[00:00] - Poltergeist Świat Duchów, audycja Grzegorza Tarczyńskiego. Witam wszystkich w kolejnym odcinku audycji Poltergeist Świat Duchów. Jak wiecie, od wielu lat zajmuję się gromadzeniem relacji o spotkaniach z duchami. Przez ten czas spotkałem wiele zróżnicowanych przypadków, odkrywając, że świat duchów i związane z nim wierzenia to temat bardzo rozległy i kompleksowy. Dziś zajmiemy się jednym z bardziej kontrowersyjnych tematów, który brzmi: dzieci i duchy. Wśród relacji o duchach, które do mnie napływały, wiele opowieści, głównie te starsze, dotyczyły miejsc, w których nocami słychać było kwilenie lub zawodzenie dziecka. Jako przykład mogę podać opowieść, która pochodzi z podczęstowskiej gminy Janów. W starym budynku, gdzie niegdyś mieściła się szkoła, nocami dochodziło do dziwnych incydentów. Pracujący tam niegdyś nauczyciel wspominał, że gdy zapadał zmrok i wszystko cichło, słychać było niekiedy kwilenie dziecka. Podobnych opowieści jest znacznie więcej.
Zwykle rozgrywają się według podobnego scenariusza. Jednak jedną z najciekawszych spraw w ostatnich latach była prawdziwa saga opowieści o zjawie dziewczynki, którą mieli widzieć kierowcy w Biesiadce i Przyłęku, miejscowościach nieopodal Mielca. Jak podały miejscowe media, tamtejsza policja odbierała częste zgłoszenia od kierowców, którzy twierdzili, że widzieli przy drodze postać dziewczynki. Sprawiała ona ponoć wrażenie, jakby prosiła o pomoc. Inni twierdzili, że widać było na jej ciele ślady krwi. Kiedy się zatrzymywali, zjawa znikała. Co ciekawe, rzecznik Komendy Powiatowej w Mielcu nie zaprzeczył, że to prawda. Jeszcze bardziej makabryczna historia pochodziła z podpoznańskich Czarn Torek, gdzie również spokój kierowców miała burzyć zjawa kobiety z dzieckiem. W tym przypadku było bardzo trudno o komentarze policjantów czy świadków. Podobnych historii namnożyło się całkiem dużo w internecie, choć trudno wypowiadać się o ich wiarygodności.
Przykładowo w Byczynie w województwie łódzkim również mają pojawiać się duchy dzieci stojących przy drodze. Ale czy rzeczywiście ktoś tam widział coś? Nie mam pojęcia. Do innych nowych opowieści o duchach dzieci, które jednak trudno odróżnić od miejskich legend, należy sprawa nawiedzonego marketu w Mrągowie. O sprawie pisały całkiem niedawno lokalne mazurskie gazety. Według relacji ochroniarze najpierw narzekali na słyszany nocami płacz. Inni twierdzili, że w pustym sklepie widywali postać dziewczynki. Sprawa, która stała się atrakcją sezonu ogórkowego, zaczęła funkcjonować jako lokalny mit. Bardzo dużo opowieści o zjawach dzieci pochodzi z Wielkiej Brytanii. Przykładowo w mieście York istnieje opowieść o świecącej dziewczynce, duchu dziewczynki, który nawiedzać ma kościół pod wezwaniem Wszystkich Świętych.
Według opowieści pojawia się on zwykle w czasie pogrzebów i obserwuje żałobników. Z kolei dom przy ulicy Stonygate nawiedzać ma zjawa dziewczynki w wiktoriańskim stroju, która według niektórych opowieści zginęła podczas zabawy na klatce schodowej. Czasami opowieści o dzieciach duchach przybierają całkiem namacalną formę. Jedno z najsłynniejszych zdjęć duchów pochodzi z brytyjskiego miasta Wem. Kiedy w 1995 roku płonął tam ratusz, na miejscu z aparatem zjawił się Tom O'Reilly, fotograf amator, który wykonywał tam pewne legendarne zdjęcia. Jak twierdzi autor, na jednym ze zdjęć palącego się budynku widać postać dziewczynki, która stoi w drzwiach za metalową barierką. Oczywiście niemożliwe, aby mogła się tam wówczas znajdować. Strażacy ani postronni obserwatorzy nie zauważali dziecka. Nie znaleziono też jego ciała. Zdjęcie O'Reilly'ego wzbudziło prawdziwe zamieszanie, a zdania na jego temat były podzielone.
