[ZAMKNIJ REKLAMY]
Kup reklamę w tym miejscu!




Serwer radiowy zapewnia






Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!



Możesz też kupić u nas reklamę!





Tutaj będzie pożyczka, pozycjonowanie, chwilówka, no i w ogóle cały ten reklamowy stuff... no bo w końcu odchudzanie, meble, dieta i dentysta same się nie zareklamują...
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
POKAŻ / UKRYJ MENU
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj

Nostradamus - prorok wieków


Dodano: 2005-06-30 17:30:20 | Wyświetleń: 51778 | Przeczytam później


Gdy zajęty w nocy studiowaniem tego, co tajemne
siedzę samotny na trójnogu spiżowym
maty płomień zapalający się w samotności
pozwala mi przepowiadać to, w co można wierzyć

Przed ogólnym spłonięciem wydarzy się tak wiele powodzi, że zabraknie lądu, którego woda nie pokryłaby... (...) Jesteśmy teraz w VII tysiącleciu, które wszystko kończy i przybliża nas do VIII tysiąclecia, w którym wielki Bóg położy koniec temu przewrotowi...
Te słowa skreślił w 1555 roku Michał Nostradamus, sławny astrolog, lekarz i zarazem jasnowidz, przepowiadacz przyszłości politycznej świata, w liście dedykowanym swemu synowi Cezarowi. Podaną zaś informację o końcu świata w VIII tysiącleciu należy interpretować w ramach bibilijnej chronologii dziejów stosowanej przez jasnowidza. Od stworzenia świata do narodzin Chrystusa upłynęło 5 tysięcy lat. Obecnie więc żyjemy w końcu siódmego tysiąclecia.
W innym liście, tym razem dedykowanym królowi Francji Henrykowi II wieszcz wymienia bardziej szczegółowe znaki, po których będzie można poznać nadchodzącą zagładę.
Tak więc będzie zaćmienie słońca bardziej czarne i ponure niż inne od stworzenia świata - z wyjątkiem tego po śmierci Chrystusa. Wydarzy się to w październiku i nastąpi wielki ruch globu tak ogromny, że uważać się będzie, że straciła swą równowagę naturalna siła przyciągania ziemi i że Ziemia pogrąża się w otchłani (...) czerni kosmosu. Jednocześnie zdaniem Nostradamusa pojawią się znaki i dziwy na wiosnę, skrajne zmiany. Obalane będą państwa i trząść się będzie ziemia.

Życie tajemniczego wieszcza

Był godnym wśród wszystkich śmiertelników swym prawie boskim piórem opisać przyszłe losy całego świata na podstawie wpływu gwiazd. Czy miała rację małżonka uczonego, umieszczając taki napis na cokole jego grobowca? Chyba tak, bo dar przepowiadania Nostradamusa był powszechnie znany, a także doceniany przez możnych czasów, w których żył.
Jakby ukoronowaniem daru proroczego była również przepowiednia własnej śmierci. Spełniła się ona całkowicie. Astrolog zmarł w nocy, z 1-go na 2-go lipca 1566 roku, po powrocie z dworu królewskiego, gdzie otrzymał dar 300 talarów. Gdy następnego dnia rankiem przybyli przyjaciele, znaleźli go martwego w pozycji, którą podał w wierszu napisanym wcześniej i odnalezionym w papierach.

W dom wróciwszy, dar królewski złożę
Skończę dzieło - do ciebie idę Boże,
Zejdą się druhny, bracia domu mego:
Na ławce przy mym łożu, znajdą mnie martwego

Nostradamus przeżył w sumie niecałe 63 lata, urodził się bowiem w grudniu 1503 roku. Pochodził z bogatej prowansalskiej rodziny żydowskiej. Ojciec jego był notariuszem, a dziadek lekarzem nadwornym króla Prowansji. Z kolei matka była córką znanego astrologa i lekarza Jana de Saint-Remy.
Już w wieku młodzieńczym opiekunowie Nostradamusa zaszczepili mu umiłowanie do nauk przyrodniczych, medycyny, astrologii, astronomii, a także podziw dla kultury i cywilizacji antycznej. Nostradamus studiował w Awinionie, a potem w Montpellier medycynę. Następnie praktykował w Agen jako lekarz, przedtem zaś zdobył już sławę, skutecznie pomagając licznym chorym w czasie epidemii dżumy. W Agen wieszcz przeżył wielką tragedię.
W trakcie kolejnej zarazy zmarła mu żona i dzieci. Zrozpaczony i wątpiący w swą wiedzę lekarską rozpoczyna żywot wędrownego lekarza i uczonego. W 1547 roku wraca na stałe do Salon, żeni się powtórnie i ma potem siedmioro dzieci. Jednocześnie przestaje zajmować się leczeniem, staje się człowiekiem bardzo religijnym, nawet wzorowym synem Kościoła i oddaje się studiom ezoterycznym, astrologicznym. Z czasem zajął się przepowiadaniem przyszłości, stawianiem horoskopów, wydawaniem kalendarzy astrologicznych i innych dzieł. Prawdziwą i do dziś trwającą sławę najgenialniejszego przepowiadacza przyszłości świata przyniosły mu księgi, zwane centuriami.

