[00:01] - Teoria chaosu.
[00:23] - Welcome to the real world. Deny everything. Trust no one. The truth is out there.
[00:59] - Witajcie gorąco i serdecznie. To jest audycja Teoria Chaosu. Jak co tydzień w piątek po północy. Audycja o spiskach i rzeczach niewyjaśnionych. Z większym naciskiem na spiski. Tak jak dzisiejsza audycja, mógłbym powiedzieć. Raczej rzeczy niewyjaśnionych w tej audycji dzisiaj nie będzie. To znaczy niewyjaśnionych w sensie nie z tej ziemi. Czyli wiadomo, kosmici, niesamowite urządzenia, teleportacje. Dzisiaj nic z tego nie będzie.
Będzie zupełnie przyziemna, XX-wieczna nauka, a nawet miejscami XIX-wieczna. A także duża doza polityki. Ale zanim przejdziemy do audycji, chciałbym powiedzieć kilka rzeczy, że oczywiście audycję możecie słuchać w Radiu Na Fali i Radiu Paranormalium. Możecie wejść na czata w obu radiach. Radio Na Fali jest na radionafali.com, Radio Paranormalium radio.paranormalium.pl i możecie porozmawiać z ludźmi na czacie, ze słuchaczami innymi, a także ludźmi, którzy są po prostu na tym czacie. Możecie także wejść na stronę audycji www.teoriachaosu.com.pl lub teoriachaosu.com. Tam są informacje, całe archiwum dostępne. Można także zasponsorować audycję, jeśli chcecie oczywiście albo odwrotnie, jeżeli chcecie zostać słuchaczem premium. Możecie wpłacić dowolną kwotę. Od was zależy jak dużą tą kwotę chcecie wpłacić i czy.
Generalnie większość i tak rzeczy jest dostępnych za darmo. Robię tą audycję, bo uważam, że jest to słuszne i myślę, że XXI wiek będzie wiekiem, że ludzie będą robili rzeczy słuszne, a nie te, które są dla nas wygodne, czy też przynoszą nam splendor, czy cokolwiek innego. Będzie trzeba robić rzeczy słuszne. Tutaj chciałbym jeszcze zanim przejdę do audycji zareklamować własny projekt. Współprojekt, bo nie tworzę go sam, ale pomyślałem, że jest miejsce na robienie czegoś takiego, czego nie było jeszcze w Polsce, czyli rzeczy przekraczające wyobraźnię. Ze znajomymi, z ludźmi, których znam, którzy też są aktywni założyliśmy taką grupę The Bill Hicks Experience. Polecam. Możecie wejść na stronę Hicks pisane przez CK, hickss.podziemie.pl, czyli hickss.podziemie.pl i tam będą ujawnione informacje dotyczące różnych projektów, które tworzymy. Może pod koniec audycji zdradzę, jaki jest nasz pierwszy projekt. Natomiast polecam wam wejść, zobaczyć i odwiedzać tą stronę.
Jest oczywiście ona inspirowana Billem Hicksem, według mnie największym komikiem amerykańskim, przedwcześnie zmarłym niestety, ale niesamowicie zarówno zabawnym, jak i otwierającym oczy ludziom. Nie dla wszystkich oczywiście ten humor jest zabawny, bo żeby ten humor był zabawny, trzeba mieć wielki dystans nie tylko do siebie, nie tylko do życia czy do rzeczywistości, ale także dystans do tego, co kochamy na przykład. To jest chyba najtrudniejsze, bo można nawet siebie nie kochać. Są tacy ludzie, a kochają na przykład religię i nie mają dystansu wtedy do religii, pomimo że mogą mieć dystans do siebie. Natomiast Bill Hicks to wszystko przekraczał. Polecam wejść na tą stronę wam, czyli jeszcze raz: hickss.podziemie.pl pisane przez CK. Hicks, na końcu S i możecie się dowiedzieć o Billu Hicksie oraz zobaczyć jego kilka wystąpień. Zresztą dzisiaj postaram się puścić w przerwie jedno z wystąpień Billa Hicksa, jego tak zwanych stand upów. Nie wiem, jak to po polsku się nazywa. Stand-up comedy, czyli taki występ jednego komika.
W Polsce jest to ostatnio coraz bardziej popularne, ale jeszcze pięć lat temu chyba mało kto o tym wiedział w ogóle. No dobrze, przechodzę do tematu, bo troszeczkę za dużo o tym wszystkim mówię. Tusk to rosyjska marionetka. Oczywiście nie wymyśliłem tego ja, nie powiedział tego Jarosław Kaczyński, czy też nie powiedział tego jakiś inny polityk PiS-u. To powiedział Eugene Poteat, były oficer CIA, bardzo zasłużony oficer CIA, bardzo znający się na polityce, szczególnie pozaamerykańskiej, europejskiej, europejsko-radzieckiej. I to są jego słowa . Nie wydaje mi się, że to jest propaganda. Zawsze myślałem, że jest niemiecką marionetką, ale być może jest rosyjską niemiecką. Możliwe, że tak jest i coś w tym chyba jest prawdziwego. Dzisiejszy temat to jest Smoleńsk 2010 rok, po trzech latach, czyli katastrofa smoleńska, a może zamach smoleński po trzech latach.
Minęły trzy lata. Tym tematem praktycznie nie zajmowałem się od kwietnia 2011 roku ze względu na to, że czas wydaje się, że zaciera dowody i informacje, ale tak naprawdę zawsze jest odwrotnie, że czas ujawnia. Oczywiście zaciera także informacje, ale w dobie, kiedy jeszcze mamy wolny internet, kiedy mamy jeszcze w miarę dostęp do wolnej informacji, tych informacji przybywa, jest coraz więcej i coraz więcej wypływa faktów, które mają miejsce, które miały miejsce właściwie i o których możemy się dowiedzieć. W 2011 roku zrobiłem audycję, także polecam wam zapoznać się z tą audycją. Tam oczywiście było mało konkretów, dużo mniej niż będzie dzisiaj i jeszcze mniej, bo postaram się jednak w tym roku troszeczkę więcej o Smoleńsku audycji zrobić, także z gośćmi. Także przygotujcie się na naprawdę ciekawe audycje. Dzisiaj będzie troszeczkę mojego smęcenia. Taki wstęp do Smoleńska, który był dwa lata temu. Dzisiaj będzie to rozszerzone, a troszeczkę podam wam niektórych faktów. Może na początku odbiorę telefon, bo mam słuchacza.
Dzwońcie: radionafali.com Skype lub 22 398 82 26, wewnętrzny 321. Z nami jest stały słuchacz. Witam cię stały słuchaczu. Tak, jesteś na antenie.
[08:50] - Ja się słychać?
[08:51] - Bardzo dobrze.
[08:52] - Chciałem tylko w sprawie Smoleńska. To jest moje prywatne zdanie, że to jest wina naszego polskiego rozgariażu i na siłę lądowanie na lotnisku, które było zamknięte i warunki pogodowe były tak złe, że po prostu wypadek musiał się zdarzyć i ładunków wybuchowych tam nie było, bo musieliby go Polacy sami podłożyć w Warszawie.
[09:15] - Tak, już o tym kiedyś rozmawialiśmy, że mogliby. To naprawdę, podłożenie przez Polaków. Sikorskiego też Polacy zabili, prawda? Władysława Sikorskiego podczas drugiej wojny światowej.
[09:30] - Ale mi się wydaje, że nasza siła polityczna, czyli Platforma, nie byli polscy politycy, że sami sobie też bombę podłożyli, bo tam też sporo było od Platformy polityków, że sami jakby się chcieli wysadzić. To jest moje prywatne zdanie.
[09:49] - Ja nie twierdzę tego, że to Platforma zrobiła oczywiście.
[09:52] - Sami się wysadzili. Ci, co lecieli, to świadomie wsiedli do tego samolotu i popełnili samobójstwo.
[09:58] - Tego oczywiście nie twierdzę. Natomiast to, że mógł być zamach, myślę, że też powinno się przyjąć jednak taką wersję.
[10:06] - Kto miałby podłożyć te bomby? Samolot przed startem był sprawdzany.
[10:11] - To są pytania, na które do dzisiaj nie potrafimy odpowiedzieć jeśli chodzi o JFK-a. Wiemy, że był zamach, że ktoś go zabił i teoretycznie tak naprawdę na tym się nasza wiedza kończy, bo odnaleziono niby sprawcę Lee Harvey Oswald, a tak naprawdę zupełnie inaczej to wszystko wyglądało. Jego mózg zniknął i tak dalej.
[10:33] - Podejście: w Polsce nigdy nie było zamachów na polityka. Nie było w dziejach.
[10:38] - Jakże nie? Ale jak to nie było zamachów? Przecież zginął Gabriel Narutowicz, został zastrzelony.
[10:44] - To było przed drugą wojną światową. To już było prawie dwa pokolenia do tyłu.
[10:48] - Dobrze. Bierut na przykład został zamordowany w Moskwie.
[10:51] - No to w Moskwie to zabili Rosjanie, a nie Polacy sami się zabili. Ja tak daleko w historię nie sięgam. Ja mówię o współczesnej polityce w Polsce, tej 20, 30-letniej.
[11:02] - Andrzeja Leppera. Kolejny przykład.
[11:05] - Ja nie jestem pewien, bo o tym słuchałem, że on się już po prostu kończył pod koniec życia Lepper. Polityki go wyrzucili.
[11:21] - Zupełnie co innego mówił w radiach.
[11:23] - Samobójczo rozpadała. On miał mnóstwo długów.
[11:26] - A wcale tak dużo nie miał tych długów.
[11:28] - Jakieś ciemne interesy tam robił.
[11:31] - To są mity rozpowszechniane przez jakichś dziwnych ludzi.
[11:35] - Różnie o Lepperze to on gadał.
[11:39] - Dużo ludzi poginęło w ostatnim czasie.
[11:41] - Powiedz o dokumentach, jakie będą emitowane, godziny i kiedy o Smoleńsku.
[11:49] - O, ja nie mam tych danych.
[11:51] - Poniedziałek, ósmego na TVP1 będzie jeden z ten: „Anatomia upadku” z National Geographic. Pierwszy film-
[11:59] - Nie, „Anatomia upadku” to chyba jest z Anity Carlos.
[12:04] - Tak. Z National Geographic będzie ósmego na Jedynce, jak ktoś chce sobie przypomnieć i pierwszy ten film zrobiony przez od ludzi od PiS-u.
[12:13] - „Anatomia upadku”, tak?
[12:14] - O 22:00. 50 i nowy film Gargasa o Smoleńsku.
[12:22] - O, jeszcze jeden.
[12:23] - Będzie emitowany, już panu powiem, na którym kanale. To będzie Puls. Momencik.
[12:35] - W telewizji Puls, tak?
[12:36] - Puls. To będzie nowy, drugi.
[12:39] - Który jeszcze nie był emitowany.
[12:40] - Tak, jeszcze nie był emitowany. Będzie emitowany dziesiątego, w środę o godzinie dwudziestej.
[12:46] - Czyli mamy wolne media, bo puszczane są wszystkie praktycznie.
[12:49] - Będą wszystkie dokumenty. Te dwa, czyli „Nacjonalna Grafika” i to będzie w poniedziałek.
[12:57] - Oglądałem te dwa wszystkie. Niestety oglądałem.
[12:59] - Tak, będą te i potem będzie dyskusja na Jedynce po emisji tych dwóch filmów. Będą zaproszeni goście i będą dyskutować w studniu o tych dwóch filmach. I w środę będzie drugi, też PiSu, nowy, dziesiątego o dwudziestej. Czyli wszystkie oba będą wyemitowane w rocznicę.
[13:18] - Bardzo ciekawe. Czyli stały słuchaczu, sądzisz, że to był błąd pilota?
[13:24] - Błąd pilota. To lotnisko było normalnie zamknięte.
[13:27] - Lotnisko nieprzygotowane.
[13:28] - Wylądowanie na normalnym lotnisku pasażerskim, na którym normalnie lądują samoloty, nic by się nie stało. Po prostu samolot by wylądował, pojechaliby samochodami i nie byłoby problemu.
[13:39] - W Moskwie na przykład.
[13:39] - Była mgła taka, że nie było widać na dwa metry. Wylądował ten Jak i jest nagranie, że pilot mówi, że mgła jest bardzo duża i nie było jak lądować. Lotnisko w ogóle nie było przystosowane, było zamknięte, radary były jakieś stare, przedpotopowe. Pilot nie umiał po angielsku, tylko po rosyjsku. Po prostu wszystko było tak zorganizowane do kitu, że boru nawet na lotnisku nie było.
[14:08] - To znaczy sprostuję, bo po rosyjsku mówił jeden, kapitan. Protasюк.
[14:15] - Miał pilotować, przekazywać informacje, a powinien to drugi pilot robić.
[14:19] - Tak, tu się zgadzam, że to było skandaliczne, że nie znali rosyjskiego.
[14:24] - Tak jak na Abu Zabu. Jak to w Polsce. A tu się uda.
[14:28] - Ale jeden znał. To dobre i tyle było, że jeden znał rosyjski.
[14:33] - Tak. Kapitan wszystkie rzeczy naraz musiał robić i pewnie popełnił błąd. Jeszcze ukształtowanie terenu było takie, że utrudniało czujnikom pokazanie.
[14:45] - Tak, o tym dojdę i powiem o tych sprawach.
[14:49] - To jest tylko tyle. I jeszcze mam prośbę za tydzień, jak będzie audycja, żeby coś w ogóle wiadomo o zimnej fuzji. Króciutko, po prostu pięć minut na początku, czy coś w ogóle się w tym kierunku dzieje.
[15:01] - Tak, postaram się, tylko właśnie czasowo nie wyrabiam. Po prostu przyznam się, nie wyrabiam się czasowo. Robię jeszcze inne rzeczy zupełnie, inne projekty też. Chciałem to zrobić, ale nie daję rady.
[15:13] - Dofinansowałem audycję.
[15:16] - Tak, dziękuję.
[15:17] - Informację e-mailem dostałem, co będzie w audycjach na dwa tygodnie do przodu.
[15:21] - To proszę, nie informuj mnie, bo to tylko jest dla sponsorów informacja.
[15:24] - Wiem, ale hasło trzeba jakieś podać na stronie, żeby wejść tam głębiej?
[15:30] - Tak, trzeba maila wysłać z prośbą, także wtedy zakładam.
[15:36] - Muszę odezwać się.
[15:38] - Tak. I poinformować mnie mailem, że chcesz i wtedy zakładam konto i w mailu są szczegóły.
[15:45] - Czyli dopiero konto muszę założyć.
[15:49] - To znaczy ja zakładam konto, bo jest to zakładane przeze mnie.
[15:52] - To chyba mam założone, bo hasło mi pan przysłał.
[15:57] - Trudno mi powiedzieć, musiałbym sprawdzić. Nie pamiętam.
[16:01] - Nie wiem, bo hasło, numer mam przyznany już.
[16:05] - Może to do listy sponsorskiej. Trudno mi powiedzieć. Proszę, stały słuchaczu, napisz maila, to ja wszystko sprawdzę po audycji.
[16:13] - Dobra.
[16:13] - Także dziękuję.
[16:15] - No to słucham audycji, może zmienisz moje hasło.
