni jacyś byli bardzo mało ruchliwi ci policjanci, także naprawdę wyjątkowo kiepscy. Kiepska służba. Można porównać chyba z naszą ABW też chyba podobnie. Tak to wygląda. I kolejne zdjęcie. Tu akurat udało mi się zrobić przypadkiem, wszyscy już wyjechali praktycznie. Praktycznie, bo to nie jeszcze prawda, że wszyscy wyjechali. Praktycznie wszyscy wyjechali i zaczęły jakieś ekipy dziwne przyjeżdżać do zbierania rzeczy ze środka. Było trochę jeszcze podstawianych limuzyn, także trochę jeszcze wyjeżdżało osób, ale to była niedziela, czyli pierwszy czerwca, godzina 14:30, czyli już wszystko miało się niby ku końcowi i wyobraźcie sobie, że wjeżdża na teren młoda dziewczyna przy asyście starszej kobiety.
Wydaje mi się, że to była organizatorka, ale nie jestem pewny. To bardzo szybko wszystko się stało. Po prostu nie sądziłem, że jeszcze ktoś będzie wjeżdżał. I wjechały właśnie na teren hotelu. W tym samochodzie tylko mogli się znajdować Bilderbergowie albo w tych samochodach wynajmowanych, które wjeżdżały, albo organizatorzy, czyli ci z białym lub niebieskim identyfikatorem. Ta dziewczyna nie miała żadnego identyfikatora z tego, co pamiętam. Ta kobieta niestety się odwróciła i nie widziałem ani identyfikatora, ani twarzy. Ta starsza kobieta panicznie się bała pokazać swoją twarz. Ta młoda dziewczyna nie wiem, kim jest, ale sprawia wrażenie, jakby była w transie. Możecie zobaczyć zdjęcia.
Wstawię później na stronę Teorii Chaosu lepszej jakości zdjęcia. Zobaczycie dokładniej twarz. I teraz pytanie, o co tu chodzi w tym wszystkim? Jest koniec spotkania, tam nawet policji nie wpuszczano do hotelu, a wjeżdża jakaś dziewczyna z kobietą na to spotkanie tych wszech. Kim ona jest? Dziedziczką jakąś, multimilionerką? Po co ona przyjeżdża, 20-letnia dziewczyna na to posiedzenie, jak większość ludzi jest po czterdziestce, którzy tam są lub grubo po czterdziestce, niektórzy nawet po 80 czy 70. Więc o co tu chodzi? O co w tym tutaj chodzi? Byłem sam tam przypadkiem.
Gdyby mnie tam nie było, nikt by nie zrobił tego zdjęcia. Po prostu coś mnie tknęło, że powinienem z innej strony, bo głównie wyjeżdżali wszyscy ci Bilderbergowie z innej strony. Ale tu był wjazd. Po pierwsze wjazd do samochodów, które wjeżdżają, po drugie nieformalny wyjazd. To znaczy nie można było wyjeżdżać z hotelu, ale można było podstawić auto i sobie ktoś wyszedł z hotelu tą drogą, tak jak ten pan Ulrik Federspiel. Także tam byłem. Niektórzy się wkurzyli, ci z mediów alternatywnych, że się bali, bo mówiłem: "Możemy zostać spałowani", bo ja tam będę podchodził. Jak ktoś przyjedzie, to ja do samego podejdę Bilderberga czy właśnie tak jak do tej dziewczyny, tej kobiety w tym samochodzie. Także takie historie możecie zobaczyć i ocenić sami. Może znacie tą kobietę gdzieś, tą dziewczynę przede wszystkim, bo dziewczynę widać dokładnie, jej twarz.
Jak mówiłem wstawię jeszcze lepsze zdjęcie. Na stronie będzie, także będziecie mogli zobaczyć. Witaj Teflonie, jesteś na antenie.
[02:09:16] - Dobry, dobry. Witam wszystkich otwartym sercem i ustami, że tak powiem. Czy mnie słychać?
[02:09:28] - Tak, bardzo dobrze słychać. Słychać. Jesteś na antenie. Tak.
[02:09:31] - Bo tutaj jakieś guziczki mi wyskakują.
