[00:07] - The Monroe Institute Polska. Spotkania online. Hej, znowu nastał nam pierwszy wtorek miesiąca, który to my dzisiaj mamy 4 marca 2025 roku na antenie Radia Paranormalium, na YouTube i na Zoomie rozpoczynamy właśnie tutaj, właśnie teraz kolejne spotkanie online The Monroe Institute Polska. Przy mikrofonie i za sterami technicznymi audycji jak zawsze Marek Sęk "Ivellios", a po drugiej stronie połączenia na Zoomie są z nami jak zawsze prowadzący spotkania w TMI Polska Paweł Byczuk i Dominik Kocięcki.
[00:49] - Dobry wieczór wszystkim. Znowu wtorek. Znowu witamy na kolejnym spotkaniu. Dziękujemy Marku za jak zawsze profesjonalną radiową zapowiedź syntezatorem Ivellios 2.0. Bardzo miło nas, bardzo miło nam widzieć Was wszystkich obecnych tutaj. Osoby, które pojawiają się regularnie na naszych spotkaniach, jak i witamy również anonimowych dla nas, ponieważ nie widzimy Was na Zoomie anonimowych dla nas słuchaczy Radia Paranormalium. O co zadbał Marek. A witają Was tak jak Marek powiedział Dominik Kocięcki, który jest członkiem Rady Outreach. Magicznie brzmiące słowo. Jest to takie ciało przy Instytucie Monroe'a, które zajmuje się sprawami upowszechniania informacji dotyczących Instytutu Monroe'a wśród uczest-uczestników czy też użytkowników technologii Hemi-Sync.
Zajmuje się organizacją takich społeczności jak nasza oraz sprawami trenerów, którzy działają w różnych krajach. Ja nazywam się Paweł Byczuk, jestem trenerem Instytutu Monroe'a i mamy z Dominikiem przyjemność prowadzić polską społeczność Instytutu Monroe, tak zwaną Monroe Community Group, czyli dokładnie społeczność Instytutu Monroe w języku polskim. Spotykamy się raz na miesiąc na takich otwartych spotkaniach jak dzisiaj i dyskutujemy sobie na tematy, które związane są ze świadomością, z zagadnieniami eksploracji świadomości, z zagadnieniami samego Instytutu Monroe'a, z technologią dźwiękową, którą Instytut Monroe'a opracował i używa. Jest to też takie forum dla Was wszystkich, które pozwala na podzielenie się z Wami i przez Was, Waszymi doświadczeniami. Spotkanie osób, które interesują się podobnymi tematami, bo na co dzień zazwyczaj nie ma z kim o tym porozmawiać, więc korzystajmy z tego, że jest takie spotkanie. Ono się odbywa na zasadzie otwartego mikrofonu. Każdy z Was może zabrać głos, choć zazwyczaj z Dominikiem przygotowujemy temat na nasze spotkanie, który omawiamy. Co nie znaczy, że chcemy w jakikolwiek sposób te spotkania zdominować, zdominować. Chętnie właśnie posłuchamy Waszych doświadczeń, Waszych przemyśleń związanych z tematami, które akurat w danym momencie omawiamy. Tradycyjnie na początek naszego spotkania mamy krótką medytację.
Dzisiaj zostało przygotowane uczucie lekkości. Zachęcam do udziału. Medytacja wprowadzi nas w nastrój podwyższonej energii i taki kolaboratywny powiedziałbym, czyli współpracy na tym spotkaniu. Zapraszam do udziału, do uczestnictwa. Medytacja najlepiej działa w technologii stereofonicznej, dlatego też osoby, które odbierają nas na urządzeniach mobilnych, telefonach, tabletach sugeruję, żeby przełączyły się na YouTube'a. Dominik podał tutaj link do tej medytacji.
[05:29] - Tak, jasne.
[05:31] - Bo technologia stereofoniczna na urządzeniach mobilnych nie działa. Tak więc tradycyjnie zrobimy sobie test stereo, żeby się upewnić, że osoby, które słuchają nas na komputerze będą miały odbiór stereofoniczny. Ja już gotowy.
[05:56] - Kanał lewy.
[06:06] - Kanał prawy
[06:07] - Kanał prawy
[06:08] - No i o to chodziło właśnie.
[06:11] - Także mamy potwierdzenie, że wszystko od strony technicznej działa. Tak więc można się poddać prowadzeniu medytacji i-
[06:22] - To teraz jest dobry czas, żebyście właściwie sobie usiedli spokojnie i żeby kolejne dziesięć, dwanaście tak naprawdę to, źle napisałem, dwanaście minut ta medytacja trwa, żeby kolejne dwanaście minut w spokoju wysłuchać i poczuć to uczucie lekkości.
[06:42] - Dokładnie.
[06:45] - No tak widzę i wszyscy czekają, a my czekamy na was. A znaczy się coś, coś ten. No dobra, Pawle, to co uruchamiamy?
[06:55] - Dawaj.
[06:57] - To uruchamiamy.
[07:03] - Globalna medytacja. Uczucie lekkości. Odpręż się. Oddychaj głęboko przez nos. Weź głęboki wdech i zatrzymaj go. Wypuść powoli powietrze ustami, układając je tak, jak do zdmuchiwania świecy. Oddychaj powoli i spokojnie. Wdychaj powietrze przez nos, a wydychaj przez usta. Rób to podczas gdy ja będę wyjaśniać ci, jak nauczyć się wspaniałego narzędzia pozwalającego ci poczuć się lżej dzięki uwolnieniu schematów, które już ci nie służą. Poproszę cię o stworzenie symboli odpowiadających temu, co wywołuje u ciebie stres, napięcie, lęk lub obawy.
Na przykład aktówka lub tornister mogą symbolizować twoje problemy w pracy. Albo jeśli twój krewny jest chory, to niech to będzie jakaś rzecz należąca do niego. Na przykład czapka lub ulubiony sweter. Stwórz kilka takich symboli, a ja poczekam. A teraz w swoim umyśle stworzysz skrzynię przemiany energii. Wyobraź sobie dużą, ciężką skrzynię. Skrzynię tak solidną, że nikt oprócz ciebie nie będzie w stanie jej otworzyć i nic, co do niej włożysz, nie wydostanie się samo, dopóki tego nie wyjmiesz. Duża, ciężka skrzynia z solidnym, ciężkim wiekiem. Poczekam, aż stworzysz taką skrzynię w swoim umyśle. A teraz unieś ciężkie wieko swojej skrzyni.
Umieść w niej symbole zmartwień, lęku, złości, bólu i cierpienia, które przeszkadzają ci lub stoją na drodze do tego, by żyć pełnią życia. Umieść je teraz w skrzyni. Zamknij wieko swojej skrzyni. Zamknij je szczelnie i odwróć się od niej, zostawiając ją za sobą. Jeśli znów coś cię zaniepokoi, nie podnoś wieka. Po prostu wyciągnij z niej rurę ssącą taką jak od odkurzacza i wciągnij to do skrzyni. Nie wydostanie się to z niej bez twojej zgody. Oddychaj głęboko i odpręż się. Masz świadomość, że już nie nosisz w sobie tego, co cię stresuje. Wszystko jest bezpiecznie przechowywane w twojej skrzyni przemiany energii.
Oddychaj głęboko i rozluźniaj się. Poczuj ten relaks.Podczas kiedy relaksowałeś się, twoja skrzynia, twoja skrzynia przemiany energii zajmowała się swoją zawartością i ładowała, energetyzowała oraz zmieniała symbole, które tam włożyłeś w coś innego, lżejszego. W baloniki, które nie mogą się już doczekać na uwolnienie ich przez ciebie do nieba. Przyjrzyj się, jak zmieniła się twoja skrzynia. Ma inną energię, silniejszą, pełną miłości, bardziej kompletną dzięki tej pracy. Zmieniła symbole energii, które już ci nie służą w baloniki. Otwórz ciężkie wieko, wyciągnij balonik i puść go do nieba. Wznieś ramiona i wypuść go do nieba. Nie wiesz, jaki to był symbol, bo się zmienił, lecz jest gotowy do odejścia, a ty właśnie go uwalniasz na zawsze. Ze wzniesionymi ramionami patrzysz, jak unosi się do góry, coraz wyżej i dalej.
Kiedy tak odlatuje i znika z pola widzenia, twoje doświadczenie zostaje uznane za wartościową naukę. Nie potrzebujesz nosić go dłużej w sobie. Kiedy tak znika z pola widzenia, opuść ramiona, a kiedy opuszczasz ramiona, sprowadzasz pełną miłości, czystą, jasną energię do swojego serca. Poczuj, jak lśniąca, pełna miłości energia wpływa do twojego serca i wypełnia cię szczęściem, radością i współczuciem. Zrób to samo z kolejnym balonikiem. Wyjmij kolejny balonik ze swojej skrzyni przemiany energii i wypuść go do nieba, unosząc ramiona. Patrz, jak odlatuje do nieba. Potem opuść ramiona, sprowadzając do swojego serca pełną miłości, lśniącą energię. Powtórz to jeszcze raz. Wyjmij jeszcze jeden balonik ze swojej skrzyni przemiany energii i wypuść go do nieba, unosząc ramiona.
