1 The Monroe Institute Polska - spotkania online. Witamy wszystkich słuchaczy Radia Paranormalium, również tych oglądających nas na YouTube, są z nami oczywiście również gospodarze TMI Polska, Paweł Byczuk i Dominik Kocięcki.
Dobry wieczór. Dziękujemy Marku za profesjonalną zapowiedź. Witamy wszystkich obecnych, witamy słuchaczy Radia Paranormalium, witamy wszystkie osoby, które są dzisiaj z nami na Zoomie i zapraszamy do udziału, tak jak Marek wspomniał, dzisiaj będzie temat stanów fokus i postaramy się go przybliżyć.
I na początek, żeby przybliżyć, Kim, czym... Jesteśmy Polska Społeczność Instytutu Monroe'a, jest społeczność, której celem jest takie upowszechnianie informacji o Instytucie Monroe'a i też stworzenie takiej przestrzeni, gdzie możemy się wymieniać wiedzą, doświadczeniami na temat świadomości i tematów pokrewnych oraz oczywiście samego Instytutu Monroe'u.
Jesteśmy z Dominikiem liderami polskiej społeczności. Takich społeczności na świecie jest wiele. Nie będę tutaj rzucał liczby, może Dominik wie, Bo akurat zajmował się rejestracją tych społeczności. Ponad sto już jest.
Ponad sto zarejestrowanych społeczności i to się zwiększa cały czas. Mhm. Także widzicie, to są społeczności, które... To są społeczności, które działają na całym świecie i jedną z nich jest nasza Polska, która działa w formacie online 'owym, Bo formaty działania tych społeczności są różne.
Są też wielkości różne tych grup, od kilku do kilkudziesięciu czy kilkuset nawet osób. Tak jak w Indiach jest to wielka grupa, ale też w Indiach są inne. Tak. Z bardzo ludnym krajem. Inny format w ogóle, Bo na Whatsappie bardzo dużo się dzieje i też tematy się tak jakby przeplatają i tam jest w ogóle fundacja bodajże założona, więc w ogóle dużo się dzieje.
Ale ten format, który my mamy, jest dosyć unikatowy. Z tego co wiem, to tylko i wyłącznie w Rosji. Podobnie została skonstruowana ta społeczność. Bo u nas jedno to są takie otwarte spotkania, na których jesteśmy.
Na jednym z takich spotkań jesteśmy, gdzie omawiamy różne tematy i zapraszamy do dyskusji. Bo przede wszystkim tu chodzi o dyskusję, tak? Bo społeczności są po to, żeby wymieniać się opiniami, czegoś nowego się dowiedzieć, tak?
Przestrzeń, w której można bez żadnej krytyki zadać dowolne pytanie. I są też spotkania u nas zamknięte, gdzie jest rejestracja i przechodzimy i medytujemy. A na jednym jest tak jakby bardziej w kierunku doświadczania i, no, powiedzmy pracy takiej.
I od razu dodam, społeczności nie zastępują warsztatów. Okej. I jeszcze tak tradycyjnie też parę słów o nas. Dominik jest, tak jak powiedziałem, jesteśmy liderami tej społeczności. Dominik też jest członkiem Rady Outreach, czyli takiego ciała, które działa przy Instytucie Monroe'a i zajmuje się sprawami zarówno trenerskimi, jak i sprawami właśnie tych społeczności.
I ja jestem z kolei trenerem Instytutu Monroe'a, prowadzę warsztaty, także to też jest taka informacja. Jakby niezależnie od tego, Bo społeczność nasza jako taka służy jako miejsce spotkań, nie zajmujemy się jako społeczność prowadzeniem warsztatów.
To jest moja domena. W Polsce u Pawła są dostępne warsztaty według Panu autorskiego programu, o którym rozmawialiśmy w Instytucie i w Instytucie nawet byli tym zainteresowani. Paweł tak skroił program, że więcej na tych warsztatach jest poruszane, niż na tych certyfikowanych warsztatach z Gateway'a, więc tak jakby warto rozważyć, jeśli ktoś dopiero trafił do nas i rozważa warsztaty, to są dwie ścieżki.
Jest certyfikowana taka z Instytutu, która pozwala, żeby iść później w jakieś inne kursy, które wymagają wcześniej obecności na Instytucie. Są pewne zależności. Są takie kursy, które mają wymóg uczestnictwa w jakimś tam konkretnym warsztacie.
Ale mamy też właśnie... Paweł ma tak jakby stworzony autorski program, który co prawda nie daje tej certyfikacji, ale za to porusza dużo szerzej materiał. Więc jeśli kogoś to interesuje, to warto w tym kierunku iść.
I to są warsztaty Femising. No to oczywiście są też warsztaty certyfikowane Instytutu Monroe'a, takie jak Gateway Voyage, czyli ten najbardziej znany, najsłynniejszy program, o którym możecie przeczytać zarówno na stronie Instytutu Monroe'a, jak i w książkach Roberta Monroe.
No i to tyle. Jeśli chodzi o przedstawienie się, jak się zapisać na warsztaty, wejdź na stronę Femising.com.pl i zapisaj się na newsletter. I ja tam w newsletterze już wszystkich informacji udzielam. I dobrze.
To tyle tytułem wstępu. Chyba wszystko dzisiaj udało się powiedzieć o idei tych naszych spotkań. I tradycyjnie na początek, jak zawsze, mamy medytację, która ma na celu troszeczkę takie, z jednej strony wyciszenie nas i z drugiej strony otwarcie na te nasze tematy, które będziemy poruszali.
Dzisiaj medytacją jest odnawianie energii. Nie wiem, jak tam u was z pogodą. W każdym razie taka pogoda deszczowa, tak jak w Poznaniu, może wpływać na samopoczucie, więc odnawianie energii jak najbardziej może być przydatne, żeby więcej móc skorzystać, więcej czerpać z tego naszego spotkania.
I dobrze, to co? Jesteśmy gotowi. Aha, informacja taka na Zoomie. Dla takiego spambera. Mhm, coś się tutaj co chwila odzywa. To ja mam taką złą informację dla troli. Wasze wybryki nie zostaną zapisane dla potomności, bowiem wszystko sobie oznaczam.
I będę was wycinał. Bardzo dobrze. Nie dostanę odnośności którejś, co... Ręka Sprawiedliwości Marka Czuwa. Także dzięki Marku. Mam tutaj nawet nożyczki specjalne. Nie wiem, czy je będzie widać, ale tymi nożyczkami będę ciął.
Tak, Bo tego też jeszcze nie powiedzieliśmy. Nasze nagrania z naszych spotkań trafiają później do archiwum. Radia Paranormalium. I dostępne są na YouTubie. A to, co chciałem jeszcze powiedzieć, to mamy do czynienia z technologią Monroe Sound Science, która najlepiej działa, kiedy się używa nagrań w wersji stereofonicznej.
Do tego jeszcze, kiedy są słuchane przez słuchawki. Dlatego warto akurat w tym momencie słuchawki założyć. A Zoom ma to do siebie, że na urządzeniach mobilnych, czyli na tabletach i na telefonach, tej stereofonii nie zapewnia.
Dlatego też Dominik tutaj wrzucił link do YouTube'a, gdzie można będzie tę medytację wysłuchać w wersji stereofonicznej. Także osoby, które oglądają nas, słuchają nas na... telefonach bądź tabletach, to żeby w pełni skorzystać z dobrodziejstw tej technologii, prosimy na ten czas o przełączenie się właśnie na podany link.
A my tymczasem tradycyjnie zrobimy test stereofoniczny. Dominik już jest. Już, już. Gotowy? Kanał lewy. Wyglądamy. Kanał prawy. Gra. Także można wziąć głębszy wdech i zanurzyć się w medytację, odnawianie energii.
10 minut. Medytacja odnawiania energii. Ułóż swoje ciało w wygodnej pozycji i odpręż się. Skup się na oddychaniu. Podczas wdechu wciągaj świeżą energię do swojego ciała i swojej głowy. Wstrzymaj oddech.
Podczas wydechu wydmuchuj starą, zużytą energię przez usta. Powtarzaj wdychanie świeżej energii. I wydychanie energii starej i zużytej. Do czasu, kiedy powrócę. Oddychaj normalnie i odpręż się. Utrzymuj nową, świeżą energię w swojej głowie.
Stworzysz teraz balon energii rezonansowej. Tworzysz pole własnej energii. Kulę energii wokół siebie, w której się unosisz. Balon energii, który, jeśli tego zechcesz, zatrzyma twoje promieniowanie wewnątrz.
Zachowując twoją wibrującą, osobistą energię oraz utrzymując jej wibracje i dostępność. Ochroni cię on także przed wszelkimi zewnętrznymi, niechcianymi energiami lub wiadomościami docierającymi do ciebie.
Jesteś już gotów do stworzenia swojego balonu energii rezonansowej. Niech zgromadzona przez ciebie energia wypłynie przez czubek twojej głowy. A potem skieruje się w dół. W dół wokół ciebie. I niech wniknie w ciebie przez podeszwy twoich stóp.
Niech wypłynie z czubka twojej głowy. Potem skieruje się w dół. Niech płynie wokół ciebie. I wniknie w ciebie poprzez podeszwy twoich stóp. Utrzymuj ten przepływ, tryskający z twojej głowy jak fontanna.
I wracający poprzez podeszwy twoich stóp. Dam ci na to czas. Oddychaj teraz normalnie i odpręż się. Stworzyłeś wokół siebie swój własny balon energii rezonansowej. I znajdujesz się w jego środku. Za każdym razem, kiedy stwarzasz to ruchome pole energii życiowej spełnia ono dwa zadania.
Po pierwsze utrzymuje w tobie promieniowanie, którym jesteś. Dzięki czemu skupiasz swoją własną energię życiową. Po drugie twój balon energii rezonansowej zabezpiecza cię i chroni przed wszelkimi zewnętrznymi, niechcianymi energiami lub polami energii, które napotykasz.
Będzie on spełniał te dwie funkcje, jeśli otworzysz go na płasku. Zostanie to twoje własne życzenie i wzmocnisz go oraz uformujesz wokół siebie. Możesz także otworzyć dowolną część tego silnego pola energii znajdującego się wokół ciebie, aby odebrać pożądaną energię.
Lub kiedy chcesz wysłać swoją własną energię i promieniowanie od siebie. Odpręż się teraz. Odczuj i zrozum siłę i ochronę swojego balonu energii rezonansowej. Dołączę do ciebie, kiedy nadejdzie czas powrotu.
Powrócisz teraz do całkowicie rozbudzonej, fizycznej świadomości. Kiedy odliczę od 10 do 1. 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 1 Otwórz oczy. Weź głęboki wdech. Przyciągnij ramiona i nogi. Witaj z powrotem. Powracamy do rzeczywistości fizycznej.
Jesteśmy z powrotem na spotkaniu Polskiej Społeczności Instytutu Monroe. Dzisiaj tematem są kolory rezonansowe i fokusy. Stany skupienia w ujęciu, jakim to przedstawiał Miranon, czyli istota, z którą zaprzyjaźnił się Robert Monroe, która była takim nie fizycznym przyjacielem Roberta Monroe'a.
