[00:03] - The Monroe Institute Polska. Spotkania online. A więc witamy wszystkich bardzo gorąco i serdecznie na kolejnym spotkaniu The Monroe Institute Polska. Spotkanie online, które jak zawsze poprowadzą dla was Dominik Kocięcki i Paweł Byczuk.
[00:27] - Dobry wieczór. Witamy was na spotkaniu polskiej sekcji społeczności lokalnej Instytutu Monroe. Dominik Kocięcki, na razie bez głosu i Paweł Byczuk. Dominik właśnie macha. Dominik jest członkiem rady sekcji lokalnych przy Instytucie Monroe. To jest nasza wtyczka w tejże radzie. Natomiast ja jestem trenerem Hemi-Sync i obaj z Dominikiem jesteśmy liderami naszej sekcji polskiej społeczności Instytutu Monroe. Zajmujemy się generalnie rozpowszechnianiem czy też upowszechnianiem wiedzy na temat tego, czym zajmuje się Instytut Monroe. Dyskutujemy o aspektach świadomości i wszystkich tematach związanych z tym, czym Instytut się zajmuje i tym, co was interesuje. Dzisiejsze spotkanie zaczniemy od tego, żeby wprowadzić się w bardzo pozytywny nastrój.
Dlatego też przygotowałem dla was na początek medytację wdzięczności i od tego dzisiaj zaczniemy, a potem przejdziemy do dyskusji na temat wrażeń i dyskusji dotyczącej tego, jakie korzyści, bo część z was z pewnością korzysta z technik pochodzących z Instytutu Monroe, jakie korzyści w waszym życiu te techniki przyniosły, w jaki sposób korzystacie, do czego używacie. Ale słowo się rzekło. Zaczynamy od medytacji. Także znajdźcie wygodną pozycję, parę głębokich wdechów, a ja w tym czasie uruchomię nagranie. Dobra, jest już gotowe. I odtwarzamy.
[03:08] - Medytacja wdzięczności. Dzięki codziennemu wyrażaniu wdzięczności odniesiesz wiele korzyści, zarówno psychicznych, jak i fizycznych. Pomaga ono w przestawieniu umysłu tak, aby skupiał się na pozytywach. Pomaga także w rozwijaniu empatii i wzmacnianiu relacji. Znajdź wygodną pozycję do tej medytacji. Połóż się lub usiądź na wygodnym krześle podpierającym kręgosłup. Skup się na oddechu. Weź głęboki, oczyszczający wdech, a następnie wypuść powietrze łagodnie i powoli. Odpręż się. Poczuj, jak z każdym oddechem odprężenie wlewa się do twojej głowy, relaksując twoje czoło, skronie, szczękę i całą twarz.
Jak przepływa w dół do twojej szyi, ramion oraz dłoni, aż po czubki palców. Teraz odpręż brzuch. Niech to uczucie spływa w dół przez twoje biodra, twoje nogi, aż do stóp. A teraz odpręż całe swoje ciało. Przypomnij sobie teraz coś, za co jesteś wdzięczny. Nie ma znaczenia, czy będzie to coś wielkiego, czy małego. To otworzy drzwi do jasnego światła wdzięczności wewnątrz ciebie. Przywitaj i obejmij to jasne światło. Kiedy uczucie wdzięczności narasta, pozwól mu przepływać przez całe twoje ciało. Niech to jasne światło wdzięczności rozszerza się coraz bardziej w tobie i wokół ciebie.
Utrzymuj skupienie na tym uczuciu wdzięczności za ten nowy dzień, za całe dobro, które doprowadziło cię do tego momentu. Za pozytywne odczuwanie świadomości, którą teraz posiadasz. Nadszedł już czas, aby powrócić. Skup swoją uwagę na swoim ciele fizycznym, na krześle lub poduszce, na której siedzisz.Stając się coraz bardziej rozbudzony, weź głęboki wdech. Jesteś w harmonii, rozbudzony i przytomny fizycznie. Otwórz oczy. Witaj z powrotem.
[13:00] - Wracamy z powrotem. Mam nadzieję, że pełni wysokich wibracji i wdzięczności za ten dzień, za wszystko, co się wokół nas dzieje. To może od razu zaczniemy dzieleniem się wrażeniami. Jak wam się podobało to doświadczenie? Z pewnością je znamy, bo stosujemy je podczas każdych spotkań w różnych połączeniach. Ale fajnie by było usłyszeć wasze dzisiejsze wrażenia. Kto pierwszy? Jest nas dzisiaj dosyć dużo, więc myślę, że-
[13:39] - To może ja zacznę.
[13:41] - Będzie dużo chętnych.
[13:46] - To może ja powiem, że słuchając nagrania tak sobie myślę, że dzięki Pawłu ponownie za zrobienie tego, bo-
[13:53] - Dominik nie słychać cię.
[13:57] - A, przerywa? No to nie mam na to wpływu. Okej.
[14:03] - Ja Dominika słyszę bez problemów z łączem.
[14:07] - Okej, czy mnie słychać w ogóle?
[14:10] - Słychać bardzo dobrze. Ja może zachęcę słuchaczy Radia Paranormalium, których też tu dzisiaj jest trochę nas słuchających. Może wy macie jakieś spostrzeżenia odnośnie tego nagrania, odnośnie tej medytacji? Może jakichś ciekawych doświadczeń doznaliście?
[14:29] - Halo, czy mnie słychać?
[14:33] - Słychać cię.
[14:34] - No właśnie. To czekamy na wasze wrażenia. Kto pierwszy? Skoro mamy dzisiaj mówić o tym, w jaki sposób wykorzystujecie ćwiczenia z Instytutu Monroe'a i o tym, w jaki sposób zmieniło to wasze życie, to dobrze by było zacząć od czegoś, czego przed chwilą doświadczyliśmy.
[15:21] - Nie wiem, czemu u Tomka jest taki problem. U mnie żadnych problemów nie ma. Ja cię słyszę cały czas. Dobra, czy my się słyszymy?
[15:35] - Ja też wszystkich słyszę.
[15:40] - Coś ja nie słyszę nikogo teraz, w tej chwili. Coś mam...
[15:50] - A ja ciebie, Marku, słyszę.
[15:53] - No jakaś taka technika dzisiaj.
[15:56] - Paweł ma też transmisję dźwięku włączoną dalej.
[16:06] - Trzeba by to napisać.
[16:28] - Teraz coś słyszę wreszcie.
[16:33] - Okej. A słyszysz mnie?
[16:36] - Teraz słyszę tak. Teraz słyszę.
[16:38] - Super.
[16:39] - A mnie? A mnie?
[16:39] - To ja jako pierwszy chciałem... Tak, ciebie też. To ja tak krótko tylko powiem, bo już pisałem, ale skasowałem. Słychać mnie tak? Dobrze. Mogę mówić?
[16:53] - Słychać, słychać.
[16:54] - Paweł?
[16:55] - Słychać, słychać. Mów.
[16:57] - Dobra, to przede wszystkim chciałem powiedzieć, że dzięki Pawle kolejny raz za polską wersję medytacji. W innych krajach ludzie nie mają tyle energii co Paweł i nie robią tego tak dobrze jak Paweł, więc serio dzięki, tym bardziej patrząc z perspektywy tej instytutowej, to bardzo się wyróżnia jakość i ilość energii wsadzonej w to. Więc dzięki Pawle ode mnie i od tych, od których też dzięki. Którzy też taką energię mają.
[17:33] - To ci dziękuję. Dominik wie, co mówi, bo jak powiedziałem, jest to człowiek umocowany w strukturach blisko źródeł informacji, więc dobrze się orientuje, jak to wygląda, jeśli chodzi o aktywność osób w innych krajach. I to mnie cieszy po prostu, że tak jest, że jest to widoczne i że w jakiś sposób się wyróżniamy.
[18:03] - Dzięki Tobie, Pawle.
[18:04] - O Dominiku, który tam też bardzo się wyróżnia, jest bardzo doceniany w strukturach właśnie rady, ale czekamy cały czas na wasze głosy, na wasze doświadczenia. Kto pierwszy?Pamiętajcie, że to jest spotkanie dyskusyjne. To jest spotkanie, gdzie wymieniamy się doświadczeniami i wrażeniami na zasadzie trochę otwartego mikrofonu. Nie jest to webinar, gdzie są jedna bądź dwie, bądź trzy mądre, gadające głowy i wszyscy tylko mają słuchać. Chodzi o to, żebyśmy oprócz tych osób, które prowadzą, usłyszeli innych, którzy też mają doświadczenie. A widzę, że są tutaj osoby, które na co dzień używają nagrań Hemi-Sync czy innych nagrań z Instytutu Monroe, więc z pewnością mogą coś powiedzieć o swoim doświadczeniu.
[19:14] - Zachęcamy oczywiście do dzielenia się każdym doświadczeniem, bez względu na to, jaką wagę kto mu przypisuje.
[19:25] - Właśnie na dobrą rzecz zwróciłeś uwagę, Marku. Jednym z najczęstszych błędów, na co zwracam uwagę zawsze na warsztatach, jest to, że oceniamy nasze doświadczenia i przypisujemy im określone znaczenie, określoną wagę i na tej podstawie potem decydujemy, czy ono jest wartościowe, czy nie, czy warto się nim podzielić, czy też nie. Ale tak naprawdę to każde doświadczenie jest wartościowe i mam takie nawet powiedzenie: „Brak doświadczenia to też doświadczenie”. Chociażby z tego względu, że w jakiś sposób nam pokazuje pewne aspekty, nad którymi powinniśmy popracować. Więc jest to doświadczenie. Może nie takie, jakiego byśmy oczekiwali w danym momencie, ale jest doświadczeniem, które z pewnością już nam coś pokazuje.
[20:28] - No i się ludzie rozpisali.
[20:30] - O, właśnie.
[20:31] - Ja chciałem tylko się podzielić, że w Instytucie na tych kursach oficjalnych miałem trochę dylematu, bo zdarzyło mi się ze dwa, trzy razy mieć średnio pozytywne doświadczenia. Zastanawiałem się, czy o tym powiedzieć i chciałem się podzielić z wami, że podzieliłem się tym i odezwał się ktoś, kto był na tym kursie. Mówi: „Słuchaj, ja mam dokładnie tak samo jak ty. Dzięki, że to powiedziałeś, bo ja też w tym konkretnym ćwiczeniu w ogóle nic mi nie grało i nie podobało mi się coś tam”. Więc nawet jak ktoś ma jakieś może nie do końca pozytywne doświadczenia, to warto się tym dzielić, bo komuś innemu może to dać sygnał: „Kurczę, nie jestem sam” na przykład.
[21:25] - Tak, to jest bardzo ważne, to, co mówisz. I również na warsztatach prowadzonych przez nas mieliśmy podobne sytuacje, że ktoś się odważył podzielić się tym, jak nie miał doświadczenia. To otworzyło dyskusję z innymi osobami, które się krępowały, które nie chciały się dzielić, bo uważały, że ich doświadczenie nie jest wartościowe. I w ten sposób w wyniku dyskusji znalazły pewne rozwiązania, które ułatwiły im później lepszą jakość doświadczeń w kolejnych ćwiczeniach. Tutaj Ewa podnosi rękę. Rozumiem, że chce coś powiedzieć, więc zapraszamy, Ewa.
[22:16] - Tak. Witam, słychać mnie?
[22:17] - Ja przepraszam, ja nie odznaczyłem opcji po medytacji, żeby wszyscy mogli włączać mikrofony. Już to naprawiłem. Już wszyscy możecie włączać mikrofony. Sorry za to.
[22:32] - Tak, Ewa, słychać bardzo dobrze.
[22:34] - Słychać ciebie. Zapraszamy.
