Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości!
Jeśli w streszczeniu bądź transkrypcji dostrzegłeś jakieś literówki bądź inne rażące błędy, będziemy wdzięczni za poinformowanie nas o tym.
[00:02] - Para Radio. Poznajemy nieznane. Witam serdecznie po króciutkiej przerwie. Nie było nas w studio jakiś czas, ale wracamy. Wracamy w dosyć spektakularny sposób, bo mamy w tym tygodniu audycję z konkursem, a także ze specjalną niespodzianką. A dla tych ludzi z bardziej wprawnym uchem mamy również nowy podkład dźwiękowy. Dziękujemy Damianowi za podesłanie nam niektórych ścieżek. Oczywiście słychać też stare, dobre ścieżki Para Radia. A dzisiaj będziemy mówili o temacie bardzo ciekawym. Dokładnie o czym?
Czasami, szczególnie w momentach krytycznych, kiedy człowiek się bardzo denerwuje, czasem mówi: „Bo zaraz wyjdę z siebie i stanę obok”. Nasz dzisiejszy gość nieraz, pewnie sto, może setki tych razy miał coś takiego, że potrafił właśnie wyjść, stanąć obok czy zawisnąć obok. Tego się jeszcze dowiemy. Moim dzisiejszym gościem jest Robert Noble. Witam cię, Robert.
[01:06] - Witam cię serdecznie. Witam wszystkich słuchaczy.
[01:09] - Robercie, przedstawiłem cię jako osobę, która potrafi wyjść z siebie i stanąć obok. O co w tym właściwie chodzi?
[01:18] - Tak, to może wytłumaczmy naszym słuchaczom, o czym tu właściwie będziemy mówić. Co to jest tak naprawdę to zjawisko OOBE. Wychodzenie z ciała, stawanie obok swojego ciała. Może zacznę od tego, czym jest w ogóle sama definicja OOBE. OOBE oznacza z angielskiego, jest to skrót Out of Body Experience i oznacza doświadczenie przebywania poza swoim ciałem fizycznym. Jak to w ogóle się zaczęło? Skąd moje zainteresowanie tym tematem? Wszystko zaczęło się od lektury książki Roberta Monroe. Robert Monroeee. Pewnie większości osób jest to znany człowiek.
Jest to postać, można powiedzieć, pionierska, jeśli chodzi o zagadnienie OOBE. Z polskiego OOBE to jest eksterioryzacja. Po lekturze jego książki, pierwszej części jego książki, ponieważ jak się okazuje, Robert Monroeee napisał trzy książki i w około 1995 roku zetknąłem się z tą jego książką „Podróże poza ciałem”. I właściwie cała moja wiedza na tamten czas była po prostu związana z tym, co Monroe starał się przedstawić czytelnikowi. A więc czym tak naprawdę jest OOBE? Do tego może przejdę trochę później. Natomiast chciałbym jeszcze zacząć, dlaczego w ogóle mnie to zafascynowało. Ponieważ słysząc OOBE, wychodzenie z ciała, ma się różne skojarzenia, ma się różne wyobrażenia na ten temat. Tak naprawdę nie wiadomo, o co chodzi. Zazwyczaj tłumaczy się to dosłownie i myśli się, że po prostu wychodzi się z ciała i obserwuje się swoje leżące ciało i zjawiska, które zachodzą w rzeczywistości fizycznej.
A więc jesteśmy po prostu świadomością, duszą, czy też po prostu znajdujemy się w innym ciele, w energetycznym ciele i znajdujemy się w fizycznym świecie tym ciałem. Można powiedzieć, że takie było moje przekonanie, że tak właśnie to wygląda, że po wyjściu z ciała ja będę po prostu w stanie weryfikować różne zjawiska, które zachodzą w świecie fizycznym. I nawet dla wprawnego czytelnika pierwsza książka Roberta Monroe. Są tam też zawarte eksperymenty, które on prowadził. Przeprowadzał eksperymenty w laboratorium. Natomiast co jest istotne, nigdy nie był w stanie zweryfikować w 100% rzeczywistości fizycznej, znajdując się w drugim stanie, w stanie poza ciałem.
[04:44] - Robercie, pozwól, że na chwilkę wejdę w słówko, bo pan Monroe nazwał właściwie rzeczy po imieniu. Nazwał to wychodzenie z ciała. Ale czy wcześniej nikt nigdy nie wspominał o takim zjawisku? Po prostu nawet nie będąc świadom tego, o czym właściwie pisze. Bo wydaje mi się, że coś takiego mogło się pojawić chociażby w Biblii.
[05:07] - Tak, były na pewno wzmianki na ten temat i też niektóre fragmenty z pewnością są opisami przeżyć poza ciałem, z doznań projekcji astralnych. Też inaczej można to powiedzieć. I na pewno jest to zjawisko, które jest obecne powiedzmy od zawsze. Ale właśnie Monroe doświadczając tego spontanicznie, ponieważ w jego przypadku zdarzało się to bez jego udziału na początku. On nie planował tego. Po prostu to się działo. On zamierzał po prostu jak najwięcej na ten temat się dowiedzieć. Miał też możliwości takie, że mógł to badać. Stworzył instytut przeznaczony właśnie w tym celu. Instytut Monroe.
I dzięki temu zyskał rozgłos na Zachodzie i po prostu Dzięki jego książkom, które były przetłumaczone na wiele języków, stał się bardzo popularny i można powiedzieć, że od niego to się zaczęło. Chociaż samo OOBE jest zjawiskiem, które jest znane ludziom od zawsze.
[06:22] - Rozumiem.
[06:23] - W różnych kulturach ludzie zdawali relacje tego typu, że opuszczali swoje ciała, widzieli swoje ciało fizyczne. Natomiast odnośnie widzenia swojego ciała fizycznego ja bym poruszył temat, jak to faktycznie jest. Ponieważ na początku ktoś, kto się dowiaduje o OOBE, ma jakieś przekonanie, ma jakieś wyobrażenie. I to wyobrażenie wiąże się z tym, że coś przeczytał, coś usłyszał. I tak naprawdę najważniejsze w doświadczeniu OOBE jest uzyskanie własnej wiedzy. Czyli najistotniejszym elementem praktyki wychodzenia z ciała jest to, aby uzyskać wiedzę z pierwszej ręki. I dlatego ja zachęcam ludzi, aby zanim wypowiadają się na ten temat, najpierw doświadczali tego na sobie, a następnie mogli coś więcej na ten temat mówić. I powiem szczerze, że w chwili obecnej mam za sobą już 12 lat praktyki, gdzie udaje mi się uzyskiwać efekt wychodzenia z ciała i mogę coś na ten temat powiedzieć.
[07:48] - Robercie, muszę cię zapytać o jedną rzecz, która trochę mi spokoju nie daje. Myślałem o tym dosyć często przed naszą audycją. Mówimy o wychodzeniu z ciała, o doświadczeniach poza ciałem. Na pewno jest wielu ludzi, którzy kiedy o tym słyszą, myślą sobie: „Nie wiem, kto to wymyślił, ale na pewno zdrowy to on nie był. Jak można wyjść ze swojego ciała i siebie oglądać albo sobie gdzieś lecieć?” Spotkałeś się z takimi reakcjami?
[08:17] - Oczywiście. Jak najbardziej. Spotykam się z takimi reakcjami cały czas. A największy jest zamęt, jeśli chodzi o doświadczenie OOBE a świadome sny. Może do tego przejdziemy trochę później. Ale ogólnie tak, ludzie sceptycznie podchodzą do tego tematu. I to jest trochę smutne, ponieważ kwestia praktyki OOBE na samym początku wymaga trochę wiary. Trzeba jednak uwierzyć w to, że jesteśmy czymś więcej niż swoim ciałem fizycznym. I uważam, że trzeba podjąć wysiłek i trud, aby udowodnić sobie, że jest to możliwe i że damy radę to zrobić. Że jest takie zjawisko.
[09:11] - Oprócz wiary chyba jest potrzebna także duża doza wytrzymałości i cierpliwości.
[09:18] - W zasadzie tak, ponieważ aby osiągać ten stan, trzeba posiadać odpowiednie umiejętności. A więc jeżeli to zjawisko nie wydarzy się spontanicznie, tak jak w przypadku Monroe'a, chcemy je świadomie wywołać, to musimy spełniać odpowiednie warunki, odpowiednie kryteria. W zasadzie w każdej dziedzinie życia, żeby w czymś być dobrym, trzeba najpierw się wytrenować w tym.