Postaramy się to dzisiaj jakoś wyjaśnić, choć temat jest bardzo obszerny, więc w zasadzie to tylko troszeczkę nakreślimy. Na czym to polega. Osoby, które będą chciały zgłębić bardziej ten temat, zachęcam do tego, żeby sięgnęły do archiwum Instytutu Monroe'a.
I tam szczególnie do serii Explorers. Do pierwszej serii Explorers, Bo tam są dwie serie. Do nagrań, rozmów z Miranonem, gdzie Miranon właśnie objaśnia wszystkie te rzeczy w sposób taki bardziej szczegółowy.
Jest też taka rzecz, którą można gdzieś tam znaleźć, takie opracowanie zrobione przez Daniela Ericksona. Który... Wiem, link do tego. Który to wszystko zebrał i opisał. Też załączając do tego swoje doświadczenia, swoje rozumienie tego, konsultacje z trenerami Instytutu Monroe 'a.
Więc zrobił się z tego dość obszerny materiał. Więc nawet siłą rzeczy, gdybyśmy chcieli to tak szczegółowo i dobitnie... wyjaśnić w ciągu jednego spotkania, jest to niemożliwe. Dlatego też skupimy się dzisiaj na takim ogólnym przedstawianiu tej koncepcji.
Która jest taką dosyć ciekawą koncepcją, pozwalającą też zrozumieć pewne... nasze... można powiedzieć zachowania, czy też percepcje, rozumienie rzeczywistości. Tutaj wiele słów można by było użyć. I pokazująca pewne schematy, pewne mechanizmy, które się powtarzają na drodze ewolucji.
I tak... I... I... Trzeba zaznaczyć, żebyśmy w ogóle w to weszli właściwie, że na warsztatach troszeczkę innego podejścia do poziomu świadomości w ogóle się uczymy. A tutaj to zostało przedstawione w zupełnie inny sposób.
Na warsztatach się uczymy wchodzić w dany Stan, który sprzyja na przykład pracy z czasem, albo sprzyja... znaczy powoduje w nas rozszerzenie naszej percepcji. A tutaj jest zupełnie inny koncept pokazany.
Tak jakby... matematyczne podejście do tego. I... No i omówimy to tak jakby, o co chodzi. Więc od razu mówię, że nie próbujmy tego łączyć. Bo to wtedy się dopiero nam zamiesza. Czyli bierzemy te poziomy focus i pokazujemy, co Miranon powiedział o tym, jak można ich jeszcze użyć, poza tym, co na warsztatach.
Mhm. Bo nawet w momencie, kiedy na warsztatach, na Gateway Voyage przekazuję uczestnikom taki diagram właśnie Miranona. To się nazywa kosmologia Miranona. Tam są zaznaczone zarówno poziomy... No nie powiedziałbym, żeby skupienia.
Tam są bardziej poziomy rozwoju, niż poziomy skupienia. I można odnieść wyrażenie, że to jest dokładnie to samo, co poziomy skupienia, którą tą nazwę wprowadził Robert Monroe. Jednak nie ma co tego przekładać tak jeden do jeden, tak jak Dominik powiedział.
Może zacznę w ogóle od tego, czym są te poziomy skupienia, Bo to jest rzecz, która w sumie dla osób, które funkcjonują w przestrzeni Monroe, jest taka oczywista i zrozumiała. Natomiast zawsze budzi wiele pytań.
Zacznijmy od tego, że w momencie, kiedy Robert Monroe zaczął swoje prace, prace badawcze, już takie zakrojone na szerszą skalę, chciał stworzyć system, jakąś taką metodologię, terminologię, która będzie przekazywała odbiorcy, z reguły odbiorcy ze świata zachodniego, w sposób niedogmatyczny i niestereotypowy, to, co on odkrył.
Dlatego też wprowadził swoją... swoje nazewnictwo, które nie wiąże się z żadną tradycją religijną czy kulturową, aczkolwiek osoby, które mają doświadczenia w tych tradycjach, mogą znaleźć wspólne elementy, znaleźć dokładnie te same stany, których doświadczają, praktykując to właśnie, co praktykują.
I żeby właśnie uniknąć jakichś takich stereotypowych skojarzeń, Robert Monroe wprowadził swoje nazwy i jedną z takich nazw w tej przestrzeni jest właśnie poziom skupienia, czy Stan skupienia, nazywany po prostu fokusem.
I my tego... my do tych fokusów się odnosimy. Nie używamy, raczej unikamy takiej używania spolszczonej nazwy, czyli poziom skupienia, Bo to jest bezpośrednie tłumaczenie z angielskiego focus level. Dlatego, że po prostu w tej przestrzeni, w której... z którą się zetkniecie, czy to w internecie, czy w literaturze, będziecie się po prostu spotykali z nazwami focus.
Focus 10, focus 15 i tak dalej. Warto o tym pamiętać, że bezpośrednie przekład na polski to jest Stan skupienia. I to też troszeczkę wyjaśnia, czym są te refocusy. Stan skupienia się na czymś. Niemniej pozostaniemy przy focus, przy samych focusach.
I do tych focusów, do tej nazwy focus, zostały dodane liczby, takie jak 10, 15, 21 i tak dalej, i tak dalej. Każdy z tych stanów został opisany pewnym... za pomocą pewnych słów. które charakteryzują dany Stan.
I tak na przykład focus 10 jest stanem śpiącego ciała i rozbudzonego umysłu. Więc stykając się albo z nazwą focus 10, albo z takim opisowym przedstawieniem właśnie Stan śpiącego ciała i rozbudzonego umysłu, wiemy, że mówimy dokładnie o tym, o tym samym.
Focus 12 z kolei to jest Stan poszerzonej świadomości, gdzie świadomość wykracza poza granice fizycznej rzeczywistości. To jest takie otwarcie się na naszej percepcji, na to, co jest potężniejsze niż świat fizyczny.
I tutaj moglibyśmy opisywać te focusy, natomiast to wszystko jest łatwo dostępne zarówno w literaturze, jak i na mojej stronie chemising.com.pl Tutaj Dominik wrzucił też link do strony naszej społeczności, stany świadomości i poziomy skupienia focus.
Także to można sobie tam na spokojnie już poszukać, podczytać i się z tym troszeczkę oswoić. Natomiast oprócz tych focusów, oprócz tych stanów skupienia, Miranon przekazał jeszcze taki dosyć ciekawy koncept tak zwanych kolorów rezonansowych.
I te kolory rezonansowe, one bardziej są związane z poziomem rozwoju istoty, niż z samymi focusami. Aczkolwiek w przypadku na przykład programu Gateway Voyage jest takie ćwiczenie przejścia z focusa 15 do focusa 21 i dokładnie przechodzi się przez te kolory, o których mówił Miranon.
Taka koincydencja akurat między tymi dwoma poziomami znaczącymi. Stanem bez czasu, a granicą fizycznej rzeczywistości znajduje się tych siedem kolorów. I zastanawiając się, czy też analizując opis tych kolorów, znaczenie poziomów świadomości, to...
przynajmniej ja tego tak nie odczuwałem przechodząc przez te kolory. To było bardziej takie symboliczne w przypadku programu Gateway Voyage. Natomiast kiedy rozpatrujemy to z perspektywy poziomu rozwoju, to wtedy zyskuje inne znaczenie.
I tak na przykład kolor niebieski, jest takim pierwszym poziomem, powiedzmy, który można nazwać poziom istnienia, poziom stawania się świadomym. Poziom, na którym zdajemy sobie sprawę, że doświadczamy wydarzenia lub jakiejś informacji.
Kiedy to ma miejsce? To się dzieje w momencie, kiedy w naszym rozwoju wchodzimy w jakąś nową przestrzeń i nagle uświadamiamy sobie właśnie, że w tej nowej przestrzeni zadziewają się jakieś rzeczy. No na przykład, tak jakbyśmy...
Zdjęczamy czegoś, tak jakby w życiu spotykamy jakieś wyzwania. Tak, spotykamy jakieś wyzwania. I to nie musi być jakaś taka rzecz wielce znacząca. To może być zupełnie coś takiego codziennego. Po prostu tak, jakbyśmy się znaleźli w jakimś nowym otoczeniu.
Wchodzimy do nowego budynku i teraz doświadczamy wnętrza tego budynku. Co się znajduje pod nogami, co na wprost nas, co nad nami itd. Stajemy się, otwieramy naszą percepcję i stajemy się powoli świadomi tego naszego otoczenia.
Przekładając to na rozwój bardziej tak ogólnie, w momencie, kiedy uzyskujemy kolejny poziom rozwoju, kolejny poziom doświadczenia, po prostu stajemy się świadomi tego nowego poziomu, nowych doświadczeń.
W naszym życiu fizycznym to ciężko jest, taki przykład, znaleźć. Ale powiedzmy, gdyby nastąpiła ewolucja od zwierzęcia do człowieka, to jest akurat właśnie takich siedem poziomów, to w momencie, kiedy taka istota, która była na poziomie zwierzęcym, wchodzi na poziom pierwszy, właśnie rezonansowy, kolor niebieski człowieka, no to doświadcza czegoś zupełnie nowego.
To jest ta nowa przestrzeń. I teraz ewolucja się takiej istoty odbywa dalej. Z czasem zaczyna rezonować z kolorem czerwonym. Tutaj jest też taka dosyć ciekawa koncepcja, mówiąca o geometrii tego przejścia.
Bo niektóre... z niektórych poziomów przechodzi się w poziomie, czyli w ten sposób, a w niektórych w pionie, góra-dół. A tutaj mamy w poziomie lewo-prawo. Jeżeli na to spojrzymy w sposób taki praktyczny, wchodzimy do nowego...
na nowy poziom. Do tego nowego budynku. To jest dla nas coś nowego. Więc ta organizacja przejścia z tego niebieskiego koloru do czerwonego odbywa się w poziomie. Patrząc na to praktycznie, znajdujemy się w takiej powiedziałbym dość w tym momencie bezpiecznej przestrzeni.
Już zauważyliśmy, już sobie uświadomiliśmy i zaczynamy to rozumieć. Wykonywać refleksje nad całym tym wydarzeniem. Nad tym, co się stało. Zaczynamy to interpretować. Nie tracimy gruntu pod nogami. Nie wyciąga nas ani wyżej na nowy poziom zrozumienia, albo też nie czujemy się zagubieni tracąc grunt pod nogami.
Jesteśmy nadal na tym samym poziomie. Przechodzimy po prostu na wyższy poziom zrozumienia i interpretacji. Także to jest ta geometria, o której mówię. Dalej w tej geometrii jest kolor żółty. Czyli takie równoważenie tego, ujednolicanie, takie zakotwiczenie się w całości tej nowej rzeczywistości, w której jesteśmy.
