[00:01] - Witamy was serdecznie. Kolejna odsłona dzisiaj. Mamy połączenie z Michałem, Radio Nafali. Znana stacja internetowa. Miałem przyjemność tam wielokrotnie występować, będąc gościem Michała. Witaj Michał.
[00:14] - Witaj Januszu. Witam wszystkich widzów Niezależnej TV i wszystkich dziennikarzy.
[00:21] - Wczoraj mówiłem w alterniusie o odbytym Bilderbergu. Paweł kilka dni wcześniej, że ma się odbyć. A ty tam byłeś na miejscu.
[00:29] - Tak, byłem na miejscu. Był też chyba, niestety nie udało mi się spotkać, ale byłaby też osoba z prismplanet.pl, z tego portalu. Chyba Jacek się nazywa, ale nie jestem pewny. Nie udało mi się z nim spotkać. Było dosyć sporo osób. Niestety mediów mainstreamowych nie zauważyłem ani z Polski, ani ze świata. Praktycznie była kompletna cisza, jedynie pojawiły się media internetowe. Także trochę to mnie zaskoczyło, bo jest to wielka różnica w stosunku do tego, co było w zeszłym roku. Rok temu też byłem w Watford w Londynie. Byłem z Tomkiem, całą grupą byliśmy z Radia Nafali.
Natomiast wtedy mediów było całe mnóstwo. Były gazety, było BBC, które relacjonowało każdego dnia dokładnie te, trudno nazwać obrady, bo to były jakieś tajne narady Bilderbergów, ale generalnie relacjonowały, co się działo dookoła tego spotkania. Natomiast w tym roku była kompletna cisza, pomimo że miejsce było na tyle wyraźne, było to centrum miasta, niemalże centrum miasta w Kopenhadze w hotelu Marriott. Także to było dosyć dziwne. Taka zmowa medialna.
[01:44] - Ile osób było tam w ogóle takich jak ty, ci wszyscy niezależni?
[01:50] - Bardzo dużo. Właśnie się zdziwiłem, że chyba z połowa protestujących to byli ludzie generalnie z mediów lub związani w jakiś sposób z mediami niezależnymi. Trzeba podkreślić mediami niezależnymi, internetowymi, które to media starają się relacjonować w jakiś jedyny sposób te obrady, bo po prostu są jedyne, które chcą się zająć tym tematem. Tych mediów było całe mnóstwo, najbardziej takie aktywne, które miały bardzo poważny sprzęt, z którymi sobie tam zamieniłem dosyć sporo. Rozmawiałem z tymi osobami. To jest oczywiście portale infowars.com i prismplanet.com. To są dwa portale, które są portalami Alexa Jonesa. Było tam dwóch dziennikarzy od Alexa Jonesa: David Knight ze Stanów Zjednoczonych i Paul Joseph Watson z Wielkiej Brytanii. I to relacjonowali także z ekipą. Było tam chyba więcej osób, takich operatorów kamery czy osób, które pomagały tym dwóm dziennikarzom.
Bardzo sympatyczni ludzie. Z Davidem Knightem to chyba z 35 minut rozmawiałem albo i dłużej. Także bardzo sympatyczna postać. Paul Joseph Watson był niekoniecznie bardziej aktywny, ale wszędzie starał się śledzić tych Bilderbergów z kamerami i widać było, że jest dużo bardziej zmęczony. Ale też bardzo sympatyczny człowiek, młody. Z kolejnych takich portali bardzo znanych to jest wearethechange.org Luke'a Rudkowskiego. Tego człowieka, który ściga Bilderbergów i tych bardzo znanych postaci biznesu czy też polityki po całym świecie. Można zobaczyć takie konfrontacje jego z Jacobem Rothschildem chociażby. Mało ludzi w Polsce w ogóle wie, jak wygląda Jacob Rothschild. To jest osoba, która majątek ma szacowany na ileś bilionów dolarów.
