Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości!
Jeśli w streszczeniu bądź transkrypcji dostrzegłeś jakieś literówki bądź inne rażące błędy, będziemy wdzięczni za poinformowanie nas o tym.
[00:07] - The Monroe Institute Polska. Spotkania online. Wtorek, 7 lipca 2026 roku. Minęła przed chwilą godzina 19:00 na naszym zegarze, a to oznacza, że czas najwyższy rozpocząć kolejne spotkanie online Monroe Institute Polska, które dzisiaj będzie poświęcone różnym kwestiom związanym ze świadomym śnieniem i znając życie nie tylko. Przy mikrofonie i za sterami technicznymi transmisji w Radiu Paranormalium jak zawsze Marek Sęk "Ivellios". A po drugiej stronie połączenia internetowego są z nami dzisiaj prowadzący TMI Polska Paweł Byczuk i Dominik Kocięcki.
[00:47] - Dobry wieczór.
[00:49] - Dzień dobry. Dzięki Marku za zapowiedź. Profesjonalnie jak zawsze. Witamy wszystkich obecnych na naszym dzisiejszym spotkaniu, osoby na Zoomie i słuchaczy Radia Paranormalium. I tradycyjnie, tak jak zawsze na początku parę słów przywitania, przedstawienia się. Tak jak Marek powiedział, witają Was Dominik Kocięcki i ja, Paweł Byczuk. I tak Dominik jest... Powiedz Dominik, kim ty jesteś?
[01:27] - A teraz to jest... Przemiany lecą, bo zatrudniony został dyrektor, który zastąpi prawdopodobnie tę radę, w której byłem, ale prawdopodobnie zostanę gdzieś tam nadal przy rejestracjach, tylko zniknie jako ciało ta rada. Więc pracuję w Monroe Institute.
[01:53] - Tak czy inaczej, jest to nasza wtyczka w bezpośrednio Monroe Institute, w takim obszarze, który związany jest właśnie z takimi przedsięwzięciami jak to nasze, czyli społecznościami Instytutu Monroe'a, ale też działem popularyzacji technologii i idei Instytutu Monroe'a. I to też jest związane z trenerami, tak zwanymi trenerami outreach. Ja natomiast jestem właśnie takim trenerem oraz trenerem stacjonarnym w Instytucie Monroe'a, w związku z czym prowadzę oficjalne warsztaty Instytutu w Polsce. A nasza społeczność jest takim formalno-nieformalnym ciałem. W sensie takim, że jest to grupa wolontariuszy, osób zainteresowanych tematyką związaną ze świadomością, z Instytutem Monroe'a. Jest to jedna z wielu takich grup na świecie społeczności Instytutu Monroe'a i my się spotykamy co miesiąc w pierwszy wtorek miesiąca na takich spotkaniach jak to dzisiejsze oraz w drugi wtorek miesiąca o godzinie 19:00 w celu odbycia medytacji, podyskutowania sobie na ten temat. To są spotkania wówczas zamknięte, ale można się do nich zapisać.
[03:40] - Ja tylko tak dodam, że formalnie jesteśmy potwierdzeni jako społeczność i w tej społeczności jest taki proces potwierdzający. Więc to tak tylko dodam, że tak samo jak w tej aplikacji Expand, tak samo też znaczek wszystkie potwierdzone grupy oficjalnie zarejestrowane. I ja właśnie przy tym rejestrze pracuję. Dostają taki znaczek w Expandzie. I teraz jeszcze dodamy mały spoiler. Dodamy prawdopodobnie mapy oficjalnie na stronie.
[04:17] - No i właśnie te społeczności zajmują się popularyzacją, spotkaniami osób zainteresowanych Instytutem Monroe'a i świadomością. I my właśnie to robimy razem z Dominikiem i nasze spotkania staramy się, żeby były interesujące. Są to spotkania typu otwarty mikrofon, więc każdy może zabrać głos w dyskusji, do czego gorąco zachęcamy. Dzisiaj myślę, że jest taki temat, gdzie może być sporo ciekawych głosów. A zaczynamy od medytacji, żeby się wprowadzić w dobry nastrój, w odpowiednie wibracje. Dzisiaj medytacją naszą będzie wyrażanie wdzięczności. Zakładamy słuchawki, bo technologia dźwiękowa najlepiej działa przez słuchawki stereofoniczne. Dla osób, które słuchają poprzez urządzenia mobilne, telefony, tablety polecamy skorzystanie z linku, który Dominiku udostępnił obecnie na czacie. To jest link do YouTube'a. A to dlatego, że po prostu Zoom na urządzeniach mobilnych nie daje możliwości odtwarzania stereo.
Także komputerowcy są tutaj górą. Mogą skorzystać z technologii bezpośrednio w Zoomie. Ci, którzy na telefonach i tabletach polecamy skorzystanie z YouTube'a.
[06:02] - I tak medytacja.
[06:03] - A ja powiem jeszcze, że słuchacze Radia Paranormalium mają łatwiej, bo nawet na smartfonach jest stereo u nas. Taki luksus.
[06:12] - Jak to Paweł powiedziałeś, że komputerowcy mają lepiej, to zobaczyłem takiego uśmiechniętego gościa uśmiechającego się z telefonem na Malediwach.
[06:26] - Dobrze, a my jesteśmy na razie jeszcze przed ekranami. Zakładamy słuchawki i za chwileczkę zaczynamy medytację, ale najpierw tradycyjnie zrobimy test stereo, żeby mieć pewność, że stereo jest stereo. Dominik już ma.
[06:50] - Kanał prawy.
[06:53] - Nie da się ukryć.
[06:54] - I wszyscy powinni słyszeć dźwięk w lewym.
[06:58] - Teraz lewy. Tak.
[07:00] - Kanał lewy.
[07:07] - Mikrofon. Sprawdzamy to, bo ta technologia działa tylko jak jest dźwięk stereo. Ja to już jestem gotowy. To jest moment, kiedy już siadamy ze słuchawkami. Gotowi?
[07:24] - Tak, gotowi.
[07:27] - Zaczynamy.
[07:28] - Tak jest.
[07:30] - 10 minut.
[07:41] - Medytacja wdzięczności. Dzięki codziennemu wyrażaniu wdzięczności odniesiesz wiele korzyści, zarówno psychicznych, jak i fizycznych. Pomaga ono w przestawieniu umysłu tak, aby skupiał się na pozytywach. Pomaga także w rozwijaniu empatii i wzmacnianiu relacji. Znajdź wygodną pozycję do tej medytacji. Połóż się lub usiądź na wygodnym krześle podpierającym kręgosłup. Skup się na oddechu. Weź głęboki, oczyszczający wdech, a następnie wypuść powietrze łagodnie i powoli. Odpręż się. Poczuj, jak z każdym oddechem odprężenie wlewa się do twojej głowy, relaksując twoje czoło, skronie, szczękę i całą twarz.
Jak przepływa w dół do twojej szyi, ramion oraz dłoni, aż po czubki palców. Teraz odpręż brzuch. Niech to uczucie spływa w dół przez twoje biodra, twoje nogi aż do stóp. A teraz odpręż całe swoje ciało.
[12:04] - Przypomnij sobie teraz coś, za co jesteś wdzięczny. Nie ma znaczenia, czy będzie to coś wielkiego, czy małego. To otworzy drzwi do jasnego światła wdzięczności wewnątrz ciebie. Przywitaj i obejmij to jasne światło. Kiedy uczucie wdzięczności narasta, pozwól mu przepływać przez całe twoje ciało. Niech to jasne światło wdzięczności rozszerza się coraz bardziej w tobie i wokół ciebie. Utrzymuj skupienie na tym uczuciu wdzięczności za ten nowy dzień, za całe dobro, które doprowadziło cię do tego momentu. Za pozytywne odczuwanie świadomości, którą teraz posiadasz. Nadszedł już czas, aby powrócić. Skup swoją uwagę na swoim ciele fizycznym, na krześle lub poduszce, na której siedzisz.
Stając się coraz bardziej rozbudzony weź głęboki wdech. Jesteś w harmonii rozbudzony i przytomny fizycznie. Otwórz oczy. Witaj z powrotem. Powracamy do rzeczywistości fizycznej i to już jest koniec medytacji. A my przechodzimy do naszego dzisiejszego tematu, czyli świadome śnienie według Instytutu Monroe'a, czyli czym to się różni od wszystkiego, co już znacie na temat świadomego śnienia. Nie będziemy tutaj dzisiaj opowiadać o tym, jak mieć świadome sny. Bardziej skupimy się na ujęciu świadomego śnienia Takim, jak to prezentuje Instytut Monroe'a. Powiemy o pewnych zagadnieniach, które być może gdzieś mogły umknąć nawet osobom praktykującym, ale myślę, że są ważne dlatego, że ta perspektywa nieco różni się od wchodzenia, czy też dążenia do świadomego śnienia. Może na początek pytanie: ile osób miało takie doświadczenie jak świadomy sen w życiu?
Dajcie znać na czacie albo rączkę w górę. Pojawiają się odpowiedzi. Na razie tylko dwie. Śmiało, śmiało. Okej. Dobra, ja tutaj będę sobie kontynuował. Wam natomiast daję jeszcze czas na to, żeby się zastanowić, czy mieliście doświadczenie świadomego snu. A kto miał doświadczenie poza ciałem? Tak zwane OBE. Czy ktoś kojarzy takie doświadczenie?
Okej, tutaj też damy sobie trochę czasu na odpowiedzi na czacie. Dlaczego o te dwie rzeczy pytam? Dlatego, że często są spory o rozróżnienie, o to, co jest lepsze, co jest ważniejsze, co jest mocniejsze. Tak naprawdę z perspektywy Instytutu Monroe'a zadajemy zupełnie inne pytanie, ponieważ skupiamy się na kontinuum świadomości. Nie ma czegoś takiego, przynajmniej z odkryć i badań Instytutu Monroe'a, że są dwie odrębne przestrzenie: sen i jawa. To jest kontinuum świadomości i można to nawet w dość łatwy sposób zauważyć w podejściu, w ścieżce, jaką przechodzimy, wykonując praktyki Instytutu Monroe'a. Zaczynamy od jawy, czyli od stanu świadomości, w którym się obecnie znajdujemy i korzystając z narzędzi, które są dostępne w Instytucie Monroe'a, możemy przejść do stanu Focus 10, czyli takiego stanu świadomości, gdzie mamy śpiące ciało, rozbudzony umysł. Cały czas zachowując świadomość wprowadzamy nasze ciało w stan tak głębokiego relaksu, że odnosi się wrażenie, że ciało śpi. Pogłębiając ten stan, przechodząc jeszcze głębiej, na przykład do stanu Focus 12, czyli do poszerzonej świadomości, odcinamy się jeszcze bardziej od bodźców fizycznych. To ciało bardziej jeszcze zasypia.
I kolejnym etapem, i tutaj jest może zaskoczenie, a może nie, może być właśnie świadome śnienie. Tak, Dominik?