Przy czym tutaj też warto o tym wspomnieć, że to nie odbywa się tak od razu. Na to potrzeba czasu. No Bo wyobraźmy sobie, jeżeli zaczynamy być człowiekiem, to to jest ogromne doświadczenie. I nie przechodzi się nad tym tak do porządku dziennego, za chwileczkę do koloru czerwonego.
I tak samo później zaraz do... żółtego. To zajmuje dużo czasu, stosunkowo z naszej perspektywy. Więc ta stabilizacja, to przejście w poziomie, to przejście horyzontalne, ono ma znaczenie takie, żebyśmy okrzepli też w tym nowym stanie istnienia.
Dominik, coś masz tam? Jakieś refleksje na ten temat? Ja to bym pokazał tą grafikę, żeby pokazać to przechodzenie na boki, do góry i tak dalej. Mhm, to dobra. No właśnie, Bo to tak troszeczkę teoretyzuje.
To możemy... I tak, mamy do wyboru oryginalną grafikę z PDF, a może to najpierw. Mhm. Dobra. To jest to. I to dobrze obrazuje... widać? Widać. No, tu chodzi właśnie o te poziomy, poziomy... Żółty jest w przód i w tył na naszym poziomie, dlatego jest kreska taka pozioma.
Tak, i ja usunę w ogóle te kreski, Bo tu jest wszystko opisane, tak? Mamy tu strzałeczkę do góry, tu mamy do dołu i na boki. Mhm. To jest oryginał. Tak jak to od mi rano zostało spisane. Może pokażę jeszcze tą grafikę drugą, co?
Mhm. Ona jest... ona z kolei nie będzie miała tych strzałek, ale ładniej wygląda. Z góry mówię, w tym jest bardzo ciężko się połapać, więc no... Dlatego różne materiały też będziemy pokazywać. Tak. Także może porwaliśmy się nawet z matyką na słońce.
I tutaj jest to samo, tak jakby patrzymy głównie na to, tak? Tu dookoła są różne opisy. I tu mamy te strzałeczki. Tak naprawdę to chodzi o... w pewien sposób... To jest zobrazowanie pewnych cykli, tak?
Mamy pewne... w danym cyklu możemy iść do góry, tak jakby przejść przez to, tak? Spaść w dół... no i pracować tak jakby w dół. Tak prosty, nie? Natomiast jak się wchodzi w szczegóły, no to właśnie ten opis jest bardzo bogaty i...
Tak jak Paweł powiedział. Przybliżymy... pomacamy... Ale jak chcecie zrozumieć... To ten dokument, tak jak wysłaliśmy na link, no jest dla was dostępny. I to jest całkiem, całkiem sporo takiego analizowania, wyobrażania się, zastanawiania się nad tym.
To pozwala też... ta wiedza... dlaczego o tym mówimy? Bo ta wiedza pozwala... W pewnym sensie na określenie, po pierwsze, na którym, na jakim poziomie jesteśmy, z jakim kolorem rezonujemy. Można to określić na podstawie pewnych zdarzeń, które zachodzą w naszym życiu, pytań, które sobie stawiamy, tego, w jaki sposób odbieramy rzeczywistość.
W ten sposób możemy określić ten kolor rezonansowy. To jest ciekawe. Tutaj, o, jakbyś mógł to powiększyć. O właśnie, dokładnie tą, tą część. O, chciałem ją przyciąć, tak żeby nam nie przeszkadzało. Ale coś nie chce mi tutaj tego przecinać.
No dobra. To nie przecinamy. No Bo to tak nawet, w tym momencie, to nam te opisy po bokach przeszkadzają, prawda? Mhm. W każdym razie, no, co chciałem zwrócić uwagę... To to, że, zobaczcie, w tych białych kółkach są kolory, takie powstarzające się schematy.
Jest taka fala niebieska, zaczynająca się wznosząca od lewej strony, potem opadająca i wznosząca. I ona jest zarówno na tym, w tym najniższym kółku, w tym średnim, w tym wyższym, jeszcze wyższym, jeszcze wyższym.
Tak samo jest z czerwoną, tak samo jest z żółtą, tak samo jest z wszystkimi. Z wszystkimi pozostałymi. Ten schemat się powtarza. Jest to schemat taki oktawowy, co siedem poziomów jest ten Sam kolor rezonansowy.
Czyli możemy to, tutaj nawet jest po prawej stronie taka lista, taka tabelka, mamy kolor niebieski. Tak. I on jest na poziomach 1, 8, 15, 22, 29, 36 i 43. To ma też takie znaczenie dla nas, że to jest kolor rezonansowy, jak sama nazwa wskazuje.
W związku z tym występuje rezonans pomiędzy tymi poziomami. A to oznacza, że na przykład... można się... pomiędzy tymi poziomami komunikować. I z tego korzystał Robert Monroe w czasie badań z grupą eksploratorów, z grupą badawczą.
Bo niektóre istoty mogły się komunikować z określonymi badaczami, którzy wibrowali tym samym kolorem, co istota, z którą się komunikowali. Mimo, że odległość, w cudzysłowie odległość, była dosyć duża. Bo powiedzmy, osoba była na poziomie 18 i komunikowała się z istotą.
Tutaj mamy żółte... Tu trzeba by zobaczyć dato, dato. Focus 7, 14, 21, tak? Zaraz, pomaczę. Powiedzmy, ktoś kto... Tutaj mamy akurat żółte. Ktoś, który jest na 17, mógłby się komunikować z kimś, kto jest na poziomie 45.
To w ten sposób, no tak. 17, 45. To jest taka też bardzo ciekawa koncepcja właśnie rezonansu, o którym warto pamiętać. Ten rezonans to też mówi nam o tym, z czym my rezonujemy. Czy też do czego jesteśmy przyciągani, do jakiego rodzaju doświadczeń.
I te doświadczenia, patrząc w takim ogólnym ujęciu, na tych poziomach są takie same, ale adekwatne do danego poziomu. Czyli rodzaj doświadczeń będzie ten Sam. Tylko, że powiedzmy na poziomie 45, ze względu na to, że to jest już inna...
inny świat, powiedzmy, to te doświadczenia będą miały inny charakter. I na pierwszy rzut oka może się wydawać, że one są zupełnie inne niż na poziomie 17. Tyle tylko, że kiedy spojrzymy na to w szerszym ujęciu, to efekt będzie taki Sam w obu przypadkach.
Tutaj będziemy integrować to, co jest na poziomie 17, a w przypadku 45 będziemy integrować to, co jest na poziomie 45. Oczywiście będą to zupełnie inne rzeczy. Ale chodzi o to, że działanie koloru żółtego... kolor żółtego jest silny.
To jest ciężko strasznie złapać abstrakcyjnym umysłem, w sensie tak naprawdę to w tym momencie wykładamy pewną nową fizykę poruszania się po tych fokusach. Bo to nie wszystko mądrożenie da radę tak zrozumieć na pierwszy rzut.
Bardziej chodzi o to, żeby w ogóle nauczyć się po tym poruszać. Jest to jakaś struktura przedstawiona przez istotę, która trochę inaczej to postrzega niż my. Ale to działa. Więc ja podkreślam jeszcze raz.
To wszystko jest, te wszystkie struktury, jak to opanujemy, pomagają na przykład... Załóżmy, na przykład możemy utknąć na procesowaniu traumy. Mając świadomość tego, jak to wszystko działa, mając technologię dźwiękową, która nas wprowadza w te stany, musimy niejako spróbować pokonić nas.
Tak jakby spowodować, że pójdziemy do przodu. Tak w ten sposób zadziałać. My zupełnie inaczej używaliśmy focusów, tak standardowo, a tutaj jest to właśnie w inny sposób przedstawione. Jest też druga taka kwestia, Bo występują zależności pomiędzy tymi kolorami.
Niektóre są połączone ze sobą jakby w górę, niektóre są połączone ze sobą w dół. Więc jakby cykl rozwojowy jest z tym związany i czasem się te poziomy przenikają. Także następuje taka powiedzmy dostarczanie z jednej strony informacji i zaraz na tym następnym poziomie jest przetwarzanie tych informacji.
I to się tak ze sobą zazębia, łatwo... przejść pomiędzy tymi poziomami. Z kolei pomiędzy innymi te przejścia nie są takie łatwe i oczywiste, póki nie zamknie się pewnego etapu. To może rodzić pewnego rodzaju frustrację, że okej, no wale głową w mur.
No Bo akurat mogę być na takim poziomie, że przejście do następnego koloru rezonansowego wymaga zamknięcia pewnych rzeczy. Dobrego zintegrowania tego, co mamy na danym poziomie. Także jest to taki mechanizm, który się po prostu powtarza.
I wiedza na ten temat, jak to funkcjonuje, to może pomóc w bardziej świadomym podrejściu do własnego rozwoju. Bo zamiast w tym momencie walić głową w mur. I się frustrować, że nie wychodzi, że ja bym chciał dalej, wyżej, coś nowego.
To dodatkowe narzędzie tak naprawdę. Tak, tak, dodatkowe narzędzie. To nie wiedząc o tym, że warunkiem wejścia na ten nowy poziom jest zamknięcie spraw w tych poziomach, w których do tej pory funkcjonowałem.
To mogę po prostu sprawić bardzo dużo czasu na takim waleniu w mur. W momencie, kiedy sobie uświadomię, że jestem teraz, dajmy na to, na poziomie zielonym. No to teraz muszę uleczyć wszystkie traumy, muszę to zintegrować, zaakceptować, podejść do tego z miłością.
Wtedy mogę przejść na poziom inspiracji na fioletowy. To jak najbardziej ma sens. No Bo w momencie, kiedy będziemy, popatrzmy na to właśnie z tej perspektywy, różowy i zielony związane są oba z uzdrawianiem.
Każdy robi to w innym wymiarze, w inny sposób. Natomiast w momencie, kiedy nie uzdrowimy tego, czego doświadczyliśmy na poziomach tych niższych, żółtym, czerwonym, niebieskim, to ta nasza inspiracja, ten przepływ nie może się odbyć, no Bo jesteśmy po prostu nie gotowi do tego.
Dlatego tak istotne jest jakby, nazwijmy to, zamknięcie tego poziomu różowego i zielonego, żeby móc przejść dalej na fioletowy. I zaczyna to przypominać trochę już bardziej strukturę, taką jak w Newtonie, gdzie mamy poziomy zaawansowania dusz.
No to tutaj też właściwie zaczyna to być struktura, która coś tam pozwala określić, gdzie jesteśmy, gdzie utknęliśmy. Dotychczas takiego podejścia nie było w tej przestrzeni monologowej. W każdym razie, teraz jak się do tego mają fokusy?
Tutaj na tym rysunku, który Dominik pokazał... Przecież czas? No, możesz pokazać. Mamy wymienione te poziomy rezonansowe jako fokusy. Fokus 3, 10, 17, 24, akurat patrzę na żółty. To rzeczywiście... skupiając naszą uwagę na którymś z tych fokusów w sposób taki pełny, podchodząc do tego z taką otwartością, możemy rzeczywiście doświadczyć tego, co daje stowarzyszony z tym fokusem kolor rezonansowy.
