[00:07] - The Monroe Institute Polska. Spotkania online. Pierwszy wtorek miesiąca. Minęła godzina dziewiętnasta drugiego maja dwa tysiące dwudziestego trzeciego roku, a to oznacza, że czas najwyższy rozpocząć kolejne spotkanie online The Monroe Institute Polska. Przy mikrofonie i za sterami technicznymi Radia Paranormalium Marek Sęk "Ivellios". Będę tutaj przekazywał komentarze z czatów na Zooma. Oczywiście, jeżeli ktoś chce dołączyć do Zooma, to link jest w opisie transmisji na YouTube, no i w zapowiedzi na www.paranormalium.pl. Jest z nami dzisiaj dokładnie połowa TMI Polska, czyli Dominik Kocięcki, Paweł Byczuk chwilowo na warsztatach. Być może dołączy później, a dzisiaj mamy całkiem sporą grupę niezwykłych gości. Rafał Nieradzik i jego grupa badawcza.
[01:05] - Tak.
[01:05] - I jest w tej chwili z nami Jarek.
[01:08] - Witaj, witam. Dziękuję. Być może jeszcze dołączy Aurelia. Cóż dodać? Już wszystko zostało powiedziane, więc myślę, że przejdziemy po prostu do medytacji, żeby wyciszyć się i później porozmawiać o grupie badawczej. Przygotujcie proszę słuchawki. Ja już uruchamiam medytację. Będzie dziesięć minut medytacji. Okej. Dobrze.
Zróbmy jeszcze test. Teraz powinien prawy kanał grać. Nie wiem. Marku, ty masz stereo?
[02:23] - U mnie jest stereo. Wszystko gra i buczy.
[02:26] - Dobrze. Super. Dobrze. To teraz dziesięć minut. Medytacja. Wyciszony umysł. Najlepiej słuchać na słuchawkach. Medytacja zawiera technologię Hemi-Sync z Instytutu. Zaczynamy.
[02:49] - Medytacja wyciszonego umysłu. Kiedy wyciszamy umysł, oczyszczamy drogę, którą dobroczynne przewodnictwo dociera do naszej świadomości. Informacja, której poszukujemy, zawsze jest dla nas dostępna. Jednak potrzebujemy usunąć z drogi nasz myślący umysł. Rozpocznij relaksowanie się poprzez skupienie świadomości na oddechu. Weź kilka głębokich, relaksujących oddechów. Podczas wdechu wciągaj do wnętrza świetlistą, świeżą, wibrującą energię z powietrza wokół, a wydychaj starą, zużytą energię. Po prostu uwolnij ją. Z każdym oddechem odprężasz się coraz bardziej i coraz głębiej. Jeśli zauważysz, że twój umysł jest bardzo aktywny, wyobraź sobie skrzynię.
Otwórz jej wieko i umieść w środku wszystkie przeszkadzające sprawy. Zamknij wieko i odwróć się od niej. Skupiaj swoją uwagę na poszczególnych częściach swojego ciała. Zacznij od stóp. Odpręż mięśnie stóp. Twoje łydki. Twoje uda. W górę, aż do twoich bioder. Twój tułów. Stajesz się coraz bardziej zrelaksowany.
Teraz odpręż swoje ręce, ramiona i barki. Potem plecy, szyję, aż skończysz na głowie i twarzy. Jesteś głęboko zrelaksowany i pogrążony w spokoju. Kiedy twoje ciało jest już wyciszone, możesz zacząć proces wyciszania umysłu. Wyobraź sobie, że jesteś świadomy nieruchomej, cichej przestrzeni wokół siebie. Przestrzeni rozciągającej się w cichą nicość.Rozszerzającej się coraz bardziej i coraz dalej. I tu, w tej ciszy, w tym poszerzonym stanie zacznij ruch powrotny. Przenosząc swoją świadomość w głąb. Do bardzo cichego, spokojnego miejsca wewnątrz twojej istoty. Niech twój oddech ściąga cię do środka, do rozległej, wewnętrznej przestrzeni głębokiego spokoju i wyciszenia.
Pozwól wszelkim myślom przepływać przez ciebie, poza ciebie, w dal, daleko poza twoją uwagę. Po prostu bądź w tym cichym i skupionym w środku stanie. Teraz nauczysz się sposobu na wywoływanie tego doskonale wyciszonego i skupionego na centrum stanu. Będziesz mógł to robić, kiedy tylko zechcesz uzyskać stan wyciszonego, spokojnego umysłu. Wystarczy, że będziesz powtarzać osobistą komendę: teraz cisza. Teraz cisza, a wszystkie części ciebie pogrążą się w doskonałym relaksie. Twój umysł z łatwością stanie się wyciszony i spokojny, a ty czuć się będziesz poszerzony, niczym niezmącony i skupiony w środku, kiedy powiesz: teraz cisza. Właśnie stworzyłeś nowy sposób wprowadzania się w stan umysłu, idealny do dostępu do większej części twojej intuicyjnej istoty. Przygotuj się do przeniesienia swojej świadomości z powrotem do stanu przytomności i pełnego rozbudzenia.Powróć do stanu rozbudzonej świadomości, zabierając ze sobą informacje i doświadczenie, których będziesz używać dla swojego dobrostanu. Witaj z powrotem w świecie rozbudzonej świadomości.
[12:51] - Witajcie z powrotem. Okej. Jesteśmy. Myślę, że zaczniemy naszą dzisiejszą dyskusję jakoś tak inaczej. Bez Pawła. Pierwszy raz bez Pawła jestem. To nowe doświadczenie. Więc mamy z nami Rafała i Jarka, którzy reprezentują grupę badania spraw pozafizycznych. Może powiecie coś krótko na temat-- taki, taki opis. Intencja tej grupy.
Jak to tak?
[14:01] - No więc grupa, jak już pewnie niejednokrotnie tutaj wspominaliśmy, zajmuje się różnego rodzaju wglądami w sprawy niefizyczne dotyczące zarówno osób, które zgłaszają się do grupy, normalnie indywidualnych osób prywatnych, które mają jakieś swoje problemy do rozwiązania lub chcą skontaktować się z bliską, zmarłą osobą, uzyskać jakieś informacje od tej zmarłej osoby, ale również czasem, co jakiś czas zajmujemy się sprawami związanymi ze światem. W jakiś sposób próbujemy sprawdzić, co będzie się działo na świecie. To jest zarówno globalnie, jak i bardziej tutaj jakieś sprawy związane z regionami świata. No, tu stricte mam na myśli polskie sprawy, prawda? Więc takie jasnowidzenie, wizjonerstwo, kontakty ze zmarłymi, z duszami, z duchami, z energią, przekazywanie energii, pomoc w różnych sprawach, nakreślanie przyszłości osób, które się zgłaszają. Bo wiele osób tak naprawdę odczuwa taki brak jakiegoś głównego celu w swoim życiu i zgłaszają się, żeby ten cel jakby tutaj im nakreślić, jaki to jest cel. To nie jest taki cel, który my sobie gdzieś tam wymyślamy, jaki mogliby ci ludzie mieć, tylko to jest cel, który nakreślili oni sami przed narodzinami w tym fizycznym świecie, a my im tylko ten cel staramy się przypomnieć. Bo jak wiecie, no nasze życie polega między innymi na tym. To jest cel, cel sam w sobie, że my mamy odkryć ten cel, bo przecież amnezja no w jakiś sposób nam to uniemożliwia. Amnezja związana z narodzinami w tym świecie, więc my im po prostu staramy się go przypomnieć.
I to jest myślę tak pokrótce i bardzo ogólnikowo generalnie przedstawione, no cel tej grupy, tej, tej grupy badawczej. Warto wspomnieć, że założycielami byłem ja i Aurelian Łasasowski, znany tarocista, ale Aurelian no zre-zrezygnował w pewnym momencie tutaj z działalności w grupie na rzecz swoich własnych spraw, zarówno takich zawodowych, jak i życiowych. No i w grupie, no myślę, że no ciągle zmieniają się osoby, które są w grupie, odchodzą, czasem dochodzą nowe, bo to nie jest tak, że przyjmujemy każdego. To jest grupa wyjątkowa, zrzeszająca osoby, które mają jakieś zdolności, umiejętności w badaniu właśnie spraw niefizycznych. To nie są ludzie z jakiegoś przypadku. Muszą przejść pewien test weryfikacyjny na samym początku i dopiero wtedy mogą stać się członkami grupy. Stąd mała ilość właśnie członków. Mała ilość, która oscyluje tutaj zawsze w granicach pomiędzy czteroma a sześcioma osobami, siedmioma. No, chyba w największym takim na samym początku, kiedy grupa została stworzona, no to nawet chyba było dziesięcioro członków, ale tam ze względu na różne sprawy, no wykruszyli się początkowi tam członkowie grupy. Także tak to mniej więcej wygląda.
[17:26] - Okej. No to już odpowiedziałeś też na nasze pierwsze pytanie, z czym związane są zmiany osobowe, tak? Chyba że coś pominąłem.
[17:38] - No z czym są związane? Tak. No z wieloma rzeczami. Na przykład dziś-
[17:43] - Z życiem.
[17:44] - Z życiem, tak. Z życiem, z osobistym życiem, jakimiś przemyśleniami bardzo często. Bo tak na przykład jak mamy tutaj jednego z członków, który jest już, no jednym z członków, który jest najdłużej, można powiedzieć w tej chwili w grupie, Jarek. Jest jeszcze oczywiście Karolina. W tej chwili jest jeszcze też Aurelia, nowa osoba w grupie. Dziś na przykład wystąpiła jedna osoba Ania Brzeźniakiewicz, więc-- bo ja tutaj mogę oczywiście z nazwiska, bo to jest też w regulaminie grupy, że my jasno określamy na samym początku, czy my jesteśmy ludźmi, którzy też przekazują swoją tożsamość, są osobami otwartymi, nie wstydzą się tego.Co robią. To też powoduje, że to zaufanie do grupy jest większe. Ale są osoby, które na przykład bardziej starają się jak gdyby posługiwać jakimś pseudonimem, prawda? Jarek też ma pseudonim, taki swój, jeżeli chodzi o te swoje sprawy, którymi zajmuje się indywidualnie, poza grupą, bo on również zajmuje się sprawami właśnie badania różnych rzeczy, bardziej tutaj związanych z tą materią. Tak z Jarkiem rozmawiając to, to on tutaj bardziej pomaga na przykład w biznesach.
Tutaj to już chyba bardziej z Jarkiem można by było na te tematy porozmawiać. Może tutaj Dominiku jakieś pytanie do Jarka samo się narodzi w trakcie spotkania, ale, ale, ale to on tutaj bardziej pomaga właśnie osobom, które w jakiś sposób chcą, nie wiem, odnieść jakiś sukces czy, czy gdzieś tam ukierunkować się w tych sprawach, które zajmują je zawodowo. Myślę, że tutaj to jest takie wiodące w jego pracy, ale oczywiście też w innych, w innych się odnajduje i też są tutaj no bardzo dobre efekty. Więc to, to nie jest tak, że on jest ograniczony w tych swoich badaniach. Cóż jeszcze? A no właśnie. No, ludzie wchodzą, wychodzą ze względu na swoje jakieś życiowe rozterki, przemyślenia. Często odnajdują w grupie gdzieś jakiś taki swój nadrzędny cel, którego wcześniej nie znali. I właśnie dlatego między innymi efektem jest wyjście z grupy, żeby móc dalej się rozwijać w tych swoich takich odkryciach. Ale myślę, że raczej te osoby nie występują z grupy ze względu na to, że w ogóle chcą zrezygnować z jakiejkolwiek ezoteryki czy, czy właśnie spraw duchowych.
Nie. One się dzięki grupie zmieniają, ukierunkowują duchowo, a grupa z czasem staje się już tylko ciężarem. Także to jest bardzo rozwojowe dla członków.
