[00:00] - Czas snu. Im wyższy poziom energii, tym bardziej efektywne twoje ciało. Im bardziej efektywne twoje ciało, tym lepiej się czujesz i bardziej wykorzystujesz swój talent do osiągnięcia nadprzeciętnych wyników. Anthony Robbins. Im więcej energii zużywam, tym większe istnieje na nią zapotrzebowanie i tym samym na jej więcej i więcej. Ludo Schaffernak. Cześć, witajcie bardzo gorąco i serdecznie po dość długiej nieobecności czasowej, bo prawie trzech miesiąca związanej z moimi perypetiami życiowymi. Oczywiście uporałem się już w miarę z wszystkim, ale oczywiście jak zawsze jeszcze coś zostaje do zrobienia. Ale przecież nie będę wam się tutaj tłumaczył z tego wszystkiego. Natomiast wydaje mi się, że pasowałoby podać wam temat audycji dzisiejszej.
Więc dziś audycja jest o numerze 54. „Wszystko jest energią”. Jest to audycja, którą kiedyś tam dawno, dawno temu zaplanowałem. Plan nawet wrzuciłem na forum Radia Paranormalium. No i tak to bywało, że z czasem również dochodziły inne tematy, które akurat mnie w danym czasie i momencie chciałem poruszyć. No i je poruszałem. Ten wątek z energią był oczywiście w wielu, wielu audycjach moich już poruszany, ale z mniejszym bądź większym zapałem, energią, tak bym to mógł określić. Dziś postaram się poświęcić tę audycję głównie właśnie stronie energetycznej. Oczywiście na pewno się tam gdzieś pojawią wątki związane z czakrami i polami człowieka, z ciałkami i tak dalej, ale raczej skupiał będę się tutaj na energii. Jeszcze takie króciuteńkie informacje.
Audycja nadawana w trzech polskich radiach internetowych: Radiu Paranormalium, Radiu Cenzura oraz Radiu Dreamtime, jak i również jako osobna audycja, podcast audycji „Czas snu”. Więc zapraszam was na wejście strony radiodreamtime.com, tam w zakładce Archiwa audycja „Czas snu”. Pierwsza z góry bądź też po prawej stronie jako najnowsze newsy będziecie mieli linki, odnośniki do tej właśnie audycji, która się teraz odbywa. I tam macie bezpośredniego linka do audycji na YouTubie. A polecam, bo jest fajna grafika. Fajną grafikę dziś wybrałem. Nie wiem, czy wiecie, czy nie, bo YouTube lubi naprawdę czasami różne dziwne numery stwarzać, zwłaszcza kiedy jest początek audycji, ale myślę, że zaraz to się wszystko powinno unormować. Zachęcam również do zadawania pytań, które byłyby na pewno pomocne dla mnie i które z chęcią, jeżeli tylko będę znał odpowiedź, to postaram się odpowiedzieć wam na żywo. No i tak dzisiaj w sumie, kiedy sobie wstałem, zastanawiałem się właśnie, jaki tytuł zrobić i tak stwierdziłem, że zrobię o tej energii, ponieważ mnie osobiście jako osobie śniącej też i w pewien sposób predyspozycyjnie uposażonej przez życie, przez narodziny, moment, który wybrałem swoich narodzin, pokazuje mi, że ja też jestem osobą, która ma pewne predyspozycje do właśnie zajmowania się energią. I zresztą też to widzę i obserwuję w swoich własnych doświadczeniach.
Podkreślam, w moich własnych doświadczeniach. Dlaczego tak mówię? A dlatego, że dzisiaj, kiedy wstałem, zacząłem sobie przeglądać swoje materiały, książki, które mam związane właśnie z energią. W pewnym momencie zgłupiałem. No i właściwie nie wiedziałem, o czym tak naprawdę mam mówić. Postawiłem na swoje własne doświadczenia oraz na tą wiedzę, którą mam w sobie, zgromadziłem gdzieś tam przez lata. I sobie jakoś tam systematycznie układałem w swoich szufladkach swojego umysłu. Czasami przesuwałem też szufladki do góry bądź do dołu. Zmieniałem kolejności, zmieniałem zdania. Zmieniałem interpretację tego, co tak naprawdę rozumiem przez posiadanie też tej energetyki.
A może nie to, że posiadanie, tylko bardziej rozumienie działania tej energetyki. Doszedłem do wniosku, że po prostu W jakiś sposób, kiedy człowiek to zrozumie, przynajmniej tak mi się wydaje, że ja już w jakiś sposób zrozumowałem na sobie, robiąc eksperymenty oraz różne doświadczenia. Zauważyłem, w jaki sposób ta energia się manifestuje, jak się ona porusza, z czym się skleja i co tak naprawdę daje mi to wszystko w moim życiu. Więc uznałem, że to będzie dobry ten materiał dzisiaj, aby to poruszyć i też iść zgodnie z harmonogramem, który kiedyś sobie wyznaczyłem, aby mieć usystematyzowane w jakiś sposób te wszystkie audycje. Oczywiście energetyka ludzkiego ciała związana jest z polem energii świadomości. Tych świadomości są różne rodzaje, różne poziomy i to też kiedyś, gdzieś w którejś audycji postaram się, przynajmniej z punktu widzenia mojego doświadczenia opowiedzieć, ale też również zachęcam was jak najbardziej, drodzy słuchacze, do audycji Sławka Bączkowskiego. On tam bardzo fajnie, precyzyjnie mówi. Ma zresztą większe chyba doświadczenie ode mnie od strony duchowej. Dzisiaj też o tej energii bym chciał mówić od strony duchowej. Nie tej energii, którą wydobywamy z paliw kopalnych czy z jakichś innych źródeł.
Natomiast chciałbym to jakoś usystematyzować. Czy mi się uda? To już ocenicie wy sami w komentarzach. Ale może spróbujmy. Pole duchowe energii świadomości jest tak naprawdę tym wszystkim, co my mamy wszyscy, którzy jesteśmy tu na tej przepięknej planecie Ziemi. Jesteśmy też sumą wszystkich doświadczeń w tym życiu oraz wszystkich naszych doświadczeń ze wszystkich naszych poprzednich żyć. Jesteśmy też wspomnieniami wszystkiego, co zrobiliśmy dla innych i wszystkiego, co inni zrobili dla nas. Jednym słowem jesteśmy zbieraniną kulek piasku, które można stworzyć też jako jeden organizm. Bo przecież gdy wejdziemy na przykład na plażę, widzimy miliony tych ziarenek piasku. Ale tak naprawdę możemy to porównać właśnie do nas, człowieka, ludzia, który chodzi po tej planecie.
Jesteśmy też również emocjonalnymi energiami i dlatego możemy czuć, kochać, również nienawidzić. Energie tak naprawdę sprawiają, że odbieramy doświadczenia w naszym życiu. To energie tak naprawdę sprawiają, że czujemy złość, żal, smutek, że umiemy przebaczać, czy też możemy zapanować nad naszymi gniewami, nienawiściami do nas czy do innych ludzi bliskich i tych dalszych, lub też, że potrząsa nami jakieś tam sumienie. Nasz fizyczny mózg tak naprawdę rejestruje wszystkie nasze doświadczenia w życiu i przechowuje je razem ze wszystkimi emocjami. A to wszystko wchodzi tak naprawdę w skład duchowego pola energii świadomości. Bowiem energia miłości buduje unikalne pole świadomości, co daje nam, ludziom, unikalne miejsce pośród takich istot jak rośliny, zwierzęta oraz buduje nasze emocjonalne ciało. Emocjonalne ciało jest czwartym wymiarem duchowym pola energii świadomości i jest ono znacznie większe od trzeciego duchowego pola energii świadomości. Oczywiście tych pól jest kilka. Niektórzy mówią o czterech, niektórzy mówią o siedmiu. Naprawdę co religia to jest więcej tych ciałek.
Ja skupię się na czterech ciałkach. I tak, właśnie to pole energii świadomości zawiera istotę wszystkich wspomnień oraz wszystkich energii dotyczących każdego naszego własnego indywidualnego doświadczenia, jakiekolwiek spotkaliśmy w swoim własnym życiu. Osoby na przykład z otworzonym czwartym polem energii świadomości otwierają w sobie starożytną mądrość, bezwarunkową miłość. Tworzą piąty już własny indywidualny wymiar energii oraz pola świadomości. I właśnie na tym polu włącza się tak zwana merkaba, która przenosi nas tunelem miłości w odległe miejsca, gdzie możemy również zanurzyć się już w magicznym piątym wymiarze, który jest wypełniony bezwarunkową miłością. Później, w późniejszej części audycji podam inną koncepcję ciałek. Właściwie to... Tak, przepraszam. Dostałem informację od Teleranka. Jak najbardziej można ustawić ABS-a.
To znaczy, albo co? ABS jest ustawiony cały czas. Chyba że chodzi ci... Aha, dobra. To teraz mi prywatne wiadomości dajecie, ludzie. Nie no, przepraszam was, drodzy słuchacze. Także tutaj mówimy o czterech ciałkach, natomiast w późniejszej części audycji podam wam koncepcję siedmiu ciałek, jak i pól energetycznych, o których mówi choćby nawet Ramtha. I posłużę się oczywiście tutaj pewnymi ilustracjami oraz podziałami na energie, które są ukierunkowane na funkcjonowanie i obrót, jak Obrót, jak i... Nie piszcie mi teraz. Obrót, jak i ruch wokół ciała fizycznego, zarówno od strony umysłu binarnego, jak i umysłu analogicznego, czyli bardziej ukierunkowanego na życie i funkcjonowanie duchowe oraz na życie w rzeczywistości ziemskiej.
I oparcie się na dobrach, które jesteśmy w stanie odczuwać. Czyli zaspokojenie ziemskich potrzeb, ale to może w późniejszym czasie. Tutaj również za pomocą Merkaba możemy wejść w nasze inne duchowe, dalsze podróże i wtedy, kiedy już jesteśmy na zupełnie innym poziomie rozwiniętym, tak przynajmniej Merkaba mówi, można wejść na szósty, siódmy poziom duchowy pola energii świadomości, a następnie na ósmy, dziewiąty i dziesiąty. W nas jest zakopane coś na zasadzie, można to określić, pojemnika, do którego wrzucamy wszystkie własne indywidualne rzeczy oraz doświadczenia, które przeżyliśmy, czy to w sferze materialnej, czy też na przykład w sferze duchowej. I kiedy już wchodzimy na ten wyższy poziom duchowy pola świadomości, stajemy się również mistykami, czyli doświadczamy komunikacji z boskością. I wcale nie są to doświadczenia, które są oparte na naturze religijnej, ale także kontaktujemy się z częścią boskiego stworzenia, z tymi wszystkimi, co jest ze sobą tak naprawdę połączone. Mam pewną koncepcję jeszcze, ale może nie będziemy wchodzić w to, żeby wam troszkę nie zagmatwać w tej audycji. Ale rozumiecie chyba to ogólne połączenie. Tak naprawdę wszyscy jesteśmy połączeni, bo przecież wystarczy, że o kimś pomyślimy i bardzo często dostajemy od tej osoby na przykład telefon. A szczególnie bardzo istotne i połączone jest to na przykład z naszymi członkami rodziny.