[16:17] - Dziękuję za informacje dotyczące tutaj-
[16:21] - No i oglądam na Pulsie ten-
[16:24] - Nowy.
[16:25] - O tych spiskach.
[16:27] - To znaczy na Pulsie o planecie Gargasz.
[16:30] - Na planetę.
[16:31] - A, na planetę. Zeitgeist.
[16:33] - Tak.
[16:33] - Powtórka ma być pierwszego.
[16:36] - W piątek będzie następna część. Wszystkie części będą.
[16:41] - Wszystkie. Te późniejsze to już taki komunizm typowo, to już nie polecam. Ale pierwsza jest jeszcze w miarę.
[16:47] - Ojciec oglądał ze mną. Mówił, że bardzo ciekawe.
[16:50] - Pierwszy, tak? Pierwszy jest dobry. Jest po prostu nie do uwierzenia.
[16:55] - No i w komentarzach pisali, że jakość emisji jest bardzo dobra w ogóle do internetu i bardzo dobrze zrobiony jest dubbing. Dubbing do tych odcinków.
[17:06] - Oczywiście.
[17:08] - Internet, a to, co w telewizji, jakość jest niebo a ziemia.
[17:12] - Tak, też się zgadzam. Co jest za darmo, to jest za darmo. Czy powiedzmy gdzieś tam ściągane z niewiadomych miejsc. Natomiast tutaj to jest profesjonalna wtedy produkcja zupełnie. Także dziękuję ci stały słuchaczu jeszcze raz.
[17:27] - Tak, tylko na odsłuch.
[17:28] - Dziękuję. To był stały słuchacz z porcją informacji o filmach. A ja przechodzę do tematu Smoleńska i także katastrofy smoleńskiej, zamachu smoleńskiego, bo tak naprawdę nie wiemy, co to było do końca. Może zacząłbym od przebiegu lotu. Nie będę zaczynał od początku, bo to pewnie znacie. Widzieliście te animacje. Jest mnóstwo materiałów. Ja po prostu utonąłem w materiałach, pomimo że większość, ponad połowę zostawiłem w Polsce. Nie wyrabiam się z miejscem, z materiałami wszystkimi, bo tematyka spisków i rzeczy niewyjaśnionych jest tak potężna, zresztą jak w każdej dziedzinie, że trzeba mieć też potężne miejsce w mieszkaniu na to wszystko. Ale te materiały, które mam, to mogę wam przedstawić przebieg lotu.
Generalnie w czasie lotu łamano wiele przepisów. Podejrzewam, że do dzisiaj są łamane te przepisy i się nic nie zmieniło w tej kwestii, niestety. Może się zmieniło, trudno mi powiedzieć, nie wiem. Ale w samolotach prezydenckich był zainstalowany system TAFS, system ostrzegający przed zbliżaniem się do ziemi, przed uderzeniem w ziemię. Taki znany pipczek, pull up, czyli żeby podciągnąć samolot, bo po prostu zderzy się zaraz z ziemią i on pikał. On był wyłączany przez pilotów właśnie po to, aby nie pipczał. A dlatego, żeby nie pipczał, ze względu na to, że ten system TAFS był niedostosowany do niektórych lotnisk. Lotniska takie jak lotnisko Siewiernyj w Smoleńsku nie miało połączenia elektronicznego z systemem TAFS i to powodowało, że on się włączał cały czas, więc musieli korygować. Nie powinni tego robić, natomiast piloci przestawiali ustawienia barometrów, jeśli dobrze pamiętam, wysokościomierzy. Pogubiłem się w tym wszystkim.
W wysokościomierzu wtedy następowały błędy wyświetlania z tego, co pamiętam. A robili po to, żeby oszukać system TAFS. Było to dosyć nieodpowiedzialne, bo ja wiem, że to pykanie rozprasza, ale można było pomyśleć o czymś innym, jakoś inaczej to rozwiązać. Także były te ustawienia zmieniane przez pilotów. Tutaj przeczytam wam fragment dialogu. Oczywiście nie chcę was zanudzać, bo znacie pewnie ten dialog z czarnych skrzynek. Właściwie czerwonych skrzynek, ale czarnych skrzynek. Oczywiście mówi się na nie czarne skrzynki, z których odczytano te dialogi. Jest bardzo krótki, ale tłumaczy wiele rzeczy. Będzie jeden głos, ale występują dwie osoby.
Głos osoby trzeciej oraz dowódcy samolotu. Praktycznie tutaj cały czas kapitan, w tej chwili już major Protasiuk mówi. 10 godzina, 26 minuta czasu moskiewskiego, czyli GMT +4, czyli trzy godziny w przód od czasu polskiego. 10:26 czasu moskiewskiego. Kapitan Protasiuk: „Panie dyrektorze, wyszła mgła. W tej chwili, w tych warunkach, które są obecnie, nie damy rady usiąść”. Podkreślam, to są zapisane rzeczy z czarnych skrzynek. To nie są wymyślone rzeczy przeze mnie. Ani przez Donalda Tuska, ani pana Edmunda Klicha, czy Jerzego Millera, czy tym bardziej pana posła Macierewicza. Kapitan Protasiuk: „Spróbujemy podejść, zrobimy jedno zejście, ale prawdopodobnie nic z tego nie będzie.
Tak się okaże. To co będziemy robili? Paliwa nam tak długo nie wystarczy do tego”. Tutaj mówi osoba trzecia. Okazała się nią osoba dyrektora Kazany, Misji tej, Biura chyba Prezydenckiego to był dyrektor. W każdym razie czy tej misji, czy tej wizyty. I pan Kazana powiedział: „No to mamy problem”. Potem kapitan Protasiuk: „Możemy pół godziny powisieć i odlecieć na zapasowe”. Kazana: „Na razie nie ma decyzji prezydenta, co dalej robić”. Ten dialog mówi wszystko.
To jest dialog zapisany i z tym nie ma co dyskutować, że to Rosjanie zmanipulowali, że dograli kogoś i tak dalej. Można takie rzeczy twierdzić, ale sądzę, że jest ten dialog prawdziwy. Jeżeli się nie zgadzacie, to proszę, zadzwońcie i sprostujcie mnie, ale ja uważam jednak, że to nie było zmanipulowane. O czym to świadczy? Po pierwsze to, że w momencie lądowania czy tuż przed lądowaniem pan Kazana nie ma prawa wejść do kabiny pilotów i dyskutować. Musi być to ustalone wcześniej. Takie rzeczy muszą być ustalone wcześniej i koniec. I pilot decyduje, czy ląduje, czy nie i tylko informuje prezydenta. Oczywiście, jeżeli jesteśmy w stanie wojny, to może być jakoś inaczej. Może prezydent ryzykować bardziej i tak dalej, ale w czasach pokoju nie ma sensu ryzykowania własnym życiem, także życiem większości ludzi.
I ten zapis świadczy o tym, że faktycznie może nie wiemy, czy były naciski, że nie było bezpośrednich nacisków, ale mówienie: „No to mamy problem" jest już naciskiem. Jeżeli ktoś rozumie elementarną psychologię. Osoba, która jest odpowiedzialna za tą misję, jest po prezydencie, gdzieś tam wysoko postawionym dygnitarzem i mówi do pilota: „No to mamy problem". Nieźle musiało to zestresować pilota. Tutaj muszę się zgodzić z tym, co twierdzą, z tymi ludźmi, którzy stoją po tej złej stronie, czyli ludźmi po stronie Platformy Obywatelskiej, tego całego rozgardiaszu i po stronie Rosjan, że to nie powinno mieć miejsca po prostu. I później jeszcze słowa: „Na razie nie ma decyzji prezydenta, co dalej robić". Jest już niedługo przed lądowaniem, a tu nie ma decyzji. Trzeba czekać na decyzję prezydenta. Przecież to jest absurd. To jest kompletny absurd.
Wybaczcie, że się śmieję, bo to oczywiście tragedia była, ale to nie jest decyzją prezydenta, czy wylądować tu na tym lotnisku, czy na tym. Prezydent ma po prostu wylądować bezpiecznie na terenie Rosji, a nie tam, gdzie on chce koniecznie. I pamiętacie, kilka lat wcześniej w Gruzji była podobna historia, kiedy prezydent zwolnił kapitana, głównego pilota. Wtedy właśnie Protasiuk był drugim pilotem. Ten, który był potem pierwszym pilotem w Smoleńsku. Tamtego pilota zwolniono za to, że nie zgodził się wylądować na lotnisku w Tbilisi, tylko wylądował chyba gdzieś indziej. Nie pamiętam. Poleciał chyba do Rosji do któregoś czy coś. W każdym razie nie wylądował w Gruzji, bo były warunki nieodpowiednie. I za to został zwolniony, że być może uratował prezydentowi życie.
I tutaj nie ma co dyskutować z tym. Tak samo zachowywał się Lech Wałęsa. Mam tutaj książkę, którą dwa lata temu przedstawiałem. Prawdę mówiąc, dużo więcej o Smoleńsku nie czytałem książek. Jeszcze jedną czytałem rosyjską propagandówkę trochę. Innych za bardzo nie, bo też niestety są propagandowe. Ta jest dosyć książka... Druga część powstaje: „Ostatni lot” Jana Osieckiego, Tomasza Białoszewskiego i Roberta Latkowskiego. Powstała druga część tej książki już konkretnie o Smoleńsku, natomiast ta książka opisuje kulisy ogólnie pracy pilotów dla prezydenta, dla kancelarii premiera czy prezydenta. Prezydent Wałęsa identycznie się zachowywał, jednak miał lepszych doradców, mądrzejszych i bardziej, którzy postawili na swoim.
Po prostu, tak kolokwialnie mówiąc, mieli jaja i potrafili się postawić Wałęsie i stanęli w obronie pilotów. Właśnie tego pilota, akurat to była sytuacja z Robertem Latkowskim, który nie mógł wylądować w Gdańsku i wylądował w Warszawie, za co Wałęsa chciał go zdymisjonować. Natomiast któryś z doradców Wałęsy stanął po stronie pilota i wytłumaczył prezydentowi Lechowi Wałęsie, że on dba o jego życie, o Lecha Wałęsy, że tam mogło się zakończyć wypadkiem. I w dzisiejszych czasach jednak, jak widać, doradcy są bardzo ulegli i boją się przeciwstawić wodzowi, więc to niestety jest smutna sprawa. Natomiast nie uważajcie, że ja będę krytykował tylko i wyłącznie prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Za chwilę dostanie się także tym, którzy rządzą Polską przez ostatnie lata, bo oni są bardziej odpowiedzialni tak naprawdę za to wszystko. A może niekoniecznie za tą katastrofę odpowiedzialni bardziej, ale na pewno są odpowiedzialni bardziej za to, co się dzieje z państwem polskim. Jak państwo polskie jest... Polska jest krajem niepoważnym. To jest po prostu kraj Bantustan.
To jest kraj na równi z Nigerią czy krajami, które zajmują się dziwnymi rzeczami, w których nie pilnuje się interesu państwa, tylko każdy pilnuje interesu swojego prywatnego. Każdy ma swój prywatny folwark, nikt za nic nie odpowiada i państwo nie ma siły na nic. Podejrzewam, że jakby ta katastrofa na Białorusi się wydarzyła, byłoby to samo. A Białoruś wiadomo, jakim słabym jest państwem w porównaniu do Rosji, więc to by pokazało już zupełną kompromitację. Natomiast to, co działo się z wrakiem samolotu w Rosji i tak dalej, to wszyscy wiemy i o tym opowiem później. W tej sytuacji jeszcze tylko powiem, że pilot był naprawdę, tutaj akurat nie można było nic mu zarzucić, bo próbował ratować swoją sytuację. Powiedział, że paliwa wystarczy na pół godziny, że możemy pół godziny powisieć i odlecieć na zapasowe. Że można jeszcze 30 minut posprawdzać. I słusznie zakładał pilot, kapitan Protasiuk, że mgła może zacząć ustępować, bo dodam wam, że tam była mgła po prostu. Dlatego był problem.
Tak jak tutaj słyszeliście, że warunki pogodowe, to chodziło o mgłę, widok na 400 metrów maksymalnie, a nawet mniej w późniejszym czasie. Okazało się, że się pogarszała ta mgła, a nie rozrzedzała. Także tak to wynika, że mówienie o braku nacisków, że generała Błaszczyka wcale nie było w kabinie. Czy był, czy nie było? Trudno powiedzieć. Niektórzy twierdzą, że był, niektórzy nie. Ale samo to, że ktoś był, że wchodził do kabiny w momencie tuż przed lądowaniem, jest sprawą niepoważną. To nie powinno mieć miejsca. Katastrofa zdarzyła się w gruncie rzeczy o 10:40, 10:41. Trudno powiedzieć.
Jest to w granicach. I wtedy już niestety było po wszystkim. I teraz następuje pytanie, czy musiało dojść do tej katastrofy? Zawsze patrząc z punktu widzenia życiowego, realistycznego musiało dojść, bo wszystko na to skłaniało się. Prędzej czy później musiało dojść. Na pewno pamiętacie katastrofę Kazy, w której uczestniczyli sami wojskowi. Tam trudno powiedzieć, że był zamach. To było akurat na terenie Polski, gdzie na pokładzie byli sami wytrawni piloci. I też się zdarzył podobny wypadek. Wszyscy zginęli, gdzie samolot był bardzo wytrzymały, wytrzymalszy niż Tu-154.
Ten samolot Kaza niestety został kompletnie zniszczony. Czy tam był zamach? Trudno powiedzieć. Z przecieków, które do mnie dotarły, wynika, że byli bardzo pijani. Wszyscy praktycznie byli pijani, a najtrzeźwiesi prowadzili albo ci, którzy może najwięcej wypili i się nie bali lecieć samolotem. Także to wszystko utajniono, zamieciono pod dywan. Jak wyszło to, że po prostu wszyscy byli pijani jak wiecie kto czy co. Jest to sprawa podobna z Tu-154. Natomiast tutaj była inna sytuacja, że piloci nie pili. Nie było czegoś takiego w tym akurat miejscu, ale była taka indolencja zarówno władz, które organizowały tę wyprawę czy też tę wizytę w Rosji, czy też już sami organizatorzy, którzy brali udział w tej wizycie.
Nie o to chodzi, że za dużo ludzi, za dużo VIP-ów upakowano w jeden samolot, bo wcale tych VIP-ów dużo nie było. W Polsce VIP-ów jest aż tyle, że można byłoby 20 takich samolotów zapakować i jeszcze zabrakłoby miejsca. Po prostu jest straszna ilość klasy politycznej. Naprawdę to są całe oceany ludzi. Więc to mówienie, że to cała elita zginęła Polski, to jakieś są naprawdę aberracje umysłowe. Oczywiście znani ludzie, też cenieni zginęli, jak pani Walentynowicz, zasłużeni dla Polski, ale też wielu takich, którzy nie osiągnęli czegoś wielkiego, a po prostu byli karierowiczami, jak na przykład poseł Karpiniuk czy Szmajdziński, czy ta lewicowa posłanka Jolanta Nowacka, czy też wielu posłów PiS-u, którzy też uczestniczyli w tej misji. Według mnie po prostu jest mała chęć do odkrycia prawdy o tym zarówno z jednej, jak i z drugiej strony barykady. Może jeszcze rozwinę to, dlaczego uważam, że powinno do tego dojść, do tej katastrofy. Ze względu na to, iż nie przestrzegali zarówno politycy, jak i profesjonalni lotnicy podstawowych przepisów bezpieczeństwa. To znaczy politycy powinni się dostosować do pilotów, do ludzi, którzy się znają na rzeczy.
