[00:02] - Czat Infry. Prezentujemy zapis czatu z Krzysztofem Rogalą, twórcą portalu i forum davidicke.pl. Czat odbył się w niedzielę 23 września 2012 roku w pokoju portalu Infra w serwisie spikeria.pl. Tematem spotkania były teorie ogólnoświatowych spisków, globalnej manipulacji masami, tajne projekty, a także to, czy reptilianie rzeczywiście żyją wśród nas oraz między innymi opinia pana Krzysztofa o apokalipsie roku 2012. Zapis czatu dostępny jest również do pobrania na forum www.paranormalne.eu. Mam pytanie odnośnie teorii spiskowych. Na ile mamy pewność, iż teorie spiskowe są autentycznym faktem, a na ile możemy twierdzić, iż są tylko i wyłącznie fikcją, niczym literatura science fiction?
[01:00] - To jest bardzo szerokie pytanie i odpowiedź na nie jest po prostu niemożliwa, bo po pierwsze trzeba sprecyzować, jakie teorie spiskowe. Tych teorii są setki tysięcy. Przeważnie jest to nomenklatura typu prześmiewczego. Wszystko, co chce się wyśmiać, wrzuca się do jednego wielkiego worka teorii spiskowej i ludzie sobie dają z tym spokój. Ale to tak nie działa, bo to jest tylko i wyłącznie gra słów. Sam osobiście na forum davidicke.pl nie używamy tego typu sformułowań, że coś jest teorią spiskową, bo są to tylko takie socjologiczne zagrywki. Nie ma czegoś takiego. Ja uważam, że każdy z problemów trzeba zbadać osobno, analizować wszystkie fakty i potem wychodzi, co wychodzi. Prosty przykład: 9/11. Taki krótki filmik wrzuciliśmy, jego wytłumaczenie, „9/11 w pięć minut”, gdzie są pokazane same fakty.
To, co było nazwane teorią spiskową, to są same fakty. Są to wydarzenia rozciągnięte w czasie, więc stwierdzenie, czy coś jest prawdziwe, czy nie, nie ma w tym momencie racji bytu. To nie jest tak, że wrzucamy hasło o UFO i mówimy: teoria spiskowa albo 9/11 – teoria spiskowa. Nie, to jest żmudna, długa analiza faktów. Po prostu nie używam tej nomenklatury. Widzę, że zaczyna się ciekawie robić, więc może oficjalnie rozpocznijmy ten czat. Ja może jeszcze raz powitam pana. Bardzo się cieszę, że pan jest. Pan Krzysztof Rogala, twórca między innymi serwisu davidicke.pl, forum bardzo popularnego. Bardzo się cieszę, że pan z nami jest i dzisiaj będziemy mówić o tym, o czym pan mówił przed chwilą.
O tym, co jest bardzo złożonym problemem i do czego my też staramy się od czasu do czasu odnosić. Tylko chcę powiedzieć, że oficjalnymi opiekunami dzisiejszego czata są Scoobany i Ivellios. Także oddaję w ich ręce prowadzenie dalszej części rozmowy. A jeśli ma pan ochotę dokończyć swój poprzedni wątek, to proszę bardzo. Jeszcze raz dziękuję za udział w czacie. Nie wiem, czy było słychać to, co mówiłem poprzednio. Nie używam nomenklatury teorie spiskowe. Uważam, że są to zwykła socjologiczna gra słów niemająca nic wspólnego z rzeczywistością. To jest tak jak z new age. Wszystko, co nie jest religią chrześcijańską czy katolicką, wrzuca się do jednego worka.
To całkowite nieporozumienie. Analizy faktów mówią same za siebie. Dobrze, tutaj teraz widzę pytania na czacie. To zacznijmy od pierwszego z brzegu. Czy w Polsce ktoś u władzy jest reptilianinem? Słyszałem o grupie trzymającej władzę. Jest jakiś układ połączony z jaszczurami w Europie Wschodniej. Nie badałem tych wątków, nie wiem na temat tego typu spraw. To nie jest takie proste, jak się wydaje ludziom, że mówimy o reptilianach. Jest to znacznie bardziej skomplikowane.
Są pewne, można powiedzieć, przesłanki na temat, jeśli już ktoś chce wiedzieć, dwóch osób, ale to są oczywiście tylko przesłanki. Trzeba by znaleźć większy kontekst.
[04:21] - Witam serdecznie. A skąd właściwie pomysł, że w ogóle jacykolwiek reptilianie istnieją lub istnieli? Ja nigdy nie spotkałem człowieka-gada i nie mam żadnych przesłanek, żeby przyjmować, że coś takiego jest w ogóle możliwe.
[04:39] - To nie jest wcale takie proste do wyjaśnienia w pięć minut. Na swoich wykładach, które prowadzę, mówię o tym w kontekście historycznym. Aby zrozumieć ten problem, najpierw trzeba przeanalizować historię naszej cywilizacji. A jest to niezwykle fascynujące i intrygujące, ponieważ my nie szukamy czegoś takiego jak reptilianin, bo go nie używam, tego typu terminologii, tylko zajmuję się kultem węża i mówię o wężowych istotach, tak zwanych czuwających wężowych istotach, o pewnych znacznikach genetycznych, które o tym decydują. To nie jest do wyjaśnienia w pięć minut. Nie jestem w stanie tego przekazać w jakikolwiek prosty sposób, ponieważ musiałbym przeprowadzić wykład, który zajmuje przynajmniej dwie, trzy godziny, aby pokazać państwu, że na przestrzeni naszej historii wszyscy nasi bogowie to był praktycznie jeden i ten sam typ istot. A jeśli chodzi o dane historyczne, to jest ich cała masa. Tylko że te informacje, które do mnie docierają nawet odnośnie tych istot... Spotkałem się sam z bardzo wieloma doniesieniami. Jest to temat niezwykle fascynujący.
Ostatnio mam dosyć dużo informacji na temat tego, co się dzieje w Polsce, można powiedzieć pod ziemią w niektórych miejscach. I to wcale nie jest takie absurdalne, jak by się wydawało. Które decydują o losach naszego świata. To jest temat niezwykle skomplikowany. Tych stowarzyszeń jest naprawdę ogromna ilość. Skoncentrowanie się na którymkolwiek i opowiedzenie tego w ciągu pięciu minut wcale nie jest takie proste. Ale wiadomo jedno: im wyżej, tym robi się po prostu dziwniej. Te informacje są coraz bardziej niesamowite. Dotyczy to nawet takich absurdalnych, można by było powiedziećSpraw jak, prosty przykład, kult Mormona. Wystarczy zacząć badać kierownictwo, symbolikę.
Im wyżej wchodzimy w tym kulcie, im wyżej zajmujemy się samymi Mormonami, o których też pisał David Icke wiele, spotykamy się na tym etapie z niezwykle dziwnymi informacjami. Tutaj byśmy musieli popatrzeć na to w szerszym kontekście, bo jeśli chodzi o tajne stowarzyszenia, to się ściśle wiążą z okultyzmem. Bez wprowadzenia tutaj czynnika okultystycznego nie jesteśmy w stanie zrozumieć i ogarnąć tego tematu, bo tajne stowarzyszenia równa się okultyzm, a tutaj już wchodzi satanizm, pedofilia, ofiary, mnóstwo mrocznej tematyki. Jest to niezwykle trudny temat. Mówiłem tutaj, jeśli chodzi o temat tajnych stowarzyszeń, po prostu jest wymagana większa precyzja pytań, bo bez stwierdzenia o jakichś tajnych stowarzyszeniach nie jestem w stanie nic powiedzieć. Muszą być pytania konkretniejsze, o co chodzi, bo praktycznie nie trzeba być żadnym specjalistą w tej dziedzinie, żeby sprawdzić i zorientować się, że prezydenci nie są wybierani, tylko dobierani i wszyscy należą do tych samych organizacji i tych samych tajnych stowarzyszeń.
[07:34] - Ja tutaj chciałbym przekazać pytanie od użytkownika, które padło, które pojawiło się przed rozpoczęciem tego czatu. Niestety nie mógł zostać. Prosił o przekazanie. Czy sądzi pan, że wniosek Bramley o kosmitach pozbywających się ludzi z Ziemi, dokonujących depopulacji jest możliwy? Z czymś podobnym mieliśmy przecież do czynienia w "Prometeuszu".
[07:57] - Sam widziałem ten film. Akurat ten film "Prometeusz" to jest tylko i wyłącznie taki większy remake "Obcego". Jeśli chodzi o książki Bramley ja polecam na każdym wykładzie. Bramley zrobił niesamowitą robotę i jego książka jest świetna pod każdym możliwym względem. Na początku myślałem, że Bramley, jeśli chodzi o tematykę religijną, przesadził i traktowałem to, jeśli chodzi o politykę, że Bramley o tajnych stowarzyszeniach mówi prawdę, ale jeśli chodzi o religię, to namieszał. Teraz z perspektywy czasu i z perspektywy moich badań jestem w stanie przyznać, nawet w tych absurdalnych jego założeniach, że był bardzo bliski prawdy. Tylko że tutaj nie wprowadził jeszcze kilku dodatkowych nazw, które by więcej wyjaśniały, tak zwanych archonów. Może wtedy sytuacja byłaby w jego teoriach jaśniejsza. Ale książkę uważam za znakomitą. Tutaj jak były te istoty pokazywane w "Prometeuszu", nazywałbym je troszkę inaczej archonami.
One wcale nas nie stworzyły. To troszkę inna historia. Tutaj by trzeba zająć się tematyką MILAB, aby dać większe pojęcie o tym, o czym mówię.
[09:05] - Panie Krzysztofie, ja też mam takie pytanie od jednego z użytkowników, który mi je przekazał. Dużo mówi się o NWO tak zwanym, czyli Nowym Porządku Świata i to przybiera przeróżne kształty, barwy i tak dalej. Jak by pan to widział z polskiego punktu widzenia? Czy rzeczywiście w Polsce też mamy do czynienia z próbą wprowadzenia tego nowego porządku świata? Dużo się mówi o NWO. Czy dostrzega pan oznaki wprowadzenia nowego porządku świata na arenie, że tak powiem, Polski?
[09:41] - Jeśli chodzi o Polskę, to Polska, można powiedzieć, jest już od dawna na etapie sukcesywnego wprowadzania wszelkich zapisów czy przepisów Unii Europejskiej, które nas wcinają w te struktury. Robione jest to sukcesywnie. Jakieś ładnych parę lat temu dobrze to opisało czasopismo Nexus. Nexus nazywało się to projekt młot. Wiązało się to z ogromną ilością wyprowadzania pieniędzy, wprowadzania zapisów Unii Europejskiej. Ten projekt właśnie taką miał nazwę. Zaczął to już robić Balcerowicz i jest robiony od dawna, sukcesywnie. Nadążamy za nimi jak najbardziej. Nasz rząd stara się z wszelkich sił wprowadzać sukcesywnie jeden zapis po drugim, jak choćby ostatni ten zapis o szczepieniach. Także starają się bardzo nas w te struktury wkomponować.