Patrz, jak odlatuje do nieba. Potem opuść ramiona, sprowadzając do swojego serca pełną miłości, lśniącą energię. Możesz to robić zawsze, kiedy tylko zechcesz. Włóż energie, które już ci nie służą do swojej skrzyni przemiany energii i poczekaj. W tym czasie relaksuj się, wiedząc, że są one zabezpieczone w twojej skrzyni oraz wiedząc, że przemieniają się w baloniki, które nie mogą doczekać się, aż je uwolnisz, żeby poleciały do nieba. W ten sposób opuszczą cię na zawsze, udając się na własną eksplorację. Życz im wszystkiego dobrego. Służyły ci przez jakiś czas, lecz teraz nie są już potrzebne. Zbierz z powrotem czystą, połyskującą energię, aby odzyskać świeżą energię życiową. Pozwól tej energii całkowicie odnowić każdą część twojego ciała, umysłu, emocji i ducha.
A teraz powróć do całkowicie rozbudzonej fizycznej świadomości. Wyrażając wdzięczność odlicz od dziesięciu do jednego. Kiedy doliczę do jednego, będziesz całkowicie rozbudzony i odświeżony. Będziesz czuć się lżej niż kiedykolwiek wcześniej
[18:25] - Dziesięć, dziewięć, osiem, siedem, sześć, pięć, cztery, trzy, dwa, jeden, jeden, jeden. Witaj z powrotem. I oto jesteśmy już po medytacji. Uczucie lekkości. Mm, bardzo pożyteczne, bardzo praktyczne narzędzie, które można używać codziennie po to, aby przekształcać energię, którą mamy zablokowaną w taką, która pozwala nam wzmocnić nasze pole energetyczne.
[19:29] - Pamiętajcie, żeby nie wkładać koleżanek do pudła, do skrzyni.
[19:36] - Tak, kolegów też nie, raczej.
[19:38] - To takie nawiązanie z kursów, gdzie się tak zdarzyło. To już opowiadaliśmy o tym, to się nie powtarzam.
[19:43] - Mhm, mhm.
[19:46] - Aczkolwiek wkładamy ludzi do skrzyni.
[19:50] - Tak, miejmy świadomość, że oddziaływanie energetyczne może mieć wpływ na żywe osoby, więc warto o tym pamiętać. A dzisiaj tematem, zgodnie z zapowiedzią jest Klub Energii Delfina. Może tak rozszerzając nieco temat delfiny ogólnie. Zastanawialiśmy się z Dominikiem i co wam tutaj przedstawić, jaki temat. I Dominik wpadł właśnie na pomysł, żeby zająć się delfinami. To jest też bardzo ciekawa rzecz, bo w ubiegłym roku zaczęła się również moja taka przygoda z delfinami i to żywymi delfinami. Także będę mógł się podzielić swoimi doświadczeniami z kontaktów z delfinami. Jak to też w praktyce wygląda nie tylko od strony takiej energetycznej, gdzie te delfiny używane są w Instytucie Monroe'a, ale jak to wygląda również w kontakcie na żywo.
[21:06] - Co one tam mówiły, tak? Relacje jakieś zdawały, tak?
[21:10] - Tak, dokładnie.
[21:11] - To ja tak dodam jeszcze też jeszcze jedną ciekawostkę, że delfiny to są takie stworzenia, które są też na planecie u Bashara. Jeśli, jeśli ktoś nie wie, to Bashar to jest taka istota, którą taki gość girl Anka channeluje. Ale dzisiaj o tym nie będziemy rozmawiać. Jakby co, to tam też są delfiny u nich na planecie i są-- tylko że one mogą się przenosić jakoś tam. No to jak ktoś, można poszukać o tym informacji, ale to takie właśnie inteligentne stworzenia.
[21:44] - Mhm. W nawiązaniu do tego, co mówisz, pamiętam też, że Bashar wspominał, że delfiny mogą być czy będą naszymi pośrednikami w kontaktach z obcymi inteligencjami, które niebawem nawiążą z nami kontakt. To jest też bardzo ciekawa rzecz. Właśnie ze względu na to, jaką naturę mają te istoty. Mówi się o nich generalnie zwierzęta, natomiast no po kontakcie z delfinem, jeśli ktoś z was czegoś takiego doświadczył, no to trudno mówić o nim, o nich jako o takich zwierzętach, z którymi mamy do czynienia w całym tym królestwie.
[22:36] - Ja tak dodam to w tym wątku też wtrącę. Nie wiem, jak tobie, Pawłowicznie to rezonowało, ale ostatnio widziałem bardzo fajne określenie, że gdzie Bashar powiedział: "Wy jesteście tacy-- ogólna inteligencja, tak jak, tak jak AI trochę się teraz mówi o tym. A zwierzęta to są specjaliści". I w sumie to jak się zacząłem nad tym zastanawiać, to faktycznie tak trochę jest. Te zwierzaki w ogóle inną mają percepcję, nie?
[23:03] - Tak, zdecydowanie. Niektóre są bardzo specyficzne i bardzo specjalizowane.
[23:10] - I jeszcze jak już jestem, to wspomnę, że koleżanka, koleżance znalazłem coś takiego, że jak się ma dziecko z autyzmem, to można się umówić i w Polsce jest słynna fundacja, która to robi. Można się umówić na wizytę w delfinarium, gdzie obcowanie tych dzieci z delfinami jakiś może mieć pozytywny wpływ. One jakieś tam fale wydają, tak? Coś o tym można poszukać informacji.
[23:38] - Tak, tak.
[23:38] - Nie przygotowywałem szczegółowo, ale no.
[23:45] - Tak, to jest wiele wątków na temat delfinów, które możemy dzisiaj poruszyć. Może zaczniemy od tego, skąd się wzięły delfiny w ogóle w Instytucie Monroe'a i jak one są tam umiejscowione. Potem przejdziemy też do takich aspektów czysto fizycznych. To będzie się ten temat tak troszeczkę przeplatał z tym, czym czy kim są te istoty, jaka jest też relacja pomiędzy nami ludźmi a delfinami i generalnie-Za takim połączeniem Instytutu Monroe'a i delfinów stoi pewna historia. Kiedy żona Roberta Monroe'a chorowała, już miała dość zaawansowany nowotwór piersi, przyjmowała chemioterapię. I jednego pewnego razu zdarzyło się tak, że podczas takiej sesji chemioterapii towarzyszyła jej jedna z przyjaciółek, Shai St. John. W ogóle Monroe'owie byli tego dnia umówieni właśnie z tymi przyjaciółmi na wspólny wieczór, na wspólną kolację. W ciągu dnia Nancy Monroe, czyli żona Roberta Monroe'a, miała umówioną wizytę w szpitalu, gdzie miała mieć zaaplikowaną chemioterapię i tam towarzyszyła właśnie jej ta przyjaciółka. Okazało się, że igła została źle wbita i cała chemia zamiast pójść w żyłę, poszła w tkankę.
Efekt był taki, że ręka mocno spuchła, zszarzała. Personel medyczny twierdził, że w ogóle będzie jeszcze gorzej, że będzie duży ból, że ręka przybierze czarną barwę. Niestety nie można było zainterweniować, bo akurat lekarz opuścił miejsce pracy, gdzieś tam się udał, nie było go na miejscu, w związku z czym nie dało się niczego załatwić. To się odbywało w Charlottesville. To tak na marginesie. Akurat wróciłem w sobotę stamtąd i takim miejscem przesiadkowym w podróży do Instytutu Monroe'a jest właśnie Charlottesville i tam jest Uniwersytet Stanu Wirginia. Generalnie jest to uniwersytet medyczny, jeden z trzech najlepszych w Stanach Zjednoczonych. Zajmuje olbrzymią powierzchnię. To robi, robi wrażenie. Instytut Monroe'a współpracuje też z właśnie uniwersytetem w Charlottesville i tam żona Monroe'a miała aplikowaną tą chemię.
