[00:01] - Teoria chaosu.
[00:23] - Welcome to the real world. Deny everything. Trust no one. The truth is out there.
[01:10] - Witajcie bardzo gorąco, serdecznie. To jest Teoria chaosu. Tak jak co piątek w radiu. Tym razem już tylko w Radiu Na Fali. Z tego, co wiem, też niektóre radia retransmitują. Chyba Radio Paranormalium, jeśli dobrze pamiętam teorię chaosu. Ale w Radiu Na Fali możecie co tydzień słuchać w każdy piątek po północy. To jest audycja, która się zajmuje spiskami i rzeczami niewyjaśnionymi. Podkreślam: spiskami i rzeczami niewyjaśnionymi, o których nie możemy mieć stuprocentowej pewności. Tak jak to, że Stany Zjednoczone Ameryki istnieją albo to, że na Antarktydę też można dotrzeć.
Dzisiaj, zanim jeszcze przeszedłbym do tematu, chciałbym powiedzieć, dlaczego zostałem usunięty. Bo to nie była moja decyzja, wyjątkowo, że nie nadaję w Radiu Kontestacja już. Niestety nie podpasowałem po roku nagrywania dla Kontestacji tej audycji. Merytorycznie chyba. Szef Kontestacji, jeden z szefów, Marcin „Hugo” Kosiński napisał, że 70% treści jest według niego niewiarygodnych, które przedstawiam w Teorii chaosu. I nawet sprecyzował, jakie to są treści. Szczególnie dwie takie rzeczy podał. Pierwsze to jest skasowanie Concorda, samolotu, które się odbyło w 2006 chyba. Mniejsza z tym, w którym, w każdym razie w latach 2000. One już nie latają.
To były samoloty naddźwiękowe i nie akceptuje tego właśnie Hugo. Mówi, że to jest bzdura, że to jest wynik spisku jakiegoś, a nie ekonomicznych uwarunkowań. To był właśnie pierwszy zarzut. Tutaj mogę powiedzieć na swoją obronę, że chciano te Concordy wykorzystać, między innymi na przykład Richard Branson. Nie będę tu podawał linków. Jak ktoś chce, to sobie znajdzie. Richard Branson to jest szef koncernu Virgin. Ma sieć samolotową, koncern samolotowy, transportowy, chyba nawet luksusowy dosyć. I chciał tym Concordem ludzi wozić z Londynu do Nowego Jorku czy po różnych wymyślnych trasach. Podkreślam: to jedyny pasażerski, chyba ponaddźwiękowy, publiczny.
Bo chyba są ponaddźwiękowe... Nie, to chyba jedyny faktycznie, bo reszta to militarne chyba tylko są ponaddźwiękowe. A może się mylę, ale wydaje mi się, że to jedyny był Concorde. Także chciano wykupić, ale British Airways i Francuzi, bo Francuzi też mieli, powiedzieli: „niec”, absolutnie. Wycofano wszystkie, poszły do muzeów na żyletki i tak dalej. Także żaden w tej chwili nie lata. Nie buduje się oczywiście nowych samolotów ponaddźwiękowych pasażerskich. Jest też jakaś degradacja w tej kwestii. Rosjanie też mieli chyba Tu-144, ale w Rosji wiadomo, jest dosyć duża bieda, więc póki co na razie ich nie stać na to. Chyba też Chińczycy chcieli.
Tego do końca nie sprawdziłem, że też Chińczycy chcieli kupić te Concordy, ale tego do końca nie wiem. Na 100% chciał Richard Branson dla swojej firmy. Druga sprawa, którą właśnie wytnięto mi jako niesłuszną o drukarkach. Że drukarki to jest zupełnie jakieś nieprawdopodobne, że w drukarkach zastosowano tajny plan, żeby się psuły zaraz po upływie gwarancji. Nigdy tego nie mówiłem, że zaraz po upływie gwarancji o drukarkach, tylko że się psują po wydrukowaniu określonej liczby stron. Nie mówię, że wszystkie modele, ale część niektórych modeli ma zapisane w takim chipie informacje na temat tego, ile stron zostało wydrukowanych i po przekroczeniu tego po prostu przestaje działać. Wystarczy wyczyścić ten chip czy ten procesorek w tej drukarce mały. Nie zawsze się pewnie da, ale powiedzmy są takie modele, wiem, że Epsona, że można to wyczyścić i potem działa jak nowa. Niesamowicie powraca. To są ludzie, którzy to zrobili.
Ja osobiście tego nie zrobiłem, bo akurat nie popsuła mi się. Aż tyle nie drukuję rzeczy, żeby osiągnąć ten współczynnik. Natomiast niektórym się to udało. Jest oprogramowanie, które można sobie znaleźć. I to były generalnie dwa takie zarzuty największe, dlaczego wyleciałem. I te oczywiście 70% treści niewiarygodnych. Domyślam się, że reptilianie, UFO i tak dalej. Tak, mogę odpowiadać oczywiście za siebie, bo ja nie chcę odpowiadać za gości. Na przykład zaprosiłbym, może to złe porównanie, ale jakiegoś porwanego przez UFO. Ja nie mogę założyć, że na 100% on został porwany przez UFO.
Ja mogę tylko domniemywać, że to jest prawda, że został porwany, ale nie mogę odpowiadać za to. Jest to niesprawdzalne. Może być też niewiarygodne. Natomiast za te rzeczy, które ja mówię, też nie gwarantuję w 100%, bo nie da się. To nie jest audycja naukowa, to nie jest audycja popularnonaukowa, to nie jest audycja ekonomiczna, społeczna, polityczna czy jakakolwiek. To jest po prostu audycja pseudonaukowa. Tak się umówmy. Naukowcy lubią to określać. Nazwijmy to pseudonaukowa. Ja nie uważam, żeby ten termin słuszny, ale tak to określę.
Czyli każdy jak tu przychodzi, to wie, czego się spodziewać. To nie jest żadna naukowa audycja. Tutaj nie ma tak tak, nie nie, tak jak każą w Biblii mówić. Jednak chciałbym tu od siebie dodać, że uważam, że troszeczkę przyczyny usunięcia audycji „Torehosu” z Kontestacji leżą zupełnie gdzie indziej i nie dotyczą nawet takich rzeczy jak UFO, free energy, rząd światowy, a nawet reptilianie. Wyobraźcie sobie, że tutaj wydaje mi się, że kwestia jest właśnie bardziej wiary. Tego, że w niektórych ostatnich audycjach, nie tylko ostatnich, ale w grudniowych i styczniowych audycjach zdarzało się mówić niepochlebnie o Biblii, chrześcijaństwie, Watykanie, nawet protestantach czy katolikach też. Przede wszystkim chrześcijaństwie. I to mogła być, tak mi się wydaje, największa przyczyna tego. Ja rozumiem to, mogło być, że nie podpasować. Tylko ja bardzo nie lubię czegoś takiego, że wyciera się gębę, swoją gębę się wyciera frazesami.
Wolność, wolność słowa, wolność do interpretacji czegoś i tak dalej. Nie, ja tutaj nie stosuję tego w audycji „Torehosu”, tylko się nie cenzuruje po prostu. Ja mówię, co myślę. Zapraszam gościa, jakiego chcę. Nie ma żadnej cenzury, nikt mi niczego nie nakazuje i tego się zawsze trzymam. Mam nadzieję, że w Radiu Na Fali nie zostanę usunięty. Byłoby to bardzo już nieładne, jakby został wykolegowany, ale myślę, że nie będzie aż tak źle. Trochę jeszcze mam pretensje do ojców założycieli z Kontestacji. Była oczywiście współpraca, bo i ja korzystałem na tym, i oni korzystali. To nie ma tutaj do dyskusji żadnych rzeczy, to było na zasadzie współpracy i akceptacji różnych rzeczy.
Ale wypadałoby podziękować, myślę. Nawet jeśli nieładnie coś tam powiedziałem w audycji czy coś tam właśnie na chrześcijaństwo, to warto po prostu podziękować. Tego niestety nie otrzymałem i na to jestem troszeczkę na chłopaków z Kontestacji obrażony, ale myślę, że naprawią swój błąd. Także c'est la vie po prostu. Takie jest życie. Okej, dobra, za długo rozmawiam. Miałem pięć minut, a rozmawiałem dużo dłużej na ten temat. Także w Radiu Na Fali bez cenzury lecimy. Nie będę się cenzurował, także będziemy lecieli z każdymi tematami. Myślę, że nawet teraz ostrzej po prostu polecimy z niektórymi rzeczami, których się wcześniej trochę bałem, dlatego trochę się bałem, bo myślałem, że za nie po prostu mogę wylecieć, ale ich generalnie jeszcze tak naprawdę nie poruszyłem.
O tym, co mówiłem. O Lebensborn, przepraszam, znowu zapomniałem, jak to się wymawia, który nadal działa, czyli czwarta rzesza, która jest w ukryciu. Faszystowska oczywiście. I Unia Europejska jest budowana generalnie przez tych ludzi, bo jak wiecie Niemcy są zbudowani na faszyzmie do tej pory. Tak, nie jest, że to wszystko zostało zapomniane. Ci ludzie dalej rządzą. Potomkowie oczywiście tych ludzi nie zapomnieli. A druga sprawa to jest pedofilia. Też tutaj bardziej i Polska, i Unia Europejska. Pedofilia elit oczywiście, bo nie chodzi o jakiegoś Samsona czy jakiegoś tam innego dziennikarzyny czy Zanussiego, tylko o takich już ludziach, którzy nami rządzą, co jest bardzo niebezpieczne, bo tam jakiś Zanussi czy coś.
Okej, są też nietykalni, bo nikt ich nie tyka. To jest też kasta. Jeżeli się jest artystą gdzieś na świeczniku, to ci ludzie, ci pedofile także są. Na Samsona trafiło, jego poświęcono, natomiast większej części nie. Dobra, przechodzimy do tematu. Troszeczkę się tutaj rozgadałem. Dzisiejszy temat jaki jest? Jak zwykle na wstępie zacytuję: „Jeśli z Ziemi znikną pszczoły, człowiekowi pozostaną tylko cztery lata życia” powiedział zza grobu Einstein w latach 90. XX wieku. Dlaczego tak mówię?
To sobie w internecie możecie sprawdzić, o co chodzi. A tak, pszczoły giną, a my być może razem z nimi. Jest to temat bardzo ważny, aczkolwiek może nie do końca spiskowy, ale parę wątków spiskowych się pojawi. Nawet was zaskoczę pewnymi rzeczami, które do Polski nie dotarły. W każdym razie bardzo niewiele portali w Polsce pisało o tych rzeczach, o których w późniejszym czasie powiem i które mogą być bardzo związane z ginięciem pszczół. Na pierwszy rzut oka oczywiście nie, ale to dopiero później. Chciałbym ten odcinek zadedykować mojemu dziadkowi, pszczelarzowi z zamiłowania. Nawet on zauważył, że ostatnio musiał te ule zlikwidować. Same się praktycznie zlikwidowały, bo u niego także pszczoły zaczęły padać. Mówi, że od początku, kiedy się zajmuje pszczołami, a to już jest chyba 50 lat albo i więcej, tak pi razy drzwi strzelam, to nie miał tego typu przypadków jak w tej chwili.
Dzieje się na tym świecie coś niedobrego. To jest bardzo przykre. Dobrze, to może, żeby jeszcze was wprowadzić, bo trochę was zasmuciłem, także mówię, audycja cały czas jest, rozwija się i będzie trwała. Myślę, że posłuchajcie sobie takiej muzyki wprowadzającej. Może, żeby nie była za długa, to Wodnik. Jak wiecie, chrześcijanie sobie rybki umieszczają na samochodach. Jest to nie oznaka z Biblii wzięta. Po części tak, ale generalnie to jest znak zodiaku, który reprezentuje erę Ryb i w tej chwili będzie się ta era zmieniała. Już nie wiem, w którym roku, to już trzeba zapytać astrologów. Zmienia się w Wodnika.
I teraz taki newage'owy zespół Saragama. „Wodnik”, „Aquarius”. Posłuchajcie. Piękny utwór zespołu Saramaga. W tej chwili właśnie zajadam się miodem. Może nieładnie na antenie jeść, bo nie wolno. To jest jedna z najgorszych rzeczy, które można zrobić, ale wam też polecam jeść dużo miodu. To jest strasznie pycha. Miód. Tak.