[20:27] - No tak, ja mogę powiedzieć, że Jarek dla mnie jest rozpoznawalny bardzo tak jak, tak jak ty Rafale. Nie, serio, to tak zupełnie moje takie, że Jarku, mówisz, fajnie mówisz, tak jakby jak mówisz to głośno, jasno i, i przejrzyście i to takie charakterystyczne dla mnie jest. I pewny siebie jesteś, więc to. No tak, tak mi się kojarzy.
[20:56] - Tak. Bardzo dziękuję. Miło słyszeć.
[21:00] - No.
[21:01] - Zawsze staram się być taki po prostu naturalny, taki, jaki jestem. A umiejętności, jakie otrzymałem, no traktuję jako swego rodzaju dar, więc no z miłą chęcią zawsze się nim dzielę w dowolnych obszarach. Rafał tutaj wspomina o kwestiach zawodowych, biznesowych, natomiast no dowolne pytania, dowolne osoby do mnie przychodzą i każda z nich, każde pytanie tak samo cieszy. Jeżeli mówimy tutaj o jakiejś chęci rozwoju, dowiedzenia się czegoś o sobie, o problemie, o zadaniu życiowym, więc wtedy no to jest bardzo, bardzo przyjemne. Natomiast względem tej takiej rozpoznawalności to wydaje mi się, że ja dopiero jestem początkującą osobą w świecie internetu, więc jeszcze pewnie długa droga przede mną, zanim będę rozpoznawalny na tyle, ile mnie tu przedstawiasz.
[21:59] - Chodzi, chodzi mi, bo ty spojrzałeś na to z perspektywy takiego kojarzenia w ogóle, że Jarek i tematy. A mi chodzi o to, że, że jesteś charak- dla mnie jesteś taki zapamiętywalny. W sensie jak oglądałem twoje nagrania, to mi osobiście zapadało po prostu no wyraźny jesteś taki. Nie zawsze osoby mają taki jasny przekaz i tyle. Tak po prostu.
[22:29] - Dziękuję. To dziękuję. Zawsze zastanawiam się, czy jestem taki prosty i zrozumiały, więc no dziękuję za opinię.
[22:36] - No taki swój styl masz, tak mi się wydaje. To od razu wspomnę, żeby nie umknęło, że być może jakiś channeling gdzieś będzie. Coś spróbujemy w trakcie spotkania na jakieś pytania odpowiedzieć. Jeśli ktoś będzie miał. I już na tym etapie zapytam, czy może macie jakieś pytania w ogóle do Rafała w temacie grupy? Tutaj się coś pojawiło, ktoś się podzielił swoją perspektywą. Okej. Andrzeju, może ty będziesz miał jakieś pytania? Zobaczymy.
[23:24] - Widzę, że mnie przywołałeś. Ale czemu nie? To może rzeczywiście będzie takie pytanie, ale nie o mnie, tylko o większą grupę, tak, o to, o etap rozwoju, powiedzmy Polski, przemian. Gdzie jesteśmy? Jeżeli to może być takim pytaniem.
[23:53] - Wiesz, tylko ja bym się zastanowił, ale jakie to ma znaczenie? Bo przypuszczam, że da radę odpowiedzieć na to. Ja tylko tak bym się, poddałbym tylko czy aby na pewno, czy nie masz lepszego pytania? Na przykład o twoją relację, jak ciebie znam, z Egiptem?
[24:15] - Tak, to już od grupy badawczej miałem przyjemność kiedyś dostać odpowiedź, więc tak stwierdziłem, że zadałbym o coś szerszego poza siebie. Może też, jeżeli byśmy szli w tym kierunku, to właśnie o wszystkich zebranych, którzy są dzisiaj tutaj.Co powoduje, że akurat w tym dniu się znaleźli tutaj? Bardzo. Nie wiem jak wy się zapatrujecie. No to znaczy to jest pytanie, które my tutaj mamy teraz, że tak powiem, rozwiązać, zasięgając wiedzy takiej spoza tej rzeczywistości, tak? Chodzi o taki rodzaj pytania. Tak. No to ja myślałem, że to będzie gdzieś pod koniec naszego spotkania. Okej. Ale jak najbardziej.
No, jeżeli na przykład tutaj chodzi o osoby, które są dziś tutaj z nami, chodzi o te- Tak. O uczestników tego, tego tutaj- Dokładnie. Spotkania na Zoomie. Mhm.
[25:21] - Ja mam jakąś taką ogólną odpowiedź, jeśli, jeśli mogę.
[25:25] - A ja musiałbym się na chwileczkę wyłączyć i zaraz dołączę. To Jarek jak najbardziej może już rozpocząć, że tak powiem.
[25:34] - A! Więc wydaje mi się, że każda z osób, która uczestniczy w dzisiejszej rozmowie, no odgrywa bardzo ważną rolę w kontekście rozwoju świata, czy też Polski, którą tutaj przywołałeś wcześniej. Uczestniczymy w procesie zmiany. Wydaje mi się z tego, co potrafię się zorientować, że w najbliższych latach bardzo dużo pracy odgrywane będzie właśnie na płaszczyźnie takiej świadomościowej ludzi. Pewnym istotom zależy na tym, aby tą świadomość jakoś zawęzić, przymknąć, a innym istotom zależy na tym, aby tę świadomość otwierać, rozwijać, rozświetlać. Wybraliśmy jako członkowie tej rozmowy trudniejszą drogę, która polega na tym, aby dzięki nam, poprzez nas, poprzez nasze myśli, to, co czujemy i jak uważamy rozświetlać ten świat. Więc jest nas garstka, a osób w Polsce, no wiele dziesiąt milionów, więc przed nami trudne zadanie. Więc wydaje mi się, że każda taka rozmowa i każda taka osoba z każdą swoją myślą w dużym stopniu właśnie przekładać się będzie na to, że w sytuacjach, które tego wymagają, będziemy stosownie się wobec tych sytuacji odnosić, o nich uważać i podejmować jakiekolwiek decyzje, które w następnej kolei będą przysługiwać się dalszym, dalszemu gronie osób, dzięki czemu no w taki skromny sposób wpływamy pozytywnie na ten świat. Więc wydaje mi się, że to jest taka ukryta jakaś nasza misja, zadanie. No i każdy na swój sposób chce w tym uczestniczyć i radzi sobie jak, jak potrafi.
[27:40] - Mhm. No ja tutaj, jeżeli chodzi o całość tej grupy, to tak jak bardziej tutaj Jarek no wskazuje cel jako rozwój, a ja tutaj odczytuję, że to nie jest tak do końca, że wszyscy tutaj są w tym. Oczywiście to jest taki cel bardzo ważny i nadrzędny, ale są tu osoby, które też przybyły, nie do końca wiedząc, czego w życiu chcą, czego oczekują. Po prostu przybyły tu, żeby się upewnić w czymś, uczyć, bo nauka jest oczywiście bardzo ważna, ale przede wszystkim chyba pracować nad swoją, nad swoimi takimi wadami charakteru, nad pewnymi atrybutami, które są wiodące i przede wszystkim właśnie kontrola tych emocji, które prowadzą do impulsywności, wybuchów nastrojów takich nie do końca kontrolowanych i tak dalej. Są tu takie osoby. Jest to taka specyficzna grupa ludzi, wszyscy poszukujący, wszyscy chcący się rozwijać, uczyć. Ale wśród nich właśnie takie problemy też się znajdują, bo trudno jest ją scharakteryzować ogólnie. Na pewno jako osoby chcące dążyć, dążyć do jakiegoś rozwoju i do posiadania jakiejś wiedzy. Ale są wśród nas osoby, które właśnie mają z takimi sprawami problem, z takim charakterem i poszukują właśnie tej wiedzy, między innymi na takich spotkaniach. Jak sobie z tym poradzić?
Jak tutaj utemperować pewne sprawy. Szukają właśnie metod. Szukają właśnie tych technik, bo na razie słuchają, ale jeszcze nie wdrażają w życie. Też wśród nas są takie osoby. Nie wiem, jak to jest w rzeczywistości. Myślę, że może nie do końca się też przyznają te osoby, które tutaj są, że właśnie mogą mieć jakieś problemy. Właśnie z tak-- no to nie są wcale proste rzeczy, bo każdy z nas miewa jakieś wybuchy w życiu i osoba właśnie rozwijająca się, świadoma zdaje sobie z tego sprawę i stara się właśnie ograniczać to w przyszłości w swoich jakby decyzji i ruchach, które podejmuje. A osoba, która jest mało świadoma, nie zdaje sobie nawet z tego sprawy, żeby nad tym pracować. I to jest tak, że tutaj są właśnie osoby, które chcą nad tym pracować. No i tyle.
Super, dzięki. Jarek dzięki. Dzięki. Rafał. Dzięki. To z obydwoma przekazami też tak rezonuje. Czuję, że tak skłonne ze mną. Dobra. Karol Gajek: ja mam pytanko dlaczego niektórzy z nas mają duże problemy z kontaktem ze światem duchowym? Mają dużą wiedzę, praktykę, ale nie udaje im się osiągnąć satysfakcjonujących rezultatów.
Na przykład problemy z kontaktem z przewodnikiem albo z wyjściem z ciała. Mhm. Hm.No myślę, że tak ogólnie można by było odpowiedzieć, dlaczego tak niektóre osoby mają i można by było tutaj też skupić się na danej osobie, która zadaje to pytanie, dlaczego ona konkretnie takie problemy miewa? A to tutaj jak najbardziej. My z Jarkiem spróbowalibyśmy znów zasięgnąć tej wiedzy, może z góry. A ogólnie czemu ludzie mają takie problemy? Bo po pierwsze nie są one w stu procentach zależne od nas. Sprawy związane z wyjściem z ciała, z OBE i tak dalej. Przede wszystkim jest tutaj czynnik też tego, czy my jesteśmy gotowi na to właśnie z tej drugiej strony to oni decydują. Pamiętajmy te wyższe ja, ja tam, które jest już na pewnym etapie, ono może nam pomóc.
To my jesteśmy my sami, które akurat najbardziej jak nikt inny znamy siebie i wiemy: o, teraz jesteś gotowy, teraz pomogę ci wyjść. Druga sprawa to determinacja. Motywacja to jest mnóstwo cierpliwości, systematycznego, systematycznych ćwiczeń, stosowania się do pewnych reguł, które umożliwiają po prostu wyjście z ciała fizycznego. Bo to nie jest tak, że my chcemy, ale najmniejszym kosztem pracy własnej, bo nic nie dzieje się, jeżeli my nie robimy żadnego wkładu ku temu, prawda? My nie wykonujemy jakiejś pracy, żeby to osiągnąć. To wtedy są mniejsze szanse, mniejsze jest prawdopodobieństwo. Więc połączenie tych czynników na pewno zwielokrotni szanse uzyskania OBE. Bardzo często ludzie, którzy uzyskują już to OBE, pomimo tego, że pracowali nad tym właśnie ćwiczyli, nie wiem, stosowali metody cztery plus jeden i tak dalej, to uzyskując te OBE myślą, że już teraz to przyjdzie łatwo, że już nie muszą wykonywać tych wszystkich ćwiczeń. I to jest już pierwszy błąd, bo no, tutaj szczególnie na samym początku konieczne jest właśnie szczegółowe wykonywanie poszczególnych etapów przygotowawczych właśnie w celu uzyskania na przykład OBE. Kontakty w ogóle ze światem duchowym nie muszą być koniecznie tylko i wyłącznie poprzez wychodzenie z ciała fizycznego.
One następują w naszej fizycznej rzeczywistości, ponieważ implikują się za pomocą możliwości, jakie mają duchy. Duchy szczególnie i to jest udokumentowane w wielu publikacjach próbują się z nami skontaktować, skomunikować za pomocą przede wszystkim elektryczności, ponieważ mają na nią jakiś rodzaj wpływu energetycznego za pomocą elektroniki, która jest zasilana elektrycznością i za pomocą różnych widzeń, zapachu, za pomocą dźwięku, za pomocą również jakichś takich sytuacji związanych ze środowiskiem naturalnym, że akurat teraz dzieje się coś dziwnego. Wydaje nam się to niecodzienne, bo na przykład jakieś zwierzę podbiegło, spojrzało na nas, nie wiem, jakiś ptak czy kot, czy coś w tym stylu. To są również próby kontaktu, a my je bagatelizujemy. Uważamy nie, to jest nie to duch to musi być nie pojawić się aura, mgiełka. On musi być namacalny, prawda? My żądamy wręcz takich namacalnych dowodów, a wcale tak nie musi być. I jeżeli robimy wywiad wśród ludzi, którzy nas otaczają, okazuje się, że najczęściej kontaktów doświadczają kobiety. Dlaczego? Ponieważ one są bardziej otwarte na te doświadczenia, na te wrażenia właśnie.