[22:37] - Witam was. Ja dzisiaj mam dosyć ciężki dzień. Próbowałam jakieś dwie godziny temu medytować, ale to była medytacja online i nie było tej energii. A tutaj otworzyłam spotkanie i co dziwne, od razu spotkanie zaczyna się od medytacji. Jakoś na szybko weszłam do tej medytacji i powiem wam, że mimo że przerwałam ją na chwilę, bo coś do zrobienia jest w domu, to niesłychanie się odstresowałam. Naprawdę mi to bardzo pomogło. Także super. Dziękuję bardzo, Pawle.
[23:10] - Ja również dziękuję i cieszę się, że to tak natychmiastowo działa. Czasem bywa tak, że docierają do nas głosy, że są te medytacje takie krótkie, ale tak prawdę powiedziawszy nie ma aż takiego znaczenia. Jeżeli praktykujemy na co dzień, zwłaszcza z tego typu ćwiczeniami, to 10 minut czy 15 jest naprawdę czasem wystarczającym, żeby wejść w głęboki relaks. Ale najlepszym przykładem właśnie jest doświadczenie w tym momencie. Kto chciałby jeszcze?
[23:47] - Parę słów, jeśli mnie słychać.
[23:49] - Tak, słychać, Piotrze.
[23:52] - Dostały mi się w moje ręce ćwiczenia z siódmej fali.
[23:58] - Tak.
[23:59] - Tego Voyagera. Pierwsze dwa zrobiłem z niej i mam bardzo pozytywne wrażenia z tych ćwiczeń, bo słuchałem pozostałych ćwiczeń Gatewaya, wcześniejszych. Te są inne. Słychać, że są robione inaczej. Jest inny dźwięk, ale przede wszystkim daleko niosą.
[24:27] - Dużo odbiorów, dużo informacji, dużo ciekawych spraw. Byłem na tych pierwszych trzech poziomach: 21, 23, 25. Zobaczymy co będzie się działo dalej.
[24:43] - Siódma fala pojawiła się po wielu latach jako nowy element w programie doświadczenia otwarcia wrót i wprowadza nowe stany świadomości, które były wcześniej niedostępne. Stąd też z pewnością są te twoje doświadczenia, które niosą, jak powiedziałeś, dalej. Bardzo ci dziękujemy za ten głos, za podzielenie się opinią o programie doznania otwarcia wrót, a szczególnie tej właśnie nowej. Już nie takiej nowej. Ile to będzie? Ze trzy, cztery lata, czy więcej nawet, jak jest siódma fala.
[25:31] - Na opłatce jest 2019 napisane.
[25:35] - Aha. Czas tak leci, że trudno czasem się dobrze wstrzelić. W takim razie dwa lata.
[25:45] - Dwa lata.
[25:52] - Okej, czy ktoś by więcej chciał powiedzieć, dodać?
[25:59] - Karol znaczek kliknął. Nie wiem czy celowo.
[26:05] - Karol ma znaczek speed up. Nie wiem, co to znaczy.
[26:09] - Ja chciałbym powiedzieć parę słów na ten temat, chociaż nie wiem, co tam kliknąłem. Dlaczego wykorzystuję nagrania w ostatnim czasie? W głównej mierze do relaksacji. Natomiast bardzo się cieszę z tego powodu, że te nowe są takie krótkie, bo zdarza mi się, że podczas dnia pracy siedzę przy komputerze przez pół dnia i czuję duże zmęczenie, więc biorę sobie to 10-minutowe nagranie, puszczam, relaksuję się i mam po tym dużo większą motywację i energię do pracy. To jest akurat to, w czym mi to ostatnio pomaga.
[26:50] - Mhm. Czy kolejna osoba?
[26:55] - A brakuje mi ogólnie czasu na dłuższe nagrania, więc to jest dosyć duży pozytyw.
[27:01] - Mhm. Lepiej jest z naszego doświadczenia i nie tylko naszego, ale w większości czy wszystkich osób praktykujących, a zwłaszcza trenerów, to dobrze wiedzieć, że lepiej jest praktykować codziennie krótką medytację niż raz na jakiś czas zrobić sobie kumulację, bo wbrew oczekiwaniom ta kumulacja nie przyniesie takiego spodziewanego efektu w porównaniu do codziennych 10- czy 15-minutowych medytacji.
[27:41] - Nie przerywa. Czasami mi tu wyskakuje, że mam wolne.
[27:45] - Nie, słychać cię dobrze.
[27:47] - To mogę się podzielić, że o ile się nic nie zmieni, to w nowej aplikacji z instytutu pewnie będzie więcej takich krótszych medytacji. One co prawda będą po angielsku. Zobaczymy jak z tym polskim będzie. Na pewno na początek tylko po angielsku, ale zdecydowanie widzę w strategii, że te krótsze się bardzo przyjmują, więc będzie więcej z instytutu tych krótszych.
[28:20] - Mhm. Dzięki Dominiku. Ktoś? Marta pisze, że do pracy przy komputerze używa Remembrance. Tomek pisze o OOBE. Już tutaj było kilka takich wypowiedzi dotyczących właśnie OOBE. Tomku, jeśli chodzi o tematykę naszych spotkań, to skupiamy się na technikach pochodzących z Instytutu Monroe'a. Owszem, są tacy, którzy używają dodatkowo jakiegoś wspomagania, natomiast generalnie skupiamy się na technikach indukowanych za pomocą dźwięku.
[29:35] - Albo samemu też, bo pamiętajmy, że dążymy do tego, żeby samemu te rzeczy robić bez wspomagania.
[29:47] - Tak. O tym też warto pamiętać, że to jest technika, która nie uzależnia. To znaczy nie jest konieczna do tego, żeby wywoływać te odmienne stany świadomości. W momencie, kiedy już sobie je wypracujemy za pomocą wspomagania dźwiękowego, to potem możemy w każdej chwili te stany sobie przywołać, przypomnieć. Nie jest nam do tego potrzebne już nagranie. Zresztą myślę, że część osób, które mają już praktykę i ćwiczą z tymi nagraniami, to o tym dobrze... wiedzą. Tym bardziej, że pojawiają się nawet w programie Gateway Experience, jest kodowanie na focus 10, gdzie można w dowolnym momencie później sobie ten focus 10, stan śpiącego ciała rozbudzonego umysłu wywołać bez konieczności używania nagrań. Ania pisze, że woli dłuższe medytacje. Zawsze będą obozy dwa, które będą postulowały, czy to dłuższe, czy to krótsze medytacje.
Myślę, że każda długość jest dobra i w zależności od potrzeb będzie stosowana. Czasem na przykład rankiem po przebudzeniu nie ma zbyt wiele czasu zazwyczaj. Chyba, że ktoś lubi wstawać naprawdę bardzo wcześnie i sobie dodatkową godzinę ze snu zabrać, to wtedy rzeczywiście może takie 45-minutowe na przykład nagranie użyć. Natomiast świetnie się jako poranna medytacja sprawdza poranne ćwiczenie, które jest dostępne w Instytucie Monroe'a. Okej. Przepraszam. Kto jeszcze chciałby się podzielić doświadczeniem z używania? Jarek pisze, że nie bardzo może się wypowiedzieć, więc pisze: „W moim przypadku medytacje wspomagane Hemisync pozwoliły mi poznać, czym jest koherencja, stan cudów i realizacji rzeczy niemożliwych. Stan idealny, aczkolwiek nadal bardzo ulotny”.
[32:25] - Ja mogłabym też powiedzieć o swoich doświadczeniach. Wcześniej używałam nagrań. To było w zależności od potrzeb i ja po prostu nie po kolei szłam. Niektóre częściej używałam, innych w ogóle. W każdym razie teraz idę po kolei Gateway Experience i moje doświadczenia są głębsze. Po prostu więcej się dowiaduję, więcej doświadczam. Wcześniej to było takie wyrywkowe. W każdym razie polecam takie przejście od początku do końca programu i to wtedy nabiera większego sensu. Głębiej się wchodzi i efekt jest lepszy.
[33:45] - Myślę, że w przypadku programu „Znaj i otwarcie wrót” to jest taka pokusa, żeby pójść drogą na skróty i od razu sięgnąć po bardziej zaawansowane nagrania, bardziej zaawansowane stany, bo jest obietnica poszerzonej świadomości, a to w granicy rzeczywistości fizycznej.
[34:10] - Chociaż też były przeżycia, były obrazy, ale teraz to ma taki głębszy sens.
[34:23] - Natomiast tak, oczywiście, bo program został tak skonstruowany, żeby iść krok po kroku i zdobywać kolejne, że tak się wyrażę, stopnie wtajemniczenia, szlifować swoje umiejętności i wyrobić pewną regularność, która pozwoli na uzyskanie stabilnych stanów relaksacyjnych, medytacyjnych, a dzięki temu też doświadczeń, które są powtarzalne.
[35:03] - Mamy pytanie od słuchaczy z YouTube, z kanału radia Paranormalium. Jedno pytanie: „Czy istnieją nagrania prowadzące Hemisync w języku polskim?” I komentarz od drugiego słuchacza: „Na warsztatach były. Czy w sprzedaży są? Nie wiem. Były w sprzedaży po angielsku i niemiecku”. Pawle?
[35:29] - Jeśli chodzi o nagrania Hemisync, to pracujemy nad tym, żeby pojawiło się więcej nagrań po polsku. Jest dostępne jedno nagranie, które się nazywa technika Hemisync. A oprócz tego na stronie, na naszym kanale YouTube, na kanale warsztatów Hemisync jest pięć medytacji, takich krótkich, z których jedną dzisiaj mieliśmy okazję doświadczyć. Medytacji, które nie są już wykonane w technice Hemisync, tylko w technice M-A-S, MAS, po naszemu Medytacje Instytutu Monroe'a, która to nazwa ostatnio też się zmieniła na MSS, Monroe Sound Science. W zasadzie nieprzetłumaczalne na nasz język. Chyba że macie jakiś pomysł, jak to mądrze przetłumaczyć, żeby nie robić opisu na pół strony.
[36:36] - Dźwiękologia.
[36:39] - Tak, dźwiękologia.
[36:40] - Techniki dźwiękowe.
[36:42] - Techniki dźwiękowe Instytutu Monroe'a. Także pozostaniemy przy tych medytacjach Instytutu Monroe. W tej chwili taki jest zestaw dostępnych nagrań po polsku.
[37:00] - Zespół dostał informację zwrotną na temat tego, że tego nie da rady przetłumaczyć na inne języki, więc oni potwierdzili, że przyjęli na przyszłość.
[37:13] - Zresztą dyskutowaliśmy tę nazwę już w gronie naszym szacownym i z osobami, które mają duże doświadczenie w tłumaczeniach. Po prostu nie da się oddać tego, co ta angielska nazwa sobą reprezentuje w dwóch, trzech słowach po polsku.
[37:38] - Zespół w Instytucie jest przyzwyczajony do tego, że głównie pracowali dotychczas na rynek amerykański i oni w ogóle nie mają globalnego myślenia na tą chwilę, co powoli będzie się zmieniało. Dostali informację zwrotną, że jak chcemy na cały świat, to nie da rady tego przetłumaczyć, więc pewnie będzie to ewoluowało. Bo ten COVID, bo to wszystko, bo te wirtualne, teraz otworzony jest kampus, ale to taka pokrótce dygresja.
[38:10] - Ania pisze, że nazwa nie jest tak istotna jak zawartość. Oczywiście zgadzam się z tym, natomiast mimo wszystko, jeżeli chcemy dotrzeć do szerszej publiczności i zaznaczyć, że to jest technika, która jest oparta wieloletnimi badaniami, to dobrze by było, żeby już sama nazwa była opisująca, bo takich nagrań dostępnych w internecie, na rynku jest dużo pochodzących z różnych źródeł, są różnej jakości, mają różną skuteczność. Natomiast co możemy powiedzieć o technikach z Instytutu Monroe'a? To są najbardziej przebadane nagrania. Poświęcone temu zostało bardzo dużo czasu w laboratoriach, są bardzo dobrze dopasowane do tego, w jaki sposób funkcjonuje mózg ludzki. Stąd też to słowo science, nauka w nazwie. Dobrze i tutaj Krysia pisała wcześniej, że korzysta z krótkich medytacji „Zdrowie i dobrostan rano”. Bardzo dobry wybór na początek dnia, bo to jest duży zastrzyk energii i pozytywnego nastawienia na cały dzień. Tomek pyta, jak wygląda z miejscami na Toma Campbella.