Centurie - księgi spełniających się przepowiedni

Młody lew staremu krwi utoczy.
W rycerskim pojedynku na Marsowym polu;
W złotej klatce mu wykłuje oczy;
Jeden z dwu rysów, śmierć w okrutnym bólu

Powyższy czterowiersz z pierwszej centurii spełnił się już za życia Nostradamusa i odnosi się on do faktu historycznego, śmierci króla Henryka II w turnieju rycerskim. Przeciwnik przypadkiem dzidą przebił złotą przyłbicę króla, zranił go śmiertelnie w oko. Zdarzenie i zapis w centurii skojarzono wszakże po śmierci Nostradamusa. Od tego momentu zaczęto się w księgach doszukiwać ukrytych myśli.
Nostradamus pozostawił po sobie wiele pism, między innymi zbiór przepisów utrzymania zdrowia ciała fizycznego. Popularność zyskał też dzięki kalendarzom rolniczo-gospodarskim, gdzie rokrocznie według danych astrologicznych przepowiadał pogodę i określał właściwy czas prac gospodarskich.
Głównym jednak dziełem, które przysporzyło mu sławię i niespotykany rozgłos stały się jego przepowiednie polityczne, którymi jak sam powiada objął okres 2 tysięcy lat i obszar całej Europy, ze szczególnym uwzględnieniem Francji. Są to tak zwane Centurie, czyli księgi przepowiedni.
Każda z nich zawiera 100 zwrotek (stąd nazwa centuria) czterowierszowych (kwatrieny). Pierwszych 7 ksiąg wydał drukiem sam Nostradamus w Lyonie już w 1555 roku, podobno dlatego, że kilka przepowiedni odnosiło się do okresu, w którym żył. W 1558 ukazały się kolejne 3 centurie,ze wstępem dedykowanym królowi Henrykowi II.
Po śmierci Nostradamusa znaleziono w jego papierach jeszcze inne przepowiednie, które zestawiono w księgi 11 i 12. Ponieważ 4 wszakże przepowiednie te z czasem zmieniano i uzupełniano, wydają się więc one mniej wartościowe.
W ciągu ostatnich czterystu lat co najmniej kilkudziesięciu wybitnych badaczy próbowało zgłębić tajniki centurii. Do najlepszych zalicza się francuskiego historyka Anatola Pelletiera, żyjącego ponad 100 lat temu. Uważa się, że udało mu się obliczyć daty dwustu ukrytych przepowiedni. Cenione są również uwagi Niemca C. W. Looga, który już w roku 1920 wyliczył w 1939 roku wojnę Polski sprzymierzonej z Francją i Anglią i twierdził, że odkrył szyfr, pozwalający ustalić chronologię czterowierszów centurii, których ustawienie przypomina mrowisko przeorane kijem lub zdruzgotaną mozaikę. Inni znani interpretatorzy to Aleksander Centurio, Mathias Vogt. W latach osiemdziesiątych rozgłos zyskała praca Jeana Charlesa de Fontbrune, syna Maxa de Fontbrune, również cenionego tłumacza czterowierszy.

Mozaika oczywistych i zakrytych proroctw

Każde proroctwo Nostradamusa podane między 1555 i 1566 rokiem, odnoszące się do.dotychczasowej i obecnej doby sprawdziła się, zauważył swego czasu podobno Goethe.
Od czasów śmierci astrologa podejmowano liczne próby rozszyfrowania mądrości zawartych w jego przepowiedniach. Niestety próby te nie zawsze były owocne. Być może wynikało to z zawiłości, symboliczności, niejednoznaczności wizji, niezrozumienia ich w momencie przybliżającym spełnienie. Z drugiej wszakże strony gdy już się coś ważnego wydarzyło nagle okazywało się, że fakt ten został w dziejach astrologa dosyć wyraźnie zapowiedziany. Wtedy też zawsze przypominano słowa Nostradamusa, że w zabawce tysięcy ciemnych rymów odkrywa i zataja przyszłe zdarzenia z życia wielkich potentatów i długi szereg innych zdarzeń, które to jednak przepowiednie zostaną odkryte wtedy, gdy dany warunek uzewnętrzni się w świecie fizycznym.
W innym miejscu astrolog zastrzega też, że nikt nie powinien zdradzać układu centurii przed 2000 rokiem. Ciekawe dlaczego akurat taka symboliczna data została umieszczona? Według Leszka Schumana w jednym z czterowierszy Nostradamus pociesza też przyszłych badaczy ksiąg, iż pełne odczytanie jego przepowiedni nie będzie możliwe przed 2050 rokiem.
Czyż więc wtedy dopiero zostanie złamany szyfr centurii, na który składają się rozmaite przenośnie, nowe nazwy, przestawianie liter i zgłosek w wyrazach, niechronologiczny układ zwrotek centurii, stosowanie wyrazów z różnych starych języków, alegorii, obrazów z starych mitów, kryptonimów itp. Czy więc dopiero wtedy nadejdzie czas by stało się powszechniej możliwe udostępnianie szerokim rzeszom prawd, które określał Nostradamus jako rodzaj mądrości.
Wierzył on bowiem, że świat cały rządzony i budowany jest według „planuBożego". Tak więc przepowiedniami chciał udowodnić, że plan taki rzeczywiście istnieje i że on oglądał wycinki z tego planu. Jasnowidzenie przyszłości potwierdzać i udowadniać współczesnym wielu pokoleń miało więc, że ewolucja ludzkości nie jest tylko wypadkową nieskoordynowanych przyczyn i faktów zewnętrznego życia i działania, ale podlega kierownictwu nadludzkiej wyższej świadomości, wobec której świadomość ludzka jest podobną świadomości chociażby kraba.
Jasnowidz uważał też, że niedobrze jest znać swoją przyszłość, gdy się nie jest do tego przygotowanym i gdy się nie jest odpowiednio duchowo rozwiniętym, ponieważ znajomość przyszłych losów skałaniałaby osoby nieodpowiedzialne, nierozwinięte duchowo do przeciwstawiania się planowej ewolucji, utrudniałyby jej postęp; załamać też mogłyby się jednostki słabsze moralnie, oczekując ciosu, jaki ma nieuchronnie w nie uderzyć.
Mimo tych uwarunkowań sprawiających, że prawie wszystkie przepowiednie dla przyszłych pokoleń były i są bezwartościowe, próby spojrzenia w przyszłości oczami, a właściwie wizjami Nostradamusa ciągle są podejmowane. Przy czym nie interpretuje się już około 300 czterowierszy, których - za wyjątkiem kilku - znaczenie odkryto po ich spełnieniu się.