[02:09:33] - Nie, wszystko jest okej. Możesz mówić. Coś o grupie Bilderberg zapewne chciałeś powiedzieć.
[02:09:39] - Pewnie tak. Coś przyciszę, bo chyba nie wiem, czy się nie pętam.
[02:09:41] - Nie, wszystko dobrze jest. Nic tam nie majtruj. Wszystko dobrze.
[02:09:45] - Dobra. Do tej pory nie udało mi się zobaczyć tego zdjęcia, bo słuchałem na żywca o tym właśnie twoim, może słynnym, super ujęciu. Nie wiem, dlaczego nie mogę znaleźć, ale nieważne.
[02:10:04] - Na Facebooku jest na razie, na Facebooku Radia Na Fali. Trzeba gdzieś przejść, czyli przejść do pierwszego, drugiego czerwca, czyli dwa tygodnie do tyłu.
[02:10:18] - Jak wpisuję Facebook Radio na Fali, to mi wyskakuje takie jakieś śmieszne coś z gitarą i takim śmiesznym obrazkiem. To jakby nie waszego radia, tylko czegoś innego. Może nie umieją sobie poradzić.
[02:10:29] - Cenzurują może? Nie wiem.
[02:10:32] - Pierwsze z brzegu wyskakuje mi inny profil chyba niż powinien, ale nieważne. Słuchaj, bo mówisz, że ta cała grupa i te całe spotkania są tak ważne i tak dalej. Ale zastanawiałem się nad tym, jak długo to trwa, jak wiele spraw na świecie może być do omówienia. Dlaczego zapraszają takich pionków właśnie z Polski, którzy w ogóle nie warto im wierzyć? To są sprzedawczycy i pierwszy, który może wnieść podsłuch albo cokolwiek to właśnie taki Kwak czy ktokolwiek inny. To mi się wydaje dziwne, że ta grupa ma mieć tak wielkie znaczenie, jeżeli takich ludzi do siebie wpuszcza.
[02:11:15] - Tam nie da się w niej za bardzo podsłuchu, bo jest wykrywacz metali. Tam wszystko jest po prostu obstawione sprzętem do wykrywania, jest na każdym poziomie wykrywacz metali. Od razu wchodzisz do hotelu, masz wykrywacz metalu. Także to jest tak jak na lotnisku, przeszukiwania, absolutna dyskrecja i absolutne traktowanie wszystkich, że są podejrzanymi od razu.
[02:11:37] - Na przykład. Tylko że też właśnie kwestia tego, że dlaczego takie pionki?
[02:11:43] - Kwaśniewski nie taki pionek. Agent Rosji. Przepraszam, nie Rosji, Związku Radzieckiego. Dziesięć lat był prezydentem Polski, kraju, który ma budżet roczny, nie wiem, sto milionów czy ileś dolarów. Czyli dosyć już jakieś pieniądze.
[02:12:03] - Tak, ale to jest zaszczyt człowiek, ale bardziej nie do podejmowania decyzji, tylko do wykonywania już. Tak samo jak Rostowski. Przecież to, co ostatnio za swojego panowania Rostowski zrobił z Polską, tego się już nie poprawi. To jest udupienie. To, co zrobił Rostowski z Polską to naprawdę piękna sprawa. Meisterstyck i gratulacje dla niego. Więc to są raczej wykonawcy, a nie myśliciele. Tak mi się wydaje.
[02:12:32] - Nie, no tak. Zgadzam się, że Kwaśniewski to jest koniunkturalista. On po prostu walczył, zapraszano go, bo on chciał bardzo dostać szefa NATO. Niestety nie dostał, bo okazał się zbyt miękkim, że trochę z Ukrainą, trochę z Ruskimi chciał współpracować, trochę z Unią. Tak się nie da. Albo z Unią, albo z Rosją.
