[00:40] - Dobry wieczór wszystkim państwu. Dobry wieczór wszystkim słuchaczom Radia Na Fali, wszystkim słuchaczom Radia Paranormalium. Witam wszystkich serdecznie w audycji Hiperprzestrzeń w ten piękny sobotni wieczór. Słuchajcie, wczoraj było przesilenie. Nasi pradziadowie świętowali wielką imprezę. Nasi pradziadowie byli jeszcze w trakcie imprezy, a impreza skończy się dopiero za dwa czy trzy dni. Także dzisiaj wracamy. Będzie troszkę o imprezowaniu. Może nie o takim imprezowaniu, bardziej odkrywaniu, ale będzie trochę o pradziadach. Dzisiaj będę chciał wrócić troszkę do tezy, że czas zatacza pewne kręgi.
Czas zatacza koła. Pamiętacie, jak gadaliśmy o roku 2012 i kalendarzu Majów? Był taki moment w kalendarzu Majów, taki okres, który się nazywał, zdaje się Tun czy jakoś tak. Chodziło o okres 500 lat i jak się cofniesz 500 lat do tyłu, to wydarzyło się wiele ciekawych rzeczy. Wydarzyło się ponowne odkrycie Ameryki, tak zwana konkwista. Tym się będę trochę zajmował, historią El Dorado, złotego miasta. Święty Graal ówczesnych czasów do dzisiaj właściwie. Poszukiwanie złota, hiszpańska obsesja złota. Materializm promowany przez elitę szaleńców o wysokim profilu psychopatów, dzisiaj uznawanych za bohaterów. Wybudowano im chyba setki czy tysiące pomników.
Napoleon kiedyś mawiał, że zwycięzcy piszą historię. My się dzisiaj przyjrzymy temu, czy tak naprawdę nieprawda, nie zwycięzcy. Historia jest historią. Także dzisiaj wrócimy troszkę do takich czasów zdobywania Dzikiego Zachodu. Może nie Dzikiego Zachodu, tylko Ameryki Środkowej i Ameryki Południowej. Może nie za bardzo, bardziej Ameryki Środkowej, Jukatanu i Meksyku. Trochę na ten temat i porównania do dzisiejszych czasów, bo jest taka teoria. Graham Hancock ostatnio napisał książkę, która się nazywa „War Gods”, czyli „Bóg wojny”, w której stawia taką bardzo fajną tezę, że żyjemy w bardzo podobnym momencie historii, że właściwie mamy do wyboru coś dużego przed nami. Możemy zrobić coś bardzo fajnego ze światem do przodu, podejmując właściwe decyzje. Tudzież możemy coś nieźle popsuć, jak podejmiemy złe.
Dzisiaj jest troszkę o tym. Cofamy się do tyłu i zobaczymy, jakie decyzje podejmowano wtedy, co gnało tymi ludźmi i przyjrzymy się przede wszystkim legendzie El Dorado, złotego miasta, bo to jest niezła historia. Taki jest plan na dzisiaj. Ja pozdrawiam w ogóle wszystkich słuchaczy, pozdrawiam wszystkich, którzy są na czacie. Zapraszam serdecznie na czat Radia Na Fali. Wiem, że jest czat jeszcze Radia Paranormalium, także zapraszam. Ja jestem na czacie Radia Na Fali, jak przystało na kapitana Radia Na Fali. Pozdrawiam w ogóle wszystkich słuchaczy Radia Paranormalium, Radia Na Fali. Pozdrawiam wszystkich słuchaczy, wszystkich was słuchających tego jako podcast gdzieś w samochodzie, w słuchawkach, gdzieś podczas prowadzenia swojego własnego życia. Także pozdrawiam bardzo serdecznie.
Nie to, żebym o was nie wiedział. Znamy się, proszę państwa. Co jeszcze chciałem? Chciałem oczywiście pozdrowić wszystkich sponsorów bardzo serdecznie i zaprosić, żebyście wspierali audycję finansowo i radio finansowo, bo audycja jak zawsze potrzebuje wsparcia, a radio jako platforma tym bardziej potrzebuje wsparcia, żeby działać. To co? Dzisiaj będzie trochę o gangsterach, taki gangsterski trochę odcinek. Gangster nazywał się... Gdzie ja mam notatki? Mam wszystkie notatki. No właśnie.
Gangster nazywał się Manuel Cortés. Niezły gangster. Dzisiaj będzie właśnie o tym gangsterze między innymi. To co? To może zaczniemy od jakiejś gangsterskiej muzyczki trochę na początek, prawda? Skoro o gangsterach. Tak, proszę państwa, słuchajcie, jak się okazuje, zmiana planów. Nie będę mówił dzisiaj na ten temat, na który miałem mówić, bo jak się okazuje, odezwali się goście, którzy byli zapowiedzieli, a nie uprzedzili się, nie powiedzieli na 100%, że będą, nie potwierdzili. I oczywiście nic nie wiedząc, goście się nie uprzedzili, nie zapowiedzieli wcześniej, że będą. Ja oczywiście wbiłem kompletnie w temat, oczywiście jak zwykle.
No to się okazuje, że mamy gości. Słuchajcie, kto jest gośćmi? To ja może po prostu zdzwaniam się z gośćmi. Tak, po prostu wszystko robimy na żywo, proszę państwa, na żywo. Także się dodzwaniam do gości. Słuchajcie, festiwal, nadchodzi festiwal, który Radio Na Fali promuje. Mianowicie właściwie festiwal. No ciężko nazwać to festiwalem. Halo, halo.
[10:25] - Witam, z tej strony Tomek Grubak.
[10:27] - Witam serdecznie, panie Tomku. Słuchajcie, z nami są organizatorzy Konwentu Wiedzy Alternatywnej. Czy ja dobrze wymawiam? Bo są dwie nazwy, bo jest Konwent Świadomości Fraktalnej i Konwent Wiedzy Alternatywnej.
[10:39] - Tak, dokładnie. Ja jeszcze tylko ściszę tutaj radyjko, bo w tle mi chodzi. Niby dwie nazwy były poprzednio. Po prostu teraz jest tak, że zmieniliśmy nazwę na Konwent Wiedzy Alternatywnej, ponieważ jest to ciekawsza nazwa.
[10:53] - Okej, rozumiem. Czyli generalnie to jest pierwszy konwent już pod tą nową nazwą, ale tak dla informacji dla wszystkich pozostałych: tak, to jest dalej ten sam Konwent Świadomości Fraktalnej.
[11:04] - Tak.
[11:04] - Dokładnie. Słuchaj, to co? To ja teraz muszę się zapytać: pierwsza rzecz, takie informacje, czyli tak 10-11 sierpnia, to już ja powiem, że się to odbywa i opowiedz gdzie i opowiedz kto w ogóle będzie.
[11:21] - Tak, więc konwent odbywa się 10-11 sierpnia, tak jak powiedziałeś, w Gdańsku na Pomorzu, to jest na ulicy Polanki 124. To jest szkoła, która się nazywa OLPI Ogólnokształcące Liceum Programów Indywidualnych. Co do gości, przewidujemy dużo różnych gości. Jeszcze program w tej chwili jest w trakcie układania, ponieważ nie wszyscy goście jeszcze nam podesłali tematy, które będą przedstawiać. Co z grubsza tutaj mogę powiedzieć na temat gości i na temat tego, co będą prezentować, to będziemy mieli na pewno ekipę z Zeitgeista. Pewnie część osób kojarzy Projekt Venus.
[11:58] - Wow, rewelacja. Słuchajcie, będą ludzie z Polski czy oryginalnie z Projektu Venus? Przepraszam, że tak przerywam, ale poniosły mnie emocje. Przepraszam.
[12:07] - Raczej uderzamy w polską organizację Zeitgeista, bo mówią po pierwsze po polsku, a drugie też są bliżej, więc naprawdę mają dużo ciekawych tematów wypracowane. Jest główny koordynator, który tutaj ma nas odwiedzić, więc zobaczymy. Jeszcze nie podali, jakie tematy przygotują, ale na pewno będzie tego sporo, bo-
[12:24] - Wow, rewelacja.
[12:24] - Trochę czasu zająć w tej kwestii. Na pewno będzie Dorota Krzyżanowska, która będzie opowiadać o zen, o medytacjach i o różnych wschodnich sztukach wzrastania świadomości. Ogłosił się już Kuba Babicki także, który będzie mówić o enteogenach, o świętych roślinach, może trochę o ziołolecznictwie i o tego typu rzeczach. On jest etnobotanikiem.
[12:53] - Ja może cię chyba wykorzystać, żebyś przypomniał Kubie, że miał się kiedyś też odezwać na wywiad. Ja mu też to przypomnę.
[13:03] - Tak. Będziemy mieli też nocny koncert, misty dźwiękowe. Basia Pączkowska. Gong tam będzie, dzwonki i różnego rodzaju tego typu. Musimy ten plan jeszcze zamknąć jak najszybciej, więc poganiam tych wszystkich naszych gości, żeby już dosłali nam te kompletne informacje. Będziemy jeszcze mieli najprawdopodobniej koncert bębnowy. Też taka grupa się pojawi, ale jeszcze teraz nie wiem na 100%, bo jeszcze nie dali odpowiedzi pełnej. Będą na pewno też kursy tańca, takie warsztaty taneczne różnego rodzaju. Będą tematy związane z jedzeniem, z witarianizmem, z wegetarianizmem, z prawami zwierząt. Będzie Mikołaj Rozbicki z tematami związanymi z NWO i z takimi ekonomiczno-prawnymi, tymi aktywnymi tematami.
Ewa Filipkowska przyjedzie także, która prowadzi różnego rodzaju terapie z ludźmi, pracuje z polem. Bardzo fajnie pokazuje, jak ludzi można odblokowywać, jak ludzie są pozamykani, mają różne traumy w życiu albo jakieś blokady. I ona pracuje z takimi ludźmi i prowadzi taki warsztat. A może też wykład na temat tego, jak to będzie wyglądać mniej więcej. Będziemy mieli też sesję bębnu szamańskiego. Będzie też coś o ekologii na pewno. I jeszcze te tematy się troszeczkę zbierają tutaj, jeszcze mamy kupę czasu. Zostało jeszcze do konwentu 49 dni, więc jeszcze kombinujemy po prostu z wszystkim. Jeszcze będzie Kasia Kochańska i ona będzie też o aromaterapii mówić i o herbatach, i o tego typu rzeczach.
[15:08] - Rewelacja. Ja w sumie zazdroszczę i żałuję, że nie będę, mówiąc szczerze. To może zaczniemy i jeszcze powiemy jedno, że ty oczywiście też będziesz tam.
[15:19] - Tak. Ja także chcę coś zaprezentować od siebie. Jeszcze się nie zdecydowałem, jaki temat mniej więcej wybiorę. Mam kilka pomysłów. Dlatego jeszcze na razie nic nie będę mówić w tej sprawie. W każdym razie na pewno jako organizator będę chciał także coś przekazać.
[15:36] - Słuchaj, ja tak organizacyjnie się jeszcze zapytam, bo impreza trwa dokładnie dwie doby, tak?
[15:41] - Tak.
[15:41] - Czyli generalnie co brać? Śpiwór ze sobą. Co ze sobą w ogóle brać? Co ze sobą brać, jeżeli ktoś nie mieszka w Trójmieście?
[15:48] - Na stronie jest opisane mniej więcej co jest potrzebne, co się przydaje. Ale tak ogólnie to powiem po prostu śpiwór i karimata jest niezbędna, ponieważ oferujemy miejsce do spania na terenie szkoły, ale nie ma za bardzo rzeczy typu koce albo coś takiego, żeby wykorzystać, więc każdy zabiera na własny użytek, jeśli chce nocować na terenie szkoły, karimatę, śpiwór plus jakąś gotówkę i podstawowe rzeczy, które trzeba zabrać. I to jest w sumie wszystko, co jest potrzebne, żeby nocować u nas na konwencji. Jeśli ktoś jest niepełnoletni, to jest taka zgoda na zaświadczenie dla osób, które mają poniżej 18 roku, żeby na stronie internetowej po prostu sobie taki papierek wydrukować. I to jest poświadczenie od rodzica, że rodzic wie, gdzie dziecko przebywa w danym momencie i że zgadza się na to, że może przebywać on w godzinach nocnych w tej szkole. I takie zaświadczenie będziemy wymagać od osób, które nie mają 18 lat, żeby mogły zostać w godzinach nocnych.
[16:49] - I to wszystko oczywiście w cenie 50 takowych złotych. Dokładnie. Rewelacja, wow.
[16:54] - Tak, mamy trzy bilety w tym roku za 50 zł, za 30 zł i za 20 zł. I z czego ten za 50 zł jest na całą imprezę, czyli od 12.00 sobota do około 15.00 niedziela, włącznie z noclegiem. Później jest bilet za 30 zł. To będzie tylko sobota do 22.00 godziny, więc bez noclegu. I za 20 zł jest sama niedziela, więc jak komuś po prostu odpowiada jakaś inna konfiguracja, to można sobie wybrać jakiś bilet. Tak.
[17:26] - Jak długo trwają mniej więcej prelekcje? Jeżeli możesz powiedzieć, jak mniej więcej potencjalnie będzie wyglądał dzień spędzony na festiwalu?
[17:37] - Więc tak, mamy kilka planów, kilka opcji mamy. Wszystko zależy od ilości osób, jaka będzie chciała wziąć udział w konwencie. W tej chwili mamy coś takiego, że możemy w szkole wybrać do dyspozycji jedno albo dwa piętra, wynająć na ten czas. I właśnie tutaj wszystko zależy od funduszy, jakimi będziemy dysponować. Więc im będzie więcej osób, tym będzie więcej pomieszczeń do wynajęcia. W podstawowej kwestii będziemy mieli na pewno aulę, jakąś mniejszą salę, plus później będą dochodzić kolejne sale wraz z ilością gotówki i Wydarzenia będą się odbywać jednocześnie. Na przykład na auli będzie warsztat albo wykład, który będzie trwał godzinę albo dwie. W tym czasie może się pojawić jakiś konkurs albo warsztat taneczny na mniejszej sali. Będą równolegle na kilku salach odbywać się różnego rodzaju panele i każdy będzie mógł sobie wybrać, na co chce w danym momencie pójść. Każdemu wstanie do ręki informator, w którym będzie informacja, w jakiej sali co się o której godzinie odbywa.
Poza warsztatami i prelekcjami będą także projekcje filmowe, konkursy, koncerty i jeszcze innego rodzaju atrakcje, które przygotowujemy teraz.
[18:58] - Brzmi rewelacyjnie. Brzmi jak dobry pomysł na spędzenie czasu nad polskim morzem.
[19:05] - Właśnie, dokładnie. To jest następny atut, że tutaj można przyjechać dokładnie na wakacje.
[19:10] - Jak blisko jest do morza? Muszę się zapytać. Jak blisko jest do wody?
[19:14] - W poprzednich szkołach mieliśmy naprawdę bliziutko do morza. W tej szkole jest troszeczkę dalej, około trzech kilometrów do morza.
[19:24] - Dobra, to z ręcznikiem na ramieniu.
[19:27] - Można spokojnie dojechać bez żadnego problemu. Jeździ tramwaj. Blisko szkoły się wysiada, do tramwaju jest pięć minut i on jedzie prosto na samą plażę.
[19:35] - Rewelacja.
[19:38] - W poprzedniej edycji byliśmy w Imce, tam było około 400 metrów. Tam można było się przejść normalnie. Z kolei w pierwszej edycji konwentu mieliśmy 800 metrów do morza. Ale to są wakacje teraz. 10, 11 sierpnia to jest moim zdaniem fajna pora, żeby sobie wkomponować w wakacje ten czas.
[19:58] - Pomysł jest idealny. Chciałem się zapytać troszkę o gości po kolei. Może zanim przejdę do gości, to o troszkę taką formułę festiwalu. Skąd w ogóle wziął się pomysł na to, żeby organizować, bo nie jest to pierwszy festiwal, jest to trzeci. Jeżeli jest to trzeci, to już musi być jakiś sukces, bo wiadomo, przy takiej imprezie, jeżeli dwie poprzednie nie miałyby powodzenia, to nikt nie robiłby trzeciej, bo to jest taka naturalna myśl.
[20:25] - Jasne. Widać, że jest zapotrzebowanie na takie imprezy.
