[00:02] - Teoria chaosu. Welcome to the real world. Deny everything. Trust no one. The truth is out there.
[01:12] - Witajcie bardzo gorąco i serdecznie. To jest audycja Teoria Chaosu i jak co tydzień w piątek po północy audycja o spiskach, rzeczach niewyjaśnionych w dwóch polskich radiach: w Radiu Na Fali oraz Radiu Paranormalium. Możecie także wejść na stronę internetową audycji to jest teoriachaosu.com lub też na czata jednego i drugiego radia. To jest radionafali.com lub paranormalium.pl i jest tam link do czata, także zapraszam. Możecie także zadawać pytania. W tej chwili te czaty wiem, że dużo lepiej funkcjonują, jest mniej tak zwanych trolli czy też ludzi opłacanych z zewnątrz, agentów różnej maści. Także można spokojnie będzie dyskutować. Dzisiaj jest audycja wyjątkowa, troszeczkę bardziej taka bym powiedział, przyziemna. Ale zanim dotrę do tematu, także chciałbym podziękować tutaj wszystkim słuchaczom, że jesteście tutaj z tą audycją. Także dziękuję bardzo sponsorom audycji, bo dzięki wam po prostu jest sens nagrywania i w tym także dziękuję za...
Ale do tego za chwilkę dojdę. O, co tu się dzieje dookoła. Najpierw chciałbym jeszcze przeczytać listę sponsorów z kwietnia i maja, które to osoby po prostu wspomogły tą audycję. Także w kwietniu były trzy osoby wspomagające: Bishop, Mariusz, Radek. W maju audycję sponsorują: Aga z Wrocławia, Blom, Jordan202, Kamila, Mariusz, Mateusz, Nibarak, Oktan. Mam nadzieję, że nikogo nie pominąłem. Jeśli tak, napiszcie. Także dziękuję wam bardzo. I tutaj muszę powiedzieć, że taki pierwszy news akurat na dzisiaj, że udało się zebrać może niewymaganą kwotę na mój wyjazd na obrady Grupy Bilderberg. Oczywiście nie jako zaproszony do wewnątrz, ale bardziej na zewnątrz, żeby się pokazać tym globalistom, że ludzie po prostu wiedzą o ich niecnych planach.
Także w tej chwili zebranych jest sto pięć euro, czyli jak już powiedziałem, że sto euro wystarczy, że zbiorę i po prostu jadę. Tak naprawdę suma całego wyjazdu to jest bliżej czterystu euro, ale resztę dołożę ze swoich. Mam nadzieję, że jeszcze jeżeli chcecie, wpłacajcie na ten cel. Postaram się jak mogę zrobić relację z tych obrad. Zabieram podstawowy sprzęt, coś do nagrywania, jakiś aparat podstawowy i być może nawet lunetę będę miał. Także myślę, że coś będzie dało się zobaczyć. Także jadę. Po prostu jadę. Więc jeżeli chcecie jeszcze dołożyć, żebym miał po prostu na ten cel więcej środków, także dziękuję wam z góry. Przejdę może teraz do newsów, bo o Grupie Bilderberg to myślę, że będzie w przyszłym tygodniu dużo, bo w przyszłym tygodniu zaczynają się te obrady, tajne obrady dzielenia świata i tam ustala się wszystkie szczegóły, co i jak.
Właściwie może niekoniecznie szczegóły, ale ogóły. Szczegóły może też, ale przede wszystkim, w jaką stronę mają po prostu ci ludzie, którzy rządzą nami iść. Teraz przejdę może do ciekawszego newsa, tak troszeczkę z innej beczki, ale bardzo istotny. O tym samolocie z Malezji. Na pewno słyszeliście, co dwa miesiące temu wydarzyło się właściwie dziwne zniknięcie tego samolotu. I ostatnio właśnie wypowiedział się były premier Malezji, który twierdzi, że CIA po prostu zataja informacje o tym locie. Po prostu ma informacje, wie, co się wydarzyło, ale je zataja. Trudno powiedzieć, jaka jest... ... wersja, ale premier nawet idzie dalej.
Twierdzi, że być może ten samolot gdzieś wylądował, a poszukiwania jego są groteskowe, bo nie mają sensu. Nie mają sensu w tym sensie, że jeżeli wylądował, to nie można tego samolotu znaleźć, więc dlatego tego samolotu nie ma, bo gdzieś wylądował i nie wiadomo, co się stało z załogą, nie wiadomo, co się stało z pasażerami i w jakim celu został porwany. Podejrzewa się, że być może chodziło o elektroników, którzy pracowali dla konsorcjum chińsko-amerykańskiego. To byli Chińczycy, ale bardziej to była firma amerykańska, jeśli dobrze pamiętam, w której też udziały miały podfirmy czy też ludzie Jacoba Rothschilda, jednego z najbogatszych ludzi świata, który nie ma oficjalnie pół miliarda czy tam miliard dolarów, tylko ma biliony dolarów. Także nie wierzcie w propagandę tych biednych Rothschildów, którzy ledwo mają na chleb. W tej chwili wszystko jest w Włoteniu, ale dobrze. Także jest to bardzo ciekawa sprawa. O tej sprawie mówili bliscy ludzi, którzy zaginęli czy zginęli w tej katastrofie. Mówili, że podejrzewają, że ten samolot gdzieś wylądował. I teraz do tego chóru bliskich osób zaginionych dołączył były premier Malezji.
Zadziwia jedna rzecz najbardziej: milczenie mediów w tym temacie. Tutaj mam z Daily Mail ten artykuł, ale to jest raczej gazeta uważana za coś jak Super Express w Polsce, czyli taka skandalizująca, ale mediów tych bardziej poważnych nikt się tym nie zajmuje. Wszyscy już zapomnieli, przeszli do porządku dziennego, zapomnieli o tej sprawie. A sprawa jest bardzo ważna, bo wynikają z niej dwa fakty. Innych opcji nie może być, tylko są dwie opcje. Pierwsza opcja, że faktycznie samolot został porwany. To jest jasna sprawa, że przez CIA został porwany, przez Amerykanów, Wielką Brytanię, kogokolwiek, prawdopodobnie jakieś siły natowskie. Więc te siły NATO czy kraje NATO nie będą nic mówiły w tej sprawie. To jest oczywiste. Czyli jest wyjaśnienie tego, dlaczego CIA milczy, chociaż ma dowody.
Musi mieć dowody. A druga sprawa, jeśli nie było porwania, była katastrofa, to pytanie, jaki sens ma ta totalna inwigilacja wszystkich społeczeństw, przede wszystkim zachodu, zachodnich społeczeństw, Stanów Zjednoczonych, Europy Zachodniej, ale także i Europy Środkowo-Wschodniej i Wschodniej. Jaki sens, skoro służby specjalne nic nie wiedzą o obiekcie, który ma niemalże 70 metrów w jedną i w drugą stronę? Samolot, który jest olbrzymi, to był Boeing 777. To nie jest taki mały, jak się lata tutaj po Europie. To był dużo większy. Może się mylę, ale wydaje mi się, że był trochę większy. I taki obiekt się rozpływa, nikt nic nie wie. To jak mogą wykrywać terrorystów czy jakieś inne wypadki, coś wyśledzać? Po co wydawać te ciężkie biliony dolarów na tą inwigilację?
Oczywiście ja absolutnie jestem temu przeciwny, ale to jest argument dla tych globalistów, którzy uważają: „Tak, musi być bezpiecznie, musimy się tu kryć, musimy troszeczkę tutaj się inwigilować, aby nie było tych problemów, które mamy dzisiaj”. I wyobraźcie sobie, że w takiej sytuacji on się rozbił, ale nie mamy żadnych dowodów. Nikt nic nie wie, nikt nic nie widział. Świadczy to o tym, że te wydane pieniądze na służby są bez sensu. I mamy taką alternatywę. Nie ma innej opcji. Także to jest niesamowita sprawa. Nie ma innej opcji. Więc albo tak, albo tak. Żadne media tym się nie zajmują.
Jest to przerażająca propaganda. Dobrze, może dzisiaj to już tyle tych dywagacji o tym samolocie. Myślę, że warto by było zrobić może jakąś audycję podsumowującą wszystko, co się stało. Była już taka audycja i większość z tego, co było wiadomo, mówiłem. Natomiast mało wiadomo ogólnie, tak jak w katastrofie albo wypadku smoleńskim. Zacznę dzisiejszą audycję jak zwykle od cytatu, który się z katastrofą smoleńską bardzo wiąże. Ja uważam, że bardzo, ale to bardzo. Trochę was zaskoczę tym cytatem, posłuchajcie. Cytat brzmi tak: „Stokrotka, stokrotka, jest pani na mojej krótkiej liście. Pożałuje pani tego.
Wykończę panią. Nie obronią pani agenci służb specjalnych, Walterowie”. To powiedział 17 października 2008 roku Lech Kaczyński, prezydent III RP w latach 2005–2010. Zginął on tragicznie w katastrofie smoleńskiej w drodze do Katynia na obchody rocznicy masakry katyńskiej. Było to 10 kwietnia 2010 roku. Do dzisiaj jest więcej pytań niż odpowiedzi w tym temacie i liczba pytań rośnie. Coraz więcej jest informacji przeczących wersji oficjalnej Podobnie jak ma to miejsce z wydarzeniami z 9/11, czyli 11 września ze Stanów Zjednoczonych. Dzisiaj porozmawiamy sobie, kto rządzi w Polsce. Niby luźniejszy temat, niby nie, zależy jak dla kogo. Bardziej na pewno przyziemny temat, który wiąże się z praktycznie wszystkimi czy większością afer w Polsce i rzeczy, które tutaj będę opowiadał, nie żadne science fiction, czy też wiedza, której nigdzie nie było.
Jest to jak najbardziej wiedza znana w internecie, można sobie ją znaleźć. Także jeżeli ktoś wszystko wie w tym temacie, to na pewno nic nowego nie usłyszy, bo tu nic nowego nie padnie niż można znaleźć w internecie czy też w mediach ogólnego dostępu. Może analizy moje spróbuję zrobić w sposób taki, który się pomija. Bardzo często się pomija bardzo istotne rzeczy, tak jak w wypadku katastrofy czy wypadku samolotu w Malezji, nad którym się nikt nie pochyla, a powinien, bo to jest podstawowa sprawa. Wynika z tego bardzo wiele, więcej niż w katastrofie smoleńskiej. Możecie dzwonić, telefon 33 482 72 32 lub Skype teoriachaosu.com. Także jest to audycja Teoria chaosu. Dzisiaj rozmawiamy o tym, kto tak naprawdę rządzi w Polsce. Bo to, że nie rządzi prezydent ani premier, to chyba się domyślamy, że raczej nie oni rządzą, tylko ktoś inny. A kto taki może rządzić?
To sobie powiemy, a pewnie się domyślacie, że chodzi generalnie o służby różnej maści. W większości krajów rządzą służby, ale tak naprawdę nad tymi służbami jest jeszcze ktoś. To też nie jest tak, ale o tym sobie powiemy pod koniec. Jak pamiętacie z różnych wcześniejszych audycji, służby specjalne w Polsce, mamy wiele służb. Mamy ABW, WSI. Niestety albo stety WSI zostało rozwiązane właśnie przez Lecha Kaczyńskiego w 2007 roku. Dzięki raportowi w sprawie WSI zrobionego przez Antoniego Macierewicza. Czyli można powiedzieć, że Antoni Macierewicz był pogromcą służb informacyjnych, służb wojskowych, natomiast te służby się przepoczwarzyły. Nie tylko zmieniły nazwę na... Przepraszam was.
O rany, ale osób dzwoni, także za chwilkę będę odbierał was. Albo dobrze, już odbiorę, bo widzę, że ktoś telefonicznie dzwoni, więc odbiorę telefon. Witam.
[16:23] - Dzień dobry, tu mówi stały słuchacz.
[16:25] - Witaj stały słuchaczu.
[16:28] - Już się wyciszam.
[16:29] - Tak, jeśli możesz włączyć mikrofon.
[16:31] - Już się wyciszyłem. Chciałem tylko spytać w temacie, kto nami rządzi, to nie mam dużego pojęcia. Mam tylko dwa mecze technologiczne, które pana w temacie interesują. Ogłosiła firma przesyłu energii bezprzewodowo. Ma już gotową instalację, prawie gotową do sprzedaży o mocy półtorej kilowata. Odległość przesyłu od nadajnika do odbiornika maksymalnie 50 metrów można przesyłać energię oraz drugie urządzenie o mocy, jeżeli dobrze zrozumiałem, mocy 10 megawatów. Można przesyłać energię na odległość pięć centymetrów. Prześlę link, to sobie pan dokładnie rozczyta, czy tam pisze MW czy kilowaty, ale tak 50 metrów, półtorej kilowata i drugie jak dobrze zrozumiałem 10 megawatów na odległość pięć centymetrów.
[17:30] - No tak, o tym sobie już mówiliśmy. Też gdzieś ktoś linka podał.
[17:34] - Inna firma niż te, co były. Inna firma.
[17:38] - Rozumiem, bo tutaj są większe odległości, prawda? Nie chodzi o-
[17:43] - 50 metrów to jest sporo. Ja mam działkę na długości, to mógłbym mieć nadajnik na ścianie i kosiarkę bez kabla i normalnie sobie chodzić i kosić trawę.
[17:55] - Tak. I to duże już moce. Można niemalże pralkę zasilić, prawda?
[17:59] - Tak, półtorej kilowata to jest pralka, tylko mniejsza ogrzewaczka. Ale w urządzeniach stacjonarnych to nie ma znaczenia, bo i tak one stoją w miejscu, więc doprowadzić kabel, gniazdko koło urządzenia to nie przeszkadza to w niczym. Odkurzacz, kosiarka do trawy. Takie urządzenie to idealne rozwiązanie do takich urządzeń. Z odkurzaczem się chodzi, z kosiarką się też chodzi. I drugie o fuzji jądrowej. Polacy nazywa się Stellarator. To jest inne techniczne rozwiązanie niż ten tokamak standardowy. Polacy do niego skonstruowali system sterowania, system chłodzenia i wydaliśmy jako Polska współudział. On będzie w Niemczech budowany i sześć milionów eurośmy władowali w ten reaktor testowy jako Polska, jako współfinansujący.
W sprzęcie przede wszystkim i w know-how, czyli w pomysłach. Też link zaraz wyślę. Te dwa informacje techniczne wyślę do pana, bo to pana interesuje.
[19:07] - Tak.
[19:08] - A tak to chciałem wiedzieć o tych służbach, czy jest tyle służb. Jedna musi być jakby główna, co rządzi tymi innymi.
[19:16] - Nie, nie ma czegoś takiego. Właśnie o tym będę mówił, że-
[19:19] - Każde służby się ze sobą kłócą i to rządzenie takie wychodzi sobie, że każdy rządzi swoim kawałkiem Polski.
[19:28] - Też, ale po prostu dzielą się w takim zakresie, że próbują sterować politykami. Ja powiem, na jakiej zasadzie to działa, że po prostu to-
[19:38] - Jedni sterują Platformą i inni sterują SLD.
[19:43] - Ja myślę bardziej, że ludźmi z tych partii sterują. Platforma Obywatelska to była partia w ogóle zakładana przez służby specjalne, więc tutaj nie ma o czym mówić. Zresztą jednym z głównych członków Platformy Obywatelskiej jest agent. Podkreślam agent, bo powiem, na czym polega rozróżnienie między tajnym współpracownikiem a agentem. Jest agent służb specjalnych, który siedzi, jest wysoki oficer, który jest jednym z najwyższych członków Platformy Obywatelskiej, więc tutaj nie ma o czym mówić nawet.
[20:14] - On steruje z tylnego siedzenia Tuskiem na przykład.
[20:17] - Tak. Nie tylko Tuskiem, całą Platformą generalnie.
[20:20] - Tak.
[20:22] - Ale podam jego nazwisko z operacyjnym pseudonimem. Ale to jest wiedza znana, to każdy. Raczej ktoś-
[20:33] - Chciałem na ten temat poradzić, że nawet jakby w przyszłości inna weszła jakaś świeża partia, to musiałaby ostro się bronić przed przejęciem przez służby. Nowa, założona z kogoś, kto by szła w rankingach, w wyborach byłaby główną siłą nową w parlamencie. Musiałaby się jej bronić, żeby nie została przejęta przez służby.
[21:01] - PiS wziął się za służby, ale nie do końca. Nie przeprowadził do końca tych reform ze względu, wiadomo, że nie powiodły się później wybory w 2007 roku i także nie powiodło się to, że po prostu bracia Kaczyńscy chcieli wszystko dla siebie, czyli te informacje chcieli dla siebie zostawić i nie niszczyć tych służb w tym sensie, że nie rozwiązywać służb i nowych ludzi przyjmować, tylko po prostu chcieli zostawiać starych, ale mieć na nich hak po prostu.
[21:36] - I mieć z kim rządzić. A te służby tak bardzo szkodzą Polsce, jak szkodzą mieszkańcom Polski.
[21:43] - Szkodzą, wystarczy zobaczyć. Ponad trzy miliony młodych ludzi wyjechało z Polski. To po prostu jest zasługa właśnie służb specjalnych, że tak po prostu każdy do siebie. Oni nie mają interesu jakiegoś społecznego w swoim mniemaniu. Oni po prostu tylko pilnują interesu służb specjalnych i interesu partykularnego, swojego, prywatnego. Każdy po prostu chce się nachapać po prostu pieniędzy.
[22:07] - Gospodarczych, tego typu rzeczy.
[22:09] - Nie, oni nie dbają ani o gospodarkę Polski, ani czy Polska będzie sprzedana, będzie zaorana tutaj ziemia. Absolutnie o to nie dbają. Mogą gdzieś w telewizji mówić, że bardzo dbają, absolutnie nie dbają. Kiedyś pracowali dla Rosji, dzisiaj mogą pracować dla Stanów Zjednoczonych, jutro mogą dla Hiszpanii, a pojutrze dla Izraela. Naprawdę nie ma to kompletnie żadnego znaczenia dla nich. Dla nich po prostu się liczy forsa.
[22:30] - Obywatele się muszą wziąć, jakaś siła nowa polityczna, która po prostu musi sobie rozwalczać, zreformować te służby.
[22:39] - Tak, musi być reforma.
[22:41] - Tak jak polskie górnictwo po prostu związki zawodowe nie pozwalają go zreformować i dzięki temu upada po prostu. To jest podobnego, tylko na małą skalę, a tam jest na dużą skalę.
[22:52] - Nie tylko to, bo jeszcze jest sprawa tak zwanego pakietu klimatycznego, który jest nakładany na Polskę i węgiel jest obłożony olbrzymim podatkiem. Zresztą jak i gaz czy benzyna, czy też inne paliwa płynne.
[23:09] - Te podatki na paliwa to jest około 50%.
[23:11] - Ale one są cztery razy wyższe niż w Stanach Zjednoczonych. Dlaczego? Właśnie dlatego, że Stany nie podpisały tych umów, a Europa podpisała. Praw służb świadczy.
[23:22] - Duże są podatki, bo są unijne te ograniczenia.
[23:25] - Dokładnie tak.
[23:28] - I zapłata akcyza jest na minimalnym poziomie, bo w Unii zwalczają węgiel, więc polityka jest taka po prostu, ale tylko kwestia czasu, zanim to się wszystko rozleci.
[23:40] - To jest bardzo z niekorzyścią dla Polski, bo Polska na węglu stoi i przez to gospodarka Polski zostaje, można tak powiedzieć, likwidowana powoli.
[23:53] - A najbardziej szczerze mówiąc, w tym zwalczaniu węgla to jest Kraków. Słyszał pan? W Krakowie będzie za pięć lat oficjalnie zakaz używania drewna, węgla, czegokolwiek oprócz gazu.
[24:05] - Chodzi o smog, tak? Który tam jest taki.
[24:09] - Pod pretekstem zanieczyszczenia powietrza, a wcale tak tragicznie nie jest. Było bardziej gorzej niż jak nie było filtrów w elektrociepłowni ani w hucie Sendzimira. Było trzy razy gorzej i jakoś ludzie żyli. A teraz już filtry są pozakładane i wcale tak ciężko nie jest, jak było wtedy.
[24:26] - Da się żyć. Też nie raz byłem w Krakowie. Co prawda powietrze jest ciężkie.
[24:31] - Zakazali. W Krakowie nie wolno używać drewna, a przecież drewno jest paliwem ekologicznym. W Niemczech jest to promowane. Węgla tylko będzie można używać. Gazu, oleju opałowego, elektryczności, ale to niska efektywność, więc dużo będzie trzeba spalać węgla w elektrowni i zostawili węglowy węgiel, bo inaczej nie było możliwości, to by było niemożliwe, więc to zostawili. To po prostu jest gnębienie mieszkańców.
[25:02] - Tak, Kraków
[25:05] - Ale w ten sposób po prostu. Dla mnie to idiotyzm handlować i ja po prostu tego nie rozumiem. Natomiast są dotacje, wymieniamy na nowoczesne piece do spalania węgla. Są specjalne piece, które bardzo mało emitują zanieczyszczeń. Specjalna komora do spalania. Widziałem taki piec w akcji i to jest prawie jak gaz się spala, wysokiej klasy węgiel. Normalnie można to stosować i doradzać ludziom wymianę tych pieców z tych starych węglowych, jak ktoś chce, na te nowoczesne.
[25:40] - Do tego jeszcze może przejdziemy. Także stały słuchaczu, zadzwoń jeszcze później, bo muszę wracać do tematu audycji.
[25:45] - Dobra, to słucham audycji.
[25:47] - Dobrze, dzięki.
[25:48] - Po prostu chciałem powiedzieć o tym jako o pakt klimatyczny, gnębienie Polski. Tak przy okazji.
[25:59] - No i służby specjalne raczej nie walczą o to, aby z Unią Europejską, tylko przyjmują, co jest ważne. Dla nich są ważne po prostu pełne kieszenie. Dzięki panie słuchaczu.
[26:08] - Jeszcze jedną rzecz. W jednym kraju na południu Europy, musiałbym znaleźć nazwę, za pięć lat będzie zakazane używanie instalacji pieców gazowych i na olej opałowy, bo ten kraj importuje cały gaz i węgiel, a raczej cały gaz i ropę importują, bo nie mają własnych złóż i dzięki temu chcą zakazać stosowania w nowych budynkach nośniki energii, żeby ograniczyć import.
[26:35] - No ciekawe.
[26:36] - Po prostu importują. My pisałem informację pod krajem: my importujemy 100% gazu i 100% ropy naftowej, bo nie mamy złóż po prostu na południu.
[26:49] - Gazu troszkę, troszkę jest gazu.
[26:51] - Ale ten kraj po prostu nie posiada złóż gazu ziemnego ani ropy i chcą zakazać po to, żeby zmniejszyć zależność importową.
[27:00] - No to oni nie wyżyją po prostu raczej.
[27:02] - Po prostu w ten sposób, żeby nie zwiększać importu, czyli wydawania kasy na nie. Trzeba zapłacić albo Rosjanom, albo komuś innemu trzeba było zarobić i zapłacić.