[10:33] - Czy w Europejskiej Unii przedstawiciele zarządzający tą Unią to są kopie tych ludzi, czy są to oryginały? Bo takowe doszły mnie też wieści, iż wielu przedstawicieli nie jest tymi, którzy powinni być, że zostały dokonane tak zwane zamienniki. Ile w tym jest prawdy, a nie przypuszczenia? Może się mylę, może to jest tylko plotka. Czy na ten temat coś kolega wie? Według moich informacji i szukania nie tylko na internecie, ale i nieważne. Doszły mnie takie słuchy, iż reptilianie rzekomo czy tak zwani aliens wprowadzają tak zwane kopie, a oryginały sobie spokojnie spoczywają do wykonania odpowiedniego zadania, które to ich reprezentują. Czy jest to tylko zwykła teoria, czy to jest prawdziwe? Dam prosty przykład. Jak oglądałem swojego dobrego czasu wszelkiego rodzaju malowidła dotyczące Mojżesza, to wchodził na górę Synaj jako człowiek bardzo kraczasty, ciemny, a oczywiście zszedł z tej góry Synaj siwy człowiek i zupełnie inny.
Do tego zmierzam. Czy w Europejskiej Unii nastąpiły podobne zmiany, podmiany przepraszam, poprzez, powiedzmy, aliens?
[11:50] - Temat jest bardzo szeroki i trudny, ale z moich informacji wynika następujące, że oni nie muszą wykonywać podmian w takim sensie ścisłym. Osoby, które są w kręgach rządowych, są wprowadzane w pewien system rytuałów, pewien system tajnych stowarzyszeń i są tak po prostu pozyskiwane. Robi się dzięki to pewnej sekwencji w puli genetycznej. Jeśli chodzi o tworzenie tak zwanych klonów, jedyne informacje, jakie mam na ten temat, które są opisane w projektach MILAB, dotyczą one faktycznie bardzo zaawansowanych projektów klonowania. MILAB dla tych, którzy nie wiedzą, są to militarne wzięcia obcych lub współpraca obcych z wojskiem. Bardzo polecam ten temat, gdzie jest znacznie więcej. Ta technologia została przez nich doprowadzona, można powiedzieć, do perfekcji, ale nie słyszałem i nie mam takich informacji o wprowadzaniu tego, jeśli chodzi o podmiany rządzących. Robi się to w zupełnie inny sposób i innymi metodami i nie potrzeba do tego aż takich środków. Takie są moje informacje.Panie Krzysztofie, mówił pan coś o NWO w Polsce, że jesteśmy w to pchani od dobrych parudziesięciu lat. A czy w Polsce jest jakaś realna siła polityczna działająca w odwrotnym kierunku?
To znaczy próbująca nas odciągnąć od NWO, czy wszyscy jak jeden mąż może nas to pchają? Bardzo proszę o odpowiedź. A Polskę, w ogóle politykę, to nie jest moja tematyka, bo zajmuję się troszkę innymi rzeczami. Nie wydaje mi się, żeby Polska była w jakikolwiek sposób liczącym się krajem i aby były wymagane jakiekolwiek zapędy czy specjalne frakcje. Każdy rząd wykonuje polecenia odgórnie, unijnie, bez szemrania żadnego. Nie spotkałem się z większym oporem w tym temacie. Jeden po drugim te przepisy realizuje, więc nie mamy czegoś takiego, jak by było sugerowane, że jest jakaś frakcja czy opozycja. Polska na tej arenie praktycznie nie liczy się wcale. Jest to tylko jeden z prowincjonalnych krajów, którym robi się co chce i kiedy chce.
[14:18] - Czyli z tego, co się dowiedzieliśmy, z pańskich słów wynika, że jesteśmy zdani tylko i wyłącznie na Europejską Unię i zarządzających tą Europejską Unię, stosując się do ich tylko i wyłącznie zaleceń. Z tego by wynikało, że jako enklawa narodowościowa zwana Rzeczpospolitą, to jest po prostu fikcja. Czyli się nam wciska kit w imię Boga, ojczyzny, honoru, a swoje się robi. Pytanie mam takie: czy wiadomym jest to nam wszystkim, bo to, co ja wyczytałem, iż Europejska Unia koniecznie chce do jak najmniejszej liczby doprowadzić populację Rzeczypospolitej Polski?
[15:03] - To jest takie , ciężko mi tutaj w tej chwili operować, bo jak mówiłem, nie siedzę tutaj i nie zajmuję się kompletnie polityką. Nie za bardzo te tematy mnie interesują. Ale tak, wszystkie te wartości to jest tylko fikcyjna propaganda. Polska jako taka nie ma ani armii, ani znaczących naukowców, ani jakichś sensownych zapisów. Kraj praktycznie jest tylko i wyłącznie na papierze. To tak samo jak USA jest tylko wyłącznie krajem na papierze. Odgórnym założeniem unijnym i twórców tego systemu była demontaż wszystkich krajów i wszystkich wartości, które się z tym wiążą. Jest to robione sukcesywnie. Takie były założenia tych tajnych stowarzyszeń, można powiedzieć, które realizują te cele. Panie Krzysztofie, może na chwilę zostawmy Polskę z boku i ogólnie politykę.
Może przejdźmy do sedna sprawy. W zasadzie to, od czego żeśmy zaczęli. A pan mógłby w paru słowach, na ile pozwala niestety ten nasz czat, który jak pan sam widzi, ma taką ograniczoną formę wypowiedzi, powiedzieć parę słów o tym, na czym w zasadzie opierają się choćby teorie Davida Icke i dlaczego żeśmy tutaj zaczęli rozmowę od reptilian? W zasadzie, o co tutaj chodzi? Bo myślę, że nawet nie wszyscy tu obecni mogą być w tym zorientowani tak do końca. Zawsze interesowałem się historią starożytną, różnymi tajemnicami czy ufologią, którą też się zajmowałem około 20 lat i ciągle napotykałem na pewne motywy, które nie pasowały, które mnie bardzo zainteresowały odnośnie wężowych istot czy pewnego typu gatunku istot katoidalnych, o których nie było nic wiadomo. Oglądając pierwszy wykład Davida Icke „Droga do wolności” stwierdziłem, że jeśli ten facet jest świrem, to chciałbym być takim świrem, który tak składnie i niesamowicie logicznie mówi. Zainteresowałem się jego twórczością i przeanalizowałem to, o czym on mówi i zacząłem po prostu szukać dalej. No i co się okazuje? W swoich wykładach mówię i szukam informacji dotyczących wężowych istot i znalazłem potwierdzenie, że nie tylko on o tym mówi, ale są dziesiątki, setki innych autorów.
Informacji jest taka masa. Po prostu trzeba to pozbierać do kupy, tylko używać innej nomenklatury, tak jak kult węża, wężowe istoty. Ponieważ tu jest odpowiedź na te wszystkie pytania, ponieważ każde pierwotne bóstwo było wężem, było wężową zmiennokształtną istotą. To trzeba znaleźć te informacje. Także temat jest bardzo fascynujący. Udało mi się opracować i przedstawić w dosyć fajny sposób wizerunki pierwotnych bóstw we wszystkich kulturach na Ziemi, a także ich symbolikę. I znalazłem wszędzie to samo. Także tutaj bym musiał to troszkę przedstawić w formie slajdów, gdzie jest czarno na białym pokazane, kim był Zeus, kim były bóstwa sumeryjskie, bóstwa Ameryki Południowej, Grecji, Rzymu, bóstwa chrześcijańskie czy jakieś bóstwa indyjskie, czy cokolwiek innego. Wszystko praktycznie jest jednym i tym samym, łącznie z naszą historią, z tym, co się stało z kulturą Izraela czy Egiptu. Wszystko dotyczy praktycznie jednego i tego samego.
Icke o tym opisuje, mówi o tym w swoich książkach. Niedługo wyjdzie jego książka, którą skończyliśmy tłumaczyć „Największy sekret”, gdzie będzie więcej informacji na ten temat. To tak tyle tutaj w skrócie, bo dotyczy to naszej historii. Szczególnie korzystamy tutaj właśnie z pracy nie takich autorów jak Sitchin, ale z analiz osób znacznie bardziej, można powiedzieć, kompetentnych w tej dziedzinie, jak dr Michael Heiser, któryPo prostu udowodnił, z kim mamy do czynienia.
[19:04] - Skoro już zeszliśmy na taki temat, mam do pana pytanie: czy sprawa uprowadzeń UFO ma jakiś związek z reptilianami? Jeśli ma, to jaki jest tego cel?
[19:14] - Uprowadzenia. Temat jest bardzo trudny, jeśli chodzi o początkujących. Dlatego zajęliśmy się tematyką MILAB, ponieważ jak się okazuje, większość ufologów, która zajmuje się tą sprawą, niejako skrobie w tą tematykę po powierzchni, unika tego tematu, bo jak się okazuje, te istoty, które w większości wypadków dokonują tych porwań, w 90% zawsze się to kończy właśnie na tego typu istotach lub ich kontrolerach. Często ukazują się motywy wojskowe, tak zwane militarne uprowadzenia obcych. Dlatego proponuję zająć się tym tematem. Temat jest niezwykle złożony i bardzo mroczny. Jeśli tutaj wejdziemy w szczegóły tak zwanych okaleczeń obcych, to jest kolejna sprawa. Jeśli chodzi o samą ufologię, niestety większość tych ludzi, którzy się tym zajmują, czymś, co było skrytykowane na 16. UFO Forum, tych ufologów, praktycznie nie dotyka tego tematu we właściwy sposób. Jest zaledwie kilka nazwisk, które mają o tym pojęcie, jak James Barclay, Eve Lorgen czy Barbara Bartlik, Linda Moulton Howe, którzy w prawidłowy sposób opisują tą tematykę.
