[00:03] - My już jesteśmy w nocy. Ja szybko przełączę urządzenia i już się łączymy z Kopenhagą. Dajcie mi sekundę. Tak, to są zalety szybkiego radia, że trzeba odbiec od jednego urządzenia do drugiego. Witam wszystkich serdecznie na wieczorowej porze w Radiu Nafal. Ja mam na imię Tomek, a ze mną jest mój mikrofon . Dokładnie. I zielona herbata oczywiście. Za chwilę będziemy tu już mieli Michała i informacje prosto z pierwszej ręki z Kopenhagi, co słychać na spotkaniu Grupy Bilderberg, bo tak się okazało, że nas nie zaprosili do hotelu, tylko na zewnątrz. Dokładnie.
Halo, halo.
[00:53] - Halo, witaj Tomku.
[00:54] - Witam serdecznie.
[00:56] - Witam oczywiście wszystkich słuchaczy.
[00:57] - Witam serdecznie. To może zanim zaczniemy, puszczę, szybciutko sobie przełknij herbatę. Ja tu jeszcze włączę szybciutko jedną rzecz, bo mamy dżingla na tą okazję, a ja go ciągle zapominam puszczać. Może zaczniemy od dżingla.
[01:15] - Dobra.
[01:15] - To ja włączę szybko dżingiel. Hej, witajcie tutaj Claude Ones z Radia Nafal. Kiedy słyszycie te słowa, jestem przed luksusowym budynkiem, w którym globaliści dzielą świat poza naszymi głowami. To spotkanie jest tajne, pomimo że biorą w tym udział nasi przedstawiciele polityczni oraz osoby zaufania publicznego, w tym Polacy. Przedstawiciele mediów głównych źródlanych nieraz brali udział w tych spotkaniach, ale nigdy nie ujawnili żadnych szczegółów. Tak, 28 maja bieżącego roku w Kopenhadze trwa kolejne spotkanie Grupy Bilderberg. Radio Nafal jako chyba jedyne polskie medium będzie relacjonowało aktualne wydarzenia prawie ze skinia lwa, a raczej gniazda os. To nie są niestety przelewki. Globaliści, którzy właśnie debatują w tym momencie w superluksusowym hotelu, przygotowują się do rozpętania trzeciej wojny światowej. Nie pozwólmy im na to.
Bądźcie z nami i słuchajcie Radia Nafal. Dokładnie. Jesteśmy już po dżinglu. Wszyscy już wiemy, że jesteśmy w temacie Grupy Bilderberg oficjalnie. Także witam cię już oficjalnie z centrali w Londynie. Jak samopoczucie?
[02:31] - Witam ciebie z centrali w Kopenhadze.
[02:33] - Jak samopoczucie w Kopenhadze? Jak pogoda? Jak w ogóle się czujesz?
[02:40] - Czuję się dobrze, troszeczkę zmęczony. Dzisiaj znowu było dosyć ciepło, mało chemtrails, mało smug chemicznych, także myślę, że bardzo fajnie. Cały czas zapominam, ale z tej strony chciałbym pozdrowić Jolę tutaj z Kopenhagi, dzięki której właśnie się mogłem zatrzymać. Więc wielkie podziękowania. Także podziękowania dla sponsorów, że mogłem mieć ten wyjazd po części zasponsorowany przez słuchaczy mojej audycji „Prawi Chaosu". Dzięki temu jestem tutaj i mogę dla was relacjonować, co się dzieje z pierwszej ręki, a nie z tego, co powiedzą mainstreamowe media, bo chyba one niewiele mówią. Nie wiem, co się dzieje w mainstreamowych mediach?
[03:37] - Pojawiło się kilka artykułów w gazetach. Artykułami ciężko to nazwać. Można powiedzieć, że to jest taka notka prasowa, że owszem, jest spotkanie Grupy Bilderberg, odbywa się w Kopenhadze i to wszystko takie jak to zwykle, żeby powiedzieć, że niby powiedzieliśmy, ale nie powiedzieliśmy niczego. Taka bezpieczna poza, myślę. Utrzymywane nieustannie z wielkim trudem status quo korporacyjnych mediów.
[04:07] - Tak, w Polsce chyba w ogóle jest jeszcze gorzej, bo praktycznie nic nie ma, tylko jakiś przedruk z PAP. PAP przedrukowuje z czegoś jeszcze innego.
[04:16] - Polska Agencja Prasowa. Mów, co w ogóle słychać w tej Kopenhadze, co się dzieje? Ja widziałem dzisiaj, tylko tak szybko wspomnę, dowiedziałem się, że przyjechali ludzie z Włoch i to jeszcze parlamentarzyści z Włoch, którzy przyszli tam gdzieś zobaczyć.
[04:30] - Oni, z tego, co wiem, byli w czwartek, więc ja ich nie spotkałem, muszę powiedzieć, bo w czwartek przyjechałem troszeczkę później, więc ich już nie było. Nie spotkałem ich później, tylko na filmie tak naprawdę ich widziałem. Ten, który nagrał, Luke Rudkowski z portalu WeAreTheChange.org mnóstwo kręci materiałów, robi po prostu pewną robotę. Wbił się, wiem, że do tego hotelu też próbował. Nagrał Bilderbergów, ale go wyrzucono. Najpierw nie chciano go wyrzucić, chciano go zatrzymać i skasować mu wszystko, co nagrał, a później tak było, że w końcu udało mu się wydostać, ale został zatrzymany przez policję i policja na szczęście nie wykasowała tego. Nie wiem, czy nie potrafili wykasować, czy nie mieli rozkazów z góry. Coś po prostu poszło nie tak.
[05:31] - Może się przestraszyli, bo my tak sobie mówimy Luke Rudkowski, ale to jest parę milionów odwiedzin tygodniowo.
[05:40] - Tak, to już jest potężne medium. On w tej chwili współpracuje z takim człowiekiem, Danem Dixem, o którym wspominałem wczoraj albo przedwczoraj. Przepraszam was bardzo, ja byłem strasznie nieprzytomny. Ja już po prostu zasypiałem. Byłem w innej rzeczywistości. On prowadzi taki portal Press for Truth. Jak wpiszecie Press for Truth, razem pisane, kropka CA, jak Kanada. To jest kanadyjska, akurat oni są z Kanady, czyli kropka CA. Tak wyjątkowo dziwnie. Mają też na YouTubie swój portal i on właśnie z Luke'iem Rudkowskim robi materiały.
Razem łączą siły, żeby równoważyć Alex Jonesa, bo Alex Jones jest najdłużej tutaj z tych wszystkich, którzy przyjeżdżają, którzy robią te rzeczy. Nagrywają materiały ze spotkań Grupy Bilderberg, więc oni są drugą silną duszą. Dan Dicks z Press for the Truth i Luke Rudkowski. Praktycznie można powiedzieć, że Alex Jones też razem z nimi działa, więc to są połączone, trójwirat jest takich najbardziej aktywnych.
[07:05] - Ja wklejam linka od razu.
[07:06] - Ci są jak zwykle z Ameryki, z Kanady, nie Europejczycy. Nie wiem, czy to chodzi też o pieniądze, że oni dysponują i lepszym sprzętem i dysponują też większymi zasobami materialnymi, żeby się chronić. Trudno powiedzieć.
[07:24] - Mi się wydaje, że jest większa świadomość obywatelstwa, tak zwany grassroots movements, czyli takiego wyrosłego na twoim trawniku, że ten sprzeciw obywatelski jest o wiele większy. Rewolucja lat 60., którą się próbuje czasami zdeprecjonować, mówiąc: „O tam naćpani hipisi”. Ta rewolucja odbyła się w Ameryce i ta rewolucja skończyła wojnę w Wietnamie, w którą właściwie był zaangażowany cały świat, bo teraz się nie mówi o tym, ale przecież wojnę w Wietnamie zaczęła Francja, a nie Amerykanie. I to ludzie właśnie w Ameryce, dzieci kwiaty zakończyły tą wojnę swoimi gigantycznymi protestami. Może nie zmieniły całego świata, ale wojna została skończona. Także tam chyba jest większy zasób swobody obywatelskiej w myśleniu. Może o to chodzi. Europa jest, podejrzewam, chyba bardziej już skostniała. Wszyscy się obawiają, czy przypadkiem nie podlegają jakiemuś przepisowi może trochę.
[08:23] - Tak, wyszliśmy, bo to jest ważny temat, do tych włoskich parlamentarzystach.
[08:35] - To jest jakaś młoda, świeża krew. To są kolesie, którzy są w parlamencie z ramienia takiej egzotycznej partii.
[08:40] - To jest taka partia, trochę podobna do Korwina Mikke.
[08:45] - Może.
[08:46] - Jak u nas ten Kongres Nowej Prawicy, to jest taka partia, tylko bardziej chyba lewicująca, czyli bardziej jak libertarianie. Troszeczkę bardziej przypominający libertarian, ale w każdym razie czy demokrację bezpośrednią? Coś takiego. Chyba związana bardziej z demokracją bezpośrednią, ale taka dosyć antysystemowa partia. Mogę się mylić, ale wydaje mi się, że oni są właśnie z tej partii i przyjechali, żeby zaprotestować przeciwko spotkaniu Grupy Bilderberg. To jest niesamowite, że pokonali tyle kilometrów z Włoch, specjalnie tutaj przyjechali, aby zaprotestować.
[09:18] - Zostawili swoje dobre włoskie wino, dobrą włoską kuchnię, żeby się męczyć z meat balls w Danii.
[09:26] - Niestety. Chcieli wręczyć dokument taki, który był przygotowany przez nich dla przedstawicieli Bilderbergu, tych u góry oczywiście Bilderbergu, ale nie zostało przyjęte, bo lakonicznie to szefostwo Bilderbergu stwierdziło, że niestety nie.
[09:44] - To jest impreza prywatna.
[09:46] - Nie byli przygotowani na otrzymanie żadnych dokumentów, więc nie mogą przyjąć dokumentów, bo nie byli przygotowani.
[09:51] - To jest prywatny bankiet.
[09:52] - Absurd. Dokładnie. Ale nawet się bali. Myśleli, że może bomba być w tych dokumentach. Także coś się zaczyna zmieniać, że już politycy wysokopostawieni, bo można powiedzieć, że parlamentarzysta to już jest jakoś tam wysokopostawionym.
[10:07] - Jest. Przede wszystkim ma już immunitet i to jest taka duża różnica.
[10:11] - To nie jest zwykły człowiek, jakiś partyjny działacz, tylko to już jest ktoś, kto został wybrany przez społeczeństwo. I takich ludzi jest powiedzmy w kraju 500 osób.
[10:20] - Ale wiesz, Michał, Lepper też miał immunitet, jak to mówią, a rusztowanie stało do drugiego piętra. Taki miał immunitet.
[10:29] - Może trzecie piętro było już wcześniej zrobione.
[10:33] - Dokładnie. Może tak było. Słuchaj, pierwsze najważniejsze pytanie, myślę najbardziej nurtujące wszystkich słuchaczy: kto jest na miejscu? Jeżeli masz potwierdzenie jakichś ciekawych postaci, indywiduów, które są na tym spotkaniu oraz-
[10:45] - Chodzi wam o potwierdzenia, których ja widziałem, tak?
[10:48] - Na przykład. Masz lunetę.
[10:49] - Muszę powiedzieć, że ja mam zdjęcia Bilderbergu. Udało mi się zrobić, bo akurat tak zrobili, że oni wychodzili sobie na kawkę, tam mieli takie patio i na to patio wychodzili, więc tam sobie mogliśmy robić zdjęcia. Miałem też lunetę, którą wykorzystywałem skrzętnie, tylko niestety luneta ma to do siebie, że oni od razu uciekali. Więc z lunetą był ten problem, że nie mogłem jej za bardzo wyciągać, bo jak wyciągnąłem, to ciężko było ustawić na tego Bilderberga, to on już w dwie sekundy uciekał i bał się w ogóle. Także to jest taka broń na nich straszna, przerażająca. Więc musiałem niestety korzystać z aparatu, robić zdjęcia i korzystać jednak ze zwykłego wzroku, żeby sobie dłużej popatrzeć na tych spiskujących, jak to się mówi, bastard.
[11:43] - Ja do mówię świnki, bo mi się to kojarzy z tym banknotem, który reklamuje spotkanie Grupy Bilderberg na sliderze Radia Na Fali. Jakbyście chcieli zobaczyć to.
[11:53] - Tak, to już mówię, których zaobserwowałem. Jest mnóstwo zdjęć, które robili profesjonalnymi aparatami różni ludzie. Nie wszystko raczej będzie udostępnione, niestety, bo oni też większość chyba dla siebie też. Nie wiem, czemu tak to Robią ci ludzie.
[12:13] - Często jest tak i o tym się nie mówi, że wbrew pozorom te agencje prasowe, czyli Reuters i kilka innych organizacji wysyłają tam swoich ludzi. To nie jest do końca tak, że tam nie ma nikogo. Oni wysyłają swoich ludzi.
[12:25] - Ale to są incognito, bo oni mówią, że nie pracują dla nikogo.
[12:30] - De facto to są kolesie incognito, których się wynajmuje na tak zwany strzał, można powiedzieć. Czyli wynajmuje się ich na konkretną robotę i poznajesz ich po takich dużych, profesjonalnych, porysowanych już odpowiednio. Widać, że patyna czasu i nie pierwsze zdjęcia i dużych obiektywach teleskopowych.