Słodki produkt spożywczy wytwarzany przez pszczoły. Pszczoły miodne lub inne odmiany i gatunki pszczół poprzez przetwarzanie nektaru kwiatowego roślin miododajnych, a także niektórych wydzielin występujących na liściach drzew iglastych. Także od pszczół możemy mieć jad pszczeli, kit pszczeli, mleczko pszczele, woski itp. Natomiast to, co miód daje, to niesamowite właściwości lecznicze. Dużo korzystniejsze niż większość leków. Nie mówię, że wszystkie, ale dużą część leków miód może naprawdę zastąpić, szczególnie takich na grypy, na wzmocnienie. To są sztuczne preparaty niewarte wiele, natomiast miód jest naprawdę bardzo zdrowy. Są jakieś legendy, że jak się podgrzewa miód, to on wtedy jest rakotwórczy. Mój dziadek nic nie wiedział na ten temat. Mówił, że pierwsze słyszy.
W każdym razie do ciepłej herbaty zdarza mi się, czy mleka dodać, ale do herbaty. Tutaj mam właśnie zieloną herbatę z miodem. Bardzo polecam. Jeszcze cytrynę można dodać. Wiem, że z cytryny jakieś aluminium się wydziela, glin, który wchodzi do mózgu i zabija ciebie. Już nie przesadzajmy. Dobrze, odstawię ten miodzik. Wam też polecam później sobie zjeść. To jest miód od mojego dziadka. Ma już dużo lat.
Też jest niesamowite, że on się praktycznie nie psuje i można jeść go wiele lat. Chyba że też coś może kręcę, ale ten nie jest pierwszej nowości, a smakuje, jakby był nowy. I oczywiście skrystalizowany, bo wiecie, że jeżeli miód nie krystalizuje, to oznacza, że dodano do niego różne dziwne preparaty i nie jest zdrowy. Miód musi być skrystalizowany, chyba że od razu jest wyjęty z ula. On dosyć szybko krystalizuje, w przeciągu iluś miesięcy chyba nawet. Także te wszystkie w sklepach, które tak ładnie się tak leją, są niezdrowymi miodami i nie polecam ich. Też może coś przekręcam, ale to mi akurat dziadek mówił, że krystalizuje miód. Zapomniałem wam podać telefon, ale mamy pierwszego słuchacza, jeśli dobrze myślę. Zobaczymy czy odbiorę. Halo?
Słuchaczu, jesteś na antenie?
[21:32] - No cześć, cześć.
[21:33] - Witaj. Jest z nami Łukasz.
[21:37] - Cześć, cześć. Chciałem tylko potwierdzić, że faktycznie jeżeli chodzi o miód, to można go przechowywać bardzo długo. Ostatnio znalazłem miód w spiżarni, który leżał jakieś 15 lat i wciąż jest jadalny.
[21:51] - 15 lat?
[21:53] - Tak, 15 lat leżał.
[21:54] - I nie jest rakotwórczy?
[21:56] - Proszę?
[21:57] - Nie jest rakotwórczy?
[21:58] - Nie jest rakotwórczy, nie świeci i nic się nie dostało, co by miało rączki i nóżki.
[22:05] - 15 lat.
[22:06] - Tak. I wciąż jest dobry. Nawet powiem ci, że koloru takiego ciemnego nabył. Także jest naprawdę dobry. A odnośnie jeszcze miodu, mam koleżankę, która sprowadziła mi miód tuż po zebraniu z pasieki. Smakuje zupełnie inaczej niż miód ze sklepu, który się kupuje.
[22:28] - Po zebraniu oczywiście on jest taki nieskrystalizowany. Także też zdarzało mi się jeść taki miód prosto z pasieki, ale ciężko go kupić bez tych konserwantów, bo wiadomo, że on potem krystalizuje, a nie sprzedadzą w przeciągu paru miesięcy z reguły.
[22:45] - Dokładnie. I wiesz, co się robi, żeby miód nie skrystalizował?
[22:51] - Dodaje się pewnie jakieś chemikalia.
[22:53] - Niekoniecznie. Gotuje się. Po pewnym momencie miód skrystalizuje, tak?
[23:00] - Tak. Jak podgrzejesz, to on się robi oleisty. Ale słyszałem legendy miejskie. Może to legendy miejskie, nie wiem. Ktoś mi mówił. Właśnie dziadek mówi, że tego nie słyszał, pszczelarz. Tylko ktoś mi mówił, że jest rakotwórczy, jak się podgrzewa.
[23:16] - Aha.
[23:17] - Ja nie wiem. To po prostu jest legenda.
[23:20] - Okej. To ja się zrzucam. Dzięki wielkie. Cześć.
[23:24] - Dobra, dzięki. Dzięki za ten głos w dyskusji. To był Łukasz, który się znał trochę na miodzie. Dosyć ciekawie. Zapomniałem wam powiedzieć, jak możecie dzwonić. Dzisiaj tylko i wyłącznie możecie dzwonić i już tak będzie teraz przez długi czas: radionafali.com Skype. Za tydzień będzie także dostępny numer telefoniczny. Także będziecie mogli już dzwonić telefonem oprócz Skype'a. Nie wiem jeszcze, czy do wszystkich audycji w Radiu na Fali, ale na pewno w Teorii Chaosu będzie można na zwykły telefon. Dobrze.
O miodzie jeszcze chciałem powiedzieć. Też mam barwę taką miodu ciemną jak, nie powiem jak piekło, ale jest bardzo ciemna. Smakuje fenomenalnie. I mamy kolejny telefon. Rebelianata też odbiorę, żeby tutaj nie blokować. Halo, Rebeliancie, jesteś na antenie.
[24:26] - Witam, Blacha z tej strony.
[24:29] - Witaj Blacho.
[24:31] - Ja chciałbym tutaj trochę powiedzieć coś w poprzek tego, co zarzuciłeś jako główną tezę. Przynajmniej ja to tak zrozumiałem, że ludzie doprowadzą do tego momentu, gdzie pszczoły zostaną wytępione. Ja w kręgu najbliższych znajomych mojej rodziny mam takiego człowieka. On już w zasadzie teraz jest na swojej zasłużonej emeryturze. On swoją fortunę oparł na sprzedaży miodu i co ciekawe, jak kiedyś miałem okazję z nim rozmawiać, to on mówił, że generalnie ten biznes robi się coraz bardziej popularny i on akurat trafił taki dobry moment, gdzie nikt się nie zastanawiał, że na ulach, na sprzedaży miodu można zrobić takie pieniądze. I mi się wydaje, że ta teza postawiona przez ciebie jest prawdziwa w tym sensie, że ludzie w dużym stopniu, bo nie można powiedzieć, że w 100%, zmierzają do tego, żeby w 100% podporządkować sobie przyrodę. Nie oznacza to wyginięcia tej przyrody, ale oznacza jej zagregowanie. Czyli jest coraz mniej tej przyrody dzikiej, w stanie naturalnym, a jest coraz więcej prywatnych hodowli czy prywatnych lasów. Takim obszarem, który jest znany z prywatnych lasów, są chociażby Niemcy.
[26:45] - Ja tutaj nie do końca się zgodzę z tym, bo chodziło mi po prostu o to, że pszczoły giną tak czy siak, bo to nie jest moja teza. To jest z praktyki, to widać na świecie. Jeszcze dojdę dlaczego tak jest. Nie wiadomo właśnie dlaczego tak jest. Będziemy o przyczynach później mówili, jakie mogą być. Natomiast że giną pszczoły jest to oficjalne i w Polsce też to się odbywa. Później powiem, jakie są hipotezy. Ale co myślisz o miodzie?
[27:24] - Halo?
[27:25] - Zgadzasz się?
[27:30] - Pewnie. Jak nie będzie pszczół, to też nie wytworzymy miodu. Ja miałem bezpośredni kontakt z tym człowiekiem i on też między innymi ze względu na to, że się tym zajmuje, przyczynia się do rozmnażania tych pszczół. Więc ja mam trochę dziwne odczucie, bo miałem okazję jeść ten miód pszczeli, który w różnych rodzinnych biznesach się obracał. I ja mam takie trochę dziwne poczucie, kiedy ty mówisz o tym, że tych pszczół jest coraz mniej. A z drugiej strony mam opinię tego człowieka, któremu nie mogę zarzucić, że mówi nieprawdę, bo on się tym zajmował przez całe życie. To jest też w ogóle ciekawa historia, że na miodzie można po prostu zbudować swoją fortunę.
[28:56] - Nie możemy mieszać tutaj dwóch rzeczy, czyli robienia biznesu na pszczołach, bo to jest normalne. Wszędzie na świecie się robi na tym biznes, także i w Polsce. Jest parę różnych takich pszczelarskich, wiem, że Apis to jest chyba taki znany w Polsce, który wytwarza dużo produktów z miodu. I na całym świecie zapylane są różne plantacje za pomocą pszczół, czy w Chinach wynajmowane są całe ciężarówki. Nie wiem, czy widzieliście w Stanach Zjednoczonych jeźdżą ciężarówki z pszczołami. Jeżeli pszczoły teraz zginą jak mrówki, padają jedna za drugą pasieki, to koszty odnowienia tego są bardzo wysokie. Jeżeli padnie ci ileś takich ciężarówek pszczół, to potem odtworzyć to nie jest takie hop-siup i koszty są bardzo duże. Także to jest duży problem dzisiaj. Nie wiem do końca, jak to jest, bo tak się tylko przygotowałem do tematu. Na tym się znam zupełnie z grubsza.
Natomiast jest dużo ciekawych rzeczy, które chciałbym powiedzieć o tym O co w ogóle chodzi? Dobrze, to ja dziękuję ci. Może jeszcze później zadzwoń.
[30:26] - Ja tak jeszcze dwa słowa chciałem dodać, że ja sobie myślę, że niezależnie na jakiej antenie, jakiego radia czy w jakiej formie ty Claude byś nadawał, to ja myślę, że twoja audycja już w dużej mierze staje się marką samą w sobie. Więc myślę, że nie przejmuj się tym, czy ktoś cię chce, czy nie chce, bo środowisko internetowe i jego specyfika pokazuje, że zawsze się znajdzie ktoś, kto cię doceni, bo naprawdę wkładasz w to ogrom pracy. Można się z tym zgadzać albo nie, ale robisz kawał dobrej roboty. I to tyle, co chciałem powiedzieć. Wielkie dzięki.
[31:16] - Dziękuję ci bardzo Blacha. Trzymaj się, zadzwoń jeszcze w dalszej części. A ja tylko od siebie chciałem powiedzieć, że nie martwi mnie to, że zostałem wyrzucony z Radia Kontestacja, bo spodziewałem się, że prędzej czy później dotknę tematów, które mogłyby być nie takie. A jeszcze tutaj zacząłem tworzyć radio w cudzysłowie konkurencyjne, więc rozumiem. Tylko takie rozstanie było trochę nieładne, ale myślę, że to się i tak jakoś w przyszłości ułoży, że jakoś się dogadamy. Dobrze. Przechodzę do pszczół. Miód już może zostawmy. Bardzo pyszny miód. Nie wiem, czy kiedyś jeszcze jedliście miód sztuczny.
Nie polecam tego produktu. Kiedyś kupiłem, bo myślałem, że to to samo. Tak jak ktoś tutaj mówił o witaminach, że można zastąpić witaminy, które są w pomarańczach, w różnych innych produktach witaminami chemicznymi. Niestety nie można. To znaczy oczywiście one będą w jakiś tam sposób działały, ale to działanie będzie proporcjonalnie słabe do tego, jakie mamy z naturalnych substancji. Polega to na tym, że to nie są tak naprawdę te same substancje. Być może dałoby się wytworzyć identyczne substancje, które są w owocach, bo pomimo że wzór chemiczny jest ten sam, to jeszcze są tak zwane enancjomery i bardzo często, nawet pomimo że jest ten sam wzór chemiczny, to jednak to nie jest to samo. Chemikiem nie jestem, ale wiem co to jest enancjomer. Na przykład o skręcanie światła chodzi. Inaczej cząsteczka przepuszcza światło czy jakoś tak to się określa.
W każdym razie jest to zupełnie inne położenie w trójwymiarze, to znaczy w przestrzeni, inne ułożenie tych atomów. Czyli mamy te same atomy, ale inaczej są ułożone, a to jest kolosalna zmiana. To się wydaje, że niby to samo, a nie jest to samo. I tak samo tutaj miód sztuczny. Niby miód, niby cukier i różne substancje podobne, które są w zwykłym miodzie, naturalnym miodzie. Polecam wam wypróbować miód sztuczny i zobaczycie, czy jest nawet w jakimś procencie zbliżony do miodu. Ale mówię, na własną odpowiedzialność. Ja za to nie odpowiadam. Jeżeli nie chcecie doznań mieć szokujących, beznadziejnych, to nie kupujcie tego. Dobra, przechodzimy do pszczół.