[09:45] - Oczywiście.
[09:46] - Tak samo jest w przypadku wychodzenia z ciała.
[09:50] - A nie spotkałeś się nigdy z taką reakcją, że ktoś powiedział: „A, to jest jakiś newage'owski chłam, to jakaś sekta”?
[09:59] - Słyszałem różne reakcje na ten temat, natomiast nie drążę tego, żeby to analizować. Wiem swoje, wiem to z własnego doświadczenia i jedynie zachęcam innych, aby przekonali się, że to, o czym mówię, jest prawdą i jest to realne zjawisko.
[10:27] - Właśnie. Zacząłeś już mówić o tym, że można sobie to swoje ciało opuścić. Jak to właściwie wygląda? W jaki sposób? Jak to przebiega?
[10:37] - Praktyka wychodzenia z ciała przebiega w taki sposób, że my musimy uśpić nasze ciało z jednoczesnym zachowaniem świadomości. Musimy mieć przytomny umysł, jasną, klarowną świadomość. Ciało, które zapada w sen, automatycznie stwarza warunki oddzielania się ciała astralnego od ciała fizycznego. Ponieważ to ciało, którym wychodzimy, jest to ciało astralne. Ja tak to nazywam, chociaż tak naprawdę jest podział na większą ilość ciał. Mówi się o ciele eterycznym, o ciele astralnym, o ciele mentalnym, przyczynowym i tak dalej. Natomiast żeby tutaj nie stwarzać większego zamieszania, mówimy na temat wychodzenia ciałem astralnym, czyli kopią ciała fizycznego. I teraz po wyjściu z tego ciała, czyli ciało fizyczne zapada w sen. My jesteśmy ciągle świadomi, dokładnie wiemy, gdzie się znajdujemy, co robimy. Mamy racjonalne myślenie, co jest bardzo istotne dla tego typu doznań.
I oddalamy się od ciała fizycznego. Jest wrażenie opuszczania ciała fizycznego. To jest bardzo ważna rzecz, ponieważ To wrażenie jest fizycznie realne. Normalnie czujesz, jak odłączasz jedną rękę od drugiej. Wstajesz sobie tym ciałem niefizycznym. Jak już powiedziałem, jest to normalna kopia ciała fizycznego, chociaż jest to ciało, które jest podatne na wszelkie odkształcenia. Jest bardzo plastyczne. Możesz deformować się, ale na ogół przyjmujesz postawę taką, jaką masz w ciele fizycznym, ponieważ masz bardzo zakorzenione w umyśle, jak to jest być w ciele fizycznym. I zazwyczaj do tego wzorca ciała fizycznego dąży się podświadomie. I znajdujesz się poza ciałem.
Jak to wygląda? Ogólnie po bezpośrednim wyjściu z ciała znajdujemy się w świecie astralnym. Świat astralny na tym etapie wygląda niemalże identycznie jak świat fizyczny. To jest kopia świata fizycznego. Początkowo ludzie, którzy czegoś takiego doznają, pierwsza myśl, jaka przychodzi, to jest taka, że znajdują się w świecie fizycznym, ponieważ na pierwszy rzut oka nie idzie rozróżnić jakichś szczegółów, czy to się różni od fizycznego świata. Dopiero przy szczegółowym doglądaniu możesz stwierdzić: coś tu się nie zgadza, jest inaczej, ponieważ tu jest na przykład dzbanek, tu jest telewizor, którego normalnie nie ma. I to jest cała sztuka, żeby rozpoznać, że to nie jest świat fizyczny. Trzeba to sobie uświadomić. Przy tylu wyjściach, jakie miewałem, a było ich naprawdę sporo, ani razu w pełni nie wyszedłem tak, żeby być w świecie fizycznym z możliwością późniejszej tego weryfikacji w 100%. Nigdy to mi się nie przydarzyło.
Ja nie twierdzę, że to jest niemożliwe, choć być może ktoś to potrafi. Fajnie. Natomiast ja mówię z perspektywy własnych doświadczeń. Jeszcze co tu chciałem zaznaczyć. Zwróćcie uwagę, że Monroe, pionier w tej dziedzinie, który naprawdę miał niesamowite doświadczenia, również nie potrafił tego zweryfikować w 100%. Ludzie, którzy mówią, że potrafią dokonywać OOBE, wyjścia z ciała i znajdować się w rzeczywistości fizycznej, jakoś nie palą się do tego, aby to udowodnić, aby to zweryfikować. Co jest właściwie niezrozumiałe. W każdym razie wyszedłem z założenia, że skoro wychodzimy ciałem astralnym, to siłą rzeczy jesteśmy w świecie astralnym i to, co doznajemy, to jest to, co podświadomość uważa za zbliżone. Ponieważ my mamy przekonania. My czujemy, że odrywamy się od ciała, wstajemy ciałem niefizycznym, więc nasza podświadomość zaczyna projektować kopię fizycznej rzeczywistości.
Na tym etapie tak to wygląda. Później na przykład może się zdarzyć sytuacja, gdzie wylecisz za okno, ponieważ w tym stanie nie obowiązują cię prawa fizyki. Możesz latać, możesz przenikać przez ściany, przez przedmioty. Ogólnie masz niesamowite możliwości. Możesz wylecieć sobie za okno i tam już będzie zupełnie inny świat, inna sceneria. Jesteś w świecie astralnym. Tak naprawdę jest to świat snu. Z tą różnicą, że jesteś świadomy tego, co cię otacza. A co jest najpiękniejsze, to to, że jest to realnie namacalne doświadczenie.
[16:23] - Rozumiem.
[16:23] - Wrażenia zmysłowe, które tam doznajesz, są po prostu realne. To jest dla ciebie już realna rzeczywistość.
[16:30] - Za chwileczkę przejdziemy jeszcze do tego świadomego śnienia, ale mam do ciebie jeszcze teraz kilka pytań. Pierwsze z nich to będzie dosyć osobiste pytanie: czy pamiętasz pierwszy raz, jak udało ci się wyjść?
[16:45] - Z tym pierwszym razem to jest tak nie do końca udana próba, ponieważ za pierwszym razem doznałem wibracji, które poprzedzają samo wyjście z ciała. Mówimy tutaj o bezpośrednim wyjściu z ciała bez utraty świadomości, ponieważ jest to stan wibracji. Jest to moment, w którym możemy oddzielić się od ciała fizycznego. Ten stan niekiedy jest bardzo intensywny i gdy występuje po raz pierwszy, gdy ktoś po raz pierwszy to doznaje, to jest to taki bodziec, gdzie my się bronimy. Jest taka funkcja obronna. Następuje automatycznie, ponieważ to jest coś nowego, to jest coś nieznanego. I nawet gdy o tym czytałeś dużo, gdziekolwiek w książkach, w internecie, to to jest tak intensywne doznanie, że ty się zaczynasz tego bać. Nie wiesz, co cię czeka, czy coś ci się stanie, czy jakaś krzywda cię czeka. Dodatkowo występują różne dźwiękowe sytuacje. Jest ta elektryczność.
Doznanie wibracji to jest bardzo intensywne doznanie i przeżywane po raz pierwszy może być przeszkodą w osiągnięciu wyjścia. Gdy miałem po raz pierwszy wibracje Pierwszą reakcją była chęć natychmiastowego powrotu. Jak już powiedziałem, to działało na zasadzie obrony. Myślałem, że coś mi grozi. Tak to się zaczęło. Mając te wibracje byłem już pewien, że wychodzenie z ciała to jest realne zjawisko, że idzie to osiągać.
[18:40] - A powiedz, swoje wyjścia liczysz w dziesiątkach, setkach, tysiącach?
[18:46] - Po kilkusetnym wyjściu, stu którymś, przestałem liczyć. Zresztą z liczeniem też jest problem, ponieważ niekiedy zdarza się tak, że wychodzi się z ciała, następuje powrót do ciała i wychodzi się ponownie. Był problem, jak to liczyć. Czy jako dwa wyjścia w jednej nocy, czy jako jedno? Niekiedy osiągało się tylko stany wibracji albo wyszło się do połowy, ponieważ dalej zabrakło energii. Także nie wiedziałem już, jak mam liczyć te doświadczenia, ale pełnych wyjść to setki.
