[00:01] - Cześć słuchacze i słuchaczki, i wszyscy w tej jakże późnej wieczorowej porze, właściwie takiej post teorii chaosowej porze. Za chwilę się pojawi tutaj Michał. To ja może tak zacznę oficjalnie. Witam przede wszystkim live o tej późnej porze w Radiu Na Fali, radionafali.com, a za chwilę transmisja na żywo ze spotkania owej tajemniczej grupy, o której przed chwilą była mowa. Sam aż słuchałem swojego podniesionego głosu sprzed roku. Ciekawe, a oni dalej się spotykają. Nie udało się przełamać w tamtym roku tej bariery, wbiec na pola. Kto wie, co się wydarzy w tym roku? No właśnie. A ja tu już mam naszego gagatka.
Halo, halo?
[00:51] - Witaj w tej małepecie. Witam wszystkich słuchaczy.
[00:55] - Witam serdecznie.
[00:58] - Tą późną nocą zaczynamy omawiać dzisiejszy dzień Bilderberg 2014.
[01:08] - Dokładnie. Nie jest wcześnie, jest późno. W Polsce to już w ogóle środek nocy, ale póki jeszcze żyjemy, myślę, że możemy śmiało powiedzieć parę słów. Słuchaj, jak się czujesz przede wszystkim?
[01:19] - Zmęczony mocno. Cały dzień byłem tam, temperatury były bardzo wysokie, 25 stopni.
[01:27] - Człowieku, ty żeby wrzeszczałeś? Bo masz taki zdarty głos.
[01:30] - Mam. Dużo rozmawiałem z ludźmi po prostu i jakoś tak właśnie.
[01:34] - Praca dziennikarska, podstaw.
[01:39] - Chciałem jak najmniej rozmawiać, żeby ludzie mówili, ale niestety cały czas zadawali jakieś pytania. Dziwiło ich właśnie, że bardzo mało dziennikarzy tak naprawdę było, tylko dziennikarze niemainstreamowi. Bardzo fajną robotę robią ludzie z... Jak to się nazywa? Właśnie mi teraz wypadło, ale za chwilkę sobie przypomnę. Podam wam w linkach później, myślę. To jest True Media z Kanady. Taki gościu robi można powiedzieć wideocasty, nie wiem, jak to określić, ale taką telewizję offline'ową. True Media. Jak wpiszecie w YouTube True Media, to powinno wam wyskoczyć.
[02:28] - Zaraz linka porzucę na czata Radia Na Fali, bo jest One True Media, jest True Media. Słuchajcie, jest tego trochę.
[02:35] - True Movement Media, chyba jakoś tak to się nazywało, kurczę. Nie mam tego linka.
[02:42] - Słuchajcie, zaraz to przeklikam. Michał, a ty mów po prostu, jak jest w Kopenhadze, człowieku, bo ja tu jestem od pilnowania słuchaczy. Ty jesteś od opowiadania, co się dzieje na miejscu.
[02:57] - Jasne. Byli ludzie właśnie od We Are The Change Luka Rutkowskiego. Udało mi się porozmawiać z Lukiem Rutkowskim, nawet nagrałem chwilę z nim rozmowy. Zainteresowałem go sprawami polskimi, bo jak pewnie wiecie, jest on Polakiem, który wyemigrował w bardzo młodym wieku, a właściwie jego rodzina, do Stanów Zjednoczonych i tam zaangażował się w ruch wolnościowy czy taki bardziej właśnie ujawniania tych wszystkich spisków. Bardzo pracuje nad ujawnieniem prawdy o 9/11. Jak wpiszecie wearethechange.org, to na jego stronę, jego portal wejdziecie i tam są różne informacje. On zresztą jest znany z tego, że jego ekipa i on sam po prostu tych Bilderbergów już po Bilderbergu spotyka i zadaje różne niewygodne pytania, na przykład o Kissingerowi, czy też Rothschildowi, czy też wielu, wielu innym możnym tego świata. Więc bardzo ciekawe materiały. Był oczywiście też Alex Jones z ekipą, znaczy nie Alex Jones w osobie, ale po prostu ludzie z ekipy Alexa Jonesa też tam kręcili materiały, tylko troszeczkę oni później przyszli, bo raczej kierują swój przekaz do Amerykanów.
[04:26] - Trochę inna pora nadawania, zdecydowanie.
[04:31] - Tak, musieli się dostosować do tamtych warunków. Z takich ciekawostek dzisiaj, które się wydarzyły, to jeden z Bilderbergów wyszedł i pogadał po prostu z tymi protestującymi ludźmi. Akurat niestety tego nie filmowałem, nie byłem świadkiem tego, bo poszedłem na lunch, ale zawsze zdarzał się coś takiego. Natomiast zostało to nagrane i jest chyba nawet gdzieś publicznie.
[05:02] - Jest, już widziałem. Jest taki dżentelmen w kapelusiku, w okularach, w marynarskiej garniturze. To chyba jest to, bo to jest taki główny materiał.
[05:12] - Nie, to chyba nie to. Wydaje mi się, że to nie to. Nie jestem pewny, ale wydaje mi się, że nie to. Mówię, nie byłem świadkiem tego. W każdym razie będzie dostęp do tego nagrania i mam maila po prostu do człowieka, który to nagrywał, prowadził. Co ciekawe, właśnie ekipa Luka Rutkowskiego i tego człowieka od True Media Movement nagrywali na lotnisku Bilderberg, przynajmniej próbowali, ale zostali szybko przegonieni stamtąd pod groźbą aresztowania. Natomiast udało im się złapać kilka tych mercedesów i kilka osób, tych Bilderbergów, którzy właśnie z lotniska dojeżdżali do hotelu. Później także próbowali filmować w hotelu, ale jak wiadomo, policja też Utrudniała im to zadanie. Chodzi o wczorajszy bardziej dzień, ale dzisiaj też jeszcze zdarzało się, że docierali Bilderbergowie. Mnóstwo, mnóstwo tych Bilderbergów było widać.
Ja mogę powiedzieć, że miałem taką broń na nich, czyli lunetę i strasznie boją się tych lunet, aparatów skierowanych-
[06:31] - Słuchaj, chcę się zapytać ciebie, czy-
[06:32] - Szybko uciekają na trzy sekundy tylko gdzieś się pojawiają, tylko zobaczy, co się dzieje i od razu odwracają się, uciekają, bo się po prostu boją.
[06:38] - Przeszkadzasz im w opalaniu się. Słuchaj słuchaj, chciałem się-
[06:43] - Niesamowite to jest. Wystarczy lunetka za pięćdziesiąt czy czterdzieści euro.
[06:48] - Efekt psycholo-- wojna psychologiczna trwa .