[40:02] - W ogóle jak z... Okej.
[40:08] - Zaraz, Dominik, oddam ci głos. W tej chwili z tego, co wiemy, jest jeszcze 20 miejsc dostępnych. Także jak ktoś chce wziąć udział w warsztatach Toma Campbella, to chyba trzeba się pospieszyć, bo miejsca ubywają.
[40:26] - Tymczasem na YouTube uaktywnił się pewien bardzo dociekliwy słuchacz. Himing Moon pyta, czy to oficjalna odnoga The Monroe Institute z błogosławieństwem Ameryki. Czy TMI Polska jest oficjalną odnogą TMI-a i czy może prowadzić oficjalnie warsztaty w Polsce?
[40:53] - TMI Polska to jest społeczność osób, które interesują się technikami.
[41:01] - Jest to oficjalna, zarejestrowana społeczność. My z Pawłem jesteśmy na stronie Instytutu wymienieni jako liderzy odpowiedzialni za region Polska. Jeśli chodzi o koordynowanie wszelkich działań związanych ze społecznością, prowadzenie spotkań i tak dalej. Paweł jest w trakcie kończenia oficjalnej certyfikacji. Ma kilka certyfikacji, w tej chwili kończy kolejną, jeśli chodzi o trenerstwo. To, co mogę powiedzieć: nie jesteśmy oddziałem The Monroe Institute. Żeby utworzyć oddział w danym kraju, trzeba mieć przede wszystkim lokal i jest trochę wymagań.
[41:56] - Tak, dokładnie. Co innego jest trenerstwo, gdzie trener rzeczywiście jest przedstawicielem, czy reprezentuje Instytut w pewnym stopniu na terenie, na którym działa. Natomiast społeczność, którą my tworzymy, nie jest ciałem, które organizuje warsztaty, niemniej ma możliwość skupiania ludzi, którzy interesują się tematami i działalnością Instytutu Monroe'a.
[42:38] - Więc jeśli chodzi o warsztaty, to, Paweł, ty jeszcze jesteś w trakcie kończenia formalności, jeśli chodzi o trenera. Więc jeśli chodzi o formalności, to Paweł już ma certyfikację inną niż trenerska. Nieważne.Starszą. I w tej chwili kończy formalności związane z tym, żeby oficjalnie prowadzić kursy certyfikowane przez Instytut. Paweł jest osobą certyfikowaną do warsztatów. Jeśli chodzi o warsztaty stricte.
[43:24] - Tak, żeby była jasność, na każdy warsztat, który jest dostępny w Instytucie, jest osobna certyfikacja, więc jeżeli miałyby się w Polsce odbywać warsztaty, na przykład Gateway, Voyage czy Guidelines, to potrzeba by było dwóch osobnych certyfikacji. To, że ktoś zostanie trenerem działającym w Instytucie, nie znaczy, że od razu ma możliwość, czy jest certyfikowany do tego, żeby prowadzić wszystkie warsztaty. To jest osobna certyfikacja na każdy warsztat.
[44:02] - Jeszcze dodam jedno, bo to może rodzić pewne wątpliwości. Paweł jako trener, popraw mnie, Pawle, jeśli bym coś źle powiedział, ale z tego, co wiem, to jako trener możesz prowadzić kursy z Instytutu. Natomiast to wszystko się dzieli też na kursy autorskie i na takie, które są według stricte protokołu z Instytutu. Te stricte według protokołu z Instytutu powodują, że można na przykład w tej ścieżce po kolei iść kursów. I to są te kursy, na które się oddzielnie trenerzy muszą certyfikować, ale można też prowadzić kursy autorskie.
[44:53] - Tak.
[44:55] - I na przykład warsztaty Hemising w tej chwili w Polsce są autorskie Pawła i żeby dodać, żeby ktoś przypadkiem nie pomyślał, że to jest mniej wartościowe, to jak byliśmy w Instytucie i ja dużo gadam, to ja wspominałem w Instytucie o programie autorskim Pawła i kursach, to sami powiedzieli, że to bardzo ciekawe, że Paweł zastosował Human Plusa w kursach Hemising i że: „My też pomyślimy o tym”. To tak à propos autorskich kursów.
[45:31] - Powiem szczerze, Instytut wiedział, bo to jest warsztat, który jest prowadzony od wielu lat. Warsztaty, które prowadzę, pierwszy stopień jest z wykorzystaniem nagrań Human Plus. I rzeczywiście była to jakaś inspiracja dla osób pracujących nad programami w Instytucie, bo od jesieni bodajże wchodzą trzy nowe programy oparte o Human Plusy. Takie weekendowe, według inspiracji pochodzącej z źródła siedzącego przed wami.
[46:22] - Czyli od ciebie tak naprawdę, Pawle.
[46:24] - Tak.
[46:27] - Ja gadam, łączę, inspiruję, ale to ty, Pawle, wymyśliłeś i to taka ciekawostka.
[46:37] - Dziękuję ci, Dominiku. Taka ciekawostka jest, że nagrania Human Plus Robert Monroee stworzył już pod koniec życia i było to jego opus magnum, które było takim dziełem, darem dla ludzkości. Tak to postrzegał. I przez pewien czas nawet w Instytucie był warsztat tygodniowy, który się składał właśnie z ćwiczeń z serii Human Plus. Ale ze względu na to, że one są dosyć specyficzne i powtarzanie tego samego schematu przez sześć dni z rzędu po cztery, pięć razy dziennie może rzeczywiście znudzić i na początku, pomimo pewnego zainteresowania, ten warsztat zszedł na drugi plan i został wycofany, bo został przeładowany. Natomiast jeśli chodzi o same nagrania Human Plus, to co w tej chwili Instytut zaproponuje jesienią, to są warsztaty ukierunkowane, szlifujące pewne umiejętności, które mogą być bardzo przydatne w codziennym życiu. Także jeśli ktoś by chciał na przykład rozwinąć zdolności zwiększenia poczucia własnej wartości, podejmowania decyzji i większej pewności w życiu codziennym i nie tylko, to będzie taki warsztat. Będzie też warsztat związany z rozwijaniem dostępu do niefizycznych źródeł informacji. To będzie osobny temat. To tak mniej więcej wygląda i w ten sposób, mając już wieloletnie doświadczenie w prowadzeniu tego typu zajęć z wykorzystaniem nagrańTMA+.
Widzę, że warto dobierać te nagrania pod kątem konkretnych oczekiwań, pod kątem kształcenia konkretnych umiejętności, a jest z czego wybierać. Dobrze. Kto jeszcze by chciał dzisiaj zabrać głos, podzielić się swoim doświadczeniem? Lub zapytać o coś jeszcze.
[49:46] - Jak tam w radiu? Mamy jakieś jeszcze pytania?
[49:52] - W radiu mamy na razie-
[49:52] - Czy dociekliwy słuchacz jest usatysfakcjonowany?
[49:58] - Właśnie ten słuchacz napisał: „To szkoda. A będzie kiedyś taka możliwość?” Chyba chodzi o zorganizowanie jakichś oficjalnych warsztatów TMI. „Może kiedyś uda się otworzyć. Można by było kogoś ze Stanów sprowadzić, co mówi po polsku”. A tutaj inny słuchacz odpisał temu słuchaczowi: „Już mamy Pawła, po co kogoś innego? Do czego?”
[50:26] - W instytucie nie ma nikogo mówiącego po polsku, niestety. Byliśmy, sprawdzaliśmy. Ja jestem na bieżąco z ludźmi z instytutu. Mamy Pawła. Paweł lada moment rozszerzy certyfikację, bo ma taką certyfikację starą, o której wiele osób nie słyszało w instytucie nawet, jak rozmawiamy.
[50:51] - Z obecnej ekipy, żebyśmy śmieliśmy.
[50:53] - Z lat 90. Mamy Pawła i Paweł pracuje nad tym, żeby rozszerzać zakres, jeśli chodzi o instytut i o te tematy. Z Pawłem się spotykamy też na spotkaniach dla liderów z całego świata, więc jesteśmy na bieżąco i to będzie na pewno rozbudowywane. W tej chwili w instytucie największy nacisk jest... Kiepskie połączenie, to może mnie przerywać. Największy nacisk jest w instytucie w tej chwili na aplikację, więc wszystko reszta trochę spowolniła i będzie aplikacja wypuszczona lada moment na telefony i w tej aplikacji będą nowe medytacje. Będzie też możliwość zapłacenia i komercyjnych nowych nagrań, słuchania. I kursy będą przez aplikację prowadzone, ale to zobaczymy jeszcze, jak to finalnie wyjdzie i kiedy to będzie wypuszczone.
[51:55] - To będzie się oczywiście rozwijać, bo pomysł jest nowy i nie wiem, czy jakaś aplikacja konkurencyjna coś takiego oferuje, kursy poprzez aplikację. Na razie nie spotkałem się z czymś takim.
[52:14] - Skrót myślowy. Będzie aplikacja szeroko bardzo wykorzystywana warsztatowo dla osób, które chcą praktykować, które chcą uczestniczyć w spotkaniach. Na przykład w tej chwili prowadzimy tutaj spotkania w nietypowym formacie jak na świat, bo są bardzo otwarte. Mamy transmisję w Radiu Paranormalium, za co dziękujemy ci, Marku. Natomiast lada moment, to też zdradzę, że planujemy zrobić bardziej zamknięte spotkania. Z tych nie zrezygnujemy, ale też takie bardziej zamknięte, gdzie nie będziemy nigdzie tego transmitować, nagrywać, gdzie będziemy mieli przestrzeń, żeby się podzielić dla osób, które naprawdę chcą pracować. Takich zamkniętych spotkań na pewno będzie wsparcie w tej aplikacji. Taki jest plan. Nie powinienem za dużo zdradzać, ale tylko tak mówię. Tam będzie się działo w tej aplikacji, że na serio instytut podchodzi.
Dużo energii w to idzie, kasy i w ogóle. Myślę, że dla wszystkich to też będzie wygoda, bo będziemy mieli w telefonach medytacje. Będzie wszystko łatwo przystępne, nie trzeba będzie mieć nawet komputera.
[53:43] - Jeden słuchacz tutaj na czacie Radia Paranormalium na YouTubie napisał: „W sumie mam miejsce na taki instytut w Polsce. Jak coś, to zapraszam”. Jak to jest z odgłosami przyrody na przykład w lesie? Na mnie działają podobnie jak Hemising. Były jakieś badania w tym kierunku?
[54:05] - Trudno powiedzieć. Z pewnością kontakt z naturą, kontakt z przyrodą jest niezwykle energetyzujący i wyciszający, uspokajający, kojący i tak dalej. W związku z tym z pewnością na pewno dobrze wpływa i może poprawiać jakość medytacji. Jest to też sposób na połączenie z ziemią. Nawet nie mówię o uziemieniu, chociaż też można to wykorzystać do uziemienia, ale połączenie z ziemią, z otoczeniem. Stąd też jakość doznań jest zupełnie inna niż w momencie, kiedy ćwiczymy w zamkniętym pomieszczeniu, domu, a zwłaszcza w mieście, gdzie istnieje coś takiego jak szum wiązki E, jak to Robert Monroee nazwał. Praktycznie taka gęsta, nieprzeniknionaW sieć czy maź taka oblepiająca ludzkich myśli przypadkowych. I to na pewno nie pomaga. Tego nie ma w naturze, stąd jest ogromna różnica w jakości doświadczeń w tym i w tym środowisku. Natomiast jeśli chodzi o dźwięki natury, one są często wykorzystywane przecież w różnego rodzaju nagraniach medytacyjnych, również w Instytucie Monroe'a, jako takie wsparcie ilustracyjne do wielu medytacji.
