System reklamy Test



Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!

SŁUCHAJ
ZALOGUJ SIĘ
ZAMKNIJ
Radio Paranormalium - zjawiska paranormalne - strona glowna
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
Facta Incognita

Facta Incognita

Odcinek: Polskie Missing 411 (odc. 1)
Tajemnicze zaginięcia, urwane tropy, historie bez epilogu. O dziwnych zaginięciach w Polsce, podobnych do spraw opisanych w serii "Missing 411" opowiadamy w pierwszym odcinku "Facta Incognita".

W audycji udział wzięli:
Piotr Cielebiaś (Nieznany Świat www.nieznanyswiat.pl/)
Marek Żelkowski (pisarz, publicysta, autor audycji "Bibliotekarium 2.0", współpracownik "Nieznanego Świata")
Marek Sęk "Ivellios" (Radio Paranormalium, opiekun techniczny audycji)

Kontakt:
Piotr Cielebiaś: p.cielebias@gmail.com
Radio Paranormalium: radio@paranormalium.pl

🔴 Polecamy kwietniowy numer "Nieznanego Świata", a w nim:
- "Słowiańscy bogowie z gwiazd"
- "Świetlne kule nad przełęczą Diatłowa".
Więcej o numerze: www.nieznanyswiat.pl/niez...

🔴 Polecamy książki Wydawnictwa Bibliotekarium: www.bibliotekarium.pl/kat...

🔴 Piotr Cielebiaś: "Missing 411 - najdziwniejsze zaginięcia w USA":
- Tekst (dostępny za darmo po zalogowaniu w numerze 3/2017): e.nieznanyswiat.pl/
- Wersja audio (czyta Ivellios): www.paranormalium.pl/2775...

🔴 Wspomniane w audycji blogi Roberta Leśniakiewicza:
1) Hyboriana hyboriana.blogspot.com
2) Wszechocean wszechocean.blogspot.com
(rozwiń opis)