Myślę, że wszyscy doskonale wiemy, na czym to polega. Mistyka również postrzega źródło wszystkiego, czyli stwórcę i wie, że jest tego częścią. Tak naprawdę to zrozumienie prowadzi do przebudzenia ludzkości i pojęcia charakteru całej rzeczywistości. Kiedy człowiek się przebudzi, nigdy już właściwie nie zmieni spojrzenia na rzeczywistość, która go otacza, bowiem wszystko jest ze sobą płynnie połączone. Jednakże wiele energii ma tendencję patrzenia na wszechświat własnymi oczami. Wprowadzają własne definicje Boga i oddzielają tak naprawdę swoje nauki od innych, co sprawia, że zostajemy jeszcze mocniej odseparowani od całości. Zrywamy linie połączenia, zakłócamy tok naszego myślenia i często jesteśmy na uboczu, a w dodatku tkwimy w beznadziejnej mentalności, co nas bardzo oddala od tego źródła. Oczywiście wydaje mi się, że słuchacze radiu są jak najbardziej doskonale zorientowani, co to wszystko powoduje, bo wystarczy przecież popatrzeć za okno i widzieć te wszystkie rzeczy, które powodują, że jest właśnie tak, a nie inaczej. Przepraszam was, drodzy słuchacze, ale widzę, że YouTube mi już tutaj szwankuje i zerwał transmisję. Na to wygląda.
Cały czas jest z tym YouTubem problem. Jako osoby, które mamy wgrane programy przez naszych rodziców. A ponieważ znajdujemy się w kraju, gdzie większość ludzi wyznaje katolicyzm, szukamy tego Królestwa Bożego i tak naprawdę nie wiemy, gdzie ono jest. A prawda jest jedna i prosta, bo królestwo to znajduje się w nas. Przecież sam Chrystus o tym mówił, prawda? Oczywiście to wszystko później zostało przekręcone. Wszystko i wszyscy jesteśmy częścią ciągu tworzonego przez jedno źródło. Taki jest też standardowy model rzeczywistości. Ale oczywiście też nasz strach, nienawiść, rywalizacja wyprowadzają nas z tych wszystkich mistycznych pól świadomości i wprowadzają w iluzję świata zewnętrznego. Mistyczne myślenie prowadzi do jednego miejsca, do źródła wszystkiego.
I są takie miejsca, o których postaram się wam dzisiaj opowiedzieć. Bywałem w takich miastach złota. To była energia złota. Złota czy żółta. To są dwie różne sprawy. Ja to odbieram i to, co mam zapisane w pamięci, były to miejsca, miasta, które były zbudowane z energii, ze złotej energii. Tak bym to określił. Energie w układzie otwartym nie mają tak naprawdę granic i wszystko w naszym wszechświecie kształtuje się na poziomie subatomowym i wszystko jest ze sobą powiązane. Kiedy wyprowadzasz się Swojego pojemnika cielesnego, tak bym to mógł teraz określić. To widzisz, kiedy te wszystkie komórki jednym słowem się rozpadają, widzisz wszechogarniającą energię.
Ta energia może mieć naprawdę różne kolory. To wszystko zależy, jaką czakrą wychodzimy, jakim punktem energetycznym, jakim ciałkiem. I tego typu rzeczy. Ta cała energia ma nieokreślony zbiór możliwości tworzenia do jakiegoś materialnego stanu, w zależności od częstotliwości energetycznej. Aby coś utworzyć i nadać moc istnienia tej rzeczy, człowiek musi mieć również otworzone własne pole energii o odpowiedniej częstotliwości i umieć jest grać z polem energii płynącym ze źródła. Także również w harmonii ze wszechświatem i nami muszą pozostawać energie ziemskie. Kiedy będą one mocno zakłócone i będą mocno odbiegać od naszych i kosmicznych energii, kiedy to tworzenie będzie silnie zniekształcone i zamiast tej pięknej twórczości możemy wtedy wyprodukować naprawdę ohydny bubel, który zanieczyści nasz własny, prywatny świat, ale też i co gorsza, nawet go może i zniszczyć. Albo też i wpływać na inne osoby. Tylko będąc w równowadze ze wszystkimi energiami możemy zmienić rzeczywistość tak, jak chcemy. Jak również możemy tę rzeczywistość przekształcać.
Ale to wszystko jest oczywiście ciągłością, bowiem tak jakbyśmy przerabiali dokładnie ten sam płaszcz, ale tylko na troszkę inny fason. Tak to wygląda. I tutaj pasowałoby też zadać sobie pytanie tak naprawdę, co my dzisiaj w tym życiu tworzymy? Czy dzielimy, czy raczej łączymy? Przepraszam was kochani, przerwę w takim razie tą transmisję na YouTube, bo to nie ma sensu. YouTube mnie zablokował. Nie wiem, co on tam znalazł, pewnie podkłady muzyczne albo coś. Także przerwa YouTube'a i skupiam się tylko i wyłącznie na transmisji radiowej. Zatrzymaj streama. To nie ma naprawdę sensu.
Tak czy inaczej audycja się nagrywa. Będzie audycja wrzucona już po audycji. Zmodyfikuję ją tylko lekko. Zobaczymy, co się będzie działo z tym YouTubem. No to ja nie wiem dlaczego, Ivellios. U mnie jest wszystko okej. Mam dość szybkie łącze internetowe, właściwie kilka internetowych. Ale z YouTubem to często się dzieje takie coś. Dobra, mamy gdzieś. Już niedługo radio będzie miało swój serwer, własny fizyczny serwer, więc na serwerze będzie wszystko bez łaski.
Nie trzeba także tutaj myśleć. Nie wiem właśnie, Ivellios. Naprawdę nie wiem, Ivellios. Też się czasami nad tym zastanawiałem, dlaczego właśnie na Radiu Paranormalium nie ma żadnego problemu. Jest transmisja na dwóch kanałach, a u mnie zawsze są problemy z tym YouTubem. Nie mam naprawdę zielonego. Zaczęło charczeć. Gdzie zaczęło charczeć? Na YouTubie? Nie wiem, o co chodzi.
No dobra, lecimy w takim razie dalej. Zakończmy tą moją myśl. Zadałem przede wszystkim pytanie tak naprawdę, co my tak naprawdę dzisiaj robimy? Czy dzielimy, czy raczej łączymy, scalamy? Nie trzeba tutaj oczywiście też dużo myśleć, aby znaleźć na to pytanie odpowiedź, bowiem dzisiejszy świat jest tak naprawdę separacji, a mistycyzm jest wyśmiewany. Bardzo ciężko znaleźć tak naprawdę ludzi, którzy mówią mocno o duchowości w normalnym środowisku młodzieżowym. To chyba znacie wszyscy, tak? Tak więc, aby móc dobrze kontrolować. Nie wiem dlaczego pierdzi. Nie wiem, Ivellios.
Ja mam naprawdę dobry sprzęt, jeżeli chodzi o laptopa. I mam 22% zużycia procesora, więc nie wiem, o co chodzi. I nic nie robię, tylko nadaję i mam Skype'a włączonego plus transmisja i to jest wszystko. Także nie wiem dlaczego tak zżera. Nie będę teraz kombinował. Dobra, bo wybijacie mnie z rytmu. Tak więc dobrze, aby jeszcze raz wrócić do tego pytania po raz trzeci. Czyli tak naprawdę, co w tym życiu robimy? Dzielimy się, czy raczej łączymy? I tutaj oczywiście na to pytanie nie trzeba długo szukać, bowiem dziś świat jest już tak podzielony w takiej separacji, co tak powiedziałem wcześniej.
Wystarczy spojrzeć za okno Teraz te elementy pandemiczne i tak dalej właśnie służą do tego, że jest to jakby budowane to, że ludzie jeszcze bardziej się między od siebie separują, oddalają. Aby móc dobrze kontrolować wszystkie narody, całą planetę, nasi kontrolerzy musieli zatem nas podzielić, dzięki czemu też mogli mieć na nas wszystkich oko czy też, nazwijmy to, kontrolę. Zrobili oni też wszystko, abyśmy my jako istoty walczyli między sobą i to na każdym polu, zarówno społecznym, religijnym, sportowym, a nawet odchodzą wielkie walki na polu duchowym o władzę, dominację, pieniądze etc. Zatem mistyk, który jest już na tym polu wiązany z energią, rozumie, że zmysły ludzi zostały tak naprawdę oszukane. I tak jak powiedziałem wcześniej, raczej nie da się zapędzić drugi raz w kozi róg. Może przesunąć, ale raczej już nie da się wpędzić w to, co wcześniej wierzył i kim był. Wie też, że wszyscy jesteśmy połączeni w jeden wielki okrąg. I tak dziś między nami się właśnie dzieje. Jakby na jednym drzewie jeden liść atakował drugiego liścia, choć między nimi nie ma żadnej różnicy. Udaj się zatem do tego swojego źródła mądrości i wiedzy, co ci bardzo tutaj polecam.
Zbadaj sobie to wszystko. Zdaj sobie sprawę, że tak naprawdę wszyscy jesteśmy połączeni i działa w nas energia twórcza, która działa w nas i poprzez nas. Jesteśmy tak naprawdę wszyscy tak jak właśnie na tym drzewie połączeni. I czy warto szukać różnic, skoro jesteśmy tymi liśćmi? I tak naprawdę też ważne, aby połączyć się z boskim źródłem oraz osiągnąć swoją moc współistnienia ze źródłem. I musimy tu oczywiście wszyscy wziąć udział w tym całym procesie. I tak widzę, przynajmniej takie mam też obserwacje i donoszą mi też osoby, z którymi ja jestem związany i też na tym polu energetycznym bardzo dużo współdziałają. I są to osoby często, które nie wyrywają się ponad szereg. Tak czy inaczej, my wszyscy mamy już te pole ogarnięte w sensie, że było wiadome, że trzeba było w pewnym momencie wpłynąć na relacje człowieka, ponieważ i tak my się nawet chyba nie damy już ogarnąć, więc musiała być większa też ingerencja z wyższych sfer. I tak to właśnie działa.
Także czy ktoś będzie chciał się poddać tej fali i próbować zmienić się, naprawiać najpierw samego siebie od środka, tak aby później wpływać na zewnętrzny świat, czy nie, to i tak będzie do tego zmuszony i uważam, przynajmniej ja, że nie będzie miał wyjścia z tej sytuacji. Tak jeszcze wspomnę jedną rzecz, bo w ramówce zapomniałem powiedzieć to na samym początku audycji. Było zapisane, że będzie audycja „Periscope”, ale zmieniłem koncepcję. Przede wszystkim audycja „Periscope” przeniesiona jest z YouTube'a również na audycję radiową i będzie to coś w formie wieczorowych półek kiedyś tam odbywających się w radiu na fali. I będą tam puszczane sny słuchaczy. Mam już parę tych snów. Słuchacze mi wysyłają, więc jak ktoś by chciał oczywiście też mi nadesłać takie sny, to na Radiu Dream Time jest zakładka stworzona „Społeczność” i tam jest link, jak dołączyć do społeczności, która sobie przesyła linki czy też nagrania do swoich snów, zarówno opisanych, jak i nagrywanych. Przyznam szczerze, że większość przesyła jako sny nagrywane. Ja to później oczywiście pobrabiam, będę puszczał. Także audycja periscope'owa będzie coś w klimatach „Czasu Snu”, ale bardziej taka na luzie.