One mają lepszą intuicję. Ciekawe to jest, ale one mają lepszą intuicję, a za pomocą intuicji czasem otrzymują sygnał, że coś jest nie tak i zaczynają się skupiać na tej sytuacji i wtedy widzą więcej, odczuwają. Ostatnio sytuacja kilka dni temu jechałem do Zakopanego. Osoba, z którą siedziałem obok rozmawiali, rozmawialiśmy i właśnie zawsze przyciągam takie osoby. To jest też ciekawe. Opowiadam jej o sytuacji, że pewnego dnia była stuprocentowo przekonana, że, że chce się z nią skontaktować zmarła babcia, ponieważ miała tak specyficzny zapach, który nagle ni stąd, ni zowąd po prostu pojawił się w pomieszczeniu, w którym absolutnie nie powinno takiego zapachu być. Ona od razu odczuła, że to jest babcia, że to jest ten kontakt. Mężczyźni są bardziej sceptyczni, oni mają z tym większy problem i to jest już skierowane też taka odpowiedź stricte związana z kim? Z Arkiem tak? Bo to Arek zadał pytanie.
[35:11] - Karol, Karol.
[35:12] - Karol, bo Karol jest mężczyzną, więc jak apostołowie chce dotknąć stygmatów.
[35:19] - Jest i Karol.
[35:20] - Tak. Chce po prostu namacalnie poczuć dowód. No dowody są, dowody są. I najważniejsze, żeby udowodnić to sobie przede wszystkim, bo inni będą wierzyć albo nie będą. To jest już niezależne od nas. Myślę, że jeżeli ktoś jest otwarty na tą wiedzę, to będzie wierzył. A jeżeli ktoś jest absolutnie przeciwny, ma takie, a nie inne przekonania, będzie ją krytykował i odrzucał. Sam musi po prostu doświadczyć. No i tyle z mojej strony. A jeżeli chodzi o teraz takie stricte związane, związana odpowiedź z Karolem, dlaczego akurat on może mieć takie problemy, no to możemy tutaj z Jarkiem popracować, jeżeli oczywiście Jarek jest chętny i gotowy.
[36:02] - Dobrze, to ja tak spróbuję skondensować to, co się zorientowałem. Mianowicie źródło tego pytania narodziło się po śmierci w granicach dziewiętnastego wieku. Kiedy to pełniłeś funkcję w społeczeństwie, w której głosiłeś jakąś tam rację, jakieś słowo. Więc no nie wiem, może byłeś jakimś skrybą, naukowcem, kimś religijnym albo nie wiem, przeciwnie jakimś politycznie ugruntowanym człowiekiem. No i tam z tymi racjami nie do końca tobie się udało przemówić do rozsądku sobie i ludziom. I to w pewien sposób przełożyło się na konflikty relacyjne.Pokazał się mężczyzna i pokazało się Twoje wcielenie teraz oraz zadanie polegające na owym mężczyźnie, aby, aby coś odpuścić. Więc wydaje mi się, że mówimy o życiu Ciebie jako Karol oraz Karola życiu teraz jest jakiś mężczyzna typu ojciec, dziadek, brat i ta osoba mogła w pewien sposób się urazić, z którą nie mogłeś bądź nie chciałeś się pogodzić i wypadałoby to odpuścić, bo wydaje mi się, że następowała taka walka, wobec której chcieliście sobie udowodnić, bądź domniemam, że ta osoba Tobie chciała udowodnić swoje racje. No i wydaje mi się, że to było krzywdzące na rzecz Ciebie. I chodzi o to, żebyś to odpuścił, bo w moim rozumowaniu jest to nie do przetłumaczenia sobie, ponieważ według mnie stoisz przed strasznie istotnym zadaniem w swoim życiu, w którym chcesz nadać nowy bieg, bo w jakiś sposób się zmęczyłeś tym doczesnym życiem. Być może osiągnąłeś to, co chciałeś, zrobiłeś to, co chciałeś, bądź znudziłeś się tym, co robiłeś, bądź jak robiłeś dotychczas i potrzebujesz czegoś nowego.
I w jakiś sposób jest to powiązane z duchowością, którą w moim rozumowaniu zechciałbyś doświadczyć w tym życiu tak samoistnie, wewnętrznie, na własnym przykładzie. To znaczy nie do końca byłbyś zainteresowany, aby odkryć duchowość no nie wiem, poprzez jakąś osobę, która tam będzie Tobie opowiadała, a zechciałbyś na własnym przykładzie coś doświadczyć. I w moim rozumowaniu mogę tak podpowiedzieć, że tak pomyślałbym nad tym, żebyś modlił się tak do siebie, do swojej duszy wobec potwierdzenia względem załatwienia jakichś spraw. Bo widzę Ciebie jako osobę, która lubi dużo rzeczy sobie tam pozałatwiać i nie do końca wie, czy w trakcie tego załatwiania to jest takie zwykłe, fizyczne, czy też jest tam jakaś magia, taka duchowa, niefizyczna. I ja powiem Ci, że właśnie takiego potwierdzenia, takie potwierdzenie sam sobie wypracujesz podczas no osiągania czegoś. Według mnie teraz bądź w niedługiej przyszłości, takiej bardzo niedługiej coś potrzebujesz chyba określić, zdecydować, dopiąć w coś tak jakby nie wiem, wejść i tam potrzebujesz takiego jakiegoś wewnętrznego motora i tam coś cię tknie i to wtedy będziesz wiedział, że to tak jakby sam siebie zaprzągłeś do działania, a dopiero później zainteresujesz się jakimiś nie wiem, szkoleniami, warsztatami i tam coś sobie podeświadczasz. Ale według mnie sam sobie zaprezentujesz w momencie, kiedy odpuścisz to wobec mężczyzny. To, co masz tam do odpuszczenia wobec mężczyzny, którego tu próbowałem przytoczyć, to wtedy tak wewnętrznie jako taka gratyfikacja samego siebie poczujesz to w życiu, a później będziesz doświadczał. No i tak bym mu odpowiedział.
[40:14] - Wielkie dzięki. Nie wiem, czy mnie słychać, bo miałem jakieś problemy z mikrofonem.
[40:18] - Słychać. Może zanim Karol odpowie, to ja bym jeszcze poprosił tak o swoją odpowiedź, bo może tutaj wyniknąć właśnie rozwiązanie tych, tych problemów. Ja przede wszystkim nie słyszałem, co mówił Jarek. No też będziecie Państwo mieli tutaj, bo nasze właśnie przekazy też no, one gdzieś tam się pokrywają, prawda? Nie tylko tutaj Jarka ze mną, ale też i innych osób. Bardzo często ta spójność jest tą, tą kwintesencją naszych odpowiedzi. I tutaj, jeżeli chodzi o Karola, to pierwsza, pierwsze moje pytanie było dlaczego on nie może doświadczyć tych spraw teraz w swoim życiu? I odpowiedź to jest przede wszystkim rodzaj taki no, może taki bardzo tajemniczy, ale karma. Karma Karola. Karol jest w pewien sposób osobą, która bardzo wierzy w to, że jest dobra i uważa, że powinien zasłużyć na jakiś rodzaj właśnie takiego dostąpienia tego, tego doświadczenia.
Ale z drugiej strony brak mu tej wiary jak gdyby w to. Brak mu wiary w swoje możliwości, żeby właśnie te doświadczenia przyszły do niego. Nie umie zaakceptować też troszeczkę tego, jaki jest. Nie umie zaakceptować też tego. Ja sobie tutaj zapisałem. Że on nie rozumie, że że musi kontrolować, zacząć kontrolować te swoje nastawienie, bo jego nastawienie jest jak gdyby tą blokadą i nad tym powinien popracować najbardziej. No, musi zaakceptować po prostu swoją karmę. To, że to nie jest dla niego teraz dostępne ze względu na to, jaki jest, że musi przepracować po prostu jeszcze na razie te swoje sprawy związane z charakterem. I te moje drugie pytanie ono właśnie było bardzo ciekawe, bo ono rozwiązywało bardzo było takie spójne z tym, z tą odpowiedzią na te pierwsze pytanie, bo drugie czy co powinien zrobić, żeby właśnie doświadczyć, żeby zacząć doświadczać? I tutaj odpowiedź jest bardzo ciekawa, bo tutaj znów jest wskazaneWskazanie na jego jak gdyby właśnie cechy wiodące charakteru, być może wynikające z pracy, z jakichś tego zajęć, ale przede wszystkim właśnie nadmiar pewnej energii, której on nie potrafi kontrolować.
I ona jest bardzo impulsywna, bardzo wpływająca na jego nastawienie, na to, że nie potrafi też się uspokoić, bo brakuje mu po prostu spokoju. I to jest klucz. Bo jeżeli tego spokoju nie będzie, to tych doświadczeń również nie będzie. A jeżeli tam Jarek wspomniał o jakichś poprzednich życiach, bo tylko słyszałem początek, to być może to jest właśnie powód, z którego wynikają teraz te sprawy związane przede wszystkim z charakterem Karola. Nastawienie, na które wpływają przede wszystkim te cechy negatywne w jego życiu. Teraz, w tych czasach one są właśnie tym, co może właśnie gdzieś tam wprowadzić w to życie takie doświadczenia niefizyczne. No, musi po prostu próbować gdzieś znaleźć taki spokój wewnętrzny, pomimo tego, co go spotyka, co wpływa na to, jaki jest. No, musi też zaakceptować, że większość z tych rzeczy to jest po prostu on, że to jest jego karma, że on musi to w tym życiu przepracować. I to nie jest tak, że wszystko, co się złego dzieje w naszym życiu, w nas to jest coś, z czym musimy walczyć. Bo to jeżeli jest, to znaczy, że jest w jakimś celu.
I może część z tych rzeczy jest właśnie w tym celu, żeby on tą karmę jakby swoją przepracował w tym życiu Karol. No i to wszystko z mojej strony. Proszę.
[44:03] - Okej, dobra, wielkie dzięki. Wiecie co? Znaczy ja zadając to pytanie to myślałem też o dwóch rzeczach. Jedna takie bardziej ogólne, żeby, żeby się dowiedzieć jak tam ogólnie z ludźmi jest, z ich przeszkodami. I tutaj Rafał bardzo fajnie na to odpowiedział. A drugi taki, druga rzecz to oczywiście interesowało mnie to, jak to wygląda w moim przypadku, bo ja tam mam swoje jakieś przemyślenia. Byłem też na instytutach Monroe, byłem na szkoleniach w Instytucie Monroe kilka razy. Tam po prostu to nie jest tak, że ja w ogóle nie doświadczam tego typu rzeczy. Po prostu myślę, że, że powinienem doświadczać je troszeczkę lepiej, o bardziej tak, no nie wiem, na jakimś troszeczkę bardziej satysfakcjonującym poziomie. Ale rzeczywiście to, co wy mówicie tutaj na temat mnie i tam pewnych jakichś cech charakteru albo też jak tutaj Jarek powiedział też o tych moich relacjach z pewną, z pewnym mężczyzną, to mi się bardzo od razu nasunęła relacja z moim teściem, która rzeczywiście jest akurat taka, taka ta, tak powiedziałbym, że troszeczkę trudniejszych.