Dywagacje na temat "złowieszczego" roku 1999*

W 1999 roku, w siódmym miesiącu, z nieba nadejdzie siejący terror monarcha. Odżyje wielki król z Angouleme (miasto we Francji -dop. Z P). Będzie szczęśliwie rządził przed i po wojnie. Tak można by przetłumaczyć kwatrien 72 centurii X. Aczkolwiek dodać trzeba, że w zasadzie każde źródło pisane słowa Nostradamusa z reguły podaje w nieco innej wersji, niekiedy nawet znacznie różniącej się. Nie wnikając wszakże bliżej w szczegóły nie ulega wątpliwości, że w tym czterowierszu data jest na pewno konkretna, jak i fakt, że wtedy dojdzie do niezwykle ważnego zdarzenia, kataklizmu dziejowego. Niektórzy interpretatorzy widzieli tutaj:
„nadejście" z nieba bomby atomowej, kataklizm kosmiczny w rodzaju upadku samotnej planety, również dopuszczono możliwości niszczycielskiego ataku x powietrza, wojny.
Przy czym całkowitą zagładę Europy w wyniku inwazji ludów azjatyckich przewiduje na rok 1999. Ta data ma też dla niego wymiar co najmniej apokaliptyczny, utożsamiana bywa wręcz z końcem świata. Uzasadnieniu tego zaś służy specyficzny rachunek oparty na wnikliwych studiach Starego Testamentu.
Od stworzenia Adama do pojawienia się Noego upływają 1242 lata, od Noego do Abrahama mija 1080 lat, z kolei do czasów Mojżesza mija 515 lat, od Mojżesza do Dawida upływa 570 lat, po kolejnych 1350 latach pojawił się Jezus. W sumie więc od czasu stworzenia Adama do pojawienia się Chrystusa mamy 4757 lat.
Nostradamus w liście do syna Cezara z roku 1555 twierdził, że jego przepowiednie ważne są począwszy od teraźniejszości do 3797 roku. Gdy obliczymy różnicę między tymi datami otrzymamy 2242 lata. Teraz uwzględniając wcześniejszą chronologię bibilijną, dodajemy do 4757 liczbę 2242 i otrzymujemy 6999 rok. Licząc zaś od narodzin Chrystusa będzie to rok 1999.
W ten właśnie sposób J. Ch. de Fontbrune udowadnia i uzasadnia, że lata 1999 i 3797 to jedno i to samo i że czas spełnienia przepowiedni jest nam bardzo bliski. Niejako dodatkowym argumentem za tym rachunkiem ma być i to, że astrolog posługiwał się chronologią bibilijną i że wspomniał o VII tysiącleciu jako wszystko kończącym.
Krytycy udowadniają, że obliczenia J. Ch. de Fontbrune są naciągane i że tego rodzaju manipulacje są niedopuszczalne, ponieważ znikają pewne lata, na dodatek punkt startu jest też wielce dyskusyjny. Kto ma rację? (...) Małym pocieszeniem wydaje się być pocieszenie innych interpretatorów, że jednak ludzkość przetrwa, że odrodzą się monarchie, że po wojnach będzie też okres spokoju i kolejnej wielkiej wojny należy oczekiwać około 2100 roku.