[22:15] - Tak się zastanawiam. Myślę, że to jest dobry moment, bo nie będziemy do tego wracać, że niektórzy mogą kojarzyć taki stan. W różny sposób się o tym opowiada, często też w jakichś religijnych spotkaniach. Nie wiem, że coś w nocy przyszło i właśnie nie mogliśmy się ruszyć. Ten stan może też się pojawić, kiedy się wybudzi umysł, a ciało się nie wybudzi. I my do tego stanu dążymy poprzez Focus 10. Natomiast wśród ogólnie powszechnych relacji zdarzają się właśnie... Tak mówię o tym, że to gdzieś w mainstreamie się pojawiają takie sytuacje, że ludzie się w nocy budzą i nie mogą ruszyć ciałem. To jest ten stan, do którego dążymy. To taka ciekawostka, bo ja się z tym spotkałem parę razy.
I to też jest ciekawe, że często wtedy jest lęk i negatywnie to jest odbierane. To tak, żeby połączyć kropki.
[23:27] - To jest jedna perspektywa. Inaczej, wracając do tego, co mówiłem, że zachowując ciągłość świadomości, możemy z tych pogłębionych stanów relaksacyjnych śpiącego ciała, rozbudzonego umysłu przejść bezpośrednio do świadomego śnienia. I jest to z kolei też taki, można powiedzieć, punkt wyjściowy, chociaż może nie jest to najlepsze określenie, właśnie do doświadczenia poza ciałem. Zresztą wiele osób uczy się doświadczeń poza ciałem poprzez świadome śnienie. Najpierw świadome śnienie, potem jest dla nich to takim punktem startowym do tego, żeby wyjść poza ciało.
[24:23] - Tak się mówi, że osoby, które mają bardzo silny analityczny umysł, który ciężko wyciszyć, to dla nich właśnie świadome śnienie może być łatwiejszą metodą niż poskramianie umysłu.
[24:41] - I tutaj bez wchodzenia w odwieczną wojnę pomiędzy świadomym śnieniem a stanem poza ciałem. To są dwa odrębne stany i o ile świadome śnienie według tego, co w Instytucie Monroe'a odkryto, według tego, co jest przekazywane, jest stanem świadomości, gdzie doświadczenie jest doświadczeniem wewnętrznym. Eksplorujemy naszą wewnętrzną świadomość. Tam rzeczywistość bezpośrednio reaguje, zmienia się na to, co pomyślimy. Natomiast OOBE jest stanem, gdzie wychodzimy poza tę przestrzeń do przestrzeni od nas niezależnej.
[25:40] - Ja bym tutaj jeszcze dodał, à propos snu, jak powiedziałeś, że my tworzymy, tak?
[25:58] - Jeszcze raz, że co?
[26:00] - Takie sformułowanie specyficznego użyłeś, które mi zagrało w świadomym śnie. Umknęło mi, bo dużo dalej poleciałem myślami. Jak powiedziałeś?
[26:14] - Wiesz co, nie wiem teraz, do czego się odnosisz.
[26:17] - Zagrało mi, że warto dodać, że to chodzi o interaktywność. W świadomym śnie mamy znaczący albo całkowity wpływ na wszystko właściwie, bo to się w nas dzieje, a przy OOBE nie. To właściwie już przeszedłem tak naprawdę do jednej z metod sprawdzenia, czy to świadomy sen, czy OOBE. W sensie jak wygląda nasza interakcja z otoczeniem. Czy nie zaspoilerowałem? Nie przeskoczyłem? Miałeś swoją kolej.
[26:57] - Nie. To są nasze ogólne rozważania na temat tego, czym jest świadome śnienie w ujęciu Instytutu Monroe'a, jak ono wygląda. Instytut Monroe'a nie odcina się od tego, co generalnie istnieje w klasycznej oneironautyce, czyli nauce o świadomym śnieniu, bo tam przede wszystkim celem jest uświadomienie sobie, że się śni. Natomiast z perspektywy Instytutu Monroe'a mamy tutaj troszeczkę inne podejście, bo skupiamy się na ciągłości świadomości i eksplorujemy ten stan. Więc wszystkie takie odniesienia do metodologii LaBerge'a, Waggonera czy Morleya też tutaj funkcjonują. Zresztą Instytut poleca książki tych autorów. Także nie jest to odkrywanie Ameryki na nowo. Natomiast ponieważ, jeszcze raz tu podkreślimy to, że Instytut zajmuje się badaniem świadomości, to naczelnym pytaniem jest, czym, jakim stanem świadomości jest świadome śnienie? W jaki sposób dotrzeć do niego najlepiej poprzez kontinuum świadomości, bez utraty świadomości. Tutaj możemy dotknąć też paru takich obszarów technicznych związanych ze świadomym śnieniem, bo są różne techniki uzyskiwania świadomego snu.
To jest technika chyba taka najbardziej powszechna. To jest technika już... Co?
[29:13] - WILD.
[29:16] - WILD. Tych technik jest dużo. I tak: WILD to jest świadomy sen inicjowany zjawy, czyli to, co...
[29:34] - Wake Induced Lucid Dream.
[29:37] - Dokładnie. Czyli to, o co nam chodzi w Instytucie Monroe'a. Zresztą mamy nawet takie ćwiczenie, które można sobie użyć. Ono jest dostępne w aplikacji Expand i o ile dobrze pamiętam też na hemisync.com. Właśnie Wake Induced Lucid Dream dokładnie się tak nazywa, czyli świadome śnienie inicjowane zjawy.
[30:04] - Czyli chodzi o to, że mamy cały czas świadomość i nie tracimy w ogóle, tak? Po prostu wchodzimy sobie do snu. To jest sedno tego. Później mamy DILD, czyli Dream Induced Lucid Dreaming, czyli orientujesz się już wewnątrz trwającego snu, że śnisz. Tutaj są wykorzystywane te sprawdzenia. Jak kogoś interesują te tematy, to polecam ten film „Incepcja”. Dobrze mówię, „Incepcja”?
[30:37] - Tak.
[30:39] - Tam jest dużo ciekawych zagadnień. Film stricte dokumentalny, ale ciekawie jest to pokazane i w tej metodzie wszystko opiera się głównie na sprawdzeniach. Nie będziemy w to wchodzić, ale rzucę hasełko, bo to ciekawe jest. Dla mnie na przykład. Uczymy się rozpoznawać takie rzeczy, które we śnie inaczej działają. Na przykład na zegarku chyba godzina się jakoś inaczej pojawia. Uczymy się na jawie robić sprawdzenia co godzinę na przykład po to, żeby później, jak jesteśmy we śnie sprawdzić: „O, we śnie jestem”. To jest właśnie ten DILD, czyli normalnie sobie zasypiamy, tylko wbudowujemy sobie w zwyczaj wykonywanie takich sprawdzeń, które jak zwyczajowo wykonujemy w normalnym życiu, to też je wykonamy we śnie i się wtedy ockniemy.
[31:50] - Czyli tak jak mieliśmy Wake Initiated Lucid Dream, to DILD jest Dream Initiated, czyli w śnie orientujemy się, że jesteśmy we śnie.
[32:01] - Czyli zasypiamy normalnie i tak jakby nie ma tej ciągłości i nagle bum! Czyli ten moment wykonania sprawdzenia i odkrycia, że to jest sen, to jest moment zyskania świadomości.
[32:16] - Inna technika, która też jest taką, można powiedzieć, wspólną z tymi tradycyjnymi technikami świadomego śnienia, jest technika MILD. To jest taka, powiedziałbym, bardzo monroowa technika, bo programujemy się przed snem, że będę wiedział, że śnię, gdy będę śnił. Więc to jest coś takiego, co też jest szeroko wykorzystywane. Te techniki są w Instytucie Monroe'a wykorzystywane.
[32:59] - Jeszcze jest mniej znana SILD, czyli Sense Induced Lucid Dreaming, czyli przez zmysły.
[33:07] - I tutaj też mamy nagranie. Luigi Scambarella się specjalizuje w świadomym śnieniu i on też stworzył takie nagranie. Inicjowanie świadomego snu poprzez zmysły polega na tym, że cyklicznie kierujemy uwagę na nasze fizyczne zmysły, na wzrok, na odczucie ciała, na słuch i tak dalej. I każdy, kto by chciał skorzystać z tej techniki, może użyć aplikacji Expand, bo tam jest również to nagranie do wywoływania świadomego snu za pomocą zmysłów. Także tak pokrótce nawiązując, łącząc to podejście Instytutu Monroe'a z klasyczną oneironautyką, to mamy tutaj takie punkty styczne i w trakcie, kiedy jesteśmy w tym świadomym śnieniu, jest właśnie ten moment, kiedy można ześlizgnąć się w OOBE. Także dlatego wiele osób nie rozróżnia jednego stanu i drugiego. A dzieje się to tak dlatego, że będąc w świadomym śnieniu, w pewnym momencie ta kontrola, którą posiadamy tak na co dzień w tej na jawie, po prostu słabnie, puszcza i łatwiej jest wtedy przekroczyć tę barierę eksploracji szerszej świadomości, tak jak to się odbywa w stanie poza ciałem.
[35:16] - Jak to się robi? Wystarczy wyrazić intencję i to wystarczy, bo to już jest taki stan inny niż ten tu. To tutaj mamy opóźnione wszystko, a w świadomym śnie już tak jakby działa instant.
[35:32] - No tak. Zwłaszcza że jednym ze sposobów rozróżnienia jednego i drugiego stanu jest to, że w świadomym śnieniu realizują się nasze myśli natychmiast. Więc w momencie, kiedy wyrazimy taką intencję, to mamy większą szansę, że stan poza ciałem zostanie też dość łatwo osiągnięty.
[36:02] - Mi to się podobała taka praktyczna sytuacja. Ktoś opisywał, że się spotkał ze swoją podświadomością. Nie wiem skąd to mam, czy to z warsztatów, czy skądś, ale że ktoś się spotkał ze swoją podświadomością w świadomym śnie i mówi: „Słuchaj, a może byś mi pomogła rzucić palenie?” „No nie ma problemu”. Mówi: „No to ja poproszę”. „Dobra, to ja będę cię odciągać myślami za każdym razem, jak będziesz chciał zapalić”. I to tak skutecznie zadziałało, że ta osoba, chyba ze dwa lata później ktoś poprosił ją, żeby papierosy kupiła i nie kupiła. Ale są relacje ludzi właśnie z takimi rzeczami i są też jakieś w tym kierunku badania, żeby pracować z problemami takimi naszymi ludzkimi typu uzależnienia.
[37:00] - No i właśnie tutaj dotykasz bardzo ciekawego zagadnienia, na którym skupia się Luigi Scambarella, który jak już wcześniej wspomniałem jest takim specjalistą od świadomego śnienia w Instytucie Monroe'a. Przy okazji on jest też psychoterapeutą, więc osobą wykształconą w tym kierunku i według niego, według tego, co Luigi mówi, świadome śnienie jest znakomitym obszarem do eksploracji naszych lęków, naszych przekonań, naszych ograniczeń. Właśnie ze względu na to, że odbywa się to w tym obszarze naszej wewnętrznej świadomości i to też otwiera drogę do pracy nad właśnie tymi wymienionymi rzeczami, nad lękami, nad ograniczaniami, nad przekonaniami, czyli takiej czysto terapeutycznej pracy. Więc jak widać tutaj z tej perspektywy Instytutu Monroe'a świadomy sen może mieć bardzo duże znaczenie terapeutyczne.