Bo jeśli na przykład prezydent danego kraju wchodzi, nawet niech byłby królem, wchodzi na teren budowy bez kasku i spadnie mu na głowę cegła, zabije go, to ktoś musiał popełnić błąd, że nie dał kasku temu prezydentowi. Czy prezydent, który odmówił założenia kasku, czy też ludzie odpowiedzialni za wizytę prezydenta na budowie, którzy o tym kasku zapomnieli, czy też ludzie na budowie, którzy zapomnieli dać kasku prezydentowi. Też mogło tak być. Zawsze jest tak, że to człowiek popełnia błąd, a nie maszyna. Oczywiście mogą się zdarzyć różne rzeczy, że coś się zepsuje, że będzie zamach, bo mógł być zamach w tym przypadku, do czego dojdę później. O zamachu powiem, bo myślę, że jest najbardziej atrakcyjna to wersja, szczególnie jeżeli mamy spiski. Mamy tematykę niewyjaśnioną, w sensie spiskową, ludzką, ale spiskową. To, że ktoś mógł za tym stać. Jak mamy spisek, to musiał być ktoś, kto chciał kogoś zabić, prezydenta w tym przypadku lub może kogoś innego z otoczenia prezydenta. Ale wracając do tej katastrofy, to właśnie jest tak, że są odpowiedzialni za to ludzie.
I zarówno tutaj byli odpowiedzialni piloci, którzy nie przestrzegali procedur, wyłączali sobie, dodawali sobie różne pomiary, żeby ten TAFS nie działał, żeby zmylić różne czujniki i tak dalej. Pamiętacie takiego kapitana Wronę, który został bohaterem, odznaczony, w ogóle wylądował bez podwozia. To znaczy podwozie nie chciało się otworzyć i po prostu wylądował perfekcyjny pilot. Ale potem okazało się, on był trochę zawstydzony, jak dostawał order i tak dalej, bo znał prawdę. Bo ten człowiek, kapitan Wrona znał prawdę. Ale prawda była taka, że ci właśnie albo popili. Kapitan Wrona, piloci lotu, Wrona i technik, drugi pilot i tak dalej. Wszyscy, którzy tam byli. Nie wiem, czy trzech jest akurat, czy dwóch. Ilu ich było w kabinie pilotów?
W każdym razie oni popełnili błąd, że przełączyli jeden przełącznik, o którym zapomnieli, który blokował otwarcie podwozia. I później oni nie mogli tego otworzyć, było blokowane, zapomnieli chyba też o ręcznym otwarciu albo coś się zablokowało. Zapomnieli o tym jednym przetyczku i przez to po prostu narazili przede wszystkim pasażerów na niebezpieczeństwo. Dobrze, że nikomu się nic nie stało. Uszkodzili samolot, za co powinni ponieść konsekwencje, a dostali nagrody. To jest Polska, gdzie prawda jest mniej ważna niż bohaterstwo. Jest to absurd. Socjalizm. Walczy się bohatersko z rzeczami nieznanymi wszędzie indziej na świecie. Także niestety piloci też nie są bez winy.
Też robią głupie rzeczy. Chociażby tak jak ten kapitan Wrona z załogą. Wykazali się wyjątkową indolencją, wyjątkową pomysłowością albo zbyt dużą wypitą ilością alkoholu. Też mogło tak być. Jeżeli się dużo popije, to człowiek zapomina. Czas się skraca. To znaczy człowiekowi się wydłuża ten czas, ale tak naprawdę te minuty znacznie szybciej biegną. Mamy zwolnione tempo reakcji. Każdy, kto pił alkohol, doskonale o tym wie. Inna sprawa to jest właśnie kwestia polityków, którzy zmuszają pilotów do tego typu działań.
Wchodzą, kiedy chcą do kabiny pilotów. To jest niebywałe. Przeszkadzają, jakieś głupie rzeczy mówią. „No to mamy problem”. Nie wiadomo, o co chodzi. To mamy problem. Mamy problem z panem Protasiewiczem, że to ostatnia jego misja? Czy mamy problem z tym, że będziemy spóźnieni chwilę czy coś? No ludzie. Tak samo, ale to już kwestia narodowościowa, że Polacy zawsze świętują porażki, jak Katyń, jak różne rzeczy związane na przykład z klęską Powstania Warszawskiego, z rocznicą wybuchu II wojny światowej.
Jest bardzo słabo czczone to święto patriotyczne, zawsze jakoś jest niszczone przez zarówno jedną, czy drugą stronę. 11., czy dobrze pamiętam? 17 chyba listopada. Albo 11 listopada. Zawsze mi się miesza. Wybaczcie mi. W każdym razie w listopadzie jest zawsze święto narodowe. Zawsze mi się miesza ze względu na to, że chyba ktoś miesza przy tym. Chyba Janusz Korwin-Mikke wymyśla jakieś inne święta. To znaczy było ustalone chyba 11., z tego, co pamiętam, a on zmienia na 17., że powinno być 17., nie 11.
I tak dalej. I dlatego potem wszyscy ci ludzie, którzy próbują coś mieszać, już nie ustalą jednego terminu, tylko mieszają. Którzy się określają jako patrioci. Ja nie określam się jako patriota, ale widzę, że w tym temacie są różni dziwni ludzie, którzy mieszają przy tych świętach i które mają jakiś sens. Odzyskania niepodległości. Jest jakiś sens. Tak samo jak Stany Zjednoczone. Powstanie Stanów Zjednoczonych mają 5 lipca czy 4 lipca. 4 chyba lipca. Tak?
Dobrze. Urodzone 4 lipca. Święto niepodległości, stworzenia Stanów Zjednoczonych Ameryki i podpisania konstytucji. Pierwszej na świecie zresztą. Przypomnę, nie w Polsce była pierwsza, tylko w Stanach Zjednoczonych była pierwsza. W Polsce była chyba druga na świecie albo trzecia. Też mogę się mylić, bo albo po francuskiej, albo jeszcze przed francuską była. Ale chyba przed francuską była w Polsce. Mniejsza z tym. Koniec tej historii.
Nie znam się na historii. Dobrze, nie będę się kompromitował dalej. Ale wiemy, o co chodzi, że w Polsce za dużo się święci rzeczy, które powinny być może w jakiś sposób pamiętane, o których powinniśmy pamiętać, ale nie powinniśmy tego święcić w taki sposób, jak to robiono. Bo nie wiem, czy wiecie, że 10 kwietnia to jest rocznica rozstrzelania oficerów Wojska Polskiego w Katyniu przez wojska radzieckie z rozkazu Stalina. To miało być świętowane przez delegację z Polski pod przywództwem prezydenta Kaczyńskiego, która się niestety nie udała trzy lata temu. To może tyle bym powiedział o tej stronie polskich polityków i pilotów, o których widać, że zarówno z jednej, jak i z drugiej strony jest olbrzymia nieodpowiedzialność. Olbrzymia. Już pomijając cokolwiek o zamachu, bo potem do tego wrócimy, bo to faktycznie w jakiś sposób by mogło usprawiedliwić tylko to pilotów czy polityków. Natomiast fakty te, które przeczytałem, które znam, świadczą jednak też o tym, że mogło się to wydarzyć. Teraz chciałbym powiedzieć troszeczkę o drugiej stronie medalu.
Czyli o rządzącej elicie, czyli Platformie Obywatelskiej i powiązanych ludziach z tą partią. Głównie chodzi o premiera Donalda Tuska, także prezydenta, wcześniej bardzo wpływową osobę, także Platformy Obywatelskiej, czyli prezydenta aktualnego Bronisława Komorowskiego, a także różne osoby, jak chociażby Paweł Graś, pan Arabski z kancelarii premiera. Te osoby w 100% przyczyniły się także do tej katastrofy. Czy był zamach, czy nie. Ze względu na to, że utrudniały tę wizytę. Być może jest coś w Polakach takiego, żeby na złość sobie robić. To chyba troszeczkę w genach u nas tkwi tak, że też nie można do końca winić za to Platformy Obywatelskiej i polityków Platformy. Po prostu jest coś takiego, żeby na złość robić innym osobom. I podejrzewam, że wszystko to, co oni robili, to było robienie na złość na to chociażby obniżenie rangi wizyty. Wiadomo, że jak do Rosji się jedzie, powinna być wysoka doza bezpieczeństwa.
Historycznie wiemy, że przywódcą państwa rosyjskiego jest były pułkownik KGB, Władimir Putin, który podejrzewam, że zabił niejedną osobę w życiu z zimną krwią. Zresztą widać takiego typowego kagiebistę i takiemu człowiekowi nie warto ufać. Obniżono rangę tej wizyty, że BOR mniej reagował, bo nie wiem, czy też sobie zdajecie sprawę, że BOR podlega pod premiera wtedy. Też podlegał, czyli nie pod prezydenta. Czyli to tak naprawdę zalecał premier i kancelaria premiera wydawała polecenia dotyczące BOR-u. Do tego momentu jeszcze odpowiedzialność ich była mała. Do momentu katastrofy czy zamachu. Ze względu na to, że tylko utrudniali. Można powiedzieć, że przyczynili się w jakiś sposób, ale jednak odpowiedzialny jest najbardziej pilot. Pomijając zamach, w tej chwili nie rozmawiamy o zamachu.
Pilot jest najbardziej odpowiedzialny, bo nawet jeśli ma kontrolera, jest lotnisko nieprzystosowane, gdzie kontroler mówił, że lećcie gdzieś indziej, bo jest mgła, jest zła pogoda i odsyłał. Ale tak też bał się do końca odesłać, bo miał naciski pewnie z góry, żeby może nie do końca odsyłać, ale jednak z zapisów z czarnych skrzynek było tak, że jednak chciał odsyłać ten samolot na inne lotnisko, żeby tu nie latali, bo tu nie jest przystosowane do przyjmowania tak Takich dużych samolotów i to pasażerskich, a nie wojskowych, które pasażerskie mają chyba gorsze wyposażenie niż wojskowe samoloty. Z tego, co mi się wydaje, bo wojskowe są przystosowane właśnie do dziadowskich lotnisk, takich, w których nic nie ma, a nawet do lotnisk, w których nic nie ma kompletnie, czyli ziemia dosłownie ubita albo po prostu jest kawałek wylanego asfaltu i nic więcej z dziurami. Wiem, że w Afryce jest mnóstwo takich lotnisk i oczywiście rosyjscy wielkimi maszynami potrafią tam wylądować bez żadnej aparatury oprócz tej, która jest na stanie samolotu. Że nawet takie rzeczy są możliwe. Oczywiście tym samolotem można było we mgle wylądować, ale to wymaga od pilota olbrzymich umiejętności, których być może polscy piloci nie mieli. Ale sprawa dotycząca całej klasy politycznej PO rządzącej. Wszyscy ci ludzie, przynajmniej większość z nich, a premier Donald Tusk na czele, powinni w tej chwili siedzieć w więzieniu, a przynajmniej mieć procesy. Powinien być impeachment. Nie ma chyba czegoś takiego w Polsce jak impeachment, a szkoda, bo powinien być.
Ci ludzie powinni trafić do więzień za to, co się stało z katastrofą smoleńską. Chyba doskonale wiecie. Ja wiem, że większość z was mówi: „A po co się tym zajmować? Jaki sens?”. Oczywiście przyszłość jest ważniejsza niż Smoleńsk, ale ten, kto kontroluje przeszłość, kontroluje teraźniejszość. To znaczy inaczej: ten, kto kontroluje teraźniejszość, kontroluje przeszłość, a kto kontroluje przeszłość, kontroluje przyszłość. Może się pomyliłem. W każdym razie orwellowskie znane hasło, które jest prawdziwe i musimy pamiętać o przeszłości, rozwiązać te wszystkie kwestie i ukarać odpowiedzialnych. Musi być odpowiedzialność. Jeżeli ktoś dopuszcza do zniszczenia wraku, do oddania śledztwa jednemu z największych wrogów Polski, państwa polskiego.
Oczywiście nie mówię teraz jako patriota, tylko patrząc na to z zewnątrz, jakbym był patriotą albo logicznie na to patrząc. Logicznie w tej chwili mówię. Tylko i wyłącznie używam logiki, żadnego patriotyzmu. To jeżeli mamy jednego z największych wrogów Polski i my oddajemy mu nie tylko śledztwo, ale skrzynki czarne. Bo nie wiem, czy wiecie, że skrzynki te czarne są nadal w Rosji. Nigdy nie były w Polsce. Rozumiecie? Tylko kopie zapisów są w Polsce. Nie ma ani czarnych skrzynek, a wrak samolotu w tej chwili nie tylko nie jest w Polsce, ale on już nie istnieje. Nie ma wraku.
Ten wrak jest w tej chwili jedna ósma, może została jedna dziesiąta wraku. Reszta została albo rozkradziona, rozwalona, zniszczona i w tej chwili przykryta pod pięcioma namiotami, aby nikt nie mógł zobaczyć, że nie ma tego wraku. Po prostu jest to schowane. I za to należy się trybunał stanu dla całej klasy rządzącej. Absolutnie. I niestety wydaje mi się, że ludzie w Polsce nie są patriotami. Nie ma patriotów, bo nikt nie chce przejąć władzy w Polsce, impeachmentu zrobić. Ktoś z armii może. Wiem, że takim kimś był generał Petelicki, niestety nieżyjący już. Dlaczego zaraz jeszcze opowiem, bo mam też listę osób, które zginęły, być może powiązane właśnie ze sprawą smoleńską.
I co najważniejsze: oni powinni mieć procesy karne. Kary śmierci w Polsce nie ma, ale dożywocie też mogą dostać. Oczywiście ja nie jestem patriotą, więc dożywocia nie chciałbym, żeby dostali, ale trochę więzienia by się przydało dla tej klasy politycznej rządzącej, bo to, co zrobili, to jest przestępstwo. Oni obracają pieniędzmi Polaków. Oni nie szanują tego, co Polacy wypracowują, nie szanują nawet swoich kolegów, nie szanują klasy politycznej. To jak mogą Polacy mieć zaufanie do takich ludzi, którzy wyrzucili wszystko na śmietnik, oddali Rosjanom? Bardziej cenią Rosjan niż Polaków. To tak, jakby ktoś mając swoje dziecko, bardziej się przejmował dziećmi w Afryce niż swoim dzieckiem. Jest to absurdalne, ale właśnie globaliści tego uczą, że tak to ma wyglądać i oni są tego nauczeni, ta klasa polityczna. Dlatego ich miejscem jest więzienie.
