Transkrypcja oparta jest na napisach przygotowanych dla potrzeb wstawienia tej audycji na YouTube. Może się zdarzyć, że transkrypcja nie będzie zawierała oznaczeń wyciętych elementów (np. w niektórych audycjach z relacjami świadków, gdzie osoba wypowiadająca się prosiła o wycięcie czegoś przed publikacją). Jeśli masz taką potrzebę, napisy możesz
[00:02] - Świat oczami duszy. Audycja o świadomości na żywo. Zaprasza Sławomir Bączkowski. Witamy bardzo gorąco i w poniedziałek, 25 kwietnia 2022 roku w Radiu Paranormalium rozpoczynamy powolutku kolejną dzisiaj audycję Świat oczami duszy, audycję o świadomości w całości na żywo. Przy mikrofonie i za sterami technicznymi audycji jak zawsze Marek Sęk "Ivellios", chociaż dzisiaj troszkę zachrypnięty, ale jestem. Jest z nami także gospodarz audycji, pan Sławek Bączkowski. Dobry wieczór, panie Sławku.
[00:47] - Dobry wieczór, panie Marku. Witam wszystkich bardzo serdecznie.
[00:51] - Jeszcze tylko podam kontakty do Radia Paranormalium. Tradycyjnie dzisiaj w drugiej części audycji będzie można dzwonić, ale numery telefonów warto zapisać sobie już teraz. Stacjonarny to jak zawsze 32 746 00 08. Komórkowy 53 620 493. Skype radio.paranormalium.pl. Można także do nas pisać na GG pod numerem 36 08 80 02. Jesteśmy także na czatach Radia Paranormalium, na www.paranormalium.pl oraz na czatach towarzyszących naszym transmisjom na YouTube. Na YouTubie właśnie taka ciekawostka, wróciła transmisja Radia Paranormalium realizowana na kanale ze słowem retransmisja w nazwie, więc tam można nas także słuchać od kilku już dni. Troszkę było problemów technicznych, ale jakoś to w końcu ogarnąłem. Jesteśmy także na Facebooku, na fanpage'ach Radia Paranormalium i pana Sławka Bączkowskiego, na grupie Radio Paranormalium do dołączenia, do której zachęcam jak najbardziej.
Można także wysyłać nam wiadomości na nasz adres e-mail radio@paranormalium.pl, a tych z państwa, którzy stronią od serwisów społecznościowych i w ogóle od social mediów, zachęcamy do zarejestrowania i udzielenia się na naszym forum pod adresem forum.paranormalium.pl. A więc, panie Sławku, oddaję panu głos.
[02:39] - Dziękuję panie Marku. Kochani, jeszcze raz witam was bardzo serdecznie po tej dwutygodniowej przerwie. Mam nadzieję, wierzę, że ten czas świąteczny ci, którzy świętują, to świętowali, ci, którzy nie świętują, to po prostu odpoczęli i złapali pozytywnej energii. Tutaj widziałem już jeden komentarz bodajże od Daniela, że nie mógł się doczekać na audycję. Mam nadzieję, że jest takich osób więcej. Więc żeby nie przedłużać, przejdę do sedna, że tak powiem. Po pierwsze przeczytałem komentarze, tak jak obiecałem wam. A właśnie, à propos, pan Marek powiedział w drugiej części audycji. Natomiast ponowię swoją prośbę, że jeżeli ktoś by chciał się skontaktować i porozmawiać ze mną na żywo i podzielić się czymkolwiek tam mu w duszy gra, to dajcie proszę znać wcześniej, ponieważ w poprzedniej audycji, zresztą tak jak mówiłem, komentarze będą czytane przeze mnie po audycjach. Natomiast jeżeli ktoś zdeklaruje się, że będzie chciał zadzwonić, to oczywiście jak najbardziej zrobimy drugą część audycji.
Komentarzy w zeszłym tygodniu nie było, to znaczy dwa tygodnie temu nie było zbyt dużo i w zasadzie padło tylko jedno pytanie takie bezpośrednio do mnie, które brzmi: jakie obrzędy pan uprawia? Możemy się mylić co do pojęcia obrzędy, więc w moim mniemaniu nie uprawiam żadnych obrzędów, oprócz tego, że po prostu rozmawiam z sobą. Staram się analizować swoje postępowanie, obserwować samego siebie i sytuacje, w których moje zachowania czy moje reakcje odbiegają od tego, czego ja bym chciał od siebie. Oczywiście medytuję. Oczywiście afirmuję. Oczywiście na swój sposób się modlę. Więc jeżeli o takie obrzędy chodzi, to tak, jak najbardziej. Staram się jak najwięcej czasu. Od czasu do czasu robię autohipnozę, jak wyskoczy jakiś problemik. Oczywiście staram się jak najwięcej oddychać w miarę możliwości.