Pszczół jest 20 000 gatunków, wyobraźcie sobie. I co ciekawe, zapylają te pszczoły 71 gatunków ze 100 gatunków roślin, które człowiek spożywa, bo człowiek około spożywa 100 gatunków roślin. 90% właśnie z tych roślin, które spożywa człowiek, bo mamy 100 gatunków, a jeszcze są jakieś tam podgrupy różnych roślin, więc 90% rozmnaża się poprzez zapylanie. Czyli właśnie te 90% tych różnych roślin, które spożywamy, zapylają je pszczoły i inne różne owady, ale pszczoły głównie. Jedynie zboża są wiatropylne i może jakieś inne rośliny. Natomiast warzywa, owoce i kwiaty łąkowe są zapylane i ich nie będzie. Czyli też bardzo często nie będzie różnych ziół, które są, jak wiecie, może też tutaj przesadzam, że dużo skuteczniejsze od leków, ale na pewno mniej inwazyjne. Mniej inwazyjne są zioła. Walczą z tym wszyscy, jak mogą. Big Pharma walczy z ziołami, jak może.
Zresztą zobaczcie, ile co roku wycofuje się z użycia zioła, że są zakazane, że są traktowane jak narkotyki niedługo będą zioła. Jest to nie tyle złe, co się dzieje, jest to po prostu wielki minus dla świata nauki, że na coś takiego pozwala i że Big Pharma rządzi. Ludzie, pieniądze, korporacje nie patrzą się na zdrowie kompletnie, bo przecież nie chodzi o to, żeby wyleczyć ludzi, żeby ludzie nie chorowali, tylko po to, żeby leczyć ich do końca życia. Czyli od momentu urodzenia do końca życia ma człowiek chorować na różne choroby i wtedy będzie się biznes kręcił. Natomiast człowiek nie może być zdrowy. Jakby to było, żeby ludzie byli zdrowi? Mamy kolejny telefon. To może tyle o pszczołach, bo za chwilkę powiem właśnie o tej chorobie, dlaczego tak jest, a nie inaczej. Z nami jest Krawiec. Halo, Krawcze, witaj.
[36:21] - Cześć Claude, witaj.
[36:23] - Pierwsza sprawa z tymi drukarkami to spytałem się o to osób, które się tak bardzo tym tematem nie interesują i one od razu powiedziały: „Przecież to prawda, bo ponoć w internecie są filmy na ten temat, można sobie pooglądać”. I jak dla mnie sam fakt, że filmy takie istnieją i że się ludzie tym interesują, już jest wystarczający, żeby zrobić o tym audycję w Teorii Chaosu. Ale to już nie ma co drążyć tego tematu.
[36:58] - Ja tylko jeszcze dopowiem z tymi drukarkami, że ludzie nie tylko pokazują, że coś takiego jest, tylko oszczędzają mnóstwo pieniędzy na tym, bo nie muszą wtedy tak często tych kartridży napełniać czy wymieniać, bo wiedzą, jak mądrze oszukać drukarkę. Znaczy nie oszukać, tylko tak, żeby ona pracowała tak, jak powinna pracować, a nie tak oszukańczo, jak soft czy różne bajerki w te chipy wgrał producent drukarki, żeby na przykład kartridże się szybciej zużywały. I to jest powiązane z ACTA też, z prawem autorskim, prawem patentowym, że ty naprawdę w przyszłości nie będziesz mógł tego robić. Nie będziesz mógł modyfikować tej drukarki. Po prostu nie będziesz mógł nic zrobić, bo to nie będzie twoja drukarka, tylko ty będziesz wypożyczał drukarkę. Tak będzie w przyszłości. Więc do tego właśnie dąży system, żebyś nie mógł nic robić, a oni będą robili z nami, co chcieli. I to nie będzie nawet kapitalizm. Wolny rynek to nawet w XIX wieku nie było wolnego rynku, ale to będzie zwykły faszyzm. Faszyzm jest oparty na korporacjach, czyli tak można by było powiedzieć w najprostszej formie.
Ty nie będziesz właścicielem niczego w domu. Będziesz wypożyczał komputer, będziesz wypożyczał to, tamto, siamto. Compact to już nie jest twój. To znaczy nie, jeszcze jest, ale też będziesz wypożyczał ten compact. Jeżeli komuś będziesz we dwoje słuchał takiego compactu albo pożyczysz komuś, to już złamiesz umowę. Dążymy do absurdalnego świata, ale to już zostawmy, bo za daleko poleciałem. To jest przerażające.
[38:51] - Już tak jest. Nie można wypożyczać gier znajomym ani, jak się okazuje, nie można ich publicznie udostępniać w pub barze na przykład, żeby sobie ludzie grali, pijąc piwko. Takie bary się zamyka. To są dziwne sytuacje. Ja się tylko boję, że te zmiany będą następowały drobnymi kroczkami i to sprawi, że ludzie się tym nie przejmą za bardzo. I to jest taka strategia, której należy się bać.
[39:17] - Nie, oni już się spieszą. Tak jak mówiliśmy, 2012 jest rok, w którym się będą naprawdę wydarzały niesamowite rzeczy. I nawet nie to, że wierzę w to. Po prostu czuję tak, że coś będzie się działo. Oczywiście nie to, jak w filmie „2012”. To była bzdura kompletna. Ale będą rzeczy, dlatego oni się spieszą. Oni się cholernie spieszą, tak jak z ACTA, z tymi wszystkimi, żeby po prostu nas mieć pod butem. Dążą do kompletnego obezwładnienia nas, zwykłych ludzi. Myślę, że im się to nie uda.
Dobrze, to wracajmy może do tematu. Czy chciałeś jeszcze coś tam powiedzieć?
[39:51] - Tak. Chciałem powiedzieć o pszczołach, że ostatnio wprowadzono zakaz hodowli pszczół w rezerwatach. Nie wiedzieć czemu w Polsce. I o tym się dowiedziałem, uwaga, uwaga, z zaprzyjaźnionej rozgłośni naszej, z rozgłośni ojca Tadeusza. Jest tam takie nagranie w archiwum. Jeśli kogoś ten temat interesuje, to sobie może po Teorii Chaosu posłuchać audycji o takiej śmiesznej nazwie trochę „Zapuszczona puszcza”. I tam śmieszny taki trochę pan się wypowiadał. Ja mam takie zgrane nagranie. Ono jest nieco chaotyczne, niedokończone w sumie jest, bo miałem jeszcze coś tam dodać, ale jeśli mogę, to bym zapodał. Ono jest króciutkie.
Dobrze, to już przełączam i włączam. Dobrze.
[40:44] - A to czym pszczoła przeszkadza rezerwatowi?
[40:46] - Zaraz panu przeczytam odpowiedź. Należy wziąć jednak na uwagę, że kwiaty roślin owadozłżernych zapylane są także przez inne błonkówki, muchówki, motyle dzienne i nocne. A więc po co pszczoła? Po czterech latach od momentu zaginięcia pszczół nie będzie nas.
[41:14] - Zapuszczona Puszcza Białowieska to był temat naszego dzisiejszego spotkania w ramach rozmów niedokończonych.
[41:21] - To jest nieskończone nagranko, ale przypomniało mi się właśnie, bo nawet nie wiedziałem, że będziesz taki temat robił, a ten pan leśnik wytłumaczył potem właśnie, dlaczego ta pszczoła jest niezbędna i bardzo ciekawie opowiadał. Ta audycja ma dwie części i warto sobie posłuchać.
[41:43] - Oczywiście, bo tutaj, jak mówiłem, to nie jest Teoria Chaosu audycją popularnonaukową. Ja tu nie będę tłumaczył, jak to jest, bo się na tym nie znam. Nie ma dzisiaj fachowca żadnego w tym temacie, więc jeżeli chcecie się dowiedzieć czegoś więcej o pszczołach, o miodzie, o tych wszystkich innych rzeczach, to zapraszam do innych audycji i innych radiów. Radio Maryja jest bardzo ciekawe, bo oni naprawdę bronią, walczą z Unią Europejską o ziołolecznictwie. Mnóstwo ziół wprowadzają w aptekach nawet. Wiem, że promują różnych mnichów takich, czy nie tyle mnichów, co ojców różnych, jakichś tam kapucynów czy coś. Na przykład jakiś ojciec Klimuszko, który się ziołolecznictwem zajmował czy wielu różnych innych. Oczywiście nie pamiętam teraz już nazwisk tych księży. I to jest bardzo pozytywna rzecz, którą oni robią i dzięki właśnie W takiej rozgłośni mamy szansę przetrwać, bo nikt naprawdę się tym nie zajmuje oprócz Radia Maryja. Nie słyszałem nigdy w żadnej stacji czy TVN, czy niekomercyjnych, czy polskiej telewizji, czy radiu właśnie o ziołach dobrych audycji.
Natomiast w Radiu Maryja o tym słyszałem. To jest bardzo ciekawe.
[42:52] - Zgadza się. Tam jest wiele ciekawych audycji i w przeciwieństwie do jakiegoś tam RMF-u, nie mylić z RNF-em, gdzie można usłyszeć tam o cyckach Dody i tak dalej, to tutaj są ciekawsze trochę tematy, mimo że audycja nie jest taka zakręcona strasznie, to jest fajna, ale nie wiem, czy zwróciłeś uwagę, jak pan leśnik się zwracał do ojca. „Zaraz panu powiem”. To był chyba pierwszy raz, kiedy ktoś tam powiedział per pan do księdza, więc to musiało wywołać szok chyba.
[43:25] - Chyba tak. Był chyba kiedyś w PZP, ale widzi, że stoi po stronie prawdy, a nie kłamstwa, które się wylewa zewsząd. I to jest przerażające, że nauka uczestniczy w tym kłamstwie olbrzymim. To jest przykre.
[43:45] - A co do przyczyn tego, że pszczoły giną, to ja słyszałem, że głównym powodem są po prostu sieci komórkowe, które zakłócają nawigację pszczół.
[43:56] - Tak, dojdziemy do tego.
[43:57] - Sorry, że tak trochę zdradziłem, bo też nie chciałeś o tym powiedzieć.
[44:01] - Zdradziłeś, bo to miało być takie dosyć mocne uderzenie na to. Dużo o tym chciałbym rozmawiać. Także o tym będzie później, bo to nie jest takie głupie i nie jest to, co wam się wydaje. Chodzi o troszeczkę inne rzeczy, nie zwykłe komórki. A na to mam dowody. Nie takie dowody, jak chce na przykład Marcin Hugo Kosiński, bo takich dowodów nie mam, bo jakbym miał, to miałbym tutaj już na karku różne organizacje niezbyt przyjazne. Natomiast są duże poszlaki i niektórzy za to siedzą w więzieniu, ale do tego wrócę. Mam nazwiska, mam wydarzenia, które możecie sobie sprawdzić w internecie, że to się wydarzyło naprawdę, o czym będę mówił. A to, czy to jest prawdą, co dalej? Dalej pójdziemy w analizie.
To już musicie dalej drążyć temat i tu już moja wiedza się kończy.
[44:58] - Mhm. Mogę coś jeszcze szybciutko tylko, że dzisiaj jest Dzień Kota i zachęcam więc do zrobienia prezentu bezpańskim kotom. Jak ktoś ma jakąś kiełbaskę w lodówce czy inne jedzenie, którego może się pozbyć dla kotów, to byłoby im na pewno miło. Tym bardziej, że zima sroga. Ja zaniosłem właśnie trochę szamy. Spytałem się mojej kotki Zuzi, czy zgadza się, żebym wziął trochę jej karmy i nie mówiła nic, więc wywnioskowałem, że się zgadza. Wziąłem i zaniosłem. I zachęcam wszystkich do tego samego.
[45:35] - Szczególnie, że jest bardzo chłodno w Polsce, są temperatury ujemne.
[45:41] - Dokładnie. Więc zadbajmy trochę o te zwierzaki. One też robią dobrą robotę, łapią różne szczury i tak dalej. Aha, i jeszcze ciekawy news: przekroczyliśmy limit słuchaczy, w związku z czym już się nikt nie połączy w tej chwili i ja też już nie będę mógł słuchać audycji niestety, bo się niechcący rozłączyłem z Winampa właśnie, żeby zadzwonić tutaj, mogłem wyciszyć, kurde, i już sobie nie posłucham. Informację dostałem od technicznego minimala i będziemy musieli zwiększyć limit słuchaczy.
[46:18] - Tak, chyba tak. Będzie trzeba tego dokonać, bo są właśnie problemy, ale to nie jest takie proste u nas, bo trzeba będzie z serwerem trochę zadziałać, bo to nie chodzi tutaj przede wszystkim o sloty, tylko o możliwości serwera. Także to jest chyba problemem największym.