I bardzo chciałbym, żeby też tutaj ktoś dzwonił i wymieniać się po prostu informacjami, bo w audycji „Czas Snu” staram się właśnie mówić o swoich doświadczeniach opartych właśnie na tych doświadczeniach, które gdzieś tam kiedyś przeprowadzałem, własne eksperymenty czy tego typu rzeczy. Czy jakieś wspólne eksperymenty, doświadczenia. Natomiast audycja „Czas Snu” to ma być taką audycją motywującą, także będzie to naprzemiennie z audycją „Czas Snu”. Dzisiaj jest „Czas Snu”. Za tydzień będzie audycja „Periscope” o tej samej godzinie, ewentualnie o 22. Zobaczymy, jak tam w ramówkach będzie, to jeszcze jest do zgrania. I później znowu „Czas Snu”, „Periscope”, „Czas Snu”, „Periscope”. I tak na zmianę. To tyle. Sorry, przepraszam, że tak wtrąciłem.
Po prostu zapomniałem na samym początku audycji o tym powiedzieć. „Energia elektryczna jest wszechobecna w nieograniczonych ilościach i może zasilać maszynerię świata bez potrzeby węgla, gazu czy też innych paliw”. Nikola Tesla. I tak, żeby nie być gołosłownym co do tego, wcześniej mówiłem, przedstawię tu jeszcze inną koncepcję energii. Ja sobie tylko tutaj znajdę w swoich notatkach. Kurde, gdzie to było? Dobra, już docieram. Spotkajmy się zatem w momencie środkowym. Kiedyś zrobiłem audycję i zrobiłem podział na ciało binarne, właściwie umysł binarny i umysł analogiczny. Przypomnę tylko, że binarny umysł jest to umysł, w którym życie jest w zgodzie z wizerunkiem publicznym.
Jest to osoba, która bardziej jest nastawiona na to kto, co, gdzie i jak nas postrzega, niż bardziej na rozwój duchowy. Osoba, która charakteryzuje się umysłem binarnym, czyli bardziej zwierzęcym, bardziej funkcjonuje lewą półkulą. Z reguły ma zamknięte cztery wyższe czakry albo przyblokowane, bądź też ma zakłócone przepływy energetyczne w tych właśnie punktach. To jest jedna sprawa. Druga sprawa, energia ta najczęściej wibruje. Może nawet nie wibruje, tylko ukierunkowana jest zazwyczaj z lewej strony. Próbuję wam to wyjaśnić obrazkowo. Czyli ona jest ukierunkowana w jedną stronę i najczęściej wibruje właśnie z lewej strony na prawą i składa się z kilku warstw. I te warstwy to są właśnie pola, przez które przechodzimy, czy też ciałka, o których mówione jest choćby nawet w buddyzmie. I są to również pola, które charakteryzują się hercem.
Właściwie to jest tak nazywane jako pole herzowe, jako pole podczerwieni. To jest drugie pole. Jako światło widzialne, czyli trzecie pole nad fiolet, rentgen, gamma oraz bezkresne nieznane. Pomiędzy jednymi a drugimi polami jest pewna przerwa. I teraz później wszystko zależne jest od naszego poziomu uduchowienia. Możemy przejść w kolejne warstwy, które również charakteryzują się mniej więcej podobną ilością tych warstw i powtarza się ten sam cykl, tylko że właśnie pomiędzy jedną membraną, czyli pomiędzy na przykład jajem większym a drugim jajem. To się chyba w Rosji nazywa babuszkami, czyli lalka w lalce, w lalce, w lalce i tak dalej. Pomiędzy tymi jednymi warstwami a drugimi jest taka pusta przestrzeń. Jest to widoczne. Tam nie ma nicości, ale też te pola u osoby, która operuje na tym właśnie umyśle lewopółkulowym w tej drugiej warstwie pola ta energia również jest ukierunkowana z lewej strony na prawą.
Zresztą to też można zobaczyć. Bardzo często są te symbole nieskończoności umiejscowione w różnych miejscach użyteczności publicznej. Są takie symbole. Oczywiście ludzie to robią, bo to ładnie wygląda i tak dalej, nie zdając sobie tak naprawdę sprawy, co to oznacza. Chociaż wydaje mi się, że ten, kto projektuje i robi takie coś, to ma jakąś tam wiedzę. I tak można zobaczyć właśnie te symbole nieskończoności, które są właśnie w ten sposób zaprojektowane. W sumie to nie jest aż tak mocno przekręcone. Natomiast kiedy weźmiemy i porównamy to z osobą, która już operuje na umyśle analogicznym prawopółkulowym, czyli też jest ustanowiona w życiu tu i teraz. Te pola dokładnie tak samo się nazywają, z tym że jest odwrotność, czyli z lewej strony energia ta również wędruje, ale jest ona ukierunkowana do dołu, czyli nie tak jak wcześniej. Od lewej strony idzie w górę do czubka głowy, przechodzi przez całe nasze ciało z prawej strony i wraca z powrotem.
Tylko jest to właśnie odwrotnie zrobione. Tylko że jest jeszcze jedna różnica pomiędzy tymi warstwami, między tą jedną główną warstwą, która składa się z tych siedmiu, a drugą warstwą, która również się składa z siedmiu i jest ta przestrzeń pomiędzy tymi dwoma Polami następuje pewna rzecz. Po pierwsze te pola zaczynają wibrować. Mówię już o tej drugiej warstwie, nie tej pierwszej, która jest przy ciele ludzkim. Czyli ona nie dość, że zaczyna wibrować zarówno w prawą, jak i w lewą stronę, jak również to drugie pole już z odwrotnością. Czyli de facto pierwsza warstwa idzie z lewej strony do dołu, przechodzi przez nogi, później prawa strona do góry i tak w kółeczko ta energia wibruje. Do tego jeszcze się obraca, tak że druga strona jest przeciwieństwem. Czyli kolejna warstwa, trzecia, czwarta będzie również przeciwieństwem. Tak to wygląda w umyśle, który jest skierowany na umysł analogiczny, czyli umiejscowiony i na duchowość, ale też i bycie w tu i teraz, znanie swojej wartości duchowej i ukierunkowania się energii. Tak to mniej więcej wygląda.
Tak to mogę przedstawić, jeżeli chodzi o stronę obrazkową. W radiu nie jestem w stanie tego inaczej przedstawić. Oczywiście też na przykład u Ramty jest też robione coś takiego jak ciała, które składają się z różnych pajęczyn. Inaczej, że te ciała są utkane z różnych pajęczyn, które również mają połączenia. Tam wyróżniamy neutryty, DNA, dendryty i tak dalej, włókna proteinowe. To mówi już o tym fizyka kwantowa, ja w to nie będę wchodził. Natomiast jeszcze innym aspektem jest tutaj, aby też zrozumieć i odróżnić człowieka naturalnego, czyli człowieka, który ma silnie i mocno ukorzenione te wszystkie elementy duchowe, właściwie takie, jakie przychodzi na świat. Pielęgnuje to, rozwija od człowieka, który w pewnym momencie zaczyna się gubić w sobie i niektórzy mówią na to bio maszyna. Nie wiem, czy tak jest. Ja nie lubię się czuć jako bio maszyna, ale tak jest rzeczywiście i tak ludzie są odbierani.
Elektryczność zatem i elektromagnetyzm są siłami natury, które mogą wpłynąć na nasze życie zarówno dobroczynnie lub też jako niszczące. Kwestią jest tutaj też wszystko to, czy będziemy to pielęgnować, czy będziemy to rozwijać, czy będziemy podnosić naszą energetykę ciała. A jeżeli chodzi o na przykład śnienia czy wizje, czy jasnowidzenie, to ja już ze swojego doświadczenia wiem, że są to elementy, które bardzo mocno korelują z tymi właśnie zjawiskami, ponieważ bez tego, tak czy inaczej daleko nie zalecimy. Ja sobie sam przecież w swoich wizualizacjach, czy w różnych lotach często tworzyłem właśnie jakieś takie dziwne miejsca, ostoje, przystanki, gdzieś tam oczywiście w nie fizycznej rzeczywistości, gdzie na przykład wchodziłem, doładowywałem się, tworzyłem różne maszyny, czy też nawet wyobrażałem sobie jakieś pola słońca i tak dalej. Tu jest też bardzo ważna część, aby zrozumieć tak naprawdę, czym jest nasza myśl. Bo poprzez myśl tak naprawdę my tworzymy wszystko poklatkowo i tworzymy na początku najpierw jako niematerialna rzecz, rzeczy, które się później manifestują w naszej rzeczywistości, a następnie po jakimś czasie urzeczywistnia się to w rzeczywistości. Oczywiście to jest wszystko uzależnione od poziomu naszego zaangażowania, wiedzy, znajomości procesów, poznania tego, jak to wszystko się odbywa. Można naprawdę wiele rzeczy osiągnąć, a szczególnie to jest też bardzo ważne, istotne, jeżeli chodzi o tą całą energetykę, to aby umieć, czy też poznać swój potencjał, który pozwoli nam na przykład samoleczenie ciała, co ja też bardzo intensywnie wykorzystuję w swoim oczywiście prywatnym życiu. Qi jest to energia elektryczna, która jest związana z żywym organizmem. Znana jest ona również energią bioelektryczności.
Zjawisko bioelektryczne pozwala latać ptakom na duże odległości, na przykład bez GPS-u oraz w innych podobnych zjawiskach, które to odbywają się w bardzo naturalny sposób. Biomagnetyzm jest to też niesamowita siła w naszym życiu, a my ludzie często na naszej pięknej i wspaniałej planecie oświeconej słońcem nie rozumiemy tego tak naprawdę. Wszystkie te żywe organizmy posiadają właśnie również z nami biomagnetyzm. Pole naturalne, czyli pole elektromagnetyczne ma wewnątrz duchową właściwość, której nie wolno całkowicie opanować, aby też nie mogła się ona prawidłowo duchowo rozwijać i musi ona być pozostawiona wolna. To jest tak, że nie da się poskromić własnego wilka. Ja bym to tak określił. To pole elektromagnetyczne nie jest takim samym zjawiskiem jak elektryczne i elektromagnetyczne materii fizycznej, którą to człowiek za wszelką cenę próbuje podporządkować. Na swoje własne potrzeby. Toteż też nie wolno wpływać na wewnętrzną strukturę ludzi i ich cząsteczek oraz komórek zbyt mocnymi polami elektromagnetycznymi i elektromagnetycznymi, ponieważ mocno mogą one zakłócić naszą prawdziwą naturę. Co prawda są urządzenia, które pozwalają w jakiś sposób wpływać na zachowanie i funkcjonowanie naszego ciała fizycznego.
Przykład? Proszę bardzo. Elektromagnetyzm. Nie elektromagnetyzm, tylko bio. Przepraszam, jak to się kurde nazywa? Teraz mi z głowy wyleciało. Bardzo często jak ludzie mają kontuzje, to idą do przychodni. Magnetroniki. O, magnetronik! Właśnie coś na takiej podobnej zasadzie funkcjonuje.