[06:51] - Dokładnie. Oprócz tego są snajperzy. Tam jest dziesięciu snajperów na-
[06:54] - Uważaj, uważaj, człowieku. Wojna psychologiczna. Słuchaj, chciałem się ciebie-
[06:59] - Mają więcej niż sto IQ i rozpoznają lunetę od karabinu .
[07:04] - Uff, nasze szczęście. Słuchajcie, chciałem się ciebie zapytać, czy masz jakąś listę obecnych już gości? Takich mniej więcej potwierdzonych postaci, które jeszcze-
[07:12] - Lista jest ta sama, która była. Z tego, co słyszałem, ale nie dotarłem do tej listy. Jakaś babka wrzuciła listę, która jest mniej oficjalna. Gdzieś do niej dotarła. Nie wiem skąd miała, ale nie dotarłem do tej babki, nie dotarłem do tej listy, ale prawdopodobnie jutro już będzie to bardziej jawne. Bardziej kompletną listę. Ta lista, która w tej chwili jest, zawiera chyba sto czterdzieści nazwisk albo sto dwadzieścia. Nie liczyłem, ale w każdym razie dużo mniej niż jest uczestników. Z tego, co się nieoficjalnie dowiedziałem, jest aż czterech ludzi z Polski czy polskojęzycznych. Nie wiem, jak ich określać, ale jest ich czterech.
Być może właśnie jednym z nich jest Aleksander Kwaśniewski, ale jest to niepotwierdzone. Próbowałem właśnie wyśledzić tam w budynku Aleksandra Kwaśniewskiego gdzieś, żeby przynajmniej zauważyć czy kogoś właśnie z Polski, ale-
[08:08] - Chyba go nie było, bo teraz jest taki słynny pogrzeb w Polsce i on chyba był na tym pogrzebie zdaje się . Kto wie, ale trzeba by było sprawdzić, bo jak na ironię-
[08:18] - Pogrzeb kiedy był? Kiedy był Spawacza pogrzeb?
[08:21] - Dzisiaj chyba był pogrzeb Spawacza. Także może być tak, że-
[08:25] - Może jednak wybrał pogrzeb Spawacza, a nie
[08:29] - Być może. Słuchaj, być może. Znaczy ja też tak podejrzewam, że w dzisiejszych czasach jeżdżą już bardziej ludzie związani z bankowością i takim bezpośrednim zarządzaniem finansami, że politycy już są na takim krótkim pasku.
[08:44] - No raczej tak, ale czasami wiesz, pojawiają się. W Polska jest przejęta bankowość, więc nie ma kto wyjeżdżać. Po co, jeżeli wszystko jest już tutaj rozegrane? Więc to tylko chodzi o to, żeby właśnie politycznie jeszcze próbować rozgrywać, bo oczywiście z tego paska może się zerwać. Tak jak tutaj jest przedstawiciel Węgier, niejaki pan Gordon Bajnai. On jest byłym, już o tym mówiłem, byłym premierem Węgier, lider Razem, coś takiego.
[09:16] - Słuchaj, to chyba ten koleś, którego kiedyś taśmy wideo wyciekły. Oni przegrali w wyborach, bo na tych taśmach wideo z jakiegoś posiedzenia wewnętrznego-
[09:26] - Być może
[09:27] - ... było takie stwierdzenie, że-
[09:29] - Komunista, tak?
[09:30] - Tak.
[09:30] - Komunista.
[09:31] - Chyba tak. On tak stanowczo mówił, że właśnie-
[09:34] - Przeciwnik Orbána.
[09:37] - Tak, że przewaliliśmy wszystko, że już nie ma już nic, bo przewaliliśmy wszystko. Chyba dosłownie jakieś takie sformułowanie zostało użyte wręcz. To był taki skandal.
[09:46] - Tak, nie jestem pewien, czy to ta osoba, ale wydaje mi się, że masz rację akurat, że-
[09:50] - Być może
[09:50] - ... ten gość. I widzicie jakich skompromitowanych ludzi oni zapraszają, a tylko po to właśnie, żeby przeważyć te opcje, które są przeciwne Bilderbergom, bo jak widać pan Viktor Orbán nie za bardzo jest przychylny właśnie Bilderbergom i to widać, że zapraszają największego przeciwnika Viktora Orbána. W Polsce na razie rządzi partia bardzo chyba zgodna z grupą Bilderberg, czyli Platforma Obywatelska, więc raczej tutaj nie spodziewam się, żeby zapraszali kogokolwiek, bo nie ma takiej potrzeby w sensie politycznym. Ale jeśli chodzi o Ukrainę, są im potrzebni z Polski ludzie, którzy znają się
[10:35] - Zaniosą kaganek oświaty
[10:38] - ... jest bardzo dobrym kandydatem.
[10:41] - No byłby, byłby.
[10:43] - Bo to też chodzi o to, że zapraszani tam są ludzie, którzy potrafią po angielsku gadać, którzy-
[10:48] - No nie wiem, czy Kwaśniewski jest akurat taki światowy. Chyba bardziej po prostu o to chodzi, że kończył słynną szkołę szpiegów w Moskwie i ma dużo kolegów w Moskwie. I jak on się dogaduje, to on się dogaduje w miarę, ma jakieś tam kontakty, wie, komu zapłacić. Nie wiem, wiesz, takie biznesowe rozważania prowadzę teraz.
[11:12] - Jeden z ważniejszych tematów aktualnego Bilderbergu, do którego sama ta grupa się przyznaje na swojej oficjalnej stronie czy organizatorzy właściwie, nie cała grupa, to jest Ukraina, więc będą planowali coś robić w tym kierunku. Być może właśnie rozpętać jakiś większy konflikt, niż był ostatnio, żeby doprowadzić w końcu do regularnej wojny, a nie tylko takich jakichś potyczek.
[11:41] - Myślę, że chyba już nie. Słuchaj, może teraz już chodzi tylko o wrzucenie tam właściwych korporacji i odpowiedniej ilości bankomatów i kredytów?
[11:50] - No nie wiem. Wydaje mi się, że oni się bardziej przygotowują do kolapsu walutowego, więc przydałaby im się wojna, bo wojna cały ten kolaps odciągnie o x czasu. Bo jak mamy wojnę, to nie ma żadnego kolapsu, bo ludzie po prostu będą zmuszeni do robienia dokładnie tego, co im każe władza.