Kiedy na przykład mamy medytację, która się nazywa The Visit. Tam jest medytacja prowadzona od brzegu oceanu wzdłuż strumienia, wchodzi się w las, wchodzi się w góry i temu towarzyszą odpowiednie dźwięki natury. Oprócz tego, że są oczywiście dźwięki synchronizujące dudnień różnicowych, więc ten efekt jest dodatkowo wzmocniony, bo oprócz oddziaływania dudnień różnicowych na nasz mózg, mamy oddziaływanie kojących dźwięków natury, które z natury rzeczy po prostu mają taki uspokajający charakter.
[56:45] - Jest parę wiadomości od słuchaczy z YouTube'a. Tutaj jeden pisze: „Jakby państwo szukali programisty do aplikacji, to mój daleki znajomy byłby chętny”. Zachęcam oczywiście do kontaktu tutaj z Pawłem i Dominikiem. Inny słuchacz natomiast zapytuje, czy medytacja z koherencją serca może mieć negatywne skutki, gdy stosuje się ją za często lub gdy stosuje ją osoba rozchwiana emocjonalnie.
[57:23] - Dobre pytanie. Raczej tutaj nie szukałbym negatywnych skutków. Spodziewam się uzyskiwania pozytywnych rezultatów i nawet jeśli osoba jest rozchwiana emocjonalnie, to zachęcałbym do robienia tego typu medytacji po to, żeby właśnie zwiększyć spójność tej osoby i wprowadzić większą harmonię. Mamy tutaj w Instytucie Monroe'a wśród nagrań, wśród programów jest taki program jak Opening the Heart, otwarcie serca. Program się nazywa HeartLine, czyli linia serca. I tam skupiamy się właśnie na energii naszego serca, na energii miłości. Bardzo ciekawy program, bardzo wzmacniający energetycznie, podnoszący wibracje. I myślę, że warto w ogóle sięgać po ćwiczenia z tego programu, żeby uzyskiwać takie pozytywne stany, które się później objawiają tym, że ta rzeczywistość, w której funkcjonujemy, zaczyna jawić się nam w zupełnie innych odcieniach, w zupełnie innych kolorach, że się tak wyrażę. Bo parafrazując to, co powiedział Joe Gallenberger, jeden z trenerów w Instytucie Monroe'a, rzeczywistość jest zwierciadłem tego, czym jesteśmy wewnątrz. Więc jeśli mamy spójną, wysoką energię serca, mamy pozytywne nastawienie do świata, to właśnie ta rzeczywistość poprzez odbicie nas w tym zwierciadle rezonuje tym samym.
[59:54] - Nasza rzeczywistość.
[59:56] - Nasza rzeczywistość. Tak, dokładnie, bo to nie jest rzeczywistość ogólna. Nie wpływamy w ten sposób na rzeczywistość ogólną, tylko tę, która tworzy się wokół nas. Nasza rzeczywistość.
[01:00:09] - Dla jednej osoby coś może być pozytywne, dla drugiej neutralne, dla trzeciej negatywne, nie?
[01:00:17] - Tu Jarek pisze, że poszerzają się zmysły, wszystko jest intensywniejsze i brak jest w tym negatywów. Właśnie. I to jest bardzo dobrze ujęte. I to też dodatkowa cegiełka, dodatkowa odpowiedź na pytanie słuchacza. Brak negatywów. Trudno, żeby pracując z koherencją serca uzyskiwać jakieś negatywy. Czy macie jeszcze jakieś głosy w dyskusji, pytania? Ania pisze, że z poziomu serca wszystko wygląda inaczej, lepiej. Zgadzam się. Wystarczy zrobić jakąś krótką medytację, chociażby właśnie taką, jak dzisiaj była na początkuMedytacja wdzięczności jest to medytacja z poziomu serca, żeby zauważyć, jakie ona ma na nas oddziaływanie.
Nie musi to być wcale długa medytacja. Co bym polecał? To żeby ten stan jak najczęściej sobie przypominać, przywoływać z pamięci i nie tylko ograniczać się do tych kilku czy kilkunastu minut medytacji, a potem wpadać w wir zmagań z życiem i zapominać o tym. Im częściej będziemy sobie o tym przypominać, to ta nasza rzeczywistość będzie dla nas łaskawsza.
[01:02:13] - Może jeszcze coś powiem, jeśli słychać mnie. Słychać. Czasami mnie trochę rwie. Mi się wyświetla, że internet mam słaby. Chciałem się jeszcze podzielić przy tej okazji, że te tematy, to, co mówiłeś przed chwilą, Pawle, o tej przestrzeni serca rozmawiamy i tak dalej. Bardzo od strony niefizycznej o tym rozmawiamy. Natomiast ja szeroko się też interesuję i na przykład znajoma miała terapię w szpitalu psychiatrycznym i terapia, to się EDR bodajże nazywało. To był protokół do leczenia stresu pourazowego, czyli PTSD. To, przez co ona przechodziła, bardzo było podobne do kursu Timeline w Instytucie, do podróży w czasie i uleczania w przeszłości. Tylko tak krótko powiem, że wiele rzeczy w psychologii i psychiatrii jest prawie identyczne w tych tematach, o których rozmawiamy.
Na przykład w psychologii się mówi: prowadź dzienniczek wdzięczności. A się okazuje, że to się wszystko łączy i przeplata. My tutaj bardzo od strony niefizycznej podchodzimy, taką przestrzeń tu tworzymy, gdzie Instytut jest latarnią dla wszystkich istot, które chcą się rozwijać, szukają inspiracji, doświadczeń innych w tej przestrzeni. Natomiast chciałem też podzielić się, że obserwuję, że bardzo dużo rzeczy z Instytutu i tego, o czym tu rozmawiamy, ma prawie jeden do jednego odzwierciedlenie w takich przyziemnych, bardzo psychiatrycznych, psychologicznych różnych technikach.
[01:04:14] - Tak, te techniki były również badane w różnych instytutach, instytucjach badawczych, uniwersytetach. Stąd też te badania, o których już wcześniej mówiłem, są bardzo silnym dowodem, poparciem tego, że te techniki są skuteczne i praktyczne i dają pozytywne rezultaty. I to naprawdę na wielu odcinkach, bo zarówno na polu chociażby skupienia uwagi, koncentracji, myślę, że każdy mógłby być tym zainteresowany, chociażby po to, żeby zwiększyć swoją koncentrację podczas czytania książek czy wykonywania zadań w pracy, ale również dotykają obszarów bardzo specyficznych, jak na przykład wsparcie przy zabiegach chirurgicznych, gdzie użycie nagrań powoduje, że po pierwsze potrzeba lub wcale nie trzeba środków anestezjologicznych w czasie zabiegów chirurgicznych. Potem następuje znacznie szybszy powrót do zdrowia, szybsze gojenie się ran i zazwyczaj jest mniej komplikacji. To jest taki program, który został wiele lat temu opracowany i dość szczegółowo przebadany w szpitalach i na Uniwersytecie w Wirginii. Jego autorką była Gary Carter, która miała bardzo poważny wypadek samochodowy. Ona przeszła kilkanaście, jeśli nie kilkadziesiąt operacji po tym wypadku. Dzięki nagraniom stworzonym jeszcze wówczas razem z Robertem Monroe wszystko odbyło się bardzo sprawnie, z małą ilością dyskomfortu czy też bólu. Napisała później książkę „Healing Myself”, która nie została wydana niestety po polsku, ale jest to też ciekawa pozycja, pokazująca jaką mamy siłę umysłu i jak możemy ją jeszcze dodatkowo zwiększyć, wspomóc, używając odpowiednio przygotowanych nagrań.
[01:07:19] - Mamy komentarz od słuchacza na YouTube: „Moja żona wczoraj pierwszy raz medytowała z koherencją serca i po medytacji rozpłakała się, czując pozytywną energię”. Ciekawe doświadczenie.
[01:07:36] - Myślę, że to jest jedno z najczęstszych reakcji, kiedy doświadczamy potężnej energii miłości, akceptacji, wdzięczności podczas medytacji z koherencją serca. I później to skutkuje łzami szczęścia zazwyczaj. Dobrze. Przypominam, że mamy spotkanie otwartego mikrofonu, więc każdy może zabrać głos, wrzucić swoje doświadczenie, zadać pytanie, podzielić się swoimi przemyśleniami. Nie bójcie się tego robić, bo kiedy mówimy z Dominikiem czy też z Markiem o doświadczeniach, to może się wydawać, że prowadzący mają doświadczenie. Im łatwo tak mówić, bo wiele lat to praktykują. A w rzeczywistości jest tak, że każdy z nas ma jakieś doświadczenie. Chociażby to, o którym przed chwilą Marek mówił, czytając wpis jednego ze słuchaczy. I to tylko pokazuje, w jaki sposób nawet proste ćwiczenia medytacyjne mogą na nas wpłynąć i spowodować to, że zmieni nam się perspektywa odbioru świata. Ania pisze: „Przecież wszystko zaczyna się w głowie, a umysł może nas wznosić albo zwieść na manowce”.
Tutaj bym polecał sięgnięcie do Eckharta Tolle, szczególnie do jego „Potęgi teraźniejszości”, gdzie rozprawia się z tym, czym jest nasz intelekt, dlaczego wodzi nas na manowce. Natomiast jeśli chodzi o to, żeby nie dawać się zwieść na manowce intelektowi, to warto zwrócić się w stronę naszego serca, koherencji serca i poddać się temu, co z serca płynie.
[01:10:37] - Ja jeszcze może wspomnę o serii, której słuchałem i nadal słucham. Nazywa się to Positive Ageless.
[01:10:47] - Ageless, tak.
[01:10:50] - Cztery nagrania. Tam jest jedno z tych nagrań. To jest taka seria afirmacji. Spreparowałem sobie to nagranie w ten sposób, że wyciąłem z niego budzenie na końcu i słucham sobie wieczorami przed zaśnięciem.
[01:11:10] - To jest kreatywne podejście. W tej chwili dzięki temu, że jest wszystko w wersji cyfrowej, dość łatwo jest zaingerować w nagrania i można sobie stworzyć swoje własne, dostosowane do własnych potrzeb. Jak chociażby to, co zrobiłeś, Piotrze, obcinając wybudzenie i dając sobie czas na to, żeby te afirmacje w czasie snu zaczęły działać głębiej.
[01:11:44] - Jeszcze jedną rzecz spreparowałem do własnych ćwiczeń. Wziąłem dziesiątkę z pierwszego albumu i dwunastkę z drugiego i zrobiłem z tego takie schodki: jeden, 10, 12, 10, jeden, 10, 12, 10, jeden, żeby sobie poćwiczyć odczucie różnicy w tych fokusach.
[01:12:16] - I to jest bardzo twórcze, konstruktywne podejście, bo to, co nas może troszkę zmylić i spowodować, że nasze doświadczenia nie są zgodne z naszymi oczekiwaniami, to to, że różnice pomiędzy poszczególnymi stanami świadomości mogą być na tyle subtelne, że ich nie zauważamy. Natomiast zrobienie sobie takich schodków, jak to nazwałeś, pozwala dobrze, w moim przekonaniu, wstrzelić się w poszczególne stany świadomości, a tym samym nauczyć się wychwytywać różnice, które między nimi istnieją.