Więc to takie rzeczy, które ja ze sobą, że tak powiem, robię. Staram się dbać o swoje czakry, o przepływ energii, o to, aby przed audycjami zwłaszcza moja czakra trzeciego oka i czakra korony była jak najlepiej zestrojona. Takie rzeczy robię. Więc jeżeli to się kwalifikuje w kategoriach obrzędów, to właśnie udzieliłem odpowiedzi. Pojawiły się też dwa takie nieco krytyczne komentarze odnośnie mojego oceniania ludzi i kierowania się podświadomością oraz dawania rad. Natomiast ponieważ temu była poświęcona w jakiejś tam części poprzednia audycja, to osobyMyślące o mnie w ten sposób zapraszam i polecam odsłuchanie, może w drugim razie, w każdym razie do skutku poprzedniej audycji, gdzie dość wyraźnie o tych właśnie aspektach mówię. Kochani, bardzo dziękuję wam za odzew po ostatniej audycji. Zwłaszcza na YouTubie, bo dzięki niemu miałem okazję poznać kilkoro słuchaczy, którzy byli i są, a którzy w żaden sposób się nie ujawniali, więc miałem niesamowitą przyjemność się z wami, kochani, zapoznać. Polecam, jeżeli ktoś chciałby jeszcze się ze mną w takiej formie przywitać i dać się zapoznać, to napiszcie coś do mnie. Jest mi zawsze miło, jak wiem, że tak powiem, do kogo mówię.
To nie jest wtedy bezosobowe, tylko w moim odczuciu rodzi się już jakaś więź międzyludzka i w dodatku sympatyczna, więc pielęgnuję takie więzi. Odzywajcie się do mnie nawet w takiej formie, jak była pod ostatnią audycją. Nie piszę komentarzy, ale cały czas z wami jestem. Super. Także mówię za miłe słowa, za te też, które pojawiły się w sposób prywatny z panem Jackiem. Miło żeśmy sobie pogawędzili prywatnie w tak zwanych kuluarach. Pan Jacek podesłał mi linki, za co mu bardzo dziękuję, do obejrzenia dwóch ostatnich audycji Gracjana, czyli kanału, który się nazywa Twoja Nowa Świadomość. Ja oczywiście człowieka w sposób internetowy poznałem. Byłem ciekawy, kto i co mówi i w jakiej formie, więc jakieś wyrywki jego poprzednich filmów miałem przyjemność obejrzeć. Szanuję bardzo człowieka i uważam go za jednego z prawdziwszych, jakich udało mi się spotkać w internecie.
Oczywiście nie ze wszystkim się zgadzam. Na pewne rzeczy mam nieco inne poglądy. Natomiast nie zmienia to faktu, że bardzo też doceniam to, co on robi dla ludzi, dla świadomości, dla poprawy samopoczucia, zdrowia i zmiany tego świata na nieco przyjemniejszy. W dzisiejszej audycji, żebyście nie musieli szukać, wysłałem link panu Markowi, żeby do tej audycji, do której się dzisiaj w sposób krótki odniosę, mogli sobie po prostu przesłuchać, jeżeli będziecie zainteresowani. Otóż miałem taką pewną refleksję. Ja oczywiście nie będę komentował, oceniał ani robił streszczenia. Nie będę odbierał mu roboty i przyjemności z dostania lajka czy miłego komentarza, bo zasłużył. Natomiast bardzo podobał mi się sposób, w jaki powiedział o tym, jak wchodzimy w rezonans z tym, w jakim jesteśmy stanie emocjonalnym. Krótko mówiąc, tak ja przynajmniej to zrozumiałem, jeżeli jesteśmy źli, wkurzeni, to zwracamy uwagę i kierujemy się w kierunku tego, co ten stan emocjonalny pogłębia. Tak jakbyśmy szukali potwierdzenia, że faktycznie jeżeli widzimy, że świat jest zły, to szukamy potwierdzenia, że świat jest zły.
Jeżeli jesteśmy w świetnym nastroju, to szukamy wokół siebie okazji, ludzi i sytuacji, które będą nam ten nastrój podtrzymywać. Stronimy wtedy od ponuraków, od smutasów, od marud. Po prostu szukamy ludzi, którzy będą się z nami bawili. Szerzej o tym zjawisku, jeżeli chcecie, posłuchajcie Gracjana. Natomiast mi to podsunęło, nawet nie podsunęło, tylko utwierdziło w przekonaniu i w podejściu, o którym wam już kochani mówiłem i to nawet chyba nie tak dawno, bo może ze dwie, ze trzy audycje temu i chciałbym to powtórzyć. Mówienie rzeczy, które są zgodne z naszym samopoczuciem i z naszą podświadomością, znajduje zawsze wielu zwolenników. Jeżeli opowiedziałbym wam historięO tym, jak to będąc dobrym człowiekiem dawno temu, robiąc mnóstwo dobrego dla innych ludzi, ciągle spotykałem się z tym, że dostawałem za to karę. Czyli w zamian za swoją dobroć w stosunku do innych ludzi, chęć pomocy, spotykały mnie sytuacje zupełnie zaprzeczające teorii, że dobro wraca. Wprost przeciwnie. Byłem wykorzystywany, byłem oszukiwany, byłem kłamany, zostałem zdradzony i w żaden sposób nie mogłem zrozumieć tego, dlaczego tak się dzieje.
Dlaczego jestem karany za swoje dobro? Dlaczego w zamian za moje dobro dostaję od ludzi złe rzeczy? Dlaczego zamiast dobra wraca do mnie zło? Oczywiście mógłbym tę historię pociągnąć dalej, porozbierać ją na czynniki pierwsze. Opowiedzieć też o swoim samopoczuciu, jak mi było przykro, jak mi było ciężko, jak nie mogłem sobie z tym poradzić, jak wątpiłem w sens i dobro tego świata i dobro ludzi. Mógłbym. I też jestem głęboko przekonany, że część z was już w tej chwili myśli sobie albo już nawet może pisze komentarze: „Tak, ja to rozumiem, ja to znam. Ja też tak miałem. Ja też tak miałam. Ja też tak mam”.