Podkreślam bilionów, żeby tu nie było jakichś niedomówień. Oficjalnie ma kilka miliardów dolarów, ale w to nie można oczywiście uwierzyć, bo z zrobionych różnych badań wynika, że ten człowiek jest posiadaczem znacznie większego majątku, tysiąckrotnie większego niż posiada oficjalnie. I z takich jeszcze kolejnych mediów była Press for Truth z Kanady. Jak wpiszecie Press for Truth to znacie Dana Dixa. Bardzo fajne wideo, bardzo fajne relacje robi ten człowiek od niedawna, od kilku lat. Także robi taką robotę jak Luke Rudkowski. Zresztą teraz, w tej chwili z Luke'iem Rudkowskim widziałem, że wspólnie współpracowali i dzięki temu naprawdę oni zrobili samą robotę. Myślę, że większość, tak może nieładnie powiem, bo Alex Jones to ma wielkie medium, potężne i też naprawdę dużo roboty robili ci dziennikarze. Natomiast Luke Rudkowski i Dan Dix po prostu poszli w ogień, filmowali tych Bilderbergów. Nas starali się przynajmniej filmować na lotnisku.
Dzień wcześniej przyjechali, żeby w hotelu zrobić zdjęcia i oczywiście dotarli do organizatorów tego spotkania, Grupy Bilderberg. Takich kobiet można zobaczyć u mnie na wideo, które kłamią na każdym kroku, ale jest udowodnione ich kłamstwo i widać, że one były organizatorkami tego spotkania. Oczywiście zostali aresztowani. Na szczęście policja im nie wykasowała. Nie wiem, jak to się stało, ale nie wykasowała im, bo nie miała do tego prawa oczywiście policja, ale wiadomo, rząd światowy jest potężny. Nie wykasowały im tych nagrań i mają te nagrania. Natomiast przesiedzieli tam 12 godzin w izolatkach. Naprawdę ciężkich dosyć więzieniach, które nie miały okien, nie miały nic, dostępu do niczego. Także opowiadali o tym. Też można posłuchać w tych wideo.
I z takich ciekawych jeszcze informacji dotarłem do dziennikarza RT, czyli tej Russia Today. Czyli można powiedzieć, że była mainstreamowa jakaś część mediów Natomiast oni byli incognito, absolutnie nie chcieli udzielić żadnego wywiadu. Bardzo po cichu byli. Profesjonalny sprzęt zdradzał, że faktycznie to mogła być RT, to raczej nie był żart, że faktycznie mogła być to Russia Today, która po cichu tam też filmowała, relacjonowała to, co tam się dzieje. I tak jak już mówiłem, z Polski tutaj było Radio Nafali w mojej skromnej osobie, ale także był szef, tak mi się wydaje, portalu prisonplanet.pl, więc też na pewno ma dużo zdjęć, dużo relacji.
[06:29] - Michale, a co tobie się udało zobaczyć na własne oczy, jeśli chodzi o tych VIP-ów?
[06:33] - Bardzo dużo.
[06:34] - Tak? To powiedz parę zdań.
[06:36] - Tu przesyłam wam zdjęcia, linki do zdjęć. Na razie czterech, ale więcej też wam podeślę. Na własne oczy widziałem sporo Bilderbergów. Nie zawsze udało mi się rozpoznać, kim oni byli. Być może, tak oceniam, pi razy drzwi widziałem około 40 może Bilderbergów, 40, 50. Oni wyjeżdżali też samochodami, tylko po prostu jest ciężko dopasować twarze tych osób. Ja nie mam aż takiej wiedzy w tym temacie, żeby dopasować. Natomiast udało mi się kilka nazwisk wyłapać też dzięki badaczom, kto to był. Osobiście udało mi się zobaczyć Diedrika Samsoma, czyli holenderskiego posła, byłego członka, co ciekawe, Greenpeace. Do niego jeszcze wrócę, bo to jest ciekawa postać, co się wydarzyło na tym Bilderbergu.
Natomiast z takich osób bardziej znanych, bo on jest po prostu zwykłym posłem holenderskim, młodym dosyć człowiekiem, także można powiedzieć, został niejako rzecznikiem tej grupy Bilderberg. Natomiast z takich ważniejszych osób, które na 100% rozpoznałem, to jest nawet tutaj pisane, można powiedzieć, na tych listach, bo te listy już oficjalnie nawet sama grupa Bilderberg podaje. To jest niepełna lista. Teraz trwa po prostu rozpoznawanie nazwisk, więc za jakiś tydzień być może pojawi się bardziej kompletna lista z nowymi nazwiskami, które jeszcze zostaną rozpoznane po prostu na zdjęciach, które zostały robione ludziom. A tą osobę, którą widziałem, która jest bardzo kluczowa, to jest Christine Lagarde. Jest szefem Międzynarodowego Funduszu Walutowego. To znaczy ja nie jestem pewny. Ona chyba teraz już nie jest szefem, ale jest bardzo wpływową osobą w Międzynarodowym Funduszu Walutowym. Ona przynajmniej do niedawna na pewno była szefem Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Bardzo wpływowa osoba i ją na pewno widziałem.
