Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!

SŁUCHAJ
ZALOGUJ SIĘ
ZAMKNIJ
Radio Paranormalium - zjawiska paranormalne - strona glowna
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
Wykłady, spotkania, prelekcje, webinary

Wykłady, spotkania, prelekcje, webinary

Odcinek: Ezochata - wykład II
Zapis drugiego z udostępnionych dotąd wykładów z cyklu Ezochata, które odbywały się we Wrocławiu w 2013 roku. Ten wykład poświęcony jest szamanizmowi w praktyce

Streszczenie odcinka

Szamanizm przedstawiono jako praktykę opartą na animizmie, czyli przekonaniu, że wszystko, co istnieje, ma własną duchową esencję, ducha lub opiekuna. Nie jest on jednolitą religią ani indywidualną ścieżką duchowego rozwoju dostępną dla każdego. Jego podstawą ma być powołanie przez duchy do pełnienia funkcji pośrednika między światem materialnym a duchowym. Powołanie to objawia się konkretnymi znakami, często początkowo budzącymi lęk, wstyd i wątpliwości co do własnego stanu psychicznego. Szaman nie jest określany wyłącznie przez zdolność komunikowania się z duchami, lecz także przez społeczną rolę i posługę wobec określonej wspólnoty. Szaman ma być strażnikiem tradycji, uczestnikiem rytuałów przejścia, uzdrowicielem, doradcą, osobą zajmującą się wieszczeniem, ochroną społeczności, przeprowadzaniem zmarłych na drugą stronę oraz wspieraniem polowań i innych ważnych przedsięwzięć. W tradycyjnych społecznościach jego działania służyły całej grupie, a nie wyłącznie osobistemu rozwojowi czy zdobywaniu niezwykłych przeżyć. Szaman bez ludzi, wobec których realizuje swoje powołanie, traci istotną część swojej funkcji. Współcześnie podobna grupa może powstawać także wokół osoby działającej w mieście, jednak sama deklaracja, że ktoś praktykuje szamanizm, nie zastępuje powołania i rzeczywistej posługi. Techniki stosowane w szamanizmie podzielono na deprywacyjne i ekstatyczne. Pierwsze ograniczają ilość bodźców docierających do organizmu, drugie zaś prowadzą do ich nagromadzenia. Do technik deprywacyjnych mogą należeć post, odosobnienie, ciemność, ograniczenie kontaktu ze światem zewnętrznym czy oczekiwanie na wizję. Techniki ekstatyczne obejmują między innymi bębnienie, taniec, śpiew, intensywny wysiłek, a także bardziej radykalne praktyki związane z bólem i podwieszaniem ciała. Ich celem ma być wyjście z codziennego stanu świadomości i nawiązanie kontaktu ze światem duchów, a nie samo uzyskanie przyjemnego transu, poczucia wyjątkowości czy psychicznego „haju”. Podkreślano, że wiele takich technik może wykonywać niemal każdy zdrowy człowiek, ale ich zastosowanie samo w sobie nie czyni nikogo szamanem. Chodzenie po ogniu, taniec, bębnienie, post, szałas potów czy tak zwany pogrzeb wojownika mogą być elementami pracy rytualnej, lecz pozbawione kontekstu duchowego stają się jedynie ćwiczeniami, formą próby lub sposobem na intensywne doświadczenie. Przykładem krytykowanym przez uczestników były warsztaty skupione na technicznej stronie pogrzebu wojownika, bez opieki duchowej i bez wspólnego systemu wierzeń. Według rozmówców rytuał ten nie służył pierwotnie rozrywce, dowartościowaniu się ani kolekcjonowaniu trudnych przeżyć, lecz kontaktowi z sacrum, uzyskaniu wizji i realizacji określonego celu. Podobnie omówiono chodzenie po ogniu. Sam fakt przejścia po odpowiednio przygotowanym żarze może wynikać z fizycznych właściwości ludzkiego ciała i sposobu wykonania zadania, dlatego nie stanowi jeszcze doświadczenia szamańskiego. W tradycyjnym kontekście przejście przez ogień mogło oznaczać ofiarowanie własnego strachu, pokonanie określonej trudności lub wykonanie rytuału w konkretnej intencji. Oderwanie techniki od celu i wspólnoty wierzeń prowadzi natomiast do traktowania jej jako atrakcji, którą można pochwalić się przed innymi. Jako przykład technik ekstatycznych przywołano podwieszanie ciała, znane między innymi z rytuałów części rdzennych ludów Ameryki Północnej. Ból i wysiłek mogą