[20:27] - Dokładnie.
[20:28] - Pomysł generalnie wziął się na początku. Kolega mój, Krzysztof Kukianek, z którym organizowałem pierwszy konwent, zaczął organizować festiwale filmów kontrowersyjnych w Zabrzu i w Katowicach. Stamtąd wziął się taki pomysł, żeby zrobić coś jeszcze innego niż festiwale filmowe. Festiwale filmowe odbywały się na takich zasadach, że od godziny 12 do 20 odbywały się filmy plus prelekcje jakieś do filmu. Ja patrzyłem na to z takiej perspektywy, że trochę mało w tym wszystkim jest integracji, więc pomyślałem, że można by było zmienić formę tej alternatywnej wiedzy, którą chciałem przedstawiać i spróbować formę konwentową, którą znałem ze swojego dzieciństwa bardziej, bo kiedyś, jak byłem młodszy, to uczęszczałem na konwenty mangi i fantastyki i tego typu różnych rzeczy. Konwenty są bardzo fajne, jeśli chodzi o integrowanie się ludzi, bo tam są sale do dyspozycji jak sleeping roomy albo przestrzenie różne. W ten sposób ludzie o wspólnych poglądach mogą trochę spędzić razem czasu. To jest w sumie sedno i to jest taka inspiracja, żeby robić takie imprezy.
[21:42] - Brzmi rewelacyjnie. Jak duży jest progres? Jak szybko rośnie liczba ludzi? Trzy lata. Już po trzech latach widać, czy przypadkiem jest taki wzrost do kwadratu. Na pierwszej imprezie było na przykład 100 osób, na drugiej było 200, a na kolejnej 400 albo na przykład 600.
[22:00] - Na pierwszej było 120, na drugiej było około 140 osób. Z kolei też zauważyliśmy pewną tendencję, że więcej osób przychodzi na imprezy, które są organizowane na wiosnę niż imprezy, które są organizowane jesienią. Drugi konwent był organizowany jesienią, dlatego też ta ilość osób była mniejsza.
[22:20] - Czyli na dobrą sprawę w sumie jeszcze troszkę eksperymentujecie z terminem konwentu.
[22:25] - Tak. Wszystko jest tutaj luźne. Głównie przez to, że się reklamujemy w jakiś sposób i wspierają nas strony, z którymi współpracujemy od zawsze, więc tak to działa cały czas. Nie wiem, czy ja w ogóle podałem stronę internetową.
[22:42] - Właśnie nie. Jeszcze raz przypomnę. Jakbyście nie widzieli, to przypominam, że słuchacie oczywiście „Hiperprzestrzeni” w Radiu Na Fali, która jest retransmitowana w Radiu Paranormalium, także można ją słuchać z obydwu rozgłośni. Mówimy o konwencie wiedzy alternatywnej, który odbędzie się 10, 11 sierpnia w Gdyni. Dobrze mówię? Dobrze. Czyli już za 49 dni. Wakacje nad polskim morzem. Dwa dni. Trzeba wziąć swój własny śpiwór.
50 złotych kosztują te dwa dni, także nie musicie się martwić dachem nad głową, poza tym, żebyście wzięli karimatę, śpiwór. Reszta ludzi jest na miejscu. Goście, którzy mają naprawdę wiele ciekawych rzeczy do powiedzenia, także nikt tam prawdopodobnie absolutnie nie będzie się nudził. Wręcz odwrotnie, podejrzewam, wszyscy będą siedzieli i słuchali, i chłonęli.
[23:30] - Tak, będzie bardzo ciekawie. Tym bardziej że to nie tylko są prelekcje, ale także warsztaty różnego rodzaju. Też teraz mi się przypomniało, bo nie mam tego doklejone, że także będzie joga, będzie chata joga, zajęcia, mamy taniec. Być może będziemy mieli dziewczynę od masażu. Jeszcze nie potwierdziła tej informacji. W każdym razie to jest właśnie tak z tymi konwentami, że ci ludzie się zgłaszają do nas. Tak jak mieliśmy w poprzednim konwencie, że podczas zamykania już programu nagle nam się pojawiło 30 nowych osób i musieliśmy kombinować, kogo tutaj wpuścić, a kogo nie wpuszczać. Naprawdę jeszcze do końca nie wiem, kto się pojawi na tym konwencie, ale wiem, że jest zainteresowanie. Ludzie chcą w jakiś sposób dzielić się swoimi doświadczeniami, swoimi informacjami. Więc liczę na to, że będzie bardzo ciekawy i bardzo bogaty program.
[24:21] - Zaczął się niepozornie, niczym festiwal Boom w Portugalii albo na przykład Burning Man, spotkaniem paru ludzi gdzieś na plaży i zrobieniem ogniska. Powoli z czasem rośnie.
[24:35] - Tak, właśnie ta atmosfera tak rośnie, że później trzeba ją hamować. Jak ogień, który zaczyna trawić coraz więcej. Dopiero startujemy. Zaczynamy się reklamować. Puściliśmy informację na Facebooku jakiś tydzień temu i teraz jeszcze pójdziemy w miasto z plakatami i się zacznie. Zacznie się dziać.
[24:59] - Podejrzewam, że impreza jest w miarę znana na zewnątrz. Nie jest to anonimowa impreza, aż tak bardzo alternatywa schowana gdzieś tam. Chociażby z tego powodu, że z tego, co wiem, bo sam oglądałem, robicie materiały wideo. Każda z tych prelekcji jest nagrywana, a później jest udostępniona w internecie. Jest dosyć sporo tego na YouTubie. Nie wiem, czy wszystko, ale generalnie bardzo dużo.
[25:27] - Niestety wszystkiego nie udało nam się zarejestrować z przyczyn technicznych. Może niektóre osoby nie chciały mieć opublikowanych swoich wystąpień albo warsztatów. Ale większość znacząca jest na internecie dostępna. Taki też jest cel między innymi, żeby dzielić się tym wszystkim wszem i wobec.
[25:48] - To robi niesamowitą robotę. Podejrzewam, że dzięki temu dowiedziałem się osobiście, że jest w Polsce ktoś, kto się zajmuje takimi sprawami, które mnie prywatnie interesują, czyli Kuba Babicki. To są rzeczy, które mnie osobiście interesują dosyć mocno i to był taki fenomen, że w Polsce są ludzie, którzy się tym zajmują. Jestem zawsze pod wrażeniem gości. Mówiąc szczerze, obejrzałem chyba wszystkie wideo, które zostały udostępnione z Konwentu Wiedzy Alternatywnej już dawno temu. Teraz wiem, że nie będę mógł dotrzeć do was, bo jestem w zupełnie innej części Europy, więc niestety nie wyrobię. Ale cieszę się na wiadomość tego, że będzie to nagrywane. Mam nadzieję, że będzie lepszy dźwięk nagrywany.
[26:32] - To też pójdzie w niezależną telewizję, bo tym razem będziemy współpracować z Niezależną Telewizją Gdańsk i będziemy korzystać z ich sprzętu do nagrywania materiałów, więc najprawdopodobniej będzie nagłośnienie też nagrane w lepszej jakości, żeby to mogło być puszczone przez tą telewizję. Będziemy najprawdopodobniej używać mikrofonów bezprzewodowych albo możliwe, że dźwięk będziemy nagrywać osobno do kamer, bo w poprzednich edycjach tak nie było. To przez to jakość odbioru się obniża. Chociaż treść jest super, więc warto to oglądać.
[27:05] - To jest taki wyłom podejrzewam, bo nikt z normalnie, konserwatywnie myślących ludzi nie spodziewałby się, że taki festiwal ocaleje do trzeciej edycji. Że zamiast się składać, zacznie się bardzo mocno rozwijać i nagle się okaże, że jest bardzo dużo gości, bardzo dużo materiałów dookoła i że generalnie się okazuje, że jest dosyć popularny.
[27:28] - Tak, właśnie na drugiej edycji konwentu dowiedzieliśmy się od wielu osób, że wiele osób tak naprawdę nie wiedziało o nim i dopiero w ostatniej chwili się dowiedzieli o tym, że coś takiego w ogóle się odbywa. To był pokaz tego, że mimo że się reklamujemy w wielu miejscach, to jeszcze do wielu miejsc nie dotarliśmy. Po konwencie także dostawałem wiele informacji, dlaczego oni przegapili taką imprezę, że coś takiego w ogóle się działo i że nie wiedzieli o tym.
[27:53] - Jesteście chyba jedynymi ludźmi, którzy organizują coś w tym stylu jeszcze poza telewizją, prawdopodobnie NTV Janusza Zagórskiego, bo nikt inny w Polsce nie robi takich prelekcji, gdzie możesz spotkać coś w rodzaju alternatywnej wiedzy. Ja sobie akurat oglądałem, odświeżałem niedawno chociażby twoje wystąpienie na temat fizyki kwantowej, wszystkich historii dookoła tego. Jest to solidny research zrobiony, bardzo fajnie i dobrze sprzedany to nie jest dobre słowo, dobrze opowiedziany. I tego nie ma zbyt dużo w języku polskim. Nie drukuje się zbyt wielu książek. To nie jest tak jak w języku angielskim, gdzie tej wiedzy jest już masa i to już nie jest takie pionierstwo. Te konwencje tutaj są troszeczkę większe, bardziej zaawansowane. Chociaż też nie do końca podejrzewam.
[28:48] - Tak. Dlatego też między innymi po to jest konwent, żeby wyłowić takie osoby jak na przykład mówisz o Kubie Bobickim. Dzięki naszym festiwalom filmów kontrowersyjnych i konwentowi można pokazać, puścić w obieg informacje. Wielu ludzi się w Polsce zajmuje różnymi rzeczami. Brakuje tej integracji, a konwent jest takim miejscem, gdzie ta integracja może się odbywać i mogą pojawić się osoby nowe w świecie alternatywnym, które naprawdę mają coś konkretnego do przekazania. Ja patrząc na tych gości, trochę przez sito ich biorę. Generalnie nie z każdym chcę współpracować, jeśli chodzi o konwent. Patrzę, tak jak mówiłeś o tym wystąpieniu, że jest dobry research zrobiony, to też patrzę na to, jakie ludzie mają owoce, jakie rzeczy prezentują, bo masa osób może się dopchać do mikrofonu, nie oferując nic konkretnego tak naprawdę.
[29:51] - Prawda jest taka, że dużo ludzi powtarza kilka sloganów. Często się to zdarza, że jest kilka popularnych sloganów i wszyscy je powtarzają. Przynajmniej dosyć duża grupa ludzi. Ciężko jest czasami wyłowić kogoś, kto ma poza tymi sloganami swoją własną refleksję. To jest zaskakujące troszeczkę. Może nie tyle zaskakujące, ile bardzo pozytywne, że coś takiego się dzieje w języku polskim wreszcie, że to nie jest już taka Taka wiedza, która jest tylko i wyłącznie w innym języku i ktoś musi przetłumaczyć jedno zdanie albo właściwie nikt nigdy tego nie przetłumaczył. Wszyscy się domyślają. Nie ma takiego macania w ciemno.
[30:32] - Nawet widzę duży postęp związany z tego typu imprezami. Widzę, że konwenty mają jakiś udział w tym, że powstaje polska waluta lokalna. Pewne osoby mogły się spotkać na takich imprezach i zacząć ze sobą współpracować.
[30:53] - Właśnie chciałem się zapytać o pierwsze owoce wspólnej współpracy, bo to już trzeci konwent. Podejrzewam, że część ludzi już na pierwszym konwencie się nieźle zgadała ze sobą i stwierdziła, że jakieś projekty wspólnie razem zrobią.
[31:06] - Oczywiście są takie rzeczy. Są na przykład różne pary, które się z takich konwentów wyłoniły.
[31:13] - Oh la la! Mon Dieu.
[31:15] - Niesamowite rzeczy się dzieją. Naprawdę grupy różnych fajnych ludzi się pojawiają. Później ze swoją dziewczyną prowadziłem warsztaty świadomego śnienia, gdzie część osób przychodziła po takim konwencie z ulicy. Osoby, które nie miały na początku informacji różnych alternatywnych i tak zaskoczyły, że chciały więcej. Chciały dowiedzieć się czegoś jeszcze. I po to jest ta trzecia edycja, żeby jeszcze więcej puścić w obieg informacji ciekawych i doświadczeń, i warsztatów.
[31:51] - Masz jakiś pomysł na konkretny profil, czy na razie zostawiasz to i czekasz, niech samo się poukłada. Sam zobaczysz, co z tego wyjdzie. Czy już jakoś profilujesz tą informację? Wydaje ci, że chcesz pójść w konkretnym kierunku?
[32:11] - Chodzi o sprawę konwentu i programu, tak?
[32:15] - Dokładnie. Masz jakąś listę tematów, które wyjątkowo cię interesują i kiedy zrobisz konwent, to chciałbyś zorientować konwent pod te tematy. Czy na razie zostawiasz to i mówisz: „Okej, ktokolwiek, jeżeli mówi z sensem”?
[32:32] - Nie. Jednak jest jakaś filtracja tutaj zrobiona i tą edycję konwentu chcemy robić mniej ezoterycznie, a bardziej skupić się na tym, co się dzieje w konkretniejszych rzeczach.
[32:46] - Nowa energia.
[32:50] - Zgadza się. Właśnie bardziej fizyczne rzeczy. Na stronie fizycznej chcemy się teraz skupić, tym bardziej że współpracujemy z Zeitgeistem, który ma nam podesłać masę różnych informacji. Co prawda oni są teraz chwilowo niedostępni, bo ta osoba, z którą się komunikuję do wtorku jest poza granicami kraju. Będziemy uderzać w ekonomię surowcową, ale nie tylko, dlatego że konwent ma przede wszystkim być szerokim wachlarzem, pokazywać różne alternatywne rzeczy. Tak ja uważam. Jeśli ktoś naprawdę ma coś ciekawego do zaoferowania, to jest tutaj droga otwarta. Tylko nie chcemy mieć rzeczy, które są w jakiś sposób niepotwierdzalne. Można powiedzieć, że ludzie tego by nie przyjęli. Jak ja robię jakieś wystąpienia, to staram się w jakiś sposób znaleźć ten bagaż dowodowy, w jakiś sposób pokazać, że faktycznie coś takiego ma miejsce.
Nie chodzi mi o to, żeby mówić, że coś jest w ten sposób i koniec, tylko że jest taka opcja, że coś może takie być. I to bardzo fajnie pokazuje, że ludzie chyba bardziej są otwarci na to, jeśli ktoś nie stara się na siłę czegoś wcisnąć, tylko pokazuje jakąś alternatywę. I tak bym chciał, żeby to wyglądało.
[34:14] - Brzmi ciekawie. Czy kręcą się dookoła tego jeszcze inne media tak zwane komercyjne czy mainstreamowe? Czy w ogóle ta impreza jest absolutnie już tak alternatywna dla tych ludzi?
[34:25] - Zdobyłem parę namiarów paru dziennikarzy i osób, z którymi jakieś wywiady się przeprowadzało wcześniej. Jeszcze nie zapraszałem żadnej z takich osób, ale chcę to zrobić w momencie, kiedy będzie już program gotowy, czyli za paręnaście dni najprawdopodobniej. Wtedy będę zapraszać jakieś osoby z radia i z gazety.
[34:54] - Słuchaj, a co pomiędzy festiwalami? Teraz jak już jest trzecia edycja, to festiwal festiwalem. Prawdopodobnie wszystkie możliwe informacje, żebyśmy nie powtarzali tego, co jest na stronie internetowej. Są właściwie dostępne na stronie internetowej takie techniczne. Myślę, że więcej nic nowego nie wymyślimy. Ale tak się pytam, co pomiędzy festiwalami? Bo podejrzewam, że jeżeli to wypaliło, jeżeli dzieją się jakieś rzeczy pomiędzy jedną edycją a drugą, czyli generalnie ta przestrzeń nie jest pusta w ogóle, tak naturalnie. Jak mówisz, dzieją się jakieś związki, jakieś inne historie, jakieś projekty. Masz jakiś pomysł na to, jak to zagospodarować? Będziecie otwierali jakąś działalność pomiędzy festiwalami?
