studio abc







Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!



Możesz też kupić u nas reklamę!





Tutaj będzie pożyczka, pozycjonowanie, chwilówka, no i w ogóle cały ten reklamowy stuff... no bo w końcu odchudzanie, meble, dieta i dentysta same się nie zareklamują...
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
POKAŻ / UKRYJ MENU
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd.
dostępne jest z poziomu forum

Światła z Ułan-Ude


Dodano: 2013-07-30 23:36:59 | Wyświetleń: 6314 | Przeczytam później
Niniejszy artykuł ukazał się w amerykańskim magazynie "FATE" w 2001 roku. Autor opisuje w nim zagadkowe zjawisko, którego świadkiem był on sam oraz kilkadziesiąt innych osób. Niestety, mimo szczerych chęci nie udało nam się znaleźć skanów wykonanych przez niego fotografii (sam autor twierdzi, że nie były one najlepszej jakości). Faktem jednak jest, iż opisywane zjawsko rzeczywiście miało miejsce.

Nazywam się Walery Dabajew, jestem badaczem zjawisk paranormalnych na terenie Rosji. Sześć lat temu moje miasto Ułan Ude w Buriacji zostało nawiedzone przez kilka przez kilka lśniących kul światła, które przelatywały nad różnymi częściami miasta z niewiarygodną szybkością. Te jaskrawo świecące kule koloru czerwonego, pomarańczowego i żółtego pojawiały się na niebie w czasie słonecznych godzin w czerwcu, sierpniu i grudniu roku 1994. Moje śledztwo w sprawie zjawiska świetlnego z Ułan-Ude rozpoczęło się wraz z pierwszą obserwacją w czerwcu, wówczas znajdowałem się na rynku z przyjaciółką, którą nazwę Swietłana.

Chłopiec, w wieku około ośmiu lub dziewięciu lat, niepokoił znajdującą się przed nami kobietę, która jak sądzimy była jego matką. To właśnie ten chłopiec w pierwszej chwili zwrócił naszą uwagę, kierując ją następnie na północno-wschodnie niebo. Około 50 kilometrów od nas, 200 metrów nad powierzchnią ziemi, znajdowały się trzy kuliste obiekty, świecące z intensywnością błyskawicy uderzającej po raz pierwszy. Te trzy obiekty wyglądały jak gdyby były pozbawionymi wagi wielkimi przeświecającymi perłami - wszystko w nich było nienaturalne. Wielu ludzi na rynku również zauważyło te obiekty, niektórzy pokazywali palcami i szeptali.

Ponieważ obiekty tak stabilnie stały w miejscu, zacząłem myśleć, że są jakąś formą niewyjaśnionego zjawiska naturalnego, takiego jak odbicie w chmurze. Gdy zacząłem wykładać Swietłanie moją teorię, bardzo się podenerwowała. Perłowate obiekty zaczęły się powoli przemieszczać po linii horyzontu z północnego wschodu na wschód. Przeleciały w tym kierunku jakieś 15 kilometrów, następnie zmieniły kolor z pomarańczowego na jaskrawoczerwony. Tak szybko jak się pojawiły, przyspieszyły, tworząc wysoką pionową pętlę, jeden tuż pod drugim. Przyspieszyły jeszcze bardziej i w ciągu sekund zniknęły. Odleciały w stronę jeziora Bajkał.

26 sierpnia Swietłana zatelefonowała do mnie do domu, aby poinformować mnie, że "światła" wróciły. Była bardzo podekscytowana, przekazując mi, że zostały zauważone nad Fabryką nr 10, wielką fabryką sprzętu rolniczego około 35 kilometrów od mojego domu. Zabrałem aparat Polaroid, który przyjaciel przekazał mi dla celów prowadzonych przeze mnie śledztw, i wyruszyłem w stronę obszaru przemysłowego, korzystając z pomocy sąsiada Aleksandra i ciężarówki jego brata. Gdy przybyliśmy na miejsce, kul nie było już nad Fabryką nr 10. Przemieściły się 20 kilometrów dalej, zatrzymując się nad wysypiskiem śmieci. Aleksander zawiózł mnie w to miejsce, gdzie wykonałem kilka fotografii oślepiających świateł.