[12:46] - Aż tak nie było. Była jedna osoba, ona nie była dziennikarką, ale akurat jej mąż był dziennikarzem. Zaraz, tu mam jego nazwisko, wyleciało mi teraz z głowy. Sobie zaraz przypomnę. Z Guardiana, jedyny, jaki znam dziennikarz, który po prostu opisuje.
[13:05] - Tak, w Guardianie był artykuł. W Guardianie teraz jest artykuł, znaczy był chyba dwa dni temu.
[13:08] - Tak, ten człowiek napisał artykuł. Nie dałem rady z nim wywiadu nagrać, ale mam nadzieję, że jutro mi się uda akurat z nim. Czekaj, on się nazywa Charles. Jeśli masz coś pod ręką. Jak nie, to za chwilkę sobie przypomnę. W każdym razie to jest jego żona i ona robiła te zdjęcia. Pytałem się, czy to będzie udostępnione. Ona mówiła, że chyba nie wszystko. Też nie za bardzo chciała tych zdjęć udostępnić, które robi. Wiadomo, każdy sobie rzepkę skrobie.
Tak trochę fajnie, niefajnie. Wydaje mi się, że lepiej po prostu, jeżeli walczymy w jakimś celu, to fajnie by było zrobić.
[13:42] - Ona chyba nie może udostępnić swoich materiałów, bo jeżeli on jest tam na legitymacji prasowej The Guardian, to wszystkie prawa autorskie do tego ma po prostu Guardian.
[13:50] - Guardian. Możliwe. Właśnie dlatego tak to wygląda, aczkolwiek jest jedna fajna rzecz: jeżeli ja wyślę jej zdjęcia ludzi, których podejrzewam, że mogą być, to ona sprawdzi ze swoimi tymi wszystkimi zdjęciami, które robiła, czy po prostu nie ma tej osoby. Bo mam do niej maila, więc nie ma problemu. Do tego sprawdzę te osoby. Może akurat udało się mnie uchwycić.
[14:13] - Bo jest palące pytanie, kto z Polski jest w tym roku na spotkaniu.
[14:18] - Do tego myślę, że za chwilkę dojdziemy. Ja powiem ci, kogo ja widziałem. Bo zaraz będziemy tam dywagować. Niestety Kwaśniewskiego nie zauważyłem, ale to jeszcze nic straconego. Ja widziałem taką globalistkę, chyba największą na tym całym spotkaniu albo jedną z największych nawet. Ona ma przedimek taki „Int.”. Ona się nazywa Christine Lagarde. Oczywiście International. To jest kraj international. Ona jest z kraju international, czyli międzynarodowego kraju, ze świata jest.
Ona jest szefem Międzynarodowego Funduszu Walutowego.
[15:03] - Dokładnie o tą siwą panią chodzi.
[15:06] - Ona tam cały czas siedziała na tym patio. A tak brzydka jest jak noc nieziemska, więc po prostu ciężko mi było patrzeć w tamtą stronę, ale niestety musiałem.
[15:15] - Mówisz, że zdjęcia przechodzą Photoshopa, jej zdjęcia, bo na zdjęciach zawsze taka...
[15:18] - Będą musiały chyba Photoshopa przejść. A w ogóle ubiera się jak facet. To jest chyba lesbijka. Nie wiem, nie mam nic do lesbijek, ale tak to wygląda wszystko, niestety.
[15:30] - Bo to jest po prostu men's culture.
[15:32] - To nie są najpiękniejsi ludzie, jak by się wydawało. Najpiękniejsi, najmądrzejsi, najlepsi. Niestety. Albo to, albo to.
[15:37] - To jest, Michał, tak zwane men's culture, czyli męska kultura, która panuje po prostu w city, w świecie bankowym. Tam każda kobieta musi wyglądać jak facet w garniturze. To jest taki kulturowy odruch, który tam mają w tej lokalnej grupie. Ja tu wklejam oczywiście linki cały czas na czata Radia Na Fali. Także jeżeli chcecie wskoczyć: radionafali.com, tam jest link tekstowy do czata. Możecie też wpisać chat.radionafali.com. Tam są te linki. Christine Lagarde była szefową, bo ona już nie jest szefową Międzynarodowego Funduszu Monetarnego, dokładnie. Ona była chyba do 2011 roku, z tego, co widzę na Wikipedii, czy jakoś tak.
[16:13] - Nie jest już teraz? Wydaje mi się, że jeszcze jest. Kurczę.
[16:19] - Ale generalnie wiesz co, to można...
[16:21] - Ale wiadomo, o kogo chodzi.
[16:22] - Dokładnie. Można sobie mówić, że jest albo nie jest, ale ona nawet nie będąc...
[16:26] - Dam ci znać, że jest aktualne.
[16:28] - Być może. Ona reprezentuje na przykład zawsze Międzynarodowy Fundusz Walutowy na spotkaniach grupy G8 i takich imprezach.
[16:36] - Ona była kiedyś szefową. Może teraz nie jest szefową, może jest troszeczkę niżej gdzieś, nie wiem. W każdym razie to jest do ustalenia. To sobie zobaczycie dokładnie, kim ona jest. Była czy jest. W każdym razie dalej siedzi w Międzynarodowym Funduszu Walutowym. Jeszcze kogo zauważyłem na 100%? Dużo zauważyłem, niestety większość to byli pracownicy. Pracownicy, kelnerzy, hostessy czy kelnerki, czy też kierowcy limuzyn, czy też organizatorzy, którzy wpuszczali ludzi, wypuszczali. I ochroniarze.
Sporo ochroniarzy było, więc tych najwięcej. Oczywiście nie udało mi się go widzieć, bo akurat znowu był on poza zasięgiem. Niejaki Diederik. Przepraszam, trudne imię. Diederik Samsom. To jest polityk duński, który był na tym spotkaniu w Bilderbergu. Przepraszam, holenderski, nie duński. Członek parlamentu holenderskiego z ramienia Partii Pracy. Także pamiętajcie, głosując na Partię Pracy, bardzo często wspomagacie globalistów. To jest ten.
On wyszedł. Podejrzewam, że jako dosyć młodego człowieka zrobiono go rzecznikiem Bilderbergu, żeby po prostu komunikował różne rzeczy nam, czyli tym protestującym osobom. I dzisiaj drugi dzień, mówię o sobocie. W drugi dzień on pojawił się, wyszedł do ludzi, żeby porozmawiać chwilę. Także jest nagranie, w internecie są nagrania, będą linki z niejakim właśnie Diederikiem Samsonem. Zaczął przy nim pieprzyć trzy po trzy o tym, jak to wspaniale właśnie w Bilderbergu ustalają różne rzeczy, jak to tutaj wszystko praca wre i-
[18:43] - Słuchaj, bo jest taki zabawny paradoks tej całej sytuacji. Jak już wspomnieliśmy o pani Christine Lagarde, bo chyba tak się poprawnie wymawia. Pamiętasz film dokumentalny, który się nazywa „Inside Job” o bankierach, o tym, jak się zaczął kryzys?
[18:59] - Ten film, tak.
[19:00] - Dokładnie.
[19:01] - Ona tam się wypowiadała.
[19:02] - Ona tam gra rolę takiego dobrego gliniarza, można powiedzieć. Wiesz, że ona nie wiedziała, że ona była przerażona, że to skandal . Taki fenomen sytuacyjny.
[19:13] - Przecież wszystko wiedziała. Wracając do tego pana Diederika, bo trochę puścił parę z ust, że właśnie dyskutowano na temat zachowania Władimira Putina. Dyskutowano oczywiście o Ukrainie i co powinno być zrobione w związku z Ukrainą i jeszcze o zwiększeniu budżetów militarnych. Oni to nazywają obronnością, budżetów obrony narodowej czy coś takiego. Wiadomo, że chodzi o budżet wojskowy, czyli budżet wojska. Łącząc te trzy tematy, to też Lou Krutkowski stwierdza, z nim się w pełni zgadzam, widać, że Stany Zjednoczone i Unia Europejska planują po prostu połączyć siły zarówno publiczne, jak i prywatne do stworzenia wojny z Rosją. I ja nie mówię wojny ekonomicznej, tylko wojny takiej naprawdę bezpośredniej. I to właśnie pokazuje, że to jest poważna sprawa, o czym tam dyskutują. Dlatego wydaje mi się, że raczej nie powinno było zabraknąć osób z Polski właśnie przede wszystkim, jeśli chodzi o Ukrainę. Natomiast z tego, co mi mówiłeś, że w piątek Aleksander Kwaśniewski był na pogrzebie spawacza, czyli generała.
[20:45] - Powinien być. Nie przeglądałem zdjęć z tego pogrzebu, bo-
[20:48] - Nie, podobno był
[20:50] - Tak mi się wydaje, że-
[20:51] - Na tym pogrzebie był.
[20:52] - Wiesz, ja myślę, że teraz już z Polski, Michał, nie jeżdżą kolesie tacy typu Kwaśniewski, bo już jest po tej pierwszej zmianie. Oni są już tak ustawieni, że tam nikt tego nie ruszy. Tam dalej trwają wybory pomiędzy PiS-em a PO.
[21:05] - Ale Kwaśniewski zna się dobrze na Ukrainie, Rosji.
[21:08] - Może jest już nowa generacja agentów, którzy pracują na obydwie strony, bo to jest takie chyba przekleństwo Polski, że z jednej strony są więzienia, tajne więzienia CIA, a z drugiej strony cały rząd jest-
[21:20] - Agenci rosyjscy
[21:21] - ... mieszka w Moskwie, rozumiesz, a druga część mieszka w Izraelu. Tak na zmianę. A zakupy robią oczywiście w londyńskim City. To jest taki narodowy.
[21:31] - Mogę wam jeszcze newsa sprzedać. Zresztą tak jak było w zeszłych latach, akurat tu niewiele zmienili, jeśli chodzi o te proporczyki, te legitymacje wejściowe. One różnią się kolorem sznurka, tego sznureczka.
[21:47] - Taśmy.
[21:48] - Taśmy. Mogę wam powiedzieć, bo zlokalizowaliśmy, taki mleczno-biały kolor taśmy oznacza właśnie Bilderbergów. Ci, którzy są zaproszeni jako goście. Niebieski kolor oznacza organizatorów, ale nie organizatorów tych Bilderbergów, którzy nas przesyłają, tylko organizatorów takich, którzy przygotowują, są menedżerami organizacyjnymi czy też kierowcami. Kierowcy też dostali niebieski z tego, co pamiętam. I organizatorzy, czyli ci, którzy tam po prostu organizują, żeby wszystko przebiegało okej, czyli to tak jakby menadżerowie obiektu, nie? Czyli wyższy personel po prostu obsługujący. Niższy personel obsługujący to są zielone niteczki, znaczy te-
[22:39] - Taśmy
[22:41] - ... zielone taśmy i czerwone to jest ochrona. Także łatwo można było rozpoznać kto, co i jak. Podejrzewaliśmy, że mogli wymieniać się między sobą tymi niteczkami, żeby po prostu się tam ukryć, ale raczej chyba nie, to tak nie miało miejsca, że po prostu mogli najwyżej schować na chwilę te swoje legitymacje, aby te karty identyfikacyjne gdzieś pochować za pazuchę, aby po prostu nie zostać rozpoznanym.
[23:15] - No ciekawe.
[23:16] - Także to udało się rozpoznać i to jest potwierdzone, bo sam widziałem wszystkie te taśmy, więc to mogę potwierdzić. Zresztą mam na zdjęciach, jak ktoś niedowiarkiem jest, to zobaczy na zdjęciach.
[23:32] - Ze zdjęcia à propos tych, które ja widziałem wygląda na to, że-
[23:35] - Nie, to tam jeszcze niewiele jest.
[23:37] - Ale gdzieś tam przeglądałem w ogóle w internecie zdjęcia w Guardianie i nie tylko. I jeszcze te, które mi podesłałeś, tak jakby poza anteną. Słuchaj, wygląda na to, że jest tam właściwie cały zarząd Banku Światowego. I to jeszcze taki konkretny zarząd, bo są to ludzie, którzy wcześniej byli szefami Banku Rezerw Federalnych, czyli na przykład postać Jamesa Wolfensona. Jak to się powiada? Ja nigdy nie wiem, jak to poprawnie wymówić.
[24:02] - Tak, ciężko to wymówić. Tak, on był oczywiście kiedyś szefem Banku Centralnego w Stanach Zjednoczonych.
[24:11] - No i dziewiąty prezydent Banku Światowego aktualnie.
[24:15] - Ale to był bardzo stary, chyba jeszcze lata 80. albo 70., z tego, co pamiętam.
[24:22] - Na zdjęciach widać, że jest aktualnie na spotkaniu grupy. Tak, urodzony w 1933 roku dokładnie.
[24:28] - Tak, on bardzo dawno pełnił tę funkcję, więc Niektórzy go tam chwalą. Nie wiem za co. Każdy prezes banku centralnego jest zbrodniarzem.
[24:39] - Jest jednym z głównych członków Australijskiego Instytutu do Spraw Zagranicznych. Generalnie koleś, który się buja po tych wszystkich historiach. Można tutaj wymieniać w nieskończoność.
[24:56] - On bardzo z demokratami był związany, przede wszystkim z Billem Clintonem i także chyba-
[25:04] - Z Fundacją Jerozolimską, z Dorothy Rothschild i jej fundacją.
[25:10] - O proszę, ze wszystkimi. A jak już jesteśmy przy bankach, to bardzo ważna sprawa, że sporo przedstawicieli jest z Goldman Sachs.
[25:19] - Tak, też o tym słyszałem, że jest generalnie wysiew taki.
[25:22] - Mnóstwo. Jest ich mnóstwo. Nie wiem, czy tam nie pięciu, czy więcej jest z Goldman Sachs.
