[00:01] - Teoria chaosu.
[00:23] - Welcome to the real world. Deny everything. Trust no one.
[00:43] - The truth is out there.
[01:11] - Witam was bardzo gorąco i serdecznie. To jest audycja Teoria chaosu. Jak co tydzień w piątek po północy audycja o spiskach, rzeczach niewyjaśnionych. Audycja w dwóch polskich radiach: w Radiu na Fali oraz Radiu Paranormalium. Zanim przejdę do audycji, to chciałbym podziękować, że jesteście z tą audycją już tyle lat, a także dziękuję sponsorom tej audycji i wszystkim tym, którzy dobrze życzą właśnie wszystkim poszukiwaczom, bo nie tylko tutaj dotyczy tej audycji, ale i wszystkich ludzi, którzy szukają prawdy w wielu rzeczach, które trudno wyjaśnić. Możecie znaleźć na stronie audycji archiwalne podcasty, także audycje. Strona teoriachaosu.com lub teoriachaosu.com.pl. Także polecam wam. W tej chwili mam dwa newsy. Zanim przejdę jeszcze do tematu, mam dwa newsy.
Jeden to jest o tym zapomnianym już locie MH 370, który leciał z Kuala Lumpur do Pekinu. Wyobraźcie sobie, że pojawiły się newsy, iż na wybrzeżu Australii ocean być może wyrzucił fragmenty, które mogą należeć do Boeinga Malaysian Airlines. Boeinga 777, olbrzymiej maszyny, która rozbiła się w marcu, właściwie 8 marca. Rozbiła się, właściwie nie wiadomo. Może została porwana przez UFO lub zniknęła gdzieś w tunelu czasoprzestrzennym, ale najprawdopodobniej niestety rozbiła się. To, co się dzieje w związku z tą sprawą, jest jeszcze bardziej zagadkowe niż to, co działo się w katastrofie smoleńskiej. I tak naprawdę ani jedno zielono czarnych skrzynek. Już chyba pięć razy albo i więcej zapowiadano, że to już tutaj, to są te czarne skrzynki. Tu jest jakiś sygnał. Mamy, mamy, mamy te czarne skrzynki.
Niestety nie, wszystko okazało się nieprawdą. Nie ma. Jest to bardzo dziwne w przypadku, gdy potrafi się kontrolować satelitami pojedynczego człowieka. Samolot po prostu zniknął. Nie ma śladu, nie ma zdjęć satelitarnych. Nie wiadomo co i jak. Jest to bardzo dziwne, bo przy zmianie kursu tego samolotu już satelity powinny były śledzić ten samolot i na pewno na satelitach jest, ale jest coś bardzo dziwnego, czego nie mogą upublicznić nam służby specjalne. Czy to Chin, czy to malezyjskie służby, czy też służby Wielkiej Brytanii, czy Stanów Zjednoczonych, które też na tamtym terenie działają i mają swoje satelity szpiegowskie. To taki pierwszy news. Tak naprawdę nic nie wiemy do dzisiaj.
Niewiele wiemy. Raczej to nie są te części. A może? Może akurat? Trudno powiedzieć. News naukowy bardzo ciekawy. Wyobraźcie sobie, że kropla słonej wody, która porusza się po powierzchni grafenu, może, czy właściwie tworzy energię elektryczną, produkuje prąd. Byli to naukowcy z Nanjing University of Aeronautics and Astronautics, właściwie Nanjing, Uniwersytet w Nanjing, Wydział Astronautyki i Aeronautyki. Właśnie ci naukowcy z tego instytutu przeprowadzili eksperymenty z tą wodą i grafenem i okazało się, że mogli wytworzyć napięcie równe 30 miliwoltów. Czy to dużo, czy mało?
Trudno powiedzieć, ale jest to myślę, że to sprawa przyszłościowa i czy też wolna energia będzie mogła być oparta o takie proste struktury jak węgiel, bo tak naprawdę grafen to jest odpowiednio ułożony węgiel i słoną wodę. To po prostu słona woda, która będzie, nie wiem. A może nie tylko słona, może zwykła woda wystarczy. Lub też kwaśny deszcz. Wyobraźcie sobie mamy dachy pokryte takim grafenem i Woda, która spływa przez dach, wytwarza prąd. Jest to dosyć absurdalne dzisiaj, ale jutro czemu nie? Może być to jak najbardziej urządzenie może niekoniecznie wolnej energii, ale jednak energii odnawialnej. W jakiś sposób jednak za pomocą samego deszczu będzie można wytwarzać energię. Jest to ciekawa sprawa. Obok baterii ogniw słonecznych byśmy mieli dachy pokryte grafenem w odpowiedni sposób, gdzie wytwarzany byłby prąd poprzez deszcz.
Przechodzimy do tematu. Jak zwykle chciałbym zacząć cytatem. I cytat jest taki. Niestety drukarka odmówiła posłuszeństwa. Pewnie to jest kolejny plan planowanej nieprzydatności, czyli planned obsolescence w praktyce. I tak to jest. Jednak słowo drukowane jest dużo szybsze niż słowo w komputerze. „Film, który można opowiedzieć, to nie jest udany film.” To powiedział Michelangelo Antonioni, włoski reżyser i scenarzysta filmowy, bardzo znany, który zmarł na początku lat 2000. I tak dzisiaj właśnie będziemy sobie rozmawiali o hollywoodzkich filmach, które warto zobaczyć. Temat dosyć luźny, także proszę o telefony.
Dzwońcie. Telefon 33 482 72 32 lub Skype teoriachaosu.com. W tym temacie mam przygotowanych kilka filmów, które wywarły na mnie olbrzymie wrażenie. Właściwie nie tylko wrażenie, ale też prawda, która idzie za tymi filmami. Być może po prostu to są fakty. Może nie do końca fakty, ale jakieś wydarzenia, które w większości pokrywają się z prawdą. Więc to jest bardzo ciekawa rzecz. Będzie troszeczkę też o filmach, może niekoniecznie spiskowych, bo tych filmów akurat o spiskach, raczej mniejszych, jest cała masa. Co drugi film praktycznie jakiś tam spisek zawiera. Natomiast dzisiaj będziemy raczej rozmawiać o filmach, które mają większe spiski.
Odbieram pierwszy telefon. Mam nadzieję, że wszystko jest okej podłączone. Witaj Armor Cage, jesteś na antenie.
[08:59] - Witam serdecznie wszystkich słuchaczy.
[09:01] - Bardzo dobrze cię słychać. Dzisiaj właśnie się przeprowadzałem. Przeprowadzałem się troszeczkę dłużej, więc podłączałem całe studio. Nie byłem pewny, czy wszystko działa, ale wszystko działa, także rewelacyjnie. Udało się. Czyli nie wszystko działa zgodnie z planem.
[09:14] - Jest bardzo dobrze. Mam nadzieję, że mnie też słychać. Czy coś zerwało?
[09:19] - Tak, bardzo dobrze. Bardzo dobrze ciebie słychać. Czy ty mnie słyszysz? Właśnie chyba zerwało. Właśnie w tym momencie zerwało. Jest to dziwna sprawa. Wystąpił problem z rozmową, także coś być może Armor Cage miał do przekazania ważnego. Także zacznę może od filmów i ogólnie od historii dotyczącej filmów. Dlaczego dzisiaj taki temat? Jako że właśnie dzisiejszy tydzień poświęcony miałem na pracy i przeprowadzce, nie przygotowałem czegoś konkretnego, konkretnego tematu.
Umawiałem się, że miał być niedługo temat z wolnej, darmowej energii, bo trochę się dzieje w tym temacie. Dużo się dzieje, ale mało w mediach się dzieje. Dużo się dzieje, jeśli chodzi o uniwersytety w Stanach Zjednoczonych. Są debaty w temacie zimnej chociażby fuzji. Jeszcze nie wolnej energii, ale zimnej fuzji, która technologią wolnej energii jak najbardziej jest. Więc troszeczkę się zmienia. Zimnej fuzji czy LENR, tak zwanych low energy nuclear reactions, czyli niskoenergetycznych reakcji jądrowych. Takie rzeczy właśnie się zdarzają w Stanach Zjednoczonych. Już się nie wyśmiewają naukowcy w większości z tych rzeczy, ale badają. Andrea Rossi działa, aczkolwiek jego firma została kupiona przez duże firmy zajmujące się energiami i powiązane z przemysłem energetycznym.
Nie wiem, czy to dobrze wróży, czy źle, bo może tak być, że po prostu można powiedzieć wykupiły, aby nie można było absolutnie rozwinąć tego tematu. Może też tak być, więc nigdy nie wiadomo, w jakim celu ktoś kupuje daną firmę. Czy po to, żeby rozwinąć i zarobić oczywiście na tym, ale jakoś świat podciągnąć do przodu, czy też właśnie zahamować rozwój i zapewnić sobie dalej płynące z tego tytułu zyski. Jest znowu Armor Cage. Witaj Armor Cage drugi raz, drugie podejście. Co się dzieje?
[12:12] - Witam serdecznie wszystkich. Nie wiem. Cały czas miałem dobry internet, nie było żadnego problemu, a nagle zadzwoniłem i mi się urwało. Nie wiem.
[12:19] - Może masz jakiś bezprzewodowy internet, jakiś kiepski?
[12:23] - Tak, w tej chwili tak, ale nie było z nim problemu do tej pory. Jestem w delegacji. Ty jesteś chyba w Polsce w tej chwili, nie?
[12:31] - Nie, już od dwóch tygodni niestety. Stety lub niestety. Zależy jak na to patrzeć. Zazwyczaj jak mam chwilę wolnego, to niekoniecznie do Polski jadę, ale czasami tak, więc wtedy miło spędza się czas. Jak się nie trzeba pracować, tylko ma się urlop, to myślę, że jest to chyba raczej zazwyczaj przyjemna sprawa.
[12:54] - Mhm. Mnie jeżeli jeszcze raz zerwie, to już na pewno nie będę dzwonił, żeby nie robić problemów. Ja chciałem się troszeczkę dorzucić do tematu. Rzeczywiście bardzo luźny, ale nie mam wielu propozycji. Ostatnio oglądałem taką komedię „Iron Sky”.
[13:15] - Tak. Nie oglądałem, ale słyszałem. Znowu niestety Armor Cage'a zerwało. Także jest to jak najbardziej film. Jeśli dobrze pamiętam, naziści w kosmosie czy w takiej konwencji to była zachowana historia. No nic, Armor Cage'a zrywa. Coś nie tak jest z internetem. Być może to nie jest tak, że Microsoft wszystko podsłuchuje i kontroluje. Microsoft czy też za pomocą Microsoftu robią to służby specjalne amerykańskie. Myślę, że to raczej nie ma znaczenia.
Troszeczkę się śmiejemy z tego. Jest to jak najbardziej można, ale dmuchać na zimne czasem trzeba i po prostu paranoja to jest wyższy poziom świadomości, jak to mówią wojskowi, więc nie zaszkodzi trochę tej paranoi wdrożyć. Także przypomnę, możecie dzwonić. Telefon 33 482 72 32. Skype teoriachaosu.com. Jest to audycja o spiskach, rzeczach niewyjaśnionych, „Teoria chaosu”. Dzisiaj rozmawiamy o filmach hollywoodzkich, które ja polecam tutaj. Natomiast większość z was zapewne oglądała przynajmniej część z tych filmów. Niektóre są bardzo ważne. Zrobię troszeczkę inaczej.
Nie będę tych filmów zapowiadał, ale będę uruchamiał odpowiednią maszynę, która odpali trailer lub fragment filmu, który pokaże, czym ten film jest, jak się nazywa w ogóle ten film. Będą trailery oczywiście w języku angielskim i co bardziej spostrzegawczy będą w stanie rozpoznać zapewne film, a później do tego filmu powrócimy. Dlaczego taki temat wybrałem? Jeszcze raz powiem dla tych, którzy dopiero włączyli audycję, że dzisiaj nie jestem super przygotowany, więc po prostu wybrałem temat luźniejszy, aczkolwiek myślę, że też bardzo ciekawy, bo rzadko się zdarza, aby gdzieś w Polsce na przykład omawiać filmy spiskowe od strony właśnie spisków i rzeczy niewyjaśnionych, ale bardziej tutaj od strony spisków. Tak samo z książkami. Muszę wam powiedzieć, jak szukałem informacji o książkach dotyczących spisków, to nie znalazłem ani jednej strony, która poleca właśnie książki, które dotyczą tego tematu. Jest to dosyć dziwne. Mnóstwo stron jest internetowych, które zajmują się spiskami, ale nie ma właśnie takiej listy książek, które po prostu należałoby przeczytać, aby mieć pojęcie o tych spiskach. Niektórzy zawężają po prostu temat. Mówią temat tylko Nowy Porządek Świata i książki o Nowym Porządku Świata.
Ale co o UFO? Co o wolnej energii? O tych urządzeniach, które są utajniane? Co jeszcze o innych tajemnicach, chociażby naszej przeszłości, czy też jakichś takich wielkich spiskach historycznych? Tego po prostu nie ma. Mało tego, o spiskach ekonomicznych, spiskach religijnych i tak dalej. Nie można wszystkiego zawężać do Nowego Porządku Świata i polityki bieżącej. Po prostu świat jest dużo bardziej pojemny niż tylko jeden temat. I tak dzisiaj właśnie będę przedstawiał filmy, których temat rozwinę, ale troszeczkę o nich podyskutujemy. Są bardzo ważne.
Tutaj mam informację. Jest film „Oblivion”. Nie, nie będzie dzisiaj nic, bo to są filmy poniekąd o teoriach spiskowych, ale bardziej science fiction, takie troszeczkę z, bym powiedział, symboliką czy też masońską, czy też tajnych stowarzyszeń. Także nie o takich filmach dzisiaj nie będziemy rozmawiali, chyba że zadzwonicie, zaproponujecie i opowiecie o tym. Także proszę. Tak, tutaj właśnie Armor Cage polecał „Iron Sky”. To jest o nazistach na Księżycu po ciemnej stronie. Czyli naziści w kosmosie. Można to tak w uproszczeniu powiedzieć. Chyba Angelina Jolie nawet grała w tym filmie.
Zazwyczaj ona grywa w takich filmikach dosyć, nie że prymitywnych, ale takich mało ambitnych. Aczkolwiek nie chcę nikogo obrazić, bo ten film może był ambitny. Ja nie oglądałem go, jedynie fragmenty. To też chyba nie można, jeżeli się całego filmu nie obejrzy, ale równie dobrze nie oglądałem filmu Kac Wawa i z tego, co widziałem jakichś fragmentów czy ocen tego filmu, jakichś scen różnych, bo po scenach można sobie wyrobić zdanie też o filmie, to po prostu uznałem, że to jest jakaś totalna klapa. Mało tego, oglądałem niestety, bo jechałem autokarem jakiś czas temu i byłem zmuszony do oglądania filmów, bo baterie mi się wyczerpały i w komórce, i w takim odtwarzaczu z muzyką. I niestety byłem zmuszony do oglądania polskiej kinematografii najnowszej. Byłem porażony. Porażony pustką. Czegoś takiego po prostu w życiu nie widziałem. Nie wiem.
Żyję już jakiś czas na tym świecie, ale czegoś takiego po prostu — pół wieku nie żyję, więc nie jest aż tak długo — nie widziałem po prostu. To było coś porażającego. Nie wiem, do czego to porównać. Japońskie kreskówki anime, co by nie mówić o nich pod względem artystycznym, ale pod tym, co zawierają w sobie, jakie scenariusze. Ja nie mówię tutaj o tych anime, na przykład „Księżniczka Mononoke” i tego typu rzeczy bardzo ambitne, ciekawe, tylko o tych takich kreskówkach dla dzieci, dla dorosłych, bo dla dorosłych są też robione. To przy tym to jest po prostu arcydzieło. To są arcydzieła pod względem scenariusza, przemyślenia kompletnie. Naprawdę to, co polska kinematografia w tej chwili pokazuje, jest rzeczą, która nie powinna się wydarzyć. Jest to wstyd na skalę światową, a może i kosmiczną. Po prostu nasze wnuki będą się wstydziły, że tego typu nasze pokolenie tworzyło takie arcydzieła po prostu powstawały.
Ale okej, dzisiaj nie będzie ani jednego polskiego filmu, także mi wybaczcie, ale Polacy po prostu... Nie wiem, może źle oceniam. Nie oglądam wszystkich polskich filmów, ale albo są o wojnie, albo jakieś smutne, można powiedzieć, dramaty, takie melodramaty. Właściwie nie melodramaty, a dramaty, czy też jakieś obyczajowe filmy bardzo ciężkie albo denne komedie, które nie są w ogóle śmieszne. Po prostu jest taki podział. Kino science fiction w Polsce praktycznie nie istnieje. Jest dramat pod tym względem. A mogłyby być. Widziałem to, co robił na przykład Stanisław Monderek, który robił fenomenalne efekty specjalne. Nie miał pomysłu na scenariusz, nie miał za bardzo pomysłu na film cały, ale od tego są inni ludzie.
