Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!

SŁUCHAJ
ZALOGUJ SIĘ
ZAMKNIJ
Radio Paranormalium - zjawiska paranormalne - strona glowna
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
Teoria Chaosu

Teoria Chaosu

Odcinek: Kopenhaga 2014
Relacja Claude_mOnet z ostatniego dnia spotkania Grupy Bilderberg w Kopenhadze w Danii

Streszczenie odcinka

Relacja dotyczy ostatniego dnia spotkania Grupy Bilderberg w Kopenhadze. Reporter przebywający na miejscu, wspierany przez Jolę, przez wiele godzin obserwował hotel Marriott, w którym odbywały się obrady, oraz trasy przejazdu uczestników. Wokół obiektu ustawiono ogrodzenia, ograniczono dostęp do części chodnika i ścieżki rowerowej, a teren był pilnowany przez liczne oddziały policji, ochronę oraz — według relacji — uzbrojonych, zamaskowanych funkcjonariuszy obserwujących hotel z dachów. Reporter podkreślał, że osoby postronne korzystające z pobliskiego kanału, jeżdżące na rowerach czy uprawiające jogging często nie wiedziały, czym jest Grupa Bilderberg ani dlaczego w tej części miasta wprowadzono tak daleko idące ograniczenia. Jednym z głównych tematów była dokumentacja fotograficzna wyjazdu uczestników. Dan Dicks z Press For Truth oraz Luke Rudkowski mieli obserwować lotnisko, gdzie spodziewano się przybycia i odlotu uczestników spotkania. Rozmówcy przypominali, że wcześniej obaj byli zatrzymywani przez policję, a ich sprzęt bywał konfiskowany. Według relacji podczas jednego z wcześniejszych zatrzymań przetrzymywano ich w pozbawionych okien pomieszczeniach, jednak funkcjonariusze nie usunęli nagrań z kart pamięci. W Kopenhadze reporterzy musieli rozdzielić się między kilka punktów obserwacyjnych: główne wyjście hotelu, boczny wjazd oraz miejsce przy wyjściu awaryjnym. Ograniczona liczba obserwatorów sprawiała, że nie wszystkie samochody i osoby udawało się zarejestrować. Reporter opisał sytuację, w której podszedł bardzo blisko do jednego z uczestników wychodzących przez mniej pilnowany wjazd. Policjant próbował go odsunąć i groził zatrzymaniem za fotografowanie spoza wyznaczonego miejsca dla prasy, choć — jak twierdził rozmówca — znajdował się on w przestrzeni publicznej. Mimo wcześniejszego pouczenia udało mu się wykonać zdjęcia, zanim wrócił za policyjną taśmę. Na jednym z nich widoczny miał być Ulrik Federspiel, duński menedżer związany z firmą Haldor Topsoe. Reporter zaznaczał, że nie była to osoba należąca do najbardziej wpływowych uczestników, ale fotografia wyróżniała się bliskością i pozwalała dostrzec identyfikator Bilderbergu. Inne zdjęcia wykonywano z większej odległości, często przez szyby samochodów, co znacznie pogarszało ich jakość. Przez kilka godzin pod hotel podjeżdżały samochody, zarówno z pasażerami, jak i puste, prawdopodobnie wracające po kolejnych gości. Rozmówcy zastanawiali się, czy część pojazdów służyła dezorientowaniu obserwatorów i rozpraszaniu ich uwagi. Nie potrafili jednak rozstrzygnąć, które osoby były uczestnikami spotkania, które kierowcami, a które pracownikami ochrony lub obsługi. Wspominano także o busie z przyciemnionymi szybami, do którego mogło wejść kilku uczestników, lecz nie udało się tego potwierdzić. Reporter przyznawał, że oczekiwał przede wszystkim wyjazdu Aleksandra Kwaśniewskiego i liczył na wykonanie mu zdjęcia, jednak nie znalazł go w swoim materiale. Rozważano też możliwość obecności Danuty Hübner, lecz jej udziału również nie potwierdzono. Najwięcej emocji wywołało zdjęcie samochodu, który około godziny 14.40, gdy większość uczestników miała już opuszczać hotel, podjechał z dwiema kobietami na tylnym siedzeniu. Jedna z nich była młoda, druga wyraźnie starsza i zasłaniała twarz przed aparatem. Reporterowi udało się uchwycić twarz młodszej kobiety w bardzo dobrej