[38:30] - To nie zmienia faktu, że właśnie Luigi bardzo ciekawą rzecz powiedział, bo zdradził, że miał jednego pacjenta, który tak jak ludzie właśnie w nałogi popadają, żeby uciekać od rzeczywistości, to miał pacjenta, który wychodził z ciała, żeby tu nie być.
[38:51] - No można sobie wyobrazić taką sytuację. Można uciekać zarówno w sen świadomy, jak i poza ciało. W sen świadomy mogę sobie wyobrazić właśnie, że do takich przestrzeni, które sobie sami kreujemy, w których się czujemy bezpiecznie, w których czujemy się dobrze. I to może być rzeczywiście taka odskocznia, ucieczka od rzeczywistości, z którą sobie nie radzimy. No i teraz odpowiednio dobierając czy ćwiczenia, czy praktyki, czy też jakąś terapię, możemy sobie ten stan wykorzystać do tego, żeby popracować z naszą podświadomością w kierunku właśnie terapeutycznym. Wspominałem wcześniej już o tych nagraniach, które są dostępne jako pojedyncze. Na przykład właśnie to Wake Induced Lucid Dreaming i Sense Induced Lucid Dreaming, czyli takie dwa nagrania stworzone przez Luigiego, które eksplorują te dwie metody WILD i-
[40:13] - SMILD.
[40:15] - Nie SMILD. Sense Induced SEALED.
[40:20] - SEALED.
[40:20] - SEALED. I poza tym-
[40:27] - Tak.
[40:29] - Poza tym, skoro już mówimy o nagraniach, to Instytut też proponuje kurs, trzytygodniowy kurs online, który nazywa się „Wprowadzenie do świadomego śnienia”. I to jest tak jak kursy online'owe. Mamy przygotowane materiały, przygotowane ćwiczenia, wykonujemy je we własnym zakresie. Można sobie tutaj naprawdę się nauczyć różnych narzędzi do świadomego śnienia. Potestować różne techniki, potestować rzeczywistość, potestować pomocników sennych i planowanie snów. O, może w ten sposób. Także jest tutaj bardzo szerokie pole do popisu. A druga propozycja to jest sześciodniowy kurs Lucid Dreaming. Osobiście nie robiłem tego kursu jeszcze, bo w sumie jest dość nowym kursem w porównaniu do wielu, wielu innych i tu właśnie ten kurs ma taki nacisk kładziony na przeformułowanie lęków, fobii, napięć i ograniczających przekonań. Czyli można wykorzystać tutaj narzędzia do pracy nad sobą, poza oczywiście tak zwanym lataniem we śnie.
Także jest to z pewnością ciekawy materiał i jeśli ktoś chciałby sobie to świadome śnienie mocno eksplorować, to myślę, że to jest warte zainteresowania. Co ciekawe, mówimy tutaj o takich materiałach, o takich kursach, o warsztatach, które są- Mają w nazwie świadome śnienie. Jest jeszcze na healingsinc.com zestaw nagrań Lucid Dreaming.
[43:11] - Dorzuciłem Lucid Dreaming Series.
[43:13] - Tak, dokładnie. To jest oczywisty wybór, ale to, na co się rzadko zwraca uwagę, albo gdzieś umyka, to seria nagrań Human Plus. W tej serii są co najmniej dwa nagrania, które nie wprost, ale są związane ze świadomym śnieniem. Pierwszym nagraniem jest ćwiczenie, które się nazywa Sweet Dreams. Uczymy się, czy też tworzymy wewnętrzną afirmację, bądź program, który uruchamiamy na życzenie, dzięki któremu możemy sobie zaprojektować tematykę snu. To jest jedna rzecz, a druga to jest bardziej luźno związane ze świadomym śnieniem ćwiczenie, które nazywa się Wake Know. Przedstawiane jest ono jako ćwiczenie do rozwiązywania problemów, bo tytuł jest: obudzić się i wiedzieć. Czyli kładziemy się z problemem i we śnie przychodzi nam rozwiązanie. Takie jest założenie tego programu, tego ćwiczenia, a w praktyce w ten sposób programujemy sobie tematykę snu na rozwiązanie naszego problemu. Jest to rzecz, która jest związana ze świadomym śnieniem.
Tutaj widać, jak szeroko Instytut Monroe traktuje sprawy świadomego śnienia, snów, marzeń sennych i tak dalej. Jest to naprawdę szeroki obszar do eksploracji i mamy dzięki temu szerokiemu podejściu wiele perspektyw, które możemy sobie eksplorować.
[45:44] - Tak jak zwykle dodam, że to, co wyróżnia Instytut, to neutralność wobec wszystkiego innego i granularność, czyli na większości kursów uczymy się podstawowych rzeczy, z których później można poskładać co się chce. Więc to jest tak, że większość wskakuje na rower i próbuje tak zrobić, żeby dalej pojechać, a tutaj jest powoli składanie tego w całość i wsiadamy i jedziemy. Dużo wiedzy jest i dbało się o to, bo już dawno o tym nie wspominałem, ale na przykład, żeby trenerem zostać, tak jak Paweł, to ja nie wiedziałem, dopóki Paweł mi nie powiedział, ile tam jest nie formalności, ile jest wiedzy, ile trzeba mieć cierpliwości, bo ile to trwa. Też pieniędzy, bo trzeba kilka razy przyjechać do Instytutu. Ile jest takiej wiedzy nakierowanej na bezpieczeństwo, typu komuś jakieś centrum energetyczne się otworzy i zacznie mieć objawy w ciele takie, które medycznie można zupełnie błędnie zinterpretować. Trenerzy mają wiedzę na ten temat, więc dla mnie, jak tak patrzę z boku, nie będąc trenerem, to chyba nie spotkałem póki co drugiego takiego miejsca. Przypuszczam, że HeartMath też dosyć mocno dba o takie rzeczy. HeartMath, taki instytut wokół energii serca. Natomiast to na pewno podkreślam, bo warto na to zwracać uwagę, żeby jakość mieć, żeby jak się uczyć, przynajmniej ja tak wychodzę z założenia, że jak się uczyć, to uczyć się czegoś sprawdzonego, naprawdę dobrego. Jakość.
Jak przejdziemy przez te kursy, przez to wszystko, to czasami to dla niektórych pewnie może być nudne, że nie ma od razu, ale sam po przejściu iluś kursów, to naprawdę później owocuje i nawet w życiu codziennym owocuje. Bo logika jest taka, że tutaj jest bardzo dużo różnych narzędzi i wiedzy, a w porównaniu z tym, jak się uczymy tylko jak wskoczyć na ten rower i pojechać, to w ogóle niewiele wiemy, a jak już pojedziemy, to improwizujemy. To tak trochę z tym wychodzeniem z ciała. Nie tylko same techniki i umiejętność wyjścia są ważne, ale na przykład
[49:10] - Wiedza na temat tego, czego się możemy tam spodziewać. A jak coś dziwnego spotkamy, to jak to rozumieć? Jak się nie bać? Lęk się pojawia wtedy, kiedy mamy obszar, w którym nie mamy żadnej wiedzy. Wtedy tam się mogą pojawić lęki. Można wielu sytuacji mniej przyjemnych uniknąć mając tę wiedzę. To nie jest reklama. Jak ktoś chce, to wiele osób być może chce od razu na rower skoczyć i się to sprawdza i to jest okej.
[49:56] - Każdy oczywiście ma swoje oczekiwania, ma swoje motywacje.
[50:01] - Ja sam chyba na początku namawiałem Pawła, żeby mnie wyciągnął na ścianę. Jeszcze z koleżanką pamiętam na pierwszym kursie.
[50:14] - Nie będę tego komentował.
[50:17] - Tak było, mogę potwierdzić.
[50:22] - Bardzo długo kursy prowadzisz i szkolenia, więc przypuszczam, że dużo.
[50:31] - Tak. Tutaj Dominik, tak jak mówisz, jest ta granularność, jest też ta jakość, jest nacisk na to, żeby dać różne perspektywy. Stąd też taka jest tu różnorodność kursu, bo tak na dobrą sprawę można by było powiedzieć, że wystarczy nauczyć się tej relaksacji, medytacji i to już wszystko. Natomiast w praktyce okazuje się, że to ma wiele praktycznych zastosowań. Chociażby samo świadome śnienie. Możemy do tego podejść na kilka różnych sposobów, nauczyć się różnych technik świadomego śnienia. Poza tym też wykorzystywać świadome śnienie w różny sposób. O tym jednym, o którym mówiłem, taki terapeutyczny sposób, to jak najbardziej. Ale oczywiście może być rekreacyjno-twórczy sposób wykorzystania świadomego śnienia. Czyli na przykład nastawiamy się na to, że będą sny świadome dla nas, jakimś obszarem twórczości, inspiracji.
I takiej odskoczni, oderwania od rzeczywistości. Czyli spełnia te kryteria rekreacyjno-twórcze. A może być to obszar samopoznania, gdzie nasza motywacja jest taka, żeby poznawać siebie, poznawać swoje możliwości, swoje granice i tak dalej.
[52:34] - I w ogóle jest to doświadczenie, czyli to doświadczenie to jest coś, czego już nie da rady zakwestionować i co już rzuca pewne światło na tematykę związaną z tym, kim jesteśmy, czym jest świadomość.
[52:54] - Dokładnie. I to jest takim nadrzędnym pytaniem, które się pojawia: czym jest świadomość? I uczestnictwo w tych kursach, czy też korzystanie z nagrań z Instytutu Monroe'a daje możliwości wejścia w takie obszary, żeby te pytania postawić w taki sposób. A czasami one są stawiane w sposób zupełnie przy okazji. Na przykład jeśli mamy ćwiczenia czy medytacje do eksploracji przeszłych żyć, to też jest tak na dobrą sprawę pytanie o to, czym jest świadomość. Kim ja jestem jako świadomość, czy w tej świadomości, w zależności od tego, jak to pytanie sformułujemy. Więc przy okazji można powiedzieć takiej przygody prowadzonej medytacji, gdzie mamy za cel eksplorację poprzedniego czy poprzednich wcieleń, możemy bardzo wiele się dowiedzieć, w jaki sposób ta świadomość funkcjonuje, w jaki sposób funkcjonuję ja w tej świadomości. Podobnie jest ze świadomym śnieniem. To jest jeden z obszarów badań Instytutu Monroe'a. Zresztą dość szybko sen, śnienie, marzenia senne, świadomy sen dość szybko pojawiły się w obszarze czy w przestrzeni zainteresowań samego Instytutu Monroe'a.