[25:28] - Mi się zawsze przypomina, że Goldman Sachs rządzi światem.
[25:33] - To po części jest prawda. Oczywiście jest chyba nawet główny dyrektor AXY. AXA to jest potężna firma ubezpieczeniowo-bankowa. Właściwie ubezpieczeniowo. Jak to można określić?
[25:51] - Właściwie po prostu taki portfel finansowy. Wszystko robią.
[25:55] - Tak, ale oni też w bankach mieszają strasznie. I on jest też, ten gość, on się nazywa Henri de Castries. Jest powiązany z Grupą Bilderberg. W tym sensie, że jest głową Grupy Bilderberg. Mianowany głównym przewodniczącym Grupy Bilderberg.
[26:31] - Jest tam ktoś taki-
[26:32] - Właśnie szefa AXY.
[26:33] - Okej.
[26:33] - Nigdy nie widziałem. Być może widziałem niektórych, tylko nie potrafiłem rozpoznać, bo słabe powiększenie teraz miałem.
[26:40] - Nikt tam nie nosi dużego napisu na sobie.
[26:43] - Ciężko poznać te wszystkie twarze. Mogę powiedzieć, że rozpoznałem globalistkę, panią Lagarde. Christine Lagarde.
[26:54] - Słyszałem, że jest Robert Altman. To jest taka szara eminencja, taki prywatny inwestor. Koleś, który finansował Billa Clintona między innymi. Był sekretarzem stanu w Stanach Zjednoczonych zdaje się swego czasu. Gdzieś jakąś rolę publiczną pełnił.
[27:14] - Altman? Roger Altman?
[27:15] - Tak, ale jest znany stąd.
[27:16] - Nie kojarzę tego gościa.
[27:19] - Szef, to się nazywa Evercore Partners. To jest firma, która wykupiła General Motors, zdaje się 46 milionami, żeby uratować przed bankructwem. Generalnie jest to taki koleżka, który się buja. Teraz jest jednym, to się nazywa Steering Committee of the Bilderberg Group. Nie wiem, jak to przetłumaczyć. Jeden z tych szefów Bilderberg Group właściwie.
[27:46] - Tak. Ja słyszałem akurat, że sfotografowano chyba Kipa Alexandra i także generała, nie pamiętam teraz jego nazwiska, który też był powiązany z NSA i wojskiem amerykańskim. I jeśli się nie mylę właśnie Rasmussena, bo on taką ma charakterystyczną twarz, trochę skaszanioną. To nieładnie to brzmi. Oczywiście na 100%, to już jest potwierdzone, że sfilmowano też przedstawiciela Goldman Sachs, Irlandczyka Petera Sutherlanda. On jest na 100%. Wszędzie ten Goldman Sachs się wcina nam nieszczęsny. Sfilmowano też królową Beatrycze, czy właściwie teraz księżna Beatrycze. Nie wiem, jak to teraz się określa, kto tam jest teraz najwyższym władcą w Holandii. W autokarze, bo podstawiono taki specjalny autokar pod Bilderbergów, aby mogli sobie pojechać gdzieś do centrum czy pozwiedzać Kopenhagę.
[29:08] - Proszę bardzo.
[29:09] - Więc na pewno analiza zdjęć będzie, potwierdzonych znacznie więcej osób.
[29:14] - Na pewno, bo już widziałem, że jest David Zion. To jest taki koleżka, który jest spadkobiercą całego koncernu Heinz, żeby było zabawniej. Jest też szefem, był szefem-
[29:29] - David Zion chyba, tak?
[29:30] - Tak, David Zion. Jest szefem Societe Generale, czyli tego gigantycznego funduszu ubezpieczeniowego. Były.
[29:38] - Minister stanu w Belgii.
[29:42] - Teraz tak.
[29:43] - Minister of State. Nie wiem, jak to przetłumaczyć.
[29:46] - Generalnie jest taki człowiek.
[29:48] - To jest premier? Nie, prime minister to jest premier, a minister of state to nie wiem co to.
[29:54] - Generalnie jest to człowiek z mocnymi powiązaniami, bym powiedział finansowymi, bankowymi, przede wszystkim w Europie. Jeżeli można mówić, że ktoś reprezentuje część europejskiej bankowości, to jest to właśnie ta postać. Dokładnie. Także wygląda na to, że dużo ludzi podało sobie ręce za plecami. Amerykańscy bankierzy, europejscy bankierzy z Brukseli. Takie ciekawe spotkanie.
[30:19] - Tak. Tych Bilderbergów naprawdę mnóstwo się zjechało. Ciężko wszystkich rozpoznać, bo też niektóre twarze są mało znane. Ja mam trochę przed oczami różnych twarzy, coś gdzieś kojarzę, że gdzieś ich widziałem. Tylko to nie są ludzie znani. O, Kissingera sfilmowano na 100%. Właśnie przypomniałem sobie jeszcze jedną osobę. To nie są znane osoby z widzenia. Christine Lagarde była znana z widzenia, ale wielu z was nie wie, jak ona wygląda. Musi sobie zajrzeć gdzieś.
Ja akurat pamiętam, jakoś tak wgrało niestety, za przeproszeniem. Nie za przeproszeniem, to takie fakty są, te paskudztwa trochę. Jak ktoś jest złoczyńcą, to mu jednak to zło na twarz jego po prostu idzie i wykrzywia tą twarz. Jest taka szatańska po prostu. Rasmussen, kolejny gość, szef NATO, który ma twarz strasznie wykrzywioną, taką niesympatyczną. To są dosyć młodzi ludzie w większości.
[31:32] - Jest tam taki koleś, który się nazywa Alex Karp zdaje się. Jeden z takich młodszych multibilionerów. Koleś, który był już na okładce „Forbesa". Jakieś gigantyczne pieniądze. Teraz to już człowiek w polityce zdaje się. Ja tu gdzieś muszę poszukać. On jest szefem firmy Palantir Technologies, czy jakoś tak. Tak to się nazywa. Jest to taka grupa, która teraz współpracuje z US Security and Exchange Commission, czyli generalnie NSA można powiedzieć. Czyli co?
Filtrowanie danych, bo do tego się to wszystko sprowadza.
[32:08] - Tak, tu ręka rękę myje. Po prostu mają kontrakty z NSA i za niszczenie wolności ludzi dostają potężne pieniądze. To jest przykre. Przykre, że ludzie mogą takie rzeczy robić tylko dla pieniędzy, nie myśląc o przyszłości. Bilderbergowie to pokazują, że mają gdzieś prawa ludzi do czegokolwiek. Oni uważają, że to oni stanowią prawo i to oni decydują o wszystkim.
[32:41] - Słuchaj, to jest dosyć ciekawe, dlaczego ten koleś? Bo ten koleś założył coś takiego, co się nazywa Information Welfare Monitor i to jest taki software, który się nazywa Ghostnet. Generalnie jest wykorzystywany w Chinach do komunikacji na przykład pomiędzy szpiegami. Dalajlama używa też między innymi tego Ghostnetu, jak się okazuje, czy jakoś tak. Funkcjonuje oficjalnie w 103 krajach. Jest generalnie na niecałym półtora tysiąca komputerów zainstalowany. Generalnie jest oczywiście w biurze NATO i służy do takiej komunikacji, można powiedzieć, dyplomatycznej. Takiej, której my mamy jako obywatele nigdy nie zobaczyć. Przynajmniej taka jest historia. Generalnie jest to zainstalowane w Afganistanie, jest to zainstalowane w kilku krajach.
Ma służyć przeciwdziałaniu ataków w cyberprzestrzeni, czyli temu, żeby na przykład jakiś haker nie wykradł tajnych, poufnych informacji. Takie historie. Także widzę, że już jest nowa krew, nowoczesne technologie dotarły do grupy Bilderberg. Są przedstawiciele tych nowoczesnych technologii. Czyli się dzieje, proszę państwa.
[33:55] - Tak, dzieje się dużo. Także na pewno w najbliższych dniach będą analizowane zdjęcia. Też jest tak, że niektórzy po prostu gdzieś pod ziemię podjeżdżali. Ci bardziej incognito było ich ciężej złapać, bo były akurat dwa wjazdy, dwa wejścia do hotelu, więc trudno było wszystko obstawić ludźmi. Zarówno jedno i drugie wejście. Jutro jeszcze na szczęście oni będą wyjeżdżali. Podejrzewam, że od godziny może 8:00 rano nawet do godziny 16:00, a może i później. Będą chcieli jeszcze zostać w Kopenhadze. Więc po prostu będzie jeszcze tych zdjęć więcej. Będą analizowane, tak jak mówiłem i potwierdzane osoby, że są na tym spotkaniu.
[34:54] - Słuchaj, bo teraz nie ma takiej listy.
[34:56] - Zarówno będą dopisywane osoby, których nie było na liście, bo też takie zapewne się pojawią. To jest dużo trudniejsze, żeby dopisać jakieś osoby, których nie ma na liście, bo trzeba zlokalizować te osoby i można to zrobić na przykład, jeżeli wiemy, kogo szukać. Jeżeli mamy jakieś zdjęcie, to po prostu wtedy nie mamy odpowiednich programów, tak jak ma FBI czy te inne instytucje, żeby porównywać twarze. Nawet nie wiemy jakie twarze. Najpierw musimy wiedzieć, kogo podejrzewamy o to, że może być. I to jest dużo łatwiejsza wtedy robota, więc postaram się wrzucić. Może wy macie jakieś propozycje, kto z Polski na przykład mógł pojechać oprócz Kwaśniewskiego? Bo to już wiemy, to już mówiłem. Ale kto jeszcze mógł pojechać? Ja mogę podpowiedzieć od razu.
Wydaje mi się, że mogła też być na tym spotkaniu grupy Bilderberg znana posłanka Platformy Obywatelskiej, europposłanka właściwie, a tak naprawdę już ona była członkiem Komisji Europejskiej, jeśli się nie mylę. Mogę się pomylić w tym wszystkim. Danuta Hübner.
[36:02] - Wiesz co, mi się wydaje, że te interesy już zostały chyba dawno rozegrane w tej części Europy i że właściwie to już chyba tylko jest taka-
[36:08] - Nie potrzeba Polaków, tak?
[36:09] - Tak, już nie trzeba Polaków do niczego takiego.
[36:12] - Kogo byście zaprosili, jakbyście byli Bilderbergami, a o Ukrainie rozmawiacie, to kogo byście zaprosili? Też musicie wiedzieć, że tutaj liczą się interesy INT, a nie jakieś tam PL czy jakieś ESP, czy inne. Czyli waszym celem jest znaleźć taką osobę, której najbardziej pasują takie trzy literki INT, czyli international. On się czuje takim, to trockści wymyślili, że to jest nacjonalista Internacjonaliści wszystkich krajów łączcie się, że to już nie jest komunista, ale internacjonalista.
[36:51] - Słuchaj, mamy tutaj Roberta z najmniejszej telewizji na świecie. Witam serdecznie ponownie.
[36:57] - Cześć, cześć. Ja mam dzisiaj gościa u siebie i Jakub chce się włączyć w tą kwestię Bilderbergów. Człowiek, który jest z tamtej strony i chyba ciekawy temat będzie.
[37:09] - Jak z tamtej strony? Z Bilderbergiem?
[37:12] - Witam serdecznie.
[37:14] - Witam, witam.
[37:14] - Witaj.
[37:16] - Mnie uderzyła jedna kwestia, jeżeli chodzi o wszelkiego rodzaju grupy. A tutaj mamy grupę osób, które są z pierwszych stron gazet.
[37:27] - Są właścicielami tych gazet. Oni nie są z pierwszych stron. Oni są właścicielami koncernów medialnych.
[37:33] - Okręgi, które są różne i są politycy i ludzie bardzo wpływowi i są ludzie sztuki, kultury.
[37:44] - Nie, sztuki, kultury nie ma.
[37:45] - Tylko biznes głównie.
[37:46] - Nie. Są właściciele mediów, czyli biznesmeni. Są przedstawiciele mediów, bo czasami są edytorzy na przykład, czyli wysoko postawieni, ale także na kierowniczych stanowiskach. Są politycy.
[37:57] - Poczekaj, przerwę tobie, ale baronessy kupują sztukę, tak?
[38:02] - Ale nie na spotkaniu Grupy Bilderberg. One idą gdzie indziej.
[38:06] - Słuchaj Claude, tak à propos, bo w ubiegłym roku jak byliśmy w Watford, to mówiłeś o tej jednej baronesse, która tam gdzieś się wypełza.
[38:13] - Tak, ja ją widziałem.
[38:15] - A powiedz mi, w tym roku jakaś pojawiła się kobieta? Bo wiemy, że jakiś wyszedł mężczyzna.
[38:20] - Tak, wychodzili bez problemu. Robiliśmy im zdjęcia. Ja mam dziesiątki zdjęć Bilderbergów.
[38:25] - Będziemy analizować.
[38:26] - Zlokalizować, kim oni byli, bo jedną zlokalizowałem, tą Lagarde panią z Międzynarodowego Funduszu Walutowego, a resztę-
[38:35] - Była mowa tutaj o Międzynarodowym Funduszu Walutowym. Zahaczyliście też o prezesów banków narodowych. Ludzie oczywiście sobie nie zdają sprawy, że banki narodowe są prywatnymi bankami.
[38:53] - To myślę, że już chyba wszyscy słuchacze Radia Nafaj doskonale wiedzą .