[19:24] - Powiedziałeś wcześniej, że ciało fizyczne trzeba w pewien sposób wyłączyć. Ale kiedy tak sobie hasasz i biegasz wychodząc z ciała, to nie budzisz się zmęczony?
[19:38] - Nie, nie budzę się zmęczony. Powiedziałbym nawet, że czuję się bardziej wypoczęty po powrocie do ciała, bardziej doenergetyzowany, ponieważ doświadczenie, które się przeżywa, jest tak głębokie niekiedy, że doenergetyzowuje całe twoje ciało. Ja po powrocie do ciała jestem w stanie euforii, że mi się to udało, że coś takiego mogłem przeżyć. To naprawdę bardzo mocno zasila psychikę człowieka. To jest nie do opisania stan.
[20:14] - Czyli nie jesteś rutyniarzem.
[20:17] - Staram się nie popadać w rutynę.
[20:19] - Rozumiem. Mam do ciebie kolejne pytanie, bo powiedziałeś, że wychodzimy sobie z tego fizycznego świata w świat astralny. Powiedz mi, czy zdarzyło ci się kiedykolwiek, że kiedy w tym drugim świecie chodziłeś, latałeś, cokolwiek robiłeś, spotkałeś jakiegoś innego OBE-nautę? Bo skoro ten świat jest astralny dla ciebie, to dla innych jest tak samo astralny.
[20:45] - Jeśli chodzi o spotkania OBE-nautów, to temat jest trochę pokomplikowany, ponieważ wielokrotnie próbowałem się spotkać ze swoim kolegą, który również doznaje OOBE. Problem jest nie tyle z samą synchronizacją, ponieważ dwie osoby muszą w tym samym czasie wyjść i doznać projekcji, co problem jest z weryfikacją doświadczenia, ponieważ albo dana osoba nie pamięta, że miała z nami kontakt niefizyczny, albo dzieje się tak, że są zupełnie sprzeczne informacje. Także ciężko ustalić tak naprawdę i zweryfikować takie spotkanie. Są różne teorie na ten temat. Mówi się, że poprzez taką komunikację rozmawiamy z podświadomością danej osoby. Także niekoniecznie ktoś musi być świadomy naszej obecności, naszej rozmowy z nim. Co nie znaczy, że taka rozmowa nie miała miejsca na poziomie podświadomym. Jeśli chodzi o moje eksperymenty z tym związane, to nie miałem nigdy w 100% zdanej relacji, która przekonałaby mnie w konkretny sposób, że do takiego spotkania doszło. I nawet gdyby doszło, takie spotkanie się odbyło, to i tak trzeba byłoby to powielić, żeby wykluczyć zasadę przypadku. Nieraz się mówi, że dwóm osobom się śniło to samo.
Trzeba powtórzyć eksperyment, żeby nabrał większej wiarygodności.
[22:28] - Jasne.
[22:29] - Niestety muszę przyznać, że nie byłem w stanie tego do tej pory zweryfikować.
[22:36] - Chwileczkę temu powiedziałeś, że można powiedzieć, że się rozmawia z czyjąś podświadomością. I w tym momencie chciałem też przejść do tematu dreamwalkingu, który również jest dosyć popularny, ale to nie jest to samo co OOBE, bo niektórzy ludzie, którzy praktykują dreamwalking albo utrzymują, że praktykują, bo ciężko tu cokolwiek powiedzieć, uważają, że potrafią w trakcie swojego snu wyjść i wejść w normalną fizyczną interakcję ze światem jak najbardziej fizycznym. To są tylko niektóre z teorii à propos dreamwalkingu. Jak to się ma do OOBE i co sam sądzisz o dreamwalkingu?
[23:17] - Dla mnie dreamwalking to jest właściwie to, co ja nazywam spotkaniami w OOBE, ponieważ dreamwalking odbywa się w świadomym śnie. Świadomy sen jest wyjściem z ciała tak naprawdę. Ale zanim to wyjaśnię, dlaczego tak uważam, powiem, że miałem takie sytuacje, gdzie na przykład po wyjściu z ciała spotkałem kolegę, sąsiada. Zacząłem eksperymentować na podstawie tego, co Monroe pisał, że szczypał swoją koleżankę i ona miała siniaka z tego powodu. Ja zacząłem temu koledze swojemu grzebać coś na plecach. Rękę włożyłem między łopatki i zacząłem coś grzebać w jego ciele. I teraz co się wydarzyło ciekawego. Po paru dniach spotkałem się z owym kolegą. Była zima. I szliśmy z psem na spacer.
Wyprowadzaliśmy mojego psa i w pewnym momencie ten mój kolega zaczął się rozbierać z kurtki, z koszulki i zaczął drapać się w tym miejscu, w którym ja w postaci niefizycznej, w tym swoim OOBE grzebałem tam, można powiedzieć brutalnie. To było bardzo dziwne, ponieważ było to tak niespodziewane i tak mnie to zaskoczyło, że jakaś część mnie zaczęła przypuszczać, że to faktycznie miało wpływ to, co ja robiłem poza ciałem. Tylko że efekt tego nastąpił po paru dniach.
[25:00] - No właśnie.
[25:01] - Nikt normalny w środku zimy nagle nie zacznie rozbierać się z kurtki i nie zacznie się drapać gdzieś tam. Szansa, że takie coś wystąpi jest nikła. Natomiast ja jestem bardzo sceptycznym człowiekiem i dla mnie musiałyby się wielokrotnie powtórzyć i jeszcze bardziej dosadniejsze dowody bym musiał mieć, żeby uwierzyć, że to była moja sprawka. Jeśli chodzi o dream walking, to to jest spotkanie osób, które śnią świadomie. Może przejdziemy, może omówię, jak to wygląda z mojej perspektywy.
[25:39] - Oczywiście, bardzo proszę.
[25:41] - Ponieważ świadomy sen jest to sytuacja, w której zdajemy sobie sprawę, że śnimy, a więc przeżywamy jakiś sen i zazwyczaj ten sen jest nieświadomy. Ale są sytuacje, gdzie odzyskujemy świadomość. Co to znaczy, że odzyskujemy świadomość? To znaczy, że zdajemy sobie sprawę z tego, że jesteśmy w świecie snu. Zdajemy sobie sprawę z tego, że jesteśmy świadomi. Pamiętamy. Wszystko pamiętamy. Na przykład to, że teraz ciało nasze śpi. Ciało fizyczne leży w pokoju sobie normalnie, a my jesteśmy w zupełnie innym świecie, który tak naprawdę jest równie realny jak ten świat fizyczny. I takie doświadczenie jest bardzo głębokie, bym powiedział.
Kwestia jest odzyskania świadomości właśnie podczas snu. To się może wydarzyć na różny sposób. Może wystąpić jakieś zjawisko w czasie snu, które będzie tak niezwykłe, że jak to się mówi, zapiera dech w piersiach i człowiek po prostu zapyta się: „Czy ja śnię? To jest sen, to jest przecież sen”. Stwierdzi fakt. „Jestem we śnie” i odzyskasz świadomość. Albo ni stąd, ni zowąd zdarzy ci się, że stwierdzisz, że to jest sen. Nic się dziwnego nie wydarzyło, ale zdajesz sobie sprawę: to jest sen. Jestem we śnie. I co to tak naprawdę ci daje?
Daje to ci nieograniczone możliwości, ponieważ możesz ingerować w tworzenie tego snu. Możesz zmieniać scenerię snu, możesz zmieniać miejsce. Ogólnie możesz robić tak naprawdę wszystko, ponieważ to jest twój świat, to jest twoja kreacja. Znajdując się poza ciałem, właśnie w takim śnie. Dlaczego ja uważam, że w świadomym śnie jesteśmy poza ciałem lub też jesteśmy w ciele astralnym, jak kto woli? Ponieważ jeżeli odzyskamy świadomość we śnie, robimy coś. Załóżmy, coś sobie zaplanowaliśmy, robimy coś. Jeżeli naszą świadomością nie odlecimy dalej w sen, a więc nie zatracimy się w tym śnie, nie odpłyniemy świadomością dalej w sen, to najprawdopodobniej nastąpi cofanie do ciała. To cofanie do ciała jest identyczne jak przy wyjściu bezpośrednim, a więc czujemy, jak normalnie ciało się wlewa w ciało fizyczne. Przynajmniej ja to odczuwam, dlatego właśnie o tym mówię.
