Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!

SŁUCHAJ
ZALOGUJ SIĘ
ZAMKNIJ
Radio Paranormalium - zjawiska paranormalne - strona glowna
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
Czat Infry

Czat Infry

Odcinek: Wojciech Grzelak
Archiwalny zapis czatu głosowego z Wojciechem Grzelakiem, badaczem zagadek Rosji

Streszczenie odcinka

Wojciech Grzelak opowiada o swoim wieloletnim związku z Ałtajem, dokąd po raz pierwszy przyjechał ponad dekadę przed rozmową. Trafił tam do środowiska polonijnego, które częściowo współorganizował, a także pracował jako wykładowca akademicki. Z czasem zaczął bliżej poznawać południowo-zachodnią Syberię, jej mieszkańców, historię, wierzenia i liczne zagadki, co stało się podstawą jego książki „Szamani, mumie, Ałmysy. Tajemnice serca Azji”. Jednym z głównych tematów rozmowy jest ałtajska odmiana szamanizmu. Grzelak podkreśla, że szamani są bardzo zróżnicowani: niektórzy uchodzą wśród miejscowej ludności za niewiarygodnych, inni cieszą się ogromnym szacunkiem. Autor kilkakrotnie obserwował ich działania i nie zauważył, aby ałtajscy szamani używali środków psychoaktywnych do wywoływania transu. Opowiada o spotkaniu z szamanką Dżamą, która w zwyczajnych warunkach, przy stoliku w kawiarni i mając przed sobą jedynie herbatę, powiedziała mu szczegóły dotyczące Polaków zaginionych w rejonie Biełuchy. Jego zdaniem nie mogła znać tych informacji w zwykły sposób. Zaznacza zarazem, że praktyki syberyjskie nie są jednorodne, a używanie muchomorów jest częstsze wśród szamanów jakuckich i tunguskich niż ałtajskich. W tradycji Ałtaju szaman, wchodząc w stan określany jako kamłanie, ma odbywać podróż poza zwykłą rzeczywistość. Według opowieści szamanów odwiedza zaświaty, przechodzi przez kolejne ich obszary, a niekiedy trafia do podziemnego świata Erlika, władcy krainy zmarłych. Jego podstawowym zadaniem jest odzyskanie duszy skradzionej choremu przez złe duchy. Ałtajczycy wierzą, że człowiek posiada kilka rodzajów duszy, a utrata jednej z nich może prowadzić do choroby. Szaman negocjuje z istotami zaświatów i przywraca duszę pacjentowi, co ma oznaczać jego uzdrowienie. Opis transu obejmuje zarówno przeżycia wewnętrzne, jak i niezwykłe zachowanie fizyczne szamana. Nawet starsi ludzie, ubrani w ciężkie, obwieszone metalowymi elementami stroje, wykonują podczas obrzędu bardzo wysokie skoki. W wizjach szaman może podróżować na grzbiecie gęsi, przemierzać rzekę krwi i odwiedzać ałtajskie piekło. Lot na gęsi jest jednak tylko jednym z etapów całej, bardziej złożonej podróży, której topografia w relacjach różnych szamanów wykazuje wiele podobieństw. Grzelak porównuje te doświadczenia do opuszczania ciała, choć zaznacza, że nie da się ich łatwo opisać za pomocą zachodnich pojęć. Szaman nie jest w społeczności ałtajskiej przywódcą ani urzędnikiem. Często pozostaje na uboczu, także z powodu swojej odmienności psychicznej, i nie pełni funkcji administracyjnych. Jego autorytet ujawnia się przede wszystkim w sytuacjach wymagających specjalistycznej interwencji. Szamani wywodzą się zazwyczaj z rodów szamańskich, a ich powołanie ma ujawniać się w okresie dojrzewania. W opowieściach inicjacyjnych pojawia się motyw dodatkowej kości, symbolicznej śmierci i ponownego skonstruowania człowieka przez duchy. Mówi się, że podczas inicjacji duchy wyjmują szamanowi mózg i przekładają jego kości, aby stał się kimś nowym — przewodnikiem oraz ratunkiem dla swojej wspólnoty. Jego pieśni i wypowiedzi bywają hermetyczne, zrozumiałe głównie dla niego samego lub innych szamanów. Istotnym elementem ałtajskiego światopoglądu jest szacunek dla przyrody i miejsc uznawanych za święte. Przy przełęczach, źródłach i w innych ważnych punktach znajdują się drzewa szamańskie, na których przedstawiciele poszczególnych rodów zawieszają wstążki w określonych kolorach. Dodawanie przypadkowych wstążek przez turystów jest traktowane jako profanacja. Grzelak wspomina własną podróż przez odległą przełęcz, podczas której nie zachował miejscowego obyczaju. W drodze powrotnej jego samochód uległ poważnej awarii i przez około 700 kilometrów był holowany za ciężarówką. Nie przedstawia tego jednoznacznie jako działania duchów, lecz jako