Pana prezydenta Komorowskiego, pana Donalda Tuska. I nie mówię tego jako patriota, tylko jak logicznie patrzący z zewnątrz na to człowiek. Ja mówię, mnie to nie obchodzi, bo czy oni będą w więzieniu, czy nie, to nie ma znaczenia dla mnie, bo nie mieszkam w Polsce. Ale tak powinno być, bo to jest po prostu sprawiedliwe. Jeżeli chcemy mieć jakiś kraj w miarę sprawiedliwy, poważny, to musi być pewna odpowiedzialność za złe czyny. Nie wiem, czy wiecie, bo możecie twierdzić: „A z Zachodu kazali, bo na pewno jak okazałoby się, że zamach, to by nie pomogli, że Zachód wypiął na nas znowu tyłek jak zwykle, że baliśmy się Rosjan”. No dobrze, baliśmy się Rosjan. Jesteśmy w NATO, mamy za sobą Zachód i nie wiem, czy wiecie, że po pierwsze Ludzie z NATO postawieni w NATO wysoko powiedzieli, że może powstać komisja właśnie natowska razem z tą rosyjską i że będzie razem tam prowadziło śledztwo. Oczywiście Polacy odmówili. Mało tego, prezydent Obama podczas ostatnich odwiedzin Polski powiedział Jarosławowi Kaczyńskiemu, że USA pomogą w śledztwie, jeśli władze polskie wyrażą chęć na to.
Oczywiście władze polskie nie wyraziły chęci. Jest to nad wyraz nieodpowiedzialne, bo jak wiemy, stowarzyszanie się z Rosją czy Niemcami grozi nam kolejnym rozbiorem. Ja uważam, że ten rozbiór już nastąpił i w tej chwili kraje Zachodu, nawet Niemcy, nie są aż tak źle do Polski nastawieni jak Rosja, więc tutaj akurat nie ma dużych problemów. Ale kraje jak Wielka Brytania, Stany Zjednoczone, Francja zawsze gdzieś tam Polskę miały w małym mniemaniu, ale Wielka Brytania czy Stany Zjednoczone zawsze z Polską były w miarę związane i dużo pomocy udzielały Polsce. Największej ze wszystkich takich, można powiedzieć, przyjaciół Polski, jeśli tak to można określić i w tym momencie po prostu się na nich wypięliśmy. Więc za samo to Donald Tusk i prezydent Bronisław Komorowski powinni trafić do aresztu niewydobywczego i powinni być osądzeni. Nie powinni być wypuszczani, bo mogą mataczyć tak jak się aresztuje biznesmena, który nie zapłacił 10 tysięcy złotych podatku i trafia do aresztu, co jest absurdalne. Niestety z polityków praktycznie nikt nie został skazany, jedynie jak już naprawdę przekręty były, to jakiegoś zupełnego kozła ofiarnego wrzucą do więzienia na chwilę, potem go wypuszczą. Także nic nie ma. Przypominam, że możecie dzwonić: radionafali.com telefon 22 398 82 26, wewnętrzny 321.
Ja uważam, że nieważne, czy był zamach, czy nie było zamachu, czy to była spowodowana katastrofa przez posłów PiS czy Kancelarię Prezydenta, na przykład pana Kazane, czy też błędy pilota, to i tak Donald Tusk powinien z Bronisławem Komorowskim i całą świtą Platformy Obywatelskiej, pan Arabski to już w ogóle chyba numer jeden, numer uno powinien być. Oni, ale Donald Tusk chyba jednak na górze, bo to tak naprawdę pan Arabski pod Donalda Tuska podlegał i podlega, więc oni powinni mieć proces za to. W Polsce niestety patriotów praktycznie nie ma. Odważnych patriotów, którzy chcieliby przejąć władzę w kraju, którzy by chcieli coś zrobić dobrego dla kraju. Tę sitwę polityczną tych agentów, czy świadomych, czy nie, jak powiedział były oficer CIA Eugene Poteat: „Tusk to rosyjska marionetka”. Zawsze się mówiło, że Bronisław Komorowski to jest rosyjska marionetka, a on powiedział, że Tusk. Wszystko jedno. W każdym bądź razie jeden i drugi może być rosyjską marionetką. I jest, podejrzewam. Czy są agentami świadomymi, czy też agentami nieświadomymi to jest bez znaczenia.
Tak czy inaczej powinni mieć proces. Nie wiem, do tego nie dojdzie na pewno. Nikt nie ma odwagi, wszyscy się boją. Ja też się boję, bo tylko mogę o tym mówić. Ale nawet audycje nie powstają o tym. W Radio Maryja to się boją o tym powiedzieć, że przed sąd powinien być postawiony. Naprawdę to mnie nie obchodzi co się dzieje, tylko że jeżeli takich rzeczy się nie rozliczy, to później będą jeszcze gorsze rzeczy robione i są wdrażane. Dlatego, bo władza widzi, że może robić wszystko ze społeczeństwem. I tu nie chodzi o pamięć Lecha Kaczyńskiego. Chodzi o to, że Donald Tusk z całą świtą swoją uczynili Polskę krajem kompletnie niepoważnym.
On był wcześniej niepoważny, ale w tej chwili już jest kompletnym bantustanem. Tu już nie ma Polski, już kompletnie nie ma. Jak już zrobiłem audycję w 2011 roku i powiedziałem, że nie ma Polski i niestety to wychodzi, że Polski już od dawna nie ma tak naprawdę. Wszystkie łupki są sprzedane Amerykanom i później Amerykanie Rosjanom to sprzedali. Te gazy łupkowe, o których słyszeliście, to wszystko już należy do Rosji. Polskiego niedługo nic nie będzie. Ziemia zostanie wykupiona przez zagranicznych inwestorów. W cudzysłowie inwestorów, bo to będą podstawione państwa. Po prostu państwa wykupią, tak jak w Grecji. Wiem, że też Niemcy planują wykupić jakieś wyspy i tak dalej.
Grecy są bardziej patriotyczni niż Polacy, więc może to łatwo nie pójdzie. Na antenie jest z nami Grzegorz. Witaj Grzegorzu.
[01:00:48] - Witam, witam. Tak zadzwoniłem, żebyś tak sam nie gadał.
[01:00:52] - Dzięki. Co sądzisz o tej katastrofie smoleńskiej? Kto winien, kto nie winien i czy do tego musiało dojść?
[01:01:02] - Może ja zacznę, ponieważ się akurat dołączyłem, kiedy mówiłeś o tym, że wszystko wysprzedane będzie.
[01:01:10] - Już w większości chyba jest.
[01:01:11] - Jest pewnie, bo nam się wmawia, że prywatyzacja dobra. Wodociągi teraz najlepiej sprywatyzować, wszystko sprywatyzować najlepiej.
[01:01:24] - Oczywiście jak będzie konkurencja, jestem za tym. Jeżeli będzie monopol, to jak można sprywatyzować monopol? Dalej będzie monopolem, bez sensu.
[01:01:32] - Tym cytatem Tuskowym: „Polskość to nienormalność”. On gdzieś tak powiedział.
[01:01:38] - To nie, to kabaret.
[01:01:40] - I to się cały czas cytuje i kojarzysz, czy jak?
[01:01:44] - Nie, Tusk nie mógł tego powiedzieć. Nie wierzę w to, że Tusk powiedział.
[01:01:47] - Jak nie?
[01:01:47] - Nie, to powiedział jakiś były poseł Platformy, który został już usunięty z Platformy, że Polska to dziki kraj, który sam ten kraj dziki tworzył.
[01:01:57] - Ale nawet przykładowo gdyby. Bo ja z tego, co kojarzę, gdzieś usłyszałem te słowa Tuska i mnie one zdziwiły. Tak samo jak mnie zdziwiło to, co Komorowski powiedział kiedyś, jak był ten wywiad z nim, jak jeszcze prezydentem był ten o świętej pamięci Kaczyński.
[01:02:13] - On zawsze zachwalał. Mówił, że Polska zdała egzamin, że wspaniale wszystko się układa. W ogóle bajki opowiadał.
[01:02:18] - Bo to się wyuczył akurat. Zielona wyspa, te sprawy możemy wałczyć.
[01:02:22] - Wspaniały kraj, najlepsze miejsce na ziemi.
[01:02:25] - Stać nas na zamykanie szkół i dofinansowywanie euro. Waluty w sensie. Przecież jak Polska tyle kasy wydała na euro, na ratowanie.
[01:02:36] - Okej, ale co myślisz o tej katastrofie w Smoleńsku? Bo wiem, że masz wiedzę na ten temat. Dużo czytałeś.
[01:02:44] - Ale ty jeszcze nie dasz mi dojść normalnie po mojemu do tematu, tylko specjalnie tak naokoło, żeby mnie potem cia. Dobra, powiem tak: a Komorowski kojarzysz, co mówił na temat Smoleńska? Wcześniej, zanim jeszcze była ta cała tragedia? Tak się zapytam, że prezydent będzie gdzieś leciał, a potem się wszystko zmieni.
[01:03:06] - Tak, mam nawet dżingla. To mogę puścić, także słuchajcie.
[01:03:10] - Dobra, ale to jest tak co do-
[01:03:13] - Poczekaj chwilkę, też będziesz słyszał chyba.
[01:03:16] - Dobra, to dawaj.
[01:03:17] - Nie, nie pretenduję do roli wieszcza czy roli proroka. To wie pan, przyjdą wybory prezydenckie albo prezydent będzie gdzieś leciał i to się wszystko zmieni .
[01:03:33] - Śmieszne to było, ale wiesz, w jakim kontekście to mówił? On różne rzeczy głupkowate mówił i nie chce mi się wierzyć, że on miał wiedzę o zamachu planowanym.
[01:03:48] - Widzisz, nie chce się wierzyć, ale kto wie, czy tak nie jest. Różne rzeczy się dzieją na świecie. Nie wiem, czy kojarzysz na przykład-
[01:03:56] - Ale on nie sprawia wrażenia genialnego agenta. On wtedy byłby genialnym agentem.
[01:04:03] - Ale on jest też poza ludźmi, więc ja na przykład się z nim nie spotykam w warzywniaku i nie rozmawiam.
[01:04:10] - Janusz Korwin-Mikke na przykład jest jego przyjacielem, może nie przyjacielem, ale dobrym znajomym i mówi, że to jest taki swój chłop.
[01:04:19] - A może Korwin-Mikke też jest swój chłop i on też uważał, że prezydent będzie gdzieś leciał i się wszystko odmieni. Kto wie? Może on też ma za zadanie przyciągać konkretnych ludzi jak Palikot.
[01:04:35] - Że Palikot jest agentem, to jest oczywiste. Że Komorowski jest agentem rosyjskim, to jest mniej oczywiste. Myślę, że on jest manipulowany przez agentów radzieckich. Na pewno, bo są dowody. O tym mówił Wojciech Sumliński. Zresztą chciałbym zrobić w ogóle o agentach w Polsce, ale później będę miał problemy, jak będę przyjeżdżał do Polski, więc nie bardzo mi się chce. Wolę się zajmować innymi tematami. Zresztą widziałem, co przechodził Wojciech Sumliński, który naprawdę śledził te tematy, który jest jednym z lepszych dziennikarzy śledczych w Polsce, uczciwych ludzi, bo wszyscy inni po prostu się sprzedali. I po prostu zrobiono mu gehennę. Siedział w więzieniu długo.
On chciał nawet samobójstwo popełnić. Ale dobra, to jest inna kwestia.
[01:05:27] - Dobrze, właśnie ty też, Michale, tu odchodzisz od tematu.
[01:05:30] - Odchodzimy, bo mówisz o ...
[01:05:32] - Ale słuchaj, to jest bardzo ważne. Myślę, że to jest-
[01:05:35] - Że Komorowski coś wiedział?
[01:05:38] - Może i wiedział, może nie wiedział, może ktoś mu powiedział przy okazji, a on tego użył. Bo wiesz, o co chodzi. Wchodzisz między wrony, musisz krakać jak i one, jak się mówi. Jak zmieniasz towarzystwo, to zmieniasz też kręgi zainteresowań. Jak wchodzisz gdzieś w jakąś grupę, to powiedzmy, ja nie znam prezydenta Komorowskiego-
[01:05:57] - Ale to by świadczyło o tym, że oni są na poziomie KGB, że są na poziomie Putina w swojej ostrości.
[01:06:04] - Niekoniecznie, może marionetek Putina. Znaczy już niby Putina, bo się wszyscy skupiamy na Putinie, a może to zupełnie jakieś inne grupy, które gdzieś wchodzą w skład tego, z którymi on współdziała. To nie musi być tak, że on tym manipuluje. On wcisnął przycisk i teraz bum było na naszym Tupolewie. Tutaj nie o to mi chodzi. Ale dobra, wracajmy do tematu.
[01:06:29] - Smoleńska, tak jest. Już konkretnie.
[01:06:31] - Mówiłeś na samym początku, że coś tam piloci przesuwali tą wysokościomierz czy coś.
[01:06:39] - Tak, żeby nie pipczał ten TAFS.
[01:06:42] - No dobrze, a dlaczego nie pipczał w ogóle i o co chodzi? Bo ja przecież pilotem nie jestem.
[01:06:47] - Pipczał to jest system, który wykrywa bliskość ziemi i włącza się, kiedy uważa system, że niedługo będzie zderzenie z ziemią. Poniżej chyba 50 metrów się włącza czy coś takiego. Czy już poniżej 100? W każdym razie ten system jest zaprogramowany tylko na lotniska niektóre, takie pasażerskie. Wszystkie pasażerskie. Natomiast takie małe lotniska jak Siewierny w Smoleńsku, to są lotniska poza tym systemem i ten system po prostu nie będzie działał dobrze na tym lotnisku.
[01:07:22] - A jesteś pewien? Bo tak na przykład był ten TAWS, przynajmniej o czym się mówi w tym raporcie Millera, usunięto jeden przynajmniej z punktów TAWS, który był akurat za tą brzozą, że tak powiem, pancerną, w którą się niby uderzył samolot. I ten TAWS, ten akurat punkt, podaje informację, że samolot leciał normalnie dalej prosto, bez żadnego uszczerbku, zmiany lotu.
[01:07:44] - Słyszałem o tym, tylko wiesz, ja nie bardzo mogłem to rozkminić, dlaczego. Ja widziałem tą manipulację Millera. Tak, w raporcie Millera jest manipulacja, wyraźnie ją widać, tylko ja nie bardzo rozumiem tego systemu, muszę ci się też przyznać. I tylko tyle wiem, że to jest system, który wymaga do prawidłowego działania ustawień z lotniska. To znaczy musi mieć w swojej pamięci komputera dane z tego lotniska, bo wtedy ma tak jakby mapę GPS tych nierówności wszystkich, a on tego nie miał z tego, co wiem. Być może miał nanoszone ręcznie, ale chyba też tego nie nanosili ręcznie. Dlatego piloci wiedzieli, że ten TAWS się włączał i po prostu tamci się zdziwili, którzy badali tą sprawę, dlaczego się piloci nie strachali, że już im pipczy, a oni dalej sobie lecą jakby nigdy nic. Po prostu, bo to nie pierwszy raz robili jakieś triki właśnie z tymi ustawieniami, że sami zmieniali jakieś różne rzeczy. Po prostu dziwne ruchy się robi, aby rozwiązać problem.
[01:08:54] - Kurde, to musiałby jakiś pilot tutaj zadzwonić i wtedy powiedzieć, jak to jest z tym TAWSem.
[01:08:58] - Będzie, obiecuję was jako gość, bo będę właśnie od Smoleńska gość. Dlatego dzisiaj właśnie nie chcę wchodzić w jakieś szczegóły, bo ja głupoty powiem, potem się ktoś będzie śmiał, bo po prostu nie miałem też czasu, żeby wszystko prześledzić, jak to jest. Ja i tak sporo czytałem o tym Smoleńsku, dowiadywałem się, ale nie mam aż tyle czasu, żeby prześledzić dokładnie, jak ten system TAWS działa, bo to mi nie jest do niczego potrzebne. Ja wolę na przykład sobie prześledzić, jak UFO lata. To są ciekawsze rzeczy, które można w przyszłości wykorzystać. Ale dobrze.