Nadchodzące nieszczęścia

(...) Obawiać się można [było] 1993 roku. Wtedy to astrolog - tak przecież precyzyjnie zapowiadający wybuch Rewolucji Francuskiej, szczegóły kariery Napoleona, przebiegi wojen światowych, także nam współczesnych konfliktów w rodzaju siły księcia libijskiego i zaabsorbowania Francji Arabami, rewolucji w Iranie - zapowiada w centurii IX kwatrienie 55, że straszna jakaś wojna zbliża się na Zachodzie, że rok później grozi dżuma (dżuma to typowe określenie różnych nieszczęść - dop. ZP), że spowoduje to zagładę młodych, starych i zwierząt, gdy Mars, Merkury i Jowisz będą w koniunkcji, czyli stać będą na niebie obok siebie. Taka sytuacja astronomiczna będzie miała miejsce właśnie w7 1993 roku.

Wojna atomowa?*

(...) Złowieszczą prognozę, związaną z tym rokiem, wygłosił w ostatnim czasie Ottavio Cesare Ramotti, który proroctwa Nostradamusa interpretował w bardzo nowoczesny sposób, czyli przy użyciu komputera. Oczywiście ta nowoczesność nie jest wbrew pozorom równoznaczna z czymś lepszym. Niemniej zacytować warto co Ramotti powiedział.
Często Nostradamus jest rozwlekły, za bardzo szczegółowy. Setki wierszy o drugiej wojnie światowej, 24 o wojnie o Falklandy. (...) Jest pewne, że może być straszna wojna, wojna atomowa (on wielokrotnie używa pojęcia atomique, które w jego czasach było mało znane). Wojna wybuchnie w 1993 roku.
Dodajmy wszakże, że jednak nie będzie to koniec świata, zaś Ramotti o tym mówi w sposób następujący: „Proroctwa docierają do 2050 roku. Koniec świata nastąpi, ale znacznie później. Wszystko jest tam napisane. Zająłem się tym, kiedy przeczytałem w gazecie opowiadanie o wizycie papieża w grocie Lourdes w 1983 roku. Odpowiadało słowo w słowo czterowierszowi opisującemu wizytę papieża w grocie w Pirenejach. Ustaliwszy to jako punkt ścisły, wystarczyło włożyć wiersze do komputera". Tyle współczesny interpretator, bardzo ufający komputerom. Czy jednak nie za bardzo?



Czy mędrcy mogą widzieć przyszłość?

Nostradamus wypowiadał się kilkakrotnie w pismach o swoim darze wieszczym. W przedmowie do listu swego syna mówi o objawionych inspiracjach, które otrzymał gdy w niektórych dniach był limfatycznie (czyli ekstatycznie, wieszczo - dop. ZP) nastrojony i o długich obliczeniach (astrologicznych), którymi sobie osładzał nocne studia. W przedmowie do listu do Henryka II wspomina, że przepowiednie swe obliczał według ruchu ciał niebieskich i przy pomocy objawienia, które nawiedzało go w niektórych chwilach, a który to dar był dziedzictwem po przodkach". Mówił on też, że tę naturalną i odziedziczoną intuicję, instynkt, łączył z długimi, nużącymi obliczeniami. W tychże momentach starał się uwolnić duszę, ducha i umysł od wszelkiej troski, zmartwienia i podniecenia, przez spokój i równowagę własnego wnętrza.
Te wynurzenia Nostradamusa są o tyle ważne, że pozwalają spojrzeć także na niego, jako na niewątpliwego mędrca. Wszyscy bowiem mędrcy cenią duchowy spokój, stawiają go na najwyższym piedestale wartości, pozwalających prawdziwie jasno spoglądać na świat, na prawa nim rządzące. Będąc mędrcem i znając przeszłość bardzo zaś łatwo przepowiadać przyszłość, nawet nie mając cech jasnowidza. A o tym, że tak może być faktycznie świadczy epizod łączący się z sławnym chińskim mędrcem Konfucjuszem.
Jeden z uczniów Konfucjusza zapytał kiedyś go, czy można przewidzieć przyszłość na okres 10 pokoleń. Konfucjusz odpowiedział, że uważne przestudiowanie przeszłości Chin pozwala odkryć prawdę o tym, jak będzie wyglądało życie za rządów następnych dynastii -nawet stu kolejnych dynastii.

Zbigniew Przybylak
fragment książki Proroctwa i przepowiednie końca świata i dobre dla Polski ELLIOT Bydgoszcz 1990

*nagłówki zostały zmienione, w tekście ponadto pominięto informacje nieaktualne

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
Komentarze do artykułu

Twój nick:
E-mail (opcjonalnie):
Komentarz:



Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz
(wymagany email):
Uwaga: Jeśli chcesz odpowiedzieć na komentarz innego użytkownika, prosimy skorzystaj z przycisku "Odpowiedz". Pozwoli to uniknąć w przyszłości bałaganu w dyskusji.
BBcode:

[b][/b] - pogrubienie
[i][/i] - kursywa
[u][/u] - podkreślenie
[cytat][/cytat] - cytat
[cytat="NICK"][/cytat] - cytat z nickiem

Zanim napiszesz komentarz, koniecznie zapoznaj się z zasadami publikowania komentarzy na łamach strony Radia Paranormalium. Prosimy nie podawać w komentarzach adresów email - do tego służy odpowiednie pole!