niezwykłą koincydencję. Ałtajczycy nie traktują świętego drzewa, kamienia czy źródła jako dosłownego wcielenia ducha. Są to raczej widzialne symbole ukrytych mocy, których przeciętny człowiek nie potrafi dostrzec. Ich religijność ma kilka odmian. Część mieszkańców określa się jako poganie i oddaje cześć przyrodzie, dbając między innymi o nieskażenie rzek i źródeł. Istnieje także Achjan, czyli Biała Wiara, ruch powstały nieco ponad sto lat wcześniej, którego wyznawcy odrzucają ofiary zwierzęce i w szczególny sposób czczą słońce oraz niebo. W niektórych regionach obecne jest prawosławie, choć wielu Ałtajczyków pozostaje słabo związanych zarówno z własną tradycją, jak i z instytucjonalną religią. Grzelak krytycznie ocenia część działalności duchownych na Syberii, wskazując, że obok osób rzeczywiście oddanych pracy spotykał także takich, którzy traktowali ją głównie jako źródło dochodu. Rozmowa dotyczy również tajemniczych miejsc Syberii. Grzelak wymienia między innymi płaskowyż Ukok, Szorię, okolice Kuzbasu, Ułman, rejon nad Wołgą w pobliżu Samary oraz inne trudno dostępne obszary zachodniej Syberii. Opowieści myśliwych mówią o tajemniczych światłach, niezwykłych wizjach, chmurach przybierających kształt twarzy zmarłych, dziwnych zachowaniach zwierząt i niewyjaśnionych zaginięciach ludzi. Autor podkreśla, że część tych relacji może mieć prozaiczne wyjaśnienia, takie jak opary, bagna, warunki atmosferyczne czy halucynacje, ale nie wyklucza, że w syberyjskich „strefach anomalnych” rzeczywiście zachodzą zjawiska trudne do wyjaśnienia. Wspomniana zostaje także jakucka Dolina Śmierci i opowieści o starożytnych konstrukcjach w Jakucji. Grzelak nie był w tych miejscach i uważa, że niektóre historie mogły zostać z czasem podkoloryzowane, lecz ich obecność w kulturze miejscowej ludności świadczy o tym, że mają dla niej realne znaczenie. Szczególnie dużo miejsca zajmuje fenomen ałmysów, czyli śnieżnych ludzi, odpowiedników himalajskiego yeti i amerykańskiej Wielkiej Stopy. W Szorii i na Ałtaju relacje o tych istotach są wśród myśliwych i mieszkańców niektórych regionów dość powszechne. Ałtajczycy używają lokalnych nazw, między innymi określenia oznaczającego „włochate nogi”. Opowiadają o spotkaniach, śladach bytowania, charakterystycznym gwizdzie, a nawet o związkach między ałmysami i ludźmi. Istnieje również szczególna etykieta zachowania podczas spotkania: należy upaść na ziemię, zasłonić oczy pięściami i przeczekać, aż istota odejdzie. Według miejscowych najłatwiej zobaczyć chorego ałmysa, ponieważ traci on zdolność unikania ludzi. Jego niewidzialność lub trudność w dostrzeżeniu może być tłumaczona hipotetycznymi zdolnościami hipnotycznymi i telepatycznymi. Grzelak opowiada o tajemniczej kończynie znalezionej na lodowcu przez alpinistę Sergiusza Semionowa z Barnaułu. Miał okazję trzymać ją w rękach, a znalezisko oglądali także naukowcy z kilku krajów. Kończyna przypomina ludzką nogę, ale palce są zakończone pazurami, a nie paznokciami. Nie ustalono, do jakiego gatunku mogła należeć. Badacz śnieżnych ludzi Walenty Sapunow uważał, że cecha ta przemawia przeciwko uznaniu jej za kończynę ałmysa, ponieważ u tej istoty należałoby oczekiwać paznokci. Wokół znaleziska pojawiały się także opowieści o bólach głowy i chorobach osób, które je oglądały, oraz o pechowych zdarzeniach podczas transportu nogi z Syberii do Moskwy. Grzelak wysoko ocenia Walentego Sapunowa, którego książkę tłumaczył i którego uważa za najważniejszy współczesny rosyjski autorytet w dziedzinie badań nad reliktowymi hominidami. Sapunow traktuje śnieżnych ludzi jako rzeczywisty gatunek biologiczny, będący alternatywną linią rozwoju człowieka. Jego zdaniem ludzkość rozwinęła przede wszystkim cywilizację i technologię, natomiast reliktowe hominidy poszły drogą rozwoju biologicznego, uzyskując między innymi zdolności pozwalające unikać kontaktu z ludźmi. Wśród tych zdolności wymienia się telepatię i hipnozę. Grzelak sam nie przedstawia ostatecznego rozstrzygnięcia, ale uznaje relacje Ałtajczyków za ważny materiał i zauważa, że ich stosunek do ałmysów jest znacznie mniej sensacyjny niż zachodnie zainteresowanie tym zjawiskiem. Drugim ważnym wątkiem archeologicznym