[38:57] - A cała sytuacja, jeżeli chodzi o powołanie takiego prezesa, to jest tylko zasłona dymna, że parlament się musi zgodzić, że coś tam. Prezes to jest tak naprawdę człowiek tylko wystawiony dla niepoznaki, i tyle. Ale Kuba, poczekaj, opowiedzmy coś o watykańskim banku. Jak tam jest? Jak to wygląda? Bo to chyba to jest ciekawe, nie? To tak samo. To jest jeszcze gorzej, dlatego że Watykan jest małym państwem i zawsze trzeba to mieć na uwadze. Watykan jest państwem. To, że tam Kościół i tak dalej, zostawmy to.
Wszelkiego rodzaju traktaty państwowe. Przecież Watykan nie należy do Unii Europejskiej. Watykan nie jest zrzeszony z różnymi innymi bankami, dlatego Banku Watykańskiego nie obowiązują wszelkie ewentualne przepisy, które obowiązują te mniejsze bądź średnie banki, które są na świecie, jakieś tam umowy międzynarodowe i tak dalej. Więc oni mają szerokie pole do popisu, prawda?
[40:09] - A zauważyliście, że nikogo z Watykanu nigdy nie było na spotkaniu Grupy Bilderberg?
[40:15] - Ja to chciałem powiedzieć kilkadziesiąt minut wcześniej, że zastanawiam się, dlaczego ich tam nie ma.
[40:23] - Oni wyżej stoją, oni stoją znacznie wyżej.
[40:25] - Właśnie, kto na czym stoi? Ja tutaj tak myśl urwałem. Powiedziałem kto kim rządzi? Tak się zastanowiłem i właśnie mi taka myśl przyszła, że oni w zasadzie mogą być ponad tą grupą i nie muszą uczestniczyć w takim spotkaniu, bo w zasadzie przyjdą ludzie, którzy im dadzą szczegółową relację z takiego spotkania.
[40:51] - Bo to jeszcze nie jest super tajna grupa, tak naprawdę. To jest nieformalna grupa, bo Grupa Bilderberg to nie jest tak, że zapisane są osoby, stała drużyna, która się cały czas spotyka.
[41:03] - Nie, wiadomo, że tam się zmieniają, nie?
[41:05] - Tak, zmieniają się, a niektórzy są częściej, niektórzy rzadziej. Ale są ludzie, którzy stoją nad tym i po prostu zarządzają, kto ma być zaproszony, a kto nie. Bo to nie decyduje ten pan dyrektor Axy.
[41:20] - Claude Ake. Powiedz mi, kto jest z Polski w tym roku, bo w ostatnim roku-
[41:23] - Właśnie nie wiemy.
[41:24] - Właśnie nie wiemy.
[41:25] - Na liście oficjalnej nie ma nikogo z Polski. Jest tylko jedna osoba z Europy Środkowo-Wschodniej. To jest ten postkomunista z Węgier, Bajai. Tak się nazywa? Bajai, który jest przeciwnikiem Orbána.
[41:44] - Dokładnie.
[41:47] - Przepraszam, Bajnai. Gordon Bajnai. Więc generalnie nie ma reprezentantów Europy Środkowo-Wschodniej za bardzo w tym roku. Ale to jest dziwne, bo jeżeli rozmawiali o Ukrainie i wprost o tym mówili, zresztą pisałem na swojej stronie też, że o Ukrainie będzie rozmowa. Stąd też tylu wojskowych i tylu ze służb specjalnych. Tak jak mówiłem i wojska przedstawicieli.
[42:15] - Słuchajcie, to może być po prostu taki ślad, taki najuczciwszy, bo jak się rozmawia o kolesiu, który jest do spacyfikowania, to się nie zaprasza tego kolesia, tylko się mówi po prostu ponad nim tak zwyczajnie. Także tamci kolesie, ci z Ukrainy nie grają żadnej roli. Tam już tylko przyjeżdża-
[42:33] - Nie, z Ukrainy nikogo nie zaproszono.
[42:36] - Michał, a może być taka sytuacja, że faktycznie to jest ściema w tej Kopenhadze, a oni się spotkali właśnie parę dni wcześniej tu w Londynie między innymi książe Karol?
[42:46] - Nie.
[42:47] - Nie? My myślisz, że nie?
[42:48] - To znaczy w Londynie się spotykają. Jest na przykład Okrągły Stół, który jest międzynarodowy To jest Królewski Instytut do Spraw Zagranicznych, The Royal Institute of Foreign Affairs, do którego włączono Okrągły Stół. I to jest tajna organizacja. Wiemy, że istnieje, ale co tam się dzieje, to absolutnie nic nie wiemy kompletnie. Oczywiście tam są spotkania w City of London, czyli tym centrum londyńskim. Mało tego, spotykają się też ludzie z Komitetu 300. John Coleman odkrył, że istnieje coś takiego i miał zresztą swoich informatorów, którzy twierdzili, że istnieje Komitet 300 ludzi, którzy są niewybieralni, niezmienialni i jak ktoś umrze, to po prostu jest jedynie wymieniany. Więc ten komitet tak naprawdę zarządza i w tym komitecie absolutnie nie wiemy, kto jest. Możemy podejrzewać na pewno Rockefellerowie, Rothschildowie, przedstawiciele Watykanu. Dlaczego by nie?
[43:58] - Generalnie ta instytucja, o której wspomniałeś i ten Komitet 300 istnieje już od prawie 300 lat.
[44:04] - Nie, nie istnieje 300 lat.
[44:05] - Bo jest taki Komitet.
[44:07] - 300 osób po prostu. Nie wiem, czy dokładnie 300, czy mniej osób. Nazywa się Committee of 300. Nie wiadomo też, ile tak naprawdę tam jest, może 170 osób.
[44:19] - Założony został w 1727 roku tutaj w Anglii. Funkcjonuje podejrzewam do dzisiaj, skoro jest o tym mowa. Jest to w ogóle ciekawa historia, bo z tym komitetem jest związana duża ilość tak zwanych teorii spiskowych, łącznie z tym, kto podpalił Reichstag, kto finansował Hitlera, kto doprowadził do pierwszej wojny światowej, kto opublikował jeszcze raz tak zwane „Protokoły syjonu”, próbując zrobić z tego wielką kryję i tak dalej. Także jest tam troszkę dookoła jak zwykle dużo różnych historii.
[44:54] - Dużo jest. A jeśli chodzi o Polaków, to po prostu będą sprawdzane zdjęcia. Apel do słuchaczy, żeby naprawdę podali propozycje ludzi, bo wtedy prześlę do tych osób, które mają te zdjęcia i mogą sprawdzić, bo nie będą udostępniali wszystkich. Część udostępnią, ale po prostu oni cały czas i mogą sprawdzić konkretne osoby. Nie wyślę oczywiście wszystkich propozycji, ale te najbardziej trzeźwe, które mogą faktycznie mieć miejsce, to po prostu wyślę. No i zobaczymy. Może się uda, może będzie na jakimś zdjęciu. To byłby niewątpliwie duży fakt i dowód na to, że był. Więc może tak się zdarzy. Szczególnie jak opowiadałem wam, że whistleblower, informator mój twierdził, że Aleksander Kwaśniewski powinien być, bo w kalendarzu miał tego typu daty i adnotacje.
[45:58] - Być może.
[46:00] - To była wielka persona przecież, jak zajmował stanowisko prezydenta Polski.
[46:05] - Przez 10 lat. I był jeszcze kandydatem na szefa NATO.
[46:10] - Dlatego mówię, że to była wielka persona w Europie. Teraz troszeczkę jakby tak gdzieś z boku. Natomiast ja chciałem tylko też zwrócić uwagę, że oni w jakiejś mierze są podpięci wszędzie, we wszystkich organizacjach, we wszystkich strukturach. Weźmy pod uwagę, mówiliście o tym Reichstagu.
[46:35] - W naszych nie są podpięci, więc tutaj mamy niezależność.
[46:39] - Mówiliście .
[46:42] - To prawda. Słuchaj, jak przeglądasz te nazwiska i przeglądasz listę instytucji, całe CV takiego człowieka, gdzie zaczął karierę, gdzie studiował, jak to wyglądało, to fenomen jest taki, że właściwie nie powinno być wojen na świecie, bo wszyscy ci ludzie się doskonale znają i pracują przez tydzień po jednej stronie, a drugi tydzień po drugiej stronie. I ta cała wojna to wszyscy chyba się domyślamy bardzo łatwo, że jest to po prostu manipulacja naszą opinią i próba doprowadzenia do jakiejś sztucznej polaryzacji. Na to idzie gigantyczna kasa, bo zbrojeniówka jest tak potężną inwestycją finansową, jeżeli chodzi o korporacje. Przecież to jest po prostu worek bez dna, jeżeli chodzi o kasę. Tutaj nie ma żadnego limitu, jeżeli chodzi o wydawanie pieniędzy. Znajduje się terrorystę, wysadza się trzy budynki w Nowym Jorku i nagle się okazuje, że jest kolejne parę milionów na głowę do przewalenia. I to parę milionów na tydzień. A wojna trwa już ponad 10 lat, prawda?
[47:40] - Ja powiem tak, że w sierpniu będąc w Sopocie, miałem takiego swojego podopiecznego. Opiekowałem się uczniami i on miał książkę. W tej książce było zawarte wszystko o Mosadzie i był to syn jednego z siedmiu założycieli Mosadu, który opowiadał, jak to tak naprawdę było, w jakich tajnych organizacjach i jak to się odbywało, jeżeli chodzi o ustalanie i spotkania jego ojca właśnie z tymi założycielami Mosadu.
[48:23] - Czuć zapach brytyjskiej herbaty wokoło.
[48:28] - I on mówił wyraźnie w tej książce, bo to on napisał tą książkę o tym, że Mosad sam przecież wywoływał ataki specjalnie na swoich tylko i wyłącznie po to, zabijając swoich ludzi, żeby zaatakować Żydów na spornych przecież osiedlach, które tam Żydzi zajmują po dziś dzień na tej ziemi palestyńskiej. W każdym razie, dlaczego o tym mówię? Ze względu na to, że to, co teraz powiedzieliście o zamachach, o tym wszystkim, to tak właśnie jest, że organizuje się to tylko i wyłącznie po to, żeby z tego były jakieś korzyści. To jest większy plan przecież. Jeżeli my patrzymy na to, że w Nowym Jorku były ataki terrorystyczne, czy tutaj w Anglii były ataki, czy w Madrycie, czy teraz na przykład Ukraina, bo jest tam strasznie napięta sytuacja. Ale to jest plan. To jest tylko i wyłącznie jeden klocek W następnym kroku.
[49:35] - Właśnie, słuchajcie.
[49:35] - Zdawać z siebie sprawę.
[49:37] - Michał, pamiętasz, w zeszłym roku była taka historia, że któryś z tych Bilderbergów się wygadał i powiedział, że będzie wojna.
[49:44] - Oczywiście, nasz ukochany były wicepremier i minister finansów Rostowski. To dokładnie pamiętacie.
[49:52] - Ten bez PESEL-u?
[49:53] - Tak, dokładnie ten bez PESEL-u, ten z izraelskim paszportem. Ten chłopak z City, tu z Londynu. On skończył Eton College, zdaje się.
[50:04] - Także pan w Bydgoszczu powiedział, przerażony po tym spotkaniu w Bilderbergu, że będzie wojna. I zrezygnował z bycia ministrem za jakiś czas i wrócił do Wielkiej Brytanii.
[50:19] - Pamyko.
[50:20] - Michał, może coś w tym było, bo to, co się działo z Ukrainą i to, co się dalej dzieje, wygląda na to, że tam dużo ludzi-
[50:27] - A potem wybuchła wojna na Ukrainie.
[50:29] - Dokładnie.
[50:29] - Rozruch na Ukrainie.
[50:30] - Tam dużo ludzi miało plan.
[50:32] - Czy on jest geniuszem? Pan jest geniuszem. Przewidział wszystko.
[50:35] - Może ma szklaną kulę. Rozumiem.
[50:38] - Może. Jeszcze się upewnij, że jego dzieci są poza Europą.
[50:43] - Może i tak być. Natomiast wiadomo, że to są wpływy, a wojna zawsze niesie ze sobą ogromne finansowe zaplecze i korzyści dla tylko i właśnie jednej grupy. Dla grupy, która dotuje i jedną, i drugą stronę. Dlaczego? Zawsze się tak dzieje. Dawali pieniądze i Stalinowi, i Hitlerowi, bo bez względu na to, kto wygra, oni zarobią.
[51:10] - Kasa.
[51:12] - Jesteśmy prasowani największą religią współczesnego świata, do której się nikt nie przyznaje, że jest bardzo religijny. Nazywa się to „Bilon z Babilonu”. Babilon nadchodzi.
[51:25] - Ale w gruncie rzeczy to jest ciekawe, jeżeli chodzi o te układy finansowe, bo tam, gdzie pieniądze, tam zawsze będzie wojna. To nie ulega wątpliwości. Chodzi mi tylko o to, że cały układ, to jest system stworzony, który działa, bo najgorzej jest zmienić system. Jeżeli już coś istnieje i się ukonstytuowało w sensie takim, że są społeczeństwa wyrobione w tym kierunku, bo to chodzi o umysły, o nastawienie, o przyzwyczajenia. Ile ludzi powie: „Bo już tak jest, nie zmienimy świata”? Właśnie możemy zmienić, ale oni po prostu działają metodycznie, tak jak kropla drąży skałę. I to jest to samo. I to oni powielają. Wystarczy popatrzeć, że tak naprawdę od tylu lat nie zmieniły się metody. Metody zostały te same.