Niestety coś poszło nie tak. Ręka puchła, nie można było uzyskać pomocy. Mimo to udały się na zakupy i lunch. I podczas lunchu przyjaciółka Nancy Monroe zasugerowała żonie Roberta Monroe'a, żeby pomedytowały z użyciem delfinów, ponieważ została zainspirowana takim artykułem dotyczącym delfinów, który niedawno czytała. O tym, że delfiny i orki nie są ogólnie mówiąc przyjaciółmi, ale w czasie narodzin młodych orek delfiny towarzyszą, asystują orkom. Akurat tutaj, tak na marginesie temat dzisiaj trochę badałem relacji między orkami a delfinami. Okazuje się, że w zależności od tego, jakie to są orki, bo są trzy rodzaje orek, są takie przybrzeżne, które mają stałe miejsca pobytu, są takie, które mają dalsze miejsca pobytu od brzegu i orki oceaniczne. No i właśnie te orki, które w tej dalszej odległości przebywają. One niekoniecznie są przyjazne wobec delfinów. Natomiast te orki przybrzeżne, stacjonarne, one raczej się z delfinami kolegują.
Także to nie do końca jest tak, że na co dzień są wrogami. Raczej to zależy od tego, w jakim środowisku. W każdym razie jeszcze do tego tematu potem wrócę, bo orki w ogóle są też bardzo ciekawymi stworzeniami, bardzo blisko spokrewnionymi z delfinami. Można powiedzieć wręcz, że to są delfiny, tylko po prostu większe i inaczej wyglądające. I na tej zasadzie, że delfiny asystują porodom orek, miałyby też takie delfinki w medytacji, delfiny energetyczne asystować narodzeniu się zdrowia u Nancy Monroe. Więc obie kobiety skupiły się na tym, żeby wpuścić w krwiobieg żony Roberta Monroe'a takie miniaturowe delfiny, które będą żywiły się chemioterapią. Po czterdziestominutowej medytacji okazało się, że ręka przestała puchnąć, a wręcz nawet opuchlizna zmalała i ręka zrobiła się nieco bledsza. Do wieczora ta opuchlizna już zeszła, a do następnego dnia rano całkowicie powrócił kolor normalny skóry, co było bardzo takie robiące duże wrażenie.To z kolei dało inspirację Robertowi Monroe do tego, żeby wykorzystać energię delfinów w jakiś sposób w tym, czym zajmował się Instytut Monroe'a. Wcześniej już miał jakieś takie pomysły na temat delfinów, tylko nie bardzo wiedział, jak to umieścić, umiejscowić w tych strukturach Instytutu Monroe'a. I to doświadczenie naprowadziło go na to, w jaki sposób można to wszystko wykorzystać.
Otóż delfiny reprezentują sobą taką energię radości, energię miłości, taką otwartość, która no jest ich naturalnym stanem funkcjonowania, a która no niekoniecznie w przypadku ludzi jest stanem codziennym. Do tego jest to inteligencja delfiny to jest inteligencja nie ludzka, czyli inna niż ludzka, posiadająca zupełnie inną perspektywę i percepcję rzeczywistości niż ludzka. W związku z tym nie jest ograniczona ludzkim sposobem myślenia. To miało kluczowe znaczenie właśnie ze względu na to, w jaki sposób można później tę inteligencję wykorzystać, chociażby do uzdrawiania. My jako ludzie mamy dużo różnych oczekiwań, wyobrażeń, ograniczeń związanych z tym, jak ukształtowała nas rzeczywistość. Natomiast delfiny są istotami o zupełnie innej inteligencji, wolnymi od tego typu ograniczeń. W związku z tym to był asumpt do tego, żeby taką inteligencję, energię, która jest wolna od tych ludzkich zahamowań, wykorzystać do uzdrawiania. Robert Monroeeee, zainspirowany tym wydarzeniem, zaprosił do swojego laboratorium dwunastu uzdrowicieli i poprosił ich o wejście w stan transu uzdrawiającego i badał ich fale mózgowe. Potem na zasadzie reverse engineeringu, czyli inżynierii
[33:33] - No próby odkodowania, takie jakby tak wrócenia do celu kodowania
[33:37] - Czyli zdekodowania tych fal mózgowych w kierunku tego, jakie dźwięki mogą te fale mózgowe wywołać. Stworzył takie wzorce dźwiękowe, które każdemu człowiekowi pozwalają osiągnąć stan, jaki uzyskują uzdrowiciele w trakcie uzdrawiania. Mając to, dodał do tego inteligencję delfinów, jakby przenosząc ciężar tego uzdrawiania na tę inteligentną energię, która jest wolna od ludzkich ograniczeń. W ten sposób powstały delfiny uzdrawiające delfiny i Klub Energii Delfinów, który funkcjonuje od tamtej pory, od dziewięćdziesiątego pierwszego roku i jest to taka część Instytutu Monroe'a, która zajmuje się pomocą ludziom, którzy potrzebują wsparcia energią. A każdy może zostać członkiem klubu.
[35:04] - Tak, mamy na spotkaniu jedną osobę, którą za chwilę ujawnimy kto to? Która jest członkiem właśnie KED.
[35:16] - Klub Energii Delfina zajmuje się wspieraniem energetycznym osób, które tego potrzebują, które się zgłoszą do Instytutu Monroe'a z prośbą o takie wsparcie.
[35:35] - Ja mogę powiedzieć od siebie, że ja korzystałem z tego jak mój tata mnie ozwał. On opisywał to tak w skrócie może streszczę tylko to tak, że jakby w trakcie kiedy dostawał energię, to wszystko było kolorowe, a później znowu się stało czarno białe.
[35:57] - Mhm. Odczuwanie energii jest rzeczą bardzo indywidualną i bardzo powiedziałbym jest znaczące to, co tutaj mówisz, że był w stanie odczuć tę energię, bo mmm-
[36:16] - Znaczy ja go po bożemu pytałem, czy wyraża zgodę. No bo tak.
[36:20] - Mhm.
[36:21] - Żeby nie uruchamiać machiny bez sensu, tak?
[36:26] - Mhm. W każdym razie każdy, tak jak powiedziałem, może zostać członkiem Klubu Energii Delfina. Otrzymuje się wówczas specjalne nagranie, w którymYy uczymy się, w jaki sposób yy stworzyć takiego uzdrawiającego delfina i jak go wykorzystać do tego, żeby yy on używał tej swojej uzdrawiającej energii dla tych, którzy tej energii potrzebują. Z jednej strony tutaj mówię o uzdrawianiu energią innych osób, ale pierwszym krokiem jest przede wszystkim stworzenie tego delfina dla siebie i wzmocnienie swojego systemu energetycznego. Każda taka sesja wspierania osób, które potrzebują wsparcia energią delfinów jest-- przynosi obopólne korzyści zarówno tej osobie, która potrzebuje tego wsparcia, jak i temu, który tę energię wysyła. Bo, żeby móc wesprzeć taką energią samemu trzeba się taką energią doładować. Więc korzyść jest zdecydowanie obopólna. Za każdym razem uzyskując taki stan energetyczny, wchodząc w ten stan uzdrawiania, który Robert Monroeeee na zasadzie tego, tej inżynierii odwrotnej stworzył, jest niezwykle korzystny dla każdego, kto z tego korzysta. Nagranie to, o którym mówię, można uzyskać po zapisaniu się do Klubu Energii Delfina, ale jest ono też częścią kilku programów, które w Instytucie Monroe'a się odbywają i nie tylko w Instytucie Monroe'a, bo również na warsztatach odbywających się poza Instytutem Monroe'a, chociażby na warsztatach Badanie Świadomości, które prowadzę i które są oficjalnymi warsztatami Instytutu Monroe'a. Jest to część tego warsztatu, służąca właśnie temu, żeby dać możliwość doświadczenia energii.
Kolejny sposób oprócz tych, które-- sposobów, oprócz tych, które, których doświadczamy w trakcie innych ćwiczeń podczas tych warsztatów. Tak więc tak mniej więcej wygląda kwestia energii delfinów. Jest to dość istotna część działania Instytutu Monroe'a i praktycznie każda osoba, która do Instytutu trafia na którymś programie zetknie się z tym ćwiczeniem. Bo jest to ćwiczenie, które jest obecne zarówno w programie Gateway Voyage, jak i Guidelines, jak i Lifeline. Tam wszędzie mamy do czynienia właśnie z takimi energetycznymi narzędziami jak delfin energetyczny. Okej, to tyle tytułem informacji o Klubie Energii Delfinów. Może osoba, o której mówiłeś, by coś chciała powiedzieć? No właśnie. Jest z nami Patryk, który należy do Klubu Delfinów. I Patryku, co powiesz na ten temat?
Jakie masz doświadczenia? O właśnie, takie jakby jak to się zaczęło? Jakie masz doświadczenia?