[01:13:13] - Właśnie o to mi chodziło, żeby tę różnicę odczuć między dziesiątką a dwunastką. Odczuć, zapamiętać, bo doszedłem do wniosku, że te fokusy podstawowe to jest podstawa, bez której
[01:13:27] - Daleko się nie zajedzie i trzeba je porządnie utrwalić. Zgadzam się w pełni i być może te nazwy focusów są trochę mylące, bo tam są numerki, które sugerowałyby, że to jest jakiś rodzaj drabiny, jakiś rodzaj punktacji, że im wyższy numerek, tym lepiej, tym fajniej. Natomiast każdy z nich służy do czegoś innego, a Focus 10: stan śpiącego ciała i rozbudzonego umysłu jest absolutną podstawą. Jest taką bramą, bez której niemożliwe jest osiągnięcie czegokolwiek więcej. Niemożliwe jest zauważenie tych subtelności, bo one się odbywają na takim poziomie, że bez spokojnego umysłu i bez zwracania uwagi na otaczające nas bodźce nie da się po prostu odbierać tych bardzo delikatnych sygnałów, które do nas docierają. Jarek pisze: „Nie trzeba wieloletnich doświadczeń. Ja praktykuję podróże zaledwie od października 2020. Doświadczenie mam bogate, dostęp do wiedzy, możliwość sterowania własnymi zachowaniami, kontakt ze zmarłymi i wiele innych”. To pytanie do Jarka. Może byś podzielił się przepisem na sukces w tak krótkim czasie?
[01:15:25] - Nie każdy osiągnie sukces, nawet jeśliby Jarek się podzielił, tak?
[01:15:31] - Tak, oczywiście to jest droga Jarka, jak najbardziej. Niemniej myślę, że większość osób jest ciekawa, jak Jarek to zrobił. My nie twierdzimy, że potrzeba wielu lat praktyk. Właśnie po to są nagrania, po to są te ćwiczenia z dudnieniami różnicowymi i z tą nową technologią, żeby ten czas skrócić maksymalnie.
[01:16:01] - Ja mogę się podzielić, że William Buhlman, trener od wychodzenia z ciała, podaje jeden prosty przepis na to, żeby doświadczyć wyjścia z ciała. Przez 30 dni dzień w dzień próbować techniki z budzeniem się o 3:00, 4:00 rano. Tak, generalnie bardzo ciężkie do wykonania, ale tak w 99% przypadków sukces będzie prawdopodobnie gwarantowany. Tylko że mało kto ma przede wszystkim determinację na coś takiego. Nie mówię już o możliwościach, bo to inna kwestia, ale w ogóle determinację, nawet jakbyśmy mieli możliwości. Ja na przykład planuję w którymś momencie przejść przez to i zobaczyć, co to przyniesie. Więc polecam, jeśli ktoś jest bardzo zdeterminowany do OOBE, przez miesiąc, dzień w dzień, po prostu robić tą technikę bez jakiejś spiny. William Buhlman sam pierwsze swoje świadome wyjście właśnie w ten sposób osiągnął.
[01:17:14] - Jarek odpowiedział na pytanie, które zadałem: „Nie wiem. Nic szczególnego, niczym innych mnie nie cechuje”. Dlatego odpowiedziałem osobie, która twierdziła, że tylko to instruktorzy potrafią.
[01:17:35] - Świetnie, Jarku, że takie masz efekty. Natomiast ja tutaj prędzej pragnę się podzielić, że to nie zawsze tak jest i to jest całkowicie normalne i całkowicie okej. I już. Taka jest mechanika, że każdy z nas jest totalnie inny, nastawiony na swoje własne doświadczenia, które są korzystne dla nas w tym konkretnym życiu i w tym konkretnym momencie. I tak jakby my tu jesteśmy po to, żeby pomóc w eksploracji, w znalezieniu waszej ścieżki. Tyle. I my tu się dzielimy, inspirujemy i wielu osobom któraś z tych technik, które my tutaj podajemy, zadziała, a być może niektórzy jeszcze coś innego odnajdą gdzieś indziej. Tak to wygląda.
[01:18:33] - Dokładnie jest tak, jak mówisz, Karol.
[01:18:38] - Tak. Ja się chciałem podzielić taką jedną uwagą. Nie wiem, czy mnie słychać.
[01:18:42] - Tak, słychać bardzo dobrze.
[01:18:46] - Ja miałem takie wrażenie sam, że na przykład wiele osób może nie doceniać Focusu 10, który wydaje się taki trochę na samym dole i te wyższe są dużo lepsze. Natomiast z tego, co ja się orientuję i z tego, co słyszałem w instytucie na jednym z programów, że tak na dobrą sprawę klasyczne OOBE to się dzieje właśnie z Focusa 10, a nie z jakichś tam innych. To taka ciekawostka, która może przekonać do tego akurat Focusa. Zdecydowanie.
[01:19:18] - Dzięki za podzielenie się. Zdecydowanie tak. Przez wiele lat było tak, że istniał tylko Focus 10 tak naprawdę. Później to zostało podzielone na te dodatkoweObszary. Natomiast Focus 10 już z samej definicji tego, że to jest stan śpiącego ciała rozbudzonego umysłu, sugeruje, że istniejemy w nim bez poczucia naszego ciała fizycznego, czyli tak jak w stanie poza ciałem. Zresztą czynnikiem podstawowym, który jest niezbędny do wyjścia, jest to odczucie braku ciała czy też martwego ciała, jak to niektórzy nazywają, a to właśnie daje Focus 10.
[01:20:26] - Jeśli mogę powiedzieć parę słów o OBE.
[01:20:29] - Oczywiście.
[01:20:31] - Jeśli o mnie chodzi, to zauważyłam, że bardzo ważną rzeczą jest determinacja i ćwiczenie. Po prostu ćwiczenie, czyli wstawanie najlepiej nad ranem. Ja używam do tego właśnie Hemisyncu i Gatewaya i też w ogóle nie doceniałam Focus 10, od którego to tak naprawdę, tak jak mówisz, Pawle, wszystko się zaczyna. A drugą sprawą jest medytacja, czyli pozbycie się całkowicie jakichkolwiek myśli. Także to są dwie główne i najważniejsze rzeczy, jeśli chodzi o OBE. Dzięki.
[01:21:02] - Dziękuję. No i sprawa się wyjaśniła. Focus 10.
[01:21:13] - A w ogóle to uziemianie się i bycie tu i teraz. Ja cały czas udostępniam na TMI Polska, z Pawłem udostępniamy ciekawe artykuły i w ostatnim podcaście Joe Gallenberger opowiadał o potrzebie i sile uziemiania się. Polecam. Generalnie nie warto uciekać stąd. Spotykają nas różne trudności, nie warto w myśli uciekać i tak dalej, tylko warto zastanowić się, co nam dane trudne doświadczenie w ogóle daje. Uziemiać się i być tu i teraz. Tak samo jak Focus 10 jest niedoceniany, tak samo bycie tu i teraz jest niedoceniane. Ale bycie tu i teraz to też docenianie tych trudnych rzeczy, które nas spotykają, tak jak nawet w takich doświadczeniach jak obozy koncentracyjne. Ja nie będę teraz tych drzwi otwierał, ale na jednym z kursów u Pawła było takie doświadczenie, gdzie ktoś się dzielił, że miał doświadczenia w poprzednim życiu z obozami i konkluzja taka była z tego, że wszyscy się na to pisali, wszyscy z tego wyciągnęli pozytywne doświadczenia, pozytywną energię. Więc warto w każdym miejscu, gdzie jesteśmy, zastanowić się, co nam daje to doświadczenie.
[01:22:51] - Jeżeli spojrzymy na wszystko z perspektywy doświadczenia, bez wartościowania, co jest dobre, a co złe, to z każdego doświadczenia wyciągniemy lekcję. Z każdego doświadczenia wyciągniemy jakąś naukę i o to chodzi. Rozwijamy się poprzez naukę, poprzez zdobywanie wiedzy, poprzez poszerzanie naszych doświadczeń. Oczywiście ze względu na to, że mamy taką, a nie inną naturę, niektóre doświadczenia ruszają nas bardziej niż inne. Niektóre wywołują ciarki na plecach i nie chcielibyśmy ich przeżyć. Niemniej z pewnością wielu z was, może nawet większość, a może nawet wszyscy, mają za sobą jakieś traumatyczne doświadczenie, które po czasie, a może od razu, dało nową perspektywę, dało nową wiedzę, zastrzyk energii, zmieniło wyraźnie nas, naszą ścieżkę, sposób podejmowania decyzji. Dobrze, tutaj jeszcze było takie pytanie. Ktoś o bardzo tajemniczym nicku a045fc42d234d56f zapytał: „Od jakiego nagrania MP3 zacząć i gdzie je kupić?” Nagrania można nabyć na stronie hemisync.com. Wpiszę ten adres.
[01:24:57] - Ale można też na Monroe Institute. W sensie w hemisync.com zdecydowanie będzie więcej tych nagrań, większy wybór.
[01:25:06] - Ale będą tylko nagrania Hemisync.
[01:25:10] - Dokładnie. Zależy, z czym rezonujemy. Ale Hemisync nadal jest bardzo dobrą technologią, która działa i ja na przykład mam dostęp do tych najnowszych nagrań, porównuję sobie z Hemisyncami. Mam na przykład jedno nagranie Power Nap, które dla mnie lepiej niż wszystkie inne działa na wysokich, nowych technologiach. Więc warto nie odcinać się od Hemisyncu, jak najbardziej Hemisync. Warto też wiedzieć, że na monroeinstitute.org można znaleźć nagraniaW tych nowych technologiach niestety nie ma filtra na te nowe technologie, więc na pewno w tych przetłumaczonych przez Pawła nagraniach darmowych jest ta nowa technologia.
[01:26:04] - Tak.
[01:26:06] - Sorry Pawle, tak à propos technologii. Natomiast Pawle-
[01:26:09] - Tak, oczywiście.
[01:26:10] - -jako trener proszę wypowiedz się, od czego warto zacząć. To ja nie będę tutaj zabierał głosu.
[01:26:18] - Nie ma czegoś takiego, od czego warto zacząć. Każdy z nas ma inną ścieżkę. Może tak: warto zacząć od pogłębionego relaksu. I teraz w zależności od tego, w którym kierunku będziemy chcieli później pójść, czy na przykład uzdrawianie, czy nauka, czy rozwój w kierunku poszerzenia swoich zdolności pozazmysłowych, to w zależności od tego dobierzemy inne nagrania. Z pewnością na początek warto sięgnąć po coś, co by wprowadziło czy nauczyło uzyskiwania pogłębionego stanu relaksu, pogłębionego stanu medytacyjnego, czyli Focus 10. I akurat tak się składa, że na chemising.com od jakiegoś czasu funkcjonują samodzielne nagrania, które wcześniej były dostępne tylko w zestawie Gateway Experience i tam można, żeby tutaj nie wprowadzać w błąd, chyba Focus 10 właśnie zdobyć. Takie właśnie czyste nagranie Focus 10. Ja tylko jeszcze to sprawdzę, bo ta oferta się-
[01:27:52] - A ja, ponieważ ty, Pawle, pewnie tego nie powiesz. Słychać mnie?
[01:27:56] - Słychać.
[01:27:58] - Nie słychać.
[01:27:58] - Słychać. Słychać. Słychać. Mów.
[01:28:07] - Słychać? A teraz słychać? Na pewno?
[01:28:09] - Słychać. Cały czas słychać.
[01:28:10] - Słychać cały czas.
[01:28:14] - Nie słychać, bo ja chyba z opóźnieniem słyszę. To później powiem.
[01:28:18] - My cię słyszymy cały czas.