[52:22] - Dokładnie, chyba o to chodzi. Tak jak wspomniałem wcześniej o konserwacji tych metod. Ja tylko przypomnę taką ciekawostkę, bo oczywiście czasami nam się wydaje, że wszystko można załatwić internetem, wysłać maila i że cały ten globalny rząd może funkcjonować mailami. W rzeczywistości ciągle mamy do czynienia z kulturą, którą się popularnie nazywa kulturą korporacyjną. Chodzi o zasady związane z dużym biznesem i dużymi pieniędzmi i decyzjami, które tam zapadają i sposobem omawiania tego, jak zostaną wdrożone. Tego się nigdy nie robi na zasadzie wideokonferencji, rozmów telefonicznych, mailami. Czy nam się to podoba, czy nie, czy nam się wydaje, że ci ludzie to robią, czy nie, oni po prostu cały czas funkcjonują w tej kulturze i to jest kultura, która wymaga tego, że wszelkie ważne decyzje, nawet musi nastąpić spotkanie rytualne. Ja tu troszeczkę może do rytuałów nawiążę, ale jest to bardzo istotna sprawa, że ci ludzie muszą się spotkać fizycznie. Taka jest zasada, że nie załatwia się pewnych spraw na gębę, przez telefon, maila i tak dalej. Po prostu trzeba spędzić ze sobą trochę czasu.
Trzeba sobie fizycznie podać rękę. Trzeba zobaczyć, sprawdzić reakcję drugiego człowieka. I to jest tak zorganizowane. To jest jedna rzecz, przed którą ten wielki biznes, te korporacje, które fundują nam ten fantastyczny rząd światowy, nie są w stanie uciec, bo tak czy siak, żeby zsynchronizować te wszystkie działania i zrobić to nawet na tym poziomie, trzeba się fizycznie spotkać. Trzeba usiąść w jednej sali. Ja nie wiem, czy to nie jest przypadkiem jakaś kwestia też istotna rytuałów.
[53:58] - Tak właśnie to wygląda w spotkaniach grupy Bilderberg. Żadnych elektroniki, żadnego internetu. Widziałem właśnie scenę w internecie, też nie widziałem na żywo tego, ale jak Bilderbergowie wnosili jakieś nie czasopisma, ale wydrukowane notatki różne. Wszystko po prostu drukowane, całe wnosili ryzy tych wydrukowanych książeczek.
[54:29] - Słuchajcie, na początku było słowo.
[54:34] - Sorry Michał, może dokończysz zdanie, bo straciłem nić.
[54:36] - Wszystko opiera się na papierze. Nie można nic nagrywać. Stąd nie ma żadnego audio, nie ma żadnego wideo. Pokażcie mi wideo czy jakieś audio. Przecież streaming można nawet zrobić stamtąd bez problemu. Nie ma nic. I to jest też taki przytyk dla tych, którzy nie wierzą, że można zachowywać sekrety przez tyle lat.
[54:55] - Ale dlaczego nie ma nic? Słuchajcie, ja powiem wam, że ja byłem akurat, to taka ciekawostka, z tej racji, że mam znajomych, którzy pracowali w różnych hotelach i w jednym z hoteli, jak się spotykała grupa Bilderberg, to-
[55:17] - Oni mają swoich pracowników, sorry, ale chodzi ci o to, że po prostu ten pracownik tam pracował, tak?
[55:22] - Tak. Nic się nie musi-
[55:23] - Nie, oni mają swoich. Oni wszystkich wyrzucają na bruk.
[55:25] - Chwileczkę, właśnie o tym chciałem powiedzieć.
[55:27] - Dobra, proszę.
[55:28] - Że on mówi, że właśnie oni mieli spotkanie w tym hotelu. To ci mieli w ogóle wolne Dostali automatycznie wolne. Natomiast zanim to oni to wolne dostali, tam przyjechali ludzie, którzy oglądali ten hotel i jakieś kable tam zakładali, coś tam zakładali. W każdym razie gdzieś potem mówili, oczywiście oni nie wiedzieli, ten mój znajomy, czy to jest prawda, czy nie, ale zapomnieli po prostu, gdzieś zostawili. Urządzenia są takie, szczególnie wykorzystywane są przez rządy, jeżeli są narady jakieś i przez Watykan, jeżeli chodzi o konklawe. W Kaplicy Sykstyńskiej kardynałowie jak wchodzą na konklawe, to oni nie wchodzą na tą posadzkę, która jest normalnie do zwiedzania, tylko buduje się przestrzeń. To znaczy buduje się drewniany podest, który jest na całej powierzchni Kaplicy Sykstyńskiej. Do szyb przykręca się, do okien przykręca się takie specjalne brzęczki, żeby nie można było nic nagrać w środku ani nic przechwycić z zewnątrz. To są wykorzystywane urządzenia do zagłuszania, nie nagra się nic, totalnie nic nie można nagrać. A wiemy, że dzisiaj są takie mikrofony, że mogą przecież nagrać, ściana nie stanowi problemu, czy tam ze stu metrów nagrywa wszystko, co się dzieje w pomieszczeniu gdzieś tam.
I takie właśnie urządzenie gdzieś tam zawieruszyło się i zostało w tym hotelu. Czyli oni sami wiedzą, że są tak bezpieczni, że tam nikt ich nie podsłucha.
[57:10] - Tak, ale jest wideo, a wideo może z ruchu warg nawet odczytać, co ktoś mówi.
[57:15] - Nie, nie nagra się dzisiaj.
[57:17] - Oczywiście, że się nagra.
[57:20] - Jak masz teleobiektyw to nagrasz wideo, ale to też jest podejrzewam troszkę inne.
[57:23] - Ale nie wideo ktoś nagra tam wewnątrz.
[57:27] - Ale wewnątrz nie da rady nagrać tego ze względu na to, że ta sala, gdzie oni się tam spotykają, jest tak przetrzepana, przejrzana, że nie ma szans po prostu.
[57:37] - Niby tak, niby nie. Nie wiemy. Po prostu nic nie wiemy, co tam się dzieje.
[57:40] - No właśnie dlatego, że nigdy się tego nie nagra.
[57:45] - Nie wiem, czy się nie nagra. Myślę, że oni nagrywają.
[57:47] - Ja myślę, że chyba nie Michał, bo są takie procedury, to często są właśnie przy takich korporacyjnych sprawach, są takie procedury, że sprzęt zagłuszający po prostu jest tak poustawiany, że w ogóle generalnie jest zakaz robienia jakichkolwiek notatek, nawet na papierze tak zwyczajnie. Po prostu nie możesz niczego notować, możesz co najwyżej zapamiętać. I tak to wygląda.
[58:08] - Dlatego na przykład nie mogą, to, co kardynałowie. Jeżeli nawet kardynał by wziął dyktafon i chciał nagrać w środku tam, to też nie może. Dlatego, że on włączy ten dyktafon, ale się mu nic nie nagra ze względu na te urządzenia. One zagłuszają tą falę, która idzie i po prostu nie da rady. I tak samo tutaj oni.
[58:31] - To są dywagacje. Ja rozumiem, że twój kolega-
[58:33] - Nie, to nie są dywagacje, tylko to jest prawda. Dlaczego? Dlatego, że nie mamy żadnych nagrań. Prędzej czy później by wyciekły. Prędzej czy później ktoś gdzieś coś by zostawił.
[58:43] - Dobrze, ale poczekaj, posłuchaj mnie. To jest ważna sesja. Nie.
[58:49] - Właśnie to jest bardzo ważna kwestia. Ja ci tutaj nie pozwolę, żeby-
[58:52] - Nie, możesz mi pozwolić.
[58:53] - Słuchajcie, dajmy Michałowi skończyć.
[58:56] - Ja ci pozwolę, bo chcę dokończyć.
[58:58] - To jest bzdura.
[58:59] - Ale nie, to jest kwestia taka.
[59:00] - To dlaczego nikt nic nie mówi? Przecież mają usta ci ludzie. Ich było w sumie kilkadziesiąt tysięcy, którzy się przerzucili przez te wszystkie Bilderberg od '54 roku i nikt z nich nic nie powiedział. Nikt. Przecież może powiedzieć, tak? Nie musi nagrać, może powiedzieć, co było. Nikt nic nie powiedział. Jeden mówił, że tylko był zawiedziony tym wszystkim i tyle.
[59:20] - Powiedział być w takiej grupie, wiedząc, jaka to jest masna?
[59:23] - Oczywiście, ja bym powiedział. Ja taki jestem, że ja bym powiedział, ale mnie nikt nie zaprasza, więc wiesz.
[59:27] - No właśnie dlatego. Michał, słuchaj, bo-
[59:29] - Przed śmiercią chociażby bym powiedział, bo nie miałbym nic do stracenia.
[59:32] - Nie sądzę. Pozostaje twoja rodzina. Pozostaje przede wszystkim twoja rodzina i pozostaje fortuna, która się opiekuje tą rodziną w cudzysłowie.
[59:40] - No tak, ale jakbym nie miał też się zdarzało tak, że ktoś nie miał czy coś, wiesz.
[59:44] - Myślę, że wiesz co, wydaje mi się-
[59:46] - Oni są programowani, jeżeli chodzi o kwestie hipnotyczne i tak dalej.
[59:50] - Nie, to już jedziemy w takiej kwestii sorry, ale-
[59:54] - W jakiej kwestii?
[59:55] - Znaczy też nie sądzę, żeby ktokolwiek programował ich tam psychologicznie. Chodzi o zwyczajną chciwość, że od ich decyzji, które tam, nie wiem, być może ktoś im rozsyła te decyzje, po prostu ktoś im komunikuje, co się wydarzy w przyszłym sezonie na globalnej scenie finansjery. Dzięki temu ci ludzie mogą na przykład utrzymać swoją pozycję i nikt tak naprawdę nie jest zainteresowany tak naprawdę puszczaniem tej informacji w obieg, bo automatycznie puszczenie tej informacji powoduje, że jest się, pierwsza rzecz, wykluczonym kompletnie z tego kręgu. Druga rzecz, jak doskonale wiemy, ten biznes jest bardzo mocno ze sobą powiązany, także następnego dnia można stracić całą fortunę i wszystkie kontrakty z tego wynikające. Firma może nagle polecieć przez przypadek na giełdzie w dół i to tak, że pozostaje tylko skoczyć z okna, jeżeli ktoś jest zakochany w swoich własnych akcjach. I to są wszystkie tego typu powiązania. Myślę, że bardziej rządzi tym po prostu ludzka chciwość ludzi tam obecnych, którzy roscynują sobie prawo do rządzenia tą rzeczywistością i wydaje im się, że robią coś dobrego dla świata albo cokolwiek im się wydaje, niż jakakolwiek kwestia ich programowania. Myślę, że to jest to.
[01:01:06] - W tej kwestii to ja się wypowiem w ten sposób, że tutaj odrzucasz to i jakby mówisz: „E, nie”.
[01:01:14] - Myślę, że są już dawno zaprogramowani od dawna na pieniądze.
[01:01:20] - Ale nie ma na to dowodów, bo potrzebne są dowody. Ja mam dowody zdjęciowe, że ta Lagarde była tam.
[01:01:26] - Ale poczekaj, bo ty mówisz o faktach, tak? Takie są fakty, a fakty często zamykają nam drogę na możliwości. Zadajmy sobie pytanie, czy istnieje taka możliwość? I możliwość istnieje. To jest pierwsza rzecz. Druga rzecz, czy czasem w tej grupie Która się spotyka. Nie jest część osób bardziej ze sobą związana i na przykład to, co mówimy, że nie zawsze jest stała lista osób. Często się ci ludzie wymieniają, ale prawie zawsze uczestniczą pewne persony, które są zawsze tam. I teraz chodzi im tylko i wyłącznie o to, że jak jesteś zapraszany do takiej grupy, to musisz być człowiekiem wpływowym, to na pewno. I teraz chodzi o to, że oni w zasadzie patrzą, czy można cię wykorzystać do ich celów.
Ta grupa nie jest jednolita, na pewno. To jest pierwsza rzecz. I nie możemy powiedzieć, czy czasem te pionki, bo w tej grupie też są pionki. Nam się wydaje: „O, no to już pojechał na to spotkanie”.
[01:02:32] - Nie, w grupie nie ma pionków, tylko zapraszani są często pionki.
[01:02:35] - Ale chodzi o to, że ta grupa ma swoją stałą, mocną strukturę. Ja patrzyłem na takie filmiki, gdzie na YouTubie jest pokazywane, jak można zaprogramować ludzi w kinie. Podczas 15-minutowego seansu gość zaprogramował ileś osób, które były w kinie. I to jest wszystko do obejrzenia i to było sprawdzane.
[01:03:07] - Nie popełniły samobójstwa, tak?
[01:03:09] - Nie, absolutnie nie. Tylko chodziło o to, że on je zaprogramował tak, że będą oglądali teraz komedię, a puszczono im tam jakiś inny seans. Po tym wszystkim, jak ludzie wychodzili z kina, zaczęto się pytać. Wszyscy ludzie mówili, że niesamowita komedia, lepszej nigdy nie widzieli. Uśmiali się do łez, a potem tym ludziom pokazywano, co oni robili w kinie, a oni po prostu byli w takim letargu i dlatego to jest możliwe.
[01:03:39] - Nie wiem, ale gdzie te badania? Jakieś szczegóły znasz tego, że tak mówisz?
[01:03:42] - Słuchajcie, jest taka możliwość zawsze, że ktoś przypadkiem.
[01:03:47] - Sterowania.
[01:03:48] - Kto zrobił te badania? Kiedy ten eksperyment był?