Pojawiło się mnóstwo różnych osób, których nazwiska naprawdę trudno wymienić, ale też na 100% widziałem Petera Thiela. To jest założyciel funduszu Thiel, czy jakoś tak to się nazywa ta firma tego pana. Bardzo bogaty człowiek. Thiel Capital się nazywa ta firma powiernicza czy jakiś fundusz kapitałowy, tego typu sprawa. On już drugi raz się pojawił, także na pewno jego widziałem. Na pewno też byli, bo byli zauważeni przez inne osoby: szef Google'a Eric Schmidt, był także doradca CEO Microsoftu Craig Mundie. Byli oczywiście szefowie czy ludzie bardzo wpływowi w służbach specjalnych Stanów Zjednoczonych, ale nie tylko, bo MI6 także ktoś się pojawił bardzo ważny, nawet chyba to był szef MI6. Był Keith Alexander, czyli były szef NSA. Wiadomo, że rozmowy także były o internecie bardzo szczegółowe. I co mnie zadziwiło, że nie było nikogo z Polski.
Była tylko jedna osoba tutaj z Europy Środkowo-Wschodniej, był Węgier Bajnai, to był były premier, postkomunista, można tak powiedzieć. Natomiast z Polski nie było nikogo i to bardzo mnie dziwiło, bo większość rozmów zajęła Ukraina i przyszła wojna. Oni między słowami po prostu zdradzili, że wcale nie chodziło o jakieś energie odnawialne, jakieś inne tam tematy i o Ukrainie nie chodziło o to, żeby zapewnić pokój, tylko przypadkiem po prostu zaczęli Bilderbergowie przy konfrontacji gdzieś na mieście, bo na tyle byli bezczelni, że potrafili na miasto chodzić bez ochroniarzy i sobie tam paradować po mieście, myśląc, że nikt ich nie rozpozna. Przy takiej konfrontacji oni zaczęli się gubić i zaczęli mówić o broni nuklearnej, zaczęli mówić o wojnie. Nie mówili wprost o wojnie, trzeciej wojnie światowej, ale wyraźnie mówili o wojnie w kontekście Ukrainy i Rosji. Także naprawdę to, co mówiłem wcześniej, to nie były gołosłowne jakieś moje dywagacje w audycjach w Radiu Nafali czy też w audycji Berehosów, tylko naprawdę oni rozważali te rzeczy, że może naprawdę wybuchnąć jakiś poważniejszy konflikt tutaj w Europie, a szczególnie środkowo-wschodniej. A brak? Trudno mi powiedzieć, bo być może ci ludzie byli. Od jednego informatora dostałem taką wiadomość, że Aleksander Kwaśniewski miał być na Bilderbergu, pomimo że nie ma go na liście. Jest to informacja może nie do końca sprawdzona, ale informator mi bardzo zapewniał, że jego z kolei znajomy po prostu widział to, bo jest taką, można powiedzieć, wpływową osobą w środowisku.
[11:41] - Powiem ci, taka mała dygresja tylko, ponieważ z panem Kwaśniewskim teraz wszyscy wiemy Zrobiło się wokół niego bardzo gorąco, bo już nie tylko te wcześniejsze afery, że doradzał Nazarbajewowi, że doradzał teraz ważnemu oligarchowi związanemu z Janukowyczem. Lobbował też na rzecz dużego biznesmena, oligarchę rosyjskiego, który chce przejąć Grupy Azoty. Myślę, że jednak w kręgach zachodnich związanych z New World Order chyba zagalopował się i chyba to nie było sympatyczne zapraszać go akurat w tym roku i możliwe, że go odpuścili. Takie jest moje subiektywne, kompletnie wydumane zdanie.