Czyli na przykład właśnie wchodząc w fokus 10, możemy eksplorować te cechy koloru rezonansowego żółtego, jakim jest na przykład balans, procesowanie traum, uzyskiwanie równowagi emocjonalnej itd. itd. w sposób taki bardziej dogłębny.
Także to też jest kolejne narzędzie i... taka inspiracja do tego, w jaki sposób możemy te poszczególne stany świadomości eksplorować. I nie przypadek, że osiemnastka, która daje nam najwięcej tej energii w aurze, no to jest góra-dół, tak?
Do góry. Tak, to jest poruszanie się pionowo, Bo tutaj mamy... tak jak widzicie na tym zestawieniu, żółty jest lewo-prawo, czyli poziomy ruch, czerwony też poziomy, a różowy jest pierwszym w kolejności, idąc po kolei, który daje ruch wznoszący.
Może jakieś pytania? Bo temat jest... gruby i zagmatwaliśmy. Kto chce pierwszy zadać pytanie? Może my popytamy. Nie, Julia tylko jest. Ale no, może tak. Temat trochę zajmuje, żeby złapać, o co w tym chodzi, natomiast ma potencjał fajny.
Ten potencjał chcemy pokazać. Na pewno... zupełnie inaczej... używa się. I zupełnie... tak... i w ogóle... to jest zupełnie tak jakby... użycie trochę inaczej tych narzędzi. I spojrzenie na to. No na przykład w odniesieniu do...
Bo tak teraz tutaj sobie spojrzałem na to, co jest po lewej stronie. Tego obrazka. W odniesieniu do... programu Gateway Voyage. Generalnie my funkcjonujemy... w tej rzeczywistości... fizycznej... na... poziomie...
niebieskim. Doświadczamy tej... rzeczywistości... fizycznej. I ona jest dla nas zupełnie... takim stanem... naturalnym... właściwie... troszeczkę tak traktowanym... przez nas z tego względu... jako... może niekoniecznie wart uwagi... wart eksploracji, Bo on się po prostu dzieje.
Być może... nawet za mało uwagi... do eksploracji... tego stanu... świadomości przykładamy. Ale... tutaj... spojrzałem sobie na tą... część, gdzie jest taki... pasek... po lewej stronie... z kilkoma kolorami.
O ten dokładnie, co... pokazujesz tutaj. I w programie Gateway Voyage... czyli doznania otwarcia... czy podróż przez bramę... dochodzimy do fokusa... 21. Do granicy ludzkiej... fizycznej rzeczywistości.
I... teraz... wchodzimy... kiedy... opuszczamy... tę rzeczywistość... fizyczną... wchodzimy w zupełnie nowy... obszar... który... cechuje się... innymi prawami... innym sposobem funkcjonowania. To jest pierwszym... takim...
poziomem... który możemy odwiedzić. Jest fokus 22. W ogóle bardzo dziwny Stan. Bo on jest bardzo chaotyczny. Niby... jest już taki... nie fizyczny, ale... tam przebywają ludzie, którzy... żyją. I... w łączce pod wpływem narkotyków i tym podobne.
Tak, tak. I... tutaj... możemy sobie zacząć eksplorować tę... nową rzeczywistość. Fokusy 22, 23... to byłby czerwony. 24... to żółty. 25... różowy. 26... zielony. I... na przykład... eksploracja, doświadczenie... fokusa 22...
da... większe zrozumienie tego, co się... co się tam dzieje. I... da nam... przyjrzenie się fokusowi 23. Dlaczego tak jest? Dlaczego ci ludzie są tacy... pół żywi, pół martwi? I... można do tego podchodzić właśnie... w taki sposób...
przemieszczając się pomiędzy tymi... poszczególnymi stanami. I... mając w pamięci... rezonans... z jakim te... stany świadomości... funkcjonują. Kolory... rezonansowe z jakimi... te stany... świadomości funkcjonują.
I dlaczego na przykład... ludzie... tu też... właśnie te kolory rezonansowe... dadzą nam odpowiedź... dlaczego na przykład... ludzie w terytoriach systemów... przekonań, czyli w fokusach... 24, 25... 26 zachowują się... w taki, a nie w inny... sposób.
Na przykład... w 24... to jest kolor żółty... i tam jest... takie... o ile... dobrze pamiętam jest... takie... nie chciałbym tutaj użyć... słowa niebezpieczeństwo, ale... powiedzmy ryzyko... tego, że...
przy niewłaściwej... interpretacji... czy... niewłaściwym balansowaniu... albo niezagłowieniu traum... które wynikły na... tych wcześniejszych etapach... niebieskim i czerwonym... można zamknąć się w bańce ego... która jest ciężka do...
do... przeskoczenia. No i to by wyjaśniało dlaczego... w fokusie 24... ludzie... są tak mocno przywiązani... do systemu przekonań, w którym... funkcjonują. No... na Moenie... na tych osobach, które skończyły... kursy Moena...
mają możliwość uczestniczenia... w tych eksploracjach... no i tam... nie, to na warsztatach w ogóle... jest eksploracja tych przekonów. Tak. No, to tam... ciekawe są historie. A... miałem... też okazję...
mam jak kolegi... próbować wyciągnąć z takiego... systemu... nie chciałem. Ja tu zostaję. No tak, tak... zdarza się... w ten sposób. I co jest... też ciekawe... ten... w przypadku każdego z tych kolorów... obowiązują... pewne...
prawa, powiedziałbym. Taka specjalna fizyka. W momencie, kiedy... na przykład... właśnie... zbudujemy tą taką bańkę... ego... to doświadczenia będą... narastały w taki sposób... żeby ją ostatecznie... zniszczyć.
A to oznacza, że te doświadczenia... będą coraz... mocniejsze. Jeżeli coś słabego nie zadziała... to w następnym etapie... w następnym podejściu... będzie coś mocniejszego. Jeżeli to nie zadziała... to coś mocniejszego.
I tak... może się to odbywać... wielokrotnie. Do momentu, kiedy... ta bańka ego... zostanie... usunięta i będzie można przejść... na wyższy poziom po to, żeby to... uzdrowić. Żeby uleczyć tą traumę akurat właśnie... na poziomie różowym... czyli...
energii miłości. Także to jest bardzo... ciekawy... wiedza i też... narzędzie, które pozwala... zrozumieć... nam... czy znaleźć drogę wyjścia... z pewnych sytuacji, w których na przykład... utknęliśmy.
Dlaczego cały czas... w kółko popatrzenia, że utknęliśmy... w ogóle gdzie? Tak. Tak jakby... za pomocą tych fokusów można właśnie... w ogóle się spróbować znawigować... gdzie jesteśmy. No... No... Zaraz... coś chciałem powiedzieć.
Pytanie mam... czy każdy poziom da się przedstawić w sposób asymetryczny? Chyba... nie. Nie wiem. Nie wiadomo. Właściwie asymetrycznie jest wszystko. Mhm, to jest... Generalnie, tak jak już wcześniej...
wspomniałem, jest to, jak widzicie... taki powtarzający się... schemat. Po zakończeniu cyklu... tych... sześciu kolorów... jest... okrężny ruch... w kolorze białym... taki zamykający i otwierający... jednocześnie pozwalający na...
przejście... do nowego cyklu i zaczęcie znowu... od koloru niebieskiego. Czyli... nowa rzeczywistość... nowe doświadczanie tej rzeczywistości... potem integracja... i tak dalej, i tak dalej. Ale trzeba pamiętać, że też jest... taka jakby droga w dół, nie?
To bardziej... z tego co... jak ja to rozumiem... to jest związane z tym... uzdrawianiem... uzdrawianiem traum. Tych... zaszłych, przeszłych, które... jeszcze gdzieś tam za nami się... no tak, Bo... to istnieje cały czas.
Traumy, które się wydarzyły... one istnieją w nas... i my musimy je w nas zmienić. Bo czas to iluzja. I jeszcze... z systemów przekonań... są takie dusze, które... tak, dusze... no Bo tak zostało nazwane...
dusze, które się nazywają... ogniami piekielnymi... które przeszły przez większość... albo wszystkie systemy przekonań... no i są odporne. I chodzą tam pomagać. Jak ktoś rokuje na... wyrwanie się z systemu przekonań... to się potrafią pojawić...
i próbować pomóc. A to akurat... właśnie w przestrzeni Monroe'owej... nie jest za bardzo... opisywane. Moen to opisał. Gdzie jeszcze... jak ktoś nie wie kto to Moen... to to był przyjaciel Roberta Monroe'a...
który skończył... wszystkie kursy w instytucie... i po swojemu... trochę inaczej zaprojektował... warsztaty... bez technologii dźwiękowej... co ciekawe. Znaczy on skupił się na pewnej misji. Tak. Tak i... aby zrealizować tę misję...
wybrał takie narzędzia... które... czynią tę misję po prostu skuteczną. Tak. To trzeba do tego podejść na zasadzie... co z nami rezonuje bardziej. Tak? Czy nie jest to cofanie w czasie? No nie. Nie da się cofać w czasie.
Ani nie da się do przodu... ani do tyłu. Jak ewentualnie możemy... się przełączyć... do innej linii czasowej... która będzie prawie identyczna. No tak. Ale w czasie się nie da. Czyli ta cała fraktalna budowa... tej rzeczywistości...
powoduje, że faktycznie... coś przypominającego podróż w czasie... można odbyć, ale to nie jest dosłownie... podróż w czasie. Tak jak mówimy. Tym bardziej, że... podróż... Sam czas... jest iluzją. Więc...
bardzo... ciężko jest to... wytłumaczyć... że... w momencie, kiedy my... żyjemy w tym czasie liniowym... i wszystko ma swoje... konsekwencje przed i po... to... jest to tylko iluzja... gdzie możemy po prostu zajrzeć...
w dowolny moment rzeczywistości. Dobrze tutaj padło, że cała ta struktura... wygląda jak jakiś tam model... labirynt. To jest tylko skojarzenie. To nie jest żaden labirynt. To jest po prostu... tak jak tutaj... Wojtek napisał, że czysta fizyka.
To jest mechanizm. Pokazanie pewnego mechanizmu. Nie trzeba w ogóle... Może tak. Znowu, w tym wszystkim... są różne podejścia. Różne, tak jakby... podejścia do tematu, do pracy z nami... od strony energetycznej...
i nie fizycznej. Nie wszystko musi z nami rezonować. Niektórzy będą woleli... na przykład ustrukturyzowane podejście... tak jak tu. Które w ogóle jest dosyć... nietypowe. O tym się mało mówi. Dlatego wybraliśmy ambitny temat.
Żeby coś ciekawego pokazać. Ale to nie znaczy... że to jest dla każdego... tak jakby... nie z każdym... kto musi rezonować. I nie dla każdego... musi być takie użyteczne. Tutaj... tak jak powiedziałeś...
jest to struktura fraktalna. Czyli ten mechanizm się... wciąż powiela. Wciąż powtarza. I kierunek... jest... właściwie jeden. Można tak powiedzieć. Przechodzimy... przez ten ciąg kolorów. Niebieski, czerwony, żółty, różowy... zielony, fioletowy, biały.