On mógłby pomóc po prostu w efektach specjalnych, w montażu danego filmu i myślę, że to wniósłby bardzo dużo do tego tematu. Natomiast był niewykorzystany, przynajmniej nic nie wiem, czy był w jakimś filmie science fiction polskim wykorzystany. Jest z nami-
[22:06] - Antyszwed.
[22:07] - Antyszwed. Dobrze, dobrze. Podpis jest.
[22:08] - Cześć, Sklejons.
[22:09] - Witaj.
[22:10] - „Ironside” jest filmem dobrym. Po prostu to jest taki pastisz i dość inteligentnie zrobiony.
[22:15] - Aha.
[22:17] - Nawet jest dość ładna końcówka. Dobra, nie będę mówił, jaka jest końcówka.
[22:20] - Jasne.
[22:22] - Wiesz co, fajne masz pomysły ostatnio na audycję. Ja sobie z tych książek, co polecałeś, przeczytałem ostatnio „Strzelby, zarazki, maszyny”.
[22:30] - Przeczytałeś całą? Tydzień temu audycję. 500 stron ma książka.
[22:35] - Ja zrobiłem tak, że sobie ją puściłem w Evonie i to był dobry motyw, bo wiesz, siedziałem sobie na komputerze i w tle leciało to wszystko o tych roślinkach, o zwierzętach i całkiem sensownie to tłumaczy historię. Tylko to nie tłumaczy tej historii najnowszej, którą się tutaj zajmujesz bardziej.
[22:54] - Ale daje podstawy. Książka właśnie ta Jareda Diamonda daje podstawy do tego, aby mieć pojęcie, żeby nie fantazjować, jak to tam ludzie żyli, jak to było wspaniale. Ten gość całe życie poświęcił sam i jeszcze wykorzystując wiedzę nauki zebranej przez te setki lat czy tysiące właściwie lat, ale setki najnowszej nauki, zebrane z antropologii, z botaniki, z zoologii, z różnych dziedzin dotyczących właśnie naszej cywilizacji, jak to się ukształtowało.
[23:28] - Jutro powinno w moje ręce trafić „Hiperprzestrzeń” Michio Kaku, także znowu-
[23:33] - Koniecznie. To jest książka naprawdę rozwalająca system, jak to się mówi.
[23:38] - Wiesz co, nie wiem, czy kojarzysz z tych „Strzelb, zarazków, maszyn”. Tam jest taki motyw, tam często głównym tym napędem ewolucyjnym jest hodowanie zwierząt. I teraz sobie pomyślałem, że nasza cywilizacja dorosła do takiego momentu, że można zacząć hodować ludzi, tak z rozmysłem, że mamy na tyle wiedzy na temat społeczeństwa, że można po prostu naprawdę w pełnym tego słowa znaczeniu ludzi hodować. I jest to dość takie przerażające, ale fascynujące z drugiej strony. Coś jeszcze miałem powiedzieć, ale chyba mi wypadło.
[24:14] - Myślę jednak, że najważniejsze było rolnictwo, uprawa roli, a zwierzęta były dopiero później jako broń. Chociażby konie były wykorzystywane także w wojsku, czy też jako siła pociągowa, robienie maszyn. Robienie konia i położenie jakiejś brody czy jakiegoś urządzenia do konia, który koń jest wielokrotnie silniejszy od człowieka, umożliwia rozwój maszyn.
[24:44] - Już wiem, co miałem powiedzieć odnośnie tego science fiction. Nie wiem, czy nie trzeba trochę większych nakładów na science fiction, bo nie wiem, czy kojarzysz Tarkowskiego, co „Stalkera” zrobił. To jest takie rosyjskie kino science fiction, tylko że ono jest robione bardziej na zasadzie takiej teatralnej. Tam jest dużo symboliki i tak dalej.
[25:03] - Ale nie było takie złe. To był „Solaris” mówisz, tak? Tarkowskiego?
[25:07] - Nie, „Stalker” bodajże. Tylko że wiesz, żeby było dobre science fiction, muszą być dobre efekty specjalne, a w polskim kinie to niestety wyszło jak w ogniu i mieczu.
[25:19] - Pamiętam Szulkina na przykład kino science fiction nie było takie tragiczne. Muszę powiedzieć.
[25:26] - A to nie wiem.
[25:27] - Jest znany, w latach 80. robił przy małych nakładach całkiem niezłe kino science fiction. Pamiętam Teatr Telewizji próbował Lema różne rzeczy robić z bardzo olbrzymim skutkiem, bo uważam, że fenomenalnie to robił. Małymi nakładami. Naprawdę nie potrzeba robić super hiper efektów, bo wyjdzie wtedy „Wiedźmin”. Jeżeli mamy jakiś duży budżet, tak jak film „Wiedźmin” miał i tam efekty specjalne były tak żenujące, że lepiej jakby w ogóle ich nie było, tylko gdzieś tam pokazywaliby niebo i jakieś bardzo proste.
[26:05] - Gumowego smoka.
[26:06] - To po prostu było coś przerażającego. Porażającego.
[26:09] - Nawet serial darzyłem sympatią, tak się przyznam, ale też się spotkał z krytyką. Dobra, lecę i słucham dalej. Cześć.
[26:17] - Dzięki. Cześć. To był Antyszwed z wyjaśnieniem, że „Iron Sky” wcale nie był takim kiepskim filmem. Odbiorę telefon, także witaj słuchaczu, jesteś na antenie.
[26:32] - Tu stary słuchacz.
[26:33] - O, witaj stary słuchaczu.
[26:34] - Miałem problem, nikt mi nie odbierał. Nie wiem dlaczego.
[26:37] - Po prostu strasznie dużo osób dzwoni cały czas.
[26:41] - Chciałem tylko powiedzieć, że mówimy o filmach science fiction polskich. Jedyne co były z tych nowszych w latach 90., 2000. Telewizja publiczna zrobiła kilka bardzo fajnych seriali młodzieżowych, takich à la science fiction. Bardzo fajnie się je oglądało. Na tych kanałach powtórkowych czasami lecą. Tylko to chciałem powiedzieć.
[27:03] - Pamiętam jakieś „Wow” czy coś takiego.
[27:07] - Było kilkanaście na początku 2000. Lata 90. było bardzo fajnych, parę bardzo fajnych seriali młodzieżowych zrobionych à la SF. Bardzo fajnie było zrobionych.
[27:20] - To raczej bardziej jako fantasy były.
[27:23] - Tak, fantasy, science fiction, tak z pogranicza to było fajne takie. Było polskich, a dla mnie kultowym i przynoszącym serialem coś wnoszącym do siebie to jest „Star trek: Pokolenie”. Pod względem scenariuszowym to jest film genialny. Wiele rzeczy, które teraz naukowcy omawiają, to tam były mówione i nawet niektóre w 80% się zgadzają z rzeczywistością. Rok temu był cały puszczony na IXNie. Tego kanału już nie ma. Co innego puszczają, ale był cały wyemitowany serial od pierwszego odcinka do ostatniego. Przypominałem po prostu rzeczy, to o tym mówił fizycy, o tym mówili po prostu w tym filmie było. A ten film pierwszy sezon był 20 lat temu kręcony, więc dla mnie najlepszy był „Star trek: Pokolenie” i „Stacja Kosmiczna”, a potem już coraz gorzej pod względem fabularnym. Ci scenarzyści chodzi im o emeryturę, nie chciało się po prostu tak tego pilnować.
A z technologii chciałem powiedzieć, że stworzono tranzystory, które są zrobione z czystej plazmy. Małe układy scalone, które działają, nie ma tam układów jako fizycznych, tylko jest plazma. Się podgrzewa i te działa z plazmy są skonstruowane.
[28:50] - I mają właściwości jakieś lepsze?
[28:52] - Są niezwykle odporne na zakłócenia. Mogą pracować w promieniowaniu, impulsy im nie szkodzą. Po prostu to jest niemal niezniszczalne. Gdy to pracuje, to jest praktycznie niewrażliwe na zewnętrzne zakłócenia. Ale że to stworzono z plazmy. Z plazmy stworzone tranzystory plazmowe.
[29:14] - Tranzystory plazmowe. Ciekawa sprawa.
[29:15] - Taka ciekawostka.
[29:18] - Może ktoś fizyk zadzwoni, wyjaśni, o co chodzi z tym.
[29:22] - Musiałbym poszukać tego, ale o tym była wzmianka. Ja to śledzę, jest takie forum Elektroda i tam jest obok, gdzie ciekawostki, technologie, nauka i tam po prostu ci wpisują, wklejają artykuły z linkami i najnowsze nowości tam publikują z tej dziedziny i komentują. Ci coś ludzie znają, a na tym to się zęby na tym zjedli. Jak jest ciekawostka, jest mnóstwo komentarzy. To może pan sobie przeglądać po prostu od czasu do czasu i tematy audycji mogą nawet być.
[30:00] - Super.
[30:00] - Tam nawet było właśnie o tej słonej wodzie. Na Graalnie było dokładnie pisane, że działa na takiej zasadzie. Kropla wody musi być słona, woda nie może być słodka. Musi być słona.
[30:13] - Właśnie tak mówiłem, że słona.
[30:15] - Tylko musi być słona.
[30:16] - Ale może w przyszłości będzie słodka? Może wystarczy.
[30:18] - Nie, musi być słona, żeby zaszła reakcja. Musi być słona. Czyli na przykład fale biją, to gdzieś sobie to w przyszłości urządzenie się zamontuje i będzie uderzenie fali. Woda będzie potem spływała, urządzenie pogenerowało energię.
[30:35] - Czyli tutaj Irlandczycy będą się cieszyli, bo dookoła są oblani oceanem.
[30:39] - No to pod tym kątem pewnie oni pracują. Jest taka ciekawostka, że Chińczycy zamówili 20 najpotężniejszych cywilnych reaktorów atomowych o największej mocy cywilnej, jakie są ogólnie dostępne. Będą u siebie budować 20 gigantycznych elektrowni termonuklearnych.
[31:05] - Tylko tych konwencjonalnych, prawda? Nie.
[31:07] - Tradycyjnych, ale mówię o dostępnej największej mocy reaktora, bo po 3000 megawatów jeden blok będzie miał. Takie potężne elektrownie będą budować. To jeżeli Chińczycy macali w zakupie tej firmy Rossiego, to oni nie będą tego chować do szuflady, tylko oni to będą budować u siebie.
[31:31] - Chińczycy?
[31:32] - Tak. Jeżeli Chińczycy kupili, to oni będą budować. To jest kraj, który zużywa tak niebotyczne ilości energii w każdej postaci, że oni każde możliwe źródło energii w swoim kraju zastosują.
[31:44] - No tak.
[31:44] - Tylko po co to będzie robić? Jak będzie ta fuzja praktycznie działała i będzie działała normalnie, będzie dostarczała duże ilości energii, będzie to ekonomicznie, to oni to u siebie wybudują. Nikogo się nie będą pytali, będzie działało, to oni będą u siebie stawiali.
[32:00] - No zobaczymy. Tam też jednak działa lobby.
[32:03] - Jeżeli faktycznie ta zimna fuzja działa, że jest dodatni bilans energetyczny, lepszy niż dodatni bilans energetyczny, on powie im, że ten plusik jest dość duży, to oni to będą budować.
[32:15] - Jasne.
[32:15] - I cały kraj będzie budować.
[32:16] - Dobrze, dziękuję ci, stały słuchaczu. Za tydzień postaram się, żeby była audycja o zimnej fuzji. Także będzie. Polecam ci za tydzień słuchać i dzwonić.
[32:23] - Za tydzień podam dokładnie termin, bo to nie będę teraz podawał, tylko w następnej audycji będzie kolejna transza programu UFO, który został przerwany trzy miesiące temu, a był bardzo dobry. Będzie kontynuacja. Już lecą zapowiedzi. Będzie super. Dokładnie, bo jeszcze godzina nie jest podana i data kolejnego sezonu.
[32:45] - Jasne. Dzięki ci, stały słuchaczu, za ten telefon.
[32:47] - Do widzenia.
[32:51] - To był stały słuchacz dziś telefonicznie. Przypominam, że telefon do audycji jest następujący: 33 482 72 32. Skype: teoriachaosu.com. Tak się pozmieniało. Kiedyś był tylko telefon, a dzisiaj oprócz tego jest także Skype. Być może jeszcze inne dojdą komunikatory, a postaram się wdrożyć jeszcze inne komunikatory. Miałem wdrożyć, ale jest to trochę problematyczne od strony technicznej, ale wszystko myślę w swoim czasie będzie. Tutaj myślę, że zaraz przejdę do pierwszego filmu, który chciałbym omówić. Tutaj pojawiły się propozycje. Docent na czacie pisze, że „Avatar” właśnie to pierwszy film, w którym US Army przegrała, abstrahując od bliskości człowieka z naturą.
No tak, racja, ale po prostu jest filmem odhumanizowanym. Pokazuje nas jako kompletnie dzikie plemiona. W tym filmie ludzkość jest pokazana, bo właściwie tam nie było armia amerykańska, tylko armia połączonych sił, jakaś federacyjna. Pokazuje, że ludzie są najbrutalniejszymi kosmitami, jakich można sobie wyobrazić, którzy niszczą wszystko i wszystkich dookoła. Zamiast na przykład współpracy jest wyzysk, zamiast uczciwej wymiany jest kradzież. No i zamiast jakiejś rozmowy jest po prostu kompletny nihilizm. Jest to bardzo smutny film i dzisiaj nie mam na liście tego filmu. Mam inne filmy, które są myślę ważniejsze, bo to jest film odrealniony, pomimo że niektórzy doszukują się, że tam mogą być jakaś aluzja do reptilian, do tych hybryd, do hybrydyzacji. Pokazuje ten proces Spielberg. Ale pomijając to, bo dzisiaj chciałem przedstawić filmy, seriale też, które pokazują prawdę z jednej strony, a z drugiej są świetnie zrobione, czyli filmy, których nie da się opowiedzieć.
Te filmy, których trailery będę puszczał, ich nie da się opowiedzieć. No troszeczkę za dużo może zdradziłem, że „Avatara” nie będzie, że „Obliiwiona” nie będzie. Tutaj też się pojawił jeszcze chyba jakiś jeden film, ale już nie będę zdradzał, bo nie ułatwiał wam będę tego tutaj takiego mini konkursu, a właściwie quizu, nie konkursu. Tutaj jeszcze Ivellios pisze, że nie potrzeba świetnych efektów specjalnych do dobrego filmu science fiction i mówi o filmie „The Thing”, czyli „Rzecz” lub „To” różnie to było tłumaczone z Kurtem Russellem w roli głównej. Także Ten film uważam, że był genialny. Był to bardziej horror science fiction niż czyste science fiction. Natomiast tam efekty były świetne. Ja się nie zgodzę z tym, że nie było tam efektów. Budżet tego filmu był bardzo spory. Chociażby helikopter, sceny kręcone w Kanadzie, czy gdzie dokładnie.
Śnieg po kolana i efekty specjalne, które były robione na zasadzie nie komputera, a różnych scenografii z jednej strony, a z drugiej różnych akcesoriów, makiet, lalek czy też takich robolalek. One bardzo dobrze odzwierciedlają rzeczywistość, bo są trójwymiarowe z jednej strony, z drugiej są realne, są świetnie zrobione. Przypomnę wam filmy, w których mało komputera było, więcej efektów łączonych, a właściwie dużo robiła scenografia i robotyka wręcz. To były filmy jak „Predator”, „Terminator” przede wszystkim „Terminator 1 i 2”, gdzie te efekty specjalne były rewelacyjne. Już na przykład w trójce uważam, że efekty były dużo gorsze, pomimo że więcej komputerowych efektów było. Czy w czwórce, efekty specjalne w „Terminatorze 4” nie powalały. Ale o tych filmach dzisiaj nie będziemy mówili. Dzisiaj o filmach spiskowych, o rzeczach niewyjaśnionych, ale spiskach w dużej mierze też. Jeszcze tylko tutaj zdradzę, bo ktoś napisał znienacka lub napisała film „They Live”, „Oni żyją”. Fajny filmik, ale o tym filmie też nie będziemy mówili, bo jest oczywiście tam spisek, są kosmici, ale to jest bardzo daleko od rzeczywistości.