[27:13] - Jasne. Dobrze, dziękuję ci stały słuchaczu za te informacje. Dziękuję. Także to był stały słuchacz ze sporą dawką informacji energetycznych, które też są bardzo powiązane z tym, kto rządzi Polską. Jak już tutaj słyszeliście, wspomniałem trochę o tej sprawie służb specjalnych. Już zacząłem mówić, że w 2007 roku WSI zostało rozwiązane, także nie cieszcie się przedwcześnie, bo zostały powołane służby dodatkowe. Przepraszam. W 2006 roku zostały rozwiązane. 30 września 2006 roku zostały rozwiązane Wojskowe Służby Informacyjne, natomiast w miejsce Wojskowych Służb Informacyjnych zostały powołane dwie służby: Służba Kontrwywiadu Wojskowego i Służba Wywiadu Wojskowego. Także dwie służby.
Także ci ludzie przeszli do służb w zależności od wywiadu lub kontrwywiadu wojskowego. I mają się te służby, można powiedzieć, że wspaniale. Dalej robią niekoniecznie to, co mają robić, bo tak naprawdę nie wykryły chyba jednego tylko agenta wykryły te służby, WSI na pewno. Jednego albo nawet niejednego agenta , co jest dosyć absurdalną sprawą. Natomiast Służba Wywiadu Wojskowego i Kontrwywiadu Wojskowego, właściwie Kontrwywiadu Wojskowego, bo Kontrwywiad zajmuje się wyłapywaniem szpiegów. Wywiad Wojskowy zajmuje się tworzeniem tych szpiegów. Także jest taki podział tej sprawy. Budżet tych instytucji to jest około 200 milionów złotych. Oficjalny budżet. Natomiast nieoficjalny budżet może być 10 razy, a nawet jeszcze większy.
Skąd te pieniądze się dzieją? Ano stąd, że służby specjalne prowadzą działalność gospodarczą w różnych dziwnych firmach. Sam nawet podejrzewam, że niektórzy ludzie, często agenci, zakładają takie firmy i mogą jakieś różne bzdury wytwarzać czy nie wytwarzać, cokolwiek. Często właśnie w informatyce, chociażby NASK. Cały NASK jest przejęty przez służby specjalne. Zobaczcie sobie, kto jest dyrektorem NASK-u, kto tam szefuje, kto zarządza tym w NASK, czyli tej sieci internetowej, która przyznaje domeny. Jest to ewidentna komórka w tej chwili służb specjalnych. NASK. Miało to być kiedyś uczelnianą sprawą, niezależną od polityki i wojskowości czy policji. Natomiast jest dzisiaj to zupełnie przejęte.
Oprócz WSI, o której wam wspominałem, jest ABW, czyli Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Dawniej to się nazywało, jeśli dobrze pamiętam, CBŚ. Nie, to się nie nazywało CBŚ. Przepraszam was, mówię troszeczkę z głowy. Zaraz to sprawdzę, jak wcześniej się nazywało ABW. W każdym razie od kilkunastu lat mamy w Polsce ABW, które panoszy się niesamowicie, robi mnóstwo afer. Nie tylko ABW, WSI też, tylko WSI bardziej się ukrywają. To są służby, które dzięki dwóm osobom, WSI ma przewagę w Polsce. Teraz już nie tylko dzięki dwóm osobom, o których zaraz powiem, nad innymi służbami. Nie ma dzisiaj WSI, są dwie: Służba Kontrwywiadu Wojskowego i Służba Wywiadu Wojskowego, czyli SKW i SWW.
One są naprawdę bliźniaczymi instytucjami, bliźniaczymi organizacjami do WSI. Także wcale nie ma tej różnicy. ABW to jest organizacja, która zajmuje się bardziej tępieniem zwykłych ludzi, natomiast WSI raczej zajmuje się robieniem biznesu. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego też czasami robi różne szutki mafijne, natomiast dużo rzadziej i na mniejszą skalę i bardziej widoczne. ABW to tak jakby mielibyście słoń w składzie porcelany, czy też tak można określić człowieka, tępego bandytę, który zostawia wszędzie odciski palców. Można sobie w internecie zobaczyć takich rzezimieszków, którzy są na niskim poziomie i po prostu bezczelnie robią różne afery. Ostatnią przykładową aferą, za którą stoi ABW, jest Amber Gold. Pomyliłem się, nie CBŚ, tylko ABW. ABW to kiedyś był UOP, Urząd Ochrony Państwa. To się zmieniło w taki sposób.
W 2002 roku powołano Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Agencję Wywiadu. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego to jest kontrwywiad cywilny, Agencja Wywiadu to jest wywiad, a Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego kontrwywiad. Tak można by to powiedzieć, tak jak jest to w wojskowych służbach. Jak pamiętacie, w 2002 roku był to czas sprawowania władzy przez SLD. Wtedy był prezydentem Aleksander Kwaśniewski, więc komuniści w pełni kontrolowali służby. Może inaczej, bo to nie tak działa. To nie tak, że oni kontrolowali służby. To służby kontrolowały ich i dzięki temu te służby mogły się odrodzić. Służby nie działają w taki sposób, że muszą mieć legitymacje operacyjne. Muszą po prostu pracować dla tej służby.
Człowiek, który jest w służbach, jest w służbach do końca życia. Nie ma czegoś takiego, że wychodzi ze służb. Nawet jak jest już w stanie spoczynku, cały czas jest zobowiązany przysięgą dla tej instytucji, to raz, a dwa też pewną umową, że w razie co może zawsze zostać powołany znowu do tej służby i dodatkowo ma zachowywać tajemnicę tego, co robił, co tam się działo i o wszystkich tych dokumentach, które gdzieś tam widział, też ma zachowywać milczenie. Większość afer właśnie jest robiona przez służby specjalne. Ja bym powiedział, że dzisiaj praktycznie wszystkie afery są robione przez służby. Jak rozpoznać aferę robioną przez służby i aferę robioną nie przez służby? Służby specjalne to też jest CBA, która jest jedną z młodszych służb. To jest Centralne Biuro Antykorupcyjne, które jest bardzo medialnie w wielkiej nagonce. Słyszeliście kiedyś jakąś nagonkę na WSI, ABW czy Agencję Wywiadu? Czy teraz SWW czy SKW?
Słyszeliście kiedyś jakąkolwiek nagonkę o jakąkolwiek informację w tym temacie? Nigdy. Zawsze tylko słychać o CBA, że to biedne CBA dostaje zawsze po plecach od mediów. Dlaczego? Bo CBA to jest jedyna służba, która uderza w rządzących, uderza w same służby. To jest właśnie najlepsza służba, która nas chroni, broni przed tym, co te inne służby wyczyniają. Jedyna. I coś tam próbuje robić, ale przede wszystkim media, politycy działają bardzo przeciwko CBA. Dlatego, bo nie chcą być odpowiedzialni przed społeczeństwem. Oni mają służyć dla społeczeństwa, za nasze pieniądze się bawią.
To skutkuje tym, że my mamy coraz mniej wolności, mamy coraz mniej pieniędzy w portfelu, bo nam zabierają te pieniądze, służby nam zabierają i coraz bardziej kraj jest zniewolony. Takim krajem, który był totalnie usłużbowionym Władza na czele stała służb specjalnych i nie ukrywała tego. Nie było tak jak dzisiaj, że są jakieś procedury demokratyczne czy procedury, gdzie służby są powoływane i tak dalej. Tylko ludzie, którzy na górze byli w tym państwie, po prostu byli bezpośrednio zwierzchnikami tych służb i ci ludzie w służbach wiedzieli o tym. Dzisiaj to jest tak, że to jest wszystko rozmyte. To było oczywiście państwo totalitarne, faszystowskie Włochy, nazistowskie Niemcy, Japonia, inne kraje totalitarne. Na przykład taka znana policja Savak z Iranu, bardzo brutalna, jedna z najbrutalniejszych na świecie. To, co robiła CIA w Iraku z ludźmi, to było nic w porównaniu z tym, co robiono w Iranie za czasów Rezy Pahlawiego, czyli tego cesarza. Szacha właściwie, przepraszam, nie cesarza. Można powiedzieć, że szach jest chyba cesarzem cesarzy.
Reza Pahlawi, ten szach, stał na czele tych służb i służby miały swojego szefa, ale po prostu wszyscy wiedzieli. Tak jak za czasów stalinowskich, czyli wtedy, kiedy Stalin rządził, tak samo. Służby wiadomo, że miały szefa, jakiegoś Berię czy Jeżowa, ale wiadomo, że Stalin po prostu wydawał rozkazy. Jeżeli Stalin chciałby, to taki jego Jeżowa czy Berię po prostu byłby zabity. I tak było. Tak było z reguły. Z tego, co wiem, to z Jeżowem tak było czy jeszcze z innymi tymi agentami. Więc to sobie prześledziliśmy na wstępie, te służby podstawowe. Centralne Biuro Śledcze chyba jeszcze jest, z tego, co wiem, ale jakoś jest dosyć mało aktywne. Jakoś mało się słyszy o tym.
Za to dużo się właśnie słyszy o ABW, że wszędzie ABW wchodzi. ABW u tego pana Kwietnia, nie pamiętam teraz z imienia go, przypomnijcie mi, bo niestety mówię z pamięci, który chciał podłożyć bomby pod Sejm. On był chemikiem. Wyobraźcie sobie, że w jego otoczeniu działało kilku agentów, którzy go wrabiali w to wszystko, czyli go podjudzali, aby robił, aby był aktywniejszy. On się czuł silny, że grupa jest ludzi tak myślących jak on, a to nieprawda. Brunon, przepraszam. Brunon Kwiecień. To ABW właśnie zrobiło taką operację fałszywej flagi. Tak naprawdę wrobili człowieka, wzięli kozła ofiarnego, któremu się życie osobiste gdzieś tam załamywało i wyczuli słabość tego człowieka. Niezadowolony był oczywiście z sytuacji w Polsce i wrobili go w to, że chciał podkładać bomby, gdzie żadnych nawet przygotowań specjalnie nie robił.
Wszystko w internecie opisywał. Po prostu jest jakiś kabaret. I co zrobiono? On siedzi do dzisiaj w więzieniu, więc tak to wygląda. Chyba że się mylę. Ostatnio z tego, co czytałem, tak to wygląda. I prawdopodobnie nie wyjdzie, bo on po prostu zacząłby sypać. Gdzieś prawdopodobnie umrze w tym więzieniu. Tak to niestety wygląda z tymi służbami. Afera Amber Gold.
Polecam wam „Tajemnice III RP". Jest w Radio na Fali, radionafali.com, jest tam link w audycjach archiwalnych i możecie sobie posłuchać. Większość informacji tam się zgadza. Tam jakieś bardzo nieduże pomyłki były, to się od razu przyznaję, także też je wychwyciłem. Zazwyczaj się zdarza, ale większość rzeczy jest poprawnych. Tych najważniejszych, podstawowych rzeczy jest słusznych, poprawnych. Afera Amber Gold to jest połączenie dwóch afer, które także były inspirowane przez służby specjalne. Afera Art-B i BKO, czyli Bezpieczna Kasa Oszczędności Lecha Grobelnego. Bezpieczna Kasa Oszczędności Lecha Grobelnego to mniej więcej było jak Amber Gold, taki niby parabank, który ludziom po prostu dawał bardzo dobre odsetki i nie wiadomo, na czym zarabiał ten człowiek, Lech Grobelny. Absurdalne to było, ale wypłacał.
Pierwszym ludziom wypłacał tak jak Amber Gold. Dokładnie tak samo. Wypłacał pierwszym ludziom zyski olbrzymie. Wszyscy się cieszyli: „Jezus Maria, 150% mam! Z 50 złotych 150 złotych". To chyba inaczej reklamowali, że wpłacając 5000 złotych otrzymujesz... Nie, przepraszam, to było: wpłacając 500 000, otrzymujesz 1 500 000. Czy jakoś tak to było. I ludzie się nabierali na to. I oczywiście pierwsi dostali wypłaty te 150%, gdzie banki dawały chyba 100% czy 70%.
Znacznie, znacznie mniej. Ale już ci ostatni, którzy wpłacili, niestety pożegnali się z tą całą kasą i nie wiadomo, gdzie się ta kasa rozpierzchła, czy Lech Grobelny naprawdę wydał ją. Ale to dziwne było, bo Potem został złapany, odsiedział w więzieniu i żył bardzo skromnie i w biedzie. To było zadziwiające, że ktoś za nim po prostu stał. Ktoś go ochraniał, osłaniał, ktoś pomagał mu. I to były właśnie służby specjalne. Bezpośrednich dowodów na to nie mam, ale są dowody na to, że po pierwsze był współpracownikiem Legrobelny, a są jeszcze też na to dowody, że współpracował z agentami służb specjalnych przy robieniu biznesu Legrobelny. Ktoś stał bardziej od niego. Wystarczy popatrzeć na Lecha Grobelnego. To nie był człowiek grzeszący inteligencją, nie był to człowiek bardzo ogarnięty życiowo, więc ktoś musiał po prostu stać za tym.
To był taki drobny cinkciarz za czasów komunistycznych. Po prostu cinkciarz, który kombinował różne interesy lewe, mniej lewe i tak to funkcjonowało. Natomiast ktoś musiał z większymi pieniędzmi, żeby to wszystko otworzyć, zrobić tak samo jak w Amber Gold. To nie wierzcie w to, że jakiś 24- czy 26-latek zrobił ten biznes. Po prostu on firmował to wszystko i siedzi w więzieniu dzisiaj i z niego się śmieją, bo on nawet nie rozdysponował tego swojego złota, pieniędzy i tak dalej. Człowiek Amber Gold, Stefański jakiś, jeśli dobrze pamiętam. Mogą mi się teraz też nazwiska plątać już, ale wiecie, o co chodzi. W Amber Gold ewidentny przekręt i tak jak mówię, to jest po prostu kopia tego, co było w Art-B i w Bezpiecznej Kasie Oszczędności. Art-B to była afera, gdzie wykorzystywano niemoc systemów komputerowych czy systemów bankowych i stosowano oscylator. W prostych słowach można to objaśnić, że wpłacano do dwóch banków te same pieniądze.
Znaczy wpłacano do jednego banku, wypłacano, do drugiego wpłacano i tak cały czas robiono, ale odsetki liczono i tu, i tu. Banki po prostu nie nadążały z księgowaniem tych dużych sum i powodowało to, że wiele banków naraz wypłacało odsetki z pieniędzy, których nie miały te banki. Właśnie właścicielom konta, gdzie właścicielami konta był stroiciel pianin, niejaki Baksik i Gąsiorowski, który także się biznesem nie za bardzo parał. To byli także oczywiście właściwie nie kozły ofiarne, bo Baksik do dzisiaj chyba siedzi w więzieniu, jeśli dobrze wiem, bo złapali go gdzieś w Hiszpanii czy gdzieś w Europie, deportowali go do Polski i odsiedział wyrok. Wyszedł, znowu jakieś przekręty zaczął robić, tym razem bardzo drobne. Znowu trafił do paki i tak to po prostu wyglądało. Natomiast Gąsiorowski, jego wspólnik, robi sobie kanał wideo na YouTubie i pokazuje, jak na jachtach się żyje, jak się żyje w Izraelu za pieniądze właśnie z banków, czyli tak naprawdę ludzi. Ludzie zostali okradzeni w jakiś sposób. Banki sobie odbiły te pieniądze absolutnie. Te pieniądze uważam, że to też nie wszystkie, tylko część pieniędzy oni wzięli, a część wzięły służby specjalne.
Whistleblowerzy, czyli ludzie donosili o tym, którzy nawet to robili czy byli świadkami tego, mówili, że te pieniądze były ładowane przez służby, przez pograniczników czy też służby wojskowe w aferze Art-B po prostu na samolot. To wszystko było pomagane, zorganizowane to było tak samo jak w aferze Amber Gold. Też pieniądze były ładowane. Po to była ta firma samolotowa biedna, która została tylko po to wykupiona, aby zrobić ten przekręt. Podejrzewam, być może inaczej, żeby utopić niby pieniądze, że niby się w coś inwestuje. I to samolotem Amber Gold z liniami lotniczymi, których byli właścicielami, pieniądze poszły gdzieś do Niemiec, a później to nikt nie wie już, co się z nimi stało, bo gdzieś te pieniądze musiały być. Nikt nie wierzy w to, że ten pan Stefański, ten gość półmózg, za przeproszeniem, że on to obmyślił wszystko i dzisiaj siedzi w więzieniu i gdzieś ukrył pieniądze. Po prostu człowiek, który został wrobiony, ale na tyle był głupi. Zapewne on miał czas. Miał czas, żeby uciec.
Pamiętacie, że go wypuszczono? Tego łobuza, który okradł dziesiątki tysięcy osób na sumę pół miliarda to było czy setki milionów złotych. Wypuszczono go na wolność, żeby mógł odpowiadać z wolnej stopy i wtedy od służb specjalnych dostał zieloną kartę. Jedź, uciekaj, jesteś na wolności. Ale on był na tyle głupi, że po prostu nie wiedział, że to służby specjalne mu pomogły. Po prostu nie wiedział nic. Tak go wrobiono. Nie wiem, kto za tym dokładnie stał. Wiem, że też za tym stała mafia gdańska z Pomorza za Amber Gold, która była powiązana na pewno ze służbami specjalnymi, ale te szczegóły, jak już mówiłem, są wyjaśnione w W audycji dotyczącej Amber Gold w Tajemnicach III RP. Dobrze, dzisiaj nie chciałbym o tych aferach rozmawiać, bo o tym mówią w Internecie specjaliści, dziennikarze śledczy, którzy się zajmowali tą sprawą i zajmują się tymi sprawami.
Bo to nie tylko Amber Gold, jeszcze jest FOZZ. FOZZ tak naprawdę to była już czysta operacja służb specjalnych. Niby żeby ratować polskie kredyty, w ogóle państwo polskie, a tak naprawdę chodziło o wyprowadzanie na konta nie tylko prywatne, między innymi w dużej części prywatne, ale także i służb specjalnych konta. Tak to wyglądało. Jeszcze były inne afery powiązane z FOZZ. O tym zresztą w tym raporcie, który przygotował dla prezydenta Kaczyńskiego Antoni Macierewicz, o tym właśnie pisał w tak zwanym raporcie Macierewicza. To jest raport w sprawie Wojskowych Służb Specjalnych III RP i nazwa to jest: raport o działaniach żołnierzy i pracowników WSI oraz wojskowych jednostek organizacyjnych realizujących zadania w zakresie wywiadu i kontrwywiadu wojskowego przed wejściem w życie ustawy w 2003 roku. Był to dokument bardzo potężny. 374 strony. Może nie tak bardzo, ale spory.
I najważniejsza rzecz z tego to był aneks czy aneksy w liczbie 24, na którym były nazwiska, dokładne omówienia, fragmenty raportów, notatki, tezy, wszystko to, co możecie się dowiedzieć, a także nie, bo to jest utajnione. Tego nie ma. Po prostu nie znamy tego oficjalnie. Są ludzie, którzy to znają, jak Antoni Macierewicz i ludzie, którzy zajmowali się służbami. Natomiast my tutaj szerzej tego nie znamy. Natomiast dzisiaj ujawnię trochę tych nazwisk. Dobrze, wróćmy do służb, bo to od tego się wszystko zaczyna. Dlaczego służby są tak ważne w tych wszystkich aferach? Bo te służby to robią. Mogą to robić ze względu na to, że przy transformacji ustrojowej z PRL-u na trzecią RP to była transformacja służb.
To nie była transformacja, że Solidarność wymusiła na komunistach zmiany. Wręcz przeciwnie, komuniści się bali, że jeżeli dalej to potrwa, to tych zmian nie będzie zgodnie z tym, jak sobie komuniści zaplanowali, tylko skończą tak jak Ceausescu albo jeszcze gorzej niż w Rumunii, bo w Rumunii to tylko, że zwalono wszystko na Ceausescu, na dyktatora, a cała reszta służb została i sobie świetnie żyje dzisiaj. Natomiast tak jak zrobiono to we wschodnich Niemczech, czyli NRD. Tam wszystko poszło niezgodnie z planem. Miał mur nie być obalony, miał być dopiero później obalony. Był już gotowy kandydat na stanowisko. Niemcy nie miały się połączyć. Wszystko, cały plan strzelił w łeb i ludzie po prostu sami zaczęli obalać ten mur. Obalili, poszli pod budynek Stasi. Tam przyszło, nie wiem, milion osób, jakaś kosmiczna liczba osób i wywiozła na taczkach wszystkich tych agentów, znaczy tych ludzi pracujących w tym Stasi.
Stasi zostało rozwiązane, całe państwo zostało rozwiązane, nie dało się tego zatrzymać i NRD przestało istnieć w przeciągu, nie wiem, dosłownie tygodnia, albo nawet krócej. I tego się komuniści w Polsce najbardziej bali i wyprzedzili te fakty. Właśnie te wydarzenia, które mogliśmy oglądać z 1990 roku, w 1989 roku przewidziano jeszcze wcześniej, bo podejrzewam, że już od połowy lat 80. planowano. Były już chyba w 1984 roku nawet. Stasi akurat taką miało wzmiankę o tym, jak Geremek już się ustawiał do Okrągłego Stołu w 1984 roku, a nawet być może jeszcze wcześniej. Ale to był 1984, tuż po stanie wojennym, jak już z Solidarności zostały zgliszcza. Ale wracając do tych naszych spraw, które są bardzo ważne, bo te zmiany pokazują tak naprawdę wszystko. Te zmiany zostały przeprowadzone przez dwóch wielkich graczy, nie wielkich w sensie, że to są wielcy ludzie, tylko po prostu wyszkoleni są przez KGB, byli KGB, GRU. Ludzie, z których jeden podejrzewam, że jest Rosjaninem, jest matrioszką.
Mianowicie co to za ludzie? Już was nie będę trzymał w niepewności. To są oczywiście generał Wojciech Jaruzelski i generał Czesław Kiszczak. Obaj żyją, mają się dobrze, są już staruszkami, ale zarządzają. Mają swoich zaufanych ludzi, którzy już nie są znani z imienia i nazwiska. Przynajmniej z tego, co mi wiadomo. I zarządzają. Dlaczego do dzisiaj nie można ich skazać? Nie można im nic zrobić. Są traktowani jak bogowie.
Czesław Kiszczak, człowiek honoru. Generał Jaruzelski największy sprawiedliwy w Polsce. Zupełne absurdy. Dwóch ludzi, dwóch zbrodniarzy, którzy powinni być osądzeni, nigdy nie będą osądzeni i nie są osądzeni. Nigdy nie będą osądzeni. Dlaczego? Bo oni posiadają archiwa. Archiwa na każdego człowieka w Polsce, a przede wszystkim na tych ludzi, którzy są ważni. Michnikowszczyznę całą, całą Platformę Obywatelską, tą wszystkich lewicę laicką czy też Czy też na przykład tych ludzi, którzy byli powiązani ze służbami specjalnymi w tym, że współpracowali ze służbami, byli tajnymi współpracownikami. Pomimo że już zerwali tą współpracę, to ślad w tych archiwach, że współpracowali, bardzo chcieliby zamieść pod dywan.