[12:09] - To się chyba nie opłaca. Podejrzewam, że ten biznes, który jest dookoła tych wszystkich spraw związanych z wojną, chociażby hollywoodzki biznes, jest tak potężny sam w sobie, że bardziej się opłaca ciosać z tego, zamiast wymyślać jakieś nowe kombinacje. Podejrzewam, że pracują ciężko nad tym, żeby utrwalić ten system, żeby tu się nic nie zmieniło. Chcą robić tak, żeby wszyscy dalej oglądali i bali się potencjalnej wojny, bo to trzyma polityków w gotowości, że zawsze mają odpowiednie hasła na odpowiedni moment, że: „Hej, ratuję cię od wojny, człowieku. Gdyby nie ja, nie byłoby pokoju na świecie.”
[12:51] - Tak. Tutaj jeszcze taka ciekawostka. Widziałem śmigłowiec wojskowy, który latał. A dlaczego wiem, że to jest wojskowy? Pytałem się policjantów. Oczywiście mógłbym skłamać. Pytałem się tych duńskich policjantów: „Czy to jest wasz helikopter?” Oni powiedzieli, że nie, że to jest wojskowy.
[13:22] - Uzbrojeni po zęby . Bo to troszkę irracjonalne jest.
[13:27] - Muszę ci powiedzieć jeszcze, że dzisiaj goniła nas — bo przeszliśmy z drugiej strony, jak na lunch poszedłem, to postanowiłem pójść z drugiej strony rzeki i tą lunetę wyjąć centralnie na rogu, jak miałem ten hotel — widziałem go od strony rzeki pod kątem i wysłano łódź motorową, taką porządną łódź motorową wypełnioną wojskiem, takimi służbami specjalnymi czy coś takiego, duńskimi uzbrojonymi po zęby. Nawet nie wiem, czy jakiś karabin maszynowy był na takiej łodzi motorowej. Mam to na zdjęciach oczywiście. Ponton.
[14:11] - Wrzucaj te zdjęcia lepiej.
[14:13] - Tak, będą wrzucone, jak wszystko tam zgram. Jutro rano postaram się to wszystko wrzucić. Oczywiście potem udawali, machali do nas, że to wcale nie o nas chodziło, ale jak już schowałem tą lunetę, to oni zawrócili i pojechali z powrotem.
[14:32] - Tak. Straszaki takie.
[14:35] - Straszaki, ale uzbrojeni byli nieźle.
[14:38] - Jak w ogóle nastroje w Kopenhadze, w mieście? Naprawdę jest to tak-
[14:42] - Militarne, tak. Jest państwo, widać, dosyć militarne. Pytałem się też rodowitych Duńczyków. Mówili, że wydatki na uzbrojenia wzrosły strasznie w ostatnich latach.
[14:59] - Danie się zbroi.
[15:03] - Projekty, obciążenie podatkowe i jakieś socjalne benefity dla ludzi zostały zmniejszone. To znaczy podatki zwiększone, a socjalne benefity zmniejszone. Natomiast wydatki na wojsko zwiększone i to drastycznie. Nie wiem, czy nawet nie dwa razy, jakoś strasznie. Nie wiadomo dlaczego. Przecież strasznie do wojny się nie szykują, a być może wiedzą coś więcej niż my.
[15:30] - Ja myślę, że to jest chyba najłatwiejszy sposób przepuszczania kasy w dzisiejszych czasach, bo tam nie ma rachunku za cokolwiek. Po prostu mówisz, że to kosztuje 5 milionów. To równie dobrze może kosztować 50 milionów albo i 500 milionów. Rozumiesz? To taka organizacja jest, że stawia rachunek, mówi: „Tyle kosztowało.”
[15:49] - Tak. Zobaczymy, o czym oni rozmawiali podczas obrad Bilderberg. Ze względu na to, że zawsze gdzieś coś tam wypłynie później, ktoś coś chlapnie, tak jak Rostowski w zeszłym roku chlapnął o tej wojnie, że będzie wojna. W tym roku też myślę, że ktoś coś zacznie po prostu sypać mimochodem. Nie są to ludzie czasami jacyś rozważni czy poukładani intelektualnie.
[16:20] - Może się okaże, że na miejscu jest taki Edward Snowden, który zaraz po tym spotkaniu tej grupy wyjdzie i opublikuje jakieś taśmy stamtąd. Nie wiem, o co chodzi. Już po raz kolejny się łapię, że mam takie fantastyczne wizje przyszłości, rozumiesz? Tak jak ostatnio chciałem na ten trawnik wbiec, żeby było tylu ludzi. Nie było tylu, taka jest prawda. Nie udało się. Małej dziewczynce się udało jednej wbiec na ten trawnik, ale nie było aż tylu ludzi. Teraz mam taką kolejną fantastyczną wizję, że może byłby ktoś, komu generalnie zbrzydłoby bycie paskudną świnką Bilderbergiem i postanowił zostać uczciwym, dziarskim obywatelem, który opublikuje informacje, które są clue tego spotkania w tym tajemniczym hotelu. Znaczy hotel nie jest tajemniczy sam w sobie. Spotkanie jest tajemnicze samo w sobie.
[17:13] - Trudno mi powiedzieć, ale jak widziałem przez lunetę buzie czy gęby tych Bilderbergów, a nawet z bliska, bo widziałem jednego Bilderberga z żoną. Nie chcieli wpuścić. Musiał naokoło gdzieś przemykać. Było kilka wejść i w jednym wejściu po prostu nikogo nie wpuszczali. Nie wiem dlaczego. Tam tylko samochody chyba wpuszczali, a nie wpuszczali żadnych ludzi. Chyba że to, nie wiem, musiał być chyba jakiś Rothschild i musieli naokoło drałować, bo to wszystko było poblokowane, więc musieli zupełnie, nie wiem, z kilometr gdzieś — może przesadzam, ale z 800 metrów — po prostu iść dookoła. Widziałem tych ludzi. Raczej nie sprawiają wrażenia, że są... Oni po prostu traktują nas jak zwierzęta.
Stąd też na przykład jest ta strefa wolnego słowa Free Speech Zone, tak to jest określane, gdzie to jest wszystko okratowane. Jesteśmy tam jak bydło po prostu zamknięci. Jest to coś okropnego i to specjalnie było zrobione przez Bilderbergów. To przecież nie policja wymyśliła czy miasto Kopenhaga, tylko to wymyślili Bilderbergowie, oni to wszystko organizowali. Poza tym też była część publicznego chodnika i publicznej ścieżki rowerowej po prostu zablokowana. Zablokowali sobie, zanektowali. Hotel Marriott sobie zanektował razem z policją, co jest niezgodne z prawem. Nie mają prawa.
[18:55] - To zawsze jest takie intrygujące, że policja policją. To, że sobie tam władze samorządowe, lokalne robią, co chcą, to jedno, ale zawsze fascynująca jest ta obecność tych poważnych służb militarnych na miejscu. W tamtym roku był G4S, te prywatne korporacje ochroniarskie, a w tym roku wojsko, tak jak mówisz, helikopterami lata na górze.