A dzisiaj chciałbym przedstawić filmy i seriale, które są bardzo blisko. Znienacka jest facetem. Także wybacz, nie wiedziałem. Filmy, które są bardzo realne i tutaj z tej audycji, czy też z mnóstwa innych programów, audycji, książek wiemy, że są praktycznie zgodne z rzeczywistością. Może nie w 100%, bo nie da się zrobić tego, ale są bardzo zgodne. Już się pewnie zastanawiacie jakie filmy, ale przejdę do pierwszego filmu, który chciałbym zaprezentować. Muszę odpalić teraz maszynę dodatkową z filmami. Nie wiem, co się dzieje. Coś się dzieje dziwnego, jakbym słyszał jakieś dźwięki. Może tylko w słuchawkach słyszę.
Nie wiem, czy też słyszeliście. Było to dosyć dziwne. Także puszczę pierwszy trailer i wracamy za jakieś cztery minuty chyba. Chyba wiem, co to było. To chyba kartka papieru ocierająca się o kabel. Trochę absurdalne, ale jest. Dobra, pierwszy filmik i wracamy potem do omówienia tego filmu.
[40:09] - Close Encounters of the First Kind. Sighting of an unidentified flying object. Close Encounters of the Second Kind. Physical evidence of a UFO. Close Encounters of the Third Kind. Actual contact. Columbia Pictures in association with EMI presents Close Encounters of the Third Kind. The director is Steven Spielberg, whose most recent motion picture, „Jaws”, is already a legend. The producers are Julia Phillips and Michael Phillips of „The Sting” and „Taxi Driver”. Creating special effects is Douglas Trumbull, who in this film goes far beyond his achievements in „2001: A Space Odyssey”.
For the music, there was only one choice. 11 time Academy Award nominee John Williams, composer of the scores for „Jaws” and „Star Wars”. The technical advisor is the world's foremost authority on unidentified flying objects, Dr. J. Allen Hynek of Northwestern University. Heading the cast is Richard Dreyfuss, who has shown his rare talent in such diverse films as „American Graffiti”, „The Apprenticeship of Dudey Kravitz” and „Jaws”. And making his American debut as an actor is the great French director François Truffaut, winner of the 1974 Academy Award. A close encounter could happen to anyone. It could happen to you. It does happen to Roy Neary.
An average working man. Neary finds his life, his very world changed.
[42:14] - Who are you, people?
[42:16] - We have very little time, Mr. Neary. We need answers from you. They're honest, direct, and to the point.
[42:22] - Who are you people?
[42:24] - Have you recently had a close encounter?
[42:26] - I want to speak to someone in charge.
[42:28] - I want to lodge a complaint.
[42:31] - A close encounter with something very unusual.
[42:33] - What the hell is going on around here? Who the hell are you people?
[42:39] - The title of the picture, Close Encounters of the Third Kind, refers to an intriguing possibility.
[42:46] - A close encounter of the first kind is one is close, but nothing really happens.
[42:50] - Close encounter of the first kind is visible contact with UFO. Forget the shape and forget how fast it's going. It's something that you just can't explain.
[42:57] - Close encounters of the second kind are those which leave a physical trace. Holes in the ground.
[43:02] - Fern rings.
[43:03] - Broken tree branches.
[43:04] - Telephone lines down.
[43:05] - Animals disturbed.
[43:06] - The stopping of car engines.
[43:08] - Then the close encounters of the third kind are the most interesting of all.
[43:12] - Close encounter of the third kind is really when you meet them.
[43:41] - Close Encounters of the Third Kind. The experience of an ordinary man shared by people from all over the world. Irresistibly drawn by a compulsion they don't understand. To witness the most dramatic event in the history of the human race. And what you will see has never been seen before. It begins in an Indiana town and leads to one inescapable conclusion.
[44:43] - Tak, jesteśmy z powrotem. Wybaczcie, że troszeczkę cicho było. Jakieś problemy miałem z tym filmem. Ze względów czasowych nie przejrzałem, po prostu nie poprawiłem dźwięku w tych trailerach. Są bardzo stare. To jest trailer z lat 70. Właściwie ten film Bliskie spotkania trzeciego stopnia był filmem rewelacyjnym, pomimo że może nie jest zgodny z rzeczywistością, ale po prostu był zrobiony z takim rozmachem, że zapierał dech w piersi. Jeżeli byliście na tym filmie w kinie, co kiedyś mi się udało być, robi to piorunujące wrażenie. Kiepsko, naprawdę kiepsko ogląda się nawet na najlepszym DVD, na wielkim ekranie pięćdziesięciocalowym. To jest nic w porównaniu, jeżeli oglądamy to w kinie z dobrym dźwiękiem.
Wtedy chyba był Dolby Stereo, także nie był jakiś przestrzenny dźwięk, ale naprawdę niesamowicie to brzmiało wszystko i robiło to wrażenie. Więc polecam, jeżeli możecie w kinie zobaczyć ten film. Szkoda, że właśnie nie gra się tych starych filmów teraz w kinach. Tylko same jakieś, nie mówię, że same gnioty, ale w większości jednak jakieś filmy, które mają mniejsze znaczenie. Te inne filmy naprawdę nie będą pamiętane za 50, 100 lat. Bliskie spotkania trzeciego stopnia będzie jednym z najważniejszych filmów XX wieku. Mówię tutaj wcale nie gołosłownie, bo spotkania z UFO są największą tajemnicą i najważniejszą sprawą, która była utajniana w XX wieku. Ba, dzisiaj się utajnia. Natomiast XX wiek to był wiek utajniania, utajnienia właśnie naszego kontaktu z obcymi cywilizacjami. Ten film nie mówi wszystkiego.
Oczywiście nie pokazuje tej zasłony, która jest wewnątrz utajniania, ale jednak pewne rzeczy przemyca i naprawdę polecam wam ten film z 1977 roku, film Stevena Spielberga. Są tam świetni aktorzy, tak jak tu już mówiliśmy Richard Dreyfuss, François Truffaut, Teri Garr, Melinda Dillon. Mniej może znane nazwiska, natomiast aktorzy to są bardzo świetni. Jeżeli zobaczycie po prostu ich gra jest rewelacyjna. Muzyka Johna Williamsa to mówi samo za siebie to nazwisko. Reżyseria Steven Spielberg. Akurat Spielbergowi te takie filmy, które są najbardziej takie, jak to można określić, operowe, takie pełne. Po prostu atakuje obrazem. Wiem, że też Spielbergowi wyszło w Poltergaście, jeśli dobrze pamiętam. Jeżeli on to reżyserował film Poltergeist, czyli Duch chyba po polsku też był przetłumaczony.
Naprawdę te filmy są jego świetne. Natomiast filmy, które on reżyseruje, jakieś takie wojenne czy tego typu, wydaje mi się, że one są dużo słabsze pod tym względem. Zresztą to chyba taki kultowy film Spielberga, który został okrzyknięty reżyserem, można porównać do muzyki Pink Floyd, czyli takiej operowej czy właściwie symfonicznej. Brakowało mi słowa symfonicznej, czyli ten obraz jest symfoniczny. Nie wiem, czy wiecie, o co mi chodzi, ale po prostu jest pełny. Po prostu jest wszędzie. Tak jak muzyka Pink Floyd czy muzyka klasyczna jest symfoniczna. I tak filmy Spielberga. Ten film przeszedł zresztą do klasyki, jest bardzo znanym filmem. Nie wszyscy pewnie się ze mną zgodzą, niektórzy uważają ten film za dziecinny.
Ja absolutnie tak nie uważam. Ten film był jednak robiony przy współpracy z ufologami, między innymi z Allenem Hynekem. I dużo przemyca bardzo ciekawych treści. Także polecam wam ten film bardzo. Koniecznie zobaczcie, bo jest to bardzo istotny film. Większość z was pewnie rozpoznała, bo widzę, że już pojawiły się podpowiedzi na czacie, co to za film. Zresztą „Close Encounters of the Third Kind”, czyli po polsku „Bliskie spotkania trzeciego stopnia”. Po angielsku tak to brzmiało i dało się po prostu rozpoznać. Tutaj ktoś zaproponował serial „V”, że jest bardzo ciekawy. Od visitors albo jeszcze jakoś inaczej może było przetłumaczone.
Było o jaszczuro-ludziach, przepraszam, jaszczuro-kosmitach, którzy pod mikrą ludzi przejmowali kontrolę nad planetą Ziemią. Film oczywiście ciekawy, zresztą pojawiła się teraz druga odsłona, druga wersja tego serialu. To był serial z lat 80. Później, kilka lat temu pojawiła się druga odsłona tego serialu. Victory też może być, visitors. Trudno powiedzieć, jak ten serial miał być przetłumaczony i ci niby reptilianie właśnie przejmowali Ziemię. Taki troszeczkę naciągany filmik. Myślę, że kiedyś pojawi się naprawdę serial na podstawie wiedzy Davida Icke'a czy tego, co przedstawia też innych badaczy ukrytej teorii dziejów, że za masonerią, za iluminatami, templariuszami, Sumerem kryją się tak naprawdę rody jaszczurze. I ci ludzie są hybrydami. Właściwie nie ludzie, ale już hybrydy.
Czyli tak naprawdę ktoś jest człowiekiem, ale ci iluminaci są awatarami dla tych prawdziwych reptilian. Myślę, że ten serial byłby bardzo ciekawy, natomiast zupełnie nie pojawia się taki serial, tylko taki bardzo uproszczony, sprymityzowany mocno, tak jak ten serial „V”. Tutaj jeszcze Ania21 mówiła o „Znakach” i też „Znaków” nie będzie w tym zestawie, który zaproponuję. Dlaczego? Dlaczego uważam, że „Znaki” są filmem trywializującym te sprawy i z drugiej strony pokazującym w złym świetle ludzi, którzy badają te rzeczy? Po pierwsze film był z dosyć kiepskimi efektami specjalnymi według mnie. Oglądałem akurat ten film, więc mogę coś powiedzieć. Moje zdanie. Gra aktorska nie była zła, tylko zachowywali się nie tylko paranoicznie, ale w sposób troszeczkę głupi, pokazując tych ludzi, którzy szukają prawdy jako ofiary losu, czy też można powiedzieć, pokazywał ten film jako ludzi słabych, a z drugiej strony też takich nieorientujących się za bardzo, mało inteligentnych. To zakładanie tych czapeczek, które miały chronić od promieniowania właśnie przez tych kosmitów czy jakieś różne dziwne siły wysyłające, było zupełnie sprawą absurdalną.
Czy też jacyś kosmici byli pokazywani. Film musielibyście zobaczyć, ale gorąco nie polecam tego filmu, bo trywializuje sprawę, która jest, myślę, bardzo istotna, że część tych piktogramów, które są tworzone w zbożu, jest wielce prawdopodobne, że za tym stoi obca cywilizacja lub obce cywilizacje. Pokazują w piktogramach wiedzę. Przekazują. I nie wiedzę na zasadzie kodu binarnego. Czasem się i to zdarza, że w kodzie ASCII zakodowali jakąś sprawę, ale umieszczają na przykład implozję. Jak mamy wykonać implozję? Są różne piktogramy, które pokazują właśnie zimną fuzję, na jakiej zasadzie działa. Pokazują różne Różne układy gwiezdne czy planetarne. Trudno powiedzieć.
Bardzo ciekawe wzory, które nie są tylko ładnymi wzorami geometrycznymi, ale które coś mogą znaczyć. Podejrzewa się wiele różnych spraw. „Znaków” nie polecam, ale jeżeli ktoś chce zobaczyć Mela Gibsona w ciekawej roli, myślę, że nie życiowej jego roli, to można. Dużo seriali podajecie, różnych. Nie chcę ubiegać. Tu oczywiście jest „Matrix”. Kunrat zaproponował, więc proszę, jak chcesz, dzwoń Kunradzie. O „Matrixie” nie będzie, więc powiedziałem, że jak najbardziej można. Film wywarł na mnie wielkie wrażenie jako film science fiction, bo tak naprawdę o spiskach, rzeczach niewyjaśnionych film „Matrix” wiele nie przekazuje, bo żyjemy w Matrixie. Ale co to oznacza?
Ja nie uważam, że żyjemy w Matrixie, bo nikt nie pokazał żadnego dowodu na tego Matrixa. Nikt nie pokazał sensu takiego Matrixa. To, że być może żyjemy w wielu wymiarach, a widzimy tylko jeden wymiar, czy też jakieś dziwne rzeczy, które mogą się wydarzać i które są programowane przez kogoś. Owszem, może i jest coś w tym, że coś takiego może być, ale nikt nie pokazał jakiegoś dowodu na to. W Matrixie te dowody były: wyginanie łyżeczki, przechodzenie przez ścianę czy jakieś takie rzeczy magiczne z naszego punktu widzenia. Natomiast były takie osoby, które ten system rozwalały, jak Neo, czy też ludzie, którzy wybudzali się z tego Matrixa i potem mogli do niego wchodzić już jako bogowie, czyli ludzie, którzy kontrolowali w jakimś stopniu ten system. Z nami jest w tej chwili Kunrat. Witaj, Kunradzie. O „Matrixie” chciałeś powiedzieć.
[57:04] - Dobry wieczór wszystkim po dłuższej przerwie. Tobie zdrowia życzę.
[57:07] - Wyłącz, proszę radio. Raczej na głośnikach masz, tak?
[57:13] - Nie.
[57:14] - To chyba okej jest. To może podsłuch służb specjalnych.
[57:17] - Nie wiem. Przyciszę. Nie ma echu? Raz, dwa, trzy.
[57:21] - Nie, wszystko okej teraz. Było na chwilkę.
[57:24] - Tobie życzę zdrowia, uzębieniu i w ogóle. Była to bolesna przerwa w nadawaniu. Ludzie pewno byli zawiedzeni, ale witaj ty, witajcie wszyscy. Mnie też nie było przez jakiś czas. Cieszę się, że taki jest temat audycji, bo chciałbym powiedzieć, jak to ja zwykle, z drugiej strony. Zgadnij, z jakiej strony spojrzę na te filmy?
[57:47] - Z religii zapewne.
[57:49] - Religijnej oczywiście. Ty zapewne masz inne spojrzenie i masz na tej liście inne tytuły, ale ja bym chciał krótko zwrócić uwagę na dwa tytuły, czyli „The Matrix”, część pierwsza szczególnie i „Avatar”. Odnośnie „Matrix” to ty doszukujesz się, czy to jest możliwe, żeby sztuczna inteligencja czy roboty nas kontrolowały. Ja chciałbym spojrzeć na to z takiej symboliczno-religijnej strony, nie wchodząc w to, czy takie coś jest możliwe w ogóle. Stały słuchacz mógłby nam to wytłłumaczyć, że jest to bezsensowne energetycznie, żeby wkładać energię w karmienie ludzi i dopiero z nich wyciągać energię, żeby utrzymywać komputery z tej energii wyciąganej z ludzi. Ale mniejsza o to. Chodzi mi o kilka takich aspektów, na które mało kto w ogóle zwraca uwagę w filmach „Avatar” czy „The Matrix”. Po pierwsze ten film jest taki proroczy. Ja go oglądałem po raz pierwszy w Poznaniu. Mój znajomy go polecił.
„Słuchaj, jakiś niesamowity film. Zobacz” i miał DVD i puścił to. To był 1999 rok, czyli wszyscy się spodziewali końca świata, bo to z 99 na 2000. Tak jak była panika około roku tysiącznego, że to się skończy, jak będzie pełna liczba 1000, to były podobne, z przymrużeniem oka, nastroje około roku 2000. W każdym razie taki film się pojawił, „Matrix” o jakiejś takiej realności, a 12 lat później, w tym roku kolejnym, apokaliptycznym 2012 ja się ogłosiłem jako ten Zbawiciel, The One. Neo też był The One, mesjańską postacią, Mesjaszem wybranym, The One. Tam jest mnóstwo symboliki w tym filmie. Nazywał się Neo Anderson. Ja też jestem Neo Anderson, The One, czyli nowy Syn Człowieka. To w Biblii też było zapisane, oczywiście to był wers.
Sprawdźcie sobie sami, otwórzcie sobie Biblię, Mateusza. Zapomniałem który. 22, 44 chyba. W każdym razie jest to 44. wers. Będą znaki na niebie. To właśnie kometa ISON była. I wtedy pojawi się Syn Człowieka. Właśnie Anderson, Neo Anderson znaczy nowy Syn Człowieka. Ja też ogłosiłem się, że jestem nowym Bogiem, tak jak w Apokalipsie jest napisane Synem Człowieka, czyli nie jakimś Bogiem, duchem czy herosem z nieba, tylko tu na ziemi Bogiem, Synem Człowieka, jak to było w przepowiedni.