[12:27] - Możliwe, ale to dziwna sprawa, że nikogo z Polski nie było. Z drugiej strony, jeżeli pomyślelibyśmy nad tym, to faktycznie może oni baliby się, że cień patriotyzmu w tych Polakach może być. Przedstawiając te plany, które ta grupa Bilderberg przedstawia na przykład na wybuch jakiegoś konfliktu, aby zniszczyć Ukrainę i spowodować duże perturbacje dla Polski, mogliby ci ludzie zacząć sypać. Tak jak w zeszłym roku widzieli, że zaczął sypać jako jeden z niewielu z Bilderbergów nasz były minister i były wicepremier Jan Rostowski, który powiedział, że będzie wojna i tego nikt nie zauważył, że on mówił, że będzie wojna i wybuchła wojna w Ukrainie. Można powiedzieć, że to była regularna wojna przez pewien czas, tylko nie dochodziło do-
[13:16] - Jeszcze po części jest. Nie wiadomo, co z tego jeszcze wyjdzie.
[13:19] - Tak. I on przed tym jeszcze przecież uciekł do Wielkiej Brytanii, mając pewność, że jego dzieci są w Stanach Zjednoczonych. Także jest coś na rzeczy, że na pewno w zeszłym roku dyskutowano na temat problemu wybuchu takiego konfliktu w Europie. I to się stało. Podejrzewam teraz, że niekoniecznie strzelali, tak jak mówią Rosjanie czy też ludzie z tak zwanego prawego sektora, ci strzelcy wyborowi, którzy mordowali zarówno berkutowców i ludzi. Tylko to mogli być ludzie związani z Blackwater czy organizacjami, które stoją za rządem światowym. Za nimi stoi rząd światowy. Rząd światowy wynajął tych ludzi, aby spowodować zamieszki i żeby spowodować zawieruchę, która mogłaby doprowadzić do wielkiej wojny. I tym razem oni znowu coś kombinują. My niestety nie wiemy nic na ten temat, bo media się w ogóle tym nie interesowały.
Mało tego, przedstawiciele mediów byli tam w środku. Przedstawiciele mediów duńskich, jeden z szefów czasopism w Kopenhadze. Był wysoki dziennikarz z „Le Monde”, bardzo znanego francuskiego dziennika. Był też z Niemiec, który także był z grupy kapitałowej medialnej. Nigdy nic nie wydostanie się stamtąd, pomimo że to są dziennikarze. Ci ludzie pracują dla mediów, ale bardzo często na stanowiskach. Ten Niemiec chyba, jeżeli dobrze pamiętam, to był editor-in-chief, czyli szef odpowiadający za... Nie dyrektor, nie szef ogólnie całej spółki, tylko jak to się mówi redaktor do spraw treści, czyli odpowiadał za to, co się w danej gazecie ukazuje czy w danych czasopismach. Ci ludzie są, ale nigdy nic nie wiemy na ten temat, o czym oni tam rozmawiają. Jest to zabronione, nie można wnosić żadnych kamer, żadnych mikrofonów i są wykrywacze metali wszędzie.
Naprawdę tam jest taka ochrona. Policjanci nie mogą do środka wchodzić budynku. Absolutnie. Oni tylko mogą stać na zewnątrz. Ochroniarze mogą tylko lekko do środka wejść. Nie mogą chodzić po wszystkich piętrach. Dopiero wyższej rangi ochroniarze z niebieskimi wstążkami. Mogę powiedzieć o wstążkach, że rozszyfrowaliśmy dokładnie. Od jakiegoś czasu jest to rozszyfrowane, ale jest pewna hierarchia tych wstążek. Dla ochroniarzy czerwone, kelnerzy, bellboye mają zielony, policjanci nie mają żadnych, Bilderbergowie mieli biały, fioletowy miała obsługa techniczna, a niebieski ludzie organizatorzy, czyli menadżerowie zarządzający zarówno ochroniarzami, jak i pracownikami niższego szczebla, jak i ochroniarze wyższego szczebla też nosili niebieskie.
Generalnie nie rozmawiali ci Bilderbergowie ze sobą, czasami jedynie mogli z niebieskimi, ale nigdy Bilderberg nie rozmawiał z ochroniarzem czy nie rozmawiali z tak zwanymi technicznymi fioletowymi czy zielonymi. Oni zresztą bardzo źle ich traktowali. Ci Bilderbergowie to są naprawdę podli ludzie. Z tych ludzi, którzy coś puścili, jakieś informacje, chociażby były tak zwanego prezydent albo premier Grecji, który kilka lat temu ujawnił, że jest przerażony tym, jaki poziom panuje na obradach Grupy Bilderberg.