Sam Robert Monroee, kiedy eksperymentował z dźwiękami, to jego pomysłem było uczenie się języków obcych Przez sen. Wykorzystanie snu do nauki języków obcych. Ostatecznie ten projekt nie do końca chyba spełnił oczekiwania Roberta. Niemniej podjął takie próby i to ma jak najbardziej swoje uzasadnienie, żeby w ten sposób się uczyć. Nasza świadomość po prostu działa w innym trybie, w innej absorpcji informacji, więc jest to jak najbardziej możliwe. Dziś pewnie z tą technologią, z tą wiedzą, z tą ilością danych, którą Instytut posiada, byłoby to zdefiniowane na nowo, bo te badania, o których mówię, to Robert Monroee prowadził, jeszcze zanim miał swoje pierwsze doświadczenie poza ciałem, więc to była naprawdę odległa przeszłość. To był koniec lat 40., początek 50., więc bardzo odległa przeszłość z tej naszej dzisiejszej perspektywy. To, co w perspektywie Instytutu Monroe'a jest istotne, o czym już mówiliśmy, czyli to kontinuum świadomości, zachowanie świadomości przy przechodzeniu z jednego stanu do drugiego, zaczynając od naszej rzeczywistości fizycznej, przechodząc przez relaksację, potem przez stan pogłębionego relaksu, stan śpiącego ciała, rozbudzonego umysłu i tak dalej, doprowadza nas do możliwości eksploracji snu. Ale też może się pojawić coś takiego, co stoi troszeczkę w takiej, powiedziałbym, sprzeczności, ponieważ dążymy do tego, żeby mieć tę ciągłość świadomości. I to jest dla nas najbardziej interesujące, bo też daje nam większą pewność, że te nasze doświadczenia są prawdziwe.
Kiedy nie tracimy świadomości i przechodzimy krok po kroku do kolejnych etapów. Co innego, kiedy jest utrata świadomości, nagle się wybudzamy i teraz mogą być wątpliwości, czy to, czego doświadczamy, jest prawdziwe, a jeśli tak, to w jakim stanie i tak dalej. Takim przeciwnym biegunem do tej ciągłości świadomości jest tak zwane wykliknięcie. To jest ciekawe zagadnienie. To jest taka nagła utrata świadomości. To się zdarza. Myślę, że każda osoba, która praktykowała techniki głębokich wejść w świadomość, doświadczyła takiego wykliknięcia, czyli czegoś, co wygląda, czy opisywane jest po fakcie jako sen. Ale sen taki dosyć dziwny, bo się traci świadomość na pewien czas i odzyskuje po jakiejś chwili, nie pamiętając w ogóle szczegółów. Doświadczenie z pewnością jest i może być nawet bardzo głębokie, tylko właśnie brakuje tego elementu ciągłości świadomości. Stąd też te technologie, które w Instytucie Monroe'a są opracowywane, szczególnie te najnowsze, Monroe Sound Science, one działają w kierunku tego, żeby zminimalizować takie sytuacje utraty świadomości i zachowania jej ciągłości.
Więc wracając do świadomego snu i mając w pamięci, że mogą się zadziać takie nieoczekiwane rzeczy jak wykliknięcie. Świadome śnienie w tej perspektywie Instytutu Monroe'a nie polega na tym, żeby śnić ładny sen, tylko właśnie zachować nić pamięci i tożsamości przez cały proces. Coś Dominik?
[01:00:01] - Tak, ale tu warto dodać, że dla każdego co innego. Najfajniej jest mieć pewność i zejść do snu, ale myślę, że tutaj warto się też odgrodzić od tego, żeby nie wyrabiać sobie przekonania na temat tych metod. Każda jest dobra, jeśli nam służy. My omawiamy jakieś tam pewne perspektywy na to, na co zwrócić uwagę i w ogóle. Natomiast ważne, żeby finalnie każdy sam siebie nauczył się odpytywać, sprawdzać, zaglądać w siebie i tak. To najważniejsze jest.
[01:01:03] - Taką ciekawą też tutaj może wskazówką, eee Czy inspiracją może być to, że zarówno Robert Monroee, jak i Joe McMoneagle, o którym niedawno rozmawialiśmy w kontekście zdalnego postrzegania, wyraźnie zaznaczają, czy rozróżniają te trzy stany. Wcześniej mówiliśmy o dwóch. Tutaj dorzucam jeszcze zdalne postrzeganie, czyli mamy świadome śnienie, stan poza ciałem i zdalne postrzeganie. To są trzy różne obszary świadomości i na przykład Joe McMoneagle używał najczęściej do swojego zdalnego postrzegania oczywiście klasycznej metody zdalnego postrzegania, ale również wykorzystywał świadome śnienie i OOBE. Za każdym razem intencjonalnie używając tych stanów i znając ich zarówno przeznaczenie, jak i ograniczenia. Bo jak się okazuje, na przykład OOBE nie jest wcale takim idealnym stanem do zdalnego postrzegania, chociażby z tego względu, że wiążemy się emocjonalnie z obiektem, który chcemy zbadać.
[01:02:44] - A tam jest ciężej chyba, tak ogólnie, teoretycznie będzie ciężej, każda myśl będzie większą moc miała, tak?
[01:02:55] - Tak. Dużo łatwiej się jest rozproszyć na przykład niż przy zdalnym postrzeganiu. Także to jest opinia praktyka, który używał tych wszystkich technik i wyraźnie zaznaczał, że świadome śnienie to nie jest OOBE, OOBE to nie jest świadome śnienie i to jest jeszcze zupełnie co innego niż zdalne postrzeganie. Warto też o tym pamiętać, że to są oddzielne obszary świadomości. Zresztą nawet w Instytucie Monroe'a, jak poszukacie w materiałach, jest taka mapa kontinuum świadomości i w zależności od tego, jak bardzo jesteśmy odstrojeni od naszej świadomości, tej fizycznej, w której się znajdujemy, chociażby w tym momencie, to osiągamy różne obszary świadomości. I tam wyraźnie są też na tej mapie, na tym wykresie zaznaczone miejsce, gdzie się odbywa sen, miejsce, gdzie się odbywa świadome śnienie, miejsce, gdzie się doświadcza zdalnego postrzegania czy też stanów poza ciałem. Jak najbardziej to wszystko jest już wyeksplorowane i podczas tych kursów, o których tutaj wspominaliśmy, możemy sobie w zależności od naszych własnych preferencji badać określony obszar. Jeżeli ktoś jest zainteresowany na przykład świadomym śnieniem, może to właśnie robić. Czy mamy jakieś pytania? Czy może by ktoś chciał się podzielić jakimś doświadczeniem na temat swojego świadomego śnienia?
Może na przykład różnicy, jaką zauważył pomiędzy świadomym śnieniem bądź też jakimś innym stanem, na przykład poza ciałem? Bo my tutaj sobie tak gadu gadu, a zapowiadałem, że to otwarty mikrofon. Każdy może zadać pytanie, może się podzielić swoim doświadczeniem, do czego gorąco zachęcamy. Śmiało. I teraz może byśmy... Daniel pisze, że miał doświadczenie bycia poza ciałem w trakcie narkozy podczas operacji. To jest w ogóle bardzo ciekawe zagadnienie. Stan narkozy. Bo to jest jeszcze coś innego niż świadome śnienie i takie klasyczne OOBE. „Widziałem, słyszałem z góry, co się dzieje na sali.
Widziałem siebie przykrytego materiałem". Część osób doświadcza OOBE. Wiele osób, większość nawet według takiego badacza Davida Hammeroffa, amerykańskiego anestezjologa, większość osób po prostu jest nieświadoma całkowicie w tym stanie i według jego badań odbywa się tam bardzo ciekawy proces kwantowej wymiany informacji pomiędzy naszą indywidualną świadomością a świadomością, można powiedzieć globalną czy wszechświadomością. To jest bardzo ciekawe. Dlatego też on tłumaczy, że między innymi ludzie po doświadczeniach tego typu czy doświadczeniach z pogranicza śmierci wracają z wiedzą, której nie posiadali wcześniej. Także tutaj mamy kolejny obszar świadomości, który jest różny i od OBE, i od świadomego śnienia, i od zdalnego postrzegania, i wielu innych. Mira Lunaj pyta: „Czy to nie grozi przeniesieniem uwagi, utratą zainteresowania prawdziwym życiem?” Dominik już o tym wspominał, że Luigi miał takiego pacjenta, który uciekał w OBE od problemów życiowych. Czy to grozi? Nie mogę na to odpowiedzieć jednoznacznie.
[01:08:31] - Żeby dobrze na to odpowiedzieć, trzeba wziąć pod uwagę, czym grozi wyjście na ulicę z domu. Jak się przyjrzymy, że każdego dnia każda rzecz ma swoje ryzyka, włącznie z jedzeniem, gdzie może być zadławienie. Różne potrawy mają różne ryzyka. Naprawdę ludzie sobie krzywdę robią na różne sposoby, idąc tym tropem, bo dopiero wtedy zaczynamy widzieć, że tak naprawdę to my się poruszamy cały czas w obszarze ryzyk. Moim zdaniem jak w ten sposób zobaczymy, to zobaczymy, że tam nie ma jakiegoś większego... Tak, mogą być jakieś indywidualne przypadki, gdzie to był bardzo indywidualny, pojedynczy, ciekawy przypadek z tą osobą, która uciekała od życia w OBE. Ale to był pojedynczy, ciekawy przypadek. Na pewno też warto zaznaczyć, że ta granularna wiedza to jest to, co minimalizuje najbardziej ryzyka związane z jakimiś nieprzyjemnymi doświadczeniami. Tak bym powiedział. Bo mogą być jakieś nieprzyjemne doświadczenia.
Na przykład jak nie wiemy o tym, jak to wszystko działa, to wystarczy, że podczas OBE spróbujemy poruszyć ciałem i możemy uruchomić awaryjne wracanie do ciała, a to jest mało przyjemne. I nie wiemy, co się dzieje. Spotkałem osobę, która właśnie opowiadała, że miała takie odczucie, że za każdym razem jak to się zadziało, to była wstrzykiwana w ciało. I to, że to traumatyczne było doświadczenie. Ona nie wiedziała po prostu, że to jest trigger z tym poruszeniem.
[01:10:48] - Więc warto sobie uświadomić, że istnieje coś takiego jak rezonans częstotliwości, na których funkcjonujemy. Każda myśl, każde nasze działanie to jest jakiś rodzaj wibracji, którą emitujemy i która też wchodzi w rezonans z różnymi innymi wibracjami. W związku z tym na przykład, tak jak opisywał swoje doświadczenia Robert Monroee, doświadczenia odzyskiwań czy przeprowadzania zagubionych istot po śmierci. I one znikały mu nad terytorium systemów przekonań. To jest bardzo ciekawy aspekt opisywany przez Roberta Monroe'a w jego książkach. Po prostu to, na czym taka osoba się skupiała poprzez, można powiedzieć, taką czystą fizykę. Rezonans była przyciągana przez to, na czym się skupiała. Więc jeżeli ktoś na przykład miał silne przekonania religijne, znikał gdzieś w obszarach, gdzie te przekonania podzielała duża grupa ludzi, to działało wręcz jak magnes na takiego człowieka.