Bardzo mało osób jest, które się przyznały, że współpracowały ze służbą, że nie wstydzą się tego i są dumni z tego. Taki Olechowski na przykład jest dumny z tego. Czy też dumny może być wielu różnych komunistów jest z tego dumnych, ale raczej nie jest to powód do dumy większości i w większości jest to ukrywana sprawa. Chociażby z naszym noblistą, najważniejszą osobą w państwie przez wiele lat. Lech Wałęsa dla niektórych wręcz jest to autorytet w czymkolwiek i zasłużona postać. Ja się z tym absolutnie nie zgadzam, bo czy byłby Wałęsa w Polsce, czy nie, komuna i tak by upadła. Po prostu to ludzie zrobili Solidarność, to nie Wałęsa zrobił Solidarność. I nie tylko to, że Polacy mogli to zrobić, ale co ważniejsze, było dwóch przywódców, którzy bardzo pomogli upaść komunizmowi. To był Ronald Reagan i Margaret Thatcher. Dwie bardzo wpływowe osoby na świecie, które postanowiły, nie tylko oni, bo mieli za sobą swoje służby, które też na to naciskały, że gospodarczo wykończyli Związek Radziecki, a przez to Związek Radziecki nakłaniał ludzi rządzących w Polsce, aby zrobili pokazówkę.
Przeprowadzili bezkrwawe oddanie władzy. Takie nie do końca oddanie władzy, bo to do dzisiaj skutkuje tym, że dzisiaj nie rządzi ten, którego widzimy, że rządzi. Powiedzcie mi, jak to jest możliwe? Afera Amber Gold nie ma rozwiązania tej afery. Nie ma nic, nic nie wiadomo. Zamieciono pod dywan tą aferę. Nie ma sprawy. Dwa lata temu. Jak to możliwe? Prawie dwa lata temu, to już dwa lata temu.
Nic się nie dzieje w tej sprawie. Pieniędzy jak nie było, tak nie ma. Przecież co? One się rozpłynęły? Jeżeli się wszystko podliczy, to wynika, że te pieniądze gdzieś muszą być. To nie jest tak prosto wydać 400 milionów czy tam 300 milionów złotych. Te pieniądze gdzieś są. One poszły na służby specjalne. ABW już o to zadbało. Kto pierwszy wszedł do siedziby Amber Gold wszędzie?
Prokuratura? Policja? Nie. ABW. Wyczyścili dokładnie wszystko ze wszystkich dokumentów. Gdzie jest śledztwo robione w sprawie Amber Gold? Nic nie ma. Wszystko jest wyczyszczone. Tak to działa. Czy Donald Tusk czy ktokolwiek z ekipy, jakikolwiek rządzący parlamentarzysta cokolwiek zrobił w tej sprawie?
Nie, bo nic nie może zrobić, bo rządzą służby specjalne. Jakby był normalny kraj, Donald Tusk stanąłby na głowie, aby rozwiązać tą sprawę. Ale wie, że on nie rządzi. A dlaczego wie, że nie rządzi? Powiem wam jeden cytat, który mówi wszystko. Cytat właśnie z 2012 roku, chwilę po tej aferze Amber Gold. Michał Tusk, to jest syn Donalda Tuska, premiera, do dzisiaj także premiera trzeciej RP, zwierzył się tygodnikowi Wprost między innymi Sylwestrowi Latkowskiemu, który jest bardzo doświadczonym dziennikarzem śledczym. Michał Tusk nie grzeszy inteligencją, łatwo bardzo go podejść. I udało mu się go podejść. Udało się wyciągnąć od Michała Tuska, że ojciec Donald Tusk był wkurzony właśnie na niego, na Michała, bo twierdził, że jest podsłuchiwany.
Żeby więcej nie dzwonił na telefon do taty. Żeby więcej nie dzwonił i po prostu dzwonili na telefon synowej gdzieś tam, że on miał jakiś inny telefon, Donald Tusk i tak dalej. Jakieś absurdalne sprawy. Wydawałoby się, osoba, jak może być podsłuchiwana przez służby specjalne? Akurat służby specjalne podlegają pod ministra służb wewnętrznych. Zależy które. Chyba wojskowe pod MON, a te ABW podlegają pod ministra spraw wewnętrznych. Także tak to wygląda. Premier mówi, żeby nie dzwonić, bo jest na podsłuchu. I trudno powiedzieć, z tego do końca nie wynikało, czy chodziło o telefon Michała, który jest na podsłuchu, czy telefon premiera, który jest na podsłuchu.
Ale coś takiego się wymknęło, czyli jest to prawda. Michał Tusk jest zbyt głupi, aby robić jakiekolwiek szutki, aby robić jakąś grę. Żeby robić grę, trzeba być bardzo inteligentnym człowiekiem. Michał Tusk do nich nie należy, aczkolwiek zarabia świetnie, bo premier mu załatwił niejedną synekurę. Także to świadczy o tym, że ktoś wyżej stojący od premiera, podsłuchuje. Media prawie ominęły tą sprawę, zamiotły pod dywan. Nie ma czegoś takiego, o czym Wprost napisało. Jest to bardzo ważna sprawa, ciekawa i pokazuje kto rządzi w państwie. Dlaczego jeszcze służby specjalne są wyżej? Zresztą o tym sami ludzie mówią.
Gromosław Czempiński twierdzi, że zakładał Platformę Obywatelską. Szef między innymi UOP-u, ABW wcześniej, to znaczy prekursora ABW, wieloletni pracownik czy też szef tych służb, który o tym mówił. Zresztą mówił też o zakładaniu Platformy Marek Dukaczewski, także były szef WSI 2001-2004 i 2004-2005. Jako jedyny dwa razy był szefem WSI. Bardzo wpływowa osoba. I jeszcze bardzo wpływowa osoba, która bardzo znana także była, to generał Sławomir Petelicki. Myślę, że ta trójka zakładali wspólnie Platformę, jeszcze z innymi ludźmi, Platformę Obywatelską. Partię, która polegała na tym, że wszyscy będą dobrze tej partii życzyli, będą życzliwi dla tej partii. Ale kto wszyscy? Wszyscy ci, którzy są powiązani ze służbami, media, wszyscy dziennikarze, ludzie nauki, którzy są powiązani ze służbami w jakikolwiek sposób, czy też szantażem mogą być wymuszane różne rzeczy.
Szantażem najczęściej wydaje mi się właśnie, czy też finansowe, tak jak Gazeta Wyborcza. Gazeta Wyborcza jest zachęcana finansowo, że spółki Skarbu Państwa wykupują bardzo ciężkie reklamy w takiej Gazecie Wyborczej, aby ta Gazeta Wyborcza drukowała przychylne rzeczy o ABW, o WSI albo nic nie drukowała o tych. Afera Amber Gold? Jakie ABW? Tam nie było żadnej ABW, to jest tylko i wyłącznie Amber Gold. Nie ma żadnego ABW w tym. I tak samo tutaj w aferach jak FOZZ też nie było żadnego udziału służb specjalnych. Tak Gazeta Wyborcza pisze i nie tylko o tym. Pisze źle o Kaczyńskich. Ma pisać dobrze o PO i tylko wychwalać tą partię, która jest partią agentów założoną przez agentów.
Tam są ludzie też może i prawi, nie wiem, może bywają, ale którzy są pacynkami, są lalkami, są sterowani przez służby specjalne. To bardzo źle o nich świadczy. I tych właśnie trzech generałów uważam, że oni rozgrywali pod koniec lat 90. karty ze wszystkim. Wiem, że wyłamał się nie tak dawno, dwa lata temu właściwie, ponad dwa lata temu, to już chyba trzy lata temu się wyłamał generał Sławomir Petelicki. Bardzo ostro krytykował Platformę, premiera, krytykował to, co się dzieje w Polsce. Po prostu czuł, że w tej chwili idzie nowa siła i jest możliwość przeprowadzenia zamachu stanu. Gdyby do dzisiaj dożył, to naprawdę mogłoby być bardzo ciekawie. Niestety 16 czerwca 2012 roku strzelił sobie w skroń albo w usta. Już nie wiem do końca, nie pamiętam, ale strzelił sobie w głowę.
Tak czy inaczej w głowę. I zostało to przyjęte jako samobójstwo. Wielu ludzi nie wierzy w to, że to było samobójstwo. Ja nie wiem. Wydaje mi się, że ten człowiek, który wspomagał także PRL bardzo dużo, raczej nie był osobą, gdzie targały nim jakieś sumienie i tak dalej. On potrafił pobić. Nie mówię, że matkę akurat, znaczy kobietę w ciąży, to jego ludzie to robili. Natomiast on podejrzewam, nie miałby problemu pobić, zorganizować rajd na jakichś opozycjonistów w latach 80. On zawsze służył Polsce, ale i czasami służył PRL-owskiej Polsce, więc nie miał nic przeciwko temu. Zrehabilitował się pod koniec życia, zaczął mówić prawdę, jak jest, że ten człowiek po prostu widział, jak jest.
Widział, co to jest Platforma, wiedział, co to jest Donald Tusk i jak wyglądają rządy pod wodzą tych ludzi z Platformy. I zdradzę wam tutaj taką informację powszechnie znaną, kto jest tym agentem jawnym. Njawnym, media o tym nie napiszą, ale są w archiwach informacje w tym temacie. Kto jest agentem służb specjalnych? Agentem, podkreślam. Tu muszę rozróżnić, co to jest agent, co to jest tajny współpracownik. Agent to jest ktoś taki jak Hans Kloss. Ktoś, kto jest oficerem, może niekoniecznie oficerem, ale najczęściej oficerem, kto działa pod przykryciem w różnych środowiskach: politycznym, dziennikarskim, biznesowym, społecznym, jakimkolwiek. Jakimkolwiek weźmiemy wpływowym, podkreślam, bo to raczej nie chodzi o to, że ktoś jest górnikiem, ale może i tak być. I wprowadza się takiego agenta, czyli człowieka, który jest oficerem służb, ale pracuje gdzieś tam pod przykrywką i donosi, robi różne dywersje bardzo często, tak jak Hans Kloss.
Wiecie jak działa. Takim bardzo wpływowym człowiekiem jest ktoś w Platformie. Ja uważam, że jest na samej górze właśnie przez to, że on jest oddelegowany przez służby, które zarządzają. Platforma była założona przez służby i jest nadal kontrolowana przez służby. Tym człowiekiem jest nie kto inny, a Grzegorz Schetyna, pseudonim Radek. On jest oddelegowany. To jest taka cicha, szara eminencja Platformy Obywatelskiej. Jak widzicie, zawsze gdzieś w cieniu jest. On nie jest na pierwszym planie, ale zawsze jest na górze. Nawet był chyba ministrem spraw wewnętrznych.
Czyli to była śmieszna sytuacja, że tak naprawdę oficjalnie jemu podlegały służby te, które go oddelegowały. Oni niezłą muszą mieć bekę tam, nieźle muszą się śmiać z tego wszystkiego. Wyobraźcie sobie: pan Radek, czyli PS Radek, jest ministrem spraw wewnętrznych i on zarządza służbami, które go oddelegowały. Ale to nie tak do końca, bo on chyba ze wsi, z WSI pochodził, właściwie teraz ze zmienionych WSI. W każdym razie wtedy pod ministra obrony to podlegało. Nie wiem dokładnie, czy z WSI, czy z ABW, czy z Agencji Wywiadu jest ten człowiek, ale jest na 100% agentem według mnie. Nie mam dokumentu na to. Jakbym miał dokument, to ja bym do Polski nie jeździł. Tak po prostu by było, bo taki dokument na pewno bym opublikował, jakbym miał. Nie mam nic takiego, ja tylko bazuję na oficjalnej wiedzy dostępnej, więc to nie jest nic tajnego.
Więc ta osoba, Grzegorz Schetyna, po prostu zarządza całą Platformą. Nie żaden Tusk, nie żaden, kto w Platformie jeszcze jest ważny. Ci inni wszyscy giną zawsze. Kto tam jeszcze w tej Platformie? Jest Kwiatkowski niby. To widać przecież po nich, że to są ludzie, którzy mają małe pojęcie albo mają pojęcie tak jak Tusk. Tusk ma pojęcie, wie dokładnie, co się dzieje. Wie, kim jest Schetyna. Wie, co to są służby specjalne. Dlatego mówił do syna, żeby nie dzwonił, bo na podsłuchach wszystko jest.
Tak to działa wszystko. Wiemy, kogo się boi Donald Tusk. Gdyby się nie bał, to by nie mówił. Nie bałby się podsłuchów służb specjalnych. Dlaczego miałby się bać podsłuchów? Powiedzcie mi, dlaczego ma się bać podsłuchu z rozmową z synem? Boi się, bo wie, że zostanie to wykorzystane przeciwko niemu i to w tajny sposób, w jakiś taki pokrętny sposób gdzieś tam coś wypłynie. Wie, że ktoś jest silniejszy od niego i ktoś jest wyżej niż on. A premier to jest najwyższa osoba w Polsce według konstytucji i tego, co mamy. Także możecie dzwonić.
Proszę, dzwońcie. Telefon 33 482 72 32 lub Skype teoriachaosu.com. Dzisiaj audycja jest o tym, kto rządzi w Polsce. I to nie Schetyna rządzi w Polsce. Schetyna został oddelegowany. Rozumiecie to koło, że oddelegowany ze służb, a zarządza służbami. Niesamowite to jest. Ale to tak wygląda, że to wtedy też nie on zarządza, tylko ten, kto pociąga za sznurki, a nie pociąga za sznurki premier. To już wiemy na pewno. Jeszcze podam wam dowody, ale to później.
Dlaczego też tak uważam i dlaczego tą audycję chciałem zrobić. Za chwilkę powiem, dlaczego ta audycja w ogóle jest dzisiaj akurat zrobiona, bo to jest też ciekawa sprawa. Z takich jeszcze bardzo ciekawych dwóch osób, które chciałbym wymienić, z bardzo wpływowych osób, które można powiedzieć, są jednymi z bardziej, niekoniecznie akurat te dwie osoby mocno wpływowe, ale mające powiązania pomiędzy różnymi światami. Taką osobą był właściwie Henryk Kulczyk. Dzisiaj jego zastępuje Jan Kulczyk, najbogatszy Polak. To był największy biznesmen, ja to tak mówię, biznesesman PRL-u. Henryk Kulczyk, który zajmował się Pewexami, zajmował się właśnie zaopatrywaniem Pewexów, tym całym handlem. Bardzo duże pieniądze zarabiał. To był największy biznesmen w latach 70. I wcześniejszych nawet w 80.
Dzięki tym pieniądzom i koneksjom Kulczyk mógł zbudować swoje imperium. Dano mu tą możliwość i dzisiaj się już służby muszą liczyć z Kulczykiem, bo on ma pieniądze i to nie jest Rosja, gdzie można sobie z takim Chodorkowskim zrobić co się chce. Kulczyk się dzieli jak najbardziej ze służbami, z tym co zyskał. Oficjalnie nie jest zarejestrowany jako tajny współpracownik. Teraz to się pewnie zmieniło, ale pamiętam 10 lat temu była taka rozpiska najbogatszych ludzi w Polsce i dziesięciu ludzi najbogatszych w Polsce, dziewięciu było tajnymi współpracownikami. Wiecie kto nie był tajnym współpracownikiem? Tam był Solorzak, TW był chyba Zegarek. Było dużo różnych, z tego co pamiętam Krause był, był ten szef Martin Pęksu, który już nie żyje, ten od Rury. On się nazywał Guzowaty. Aleksander Guzowaty, który niby zmarł, ale mogli go zabić bronią na serce chyba zmarł, czy jakoś tak.
W każdym razie mogli go zabić bez problemu. Wracając do Kulczyka, to jedynie Kulczyk nie był tajnym współpracownikiem. Dlaczego? Bo ja uważam, że Kulczyk jest oficerem wywiadu, więc jeżeli jest oficerem, to nie będzie go na listach tajnych współpracowników. No ludzie, jasne to jest. Tak samo Radka. Nigdy nie znajdziecie Grzegorza Schetyny jako tajnego współpracownika. On jest oficerem, on jest Radkiem. Radek wszędzie tam Radek. Kulczyk nie wiem jakie ma, nie mam takich danych, ale jest według mnie na pewno i cały czas robi interesy.
Te wydobywania, słyszeliście? Wydobywania gazu gdzieś tam jakieś różne inne powiązania, te rzeczy takie ropa, gaz wszystko służby na tym trzymają łapę. Obsadzają swoimi pracownikami, byłymi pracownikami, aktualnymi. Rady nadzorcze są obsadzone, tam są pensje na poziomie kilkuset tysięcy złotych miesięcznie, więc żyć nie umierać po prostu. Tyle większość ludzi w Polsce w rok nie zarabia kilkaset tysięcy, gdzie człowiek miesiąc. Tylko że gdzieś zasiada, on jeszcze w innych radach zasiada. Takie Gromosławy Czempińskie, Petelickie, Dukaczewskie. Ci ludzie zasiadają w różnych radach i pobierają naprawdę potężne pieniądze, zabezpieczając byt swoich rodzin, ale niszcząc tym samym cały kraj. Bo nie polega na tym rządzenie, że po prostu napychamy pieniędzmi swój dobrobyt, a kraj idzie w dół. Titanic tonie, to już nie ma znaczenia i robią wtedy sobie co chcą.
Także bardzo długo mówię, ale to są myślę, że bardzo ważne rzeczy. Jeszcze taką jedną osobą, którą jest nie wiem, czy tajny współpracownik, czy agent, ale wiem, że na pewno był związany ze Stasi w jakiś sposób. To wszystko zostało utajnione. Osoba, która o tym dużo wiedziała, jeszcze żyje. Jeśli się orientuję, w tej chwili nie wiem dokładnie gdzie jest, ale być może jest w szpitalu psychiatrycznym lub gdzieś. Nie dowiadywałem się tego, prawdę mówiąc. To jest niejaki Bogdan Gasiński, jeśli dobrze pamiętam. W każdym razie to był taki giermek Huberta Skowrońskiego. A mówię właśnie o Hubercie Skowrońskim, o tej osobie. Czy ona miała powiązania ze Stasi?
O tym wie Gasiński bardzo dużo, a nawet może więcej. Ale na pewno dużo wiedział Andrzej Lepper. A dlaczego wiedział? To też do tego zaraz dojdziemy. Hubert Skowroński to była osoba, która była pośrodku, pomiędzy służbami specjalnymi a światem przestępczym, mafijnym. Takim mafijnym, nie gangsterskim. Nie Pruszków, Wołomin, ale troszeczkę wyżej nawet. I podejrzewa się, że on pośredniczył w kontaktach mafii ze służbami specjalnymi. Musi zawsze być ktoś taki. Nie może na przykład oficer służb specjalnych, którym jest Marek Dukaczewski idzie do Masy czy tam innego jakiegoś Kiełbasy i mówi, co mają robić.
Tak to nie wygląda. To wszystko jest pewna piramida, to musi być odseparowane od siebie. Więc jest taki ktoś pośredni, który jest biznesmenem oficjalnie, nie jest żadnym przestępcą, ale kontaktuje się z przestępcami i w dobrej komitywie jest z nimi, ale i w dobrej ze służbami specjalnymi. Taką osobą jest Hubert Skowroński. Nie wiadomo, czy on żyje dzisiaj. Jest za nim europejski nakaz aresztowania wysłany, ale od 10 lat nic nie wiadomo w tej sprawie. Słuch o nim zaginął. Hubert Skowroński właśnie, tak jak mówiłem, pośredniczył w kontaktach mafii ze służbami specjalnymi. W jakim celu? Na czym służby specjalne najwięcej zarabiają?
To jest tajemnica poliszynela. O tym żadne media w Polsce nie powiedzą, bo jak ktoś powie, to może zginąć następnego dnia. A jeżeli ma dowody, to nawet może wcześniej zginąć. Ja nie mam takich dowodów, tylko po prostu tak mówię, bo o tym też już mówiono. Głównie zarabiają na handlu narkotykami i bronią. Pamiętacie osławione klewki? Zaraz o Klewkach jeszcze opowiem. To jest też świetna bardzo sprawa. Uważam, że Hubert Skowroński ukrywa się na terenie Niemiec. Nie wiem, tak mi się wydaje.
Gdzie dokładnie? Jak? Też wydaje mi się, że on przyjeżdża do Polski. Jest taki absurd, że ten człowiek, pomimo że jest europejski nakaz aresztowania, ma jakiś taki niewidzialny list żelazny od służb specjalnych, aby mógł sobie funkcjonować pod zmienionym nazwiskiem. Wiadomo, że jak będzie jako Hubert Skowroński, to go zatrzymają, ale jak będzie funkcjonował pod Jan Wasik, powiedzmy, to już niekoniecznie, bo może brodę zapuścił, zmienił troszeczkę wygląd i już jest lepiej. Więc tak to wygląda. Hubert Skowroński nie wiadomo gdzie jest, ale był odpowiedzialnym za Klewki. Za osławione Klewki i Talibów. Żartuję oczywiście, o żadnych Talibów nie chodziło. Lepper wszystko pokręcił na swoją nierozgarniętą głowę.
Wszystko dokładnie poprzekręcał, a być może specjalnie poprzekręcał, że miał poprzekręcać, bo bano się tego, że wyjdzie wszystko, że wyjdą Klewki i Klejkuty w tamtym czasie, gdzie Lepper miał tą wiedzę i wszystko wyjdzie tak, jak powinno. Tak jak tu w Teorii Chaosu mówimy jasno, klarownie i tak jak wyglądała rzeczywistość, prawda. Klewki to jest jedna sprawa. Klejkuty jest inna sprawa. Talibowie byli w Klejkutach i jeszcze w innych bazach siedzieli, gdzie CIA operowało sobie. Stosowali terror, tortury jakieś różne dziwne, nie wiadomo. Może zabijali też tych domniemanych terrorystów, bo to niekoniecznie zawsze musieli być terroryści. I mamy Klewki, gdzie byli Afgańczycy od Masuda. Ci mudżahedini, którzy walczyli z Talibami właśnie o wpływy w kraju. Masud później był zamordowany przez Talibów.
Natomiast przyjeżdżali przedstawiciele Masuda. Masud wtedy, gdzie walczono z Talibami, był przywódcą opozycyjnym i jeszcze jest jedna osoba, pan z Platformy Obywatelskiej, który także jest oficerem. On jest oficerem, tylko on jest tak zakamuflowany, że praktycznie go nie ma. On chyba jest europosłem, jeśli dobrze pamiętam. To jest poseł lub europoseł Smoktunowicz. Wpiszcie sobie nazwisko Smoktunowicz, Platforma Obywatelska, wyskoczy wam, kto to jest. On jest oficerem służb specjalnych i on właśnie w tych Klewkach, między innymi Smoktunowicz, między innymi Hubert Skowroński i później mafiozi dogadywali się z mudżahedinami, z Afgańczykami, aby w jedną stronę dostarczać w samolotach wojskowych opium, heroinę, marihuanę, konopie, w drugą stronę broń. Czyli z Polski leci samolot z bronią dla mudżahedinów, aby walczyć z Talibami, a w drugą stronę lecą narkotyki. Niektórzy mówią też, że być może szmaragdy i kamienie szlachetne. Tam jest sporo szmaragdów faktycznie, ale nie wiem, czy aż to było tak intratne.
Oficjalnie oczywiście szmaragdy, ale nikt żadnych tych szmaragdów nie widział. To tylko była przykrywka. To jeszcze było przed 11 września. Tak to właśnie wygląda. Tu jeszcze jedno nazwisko się pojawia pana Smoktunowicza. Przypomniałem sobie właśnie, że on też jest agentem. W tej Platformie jest dużo agentów, tylko że to są tacy ludzie, którzy są mało widoczni. Jak ktoś tam podpadnie w tej Platformie, że ktoś nie robi zgodnie tego, co ma robić, tak jak na przykład chciał się zerwać ze smyczy Rokita. Chciał być niezależny, chciał uzyskać wpływy, a to był bardzo inteligentny gość. Bardzo inteligentny facet Rokita.
