[ZAMKNIJ REKLAMY]
Kup reklamę w tym miejscu!




Serwer radiowy zapewnia






Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!



Możesz też kupić u nas reklamę!





Tutaj będzie pożyczka, pozycjonowanie, chwilówka, no i w ogóle cały ten reklamowy stuff... no bo w końcu odchudzanie, meble, dieta i dentysta same się nie zareklamują...
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
POKAŻ / UKRYJ MENU
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj

Ludzie - komputery


Dodano: 2005-03-08 20:58:55 | Wyświetleń: 10244 | Przeczytam później
Większość telewidzów widziała wielokrotnie programy, w których ludzie popisują się pamięcią fotograficzną. Przeglądają książki i czasopisma, a następnie powtarzają ich treść, strona po stronie. Czy jest to oszustwo czy fakt?

Wytłumaczenie zagadki pamięci fotograficznej kryje się w labiryncie niezwykłych możliwości mózgu. Naukowcy doszli do wniosku, że podświadomość gromadzi wszystko lub prawie wszystko, z czym zetknął się człowiek, ale nadal nie wiadomo, jak wywołać te ukryte informacje z podświadomości.

Jednym z najgłośniejszych przykładów fantastycznej zdolności zapamiętywania są wyczyny rabbiego Eliasza z Wilna, który uważał swój talent za przekleństwo. W ciągu swojego życia przeczytał i zapamiętał po jednokrotnej lekturze ponad dwa tysiące tomów. W dowolnej chwili potrafił przypomnieć sobie wybraną stronę lub fragment z tych książek. Z jego punktu widzenia umiejętność ta była niepożądana, ponieważ nie mógł, choćby może chciał, zapomnieć niczego, co przeczytał w życiu. Było to tak, jakby spędzał w bibliotece cały dzień, a potem zabierał ją ze sobą do domu. Francuski polityk Leon Gambetta potrafił recytować na wyrywki tysiące stron z Victora Hugo, od początku i od końca lub zaczynać z dowolnego miejsca. Słynny grecki uczony Richard Porson posiadał podobną zdolność, z tym że potrafił cytować stronę po stronie niemal wszystkie książki, jakie przeczytał.

Innym typem niezwykłej pamięci obdarzony był Harry Nelson Pillsbury, który zdobył w Ameryce tytuł "czarnoksiężnika szachów". Potrafił dokładnie zapamiętać rozkład figur oraz ponad tysiąc ruchów na dwudziestu szachownicach, co pozwoliło mu rozegrać dwadzieścia partii jednocześnie z zawiązanymi oczami. Czasem, żeby odprężyć się między kolejnymi grami, równocześnie grał w karty, też z opaską na oczach.

Mathurin Veyssiere, bibliotekarz króla Prus, posiadał nadzwyczajną pamięć do dźwięków. Usłyszawszy raz zdanie w jakkolwiek języku, umiał powtórzyć je z właściwą wymową i akcentem. Kiedyś, dla sprawdzenia jego możliwości, dwunastu posłów zagranicznych, z których każdy mówił innym językiem, wypowiedziało po jednym zdaniu, a Veyssiere jednym tchem powtórzył wszystkie, nie robiąc ani jednego błędu.

Zdolność do błyskawicznego rozwiązania zadań matematycznych jest rzadka, ale posiedli tę umiejętność ludzie, nazywani żywymi komputerami.

Jednym z nich był Zerah Colburn z Vermont. Jako dziecko zwrócił na siebie uwagę sprawnością, z jaką rozwiązał zadania matematyczne. W wieku ośmiu lat zawieziono go do Londynu, gdzie przebywał pod obserwacją naukowców. Poddano go intensywnym testom, których wyniki były zdumiewające, ponieważ nie znał on nawet podstawowych zasad arytmetyki, a mimo to bez wahania podawał prawidłowe wyniki takich działań jak wyciągnięcie pierwiastka trzeciego stopnia z liczby 268336125, z równoczesnym podnoszeniem cyfry 8 do szesnastej potęgi.

W czasie eksperymentów chłopiec został zapytany przez księcia Gloucester, w jaki sposób pomnożył 21735 przez 543, na co odpowiedział, że po prostu pomnożył 65205 przez 181. Chociaż dawał właściwe odpowiedzi, nie był w stanie wyjaśnić, jak to robi.

Innym genialnym matematykiem był stary niewolnik amerykański o imieniu Tom. Urodził się w Afryce, gdzie został schwytany przez handlarzy niewolników i sprzedany w niewolę w stanie Wirginia. Do chwili ukończenia siedemdziesięciu jeden lat praktycznie nie było powodu, aby traktować go inaczej niż zwykłego niewolnika.

