[ZAMKNIJ REKLAMY]
Kup reklamę w tym miejscu!




Serwer radiowy zapewnia






Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!



Możesz też kupić u nas reklamę!





Tutaj będzie pożyczka, pozycjonowanie, chwilówka, no i w ogóle cały ten reklamowy stuff... no bo w końcu odchudzanie, meble, dieta i dentysta same się nie zareklamują...
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
POKAŻ / UKRYJ MENU
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj

Opowieść o dwóch rzeczywistościach


Dodano: 2017-12-07 14:36:57 | Wyświetleń: 262 | Przeczytam później
Nelson Rolihlahla Mandela (1918-2013). Od nazwiska tego kontrowersyjnego polityka wzięła swą nazwę popularna teoria sugerująca istnienie równoległego wszechświata


"Nie! To jakieś szaleństwo!" Puszka Miller Lighta wypada z ręki faceta w średnim wieku, upada na podłogę jego przyczepy kempingowej, a jego szczęka niemal podąża za puszką. Ogląda swój ulubiony film - "E. T.". Film właśnie dotarł do klasycznego momentu, gdzie obcy, przyodziany w perukę, wyciąga przez okno szponowaty palec i intonuje... "E. T. home phone". "Tam zawsze było E. T. phone home! Nie home phone!" - mówi zapłakany mężczyzna. Tak zwany Efekt Mandeli właśnie dopadł kolejną ofiarę...

Ze srebrnych nóg i dylematów

"Efekt Mandeli", nowy mem, oznacza sytuację, w której zbiorowa pamięć wydaje się stać w dychotomii z zapisanymi prawdami. Podobnie jak w przypadku Slender Mana, według niektórych mającego istnieć folklorystycznego stworzenia, ten paranormalny syndrom w większości przynależy do świata Internetu. W dużym stopniu obraca się również wokół amerykańskiej popkultury.

W roku 2010 pochodząca z Belmont Fiona Broome zauważyła, jak wiele osób potwierdziło jej fałszywe wspomnienie o tym, że Nelson Mandela zmarł w więzieniu w latach osiemdziesiątych. Idea ta nabrała rozpędu po rzeczywistym odejściu tego wielkiego człowieka w wieku 95 lat 5 grudnia 2013 roku. Wydawało się, że całkiem spory odsetek Amerykanów posiadał te same co Broome wspomnienia dotyczące wcześniejszej śmierci Mandeli.

Opisująca samą siebie jako "niewzruszoną maniaczkę", Broome pracuje jako konsultantka do spraw paranormalnych, szczególną uwagę poświęcając duchom - i robi tak od 35 lat. Zainteresowanie jej rozważaniami na temat "Efektu Mandeli" okazało się na tyle duże, że jej strona poświęcona temu tematowi przeciąża się pod wpływem całego generowanego na niej ruchu.

Efekt Mandeli to tak naprawdę zbiorcze pojęcie, które - poza życiorysem Mandeli - dotyczy wielu szczegółów z obszarów historii, geografii, kultury i lingwistyki.

Czy słowo "dilemma" było kiedyś zapisywane jako "dilemna"? Czy Australia zawsze była tak blisko Indonezji i czy nie miała większego północnego półwyspu? Co z Billy Grahamem? Czy nie widzieliśmy w telewizji jego pogrzebu w latach dziewięćdziesiątych? I od kiedy C3PO miał prawą goleń wykonaną ze srebra zamiast być w całości ze złota?

Szczególnie dwie zagadki wydają się tworzyć wskazówki. Wielu Amerykanów dorastało w towarzystwie książek z opowiadaniami o sympatycznych niedźwiadkach nazywanych... no właśnie. Jak one się nazywały? Wielu zna je jako Niedźwiadki Berenstein, jednak obecna wymowa to prawdopodobnie Berenstain. (Znalazło to nawet swoje odzwierciedlenie na promocyjnej koszulce z napisem: BERENST*IN).

Bohaterowie jednej z zagadek kojarzonej z Efektem Mandeli - Niedźwiadki Berenstain... a może Berenstein?


