Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!



Możesz też kupić u nas reklamę!





Tutaj będzie pożyczka, pozycjonowanie, chwilówka, no i w ogóle cały ten reklamowy stuff... no bo w końcu odchudzanie, meble, dieta i dentysta same się nie zareklamują...
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
POKAŻ / UKRYJ MENU
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd.
dostępne jest z poziomu forum
Komentarz o ID 6393 do artykulu:
Prawda o Chupacabrze
(wróć do artykułu)
  • Al390 (2011-03-31 22:24:13) | PW | RAPORT
    Co o Chupacabrze, to niestety większość tych "wiarygodnych" doniesień to tak naprawdę fałszowane, wymyślone historię w które nie powinniśmy wierzyć, czasem trafi się coś ciekawego ale szanse są niewielkie, osobiście byłem zbadać sprawę tzw. "pomórnika", polskiej Chupy i nic nie znalazłem, 2 tygodnie ciężkiej pracy nie przyniosło efektu, poszukiwanie śladów, próby tropienia, zasadzki na bestię, wszystko zakończyło się porażką, brałem udział w przeczesywaniu lasu za Chupacabrą i też nikt nic nie znalazł, najprawdopodobniej tak jak i w reszcie świata, komuś się nudziło więc sfabrykował dowody na istnienie Chupacabry, a przecież na logikę- dlaczego tak późno Chupa się ukazała światu, a potem nagle zaczęła pokonywać oceany, z hiszpańskiego, gorącego klimatu przybyła do zimnej Rosji, to wszystko jest bez sensu, Chupa nie zając ona pije krew, a zostawia ciała, co może przez tyle lat nikt by nie znalazł martwej sarny, którą ktoś uwolnił od nadmiaru krwi? z resztą wielu ludzi z okolic działań Chupy twierdzili że to wszystko to zmowa by coś zyskać, jak powiedział jeden "tubylec": "panie, dupa a nie bestia tu jest, chłop jeden z drugim spuści ze zwierza krew i by mu telewizja słodziła rozpowie że zaraz Bóg wie co mu hodowle wyrżnęło, nie ma co tu tracić czasu, policja 3 tyg. szuka i powiem panu szczerze że ***o tu znajdzie, prędzej zdemaskują machlojki te jedne a nie potwora, gdzie tu w lesie potwory, jak ja tu przeszło 50 lat, od urodzenia po tych lasach biegam, mamy tu sarny, dziki, bezpańskie psy i jeszcze teraz jakiegoś zagranicznego potwora by tu brakowało, a nigdy tu niczego nie było i prędzej banany sobie posadzę na placu niźli policja co w lesie znajdzie" (to praktycznie słowo w słowo jak powiedział do mnie jeden z tamtejszych hodowców-rolników, dlatego proszę o dodanie go całego, wiem że troszkę ten pan przesadził ale i tak uciąłem wszystkie cięższe przekleństwa, a miał a na co wyzywać, bo mu policja cały plac zorała, wręcz parking u nie go sobie urządziła, ale ogólnie pan był bardzo miły dla mnie i zaprosił mnie na kawę (i przy okazji wyborny samogon ;p) więc nic mu nie zarzucam, moim zdaniem więcej tam syfu zrobili niż dobrego, trochę szumu i zamieszania i nic poza tym, nie natrafiłem na żadne ślady (a byłem ze znajomym myśliwym) a co dopiero policja, oni zamiast szukać Chupacabry musieli z psami się bawić bo im po lesie sarny goniły ;p


    DODAJ ODPOWIEDŹ DO TEGO KOMENTARZA

  • SŁUCHAJ NAS
    SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI
    NEWSLETTER
    RAMÓWKA NA DZIŚ
    ARCHIWUM AUDYCJI
    WESPRZYJ
    RADIO PARANORMALIUM
    NAJNOWSZE ARTYKUŁY
    Copyright © 2004-2019 by Radio Paranormalium