Pewnego gorącego popołudnia w sierpniu 1779 roku Tom stał w rogu ogrodzenia plantacji swego pana, czekając, aż nadzorca przydzieli mu następną robotę do wykonania. Był jednym z niewielkiej grupy siedmiu obdartych niewolników, którzy stali cierpliwie, podczas gdy nadzorca i właściciel plantacji próbowali rozwiązać rachunek arytmetyczny.

Ile wart był zbiór na tej farmie, licząc po aktualnych cenach tytoniu? Właściciel wymienił pewną sumę, ale nadzorcy wyszedł inny wynik. Obaj byli ludźmi upartymi i obaj byli słabi w prostych działaniach arytmetycznych. Liczyli i kłócili się. Zaczynali już wybuchać gniewem, gdy właściciel klnąc, rzucił na ziemię ołówek i papier. Wtedy stary Tom zdjął swój sflaczały filcowy kapelusz i wystąpił naprzód. Panie - powiedział - mogę podać odpowiedź na to wyliczenie.

Zaskoczony właściciel zachęcił Toma do podania wyniku i Tom natychmiast wymienił sumę, która później okazała się prawidłowa. Okazało się też, że zarówno właściciel plantacji, jak i nadzorca pomylili się w swoich obliczeniach. Nauczyciel, który potwierdził poprawność wyniku podanego przez Toma, zaczął egzaminować niewolnika analfabetę. Stary Tom wysłuchiwał zadań i natychmiast podawał rozwiązania.

Jedno z zadań, które nauczyciel opracował na ten egzamin, wymagało od starego niewolnika przeliczenia siedemdziesięciu lat, dwunastu dni i dwunastu godzin na sekundy. Po dziewięćdziesięciu sekundach stary Tom podał odpowiedź. Nauczyciel i właściciel plantacji pokręcili głowami. Niestety, odpowiedź starego niewolnika nie zgadzała się z ich wynikami. Później, gdy ponownie sprawdzili swoje obliczenia, odkryli, że wynik Toma był prawidłowy. Nie uwzględnili oni lat przestępnych - błąd, którego Tom nie popełnił.

Tom stał się sensacją, a jego dumny właściciel odrzucił wiele kuszących ofert sprzedania go organizatorom różnych imprez. Pozwolił naukowcom przyjeżdżać i egzaminować Toma. Wszyscy bez wyjątku wyjeżdżali z rozwiązanymi zadaniami, ale bez odpowiedzi, w jaki sposób stary niewolnik może działać jak "żywa maszyna licząca".

Innym Murzynem, którego dziwne możliwości zaskoczyły specjalistów, był Charles Cansler z Konxville. Należał on do grona adwokatów i był także dyrektorem szkoły ogólnokształcącej dla Murzynów w Konxyille.

Od 1915 roku Cansler jeździł po kraju, dając pokazy swoich nadzwyczajnych zdolności. Potrafił przeprowadzić w pamięci obliczenia sięgające miliardów i potrafił też natychmiast podać ich wartości podniesione do kwadratu, pokonując najlepsze ówczesne maszyny do liczenia. Występy rozpoczynał zwykle jednym ze swoich najbardziej efektownych popisów. Siadał tyłem do tablicy z dokładnie zawiązanymi oczyma, widzowie zaś wypisywali na niej długie kolumny liczb. Następnie Cansler odsłaniał oczy, podchodził do tablicy i natychmiast zapisywał prawidłową sumę wszystkich liczb. W czasie trzech czy czterech sekund, których potrzebował, aby przejść przez scenę, jego umysł wykonał obliczenia. Wysoki poziom inteligencji Canslera pozostawał w dużym kontraście z poziomem umysłowym, który charakteryzował wielu podobnych fenomenów matematycznych.

Jedidah Buxton, podobnie jak Tom, był analfabetą. Urodził się w Anglii w l707 roku, nie miał żadnego wykształcenia, lecz z niewiadomego powodu był zawsze zafascynowany liczbami i właściwie nie potrafił skoncentrować się na niczym innym. Jako dziecko obliczał w pamięci ilość ziaren soczewicy w zupie czy drobin soli w solniczce. W kościele siedział cicho podczas całego nabożeństwa, ale gdy się już skończyło, nie mógł sobie nic z niego przypomnieć, z wyjątkiem ilości słów w kazaniu. Kiedy szedł przez pole, potrafił powiedzieć, ile ma ono cali kwadratowych. Obliczył kiedyś dla zabawy, ile byłoby warte ćwierć pensa podwojone sto trzydzieści dziewięć razy. W funtach szterlingach wynik odpowiada dziewiętnastocyfrowej liczbie. Poproszono Buxtona , aby pomnożył tę fantastyczną sumę przez samą siebie. Wkrótce przedstawił on prawidłową odpowiedź, wyjaśniając, że pracował nad nią z przerwami. Osobliwością osiągnięć Buxtona było to, że gdy już zabrał się do skomplikowanego zadania, mógł o nim nie myśleć i zajmować się swoimi codziennymi czynnościami! To tak jakby jego mózg był o oddzielną maszyną, która gdy już rozpocznie pracę, dalej samodzielnie przeprowadza skomplikowane działania.