[01:03:52] - Słuchajcie, ale ja bym tak à propos zostawił te badania, bo mi się wydaje, że-
[01:03:55] - Słuchaj, ale powiedzcie, czy możemy po prostu jeszcze rozmawiać o Bilderbergu?
[01:03:58] - Tak, jak najbardziej.
[01:04:00] - O faktach. To, co było, bo ja mam ważne jeszcze informacje. Chciałbym się już położyć spać za chwilkę.
[01:04:05] - Dobra.
[01:04:05] - Jakbyśmy mogli po prostu skoncentrować się na tym, okej?
[01:04:08] - Dobra, to pogdybamy sobie później, a teraz wyrzucaj wszystko to, co masz pod ręką.
[01:04:13] - Dobra. Nagrałem trochę materiałów, wywiadów z ludźmi, którzy właśnie poszukują tej prawdy. Zainteresowałem nawet reporterów Infowars tymi dotyczącymi rzeczami, o których opowiadałem ostatnio, czyli o Aleksandrze Kwaśniewskim, który może być, i o tym insiderze, który prawdopodobnie właśnie jest.
[01:04:40] - Nie możemy ujawniać.
[01:04:44] - Lekki kontakt. Na razie nie możemy tego ujawniać, ale jeżeli uda się, to będzie naprawdę to hit. Może być nawet hit na skalę światową. I właśnie takie rzeczy, że jest sporo osób, badaczy to widzę że to cieszy, że ludzie chcą ze mną współpracować, z tymi wszystkimi poszukiwaczami spisków. Wymieniliśmy się kontaktami. Wszystko jest okej, jakieś wspólne projekty się być może zapowiadają różne ciekawe. Także to jest fajna sprawa, z tej strony jest naprawdę super. I współpraca i przyjemna atmosfera. Na przykład z Davidem Knightem rozmawiałem przez ponad pół godziny. Oni nagrywali mnie, ja ich nagrywałem, a właściwie nagrywałem audio, oni bardziej wideo i audio.
Także bardzo sympatyczna rozmowa. Mówię, jest niezapomniany klimat, natomiast jest jeden wielki minus i trochę zszokowany tym jestem, że frekwencja ludzi protestujących właśnie przed tą konferencją, przed tym spotkaniem grupy Bilderberg była bardzo słaba. Przyszło może 200, maksymalnie w porywach 300 osób, ale to tak jak naliczyć gdzieś tych wszystkich, którzy byli wszędzie tam dookoła, a tam mnóstwo ludzi było w ogóle niezwiązanych z tym. Ludzie pływali tam w tym kanale, rozbierali się, jakieś dziewczyny się opalały, przyjeżdżali skaterzy, gdzieś tam jakieś dzieciaki rozrabiające. Także po prostu melanż kompletny.
[01:06:32] - Jeszcze dodatkowo blisko.
[01:06:34] - Ludzie się dziwili, dlaczego to ogrodzone, w ogóle pytali.
[01:06:36] - Rozumiem.
[01:06:36] - „A co to jest tutaj? A co tu się stało?”
[01:06:39] - Chciałem się zapytać.
[01:06:41] - W Kopenhadze.
[01:06:42] - Bo chciałem się zapytać o reakcję. Czy na Christianii były jakieś informacje? Bo Christiania jest całkiem niedaleko tego miejsca.
[01:06:49] - Nic absolutnie, jakby przecież sami ludzie z Christianii przyjechali, to by było pewnie z parę tysięcy osób, ale po prostu nie dopisali. Było być może kilka osób z Christianii, ale z tymi, z którymi akurat ja rozmawiałem, to nikt z nich nie był. Było trochę takich kolorowych wariatów w pozytywnym sensie. Być może oni byli z Christianii, ale nie jestem tego pewny. Natomiast oni byli w znacznej mniejszości. To było tylko ich kilka osób dosłownie. Więc nawet jeśli oni by byli z tej Christianii, to była mniejszość. Bardzo dużo było przyjezdnych osób w ogóle spoza. Nie Duńczyków. Wydaje mi się, że Duńczyków może z połowa ludzi, którzy tam przyjechali.
To dziwne jest, bo z Niemiec byli ludzie, ze Słowenii, z Czech. Z Wielkiej Brytanii było bardzo dużo osób, sporo osób było też z Szwecji.
[01:07:44] - Może właśnie o to chodzi, że po prostu Dania jest takim krajem, gdzie ludzie zaakceptowali chyba ten cały system bankowy tak od początku do końca.
[01:07:53] - Tak. I się boją wszystkiego.
[01:07:55] - Boją się wszystkiego. Dla nich jest to po prostu spotkanie ważnych głów, które sobie znalazły wolny weekend raz w roku i przyjechały pograć w golfa na dachu wieżowca hotelowego gdzieś w środku Kopenhagi.
[01:08:06] - Wiecie co? Zobacz, Michał. Bo co my wiemy tak naprawdę? Co roku powtarza się ta sama kwestia. To znaczy zbierają się, wiemy gdzie. Próbuje się robić zdjęcia. Ty tutaj mówisz o tym, że dzieje się dobry klimat, bo coś tam, że wiele rozmów było i jakieś tam plany macie. Nie mówisz dokładnie kto z kim, nie mówisz dokładnie, czy jakaś grupa została zawiązana, jak się ta grupa wasza ewentualnie nazywa, jakie kontakty, jakie będą działania. I za rok, ja daję sobie głowę uciąć.
[01:08:42] - Mamy zdjęcia.
[01:08:43] - Poczekajcie, ja za rok daję sobie głowę uciąć, znowu będzie, że grupa Bilderberg się spotkała, były jakieś zdjęcia, ale coś tam i znowu ogólniki i tak naprawdę nic do przodu nie idzie.
[01:08:55] - Nie do końca, słuchaj.
[01:08:56] - Nic nie idzie. Musisz poinformować ludzi.
[01:08:59] - Poinformować o tym samym. Słuchajcie, ja jestem jako zwykły zjadać chleba i co roku słyszę: grupa Bilderberg. Nic więcej.
[01:09:08] - Ludzie nie wiedzą, nie mają pojęcia. Mówię ci, że zwykli ludzie, którzy mieszkają w Kopenhadze mieli zerowe pojęcie, bo podjechali pod ten budynek Marriotta i pytają się: a co tu się dzieje? I takich ludzi to było kilkadziesiąt spotkałem i musiałem każdemu z osobna tłumaczyć, tym Duńczykom tłumaczyć, co się dzieje w ich mieście, bo nie mieli pojęcia żadnego.
[01:09:27] - Ale nic do przodu, nic do przodu, tylko cały czas ta sama sytuacja.
[01:09:36] - 10 lat temu było 10.
[01:09:38] - Słuchaj, ja się, Jakubie, nie zgodzę.
[01:09:40] - A 10 lat temu było zero. Albo nie, było dwie może protesty.
[01:09:43] - Słuchajcie, ja się, Jakub, z tobą nie zgodzę, bo to jest kwestia świadomości tego, że jeszcze parę lat temu wydawało się to fantazją naukową i gdyby nie ludzie, którzy osobiście przybywają i protestują i są tam na miejscu, grupa Bilderberg tak naprawdę nigdy by się nie ujawniła, bo ujawniła się w odpowiedzi na gigantyczny protest, który się pojawił w Anglii i informacje na temat właśnie tych spotkań. Od tego momentu ona zaczęła się powoli ujawniać, pokazywać, że coś naprawdę istnieje. Strona internetowa została postawiona dokładnie po takich dużych pytaniach, zapytaniach, dywagacjach, gdzie już szły wręcz pytania do parlamentarzystów tutaj w Anglii wysyłane, co to w ogóle jest i o co tu w ogóle chodzi. Także to działa. To po prostu jest, wiesz, kropla drąży skałę, tylko że w drugą stronę.
[01:10:32] - Dobrze, ale gdzie jest Alex Jones?
[01:10:35] - Są ludzie.
[01:10:37] - Alex Jones przecież wysłał ekipę. 10 osób od Alexa Jonesa było. On to filmował i robił różne rzeczy.
[01:10:43] - A gdzie ty jesteś? Rozumiesz? Bo to takie pytanie: a gdzie ty jesteś? Rozumiesz?
[01:10:48] - Ja jestem w Londynie.
[01:10:49] - Nie możemy marudzić na to, że ktoś tam nie przyjechał. Wiadomo jest, że telewizja InfoWar robi taki duży cover up tego wszystkiego, że te materiały są tam.
[01:10:56] - Wszyscy z Radia Na Fali powinni tam być, powinni przyjechać. Wszyscy tworzący Radio Na Fali powinni być i robić relację. Bez sensu.
[01:11:05] - Dokładnie. Także słuchajcie, nie wpadajmy w takie szaleństwo związane z tym, że tu już wszyscy naraz muszą. Chodzi po prostu o informację. Chodzi o podanie tej informacji.
[01:11:14] - Informacja tak, tylko że the people voice. Ile tam poszło pieniędzy od ludzi właśnie po to, żeby oni się rozwijali.
[01:11:22] - To wiesz, to jest trochę dla mnie zawsze tak jak rozmawianie o teściowej sąsiada, rozumiesz? To jest jego teściowa, jego sprawa i niech on się tą sprawą zajmuje, rozumiesz?
[01:11:34] - Ja cały czas idę w kierunku takim, że są ogólniki, że to są tak naprawdę ogólniki.
[01:11:39] - Słuchaj, polując na ogólniki, wiem, o co ci chodzi. Polując na ogólniki znajdziemy jakieś detale. Ja tu mam jeszcze Konrada. Witam.
[01:11:49] - Dobry wieczór, Claude.
[01:11:51] - Witaj, Konradzie.
[01:11:51] - Pozdrawiam cię, udanej podróży. Dzięki za wysiłek. Bardzo ciekawą prowadzicie rozmowę. Pierwsza moja uwaga, oczywiście dość głupia, jest taka, że być może celowo właśnie te miejsca są wybierane takie jak Dania, drogie, gdzie jacyś tam studenci na przykład, czy z bardziej alternatywnych radiostacji, czy gazet po prostu nie stać ich na podróżowanie po drogiej Danii i tak dalej. To jest jeden może z czynników mniejszego udziału tam różnych mediów alternatywnych. A druga rzecz to ja tu się zgadzam z Jakubem właściwie w całej rozciągłości i tutaj bardzo krytyka, nie bierzcie tego bardzo do siebie, ale skrytykuję, bo samo gadanie o
[01:12:40] - Przez 60 lat, że ktoś się spotyka i my o tym nic nie wiemy, co oni tam mówią i możemy kolejne 100 lat gadać o tym, że się ktoś dalej spotyka. Już mój dziadek mówił, że oni się spotykali i my nic nie wiemy, o czym mówią. To jest jałowe. To, co przepowiednie mówiły na temat 44, Antychrysta i tak dalej, nowego Boga, jest zapis w Apokalipsie: „On to na sławie zbuduje ogromy swego Kościoła”. Zacznijmy robić to, co my możemy robić, a nie-
[01:13:14] - Robimy. Informujemy społeczeństwo o tych rzeczach, robimy to. Cholera jasna, co jeszcze można zrobić?
[01:13:21] - Dokładnie.
[01:13:22] - Nie wiem, co chcę ci powiedzieć jeszcze. Swoje pieniądze inwestuję, żeby informować ludzi i jeszcze to jest mało. Nie wiem, co można robić. W głowie tańczyć może.
[01:13:34] - Był sobie Bob Mikkelsen w Radiu Kontestacja i mówił o tym, że-
[01:13:39] - Ale ja to przypominam, żebyśmy nie utonęli w sytuacji, gdzie rozmawiamy o teściowej sąsiada, której nikt z nas nie zna, nikt z nas tam nie był, nikt z nas tam nie jest, a my staramy się ocenić hipotetyczną historię. Tu mamy konkretną historię. Jest grupa bardzo zaawansowanych biznesmenów, jest grupa bardzo wpływowych polityków, która się spotyka i dobrze jest-
[01:14:07] - Pod osłoną policji.
[01:14:08] - Dokładnie.
[01:14:10] - Tam nie ma, że ustalają coś. To po prostu są rozmowy, tylko chodzi o to, że na tych rozmowach oni ustalają pewne kwestie i oczywiście nie muszą się stosować do nich, ale jak się nie stosują, to jakiś dziwny, samotny samobójca gdzieś wyskoczy zza rogu albo straci ktoś majątek. Różne rzeczy chodzą po ludziach, więc ludzie wiedzą, co mają robić, jeżeli się spotykają.
[01:14:35] - Kropla drąży skałę. Może przez ostatnie lata nie udało się za bardzo wyciągnąć, co się dzieje na tych spotkaniach, ale może pewnego dnia wreszcie na kolejnym takim spotkaniu się okaże, że coś łupnie i coś wypłynie. Ale to jest zasada konsekwencji, czyli konsekwentnego działania co roku. To nie bierze się znikąd. To bierze się stąd, że jest to śledzone, że coraz więcej niezależnych mediów informuje o tym, że nawet mainstreamowe media gdzieś tam podają, już nawet są zmuszone, chociaż było to nie do pomyślenia jeszcze dwa lata temu, a teraz już to podają gdzieś tam w stopkach, że takie rzeczy się dzieją. Co pozwala czasami każdemu z nas się-
[01:15:13] - Dlaczego podają? Właśnie dzięki takim ludziom jak Julka, jak Jones, jak wcześniej Jim Tucker, jak teraz my między innymi. Właśnie dzięki nam te mainstreamowe media muszą to podawać. Muszą zmierzyć się z prawdą, bo-
[01:15:25] - Muszą gonić
[01:15:26] - ... nie będą podawali, to do nas przyjdą ci słuchacze, ci widzowie, więc wiedzą, że tracą słuchaczy i widzów. Na tym to polega. Oni są zmuszeni właśnie dzięki tym mniejszym mediom, niekoniecznie mniejszym, bo Alex Jones ma bardzo duże media, więc to już się zmienia.