I my rzeczywiście tutaj trochę walczyliśmy i się ścieraliśmy i ja mam problem z tym, żeby to odpuścić tutaj pewne takie rzeczy. Także to naprawdę jest bardzo pomocne, co powiedzieliście. No, część rzeczy sam doszedłem swoimi tam, nie wiem, medytacjami, czasami jakimiś przemyśleniami. Natomiast to, co powiedzieliście, to mnie bardzo, to mnie utwierdza w tym, że, że no są jeszcze rzeczy do przepracowania i, i no i cóż, no trzeba po prostu iść i to robić, tak? Rzeczywiście mam problemy z akceptacją. Coś, co akurat mi wyszło bardzo kilka lat temu jeszcze na Instytucie Monroe'a, gdzie, gdzie taką, powiedzmy, taki przekaz dostałem, żeby tą akceptację, jak gdyby to akceptować siebie. Druga rzecz taka, że też sam siebie blokowałem, bo na przykład często było tak, że uważałem, że nie jestem gotowy do pewnych rzeczy. Ostatnio już mam wrażenie, że zmieniam trochę ten swój sposób myślenia. Czuję się bardziej gotowy. Natomiast możliwe, że to jeszcze, że jeszcze są pewne rzeczy, które trzeba, nad którymi trzeba popracować, zanim powiedzmy, że osiągnę ten poziom, który bym chciał osiągnąć.
Także wielkie dzięki.
[46:15] - Proszę.
[46:15] - Ja również dzięki. Wszystkiego dobrego.
[46:18] - I wzajemnie.
[46:19] - Fajnie, bo to właśnie tak często jest, że ja też tak mam, że szukałem, szukałem i tu Newton, tu jakieś właśnie w grupie też, też mam tak podobnie jak ty Karolu, że no w grupie to tak, ale samemu znacznie ciężej. I te przekazy często, które nam pomagają się skupić i pokazują nam, w jakim kierunku iść, często właśnie się tak nakładają. Więc z tego, co mówisz, to u Ciebie też utwierdza się i no i-
[46:56] - Ja czuję, ja czuję u siebie, że taki duży, duży problem z wiarą. Wiesz, że często to nie wiem, nawet mi się coś, coś nie wiem. Mam jakąś wizję. Czasami mam jakieś odczucia czy-- ale moja wiara w to, że to jest akurat to, co powinno być, jest tak powiedziałbym, że no nie za duża. Jestem dosyć mocno sceptyczny do tych pewnych rzeczy i ja myślę, że to też jest trochę ograniczające.
[47:25] - Super, fajnie. Może tak teraz może byśmy jeszcze pogadali, a później ja też chętnie bym usłyszał od was, czy coś mi powiecie na temat, na czym ja się powinienem skupić. Trochę się wyeksponuję, ale nie na serio. Jestem ciekaw tak, jeśli będziecie mieli przestrzeń, może byśmy właśnie chwilę pogadali i później dalej. Jakie ciekawe zgłoszenia mieliście i jakieś takie spektakularne potwierdzenia?
[48:05] - No, tutaj tych spraw jest naprawdę wiele. Ja na przykład mi jest cały czas też tu jest Aurelia, która opisuje mu sytuację, dlaczego nie może dołączyć i tak dalej, bo miała być tu z nami jeszcze po prostu osoba, członek grupy Aurelia. Ale no niestety jakieś problemy techniczne.
[48:24] - Nie mylić z Aurelianem, bo to tak-
[48:27] - Tak.
[48:27] - Nawet, nawet powstrzymywałem się, że nie żartować, ale na serio, serio. W sensie to muszę się pomylić, boTak jakby był Aurelian, założyciel, gdzie Aurelian, jak już wspominaliśmy, poszedł w swoim kierunku i jest Aurelia.
[48:45] - No właśnie.
[48:46] - Ja też jestem i was słucham, nie? To tak, to tak. Witam.
[48:50] - O! Hej.
[48:51] - No taka niespodzianka, nie?
[48:53] - No i super.
[48:54] - No miło mi was tutaj widzieć i nie widzieć tych ukrytych.
[49:04] - No Aurelian zmienił po prostu teraz stronę. Teraz jest widzem, obserwatorem. No ciekawie. Inne doświadczenie, inny punkt widzenia. No tak, bardzo ciekawe, że Aurelian odchodzi z grupy i nagle pojawia się raptem kilka dni później Aurelia i często pojawiają się różne żarty w ten deseń, że to tak naprawdę jest Aurelian, który zmienił płeć.
[49:31] - No właśnie, właśnie, bo to tak jakby oryginalne imię. W sensie ja Aureliana jak tak jakby mieliśmy kontakt, to pierwszy raz to imię. Spotkałem się o tym imieniu. A teraz Aurelia. Fajnie.
[49:45] - Aurelia. Jeżeli chodzi o te sprawy, tak jak tutaj właśnie Andrzej Butra. No ja zupełnie mi to wylatuje z głowy, kto się do nas zgłasza. Jest sprawa, kończy się sprawa, zapominamy i idziemy w kolejną sprawę. Jak widać tutaj pan Andrzej również był tutaj, że tak powiem, przez grupę obsługiwany.
[50:07] - Potwierdzam.
[50:09] - Bardzo mi miło. Jeżeli chodzi o sprawy, no to na ogół są to sprawy związane z kontaktem z kimś zmarłych i między innymi ja tutaj nie spisuję jakoś tych spraw. Ja bezpośrednio po prostu wejdę teraz na stronę grupy i na przykład ostatnia sprawa, którą mieliśmy, no była bardzo taka potwierdzona tutaj przez osobę, która do nas się zgłosiła. To była pani Dorota i ona pytała o osobę, o swojego partnera, który wyjechał za granicę i nagle słuch o nim zaginął. Okazało się, że kilka dni później dowiedziała się, że po prostu zmarł, że nie ma go już wśród żywych. I to ze względu na to, że ten kontakt tak się urwał. Ona była bardzo tym faktem zrozpaczona. Wiadomo, były w niej jeszcze te uczucia i tak dalej, takie bardzo żywe. Oczywiście zanim doszło do tego, że zajęliśmy się tą sprawą, minęło już około miesiąca, półtorej od jego śmierci, więc no też mogła ewentualnie tutaj trochę dojrzeć do pewnych spraw, bo emocje bardzo często nam nie pomagają. Pamiętajmy, że są żywe emocje po śmierci czy po utracie jakiegoś ukochanego.
To jest wtedy naprawdę jeszcze bardzo trudno dotrzeć do takiej osoby zarówno tam, jak i tu. I to w tym wypadku pani Dorota akurat ten okres nic nie dzieje się bez przyczyny przetrwała. Doszło do jej sprawy i okazało się, że pan Wojciech miał no tam wielu osobom wychodziło właśnie mi wychodziło, że on w ogóle kochał jakby wiele kobiet. Jarkowi wychodziła jakaś kobieta, prawda? Że był takim człowiekiem otwartym na uczucia. No i to było takie kluczowe potwierdzenie dla pani Doroty, bo ona cały czas przeczuwała, że on jakiś tam romans miał. Jakaś kobieta tam była, która, z którą w jakąś relację wszedł z jakąś kobietą, prawda? Tam niektórzy wskazywali miejsca, w których oni się mieli spotykać i to też tam pani Dorota potwierdziła oczywiście. Także to są takie przypadki, w których no jest wiele takich potwierdzeń, bo to jest tak, że przekaz przekazuje nam. Wszyscy oczywiście oczekują tych materialnych dowodów, takich namacalnych miejsce, nazwiska, prawda, jakieś numery, miejscowości.
Ale jest też druga część przekazu i to jest zależne od jasnowidza czy wizjonera, która jest właśnie przesysona emocjami, które są w tych osobach, zarówno tych zmarłych, jak i tych, które są, które zgłaszają. Niektórzy mają bardziej zdolność do odczytu właśnie tych materialnych, namacalnych dowodów, a inni właśnie tych stanów emocjonalnych, charakteru tej postaci, prawda? Nakreślenia tego, jaka ona jest duchowo, jakim jest, jaką jest istotą. Więc myślę tak bardzo tutaj uzupełniamy. Ja mam właśnie taką bardziej zdolność do odczuwania tego, kto jaki jest w tych swoich wizjach. Oczywiście pojawiają się też jakieś właśnie dodatkowe informacje o jakieś miejsca i tak dalej, ale na przykład inne wizje, wizje, powiedzmy na przykład Karoliny. One są bardzo mocno no tutaj nasycone tą, tą przestrzenią, w której te osoby przebywały, co robiły i tak dalej. Jarek ma takie moim zdaniem to są moje takie odczucia ma tak pół na pół, prawda? On bardzo sięga tutaj do czasów sprzed tego życia. Często właśnie tutaj takie informacje uzyskuje, więc to się wszystko uzupełnia.
My możemy iść do jakiegoś jasnowidza i uzyskać jedną tam odpowiedź, powiedzmy. A tutaj zgłaszając się do grupy mamy szeroki wachlarz tych odpowiedzi i pewne odpowiedzi są zrozumiałe dla nas już teraz, a na niektóre musi przyjść czas. We wszystkich tych odpowiedziach jest sedno, do którego prędzej czy później dotrzemy, które nam naprawdę podpowie w życiu, w tym odpowiednim momencie, do którego musimy po prostu dojrzeć. I na to też chciałbym, żeby ludzie zgłaszający się do nas zwracali uwagę, żeby nie odrzucali czegoś już z góry, zakładając, że nie, to mnie nie interesuje albo nie, nie, tutaj nie ma jakichś konkretnych informacji, bo bardzo często oni jeszcze nie są na nie gotowi.A potem nawet po roku, po dwóch zgłaszają się i mówią o Jezu, to co się tam w tej wizji pojawiło, to nagle w tym życiu zaistniało. Że tak to właśnie jest często właśnie, że ten czas też nie jest jasny w tych wizjach, że to nie chodzi tylko o teraz. Bardzo często chodzi o przyszłość. My też nie potrafimy określić, o jaką dokładnie przyszłość. Najbliższa przyszłość to może być kilka miesięcy, a może być to rok czy dwa. Więc naprawdę warto tutaj sobie zostawiać te wizje i do nich wracać co jakiś czas, co jakiś czas, co pół roku, co kilka miesięcy. Myślę, że taka moja odpowiedź trochę znowu ogólna, ale nawiązałem do jakiejś konkretnej informacji, prawda?
Do ostatniej sesji, którą mieliśmy dla między innymi pani Doroty, więc.
[55:17] - Ja myślę, że to bardzo ważne. Rafale, to, co podkreślasz słusznie, że raczej w większości tych sytuacji w ogóle celem jest przybliżyć-- znaczy my wszyscy tu jesteśmy po to, żeby tak jakby swoją jakąś tam przejść ścieżkę i pracę wykonać tak i się rozwinąć. I te działania nawet właśnie macie, nie wiem, ułatwiony dostęp do tych zdolności czy wypracowane zdolności, bo to ja nie wiem, czy to tak Jarku wspominałeś, że talent, a może to po prostu wiesz. Rozwinąłeś w poprzednich gdzieś tam wcieleniach i po prostu masz tak, bo to też tak to postrzegam. Może być, bo właśnie pieniędzy ze sobą nie zabierzemy, a zdolności i przepracowane rzeczy tak w postaci jakiejś wzorcy energetycznej. Więc tak, mi to też rezonuje ze mną Rafale tak wspominasz właśnie, żeby ludzie się otworzyli i niekoniecznie bardzo namacalne rzeczy. Tak, ja też od was miałem raport i no dużo takich ciekawych rzeczy tam było. Tak. Coś na czacie mamy jak do was zgłoszenie? Już wrzucam linki.
Strona grupy przez Facebooka można wysyłać czy się zgłaszać? Aurelian. Trudno określić czas, który tam nie istnieje. Aspekt wszystkiego dzieje się w jednym momencie, prawda? Rafał, co uważasz?
[56:54] - No ja myślę, że to Aurelian po prostu gdzieś tam do tej, do tego to nie jest jakby pytanie. Wydaje mi się, że no ja znam Aureliana nie od dziś wiem, że czasem jakieś znaki interpunkcyjne wskakują w jego odpowiedziach, więc myślę, że te znaki zapytania po prostu ich tam miało nie być. Chodzi o to, że tam po prostu nie istnieje czas taki, jaki my tutaj rozumiemy w tej naszej fizyczności tutaj, która dzieje się następująco po jakichś wydarzeniach następuje następne. Tam po prostu ten czas. Tak samo te duchy, te dusze, które już jakiś czas tam są. Znów pojawia się słowo czas. One też. Dla nich jest łatwiej. One nie liczą tego czasu. Tam po prostu istnienie jest.