Dlatego proponuję przeczytać państwu artykuły Jamesa Barclaya, który jest agentem kontrwywiadu, gdzie mówi bardzo wiele na temat wzięć i tego, co jest robione ludziom, jakiego typu są to eksperymenty. No i wychodzi dokładnie jedno, że nad tym wszystkim rzeczywiście stoi bardzo mroczna i bardzo złowroga inteligencja, która jest tutaj od zawsze. I nie są to żadne porwania w celach eksperymentalnych. Nie są to eksperymenty, nie są to badania, tylko jest to normalna eksploatacja i zwykłe, jakby to powiedzieć, po prostu eksploatacja na skalę przemysłową. Jest to hodowla. Nie są to jednorazowe wypadki, tylko ścisły nadzór i kontrola. Wiadomo już dokładnie, w jaki sposób te istoty identyfikują, co jest w ich kręgu zainteresowań, jeśli chodzi o obcych, w jaki sposób dobierają ludzi, których porywają, co oni z nimi robią, do czego wykorzystują i gdzie zapisują swoje dane. Okazuje się, że już wiadomo. Odkryto mechanizm, który za to odpowiada. Dotyczy to pewnych sekwencji w mitochondrialnym DNA.
Dlatego polecam materiały Jamesa Barclaya, gdzie jest wyraźnie powiedziane, zresztą potwierdzają już nasi naukowcy, że w tych sekwencjach pewne sekwencje genetyczne są jak czyste kartki papieru, na których można zapisywać dowolne informacje.
[21:55] - To z tego by wynikało, co pan mówi, iż każdy jeden człowiek, który posiada tą energię, to już posiada ją zaprogramowaną w elementarnym tego słowa znaczeniu, inaczej mówiąc w czystym biosie, a w późniejszym czasie w kształtowaniu się osobowości człowieka, nabywając wszystkich tych tak zwanych pozytywnych, negatywnych i oczywiście wiadomości naukowych, które to w późniejszym czasie są przechwytywane przez te istoty?
[22:24] - Nie bardzo rozumiem pytanie. Można prosić jeszcze raz o sprecyzowanie tego pytania?
[22:30] - Tu wspomniał pan o istotach, które to praktycznie rzecz biorąc żywią się naszymi energiami ludzkimi. Obojętnie, nieważne, czy to jest taka rasa, czy taka, ale tak to zrozumiałem. Pytanie brzmiało: im więcej wiedzy posiadamy w sobie poprzez ten program zawarty, powiedzmy elementarny, a w późniejszym czasie poprzez nasze życie, poprzez naukę, doświadczenia et cetera, jest tym pokarmem dla tych istot? Po to oni nas stworzyli?
[22:59] - Okej, już rozumiem. Przede wszystkim ja nie jestem orędownikiem teorii i tego nie rozpowszechniam i o tym nie mówię, bo obalam te wszystkie teorie. Oni nas nie stworzyli. Nigdy nas nie stworzyli i nie mają z tym za wiele, w sumie nic wspólnego, bo to nie jest ich dzieło. Oni nas zmanipulowali. To jest ogromna i wielka różnica. Stwierdzenie, że oni nas stworzyli jest jednym z największych kłamstw. Podobnie jak inne kłamstwa, że oni są nam do czegoś potrzebni, że ich sprowadza jakaś ciemność, która jest w nas i inne tego typu historie. To nie jest tak, że bez względu na rodzaj gatunku korzystają z nas różne istoty, że interesuje ich nasza energia. Owszem, interesuje ich nasza energia, ale sednem problemu jest to, co właśnie poruszamy w tematach dotyczących MILAB.
Okazuje się, że znany jest kontroler tych istot. Nazywane jest to archońską inteligencją. Same istoty, takie jak reptilianie czy ich słudzy, szaraki czy inne gatunki, które są im podległe, które wykonują ich rozkazy, są tylko i wyłącznie ofiarami innego, można powiedzieć wyższego gatunku, który jest nazywany cieniami czy pożeraczami dusz, które po prostu niejako opętały i przejęły właśnie tego typu gatunki, które wykonują ich rozkazy. I tak rzeczywiście tutaj chodzi o energię, ale w ostatecznym rozrachunku chodzi o energię tak zwanej duszy. Ja wiem, że to zabrzmi śmiesznie i absurdalnie, dlatego się nazywa ich pożeraczami dusz. Jest o tym bardzo wiele informacji w tematyce MILAB i oczywiście jest też wiele innych gatunków, które korzysta z różnych form energii. Tutaj wkraczamy w głęboki okultyzm. Faktycznie człowiek jest niezwykłym generatorem energii. Ta energia, którą nazywamy energią strachu, jest tylko i wyłącznie też swego rodzaju falą elektromagnetyczną, którą my generujemy i oni to wykorzystują na wiele sposobów. Ale ostatecznym, można powiedzieć, żywicielem są tak zwane cienie.Dobrze.
Tutaj mam pytanie: czy istnieją zorientowane biochipy, które rosną wraz z osobą, której zostały wszczepione? Tak, słyszałem o tej technologii. Była też seria artykułów na ten temat, która mówi o tym, że istnieje pewna technologia, która to umożliwia. To też coś w stylu, zabrzmi to śmiesznie, technologii Borgów, czyli adaptacja różnych elementów naszego środowiska w celu wytworzenia innych, bardziej złożonych struktur, które są aktywowane specyficznym rodzajem włącznika czy częstotliwości fali i zaczyna to funkcjonować. Spotkałem się z takimi informacjami i temat jest niezwykły, ale z tego, co wiem, jeśli chodzi o wojsko i technologię, jaką oni wykorzystują, to używają pewnych znaczników i w jakiś sposób udaje im się skanować, czy identyfikować odpowiednie rodzaje DNA. Nie wiem, w jaki sposób to robią. Te chipy, oczywiście, których technologia została rozpracowana już niesamowicie. Bardzo wiele o tym mówi na przykład Duncan O'Finioan. Są to najróżniejszego typu biochipy, które spełniają najróżniejsze funkcje: od kontroli umysłów, przez kontroli stanu zdrowotnego, poprzez zwykłe nadajniki czy mierniki. Ale wiem, że na tych wyższych etapach potrafią też skanować pewne sekwencje DNA.
Czy są jakieś istoty, które są wrogie Reptilianom albo Cieniom? Jednym słowem, czy te istoty mają jakichś naturalnych wrogów? Czy istnieją przesłanki, jakby takie istoty istniały? To kolejne pytanie.
[27:01] - Ja także chciałbym poruszyć temat sond telemetrycznych. Według pewnego badacza tych zjawisk właśnie w ten sposób bada się emocje ludzi.
[27:12] - Jeszcze raz można prosić o powtórzenie pytania?
[27:14] - Chodzi tu o zjawisko pewnych sond telemetrycznych. Według tej teorii sondy te mają badać odczucia ludzi.
[27:26] - Mówiąc precyzyjnie, jeśli chodzi o badanie odczuć, nie spotkałem się z tego typu informacjami, które by aż tak precyzyjnie identyfikowały ten problem, że badają nasz stan, że są to telemetryczne sondy emocjonalne. Ale jeśli chodzi o tematykę MILAB, to takie technologie są wykorzystywane, ale tylko dotyczą one MILAB-ów, a nie zwykłych ludzi, więc trzeba też jeszcze doprecyzować, o kogo chodzi. Wszystko musi mieć swój cel, a jeśli chodzi o tego typu sondy, to one dotyczą pewnej specyficznej grupy ludzi i specyficznych ich zachowań i oni mają już wystarczająco dużo danych, aby to robić. I tutaj bardziej chodzi nie o tyle o stan emocjonalny, co o badanie. Wykonywane są eksperymenty na najróżniejszych polach, o różnym stopniu skomplikowania. W każdym razie nie jest to takie proste na tą chwilę do stwierdzenia. Wiem, że takie technologie są, ale tu trzeba by być bardziej precyzyjnym i powiedzieć, o jakie osoby chodzi i konkretnie poznać większe tło, ponieważ miałem już tego typu doniesienia, że coś takiego jest możliwe. Sam się osobiście nie spotkałem z takimi ludźmi, ale jak najbardziej tak. Tylko jest jeszcze kwestia celowości tego typu eksperymentu. Dobrze, mam inne pytanie: czy są jakieś istoty, które są wrogie Reptilianom albo Cieniom?
Innymi słowy, czy jakieś istoty mają naturalnych wrogów? Przesłanki, jakoby takie istoty istniały. Owszem, jest o tym bardzo wiele w legendach starożytnych kultur. Zawsze praktycznie każda rasa, która przybywała na Ziemię, zawsze za punkt honoru uważała, żeby wdawać się w wojnę z tymi istotami. Zawsze ich tłukli na wszelkie możliwe sposoby. Tylko w pewnym momencie nastąpiło coś, że zostały zaprzestane te wojny tak zwanych właśnie bogów. Stało się to, ponieważ zostało naruszone pewne prawo. Ich oryginalny gatunek, który miał zostać skazany, według legend, na zagładę, dopuścił się czegoś niedopuszczalnego. Zintegrował się z innym miejscowym gatunkiem, czyli ludźmi, zhybrydyzował ludzki gatunek i ludzie w tym momencie stali się odrębnym gatunkiem i zgodnie z pewnym prawem ci bogowie nie mogli dalej eksterminować ich gatunku, ponieważ powstał nowy gatunek i musiało dojść, według pewnych teorii, do rozdzielenia tych dwóch gatunków. To znaczy ludzie musieli się podnieść z tej linii zmanipulowanej, a gatunek pierwotny, gadzi, czy ta linia musiała się wyodrębnić na nowo.
Takie były legendy. Są pewne opisy pewnych ras. Dużo wzmianek w starożytnych legendach nie tylko Afryki, ale powiedzmy Skandynawii na temat kotów. To brzmi dosyć dziwnie, ale jest właśnie taka rasa, którą oni bardzo nie lubią. A jeśli chodzi o samych CieniNie mam jakichkolwiek informacji, ale jeśli chodzi o tematykę MILAB, nawet ludzie potrafią się im przeciwstawić na tych poziomach, pewnych wysokich. Oczywiście nie wszyscy, ale nasz ludzki umysł i my posiadamy takie umiejętności, gdzie potrafimy nawet tym najwyższym, można powiedzieć, złym energiom się przeciwstawić. Także proponuję przeczytać wywiad z Lilu, Eve Lorgun, gdzie ona to opisuje. Jeśli chodzi o same cienie, to nie ma zbyt wiele informacji o ich pochodzeniu, o to, czy mają naturalnych wrogów. W każdym razie są one całkowicie upadłe. Jest to gatunek, który tylko wyłącznie zajmuje się żerowaniem.