Za przeproszeniem udupili go raz dwa. Niemcy mnie biją i tak dalej. Pamiętacie te sprawy? To nie jest przypadkiem, to wszystko wyszło. To była robota. Nie podejrzewam, że akurat był, ale na pewno w mediach są agenci, którzy robią robotę służb. Tajny współpracownik służb Milan Subotić. To wyszło oficjalnie, zamiecione pod dywan. W TVN-ie pracował. Oficjalny współpracownik tajnych służb III RP i PRL.
Milan Subotić, wpiszcie sobie, jak nie wierzycie. Nawet Wojewódzki z tego, co wiem, się nabijał z niego, z Milana Subotica chyba jakoś jedyny. Jakoś to przeszło tak i nie ma. Stokrotka. To już też nie jest oficjalna. Nikt nie widział. Paru ludzi widziało. Tak jak tutaj wam czytam na początku Lech Kaczyński miał te informacje, miał dokumenty na Stokrotkę i twierdzi, że to była Monika Olejnik Nie dokończyłem, że to powiedział Lech Kaczyński do Moniki Olejnik w programie „Kropka nad i”. Ale teraz już się wyjaśniło. Zresztą chyba znacie, chyba każdy zna: Stokrotka, Stokrotka, jest pani na mojej krótkiej liście.
Krótka lista. Być może Tomasz Lis też mi się wydaje, że może być agentem. Wydaje się niezbyt rozgarnięty. Dlaczego oni zostają, taki Tomasz Lis, Stokrotka? Nie dlatego, że są super inteligentni, że to są takie Hans Klossy, naprawdę intelektualiści, wybitni ludzie, którzy do czegoś doszli. Nie, po prostu z koneksji rodzinnych. Służby polskie są wyjątkowo beznadziejne. Naprawdę beznadziejne. One mogą kraść, mogą zabijać ludzi, mordować, ale nie potrafią zrobić czegokolwiek. Ani dobrego, ani złego.
Zobaczcie, w Stanach służby też są, też rządzą, ale przynajmniej ci ludzie w Stanach mają w miarę dobrze. Jest dużo lepiej niż w Polsce. Gaz cztery razy tańszy niż w Polsce, benzyna dwa razy tańsza, a powinna być droższa, bo przecież tam koszty pracy są większe. Tam człowiek nie zarabia pięć czy 10 złotych na godzinę, tylko zarabia 10 dolarów na godzinę. Także powinno być wszystko droższe. Tak to wygląda, że służby są. Zresztą poczytajcie książki, chociażby z tego, co pamiętam, to jest książka... Jak ona się nazywała? Zaraz sobie przypomnę tę książkę. Jest sporo książek na rynku o służbach specjalnych PRL-u.
Ja nie mówię o dzisiejszych, o dzisiejszych służbach nikt nie pisze. Natomiast o PRL-u możecie sobie przeczytać. To jest książka Sławomira Cenckiewicza, ale nie pamiętam nazwy. Musiałbym wpisać, także za chwilkę wpiszę. Zaraz zobaczę. Wybaczcie mi trochę, naprawdę sporo ostatnio miałem pracy, nie mogłem się tak przygotować ze wszystkim. Jak zwykle drukarka też odmówiła mi posłuszeństwa, ale na pewno wiecie, o co chodzi. W każdym razie te dane, które tu podaję, te nazwiska i tak dalej, możecie sobie zawsze sprawdzić, zobaczyć. Nie wszystko jest, ale w internecie myślę, że większość tych rzeczy jest. Dlaczego mówię o polskich służbach wojskowych, które są bardzo nieudolne?
O tym właśnie pisze Sławomir Cenckiewicz w książce „Długie ramię Moskwy”, gdzie opisuje wojskowe służby informacyjne, WSI między innymi, ale nie tylko WSI, ogólnie wojskowe służby. I tam możecie sobie zobaczyć, jak są nieudolne te służby. Dziwnie, przepraszam, że tak przeglądam tutaj. Jeszcze jest „Oczami bezpieki. Szkice i materiały z dziejów aparatu bezpieczeństwa PRL”. To jest też dobra książka. Też jest opisana bezpieka ABW, SB wcześniej i UB, Urząd Bezpieczeństwa, Służba Bezpieczeństwa. Natomiast w „Długie ramię Moskwy. Wywiad Lojalnościowej 1943-1991”. Bardzo niesamowite książki.
To jest człowiek, który w tej chwili już chyba habilitację zrobił. Jest bardzo aktywny. Młody naukowiec, który niesamowitą pracę robi, jest skrupulatny, przeprowadza śledztwa już nie tyle dziennikarskie, co bardziej historyczne. On bardziej w historyczne sprawy. Nie zagłębia się w te absolutnie najnowsze rzeczy, tylko te troszeczkę starsze. On właśnie odkrył, udowodnił, że Lech Wałęsa to jest Bolek i tu już nie ma żadnych zapytań. Niektórzy mówią: czy tak, czy nie? Bolka to nawet żona wkopuje. Mówi, że w lotto wygrywał i tak dalej. Takie rzeczy.
To już jest naprawdę szczyt wszystkiego, co się dzieje w tej chwili. Ale wracając do służb specjalnych, powiedziałem wam o oficerach. Powiedziałem wam o Stokrotce, czyli Monice Olejnik. Jest ona dziennikarką, wcześniej w trzecim programie Polskiego Radia. W Trójce ona została zatrudniona w stanie wojennym. Wyobraźcie sobie, zwalniano wtedy ludzi masowo z mediów i tak dalej, a tu zatrudniają kogoś nowego i to jakąś w ogóle fiksę bez żadnego doświadczenia w ogóle biorą nie wiadomo skąd. I tak naprawdę ona do dziś jest nieudolną dziennikarką, ale wcześniej była kompletnym nieudacznikiem, ale tylko dlatego, że miała majora, czy właściwie też podpułkownika, majora SB swojego ojca. Dzięki temu była osobą zaufaną. Robiła różne rzeczy. Też tam widziałem, że donosiła non stop na męża, się chciał rozwieść, to donosiła na męża.
Widać, że nie ma moralnego kręgosłupa. Nie potrafi honorowo z czymś zaistnieć, tylko wysługuje się różnymi instytucjami zawsze. Tak jak z Kaczyńskim. Po prostu się popłakała, jak on to powiedział, to ona się płakała. Nie wiem, czy ona faktycznie się popłakała, czy po prostu udawała płacz, ale podejrzewam, że faktycznie mogła nie wytrzymać, że skończy się jej kariera wspaniałej dziennikarki, propagandzistki z TVN-u. Ale się skończy. Myślę, że się skończy, że będzie taki czas, że się skończy po prostu. Tylko katastrofa smoleńska uratowała Olejnikową. Jakby PiS jeszcze doszedł do władzy i prezydent Lech Kaczyński był, to myślę, że mogliby troszeczkę to inaczej rozegrać. W każdym razie to są ludzie w mediach, którzy są zakonspirowani.
Oni są agentami. Podkreślam, to nie jest tajny współpracownik TW Stokrotka, to jest PS Stokrotka, to jest pseudonim operacyjny. Ona jest agentką. Tego ludzie po prostu nie rozumieją, nie rozróżniają najprostszych rzeczy. Nie trzeba czytać książek szpiegowskich, żeby o tym wiedzieć. Są różni agenci. Są na przykład agenci zwani nielegałami z rosyjskiego, czyli można kolokwialnie powiedzieć, że to agenci śpiochy. To są ludzie, którzy czekają na start swój, że mamy przycisk i jak potrzebujemy ich użyć, oni są opłacani cały czas przez nas w jakiś różny sposób. Na przykład taki, że jak jest zlecenie, on na przykład robi strony internetowe, to za 100 000 złotych my mu płacimy, żeby nam zrobił stronę internetową jakąś. To nie jest tak na zasadzie, że pensję ma comiesięczną.
Nie. Zrób dla nas tą stronę, graficzkę, my ci podeślemy różne rzeczy, ty tylko to pomontuj. 100 000 jest twoje. Łatwe pieniądze, tak? Tak. Pięknie. Jest. Potem się na przykład dziwicie, że niektóre strony są bardzo drogie i tak dalej. Tak się wyprowadza pieniądze. Na tym to polega.
To tak jakbyś szedł do fryzjera i fryzjerowi płacił, powiedzmy, 50 000 złotych. To od razu byłoby podejrzane, więc tak nie może być. Ale już strona internetowa zawsze może być bardziej zaawansowana i tak dalej. Chociaż widać, że ta strona to z 5000 może powinna być warta, a 100 000 ktoś zapłacił. Chodzi o to, że tak się wyprowadza pieniądze z budżetu państwa i tak właśnie służby działają, tak opłacają swoich ludzi. Poprzez także, tak jak mówiłem wcześniej, rady nadzorcze. Rady nadzorcze to jest wspaniała instytucja. Wiem, że chyba rekordzistą to był jeszcze w latach 90. Must, czyli TW Must nie był oficerem, ale był tajnym współpracownikiem. To był pan Olechowski, który był ministrem i zasiadał w 370 czy 360 spółkach, w takiej liczbie, że nie mógł być nawet na zebraniach, a jest wymagane, że raz w roku musi uczestniczyć w zebraniu rady nadzorczej, w sprawdzaniu, czy spółka jest okej.
Więc nie mógł uczestniczyć. Poza tym był też ministrem, więc absolutnie nie miał w ogóle czasu na takie rzeczy, ale pieniądze brał. A tylko o to chodziło, że donosił i był wynagradzany przez służby specjalne, w których nadal pracował jako minister. Był wynagradzany właśnie w taki sposób. To się dzieje najczęściej przez spółki Skarbu Państwa. Tak to wygląda. Tak jak mówiłem o reklamach, że Gazeta Wyborcza dostaje reklamy ze spółek Skarbu Państwa za to, aby dobrze pisać o służbach specjalnych, o partii, o Platformie i tak dalej. Więc to jest niesamowita sprawa. Także mamy tutaj Klewki i Klejkuty, te dwie miejscowości, ale są jeszcze inne, w których przebywali także talibowie. Natomiast w Klewkach nie przebywali talibowie, to już któryś raz mówię, już nie mam siły o tym mówić.
I tu jeszcze chciałbym powiedzieć, wracając do Klewek, zataczając to całe koło i tak tutaj powiedzieć, że chciałbym w ogóle zrobić, ale nie zrobię, zaraz powiem dlaczego, film dokumentalny, wideo, drugą część właśnie o Klewkach, o talibach w Klewkach. Natomiast jest to, jak wiecie, bardzo niebezpieczna sprawa, bo skoro wicepremier, premier Polski może go zabić seryjny samobójca, to jaki problem jest zabić człowieka, który jest w ogóle pioneczkiem w porównaniu do tej wielkiej polityki? Nie ma najmniejszego problemu. Można tak zabić, że nie będzie śladu. Będzie wypadek samochodowy albo będzie atak serca, albo na raka się umrze. Nie, przepraszam, atak serca, na raka, tak jak mówiłem w zeszłym tygodniu, to są bronie dla zaawansowanych służb specjalnych. Natomiast polskie służby takich rzeczy nie mają. Polskie służby mają sznur i się człowiek wtedy wiesza. Tak to się robi. Wszystko jedno, czy bym się powiesił, czy coś.
Nie pasuje mi to, więc czegoś takiego nie będę uskuteczniał. Aczkolwiek muszę wam powiedzieć, że mam znajomych z Afganistanu i zacząłem pewne śledztwo, natomiast skończyłem je, bo to są niebezpieczne sprawy. Bo tu chodzi o narkotyki, potwierdzenie, że polskie służby handlują, nie wiem, czy do dzisiaj, na pewno handlowały narkotykami i bronią. Że bronią handlowały jest to udowodnione. Jest właśnie w raporcie Macierewicza w sprawie WSI, jest ta informacja. O narkotykach nie ma śladu. Uważam, że można byłoby się do tego dogrzebać, ale nie chcieli tego robić. Tak samo Lech Kaczyński nie ujawnił tego wszystkiego, tych danych, tylko zachował dla siebie. A powinien był ujawnić dziennikarzy, bo dziennikarze nie powinni być oficerami służb specjalnych. To jest konflikt interesu i dla pro publico bono, jakby się zachował prezydent, to powinien ujawnić Stokrotkę.
Nie za plecami gdzieś tam ujawniać, że Stokrotka załatwi ci, tylko wprost powiedzieć społeczeństwu. Dziennikarzy tych ludzi, szkodników największych powinien był ujawnić. Tego nie zrobił i tak to się skończyło. Tak to się po prostu skończyło, bo jakby ujawnił, byłby spokój. Może katastrofy smoleńskiej by nie było wtedy. Ja przynajmniej tak uważam, że za katastrofą smoleńską stoją służby specjalne. Dzisiaj jestem niemal pewny tego, że stały za tym służby. Platforma to miała po prostu przykrywać. Tusek wiedział już w pierwszym dniu, jak się łapał za noska, jak sobie żółwika przybijał z Putinem, to wiedział, że go wyrolowano po prostu, że służby specjalne za jego plecami i on będzie musiał wszystko potem nadstawiać karku za tym wszystkim. Za te służby, które nim sterują.
Jemu się to nie podobało. Mam nadzieję, że tu nikt nie strzela jeszcze. Jakoś nie widzę, żeby ktoś strzelał. Na szczęście nie jestem w Polsce, bo w Polsce to łatwiej. Gdzieś Stryczek chyba. Zresztą przecież to nie tylko Andrzej Lepper zmarł w taki sposób. Tak jak mówiłem wam, że przecież człowiek odpowiedzialny za służby, generał Sławomir Petelicki, także seryjny samobójca go dopadł. Więc to są naprawdę niebezpieczne zabawy. Mnóstwo ludzi tak poginęło, mnóstwo ludzi nadal ginie. Ale jedną rzecz, którą chciałbym zrobić na pewno, z miłą chęcią zrobiłbym audycję o matrioszkach.
O tym myślę warto by było zrobić. Nie wiem, czy tutaj w teorii chaosu może jeszcze kiedyś bym powrócił do tej audycji Tajemnice III RP, bo to, o czym dzisiaj rozmawiamy, to bardziej powinno być lepiej zrobione i bardziej rzeczowo, konkretnie, nawet być może z jakimś gościem właśnie w tajemnicach III RP to powinno być zrobione. Natomiast tutaj jest troszeczkę bardziej luźno, ale także powiązane. Wyobraźcie sobie, jeszcze będzie powiązanie, może zrobię przerwę w tej chwili i jeszcze powiem o polityce, jeszcze opowiem o tych powiązaniach, o polityce, bo przecież mamy wybory do Europarlamentu i wyobraźcie sobie o Lucjanie Łągiewce. Jest tam ważny trop, niewielu po prostu to skojarzyło, że to jest wszystko powiązane, jak to działa i kto zarządza całością, kto zarządza Polską. Jak to możliwe, powiedzcie mi, że właśnie ludzie tacy jak Monika Olejnik pracują i są osobami nietykalnymi. Nikt nie może po prostu wyjawić. Dużo osób wie o tym. Dużo osób miało jej dokumenty, trzymało w ręku, widzieli, że jest oficerem WSI dawnego i nikt nie puścił pary z ust bezpośrednio, że wyszedł i powiedział: „Pani Monika Olejnik jest agentem służb specjalnych i powinna się podać do dymisji albo powinna zrezygnować, w ogóle powinna przestać być dziennikarką, jeżeli miałaby honor”. Ale ta pani nie ma żadnego honoru, nie ma żadnego kręgosłupa moralnego.
To są ludzie bez honorowi. Tak samo jak Wojciech Jaruzelski, jak Czesław Kiszczak. To nie są ludzie, z którymi należy nawet wchodzić w polemikę ze względu na to, że oni wykorzystują metody niedozwolone, zabijają ludzi. Przecież oni mają mnóstwo osób na sumieniu, Jaruzelski czy Kiszczak. Przecież oni mordowali ludzi. Słuchajcie, co to jest? I robi się z nich bohaterów? Ja wiem, że jak ma się miliony na koncie tak jak Michnik, to można z nich robić bohaterów, bo ja mam miliony dzięki temu. Ale mnóstwo ludzi ma głodowe pensje w Polsce, nie żyje, jest kalekami i jakoś muszą dalej żyć. Ich rodziny w biedzie żyją bardzo często, bo nie byli w stanie utrzymać swoich rodzin, bo byli okaleczeni przez system.
To jest przerażające. Jeszcze się okaże, że Michnik jest agentem wywiadu czy czegoś. Kto wie? Akurat tego bym nie podejrzewał, ale kto wie? Różnie może być. Różnie, naprawdę. Wszystkiego można się dzisiaj już spodziewać. I wychodzi pan Stonoga, który też ma sporo na sumieniu, bo z tego, co wiem, to pan Stonoga był, jeśli dobrze pamiętam, syndykiem czy człowiekiem, który odzyskiwał długi. W każdym razie jest taka dziwna historia. I z kim się zadaje?
Widziałem wywiad jego z Jędruchem. Jędruch przekręta z Koloseum. Polecam. Kolejna olbrzymia afera. Także tam służby maczały palce. Nie twierdzę, że państwo jest dobre, oczywiście, ale ktoś wchodzi w konszachty z państwem, to musi się spodziewać najgorszych konsekwencji. W konszachty z państwem, tak jak pan Stonoga. Teraz robi się z pana Stonogi jakiegoś bohatera wielkiego, a uważam, że bohaterów takich jest sporo. Twórcy JTT, twórca Optimusa, chociażby pan Roman Kluska. To są bohaterowie, którzy od zera stworzyli świetnie prosperujące biznesy i to po prostu zostało zniszczone przez służby specjalne na wniosek firm zagranicznych jak IBM czy koncern Matsushita.
To jest przerażające, że polskie służby specjalne działają na wniosek służb obcych, ale to nie jest gołosłowne, co mówię. Słuchajcie, teraz zrobię przerwę. Wracamy za sześć minut. Powiemy sobie o Łągiewce i zobaczycie, jak to wszystko wygląda, dla kogo służby specjalne Polski pracują. Bo to nie jest tak, że oni nie pracują dla kogoś. Oni pracują dla kogoś, ale na pewno nie dla nas, więc dlatego służby specjalne są bardzo złe. Te, które są teraz w Polsce. Nie pracują dla Polski, pracują dla obcych państw. A zanim przerwę jeszcze zrobię, będzie utwór, także przerwa będzie ośmiominutowa, a po utworze będzie zwiastun nowego filmu. Tu mi się wykasowała ta informacja.
Patryk Vega, reżyser. To jest nowy film „Służby specjalne”. To jest zwiastun. Będzie oczywiście audio o służbach specjalnych. Widziałem zdjęcia w tym zwiastunie. Są porażające. Jeżeli to będzie tak wyglądało, jeżeli uzgodnił to ze służbami specjalnymi i jest wentylem pan Patryk Vega, to jest okej. Ale jak nie jest, to seryjny samobójca może krążyć wokoło niego, więc musi uważać. Ale myślę, że jako wentyl to gdzieś przepuszczono i o klefkach na pewno tam nic nie będzie. Jeżeli byłoby o klefkach, to służby tego by na pewno nie puściły i by pan Vega miał problemy, zawisłby na słupie.
No dobrze, posłuchajcie utworu bardzo fajnego, myślę troszeczkę prostującego te trudne tematy dzisiejsze, smutne tematy dzisiejsze, smutne konstatacje, a później zwiastun nowego filmu Patryka Vegi „Służby specjalne”. Także polecam. Sam chyba się wybiorę nawet może gdzieś do kina albo kupię sobie DVD.
[01:55:19] - Kto to jest?
[01:55:20] - Ja.
[01:55:21] - A to?
[01:55:22] - Mój tata.
[01:55:26] - No ale znasz. Pewnie się nie możesz od kolesi odpędzić, co?
[01:55:29] - Spierdalaj.
[01:55:30] - Dzień dobry. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Proszę otworzyć drzwi.
[01:55:36] - Obraziłem Pana Boga następującymi grzechami. No, wymieniaj od najcięższych.
[01:55:45] - Słucham? Przyszliśmy ci zrobić służbę.
[01:55:52] - Powierzono mi misję zbudowania nowych służb. Służb, które rozmontują państwo i poskładają z nowym człowiekiem pod żyrandolem.
[01:56:01] - Jesteś lesbą?
[01:56:06] - Dochodziło tam do dziwnych, przerażających zdarzeń, pozornie ze sobą niezwiązanych. Dla ochrony ludzi państwo musi czasem sięgać po metody sprzeczne z demokracją.
[01:56:19] - W piątek zabiłem człowieka.
[01:56:21] - Mów głośniej.
[01:56:23] - Nigdy nie podchodź do mnie na ulicy. Nie wiesz, co robię, nie wiesz, z kim rozmawiam. No wiesz, mówili, że jesteś konsultantem. Praca czasami nieobliczalna, nieregularne godziny. Z drugiej strony, jak coś się będzie działo, mogę poprzestawiać zajęcia.
[01:56:36] - W jednostkach podobnych do naszej nie da się wyznaczyć granic postępowania.
[01:56:40] - Wszystko.
[01:56:41] - Na pewno? Nieuczciwe ruchy mogą być stosowane tylko przez uczciwych ludzi.
[01:56:47] - Romek by nas nie nagrywał. Chuj wie, dla kogo w ogóle pracowaliśmy. Teraz ci mogę powiedzieć, że gdybyś wtedy do mnie nie przyszedł, dzisiaj byłbyś tam, gdzie nie chciałbyś być.
[01:56:59] - Jesteś niepoczytalny?
[01:57:00] - Nie.
[01:57:01] - To czego więc nie pamiętasz?
[01:57:07] - Numer rezerwacji 1365. Biznes pakiet.
[01:57:11] - Otwieraj!
[01:57:24] - Tak. To był zwiastun filmu „Służby specjalne” Patryka Vegi. On był odpowiedzialny za taki serial „Pitbull”. Wybaczcie, nie oglądam telewizji, nie wiem, o co chodzi. Jest to jakiś dobry policyjny serial. Nie wiem. Zobaczymy, czy ten film naprawdę będzie odważny, czy też tak jak widać pewne sceny w tym trailerze, czy też po prostu będzie SS accepted z pieczątką taką. Teraz przejdę do zderzaka Lucjana Łągiewki. Pamiętacie? Był taki epizod po roku 2000, gdzie wynalazkiem zainteresował się naukowiec Stanisław Gomuła.
Robiono testy, w telewizji występował Lucjan Łągiewka, testowano te rzeczy i o dziwo zainteresowało się tym wojsko, ale wojsko ze służb informacyjnych. Oczywiście naukowcy wyśmiewali to wszystko i tak dalej. Skonfiskowali większą część urządzeń, które zbudował Lucjan Łągiewka. I wyobraźcie sobie, że przez wiele lat tych urządzeń nie było, ale później, jak Lucjan Łągiewka zaczął zdobywać nagrody, to próbowali z tą swoją firmą, którą założył, odzyskać te rzeczy, które były skonfiskowane przez służby specjalne wojskowe. Tak dziwnie, bo w ogóle się nie legitymowali, a te rzeczy badawcze były na AGH w Krakowie i one tak zostały wydane tym bandziorom. Tak trzeba to powiedzieć, bo bez pokwitowania nawet zabrali. Ale wyobraźcie sobie, że część z tego została odzyskana. I nie zgadniecie gdzie. Pewnie wiecie. Jak słuchaliście, oglądaliście rzeczy związane z Lucjanem Łągiewką, to wiecie.