[01:09:25] - Rozumiem, Michale, bo to jest troszeczkę tak z tym TAWSem, jakby ludzie odcinali sobie pasy bezpieczeństwa nożem, żeby tylko im nie pipczał w aucie, że jadą albo płyn hamulcowy usuwali, żeby im kontrolka nie świeciła.
[01:09:42] - Bo ten TAWS i tak wykrywa poprzez wskaźniki czy coś ziemię, że jest blisko i pipczy, tylko że po prostu nie zawsze prawidłowo. Że czasami po prostu zbyt jest wrażliwy, że działa, na przykład jesteś na 200 czy tam 150 metrach i on ci pipczy, chociaż nie powinien, ale po prostu, że może też pipczeć potem, jak już jesteś nisko, to i tak będzie pipczał.
[01:10:05] - Ja rozumiem, że mogą być jakieś błędy i gdzieś były jakieś ustawienia złe, ktoś źle coś poustawiał i potem oni na wszelki wypadek go przestawiali, bo wiedzą, że jest źle ustawiony.
[01:10:15] - No tak, i to ich po prostu też być może zgubiło.
[01:10:18] - Może. A może odwrotnie? Bo też po co taka komisja Millera miałaby ten TAWS usuwać? Mogli powiedzieć im, że sorry, ale one są źle ustawione.
[01:10:29] - To świadczy za zamachem, że są pewne rzeczy niedopowiedziane, że być może to wcale nie brzoza rozwaliła samolot.
[01:10:42] - No dobrze, to te TAWSy i te punkty to każdy mógłby sobie też poszukać, bo jest na przykład filmik na YouTubie „Co ukryto w raporcie Millera”. Każdy może sobie wpisać, poszukać i poprzeglądać. Ale dobra, teraz wracając dalej do tego tematu. Co do tych Rosjan, bo oni mają przecież czarne skrzynki. Oni na początku rzucili hasło, że przecież ten mały miał tam wpływać na nich, miały być naciski i miało się coś dziać, a do dzisiaj jednak tego nie udowodniono w tych skrzynkach. Ja na przykład do tego byś podszedł. Wiesz, o co mi chodzi tak naprawdę?
[01:11:17] - Że mamy kopie nagrań, że po prostu oni nam przysłali te czarne skrzynki.
[01:11:25] - Ale chodzi o to, co Rosjanie na samym początku powiedzieli, że były naciski, tak jak z World Trade Center czy gdzieś, że zawsze to od razu bin Laden w pierwszych pięciu minutach. Tak samo tu były naciski ze strony jakichś najwyższych osób w państwie na lądowanie koniecznie. Było tak i tak, a potem się okazuje, że czarne skrzynki nie potwierdzają tego w ogóle, ani konkretnych słów wypowiedzianych, które Rosjanie na początku rzucili.
[01:11:53] - Że pijani byli, tak? Były jakieś tam sugestie, że był Błasik w tym, że tam generał był właśnie w środku i tam strofował tych pilotów. Takie rzeczy Rosjanie też chyba mówili, ale później większość się nie potwierdziła tych rzeczy faktycznie. Ale to bardziej Palikot chyba, on tam mieszał bardzo jako agent globalistów, bo Palikot nie jest agentem radzieckim. Umówmy się, Palikot jest agentem globalistycznym, globalistów. Dużo gorszego badziewia.
[01:12:26] - A propos globalistów, powiedz mi, czy wiesz o tym, jacy na przykład Rosjanie czy tam z grup tych, powiedzmy, rosyjskich są tam, powiedzmy na tym Bilderbergu i tak dalej, czy nie?
[01:12:41] - Właśnie oni bardziej się stowarzyszają, z tego, co wiem, z nie wiem, czy z kimś się stowarzyszają, ale z tego, co wiem, to nie spotykali się. Ja tam nie wiem, nie widziałem na Bilderbergu ani Miedwiediewa, ani Władimira Putina. Nie widziałem ich.
[01:13:05] - Może gdzieś ludzie są od niego, ale nie wiadomo.
[01:13:07] - Być może są, ale wiesz, Blair na przykład był, tak? Bush jakiś tam był.
[01:13:12] - Tak.
[01:13:13] - Więc ci ludzie tacy ze Stanów Zjednoczonych, oni tam jeżdżą.
[01:13:17] - Właśnie się zastanawiam, może to jest druga siła rzeczywiście tej grupy.
[01:13:23] - Chiny, Japonia, ale czy Rosja z nimi współpracuje, to nie jestem pewien do końca, bo oni się z Chińczykami chyba za bardzo nie lubią. Tak samo z Japonią, chyba też tak średnio, ale być może właśnie w tamtym rejonie azjatyckim Rosjanie się gdzieś tam ustawiają. Ja myślę, że Rosja jest bardzo słaba w tym momencie. Rosja jest naprawdę bardzo słaba i się nie stowarzyszają, bo są po prostu słabi.
[01:13:47] - Ale z drugiej strony też mi się podoba to, że dbają o swoje sprawy, bo to wygląda trochę jak taki rozłam. Rzeczywiście, tak samo jak CIA stworzyła przecież Al-Kaidę jako ruch oporu swego rodzaju przed Ruskimi na tamtych terenach kiedyś. I wielu ludzi o tym do tej pory nie wie albo nie pamięta, bo już nikt nie przypomina o tym w telewizji, kiedy jest mowa o World Trade Center i tak dalej, że to CIA stworzyło. Albo że na przykład Osamę bin Ladena szukali tyle lat po jaskiniach, a on siedział w domu, dlatego go nie znaleźli.
[01:14:20] - To przecież absurdy były .
[01:14:23] - W PlayStation sobie grał.
[01:14:25] - I potem jeszcze klapki zostały pokazane, że klapki wypłynęły po Osamie bin Ladenie, bo od razu ciało. To przecież dla dzieci było przedstawienie, ale co zrobić? Ale tak, mówimy dzisiaj o Smoleńsku. Może będzie specjalista od 9/11, w tym roku będzie zaproszony, więc naprawdę będzie fajna audycja. Natomiast dzisiaj mówimy o katastrofie Tupolewa.
[01:14:53] - Powiedz mi jeszcze, bo pojawiły się różne wątki, nawet takie ciekawe informacje na temat tego, że na przykład w telewizji nie było nigdzie informacji, czy też filmów z tego, jak cała ta brygada nasza startowała i wylatywała gdzieś z Okęcia, czy skąd oni tam lecieli do tego Smoleńska. I nawet powstał taki pomysł na to, że w ogóle samolot z pasażerami nie wystartował z Polski, tylko oni zostali gdzieś porwani i tak dalej, a osobno samolot został tam dowieziony czy doleciał i on został rozwalony osobno, a potem ciała podrzucone już po torturowaniu i zabiciu na przykład.
[01:15:30] - Nie, to jest absurdalne. To jest dezinformacja według mnie kompletna, bo są świadkowie, którzy widzieli te ciała wcześniej. Także mnóstwo jest tych świadków, są Rosjanie, nie da się wszystkiego zrobić.
[01:15:47] - Ale ciała. Jeżeli chodzi o wylot na przykład-
[01:15:50] - Ale ile mieliby czasu, żeby podrzucić te ciała? To jest przecież absurd.
[01:15:54] - To już tam dowieźć i chodzi o to-
[01:15:58] - A nagrania z tych skrzynek?
[01:15:59] - Twierdzą, że na przykład nie ma jakichś informacji.
[01:16:01] - Ktoś podrobił wszystko. Nie.
[01:16:03] - Bo Kaczyński najpierw był gdzieś na jakiejś wizycie, nie pamiętam, gdzie, w Gruzji czy gdzie tam do niego strzelali niby.
[01:16:13] - On wiele razy był w Gruzji.
[01:16:15] - Nie wiem, gdzie to było. Już nie pamiętam, bo nie sprawdziłem dokładnie tych informacji, tylko tak rzucam, że dzień, dwa wcześniej był na innej wizycie gdzieś za granicą i nie ma dokładnych informacji o tym, że w ogóle wrócił, a potem miał lecieć. Nie ma nigdzie informacji o tym, że w ogóle wylecieli ci wszyscy ludzie, ale potem jest tylko to, że się rozbił samolot i już. Nie ma pośrednich informacji za bardzo, nie ma w mediach, nie ma nigdzie filmików z tym, nie ma do czego się odwołać. I teraz powstały nawet teorie, że w ogóle nigdzie nie polecieli, tylko zostali od razu przez służby gdzieś pojmani czy przewiezieni. Jakbyś się do tego odniósł? Ja wiem, tak jak powiedziałeś, że to bzdura jest i jakaś manipulacja, ale też taki ciekawy wątek, bo jak zaczniesz grzebać, to okazuje się, że rzeczywiście nie ma tego pewnego fragmentu z życia.
[01:17:05] - Nie, są świadkowie, że dokładnie ci ludzie weszli do tego samolotu. Są rodziny ich, którzy to widzieli. Nie przesadzajmy, to już idzie gdzieś za daleko. To po prostu idzie jako dezinformacja. Ja też mogę podać, dobrze, bo sobie przypomnę, żeby podać dezinformację. Ten pan dziennikarz mnie chyba znienawidzi, ale jakby chciał, to mógłby wystąpić, się obronić trochę. Pan Leszek Szymowski, ale wiem, że on zawsze kasę chce, więc nie wystąpi tutaj, bo on powie: „A kasa będzie za wystąpienie?”. Ja mówię: „No niestety, audycja jest niekomercyjna. Dokładam do niej, więc jak jeszcze panu zapłacę, to będę więcej do tyłu”. To nie wystąpi.
Leszek Szymowski napisał taką książkę „Zamach w Smoleńsku” i on idzie właśnie tym tropem, który ty podałeś, czyli że co prawda poleciał samolot i tak dalej, ale wylądował, ale później bomba wybuchła. To znaczy, że on wylądował cały w tej dżungli smoleńskiej i później po prostu zostały zdetonowane bomby, wybuch. Niby jakieś zdjęcia miał od kogoś, od jakiegoś Amerykanina, satelitarne i tak dalej. I zaczął opisywać już jakieś niestworzone historie i tak dalej, które później się nie potwierdziły kompletnie. On się potem też wycofał z tej książki. Tę książkę wydał 10 kwietnia 2011 roku, dwa lata temu. I okazuje się, że ten pan dziennikarz, znany dziennikarz, bardzo inteligentny facet, wydawało mi się kiedyś, że o libertariańskich poglądach, okazał się agentem służb specjalnych. No i niestety. Słucham?
[01:18:53] - Skąd te informacje, że okazał się?
[01:18:55] - W internecie jest mnóstwo informacji i ja po prostu łączę z różnych działek informacje. I ten człowiek jest dziennikarzem, ale niestety wydawało mi się wcześniej, że ma jakichś informatorów w służbach specjalnych, ale z tego, co doszedłem właśnie, on pracował we „Wproście”, w „Najwyższym Czasie”, w „Angorze”, pisał i chyba pisze artykuły różne. Później przyjrzałem się tej osobie. Mam doświadczenie w rozpoznawaniu agentów. Może to śmiesznie zabrzmi, ale czuć to od tego człowieka i zawsze czułem, że coś z nim jest nie tak. Pamiętam, jak nawet pięć lat temu widziałem go gdzieś w telewizji, bo występował też w telewizji Superstacji. Teraz już go nie zapraszają, kiedyś zapraszali. I pamiętam, jak widziałem Leszka Szymowskiego. Coś mi nie pasowało w nim. Mam znajomego, który jest też-
[01:19:56] - Agentem.
[01:19:58] - Tak, ale nie wiem dokładnie kogo, jakich polskich służb. Nie wiem, czy wiecie, że tu na emigracji jest mnóstwo agentów, którzy donoszą na różne osoby, ale bardzo łatwo ich rozpoznać. Ja się z daleka od takich ludzi trzymam. Ten pan Leszek Szymowski jest taką osobą.
[01:20:23] - Agentów Tomków jest u nas dostatek.
[01:20:26] - Tak, agentów Tomków. Tylko że agent Tomek nie jest dziennikarzem. Natomiast jak ktoś jest dziennikarzem i jest agentem, to dla mnie jest największą szumowiną.
[01:20:35] - Ale to CIA głównie na takich stawiało zawsze, że tam, gdzie ludzie są z „Wiadomości”, tam jest najwięcej informacji, więc tam najlepiej mieć agentów.
[01:20:44] - Ale mówisz o amerykańskich, polskich, CIA raczej?
[01:20:52] - Ogólnie mówię o amerykańskich. Przynajmniej jak się poczyta jakieś rzeczy związane z tym albo spowiedzi tych agentów, to główny jest nacisk na to, żeby to byli jacyś dziennikarze albo ludzie związani z mediami, gdzie mogą z jednej strony sprzedać jakąś informację, a z drugiej strony są wciąż przy ludziach, którzy ich poszukują.
[01:21:12] - Tak, ale ja nie mówię o takich, którzy współpracują w jakiś sposób, żeby informacje uzyskać, tylko takich, którzy wykonują zalecenia. Na przykład ta książka to była czysta dezinformacja, aby ośmieszyć ruch ludzi, którzy uważają, że mógł być zamach. Bo ja też uważam, że jest duże prawdopodobieństwo, że był zamach, ale w tej książce jest ośmieszenie tego, że to mógł być zamach. Wypuszcza się takie rzeczy, na przykład jeżeli robimy o 9/11, to potem wypuszczamy rzeczy, że te samoloty nie istniały, tylko to był hologram, że hologram uderzył i broń laserowa, uderzyło UFO, podgrzało laserem te budynki WTC i one wyparowały. Można dochodzić do wielkich absurdów. I tak samo tutaj Leszek Szymowski pisze na tym poziomie książkę. Na szczęście nie ma UFO w tej książce. Z drugiej strony agenci w Stanach mogą UFO wrzucić, bo jest to niesamowicie popularny temat, ale w Polsce UFO nie mogą wrzucić, bo to ośmiesza. Akurat w Polsce ośmiesza temat. Więc służby specjalne musiały dać tylko jakichś sobowtórów, samolot, który wylądował, potem zabijano, dobijano strzałami ludzi i tak dalej.
Jakieś absurdy były. Ekipa cała, która dobijała. I oczywiście, że to Rosjanie zrobili, absolutnie nie polskie służby. W ogóle nawet nie pisał czegoś takiego, że to polskie służby mogły podłożyć ładunki, tylko absolutnie Rosjanie to wszystko zrobili. Dezinformacja jest tu nawet w Smoleńsku.
[01:22:54] - A co do tego dobijania i tak dalej, to przyznasz, że są jakieś filmiki, które coś tam pokazują.