  • Ruskof (2009-10-31 16:25:43) #3963 | PW | RAPORT
    Czy w centurii (rymowane czterowiersze grupowane po sto) nr 63 Nostradamus miał zostawić informacje o przybyciu obcych istot na Ziemię?

    O Nostradamusie piszemy rzadko i może... szkoda, bo w końcu jest to jedna z największych postaci światowego jasnowidzenia, choć i chyba także najbardziej krytykowaną. Jego rymowane wiersze zwane centuriami są podważane ze względu na wieloznaczność, a także to, że istnieje wiele wersji owych przepowiedni. Od czasu do czasu na świecie pojawia się informacja, że jakaś centuria zawiera wskazówkę do bieżącego wydarzenia, ale że pojawiła się „nowa interpretacja”. Nasz czytelnik napisał krótki tekst o centurii numer 63, która jego zdaniem może zawierać wskazówkę o oficjalnym pojawieniu się obcych. Oto ten tekst:


    Nostradamus i UFO?

    Sława oraz tajemnica, jakie otaczały Nostradamusa, mocno oddziaływały na wyobraźnie ludzi zarówno mu współczesnych jak i żyjących obecnie. Ciągle też pojawiało się pytanie, czy mistrz czegoś przed nami nie ukrył? Czy w Centuriach przekazał nam całą swoją wiedze? Przecież sam twierdził, że człowiek nie powinien znać swojej przyszłości, a to, co przekazuje w Centuriach jest tylko ostrzeżeniem dla potomnych (Dodatkowo jeszcze, zakodowanym z obawy o reakcje inkwizycji). Wielu chciało jednak wierzyć, że jest coś jeszcze.

    Zaczęło się od legendy. Legendy jakoby tuż przed śmiercią, jasnowidz postanowił spisać swoje najbardziej przerażające i/lub najbardziej kontrowersyjne przepowiednie. Jednak z jakiegoś powodu nigdy nie zdecydował się na ich publikacje. A zaś sam rękopis, jak się wydawało zaginął na zawsze. Co prawda kilka lat po śmierci Nostradamusa, po dworach ówczesnej europy, zaczął krążyć jakoby wykonany w tajemnicy odpis tego dzieła. Jednak również i on nie zachował się do czasów nam współczesnych, nic więc nie można powiedzieć o jego zawartości, a tym bardziej autentyczności.

    Wszystko zmieniło się podczas remontu domu, w którym ostatnie swoje dni spędził jasnowidz. Wtedy to robotnicy znaleźli zamurowany w ściennej niszy rękopis. Na pięćdziesięciu jeden stronach, zapisanych pismem i stylem przypominającym to, jakim posługiwał się sam Nostradamus, znajdowały się dziesiątki czterowierszy, których nikt wcześniej nie znał. Na pierwszej stronie zaś widniał tytuł: „XII Centuria, numer 63”. Czyżby był to dalszy ciąg niekompletnej XII Centurii?

    Niestety, nie wiadomo. Do dnia dzisiejszego nie udało się potwierdzić w stu procentach autentyczności tego dzieła. Na domiar złego sam manuskrypt, był bardzo zniszczony i udało się odczytać w sumie tylko dwadzieścia jeden stron.
    Z tych powodów, najprawdopodobniej pozostanie on tylko historyczną ciekawostką. Ale być może ekspertyzy wcale nie będą nam potrzebne, bo w dniu gdy wypełni się pierwsza z przepowiedni zapisana w którymś z czterowierszy, sami uwierzymy w autentyczność tego tekstu. Kto wie?

    Niemniej warto zwrócić uwagę, szczególnie na te trzy poniżej przedstawione czterowiersze. Zwarzywszy naszą dzisiejszą wiedę, chyba nie potrzebny jest komentarz:

    Komety bez ogona wypełnią niebo, krążąc w ciszy,
    Wielka panika.
    Ofiara odrzucona, kometa z ogonem
    Przemyka pomiędzy pszczołami, umiera, a przywódcy bezradni,
    Nikt nie rozpozna znaków na piasku.

    Tarcza krąży, by wylądować w Nowym Mieście.
    Wielka jest nienawiść do istoty wewnątrz. Linie frontu
    Są wyznaczone. Lęk przed chorobą zaślepia, trzej wodzowie
    W tajemnicy zjednoczą się przeciw pozornemu zagrożeniu.

    Nowa rasa przyjdzie z góry pełna wdzięczności, pożoga
    W niebiosach na nowo opromieni damę z Paryża.
    Król każe otworzyć ścieżkę przez las, poddany pertraktuje
    Z podbitymi przywódcami. Zachód jest gościnny

    Oraz na koniec czterowiersz o nieco innej tematyce, prawdopodobnie mówiący o zmianie ziemskich biegunów:

    Zapanuje mrok. Wielkie zaćmienie. Północ zamieni się z Południem.
    Wojna sprzymierzy się z naturą, przeciw pokojowi.
    Ofiara całopalna w niebie wywoła deszcz krwi na skałach,
    Nasze oblicze zostanie okaleczone.