Ale jeżeli nie wiecie, to one były najprawdopodobniej odzyskane gdzieś w Izraelu. Zresztą syn Lucjana Łągiewki opisywał, jak to próbowali odzyskać. To aż dotarło do służb izraelskich. I to jest trop. To jest duży trop. Dla kogo pracują polskie służby wywiadowcze? Nikt tego nie zauważył. To było wyemitowane w masońskiej telewizji, w TVN-ie. Ja się sam zdziwiłem. Takie rzeczy.
Ale nikt nie analizuje faktów. To są fakty, że te rzeczy skonfiskowały polskie służby, ale na żądanie izraelskich służb. W Izraelu znaleziono. Te rzeczy odzyskano częściowo. Jaki ten łańcuszek jest? Dla kogo pracują polskie służby? To jest jeden dowód. Takich dowodów jest znacznie więcej. Wiele polskich firm to nie są polskie firmy. Play, Netia to są firmy z rodowodem izraelskim.
A być może też i więcej innych firm jest. Ja tu nie oskarżam kogoś, że Żydzi są jacyś źli i tak dalej, tylko służby polskie powinny pracować dla społeczeństwa polskiego. Niestety tak się nie dzieje. Oni pracują dla tego, kto da więcej pieniędzy. Nieważne, czy coś może przyczynić się do rozwoju kraju, oni wszystko zniszczą. Polskie służby to są tylko polskie w nazwie. Być może tam jest sporo ludzi, tak jak i w Platformie, którzy chcą dobrze, są uczciwi i tak dalej. Ale czy uczciwy człowiek znalazłby się tam? Nie. Ani w Platformie by się uczciwy człowiek nie znalazł, ani nie znalazłby się w służbach specjalnych, bo to po prostu łajdactwo.
Uczciwy człowiek powinien wiedzieć, że nie powinien z łajdakami się zadawać i nie powinien tworzyć tego łajdactwa dookoła, które jest. Tak to wygląda. Tu jest dowód na to, że służby polskie pracują dla kogoś. Teraz te ustawy wszystkie. Zobaczcie, wycieczki z Izraela są ochraniane normalnie przez Mosad z Uzi. Normalnie z ostrą bronią gdzieś sobie spacerują, gdzie my nie możemy mieć nawet pistoletów. Absolutnie żadnych pistoletów. Żeby uzyskać pistolet, to trzeba jakieś straszne rzeczy przejść, aby pozwolenie na jakiś zwykły pistolet otrzymać. Natomiast oni sobie paradują po miastach z Uzi. Jest to niebywałe.
Jeżeli boją się ataków terrorystycznych jakichś, to niech nie wyjeżdżają z Izraela. Boże, po co nam tu ataki terrorystyczne? I co, z takim Uzi on myśli, że kogoś tam ustrzeli? Polaka prędzej ustrzeli. Na szczęście nie wiem, czy doszło. Chyba nigdy nie doszło jeszcze do żadnej strzelaniny, ale to jest niebezpieczna sprawa. Granaty mają, jakieś absurdalne rzeczy w ogóle. Jeszcze wyrzutnia rakiet by im się przydała. Bazooka. Więc to są skandaliczne rzeczy i to jest na porządku dziennym, bo polskie prawo i polskie służby dostosowują się do tego, kto daje im pieniądze, nie daje Polakom, tylko daje tym służbom.
I tak to prawdopodobnie wygląda, że jesteśmy na pasku innych państw, że polskie służby pracują dla Amerykanów, na przykład natowskie. Są też takie służby natowskie, Polacy, którzy pracują dla służb natowskich, którzy też mają stopnie jakieś w polskich służbach, ale więcej im płaci NATO i dla NATO robią różne zbrodnicze rzeczy. Tak jak wam mówiłem o tym, że niektórzy ludzie są poddawani programom à la MK-Ultra także w Polsce. Są też takie osoby, zgłaszają się, mówią o tym. Nie mam na to 100% dowodów, ale są dowody pośrednie. Są takie osoby, które twierdzą o tym i pokazują. Są te wydarzenia, które się wydarzają, które świadczą o tym, że mówią prawdę, że to nie jest coś wyssanego z palca. I są świadkowie, którzy znają te osoby i potwierdzają to, co się dzieje, ale potem one są zastraszone i kompletnie nie chcą nic mówić. Nie ma możliwości wyłuskania więcej rzeczy od nich. Boją się tego, boją się o swoje życie, o życie swoich najbliższych.
Nie chcą w takie rzeczy wchodzić. Takich rzeczy zapewne jest więcej. Trzeba by było się przyjrzeć tym sprawom. Wiem, że jest sporo osób, badaczy, dziennikarzy śledczych, którzy sprawdzają, badają te sprawy. Tutaj ktoś mi zarzucił, że jestem jakimś agentem PiS-u czy coś. To ktoś za dużo telewizji oglądał, bo ja stoję po stronie prawdy. Nie wiem, czy to jest PiS, czy to nie jest PiS. Tak to wygląda, że w Polsce rządzą służby specjalne i tego nie mówi tylko PiS, mówią różne inne partie, oczywiście opozycyjne do PO. Jak PO może mówić takie rzeczy czy SLD, czy inne partie, które żyją z tego, są na pasku służb? Mało tego, Platforma została założona przez służby.
O tym mówili wieloletni szefowie służb specjalnych, że zakładali Platformę Obywatelską. Są też takie przykłady z mediów. Wiem, że został zdjęty bardzo popularny program, jeden z bardziej popularnych programów. Nazywał się „Ale plama”. To był 2004 rok bodajże, jeśli dobrze pamiętam, może 2005, jakoś tak. Może jeszcze później to było, już nie pamiętam dokładnie. W każdym razie był tam Piasecki z Rewińskim, którzy genialnie sparodiowali Platformę Obywatelską . Dodali troszeczkę tam żydowskiego posmaku i to było super śmieszne, fajne i niestety to się nie spodobało. Podobno nie spodobało się to Wańkowej wtedy, ona była w tej radzie KRRiTV, Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji i ona doniosła Walterowej, a Walterowa powiedziała do nich, Rewiński to relacjonował, że: „Oj chłopcy, wy się nieładnie bawicie, nieładnie”. No i zdjęła ich z telewizji.
Rewiński mówił, że myślał, że żartuje, a niestety nie żartowała i zdjęła Walterowa, pomimo że były bardzo dobre wyniki oglądalności. Chodzi o co? Wyniki oglądalności to jest nic w porównaniu do tego, komu służy taka telewizja. Jeżeli Walterowa jest agentką służb specjalnych, to ona będzie służyła, bo wie, że dzięki temu ma koncesje, dzięki temu ma reklamy państwowe, ma dotacje państwowe, ma możliwości, że nie będzie nowych koncesji. Dlaczego nie ma nowych koncesji na telewizję, na jeszcze więcej konkurencji? A dlatego, bo wszystko musi być ułożone, musi być pewien konsensus. Konsensus polega na tym, że mamy tyle, a nie więcej. Mamy kilka koncesji, nie więcej. I tutaj o służbach specjalnych trzeba dobrze gadać. Ja w TVN pamiętam raz, jak byłem w Polsce, albo może tutaj w internecie oglądałem, nie pamiętam, chyba w Polsce oglądałem jakiegoś laurkę o Putinie.
Ja nie wierzyłem własnym oczom i uszom. Coś zobaczyłem, co mówiono o Putinie tak, jakby to była radziecka telewizja, że on tam z niedźwiedziem walczy, że tu ratuje kogoś. Jakieś absurdalne kompletnie rzeczy, jakby to był Monty Python. Robiono z Putina dziadzia Stalina, Boga po prostu, kogoś, kto jest herosem największym, najwspanialszym. Przecież to jest półanalfabeta Putin, on się wysłowić nie umie, on w debacie z Obamą jest zmiażdżony. Putin jest kiepskim mówcą. Putin nie jest elokwentny, z niego się robi jakiegoś elokwentnego człowieka, absolutnie nim nie jest. To, że on ma siłę i tą siłę wykorzystuje, to nie oznacza, że jest dobrym mówcą. Tak samo jak Stalin. Stalin był półprzygłupem, można powiedzieć, po sześciu klasach, gdzie pisać, czytać ledwo umiał.
Hitler przy nim to był erudyta, a też był nie za bardzo lotny, tylko miał charyzmę po prostu akurat, bo Stalin nawet charyzmy nie miał. On po prostu miał terror. Putin jest taki sam. Nie ma nic oprócz terroru. Stosuje terror i wynagradza pieniężnie też. On ma olbrzymi majątek, przez sam majątek ma kilkadziesiąt miliardów szacowane. To wszystko jest ukrywane, ma potężny majątek. Nie może powiedzieć swoim Rosjanom, że jest multimiliarderem. On po prostu jest biedny. Miliarder to jest Chodorkowski, a on to jest biedny człowieczek.
Co jest nieprawdą. Jest multimiliarderem i to jest ukrywane niestety w tym wszystkim. Dobrze, przejdę jeszcze do wyborów. Wiem, że jest cisza wyborcza. Nie wiem, nie znam się. Ja nadaję z Irlandii, więc w Irlandii nie obowiązuje. Internet może być w każdym rejonie świata. Mam nadzieję, że w tej chwili agenci słuchają i doniosą, że tutaj w Irlandii ktoś łamie ciszę wyborczą. Nie wiem nawet, kiedy jest ta cisza, ale chyba już powinna być, bo już jest chyba po 12:00 w Polsce. Na pewno po 12:00 jest.
Ale dobrze, za chwilkę do wyborów przejdę, bo mamy kolejny telefon. Przypomnę telefon 33 482 72 32 i Skype teoriachaosu.com. Możecie dzwonić. Dzisiaj jest audycja o tym, kto rządzi w Polsce. Audycja Teoria Chaosu o spiskach, rzeczach niewyjaśnionych. Przypominam: spiskach, rzeczach niewyjaśnionych. To nie jest prawda objawiona, że to wszystko jest faktem, ale ja uważam, że część rzeczy jest absolutnie faktem, a część rzeczy jest bardzo prawdopodobna. To, że Grzegorz Schetyna jest Radkiem, był za komuny, to jest fakt. A to, czy jest w trzeciej RP tym Radkiem, to już sobie sam dopowiadam. Nie mam dokumentów na to.
Jakbym miał, to mówię. Seryjny samobójca czeka. Czeka, jest rozgrzany, jak to mówi nasz prezydent ukochany Komorowski. Niektórzy twierdzą bezczelnie: jak można twierdzić, że to jest prezydent Komorowski? Że seryjny samobójca jest rozgrzany . Witaj, Konradzie. Jest z nami Konrad.
[02:11:20] - Dobry wieczór Claude i dobry wieczór słuchacze. Chciałbym poruszyć sprawę Janusza Korwin-Mikkego, jeśli można.
[02:11:29] - A wiesz, że jest cisza wyborcza już w tej chwili?
[02:11:32] - Nie u nas w Anglii.
[02:11:34] - A w Anglii jesteś. To można.
[02:11:36] - My jesteśmy prawnie chronieni. U mnie w Anglii wybory do Europarlamentu były wczoraj, w czwartek 22. Połączone z wyborami lokalnymi do władz samorządowych tutaj. Więc mnie już wolno mówić, bo jest po wyborach. Pozamiatane.
[02:12:00] - Kto wygrał? Są wyniki?
[02:12:02] - Szczerze ci powiem, śledziłem to w nocy i później już nie śledziłem, nie sprawdzałem, bo byłem zajęty.
[02:12:08] - Najprawdopodobniej Farage z tą partią UKIP.
[02:12:09] - Ale z tego, co widziałem, na przykład o 24%, z zera na 24 w niektórych radach. Ponieważ nie ogłaszają jeszcze wyników do wyborów do Europarlamentu, ponieważ w Polsce i innych krajach Unii będą się odbywać w niedzielę, ale ogłaszali już, jakie są wyniki w radach. Czyli spływały już z tych rad lokalnych.
[02:12:31] - To są lokalne, tak? Były połączone z lokalnymi.
[02:12:34] - Myślę, że tak. Mimo że nie ogłaszają, że wygrali do Europarlamentu. Mniejsza o to, czy wygrali, ale ile dostali głosów. Ale ogłaszali, ile UKIP, czyli Partia Niepodległości Zjednoczonego Królestwa dostała w wyborach samorządowych. Więc domyślam się, że te wartości powinny być w miarę podobne. Jeżeli ktoś ich wybierał do lokalnej samorządowej władzy, to prawdopodobnie nie głosował na ich oponentów, tylko na nich także wrzucił głos. Dlatego różnie to bywa, bo Wielka Brytania jest bardzo podzielona. Zresztą podobnie jak w Polsce. Na przykład wschodnia część Polski, południowa część Polski głosuje na inne partie, na przykład często na PiS, a zachodnia i północna bardziej na PO na przykład czy SLD. W związku z tym tu, w Wielkiej Brytanii podobne są podziały i część obszarów kraju głosuje bardziej na konserwatystów, część na Labour.
I właśnie w różnych tych okręgach różne ilości ludzi przeszło na stronę UKIP i głosowało na UKIP. W każdym razie powiedzieli, że jest to niebywała sytuacja. W te nocne komentarze były, że czegoś takiego nie było jeszcze w historii Wielkiej Brytanii i że trzeba przyznać, że oto weszliśmy w fazę czteropartyjnej demokracji, bo do tej pory była dwupartyjna. Nie wiem, czy ty to wspominałeś, ale często się wspomina, że w USA jest Partia Republikańska i Demokratyczna i nawzajem się zmieniają u koryta władzy.
[02:14:05] - Są jeszcze inne. Jest teraz ta Tea Party, libertarianie są, Zieloni. Oczywiście mało znaczące, ale są gdzieś tam.
[02:14:16] - Media głównego nurtu zawsze mówiły: „Nie marnujcie na nich głosu, bo to są jakieś tam małe partie”. Ten Ron Paul czy tam jakiś inny milioner, on nie ma szans wygrania w wyborach. Nie dajcie na niego głosu i byli spychani w dół. Także dwie główne, tak zwane główne.
[02:14:33] - Przepraszam ci, na chwilę przerwę. Konradzie, coś u ciebie jest gdzieś wyłączone. Masz na czacie dźwięki prawdopodobnie. Jak możesz, tylko żebyś mikrofon dawał od siebie.
[02:14:46] - Prawdopodobnie z czata.
[02:14:48] - Tak. I to strasznie słychać. Powyłączaj, tylko mikrofon po prostu zostaw.
[02:14:52] - Dobrze. W Wielkiej Brytanii z kolei przez bardzo długi czas ten dwupartyjny system był w postaci partii torysów, Partii Konserwatywnej i Partii Pracy, Labour Party. Niedawno pojawiła się trzecia partia, czyli Liberalni Demokraci i myśleli wszyscy, że tak już będzie. I pojawiło się UKIP i będzie już teraz czwartą, nie dominującą, ale trudną do zlekceważenia partią. Takie są najświeższe wiadomości z ostatniej nocy. A co do polskich realiów, chciałem się wypowiedzieć. Jeden z moich słuchaczy zadał mi pytanie, na kogo głosować, bo właściwie na kogo się nie zagłosuje, to jest wszystko to samo. Wymienią się tylko u władzy.
[02:15:40] - Nie jest to samo. Partie się różnią. Teraz doszło sporo partii, które się strasznie różnią. Nie wiem, jak można mówić, że się niczym nie różnią.
[02:15:49] - Skandalistą, o którym się mówi, jest Janusz Korwin-Mikke. I ja też chciałem powiedzieć, że proszę bardzo, głosujcie na niego, ponieważ on ogłasza otwarcie, że jest monarchistą, że nienawidzi demokracji i tak dalej. Otóż ja jako Antychryst jestem przecież monarchą. Królem jestem chłopów, Wandali. W związku z tym, jeżeli dojdzie do władzy w wyborach samorządowych czy parlamentarnych, to będziemy go mogli sprawdzić, czy on jest monarchistą i udzieli mi poparcia, czy sam się wystawi.
[02:16:27] - Rozumiem. I wrócisz wtedy do Polski, bo będziesz musiał do Polski, bo to w Polsce będzie, czyli w Polsce zostaniesz królem.
[02:16:33] - Królowa Wielkiej Brytanii, która jest na zachodzie Europy, jest królową Nowej Zelandii i Australii. Wszystko w ten sposób. Ale zobaczymy, jak to działa. Nie tylko, żeby się młodzież gimnazjalna i licealna fascynowała krasomówczymi popisami Korwina-Mikke. Zobaczymy, jak on będzie działał w praktyce. Na razie jest publicystą. Może się tłumaczyć: ja nic nie mogę, bo nie jestem nigdzie wybrany. Ale gdyby zdobył jakieś poparcie, żeby się dostał jakichś gremiów politycznych, to wtedy moglibyśmy go sprawdzić. To by była polityka w działaniu, a nie tylko w czystych deklaracjach. Także tutaj popieram Janusza Korwina-Mikke, Kongres Nowej Prawicy.
Zobaczymy, jak się odniosą do króla Kunrada, Antychrysta. Jak to się mówi, sprawdzimy ich w działaniu.
[02:17:35] - Nie wszyscy są monarchistami w tej partii.
[02:17:38] - Dlatego mówię Korwin-Mikke.
[02:17:40] - Tak, ale on nie sam jest. To jest partia. To nie jest tak, że on sam o wszystkim decyduje. On jest bardzo wyrazisty, on mówi różne rzeczy. On wiele mówił różnych spraw, ale tak naprawdę co do czego to trochę inaczej jest.
[02:18:02] - Ja się z nim zgadzam i z tym, co ty powiedziałeś dzisiaj też. Odnoszę się do tego, że demokracja jako system nie jest w stanie wyciągnąć narodu z tej sytuacji bez wyjścia, ponieważ zawsze różne grupy, niewidzialne grupy nacisku będą tak pociągać sznurkami, że zawsze naród zostanie oszukany w dowolnych wyborach. Jak to się mówi, nieważne kto rządzi.
[02:18:30] - Przede wszystkim przez media, bo media są w Polsce reglamentowane mocno. Te koncesje wszystkie. Media nieprzychylne zostały wyciosane kompletnie.
[02:18:41] - To się nazywa marginalizacja.
[02:18:43] - Internet ratuje sytuację i teraz dlatego oni, za przeproszeniem, bardzo boją się o swoje, powiem nieładnie, dupy, bo pali im się grunt pod nogami ze względu na to, że w internecie jest wszystko. Nie ma cenzury i nie wiedzą, jak zrobić tą cenzurę w internecie. Teraz próbują mówić jakieś przebłyski, że coś rejestrować trzeba, że tu jest cisza wyborcza, co prawda tylko na dwa dni, że cisza wyborcza, będziemy karać, będziemy ręce obcinać wszystkim, którzy złamią to. Ale tylko chyba dotyczy Polski, bo przecież prawodawstwo polskie nie dotyczy poza Polską.
[02:19:21] - Nie rozumiem. To jest jakiś absurdalny przepis. Co znaczy cisza? A co Polacy w Ameryce? A co Polacy w Australii? Władze polskie mają Australijczykom czy na przykład Polakowi z Kalifornii wydać zakaz wypowiadania się, bo co? To jest jakieś absurdalne. A na przykład jest jakaś cisza wyborcza. Tam się ponoć agituje do ostatniej minuty niemal, prawda?
[02:19:50] - Tak, to jest siema Polska. Nie wiem, czy wiesz, że Gazeta Wyborcza, ja byłem świadkiem, 2004 rok, wtedy przeciwko Unii byłem, przeciwko wejściu do Unii i paliliśmy nawet Gazetę Wyborczą przed Gazetą Wyborczą. Dlaczego? Wtedy było referendum o wejście unijne i dwudniowe było. I Gazeta Wyborcza złamała ciszę wyborczą, drukując frekwencję. Tam jakieś dane drukowała w wydaniu sobotnio-niedzielnym i nie poniosła żadnych konsekwencji z tego tytułu, bo są równi i równiejsi w Polsce. Niektórzy mogą, a niektórzy nie. Po prostu.
[02:20:26] - Ciekawe, że ty poruszyłeś temat tych tak zwanych sondaży. Na przykład chciałem to poruszyć, że to jest metoda walki wyborczej, manipulacji ludźmi. Bo jeżeli ja bym, jakaś partia PO na przykład, zamawiam badanie opinii publicznej, to dlaczegóż miałbym to publikować? Zapłaciłem jakiejś tam sondażowni, dostałem wynik i mam wiedzę. Jak to się w ogóle dostaje do publiczności? Tylko partie powinny zlecać i wiedzieć. A tu się okazuje, że co tydzień, co kilka dni kolejny sondaż i publikowany. To jest rodzaj narzędzia, które służy manipulacji ludźmi. „O, patrzcie, te dominują, a tamte nie wejdą, więc nie głosujcie, bo zmarnujecie głos”. To jest narzędzie niedemokratyczne kompletnie.
W połączeniu z progiem wyborczym jest to skandal, że można w ten sposób otwarcie manipulować wyborcami kompletnie niemerytorycznie, nie odnosząc się zupełnie do programów politycznych, tylko manipulując, kto ile ma szans na przykład na trzy miesiące przed głosowaniem.
[02:21:40] - Tak. Muszę ci powiedzieć, że jeszcze taką sprawę znam z internetu, co prawda, ale jest bardzo duża cenzura nałożona w tej chwili na pewne partie. Za chwilę do tego przejdę. Nie wiem. Powiedziałeś już, na kogo głosujesz. Złamałeś ciszę wyborczą, ale nie złamałeś, bo oczywiście-
[02:22:02] - Nie, ja nie mogę, bo tutaj-
[02:22:04] - Nie można złamać, oczywiście
[02:22:06] - Wczoraj były wybory tutaj w Wielkiej Brytanii, więc ja już nie mogę głosować. W każdym razie chciałem jeszcze powiedzieć o innej sprawie w Wielkiej Brytanii, bo ty często poruszasz sprawy problemów świata: głód, choroby, na przykład antybiotyki i rosnąca odporność.
[02:22:28] - Tak, ale dzisiaj to nie ten temat. Chyba że chcesz-
[02:22:31] - Wiem. Chciałem to poruszyć, bo tu w Wielkiej Brytanii wczoraj ogłoszono Longitude Prize 2014. Jest to wielka nagroda. Ogłoszono, że wręczą 10 milionów funtów temu, kto znajdzie rozwiązanie palących problemów ludzkości, między innymi zaopatrzenie w wodę, antybiotyki, żywność i tak dalej. Oszczędność energii, żeby na przykład samoloty mogły latać carbon free, czyli bez użycia paliw kopalnych. Oni zadają pytanie: „Jakbyś miał 10 milionów, co byś zrobił?”. To ja mam zgadnij jaką odpowiedź? Wprowadził religię 44, religia mądrości
[02:23:20] - Raczej nie wygrasz tych pieniędzy, Konradzie.
[02:23:22] - Ale muszę się starać. Jest chyba jakiś miesiąc na to. W związku z tym chciałem się pożegnać ze słuchaczami, z wami. Już pół roku minęło od tej audycji, którą przeprowadziłeś ze mną, rozmowy 8 listopada 2013. Jakoś się ludzie nie palą z Polski, Polacy, nasi rodacy nie palą się do pomocy mi. Próbowałem w kilku radiach, wszędzie mi odmawiano. Ty jesteś nieliczną, właściwie jedyną osobą, która chce ze mną rozmawiać.
[02:23:53] - Jak można odmawiać antychrystowi występowania w takiej audycji?