Tu już wkraczamy w tematy bardzo śliskie i śmieszne, w pewnym sensie w nurt religijny. Lilu powiedziała jedno, że tym istotom zależy po prostu o uczynienie z ludzi istot... Jakby to określić? Po prostu deprawują ludzki gatunek na każdym możliwym poziomie, aby jak najdalej oddalili się, jak ona nazywa to, od Boga. W tym momencie przestajemy korzystać z tej energii, można powiedzieć, wszechświata, z tej energii stwórczej. Im bardziej jesteśmy oddaleni od tego na najróżniejsze sposoby, deprawując naszą moralność, naszą istotę, człowieczeństwo, empatię, wszystko to, co nas czyni ludźmi, co nas czyni dobrymi istotami, po prostu przybliża do nich i jest łatwiej takich ludzi przejmować jednego po drugim. Jeśli chodzi o walkę z tymi cieniami, to walka jest legendarna, walka między dobrem a złem. Tak jak mówi Lilu, że potrzeba nam w tej chwili ludzi, którzy walczą do grobowej deski o prawdę, piękno, dobro, wolność i miłość. I praktycznie w całej tej wielkiej grze z cieniami, z ludźmi, znaczy z tymi istotami, które są tylko cieniem, ponieważ już ich dusza stała się tylko czernią. Dotyczy właśnie zachowania tych wartości.
I to jest, można powiedzieć, taki ostateczny cel, abyśmy zachowali w sobie bez względu na koszty i bez względu na cenę te właśnie wartości, bo chodzi o nasze istnienie niemal dosłownie. To są materiały i są to informacje, które zaczerpnięte są z projektów MILAB, więc nie są to rzeczy, które dotyczą, można powiedzieć, jakichś ezoterycznych bajek. Dobrze, tutaj mam kolejne pytanie: czy wie pan coś więcej o tak zwanych kotach? Znaczy są pewne wzmianki. Badam ten temat, bo niewiele jest informacji na ten temat. Praktycznie tyle, co mówi szaman z Luizjany, to mowa. W każdym razie w Egipcie były czczone pod postacią Mafdet, która symbolicznie właśnie przedstawiała tą rasę, która wiecznie z nimi walczyła. No i jeszcze dotyczące Skandynawii. Dalej mam kolejne pytanie: czy są dowody, jakie żyreptoidy żyją? Znaczy ja mam jedną propozycję.
Na Ślężę jest taki jeden jar, skąd wychodzą te istoty. Wystarczy tam wejść, spuścić się na linach i można samemu sprawdzić. Mówi pan tutaj o cieniach, o szarakach, o reptilianach. Więc ja chciałbym zapytać, ile ras może pan przytoczyć, że tak powiem, interesujących się tutaj naszą Ziemią?
[35:21] - O reptoidy? Ja zapytam, skoro oni są w taki charakter, tak jak są opisani, wysokości, ich rozmiary, ich inteligencja, w jaki sposób chodzą, to co ich powstrzyma, że do tej pory nie skontaktowali się z nami?
[35:37] - Temat jest też bardzo szeroki. Przede wszystkim troszkę mylne są pojęcia, ponieważ one są tutaj od zawsze. Nie muszą się kontaktować, ponieważ one tu nadzorują cały ten system od zarania dziejów, od początków historii ludzkiej cywilizacji. Więc stwierdzenie, że się nie kontaktują jest po prostu błędne, ponieważ to troszkę polega na innych zasadach. Te istoty są mistrzami częstotliwości, mistrzami wibracji. Potrafią się ukrywać, zmieniając częstotliwość. Potrafią zmieniać formy, sygnatury energetyczne. Nasze oczy są po prostu, jak by to określić, bardzo słabą konstrukcją. Nie widzimy drobnych przesunięć w widmie. Drobne przesunięcia są dla nas po prostu niewidzialne.
Jeżeli jakaś istota żyje czy funkcjonuje bliżej podczerwieni, my już po prostu tego nie widzimy. Wystarczy sfotografować już pewne obiekty, nieznane obiekty latające. Używając podczerwieni widzimy znacznie więcej, więc stwierdzenie, że się nie ujawniają nam osobiście to jest po prostu troszkę zbędne. Dla nich jesteśmy tylko i wyłącznie hodowlą, więc kontaktowanie się z obiektem swojej hodowli jest dla nich całkowicie-
[36:49] - Na jakiej podstawie twierdzi pan, że reptilianie żyją pod Ślężą?
[36:54] - Ja to kontynuuję, bo pan mówi, że oni cały czas istnieją. Nie muszą chyba mnie skontaktowali, ale z tego, co wiadomo od dawna, nawet z epoki lodowej chyba są ślady, że oni skontaktowali się z przodkami. To dlaczego my dziś przynajmniej nie odczuwamy tego?
[37:11] - Owszem, my odczuwamy to bez przerwy. To nie jest stwierdzenie, co odczuwamy. Z kim?Przede wszystkim, kiedy oni tworzą te wszystkie struktury, za które odpowiadamy, tworzą struktury rządzące, tworzą struktury, w których my żyjemy poprzez elity, poprzez tajne stowarzyszenia czy projekty militarne. My odczuwamy ich działalność na każdym kroku. Także jest to temat, nie to, że się ujawnił po prostu w pewnym momencie naszej historii, jeśli chodzi o początki Sumeru, nastąpił zakaz wykonywania ich wizerunków, ale to powstało i przeszło w postaci symboliki. Wracając odnośnie Ślęży, skąd wiemy, że tam są? Po prostu mamy świadków, świadków żyjących, kilkanaście doniesień, którzy widzieli te istoty. Takich miejsc jest znacznie więcej. Wspomniałem tylko o tym. Jeśli ktoś by szukał jakichś dowodów, to zapraszam.
Jest znacznie więcej tego typu miejsc na świecie, posiadamy konkretne informacje na temat tych miejsc. Wystarczy się wybrać. Tylko że z większości z tych wypraw ludzie nie wracają.
[38:20] - A jeśli chodzi o spotkania z tymi istotami, czy mógłby pan sprecyzować, jak to wyglądało i ewentualnie ze względu na brak odpowiedniego czasu, czy można gdzieś znaleźć więcej informacji na ten temat do przeczytania?
[38:38] - Przepraszam, jeśli pan mówi, że można odwiedzić te miejsca, ale większość nie wraca. Czy wszyscy nie wracają? Bo jeśli wszyscy nie wrócili, jeśli ktoś odwiedzał te miejsca, jedno z tych miejsc i nie wrócił, to na pewno od niego nic się nie dowiemy. Nie wiem, czy ktoś podejmie ryzyko, żeby odwiedzić to miejsce, z którego nie będzie wracał. A jeżeli ktoś wrócił, to kto? Jak pan nam podał jakiś przykład, z którego na przykład jakieś niewiarygodne informacje są? Bo pan mówi, że można odwiedzić te miejsca, ale można nie wrócić. To jak mamy pewność, że te miejsca są albo że te osoby odwiedziły te miejsca w ogóle?
[39:12] - Nie potrafię panu odpowiedzieć na pytanie. Po prostu trzeba się w te miejsca wybrać, zbadać ich historię i samemu większość tych rzeczy sprawdzić. Wiele z tych sytuacji opisał też David Icke w swoich książkach. Kilka tych spraw dotyczyło na przykład Tybetu, Ameryki Południowej i różnych innych współczesnych historii. Są to miejsca, gdzie najczęściej giną ludzie. Jeśli chodzi o taki polski przypadek, proponuję przeczytać wpis na blogu Darka Kwietnia pod tytułem „Gadzina”. Można sobie zobaczyć mniej więcej, jak to przebiega. Te miejsca krążą i są opisywane przez legendy. Ludzie mówią o wielu tych miejscach, gdzie ktoś wchodzi i nie wraca. Są opowieści o dziwnych wydarzeniach, o różnych świadkach.
Takich miejsc jest bardzo dużo. Po prostu trzeba mieć tylko oczy otwarte i spróbować samemu się tym zainteresować, bo trzeba podchodzić do każdej z tych spraw indywidualnie, do każdego z tych miejsc osobno, bo każda z tych historii jest fascynująca na swój sposób i każda ma swoje niesamowite legendy, zapisy i historie. A takich miejsc jest naprawdę dużo.
[40:20] - Jeśli chodzi o Darka Kwietnia widziałem na jego blogu, iż podobno pan nazwał go reptilianinem. Jak mógłby to pan skomentować?
[40:29] - Nikt go tak nie nazwał. To jest jego forma żartu. Po prostu sam to sobie wymyślił. Nigdy tak nie mówiłem i jeden tylko z forumowiczów tak tylko zażartował na moim forum. Darek tylko na odczepnego tak odpisał. Także nigdy czegoś takiego ja osobiście nie powiedziałem. To po prostu była tylko forma żartu ze strony jednego z forumowiczów.
[40:50] - Mógłby pan podać i wpisać na ogół odnośnie imienia i nazwiska, odnośnie tej gadziny, tego blogu? Bo tak szybko pan mówi, że lekko jestem zszokowany i wiek, proszę mi wybaczyć.
[41:08] - Pan już podał ten link, także proszę sobie spojrzeć na czat ogólny. Tutaj jest kolejny link. Pan Krzysztof podał. Natomiast ja, panie Krzysztofie, mam takie pytanie. Chciałbym wrócić do tego, od czego pan zaczął, do tego kultu węża. Być może pan jest zaznajomiony z teoriami pana Stana Guha, takiego brytyjskiego psychologa, ale też i historyka.
[41:40] - który dużo pisał na temat kultu węża i innych istot, które wiązał z kulturą neandertalską. Chciałbym się zapytać, czy spotkał się pan z tym i czy ewentualnie by pan jakoś to wiązał ze swoją teorią czy też teoriami Davida Icke? Bo to jest ściśle powiązane. Nie spotkałem się z tą teorią, także bym prosił o jakieś linki czy informacje na ten temat. Pierwszy raz teraz słyszę to nazwisko, tak że bym prosił ewentualnie namiary. Jeszcze nie zbadałem tego wątku. Bardziej mnie tu interesowały prace Gardinera na ten temat.
[42:26] - „In the Light of Experience”, „Truth Vibration”, „Days of Decisions” to są niektóre tytuły książek Davida Icke, który pan wspominał, gdzie pisał jego książki. Oczywiście pisał wiele książek. Jak pana pytałem o jakieś wiarygodne źródła osoby, które na przykład tych miejsc odwiedziły albo słyszały o tych miejscach od kogo? Pan wymienił mi Davida Icke'a. Był piłkarzem i był komentatorem w telewizji, a później pisał książki, które osiągały bardzo dobre sprzedaż. Jakim cudem? Albo skąd ten pan wziął te opowiadania, do których pan mnie nie poprosił, żebym wrócił albo żebym czytał jego książki? Akurat znam wiele jego książek. Ale skąd on miał takie informacje w tych książkach? Był piłkarzem, był również komentatorem w telewizji i nagle zaczął interesować się teorią spiskową i zaczął pisać książki.