Ponieważ to, co powiedziałem, trafiło bardzo mocno, kochani, do waszej podświadomości. Do podświadomości ludzi, którzy takie sytuacje przeżyli. A jestem przekonany, że wśród naszych słuchaczy jest wiele osób, które doświadczyło właśnie takich sytuacji w życiu. I mógłbym takich sytuacji, które mi bądź które wam się przydarzały, mnożyć, trafiając do waszej podświadomości, podsycając waszą podświadomość, ponieważ to z wami, kochani, rezonuje, bo przeżyliście podobne sytuacje. Nie ma oczywiście nic złego w rezonowaniu. Wprost przeciwnie, jest to bardzo często świetny pomocnik w rozpoznawaniu, w poznawaniu samego siebie. Natomiast ostatnia rzecz odnośnie Gracjana i tego filmiku. On namawia do tego, aby w takich sytuacjach nie podsycać tego stanu, tylko żeby obrócić się zupełnie w drugą stronę. Obrócić się o 180 stopni i spojrzeć w drugą stronę. I kochani tą drugą stroną, którą mamy do dyspozycji, ten drugi punkt widzenia, który mamy do dyspozycji, jest nasza dusza, jest nasza duchowa świadomość.
To ona daje nam możliwość spojrzenia z innej perspektywy niż nasza podświadomość. Ja, kochani, to, o czym wspominałem kilka audycji temu, ja staram się dokładnie to dla was robić. Nie przemawiać do waszej podświadomości, nie uruchamiać właśnie tych trybów podświadomościowych. „Tak, też tak miałem. Tak, ja to znam. Ja to doskonale. Ja wiem. Ja sobie przypominam. Ja wtedy się tak czułem, czułam. Ja nie wiem.
Ja nie rozumiem, dlaczego tak się dzieje”. Ja staram się do was mówić do świadomości każdego z was. Mówić ze swojej świadomości do waszych świadomości. Niestety w odbieraniu tego, co mówię, bardzo często jest to właśnie ten wektor o 180 stopni obrócony, więc bardzo często, najczęściej zupełnie odmienny od tego, co na temat danej sytuacji mówi czy czuje nasza podświadomość. I jeżeli chcecie ten przekaz ode mnie przyjąć, to spróbujcie odbierać to, co mówię, poprzez swoje świadomości, poprzez swoją duszę, poprzez swoje serce. Ponieważ jest tak, to też wyszło nam w rozmowie z panem Jackiem, że można powiedzieć te same słowa, użyć tych samych słów, a jeżeli będą płynęły z naszej podświadomości, będą miały zupełnie inny wydźwięk dla drugiego człowieka niż te, które będą płynęły z naszego serca. Można powiedzieć: „Panie Sławku, moim zdaniem fajnie by było, jakby pan na przykład w audycjach dorzucił to czy to, czy mówił na przykład krótszymi zdaniami, nie zmieniał tematów”. Czy jakieś tam inne sugestie odnośnie tego, co ja robię. Można wypowiedzieć takie słowaI teraz słowa płynące z serca będą mówiły: „Chciałbym panu pomóc. Chciałbym, aby może też inni słuchacze, tak jak ja mniej, że tak powiem, obznajomieni z tematem mieli możliwość łatwiejszego zrozumienia.
Ten przekaz byłby prostszy, może bardziej zrozumiały też dla ludzi mniej doświadczonych”. I to jest przekaz płynący z serca, z duszy, płynący z miłości, z troski, mający w sobie pozytywną energię. I można też powiedzieć: „Panie Sławku, moim zdaniem powinien pan zrobić to, zrobić tamto, mówić krótszymi zdaniami i tak dalej”. Powiedzieć dokładnie to samo. Natomiast jeżeli to płynie z podświadomości, to u podłoża tej wypowiedzi jest niezgoda, niezgodzenie się ze sposobem i z formą, w jakiej ja to robię. Nie chęć poprawienia, tylko okazanie swojej niezgody z wzorcami podświadomości, które są zapisane we mnie. Te same słowa z jednej strony są wyrazem krytyki, oceny, rady, niezadowolenia i to płynie z podświadomości. A jeżeli płyną z poziomu serca, z poziomu świadomości, są objawem miłości, troski, zaangażowania we wspólny projekt, chęci pomocy. I to się, kochani, nazywa intencją. To się nazywa intencją.
Oczywiście nasza podświadomość też potrafi dodać do takich wypowiedzi pozytywne aspekty. „Bo ja chciałem panu pomóc, bo ja chciałem, żeby inni słuchacze też zrozumieli”. Te same słowa, a różne źródło ich wypłynięcia. I to w moim odczuciu bardzo dużo zmienia również w odbiorze przez drugiego człowieka, bo też zależy, jaką częścią swojej osoby on odbiera słowo. Jeżeli słyszymy słowa, które odbieramy swoją podświadomością, to pojawia się sytuacja zero-jedynkowa. Albo jest to zgodne z tym, co my na ten temat wiemy, co my na ten temat sądzimy, co my na ten temat uważamy. Jeżeli jest zgodne, to się z tym zgadzamy. Jeżeli jest niezgodne, to to odrzucamy. Bronimy się, przekonywujemy, tłumaczymy. Jeżeli odbieramy te słowa na poziomie świadomości, te same słowa, to najpierw zastanawiamy się nad intencją.