Kule świetlne zachowywały się dokładnie tak samo jak w czerwcu. Tym razem jednak przelatywały nad czteropiętrowym apartamentowcem przez jakieś pięć do dziesięciu minut. I tak jak wcześniej, nagle wystrzeliły w błękitne niebo i odleciały w stronę jeziora Bajkał. Niestety, moje zdjęcia obiektów znad Ułan-Ude z Polaroida nie ukazują nic więcej ponad to, co mogło wychwycić ludzkie oko, może nawet mniej. Ogromny blask wychodzący z obiektów spowodował, że na filmie powstał ogromny okrąg koloru pomarańczowo-żółtego, nic więcej. Aby zdobyć fizyczne dowody potwierdzające, że te obserwacje rzeczywiście miały miejsce, rozpocząłem śledztwo w obszarach, w których pojawiły się kule. Sporządziłem listę nazwisk i adresów świadków tych zdarzeń, wraz z raportami dotyczącymi dziwnych zdarzeń, które zbiegły się w czasie z pojawieniem się świateł.

Katierina Striekołowskaja (mieszkanka Ułan-Ude, która mieszka w apartamentowcu, nad którym obiekty przelatywały podczas drugiej obserwacji) opisała dziwne zdarzenie. Katierina nie widziała świateł z Ułan-Ude, twierdziła jednak, że po tym jak się one pojawiły, miała następujący sen: "Śniłam w kolorze. Pamiętam tylko to, że moje sny były w kolorze, wcześniej tego jednak nie zauważyłam. W tym śnie spotkałam człowieka ubranego w czarny kostium, który powiedział mi, że jest moim przyjacielem. Powiedział, że otrzymam dar, i sugerował przygotować się na jego użycie. Następnie pokazał mi miejsca, być może w Europie, których nigdy wcześniej nie widziałam. Mój przyjaciel mówi, że odwiedzę te miejsca, gdy otrzymam mój dar". Historia Katieriny brzmiała dla mnie bardzo wiarygodnie. Nie miała powodu, by kłamać, a jej historia pozostawała spójna, bez dziwacznych dodatków. Wydawało mi się bardzo oczywiste, że kule i doświadczenie Katieriny były w jakiś sposób ze sobą powiązane. Doszedłem do wniosku, że w przypadku świateł z Ułan-Ude możliwe są cztery wyjaśnienia:

1) Kule są nietypowym zjawiskiem naturalnym wywołanym przez nieznane efekty geologiczne;
2) Kule są wytworem obcej technologii lub pojazdem obcych, przypuszczalnie stacjonujących pod jeziorem Bajkał;
3) Kule są formami duchowymi niewiadomego pochodzenia;
4) Kule są efektem ogromnej halucynacji psychologicznej.

Czwartą opcję odrzuciłem prawie natychmiast. Ponad 40 ludzi widziało te same obiekty z różnych miejsc i w różnych czasach pomiędzy obydwoma obserwacjami. Tylko trzy osoby spośród czterdziestu nie były pewne, co widziały, zgodziły się jednak co do tego, że obiekty były jaskrawe i nie zostały wykonane przez człowieka. Aby sprawdzić trzecią możliwość, skontaktowałem się z Haliną Aleksandrowną Turik i zapytałem, czy zgodziłaby się użyć swoich zdolności parapsychologicznych i mediumicznych. Halina bardzo entuzjastycznie podeszła do projektu i odwiedziła razem ze mną okolice, w których pojawiły się kule. Weszła w mesmerowski "stan transu" i próbowała uzyskać odczyty z każdej energii w okolicy, z którą dało się nawiązać kontakt kanałowy. Halina stwierdziła, że czuje "cztery wyraźne obecności", ale nic poza tym.

