[00:03] - The Monroe Institute Polska. Spotkania online.
[00:11] - Jeszcze wszyscy? Nie wszyscy się powspinali.
[00:16] - Cześć, cześć.
[00:17] - Cześć, cześć.
[00:17] - Cześć wszystkim. Powspinali się na pewno słuchacze Radia Paranormalium, szczególnie ci słuchający nas i oglądający na YouTube. Oczywiście zapis będzie bez wideo, ale obraz to wartość dodana, która przyciąga na pewno wielu słuchaczy do transmisji. Po tej stronie Marek Sęk „Iberias”. Ja będę kręcił gałeczkami, przekazywał komentarze z czatów. Są z nami już oczywiście gospodarze TMI Polska, naszych spotkań online: Paweł Byczuk i Dominik Kocięcki.
[00:57] - Dobry wieczór.
[01:00] - Tak jest.
[01:02] - Witamy na kolejnym spotkaniu naszej-
[01:05] - Polskiej społeczności oficjalnej Instytutu Roberta Monroe'a.
[01:10] - Społeczności, która skupia ludzi zainteresowanych rozwojem świadomości i technologiami, technikami, które wynalazł, opracował, opatentował Robert Monroee, a obecnie są rozwijane przez instytut jego imienia, który znajduje się w Stanach Zjednoczonych. Naszymi gospodarzami jesteśmy my, czyli Dominik Kocięcki, który jest liderem naszej społeczności. Jednym z dwóch.
[01:46] - Razem z Pawłem trenerem.
[01:48] - Tak. A Dominik jest członkiem rady sekcji lokalnych Instytutu Monroe, czyli ciała, które sprawuje funkcję koordynacyjno-prowadzącą dla wszystkich jednostek, które funkcjonują na całym świecie i robią takie spotkania, chociażby jak to nasze dzisiejsze.
[02:18] - Tak jest. Dla formalności też powiem, że prośba o wyłączanie mikrofonów, jak nie mówicie. Jak mówicie, to jak najbardziej włączajcie i zachęcamy was do tego. Tak jak Paweł wspomniał, nasza rola to rola trochę latarni morskiej. Czyli my mamy inspirować i dzielić się z wami w tym kierunku. Potrzebna jest wasza aktywność, żeby ta grupa realizowała swój cel, do czego was zachęcamy. Dziś pogadamy o aplikacji. Kto z was ma aplikację z instytutu? Może zaraz link wrzucę. Czy ktoś z was ma aplikację z medytacjami z Instytutu Roberta Monroe'a?
[03:25] - Ja posiadam. Kamerka chyba mnie nie lubi.
[03:29] - Dwie osoby. Mhm. Trzy. Ja zaraz linka wrzucę do tego. Okej. Aplikacja. Jeśli ktoś o tym jeszcze nie wie, instytut wypuścił aplikację, w której są dostępne nagrania w różnej postaci. I te nagrania, najnowsze dźwięki, ten podkład. Kiedyś to się Hemi-Sync nazywało, teraz to jest dużo bardziej zaawansowane. Razem z aplikacją została wypuszczona nowa technologia dźwiękowa, dlatego warto przynajmniej spróbować.
Aplikacja jest darmowa. Można w niej wykupić subskrypcję, żeby odblokować część medytacji, ale jest też część darmowa, więc warto spróbować. Jak na was to działa? Hemi-Sync będzie troszkę słabszy. Nadal działa? Dla niektórych może nie być słabszy. Teoretycznie po prostu troszkę mniej zawiera tych technologii Hemi-Sync. Sam w sobie jest technologią.
[04:56] - Jest częścią składową tej nowej technologii więc to, co w tej chwili zostało w Instytucie opracowane i w zasadzie cały czas się rozwija, to jest taka technologia, która zawiera wiele wcześniej znanych technologii, jak Hemi-Sync, jak modulacja kąta przestrzennego, jak modulacja fazy i wiele innych. Zawsze na pytanie dotyczące tego, jakie są tam technologie użyte, Bob Holbrook, który zajmuje się konstruowaniem tych nowych nagrań, wymienia te trzy, może jeszcze coś czwartego i mówi: „Tu jest dużo do mówienia o tym, więc wystarczy, że wam powiem, że jest ponad 50 różnych technik użytych w tych nagraniach”.
[05:51] - Tak. Różnica na przykład między Hemi-Synciem a tą najnowszą technologią składającą się z wielu mniejszych jest taka, że... o tym później w aplikacji powiem.À propos tego modułu Timer, Paweł. Wiesz, o co chodzi.
[06:10] - Tak. Myślę, że możesz zagłębić się w opowiadanie o aplikacji, bo jest o czym mówić.
[06:22] - Okej, ja się podepnę z telefonu, pokażę wam, dla słuchaczy radia.
[06:29] - Z pewnością jak omówisz to, większość osób, które nie miały z tym do czynienia, przynajmniej będzie wiedziała, jak ta aplikacja wygląda, jak funkcjonuje, w jaki sposób z niej korzystać. Ci, którzy już mają, a jeszcze nie wszystko odkryli, na pewno dowiedzą się czegoś nowego. Bo ty jako eksplorator, eksperymentator już zdążyłeś to wszystko przetestować. A poza tym jesteś beta testerem aplikacji, więc masz dostęp do niej dużo wcześniej niż moment pojawienia się na rynku.
[07:09] - Zgadza się. Postaram się tak opowiadać, żeby słuchacze też wiedzieli, co widzimy. Cyk. Tak wygląda aplikacja na telefonie. Jak uruchamiamy pierwszy raz aplikację, to wskakuje nam taka medytacja, do której później nie da się wrócić. To tak tylko daje znać. Tam jest na przywitanie jakaś specyficzna medytacja. Nie pamiętam dokładnie, szczerze mówiąc, ale pamiętam, że o tym rozmowa się toczyła, że do niej nie da się wrócić. To tak daje znać. Dodam też, bo chyba nie mówiłem, aplikacja jest dostępna na Androida i na iOS.
Są dwie wersje. Dobra. W tej chwili jesteśmy w module z medytacjami prowadzonymi. Wśród nich chyba jest jedna czy dwie, które będą miały w opisie, że nie są prowadzone. Ale generalnie to jest katalog medytacji z konkretnym zamysłem, prowadzonych w konkretnym celu. Generalnie medytacje są dosyć krótkie, nawet od pięciu minut, co jest bardzo krótko w stosunku do wcześniej tworzonych przez Instytut Medytacji, do 30. Wszędzie mamy informację o tym, kto użyczał głosu, kto prowadzi medytację. Więc jeśli mamy ulubionego prowadzącego, to wchodząc w medytację, mamy informację o tym. Medytacje są podzielone na kilka grup. Mamy: relaksacja i leczenie, przyjemność z życia i znaczenie życia, joy and meaning, sen i ogólnie medytacje wokół snu, wokół intuicji, kreatywność i manifestacja i medytacje dotyczące zdrowych relacji, budowania relacji i medytacje związane z podróżami poza ciałem.
Tak bym to najprościej nazwał, aczkolwiek te medytacje nie są stricte do OBE. Tak. Najbardziej OBE przypomina medytacja, która się nazywa Bilocation. To jest pierwszy moduł. Drugi moduł to są notatki, w którym po każdej medytacji aplikacja się pyta, czy chcemy zrobić notatkę. Robimy notatkę. W drugiej zakładce widzimy te notatki. Moim zdaniem najbardziej wartościowym w tej aplikacji jest moduł, który nazywa się Timer. To jest moduł, w którym wybieramy czas trwania 20, 40 albo 60 minut. Wybieramy, jakie dźwięki nas interesują: sen, relaks, medytacja, skupienie, kreatywność i manifestacja.
Takie mamy sygnały do wyboru. Jak ktoś nie ma wykupionej subskrypcji płatnej, to nie wszystkie z tych dźwięków są dostępne. Nie pamiętam które w tej chwili, ale wiem, że jest mniej więcej pół na pół. Więc nawet jeśli się nie kupi nic w aplikacji, to nadal możemy ją przetestować. Tak jak mówiłem, mamy do wyboru czas, dźwięki, te takie, które wywołują jakiś stan w nas i tło. Mamy do wyboru tło dźwiękowe, muzyka, ciężko to nazwać. To jest po prostu podkład dźwiękowy dobrany przez Instytut tak, żeby to się komponowało ładnie.
[11:31] - Ja ci wejdę w słowo, uzupełniając to, co mówiłeś na temat dostępnych, niedostępnych części. Dostępne są w darmowej aplikacji: skupiona uwaga i relaksacja. Natomiast sen, medytacja i kreatywność oraz manifestacja są w płatnej wersji.
[11:59] - Polecam spróbować relaksację. Na mnie bardzo mocno działa relaksacja. Zawsze. Nawet czasami nie robię w ciągu dnia relaksacji, żeby się za bardzo nie rozluźnić.Mamy trzy parametry w tym module Timer do ustawienia. Tak jak już mówiłem, ale chciałbym to zebrać. Czas: 20, 40, 60 minut, dźwięki i podkład. Albo muzyczka wybrana przez Instytut, natura, gdzie tam deszcz. To nie jest jednolite. Po prostu dźwięki natury albo biały szum. Nie jest jednolite.
Mam na myśli to, że dla każdych sygnałów jest trochę inny podkład, ale zawsze to będzie natura. Mogę nawet włączyć kawałek. To będzie mono, ale usłyszycie mniej więcej jak to brzmi. To jest relaksacja z podkładem Natura. Jak wybierzemy sobie soundscape, czyli podkład dźwiękowy, to na przykład coś takiego wychodzi. Dlatego mówię, że niejednolite, bo jak sobie weźmiemy teraz na przykład dźwięki z medytacją i zostawimy nadal ten soundscape, to już jest inna muzyka. I natura też będzie inna.
[13:32] - Soundscape to jak ktoś lubi ambient, bo to takie mocno ambientowe brzmienie.
[13:39] - Ciężko powiedzieć. Patrz, teraz wybrałem dźwięki Medytacja i też wybrałem tło Natura, a będzie troszkę co innego już. A jak weźmiemy skupienie i tło Natura to też jeszcze będzie inna natura. O, strumyczek. A podkład, który się nazywa Nic to jest taki po prostu szum. Co też polecam, bo zdarzyło mi się używać tego szumu. I medytować z wykorzystaniem tego szumu wtedy, kiedy chciałem całkowicie wyciszyć umysł. Bo jednak jak mamy takie ambientowe tło, to jakoś przynajmniej na mnie to tak działa, że to indukuje myślenie, a przy białym szumie dużo prościej, bardziej naturalne było dla mnie wyciszenie się.
[14:44] - To może tak jak mówisz, to się bardzo fajnie sprawdza przy tych dźwiękach na skupienie uwagi, bo jest takie bardzo neutralne i w momencie kiedy coś wykonujemy, jakieś zadanie i mamy się skupić na czymś, to taki szum jest zupełnie neutralny i nie przeszkadza. A w przypadku medytacji, to też chyba tak nie bez kozery w nagraniach Hemisync, tych pierwotnych, które opracował Robert Monroee, to w takich ćwiczeniach medytacyjnych, typowo medytacyjnych, to zazwyczaj właśnie szum, a nie muzyka.
[15:32] - Tak. Tak jak mówię, dla osób, które lubią sobie poeksperymentować, już trochę przerobiły tych medytacji prowadzonych, to jest moim zdaniem super.
[15:47] - Pytanie mogę?
[15:49] - Tak, jasne.
[15:50] - Chciałem spytać o jakość tego dźwięku jak leci z komórki. Bo trochę inaczej jest na pececie jak się słucha i ma się jakąś kartę muzyczną. A tu jest ograniczeniem telefon. Więc pytanie, czy ta aplikacja może być odpalona na pececie? Czy pracujecie nad tym?
[16:06] - Tak. To jest dobre pytanie.
[16:10] - Można odpalić wersję androidową w emulatorze Androida.
[16:15] - I teraz tak. Szersza perspektywa jest taka, że jest w planach aplikacja na komputery, ale to jest w planach, więc to kwestia pewnie z pół roku, rok, żeby była natywna aplikacja stworzona przez Instytut na komputery. I teraz tak: są triki, żeby uruchomić tą aplikację na komputerze, ale to są takie dosyć techniczne, zaawansowane triki. Można sobie program, który symuluje nam telefon w komputerze ściągnąć.
[16:51] - Triki to może nie jest jakieś strasznie trudne, ale komputer musi jednak pewne minimalne wymagania spełniać, żeby to płynnie chodziło. Aczkolwiek aplikacja Expand nie jest jakaś strasznie wymagająca, więc powinna nawet na takim średniej jakości laptopie też płynnie chodzić.
[17:12] - Więc odpowiedź brzmi tak. Jak ktoś ma zacięcie i chce więcej energii na to poświęcić, to tak, da radę na komputerze. Aczkolwiek mówię, jest to złożone i nie wspierane ogólnie oficjalnie przez Instytut na razie, bo oficjalnie wyjdzie aplikacja. Natomiast jeśli chodzi o jakość dźwięku, to po pierwsze z mojego doświadczenia to mój telefon ma lepszy dźwięk niż komputer. Chyba że ktoś ma bardzo dobrą kartę dźwiękową. Ale to moje odczucia. Dodam, że aplikacja to jest pewna cecha, warto wiedzieć o tym. Na tą chwilę aplikacja nie zawiera w sobie nagrań, więc nie da się włączyć trybu samolotowego. Ona je ściąga z serwera, ona je streamuje. Czyli te medytacje wszystkie, nawet z modułu Timer znajdują się na serwerze iMusi być w telefonie włączony Internet.