[40:54] - Ja jestem w klubie już jakieś półtora roku. Dowiedziałem się właśnie ze spotkania polskiego, polskiej społeczności. Ciekawe, bo w ogóle nie zdawałem sobie z tego sprawy o tych fizycznych delfinach, ale teraz w tym roku postanowiłem, że zrobię sobie patent żeglarski i będę kapitanem statków i będę sobie rodzinkę zabierał. No i teraz to połączyłem, że to też ma związek jakiś z tymi delfinami. Jeśli chodzi o uczestnictwo w grupie, no to jest tak, że dostajemy informację o tym, że ktoś wysłał prośbę o energię, opisał swoją sytuację, Alisa się tym opiekuje. No i generalnie po takiej informacji mailowej mamy tam chyba dwa tygodnie na zrobienie sesji, opisanie jej w raporcie i potem, kiedy się to zakończy, później Alisa wysyła kolejną osobę, powiedzmy z jej requestem, z prośbą o tym, co jej dolega i no i tak pracujemy sobie. Nie jest to jakieś bardzo uciążliwe, więc jeśli ktoś zastanawia się, czy dołączyć to, to bardzo zachęcam. To ciekawe jest o tej zgodzie, o której powiedziałeś, bo raz pamiętam taką sytuację miałem, gdzie delfin w ogóle nie chciał współpracować z osobą, do której miałem wysłać energięI nawet pytałem Alisy jakby o co chodzi, tak? Że czułem po prostu, że ta osoba po prostu nie wyraziła na to zgody, że jakby była gotowa odejść, a ktoś wysłał w jej imieniu po prostu prośbę, żeby powalczyć. No i jakby efektem jakby takim na końcu miałem wysłać po prostu intencję taką, żeby było dobrze, żeby ta osoba po prostu dostała to, czego potrzebuje w obecnej sytuacji.
No i są bardzo różne przypadki. Każdy opisuje to tam, jak czuje bardzo szczegółowo przed dołączeniem. Ja też wysłałem swoją prośbę i też czułem mega wsparcie i tak naprawdę przez to dołączyłem.
[43:43] - Super. A jesteś-
[43:45] - No.
[43:45] - Tak.
[43:46] - No tak.
[43:47] - I właśnie w treści tego nagrania są trzy jakby ciała, które analizujemy. Ja jestem takim bardzo wzrokowcem i kinestetykiem, więc mam taką-- akcesorium. To jest taki ludzik do rysowania i po prostu trzymam sobie go w ręce. Jak skupiam się na jakimś, na jakiejś osobie, no to po prostu przesuwam palcami po tym ludziku, żeby- Jak laleczka, czyli takie voodoo, voodoo. Ale, ale-
[44:20] - Pomaga mi.
[44:21] - Żartem mówiąc laleczka voodoo, ale tak na serio, to to jest bardzo dobry przykład właśnie jak, jak ta uważność i tak jakby to jest super przykład, bo ja też mam ze swojego życia mnóstwo takich rzeczy, które jak ktoś z boku by spojrzał: „kurde, to głupie, nie?” A ja wiem, że to dla mnie po prostu właśnie. Jak najbardziej jest to świetna pomoc w przypadku takiej sytuacji, bo warto mieć też świadomość, że nie każdy ma taką zdolność wizualizacji na żądanie, że od razu tylko pomyśli i mu się tam wizualizuje nie wiadomo co. To nie jest tak. Aczkolwiek później, kiedy słucha się relacji osób, które opowiadają o swoich doświadczeniach, można odnieść wrażenie, że: „ale u tej osoby to się działo, jakie miała wizje” i tak dalej, i tak dalej. W praktyce często to nie wygląda tak. Natomiast próba przeniesienia tych doświadczeń do-- na język, którym się posługujemy, powoduje, że to sprawia wrażenie bardzo takiego obrazowego, bardzo takiego plastycznego. I tylko nasza wyobraźnia jako słuchaczy dodaje tutaj elementy, które sprawiają, że wydaje nam się, że no nieprawdopodobne były doświadczenia. Często właśnie osoby, które relacjonują, są same zaskoczone tym, jak, jaki jest odbiór ich doświadczeń. Bo to się wydaje z perspektywy takiej osoby relacjonującej, że no nic szczególnego się nie zdarzyło. Coś tam czułem, coś tam mi majaczyło i tak dalej.
Ale później właśnie opis wydaje się taki bardzo, bardzo obrazowy.
[46:39] - No dla mnie to też jest właśnie ciekawy przypadek to, co, to, co Patryk opisał, że ktoś może nie wyrażać tak? To jest właśnie nawet dla mnie nawet jeden z ciekawszych właśnie, na jakie kwestie zwrócić uwagę w ogóle. Mnie to zaskoczyło, bo nie wiedziałem, co zrobić, bo jakby no dołączając do klubu też zobowiązujesz się być aktywnym członkiem, nie? I wykonywać te sesje. A ja tutaj miałem taki, że, że nie. Tutaj Ewcia pyta: „Nie trzeba jeździć. To wszystko jest online i na maila”. I później, właśnie po sesji dostajemy taki link z-- do wypełnienia raportu, czyli jak wyglądała sesja, co tam odczuwaliśmy, co widzieliśmy. I często też Alisa odpisuje. Jeżeli ktoś, kto otrzymuje energię, daje jakiś feedback, że coś poczuł, coś się zmieniło albo nie zmieniło, no to ona też to wysyła do nas.
[47:43] - Teraz jesteśmy na tyle w dobrej sytuacji, że są bardzo dobre narzędzia online'owe do tłumaczenia pomiędzy językami, więc ta komunikacja właściwie już odbywa się bezproblemowo. Jeszcze powiedzmy te dwadzieścia, dwadzieścia pięć lat temu, no to sporo wysiłku to wymagało, żeby przełożyć to z jednego języka na drugi w jedną, w drugą stronę. Bo tak jak tutaj Patryk mówi, ta komunikacja odbywa się kilkuetapowo, tak? Najpierw jest prośba ze strony Alisy do wybranych członków Klubu Energii Delfina. Potem się pracuje z tym. Członkowie później relacjonują to do Alisy. Ona jest anglojęzyczna, więc ta relacja w języku angielskim. Chyba że nie wiem, jak to tam ustaliliście, czy ona sobie to tłumaczy, czy po prostu wysyłasz po angielsku?
[48:53] - Przetłumaczone po angielsku. Wszystko jest po angielsku, więc jakby to ja się dostosowałem.
[48:59] - Okej, potem z kolei jest feedback z jej strony, czyli informacja zwrotna. Znowu jest komunikacja w tę stronę i jeszcze może być z powrotem jeszcze takie jakby dopowiedzenie szczegółów. Także narzędzia, które w tej chwili są dostępne, bardzo to ułatwiają i naprawdę myślę, że to się odbywa bez zupełnie, bez żadnych problemów komunikacja.
[49:29] - Tak jeszcze od siebie dodam tak Alisa, Alisa. A taka ciekawostka Alisa to żona szefa IT w instytucie, więc.
[49:39] - No tak, jej głos można też usłyszeć w wielu medytacjach w aplikacji.
[49:44] - Bardzo pozytywna osoba. Znaczy ja jej osobiście nie poznałem online, ale no.
[49:58] - A jak ty oceniasz Patryk współpracę?
[50:01] - Kilka razy miałem jakieś dodatkowe pytania właśnie w takich sytuacjach, co nie wiedziałem co zrobić i bardzo pomocna. Nawet odsyłała mnie do jakichś dodatkowych źródeł książek, więc super.
[50:17] - Super! Ja tam dodam jest jakaś opłata, chyba trzeba coś tam zapłacić, żeby się dołączyć.
[50:26] - Tak. Pięćdziesiąt dolarów rocznie.
[50:30] - Tak. Także w zasadzie jest to taka symboliczna opłata. Jak powiedziałem, korzyść jest zawsze obopólna i zarówno ta osoba, która prosi o wsparcie, otrzymuje to wsparcie energetyczne. Jest wiele raportów dotyczących tego, jak ta energia klubu delfinów podziałała na tych, którzy potrzebowali. Można to znaleźć w archiwum Instytutu Monroe'a. Naprawdę czasem są to niezwykłe historie. No i bardzo miło też otrzymywać później taką informację zwrotną od koordynatorki, czyli od Alicji, że te wysiłki. To użycie delfinów przyniosło efekty. Często właśnie takie spektakularne. Okej.
Jakieś masz jeszcze Patryk? Ciekawostki, którymi chciałbyś się podzielić?
[51:52] - Na szybko nie przychodzi mi nic do głowy. Większość rzeczy, które tam powiedzmy wysyłamy tą energię. No to są osoby chore, najczęściej fizycznie, często umierające. Chyba właśnie też klub współpracuje ze szpitalem. Albo jest ktoś tam ze szpitala, bo często są takie requesty, które no opisują takie medyczne przypadki, więc myślę, że nie wiem, jakaś pielęgniarka albo lekarz. Może z instytutu ktoś tam pracuje i jest w klubie. Takie odniosłem wrażenie.