Niebieski i tak dalej i tak dalej. Także to nie jest jakiś... tak jak tutaj padło zdanie... labirynt. To jest po prostu... ścieżka rozwoju. Ścieżka wznosząca. Jakby nie patrzeć. Bo po zakończeniu... etapu kolorem białym... przechodzimy do... nowego etapu.
Który... przebiega według... tego samego schematu. Tyle, że... w zupełnie nowych warunkach. Ja tutaj zaznaczę. Bo tutaj jakaś mała dyskusja... wyłoniła na czacie. Że fizyka... bez matematyki... Ja tutaj podkreślę.
Najważniejsze to jest w ogóle nasze doświadczenie. A nie próba... tak jakby zrozumienia tego... nauką. Która... jeszcze nie jest na tyle u nas rozwinięta. Żeby... umieć to opisać. Zmierzamy w tym kierunku.
Ale to jeszcze nie jest ten moment. Są już pewne... teorie. O tym, że obserwowany... foton inaczej się zachowuje... niż nieobserwowany. Te kwantowe kwestie. Ale... dopóki... próbujemy po prostu umysłem... to złapać.
To nic nam nie da. To nie jest doświadczenie. Doświadczenie to jest... wejście w to... i próba... poruszania się po tej strukturze. Nie trzeba... tego podejścia stosować. Można stosować to klasyczne... takie Monroe'owe.
Gdzie wchodzimy w dany Stan... żeby wzmocnić... dane zdolności. Albo ułatwić... dostęp do... do linii czasu. Tak? Praktyka. Zdecydowanie... tutaj... popieram to co mówisz. Jeszcze raz. No tak. Bo tutaj też Panu...
uważam, że to jedynie ułatwia. Wojtek napisał i to znacząco. No po to pokazujemy... że to jest tak jakby inspiracja. To jest dostępne w archiwum. Poza tym jest to... też przekaz... od istoty z... Focusa 49.
Która już ten cały cykl... przeszła. I wie jak to... funkcjonuje. I możemy się po prostu... spodziewać, że to jest... potem kolejny... etap na... jeszcze jakby... większą skalę się to odbywa. Masz może pod ręką... gdzieś ten obrazek... kosmologii Miranona?
Z tymi elipsami takimi? Nie. A po co ja się szukałem tego? O! Ta! Julia pokazuje. Dokładnie. I tutaj mamy... Julia może... zaraz, chwilę. Trzymaj. Zrobimy... ja robię spotlight... for everyone. I teraz wszyscy patrzą na Julię.
Ja pokazuję obrazek. I dokładnie. I mamy... tutaj na tym... najmniejszym, najniższym... poziomie mamy siedem kółek. Które pokazują właśnie... te poziomy rozwoju. Świat roślinny, zwierzęcy, ludzki. Potem jest ten świat przejścia...
pomiędzy fizycznością... a niefizycznością. I dalej już... są rzeczywistości niefizyczne. To z kolei się... zamyka w większych strukturach. Życie fizyczne, życie niefizyczne. To z kolei się zamyka w jeszcze większej... strukturze, tej żółtej.
Całość tych... Zobaczcie, mamy siedem tych kółek. Każdy składa się... z siedmiu elementów. Więc możemy się... spodziewać, że dalej... ten... podział, taki na siedem... razy siedem, razy siedem... on będzie istniał i się powielał... w coraz większych...
strukturach. Także to też... myślę, że to jest takie... obrazowe przedstawienie tego, jak... co nas czeka. Zwalniamy Julię. Już... pełnię ręce... Dzięki, Julia. Ta kosmologia Mirandona... też jest dostępna, jak najbardziej w archiwum.
O, teraz... poszukam nawet. Ja tutaj gdzieś... mam ją... nawet... Ja chyba znalazłem... właśnie na archive. Wrzucaj. Aha, to ja już... sobie odpaliłem. To ja ją mogę... udostępnić. Udostępniaj. Ja też.
Tutaj to jest pokazane... jako ta okładka. No to widać. Widać? No to akurat mamy tą wersję... oryginalną, angielską. Ale to o czym mówimy. Mamy tutaj... te poziomy... od jeden do siedem. Do każdego poziomu... jeden, dwa, trzy, cztery, pięć, sześć, siedem...
przypisane są te kolory, o których mówiliśmy. Jeden to niebieski. Dwa czerwony. Trzy żółty. Cztery różowy. Pięć... Dobrze mówię? Żółty, potem różowy. Ten... Zielony, fioletowy i biały. No i... potem przechodzimy na...
obszar rozwoju... w zakresie... zwierzęcym. Znowu mamy niebieski. Ósemka. I tak dalej się znowu powtarzają kolory. Kiedy już się zakończy... cykl rozwoju... na czternastce. Znowu wchodzimy na... niebieski, czyli piętnastkę.
I tak dalej. To się cały czas tak... ten schemat powtarza. Tutaj mamy... przepływ... tej energii. Jeszcze inaczej pokazany. Czyli mamy ten niebieski... najpierw poziom. Potem jest czerwony. Żółty to jest...
przód, tył. Narysowany tu... jako taka pozioma kreska. Kiedy ten cykl się... zakończy, to wchodzimy... w różowy. To jest ta... akurat te kolory... one są takie bardzo do siebie... podobne, ale... to jest ta pionowa...
kreska. Czerwona na tym rysunku. Zielony w dół schodzący. I fioletowy wznoszący. I to kółko, które to wszystko obejmuje. Także to tak... mamy inne przedstawienie... tego rysunku, który... przed chwilą omawialiśmy z Dominikiem.
Okej. Pytania jakieś? Właśnie, jakieś pytania... Julii pies widzę zainteresowany. Widzę mocną. Zobaczył... fokusy związane ze światem zwierzącym. Tak, ale potem czekają... do ludzkie. No, jak się ucieszył.
Ale z tymi ludzkimi lata. Ale to... to Rafał o tym pisał, nie? O czym? O przechodzeniu, że... zaobserwował... pewną zależność. Mhm. Było coś takiego. No dobrze. Tutaj... Jeszcze jedną grafikę mam. To pochwal się tą grafiką.
Widzisz? Jeszcze trochę jest połączenie tych kilku grafik. Tak naprawdę. Mhm. Oryginale z materiału. No i ta fraktalność, to ta gula, tak naprawdę. Bo... teraz tak. Tak. To... i to... no to... to jest to.
Tak? I nagle okazuje się, że to wszystko się właśnie tak jakby zabiega w pewną jeszcze większą strukturą. Bo my tutaj to obserwujemy 2D. A to... większą wymiarowość może mieć. Ale to zostawmy tak jakby temat, Bo to... naprawdę no...
najważniejsze to spróbować wykorzystać to... w naszych doświadczeniach tutaj. One są najważniejsze. No tak do tego stopnia, że Basza to powiedział przecież, że... mocne słowa. Powiedział, że... życie jest bez znaczenia.
My tu walczymy o życie i w ogóle... jakieś te Haiti... najważniejsze. Nie. My i tak istniejemy wiecznym. Inkarnujemy... w opór. Ile trzeba. No to jest właśnie to o czym mówiłem. W momencie kiedy utkniemy gdzieś tam na którymś, Bo każdy z tych poziomów rozwoju ma swoje nazwijmy to pułapki.
W tym sensie, że kiedy zbyt dużą uwagę przywiążemy do jakiegoś aspektu, możemy po prostu przez to utknąć. Za bardzo się związać. Zapętlić się. I te doświadczenia zamiast przejść płynnie i łagodnie do następnego poziomu, będziemy po prostu powtarzać, powtarzać, Bo gdzieś mamy uwagę skupioną na jakimś jednym aspekcie.
Danego poziomu. I póki nie dostaniemy odpowiednio silnego bodźca żeby tę uwagę przenieść z tego na czym jesteśmy skupieni na coś co nas rozwinie no to możemy po prostu utknąć. To znaczy no to tak mówimy utknąć, ale po prostu będą się te doświadczenia powtarzały aż w końcu zrozumiemy.
Także w tym kontekście to co powiedziałeś Dominik życie nie ma znaczenia tylko to doświadczenie, aż w końcu doświadczymy tak, że zrozumiemy, że trafi do tych naszych zakutych czasami ubów. No to w Newtonie jest opisane ładnie pokazane a propos udykania że później planują inwalidztwo i tam była taka historia dziewczynki która jakieś takie dużo wcześniejsze czasy i tam była opisana taka historia jak to w ogóle w praktyce wyglądało ona jechała jakąś karocą powozem i jej przewodnik jej powiedział teraz i ona tam pomogła zsunęła się spadła nogi jej ucięło a miała to zaplanowane po to żeby Tak jakby skupić się właśnie, żeby ją nie nosiło po całym świecie, nie podróżowała tyle, tak?
Nie... Musimy sobie to ciężko wyobrazić. Albo planujemy sobie życie z chorobą o nazwie HIV po to, żeby się zmusić do oswojenia się ze śmiercią. No to tak ciężko sobie to wyobrazić, będąc tutaj, jak to sobie można zaplanować.
No tak, to jedno. Warto też pamiętać o tym, że jesteśmy istotami, które funkcjonują czy istnieją na wielu różnych poziomach jednocześnie. Także jeżeli doświadczamy czegoś na poziomie Focus 1, to równocześnie też w zakresie...
...tych Focusów, w których istniejemy w danym momencie, które do tej fizyczności należą. Na przykład to będzie jeszcze Focus 8 i Focus 15. No. Okej. Jak jeszcze patrzę, co tutaj można by było o tym powiedzieć...
Nie wiem, wydaje mi się, że wystarczająco tutaj nagmatwaliśmy. A może też wyjaśniliśmy. Tak. W którymś momencie dokładanie wyjaśnień jeszcze bardziej komplikuje. Mówię, fundament tego w ogóle dzisiejszego spotkania to jest to, że można inaczej używać tych stanów świadomości właśnie poprzez świadomość tego, że istnieje pewna struktura.
Zdobywanie doświadczenia. Pewien mechanizm, struktura zależności. Bo tutaj mamy na czacie rozmowy, tak? Mhm. To, że wpadamy... ja to nazywałem pułapki, no Bo mamy taki język... ...to pewne ryzyka, czy też pewne...
...to pewne ryzyka, czy też pewne... No tak, pułapka to jest tak jakby intencjonalne, a tu bardziej chodzi o przenosi, a nie dosłownie, że ktoś pułapkę zastawia. Mhm. Po prostu każdy z tych poziomów rozwoju ma pewne cechy i w zależności od tego, na czym my się skupimy na danym poziomie, to możemy zbytnio rozwinąć nasze przywiązanie do tego poziomu.
W cudzysłowie tak nazwijmy. I to wtedy możemy potraktować właśnie jako pułapkę, w którą wpadliśmy. Ale sami to zrobiliśmy tak, na dobrzą sprawę. Także, żeby w ogóle tutaj rozwiać wątpliwości, to generalnie ta rzeczywistość jest tak zrobiona, że każdy z nas... w swojej wersji jest... Sam.