W tym filmie „Matrix” też to przepowiedziano. A druga rzecz i to spodoba się tobie chyba. Niesamowite. Jeden z najbardziej kluczowych według mnie momentów to są Aspekty psychologiczne, społeczne. Otóż był tam jeden z bródką, jeden z tych uciekinierów na tym statku, który ma dość tego wszystkiego. On nie chce być wolny. On nawet zdradza tego Neo, swojego Morfeusa, swoich najbliższych przyjaciół, którzy dali mu wolność, wyzwolili go z systemu niewoli. A on mówi: „Słuchaj roboty, czy jest możliwość, żebyście mnie zniewolili? Dajcie mi ułudę. Ja nie chcę być wolnym.
Niech to będzie sztuczny smak tego kotleta, tego steka. Ale ja nie chcę jeść tej wolnej kaszanki. Przepraszam, nie kaszanki, tej brei, to się nazywa porridge, czy jak tam, owsianki bez smaku. Ja chcę mieć ułudę, że jem steka i piję wino”. Nieważne, czy to jest możliwe. Ale ważne jest, że pokazuje w symboliczny sposób, jak nasi rodacy, miliony z naszych współobywateli myślą, że my możemy mówić: „Słuchajcie, system zniewolenia, prasa kłamie, media wam piorą”. A oni-
[01:02:22] - Cieszą się jeszcze. Samochód sobie kupię nowy, wszystko jedno.
[01:02:26] - Dobrze nas oszukują, niech nas oszukują. My nie chcemy znać prawdy. I to jest symbolika tego filmu, na którą chciałbym zwrócić uwagę.
[01:02:38] - Tak. To jest smutne właśnie z tego „Matrixa” jest to, że są tacy ludzie, ale pokazuje też jednak, że to jest mniejszość, więc też jest to pocieszające.
[01:02:51] - W każdym razie pokazuje to, tutaj ukłon do kapitana, jeżeli nas słucha, że ja tu się spieram ideologicznie z kapitanem. Kapitan twierdzi, że każdy z nas może sięgnąć do jakichś wspólnych zasobów intelektualno-duchowych, jakiegoś pola morfogenetycznego i sam czerpać wiedzę. A film „Matrix” pokazuje wybitną rolę jednostki, że każdy, ten Morfeus mógł wybierać kolejnych, uwalniać robotów z tego matrixa, ale by przegrali. Jest jakaś jednostka, która ma pewne cechy, taki Zbawiciel, The One, który jest katalizatorem zmian, on coś potrafi, co nikt inny zamiast niego nie zrobi i powoduje, że wyzwala też innych ludzi. Uwalnia, obala ten system i pomaga ludziom dążyć do wolności. I to jest symbolika tego filmu „Matrix” także. I to taki ideologiczny spór. Czy rola jednostki wybitnej jest ważna, czy każdy sobie sam może się wyzwolić z tego systemu?
[01:04:04] - Tu muszę nadmienić, że „Matrix” nie był oryginalną sprawą, bo dużo podobieństw było u Snerga Wiśniewskiego, takiego pisarza science fiction, polskiego pisarza, bardzo ciekawego. On zawsze w swoich książkach umieszczał teorie wielu wymiarów i takich matrixów. Chyba w większości swoich książek umieszczał takie odniesienia do matrixa, czyli do jakiejś innej rzeczywistości, w której my jesteśmy uwięzieni. Niektóre były fenomenalne. Pamiętam w książkach, gdzie nawet można było się splątać z kimś i to było problemem, że nie można było się oddalać od kogoś w danym systemie. Że jesteśmy w tym matrixie, ale nie możemy się oddalać, bo energetycznie jesteśmy połączeni w innym, w tym wymiarze rzeczywistym. Nie jesteśmy w oddzielonych pomieszczeniach, w takich cube'ach, tylko w jednym jesteśmy i w tym cube możemy tylko iść metr czy dwa metry i w tym innym świecie też. To jeszcze pisał w latach 70., 80., kiedy komputery były na poziomie ZX Spectrum, a więc nie było tej rzeczywistości wirtualnej, o której pisał. I podejrzewam, że bracia Wachowscy mogli znać, co pisał Snerg Wiśniewski. Janusz chyba, tak?
Janusz Snerg Wiśniewski. Ale nie jestem pewny, czy Janusz. Fizyk, który pisał science fiction. Zginął tragicznie, popełnił samobójstwo z tego, co pamiętam, ale bardzo dużą spuściznę zostawił, bardzo ciekawą. Czyli też uważasz siebie za takiego Neo, tego Andersona, czyli też Zbawiciela.
[01:06:03] - Chodzi o symbolikę.
[01:06:04] - Niszczenie systemu.
[01:06:06] - I te elementy jakiegoś Mesjasza, nowego Syna Człowieka, kogoś wybitnego pojawiały się. To są oparte na biblijnych zapisach. Z kolei biblijne zapisy też na jakichś wcześniejszych. Ja na przykład twierdzę też, że założyłem buddyzm. Jestem Budda Maitreya. W całej azjatyckiej kulturze też legendy są od wieków.
[01:06:31] - Jasne. Może dajmy szansę jeszcze innemu Konradzie. Także dzięki za ten telefon.
[01:06:37] - Chciałem powiedzieć o „Avatar”.
[01:06:40] - To tak szybciutko, bo już mówiliśmy. Okej.
[01:06:43] - Tak. Ja tu też chciałbym wyjaśnić tobie, że to też nie chodzi o efekty specjalne i tak dalej. Różne kolorowe smoki latające, tylko o głęboką, religijną, ideologiczną. Przekaz taki sprzeczny z tym, właśnie ty mówiłeś: my i tak dalej. Nie my. To, co ty nazwałeś my, to jest cywilizacja oparta na Biblii, na zapisach biblijnych, na jednej z pierwszych ksiąg Genesis, Księga Rodzaju. Gdzie jest zapisane: bądźcie płodni, rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i czyńcie sobie ziemię poddaną. To jest wasz zasób. Przekopujcie jak trzeba, zniszczcie, wykarczujcie, spalcie. To jest wasz zasób.
Macie go sobie-
[01:07:36] - Jest to chore. I faktycznie w Biblii jest taki fragment.
[01:07:39] - A w całym tym Avatar powiedział: nie, my jesteśmy siecią zależności. Nawet jeżeli jest jakiś wróg, zwierz, który poluje na mnie, a ja poluję na niego, to ja jestem uzależniony od niego, on ode mnie. Jak ja zniszczę jego, to doprowadzi to do mojego upadku kiedyś. Jest to sieć, system powszechnej zależności, wymiany energii, wymiany informacji, w którym jeden drugiego zwalcza, ale i pomaga. I ten przekaz jest tak wyraźnie przeciwstawiony tej korporacyjnej chciwości, że przecież tam są zasoby. Co z tego, że tam rośnie jakieś prastare drzewo od tysięcy lat, skoro tam jest jakieś złoto pod korzeniem, musimy to zniszczyć. Czyli największe wartości to jest po prostu coś, co daje doraźny zysk teraz, a nie trwanie życia, trwanie jakiejś wykonalności poprzez wieki.
[01:08:38] - Wiele razy to się tak niestety okazywało. Bym powiedział, że faktycznie Biblia z korporacyjnym jest bardzo zgodna, więc tutaj akurat pod względem ekonomicznym myślę, że można naprawdę z Biblii korzystać, tworząc-
[01:08:58] - Ta moja religia właśnie.
[01:09:00] - Jasne, Kondradzie, dzięki, bo strasznie przedłużyliśmy, a jeszcze słuchacze-
[01:09:04] - Ostatnie zdanie tylko, że ta moja religia jest bardziej podobna do tej ideologii tych Na'vi, tego ludu takiego-
[01:09:13] - W Avatarze, tak.
[01:09:14] - Widzi bliskość do natury, powiązanie z naturą niż do tej biblijnej. Czyli nie, to jest wasza ziemia, czyńcie sobie ją poddaną. Także to chciałem powiedzieć. Dziękuję ci i pozdrawiam ciebie i dobranoc.
[01:09:27] - Dzięki. Hej, to był Kondrad z dwoma filmami „Avatarem” i „Matrixem”. Tutaj jeszcze powiem wam o QwertyASD. Napisał o filmie... Szkoda, że nie zadzwoni. Myślę, że dzwońcie. Telefon 33 482 72 32 i Skype teoriachaosu.com. Dzisiaj rozmawiamy o filmach. To jest audycja Teoria Chaosu o spiskach i rzeczach niewyjaśnionych. No dobrze, za chwilkę powiem wam, co QwertyASD napisał, jakie filmy ciekawe zaproponował.
Natomiast mamy Zenona. Witaj Zenonie, jesteś na antenie.
[01:10:13] - Witam.
[01:10:15] - Jeżeli możesz, wyłącz radio.
[01:10:20] - Już wszystko okej?
[01:10:21] - Tak, już jest lepiej. Zdecydowanie.
[01:10:25] - Jeżeli sobie szukałem teraz ciekawych książek, to przypomina mi się „Kosmos” Carla Sagana, którego chyba tutaj-
[01:10:32] - Dzisiaj o filmach.
[01:10:34] - O filmach, tak?
[01:10:35] - Tak. „Kosmos” chyba też film dokumentalny był. A dzisiaj o hollywoodzkich filmach jest.
[01:10:42] - No to chyba w miarę udało mi się trafić, bo też moją alter ego jest Mów Stan Ray'ów. Niemniej jednak, jeżeli chodzi o „Kosmos” Carla Sagana, to powiem tak: w moje ręce trafił oryginał. To jest jedna z nielicznych rzeczy, które mam, na których jest napisane Made in the USA. Został zakupiony w Chicago w sklepie z dewocjonaliami. Z tej przyczyny, że z tyłu było napisane, że jest to książka o Bogu. Widocznie właściciel w ogóle nie czytał tej książki, nie miał jej w ręce, ale wrzucił tam tą książkę. No i było tam w dosyć ciekawy sposób przedstawione, jak to wszystko wygląda z perspektywy Boga. Z tym że nie był to Bóg judeochrześcijański, tylko cywilizacja typu trzeciego, czwartego według skali Kardaszewa.
[01:11:41] - Tak. Tych wyższych typów, których Kardaszew nawet nie zaproponował.
[01:11:45] - Tak. Myślę, że to są te jeszcze wyższe typy. Dokładnie, wyższe niż Kardaszew. Te, o których Michio Kaku mówił.
[01:11:52] - Bo trzeci kończy się na galaktyce, tak? Trzeci poziom. A jeszcze są wyższe poziomy.
[01:11:57] - Powyżej. Dokładnie tak, jak mówiłeś w poprzedniej audycji, której do końca nie słuchałem, ale mniej więcej w tym momencie skończyłeś. To chyba był-
[01:12:03] - Przepraszam, że ci przerwę, bo taki wtręt fajny o czwartej. Bo czwartą zaproponował, ja wiem, różni naukowcy czy sam Michio Kaku proponował, ale on mówił, że fajna sytuacja była, bo on tam mówił o tych trzech cywilizacjach i podszedł jakiś młody, 10-letni chyba chłopczyk i mówił, że niekompletne jest. A co? Że jeszcze są wyższe, że jest jeszcze czwarta cywilizacja. Bo to chyba było w „Star Treku”, wydaje mi się, czwarty typ cywilizacji. Czyli właśnie ta, która już gromady galaktyk opanowywała w dużej części wszechświata.
[01:12:44] - I nic więcej. No właśnie. I widzisz, tu z tą książką była sytuacja taka, że ona była w sklepie z dewocjonaliami zakupiona, a była wybitnie antyklerykalna, antyreligijna i tak dalej.
[01:12:59] - Ale z dewocjonaliami chrześcijańskimi czy ogólnie?
[01:13:02] - Tak, chrześcijańskie dewocjonalia. Wheaton, dokładnie. Zaraz niedaleko, to jest jakieś 50 kilometrów od Chicago czy coś takiego. Wheaton. Tam była zakupiona ta książka i powinny tam być same ładne chrześcijańskie rzeczy. A tu się znalazła taka książka Carla Sagana bardzo po cenie. Jakoś nikt jej nie chciał kupić i w ogóle. Po prostu właściciel myślał, że to jest książka o Bogu, jaki Bóg jest piękny. A jednak nie chodzi o to w tej książce, że jest taki piękny i w ogóle. Książka bardzo ciekawa.
Nie wiem, ilu słuchaczy ją czytało. Film na pewno kilka osób widziało. Jodie Foster, tak?
[01:13:49] - „Kontakt”, tak?
[01:13:51] - Tak, „Kontakt”. Ładnie.
[01:13:52] - Też oglądałem w kinie. Rewelacja.
[01:13:55] - Naprawdę film jest świetny, jednakowoż dużo rzeczy z książki przekłamuje. Wydźwięk książki jest bardzo przeciwko religii. Wydźwięk filmu niekoniecznie.
[01:14:07] - Odcenzurowali troszkę po prostu.
[01:14:08] - Tak, zdecydowanie.
[01:14:10] - Musieli, bo w Stanach przecież spaliliby kina.
[01:14:16] - Nie da się ukryć. Ale powiem ci, że jeszcze większą waltą, jeżeli chodzi o książki i filmy, jest „Łowca androidów”. Kiedy w moje ręce trafił oryginalny Philip K. Dick „Łowca androidów”, generalnie co cztery strony wszystko rozbijało się o jakieś analizy psychiczne, psychologiczne i tak dalej. Co jest psychopatią, co jest schizofrenią, co jeszcze. I tym, i tym.
[01:14:46] - Tylko troszkę odchodzimy od tematu, bo tematem nie były filmy science fiction, tylko filmy dotyczące spisków, ale takich spisków bardziej realnych. Może niekoniecznie bardzo realnych, bo tam w „Łowcy androidów” raczej spisku nie było za dużo.
[01:15:05] - Przebiłem. Sorry, przepraszam najmocniej.
[01:15:07] - Nic nie szkodzi, ale bardzo dobry film. Oczywiście. Film i książka też, ale wydaje mi się, że nawet film chyba był lepszy od książki.
[01:15:15] - Tak, też mi się wydaje.
[01:15:19] - Rzadko to się zdarza, ale „Odyseja kosmiczna” jest kolejnym przykładem. Też „2001”, gdzie film jest lepszy od książki. Ale to moje zdanie oczywiście.
[01:15:30] - Jeżeli chodzi o spiski i filmy, mam nawet teraz otwarte na Filmwebie film „Nazajutrz”, „The Day After” i słyszałem wczoraj coś takiego, że to było à propos recenzji filmu „Dr Strangelove”. Na temat bomby atomowej i tak dalej.
[01:15:48] - „Dr Strangelove”, znam film. Kubricka zresztą też.
[01:15:52] - Tak, dokładnie. I ten „Nazajutrz” rzeczony był wspomniany jako film, który jakimś dziwnym trafem, mimo cenzury i tego wszystkiego, był wyświetlony w naszym kochanym bloku wschodnim. A to jest film bodajże z 1983 albo 1980-coś którego roku. Jakoś nie potrafię teraz dokładnie znaleźć opcji, ale film się nazywa „The Day After”. Zaraz to znajdziemy. I jestem ciekaw, że coś takiego w ogóle się... 1983 rok. Tak, dokładnie. I ten film jakimś dziwnym trafem był wyświetlony bez większej obsuwy w bloku wschodnim.
[01:16:32] - A o czym to jest film?
[01:16:35] - O tym, co się stanie, kiedy rąbną bombę atomową.
[01:16:38] - Aha, to mówisz, że to po prostu był przetłumaczony „Dr Strangelove”, tak?
[01:16:42] - Nie.
[01:16:43] - To inny zupełnie film, bo to z lat 60. Tylko jest 50 lat różnicy.
[01:16:49] - Ktoś znalazł jakieś odniesienie, które później do „Dr Strangelove” się pojawiło w tym filmie „Nazajutrz” z 1983 roku. I zauważył też, że ten film „Nazajutrz” został wyświetlony w bloku wschodnim bez większej obsuwy. Nie było tam żadnej cenzury ani niczego takiego. Ten film, który opowiadał o tym, jak to połowa lat 80. w Niemczech Wschodnich trwa kryzys wojska Układu Warszawskiego, blokują granicę Berlina Zachodniego, dochodzi do eskalacji konfliktu etc. W każdym razie bomby atomowe spadły. Już nawet nie wiem z czyjej winy. W każdym razie film był wyświetlony po prawej i po lewej stronie kurtyny żelaznej. To jest ciekawostka. Takich filmów, szczerze powiedziawszy, znam może trzy, które były wyświetlone i były autorstwa albo jednego, albo drugiego stronnictwa i były wyświetlane w czasach zimnej wojny na temat tego, co by się stało w razie wojny atomowej.