[46:35] - Kosiora po prostu trzeba będzie trochę dołożyć, żeby ten limit zwiększyć tyle.
[46:41] - Z limitem nie ma problemu, bo to nie są aż tak duże koszty, bo to nie non stop tyle słuchaczy jest, tylko na pewne audycje, tylko wtedy musimy moc procesora zwiększyć. To jest drogie. Ale dobra, już nie zanudzajmy tutaj słuchaczy o te kwestie. Oczywiście możecie sponsorować. W tej chwili to już nawet jak chcecie Teorię Chaosu sponsorować, to tylko i wyłącznie możecie to robić przez Radio Na Fali. Czyli jak chcecie sponsorować, to są tam możliwości, jest link „sponsoruj” i wtedy 50% idzie właśnie na mnie, a reszta idzie na radio. Dobrze, to ja tylko jeszcze ostatnie pytanie do ciebie mam, Krawcze: czy lubisz miód? Jesz miód?
[47:20] - Bardzo lubię miód. Są różne miody. Można sobie kupić jakiś miód lipowy, taki, owaki i różne smaki mają różną konsystencję. Jest bardzo wiele odmian miodu. A sztuczny miód kupiłem właśnie ostatnio, też chciałem spróbować. I to jest taki sztuczny miód. Nie jest to dobre i jest tańszy o wiele, bo normalnie miód jest dosyć drogi, a ten był właśnie niedrogi. Wziąłem i taki niezbyt dobry.
[47:48] - Też jak byłem kiedyś studentem, to też się, można powiedzieć, naciąłem na coś takiego.
[47:56] - I jeszcze jest miód z ucha. Można zjeść. Dobry.
[48:01] - Dobrze, zmykam ciebie, ziątku.
[48:02] - Zmykam. Tak. To do widzenia.
[48:06] - Cześć. Już Krawca troszkę poniosło. A my wracamy do tematu, czyli dzisiaj rozmawiamy o pszczołach, miodzie i w tej chwili objawach. Co się dzieje? Dlaczego pszczoły umierają? Dlaczego zaraz dojdziemy, ale że umierają, powiem. Tak, umierają. W latach 2006–2010 na świecie wyginęła jedna trzecia populacji zapylających owadów. Także w Polsce. Dzieją się bardzo dziwne rzeczy z pszczołami i to zjawisko nazywa się zespołem gwałtownej zapaści kolonii pszczół.
CCD, Colony Collapse Disorder. Tak fachowo to się nazywa. Nie pytajcie mnie co to do końca jest. Ja jeszcze tylko tyle przeczytam, co wiem. Nie wiem, więcej już nie mam definicji. Może teraz szybko, czym może być to spowodowane? Właśnie to Colony Collapse Disorder, czyli zespół gwałtownej zapaści kolonii pszczół. Ciężka nazwa do zapamiętania. Może być to przez patogeny, jakimi są wirusy, grzyby i pasożyty. Wirusy to na przykład jest taki wirus paraliżu pszczół, IAPV, wirus izraelskiego paraliżu pszczół.
Israeli Acute Paralysis Virus. Tak ładnie po angielsku brzmi. Wirus odkryty w 2004 roku prawdopodobnie jest odpowiedzialny za zjawisko zespołu gwałtownej zapaści kolonii pszczół. Nie wydaje mi się. To jest po prostu ściema wielka, że on odpowiada. Być może były różne wypadki z pszczołami, ale nie wydaje mi się, że to byłby odpowiedzialne za takie rozprzestrzenienie się tego. Bo to na całym świecie było, nie tylko w jednym miejscu, tylko w niektórych znajdowano ten wirus. Kolejny powód to mogą być pestycydy i inne chemikalia. Być może także i chemtrails, bo to się zaczęło właśnie, jak zaczęły się opryski. Abstrahując od tego, czy one są, czy nie ma ich.
Nie wiem, ale tutaj zakładamy też takie rzeczy, że może być i chemtrails. Właśnie te opryski chemiczne, które mogą na pszczoły bardzo mocno wpływać. Też może być coś na rzeczy, szczególnie że jest taki artykuł opublikowany pod koniec stycznia 2011 roku, czyli rok temu w dzienniku „The Independent”, brytyjskim dzienniku. Przedstawia wyniki badań przeprowadzonych przez francuskie laboratorium z Awinionu. Naukowcy francuscy twierdzą, że przyczyną masowego wymierania owadów w wielu krajach świata jest imidakloprid. Przepraszam, ciężka nazwa. Składnik środków owadobójczych produkowanych przez firmę Bayer CropScience, którymi zaprawia się nasiona roślin, między innymi buraków, kukurydzy, ale też warzyw. Owadobójcza substancja wpływa na układ nerwowy owadów, prowadząc do ich dezorientacji i śmierci. Też może być coś na rzeczy oczywiście, ale nie wydaje mi się, że ten Bayer jest odpowiedzialny za wszystko. Myślę, że może być to tak, że te chemikalia inne, inne pestycydy.
DDT jest zakazane, ale pewnie też gdzieniegdzie się używa. Też to jest dosyć bardzo niebezpieczne dla pszczół. I to może być właśnie to chemtrails, te smugi chemiczne, które widzimy na naszym niebie. Kolejna sprawa to jest GMO, rośliny GMO, czyli genetycznie modyfikowane organizmy. Modyfikowane w celu na przykład odporności na szkodniki zawierające pestycydy. To chyba kukurydza taka była. Nie wiem. Nie znam się na tym, ale wiem, że się programuje, w cudzysłowie oczywiście, te nasiona czy różne rośliny, aby wytwarzały pestycydy. Normalne rośliny chyba czasami też wytwarzają jakieś małe ilości, natomiast tutaj tak duże ilości, że potrafią zabijać, bo przecież nie wszystkie owady są złe dla roślin. To takie pszczoły czy jakieś tam różne nawet muchy czy jakieś motyle.
Motyle może nie zawsze. Są bardzo potrzebne roślinom, chociażby pszczoły do zapylania. Więc to GMO jest niekorzystne dla tych dobrych owadów, które teraz coraz bardziej jest rozpowszechnione. Może też powodować wyginięcie pszczół. Chociaż mi się nie wydaje. Poszukiwacz spisków. Nie wydaje mi się. Bardziej wydaje mi się, że to mogą być wirusy czy chemikalia. GMO być może też, ale w mniejszym zakresie. I mam jeszcze inne przyczyny.
Może tak, inne przyczyny, jak komórki, a raczej wieże komórkowe. Bo komórki te takie, które aparatu używamy, mają za małą moc i raczej pszczółkom nie są groźne. Natomiast bardziej wieże komórkowe, które już mają dosyć dużą moc i mogą powodować różne zaburzenia. Jeżeli bliżej jakaś pszczoła podleci, to po prostu traci orientację i ginie. Albo coś się zmienia w jej organizmie, może się podgrzewa mózg, raka dostanie. Raka chyba nie mają te organizmy, ale coś się zmienia. Może być. Do komórek jeszcze wrócę, bo o tym będzie jeszcze dużo opowiadał. To jest bardzo ciekawy temat z komórkami i jest coś na rzeczy. Właśnie te komórki według mnie są najbardziej prawdopodobne, ale dodatkowo jeszcze mamy 2012.
Słońce nasze kochane szaleje. Magnetyzm się zmienia na Ziemi. Globalne ocieplenie czy globco. Globco, czyli globalne CO. CO2 powinno być, ale dobra, w uproszczeniu to jest globco. Tak, to nie jest mój wymysł, że globalne ocieplenie zabija pszczoły. To jest według mnie totalna głupota, bo przecież dawniej były okresy, gdzie było dużo cieplej niż dzisiaj i jakoś pszczoły sobie radziły z tym wszystkim. Także to jest bardzo dziwne, że to globalne ocieplenie wrzucili. Ale jacyś naukowcy, przecież to też nie ja wymyślam. I magnetyzm ziemski, rezonans Schumanna coś się może zmienia.
2012? Nie wiem, to już są daleko idące. Ale komórki. Komórki według mnie są bardzo prawdopodobne. Dlaczego mogą być tak prawdopodobne komórki? Teraz troszeczkę opowiem wam o komórkach. Był niejaki pan John Paterson, Australijczyk, elektronik, który mieszkał w mieszkaniu. Mieszkał w mieszkaniu, bo teraz w więzieniu. Ale co on takiego zrobił? Ten John Robert Paterson, lat 45.
Który to rok był? To był 2007 rok, czyli już pięć lat temu. Teraz ma już 50, ale chyba z kicia nie wyszedł. A może już nie żyje? Nie sprawdziłem tego. W każdym razie co on takiego zrobił? Zanim dojdę do tego, co on zrobił takiego, że siedzi w więzieniu, to był on wieloletnim pracownikiem australijskiego giganta telekomunikacyjnego Telstra. Był elektronikiem z 20-letnim stażem. Zajmował się projektowaniem, testowaniem i nadzorowaniem systemu cyfrowego dla przekaźnikowych wież telekomunikacji bezkablowej. Tak tutaj mam zapisane oczywiście na kartce.
Czyli chodzi o wieże komórkowe. Projektował je i obsługiwał, montował czy instalował w sensie takim, że był już wyżej postawiony w tych różnych ekipach. I co się stało z nim? John był normalnym, bardzo dobrym pracownikiem z wielkim stażem w tej firmie Telstra. Bardzo duży koncern, zadowolony, świetnie zarabiał. Miał rodzinę, dzieci, internet, mieszkanie, wszystko. I coś się takiego stało, że się źle stało. Przeniesiono go do jakiegoś centrum Telstry położonego pomiędzy dwoma wieżami telefonii komórkowej. Zaczął chorować na jakieś przedziwne choroby. Wszystko legło radykalnej zmianie u niego.
Pierwsze symptomy były podobne do grypy. Później co 7, 10 sekund dostał skurczu mięśni, czkały mu płuca. Po miesiącu serce zaczęło pracować zupełnie inaczej, powodując napady strachu. John pisał do przełożonych, oczywiście go ignorowano, że to wszystko normy ONZ spełnia, a normy jakieś tam inne i tak dalej. Te WHO, ONZ to jedna i ta sama klika. I dano mu jakieś zwolnienie chorobowe. John przeszedł na to ochotnicze zwolnienie chorobowe. Kontynuował oczywiście swoje dochodzenie, co się dzieje. Raporty wysyłał do rządu federalnego. Wysyłał na przykład takie informacje, że z pomiarów, które zebrał, wynika, iż radiacja wież telekomunikacyjnych niszczy bioelektryczny system naszego ciała, który jest aktualnie naszym mózgiem i systemem nerwowym, czyli systemem napędzającym nasze mięśnie, organy i cały układ komórkowy potrzebny do sprawnego funkcjonowania naszego całego ciała.
Taka wieżowa radiacja powoduje kompletne załamanie się funkcji naszego organizmu. Tak pisał John Paterson. I różne rzeczy pisał, że ma problemy ze zdrowiem i tak dalej. Do pewnego czasu nic nie pomagało. Jego olewali, że to jest w ogóle wymyślony problem. On też doszedł do tego, że instalowane są różne dziwne elementy elektroniczne, że nie tylko i wyłącznie te, które odpowiadają za transmisję danych. To właśnie tam, gdzie go przeniesiono jeszcze wcześniej, zanim go na zwolnienie i tak dalej wysłano, że to są dziwne rzeczy, nie takie, jak był uczony na lekcjach elektroniki. Postanowił działać. Ze zebranych informacji przez niego i tego, co sam przeżył, zastosował taki amerykański, hollywoodzki ruch, przedsięwziął. Wynajął samochód opancerzony à la czołg.
To był czołg chyba z pierwszej wojny irackiej, czyli z 1991 jeżeli dobrze pamiętam roku. I pojechał, rozwalając sporo wież. Osiem wież chyba miał obejmować. Nie wiem dokładnie, ile zniszczył. Gdzieś tutaj chyba miałem napisane, ale już nie będę teraz czytał. Goniło go mnóstwo radiowozów. On maksymalnie mógł osiągać 30 kilometrów na godzinę, ale porozwalał sporą liczbę tych wież, zrobił różnych szkód. 90 minut chyba tylko mógł zadziałać. Potem chyba go unieruchomili. Oczywiście został skazany za zniszczenie mienia.