Czuję dosłownie, jak to ciało astralne musi się wlać w ciało fizyczne. Dopiero wtedy następuje pobudka. Nie zawsze tak jest, ale w większości przypadków. Czasami po prostu pobudka następuje natychmiastowo i otwieramy oczy. Jest takie nagłe przebudzenie. Natomiast w większości przypadków przy zachowaniu ciągłej świadomości następuje cofka. I ta cofka wygląda tak, jak opisałem, a więc jest to uczucie wlewania się w ciało fizyczne.
[28:59] - Powiedziałeś, że to świadome śnienie to nic innego jak część OOBE. A nie jest może przypadkiem odwrotnie, że kiedy jesteśmy w stanie tego świadomego snu, to potrafimy sobie wszystko wyobrazić, wszystko sobie dostosować, uformować i wtedy może sobie wyobrażamy: a to teraz sobie wyobrażę, że ulatuję gdzieś tam i że jestem poza ciałem. Może to nie działa w drugą stronę?
[29:23] - Właśnie tutaj jest też kwestia tego, że ludzie starają się to rozróżniać, biorąc pod uwagę na przykład to, że w świadomym śnie uważają świadomy sen za kreację i to w ogóle nie ulega wątpliwości. To jest kreacja umysłu, to jest tylko iluzja. To się wszystko dzieje tak, że ja mogę sobie coś stworzyć, tu sobie zmienię, słoneczko będzie świeciło. Nie jest tak do końca. I to samo jest w OOBE. Bo ktoś może powiedzieć: przy wyjściu bezpośrednim, wyjściu w OOBE nie możesz nic stworzyć. Nie możesz stworzyć za pomocą myśli jakiegoś przedmiotu, nie możesz zmienić scenerii. To jest ściema. Tak naprawdę możesz to zrobić. Możesz tak samo, jak przy odzyskiwaniu świadomości w trakcie akcji snu.
Więc te elementy się po prostu pokrywają. To jest to samo doświadczenie. Z tym że to jest taka, można powiedzieć, pułapka. Bo ktoś, kto ma Z góry wpojone przekonanie, że tylko w świadomości nie można zmieniać, a przy wyjściu bezpośrednim już nie można zmieniać, nie można ingerować, nie można wytwarzać czegoś, to podświadomość to łapie i może blokować cię, żebyś stworzył coś przy wyjściu bezpośrednim. I tak to mniej więcej wygląda. Różnice, jakie jeszcze ludzie wymyślają, są związane z samą realnością doznania. Mówi się, że wyjście bezpośrednie z ciała jest bardziej realne niż świadomy sen. A już w ogóle, jak usłyszałem, że ktoś mi mówi, że świadomy sen to jest jak coś takiego za lekką mgiełką, to bardzo mnie rozbawił, ponieważ świadczy to o niskim poziomie świadomości, jaką miała ta osoba. Ponieważ świadome sny potrafią być, uwaga, bardziej realne niż rzeczywistość fizyczna. I to samo tyczy się wyjścia bezpośredniego.
To jest dokładnie to samo.
[31:30] - Pozwól, że na chwilkę jeszcze wrócę do tego świata astralnego, o którym już na początku powiedziałeś. Powiedziałeś, że to jest właściwie kopia świata rzeczywistego. Są tam, jak powiedziałeś, dzbanki, telewizory, których właściwie nie ma. Ale można się spotkać z takimi teoriami, że po wyjściu z ciała wychodzimy sobie, fajnie, jest ten świat, ale on jest zupełnie inny, bo widzimy aury przedmiotów. Jak to wygląda z twojej perspektywy?
[31:58] - Może tak być, oczywiście. Powiedziałem, jak to jest w większości przypadków, że przy wyjściu bezpośrednim zazwyczaj znajdujemy się tam, gdzie uważamy, że jest nasze ciało fizyczne. Natomiast może się tak zdarzyć, że wychodzimy z ciała i jesteśmy w zupełnie innym miejscu. Bardzo często zdarza się tak, że na przykład jesteśmy na jakimś wyjeździe, delegacji czy gdzieś i okazuje się, że po wyjściu z ciała jesteśmy u siebie w mieszkaniu. Albo na przykład wychodzimy, jesteśmy w mieszkaniu, w którym mieszkaliśmy 20 lat temu. Więc też tak może być.
[32:35] - A czy można na to jakoś wpływać? Chcesz sobie wyjść z ciała i powiedzmy: „A wyjdę sobie w tym domku, gdzie byłem na Mazurach pięć lat temu na wakacjach”.
[32:46] - Zazwyczaj jest to sytuacja losowa. Jeżeli niczego nie planujesz, to działa to na zasadzie chybił trafił. Natomiast istnieje szansa, żeby zwiększyć prawdopodobieństwo, gdzie się znajdujesz. Przed samym projekcją, przed samym wyjściem musisz myśleć o tym miejscu bardzo intensywnie i to zapewnia duże prawdopodobieństwo, że właśnie tam się znajdziesz.
[33:13] - No właśnie, a czy są jakieś wspomagacze, które w pewien sposób potrafią pomóc nakierować człowieka, jak z tego ciała ma wyjść?
[33:23] - To znaczy jakiego typu wspomagacze?
[33:25] - Różnego rodzaju. Wspomagacze, które wpływają na zmysły, delikatnie, krótko mówiąc.
[33:30] - Są wspomagacze dotyczące odzyskiwania świadomości w trakcie snu. Jest coś takiego i są różne suplementy przeznaczone do tego typu rzeczy, a więc widać, rozwija się ludzkość. Ogólnie wspomagacze, jeżeli miałbym je polecać, to polecałbym je na dalszym etapie praktyki. Najpierw skupiłbym się na tym, aby całkowicie świadomie, za pomocą własnej siły woli dokonywać tego typu zjawisk.
[34:10] - Słyszało się dużo o różnego rodzaju szamanach, czarownikach z różnych plemion, którzy przygotowywali sobie jakieś mikstury i potrafili gdzieś się pojawić. Bodajże to byli Aborygeni i potrafili się pojawić nagle w kilkanaście osób. Słyszałem czy czytałem kiedyś taką relację jakiegoś kapitana, że pojawili mu się na statku, roztrzaskali butelki, nabałaganili i nagle zniknęli.
[34:39] - Zgadza się. W takich plemionach szamańskich spożywa się substancje halucynogenne. Chyba najbardziej popularną jest ayahuasca. To są substancje, za pomocą których szamani wchodzą w odrębne stany świadomości. Te stany świadomości są bardzo zbliżone do wyjścia z ciała, do projekcji astralnej. Dlatego takie podróże szamańskie są według mnie bardzo powiązane z projekcją astralną. Też swego czasu interesował mnie ten temat. Nadal mnie interesuje i sama koncepcja wizji świata według szamanów. Podział na świat dolny, środkowy i górny też w przypadku wychodzenia z ciała ma miejsce, a więc ich praktyki związane z wchodzeniem w taki sposób, w jaki oni opisują te światy, sprawdzają się w przypadku wychodzenia z ciała.
[35:46] - Rozumiem. Chciałem zadać ci jeszcze jedno pytanie, bo samo OOBE wygląda nieco podobnie do zjawiska, które nazywamy NDE, czyli Near Death Experience.
[35:58] - Tak, zgadza się. Z tym że jest taka różnica, że zjawisko NDE to jest zjawisko nieoczekiwane, spontaniczne i niechciane, ponieważ jest ono wynikiem jakiejś traumy, jakiegoś urazu, jakiegoś wypadku. I w tym momencie następuje taka Projekcja, wyjście z ciała.
[36:28] - Właśnie, może powiedzmy: near-death experience, czyli doświadczenie bliskośmiertne. Czasem jest tak to tłumaczone lub przedśmiertne.