[17:09] - Tak. Bardzo cię proszę. Chciałem tylko, jak skończysz, jedno pytanie czy refleksję. Słuchaj, może będziemy jeszcze rozmawiać później w kolejnej rundzie, to będzie okazja to rozwinąć. Pytanie naprawdę jest ważne, może trochę się narażę naszemu środowisku. Otóż ja uważam, że na dzień dzisiejszy przynajmniej Grupa Bilderberg czy Komisja Trójstronna, którą animował Zbigniew Brzeziński To są dla mnie, na dzień dzisiejszy przynajmniej, tak naprawdę pasy transmisyjne od dużo głębiej zakonspirowanych grup, które faktycznie rządzą światem. Jeżeli ktoś choć trochę uprawiał kiedyś politykę albo rozumie głębiej politykę, to by powiedział: nikt, kto naprawdę decyduje o losach tej planety, a przynajmniej jakiejś części tej planety, nie spotyka się systematycznie, nawet gdyby to było supertajne, w jakimś hotelu w tym czy innym kraju europejskim najczęściej, w dość transparentnych cudzysłowie, bo tam są już kamery, są ludzie, od pewnego czasu są już tropiciele. To są ludzie, którzy na dzień dzisiejszy, nie wszyscy, bo jak szef MFW, ale generalnie były prezydent, były szef CIA, były taki, były taki. To są ludzie, którzy kończąc karierę w establishmentcie najwyższego, zewnętrznym establishmentcie, schodzą na drugi plan i szukają dla siebie zajęcia, szukają dla siebie roli i taką rolę sobie kapitalnie znajdują. To jest rola wykonywaczy, ich następców, wykonywaczy pewnych decyzji i pewnych kierunkowych rzeczy.
Oni się zbierają, rozmawiają, niby coś ustalają, ale to słowo niby coś ustalają to jest jakby potwierdzają tylko na tym niższym piętrze pewne decyzje, które zapadły gdzieś tam wyżej i rozpuszczają pewne wici po tych średnich szczeblach establishmentu. Powiem wprost, średnich szczeblach establishmentu, czasami może wyższo-średnich. I w tym sensie nie wyobrażam sobie kierowania losami tej planety, spotykając się raz w roku gdzieś tam w jakimś hotelu. Po prostu to nie są ci ludzie. To są ludzie, którzy przenoszą pewne decyzje w pewne układy półformalne w strukturach władzy. Mówię układy półformalne czy też nieformalne. Taka jest ich rola. Oni są widoczni dla nas. My na razie nie mamy się kogo uczepić. My, którzy krytykujemy pomysł rządu światowego i bronimy się przed obstrukcją totalną, szukamy winnego, ponieważ nie możemy nic więcej zobaczyć ponad takich właśnie jak Komisja Trójstronna czy Bilderberg.
Wiadomo, wymieniamy Rothschilda, bo to cała historia, trudno z rodziny jeden, dwóch się gdzieś namierzy to wszystko. Więc przepraszam, my nie możemy nic innego zrobić, Michał, jak właśnie pokazywać tych transmiterów w ten sposób, ale też żebyśmy mieli świadomość, że to nie jest źródło władzy na tej planecie. Takie jest moje zdanie.
[20:00] - Tak, ja się w pełni zgadzam. Oczywiście, masz rację. Dlatego na przykład na tych spotkaniach nie biorą udziału ludzie, którzy są właścicielami tych banków, tych korporacji. Szefem, chairman, czyli szef właśnie tych obrad i od dłuższego czasu już szef obrad grupy Bilderberg i tej grupy Bilderberg to jest Henry Kissinger, to jest szef AXY i to jest szef AXY, to nie jest właściciel AXY. On po prostu tam został oddelegowany przez Rothschildów, Rockefellerów i inne rodziny bankierskie do bycia takim nadzorcą grupy Bilderberg. A reszta tych ludzi, którzy tutaj są, są bardzo wpływowi, ale to nie oni rządzą światem. Bo taki na przykład ten Peter Thiel to jest młody, też o libertariańskich poglądach się wydawało kiedyś, natomiast człowiek, który dorobił się pewnego dużego majątku, ale to jest nic w porównaniu do tego, co mają Rockefellerowie czy Rothschildowie. To jest po prostu 10 tysięcy razy mniej, niż oni mają i 100 czy 200 tysięcy razy mniejsze wpływy ma taki Peter Thiel. Ale to są ludzie, którzy już są na tyle wpływowi, że mogą pociągnąć, mają wpływ na innych ludzi. Na przykład taki szef Google'a.