[52:40] - Taka mi się przypomina historia sprzed lat i w kontekście tego, co mówiłeś o tym, że delfin nie chciał współpracować. Otóż jakby taką naturalną tendencją jest, żebyśmy chcieli uzdrowić, pomóc takiej osobie. Jest to zupełnie naturalne dla nas, że chcemy ten świat polepszyć, poprawić. Natomiast energia, z którą pracujemy, ona ma pomóc tej osobie potrzebującej, niezależnie od tego, jakie są nasze wyobrażenia na ten temat. Kiedyś była taka sytuacja. To wiele lat temu, chyba jeszcze w latach dziewięćdziesiątych był taki. Taką prośbę też otrzymałem z Klubu Energii Delfinów. Wsparcia osoby, która została bardzo silnie poparzona w trakcie pożaru. I tam po prostu podzieliliśmy się tą energią. Wsparliśmy energię energią, która została wykorzystana przez tę osobę w taki sposób, że odeszła po prostu w spokoju, łagodnie, bez żadnych perturbacji.
Także to nie jest tak, że na siłę naprawiamy rzeczywistość. To zależy od tego, na jakim etapie życia, na jakim etapie swojej ścieżki rozwojowej jest dana osoba. Czasami po prostu to jest kwestia pomocy w podjęciu odpowiedniej decyzji, dodania siły do tego, żeby ta decyzja została w odpowiedni sposób podjęta. Powiedz Patryk, dużo już miałeś tych requestów?
[54:48] - Myślę, że tak. No nie wiem. Dwadzieścia, trzydzieści to jest tak jeden, dwa w ciągu miesiąca.
[54:58] - Mhm. Czy były jakieś takie sytuacje, o których przed-- takie jak ta, o której przed chwilą mówiłem, że osoba po prostu odeszła korzystając z tej energii? Czy raczej wszystko było w kierunku uzdrowienia?
[55:15] - Nie dostałem takiego feedbacku. Może tak często jest tak, że po prostu jakby nie ma informacji zwrotnej, no bo osoba, która wysłała prośbę, nie wiem, nie ma z nią kontaktu albo się nie dzieli tym, więc nie ma tej informacji, ale no dużo też było takich, gdzie ludzie po prostu dziękowali za pomoc, za wsparcie.
[55:36] - Mhm.
[55:37] - Ale też są takie osoby, które jakby piszą, że nic się nie zmieniło albo nie czują, żeby coś się zmieniło. I jakby dla mnie to też jest okej.
[55:51] - No tak, bo tu dużo zmieniło, ale tutaj kolega obok ozdrowiał. Łóżko obok nie, nie trafiliście. Dużo zależy też od naszych intencji, naszego nastawienia. Naszą intencją własną możemy wiele rzeczy bądź to uruchomić, bądź to zablokować. Jeżeli powiedzmy intencja jest taka, nastawienie jest takie, że nic nie działa i nic mi nie pomoże, no to trudno będzie tutaj zauważyć cokolwiek, bo intencja jest po prostu taka. Oczekiwanie jest zupełnie idące w tym kierunku. I tak jak Brian Daly, który jest właśnie członkiem klubu DEK i członkiem profesjonalnym Instytutu Monroe'a, mówi, że nawet jeśli-- bo nie ma jakby takich regularnych, systematycznych badań na temat tego, czy ta energia rzeczywiście działa, czy nie. Tutaj mogą się pojawić sceptycy, którzy mogą kwestionować. To nawet jeżeli miałby być to efekt placebo, który zadziała, to i tak to de facto jest działanie energetyczne, nie do końca poznane, ale jest to działanie energetyczne. Także warto o tym pamiętać i spojrzeć może na to właśnie z takiej perspektywy.
No dobrze. Czy-- dzięki Ci Patryk za podzielenie się swoimi doświadczeniami. Jakby Ci się coś przypomniało jeszcze, to chętnie posłuchamy. Jeśli masz jakieś ciekawe historie.
[58:02] - Jeśli chodzi właśnie o uzdrowienie i nie wiem, moje nawet uzdrowienie właśnie po tym półtora roku w klubie i korzystania z różnych narzędzi rozwojowych i terapeutycznych też dochodzę do wniosku, że nie w każdym momencie jesteśmy gotowi na to, żeby to uzdrowienie przyjąć. I tak naprawdę to też trzeba być nie dość, że otwartym i gotowym, to jeszcze musi być odpowiedni czas na to. Bo no czasem się tak zdarza, że możemy robić wszystko, ale z jakiegoś powodu to taki ostateczny efekt nie przychodzi.
[58:49] - Zdecydowanie tutaj się z Tobą zgadzam. W większości przypadków wszystko się zaczyna od przemiany wewnątrz nas. Musi nastąpić coś, co pozwoli nam skorzystać z takiej energii i doprowadzić do uzdrowienia. Bo jeśli powiedzmy nie zmieniamy swojego sposobu myślenia, swoich nawyków, niczego nie zmieniamy, a oczekujemy, że coś zostanie naprawione, to nawet jeśli zostanie naprawione, to ze względu na to, że przyczyna nie została usunięta, to taki stan najczęściej wraca do tego, co było wcześniej. Także to warto o tym pamiętać, że to jest proces, który odbywa się na wielu różnych płaszczyznach i warto być członkiem takiego klubu Energii Delfinów. Warto doświadczyć tego, jak ta energia pracuje od strony nazwijmy to dawcy. Po to, żeby też zmienić w jakiś sposób swój sposób postrzegania, rozumienia, odczuwania tej energii. To może mieć kolosalne znaczenie.
[01:00:31] - Tak, dokładnie. I też zauważyłem po tej właśnie współpracy, że mam trochę inne podejście do śmierci. I też w międzyczasie jak już byłem członkiem odeszła babcia mojej żony i też wspólnie podczas medytacji ją odprowadzaliśmy. To nie jest dokładnie to, czym się zajmujemy na klubie Energii Delfina, ale też są te podróże niefizyczne i łączenie się z tym niefizycznym światem. I to też pomaga odprężyć swój system.
[01:01:15] - Jest dosyć taki specyficzny aspekt korzystania z energii. Natomiast tak jak mówisz, odczuwanie energii, rozumienie, w jaki sposób oddziałuje daje szerokie pole manewru wykorzystania tego w zależności od tego, jaką mamy inwencję, jaką, jaką kreatywnością się cechujemy i możemy to jak najbardziej użyć do odprowadzenia. A bo jest to taka energia właśnie asystująca, energia pomagająca. Pamiętajmy właśnie o tej inteligencji delfinów, które stoją za tą energią, więc ona jak najbardziej może być pomocna przy odprowadzeniu i daniu tego spokoju osobom zarówno które odchodzą, jak i tym, którzy pozostają. Bo w, może nawet z większym, z większą traumą mierzą się ci, którzy tracą tutaj bliskich i im też takie wsparcie jest potrzebne.
[01:02:30] - A później relacja po tamtej stronie: Ty! Weź tyle energii mnie wysłaliście, mnie tak wymiotło jak kurde rollercoaster. No znaczy myślę, że najważniejsza to jest w ogóle przyjęcie i praca z tą energią, nie? W sensie, żeby ta osoba też coś popróbowała, coś porobiła. No. Mhm.
[01:02:54] - Okej, dzięki Ci Patryku za podzielenie się swoimi doświadczeniami. A ja korzystając troszeczkę z tematu, który się rozwinął, mówimy tutaj o takim koncepcie delfina, o koncepcie energii, która jest taka radosna, pełna miłości, otwarta. Energii, która nie jest ograniczona ludzkim sposobem myślenia. To jest jeszcze też aspekt przecież fizyczny. Oprócz takiego spotkania z tym delfinem energetycznym można też doświadczyć spotkania z delfinami żywymi. Czy ktoś miał takie doświadczenia? Ręka do góry. To w takim razie opowiem Wam o troszeczkę i o delfinach i o moim własnym doświadczeniu z delfinami, bo od ubiegłego roku na rejsach na Morzu Czerwonym prowadzę warsztaty właśnie z wykorzystaniem technologii dźwiękowej z Instytutu Monroe'a. Technologii Hemisync. Na tych rejsach, które są, których celem jest generalnie pływanie z delfinami.