Telefon może być wyciszony, ale musi być włączony Internet niestety, żeby działały te medytacje. Pracują już nad tym, żeby to zmienić, ale na tą chwilę niestety tak jest, że żeby słuchać medytacji musi być w telefonie dostęp do Internetu.
[18:36] - Można kupić aplikację, znaczy nie aplikację, tylko tych utworów, żeby mieć u siebie na kompie albo zapisane? Trzeba streamować za każdym razem? Okej.
[18:45] - Na tą chwilę jest tak, że trzeba za każdym razem streamować.
[18:50] - Okej.
[18:52] - Teoretycznie jak się uprzeć, to można sobie nagrać. Podłączyć telefon do jakiegoś urządzenia, które to nagra. To tylko w ten sposób można by osiągnąć ten cel. Więc za każdym razem medytacja jest ściągana. Tutaj właśnie wspomnę to, co mówiłem. Wspomnę o tym, że te technologie są tak zaawansowane, że nawet w tym module timer, który teraz pokazuję te nagrania 20, 40, 60 to wszystko to są unikatowe ścieżki. Nie da się wygenerować tak płynnie tych dźwięków. To nie aplikacja to generuje, to jest już zrobione i technologia jest tak zaawansowana, że nie bardzo da się inaczej niż streamowanie lub też inaczej niż gotowy kawałek. Nie wiem, czy trochę się nie zapętliłem. Nie gadam zbyt złożonym językiem.
[20:00] - Prawdopodobnie. Tu możemy zgadywać, bo tego Bob Brook nam nie powiedział. Chodzi o podział nagrania na odpowiedniej długości odcinki. Także nie da się, powiedzmy 20-minutowego nagrania, przypuszczam, przełożyć bezpośrednio na 40-minutowe czy na 60-minutowe. Tam prawdopodobnie będą inne zależności czasowe pomiędzy poszczególnymi fazami, które są wywoływane przez te nagrania. To jest moje oczywiście zgadywanie na ten temat, ale skoro nie da się tego w łatwy sposób jakimś algorytmem załatwić, to przypuszczalnie jest to między innymi tego typu zagadnienie.
[20:51] - Pewnie jak większość tego typu utworów leci to w pętli, nie?
[20:57] - Właśnie nie.
[20:59] - Gdyby leciało w pętli, można by było zrobić automat. Natomiast one są już odpowiednio skomponowane, dopasowane wszystkie.
[21:07] - Jako kompletna całość. Dany kawałek jest kompletną całością, nie da się tam poprzesuwać i tak dalej. Nie da się zrobić tak, żeby te dźwięki na przykład 20 minut rozciągnąć na 40. To wymaga rekonstrukcji tych dźwięków. Właśnie o to chodzi, że tam złożoność jest taka, że tak to musi być zrobione. Jakieś pytania jeszcze?
[21:34] - Nie, nie mam pytań.
[21:35] - Dobra. To ten moduł timer tak wygląda, że możemy sobie sami wybierać czas, dźwięki i podkład. Ostatnia zakładka to jest zakładka, gdzie widzimy nasz profil. Będzie dodatkowa zakładka do słuchania grupowego, więc być może przyjdą czasy, że będziemy medytacje, które robimy razem, puszczali przez aplikację. To lada moment ma być wypuszczone. To jest pierwsza rzecz w kolejce. Ten moduł, w który wszyscy uczestnicy na przykład kursu będą mogli wejść i przez telefon wszyscy razem będą słuchać medytacji dostępnej tylko i wyłącznie w aplikacji. Taki jest plan. I tak. I to tyle z pokazywania aplikacji.
Czy ktoś z was ma jakieś doświadczenia z aplikacją?
[22:42] - Albo z nowymi nagraniami właśnie z tej aplikacji? Niekoniecznie z samą aplikacją.
[22:48] - Ja kupiłem niedawno, wczoraj. Napisałem to na czacie.
[22:52] - Tak.
[22:53] - Natomiast ja nie zauważyłem wielkiej różnicy między tym, co słyszałem wcześniej. Ja jeszcze korzystałem z tej poprzedniej technologii, tego promienia wiodącego, to tam rzeczywiście słyszałem to jakoś inaczej. Natomiast tutaj nie miałem problemu z koncentracją, to znaczy nie zapadałem się tak głęboko, że miałem kliki, tylko szło to w równym tempie. To chyba tylko taka zaleta. Nie wiem, co jeszcze mogę dodać. Natomiast ja szukam takich utworów, gdzie nie ma lektora, bo mnie to rozprasza, bo wolę sam się prowadzić. Tylko tyle z mojej strony.
[23:32] - To ten moduł timer jest właśnie bez lektora.
[23:36] - To, co mówisz na temat tego skupienia, to jest jedna z takich najbardziej chyba zauważalnych zalet tej nowej techniki. Bo w przypadku Hemi-Sync, żeby wprowadzić się w odpowiedni stan relaksu głębokiej medytacji, to przeważały tam dźwięki z zakresu fal delta. W związku z tym bardzo łatwo było zapaść w sen i wiele osób właśnie w ten sen zapadało, czym byli bardzo sfrustrowani.I to jest zupełnie naturalne. To, że ktoś wpada w sen podczas słuchania nagrań Hemi-Sync nie jest niczym nadzwyczajnym, ani dziwnym. Po prostu ze względu na ilość tych dźwięków synchronizujących na poziomie głębokiego snu to jest rzeczą naturalną, że się w sen zapada. Technologia Hemi-Sync nie pozwalała na generowanie dźwięków różnicowych o wysokich częstotliwościach. Natomiast połączenie tych nowych technologii pozwala na to, żeby wygenerować fale gamma. Nie tylko gamma, są tam jeszcze jakieś nowe, które się dopiero bada. Epsilon bodajże się nazywają. W każdym razie częstotliwości znacznie przekraczające 30 herców.
I to powoduje, że uzyskujemy czysty, klarowny umysł. To utrzymuje naszą świadomość w czystej klarowności.
[25:38] - Właśnie. Ja powiem tak z własnego doświadczenia: to się może wydawać, że Hemi-Sync bardziej nas trochę w sen ściąga i to jest jakieś działanie Hemi-Sync. Tutaj nie będziemy mieli tego działania, bo jednym z ograniczeń technologicznych technologii Hemi-Sync było to, że nie da się indukować fal gamma w mózgu. A fale gamma są bardzo ważne na przykład przy wychodzeniu z ciała i przy różnych operacjach związanych z manifestacją, z medytacją.
[26:20] - Kreatywnością.
[26:20] - Tak. W instytucie była konferencja profesjonalna w tym roku i fajnie to pokazywali na wykresie EEG osób, które wychodziły z ciała, że tam sporo tych gamma było u nich. To, co odróżnia tą nową technologię od Hemi-Sync, to są fale gamma. Ta nowa technologia wywołuje w mózgu fale gamma, a fale gamma z kolei właśnie mogą w porównaniu z Hemi-Sync może to powodować, że nie usypia nas to nagranie i może dawać wrażenie, że może słabiej działa.
[27:02] - Potwierdzam, nie usypia.
[27:03] - Właśnie.
[27:04] - Nie usypia. Część osób nawet zauważa coś takiego, że przechodzi w stan takiego, można powiedzieć, nadskupienia. Jest po prostu bardzo wyraźne takie skupienie u niektórych słuchaczy, którego się nawet nie spotyka w codziennej aktywności. Ciężko powiedzieć. Po angielsku mają fajne określenie: krystalicznie skupiona świadomość. Czy jakoś to się tak nazywa.
[27:46] - Laserowa.
[27:47] - Tak. Tłumacząc bezpośrednio z angielskiego.
[27:53] - Tak, ja z mojego doświadczenia mogę powiedzieć, że jak nie pomożemy temu nagraniu czymkolwiek. Są różne metody pomagania. Wizualizacja. Można w sobie wewnętrzny dialog prowadzić. Można się skupić na wyciszeniu albo skupić się na myśleniu o jakiejś konkretnej rzeczy. Wyobrazić sobie, że się oczyszczamy za pomocą narzędzi, których się uczymy na kursach z Instytutu. Jak nie będziemy sobie tym pomagać, to nie zawsze ta technologia zadziała. Warto też o tym pamiętać, że to tak, jak ja ćwiczyłem z nagraniami usypiającymi. One nie zadziałają, jeśli będziemy mieli bardzo aktywny proces myślowy. Będziemy aktywni.
Warto przy tym wszystkim o tym pamiętać. Moje odczucia są takie, że te dźwięki, jak się zastosuje do tego, co przed chwilą powiedziałem, to są mocniejsze. Porównuję to też z innymi rozwiązaniami. Z Hemi-Sync. Jest jeszcze taka inna aplikacja, która jest troszkę słabsza niż Hemi-Sync, ale z moich własnych doświadczeń działa. Więc zachęcam do sprawdzenia.
[29:22] - Też warto podkreślić to, o czym mówisz, że jeśli nie damy przyzwolenia na działanie aplikacji, to jest to zawsze bezpiecznik, który może rozmontować obiekcje czy też obawy ludzi, którzy boją się, że tego typu technologie mogą w sposób niekontrolowany wpływać na naszą świadomość. Otóż tak nie jest. One owszem działają niezależnie od tego, czy damy przyzwolenie, czy nie. Działają na poziomie czysto fizjologicznym. Można po prostu badając, podłączając elektrody do głowy, wykryć, że te dźwięki działają. Natomiast jeśli nie damy przyzwolenia na udział w doświadczeniu, to tego doświadczenia po prostu nie będzie, nic się nie stanie. Jeśli jesteśmy mocno spięci, zestresowani, mamy rozproszoną uwagę i nie poddamy się tym dźwiękom, to nic się nie stanie.
[30:39] - Pierwszym jest zrobienie przestrzeni na to, czyli wyciszenie. A jeszcze mocniejszym jest intencja, czyli posłuchanie nagrania z jakąś konkretną intencją. Innymi słowy, chcę się zrelaksować, włączam sobie dźwięki, relaks i myślę sobie dalej o całym dniu i o tym, co mi zaprząta głowę, to tak niekoniecznie osiągniemy ten relaks. Warto spróbować coś jeszcze w tym kierunku zrobić. Intencja relaks to jest tak, że ja próbuję o czymś miłym pomyśleć. Znowu, to zależy od nas, od naszej wiedzy, od tego, co nam dobrze wychodzi. Coś zrobić w tym kierunku jeszcze trzeba by, żeby dobrze działało.
[31:34] - Myślę, że często takie nieporozumienia wynikają z tego, że brakuje tego elementu, o którym wspominasz. Ze względu na to, że większość użytkowników oczekuje, że skoro mamy technologię, to ona zadziała niezależnie od tego, czy chcemy, czy nie. Natomiast w rzeczywistości jest tak, że ta technologia nas wspiera, a nie wyręcza nas ani nie zastępuje czegokolwiek. Jeżeli spojrzymy na to w taki sposób, że to jest technologia, która ułatwia nam uzyskiwanie określonych odmiennych stanów świadomości i ich podtrzymywanie, to wtedy łatwiej jest zaakceptować to, że jednak nadal wymagane jest od nas jakieś zaangażowanie w to, co robimy. I zależy to od nas.
[32:40] - Na czacie udostępniłem listę darmowych nagrań z kategoriami w aplikacji. Jeśli ściągniemy aplikację, nie wykupimy tej subskrypcji płatnej, to mamy do tych nagrań dostęp. Jeszcze bez kategorii mogę udostępnić. Się ciężej czyta z kategoriami.
[33:07] - Co ciekawe, tutaj mogą być jakieś wątpliwości dotyczące pięciominutowych medytacji, bo to brzmi śmiesznie. Pięć minut. Co można wtedy zrobić? Można zrobić dużo naprawdę w ciągu pięciu minut. To jest tylko kwestia tego, jak udaje nam się szybko i głęboko wejść w relaks, w medytację. Jeśli ktoś potrzebuje dłuższego czasu, może zacząć od dłuższych nagrań i sobie to wyćwiczyć, wytrenować. Po dość niedługim czasie umiejętność uzyskiwania stanów relaksacyjnych jest na tyle duża, że wejście odbywa się niemalże natychmiastowo. W związku z tym praktycznie całe pięć minut jest wówczas do wykorzystania na chociażby medytację wybaczania czy programowania swojego dnia. Właśnie, pięć minut na modelowanie swojego dnia to jest idealny czas. 5, 10 minut, może maksymalnie 15.
Jest takie ćwiczenie, „Hemising” akurat, które się nazywa „Morning exercise” — ćwiczenie poranne, gdzie jest też modelowanie całego dnia, ale ono trwa aż 15 minut. Nie każdy ma z rana aż 15 minut na to, żeby sobie zrobić medytację, ale pięć minut myślę, że chyba każdy by znalazł. Zaraz po przebudzeniu zwłaszcza.