Istnienie jest tym czynnikiem, który pokazuje rozwój, bo czas mierzony jest tam po prostu w rozwoju istoty duchowej. I teraz ta istota duchowa ma wiele spektrów działania. Może przybyć do tego świata. Dla niej to jest chwila czekanie na przykład na kogoś bliskiego, aż ta osoba umrze i też dostąpi tego świata niefizycznego. To jest naprawdę trudne dla osób, które tutaj właśnie są z nami, prawda? Zrozumienie tego czasu. A ludzie, którzy jak gdyby nie mają tych doświadczeń albo nie mają jakiejś wiedzy związanej właśnie z tą duchowością, one bardzo często tego nie rozumieją, tego czasu, prawda? Nie rozumieją, o co tak naprawdę chodzi, kiedy my na przykład mówimy, że ta osoba bardzo szybko się tam zmienia i nagle potem jest dzieckiem na przykład. Jak to? Dlaczego?
A gdzie jest teraz? Teraz one chcą się dowiedzieć, gdzie jest teraz. Nie ma tam teraz, po prostu tam nie istnieje teraz, kiedy my jesteśmy w danym momencie, tam nie wiemy, nie potrafimy określić, czy to jest to teraz, czy to jest na przykład przyszłość tej istoty. Dlatego widzimy ją bardzo często w różnych światach, na różnych etapach rozwoju, czasem bardziej świadomą, czasem mniej, czasem bardziej bliską tej osobie, którą była za życia, a czasem bardziej bliską tej duszy, którą jest w istocie. I to jest właśnie to zasadnicze. Ten odbiór, który powoduje szereg czasem różnych takich błędów w interpretacji. Tutaj wspomniałeś Dominiku o te odkrycia tych naszych umiejętności. Ja myślę, że te moje już odkrycia są dosyć takie znane i powszechne, ale jeżeli chodzi o Jarka, to sam jestem ciekaw właśnie, bo ja pamiętam Jarka właśnie na warsztatach, których był kiedyś u mnie i on stał się tam taką anteną odbiorczą. Bardzo, bardzo ludzie tam byli zafascynowani jego zdolnościami i nie wiem, czy to akurat tam wtedy się uaktywniły jego umiejętności, czy one były, drzemały w nim przez te życie, ażeby właśnie tam móc tak się urzeczywistnić.
[59:42] - Tak, to ja sam w szoku byłem wtedy ze swoich możliwości. A tak ogólnie rzecz biorąc, no to ja je rozwijałem nieświadomie od dawien dawna, od kiedy pamiętam pierwsze takie namacalne doświadczenia. No myślę, że miałem w granicach no nastoletnich, czyli tam nie wiem, z dwanaście, trzynaście lat, to za pośrednictwem takiego pojęcia jak déjà vu. Bo słuchajcie, no miałem taką sytuację, która się powielała wielokrotnie. To znaczy wstając i gdzieś tak żyjąc swoim fizycznym życiem w przeciągu dnia bardzo często doświadczałem déjà vu. I jak ja w końcu świadomie zacząłem o tym myśleć, zrozumiałem, że to nie może być déjà vu, a to musi być jakieś przeniesienie, no, coś takiego niezrozumiałego, niefizycznego. I później z tego zacząłem korzystać, czyli łapiąc się w życiu, że jestem w tym déjà vu, to ja sobie tak szybciutko przypominałem, co wiem i.Później w życiu sobie pomagałem i to bardzo, bardzo się sprawdzało i byłem za to bardzo, bardzo wdzięczny. No i później chciałem rozwijać się jakoś za pośrednictwem medytacji i doświadczania czegoś niefizycznego, więc próbowałem ponownie, zapominając o tym, co, co już tak jakby no do mnie przyszło. No i tak błądziłem wiele, wiele lat, aż w końcu przyszedł taki moment, w którym to zastanawiałem się bardzo nad rozwiązaniem jakiegoś problemu. No i tak wiecie, sami do siebie zapytałem się kurczę, Jarek, co zrobić?
I nagle tak, taki inny głos powiedział No to to i tamto. Nad czym się zastanawiasz? I ja tak wiecie, zdębiałem. Mówię kurczę, to ja sam zapytałem, sam odpowiedziałem. Mówię to coś, coś nie w porządku. Ale tak mówię, sprawdzę. I posłuchałem tego, co mi tam coś do głowy pogadało. No i okazało się, że to było trafne w stu procentach. I później tak w mniejszym bądź większym stopniu próbowałem to powtórzyć. I niekiedy mi się udawało, niekiedy mi się nie udawało.
Później miałem taki długi okres, no nie wiem, z siedmiu lat, kiedy tak teraz naprawdę przez siedem lat, praktycznie co wieczora ze trzy, cztery godziny próbowałem medytować i doświadczać czegoś tam niefizycznego. I wtedy wiele rzeczy takich udało mi się doświadczyć, zrozumieć, bo ja non stop zadawałem wiele pytań do życia. A dlaczego mam takie życie? A doświadczam tego, a mam, no nie wiem, taką rodzinę, takie problemy, takie możliwości, a nie inne. No i jak otrzymywałem odpowiedzi z różnych źródeł w różny sposób, no to wtedy już się tym tak bardzo zainteresowałem. I też wtedy zacząłem tak dzielić się tym z ludźmi, bo dotychczas ja byłem bardzo wstydliwym gościem, żebyście mieli tego świadomość, więc bardzo się wstydziłem podzielić czymś takim. No ale wybrałem sobie tam w gronie znajomych kogoś zaufanego. No i zaczynając rozmowy o jakichś takich niewiadomych, okazywało się, że no, no niekiedy wiem. No i tak zacząłem to pogłębiać, pogłębiać, pogłębiać. No i kiedyś przyszedł taki moment, że no tak chciałem się sprawdzić bardziej.
No i wtedy okazało się, że jest taka istota jak Rafał, który organizuje jakieś warsztaty. No i ja sobie tam pojechałem. No i tam nagle zaczęła dziać się magia. No można było wiele różnych fajnych rzeczy tam o sobie się dowiadywać i dowiadywać o innych, no i co lepsze otrzymywać od nich potwierdzenia. No i cóż. Aha, no jeszcze warto dodać, że dwa lata przed tym odwiedzałem inną osobę. Ona też jest dostępna w świecie, nazywa się Aaron i tam chodziłem do tego naszego przyjaciela również na wiele różnych warsztatów i tam też mogłem potestować, posprawdzać siebie. No i po-- tak jakby nauczyć się bądź wgłębić w te tajniki, więc tam też mi się to jakoś przysłużyło. No i to są dwie takie osoby, dzięki którym odważyłem się rozwijać to bardziej. No i chyba po Rafała warsztatach tak z pół roku się jeszcze zbierałem, żeby tak podzielić się kimś jeszcze, tak zupełnie z zewnątrz.
No i w końcu coś tam w głowie przeskoczyło, jakaś taka doza chęci, odwagi zaistniała. No i gdzieś tam zacząłem sobie rozmawiać. No i tak teraz no zastanawiam się bardziej nad, nad tym, jak to zrobić, żeby przemodernizować swoje życie ze scenariusza aktualnego na rzecz tego, aby jednak no w większej dozie wypełnić taką duchowością i pracą z energią swoje życie. No ale jeszcze nie znalazłem pomysłu, jak mógłbym to zrobić. Więc tak na razie sobie doświadczam tych kwestii duchowych, no w jakimś tam zakresie godzinowym wąskim. No tak, pomimo wszystko jestem cały czas Jarkiem, który tam żyje, pracuje, rozwija się, więc jakoś próbuję to pogodzić, żeby tego Jarka takiego duchowego było trochę więcej. No i nie wiem, czy odpowiedziałem na pytanie, no bo ja taki jestem, że sobie jak tak popłynę, to nie wiem, o czym już gadam. Nawet nie wiem, jakie było pytanie, ale mam nadzieję, że się nie obrażacie.
[01:05:11] - Tak mi gra, że to, co mówisz, to pasuje do tych przemian wszystkich, nie?
[01:05:18] - Może.
[01:05:19] - W sensie no dużo, dużo ma się dziać. Ja tam różne obserwuję z różnych źródeł różne historie. Niektóre bardziej potwierdzone, niektóre mniej. No ciekawy czas.
[01:05:29] - Ach, ale to tutaj tak w kontekście globalnym i w kontekście czasu to tak jest i takich osób jak ja będzie zdecydowanie więcej.
[01:05:36] - Właśnie.
[01:05:36] - Więc to tak z innej perspektywy to działa w taki sposób, jakbyś, jakby ci ktoś informacje wgrał na dysk twardy i otwierasz folder i nagle masz, wiesz, internet no limit. No i to tak działa, że ktoś w jakiś sposób wgrał tobie informację do głowy, udostępnił, nie wiem, talent, możliwość, sposób. No i nagle ciągniesz z tego informację i korzystasz. Więc wydaje mi się, że ci opiekunowie duchowi za pośrednictwem naszych dusz, no w pewnym stopniu będą sobie pracować nad tym, żeby tych osób było coraz, coraz to więcej. No bo tak jak Rafał te rzeczy robił wiele lat temu, więc wtedy no musiał wykazać się większą taką odwagą, siłą, wytrwałością, żeby w tej branży chcieć się rozwijać i rozwijać innych. No a minęło kilka lat więcej. No i odważył się Jarek, a za kilka lat ktoś inny się odważy i będzie tych osób coraz więcej. No i każda będzie wspomagać następne. No i tak to będzie szło, aż dojdziemy do takich momentów, kiedy, kiedy będą takie przełomy na świecie, w których ciało przestanie mieć większe znaczenie.
[01:06:55] - A zaczniemy opierać się o świadomość, nie? I wtedy będzie taka duża część pracy na płaszczyźnie świadomości. No i już chyba za daleko poszedłem.
[01:07:07] - Nie, dobrze mówisz, dobrze mówisz. W sensie w ogóle to, co mówisz, to dla mnie się bardzo fajnie spina z tym, co już robicie. Bo, bo tak jakby to jest ciekawe zastosowanie właśnie robicie prezentację możliwości zastosowania połączenia, tak? Doświadczenia życia na ziemi ze zdolnościami po to, żeby trochę faktycznie coś nakreślić. I te potwierdzenia wasze, wasze potwierdzone tak jakby zdolności. No myślę, że to może naprawdę być dla wielu inspiracja. Rafał też bardzo fajnie prowadzi wszystko to, co robi dokumentując to, więc ja mam poczucie, że to, to duże ma znaczenie, tak? Bo wiele rzeczy się dzieje offline i no na przykład warsztaty, które są bardziej na indywidualną ścieżkę naznaczone, no ale one nie posłużą większej liczbie osób, tak? A my tutaj też tak jakby spotkania nagrywamy po to, żeby właśnie zostawić, żeby to mogła być taka książka jak te książki Monroego, co spadały na ludzi. Żeby zwrócić uwagę, tak?
A jeszcze takie jedno pytanie czy coś poza czytaniem jakieś interakcje czy jakieś działania robicie w ramach, w ramach tych działań? Nie wiem. Jakieś zmiany? Coś.
[01:08:39] - Rozumiem. Chodzi ci o tobie, czy czasem wykorzystujemy te umiejętności, żeby wpływać na naszą rzeczywistość, tak?
[01:08:46] - Coś zmienić, tak. W sensie wpłynąć, oczyścić. Być może w taki sposób, że to będzie odczuwalne na przykład.
[01:08:53] - Mhm, na przykład na jakąś ważną personę związaną, nie wiem, ze światem polityki, tak?
[01:08:58] - Tutaj nie chodziło mi o ten mainstream. Bardziej mi chodziło w ogóle o taką interaktywność w działaniu. Niekoniecznie chodzi mi o mainstream. W sensie, bo tutaj to przypuszczam, że nie.