[19:16] - To znaczy w środku być może też jest ochrona, ale oni raczej nie wychodzą. Ci ochroniarze siedzą w środku i po prostu sobie siedzą. Natomiast jest tylu policjantów, setki, nie wiem, stu czy iluś. Jest potworna liczba tych policjantów, do tego służby specjalne. I tak jak mówiłem, ten helikopter, który latał jeden, może więcej, na pewno jeden widziałem taki zielono-czarny, wojskowy po prostu, który latał. To znaczy mam nawet filmy nagrane. Stał w jednym miejscu, nie to, że on sobie tam latał dookoła, tylko po prostu sobie stał i tam z niego obserwowano albo nie wiem, co robiono, zdjęcia czy cokolwiek. Także na pewno jest trochę zdjęć robionych tym Bilderbergom, bo oni na chwilę te twarze swoje jakieś tam pokazują. Mają ludzie te lepsze aparaty z teleobiektywami, bo ja tam nie mówię o swoim, o tym aparaciku, gdzie też, ale też było coś widać.
[20:15] - Hej, jesteśmy niezależnymi mediami, mamy niezależny, niskobudżetowy sprzęt, się robi.
[20:21] - Tak, ale tak jak mówiłem wam, ci ludzie, którzy nagrywali, mają naprawdę świetny sprzęt i można sobie w internecie zobaczyć. Oni to wszystko tam publikują na swoich kanałach, więc polecam. Linki się pojawią, więc jeżeli będziecie chcieli zobaczyć dokładnie, a u nas jest relacja bardziej audio, natomiast też zdjęć jest sporo. Na razie jeszcze nie ma, ale będzie sporo zdjęć.
[20:51] - To wszystko zrzucimy i udostępnimy dokładnie.
[20:55] - Tak. Wyobraźcie sobie, jeszcze spotkałem kilka bardzo ciekawych osób oprócz Luka Lukowskiego oczywiście. On tam był dosyć oblegany, bo wiadomo, jest bardzo aktywną osobą w temacie spisków, szczególnie właśnie grupy Bilderberg czy też innych spisków politycznych. Spotkałem ludzi tutaj z Danii, pewnego siedemnastolatka, który właśnie postanowił coś zrobić ze swoim życiem i zamiast pójść z kolegami na piwo czy tam na papierosa, czy coś tam obuzować, postanowił udokumentować to. Wziął sprzęt, całkiem był oblatany z aparatami. Dziś młodzież jest dosyć za pan brat ze sprzętem i po prostu filmował tym aparatem, robił zdjęcia, miał statywy. Także naprawdę fajna robota. Potem to wszystko na Facebooku umieszcza i powiedział, że bez problemu on może dać te wszystkie materiały, żeby u nas tutaj w Radiu Na Fali to opublikować. Więc bardzo fajna współpraca pomiędzy ludźmi, którzy robią.
[22:08] - Nice.
[22:09] - Także też się to pojawi tam link do jego Facebooka, jakbyście chcieli zobaczyć. Mnóstwo naprawdę tych materiałów. Z roku na rok podejrzewam, że coraz więcej tych materiałów się ukazuje i będzie się ukazywało.
[22:24] - No już nie jest to takie tajemnicze spotkanie kilku tłustych świnek, o którym nikt nic nie wie. Może nie ma zbyt wielu ludzi na zewnątrz, ale generalnie ci, którzy są, mają odpowiednie obiektywy, odpowiednią ilość czasu i dokumentują to wszystko na bieżąco.
[22:42] - Tak. I naprawdę mają świetny sprzęt, wiedzę, jak to kręcić wszystko. Mówię, po prostu była ustawiona profesjonalna kamera, która filmowała wszystkich wjeżdżających do tego hotelu, więc to naprawdę robota niesamowita. Oni tam spędzili, nie wiem, już kilkanaście godzin na filmowaniu tego wszystkiego, więc dokumentacja jest naprawdę przeogromna i dzięki temu oni po prostu będą lokalizowali, jacy ludzie byli. Na przykład jacy ludzie byli po twarzach, jacy znani, bo oczywiście tych bardziej znanych można zlokalizować, bo tych mniej znanych to potem twarze trudno dopasować do tego, kim oni mogą być.
[23:28] - Polska to mały kraj. Myślę, że jeżeli się pojawią jakieś twarze z Polski, to bardzo szybko zostaną zlokalizowane.
[23:33] - Polski rozpoznamy bardzo łatwo, ale to raczej będą znani ludzie z Polski. Wydaje mi się, że to jest przynajmniej, właśnie jak mówiłem, że Aleksander Kwaśniewski jest dobrym kandydatem do tego, aby był na tym spotkaniu. No i mówię, to jest na pewno niepełna lista, bo z Europy Środkowo-Wschodniej jest tylko ten jeden Węgier nieszczęsny, ten pan Gordon Bajnai. Więc na pewno musi być więcej osób, szczególnie jak o Ukrainie rozmawiano. Kto o Ukrainie będzie rozmawiał bez Polski, Słowacji, Czech tutaj, czy też nie wiem, Litwy, Łotwy, Estonii?
[24:12] - Może już nie ma z kim rozmawiać. Może to już taka ekspozytura, która wykonuje tylko rozkazy. Nigdy nie wiadomo. Ten biznes jest bardzo taki brutalny, bym powiedział.
[24:24] - Że sugeruje, że już Polacy mają rozdysponowane, co mają robić?
[24:27] - Myślę, że tak.
[24:29] - Już tutaj dyskusje się skończyły i już wiedzą, co robić. Także
[24:34] - Jest już po wyborach, wszystko jasne, jest przybita pieczątka, zaakceptowane. Rozdział sił jest jasny i dalej nic się nie zmienia.
[24:42] - No tak, dzisiaj patrzyłem trochę przez lunetę i rozpoznałem już na filmie jedną osobę, którą tam znalazłem. Przez lunetę wypatrzyłem. To była po prostu można powiedzieć opiekunka tych Bilderbergów, czyli osoba, która się po prostu zajmuje, oprowadza ich, pomaga z czymś, żeby jakieś papiery trzymać dla tych Bilderbergów. Taka przynieś, wynieś, pozamiataj. Jak to się czasami mówi na wyjazdach, że rezydentka. Można powiedzieć tak ładnie, że to rezydentka. Ją zlokalizowałem, nie bała się, dlatego łatwo ją było , tam trochę dłużej można było popatrzeć. Może nie za bardzo była atrakcyjna. Ale to jest dziwne, że powinny jakieś bardziej atrakcyjne tam dawać do tych Bilderbergów. Przecież to mało jest atrakcyjnych, żeby służyły tym Bilderbergom.