Druga z zagadek jest bardziej konkretna - i makabryczna. 3 czerwca 1989 roku miał miejsce przewrót wojskowy związany z szeroko zakrojonymi protestami studentów w Chinach, skoncentrowanymi na Placu Tiannanmen. Pewien odważny młody mężczyzna z torbami zakupowymi w rękach stanął na drodze nadjeżdżającemu czołgowi. Widziano jak rozmawiał z kierowcą czołgu, po czym został zabrany przez niezidentyfikowanych obserwatorów. Losu mężczyzny, nazwanego po angielsku "Tank Boy" (czołgowy chłopak), nigdy nie udało się ustalić. Poza tym, że niektórzy na Zachodzie przysięgają, że naprawdę pamiętają obywatela rozjechanego na śmierć przez nadjeżdżający czołg...

Jeśli lubicie Państwo rozwiązywać w taki sposób zagadki, to istnieje dużo więcej wątpliwości co do tego, skąd to się wzięło. Wiele zapytań można znaleźć na Redicie.

Jeśli gry słowne związane z pisownią, logotypami i mapami Was nie interesują, to na YouTube można zobaczyć mężczyznę pokazującego, jak jego stary Tezaurus wzbogacił się o nowe strony, i kolejnego, który utrzymuje, że jego troje dzieci rozpłynęło się w powietrzu. Mamy też kobietę żyjącą w Galveston w stanie Texas w USA. Odwiedzając często tamtejsze nadbrzeże, upiera się ona, że Wyspa Pelikanów była tylko bardzo małą skałą, nie zaś wielką rozbudowaną wyspą, jaką jest obecnie.

Zderzenie Światów

Internet huczy od rozmów o tych "Mandelach". Przypuszczalnie jest to teoria opracowana z myślą o naszych czasach. Jest nawet opakowana w dwa szeroko dyskutowane współcześnie pojęcia: spiski i alternatywne rzeczywistości.

"Oni" manipulują mediami, z użyciem cyfrowej magii majstrując przy filmach, zmieniając znane znaki firmowe i wymazując zdarzenia historyczne. Wszystko to być może dla celów jakiegoś diabolicznego, przeprowadzanego na nas eksperymentu (każdy, kto czytał post-radzieckie opowiadania Wiktora Pielewina - takie jak "Babilon" (1999) - będzie już zaznajomiony z tym motywem).

Bardziej rozsądna teoria zakłada równoległe wszechświaty. Zarówno niedźwiadki Berenstein jak i okropna śmierć "Tank Boya" były prawdziwe, jednakże w różnych strumieniach czasu. Interpretatorzy tego podejścia potrafią odnosić się do ustanowionego naukowego myślenia. W 1957 roku amerykański fizyk kwantowy Hugh Everett III zaproponował "formułowanie stanu relatywnego" (relative state formulation). W tym modelu wszechświata, z każdym nowym zdarzeniem, rzeczywistość rozwidla się na alternatywne możliwe rezultaty.

Wysoka dziwność fizyki kwantowej stała się dobrodziejstwem dla spekulatywnych pisarzy. Alternatywne historie przez długi czas stanowiły nieodłączny podgatunek science fiction. Pisarze z głównego nurtu również nie mogą się oprzeć jego urokowi. Kingley Amis w swojej "Alteracji" (1976) zaprasza nas do swojego wyobrażenia katolickiej Brytanii, w której reformacja nigdy nie miała miejsca. W czasach bardziej nam współczesnych, brytyjsko-amerykański film "Sliding Doors" (1998) w reżyserii Petera Howitta z Gwyneth Paltrow wykorzystuje metaforę równoległego wszechświata jako podstawę dla romantycznej komedii.

Są tacy, którzy łączą kropki między machlojkami i równoległymi światami. Zdaniem niektórych adwokatów "Efektu Mandeli", CERN stanowi pewnego rodzaju masońską sektę, która dąży do uciszenia tych, którzy wiedzą o wynikach ich nikczemnych eksperymentów. Niewątpliwie, wraz ze swoją szwajcarską lokalizacją, międzynarodową siecią i futurystycznymi przedsięwzięciami, CERN stanowi esencję towaru, z którego robi się thrillery. Europejska Organizacja ds Badań Jądrowych (European Organisation for Nuclear Research) wykorzystuje przyspieszacz cząsteczek - Wielki Zderzacz Hadronów - już od ośmiu lat, zaś ich kompetencje niewątpliwie uwzględniają zaglądanie do "dodatkowych wymiarów". (Więcej o ich obecnych działaniach można przeczytać tutaj. Czy jednak wszystkie te spekulacje były niczym więcej jak tylko rozbijaniem orzeszka przy pomocy młota?