[36:38] - Zgadza się. Różnica jest taka, że to zjawisko zachodzi w sytuacji, kiedy nasze ciało jest martwe, jest w stanie śmierci klinicznej i procesy fizjologiczne są zatrzymane, a więc mózg nie pracuje, nie bije serce. I w tym przypadku jest dużo relacji osób, które przeżywając takie wyjście z ciała, mogły coś zweryfikować. A więc taka osoba jest na stole operacyjnym, wychodzi z ciała i ona na przykład wylatuje sobie na korytarz, widzi, co tam się dzieje. Widzi jakąś pielęgniarkę, słyszy jakieś rozmowy, nawet słyszy rozmowy lekarzy, którzy ją operują i po powrocie do ciała potrafi zdać tą relację i ta relacja się pokrywa z rzeczywistością. I teraz, co jest ciekawe. Ja mam taką teorię na ten temat, że takie wyjście NDE umożliwia tą weryfikację właśnie z tego względu, że nie ma już energii, która zasila ciało fizyczne. Więc według mojej koncepcji przy wyjściu planowanym, gdzie my to robimy w sposób kontrolowany, można powiedzieć, nasze ciało fizyczne po prostu śpi. Normalnie oddycha, serce bije, mózg pracuje, a my jesteśmy poza ciałem. Natomiast coś w tym ciele, jakaś energia podtrzymuje to życie.
W przypadku NDE ta energia całkowicie się przenosi do świata poza ciałem. Być może to jest powodem trafnych weryfikacji. Tylko jest ten problem, że to zjawisko nie jest powtarzalne, bo ktoś by musiał kilkakrotnie doznać czegoś takiego, NDE, aby potwierdzić realność tego.
[38:40] - No tak. A powiedz mi jeszcze, czy sama umiejętność out of body experience, czyli wychodzenia, postrzegania pozazmysłowego, czy ona jest dostępna dla każdego? Czy nasza wiara, religia ma jakikolwiek wpływ na to, czy nam się powiedzie, czy to jest po prostu dla wybranych?
[39:01] - Oczywiście OOBE jest dla każdego, ponieważ każdy dysponuje ciałem astralnym, ciałem fizycznym i wszystkimi innymi ciałami, które są potrzebne do wyjścia z ciała. A tak poważnie, to każdy z nas przeżywa sen. Każdy z nas znajduje się we śnie każdej nocy. Sen jest niezbędny. Jeżeli ktoś potrafi śnić, to uważam, że potrafi także i ma możliwość nauczenia się śnić świadomie lub też wyjść bezpośrednio, czyli wejść bezpośrednio w sen bez utraty świadomości.
[39:38] - Powiedz mi jeszcze jedną rzecz, o której zapomnieliśmy. Zaczęliśmy troszeczkę na początku, ale tego nie dokończyliśmy. Jak to jest z tym widzeniem swojego ciała?
[39:48] - Aha. Bo właśnie kwestia jest tego, że po wyjściu z ciała można oglądać swoje ciało fizyczne. Tak jak powiedziałem, podświadomość projektuje to, co sobie tak naprawdę gdzieś w głębi wyobraża. Mówię tak w cudzysłowie, ale tak naprawdę przy większości przypadków po wyjściu nie ma ciała leżącego na łóżku. Ja czasami wychodziłem z ciała. Ja zastanawiałem się, czy ja wyszedłem z ciała, czy po prostu wstałem fizycznie. To jest tak realne doznanie, że czasami ciężko się połapać. Bo wyobraź sobie: wstajesz z łóżka, nie ma ciała, łóżko jest puste. Jeżeli nie zbadasz tego, czy znajdujesz się poza ciałem, to jesteś przekonany, że wstałeś fizycznie. Czasami to ciało jest, czasami tego ciała nie ma.
To, co jest zazwyczaj to, co tam leży, to ciało. To jest według mnie projekcja. Czyli to nie jest faktycznie twoje fizyczne ciało. To jest to, co podświadomość projektuje. To jest projekcja.
[40:58] - A te dzbanki i telewizory, których właściwie nie ma, to też projekcja?
[41:03] - Wydaje się, że tak, ponieważ w fizycznym świecie ich normalnie nie ma. Kwestia dlaczego one tam są, też jest zagadkowa. Natomiast ja już nie rozpatruję tego pod tym kątem. Po prostu, jak by to powiedzieć, przeżywam to, co jest. Nie zastanawiam się, dlaczego tam jest telewizor, a normalnie go nie ma. Okej, jest telewizor. Fajnie. Ważne, że on jest namacalnie realny. Nie zastanawia mnie, dlaczego on się tam pojawił.
[41:34] - Mój kolega Wojtek, z którym kilka razy nagrywałem programy w ramach ParaRadia, powiedział mi kiedyś w bardzo ezoterycznym znaczeniu, że nawet to krzesło, na którym siedzę, ma swoją energię i coś może tą energię czerpać. Czy może to jest właśnie odbicie tej energii w tym świecie niematerialnym?
[42:00] - Na początku tak myślałem i w zasadzie nie wiem, jak to zweryfikować. Być może tak jest, a może jest całkiem inaczej. Natomiast mając niektóre przedmioty, poza ciałem ich nie ma. Powiedzmy, że ich nie ma w tej chwili. I teraz pytanie: dlaczego? Czy te przedmioty nie przenoszą swojej energii do astrala? Nie wiadomo, na jakiej zasadzie to do końca działa. Tak naprawdę liczy się to, co przeżywamy. Teoria na temat tego, jak to wszystko funkcjonuje, jest tak zagadkowa i trudna do weryfikacji, że uważam, że nie ma co tracić czasu na zastanawianie się nad tymi zagadnieniami w ten sposób.
[42:47] - Jeszcze jedno pytanie o NDE i za chwileczkę troszeczkę zmienimy ton audycji. Moje pytanie jest takie: czy zdarzyło ci się kiedyś, oprócz tego pierwszego wyjścia, gdzie włączył się swoisty mechanizm obronny, czy zdarzyło ci się kiedyś, że autentycznie coś cię przeraziło w tym drugim świecie?
[43:11] - Oczywiście. Zdarzały się takie sytuacje, gdzie mnie bardzo przeraziły i powiedziałbym szczerze, że są to sytuacje, których raczej wolałbym unikać w rozmowie, ponieważ takie sytuacje mogą niektórych ludzi zniechęcić do tego, a nie o to chodzi.
[43:34] - Ale to wyskakiwała jakaś zjawa, która do ciebie wrzeszczała czy co to było?
[43:40] - W łagodniejszej wersji tak. Chodzi o to, że to, co my przeżywamy poza ciałem, jest wynikiem manifestacji tego, co jest na wierzchu w naszej podświadomości. Załóżmy, że ktoś naoglądał się horrorów. On myśli o tych horrorach. On ma te wizje, te makabryczne sceny. Jeżeli taka osoba będzie wychodziła z ciała, to jest duże prawdopodobieństwo, że te koncepty, te mentalne elementy, które ma w sobie, będą się manifestować. One staną się namacalnie realne, niemalże fizyczne. Załóżmy, że będzie jakaś postać, która cię atakuje, która nie wygląda zbyt dobrze, nie jest przyjemna. Oczywiście pierwsze co, to pojawia się strach, panika i chęć powrotu do ciała jak najszybszego. Ale ma to też swoje dobre strony, ponieważ uważam, że wystąpienie takich negatywnych zjawisk pozwala nam zrozumieć i uświadomić sobie, że wszystko jest w nas tak naprawdę i od nas zależy, jakie mamy doświadczenia.
[45:06] - Przypomnijmy naszym słuchaczom, że na wszystkich zainteresowanych tematyką słuchaczy ParaRadia czeka dziś pod koniec audycji specjalna niespodzianka, a także konkurs, który przygotowaliśmy tu razem z Robertem. Ale o tym konkursie zupełnie na końcu naszej dzisiejszej audycji. Teraz przejdźmy może do pytań naszych słuchaczy. Mam tutaj dosłownie kilka pytań. Myślę, że odpowiedzi nie sprawią ci żadnego problemu, bo w końcu jesteś osobą, która już kupę lat siedzi w tym temacie. Mamy pytanie od Adama: czy to prawda, że śmierć to nic innego jak permanentne OOBE?
[45:48] - Odpowiedź nie jest taka oczywista. Wydaje się, że tak. Wydaje się, że tak jest. Jak rozmawialiśmy o NDE. NDE to jest OOBE tak naprawdę. Teraz zauważcie, drodzy słuchacze, jak takie doświadczenia NDE zmieniają postrzeganie rzeczywistości przez tych ludzi. Oni po prostu są zmienieni. Oni są lepsi. Oni już nie boją się śmierci. I tak naprawdę jest to sytuacja, gdzie oni mają inną wizję rzeczywistości nagle przez takie doświadczenie.
I to jest właśnie piękne. Myślę, że OOBE jak najbardziej sugeruje, że po śmierci właśnie to nas spotyka, co poza ciałem.