[34:50] - Tak. Te nagrania w aplikacji właśnie różnią się tym, że tutaj większy wybór jest, taki bardziej szwedzki stół, bo wcześniej te „Hemisingi” prawie zawsze trwały 30 minut, coś koło tego. A tutaj mamy większą rozpiętość, co mi się wydaje, jest ciekawe, bo właśnie dla osób, które są bardziej zaawansowane albo być może w ogóle żyją w bardziej spokojnym otoczeniu i środowisku i na stałe są w takim bardziej medytacyjnym stanie, właśnie te pięciominutówki mogą być odpowiedzią na ich potrzeby.
[35:31] - Myślę, że to też może robić pewną ciekawą praktykę robienia takich pięciominutowych medytacji, kiedy jest ku temu okazja w ciągu dnia. Właściwie to jest tak, że idealnie byłoby, gdyby nasze życie było medytacją, gdybyśmy się skupiali na każdej czynności, którą wykonujemy i medytowali tę czynność. Więc zrobienie takich kilku pięciominutowych w ciągu dnia, które nie zabierają wiele czasu, łącznie z przygotowaniem, położeniem się, na przykład zrobieniem notatek, to ile to zajmie? Z 10 minut w ciągu dnia? Myślę, że jedna taka sesja jest do zrobienia i uczy takiej właśnie praktyki skupiania się na tym, co w danym momencie robimy, niezależnie od tego, czy to będzie jedzenie posiłku, czy spacer do sklepu.
[36:50] - I dodam, trochę dalej pójdę, że z moich doświadczeń najlepiej się słucha po kablu, jak są słuchawki po kablu. Generalnie te technologie powinny działać też przy Bluetooth, przy słuchawkach z Bluetoothem. Aczkolwiek to jest temat szerszy, bo niektóre technologie dźwiękowe wyciszające szumy mogą zmniejszać skuteczność tych dźwięków.
[37:21] - Nawet nie chodzi o te technologie. Po prostu Bluetooth sam w sobie, żeby troszkę oszczędzać energii, kompresuje dźwięk. Może nie w jakiś zauważalny sposób, ale jednak wpływa na jakość dźwięku i na szerokość pola stereo, które chyba też jest dosyć istotne w nagraniach typu Hemisync czy Sound Science.
[37:45] - Jeszcze bardziej Sound Science, bo w Hemisync jest tego dużo więcej i to może łatwo być zaburzone. Bardzo długo zgłębiałem temat Bluetooth, bo sam na Bluetooth używałem bardzo długo i w trakcie eksploracji doszedłem do takich zagadnień, że moje słuchawki mają napisane, że używają takich technologii 2ADP czy coś takiego. Parę jest takich technologii w komunikacji bluetoothowej między urządzeniami, które polepszają jakość dźwięku i na przykład odkryłem, że słuchawki jak najbardziej wspierają, ale standardowy moduł Bluetooth w komputerze już nie. Więc ta komunikacja między słuchawkami a komputerem, mimo że słuchawki mają jakieś zaawansowane mechanizmy, to te mechanizmy nie będą działały. To jest trochę temat rzeka. Jak ktoś ma możliwość, to zachęcam spróbować na kablu. Ja kablem do telefonu normalnie podłączam słuchawki na kablu i moje odczucie jest takie, że lepiej to działa. Nawet Hemisync w tej chwili.
[39:08] - Jak to wygląda z pasmem przenoszenia?
[39:12] - Pasmo przenoszenia? Bob nam chyba tego nie powiedział, jak jest z pasmem przenoszenia. Myślę, że jest podobnie jak w przypadku Hemisync, że pasmo przenoszenia nie jest takie krytyczne.
[39:30] - Gdzieś w środku to się wszystko mieści. Tutaj nie ma takich skrajności. Większość dobrych słuchawek będzie przenosić 99%.
[39:41] - Powiem tak, żeby to było najbardziej obrazowe, bo moglibyśmy tutaj wejść w jakieś szczegóły techniczne, takie typowo techniczne, jakieś elektryczne zależności i tak dalej. Natomiast żeby obrazowo przedstawić, to w latach 80. czy 90. nagrania Hemisync były wydawane na kasetach bez żadnych systemów redukcji szumów. Te kasety, które były używane do produkcji nagrań-
[40:17] - Paweł ma te kasety
[40:20] - ... nie są najwyższej jakości. Jeżeli ktoś ma jeszcze w domu takie kasety kupowane, to nie są to kasety, które szczyciły się jakimiś niesamowitymi parametrami. To są kasety przeciętnej jakości. To jest jedna rzecz. W związku z tym one same z siebie ograniczają wiele rzeczy. Do tego wówczas też słuchało się tego na dość słabych walkmanach, które w porównaniu z dzisiejszymi, których już nie ma w zasadzie, walkmanami były dosyć dużymi pudełkami i cechowały się słabymi parametrami. Tutaj można by było wymieniać. Kolejny element do takich walkmanów były słabe słuchawki, a nadal ten Hemisync działał, więc idąc tym tropem myślę, że nadal kładzie się nacisk na to, żeby jak najbardziej zminimalizować wpływ sprzętu, na którym to się słucha. Natomiast odrębną kwestią jest to, o czym tutaj Dominik wspomniał i Marek też potwierdził w przypadku Bluetooth.
Tam dochodzi przetwarzanie dźwięku, co jest zupełnie inną kwestią niż samo pasmo, które może być szersze bądź węższe w przypadku jednego czy innego sprzętu.
[41:49] - Po prostu to się robi bardzo złożone, jak wchodzimy w szczegóły związane z bezprzewodowymi technologiami. Naprawdę po trzech latach zgłębiania, szukania doszedłem na przykład do tego, że wszystkie nagrania Hemisync są sprawdzane właśnie przez słuchawki. Wiem, że w instytucie sprawdzili Bose QuietComfort najnowsze bluetoothowe, ale nie wiemy, z jakiego urządzenia puszczali tą muzykę. Wiemy, że Bose QuietComfort z odpowiednim źródłem dźwięku dają radę. W laboratorium dały radę i przeniosły dźwięk jeden do jednego, tak jak powinien być przeniesiony. Natomiast jak mówię, ciężko to sprawdzić. Kabel jest rozwiązaniem. Padło pytanie od Ewy Calinki. CzyPaweł, czy mamy jakieś źródła profesjonalnej biografii Roberta Monroe'a? Ja nie mam.
[42:59] - Jeszcze raz, momencik. Są dwie książki. Dwie biografie Roberta Monroe'a. Jedna się nazywa Katapult. Nie pamiętam, kto jest autorem w tej chwili. Druga to jest Rolanda Russella. Z kolei tutaj nie pamiętam tytułu. Zaraz sięgnę do notatek i podam. W każdym razie są dwie biografie. Różnią się szczegółowością i podejściem.
Pierwsza, Katapult, jest bardziej kronikarską. Ta druga z kolei jest bardziej gawędziarską, z dużą ilością anegdot. Także są dwie takie.
[44:05] - Czy autorzy go znali? Padło pytanie.
[44:08] - Tak. Co do tego pierwszego autora od Katapult nie jestem pewien. Natomiast Ronald Russell na pewno znał Roberta Monroe'a.
[44:21] - Dobra, znalazłem jakiś link. Journey of Robert Monroee. Roland Russell.
[44:30] - Tak. Journey, tak.
[44:45] - No dobra, chyba odpowiedzieliśmy na pytanie. A jeszcze ktoś o co pytał?
[44:49] - Kolejne pytanie. Tutaj dwóch słuchaczy. Już jeden słuchacz zadał, drugi się podłączył. Ondre pisze: „Co myślicie o Michaelu Newtonie?”
[45:06] - Za siebie powiem: właśnie jestem na bieżąco po drugim przejściu przez książki Michaela Newtona. Polecam. Polecam po prostu. Tyle.
[45:26] - Nie ma sensu chyba opisywać co i jak. Po prostu warto przeczytać te książki. Wiedza jest spójna, wiedza jest usystematyzowana. Jeszcze dodatkową wartością jest coś, na co być może nie wszyscy zwrócą uwagę, ale to może być szczególnie istotne dla osób, które mają jakieś wątpliwości co do tego, co Michael Newton pisze. On był psychiatrą klinicznym, stosującym metody typowo uznane przez medycynę i początkowo w ogóle, jeśli można takiego słowa użyć, był sceptykiem, z typowo naukowym podejściem. Natomiast to, co mu opowiadali jego pacjenci, zmieniło całkowicie jego podejście. Także jest to osoba, która była otwarta na tyle, żeby nie odrzucić wyników swoich terapii. Tych, które nie pasują do jego rozumienia tego, czym jest psychika i świadomość ludzka. Zaczął to zgłębiać i okazało się, że jest to obszar dużo bardziej interesujący, niż na początku mogło się wydawać, że jest. Także polecamy Michaela Newtona.
[46:55] - Wrzucam link. Newton. Wrzucam link do Audioteki. Pojawiły się audiobooki Michaela Newtona w Audiotece. Wcześniej nie było. Ja na przykład jestem bardzo mocno audiobookowy. Wolę słuchać niż czytać. Polecam. I to, co jeszcze dodam. No właśnie, Newton tak jakby troszkę od innej strony to pokazuje, inaczej do tego dochodzi, a rzeczy się łączą.
Warto mieć otwartość, bo on troszkę innym językiem to nazywa te rzeczy, ale jak się w to zagłębić, to właściwie jest to samo, tak?
[47:49] - Tak. Nie odbiega zupełnie od kanonu.
[47:54] - On chyba tam na przykład mówi o bibliotece. To te księgi Akaszy są. Chyba nawet wspomina o tym, ale gdzieś tam raz wspomina, a później się już odnosi, tylko mówi: biblioteka.
[48:09] - Mhm.
[48:10] - Więc dużo jest takich rzeczy. Jakby ktoś przeczytał Newtona i miał pytania à propos spójności, to zapraszam. To jest ciekawy temat.
[48:21] - Co myśli o spójności? Chcesz to porównać z doświadczeniem?
[48:25] - Ja sam to rozkminiam, powiem szczerze. Jak na przykład się mają systemy przekonań do tego, co jest w Newtonie. Powiem tak: niektóre rzeczy można na kilka sposobów połączyć. To ciekawy temat do rozmowy.
[48:44] - Czytałem wszystkie książki Newtona. Nie powiem, żeby mnie to wstrząsnęło, bo jakoś normalnie to przeżyłem. Natomiast to, co mnie uderzyło w tym wszystkim, to
[48:57] - Taka opisowość związana z korporacją generalnie nie bardzo mi to pasuje. Rozumiem, że to jest jakiś system przekonań pewnie, bo to tak wygląda. Jest jakaś edukacja, są szkoły, są klasy. Tak można zrozumieć te grupy, które tam się tworzą. To jest tak skonstruowane, tak? Tak mniej więcej.
[49:22] - Tak.
[49:23] - Zresztą Robert Monroee czy Bruce Moen też o tym wspominają, że to właśnie jest pewien system, w którym funkcjonujemy i w zasadzie zarówno Newton, jak i pozostali autorzy opisują wycinek jakiegoś większego systemu, który tak naprawdę i tak nie wiemy, jak działa, tylko to, co w obrębie ludzkiej świadomości się znajduje.
[49:49] - Należy pamiętać, że jakby zestawić tych dwóch panów, to po pierwsze Monroe miał bardzo dużo pieniędzy. Zrobił instytut, technologię dźwiękową, dużo więcej zrobił, ale on poniekąd odkrywał ten świat przez wychodzenie z ciała i kontaktowanie się z istotami. W przeciwieństwie do Newtona, który opiera treść swoich książek na tysiącach relacji osób w głębokich transach hipnotycznych, sięgających do swoich wspomnień z tego, co się działo poza ciałem. Więc to jest trochę inny przekaz. Newton bardzo precyzyjnie o niektórych rzeczach mówi, bo się opiera. Mówię: „Nie wiem. 500 osób mu powiedziało dokładnie to samo toczka w toczkę. To jest to już coś namacalnego”, tak?
[50:42] - Na pewno w ten sposób można poddać wątpliwość ten zarzut o to, że tego typu informacje, tego typu doświadczenia są zawsze subiektywne i nie da się tego potwierdzić. W przypadku Newtona akurat bardzo dobrze to widać, że da się potwierdzić, bo to są-
[51:08] - Bo Newton to, co zrobił, to właśnie wyciągnął w książkach tylko te rzeczy, które się powtarzają.
[51:18] - Macie jakieś własne doświadczenia, które w jakiś sposób w tej czy mniejszej części potwierdzają?
[51:30] - Powiem tak: to zależy, o co pytasz. Ogólnie tak, bo ja widziałem się ze zmarłymi podczas, jak byłem w instytucie, robiliśmy... Tak, tak, to to. Piotr i Basia, tak. Więc może tak: moje doświadczenia ze światem niefizycznym, które potwierdzały mi prawdę tego, czego się dowiadywałem i uczyłem, idąc ścieżką Roberta Monroe i Bruce'a Moena, to te doświadczenia spinają się z tym, co czytam tutaj u Newtona. Nie zmienia to faktu, że też się na przykład wybieram na regresję z trenerką LBL z Instytutu Newtona. Też jestem ciekaw. Zobaczymy. To inny temat trochę. Nie TMI Polska, ale blisko.