[01:22:58] - Ale zaraz, czy ktoś strzela do góry? Strzela, żeby nie podchodzić, że coś się stało, bo na przykład szabrownicy mogli podchodzić. Przecież Ruscy są znani, że nawet zegarki będą zdejmowali ludziom, że trzy zegarki na ręku mają. Na jednym ręku zegarki, na drugim ręku zegarki. Tak jak było w czasie II wojny światowej. Więc być może chronili przed szabrownikami. Nie wiem dokładnie, jak było. Nie widziałem ani jednego filmu, gdzie dobijano. Widziałem, że ludzie się kręcili w pomarańczowych kurtkach.
[01:23:34] - Ale Michał, nie spodziewaj się, że dostaniesz taki filmik. Jak pamiętam kiedyś jakiś gościu, nie pamiętam, z jakiej to gazety, typu National Geographic czy co, że jak mieli rozstrzelać więźnia i on miał zrobić zdjęcie, to powiedział, żeby wyszli na zewnątrz, bo kiepskie światło jest. Sorry, takich zdjęć czy nagrań nie spodziewaj. Kojarzysz tą sytuację?
[01:23:55] - Jasne, ale jest jedna rzecz, która się nie zgadza. Jaki sens dobijać strzałami, jeśli to by wyszło w sekcji zwłok?
[01:24:07] - Ale przecież sekcji zwłok jest po stronie rosyjskiej robiona, a nie polskiej.
[01:24:10] - Dobrze, ale to coraz więcej ludzi bierze udział w spisku i w końcu ktoś zacznie sypać. A nikt nie sypał.
[01:24:17] - A do tej pory mamy jednak te wszystkie: smutni panowie przyjdą, potem powiecie coś, to wam też się coś przyarzy.
[01:24:23] - W GSW też tak było, ale sypali, pomimo że ginęli później, ale sypali.
[01:24:27] - Ale rodzina później też jednak powiedziała, że oni nie chcą na ten temat rozmawiać, jak im jeszcze drugi syn padł. Już nie chcieli.
[01:24:35] - Na pewno ktoś by zaczął jawić, nawet wrzucił do sieci jakieś rzeczy anonimowo. Co za problem? Albo dogadać się z jakąś gazetą, żeby kasę dostać za taką informację. Przecież Gazeta Polska sama by zapłaciła pewnie z milion dolarów za taką.
[01:24:49] - Ale jeżeli agenci są też w Gazecie Polskiej i w innych gazetach, bo przecież przy mediach-
[01:24:54] - Nie, wiem. Poziom absurdu może być olbrzymi, ale ja to odrzucam. Ja to odrzucam, to jest strzelanie do ludzi, dobijanie. Ja uważam, że faktycznie, bo to jest nieprawdopodobne. Ja tu mam zapisane katastrofy. Mam zapisaną katastrofę na przykład Boeinga 737 z 2009 roku w Amsterdamie. Zginęło dziewięć osób na 135. Calutki samolot jest, a tak samo w lesie. Uderzył też o drzewa w lesie lądował. Trudno nazwać lądowaniem, ale była katastrofa w lesie.
Natomiast obok też mam taką informację o roku 1988: katastrofa pod Lockerbie. A właściwie nie katastrofa, tylko już wiemy w 100%, że to był zamach. Jego szczątki przypominały TU-154. Tylko tak: TU-154 spadł z kilkudziesięciu metrów, natomiast wrak amerykańskiego Boeinga, który w 1988 spadł po detonacji bomby, spadł z 9000 metrów i szczątki były podobne. Czyli potężna bomba musiała być na pokładzie TU-154. I faktycznie w tym Lockerbie, to jeszcze jest ważna rzecz, dlaczego to mógł być zamach. Absolutnie nie zrobiono analizy wraku. Absolutnie nie było czegoś takiego. Nawet w tej propagandówce National Geographic, co jest propagandówką, ten film o katastrofie TU-154 w National Geographic, który teraz też będziecie mogli oglądać na dniach w TVP. Nie zrobiono tej analizy pełnej wraku, czyli znalezienie każdej części i dopasowanie wszystkich części do całości.
Po prostu rozrzucono na płycie trochę tych części, zrobiono tak, żeby to mniej więcej się zgadzało. Natomiast w tym Lockerbie znaleziono centymetrowy fragment bomby. Od kawałków bomby taki centymetrowy fragment, który świadczył, że była użyta bomba. I stąd odkryto, że był zamach. W tamtych czasach nie mieli takich narzędzi jak dzisiaj mamy, więc musieli to zrobić. Ale dzisiaj też to się robi w każdej katastrofie, nawet jeżeli to nie jest zamach, tylko katastrofa. Takie rzeczy się robi, że się szuka wszystkiego, co było przyczyną. Tego nie zrobiono. Także to świadczy o tym, że faktycznie mógł być zamach. Rosjanie mogli to zrobić potajemnie gdzieś tam, mogli znaleźć, bo jak tam byli pierwsi, na pewno znaleźli ślady, że jeżeli był to zamach, że był zamach.
Odkryli to, co mówiłem zawsze, już dwa lata temu mówiłem i dzisiaj to samo, że po prostu odkryli Rosjanie, że był to zamach. Wiedzieli, że to nie oni zrobili, więc musieli ukryć, żeby na nich nie było.
[01:28:02] - Też tak można, bo ciężko byłoby udowodnić-
[01:28:04] - Udowodnić im, że to nie oni.
[01:28:05] - Że to są akurat nie oni, a z drugiej strony, że to są jacyś globaliści, prawda?
[01:28:09] - Bo w globalistów nikt nie wierzy. Nie ma żadnych globalistów.
[01:28:13] - Ale tu też przypomnę, bo warto przypomnieć tą katastrofę TU-154M na lotnisku Domodiedowo w Moskwie. To była całkiem nie tak dawno, jeszcze jakoś marzec czy coś tego roku.
[01:28:24] - Tam chyba większość przeżyła, tak?
[01:28:26] - Ale patrz, dwie osoby zginęły, 83 ranne, a ponad 80 osób nie odniosło żadnych większych obrażeń.
[01:28:36] - Ale to była podobna katastrofa?
[01:28:39] - To znaczy tam silniki nawaliły, tam z znacznie większej wysokości samolot spadał. Najpierw jeden silnik nawalił, potem drugi, potem trzeci.
[01:28:47] - Ale jak leci w dół?
[01:28:50] - Tak. I mimo to samolot się rozbił na trzy części, a nie tak jak u nas w Smoleńsku, że się rozwalił na setki kawałków dookoła.
[01:28:58] - To było absurdalne dosyć. Ten wrak jak od razu zobaczyłem, to nie chciałem uwierzyć, że to mogła być katastrofa taka zwykła. Wyglądało to, że musiał być jakiś wybuch.
[01:29:15] - A jeszcze odnośnie wybuchu i trotylu. Czy też się interesowałeś tymi zagadnieniami? Co tam się działo mniej więcej, powiedzmy, jakie są informacje na ten temat?
[01:29:24] - Tylko tyle, że wykryto trotyl. Firma z Polski dostarczyła czujniki odpowiednie i są to bardzo czułe rzeczy, bardzo dobre, bardzo odróżniające różne substancje i jak wykryją trotyl, to jest tam ten trotyl. Czyli gdzieś ten trotyl był. Jeżeli to była bomba termobaryczna, to się tak nazywa chyba, czy paliwowo-baryczna, to tam chyba trotylu się nie używa w tej bombie. Także trudno powiedzieć. Właśnie jest to takie zamieszane, bo trotyl to dosyć stara już broń.
[01:30:01] - Wiem, o co ci chodzi. Ciężka sprawa, co to mogło być na dobrą sprawę, ale wiele wskazuje na to, że to jakiś ładunek był, coś wybuchło, tylko ciężko jest dojść do tego co. Rzeczywiście czujniki wykryły ładunki wybuchowe i wiele wskazuje na to, że one rzeczywiście tam były. Przynajmniej specjaliści się wypowiadają na ten temat, że jeżeli te dane czujniki są bardzo drogie, bardzo czułe, to nie ma tak, że ktoś im psiknie czymś po czujniku czy one nie wykryją czegoś albo wykryją czegoś, czego nie było, tylko wykrywają to, co było. Jakby ktoś z tych badających nawet miał coś na sobie akurat z ładunków wybuchowych, to by to zostało wykryte. I tu jest taka sytuacja, że najprawdopodobniej coś takiego tam było, miało miejsce, doszło do jakiegoś wybuchu. Tylko że niektórzy się czepiają, po co ktoś miałby tak naprawdę wysadzać taki samolot, takiego Kaczyńskiego i resztę tak zwanych pasibrzuchów. To jest ważne, bo uważam, że się skupiamy na tym, co jest ważne, czyli że kto był odpowiedzialny za tą całą katastrofę lub zamach. Czy to był zamach w końcu, czy katastrofa? Ja jestem za tym, że był zamach.
[01:31:18] - Ja się skłaniam, że też. Jednak po tych dwóch latach od 2011, gdzie nie byłem pewny zupełnie, czy był zamach, czy nie. Już widać w 2013 roku, że prawdopodobnie był to zamach. Tylko nie jak to sugeruje Leszek Szymowski, że to tam w ogóle Zupełnie jakieś absurdalne rzeczy, które sugerował z dobijaniem rannych pistoletami. Tylko wydaje mi się, że było kilka wybuchów, tak jak to mówią specjaliści. Kilka wybuchów, które były detonowane, aby na przykład skrzydło rozwalić, aby wtedy spowodowałoby to odwrócenie samolotu, później jeszcze drugi wybuch dokończyć całą robotę. Trudno powiedzieć. Jeszcze będą goście specjaliści i ich będzie można się wypytać, dlatego im będę konkretne pytania zadawał i wtedy oni będą mieli szansę udowodnić tezy czy po prostu powiedzieć, poinformować nas o różnych tezach, które mogły być. Ja tu mam dużo rzeczy jeszcze zapisanych. Śmierci tych ludzi, o których też jeszcze zaraz przeczytam, najpierw te śmierci.
A dlaczego zamach? 10 dowodów na zamach. To trzymam, ale to na koniec będzie. Mam te osoby, które poniosły śmierć w różnych momentach, też związane w jakiś sposób ze Smoleńskiem. I mam tu jeszcze taką jedną katastrofę zapisaną: Tu-134 w Kirgistanie. Podobny przebieg był jak Tu-154M, tylko że to mniejszy samolot, chyba bezpieczniejszy przez to. I wszyscy przeżyli w Kirgistanie. Z tego, co pamiętam, to była też taka katastrofa, tylko że to w górach chyba było, gdzie jednak też sporo zginęło osób. Też prawie wszyscy, chyba osiem tylko przeżyło. Tylko też chyba to nie był Tu-154 i to bardziej chyba w górach było.
W górach wiadomo, że ciężej jest. I to chyba nie był Kirgistan, tylko Kazachstan bardziej. Z tego, co pamiętam.
[01:33:50] - Dobrze, zanim jeszcze poruszysz te kwestie i wyczytasz, jakie osoby zginęły, z czym są powiązane. Bo ja oczywiście też nie chcę przez całą audycję przeszkadzać, bo inni przecież pewnie też będą chcieli zadzwonić. To chciałem odnieść się do tej kwestii, którą poruszyłem. Tego, że wielu ludzi ma do Smoleńska negatywne nastawienie z góry, bo to jest kwestia polityczna.
[01:34:14] - Ja uważam, że to jest kwestia mediów. Media po prostu, jak to jeden określił człowiek, że mózgi wam rolują, czy jak to określił u Pospieszalskiego w programie raz, że wam świdrują mózgi media. I faktycznie media robią wodę ludziom z mózgu. W tej chwili ludzie nie myślą, tylko myślą to, co im media mówią. To jest straszne. To jest przerażające. Mamy w tej chwili wielkie połacie zombie, kompletnych zombie, którzy nie myślą. Ludzi bezmyślnych, którzy wykonują tylko pracę, którą mają robić. Globaliści się cieszą. Globaliści chcą mieć zombie.
Ludzi, którzy tylko powtarzają informacje z mediów, które usłyszą, którzy nie analizują rzeczy, którzy nie czytają, którzy mają małe pojęcie o świecie i którzy dobrze czy przeciętnie dobrze wykonują swoją pracę. Nie muszą być nawet kreatywni w tej pracy. Absolutnie. Robią od A do Z to, co im globaliści każą i jest wszystko okej. To jest niestety przykre, ale dlatego nie ma co dyskutować z takimi ludźmi, bo ja mogę zarzucić informacjami takiego człowieka i on wtedy nic nie może powiedzieć, bo nic nie wie.
[01:35:34] - Ale on też pewnie nie będzie tego słuchał. Wiesz, o co chodzi.
[01:35:37] - Oczywiście, nie będzie słuchał. Nikt nie każe.
[01:35:39] - Uważa głęba i idiotę, że ty się interesujesz Smoleńskiem, jak to był przecież wypadek, przypadek.
[01:35:45] - A potem, że on płaci 80% czy tam 70% podatków, jest stłamszony, że on nie może nic oprócz swojej pracy robić, nie może zmienić. Na przykład chciałby coś produkować, gwoździe chociażby, to nie ma szans.
[01:35:57] - To on powie, że jest kryzys. Jest problem na rynku przecież.
[01:36:04] - Straszne.
[01:36:06] - Widzisz, to tak działa przecież. To jak możesz inaczej podchodzić? Ja myślę, o to chodzi. Nie można się też zamknąć i powiedzieć między nami, że to było tak czy tak, a to pewnie zamach. I się zgadzamy ze sobą. Tylko wielu ludzi nie kuma tego, bo dla nich jest to kwestia polityczna. Czy w ogóle nie zdają sobie z tego sprawy, co się na przykład dzieje na świecie. Ja tak uważam. Na przykład ja rozmawiałem z moją mamuśką o Smoleńsku, coś tam sobie gadałem. To ona: „Nie no, wypadek był, wypadek".
A ja mówię: „A przyznaj, Zlita, przecież komisja Millerowa zrobiła tamto". Ona: „Daj spokój". A w końcu ją przekonałem, to ona powiedziała: „Ale co z tego? Nikt z mojej rodziny tam nie zginął, tylko paści brzuchy same poginęły i nawet lepiej dla Polski".
[01:36:55] - Lepiej, żeby KGB ruskie weszły do Polski i zarządzały Polską. To ja gwarantuję, że będzie taka bieda, że kamień na kamieniu nie zostanie. Także jednak lepszy jest Zachód i brać jednak wzorce z Zachodu, a nie gdzie Zachód, Izrael na przykład też do Zachodu należy, czy Kanada na przykład. Jeżeli się zdarzy wypadek właśnie tak jak tutaj w przypadku w Rosji się zdarzył, to kraje poważne jadą tam z ekipą od razu i zabierają ten wrak. Jest ekipa czyszcząca.
[01:37:34] - Ale u nas rzeczywiście jest taki marazm jakiś, te chochoły wszyscy ludzie.
[01:37:41] - Boją się wszystkiego, nie wiadomo czego się boją. Ruskich się boją. Jakoś w 21. roku, to był 21. czy 20.? Chyba 21., kiedy cud nad Wisłą był. Może 20. rok. Słaby z historii byłem z tych dat, ale w dwudziestym albo dwudziestym pierwszym był cud nad Wisłą. I co?
Polacy zatrzymali Rosjan. Związek Radziecki, całą wielką machinę Związku Radzieckiego zatrzymał mały kraik Polska. To było niesamowite.