jakości. Opisywał ją jako osobę wyglądającą na nieruchomą i pozbawioną emocji, natomiast współprowadzący oceniał, że mogła być po prostu spięta albo uczestniczyć w ostrej rozmowie ze starszą kobietą. Nie ustalono, kim były obie osoby ani dlaczego przyjechały do hotelu w czasie, gdy spotkanie dobiegało końca. W audycji pojawiały się rozmaite hipotezy: że mogła to być krewna któregoś z uczestników, dziedziczka majątku, opiekunka, pracownica lub osoba towarzysząca starszej kobiecie. Padały także sugestie o hipnozie i rytuałach satanistycznych, ale nie przedstawiono żadnych dowodów na ich potwierdzenie, a drugi prowadzący wyraźnie dystansował się od tych najbardziej sensacyjnych interpretacji. Planowano porównanie fotografii starszej kobiety z innymi zdjęciami uczestników oraz przesłanie materiału Danowi Dicksowi i Luke’owi Rudkowskiemu w celu identyfikacji. Reporter relacjonował również obserwacje personelu hotelowego i ochrony. Twierdził, że obsługa nie była przypadkowo zatrudnioną grupą, lecz składała się z pracowników wcześniej sprawdzonych i oddelegowanych przez firmy współpracujące z organizatorami. Według jego rozmówców osoby te mogły obawiać się utraty pracy lub konsekwencji zawodowych, dlatego nie chciały odpowiadać na pytania o swoich pracodawców. Na fotografiach miały być widoczne dziesiątki osób z obsługi, ochrony, cateringu i organizacji wydarzenia. Reporter przypuszczał, że większość z nich pochodziła z Danii, Niemiec, Szwecji lub Norwegii, ponieważ posługiwali się językami skandynawskimi lub niemieckim. Jednocześnie były to w dużej mierze obserwacje i przypuszczenia, a nie informacje zweryfikowane przez rozmówcę. Szczególną uwagę zwrócono na system kolorowych identyfikatorów noszonych przez osoby przebywające w hotelu. Według relacji białe oznaczenia mieli uczestnicy spotkania, niebieskie — organizatorzy i menedżerowie, czerwone — ochrona, a zielone — obsługa, między innymi kelnerzy, hostessy i bellboye. Wspominano również o identyfikatorach fioletowych lub fioletowo-różowych, których znaczenia nie udało się jednoznacznie ustalić; mogły dotyczyć obsługi technicznej. Kolory miały ułatwiać wzajemne rozpoznawanie się i określać zakres dostępu do poszczególnych części obiektu. Rozmówcy zauważali, że ten prosty system pozwalał obserwatorom zorientować się w hierarchii osób przebywających przy hotelu, mimo ścisłej kontroli i niechęci uczestników do fotografowania. W rozmowie wymieniano wybrane osoby znajdujące się na oficjalnej liście uczestników lub wiązane ze spotkaniem. Wśród nich mieli być przedstawiciele sektora finansowego, w tym Peter Sutherland, szef Goldman Sachs International, a także reprezentanci Microsoftu i Google’a, między innymi Eric Schmidt. Wspominano również o byłym dyrektorze NSA Keithie Alexanderze, osobach związanych z mediami niemieckimi i duńskimi oraz przedstawicielach służb specjalnych, w tym CIA i MI6. Oficjalna lista miała obejmować około 140 osób, lecz reporter uważał, że mogła nie być pełna, dlatego planowano wielodniową analizę zdjęć. Dan Dicks miał w Kopenhadze rozmawiać z jednym z menedżerów Goldman Sachs, pytając go o działalność Grupy Bilderberg. Reporter podkreślał, że fotografie uczestników wykonywane z bliska są rzadkością, ponieważ goście zwykle pozostawali za ogrodzeniami, w samochodach albo zasłaniali identyfikatory. Znaczną część relacji poświęcono działaniom policji i ochrony. Według reportera policja zastraszała osoby próbujące przyjechać w okolice hotelu, legitymowała je i sugerowała możliwość problemów w pracy. Luke Rudkowski i Dan Dicks mieli zostać zatrzymani za filmowanie na lotnisku lub przy hotelu, a operator drona — zatrzymany na około 24 godziny i ukarany grzywną. Rozmówcy oceniali, że skala zabezpieczeń była