są kurhany i mumie Ałtaju. Na płaskowyżu Ukok oraz w innych regionach zachowały się pochówki z epoki scytyjskiej i wcześniejszych okresów. Woda, która dostała się do niektórych kurhanów i zamarzła, stworzyła lodowe soczewki konserwujące ciała, konie oraz przedmioty grobowe. Dzięki temu odkrywano mumie z doskonale zachowanymi tatuażami i liczne artefakty. Szczególne znaczenie ma tak zwana ałtajska księżniczka — scytyjska dostojniczka lub szamanka, antropologicznie bliższa Europejczykom niż współczesnym Ałtajczykom. Miejscowa ludność uważa ją jednak za część własnej historii i duchowej wspólnoty, ponieważ została pochowana na ich ziemi. Wywiezienie mumii do Nowosybirska spotkało się ze sprzeciwem mieszkańców, którzy łączyli późniejszą serię trzęsień ziemi, rozpoczętą w 2003 roku, z naruszeniem spokoju zmarłej. Domagali się jej ponownego pochówku na płaskowyżu Ukok. Prace archeologiczne trwają mimo sprzeciwu części tubylców. Kurhany są liczne, a niektóre nie mają postaci widocznych kopców i można je rozpoznać jedynie po układzie kamiennych kręgów. Wiele zostało splądrowanych przez dawnych wędrowców lub rabusiów. Przez Ałtaj przechodziły między innymi ludy scytyjskie, sarmackie i huńskie, a region ten stanowił ważną drogę migracji na Zachód. Grzelak wspomina także starsze wykopaliska w Pazryku, gdzie z powodów organizacyjnych zniszczono część mumii i dobrze zachowanych zwłok koni składanych w ofierze. Współczesne ofiary mają zazwyczaj postać ofiary z konia, a dawne opowieści mówią również o bardziej krwawych rytuałach, lecz nie ma podstaw, by bez zastrzeżeń przypisywać Ałtajczykom praktyki dotyczące zabijania dzieci czy innych okrutnych obrzędów. Autor podkreśla znaczenie Polaków dla poznania i rozwoju Syberii. Wspomina zesłańców oraz badaczy, między innymi Benedykta Dybowskiego i Jana Czerskiego, których polskie pochodzenie bywa pomijane w rosyjskich publikacjach. Polacy przyczynili się do rozpoznania Bajkału i innych obszarów, a ich wkład naukowy, kulturowy i gospodarczy jest zdaniem Grzelaka niedostatecznie pamiętany. Opowiada również o współczesnej Polonii na Ałtaju, często pozbawionej wsparcia i stopniowo tracącej język oraz świadomość własnych korzeni. Dzięki kontaktom z Polską część młodych ludzi mogła studiować w kraju i odzyskać poczucie polskiej tożsamości. Wspomniany zostaje także anegdotyczny przykład polskiej zesłanki, którą miejscowi uznali za czarownicę, ponieważ zawsze udawało jej się ukisić kapustę; tajemnicą okazało się dokładne mycie beczki przed rozpoczęciem kiszenia. W końcowej części rozmowy Grzelak wyjaśnia, że współczesne praktyki szamańskie nie opierają się na jednym, uniwersalnym sposobie osiągania transu. Ałtajscy szamani raczej nie korzystają z grzybów halucynogennych; możliwe, że posługują się autohipnozą i innymi technikami koncentracji. W kurhanach scytyjskich znajdowano natomiast ślady konopi, co może świadczyć o ich używaniu przez dawnych Scytów. Szamanizm łączy się z życiem w bliskim kontakcie z dziką przyrodą, myślistwem i zbieractwem, choć Grzelak zauważa, że wielu mieszkańców współczesnej Syberii żyje w wielkich, betonowych osiedlach powstałych w czasach radzieckich. Mimo to wypadki awarii ogrzewania czy trudne warunki klimatyczne nadal przypominają im o potędze natury. Rozmowa pokazuje Ałtaj jako obszar, w którym współistnieją dawne wierzenia, pamięć historyczna, archeologia, opowieści o zjawiskach anomalnych i żywa kultura miejscowych społeczności.
(rozwiń streszczenie)

Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości!

Jeśli w streszczeniu bądź transkrypcji dostrzegłeś jakieś literówki bądź inne rażące błędy, będziemy wdzięczni za poinformowanie nas o tym.

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
▼ Wyświetl transkrypcję ▼
Powiadomienia Web Push o nowościach w Radiu Paranormalium
Nie przegap żadnych nowości! Już dziś zapisz się na nasz newsletter emailowy lub włącz powiadomienia w przeglądarce, aby być na bieżąco z najnowszymi artykułami i audycjami.


Dodaj komentarz
Twój nick:
E-mail:


Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz. Do wysyłania powiadomień potrzebny jest poprawny adres e-mail (nie będzie publicznie wyświetlany).