[01:09:15] - To jest właśnie widzisz, to pokazuje charakter tej grupy, bo każdy tam używa innych metod, każdy tam inaczej patrzy, zapatruje się w ogóle na rozwój duchowy. To nie jest tak, że wszyscy jesteśmy związani stricte z ideologią na przykład wychodzenia z ciała, z Robertem Monroe, z Bruce'em Moenem, z Newtonem i tak dalej, i tak dalej. Każdy w jakiś sposób w swoim życiu odkrywa gdzieś te swoje zdolności, ale niekoniecznie idzie za głosem właśnie jednego z tych nauczycieli. On może mieć zupełnie inny autorytet, ale grupa ma to do siebie, że jest ponad właśnie takimi przekonaniami, ponad właśnie poglądami osób, które w niej są. Chociaż oczywiście tutaj stricte, jeżeli ktoś chce dostąpić właśnie tutaj, uczestniczyć w działaniach grupy, on jest też sprawdzany przez nas na takiej bazie mentalnej. My doskonale wiemy, jaki to jest człowiek i jeżeli byłby to człowiek o jakichś takich złych skłonnościach, no to nie, absolutnie tutaj nie przejdzie przez sito tych członków, którzy już tutaj są. A dwa musi się wykazać w ogóle umiejętnościami. Więc to jest też rodzaj takiego budowania autorytetu samej całej tej grupy, że nie są to osoby, które no po prostu sobie coś tam udają, no tutaj muszą po prostu zostać zweryfikowane. To jest pierwszy, pierwsza zasada w ogóle, jaka powstała, kiedy tą grupę tworzyliśmy. To, jakie osoby do tej grupy dochodzą, to jest zasada, która wynikła w trakcie już trwania grupy, więc to też ciekawe.
Grupa nas samych uczy i modeluje, jak gdyby tutaj cały ten regulamin, te regulacje, te zasady, chociaż one ostatnio się już tak trochę nie zmieniają od jakiegoś czasu w zasadzie no stworzyło się, wykoncypowały się jak gdyby tutaj takie no idealne zasady, które już w zasadzie nie, no nie trzeba ich zmieniać. Chociaż w ostatnich sytuacjach, kiedy wiele osób wystąpiło z grupy ze względów jakichś takich swoich, ale również też takich wydaje mi się, że dochodzić mogło gdzieś tam w kuluarach, bo ja akurat nie udzielam się aż tak bardzo na tej grupie. Wiecie, ja to, że ja tam jestem tym takim jakby administratorem, to nie znaczy, że ja o wszystkim wiem i wszystko kontroluję. Tu jest szerokie spektrum, jak gdyby tutaj tych budowania, tych całych relacji, komunikowania się w kuluarach i po prostu gdzieś te relacje spowodowały, że pewne osoby się no nie lubiły na przykład. I to też mogło spowodować, że źle się czuły właśnie w tej grupie. Myślę, że to też był powód, dla którego niektóre osoby po prostu wystąpiły. No, jest różnie. Wiecie, to jest tak, że no nie jest łatwo gdzieś tam budować taki rodzaj społeczności, w której wszyscy mają być uczciwi. I sprawiedliwi. Mili przede wszystkim, prawda?
Podchodzić z szacunkiem do drugiej osoby, bo właśnie jesteśmy różni. To nie znaczy, że to są złe osoby. One się rozwijają, ale każda w swoim tempie i na swój sposób. Nie wszyscy są tam mną. Ja zupełnie inny mam stosunek do takich spraw, prawda? Ja mam wielki dystans do tego, jacy ludzie są i nie wiem. Bardzo trudno mnie zranić w ogóle, więc no, ale zdaję sobie sprawę, że inni mogą mieć z tym problem, że gdzieś tam bardziej ich dotykają takie właśnie rzeczy, które no, no, no sprawiają, że się źle czują na przykład, prawda? Gdzieś tam ich autorytet czy szacunek właśnie w grupie może spaść przez to. Czują się w jakiś sposób nie wiem, odizolowani czy stawiani na marginesie tej grupy. No to to jest trudne kierowanie taką grupą.
W każdym razie w ogóle, bo już też to jest taka, taka dygresja niepotrzebna właśnie gdzieś tam zbaczam z tego wątku, a wątek dotyczył tego
[01:13:15] - Czy wykonujecie poza wzglądami jakieś działania na płaszczyźnie niefizycznej?
[01:13:20] - A właśnie czy robimy coś takiego? Przede wszystkim robimy to dla członków grupy. My, jeżeli widzimy, że jest jakiś problem wewnętrzny w tej danej osobie czy na przykład jakiś osobisty, zawodowy, staramy się sobie pomagać, używać tych umiejętności, żeby sobie wzajemnie pomóc. Ale nie jest to grupa oparta na przykład na technikach mentalnych, których uczy Bruce Moen, prawda? Odzyskiwania dusz, wspomagania się energią miłości i tak dalej. Nie każdy u nas takie rzeczy preferuje, robi. Nie każdy potrafi, bo na przykład nie przeszedł takich warsztatów, prawda, które to tego uczą. Mają umiejętności te osoby jasnowidzenia, wizjonerstwa, ale niekoniecznie mają zdolności w takich sprawach właśnie leczenia energią. I dlatego właśnie grupa. Miałem taki pomysł, żeby coś takiego wdrożyć, zainicjować, ale no obawiałem się, że właśnie brak będzie tutaj takich umiejętności z tym związanych, bo to są umiejętności, które raczej się tutaj wypracowuje gdzieś pod okiem jakiegoś nauczyciela, tak jak właśnie te warsztaty, które prowadzi między innymi Paweł, prawda?
On właśnie, właśnie tak jak tutaj Jarek powiedział my budujemy to społeczeństwo bardziej świadome. Czy robimy to my świadomie? Czy ja robiąc, organizując te warsztaty, robię to dlatego, że chcę, żeby coraz więcej osób było świadomych, że robię tu jakąś, wypełniam jakąś misję? Nie, ja po prostu czuję, że powinienem to robić. A jeżeli jest w tym jakaś głębia, to niech jest. Zawsze po naszej śmierci tak naprawdę ktoś interpretuje nasze działania i no dokłada do nich jakiejś, jakiejś takiej głębi, jakiegoś fundamentu, filaru, który miał nas w tym powodować, pchać nas ku temu. Ja po prostu to robię, bo dobrze się w tym czuję. Czuję się dobrym nauczycielem i chcę przekazywać właśnie swoją wiedzę, żeby inni mogli się tym cieszyć. I doskonale sobie zdaję sprawę z tyłu głowy mam to cały czas, że ludzie dzięki temu staną się lepsi. Ja wiem o tym, ale nie jest to jakaś fanatyczna misja, którą tutaj wypełniam.
Nie robię tego, słuchajcie, bo muszę ocalić świat, prawda? Nawrócić świat. Boże, teraz szybko, bo zaraz po prostu wszyscy zginiemy. Im więcej, tym lepiej. Nie. Ja po prostu wiem, że wszystko jest ze sobą zsynchronizowane. To, że te warsztaty, warsztaty na przykład czy spotkania nie są tak częste, to też to nie jest tak, że to jest zależne ode mnie. I ja się z tym godzę. Akceptuję to, że tak musi być. No bo nie da się tego wszystkiego tak szybko zrobić.
To nie jest tak, że my wyprodukujemy świadomych ludzi. Każdy zgłasza się wtedy, kiedy sam czuje, że potrzebuje, że jest na tym momencie swojego życia, tak jak tutaj właśnie osoby, które przybyły na nasze spotkanie. One doskonale wiedzą, co się pchnęło, żeby tu być. A wolna chwila tak może być to właśnie coś takiego, bardzo takiego pragmatycznego. A z drugiej strony mogą to też być te pobudki duchowe. I to jest, to jest wspaniałe w tym wszystkim, bo jeżeli są to te pobudki, takie nie wiem, nuda, brak czasu, znaczy czas właśnie, który chcemy zagospodarować. Ciekawość to kto wie, może akurat w tej istocie nagle się rozbudzi coś więcej. My jesteśmy tym inspiratorem. A kto będzie tym nauczycielem? Kto będzie tym przewodnikiem, to już nie jest ważne.
Ważne, że będzie. I to jest właśnie piękne w tym wszystkim, prawda? No tak.
[01:16:54] - Dobrze.
[01:16:54] - Tak. Fajnie, fajnie, że robicie to, co robicie. Serio.
[01:16:58] - Każdy jest dla samego siebie również. Tu się trochę włączę nauczycielem, jak nie patrzeć tak. Życie to jest jedna wielka szkoła. Robert Monroeeee to definitywnie podsumował. I mistrzami tak naprawdę stajemy się dopiero po śmierci dla większości ludzi, nie? Im bardziej właśnie tutaj ja Dominik troszkę wtrąciłem, bo po tych dwudziestu dziewięciu latach, gdy się zajmuję jasnowidzeniem i tarotem, to ten aspekt ludzki mi jest coraz bliższy. Może dlatego, że powoli mój czas na ziemi się kończy, wiesz? I to gdzieś czuję podświadomie. No ale fajnie, fajnie, super, super was się słucha, nie? Pozdrawiam.
[01:17:44] - Dzięki. I mam jeszcze nietypowe pytanie o Baszara czy zastanawia-- nie wiem, nie wiem czy Jarku coś słyszałeś o Baszarze? Rafale, ty chyba coś tam widziałeś. Ciekaw jestem czy... No właśnie to jest takie na przyszłość być może, że być może w ogóle by tak sprawdzić tego Baszara. Co tam wam by? A wiesz, że właśnie o tym pomyślałem, że może paść takie pytanie, że sprawdzić, kim jest tak naprawdę ten Baszar, prawda?
[01:18:15] - To nie pierwszy raz. Już z Pawłem rozmawialiśmy z miesiąc temu czy dwa, że może tam Rafała grupę i tutaj grupę tak jakby poprosić właśnie. To też ciekawe by było.
[01:18:27] - To ja może tutaj nie będziemy tego robić teraz, a ja po prostu poproszę, żeby wszyscy w grupie wykonali takie zadanie. Myślę, że to jest ciekawe i oczywiście przekażemy wam do publikacji jak najbardziej publicznej.
[01:18:40] - Może coś nagracie, może jakiś raport i zrobimy na stronie, ale myślę, że myślę, że w ogóle mogłoby być bardzo ciekawe, bo Baszar ma swoich odbiorców w Polsce i wiesz, no wiadomo, my byśmy tutaj wrzucili, podlinkowali, ale to może być wartość.
[01:18:58] - No ciekawe, ciekawe. Ciekawy jestem, co by tutaj mogło wyjść, prawda?
[01:19:03] - No właśnie.
[01:19:04] - Z Baszarem zetknąłem się już jakiś czas temu. Myślę, że w latach dwutysięcznych dziesiątych stał się tam popularny za pomocą YouTube'a. No, był ciekawą osobą. Przyciągającą. Na pewno było to ciekawe. To, w jaki sposób kontaktuje sięA z drugiej strony też budziło jakiś rodzaj niepewności, że może to jest człowiek, który jest bardzo mocno oczytany w tych sprawach, prawda? Czy to nie jest czasem gdzieś tam właśnie jego super umysł, który to wszystko dyktuje? Ale-
[01:19:38] - Dla osób, które nie wiedzą Baszar to jest istota z rasy ET z innej rasy i jest channelowana, przekazywana przez Daryla Anke i o którym właśnie Rafał wspomina. Tak. Gdzie Daryl Anka to jest po prostu osoba, która jakimś wzorcem energetycznym pasowała i, i no i to jest część doświadczenia tego Daryla, że on tak jakby z tym Baszarem ma relację i channeluje od czterdziestu lat. Dzieli się tym. No nie będę teraz rozwijał o Baszarze można znaleźć więcej informacji, ale w skrócie telegraficznym to jest właśnie Baszar. Tak?