[01:28:22] - O, dobra, bo przez chwilę ja was nie słyszałem. To ja tylko powiem coś, czego ty, Pawle, pewnie nie powiesz. Ja naprawdę polecam wybrać się do Pawła na kurs, żeby w ogóle mieć kontakt. Ja wiem, że to kosztuje i tak dalej, ale warto pójść na ten kurs do Pawła. Wtedy można też Pawła wypytać o wszystko, co chcecie. Paweł ma bardzo dużą wiedzę. To ja jestem tym, który tutaj gada. Natomiast Paweł ma naprawdę bardzo dużą wiedzę. Ja się też od Pawła nadal uczę wielu rzeczy i nadal Paweł mnie zaskakuje często różnymi rzeczami, które ma, jakieś nagrania, o których nie wspominał wcześniej. Więc naprawdę polecam tym, którzy mają możliwość pójść do Pawła na kurs, żeby zacząć, bo też innych ludzi tam spotkamy.
I to nie chodzi o komerchę wcale, bo to wcale nie. Serio, sam wydawałem kasę na te kursy i z perspektywy patrząc uważam, że warto było i ludzi też poznałem, z którymi niezależnie w ogóle mamy kontakt później. No i tak. Nagrania, bo tak pytanie o nagranie i kierunek, to wymaga też wiedzenia w ogóle, czego my chcemy. A to właśnie na kursie się dowiadujemy w ogóle, czym jest ta chemising, czym jest ta medytacja według Instytutu i tak dalej. To tam w ogóle takie know-how. Ja pamiętam, że po kursach u Pawła chodziłem przez pół roku czy rok i w ogóle sam zadawałem sobie wiele różnych pytań, żeby dookreślić sam siebie tak naprawdę po kursach, bo Paweł tam mi właśnie tak jakby pokazał: ty, ale tutaj nie materializm, nie to, żeby komuś się pokazać, ni to, tamto, siamto i dużo takich różnych rzeczy. Ale oczywiście można też od nagrań zacząć jak najbardziej. Tylko mówię, że dla tych wszystkich, którzy mają taką możliwość polecam zacząć od kursu.
[01:30:34] - Dzięki Dominik. Popieram ciebie. Uważam, że jest to bardzo dobre podejście z wielu powodów. Po pierwsze właśnie-
[01:30:45] - I ja nic z tego nie mam, że tak mówię.
[01:30:50] - Przede wszystkim-
[01:30:51] - Serio, to ważne.
[01:30:53] - Tak, oczywiście. Dlatego, że kontakt z kimś, kto może podpowiedzieć, kto może na przykład naprostować jakieś błędy, które się popełnia, jest rzeczą bezcenną. Sam biorę udział w warsztatach, też jeżdżę na warsztaty i korzystam właśnie z takiej możliwości. Druga sprawa to jest to, co Dominik mówił: spotkanie ludzi, którzy myślą w podobny sposób i też mogą się podzielić swoim doświadczeniem, co może nas jako uczestników zainspirować, dać jakieś wskazówki, naprowadzić na właściwą ścieżkę. Niejednokrotnie się zdarzało, że w trakcie właśnie dyskusji ktoś doznał olśnienia. No tak, tyle lat robiłem czy myślałem w taki sposób, a tu nic z tego nie było albo tamDoszedłem do ściany i dalej nie mogę, a tutaj ktoś dokładnie był w takiej samej sytuacji i podaje mi gotowe rozwiązanie. To jest bezcenne, że można się wymienić doświadczeniami. Osobna kwestia to jest to, że pracujemy w grupie, w zespole i wytwarzając pole skupionej świadomości, wzmacniamy efekt, który możemy uzyskać. Bo skupiona świadomość ma zasięg lokalny, więc w pomieszczeniu, w którym się znajdujemy, to się multiplikuje.
[01:32:58] - Czy ja mogę słowo?
[01:33:00] - Tak, oczywiście, proszę.
[01:33:03] - Dominiku, kontakt telepatyczny działa, bo ja miałam powiedzieć dokładnie to samo. Ten, kto chce się naprawdę dowiedzieć, jaki drzemie w nim potencjał, powinien pojechać przynajmniej na pierwszy stopień. Bo ja, o czym zresztą Pawle wiesz, moje doświadczenia życiowe na warsztatach dostały konkretne nazwy. Co było i trochę dziwne, i trochę zaskakujące, ale po prostu zostały ubrane w konkretne określenia. Wiadomo, że też poprzez muzykę, dźwięki. Tego się nie da opisać. Można się podzielić doświadczeniem, ale tak naprawdę tego należy doświadczyć. Jeżeli ktoś na serio traktuje siebie, a do wszystkiego wiadomo dojrzewamy i tak dalej, i naprawdę chce poznać siebie, to warsztaty uważam są fantastyczne. Oczywiście powiem, że za krótkie, bo jeden dzień dłużej jakby były, to by było na pewno bardzo dobrze.
[01:34:46] - Właśnie, wszystkim się nie dogodzi.
[01:34:51] - Wszystkiego mi trochę za mało. Ale widocznie ten typ tak ma. W każdym razie mówiąc zupełnie poważnie, ja zachęcam i polecam. Jeżeli ktoś się zdecyduje, to wydaje mi się, że powinien się otworzyć na doznania, a nie zakładać sobie, że ja chcę doświadczyć tego, muszę doświadczyć tego albo jak coś odbiorę inaczej albo niewłaściwie, to będzie źle, czy nie tak. Nie. Po prostu otwieramy się na doświadczenia i przyjmujemy wszystko.
[01:35:37] - Dokładnie. To jest to, co zazwyczaj nas blokuje. Konkretne nastawienie, oczekiwanie. I jeszcze takie zbytnie staranie się, żeby nam wyszło najlepiej tak, jak zostało opisane w książkach. Natomiast na warsztatach okazuje się, że to samo doświadczenie może mieć 10 twarzy.
[01:36:05] - Dokładnie.
[01:36:07] - Bo akurat tyle mamy osób na warsztatach. Jakby były większe grupy, to by miało jeszcze więcej twarzy, bo każdy to indywidualnie odbiera. I to jest właśnie cenne. Wtedy, kiedy dzielimy się doświadczeniami po odbyciu ćwiczenia i każda osoba, która brała udział w dokładnie tym samym ćwiczeniu, opowiada w inny sposób, z innej perspektywy, dopiero nam się wtedy otwierają oczy, że to może mieć całkowicie inny wymiar, niż nam się wcześniej wydawało na podstawie naszych własnych doświadczeń bądź też przeczytanych książek.
[01:36:48] - Tym bardziej że nasze doświadczenia są bardzo indywidualne i bardzo często dotykają nas gdzieś aż tak, może nie do szpiku kości, ale nawet do-
[01:37:05] - Tak, osobiście.
[01:37:05] - Jakby naszego, nie wiem, prawie jestestwa. Więc potem to dzielenie się, nie zawsze da się podzielić, bo nie jesteśmy w stanie nawet przełożyć naszych doznań, odczuć na język, bo to nas ogranicza.
[01:37:26] - Oczywiście, że tak. Jasne, bo poruszamy się w nowych obszarach.
[01:37:33] - Mowy nie przekażemy wszystkiego, ale uważam, że doświadczenia są bezcenne. Nawet później czy wcześniej odsłuchiwanie nagrań oczywiście, ale właśnie i ta, jak to się mówi, energia grupy. A poza tym odcięcie od spraw codziennych i skupienie sięNa tym, co się robi. Zresztą najprzyjemniejsze zajęcia, gdzie się leży przez trzy dni. Wybudzanie mi kompletnie nie przeszkadzało. Na mnie wybudzanie nie zawsze działa, tak bym powiedziała.
[01:38:25] - To jest jeszcze jeden istotny aspekt, na który przed chwilą zwróciłaś uwagę, że jadąc na zajęcia jedziemy tylko po to, żeby doświadczać i temu się poświęcamy. Nie zajmujemy się sprawami bieżącymi, które nas rozpraszają. Dlatego też w domu jest trudniej medytować, bo mamy ograniczony czas. Zaraz trzeba jakiś posiłek przygotować. Może ktoś przyjdzie. Dzieci trzeba do szkoły wyprawić albo odebrać. Jeszcze tysiąc różnych innych spraw. Natomiast takie zajęcia, warsztaty to jest można powiedzieć, takie święto dla nas, uczestników, bo poświęcamy czas tylko sobie, tylko temu, co chcemy osiągnąć.
[01:39:20] - Dokładnie tak. Z czystym sumieniem każdemu polecam choćby pierwszy stopień. Co potem z tym zrobi, to już jest każdego indywidualna sprawa, ale naprawdę z czystym sumieniem.
[01:39:40] - Dziękuję.
[01:39:42] - Proponuję, żebyśmy teraz-
[01:39:44] - Nawet jak już skończyłem wszystk- okej.
[01:39:47] - To dobrze. Dominiko, kontynuuj.
[01:39:51] - Ja tylko dokończę myśl krótko. Nawet jak już wszystkie stopnie skończyłem i po raz kolejny byłem na Hemisynku u Pawła, to zdarzyło mi się spotkać osobę, która była odpowiedzią na tematy, gdzie szukałem jakichś odpowiedzi. Tylko naprawdę warto zachować dużą otwartość. Ja się przyznaję, że też na początku aż takiej otwartości nie miałem jak teraz, więc normalnie jest, że dążymy do tych rzeczy, o których my tutaj mówimy, a z różnych pozycji startujemy. Różnie to nam będzie szło, ale warto próbować.
[01:40:31] - Proponuję, żebyśmy teraz zerknęli na chwilę na czata Radia Paranormalium na YouTube, bo tu się parę wiadomości od słuchaczy pojawiło. Jeden słuchacz zapytuje, czy słuchanie nagrań w ciągu dnia bez wyciszenia, na przykład w pracy, daje jakiś efekt w uzyskaniu OOBE? Na co drugi słuchacz mu odpisał: „Żeby uzyskać OOBE, musisz wyciszyć, uśpić fizyczne ciało, czyli stan focus 10, martwe ciało, a to nie jest zbyt dobre w trakcie pracy”. I taki uśmieszek na końcu.
[01:41:08] - Generalnie można powiedzieć w ten sposób, że słuchanie dolin różnicowych, które zawarte są w nagraniach Hemising i nie tylko tych nagrań, bardzo korzystnie wpływa na funkcjonowanie naszego mózgu, dlatego, że wprowadza nasz mózg, czyli ten centralny komputer zarządzający całym organizmem, w stan synchronicznej pracy. Zwiększa się jego wydajność, zwiększa się aktywność neuronowa. Także niezależnie od tego, czy będziemy słuchać nagrań na koncentrację czy jakichś relaksujących, ten efekt pozytywnego oddziaływania na nasz mózg będzie bardzo korzystny. To później przełoży się też na efektywność osiągania stanów relaksacyjnych i medytacyjnych. Być może też wpłynie ostatecznie na to, czy będziemy mogli uzyskać OOBE łatwiej, czy też nie. Tutaj akurat nie mam na 100% potwierdzonego żadnym badaniem twierdzenia, że to wpływa, przyspiesza OOBE, ale patrząc na to, jakie korzyści nasz mózg uzyskuje, można spodziewać się, że w pewnym stopniu będzie to ułatwienie w przyszłości w osiąganiu takich stanów. Oczywiście, żeby uzyskać OOBE, to tak jak ten drugi słuchacz napisał, trzeba już odpowiednio się do tego przygotować, więc w pracy raczej się tego nie uzyska. Chyba że ktoś jest taki zdolny i potrafi w każdej dowolnej pozycji to uzyskiwać. Natomiast oddziaływanie na poziomie czysto fizycznym jest bardzo korzystne.