    Skoro piszemy o Nostradamusie, to jeszcze jeden krótki tekst zamieszczony w jednym z komentarzy pod artykułem na stronach FN.

    Mam złe przeczucia co do tego, gdy usłyszałem o trzęsieniu ziemi we Włoszech nagle skojarzyłem tą przepowiednie, w głowie nagle usłyszalem cytat "Rzym sie zatrzęsie":

    Rzym się zatrzęsie i Loara,
    Ziemia tak się zatrzęsie, że runie wielki teatr,
    Wielki wstrząs nastąpi w maju,
    W pobliżu Orgon szaleje wojna, w Rzymie widać wielkie nieszczęście,
    Potem grad spadnie większy od jaja,
    Pod koniec ery raka będzie susza,
    Ryba w morzu i rzece się ugotuje,
    Bezbronna i wyczerpana od żaru z nieba,
    Ogień i trzęsienie ziemi, powódź i nieszczęśliwy koniec,

    Odpowiedz
  • Ivellios (2009-12-29 00:58:17) #4351 | PW | RAPORT
    Ostatnio na Discovery World oglądałem interesujący dokument o Nostradamusie.

    Okazuje się, że większość "przepowiedni" Nostradamusa wynika bynajmniej nie z tego, że "ćpał gałkę muszkatołową", ale z błędów interpretacyjnych, a często też - z błędów podczas drukowania jego "centurii" i podczas ich tłumaczenia na inne języki.

    Na czym polegały owe błędy podczas drukowania? Ano wystarczyło, że drukarzowi wypadła czcionka z apostrofem czy innym znakiem, a ten wsadził go spowrotem "ch** wie gdzie, byleby było". W języku starofrancuskim wystarczyło przesunąć lub dodać apostrof, by zmienić znaczenie słowa! Dlatego dziś czytamy o katastrofach, które się "wydarzą" (zamiast np o katastrofach, które się "wydarzyły").

    Często również mamy do czynienia z błędnymi interpretacjami tekstów Nostradamusa. Przykład? Fragmenty mające przepowiadać drugą wojnę światową. Interpretatorzy twierdzą, że umieszczone przez Nostradamusa słowo "hister" to celowo przekręcone nazwisko "Hitler" - tymczasem okazuje się, że "hister" to łacińska nazwa rzeki Dunaj. I znów wkraczają do akcji interpretatorzy - "no przecież to jest oczywista oczywistość, że Hitler urodził się gdzieśtam w okolicy Dunaju! To wyście nie wiedzieli? No weźcie nie chrzańcie, paaanie..."

    Wszędzie słyszymy o proroctwach Nostradamusa - tymczasem najprawdopodobniej Nostradamus nie prorokował, a jedynie próbował udowodnić (w oparciu o obserwacje astronomiczne) powtarzalność niektórych zdarzeń historycznych. Planety czy gwiazdy ustawią się tak, to prawdopodobne, że stanie się to i to. I tyle, żadnych proroctw...

    Ze ślepymi wyznawcami "proroctw nostradamusowych i inkszych" z kolei jest ten problem, że słysząc uczynione przez naukowca czy tam innego speca wyjaśnienie natychmiast tworzą jakąśtam nową swoją teorię "potwierdzającą" to, że Nostradamus jednak był prorokiem... (patrz przykład z Hitlerem)

    Właśnie paru takich ślepych wyznawców wystąpiło w dokumencie emitowanym na Discovery World.

    Najprawdopodobniej również często przez nich przywoływane proroctwo wydarzenia z ówczesnym królem Francji Henrykiem II Walezjuszem (zginął w pojedynku - lanca jego przeciwnika pękła, wbiła mu się w oko i weszła aż do mózgu, król konał 10 dni) było tak naprawdę opisem czegoś, co się już wydarzyło wiele lat wcześniej.

    Odpowiedz
  • michallesz2 (2010-01-17 20:07:25) #4450 | RAPORT
    Koniec świata a katastrofa która nas czeka to dwie inne sprawy.Dokładne wyjaśnienia i kiedy to się stanie , są na ( koniec świata 2012 przepowiednie nostradamusa) pod logiem " michallesz2 ".

    Odpowiedz
  • michallesz2 (2010-01-17 20:13:26) #4451 | RAPORT
    Skoro czytacie i nie może być linków na inną stronę to zezwalam wam skopiowanie tych wypowiedzi i wstawienie na swoją stronę.Chciałbym aby o tych wiadomościach dowiedzieli się wszyscy.Po prostu nie chce mi się w kółko pisać o tym samym.

    Odpowiedz
  • Barbi (2010-06-09 11:04:25) #5061 | RAPORT
    Mam pytanie, a czy nie uważacie,że Nostradamus to wymyślał, znalazłam informacje z których wynika,iż wydarzenia pojawiały się wcześniej.