I właśnie na tym raczej chciałem się skupić, bo akurat tego chorycznego filmu, nie wiem jakim cudem, nie widziałem. Ale były takie filmy. Co do wojny atomowej to z reguły były filmy klasy B, C, RZ.
[01:18:13] - Ale też odbiegamy od tematu. Już bliżej, ale dużo było, pamiętam, „Gry wojenne”, film z lat 80. o hakerze. Mnóstwo było tych filmów. „Trzy dni prezydenta” chyba, czy jakoś tak, był o zatoczce świń, wydarzeniach, które akurat z rzeczywistością-
[01:18:33] - Stopnia czy takiego. To już jest coś bardziej w tym temacie, jeszcze bliżej przypuszczam, ale w dalszym ciągu nie to.
[01:18:42] - Dobrze. Dzięki ci, Zenonie, za te propozycje.
[01:18:45] - Jasne, dzięki.
[01:18:46] - Dzięki. Hej. I odbiorę jeszcze szybko telefon. Witaj słuchaczu.
[01:18:54] - Halo? Dzwoni stały słuchacz. Moment, muszę wyłączyć słuchawki.
[01:19:00] - Stały słuchacz, czyli kto? Bo stały słuchacz to jest stały słuchacz energetyczny.
[01:19:06] - Tak, ale to nie ten stały słuchacz. To inny stały słuchacz tym razem. W sumie to nie do końca wiem, o czym chciałbym powiedzieć.
[01:19:15] - O filmach może coś.
[01:19:17] - Trochę nie na temat może być w tej chwili, bo w Stanach Zjednoczonych piszą mi tutaj, że w jednej z miejscowości pojawiła się jakaś mała epidemia tak jakby W szkole zakazano kontaktu z dziećmi i zamknięto ją i po kilku-
[01:19:37] - Ale to nie na temat. Może coś o filmach, bo że straszą nas różnymi epidemiami, to jest mnóstwo.
[01:19:46] - Tak, tylko że to się dzieje w tej chwili na bieżąco i zamknięto bardzo duży okrąg, więc to jest chyba trochę ważniejsze niż filmy, bo kiedyś może nagrają.
[01:19:55] - Ale zawsze szczepionki, żeby wypromować. Ja mówiłem, zresztą audycję zrobiłem o zdrowiu i mówiłem, co zrobić, żeby nie chorować. To jest wiedza ze spisków, czysta wiedza, bo ja nie miałem o tym pojęcia zielonego, jak się nie zajmowałem spiskami. Dopiero jak zacząłem się zajmować spiskami, dowiedziałem się o witaminie D i to jest po prostu wszystko. Witamina D załatwia wszystko. Nie mówię, że wszystkie choroby, ale te różne, jakieś Ebole, inne różne, jakieś dziwne. Przede wszystkim trzeba mieć dobry poziom witaminy D. To jest podstawa w ogóle do życia. Kiedyś na szkorbut umierano, bo nie wiedzieli, że jest coś takiego jak witamina C czy witamina A. Natomiast dzisiaj ludzie nie wiedzą, znowu zapomnieli, że jeszcze są inne witaminy i jest witamina D, której jest niedobór, olbrzymi niedobór wśród ludzi.
Kiedyś zarządzano suplementację tranem na przykład i nie było z tym problemu. Także myślę, że tej propagandy lepiej nie siejmy, jeśli można. Może wrócimy do filmów, czy właściwie przejdziemy do filmów.
[01:20:59] - Tak, to tak na marginesie było. Wczoraj właśnie oglądałem ten film słynny dosyć. Nie wiem, czy wspominaliście wcześniej o nim. „Wróg publiczny” z Willem Smithem.
[01:21:10] - Oczywiście. Świetny film. To był z Willem Smithem ten film „Wróg publiczny”?
[01:21:19] - Tak.
[01:21:19] - Tak. To jest bardzo dobry film. Nie mam go na liście, ale fajnie, że powiedziałeś, bo to się chyba każdy domyślał. Jeżeli ktoś czytał książki dotyczące służb specjalnych, szczególnie amerykańskich, nie mówię polskich, bo to jest zupełnie inna liga, że to po prostu jest. A teraz już po rewelacjach Snowdena to wiemy, że tak po prostu jest, tylko że film nie pokazuje całej prawdy.
[01:21:46] - To po prostu jest logiczne podejście, bo rząd ma na celu po prostu słuchanie wszystkiego, co się da, bo to zapewni mu większą kontrolę.
[01:21:53] - Ale rząd nie powinien mieć tego na celu. Rząd faszystowski ma to na celu, tak, to się zgodzę. Natomiast to, że mamy wszędzie prawie że rządy faszystów albo dążące do rządów już faszystowskich, quasi faszystowskie.
[01:22:08] - Każda cywilizacja prowadzi do tyranii w pewnym momencie.
[01:22:12] - Tak, ale to tylko od ludzi zależy, czy po prostu będzie ta tyrania, czy nie. Jeżeli ludzie będą myśleli tak jak ten Cypher z Matrixa, czyli na zasadzie, że super jest, nie będę się wychylał, a co to tam się stanie, że mnie podsłuchają? Niech tam sobie podsłuchają, ja nic nie mam do ukrycia i tak dalej, to sobie nie zdają sprawy, że krok za krokiem budują swoje więzienie i swoją niewolę. Nie w tym sensie niewolę, że nie będą mogli sobie kupić drugiego auta czy lepszego auta, bo to też prawda jest, tylko że wylądują na końcu ze szczoteczką do zębów i może będą mieli jakiś samochód, ale nie taki, jakby chcieli, ale to będzie jeden na 100 czy na 1000 może będzie miał samochód. Trudno powiedzieć, jak to się rozegra.
[01:23:06] - Trudno, żeby to prowadziło do takiej bezpośredniej niewoli, bo najbardziej zniewolony człowiek to ten, który sądzi, że jest wolny, więc raczej prowadzi to do tego, żeby stopniowo była ograniczana ta wolność, ale raczej to jest nie do zauważenia. Sam Hitler powiedział, że przecież wolność trzeba ograniczać stopniowo, żeby ludzie się nie zorientowali, że będzie za późno i tyle.
[01:23:25] - Tak się dzieje, tylko że niestety zasoby są ograniczone i póki nie zdobywamy kosmosu, a nie zdobywamy, więc mamy ograniczone zasoby. To powoduje, że te zasoby się kurczą, bo energia, którą mamy dzięki paliwom kopalnym, coraz droższe wydobycie węgla jest czy coraz droższe wydobycie ropy. Ta ropa się kończy. Być może już peak oil nastąpił, czyli ten najwyższy punkt wydobycia ropy. Trudno powiedzieć akurat, jeśli chodzi o to i po prostu będzie musiało się skończyć.
[01:24:00] - Bardzo duże złoża gdzieś właśnie w zachodniej nawet Rosji, tutaj gdzieś bliżej nas.
[01:24:05] - Tak, ale to nie ma czegoś takiego jak nieskończone zasoby ropy, prawda? To się skończy prędzej czy później. Niektórzy twierdzą, że 100 lat, niektórzy 50, niektórzy, że 25. Trudno powiedzieć. Być może za 25 lat nie będzie ropy. Nie wiadomo, tego po prostu nie wiemy. A ilość spalania tego wszystkiego, ropy, paliw kopalnych rośnie, czyli rośnie naprawdę bardzo mocno, więc w pewnym momencie nastąpi faktyczny brak dóbr. W tej chwili nastąpi za niedługo. Niektórzy prognozują, że w tym roku albo w przyszłym ceny żywności pójdą horrendalnie w górę, powodując głód, biedę, ubóstwo, bo ludzie będą dawali wielkie, potężne pieniądze, potężne różne rzeczy drogie, aby się wyżywić, bo to jest najważniejsze.
[01:25:04] - Słyszałem, że zbliża się kolejny kryzys gospodarczy, ale raczej nic tak poważnego nie wspominali.
[01:25:09] - Właśnie dużo bardziej poważny. Będą być może upadki walut i dlatego to jest dużo poważniejsze niż cokolwiek było. Może być porównywalne z wielkim kryzysem, tylko że na większą skalę. To znaczy będzie to wielki kryzys razy wielki, przemnożony razy wielki, więc to będzie po prostu olbrzymie walnięcie. I po to to się robi, aby przejąć majątek od nas. Globaliści, Rockefellerowie, Rothschildowie, Morganowie czy Kuhn Loeb i tak dalej. Te rody, które rządzą nami, po prostu chcą przejąć nasze majątki, bo największym zagrożeniem dla nich jest to, że ludzie mogą się wyzwolić z niewoli. A mogą to zrobić, jeśli zmienią system ekonomiczny, na przykład odrzucą kreację pustego pieniądza lub też stworzą własne waluty. Ominą system inaczej, czyli ten system będzie funkcjonował, ale stworzą własne waluty i będą pomnażali majątek bez tych walut, z których globaliści żyją. W każdej transakcji, której używamy, po prostu oni zarabiają od każdej transakcji, jaką robimy.
To się wydaje nierealne. No bo jak? Przecież nie przepływają pieniądze. Ja komuś daję, to nikt nie płaci mi bezpośrednio. Tylko że w każdej transakcji, gdzie bank na przykład odnotowuje przepływy, a szczególnie wzrost w jakiejś działce, może produkować pieniądze i te pieniądze produkują globaliści, którzy procent akurat z tych pieniędzy wytwarzanych mają dla siebie. I tak to działa. Odeszliśmy od tematu. Troszeczkę tak zagadałem.
[01:26:52] - Chciałbym teraz w trochę innym kierunku to rzucić, bo chyba jutro albo pojutrze następuje beatyfikacja naszego papieża Polaka. Co pan o tym sądzi? Bo to jest dość ważne wydarzenie z punktu widzenia globalnego.
[01:27:13] - Raczej o religii myślę, że na dzisiaj to już będzie chyba tyle. Także dzięki ci za ten telefon.
[01:27:21] - Karol, który został świętym.
[01:27:26] - Ależ raczej nie o religii dzisiaj. Więc słuchaczu, zadzwoń jeszcze, jeżeli chcesz pogadać o czymś w temacie audycji, bo to nie jest audycja religijna absolutnie, więc rozmawiajmy w temacie. Szczególnie że już dwie godziny ponad, jeżeli dobrze patrzę. Nie, przepraszam, półtorej godziny w tej chwili. Dlatego przejdę teraz do filmów, bo nie zdążę po prostu puścić wszystkich zapowiedzi. Także proszę bardziej na temat dzisiaj wypowiedzi o filmach. Luźna rozmowa, można ciekawostki oczywiście też mówić, ale że gdzieś tam epidemia jest, cały czas różne epidemie. W tej chwili zmienia się definicja epidemii. Jeżeli zobaczycie, jak się definicja epidemii zmieniała, kiedy już jest epidemia, a kiedy dopiero ileś lat temu, co oznaczała epidemia, a co oznacza dzisiaj epidemia. Już zachoruje 50 osób czy 100 osób, już jest epidemia.
Nie róbmy sobie żartów. Mamy epidemię grypy co sezon, czy właściwie cały czas, bo miliony osób chorują na grypę i jakoś nikt nie robi z tego żadnych problemów. Ja nie choruję na szczęście. Wystarczają mi naturalne metody plus suplementacja witaminy D i naprawdę nic więcej nie potrzeba. Sam na sobie wiem. Zrobiłem eksperyment. Kiedyś chorowałem non stop, a wiem, że po prostu odrzuciłem wszystkie leki. Nie biorę kompletnie żadnych leków oprócz suplementacji witaminowej i tyle. Nie ma żadnej filozofii. To jest proste jak dwa plus dwa.
Kolejny film, który chciałbym przedstawić, dopiero drugi z listy. Wyobraźcie sobie, tak wszystko długo idzie. To jest film, którego trailer mam, ale nie puszczę wam, bo jest bardzo kiepski. Bywają amerykańskie filmy fajne, ciekawe filmy z kiepskimi trailerami, które są niezbyt dobrze zrobione. I tak lepsze niż polskie według mnie, bo polskie trailery to dopiero jest porażka. Natomiast puściłbym fragment tego filmu. Jest porażający. Według mnie jest jednym z najważniejszych filmów tutaj z tej listy. Ze względu na to, że o tym filmie whistleblowerzy mówią, że jest prawdziwy, że tak to właśnie wyglądało. Nie wiem.
Jeżeli tak to wyglądało, to już się boję, bo raczej chyba tak nie wyglądało. Nie wiem, ale może. Kto wie? Także posłuchajcie tego mojego trailera przygotowanego przeze mnie i wracamy za prawie pięć minut.
[01:31:34] - This is China Control. We have an unspecified target along the eastern slope of the Panama Mountains in Death Valley. As soon as we get a little light on the subject, the target will be indicated by ground spotters. We want maximum impact. You'll be using everything you got. China Control, this is Six Gun holding one five west of Death Valley at flight level two one.
[01:31:59] - Six Gun, this is Goblin. I'm closing on you two miles in trail. You got any idea what this is all about?
[01:32:06] - Not a clue, Goblin. This is Six Gun lead. Goblin flight, arm your weapons.
[01:32:12] - Roger. Hurry up, boys.
[01:32:17] - Six Gun will take the lead with fragmentation. Goblin flight, follow in with the heavy stuff.
[01:32:23] - Six Gun, this is Goblin. I've got problems with my radar. I'm picking up something strange over the target area. What the hell is this?
[01:32:34] - Goon dog, this is Six Gun. Let's take a look.
[01:32:37] - Okay, Leighton.
[01:32:56] - Six Gun, this is Lookout. You know Max with this thing. Abort your run. Pull up! Pull up! Jesus Christ! Look at that son of a bitch. He must be two miles across. Goddamn! Goblin flight, hold formation.
[01:33:09] - What is it?
[01:33:10] - Get a grip on yourself. Describe it.
[01:33:14] - Where the hell did it come from? Holy shit, that's close enough. Break away. Break away.
[01:33:23] - Don't be ridiculous. They wouldn't be out there in the middle of the desert unless they had some sort of countermeasures.
[01:33:28] - He's right. If we fire missiles at them, they're gonna blow up right in our faces.
[01:33:31] - We just can't surrender, for Christ's sake.
[01:33:34] - Six Gun, will you take me the hell out of here?
[01:33:36] - China Control, this is Six Gun. We're gonna run up the canyon a few miles and give this sucker a little room. You got any ideas, Sandy?
[01:33:49] - The girl, of course. She's got to be out there. We've got to get word through her that the Secretary of Defense or somebody like that is willing to talk to them personally.
[01:33:57] - Milt, that's the Joint Chiefs.
[01:33:59] - Do it, Milt.
[01:33:59] - Goddamn it! If we go belly up without firing a shot, they'll chew us to pieces.
[01:34:10] - Friday, three to two, we have a feed. Feed!
[01:35:10] - Tak, jesteśmy z powrotem. Muszę powiedzieć, że jednak chyba nikt nie rozpoznał tego filmu tutaj na czacie, ale być może ktoś z was rozpoznał. Już kiedyś wspominałem o tym filmie. Nie raz. To jest jeden przynajmniej z najważniejszych filmów, które przedstawiam dzisiaj właściwie, bo jeśli jest prawdą to, co mówili whistleblowerzy, że tak wyglądało, że tak to było jak w tym filmie, to mamy problem w tym sensie, że po prostu cud, że żyjemy, bo to jak postępujemy, to mogłoby się źle skończyć, jakby była jakaś bardziej agresywna obca cywilizacja. Jest to film „Wavelength”, czyli „Długość fali”. Tak można przetłumaczyć. Może jest jeszcze jakieś inne tłumaczenie tego. Bardzo ciężko zdobywalny film. Dziwne, bo ten film był niskobudżetowym filmem z 1983 roku w reżyserii Mika Geja i był filmem trochę niedocenionym.
Nie było nie wiadomo jakich efektów specjalnych i tak dalej, ale wierzcie mi, Polacy nigdy nie zrobili filmu o takich efektach specjalnych. A to był niskobudżetowy film. Naprawdę niedużo kosztował. Nie wiem, czy milion dolarów kosztował ten film. Raczej chyba nie. Tak że naprawdę udało się twórcom zrobić rewelacyjny film. Dlaczego rewelacyjny? Małymi kosztami opowiedzieli po prostu, jak mogła wyglądać relacja nas do kosmitów i kosmitów do nas. W taki dosyć hollywoodzki sposób, ale jednak ciekawie to po prostu wyglądało. A właściwie też porównanie cywilizacji naszej i ich.