[46:43] - Rozumiem. Myślę, że Adam również będzie usatysfakcjonowany odpowiedzią. Mamy kolejne pytanie od Damiana. Damian zapytał: jak to jest z perspektywą 360 stopni? Jaki procent OOBE-nautów tego doświadcza? Na pewno nie jest to 100%, co mogę potwierdzić z własnego doświadczenia. Chciałbym również zapytać o rzecz, która raczej często się nie przewija w dyskusjach o OOBE. Czy powszechnym problemem jest utrzymanie równowagi lub ujmując to nieco inaczej, kontrola nad poruszaniem się?
[47:15] - Ciekawe pytanie. Jeśli chodzi o widzenie 360 stopni, to przyznam szczerze, że gdy usłyszałem o czymś takim, że w OOBE jest to możliwe w ogóle, to próbowałem tego doznać. Natomiast co się działo? Pojawiało się dziwne zwiększenie perspektywy, natomiast to nie było 360 stopni. Zwężał mi się obraz i widziałem po prostu większy kąt. Natomiast to nie było 360 stopni, tak jakby umysł nie dopuszczał do siebie takiej możliwości, ponieważ nigdy wcześniej czegoś takiego nie doświadczyłem i teraz chcąc tego doświadczyć, umysł zaczął wariować. Więc jeżeli przypadkowo czegoś takiego się nie doświadczy, to wątpię, żeby można było to świadomie sprowokować. Natomiast jeśli chodzi o statystykę, to nie prowadzę żadnych statystyk, ile procent OOBE-nautów doznaje czegoś takiego. Ogólnie z mojego doświadczenia wynika, że jeśli chodzi o wizję, jest to na zasadzie takiej, jaką znamy z fizyczności. Jeśli chodzi o dalszą część pytania związaną z problemami z poruszaniem się.
Tak, problemy z poruszaniem się mogą występować i zazwyczaj występują one na samym początku, to znaczy gdy już wychodzimy z ciała i nasze dostrojenie, a więc ten świat niefizyczny jest jeszcze nie w pełni ukształtowany, ponieważ my musimy zastosować pewne zabiegi niekiedy, aby ten świat stał się bardziej wyraźny, aby stał się ostry. I jeżeli mamy to dostrojenie bardzo słabe, to jest problem z poruszaniem się. Czasami objawia się to tym, że my się zachowujemy, jakbyśmy byli pijani, na przykład kołyszemy się idąc albo wizja nam się rozmywa, albo po prostu faluje. Różne rzeczy mogą się dziać. Natomiast jeżeli chodzi o dostrojenie w dalszym etapie, że już jest wszystko okej, to raczej nie ma problemu z poruszaniem się. Raczej to jest całkiem naturalne, tak jak znamy normalnie. Jest problem z lataniem na dłuższą metę, ponieważ niekiedy jest efekt zawieszenia się w locie i powoduje to cofkę do ciała, więc latanie jest możliwe. Wszystko jak najbardziej. Natomiast niekiedy zdarzają się takie sytuacje, gdzie następuje, jakby to powiedzieć, zwiecha. Następuje zwiecha i powoduje to cofkę do ciała.
Natomiast ogólnie raczej nie ma z tym problemu. Przy pełnym dostrojeniu wszystko gra jak należy.
[50:12] - Czyli krótko mówiąc, jeżeli chodzi o perspektywę na spontaniczność, stawiamy równowagę na praktykę.
[50:19] - Dokładnie.
[50:20] - Mam też pytania od Marka, od Ivelliosa z Radia Paranormalium. Marek zapytał o dwie rzeczy. Jedno wydaje mi się dosyć popularne. To pytanie może się częściej przewijać wśród ludzi, którzy są zainteresowani tematyką. Marek zapytał, ile są warte różne internetowe poradniki typu 23 sposoby na OOBE. Warto sobie nimi w ogóle zaprzątać głowę czy nie za bardzo?
[50:53] - Powiem tak. Jeżeli coś działa na ciebie, to warto. Jeżeli 23 sposoby na OOBE sprawią, że to OOBE doznasz choćby jednym z tych sposobów, to warto, ponieważ praktyka OOBE to jest coś tak wspaniałego. Doznania są tak wspaniałe, że warto. Natomiast chcę powiedzieć, że faktycznie jest dużo informacji i są to informacje trochę dziwne. Niekiedy nie mają nic wspólnego z rzeczywistością, a tym bardziej z wychodzeniem z ciała. Dlatego właśnie nawiązując do pytania kolegi, chciałbym powiedzieć, że specjalnie dla słuchaczy Radia Paranormalium będzie możliwość zapisania się na mój kurs, który prowadzę.
[51:44] - No właśnie dla słuchaczy Radia Paranormalium i Grudziądzkiego Radia Internetowego. Ogólnie dla słuchaczy audycji Para Radio będzie taka możliwość. Ja wchodziłem na twoją stronę już od dłuższego czasu i widziałem, że kurs miałeś zamknięty i nie można było się na niego zapisać.
[52:01] - Tak, to prawda. Ogólnie zapisy na kurs zostały zamknięte, natomiast specjalnie dla słuchaczy postanowiłem zrobić taką niespodziankę i dać możliwość zapisania się na kurs. Także gorąco zachęcam. A może korzystając z tej okazji, jak jesteśmy na linii, to po prostu przedstawię, jak ten kurs wygląda tak naprawdę i o co w tym chodzi. Czego można się spodziewać.
[52:29] - To może za chwilkę przejdźmy do kursu, bo jeszcze mam pytanie od Marka i od jeszcze jednego słuchacza, bo na tym nie koniec. Marek zapytał jeszcze. Zdradziłeś już niespodziankę, ale to nic nie szkodzi, bo powoli zbliżamy się do końca i ta niespodzianka to jest jedna z tych dwóch niespodzianek, bo jeszcze mamy konkurs. Ale wracając do pytania od Marka, spytał się, czy srebrna nić łącząca ciało astralne z fizycznym, której zerwanie grozi śmiercią i to było w cudzysłowie istnieje, czy to tylko czyjś wymysł?
[52:59] - Jeśli chodzi o srebrną nić, to jest też bardzo ciekawa sytuacja, ponieważ wszędzie w literaturze można się z nią spotkać. Każdy mówi o srebrnej nici i właściwie o tym, jakie to jest niebezpieczne zerwać ją, ponieważ to grozi śmiercią fizyczną. Po wyjściu z ciała tak naprawdę rzadko kiedy idzie doświadczyć srebrnego sznura, srebrnej nici. Dopiero gdy specjalnie zacznie się go szukać, całkiem możliwe, że go odnajdziemy. Jeśli chodzi o srebrną nić czy też sznur, wydaje mi się, że to jest też pewnego rodzaju projekcja umysłu, który po prostu wie, że musi być jakieś połączenie między ciałem fizycznym a ciałem astralnym i projektuje to w formie tej nici. Co jest ciekawe, jeśli chodzi o tą nić. Po raz pierwszy doznałem jej spontanicznie i doznałem jej czując ją odchodzącą mi od potylicy. To było dla mnie dziwne, że jakiś sznurek mam na potylicy i właściwie zawsze miałem przekonanie, że jeżeli srebrna nić istnieje, to ona będzie gdzieś w okolicach między łopatkami się znajdowała. No i mówię no dobra, od potylicy odchodzi jakaś tam nić, to pewnie jakaś projekcja mało istotna. I zdziwiony byłem bardzo, kiedy na pewnej stronie internetowej zauważyłem ilustrację, gdzie dokładnie w tym miejscu od potylicy odchodzi srebrna nić.
I to było ciekawe, bo przydarzyło mi się to spontanicznie. Nie oczekiwałem tego, co się tam znajdowało. Nie tak dawno, bo dwa dni temu, trzy dni temu, przy wyjściu też doznałem nici. Nie była ona srebrna, była niebieska, bardzo cienka i również odchodziła od tyłu głowy. Uważam, że jest to coś, co jest koncepcją umysłu, która jest tam zmaterializowana. Natomiast nie jest to faktyczna nić, która łączy ciało astralne z ciałem fizycznym.
[55:28] - Zaleciało trochę „Matrixem” z tą potylicą.