[26:00] - Przepraszamy wszystkie damy za nasz mało dżentelmeński humor. Bywa, takie jest życie agenta. Twarde, naznaczone ryzykiem.
[26:09] - Musiałem popatrzeć dłużej na tą osobę. No i w każdym bądź razie zlokalizowałem, że to ta rezydentka, bo widziałem wcześniej na lotnisku, jak ona wprowadzała do samochodu. Tam pomagała właśnie jakiemuś Bilderbergowi jednemu. Także jest dużo ciekawych rzeczy. Niestety frekwencja była dzisiaj też dosyć mała, większa niż w czwartek. Tak trzy, cztery razy więcej osób było dziś. Także może nawet by się koło stu zebrało osób. Może było koło stu w porywach. Także nie było bardzo dużo, ale była bardzo fajna atmosfera. Natomiast policja cały czas gdzieś tam chodziła.
Niby policja miłości, love police, coś tam. Takie napisy mieli love, czyli miłość. Tylko że z jednej strony tutaj miłość, a z drugiej pałkę, którą cały czas noszą.
[27:01] - To dla przypomnienia o tym, że miłość jest twarda.
[27:06] - I mam wrażenie, że to po prostu nie jest szczere, co oni robią, ci policjanci, że to jest pewna gra. Ja nie lubię takich rzeczy. Lubię rzeczy naturalne, a nie rzeczy, które są-
[27:21] - Nie, słuchaj Michał, tak się zastanawiam, czy myślisz, że ci ludzie sobie zdają sprawę z tego, co się w ogóle dookoła dzieje? Znaczy okej, wszyscy jesteśmy normalni. Wiemy, że grupa Bilderberg nie zaora nas wszystkich, bo się po prostu fizycznie nie da tak do końca. I też my nie dajemy się, nie tworzymy takich warunków też, że nie jest to taka katastroficzna wizja, ale generalnie po prostu zdajemy sobie sprawę z tego, że nie jest to jakaś tam fajna, zdrowa opcja dla nikogo, a szczególnie dla nas. A ci policjanci sobie zdają z tego sprawę, czy oni tak raczej? Jak ci się w ogóle wydaje? Jak z tym jest?
[27:58] - Wydaje mi się, że sobie nie zdają sprawy. Ci, którzy byli w Wielkiej Brytanii, wydaje mi się, że mieli już większe pojęcie. Natomiast ci tutaj w Danii naprawdę w Danii jest dużo gorzej niż jeśli chodzi o Wielką Brytanię pod względem ludzi. Tutaj ludzie naprawdę nie są zainteresowani w ogóle tym, co się dzieje. Tacy po prostu, którzy przyjeżdżają tam rowerami czy przechodzą przez chodnik, widzą te protesty, czy przyjeżdżają samochodem. Kompletnie nie są tym zainteresowani i kompletnie ich to nic nie obchodzi. Może to jest kraj takiej szczęśliwości, że tak dobrze się wszystkim żyje, że jest wysoki social i nie myślą o dniu jutrzejszym. Po prostu żyją dniem dzisiejszym.
[28:46] - Słyszałem takie śmieszne rzeczy z Danii o tym, że rząd duński musi wprowadzić i wprowadza specjalną kampanię, taką promującą, żeby obywatele się więcej kochali i mieli ze sobą więcej dzieci.
[29:01] - Dziwne to jest, bo z jednej strony właśnie to robią, a z drugiej chcą depopulować. To znaczy depopulować nie sami Duńczycy, nie władze Danii, ale ci globaliści, którzy się spotykają właśnie podczas grupy Bilderberg i tam też omawiają. Tutaj jest temat zachowania równowagi demograficznej, czyli tego, jak zapobiec tej katastrofie demograficznej, że coraz mniej dzieci się rodzi i będzie trudno utrzymać emerytów. No ale to było oczywiste już od dawna i chyba nikt nie miał złudzeń, że z emeryturami będą kłopoty i po prostu ludzie zostaną oszukani z tych emerytur, bo wszędzie tutaj w Europie jest schemat, że młodzi pracują na starych, na emerytury.
[29:51] - Nie ma piramidy finansowej po prostu, która działa.
[29:55] - Tak. Także tutaj jest właśnie ta dzietność dwójnasób promowana. I ci ludzie, którzy promują, żeby się tam ludzie rodzili w tej Danii, nie mają pojęcia o tym, co po prostu szykują ich zwierzchnicy, czyli wyżsi rangą ludzie, którzy tak naprawdę wydają rozkazy tym ludziom. Czy też poprzez takie spotkania właśnie grupy Bilderberg, czy poprzez jakieś różne inne naciski polityczne, mniej formalne także. I będą musieli się dostosować tak jak Chińczycy. Na Chińczykach zostało to wymuszone, że polityka jednego dziecka to-
[30:40] - Wiesz, że się odchodzi teraz już od tej polityki? Już tam powoli są-
[30:44] - Odchodzi się, bo już powiedzieli Zachodowi dosyć. My teraz zarządzamy sami i mało tego, to jeszcze jest nic.
[30:52] - Co denerwuje globalistów, ale Chińczycy chcą odejść od dolara. Chcą płacić Rosji, na przykład za ropę To już chyba odeszli. Już tam są deale pomiędzy nimi i Iranem tak dookoła. Oni płacą złotem w ogóle pomiędzy Iranem, Chinami a Rosją. Mają takie swoje. Jest jakaś taka opcja zewnętrzna, ale to też z drugiej strony, nieważne, czym sobie płacą, ważne, czego wszyscy używamy. Wiadomo, że tak długo, jak używamy ropy, to właściwie reszta takie przepychanki troszeczkę propagandowe, żeby nam się wydawało, że coś się wydaje, a w rzeczywistości przecież i tak chodzi de facto o to, żeby ta fabryka cały czas stała, działała, żeby cały czas stała ta instalacja do ropy i pompowała ropę. A to, czym tam się rozliczymy, złotem czy dolarem, to już taka troszkę drugorzędna sprawa. To jeszcze często taka świetna okazja, żeby nas jeszcze skroić dodatkowo z kasy za to, że nastąpiła zmiana pokoleniowa jakiejś waluty. Czasami tak mi się wydaje, że to jest taki porządek ustawiony już na takim troszkę wyższym poziomie.
Wiesz, Michał, że to nie jest na poziomie jakichś tam walk frakcyjnych pomiędzy Chinami a Rosją albo Zachodem, że to wszystko jest tak poustawiane, że tu walk żadnych nie ma. Tu jest po prostu scenariusz do odegrania. Jedni mają zapłacić taką cenę a nie inną, drudzy mają chwilę odczekać, poudawać, że się gniewają, a później dostają swoje tak czy siak.