Czyli wkładasz na przykład uszkodzoną część ciała w jakąś puchę czy coś tego typu rzeczy i poprzez wytwarzane pole elektromagnetyczne jesteśmy w stanie regenerować szybciej nasze ciała fizyczne, ale to też jest do pewnego momentu i też przy określonych oczywiście rezonansach. Toteż nie wolno tutaj również też wpływać na wewnętrzną strukturę właśnie ludzi oraz ich cząsteczek, czy też komórek zbyt mocnymi tymi polami, o których wcześniej powiedziałem, ponieważ mocno możemy wtedy tak naprawdę zakłócić naszą własną, prawdziwą naturę. W tym też temacie głównym zasilaczem powinno być światło słoneczne i to ono jest, jak już dawno, dawno temu twierdzili starożytni Grecy, że ma ono związek pomiędzy światłem, elektrycznością i magnetyzmem i jest też on bardziej skomplikowany. I dziś na przykład bardzo dobrze wiemy, że oscylacje niektórych częstotliwości elektromagnetycznych, nawet właśnie w małych ilościach oraz przez krótki czas, mają swoje konsekwencje, które chociaż trudne są do zrozumienia, są jednak szkodliwe dla zdrowia. Również kuchenka mikrofalowa też może być dobrym przykładem. Właśnie. Myślę, że w tym środowisku dobrze wiemy, co powoduje kuchenka mikrofalowa. Zresztą nawet dzisiaj taką rozmowę ciekawą miałem odnośnie kuchenek mikrofalowych i być może dlatego właśnie mi to tak akurat wpadło w głowę. Nie można także lekceważyć tego, jak elektryczność wpływa na myślenie, odczucia i wolę człowieka. Podnoszenie zatem naszej świadomości nie jest dla człowieka czymś nowym, bowiem proces ten jest znany już od tysiącleci, ale nigdy w tym procesie człowiek nie był tak bardzo blisko zjednoczony ze swoim fizycznym ciałem oraz ze światem materii.
I gdy na przykład nasza planeta nigdy nie była tak naprawdę otoczona bardzo gęstym promieniowaniem elektromagnetycznym, jak to jest właśnie w tym momencie. W dodatku też magnosfera zmieniała się tak naprawdę z miesiąca na miesiąc, w zależności od cyklów Księżyca. Magnosfera właśnie nie obraca się, tylko stoi stabilnie tak naprawdę w przestrzeni. I gdy każdy punkt na Ziemi jest na przykład narażony na ciągle zmieniające się pola elektromagnetyczne, bo jest to naprawdę różne. Jest to uzależnione od wielu rzeczy, jak na przykład rozmieszczenia anten. A teraz przy technologii 5G to będzie chyba masakra i tragedia z niezmiennymi wymiarami magnetycznymi, czy to dodatnimi, czy ujemnymi, a jego codzienne zmiany kontrolują właśnie tak naprawdę ten rytm biologiczny i my oddziaływując tak naprawdę właśnie poprzez sztuczny, wywołując różne anomalie w różnych punktach świata, powodujemy właśnie to, że zmienia się ten cały cykl biologiczny planety Ziemia. I wszystko to tak naprawdę, co jest połączone, jest tak naprawdę to wszystko połączone z człowiekiem i Ziemią. Nie ma tak naprawdę promieniowania wychodzącego i ziemi i wchodzącego w ziemię, który by na nas tak naprawdę nie wpłynął w mniejszym bądź też na przykład większym stopniu. Dobrze na przykład wiedzieli o tym naukowcy, którzy pracowali w dziedzinie elektromagnetycznej i na przykład w 1963 roku wiadomo było, że środowisko magnetyczne ma wielki wpływ na ludzkie zachowania. Nie tylko jest bowiem tak naprawdę narażone nasze życie poprzez te wszystkie promieniowania, ale również ma ono wpływ na naszą duszę oraz siły, które są związane właśnie z duchowością naszą, duchem.
Inaczej na nasze ciało oraz na naszą duszę wpływają promienie naturalne, a zupełnie inaczej sztuczne. Wystarczy iść do solarium i opalać się, a opalać się naturalnie. Zupełnie inaczej będziemy się czuli, odczuwali nasze samopoczucie. Największe niebezpieczeństwo oczywiście w procesie naszej ewolucji związane jest z myśleniem oraz wolną wolą. Inna jest aktywność naszych mózgów oraz nerwów, które to w sztucznych polach bywają często niczym sparaliżowane i zautomatyzowane, szczególnie kiedy musimy podjąć jakieś decyzje. Nie jest to też już dla nikogo tajemnicą, że człowieka świadomość jest kontrolowana za pomocą impulsów elektrycznych. To jest też również demoniczny proceder prania mózgu. Jest to gwałt zadany naszemu mózgowi, umysłowi oraz pozbawienie nas naszej własnej wolnej woli. To oczywiście również już w przyszłości niedalekiej oferować będzie technologia 5G. Tak przynajmniej ja uważam, że jest możliwość wpływania na funkcjonowanie myśli oraz zachowania ludzi.
Ludzie po prostu będą w pewien sposób wyłączani na oczywiście krótkie chwile. Ten program był bardzo długo testowany na przykład na zwierzętach, ale też później na przykład na ludziach. Największe eksperymenty były prowadzone w Stanach Zjednoczonych oraz w Związku Radzieckim. Szybko też zauważono, że nawet spośród personelu pracującego w tym eksperymencie pojawiały się różne zaburzenia psychiczne i fizyczne. Stąd też wydawano wnioski. Na przykład ruch, emocje, zachowania mogą być kontrolowane przez siły elektryczne, a ludzie mogą być również przestawieni niczym roboty, tylko za naciśnięciem dosłownie jednego przycisku. I tak twierdził naukowiec, który nazywał się Jose Delgado. Osoby, które brały udział w eksperymencie, mówiły, że ich zachowania zmieniały się wbrew ich własnej woli, ponieważ brakowało im siły do oparcia się sygnałowi elektrycznemu. To mózg kontroluje ciało. Całe ciało jest jakby fizycznym komputerem, który kontroluje całe ciało oraz wszystkie procesy umysłowe.
Więc znaleziono metodę manipulacji ludzkim zachowaniem za pomocą prądu elektrycznego oraz pól elektromagnetycznych. W tym eksperymencie też znaleziono odporność na takowe właśnie manipulacje i stymulacje. W tym przypadku spieszy na pomoc oczywiście psychochirurgia, według słów Josepha Delgado, okaleczając ludzki mózg. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że tacy właśnie osobnicy myślą, że ich zachowanie jest ich własnym pomysłem, że to jest ich właśnie punkt doświadczenia, a bardziej rozumienia oraz widzenia. Znane są także eksperymenty z implantami, które były wszczepiane w ciałach człowieka, zwierzęcia, niektóre przypominające na przykład włosa z mikrofalami, ELF oraz innymi wysokopulsującymi promieniowaniami elektromagnetycznymi, które to też wpływają i manipulują pamięcią ludzką, a nawet służą do obezwładnienia. Wszystkie ofiary tych eksperymentów doznawały bardzo długotrwałych uszczerbków na zdrowiu. Często były doprowadzone do szaleństwa, bowiem wykonywali oni pewne zadania, które nie były wyrazem ich własnej woli. Dwa regiony mózgu są bardzo czułe na światło oraz na elektryczność. Jest to przysadka mózgowa oraz szyszynka. Te dwa krążki, kiedy się zakłócają, mogą spowodować katastroficzne konsekwencje, a nawet całkowity upadek człowieka, powodując ograniczenie jego zdolności do wyższego duchowego rozwoju.
Strumień światła przepływa zatem przez człowieka. Myślę, że tutaj chyba nie mamy żadnych pytań, choćby nawet sama energia kundalini właśnie w ten sposób funkcjonuje w człowieku. Strumień światła przepływa przez człowieka, który łączy serce oraz strumień krwi z przysadką mózgową, która to leży na dnie śródmózgowia. Jest ona połączona z trzonem oraz z trzecią komorą śródmózgowia. Jest to centralny organ regulacji hormonalnej. Organ ten, który postrzega magnetyzm człowieka, czyli bioenergię, znajduje się przed przysadką mózgową. Nosowe części nerwów wzrokowych prowadzące do gałek ocznych i do mózgu przechodzą przez przysadkę mózgową, bowiem w tym miejscu ludzie doświadczają przebudzenia świadomości. Przysadka mózgowa styka się z eteryczną częścią czoła zwanego lotosem o dwóch płatach. Jest to czakra trzeciego oka, która rozdzielona jest na dwa strumienie energii i każdy tych strumieni posiada aż swoich 48 płatów, czyli tych promieni. Szyszynka zatem siedzi głęboko w środku głowy i styka się z czakrą korony, która to posiada 1000 płatów.
Każdy z nich wysyła swój indywidualny promień, czyli jednym słowem informację. I co on powoduje? Powoduje to, że jest na przykład regulowany rytm dowodu ciepła, rytmy biologiczne dostosowane do cyklu dnia i nocy oraz te wszystkie rytmy. I tak naprawdę te wszystkie rytmy mogą być zakłócane w sposób naturalny, ale też również poprzez sztuczne pola elektromagnetyczne. Reagują one na codzienny, cykliczny wzór ziemskiego pola magnetycznego. Jesteśmy przecież tak naprawdę produktem naszej Ziemi. Składamy się bowiem z wszystkich pierwiastków tej Ziemi i niszcząc tę Ziemię, planetę, niszczymy siebie. Więc jeżeli wpływamy na pole elektromagnetyczne czy jakiekolwiek inne energie tej naszej Ziemi, to tak samo wpływamy na siebie. Jest to chyba logiczne i zrozumiałe. Szyszynka zatem ściśle współdziała ze wspólnym układem nerwowym, który jest odpowiedzialny pomiędzy innymi za takie funkcje, jak zwiększona częstotliwość bicia serca.
Nerwy, jakie służą szyszynce, nie pochodzą tak naprawdę z mózgu, ale pochodzą ze współczulnego układu nerwowego. Istnieją też również niewidzialne połączenia energetyczne z oczu prosto do wzgórza oraz części móżdżku podwzgórza. Dalej do szyszynki. One regulują zmiany jasności i reagują na różne kolory światła słonecznego. Ten proces właśnie działa elektryzująco na cały organizm. Szyszynka reguluje również temperaturę ciała i to w szyszynce produkowana jest melatonina. Jest to proces świetlny, bowiem hamuje on rozładowanie melatoniny w szyszynce i dlatego też zachodzi on w nocy. Ale również te nasze szyszynki bywają mocno rozstrojone poprzez na przykład sztuczne oświetlenie, które występuje na przykład na halach produkcyjnych, gdzie pracujemy, czy też na przykład w innych pomieszczeniach, które w ciągu dnia są zasilane sztucznym prądem elektrycznym. O tej szyszynce również polecam wam posłuchać audycji „DMT molekuła duszy”. Rick Strassman bardzo profesjonalnie do tego podszedł.