Wysyłano go do szpitali psychiatrycznych, leczono go i tak dalej. Ale to jest ciekawy przypadek człowieka, który na sobie zaobserwował te wszystkie zmiany zdrowotne i w ogóle zmiany w głowie, w mózgu, w komórkach wręcz. Takich przypadków ludzi, którzy donoszą o tym, tak zwanych whistleblowerów, jest więcej. Myślę, że kiedyś dobrze by było zrobić odcinek tylko i wyłącznie o tym, bo te wieże na szczęście da się neutralizować. Pamiętacie odcinek, który był o robieniu dział orgonowych, tych rozpraszających chmury? Oczywiście niektórzy mówią, że nie rozpraszają czy tylko te chemiczne chmury i tak dalej, ale ja jestem przekonany, że może Cloudbustery to rozpraszają. Są takie mniejsze urządzenia, bardziej pasywne. Są nazwane Holy Hand Grenade, czyli święte granaty ręczne, tak można by to określić. A także takie orgonity. Orgonity w sensie uproszczone wersje tych dział, które nie tylko doprowadzają do porządku niebo nasze, ale także neutralizują wieże komórkowe.
Jest ruch powiązany z tym ruchem budowniczych tych dział, którzy uważają, że montowane na wieżach są urządzenia elektroniczne manipulacyjne, które mają nam zmieniać świadomość, mają nas czynić bardziej biorobotami. Tak też uważa pan John Patterson. On właśnie tak uważa, że oprócz tego instalowane są na tych wieżach i nie tylko w Australii, nie tylko w Stanach Zjednoczonych czy w Anglii, czy innych krajach, także w Polsce, wszędzie tam, gdzie komórki się instaluje. Nie mówię, że we wszystkich krajach, ale w większości krajów, które o tym wiedzą. Spotkałem się ze zdjęciami. Ja też myślałem, że to jest troszkę nad wyraz powiedziane, ale widziałem zdjęcia ludzi. Jeśli wierzyć tym ludziom, oni nie chcieli się upublicznić. Ja znam ich z maila, mam do nich maila. Pokazywał mi człowiek zdjęcia, gdzie on poumieszczał te orgonity. I wyobraźcie sobie, że potem były ekipy, które tego szukały.
Zryły trawnik, zryły wszystko. Przecież to jest absurdalne. A potem jeszcze widział, jak manipulują przy tych nadajnikach telewizji komórkowej, jak umieszczał przy tych nadajnikach te orgonity. Te orgonity zakłócały nadajniki, ale nie zwykłej komórki, bo normalnie tam działały, tylko czegoś innego. Ale do tego tematu powrócę, jeżeli znajdę whistleblowerów, z którymi będę mógł nagrać te informacje z Polski, a może i ze świata się uda, ale z Polski tutaj, bo są też tacy ludzie, którzy umieszczają te orgonity, to na pewno zrobię. To jest szalenie ciekawy temat. Da się neutralizować je, tak że myślę, że pszczoły uratujemy. Z nami jest Mapet. Halo, Mapecie, witaj.
[01:04:59] - Witam. Mam tylko na sekundę, żeby podać, że jesteśmy na fali. Jest limit przekroczony. To jest dodatkowy adres www.livestream.com/jademy. Jak jedziemy. Jademy.
[01:05:19] - Aha. I ile teraz mamy? Dużo więcej, tak? Dużo większy limit.
[01:05:22] - Tak. Tak że tam jak ktoś nie słyszy, to niech poda adres do tych, którzy nie słyszą i potrzebują sygnału i tak dalej. Wkleiłem ci na Skypie, tak że masz wszystko na Skypie. To ja się zmywam i zostawiam cię dalej z pszczołami.
[01:05:35] - Aha. Słuchaj, a Mapecie, czy coś wiesz na temat orgonitów i tych wież komórkowych, które nie tylko służą do obsługiwania komórek, ale tam są urządzenia, które mają służyć psychomanipulacji ludzi, a może także przy okazji te pszczoły wykańczają. Czy o czymś takim słyszałeś?
[01:05:53] - Słyszałem. Nie do końca jestem przekonany, czy jest to taki zorganizowany spisek, ale jedno jest pewne, że urządzenia, które emitują takie częstotliwości, na przykład takie transformatory wysokiej częstotliwości, które są używane do zasilania tego, emitują dosyć mocne pole elektromagnetyczne, takie zakłócenia pola. I to nie jest zdrowe dla ludzkiej głowy. To w ogóle nie jest zdrowe dla takich żywych organizmów. Organizmem sobie wtedy po prostu DNA świruje na przykład, ma problem z reprodukowaniem się poprawnym. Część sekwencji po prostu gubi informacje. Tak to wygląda. Nie jest to zdrowe rozwiązanie. Jak powiedziałeś o tym, to w ogóle nie słyszałem wcześniej tej teorii, ale wygląda to bardzo rozsądnie, że właśnie chodzi o anteny do nadawania sygnału do telefonów komórkowych.
[01:06:40] - Ten siedzi w więzieniu, John Patterson. John Patterson do dziś chyba siedzi. Ja to jeszcze sprawdzę, czy siedzi, czy nie.
[01:06:47] - Jeszcze w generacji, gdzie ludzie chodzili do wojska, gdzie każdy młody człowiek musiał iść do wojska, na przykład było takie popularne, że jak pójdziesz na radary, to wyłysiejesz. Dziesiątki lat temu były jeszcze radzieckie samochody z nadajnikami, takie polowe nadajniki i były jakiejś potężnej mocy radiostacje. To była taka zwykła radiostacja i kolesie, którzy tam pracowali, obsługiwali tę radiostację, byli tak napromieniowani, że łysieli. Praktycznie jakby byli non stop napromieniowywani. Także to w ogóle nie jest zdrowe, jak wszyscy o tym wiedzieli od dawna. To jest jak kuchenka mikrofalowa, tak się zachowuje. Zmienia molekularną strukturę budowy wody. Jeżeli zamrozisz wodę i będziesz się oglądał pod mikroskopem, woda w normalnej strukturze ma bardzo piękne kryształy, jest bardzo symetryczna, wszystko jest bardzo równe, matematycznie doskonałe. Wszędzie jest święta geometria. Natomiast jak potraktujesz mikrofalami i falami z telefonu, to otrzymasz kompletny chaos.
Bardzo chaotyczne, ostre kąty, nienaturalne. Ktoś na czacie podaje, że to ma częstotliwość kuchenki. Nie do końca, ale poniekąd. Dlatego jest na przykład efekt grzania się ucha, jak się długo rozmawia przez telefon. Bo tam cały czas kuchenka mikrofalowa chodzi. Także nie jest to zdrowe.
[01:08:11] - A jesteś pewien, że aż taka moc jest, że ucho grzeje? Czy po prostu grzeje ucho dlatego, że przyciskamy komórkę i nie ma przewietrzenia?
[01:08:21] - Są badania bardzo mało popularne. Zrobiono w Australii badania, jak się zachowuje ludzki mózg i bardzo eufemistycznie podano, bo nigdy nie wiadomo, gdzie będziemy szukali następnego granta. Prawdopodobnie o tym pomyśleli naukowcy, także bardzo zabezpieycznie nie chcieli mówić bardzo odważnie. Stwierdzili bardzo poprawnie politycznie, że sygnał nadawany z telefonu komórkowego i w ogóle telefon komórkowy, nadajnik w telefonie zmienia strukturę mózgu ludzkiego, ma wpływ na budowę ludzkiego mózgu. Nie powiedzieli oficjalnie. Wyniki badań są takie, że się po prostu zmienia, że coś tam obumiera w mózgu na przykład, że coś tam promieniowuje. Nie jest to nic zdrowego generalnie. Ludzie, którzy dużo rozmawiają przez telefon, jak już zaczynają coś siarować, to robi się dosyć poważne. Są tego typu tendencje. Nie jest to zdrowe po prostu.
[01:09:25] - Tak. Myślę, że coś w tym jest. Ja sądzę, że ten John dużo więcej wie niż my, bo był elektronikiem i pracował w tej firmie, także zna to wszystko od podszewki i wcześniej sam nie wierzył. Jak zaczął pracować, podupadł na zdrowiu i sam zaczął badać to wszystko.
[01:09:45] - Lobby tych firm jest dosyć poważne, bo to są gigantyczne fundusze. To są miliony, jeżeli nie biliardy, ziliardy, triardy, cokolwiek, ile zer na koncie telefonów komórkowych w obiegu chodzących. Właściwie wszędzie jest zaśmiecony sygnał tym. To dosyć specyficzne.
[01:10:02] - Tak, tylko pytanie jest, czy tylko i wyłącznie są te komórki, czy nie ma czegoś więcej. Ja uważam, że jest coś na rzeczy, że jest więcej, że są tam specjalne urządzenia dodawane. Robi się także dezinformację w tym temacie, żeby ludziom namieszać. To zostało zrobione w 2010 roku z tego, co pamiętam. Mam zdjęciową dokumentację tego, jak to wszystko się odrywało.
[01:10:34] - Widziałem sporo prawdziwych zdjęć obiektów wojskowych tudzież paramilitarnych, gdzie były anteny rozmieszczone w bardzo specyficzny sposób. Jako że zajmuję się geometrią, także bardzo specyficzny kształt zbudowany tak, że wszystko jest oparte na proporcjach z bryły platońskiej, czyli wszystkie kąty to są kąty 60, 90 stopni. Tak jest zbudowana cała antena, tak jak bryły platońskie na przykład. Większość tych anten jest często pochowanych pod kopułami Fullera dużymi, na przykład na południu Anglii i nie widać ich do końca. Nie wiem, ale największym problemem dla mnie byłby sam sygnał, który zaśmieca naturalną częstotliwość Schumanna. Zaśmieca sygnał tej planety, który jest częścią składową do budowania się ludzkiego DNA na przykład. W ogóle DNA działa inaczej.
[01:11:28] - W większości chyba organizmów. Mózg ludzki jest ewidentnie dostosowany do rezonansu Schumanna.
[01:11:35] - Dokładnie. To jest bardzo wrażliwy instrument. Jeżeli na przykład zobaczysz dookoła czasami takie wieże, warto się przyjrzeć, jak zachowują się rośliny. Albo postawić antenę o dużej mocy przy jakimś bardzo młodym, bujnie rosnącym krzaku i sobie go poobserwować przez dwa lata polecam. Jeżeli znasz ten krzak i wiesz, jak on wygląda, to zobaczysz, że roślina ma jakieś anomalie, coś zaczyna się dziać. Na przykład masz jakieś dziwne rozrosty, które nie powinny rosnąć. Na przykład roślina, która ma bardzo krótkie gałęzie, nagle dostaje gigantycznych przyrostów w nienaturalnym czasie, a druga połowa rośliny na przykład umiera. Miałem kiedyś takie drzewo w ogrodzie, które bardzo dziwnie się zachowywało. Stało blisko zwykłego transformatora. Przepraszam, było u sąsiadów w ogrodzie, mój był na szczęście następnym ogrodem.
I tam to drzewo się bardzo dziwnie rozrastało. Także widać takie rzeczy. Na przykład jak masz linie wysokiego napięcia. W ogóle jest to bardzo szkodliwy sygnał. Nie wiem, czy byłeś kiedykolwiek w takim centrum, w którym się nadaje na przykład sygnał, streamuje sygnał do satelity. Takim, gdzie transfer internetu jest jakieś terabity gigantyczne. To jest to połączenie szkieletowe satelitarne.
[01:12:53] - Nie, nie byłem. Byłem blisko. W Psarach kiedyś byłem, miałem zdjęcia stamtąd. To było takie w Polsce największe. Nie, to było tam zakazane.
[01:13:03] - Nie można wnosić aparatu, to jest zakazane kompletnie w takich miejscach.
[01:13:07] - Nie, w ogóle nie tylko aparatu.
[01:13:07] - Ja zrobiłem w kieszeni, miałem w kieszeni i robiłem.
[01:13:10] - Ale ja nie byłem w środku. Ja po prostu do płotu podszedłem od strony lasu. Tam było napisane, że do tego lasu nie wolno było wchodzić, bo była zakazana strefa, dwa kilometry czy coś. Szliśmy przez ten las za pomocą kompasu. W końcu doszliśmy. To było w Psarach, taka telekomunikacyjna. Teraz to już nie działa, bo to był, pamiętam, 1990 rok. Nie, przesadzam, to był 1995 chyba. Nie, wcześniej chyba. Coś takiego, 1995 rok plus minus.
I pamiętam fajne wielkie takie czasze, było centrum satelitarne telekomunikacji polskiej. Jeszcze była Polska wtedy. Także byłem, ale nie czułem tam jakichś prądów.