[52:23] - Ale bardzo pokrewny. Skoro mówimy o Newtonie, to jak najbardziej sesje LBL będą w tym zakresie. Tym bardziej że to jest inne spojrzenie na kwestię świadomości, a rozmawiamy tutaj o świadomości jako takiej, o rozwoju świadomości, więc nie ma co się zamykać na różne podejścia. Akurat w niedzielę skończyły się warsztaty podróży niefizycznych według Bruce'a Moena, które przez pięć dni prowadziłem. I tam równocześnie w ośrodku, ponieważ odbyło się to w Kawkowie, w pełnym Kawkowie, w ośrodku „Tu i teraz”. Ten ośrodek umożliwia prowadzenie kilku warsztatów naraz. I akurat tak się złożyło, że odbywały się również warsztaty szamańskie odprowadzania dusz. W zasadzie to samo, co myśmy robili na podróżach niefizycznych, natomiast z perspektywy szamańskiej. I to nie stoi zupełnie w sprzeczności. Tym bardziej że był taki epizod w Instytucie Monroe'a.
Nie pamiętam nazwiska tego trenera, który prowadził szamańskie warsztaty odzyskiwania dusz, korzystając z infrastruktury i nagrań Instytutu Monroe'a. Także to wszystko się ze sobą wiąże, więc LBL, czyli życie pomiędzy życiami, jest jak najbardziej w zakresie naszych zainteresowań.
[54:05] - LBL to jest ten Michael Newton.
[54:07] - Tak.
[54:08] - Regresja LBL.
[54:10] - Wydaje mi się, że też byłem na tych warsztatach. Miałem przyjemność tam uczestniczyć razem z Pawłem. Tak, uczyłem się.
[54:16] - No właśnie.
[54:16] - To się łączy z wpisem Ondry na czacie youtubowym. Pytanie: „Czy prowadzący audycję uczestniczyli w LBL?”
[54:27] - Ja jeszcze nie. Niebawem. Jestem w kontakcie z trenerką polską, Polką, która mieszka w Niemczech. I jak przyjedzie, to będzie. Paweł, a ty?
[54:43] - Nie, nie byłem jeszcze na sesji LBL-u.
[54:45] - Jeszcze.
[54:46] - Aczkolwiek jeśli chodzi o LBL, to taka ciekawostka: również odbywają się w Polsce, nie wiem jak teraz, ale widziałem, że były warsztaty LBL-u takie, gdzie po prostu przyjeżdżał trener z Holandii i uczył
[55:01] - Uczył tej techniki. I ta trenerka Irena Roeckke, o której mówiłem, też zrobiła w zeszłym roku pierwsze takie warsztaty pilotażowe. To w ogóle nie jest bezpośrednio przez Newtona certyfikowane, tylko ona sama powiedziała, że Rada Starszych, o której Newton pisze w swojej książce, jej dała przekaz, żeby zrobiła warsztaty z wiedzą, którą jej przekazali, jak bez sesji z trenerem LBL samemu realizować to, co w książkach Newton pisze. Myślę, że po tych warsztatach, na których byłem ostatnio, właśnie skończyły się w niedzielę, można dokładnie tą samą technikę zastosować, bo tu nie trzeba bardzo głęboko wchodzić, żeby się cofnąć, czy też wznieść się wysoko, czy stosować techniki typowe OOBE, mając te nagrania z chemii czy tych nowych tutaj, które są. Bo tak naprawdę to mówimy o technikach, a liczy się intencja. Jeżeli chcemy się spotkać i zdobyć wiedzę, bo nas to nurtuje i jest to dla nas problem na drodze do rozwiązania, to jak najbardziej tak. Uważam, że Moena jest chyba najprostszą techniką, metodyką, metodologią w porównaniu z tymi innymi rzeczami, w których miałem przyjemność uczestniczyć wcześniej. Zresztą na następnym stopniu Moena robimy coś podobnego do LBL-u. Cofamy się do określonych wcieleń, odzyskując czy też wizytując te wcielenia, odzyskując swoje aspekty. Czyli w zasadzie jest to w dużej mierze podobne do penetracji tego obszaru, kiedy jesteśmy poza życiem ziemskim.
Warto zwrócić uwagę, że tak naprawdę poruszamy się wokół kilku różnych technik, którymi można to samo zrobić, bo możemy metodą podróży mentalnych podróżować do Focusa 27 i realizować te rzeczy, które się realizuje w inny sposób za pomocą nagrań z Instytutu. Czyli można to robić podróżami mentalnymi, można robić medytacjami prowadzonymi i tymi technikami, które uczy Instytut. I można też tych zagadnień dotknąć poprzez regresję. Generalnie w różny sposób dotykamy naszej istoty jako dusza. Tym bardziej że wszystkie te techniki zawierają elementy hipnozy, więc one się łączą. Kwestia jest tylko taka, jak ta hipnoza zostanie poprowadzona. Czy to będzie rodzaj hipnozy prowadzonej przez osobę, którą słyszymy, czy to będzie autohipnoza. To jest wszystko bardzo ze sobą ściśle powiązane. Jest również technika Regressing. To jest technika opracowana przez Polaka, Leszka Żądło, zmarłego niedawno.
I to jest technika dopracowanego regresu autohipnozy. Dobrze, było pytanie, czy byliśmy na sesji LBL-u. Nie byliśmy. Znam jedną osobę, która była, a tutaj się jedna też ujawniła. Tak że może Karol, jakbyś chciał powiedzieć, to chętnie posłuchamy. Właśnie o tej Iwonie mówiłem. Karol odpisał tutaj, że był u Iwony w Bremie. Właśnie o tej Iwonie mówię, że jestem z nią w kontakcie i jak przyjedzie do Polski, to ma dać znać. A jak masz możliwość Karolu głosowo coś powiedzieć, to zachęcamy.
[59:25] - Oczywiście, że tak. Gorąco polecam i zachęcam do skorzystania, jak się ma okazję. Natomiast tutaj takie kluczowe, nie tylko jeśli chodzi o hipnozę, ale też o Hemi-Sync czy inne nagrania, jest umiejętność głębokiego relaksu. I u mnie na przykład w przypadku, kiedy następowała indukcja hipnozy, kiedy czułem, że się rozrastam, staję się wielki, to się przestraszyłem i na ogół się kończyło takie doświadczenie. Później już nie mogłem wejść w taki głębszy stan. Miałem trochę ciekawe doświadczenia z poprzednimi wcieleniami, gdzie się okazywało, że miałem takie obrazy, że gdzieś tam w więzieniu wisiałem na łańcuchach w dawnych czasach i ręce mnie tak zaczynały boleć, że musiałem aż wyjść z hipnozy, bo nie byłem w stanie tego bólu w jakikolwiek sposób uśmierzyć. Ogólnie było ciekawie. Natomiast moja żona, która potrafiła się rozluźnić dużo bardziej niż ja i była w tych między wcieleniami i ciekawie też miała doświadczenia odnośnie poprzednich swoich żyć. Dużą część nie pamiętała, później można było sobie nagrania odsłuchać i była troszeczkę zaskoczona, że pewne rzeczy gdzieś tam mówiła. Ogólnie było ciekawie, w każdym razie.
Tak że jak ktoś ma okazję, to polecam.
[01:00:58] - Nie wiem, czy chcesz się tym podzielić i czy wiesz, ale tak zagadnę. Jeśli nie, to nie odpowiadaj. A dotykaliście zagadnienia na przykład waszego połączenia karmicznego w tym kierunku?
[01:01:11] - Wiesz co? Z tego, co pamiętam, to było dobre kilka lat temu, więc dużo szczegółów nie pamiętam. Natomiast w jednym z takich momentów, kiedy moja żona miała hipnozę i cofała się do poprzedniego życia, do momentu śmierci, gdzie wyszła z ciała, to pierwszą osobą, którą zobaczyła, to byłem ja. Więc ja przyszedłem ją generalnie odebrać. I to tyle z takich ciekawostek. Próbuję dopasować do tego, co Newton pisał w swoich książkach, ale tak na dobrą sprawę to nie wiem. Jakieś tam pewno połączenie między nami jest, ale na jakim poziomie?
[01:01:54] - Newton mówił, że wychodzą po nas zazwyczaj dusze, które są z nami połączone.
[01:02:03] - Tak. Czyli te bratnie dusze, jak on je często nazywał. To jest rzeczywiście najczęściej taka sytuacja. Więc jest to możliwe.
[01:02:12] - Można przypuszczać w tym kierunku. Super! Iwona mnie zapraszała do Bremy, ale na razie 20 godzin drogi w jedną stronę samochodem, jeszcze nocowanie tam i tak dalej. To też nie idzie w parze z rozluźnieniem i z tym. Więc na razie czekam, aż przyjedzie.
[01:02:33] - Możesz tego zrobić zdalnie.
[01:02:36] - Ona nie robi tego zdalnie. Można to zrobić zdalnie, bo rozmawiałem już, mam kontakt z innymi hipnoterapeutami, z którymi się znam z kursu w instytucie i powiedzieli mi, że generalnie, taka ciekawostka, bo często mamy chyba inne wyobrażenie na ten temat, ale jeśliby przerwało nam takie połączenie internetowe na przykład w trakcie sesji, to przechodzimy po parunastu minutach w sen z takiej głębokiej hipnozy, a później się po prostu budzimy. Więc jak najbardziej od strony technicznej jest to możliwe. Natomiast z tego, co wiem, bo pytałem o to Iwony, to powiedziała, że jest bardzo głęboki relaks potrzebny i akurat przy LBL to ona nie robi tego zdalnie. Przypuszczam, to jest moje tylko przypuszczenie, że też jest trochę inaczej, jak hipnoterapeuta widzi nas. Całe ciało, jak reaguje. Tam w książce Newton pisał parę razy na przykład o tym, że komuś tam ręka drgała, coś się działo.
[01:03:51] - Chodzi o bezpieczeństwo po prostu, bo w momencie, kiedy cię nie widzę, a robię coś takiego z tobą, a coś się dzieje, to jestem w stanie zareagować. A online to pewnie nie bardzo.
[01:04:00] - Wydaje mi się, że bardziej chodzi o jakość w ogóle tej sesji. Bezpieczeństwo. Ja bardzo bym unikał wpadania w takie przestrogi, lęki z tym związane i tak dalej. To są rzadkie raczej, z tego, co wiem, przypadki, że coś komuś się w trakcie hipnozy dzieje. To są jakieś skrajne. Więc myślę, że bardziej bym się skupił na tym, żeby dobra jakość była. Gdzie Newton w trzeciej książce opisuje, że przychodzili do niego hipnoterapeuci, którym nie działała regresja i on opisywał tam, że nie działała im dlatego, bo próbowali w ciągu godziny taką regresję LBL zrobić, a to zdecydowanie za mało, bo jest potrzebny bardzo głęboki stan. I Newton w tej trzeciej książce opisuje, że on latami wypracowywał metody sprawdzania, czy ktoś po trochu nie zaczyna wychodzić z tego transu. Czyli on tak naprawdę opracował protokół dla hipnoterapeutów, jak kogoś wprowadzić w bardzo głęboki stan, włącznie ze sprawdzeniami po drodze, czy w dobrym kierunku idziemy. To jest Newton.
Ja mam poczucie, że on wykonał w swoim ogródku taką robotę podobną jak Robert Monroee, tylko wokół hipnozy i podróży w poprzednie wcielenia. Monroe w ogóle dużo szerzej traktuje to wszystko i jest prekursorem.
[01:05:44] - W kwestii tego bezpieczeństwa to może dochodzić też sprawa poczucia bezpieczeństwa osoby, która bierze udział w takiej sesji, że jest ktoś blisko i to bardziej jest czynnik taki psychologiczny niż rzeczywiście jakieś zagrożenie, które mogłoby się pojawić. Zresztą ta psychika nam potrafi różne takie niespodzianki płatać i w związku z tym też większość chyba osób, a przynajmniej wiele osób ma problemy z uzyskiwaniem chociażby stanów OOBE.
[01:06:23] - Właśnie na czacie na YouTube Ondre przed chwilą napisał: „Dokładnie, przy LBL poczucie bezpieczeństwa i relaksu jest najważniejsze”.
[01:06:33] - I to bardziej właśnie ze strony uczestnika. Poczucie bezpieczeństwa, żeby się czuł pod opieką.
[01:06:43] - Miałem na myśli po prostu wpadnięcie w jakieś takie stany traumatyczne, że niechcący prowadzący może doprowadzić do takiej sytuacji, że cofając się do jakiegoś innego wcielenia, czy być może w jakieś miejsce, które było tragicznie jakoś związane z jakimiś emocjami wielkimi i tak dalej.Nieopatrznie, bo tak bywa czasami. To nie o bezpieczeństwo uczestnika chodzi, o to, że on się czuje komfortowo, tylko o sposób prowadzenia takiej sesji. Bo czasami chwila nieuwagi może spowodować to, że ktoś zapadnie w traumę. I o tym myślę.
[01:07:18] - Jacku, różne rzeczy się zdarzają. Można też nogę o krawężnik złamać i bardziej do tego bym porównał te scenariusze. Wolałbym się nie skupiać na tym, bo wydaje mi się, że to są bardzo indywidualne sytuacje.