[35:40] - Ja powiem tylko o sobie i o tym najbliższym moim gronie. Generalnie my mamy takie swoje małe różne projekty, które cały czas realizujemy. Co do tej strony Fraktalna.pl chcemy, żeby ta strona była stroną informacyjną na temat różnych warsztatów, wykładów, różnych imprez, które się będą odbywać na terenie całej Polski. Na początku może na terenie Trójmiasta. To jest taki plan na tą stronę. Generalnie my się skupiamy też tutaj w Trójmieście na propagowaniu i prowadzeniu różnych warsztatów i różnych wystąpień. Na przykład ja miałem serię wystąpień między konwentami. To się nazywała Nasiona Wiedzy. One się odbywały w Gdańsku w restauracji La Fontaine co miesiąc, cyklicznie, w trzeci czwartek miesiąca. I pomiędzy moimi wystąpieniami były wystąpienia innych osób, na przykład związanych z witarianizmem i ze zdrowym odżywianiem.
I tak po prostu sobie różnego rodzaju tematy szły, były przedstawiane. Materiały wideo z tego także są dostępne na YouTubie, w internecie. Można sobie wszystko przejrzeć.
[36:53] - Macie jakiś projekt konsolidacji tego wszystkiego?
[36:59] - Raczej nie.
[37:00] - Czy na przykład będzie można was częściej spotykać w Polsce gdzieś na jakichś wspólnych imprezach, czy tylko raz w roku?
[37:07] - Generalnie są zaproszenia różne. Na przykład ja dostałem zaproszenie od Janusza Zagórskiego na Harmonię Kosmosu teraz, która się będzie odbywać za kilka dni nawet. Z tym że za bardzo nie mogłem pozytywnie odpowiedzieć na to zaproszenie, ponieważ w tym czasie akurat w inne miejsce wyjeżdżam. Więc wydaje mi się po prostu, że na pewno będziemy w różnych miejscach Polski. Na pewno będą różne projekty realizowane, będzie na pewno festiwal filmów kontrowersyjnych następny w Zabrzu albo gdzieś.
[37:37] - Marzy mi się taki klasyczny plakat, jak mają porządne rock'n'rollowe bandy z napisem „Tournee po Polsce” i po kolei, rozumiesz. Takie miłe wieczory, gdzie jest trzech czy czterech prelegentów, z których każdy ma swoje własne półtorej godziny czy jakoś tak. Czy trzech prelegentów. Tak żeby też nie zanudzić ludzi, prawda? To by było rewelacyjne. To już troszeczkę tutaj tak wygląda w Anglii.
[38:04] - Trzeba o tym pomyśleć. Ja powiem tak, że pomysł mi się bardzo podoba. Jeszcze nie myślałem o tym, żeby jakieś tournee robić.
[38:13] - Panowie, wy już za chwilę książki zaczniecie jakieś pisać, podejrzewam.
[38:18] - Niektórzy tutaj z tych prelegentów się nadają na takie. A niektórzy, powiem szczerze, już mają swoje książki.
[38:23] - No właśnie.
[38:24] - Mikołaj ma jakąś książkę chyba o nowym porządku świata, z tego, co pamiętam. Mikołaj Rozbicki. Chyba Kuba Bobicki coś pisał też. Też jakiegoś swojego bloga prowadzi na temat tych wszystkich roślinek i tego ziołolecznictwa. Dorota Krzyżanowska chyba też, z tego, co wiem, jest taką osobą bardziej znaną. Więc te osoby także są w jakiś sposób publicystami.
[38:53] - Jak wygląda twoje życie prywatne? Że tak troszkę zajrzymy z drugiej strony, tak normalnie.
[39:02] - Że tak powiem, bardzo takie normalne jest moje życie prywatne. Chodzę do pracy, żyję sobie z dziewczyną. Mieszkam w Trójmieście i w międzyczasie organizuję także jakieś warsztaty, wystąpienia albo jakieś imprezy okolicznościowe i generalnie na tym skupiam swoje życie, żeby po prostu w jakiś sposób to propagować.
[39:29] - Jak to się odbija na twoim życiu? W sensie sposobu, w jaki żyjesz, tego, w jaki sposób reagujesz na rzeczywistość dookoła. Zauważyłeś coś takiego, w jaki sposób się to zmienia?
[39:40] - Tak. Zauważyłem też, że kontakt z wieloma różnymi ciekawymi osobami, z wieloma ciekawymi informacjami na pewno wpływa na to, w jaki sposób postrzegam świat. I widzę po prostu w sobie wiele pozytywnych zmian. To, że po prostu naprawdę jestem innym człowiekiem niż kilka lat temu i widzę, że to mnie umacnia w paru rzeczach. Na przykład w pracy z własnymi jakimiś ograniczeniami, blokadami. I też właśnie uczęszczając na różnego rodzaju imprezy, ma się ten kontakt z tymi osobami, co też bardzo fajnie podkreśla, jak widać tą różnorodność. Można spotkać różnych ludzi i zobaczyć, że ten świat nie jest taki czarno-biały, jak nam się pokazuje, że ludzie tylko o pracy, jedzeniu i spaniu myślą, a tutaj jest po prostu coś więcej. Więc na pewno jest to taka droga, którą czuję po prostu w sercu, że chcę zajmować się tą alternatywną wiedzą. Szczególnie fizyka, świadomość to są takie tematy, które bardzo mnie interesują i gmeram w tym temacie. Składam te swoje puzzle do kupy cały czas.
[40:55] - Oglądałem twoje wykłady na temat fizyki kwantowej.
[41:00] - Tak.
[41:00] - Bardzo ciekawe. Podoba mi się połączenie tych konceptów, bo przyznam szczerze, ja z kolei połączyłem inne koncepty w inny sposób trochę i to mnie zaskoczyło. Połączenie kilku pomysłów było dla mnie czymś świeżym, że tak powiem. Także dziękuję bardzo za kawałek odświeżenia w mojej głowie. Słuchaj, może sobie zrobimy przerwę taką. Odpoczniemy chwilę od tego gadania.
[41:21] - Pewnie.
[41:22] - Puścimy muzyczkę. To się rozłączymy na parę chwil. Zdzwonimy się po muzyce tak, żebyśmy nie szurali butami czy jakoś tak.
[41:30] - Dobrze.
[41:31] - I się zdzwaniamy z powrotem. Okej.
[41:34] - Czekam na linii.
[41:35] - Oka, doka. Słuchajcie, z nami jest Tomek Grubba. Człowiek, który jest współorganizatorem Konwentu Wiedzy Alternatywnej, który odbędzie się 10-11 sierpnia w Gdyni tego roku. Czyli już niedługo, za 49 dni w sumie. Za miesiąc z kawałkiem. Miesiąc i dwa tygodnie. I rozmawiamy właśnie na temat tego konwentu. Słuchajcie, jeżeli macie jakiekolwiek pytania na temat tego konwentu, to zapraszam, żeby je puścić gdzieś na czacie albo gdzieś podesłać na Skype do nas. Ja te pytania oczywiście jak najbardziej zadam naszemu gościowi. Także zapraszam serdecznie.
Przypominam radionafali.com. Taki jest nasz Skype. Można też do nas będzie, podejrzewam, zadzwonić. Nawet nie podejrzewam, ale jestem tego całkiem pewien, że będzie można zadzwonić. To co? Przerwa na muzyczkę, proszę państwa. I przypominam, że słuchacie Hiperprzestrzeni.
[42:53] - Lost in the twilight. Blinded by the city lights. There's a need in me. I'm burning for relief. So I walk through the city. Often immune to the sounds that surround me. Sometimes I only imagine laughter as face after face over and under face passes by. I wonder if anyone feels like me. My journey takes me to distant places. Play the sax, man.
Yeah, that's all I needed was somebody to just soothe, soothe my conscience. So much illumination. Tall buildings seem to close in. One would say that it's an architecture. Come on.
[49:35] - Słuchacie „Hiperprzestrzeni”. Ja mam na imię Tomek, a słuchacie w Radiu Na Fali oraz w Radiu Paranormalium. Przypominam, że nie są to jedyne audycje, które są dostępne w Radiu Na Fali i w Radiu Paranormalium. Także przypominam o „Teorii chaosu”, która jest w obydwu radiach i o „Lorem Ipsum”, które jest wyłącznie w Radiu Na Fali, które się odbędzie jak zwykle jutro o godzinie 21.00. Krawiec opowie nam niesamowite historie, także zapraszam jutro na godzinę 21.00 do audycji „Lorem Ipsum” Krawca. Przypominam, że ta audycja nazywa się „Hiperprzestrzeń”, a mamy gościa. A gościem jest nie kto inny jak człowiek, który jest organizatorem, współorganizatorem, Tomek, mój imiennik, człowiek, który jest organizatorem, współorganizatorem imprezy Konwent Wiedzy Alternatywnej, czyli dawniej Konwent Świadomości Fraktalnej, która odbędzie się 10-11 sierpnia. Już się zdzwaniamy i jeszcze pojawi się jedna postać. Zostańcie z nami, moi drodzy, to już się zdzwaniam z gościem. Czekamy, czekamy.
Halo, halo.
[50:58] - Witam, witam. Słychać?
[50:59] - Idealnie. Słuchajcie, z nami jest z powrotem Tomek. Także dwa Tomki dzisiaj na antenie w „Hiperprzestrzeni”. Żeby nie było, to jest właśnie ta fizyka kwantowa, o której mówiono.
[51:13] - Tak.
[51:13] - Zjawisko kwantowe. Dokładnie. Słuchaj, mam do ciebie pytanie: co było pierwszą fascynacją, od której zaczęło się podążanie tą drogą? To, że stwierdziłeś, że model aktualnie panującej fizyki atomowej ci nie odpowiada, że chcesz poszukać innej odpowiedzi, innej teorii, która wyjaśnia zasadę istnienia świata. Co było tym, po angielsku się mówi trigger, czyli tym momentem zapłonowym. Czy był taki moment zapłonowy?
[51:38] - Był taki moment. Chociaż powiem ci, że jak tak sobie myślę o momencie, to myślę, że ich było kilka nawet albo kilkanaście w całym życiu. Mogę nawet w dzieciństwie znaleźć kilka, ale takim momentem przełomowym... Ja generalnie fizyką interesowałem się od szkoły średniej, tą konwencjonalną fizyką. Szukałem tam odpowiedzi. Generalnie tam dużo było poglądów materialistyczno-mechanistycznych, że jesteśmy dziwnym przypadkiem, a rzeczywistość dąży do niczego i za bardzo mnie to nie satysfakcjonowało, więc zacząłem szukać głębiej. Co ciekawe, siedem czy osiem lat temu znalazłem taki termin jak OOBE, Out of Body Experience. Przypadkiem całkowicie w internecie, szukając zupełnie innych informacji, zacząłem się tym terminem bardziej interesować. Stamtąd też dowiedziałem się o świadomym śnie, który o dziwo znałem ze swojego dzieciństwa i leciałem po sznureczku do kłębka, znajdując coraz ciekawsze informacje. Kiedyś istniało takie forum, nie wiem, czy istnieje jeszcze, Prawda2.info.
Też trochę informacji się pojawiło kolejnych i miałem transformujące rzeczy w swoim życiu. Co ciekawe, jedną z ciekawszych osób, jeśli chodzi o naturę rzeczywistości, to na przykład Nassim Haramein. Bardzo mnie zszokowały jego materiały. Jeśli chodzi o świadomość, Peter Russell, „Pierzeństwo świadomości”. To też były niesamowite treści. Zupełnie inaczej odwracali kota ogonem i pokazywali, że jednak nie jest ten świat taki do końca nie wiadomo o czym, tylko że to wszystko ma większy sens i nie jesteśmy tu tylko przypadkiem. Więc zacząłem tego szukać. Doszedłem do wniosku, że to jest to, że to jest coś bardzo ważnego, bo ja generalnie uważam, że zajmowanie się tą samą egzystencją dla mnie jest bardzo ważne i szukanie odpowiedzi na pytanie, po co my tu jesteśmy, dlaczego istniejemy i o co właściwie w tym wszystkim chodzi, to dla mnie najbardziej istotne pytanie, jakie sobie mogę zadać. I staram się iść tym tunelem, tą króliczą norą.
[53:55] - Okej, bo czasami jest tak, że po drodze, jak się wybierze taką drogę, to pojawiają się doświadczenia, które się biorą z tego, że wybrałeś taką, a nie inną drogę, że podjąłeś takie, a nie inne decyzje, że spotkałeś takie informacje. Czy miałeś takie doświadczenia, które w dziwny sposób cię olśniły, chociażby z substancjami psychoaktywnymi, świadomym snem? Generalnie coś, co nie jest konwencjonalnym doświadczeniem w tym typie społeczeństwa, czyli coś, co z reguły jest zbanowane i chodzi bardzo o doświadczenie wizyjne właściwie, bo do tego się to wszystko sprowadza.
[54:29] - Tak, znam takie doświadczenia. Znam też świadome sny, znam też Out of Body Experience ze swoich własnych przeżyć. Miałem też doświadczenia mistyczne, różnego rodzaju takie rzeczy przeżyłem w swoim życiu, więc wiem, że nie jest to tylko Temat teoretyczny dla mnie, ale także bardzo praktyczny. Jakbym miał opowiadać o swoich wyjściach z ciała, to spotyka się tam różne osoby w tym ospuo, w obszarze stworzenia obserwatora. Wiem, że dla części osób to może być fantastyczne i mogą mieć różne pomysły na ten temat, ale ja swoje indywidualne przeżycia miałem i w jakiś sposób one mnie nakierowują na postrzeganie tej rzeczywistości. Widzę w tym wszystkim związek, że to wszystko ma głębszy sens. Więc jestem jak najbardziej otwarty na możliwości komunikowania się, na przykład przez sen z innymi istotami albo w odmiennych stanach świadomości. Takie rzeczy się mogą zdarzyć. Jesteśmy na pewno otwarci na poziom innych informacji niż te, które są dostępne ze świata zewnętrznego w normalnym stanie przebywania. Chyba tak.
Chyba tyle. Można następne pytanie.
[55:51] - Sejmantkie pytanko, bo z reguły panuje wśród ludzi dealujących z takim doświadczeniem, z percepcją troszkę wychodzącą poza normalną fizyczną egzystencję. Są dwa takie wątki. Jeden wątek mówi o tym, że dołączamy do już istniejącego większego świata. To jest chociażby teoria pola morfogenetycznego, o której mówi Rupert Sheldrake. Tego typu historie, której ja jestem zwolennikiem zdecydowanie. Ale jest też teoria, która mówi o tym, że wchodzimy do wewnątrz siebie i że są takie historie, które przerabiamy w sobie. Jaka jest twoja refleksja na ten temat? Która z tych dróg, w którą poszedłeś?
[56:39] - Ja ci powiem, że im bardziej w to brnę, tym bardziej mogę powiedzieć, że wiem, że nic nie wiem. I tak naprawdę przyglądam się obu teoriom i nawet staram się patrzeć na to z zupełnie innej perspektywy. Widzę, że w jakiś sposób tworzymy tą rzeczywistość, że jest coś takiego, że jest powiązanie, są te synchroniczności. Widać, jak się wejdzie w tą naukę, w fizykę, że ta rzeczywistość jest w jakiś sposób dziwnie kreowana. Na przykład te eksperymenty ze szczelinami, eksperymenty z DNA. Właśnie wystąpienie nowe jest dostępne w internecie „Nauka odkrywa duchowość” i tam opisałem szereg różnych eksperymentów, które miały miejsce przez lata, które są bardzo nietypowe i bardzo wywracają kota ogonem, jeśli chodzi o pogląd na to, czym właściwie jest rzeczywistość. Więc ja tak naprawdę powiem, że nie wiem do tej pory, czym ona jest i kto ją tak naprawdę u fundamentów kreuje. My zapomnieliśmy o tym, że ją kiedyś zbudowaliśmy, czy ona istniała wcześniej. Każda opcja tutaj jest możliwa. Nie dotarłem jeszcze tak głęboko, żeby śmiało powiedzieć, że to jest prawdziwe, a to nie jest prawdziwe.
[57:46] - Słuchaj, czy masz na przykład taki eksperyment naukowy, który cię kopnął w taki sposób, że powiedziałeś: „O nie, to jest najlepszy przykład, jaki kiedykolwiek słyszałem” na tą anomalię? Bo rozmawiamy o czymś takim, co nauka oficjalnie traktuje jako anomalie. Przy czym problem polega na tym, że świat składa się w 98% z anomalii, w 3% z materii stałej, która jest do pewnego procentu przewidywalna, ale też nie za bardzo.