Zresztą jest to doktor, więc bardzo interesująco na ten temat mówi. Inny neuroprzekaźnik, który jest potrzebny do działania impulsów elektrycznych w synapsach komórek nerwowych, jest to na przykład serotonina, która jest przekształcana na melatoninę tylko właśnie w szyszynce. Choć nie do końca, bo jak dowodzi Rick Strassman, również melatonina jest wytwarzana w innych punktach. Ale tu zachęcam do czytania książki. Tak naprawdę to można skrócić właśnie w tych dosłownie kilku zdaniach, które wam przed chwilką przytoczyłem. W człowieku działa na wielu poziomach wiele tak naprawdę sił i wszystko jest zintegrowane z całym naszym ludzkim organizmem. Odbywa się to tak naprawdę na wielu poziomach, również nie fizycznych. Wszystko tak naprawdę jest we właściwym miejscu, nawet siły kataboliczne. Nasz organizm wie na przykład, w jaki sposób ma przekształcać dostarczony mu pokarm i jak go przetworzyć na właściwą sobie energię. Jest to oczywiście poza naszym polem myślenia, bo przecież nie myślimy o tym, a wiemy, ciało, organizm to robi.
My mamy tylko dostarczyć organizmowi odpowiedniego pożywienia. Za pamięciowe obrazy jest odpowiedzialna właśnie szyszynka. Przysadka mózgowa jest natomiast odpowiedzialna za ich rejestrację. Zakłócenia spowodowane nieprawidłowymi polami elektrycznymi mogą zatem doprowadzić do trwałych efektów neurologicznych oraz zaburzeń zachowania. Ponadto też domagają się oni od ludzi zwiększonej siły świadomości, aby zwalczać negatywny wpływ na ich narządy zmysłowe. Natomiast dzisiejsza biotechnologia wykorzystuje DNA w nowych gałęziach nauki. Przenosi się z ludzkiego życia do maszyn. Naturalne DNA to jest ukryta siła duchowa. I to właśnie w ten sposób próbuje się sprowadzić ludzi na niższy poziom duchowo mroczny. I właśnie w ten sposób zacznie się nie tylko zniesienie godzenia człowieka, ale tak naprawdę rozpocznie się, i to mi się wydaje, że już będzie niedługo, transhumanizm.
Teraz tak naprawdę wiele ludzi oczywiście odbiera to jako bujdy, jako fantazje i tak dalej, ale wydaje mi się, że wkrótce możemy się już bardzo szybko przekonać do tego, do czego tak naprawdę obecny świat dąży. Ivellios mi tutaj wysłał pytanie od słuchacza. Rufi Master: a jaki jest wpływ człowieka na naszą planetę? A jakie to naturalne procesy? No wpływ na naszą planetę jest ogromny. Przecież cały przemysł, który mamy dzisiaj, moglibyśmy wykorzystać w dużej mierze na to, aby wszystko normalnie funkcjonowało. Technologie są ukrywane, dawane tylko człowiekowi te, które są zbędnym balastem dla na przykład wojskowości, czyli są już starymi technologiami, a te nowsze są ukrywane. Gdybyśmy mieli dostęp do tych nowszych technologii, do lepszego wykorzystania ziem, do lepszego uprawiania roślin i tak dalej, wcale niepotrzebne byłyby stosowanie wielkich ilości rzeczy takich jak pestycydy i tak dalej. No i przecież wiadomo, że jak to podlewamy, to później również my jemy, więc sami siebie trujemy. Trując planetę, trujemy tak naprawdę siebie.
Więc wydaje mi się, że w XXI wieku jesteśmy już na takim poziomie rozwoju, że naprawdę można by było normalnie funkcjonować. Inny przykład: auta spalinowe. 100 lat temu jeździliśmy już elektrykami. Co prawda wiemy, jaki to był wtedy poziom technologiczny, więc te auta nie były aż tak sprawne jak dzisiaj. Dzisiaj bardziej te auta są robione, żeby ładnie wyglądały. Natomiast dokładnie czym się różni silnik elektryczny, który był 100 lat temu produkowany, a teraz? Chyba nie za bardzo wielka jest ta różnica. Elektryka to elektryka. Przynajmniej ja tak myślę i rozumuję. Nie jestem elektrykiem, więc się na tym nie znam, ale próbuję to na chłopski, normalny, logiczny sposób zrozumieć.
A jakie to naturalne procesy? Naturalnym procesem człowieka na pewno jest rozwój technologiczny i tak czy inaczej, tego nie unikniemy, tylko kwestia jest tego wykorzystania. W jaki sposób to wykorzystamy. Bo tak samo nożem możemy kromkę ukroić, ale tak samo możemy człowieka zabić. I tak samo posiadając technologię, możemy ją wykorzystać w dobrym celu, jak i w złym. Tak mi się przynajmniej wydaje. Przejdźmy może do części, która jest bardziej związana z doświadczeniami. Mam oczywiście różne jeszcze materiały. Mam też na przykład materiały związane z duchowością oraz odczytywaniem tych poziomów, czyli też na jakim poziomie jasnowidze funkcjonują, czy też osoby, które zajmują się mediumizmem. Ale myślę, że chyba tutaj nie o to chodzi.
Tu chodzi bardziej o to, przynajmniej mi w audycji, abyśmy próbowali dotrzeć do swoich potencjałów energetycznych, abyśmy nie bali się tego, tylko byli w stanie wykorzystywać swoje własne moce, które mamy w sobie, odkrywać siebie na nowo. Bo tak przynajmniej mi się wydaje. Uważam, że nastał jakiś dziwny moment i poziom ludzkości. Bardziej programowanie, które jest pokoleniowym programowaniem, czego mamy dzisiaj efekty. Czyli generalnie jakbyśmy chcieli powrócić na nowo do tej wiedzy, którą mieliśmy wcześniej. Ja się zresztą czasami zastanawiałem. Mówi się nam, że ludzie w średniowieczu byli tępi i zacofani, i tak dalej. Tylko że oni mieli zupełnie inne wartości, żyli na pewno w zdrowszym środowisku, w większej symbiozie z mamą naturą. Przez to mieli bardziej odkryte, uduchowione potencjały swoje. Ja nie mówię o tym, żeby się znowu cofać aż tak do średniowiecza, że będziemy chodzić w błachach i tak dalej.
Są pewne osiągnięcia współczesne i kwestia tylko, żebyśmy do tego wrócili i nawrócili się do swoich prawdziwych wartości, przez które tak naprawdę zobligowaliśmy się na zejście do tej płaszczyzny i próbowanie doświadczać różnych rzeczy. Natomiast mówię, zostaliśmy wszyscy wplątani w jakieś dziwne gry. Zawsze mnie zastanawia to, że ludzie aż tak na masową skalę grają w cudze gry, światy iluzoryczne, które ktoś kiedyś wykombinował. I mówi mu się, że tak ma być, bo tak trzeba, bo tak wszyscy robią, bo wszystkie baranki idą w stronę przepaści, więc ty też musisz iść. A jeżeli odstajesz od całej normy, to zaczynają się dziać dziwne rzeczy. Bo przecież już od samego szczytu jest niszczenie jednostkowe osobliwości. Tak czy inaczej, jeżeli człowiek przebudzi się i zaczyna grzebać w sobie, nazwijmy to w cudzysłowie grzebać, na pewno będzie odczuwał zachodzące w nim procesy. I oczywiście w początkowych momentach, początkowych fazach będzie to fajne, przyjemne, sprawiało przyjemność. Na pewno na początku nie będzie się chciał dzielić swoimi osiągnięciami, bo będzie mu się wydawało, że jest dziwakiem. Sam przecież przez to kiedyś przechodziłem.
I będą zachodziły naprawdę wielkie, dziwne, różne procesy, ale z wiekiem czasu, tak czy inaczej, będzie odkrywał swoje poziomy, swoje potencjały, z którymi się narodził, które kiedyś zachomikował i nie uaktywnił tego tak naprawdę. Myślę, że tam jest potencjał, bo kiedy zaczniemy próbować odnaleźć swoją ścieżkę, każdy przecież sobie zadaje pytania, po co zszedł na tą płaszczyznę, na tą ziemię i tak dalej. Więc w pewnym momencie, kiedy zaczniemy zadawać te pytania, zaczniemy doświadczać dziwnych rzeczy, zjawiska, które się zaczynają dziać. Zacznie też dostrzegać energie wibrujące wokół niego, przepływające przez niego. Kiedy zacznie się wtedy człowiek skupiać na punktach energetycznych, na punktach w ciele Zacznie na przykład słyszeć bicie swojego serca, bardziej zwracać uwagę na bicie serca. Zacznie zauważać cenność swojego własnego życia, a nie po prostu: „Najwyżej mnie zabiją”, jeżeli coś tam robi i tak dalej. To takie czasami bezmyślne wypowiadanie może naprawdę sprowadzić szczęście. Kiedy to wszystko zaczniemy obserwować, ja tutaj oczywiście mówię też z punktu właśnie śnienia obeonautycznego, jest to bardzo ważny i istotny punkt, element, ponieważ on podnosi też naszą energetykę własnego ciała fizycznego, jak i niefizycznych ciałek. Przechodzimy cały czas procesy ewolucyjne. My już jako ludzie, jako człowiek, każdy z nas indywidualnie, ale wpływając również na pozostałe części tych listków na drzewie.
Odżywiamy też innych, czy tego chcemy, czy nie. Jeżeli ktoś na przykład doświadcza złych rzeczy, albo inaczej, jest złym człowiekiem, to nie jest tak, że on jest tylko zły dla siebie i tak dalej. Uważam, że w pewnym procesie połączenia również wpływa to na całość naczyń połączonych w systemie wpoza. Mówię na to system wpoza. Powoduje to, że my wszyscy w jakiś sposób to będziemy odczuwać, bo przecież wystarczy, że w telewizji powiedzą nam, że jest pandemia i wszyscy będziemy oglądali. Więc własnymi umysłami jako mózgi, zarówno te ludzkie, zwierzęce, które funkcjonują i wpływają poprzez nasze samopoczucie na to, jak nasz ludzki organizm oddziaływuje. Kiedy człowiek jest bombardowany codziennie co minutę czy co dwie minuty w różnych wiadomościach czy jakichś programach telewizyjnych, jest to chyba normalne i logiczne, jak będzie się potem zachowywał. Wiedza, umiejętność tego wszystkiego oraz później, kiedy przyhamujemy to, przebudzimy się i zaczniemy rzeczywiście doświadczać, na przykład wychodząc poza ciało czy śnić, to w tym momencie zaczynamy postrzegać tą energię i tą energią oczywiście możemy manewrować, ukierunkować, wysyłać ją również do naszych najbliższych, ale niekoniecznie na odległość. Robiłem takie rzeczy wiele razy, eksperymenty. Miałem potwierdzenia od osób, które dostawały tą energię.