To jest reklama dla jego książki. Akurat znam większość jego. Chyba 12, 13 mam jego, a on napisał ponad 20, 22 książki. To jakim cudem? Skąd on ma informacje na te książki?
[43:30] - To, że ktoś był piłkarzem czy prezenterem telewizyjnym, to nie świadczy o tym, że jest złym człowiekiem i że nie ma prawa się zajmować tym, co lubi i tym, co kocha. Każdy z nas ma prawo się zajmować tym, co chce. Tak samo David Icke jest badaczem. Wystarczy przeczytać i zapoznać się z jego prawdziwą historią, a nie z tym, co piszą, że był piłkarzem. Był piłkarzem bardzo krótko i jest z niego taki sam piłkarz jak ze mnie marynarz, więc bez przesady. A skąd ma te informacje? Po prostu szuka i bada, tak jak każdy z nas może też na własną rękę szukać, badać i to potwierdzić. Ja to samo zrobiłem i szukałem, i badałem, i znalazłem mnóstwo różnych innych informacji, które udowadniają, że David Icke rzeczywiście miał rację. Ale to nie jest on ani pierwszy, ani ostatni i to wcale nie on zrobił to najlepiej, bo zrobiło to wielu przed nim znacznie lepiej, znacznie dokładniej. Wystarczy sobie przeanalizować różne legendy, tak jak chociażby legendy Zulusów, gdzie mówią o tych miejscach.
Wystarczy przejechać się do Nepalu, gdzie o istotach zwanych Nagas mówią miejscowi. Ale też wystarczy wejść na Speakery i też znajdą się ludzie, którzy potrafią pokazać miejsca, gdzie się znajdują istoty, mianowicie w pewnej jaskini na Górze Ślęży. Ale mam takie pytanie: czy szanowny pan naprawdę wierzy w istnienie reptilian, czy tylko to jest pomysł na związanie końca z końcem?
[44:59] - Pan mi mówi bez przesady. Był piłkarzem. Ja bardzo przepraszam, nie obrażam tego człowieka i nie mówię, że nie może być badaczem. Ale był piłkarzem, był reporterem telewizyjnym, prezenter sportowy, należał do Partii Zielonych w Anglii cały czas. Ostatnich parę lat, ostatnich 10, 15 lat zajmował się książkami. Ja nie przesadzam. Ja pytałem, skąd on ma informacje, a pan ma kolegę, który był w Nepalu na przykład? Ja też panu wyślę do miejsc. Jeżeli pan odwiedzi mój kraj, pojedzie pan do miasta Zwaniszyn i tam jest góra Jarzin. Tam mieszkają na przykład Samerytani w tych górach.
Tam są sami czarownicy i nikt stamtąd nie wróci. Ja też panu wyślę. Ja pytałem o tę osobę, która pan kazał mi zwrócić, czytać jego książki. Ja nie przesadzam. On był bardzo dobrym piłkarzem przy okazji. Był bardzo dobrym piłkarzem. Ja nie wiem, jaki pan jest, ale on był bardzo dobrym piłkarzem.
[45:52] - Ja chciałem z innej beczki. Dajcie spokój odnośnie męczenia człowieka, odnośnie pana Icke'a. Każdy z nich robi kasę, bo przecież na najbiedniejszych się dobre pieniądze robi, oczywiście na naiwności przede wszystkim ludzkiej. Chciałem się zapytać pana o taką sprawę: jak się mają informacje w tak zwanej teorii pustej Ziemi? Bo przecież wiemy o tym dobrze, że teoria pustej Ziemi mówi o mieście Agra, mówi o złotym mieście Agrapy. Na ten temat jest bardzo skąpo w informacjach, a jeżeli już, to w tylko co poniektórych periodykach, do których miałem możliwość wejścia i też nie za bardzo dokładnych relacji. Ja rozumiem, że miejscowi ludzie, którzy nie zamieszkują blisko tego tak zwanego wejścia i o tych wejściach, o których pan wspominał, mogą mieć wspólny czynnik, mianowicie życia wewnętrznego, czyli wewnątrz Ziemi, jak i tego zewnętrznego, w którym my jesteśmy i zadajemy wyżej wspomniane pytania. Czy wyżej wspomniane miasto w ogóle takowe istnieje? Nie wiem, bo nigdy tam nie byłem, więc nie jestem w stanie odpowiedzieć na to pytanie. Ale analizując zapisy różnych kultur, jak na przykład to, co mówią szamani, wspominałem wiele o podziemnych miastach.
W zapisach wszystkich legend, różnych, które badałem, może nie wszystkich, jest w wielu kulturach mowa o tym. Nie mówię tutaj o pustej Ziemi, bo jest to dosyć według mnie oczywiście absurdalne. Może nie pustej, ale w każdym razie jest wiele pustych przestrzeni z całą pewnością. Mamy dużo starszą historię, które najprawdopodobniej są zamieszkałe i jest o tym mowa przez różnego rodzajuDziwne istoty. Jest wiele doniesień w zapisach historycznych o podziemnym świecie, także w Ameryce Południowej, w Nepalu, także z terenu naszej Polski i nie tylko, które wspominają o tych informacjach. Stwierdzenia o jakiejś pustej Ziemi, że w środku, w centrum coś jest pustego, jak jest jakieś słońce, jest po prostu według mnie niedorzeczne. Są to różne nazwy. Każda kultura wspomina o tym, że większość z ich bogów przybyła stamtąd, a nie z nieba.
[48:28] - Przykro mi bardzo. Nie będę tutaj negował, bo tylko mają być pytania. To jak się mają te informacje, które wskazują, iż takowe miasto istnieje, do którego w roku 1930 została wysłana specjalna ekspedycja nie tylko do Tybetu, ale do miasta Agrapy. Oczywiście wróciła w roku 1932. Nie wiem, trzeba by było dokładnie sprawdzić. Nie chciałbym tutaj być nieścisłym. W późniejszym czasie okazało się, iż została rozwiązana Liga Narodów. Czy to nie było przyczyną zaleceń odnośnie współczesnego świata, które spowodowały rozwiązanie Ligi Narodów? Na ten temat pan coś wie?
[49:15] - Nie, nic nie wiem niestety na ten temat. Wiem, że były takie wyprawy. Wiele było różnego typu wypraw, ale nie śledzę tych informacji. Za dużo bym musiał śledzić, a jeszcze jest oprócz tego życie prywatne. Także nie wszystko jestem w stanie ogarnąć. Czytałem o tego typu wyprawach faktycznie, ale nic o tym za wiele nie wiem. Bardziej mnie interesowała Nowa Szwabia, bardziej te idee niż różnego rodzaju inne wyprawy. Także nie mamy tych informacji. Dalej. Skąd pan bierze niby swoją wiedzę?
Bo mówi pan ciągle: „Według mojej wiedzy”. Czy ma pan jakichś informatorów? Po prostu z badań i z poszukiwań. Każdy może to robić, sprawdzić różnego rodzaju informacje, szukać na własną rękę, łączyć fakty. To nie jest rzecz, która jest poza zasięgiem kogokolwiek z was. Wszyscy możecie. Wszystkie informacje, na których się opieram, są sprawdzalne. Możecie to sami sprawdzić. Ale jeśli chodzi o informatorów, tak. Jeśli mamy jakiś problem, jakieś pytania, piszemy do ludzi, z którymi nawiązujemy kontakty, tak jak na przykład Duncan O'Finian, Mike Heiser, nawiązujemy kontakty z różnymi naukowcami.
Pisaliśmy na przykład do Eve Lorgen. Tak, próbujemy szukać i drążymy dalej wiele tematów mailami i prosimy o nowe informacje.
[50:35] - Ja mam od siebie pytanie jedno. Pan mówił o tym, że przez około 20 lat zajmował się pan ufologią. Jeśli można w skrócie poprosić o wypowiedź, jaki jest pana stosunek do zjawiska UFO? Jak pan to traktuje? Poniekąd to wynikało z pana wypowiedzi wcześniejszej, ale prosiłbym o określenie się właśnie, czym dla pana jest zjawisko UFO? A tutaj jeszcze było wcześniej pytanie na czacie tekstowym od użytkownika Fok chyba: jak wyglądają badania nad reptilianami? Bo wydaje się to dosyć absurdalne. Także proszę o te odpowiedzi.
[51:18] - Jeśli chodzi o ufologię, po prostu zbierałem informacje nie tylko ze swojej okolicy. Zanim to się zaczęło, pochodzę oczywiście sprzed ery internetu. W czasach, kiedy się tymi rzeczami zajmowałem, nie istniało coś takiego jak internet nawet w planach, więc po prostu badałem na własną rękę. Szukałem nie tylko w lokalnej prasie, ale interesowałem się tym ze zwykłej ciekawości, ponieważ z wykształcenia jestem technikiem lotniczym między innymi, więc wszystko, co lata, zawsze wzbudza u mnie zachwyt, więc naturalna kolej rzeczy. Jeśli chodzi o samą ufologię, to daleko nie muszę szukać, ponieważ moja rodzina i miejscowość, która jest notabene 20 kilometrów od Wylatowa, aż się roi od doniesień z najróżniejszych lat. Wiele z tych doniesień było opisywanych też w „Magazynie Ufologicznym”. Niedawno też była seria niesamowitych różnych wydarzeń i obserwacji. Postaram się to być może kiedyś powiedzieć w jakiejś audycji czy radiu, tylko muszę to pozbierać. Wiele z tych rzeczy zaobserwowanych było widzianych przez moją rodzinę, sąsiadów, różnych innych. Także cała okolica jest pod tym względem niezwykle ciekawa i fascynująca.
To było oczywiście na przestrzeni wielu lat. Teraz będziemy eksplorować też pewne inne niesamowite miejsce, które jest związane z pewnymi tajemniczymi wydarzeniami 10 kilometrów od mojego rodzinnego domu. Będziemy tam ściągać być może Darka, żeby sprawdził parę spraw. To jest po prostu moje zainteresowanie i nic więcej. Nie robiłem z tego żadnego wielkiego kultu, ponieważ wszystko, co lata, zawsze wzbudzało u mnie zachwyt i podziw. To się stało też częścią mojego zawodu, a także pasji lotniczej, pilotażu i tak dalej. Także pod tym względem nigdy nie robiłem z tego jakiejś specjalnej filozofii czy wyznawania, tylko to była po prostu zwykła fascynacja. Dobrze. Wracając do pytania odnośnie badań nad reptilianami. Jakie badania?