[58:12] - Świetnie powiedziane, że świat się składa z anomalii. Myślę, że tak. Jeśli chodzi o eksperymenty, to jest ich cała masa. Ale przedstawię te najważniejsze. Są takie eksperymenty, że się przy tym siedzi i się kopara opada i dlaczego w ogóle tego nie ma w wiadomościach? Dlaczego o tym nikt nie mówi?
[58:28] - Nikt nie mówi o tym, że na przykład prędkość światła przyśpiesza i to dosyć znacznie w ostatnich latach. Generalnie jest tendencja, że generalnie przyśpiesza. Nie jest stałą, tylko jest przyśpieszającą siłą.
[58:38] - Ciekawie. Tego nie wiedziałem. Więc widzisz, następna ciekawa rzecz. Poczytam na pewno o tym. Najbardziej znaczący, jeśli chodzi o takie eksperymenty, to jest chyba eksperyment, który się nazywa „Kwantowe dziwactwo” z 1909 roku, gdzie chciano sprawdzić, czy elektron jest punktem, czy jest falą, bo przedtem chyba w 1809 roku Thomas Young zrobił eksperyment ze światłem, gdzie sprawdził, czy światło jest falą, czy punktem i wyszło mu, że jest falą, ponieważ postawił świeczkę a za nią dwa pudełka. Jedno z jedną szczeliną, drugie z dwoma szczelinami, a na końcu była klisza od aparatu. Światło przechodziło przez pierwszą szczelinę, a następnie przez dwie kolejne. Jakby to był punkt, to by były dwa paski na kliszy, a pojawił się wzór interferencyjny, czyli wygaszający się i rozjaśniający, który pokazał, że światło zachowuje się jak fala. Więc mieliśmy pogląd taki, że światło jest falą, ale dzisiaj wiemy, że światło jest i falą, i punktem jednocześnie i każda cząsteczka jest i falą, i punktem jednocześnie. Właśnie to jest ten eksperyment z 1909 roku.
[59:44] - Wiesz co, mi to przypomina troszkę tak, jakbyśmy wracali z powrotem do teorii eteru.
[59:48] - Wracamy do teorii eteru, bo tak naprawdę eksperyment eterowy, który w 1887 roku został przeprowadzony przez Morley'a.
[01:00:00] - Morley. Tak. Eksperyment Morley'a słynny.
[01:00:04] - Został przeprowadzony na pewnych założeniach, które niekoniecznie musiały zakładać, że eter... Ten eter był powszechnie używany, chociaż nikt go nie zbadał w jakiś konkretny, naukowy sposób. Generalnie ten eksperyment raz na zawsze pożegnał eter w nauce. Wszyscy sobie przybili pionę, że eteru nie ma. I 100 lat później, w 1987 roku ten eksperyment został powtórzony jeszcze raz z techniką laserową, z dokładniejszym sprzętem i się okazało, że coś takiego jak jakaś energia istnieje. Eksperyment polegał na wystrzeleniu światła wzdłuż równika Ziemi i w poprzek Ziemi. Jeśli miałby być jakiś eter, który jest nieruchomą energią, tak zakładali, to Ziemia się porusza. I światło, które by szło wzdłuż równika, przeszłoby większy dystans niż to, które było wystrzelone w poprzek. Jeśli ono by było złączone na końcu i na interferometrze by sprawdzono, jak ono wygląda, to byłby właśnie wzór interferencyjny, że jedno światło miałoby dłuższą wiązkę niż drugie. Generalnie okazało się w tym eksperymencie z 1907 roku, że tak właściwie jest, że faktycznie światło się po czymś porusza i że jakaś energia niewidzialna istnieje.
Więc wracamy do eteru. Tylko że teraz żaden fizyk nie powie już, że eter istnieje, bo to słowo zostało zakazane. Teraz mamy uniwersalne pole. Wracamy do uniwersalnego pola, że jest jakaś energia, która wszystko łączy. Fizyka zakręciła koło z powrotem.
[01:01:31] - Dokładnie. Wróciliśmy do czasów Tesli właściwie.
[01:01:34] - Właśnie. To są niesamowite eksperymenty. Naprawdę to, co teraz odkrywamy. W tym swoim „Nauka odkrywa duchowość” wystąpieniu, jak zacząłem zestawiać sobie te wszystkie eksperymenty, to się okazało, że najbardziej niesamowite eksperymenty, jakie mamy, miały miejsce przez ostatnie 20 lat. Ostatnie 20 lat zrobiliśmy, jeśli chodzi o tą duchową sferę, tak niesamowite eksperymenty, że to jest po prostu szok, że wcześniej nie mieliśmy takich informacji. Na przykład to, że emocje wpływają na DNA, że nasze serce ma pole elektromagnetyczne, które jest większe od pola elektromagnetycznego mózgu, że nasze serce przewiduje przyszłość na sześć sekund przed jakimś zdarzeniem. Zaczyna reagować na przykład na stres wcześniej, niż zdarzenie się wydarzy. W ogóle dziwne rzeczy są. To, że nasze DNA działa niezależnie od tego, czy jest w naszym ciele, czy nie w naszym ciele i w czasie zerowym reaguje po prostu na daną rzecz. Niesamowite eksperymenty są przeprowadzane właśnie teraz, w tym czasie, w którym my teraz żyjemy i to się właśnie teraz zaczyna dziać.
Ta najbardziej poważna wiedza, która po prostu wywraca wszystko kopa ogonem, to jest właśnie teraz, w tym momencie. Nassim na przykład, Dan Winter, Bruce Lipton, to samo moim zdaniem właśnie Chögyam Trungpa. Ludzie, którzy pokazują taki nowy pogląd na świat właśnie teraz. Tak jak mieliśmy na początku wieku XX fizykę względności Einsteina, później była fizyka kwantowa. Teraz się od fizyki kwantowej zaczyna odchodzić w ogóle. Się mówi o fizyce informacyjnej albo fizyce pola. Cały czas trwa ewolucja w nauce.
[01:03:17] - To prawda. Jest to fascynujące, bo żyjemy z jednej strony w czasach, w których nauka twierdzi, że ma odpowiedź na wszystko, a z drugiej strony tak naprawdę okazuje się, że ta oficjalna nauka przypomina troszeczkę ludzi mówiących o tym, że Ziemia jest płaska i stoi na czterech słoniach. Bardzo często. Tak trochę to wygląda.
[01:03:35] - Myślę, że jeszcze wiele nie wiemy i myślę, że mówienie o tym, że ktoś już wszystko wie, to jest troszeczkę ignorancja w tym. Kiedyś tak mówiono nawet, że na początku XIX wieku jakiś, już nie pamiętam, jakiś czołowy badacz mówił o tym, że już wszystko, co najważniejsze, zostało odkryte. Więc niektórzy mogą mieć taki pogląd. Tym bardziej że jeśli chodzi o fizykę, mieliśmy tą teorię strun. Teoria strun trochę padła, bo oficjalna nauka, akademicki nurt bardzo dużo pokładał nadziei w tym, że fizyka strun wyjaśni, w jaki sposób działa rzeczywistość. Okazało się, że jest fiasko. Nie wiadomo, co z tym zrobić, więc idziemy dalej z tematem. To jest super informacja, ponieważ odchodzimy cały czas od tego martwego, materialistyczno-mechanistycznego poglądu na świat, gdzie ludzie po prostu są dziwnym przypadkiem i wszystko jest po prostu mechanizmem. Odchodzimy od tego. Fizyka kwantowa na przykład traktowała rzeczywistość bardziej jak organizm niż mechanizm.
[01:04:31] - Jeszcze wygląda troszkę tak, że właściwie schematy, na których jest oparta ekonomia i cały ten materialistyczny świat, który ciągle nam mówi o tym zwierzęcym modelu naszej osobowości, generalnym szalonym ego, które musi zbierać pod siebie jak najwięcej. Generalnie ona jeszcze jest troszkę zorientowana. To jest taki, że tak powiem, ciemnogród, bym powiedział. Witam Michała.
[01:04:54] - Witam. Cześć.
[01:04:55] - Witam serdecznie, proszę się przedstawić. Michał, ja tylko tak powiem szybko, zanim Michał się sam przedstawi, to ja tylko powiem, że Michał jest współorganizatorem oczywiście Konwentu Wiedzy Alternatywnej. Dobra Michał, zostawiam cię, sam się przedstaw.
[01:05:07] - Nazywam się Michał Świerczek. Wcześniej już z Tomkiem organizowaliśmy wcześniejsze edycje Konwentu Świadomości Fraktalnej, teraz Konwentu Wiedzy Alternatywnej. No i cóż. Byście chcieli o mnie więcej wiedzieć?
[01:05:27] - Ja myślę, że to tyle. Nie będziemy się wypytywali o numer buta i tak dalej. Spokojnie. Chciałem ci zadać to samo pytanie, które zadałem Tomkowi. Jaki był twój, po angielsku to się tak ładnie mówi, trigger, czyli ten zapalnik, który spowodował ten cyngiel, spust, ten moment, który spowodował, że zainteresowałeś się tym, czym się zainteresowałeś i jakbyś mógł powiedzieć troszkę na temat swoich prezentacji.
[01:05:51] - Aha. To znaczy tak. Matko, czym był ten spust? To ja już nie pamiętam, bo to przecież nie zdarzyło się wczoraj ani przedwczoraj. To już parę lat trwa, więc w sumie nie wiem. Pewnie było tego po kolei kilka. Podejrzewam, że gdzieś tam na forum Davida Icke'a troszkę się obudziłem i zacząłem zagłębiać tematykę spoza mainstreamu. Natomiast pewnie coś wcześniej też było. Jeżeli chodzi o moje zainteresowanie i to, o czym chciałbym mówić na konwencie, to tak od strony właśnie duchowej czy praktycznej, takiej w życiu, bardzo się mocno interesuję alchemią i może o tym bym chciał troszkę wspomnieć. Natomiast od strony bardzo praktycznej chciałbym przybliżyć tematykę szkół demokratycznych czy edukacji w ogóle trochę innej niż ta, którą mamy do tej pory.
Dlatego, że edukacja w naszym kraju troszkę niedomaga i wiele osób zwraca na to coraz większą uwagę. Tworzą się grupy, które w jakiś sposób próbują radzić sobie z tym. Wiadomo, że zmiana systemu edukacji to nie jest prosta rzecz, ale pomimo tego, jak system edukacji wygląda w tym momencie, starają się różni ludzie działać w tym kierunku, żeby dzieciom zapewnić normalny rozwój.
[01:07:27] - Ja po alchemiku bym się spodziewał tego, czy szukasz jakiegoś ucznia.
[01:07:31] - Proszę?
[01:07:32] - Jako alchemik, czy szukasz jakiegoś ucznia?
[01:07:36] - Wielu ludzi jest zainteresowanych tą tematyką, dlatego, że alchemia bardzo mocno wiąże się z psychologią. Nie szukam, sami się często znajdują.
[01:07:47] - Ty studiowałeś czy dalej studiujesz chemię?
[01:07:52] - Skończyłem studia.
[01:07:53] - Jesteś wykształconym chemikiem, który właściwie na dodatek jest alchemikiem. Deklarujesz się jako alchemik.
[01:08:00] - Tak. W zasadzie chemia, jaką znamy dzisiaj, wywodzi się z alchemii. Na początku alchemia to była sztuka, która miała na poziomie materii, czyli pracy z różnymi substancjami, przedstawiać procesy, które zachodzą w nas samych. Przy okazji alchemicy odkrywali różne ciekawe substancje i ich właściwości, które normalnie były wykorzystywane w życiu codziennym. Z czasem te nurty duchowe w alchemii zdewaluowały się. Więcej alchemików zaczęło pracować z alchemią dla pieniędzy niż dla rozwoju wewnętrznego, więc z czasem alchemia przestała być drogą rozwoju wewnętrznego, a stała się zwykłą pracą. W ten sposób powstała chemia, bo ludzie przestali zwracać uwagę na to, w jaki sposób prawa rządzące materią odpowiadają prawom rządzącym psychiką. Zaczęli się stricte zagłębiać w to, co się dzieje z materią. Alchemia i chemia się bardzo mocno ze sobą wiążą i jeżeli się zwraca na obydwa aspekty uwagę, to studia chemiczne naprawdę bardzo dużo dały, jeżeli chodzi o rozwój wewnętrzny. Być może to wynika z tego, że te dążenia zawsze we mnie były, bo nie każdy chemik może widzi w chemii coś więcej niż tylko pracę.
[01:10:00] - Proszę bardzo. Kamień filozoficzny, transformacja ołowiu w złoto. To, co na górze, to samo, co na dole.
[01:10:08] - Dokładnie.
[01:10:09] - Proszę państwa, prawdziwy alchemik z nami. To nie taki alchemik, taki alchemik nawet z dyplomem. Że tak powiem. Przepraszam bardzo, bo się na chwilę rozkojarzyłem. Jeżeli ktoś z was ma pytania do naszych gości dzisiejszych. Przypominam, że gościem są organizatorzy Festiwalu. Właśnie nie wiem, dlaczego mówię festiwal. Nie wiem. To może dlatego, że mieszkam po prostu w Anglii. Konwent Wiedzy Alternatywnej tu by się po prostu nazywał Festiwal Wiedzy Alternatywnej.
Przepraszam bardzo, takie wieśniackie troszkę wtrącenie. Są z nami organizatorzy Konwentu Wiedzy Alternatywnej, który odbędzie się dokładnie 10-11 sierpnia. Jeżeli macie jakiekolwiek pytania, dzwońcie, wysyłajcie na Skypie, chętnie odpowiemy. Znaczy goście chętnie odpowiedzą. Panowie, macie jakiś projekt, który robicie razem, wspólnie? Poza oczywiście Konwentem Wiedzy Alternatywnej.
[01:11:05] - Jutro jedziemy na piknik na plażę.
[01:11:08] - Proszę bardzo, tak to się kończy. Same radości życia, żadnej pracy.
[01:11:16] - Praca też się zdarza.
[01:11:20] - Od pracy na razie nie uciekliśmy jeszcze, ale ważne moim zdaniem w życiu jest to, żeby być radosnym. Tak jak Budda mówił, że celem jest doznawanie w pełni całego... Przepraszam, nie pamiętam tego cytatu dokładnie, ale to było doświadczanie w pełni intensywnego szczęścia bezgranicznego.
[01:11:45] - W każdej chwili, niezależnie co się robi, prawda?
[01:11:48] - Dokładnie. Życie przede wszystkim na tym polega, żeby mieć z życia te pozytywne cechy i starać się pracować. Jeśli ktoś ma blokady w sobie, jakieś rzeczy, które są do przerobienia.
[01:12:06] - Proszę bardzo. Czy macie jakieś dyskusje godzinne? Jak długo trwało zbieranie i organizowanie ludzi dookoła festiwalu? Tak się spytam. Ile wam mniej więcej zajmuje? Czy trudno jest znaleźć ludzi, którzy chcą robić fajne prelekcje? Jak to wygląda troszeczkę od kuchni? Bo mam was jako organizatorów, także was tutaj ugrilluję troszeczkę pytaniami. Jak to wygląda właśnie od kuchni?
[01:12:30] - To się dzieje tak, że ci ludzie się pojawiają przez cały rok. Generalnie od zeszłego konwentu do teraz cały czas są utrzymywane jakieś kontakty. Zgłaszają się pewne osoby i w momencie, kiedy jest jakaś siła krytyczna tych osób, które by chciały coś wspólnie zrobić, to w tym momencie jest wyznaczany termin, żeby jakiś konwent zorganizować. Ja myślę, że ja nie mam akurat żadnych problemów, żeby znaleźć tych osób. Wręcz przeciwnie. Osób jest więcej niż mamy na to przewidzianego czasu. Więc z każdym konwentem i różnymi imprezami ta lista osób zaprzyjaźnionych się powiększa i coraz bardziej widzimy, że coraz więcej osób próbuje wyskoczyć w polu przekazywania tej wiedzy, nie tylko odbioru. I myślę, że bym zachęcał wiele osób do organizowania własnych imprez i spróbowania podziałania na własnym polu. Stworzenia czegoś. Bo to jest niesamowite.