[01:20:20] - Mhm. No tak samo jak z Jarkiem. Jarek, kiedy jest normalnym, normalną osobą fizyczną w tym fizycznym świecie, to jest Jarkiem, a kiedy jest przekaźnikiem, anteną, to wtedy staje się Aurelem. Także tak to właśnie działa. Gdzieś tam właśnie dostajemy takie imiona, które są, które mają jakby taki szerszy aspekt gdzieś tam nas i gdzieś też, no, wykorzystujemy je potem w naszym życiu. Tak jak Baszar tutaj. Nawet nie wiedziałem, że on się tak nazywa ten człowiek, wiesz? Myślałem, że po prostu to jest jakiś rodzaj jego nazwiska czy... Ciekawe. Ciekawe.
No.
[01:20:58] - No jak chcesz to Ci podeślę później film, który bardzo fajny, treściwy jest. W tym filmie też tam sprawdzali w ogóle go. Tak?
[01:21:08] - To właśnie widziałem ten film. Widziałem gdzieś na Twoim właśnie-
[01:21:11] - Tak, tak, tak.
[01:21:12] - Tak, tak. Widziałem ten film jak właśnie badano jego pole.
[01:21:15] - Widziałeś wyrywek, a film ma chyba półtorej godziny.
[01:21:19] - Tak? O, to nie całości, całości na pewno nie widziałem.
[01:21:21] - I Daryl się tam dzieli, że on w ogóle od dziecka miał jakieś już wydarzenia takie, które go wprowadzały.
[01:21:30] - No ciekawa, ciekawa sprawa. Hm.
[01:21:33] - Hm. No dobra Baszar. Nie wiem, czy macie przestrzeń na mnie.
[01:21:40] - To znaczy?
[01:21:41] - No żeby na przykład powiedzieć mi, na czym się powinienem-
[01:21:46] - A na Tobie, bo myślałem, że chodzi o tego Baszara.
[01:21:49] - I dlaczego ja, tak jak Karol na przykład też. No to jest dla mnie ciekawe. Coś tam już wiem, ale jak to jest z tymi zdolnościami, nie? Już się dzielę z tą Rafale, że coś tam poodkrywałem, tak? W tej przestrzeni, ale ciekaw jestem, co by wam wyszło.
[01:22:08] - Ale to chodzi o jakie pytanie konkretnie? Co tutaj cię najbardziej-
[01:22:11] - Dwie rzeczy interesują mnie. Na czym powinienem teraz się skupić?
[01:22:17] - W jakim aspekcie swojego życia?
[01:22:19] - Tak.
[01:22:20] - W ogóle? Czy jeżeli chodzi o rozwój?
[01:22:24] - O rozwój.
[01:22:25] - Rozwój taki duchowy, tak?
[01:22:27] - No w ogóle tak. Kierunek tak jakby. No bo to się dla mnie łączy. Dla mnie to jest to samo w sensie życie, a-
[01:22:34] - Tak.
[01:22:34] - A rozwój to jedno, a drugie wiadomo właśnie kierunek. Co tu zrobić, żeby właśnie poprawić zdolności niefizyczne.
[01:22:45] - A zdolności niefizyczne. No dobra. Okej. To nie wiem czy Jarek-
[01:22:55] - To mam odpowiadać?
[01:22:57] - No nie wiem. Jeśli-
[01:22:58] - No ale na tą odnośnie tej Baszary czy odnośnie pytań, które zadałeś?
[01:23:03] - Odnośnie moich pytań Baszara zrobicie może później i coś z tym fajnego może zrobimy z Baszarem.
[01:23:14] - No dobra, bo ja sobie tak popatrzyłem na te wszystkie kwestie. Wobec twojej osoby wydaje mi się, że czekasz na istotną kwestię w obszarze zawodowym, którą powiedział, którą przedstawiłbym jako wywiad. To znaczy według mnie czekasz na wywiad z pewną osobą, a tą osobą jest jakaś kobieta i ten wywiad albo coś stworzy, no nie wiem, w przestrzeni, w której jesteś, rozbuduje tą przestrzeń albo otworzy ciebie na coś. Więc wydaje mi się, że to. Wywiad z kobietą.
[01:23:55] - Zdolności niefizyczne?
[01:23:57] - Ale też drugie pytanie miałeś.
[01:24:00] - No właśnie to było drugie.
[01:24:03] - A, a pierwsze?
[01:24:05] - Pierwsze było, na czym powinienem się skupić w życiu w kierunku rozwoju w tej chwili, a drugie jak tutaj rozwinąć, no, w jakim kierunku się udać, żeby rozwijać zdolności niefizyczne?
[01:24:24] - Albo w kontekście tych kwestii. Okej, ale w kontekście czysto takich materialnych, fizycznych to jest jakiś kontekst związany z, hm, z materią, która jest skumulowana o formie większej wartości typu, typu nie wiem, samochód, mieszkanie, garaż, coś takiego. I wobec tego masz jakieś takie czysto fizyczne ludzkie zadanie. I te zadanie, hm, w moim rozumowaniu chodzi o to, że no nie wiem, trzeba będzie coś naprawić, zmienić, usprawnić. Może. Może tak jakby zastanowić się, czy jakaś zmiana niepotrzebna byłaby albo coś tam zmodernizować. To tak w tym kontekście. A zapytaj jeszcze raz, bo umknęło. Aha, dobra. Rozwój duchowy, coś tam doświadczenie, tak?
[01:25:23] - No jak? Co tu zrobić, żeby lepiej było?
[01:25:30] - Ale ty już to robisz.
[01:25:33] - Yy wydaje mi się. Dobra, mam odpowiedź dziwną. Rozumuję to w taki sposób, że, że zainteresujesz się w takiej formie, że nie wiem, poczytasz bądź pooglądasz w internecie coś związanego z jakimś, nie wiem, szamanizmem, coś takim starszym w takiej formie coś tam cię zainteresuje. Może to się wiesz urodzi w tobie i w jakiś sposób w takim zakresie czegoś takiego dziwnego dla mnie. Tam sobie coś poczytasz, pooglądasz. Bo w moim rozumowaniu z jednej strony to, co tam czytasz, oglądasz, kieruje uwagę na to, żeby, żeby wykonywać jakąś czynność w trakcie, powiedzmy tej, no nie wiem, medytacji. Nie mówię tutaj o jakimś tam, wiesz, rytuale, okultyzmie i tam nie wiadomo czym, ale no powiedzmy, że no nie wiem. Wyobraźmy sobie, że jest jakiś tam szaman, który w jakiś tam sposób tupie nóżką i to tam po jego duchowego mowie coś tam znaczy ważnego i w moim rozumowaniu, w moim rozumowaniu twoja osoba na coś takiego, wiesz, starszego zwróci uwagę jako chociażby forma, no nie wiem, ciekawości ludzkiej typu a co ci tam. No nie wiem. Ludzie w tamtych czasach na swój sposób robili, nie?
Więc wydaje mi się, że tam coś dla siebie weźmiesz, zobaczysz, bo to w jakiś sposób jest połączone z tym pytaniem. Więc taka dziwna odpowiedź.
[01:27:11] - Mogę się włączyć? Mogę się włączyć na chwilkę? Bo uważam Dominik, wiesz, że ty już to robisz, bo cię widzę, obserwuję, wiesz, znam się bardzo, bardzo mocno na ludziach. Dlatego też właśnie tutaj tylko skrócę. Opuściłem grupę ze względu właśnie na ludzi w większości toksycznych, których odbierałem na kilometry i to mnie bardzo. I to mnie bardzo osłabiało.
[01:27:36] - Aurelian teraz.
[01:27:38] - Tylko co do tej zmiany. Wiesz Dominik.
[01:27:42] - O, przepraszam.
[01:27:43] - Co do. Co do tej zmiany to każda większa zmiana w życiu człowieka poprzedza pewien kryzys. Czy to egzystencjalny, taki fizyczny, typowy, związany z przyziemnymi sprawami, czy, czy, czy też właśnie na płaszczyźnie duchowej. I ta przemiana na przykład poprzez chociażby karty tarota określa Arkana Śmierć, czyli transformację. Tak jak Jarek fajnie tutaj podsumował Jarka też Jarek fajnie, super to ująłeś. Ujrzałeś prawdopodobnie przyczynę. Czyli będziesz właśnie Dominik miał kontakt z pewną kobietą, która po prostu wyzwoli w tobie energetycznie pewien wpływ, który wpłynie na świadomość. Wiesz, że to jest tak jak właśnie też w karcie Pustelnik. Pustelnik jakby kręci się, żyje w swojej własnej małej jaskini, szuka z niej wyjścia. Ty w takim być może momencie do takiego momentu dochodzisz, ale jak dobrze sobie zdajesz sprawę i jesteś z tego świadomy, to już podjąłeś pewne kroki dwa, trzy miesiące temu idące ku zmianie w tobie samej.
Tylko że dla ciebie na razie to jest za mało, bo zbliżasz się do dużo większej i ty to pewnie osobiście odczuwasz, nie? Że też twoja świadomość i właśnie koncept, patrzenie na wiele spraw związanych z parapsychologią, ezoteryką i tego typu sprawami to również ulegają zmianom, nie? Szukasz czegoś dla samego siebie, co nie zostało odkryte. Ja to znam po samym sobie, wiesz? Dlatego osobiście na swoim kanale często staram się poruszać tematy odbiegające od tego, co zostało już wcześniej powiedziane. I ty szukasz w sobie właśnie tych dróg, tego, by stworzyć coś w samym sobie, by podciągnąć tą energię, tą energetykę, nie tą, te wibracje duszy. To tyle z mojej strony. Nie, to też niepotrzebnie się tak załączyłem, ale chciałem parę słów Tobie też przekazać od siebie, nie? Pozytywnych. Trzymaj się.
[01:30:05] - Dzięki.
[01:30:06] - No.
[01:30:07] - Rafale.
[01:30:12] - Tak? Bo ja mam cały czas miałem wyciszone. Ty coś mówiłeś w moim kierunku, tak?
[01:30:19] - Nie, nie już tak jakby Aurelian jeszcze wspomniał od siebie wcześniej Jarek był. Wróciłeś.
[01:30:26] - Dobrze. Jestem. Tak. No ja tutaj w ogóle to jest bardzo ciekawe, bo ja sobie po prostu tak nie wiedziałem do kogo precyzować te pytania i zadałem przede wszystkim to pierwsze pytanie związane z tym twoim życiem teraz po prostu co ty powinieneś zrobić? Co jest takie istotne dla ciebie teraz, w tym twoim życiu, jakie wiedziesz? No i sobie wyobrazić. Najpierw sobie była pustka. Nie wiedziałem, do kogo kieruję to pytanie. Czy to chodzi o gdzieś tam mojego właśnie tego wewnętrznego ja, czy mojego wielkiego ducha. Pojawiłeś się ty, po prostu olbrzymi ty.
Taki właśnie jak teraz cię widzę tutaj i wskazałeś mi taką odpowiedź, że przyszedł czas, żeby po prostu w swoim życiu trochę odpocząć od tego wszystkiego. Że ty powinieneś w tej chwili tak naprawdę, bo ty właśnie nie wiesz, co ty masz w swoim życiu zrobić, a tak naprawdę nie powinieneś w ogóle myśleć i zastanawiać się nad tym, tylko powinieneś właśnie odpocząć. Powinieneś nabrać takiej siły i skupić się na swojej wyobraźni, na swoich snach, na takimAspekcie właśnie marzeń sennych, wyobraźni, którą nie będziesz jej oczywiście już od razu przekuwał w rzeczywistość, tylko zostawisz ją. Będzie po prostu przez ciebie przepływała, żebyś ty się mógł wewnętrznie uspokoić. Właśnie to jest taki moment teraz takiej przemiany w twoim życiu, w której potrzebujesz takiego wewnętrznego zdystansowania się, takiej, no takiego porzucenia tej wizji, że ty musisz cokolwiek robić, że ty musisz się teraz rozwijać, że ty musisz to wszystko teraz, już. Bo to jest ważne, istotne. Wcale nie jest. To po prostu i tak się dzieje, a ty po prostu musisz sobie dać teraz na luz. Wiesz, o co chodzi. Coś w tym stylu.