[01:13:58] - Słuchaj, ale w ogóle nie wiem, czy wiesz, jak to wygląda w środku, bo to jest dosyć istotne. Jest to budynek. Natomiast są to po prostu bardzo duże częstotliwości, gdzie masz konsolę. Z reguły są ściany, bo każdy sygnał jest streamowany osobno, idzie osobnym streamem. Czyli masz osobną szafkę dla na przykład policji, osobną szafkę dla wojska, osobną szafkę dla telekomunikacji. Każda z tych szafek jest takim switchem, że właściwie troszkę jak na filmach science fiction możesz wziąć wajchę i wyłączyć. Ktoś, kto pracował w miejscu, które ja odwiedzałem, mówił mi, że tylko raz mu się coś takiego zdarzyło i to był stan wojenny, kiedy weszła milicja i kazała mu wyłączyć wszystko po kolei, za wyjątkiem szafki milicyjnej i wojskowej, które są osobne. Cokolwiek się stanie, to jest taka szkieletowa sieć, która cały czas działa, ma osobne zasilanie, przygotowane na wypadek wojny po prostu. Te anteny są tuż nad tym. To jest wszystko tak sprasowane, skomasowane w jednych, z reguły bardzo blisko siebie.
Anteny są po prostu praktycznie nad tobą, tak żeby to było wszystko pod ręką. Bo sygnał jest tak potężny, że nie ma pojęcia kabli. On nie jest puszczany kablami. To są takie aluminiowe rury, które mają specjalne nachylenia kątów w środku, bo to jest częstotliwość, która już leci w fali powietrza. Używając przenośni, kabel w takim miejscu to jest na przykład rura zbudowana z aluminium, taka kwadratowa. Ona nie jest okrągła. To jest taki kwadratowy tunel średnicy może 40 centymetrów na wysokość ścianki. Czasami w różnych kształtach, bo chodzi o rodzaj rezonansu, który występuje w środku. Czyli jak musisz na przykład wykorzystać kąty, żeby przyspieszyć sygnał, zwolnić albo zmienić jego częstotliwość, tudzież gdzieś tam puścić dalej. I te szafki są, bo to już są takie częstotliwości, ten sygnał jest streamowany po prostu w powietrzu.
Także nie jest to zdrowe. Gdybyś wsadził tam głowę, to by ci się ugotowała. W ogóle to jest tak zabezpieczone, żeby raczej tego nie dotykać. To jest w tym samym pomieszczeniu, ale po prostu tam nie wkładasz głowy, nie dotykasz.
[01:16:11] - Domyślam się. To zużywa bardzo dużo energii. Wiem, jak kiedyś była jeszcze emisja na falach długich, chociażby w Polsce, Polskie Radio, to tam na przykład jak wejdziesz blisko tego masztu nadawczego i masz coś metalowego, na przykład zegarek, to ci rękę poparzy. Taka moc jest tych fal.
[01:16:35] - À propos teorii spiskowych jeszcze dodam ci, że jest tam jeszcze osobna szafka, osobne segmenty, które są do banków, służą tylko i wyłącznie bankom. Wszystkie banki bez wyjątku, do kogokolwiek należą, są ze sobą spięte w jedną dużą sieć. Jeżeli idziesz do jakiegokolwiek banku w Europie, na świecie, gdziekolwiek, to jest wszystko ten sam deal. Jeżeli idziesz i się pytasz o umowę kredytową i chodzi o jakiś taki poważny kredyt, na przykład w Polsce, to z reguły pani mówi ci, że za chwilę wróci i kiedy pani wychodzi i sprawdza cię w systemie. Ten system jest oparty na tej właśnie głównej satelitarnej sieci szkieletowej. Niezależną sieć szkieletową mają na przykład supermarkety typu Tesco i takie duże koncerny. One mają własne praktycznie wykupione miejsca na satelitach i własne nadajniki. A z tych samych, z których korzysta wojsko, które są rządowe, telekomunikacja, rząd i wszystkie służby, korzystają też banki. I pani wtedy właśnie sprawdza transakcje i ta sieć jest połączona ze wszystkimi bankami i sprawdza cię we wszystkich bankach w okolicy, czy nie masz jakiegoś trefnego konta, czy jesteś wypłacalny, czy nie masz jakiegoś kredytu już. I to właśnie pani mówi, kiedy wychodzi zrobić ci kawę.
To właśnie jest sprawdzane w takich centrach telekomunikacyjnych w Polsce. Wszystkie banki są tym spięte. Jest w pięciu teraz aktualnie dużych miastach w Polsce są takie centra, gdzie cokolwiek się stanie, powódź, jakieś tornado, huragan, to są ostatnie centra, które operują i one tak naprawdę kontrolują dostęp sygnału do reszty. Czyli na przykład jeżeli chcesz wyłączyć całe miasto, to tam jest na przykład taka szafka, gdzie się wyłącza całe miasto. To, które ja widziałem, dosyć zabawnie wyglądało, bo to są szafki, takie włączniki i na każdy był taki właśnie typowy polski, jeszcze PRL-owski zwyczaj, taki wykaligrafowany kaligrafią na takich maszynach Siemensa najnowocześniejszych. Bo to panowie inżynierowie starej daty tam pracują. Wykaligrafowany takim pismem à la technicznym, takie nazwy miast: Warszawa, Kraków, Wrocław. Takie switchery do wyłączania całego sygnału, że masz całą komunikację ze wszystkim.
[01:18:57] - Ale to jest w Telekomunikacji Polskiej, tak? Teraz Francuzi to mają.
[01:19:01] - To już nie należy do Telekomunikacji Polskiej od paru dobrych lat. To jest spółka.
[01:19:11] - To jest koło Warszawy gdzieś?
[01:19:13] - To jest w paru miejscach w Polsce. W pięciu dużych miastach w Polsce jest parę takich centrów i one są właściwie wszędzie, w każdym dużym mieście.
[01:19:21] - Kiedyś było w Psarach, ale to dawniej, a już to wyłączyli na 100% w Psarach.
[01:19:29] - O ile w Polsce jest pięć takich centrów na całą Polskę, to na przykład w Londynie, z tego, co się orientuję, są co najmniej trzy.
[01:19:40] - W samym Londynie.
[01:19:41] - W samym Londynie. I tym są właśnie spięte głównie banki, bo to jest taka sieć szkieletowa, satelitarna, na której są oparte usługi bankowe i na przykład sprawdzanie dużych kredytów i dużych płatności. I też rządowe i militarne historie. Tylko supermarkety, okazuje się, są częściowo niezależne, bo mają własne wykupione miejsca na satelitach. Z reguły Francuz.
[01:20:05] - Czyli chce się robić rewolucję, to trzeba się z supermarketami dogadać. Dobrze, to wróćmy jeszcze do tematu. Co powiesz, Mapecie, o miodzie? Czy lubisz miód?
[01:20:16] - Uwielbiam. Nie używam cukru, używam miodu do herbaty. Niektórzy się bardzo krzywią, ale polecam dobrą zieloną herbatę albo na przykład białą. To są czubki zielonej herbaty. Ona jest ciemniejsza troszeczkę, jak się ją zaparza. Ma taki troszeczkę bardziej gorzkawy posmak. Jest bardzo fajna. I właśnie białą herbatę z cytryną i miodem albo, jak ktoś lubi, z odrobiną mleka i miodem.
[01:20:44] - Dobra, też mi bardzo smakuje i bardzo skuteczny jest w zwiększaniu odporności organizmu i ogólnie lepsze samopoczucie ma dzięki temu. I to jest dużo zdrowsze też od cukru, bo to jest nie taki cukier-
[01:20:59] - Zdecydowanie tak.
[01:21:01] - Oczyszczany, bo w każdym cukrze jest mnóstwo chemii, z której w sumie nie zdajemy sprawy nawet.
[01:21:07] - Może takie rafinowane jeszcze są całkiem okej. Nie wiem, czy się spotkałeś z tym, takie na przykład z trzciny cukrowej.
[01:21:14] - Brązowe, taki kolor brązowy.
[01:21:16] - Dokładnie. To jest okej, bo tam nie ma żadnej chemii. To jest po prostu wyciśnięty sok i wysuszony z trzciny praktycznie. Pokruszony z reguły. Nieczyszczony. Ale zdecydowanie miód wolę.
[01:21:29] - Dobrze, to jeszcze na koniec tak się ciebie zapytam: według ciebie jaka przyczyna jest wymierania pszczół najbardziej prawdopodobna?
[01:21:35] - Jak zastanawiałem się trochę i pierwszy pomysł, który mi wpadł, to sposób prowadzenia upraw. Że współczesny model ekonomiczny nie zakłada różnorodności. Zakłada takie gigantyczne farmy, gdzie zysk jest organizowany nie na jakość, tylko na ilość. Czyli z założenia w ogóle biznes na starcie ma skalkulowaną połowiczne straty, że połowa materiału pójdzie na straty. Czyli nikt nie stara się optymalizować tego systemu, nikt nie stara się optymalizować tego procesu. W sensie być zdrowym dla otoczenia i środowiska i tak, żeby wszystko działało dookoła i były pszczoły, tylko chodzi o jak najszybszy zysk w jak najkrótszym czasie. Taki zupełnie bez jakiejkolwiek świadomości tego, co się stanie jutro. I dzięki temu są takie gigantyczne korporacyjne uprawy. I być może to jest duży problem, bo tak naprawdę nie ma wtedy żadnej różnorodności pomiędzy roślinami.
[01:22:34] - Ale to się też dzieje w Polsce, a w Polsce nie ma aż takich upraw.
[01:22:37] - Wiesz co, drobna zmiana ekosystemu i na przykład brakuje jakichś składników, bo ta różnorodność gwarantuje ci odporność na różne rzeczy. I nagle, kiedy brakuje czegoś w tym ekosystemie, drobna zmiana zaczyna powodować takie dosyć mocne dysfunkcje. To jest troszeczkę tak jak człowiek, który jest nie najlepiej odżywiony albo coś w tym stylu, jest bardzo łatwo podatny na wszelkie możliwe infekcje. Po prostu twój organizm nie jest w stanie. I dosyć istotna rzecz, ma to też wpływ na kondycję taką w głowie troszeczkę, na kondycję pracy mózgu, bo to też jest dosyć istotne. Myślę, że to może być taka przyczyna. Ale jak zaczęliście mówić o sygnale z telefonów komórkowych, to wygląda to dosyć racjonalnie i powiem szczerze, że nie słyszałem tego jeszcze, jakoś mi to w ogóle minęło i brzmi to bardzo sensownie. Może nie nawet osobno, ale połączenie.
[01:23:35] - Kombo wszystkiego, tak.
[01:23:36] - Jeszcze jest jedna, trzecia rzecz, o której w ogóle głośno w Anglii się zaczęto. Jak się nazywa mąż królowej? Książę jakiś tam. To nie jest Karol, tylko to jest ojciec Karola, dziadek już. Bo on jest takim zapalonym farmerem i tak dalej. On już jest stary, to też tylko ogródek zostaje od paru lat. I on w ogóle tak dosyć mocno jest przeciwko genetycznej żywności, genetycznie modyfikowanym nasionom i tak dalej. Jest taki bardzo proeko. Jest już na tyle stary, że nie ma już nic do stracenia. Królem Anglii już nie będzie.
Żona została na całe życie. On bardzo mocno promował temat genetycznie modyfikowanej żywności, że to może być głównym powodem wymierania pszczół gdzieś tam w Anglii, bo jednak ta genetycznie modyfikowana nasiona gdzieś tam się dostały do ekosystemu i o tym się głośno nie mówi, ale być może marchewka, być może pomidory, być może takie proste rzeczy, które są sprzedawane, mogą być tak naprawdę modyfikowane. Teraz już musisz mieć opisane na opakowaniu, czy to może być, ale gdzieś mogło to trafić. Jest taka obawa trochę, że część tych zgniłych jabłek trafiła do ekosystemu i to jest główny powód. Widziałem zdjęcia roślin, które są genetycznie modyfikowane w kolejnych pokoleniach. Wygląda to jak potwory, jeżeli w ogóle przeżyje. Jeżeli takie deformacje się dzieją z roślinami, to owad nie sądzę, żeby miał jakiekolwiek szanse przeżycia. Tym bardziej, że jedynym pożywieniem tego owada jest to, co wyrośnie na tej roślinie. To jeżeli ta roślina nie jest w stanie przeżyć samej siebie w następnym pokoleniu, to w jaki sposób pszczoła przeżyje? Nie widzę żadnej szansy dla pszczoły.
[01:25:26] - I jak my przeżyjemy, ale to już inny zupełnie odcinek o GMO, który też przygotowuję. W przyszłości na pewno będzie z jakimś ekspertem, bo tu musi być już ekspert. Dobrze, dziękuję ci Mapecie.
[01:25:40] - Dziękuję bardzo. Ja zostaję do słuchu.