Ja bym chciał, żeby ten konwent, który my robimy, był przykładem dla innych, że można samemu coś zorganizować. To nie jest nic naprawdę trudnego. Wystarczy wziąć swój tyłek, ruszyć w miasto i zrobić, co trzeba.
[01:13:49] - Jest mnóstwo ludzi, którzy mają coś do powiedzenia. I wcale nie jest tak, że jeżeli kogoś się zapyta o to, czy by nie chciał. Jeżeli nas interesuje jakaś tematyka, to najlepiej jest uderzyć do źródła, do kogoś, kto się tym zajmuje i się okazuje, że tacy ludzie chętnie mówią. Tacy ludzie się chętnie odzywają, opowiadają o tym. Ilość informacji, z jakimi się spotykamy na co dzień każdy z nas, a ilość ludzi, którzy mają pasję też jest olbrzymia. Więc myślę, że nie byłoby problemu z tym, żeby organizować taki konwent raz na miesiąc. Gdyby to nie było...
[01:14:40] - Musiałby być już komercyjny w tym momencie, bo to aż tyle zajmuje czasu.
[01:14:44] - Dokładnie, bo to mimo wszystko jest duża sprawa.
[01:14:47] - Musiałby się dokładnie wypiąć te telefony i poskładać do kupy.
[01:14:50] - Ogólnie my w zasadzie staramy się zbierać ludzi tylko z najbliższego otoczenia. Więc w zasadzie takie konwenty mogłyby się robić lokalnie. W każdym nawet większym mieście spokojnie by się zebrało więcej osób, niż by było czasu na gadanie.
[01:15:08] - Chcę się zapytać, bo macie głębsze spojrzenie w tą całą społeczność. Czy wiecie coś na temat badań, które ktoś prowadzi? Nietypowych badań, które dotyczą troszeczkę innego spojrzenia na rzeczywistość? Czy macie takie informacje?
[01:15:28] - Chodzi ci o jakichś Polaków?
[01:15:30] - Dokładnie. Czy w Polsce się robi taki research na temat, czy są jakieś tajemnicze informacje na temat chociażby wolnej energii, tego typu urządzeń?
[01:15:41] - Tak, są takie osoby i jeśli ktoś ogląda niezależną telewizję, to jest tam taka osoba. Już teraz nie pamiętam imion. Teraz ciężko mi to przypomnieć sobie. Trzeba byłoby zobaczyć w archiwum. Odnośnie wolnej energii mamy przecież Łagiewkę. Odnośnie zderzaka Łagiewki jest doktor Pokrywa, który się zajmuje wodą, która ma wpływać na niestarzenie się komórek ludzkich. Mamy także robione różne researche, jeśli chodzi o historię. Tego, w jaki sposób była ona fałszowana albo jakie są różne historie, bo się okazuje, że mamy różne historie ludzi, ludzkości. Mamy też, jeśli chodzi o Słowian, np. Łagolicę.
Teraz też nie pamiętam, jak ten pan się nazywał. Więc są różne osoby, naprawdę.
[01:16:41] - Również pod względem praktycznym coraz więcej się pojawia ludzi działających. Może to nie jest stricte odpowiedź na pytanie, ale startują w tym momencie, tak jak już wspomniałem, szkoły demokratyczne. Od nowego roku w Poznaniu, w Warszawie. Od przyszłego roku być może również w Gdańsku. Są to inicjatywy społeczne, które nie do końca są, tak jak mówisz, badaniami, projektami badawczymi, natomiast już wychodzą w kierunku robienia konkretnych zmian w naszym społeczeństwie czy w naszej polityce.
[01:17:26] - Czego można się spodziewać, przychodząc do takiej szkoły? Wchodzę z ulicy. Czego mogę się tam spodziewać?
[01:17:31] - Przede wszystkim zajęcia nie są prowadzone w formie takiej jak w szkole, czyli nie ma podziału na klasy rocznikowe. Wszystkie dzieciaki pracują. Jeżeli się dzielą na grupy, to pod względem zainteresowań same to robią. Nie ma tam przedmiotów takich jak matematyka, fizyka, polski, historia, tylko są grupy tematyczne, gdzie dzieci same wybierają sobie temat, nad jakim chcą się skupić i one samodzielnie pracują z tymi tematami. Także jest to sposób, dzięki któremu kreatywność dzieci jest w stanie się naprawdę bardzo silnie rozwijać. I wiemy o tym, że dzieciaki, które chcą coś robić, które się interesują danym tematem, są w stanie naprawdę bardzo szybko zgłębić go na bardzo wysokim poziomie. W przeciwieństwie do takich sytuacji, kiedy mają narzucane ramy, gdzie muszą się uczyć jakiegoś przedmiotu od godziny do godziny. Gdzie to widzimy? W szkole. Ja osobiście zajmuję się udzielaniem korepetycji na co dzień i widzę, że dzieciaki bardzo mało wynoszą ze szkoły.
Jeżeli coś wynoszą ze szkoły, to najczęściej jest to niska samoocena i Jak to powiedzieć? Takie poczucie niedowartościowania.
[01:19:13] - Słyszeliście o tym eksperymencie, że w Afryce w kilku wioskach zostawiono tablety zapakowane w pudełka. Po prostu zostawiono pudełka bez żadnej instrukcji. Takie normalne tablety z jedną instrukcją, która jest normalnie, jak się daje urządzenie.
[01:19:28] - No.
[01:19:30] - Zostawiono to w wioskach bez żadnej informacji. Oczywiście kto się tym zainteresował pierwszy? Zainteresowały się tym oczywiście dzieci. Dzieci to otworzyły, włączyły i okazało się, że po trzech, czterech miesiącach te dzieciaki już programowały swoje własne pierwsze aplikacje. One uruchomiły tą maszynę i się okazało, że świetnie sobie radzą z obsługą tej maszyny i zaczynają potrafić ją kontrolować. I to było takie największe zdziwienie ludzi, którzy robili ten eksperyment. Okazuje się, że to nie jest jakaś, po angielsku privilege, czyli uprzywilejowana wiedza dla naszej cywilizacji, że tylko dlatego, że przeszliśmy taką, a nie inną drogę edukacyjną, mamy inne informacje i potrafimy się komunikować z tymi skomplikowanymi urządzeniami. Jak się okazuje, każdy robi to o wiele lepiej niż my. My akurat jesteśmy na szarym końcu. Te dzieciaki to były dzieciaki w afrykańskiej wiosce, na środku sawanny, gdzie do najbliższej wody było jakieś 15 kilometrów.
Dosłownie w takim miejscu zostawiono te tablety.
[01:20:29] - To jest właśnie przykład tego, jak wielki potencjał drzemie w dzieciach i jak on samoczynnie może się rozwijać, pod warunkiem, że się na to pozwoli. Natomiast nasze szkoły standardowe niestety, ale działają w drugą stronę. Pakują dzieciaki w ramy sztywne, w których najczęściej ten potencjał się wytraca. Dzieci z czasem przestają zupełnie samodzielnie myśleć, dlatego, że w szkole zawsze jest tylko jedna dobra odpowiedź. I z kolei piętnuje się popełnianie błędów, a przecież na błędach my się uczymy najlepiej.
[01:21:08] - Sprawa, że współczesna edukacja, chociażby to, co Tomek mówi w swojej prezentacji. Biorąc to pod uwagę, model współczesnej edukacji jest mocno nietrafiony, bo właściwie w okolicach 80% to tak zwana twarda wiedza matematyczna, fizyczna opiera się na dogmatach, które z owej matematyki, fizyki brane z jakichś urządzeń pomiarowych sprzed 50 lat, które jak się okazuje w ogóle nie mają nic wspólnego z rzeczywistością i są to takie dane statystyczne, które ktoś kiedyś wypluł i uznał za stałą, bo tak mu było wygodnie. I według tego się uczy ludzi zasad tego, jak funkcjonuje świat. Chociaż nie do końca właściwie, jak się teraz okazuje, mamy jakiekolwiek pojęcie, jak ten świat działa. Wiemy, że na pewno nie w ten sposób, bo to już wiemy na pewno, podejrzewam.
[01:21:54] - Główny problem w przekazywanej wiedzy w szkole to jest to, że jest tylko jedna właściwa opcja. To, co Tomek wcześniej mówił, że naukowcy w tym momencie myślą, że już wszystko odkryli prawie albo że ta droga, którą podążają, jest najwłaściwsza. Wydaje mi się, że ten akurat aspekt naszej wiedzy o rzeczywistości przejawia się przez całą naszą historię. Bo ilekroć nie cofniemy się wstecz, gdzie zaistniały wielkie odkrycia, czy to w nauce, czy w jakichkolwiek innych dziedzinach, to już na tym etapie, zaraz przed tym odkryciem ludzie sobie wyobrażali, że już wszystko, co było do odkrycia zostało odkryte, czy przynajmniej te najważniejsze rzeczy.
[01:22:52] - Jest taka słynna publikacja, bardzo słynna. Publikacja wydana przez Królewskie Towarzystwo Naukowe w Wielkiej Brytanii dla królowej brytyjskiej, w której szef tego towarzystwa naukowego, czyli wszystkich naukowców w całym Imperium Brytyjskim, stwierdził, że człowiek nigdy, ale to przenigdy nie będzie w stanie latać na żadnej maszynie, ponieważ wszystkie maszyny są cięższe od powietrza, a jak wiadomo wszem i wobec nic, co jest cięższe od powietrza, nie będzie nigdy w powietrzu się unosiło. I dokument został wydany, żeby było zabawniej osiem lat po tym, jak bracia Wright zrobili swój pierwszy lot samolotem i pięć lat po tym, jak udokumentowano ten lot zdjęciem. I to był taki oficjalny dokument wydany, podpisany przez wszelkie możliwe uniwersytety i Radę Królewską.
[01:23:47] - No więc właśnie.
[01:23:48] - Dlatego dziesiątkami by wymieniać. Teraz mogę przeczytać na przykład: „Fizyka kwantowa udowodniła, że kwanty nie istnieją”. Że nie ma najmniejszej cząsteczki, która jest jakąś porcją energii, coś takiego w ogóle. Tak jak się mówi, czym jest ta rzeczywistość, że to 80% niby jest do zmiany. Ja myślę, że nawet bym sięgał 99%, że my naprawdę nic nie wiemy, bo im więcej wchodzimy w tą fizykę, ten świat staje coraz bardziej dziwny i coraz bardziej inny niż się na logiczny umysł próbuje to zrozumieć. Ponieważ nasz logiczny umysł ma problemy na przykład z ogarnięciem nieskończoności.
[01:24:27] - Chociaż słuchaj, nie do końca. Mam taki swój własny przykład na tłumaczenie. Może nie tyle na tłumaczenie, ile taki obrazek ilustrujący, czym jest na przykład zjawisko kwantowe. To jest najprościej mówiąc: jeżeli mamy trzech ludzi i jesteś jednym z trzech ludzi i tych dwóch ludzi jest na przykład smutnych, bo miało naprawdę fatalny, kiepski czas i ty usiadłeś pomiędzy dwojgiem tych ludzi, to za chwilę też będziesz smutny. Chociaż wcale nie muszą cię dotykać, wcale nie muszą nic do ciebie mówić, wcale nie muszą się odwracać w twoim kierunku. Też tam usiądziesz, posiedzisz chwilę z nimi. Też odczujesz smutek bijący od tej sytuacji. I to jest zjawisko właśnie kwantowe. I na tym to polega. To jest ten fenomen, w który jeszcze tak zwani wielcy, sławni i możni tego świata nie chcą uwierzyć.
Dlatego wydaje im się, że jeżeli kogoś skrzywdzą, odbierając mu jego ziemię, na której mieszka, trując wodę, z której korzysta, niszcząc jego środowisko dookoła, niszcząc po prostu mu życie po to, żeby zarobić na przykład na luksusowy jacht albo na cokolwiek. Ta strzałka musi piąć się obsesyjnie w górę zawsze na grafie. Jeżeli mu się wydaje, że dzięki temu jego życie będzie lepsze, to się okazuje, że właściwie większy wpływ na jego życie ma samopoczucie ludzi dookoła, a nie status materialny, tudzież ilość rzeczy, którą zgromadzi dookoła siebie. Bo jak się okazuje, przynajmniej ja jestem zwolennikiem tej, na razie można jeszcze mówić o teoriach, chociaż nie do końca. Jest dosyć sporo eksperymentów na ten temat, że właściwie większy wpływ na nasze życie mają ludzie dookoła nas, a nie przedmioty.
[01:26:01] - Na pewno ludzie, bo przede wszystkim wysyłamy też pole. Jest pole.
[01:26:05] - Rezonujemy w tej samej częstotliwości, także to jest bezpośredni impakt. Nic nie robi takiego uderzenia w nasz organizm jak drugi człowiek. Absolutnie nie ma w ogóle takiej możliwości.
[01:26:15] - Tak. Co do tych cząsteczek, to chodzi mi tutaj właśnie nie o samo zjawisko kwantowe, ale właśnie o cząsteczki jako kwant, czyli najmniejsza porcja energii. Chodzi po prostu mi o to, że jak teraz naukowcy rozbijają te cząsteczki, to teraz zaczynają dochodzić do wniosku, że nie ma tej najmniejszej cząsteczki, że cały czas jest coś, co jest nieuchwytne. I właśnie to fizyka chce nam pokazać, że jest ten jakiś fundamentalny podział fraktalny rzeczywistości, który można powiedzieć, że jest nieskończony, ponieważ nie możemy dotknąć dna, nie możemy znaleźć tej najmniejszej cząsteczki. Teraz mamy te bozony Higgsa i zobaczymy, co się stanie przy rozbijaniu tego na coraz mniejsze cząsteczki.
[01:26:54] - Chyba dalej po prostu będzie coraz mniejsza. Jestem miłośnikiem prac Viktora Schaubergera. To jest taki niemiecki naturalista od vorteksów wody, energii wody i tak dalej.
[01:27:03] - Znamy i kochamy.
[01:27:04] - Dokładnie. On mówił o tej implozji, że to jest ten moment implozji, bo tam oczywiście jest liczba pi, także nieskończoność. Kwestia tego, że zawsze będzie znajdowana jakaś cząsteczka jest po prostu oczywista. To tylko kwestia, jak doskonały będzie przyrząd pomiarowy do znajdowania tych cząsteczek. Im bardziej będziemy schodzili w dół, to zawsze tam coś będzie, bo to jest tylko kwestia.
[01:27:27] - Tak. A być może my nawet sami jako obserwatorzy kreujemy te cząsteczki.
[01:27:31] - Przede wszystkim też znam ten eksperyment. Eksperyment chyba całkiem nie tak dawny, bo 2006 rok, czy jakoś tak, ze światłem też, z interferencją światła, czy jakoś tak. Że eksperymentator oglądając na przykład coś wprowadza.
[01:27:49] - Ze szczelinami eksperyment?
[01:27:50] - Tak. Że sam eksperymentator wprowadza dodatkowo rezonans w to pole, który powoduje interferencję i na przykład się okazuje, że część rezonansu jest niewidoczna. Tłumacząc na ludzki tak: wyobraźmy sobie, że siedzimy w domu, a przed domem jest łąka, a jak człowiek stanie na łące, to widać na przykład piękny księżyc, widać gwiazdy na niebie, Drogę Mleczną i tak dalej. Teraz sobie wyobraźmy, że nagle wychodzimy na łąkę i z jakichś pewnych niewyjaśnionych przyczyn nasz sposób, to, że w ogóle istniejemy, że patrzymy się w obiekt, powoduje interferencję fal. Czyli one się wszystkie mądrze lub nielogicznie w dziwny sposób załamują ze sobą, że księżyc znika po prostu z nieba. Jest tam puste miejsce. Dokładnie tak to może wyglądać.
[01:28:34] - Tak.
[01:28:35] - On dalej tam jest, ale generalnie dla nas jest to puste miejsce.
[01:28:38] - Tak Einstein mówił, że lubi wierzyć, że kiedy zamyka oczy, księżyc dalej tam jest.
[01:28:44] - Ja się w ogóle z Einsteinem nie zgadzam. Uważam, że był bardzo cynicznym draniem.
[01:28:50] - Draniem, czemu?