[32:20] - Ja myślę, że się możesz mylić, że jest jednak pewien wyłom w tej grze, że właśnie Rosja i Chiny nie bardzo chcą przyjąć ten anglosaskieński podział świata. Zauważ, że spotkania Grupy Bilderberg dotyczą tylko tego tak zwanego świata rozwiniętego, krajów głównie Europy czy właściwie Unii Europejskiej, tej Europy. Aczkolwiek nie, bo tam z Turcji też był przedstawiciel Europy.
[32:53] - Turcja to słuchaj, to taka duża amerykańska baza wojskowa właściwie. O tym się nie mówi zbyt często w Polsce.
[32:59] - To jest taki kraj zlaicyzowany, kraj muzułmański, więc tak naprawdę pasuje do Europy. Do tego jeszcze Kanada, Stany Zjednoczone, które Słynny Pakt. Tak, Pakt i stąd też bardzo częste udziały przedstawicieli NATO w obradach Grupy Bilderberg. Dla mnie nie wiem, jak można jeszcze kwestionować to, o czym oni rozmawiają, że oni tam się tylko prywatnie się spotykają. Jak można wierzyć w takie brednie, bzdury kompletne, jeżeli tam się spotyka szef NATO, szef Google'a, były szef NSA, teraz Microsoftu przedstawiciel też tam jest. Są wysocy rangą politycy czy byli politycy, premierzy, byli prezydenci, przedstawiciele biznesu. Alcoa to jest szef największego koncernu produkującego metale, stopy metali, aluminium i tak dalej. Po prostu to są firmy, które mają większe obroty nawet często niż budżet Polski.
[34:11] - To na dzień dobry. Słuchaj, to raczej na dzień dobry. Ja kiedyś liczyłem taką jedną amerykańską korporację, zdaje się, tak troszkę jest selfish promo przy okazji podcastu „Dokładka” i wyszło mi na to, że właściwie wartość finansowa tej korporacji jest taka, że na przykład taki kraj jak Polska ma jakieś tam swoje długi zagraniczne. Policzyłem te wszystkie długi i się okazało, że Polska mogłaby zaciągać codziennie taki dług przez kolejne 300 lat i codziennie byłoby przez 300 lat pieniędzy na spłatę tego długu. Taki fenomen po prostu w samych liczbach, ale wiadomo, że są to też takie wirtualne liczby stworzone przez bankierów w bankach, bo komuś się ręka omyliła na klawiaturze i wyszło dodatkowo sześć zer. I jakoś tak zaksięgowano, ktoś tam coś zrobił, przeczyścił, wyczyścił, przepchnął, przeleciał przez pół świata, pomnożyło się jeszcze o dodatkowe dwa zera. Wydaje mi się, że część tego panowania, tej Grupy Bilderberg to też jest taka wirtualna część panowania, bo te dolary, pomimo wszystko, że są to potężne fundusze, takie kwoty robiące wrażenie w oczach, ale to w dużej mierze wirtualne wrażenie może już być.
[35:28] - Tak. A jeszcze o tym Bilderberg się mówi, o mediach. Media generalnie mainstreamowe w ogóle nie przyjechały albo zrobiły naprawdę lakoniczny reportaż z tego miejsca. Tak praktycznie to skorzystały z tego, nawet nie skorzystały z tego, co przygotowaliśmy my czy też przedstawiciele mediów niemainstreamowych, tylko tych internetowych. Absolutnie nic sensownego nie napisali, tylko kto tam przyjechał i przedrukowali ze strony bilderbergmeetings.org. Także nic nie wnieśli, ale na przykład nie zauważono tego i nie mówiono nigdzie w mediach, że przecież tam są przedstawiciele mediów, tam w środku. Jest przedstawiciel francuskiego „Le Monde”, jest wydawca „The Standard” niemieckiej grupy wydawniczej. Jest jeszcze wielka grupa właśnie czasopism, czyli taki jakby konglomerat medialny z Danii i nikt sobie nie robi, że ci ludzie, zamiast mówić o tych rzeczach, o których się decyduje tam o ludziach, naszym ludziom, tym, dla których media powinny służyć, klientom, to oni po prostu tam paktują z tymi ludźmi. Czyli te media dalej działają dla tamtej grupy. Nie wykonują swoich powinności ci ludzie.
To jest po prostu niebywała sprawa i niech nam to nie zwraca uwagi z mediów mainstreamowych, że to wszystko okej.
[37:11] - To niech chyba nikt nie będzie zwracał sprawy, bo na tym polega tam biznes, ale poniekąd jest artykuł w Guardianie i jest o Grupie Bilderberg, bo się okazuje, że George Osborne, czyli tutejszy generalnie nie premier, ale ważna osoba w rządzie.
[37:30] - On bardzo brzydko wygląda. Jak go zobaczyłem, mówię: „Jezu, kto to jest?”
[37:36] - To on ponoć tam jest.
[37:41] - Nie fizycznie brzydko, po prostu są ludzie, których wygląd jest odrażający, w sensie mentalnym, mentalno-fizycznym. To nie chodzi o urodę fizyczną, bo ktoś może być brzydki, ale po prostu piękny całościowo. A ten ludzie po prostu jakoś odrażający jest. Uwierzyłbym jeszcze w reptilianie niż w tego Osborne'a.
[38:03] - Jest jakichś trzech seniorów memberów z Goldman Sachs na spotkaniu, jest jakiś szef rady nadzorczej Shella, Shell Oil. Gazeta pisze tu w Anglii, podaje, czyli generalnie i tak podają chyba tylko bardzo niewielką część, bo tam oczywiście jest troszkę dłuższa lista, ale taki koleś, którego udało im się złapać na zdjęciu fotograficznym, są kolesie z Google'a, to już wiemy o tym.
[38:31] - Czytam jeszcze, że jest z Economista gościu, jeszcze jest z RAI telewizji przedstawiciel, oczywiście Fiata z Włoch. Mnóstwo mediów. Oprócz koncernów są też media w tym wszystkim. Przerażające to jest, że ci ludzie paktują i nie wiemy nic, kompletnie nic, co tam się dzieje. Nic. Zero. Null.
[38:54] - Jest to troszkę zabawne, ale inna sprawa, że i tak zaskakuje, że wreszcie, nie wiem, jak to nazwać, czy wreszcie, czy może po prostu już powoli wchodzi do mainstreamu, przynajmniej tu w Anglii, The Guardian zrobił artykuł o tym, że jest coś jak spotkanie Grupy Bilderberg i zdjęcia tych wszystkich ludzi, opisał, kto jest na tym spotkaniu. Może to jakiś, wiesz, chociaż ja-
[39:17] - Ostatni dzwonek pracy? Wiem, że tam jest jeden z Guardiana. Pewnie to ten dziennikarz. Teraz już nie pamiętam jego nazwiska. Musiałbym sobie przypomnieć. W każdym razie on jest po stronie protestujących, ale tak jak mówię, nie wiem, czy to się szefom Guardiana spodoba, czy on długo tam będzie siedział.