[02:12:54] - Na pewno, właśnie o to chodzi. Dlatego też inna sprawa, wydaje mi się, że świat ogólnie tak myśli na przykład też o Polsce, że na przykład jakaś tam śmieszna tarcza antyrakietowa czy takie rzeczy, że przywiozą jakieś wydmuszki, bo to naprawdę nie warto nam ufać, chociaż naprawdę mamy dobre położenie na to, żeby miejsce, które mogłoby chronić właśnie na przykład Stany Zjednoczone przed atakiem z jakiejkolwiek strony. Po prostu nie warto ufać takim sprzedajnym ludziom. Co do na przykład jakichś konkretnych broni czy technologii, czy czegokolwiek. Takie mam zdanie o naszych rządzących.
[02:13:44] - Rozumiem. O tych rządzących czy o tych, którzy przyjeżdżają z Polski na Grupę Bilderberg?
[02:13:50] - Pójdźmy dalej. Że przyjeżdżają i co? To jest naprawdę dość krótka sprawa i to jest taka według mnie pokazówka. Jak mówisz, że jest jakaś strona internetowa, jest to ogólnie znane i tak dalej. Czy to nie jest pokazówka w ogóle dla publiki?
[02:14:10] - Nie, nie. Ze względu na to, że oni chcieli to utrzymać w tajemnicy. Zobacz, do dzisiaj, jeżeli by to była pokazówka, to nie chcieliby, żeby media o tym mówiły, a absolutnie żadne media nie mówiły. Mało tego, tutaj taka ciekawostka, bo znalazłem artykuł na TVN24. Niestety tutaj na innym komputerze widzę. Znalazłem artykuł na TVN. Zaraz, gdzie to ja miałem?
[02:14:41] - No ale na jakiej to stronie?
[02:14:42] - TVN24. I wiesz co napisano? Jak kłamią po prostu, że jedna osoba wdarła się na obrady, wdarła się do tego hotelu, co jest kompletnym absurdem. Tak po prostu kłamią w tych mediach, to polskie media akurat tak kłamią. Ja byłem tam na miejscu, nikt się nie wdarł, tam nie było opcji. Jeden próbował zbliżyć się tylko, to od razu, do ogrodzenia się zbliżył po prostu. Nie do hotelu. Tam jeszcze miał z pięć metrów, żeby wejść do hotelu, do wejścia do hotelu. Zbliżył się, to od razu go wciągnęli i pobili w pięciu. Pięciu policjantów go skopało i także wylądował potem jeszcze na ten, obdukcję chyba miał robioną, ale na pewno wylądował w areszcie, więc nie ma o czym mówić, że ktoś tam się mógł przedrzeć.
Nie dało rady. Jeden drona próbował po prostu uruchomić i polecieć, to nie zdążył. Od razu się na niego rzucili, nie? I w ogóle nawet nie zdążył. Tylko do góry się uniósł lekko, już go obezwładnili i w ogóle.
[02:15:44] - Czyli jednak działało jakoś tam.
[02:15:45] - No działało. Jeżeli ktoś był tak naiwny, że po prostu tego drona uruchamiał na oczach policji, no to było trochę głupie, bo on myślał, że co? Że on poleci tam i zaraz trzeba było się schować gdzieś, nie?
[02:15:57] - Ale tak w ogóle to co myślisz? Przecież to jest mało realne tak na zdrowy rozum, żeby tam przez ten krótki czas, chłopie, jak to można wymyślić nad takimi wielkimi rzeczami, jak to wiesz, co się ma stać z Polską, co się ma stać z tamtym, z owym, kiedy będzie wojna.
[02:16:11] - Wystarczający jest czas na to. Wystarczający. Tam są prelekcje, znaczy wykłady są właśnie w tematach. My dokładnie nie wiemy. My znamy tylko ogólne tematy. Na tej stronie Bilderberg Meeting można sobie zobaczyć. Są podane absolutnie informacje na oficjalnej stronie właśnie Bilderbergów.
[02:16:33] - Zaraz zobaczę.
[02:16:36] - Jest bilderbergmeetings.org. Przepraszam. Bilderbergmeetings.org i są napisane tematy, jakie były omawiane. Tylko że właśnie te tematy nie do końca są zgodne.