powodować wydzielanie endorfin oraz wejście w stan transu, co ma fizjologiczne wyjaśnienie. W tradycyjnych obrzędach taki stan był jednak wykorzystywany pod opieką szamanów i przewodników duchowych do uzyskania wizji, przejścia rytuału inicjacyjnego lub złożenia ofiary z własnego cierpienia. Współczesne podwieszanie na koncertach czy festiwalach może prowadzić do podobnego stanu fizycznego, ale nie ma przez to takiego samego znaczenia. Taniec i śpiew również nie polegają na przypadkowym skakaniu i hałasowaniu. W rytuale mają umożliwiać duchom doświadczenie materialności poprzez ludzkie ciało, a czasem odtwarzać ruchy i właściwości określonych zwierząt, jak w tańcach niedźwiedzia lub wilka. Dużo miejsca poświęcono roślinom mocy i ayahuasce. Krytykowano komercyjne warsztaty, na których substancje psychoaktywne są oferowane osobom szukającym szybkiego oświecenia, odreagowania lęków albo niezwykłej wizji. Samo zażycie substancji, podobnie jak brak wizji po jej zażyciu, nie świadczy o powołaniu ani o praktykowaniu szamanizmu. Rośliny mają być środkiem do określonego celu, a nie celem samym w sobie. Ich używanie wymaga samodyscypliny, ponieważ wizje i intensywne przeżycia mogą uzależniać, a substancja może stać się po prostu sposobem na poszukiwanie kolejnego odurzenia. W ujęciu rozmówców praca z rośliną mocy oznacza przede wszystkim pracę z jej duchem, a nie oczekiwanie na efekt chemiczny. Powołany szaman może zostać wezwany przez ducha konkretnej rośliny, ale nie ma zasady, że każdy szaman powinien korzystać z ayahuaski lub jakiejkolwiek innej substancji. O tym, po jakie techniki i środki sięgać, mają decydować duchy przewodnicy, opiekunowie i cały „ród” czy „płot” duchów współpracujących z szamanem. Czasem możliwy jest kontakt z duchem rośliny bez fizycznego spożycia, choć zaznaczono, że w praktyce częściej dochodzi do bezpośredniego kontaktu z substancją. Różnice między roślinami nie sprowadzają się do składu chemicznego. Ruta i ayahuasca mogą działać podobnie pod względem pewnych właściwości, ale przypisuje się im odmienne duchy, a więc także odmienne kierunki pracy. Niewłaściwe podejście do rośliny może mieć poważne konsekwencje. Rytuały i techniki szamańskie są zależne od kultury, regionu i warunków życia danej społeczności. W jednych miejscach wykorzystywano rośliny mocy, których było pod dostatkiem i które miały również właściwości lecznicze, w innych większe znaczenie miało bębnienie, taniec czy odmienne formy transu. Nie można więc sprowadzać szamanizmu do jednego zestawu ćwiczeń ani uznawać jednej metody za uniwersalną. Wspólnym elementem ma pozostawać praca z duchami i działanie w ramach określonego systemu wierzeń. Uczestnicy przeciwstawiali tradycyjny szamanizm uproszczonym warsztatom, na których termin ten oznacza właściwie dowolną aktywność związaną ze zmienionym stanem świadomości. Krytykowano hasła w rodzaju „podróż w głąb siebie” i przekonanie, że każda wizja jest bezpieczna, piękna oraz pozytywnie nastawiona do człowieka. Według przedstawionego ujęcia właściwa podróż szamańska jest raczej wyjściem poza ciało i przejściem do innych światów niż wyprawą do własnej podświadomości. W pasywnym poszukiwaniu wizji praktykujący nie powinien samowolnie wchodzić w napotkane „bramy” ani wybierać miejsc, do których chce się udać, lecz czekać na to, co duchy zechcą mu pokazać. Świat duchów nie jest przedstawiany jako całkowicie przyjazny; występują w nim istoty nieprzyjazne lub ambiwalentne wobec ludzi, dlatego praca bez odpowiedniej ochrony i przewodnictwa może być niebezpieczna. Jedną z funkcji szamana ma być utrzymywanie równowagi między społecznością a duchami, które mogą jej zagrażać. Chorobę można rozumieć jako porwanie lub utratę duszy, a uzdrawianie jako wyprawę po nią i próbę odebrania jej wrogiej istocie. Taka podróż może obejmować negocjacje, ale także walkę. Szaman ma dysponować umiejętnościami, mocami uzyskanymi podczas inicjacji oraz