I w ogóle tu nie ma mowy o jakimś wyzysku, pułapkach i tak dalej. Wszystko jest doświadczeniem. A my się podłączamy do tej gry w taki, a nie inny sposób po to, żeby w pełni jej doświadczać. Bo przez to, że jesteśmy we własnej rzeczywistości, możemy wszystkiego doświadczyć.
Bo... Zasada jest jedna. Nikt na nas nie może tak jakby oddziaływać. Tak? To jest jedyna... To dużo rozwiewa w ogóle. Tak jakby Baszad powiedział właśnie też, że to wygląda jak coś w stylu ze Star Treka holodeck.
Tylko nasz własny, w naszej energii. I my się godzimy na wejście w to. I doświadczanie. I sami sobie pewne rzeczy fundujemy. Zgadzamy się na to. A nikt inny nam nie może nic zrobić. No to... Mówię o tym, Bo z punktu widzenia logiki właśnie...
Na pewnym etapie jest to brakujący element. Mówi się, że nie można. A jednak doświadczamy. Różnych, mocnych doświadczeń. No to właśnie wyjaśnię. My się poddajemy pewnej grze. Ale sami wytwarzamy jej część.
Jej środowisko. Tak jakby, w którym my jesteśmy. No. Ja tutaj znalazłem w jednym z tych dokumentów taki bardzo ciekawy cytat. Który być może pomoże wam zrozumieć przydatność tego, o czym mówimy dzisiaj.
W jaki sposób można to wykorzystać. I skupiamy się tutaj na przejściu do poziomu niebieskiego. Z poziomu białego. Czyli zakończeniu jednego cyklu pełnego. I przejście na wejście w nową przestrzeń. Nowy obszar.
I oznaką przejścia z poziomu białego do niebieskiego jest odkrycie. Że twój tok myślenia ocenia twoje poprzednie działania. To jest powodem, dla którego możesz rozmyślać przed snem. Możesz myśleć, jak mogłem to zrobić.
Zamiast postrzegać to jako wyrzuty sumienia i źródło wstydu lub innych emocji. Potraktuj to jako znak, że stajesz się świadomy. Afirmacyjna fraza, taka jak... Zrobiłem wszystko, co mogłem. Mając do dyspozycji informacje i wiedzę, które posiadałem w tamtym momencie.
Oraz najlepsze, na co mogę liczyć, to wyciągnąć z tego wnioski i nie powtórzyć tego samego błędu. To są właśnie rzeczy, które możemy praktycznie zastosować, kiedy zauważymy pewien schemat myślenia. I te schematy myślenia, pytania, związane z tymi poszczególnymi poziomami, z tymi poszczególnymi kolorami rezonansowymi, właśnie one opisane są w tych dokumentach.
O których wcześniej mówiliśmy. Także to ma naprawdę praktyczne zastosowanie. No i tak jeszcze też dodam, jak już wspominałem, te inne... Inne, że tak powiem, kierunki typu Bashar i tak dalej. Instytut jest najbardziej taki granularnie podstawowy.
W sensie... Uczymy się pracy z własną energią. W taki uniwersalny sposób, że właściwie ma to zastosowanie w większości pozostałych miejsc. Gdzie na przykład Bashar w ogóle nam daje jakieś gotowe rozwiązania.
Nie do końca wszystko... On się stara tłumaczyć, ale on to tłumaczy swoim... Dosłownie, tak? Nie zawsze to tak łatwo jest złapać, o co chodzi. Ja tutaj jeszcze przytoczę drugi cytat. Który też potwierdzi to, co przed chwilą próbowałem przekazać.
Rozwiązaniem każdego problemu jest znalezienie kreatywnego sposobu, aby odpowiedzieć z miłością. Nawet sobie. A zwłaszcza sobie. Celem wzorów kolorów jest rozpoznanie i nauczenie się, że ten proces ma miejsce.
Kiedy już jesteś świadomy tego wzorca, możesz nauczyć się przechodzić przez ten proces z mniejszym oporem i mniejszą traumą. Życie na planie fizycznym jest trudne. I czy zwracałbyś na to wszystko uwagę, gdyby było łatwe?
My w ogóle jesteśmy master class. Także... Normalnie ruszam, nie? Myślę, że te dwa kapity, one tutaj dość jednoznacznie podpowiadają, jak można wykorzystać to. Tak. I to jest taka wiedza, którą warto po prostu studiować.
To nie jest tak, że sobie przeczytamy tak po łebkach, Bo temat jest na tyle... może nie skomplikowany, Bo jak się zauważy ten schemat, jaki tam funkcjonuje, no to to staje się proste i oczywiste i powtarza, ale nie ma nawet specjalnie wielu elementów, jest tylko siedem elementów.
I jak się zrozumie ten wzorzec, może być po prostu łatwiej. I to będzie też odbywało się na każdym elementie, na każdym kroku naszej codzienności, Bo to nie jest tylko na poziomie jakby całego życia. Także kolor niebieski, jestem akurat na przykład w kolorze niebieskim, to tylko na tym się skupiam.
W ramach tego naszej codzienności... Te wszystkie procesy też odbywają się na tych poziomach rezonansowych. Jest znalezienie się w nowych sytuacjach, balansowanie, integracja i tak dalej, i tak dalej. Na każdym etapie możemy zauważyć ten powtarzający się schemat.
Co? Pytania? A ktoś to w ogóle rozumie? Julia? Coś to ten rzuciło jakieś światło w ogóle? Na początku, ja dlatego tak podkreślam, na początku, ja też jak tak siedzieliśmy nad tym, to nie bot, to Juli, pies, tak, a tym razem nie, nie, nie, ale śmieję się, Bo wcześniej takie odgłosy, to te boty przychodziły, to mówię, że nie, to nie bot.
Nie no, pies też, niech może szczekać, niech szczeka. Nie, Bo ja chciałam powiedzieć, że ja miałam... Ja chciałam oczywiście uczestniczyć w warsztacie u Pawła, Gateway Voyage, który niedawno się odbył i tam dość wnikliwie również było to omówione, także tak, zaczynam rozumieć, ale z przyjemnością jeszcze raz, można powiedzieć, wysłuchałam wszystkiego, co Paweł mówił i Ty również, Bo to cały czas z tym trzeba pracować tak naprawdę.
Tak jak Paweł powiedział, że nie wystarczy raz przeczytać, to po prostu z tym... Na okrągło trzeba pracować i można powiedzieć, podłączyć sobie też tą uważność, żeby można powiedzieć, jakby włączać to do codziennego życia, żeby właśnie zauważać te procesy i wtedy myślę, że będzie łatwiej.
No tutaj wydaje mi się, że też zachodzi taki proces dodatkowy, Bo jeśli włączymy tę uważność i zaczniemy zauważyć... Zauważać te elementy, które pojawiają się na poziomie, na którym możemy jakby spojrzeć z góry, z perspektywy i wyszczególnić.
Tu jest ten mechanizm, tu jest ten, tu jest ten. W momencie, kiedy rozpoznamy cały proces, całą mechanikę tego, będzie też łatwiej zidentyfikować większą całość na poziomie... Na przykład naszego całego życia albo jeszcze jakimś większym.
Uda nam się to wtedy zauważyć, na jakim etapie my jako osoba bierzemy udział w tym. Nie tylko te rzeczy, które możemy obserwować jako obserwator z góry, ale też będąc w tym procesie, elementem tego procesu.
Też może być tak, że teraz jesteś tu, coś tam słyszałaś, mniej więcej wiesz, jakaś struktura istnieje. W tym momencie do Ciebie to wróci i wtedy poczujesz, że... Wiesz, teraz to jest czas, żeby... Bo to tak bywa.
Ja na przykład miałem tak z Newtonem, że przeczytałem całego Newtona, nie mam pojęcia, jak to się stało, ale zupełnie trzy lata później, czytając Newtona, zupełnie co innego przeczytałem. Absolutnie. To z Newtonem miałem naprawdę takie doświadczenie, że mówię, to jest co innego.
Tak samo tu. W ogóle może to podejście z nami nie rezonować. Przecież są tak jakby w ogóle... bardzo różni jesteśmy. Przecież są dusze, które tylko z planetami pracują. Absolutnie. I w ogóle nie obchodzą ich nawet ludzie na tych planetach.
Czy tam istoty. Tylko w ogóle planety same w sobie. To tutaj akurat to, o czym mówisz. Żeby tak światło rzucić na to, o czym mówisz, to polecam taki film Eternals. To jest z uniwersum Marvela. Mało o tym filmie się mówi, ale jest naprawdę, zwłaszcza na końcu, zaskakująca końcówka.
Właśnie dokładnie to, o czym przed chwilą powiedziałeś. Że istoty pracują z planetami i nie obchodzi ich, co tam na tych planetach mieszka i żyje. No to jest też w Newtonie, tak? Na warsztatach u Iwony się z tym też spotkaliśmy.
Jedna koleżanka też właśnie była taką istotą, która w ogóle pracuje. W ogóle, jak opowiadała, to ciekawe bardzo było. Zupełnie inne podejście. Tutaj jest od Sławomira taki komentarz. Słuchaj, Ty tylko opisał swoje podejście.
Brakuje mi tutaj czegoś takiego, co miałoby choćby odrobinę odczuć boskiego miłosierdzia. Powiem tak. Patrzymy na perspektywę... ... Tą boską z perspektywy naszej, ziemskiej. Że miłość to są kwiatki i motylki.
Miłość to jest energia i ona działa... Słucham? Basza mówił. Ta miłość, tak jak wy postrzegacie, to jest w ogóle energia istnienia. Samego istnienia. To nie ma takiego zabarwienia jak u nas tutaj. Dokładnie.
Właśnie do tego zmierzam, że to nie są kwiatki i motylki, tylko to jest energia, samoistnienie, czy też odpowiedzialna energia za wszystko, co jest. I ona po prostu dba o to, żebyśmy mieli doświadczenia.
Żebyśmy się jak najlepiej rozwijali i to jest wyraz miłości. Natomiast wcale nie musi to być tylko takie miłe, łatwe i przyjemne. Bardzo tutaj padło, jak często trzeba medytować, żeby przechodzić bieżę.
To moja odpowiedź. Trzeba medytować. Serio. No tak, tak. Serio, tak jakby najważniejsze to zacząć robić. Bo... ja nie mówię, że tak jest, ale to pytanie to może być właśnie taka blokada też. Może. Tak, tak.
Bo to... Zastanawiam na tym. Właśnie nie wiem. Nie? Nie. To nie zawsze jest łatwe. Ja opisywałem, jak ja przełamywałem sobie z wyjazdem do instytutu. Też miałem blokady. Przez 10 lat, mimo że rodzinę miałem w Stanach i różne rzeczy się działy i mogłem tam jechać.
Miałem wymówki i pierwszy raz się w końcu wybrałem, spadłem. Przełamałem to wszystko. Zupełnie odrzucając jakiekolwiek myślenie, tak? Mhm. No ale akcja, właśnie, to po prostu zrobiłeś. Tak. To przez chwilę, tak jakby była taka... taki Stan niepewności, ale dosyć szybko później się poukładało.