Ten warsztat ma na celu nawiązanie łączności z tymi istotami. Poczucie tej energii, zrozumienie tych istot oraz nawiązanie komunikacji. Co z moich obserwacji następuje w trakcie tych wyjazdów? Ta więź powstaje i zdecydowanie taki kontakt z żywym delfinem jest, powiedziałbym taką wisienką na torcie, jeśli chodzi o energię, którą sobą reprezentują, bo możemy tę energię doświadczyć w najczystszej postaci i w sposób niemalże fizyczny, kiedy mamy ten kontakt z delfinami bardzo, bardzo bliski. Pływając z delfinami nie dotykamy tych istot, natomiast kontakt jest rzeczywiście bardzo bliski, bo to są takie czasem prawie że zderzenia z nimi, kiedy delfin przepływa w odległości dwudziestu czy trzydziestu centymetrów od głowy czy od jakiejś tam części ciała. Ta energia delfinów ona się bardzo udziela i o ile na początku takiego wyjazdu można odczuwać pewien dystans wynikający bardziej z tych naszych ludzkich zachowań, o tyle w drugiej części tego wyjazdu jest to już naprawdę bardzo taka głęboka więź. Można powiedzieć, że każdy ma wówczas już, już swojego fizycznego delfina. One przypływają. Są w pobliżu zwykle te same. Więc to też jest takie niezwykłe wrażenie, niezwykłe uczucie.
Wciągają do zabawy, asystują, dbają też o nas. Czuje się po prostu tę niezwykłą, taką podniosłą atmosferę takTego, tych wydarzeń. Także opuszczając miejsce kontaktu z delfinami, pływania z delfinami jest z jednej strony radość z kontaktu z nimi, a z drugiej strony smutek, że to już koniec tego wyjazdu, bo... Szukam jakiegoś słowa na to, żeby, żeby to opisać. To się po prostu dzieje magia. To jest coś magicznego, trudnego do, do opisa-do opisania. W każdym razie oprócz tego, że one tam są, że mają tę energię, że są bardzo towarzyskie, że też ciekawe, próbują nawiązać tę łączność, to znane są przypadki, że delfiny wykorzystują swoją echolokację. Dźwięki, które emitują również do uzdrawiania ludzi. Teraz, kiedy byłem w Instytucie Monroe'a, jeden z trenerów opowiadał o swoim doświadczeniu z delfinami, gdzie wzięto grupę bodajże dziesięciu dzieci z chyba wszystkie były nawet z nowotworami te dzieci i w trakcie kontaktu z delfinami, pływania z delfinami delfiny skupiły się na tym, aby te dzieci uzdrawiać za pomocą dźwięków. I robiły to w sposób bardzo precyzyjny, bardzo precyzyjnie namierzały miejsce, które miały potraktować tymi falami dźwiękowymi, które emitują niemal jak takim ultrasonicznym skalpelem działały na te miejsca chore.
I te dzieci rzeczywiście uzyskiwały wyraźną poprawę zdrowia. Są to przypadki udokumentowane, opisane, więc to nie jest nic takiego, co możemy opisywać jako jakieś bajki. Po prostu delfiny wiedzą, w jaki sposób użyć dźwięku o określonej częstotliwości, żeby wpłynąć na-
[01:09:46] - Żeby dany efekt jakiś tam wywołać.
[01:09:47] - Tak, uzyskać konkretny efekt uzdrawiający. Poza-
[01:09:52] - Weź, no weź mnie wpuść, bo tak czekam, czekam na to trzy słówko. Wrzuciłem na czat dwie fundacje, które organizują wyjazdy dla dzieci z autyzmem do delfinarium właśnie w celu takiego doświadczenia. Jedna osoba z mojego otoczenia się wybiera, więc to działa tak tylko daję znać.
[01:10:12] - Mhm. Oprócz tego cały czas mówimy tutaj o dźwięku, który delfiny emitują. Oprócz tego te dźwięki mogą również i na pewno wpływają, bo to też obserwowałem w czasie rejsów, kiedy delfiny tam w trakcie porozumiewania się, czy też emitowania tych swoich dźwięków zmieniały całkowicie energetykę w grupie. Zmieniała się zupełnie atmosfera wśród uczestników takiego wyjazdu. I te dźwięki mogą stymulować układ nerwowy, wspierać regenerację komórek oraz wpływać na neuroplastyczność mózgu. Właśnie to, o czym Dominik mówił. Dzięki temu dzieci z autyzmem mogą odnieść bardzo duże korzyści. Mogą też za pomocą tych dźwięków wpływać na wzorce fal mózgowych, wprowadzając człowieka w odpowiednią czy to w stan relaksu, czy medytacji, czy też snu. To jest bardzo niezwykłe, że one dokładnie wiedzą, w jaki sposób to zrobić i robią to. Włączyłeś mikrofon, coś chciałeś dodać?
[01:11:51] - Nie, nie, nie, nie, nie, bo coś tutaj ten. Zaraz coś wrzucę. Chwila.
[01:11:55] - Mhm. I co jeszcze z takich rzeczy, o których-
[01:12:08] - Rybka.
[01:12:09] - Co?
[01:12:10] - Rybka. Ja się tak co jakiś czas się śmieję, bo tak czekam, aż tą rybkę wspomnisz. No że delfiny to są takie inteligentne stworzenia, że sobie lubią przyćpać rybkę. Jest taka rybka, co się nazywa te puffer fish. I ona jak się ją atakuje, to ona tak się nadyma i ten i wytwarza jakieś neurotoksyny bardzo silne. I delfiny sobie grają nią jak piłką i umieją przyjąć w ten sposób taką dawkę, żeby się tylko trochę ten no nie wiem, naćpać. No. Tu jest nagranie o tym, jak te delfiny używają puffer fish.
[01:12:59] - Mhm.
[01:13:00] - Chyba nie będziemy tego oglądać, bo to tam dużo gadania jest. Jest, ale fajnie. Ale, ale bardzo tak jakby widać, o co chodzi.
[01:13:08] - Mhm. Tak, one przede wszystkim szukają możliwości zabawy i bardzo przyjemnie się obserwuje te igraszki delfinów. Dlatego polecamYy, spotkanie z delfinami w ich naturalnym środowisku. Kiedy rzeczywiście pływa się z delfinami i one są wszędzie dookoła. To nie jest jeden, dwa delfiny. To są dziesiątki delfinów, które otaczają, pływają wokół, z którymi można też wspólnie zanurkować, pobawić się w wypływanie do góry. To wszystko ma miejsce i one bardzo chętnie do takich zabaw przystępują. Czasem nawet mam wrażenie, że są nieco rozczarowane, kiedy ludzie nie są na tyle, nie potrafią na tyle pływać, żeby właśnie w te zabawy się dać wciągać, wciągnąć i tylko snurkują po powierzchni. Natomiast właśnie obserwacja tego, jak one się bawią, czasami mają taki dzień, że to jest czyste, czyste szaleństwo. Skaczą, kręcą bączki.
To są w ogóle, to jest też ciekawe, jedne z najszybszych, jeśli nie najszybciej pływające stworzenia morskie. Jedną z takich rzeczy nieprawdopodobnych widziałem, która aż mnie zdziwiła. Delfin po prostu płynąc z wielką prędkością, nagle dokonał zwrotu o sto osiemdziesiąt stopni. Zawrócił i popłynął z powrotem jakby w miejscu, jakby tam-
[01:15:03] - I ty!
[01:15:04] - Jakby nie była to woda, tylko po prostu zwykły na powierzchni jakaś droga albo coś w tym stylu. Więc to jest nieprawdopodobne jak, jak są one sprawne. Warto też pamiętać o tym, że delfiny są drapieżnikami. Yy-
[01:15:27] - Zjadają ludzi.
[01:15:30] - Co, co?
[01:15:31] - Zjadają ludzi.
[01:15:33] - Ale tylko wieczorami. I to bardzo ciekawe, bo wspominałem tam o orkach. To są w zasadzie delfiny, tylko takie większe, inaczej, inaczej wyglądające. Ale gdy się bliżej przyjrzymy, to bardzo, bardzo podobne do tych delfinów, które nam się kojarzą najczęściej, czyli butlonosych. I orki też są bardzo ciekawskie, bardzo przyjazne i również towarzyskie, podobnie jak delfiny. Także, mimo że są to naprawdę duże zwierzęta, to nie stanowią w żaden sposób zagrożenia dla ludzi. Wręcz właśnie opiekują się bardziej ludźmi, tak jak delfiny, niż w jakiś sposób mogą stanowić zagrożenie. Mają nawet według niektórych opisów bogatszy zestaw dźwięków niż większość delfinów. Są niezwykle zorganizowane i również bardzo takie stadne. Bardzo trzymają się razem.
To też jest taką dość charakterystyczną cechą. Co ciekawe, jedyne jakieś takie zachowania agresywne, które mogą się pojawić w stosunku do człowieka, pojawiają się tylko w niewoli. A to wynika po prostu ze stresu.
[01:17:23] - Albo obrona. Ale to też jest obrona. Przetrwanie. Tak?
[01:17:27] - Tak, tak, tak.
[01:17:28] - No.
