Transkrypcja oparta jest na napisach przygotowanych dla potrzeb wstawienia tej audycji na YouTube. Może się zdarzyć, że transkrypcja nie będzie zawierała oznaczeń wyciętych elementów (np. w niektórych audycjach z relacjami świadków, gdzie osoba wypowiadająca się prosiła o wycięcie czegoś przed publikacją). Jeśli masz taką potrzebę, napisy możesz
[00:02] - Świat oczami duszy. Audycja o świadomości na żywo. Zaprasza Sławomir Bączkowski. Witamy wszystkich państwa bardzo gorąco i serdecznie, wszystkich słuchaczy Radia Paranormalium zgromadzonych przed komputerami, smartfonami i innymi mobilnymi urządzonkami w ten chłodny poniedziałkowy wieczór. Rozpoczynamy kolejny odcinek audycji „Świat oczami duszy” — audycja o świadomości w całości na żywo. Przy mikrofonie i za sterami technicznymi audycji jak zawsze Marek Sęk "Ivellios", a po drugiej stronie połączenia internetowego jest z nami jak zawsze gospodarz audycji pan Sławek Bączkowski. Dobry wieczór, panie Sławku.
[00:45] - Dobry wieczór, panie Marku. Witam was kochani jak zawsze bardzo gorąco i bardzo serdecznie. Ci, którzy słuchali poprzedniej audycji czy na żywo, czy z podcastu, mieli okazję dowiedzieć się i usłyszeć moje wynurzenia i też cząstkę mojej historii, mojego życia. Bardzo dziękuję za słowa wsparcia przede wszystkim, które się pojawiły po audycji. Dziękuję też, bo znalazło się kilka osób, które postanowiło kilka słów klucz. Kilka osób, które postanowiło mnie również finansowo wsprzeć w postaci wpłat za pomocą PayPala i Buy Coffee. Bardzo za to dziękuję. Były też osobiste telefony z chęcią dopytania się, co się tam dzieje u mnie. Były też rady. Natomiast kochani, internet nie jest miejscem, w którym ja miałbym chęć i pomysł, aby obnażyć się całkowicie i powiedzieć o wszystkich szczegółach, aspektach i pomysłach, jakie miałem bądź działaniach, jakie podejmowałem w międzyczasie, aby sytuacji swojej zapobiec czy przeciwdziałać, czy ją odmienić.
Także niektóre niestety rady uważam za nietrafione, ale doceniam chęci. Oczywiście to jest do wszystkich tych, którzy proponowali mi podjęcie jakichś działań niekonwencjonalnych, nawet mówiąc o jakichś rozwiązaniach. Ja oczywiście kochani nie płaczę i też się nie poddałem w żaden sposób. Oczywiście zamierzam oprócz tego nurtu medycznego, który cały czas mam w trakcie załatwiania weryfikacji i tak dalej, zamierzam podjąć również inne działania oczywiście i swoje i to, co przez te dwadzieścia parę lat pomogło mi przetrwać to, co mówiłem na przykład o oddychaniu. To była technika, która dziwiła moich fizjoterapeutów i też dzięki tej technice i dzięki tej metodzie ja nie wylądowałem na stole operacyjnym dużo wcześniej. Oczywiście i wizualizacje, i różnego rodzaju różne techniki, na przykład technika autohipnozy, o której wam też mówiłem, na przykład podczas warsztatów sprawiła, że pierwszy raz od kilkunastu lat nie czułem bólu kręgosłupa. W dodatku mówię wam o pewnych rzeczach, ponieważ przećwiczyłem je na sobie i zobaczyłem, że przynoszą efekty. Oczywiście stan zmian kostnych to nie jest stan, który da się odwrócić w ułamku sekundy. Oczywiście też mam namiary tutaj na klinikę Petrova, z której będę chciał skorzystać tutaj w Warszawie, bo wiem, że też mają jakieś osiągnięcia. Też rozpuściłem wici pomiędzy swoimi znajomymi.