Robiłem to najczęściej w formie hypnagog, czyli w sposób wizualny, obrazkowy, dokładnie w taki sam sposób, jak są tworzone nasze myśli. Te same myśli odbierali mi inni, którzy odbierali tą energię. Były to różne formy, na zasadzie kul czy jeszcze innych rzeczy. Już teraz nie będę grzebał, bo akurat to są rzeczy, którymi kiedyś, dawno temu robiłem. Później, kiedy rozmawiałem, dostawałem informacje od tych osób, które mówiły, że dostawały tą energię i w ogóle poprawiało się u nich wiele innych rzeczy. Wracając jeszcze do energetyki. Kiedy wchodzimy już wpoza, bardzo widoczna jest siatka energetyczna. To wszystko jest pokazane tak, jakby się składało. To wszystko wygląda dokładnie praktycznie jak na przykład w filmie „Matrix”. Ale to też trzeba wziąć jedną rzecz, ja to już kiedyś w którychś audycjach mówiłem, że musimy uważać na swoje własne myśli, bo pewne rzeczy mamy wgrane, zapisane i kiedy robimy też na przykład wglądy w przeszłe życia, jesteśmy w stanie też przypomnieć sobie rzeczy, które robiliśmy, kiedy byliśmy małymi dziećmi, a nie do końca pamiętamy, że w ogóle to żeśmy robili.
Miałem też różne eksperymenty czy też spowiedzi w tak zwanym pokoju zwierzeń, ja na to mówię, gdzie stoisz czy siedzisz przed obrazem i przeglądasz swoje przeszłe miliony życia. Tak to właśnie wygląda. Więc mamy pewne rzeczy, które są gdzieś zapisywane, ale nie możemy do końca, albo nie jesteśmy w stanie sobie je przypomnieć. Nie pamiętamy ich po prostu. Tak samo jest właśnie tutaj z energiami, czy też z widzeniem na przykład czegoś, co wygląda jak „Matrix”. Wygląda dosłownie jak „Matrix”. Może nie ma aż takich linii jak w tym filmie, jak na komputerze, zielonkawych czy coś, że jakieś tam linie siatki i tak dalej. Tego akurat nie ma. Przynajmniej ja nie zauważyłem. Natomiast zauważyłem połączenia energetyczne i na przykład widziałem też, nawet w audycji „Czas 100.01” mówiłem właśnie o takiej dziwnej pajęczynie energetycznej, która otacza Ziemię.
Różnie to interpretowałem i dalej różnie to interpretuję, bo cały czas nie do końca rozumiem też swoje wizje. W pewnym sensie odbieram to jako wgląd w przyszłość, czyli że Ziemia będzie otoczona jakąś dziwną siatką energetyczną, ale z drugiej strony też z innego kąta i płaszczyzny, kiedy patrzyłem, to widziałem, że rzeczywiście Ziemia jest taką siatką. A z drugiej strony, kiedy wychodziło się już troszkę dalej w światy duchowe, wygląda to jeszcze zupełnie inaczej. Tam energia nie ma już takiego wielkiego wpływu, tam już wchodzą inne elementy. To znaczy inaczej się myśli, inaczej się uzupełnia energetycznie z niższych poziomów. Przynajmniej u mnie zawsze tak to było, że musiałem schodzić do poziomu energetycznego, żeby się naładować, a potem wstąpić w świat duchowy, bo wszędzie potrzeba. Ale z drugiej strony też w światach duchowych to w ogóle inne poziomy, inne myślenie. W światach duchowych jest takie myślenie bardziej jednostkowe, ale też pojęcie i zrozumienie całości. I to są światy, które są bardzo mocno psychodeliczne. To jest przede wszystkim.
Bardzo mocno się je zapamiętuje. To są światy w większości przypadków nasze wewnętrzne światy, bo ja już w którejś audycji powiedziałem, jak ja to rozdzielam. Nie tworzę w nie wiadomo jakiej ilości podróży niefizycznej i tak dalej. Przynajmniej tak się nauczyłem. Tak mi się przynajmniej wydaje, że wiem już, jak odróżniać światy, które są kreacją mojego własnego umysłu, czyli moje światy wewnętrzne, boskie, które rozdzielam na światy, które są rzeczywiście śnione, czyli jako LD, czy też są tymi moimi prawdziwymi światami. Właściwie jest jeden świat, jak i również światy, które są światami zewnętrznymi, bo naprawdę tego jest trochę. Ale mówię, ja to trochę inaczej rozbijam. Opieram to tylko i wyłącznie na swoich doświadczeniach. Nie wiem, czy źle mówię, czy dobrze mówię. Większość ludzi, OOBE-nautów, którzy doświadczają, opisują przepiękne scenarie.
Sam kiedyś takie rzeczy robiłem i wchodziłem, zagłębiałem się w to. Natomiast po pewnym czasie uznałem, że po prostu, tak jak mówiłem już w którejś audycjach, idę swoją własną ścieżką, badam swój własny umysł, swoje własne światy. No i trudno, najwyżej się pomylę, to się narodzę drugi raz. Natomiast wydaje mi się, że chyba idę dobrą drogą, bo przynosi to efekty w moim życiu. Staram się nie walczyć z tym moim drugim wewnętrznym bratem, czy też jak to mówią niektórzy wilkiem. Tak wygląda to u mnie. Światy energetyczne są przepiękne. Tam w ogóle jak wchodziłem do miasta światła, zawsze wchodzę do jednego miasta światła. Dla mnie jest tylko jedno miasto światła i zawsze do tego samego miejsca trafiam. Bo to jest też związane, ja już o tym wspominałem kiedyś, o tym, że w kinach majowskim też jest właśnie wszystko uwzględnione, to, o czym mówię.
Czasami mam wiedzę i informacje. Nie wiem, skąd tak naprawdę wiem, ale wiem po prostu, że tak jest. Ale kiedy jestem już poza i widzę, to zawsze trafiam do tego miasta. To miasto zawsze ma struktury. To znaczy, że są poziomy bycia w tym mieście. Jest to duże, potężne miasto unoszące się w przestrzeni, otoczone. Nie wiem, czy to są mury. To znaczy to są mury, ale to nie takie mury w sensie, że ktoś kładł te mury, czyli ustawiał do góry, tylko raczej są to mury, które są stworzone z potężnych skał i są tylko pewne przejścia pomiędzy tymi skałami, między światem zewnętrznym a światem wewnętrznym. W tym świecie, złotym mieście stworzonym z energii są zrobione takie kręgi. To znaczy, że po ulicach chodzą ulice, mieszkają w takich dziwnych domach, budynkach, ale tam jest zrobiona taka hierarchia.
To znaczy, że im bliżej środka, na środku jest taki duży, potężny złoty pałac. Przynajmniej tak mi to tłumaczyli moi przewodnicy, z którymi tam bywałem albo rozmawiałem z ludźmi. Mówili mi, że im bliżej jesteś środka, to jesteś bliżej źródła boskości. Coś takiego mi to było tłumaczone. Ja przeszedłem dość blisko, powiem szczerze, bo właściwie tam są zrobione, tam jest parę tych okręgów. To znaczy, że jest tak. Kurde, wezmę sobie kartkę. To było dobrze. Tak teraz przypominam sobie w głowie. Ale wyobraźmy sobie okrąg, wokół tego okręgu takie góry, skały czy coś tego typu.
Pomiędzy tymi górami są przejścia. Jest kilka tych przejść. Kiedy ja wchodziłem w te domy, to było tak, że wchodziłem, były bardzo wysokie skały i byli tam ludzie, którzy świecili światłem. Zbudowani z energii, ze światła. Ale oni też zachowywali się w pewnym sensie jak takie zombiaki. Wiedzieli, mieli kontakt w takim sensie, że wiedzieli, że ja tam jestem. Nawet mnie widzieli. Znaczy moje ciała, te niefizyczne, w takiej postaci ja tam byłem. Oni chodzili jak takie zombiaki. Były uliczki, były domy i tak dalej.
Później szło się troszkę dalej, tam też był inny rodzaj domów i tam były już bardziej uświadomione osoby. I tych uliczek było... To jest tak: koło, wokół koło, koło, koło, koło. I tak kółka, kółka, kółka. Po siedmiu kręgach, bo to były takie kręgi zrobione z tych uliczek. Po tych siedmiu kręgach było coś takiego jak fosa i był jeden most przejściowy do kolejnego poziomu, poziomu i poziomu. Tam wszystko związane było z siódemką. Zresztą ja jestem astronomiczną siódemką, potrójną siódemką. Być może to też jest związane. Tak próbuję teraz interpretować na żywo, jak sobie tutaj rozrysowałem.
Wszystko było związane z siódemkami. Siódemki, czyli elementy przejściowe. Tak było. I ta ostatnia, siódma obręcz składająca się z siedmiu tych uliczek była oddzielona pomiędzy tym pałacem, takim złotym, dużym, bardzo wysokim pałacem. Ten pałac znajdował się na dużej, potężnej skale i prowadził tam również tylko jeden duży most. Szeroki most. On był podnoszony. On nie był na stałe, tylko był podnoszony. A ja dotarłem do tego pierwszego kręgu z przewodnikami, bo nie byłem wtedy sam. Dotarłem do tego pierwszego kręgu i widziałem tylko stojąc na takim jakby wybrzeżu.
Przed nami była woda czy fosa jakaś taka, co oddzielała, ale to była największa odległość pomiędzy jednym brzegiem a drugim. Ta fosa była bardzo szeroka. Ten most był jakiś podnoszony, czy on się suwał na jakichś suwakach, coś takiego. Dziwna konstrukcja była. Ale po tamtej stronie to mnie już naprawdę nic nie dziwi. Może być wszystko. To są też elementy, które nam pokazują, że jesteśmy w procesie śnienia. Poprzez te krótkie elementy jesteśmy w stanie się przebudzić i otrzymać tą swoją świadomość. Tak to u mnie wyglądało. Był tam duży zamek, potężne, duże wrota i te wrota były na jakiś tam metr, dwa, trzy rozwarte.
I z tamtego środka biło takie piękne złote światło. I przewodnicy mi mówili właśnie, że w tamtym miejscu znajduje się najwyższa boskość. Tak to było mi pokazywane. I to było w tym właśnie mieście ze złota. Był pewien okres, że bardzo często wracałem do tego snu. Czy w ogóle miałem inne podróże, w innym kontekście właśnie do tego miejsca. I zawsze, jak podkreśliłem wam wcześniej, zawsze było to jedno i to same miasto. Z różnych oczywiście punktów, w różnych miejscach czasami lądowałem. Różne osoby mnie oprowadzały, czasami jakieś nawet istoty wyglądające jak duszki dosłownie, ale też czasami małe dzieci mnie oprowadzały albo w kilka osób jakichś przewodników, a czasami nawet lądowałem sam, po czym orientowałem się, ktoś mnie tam gdzieś przyuważał i nagle jakbym był wywalony, czyli tak jakbym wszedł w to miasto, ale nie do końca miałem przyzwolenie. A czasami było tak, że po prostu naprawdę spędzałem bardzo dużo czasu.
Jeżeli chodzi o scenerię wokoło, to mówię, budynki były takie... To nie były ani bloki, ani jakieś domy jednorodzinne. To były takie bardziej jakby lepianki. Nie widziałem, żeby ludzie tam jedli ani pili jakąś wodę, czy napoje, czy coś. Przy domach były studnie, ale to były jakieś takie inne studnie. Coś przypominały jak wodę, tylko że to była złota woda. Przypominało to wodę, tylko że to nie była woda, tylko to była jakaś energetyczna woda. Żywa energia. Jakby się żywili energią taką żywą. Co tam jeszcze było?