[02:16:59] - No ale wiesz, jeżeli ma być na przykład jakiś wykład, to musi być cała ekipa do planowania, musi być porozumienie z innymi państwami. Nawet tutaj słuchać powiedzą o jakimś tam wykupie złotówki, o którym nie wiem, ale tak się robi na całym świecie. Jak chce się zniszczyć albo podbudować różne waluty czy cokolwiek innego, to tak się robi. Są zmowy i giełda ma bardzo duże znaczenie. Zresztą tak samo aktualnie teraz Stany Zjednoczone, cała ta wojna na Ukrainie. Ruscy się zwyczajnie bronią przed napaścią Amerykanów na tereny, które chce podbić. Chodzi o energię i o trasy, którymi ta energia się przedostaje, czyli gaz i tak samo paliwo uranowe do elektrowni jądrowych, gdzie już Amerykanie zdobyli trzy elektrownie wyprodukowane przez Rusków, które i tam dostarczają te paliwa, te pręty uranowe, które potrafią działać przez trzy lata i to są grube pieniądze, ile to kosztuje. Nigdy do tej pory nie było, że kto inny dostarcza materiał jądrowy, a kto inny produkuje. Po prostu podbijają Amerykanie wszystko. A bronią się przed czym?
Przed tym, że Chiny czy inne państwa chcą sprzedawać, chcą kupować na przykład Chiny od Rusków na przykład gaz czy ropę za juany czy na przykład euro czy całkiem inną walutę niż dolary. A jeżeli się zacznie kupować czy sprzedawać cokolwiek, to, co się wydobywa z ziemi, czy jest za darmo czymś innym niż dolar, to Amerykanie, którzy są już dawno bankrutami, jednak się nimi staną od razu, z dnia na dzień, bo tych dolarów nie będzie się wydobywać z ziemi. I oni cały czas tego pilnują, żeby tak się nie stało. No i kwestia jest takich tych, wiesz, to są wielkie układy i wielkie rozmowy między tamtym, tamtym, owym. A tu przyjedziesz, jakiś wykład zrobisz, no i tak się ma stać. Mało mi się to wydaje realne.
[02:19:09] - No wiesz, nie ma czegoś takiego, że dokładnie to, co zaplanują, to będzie. Ale zauważ, co się stało z Ukrainą. Nie wiem, czy słyszałeś, co mówił Rostowski. On mówił o wojnie, tak? Mówił o wojnie i chwilę później, dosłownie pół roku później wojna wybuchła.
[02:19:26] - Informacja może taka być, ale to jest raczej przesłanie.
[02:19:29] - Udało im się to zrobić. Chcieli to zrobić i udało im się zacząć tą wojnę. To nie była wojna przypadkowa. Po prostu zaczęli tą wojnę. Globaliści wynajęli tych snajperów. Nie wiem, jak to zrobiono. Nie wiem, jak to wyszkolono, bo to, co Korwin tam mówi, że to Polacy tam szkolili, no to przecież to jest bzdura. Jakby Polacy szkolili, to by daleko nie zajechali. Patrząc po tych służbach, to po prostu był majstersztyk. To, co zrobiono, to był majstersztyk na Ukrainie, więc to na pewno nie Polacy robili.
Być może Polacy gdzieś tam na terenach Polski szkolono, natomiast nie robili tego Polacy, tylko z Europy Zachodniej CIA. Ci szkolili, a nie Polacy.
[02:20:11] - Tak, wiesz, są polskie obozy tam, że nie Polacy.
[02:20:14] - Tylko że w tych obozach to Polaków nie ma, bo to Amerykanie i Talibowie, a nie Polacy.
[02:20:20] - Polskie obozy koncentracyjne. Wszystko jest tego typu, co się dzieje na terytorium Polski, to polskie.
[02:20:25] - Że polskie i to nie ma nic wspólnego z Polską. Po prostu Polska jest krajem już w tej chwili, jak to można powiedzieć, jest takie wyrażenie, upadłe, kraj upadły i tutaj nie ma czegoś takiego. Służby nie działają, sądy nie działają, prawo nie działa, polityka nie działa, nic nie działa. Szpitale przecież jak działają, to jest też woła o pomstę do nieba. Więc o czym mówimy? To jest robienie z Polski, że Polska tak jak Putin powiedział, że to Polska przeprowadziła tą rewolucję na Ukrainie. No przecież to jest żart taki, że można boki zbierać.