Mhm. Tutaj jeszcze odpowiadając na to pytanie, jak często trzeba medytować, dobra odpowiedź Dominika, trzeba medytować. Ponieważ nie ma tutaj żadnego... nie wiem... Nie jesteśmy wyrobnikami. To nie jest praca na akord, na wynik, że jak zrobię 1000 medytacji, to się rozwinę.
Pytanie jest takie, jak... jaka to będzie jakość? Co z tego wyniosę? Czy właśnie przezwyciężę te tzw. pułapki, o których tutaj mówiliśmy, etapu, na którym w danym momencie się znajduję? Mhm. Więc... to nie będzie zależało od ilości medytacji.
Tylko od tego, jacy jesteśmy. I tu znowu w tych dokumentach, które Wam podaliśmy, też są wskazówki mówiące o tym, że to nie jest kwestia myślenia, wyobrażania sobie. To jest ważne, owszem. Ale to jest kwestia bycia.
Bycia tą energią, bycia w tych... myślach. Każdy z nas jest trochę inny w innym miejscu i trochę co innego nam będzie to dawać, więc tak jakby należy zacząć i tak jakby Monroe Institute obrał taką misję, żeby być latarnią i wspierać wszystkich, którzy właśnie weszli na tą ścieżkę, ale trzeba podkreślić, że generalnie wspieramy, natomiast przygotowujemy, odpowiadamy na różne pytania, natomiast to jest w ogóle życie na ziemi, to jest ścieżka indywidualna.
Doświadczenie indywidualne, właśnie nastawione na indywidualność, na to, że jesteśmy po niej w pewien sposób sami. Finalnie. A z drugiej strony jesteśmy częścią. No tak, ale całe ego na przykład to jest koncept ego, jest po to, żeby właśnie doświadczyć tej indywidualności.
Indywidualności, dokładnie. No i właśnie, o, tu jest bardzo dobry przykład tej ewentualnej pułapki na jednym z tych poziomów, bodajże to jest na żółtym, że w momencie, kiedy się za bardzo skupimy na ego, no to możemy w tym po prostu utknąć w tej bańce, którą ego wytworzy.
Znaczy w ogóle też jest to tak oklepane, że niektórzy ciągle tylko ego, a ego, pozbyć się ego? Nie, ego to jest składowa i się, tylko nie da się pozbyć. No nie moglibyśmy indywidualności doświadczyć, gdyby nie ego.
No właśnie Maszar mówi, że my jesteśmy jak tacy płytwonurkowie pływający pod wodą, a ego to jest taka maska, która pozwala nam klarownie widzieć, tak? Tak. Skąd tu mam wiedzieć, że umiem to zrobić właściwie?
No to jeśli już takie pytania, no to są do tego warsztaty na przykład wprowadzające, które pomagają. Są też... Są też online'owe czasami różne wydarzenia z Instytutu. Ale... No... Poniekąd my tu też tak jakby podpowiadamy kierunki.
Poza tym... doświadczenie... Jeszcze raz wrócimy do tego, co już padło, że istotne jest doświadczenie. I nie ma złych, ani dobrych doświadczeń. Po prostu one są. To my nadajemy im wartość. Nadajemy im znaczenie.
Tak. I kiedy ono będzie skompletowane... to będzie wykonane właściwie. Dlatego... Nie ma żadnej miary, która by mówiła, że w danym momencie doświadczenie zostało skompletowane. No to takie... mi to tak gra trochę jak z terapią.
Sią mówi, że ja pamiętam kiedyś na terapii byłem i też się pytałem. Ja mówię, a kiedy będzie koniec? O tym pan będzie wiedział. No i faktycznie coś mi się już przestało chcieć dzielić, Bo po prostu już poznałem pewne...
tak jakby... z tym związan... to co miała mi do przekazania ta... ta... ta poetka. No bardzo dobre... bardzo dobre odniesienie. To tak można właściwie przedstawić. Zresztą powiem tak. W wielu takich... nazwijmy to przekazach w popkulturze, czy to w filmach, czy w jakiejś... w literaturze, czy gdziekolwiek pojawia się czasem taka wskazówka, którą zupełnie najzwyczajniej w świecie pomijamy.
Na takie pytanie jak tutaj... jest postawione, często pada odpowiedź. Będziesz wiedział. Znaczy gdzieś to... I gdzieś to nam po prostu, takie mam wrażenie, umyka. No Bo to jest tak... tak banalna odpowiedź, że po prostu ją sobie ignorujemy.
My... my nie bierzemy pod uwagę jednej rzeczy, którą właśnie powiedziałem. To ja połączę może te kropki. My naprawdę jesteśmy zaawansowanymi istotami, które muszą tutaj być. Naprawdę jest mnóstwo istot, które...
dłuższe, które nie przychodzą tu, Bo dla nich to jest zbyt... Trudne. Znaczy trudne to jest taki wyraz może nie oddający, ale zbyt... Zaawansowane doświadczenie. Takie nie rezonujące z nimi. Bo... Bo Ziemia to... to... to miało być...
To pierwotnie się wychodzi stąd, że to miało być miejsce, gdzie doświadczamy naszego przeciwieństwa. No i poniekąd to ewoluowało. I jest ten element, tak? Lustrzami. Że tak jakby rzeczywistość odzwierciedla tak naprawdę nas.
To, co nam się przytrafia. Dlatego tak ważne... Właśnie, ja też tak jakby... Na początku Sam nie rozumiałem, o co chodzi. Z tym gratitudem. Bądź wdzięczny, bądź wdzięczny. Ja mówię, no tak... to takie sztuczne bycie wdzięcznym.
Ciągle za wszystko mam być wdzięczny. A to nie o to chodzi. W tym byciu wdzięcznym chodzi znajdź coś, za co będziesz wdzięczny. Ale w tym chodzi o to, że jak będziesz w stanie wdzięczności, to rzeczywistość będzie rezonowała z tym stanem.
I będą ci się przytrafiały rzeczy, tak jakby zgodne z tym stanem. Jak to jest, że niektórzy ciągle doświadczają jakichś negatywnych rzeczy, inni pozytywnych, a inni jeszcze jakichś specyficznych. Na przykład, nie wiem, że się coś dzieje ciągle wokół nich, specyficznego takiego.
.. nikt nie wie dlaczego. No właśnie, Bo to jest taka trochę... Niektórzy mają po prostu te emocje bardzo takie kontrastowe i wtedy właśnie tak się im dzieje. Cała medytacja, to wszystko, to jest grunt, nas, praca z nami samymi, z naszymi myślami, z naszym rezonansem, z naszymi pracami i tak dalej.
Tak naprawdę to tak można grubszą kreską, grubszą, grubszą i właściwie to wszystko to jest to samo. Tak naprawdę poznanie siebie. No, no do tego to prowadzi generalnie. W każdy sposób. Odkrycie siebie na ileś sposobów.
No i to jest trudne, Bo mamy tutaj tą wolną wolę, ale nic nie wiemy. Z jednej strony właśnie mamy duże możliwości tutaj. Z drugiej strony nie mamy dostępu do tej szerszej perspektywy. Tylko jakieś takie skrawki, które staramy się zrozumieć.
Tak jak chociażby właśnie temat tych kolorów, który dzisiaj omawiamy, który rzuca pewne światło na to, w jakich, jak funkcjonują te mechanizmy, które dotyczą nie tylko nas. Nie tylko nas tutaj na ziemi.
Tylko my to tak bardzo mocno emocjonalnie do tego podchodzimy. I to takie na nas robi wrażenie. Natomiast jest to mechanizm, który dotyczy wszystkich na wszystkich poziomach. I... Oczywiście my tutaj ze względu na uwarunkowania, na pojemność tej rzeczywistości, jesteśmy w stanie to zrozumieć tylko na pewnym ograniczonym poziomie.
I tyle. Mi się przypomniała jedna ciekawostka. Jak Basza mówił o psychopatach. Mówi ja... Bo było pytanie. A co z psychopatami? No to są takie dusze, co nie mają wyrzutów sumienia. Oni też czymś tam pracują.
Ale... Pamiętam, że... No to tam oczywiście dochodzi więcej też elementów. Bo są też uwarunkowania w ciele, które zmieniają takie zadanie. No tak, jak wejdzie się w szczegóły, no to teraz powiem coś, co jest dedukcją.
Już to nie jest informacja, którą skądś wiem. Ale przypuszczam, że też jest tak, że inna dynamika będzie, jak dusza zdobywa doświadczenie w zupełnie innym systemie. I to może być takie dla nas dziwne. Co tak jakby...
Podobno Elon Musk jest właśnie Starseedem, czyli duszą z innego systemu. I dla nas on się zachowuje dosyć specyficznie. Ma Aspergera, tak? Ale to jest tak naprawdę tylko odzwierciedlenie jego. Tak? To ja z kolei, żeby to, o czym mówisz, żeby to też zobrazować w sposób taki, jak taka perspektywa, istoty, która nigdy nie doświadczyła życia fizycznego, jak może taka istota funkcjonować, to polecam ze Star Treka wszystkie odcinki z Q.
To jest istota... Troszkę cię wkurza, jak się to ogląda. Praktycznie nieskończona, ale bardzo ciekawa jest, jak to jest być człowiekiem. I fascynują go na przykład ograniczenia ludzkie. A co człowiek zrobi, jak mu zrobię tak?
Albo tak. Więc to jest też pokazanie tego, jak istoty, które przybywają tutaj do tego naszego systemu na doświadczenia i nie mają wcześniej doświadczeń, mogą po prostu funkcjonować przez jakiś czas, zanim nabędą obycia w tej rzeczywistości.
No, to tak pewnie nie chcą ich za bardzo wpuszczać, Bo jak Jezus imponował, to zrobili z nim porządek. I nie chodzi mi tutaj o żadne tam z religią takie jak mi tutaj naśmiewanie się, tylko dosłownie takie jakby...
No, z tej wiedzy, którą posiadam, to... To była prawdziwa istota. Ona mówiła różne takie rzeczy, o których, skoro i my tu pracujemy, że każdy z nas ma takie możliwości, a nie inne i w ogóle, no... Tak się złożyło, że najpierw go tam obwinili i w ogóle, a później potraktowali jako jakiś wzór, tak?
I tak. To tak to właśnie jest na tej ziemi. Ciekawie, jednym słowem. No, nie da się nudzić, chyba. Jak obserwuję tą, tą... Elizabeth Attrill, od zdalnego widzenia, i ona opowiada o human trafficking do kosmosu, że są umowy jakieś, że ludzi wywożą w kosmos, to ja mówię, szczerze, ona też tutaj poruszana była.
No, to powiem szczerze, mnie wierzą rzeczy, tak jakby chyba już przerobiliśmy mnóstwo. No. No, Bo to są istoty takie raczej niżej wybrane. Tak jak uczestniczą w tych różnych rzeczach, tak? W sensie... które mają coś do doświadczenia jeszcze.