Aha, badania moje, tak? Co tu dużo mówić. Po prostu są poszukiwania. Proponuję zająć się kultem węża, czasami wpaść na jeden z moich wykładów. Można sobie czasami je obejrzeć. Były ostatnio Wczasy z UFO w Tucznie, gdzie miałem warsztaty, które organizował pan Janusz Zagórski, gdzie mówiłem o tych różnych rzeczach przez 10 godzin, żeby wprowadzić dany temat. A ja proponuję sobie przejrzeć przez państwa dział MILAB, przeczytać artykuły Jamesa Bartleya czy inne z naszego działu dotyczące ufologii, czyli tego nowego podejścia związanego z okaleczeniami ludzi i nie tylko, Badża Witkowskiego czy wkrótce materiały Sary Stanghi i inne, które są naprawdę bardzo interesujące i fascynujące.
[54:00] - Właśnie wspomniał tutaj pan o Januszu Zagórskim. Jak pan współpracuje w ogóle z tak zwanymi badaczami czy też osobami, które są zaangażowane nie tylko w ufologię, ale w ogóle wszelkie takie tematy, powiedzmy sobie, paranormalne? Jak pan ocenia polskie środowisko?
[54:23] - Jeśli chodzi o mnie, toJako takiej wielkiej współpracy można powiedzieć, nie ma. Robię po prostu swoje. Czasami występuję dla Janusza w tych niepopularnych tematach. Z całą resztą tych wszystkich ludzi nie mam większych kontaktów. Praktycznie wcale nie znam tych ludzi. Robię to tutaj, nie opierając się ani ich postaciom, ani ich badaniom, bo wolę to robić po swojemu, patrząc na to z innego punktu widzenia. To jest po prostu moje zainteresowanie i można powiedzieć, taka pasja. W tej chwili jedyne, co będzie to większa współpraca, być może z czasopismem Nexus, gdzie też się szykują dwa artykuły. Opiszę tam pokrótce zebrane odkrycia i badania. Opiszę prace doktora Mike'a Heisera, które w kontekście historycznym przedstawią kult węża, wężowe istoty w kontekście naszych bogów i tego, co się dzieje, aby unaocznić, że jest to rzecz, która dzieje się od zarania dziejów na naszej planecie.
Będzie to taki fajny przegląd i wstęp do książki „Największy sekret”.
[55:34] - Ponieważ myślę, że powoli będziemy zmierzali do końca naszego spotkania, to proszę powiedzieć, gdzie można znaleźć informacje na temat tego, o czym pan mówi i ewentualnie, wspomniał pan o książce, gdzie będzie można ją znaleźć? Prosimy się reklamować jak najbardziej.
[55:51] - Jeśli chodzi o naciąganie faktów, to proponuję panu obejrzeć wykłady doktora Mike'a Heisera. Przeczytać i obejrzeć dwa, które przetłumaczyliśmy i samemu ocenić, co jest naciągane, a co nie. Przeczytać materiały Jamesa Bartley i wszystko, co publikujemy na stronie i wtedy ewentualnie wyrobić opinię na temat naciągania, a także przeanalizować inne rzeczy, które polecamy. Niczego nie naciągam, nie wydaję swoich opinii, nie konfabuluję, nie zmyślam faktów. Wszystkie rzeczy, o których mówię, można sprawdzić, ponieważ jestem w stanie przedstawić też nazwiska autorów, skąd biorę informacje. To nie są rzeczy, które są wymyślone. Po prostu te rzeczy istnieją. Każdy z nas może to zrobić. To nie są rzeczy aż tak bardzo nowe, tylko wystarczy samemu je znaleźć. My po prostu robimy tłumaczenia, wybieramy materiały, które mają jakąś wartość i staramy się iść torem, szukając powiązań z tym wszystkim.
Jest wiele tych torów, wiele wątków. Wątek okultystyczny. Bez tego wątku bardzo ciężko jest zrozumieć wiele spraw. Dalej. Czy ma pan pojęcie antropologii kulturowej? Oczywiście, że mam. „Iliadę” też znam. Dawno czytałem, z 20 lat temu. Jeśli chodzi o książkę „Największy sekret”, to ukaże się ona w listopadzie, ale to jest tylko dosyć dobry przegląd. Książka będzie mieć około 500 stron.
David Icke w bardzo fajny sposób to zrobił. Tylko że wszyscy zarzucają oczywiście różne rzeczy Icke'owi, ale tak jak mówiłem, on ani nie jest pierwszy, ani nie ostatni. Bramley mówi praktycznie o tym samym, tylko nazywa ich nadzorcami. Używa tylko innych terminów. Philip Gardiner mówi o kulcie węża, ale dotyczy to w sumie tych samych istot. Legendy Zulusów, legendy Ameryki Południowej, legendy różnych innych plemion. Nazywając te istoty różnymi imionami, ale mówią cały czas o tym samym. Więc stwierdzenie, że coś zmyślam czy naciągam, jest po prostu nie na miejscu, bo każdy może sam to sprawdzić. Są to różne imiona, różne terminy, różne znaczenia, ale językowo oznaczają to samo. Tak jak na przykład słowo ka czy kan, które w każdej kulturze na ziemi znaczyło węża.
W bardzo dziwny sposób powiązany oczywiście ze źródłosłowem jak nasiona czy nasienie, pokolenie Kaina. To są opracowania Philipa Gardinera, proszę się z nimi zapoznać.
[58:09] - Dlatego nieprzypadkowo wspominałem o teorii Stanego, który mówił o tym, że tak naprawdę kult węża wiąże się z naszymi neandertalskimi przodkami. Dlatego, że on propagował teorię mówiącą o tym, że jesteśmy wynikiem połączenia się gałęzi neandertalskiej z kromaniońską. Ale cóż, może odłóżmy to na jakiś inny czas do dyskusji na ten temat. Jeszcze bym chciał powrócić do tego, o czym pan też wspominał, czyli o uprowadzeniach przez UFO. Bo pan często mówił o MILAB-ie jako czymś, co miałoby jakiś związek z tym. Ale przecież mieliśmy wiele przypadków, które zupełnie wymykają się poza racjonalne podejście. Jak pan podchodzi do przypadków uprowadzeń przez UFO tak zwanej najwyższej dziwności?
[59:11] - Każdy z tych przypadków oczywiście trzeba analizować osobno. Nie mówię o wszystkich, że dotyczą one oczywiście MILAB-ów. Jak mówił James Bartley, oni są świadomi, że są dobre istoty i że też uczestniczą, robią pewnego rodzaju wzięcia, że jest wiele różnych gatunków, które badają. Przychodzą, przylatują pierwszy raz i dokonują różnego rodzaju dziwnych, z naszego punktu widzenia, eksperymentów. Tylko chciałem zaznaczyć, że tak jak mówi Bartley, to nie oni są problemem. To, czym się zajmuje, to zajmuje się tym, co stanowi problem, czyli te istoty, które nadzorują te wzięcia, są kontrolerami, tak jak to mówi się w projektach MILAB, gadzimi kontrolerami i to, co chcą uzyskać. I w tej chwili akurat ta tematyka jest w centrum naszych zainteresowań. A jeśli chodzi o ten różny stopień dziwności, to jest tego dosyć faktycznie dużo i też o nich wiele czytałem. Także każdym z tych wypadków trzeba przyglądać się osobno.
[01:00:18] - Chciałem się zapytać, dlaczego ograniczamy się tylko i wyłącznie do reptilian? Przecież święty Franciszek w swoich podaniach i rysunkach zaznaczył, iż jest 400 ras występujących w pobliżu systemu słonecznego. Gdyby powiedział, że to jest fantazja, byłby spalony na stosie, a tak został świętym. Ale to jednak się zachowało. Zastanawia mnie tylko, dlaczego się ograniczamy tylko i wyłącznie do tych reptilian. Czy na ten temat coś pan wie? Tylko dlaczego?
[01:00:52] - Akurat ten temat jest w kręgu moich zainteresowań, bo zajmuję się kultem węża i tymi, można powiedzieć, kulturowymi czy religijnymi zależnościami. Tylko dlatego. Ras jest na pewno bardzo wiele. To jest jasne, proste i oczywiste. Nie wiem, nie znam ilości. Każdy mówi inaczej. kogokolwiek zapytać, z jakiegokolwiek źródła, każdy podaje co innego, więc każda z tych cyfr, która jest podawana, może być prawdziwa albo żadna, bo jest ich o wiele więcej. Jesteśmy częścią wielkiej społeczności. Akurat tym się zajmuję, ponieważ to stanowi sedno problemu i dotyczy manipulacji ludzkością. Taki sobie wybrałem rodzaj zainteresowania, nic więcej.
A jeśli chodzi o dowody, bo ktoś tu mi zaczął zero dowodów, to nie jestem od tego, żeby przekazywać wam dowody, bo po pierwsze nikt mi za to nie płaci, nie mam z tego żadnego zysku, jest to tylko moje zainteresowanie. Jak ktoś chce dowodów, to niech sobie sam znajdzie. Ja szukam i staram się przekazać swoje spostrzeżenia w publicznych wykładach. Nie jestem od tego, żeby przekonywać ani mówić komuś, żeby w to uwierzył, bo mi na tym kompletnie nie zależy.
[01:01:54] - Witam państwa. Z racji tego, że tak jak pan tu zapisał wcześniej, że tu wszyscy mówią pan do pana, to mówię też pan. Chciałem się spytać, czy zna pan tą historię: UFO pobrało Polaka. To było na wiosce Rydzyny w województwie łódzkim. Podobno chcieli rasę polską, czy pan o tym słyszał? Rasę polską zatrudnić gdzieś na jakiejś planecie jako roboli. I akurat jak przelatywali, leżał gościu w rowie pijany w trzy bele. No jego pobrano ten pokład, zbadali mu trochę żołądka, bo on nie kontaktował, nie mógł rozmawiać. Pobrali trochę żołądka, zbadali, że to jest alkohol, wzór rozwinęli i mówią: „A tu musimy zrobić tego więcej, bo jak się obudzi gościu, to musimy z nim rozmawiać”. Jak się obudził, dali mu tego pokarmu, tego alkoholu i gościu się znowu walił.
I tak się to ciągło przez tydzień czasu. I te ufoki sobie pomyśleli tak: „Cholera jasna, nie warto brać Polaków, Ziemian, bo tylko jedzą i na okrągło śpią”. I tak Polak uratował świat od zagłady. Słyszał pan coś o tym? To jest wyczyn. Polak zawsze najlepszy.