[02:23:57] - Inni się wyśmiewają i odmawiają. Na przykład z Korwinem-Mikke próbowałem w kontestacji rozmawiać. Była audycja z Korwinem-Mikke i tematem była monarchia, że monarchia jest ratunkiem dla Polski. I do audycji o monarchii z Korwinem-Mikke, monarchistą, dzwonił Kunrad, monarcha i mnie nie dopuścili do głosu. Ja dziękuję. Będę się starał u innych narodów teraz o pomoc. Może zdobędę tą nagrodę, może nie, ale jak nie spróbuję, to się nie dowiem.
[02:24:29] - Trzymamy kciuki oczywiście za to, żebyś zdobył. Potem jak możesz, to będziemy trzymali kciuki, ale coś na radio wsypać jedno, drugie.
[02:24:40] - Znaczy tak, chciałem się-
[02:24:44] - Wsypać troszkę z tych 10 milionów. Poprosimy.
[02:24:46] - Właśnie. 10 milionów funtów to jest trochę pieniądza.
[02:24:52] - Ale nie dzielić się skóry na niedźwiedziu, jak to się mówi.
[02:24:56] - Tak, ale będę się starać. Dziękuję tobie, kapitanowi, słuchaczom. Bardzo was pozdrawiam. Trzymajcie za mnie kciuki. Z Polski nie mogę oczekiwać pomocy, to muszę szukać gdzie indziej. Bądźcie zdrowi.
[02:25:10] - Dzięki, Konradzie.
[02:25:12] - Dobrej nocy.
[02:25:12] - Dobrej nocy, wzajemnie. To był Kunrad. Jest jeszcze telefon, to tak szybko odbiorę telefon, bo jest niespodziewany. Halo, halo?
[02:25:20] - Halo?
[02:25:21] - Tak. Witaj, słuchacz. Stały słuchacz, tak?
[02:25:23] - Stały słuchacz. Chciałem powiedzieć-
[02:25:24] - Tylko ty telefonik się dzwoni
[02:25:26] - ... że frekwencję można publikować w czasie wyborów. To jest legalne.
[02:25:33] - Tak, ale tam nie była tylko frekwencja.
[02:25:36] - To jest legalne, to publikują wszystkie media co parę godzin w Polsce. Chciałem to powiedzieć, że to jest legalne, cisza wyborcza tego nie obejmuje. Gazeta. Halo?
[02:25:50] - Tak, słyszę. Ale tam były jeszcze inne dane.
[02:25:53] - Dlatego kara żadna w czasie wyborczy nie obowiązuje, bo to jest legalne. To nie obowiązuje cisza nazwy-
[02:26:00] - Nie jestem pewien, czy wtedy nie obowiązywała, bo to było referendum, to nie były wybory zwykłe.
[02:26:06] - To jest to samo.
[02:26:07] - Nie pamiętam.
[02:26:09] - W każdych wyborach można frekwencję publikować trzy razy dziennie. To było tak jak media robiły тогда.
[02:26:17] - Tak, ale oni nie tylko frekwencję, tylko też na przykład drukowali z tego, co pamiętam, jacy ludzie głosowali za, a jacy przeciw. Takie rzeczy robili. Coś takiego.
[02:26:31] - Pewnie było tak, że też było, że pytali się tam, ktoś, kto wychodził z tego-
[02:26:37] - Tak. I na przykład studenci tak głosują, ci tak.
[02:26:40] - To wolno po prostu. Po głosowaniu odpowiedzieć, jak głosował.
[02:26:43] - Nie wiem. Wydawało mi się wtedy i tak jak sprawdzaliśmy prawnie, że nie można.
[02:26:48] - Pytają się, czasami się pytają w lokalu wyborczym, na kogo głosował. Jak ktoś ma odpowiedzieć? To jest twoja prywatna sprawa.
[02:26:57] - Tak, ale to nie była frekwencja, tylko to było ile głosowało na tak, a ile na nie. Czyli to były wyniki wyborów.
[02:27:03] - To nie było możliwe, bo to wrzucali ludzie karty.
[02:27:07] - Jak niemożliwe? Ale jak niemożliwe, jeżeli to były dwudniowe wybory? To były dwudniowe wybory. Stały słuchaczu, dwudniowe wybory, więc można było. Dobra, okej, ale tą sprawę ten.
[02:27:20] - Tylko chciałem o tej frekwencji powiedzieć, że to jest legalne.
[02:27:22] - Jasne, o frekwencji, ale to nie chodziło o frekwencję, tylko o wyniki, bo tam były częściowe wyniki już podane. Tak, nie. Po prostu z tego procentowo.
[02:27:30] - W nocy, tuż przed zamknięciem.
[02:27:32] - Frekwencja też tam była, ale było właśnie tak, że ewidentnie tam złamali tylko-
[02:27:36] - Musiały z tego. O, już wiem, bo to pewnie podali tuż po zamknięciu lokali wyborczych. Te badania były takie ankietowe 110 komisji wyborczych. To w ten sposób takie przybliżone bardzo.
[02:27:51] - Tak, oczywiście, bo to nie były-
[02:27:53] - Po zamknięciu komórek wyborów po prostu podali tam dwie minuty po zamknięciu podali w ten sposób.
[02:27:59] - No tak, ale to były dwudniowe wybory, więc to było trochę inaczej. Okej, okej. Z tym-
[02:28:06] - No to tyle chciałem dodać.
[02:28:08] - Dobrze, dziękuję za sprostowanie także.
[02:28:11] - Czyli tak z tymi specjalnymi to na razie Polacy na to wpływu nie mają. Trzeba by było-
[02:28:17] - No jak nie mają? Służby specjalne mają. Oczywiście, że mają. Władza może zmienić służby bez problemu. Kaczyński częściowo to zrobił.
[02:28:24] - Musi się chcieć po prostu.
[02:28:26] - No, trzeba chcieć i trzeba do końca to zrobić, a nie na zasadzie takiej, że sobie trochę zmienię, ale trochę będę nimi ja sterował teraz, że ja będę chciał sterować, a jednak się nie da.
[02:28:34] - Trochę też myślę, że chyba bodajże kiedyś było o tym mówione w jakichś mediach, że to jest ta ochrona tych wycieczek z Izraela. Jest specjalna umowa podpisana między krajami w sprawie ochrony tych wycieczek do tych obozów zagłady.
[02:28:52] - No tak.
[02:28:52] - Że będzie umowa.
[02:28:54] - Ale oni po mieście normalnie chodzą.
[02:28:55] - Polacy nie będą się zajmować tą ochroną i po prostu oni się tym zajmują. Na zasadzie, że jest podpisana umowa.
[02:29:02] - Jasne.
[02:29:03] - Prezydenta Stanów Zjednoczonych to przyłączą tyle ochrony po prostu na tej samej zasadzie jest umowa podpisana pewnie.
[02:29:09] - Tak, jasne. Jakoś to jest.
[02:29:12] - Umowa po prostu.
[02:29:13] - Wycieczka odwrotnie raczej to nie działa jak wycieczka z Polski, gdzie to takiej ochrony nie może mieć w Izraelu. Dobrze, dziękuję ci stały słuchaczu.
[02:29:19] - W jakim celu miałaby być wycieczka z Polski?
[02:29:22] - No czemu nie? No czemu nie? No powinna być. No też powinna być.
[02:29:25] - Ale nie ma. Nikt tam na Polaków nie wybija.
[02:29:30] - No ja wiem, jak siedzieliśmy w Iraku, siedzieli w Afganistanie, siedzieli jeszcze-
[02:29:34] - Jak oni mówią o Izraelu.
[02:29:36] - No tak, no ale tam Palestyńczycy to nie pasuje, bo raczej tutaj bracia, bracia Irakijczycy w wierze, prawda? Więc jakieś powody są. No tak, ale my atakujemy, my atakujemy przyjaciół. Stały słuchaczu. My atakujemy przyjaciół Palestyńczyków.
[02:29:54] - Ten mur, który wybudowali wokół Palestyńczyków, to on skutecznie hamuje ich zapędy wybuchowości.
[02:30:01] - Hamuje, nie hamuje, różnie.
[02:30:02] - Jeszcze jedno panu powiem. W tych krajach arabskich to nawet było napisane do mediów. Kobieta, która wyznawała islam. Jest tam ktoś, kto wyznawał katolicyzm. Ta kobieta przeszła na katolicyzm, żeby się ożenić z tą osobą i ona zostanie zabita chyba w tym tygodniu. Została skazana przez ubóstwo i skazana na karę śmierci. Przede wszystkim dlatego, że przeszła na katolicyzm.
[02:30:28] - No tak, mają oczywiście-
[02:30:30] - Ta religia po prostu jest, po prostu oni się muszą tak jak katolicyzm te tysiąc lat temu były przecież te wyprawy krzyżowe, oni są mentalnie na tym samym poziomie. Część tych po prostu ludzi.
[02:30:44] - No zgadza się.
[02:30:44] - Część twardych wyznawców po prostu ich nie interesuje jakiś tam tego, tylko oni nienawidzą innych religii, innego stylu życia. Oni kobiety chcieliby po prostu, żeby siedziały i tylko dzieci rodziły. Tu mówię o tych najbardziej zasłaniających-
[02:30:58] - O radykalnych, tak.
[02:30:59] - Wyznawców Allaha. Czyli z tym czadzi, docinanie rąk, wieszanie tego typu rzeczy. Mówimy o tych najbardziej twardych, bo też jest-
[02:31:08] - Jasne, ale to jest zupełnie inny temat, stały słuchaczu. Dzisiaj rozmawiamy o polskich-
[02:31:11] - Chciałem dodać jako ciekawostka.
[02:31:13] - Tak, tak. Dzięki ci, bo będę musiał już wiesz, powoli, powoli kończyć, spieszyć się z tematem.
[02:31:18] - Chciałem zadzwonić i sprostować.
[02:31:19] - Dobra, dobrze. Dzięki ci za tą frekwencję. Tak. Trzymaj się. Hej, cześć. To był stały słuchacz. Czyli frekwencję można. Ale tak jak mówię w tamtym to nie tylko była frekwencja. To były też dane częściowe dane z wyborów, z referendum. To było tak, nie za wejściem do Unii Europejskiej.
Dobrze. Teraz jeszcze bym przeszedł do tematu propagandy. Propagandy. Od tego się zaczęła ta audycja tak naprawdę, bo po prostu musiałem tą audycję zrobić. Nie bardzo chciałem, bo nie chciałem tej audycji o służbach robić, bo to jest tak troszeczkę odległe o UFO, o tych sprawach. I tak właśnie mówię, że wolę się zajmować tematami UFO, free energy, wolnej i darmowej energii i NWO, nowego porządku świata, rządu światowego, bo są tematy dużo mniej drażliwe niż tematy tych służb specjalnych. Bo te służby specjalne boją się o swoje stołki, boją się o swoje uposażenie, boją się, że do kryminału wejdą, dojdą, zostaną osadzeni. Więc po prostu się boją i dlatego atakują wszystkich. Atakują szaleńczo, po prostu atakują w pełni nienawiści, na jakimś szale dosłownie. A jak trzeba, to po prostu ludzi zabijają.
Wysyłają seryjnego samobójcę albo wypadek jakiś się zdarza. No różnie może być i po prostu eliminują takich ludzi, którzy próbują dotrzeć do prawdy. Więc myślę, że to nie jest Cezonna sprawa. Polecam wam zapoznać się z postacią Wojciecha Sumlińskiego, który został doprowadzony na skraj bankructwa i rozpaczy. Zaatakowano go ze wszystkich stron, doprowadzono do bankructwa. Zniszczono mu rodzinę, zniszczono mu życie. Obronił się, ale fartem, że był świetnym dziennikarzem i potrafił się obronić i dalej funkcjonuje, ale jest zniszczonym człowiekiem przez służby specjalne, bo można też tak zrobić. Też chyba nawet zamachy na niego były, na Wojciecha Sumlińskiego. Też akurat nie seryjny samobójca, bo próbował odebrać sobie życie w związku z problemami finansowymi między innymi i tym podobnymi. Także jest naprawdę ciężko.
Dziennikarzy śledczych praktycznie w Polsce nie ma. Doprowadzono do takiego stanu, zajmują się jakimiś pierdołami w Polsce, że śledzą jakiegoś Miśka Koterskiego, co on robi. To jest dziennikarstwo śledcze? Ludzie, nie ma dziennikarzy śledczych, praktycznie nie ma. Na prawicy jeszcze są, to jest taki plus. Na lewicy praktycznie już wymarli. Służby działają. Dlaczego o tej propagandzie mówię? Przez tydzień oglądałem sobie Telewizję Polską w internecie, wyobraźcie sobie. Mówię o TVN-ie, Polsacie, TVN24, Polsat i Telewizja Polska, te wszystkie różne kanały.
Takiej propagandy to ja w życiu nie widziałem. Tak jakbym Monty Pythona sobie obejrzał, na przykład audycja „Nienawistników” i sobie jej lecimy. Albo audycja „Jak skompromitować człowieka?”. Monty Python takie coś wymyśla i puszcza. Miał dużo pomysłów różnych Monty Python na tego typu rzeczy. I tak to wyglądało mniej więcej. Ale zauważyłem jedną prawidłowość: ataki są przeprowadzane tylko i wyłącznie w jednym kierunku. Dla mnie jest to niebywałe. Ataki powinny zostać przeprowadzone w różnych kierunkach, a jest jeden kierunek. Wszystkie partie, wszyscy dziennikarze przeprowadzają atak na tylko jedną partię i szefa tej partii.
Ta partia to jest Kongres Nowej Prawicy, a osoba nazywa się Janusz Korwin-Mikke. Tego znieść nie mogłem. Jest potworna propaganda. Mało tego, była propaganda wieloletnia. Mogę przeczytać wam propagandę z 2008 roku. Przykład propagandy. Pokażę wam, jak wygląda, bo tu mam przykłady. Zaraz wam potem powiem, będziecie mogli zobaczyć klipy w telewizjach, jak ta propaganda wygląda w telewizji. Natomiast w dzienniku, to jest dziennik The Times, Polska The Times, strona polskatimes.pl i jest artykuł „Jak Lech Kaczyński groził po programie Moniki Olejnik” z 18 października 2008 roku, wtedy, kiedy dzień wcześniej, czyli 17. akurat groził.
To znaczy groził nie zabójcą, mordercą. Dziennikarstwo jest tak prymitywne, że nie rozróżnia żartu, nie rozróżnia ironii. Ci dziennikarze to są jakieś tępaki kompletne. Ludzie to jest normalne. Ludzie mają naprawdę niski poziom ilorazu inteligencji, to mogą nie rozróżniać tego faktycznie. Tu ja się zgodzę. Ale dziennikarze, którzy powinni mieć ponadprzeciętną inteligencję? Przeczytam wam, jak ten artykuł wygląda. Fragment. Artykuł jest dwóch dziennikarzy, przeczytam tych propagandzistów, bo trzeba zawsze.
Wojciech Harpula i Sebastian Kucharski. Jak to się mówi: jak się hartuje stal. To jest właśnie stal ta dziennikarska, komuniści byliby dumni z tych ludzi. Ale czytam: „Tuż po zakończeniu emitowanej z Brukseli Kropki nad i doszło do incydentu z udziałem prezydenta i dziennikarki TVN. Jak dowiedziała się Polska”, Polska The Time, „Lech Kaczyński był niezadowolony ze sposobu, w jaki dziennikarka przeprowadzała z nim wywiad. Po wyjściu ze studia prezydent zaczął krzyczeć na Monikę Olejnik. Według świadków zagroził, że ją wykończy, umieści na jego krótkiej liście. Użył też w stosunku do Olejnik określenia »TV stokrotka«, co miało sugerować współpracę ze służbami. W piątek wieczorem TVN zwróciła się do KRRiTV, czyli Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji z prośbą o interwencję, a prezydent dzwonił do Olejnik z przeprosinami i przesłał jej kwiaty. Wczoraj na korytarzach TVN-u wszystkie rozmowy dotyczyły tylko jednego tematu”.
I tam dalej. Nie jest ważne. Wiecie, ile tu jest przekłamań, które ja wyłapałem? Ze cztery. W tak krótkim tekście. Jak można tak bezczelnie kłamać? Po pierwsze: że ją wykończy. Tu jest niedopowiedzenie, że wykończy, nie precyzują jakiej, ale to jest okej. Umieści na jej krótkiej liście. On ma ją na krótkiej liście.
To jest krótka lista właśnie z tego aneksu WSI. I tu jest pierwsze kłamstwo. Nie umieści na jego krótkiej liście, tylko jest ona na tej liście. Zła interpretacja faktów. Kaczyński powiedział: „Jest pani na mojej krótkiej liście", a oni mówią, że umieści na jego krótkiej liście. Sugerują, że to nie jest lista agentów faktycznych WSI, tylko że sobie Kaczyński jakąś tam listę tworzy, jakąś z kosmosu. Takimi drobnymi rzeczami wygrywa się wojny. Bitwy, nie bitwy. Wojny czymś takim nie wygrają. Już przegrywają, już widzą, że przegrywają.
Dlaczego? To zaraz też sobie powiemy. Użył też w stosunku do Olejnik określenia TW Stokrotka. Nic takiego nie użył. On rozróżniał tajnego współpracownika od oficera. Stokrotka użył, a nie TW Stokrotka. Kolejne kłamstwo. Pokazują, że jest tajnym współpracownikiem SB pewnie sugerują, a nie, że jest agentem służb. I tutaj prezydent zaczął krzyczeć na Monikę Olejnik. A po prostu może nie krzyczał, tylko mówił to też jest takie...
Dobra, to niech trzy. Trzy znalazłem w tym krótkim tekście kłamstwa po prostu. Tak się robi dzisiaj dziennikarstwo. A przeczytam wam, co powiedział Kaczyński jeszcze raz. Jeszcze raz wam przeczytam to, co powiedział właśnie 17 października 2008 roku. „Stokrotka, stokrotka. Jest pani na mojej krótkiej liście. Pożałuje pani tego. Wykończę panią. Nie obronią pani agenci służb specjalnych Walterowie".
Można powiedzieć, że chciał ją zabić, tak? Bo „wykończę panią". Wiadomo, o co chodzi. Chodzi o to, żeby ona przestała być dziennikarką i żeby po prostu była nikim tam, gdzie jej miejsce, na śmietniku historii. Ale niestety dwa lata później już prezydenta nie było wśród żywych. Także tak wygląda ta sprawa. Tu jeszcze chyba mam coś, muszę zobaczyć, czy mam. Chyba nie. Chyba nie mam już przygotowanych takich krótkich tekstów, ale mam informacje pewne o Januszu Korwinie-Mikkе i jego partii Kongresie Nowej Prawicy. Ja kiedyś krytykowałem Korwina za parę rzeczy, przede wszystkim za to, że nie udokumentował tego, jak otworzył swoje czasopismo, skąd miał pieniądze na to.
Mówi, że zarobił, ale się miesza w tych zeznaniach. Uważam, że po prostu wszedł w jakąś konszachty z kimś. Nie wiem z kim. Może z agenturą wojskową, może z kimś tam. Trudno mi powiedzieć, nie wiem tego, ale nie wydaje mi się, żeby on posiadał takie pieniądze. Gazetę Wyborczą, żeby drukować, dostali od razu na wstępie 50 tysięcy dolarów, jeżeli dobrze pamiętam. Dolarów lub marek. Nie, to były dolary chyba. 50 tysięcy dolarów. To była suma pod koniec lat 80.
To była suma potwornie wielka. Musieli mieć taką sumę, żeby otworzyć tą gazetę codzienną. Korwin-Mikke miał tygodnik, z tego, co pamiętam, czy dwutygodnik wtedy, ale to też były potężne pieniądze. I on jako drugi otworzył czasopismo opozycyjne. Pierwsza była Gazeta Wyborcza, później Korwin-Mikke. Ale zostawmy tą sprawę, to jest zaszłość. Ja po prostu zadałem pytanie, powtórzyłem, bo to pytanie wielokrotnie zadawano mu. To też Macierewicz na przykład zadawał pytanie Korwinowi. Nigdy na to wprost nie odpowiedział. On mieszał w tych zeznaniach.
Najpierw mówił, że książka, że miał swoje, później, że zapożyczone. Cały czas miesza te sprawy i obraża innych, którzy zadają to pytanie. Mnie na przykład od pacanów wyzwał, że jakiś kolejny pacan. Świadczy to o tym, że coś ukrywa Korwin-Mikke. Ale pomimo tego, że ma jakieś niejasne historie w swoim życiorysie, to nie oznacza to, że chciałby coś dobrego zrobić i że jest osobą, która ma dobre pomysły i ma charyzmę, mówi mądre rzeczy. Nie wszystko, nie trzeba. Jeżeli człowiek mówi 80% słusznych rzeczy, a 20% jakichś totalnych idiotyzmów, to nie oznacza, że ten człowiek będzie złym politykiem, bo może akurat te rzeczy ważne zrobi, a sobie tam, że gada jakieś rzeczy o kobietach, o niepełnosprawnych, o Hitlerze i tak dalej, gdzie z wieloma też się zgadzam, nie ze wszystkim. Z wieloma rzeczami to się zgadzam. Na przykład, żeby kobieta nie wychodziła, bo ma pryszcza czy niepełnosprawny. To, co gada, to są kompletne głupoty.
Czy też wychwalać Margaret Thatcher czy też Pinocheta, że dzięki Pinochetowi jest dobrobyt i w ogóle był najlepszym przywódcą świata. Też to jest przegięcie, ale to są dopuszczalne sprawy. Ale zauważyłem jedną rzecz. Wszyscy zaczęli atakować jego partię. To oznacza, że agentura działa. Agenci zostali uruchomieni. Wszystkie partie. Rozumiecie? Wszystkie partie jakąś niszową partię, która ledwo próg pięcioprocentowy przekracza, zaczynają szaleńczo atakować od lewa do prawa. Wszyscy.
Co to oznacza? To oznacza, że partia Korwina-Mikke nie jest w agenturze. Przynajmniej jako badacz spisków mówię otwarcie, że to świadczy o tym, że nie jest na pasku agentów, bo jeśli byłby na pasku agentów, to by jeden atakował, drugi trochę atakował, by byli między sobą. Ale tu jest atak wszystkich na niego. Wszystkich, absolutnie wszystkich. I to tak potworny atak, że czegoś takiego w życiu nie widziałem. Żadna partia nie była tak atakowana, nawet jak były wybory na prezydenta, pamiętam w '90 roku, gdzie startował Wałęsa i startował Mazowiecki. Oni się między sobą szarpali trochę i potem jeszcze oczywiście z Peru przyjechał Stanisław Tymiński i między sobą się walili po głowach, to wszyscy się nawzajem. Nie było czegoś takiego, że atak na Tymińskiego. Przegapiono to trochę, bo być może chciano, bo Tymiński właśnie nie wiadomo, czy go CIA przysłało, czy ktoś tam, że on był spoza służb polskich i potem go wszyscy atakowali, tego Tymińskiego biednego, ale wcześniej między sobą się tam ostro, bo myśleli, że Tymiński to jest jakiś tam pikuś, ma te 10%, 7%, gdzieś tam jest w odstawce.