Jak to się ma? Słyszeliście w tych opisach, które były. Mogliście się pewnie domyślić, że to tam wojskowi rozmawiali. ... żołnierza ze sobą i jest porażające. Ale ten film ma jeszcze wielki atut. Największy chyba, bo obraz może nie jest aż taki pełny w tym filmie, natomiast wydaje mi się, że kamera poprawnie wszystko filmuje i ciekawie są zrobione sceny. Ale coś, co ten film nakręca i jest najważniejszą sprawą, to muzyka zespołu Tangerine Dream. Tę muzykę zresztą mogliście słyszeć. Ona cały czas towarzyszy w tym filmie, we wszystkich scenach i dzięki temu ten film jest pełny.
Bez tej muzyki film byłby nie za dobry. Natomiast z tą muzyką ogląda się go świetnie. Nawet tutaj być może aż ciarki przeszły po was, jak słyszeliście tę muzykę i ten fragment, ten trailer, który ja zmontowałem. Niechybnie. Pyta się, o jakim filmie teraz? To jest film „Wavelength”. Tak to się wymawia chyba. Długość fali. Film nieosiągalny w Polsce w języku polskim. Absolutnie nie ma czegoś takiego.
Chyba że się mylę. Za granicą ciężko osiągalny, ale można sobie pirata obejrzeć, a może uda się wam kupić na DVD ten film. Ja szukałem, ale nie udało mi się znaleźć. Na pewno na kasetach wideo wychodził. Nie wiem jak z DVD. Być może gdzieś jest. Także bardzo ciekawa sprawa. Muzyka Tangerine Dream po prostu rewelacyjna, jeśli chodzi o ten film. Film opowiada oczywiście o bazach tajnych, kosmitach i ludziach, którzy też mają jeszcze jakieś dobro w sobie. Nie są tą cywilizacją, tą na wskroś złą cywilizacją, która nas otacza.
Są też tam momenty religijne bardzo ciekawe, które przez katolików mogą być odebrane bardzo źle, ale ja uważam, że są bardzo mądre. Takie smaczki pokazujące taką trochę małostkowość religii, które są projektowane i wymyślane na Ziemi. I praktycznie dotyczą one Ziemi, bo jest niewielka szansa, że kosmici wierzą w to samo. A może nie wierzą w nic? A może wierzą w Boga, energię? Trudno powiedzieć. Trudno teraz dywagować o tych sprawach, ale polecam wam film „Wavelength”. Film z roku '83. Science fiction z Robertem Carradin, Cherry Curry i Keenan Wynn. Ciężkie nazwiska do wypowiedzenia.
W każdym razie „Wavelength” science fiction, który wydarzył się naprawdę według whistleblowerów, czyli ludzi, którzy ujawniają spiski. Możecie dzwonić. Przypominam telefon 33 482 72 32, skype teoriachosu.com. Umknął mi film, który miałem przedstawić przez Qwerty ASD, czyli „Dr Strangelove” Kubricka, który jest fenomenalnie opowiedzianą historią wojny atomowej i takiej głupoty cywilizacji, właściwie pewnych kręgów tej cywilizacji, która dąży do samozagłady. Kubrick jako geniusz objawił się też dla służb specjalnych właśnie w tym filmie. W tym filmie służby specjalne i wojskowe były przerażone, że Kubrick zna takie sekrety dotyczące chociażby samolotów, uzbrojeń i głowic i tak dalej. Kubrick miał fenomenalne wejścia w te tajne rzeczy, których nie miał prawa znać, a jednak pokazał je prawidłowo, tak jak wyglądają. I dlatego niektórzy twierdzą, że potem Kubrick został zaangażowany w sfilmowanie fikcyjnego lotu na Księżyc. Ale o tym też Qwerty z ASD pisze. Właśnie zaczął od tego filmu, że to jest film „Koziorożec 1”, który mówi właśnie o tym fikcyjnym lądowaniu Apolla i co było filmowane przez Kubricka.
I ten film o tym mówi właśnie, że tam Kubrick jest. Jest reżyser... Właściwie nie. To jest lot na Sona Marsa. „Koziorożec 1”. Myślałem, że na Księżyc. W sumie muszę wam przyznać się, że tego filmu nie oglądałem. „Koziorożec 1”. Dlaczego też nie umieściłem na liście? Nie tylko dlatego, że nie oglądałem, ale mówi o sfingowaniu lotów, co oczywiście miało miejsce też lotu na Księżyc w sfingowanym locie.
Natomiast lot się odbył naprawdę. Czyli mamy dwie wersje. Jedna część tej prawdy jest taka, że byli na Księżycu, widzieli różne dziwne rzeczy, budowle. ... kosmitów i tak dalej. Różne naprawdę porażające rzeczy. I druga część jest taka, że część ujęć musiano sfilmować w studiu. Ze względu na to, że — ale część — po prostu mało zdjęć można było pokazać. Na większości zdjęć, tych prawdziwych, są rzeczy porażające, które nie mogły się znaleźć czy też na filmach. Dlatego też zauważmy, że bardzo mało live pokazywali, jeśli w ogóle coś było live i szyfrowano też kanał astronautów.
Ich rozmowy były szyfrowane. Na początku nie, ale później były już szyfrowane. Nie tylko, że na niejawnym paśmie, ale także szyfrowano później te rozmowy bazy z centrum kontroli lotów z astronautami. Tak to wygląda właśnie „Koziorożec jeden”. Film polecam. Sam może z chęcią kiedyś zobaczę, jak to wyglądało. Niektórzy twierdzą, że to jest absolutna prawda. Ja nie jestem aż tego przekonany, bo ludzie, którzy współpracowali z Kubrickiem i byli na przykład scenarzystami współpracującymi z Kubrickiem, czy też ludźmi od scenografii u Kubricka, po prostu nie wiedzieli o tej pracy Kubricka dla NASA, więc to trudno byłoby ukryć, to jednak by powychodziło, że coś takiego miało miejsce. Trudno powiedzieć, czy on pomagał coś realizować. Być może tak, bo w swoich filmach umieszczał takie smaczki, że to Apollo 11 to mogła być fikcja.
W każdym razie jest ten film „Koziorożec jeden”. Sporo tutaj oczywiście jeszcze proponuje QWERTY, „Kandydat mandżurski”, „The Manchurian Candidate”, czyli zdalny morderca, którego się trenuje w celach zabicia jakichś polityków. To było na podstawie tego, co się wydarzyło z Robertem Kennedym, czyli RFK, Robertem chyba Ferdynandem Kennedym. Nie pamiętam. Czy Francisem chyba. Robert Francis Kennedy, RFK, w każdym razie był prawdopodobnie zabity właśnie przez Sirhana Sirhana, który mógł być takim kandydatem mandżurskim, wyszkolonym zdalnym mordercą. Kolejny film, który tutaj chciałbym przedstawić, to — muszę zobaczyć na moją ściągaweczkę, co jest w kolejności — film, który cały czas mi wyrzucano z Wikipedii. Pamiętam, ja z tymi wikipedystami walczyłem ostro, żeby cokolwiek przeforsować, ale dałem sobie spokój. Już jestem czytaczem, już nic, żadnych artykułów. Powiedziałem, nie wiem, ileś lat temu, że jak cały czas mnie cenzurują, dali mi nawet bana parę razy za to, że prawdę wypisywałem, więc stwierdziłem, że bez sensu robić coś takiego.
Lepiej własną założyć Wikipedię. Myślę, że pomysłem jest Wikipedia spiskowa. W Stanach gdzieś coś takiego miało być, ale zarzucono chyba projekty, więc nie ma w tej chwili tych Wikipedii spiskowych, gdzie opisywane by były rzeczy wszystkie, a nie tylko wybiórcze, dotyczące spisków, rzeczy niewyjaśnionych. Jest jakaś Nonsensopedia, która nie jest ani śmieszna, ani jakaś ciekawa. Niektórych może to śmieszy, mnie nie za bardzo, więc ludzie poświęcają czas na takie bzdury, zamiast zrobienie czegoś konkretnego w jakimś celu. Wikipedię chociażby o free energy, o tych rzeczach, które mogą przynieść światu wolność, właściwie nam. O tym się nie pisze. Dobrze, przechodzę do kolejnego filmu, który był mi usuwany z Wikipedii, bo twierdzili, że tam żadnych spisków nie ma i że jakieś spiski, a nawet jak jest, to jakiś bzdurny, mało ważny spisek. Ja nie wiem, jak ci ludzie w tej Wikipedii, niby doktorzy byli jacyś naprawdę na wysokim poziomie ludzie, niby intelektualnym i wiedzowym, a nie wiedzieli, że w tym filmie spisek był jednym z najważniejszych, największych spisków historycznych w dziejach ludzkości. Jeżeli się nie zgodzicie ze mną, to posłuchajcie trailera tego filmu.
Może nie jest aż taki super ostry, mocny, ale posłuchajcie i za chwilkę wracamy.
[01:49:21] - Within these walls men come to seek God. He has come to seek a killer.
[01:49:30] - We found the body here, horribly mutilated. Under a window which was-
[01:49:35] - Which was found closed.
[01:49:36] - Somebody told you.
[01:49:37] - A man of reason in a world of blind faith.
[01:49:41] - Yes. More blood here.
[01:49:42] - You mean that he committed suicide?
[01:49:45] - Elementary.
[01:49:46] - And a crime that could not be suppressed.
[01:49:50] - Instinct. He did not write with his tongue, I presume.
[01:49:55] - Don't like this place.
[01:49:58] - I find it most stimulating. Should we tell him?
[01:50:01] - No. I am most curious to see the library for myself. May I do so? No. But what if you should learn your tub is under cold? Written with lemon juice. Hey! Who's there? You overestimate his talents. This one I grant you did not commit suicide.
When he is challenged by a man of cruelty and power, the hunter becomes the hunted. Further in, if you please. The matter has occurred of the utmost gravity. Had someone else not chosen to look in the wrong direction, several men of God might still be with us. Other monks will meet their deaths here, and they also will have blackened fingers and blackened tongues! His tongue is black, just as Brother William foretold. Yes, I was right. He knew, just as I too would have known had I been the murderer. You go that way. Lock him up!
One final murder has been planned. Master? Master? How do we get out? What's so difficult? And it's his. Sean Connery. F. Murray Abraham. The Name of the Rose.
A story of unholy murder.
[01:51:20] - Tak. No to się wyjaśniło, co to za film. Chyba wiecie już do jakiego filmu był trailer. Bardzo wielki spisek. Dlaczego wikipedyści tego nie potrafili zrozumieć w swoich małych móżdżkach? Nie wiem. Muszę niestety to powiedzieć, ale dla mnie mają bardzo małe móżdżki, bo tam był olbrzymi spisek. Spisek chrześcijaństwa, który palił, niszczył i cenzurował książki i wiedzę starożytnych wcześniejszych pokoleń. Nie będę zdradzał, nie będę spoilerował tego filmu. Jeżeli nie oglądaliście, koniecznie zobaczcie „Imię róży”.
Fenomenalny film z 1986 roku. Kilka państw ten film opracowywało czy finansowało. Film z 1986 roku. Fenomenalna plejada aktorska. Reżyseria Jean-Jacques Annaud. Także bardzo polecam wam ten film. Kraje, które partycypowały to Francja, Włochy, Niemcy Zachodnie jeszcze wtedy. Także koniecznie polecam wam ten film pokazujący jak chrześcijanie — oczywiście to jest fikcja, ale tak mogło być po prostu — była część jeszcze chrześcijan, którzy nie chcieli niszczyć tej wiedzy, ale przechować ją w ramach, jak będzie odwilż jakaś, którzy byli zafascynowani tą wiedzą, ale jednak większa część była za niszczeniem tej wiedzy i wręcz brutalną negacją, że coś takiego istnieje. To spowodowało cofnięcie się cywilizacyjne Europy w tym czasie aż do czasu renesansu. Nie rozwijanie się, a nawet cofnięcie się w niektórych rzeczach.
Jeżeli Grecy potrafili robić mechaniczne komputery, które dopiero były do osiągnięcia w XVII, XVIII wieku, to jakież musiało nastąpić cofnięcie w rozwoju? Po prostu okres barbarzyństwa. Co można powiedzieć o chrześcijaństwie, to co się stało z paleniem książek. To było. Niektórzy twierdzą, że to sama Biblioteka Aleksandryjska spłonęła, ale niektórzy twierdzą, że to właśnie chrześcijanie po prostu spalili największą bibliotekę świata, w której były bezcenne rzeczy zgromadzone. Ale może sam się ogień zaprószył. Kto wie? Także ten spisek jest olbrzymi. To nie jest spisek, że tam zabijano tych ludzi, którzy docierali do tych książek, chcieli te książki rozpopularyzować. Ci mnisi, którzy tam byli, którzy ginęli.
Tylko właśnie chodziło o to, żeby ta wiedza nie mogła się wydostać. Chodziło o zachowywanie tej wiedzy tylko dla tych na samej górze duchownych, a tak naprawdę część z tych duchownych chciałaby te rzeczy spalić, zniszczyć, ale coś ich powstrzymywało jeszcze przed tym. Po prostu dobro, które jeszcze w nich tkwiło, ostatki, że są może jeszcze rzeczy dobre w tych książkach, że to nie tylko sam Lucyfer pisał te księgi Archimedesa czy też Euklidesa, te księgi, które były pisane, czy też Platona. Po prostu niesamowite. Czy też innych rzymskich, chociażby też Cycerona i tak dalej, tych wszystkich znanych autorów starożytności. Przerażający film. Mam nadzieję, że Aha, tutaj poprawia mnie Ivellios z Radia Paranormalium, że niekoniecznie doktorzy w tej Wikipedii, tylko że większość to zwykli użytkownicy bez tytułów naukowych. Zgadzam się, oczywiście tak, ale duża część mają tytuły, przynajmniej magistra. Ale są też doktorzy. Śmieję się teraz, nieważne czy doktor, czy nie, tylko o małych rozumkach, że nikt nie znalazł w filmie „Imię róży” większego spisku.
To jest przerażające. Wiem, że to porównywali do filmu „Teoria chaosu”. Akurat tutaj audycja jest, jest film „Teoria chaosu”, że tam też był spisek i tak dalej. Po prostu jest aberracja umysłowa. Myślałem, że ktoś się z czymś na coś zamienił, głowę zamienił na drugą część ciała, której używa do siadania z reguły. Tak musiało być, bo inaczej nie może być. Tutaj właśnie Pisekowiecki pisze, że nie popełniaj drugi raz tego samego błędu, Claude. Nie pluj na autorytety, bo audycja zacznie rwać. Wikipedii nie tworzą autorytety, więc można pluć na wikipedystów. Nie mówię o wszystkich, bo może część ma mózg, ale duża część nie ma.
Mnie pamiętam, że bardzo ubodło to, że część ludzi na Wikipedii nie używa mózgu. Musiałem z tego wyjść, bo z kim przystajesz, takim się stajesz. Poza tym jako kulturalny człowiek nie naprawiłbym imprezy chamów. Jest taka zasada: jedna kulturalna osoba to za mało, żeby naprawić imprezę chamów. Niestety taka smutna konstatacja jest. Ale jeden cham zepsuje każdą kulturalną imprezę, więc jest taka nierównowaga w tej sytuacji. „Imię róży” zresztą było napisane na podstawie książki Umberta Eco pod tym samym tytułem, więc polecam wam „Imię róży”. „Der Name der Rose” to chyba po niemiecku tak to się czyta. Mam nadzieję przynajmniej. Także polecam koniecznie.
Niekoniecznie, ale większość z was pewnie oglądała. Dobra, kolejny film. Żeby już nie przedłużać, bo już dwie godziny bite daję, a to trochę jest za długo o mówieniu o filmach. Mam telefon, także odbiorę może jeszcze Draynera tak szybciutko. Dobra, jest tutaj.
[01:58:43] - Ja bym chciał polecić taki mój film, nie do końca związany jakoś tak bardzo ze spiskami, chociaż też tam są umieszczone miejscami spiski lekarskie odnośnie środków przeciwbólowych. On się nazywa „Requiem dla snu” z 2000. Nie wiem, czy go widziałeś.
[01:59:07] - Tak, niestety widziałem. Mi się akurat nie podobał.
[01:59:11] - To jest dość mocny film.
[01:59:12] - Ja wiem, czy mocny. Jakoś mną nie wstrząsnął, że tak powiem.