[01:03:14] - Tak, to fakt. A właśnie à propos tego, co pan Celsjusz raczył wspomnieć. Pan mówił o tym, o czym mówił pan Bacz-Witkowski, czyli o tych strasznych okaleczaniach ludzi. Czy mógłby pan parę słów przybliżyć na ten temat? Czy pan jest w kontakcie z panem Baczem-Witkowskim? Jak wygląda badanie tych dosyć drastycznych przypadków? Szukamy kontaktu z panem Bacz-Witkowskim. Arsen Witkowski jest krewny naszego Witkowskiego. Nie udało nam się nawiązać jeszcze z nim kontaktu. Będziemy się starać.
Kontakt z Damianem Opiniem nam też gdzieś uciekł, ale on zresztą ostrzegał, że tak będzie. Informacje na ten temat jest uzyskać niezwykle trudno i jest to bardzo ciężki i trudny temat. Informacje, jakie mamy na ten temat, są szczątkowe, bo przede wszystkim trafiają do kronik policyjnych, są utajniane czy w większości takich przypadków po prostu są zamykane jako rytualne ofiary. Tego typu sytuacje trafiają do różnego rodzaju katalogów. Praktycznie nikt się tym nie zajmuje. Jedynie odważni tacy jak Bacz-Witkowski czy inni czasami próbują to połączyć z czymś innym, ale tak jak mówię, to nie jest nasza liga ani nie jest to zakres informacji, w której się obracam. To jest poza nami. Jesteśmy tylko zwykłymi, normalnymi ludźmi w Polsce, którzy zajmują się tłumaczeniami, popularyzacją pewnych tematów. Tak że to jest nie nasza liga najzwyczajniej w świecie.
[01:04:49] - Ja doskonale rozumiem, o czym pan mówi i stara się pan tylko i wyłącznie na podstawie wielu nazwisk, które to sobie tak zwane prawa autorskie i autoryzacje zachowały i oczywiście jako tak zwany dowód tych osób. Mam takie pytanie: czy wyżej wspomniani ludzie, o których pan wspomniał, naprawdę, rzeczywiście mieli osobisty kontakt z takowymi istotami, powiedzmy, reptiliantami? Czy mieli osobisty kontakt, a jedynie się kontaktowali tylko ze świadkami? Bo na pewno wielu ludzi miało osobisty kontakt, ale o tym po prostu nie wspominają ze względu na to, iż inni by potraktowali jako człowieka niezrównoważonego psychicznie, chorego etc. Emocje. Naoglądał się filmów takich, siakich, śrakich, filmików i oczywiście w późniejszym czasie okaże się to wielką hałłą. Czy wyżej wspomniani panowie, którzy napisali tyle książek, udowadniając nam i panu, przekonując nas, iż oni odkryli prawdę, czy na pewno akurat prawdę, jeżeli nie mieli z tym bezpośredniego kontaktu?
[01:05:58] - Także tych nazwisk faktycznie troszkę wymieniłem. Trzeba po prostu się ich zapytać i tyle. Nic więcej nie mogę na ten temat powiedzieć. Sam rozmawiałem oczywiście z kilkoma świadkami w Polsce, to fakt. Z jednym tutaj całkiem niedawno, kiedy byłem w Sztucznie, która miała z tymi istotami kontakt. Proponuję przeczytać Jamesa Pentleya i jego podejście do tematu, a potem wtedy stwierdzić o kontaktach, bo tu wcale nie chodzi o nawiązywanie świadków i szukanie kontaktu, bo ja zajmuję się nie jakimś specyficznym dokumentowaniem, tylko próbowaniem, ułożeniem pewnych historii. Próbowaniem w całym tym zamieszaniu znaleźć jakieś informacje, które mają sens, które są częścią pewnej historii, które dadzą mi odpowiedzi na pewne pytania. Skupiłem się na historii. Aktualnie to dosyć dobrze idzie i kiedy uda mi się przebrnąć przez ten temat, być może dowiemy się na ten temat więcej. Ale jeśli chodzi o świadków, to mogę powiedzieć, że osób, które spotkały tak zwane hybrydy, ludzi, którzy nie mają do końca ludzkie oczy, tak zwane gadzie oczy czy czarne oczy, tych świadków już mamy znacznie więcej.
I tutaj już na tym etapie możemy powiedzieć, że to są te istoty, które są pod ich kontrolą i tych doniesień mamy już naprawdę dużo, nie tylko poprzez świadków, którzy byli w obozach koncentracyjnych. Większość oczywiście już nie żyje. Szukanie takich świadków jest niezwykle trudne. Ale tak, są takie osoby i znam osobiście też wielu ludzi, którzy widzieli podobnychLudzi, można powiedzieć: nie ludzi. Wojsko amerykańskie przed inwazją na Irak. Także tego typu informacje do mnie docierają nie tylko od osób prywatnych, które widziały podobnych nie-ludzi. Tych informacji mam już znacznie więcej i są one bardziej sprawdzalne, więc pytanie jest tylko takie: czego szukamy i kogo szukamy? Ja wiem, czego szukam, jakich informacji, jakich znaczników i jakich świadków i co mnie interesuje, bo nie szukam ludzi, którzy widzieli jakieś gadzie istoty, bo na tym etapie jest to absurdalne, bo z całą pewnością nie tego szukamy i tego nie znajdziemy w takiej ilości, jakbyśmy sobie życzyli. Tylko chciałem zaznaczyć, że jeśli chodzi o Bacza Witkowskiego, mamy akurat dosyć dobry kontakt i tutaj jeszcze raz wkleję na czacie tekstowym wywiad z panem Baczem, który przeprowadził nasz kolega Paweł Skubany. Także jeśli by pan chciał kontaktu, to my mamy dobry kontakt z panem Baczem Witkowskim.
Nie wiem, jak to się ma z jego relacjami z Igorem Witkowskim, ale kontakt jest.
[01:08:46] - Panie Krzysztofie, zresztą jest taka sprawa, że na YouTube jest masa różnych filmików pokazujących reporterów w wiadomościach CNN i tak dalej, którzy jakieś zaburzenia posiadali. Od razu powiedziane, że oni pokazują swoją prawdziwą, reptiliańską podobiznę. Zresztą masę takich rzeczy słuchałem różnych, że tu Plejadianie niektórych odwiedzają, tu jacyś inni Reptilianie i takie tam. To już plecie palem. Przecież to jest... Ludzie z gadkimi oczami. I ty mówisz, że masz doniesienia o ludziach, którzy widzieli gadzie oczy u innych ludzi. Też mogę sobie wsadzić takie soczewki. Wie pan, o co chodzi?
[01:09:28] - Owszem, te filmiki, które pokazują, jak rozmawiamy na twarze, są śmieszne. Ja nie mówię tutaj o filmikach. Mówię o świadkach, o ludziach, którzy mi o tym mówili, z którymi się skontaktowałem. I tyle. I wątpię, czy by oficer armii amerykańskiej dawał sobie takie soczewki. Wątpię, czy takie soczewki nosili oprawcy w obozach koncentracyjnych czy inni ludzie, którzy mi o tym pisali czy mówili. Także ja nie każę nikomu w to wierzyć, tylko mówię, jakie informacje dostałem od świadków. Nie opieram się na filmikach. Po prostu to zostało potwierdzone całkowicie niezależnie. I tylko tyle mogę powiedzieć na ten temat.
Jeżeli ktoś nie wierzy, to nie musi. Tak jak mówiłem, nie zmuszam nikogo. Proszę tylko samemu spróbować poszukać tych informacji na własną rękę. Nic więcej.
[01:10:17] - Tak, jak najlepiej sobie posłuchać podziemnych wywiadów z tym, wyszedł mi z głowy nazwisko. I Doktora Pająka poczytać i posłuchać wywiadów z Adamem Wielakim ogólnie, który jest schizofrenikiem, ale dobrze. To jest tyle odnośnie tych wypowiedzi. Ale co prawda, jeżeli są jacyś obcy, którzy by się ukrywali — i to się łączy oczywiście z serialem „V”. Serial „V” dokładnie pokazuje, jak Reptilianie, którzy mają skórę ludzi na sobie, coś tam robią. To jest głupie. Dlaczego to jest głupie? Dlatego, że jeżeli są obcy, którzy są zdolni do tego, żeby przebyć taką daleką drogę i w ogóle dostać się na Ziemię i tak dalej, i by nie ukrywali oczu reptiliańskich, nie mieliby takiej technologii, żeby ukryć oczy reptiliańskie? Przecież to jest nielogiczne. Jeżeli się posiada już technologię taką, żeby się dostać z dalekiego miejsca na Ziemię i tak dalej i być tu i robić jakieś eksperymenty i te sprawy, to ukrycie takich oczu to chyba nie jest problem.
Z drugiej strony oni nie chcą być wykryci, więc na pewno by to ukryli. Więc to jest takie jak dla mnie bajki totalne.
[01:11:37] - Dlaczego? Jak to wiedzieć, skoro Bart powiedział, że byli na pustyni? U nas się nazywają takie stworzenia po naszemu gul. Zawsze jak nam opowiadali bajki do snu, żeby się przestraszyliśmy jak dzieci, to opowiadali nam o takich właśnie stworzeniach, które wchodzą w nocy na pustyni u nas. Więc możliwe, że ta armia amerykańska też to wiedziała. Ale proszę pana, jeżeli to żołnierze amerykańscy widzieli, pan tutaj wspominał o książce „Największy sekret”. Podobno ta książka ma zmienić świat. Nie wiem, w jaki sposób. Jakie jest pana zdanie, kto stoi w takim razie za zamachem, powiedzmy za 11 września i za bombą w Oklahomie? Myślę pan, że pisanie tej książki to jest chyba przeważnie największy sekret Busha.
Czy on przywodzi tym wszystkim? Czy to od niego?
[01:12:27] - Na to pytanie ze względu na to, jeśli ja tą odpowiedź znam, ale posłucham tej odpowiedzi od innych. Tu się zwrócę do pana Węzu. Panie Węzu, żeby to było wszystko bajką, o której pan wspomina i pan wyszydza, ja bym był z tego bardzo kontent i bardzo zadowolony. Tu nie chodzi o enklawę etniczną, tu nie chodzi o kontynent. Tu chodzi o słowa Boga, tego, który zszedł z nieba, który powiedział: „Idźcie, oddaję wam ziemię we władanie”. Od ostatniego dwutysiąclecia, które zostało stworzone, stworzony system, dzisiaj zbieramy tego owoce poprzez swoją nietolerancję, idiotyzm, debilizm i błędne myślenie. No bo przecież wszystko, co jest powiedziane, jest be, a są ludzie, którzy szukają tej tak zwanej prawdy, która to ma wyzwolić człowieka, a nie w nią nie uwierzyć, ale ma stwierdzić fakt, że nie jest sam w kosmosie, że jest zależny od czegoś.