Były miejsca, gdzie ludzie się też bawili, imprezowali, uprawiali jakieś sporty, grali w piłkę, w koszykówkę, ale były też miejsca takie uduchowione bardziej. I coś przypominało to jakiś taki wzór kościołów. Przy czym tam ta duchowość była inna zupełnie, bo tam każdy znał swoją przynależność w tym świecie i każdy też był zorientowany na siebie indywidualnie. To znaczy, że każdy wiedział już, że poprzez siebie jest w stanie wpływać na innych. Nie prowadziłem tak naprawdę dużo tam rozmów, jedynie co, to byłem zafascynowany tym miejscem i obserwacją. Próbując złapać jak najwięcej szczegółów. Musiałbym też znaleźć jakieś notatki i z tych notatek bym na pewno coś jeszcze wyciągnął. W każdym razie to było trochę naprawdę zupełnie inaczej. I tam raczej nie widziałem ani żadnej przemocy, czy tak dalej. Tam była pełna synchronizacja z wszystkim, zgoda, pogodzenie się z wszystkim, radość.
Ale mówię, przy tych zewnętrznych, przy tych pierwszych warstwach, to ci ludzie tak trochę chodzili jak zombiaki. Mieli świadomość jak najbardziej. Sorki, musiałem się napić wody. Ale to były takie trochę dziwne. Oczywiście odbieram to jak najbardziej pozytywnie. Absolutnie żadnego lęku, żadnego strachu. Prędzej to było takie niedowierzanie. Co ciekawe, jeszcze w tym mieście miałem takie sytuacje, że pojawiały mi się osoby, istoty, które pojawiały mi się po prostu z powietrza. Czyli tak jakby one się materializowały w formę energetyczną. To znaczy, że coś przed sobą miałem pustkę i nagle zagęszczała się ta niefizyczna rzeczywistość i w tym miejscu zaczęły się pojawiać.
Ale zanim się to pojawiło, ja wiedziałem, że muszę tam skierować wzrok i wyczuwałem, że coś tam będzie się działo. Jeżeli chodzi o pogodę, to jak to tam wtedy było? Tam nie było żadnej pogody. Tam po prostu była teraźniejszość. Nie było słońca, które by padało, ale jednocześnie było jasno. Raz mi się chyba zdarzyło, że jak byłem, to coś z nieba leciało. Takie płatki jakieś dziwne, coś jakby wata. I oni to zbierali i magazynowali w takich jakby koszach. I nie pamiętam dokładnie, ale tam chyba byłem nawet na takiej uczcie kiedyś, gdzie oni się tym posilali. Kurde, szkoda, że sobie nie przypomniałem o tym wcześniej, to bym się przygotował do tego bardziej.
Precyzyjnie. Teraz kurde, ja to raczej nie znajdę. Ja to teraz nie znajdę, bo kurde, bajzel mam w domu. „Dzisiejszemu światu jest potrzebna nie tyle energia termojądrowa, ile raczej energia zamknięta w ludzkim sercu, którą trzeba wyzwolić.” — Albert Einstein. Jeżeli chodzi również o energię, to też bardzo istotnym jest tutaj, aby to połączyć też z energią dźwięku, bowiem dźwięk również wpływa dość mocno na energię. Jesteśmy w stanie pobudzać poprzez odpowiednie wibracje dźwiękowe również oddziaływanie energii. Rozwój duchowy w XXI wieku przekracza granice jakiegokolwiek rozsądku. 75, może 80% ludzi stworzyło unikalne środowisko i nieprawdopodobne strefy zaburzenia. Patrząc dziś na wielkie kręgi ludzi, czy też istot, które we własnej imaginacji wypuszczają się na podbój wszechświata, obserwując ich, mam wrażenie, że większość tych ludzi nie tylko nie wzrosła, ale głęboko upadła. Bowiem ileż to ludzi egoistycznie myśli, że nauczą się w ciągu kilku kursów na przykład umiejętności ponad swoje przeciętne uwarunkowania.
Chełpią się, że na przykład przesłuchają audycję radiową i będą już wszystko wiedzieli. Ja zawsze uważałem, że najważniejsze jest tutaj własne doświadczenie i każdy ma swoje własne indywidualne doświadczenia, które oczywiście mogą w jakiś sposób pomóc innym. Być może możesz szukać ty czegoś przez całe życie, a ktoś tu już na przykład dawno temu doświadczył. Więc uważam, że warto. Tylko że też uważam, że przesłuchanie dwóch, trzech, pięciu, dziesięciu audycji nigdy nie da nam tej prawdy, którą sami jesteśmy w stanie doświadczyć poprzez własne doświadczenia. W naszym obecnym świecie ludzie walczą pomiędzy sobą, oszukują samych siebie, krzywdzą innych, wymyślając przeróżne historie tylko dla ociupiny własnej korzyści. Ważne są także związki tutaj karmiczne i każdy z nas wylądował na Ziemi właśnie z powodu własnych związków karmicznych. Nauczycieli, czy też wielkich mistrzów na całym świecie jest zaledwie naprawdę kilka procent, ale naprawdę patrząc dzisiaj na ludzi, nikt nie chce pozycji uczenia, bowiem mamy prawie samych tutaj nauczycieli. Każdy każdego poucza, zwraca mu uwagę, fajnie się komuś mówi, ale nie patrzy się na siebie. Ta grupa również zepsuje każdą myśl i nie pozwoli ona ani sobie, ani innym dojść do ich własnych wniosków czy też celów.
Jeśli ktoś na przykład chce uzdrawiać, pomagać innym, musi sam wyeliminować swoją własną karmę. Podczas na przykład uzdrawiania czy też pomagania musi być on, niechlubna dzisiaj nazwa, ale dosłownie musi być miłosierną osobą, życzliwą, pomagającą. Bowiem bez tego nie można uczynić dobrych rzeczy dla siebie i dla innych. Więc zatem jak ma to się do nauczycieli duchowych, którzy na przykład proponując swoją pomoc, nie oczyścili swojego ciała i umysłu? Jak ma się to na przykład do nauczycieli, którzy nazywają siebie nauczycielami, ale jednocześnie żrą mięso, nie widząc w tym tak naprawdę nic złego i że to, że na przykład w ich przeświadczeniu zwierzęta istnieją tylko po to, aby człowiek mógł się nimi po prostu odżywiać. To takie trochę przedmiotowe. W konsekwencji też również obniżając swój własny poziom energii, są oni mocno wtedy tak naprawdę zanieczyszczeni. Chcą na przykład przekazywać nauki z wyższych poziomów, czyli takie jakby channelingi, ale też nie rozumieją, że na przykład prawdziwe ludzkie życie powstało w przestrzeni wszechświata, gdzie tworzy się również inne życie z innej materii, które ściśle oddziaływuje na pole energetyczne każdego człowieka. Tak więc zatem wielką cechą ludzi światłych jest tutaj wspomniane wcześniej miłosierdzie, życzliwość do innych, które to daje też szansę jakby stworzenia unikalnego środowiska dla wszystkich istot. Organizmy niektórych ludzi są chore i mają chaotyczne przesłania.
Błąkają się oni w sferze energii ki i nie docierają oni do żadnych wyższych pól. Działają po omacku. Wierzą, że ocalą ludzi, jednak niestety niszczą tylko siebie. W sferze energii ki nie można nigdzie dotrzeć. Tutaj zbieramy wszystkie złe rzeczy, gromadzimy wobec siebie czynniki, które są de facto niezdrowe. Brudne ciała i umysły nie wzrastają bowiem na wyższy poziom zrozumienia. Zatem w świecie energii mamy trzy główne poziomy. Pierwszy poziom to energia ki. Drugi poziom to trójświecie, a trzeci poziom to prawo spoza trójświata. Energia ki jest na najwyższym poziomie.
Następny poziom w trójświecie jest tym, w którym oczyszczamy własne ciało i umysł. Długi i nieustanny proces, który polega na oczyszczaniu się, wznosi się do najwyższej trzeciej formy, czyli prawa poza trójświatem. Zostanie on przekroczony w chwili gotowości drugiego poziomu, czyli tak naprawdę wzniesienia własnych energii. Na drugim poziomie też ważne jest wszystko, co jest związane zarówno z ciałem, jak i z duchem, czyli odpowiednie wyżywienie, postępowanie, opuszczenie świata przyziemnego, miłosierdzie oraz współczucie do wszystkich czujących istot, bezwarunkowa pomoc oraz miłość. Wszystkie te czynniki wyniosą ciało oraz ducha do najwyższego poziomu, do tak zwanego ciała o wysokoenergetycznej materii. Dopiero tam zdolności osoby, która przekracza ten poziom, mogą być rozszerzone. Ja często mówię również o poziomie z dodatkowym ramem. Tak to często nazywałem w swoich audycjach. Na niskim poziomie energii ki żadne praktyki tak naprawdę są nieskuteczne. Należy zmienić swoje myślenie, swoją postawę.
Kto chce naprawdę osiągnąć wyższy poziom, musi zdać sobie sprawę, że jeśli nie przekroczy wyższych poziomów, żadnych cudów w swoim życiu nie dokona. Różne poziomy posiadają swoje prawa i można je zdefiniować jako prawa początkowe, średnie, jak i zaawansowane. Ludzie mocno spieszący się do swoich posług oczywiście nie za darmo malują innym oczy czy też wszystko, co potrafią. Buzkają swoimi wysokimi kwalifikacjami, dyplomami. Udowadniają, że posiadają wiedzę od wyższych istot duchowych i tak dalej, które to rzekomo spieszą na każde ich wezwanie. Dzisiaj najłatwiej jest zdobyć duchowy dyplom. Jest to tylko kwestia czasu i pieniędzy. I naprawdę, uwierzcie mi, pod każdą szerokością geograficzną stoją otworem podobne instytucje. Szkół jest pod dostatkiem i nie jest łatwo zmienić myślenie ludzi, że w ten sposób nie uzyskują żadnych kosmicznych darów. Zbyt dużo jednak szkód tak naprawdę ludziom wyrządzili ludzie, którzy nieśli fałszywe proroctwa.
Trzeba uważać tak naprawdę, co się czyta, jakie channelingi się czyta, jeżeli już się je czyta. I mieć zdrowy rozsądek. Bowiem tacy prorocy fałszywi często niosą przesłania, uczą na przykład, jak ćwiczyć. I to wszystko tak naprawdę. Ale z problemem, który dana osoba ma, zostawiają już samemu. To tak samo jak dzisiaj z medycyną. Daje tabletkę, na przykład jeżeli osoba jest chora psychicznie, uważając, że ta tabletka wszystko załatwi. Ale ja z rozmów z takimi osobami, kiedy kiedyś prowadziłem, to bardzo często jest tak, że na pewien czas to pomaga, ale i tak, kiedy wyjdziesz od tego lekarza, to problemy masz dalej w sobie. To tak wygląda. Ale aby naprawdę czegoś się tutaj nauczyć i cokolwiek przekazać, trzeba tak naprawdę samemu zagłębić się w siebie, poznać swoje prawa i przede wszystkim kroczyć własną drogą, bez pasożytów, po swojemu.