Więc kochani, zdecydowanie tak jak powiedziałem, nie usiadłem, nie poddałem się i nie zamierzam kłaść się na stół i poddawać i zaufać tylko jednej metodzie. Natomiast to wszystko, jak wiecie, wymaga czasu oraz wymaga pieniędzy, bo każda wizyta, każda sesja, każde spotkanie odbywa sięZa pieniądze, mimo że jest z nurtu duchowego. To, co wielokroć słyszałem, też dyskusje nawet na czacie czy podczas naszych audycji, że wiedza duchowa powinna być za darmo. Nie ukrywam, że też chciałem swoją wiedzą, swoimi doświadczeniami dzielić się z wami i z innymi ludźmi za darmo. Natomiast okazuje się, że w związku z tym ja teraz niestety muszę. Nie muszę, ale jeżeli chciałbym skorzystać z wiedzy duchowej, to muszę za to zapłacić. Więc wszystkim, którzy twierdzą, że wiedza duchowa powinna być za darmo polecam ostrożność, ponieważ życie w bardzo wielu przypadkach mówi: „Sprawdzam” i stawia nas w sytuacjach, w których możemy się przekonać o tym, że nie da się żyć na ziemi bez pieniędzy. Kochani, jeszcze raz dziękuję za wszystkie dobre rzeczy, które w ciągu ostatniego tygodnia mnie spotkały. Oczywiście posłucham rady i nie zrezygnuję z tego, co robiłem do tej pory. W sensie takim, z przekazywania wiedzy, z dzielenia się swoimi doświadczeniami i przemyśleniami.
Natomiast muszę troszeczkę zweryfikować swoje podejście do tego. Poprzednia audycja była dla mnie osobiście wewnętrznie trudna. Ta chyba jest jeszcze trudniejsza. Dlatego może te dłuższe przerwy. Też nie chcę powiedzieć czegoś w niewłaściwy sposób, jak chciałbym, żeby to było zrozumiane. Dlatego może taki troszeczkę chaotyczny sposób mówienia z mojej strony. Natomiast kochani, ten tydzień był kolejnym tygodniem moich przemyśleń, moich zastanawiań się, moich różnego rodzaju analiz i dywagacji, słuchania samego siebie. I żeby być uczciwym do końca względem was, tymi przemyśleniami się dzisiaj pokrótce z wami podzielę. Pierwsza refleksja, jaką mam na swój własny temat, to mówiąc wam o tym, że miłość do samego siebie jest bardzo potrzebna, a im człowiek jest lepszy. A tak o sobie do tej pory myślałem, że jestem dobrym człowiekiem.
Tym łatwiej jest zatracić granice pomiędzy dawaniem siebie innym a nie robieniem jakiejś krzywdy. Może nawet nie krzywdy, ale nie robieniem czegoś kosztem samego siebie. Dlatego ta miłość do samego siebie jest tak bardzo istotna. I zrozumiałem to, że tak duży nacisk kładłem na to, ponieważ ja sam jeszcze miłości do samego siebie posiadam zbyt mało. Zbyt mało, by ustrzec się przed robieniem czegoś bez zadbania najpierw o samego siebie. Że jestem jednak bardzo rozpędzony, bardzo chętny, bardzo zafascynowany tym, żeby dawać siebie jak najwięcej. Kiedyś swoją postawę tłumaczyłem ludziom, od których od czasu do czasu potrzebowałem wsparcia. Tłumaczyłem to w ten sposób, że ja jestem w stanie z siebie bardzo dużo dać, ale przychodzi taki moment, że zachowuję się jak akumulator, który owszem, daje tego kopa, powoduje rozruch i robi to bardzo często, natomiast jego też trzeba od czasu do czasu naładować. Też kochani, zwróćcie uwagę w swoim własnym życiu, że jeżeli tworzycie relacje z ludźmiTo najlepsze są takie relacje, w których obydwie strony dają sobie nawzajem coś. Że przepływ energii jest w dwie strony i wtedy następuje taki efekt wzajemnego doładowywania się.
To nie musi być ta sama energia, to nie musi być ta sama wiedza i ta sama mądrość. Ważne jest, aby energia relacji płynęła w dwie strony. Jeżeli tkwicie bądź jesteście w relacji, w której energia płynie tylko w jedną stronę, to ja tego nie doświadczyłem, więc być może są tacy ludzie, którzy tego doświadczyli. Umiejętności podłączenia się do źródła i trwania w połączeniu ze źródłem, w połączeniu ze źródłem niewyczerpalnym, źródłem miłości cały czas. To być może w takiej sytuacji, gdyby udało mi się taki stan osiągnąć, to ta energia miłości być może nigdy by się nie kończyła. Być może wam gdyby się udało taki stan osiągnąć, to być może byłoby tak samo. Natomiast z moich obserwacji wynika, że jeżeli relacje między ludźmi są oparte na tym, że energia płynie tylko w jednym kierunku, to ona się kiedyś kończy. Jeżeli nie doładowujemy bądź nie jesteśmy doładowywani przez drugą osobę w tej relacji, to ta energia kiedyś się skończy i ta relacja albo stanie się relacją toksyczną, albo po prostu zacznie obumierać z powodu braku przepływu energii. Więc to takie moje przemyślenie z tego tygodnia. Jest jeszcze jedno takie przemyślenie z tego tygodnia.