A tu się pomylili, ale nie atakowali go. Jak była jeszcze pierwsza tura, to Tymiński nie był atakowany. Dopiero w drugiej turze zaczęto go atakować strasznie mocno, jak już był tym czarnym koniem takim. I mogło być tak, że z Wałęsą mógł wygrać, bo przecież uzyskał 28%. Wałęsa siedemdziesiąt miał parę. Ale do drugiej tury doszedł. To był czarny koń wyborów, Stanisław Tymiński. Ale wracając do tematu Janusza Korwina-Mikke. To, co się dzieje, to przechodzi ludzkie pojęcie. I pomimo że nazwał mnie pacanem i w ogóle poobrażał w internecie i tak dalej, gdzie ja go nie obrażałem, tylko po prostu zadawałem pytania.
Czuję się jako dziennikarz prowadzący audycję, mam prawo zadawać różne pytania, nawet najgłupsze. Dlaczego nie? Przecież nie sugerowałem, że gwałci małe dzieci czy jest pedofilem, czy kradł. Nie powiedziałem, że ukradł te pieniądze, tylko być może od kogoś dostał, ale w jakimś celu, żeby coś tam robić. Po prostu pytanie jest, to były potężne pieniądze. Okej, zostawmy ten temat, ale uważam, że muszę stanąć w jego obronie. Dlatego między innymi zresztą audycję zrobiłem dzisiaj, bo to, co się dzieje, to świadczy o tym, że on jest czysty. W tym sensie, że może współpracował kiedyś, ale teraz zerwał się i nie współpracuje. A może nie współpracował, że nie jest na pasku służb. Może jest na radzieckich służb, nie wiem, ale też nie wydaje mi się.
On po prostu jest ekscentrykiem. Ma różne swoje poglądy prorosyjskie. Lubi takich Pinochetów, Stalinów, Jaruzelskich, takich silnych gości, którzy za mordę biorą całe społeczeństwo pod buta i właśnie Putinów. Takich Putinów on kocha. Może Stalinów nie, przepraszam, przesadziłem ze Stalinów, ale Pinochetów, Putinów, Jaruzelskich takich kocha. W czym się te ataki objawiają? Wyobraźcie sobie, przyszedł Janusz Korwin-Mikke do jednego programu, „Kropka nad i”, został zaproszony przez Monikę Olejnik, pseudonim Stokrotka, agentka wywiadu wojskowego. I zaproszono Pawła Kowala, TW Palad. On już był agentem w nowej Polsce w III RP, właśnie WSI chyba nawet. Potem się z tego jakoś wycofywał i tak dalej.
I dlatego między innymi też musiał się pożegnać z PiS-em podejrzewam. Przynajmniej PiS się cieszy, że już nie jest w PiS-ie, tylko jest w nowej tak zwanej partii Gowina Polska Razem. I wyobraźcie sobie, jak ja widziałem taką scenę jak z „Monty Pythona”. Coś tam zaczyna mówić, zamiast mówić o programie czy coś, to zaczynają atakować i prowadząca, i Paweł Kowal, zaczynają atakować Korwina we dwójkę, jakby to był jakiś absurdalny program. I nagle Paweł Kowal wyciąga, Monika Olejnik: „Panie Pawle, pan coś tam przygotował”. „Tak, tak, tak, mam”. Wyciąga karteczkę i zaczyna czytać wypowiedzi na Korwina. Ja myślałem, że to jest jakiś kosmos. „Monty Python” normalnie, nie wiem, „South Park”. Nie, „South Park” to by tam zmiażdżono, meteoryt by spadł sprawiedliwie na Stokrotkę albo jakaś pszczółka by przyleciała.
Nie pszczółka, kotek przyszedł i zjadł Stokrotkę. Jakiś taki absurd zupełny. I razem atakowali Korwina-Mikke. O czymś to świadczy. Jeden jest tajny współpracownik i agentka WSI. Razem dla WSI pracowali i tu razem: „Panie Pawle, proszę tu, przygotujemy”. Ciach, ciach, wyjmuje, jest i atak, i atak, atak. Kolejna sprawa. Wiele instytutów badawczych już nie uwzględnia w ogóle partii Korwina-Mikke w sondażach. Z internetu właśnie wiem, że tak zwana TNS Polska, czyli dawniej OBOP i Pentor, to znaczy one się połączyły razem, dwie sondażownie, właśnie nie uwzględniły jego partii w sondażu ostatnim telefonicznym.
Absurd totalny. Wiadomo, jak nie uwzględnią, to będzie zero. Nie będzie w ogóle tej partii uwzględnionej. Tak się po prostu nie robi. Partia Gowina Polska Razem. Jarosław Gowin to jest agent, ale zdziwicie się kogo — Donalda Tuska. To nie jest jakiś on, w żadnych służbach nie służy i tak dalej, to jest mały pikuś. On jest wydelegowany przez Donalda Tuska po to, żeby gospodarować prawą stronę sceny, żeby zabierać głosy z prawej strony. I to się zgadza wszystko. Nikt tego nie rozumie.
Dlaczego nikt tego nie rozumie w Polsce? Dlaczego wszyscy są, za przeproszeniem, tępakami? Ja nie mówię o społeczeństwie, bo społeczeństwo się nie interesuje sprawami, ale ludzie, którzy się interesują polityką, nie rozumieją najprostszych rzeczy, że on jest oddelegowany przez Donalda Tuska, Jarosław Gowin, aby rozbijać prawą stronę, zabierać głosy prawej stronie i nieważne, czy wejdzie, czy nie, ma po prostu zabrać, żeby tamte nie weszły, bo ma Platforma wchodzić, a Jarosław Gowin coś tam dostanie, jakieś ochłapy, jakieś pieniądze od Donalda Tuska. On się nie martwi. I co robi partia Jarosława Gowina Polska Razem? Jedyny cel, jaki ma w tej chwili, atakowanie Janusza Korwin-Mikkego i Kongres Nowej Prawicy, a właściwie Janusza Korwin-Mikkego. Wszyscy się poprzebierali w muszki, nawet sobie zrobili spoty za dziesiątki tysięcy złotych, bo widać, że są profesjonalnie zmontowane. Jakieś muszki poprzypinali i się nabijają tam z wypowiedzi Korwin-Mikkego, z jakichś pierdołów z niego. Czy tak postępuje partia, która ma zbliżony program powiedzmy do Korwin-Mikkego? Powiedzmy, że zbliżony, bo to też są socjaliści dosyć, ale mogliby stworzyć jakąś koalicję.
Czy tak postępuje partia, czy raczej atakuje Platformę, żeby wychwycić punkty od Platformy? Platforma ma powiedzmy koło 30%. Janusz Korwin-Mikke ma 7, 6%. To od kogo łatwiej punkty, żeby uzyskać 5% uzyskać? Chyba od Platformy, prawda? To jest logiczne. Dlaczego nikt nie widzi, że to jest agent Donalda Tuska? Ewidentny na prawicy i on ma na celu atakować Janusza Korwin-Mikkego. Po prostu to jest dla mnie proste, jasne i nie wiem, jak można tego nie widzieć, ale nikt w mediach o tym wam nie powie, bo media nie zajmują się takimi sprawami, nie zajmują się analizą, tylko mówią jakieś pierdoły, ale tego nie mówią o tych oczywistych sprawach. Także wiecie, że już jest na 100%.
Zresztą wiedziałem od początku, że to jest manewr. Dlaczego? Bo przed wcześniejszą kampanią był zastosowany inny manewr. Był manewr lewicy, żeby rozbić SLD. Pamiętacie Janusza Palikota? Był w Platformie przez wiele lat. Później nagle stworzył Platformę Janusza Palikota. I to jest agent Donalda Tuska. Ewidentnie. Co prawda Janusz Palikot także prawdopodobnie był albo współpracownikiem służb specjalnych, albo raczej TW.
Janusz Palikot był, być może jest tajnym współpracownikiem służb, ale działa dla Donalda Tuska. Donald Tusk mu powiedział: „Januszu, weź ty trochę polewacz. Wcześniej byłeś tam z katolikami czy coś. Zostaw to. Idź, jesteś najlepszy, żeby tutaj tych gejów tych wszystkich pościągać i dawaj, pościągasz SLD, rozwalisz SLD, będziesz lewą stronę Platformy tworzył”. Platforma idzie razem, wszyscy muszą razem. Tak jak prezydent mówił Komorowski: „Razem, wszyscy do kupy”. Przepraszam, Komorowski, się przejęzyczyłem. Za dużo prawicowych mediów słucham i takie rzeczy wychodzą. Bym się wstydził.
Niedługo będą zabijali, jak ktoś tak powie. I słusznie, bo musi być jedna prawda i jedna partia. Razem, Platforma razem. Janusz Palikot właśnie genialnie zrobił, 10% otrzymał wyobraźcie sobie. Zagospodarował i Leppera wyborców i tych lewicowych, takich z jakichś tam Zielonych 2000, tych wszystkich innych, tych lewaków totalnych, totalniaków jakichś tam poprzebieranych za babki, LGBT, pedałki, wszystko razem hop do gołodupki, hop do kupki. Tutaj mam pieniądze, Janusz Palikot wystawiam, będziemy teraz sobie obcinali fiutki za przeproszeniem. Tak to wygląda. Gołodupki. Dobra. I teraz jest Janusz Palikot Europa Plus.
Ma lewicę zagospodarować, ma zabrać SLD-owcom, ma zabrać wszystkim lewicowym partiom. Praktycznie SLD zostało. Nie wiem, co jeszcze lewicowa jest, ale wszystkie, które chciałyby być jakimiś lewicowymi, żeby rozbić trochę SLD. Platformie się to idealnie udaje. Europa Plus. Ale co robi Janusz Palikot z całą partią? Czy atakuje SLD, czy atakuje Kościół? Czy atakuje te właśnie momenty, gdzie by zabrać ten? Kogo atakuje? Janusza Korwin-Mikkego i KNP.
Przecież to jest absurd. On nie zdobędzie ani żadnych punktów, atakując Korwin-Mikkego. Przecież nikt głosujący na Korwin-Mikkego nie przejdzie głosować na Palikota. To jest zupełnie inny sort ludzi. Jest być może tam 0,5%, może 0,3% ludzi takich, którzy są za legalizacją marihuany, ale raczej ktoś, kto na Korwin-Mikkego głosuje, to raczej już musi być troszeczkę bardziej z prawej strony sceny i po prostu to są zbyt małe punkty, aby atakować go, aby te 0,3% uzyskiwać. Więc po co? Bo ma zadanie atakować Korwin-Mikkego i KNP. To każe mu Donald Tusk. Nie tylko Donald Tusk, ale Donald Tusk każe właśnie i Gowinowi, i Palikotowi atakować KNP, Kongres Nowej Prawicy i Janusza Korwin-Mikkego. Zobaczcie, że i prawa strona sektora, czyli partia Gowina Polska Razem atakuje Korwin-Mikkego i Janusz Palikot Europa Plus atakuje Korwin-Mikkego.
SLD? SLD tak średnio atakuje Korwin-Mikkego. Wiem, że PiS i PO co robią? Straszą nawzajem wyborców, że Korwin-Mikke to jest agent Platformy. Tak mówi Jarosław Kaczyński, a Platforma mówi, że to jest współpracownik Kaczyńskiego. Po prostu absurdalnie. Też pokazują, że to zło największe, Janusz Korwin-Mikke to współpracuje z przeciwną partią niż ta, o której my mówimy. I tak to wygląda. Wszyscy dziennikarze jak atakują Korwin-Mikkego, nikt nie mówi o programie. Wszyscy jak jeden mąż mówią o jego głupich wypowiedziach.
Nierozsądnych, głupich. Jako publicysta może sobie tak mówić i może zdobywać poparcie, ale jako polityk powinien się wystrzegać tych najgorszych i najbardziej prymitywnych wypowiedzi. Ale on taki jest. Janusz Korwin-Mikke taki jest, nic się nie zrobi, ale żaden dziennikarz nie porozmawia o programie, tylko jakieś pierdoły o Hitlerze, o niepełnosprawnych i tak dalej. Taki Kraśko wychodzi zaskoczony. W ogóle nie wie, ma jak Bush. Wiecie, George W. Bush jak był prezydentem, to nie sklecił jednego zdania sam. Zawsze miał w uchu taką specjalną, bardzo cieniutką, a czasami gruby kabelek był w uchu, był nawet bardzo widoczny. I mikrofonik malutki, też niewidoczny gdzieś w rękawie czy gdzieś.
I dzięki temu ktoś mu podpowiadał, co ma mówić. Tak samo jest z Kraśką, z tym dziennikarzem, z tą miernotą. Podpowiada mu, co ma mówić. Zmień temat. Mów teraz o Hitlerze. Dawaj Hitlera. Mów tak. Powiedz o Hitlerze. Podatki za Hitlera były mniejsze. Weź mu dowal to teraz walnij.
No i Kraśko tylko musi zdanie jakoś sklecić. Ja wiem, że Kraśko lepszy od Busha jest. Bez dwóch zdań, bo potrafi zdania sam sklecać. Natomiast trochę mu podpowiadają w tym systemie. Natomiast George W. Bush to wszystko miał mówione od A do Z. Raz mu się ten system zaciął, to mówi: John, powtórz. Nic nie słyszę. Weź John, no cokolwiek. Zaczął normalnie jak kosmita.
Ale jeżeli wiemy, że miał ten system cicho mówiący, to wiemy, że to się staje logiczne. Zawsze trzeba szukać logiki w nielogicznych sytuacjach. To jest szukanie teorii spiskowych. I tak jest tutaj. Dlaczego wszyscy atakują Korwin-Mikkego? Bo służby specjalne się go boją najbardziej, bo wiedzą, że Korwin-Mikke może rozwalić służby specjalne, bo za każdym razem mówi Korwin-Mikke o tym, o Stokrotce mówi. Olejnikowa się go bardzo boi. Ci wszyscy agenci. Tomasz Lis jak atakuje bezczelnie Korwin-Mikkego. To są po prostu potworne rzeczy.
O tych niepełnosprawnych. Korwin-Mikke ma dwóch niepełnosprawnych na swoich listach. Może nawet więcej, ale wiem, że dwóch na pewno, którzy popierają go. Jest nawet zrobiony klip bardzo fajny z jednym niepełnosprawnym. Janusz Korwin-Mikke ma fundację dla niepełnosprawnych. O tym nikt nie powie wam. Czy Tomasz Lis, czy Olejnikowa, którzy zarabiają dużo więcej niż Korwin-Mikke, czy mają jakąś fundację, czy coś pomagają ludziom? To są, za przeproszeniem, ludzie niegodni, niemoralni. Oni nikomu nie pomogą. To są ludzie, którzy tylko do siebie i tylko mówią: państwo powinno pomóc, państwo.
Dlaczego ja mam pomagać? Państwo. Ja nie. A Korwin-Mikke ze swoich pieniędzy, ze swoich fundacji, bo to nie tylko on wspomaga, ale też inni ludzie i ma dla osób. On wiem, że zajmuje się brydżem. Był profesjonalnym graczem brydża i zajmuje się właśnie taką fundacją dla niepełnosprawnych ruchowo, którzy po prostu mogą odnaleźć się w tych zawodach sportowych, takich nieruchomych właśnie, jak szachy, brydż, warcaby czy też inne jakieś różne gry. Poker może też. Remik. Ale brydż na pewno sportowy jest. Czy szachy to też jest sport, także w tym mogą się sprawdzać.
I ten niesamowity atak. Nawet pojawił się atak na stronie. Atak nie atak, ale samo to, że się pojawiło na stronie nautilus.org.pl, który zajmuje się rzeczami niewyjaśnionymi, spiskami raczej mniej, ale tam rzeczy niewyjaśnione są i wyobraźcie sobie jest Janusz Korwin-Mikke i tam nad nim UFO lata. Gdzieś tam jest artykuł, a tam tego UFO to w ogóle wypatrzeć nie można, że nad nim widać UFO. Żeby zdyskredytować go trochę, bo jak nad jakimś politykiem lata UFO, to raczej wydaje się, że zaszkodzi. Ja zawsze myślałem, że Robert Bernatowicz może być powiązany ze służbami, że oczywiście UFO tak i to jakieś nawet czasami absurdalne rzeczy tam pokazuje, że jakiś proszek, paproć gdzieś tam jest już i już jest UFO, już kosmici, ale neguje wszystkie spiski. 9/11 absolutna negacja, jakieś NWO, rząd światowy. Nie ma czegoś takiego. Chemtrails to wszystko nie istnieje, to tylko wasza wyobraźnia. Jest kompletna negacja.
A o UFO to byle tam jakieś coś przeleci przez ekran, nie wiadomo co to od razu jest coś przeleci przez ekran i od razu UFO, kosmici wszystko jest. Albo duch, gdzieś ducha widać, gdzieś liście tam zakręcą się, gdzieś coś się stworzy i już jest duch. Także to mi się wydawało, że faktycznie może być jakiś powiązany. Dlaczego Korwin-Mikkego dali nagle tam? Ja wiem, że jest coraz bardziej popularny dzięki temu i myślę, że wejdzie Jest jednak jedna problematyczna sprawa z Januszem Korwinem-Mikke i Kongresem Nowej Prawicy. Mają bardzo młodych, świetnie wyszkolonych ludzi. Potrafią odparowywać ciosy tej całej zgrai politycznej. Potrafią dobrze się wysławiać, wypowiadać. Są obeznani z nowoczesnymi technologiami. Naprawdę fajnie wypowiadają się Jacek Wilk, Artur Dziambor.
Polecam wam zapoznać się z nimi. Odparowują te ciosy, te ataki bezczelne. Wszystkie partie atakują. Polska Razem, nawet partia Ziobry także atakuje Korwina-Mikke. Wszyscy atakują za wyjątkiem SLD, bo wie, że nie ugrają nic. SLD musi bardziej w Palikota wchodzić i odbierać Palikotowi głosy, bo SLD a Kongres Nowej Prawicy to są zupełnie odległe sprawy, więc to byłoby absurdalne. A wiedzą, że ich czas jest dosyć policzony i nie chcą się wychylać. Nie chcą atakować, bo wiedzą, że SLD będzie coraz mniej miało punktów. Chcą do emerytury sobie dotrwać. Słusznie zresztą.
Nie są tak otumanieni. To są naprawdę w SLD zawodowi gracze polityczni. To sobie powiedzmy otwarcie. To nie są gołódubki hop do kupki w Europie Plus Janusza Palikota, gdzie jest paru profesjonalistów, jak Kwaśniewski, kat zresztą agent radziecki. Jest także wyżej, zupełnie z innej bajki. Nie z jakichś tam służb polskich, tylko od razu pod KGB podchodzi. Siwiec jest, Kalisz. Nie bawił się w te rzeczy, ale tam dużo jest takich jak Szczuka, jakieś gejostwo za przeproszeniem, którzy nic nie wiedzą politycznie, nie mają pojęcia i atakują tego Korwina, obniżając tym samym szanse wejścia dla siebie, bo atakując Korwina to im dużo nie przyniesie. Dlaczego ta sprawa może być dużym zagrożeniem dla Janusza Korwina-Mikke? Bo wybory mogą być sfałszowane.
I to nie jest gołosłowne, co mówię ze względu na to, że wielokrotnie już miało to miejsce fałszowanie wyborów. Fałszowanie wyborów polega na tym, że dopisujemy drugiego X na karcie. Mamy jakąś kartę do głosowania i tam gdzieś szybciutko drugiego X dopiszemy, jak już sprawdzamy wyniki. Nieważne, czy to będzie ten sam długopis czy inny. Jak jest coś takiego, to jest nieważny głos. Jak widzimy KNP Janusz Korwin Mikke jest głos, dopisujemy szybciutko „jest nieważny” i wyrzucamy go. Tak się fałszuje wybory i tak się fałszuje naprawdę masowo wybory. Dlatego wyczulam was, że wszyscy, którzy zasiadacie w komisjach wyborczych naprawdę raportujcie wszystkie nieprawidłowości i trzeba grozić tym ludziom, którzy fałszują, bo to jest przestępstwo. Ci ludzie są nieobliczalni. Takich ludzi jest dużo, szczególnie PSL wiem, że lubuje się w fałszerstwach, że jak widzi PSL nie sfałszujemy, ale te inne partie troszeczkę pofałszują tych kart wyborczych.
Jest to nagminne w Polsce, więc ileś procent na pewno Kongres Nowej Prawicy może stracić przez to. A jest na granicy od 5% do 7% daje Nowej Prawicy. Nie wiem, ile dostanie. Może nie przekroczyć przez to, że może dostać na przykład 4,5% i tak dalej. Będą się starali bardzo. Służby specjalne działają tak jak Stalin mówił: „Nieważne jak się głosuje, kto głosuje. Ważne kto liczy głosy”. Ten, kto liczy głosy, taki będzie wynik. Więc to jest ważna sprawa. Na kogo chcielibyście głosować?
Na tego, na którego chcecie głosować trzeba pójść. Ja nie agituję. Mogę powiedzieć, na kogo ja bym zagłosował. Tylko niestety ta partia nie zebrała podpisów we wszystkich miastach, we wszystkich okręgach, więc za granicą nie będzie można na nich głosować. Prawdopodobnie. Chyba że jak będzie można, to zagłosuję. Ale z tego, co wiem, zebrali za mało okręgów, żeby być zarejestrowani za granicą. Zresztą za granicą musi być też warszawski okręg, a im się nie udało. To jest partia libertariańska, która startuje z listy Demokracji Bezpośredniej. Demokracja Bezpośrednia pokazała parę niefajnych rzeczy.
Podejrzewam, że tam mogą agenci działać w tej Demokracji Bezpośredniej. Tak wydaje mi się, że coś tam nie gra. Są podmieniani kandydaci. Miał być jakiś inny kandydat, potem jest inny, gdzie miał być wyłoniony w wyborach demokratycznych i są podmieniani. Tak się nie robi. To jest sprzeczne z naszymi założeniami. Jeżeli bawimy się w demokrację, to się bawmy w tą demokrację, a nie że później robimy przekręt, że kogoś innego wprowadzamy na listę. Ale partia libertariańska jak najbardziej Może to takie trochę niefortunne porozumienie, ale nie było innej możliwości. Sama Partia Libertariańska nie miała szans zebrać, a Demokracja Bezpośrednia miała od kogoś, być może od służb specjalnych, jakieś uposażenia i dzięki temu udało im się wystartować przynajmniej w paru okręgach. Więc to jest dobra sprawa, że to się udało.
Jakbym mógł, to bym zagłosował na nich. Także nie wiem, na kogo będę głosował. Ważne, żeby nie na socjalistów, nie na komunistów, nie na ludzi, którzy chcą biurokrację rozwijać, a wszystkie partie czwórka to na pewno biurokrację chcą rozwijać i nic dobrego z nich nie będzie, przynajmniej tak jak uważam PO, PiS, SLD i PSL. Na te partie to absolutnie nie głosować. Palikota też bym odrzucił jako lewactwo i przede wszystkim globalistyczną partię. On jest za tym, żebyśmy mieli już globalizm, żebyśmy byli niewolnikami, a najważniejsi to są geje. Geje, lesbijki, transwestyci to są najlepsi ludzie na świecie i powinniśmy brać z nich przykład. Jest to absurdem. Zamiast piękna pokazuje się brzydotę, zamiast prawdy pokazuje się kłamstwo i tak dalej. Tak nie powinno być.