nieproporcjonalna do charakteru oficjalnie przedstawianego jako prywatne spotkanie. Podkreślali, że uczestnicy unikali kontaktu z mediami, zakrywali twarze i korzystali z ochrony, co interpretowali jako przejaw obawy przed ujawnieniem ich obecności oraz przed bezpośrednimi pytaniami. Zwracano przy tym uwagę, że zwykli mieszkańcy Kopenhagi często nie wiedzieli o spotkaniu, a blokady ulic i ciągów komunikacyjnych odbierali przede wszystkim jako utrudnienie w codziennym poruszaniu się. Reporter opowiedział także o grupie młodych mężczyzn, którzy pojawili się po zakończeniu obrad. Oficjalnie mieli zajmować się wynoszeniem stołów, krzeseł, demontażem ogrodzeń i porządkowaniem przestrzeni. Rozmówca uznał jednak, że ich wygląd i zachowanie nie pasowały do ciężkiej pracy fizycznej, a fakt, że wchodzili do hotelu tylnym wejściem i później pojawiali się przy wejściu głównym, wydawał mu się podejrzany. Na tej podstawie wysunął hipotezę, że mogli być pracownikami działu IT odpowiedzialnymi za usuwanie urządzeń rejestrujących, kamer lub podsłuchów. Jednocześnie odrzucał lub podawał w wątpliwość wcześniejszą teorię, zgodnie z którą mieli instalować zagłuszacze sygnałów audio i wideo. Twierdził, że członkowie elity mogli wzajemnie się nagrywać i gromadzić kompromitujące materiały na innych uczestników. Były to jednak wyłącznie jego przypuszczenia, niepoparte bezpośrednim dowodem. W audycji rozważano także szersze znaczenie spotkania. Prowadzący twierdzili, że Grupa Bilderberg skupia polityków, bankierów, przedstawicieli wielkich korporacji, mediów i służb specjalnych, a jej decyzje mogą wpływać na życie społeczne i gospodarcze. Łączyli tajność obrad z brakiem przejrzystości procesów politycznych oraz z przekonaniem, że pracownicy niższego szczebla milczą z powodu zależności finansowej i lęku przed utratą zatrudnienia. Rozmowa zeszła na problem ograniczonego czasu wolnego i presji ekonomicznej: według jednego z prowadzących ludzie, zmuszeni do ciągłej pracy i spłacania kredytów, mają mniej możliwości rozwoju, samodzielnego myślenia i podejmowania ryzyka. Krytykowano koncentrację bogactwa oraz wpływ wielkich instytucji finansowych na gospodarkę. Pod koniec relacji pojawiły się twierdzenia dotyczące Ukrainy i możliwego zaostrzenia konfliktu. Reporter utrzymywał, że kwestia ukraińska miała być jednym z ważnych tematów rozmów Bilderbergów i sugerował, że uczestnicy mogli rozważać nie rozwiązanie konfliktu, lecz jego eskalację, a nawet przygotowania do trzeciej wojny światowej. Nie przytoczył jednak konkretnych dokumentów ani wiarygodnych źródeł potwierdzających te wnioski. Całość audycji była utrzymana w tonie krytycznym wobec tajnych spotkań elit, rozbudowanych zabezpieczeń i braku publicznej wiedzy o przebiegu obrad. Reporterzy podkreślali znaczenie niezależnego dokumentowania wydarzenia, zadawania uczestnikom bezpośrednich pytań i zachowania fotografii, które ich zdaniem mogły pomóc ustalić, kto rzeczywiście przebywał w hotelu i jakie funkcje pełniły poszczególne osoby.
(rozwiń streszczenie)

Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości!

Jeśli w streszczeniu bądź transkrypcji dostrzegłeś jakieś literówki bądź inne rażące błędy, będziemy wdzięczni za poinformowanie nas o tym.

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
▼ Wyświetl transkrypcję ▼
Powiadomienia Web Push o nowościach w Radiu Paranormalium
Nie przegap żadnych nowości! Już dziś zapisz się na nasz newsletter emailowy lub włącz powiadomienia w przeglądarce, aby być na bieżąco z najnowszymi artykułami i audycjami.


Dodaj komentarz
Twój nick:
E-mail:


Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz. Do wysyłania powiadomień potrzebny jest poprawny adres e-mail (nie będzie publicznie wyświetlany).