Google potężna firma, z którą się już muszą trochę liczyć. Muszą się podzielić tą polityką polityczną.
[21:17] - Muszą zaprosić do pewnego stołu, po prostu pokazać, że też są ważni, jakoś porozmawiać z nimi. Dokładnie.
[21:24] - I tak jak tutaj mamy na przykład królowa angielska czy też ludzie z Watykanu, którzy osobiście uważam, że są dużo wyżej postawieni niż grupa Bilderberg. Bardzo rzadko jeżdżą. W ogóle z Watykanu nikt się nigdy nie pojawi na obradach grupy Bilderberg. Natomiast podejrzewam, że na tajnych spotkaniach w takim London, City of London pojawiają się, tak samo i królowa brytyjska. Natomiast tutaj z tych rodów królewskich pojawiają się już takie mało znaczące rody królewskie, jak na przykład ta księżna, już dzisiaj księżna, bo ona abdykowała po zeszłych chyba, jeśli dobrze pamiętam, po zeszłych obradach Bilderberg abdykowała na przejść swojego syna. Tak było, więc dzisiaj jest księżną i królowa Hiszpanii też była. Natomiast tuż po obradach Bilderberg abdykował, z tego, co słyszałem, król Hiszpanii na przejść swojego syna lub córki. Już nie pamiętam w tej chwili. Także to są też znaczące rzeczy, że tym rodzinom królewskim też się mówi pewne rzeczy, żeby po prostu odmłodzić jakoś w ten sposób, bo to jest dziwne, że król czy wcześniej królowa abdykuje po obradach grupy Bilderberg.
[22:38] - Jeszcze tylko dodam, niektórzy kojarzą wytypowanie, to nie jest nominacja oficjalna, ale mówi się, że Luksemburczyk będzie następcą Barroso. Nie pamiętam jego nazwiska. Wczoraj chyba mówiłem już tak w Antywalterniusie. W każdym razie to też się wiąże, że ci Bilderbergowie się spotkali. Możliwe, że oni są tymi transmiterami, którzy ugruntowują opinię: ma być ten szefem KE, Juan Carlos powinien rezygnować. Ale też zadam sobie pytanie czasami, czy aby czasami się nie wpisują, bo w polityce jest tak, że niektórzy chcą pokazać, że są bardziej ważniejsi niż są i czasami stwarzają wrażenie, że pewne decyzje zostały podjęte i zrealizowane dzięki akurat ich aktywności. Więc też bądźmy czujni na obie strony, wiesz?
[23:22] - Tutaj jeśli jeszcze mogę dodać, bo nastąpił przełom. Po raz pierwszy ktoś z tej grupy Bilderberg wyszedł do protestujących i zaczął mówić różne rzeczy. Oczywiście te swoje bajki, które można w internecie znaleźć, możecie, jak chcecie zobaczyć na kanale, chociażby właśnie jak mówiłem We Are The Change czy też Press For Truth można zobaczyć właśnie wypowiedzi tego człowieka. On się nazywa tak jak już wspominałem tę osobę, Dieterich Samson. To jest właśnie holenderski poseł. Wyszedł dwukrotnie do protestujących w czwartek i w piątek. Przepraszam. On też był członkiem Greenpeace. I to jest ciekawe, bo Greenpeace to jest tak naprawdę odnoga Grupy Bilderberg w dużej mierze. Kiedyś Greenpeace naprawdę starało się chronić przyrodę, natomiast dzisiaj w dużej mierze to jest polityczne przedsięwzięcie.
Dlaczego? Oni najbardziej nie walczą o zwierzęta, o lasy i tak dalej, tylko walczą o emisję dwutlenku węgla. Nie wiem, czy zauważyliście, a tak naprawdę ten podatek węglowy to jest podatek na rząd światowy. To zresztą było wcześniej już ustalane, podejrzewam, w latach 70. to projektowali, że przecież Grupa Bilderberg też musi być zasilana jakimiś pieniędzmi, dosyć dużymi. To są miliony euro. To są olbrzymie sumy, które są niewyobrażalne dla nas na walkę z globalnym ociepleniem. To możemy nazwać jakkolwiek, ale walka z CO2 jest absurdalna. To jest błaznów. Natomiast realnie musimy za to płacić.