Najpierw zastanawiamy się, jaki jest sens i cel tej wypowiedzi, jaka energia płynie od drugiego człowieka. I na bazie tej energii odbieramy i interpretujemy słowa. Podświadomość reaguje. Świadomość rozważa, zastanawia się, ale przede wszystkim stara się odebrać informację na poziomie najpierw energetycznym. Jak to się dzieje? Kiedyś rozmawialiśmy na temat tego i zaraz wrócę do tego tematu. Natomiast dla tych, którzy nie mają doświadczeń, pewnie się zastanawiają, jak odebrać informację na poziomie energetycznym. Dla ludzi, którzy tego nigdy nie doświadczyli. Otóż odbiór informacji na poziomie energetycznym odbywa się mniej więcej tak, jak komunikują się między sobą dusze. Kiedyś o tym mówiłem, że dusza nie ma ust ani uszu, a jednocześnie dusze przekazują sobie informacje.
Z pewnością każdy z was ma sny. Miał, miewa i podczas snu dzieją się różne rzeczy. Ja miałem ostatnio fajny sen. To znaczy fajny sen. Ciekawy sen miałem. I w naszej głowie śnimy. Spotykamy osoby, wchodzimy z nimi w przeróżne interakcje, ale przecież śpimy. Nasz słuch i nasz wzrok jest wyłączony, więc nie słyszymy słów, które wypowiadają do nas osoby, które biorą udział z nami w śnie. Ale my doskonale wiemy, co te osoby do nas mówią, prawda? Nie wybudzamy się ze snu, żeby usłyszeć uchem, co dana osoba chce do nas powiedzieć.
Zwróćcie uwagę w snach. Postacie, które się w tych snach pojawiają, najczęściej nie poruszają w ogóle ustami. Zresztą dokładnie tak samo jest w OOBE. Postacie, istoty, które spotykamy, nie mówią do nas słowami, tylko w jakiś pozawerbalny sposób przekazują nam swoje słowa. Mało tego, bardzo często można też w snach odczuć emocje tych postaci. Przynajmniej ja tak mam. Więc tak, kochani, komunikują się ze sobą dusze. Pozawerbalnie. Dlatego możliwy jest odbiór informacjiOd innej osoby na poziomie duchowym, na poziomie energetycznym. I wrócę teraz do tematu.
Te same słowa, te same sytuacje, te same zdarzenia, często te same rzeczy są odbierane przez ludzi w różny sposób. Mniej różny, bardziej różny, drastycznie różny, trochę podobny, ale troszeczkę inny. Mówiło się tak, że gdzie trzech Polaków, tam cztery zdania. Ponieważ każdy z nas ma jakieś określone zdanie w zasadzie na każdy temat. Nawet jeżeli na czymś się nie znamy, to mamy zdanie, czy nam się to podoba, czy nie podoba, czy lubimy to, czy nie lubimy. Chociaż ktoś coś powiedział, my nie mamy pojęcia ani możliwości zweryfikowania tego, ale jednocześnie mamy jakieś swoje zdanie bądź odczucie na ten temat. Skąd ono się bierze? Właśnie z naszej podświadomości. Ponieważ nasza podświadomość ma zdanie na każdy temat. Ma reakcję na każdą sytuację i na każdy temat.
Kochani, dlatego ludzie nie mogą się ze sobą dogadać. Ponieważ większość ludzi ocenia te same sytuacje w inny sposób poprzez pryzmat swojej podświadomości. Dlatego ludzie się nie mogą dogadać. Dlatego mamy takie problemy z dogadaniem się między sobą. Ponieważ nasza podświadomość na każdy temat musi zareagować. Na każdą sytuację musi podsunąć nam jakąś reakcję. Nie możemy pozostać obojętni na jakąkolwiek rzecz, w której bierzemy udział. Rzecz, sytuację, w której się znajdujemy. To może być obojętność, to może być brak jakiejś reakcji. Ale brak reakcji jest też reakcją.
Brak działania jest też decyzją o braku działania. Działanie jest decyzją o działaniu. Niedziałanie jest decyzją o niedziałaniu. Tak czy inaczej następuje nasza reakcja. Gdyby ludzie zaczęli komunikować się na poziomie energetycznym, czyli na poziomie intencji, czyli na poziomie duszy, czyli na poziomie prawdy i miłości. Gdyby ludzie, gdybyśmy my, nawet tutaj w audycji, zaczęli komunikować się przez pryzmat duszy na poziomie prawdy i miłości, zdecydowanie szybciej byśmy znaleźli porozumienie. Ponieważ prawda jest prawdą. Prawda jest jedna, a podświadomości na świecie osiem miliardów czy coś koło tego. Mniej bądź bardziej zaawansowanych, ale ponad osiem miliardów. Więc jak te podświadomości mają się ze sobą dogadać?