[01:25:42] - Dobra, dzięki. Myślę, że zrobimy tutaj może taką jeszcze przerwę i na koniec podsumujemy i może jak przeciwdziałać temu, żeby jednak pszczoły zachować, żeby one nie wyginęły i my razem z nimi. To taki może utworek bardzo pozytywny. Znowu Saregama zespół newage'owy Amani. Posłuchajcie. Piękna nad wyraz muzyka, pasująca chyba do dzisiejszego tematu, bo jeszcze pszczoła nie zginęła, póki my żyjemy. Można by tak powiedzieć, prawda? Tutaj Dorota na czacie pisze, czy znam teorie o pasożytach pszczelich. Oczywiście, że nie znam. Nie jestem żadnym biologiem, ale wymieniłem, że też być może właśnie pszczoły są zabijane przez jakieś pasożyty.
Nie wykluczam tego, ale uważam, że najbardziej prawdopodobne jest coś innego. Bo dlaczego akurat dzisiaj te pasożyty zabijają pszczoły, a kiedyś, dawniej, 50 lat temu nie? One giną teraz, od jakichś kilkunastu lat. Mamy na antenie Karola. Jeszcze odbiorę Karola. Halo, Karolu, jesteś na antenie?
[01:33:22] - Tak. Witam was. Witam cię.
[01:33:24] - Witaj bardzo serdecznie.
[01:33:26] - Witam. Bardzo ciekawa dzisiaj audycja o pszczołach. Ja na początek chciałem cię zapytać, czy twój dziadek dokarmiał pszczoły.
[01:33:41] - Wydaje mi się, że dokarmiał, ale nie zawsze.
[01:33:44] - Nie zawsze?
[01:33:46] - Nie wiem, nie chcę skłamać. Ja po prostu jadłem miód. Zresztą tu mam od dziadka miód.
[01:33:52] - Bo w momencie, kiedy dokarmiał, bardzo możliwe, że jesz miód z cukru, a nie z nektaru.
[01:34:10] - Nektar zawsze jest. Oczywiście, że może być trochę więcej cukru, ale wtedy ten cukier jest przetwarzany, oczyszczany przez pszczoły, tej chemii nie ma już, więc jest zupełnie inaczej niż jeść zwykły cukier. Oczywiście, że może się to zdarzyć. Wydaje mi się, że od czasu do czasu coś tam chyba dokarmiał, ale nie chcę skłamać, bo sam nie wiem.
[01:34:38] - Tak. Natomiast co do samego spisku, to ja niestety będę musiał się opowiedzieć po zupełnie innej stronie. Po pierwsze trzeba powiedzieć, że dzisiaj na Ziemi jest znacznie więcej pszczół niż na przykład 1000 lat temu, dlatego, że dzisiaj mamy komercjalizację roi. Robi się to dla pieniędzy i jest cały czas podwajana ilość pasiek.
[01:35:17] - Właśnie nie mogłem znaleźć, szukałem liczby ogólnej pszczół, jak to się zwiększało. Tak, zgadzam się, że na pewno dzisiaj jest więcej, ale od ostatnich kilkunastu lat te pszczoły giną w jakiś niewytłumaczalny sposób. Przeczytałem, że nie jest to do końca zbadane, że one giną.
[01:35:37] - Tak, to prawda, że giną, ale ja bardziej upatrywałbym tego przyczynę w urbanizacji, rozwoju naszego świata.
[01:35:52] - Czyli żadne GMO, chemikalia.
[01:35:54] - Właśnie to mówię.
[01:35:56] - O to wszystko.
[01:35:58] - Tylko że to jest proces, który moim zdaniem nie jest spiskiem.
[01:36:03] - Tylko rozwojem cywilizacji.
[01:36:07] - Tak.
[01:36:07] - Może i tak być.
[01:36:11] - Tak samo zobacz jaskółki. Ja pamiętam, jeszcze 10, 20 lat temu było pełno na wsi jaskółek, a na przykład w Niemczech w ogóle już nie ma jaskółek. Bierze się to stąd, że w Niemczech są pobudowane drogi, nie ma praktycznie w ogóle miejsc, gdzie jaskółki mogłyby żerować i budować swoje klepiska. W Polsce jeszcze jako tako tak, ale też już jest ich coraz mniej. Podobnie myślę, że też jest z pszczołami. Chociaż oczywiście to, że dzisiaj mamy nadajniki, które wysyłają fale, które przeszkadzają pszczołom czy mamy coraz mniej kwiatów i jakieś chwasty Pewnie ku temu też się przyczynia.
[01:37:08] - Dobra, dziękuję ci Karolu, bo mamy kolejnych słuchaczy.
[01:37:14] - Dziękuję.
[01:37:14] - Dzięki za tę wagę. Czyli Karol uważa, że to nie spisek, ale faktycznie coś jest na rzeczy z tą śmiercią. Mamy na antenie Dorotę. Witaj, Dorota. Znasz się na pszczołach?
[01:37:29] - Nie, na pszczołach się nie znam, ale czytałam ostatnio o tych pszczółkach. Rzucały się w oczy informacje na różnych portalach i wpadły mi informacje. Najpierw, że według Einsteina bez pszczół wyginie ludzkość w ciągu roku. Potem, że pszczoły zaczęły wymierać. Od chyba roku czytam z różnych źródeł, że umierają nam biedne pszczółki. Nie wiadomo dlaczego.
[01:38:00] - Od roku czytasz, tak? Bo to już kilkanaście lat.
[01:38:02] - Tak, od roku widuję takie informacje. Co jakiś czas inna teoria. Najpierw była teoria, że to z powodu telefonów komórkowych, że ktoś sobie sprawdził, że jak włożysz telefon komórkowy do ula, to pszczółki zaczynają się denerwować, uciekać, wpadają w nerwicę i nie wiedzą, co ze sobą zrobić. Latają tak obłędnie. Generalnie szału dostają. I że to przez telefony komórkowe. To była pierwsza teoria, jaką czytałam. Druga teoria była już bardziej biologiczna, że jakiś wirus atakuje pszczoły, a w zasadzie to nie jeden wirus, tylko mieszanka wirusów i grzybów, która po prostu je zabija. Tak samo, jak jakaś epidemia. Nie pamiętam, nie mogę teraz znaleźć tej informacji, ale to był jakiś grzyb, wirus, coś takiego.
[01:38:53] - Może ten izraelski, o którym mówiłem.
[01:38:57] - Nie wiem, ale to jakiś powszechny i nagle się zmutował i zaczął atakować pszczoły.
[01:39:02] - A ten żydowski wirus izraelski.
[01:39:04] - Akurat do grzybów jest podobny, więc nie widzę nic niezwykłego w tej teorii. Natomiast ostatnio w ogóle fantastyczna teoria z poparciem w faktach, super. Zidentyfikowano kolejnego pasożyta pszczół. Tutaj mam nawet artykuł. Znalazłam akurat jakiś z początku stycznia. Ja czytałam ten artykuł jeszcze w zeszłym roku gdzie indziej. Otóż jakiś biolog zupełnie przypadkowo ponoć, badając różne owady, nie tylko pszczoły, znalazł sobie jakieś truchła pszczół i sobie je wziął chyba, żeby nakarmić jakiegoś pajączka. Jako jedzonko wziął i zobaczył, że z tych trucheł, które były na szczęście szczelnie zamknięte, zaczyna coś wyłazić. One były już niby martwe, a z nich zaczęły wypełzać jakieś muchy. Muchy okazuje się, że atakują pszczoły, które wylatują z ula i składają w ich odwłokach jajeczka i przez to w tych odwłokach pszczół rozwijają się nowe muszki, a pszczoła nie wie, co ze sobą zrobić.
Jakoś dziwnie reaguje na to, że rozwija się w niej ten pasożyt i wylatuje z ula jak najdalej może. Słychać mnie?
[01:40:35] - Tak, oczywiście.
[01:40:37] - Czekaj, zaraz znajdę nazwę.
[01:40:39] - Zasłuchałem się.
[01:40:41] - składają jaja w odwłoku pszczoły. Czytam z artykułu. Zwykle mija tydzień od chwili, w której pszczoła padnie do momentu, w którym larwy wydostają się z jej ciała na świat. Zakażone przez muchę pszczoły opuszczają ul, kierując się najchętniej w stronę świateł i na nich osiadając. Normalnie odpoczywające pszczoły siedzą najczęściej w jednym miejscu, a zanim padną, czasami się zwijają. Tymczasem pszczoły zakażone przez muchę, choć wciąż żyją, nie mogą normalnie stanąć na odnóżach. Czyli to są takie trochę zombie, bo te muchy wyjadają je od środka.
[01:41:23] - Czyli jednak mamy zombie na świecie. Kurczę, myślałem, że nie istnieją.
[01:41:26] - Tak, pszczoły zombie. Ale przecież taki sposób rozmnażania jest już od bardzo dawna znany. Tak składają jaja osy do gąsienic na przykład. Gąsienic motyli i ciem. W ten sposób się rozmnażają. Nie wiem, czy widziałeś kiedyś coś takiego. Ja widziałam. Właśnie opowiadałam wczoraj Michałowi, bo przypomniało mi się. Moja siostra kiedyś zabrała z jakiejś łąki kokon motyla. Taki zawinięty jak jedwabnik, coś w tym stylu.
Biała nitka. I postanowiła, że go sobie potrzyma w domu i jej się z tego wykluje motylek i będzie fajnie. Byłyśmy wtedy jeszcze bardzo małe. Jednak z kokonika nie wykluł się motylek, tylko wykluło się około 10 do 15 małych muszek takiej wielkości muszek owocowych. Nie było to fajne. Na szczęście odleciały. Muchy i osy składają jaja do środka gąsienicy. Gąsienica nie może się bronić, jest bezbronna. W zasadzie oprócz tego, że ma dobry aparat do gryzienia, to nic nie ma. Żadnej obrony.
[01:42:44] - Jak dopadną ją, to już po niej.
[01:42:46] - Tak. Jak złoży się te jajka, to już jest praktycznie po motylku, bo w gąsienicy się rozwijają larwy. Zjadają wszystkie organy gąsienicy oprócz tych, które są potrzebne do przepoczwarzenia. Czekają, aż się przepoczwarzy i w trakcie, kiedy ona już jest przepoczwarzona, zjadają ją do reszty i same się rozwijają.
[01:43:05] - Okej, dobrze. To może powróćmy do pszczół, bo robi się z tego audycja popularnonaukowa, a to ma być spiskowa i o rzeczach niewyjaśnionych. A niewyjaśnione jest to, że pszczoły giną. Czyli sądzisz, że to może być za sprawą patogenów? Czyli tych wirusów, grzybów, jakichś tam pasożytów dziwnych. Halo? Niestety rozłączyło nas. Mam nadzieję, że internet jest, że mnie słyszycie. Dorotę coś rozłączyło. Dziwne.
Tak że Dorota, jak słyszysz, to jeszcze zadzwoń. Coś nas rozłączyło. Nie wiem, co to było. W każdym razie tak. Teraz przejdźmy może jeszcze tutaj, już pod koniec, do przeciwdziałania. Jak przeciwdziałać temu, żeby pszczoły nie umierały? Na pewno rozmnażać je dalej, prawda? Czyli zakładać pasieki, czy amatorsko, czy zawodowo to już mniej istotna kwestia. Ważne, żeby robić, działać w tym sensie. I walczyć z tym całą cywilizacją, bo nie zawsze w dobrą stronę się cywilizacja rozwija.
Także w złą stronę. Uważam, na przykład GMO jest w tą złą stronę, bo nie można traktować GMO tak, jak traktujemy samochody, że to jest konkurencja. Są naturalne i nienaturalne rzeczy. Nie, to jest coś zupełnie innego, ale do GMO może wrócimy. Mamy jeszcze kolejny telefon. Dzwoni do nas Maciej. Witaj Macieju. Halo, jesteś już na antenie teraz.
[01:45:01] - Czytałem à propos tych pasożytów pszczół, że to podobno jest dezinformacja od firmy typu Monsanto, że pszczoły głównie giną przez chemię dostarczaną przez te firmy. I à propos tych pasożytów to jest taka typowa dezinformacja.
[01:45:32] - To znaczy dezinformacja kto? Monsanto?
[01:45:36] - Tak.
[01:45:38] - Że to pasożyty, a to tak naprawdę nie pasożyty, tylko GMO niszczy.
[01:45:43] - Znaczy te pestycydy.
[01:45:46] - Pestycydy, bo też produkują różną chemię.
[01:45:48] - Zgadza się. To tyle, co chciałem powiedzieć. Słucham was dalej. Na razie.