Takie coś. Nie wiem, jak długo ty sam poczujesz. Przede wszystkim rozwijać wyobraźnię w tym momencie. To jest bardzo ważne, żeby skupiać się na tej wyobraźni. A jeżeli chodzi o te doświadczenia, te drugie moje pytanie dotyczyło właśnie tego, jak ty możesz teraz jeszcze bardziej pogłębić swoje doświadczenia, te niefizyczne, związane właśnie z kontaktem z tym światem niefizycznym. No i pojawia mi się tutaj jakiś lęk właśnie, że jest w tobie jakiś lęk przed tym światem albo przed samym sobą w tym świecie. I to jest bardzo ciekawe, bo kiedy pojawiają się we mnie takie nieścisłości, to ja sobie myślę może to nie jest prawda. Właśnie. Już. Prawda?
Ojej, zaczynamy nie wierzyć w to, co dostajemy, ale ja wiem z doświadczenia, że powinienem, że muszę wszystko przekazywać. Jest w tobie jakiś lęk, jakaś, jakaś fobia? Nie może fobia to jest zbyt daleko powiedziane. Sobie zerknę tutaj, co tutaj zapisałem. Przede wszystkim co tutaj jeszcze sobie zapisałem? Że ty musisz się od tego lęku najpierw uwolnić. O lęku myślenia o sobie w pewien sposób, żeby w ogóle rozpocząć jakby tą taką wewnętrzną podróż w głąb siebie. Jakby musisz sobie stworzyć swój własny obraz na nowo, wyobrazić sobie siebie na nowo i ta nowa postać ciebie dopiero zacznie doświadczać. Nie wiem, to jest tylko przekaz. To ty bardziej zrozumiesz sedno tego przekazu.
[01:33:52] - Rozumiem.
[01:33:52] - No tyle w zasadzie.
[01:33:54] - Rozumiem. Tak, mam swój obraz, który. No tak. Znaczy no tak, generalnie ma to sens. Tak samo to, co Jarku mówiłeś, to ma to sens dla mnie. Dziękuję.
[01:34:15] - Proszę.
[01:34:16] - Proszę bardzo.
[01:34:20] - Po trochu kończymy? Jaka energia?
[01:34:23] - O.
[01:34:25] - Okej.
[01:34:26] - Ja mogę wam pogadać, jak trzeba.
[01:34:29] - No to tu były jakieś jeszcze pytania. Agnieszka pytała. To ja też mam pytanie na później o moją ścieżkę. Jak pokonywać blokady w rozwoju, kiedy ma się wrażenie stania w miejscu? Wątpliwości. Ale to jest pytanie Agnieszko, konkretnie o ciebie czy ogólnie?
[01:34:48] - Konkretnie. Mam nadzieję, że mnie słychać.
[01:34:51] - Słychać.
[01:34:51] - Dzisiaj bez kamery. Konkretnie o mnie, bo właściwie dużo rzeczy się, dużo rzeczy się w moim życiu dzieje i z jednej strony czuję, że to jest bardzo dziwne uczucie. Z jednej strony czuję, że utknęłam, a z drugiej strony, że bardzo dużo rzeczy się rozluźnia i wyjaśnia. I to jest takie uczucie trochę stania w oku cyklonu. Chociaż to też nie do końca oddaje to uczucie i takie. Takie zagmatwanie. I właśnie nie wiem, czy po prostu wyolbrzymiam sytuację, że nie jestem pewna obranej ścieżki. Czy to są prawdziwe wątpliwości, że może rzeczywiście to, co wybrałam jako zawodowy rozwój, to nie do końca jest to, czym mam się zajmować w tym życiu.
[01:36:05] - Okej, ja jeśli mogę, to chyba przedstawię sytuację, która będzie swego rodzaju wyjaśnieniem i powiedzmy, że znajdujemy się w miejscu, w którym dojeżdżasz chyba z kimś samochodem, ponieważ ewidentnie widać, że ten samochód tak jakby parkuje i nie wiem, czy on przyjechał po ciebie, czy ty przyjechałaś po kogoś. Ale, ale jest taka kwestia. A za tą sytuacją jest coś znaczącego, co w moim rozumowaniu oznacza, że no coś potrzebujesz, potrzebowałaś wtedy załatwić, podjąć decyzję. Mi bardziej pasuje, że podjąć konkretną decyzję, która w jakiś sposób no ma chyba znaczenie. Więc no nie wiem, może to jakaś kwestia zawodowa typu czy tam być, czy nie być, czy w tym miejscu albo w tamtym, albo to jest kontekst danej osoby, albo coś takiego bardzo, bardzo znaczącego, ale w jakiś sposób jest to związane, powiązane z tym samochodem, z tym dojazdem. Więc być może będziesz z kimś jechała, kogoś podwoziła bądź ktoś podwoził będzie ciebie. Bo wydaje mi się również, że chyba nie masz do końca z kim o tym tak szczerze, uczciwie, w oparciu o takie głębokie zaufanie pogadać tak, żeby wiesz, wygadać siebie, wiedząc jednocześnie, że ten ktoś bardzo tak
[01:37:43] - Dobrze i życzliwie ciebie wysłuchał i mógł doradzić. Więc w jakiś sposób to wszystko jest powiązane wobec, wobec tego. A za tym wszystkim stoją jakieś konkretne decyzje. Wydaje mi się, że takie życiowe bardzo, bardzo życiowe. Możesz podpytać jeszcze tak pociągnąć mnie za język, to ja coś dopowiem.
[01:38:05] - To właśnie, bo to jest ciekawa strona z tym transportem, bo codziennie dojeżdżam godzinę w jedną stronę pociągiem do, do no pracy na praktykę w danej chwili. I no.
[01:38:22] - To nie pociąg to samochód.
[01:38:24] - Aha, okej.
[01:38:27] - Ja tutaj tak- To samochód, bo przepraszam, bo dojeżdża ten samochód do tak jakby jest budynek i do jednego z rogów tego budynku jest możliwość, żeby w pobliże tego rogu dojechać, a tam jest pewnie jakieś miejsce docelowe. Więc, więc być może no to nie będzie godzina tramwajem, a może samochodem albo coś związanego z autem.
[01:38:53] - Okej.
[01:38:54] - No i dalej.
[01:38:57] - Ciekawe, ciekawe.
[01:39:00] - No ja ogólnie jeżeli patrzę tu na ciebie Agnieszko, to ja widzę ciebie po prostu, która stoi i po prostu jesteś osobą, która w tej chwili tkwi w takim punkcie swojego życia, w którym tak naprawdę nie wie, czy to już też wynikło z tego, co powiedziałaś, ale widzę ciebie po prostu taką zdezorientowaną, która zerka na zegarek. Upływ czasu jest dla ciebie czymś negatywnym. Boisz się tego, że ten czas po prostu płynie, a w twoim życiu nic znaczącego się nie dzieje, co mogłoby po prostu. Ale z drugiej strony boisz się też podjąć pewnych decyzji, bo ty zerkasz na czas na zegarek, bo nie wiesz, czy właśnie teraz jest już właśnie ten moment, żeby wyjść. Nie wiem do czego, bo widzę cię po prostu w jakimś pokoju, w jakimś pomieszczeniu. Jest też tam obok telefon, więc tak naprawdę jest coś w tym, tym punkcie. Jesteś w zawieszeniu po prostu w tej chwili w swoim życiu, ale no jakby też oczekujesz tego właściwego momentu na podjęcie jakiejś ważnej decyzji. No i to jest takie wszystko, co mogę teraz powiedzieć.
[01:40:06] - No jest, dużo się zgadza z tym, co powiedziałeś. Mogę powiedzieć, że no, no właśnie można powiedzieć, że trafiłeś w sedno. No to jest.
[01:40:21] - Czy jest jakieś rozwiązanie tego momentu? Momencik. Jest jakby rozwiązanie, ale to jest jakby zaproszenie czyjeś zaproszenie do działania. I jest to związane z taką dużą radością w twoim życiu, że cieszysz się, że następuje ten moment. Jest też jakiś, jakieś kwiaty, które ktoś ci daje. Nie wiem. Jest właśnie jakby ktoś otwiera te drzwi przed tobą i to jest mężczyzna. Jest jasność, żółte światło za tymi drzwiami. No i kwiaty, które niosą cię do góry. Dziwne.
Kręcisz się do góry z tymi kwiatami. Bardzo radosne, że dostajesz te kwiaty. Ciekawe. Takie coś. Jako symbol miłości. Może. Może. W każdym razie jakiś mężczyzna otwiera drzwi i zaprasza ręką do środka albo na zewnątrz. No to taki szybki, że tak powiem, wgląd.
[01:41:36] - Dzięki wielkie. Mam, mam o czym myśleć. Mam o czym myśleć.
[01:41:41] - Czyli pomocne było Agnieszko?
[01:41:44] - Zdecydowanie jak najbardziej pomocne. Z tym czasem to się zgadza w stu procentach. No.
[01:41:55] - Nie wiem, czy to chodzi o uczucia. Możliwe, że to jest jakiś rodzaj docenienia cię za coś, a ty może właśnie, że brakuje tego docenienia w twoim życiu. I to jest ten impuls do tego, żebyś w końcu zaczęła właśnie czuć, że żyjesz, prawda? Bo mężczyzna niekoniecznie wyglądał w tej wizji jak ktoś, kto jest jakimś rodzajem takiego kawalera, który cię po prostu miłuje. To jest ktoś, kto cię szanuje, kto oczekuje czegoś od ciebie, bo wie, że jesteś kimś istotnym. Dlatego cię zapraszają. Dziwne. Ciekawe. No nie wiem.
[01:42:36] - To, co Jarek też powiedział. Rzeczywiście nie mam takiej osoby, z którą mogłabym tak od serca, jak to mówią, pogadać. Raczej osoby, które są wokół mnie, są raczej na zasadzie, jak to się mówi ja wiem lepiej, co dla ciebie dobre. Ty powinnaś iść w tym kierunku.
[01:43:01] - Moja droga, jeszcze nie ma, więc to nic straconego i nie ma się co smucić.
[01:43:08] - No ale-
[01:43:09] - Wiesz, wiesz, jak masz pytania, możesz się jeszcze zgłosić do grupy przez, przez linka tutaj tego, co wrzucałem jeszcze raz wrzucę.
[01:43:20] - Ale, ale dzięki wielkie. Mam, mam o czym myśleć. Dzięki.
[01:43:26] - Super, fajnie. No dobra, bo tak tematy to można ciągnąć bardzo długo jak coś nie zarządzimy. Myślę, że tak, że jest też czas na rozmowę i czas na odpoczynek. Tak więc zgadamy się jeszcze, jeśli chodzi o Baszara. Tak? Czy tam zgadamy się, czy po prostu pociągniecie temat. Ja jestem zainteresowany bardzo. I będziemy kończyć w takim razie. Super, że robicie to co robicie. Dzięki, że przyszliście.
Zgodziliście się podzielić i w ogóle za te przekazy, za tą pomoc to też jest wow! Super, Dziękuję. W swoim i Pawła imieniu. Paweł na warsztatach zajęty chyba jeszcze warsztatami. I tak Marku, ile mamy osób?
[01:44:34] - W szczytowym momencie było dzisiaj około stu trzydziestu słuchaczy. Cały czas mamy jeszcze około stu dwudziestu.
[01:44:43] - I dziękujemy słuchaczom Radia Paranormalium. Dziękujemy wszelkich, wszelkich dobrodziejstw dla wszystkich. I jak to zawsze Paweł mówił zawsze Paweł powtarza, że się widzimy szóstego czerwca. Zawsze Paweł datę podaje następnego spotkania, czyli za miesiąc w kolejny pierwszy wtorek miesiąca. Do zobaczenia i dziękuję. Do zobaczenia. Dobrego wieczoru. Dzięki. Dobranoc.
[01:45:18] - Był to zapis spotkania online The Mądrą Institute Polska. Dowiedz się więcej o The Mądrą Institute Polska na stronie internetowej www.tmipolska.pl. Zapraszamy także do śledzenia fanpage'a na Facebooku pod adresem facebook.com/tmipolska.pl