[01:28:51] - Draniem. Słuchajcie, ja w ogóle przepraszam, że zrobię taką trochę kreciochę. Zapraszam do słuchania „Hipeprzestrzeni”. Jest odcinek poświęcony człowiekowi, który właściwie udowodnił istnienie orgonu, czyli Wilhelmowi Reich. Wilhelm Reich przecież miał słynny proces i od Einsteina zależał. Einstein miał zrobić audyt i powiedzieć, czy teoria Wilhelma Reicha ma prawo bytu, czy po prostu nadaje się na bycie teorią, czy też jest to jakimś kłamstwem, oszustwem i on dostanie karę sądową za to, że okłamuje ludzi, sprzedając jakąś pseudonaukę i tak dalej. Albert Einstein, który wcześniej spędził z nim praktycznie dobę zasłuchany w jego tłumaczenie, czym jest orgon, nagle otworzyło mu oczy, nagle zaczął rozumieć troszeczkę ze świata dookoła. Ten sam Einstein dwa lata później w ogóle się nie przyznał, że ta teoria w ogóle działa. Tak nie działa, nie za bardzo. I efekt był taki, że Wilhelm Reich trafił do więzienia na trzy lata.
Oczywiście po trzech miesiącach był już martwy. Także Einstein nie był dobrym człowiekiem pod tym względem, ale ponoć o martwych to albo w ogóle, albo tylko dobrze. Dokładnie. Także nie mów o Einsteinie.
[01:30:10] - W każdym razie tak jak patrzymy w tym momencie na naukę sprzed 100, 200 czy 500 lat, tak sobie wyobraźmy, że to, co w tym momencie wyłania się, też będzie tylko jakimś przybliżeniem, prawda? Bo wydaje mi się, że właśnie największym problemem w tym całym postrzeganiu czy odkrywaniu rzeczywistości jest to, że wydaje nam się, że ta kolejna teoria, która się pojawia, już jest tą właściwą, najlepszą. Kiedy właściwie za każdym razem robimy coraz lepsze może przybliżenie do tego, jak wygląda, jak działa rzeczywistość. Natomiast wydaje mi się, że jednak nigdy w pełni nie będziemy tego rozumieli albo zawsze będzie głębsze dno, które będzie można odkryć.
[01:31:00] - Ja myślę, że chyba problem właśnie polega na tym, że chcemy to koniecznie zrozumieć. Chcemy posiąść zupełnie niepotrzebnie istotę. Na przykład dlaczego dzieje się tak zwany vorteks? Dlaczego się pojawia wir? To nieistotne. Po prostu wir jest. Można z niego skorzystać lub nie. My generalnie zajmujemy się szukaniem rozwiązań, żeby skorzystać, tylko próbą zrozumienia czegoś. To trochę mnie przeraża, bo to jest takie
[01:31:21] - Ja myślę, że to jest kwestia metodologii, trochę niedopracowana, jeśli chodzi o naukę. Ona jest jak najbardziej super jeśli chodzi o sceptycyzm i metodę naukową, ale naukowcy szukają na zewnątrz cały czas. Jest świat zewnętrzny i wewnętrzny, który jest w nas. Wiele eksperymentów wskazuje na to, że rzeczywistość zewnętrzna jest powiązana z naszą obserwacją, nawet naszymi myślami i sposobem postrzegania. Generalnie wiele odpowiedzi, które szukamy na zewnątrz, tak naprawdę są wewnątrz nas. I o tym mówią na przykład nauki Wschodu, różnego rodzaju medytacje i-
[01:31:57] - I alchemia.
[01:31:59] - No właśnie. Generalnie chodzi o to, w jaki sposób nauka próbuje dotrzeć na zewnątrz. Na przykład szukanie najmniejszej cząsteczki jest efektem nierozumienia tego, że być może my sami kreujemy te cząsteczki.
[01:32:10] - Ale to tylko tak zwana, choć się tak nieelegancko mówi, biała cywilizacja ma tę obsesję, że jako jedyna jest zakochana w cząsteczce. Natomiast wszystkie inne kultury, łącznie z kulturami przede wszystkim Wschodu, traktują życie jako proces. To jest proces. Nic nie jest cząsteczką. Jesteśmy częścią procesu. I to jest ta zasadnicza, gigantyczna różnica pomiędzy, podejrzewam, podejściem na przykład indyjskich matematyków, tudzież indyjskich naukowców a europejskich naukowców do sprawy. I tu podejrzewam się bierze chyba sukces ludzi z Indii aktualnie na świecie na tym, że myślą w trochę inny sposób, że nie szukają wyjaśnienia, tylko starają się zsynchronizować z procesem, który już właściwie od zawsze istnieje.
[01:32:54] - Ładne określenie. Nassim Haramein jest osobą, która medytowała jako dziecko już i dzięki temu mógł zupełnie inaczej podejść do fizyki. Jest fizykiem jednocześnie przedstawiającym nam zupełnie z innej perspektywy całą rzeczywistość. On w ogóle odrzucił nawet koncepcję fizyki kwantowej. Doszedł do wniosku, że można wiele rzeczy wyjaśnić w małej skali tradycyjną fizyką. I mało tego, według jego teorii o protonie, który jest czarną dziurą, wychodzi na to, że tam nawet oddziaływania elektrosłabe, elektrosilne odpadają. Czyli mamy tylko elektromagnetyzm i grawitację. Okazuje się, że galaktyki i atomy, a pomiędzy nimi planety i komórki ludzkie to wszystko jest ułożone w równej linii. Jeśli zastosujemy na przykład świętą geometrię, to niesamowite są rzeczy. Niesamowite.
Ja teraz tak wybiórczo troszeczkę mówię o tym wszystkim.
[01:33:49] - Słuchajcie, Tomek naprawdę nieźle zna się na tak zwanej świętej geometrii. Ja to z reguły mówię złoty podział. Tak używam ortodoksyjnej XIV-wiecznej i XII-wiecznej nazwy. Złoty podział.
[01:34:02] - Nazwy są różne.
[01:34:04] - Ale to jest to samo. Dokładnie.
[01:34:06] - Tak, właśnie. Jeśli chodzi o świętą geometrię, to też można znaleźć wykład „Święta geometria w sztuce i projektowaniu”. Chyba na NTV jest też materiał.
[01:34:17] - Dokładnie. Zresztą nawet ostatnio został wrzucony odświeżony. Także ja w ogóle zapraszam wszystkich serdecznie. Jeżeli ktoś z was nie wie, o czym mowa, to żebyście odwiedzili. Ja później dołączę wszelkie możliwe linki na ten temat, bo rzecz jest fascynująca.
[01:34:31] - Tak.
[01:34:31] - Z tym obiektywizmem to jest trochę tak, że wszyscy się powołują na obiektywizm.
[01:35:56] - No właśnie.
[01:35:57] - Wszyscy się powołują, a zapominają, że facet, który jest autorem obiektywizmu, jest dokładnie tym samym facetem, który twierdził, że Ziemia jest płaska i stoi na czterech słoniach. Także to jest dokładnie ten sam Platon?
[01:36:06] - Tak.
[01:36:07] - Przepraszam, Sokrates bodajże. Czy ja dobrze mówię? Chyba.
[01:36:11] - Idąc tym tropem, ja w sumie mogę złapać tylko kilku rzeczy, których mogę być pewien, a reszta to są tak naprawdę prawdopodobieństwa. Mogę mieć bardzo duże prawdopodobieństwo tego na przykład, że ta ściana, która jest obok mnie w pokoju, nie jest przezroczysta. To znaczy, że nie mogę przez nią rękę przełożyć. Ale jeśli chodzi o te pewniaki, to ja wiem o trzech rzeczach tak naprawdę tylko. O tym, że ja istnieję. Że jest coś takiego, że ja jestem, w jakiś sposób doświadczam. Nikt nie może mi zaprzeczyć tego, ponieważ sam mam takie odczucie, że mam jakieś doświadczenie i że istnieje coś takiego jak umysł, ponieważ obserwuję coś, co ma miejsce. Reszta, co się w tym odbywa, to nie wiem, czy to jest moja historia, czy jest to jakaś większa rzecz, która się odbywa. To są różne informacje, na których mogę polegać lub nie, ale traktuję je jako prawdopodobieństwa. Są małe i duże prawdopodobieństwa.
[01:37:04] - Dokładnie.
[01:37:05] - Dygresja moja.
[01:37:08] - Proszę bardzo. Zostałem oświecony w dygresji. Ale taka jest prawda. Tak to wygląda.
[01:37:14] - Tak. Ja też słuchając siebie podczas tej rozmowy w tej audycji, tak też może wyjść na to, że jakoś krytykuję naukę, że jakoś krytykuję metodę naukową. A tak naprawdę to uważam, że To jest świetne narzędzie. Kościół został w miejscu od średniowiecza i nie szedł dalej naprzód. Nauka miała niezły mechanizm i do tej pory jest bardzo skuteczny. Co prawda szukamy na zewnątrz, ale zaczynamy się teraz uczyć, że wewnątrz też mamy dużo informacji, które możemy poznać naszego wewnętrznego świata. I tak naprawdę podłączając się mocno, co robi na przykład Wschód, ta cała kultura. Podłączając się mocno do naszego wnętrza, tak naprawdę już nie potrzebujemy tych informacji, szukać ich na zewnątrz. Z drugiej strony to może być ciekawe doświadczenie, szukanie, odpowiadanie na te zagadki, jak działa rzeczywistość, posiadanie jakiejś pasji w życiu.
[01:38:08] - Sorki panowie, ja mam takie pytanie. Jak widzicie różnice pomiędzy, może nie tyle różnice, ile współpracę pomiędzy takim bardzo naturalistycznym podejściem. Miałem tu świetnego gościa, Artura z Fundacji Bosa Stopa. Niesamowita historia. I oni bardzo naturalistycznie budują rzeczywistość dookoła. A z drugiej strony jest troszkę taka technokratyczna część tego wszystkiego typu Jacques Fresco, Projekt Venus, który mi się bardzo podoba właśnie dlatego, że jest taki futurystyczny i to jest takie optymalne wykorzystanie technologii. Jak się zastanawiam, gdzie jest ten balans pomiędzy tym wszystkim? Czy bardziej wam się podoba taki bardzo technokratyczny sposób, czy też wieszczacie powrót do kompletnie biodegradowalnej cywilizacji?
[01:39:00] - Ja uważam, że natura ma taką siłę przede wszystkim, że inwestuje w różnorodność. Stąd nie ma odpowiedzi jednoznacznej, która droga jest lepsza. Natomiast dzięki temu, że możemy rozwijać różne kierunki czy to myślenia, czy działania, to któryś na pewno okaże się skuteczny. Stąd wydaje mi się, że zarówno jedna, jak i druga opcja, być może jeszcze kilka innych, które będą leżały pośrodku lub zupełnie w inną stronę odbiegały. Każda z nich ma potencjał, który po prostu okaże się w czasie.
[01:39:52] - Ewolucja taka.
[01:39:54] - W zasadzie tak.
[01:39:56] - Nie wiem, czy ewolucja. Może nagle się włączyła jakaś informacja z pola, bo tak na ewolucję to nie wygląda. Wygląda nagle na falę, która przyszła. Przynajmniej tak mi się wydaje. Nie widać tego rozwoju. Nagle się po prostu podniósł poziom tak z niacka.
[01:40:11] - Może tak się wydaje, ale w każdym bądź razie tak też jest troszkę, o czym uczy nas fizyka, nawet i w szkole podstawowej. Może gimnazjum, że materia ma coś takiego jak bezwładność. Czyli nawet jeżeli bierzemy pod lupę społeczeństwo i trendy myślowe, to jednak przyzwyczajenia, jakie posiadają starsze pokolenia, wpływają na to, w jaki sposób się rozwijają nowe trendy. Dopóki starzy profesorowie rządzą na uczelniach, to jest opór przed tym, żeby cokolwiek nowego się pojawiło. Ale nikt nie żyje wiecznie.
[01:40:58] - Dokładnie. To samo. Tylko, że jestem zwolennikiem trochę innej teorii. Podoba mi się cały koncept pola morfogenetycznego. Jestem troszkę zwolennikiem tego, co powiedział kiedyś Terence McKenna, że właściwie każda nauka jest tylko i wyłącznie obrazem swojej epoki. Czyli jeżeli spojrzymy się na wszystkich tych naukowców, szalonych wynalazców żyjących w XIX, XVIII wieku, to moja refleksja jest taka, że jest to chyba najpełniejsza ilustracja tamtejszych czasów. Czasów pełnych możliwości. Czasów, kiedy świat decydował, w którą stronę pójdzie, kiedy miał do wyboru i ropę, prąd elektryczny, czyli urządzenia Tesli i nie tylko Tesli, a z drugiej strony pójście w jakieś szaleństwo wojny i zarabiania pieniędzy na ludzkiej krzywdzie tak zwyczajnie. A nie na rozdawaniu tego wszystkiego, co jest. Także bardziej w kontrolę, a nie w kolaboracji i współpracy między sobą.
Także widać było taki moment i jeżeli spojrzymy na współczesną naukę, to właściwie zobaczymy dokładnie to samo. Zobaczymy naukowców, którzy przynajmniej w tym mainstreamowym nurcie są właściwie taką ilustracją do tego, co się dzieje poza tym wszystkim, czyli chociażby wojny w Iraku i Afganistanie i szukanie jakiegoś wroga, budowanie jakiejś bomby, najwyższego wieżowca na świecie, takie kompletnie bzdurne, nikomu niepotrzebne rzeczy, które właściwie nie mają nic wspólnego z tym, co tak naprawdę kładziemy na talerz i z naszym stanem zdrowia i sposobem, w jaki żyjemy. W sensie pozytywnym.
[01:42:32] - Ja myślę, że w rzeczywistości w historii były furtki, kiedy ludzkość wybierała, czy pójdzie w tą stronę odwagi swojej, czy znowu będziemy mieli strach. Na przykład ten okres średniowiecza to jest okres strachu tak naprawdę. Większość ludzi po prostu żyła w jakiejś próbie przeżycia, że tak powiem nawet. Bo na początku średniowiecza mieliśmy Kościół, który tłumaczył ludziom. Wszystkie aspekty życia były związane z Bogiem. Jeśli kogoś uderzył piorun albo na jakimś zbożu jakaś była klęska, to wszystko było związane z Bogiem i wszyscy mieli egzystencjalnie zapewnione wieczne życie. A po Martinie Luther Kingu nagle się okazało, że nie ma czegoś takiego. Że jest w Kościele jakaś Jakaś korupcja i nie wiadomo, co jest prawdą, a co jest nieprawdą, co Kościół mówi. Więc mamy teraz pustkę egzystencjalną od tego czasu, którą rozdarła się w czasie średniowiecza i po prostu żyliśmy w strachu przez ten czas. I mi się wydaje, że teraz znowu nowe furtki się otwierają.
Myślę, że duża zasługa tutaj to jest internet w ogóle, że dzięki temu cały świat mógł się połączyć i różne kultury i różne doświadczenia mogły wejść w nowy miks. I teraz na przykład z takiej kultury Wschodu, od Indian, z tego, co my z nauki wyciągamy, wyciągamy z wszystkiego same perełki, zostawiamy dogmaty i paradygmaty i tworzymy nowy obraz świata. Miejmy nadzieję, że będzie to coś ciekawego, ponieważ faktycznie są cały czas tarcia. Jest ta energia ludzi, którzy myślą o posiadaniu, o mocy, o kontroli. I jest druga strona. Ludzie, którzy chcą żyć we wspólnocie, którzy realizować ten największy potencjał ludzkości.
[01:44:29] - Ja widzę gdzieś ten paradygmat czysto energetyczny, że część z nas ciągle jeszcze myśli, że największy sposób pozyskiwania energii to jest moment, kiedy dochodzimy do ściany z jakąś sytuacją, kiedy się konfrontujemy z jakąś przeciwną mocą, że to jest ten moment, że w taki sposób jest najlepiej pozyskiwać energię. A tu się okazuje, że właściwie natura sama w sobie nigdy nie dąży do żadnej konfrontacji. Właściwie się uzupełnia, nawet jeżeli dla nas jest to jakiś brutalny akt. Akt ludzkich narodzin jest po prostu bardzo brutalny. Krew, krzyk małego dziecka. Wygląda to tak, że faceci mdleją. Ale jest to akt narodzin nowego człowieka. Nie ma w tym nic przerażającego. Po prostu tak to wygląda.