    Może pozwolę sobie nawiązać do śmierci Henryka II.

    Przepowiednia zdaje się zgadzać, jednakże ten sam wróżbita spodziewał się tego, że Henryk II będzie żył do późnej starości. We wprowadzeniu do II tomu "Centuriów" Nostradamus zawarł długą Epistołę do króla z datą 14 marca 1557r. W liście swym wróżbita przepowiada wielką przyszłość Henrykowi, który zmarł po pierwszym hipotetycznym pojawieniu się listu w formie manuskryptu. Jak więc ma się sformułowanie: "niezwyciężony" do śmierci króla w wyniku przegranego pojedynku, która miała miejsce 2 lata później?

    Analizując dokładniej czterowiersz, można odnaleść nieścisłości. Montgomery był młodszy od króla jedynie o kilka lat, jak więc mówić o relacji "stary-młody". Francuscy królowie za swój symbol narodowy przyjmowali lilię, której odpowiednikiem był walczący kogut. Lew nigdy nie symbolizował władców Francji, raczej Wielkiej Brytanii lub Hiszpanii. Również kwestią interpretacji jest "jedno starcie" czy też "jeden pojedynek". Do zranienia władcy doszło w drugim pojedynku, w dogrywce, i nie na "polu bitwy" lecz podczas turnieju. Podobnie kolejne stwierdzenie: Henryk II nigdy nie walczył w złotej zbroi, gdyż metal ten jest zbyt miękki. Oczy króla nie zostały "wykłute" czy też "rozłupane" - władca został raniony nad prawym okiem.


    Chyba, że napisana tak naprawdę przepowiednia nie dotyczyła śmierci króla. Nostradamus mógł przerobić przeszłe zdarzenie na potrzeby utworu. Louiss Schlosser, to człowiek, który odnalazł historię, która miała miejsce około 20 lat przed napisaniem cytowanego wyżej czterowiersza, a która pasuje do stworzonego później quatrianu. 44-letni król Anglii Henryk VII (którego symbolem jest lew) uwięził 58-letniego sir Thomasa More'a, w królewskim więzieniu Tower of London. Stało się to w wyniku stoczonej bitwy 2 flot "classis": Kościoła Rzymsko - Katolickiego i Kościoła Anglikańskiego z Henrykiem VII na czele. Aresztowany More został skazany na ścięcie. Zważywszy na różnicę wieku między dwoma Anglikami, można pokusić się o przyrównanie stary-młody. Ponieważ przeciwnicy byli Anglikami, symbol lwa mógł się odnosić zarówno do jednego jak i do drugiego. A "złota klatka"? Byż może to królewskie więzienie. Trzeba przyznać, że całą historię również można przyrównać do przepowiedni.

    A poza tym jeśli chodzi o koniec świata rok 2012 związany jest z kalendarzem Majów, a nie Nosterdamusem, którego przepowiednie dotyczą do roku 3797.

    Polecam do głębnę analizowanie a potem chwalenie, ja uważam,że to znakomity oszust.

    Moje ja coś przepowiem:
    I wtem ziemia zadrży,
    wielka woda teren pokryje
    i przyniesie płacz i śmierć,
    w kraju wielkim nad wszystkimi.

    O ile,że się spełni?

    Odpowiedz
  • Bartez (2010-08-16 13:46:01) #5439 | RAPORT
    Szkoda, że ten artykuł jest chyba już z 1990 roku. Dlatego wspomnę o jeszcze jednej przepowiedni. I zasugeruję też, czy niektóre przepowiednie nie mogą się sprawdzać kilka razy? O to jedna z przepowiedni Nostradamusa, niestety nie pamiętam oryginału, ale tylko kluczowe słowa i zdania, więc coś może być poprzekręcane. Nostradamus pisze że:
    ------------------------------------------------
    Zginie najwybitniejszy ( lub wybitny ) człowiek narodu, mąż stanu. Metalowy ptak rozdzieli dwóch braci. I będą znaki na niebie. A plemię ( lub państwo, naród ) ze wschodu uderzy w nieszczęsny, pogrążony w żałobie kraj ( lub naród ).
    ------------------------------------------------

    Początkowo uważano, że przepowiednia ta dotyczy Zamachu na World Trade Center 11 września. Jednak było kilka nieprawidłowości. Nie zginął wtedy żaden najwybitnijszy człowiek, mąż stanu. Jednak uznano to poprostu za pomyłkę lub niejasnośc Nostradamusa. Metalowy ptak czyli samolot ( kolejna nieprawidłowość, w WTC uderzył nie jeden, lecz dwa albo trzy samoloty bo już nie pamiętam ) rozdzieli dwóch braci, czyli dwie wieże WTC. Będą znaki na niebie czyli wielkie kłęby dymu widziane nawet z dalekich okolic Nowego Jorku i z oceanu. A plemię ze wschodu czyli Al-Kaida uderzy w nieszczęsny, pogrążony w żałobie naród, czyli USA.
    Jednak wszystko się zmieniło 10 kwietnia 2010 r. Katastrofa prezydencka. Żałoba. I już pierwszego dnia niektórzy dopatrzyli się tego w przepowiedni Nostradamusa, nie tylko ludzie z Polski. Przepowiednia ta pasuje bardziej od zamachu na WTC. Wszystko się spełniło co było napisane w przepowiedni.