[39:39] - Wiadomo, że artykuł w Guardianie świata nie zmieni, tego jesteśmy pewni na 100%. Także bałem się, że nikt się za bardzo tego nie boi. To bardziej chyba chodzi o to, żeby już o tym napisać i bardziej kontrolować tą informację przez bycie providerem, a nie stawać w opozycji, kiedy wszyscy dookoła wiedzą, że cokolwiek by tu dużo mówić, po prostu sprawa się dzieje. Nie jest to jakaś tajemnica. Był jeszcze taki artykuł, wzmianka o spotkaniu grupy w gazecie, która jest rozdawana darmowo w Londynie, która się nazywa Metro.
[40:12] - Metro? Tak, czytałem w internecie, też widziałem Metro. To dziwne, bo to jest grupa medialna typowo globalistyczna, więc dziwne, że takie rzeczy dają.
[40:23] - Ja myślę, że po prostu starają się zrobić swoją gazetę wiarygodną, bo niczym im to nie grozi, mówiąc szczerze, to, że napiszą o Bilderberg Group, bo też większość ludzi, jak zauważyłeś, prawdopodobnie przejmie się tak samo jak ci, którzy przyjeżdżają na rowerach obok tego-
[40:38] - Ale to tylko pozornie się wydaje. To tylko pozory są. Oni chcą utrzymać. Dlaczego oni chcą to utrzymać w tajemnicy? Bo wiedzą, że chcą nam szkodzić, nam, społeczeństwu. Przecież to jest logiczne jak drut. Nikt o tym nie mówi. Nawet ci ludzie zwykli, ci ludzie z zjadaczy chleba teraz mówią: „No tak, może i to się tam spotykają, ale to nic ważnego”. Ale dlaczego, do diabła, oni wszystko ukrywają? Jeżeli chcieliby naprawić świat, chcieliby, żeby ten świat był bez wojen, chcieliby skończyć z głodem i tak dalej, dlaczego oni to ukrywają?
To jest przecież podstawowa kwestia tego, że oni działają przeciwko nam. Nie mogą o tym powiedzieć, bo wiemy, co oni tam robią.
[41:18] - Ja tylko w nawiązaniu do tego mainstreamowego podejścia myślę, że oni po prostu starają się jakby zmiękczyć sprawę na tej zasadzie, że napisali: okej, było spotkanie, żadna tajemnica. Wierzysz w tajemnice? Jesteś głupi? Po co ci jakaś tajemnica? Przecież napisaliśmy, że było spotkanie. Rozumiesz? W ten sposób, że jest próba takiego przyjęcia tej informacji, żeby ją troszkę zmiękczyć, że ty zaakceptujesz i twoja refleksja będzie taka: no spotkali się, no bo co? Politycy spotykają się, wszyscy politycy się spotykają. To, że oni raz w roku, to może tak mają, rozumiesz? I przechodzisz dalej do swoich kolejnych spraw.
Może to o to chodzi, że mainstreamowe media gdzieś tam się odważyły o tym wspomnieć. Za dużo nie za bardzo wspomniały, ale gdzieś tam się hasło pojawiło. Może to też dlatego, że to Anglia, rozumiesz?
[42:08] - Informujemy, ale nie, powiem ci, że w Polsce też się pojawiły na Wirtualnej Polsce, w Money.pl. Nie wiem, jak w mediach takich już super mainstreamowych, w tych telewizyjnych dziadostwach innych pojawiła się wzmianka, ale przedruk z PAP-u. Oczywiście nikt nie wysłał tam żadnego swojego przedstawiciela. Na pewno mają gdzieś tam w Danii czy w Niemczech, przez Niemcy do Danii, albo w Szwecji przez Malmö do Danii, do Kopenhagi to jest raz, dwa przejechać i żadne media w Polsce nie wysłały swoich przedstawicieli. Żadne. Oprócz Radia Nafali i jeszcze jedne media wysłały PrisonPlanet.pl z tego, co się dowiedziałem. Być może jeszcze jakieś inne, także dajcie mi znać, jeśli wiecie o jakichś innych mediach, które są tutaj na miejscu.
[42:53] - Mamy exclusive, słuchajcie, mamy po prostu wyjątkowo-
[42:58] - Konkurencja jest, bo jest PrisonPlanet.pl, ale to oni raczej, bo to jest chyba jeden człowiek, który ten cały portal prowadzi Współpracuje z Alexem Jonesem, w jakiś tam sposób tłumaczy te jego artykuły, więc można powiedzieć, że to jest taka przybudówka Alexa Jonesa, prawda? Że to jest u niego, więc to się nie liczy. Takie tylko media, tylko i wyłącznie polskie, polskie przez duże P.
[43:25] - Ale to zabrzmiało, tym bardziej, że ja teraz siedzę w Londynie, także przez duże L. Trochę zabrzmiało, ale taka jest prawda. Jesteśmy chyba jedynym medium polskojęzycznym, które tak na bieżąco podaje, co jest w tej Kopenhadze. Słuchaj, mam takie pytanko: jaka jest różnica między pierwszym dniem a dzisiaj? Nie za bardzo, czy liczysz, że jutro będzie?
[43:46] - Więcej osób. Policja jest bardziej spolegliwa w tym sensie, że się już troszeczkę bardziej boi i już nie robi tych akcji pobić, już nie aresztuje ludzi. Wczoraj, w sensie w czwartek wielu ludzi było zaaresztowanych, w tym na przykład Luke Rudkowski był zaaresztowany, bo mi to potwierdził. Mówił o tym z dziewczyną. Nie wiem, czy z jego dziewczyną, czy dziewczyna jeszcze jakaś była zaaresztowana i chyba ktoś jeszcze z ekipy Luke'a Rudkowskiego. Był zaaresztowany chłopak, też chyba z kimś, za to, że wypuścił drona. Drona próbował wypuścić i próbował nie wiem co zrobić, ale-
[44:27] - Z kamerą pewnie i nakręcić.
[44:30] - Chyba tak, ale nie zdążył, bo tylko tam po parkingu tego drona puścił, już od razu do niego podlecieli, zaaresztowali go, złapali, wykręcili ręce i wywieźli na 24 godziny. I dostanie karę. Nie wiem, około 1000 dolarów chyba ma zapłacić kary za to, że tego drona, jakieś absurdalne zarzuty, że coś tam w przestrzeń powietrzną chyba złapał.