Kilka mniejszych poprawek

Skoro te alternatywne wszechświaty są równoległe, to w jaki sposób tłumaczymy podwójne wspomnienia, w których niektórzy ludzie potrafią przypominać sobie dwie wersje tego samego? Czy Ciekawski Jerzy (Curious George) posiada ogon, czy też nie? Niektórzy twierdzą, że pamiętają go zarówno z ogonem, jak i bez. (Dla wiadomości nie-Amerykanów, Curious George to fikcyjna brązowa afrykańska małpa, rysowana przez Hansa Augustusa i Margaret Ray, która bawi amerykańskie dzieci od 75 lat) Tak naprawdę, w celu upodobnienia go do ludzkiego dziecka, nie posiadał on ogona. Małpy zwykle jednak mają ogony - wielu więc dodało ogon oczami swoich umysłów, wciąż mając w pamięci wspomnienie tego, co rzeczywiście widzieli.

Dedukujemy więc na podstawie informacji, które odbieramy, a to może nas doprowadzić do błędnych wrażeń. Wracając do Mandeli: choć nie zmarł w więzieniu, będąc więźniem przeszedł w 1985 roku operację prostaty, a w 1988 roku zachorował na zapalenie płuc. W tym samym 1988 roku odbył się koncert na stadionie Wembley, dla uczczenia 70. urodzin przywódcy. Czy te niepowiązane ze sobą fakty mogły zostać połączone i stworzyć "pogrzeb"?

W eksperymencie, który miał na celu sprawdzić jak to mogło się stać, niektórym uczniom college-u pokazano identyczne ujęcia dwóch zderzających się samochodów. Niemniej, otrzymali oni różne opisy tego, co się stało: według pierwszego samochody "zderzyły się", według drugiego zaś jeden samochód "roztrzaskał się" o drugi. Tydzień później studentów zapytano, czy w miejscu wypadku widzieli jakieś rozbite szkło. Jedna trzecia spośród tych, którzy otrzymali opis z "roztrzaskaniem", twierdziło że pamięta rozbite szkło, nawet mimo iż na filmie go nie było (Alter, str. 45-46).

Podobnie stało się w przypadku aparatu ortodontycznego na zębach Dolly. W filmie "Moonraker" o przygodach Bonda (1979) postać nazwana Szczęki - zabójca o metalowym uzębieniu - zakochuje się od pierwszego wejrzenia w indyferentnej intelektualnie dziewczynie o imieniu Dolly. W komediowej scenie uśmiecha się do niej, ona zaś odpowiada tym samym - ukazując aparat na zębach. W przeciwieństwie do mitu o Mandeli, aparat nie zniknął. Wciąż tam jest, tyle że jedynie na dolnych zębach. Dla widowni w kinach to było wystarczające, by zasugerować im, że obie szczęki dziewczyny były przyodziane w aparat.

Kolejny czynnik nazywany jest "płynnością kognitywną" (z ang. cognitive fluency). Tak ową kognitywną płynność opisuje Burkeman: "Jeśli coś jest łatwe do przemyślenia, wówczas jest bardziej prawdopodobne, że jest lepsze, ważniejsze lub prawdziwsze" (Burkeman, str. 152). Czy możemy odrzucić to, że łatwiej pomyśleć o niedźwiadkach Berenstein (przywodzących nam na myśl Goldsteina, Frankensteina, itd.) niż Berenstain?

Swoją rolę odgrywa również powszechne błędne rozumienie. W "moim strumieniu czasu", to znaczy całkiem do niedawna, ananasy rosły na drzewach! Niewątpliwie dla pozostałych z Państwa one zawsze rosły w ziemi! W ten sam sposób, niektórzy maniacy Efektu Mandeli wyrażali zdumienie tym, że nietoperze nie są "już" ślepe (wbrew powiedzeniu "ślepy jak nietoperz", zwierzęta te nigdy nie były ślepe: wykorzystują one jedynie odbicia dźwięku, by poruszać się w ciemnościach).

Co do cytatów z filmów, często są one adaptowane, a nawet ulepszane, jako forma folk-artu, w procesie nabywania kultowości. Czy Holmes kiedykolwiek powiedział: "Elementary, my dear Watson" (Dokładnie, mój drogi Watsonie)? Albo Kapitan Kirk: "Beam me up, Scotty" (Oświeć mnie, Scotty)?