[02:21:02] - Ale powiem ci, że właśnie na przykład kto wie, czy przez to, że na przykład taki roztropny niby Leszek Właśnie nasz prezydent ostatnio nietaktownie podróżował gdzieś nie wiadomo, niepotrzebnie, w ogóle bez uzgodnienia, bez pomyślunku. Czy to nie była przyczyna tej katastrofy, czy takich różnych rzeczy? Wiemy, że są jakieś techniki, o których nie wiemy.
[02:21:30] - Nie wiadomo. To jest temat rzeka. Także myślę, że lepiej nie zaczynajmy tematu smoleńskiego.
[02:21:34] - Także dzięki za telefon.
[02:21:35] - To ja dziękuję za telefon, Teofonie.
[02:21:38] - Podsumowując, moje zdanie jest takie, że mało prawdopodobne dla mnie jest to, że — ile to trwało w ogóle?
[02:21:48] - Cztery dni. Od czwartku do niedzieli.
[02:21:52] - Że te cztery dni do czegoś posłuży. Tak mi się wydaje, że to jest taka może prezentacja planów.
[02:22:00] - Tak, bo właśnie tak jest. Ja nie mówię, że oni tam dyskutują, że ma coś się zdarzyć, tylko na przykład informuje się ich, że taka wojna ma mieć miejsce i co sądzicie o tym? Taka dyskusja, ale nie na zasadzie, że: „A zaproponujcie coś innego, to wdrożymy”. Nie, absolutnie nie. Komunikacja jest jednostronna, ale pyta się zwrotnie: „Co sądzicie o tym?” na przykład. Takie rzeczy.
[02:22:25] - No więc taka prezentacja właśnie dla-
[02:22:28] - Rostowski się przejął i zobacz, że zaczął sypać. Nie mówił, co było dyskutowane w Watford w Londynie, ale mówił o tej wojnie i mówił w Sejmie o tej wojnie. Przecież wszyscy mówili, że zwariował, a później-
[02:22:41] - Ja to pamiętam, bo ja to słyszałem.
[02:22:47] - Bo wiesz, że miała być trzecia wojna światowa. Oni chcieli, żeby to poszło bardziej, tylko że to się zatrzymało. Oni chcieli, żeby był konflikt olbrzymi.
[02:22:55] - To na pewno nie pójdzie bardziej, ale to doprowadzi. Z mojej wiedzy wynika, że ten konflikt ogólnie żadnej wojny nie zrobi, tylko zrobi rewolucję w cenach paliw i potrafi podnieść na nogi cały tak zwany Bliski Wschód. Czyli te wszystkie islamy, nie islamy, całe te kraje. Jeżeli ta ropa będzie za droga i powoli na Iran tak samo się szykują Stany z Żydami, to wszystko się powoli zacznie jednoczyć. Jeżeli będzie cena surowca, który mają, na tyle wysoka i przez te śmieszne tutaj dzisiaj zagrywki tak się będzie działo, doprowadzi to do zjednoczenia się tych krajów islamskich i rośnięcia ich siły i to doprowadzi właśnie do tej trzeciej wojny. Taka jest moja .
[02:23:55] - No zobaczymy. Oby nic nie doprowadziło do tej wojny. To od nas zależy, bo jeżeli się przeciwstawimy temu, to nie będzie żadnej wojny.
[02:24:02] - Ja ci powiem, że ja czekam na tą wojnę. A wiesz dlaczego? Bo zwyczajnie mi się ten świat nie podoba.
[02:24:07] - Ale to zmieniaj. Naprawdę wojna tylko pogorszy ten świat, rozumiesz? Wojna spowoduje, że będzie 10 razy gorzej.
[02:24:13] - Można powoli, tylko że jeżeli-
[02:24:15] - Ale jak powoli? My szybko zmieniamy, tylko po prostu trzeba zmieniać. Trzeba coś robić. Czy znasz się na wynalazkach, robisz wynalazki. Czy znasz się na mediach, robisz media. Czy znasz się, czy chciałbyś robić finanse, nowe pieniądze. Zobacz, ludzie robią w tej chwili w Polsce prywatne waluty wchodzą. Coś niesamowitego. Już nie mówię o Bitcoinie, ale o tym dobrym jak wchodzi. Coś się dzieje.