[01:07:34] - Ja mówię na własnym doświadczeniu, ponieważ przeżyłem coś takiego 20 lat temu. Byłem na warsztatach, które trwały prawie 15 dni, bardzo intensywnych. Po tych zajęciach miałem rozciągane rzeczywistości, że jak jechałem samochodem, to asfalt się zmieniał. Takie dziwne rzeczy. I ktoś, kto robił te warsztaty, cofnął mnie do czasu prenatalnego, kiedy się rodziłem. I tam zostałem. Wyciągali mnie później przez godzinę. Dlatego mówię, że to jest coś. Ja ani się tego nie bałem, tylko ktoś to zrobił nieprofesjonalnie. To było raczej o brak profesjonalizmu.
[01:08:17] - Dlatego na przykład certyfikowani hipnoterapeuci LBL to są ludzie, którzy, żeby móc przyjść na kurs hipnoterapii LBL do Instytutu Michaela Newtona, muszą mieć przynajmniej chyba pięć albo 10 lat praktyki jako hipnoterapeuta. Po to są te certyfikaty. I dlatego czekam naiwonę z Bremy, żeby z nią zrobić taką sesję regresji. Bo ona ma ten certyfikat. Czyli mamy pewność, że ma szeroką wiedzę w tym zakresie. I zgadzam się, że to tak samo z energiami. Jak idziemy do kogoś, kto ma jakąś wiedzę, ale nie do końca i nam coś porobi energetycznie, to też później możemy mieć coś niefajnego. Idąc tym tropem, my tu się skupiamy na sprawdzonych rzeczach przez Instytut, gdzie instytut bada też od strony medycznej, gdzie takie osoby jak Paweł, który jest trenerem z instytutu. Paweł teraz jeszcze kończy certyfikację, ale na przykład może niektórzy nie wiedzą, że żeby dostać potwierdzenie z instytutu, ten tytuł trenera, przechodzi się przez bardzo długi proces, gdzie na przykład trenerzy są właśnie uczeni, jak wygląda przebudzenie kundalini. Ja się wczoraj o tym dowiedziałem akurat.
O tym przebudzeniu kundalini i trenerach. I dużo takiej wiedzy, o której w ogóle się nawet nie mówi na kursach. Trenerzy to są osoby przygotowane na dużo różnych dziwnych sytuacji. To jest ta jakość, która płynie właśnie z tego, że to jest instytut, który od kilkudziesięciu lat zajmuje się w naukowy sposób badaniem świadomości. I tak samo mam poczucie, że Newton też w taki sposób naukowy to zrobił. I taki jakościowy. Nie każdy ten certyfikat ma. Nie każdy jest dopuszczony do tego. I nie chodzi wcale o żadną kasę, o żadne takie rzeczy. Bardziej chodzi o tą jakość, którą dostajemy.
I dlatego też, bo w przeszłości w trakcie naszych spotkań pojawiał się temat, że kursy w Instytucie są bardzo drogie. Za tym stoi też to, że jest przygotowanie na to, że w trakcie kursu z kimś może coś się dziać. I prowadzący te kursy są na to przygotowani, mają wiedzę. Za to płacimy. Czyli jakieś niefizyczne rzeczy z nami się mogą dziać albo bardzo przyziemne, fizyczne. Jakiś lęk może nam wjechać, jakieś drgawki. To jest ta jakość. Się rozgadaliśmy.
[01:11:36] - Bo temat ciekawy jest, nie dziwota. Marek czyta pewnie jakiś wpis na czacie radia. Być może zaraz nam zaserwuje jakieś kolejne pytanie.
[01:11:53] - Na razie z takich ciekawszych wpisów mam wcześniejszy wpis Ondry, taki troszkę żartobliwy: „Pewnie taką torturą jest życie w Bolanda. Nie mamy szansy dojścia do źródła”.
[01:12:10] - Ziemnio może. Paweł, ten link do kontaktów nie działa.
[01:12:16] - To nie działa? Nie zrozumiałem.
[01:12:18] - Dostałem maila od Pawła akurat z warsztatów. Tam jest link do kontaktów. Zdjęcia są, fotki widzę, ale link nie działa.
[01:12:27] - Działa, tylko przeczyść przeglądarkę.
[01:12:33] - Ale nie, chodzi o to, że jak go podświetlam, to on się nie świeci. Musiałbyś jeszcze raz maila mi wysłać z linkiem. Tak to działa.
[01:12:44] - Okej.
[01:12:44] - To tyle.
[01:12:46] - Okej, dobra.
[01:12:50] - Okej. Jakie w ogóle macie doświadczenia? Z czym dzisiaj przyszliście? Jak ćwiczycie? Jedna rzecz, o której nie wspominałem. Na ostatnim ekranie, jak pokazywałemaplikację jest takie pole, które nam pokazuje, ile dni pod rząd medytowaliśmy. Też ważna rzecz. William Buhlman, trener od wychodzenia z ciała w Instytucie, zawsze powtarzał, że jak chcemy efekty i tak dalej, to codziennie powinno być przynajmniej trochę ćwiczenia. Co nie działa Aniu? Na czacie Ania napisała: „Nie działa”.
A link nie działa, tak? Ale to off topic. Dobrze link.
[01:13:40] - Poprawię.
[01:13:45] - To z czym przychodzicie?
[01:13:50] - Z czym do ludzi? Z czym przychodzicie?
[01:13:55] - Wykorzystać, jak już tak się rozgadałem dzisiaj, jak miałem ostatnio to spotkanie z Bruce'em Moenem na warsztatach w tym miejscu spotkań, to dostałem takie coś na ramię po lewej stronie i nie mogę tego zidentyfikować. Próbowałem weź medytacja, nic mi nie przychodziło. To mogę wam opisać. Może ktoś ma jakiś myśl i coś mu się skojarzy, żeby naprowadzić.
[01:14:21] - Proszę.
[01:14:24] - To są takie jakby trzy kółka, które tworzą coś w rodzaju krzyża, czyli one są połączone ze sobą i te kółka są niebieskie, wpadające w fiolet i one tak się błyszczą. I pierwsze skojarzenie, że to jest taki motylek, ale generalnie to wyglądało tak jak taki krzyż, który zamiast ramion to ma kółka, tylko ten, który idzie w dół, to oczywiście ma taki kształt jakby krzyża, jest to jakby podstawa. Coś takiego dostałem na ramię. Bruce mi powiedział: „To masz”. I tak mi tutaj położył jak insignia wręcz. Nie wiem, co to jest.
[01:15:06] - Dobrze by było, jakbyś zaprezentował to na wizji, bo to z opisu to każdy co innego widzi.
[01:15:18] - To wygląda mniej więcej tak, jakbyśmy mieli tak porównać do takiej bliskiej kieszonki.
[01:15:24] - Ja to narysuję.
[01:15:26] - Bo ty widziałeś, tak? Ja ci pokazałem.
[01:15:29] - Czy to wygląda tak, jakby te kółka z logo olimpijskiego? Tylko trzy.
[01:15:37] - Nie, coś takiego. Tylko te kółka są większe, one bardziej są bliżej siebie. Ale tak mniej więcej.
[01:15:43] - Mi coś przychodzi do głowy. Właśnie szukam na ten temat.
[01:15:46] - Ja też coś takiego kiedyś widziałem.
[01:15:48] - A ja wiem, z czym to jest związane. Ja się z tym spotkałem przy pierścieniu Atlantów i jak złączymy dwa trójkąty na pierścieniu Atlantów i narysujemy okręgi na czubkach trójkątów, powstanie coś takiego, tylko te kółka się będą nachodziły. I to jest wzorzec, według którego kościoły w którymś wieku były w ogóle budowane. I to jest geometryczne, jakaś geometria z tego wychodzi. To z geometrią jest związane i energiami.
[01:16:21] - Ja widziałem ośmiornicę, który miał na skorupie odciśnięty taki wzór.
[01:16:32] - Ale żywego czy w medytacji?
[01:16:34] - Żywego.
[01:16:36] - Merka ba, bo Jarek napisał Merka ba.
[01:16:44] - Merka ba to są dwa trójkąty przenikające się. To raczej nie to.
[01:16:55] - Próbowałem przekopać internet.
[01:16:56] - W każdym razie temat został rzucony. Być może komuś się z czymś skojarzy. Być może ta odpowiedź dotrze do ciebie. Jestem niecierpliwy.
[01:17:20] - Tutaj wcześniej pojawiło się pytanie od Sky Mike z czata radia Paranormalium na YouTube. Jaka według was jest najlepsza metoda lub metody do lucid dreamingu, czyli do świadomego śnienia? Może ja poszerzę to pytanie i ze szczególnym uwzględnieniem aplikacji Expand.
[01:17:50] - Powiem tak jako beta tester i ktoś, kto ma dostęp do deweloperów. Pracują nad tym. Na pewno został wyciągnięty temat tego, że nagrania do lucid dreamingu z aplikacji Expand nie da rady zapuścić w pętli. Czyli jak weźmiemy sobie sygnały w tym module timer, sygnały do spania. Niestety na tą chwilę da radę włączyć chyba maksymalnie 60 czy 90 minut. 60. I nie da rady tego zapętlić. Jest temat na tapecie. Będą nad tym pracowali, żeby coś z tym zrobić. W ogóle dużo się dzieje.
Tam dużo wątków zostało wyciągniętych à propos co zrobić, żeby ta aplikacja jeszcze bardziej praktyczna była i czego tam brakuje. Więc na tą chwilę, jeśli chodzi o puszczanie nagrań z aplikacji to maksymalnie 60 minut. Jeśli chodzi o mnie to wiem, że w Hemisynku jest nagranie ośmiogodzinne, które można sobie zapuścić na słuchawki na całą noc.Ja trochę z tym eksperymentowałem. Nie mam za dużo doświadczeń ze świadomym śnieniem. Chyba już więcej z wychodzeniem z ciała. Pawle?
[01:19:22] - Metod jest wiele. Możemy się tutaj jedynie odnieść do tych metod wspomaganych nagraniami z Instytutu Monroe'a. Natomiast z tego, co wiem, to w lucid dreamingu można wchodzić różnymi sposobami. Jedynie co, to możemy polecić nagrania do lucid dreamingu z Instytutu Monroe'a, właściwie nie z instytutu, tylko chemi sync. To jest lucid dreaming, cały zestaw. Z Instytutu Monroe'a jest takie nagranie Luigiego Sciambarelli, które się nazywa, żeby nie skłamać... Pamiętasz może tytuł?
[01:20:26] - Luigi jest z Europy. UK.
[01:20:31] - No tak.
[01:20:32] - Taka ciekawostka, że bliżej nas tutaj, Polski.
[01:20:36] - Tak. On prowadzi, zajmuje się świadomym śnieniem, prowadzi tego typu zajęcia.
[01:20:44] - Jest parę nagrań. Już znalazłem jedno. Lucid Dreaming Series się nazywa. Na stronie chemi sync trzeba poszukać tego. Na tą chwilę tam jest najwięcej różnych nagrań i z takich ciekawostek, to jest też, jak się kupuje serię z płytą DVD, jest taka seria, że jest kilka nagrań w tym. Zaraz postaram się to znaleźć. Tam jest też nagranie ośmiogodzinne, że sobie można na całą noc, na osiem godzin włączyć. Generalnie podkreślę, że używamy technik dźwiękowych, żeby wspierać te procesy: świadome śnienie, wychodzenie z ciała, medytacja, manifestacja i tak dalej. Natomiast byłem na kursach też z ciekawości u osób, które prowadzą kursy związane z wychodzeniem z ciała bez dźwięków albo z jakimiś takimi dźwiękami, gdzie oni po prostu muzykę puszczają relaksacyjną. Tam nie ma takiej technologii jak to, co my tutaj używamy, więc warto też o tym pamiętać, że to nie jest najważniejsze, jakiej technologii użyjemy.
To ma znaczenie, ale to nie jest najważniejsze. Natomiast jedno to technologia, ale równie ważna jest nasza intencja. Ta cała oprawa, że sobie zapiszemy. Ja na przykład to, czym à propos snów mogę się podzielić, to świadomych snów nie miałem, ale kilka razy to sprawdzałem i za każdym razem jak zapisywałem sny zaraz po przebudzeniu się, to miałem ciągi taki, że na przykład przez tydzień czy nawet dwa tygodnie każdej nocy coś mi się śniło. Jak tylko jednej nocy nie zapisałem snu, to od razu przerywane i już się rozpadało. Więc ta oprawa to, co my robimy wokół tego, czy o tym myślimy w ciągu dnia, czy czytamy o tym książki, czy oglądamy o tym filmy. Ile energii na to idzie z naszego życia, to ma duże znaczenie przy wychodzeniu z ciała i przy świadomym śnie. Dodam też tutaj, że dla osób, które mają bardzo analityczny umysł, niektórzy polecają, żeby się nauczyć świadomie śnić i ze świadomego śnienia wychodzić z ciała. Jeśli ktoś chce wyjść z ciała. W temacie wychodzenia z ciała dla osób, które nie powiedziałem na początku.