Bardzo trudno, ponieważ nawet proste sytuacje życiowe mogą stać się konfliktem. Świadomość słucha audycji, czyta książkę, czyta artykuł, słucha kazania w kościele i usłyszy jedno zdanie, które wpłynie na zrozumienie bądź na zmianę podejścia człowieka i całą wypowiedź, cały czas, który poświęciła danemu tematowi, audycji, książce, kazaniu uważa za wartościowy. Podświadomość usłyszy 99% rzeczy, z którymi się zgadza i jedną rzecz, która jest inna od tego, co jest w niej zapisane i powie: „To jest do kitu, to jest nieprawda”. Na podstawie jednej rzeczy, która nie będzie zgodna z jej prawdą. Mało tego, o tym jednym zdaniu zacznie toczyć -- czy jednym słowie, na temat tego jednego słowa czy zdania zacznie toczyć się dyskusja. 99% rzeczy, które usłyszy nasza podświadomość i się z nimi zgodzi, nie powie tak, okej, zgadzam się. Natomiast jeżeli usłyszy jedną rzecz, która jest niezgodna z tym, w co ona wierzy, rozpocznie się dyskusja na temat tego jednego słowa czy zdania. Dlatego kochani, ludzie nie mogą się dogadać. Jak wygląda różnica w ocenie przez pryzmat podświadomości i poprzez pryzmat prawdy? Dawno nie poruszałem tematu polityków i tego typu rzeczy, więc jakiś tam aspekt trzeba rzucić.
Z punktu widzenia podświadomości pewne zachowania, na przykład psychopatyczne czy jakieś tam imperialistyczne Putina, zwłaszcza na skutek różnego rodzaju informacji, powoływania się na historię, przypominania jakichś tam sytuacji, podświadomośćJak widzicie ludzie dyskutują. Czy dobrze, czy źle, czy słusznie, czy broni nas przed siłami ciemności, czy nie broni, czy to Zachód jest winny, czy to nie Zachód? Czy to się wszystko zaczęło na Wołyniu? A może Ukraińcy? A może Banderas, Antonio na przykład, tak? Czy to się powinno zapomnieć, czy się nie powinno zapomnieć, tak? Jest dyskusja. Z punktu widzenia prawdy i miłości zabicie drugiego człowieka czy wydanie rozkazu do zabicia drugiego człowieka jest czynem niedopuszczalnym i nie podlega jakimkolwiek dyskusjom. Żadnym. Czy można odebrać komuś dom?
Czy można kogoś terroryzować? Czy można kogoś wsadzić w samochód i wywieźć w miejsce, do którego on nie chce? W ludzkiej podświadomości znajdą się wzorce, które powiedzą: „No, czemuż by nie? Jest silny, więc może robić, co chce”. Znajdą się w ludzkiej podświadomości wzorce, które powiedzą: „No cóż, no cóż, ja mogę”. Prawda i miłość mówi: „To są czyny niedozwolone. Nie ma na nie żadnego przyzwolenia. Nie mamy prawo zmuszać drugiego człowieka do zrobienia czegokolwiek, czego on nie chce zrobić. Nie mamy prawa zmuszać go”. Tak mówi prawda i miłość.
Polityków oceniamy przez pryzmat słów i obietnic, które nam składają, ponieważ oceniamy ich przez pryzmat naszej podświadomości, prawd, wzorców i przekonań, które są zapisane w naszej podświadomości. Im bardziej okrągłe słówka, im piękniej trafiają do naszej podświadomości, tym bardziej jesteśmy przekonani, że to jest dobry polityk. Prawda i miłość mówi tak: jakie cechy osobowości i charakteru powinien spełniać człowiek chcący rządzić innymi ludźmi? Jaką powinien mieć osobowość? Jaki charakter? Jaką moralność? To jest pierwsze pytanie prawdy na temat tego człowieka. Ponieważ prawda i miłość wie, że ten człowiek podejmuje się odpowiedzialnej roli służenia swoim bliźnim. Tego wymaga się od księży. Oni mają mieć misję.
Oni mają być biedni. Oni mają służyć ludziom. Oni nie mają tego robić dla pieniędzy. Ich moralność musi być nieskazitelna, ponieważ oni mają służyć ludziom. A cóż mają robić politycy? Służyć swoim obywatelom. Więc powinni posiadać te same cechy co ksiądz. Nie. Nasza podświadomość jest przyzwyczajona do tego, że nie. Kto według naszej podświadomości powinien sądzić innych ludzi?
Kto powinien być sędzią? Według naszych norm i naszych wzorców zapisanych w podświadomości sędzią powinien być ten, kto skończył studia prawnicze, odbył jakąś tam praktykę i zna prawo. I nikt co do tego nie ma wątpliwości. Jest jeszcze taki wzorzec podświadomości, który mówi, że musi mieć układy. Prawda i miłość, nasza dusza, mówi tak: sądzić innych ma prawo tylko człowiek sprawiedliwy. Ponieważ sąd to jest miejsce, do którego ludzie przychodzą po sprawiedliwość. Nie po prawo, tylko po sprawiedliwość. Sprawiedliwość w świetle prawa. Ale najważniejszą rzeczą jest wyrok sprawiedliwy. Tak, kochani, wyglądają na szybko różnice pomiędzy naszą duszą a naszą podświadomością.
I teraz na koniec, żeby już zbytnio nie przedłużać czasu, powiem wam, jaka jest rola duszy w naszym życiu. No dobra, to zacznę inaczej. Otóż tak. Słyszę często, że dusza ma jakiś plan. Ja wracam do tego tematu i pewnie jeszcze długo będę wracał, dopóki się takie pytania bądź takie stwierdzenia nie będą w moim otoczeniu pojawiały, że dusza ma jakiś plan. My oczywiście często tego planu nie znamy. Nie mamy zielonego pojęcia o tym. Do tego dochodzą jeszcze te pretensje, że ktoś nam zabrał dostęp do tych informacji, że zablokował, że pewnie nas chciał ukarać w jakiś sposób i tak dalej. Jak ja słyszę to, to zastanawiam się, skąd takie rzeczy się biorą.Tak jak stwierdzenie, że dusza chce doświadczać i że my nie możemy jej w tym doświadczaniu przeszkadzać. Kochani, tak naprawdę to za nasze doświadczenia odpowiedzialna jest nasza podświadomość.
