[00:07] - Rozmowy poza ciałem. OOBE, LD i inne zjawiska parapsychiczne. Omawia Zbyszek Mrugała. Dzień dobry, tu Zbyszek Mrugała. Witam państwa w programie autorskim o ciałkach. Rozpoczynamy na Imше cały cykl rozmów o zjawiskach pa-paranormalnych, o zjawiskach OOBE. I będziemy starali się, a raczej właściwie ja będę się starał państwu przybliżyć pewne zjawiska, których byłem świadkiem, które zaobserwowałem. Dotyczyć one będą wszystkiego, co paranormalne, niezwykłe i dotyczące zmiennych stanów świadomości. Tak w zasadzie od razu mogłem zaznaczyć, że audycja będzie rozciągnięta. Będą to krótkie cykle do dziesięciu minut i będą się toczyły przez całe wakacje.
A więc będziemy mieć możliwość rozmawiania. Będziecie mieć Państwo zadawan, możliwość zadawania pytań, pisać pisząc na Imше. A ja w następnych audycjach postaram się poruszyć te tematy, o które będziecie pytać. Czym są w zasadzie ciałka i co ja tutaj robię w ty, w tym, w tym komputerze? Otóż, yy, po wielu latach pracy twórczej, po wielu latach dużego wysiłku psychicznego, wywołałem w sobie pewne zmiany, które spowodowały, że moja percepcja zaczęła inaczej funkcjonować. Zacząłem postrzegać pewne cie-cienie gdzieś przemieszczające się na zewnątrz mnie w czasie pracy, malując jakieś wyobraźne obrazy. Zobaczyłem, że coś się dzieje. Pojawiają się obok mnie jakieś sylwetki, jakieś cienie poprzedzające o dziwo telefony tych osób, które ja rejestrowałem, które postrzegałem. To było o tyle dziwne, że na przykład parę minut czy kilkadziesiąt sekund później dzwoniła ta osoba, którą mi się wydawało, że ja widziałem obok mnie stojącą i podglądającą mnie. To było rzeczywiście to coś.
Było to rzeczywiście zjawisko warte zastanowienia. I okazało się po wielu latach obserwacji tych dziwnych cieni myszkujących na zewnątrz mnie, że każdy z nas ma coś jak ciałka. I tu trafiamy właśnie na sedno tej audycji. Czym są ciałka? Zanim poruszę dokładnie tą kwestię, chciałem jeszcze wam opowiedzieć o supereksperymencie. Wspaniałym eksperymencie, który przeprowadziliśmy na pierwszym zlocie OOBE. Uczestnikiem tego eksperymentu był Noble i Darek Sugar, i polegał on na tym, że mieliśmy, oni mieli mnie po prostu dotknąć gdzieś w wyobraźni, w świecie wirtualnym, za jakąś część ciała, i ja miałem rozpoznać, w którym miejscu i za co mnie ciągnął. Co się okazało? Nagle, w którymś momencie czuję, stojąc między nimi, czuję, że ktoś mnie chwyta za palucha w ręce. O dziwo, wyraźne to było odczucie.
Byłem pewien, że to nie były żadne żarty. Po prostu ktoś mnie chwycił. Nie było to doznanie fizyczne, ale wystarczające mi. Widziałem, że ktoś mnie chwyta. Następnym... Czekam dalej. Czekam, czekam. Nagle czuję, że ktoś mnie jakoś... No właśnie nie ktoś mnie, tylko czułem takie dziwne, silne pasy ciepła w okolicy nerki. No i myślę sobie coś się dzieje.
Nerki mi grzeje, ale to nic. To dalej czekam, czekam, czekam i nagle odczuwam coś takiego, że chwytam siebie albo chwytam kogoś, czy ewentualnie łapię coś za nogi, robię nim młyńca i tłucze nimi o po ścianach. Było to dziwne. Taka dziwna przygoda, z którą jak gdyby się utożsamiam. Wydawało mi się, że ja to sam robię. No i w momencie, gdy doszło do weryfikacji tego eksperymentu, Noble mówi: „O Zbychu, chwyciłem cię za palca." O dziwo, tylko że chwycił mnie za prawego, ja czułem w lewym, ale to była już, już jakiś mały drobiazg. Nie zwracaliśmy na to uwagi. Później Darek opowiada, że skoczył na mnie, objął mnie nogami i dał mi buziaka w czółko. Czółka nie rozpoznałem, ale te nogi na jego, na swoich nerkach rozpoznałem. Co było jeszcze dziwne, mówi tak: „Słuchaj Zbychu, ja chwyciłem cię za nogi, podniosłem do góry i zrobiłem młyńca dookoła.
Kręciłem tobą." Mówię no dobrze, ale przecież to ja tak robiłem. Nie wiem komu, ale wiem, że ja to robiłem. Wtedy zauważyłem, że są jak gdyby dwa rodzaje oddziaływań między ludźmi. Że można sobie coś wyobrażać i ta druga osoba odczuje jak gdyby odczucie ruchu, a można sobie również coś wyobrażać i ta druga osoba utożsamia się z tym ruchem, będzie wydawało jej się, że to sama robi. I mówiąc o ciałkach chciałbym Państwu zwrócić uwagę, że są jak gdyby różne ciałka. Czym w ogóle są te ciałka? Otóż w ezoteryce od dawien dawna, w starożytnych kulturach mówiło się o tym, że człowiek składa się z osobowych części i nazywano je częściami eterycznymi, astralnymi, mentalnymi i tam pnącymi się w górze, aż docierały się do gdzieś tam, do naszego rdzenia świadomości, które go nazywa się jaźnią. Tamtej części, która jest nieśmiertelna i która trwa wiecznie. I do czego zmierzam? Te części, one jak gdyby z tych części my się składamy, one stanowią naszą całość, to znaczy stan dziennej świadomości, jaką, jaką postrzegamy w sobie cały czas.