Dla osób, które mają problemy z wychodzeniem z ciała, mają bardzo analityczny umysł, zalecane jest spróbować nauczyć się świadomego śnienia i w trakcie świadomego snu powiedzieć: „Wychodzę z ciała teraz” na przykład. W 99% przypadków to po prostu działa, bo będąc w trakcie świadomego snu, jesteśmy w tym stanie, który jest właśnie potrzebny do wyjścia z ciała. Nasza świadomość jest obudzona, ciało śpi. To też otwiera kolejną furtkę do dyskusji na temat, jak rozpoznać, czy to jest świadomy sen, czy jesteśmy poza ciałem i tak dalej. W świadomym śnie będziemy mieli wpływ na tą całą rzeczywistość. Jak będziemy poza ciałem, to będą się pojawiały rzeczy, na które nie mamy wpływu. Tak samo jakby ktoś z was wyszedł z ciała i zastanawiał się nad tymCo jest prawdziwe będąc poza ciałem, a co nie, bo się okazuje, że większość istot, które spotykamy poza ciałem, przynajmniej na początku, takie mają doświadczenia ludzie, to są nasze własne projekcje. I żeby sprawdzić, czy to jest nasza własna projekcja, należy spróbować coś z tą projekcją zrobić. Jeśli się nie da nic zrobić, to znaczy, że to nie jest nasza projekcja prawdopodobnie. Już trochę szybko przeskakuję z tematu na temat.
Ale to jako inspiracja dla was.
[01:25:49] - To teraz za sprawą Ondry z czata na YouTube przeskoczymy na jeszcze inny temat, bo zadał takie pytanie: co myślicie o fakcie połączenia się duszy z ciałem? W religii katolickiej jest to moment zapłodnienia, a według Newtona dusza łączy się z ciałem od trzech do nawet ośmiu, dziewięciu miesięcy.
[01:26:11] - Jeśli chodzi o mnie, jeśli mogę, Pawle. Powiem krótko: religia, wszystkie systemy wierzeń to są systemy przekonań stworzone przez człowieka. Nikomu nie zamierzam mówić, co ma myśleć, natomiast w mojej głowie w ogóle omijam analizowanie tego, co systemy przekonań mają w sobie. Nie bagatelizuję tego, bo czasami niektórzy mają potrzebę, żeby tą ścieżką iść i to jest jak najbardziej okej. Ja się przychylam zdecydowanie do Newtona i przyjmuję, że na 90% tak jest. Jak będę miał możliwość, to wiele rzeczy, które będę chciał, będę na pewno sprawdzał. Ja się przychylam do tego, co Newton mówi. Pawle?
[01:27:11] - Zdecydowanie bardziej wersja Newtona według mnie jest odpowiednia niż religijna. Ta religijna jest po to, aby usprawiedliwić pewne rzeczy ideologiczne, natomiast rzeczywistość jest troszkę bardziej skomplikowana.
[01:27:39] - Mogę tylko powiedzieć z własnego doświadczenia, że wtedy, jak opowiadałem wam, że wpadłem w ten stan prenatalny, de facto wszedłem pierwszy raz w ciało, to jest to rzeczywiście w granicach trzeci, czwarty miesiąc ciąży. Ja miałem problem z synchronizacją. Ja się nie mogłem zsynchronizować z ciałem w ogóle. Trwało to jakiś czas, musiałem wykonać pewną pracę i dopiero po wykonaniu tej pracy udało mi się wejść w ciało. Jako dusza, w tym sensie. I to pamiętam do tej pory, bo to trwało długo.
[01:28:13] - Ten proces nawet może trwać dłużej. I tak dosyć wcześnie wszedłeś, przynajmniej według Newtona.
[01:28:21] - Padło pytanie: jaka jest wersja Newtona? Wersja Newtona jest taka, że generalnie on opisał to w książkach. On opisywał, że niektóre dusze od razu wskakują i się wpinają na stałe. Niektóre się nudzą i sobie wychodzą jeszcze w trakcie, jak jest dziecko w brzuchu. Inne przychodzą dopiero, on to opisał, chyba na trzy miesiące przed porodem, czy jakoś tak.
[01:28:50] - Niektóre dopiero parę miesięcy po porodzie wręcz.
[01:28:54] - Jest coś takiego. Robert Monroee przecierał ten szlak wychodząc z ciała i tak dalej. A tak jak mówię, Newton opierał się na setkach. On tysiące sesji odbył. Te jego dane, jeśli mamy od kilkuset osób coś, co jest namacalne, to trochę inaczej niż przy Monroe. On tam dosyć precyzyjnie opisuje wszystko. W drugiej książce dosyć szeroko idzie przez zagadnienie związane z scaleniem naszej świadomości z ciałem. I on w ogóle podchody robił w trakcie swoich regresji do tego, czy przypadkiem my jako świadomość w jakiś sposób nie opętujemy tego ciała. Bo tam było takie zagadnienie, że my się zlewamy z ciałem i tworzymy unikalną jednostkę. Czyli jeśli nasza świadomość weszłaby w inne ciało o innych parametrach, to będziemy trochę innym człowiekiem.
Na tym się tutaj zatrzymam. On to w książce szeroko opisuje.
[01:30:25] - Szeroki temat, żeby opowiedzieć, w jaki sposób się łączy, sprzęga się ta część świadomości z ciałem, bo to potem rzutuje też na to, czego się bardzo wiele osób obawia, że podczas wychodzenia z ciała ktoś może wskoczyć w to ciało. Jeśli wiadomo, w jaki sposób świadomość łączy się z ciałem, to wiadomo później, że takie niebezpieczeństwo praktycznie nie istnieje.
[01:31:01] - Tak, bo my jesteśmy zlani z tym ciałem i jedyne co możemy zrobić to tak zwany channeling, ale to jest dosyć zaawansowane. W instytucie były robione takie rzeczy. Można udostępnić na przykład jakiejś istocie nasze struny głosowe, żeby gadała, ale to jest bardzo złożone i to nie jest tak łatwo do zrobienia.
[01:31:24] - Zresztą właśnie w channelingach to bardzo dobrze widać, kiedy te istoty, które próbują
[01:31:30] - Skorzystać ze strun głosowych. Nie bardzo sobie radzą z artykułowaniem dźwięków, przynajmniej na początku.
[01:31:41] - Skąd się bierze świadomość? Padło pytanie na czacie. Newton też na to odpowiada, bo też to eksplorował. Jest ponoć taka kulka z energii, z której się odłączają cząstki, w dużym uproszczeniu. I są dusze, które się specjalizują w opiekowaniu się młodymi cząstkami, gdzie każda cząstka jest unikatowa. On to też opisuje.
[01:32:09] - Skąd się bierze świadomość? Świadomość jest po prostu. I to jest odpowiedź na to pytanie.
[01:32:17] - No to w stylu Campbella.
[01:32:19] - Zgodnie z Tolem Campbellem świadomość jest i się rozwija. To są dwa jego założenia.
[01:32:24] - Ja kiedyś tłumaczyłem wywiad z Tolem Campbellem, gdzie tłumaczył, jak według niego świadomość powstała i sądząc po tym, co powiedział w tym wywiadzie, świadomość sama się zrobiła, z chaosu się wyłoniła.
[01:32:44] - Świadomość jest wielowarstwowa i bierze się ze źródła.
[01:32:51] - Ale mówimy o świadomości jako takiej, bo świadomość w tym momencie, tak jak mówisz, jest jednocześnie źródłem.
[01:33:01] - Bo tak jest. My jesteśmy jedną z warstw tego źródła.
[01:33:06] - Więc rozważania, czym jest świadomość, raczej będą bardzo mocno spłycone ze względu na naszą perspektywę.
[01:33:16] - Chodzi o to, że ciężko to potwierdzić argumentami. Ciężko tu jednoznacznie coś namacalnego dać.
[01:33:34] - Zresztą zarówno część niefizyczna, jak i fizyczna jest manifestacją, przejawem świadomości.
[01:33:43] - Ale najlepszym stanem, żeby to zagadnienie badać, jest stan poza ciałem. Ewentualnie jeśli poćwiczymy, to też podróże mentalne i można wtedy poeksplorować zagadnienia.
[01:33:59] - No i stąd pochodzi moja wiedza.
[01:34:05] - Ja nie kwestionuję w żaden sposób. Super. Tylko chodzi mi o to, dodaję swoje spostrzeżenie, że ciężko się rozmawia o tym, żeby osiągnąć sensowny koniec tej rozmowy. W sensie, ja nie jestem w stanie w żaden sposób się ustosunkować do twojego doświadczenia, bo to jest twoje doświadczenie. Dzięki, że się tym dzielisz, jak najbardziej. Natomiast chodzi mi ogólnie o dyskusję, że tak naprawdę każdy z nas tutaj obecnych mógłby odrobinkę inne mieć doświadczenie z tym i ciężko z tym pracować, dyskutować w ogóle. O to mi tylko chodzi.
[01:34:45] - Czyli zgodnie ze słowami Roberta Monroe’a najlepszym sposobem, aby wiedzieć, jest własne doświadczenie.
[01:34:53] - Tak. Co by nie było, to właśnie tutaj wokół instytutu te wszystkie zagadnienia, tak jak my prowadzimy te spotkania. Stąd moja wypowiedź się wywodzi, że staramy się skupiać wokół tych rzeczy, które mamy w jakiś sposób potwierdzone. Raczej niepodważalny sposób. Potwierdzone przez ileś osób, przez jakąś instytucję. Instytut to wszystko dokumentuje do tego stopnia, że tak jak wrzucaliśmy na Facebooku posty, wojsko amerykańskie się interesowało tym i korzystało z tej wiedzy.
[01:35:38] - Warto podkreślić, że wojska nie interesują dowody naukowe. Jeżeli coś działa, to wojsko to wykorzystuje i już. Skoro korzystało, to znaczy, że działało.
[01:35:55] - Tak. Żołnierze, którzy się uczyli wychodzenia z ciała, wśród tych, którym się udało, wielu w ogóle zrezygnowało z udziału w tym programie.
[01:36:10] - Słuchajcie, mam takie pytanie. Czy ktoś w instytucie albo znacie osoby, które tworzyły wehikuły z większej grupy ludzi? Czyli na przykład umawia się 10, 20, może więcej osób, które tworzą coś w rodzaju pojazdu i się poruszają wspólnie w różne miejsca. Generalnie w różne miejsca, tak to można nazwać.
[01:36:36] - Chodzi ci o grupę medytującą wspólnie?
[01:36:39] - Nie. Chodzi mi o to, że ta grupa, która być może medytuje, niekoniecznie są razem, mogą być online, tworzą coś w rodzaju wehikułu. Czyli tworzą fizycznie. Wyobraźmy sobie, bo jesteśmy w większości już po chemii, to mogę użyć takiej nazwy jak balon rezonansowy, tej energii rezonansowej, że to jest coś takiego. To jest pewna technologia, którą tworzy się po to, żeby się wszyscy zmieścili i w tym samym czasie się przemieszczali, żeby nie było tak, że sobie brykają. Tu bym tak nie kiwał głową, tylko bym się zapytał, czy rzeczywiście.
[01:37:13] - Rozumiem.
[01:37:15] - Bo to jest fajna sprawa moim zdaniem i można wykorzystać do eksploracji takich miejsc, które są dla jednej osoby po prostu niedostępne z różnych powodów, czy energetycznych, czy innych.
[01:37:26] - Ja kiwam nie, że to jest niemożliwe i tak dalej, tylko że nie. Że nie ma takiej praktyki z mojej wiedzy w ogóle, żeby jakkolwiek konstruować, budować jakieś struktury. Jeszcze szukam w głowie, ale-
[01:37:43] - Chodzi o to, że świat niefizyczny oczywiście dla nas jest trochę światem mistycznym, w dużym uproszczeniu, ale de facto on ma własną fizykę, która działa, która jest powtarzalna i tak dalej, więc to jest tylko kwestiaWiedzy na temat tych praw, które tam są i rządzą tym światem i wykorzystywania technologii, którą tam można tworzyć czy wykorzystywać.
[01:38:07] - Jacek, czy chodzi tobie o eksploracje tak zwane partnerskie?
[01:38:13] - Tak, to może być tak rozumiane. Tylko wtedy mówimy nie o dwóch osobach, tylko o większej ilości osób. Ale dwie osoby też jest okej, bo to też jest jakieś-
[01:38:22] - Okej, bo partnerskie to do tej pory mamy doświadczenia. A może jeszcze ty nie, a może tak. W dwie osoby, tak? Ale jeśli tutaj mówisz o kilku, to jakoś tak mi się to nasunęło, że partnerzy to niekoniecznie dwójka.
[01:38:38] - Więcej niż jeden.