[01:38:08] - Niemców też przytrzymaliśmy. Oni też myśleli 24 godzinki, czy tam ile? Tutaj wpadną, a zajęło im kilka dni. Tu znowu w innym miejscu też. Zaraz, 24 godziny, przejmiemy. Nasze blitzkrieg. A tu dupa, nie? Ludzie często sobie nie zdają z tego sprawy. Dzisiaj wszyscy są tacy, nie wiem przez co to jest. Może rzeczywiście jest coś dodawane do wody.
[01:38:30] - Fluor w wodzie. Na pewno, na 100%. Na 100% są dodawane rzeczy. Ja mam ochotę sprawdzić. W Irlandii nie muszę sprawdzać, bo ja w Irlandii wiem, że jest fluor dodawany. Przynajmniej w Irlandii nie kłamią. Piszą dokładnie jakie substancje, ile procent i tak dalej. W Wielkiej Brytanii to samo, też dodają. Natomiast faktycznie w Polsce wszyscy mówią, że nie dodają, że tylko chlor chyba czy ozon. Ale myślę, że dodają różne rzeczy, bo z tego, co wiem, na Śląsku na pewno dodawali przez jakiś czas.
[01:39:02] - Skład mnie śmieszy, bo kiedyś się śmiałem ze znajomym odnośnie piwa, że na przykład to, co obecnie pijemy, to w ogóle koło chmielu nie stało. Pomijając, że piwo nie jest zrobione na chmielu, tylko dodatkiem jest chmiel. Ale ja napisałem do Rzecznika Praw Konsumentów w tej sprawie, bo okazało się, że kiedyś widziałem skład na piwie, a dzisiaj go nie ma. Na przykład 2006 roku czy coś, na piwach nie ma składu i jak popatrz-
[01:39:34] - Grzegorz, zmieniamy temat.
[01:39:36] - Ale o to mi chodzi. Z czasem pewnie przyjdzie do tego, że skład będzie wycofywany z wielu produktów i nie będziemy tego wiesz-
[01:39:43] - Ja muszę lecieć z materiałem. Mam jeszcze bardzo dużo materiałów.
[01:39:47] - Dobra, spokojnie.
[01:39:47] - Także dzięki za telefon.
[01:39:49] - Ja się żegnam też.
[01:39:50] - Za informacje. Trzymaj się, cześć. To był Grzegorz Armor Cage z dużą dawką informacji, bardzo ciekawych, dotyczących Smoleńska. Także możecie dzwonić, jeśli chcecie porozmawiać. Radionafali.com, 22 398 82 26, wewnętrzny 321. I rozmawiamy o Smoleńsku dzisiaj z 2010 roku, 10 kwiecień, wydarzenia z 10 kwietnia. Także o tych katastrofach, które wydarzyły się, a jednak ludzie przeżyli, zbliżonych do tej, która była z Tupolewa. To teraz przejdę do osób, które zginęły za Smoleńsk. Żartuję, że za Smoleńsk, ale były gdzieś powiązane ze Smoleńskiem w jakiś sposób i niestety zginęły w tragicznych warunkach. Tragicznie zginęły, w różny sposób.
Także nie w naturalnych warunkach, z naturalnych przyczyn. Pierwszą osobą, która zginęła, może nie pierwsza, ale jeden z numerów jeden świadków, był to technik pokładowy Jak-40, samolotu, który wcześniej wylądował i się kontaktował z Tupolewem. Jeszcze zanim wydarzyła się ta katastrofa. Pan Remigiusz Muś, technik pokładowy Jak-40. On popełnił samobójstwo. Oficjalnie oczywiście popełnił samobójstwo. Także stwierdzał, że kontroler z wieży rosyjskiego lotniska zezwolił załodze polskiego samolotu na lądowanie. On ostrzegł także załogę Tu-154 o gęstej mgle. Powiesił się na lince żeglarskiej. Prokuratura bardzo szybko oczywiście orzekła samobójstwo i wykluczyła udział osób trzecich, jak zwykle w takich wypadkach.
Z takich też śmierci dosyć nagłych, 6 czerwca 2010 roku w wypadku samochodowym w trakcie oczekiwania na wyjazd do Smoleńska zginął profesor Marek Dulinić, szef grupy archeologicznej, który miał właśnie badać i odkrywać szczątki samolotu Tupolew w tym lesie i badać te szczątki, które już zostały wykopane. Niestety do tego nie doszło. Ekipa się rozwaliła, a profesor zginął. 2 czerwca, czyli wcześniej nawet 2010 roku w Moskwie na sepsę zmarł Krzysztof Knysz, operator, który pracował z Wiktorem Baterem. Wiktor Bater pierwszego dnia podał właściwą godzinę katastrofy. Tam było też zamieszanie z tą godziną, ale to To po prostu może wynikać... Trudno ocenić wtedy dokładność zegarów, które były w samolocie, zegarów, które miał Wiktor Butter i tak dalej. Dariusz Spineta, zawodowy pilot, instruktor pilotażu. Został znaleziony martwy w łazience ośrodka wczasowego w Indiach. Spineta podważa twierdzenia Rosjan co do statusu lotu, wskazując, że lot Tupolewa był lotem wojskowym.
Nie wiem, czy to akurat ma znaczenie, ale także podważa w ogóle raport Rosjan, więc to coś może było być na rzeczy. Śmierć generała Sławomira Petelickiego, założyciela GROM, twórcę GROM, elitarnej jednostki polskiej. Krytykował on ustalenia komisji Millera oraz krytykował samego Donalda Tuska za niezwrócenie się do NATO o pomoc przy badaniu katastrofy, czyli o niezwrocenie wraku. Pomimo że generał Sławomir Petelicki był z układu człowiekiem, który bardzo serwilistycznie podchodził za czasów PRL-u do swojej służby, to jednak w jakimś stopniu zachował się jak patriota w ostatnich latach i naciskał na rządzących, krytykował i naciskał na rządzących, żeby zachowywali się jak Polacy, a nie jak sługusy jakichś innych krajów. Także tutaj należy oddać szacunek panu generałowi. Kolejną osobą jest Grzegorz Michniewicz. To jest dyrektor generalny kancelarii premiera. Oczywiście samobójstwo, jedno z pierwszych samobójstw zresztą chyba, z tego, co pamiętam. Znajomi Michniewicza zwracają uwagę na dziwne okoliczności samobójstwa. To można było prześledzić i to właśnie budzi wątpliwości działania prokuratury, że znajomi jego się nie zgadzają z tymi wynikami.
Więcej można przeczytać w książce Leszka Misiaka i Grzegorza Wierzchołowskiego „Smoleńsk. Kulisy katastrofy”. Także książka w miarę uczciwie napisana. Nie czytałem jej, ale z tego, co czytałem o książce, trudno powiedzieć, czy jest wiarygodna, bo trzeba całą książkę z reguły przeczytać. Ale to już raczej dla fanów tej katastrofy, żeby dowiedzieć się dużo faktów dotyczących tej katastrofy. Także zmarł polski duchowny luterański biskup Mieczysław Cieślar. Zginął niedługo po katastrofie smoleńskiej. Biskup zmarł w wypadku samochodowym. Biskup Cieślar miał odebrać po katastrofie smoleńskiej wiadomość tekstową od księdza Adama Pilcha, który zginął w Smoleńsku, że przeżył katastrofę. To już się zaczyna robić science fiction, że odebrał, tego potem zabili, bo odebrał wiadomość.
Odebranie od kogoś wiadomości równie dobrze mógł ktoś wysłać. Jeżeli ktoś przechwycił taki telefon i chciał sobie zrobić głupi żart, czy po prostu gdzieś zakpić z poszukiwaczy spisków, też tak może być. Także najlepiej wtedy po prostu z taką osobą się skontaktować. Nie że prześle mi SMS-a, tylko po prostu się spotkać z taką osobą, że przeżyła i faktycznie przeżyła. To jeżeli przeżył, to dlaczego się nie ujawnił? Przeżył katastrofę, a nie było go potem. Także absurdalne to jest. Ale mówię, te dane z internetu brałem niestety ze strony „Faktu”. Ale biskup Mieczysław Cieślar zginął. To wiemy, że zginął i być może w jakiś inny sposób był związany z katastrofą smoleńską.
Dlaczego mógł być to zamach? Tutaj mam ciekawą informację. To na pewno znacie z zeszłego roku pierwszą konferencję naukową dotyczącą Smoleńska, katastrofy smoleńskiej z 12 października. Jeśli dobrze zapisałem, dobrze sprawdziłem. Z 12 października 2012 roku. Brali w niej udział naukowcy. Wyobraźcie sobie. Byli zaproszeni przedstawiciele komisji Millera, czyli rządowej komisji badającej tę katastrofę. Niestety nikt się nie pojawił. Zawsze uważam, że jeśli ktoś się boi dyskusji w poważnych sprawach, to jest coś na rzeczy, że chce coś ukryć.
To znaczy nie chce się zmierzyć z faktami. I brali w niej udział takie osoby jak Wacław Berczyński, Wiesław Binięda. Profesorowie z reguły lub doktorzy z Politechniki. Chris Ciszewski, Marek Czachor, Wojciech Fabianowski, Andrzej Flaga, Jacek Gieras, Kazimierz Nowaczyk, Jan Obrębski, Grzegorz Szuladziński i Piotr Witakowski. To są naprawdę fachowcy. Niektórzy w internecie próbowali podważyć fachowość tych naukowców. Jest to Bardzo znane w Polsce działanie, że jak ktoś na Zachodzie osiągnie jakiś sukces, jest profesorem nawet na małej uczelni zagranicznej w Stanach Zjednoczonych, to ja uważam, że i tak to jest więcej niż w Polsce bycie profesorem. Pracowanie dla NASA, robienie różnych projektów, pracowanie dla różnych firm, które produkują samoloty, na przykład McDonnell Douglas, Lockheed Martin, Lockheed Constellations i tak dalej. To są fachowcy. W Polsce nie ma takich fachowców.
Oczywiście może niektórzy są, ale jeżeli ktoś pracował dla tamtych przedsiębiorstw, to jest naprawdę najwyższa półka. Wiem, że profesora Wiesława Biniendę próbowano poniżyć w jakiś sposób, umniejszyć jego tytuły czy to, co osiągnął. Jest to niski poziom intelektualny w Polsce, szczególnie w polskich naukowców, którzy są przeciwko PiS-owi. Nie wiem czemu, bo oni nie są za PiS-em. Ci naukowcy chcą po prostu rozwiązać tę sprawę, która ma wiele luk, na które oni właśnie zwracają. Pokazują, że samolot z drewnianym skrzydłem potrafi ściąć lampę. Rozumiecie? Niesamowite, że potrafi ściąć lampę i przelecieć z drewnianym skrzydłem. Natomiast tutaj z metalowym wielkim 90, 100-tonowy samolot nie potrafi brzozy ściąć. Ja się zgodzę, że może się tak zdarzyć.
Oczywiście, że może się zdarzyć, ale to jest bardzo nieprawdopodobne i trzeba było to jednak w jakiś sposób udokumentować bardziej. Natomiast nie zrobiono tego, nie złączono tych części wraku, nie pokazano, że faktycznie w tym miejscu jest wgięcie tu, tam. Po prostu się rozpadł. Także naprawdę to są dziwne rzeczy. Wiesław Binienda na przykład pracował dla NASA, robił projekty, jest doktorem inżynierem mechaniki, profesor wykładowca i dziekan Wydziału Inżynierii Cywilnej w Collegium Inżynierii University of Arkon w Stanach Zjednoczonych, redaktor naczelny kwartalnika naukowego „Journal of Aerospace Engineering” wydawanego przez American Society of Civil Engineers. Autor licznych publikacji naukowych, specjalista od inżynierii materiałowej, metod obliczeniowych w fizyce ciała stałego i ich zastosowaniu w lotnictwie i astronautyce. Mechanika pękania materiałów złożonych, analiza elementów skończonych, analiza dynamiczna problemów darowych, analiza zmęczeniowa, analiza związana z płynięciem materiałów. Laureat wielu nagród, w tym przyznawanego przez NASA Turning Goal into Reality Award z 2004 roku za udział w badaniach dotyczących poprawy bezpieczeństwa w konstrukcjach silników odrzutowych. Także po prostu jest to, uważam, nie na poziomie krytykowanie kogoś, bo bierze udział w takiej pracy właśnie takiego zespołu. Jest to pomyłka jakaś zupełna.
Także naprawdę zainteresujcie się tą, jest do dyspozycji, można w internecie zobaczyć wykłady tych profesorów, zobaczyć dyskusję całą. Naprawdę fajna sprawa. Pokazują różne braki, różne informacje, które są bardzo nieścisłe w analizie pana Millera, komisji Millera. Także chociażby to, że pokazują, że samolot się jakoś wirował, że dlatego tych drzew nie pościnał. Trochę drzew po prostu pościnał. Natomiast to mogli zrobić Rosjanie na szybko, po prostu ścinać te drzewa w odpowiedni sposób. Także trudno powiedzieć, bo powinno być więcej. Powinna być cała aleja zrobiona z cięcia drzew, a nie dosłownie parę drzewek przyciętych. To był wielki samolot, to nie była mała awionetka. Nie znam się oczywiście na tych wszystkich sprawach, ale tu są naukowcy można powiedzieć światowej klasy, którzy są specjalistami, także polskimi specjalistami, ale także dużo naukowców, którzy w Stanach pracują, znają się fenomenalnie na sprawach związanych z lotnictwem.
Także przeczytam wam jeszcze tutaj 10 dowodów na zamach, że to mógł być zamach, które właśnie te rzeczy mnie, muszę wam powiedzieć, po części przekonują w jakiś sposób. To jest na podstawie Gazety Polskiej. Gazeta Polska zebrała te 10 faktów. Pierwszy fakt: gdy samolot znajdował się na wysokości 15 metrów nad ziemią, zanikło zasilanie głównego komputera pokładowego FMS i rejestratorów lotu. Polski Tu-154 był wówczas około 60, 70 metrów przed miejscem pierwszego zderzenia z gruntem. Ani MAK, ani komisja Millera nie potrafiła wyjaśnić tego faktu, potwierdzonego między innymi przez polską prokuraturę wojskową. Na 15 metrów nad ziemią zanikło zasilanie głównego komputera pokładowego. To jest dziwna sprawa. Druga sprawa. Profesor Wiesław Binienda, ekspert od katastrof lotniczych, o którym właśnie przeczytałem wam, udowodnił, że skrzydło Tu-154 nie mogło zostać urwane po zderzeniu z brzozą.
Ustalenia te potwierdził naoczny świadek Nikołaj Bodin, który w prokuraturze stwierdził: „W momencie zderzenia z drzewem nie zauważyłem, aby na skutek tego zahaczenia o drzewo odpadły jakiekolwiek części samolotu. Po uderzeniu w drzewo samolot kontynuował lot w kierunku zachodnim, po czym w linii prostej idąc na obniżenie lotu”. Trzecia sprawa. Sekcje zwłok, która wykazywała prawdziwą przyczynę śmierci pasażerów Tu-154 zostały sfałszowane. Na przykład rosyjski protokół abdukcji Zbigniewa Wassermana pokrywa się z rzeczywistymi wynikami sekcji zwłok przeprowadzonej w Polsce po ekshumacji tylko w 70%. Polski rząd maczał ręce w tym oszustwie, nie wysyłając do Rosji polskich lekarzy sądowych, choć już w południe 10 kwietnia 2010 byli gotowi do wyjazdu. Oczywiście wielu polityków kłamało, że widzieli ciała, widzieli sekcje zwłok i tak dalej. Też powinni być postawieni przed Trybunał Stanu, tak jak na przykład była pani poseł, a także marszałek. Tak mało znacząca jest, że zapomniałem jej nazwiska. Mniejsza z tym, w każdym razie na pewno znacie tą panią.