Gwarantem naszego doświadczania jest nasza podświadomość. To nasza podświadomość pcha nas i ciągnie w kierunku ziemskich doświadczeń i ziemskich rozwiązań. I czy nam się to podoba, czy nie, to jeżeli mielibyśmy rozmawiać o słowie przeznaczenie, to za nasze przeznaczenie odpowiedzialna jest nasza podświadomość. To ona nie pozostawia nam żadnego wyboru w zachowaniach, w reakcjach. Spróbujcie na tą samą sytuację zareagować w trzy różne sposoby. Spróbujcie zareagować w trzy różne sposoby na słowa wypowiedziane ze złością: „Ty tępa dzido, debilu”. Spróbujcie. Czy na przykład spróbujcie zareagować inaczej na stwierdzenie: „PiS to najlepsza partia na świecie” albo „Putin jest dobry”. „Każdy, kto zabija innych ludzi jest dobry”. Spróbujcie na to zareagować inaczej.
Podświadomość nie pozostawia nam wyboru w reagowaniu. I powiem wam tak, kochani. Za wszystko to, czego doświadczyliście w swoim życiu, odpowiedzialna jest wasza podświadomość. Nie wasza dusza. Wasza podświadomość. Jedynym wyborem, od którego nie mamy odwrotu, było wybranie dnia urodzenia, miejsca urodzenia, czyli miejsca naszej obecnej inkarnacji. Tylko to. Za całą resztę bałaganu w naszym życiu jest odpowiedzialna nasza podświadomość. Ona jest sprawcą. I jeżeli to, kochani, zrozumiecie, jeżeli wyłączycie z tych doświadczeń swoją duszę, to też zrozumiecie doskonale, w którym miejscu należy dokonywać zmian.
Dlaczego nie potrafimy kochać? Dlaczego nie potrafimy kierować się w życiu prawdą? Dlaczego boimy się mówić prawdę? Dlaczego nie potrafimy okazywać miłości? Dlaczego boimy się żyć miłością? Ponieważ w naszej podświadomości nie ma takich wzorców. Jeżeli nasza dusza chce czegoś doświadczać i chce, żebyśmy my tego doświadczali, to jest miłość, radość, szczęście, zrozumienie, szacunek, prawda, empatia, współczucie. Ponieważ nasza dusza pochodzi z miejsca, w którym te uczucia dominują. To jest środowisko naturalne naszej duszy i ona jest po to, aby nas w tym kierunku prowadzić. Prawda, miłość, szczęście, radość to są jedyne doświadczenia, jedyne doświadczanie, jakiego pragnie nasza dusza.
Za negatywne doświadczenia, za karę, za nagrodę, za nienawiść, za złość, za focha, za dumę, za obrażanie się jest odpowiedzialna nasza podświadomość. I to ona ciągnie nas w kierunku takich doświadczeń. To nasza podświadomość i wszystko to, co złego dzieje się w naszym życiu, za wszystko to jest odpowiedzialna nasza podświadomość. Dusza nie ma z tym nic wspólnego. Nasze przeznaczenie określa nasza podświadomość i jeżeli próbujecie wyjść poza ramy swojej podświadomości, to spotkacie się każdorazowo z jej wyraźnym sprzeciwem. Kochani, namawiam was do poznawania samego siebie, ale namawiam was właśnie do poznawania swojej podświadomości. Nie duszy, tylko swojej podświadomości, ponieważ tylko zmiana naszej podświadomości może zmienić nasze życie. Zmienić to, co się w tym życiu dzieje. Nasza dusza jest naszym pomocnikiem, naszym wsparciem, naszym źródłem miłości i prawdy, za pomocą której możemy zmieniać swoją podświadomość. Natomiast celem jest nie poznanie swojej duszy, tylko poznanie swojej podświadomości, poznanie samego siebie i zrozumienie tego, co nas ciągle pcha w kierunku nieszczęść, w kierunku kolejnych negatywnych doświadczeń.
Dusza jest narzędziemZa pomocą którego możemy naszą podświadomość zmieniać. Ale my nie mamy zmieniać naszej duszy, tylko zmieniać naszą podświadomość, nasze zachowanie, nasze postępowanie, nasze reakcje. Jakbym chciał to bardziej obrazowo opisać, chociaż już różnymi słowami opisywałem duszę, to dusza jest taką duchową, moralną nakładką na naszą osobowość. Moralnym filtrem nałożonym na nasz ziemski charakter. Im mocniejszy jest ten filterek, im mocniej on działa, to jest tak, jak w okularach. Jeżeli mamy naklejoną tylko ciemną folię, to owszem, ona będzie chroniła nas przed promieniami słońca, ale nie będzie nas chroniła przed promieniami UVB, UVC, UVH, UVZ i tak dalej. Podczerwienią i tymi wszystkimi innymi rzeczami. Im lepszy filterek na okularach, tym większa szansa, że to, co złe dla nas, do nas nie dotrze. Dusza działa jak taka nakładka, taki filterek, ale działający w drugą stronę. Im lepszy ten filterek, tym mniej złych i negatywnych dla nas rzeczy w życiu będziemy robić.