[01:59:21] - Na mnie trochę wpłynął, bo tam widziałem trochę z trzeciej perspektywy to wszystko, jak my się zachowujemy w naszym życiu, a w jakie te postacie się wplątywały w sytuacje, z których potem ciężko się wygrzebać.
[01:59:39] - A gdzie tam był spisek? Bo ja tak nie wyłapałem w tym filmie.
[01:59:43] - Wiesz co, można się doszukiwać, jeżeli chodzi o te tabletki, które były podawane tej matce. Wiesz, że ona nieświadoma, kobieta, tu nie chcę mówić całego scenariusza, ale ona nie wiedziała.
[02:00:00] - Uzależniła się od tych.
[02:00:02] - Tak. Co jej podają i że to ją wyniszcza od środka. Chodzi o ten przemysł cały farmaceutyczny.
[02:00:10] - Niby tak, można tak trochę naciągnąć, ale wydaje mi się, że jest troszeczkę za mało tam jasny ten spisek. To raczej właśnie taki film psychodeliczny lekko.
[02:00:21] - On tak bardziej. Widziałem go niedawno po prostu.
[02:00:28] - Muzyka rewelacyjna, to trzeba przyznać. Akurat z tego filmu to mi się tylko muzyka podobała. Kronos Quartet.
[02:00:34] - Nie no.
[02:00:35] - Rewelacyjna po prostu muza. Amerykanie zazwyczaj mają taką muzę, że wcina w fotel. Rewelacyjnie.
[02:00:46] - No to tyle ode mnie.
[02:00:48] - Dzięki. „Requiem dla snu”. To jest Arnfonskiego.
[02:00:51] - Tak.
[02:00:53] - Był chyba bardziej taki spiskowy „Pi”. Nie wiem, czy pamiętasz. Chyba tam bardziej spiskowy, bo o ekonomii było, o matematyce, o rozwalaniu systemu. Taki film wydaje mi się może nawet ciekawszy. Dobrze, dzięki ci Drayner za ten telefon. Więc Arnfonskiego „Pi”, ale i „Requiem dla snu”, jeżeli lubicie właśnie takie trochę psychologiczne, dziwne klimaty. Tutaj kolejny filmik. Jeszcze raz przeczytam telefon do audycji: 33 482 72 32 i Skype teoriachaosu.com. To teraz następny film. Następnym filmem jest, chyba będziecie wiedzieli, ale zaryzykuję, bo może niekoniecznie.
Także puszczę fragment i za chwilkę wracamy. Fragment Tego, co fragment, właściwie nie fragment, trailer. To jest trailer tego filmu, więc wcale nie fragment. Dobra, za jakieś cztery minuty wracamy.
[02:02:23] - Who you scared of Dave? Me? Afraid of everybody. Everybody. Agency. Mob. Cubans. You just talk to us on the record. We'll protect you. I guarantee it.
It was a day that changed our lives. I saw a flash of light in the bushes. And that last shot. An act that shocked the nation. The smoke came from behind the hedge. A moment when time stood still. Seemed like people weren't even breathing. Like you were looking at a picture. For one man, it became an obsession with truth. He's the DA in New Orleans.
Don't you think the Kennedy assassination is a little bit out of your domain? A commitment to justice. Nobody's gonna tell me that kid did the shooting job he did from that damn bookstore. A sacrifice of everything he had. I think you care more about John Kennedy than your own family. For everything he believed. Nothing is gonna keep me from going ahead with my investigation of John Kennedy's murder. They tried to stop him from asking who. If I give you the name of the big enchilada, you know. Do I have to spell it out for you, Mr.
Garrison? Then it's bon voyage, Dino. They tried to keep him from asking why. That's the real question, isn't it? Why? The government's gonna jump all over your head, Jimbo. Why was Kennedy killed? Are the same people who kill us, Pop? Nobody's gonna kill us. Who benefited?
Do you have any idea what you're getting yourself into, daddy-o? Who has the power to cover it up? Warner Brothers presents Kevin Costner. Now we're through the looking glass here, people. In an Oliver Stone film. White is black, and black is white. People got to know. I'm a dead man! I say let justice be done though the heavens fall.
[02:04:18] - Tak, to był oczywiście JFK. Na pewno większość z was odgadła. Nie było to chyba jakoś tam bardzo trudne. Film rewelacyjny. Zakrzyczany przez krytykę ze względu na to, że mówią: „O, to jest odwracanie prawdy. Tak nie mogło być”. Kiedyś, jak po raz pierwszy oglądałem ten film, po prostu gra aktorska zwala z nóg. Nazwiska Kevin Costner, Tommy Lee Jones, Jack Lemmon, Gary Oldman, Joe Pesci, Donald Sutherland, Walter Matthau. Nawet Jim Garrison grał. Nawet nie wiedziałem.
Warrena grał. To śmieszne. Mnóstwo świetnych aktorów. Oliver Stone, nie trzeba przedstawiać. On polityczne filmy robi rewelacyjnie. Zresztą obraz w tych filmach jest też po prostu wymowny. Nie ma się do czego przyczepić. Ja uważam, że te akurat filmy, narażę się znowu, ale film tak jak tutaj ten JFK Olivera Stone'a był filmem, gdzie Polacy nigdy nie zrobili filmu o takiej jakości. Może Polański gdzieś tam się zbliżył. To okej, ale nie wiem, czy to można interpretować, że on raczej te filmy kręcił już w Hollywood.
Nie w Polsce, ale nie ma się co dziwić. Wielki nakład finansowy na ten film i 40 milionów budżet, więc nie ma co się dziwić, że był po prostu rewelacyjnie zrealizowany. Dlaczego jest ten film tak ważny? Bo ten film opisuje prawdę, nie to, co tam mówią komisja Warrena, czy inne komisje senackie, czy też inne komisje, czy też oficjalne źródła. Tylko właśnie ten film. Wnioski z filmu są jasne. Jeżeli możecie sobie poczytać spoilera do tego filmu, ale najlepiej zobaczyć film. O tym też mówił gość, jeden z gości w Teorii Chaosu. Syn bezpośrednio mówił o tym, ale też pośrednio mówił członek ochrony, a właściwie oficer służb w tamtym czasie. Anonimowy.
Nie mogę podawać nazwisk żadnych. Mówił oczywiście syn, ale to było to, co mu przekazał ojciec, że właśnie wszystko odbyło się tak, jak w filmie JFK. Czyli jeżeli chcecie zobaczyć, jaka jest prawda, ja nie mówię o całości, bo nie było informacji, kto za tym stał, kto zyskał i przede wszystkim dlaczego wykonano wyrok śmierci na JFK-u. O tym film nie mówi, ale mówi, kto był mordercą, jaka rola była Lee Harveya Oswalda, jaka rola była Jacka Rubiego i tak dalej. To wszystko jest krok po kroku wyjaśnione. Te rzeczy, które można jakoś tam prześledzić. Natomiast nie ma tej zakulisowej, najważniejszej rzeczy. Ale to nie jest ważne. Ale zobaczyć, jak wyglądał naprawdę ten zamach. I jak media kłamią.
Do dzisiaj kłamią, zamiast rozwiązywać temat zabójstwa JFK, to deprymują jego osobę, tego prezydenta. Zniżając go do poziomu Andrzeja Leppera, nawet polskie media. To jest zadziwiające, ale jest w tym myśl. Tak służby specjalne każą dziennikarzom mówić. Przerażające jest to, naprawdę nic nie zmieniło od stanu wojennego. To, że dziennikarze dzisiaj nie zakładają mundurów, to nie oznacza, że pod ubraniem nie mają tych mundurów. Wręcz przeciwnie, uważam, że mają te mundury, tylko że nakładają na mundur jakieś wdzianka różne. Przerażające jest to, szczególnie w Polsce. Za granicą też jest to w jakimś stopniu, ale nie aż takim, co się dzieje w Polsce. Dzięki temu zapraszam do Teorii Chaosu, bo można się czegoś dowiedzieć.
Do tego filmu zapraszam. Film z 1991 roku „JFK”, film Olivera Stone'a. Polecam koniecznie do zobaczenia. To jest podstawa. Długi film, 190 minut. Wyobraźcie sobie, czyli ponad trzy godziny. Przerażająco długi, ale warto zobaczyć. Tutaj Ksunara zwraca uwagę, o którym już dawno, że szybkostrzelność karabinku jest niewystarczająca, żeby oddać trzy mierzone strzały w niespełna sześć sekund. Więcej rzeczy problematycznych jest, już nawet nie chodzi o to, czy można oddać strzały, czy nie, ale jedna bzdura na drugiej bzdurze i bzdurą pogania. Absurdalne strzelanie Oswalda, jeżeliby tego dokonywał w taki sposób, że powinien był wcześniej strzelać, a nie później, bo przecież dużo łatwiej wykonałby ten zamach, jakby strzelał od razu, a nie czekał, potem mu się cel oddalał.
To są absurdalne rzeczy, które nie zgadzają się z rzeczywistością, nie spełniają norm zdrowego rozsądku. To są absurdalne historie. Nawet bym powiedział, że bardzo absurdalne. Zaraz przejdziemy do kolejnego filmu. A w tej chwili możecie dzwonić. Telefon 33 482 72 32, Skype teoriachaosu.com. Zadzwonić. Tutaj QwertyASD napisał, że w jednym seriale było, że Palacz strzelał ze studzienki. Palacz Rakowiec. Serial świetny, ale zaraz do niego dojdziemy.
Do niego dojdziemy jak najbardziej. Także kolejny film, który wam przedstawię. Nie przedstawiam nazwy, ale część z was mogła już to znać, bo wiem, że jest bardzo znany i bardzo ważny. Oprócz JFK, ale ten jest też bardzo istotny, a bardzo zapomniany. Muszę wam powiedzieć, że ciężko go dostać dziś. Właśnie te najważniejsze filmy, o których mówię, są dosyć ciężko osiągalne. Nawet JFK nie jest łatwo dostać. Jakieś naprawdę bzdurne filmy, mózgoczepy takie, że głowa imploduje od tych bzdur kompletnych, ani śmiesznych komedii, ani ciekawych filmów. A filmy bardzo ważne, które niosą prawdę ze sobą, są usuwane, wręcz usuwane są z Wikipedii. Nie sądzę, żebyście w Wikipedii polskiej zobaczyli „Wavelength”, film, kiedykolwiek.
Zostanie wam usunięty. Nie wiem dlaczego. Czy naprawdę służby tak działają fenomenalnie? Czy mamy tak głupich ludzi na Wikipedii? Może nie. Nie wiem. Trudno powiedzieć. Dobra, to puszczam w tej chwili kolejnego filmu trailer i wracamy za cztery minuty. Coś nie chce się uruchomić. Znowu mi się coś zawiesza, znowuż nie.
Znowu nie. Poszło. Dobra, za cztery minuty się spotkamy.
[02:13:47] - Roswell, New Mexico w 1947 roku.
[02:13:53] - Miejscowy ranczer właśnie przywiózł całą masę... Nie wiem, jak to nazwać, ale twierdzi, że wszystko spadło na jego ziemię i szeryf podejrzewa, że to może być coś, co wy chłopcy wysłaliście.
[02:14:15] - Nasz rząd spotkał się z czymś.
[02:14:15] - Coś, wiecie, ściśle tajne.
[02:14:15] - Poza naszą zdolnością zrozumienia.
[02:14:15] - To nie mogło być nasze. Chcę powiedzieć: jak do cholery ta rzecz była trzymana razem? Spójrz na to.
[02:14:15] - Moc tak przerażająca
[02:14:19] - As light as a feather.
[02:14:21] - I mean, what the hell are we dealing with here? Is it friendly? Is it hostile?
[02:14:26] - A secret so dangerous.
[02:14:29] - From now on, you're not to talk to anyone about this. That includes your family.
[02:14:32] - That rancher was threatened. The sheriff was threatened. They threatened me.
[02:14:37] - What the hell is this?
[02:14:38] - It could forever change the world as we know it.
[02:14:42] - What if people think that we are not in control of the skies?
[02:14:45] - And they'd be right.
[02:14:48] - Nobody is going to take you seriously. Not without proof.
[02:14:53] - Now it's time you learned the truth.
[02:14:56] - I saw the bodies.
[02:14:58] - What bodies?
[02:15:00] - Now, at last you will believe.
[02:15:04] - You may be the first person in human history ever to see writing from another world.
[02:15:10] - It was alive?
[02:15:11] - It was alive.
[02:15:14] - I know what I saw, and it was not from this world.
[02:15:17] - You have nothing.
[02:15:24] - Martin Sheen. Kyle MacLachlan. Roswell.
[02:15:37] - Tak. Roswell. Oczywiście. Tu bardzo łatwo było rozpoznać. Bardzo ważny film. Nie mylić z tym serialem. To jest jakaś dezinformacja. Nie wiem. Jest to robione z premedytacją, specjalnie, aby dezinformować ludzi. Produkuje się jakiś idiotyczny serial pod tytułem takim samym, jak kilka lat wcześniej produkowany film.
Świetnie zrobiony, przynajmniej według mnie, pełnometrażowy film. O tym pełnometrażowym filmie ciężko się gdziekolwiek dowiedzieć, a zalew jest tego debilnego serialu. Nie wiem, czy może być głupszy serial niż ten Roswell, ale dobra. O filmie mówimy. Kyle MacLachlan jako Jesse Marcel, czyli film oparty na relacjach właśnie Jessego Marcela i nie tylko. Na pracy właściwie dwóch, większej liczbie oczywiście, ufologów, bo i William Moore, i Stanton Friedman, i Jamie Shandera też przyczynili się do tego, ale także i Kevin Randall czy Donald Schmidt, którzy napisali książkę „UFO Crash at Roswell”. I ten film jest oparty właśnie na tej książce. Roswell, też czasami w tytule jest Roswell, the UFO Cover-Up, czyli utajnianie UFO. Jakoś tak można to przetłumaczyć. Reżyserii Paul Davids.
Oparty właśnie na wydarzeniach ze stycznia 1947 roku w Nowym Meksyku. Bardzo ciekawie przedstawiony film. Na mnie zrobił piorunujące wrażenie. Mam ten film, z tego, co pamiętam, na kasecie wideo. Większość mam na kasetach wideo. Ciężko osiągalny, jeśli chodzi o DVD i tak dalej. To jest porażające, że nie jest prosto znaleźć te filmy, a w Polsce chyba graniczy z cudem znalezienie go na DVD. Ale może się mylę, może został wydany. Także gorąco polecam wam właśnie film Roswell. I już ostatni puszczę w tej chwili.
Nie wiem, czy jeszcze coś dodać o Roswell. Aha, o wydarzeniach. Co się wydarzyło? Oczywiście balon meteorologiczny. Później się okazało, że to był balon do badania wybuchów jądrowych, czyli mogul tak zwany. Później się okazało, że jeszcze jakieś manekiny były wyrzucane z tego balonu. Niestworzone historie po prostu. Armia opowiada. O Roswell można napisać 100 książek. Podejrzewam, napisanych zostało pewnie niewiele mniej, a może i więcej o Roswell.
Całe mnóstwo. Także chcecie zobaczyć pi razy drzwi zgodne z prawdą wydarzenia, jakie były, to zobaczcie film Roswell z 1994 roku. No i na koniec właściwie szósty film, który chcę polecieć. Tak naprawdę od tego się chyba moja przygoda przynajmniej zaczęła. Nie, zaczęła się od książki. Skłamałbym, bo zaczęła się od książki „Obce ślady” Lucjana Znicza jeszcze w latach 80. pod koniec. Początek lat 90., koniec 80. To od tego chyba wszyscy zaczynali. Nie dopiero się nauczyłem czytać, ale czytałem jeszcze dosyć słabo.
Wiadomo, szkoła podstawowa, lata 80. Ale już czytałem te książki właśnie Lucjana Znicza, bardzo ciekawe, których nie rozumiałem do końca, ale wydawały mi się ciekawe. Nie potrafiłem całego przeczytać. Raczej obrazki oglądałem troszeczkę, poczytałem sobie, ale od tego się zaczynało. Od tego też się zaczynało poważniejsze rzeczy i tak naprawdę zainteresowanie właśnie tymi sprawami i spiskami, rzeczami niewyjaśnionymi, bo to chyba było najbardziej znaczące. Dobrze, nie będę mówił. Posłuchajcie trailer i wszystko się okaże właśnie w tym czasie.
[02:20:53] - Oregon female, age 21. No explainable cause of death. Autopsy shows nothing. There are however these two distinct marks on her lower back. I've arranged to exhume one of the other victim's bodies to see if we can get a tissue sample to match the girl's.