Takich zadziwiających przykładów jest dużo więcej. Na razie nikt wprawdzie nie potrafi przedstawić mechanizmu tych zjawisk, ale nie może ulegać wątpliwości, że umysł ludzki jest krainą niewiarygodnych możliwości.

Thomas de Jean
Księga Tajemnic i Rzeczy Niezwykłych

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
Komentarze do artykułu

Twój nick:
E-mail (opcjonalnie):
Komentarz:



Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz
(wymagany email):
Uwaga: Jeśli chcesz odpowiedzieć na komentarz innego użytkownika, prosimy skorzystaj z przycisku "Odpowiedz". Pozwoli to uniknąć w przyszłości bałaganu w dyskusji.
BBcode:

[b][/b] - pogrubienie
[i][/i] - kursywa
[u][/u] - podkreślenie
[cytat][/cytat] - cytat
[cytat="NICK"][/cytat] - cytat z nickiem

Zanim napiszesz komentarz, koniecznie zapoznaj się z zasadami publikowania komentarzy na łamach strony Radia Paranormalium. Prosimy nie podawać w komentarzach adresów email - do tego służy odpowiednie pole!


  • ewenement[ka] (2008-08-29 08:27:18) #755 | RAPORT
    może to nie ejst aż taki fascynujący przypadek, ale wujek mojego ojca potrafił pomnożyć np 56980 przez 3821 i po chwili podawał dokładny wynik.

    Odpowiedz
  • IteratorZX81 (2008-08-31 15:12:38) #771 | PW | RAPORT
    Ja mam coś takiego z oczami, że umiem powiększać dowolny fragment obrazu. Dzięki temu mogę czytać z b. dużej odległości, a jestem krótkowidzem na dodatek z astygmatyzmem. Normalnie dość słabo widzę, ale jak pomyślę sobie powiększ się, to powiększam sobie to co chcę.

    Odpowiedz
  • Tom Alexander (2009-03-10 19:08:16) #2601 | RAPORT
    Tamci ludzie wymienieni w tekscie to nic w porownaniu ze mną.

    Kto inny obliczylbyby w niecale 24sekundy takie oto dzialanie:

    [((9172% z 9127)*26)^9)^3):999], i to szystko wlozone do pierwiastka 26 stopnia?

    Co prawda nie jestem analfabeta, ale mysle, ze i tak to nielada wyczyn.

    Ano, tak mysle.

    Odpowiedz
  • Rex (2009-04-04 18:14:17) #2690 | RAPORT
    Nabijacie się, a tacy ludzie naprawde istnieją. Nazywani są sawantami.

    Odpowiedz
  • thrownew (2009-06-26 05:25:41) #3300 | RAPORT
    ewenementko, iteratorze, tomie czy wy myślicie, że ktoś wam w to uwierzy? wątpie. co do mnożenia to wtf.. z tym powiększaniem to sie uśmiałem "Normalnie dość słabo widzę, ale jak pomyślę sobie powiększ się, to powiększam sobie to co chcę." ale jesteście inni. a z tym działaniem to idę o zakład że nawet nie znasz połowy znaków..

    Odpowiedz
  • K4F (2009-07-20 15:31:16) #3461 | RAPORT
    No oni moga miec racje. Jajestem slepy ale jak sobie pomysle zobacz to to to widze. Potrafie nawet z zamknietymi oczami wsadzic nitke w oczko w igle.

    Odpowiedz
  • kafel (2009-09-23 09:21:39) #3864 | RAPORT
    wielkie rzeczy ja tez tak umiem z oczami tylko ze to nie jest przyblizenie raczej wyostrzenie, a co do liczenie to mam pewnien talent co prawda nie pomnoze czterocyfrowej liczby w pamieci ale na papierze leciotko moge policzyc wszystko(co do tego liczenia w pamieci to pewnie dlatego ze mam slaba pamiec ci ciezko jest mi sie skupic na liczeniu kiedy mam sie skupiac na zapamietywaniu)

    Odpowiedz
Tagi
Inne artykuły
o podobnej tematyce
SŁUCHAJ NAS
SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI
NEWSLETTER
RAMÓWKA NA DZIŚ
ARCHIWUM AUDYCJI
WESPRZYJ
RADIO PARANORMALIUM
POLECANE KSIĄŻKI
NAJNOWSZE FILMY
MY lubimy ICH, ONI lubią NAS - nasi partnerzy, współpracownicy i zaprzyjaźnione serwisy
Copyright © 2004-2017 by Radio Paranormalium :: Powered by Marek Sęk "Ivellios"