Wiecie, o kogo chodzi. Była ministrem zdrowia. Mniejsza z tym, jest naprawdę mało znaczącą osobą, ale powinna stanąć przed Trybunałem Stanu. Czwarta kwestia. Niespotykane rozerwanie kadłuba maszyny. Nieporównywalne z innymi tego typu katastrofami Tu-154. Jego charakterystyczne uszkodzenia, a także brak eksplozji paliwa wskazują według niezależnych ekspertów stojących za raportem „Zbrodnia smoleńska. Anatomia zamachu” na użycie broni termobarycznej używanej przez Rosjan między innymi w Czeczenii. To już oczywiście dodane przez Gazetę Polską, bo to, że broń termobaryczna to okej, ale sugerują, że przez Rosjan został użyty. Tak daleko nie idziemy, ale termobaryczna broń tak właśnie wybucha.
Numer pięć. Jak wynika z zeznań świadków, zdecydowana większość ciał była pozbawiona części ubrania lub całkowicie naga. Zdaniem autorów raportu „Zbrodnia smoleńska” fakt ten pasuje do końcowej fazy wybuchu skumulowanego głowicy termobarycznej. O tym, że powstaje po takiej eksplozji podciśnienie zrywa ubrania z ludzkich ciał, mówi także w jednym z wywiadów współtwórca takich głowic Wasilij Wasilenko. Numer sześć. Po tym, jak samolot wyłonił się na chwilę z mgły, to był moment, kiedy zaryczały silniki i powstał silny, oślepiający błysk. Po tym błysku obserwowałem samolot przez jedną, dwie sekundy. Próbował nabrać wysokości — zeznał w śledztwie jeden z rosyjskich świadków, Anatolij Żujew. Silny, oślepiający błysk widział świadek. UFO.
Oczywiście nie UFO i nie była to benzyna. Numer siedem. Polska załoga Tu-154 101 otrzymała od Rosjan kartę podejścia lotniska Smoleńsk Siewiernyj zawierające błędne dane, między innymi złe współrzędne pasa startowego. Potwierdzili to w swych zeznaniach w prokuraturze polscy piloci wojskowi. To mógł być bałagan rosyjski. Tutaj akurat wydaje mi się, że byli pijani ci kontrolerzy lotu rosyjscy. Tak mi się przynajmniej wydaje z tego, co słyszałem. Z tego, co słyszałem, bo chyba z tego, co pamiętam, słyszałem ich wypowiedzi w internecie. Może mnie poprawcie, bo już dawno to było, chyba ze dwa lata temu, że słyszałem te wypowiedzi. Mogę się mylić, ale wydaje mi się, że one były upublicznione.
Ale mogę się mylić. Może czytałem po prostu tylko, ale wydaje mi się, że słyszałem. Numer osiem. Polskich pilotów zmylono przez złe karty podejścia. Utrwalili ich w błędzie kontrolerzy z wieży w Smoleńsku. Załoga Tu-154 była błędnie poinformowana o położeniu na kursie i ścieżce, choć w rzeczywistości samolot był ponad ścieżką i zbaczał z kursu. Numer dziewięć. Rosjanie kilkanaście godzin po katastrofie zaczęli niszczyć wrak, który jest jednym z najważniejszych dowodów w postępowaniu. To jest fakt. Sam widziałem na zdjęciach, na filmach można zobaczyć, także to są fakty.
Demolowano samolot, tnąc go piłami i wybijając szyby w oknach. Sprawa wyszła na jaw tylko dzięki dziennikarzom programu „Misja specjalna”, którzy zdobyli nagranie pokazujące ten proceder. Polskich biegłych dopuszczono do wraku dopiero 17 miesięcy po tragedii. Samo to świadczy, że państwo polskie nie istnieje. I na koniec numer dziesiąty. Rosjanie nie przeprowadzili akcji ratunkowej. Pierwsza jednostka strażacka przybyła na miejsce rozbicia się samolotu dopiero 14 minut po katastrofie, mimo iż tragedia miała miejsce 400 metrów od progu pasa startowego. Pojazd Gaz 475 Regionalnej Bazy Poszukiwawczo-Ratowniczej Wojska Smoleńsk Południowy wyjechał na miejsce katastrofy jeszcze później, bo o godzinie 9:25, czyli dopiero po 44 minutach od rozbicia się samolotu. Jak wynika z zeznań świadków, kilka godzin po tragedii wiele ciał leżało obróconych twarzą do ziemi, co świadczy o tym, że nikt nawet nie sprawdzał, czy żyją. To są ciężkie rzeczy, ale tak wynika, że mógł być to zamach.
Jest to dosyć prawdopodobna sprawa. Tutaj jeszcze taką ciekawostkę odkryłem, że Rosjanie mieli podaną liczbę zabitych od razu 132. Nie 96 osób, a 132. Czy coś ta liczba wam mówi? Mi to mówi od razu z numerologii cztery razy 33. Jak wiecie, 33 jest liczbą magiczną dla globalistów, kabalistów. Natomiast się zastanawiam nad czwórką. Może ktoś z was ma jakieś propozycje i wie, co ta czwórka oznacza? Myślę, że coś może być na rzeczy, że to globaliści w porozumieniu z częścią ludzi w Rosji razem zrobili, ale wydaje mi się, że to jest poza działaniami Kremla. Miałem takie odczucia, że zarówno Miedwiediew, jak i Władimir Putin nie stoją za tym zamachem.
Jeśli był to zamach. Załóżmy, że był. Oni nie stoją za tym, tylko ktoś ich wrabia. Ktoś ich po prostu wrabiał. A kto? Być może globaliści. Jednego globalistę chciałbym wam na koniec jeszcze puścić. Mam jeszcze sporo materiałów o Smoleńsku, ale myślę, żeby się nie kompromitować dalej, bo na pewno dużo błędów powiedziałem różnych, to będziemy wyjaśniali w przyszłych odcinkach jeszcze, gdzie będą goście, którzy mają wiedzę na ten temat dużo większą. Wracając do globalistów, za chwilę go puszczę. Powiem wam jeszcze, gdzie możecie znaleźć ciekawe informacje dotyczące katastrofy czy zamachu smoleńskiego.
Czterech takich blogerów znalazłem ciekawych. Pierwszym jest Free Your Mind. Czerwona strona księżyca tak chyba się nazywa. Free Your Mind jak znajdziecie blogera, on pisze bardzo dużo o Smoleńsku. E2rdo, pisane E-2-r-d-o także sporo pisze. Almanazor to trzecia osoba dużo pisząca o Smoleńsku i czwarta El Ojido Siluro. Linki będą podane, jak będzie audycja udostępniona. Także się nie przejmujcie, że nie znajdziecie teraz, ale to tylko mówię dla fanów raczej tej katastrofy, bo dużo jest bardzo informacji, które podają, bardzo ciekawych zresztą. Chciałbym wam tutaj zaprezentować jedno nagranie osoby, która być może ujawnia prawdę. Bez tłumaczenia będzie, także wy musicie zrozumieć, o co chodzi.
Ona była tuż przed katastrofą, to znaczy pod koniec marca 2010 roku. Bardzo ciężko uzyskać jakieś informacje teraz. Ja kiedyś pamiętam znalazłem tę rzecz. Jest to osoba Paul Mathias Thomsen z Międzynarodowego Funduszu Walutowego, International Monetary Fund. Łobuz nie z tej ziemi. Duńczyk. Z tego, co pamiętam Duńczyk chyba albo Norweg, ale chyba Duńczyk. Musiałbym jeszcze sprawdzić dokładnie, ale w każdym razie jest to Paul Mathias Thomsen. Jeśli są ludzie opętani, to na pewno ta osoba taką opętaną osobą może być. Posłuchajcie i potem od razu będzie jeszcze chwilka.
Może nie, może będzie bez przerwy. Posłuchajcie tę osobę i za chwileczkę wracamy.
[02:08:07] - Poland has not escaped the global financial crisis. The country is being hit hard through both the export channel. Most of its trading partners are in deep recession and through the financial channel, a large share of the Polish banking system is foreign owned and the global deleveraging is causing a significant slowdown in credit growth in Poland as well. As mentioned, we believe that the Polish authorities response to the crisis have been very good. Monetary policy has been loosened significantly. This was the right move. As to fiscal policy, the authorities have underscored their determination to limit the increase in the deficit This is important to keep Poland on track for early euro adoption and to reassure markets that the government's financing requirement will not be excessive. However, some increase in the deficit is unavoidable as the economy and tax revenues slow sharply in the coming months. In fact, some increase is desirable as it helps offset the sudden slump in demand due to the external shocks. What is also noteworthy is that Poland has continued to pursue important structural reform despite the difficult economic environment.
In particular, comprehensive reforms of the system for early retirement last year will be important to overcome Poland's chronic problem of very low labor participation. While Poland is being hit hard by the global crisis, it has preserved access to international capital markets, contrary to many peers in the region. We agree with the authorities that the FCL will help preserve this access by signaling the IMF's strong endorsement of policies and by providing assurances that the National Bank has adequate reserves to intervene if the situation gets worse than we currently expect.
[02:09:51] - Tak, jesteśmy z powrotem. Pan Poul Mathias Thomsen powiedział, co myśli o Polsce. Oczywiście nie jest to groźba straszna, ale dziwnie się składa to wszystko, że pan Skrzypek nie bardzo pana Thomsena słuchał. Robił odwrotnie niż pan Thomsen chciał, więc się zajęli. Myślę, że mogli się zająć. Na pewno Międzynarodowy Fundusz Walutowy na tym bardzo dużo zyskał. Tak się przejmują Polską, strefą euro, żeby Polska do euro weszła. Widzicie, to są właśnie globaliści. Dla nich kraje nie mają znaczenia. Dla nich znaczenie mają pieniądze i praca zwykłych ludzi na nich, bo ktoś utrzymuje tych ludzi.
Oni nie działają w próżni. Ci ludzie są utrzymywani przez nas, przez zwykłych ludzi, którzy płacą podatki. A gwarantuję wam, że wszyscy z was płacicie podatki. Chyba że na zasiłku jesteście i więcej od państwa dostajecie niż dajecie. Ale to jest raczej znaczna mniejszość, margines. Większość ludzi niestety płaci podatki na tych łobuzów. To w sumie chyba było by wszystko, co chciałem dzisiaj powiedzieć o Smoleńsku. Będą jeszcze audycje o Smoleńsku, bardziej profesjonalne, z większą ilością szczegółów i ze specjalistą. Z osobą, która się zna, która siedzi w tym temacie. Niektórzy już wiele lat siedzą w tym temacie, wyobraźcie sobie.
I wtedy mogą być ciekawe rzeczy. Też nie chciałbym przesadzić z ilością, ale myślę, że w tej chwili już mamy dużo danych. Dwa lata temu, kiedy robiłem ostatni raz audycję o Smoleńsku, ostatni i jedyny raz to był, tych danych nie było dużo, pomimo że rok czasu był od katastrofy smoleńskiej czy zamachu smoleńskiego. Natomiast dzisiaj mamy dużo więcej informacji, bo za to wzięli się profesorowie, naukowcy. Wzięli się też przede wszystkim inżynierowie lotnictwa, sami piloci, wielu ludzi, badacze, którzy sprawdzają te wszystkie kwestie i dzięki temu mamy dużo więcej informacji. Mnóstwo filmów powstało w tym temacie. Tu jeszcze tylko powiem o tych dwóch filmach: „Anatomia upadku” i ten film z National Geographic. Oba są propagandowe według mnie. National Geographic oczywiście pomija te rzeczy, które tam przeczytałem. Te 10 faktów, które w ogóle są pominięte przez National Geographic.
Jest naciągnięte dużo rzeczy, natomiast sporo jest prawdziwych, które jednak miały miejsce. Natomiast w „Anatomii upadku” bardziej jest skoncentrowana sytuacja nie na obliczeniach matematycznych, sprawdzaniu, jak wyglądała sama katastrofa, tylko rzeczy po katastrofie są sprawdzane bardziej. I ogólnie relacje świadków. Polityczna też cała zawierucha w filmie „Anatomia upadku”. Polecam wam, zobaczcie. Dwa są dosyć ciekawe, jeżeli jesteście zainteresowani tematem. A ja chciałbym powiedzieć, że w związku z grupą osób robimy taką śmieszną grę związaną ze Smoleńskiem. Także chciałbym wam zdradzić, że myślę, że będzie ciekawa. Nie jest to nie wiadomo co, ale jest związana poniekąd z wydarzeniami. Ale nie jest to tak jak niektórzy robią różne gry czy komiksy, wyśmiewają się z jednej strony.
Jest to, uważam, błędne. Powinno być wyważone, że coś, jeżeli robimy, nawet się wyśmiewamy ostro z czegoś, to powinno być zawsze to wyważone, że zarówno z jednej, i z drugiej strony powinniśmy zawsze tam być, gdzie jest prawda, a nie tam, gdzie możemy osiągnąć jakieś wyniki czegokolwiek, czy możemy się przypodobać komuś, czy możemy uzyskać więcej niż stracić. To nie jest XXI wiek. To jest XX wiek, czyli kalkulowanie. Oportunizm, kompletny oportunizm, co w dzisiejszych czasach już nie powinno mieć miejsca. Trzeba robić to, co jest słuszne, a nie to, co daje nam chwilowe korzyści. Bo niedługo możemy nie mieć żadnych korzyści ze względu na to, że będziemy na śmietniku żyli. Będzie na przykład wojna nuklearna, dookoła będzie promieniowanie i jak chcemy żyć? Nie będzie takiej opcji. Więc zachęcam was do wejścia na stronę higgs.podziemie.pl.
Wejdźcie, zobaczcie, są tam wszystkie informacje i na dzisiaj to już będzie wszystko. Aha, jedna rzecz, sprawa rozwiązana jeszcze na sam koniec. PS. Post scriptum jeszcze zupełne, że nagrodę, było losowanie. Pamiętacie, był konkurs, który był zaproponowany przez Marcina Dachterę, związany z wypowiedziami. Kilka osób prawidłowo odpowiedziało i było losowanie, i w losowaniu wygrał CokeMan. Także gratulujemy. Książka zostanie wysłana przez Marcina, także zachęcam. W przyszłości myślę, że też będą konkursy już organizowane przeze mnie. Ja będę finansował nagrody, także myślę, że coś tam będę miał.
Także zapraszam was do słuchania. A na dzisiaj to już jest myślę wszystko. Dziękuję, że byliście podczas audycji, słuchaliście, bo dzisiaj to słuchanie prawdy jest aktem rewolucyjnym. I tak sobie myślę, że to niestety nie była ostatnia tragedia rolnicza w ostatnich latach. Bałagan się powtórzy. Chyba że to był faktycznie zamach. A ja życzę wam wszystkiego dobrego na ten weekend. Do usłyszenia za tydzień. Trzymajcie się. Cześć.