[01:45:54] - Dzięki. Na razie. To była informacja od Macieja, że tu jest propaganda GMO. Może być coś na rzeczy. GMO i oczywiście pestycydy, bo korporacje są powiązane ze sobą, chemiczne, prawda, te biologiczno-techniczne, chemiczne. Co można powiedzieć, jak przeciwdziałać temu? Muszą te firmy brać odpowiedzialność za to. Jeżeli dojdzie się, a już dochodzi, że są bardzo szkodliwe na ekosystemy całe te GMO, działają bardzo niekorzystnie, być może też na człowieka, powinien producent ponosić odpowiedzialność za to. Nie ma dzisiaj żadnej odpowiedzialności za nic, za żadne działania. Jest to przerażające, że odpowiedzialność zrzuca się na ludzi, na klientów.
Świat jest postawiony na głowie. Mało tego, jeszcze są inne problemy, ale o tym będzie w odcinku na temat GMO. I tak jak tutaj z pszczołami, jeżeli faktycznie na przykład to GMO czy pestycydy mogą powodować tego typu rzeczy, także powinna być jakaś odpowiedzialność za to. Być może także i klientów, jeżeli ktoś kupi takie GMO, też powinna być odpowiedzialność, ale także i takiego koncernu, bo to on to produkuje i daje na to gwarancję, że nie będzie szkodziło. Wyobraźmy sobie sytuację z jakimiś środkami promieniotwórczymi, tak w cudzysłowie, czyli jakimiś atomami promieniotwórczymi. I ktoś mówi, producent, że to będzie zbawienie dla ludzkości i sobie bierzcie i jedzcie. Daje tą promieniotwórczość ludziom. I co się dzieje? Ludzie zaczynają na raka chorować, umierają. I co?
I taki koncern ma nie ponieść odpowiedzialności za to, prawda? Trochę nie tak, jak powinno być. I komórki. Myślę, że to jest tutaj najbardziej poważna sprawa i trzeba brać to pod uwagę, bo to się tak dosyć składa. Jak się komórki zaczęły rozwijać, to te pszczoły zaczęły bardziej umierać, jak się one rozwijały. Szczególnie te takie zbliżone bardziej do kuchenek mikrofalowych, te częstotliwości, bo wcześniej były niższe, a dzisiaj te częstotliwości są znacznie wyższe. Okej, mam jeszcze telefon rebelianta, czyli Blachy. Halo? Rebeliancie, jesteś?
[01:48:36] - Tak, jestem.
[01:48:37] - Dobrze, słychać mnie.
[01:48:38] - Claude, ja mam do ciebie taką prośbę, czy raczej pytanie, czy mogę sobie pozwolić na drobny off top?
[01:48:46] - Proszę bardzo, bo zaraz, za niedługo będziemy kończyli.
[01:48:48] - Właśnie chciałem zadzwonić pod koniec, bo mam taką propozycję. Nie wiem, jak chcesz, to możesz to rozważyć albo odrzucić, bo tak jak kiedyś na audycji z Marcinem Dachterą mówiłem ci, że od ponad roku interesuję się prawem korporacyjnym. I taką kwestią, która jest obok prawa korporacyjnego, jest coś, o czym w Polsce jest to w ogóle kompletna nisza, praktycznie się o tym nie mówi, jest wywiad gospodarczy. I na ten temat bardzo wiele można znaleźć w sieci. Jakimi metodami posługuje się wywiad gospodarczy i jak przy pomocy wywiadu gospodarczego, może to przesada, że całe państwa, ale całe regiony danego kraju są w pewnym sensie sekowane. Może ja w skrócie ci podsunę na przykład, na czym to polega. To polega na tym, że powiedzmy, że ty prowadzisz jakąś firmę i ta firma w pewnym momencie, jak zaczyna się rozwijać, to zaczyna być ważnym graczem. Na początku na arenie krajowej, a potem na arenie międzynarodowej. I to odbywa się na przykład na tej zasadzie, że jak doskonale wiemy, banki również mają swoje interesy, a ulokowanie tych banków w różnych krajach jest bardzo różne. Na przykład w Polsce jest taka sytuacja, gdzie tych banków naszych rodzimych jest bardzo mało.
Możesz sobie wyobrazić-
[01:51:01] - PKO BP chyba tak? Nawet BGŻ chyba już nie jest polski.
[01:51:07] - To jest tylko jedno z wielu takich zagadnień. Możesz sobie wyobrazić taką sytuację, gdzie nagle, niespodziewanie powstaje jakiś istotny gracz, który zagraża przyszłości infrastruktury finansowej, jaka się rozlokowała w danym kraju.
[01:51:32] - To jest niemożliwe, bo tak jak Marcin Dachtera mówił, czy nawet nie on, ale ogólnie jak się śledzi spiski, wszystkie banki są powiązane. To są ci sami ludzie. Banki są właścicielami banków, banki są właścicielami firm, a właścicielami banków jest naprawdę bardzo mała liczba osób na świecie, więc banki są powiązane z firmami ubezpieczeniowymi. Także to nie ma znaczenia. Nie ma szans zagrozić bankom, bo oni nie dość, że drukują pieniądze, decydują o druku pieniądza, decydują o wyglądzie świata finansowego, o wyglądzie polityki. Dzisiaj rządzą korporacje, a korporacje to są banki, bo banki są na górze wszystkich korporacji, więc nie masz szans nigdzie. Jesteśmy nie powiem gdzie. Ja proponuję, bo to temat jest zupełny off top, do Marcina Dachtery jakbyś mógł za tydzień, on będzie miał audycję, także wtedy myślę, że to można rozwinąć, bo dzisiaj o pszczołach. Nie chciałbym za bardzo w inną stronę pojechać.
[01:52:35] - Chciałem zasugerować, bo usłyszałem, że już kończysz, także chciałem podpowiedzieć, że być może w przyszłości. To nie jest tylko i wyłącznie kwestia finansowa, to są kwestie tego typu, że jakich metod typowo szpiegowskich się wykorzystuje w wywiadzie gospodarczym. To są kwestie totalnie nieetyczne, że ludzie wynajęci przez kogoś za ciężkie pieniądze są w stanie bez twojej wiedzy, bez twojej świadomości zniszczyć ci interes.
[01:53:23] - Ale państwa z reguły, bo przecież mówimy o państwach, które mają wywiad gospodarczy, zawsze niszczą interesy ludzi. Państwo nigdy nie buduje nic. Państwo tylko, powiedzmy w cudzysłowie, że generalnie nie słyszałem jeszcze o takiej sytuacji, żeby państwo wspomagało jakiś biznes, gospodarkę. Bo oczywiście zdarza się, że daje pieniądze jednej firmie, ale powoduje to, że inne firmy innym firmom zabierają. Bo państwo nie wytwarza nic, nie produkuje. Za komuny coś tam produkowali, ale widzieliśmy, z jakim skutkiem, że czekolady brakowało w sklepach, mięsa, wszystkiego. Nie było niczego, jak mówił Kononowicz. Idziesz do sklepu, a tam grabie w sklepie albo i nawet nie to. Więc było bardzo źle. Dzisiaj już jest trochę lepiej, bo jest już sporo własności prywatnej, dużo więcej niż za komuny.
To jest trudny temat i myślę, że do innej audycji. Ja kiedyś w przyszłości planuję zrobić, ale to raczej kwiecień, maj, jakoś tak na wiosnę późną, audycję o korporacjach i będzie tam powiązane, kto tak naprawdę rządzi światem i co korporacje mają. Czyli dokładnie powiem, który bank co posiada. W 100% do tego się nie da dojść, ale w dużej mierze. I które banki jacy ludzie posiadają, którzy są na górze. Bo tak naprawdę oni majątku mają niewiele, tak jak na przykład Rockefellerowie. Oni tam mają dwa miliardy czy coś, a tak naprawdę mają 100 miliardów albo i więcej. Oni muszą być w ukryciu.
[01:55:03] - Tylko to tutaj jest kwestia zupełnie osobna.
[01:55:12] - Nie. Zaraz. Oni rządzą państwami. Przecież to, że taki Tusk wykonuje, to jest zasługa tego, że jemu każą to robić, bo on jest uzależniony też od służb specjalnych.
[01:55:26] - Posłuchaj mnie, korporacje to jest wyższy poziom. A ja mówię o tym, że Dopuszcza się pewne podmioty, pewne firmy, żeby one mogły działać niezgodnie z prawem. Tutaj o to chodzi. Mi nie chodzi o korporacje, które obracają wielkimi pieniędzmi i dzięki temu mają ogromny wpływ. Tu nie o to chodzi. Chodzi o to, że powstają grupy ludzi. Najprawdopodobniej jest to za przyzwoleniem władz bądź za nieświadomością tych władz, czym ci ludzie się de facto zajmują i przez swoje działania są w stanie na zlecenie drugiego człowieka wykończyć każdy biznes. Bo są w stanie cię zinfiltrować.
[01:56:37] - Myślę, że są to powiązane jednak te kwestie, bo tak naprawdę władza państwowa nie działa w odosobnieniu. Taki premier dany czy prezydent jest tylko na chwilę i on się liczy z tym, co i jak wykorzystać, jak ten świat wygląda. On się orientuje, kto tak naprawdę rządzi. Czy myślicie, że taki Tusk czy Komorowski nie wiedzą, kto rządzi na świecie? Doskonale wiedzą, że ustala się różne rzeczy nieformalnie, w spotkaniach, tak jak w Grupie Bilderberg czy w spotkaniach jakiegoś okrągłego stołu na przykład. I tam zapadają decyzje, a potem te decyzje są komunikowane światu na spotkaniach G7, też zamkniętych, gdzie wtedy się takiemu Komorowskiemu, prezydentowi naszemu kochanemu komunikuje, co on ma robić, czy takiemu Tuskowi, co pan ma robić. I potem są kwiatki, że na przykład Polska mówi, że będzie Grecję wspomagać czy że euro przyjmie jak najszybciej. Bo z tego mają profity, wielkie łapówki, miliardy z tego mają do kieszeni własnej. Ale to myślę jest zupełnie inny temat. Ja na pewno zrobię o tym-
[01:57:44] - To ja już się rozłączam.
[01:57:45] - Dobrze, dzięki ci, rebeliancie, za ten telefon. To na pewno o korporacjach zrobimy, ale to jest zupełnie inny temat. Dobrze, przeciwdziałanie. Ja więcej nie mam pojęcia, co można robić. Można pod te wieże komórkowe rzucać orgonity w odpowiedni sposób, najlepiej w trzy punkty taką triangulację zrobić koło nich i to naprawdę jest skuteczne. Widziałem na zdjęciach. Nie wiem oczywiście, na ile to jest prawdziwe, ale zdjęcia były niezłe, że nawet jeżeli ktoś spreparował to, to musiał wynająć albo ekipę, albo przypadkiem zauważyć coś takiego. Także to nie byłoby takie proste do zrobienia. Myślę, że coś jest na rzeczy, coś bardzo ciekawego i zainteresujcie się tym tematem, że być może tam są urządzenia zupełnie inne niż tylko i wyłącznie do obsługi urządzeń komórkowych. A jeżeli są inne urządzenia, to po co są te urządzenia i czy faktycznie wpływają źle na pszczoły, organizmy, a także i na ludzi?
Ale to już na inny zupełnie temat jest. Myślę, że pszczoły to jest temat bardzo ważny, bo to są stworzenia, które nam pomagają. Już ekonomicznie do tego podejdźmy, tak tępo umysłowo, już tylko i wyłącznie na kasę patrząc, to dzięki pszczołom więcej produkujemy. Jedzenie jest tańsze. Także to są miliardy albo i setki miliardów dolarów, które oszczędzamy co roku dzięki właśnie pszczołom. Wyobraźcie sobie to wszystko zapylić bez pszczół. Może jakąś zmodyfikowaną muchę wymyślą. Okej, dobrze. Proponuję może już zakończyć, bo nie widzę telefonu. To zakończymy jak zwykle z utworem Maxa Wavesa.
Dzięki, że byliście w Radiu Na Fali. Wyjątkowo, niewyjątkowo już od tej pory tylko i wyłącznie w Radiu Na Fali będziemy co tydzień z różnymi ciekawymi tematami. Dzisiaj o pszczołach rozmawialiśmy. Bardzo ciekawy temat. Przesadzam. Nie był może aż tak ciekawy jak inne tematy. Powiem tak: pszczoły umierając milczą, więc to my musimy powiedzieć dosyć, bo to także nasza sprawa. Trzymajcie się, do usłyszenia. Cześć, za tydzień hej.
[02:01:49] - Do you know the story? Are you lonely like me? When all the world around you crumbles, do you build a new one inside you to see? Have you found the things you once dreamed suddenly lost or imagined gleaned? Did you play with the piper when he came for his fee? Do you know the story? Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star? To find what is near, have you traveled too far? Do you know the story?
Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star? To find what is near, have you traveled too far? Do you know the story?