[01:43:25] - I determinacja. Determinacja z mojego doświadczenia i z mojej wiedzy najważniejsza. Determinacja, czyli przez miesiąc o 3.00 rano codziennie technika od Williama Bulmana i prawdopodobnie na 90% będą efekty, a jak nie, to zapraszam do grupy Williama Bulmana. To byłby ewenement, mi się wydaje, bo nie ma nic na 100%. Natomiast 99% ludzi, którzy faktycznie byli zdeterminowani na tą ścieżkę, to osiągnęli swój cel. I William też zawsze jak jest rozmowa, to podaje ten przykład: przez miesiąc próbuj dzień w dzień.Determinacja i skupienie na celu i prawdopodobnie osiągniesz swój cel.
[01:44:30] - Okej.
[01:44:30] - Jeśli chodzi o skuteczność.
[01:44:34] - To zrobimy teraz małą ankietkę. Tutaj na dole są w waszym okienku reactions, reakcje. Łapka w górę. Kto chce za miesiąc uzyskać OOBE? Ewa. Tak. Dalej, dalej, dalej. No to w takim razie za miesiąc na spotkaniu będziecie opowiadać, jak wam poszło. Codziennie o trzeciej w nocy pobudka i ćwiczenie.
[01:45:16] - To chyba dobrze, że ja nie podniosłem ręki, bo o trzeciej w nocy to ja chodzę ostatnio spać.
[01:45:24] - Ta trzecia to była dla tych, my nie prowadzimy tu warsztatów i tak dalej. Generalnie w tej technice chodzi o to, tak rozwinę, żeby tutaj właśnie rozwiać wątpliwości, żeby sobie pospać cztery czy pięć godzin i dopiero wtedy. Ale ja mimo wszystko odsyłam do literatury i forów i ewentualnie Pawła jako trenera. Jak ktoś chce do mnie, to też chętnie. Wtedy możemy jakieś konkrety odpisać. Natomiast tutaj tylko taką inspiracją się dzielę, że jest konkretna technika z budzeniem się rano o trzecia, czwarta, ale po odespaniu tych paru godzin.
[01:46:04] - Tak. Metoda jest stosunkowo prosta. Śpimy, nazywana cztery plus jeden, ale generalnie chodzi o to, żeby wstrzelić się w fazy snu, żeby się wybudzić po przejściu odpowiedniego cyklu, po zakończeniu cyklu. Potem poświęcić godzinę na to, żeby wybudzić się, ale bez zanurzenia się w wir codziennych zajęć, po prostu po to, żeby troszkę się uziemić, znaleźć się w ciele fizycznym i potem wracamy do medytacji, a w trakcie tej medytacji uzyskujemy stan śpiącego ciała, rozbudzonego umysłu i można wykorzystać którąś z technik wychodzenia, a jest ich tam wiele. Generalnie polega na użyciu wyobraźni. Na przykład obrót wokół własnej osi, wspinanie się po linie, po drabinie, podniesienie się. Jest dużo różnych ćwiczeń, które pomagają w tym, żeby uzyskać efekt oddzielenia. A głównie oparte o wyobrażenie sobie określonych czynności, które wykonujemy.
[01:47:34] - Padło pytanie od Agnieszki: „To budzienie się o trzeciej rano i co słuchać? A ja koncentracja na trzecim oku”. O tym trzecim oku za bardzo nie mamy tutaj w TMI przekazu. Być może to faktycznie działa. Znowu, ja bym nie otwierał teraz tych drzwi. Są płyty z nagraniami do wychodzenia z ciała.
[01:48:01] - Tak.
[01:48:02] - Hemisync. Są to jedyne płyty w ogóle z nagraniami Hemisync, gdzie oni zaeksperymentowali trochę z tą technologią, więc one w ogóle mogą troszkę być mocniejsze. Znowu nie chcę też za dużo w szczegóły wchodzić, ale są nagrania Hemisync do wychodzenia z ciała Williama Bulmana. Jeśli ktoś jest zdeterminowany, warto mi się wydaje z tymi nagraniami spróbować.
[01:48:30] - Tutaj właśnie podaję link do tych nagrań. Tam właśnie są nagrania od razu z gotowymi medytacjami, z gotowymi poleceniami pokazującymi różne sposoby, takie jak obrót wokół własnej osi, wspinanie się i tak dalej.
[01:48:52] - A jak będziecie nam dawać znać i się zbierze większa liczba osób na konkretny temat typu wychodzenie z ciała albo manifestacja, to wtedy będziemy mieli motywację, żeby zrobić dodatkowe kursy poza tymi, które Paweł robi. Bo jest taki potencjał. Tylko właśnie wy jesteście jeszcze takim elementem. Dawajcie znać, jeśli na czymś wam zależy. Zbierze się grupka, zrobimy, spolszczymy, zrobimy, spróbujemy.
[01:49:28] - Dobrze, to w takim razie Marek tutaj pisze, że Bob Monroe pisał o wychodzeniu z drugiego ciała jako warunek dalszych podróży. W ogóle temat, właśnie Dominik mówił, nie chcę otwierać tych drzwi. Temat wychodzenia z ciała jest tematem bardzo szerokim. Niekoniecznie trzeba wychodzić w sposób klasyczny, taki jak robił to Robert Monroee. W zależności od tego, co chcemy uzyskać, co chcemy badać, co chcemy zwiedzać. Mogą być wyjścia do różnych obszarów, różne techniki, różne sposoby. Chociażby właśnie to, co mieliśmy na warsztatach guidelines w Instytucie Monroego, przesunięcie w fazie, ale to było zupełnie od razu wyjście do Focusa 27.Także to naprawdę są bardzo różne podejścia, różne techniki, w zależności od tego, który obszar chcemy zwiedzać. Natomiast to, o czym tutaj wrzuciłem link, to jest wejście do tego obszaru pierwszego, czyli do fizycznego.
[01:50:43] - Pytanie od Klaudii z czata Radia Paranormalium.
[01:50:46] - Pamiętajmy, że Robert-
[01:50:50] - Tak, Dominiku?
[01:50:55] - Marku. Dominika.
[01:50:57] - To ja może dokończę to pytanie. Klaudia pyta o medytację w ciąży. Jaką medytację polecacie? Jak często? Interesuje ją również medytacja uzdrawiająca w ciąży.
[01:51:16] - Tak się składa, że Hemi-Sync przygotowało również program dla kobiet w ciąży, który składa się z dwóch części. Jedna część jest przeznaczona dla matki, żeby ją przygotować do urodzenia dziecka, natomiast druga część jest przygotowana dla rodzącego się dziecka. Także dziecko korzysta z tego, że mama słucha. Program nazywa się Opening the Way. I żeby tutaj nie skłamać, to akurat bardzo rzadko otrzymuję pytania o ten program, także będę się posiłkował troszeczkę tym, co jest na stronie internetowej i są tam zarówno nagrania dotyczące zdrowego porodu, jak i głębokiego relaksu, usuwania napięć. Potem ćwiczenie, które się nazywa „Zdrowe dziecko”, kontakt z duszą dziecka. I jest jeszcze takie nagranie, które pozwala na szybki powrót do zdrowia czy też przywrócenie w pełni sił witalnych po porodzie. Także to jest cały zestaw. Tutaj link podaję. Nie będzie niestety słuchaczka widziała, bo to jest na naszym czacie na Zoomie.
Ale Marku, jeżeli możesz to-
[01:53:34] - To zaraz przepiszę jakoś, postaram się tutaj udostępnić.
[01:53:41] - Dokładnie. Tu Dominik w międzyczasie napisał na czacie, że pamiętajmy, że Robert Monroee był prekursorem. To, co opisywał, to było przecieranie szlaków. W niektórych tematach są postępy i nowe techniki, w tym właśnie jeśli chodzi o OOBE. Technika Roberta z książki jest techniką, która najlepiej na niego działała. Nie jest to technika, która pomogła największej ilości ludzi i to by się jak najbardziej potwierdzało, bo osoby, które próbowały postępować według instrukcji zawartych w pierwszej części trylogii Roberta Monroe'a, mówiły, że to jest niezwykle trudne.
[01:54:37] - Tak. I są inne techniki, które są bardziej skuteczne dla większej ilości osób. Więc notabene to ty, Pawle, zwróciłeś moją uwagę na to, co napisałem tutaj. Tak jakby to od ciebie właśnie ta inspiracja w tym kierunku poszła. Z tego, co pamiętam, to pierwszy raz od ciebie o tym słyszałem. Masz pytanie, Pawle, kiedy będzie Hemi-Sync 1?
[01:55:01] - Hemi-Sync 1 będzie we wrześniu. Hemi-Sync 2 będzie prawdopodobnie w listopadzie. Podróże mentalne będą na początku września od pierwszego do piątego i drugi stopień podróży mentalnych prawdopodobnie w przyszłym roku, jakoś na wiosnę.
[01:55:30] - I co trzeba, Pawle, zrobić, żeby dostać informację o tym terminie?
[01:55:35] - A no właśnie, dzięki, że o to pytasz, bo rzeczywiście tutaj już gotujemy się we własnym sosie. A przynajmniej ja. Więc o tym zapomniałem powiedzieć. Informacje o terminach rozsyłam za pomocą newslettera, więc warto zapisać się na newsletter wchodząc na stronę chemisync.com.pl i tam jest możliwość pobrania bezpłatnego nagrania i jednocześnie to jest też zapisanie się na newsletter. Na tej stronie chemisync.com.pl jest również odniesienie do Bruce'a Moena, czyli podróże mentalne. I tam jest też osobny newsletter.Gdzie jako taki prezencik na dzień dobry jest poradnik, który z Brusem przygotowaliśmy dotyczący właśnie tego, czym są techniki mentalne eksploracji światów nie fizycznych i czy OOBE jest w związku z tym konieczne.
[01:56:56] - Tutaj pani Klaudii udostępniłem już link do tych nagrań, do chemiasyngów na czacie Radia Paranormalium. Linki oczywiście będą też dostępne w opisie pod zapisem dzisiejszego spotkania.
[01:57:20] - Dobrze. Dziękuję ci Marku.
[01:57:25] - Ja mogę słówko?
[01:57:26] - Tak.
[01:57:28] - A04. Moja uwaga do Pawła: organizując jakiekolwiek szkolenia we wrześniu eliminujemy zgromadz- À propos terminów, że ludzie, którzy są nauczycielami i w edukacji pracują. To ja chciałbym tutaj odpowiedzieć. Paweł od lat 90. robi kursy i w różnych terminach są te kursy i jak ktoś jest zdeterminowany, to trafi tak, że będą w dobrym terminie albo weźmie urlop. I ja chciałbym tutaj, to też może zdradzę trochę Pawle twoją strategię. Generalnie kursy są dla osób, które są zdeterminowane. Chcą, zależy im, są w stanie wziąć na przykład urlop. Gdzie mi się zdarzało brać urlop, żeby na samym początku, jakiś czas temu, wziąć udział w warsztatach. To na tym to polega trochę.
[01:58:23] - Wracając jeszcze do tego o terminy, to zawsze jest jakiś termin, który nie będzie pasował. A to początek roku, a to przed Wszystkimi Świętymi, a to po Wszystkich Świętych, a to przed Bożym Narodzeniem, potem po feriach i tak dalej. Zawsze jest termin, który nie będzie komuś pasował. W związku z tym, a ponieważ terminów jest wystarczająca ilość, to zawsze można sobie któryś wybrać taki, który akurat będzie tym, w którym się weźmie udział.
[01:59:03] - Warsztaty nie są bardzo regularnie prowadzone, więc właśnie do tego nawiązuję. Że co roku w innych terminach. Mniej więcej może być jakieś podobieństwo, ale w innych. Więc jest potencjał, żeby znaleźć dla każdego swój termin, tylko być może czasami nie w tym roku, tylko w następnym. A być może warto dać Pawłowi znać, że nam zależy na przykład na jakimś terminie. Może to się zepnie. Znowu zaangażowanie, ta energia i tak dalej. To ma wszystko znaczenie. To tak się dzielę dla wszystkich, tak szeroko bardzo, że warto w ogóle się odezwać. Fajnie, że padło hasło na czacie, natomiast no.