To powoli, ale idzie do przodu. To jest ważne.
[02:24:47] - Miejmy nadzieję, że komuś się tam uda, ale na razie to są takie plany.
[02:24:53] - Nie, nie są plany, to po prostu działa. Już chyba ponad 100 firm działa w tym dobrym. Także to jest naprawdę potężne przeciwnięcie.
[02:25:05] - Dlaczego ja się tej wojny nie boję? Dlatego się nie boję, bo wiem, że ja czy ty — ja jestem tego 100% pewny, to nie jest kwestia wiary — to chodzi o świadomość. Ja się nie boję o to moje ciało, o cokolwiek, a nie wyobrażam sobie innej sytuacji. Tak samo Polska upadła i powstała, była wojna. Wszystko kwestią była wojny. Musiały być wielkie ruchy na całym świecie, żeby się cokolwiek na tym świecie zmieniało. Układy sił. Świat się po pierwszej wojnie zmienił niesamowicie. Te wszystkie podboje królowej i tak dalej. I tak samo dzisiaj ta królowa może wygląda śmiesznie, była malutka, ale tak naprawdę wydaje mi się, że ona to wszystko dalej trzyma w garści.
Nawet ciekawą rzeczą była wizyta u papieża, gdzie na przykład nie całowała mu ręki u papieża i była tam bardzo krótko, a potem pojechała do Edynburga z koniem. Chodzi o to, że to są takie może prześwity tego, jak ten układ światowych sił jest rozdany. Jak ktoś sobie podbił Amerykę, to dalej ta Ameryka jest jego. I te różne inne rzeczy tak samo działają.
[02:26:23] - No tak, to jest na zupełnie inną rozmowę, bo szerszy temat, prawda? Dobrze, dzięki za ten telefon, Teofonie.
[02:26:31] - Na razie. Dziękuję.
[02:26:34] - Także będziemy zbliżali się do końca już w tej chwili. Ja tylko na koniec chciałem powiedzieć jeszcze, tutaj doczytałem, że ten Ulrich Federspiel, którego wspominałem, wcale nie jest mało wpływowy. On jest bardzo wpływowym jednak w grupie Bilderberg, doczytałem. Więc to nie tak jest do końca, jak myślałem. A z takich ciekawych rzeczy chciałbym powiedzieć jeszcze o geekach, którzy tam przyjechali, którzy byli Duńczykami. Wyglądali bardzo wątłej budowy ciała byli goście z reguły, z tych młodych takich geeków, ja ich tak nazwałem, i sprawiali wrażenie, że raczej nie będą rozmontowywali jakichś stołów czy jakichś tam rzeczy większych, tylko raczej będą rozmontowywali elektronikę. I byli na tyle dziwni, że mieli dostęp do całego budynku. Wyglądali jak zwykli ludzie z ulicy, sprawiali wrażenie, że nie chcieli za bardzo mówić o tym, ale ja odczułem, że oni wiedzą dokładnie, po co są i wiedzą, kim są. Także absolutnie wydaje mi się, że byli właśnie od tych systemów nagrywania na przykład, musieli to rozmontować wszystko. Sprawiali wrażenie, że dokładnie wiedzą, gdzie są i po co są.
Mam ich na zdjęciach zresztą, może kogoś rozpoznacie, ale byli Duńczykami. Na pewno znali duński. Dzięki Joli można było trochę rzeczy sprawdzać, trochę się pytać, bo ona zna duński, mieszka w Kopenhadze i dużo tych rzeczy można było sprawdzić. To była ciekawa rzecz. I teraz tak na koniec myślę, już zupełnie takie podsumowanie chciałbym zrobić tego, że ten Bilderberg jest naprawdę ważnym spotkaniem, bo ustala się coś o nas bez nas. Mało tego, oni ustalają rzeczy bardzo niekorzystne dla nas. Rzeczy jak zniewolenie, podsłuchy, niszczenie prywatności, wojna, niszczenie finansowe ludzi, powodowanie dofinansowania banków na przykład, czyli rozbudowywanie banków kosztem najbiedniejszych ludzi. To są potworne rzeczy, jeżeli z zewnątrz się przyjrzeć temu, jest to przerażający obraz po prostu, naprawdę. Może nie jest aż tak źle jak II wojna światowa, ale po prostu jest bardzo źle. I niektórzy z tych ludzi myślą, że czynią dobro, że dobrze czynią.