[44:58] - Tak, zakłócił przestrzeń powietrzną.
[45:00] - Zakłócił przestrzeń powietrzną, co nie wiem, 10 metrów nad nami. Przecież to jest absurd. Tam bloki są wyższe, czy te budynki są wyższe, więc tam nic nie mogło latać w takich-
[45:10] - No chyba się boją. Chyba się boją, że ktoś się dowie zbyt dużo na temat spotkania owej grupy.
[45:16] - Tak, także ludzie po prostu są coraz bardziej odważni i robią różne motywy, różne mają pomysły i w końcu będzie taki moment, że ktoś się tam po prostu przedrze, uda mu się dostać do budynku, nagrać kogoś i-
[45:36] - Ja to powtarzam, potrzeba nam kolejnego Snowdena, takiego, który jest w środku tego spotkania.
[45:40] - Snowden to jest insider, ale chodzi mi o takiego z zewnątrz, że po prostu ktoś się dostanie z zewnątrz, przejdzie te kontrole wszystkie, przechytrzy wszystkich i... Chyba bateria słaba się kończy, także za chwilkę będę kończył. Jeszcze tylko na koniec powiem właśnie, że chodzi o co? O to, że tam jest naprawdę duża kontrola, że tam nawet ci, którzy są z tego Bilderbergu, nie są często wpuszczani, muszą specjalnym wejściem wchodzić. Nie mogą każdym wejściem. Także ja byłem świadkiem, szedłem razem z Bilderbergiem, można powiedzieć, tam w jednym miejscu, bo nie chcieli go wpuścić i musiał dookoła i ja robiłem mu zdjęcia. Także są zdjęcia od tyłu. Od przodu on tak trochę uciekał tam i żona się na niego obraziła, bo nie chcieli ich wpuścić. Musieli drałować. Także Bilderbergi też są-
[46:30] - Zobacz jakich masz kolegów. Zobacz . Jak świnki rozmawiają ze sobą. Zobacz jakich ma kolegów. Zobacz, nie wpuścili na głównym wejściu. A no to co?
[46:40] - Tak, także zostali potraktowani bardzo źle. No dobrze, to ja będę na dzisiaj kończyć.
[46:45] - Wielki serdeczny za-
[46:47] - Też dziękuję. Pozdrawiam wszystkich słuchaczy i słuchajcie, jutro będzie dzień najważniejszy. Postaram się trochę materiału zmontować.
[46:54] - Dokładnie.
[46:55] - Będzie więcej zdjęć i te wszystkie linki podamy.
[46:58] - Jutro o wieczorowej porze. Dokładnie jutro o wieczorowej porze się pojawiamy, bo jutro wieczorowa pora dedykowana spotkaniu świnek. Jak je nazwać? Masz jakiś pomysł? Świnki-Halinki? Tych biznesmenów.
[47:10] - Świnki Chudzinki.
[47:11] - Świnki Chudzinki, dokładnie.
[47:12] - Intelektualne.
[47:13] - Dokładnie.
[47:14] - Intelektualne Chudzinki.
[47:15] - Spotkanie ze świnkami intelektualnymi Chudzinkami, czyli banksterami w Kopenhadze transmitowane na żywca przez Michała. Jutro się słyszymy na wieczorowej porze. Kolejna część transmisji o świnkach Chudzinkach, które mają za mało ciągle. Mają za mało i muszą ryć w poszukiwaniu trufli. Muszą ryć. Dokładnie. Także słuchajcie-
[47:38] - Pozdrawiam jeszcze raz. Wszystkiego dobrego.
[47:40] - Dziękuję wielce.
[47:41] - Miłego weekendu życzę wszystkim.
[47:42] - Miłej, spokojnej nocy, żebyś się wyspał człowieku, żebyś jutro zrelaksowany po prostu dalej śledził, co się dzieje na miejscu.
[47:49] - Tak jest. Już teraz to mi się naprawdę rozdwoiło.
[47:52] - Ja trzymam kciuki za jutrzejszy dzień. Trzymaj się.
[47:56] - Dzięki. Hej.
[47:57] - Narazicho. Tadam! No i to był Michał słuchajcie, dokładnie prosto z Kopenhagi, a w Kopenhadze zebranie świnek Chudzinek, które stworzyły Grupę Bilderberg. No i te świnki Chudzinki radzą , jak tu zrobić tak, żebyśmy wszyscy byli takie świnki Chudzinki jak one. Taka historia z tym wszystkim. Dziękuję bardzo za słuchanie dzisiaj audycji live. To koniec na dzisiaj moi drodzy, ja znikam. Mam nadzieję, że bardzo miło się słuchało tej transmisji, jak się okazuje chyba jedynej w języku polskim w mediach jakiegokolwiek rażenia transmisji prosto ze spotkania Grupy Bilderberg robionej przez Michała, czyli autora teorii chaosu, która troszkę wcześniej była na ten temat, gdzie też byłem ja i moje wzburzenie z zeszłego roku na temat Grupy Bilderberg. No bo jest taki cwaniacki numer, bardzo nieelegancki, że te cwaniaki, które generalnie wciskają pedał gazu w podłogę samochodu zwanego cywilizacją. Dobrze powiedziałem, nie?
Yeah. Dokładnie sobie tam radzą świnki Chudzinki, jak nam tu ulżyć, żebyśmy mieli lepiej. Ja też bym posłuchał, co one radzą te świnki Chudzinki. No właśnie, chyba wszyscy byśmy posłuchali na głos , także dowiemy się. Może czegoś się dowiemy jutro, może coś zacznie przeciekać z tej informacji. Zobaczymy, proszę państwa, zobaczymy. Ja zapraszam wszystkich na czata radiowego i zapraszam jutro na hiperprzestrzeń o godzinie 23 polskiego czasu dokładnie. Nie podam tematu, bo sam jeszcze nie znam tematu. Mam kilka do wyboru. Zobaczymy.
Ale też taki temat jutro troszkę do zastanowienia się. Jak macie jakieś sny to zapraszam, żebyście wysłali na Radio na Fali. Dokładnie jutro będzie czytanie tych snów, będzie I Ching i takie tam jak to zwykle w sobotę. No i tyle. Także zapraszam, żebyście sobie ściągali wszelkie możliwe podcasty. Ja postaram się jak najszybciej wreszcie opublikować wszelkie informacje i transmisje z Kopenhagi, chociażby tą transmisję, tak żeby można było ją jak najszybciej sobie ściągnąć i posłuchać jeszcze raz, jeśli ktoś potrzebuje. I to tyle, proszę państwa. Także czas najwyższy powiedzieć światu, żeby wrzucił trochę na luz.