[01:59:48] - Odpowiadając na pytanie: to ile jest szkoleń pierwszego poziomu w roku? Na przykład w tym roku już było sześć. Od marca. I jeszcze będą ze trzy. Jest w granicach ośmiu, dziewięciu szkoleń pierwszego poziomu. Także jest naprawdę możliwość wybrania dogodnego terminu, a to jest mniej więcej troszeczkę rzadziej, bo jestem jedynym trenerem, który to prowadzi. Nie tak jak w instytucie, że każde zajęcia prowadzi inny termin i można na przykład Gateway Voyage robić co miesiąc. Natomiast właśnie tutaj ze względu na to, że jestem jedyną osobą, która może to robić, to jest troszeczkę mniej niż 12. Dobrze, to bardzo dziękuję. Bardzo ci dziękuję Dominiku za głos, za to wyjaśnienie.
Sam kiedyś, kiedy po raz pierwszy jechałem do Stanów Zjednoczonych na kurs w Instytucie Monroe'a, to też pracowałem. Musiałem wziąć urlop na warsztat sześciodniowy. Już nie mówiąc o kosztach, które były po prostu niebotyczne. Akurat wtedy zarabiałem 600 złotych, a warsztat kosztował 1500 dolarów. Więc to jest kwestia tak jak Dominik powiedział, zaangażowania i determinacji. I to chyba by było już na tyle, bo staramy się robić te spotkania w taki sposób, żeby były wartkie, ciekawe i treściwe. Miały dla was wartość. I tutaj mam wrażenie, że ponieważ są cały czas pytania, to spełnione są te wszystkie założenia i minęły już dwie godziny naszego spotkania. W związku z tym będziemy powolutku się żegnać. Marek się zbliżył do mikrofonu.
Być może jest jeszcze jakieś pytanie z widowni.
[02:02:25] - Nie. Chciałbym tutaj zakomunikować słuchaczom, że oczywiście pytania można także zostawiać w komentarzach pod zapisem spotkania.Panowie z tego, co widzę, zaglądają chyba do tych komentarzy. Także jeżeli macie jakieś pytania, jeżeli odsłuchujecie to spotkanie z MP3 bądź na YouTube jako zapis, to oczywiście zachęcamy także do zostawienia w komentarzach swoich pytań czy też spostrzeżeń.
[02:02:58] - Zachęcamy gorąco. Staramy się odpowiadać na wszystkie pytania szybko i rzetelnie. Dobrze, to w takim razie-
[02:03:10] - Oczywiście śledźcie stronę tmi polska pl www.tmi polska.pl. I profil na Facebooku jak najbardziej.
[02:03:22] - Tak, są źródłem informacji zarówno o technikach, technologiach, o świadomości i o kolejnych spotkaniach. Zachęcamy też do zapisania się na newsletter TMI Polska osoby, które jeszcze nie są subskrybentami tego newslettera. W tym newsletterze na przykład przypominamy o tych naszych comiesięcznych spotkaniach, żeby nie umknęły kolejne.
[02:03:55] - A ja o każdym spotkaniu przypominam za pośrednictwem również powiadomień web push w przeglądarce. Powiadomienia wysyłane przez Radio Paranormalium. Obecnie mamy 7700 odbiorców zarejestrowanych. Co prawda klika może 1%, ale to wciąż jest coś. Także jeżeli chcecie też otrzymywać powiadomienia, przypomnienia o spotkaniach od Radia Paranormalium, to możecie sobie też włączyć powiadomienia web push na www.paranormalium.pl. A tymczasem Klaudia napisała jeszcze jedno pytanie na czacie Radia Paranormalium: „Chciałabym też pozbyć się koszmarów, które towarzyszą mi przez całe życie i bardzo mi je uprzykrzają. Co polecacie? Szczerze mówiąc, to nie lubię przez to nawet spać. Śpię przez to krótko i niewydajnie.” I do tego pytania też się dołączył drugi słuchacz: „Ostatnie pytanie jeśli można, co gdy ktoś codziennie posiada koszmary senne i boi się położyć spać?”
[02:05:10] - To jest dłuższy temat i w sumie raczej nie do odpowiedzenia w ciągu pięciu minut. Warto by było też troszeczkę więcej usłyszeć o naturze tych koszmarów. Niemniej to, co mogę polecić, to jest przede wszystkim spróbowanie medytacji koherencji serca, bo to jest takie bardzo uniwersalne narzędzie gromadzenia i projekcji miłości. Druga kwestia to próba zidentyfikowania lęków, które posiadamy. Mogą w tym pomóc nagrania Hemising z serii Human Plus, na przykład nagranie „Let Go”. I tutaj warto by było podejść indywidualnie, troszeczkę się zastanowić, popracować z taką osobą, bo trudno mi jest w tej chwili tak na szybko udzielić szczegółowej odpowiedzi, ale myślę, że chociażby te dwie wskazówki już będą przydatne, żeby je wykorzystać. Do tego na przykład warto sięgnąć do książek Bruce'a Moena, a może poszukać gdzieś w sieci szczególnie jednego rozdziału, który być może jest dostępny poza książką. To jest rozdział zatytułowany „Banshee”, który dokładnie dotyczy koszmarów sennych. Skąd się biorą, w jaki sposób można sobie poradzić. Między innymi właśnie używając ćwiczenia gromadzenia i projekcji miłości.
Tam jest to bardzo fajnie, obrazowo pokazane.
[02:07:17] - Padło pytanie Pawle, czy prowadzisz konsultacje?
[02:07:23] - Nie prowadzę konsultacji. Jeżeli już, to zapraszam na warsztaty. Wtedy można dłużej porozmawiać. Natomiast nie prowadzę konsultacji.
[02:07:39] - Ja tu jeszcze odniosę się do pytania Klaudii trochę w myśl zasady, że warto spróbować wszystkiego. Może warto, aby Klaudia spróbowała świadomego śnienia, jakoś przejąć kontrolę nad treścią tych koszmarów. Bo na przykład jest coś takiego, że weterani wojenni często cierpią na zespół stresu pourazowego spowodowany obserwowaniem śmierci swoich kolegów. I nie wiem, jak w przypadku weteranów innych wojen, ale w przypadku weteranów wojny w Wietnamie zaproponowano niektórym z nich zainteresowanie się tematyką świadomego śnienia i w momencie, gdy pojawi się jakiś sen, w którym ginie kolega z wojska, żeby spróbować przejąć kontrolę nad treścią tego snu i zmienić ten sen w taki sposób, że kolega nie ginie, że to zakończenie jest bardziej pozytywne. I co się okazało? U wielu weteranów zdało to egzamin. Udało się pozbyć tych koszmarów, udało się pozbyć tego zespołu stresu pourazowego.Ich życie też nabrało lepszej jakości.
[02:09:02] - Dokładnie tak jak mówisz, Marku, też mi umknęło, bo pomyślałem w pierwszym momencie o świadomym śnieniu, że można również wykorzystać medytacje czy ćwiczenia z serii Human Plus, bo są takie, gdzie można sobie zaprogramować sen. To jest najprostsza droga, bo są też inne nagrania ze świadomego snu. Również w Instytucie Monroe'a zajmowano się zespołem stresu pourazowego i też można dobrać odpowiednio nagrania, bo może to jest właśnie kierunek, który tutaj słusznie zasygnalizowałeś. Poza tym jest jeszcze taka kwestia. To, co przed chwilą mówiłeś, natchnęło mnie do zajrzenia do rozmowy z Bruce'em Moenem, którą przeprowadził Alex Berdowicz parę lat temu, kiedy Bruce był po raz ostatni w Polsce. I tam mówimy o pewnej technice, która bardzo ściśle wiąże się ze świadomym śnieniem. O technice, którą wykorzystuje Wolfgang Walker. To jest taki niemiecki psychiatra, który razem z Bruce'em Moenem współpracował i docierał do najgłębszych warstw świadomości osób z bardzo silnymi zaburzeniami psychicznymi. I dzięki tej technice, której nauczył się we współpracy z Bruce'em Moenem, potrafił wyprowadzić ludzi z bardzo ciężkich przypadków, tak że nadawali się później do tradycyjnej terapii psychologicznej.
[02:11:15] - Jeśli chodzi o terapię, to w ogóle nie jest przestrzeń związana z Instytutem, ale są też badania prowadzone w kwestii PTSD, czyli stresu pourazowego, depresji i paru innych rzeczy z psychodelikami. Ale to jest zupełnie inna przestrzeń. Jeśli ktoś z tym rezonuje, to polecam poszukać informacji. W Stanach są stany, które zalegalizowały niektóre substancje w tej przestrzeni. Jeśli ktoś szuka naprawdę substancji, które pomagają, to ten kierunek. To nie jest niezgodne z Instytutem. Natomiast w Instytucie my się zajmujemy, za pomocą siły naszej intencji, woli, manifestowaniem siebie. Nie zajmujemy się tu substancjami, więc nie będę tego rozwijał.
[02:12:13] - Natomiast temat zespołu stresu pourazowego funkcjonuje, szczególnie że w Instytucie, w sekcji profesjonalnej jest wielu lekarzy, wielu psychiatrów, którzy takimi rzeczami się zajmują i wykorzystują narzędzia Instytutu Monroe'a. Więc jest to temat jak najbardziej na miejscu z wykorzystaniem tych narzędzi. A wspomniany rozdział Banshee znajduje się w książce Bruce'a Moena „Podróż poza wszelkie wątpliwości”. W międzyczasie sprawdziłem. Dobrze, w takim razie będziemy już kończyć. Znowu nam się zrobiły dwie godziny 15 minut. Bardzo się cieszę, że wytrwaliście przez ten czas, a to znaczy, że nasze spotkanie było dla was interesujące. Mam nadzieję, że dało wam wiele ciekawych informacji i inspiracji. Bardzo dziękujemy Dominikowi za jego głos w dyskusji, bardzo cenne uwagi i dużo wiedzy, którą wniósł. Dziękujemy Markowi i słuchaczom Radia Paranormalium za wytrwałość i udział.
[02:13:41] - A słuchaczy było w szczytowym momencie, z tego, co widziałem, coś koło 40. Jak na wtorek, jak na taką porę całkiem niezły wynik.
[02:13:52] - I mam nadzieję, że nasza społeczność będzie rosła, że dobra nowina będzie się rozpowszechniała i z każdym kolejnym spotkaniem będzie nas coraz więcej i będziemy poruszać coraz ciekawsze tematy. Szczególnie takie właśnie, które was dotyczą. Dlatego gorąco jeszcze raz zachęcamy do udziału, aktywnego udziału, zabierania głosu, bo jest to spotkanie typu otwarty mikrofon. Każdy może tutaj zadać pytanie, każdy może podzielić się swoim doświadczeniem. I o to chodzi, żeby nie tylko prowadzący tutaj skupiali na sobie uwagę, ale żebyście nawiązali jakąś więź, jakąś relację i poczuli się, że znajdujecie się w grupie ludzi mówiących tym samym językiem. Dziękujemy bardzo. Do usłyszenia — mówią Dominik Kocięcki, lider społeczności polskiej Instytutu Monroe'a, Paweł Byczuk, również lider społeczności polskiej Instytutu Monroe'a oraz Marek Sęk z Radia Paranormalium, za sprawą którego nasza audycja była transmitowana na falach radia. Dziękujemy. Do usłyszenia. Spotykamy się za miesiąc, tradycyjnie w pierwszy wtorek miesiąca o godzinie 19:00.
Do usłyszenia.
[02:15:34] - Do usłyszenia. Był to zapis spotkania online The Monroe Institute Polska. Dowiedz się więcej na www.tmipolska.pl. Zapraszamy również do śledzenia fanpage'a TMI Polska na Facebooku pod adresem facebook.com/tmipolska.pl.