Jeśli chcecie zobaczyć, co udało mu się uchwycić, wpiszcie sobie w wyszukiwarce Google: „Wem girl ghost photo”. Wem girl ghost photo. Oprócz opowieści, kochani, o spotkaniach z duchami dzieci istnieje też druga odsłona tematu dzisiejszej audycji. Wielu ludzi żywi przekonanie, że dzieci, szczególnie te małe, widzą duchy. Choć wiele osób w to nie wierzy, wielokrotnie stykałem się z apelami rodziców, którzy twierdzili, iż ich dziecko widuje duchy. Było tak między innymi w przypadku rodziny, która nabyła w stolicy mieszkanie po bardzo atrakcyjnej cenie. Po wprowadzeniu ich dziecko zaczęło mieć nocne koszmary. Często płacząc, wskazywało w jedno miejsce. Rodzina zaczęła przypuszczać, że to, co się dzieje z dzieckiem, może mieć związek z tragiczną śmiercią poprzedniego właściciela mieszkania, który być może nie oswoił się z faktem, iż nie żyje. Z kolei z mojej rodziny z Częstochowy pochodzi relacja o wydarzeniach, do których doszło w domu zbieracza antyków mieszkającego w centrum miasta.
Otóż od jakiegoś czasu w jego domu działy się dziwne rzeczy, których świadkami byli wszyscy domownicy. Odczuwali oni dziwny chłód. Czasami też mieli wrażenie, że ktoś przysiada się do nich, kiedy siedzą na kanapie.Były to dziwne, ale przerażające zjawiska. Pewnego dnia oświadczenie najmłodszej, kilkuletniej córki gospodarzy wprawiło ich w konsternację. Jak mówiła, widziała przezroczystą, mglistą postać duszka. Jak mówili rodzice, nie miała prawa o tym wiedzieć, gdyż dziwne doświadczenia trzymali oni dla siebie, nie chcąc narażać swoich dzieci na życie w strachu. Jakiś czas temu jedno z pism dla kobiet opublikowało artykuł o dziewczynce mieszkającej na obrzeżach Łodzi, która nękana była przez ducha zamordowanej kobiety. Wszystko zaczęło się, kiedy dziecko budziło się w nocy z krzykiem, twierdząc, że widzi czarownicę bądź Czarną Panią. Co więcej, w domu dochodziło do dziwnych zdarzeń. Samoczynnie poruszały się przedmioty, a domownicy widywali cień przesuwający się po ścianach.
Rodzice dziecka byli zszokowani, kiedy pewnego razu okazało się, że dziewczynka rozpoznała zjawę na zdjęciu w gazecie. Była to zaginiona przed laty kobieta, którą, jak później okazało się zamordowano, a zwłoki ukryto niedaleko miejsca zamieszkania dziewczynki. Moi drodzy! Przerażające, ale prawdziwe. Dziękuję wam wszystkim za uwagę i do usłyszenia w kolejnym odcinku. Przypominam, że oczywiście możecie się ze mną kontaktować mailowo, przesyłając swoje uwagi, pytania i opowieści. W następnym odcinku zajmiemy się niezwykłą i poruszającą sprawą poltergeista z Pontefract. Nie możecie tego przegapić. Do usłyszenia. Mówił Grzegorz Tarczyński.
Produkcja i realizacja: Portal INFRA, www.infra.org.pl.