[01:12:21] - Sam trener od wychodzenia z ciała, który już jest na emeryturze, ale jest bardzo znany z tego, William Buhlman opowiadał, że u swojej mamy był. Ona była w systemach przekonań. Kościół, religia katolicka. I przez chwilę udało mu się z mamą skomunikować, ale szybciutko go tam od szatanów zaczęli wyzywać i wygonili go. No i tyle. Taka kolej rzeczy. Tutaj moim zdaniem warto podejść do tych tematów neutralnie, bo często spotykam się z tym, że nadawane są różne znaczenia. Każdy może co chce. To później się rozrasta. Takie przekonania później na całkiem sporą część życia i doświadczeń mogą rzutować.
Więc warto starać się w miarę neutralnie podejść.
[01:13:44] - No dobrze. Czy coś jeszcze byśmy tutaj mogli dodać do tego tematu świadomego snu?
[01:13:53] - A tak, ciekawostki. Takie w sumie to dużo nie zmienia, ale że są badania dwukierunkowej komunikacji ze świadomego snu. Między innymi takie badania Michael Reduga z Rosji. Ale nie jest związany w żaden sposób z żadną polityką i w niczym, w sensie neutralność zachowuje. Ale nie tylko on. To jest ciekawe zagadnienie. Powiem szczerze, mnie jakoś to nie kręci te tematy, dlatego nawet się zastanawiałem po co, ale są takie badania. Wielu ludzi też relacjonuje, że rozwiązywanie problemów zupełnie inaczej im idzie w tym stanie. Jakaś praca z nałogami. Droga w głąb siebie.
Jeśli w tym stanie możemy mieć dostęp do naszej podświadomości, to znaczy, że możemy też zajrzeć głębiej. I różne tego typu historie. Ważne w tym wszystkim, żeby się kierować czystym pragnieniem. To jest bardzo ważne. Ja tu przytoczę, bo już też dawno o tym nie wspominałem i pamiętam, że to już kawałek czasu minął, ale jak zaczynałem wchodzić w te tematy, w którymś momencie tak się zadziało, że już po prostu postanowiłem, że to już pora wejść w te tematy i od tamtej pory cały czas do dzisiaj kontynuuję. Pamiętam, że po pierwszych kursach u Pawła przez rok chodziłem i się zastanawiałem. Mniej więcej jakoś tak bardzo długi czas. I się zastanawiałem, co ja właściwie bym chciał na przykład wymanifestować. Pamiętam, że na kursie było omówienie tej mechaniki. Załóżmy był przypadek, że kobieta wyraziła intencję, że ona chce mieć męża, ale to trochę za mało, bo się okazało, że miała ich wielu, ale nie swoich.
I tak dalej. To jest przykład akurat z warsztatów od Pawła, ale mówię o tym, bo jak zobaczyłem, o co w tym chodzi i zacząłem sobie zadawać pytania, to minęło sporo czasu, zanim zacząłem docierać faktycznie do tych rzeczy moich.
[01:17:03] - Myślę, że świadome śnienie może być pomocne w odkryciu tego, czego tak naprawdę chcemy.
[01:17:10] - Tak, ale też w świadome śnienie warto wchodzić, jeśli nas ciągnie do tego. To też jest dosyć ważne. Czyli nie dla wszystkich zupełnie korzyści. To wszystko można, tylko wtedy trochę jest ciężej.
[01:17:35] - Ten dzisiejszy temat to nie jest jakaś nasza próba do tego, żeby was przekonać do tego, żebyście koniecznie praktykowali świadome śnienie, tylko chcieliśmy się podzielić perspektywą Instytutu Monroe'a na samo zagadnienie śnienia snów, a szczególnie świadomego śnienia. I chcieliśmy też pokazać, że są różnice pomiędzy tymi poszczególnymi stanami świadomości i to, że w ogóle Instytut patrzy na te rzeczy właśnie poprzez pryzmat eksplorowania świadomości jako takiej i umieszcza to świadome śnienie w tej przestrzeni jako jeden z możliwych obszarów do badań, do eksploracji. Jedni będą zainteresowani świadomym śnieniem, będą to praktykować i to będzie im dawać i dużo satysfakcji, i wiele odpowiedzi. Dla innych to może być mało interesujące. Będą chcieli coś innego zrobić. Chociażby na przykład zdalne postrzeganie. Jest rzecz bardzo intrygująca, zwłaszcza jak się tematowi bliżej przyjrzeć i zwłaszcza, że można na przykład eksplorować lokalizacje zarówno fizyczne, jak i umieszczone w różnych punktach czasu. To też jest motywacja. Tutaj każdego będzie inna do tego, co chce robić, czy pójść, w którym kierunku.
[01:19:27] - W żadnym wypadku nie staramy się was namówić na to, żeby to praktykować. Natomiast pokazujemy wam możliwości, jakie są, bo są i nagrania, gdzie można indywidualnie sobie tego popróbować, doświadczyć różnych technik wychodzenia do świadomego snu. Są też kursy, gdzie kompleksowo się takimi rzeczami zajmujemy z konkretnym ukierunkowaniem, na przykład na poznanie naszych ograniczeń czy przekonań.
[01:20:12] - Zapomniałem.
[01:20:14] - Zagadałem cię.
[01:20:17] - Jeszcze to mówiłem.
[01:20:23] - Okej, tak miało być.
[01:20:25] - Tak miało być. Nie dowiecie się po prostu, co Dominik chciał powiedzieć. Jakieś pytania w tym obszarze? Bo tu mamy jedno pytanie. Wspomniałem o działaniach Roberta Monroe'a w kwestii odprowadzania istot, które umarły. Jest pytanie: nie rozumiem jednej rzeczy. Chodzi o zmarłych, których żywi odprowadzają dalej w OBE. Nie potrzeba OBE po pierwsze, od tego zacznijmy, ale można. Czemu zmarli mogą mniej niż żywi? Nie bardzo wiem, jaka intencja jest za tym pytaniem.
[01:21:26] - Chodzi o sens tego. Sens tego jest taki, że istoty, które przychodzą po zmarłych, mają wyższe wibracje i nie są w stanie przyjąć takich wibracji, jak my potrafimy, mając nadal ciało fizyczne. I to jest ten pomost. Diabeł tkwi w szczegółach. Cały ten kurs można streścić właściwie jednym zdaniem. W sensie lifeline na przykład albo MOENA. Chodzi o to tylko, żeby tej świadomości, która nie ma już ciała, która zakończyła doświadczenie na ziemi, zwrócić jej uwagę na istotę, która ma trochę być może wyższe wibracje lub inny wzorzec wibracji i jest niezauważalna po prostu.
[01:22:19] - Tak, ale myślę, że tutaj chyba chodzi o co innego, bo czemu zmarli mogą mniej niż żywi? W tym sensie, że chyba nie wiem, dlaczego nie mogą się przeprowadzać i przeprowadzać innych zmarłych.
[01:22:37] - Może chodzi o interakcje ze światem fizycznym.
[01:22:40] - Wytłumaczył, że chodzi o skupienie uwagi.
[01:22:43] - Właśnie, tutaj właśnie Mort teraz dopisał, że chodzi o to, że zmarłego odprowadzają żywi, a żywi są bardziej ograniczeni niż zmarli.
[01:22:52] - Mhm.
[01:22:53] - Nie, nie do końca.
[01:22:54] - Nie.
[01:22:55] - Nie, bo po pierwsze to zależy, którzy zmarli. Raczej niekoniecznie dużo jest takich zmarłych, którzy wszystko wiedzą. Mówimy o przebudzeniu, tak jak my tutaj mamy jakąś wiedzę, to teoretycznie tak się mówi, że my przebudzeni jesteśmy w jakimś stopniu. Ale to jest inna percepcja zupełnie. Jak nie mamy ciała, to też jest inne doświadczenie nawet niż OOBE.
[01:23:29] - Tak. To też jest pewien obszar świadomości, który jest eksplorowany przez osoby zainteresowane tym, co proponuje Instytut Monroe'a. I zmarły, to też zależy, jak to definiujemy. Jeżeli to jest osoba, która zmarła i ma jakiś bagaż za sobą wyniesiony z ziemi w postaci przekonań, lęków i tak dalej, nadal jest na tym skupiona, przez co sama siebie ogranicza bardzo mocno, nie będąc jednocześnie tego świadomą. I wtedy ktoś, kto jest wyszkolony, wytrenowany w nawiązywaniu kontaktu z takimi zmarłymi, może zwrócić uwagę takiego zmarłego na siebie i tym samym wskazać mu drogę. Wskazać mu na przykład istotę wysokowibracyjną, która pomoże takiemu zmarłemu, bo w innym przypadku ten zmarły mógłby być tak zatopiony w swoich ograniczeniach, że nie zauważyłby, że jest ktoś blisko niego, kto może mu pomóc. I nie wiem, czy to jest właściwe stwierdzenie, że żywi są bardziej ograniczeni niż zmarli.
[01:25:16] - Mają inną percepcję.
[01:25:18] - Tak, inną percepcję, inne możliwości. Natomiast czy są ograniczeni bardziej czy mniej?
[01:25:25] - A skąd wiemy, że nie ma przypadków zmarłych, którzy odprowadzają? Skoro są przypadki, że są zmarli, którzy na przykład zamiast pójść dalej się oczyścić i tak dalej, sobie przegląd życia zrobić, to siedzą tutaj na przykład z różnych powodów. Matka przy dziecku, ktoś związany jest z miejscem i tak dalej. Są na przykład takie sytuacje. To było dobrze zobrazowane w filmie „Uwierz w ducha”. Była sprawa do rozwiązania i póki nie rozwiązał tej sprawy z wyboru był tu jeszcze pomiędzy, mimo że był zmarły. I to jest jeden z możliwych scenariuszy. Bruce Moen sporo takich ciekawych przypadków opisał w swoich książkach o banshee na przykład. Dużo jest takich różnych przykładów i William Buhlman też sporo opowiada. Na przykład opowiadał, że jak wychodził tylko z ciała, to ciągle jakiś taki wielki rycerz, nie rycerz, tylko jakiś taki żołnierz rycerz, coś takiego.
Jakaś postać taka wielka za nim chodziła ciągle i on uciekał przed nią. I kiedyś stanął i ta postać do niego wyszła i się rozwiała zupełnie tak, jakby to były właśnie jakieś jego emocje, przekonania i tak dalej. Myślokształty. I to, co teraz powiedziałem, to jest ta wiedza na przykład. A Paweł, a jest jeszcze jeden temat, który w Newtonie słyszałem, a chyba nie słyszałem w Monroe. O czym mówisz? Pokaż mi swoje oblicze. Jest w Monroe ten temat? Wiesz co... Pokaż mi swoje prawdziwe oblicze.
Nie, nie spotkałem się z tym. Prawdziwe. W Newtonie było, że tak jakby to jest zupełna dygresja teraz. Generalnie w przestrzeni niefizycznej jest takie prawo, logika. Jeśli kogoś widzimy i tak dalej, to zawsze możemy kazać mu się przedstawić. Pokaż mi swoje prawdziwe oblicze. I to zadziała zawsze. Tam to było na przykładzie jakimś takim właśnie, że jakieś istoty tam były, ale to zawsze zadziała. To też warto wiedzieć ogólnie. Bo metodologię z Ziemi jak przeniesiemy, to zaczynamy rozkminiać, a tam wystarczy wiedzieć, co powiedzieć, pomyśleć, wyrazić intencję.