[02:21:08] - Corpses in advanced stages of decay and desiccation. Distinguishing features include large ocular cavities, oblate cranium indicate subject is not human. Agent Mulder. I'm Dana Scully. I've been assigned to work with you. To say that they've been riding around in flying saucers, it's crazy, Mulder. There is nothing to support that.
[02:21:35] - Listen to me, Scully. This thing exists.
[02:21:38] - But how do you know?
[02:21:39] - The government knows about it. And I got to know what they're protecting. You will pack and leave town immediately or assume the consequences of intents and discretion. I have a confirmed fallen angel in sector 87.
[02:21:52] - I'm telling you, it's like the Roswell cover up all over again. He wants to shut down the X-Files, and he wants you out of the Bureau.
[02:21:59] - How do you respond to these allegations, Agent Mulder?
[02:22:02] - We got a downed craft in those woods, sir. We both know what's out there. People that have made UFO sightings, they've reported unexplained time loss.
[02:22:13] - You're saying that, that time disappeared. Time can't just disappear. It's a universal invariant.
[02:22:20] - Not in this zip code. They've got a UFO here, and they'll do anything to keep it a secret.
[02:22:27] - Position 10 requesting backup.
[02:22:29] - I know what I saw, Scully.
[02:22:34] - I want you to get on that walkie talkie and find out where Mulder is. Or I'm gonna have every newspaper in America out here writing about your experimental aircraft.
[02:22:43] - We lost nine minutes. Federal agent!
[02:22:51] - Mulder!
[02:22:54] - Don't move.
[02:23:18] - Tak, to był chyba najważniejszy serial, a właściwie serial na pewno najlepiej zrobiony serial science fiction w historii dziejów ludzkości. I najlepszy, bo bardzo bliski prawdy. Tutaj mam przed sobą akurat, oczywiście musi to być dziewięć sezonów plus jeszcze filmy pełnometrażowe. Magiczny sześcianik X-Files po prostu. Tych DVD nie wiem ile jest. 60, 70 płyt w środku. W każdym razie absurdalna ilość. Robi to wrażenie. Ciężkie jak diabli. Wiem, że jakoś z przeceny kupiłem bardzo tanio.
Można kupić bez problemu DVD polecam. Jest co oglądać. Niektóre odcinki miały budżet wielkości miliona dolarów. X-Files po prostu był perfekcyjnie zrobiony. Naprawdę. Pierwszy sezon może nie był. Widać było efekty jeszcze nie były takie, jak powinny być, ale miał to coś. Miał po prostu pierwsza, druga, trzeci sezon. Później troszeczkę się to-- nie da się robić wszystkich równych sezonów, ale trzymał poziom. Zawsze starał się trzymać poziom.
No i powiedzmy taki miniserial, który był spin-offem do Archiwum X poniekąd, czyli Samotni Strzelcy The Lone Gunmen. Rewelacja. I od razu był zdjęty po pierwszym sezonie, bo tam już służby specjalne po prostu sypały jak na spowiedzi u księdza kapelana powiedzmy tak. Sypały wszystko i niestety musieli wyciąć Samotnych Strzelców. Samotni Strzelcy The Lone Gunmen to byli goście, którzy pomagali Mulderowi. Tacy troszkę nieudacznicy niby od Kaczyńskiego, czy też jacyś tam psychici, ale tak naprawdę z wielką wiedzą i także potrafili się włamać gdzieś. I hakerzy, i informatycy, i dziennikarze, i tacy właśnie zorientowani poszukiwacze spisków właśnie. Wydawali z tego, co pamiętam, taką gazetkę, jak ona się nazywała? Kurczę, wszystko już powypadało mi. Niech ktoś może przypomni.
Teraz już nie będę szukał. Coś z jednorożcem Unicorn czy coś to było. Samotni Strzelcy. No w każdym razie tutaj jeszcze Qwertys pisze, że spin-offem też był Millenium. No może po części trochę, ale Jakoś chyba nie jestem tego pewny. Wiadomo, ten sam reżyser Chris Carter, ale nie wiem, czy Chris Carter reżyserował „Samotnych strzelców”. Chyba nie, ale mogę się mylić. Zresztą Chris Carter wymyślił całe „Archiwum X”, ale później już reżyserowali to inni ludzie. Natomiast produkcją oczywiście zajmował się Chris Carter. „Millennium”.
„Samotni strzelcy” jest, właśnie jeszcze sprawdzę. „Archiwum X” to jest „Archiwum X”. To jest po prostu legenda. Bez „Archiwum X” raczej nie sądzę, abym się zajmował dzisiaj spiskami i rzeczami niewyjaśnionymi. To jest świetna zabawa, szczególnie jak się jest takim kanapowym poszukiwaczem. Natomiast planuję to zmienić. Nie jest to proste, ale myślę, że się uda w końcu gdzieś tam troszeczkę pojeździć i wraz z podróżami też szukać różnych rzeczy. Zresztą można szukać różnych spraw niewyjaśnionych, spisków też tutaj wokoło siebie. Dzięki internetowi można być tak zwanym kanapowym armchair poszukiwaczem spisków, czyli takim siedzącym w foteliku armchair. Theorist, conspiracy theorist, armchair conspiracy theorist.
Można tak powiedzieć. „Samotni strzelcy”, ale też nie widzę, żeby to była ich gazetka. To jest ciekawe, jaką oni właśnie gazetkę wydawali. Mniejsza z tym, w każdym razie wiemy, o co chodzi. Po pierwszym sezonie usunięto, ale „Archiwum X” chyba już skończyło się na dziewiątym sezonie. Nie wiem, czy jakieś późniejsze sezony powstały. Chyba już nie. „Archiwum X” koniecznie zobaczcie. Ja nie mówię, że wszystkie. Ja nie oglądałem wszystkich odcinków.
Zresztą nie wiem, ciężko obejrzeć wszystkie odcinki „Archiwum X”. To trzeba kilka miesięcy wolnego wziąć. W postaci komiksu wychodzi sezon dziesiąty. Dwa pełnometrażowe filmy powstały. Zgadza się. Akurat filmy pełnometrażowe były kiepskie. Serial był bardzo ciekawy, fajny, natomiast filmy pełnometrażowe niestety nie udały się. „Archiwum X” naprawdę to jest to. Przepraszam. Ten serial pokazał po prostu możliwe rozwiązanie pewnych spraw, pewnych spisków, rzeczy niewyjaśnionych, a z drugiej strony świetnym warsztatem był ten serial.
Świetną rozrywką, którą da się oglądać dzisiaj bez problemu. I to jest, myślę, że najważniejsza sprawa w tych naszych rozważaniach na temat Hollywood i przedstawiania filmów w spiskach. Także polecam wam zobaczyć wszystkie te filmy. Rewelacyjne są. Może niekoniecznie, żeby zrozumieć spiski, bo książki jednak to jest to, co jest potrzebne do zrozumienia spisków. Natomiast do rozrywki poprzez prawdę. Jeżeli chcemy się dowiedzieć, co się działo w Roswell, przynajmniej w jakimś ograniczonym zakresie, żeby wiedzieć, jak to dokładnie przebiegało, wystarczy zobaczyć film „Roswell”. Jeżeli chcemy zobaczyć, jak przebiegało zabójstwo JFK, obejrzyjmy film „JFK”. Tutaj będą sceptycy od razu mówili: „Co za bzdura, przecież to wszystko jest fikcją. Nie ma nic wspólnego z rzeczywistością”.
To skąd Stanley Kubrick w „Doktorze Strangelove” umieścił te rzeczy? Tajne, zupełnie tajne rzeczy w swoich filmach. Jeżeli znacie kogoś ze służb specjalnych amerykańskich, którzy zajmowali się tymi rzeczami, które były w „Doktorze Strangelove” pokazane, to zapytajcie się, jak odwzorował Kubrick tą rzeczywistość i jak to się stało. I czy to prawda, że tak odwzorował. Więc są rzeczy pewne, które utajniane wychodzą na światło dzienne i nie można negować tego, że bardzo często poprzez seriale, filmy. Jest sporo różnych takich momentów, tak jak w „Samotnych strzelcach”. Ten spin-off wyszedł jeszcze przed 2001 rokiem, przed tymi zamachami terrorystycznymi w Nowym Jorku i tam było pokazane, że po prostu można przejąć samolot, zdalnie przejąć samolot można i próbować rozwalić WTC. Tam właśnie w tym pierwszym odcinku w „Samotnych strzelcach” to było. I po prostu wydarzyło się 9.11 i musieli zniknąć. Dlaczego?
Bo są dobrzy ludzie w służbach specjalnych, którzy donoszą ludziom filmu, kultury, sztuki i To potem ci ludzie mogą umieścić. Komicy, komedianci, twórcy filmowi, teatralni. Oni mogą więcej niż przeciętny człowiek, niż dziennikarz napisać, zrobić i oni właśnie to wykorzystują, a służby specjalne dają im informacje. I dzięki temu ktoś powiedział, że te samoloty były zdalnie pilotowane. One nie były pilotowane przez terrorystów-samochowców. Taka jest rzeczywistość. To raz, ale dwa: jeszcze są inne wyjaśnienia, których akurat w tym filmie nie było, w tym filmie „Samotni strzelcy”, ale o tym sobie już powiemy, jak będzie temat dotyczący 9/11. To na dzisiaj wszystkie filmy, które przygotowałem, o których powiedziałem. Mam nadzieję, że rozpoznaliście przynajmniej pięć z nich prawidłowo. Jeżeli nie, to zdarza się, nie ma problemu, ale zobaczyć możecie tak czy inaczej.
Jeżeli nie rozpoznaliście, nie oglądaliście, to zobaczcie koniecznie. A jak oglądaliście, można sobie jeszcze przypomnieć. Ja sobie z miłą chęcią przypomnę, bo już dawno oglądałem „JFK”. „Archiwum X” też bardzo dawno oglądałem. Też tu czeka na mnie dziewięć sezonów, a nie wszystkie sezony oglądałem, bo od dłuższego czasu nie mam telewizora. Jakieś pięć czy sześć lat chyba nie mam telewizji. Więc sobie przypomnę. Przypomnę sobie też „Bliskie spotkania trzeciego stopnia”. To nie wiem, ile oglądałem z pięć razy ten film, ale jeszcze raz mogę sobie przypomnieć. On troszeczkę miejscami jest nudny, muszę powiedzieć, ale miejscami robi wrażenie.
Fajnie się go ogląda właśnie raczej nie w domu, tylko na dużym ekranie. „Bliskie spotkania trzeciego stopnia”. „Archiwum X” bardzo fajnie się ogląda w domu, nie ma problemu. Natomiast „Bliskie spotkania trzeciego stopnia” Spielberga najlepiej na bardzo dużym, kinowym ekranie. Może jak macie jakiś 55-, 60-calowy telewizor, czemuż by nie? Może da radę. Okej, myślę, że na dzisiaj to tyle. Tu jeszcze jakieś patrzę, czy filmy pisaliście. Tutaj już nie widzę. Na pewno mnóstwo różnych, dużo.
Był jeszcze „Apollo 17”, jakaś rzeźnia kompletna. Dużo było takich filmów też i o UFO, jakichś porwaniach, ale takich wyssanych z palca trochę. To znaczy, że na przykład o Trevisie Waltonie. Zresztą to grał też, akurat zbieżność aktora, bo tego aktora Trevisa Waltona w tym porwaniu grał akurat Robert Patrick. Grał także w „Archiwum X” agenta, który zastąpił Foxa Muldera. Doggett się nazywał chyba ten agent, który zastąpił. I myślę, że ten serial wyjaśnia mnóstwo rzeczy, ale po prostu inaczej. Budzi naszą ciekawość świata, pokazuje, czego nie wiemy, a co może być, że tak naprawdę może to wyglądać, że ta rzeczywistość, którą znamy, jest fikcją, jest zupełnie sprymityzowaną rzeczywistością. I tak nam to wszystko pokazują. Dlatego potem Iluminaci, ci, którzy tworzą te spiski, tworzą te rzeczy, bo oni wiedzą o UFO, oni wiedzą o free energy, oni wiedzą o kosmosie, jak to wszystko wygląda i wiedzą, że nie można tego ludziom powiedzieć, bo ludzie nie są gotowi.
To raz. A dwa straciliby władzę, więc też nie chcą tego zrobić. Władzę, pieniądze, wpływy. Więc tak to jest. Ale później nie dziwmy się, że traktują nas jak zwierzęta. Jeżeli my nie szukamy niczego, nie chcemy badać, nie chcemy prawdy, tylko chcemy żyć w jakiejś ułudzie i nic nie tworzyć, tylko konsumować tempo, to jesteśmy na poziomie robaka. Jemy, wydalamy i podróżujemy, przemieszczamy się z jednego miejsca na drugie. Ale to troszeczkę bez sensu. Myślę, że warto coś od siebie dać więcej. Oprócz, wiadomo, dajemy codziennie miłość, uczucia nasze wymieniamy, ale spróbować coś dać cywilizacji na tyle, ile możemy.
Nie każdy może być wynalazcą, nie każdy może być Teslą. Oczywiście trzeba się z tym pogodzić, ale próbować. Nie siedzieć na laurach, próbować i nie osiąść na laurach. Może ktoś jest dobry w robieniu biznesu, też można się realizować oczywiście w tym, ale zrobić coś takiego jak Elon Musk. Zrobić coś, samochód elektryczny. Zarobił pieniądze na jednej internetowej rzeczy, PayPalu czy czymś i zainwestował, i zrobił kolejny biznes, który budzi ludzi w jakimś stopniu. W małym to małym, ale jednak. I samochody Tesla są rewelacyjne. Dobre. Są dobre.
Udało się, że może być samochód elektryczny równie dobry, jeśli nie lepszy niż samochód spalinowy. I tłumaczy na zasadzie właśnie Elon Musk, jak to wygląda. Także tak trzeba robić. Tutaj mam od kapitana z Radia na Fali "They Live." Już o tym mówiłem, że ten film oczywiście ciekawie zrobiony. Świetny reżyser. Ten sam, który wyreżyserował "The Thing", czyli Carpenter. Natomiast jednak czegoś zabrakło w tym filmie. Troszkę jest przegadany, za długi według mnie, ale trzyma w napięciu. Początek jest bardzo fajny. Bardzo mi się podoba.
Bardzo dobre odniesienie do dzisiejszej rzeczywistości, ale wydaje mi się, że naprawdę nie potrzeba aż tak wysublimowanych urządzeń, bardzo skomplikowanych urządzeń, które były w filmie "They Live." Po prostu dzisiejsze urządzenia są bardzo prymitywne i nazywają się telewizja państwowa czy też propaństwowa telewizja jak TVN czy inne Polsaty, Bolsaty. Ale także urządzenia psychotroniczne jak HAARP, jak urządzenia telefonii komórkowej, które dodatkowe urządzenia są. To oczywiście jest teza. Nie mam na to dowodów jednoznacznych. Jakbym miał, to by mnie mogło tutaj nie być, ale chciałbym zdobyć. Oczywiście chciałbym zdobyć dowody na to, że telefonia komórkowa dodatkowo oprócz nadawania sygnału telefonicznego nadaje sygnał podprogowy, psychotroniczny do sterowania ludźmi. I coś jest na rzeczy. Nie mam na to dowodów, ale są poszlaki. Więc HAARP to chyba nie musimy się zastanawiać, że jednak jest to broń psychotroniczna, oprócz tego, że jeszcze jest geofizyczną bronią. To też tak jest, więc można się tylko domyślać.
Okej, na dzisiaj to chyba wszystkie, a właściwie na pewno wszystkie filmy hollywoodzkie, które warto zobaczyć wraz z jednym serialem "Z Archiwum X". Jeszcze raz powiem: rewelacyjny serial, najlepszy na świecie. Bez dwóch zdań. I to chyba wystarczy już tej rekomendacji na dzisiaj i myślę, że możemy na dzisiaj już skończyć, jak zwykle utworem Maxa Wavesa. Zawsze się pytacie, przynajmniej ktoś się zapyta. Polecam stronę teoriachaosu.com. Tam zawsze są wszystkie pod każdą audycją wyjaśnienia. Jaki utwór, co, gdzie, jak, kiedy. Wszystko jest. Linki także przydatne do newsów i do samej audycji.
Powiem wam tak: filmy, o których mówiliśmy dzisiaj, są w dwójnasób dobre. Zarówno piękne pod względem artystycznym, jak i pokazują prawdę o naszej rzeczywistości. I takie filmy po prostu nigdy nie przeminą. Trzymajcie się! Miłego weekendu. Cześć.
[02:45:21] - Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star? To find what is near. Have you traveled too far? Do you know the story? Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star? To find what is near. Have you traveled too far? Do you know the story?