Streszczenie odcinka

Audycja dotyczy polskich zaginięć, które pod pewnymi względami przypominają przypadki opisywane przez Davida Paulidesa w serii „Missing 411”. Autorzy podkreślają jednak, że nie jest to jednolita kategoria zdarzeń. Wspólnym mianownikiem mają być między innymi zaginięcia na terenach dzikich, odnajdywanie ciał w miejscach wcześniej przeszukanych, nietypowe zachowanie zaginionych, przemieszczanie się na znaczne odległości oraz brak jasnej przyczyny śmierci lub zaginięcia. Jednocześnie rozmówcy zaznaczają, że wiele takich historii może mieć całkowicie przyziemne wyjaśnienia, a ich niezwykłość często wynika z niepełnych informacji i sposobu narracji. David Paulides, były policjant i badacz zjawisk niewyjaśnionych, zainteresował się zaginięciami podczas pracy nad publikacjami dotyczącymi Wielkiej Stopy. Zwrócił uwagę, że wiele osób znikało w pobliżu amerykańskich i kanadyjskich parków narodowych. W jego książkach pojawiają się przypadki, w których szczątki odnajdywano daleko od miejsca zaginięcia, także w obszarach wielokrotnie przeszukiwanych. Szczególnie zastanawiające są historie dzieci pokonujących w krótkim czasie kilkadziesiąt lub nawet ponad sto kilometrów, osób porzucających ubrania i wyposażenie, a także ciał znajdowanych w trudno dostępnych miejscach bez wyjaśnienia, jak zaginiony mógł się tam dostać. Rozmówcy przestrzegają przed bezkrytycznym łączeniem wszystkich takich zdarzeń. W opisach Paulidesa często brakuje danych o stanie zdrowia, przyjmowanych lekach, uzależnieniach, kondycji psychicznej czy relacjach rodzinnych zaginionych. Pojedyncza, pominięta informacja może całkowicie zmienić interpretację sprawy. Podobny problem dotyczy polskich zaginięć: rodziny nie zawsze ujawniają wszystkie szczegóły, policja może chronić część informacji, a media wybierają elementy najbardziej sugestywne. Program „Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie” pokazuje, że zaginięcia mogą wynikać z decyzji o zerwaniu kontaktu z bliskimi, przestępstwa, samobójstwa, choroby psychicznej, wypadku lub morderstwa. Brak rozwiązania sprawy nie oznacza więc automatycznie obecności zjawisk paranormalnych. W Polsce szczególne miejsce w opowieściach o tajemniczych zaginięciach zajmują Tatry. Choć są niższe od wielu pasm górskich, pozostają terenem niebezpiecznym, zwłaszcza poza szlakiem, zimą, nocą lub przy złej pogodzie. Osoba niedoświadczona może bardzo szybko stracić orientację, a odnalezienie kogoś poza uczęszczaną trasą bywa trudne. Dodatkowym zagrożeniem są przepaście, jaskinie, wychłodzenie, lawiny i dzikie zwierzęta. Autorzy podkreślają, że wiele górskich tragedii można wyjaśnić nieprzygotowaniem turystów i lekceważeniem warunków, nawet jeśli późniejsze relacje nadają im tajemniczy charakter. Omówiono kategorię zaginięć określaną przez Roberta Leśniakiewicza jako przypadki typu „Rip Van Winkle”. Nazwa nawiązuje do bohatera opowiadania Washingtona Irvinga, który zasypia i budzi się po wielu latach. W polskich relacjach chodzi o ludzi, których ciała odnajdywano długo po zaginięciu, niekiedy w miejscach wcześniej przeszukiwanych. Leśniakiewicz opisywał takie historie między innymi w „Projekcie Tatry” oraz na swoich blogach, korzystając często z dawnych publikacji prasowych i relacji ratowników. Jako przykład przywołano zaginięcie praskiego radcy Karela Kozaka, który w sierpniu 1921 roku wyruszył w stronę Rysów wraz z dziećmi i znajomym. W pewnym momencie odłączył się od grupy, mówiąc, że musi odejść na chwilę, lecz już nie wrócił. Przez kilka dni poszukiwali go przewodnicy, a następnie ratownicy, sprawdzając między innymi górne partie Doliny Mięguszowieckiej, przejścia do Morskiego Oka i Hlińskiej Doliny. Jesienią następnego roku jego szczątki znaleziono w lesie, w miejscu, które miało być wcześniej wielokrotnie sprawdzane. Historia ta jest jednym z przykładów zdarzeń, które mogą wyglądać na niewytłumaczalne, choć nie da się wykluczyć błędów poszukiwawczych, trudności