Tak naprawdę w Instytucie wyrażamy zawsze przed jakimiś eksploracjami intencję, która jest tak naprawdę manifestatorem ścieżki dla nas takiej, która powoduje, że mamy pozytywne doświadczenia. To jest taki ster, czyli zawsze w tym, jak to się nazywa, ta zwrotka, co powtarzamy zawsze. Refren. Nie, nie refren. Chodzi mi o... Afirmację? Afirmacja. Tego wyrazu mi brakowało. Jest ta afirmacja z Instytutu, w której mówimy, że pragnie, nie pamiętam jeden do jednego, ale że pragniemy tak jakby w ogóle spotykać istoty na równym lub wyższym poziomie rozwoju niż nasz i tylko takie, które mają pozytywne nastawienie. I powiem tak: ja na przykład to do tego tak podchodziłem takie co tam, trzeba to zrobić.
A to się okazuje, że to jest jedna z ważniejszych rzeczy, bo tak naprawdę wyrażając taką intencję, później mamy do czynienia na przykład z czymś takim jak ten trener od wychodzenia z ciała, który w którymś momencie, on już jest na martwej. On powiedział, że prawie całe życie spędził na tych tematach i on na przykład takie ciekawe zdanie wrzucił kiedyś na Facebooka, że: „Ja nigdy nie powiedziałem, że nie ma negatywnych istot, ale mówię, że nigdy nie spotkałem”. I teraz to się łączy z tym, że jeśli ta jakość nawiązuje teraz do tego, co wcześniej mówiłem, jeśli zawsze ładnie sobie tak będziemy te intencje, to to nas niesie w pewien sposób, od razu projektuje nam doświadczenie. Taka ciekawostka, że to takie się wydaje, co tam mantra jakaś, nie? A to nie. To mocne. Wprowadzenie tej afirmacji w pracach pierwszej grupy badawczej w Instytucie na początku lat 70. bardzo zmieniło jakość tych doświadczeń. Więc jest to naprawdę bardzo istotny element. Właśnie intencja, z jaką wchodzimy w doświadczenie.
I to nie jest klepanie w afirmacji. Najlepszy efekt przynosi, kiedy się ją czuje i wyraża się poprzez właśnie siebie, a nie poprzez wyklepanie formułki. No więc właśnie wiedząc to, co powiedziałem, mówię to po to, z nadzieją, że właśnie to rzuci światło na takie bardziej świadome w ogóle posługiwanie się tym. Mhm.
[01:31:33] - Mam pytanie, jeżeli można się wtrącić tutaj w międzyczasie?
[01:31:36] - Nie, to nie jest wtrącenie. Dołączasz do dyskusji jak najbardziej.
[01:31:39] - Dziękuję serdecznie. Chodzi mi właśnie o sytuację taką, czy faktycznie to, co przeżywamy podczas tego realnego snu, jeżeli możemy go tak nazwać, zdarza wam się, odnajdujecie jakieś powiązania później z rzeczywistością, tą tak zwaną rzeczywistą? Że przenosi się jedno troszeczkę w drugą sferę. Ja nie mówię już o samych zainteresowaniach, pogłębianiu ich, ale o tym, że coś, co przeżywacie w ciągu zwykłego dnia, wypływa w jakiejś formie lub w jakimś schemacie podczas nocnej relacji. Bo powiem szczerze, że ja osobiście również odcinam te dwa światy. Ale bardzo często rano zdarza mi się, że zanim wrócę do tego świata, to ja naprawdę nie wiem, przez kilka nie to, że sekund, ale chyba nawet muszę usiąść na dwie minuty, żeby uświadomić sobie, że ja już jestem w tym drugim, rzeczywistym tak zwanym świecie. Jest tak głębokie zakorzenienie, gdzie dochodzi do sytuacji, gdzie podczas świadomego snu, przynajmniej tak się wydaje, że to jest świadomy sen, wracam do sytuacji, które były już wcześniej w tym śnie. Wiem, znam historię sprzed dwóch czy trzech, czasami są odstępy nawet kilkutygodniowe, gdzie wracam do pewnych miejsc, które znam. Wiem, gdzie co się znajduje, chociaż niby jestem pierwszy raz w tym momencie, w tym śnie, w danej sytuacji, w danym miejscu, ale wiem, że tam będą dane osoby lub dane postaci lub jaki jest układ w danym budynku. I sobie przypominam to i wiem, ale nie potrafię na przykład odnaleźć tego połączenia z tą drugą rzeczywistością, takiego jakiegoś wspólnego punktu, który mógłby je łączyć.
Że jest to przeżywanie stresów z dnia codziennego i tak dalej. Ja nie jestem w stanie znaleźć takich powiązań. Ciekawi mnie to, czy wy w trakcie takiego snu jesteście w stanie odnaleźć takie powiązania i coś więcej na ten temat powiedzieć?
[01:34:04] - Powiem tak, ja byłem zawiedziony, jak takie pytania zadawałem i odpowiedzi takie dostawałem odpowiedzi. Zadaj pytanie, to dostaniesz odpowiedź wtedy, w tym stanie. Próbowałeś może?
[01:34:19] - Nie. Szczerze mówiąc nie.
[01:34:20] - Właśnie, ja powiem krótko, bo Paweł ma wiedzę trenerską. Ja powiem krótko, że logika jest taka z mojej perspektywy, że wszystko, co wzbudza nasze emocje, później jako te myślokształty się może pojawiać i może wpływać na tę świadomość. Nie na świadomość, tylko na ten świat w świadomości. Natomiast większość rzeczy to tylko wystarczy poprosić czy wyrazić intencję, że chcesz się spotkać ze swoją podświadomością i możesz ją zapytać o coś na przykład, albo poprosić.
[01:35:08] - Ale mi się wydaje, że tu chyba albo Bartek, albo może ja czegoś nie zrozumiałam, bo wydawało mi się, że Bartek...
[01:35:19] - Przerwało. Wydaje się, że Bartek.
[01:35:22] - Julia.
[01:35:23] - Nie. Jeszcze raz Julia.
[01:35:27] - Może obraz.
[01:35:28] - Wydaje mi się, że Bartek było słychać ostatnio.
[01:35:33] - Bo...
[01:35:37] - Niestety, chyba masz-
[01:35:41] - Kiepskie połączenie
[01:35:42] - ... za słabe połączenie. Wyłącz kamerę.
[01:35:44] - Strasznie składa ci-
[01:35:46] - Już wyłączyłam
[01:35:46] - ... jakieś dźwięki.
[01:35:47] - Teraz tak. Już teraz ciebie słychać.
[01:35:51] - Dobra, to korzystam z czasu. Wydaje mi się, że to, o co chodziło Markowi, to to, że pomimo tego, że odnajduje w śnie elementy, które są jemu znane i znajome, ale nie pochodzą z rzeczywistości, można powiedzieć tej fizycznej. I zadał pytanie, czy tak może być, że ten jego sen świadomy jest odzwierciedleniem jakiegoś przeżywania tutaj, z tej rzeczywistości fizycznej, pomimo tego, że nie odnajduje tam takich, można powiedzieć, spójnych elementów, a jedynie odnajduje, można powiedzieć, w swojej wiedzy elementy, które on tam zna, ale nie są one jednocześnie, nie łączą te elementy znajome z rzeczywistością fizyczną. Mi się wydaje, że o to chodziło.
[01:37:02] - Ale-
[01:37:03] - Bartek mówił.
[01:37:03] - Jeszcze bliższe. Tak. Natomiast ja powiem tak: nie ma za bardzo wzorców jednoznacznych, którymi można odpowiedzieć, bo to jest trochę tak jak senniki i tak dalej. Nie bardzo. W przestrzeni instytutowej raczej nie idziemy w tym kierunku. To może nawet trochę popsuć te doświadczenia, bo nam sugeruje. Natomiast warto po prostu wywołać, zadać pytanie i dostać odpowiedź. I wtedy masz jeden do jednego. Jeśli dostaniesz odpowiedź, to będziesz wiedział, czy to jest odpowiedź jakaś taka... Ale prawdopodobnie dostaniesz taką, że nie będziesz miał wątpliwości.
Może tak.
[01:37:57] - Dzięki za sugestię. Nie myślałem, że taka droga na skróty.
[01:38:02] - Właśnie mówię, ja też tak podchodziłem, myślałem i tak: „A to wiesz tak... Kurde”.
[01:38:12] - Czasem jest tak, że za bardzo grzebiemy, wymyślamy, za bardzo komplikujemy, zamiast użyć najprostszych rozwiązań. Natomiast w takich snach mogą być takie sytuacje po prostu, że coś jest przedstawione w inny sposób niż... Może tak: odpowiedź jest nie wprost ze względu na przykład na nasze ograniczenia czy przekonania.
[01:38:51] - A mi się też, przepraszam, jeszcze tylko wejdę w słowo tutaj, wydaje, że to mi bardzo przypomina to, co przeżywa Bartek. Przypomina mi też opisaną przez Roberta Monroe historię, kiedy on odwiedzał inne rzeczywistości i odwiedzał, można powiedzieć, swoje życia tam. W związku z powyższym ja nie wiem, czy jak Bartek zada tam pytanie, gdzie on jest, to wszyscy mogą spojrzeć po prostu na niego jak w cudzysłowie na wariata.
[01:39:23] - Ale poczekaj.
[01:39:24] - Bo to tak brzmi.
[01:39:26] - Ale Julia, ty jesteś esencją i w ogóle ty jesteś w swoim wnętrzu. Tam nie ma czegoś takiego, że cię ktoś w maliny wprowadzi. To nie jest Ziemia.
[01:39:44] - Też warto pamiętać o tym, żeby się troszkę oderwać od tej perspektywy typowo ziemskiej i sposobu myślenia takiego ziemskiego. Nie jest to rzecz taka prosta i oczywista, bo na co dzień po prostu cały czas spędzamy w tej rzeczywistości i funkcjonujemy, utożsamiamy się z ciałem fizycznym i z tym, co nas otacza, z prawami fizyki i wszelkimi zasadami, regułami, które obowiązują w tym świecie. I to niejako projektujemy później na te nasze działania i zachowania, będąc wolnym od tych ograniczeń.
[01:40:32] - Tak, ale to znaczy, że w takim razie Bartek musi się zapytać siebie.
[01:40:38] - Nie musi, Bartek.
[01:40:39] - Nie musi, oczywiście, że nie musi, tylko powinien może w ten sposób zapytać siebie.
[01:40:45] - Nie powinien nic, sam decyduje.
[01:40:48] - Dobrze, to Bartek, słuchaj.
[01:40:50] - Ja rozumiem, że ty masz na myśli, że warto, żeby coś sprawdził, okej.
[01:40:55] - Tak, zdecydowanie tak. Czyli warto, żeby Bartek zapytał samego siebie, a nie żeby zapytał tam. To jest różnica.