Zamykamy tu w Polsce kopalnie właśnie dlatego, że Polska musi płacić olbrzymi haracz za emisję dwutlenku węgla. To jest kompletnie absurdalne.
[25:19] - To nas dopiero czeka na większą skalę. To jeszcze nie jest ten główny moment, kiedy płacimy, ale będziemy płacić naprawdę duże pieniądze i to się nie zmieni.
[25:26] - Tak jest. Już duże płacimy. To jest tak, że już mamy znacznie droższą energię, nie mówiąc już o gazie, niż w Stanach Zjednoczonych, gdzie w Stanach Zjednoczonych powinno być wszystko droższe, bo po prostu praca ludzi jest wielokrotnie wyższa.
[25:41] - Oni tam mają gaz łupkowy, a my mamy gaz z Rosji najdroższy w Europie, więc wiadomo, o co chodzi. Jeszcze jeden gier drogi.
[25:47] - Jeżeli byśmy kupowali bezpośrednio od Rosji, to gaz byłby trzy razy tańszy. Natomiast w tej chwili nakładamy olbrzymie podatki na to. Zarówno te polskie, ale także i unijne. Te unijne grają ostatni skrzypiec.
[25:58] - W porządku, tylko bądźmy rozsądni co do tego. Naprawdę kupujemy od Rosjan bardzo drogo gaz, ponieważ nasi politycy zostali, że tak powiem, przekupieni i zapłacimy po prostu tylko dlatego, że to są jacyś ludzie powiązani z Moskwą na tyle, że ulegają dyktatowi Moskwy również przy negocjacjach. Słuchaj, żebyśmy za daleko nie uciekli, bo tu jeszcze kilka fajnych mamy rzeczy. Kapitalnie, to my Polacy po raz kolejny.
[26:21] - Trzech posłów przyjechało specjalnie z Włoch. Trzech posłów już drugi raz, bo byli rok temu na zgromadzenie Grupy Bilderberg i byli w tym roku i protestowali, że oni się na to nie zgadzają. Także jest pewien taki wyłom, że jest pewien protest. Po prostu jeszcze ludzie o tym nie wiedzą. Niestety jestem załamany, że ludzie w Danii, jeżelibyśmy mogli zobaczyć, mają, za przeproszeniem, może nieładnie to zabrzmi, ale mają wyprane mózgi. Ci ludzie naprawdę ich mało obchodzi cokolwiek. Przyszło maksymalnie może 200 osób, czyli tak powiedziałbym 30 razy mniej niż w zeszłym roku, gdzie naprawdę w tym roku było to w centrum miasta. Było to w centrum Kopenhagi. Naprawdę fajny teren przy kanale. Super, bo tam widziałem ludzie się opalali, kąpali, nie mając zupełnie żadnej świadomości, że obok po prostu ktoś zarządza ich życiem.
Jeżeli ja im mówiłem, to nawet nie rozumieli, co ja do nich mówię. Pomimo że znają angielski, ja znam angielski i nie mogliśmy się dogadać, pomimo że rozumieliśmy, co do siebie mówimy, ale po prostu mówiliśmy innymi językami. Oni nie rozumieli tego, co się dzieje dosłownie obok. I mam nawet takie zdjęcie, gdzie dziewczyny się opalają, a obok właśnie jest 20, 30 policjantów ochraniających. Tam było więcej, tam były setki policjantów, ale w tym miejscu akurat kupa policji ochraniającej ten budynek, w którym coś się dzieje, ale nikt nie miał zerowe pojęcie, co było.
[27:45] - To jest bardzo ciekawa i ważna puenta na to, co nam dzisiaj powiedziałeś. Bardzo ciekawie, jednocześnie bardzo ważne. Michał cokolwiek nowego będzie, zawsze jesteśmy otwarci jako NTF na każdą korespondencję ciekawą. Serdecznie dziękujemy. Będziemy dalej drążyć zresztą historię tego Bilderberga. Co tam jeszcze wypłynie, to czekamy na jakieś informacje.
[28:03] - Dzięki. Życzę wszystkiego dobrego i warto śledzić te rzeczy, bo to naprawdę o nas, bez nas.
[28:10] - Nic o nas bez nas. Dokładnie. Ciągle aktualne.
[28:13] - Dzięki.
[28:14] - Dzięki. Cześć.