Zimnym rankiem 27 grudnia 1994 roku pięć świecących kul zmaterializowało się 12 kilometrów na wschód od domu Swietłany. Aleksander, mój sąsiad, powiadomił mnie o tym i znów pomógł mi się tam dostać. Nim wyjechaliśmy, zadzwoniłem do Haliny i przytoczyłem podany przez Aleksandra opis miejsca, nad którym w tamtym momencie wisiały światła. Postanowiliśmy wybrać się tam razem. Halina dojechała, gdy byłem już na miejscu. W czasie tego zdarzenia znajdowaliśmy się w dużym parku usianym wysokimi drzewami. Pięć gładkich, gigantycznych, elektrycznych pereł oświetlało ziemię pomarańczowo-czerwonymi i czerwono-żółtymi promieniami przypominającymi aurę. Dwa z nich przelatywały bardzo blisko ziemi tuż przed nami (w odległości około dwóch metrów). Nie było żadnego dźwięku. Halina głośno oddychała i uniosła ręce w stronę "świateł" i nieba. Gdy wykonała krok do przodu, wszystkie kule uniosły się w górę jak gdyby były przestraszone i zaczęły się zachowywać w taki sam charakterystyczny sposób, jak przy poprzednich obserwacjach. Razem z nami było około sześciu do dziesięciu innych osób - trudno dokładnie powiedzieć, ponieważ większość uwagi skupiliśmy na kulach.

Po zastanowieniu się stwierdziłem, że kule nie interesowały się nami. To, że gesty Haliny wydawały się być skorelowane z ich odlotem, było czystym przypadkiem. Światła z Ułan-Ude popędziły w kierunku jeziora Bajkał i musiały być widoczne jeszcze raz. Halina powiedziała, że czuła lub czytała emanującą od nich obcą inteligencję, jest jednak wystarczająco szczera bym mógł powiedzieć, że nie zmyślała. Rok po tych zdarzeniach Katierina Striekołowskaja, mieszkająca we wspomnianym apartamentowcu, doniosła mi o swoim nowym darze uzdrawiania ludzi i czuła, że była prowadzona aby studiować prace Madame Heleny Bławatskiej. Moje dochodzenie w sprawie świateł z Ułan-Ude pozostaje bez wniosku końcowego i dlatego jest otwarte. Aktualnie poszukuję trzech najbardziej uzdolnionych psychicznie osób z Ułan-Ude i planuję skupić ich talenty na jeziorze Bajkał aby sprawdzić, czy da się dowiedzieć na ten temat czegoś więcej.

Walery Dabajew
Artykuł wydrukowany na łamach FATE Magazine w styczniu 2001 roku
Tłumaczenie: Roger T. Braun
Tłumaczenie i opracowanie: Ivellios

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
Komentarze do artykułu

Twój nick:
E-mail (opcjonalnie):
Komentarz:



Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz
(wymagany email):
Uwaga: Jeśli chcesz odpowiedzieć na komentarz innego użytkownika, prosimy skorzystaj z przycisku "Odpowiedz". Pozwoli to uniknąć w przyszłości bałaganu w dyskusji.
BBcode:

[b][/b] - pogrubienie
[i][/i] - kursywa
[u][/u] - podkreślenie
[cytat][/cytat] - cytat
[cytat="NICK"][/cytat] - cytat z nickiem

Zanim napiszesz komentarz, koniecznie zapoznaj się z zasadami publikowania komentarzy na łamach strony Radia Paranormalium. Prosimy nie podawać w komentarzach adresów email - do tego służy odpowiednie pole!


  • ADJ (2016-09-15 14:32:24) #34096 | RAPORT
    Z 50 km widział obiekt na wysokości 200m.. Hm, biorąc pod uwagę krzywiznę Ziemi obiekt będący na wysokości 200 m z odległości 50 km jest praktycznie na wysokości horyzontu, jak słońce w momencie zachodu. Autor pisze że był na rynku, czyli w ternie zabudowanym. Czyli nie mógł tych obiektów widzieć, albo przekazane przez niego wartości odległości i wysokości są nieprawdziwe.

    Odpowiedz
Tagi
Inne artykuły
o podobnej tematyce
SŁUCHAJ NAS
SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI
NEWSLETTER
RAMÓWKA NA DZIŚ
ARCHIWUM AUDYCJI
WESPRZYJ
RADIO PARANORMALIUM
POLECANE KSIĄŻKI
NAJNOWSZE FILMY
Copyright © 2004-2019 by Radio Paranormalium