terenowych ani ograniczeń dawnych metod ratowniczych. W audycji wspomniano także o zaginięciu pary studentów, Justyny i Piotra, w okolicach Doliny Kościeliskiej w marcu 1981 roku. Młodzi ludzie weszli w góry i nigdy nie wrócili, a ich ciał nie odnaleziono. Z czasem pojawiły się hipotezy o udziale służb państwowych, przemytników, kłusowników lub innych osób, a także sugestie, że para została zabrana przez UFO. Te ostatnie rozpowszechnili jasnowidze z Lublina, którzy mieli opisywać wizję studentów zabieranych na pokład obiektu i przewożonych na inną planetę. Rozmówcy uznają tę interpretację za kontrowersyjną i zwracają uwagę, że w realiach 1981 roku możliwe były również próby ucieczki na Zachód przez Czechosłowację. Nie wiadomo jednak, co rzeczywiście stało się z zaginionymi. W kontekście tatrzańskich anomalnych historii wspomniano relację dwóch turystów z 2000 roku. Podczas nocnego marszu w stronę Hali Gąsienicowej mieli usłyszeć dziwny warkot, a następnie doświadczyć zjawiska określanego jako „missing time”, czyli utraty poczucia upływu czasu. W pobliżu Tatr obserwowano też rzekomo obiekty UFO, dlatego część badaczy łączy te zdarzenia z zaginięciami. Rozmówcy wskazują jednak na zwyczajne okoliczności: wędrówka odbywała się nocą, po długiej podróży z Krakowa, a zmęczenie, sen i dezorientacja mogły wpłynąć na percepcję. Jednocześnie przyznają, że jednoczesne zaśnięcie i obudzenie się obu turystów nie wyjaśnia całej relacji w sposób satysfakcjonujący. Odrzucono również koncepcję tak zwanych mikrojaskiń Łataka, według której część zaginionych mogła wpadać do niewielkich, zamaskowanych otworów w ziemi. Takie pułapki miałyby być przykryte trawą lub liśćmi, powodować złamania i uniemożliwiać wydostanie się ofiary, a następnie ponownie zarastać. Rozmówcy uznali tę teorię za niepotwierdzoną. Gdyby była częstym zjawiskiem, osoby poruszające się w grupach powinny przynajmniej czasem zauważyć wypadek towarzysza. Nie wskazano też, by podobne struktury rzeczywiście odnajdywano w miejscach zaginięć. Jednym z najobszerniej omawianych przypadków jest zaginięcie Tomasza D. z niewielkiej miejscowości w okolicach Włocławka, do którego doszło w styczniu 2002 roku. Był nastoletnim, uzdolnionym plastycznie chłopakiem interesującym się między innymi OBE, projekcją astralną, mistyką chrześcijańską i ezoteryką. Przed zaginięciem stał się małomówny, zerwał z dziewczyną i zmienił wygląd. Pewnego ranka rodzina odkryła, że go nie ma, a w domu panuje zimno, ponieważ drzwi wejściowe były otwarte. W jego pokoju znaleziono między innymi książkę Richarda Webstera „Podróże astralne”, sól rozsypaną w kątach i białą świecę, co uznano za ślad rytuału. Chłopak pozostawił większość rzeczy, a wyszedł w nieodpowiednim na zimę stroju: miał letnie spodnie ojca, biały golf, cienką kurtkę i sportowe buty. Późniejsze informacje sugerowały, że mógł wcześniej przefarbować włosy i zmienić wygląd na portrecie namalowanym przez siebie. Znalazł się także jego dokument fotograficzny na przystanku w Żydowie, a jedna z osób miała widzieć go rano na dworcu we Włocławku, gdzie przyglądał się rozkładowi jazdy pociągów. Chłopak nie miał jeszcze dowodu osobistego ani prawdopodobnie pieniędzy, mimo to mógł planować wyjazd. Wcześniej mówił o wstąpieniu do zakonu i pracy misyjnej, a rodzina kontaktowała się później z zakonami, nie uzyskując jednoznacznych informacji. Rozważano także możliwość przyłączenia się do sekty, przyjęcia nowej tożsamości, życia w ukryciu albo śmierci w nieznanych okolicznościach. Tajemniczość tej historii wzmacniała relacja matki, która miała słyszeć zza meblościanki odgłosy sugerujące, że syn wstaje i porusza się w pokoju, choć później okazało się, że go tam nie było. Z kolei jasnowidz Krzysztof Jackowski początkowo twierdził, że Tomasz żyje i przemieszcza się po Polsce, następnie wskazywał szopę w pobliżu tamy we Włocławku, a później port lodołamaczy, gdzie chłopak miał zostać utopiony. Poszukiwania tych miejsc nie