Im większy wpływ naszej duszy, naszej duchowej świadomości, tym mocniejszy filterek i tym mniej krzywd wyrządzamy samym sobie. Dusza, duchowa świadomość jest taką nakładką moralną na nasz charakter. Określa, co zrobimy bądź nie zrobimy, tylko nie w kategoriach ziemskiej moralności, bo ta ziemska moralność jest popatrana, wypaczona. Ponieważ tych ziemskich moralności jest osiem miliardów. Nie ma jednego wzorca moralności. Jest osiem miliardów wzorców moralności. Więc ta duchowa jest nakładką. Ten filterek moralności jest oparty na wzorcach miłości, szczęścia, radości, prawdy, szacunku, współpracy, empatii, zrozumienia, intencji płynących z serca. Dlatego, kochani, cały czas zwracam wam uwagę na to. Staram się skierować waszą uwagę właśnie w tym kierunku, abyście poznawali samych siebie.
Owszem, jeszcze jedną rzecz dopowiem. Są osoby, ludzie. Byli ludzie, były postacie, których przeznaczeniem był cel duchowy, czyli inkarnując się tutaj na ziemi, to dusza, ich świadomość wyznaczała ich przeznaczenie, czyli to, co mają zrobić. Oczywiście to są ze znanych postaci Jezus, Budda, Mahomet, może wcielenia Dalajlamy. Natomiast z tych ważnych. Owszem, jest jakaś grupa ludzi, którzy mają swoje przeznaczenie duchowe. Jest. Zwłaszcza teraz. Które zeszły tu tylko i wyłącznie po to, żeby wypełnić, odegrać jakąś rolę czy wypełnić, nie lubię tego słowa, misję duchową. Ale w proporcjach do ilości mieszkańców Ziemi to jest, nie wiem, promil, może procent.
Nie wiem, ciężko mi to powiedzieć. Natomiast całej reszcie ludzkości, ludzi przeznaczenie kształtuje ich podświadomość. Im szybciej, kochani, to zrozumiecie, tym szybciej będziecie mogli coś ze sobą i ze swoim życiem zrobić. Spróbujcie na tydzień, dwa, trzy, miesiąc zostawić duchowość, a skupić się tylko i wyłącznie na swoim własnym postępowaniu. Spróbujcie powiedzieć, że będziecie teraz robić coś inaczej, że do tej pory robiliście tak, a teraz spróbujcie zrobić pewne rzeczy inaczej. Zobaczcie, czy jesteście w stanie oszukać swoje przeznaczenie. Czy jesteście w stanie oszukać swoją podświadomość? Czy ona wam na to pozwoli? I wtedy może łatwiej będzie zrozumieć w sposób bardzo osobisty, jak działanie naszej podświadomości decyduje o naszym życiu. Spróbujcie od jutra uśmiechać się do osób, których nie lubicie.
Spróbujcie dopatrzeć się w ludziach, których nie znosicie, czegoś dobrego. Spróbujcie być mili dla osób, których nie cierpicie. Zobaczcie, jak wasze przeznaczenie będzie was bardzo mocno trzymało w starych nawykach.Jak bardzo będzie się buntować. Poczujcie też w sobie i usłyszcie ten głos waszej duszy, która będzie bić brawo i mówić: „Tak stary, dokładnie o to chodzi. Tak dziewczynko, świetnie robisz. W tym kierunku trzeba iść”. Kochani, tego wam oczywiście ze swojej strony z całego serca życzę. Czekam na wasze opinie na temat dzisiejszej audycji, bo nie ukrywam, że chciałbym ten temat w bardzo mocny i zdecydowany sposób zamknąć jakimiś wnioskami. Mieć też to samo poczucie, że zrobiłem wszystko, co w mojej mocy, żeby te informacje i te moje przemyślenia przekazać wam w jak najbardziej czytelny sposób i zrozumiały. Kochani, przekazać.
Proszę, odzywajcie się do mnie, nawet jeżeli nie uczestniczycie w komentarzach, jeżeli nie uczestniczycie w czatach. Dajcie mi znak, że jesteście. Moje serce zawsze się z takich rzeczy raduje. Chciałem wam też przypomnieć o tym, że jest możliwość odwdzięczenia się za wyrównanie długu energetycznego, za to, co dla was robię w postaci linków pod ostatnimi audycjami. Możecie mi postawić ciacho albo kawę, co też będzie dla mnie bardzo miłe. Komentarzy nie ma za dużo. Leszek nam się pojawił. Beata Ludwiczak, Daniel Os, Mariusz Potrak, Quintinio, Edyta K, Magdalena Maria, Mariola Kalinowska, Piter, Joanna Karl pisze, Johanna. Stefan Gorol się pojawił. Ala Ma, Ewa Krawiec, Sabina23, która się wytłumaczyła, że się spóźniła.