To nie jest tak, jak zwykle

Szaleństwo Efektu Mandeli stanowi wyraz naszego poczucia niepokoju w tej epoce nadmiaru informacji, gdy wydaje nam się, że tracimy grunt pod nogami. Stanowi on ucieleśnienie tęsknoty za łatwiejszą epoką, gdy słońce świeciło na żółto, logogramy nigdy nie były zmieniane, dziennikarze nigdy nie robili literówek, nie było fałszywych internetowych nekrologów, a nagrane popularne piosenki funkcjonowały tylko w jednej wersji.

Po co robić przeskoki kwantowe i wciągać w to alternatywne rzeczywistości? Jednym z tych, którzy przybliżyli fizykę kwantowej do publicznej świadomości, jest Michio Kaku, fizyk teoretyk z Uniwersytetu w Nowym Jorku. W publikacji "Physics of the Impossible" (Fizyka niemożliwości) omawia przeplatanie się światów równoległych. Jak mówi, byłoby to "nadzwyczaj rzadkie zdarzenie", a co więcej, "należałoby czekać dłużej niż wynosi okres istnienia wszechświata, aby takie zdarzenie nastąpiło" (Kaku, str. 248).

Tworząc pojęcie "Efektu Mandeli", Broome uderzyła w żyłę złota (nawet mimo iż trywializuje ono wielkiego humanistę oraz podkreśla jedno z najbardziej wątpliwych twierdzeń). Ma jednak rację co do tego, że nie powinna zaprzestawać swojego poszukiwania duchów: na dłuższą metę może się okazać, że jest to tylko przemijający kult obecnej epoki, podobnie jak "moc piramid" z lat siedemdziesiątych XX wieku (ludzie w niewielkich piramidach umieszczali wówczas żyletki w nadziei, że te zostaną naostrzone).

W międzyczasie, prowokuje to myślenie i już od początku jest pouczające. Nie mogę zaprzeczyć, że niekiedy mnie to przeraża. A co z tym: powiedz mi Książę Henryk Ósmy, a ja - podobnie jak wielu przedstawicieli mojego pokolenia - zobaczę w swoim umyśle jego wizerunek, na którym trzyma w ręku udko z kurczaka.

Żaden taki portret nie istnieje.

Edward Crabtree, unexplained-mysteries.com
Tłumaczenie i opracowanie: Ivellios

Źródła:

Alter, Adam Drunk Tank Pink: The Subconscious Forces that Shape How We Think, Feel and Behave (UK: Oneworld Publications, 2013)

Burkeman, Oliver Help! (UK: Canongate Books Limited, 2010)

Kaku, Michio The Physics of the Impossible (UK: Penguin books, 2008)

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
Komentarze do artykułu

Twój nick:
E-mail (opcjonalnie):
Komentarz:



Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz
(wymagany email):
Uwaga: Jeśli chcesz odpowiedzieć na komentarz innego użytkownika, prosimy skorzystaj z przycisku "Odpowiedz". Pozwoli to uniknąć w przyszłości bałaganu w dyskusji.
BBcode:

[b][/b] - pogrubienie
[i][/i] - kursywa
[u][/u] - podkreślenie
[cytat][/cytat] - cytat
[cytat="NICK"][/cytat] - cytat z nickiem

Zanim napiszesz komentarz, koniecznie zapoznaj się z zasadami publikowania komentarzy na łamach strony Radia Paranormalium. Prosimy nie podawać w komentarzach adresów email - do tego służy odpowiednie pole!


Do tego artykułu nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy!
    Tagi
    Inne artykuły
    o podobnej tematyce
    SŁUCHAJ NAS
    SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI
    NEWSLETTER
    RAMÓWKA NA DZIŚ
    ARCHIWUM AUDYCJI
    WESPRZYJ
    RADIO PARANORMALIUM
    POLECANE KSIĄŻKI
    NAJNOWSZE FILMY
    MY lubimy ICH, ONI lubią NAS - nasi partnerzy, współpracownicy i zaprzyjaźnione serwisy
    Copyright © 2004-2017 by Radio Paranormalium :: Powered by Marek Sęk "Ivellios"