    Zginie najwybitniejszy człowiek narodu, mąż stanu ( czyli Lech Kaczyński ).
    Metalowy ptak ( czyli prezydencki Tu-155 )
    rozdzieli dwóch braci ( czyli Lecha Kaczyńskiego i Jarosława Kaczyńskiego rozdzieli śmierć ). I będą znaki na niebie ( dużo ludzi twierdziło że zaraz po katastrofie na smoleńskim niebie ślady po samolocie ułożyły się w Krzyż Chrześcijański ). A plemię ze wschodu uderzy w nieszczęsny pogrążony w żałobie naród.

    Plemieniem ze wschodu miałaby być Rosja. Dlaczego akurat plemieniem? Nostradamus prawdopodobnie użył tego słowa, gdyż bardzo pasowało w tym okresie do narodów ze wschodu, Północnej
    Azji i Syberii. Plemienia stamtąd takie jak Tatarzy, Kozacy i inne od dawnych czasów prowadziły wojnę z Polską. Później Bolszewicy w I i II wojnie światowej. Do dziś stosunki z Rosją niezbyt dobrze się układają. Nieszczęsnym, pogrążonym w żałobie narodem ma być Polska. Niepamietam czy nie było tam coś jeszcze o tym że ktoś ochroni ten naród (Polskę ), czyżby Matka Boża, tak czczona w Polsce i określana powszechnie mianem Królowej Polski. Proszę mnie poprawić jeśli coś przeoczyłem, zrobiłem jakieś błedy lub poprzekręcałem. I proszę nie pisać komentarzy i odpowiedzi do mnie w stylu: "Wybitny mąż stanu, przecież kaczor nie był żadnym wybitnym mężem
    stanu". Nie poruszajmy teraz tematu polityki i poglądów politycznych, szanujcie zmarłych, tak ogólnie i tych którzy zgineli w katastrofie. On nazywał sie Lech Kaczyński, a nie żaden Kaczor, nie czepiajcie się cudzych nazwisk.


    Odpowiedz
  • nina (2010-11-04 16:19:42) #5767 | RAPORT
    a co z rzekomą przepowiednią na listopad 2010r? o co w niej chodzi?

    Odpowiedz
  • JACEK (2011-02-02 18:59:53) #6142 | RAPORT
    Nostradamus to potężna energia umysłu. Nie będzie konca świata, to piękna natura splata ludziom "figla"matka ziemnia obudzi w sobie swoją energię, wyzwoli ją na zewnątrz,energia planet jej w tym pomaże,człowiek jest na tej ziemi mały a zostanie pyłkiem.Lecz matka natura już szykuje selekcję i zostawi nas garstkę,znowu będziemy na nowo kochać matkę ziemnię i naturę,kwiaty i zwierzęta.Tylko domki będą z liści a słońce będzie nas ogrzewać. Lecz upłynie bardzo,bardzo dużo czasu.Nie będziemy już nic pisać,lecz będziemy porozumiewali się energią naszych umysłów nawet na bardzo dużą odległość i będziemy odtwarzac dzisiejszy DZIEŃ.

    Odpowiedz
  • topsit (2011-07-07 20:56:37) #6733 | RAPORT | E-mail
    Więc jeżeli się mylił co do 3 wojny światowej ,to więc może się mylić co do końca świata.W jego księdze znalazł się cytat "ZIEMIA ZADRŻY W CIEMNOŚCI''-A wszyscy już robią z tego wielkąapokalipsę.Po prosty lżej muwiąc słińce znajdzie się pod chmurą termiczną i przez 5godz.max.1dzień ziemia straci elektryczność i będziemy musieli zaczynać wszystko od nowa-nie zupełnie od nowa ale trzeba będzie wszystko naprawiać.

    Odpowiedz
  • remek (2011-07-11 17:31:56) #6750 | RAPORT | E-mail
    Z gałą czy bez niej po tym jestem zdziwiony. Nawet nasz jasnowidz Jackowski o ty m "inaczej" mowil.
    I wtem wielki ptak metalowy upadnie, a na nim znajdować się będą osoby ważne kraju niezwyciężonego?
    a na kraj ogarnięty chaosem i żałobą, wrogi najeźdźca ze wschodu uderzy.



    Odpowiedz
Tagi
Inne artykuły
o podobnej tematyce
SŁUCHAJ NAS
SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI
NEWSLETTER
RAMÓWKA NA DZIŚ
ARCHIWUM AUDYCJI
WESPRZYJ
RADIO PARANORMALIUM
POLECANE KSIĄŻKI
NAJNOWSZE FILMY
MY lubimy ICH, ONI lubią NAS - nasi partnerzy, współpracownicy i zaprzyjaźnione serwisy
Copyright © 2004-2017 by Radio Paranormalium :: Powered by Marek Sęk "Ivellios"