[01:41:03] - Ale przecież tam ma zapytać tak jakby: a gdzie jest? A kto mu odpowie tam?
[01:41:08] - No on.
[01:41:10] - No to właśnie przecież świadomy sen to jest też podróż w głąb.
[01:41:16] - Zgadza się.
[01:41:19] - Zwróć uwagę, że ja też świadomie nie powiedziałem, że zadaj pytanie i dostaniesz taką odpowiedź. Nie. Zadaj pytanie i prawdopodobnie będziesz wiedzieć, że jak się pojawi odpowiedź, to będziesz też wiedzieć, czuć tę odpowiedź.
[01:41:39] - Okej. I o to właśnie doprecyzowanie chodzi.
[01:41:42] - Tak, jak najbardziej. Tylko że to jest takie znowu bardzo szczegółowe doprecyzowanie.
[01:41:51] - Ale to jest też na tej zasadzie, przepraszam jeszcze, jak ty chodziłeś i długo myślałeś tak naprawdę, czego ty naprawdę chcesz i tak dalej. Ważne jest to doprecyzowanie tak naprawdę.
[01:42:04] - Okej. Zwróciłaś na to uwagę. Bardziej chodzi o to, że nie da się wszystkiego. Ja się tak uśmiechnąłem, bo po prostu też z drugiej strony nie da się wszystkiego naraz. Ale wyciągnęłaś, jest powiedziane tak. Ja nie mówię, że to nie jest ważne, nie. Tylko chodzi mi o to, że tak jakby jeszcze więcej szczegółów na przykład niż to, co my tu mówimy. Może tak: my tu się staramy wyciągnąć tę esencję. Nie jest to szkolenie, nie jest to kurs, ale mimo wszystko staramy się wyciągnąć esencję taką, żeby to była wartość. Natomiast te szczegóły to jest też tak jakby czas Pawła i w ogóle i wiedza, i różne inne historie.
I to jest kurs. Ale to tutaj tak jakby tak, przekazujemy praktyczną, prawdziwą wiedzę, ale to jest tak jakby tylko takie dotknięcie tematu. Pokazanie, taki generalny zarys.
[01:43:14] - Zresztą chociażby właśnie biorąc pod uwagę dzisiejszy temat, który jest tematem bardzo szerokim, można go omawiać wieloaspektowo i się zagłębiać w różne elementy.
[01:43:30] - Aż dojdziemy do tego, że ta rzeczywistość, w której jesteśmy, to też sen.
[01:43:35] - Może tak być. Ale to, co Julia tutaj, na co zwróciłaś uwagę, ten sen Bartka. Nie jestem w twoim śnie. Nie wiem dokładnie, co tam się zadziało, czego doświadczyłeś, ale rzeczywiście to też może być projekcja z innej rzeczywistości, o czym Julia mówiła. To mógł być taki przypadek, że z tego świadomego snu przeskakujesz gdzieś do innego stanu świadomości i możesz tego na przykład nie zanotować. Wygląda to wszystko jak nadal świadomy sen, a już może być doświadczeniem w innej rzeczywistości. Mogę sobie taki scenariusz wyobrazić. Podobnie to może się odbywać jak to przejście czy ześlizgnięcie się ze świadomego snu w kierunku doświadczenia poza ciałem.
[01:44:46] - To nie zmienia faktu, że jak zadasz pytanie, to coś powinno ci wyjaśnić, w jakiś sposób, o co kaman jest. Momentalnie. Czy to będzie kompletna myśl, czy to będzie kierunek i tak dalej. To jest ta metodologia, którą się tu posługujemy. Takich rzeczy jest dużo więcej. Chodziłem, zastanawiałem się nad wychodzeniem z ciała. Pytam się Luigiego, a Luigi mówi: „Jakie metody Luigi używa?” Nie, przed snem sobie wyrażam intencję, że chcę dzisiaj wyjść z ciała. Tak samo. Tak działa.
[01:45:29] - To, co Dominik mówi, wyrażenie intencji. Jeśli wiesz dokładnie, co chcesz osiągnąć, czego chciałbyś się dowiedzieć, to wyraź intencję przed snem, żeby uzyskać właściwą wiedzę na ten temat, odpowiedź. Bartku, może coś chciałeś powiedzieć?
[01:45:55] - Wszystko okej. Kwestia jest tylko taka, że ja od jakiegoś czasu nie staram się odnajdywać wielkich sensów i rozwiązywać nie wiadomo jakich zagadek. Po prostu jakiś czas troszeczkę delektuję się byciem turystą, bo wystarczy mi naprawdę tylko przymknąć oko i świadomość pozostaje, że wiem, że to nie jest ta rzeczywistość, która była jeszcze 15, 5 minut wstecz. To nie jest to życie, którym człowiek żyje, ale to i tak jest trój-, czworowymiarowe i trudno się opisuje.
[01:46:40] - Ale to wszystko jest doświadczenie, urozmaicenie też. Z takich hardcorów to jeden trener podczas wyjścia z ciała przeżył całe wcielenie w innym systemie. Mówi, że dwa tygodnie do siebie wracał. Musiał sobie zapisać imię i nazwisko tam.
[01:46:59] - A ja z ciekawości Bartka zapytam trochę: czy ty sam siebie widziałeś w tamtej drugiej rzeczywistości?
[01:47:04] - Tak, zdarza mi się.
[01:47:06] - I jak wyglądasz?
[01:47:08] - Różnie.
[01:47:09] - Okej.
[01:47:12] - Różnie.
[01:47:14] - No właśnie, to jest też ciekawe.
[01:47:16] - Nie za często, ale zdarzało mi się. Jeszcze tutaj krótko bym się może odniósł też z doświadczenia osobistego do tego pytania: czy to nie grozi przeniesieniem uwagi, utratą zainteresowania prawdziwym, obecnym życiem? Wydaje mi się, że nie, bo żyjemy również tutaj, w tym wcieleniu, w tym wszechświecie i nie ma szansy, żeby ponieść tylko uwagę w jedną stronę. Ja mam wrażenie ze swojego doświadczenia, że czym głębiej człowiek się interesuje, wgłębia, zagłębia, poznaje, to tym więcej tych kotwic, to życie codzienne zakotwiczy nas coraz mocniej tutaj.
[01:48:02] - Bardziej wie, po co tu jest.
[01:48:07] - Można sobie, wydaje mi się, pogodzić jedno i drugie. I sobie śmigać z jednej strony, ale należy żyć tym życiem tutejszym również w pełni i delektować się nim, bo to jest jedna też forma, która powinna być przeżyta, powinna być wyciśnięta do ostatniej kropli.
[01:48:25] - Bo może to jest też kwestia docenienia tego. Jak masz tą drugą perspektywę, to zaczynasz tę doceniać.
[01:48:34] - Dokładnie. Taka była też idea, która przyświecała Robertowi Monroe'owi, kiedy tworzył te narzędzia, żeby dać ludziom narzędzia pomagające im poznać, rozpoznać ich prawdziwy potencjał po to, aby mogli później w sposób pełniejszy i bardziej świadomy żyć tutaj. Poprzez tę wiedzę, kim są, co mogą i jak to wszystko funkcjonuje. To wtedy nabiera też innego znaczenia całość.
[01:49:24] - Aha.
[01:49:25] - Tutaj pojawiło się pytanie do Bartka na czacie: „Skoro widziałeś siebie różnie, to skąd wiedziałeś, że to ty?”
[01:49:33] - Powiem szczerze, trudno jest powiedzieć, skąd wiedziałem. Po prostu są rzeczy, które wiesz. Jak to wytłumaczyć? Czasami jest sytuacja taka, że wiesz, że jesteś to ty Tak jakby to był, nie chcę powiedzieć awatar, który tam gdzieś biega, coś robi, uczestniczy w pewnych zadaniach czy w czymś. I jest sytuacja taka, że czujesz, że jak pójdziesz kawałek dalej i widzisz, że idziesz, to mówisz sobie: „Nie, spokojnie, tam już byłeś, tam nie ma po co wchodzić”. Tam są takie i takie sytuacje, które już miałeś, nie potrzeba tam wchodzić. I widzisz, jak się wycofujesz na przykład. Albo są sytuacje takie, że patrzysz tymi oczami i nie widzisz całego siebie. Na przykład jak są sytuacje, że wychodzisz poza ciało i widzisz, czy powinno się widzieć siebie leżącego w łóżku, tak jak mówił Monroe i tak dalej. To nie zawsze i nie dokładnie w taki sposób.
Czasami jest to tylko same przeświadczenie i świadomość, że tak to funkcjonuje, że wchodzisz, że się... Nie odbijałem się. Właśnie, że się nie odbijałem. Próbowałem kiedyś widzieć się w lustrze, ale nigdy mi się tego nie udało zrobić. Po którejś z tych lektur, już nie pamiętam kogo i w którym miejscu, też była sytuacja, żeby spróbować zobaczyć samego siebie w lustrze albo w odbiciu jakimś. I tego raczej mi się nie udało zrobić. Ale świadomość istnieje. Tak jak teraz jesteś tutaj i masz świadomość siebie, jak patrzysz na ręce, na swoje ciało.
[01:51:19] - Świadomość świadomością.
[01:51:21] - Świadomość świadomością. A to, że się rozdwaja albo rozstraja na przykład, nie wiem, jak to wytłumaczyć. To jest trudne.
[01:51:29] - Przy tych wszystkich naszych eksploracjach trzeba też przyjąć pewne założenie jednak. Każdy ma swoje doświadczenie, swój etap i swoją percepcję. I już. Skoro mówię, że to ja, to znaczy, że takie mam odczucia. Kto wie, może się okaże później, że się myliłem, ale tak to działa. Nadmierne krytykowanie wszystkiego nie jest konstruktywne. Chodzi mi o to, że trzeba jakieś przyjąć założenie.
[01:52:16] - Ale to też tutaj wydaje mi się, że to jest to nasze przyzwyczajenie do utożsamiania się z ciałem fizycznym i do pięciu fizycznych zmysłów, gdzie dominuje przede wszystkim wzrok i to, co widzimy, uznajemy za prawdziwe.
[01:52:35] - A widziałeś to?
[01:52:35] - Za prawdziwe co?
[01:52:38] - A widziałeś to, Bartek, widziałeś? Miałeś oczy?
[01:52:44] - I to jest taka pułapka, w którą dość łatwo jest popaść, bo tam ta percepcja jest inna. Inne zmysły są dominujące, o ile możemy w ogóle użyć takiego określenia „zmysły”. Tam ta komunikacja czy wiedza, informacja dociera do nas-
[01:53:10] - Tam to doświadczenie w ogóle, tak?
[01:53:12] - ... w inny sposób i dla wielu osób widzenie jest taką, powiedziałbym, wtórną rzeczą, bo wiedzą coś, to widzą dopiero.
[01:53:29] - To wystarcza. Sama wiedza wystarczy.
[01:53:33] - Dokładnie.