[01:45:10] - Nie musiał wcale tak wyglądać, ponieważ jeśli chodzi o porody, to są porody w ekstazie na przykład przeprowadzane, gdzie w ogóle nie ma żadnego bólu i żadnych traumatycznych doświadczeń, ponieważ dziecko też przeżywa traumatyczne doświadczenie podczas porodu. Jest klepane, wyrywane z macicy. Jest cała masa rzeczy w naszej kulturze, która została stworzona w jakiś dziwny sposób na opak. Tak jak mówiłem w tym moim wystąpieniu „Nauka odkrywa duchowość”, najważniejsze eksperymenty przedstawiające najdziwniejsze, najbardziej niesamowite eksperymenty na temat naszej natury, rzeczywistości zostały 20 lat temu. Od 20 lat po prostu najbardziej niesamowite informacje dostajemy, więc to jest wszystko nowe tak naprawdę teraz. Teraz się po prostu to wszystko wykładniczo rozpędza, te wszystkie informacje i się okazuje, że wcale nie musimy cierpieć w żadnym kierunku. Jeśli chodzi na przykład o ekonomię, to taki Dariusz Brzozowiec, ekonomista alternatywnego pieniądza, powiedział, że jest wystarczająca ilość jedzenia, wody i powietrza, żeby każdy mógł żyć, ale nie ma wystarczającej ilości pieniędzy, żeby za to zapłacić. Więc okazuje się, że te sytuacje są rozwiązywane wszędzie i na wszystko jest jakiś pomysł. Ale jednocześnie są ci ludzie, którzy trzymają jednak cały czas stare status quo.
[01:46:31] - Kultura człowieka pośrodku jak to się nazywa. The middleman culture, jak się elegancko mówi.
[01:46:36] - Swoje cały czas trzymać i utrzymywać ludzi w strachu i kontroli. Widać, jak jest takie Radio Na Fali, które próbuje coś ciekawego przedstawić ludziom, jakaś alternatywa. I to jest właśnie super, że coś takiego robicie i fajnie po prostu, że widać, że są ludzie, którzy działają.
[01:46:57] - Tomek nie lubi negatywnych uczuć czy sytuacji. Cierpienia. Nie lubisz. Natomiast jak pokazujemy sami, czy to nasza cywilizacja, na ile ona jest kontrolowana i popychana w kierunku negatywnych odczuć, to mimo wszystko jednak idziemy w to, brniemy, a przynajmniej brnęliśmy do tej pory. Stąd na takiej zasadzie prostej obserwacji wydaje się, że takie odczucia czy procesy, nawet negatywne, też mają jakieś swoje miejsce po to, żebyśmy mogli zajrzeć głębiej do środka. O czym też mówi alchemia, że każda rzecz w świecie jest na swoim miejscu i jest potrzebna.
[01:47:53] - Jest to także samsara. Odwieczne koło cierpienia. Czyli ono polega na tym, że ludzie dążą do przyjemności i unikają bólu. I dopóki my cały czas to robimy, cały czas będziemy dążyć do przyjemności i uciekać przed tymi złymi odczuciami, to cały czas będziemy w kręgu cierpienia, ponieważ będziemy cały czas odtwarzać te sytuacje. Wyjście z samsary polega na zrozumieniu. Przełączamy się z motoru napędowego przyjemności na motor napędowy rozumienia. Zaczynamy po prostu próbować rozumieć wszystkie sytuacje. I to nie chodzi o intelektualizowanie, tylko po prostu o głębsze rozumienie natury danej rzeczy. Nie wchodzenie w grę w nią. Tutaj negatywne emocje, jak i pozytywne emocje są właśnie tą polarnością, która nie pozwala nam przerwać tego cyklu.
[01:48:50] - Ciekawe. Ja się do tej pory nad tym zastanawiam, bo z jednej strony jest teologia Bliskiego Wschodu, teologia buddyzmu chociażby, która mówi, po angielsku mówi detach, czyli nie dotyka, że emocje powinny być oddzielone. Powinniśmy umieć oddzielać emocje od naszego życia. Są dodatkiem do naszego życia, ale nie są esencją tego życia. Są czymś tylko, co nam towarzyszy. A z drugiej strony emocje też są czymś bardzo zdrowym. Mają też swoją bardzo istotną rolę. To nie jest tak do końca, że można się wyciąć z tego. Słuchajcie, mam takie wrażenie czasami, że te kultury, że gdzieś dawno temu była jakaś informacja bardzo kompleksowa i to, na co my się łapiemy czasami, na przykład wskakując w teologię Dalekiego Wschodu, żeby się oddzielić od emocji zarówno dobrych, jak i złych, żeby gdzieś stanąć ponad nimi. Albo oglądając się gdzieś na zupełnie inną kulturę, na przykład Indian, którzy mówią, że chodzi o to, żeby być szczęśliwym, a nie o to, żeby być rozdzielonym i oddzielonym od życia.
Chodzi o to, żeby być właśnie tu i teraz, a nie się nigdzie z niczym rozdzielać i próbować stawiać gdziekolwiek ponad coś, skoro tu jesteśmy. Są to części tej samej kultury i tego samego pakietu informacyjnego, tylko gdzieś brakuje tej klamry, która to sklei. Trochę podobnie jak z plemionami w Australii, z których każdy ma niby tą samą historię, ale każdy ma troszkę inną historię i te historie zaczynają mieć niesamowity sens, jak się je zbierze do kupy. Jest taka też legenda, że dawni bogowie zostawiali tą informację. Każde plemię dostało swój kawałek informacji właśnie po to, żeby przetrwało z nią, a każdy miał inny kawałek. Po to, żeby był sens istnienia osobno, a jednocześnie żeby kiedy zbiorą się do kupy, stworzyli taką potężną całość. Taka jest legenda dookoła tego.
[01:50:45] - To też w bardzo podobny sposób przejawia się w alchemii poprzez takie rozdzielenie gdzieś już chyba w XIII wieku bodajże na takie dwa nurty, z których jeden był dążącym do doskonałości, do perfekcji, do świata boskiego i jakby odrzucał życie w tym naszym świecie na rzecz jakiegoś pełnego boskiego świata, który jest gdzieś poza. W stosunku do koncepcji pełni, czyli tego, że przeciwieństwa tworzą pełnię i że boskość jest zawarta w tańcu światła i ciemności. Myślę, że to są tak mocno głębokie, archetypowe obrazy, które gdzieś na jakimś poziomie naszej psychiki, przynajmniej teraz jeszcze nie dadzą się pogodzić. Bo jeżeli wybieramy doskonałość, to odrzucamy pełnię. Z kolei jeżeli wybieramy pełnię, to zgadzamy się na to, że jest tam zarówno dobro, jak i zło.
[01:52:03] - Mi się przypomina troszeczkę, przepraszam, że tak przerywam. Przypomina mi się refleksja autora pewnej słynnej książki, która nazywała się „Drzwi percepcji”. Który to zwalał wszystko na to, że z tego powodu, że odbieramy w ten fizyczny sposób rzeczywistość, ten odbiór jest tak intensywny. Ten fizyczny znaczy się. To, że widzimy, że czujemy zapachy, że mamy dotyk. To wszystko jest tak intensywne i tak niesamowite, że ten filtr nam zakłóca to coś, co powinno łączyć te niby z naszego aktualnego punktu widzenia sytuacje nie do pogodzenia. Że po prostu ten filtr nam to zakłóca. Wszystko jest pogodzone ze sobą naturalnie, nie ma problemu. Tylko my się skupiliśmy troszkę za bardzo na swojej roli.
[01:52:58] - Całkiem być może. Odkrywanie czy nasze dążenia będą szły w kierunku poszukiwania mostu czy właśnie łączenia. Natomiast ja jestem w ogóle bardzo ciekaw, jak będzie wyglądał nasz świat za 50 czy 100 lat. Nawet nie tak bardzo pod względem jak będzie wyglądało miasto na zewnątrz, tylko co będzie zaprzątało ludzi. Tak.
[01:53:32] - To jest najciekawsze. Słuchajcie, mamy ostatnie minuty Hipoprzestrzeni. Także mam ostatnie pytanie do was na dzisiaj. Mam nadzieję, że to nie jest ostatnia wizyta. Może tak: pierwsza w Hipoprzestrzeni, ale nie ostatnia i nie pierwsza w Radiu Nafali. Nie dla Tomka, bo Tomek chyba już byłeś wcześniej w Radiu Nafali.
[01:53:51] - Michał był w tym roku. Chyba przed ostatnim konwentem.
[01:53:55] - Dokładnie. Także myślę, że to nie ostatni raz. Myślę, że będziemy wracali do tych tematów, bo od tego jest to radio przede wszystkim. Może zacznijmy od tego. Przynajmniej ta audycja w tym radiu. Może nie całe radio, ale ta audycja. Bo nie może całe radio od takich rzeczy. Także słuchajcie, mam takie pytanie à propos właśnie złotego podziału i troszeczkę tych cykli czasowych, wszystkich tych spraw. Generalnie to, o czym mówimy. Czy na przykład wydaje wam się, że zmiany, które zachodzą dookoła, jeżeli robicie taki festiwal i organizujecie i ten proces trwa trzy lata.
Czy na przykład kwestie dorastania do pewnych tematów, kwestie tego, jak to się zmieniało, jak ten festiwal i wszystko wokół was dorastało. Czy jest to związane bardziej z aktywnością na przykład tego, co robicie? Czy też jest to kwestia czasu? Czy na przykład widzicie coś takiego jak takie naturalne cykle, które wam wskakują w to wszystko i cokolwiek byście nie robili, i tak nie jesteście w stanie się, że tak powiem, odkleić od tego cyklu. Czyli na przykład przygotowanie czegoś trwa dziewięć miesięcy, bo na przykład ludzka ciąża trwa dziewięć miesięcy. I nie chodzi o to, że ktoś czeka na dziecko albo coś w tym stylu, tylko że nawet załatwianie czasami jakiejś sprawy dookoła sali albo tego typu rzeczy trwa na przykład dokładnie reprezentację tego samego czasu. Takie alchemiczne trochę podejście, że wszystko funkcjonuje na tych samych naturalnych interwałach naturalnie.
[01:55:23] - To jest tak jakby takie połączenie jednocześnie tematów bardzo ważnych i kluczowych, jak wolna wola i I co? I przeznaczenie. Coś na tym poziomie. Zarówno jedno, jak i drugie działa w jakimś stopniu. Jeżeli byśmy bardzo mocno się uparli i włożyli bardzo dużo energii w to, żeby coś się wydarzyło w konkretnie jakimś czasie, to prawdopodobnie by tak się stało, dlatego że my sobie w pewien sposób sami narzucamy granice. Natomiast faktycznie jest tak, że wiele rzeczy, wiele wydarzeń po prostu dzieje się w cudzysłowie samoczynnie, że na wiele rzeczy nie tyle nie mamy wpływu, ale one po prostu dzieją się w swoim tempie.
[01:56:25] - Jesteśmy surferami, którzy czekają na dobrą falę. Jest dobra fala, wskakujemy.
[01:56:30] - Także tutaj pod tym względem myślę, że i w jedną, i w drugą stronę można popatrzeć i zobaczyć rozwiązanie. Czy to my sami swoją aktywnością wprowadzamy rzeczy w życie, czy to po prostu te rzeczy dzieją się same? Myślę, że na obydwa pytania będzie odpowiedź: tak.
[01:56:55] - Nice. Tomek?
[01:56:59] - Tak?
[01:57:00] - Czy masz jakieś takie cykle? Przepraszam. Czy masz jakieś cykle, że przygotowujesz się do prezentacji przez na przykład dziewięć miesięcy dorasta w tobie temat?
[01:57:11] - Może dziewięć miesięcy to dużo troszkę, ale oczywiście tak, ponieważ jeśli robię prezentację, to mam najpierw jakieś natchnienie, które jest ileś miesięcy wcześniej. Nagle sobie świadomi, że jakiś temat jest naprawdę dobry i są naprawdę jakieś dobre informacje, żeby to wszystko poskładać do kupy i to faktycznie dojrzewa, bo później się pojawiają jakieś nowe informacje, później dochodzą jakieś osoby, z którymi mogę porozmawiać na ten temat i w jakiś sposób to wszystko się krystalizuje i w momencie, kiedy już jest tego naprawdę sporo, pojawiają się jakieś opcje. Widzę w tym dużo synchroniczności w ogóle, że dużo rzeczy się po prostu samych wydarza. Tak mogę powiedzieć. Powiedzmy, że w rzeczywistości łatwo na przykład o salę nagle. Gdzieś zwolniła sala i nagle można zrobić jakąś prelekcję. I takie różne rzeczy się w życiu przytrafiają. Ale jeśli chodzi o jakiś stały cykl, to myślę, że jakoś go nie zaobserwowałem. Może bardziej w życiu osobistym takie cykle są bardziej. Na przykład cykle poczucia jakiegoś siebie, coś takiego.
Ponoć jest taka natura ludzka, że ludzie mają jakieś cykle swoje. Ale generalnie jeśli chodzi o cykle, jeśli o tworzenie jakichś przedsięwzięć, to jakoś obserwuję. Na przykład jeśli chodzi o konwent, to widzę, że ja sam nadaję mu te wszystkie cykle. Że generalnie sam jakoś wstrzeliwuję, kiedy mniej więcej tą salę by trzeba było ogarniać, w którym momencie trzeba program zrobić. Ten konwent na przykład jest teraz w sierpniu. Pierwszy był w kwietniu, drugi był we wrześniu i jest to nowa data.
[01:58:52] - Magiczna trójka.
[01:58:59] - To też właśnie tak od dwóch stron patrząc. Kiedy się, powiedzmy, nad daną sytuacją mocno nie skupia, to też energia związana z tym, ile energii poświęcamy danemu zagadnieniu wtedy się mało rzeczy dzieje i nagle pojawiają się jakieś sytuacje, które sprawiają, że coś się zaczyna dziać i zaczynamy też mocniej się temu poświęcać, więc rośnie nasze zainteresowanie, rośnie energia, jaką poświęcamy danemu zagadnieniu. I teraz pytanie jest: czy to, że my się zainteresowaliśmy, wpływa na to, że dane sytuacje zaistnieją, czy to, że jakieś sytuacje zaistnieją, wpływa na to, że my się mocniej angażujemy? To jest takie trochę pytanie: co było pierwsze, jajko czy kura? Mnie się wydaje, że właśnie te sytuacje są ze sobą powiązane w bardzo mocny sposób, że następuje taki feedback. Czym więcej poświęcamy energii, tym jest większa odpowiedź, która sprawia, że możemy poświęcić jeszcze więcej energii. Albo że jeżeli pojawiają się jakieś sytuacje, to nas nakręca do działania, co sprawia, że pojawiają się kolejne sytuacje, które nas nakręcają.
[02:00:20] - Dokładnie. Słynna energia chi, o której mówią ludzie Wschodu, która do nas wraca od ludzi. Słuchajcie, panowie, myślę, że nie będę was dłużej już trzymał. Dziękuję bardzo za odwiedzenie hiperprzestrzeni.
[02:00:35] - Nie pożegnam się, takiego żołnierzyka.
[02:00:37] - Słuchajcie, zapraszam, jeżeli chcecie zostać, zapraszam oczywiście wszystkich słuchaczy, was też na tak zwaną wieczorową porę, czyli już luźną, nienagrywaną audycję, która jest o wszystkim i o niczym. Z reguły jest w klimacie hiperprzestrzeni, także ciągniemy czasami te tematy, otóż tak spokojnie, swobodnie, bez nagrywania. Bo to wszystko teraz, to, co mówimy, jest cały czas nagrywane i pewnego dnia dotrze do twoich uszu, droga słuchaczko i drogi słuchaczu. Dokładnie. Także ja dziękuję panowie za przybycie. Myślę, że się jeszcze pojawicie. Będę starał się was wyciągnąć, bo wiem, że teraz będzie troszkę gorzej, bo jesteście pozajmowani troszeczkę, a audycja jest akurat w weekend, a weekend to czasami ciężka pora.
[02:01:22] - Ja jestem otwarty i chętny.