Ona jest jak gdyby wypadkową funkcji tych wszystkich naszych części osobowych, tworząc jeden homogenizowany twór, którym my nazywamy świadomością. I teraz jest tak te ciałka, to znaczy nasze części osobowe, potrafimy wypierać z siebie, nadawać im pewne cele na pewne zadania i możemy powiedzieć: okej, ja teraz zaczynam to myśleć, co ja zrobię, a ta część mnie może to po prostu realizować gdzieś tam na zewnątrz, ale w swoim planie. To znaczy się ciała astralne realizować będzie swoje, swoje intencje, swoje, swoje zachowania w planie, w którym dominuje przede wszystkim odczuwanie emocji. Ciało mentalne będzie eksponować się, będzie działać w planie, w którym myśl jest najważniejszym jakimś elementem do postrzeżenia. Teraz zwróćcie państwo, że mieliśmy do czynienia z jak gdyby dwoma rodzajami oddziaływania człowieka na człowieka. Pierwsze to to, to, które ezoterycy nazywają działaniem astralnym, a drugie działaniem mentalnym. Jedno dotyczy ruchu, świata emocji, silnego... znaczy takiego wrażenia, które można sobie utożsamiać przede wszystkim z tym przypominające ruch ciałem fizycznym, a drugie, które jest jak gdyby myśleniem tylko o tym ruchu. No i okazuje się, że warto wiedzieć o tego rodzaju oddziaływaniach, ponieważ na co dzieńW naszej rzeczywistości fizycznej cała, ca-całe nasze działanie składa się z tego rodzaju powiązań między nami. Są ludzie, którzy gdzieś tam na zewnątrz nas wyzywają nas, wściekają się na nas, wysy-wysyłają nas wszy-- do wszystkich diabłów.
I są osoby, które wysyłają nam uśmiechy życzliwe, pocałunki i serdecznie myślą o nas. Jeżeli ktoś z was zarejestrował takie, takie świadectwo tego rodzaju działania, to już jest super. To znaczy się, że jest w stanie rejestrować je, rejestrować tą nie fizyczną percepcją tych zjawisk, które się odbywają poza planem fizycznym. Do czego to się może nadać? Oj bardzo dużo. W momencie, jeżeli na przykład ktoś, jakiś członek naszej rodziny cierpi, jest chory, możemy go wesprzeć emocjonalnie. Możemy nie tylko ciągnąć go za palucha, ale udzielić mu, oczywiście dać mu pewną energię, która rozbudzi w nim świadomość i poprawi samopoczucie. Możemy o kimś myśleć pozytywnie i on w tym momencie zmieni swoje nastrojenie. Teraz wyobraźmy sobie, opowiem wam inny przykład. Kiedyś zacząłem taką wojnę z kimś i mówię tak: „Okej, no w takim razie muszę przetestować złość, bo w tych stanach emocjonalnych nie mam doświadczenia.” Więc tam próbuję.
Wyobrażam sobie, że mu zaszkodzę w banku. Oczywiście to było niemożliwe, ale planuję. Ok, bank ci się zawala, masz kredyty coraz gorzej, bla, bla, bla. Co się okazuje? Następnego dnia on do mnie mówi: „To co Zbyszek zaszkodzi, zaszkodzisz mi w banku?” Myślę sobie: skąd on to wie? Jak on to usłyszał? A więc moja intencja była dla niego czytelna. Wtedy zdałem sobie sprawę, że on mnie słyszy. Miałem z nim konflikty na planie finansowym. On jest moim, ja jestem jego podwykonawcą i w związku z tym wiadomo, zależy mu na tym, żeby jak największy zysk miał, a ja, a ja jak najmniejszy.
Wiem, że wysłałem mu intencję przyjaźni, intencję, by zaniechał prowizji wobec mnie. Okazało się rzeczywiście to się coś stało. On się utożsamił z tą myślą i zaakceptował ją. I słuchajcie teraz wyobraźcie sobie, jakie możliwości stoją przed nami. Co my możemy osiągnąć w ogóle w ten sposób. Ja nie mówię, żeby oszukiwać zaraz i kłamać, i wciskać komuś drugiemu naszą wolę czy nasze intencje, ale żeby po prostu pomagać wszystkim przyjaciołom, wszystkim znajomym, którzy są w dołku. I oni wtedy w ten sposób, tak jak Darek złapał mnie za nogi i kręcił, ja się z tym utożsamiłem. Tak, ci nasi znajomi, gdy im wyślemy tą przyjaźń, oni ją odczują. To będzie taki, taki słodki ucisk w sercu, promieniujący, rozbudzający satysfakcję i radość. Na to warto zwrócić uwagę i warto to ćwiczyć.
Kolejne audycje poświęcimy stanom świadomości, zmiennym stanom świadomości. Będą dotyczyły one, yy, przygód poza ciałem. Zarówno podróże astralne, jak i podróże mesta-mentalne będą opowiadane. Będziemy gościć wiele osób, które mają bardzo bogate doświadczenia. Będziemy opowiadać o eksperymentach, które wspólnie przeprowadziliśmy i dzięki którym zdobył-zdobyliśmy jak gdyby potwierdzenie, że to wszystko jest możliwe, że jesteśmy śmiertelni i że da się w ogóle takie coś zbadać. Da się zdobyć potwierdzenie i jednym słowem można iść spokojnie spać, bo wiemy, że jak nawet umrzemy w nocy, to się świat na tym nie skończy. Do usłyszenia. Żegnam państwa. Produkcja i realizacja: Portal Infra www.infra.org.pl