Oczywiście moje osobiste, więc jak zwykle nie bierzcie tego ze stuprocentową pewnością, bo być może się mylę. Słyszeliście na pewno takie bardzo mądre, duchowe stwierdzenie. Bardzo fajne, że dobro wraca. Powiem wam tak. Nie ufajcie zbytnio i nie liczcie na to. I nie róbcie rzeczy z nadzieją, że dobro, które dajecie ludziom, do was wróci, bo nie wróci. Dlatego właśnie mówię albo dobro nie wraca, albo ja nie jestem dobrym człowiekiem. Dzisiaj tak z ciekawości przed audycją spojrzałem, słuchając poprzedniej tak przez moment. 177. audycja dzisiaj.
Podzieliłem sobie to przez 52 tygodnie, bo spotykamy się co tydzień i okazało się, te audycje z panem Markiem oczywiście wspólnie. To znaczy nadaje pan Marek, ja gadam. A dzięki jego pomocy i Radio Paranormalium te audycje idą w eter od 3,4 roku. Biorąc pod uwagę, że były przerwy nieraz dwutygodniowe, że to nie zawsze było tak co tydzień, zakładam, że dobre trzy i pół roku do was, kochani, mówię. Nie mówię do was, bo słuchacze się pozmieniali, odeszli, przyszli następni. Więc trzy i pół roku myślę, że minimum jestem tutaj z wami. Więc wydaje mi się, że to długi czas. I wracając do poprzedniego wątku. Pamiętajcie, że tylko wy wiecie, czego chcecie dla siebie. Mam nadzieję, że wiecie, że znaleźliście chwilę czasu w swoim życiu, żeby zastanowić się, czego chcecie.
I nie oczekujcie, że ktoś wam to da.
[17:16] - Przepraszam, że się wcinam. Tak dokładnie. To ja tutaj właśnie sprawdziłem i pierwsza audycja „Świat oczami duszy” prawie równo cztery lata temu się ukazała na antenie Radia Paranormalium 1 października 2018 roku.
[17:34] - Tak właśnie kojarzyłem, że to było na jesieni. Nie miałem też czasu, jak pan zauważył i tak się zagapiłem. Ale super, to w zasadzie za chwilę będziemy mieli czwartą rocznicę audycji „Świat oczami duszy” na antenie Radia Paranormalium. Bardzo dziękuję, panie Marku. Natomiast wracając, kochani, do poprzedniego wątku. Nie liczcie, że ktoś da wam to, czego pragniecie. To, o czym marzycieZnajdźcie w sobie siłę, miłość do samego siebie, odwagę, aby samemu po to sięgnąć, bo każdy człowiek zasługuje i ma prawo osiągnąć to, o czym marzy. Nie ma żadnych przeciwwskazań ku temu, aby tak się stało. Są przeciwwskazania ziemskie tkwiące w naszych przekonaniach. Duchowych nie ma żadnych.
Pamiętajcie kochani o tym. Niechybnie. Powiem wam to, co w zasadzie miałem. Jeszcze jedna rzecz. Nie odpisywałem na komentarze pod ostatnią audycją. Po pierwszy raz podczas naszych tych wieloletnich spotkań. Nie wiedziałem, kochani, co mam napisać, ponieważ różne emocje również we mnie po ostatniej audycji się pojawiły i nie za specjalnie miałem pomysł, co napisać. Natomiast zbierając te wszystkie informacje na temat, że mój poziom miłości do samego siebie okazał się zbyt mały i zbyt niewystarczający do tego, żebym o siebie właściwie zadbał. Biorąc pod uwagę, że dobro jednak w moim przypadku nie wraca. Chciałem wam kochani dzisiaj powiedzieć, że czwartej rocznicy „Świata oczami duszy” dnia 1 października nie będzie, ponieważ w dniu dzisiejszym chciałbym się z wami bardzo ciepło i bardzo serdecznie pożegnać.
Podziękować za to wszystko, co przez prawie te cztery lata się wydarzyło również w moim życiu. Z pewnością częściowo dzięki wam, dzięki waszym pytaniom, dzięki relacjom, czasami dość bliskim, prawie przyjacielskim. Za te relacje dziękuję. Oczywiście jestem cały czas, nigdzie nie odchodzę. Natomiast w związku z moją sytuacją przyszedł czas, żeby zadbać o siebie, o swoje pragnienia, o swoje marzenia, o to, żeby je spełnić i znaleźć pomysł i sposób, jak to zrobić. Audycje w internecie pozostaną. Zawsze możecie do nich wrócić. Ja z pewnością nie zrezygnuję z duchowości i z tego, aby robić to, co lubię. Natomiast z pewnością zmienię formułę. Być może warsztatową, być może poprzez jakieś filmiki.