Jest to bardzo przykre. Ten na przykład Peter Thiel, który zakładał PayPala, sprawiał wrażenie człowieka zawstydzonego. Nie wiem, czy ktoś go przekonał, że po prostu nie ma odwrotu, że nie ma innego wyjścia, że nie ma innej drogi, że tylko Bilderberg i tylko Bilderberg, że tu wszystko tylko przez Bilderberga wszystko przyjdzie. A tutaj czytam, że on jest w tak zwanym steering committee, czyli w tych takich prawdziwych Bilderbergach już jest Peter Thiel. Już go wrzucili, ale zastanawiam się dlaczego. Czy on jest właśnie od planu wprowadzenia nowej waluty? O tym zapewne mówili. On się zna na bitcoinach, na tych wszystkich walutach różnych, żeby po prostu wprowadzić SDR-y jako bitcoina. SDR-y to jest waluta, która ma zastąpić dolara i inne waluty. To jest waluta właśnie rządu światowego.
Jakoś to może inaczej nazwą, bo SDR to jakoś nie brzmi dobrze. I raczej nie przyjmie się w taki łatwy sposób. Ale w tej chwili SDR istnieje. To nie jest, że ta waluta nie istnieje. Ona istnieje absolutnie. Jest to waluta Banku Światowego, rozliczeniowa. Co przyniesie przyszłość absolutnie nie wiemy, ale naprawdę dużo zależy od Grupy Bilderberg. Co tam się dzieje? Podałem wam przykład. To są fakty.
Rok temu podczas obrad Grupy Bilderberg coś mówiono. Był na tym spotkaniu Jan Jacek Rostowski. Po tym spotkaniu, tuż po, zazwyczaj jest właśnie spotkanie grupy G7 czy G20, czy właśnie spotkania Davos i tym podobne, czy szczyty unijne, bo to chyba był szczyt unijny. I tuż po szczycie unijnym Rostowski mówi o wojnie. Nikt nie skojarzył, że być może właśnie to wszystko już było ustalane podczas obrad Grupy Bilderberg. On wyraźnie był przerażony. On był przerażony, jak mówił na mównicy sejmowej, był przerażony. Rezygnował ze stanowiska. Niektórzy mówią, że go zdymisjonowano. Właśnie z tej afery taśmowej wynikało, że po prostu Belka go nie lubił, ale po prostu on już wcześniej być może zaplanował, że on już w czerwcu zaplanował, właśnie po obradach Grupy Bilderberg, że rezygnuje z bycia premierem i po prostu Belkę ograno.
Tak jak mówiłem, Belkę ograno, Belka chciał, żeby zdymisjonowano Rostowskiego, a okazuje się, że on sam po prostu chciał zrezygnować. Chciał wyjechać, bo on nie chciał być w Polsce, bo wiedział, że tu będzie wojna. I była wojna. Sześć miesięcy później była wojna. Jak to wytłumaczyć? Tylko to, że takim był bardzo człowiekiem o wielkiej sile przewidywania różnych zdarzeń. W tym sensie, że po prostu znajomość jego geopolityczna świata jest fenomenalna. Nie sprawiał wrażenia takiego. Po prostu na obradach Grupy Bilderberg słyszał o tym, że ma być wojna na Ukrainie, ma być wojna tutaj, w pobliżu Polski, która może się przekształcić w wojnę światową. Nie udało się globalistom zrealizować tego, ale było blisko i dlatego to jest ważne.