przyniosły rezultatów. Rozmówcy podkreślają, że wizje jasnowidza nie stanowią dowodu, a najprostsza hipoteza zakłada, że Tomasz świadomie zerwał z dotychczasowym życiem. Nie wiadomo jednak, czy był w stanie samodzielnie funkcjonować, czy trafił do wspólnoty religijnej, czy też padł ofiarą wypadku lub przestępstwa. Kolejny przypadek dotyczy Pawła H., 27-letniego mężczyzny, który we wrześniu 2018 roku przyjechał do Modlicy koło Tuszyna na kilkudniową pracę budowlaną. Ostatniego wieczoru zadzwonił do partnerki, mówiąc, że dzieje się z nim coś dziwnego i że wróci do domu. Następnie opuścił stancję i skierował się w stronę Tuszyna. Około drugiej w nocy miał powiedzieć przez telefon, że idzie w stronę światła; w tle słychać było trzask gałęzi. Następnego dnia widziano go zachowującego się niezwykle: wykonywał nietypowe ruchy, uciekał przed osobami próbującymi nawiązać kontakt i mówił o przerażających rzeczach, między innymi o zamurowanych oknach i zagrożeniu ze strony innych osób. Po siedemnastu dniach jego nagie ciało znaleziono w płytkiej rzece. Wcześniej w lesie odnaleziono ubrania, portfel i buty ustawione obok siebie. Podczas dalszych poszukiwań natrafiono na czystą koszulkę, która wyglądała tak, jakby pojawiła się w miejscu już wcześniej sprawdzonym. Zestaw tych elementów przypominał schematy opisywane przez Paulidesa. Z drugiej strony w relacjach pojawiały się informacje o wcześniejszych problemach psychicznych i epizodzie związanym z narkotykami. Jego zachowanie mogło wskazywać na nagły epizod psychotyczny, halucynacje, zatrucie lub silne załamanie nerwowe. Nie wyjaśnia to jednak wszystkich okoliczności, między innymi tego, dlaczego przez ponad dwa tygodnie nie udało się go odnaleźć na stosunkowo ograniczonym i zaludnionym obszarze. Wspólnym tematem obu nizinnych spraw jest niepełność dostępnych danych. Rodziny mogą pomijać informacje o chorobach, uzależnieniach, konfliktach, zachowaniach zaginionych lub wcześniejszych problemach, obawiając się napiętnowania i osądu opinii publicznej. W rezultacie do mediów trafia często skrócona wersja wydarzeń, złożona z najbardziej sugestywnych szczegółów. Dopiero ich uzupełnienie może przesunąć interpretację od historii paranormalnej ku kryminalnej, psychologicznej albo obyczajowej. Autorzy nie wykluczają, że w niektórych sprawach pozostają rzeczywiście niewyjaśnione elementy, ale podkreślają konieczność oddzielania faktów od hipotez i sensacyjnych dopowiedzeń. Na zakończenie przywołano historię Rumuna Vasile’a Gorgosa, przedstawianego w zagranicznych mediach jako człowiek, który pojawił się w domu po trzydziestu latach, ubrany tak samo jak w dniu zaginięcia i posiadający dawny bilet kolejowy. Po sprawdzeniu lokalnych relacji obraz okazał się mniej niezwykły. Starszy mężczyzna został przywieziony samochodem w pobliże rodzinnego domu, a jego bliscy początkowo go nie rozpoznali. Cierpiał na zaawansowaną demencję. Według ustaleń miał po zaginięciu zamieszkać z partnerką w pobliskim mieście, a po jej śmierci został oddany rodzinie. Ta historia pokazuje, jak łatwo zwykłe, choć dramatyczne zdarzenie może zostać przekształcone w opowieść o zniknięciu w czasie, kosmitach lub tunelu czasoprzestrzennym, jeśli pominie się istotne fakty.
(rozwiń streszczenie)

Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości!

Jeśli w streszczeniu bądź transkrypcji dostrzegłeś jakieś literówki bądź inne rażące błędy, będziemy wdzięczni za poinformowanie nas o tym.

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
▼ Wyświetl transkrypcję ▼
Powiadomienia Web Push o nowościach w Radiu Paranormalium
Nie przegap żadnych nowości! Już dziś zapisz się na nasz newsletter emailowy lub włącz powiadomienia w przeglądarce, aby być na bieżąco z najnowszymi artykułami i audycjami.


Dodaj komentarz
Twój nick:
E-mail:


Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz. Do wysyłania powiadomień potrzebny jest poprawny adres e-mail (nie będzie publicznie wyświetlany).