Więc głosujcie na taką partię, która mówi prawdę i która cały czas pokazuje program, jeszcze raz program, a nie jakieś ataki. Czyli te partie, które atakowały Janusza Korwin-Mikkego, zajmowały się atakiem muszki, rozwijaniem tej muszki, jakieś naprawdę absurdalne, czyli ta partia Gowina Polska Razem. To są śmieszne partie. Zobaczcie sobie spoty chociażby Kongresu Nowej Prawicy. Niektóre są robione przez młodych ludzi, bardzo fajne. Tak trzymać. I tak to wygląda. Przepraszam, rozgadałem się bardzo. Już raczej nie będę odbierał, chyba że na ostatni chcielibyście załapać telefon. Telefon 33 482 72 32 i Skype teoriachaosu.com.
To jest audycja Teoria chaosu. Dzisiaj rozmawiamy, kto rządzi w Polsce. Już się dowiedzieliśmy, że służby rządzą w Polsce. Tutaj miałem jeszcze mówić o takich sprawach jak raport Okrzesika na przykład, ale dużo o tym nie wiem, dlatego raczej nie będę mówił, ale jak będzie reaktywacja audycji Tajemnice III RP, to wtedy będziemy mogli do tego przejść. To jest taki raport przed raportem Macierewicza. On bazuje dużo na tym raporcie Okrzesika z 1991 roku. Dobra, jest z nami. Kto jest z nami? Witaj.
[03:12:39] - Stały słuchacz.
[03:12:40] - Jeszcze raz stały słuchacz. Co tam?
[03:12:42] - Mam tylko jedno małe pytanie.
[03:12:44] - Jeszcze.
[03:12:44] - Kiedy będzie podcast o zimnej fuzji dostępny?
[03:12:48] - Nie wiem, jak go zmontuję. Mam na razie bardzo mało materiału w tym temacie. Dużo pracy to wszystko wymaga. Także postaram się, żeby w czerwcu gdzieś się pojawił. W tej chwili się pojawi podcast o Bilderberg. Jednak to było ważniejsze w tej chwili, o Bilderberg 2013, ale będę o tym mówił. Jak będzie na pewno powiem w audycji, jak się pojawi ten podcast. Także bez obaw, jak się pojawi, to od razu-
[03:13:16] - I on będzie na stronie audycji?
[03:13:17] - Tak, będzie tam, gdzie są podcasty. Będzie tam na podstronie, nie w audycjach, tylko w podcastach.
[03:13:25] - W głównym tym będzie podcast, tam się klikniecie, strona otworzy z podcastami.
[03:13:29] - Tak jest. Będzie nowy podcast.
[03:13:31] - To tylko tyle, bo to techniczne było pytanie.
[03:13:33] - To dzięki za sprawdzian.
[03:13:35] - Do widzenia.
[03:13:35] - Trzymaj się. I jeszcze Kunrat jeszcze raz. Widzę, że dzisiaj mało osób trochę. Witaj Kunradzie. Sprostowanie jakieś? Momencik. Jak możesz wyłączyć radio? Proszę radio wyłączyć.
[03:13:49] - Teraz, bo słyszę jeszcze stałego słuchacza. Właściwie chcę tylko niewiele dodać, bo chciałem powiedzieć wszystko to, co ty już powiedziałeś. Tylko nie powiedziałeś o jednym aspekcie tej sprawy, o tej masowej nagonce na Janusza Korwin-Mikkego.
[03:14:05] - A, że to służby. Oczywiście, że służby inspirują na przykład Donalda Tuska.
[03:14:09] - Właśnie chcę nowego do twojej wypowiedzi dodać, że są kompletnie sprzeczne ze sobą dwie koncepcje. Odbył się 19 maja, w ten poniedziałek Przegląd Tygodnia w Klubie Ronina. To jest takie prawicowe propisowskie towarzystwo. Joanna Lichowska, Kania i redaktor Gociek. Oni się pod koniec niemal pokłócili, obrazili się niemal, bo właśnie te propisowskie redaktorki wręcz gotowały się, że jak te media chcąc odbierać głosy PiS-owi, dopuszczają bezczelnie tego Korwin-Mikkego.
[03:14:54] - Że za dużo go pokazują .
[03:14:57] - Bezczelnie odbiera naszemu PiS-owi i naszemu zbawcy Jarosławowi Kaczyńskiemu głosy, że to jest skandal, spisek mediów. Więc to jest koncepcja kompletnie sprzeczna, bo druga koncepcja jest taka-
[03:15:10] - Potem nie wpadłem na to.
[03:15:13] - Zobacz, że 19 maja to aż jest śmieszne i niesmaczne, jak się pokłócili tam, wręcz obrazili się. No nie, przecież ja żartowałam i tak dalej. Także się pogodzili. W każdym razie ostra sesja, po prostu dwie sprzeczne koncepcje. Jedna jest taka, że go dopuszczają do mediów po to, żeby-
[03:15:29] - Atakować go, tak
[03:15:31] - Upadł i zniszczyć go, żeby prawica nigdy nie doszła. Ale druga koncepcja jest właśnie, że jest może nieświadomym, ale wykorzystywanym człowiekiem do tego, żeby zwalczać PiS. Nie żeby Korwina zwalczać i Kongresu Nowej Prawicy nie, tylko wykorzystać jego jako narzędzie do zabrania tych siedmiu procent głosów PiSowi.
[03:15:50] - Ale to jest absurdalne, bo on nie zabiera tylko PiSowi. Ja myślę, że właśnie więcej z Platformy idzie do Korwina, bo Korwin jest bardziej wolnościowy.
[03:15:57] - Właśnie to chciałem powiedzieć, że jak jest już Platforma-
[03:16:00] - Platforma się boi bardziej
[03:16:01] - Wszyscy się już chyba pogubili w tej grze. Już tak się wszyscy zapętlili w te obstawiania i różne manipulacje, że już to się wymknęło chyba spod kontroli. I dlatego powrócę do tego, co ja powiedziałem wybierzcie, bo ja nie mogę, ale i ani ty w Irlandii.
[03:16:18] - Nie, dlaczego nie możemy? Ja będę głosował.
[03:16:21] - Aha, no dobrze.
[03:16:22] - Można głosować za granicą. Proszę nie mówić Konradzie, że nie można, tylko trzeba się zarejestrować i można głosować.
[03:16:30] - Pomijam w każdym razie sedno tego, co chcę powiedzieć. Wybierzmy tego Korwina do władzy nareszcie, bo on. Ja pamiętam, byłem młodym studentem, chłopakiem. On już prawda, czytywałem jego Najwyższy czas podniecony wypiekami na twarzy. O, jaki to jest-
[03:16:46] - Początek lat dziewięćdziesiątych, prawda? Bo on tam-
[03:16:48] - Tak jest początek.
[03:16:49] - Posłem był wtedy posłem.
[03:16:50] - Osiemdziesiąty dziewiąty. On od samego początku wydawał. On był pionierem tych wszystkich-
[03:16:55] - Po wyborczej właśnie był od razu
[03:16:57] - Nie-mainstreamowych mediów. Najwyższy Czas jako gazeta. W każdym razie dopuśćmy go do władzy. Niech gdzieś na przykład w Kamieniu Pomorskim pamiętam, Unia Polityki Realnej rządziła. Niech się wykażą, bo tak to będzie kolejne dwadzieścia lat minie, kolejne pokolenie Polaków minie i zawsze ten Korwin to jest taki ideał niedościgniony, żeby gonić króliczka, nigdy go nie dogonić, nigdy nie wybrać. No to wybierzmy go. Niech wyjdzie na mównicę, niech wejdzie do jakichś gremiów, niech będzie przewodniczącym komisji jakiejś. Ale jeszcze jedną rzecz ci chcę powiedzieć, której ty nie powiedziałeś, że Korwin-Mikke zagadkowo postępuje. No bo tak, jeżeli on zostanie wybrany w śląskim okręgu, do kogo? Czego?
Do parlamentu jakiego?
[03:17:43] - Europejskiego, ale nie musi być, bo tam są wybory chyba proporcjonalne. To nie są wybory jednomandatowe.
[03:17:50] - Jeżeli dostanie się jako poseł do Parlamentu Europejskiego, to jak on chce zostać kandydatem w wyborach parlamentarnych za rok na przykład? No co, on zrzeknie się mandatu? No, troszkę mi się tutaj to nie dodaje.
[03:18:04] - No wiesz, bo może w europejskich mogą wejść, a już w tamtych mogą nie wejść też. No może być tak, że-
[03:18:09] - Grał na bank, że cokolwiek obstawi-
[03:18:11] - Cokolwiek to już będzie coś był. Tak.
[03:18:14] - To mi się tu nie zgadza. Ja bym na przykład tak jak inne partie robią, wystawił kogoś z pomniejszych członków partii.
[03:18:20] - Ale wiesz, on jest najbardziej znany. On nie może. Wszyscy inni tam w tej partii są mało znani, więc. Więc musi siebie wystawić. On nawet rodzinę tam wstawia, ale rodzinę przede wszystkim po to wstawia, żeby nazwisko było. Bo teraz partie właśnie poszły po rozum do głowy, że trzeba wstawiać różnych Kwaśniewskich, Kaczyńskich się wstawia, chociaż zupełnie niezwiązany z rodziną, ktoś tam inny po prostu. Ale na listach PiSu jakiś Kaczyński, jakiś tam na listach, powiedzmy tam Palikota czy kogoś Kwaśniewskiego się wstawia jakiegoś w ogóle po prostu, żeby nazwisko było.
[03:18:51] - Że właśnie-
[03:18:52] - Żeby Korwin-Mikke był nazwiskiem.
[03:18:53] - Oglądałem ten program Polsatu Tak czy nie. Tam Agnieszka Gozdyra zaprosiła Dziambora właśnie i od Palikota Barbarę Nowacką. I muszę ci powiedzieć, że ten Dziambor zrobił bardzo dobre wrażenie. Także to nie jest tylko, że Korwin-Mikke. Są tam też wygadani.
[03:19:14] - Tak, tak, są oczywiście młodzi, którzy nieźle sobie radzą z tą samą, tą samą propagandą medialną. Radzą sobie pewnie bardzo dobrze.
[03:19:22] - Więc moja propozycja jest taka nie wiemy już, jak to jest. Prawdopodobnie wszyscy już stracili-
[03:19:28] - No ale jak nie wiemy? No wiemy. No po prostu służby specjalne chcą wykończyć Korwina, żeby nie przekroczył progu pięciu procent, bo to będzie dla nich koniec. Bo jak przekroczy ten próg, to on będzie dużo gadał, dużo robił i potem ludzie go poprą. Będzie miał dużo większe poparcie.
[03:19:41] - Ale to zobaczymy. Ja wcale taki przekonany nie jestem. Ja uważam, że polskie społeczeństwo jest bardziej socjalistyczne, wychowane na komunię. Nie chce tego wolnego rynku.
[03:19:51] - Stare, ale młode społeczeństwo. Młodzi w tej chwili zupełnie inaczej patrzą na życie.
[03:19:56] - Nie, to są takie oceny, że każdy jest korwinowcem zawziętym do momentu, jak osiągnie trzydziestkę i pójdzie do pracy.
[03:20:03] - Nieprawda. No jakoś ja cały czas popieram większość jego tez popieram, nawet bardziej dalej idę niż on, bo on konserwatywny jest. Ja jestem libertariański. Libertarianim jestem od dwudziestego tam początku lat. Jako dwudziestokilkulatek już zostałem libertarianinem i tak zostało. Wielu ludzi tak ma. Po prostu Korwin-Mikke no nie ze wszystkim można się zgodzić. Zawsze tak jest. No nie ma idealnego wyboru. Tak że chciałbym na przykład partię libertariańską poprzeć, ale, ale wiem, że oni na pewno nie wejdą, bo nie zarejestrowali się wszędzie.
Mają tam paru kandydatów jeszcze. Zresztą połączeni są z innymi partiami. No ale, ale tak jest.
[03:20:41] - Ja odkryłem. Ja bym się z tobą zgodził, bo też tak jak powiedziałem za młodu byłem bardzo takim zwolennikiem-
[03:20:47] - No ale już nie jestem taki młody Konradzie
[03:20:49] - Pewne aspekty. Dojrzałem pewne aspekty, mianowicie, że ten libertarianizm, wolność, wolny kapitalizm, wolny rynek sprawdza się w małej skali.
[03:20:59] - Absolutnie nie, w dużej też się sprawdza.
[03:21:01] - Korporacje. Żaden przedsiębiorca-
[03:21:06] - Ale korporacje to jest prawo. To jest prawo
[03:21:08] - Do miasta nie ma szans.
[03:21:10] - Ale słuchaj, słuchaj Konradzie, no wiesz, nie ma wolnego rynku. Korporacje to nie jest wolny rynek. Po pierwsze jest prawo do korporacji postawione, po drugie pieniądze tworzą korporacje, bo korporacje należą do Rothschildów, Rockefellerów, a ci Rockefellerzy mają banki i oni kreują pieniądze. Ale to jest zupełnie inna audycja. Także o tym mówiłem. To nie jest żaden wolny rynek. Na wolnym rynku pieniądze byłyby wolne. Sam mógłbyś sobie drukować pieniądze swoje. Na przykład masz antychristosy. Płacę antychristosami, kupuję antychrist, znaczy kupuję za antychristosy.
I wiesz, na pewno by są sataniści jacyś czy jacyś inni ludzie, którzy by takie pieniądze z chęcią by tam gdzieś wiesz, sobie tam gromadzili, tam wymieniali się.
[03:21:51] - Przy okazji chciałbym powiedzieć, że ja jestem zwolennikiem wprowadzenia apartheidu. Apartheid polega na tym, znaczy ten mój apartheid konradowy, że wolność po prostu chcecie mieć libertariańskie prawa to sobie Przejmijcie władzę w jakimś powiecie w mieście Kamień Pomorski i tam sobie róbcie wolny rynek. Chcecie mieć komunizm, żeby wam państwo żłobki budowało i szkoły i wszystko? Proszę bardzo, przejmijcie władzę w Dąbrowie czy-
[03:22:24] - Ma to nazwę. To jest anarchia, czyli że możemy sobie wydzielić w danym państwie małe państewka, tak, ale to nikt nie pójdzie na to. Żadne państwo polskie czy niemieckie.
[03:22:34] - To jest koncepcja tego, że tych ekstremiści gdzie po prostu będą stosować wydzielone prawa.
[03:22:41] - Ale nikt ci tak nie powie, nie ma szans. Jedynie w Stanach Zjednoczonych jest szansa na przykład jak Amisze mają, czy są pewne takie różne miejsca, ale muszą podatki płacić. Tak że to nie jest tak, że gdzieś wydzielony jest stan.
[03:22:56] - Rhode Island to jest malutki stan, a ma swój parlament, swoją władzę, swoje prawa.
[03:23:00] - Stan cały tak, to stan, ale wydzielony stan. Ale teraz nie wydzielisz stanu. Na przykład Amisze nie mogą wydzielić stanu.
[03:23:05] - Ale dlaczego nie?
[03:23:06] - W Stanach nie można tego zrobić, a w Polsce tym bardziej. Nie ma opcji. Nie ma opcji. To nie jest jeszcze ten czas.
[03:23:11] - Jeżeli naród by tego chciał-
[03:23:13] - Konradzie, ja muszę kończyć. Już jest bardzo późno. Jest trzy i pół godziny audycji. Także dzięki za ten telefon. Dziękuję i też wszystkiego dobrego. Hej. Także myślę, że za niedługo będziemy kończyli. Ja tylko jeszcze powiem o Bilderbergu 2014. Bardzo wielkie dzięki dla was za wspomaganie, za wpłaty na ten cel. Spodziewajcie się teraz podcastu zaległego z 2013 roku z Bilderbergu 2013.
Była relacja, ale mam trochę materiałów nagranych z 2013 roku i teraz będę chciał to zrobić, upublicznić te materiały, które nagrałem w podcaście i za tydzień w ramach Teorii Chaosu będzie puszczony ten podcast za tydzień. Czyli za tydzień nie będzie takiej audycji. Nie będę miał możliwości, bo naprawdę sprzętu bardzo mało zabieram ze sobą i prawdopodobnie wystąpię w jakichś audycjach, gdzieś będę mówił. Postaram się też, być może i na żywo. Nie na żywo, to może nie wiem, może mi się uda zadzwonić gdzieś, ale nie jest super. Wszystko niestety kosztuje dosyć sporo te połączenia i tak dalej. Chyba że coś się uda, jakiś darmowy internet gdzieś złapać w centrum Kopenhagi, żeby taniej gdzieś zadzwonić. Także na przykład Skype'em. Więc gdzieś się na pewno pojawię. Być może też w telewizji TVN, na pewno w Radiu Na Fali, w audycjach gdzieś się pojawię, będę relacjonował co się dzieje, prześlę zdjęcia też będą.
Więc na pewno będę tam parę dni. Od czwartku będę do niedzieli, więc przez cztery dni będę relacjonował. No nie 24 godziny na dobę, bo to bez przesady, ale będą jakieś relacje. Także jeśli jeszcze możecie, to wspomagajcie mnie, bo naprawdę koszty są większe niż 250 euro, to wam muszę powiedzieć. Tak po prostu tam napisałem, żeby chociaż do tych 250 euro doszło, bo koszty są dużo, dużo większe i tak Kopenhaga, zresztą Dania jest jednym z najdroższych krajów świata. W Irlandii jest drogo, ale Irlandia to jest nic w porównaniu z Danią. Także niestety te koszty są bardzo duże. Nie będzie mnie absolutnie stać na jakieś tam Hiltony, Marriotty. W Marriottcie się Bilderbergi spotykają. Jeszcze nie jest to do końca potwierdzone, ale najprawdopodobniej.
Czy jakieś inne luksusowe hotele? Oczywiście nie. Chyba że macie możliwość, gdzieś mieszkacie w Kopenhadze. Najbardziej by mi pasowało właśnie w Kopenhadze. Jeżeli mieszkacie i mielibyście jakiś nocleg czy jakąś ofertę bardzo fajną to jestem chętny. Także piszcie na maila i będę wdzięczny za to, jeżeli byłaby taka opcja. Jeżeli chcielibyście się też spotkać tam w Kopenhadze, razem zaprotestować, czy przyjedziecie z Polski, czy będziecie także dajcie znać mailem. Zrobię jakąś tam listę osób, czy już na miejscu się spotkamy. Ja będę miał chyba koszulkę Radia na Fali, a będę miał także znaczek Radia na Fali gdzieś tam w legitymacji dziennikarskiej, więc na pewno mnie tam znajdziecie, jak już będziecie chcieli na miejscu. Trochę sprzętu będę miał.
Właśnie też pomoc jakaś by mi się przydała, bo będę miał i do nagrywania i aparat fotograficzny z możliwością kęcenia filmu, więc trochę tego sprzętu by było. Dobrze. Także polecam wam. Pamiętajcie Bilderberg zaczyna się już od środy. Ja będę w czwartek, ale od środy się zaczyna. Kopenhaga 28 maja do 1 czerwca, czyli od środy do niedzieli. W przyszłym tygodniu zaczynają się obrady Grupy Bilderberg. Także jedźcie. Trzeba po prostu zaprotestować. Mam nadzieję, że nie zmienią z Kopenhagi nagle gdzieś dalej poza, bo mogą to zrobić, bo pewnie będą się bali, że dużo osób przyjedzie.
Będą duże protesty. No ale może będą tak bezczelni, że będzie akurat w tym Marriottcie tam przy głównej trasie. Obawiam się, że mogą ogrodzić to wszystko, że mogą ten teren ogrodzić, mogą na tyle po prostu zablokować Publiczne miejsce. Tak się bać? Po prostu płoty jakieś zrobią, będzie policji tyle co w Londynie, więc mogą to w ten sposób wykonać. Dobrze. Dzięki, że byliście dzisiaj. Podsumowując audycję „Kto rządzi w Polsce?” służby specjalne rządzą w Polsce. A kto ze służb specjalnych? Całe sitwy.
To nie jest tak, że pan Gromosław Czempiński rządzi czy Marek Dukaczewski. Generał Sławomir Petelicki niby też w jakiś zarządzał sposób służbami. Nie był może szefem, ale miał duży wpływ na nie. Seryjny samobójca go dopadł. Więc to nie działa w taki sposób. Działa w bardziej wyrafinowany. To są grupy interesu. Przypomina wszystkie służby. To są po prostu mafie, jak w mafii. Mamy różnych bossów, mamy niższych, mamy żołnierzy.
Ten film Patryka Vegi myślę, że bardzo dobrze odda o służbach specjalnych los żołnierzy zwykłych, którzy są manipulowani i są wytaczani, a wtłaczani w ten cały system. Jeżeli byście chcieli, jesteście ze służb i coś pogadać, porozmawiać. Wybaczcie, jeszcze nie dałem tego klucza publicznego, ale on się pojawi. Postaram się dzisiaj, jutro, żeby się pojawił ten klucz publiczny na stronie. Będzie można go wykorzystać od razu, ściągnąć i przesyłać mi wiadomości zakodowane, jeżeli się boicie, jesteście whistleblowerem. Tak jak mówiłem, jeszcze raz powtórzę, że w spotkaniu Grupy Bilderberg będzie prawdopodobnie Aleksander Kwaśniewski. Być może nie będzie, nie wiadomo, bo teraz są tam duże zamieszanie jego osoby związane z tą ukraińską sprawą, z oligarchą ukraińskim, ale podobno ma być. Zobaczę. Może mi się da uchwycić na zdjęciu. Niestety nie ma.
Naprawdę aparat mam kiepski, może ktoś będzie miał lepszy. Może jesteście w komendzie, macie dobry sprzęt filmowy, żeby filmować tych ludzi, żeby to mieć z teleobiektywem. Chodzi o teleobiektywy przede wszystkim. Ja niestety nie mam teleobiektywu, nie dorobiłem się jeszcze. To są dosyć duże koszty. Więc póki co po prostu tyle, co będzie. Mam nadzieję, że się coś tam uda. Dobrze, wracając jeszcze raz już na koniec. Kto rządzi w Polsce? Służby specjalne.
To myślę, że się już wam też zakodowało. Filmu o klefkach nie będę robił drugiego, chociaż bardzo bym chciał. Mówię, że się obawiam. Czyli „Klewki 2”. Na pewno ktoś coś takiego zrobi. Mam nadzieję, że będzie wątek afgański, że będzie ktoś z tej drugiej strony od Masuda, z tych Afgańczyków ktoś będzie chciał sypać, bo też myślę, że zależy na tym, żeby NATO się wycofało z tego Afganistanu, żeby wreszcie może się nawet z tymi Talibami dogadali. Nie wiem. Teraz Talibowie chyba też te narkotyki produkują. Jest kompletny zamęt, więc nie wiem. Ale to jest myślę ważna sprawa.
Dobrze, to na dzisiaj będzie tyle. Także dziękuję, że byliście dzisiaj tutaj ze mną. Tak naprawdę kto rządzi w Polsce? Nie wiemy z imienia i nazwiska. Znamy pewne nazwiska, które są na pewno wpływowe i te sitwy się gdzieś tam zazębiają i oni pociągają za sznurki za Donaldem Tuskiem, za prezydentem, który uważam, że jest tajnym współpracownikiem albo był. Bym się zdziwił, jakby nie był. Także dzięki, że byliście. Trzymajcie się ciepło. Za dwa tygodnie. Cześć.
[03:34:16] - Around you crumbles. Do you build a new one inside you to see? Have you found the things you once dreamed, suddenly lost their imagined gleam? Did you play with the piper when he came for his fee? Do you know the story? Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star? To find what is near, have you traveled too far? Do you know the story? Do you talk to the trees?
Do you know the story behind every star? To find what is near, have you traveled too far? Do you know the story?