Widzicie, co oni wyprawiają. To są naprawdę niebezpieczni ludzie. Oni są, nie wiem, czy bez uczuć, ale sprawiają wrażenie takie, że są ludźmi, którzy nas traktują na pewno jako bydło, jak ludzi, którzy dla nich pracują. Na nich. Nie szanują kompletnie innych osób. To też przedstawiał Aaron Russo chociażby w swoich filmach. Bilderbergów między innymi, też jednego z Rockefellerów, który po prostu się śmiał o tym, jak World Trade Center miały upaść, czy że mają pójść do Iraku i tak dalej o tych sprawach. On zerwał towarzyskie relacje z tymi ludźmi kompletnie wszystkie, bo ci ludzie to są psychopaci. To nie są normalni ludzie. Jak Stalin, dla nich śmierć milionów to jest statystyka, dla nich naprawdę to nie ma znaczenia.
Naprawdę jest to bardzo przykre i to jest ważne. I oni tam ustalają te rzeczy. Popatrzcie sobie na gęby tych ludzi. Nie mówię, że wszystkich, ale większość z nich po prostu widać nawet zarysowane zło na tych twarzach. Po prostu te twarze są złe. Nie chodzi o piękno czy brzydotę tych twarzy, tylko po prostu są złe. Okropne. Także to są przykre rzeczy, że tak to wszystko wygląda. Ale jest duży sprzeciw. Nawet oni sami się boją.
To, co mówił Zbigniew Brzeziński, że ludzie się budzą, że jest bardzo źle, bo ludzie się budzą, że internet jest, przebudzenie polityczne i po prostu nie mogą nic realizować, bo wszystko ludzie wiedzą. Wszystko wiedzą, a powinni być tępymi masami. Jest zupełnie inaczej, więc to jest, myślę, ważna sprawa. Większość ludzi w ogóle nie ma zielonego pojęcia, co się dookoła nich dzieje. Ich obchodzi tylko, żeby nowy samochód kupić, ale z takimi ludźmi nawet nie ma sensu gadać. Ja wam nie doradzam rozmawiać z takimi ludźmi o tych sprawach, bo i tak wam nie uwierzą i tak ich to nie będzie interesowało. Trzeba po prostu gadać o innych sprawach. Że nie jest w porządku dawanie bankom pieniędzy, że to jest absurdalne. I właśnie takie rzeczy się ustala też między innymi. Komunikuje się innym tym ludziom, którzy tam przyjeżdżają w Grupie Bilderberg, że takie rzeczy będą realizowane.
Tak to wygląda. Także na dzisiaj myślę, że to już wszystko, bo zbliżamy się do trzech godzin audycji, także dziękuję wam bardzo, że byliście. Zapraszam was jeszcze raz, tak na koniec, na Harmonię Kosmosu, która jeszcze jutro i pojutrze jest nad Zalewem Sulistrowickim koło Wrocławia, nad masywem Ślęży. Także polecam wam. Strona niezaleznatelewizja.pl i jak wejdziecie na tę stronę to absolutnie będziecie mogli doczytać co i jak, żeby tam się dostać. Także polecam. Zapraszam was za tydzień będzie na pewno audycja, będzie gość, co ciekawe i dziękuję przede wszystkim, że byliście. Także dziękuję bardzo sponsorom i tak jak mówiłem już kończymy standardowym utworem. I to, co mówi się o Grupie Bilderberg, to dużo jest oczywiście teorii spiskowych, dużo naciągnięć. Oni dużo nie mogą.
Po prostu od nas dużo zależy, czy my na to zezwolimy, na te wszystkie działania. Trzeba się im koniecznie przeciwstawić, bo oni chcą nas zniszczyć. Oni chcą mieć tylko ziemię dla siebie, więc musimy stawić im opór, aby żyć w lepszym, bardziej wolnym świecie. Także trzymajcie się. Za tydzień. Miłego weekendu wam życzę. Cześć, hej.
[02:39:55] - When all the world around you crumbles, do you build a new one inside you to see? Have you found the things you once dreamed suddenly lost all imagined gleam? Did you play with the Bible when he came for his fee? Do you know the story? Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star? To find what is near, have you traveled too far? Do you know the story? Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star?
To find what is near, have you traveled too far? Do you know the story?