[01:38:40] - Jeśli chodzi o grupy medytujące razem. Razem mam na myśli jak najbardziej online, to po pierwsze Paweł dla osób, które kończą Bruce'a Moena, taką grupę ma i ta grupa medytuje co tydzień. Medytują razem za pomocą właśnie podróży mentalnej. Podróżuje. To jest raz. Jeśli chodzi o Polskę, jeśli chodzi globalnie, to są różne projekty, gdzie nawet kilkaset osób w grupach medytuje i wpływają na przykład... Różne są zagadnienia, tak? Niektórzy medytują, żeby leczyć, bo jest na przykład Klub Delfinów Dolphin Energy Club w Instytucie, gdzie wszyscy, którzy czują powołanie do wysyłania tej energii w celu leczenia i tak dalej, bo jest sporo takich dusz, osób, które czują wręcz, że to jest ich przeznaczenie ogólnie na poziomie duszy, żeby się w ogóle zajmować leczeniem. To właśnie dla tych osób jest ten Dolphin Energy Club, gdzie można się zapisać i wtedy dostaje się. Z jednej strony są ludzie, którzy medytują i wysyłają tą energię, a do Dolphin Energy Club można wysłać prośbę o wysłanie energii na przykład do kogoś z naszych bliskich, którzy są chorzy, tak?
Ja na przykład z tego korzystałem jak mój tata miał zawał i on miał niesamowite doświadczenie, jeśli chodzi o tą energię, bo sam nie dowierzał, że to może działać. Przez dwa tygodnie wysyłali mu energię. Bardzo dobrze przeszedł przez to wszystko, po czym jak mu przestali wysyłać energię, to do mnie zadzwonił i mówi: „Ty, chyba to działa, bo ja normalnie jakby film stracił kolory. Moje życie to tak, jakby miało kolory i nagle straciło te kolory”, tak? Więc tak. Są różne grupy wokół Instytutu z różnymi aspektami. Dolphin Energy Club to jest leczenie, u Pawła podróże mentalne. Są też inne, tak?
[01:40:54] - Nawet na warsztatach w Instytucie, samym Instytucie w Exploration 27 jest, można powiedzieć, że właśnie eksploracja grupowa. Są takie partnerskie wycieczki do Focusa 27.
[01:41:11] - Jest też na przykład grupa ludzi, którzy skończyli. W większości tam są ludzie, którzy skończyli kursy w Instytucie i tam jest w tej chwili około 50 osób i też się spotykają i medytujemy. Spotykamy i medytujemy, korzystając z różnych medytacji, nie tylko z Instytutu. Czasami właśnie są też inne. Więc są te grupy, tak? Tylko jak się jest aktywnym, to się trafia właśnie gdzieś tam. Jak będziesz szukał i tak dalej, to się trafia, tak? One też się nie ogłaszają, niektóre grupy się nie ogłaszają. Do nich się trafia właśnie przez innych, tak?
[01:41:50] - Mam kolejne pytanie, takie dosyć dla mnie jest bardzo interesujące w tej chwili, frapujące, bym powiedział. A czy spotkaliście się z taką definicją, czy z taką wiedzą na temat osób, które nazywa się, czy istot, które nazywa się Brałami Światła?
[01:42:11] - Ja nie znam.
[01:42:13] - Jak się nazywają?
[01:42:14] - Bramy światła. Ja się-
[01:42:17] - Bramy światła. Czyli ich rolą jest to, że jak na przykład są odzyski, tak? To mogą to robić hurtowo, czyli po prostu są jak taka wielka pochodnia, która się świeci po prostu i oni przychodzą do tych istot i one jakby pomagają im od razu przejść tam, gdzie trzeba. Nie trzeba odzyskiwać tak indywidualnie, tylko to się robi, nie wiem, jak to nazwać hurtowo.
[01:42:40] - Z mojej wiedzy to się w jakiś trochę sposób kłóci z tym, co ja wiem. Mi za to gra, jak o tym mówisz. Hasło lightworker, tudzież Moen nazywał takie zaawansowane dusze ogniami piekielnymi. Są dusze, które przeszły przez wiele systemów przekonań, czyli utykały tam i wychodziły z nich i przez to ich energia jest dużo silniejsza niż wielu innych dusz. To coś takiego mi gra, ale przy odzyskiwaniu nie słyszałem o tym, żeby odzyskiwać wiele naraz. No, chyba że mowa o- jest przypadek. Moen opisywał o tym, jak konstruowali, jak był ten wybuch wulkanu i zrobili taki scenariusz, że on z dwoma innymi pomocnikami udawał anioła, tak? I jakoś tam. Ale to było bardziej na zasadzie zbudowania scenariusza dla dusz, które umarły. Dla dużej ilości grupy dusz, które umarły w wypadku takim, gdzie tam wulkan wybuchł, tak?
I żeby ich wszystkich naraz w jeden scenariusz wrzucić i poprowadzić, żeby trafili we właściwe miejsce niż w kontekścieIstoty, która ma dużą energię i przez to może więcej dusz odzyskać. Należy pamiętać, że wszystkie osoby, które się zajmują tymi zagadnieniami, czy to Monroe, czy Newton, wszędzie jest jasno powiedziane: my mamy wolną wolę. Jak przychodzimy na Ziemię, to są karmiczne kwestie, które sami sobie planujemy. Karma nie działa w ten sposób, że my coś musimy czy karę dostajemy. Karmiczne zagadnienia są związane z tym, co my sami sobie zaplanowaliśmy na to życie. Pomijając kwestie karmiczne, my mamy wolną wolę i odzyskanie polega na tym, żeby poprowadzić duszę, która ma wolną wolę. To nie jest tak, że ktoś przychodzi, rzuca czar i nagle bach! On ma taką energię, że wszystkich gdzieś tam przerzuconia.
[01:44:59] - Ja może tylko wpadnę w słowo.
[01:45:01] - Tak zrozumiałem to, co mówisz.
[01:45:03] - Już tłumaczę. Chodzi o to, że ludzie, którzy są trochę zagubieni i szukają wyjścia z tej sytuacji, gdzie już nie żyją i mają z tym problem, to tak naprawdę koncentrują się na świetle. Jak zobaczą światło, to idą w kierunku światła. I o to chodzi, żeby tych ludzi pobudzić. Tak to rozumiem, żeby oni się przemieszczali we właściwym kierunku.
[01:45:30] - Kurczę, to są takie-
[01:45:32] - To działa na takiej samej zasadzie jak w naszym świecie działa świat duchów. Te osoby, które są na tyle otwarte, że są w stanie zobaczyć jakieś niefizyczne zjawiska czy niefizyczne istoty w postaci duchów, jakichś takich świetlistych postaci, to podobnie jest dla tych, którzy zmarli, a jeszcze nie dotarli tam, gdzie powinni dotrzeć. W momencie, kiedy ta świadomość ich na tyle się zmieni, że już zrozumieli, że umarli, to na zasadzie rezonansu z energią, z którą rezonują, są do tej energii przyciągani poprzez zwrócenie uwagi na nią.
[01:46:33] - Warto tutaj... Gra mi trochę z „Podróży mentalnych” Bruce’a Moena, że zagadnienie odzyskania duszy polega na tym, że utknięcie duszy zazwyczaj polega na tym, że ta dusza jest zwrócona mocno na świat fizyczny i choćbyś nie wiem jak świecił wysokimi wibracjami, to chodzi o to, że ta dusza tego nie widzi. I po to my pomagamy i odzyskujemy. Trochę tak mi gra, że to właśnie tak to wygląda.
[01:47:11] - Ja tak wam się przysłuchuję i odnoszę takie wrażenie, oczywiście wiadomo, że to jest bardzo subiektywne, że trzeba mieć jakieś, oczywiście z takim przymrużeniem oka, duże moce nadnaturalne, żeby móc odzyskiwać jakieś większe grupy ludzi. W trakcie naszych warsztatów z Pawłem, w sensie, w których uczestniczyłem, bywały takie momenty, bywały takie doświadczenia ludzi, w których opisywali właśnie, że to były odzyskiwania nie indywidualne, tylko dużych grup. Nie wiem, czy mógłbym powiedzieć, że jakoś tam świeciłem czy nie świeciłem, ale zdarzyło mi się jedno takie doświadczenie, że większą jednostkę jakichś tam wojsk... Miałem jakieś takie doświadczenie z II wojny światowej.
[01:48:27] - Mieliśmy takie sesje, mieliśmy takie doświadczenia, że odzyskiwaliśmy duże grupy ludzi. I to nie była kwestia tego, że te grupy przechodziły przez jakąś istotę czy przez kogoś świecącego, tylko po prostu było stworzone odpowiednie środowisko, odpowiednie podejście do tej grupy, które pozwoliło im zwrócić swoją uwagę na to, co było dla nich w tym momencie istotne, czyli na to tak zwane światło czy cokolwiek, co mogło spowodować, że podążą za tymi istotami, które mogą ich odzyskać, mogą ich odprowadzić.
[01:49:15] - W zasadzie tu jest też bardzo ważne to, co Dominik powiedział, że tak jak sobie przypominam, każdy z nas uczestników zadawał bardzo podstawowe pytanie, czy osoba, istota odzyskiwana po prostu tego chciała? To jest jedno z bardzo podstawowych pytań i elementów, o które trzeba zadbać. Warto zadbać. Czy to jest jedna osoba, czy grupa osób, zawsze trzeba się zapytać o to i uzyskać zgodę. Wiadomo, że bez zgody się nic nie robi.
[01:49:53] - Przy tym jeszcze chciałem tylko, przepraszam, zaraz Jarku. Krótko chciałem tylko dodać, że mamy też swoje specjalizacje jako świadomość, jako dusze. Tak samo jak ja z komputerami pracuję na co dzień, każdego innego człowieka jestem w stanie komputerów nauczyć. To jest kwestia tylko nakładu energii.To tak samo jest trochę z tym światem duchowym. Mam wrażenie, że każdy z nas jest lepszy w czymś w świecie duchowym. Newton fajnie to pokazuje, że są dusze, które się zajmują pracą z naszą Ziemią, z energią Ziemi. Newton opisuje dusze, które się opiekują nowo narodzonymi świadomościami. Dużo nawet zaskakujących profesji jest. Są dusze, które latają wokół Ziemi i szukają istot z innych wymiarów, które potrafią się czasami zaplątać na Ziemi i pilnują porządku na Ziemi. Różne takie zagadnienia.
Generalnie ostrożnie bym podchodził do zagadnienia ilości energii przekładającej się bezpośrednio na zdolności, bo to niekoniecznie tak musi być. Nasze ludzkie, liniowe skalowanie to niekoniecznie w świecie duchowym ma sens. Sorry, że tak długo. Jarku.
[01:51:33] - Ja się do tego światła chciałem odnieść jeszcze. Miałem dwa takie przypadki, gdzie w trakcie medytacji nagle dotarły do mnie istoty, osoby, nie wiem, jak to nazwać, niejako same się wpraszając i za każdym razem na moje pytanie, co było przyczyną, skąd ta wizyta tutaj u mnie, padało hasło: „Bo tu się świeciło”. Więc coś z tym światłem najprawdopodobniej jest, bo dwukrotnie do mnie taka informacja dotarła. Więc najprawdopodobniej my gdzieś, będąc w stanie medytacji i mając odpowiednią wibrację, świecimy dla tych istot, które szukają pomocy, ewentualnie są w podróży pośród jakichś otchłani ciemności i nagle widzą źródełko światła i postanawiają sprawdzić, kto zacz.
[01:52:33] - Mikrofon, Pawle.
[01:52:35] - To jest właśnie element taki, że to jest kwestia zwrócenia uwagi. Jak pamiętasz z warsztatów, to jest kwestia zwrócenia uwagi. W niektórych sytuacjach potrzeba tę uwagę zwrócić w sposób wymagający pewnego wysiłku. W innych przypadkach już samo pojawienie się gdzieś w okolicy istoty potrzebującej uwagę tej istoty zwraca.
[01:53:11] - Tutaj pojawiło się parę wpisów. Znowu mnie nie widać, ale już to naprawiam. Pojawiło się parę wpisów od słuchacza Ondry na czacie na YouTube. Pozwolę sobie przeczytać tak, jakby to był jeden wpis, bo się łączą. Tak przynajmniej to wygląda. Piotr Mart. Co o nim myślicie? Ostatnio występuje na VTV. Według niego większość naszej rzeczywistości jest opętana, zła, złe pakty i tak dalej. A według Newtona jest zupełnie inaczej.
Newtonowska wizja rzeczywistości jest bardziej optymistyczna. Gdzieś tam są jakieś istoty w przestrzeni astralnej, ale nie ma czegoś takiego jak opętania, zło i Lucyfery.
[01:53:58] - Jeśli chodzi o mnie, tak. Nie ma opętania, zła i Lucyfera. I tyle, jeśli chodzi o mnie. Pawle?
[01:54:08] - Ja się z tobą zgodzę. Tutaj wiele teorii, które powstają, które się rodzą, z którymi mamy do czynienia, to jest efekt lęków. Potrafią być wtedy bardzo pięknie obudowane, poparte doświadczeniem.
[01:54:30] - Przez Kościół wspierane czasami.
[01:54:34] - Poparte właśnie przez jakieś grupy wręcz, które będą wyznawać podobną teorię. Więc jeżeli w coś wierzymy, to wszystko zobaczymy. Natomiast system ładnie ujął Joe Gallenberger: świat nie spiskuje przeciwko nam, nie działa przeciwko nam, tylko raczej współdziała z nami po to, żeby stworzyć odzwierciedlenie tego, kim jesteśmy czy czym jesteśmy.
[01:55:06] - Ten pan najwyraźniej jest kolejnym straszakiem, który próbuje nas sprowadzić na taki tor rozumowania i skupić na tym naszą uwagę.