[55:33] - Tak, rzeczywiście. Ale chcę tu jeszcze zaznaczyć, ponieważ ja bardzo jestem sceptyczny, jeżeli chodzi o tego typu rzeczy, żeby ktoś mi udowodnił, że ta nić faktycznie istnieje. Ponieważ chciałem sobie udowodnić, że jeżeli ta nić jest, jest to coś realnego, to jest to pewne, że my opuszczamy ciało fizyczne. To jest pewnik. I teraz próbując ją szukać, zdarzały się sytuacje, że na przykład ona się pojawiała i znikała. Pojawiała się i znikała. Za każdym razem praktycznie wygląda inaczej. Raz jest niebieska, raz jest srebrna, raz wygląda jak prąd elektryczny. Znika, pojawia się. Ogólnie jest ciężko uchwytna i tak naprawdę nie wiem, co z tym dalej zrobić.
Jak to sobie udowodnić, że to jest realna nić. Nie mam pomysłu.
[56:29] - Mamy też trzy pytania, na które po części odpowiedzieliśmy, ale też nie do końca. Pytania są od mojego imiennika, od Arka, którego również pozdrawiamy z tego miejsca. Arek zadał takie pytanie: czy tak zwane wyjście z ciała zagraża zdrowiu psychicznemu lub fizycznemu? To jest pierwsze pytanie. Drugie pytanie: jakie są możliwości, jakie plusy i minusy praktykowania OOBE? Myślę, że w większości już na to pytanie odpowiedziałeś. I trzecie pytanie: jakie są najskuteczniejsze metody wprowadzania się w OOBE? Na to pytanie chyba też już odpowiedzi udzieliłeś. Ciekawe pierwsze pytanie, czy są jakieś zagrożenia dla zdrowia?
[57:08] - Dla zdrowia fizycznego jak najbardziej jestem w stanie stwierdzić, że nie ma zagrożenia. Natomiast dla zdrowia psychicznego, jak już powiedzieliśmy, mogą wystąpić jakieś negatywne, niechciane doznania i one jak najbardziej mogą wpłynąć na psychikę. Także praktykowanie OOBE to jest praktyka, która wymaga od nas odpowiedniego podejścia psychicznego. Ponieważ doznając coś negatywnego, nie podołając, nie potrafiąc się przeciwstawić temu, można popaść w pewnego rodzaju depresję. A więc to jest bardzo niekorzystne zjawisko. Także trzeba mieć odpowiednie podejście do wychodzenia z ciała.
[58:02] - Podobnie jak z medytacją.
[58:04] - Tak. Czyli psychicznie może to działać na tej zasadzie, natomiast działa to też w drugą stronę. Zresztą jak we wszystkim. A więc wspaniałe doświadczenia cię podbudują, będziesz lepszym człowiekiem pod każdym względem. W zasadzie, jak już powiedziałem, negatywne doświadczenia, jakby nie patrzeć, mają też coś dobrego w sobie, ponieważ uczą nas, jak im przeciwdziałać, jak się przeciwstawiać, jak się ich pozbyć. I co ciekawe, ta umiejętność też się przydaje w życiu fizycznym.
[58:39] - Myślę, że nasi słuchacze będą usatysfakcjonowani twoimi odpowiedziami. I teraz przejdźmy do tej niespodzianki, którą troszeczkę zepsułeś.
[58:48] - Sorry.
[58:49] - Nic się nie stało. Mam nadzieję, że jeszcze bardziej słuchacze są zainteresowani tym, o czym mówimy. Kurs, który otworzyłeś. Faktycznie nie jest to żaden chwyt marketingowy, bo od już dłuższego czasu, zanim jeszcze zaczęliśmy rozmawiać na temat audycji, wchodziłem na twoją stronę. No i zapisy na kurs zamknięte, zamknięte, zamknięte, zamknięte. I teraz nagle postanowiłeś otworzyć zapisy na kurs dla słuchaczy ParaRadia. Jak wygląda ten kurs? Czego się można spodziewać po takim kursie?
[59:21] - Dobrze, przedstawię może jak to wygląda, czego możemy się spodziewać po tym kursie. Stworzyłem ten kurs, aby krok po kroku pokazać, jak wychodzić z ciała. Jak wiemy, jest wiele informacji, które są w zasadzie sprzeczne ze sobą. Czytając w internecie czy też w książkach, często są to zbiory mało efektywnych technik. Zwykle teoretyczne wskazówki, które mało dają albo w ogóle są pisane przez osoby, które nie doświadczyły OOBE. Tak naprawdę potrzeba lat, aby odnaleźć tu kilka skutecznych rozwiązań, przetestować, odkryć, co naprawdę działa. Przede wszystkim pokonać strach i zacząć wychodzić z ciała, można powiedzieć praktycznie na zawołanie. I po 12 latach doświadczeń i badań odnalazłem to, co jest najskuteczniejsze. Podzielę się z tobą moim sekretem wychodzenia z ciała, który sprawia, że około 7 na 10 prób wyjścia kończy się powodzeniem. Powiedzmy to inaczej: zalewają cię tony informacji.
To dlatego więcej razy mylisz się niż masz rację. To dlatego denerwujesz się, testując kolejną mało sprawdzoną metodę. To dlatego wciąż szukasz lepszego sposobu, który nauczy cię wychodzenia z ciała. Trudno nauczyć się OBE, opierając się na zalewie morza informacji. Właśnie dlatego przygotowałem kurs o nazwie Kurs OBE Nieograniczone Możliwości. System kursu jest to zbiór praktycznych, bardzo konkretnych informacji i wskazówek. To jest to, co jest niezbędne do opuszczenia ciała. Kurs składa się z 14 części. Znajdziesz w nich 15 instruktażowych nagrań wideo i 17 nagrań audio. Teraz chciałbym omówić, co w każdej części się znajduje.
Zaczynając od początku: część pierwsza jest to część, w której mówię na temat przeszkadzaczy. Może zadziwić fakt, że są czynniki, często bardzo prozaiczne, które w znaczący sposób obniżają nasze predyspozycje do wyjścia z ciała. Na wideo pokazuję, jak ograniczyć je albo zlikwidować całkowicie. W części drugiej znajdują się wspomagacze, coś, co może być dla nas całkiem pomocne. Tu zaznaczę, że nie polecam korzystać z żadnych wspomagaczy halucynogennych bądź też narkotycznych. Te, które omawiam, są w zasadzie bezpieczne i ogólnodostępne. W części trzeciej mamy dźwięki w praktyce i tam dowiesz się, jaka muzyka relaksacyjna, bębny szamańskie czy też nagrania typu Hemisync mają być pomocne w praktykowaniu OBE. Warto podkreślić, że wszystko, co znajdziesz w kursie, oparte jest na moich próbach i doświadczeniach. W części czwartej jest kondycja psychofizyczna. W tej lekcji omawiam ważne kwestie, jakie mają znaczący wpływ na nasze życie.
Próba poprawy naszej kondycji psychofizycznej ma wpływ nie tylko na nasze życie w realu, ale też na wychodzenie z ciała. Część piąta: coś o strachu i o tym, jak OBE jest bezpieczne. Dwa filmy z konkretnymi wskazówkami, jak sobie radzić. W części szóstej omawiam zagadnienie związane z dziennikiem. Jest to część, gdzie ruszymy już w astral. Na tym etapie sprawimy, że zacznie się coś dziać i zaczną się pojawiać pierwsze doświadczenia. Dziennik snów jest bardzo ważnym przedmiotem dla podróżnika astralnego. Część siódma: sławne cztery plus jeden w detalach. Cztery plus jeden to jest najbardziej popularna metoda i najbardziej efektywna. Tam bardzo szczegółowo ją opisuję ze wszystkimi wariantami.
Od tego momentu można już świadomie, bezpośrednio opuszczać ciało i skupiać się tylko na doświadczeniach. W części ósmej: zdarzenia w obszarze przycielesnym. Podczas wieloletniej praktyki wychodzenia z ciała mogą się zdarzyć nieprzewidywalne i z reguły niechciane doznania. Zazwyczaj są to sytuacje, które występują w obszarze przycielesnym. Jest to obszar, w którym albo przełączamy się na ciało astralne, albo już jesteśmy poza ciałem w ciemnej odsłonie astrala. Działa to na takiej samej zasadzie co koszmary senne, z tą różnicą, że jesteśmy w pełni tego świadomi. Opowiadam tam, jak sobie z tym poradzić. Część dziewiąta: wyjście z ciała po południu. Wyjście z ciała w godzinach popołudniowych jest bardzo praktyczną umiejętnością i sprawia bardzo dużą satysfakcję. Jeżeli chcesz sobie podarować etap rozbudzania, jaki jest przy metodzie cztery plus jeden, to powinieneś w pełni skupić się na opanowaniu tego rodzaju wyjść.