W tamtym. W tamtej przestrzeni. No. Okej. Pojawiły się jeszcze pytania na czacie. Czy hipnoza może pomóc? To zależy w czym, ale ogólnie, no... Jest to narzędzie. Jest to narzędzie, które może pomóc, jak najbardziej.
Tylko właśnie zależy w czym. Zależy w czym i jeszcze kiedy, Bo tak jak przy Newtonie, nie chodzi, nie jest właściwe rozwiązywanie problemów albo ścieżka na skrót. I zdarza się nieczęsto, ale zdarza się, że ktoś idzie na regresję, to do Newtona, no i się dowiaduje na sesji, podczas sesji, że jednak jego przewodnik to się nie zgadza na tą sesję, Bo to by ingerowało w doświadczenie.
I ta osoba na przykład ma jeszcze za dużo doświadczeń przed sobą i to by psuło te doświadczenia. To się nieczęsto zdarza, ale się zdarza. Powiedzmy sobie w ten sposób może, że hipnoza nie jest w tym przypadku takim rozwojowym.
Nie jest sposobem na dokonanie rozwoju, który zostanie wykonany za nas. Hipnoza świetnie się będzie nadawała do rozwiązywania traum, a to jest właśnie droga do dalszego rozwoju. Także jak najbardziej hipnoza może pomóc, tylko właśnie zależy w czym.
Podejście takie, że idę na hipnozę po to, żebym jej przewodnik, opiekun, czy jak go tam nazywamy, powiedział co mam zrobić, to nie tędy droga. Aczkolwiek zdarzają się sytuacje, że takie podpowiedzi się uzyskuje.
Tak, ale to się zdarza w momencie, kiedy ktoś nie oczekuje tego. I po prostu uznają i te istoty, które tam towarzyszą uznają, że możemy na przykład w ten sposób. Czyli znowu nie zamyśleć za dużo. I to też jest na zasadzie inspiracji, a nie jakiegoś planu na życie.
Ja polecam. Ja miałem regresję hipnotyczną. Polecam, Bo to całe życie, wcześniej byłem ciekaw, jak to jest z tą hipnozą. Fajne to jest. Naprawdę fajne. Jak będę ją używać, to idę. Mamy tutaj też, oprócz osób, które zajmują się regresją według Newtona, są osoby, które robią regresję według Dolores Cannon.
Iwona też ma tą metodę według Dolores Cannon w zakresie swoim. Jakby co. No. Iwonę tutaj gościliśmy, która jest trenerką, właśnie, znaczy inaczej, ma certyfikację z Instytutu Michael'a Newtona. To taka ciekawostka.
Ona też ma Dolores Cannon certyfikację. I parę innych. Tak. Zdecydowanie tutaj mamy też osoby, które robią Dolores Cannon. Także można sobie spróbować tej metody. Pytanie o kolory. Nie wiem, czy te kolory, aury, to jak się odnoszą do kolorów, o których tutaj rozmawialiśmy?
Iwoki, w ogóle, a propos naszej aury, to też trochę co innego niż ta aura, na przykład, tam. Mhm. Czyli nasza aura jako czyste czystej energii, nie wiem, duszy, świadomości, będzie inna niż tutaj w ciele.
Zazwyczaj. Są metody. Mieliśmy tutaj też gościa, Damiana Radziejewskiego, który nam o aurze opowiadał i robi badania za pomocą aparatury. Także nie tylko to jest kwestia widzenia, tak jako sowiecki, ale można to po prostu zmierzyć, zbadać w czasie rzeczywistym.
To nie są żadne czary-Mary. To jest rzeczywiście badanie pola elektromagnetycznego wokół człowieka. Bardzo ciekawy proces i wiarygodny. I znowu, i warto, i znowu, my o tym opowiadamy, ale jeśli z kimś to rezonuje, warto tego doświadczyć, no Bo to to nasze doświadczenie, że idziemy, a nam obcy gość bierze jakieś urządzenie i opowiada nam na przykład o tym, co się u nas w ciele dzieje i to się składa faktycznie z tym, co się dzieje, co wiemy o sobie, a on dokłada jeszcze na przykład rzeczy, których nie wiem.
I pasują na przykład. Damian na Sam początku sprawdzał mnie, czy nie jestem psychopatem. I dlatego tam wcześniej o tych psychopatach mówiłeś. Ja interesowałem się, Bo zdarzyło się, że ktoś mnie odebrał jako psychopata.
Tak. Tak się zdarza. Pytanie, czy wszyscy idą do góry? Generalnie zasada jest, zasadą jest rozwój. Po prostu. Więc odpowiedź znajdź sobie sama, co to znaczy. Znaczy, to jest tak, że na tej ziemi, to też w tej nowej przestrzeni było, o tym się mówi, ile mi zostało jeszcze w ciele.
Tak? No, pytanie do rady starszych. No, z tysiąc. A trudnych? A nie, trudnych to dziesięć. No. To tak my sobie planujemy tutaj te wcielenia, nie? Okej. Dobrze, to nie będziemy już chyba tutaj dalej rozwijać tych tematów.
My sobie to wszystko planujemy. Też w ramach właśnie tych, tego, o czym dzisiaj mówiliśmy. Jak najbardziej to pasuje do tych schematów kolorów, do tego, do tych wszystkich przejść. To wszystko się bardzo ładnie da ze sobą połączyć, powiązać i to nabiera wtedy zupełnie innego znaczenia.
To jest najbardziej po prostu zrozumiałe, dlaczego się tak dzieje, a nie inaczej. Dlaczego na przykład na jakimś etapie przejścia chociażby z ruchu horyzontalnego na pionowy mogą wystąpić jakieś perturbacje.
Człowiek, warto się skupiać po prostu na tym do przodu, do przodu. Ja polecam do przodu, do przodu i... Tak. Alleluja i do przodu. No to moja tak domena trochę na siebie obserwuję czasami, to tak aż się dziwię, zawężam.
Ja tak działam. Zawężam po prostu pole widzenia. Do przodu, do przodu. Już nie się patrzy, przez co przeszedłem, a tam kurde krokodyle dookoła byli, w ogóle. Lawa, nie? No. Jak przechodzisz przez piekło, pamiętaj, nie zatrzymuj się.
Dobrze. To co? Pytania jeszcze? No to daliśmy wam do umyślenia dzisiaj. Pamiętajcie, że nie ma się teraz co bać, stresować, tego, że archiwum Instytutu Monroe 'a jest po angielsku. Narzędzia w tej chwili są naprawdę już takiej jakości, że bariera językowa praktycznie nie istnieje.
Więc wszystko można sobie ładnie przetłumaczyć, bez problemu się tam poruszać i korzystać z tych materiałów. A więc w przeglądarce jest budowana opcja. Tak, tak, tak. No, chociażby. No. Więc tak. Kończymy.
To bardzo dziękujemy wam dzisiaj za obecność. Za wasz czas. Mamy nadzieję, że było trochę inspiracji. To Krasio nam dziękuję za motywację do działania. Tak, tak. Tu jak najbardziej... Ja podpowiem od razu.
Dziesięciu... Ten link z początku, ja może go jeszcze raz wkleję. Z medytacją dzisiejszą. To jest link, pod którym jest chyba dziesięć darmowych medytacji w technologii tej z Instytutu. I jak najbardziej to się nadaje do tego, żeby sobie właśnie zacząć i regularnie ćwiczyć.
I to bardzo dużo daje na różnych poziomach. Nasz mózg się przyzwyczaja. My się przyzwyczajamy do innych stanów różnych. No. To w ogóle ma szersze zastosowanie. Później idziemy sobie na przykład za utrę na regresję Newtona i nagle się okazuje, że dużo lepiej, jeśli nie wchodzimy w te stany.
Ja tego doświadczyłem. Właśnie Iwona mówiła, o to Ty szybko wskoczysz. Ja mówię, no zobaczymy. Ale faktycznie błyskawicznie. To się potwierdza, Bo Darek, który robi regresję według Dolores Cannon, mówi dokładnie to samo.
Jak mamy mózg przyzwyczajony do tych różnych stanów, to to sprzyjawia różnym innym rzeczom. Niekoniecznie właśnie nawet to, po co to robimy, to działa dużo szerzej. Mhm. Okej. To co? Będziemy się... Widzimy następne spotkanie.
Właśnie, nie powiedziałeś tego. Następne spotkanie, proszę Państwa, szanownych, będzie drugie września, jeżeli dobrze patrzę. Tak, drugi wrześniu. To już nowy rok. To już wrzesień? Ojej. No niestety wakacje mają to do tego, że czasem się kończą.
Kiedyś. Focus teraz 15, ale tylko czasem. Tylko czasem. Bardzo dziękujemy za Wasz czas, za obecność, za Waszą aktywność na czacie i głosowo. Pamiętajcie, że to jest przestrzeń, którą tworzymy tutaj też po to, żebyście sami mogli zabierać głos, dzielić się swoimi doświadczeniami, zadawać pytania, dzielić się swoimi spostrzeżeniami, Bo zazwyczaj jest tak, że w naszym najbliższym otoczeniu nie ma osób, z którymi można pogadać na takie tematy.
Po to jest między innymi ta społeczność, po to są te nasze spotkania, więc warto korzystać z tej okazji, którą Wam dajemy. I to będzie na dzisiaj wszystko. Pamiętajcie, 2 września, godzina 19, pod tym samym linkiem spotykamy się online.
Część osób będzie z nami na Zoomie, część będzie słuchać... Ale link jest chyba inny, prawda? W sensie rejestracja jest ta sama, ale kamie mają inne linki. A to ja jestem nie tutejszy. Zakończmy z tego samego.
Ja to w ogóle nie wchodzę. Warto sprawdzić zawsze wcześniej, czy jakiś mail przyszedł z Zooma. Warto sprawdzić, a jak ktoś nie ma, to można jeszcze raz sobie wejść i to nic nie szkodzi. Zoom nam wyśle jeszcze raz link.
Dobra. Ja nie wchodzę. Ja w ogóle inaczej wchodzę. Nieletyczny link. Nie bierzesz udziału w tych spotkaniach. Nie inaczej. Okej. Dobrze. Dziękujemy też słuchaczom Radia Paranormalium. Jak zawsze pozdrawiamy i machamy.
Rączką. Ile słuchaczy było dzisiaj w szczytowym momencie? Około 70 osób. Jak na okres wakacyjny całkiem niezły wynik. Dobrze. To na dzisiaj wszystko. Ten deszczowy wieczór przynajmniej w Poznaniu. Nie wiem jak tam u was.
Pozdrawiamy. Dziękujemy za uwagę. Zapraszamy na kolejne spotkanie. Dobranoc. Mówi Paweł Byczuk. I Dominik Kocięcki. I Marek Sęk "Ivellios". Było to comiesięczne spotkanie online The Monroe Institute Polska.
Zapraszamy do odwiedzenia strony internetowej polskiej społeczności The Monroe Institute pod adresem www.tmipolska.pl