[01:55:16] - Tak, ja krótko odpowiedziałem, bo to temat, który się przewija. Jest dużo na ten temat wiedzy.
[01:55:27] - Zresztą wszystkie osoby, które były na warsztatach Bruce'a Moena, też mają takie doświadczenie z energią miłości i wiedzą, w jaki sposób ona potrafi rozpuścić albo też zlikwidować wszelkiego rodzaju negatywne, obiektywne sytuacje. I wtedy się okazuje, że one w ogóle nie istnieją. Że to jest właśnie efekt lęków.
[01:56:04] - Tutaj Ondre pisze: „Ale pytanie o Piotra Marta nie odpuszczę”. Ja mam jakieś takie opory przed przekazywaniem z czatów komentarzy pod tytułem: co myślicie o imię i nazwisko. Bo tutaj wcześniej padło też pytanie o Mateusza o Bezie z niezależnej telewizji Janusza Zagórskiego. Chyba panowie nie jesteście jakimiśKoneserami youtubowych osobistości, że to tak ujmę
[01:56:34] - Nie jesteśmy wyrocznią w żadnym wypadku.
[01:56:38] - Właśnie, to też jest ważne, że się dzielimy naszą perspektywą. Jeśli ktoś rezonuje na przykład z demonami i tak dalej, to jego. Z mojej perspektywy nie ma takich istot, to są nasze projekcje, ale to nie znaczy, że od razu należy to przyjąć za pewnik. Warto po prostu szukać i sprawdzać, nie?
[01:56:59] - Może tu chodzi o systemy przekonań po prostu.
[01:57:02] - Co do tych pytań o te osoby, to ja w ogóle nie znam tych osób, które tutaj padły.
[01:57:12] - Jeszcze raz powtórzę to, co powiedział Robert Monroee: najlepszą drogą do zdobycia wiedzy jest własne doświadczenie. I właśnie teraz aby z tego doświadczenia-
[01:57:24] - Mam parę pytań z czata. Właściwie jedno pytanie, ale to może zadam po medytacji.
[01:57:32] - Nie, to chyba lepiej przed, bo po medytacji pewnie będziemy kończyć, tak?
[01:57:35] - Bo tutaj Jarek na czacie jednocześnie zadał pytanie i podzielił się swoim doświadczeniem: „Czy ktoś z was zauważył kiedyś osoby śledzące was we śnie? Ja nazywam ich tajniakami. Po kilku takich snach, kiedy już wiem, że się pojawiają, znikają na kilka miesięcy”. Czy ktoś z was się-
[01:58:00] - Nie wiem, to jest indywidualne doświadczenie, więc ciężko się do tego odnieść. Nie chodzi o to, żebyśmy my interpretowali, bo wszystkie pytania i odpowiedzi są w nas, więc to nie jest pytanie do nas tak naprawdę.
[01:58:18] - To, że nie słyszeliśmy, to nie znaczy, że coś jest nieprawdziwe. O, tak.
[01:58:26] - I właśnie pojawił się komentarz od Radka B.: „To jest to, panowie. Już was lubię. Jednym słowem: nie oceniacie”.
[01:58:35] - Staramy się. Mamy też swoją perspektywę, dzielimy się tym, co według nas jest właściwe. Staramy się, żeby nasza perspektywa była dobrze wyważona. To, co mówimy, to zazwyczaj jest coś, co sprawdziliśmy dobrze i za tym stoi jakaś konkretna wiedza.
[01:59:00] - Doświadczenie.
[01:59:02] - My raczej możemy nakierować kogoś w kierunku, żeby sprawdził to. Okej, ja się wypowiadam, że nie ma tych demonów. To skoro mówię, że nie ma demonów, to nie chodzi o to, żeby zanegować kogoś, tylko bardziej chodzi o to, żeby... Dobrze że to wyszło w sumie. To bardziej chodzi o to, że według mnie nie ma. Moim celem podzielenia się jest na przykład, żeby może wzbudzić ciekawość drugiej osoby, która myśli, że są, żeby sprawdziła to, nie?
[01:59:34] - I ewentualnie dostarczyć narzędzi, które mogłyby poprzeć nasze spojrzenie albo zmienić podejście tamtej osoby, żeby mogła sprawdzić to z innej perspektywy, nie tylko z jednej. Poza tym staramy się tutaj, tak jak Dominik powiedział, nie oceniać. Niemniej cały system, w którym funkcjonujemy tutaj na Ziemi, zbudowany jest z przekonań, więc jakieś w sobie nosimy. Tego się nie da uniknąć, bo po prostu system tak działa. On jest oparty o przekonania, więc myślę, że wartością jest to, co Dominik powiedział. Można się podzielić swoim doświadczeniem, swoją wiedzą czy nawet swoim przekonaniem, ale w sposób neutralny, nie narzucając nikomu swojego zdania.
[02:00:42] - Pytanie tutaj od Jarka na czacie. Dłuższe. Wydaje mi się, że to jest indywidualny case. Jesteśmy już po dwóch godzinach. Ja bym po trochu się zmierzał w kierunku medytacji.
[02:01:00] - Tak, ja już tu próbuję tę medytację wdrożyć od paru minut, ale temat się rozwija. Myślę, że będzie o czym porozmawiać na następnym spotkaniu, a tymczasem zróbmy medytację. Dzisiaj będzie co, Dominik?
[02:01:18] - Wyciszony umysł.
[02:01:19] - Wyciszony umysł. Właśnie. Akurat w sam raz na czasie jest ta medytacja, żeby oczyścić myśli, żeby uspokoić myśli, żeby nie dać się też pogrążać w jakichś przekonaniach, a szczególnie w emocjach, które nazywamy negatywnymi. Może inaczej będzie lepiej powiedzieć: niskowibracyjnymi, bo wartościowanie negatywne, pozytywne to jest ocenianie. Natomiast nisko- czy wysokowibracyjne to już jest stwierdzenie jakiegoś faktu. Dlatego właśnie zrobimy sobie wyciszenie umysłu na zakończenie.
[02:02:15] - To powiedz mi, Pawle, czy słyszysz w lewym uchu teraz? Ja tak trochę ściszyłem.
[02:02:24] - Lewe.
[02:02:25] - Prawe.
[02:02:27] - Prawe.
[02:02:29] - Super. To jesteśmy gotowi.
[02:02:32] - To jesteśmy gotowi.
[02:02:34] - Dobrze. Medytacja trwa 10 minut. Wyciszony umysł. Zachęcam wszystkich, żeby wygodnie usiąść, zamknąć oczy i zaczynamy.
[02:02:53] - Medytacja wyciszonego umysłu. Kiedy wyciszamy umysł, oczyszczamy drogę, którą dobroczynne przewodnictwo dociera do naszej świadomości. Informacja, której poszukujemy, zawsze jest dla nas dostępna. Jednak potrzebujemy usunąć z drogi nasz myślący umysł. Rozpocznij relaksowanie się poprzez skupienie świadomości na oddechu. Weź kilka głębokich, relaksujących oddechów. Podczas wdechu wciągaj do wnętrza świetlistą, świeżą, wibrującą energię z powietrza wokół, a wydychaj starą, zużytą energię. Po prostu uwolnij ją. Z każdym oddechem odprężasz się coraz bardziej i coraz głębiej. Jeśli zauważysz, że twój umysł jest bardzo aktywny, wyobraź sobie skrzynię.
Otwórz jej wieko i umieść w środku wszystkie przeszkadzające sprawy. Zamknij wieko i odwróć się od niej. Skupiaj swoją uwagę na poszczególnych częściach swojego ciała. Zacznij od stóp. Odpręż mięśnie stóp. Twoje łydki. Twoje uda. W górę, aż do twoich bioder. Twój tułów. Stajesz się coraz bardziej zrelaksowany.
Teraz odpręż swoje ręce, ramiona i barki. Potem plecy, szyję, aż skończysz na głowie i twarzy. Jesteś głęboko zrelaksowany i pogrążony w spokoju. Kiedy twoje ciało jest już wyciszone, możesz zacząć proces wyciszania umysłu. Wyobraź sobie, że jesteś świadomy nieruchomej, cichej przestrzeni wokół siebie. Przestrzeni rozciągającej się w cichą nicość. Rozszerzającej się coraz bardziej i coraz dalej. I tu, w tej ciszy, w tym poszerzonym stanie zacznij ruch powrotny, przenosząc swoją świadomość w głąb. Do bardzo cichego, spokojnego miejsca wewnątrz twojej istoty. Niech twój oddech ściąga cię do środka, do rozległej wewnętrznej przestrzeni głębokiego spokoju i wyciszenia.
Pozwól wszelkim myślom przepływać przez ciebie, poza ciebie, w dal, daleko poza twoją uwagę. Po prostu bądź w tym cichym i skupionym w środku stanie.Teraz nauczysz się sposobu na wywoływanie tego doskonale wyciszonego i skupionego na centrum stanu. Będziesz mógł to robić, kiedy tylko zechcesz uzyskać stan wyciszonego, spokojnego umysłu. Wystarczy, że będziesz powtarzać osobistą komendę „teraz cisza, teraz cisza”, a wszystkie części ciebie pogrążą się w doskonałym relaksie. Twój umysł z łatwością stanie się wyciszony i spokojny, a ty czuć się będziesz poszerzony, niczym niezmącony i skupiony w środku, kiedy powiesz: „teraz cisza”. Właśnie stworzyłeś nowy sposób wprowadzania się w stan umysłu, idealny do dostępu do większej części twojej intuicyjnej istoty. Przygotuj się do przeniesienia swojej świadomości z powrotem do stanu przytomności i pełnego rozbudzenia. Powróć do stanu rozbudzonej świadomości, zabierając ze sobą informacje i doświadczenie, których będziesz używać dla swojego dobrostanu. Witaj z powrotem w świecie rozbudzonej świadomości.
[02:13:07] - Powracamy do rzeczywistości fizycznej. Jeśli potrzeba, zrób notatki. Zresztą zachęcam w ogóle do robienia notatek, niezależnie od tego, czy uważasz, że powinieneś, powinnaś je robić, czy też nie. Rób po prostu notatki dotyczące tego, jak było ćwiczenie.
[02:13:36] - To jest jedna z tych rzeczy, które właśnie podkreślają to, na czym nam zależy. Jeśli chcemy mieć efekty w medytacjach, chcemy gdzieś dalej później się udać z tymi medytacjami, warto właśnie podkreślać, że nam na tym zależy przez robienie notatek, przeczytanie jakiejś książki może, spotkanie się z nami tutaj, podzielenie się. To wszystko właśnie naznacza naszą intencję i wydaje się, że to jest największa przeszkoda, największe wyzwanie przy tych doświadczeniach. Tak jak William Buhlman powiedział: spróbuj przez 30 dni każdego dnia o 4.00 się budzić czy o 3.00 i próbować techniki wyjścia z ciała. Na 99% ci się uda. Tylko kto spróbuje przez 30 dni, nie? No właśnie. I to jest to. Nie trzeba, żeby mieć efekty, tej jednej metody stosować. Można też właśnie przez notatki, różne tego typu rzeczy.
[02:14:53] - Tę intencję wzmacniać. Jak zawsze za krótko. Gdyby ktoś chciał podzielić się swoim doświadczeniem, to mikrofon jest otwarty. Ale tylko po to, żebyśmy podsumowali to nasze doświadczenie, podzielili się nim. Już nie będziemy rozwijać nowych tematów. Jeśli nie będzie chętnych, to pożegnamy się w dobrym, pozytywnym nastroju, w oczekiwaniu na kolejne spotkanie za miesiąc, w pierwszy wtorek miesiąca. Tym razem to będzie piąty czy szósty? Już sprawdzam. Piąty października. O godzinie 19:00 pod tym samym adresem.
Dziękujemy ci Aniu. Jak zawsze za krótko. Ja wiem, że dla ciebie zawsze jest za krótko, ale bardzo się cieszę, że ci się podobało. Dziękujemy Piotrowi i Basi. Myślę, że będziemy po trochu kończyć już, bo już ponad dwie godziny. Tak jest. My też pozdrawiamy wszystkich. Pozytywna energia. Dziękujemy wszystkim. Zapraszamy do medytowania na co dzień.
Tak. Dziękujemy wszystkim za udział. Dziękujemy słuchaczom Radia Paranormalium i Markowi, dzięki którego uprzejmości nasze spotkanie było transmitowane na falach Radia Paranormalium. Dziękujemy wszystkim uczestnikom naszego spotkania na Zoomie. Dziękujemy Dominikowi. Dziękujemy też 70 słuchaczom, którzy towarzyszyli nam na Radio Paranormalium w szczytowym momencie. Dzięki, że jesteście z nami. Dziękujemy. Dziękujemy jeszcze raz Markowi. Dziękujemy Dominikowi.
I Pawłowi. I ja żegnam się w swoim imieniu. Dziękuję za wasz aktywny udział i życzę dobrej nocy. Dzięki, dobranoc. Dobranoc.
[02:17:37] - Był to zapis spotkania online The Monroe Institute Polska. Dowiedz się więcej na www.tmipolska.pl. Zapraszamy również do śledzenia fanpage'a TMI Polska na Facebooku pod adresem facebook.com/tmipolska.pl.