[01:13:24] - Ale panie, ja tego w ogóle nie neguję, tylko chodzi o to, że jeżeli jest gadka w ogóle, że obcy i te sprawy, to jest po prostu odwracanie uwagi ludzi, z reguły tych, którzy są też nieuświadomieni do końca w temacie od prawdziwego problemu New World Order i ogólnego ShadowGovernance banku światowego i tak dalej. To jest prawdziwy problem. Nieważne, kto tym steruje. Jeżeli się to zniszczy, ludzie będą mieli świadomość istnienia secret agenda i w ogóle jak naprawdę funkcjonuje świat i te sprawy, to dopiero wtedy można posunąć się trochę dalej. A takie gadanie od początku, że to są obcy powoduje to, że bardzo dużo ludzi neguje całkowicie prawdę. Dlatego, że od razu myślą: „UFO i hahaha, i hihi”. O to chodzi. Taka mowa o istnieniu reptilian, archonów, Sojuszu Pięciu Planet, Plejadian i w ogóle wszystko, to jest dla mnie rozszerzenie formy dezinformacji. Ja tego nie neguję, że mogą istnieć jakieś byty, które oddziałują na wszystko, ale tak naprawdę wszystkim sterują ludzie. I oni są naprawdę słabi, jeżeli musieli stworzyć taką strukturę władzy, żeby zagrozić ludziom, więc najpierw ją trzeba zniszczyć i tyle, a później się zająć w ogóle-
[01:14:48] - Mam pytanie do pana Krzysztofa o Zbigniewa Brzezińskiego. Powiedział pan, iż nie jest on tyle reptilianinem co hybrydą. Chciałbym zapytać, jakie są przesłanki ku temu?
[01:15:01] - Dobrze. Może po pierwsze, nie opieram się na filmach science fiction typu „I”. To nie jest tak, jak przedstawiono w filmie, bo jest to tylko film. Są zaznaczone pewne problemy i to nie ma nic wspólnego z obcymi ani z oczami, bo jest to zupełnie inaczej. To po pierwsze. Po drugie, jeśli chodzi o pana Brzezińskiego, nie mam informacji konkretnych oprócz tego, że uczestniczył w rytuałach. I tutaj właśnie jest klucz do tego, o czym mówię. Ponieważ jeżeli pan się śmieje mówiąc, że tylko i wyłącznie New World Order jest najważniejszym problemem, nie. Są inne ważne problemy i jeżeli pan uważa, że nie należy się tym zajmować, proszę zrobić audycję, gdzie będzie się pan tylko i wyłącznie tym zajmował. Ale życie nie tylko składa się z tego, są inne zainteresowania, które można rozwijać, a to jest moje zainteresowanie i właśnie dlatego o tym mówię.
Jeżeli będzie tematyka odnośnie NWO, to będziemy mówić tylko i wyłącznie o NWO. To nie znaczy, że ten temat musi być tylko i wyłącznie ciągle mielony, bo on jest po prostu już dla mnie nudny. Przetłumaczyliśmy kilkanaście filmów na ten temat, które pewnie pan oglądał, więc niech mi pan nie mówi, że ten temat dla mnie nie jest ważny, bo zrobiliśmy więcej w tej branży niż się panu wydaje, bo zrobiliśmy naprawdę bardzo dużo i robimy to od pięciu przynajmniej już lat tłumacząc różne materiały. Temat NWO niech będzie, jest panu ważne. Dobrze. Bada pan sprawę NWO, sprawę tych elit. Okej, zidentyfikował pan elitę i co? W tym momencie myśli pan, że tylko i wyłącznie eliminacja ich sprawi, że ten problem zniknie? Było to robione na przestrzeni historii wiele razy. Zmieniło to coś?
Kompletnie nic. Powstawali nowi. Eliminacja całych rodzin też nic nie daje. Eliminacja całego systemu? Nie. Powstają nowe systemy, które funkcjonują na identycznych zasadach. Ktoś te zasady kreuje. Tylko dlaczego wszystkie te elity, wszyscy ci ludzie bawią się w rzeczy, o których pan wspominał, że nie może słuchać materiałów o duchowości? Bardzo przepraszam. One wszystkie, wszystkie te osoby siedzą bardzo głęboko w mrocznym, krwawym okultyzmie, o którym panu nawet się nie śniło.
Jeżeli pan nie wie, z czym mamy do czynienia, proszę zapoznać się z tematem zamków Alzacji-Lotaryngii, na przykład Château d'Amerois, i zobaczyć, z czym mamy do czynienia. Ponieważ tu wchodzą ofiary z ludzi, okultyzm, satanizm i najgorsze rzeczy, jakie tylko istnieją. Właśnie elity bawią się dokładnie tymi rzeczami. Pozostaje pytanie: kogo czczą? Dlaczego się tym bawią? Jak to kogo czczą? Sowę. Inside the Bohemia Grove. Wystarczy obejrzeć „Bohemia Grove”, to się łączy z kultem Bala ogólnie. I czczą Bala.
Okej, ja to wiem, że to jest okultyzm i te sprawy i niszczenie w ogóle. Jak te struktury były niszczone na przestrzeni wieków? W ogóle nie były niszczone. Przecież one się wywodzą jeszcze z cywilizacji, która ma ponad 10 000 lat ogólnie. Więc to się łączy z starożytnym Egiptem i tak dalej. To jest taki bardzo rozległy temat i szerzenie dezinformacji, mówienie o reptilianach jest po prostu niepotrzebnym distraction dodawanym do tego tematu ogólnie dla ludzi, którzy nie są w tym temacie. Jeżeli się jest w tym temacie to spoko, ale ludzie, którzy nie są w tym temacie i słyszą nagle reptilianie i tak dalej, to się pojawia naturalna negacja czegoś takiego. Więc tylko o to mi chodzi, bo wiadomo, że ten temat jest bardzo rozległy. Ja nie wiem. Z tej nowej, naszej niezależnej telewizji nie widziałem żadnego dokumentu.
Ja oglądam tylko dokumenty Alexa, Davida Icke i tak dalej. I wystarczy obejrzeć serię „Endgame”, na przykład „Fall of the Republic”, „Obama Deception” i właśnie „Inside the Bohemia Grove”. Mamy rozebrany temat całkiem NWO i później to po prostu rozszerzyć, a nie- No i właśnie ja to rozszerzam. A jeśli chodzi o „Bohemian Grove” i parę tych filmów, które pan wymienił, to właśnie my uczestniczyliśmy w ich tłumaczeniu. „Bohemian Grove” to jest nasza robota, więc dzięki temu mógł się pan między innymi i wiele innych osób o tym dowiedzieć. Tylko pozostaje pytanie: wie pan, czym jest ta sowa? Co oni czczą? I ja właśnie szukam tego, czym jest ta sowa i zidentyfikowałem ją na przestrzeni historii naszej ludzkiej cywilizacji, że są to właśnie węże, te istoty i to właśnie wszystkie elity oddają dokładnie nim hołd i właśnie tym ona jest. To jest właśnie ten wąż, symbol kultu Bala, czyli inaczej jednej z tych wężowych bóstw, wężowych istot. I właśnie ja rozszerzam ten temat.
Właśnie tym się zajmuję i nie mówię o reptilianach i nie szukam tutaj reptilian
[01:19:38] - powiedzmy w przysłowiowej solniczce, bo jest to temat znacznie rozleglejszy i dotyczy okultyzmu i satanizmu. Jeśli chodzi o te oczy. Oczy są tylko i wyłącznie specyficznym interfejsem genetycznym, który umożliwia tak zwane okultystyczne pozyskanie istot ludzi, którzy przejdą pewnego typu rytuały. I jeżeli pan nie rozumie zasad rządzących duchowością, to po prostu tego tematu pan w stanie nie będzie nigdy ogarnąć, podobnie jak i wiele innych ludzi. I dlatego jest to powtarzane w kółko i w kółko, ponieważ jest to zupełnie inny system, który polega na zupełnie innych zasadach. Znane są też osoby, którym pokazują się te oczy, które nie przeszły rytuału, które są normalne. Tak jak program we francuskiej telewizji, który był o tym. No cóż, moglibyśmy tak dyskutować jeszcze przez wiele godzin i zresztą możemy dyskutować. Jednak ja bym chciał oficjalnie już zakończyć ten nasz czat, nasze spotkanie czatowe tutaj na pokoju portalu Infra. Bardzo dziękuję panie Krzysztofie za udział.
Zachęcam do dalszej dyskusji z naszymi użytkownikami, którzy tutaj, jak widzę, cały czas bezustannie wysyłają różnego rodzaju pytania. Myślę, że pan sobie z nimi poradzi. W tym momencie, że tak powiem, bym zakończył oficjalną część naszego czatu. Oczywiście on może trwać bezustannie, dokąd tylko będziecie chcieli. Także dziękuję, panie Krzysztofie. Jeśliby pan jeszcze miał parę słów do powiedzenia dla użytkowników nie tylko czatu, ale też i portalu Infra i forum Infra i słuchaczy Radia Paranormalium, gdzie ten czat się ukaże w formie audio.
[01:21:07] - Też dziękuję państwu za uwagę. Przepraszam, że nie mogłem odpowiedzieć na wszystkie pytania, ale jest to temat bardzo szeroki i bardzo złożony. Chciałem tylko po prostu zachęcić do własnych poszukiwań i przejrzenia dostępnych materiałów. Wszystko, co publikujemy na stronie davidicke.pl, bo to jest moja strona, którą nadzoruję. Jeśli chodzi o NTV, to mam z nią niewiele wspólnego, bo jest to projekt pana Janusza Zagórskiego, więc proszę pisać do Janusza Zagórskiego. Praktycznie mógłbym skończona odpowiadać na pytania, na które nie znam odpowiedzi, bo nie jestem ani wszystkowiedzący, ani najlepszy. Jestem tylko takim samym człowiekiem jak wy. Zaczynałem też tutaj. Po prostu kontynuacja moich zainteresowań, można powiedzieć od dzieciństwa, od młodości i nic więcej. Nie robię z tego jakiejś specjalnej filozofii.
Po prostu szukam dalej, do czego też państwa zachęcam i dziękuję za uwagę.
[01:22:01] - Był to zapis czatu z Krzysztofem Rogalą, twórcą portalu i forum davidicke.pl. Czat odbył się w niedzielę 23 września 2012 roku w pokoju portalu Infra w serwisie spikeria.pl. Tematem spotkania były teorie ogólnoświatowych spisków, globalnej manipulacji masami, tajne projekty, a także to, czy reptilianie rzeczywiście żyją wśród nas oraz między innymi opinia pana Krzysztofa o apokalipsie roku 2012. Zapis czatu dostępny jest również do pobrania na forum www.paranormalne.eu.