pomocą własnych duchów sprzymierzonych. Zwykły członek społeczności nie ma zazwyczaj takiej ochrony, dlatego nie powinien samodzielnie podejmować niebezpiecznych praktyk. W tym kontekście szczególnie ważny jest wybór przewodnika. Osoby uczestniczące w rytuałach powinny sprawdzać, czy prowadzący rzeczywiście zna tradycję, zapewnia bezpieczeństwo i traktuje spotkanie jako pracę duchową, a nie jako produkt komercyjny. Krytykowano także komercjalizację szamanizmu i przekonanie, że można szybko zdobyć kolejne umiejętności, zaliczyć warsztaty oraz uzyskać potwierdzenie własnego „oświecenia”. Rozmówcy twierdzili, że w tradycyjnych kulturach szaman nie utrzymywał się wyłącznie ze swojej funkcji, choć mógł zyskiwać prestiż i otrzymywać wsparcie wspólnoty. Sam fakt pobierania opłat za warsztat nie został uznany za jednoznacznie niewłaściwy, ponieważ organizacja spotkania wiąże się z kosztami. Problemem jest podporządkowanie praktyki masowej sprzedaży i atrakcyjności wydarzenia, gdy zanika jej związek z sacrum, duchami i odpowiedzialnością wobec grupy. Omówiono również znaczenie przedmiotów używanych w praktyce: bębnów, grzechotek, figurek, strojów, amuletów i innych narzędzi. W uproszczonych warsztatach bęben bywa traktowany wyłącznie jako urządzenie wywołujące trans, podczas gdy w animistycznym rozumieniu ma własnego ducha i określone miejsce w systemie rytualnym. Podobnie inne przedmioty nie są jedynie dekoracją ani gadżetami pozwalającymi odgrywać rolę szamana. Mogą być osobiste, święte i przeznaczone wyłącznie do pracy konkretnej osoby. Nie oznacza to jednak, że każdy kamień czy patyk jest automatycznie święty; znaczenie przedmiotu wynika z jego zastosowania, relacji z duchami i miejsca w danej tradycji. Osoba niepowołana może podejmować łagodniejsze formy kontaktu z sacrum: modlitwę, składanie ofiar, urządzenie niewielkiego ołtarzyka lub praktyki magiczne wywodzące się z animistycznego sposobu widzenia świata. Nie powinna jednak samodzielnie wzywać potężnych istot ani podejmować działań wymagających ochrony szamana. Można podążać ścieżką duchową inspirowaną szamanizmem, ale korzystanie z pojedynczych technik nie daje prawa do nazywania się szamanem. Powtarzano, że decydujące są powołanie i posługa, a nie liczba odbytych warsztatów, posiadanych certyfikatów czy przeżytych transów. Za szczególnie uproszczoną uznano modę na szybkie „poznawanie ducha przewodnika” albo „odnajdywanie zwierzęcia mocy” podczas krótkiego rytuału, z pomocą kart, świec lub dowolnie wybranego obrazu. W tradycjach, w których występuje poszukiwanie zwierzęcia mocy, jest ono poważnym rytuałem przejścia, wymagającym przygotowania, opieki i przewodnictwa. Przykładowo młody człowiek mógł być odprowadzany przez szamana w odosobnione miejsce i pozostawiany tam bez jedzenia oraz wody do czasu uzyskania wizji. W innych kulturach, między innymi na Syberii i w Mongolii, nie funkcjonował taki sam rytuał, a relacje z duchami budowano poprzez inne praktyki i fetysze. Ostatecznie powołanie nie jest czymś, co można sobie wybrać na podstawie upodobań. Według uczestników przyszłego szamana odnajduje inny szaman albo same duchy, a nie osoba poszukująca efektownej tożsamości na warsztatach.
(rozwiń streszczenie)

Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości!

Jeśli w streszczeniu bądź transkrypcji dostrzegłeś jakieś literówki bądź inne rażące błędy, będziemy wdzięczni za poinformowanie nas o tym.

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
▼ Wyświetl transkrypcję ▼
Powiadomienia Web Push o nowościach w Radiu Paranormalium
Nie przegap żadnych nowości! Już dziś zapisz się na nasz newsletter emailowy lub włącz powiadomienia w przeglądarce, aby być na bieżąco z najnowszymi artykułami i audycjami.


Dodaj komentarz
Twój nick:
E-mail:


Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz. Do wysyłania powiadomień potrzebny jest poprawny adres e-mail (nie będzie publicznie wyświetlany).