[02:01:24] - Rewelacja. Ja chciałem was troszkę osobno wyciągnąć, bo tu słuchajcie, mamy specjalistę od alchemii. Takiego alchemika, który ma nawet papier chemika. Nie wiem, co prawdziwi alchemicy by na to powiedzieli.
[02:01:39] - Myślę, że wielu z nich też ma-
[02:01:40] - Żartuję sobie.
[02:01:43] - Swoje papiery.
[02:01:46] - Dokładnie. Słuchajcie, mamy tu następcę niejakiego Johna Dee. Czy masz czarne lusterko? Czy masz czarny kamyk, w którym się przeglądasz i widzisz inne światy?
[02:01:54] - Nie mam.
[02:01:55] - No dobrze.
[02:01:56] - Chyba że w środku.
[02:01:57] - Inne artefakty pewnie jakieś.
[02:01:59] - Dokładnie. Słuchajcie, mam nadzieję, że się spotkamy jeszcze i to całkiem niedługo.
[02:02:07] - Też mam taką nadzieję.
[02:02:09] - Zapraszam serdecznie. Dziękuję za pojawienie się. To był Michał. I oczywiście dziękuję Tomkowi Grubie. I zapraszam wszystkich na Konwent Wiedzy Alternatywnej. Panowie, dwa słowa jeszcze na temat. Zaproście ludzi na konwent. Zróbcie to własnymi słowami. A co ja będę?
[02:02:24] - Tak więc zapraszamy was na Konwent Wiedzy Alternatywnej na stronę fraktalna.pl, który odbędzie się 10–11 sierpnia 2024 roku w Gdańsku. Jest to ogólnopolski konwent, więc zjeżdżają ludzie z różnych miejsc i będzie bardzo dużo integracji, ciekawej wiedzy, warsztatów, koncertów, lekcji, konkursów, więc będzie bardzo fajnie.
[02:02:49] - Tak jak ostatnimi czasy bardzo dużym zainteresowaniem cieszyły się warsztaty, tak myślę, że tutaj też poświęcimy im dużo czasu i myślę, że naprawdę będzie warto skorzystać z nich, posłuchać. Z pewnością prelekcji też. Ale warsztaty to jest jednak coś, czego można doświadczyć i myślę, że w tym jest naprawdę wielka siła tego spotkania.
[02:03:15] - Za 50 złotych. Masę warsztatów i jeszcze noclegu. Więc naprawdę warto. Tym bardziej że jest to naprawdę nietypowa impreza i jest to też dla nas pionierski eksperyment, który kontynuujemy teraz i mamy nadzieję, że wiele osób pójdzie w ślady za nami i będą tworzyć takie imprezy i nasza Polska się kiedyś zmieni i takie coś wejdzie w ogólny obieg.
[02:03:41] - Ja myślę, że już weszło, panowie. Już jesteście w obiegu od trzech lat.
[02:03:44] - To już coraz mniej pionierski projekt, tak?
[02:03:48] - Po trzech latach to ciężko nazwać pionierstwem. Gdyby to jeszcze był drugi, to jeszcze można by było powiedzieć, że pionierstwo, ale za trzecim razem to już powoli rutyna.
[02:03:55] - Tak.
[02:03:56] - Dokładnie.
[02:03:57] - No mnie wpadli. Teraz będzie zupełnie dużo nowych rzeczy. Inne osoby też się pojawią różne, więc naprawdę będzie fajnie.
[02:04:07] - Postaramy się nie gadać o tym samym cały czas.
[02:04:10] - Ja się ucieszyłem z tego newsa. Przepraszam, że tak się technicznie musiałem zapytać o jakość nagrywania dźwięku, bo wydaje mi się, że te treści są na tyle cenne, że im lepszy dźwięk, tym lepiej w tym wszystkim. Tego trochę mi zabrakło. Także jak teraz słyszę, że telewizja NTV będzie to realizowała, to już w ogóle się nie martwię o nic.
[02:04:29] - Właśnie. Generalnie mamy tutaj speców. Poznaliśmy różnych, którzy się między innymi po konwencie drugim wyłoniły. Osoby jakieś, które zajmują się jako swoje hobby, kręcą różne materiały i składają to do kupy profesjonalnie. Naprawdę widać, że każda taka impreza to jest połączenie wielu ciekawych osób, które mają różne doświadczenia, różne talenty i z tego wychodzą naprawdę niesamowite rzeczy. Bo ja też o wielu rzeczach nie wiem na przykład, które się dzieją, bo są osoby, które były na konwentach, poznały jakieś inne osoby i tworzą różne projekty, o których możemy nawet nie wiedzieć, że mają miejsce. Tak jak mówiłem o tej walucie lokalnej na przykład. To się teraz rodzi i to jest też bardzo ciekawy wątek na jakąś audycję może.
[02:05:13] - Będzie o tym. Będę chciał jak najszybciej zrobić, bo sprawa jest gorąca. Teraz trwa wybór nazwy do tej monety. Każdy tam zgłaszał swój pomysł. Ja też zgłosiłem swój, bo miałem swój. Mieliście swój?
[02:05:24] - Tak, ja zgłaszałem swój pomysł.
[02:05:26] - Dobra, powiedz jaki.
[02:05:28] - Dobro. Dobra moneta.
[02:05:30] - Ciekawe.
[02:05:33] - Ja nie zgłaszałem, więc się nie mogę wypowiadać niestety.
[02:05:35] - Ja wymyśliłem Slav. S-L-V. Tak, Slav. Jak Slawian.
[02:05:45] - Aha. Od słowiańskiego.
[02:05:46] - Dokładnie. Od słowiańskiego w zapisie właściwie chyba łacińskim. Slav.
[02:05:51] - Zobaczymy, co tam wymyślą. Z tego, co tam się orientowałem, to chyba we wrześniu ma startować ta waluta. Teraz to ja nie wiem, czy dokładnie tak jest. Z tego, co wyczytałem na Facebooku napisane było.
[02:06:01] - Śledzę, bo na pewno dołączymy do niego. Jako radio dołączymy do tej waluty na bank.
[02:06:06] - Temat jest ciekawy, więc widać, że takie nasze działania skromne, że tak powiem, chociaż i tak te 140 osób mamy na konwencie, ale widać, że to jest duża synergia osób. Nawet osoby, które są na takich wydarzeniach mówią o tym, że to jest niesamowite miejsce i że naprawdę się coś niesamowitego dzieje, że się otwierają osoby. Po pierwsze są w ogóle w szoku, że jest tak dużo innych osób, które podzielają ich zdanie odnośnie wielu rzeczy. Więc naprawdę można się poczuć przez chwilkę, chociaż przez te dwa dni wśród swoich.
[02:06:45] - Myślę, że to już chyba będzie coraz bardziej w tą stronę szło. Inna sprawa, że dookoła tych rzeczy z reguły są ludzie, którzy są aktywni ze swojej natury. Także zawsze jest ta prosta zasada, że jeden aktywny człowiek jest wart tyle co więcej niż sto siedzących na tyłku leni. Zawsze na tej zasadzie to.
[02:07:02] - Tak.
[02:07:03] - Dokładnie. Słuchajcie, ja tak na koniec jeszcze wam powiem jeden tip, którego dowiedziałem się. Ja go powtarzam czasami. Nie zawsze, ale czasami powtarzam. Organizacyjny. To jest tip, która rada przyszła do mnie od Eric Spiegelman. Tak się nazywa człowiek. To jest grafik designer, typograf, który projektuje specyfikacje wizualne. Na przykład jeżeli ktoś z was lądował w Berlinie na lotnisku, to właściwie cała identyfikacja wizualna tego lotniska jest zaprojektowana przez niego, całe berlińskie metro i tak dalej. Taki grafik, który projektuje takie właśnie systemy komunikacji wizualnej.
I on ma taką zasadę. Mówi: „Nie wiem, jak to działa. Nie wie jak to jest, ale jego teamy zawsze jak montuje team, to jest siedem osób i zawsze grupami po siedem osób. Mówi, że to jest po prostu idealne. Wszystkie inne teamy się rozpadają, a jeżeli jest siedem osób, to ten balans jest zawsze idealnie zachowany, gdziekolwiek by to się nie działo. Czy w Ameryce Południowej otwiera biuro gdzieś w Brazylii, czy otwiera biuro w Amsterdamie, czy otwiera biuro tu w Londynie, czy gdziekolwiek otwiera, to jest po prostu jego złota zasada. Tak mi powiedział.
[02:08:08] - Warte zbadania.
[02:08:10] - Taki tip dostałem. Jeżeli wam to w czymś może pomóc, że na przykład pomontujecie tak siedem osób tu, siedem tam, siedem tam takimi złotymi. Ja podejrzewam, że chodzi po prostu o złoty podział, bo to siedem nie jest jedyną liczbą. Podejrzewam, że w multiplikacjach chociaż ponoć ten interwał najlepiej działa. Mówi, że sprawdzał. Miał na to dwadzieścia pięć lat. Założył jedno z najbardziej prestiżowych biur projektowych. Także myślę, że praktyka mówi, że mu się udało. Słuchajcie, praktyka mówi, że mu się udało.
[02:08:39] - Warto podpatrywać tych, którzy poszli najdalej.
[02:08:42] - Taki złoty podział, prawda?
[02:08:44] - Oczywiście.
[02:08:46] - Słuchajcie, to ja was panowie będę zapraszał. Trzymam za słowo. Będę was zapraszał i pojawicie się. I wam, drodzy kochani słuchacze Radia Na Fali, Radia Paranormalium i Hiperprzestrzeni obiecuję, że goście się jeszcze pojawią i już wbijemy konkretnie w jakieś tematy, takie już troszkę bliżej tego, co się dzieje na konwencie. Może w ten sposób. Dokładnie.
[02:09:06] - Precyzujemy się troszkę, bo dzisiaj tak poopowiadaliśmy troszeczkę o wszystkim. Tak bardzo chyba luźny temat mi się wydaje, że chyba spodna pora też to powoduje, że się tak troszeczkę człowiek rozluźnia.
[02:09:16] - No ale też zaprosić troszeczkę na ten konwent i dać trochę taki obraz tego konwentu, bo to w sumie dosyć istotne. Im więcej ludzi przybędzie, no może nie tyle ile im więcej, ile im bardziej ciekawych postaci przybędzie, tym myślę, że będzie cenniejsze zawsze także.
[02:09:30] - Dokładnie. Także ilość uczestników ma znaczenie, ponieważ im więcej uczestników, tym więcej sprzętu, więcej ludzi. Możemy zaprosić więcej ciekawych gości, możemy też więcej sal wynająć w szkole, więc po prostu także kapitał. Gotówka z nabitych biletów po prostu też powoduje to, że impreza wzrasta.
[02:09:49] - A też trzeba wziąć pod uwagę to, że bardzo duża część, że tak powiem, pracy, wymiany informacyjnej następuje nawet na korytarzach pomiędzy po prostu kolejnymi wydarzeniami konwentowymi. Z tego względu, że no przecież nie każdy, kto ma coś do powiedzenia, występuje u nas. Także naprawdę jeszcze większy pakiet wiedzy można zdobyć dodatkowo, po prostu będąc na miejscu, spotykając się z tymi ludźmi i wymieniając się po prostu własnymi doświadczeniami z innymi.
[02:10:25] - Oczywiście to jest właśnie moim zdaniem sedno, właśnie ta integracja. Taki generalnie ludzie mogą ze sobą pogadać, pobyć i podzielić się doświadczeniami swoimi. I to jest moim zdaniem najwspanialsze w ogóle co można zrobić na takich imprezach.
[02:10:39] - Słuchajcie, zrobię wszystko, co mogę, żeby być z wami.
[02:10:43] - Zapraszamy.
[02:10:44] - Słuchajcie, nie wiem, czy się uda, ale będę się starał. Jeżeli się uda, to było rewelacyjnie. To ja tak tam gdzieś bokiem, kątem będę próbował się z tym śpiworkiem jakoś tak. Także słuchacze, drodzy słuchacze, przypominam jeszcze raz Konwent Wiedzy Alternatywnej dziesiąty, jedenasty sierpnia tego roku. Trzeba wziąć śpiwór, karimatę, żeby nie kłuło po kościach, bo generalnie nie ma takich. Warunki są może nie tyle spartańskie, ile samurajskie. Prawie jak z mieczem jako poduszkę przy głowie. Kamień zamiast poduszki jak prawdziwi samurajowie. Także takie są warunki, ale rewelacyjna obsada. Także zapraszam serdecznie.
[02:11:24] - I my także zapraszamy. Tak więc ja się będę już żegnać. Do zobaczenia wam.
[02:11:32] - Dziękuję bardzo.
[02:11:33] - Dziękujemy bardzo za zaproszenie i za rozmowę.
[02:11:36] - Ja dziękuję. Przyjemność po mojej stronie. Także dziękuję bardzo. Dobranoc panom i stańcie w nasłuchu. Dalej słuchajcie Radia Na Fali.
[02:11:43] - Dobrej nocy.
[02:11:44] - Dzięki. To byli organizatorzy. Słuchajcie, to był Tomasz Grubba oraz Michał Świąszek, dwóch organizatorów tego jakże niesamowitego wydarzenia. Słuchajcie, rzecz jest naprawdę niezła. Ja to w ogóle polecam, jeżeli nie wiecie, o co chodzi, jeszcze nie wiecie, o co chodzi. Konwent Wiedzy Alternatywnej. Dawniej się to nazywało Konwent Świadomości Fraktalnej. Już wklejam linka. Link nazywa się konwent.fraktalna.pl. To jest link do tej całej historii.
Także to jest, tam znajdziecie wszelkie możliwe informacje. Wszystko zaczyna, startuje za czterdzieści dziewięć dni. Także zapraszam serdecznie. Bilet pięćdziesiąt złotych, czyli naprawdę nie za dużo. Nie jest to fortuna moi drodzy. Okej, dziękuję bardzo za słuchanie. Troszkę się rozciągnęło jak zwykle. Próbuję w ogóle robić tą audycję półtorej godzinną. Nigdy nie wychodzi. Jak od momentu, kiedy obiecałem, że Hiperprzestrzeń będzie trwała półtorej godziny.
Od tego momentu zamiast dwóch normalnych godzin robi się coraz więcej, coraz więcej. Skąd się tak będę przez miesiąc mówił do mikrofonu? Nie, nie, nie, nie, tak się nie skończy. Tego nie będzie. Dobra, także to była Hiperprzestrzeń. Dziękuję bardzo za słuchanie. Zapraszam, żebyście w ogóle słuchali wszystkich pozostałych audycji w Radiu Na Fali. No i też zaglądali do archiwum Radia Paranormalium. Co jeszcze? Jeszcze chciałem podziękować oczywiście sponsorom audycji Hiperprzestrzeń i sponsorom Radia Na Fali.
Także proszę, jeżeli macie jakieś drobne, to proszę wspierać Radio Na Fali. Ta platforma się utrzymuje tylko i wyłącznie z datków niezależnych sponsorów, czyli was. Nie mamy żadnych innych ukrytych celów i źródeł finansowania. Także zapraszam serdecznie do wspierania radia, żeby takowa platforma po prostu istniała i żeby było gdzie zapraszać takich gości. O! To tyle z Hiperprzestrzeni moi drodzy. Pozdrawiam serdecznie i do usłyszenia za tydzień. A za tydzień właśnie za tydzień będzie albo gość, albo ja wreszcie opowiem tą historię. Co to wspólnego miały te wydarzenia, które się wydarzyły w tysiąc czterysta dziewięćdziesiątym, właściwie tysiąc pięćset siedemnastym, dziewiętnastym, kiedy Cortazar postanowił odwiedzić Meksyk i zdobyć Meksyk. Co wspólnego ma to z naszymi dzisiejszymi czasami?
Bo pewne analogie i pewne nawet prawa, które wtedy pojawiły się w Europie, towarzyszą nam do dzisiaj. Nie zawsze są to zdrowe prawa i nie zawsze są to dobre pomysły, niemniej towarzyszą nam do dzisiaj. Także o tym wszystkim albo gość, albo ta historia. Także o tym przekonamy się w następnej Hiperprzestrzeni, do której zapraszam na przyszłą sobotę, godzina dwudziesta trzecia zero zero Radio Na Fali oraz retransmisja w Radiu Paranormalium dokładnie o tej samej porze. Także pozdrawiam i dziękuję bardzo za słuchanie.
[02:14:30] - Dziękujemy.