I to wszystko. Oczywiście komentarze, kochani, przejrzę. Jeżeli nie było żadnych sygnałów odnośnie tego, że chciałby ktoś do audycji zadzwonić i ze mną na żywo porozmawiać, to będziemy na dzisiaj kończyli. Z dobrych wiadomości dla was mam to, że za tydzień jest majówka i za tydzień pan Marek jedzie się szkolić, dokształcać, rozwijać i też bardzo miło spędzić czas, więc życzmy mu na ten czas niezapomnianych wrażeń, cudownie spędzonego czasu i wiadomości później dla nas, którymi się, mam nadzieję, podzieli. Znowu mamy dwa tygodnie przerwy. Bawcie się dobrze. Ci, którzy w Polsce będą mieli kilka dni wolnego. Zapowiadają ładną pogodę, więc dajcie tam czadu. Nałapcie słońca, ile wlezie. Powiem wam, jak ptaszyska, że tak powiem, dają.
Co tutaj się dzieje, takiej kanonady śpiewów ja jeszcze w życiu nie słyszałem. Nawet jastrzębie się rozmnażają tutaj niedaleko, wydają piękne dźwięki, więc korzystajcie z tego. Pójdźcie do lasu, uważajcie na kleszcze, bo jest straszny wysyp. Mówię: chłońcie sobą tyle, ile możecie radości z przebywania tutaj na tym świecie, bo w sumie może czasami jest słabo, ale tak zaskakująco i tak emocjonalnie jak tutaj, to nie ma nigdzie. Korzystajcie z tego. Ściskam was bardzo mocno. Dziękuję za dzisiejsze spotkanie. Fajnie mi było się z wami spotkać. Ja ze swojej strony panu Markowi cudownego wyjazdu życzę. Do usłyszenia za dwa tygodnie i piszcie do mnie.
Będę tęsknił. Dziękuję jeszcze raz. Wszystkiego dobrego. Trzymajcie się cieplutko. Pa, pa.
[53:27] - Jeszcze tylko dodam, że z tego wyjazdu mogą być jakieś ciekawe materiały radiowe, bowiem wybieram się na warsztat podróży niewizualnych prowadzony przez Pawła Beczuka. Często tym warsztatom towarzyszą rozmowy przy stole, a czasami tym rozmowom towarzyszy dyktafon. Nawet Paweł mnie zachęcił, żebym trochę sprzętu radiowego zabrał ze sobą. Być może coś z tych warsztatów ciekawego również i państwo usłyszą. Przed chwilą mówił do państwa gospodarz audycji „Świat oczami duszy”, pan Sławek Bączkowski. Tradycyjnie nieustająco zachęcamy-
[54:08] - Panie Marku, przepraszam, że się wbiję w słowo. Zapomniałem przeczytać wam, kochani, jeden cytat, który gdzieś się pojawił w międzyczasie. Miał się pojawić na początku audycji, ale szkoda by było, bo za dwa tygodnie na pewno zginie z mojej orbity.
[54:25] - Trzeba go naszym słuchaczom jak najbardziej przedstawić.
[54:30] - Właśnie. Już wam, kochani, mówię. Przepraszam, że wpadłem w słowo. Słowa brzmią tak: „Prawdziwie duchowy nauczycielNie ma cię czego uczyć w sensie klasycznym. Nie ma nic, co mógłby ci dać albo do ciebie dodać, jak na przykład nowe informacje, wierzenia czy rytuały. Jedynym zadaniem takiego nauczyciela jest pomóc ci usunąć to, co odseparowuje cię od prawdy o tym, kim tak naprawdę jesteś i co w głębi swojej istoty zawsze wiedziałeś. Eckhart Tolle, „Mowa ciszy”. Teraz już mogę, panie Marku, oddać z powrotem panu głos.
[55:18] - To ja sobie jeszcze na chwilę ten głos wezmę, żeby zareklamować, polecić słuchaczom Radia Paranormalium książkę, która już niejednego słuchacza naszego radia ucieszyła. Książka Sławomira Bączkowskiego „Czy można oszukać przeznaczenie, czyli po co człowiekowi dusza?” dostępna w wersjach drukowanej, elektronicznej oraz jako audiobook. Zachęcamy także gorąco do śledzenia profilu pana Sławka Bączkowskiego na Facebooku i do zasubskrybowania kanału o takim samym tytule jak nasza audycja na YouTube, czyli „Świat oczami duszy”. Dzisiaj już powolutku kończymy. Jeszcze tylko muszę odnaleźć muzykę, którą tutaj przygotowałem do przerywnika, a się okazuje, że dzisiaj ta niezwykła, piękna muzyka zakończy naszą audycję, nasz dzisiejszy odcinek. Utwór dosyć znany w kręgu osób lubujących się w muzyce typu ambient, chillwave i tak dalej. Będzie to remix utworu „Riannon” z repertuaru Isia i Stan Bradleya. Remix wykonany przez Owena Fergusona, podpisującego się jako Owsley. Tym utworem kończymy dzisiejszy odcinek „Świata oczami duszy”. Radio Paranormalium, paranormalny głos w twoim domu.
Dziękujemy za uwagę. Dobranoc i do usłyszenia przypominamy już za dwa tygodnie. A majówkę proponujemy jak najbardziej spędzić tak, jak spędziło ostatnie dwa tygodnie wielu słuchaczy Radia Paranormalium, którzy dopiero co naszą audycję odkryli. Bardzo dobrym pomysłem będzie spędzenie majówki z wcześniejszymi odcinkami „Świata oczami duszy” jak najbardziej. Więc życzymy udanej majówki. Dobranoc i do usłyszenia ponownie już za dwa tygodnie. Produkcja i realizacja Radio Paranormalium. www.paranormalium.pl