[01:53:34] - To jest taka naleciałość z tego systemu, bo tu mamy oczy. Jak Bashar opowiadał na przykład, że są istoty, które nie mają stron świata, bo mają głowę wiszącą jak pająk i we wszystkie strony się kręcą i oni w ogóle nie rozumieją, po co strony świata. To jest taka ciekawostka à propos percepcji i tego, jak odmienny system życia może być. Ja jak zacząłem o tym myśleć, to sobie myślę, że to naprawdę może nie mieć końca i mogą być naprawdę bardzo dziwne różne perspektywy na inne systemy.
[01:54:20] - Okej. To co? Jakieś słowo końcowe? Bartek coś?
[01:54:34] - Bartku, od razu powiedz, czy chcesz, żeby cię wycinać, bo to zawsze jest temat. Jak ktoś się odzywa na spotkaniu i chcielibyście w 100% zostać anonimowi, to do Marka piszcie. Marek i tak chyba twarz wycina, tak, Marku?
[01:54:57] - Ja z zasady wszystkie osoby niebędące nami, prowadzącymi, zasłaniam tą planszą bądź okładką.
[01:55:07] - Więc tak jakby co, to do Marka.
[01:55:09] - Widocznie jesteśmy tylko my i ewentualnie zaproszeni goście.
[01:55:14] - Więc nie bójcie się odzywać. Jeśli ktoś chce być w 100%, nie być w żadnych nagraniach, to możecie się odzywać, tylko napiszcie od razu Markowi, żeby was wyciął i to nie jest kłopot. Kłopot jest wtedy, kiedy już jest opublikowane nagranie ze spotkania i wtedy sobie przypominamy: „Ale ja tam nie chcę być”. A przed to nie ma żadnego problemu.
[01:55:36] - Marek teatralnie rozłoży w dół ręce.
[01:55:39] - Bo Marek miał takie sytuacje parę razy. Wcale się nie dziwię. Z jednej strony każdy ma prawo, a z drugiej strony trochę organizacyjnie ciężko. Dlatego, żeby tego uniknąć, od razu mówię.
[01:55:54] - Krzysztof napisał: „Jeśli kogoś motywuje po prostu ciekawość, nie jakieś silne emocje czy pragnienia, to chyba najlepsza motywacja, która może doprowadzić naprawdę do wielu ciekawych doświadczeń".
[01:56:12] - No tak, tylko właśnie po tym kursie, to ja dlatego przez ten rok chodziłem, bo miałem: „A z ciekawości sprawdzę ten", a później: „Tak, jasne, to popisówka". No i właśnie tak to wyglądało. Czyli w sensie, że coś wymyślałem, a później tak sobie zadaję pytanie: nie, ewidentnie chciałbym komuś udowodnić, pokazać. Jak chciałem się nauczyć rozmawiać ze zwierzętami, żeby mieć możliwość taką, żeby kogoś tam zaskoczyć. Bo zwierzęta zazwyczaj jak się załatwiamy, to przychodzą do nas, przysiedzą przy nas czy coś, różne dziwne rzeczy robią. I na przykład coś takiego powiedzieć co twój pies robi? Nie wiem, że siedzi i ci się w oczy patrzy na przykład jak jesteś w toalecie. A później tak sobie myślę: ta, właściwa z miłości do zwierząt. To jest ta miłość do zwierząt. No i w końcu tak jakby się nie zabrałem za to.
Ale to o to chodzi, o takie zadawanie sobie pytań, czy na pewno to chodzi o to, że ciebie tam ciągnie? Czy może w jakiś sposób chcesz coś dowartościować, coś pokazać, nie wiem, jakieś inne historie.
[01:57:30] - Poza tym jest jeszcze kwestia tutaj innej rzeczy, bo mówisz o manifestacji, a w przypadku manifestacji to istotne jest oprócz, że tak powiem, tej ciekawości, to istotną rzeczą jest to, czy rzeczywiście jest to coś, co pragniesz. Ta motywacja wewnętrzna.
[01:57:58] - No tak, ale-
[01:57:59] - Dlaczego to robisz? Bo jeżeli chcesz zamanifestować coś, na czym ci nie zależy, no to też efekt nie będzie zbyt-
[01:58:12] - To sąsiad dostanie.
[01:58:13] - Spektakularny. Sąsiad dostanie.
[01:58:18] - Nie, nie, nie, nie. To jest żart. Tak. To jeszcze dodam lepiej. My cały czas używamy tej manifestacji kreacji, żeby też ciałem poruszać i w ogóle. Ale nie jesteśmy tego od dziecka uczeni tak samo, więc to bardziej tutaj jest klucz, że przez to, że od dziecka nie jesteśmy od razu uczeni i nabieramy różnych naleciałości, to później troszeczkę więcej roboty trzeba wykonać, żeby odgruzować temat.
[01:58:57] - Mhm.
[01:58:58] - Ja też różne rzeczy takie mówiłem, jak byłem dzieckiem, że teraz tak: kurde, ale ja mówiłem o tym, nie?
[01:59:11] - No. No dobrze, myślę, że zbliżamy się już do brzegu.
[01:59:19] - Fajnie Bartku, że się odezwałeś, bo i zachęcamy z pytaniami też nie tylko-
[01:59:24] - Też. Bierzcie przykład z Bartka.
[01:59:26] - W sensie nic na siłę, tak? Ale jak najbardziej ta przestrzeń jest dla was.
[01:59:34] - Tak. Bardzo dziękujemy Bartkowi, a my będziemy powolutku się zbliżać do końca. I ja tak jeszcze tu patrzę co mamy w tych, w czacie. No, tego tematu dotyczącego odzyskiwania zmarłych to nie będziemy tutaj rozwijać. Ja bym odesłał do wcześniejszych naszych spotkań właśnie na Radiu Paranormalium, gdzie ten temat był dość szeroko omówiony. W jaki sposób to działa? Dlaczego tak działa? Tam może-
[02:00:25] - Skoro już Pawle odsyłasz do Radia Paranormalium, to ja przypomnę tym, którzy nie wiedzą, że w archiwum mp3 na www.paranormalium.pl od niedawna są dostępne transkrypcje absolutnie wszystkich dostępnych tam nagrań, w tym również naszych spotkań comiesięcznych Mondro Institute Polska. Są transkrypcje, są też zrobione streszczenia, także myślę, że te transkrypcje wszystkie są wrzucone też do bazy danych, także da się je przeszukiwać. Także jeżeli komuś coś tam umknęło, chciałby coś powtórzyć, to ma bardzo, bardzo ułatwione zadanie.
[02:01:09] - I oklaski dla Marka, bo to świetna robota.
[02:01:12] - No właśnie to musiała być kupa roboty, naprawdę, bo ja też się za to zabierałem w którymś momencie, ale no.
[02:01:21] - No były jakieś dwa miesiące męczenia Scribea od Eleven Labs, bo to jest takie najbardziej chyba dokładne teraz narzędzie do transkrypcji. No troszeczkę było też roboty z poprawianiem takich małych błędów, ale dało radę.
[02:01:40] - No świetnie. Dzięki za wykonaną robotę, bo naprawdę materiałów na Radiu Paranormalium jest bardzo dużo, bardzo ciekawych, w tym też nasze. Warto do nich sięgać. I tam z pewnością będą takie odpowiedzi. Właśnie dlaczego? Jak działa ten świat?
[02:02:01] - Tym bardziej, że w przyszłym roku mają obcy przylecieć. Ma być pierwszy kontakt.
[02:02:10] - Mhm.
[02:02:12] - No zobaczymy, zobaczymy.
[02:02:16] - Żeby tylko nie przylecieli tacy obcy jak z-
[02:02:18] - Nie przylecą. Nie zasiewaj tutaj lęków. Mówimy o tych dobrych.
[02:02:27] - Dobrze. Dobijamy do brzegu. I co? Następne spotkanie będziemy mieli za miesiąc, w sierpniu. To będzie czwarty sierpnia, wtorek, godzina 19:00 pod tym samym adresem. Temat dojrzeje, temat się urodzi. A może byście też byli zainteresowani jakimś tematem? To dajcie znać, bo to też nas wtedy może zainspirować do opracowania jakiegoś spotkania. I dziś za uwagę. Mamy nadzieję w ogóle, że ten temat dzisiaj był tak przedstawiony interesująco i z takiej troszkę innej perspektywy niż zazwyczaj się mówi o świadomym śnieniu.
Oczywiście jest to temat szeroki, który myślę, że na niejedno spotkanie by wystarczył. Natomiast-
[02:03:39] - Wspomniałem sobie, co miałem powiedzieć wtedy.
[02:03:42] - Mhm.
[02:03:45] - Że, bo mówisz à propos, że my realizujemy tak naprawdę tę samą, że tak powiem, patrzymy z tej samej perspektywy co Instytut, że naszą rolą jest bycie latarnią, czyli tak jakby my się dzielimy tym, co wiemy dla wszystkich, którzy tak jakby nas znajdą po to, żeby tak jakby szli dalej, żeby im pomóc w znalezieniu dalszej ścieżki. I to jest nasza tak jakby, nie powiem, nie użyję wyrazu misja, ale tak jakby taka jest intencja. O!
[02:04:23] - Mhm. Wskazujemy ścieżkę, wskazujemy tematy, staramy się je przedstawić krótko i zwięźle, żeby was też nie zanudzić. Poza tym też, jak słyszeliście, są materiały na ten temat. W archiwum Instytutu Monroe'a jest sporo. Są nagrania, z których można skorzystać, są warsztaty, więc tego materiału jest naprawdę dużo i najlepiej dowiedzieć się o świadomym śnieniu poprzez swoje własne doświadczenie. Teoria teorią-
[02:05:05] - Muszę tu odpowiedzieć na jeden komentarz. Nikt nigdy nie zgodził się, żaden Obeonauta odwiedzić mojego domu, żeby zweryfikować, czy OOBE jest wyjściem poza obszar własnej głowy. I nikt nigdy nie będzie miał jako rola udowadnianie tobie tego, bo to jest twoja rola odkryć to i tyle.
[02:05:31] - I tym optymistycznym akcentem-
[02:05:35] - Serio, to niezłośliwe powiedziane.
[02:05:38] - Zakończymy nasze dzisiejsze spotkanie. Bardzo dziękujemy za wasz czas, za waszą obecność, za to, że dotrwaliście z nami do końca. Dziękujemy słuchaczom Radia Paranormalium i gościnnym falom Radia Paranormalium. I Marek-
[02:06:01] - Słuchaczy było z nami dzisiaj ponad siedemdziesięciu w pewnym momencie. Z tego, co widzę cały czas licznik pokazuje właśnie takie zbliżone wartości. Także dzięki, że jesteście. Bądźcie z nami zawsze.
[02:06:20] - Bądźcie z nami zawsze. I tym optymistycznym akcentem kończymy nasze dzisiejsze spotkanie. Do usłyszenia, do zobaczenia. Dobranoc i będziemy za miesiąc o 19:00 we wtorek, pierwszy wtorek miesiąca.
[02:06:36] - Było to comiesięczne spotkanie online The Monroe Institute Polska. Zapraszamy do odwiedzenia strony internetowej Polskiej Społeczności The Monroe Institute pod adresem www.tmipolska.pl.