Nie wiem jeszcze. Ponieważ lubię też działać, a nie gadać, być może znajdę teraz czas na to, aby techniki wizualizacyjne, które chodzą mi po głowie od dwóch lat, zmieniające wzorce podświadomości, nad którymi cały czas pracuję. Technika budzenia swojego własnego wewnętrznego przyjaciela, o której wam mówiłem, za pomocą urządzeń wpływających na nasze fale mózgowe. Myślę, że to wszystko może świat oczami dziecka. Myślę, że przyjdzie na to czas. Nie znikam ze świata duchowego. Za te doświadczenia wspólne, które mam nadzieję, że wy również mieliście, a z tego, co wiem, mieliście. Przynajmniej co po niektórzy. Bardzo wam serdecznie dziękuję. Oczywiście wszystkich was ściskam, pozdrawiam, życzę z całego serca wszystkiego, co dla was najlepsze.
Dziękuję panu Markowi za to, że zechciał mnie gościć na antenie Radia Paranormalium. Jak to mawiają, przyjdzie rozstań czas. Ten moment właśnie nastał. Także jeszcze raz kochani dziękuję za wszystko, co się wydarzyło. Na tą chwilę chcę się zająć sobą i swoim życiem. Wierzę w was, że wy sobie też spokojnie ze swoim życiem pięknie poradzicie. Czego wam i sobie życzę. Spełnienia marzeń, dużo radości, miłości takiej na co dzień i miłości do samego siebie. Jak najwięcej prawdy, miłości i świadomości. Trzymajcie się cieplutko.
Pozdrawiam was bardzo serdecznie.Cóż, do zobaczenia, do spotkania gdzieś w innych być może wymiarach, innych sytuacjach, innych miejscach, tutaj również na Ziemi. Jeżeli pojawi się jakiś projekt, który będę mógł przedstawić panu Markowi i za pomocą Radia Paranormalium go przekazywać, to obiecuję, że Radio Paranormalium bliskie mojemu sercu będzie pierwszym miejscem, do którego się zgłoszę. Póki co dziękuję za cztery lata. Dziękuję za wszystko. Jeszcze raz wszystkiego dobrego. Trzymajcie się cieplutko. Do zobaczenia, do usłyszenia, do spotkania, mam nadzieję. Pa, pa.
[25:14] - Tutaj też na czacie pojawiają się podziękowania. „Sławku, dziękujemy ci za całą mądrość oraz serce, które włożyłeś w rozwijanie naszej świadomości” pisze Łukasz. Tutaj jeszcze kilka komentarzy odnośnie tych wcześniejszych przemyśleń. Wychodzi na to, że utwór dzisiaj przygotowany na przerywnik będzie kończył dzisiejszą audycję, bo niemniej tutaj chęci dzwonienia ze strony słuchaczy, komentarzy także nie ma zbyt wiele. Dzisiaj chyba będziemy kończyć, prawda, panie Sławku?
[25:49] - Tak. Obiecałem sobie, że dzisiaj nie zajmę słuchaczom dużo czasu, tak że kończmy. Ja zresztą nie lubię rozstań, więc miejmy to już za sobą.
[26:02] - A dzisiaj kończymy utworem projektu Seven Saturdays. Utwór zatytułowany „Vertigo”. Mówił do państwa przed chwilą gospodarz audycji „Świat oczami duszy”, pan Sławek Bączkowski. Tradycyjnie nieustająco zachęcamy do sięgnięcia po książkę pana Sławka „Czy można oszukać przeznaczenie, czyli po co człowiekowi dusza?” Książka dostępna we wszystkich możliwych w dzisiejszych czasach wersjach: w wersji drukowanej, elektronicznej oraz jako audiobook. Zachęcamy także do zasubskrybowania kanału pana Sławka na YouTube o tytule takim samym jak nasza audycja, czyli „Świat oczami duszy” i do śledzenia profilu pana Sławka na Facebooku. Audycję zawsze technicznie obsługiwał Marek Sęk "Ivellios" Radio Paranormalium Paranormalny głos w twoim domu. Dziękujemy za uwagę, dobranoc i do usłyszenia w kolejnych audycjach emitowanych na antenie Radia Paranormalium i miejmy nadzieję w przyszłości jeszcze ponownie w „Świecie oczami duszy” z panem Sławkiem Bączkowskim. Dobranoc i do usłyszenia, do zobaczenia w jakiejś innej przestrzeni.