[01:15:43] - Jest to presja oddolna. Cokolwiek by nie mówić, jest to presja oddolna.
[01:15:46] - Tutaj wam przyznaję rację. Rzeczywiście presja oddolna. Natomiast ja, zwykły zjadacz chleba, który się nie interesował zbytnio tymi sprawami i będę przy swojej tezie stał, że wyobraźcie sobie, wiedziałem o tej grupie, wiedziałem, że się spotyka, że tam są ustalane pewne rzeczy, że trudno dojść rzeczywiście do pełnej listy osób, bo chociażby to, co wyszło, że są ich pracownicy przecież, cały personel tych hoteli jest wyrzucany czy miejsc, w których oni się spotykają, jest wyrzucany. To rzeczywiście hermetyczna grupa. Tylko problem polega na tym: ja bym się chciał bardziej zainteresować i zaangażować, tylko co my znowu mamy? My znowu mamy powielone to, co było rok temu, dwa lata temu i trzy lata temu.
[01:16:30] - Jedyne, na co polujemy, to na zbieranie informacji o uczestnikach tego spotkania. To jest jedna rzecz.
[01:16:38] - Ze względu na to nasza cała uwaga nie powinna być skierowana i jakieś protesty robione tam, gdzie się oni spotykają, bo to jest bez sensu i to jest jałowe.
[01:16:49] - To jest bez sensu.
[01:16:50] - Wtedy byś się nie dowiedział, kto był na tym spotkaniu. Rozumiesz?
[01:16:53] - Nie byłoby dobre.
[01:16:56] - Mogę coś powiedzieć? Protesty nic nie dadzą. Chodzi o to, że jak ja szukam czegoś tam w biurku czyimś, tak?
[01:17:04] - Można nic nie robić.
[01:17:07] - Ja nie mówię, żeby nic nie robić, tylko chodzi o to, że większa praca i nasza energia powinna być skierowana na szukanie konsekwencji tych spotkań. To znaczy, jeżeli ja biorę czyjeś biurko, otwieram szufladę i widzę tam napisane: „W moim drugim liście piszę do ciebie coś tam”, to znaczy, że był pierwszy list i teraz trzeba szukać pierwszego listu. I tak samo, jeżeli nie możemy się dowiedzieć, co oni ustalali na tym spotkaniu, to teraz trzeba się podzielić w grupy i dokładnie obserwować, co się będzie działo, jakie są konsekwencje w działaniu, jakie oni wytyczne dostali. To nie jest takie spotkanie dla spotkania, żeby herbatę wypić, tylko za tym idą konkretne ich działania.
[01:17:52] - Najlepiej zrobić to jest nieuchronalne. Przecież to jest ze szklanej kuli wyrokowanie. Ja powiedziałem Rostowskiemu, co proste było we wnioskowaniu, jeżeli on zaczął mówić o wojnie tuż po spotkaniu Grupy Bilderberg, a później ta wojna wybuchła na Ukrainie.
[01:18:09] - To da się?
[01:18:09] - To jest proste jak drut.
[01:18:11] - Da się, ale widzisz-
[01:18:12] - Ale takich przypadków nie ma dużo, bo nie ma takich idiotów wielu jak Rostowski.
[01:18:17] - Inna sprawa, że też trzeba zaobserwować, bo co innego taki koleżka, który nie był na tym spotkaniu i mówi, że będzie wojna, a co innego koleś, który właśnie wychodzi z tego spotkania i mówi, że będzie wojna. I to jest potrzebna rola ludzi, którzy są na miejscu, czy protestują, czy nie, muszą mieć aparaty fotograficzne. Dobrze, żeby tam byli przez cały czas, robili zdjęcia temu, kto do hotelu wchodzi, kto wychodzi, bo dzięki temu później można zlokalizować część tych połączeń i być może nie tyle wróżyć ze szklanej kuli, ile dowiedzieć się, jakie są powiązania pomiędzy Grupą Bilderberg a rzeczywistością, gdzie są te twarde powiązania. Inaczej się nie da. Gdyby była możliwość zaglądnięcia do biurek osób tam będących na miejscu, myślę, że dawno by ktoś tam zaglądnął. Nie ma takiej opcji. Jest jedna, którą dysponujemy, to być na zewnątrz, nie zgadzać się na to, że ktoś za naszymi głowami się stawia i próbuje decydować o naszym materialnym świecie związanym z kasą, bo nie jest to fair. Tym eher, że ci ludzie nie są wybrani, ale to myślę, jest oczywista sprawa, nawet nie ma co się nad tym rozwodzić. Po prostu dobrze jest być na miejscu, bo naprawdę ta kropla drąży skałę i pewnego dnia być może któryś z tych ludzi, którzy będą w środku budynku, patrząc przez okno, widząc po raz kolejny grupkę protestujących, stwierdzi: „Okej, może ci ludzie z drugiej strony mają rację”. To też jest konkretne działanie, taki zwykły sprzeciw obywatelski.
W ogóle nie ma w Polsce tradycji sprzeciwu obywatelskiego. Nie ma czegoś takiego, żeby wyjść i powiedzieć, że nie podoba mi się to i zrobić to po prostu głośno. W Polsce wszyscy siedzą i się zastanawiają, co to zmieni. Nie wiemy, co to zmieni, ale każda akcja wywołuje reakcję. To wiemy na 100%. Także jeżeli my wywołamy jakąś akcję, to może ona będzie miała jakąś swoją reakcję pozytywną i niedługo dowiemy się, o co tam chodzi. Już mamy Snowdena po kilku poważnych akcjach typu jak okup Wall Street i wiele innych rzeczy, które pozornie mogły się wydawać kompletnie bez sensu, ale jak się okazało, przyniosły gigantyczną falę ujawnień rządowych dokumentów. Dzięki temu wiemy o pakcie transatlantyckim, który się teraz próbuje zawiązać.
[01:20:25] - Która też jest dyskutowana właśnie na obradach Bilderberga. To jest przecież wielki skandal. O tym też z Davidem Knightem rozmawiałem. On właśnie mówił o tym, że to jest w ogóle utajnione wszystko. Jak może być umowa międzynarodowa utajniona ponad naszymi głowami pomiędzy Europą a Stanami Zjednoczonymi? To jest absurdalne.
[01:20:46] - Ale stąd to też jest takie gdybanie, bo dokładnie nie wiemy.
[01:20:50] - Są oficjalne dane, że jest utajnione. To sobie po prostu poczytaj.
[01:20:54] - Oficjalne dane, że utajniono, ale ty mówisz o-
[01:20:56] - A przecież ta umowa wyciekła, bo to dokumenty Snowdena wyciekły.
[01:21:00] - Ale ty nie wiesz, co jest w tej umowie. To jest ten problem. Wiemy, że jest ta umowa. Oficjalnie wiemy, że jest, ale nie wiadomo, co jest w niej. I to jest po prostu skandaliczne, ale nikt nic nie robi. I co z tego? Wiemy i mówimy o tym i to i tak mówimy jak do ściany. Natomiast grupa Bilderberg lepiej na społeczeństwo oddziałuje, że ktoś po prostu nad ich głowami obraduje i nie wiadomo o czym. Bo tutaj jest tylko jedna ustawa, natomiast tutaj grupa Bilderberg obraduje na tematy różne, różniaste.
[01:21:30] - Globalne, można powiedzieć.
[01:21:32] - I to widać, bo zajmują po prostu kawał miasta. Kawałek miasta sobie odseparowują dla siebie.
[01:21:38] - Tutaj zgadzam się całkowicie z Claudem i ta tajność jest kluczową sprawą w tym wszystkim, bo oni mogą sobie tam rozmawiać, o czym chcą, ale ponieważ jest to styk korporacji i polityki, i politycy tam jeżdżą, jest to po prostu skandal. Jest to dowód na to, że demokracja jest dmuchaną jakąś fasadą, a naprawdę pewne decyzje są urabiane, bo nie chodzi o to, że one zapadają tam.
[01:22:08] - Tak jak mówisz, urabiane po prostu, wszyscy urabiani, żeby to łyknąć.
[01:22:12] - I teraz w czym rzecz? W tym rzecz, że do tego służą Narody Zjednoczone, Organizacja Narodów Zjednoczonych czy jakieś międzypaństwowe rządowe negocjacje typu Grupa Wyszehradzka, ale tam jadą i tam są jakieś protokoły z tego. To być może nie jest ujawniane, ale będzie ujawnione za 50 lat, za 60. Ale będzie jakiś dostęp, jakaś kontrola nad tym, co politycy danego kraju, danego narodu uchwalali i rozmawiali. A tutaj nie ma tego czynnika. Po prostu co kto powie, co kto usłyszy, nikt nic z tego nie będzie miał żadnej relacji do wglądu, do żadnej kontroli nad politykami. A ja bym chciał jeszcze powiedzieć o pewnych podobieństwach i różnicach, że tę organizację spotkań Bilderberg zaproponował, zainicjował ponoć wywodzący się z Galicji, urodzony w 88 roku Rettinger.
[01:23:19] - Tak, wielki szef.
[01:23:21] - Tak, 1988.
[01:23:23] - Szef loży masońskiej, słuchajcie.
[01:23:25] - Ja się urodziłem też w 68, też w Galicji i też się przeniosłem do Londynu. On w Londynie zaproponował spotkania. Ja też to proponuję — Odnowę Świata i spotkania. Tylko jego wysłuchano i się spotykają ci ludzie. Ja to samo proponuję i niestety jak na razie jestem lekceważony, ale zwróćcie uwagę na te podobieństwa.
[01:23:48] - Chcę powiedzieć ci, kto jest na przykład na spotkaniu. Jest niejaki Edward Balls. To jest koleś, który jest jednym z szefów British Labour Party i podejrzewam, chodzi też o wybory. Też może być rozmowa na temat ustawki w kolejnych wyborach, bo wiadomo, że trzeba przywdziać nowe szaty, trzeba znaleźć nowe slogany i ktoś nowy będzie desygnowany do spełnienia roli prime minister albo ktoś taki. Jeżeli się przyjrzysz uważnie na spotkania grupy Bilderberg, to właściwie można powiedzieć, że jest to też mocno powiązane na przykład z brytyjską polityką, bo po jakimś tam konkretnym spotkaniu nagle okazuje się, że torysi przejmują władzę. Po kolejnym nagle się okazuje, że robi się luka i nie wiadomo skąd pojawiają się laburzyści. To też troszkę takiej ustawki jest.
[01:24:40] - Ja oglądałem taki film bardzo sławny, bardzo polecam. Nie wiem, czy to w Polsce można obejrzeć. Duński właśnie o rządzie w Kopenhadze, czyli „Borgen”. I tam była taka scena w jednym odcinku, że przemysłowiec duński, bardzo zamożny, wpływowy domagał się spotkania z szefem rządu duńskiego, bo chciał tam coś pogadać. I skandal prawie wybuchł, bo on tajnie podjechał do rządu i się w tajny, nieogłoszony sposób spotkał z premierem rządu. Na pewno nie planowali zniszczenia Danii, ale sam fakt, że przemysłowiec spotyka się z politykiem i jest to tajne, był to skandal po prostu.
[01:25:32] - Teraz mamy największych przemysłowców na świecie i największych polityków.
[01:25:36] - W realnym świecie takie rzeczy się dzieją, że bardzo wpływowy Ed Balls z brytyjskiej Partii Pracy, były minister chyba edukacji i tak dalej, bardzo wpływowy, sobie jeździ i coś ustala z przemysłowcami w Danii też.
[01:25:53] - Dokładnie i nie wiadomo co.
[01:25:55] - Ja tylko chciałem tutaj, bo dotknąłeś Polski, że ludzie w Polsce jakoś nie za bardzo się organizują i nie za bardzo chcą coś zrobić.
[01:26:06] - Nie ma, słuchaj-
[01:26:07] - Jest dramat
[01:26:08] - Chodzi po prostu o-
[01:26:10] - Ja wiem, dlaczego jest ten dramat
[01:26:11] - ... tradycję obywatelską.
[01:26:12] - Nie ma iskry i nie będzie, dlatego, że weźmy pod uwagę powstania, prawie wszystkie przegrane. Potem jedna wojna, druga wojna. Potem weźmy pod uwagę okres stalinowski. Rzeczywiście ogromna próba narodu, żeby się wyzwolić z kajdan, która co się zrobiło? Okazało się, że ci sami ludzie dalej są przy władzy. I tutaj mówię o wydarzeniu, które miało wczoraj miejsce. Ja byłem bardzo zadowolony z tego, że podczas pogrzebu pachołka, ruskiego pachołka, jakim jest Wojciech Jaruzelski, gwizdano, krzyczano i ktoś może powiedzieć: to skandal. Właśnie to jest skandal, że w ogóle taki człowiek z oprawą był chowany wczoraj na pochowankowskim cmentarzu. Tylko ja pokazuję tutaj kwestię taką, że Polacy po prostu już dostali tak w dupę. Emigracja, ci ludzie, którzy by byli w stanie dzisiaj zrobić, ewentualnie zrzeszyć się w kraju, oni wyjechali.
Między innymi ja też. Ja po prostu wyjechałem, bo nie ma iskry w narodzie. Poważnie wam to mówię. Polska umiera, naród umiera dlatego, że nie ma tej iskry. Myśmy się rozjechali po świecie. Kto został? Zostali ludzie, którzy na przemianach troszeczkę skorzystali. Inni więcej, drudzy mniej. I po prostu sześć działań.