Część dziesiąta: wyjście z ciała przed snem. Tam jesteśmy już na etapie, gdzie możemy zacząć praktykować wychodzenie na poziomie bardzo zaawansowanym. Część jedenasta: wibracje na żądanie. Wibracje są niezmiernie ważne przy bezpośrednim wychodzeniu z ciała. W tym filmie omawiam, jak wymusić wibracje, kiedy tego chcemy. Część dwunasta: dostrajanie do świata niefizycznego. Nauczę tam, jak się dostrajać do świata niefizycznego. Dostrajanie pozwala zwiększyć percepcję doznań, wyrazistość doznań i przelać całkowicie świadomość poza ciało. W części trzynastej jest podtrzymanie fazy, czyli pozostawanie dłużej poza ciałem w pełnym dostrojeniu. Tam pokazuję dwie metody, jakie stosuję, aby to osiągnąć.
W części czternastej: zapał na życzenie. Jak już będziesz wychodzić, będziesz działać sam. Nie będziesz potrzebował już mojej pomocy i odbierzesz swoje prawko na podróżowanie poza ciałem. Dalej będzie trzeba lać już tylko benzynę, czyli zapał, aby ruszyć z miejsca. Wideo o tym zapale. Tutaj powiem, że cena kursu to 197 złotych. Na pierwszy rzut oka wydaje się to dużo, ale jak prześledzimy, ile czasu zabiera zbieranie informacji z kilkunastu lat praktyki, a także przedstawienie tego w sposób praktyczny To ta cena po prostu wydaje się śmieszna. Dodatkowo należy uwzględnić jeszcze, że jestem dyspozycyjny dla danej osoby. Jeżeli masz jakiś problem, zgłaszasz się do mnie i razem go rozwiązujemy. Otrzymujesz pełen zestaw możliwości kontaktu: e-mail, Gadu-Gadu, Skype, telefon, co wolisz i masz na to 60 dni od daty nabycia kursu.
Dodatkowo jeszcze w kursie jest medytacja do słuchania w nocy, moja książka „Drugie życie poza ciałem” oraz hipnotyczne nagranie z głosem prowadzącym. Jest jeszcze jeden dodatek dla osób, które się zapisują na kurs. Codziennie przez 14 dni dostajesz SMS-y z krótkimi ćwiczeniami. Jest to technika, by jeszcze bardziej pomóc ci wyjść z ciała. Oczywiście całość jest zabezpieczona gwarancją satysfakcji i skuteczności. Jeżeli po otrzymaniu dostępu do kursu nie jesteś zadowolony, możesz zrezygnować. Jeżeli nie byłbyś w 100% usatysfakcjonowany, po prostu wysyłasz do mnie e-mail, a ja zwracam ci pieniądze bez zadawania dodatkowych pytań i możesz zachować wszystkie materiały i dodatki tylko dlatego, że mnie wypróbowałeś. Na to masz 30 dni. Kurs jest ograniczony do 12 osób, tak abym mógł się najlepiej zatroszczyć o każdego kursanta. Dlatego dobrze jest zabezpieczyć sobie już miejsce teraz.
[01:08:19] - Właśnie. A jak zapisać się na taki kurs? Bo to jest kurs, przypomnijmy, specjalnie dla słuchaczy ParaRadia, jeżeli ktoś będzie zainteresowany.
[01:08:27] - Tak, jest specjalny link, który mam nadzieję tutaj udostępnisz słuchaczom i przez ten link można wejść na odpowiednią stronę i tam zapisać się do kursu.
[01:08:40] - Tak, oczywiście, jak link będzie gotowy, to specjalnie dla naszych słuchaczy będzie udostępniony. Teraz chyba pora na gwóźdź programu dla niektórych, czyli na konkurs.
[01:08:53] - Tak.
[01:08:54] - Co jest nagrodą w konkursie?
[01:08:56] - Nagrodą oczywiście jest zestaw książek Monroe'a. Cała trylogia, więc ta podstawa tak naprawdę. Od tego się zaczęło. Ale chcę tu jeszcze powiedzieć, że jest taka możliwość, że tą nagrodę będzie można wymienić na dostęp do kursu, który prowadzę. Tak to wygląda.
[01:09:19] - No proszę.
[01:09:21] - Możemy już przedstawić pytanie konkursowe.
[01:09:23] - Właśnie, Robercie, proszę przedstaw, a raczej zadaj pytanie naszym słuchaczom. Teraz uwaga słuchacze, Robert zadaje pytanie i nagroda jest oczywiście gwarantowana dla pierwszej osoby, która prawidłowo odpowie na pytanie.
[01:09:38] - Tak, osoba, która pierwsza odpowie na to pytanie i wyśle e-maila z odpowiedzią do prowadzącego, czyli do Arka, otrzyma nagrodę. A pytanie jest takie, uwaga: kto przejął pałeczkę w firmie Roberta Monroe'a po jego śmierci?
[01:09:58] - Właśnie. Kto został po śmierci Roberta Monroe szefem, przywódcą tej jego firmy, organizacji? Odpowiedzi wysyłajcie na adres mailowy para-radio@wp.pl. Przypominamy, że nagrodzona zostanie osoba, która jako pierwsza prawidłowo odpowie na pytanie zadane przez Roberta. Robercie, audycja przedłużyła nam się odrobinkę, ale mieliśmy już też dłuższe programy. Myślę, że słuchaczom bardzo przypadła do gustu ta audycja. Powiem, że sam wiele się nowych rzeczy nauczyłem, dowiedziałem dzięki dzisiejszemu programowi, bo nie ukrywam, że kiedyś sam próbowałem bawić się w to OOBE bez jakichś większych skutków. Dlatego też może zaniechałem.
[01:10:51] - Tak, bo widzisz, to jest kwestia, że w OOBE nie powinno się bawić, tylko to powinno się praktykować. To powinno wynikać z twojej wewnętrznej chęci, mocy. To nie jest krótkotrwała zabawa, bo w zasadzie wychodzenie z ciała jest taką praktyką, która według mnie jest praktyką na całe życie, ponieważ daje to niesamowite możliwości. Jest tak cudowne. Dlatego każdemu to polecam. Naprawdę.
[01:11:27] - Tak że mamy nadzieję, że słuchacze, jeżeli jeszcze będą mieli jakiekolwiek pytania do Roberta, to proszę, nadsyłajcie je do nas. Jeżeli pytań nazbiera się bardzo dużo, a myślę, że nawet niekoniecznie, to z Robertem może się jeszcze kiedyś spotkamy na falach ParaRadia. Ja tobie, Robercie, bardzo dziękuję za dzisiejszy program, bo jak już mówiłem, bardzo fajnie wyszedł. Zachęcamy razem z Robertem wszystkich do udziału w tym konkursie. Powtórzmy może pytanie.
[01:11:58] - Kto przejął pałeczkę w firmie Roberta Monroe'a po jego śmierci?
[01:12:03] - Na pytanie odpowiadamy drogą mailową na adres para-radio@wp.pl. Robercie, jeszcze raz i chyba po raz ostatni dzisiejszego wieczoru dziękuję ci za to, że przyjąłeś moje zaproszenie i za udział w programie.
[01:12:18] - Dziękuję również. Była to przyjemność.
[01:12:22] - Ze słuchaczami już się teraz żegnamy, ale to jeszcze nie koniec paranormalnego wieczoru, przynajmniej w Radiu Paranormalium. Możemy tylko życzyć naszym słuchaczom świadomych snów.
[01:12:36] - I wyjść bezpośrednich.
[01:12:39] - I wyjść bezpośrednich. Tego chyba po dzisiejszym programie możemy życzyć i to chyba byłoby to, czego chcieliby nasi słuchacze. W takim razie jeszcze raz dziękuję wszystkim.
[01:12:49] - Dziękuję i pozdrawiam wszystkich.
[01:12:51] - Dziękujemy też słuchaczom, którzy poświęcili nam swój czas. Do usłyszenia, mam nadzieję, że już za tydzień z nową premierową audycją, bo już kolejny temat na program mamy. „ParaRadio: poznajemy nieznane”. Dobranoc.