[01:17:30] - Zresztą w przypadku delfinów z kolei nie słyszałem o żadnym takim agresywnym zachowaniu wobec człowieka. Ale delfiny popełniają samobójstwa w niewoli. Także to też bardzo dużo mówi o tych istotach, o tych stworzeniach. Także jest to bardzo, bardzo ciekawy świat i sama obecność tych istot w otoczeniu, możliwość obcowania z nimi bardzo wiele zmienia. Osoby, które były na tych rejsach, miałem okazję obserwować bardzo dużo takie przemiany. Delfiny wnosiły mnóstwo takiej radości, bardzo pozytywnej energii do, do życia. Można by powiedzieć, że to brzmi jak jakaś reklama. Natomiast rzeczywiście tak się dzieje. Osoby po prostu zakochują się w tych wyjazdach.
[01:18:48] - No i można iść na rybkę z delfinem.
[01:18:51] - Nie.
[01:18:53] - Chociaż możemy nie przeżyć, ale...
[01:18:57] - Co ciekawe na przykład, bo delfiny są niezwykle zorganizowane i te dźwięki, które używają, służą do komunikacji, do porozumiewania się. Każdy delfin ma swój indywidualny gwizd, który, po którym można go rozpoznać.
[01:19:21] - Sygnaturę.
[01:19:23] - Sygnaturę, no.
[01:19:24] - Właśnie wiem, co chciałem powiedzieć. Wtrącę à propos w ogóle tych energii i tak dalej. YyMożna rozpoznawać smak. Bashar powiedział to tak, jak my smak rozpoznajemy, to można rozpoznawać smak różnych fal i energii. To tak à propos w ogóle tam gdzieś było wcześniej.
[01:19:42] - Mhm, mhm. Zgadza się.
[01:19:45] - Można się tego nauczyć. Czyli tak jakby warto w ogóle o tym wiedzieć i mieć to z tyłu głowy. Jeśli w ogóle obcujemy z delfinami, tak? Popróbować, bo tego się da się nauczyć.
[01:19:57] - Mhm. Co jeszcze tutaj chciałem z takich obserwacji delfinów powiedzieć? Ta więź, którą tam się nawiązuje, między innymi dzięki temu warsztatowi, który prowadzę, sprawia, że są uczestnicy tego rejsu mają później takie połączenie z tymi delfinami fizycznymi, które pływają w Morzu Czerwonym. Także jest to coś, co ma wymiar zupełnie taki fizyczny, powiedziałbym wręcz namacalny.
[01:20:58] - To ja jeszcze mogę przypomnieć, że Bruce Moen opisywał, jak był w swojej jednej z książek opisuje, jak był tam przy wejściu do przestrzeni, gdzie przebywają świadomości delfinów. No i tam była ciekawostka taka, że w ogóle on się pytał, no, jak w takim kontekście przyjął pewne założenie, że wszystkie delfiny miały kontakt z człowiekiem. I tam było pytanie od niego, jak sobie dają radę czy coś w tym stylu, czy ludzie za bardzo nie wpływają. No i dostał odpowiedź: ale wiele delfinów w ogóle nigdy nie miało kontaktu z człowiekiem, a żyją na ziemi.
[01:21:39] - Mhm.
[01:21:39] - Taka ciekawostka.
[01:21:42] - No właśnie, bo takich miejsc, gdzie można spotkać delfiny, jest dość dużo na ziemi. Ale są delfiny, które po prostu żyją w otwartym oceanie, na dużych głębokościach, więc one nigdy nie miały kontaktu z delfinami. Co jest takie, żebym nie zapomniał o tym powiedzieć, bo bardzo często pada pytanie: no ok, ale przecież jak to jest morze, ciepłe morze, to tam na pewno są rekiny. Więc jak to jest, kiedy się pływa z delfinami? Otóż tak jak powiedziałem wcześniej, delfiny bardzo troszczą się o ludzi i też delfiny są takimi wrogami rekinów. Rekiny się ich boją. Zwłaszcza że tak jak powiedziałem, delfiny są bardzo zorganizowanymi istotami, więc spokojnie, bez żadnego problemu takie rekiny są w stanie przepędzić. I tam, gdzie są delfiny, nie ma rekinów, bo po prostu rekiny się delfinów boją. A jeśli nawet się zdarzy jakiś rekin w pobliżu, to delfiny zatroszczą się o to, żeby się człowiekowi nic nie stało. A gdzie można spotkać takie delfiny?
Można je spotkać na przykład w Morzu Czerwonym. Tam, gdzie właśnie te rejsy się odbywają, w których uczestniczę i na których, podczas których prowadzę warsztaty Serce Delfina. Można też i tam zaletą tego miejsca jest to, że jest to, są to wyjazdy organizowane z Polski, więc jest pełna obsługa, obsługa polska. Można delfiny spotkać na Maderze, na wyspie San Miguel, na Mauritiusie, w Zatoce Nelson Bay w Australii, na Bahamach oraz na Hawajach. Tam się pływa z delfinami. W tych różnych miejscach też można spotkać różne delfiny. No na przykład na Morzu Czerwonym w Egipcie są delfiny długonose. To po naszemu to są delfiny spinnery, które charakteryzują się tym, że kiedy wyskakują nad wodę, to jeszcze robią obroty w powietrzu. Jest to bardzo widowiskowe. I stąd też jest nazwa tych delfinów.
Także gdyby ktoś chciał doświadczyć spotkania z delfinami, to polecam i gorąco zachęcam. Zwłaszcza właśnie do spotkania z delfinami w ich naturalnym środowisku, bo to jest zupełnie nieporównywalne do czegokolwiek innego.
[01:25:03] - Tylko trzeba o energię zadbać, żeby to też nie było jakieś mocno turystyczne. Mi się wydaje takie gdzie-- znaczy warto zwrócić na to uwagę. Jak nie ma wyboru, to nie ma wyboru, ale tak mi się wydaje, że tak jak u Ciebie na przykład to jest zupełnie inna energia niż jakieś, nie wiem. No delfinarium to odpada, tak? Bo to jest niewola, ale gdzieś, gdzie jest przemiał, dużo, dużo ludzi ciekawskich, niemyślących, które na przykład coś robią w kierunku tych delfinów, to założę się, że tam gorzej jest.
[01:25:35] - Tak. I dobrze, że na to zwracasz uwagę, bo rzeczywiście tak jest. Wiele wyjazdów na delfiny to wyjazdy typu safari.Że w ramach na przykład pobytu gdzieś tam w jakimś kurorcie jeden dzień poświęca się na wyjazd na delfiny. Płynie się tam, powiedzmy do miejsca przebywania delfinów przez dwie godziny. Przez godzinkę ludzie wskakują do wody, narobią hałasu, a statek ich zabiera z powrotem do, do hotelu. Natomiast tam, gdzie my jesteśmy, jesteśmy tydzień na rafie. Z dala od ludzi. Nie schodzimy na ląd przez cały tydzień. Codziennie są delfiny po mniej więcej dziesięć godzin wokół statku. Można z nimi tam- One są ciekawskie też, nie?
Tak, tak można z nimi przebywać. To jest zupełnie inny rodzaj obcowania z tymi delfinami. Już samo to, że jesteśmy przez tyle czasu na morzu w odcięciu od cywilizacji, bo nie ma też i zasięgu. Samo to powoduje, że ta energia w grupie się zmienia i ten kontakt z delfinami jest taki pełniejszy. Także to wiele aspektów ma znaczenie i naprawdę jeśli chcemy doświadczyć takiego pełnego kontaktu z delfinami, to polecam tego rodzaju wyjazd niż właśnie takie safari, gdzie to jest po prostu pościg za delfinem, gdzie za delfinami, gdzie też nie ma gwarancji, że akurat w tej godzinie, kiedy statek dopłynie, będzie możliwość spotkania delfinów. Bo to nie jest tak, że one przypływają na, na zawołanie. Są miejsca, gdzie one przebywają, ale czasami po prostu nie ma ich w tym czasie, kiedy się odbywa safari. Dlatego też warto się oddać temu, pomedytować. Właśnie obecność na morzu, łącznie z tą obecnością z delfinami to jest takie bardzo transformujące doświadczenie. To tyle, co mogę powiedzieć z własnych doświadczeń.
Jakby ktoś pytał, czy trzeba umieć pływać? Nie trzeba. Pierwszy raz, kiedy płynąłem na delfiny, to nie umiałem pływać. Dzięki delfinom nauczyłem się także. No i gratulacje. Fajnie, że się dzielisz tym. Dzięki. Ja się uczę. No i dobrze. No tak.
Warto się nie ograniczać tak? Takimi rzeczami. Tak, ja próbuję. To trzymamy kciuki Ewa za to, żeby Ci się- Dzięki. Właśnie. A. Alicja. Odpisała. Tak. Odpisała.