[01:27:37] - Tu mi się kojarzy z tym, że w tym roku prawdopodobnie nie ma nikogo z Polski zaproszonego do grupy Bilderbergi. To by nawet się zgadzało, bo w sumie po co? Bo skoro już są zagospodarowani, zarządzeni.
[01:27:50] - Porozbierani, że tak powiem, na czynniki pierwsze porozkładani i tyle.
[01:27:56] - Dokładnie.
[01:27:56] - Bardzo mi się to podoba, co powiedział Jakub, ale ja chciałem dodać do tego, że bierze się to stąd, znaczy nie stąd, ale dlatego jest takie zamieszanie, że ludziom się wmawia, że ludzie są równi. A ja w tej mojej religii twierdzę, że ludzie nie są równi. W większości.
[01:28:15] - No ale to jest, słuchaj, to jest taka teologiczna troszkę dyskusja. Ja bym ją ściął tutaj trochę.
[01:28:19] - Ja może się już pożegnam, bo naprawdę już-
[01:28:22] - Słuchaj Michał, jeżeli masz jakieś ostatnie wtręty, ostatnie informacje, których zapomniałeś jeszcze podać, to wrzucaj je szybko, zanim znikniesz.
[01:28:30] - Miałem, ale coś mi tutaj wypadło. Aha, że spotkałem o tym dronie to mówiłem, tak?
[01:28:36] - Tak.
[01:28:38] - Jest wywiad nawet w internecie można zobaczyć z tym Czechem, który myślałem, że to był Duńczyk, ale okazało się, że to jest Czech, który drona wypuścił po prostu i próbował dronem się dobić tam do nich. Został aresztowany. Tak samo zostali aresztowani, cała drużyna Luka Rutkowskiego z We Are The Change i Press For The Truth Dana Dixa, którzy zostali po prostu na lotnisku, filmowali Bilderbergów. Ale uwaga, jutro oni tak zdradzę wam, jeżeli Bilderbergom nie zaniesiecie, że będą obstawiali lotnisko całe znowuż pewnie ich znowu zaaresztują, zobaczymy, ale obstawiają większą ekipą teraz lotnisko i będą na lotnisku próbowali ich tam sfilmować, co im się udało po części. Niektórych Bilderbergów udało im się wychwycić na lotnisku. Mi się udało wychwycić też lunetą i akurat na filmie znalazłem jedną kobietę, która była hostessą, tą, co wam ostatnio mówiłem niezbyt atrakcyjną. To jest kwestia gustu oczywiście, indywidualna sprawa. I potem lunetą ją widziałem, jak ona przechodziła. Też jakąś kelnerkę Chinkę dzisiaj uchwyciłem na zdjęciu dwukrotnie, jak wchodziła do budynku i potem jak ona obsługiwała Bilderbergów. Także trochę zdjęć jest.
Tutaj muszę powiedzieć wywiadów także sporo udało mi się nagrać. No i tak patrzę jeszcze coś miałem powiedzieć o czymś, ale już w tej chwili nie pamiętam. Jak sobie przypomnę, no to zapowiem. Być może jutro. Czy jutro coś będzie?
[01:30:23] - Zobaczymy. Ciężko mi się coś zaplanować. Zobaczymy, jak jutro będzie wyglądał nasz dzień, jak z twoim lotem i tak dalej.
[01:30:29] - Jutro tak, jutro będzie krótszy dzień, bo tak jak mówię, oni wyjeżdżają, więc nie wiadomo, jak to będzie długo z tymi Bilderbergami, więc prawdopodobnie tylko rano gdzieś tam oni będą się pojawiali. Tak jak mówiłem z Polski, tutaj nic nie wiadomo. Ktoś rzucił jakąś plotkę w piątek, że jest czterech ludzi z Polski, ale nigdzie tego nie mogłem znaleźć. Też żadnych na razie nie widziałem nikogo, nie rozpoznajem na zdjęciach, bo widziałem trochę zdjęć już tych takich, co pokazywali mi w aparatach ludzie, czy tego znam, czy tego znam, czy tego. I niestety nie zlokalizowałem żadnego Polaka.
[01:31:15] - Gdyby się udało, to moglibyśmy podejrzewać, że są to kolejni emisariusze kolejnej finansowej zmiany w Polsce potencjalnej.
[01:31:24] - To będą na pewno, żeby zrobić, to będą nasi przedstawiciele, jak wybuchnie wojna, czyli będą przywódcami kraju na czas wojny. Jeśli ta wojna wybuchnie, no oby nie, ale wszystko jest grze w tej chwili i nie wiadomo, może ktoś zacząć coś sypać pewne rzeczy, zacząć mówić trochę więcej niż powinien. Aha, jeszcze jedna ciekawa kwestia, że był jeden czy to właściciel, czy to szef gazety, w której po właśnie grupie Bilderberg wydrukowano karykaturę Mahometa
[01:32:02] - Akurat właśnie tak podejrzewam na Bilderberg ustalono, aby zrobić taką prowokację i zobaczyć, co tam się będzie działo. Czyli nawet takie pierdoły, za przeproszeniem, są planowane. Być może nie na 100%, ale być może są właśnie planowane na takich grupach Bilderberg, aby zrealizować jakieś różne cele, aby sprawdzić, co się będzie działo.
[01:32:23] - No dokładnie. Wiem, że jest to kuriozum takim sytuacyjnym, że zjeżdża się czołówka takich ludzi akurat do jednego hotelu na świecie, akurat tego jednego weekendu. Wszyscy sobie robią wolne i akurat dokładnie przez przypadek na tym samym piętrze. Jak policja wiedziała wcześniej i już ogrodziła całe miasto. Tak zupełnie przez przypadek tu przechodziłem, jak w starej polskiej komedii: „Stragarzami. Tak przez przypadek wpadliśmy”. Stragarzami.
[01:32:44] - Dokładnie. Oni się boją. Nawet ci organizatorzy to wiem, że robili takie rzeczy, że mówili, że baloniki wypuszczają. To znaczy, jak skonfrontowali się z dziennikarzami tutaj Danem Dixem i Lukiem Rutkowskim, to te kobiety, które współorganizowały tą grupę Bilderberg, czyli były tamtymi nie hostessami, ale wyżej gdzieś postawionymi w hierarchii pracowników tych przygotowujących Bilderberg, to na początku po prostu twierdziły, że Bilderberg, co to jest? W ogóle się dziwiły, co to jest. Później mówiły, że tutaj mają imprezę urodzinową, a jak oni zaczęli drążyć temat i zaczęli je filmować, one zaczęły zasłaniać twarz, twierdząc, że muszą opuścić, że nie filmujcie nas i tak dalej, i tak dalej. Że pożałujecie tego. W ogóle groziły im. Możecie zobaczyć zresztą na filmie. Wygląda to żenująco po prostu.
[01:33:41] - Sam jestem ciekawy, Michał-
[01:33:44] - Nie potrafiły tego rozegrać po prostu.
[01:33:46] - Sam jestem ciekawy, Michał, czy na którymś z tych zdjęć, które zrobiliśmy w zeszłym roku, się znajdą postacie gdzieś tam kątem przemykające, które się pojawią na zdjęciach z tego roku. Sam jestem ciekaw, czy będą takie.
[01:34:01] - Jeśli by się udało, to tak.
[01:34:02] - Byłoby ciekawie. To jest fenomen.
[01:34:06] - Dużo pracy, ale mogłoby się udać.
[01:34:07] - Dokładnie. Bo żyjemy w takich czasach, że powoli myślę, że jeszcze parę takich spotkań kilku takich szaleńców jak my, troszeczkę straceńców z lepszymi czasami może obiektywami tele. I być może uda nam się troszkę rozpracować tą informację, o co chodzi z tą grupą, kto do niej należy, kto ją odwiedza. I będzie to troszeczkę być może łatwiejsze przy podejmowaniu decyzji w supermarkecie, kiedy będziemy sięgali na półkę z Coca-Colą na przykład.
[01:34:32] - Ja mam jeszcze pytanie takie: bo o ile ta grupa Bilderberg co roku spotyka się w coraz to różnych miejscach, o tyle są też takie spotkania, które się odbywają w jednym miejscu i do takich należą te spotkania ekonomiczne w Davos na przykład, z którego tak dumny był kiedyś z udziału prezydent Kwaśniewski. Czy wiecie coś o powiązaniach między tymi dwoma spotkaniami typu Davos? Zdaje się nawet w Polsce jest jakieś spotkanie w Krynicy też.
[01:35:05] - Powiem ci, jak to wygląda. Na spotkaniu w Davos jest taki moment specjalnie dla prasy. Jest specjalne miejsce dla prasy. Jak masz legitymację prasową, to normalnie jesteś wpuszczany do środka. Możesz sobie robić wywiady z tymi ludźmi. Tak normalnie, zwyczajnie. Na końcu jest na przykład taki specjalny moment, gdzie wszyscy wychodzą, to masz w tym schedule, w tym po prostu programie opisany, że wszyscy będą przed budynkiem, żeby zrobić grupowe zdjęcie, rozumiesz? Są wszystkie elementy, które nigdy nie występują przy spotkaniach grupy Bilderberg. Jedno jest takim przedstawieniem, takim showmańskim przedstawieniem, żeby wszyscy pokazali, podali sobie ręce, błysnęły flesze, a drugie spotkanie jest chyba tym spotkaniem, gdzie się rzeczywiście rozmawia, czyli mówię o grupie Bilderberg.
[01:35:44] - Tak, nie rozmawia się o pierdołach, tylko o faktycznych rzeczach.
[01:35:48] - No nie ma zdjęcia grupowego.
[01:35:51] - Może w środku jest, kto wie.
[01:35:53] - Dokładnie. Zobaczymy.
[01:35:56] - To jest tajemnica, którą może kiedyś rozwiążemy, ale jeszcze nie na dzień dzisiejszy. Ale naprawdę warto to robić. Warto śledzić ich trzeba w konsekwencji jeszcze wiele lat, ale być może będzie taki moment, że to nam uda się, właśnie tym ludziom, którzy dzisiaj protestują. Być może tak jak mówiłem wam, mam insidera i on będzie jako pierwszy powie coś, co tam się dzieje. Mała szansa, ale jest. Więc to może być naprawdę takie małe radio jak nasze tutaj Radio na Fali może przyczynić się do ujawnienia wielkich tajemnic świata, nie? I to jest niesamowite. Nie trzeba nawet milionów, miliardów tak żeby to zrobić. Może po prostu nastąpić to już jutro. Tego nie wiemy, ale trzeba być kimś konsekwentnym w tym i konsekwencji trochę, a nie w pół drogi zawrócić.
To jest najgłupsze, co można zrobić, nie? Dlatego po prostu trzeba aleluja i do przodu i walczyć z tym globalizmem. Także dziękuję wszystkim słuchaczom. Trzymajcie się i kładę się spać, żeby jutro rano wstać i dalej nagrywać globalistów.
[01:36:58] - Spytam się jeszcze, zanim znikniesz. Miałeś jakiś sen?
[01:37:01] - Przepraszam, przerwało.
[01:37:03] - Okej. Czy miałeś jakiś sen, zanim znikniesz? Się tak pytam.
[01:37:06] - Nie, nie miałem snu, bo krótko śpię.
[01:37:08] - Okej, dobra.
[01:37:09] - Jak ktoś krótko śpi, to
[01:37:10] - Rozumiem. Myślałem, wiesz, jeśli chodzi o jakiś sen.
[01:37:13] - To jest dosyć słabo.
[01:37:14] - Myślałem o sen w temacie w ogóle tego spotkania. No trudno, może po spotkaniu przyjdzie taki sen.
[01:37:20] - Może jak już będę po pracy, czyli w poniedziałek czy tam we wtorek.
[01:37:25] - Ja jeszcze mam takie pytanie, taką intrygującą sprawę. Tam niby to są takie ważne sprawy i tak dalej, gospodarka. Tylko w dziwny sposób brakuje tam nazwisk rosyjskich, więc czy Rosjanie się też interesują tą sprawą i próbują się dowiedzieć, o czym się tam mówi? Czy są jacyś wysłannicy mediów rosyjskich na przykład?
[01:37:47] - O, dobrze, że zapytałeś, bo właśnie przypomniałem sobie też, o czym miałem powiedzieć, że spotkałem dziennikarza RT incognito. Nawet nie chciał mi udzielić wywiadu, ale przyznał się, że dla RT pracuje. Sprzęt miał naprawdę cztery razy lepszy od mojego, jaki ja miałem. Więc wyglądał, że to fachowo wyglądało. Więc są przedstawiciele. Także skłamałem, że nie ma mediów mainstreamowych, bo teraz sobie przypomniałem, że było RT, ale incognito, więc też coś mają do ukrycia.
[01:38:22] - Ja podejrzewam, Michał, że jest kilku przedstawicieli takich poważnych gazet incognito, którzy po prostu nic nie mówią, mają po prostu swoje duże obiektywy tele i mają za zadanie się tam kręcić. Niewielu ich jest, ale wiesz, na wszelki wypadek, tak żeby później nie było, że niezależne media wydrukują coś, czego nie mają komercyjne media.
[01:38:40] - Możliwe. Możliwe, że tak jest. Dobrze, drugi raz się żegnam. Już teraz na serio. Także trzymajcie się. Także do jutra. Do jutra. Cześć.
[01:38:48] - Do jutra. Trzymaj się.
[01:38:50] - Pozdrowienia.