Mhm. Tak. Super. Widzisz, to też to informacja też dla, dla wszystkich Ewa skontaktowała się- Tak. Z koordynatorką Klubu Energii Delfina w trakcie naszego spotkania i już otrzymała- Nie ma internetu. Szybki. Warto uwzględnić to, żeby jak ktoś chce szybko, to żeby uwzględnić, żeby nie rano naszego czasu, tylko po południu, bo jest to przesunięcie, nie? Mhm. Okej. Super, to mam nadzieję, że udzieliłem Wam troszeczkę informacji na temat delfinów, że też te doświadczenia, które miałem w jakiś sposób Was zainspirują, czy to do tego, żeby dołączyć do Klubu Energii Delfina, czy też może wybrać się na takie spotkanie z delfinami i doświadczyć ich na żywo.
Ja podkreślam, bo były pytania osoby, które posiadają dzieci z autyzmem. To ja podkreślam, że właśnie są możliwości. Są fundacje, które organizują te wyjazdy z korzyścią dla tych dzieci. Okej. Czy macie jakieś pytania? Czy można tą energię wykorzystać do strzelania do ptaków? Nie, nie można. Ja ci to mówię. A próbowałaś? Nie, ale mój nauczyciel.
No może można. Ktoś planuje się może zapisać do klubu delfinów? Może rezonuje? To też ciekawa informacja. Ja już zapisałam. Już jest. No jedna osoba już jest. Właśnie. Ale pojadę. Mhm.
Kiedyś. No. Ktoś jeszcze może się podzieli? Może jakieś pytania? Mhm.
[01:31:46] - Czy na wózku mogę pojechać?
[01:31:54] - Ooo, tam jest wyzwanie trochę chyba.
[01:31:57] - To może być, może być wyzwanie.
[01:32:00] - Ale, ale może tak. Jak myślę, jak będziesz jechała-- może tak: jak będziesz gotowa jechać, to oni się tobą zajmą. Oni przygotują wszystko tak jakby, to na pewno.
[01:32:14] - Myślę, że także spokojnie jest to do zrobienia.
[01:32:19] - Na sto procent jest. Znaczy w Instytucie jest bardzo duży nacisk właśnie na, na wsparcie. No przypuszczam, że tak jakby na pewno zadbaliby o to i tak. Bo, bo częściowo, częściowo można powiedzieć, że są udogodnienia, a częściowo nie. No bo część tego budynku, gdzie są zajęcia, przynajmniej w głównym kampusie, to tam można wjechać na wózku wjeżdżającym-
[01:32:50] - A właśnie.
[01:32:51] - -wjazdem od tyłu albo przez taras. Natomiast druga część no to są właśnie, to jest cały tak jakby tam, gdzie się wchodzi na wieżę i w ogóle. No to, to są, to jest to są schodki, schodki, schodki. Aczkolwiek tam nie trzeba chodzić, żeby... No to nie jest część taka, gdzie trzeba chodzić. Więc teoretycznie można odbyć kurs właściwie samemu poruszając się na wózku bez niczyjej pomocy. Tak, Paweł, przecież tam jest toaleta.
[01:33:19] - W domu Roberta Monroe'a.
[01:33:21] - Pamiętasz? Jest toaleta, ale my byliśmy w pokoju, który ma dostosowaną toaletę. Właśnie wszystko pootwierane takie.
[01:33:29] - Mhm.
[01:33:29] - Tak, tak tak tak.
[01:33:31] - A właśnie tak się zastanawiam tu.
[01:33:35] - Tylko ja się nad tym nie zastanawiałem pierwotnie, ale teraz sobie przypomniałem, że mieliśmy właśnie dokładnie pokój z udogodnieniami właśnie dla osób na wózku.
[01:33:42] - Tak, tak. Ten pokój tam, gdzie byliśmy pierwszy raz rzeczywiście jest dostępny-
[01:33:49] - To moja rada, tak.
[01:33:51] - -bezpośrednio można wjechać też do Gathering Room, czyli do tego pokoju, gdzie dyskutujemy o swoich doświadczeniach. Na tym samym poziomie znajduje się również kuchnia i jadalnia, więc spokojnie, bez żadnego-
[01:34:11] - Z tarasu też można.
[01:34:12] - -problemu można się przemieszczać. Natomiast w domu Roberta Monroe'a bez żadnego problemu też może się to odbyć, bo akurat pokój spotkań jest na poziomie gruntu. Tak się, jak się wjeżdża do dormitorium, też ma pokoje na poziomie gruntu. No jedynie do tej, do jadalni są tam chyba dwa schodki, ale to jest kwestia. Zawsze ktoś pomoże.
[01:34:47] - Dwa schody. Ja na razie będę na okresu, a później, później to poproszę.
[01:35:04] - Może faktycznie.
[01:35:08] - Jeszcze raz trzymamy kciuki za powodzenie. Ewa.
[01:35:11] - Dziękuję.
[01:35:11] - Pracuj tam. Tego.
[01:35:14] - Pracuję.
[01:35:16] - Niech ci te delfiny pomogą. Także myślę, że będzie wszystko w dobrym kierunku szło.
[01:35:25] - Fajnie.
[01:35:26] - Andrzej pyta, ilu członków liczy DEK? Nie wydaje mi się, żeby ta informacja była gdzieś dostępna.
[01:35:38] - Czekaj, napiszę to Alicji.
[01:35:42] - Tajemnicą pewnie to nie jest, natomiast nie jest to tak publikowane. Wyrażę się w ten sposób.
[01:35:57] - Jak jest online to się podpisze.
[01:36:07] - Tak jeszcze. Okej, to będziemy powolutku chyba się zbliżać do końca naszego spotkania. Jeszcze tylko też osobom, które byłyby zainteresowane na przykład wyjazdem na delfiny, to podam adres, pod jakim można się na taki wyjazd zapisać. Dobrze wpisałem? Momencik, jeszcze tylko sprawdzę, czy działa poprawnie. Tak. Także na czacie można ten adres znaleźć, jakby ktoś chciał spotkać się z żywymi delfinami, poćwiczyć sobie też z nagraniem klubu energii delfina podczas tego wyjazdu. No to właśnie będzie tam taka okazja. No to będziemy powolutku zakańczać nasze spotkanie. Jeśli nie macie żadnych pytań, to bardzo miło nam było dzisiaj was spotkać.
Mamy nadzieję, że temat był dla Was ciekawy pod wieloma względami.
[01:37:53] - Dla mnie bardzo. Support Ankieva. I co? Spotykamy się za miesiąc w pierwszy wtorek kwietnia.
[01:38:12] - Ale jaja, to będzie pierwszy kwietnia. Dosłownie.
[01:38:17] - Tak. To zrobimy wam numer. Wyjadziemy na spotkanie i nie będzie go.
[01:38:28] - Jedna osoba z mojego otoczenia się urodziła w Prima Aprilis.
[01:38:33] - I to nie był żart.
[01:38:36] - I to nie był żart.
[01:38:37] - A to właśnie był.
[01:38:39] - W szkole średniej miałem trzech kolegów z jednej miejscowości, z których się każdy urodził pierwszego marca, kwietnia i maja.
[01:38:52] - A miejscowość się nazywała Czachy Kołaki.
[01:38:56] - Nie, nie, nie.
[01:39:01] - Okej, dobrze. To na dzisiaj już wszystko. Dziękujemy wam za obecność. Dziękujemy za wasz czas, za uwagę. Dziękujemy słuchaczom Radia Paranormalium i Markowi za to, że naszą transmisję udostępnił.
[01:39:19] - I Pawłowi za to, że tak dzielnie i Pawłowi za to, że tak dzielnie, tak jakby cały czas prowadził.
[01:39:27] - No i dziękujemy również dziewięćdziesięciu trzem słuchaczom, którzy w szczytowym momencie dzisiaj nas słuchali. Dzięki, że jesteście. Mamy nadzieję, że będzie nas jeszcze więcej. Tutaj dla Zbigniewa i dla innych potencjalnych zainteresowanych link do zapisów na to spotkanie z tym finale jest wstawiony na czata Radia Paranormalium. No i będzie też udostępniony w opisie audycji po obróbce.
[01:39:58] - Dobrze, tylko obrób nas dobrze.
[01:40:01] - Postaram się.
[01:40:05] - Bardzo, bardzo dziękujemy za uwagę. Zapraszamy na następne spotkanie. Zapraszamy też na nasze spotkania zamknięte, medytacyjne. Także to też jest okazja do tego, żeby sobie pomedytować i podyskutować. A tymczasem mówimy dobranoc, do zobaczenia, do usłyszenia za miesiąc.
[01:40:31] - Było to comiesięczne spotkanie online The Monroe Institute Polska. Zapraszamy do odwiedzenia strony internetowej Polskiej społeczności The Monroe Institute pod adresem www.tmipolska.pl.