Bo uważam, że tak naprawdę każdy wie, co jest dla niego najlepsze i choćby nawet zrobił szafkę do góry nogami i postawił ją, to jeżeli uważa, że on to zrobił prawidłowo, to będzie jego racja. A wiadomo, że dla każdego będzie to wyglądać trochę już dziwnie i absurdalnie. To taki głupi przykład trochę, ale akurat to mi wpadło do głowy. Także dźwięk jest tutaj też bardzo istotny i trzeba naprawdę uważać też, co się słucha i jakiej muzyki. Ja mam zawsze prostą zasadę, że jeżeli coś mi nie odpowiada, to po prostu tego dalej nie słucham. Co tu jeszcze jest istotne? Istotne jest również to, aby pamiętać, że muzyka wpływa na pamięć. I mogę podać przykład Mozarta, który wykorzystywał obie półkule mózgu, czyli prawą i lewą. Jednoczesne działanie tych półkul zwiększało jego zdolność do uczenia się i taki mózg też szybciej przetwarzał informacje. Akurat kiedy wpływamy na mózg za pomocą dźwięku, który ma 60 uderzeń na minutę, zwiększamy około pięć razy swój naukowy potencjał.
Na przykład nie bez kozery Grecy śpiewali też swoje dramaty, bowiem oni rozumieli działanie dźwięku, czyli muzyki na nasze ciało. Oczywiście muzyka też wpływa na oddziaływanie, tak jak powiedziałem wcześniej, energii. Tak więc możemy również ukierunkować, kształtować energię, jeżeli użyjemy odpowiednich częstotliwości muzycznych. Dźwięki mogą mieć również efekty zdrowe. Znamy chyba doskonale, jak oddziałuje na nas muzyka usypiająca, nie usypiająca, tylko uspokajająca. Ale są też różne rodzaje Muzyki oddziałujących na różne określone partie umysłu, jak i również na nasze niefizyczne ciałka. Często korzystam z takich. Także jak powiedziałem wcześniej, że oddziałuje bardzo dobrze na zdrowie, ale również może oddziaływać negatywnie. I to właśnie ujawniają liczne eksperymenty naukowe przeprowadzane w różnych okresach czasowych. Jaką tak naprawdę potęgą dla człowieka może być właśnie muzyka.
Wolna muzyka spowalnia na przykład bicie serca, szybkość oddychania, obniża ciśnienie krwi. Szybkie rytmy przyspieszają i ciało zaczyna galopować. Cała sztuka polega na tym, aby dopasować do siebie odpowiednią muzykę. Nasze mózgi działają u każdego inaczej. Mamy ciała szybsze lub wolniejsze. Mało ludzi też wie, że nawet nie chce wiedzieć, że twarda muzyka, na przykład rockowa, wpływa na siłę mięśni. Ale mięśnie pod wpływem długiego słuchania rocka słabną, ponieważ ten rytm muzyki, tak zwany anapestik, niszczy symetrię pomiędzy obiema półkulami mózgowymi. Toteż właśnie wielbiciele tej muzyki z biegiem czasu słabną, gorzej wykonują swoją pracę, źle się uczą, są problemy z ich zachowaniem. Ogólnie te dźwięki wywołują u nich złe samopoczucie. To oczywiście w dłuższej perspektywie.
Na przykład Bob Larson, czyli pastor chrześcijański, egzorcysta, były muzyk rockowy dowiódł, jak za pomocą muzyki rockowej można gotować jajka na twardo, umieszczając je surowe przed koncertem pod sceną. Tak potrafi oddziaływać muzyka rockowa. Wyobraźmy sobie teraz mózgi ludzi umieszczonych pod tą sceną. Co by się z nimi stało? Aż boję się nawet o tym pomyśleć. Muzyka działa na wszystkie organizmy żywe, w tym także również i na zwierzęta i na rośliny. Wykonane jest też wiele testów, które udowadniają to. Naukowcy na przykład w Kanadzie udowodnili, że odpowiednie dźwięki zwiększają ilość mleka na przykład u krów. Kury niosą więcej jaj, a w byłym Związku Radzieckim odkryli, że nawet pszenica rośnie szybciej, kiedy dostarczymy jej odpowiedni dźwięk. Przypomnijcie sobie sytuację, zwłaszcza do kobiet, kiedy rozmawiają z kwiatami na przykład albo im śpiewają.
Robiono także eksperymenty na szczurach. Jedna grupa słuchała muzyki Bacha, a druga słuchała muzyki rockowej. Szczury z jednego pomieszczenia do drugiego pomieszczenia miały otworzony korytarzyk, poprzez który mogły wybierać rodzaj muzyki. Zdecydowanie wszystkie oczywiście w tym eksperymencie wybrały kogo? Bacha. Nie da się też zaprzeczyć, że muzyka ma potężną moc, bowiem znamy na przykład biblijne trąby jerychońskie. Ich dźwięki burzyły mury samego wielkiego Jerycha. Także dźwięk, muzyka potrafi na nas wpływać dość mocno, ale i nasza osobowość dopasowuje się do danej muzyki. Zatem więc wszystko zależy od tego, jakie jest nasze osobiste pole energetyczne. Jeżeli jest ono na przykład wysokie i pełne pozytywnych wibracji, zdecydowanie tą osobę będą drażnić dźwięki rockowe.
Wybierze raczej muzykę klasyczną i harmonijną dla swoich pól. Przeciwnie będzie na przykład z osobami o niskich polach energetycznych, które są na przykład mocno zawirowane, bowiem taka osoba zdecydowanie lepiej poczuje się w dźwiękach muzyki rockowej. Tym samym z biegiem czasu osłabi jeszcze mocniej własną energetykę. I oczywiście, jakie będą tego konsekwencje? To już chyba przedstawiłem wyżej. Jak oddziałuje właśnie ta muzyka? Ludzie na przykład szczęśliwi słuchają innej muzyki niż smutni. Nasze emocje mają też wielki wpływ na rodzaj muzyki, jaką słuchamy. Na przykład inaczej zadziała na nas spokojna muzyka oraz inaczej hałaśliwa. Wiadomo również, że hałas nie pozwala przetwarzać szybko naszych informacji.
Osłabia na przykład myśli twórczego myślenia. Czujemy się przytłoczeni, osłabieni. Chociaż na początku potrafi dać kopa niczym narkotyk. Podobnie również wpływa na nas temperatura oraz światło. Te wszystkie czynniki źle wyważone w naszym życiu wywołują w nas depresję. Nasze wybory muzyczne kształtują również naszą osobowość, toteż nie traktujemy muzyki z przymrużeniem oka. Zresztą o tym bardzo dobrze wiedzą na przykład Może się zdarzyć nawet u pracodawców, że pracodawcy się wypytują, kiedy staramy się o pracę, jakiego rodzaju muzyki. To wszystko jest już od dawna znane i niektórzy ludzie, szczególnie pracodawcy, poprzez informację, jaką im udzielimy odnośnie muzyki, jakiej słuchamy, są w stanie już wyciągać pewne wnioski odnośnie danej osoby. Także jak powiedziałem wcześniej, nasze wybory muzyczne kształtują naszą osobowość. Toteż nie traktujemy muzyki z przymrużeniem oka.
Podobnie jak tekstów piosenek, które zadziałają na nas w różny sposób: albo nas otworzą na jakieś działanie w sposób prawidłowy, albo zadziałają szkodliwie i potrafią one wtedy wzbudzić ekstrawagancję lub też ukształtują odpowiednią stabilność emocjonalną. Dziś wiemy już, że świat muzyczny, szczególnie w obecnej dobie, ma naprawdę ogromny wpływ na nasze życie. Muzyka również jest programowalna w dzisiejszych czasach i również bardzo mocno może wpływać na zachowanie. Muzyka, która jest nam dzisiaj serwowana, jest też wielkim sterownikiem, a szczególnie dla ludzi młodych. I trudno tego nie zauważyć, że na przykład dzisiejsze bity muzyczne czynią naszą młodzież bardziej agresywną. I dlatego też mamy więcej przypadków chorób psychicznych, samobójstw, pobić i dziwnych zachowań wśród młodych ludzi. Nie mówię tu oczywiście o narkotykach i tak dalej, bo to są też jeszcze inne elementy. Mówię tutaj bardziej o oddziaływaniu muzyki na mózg, a szczególnie młody mózg. Tutaj też nadmienię w paru słowach wpływ rozmów telefonicznych na nasze umysły, które mocniej rozpraszają energię niż normalne rozmowy twarzą w twarz. I też dlatego bardzo proszę, szczególnie młodzież, ograniczcie te swoje rozmowy za pomocą tych telefonów, bo ja na przykład rzadko korzystam z telefonu.
Zawsze byłem przeciwnikiem tych telefonów, a jeżeli już korzystam, to na zestawach głośnomówiących bądź troszkę dalej jednak od ucha, bo już jest masa dowodów udowadniających wpływ nawet telefonii komórkowej na umysł. Także rozmowa, muzyka może nasz umysł uspokoić albo też uczynić go bardziej zmęczonym. A tu jest już dla nas głośny sygnał ze strony naszego własnego umysłu, który brzmi: „Chcę odpoczynku”. Także uważajmy z tym wszystkim. Mógłbym tu jeszcze o tym dużo rozmawiać, ale mam tutaj dość spore materiały, ale wydaje mi się, że to miał być tylko taki zalążek, podkreślenie tego, że muzyka również wpływa na całe zachowanie naszego ciała fizycznego. Ale tak jak powiedziałem wcześniej, muzyką możemy też wpływać na rozmieszczenie. Tutaj jeszcze chciałem powiedzieć o tym ruchu energii. Tylko spojrzę jeszcze, jak tutaj wygląda sytuacja. Co prawda już prawie dwie i pół godziny audycja. I was też widzę, że jest sporo.
Pytań nie zadajecie. Dobra, to w takim razie mniej więcej co około 30 minut jakiś przerywnik muzyczny puszczam. To puszczę w takim razie wam kolejny utwór. Ibizan Dream Bird, czyli śpiący ptak. Śniący ptak. Coś w tym sensie przetłumaczył. Dobra, to puszczę to. Jeszcze trochę opowiem o ruchu energii. I może coś jeszcze o wykorzystaniu energii w samoleczeniu własnego ciała. „U nas energia wyprzedza zawsze inteligencję i co pokolenie jest rzeźbą.” Cyprian Kamil Norwid.
Tutaj nie chcę was za bardzo zamulać definicjami książkowymi, ale jeżeli chodzi o energię, to możemy powiedzieć, że energia jest nierozłącznie związana ze świadomością. Świadomość zawsze niesie ze sobą dynamiczną energię, czyli radiację jako naturalną ekspresję siebie samej. Tak samo wszystkie formy energii niosą ze sobą świadomość, która ją definiuje. Jeżeli chodzi jeszcze o ruchy energetyczne, jak odbywa się ruch energii. Energia bardzo często, przynajmniej u mnie tak to jest, wpływa zawsze od góry. Oczywiście można kierunkować energię również wpływającą od dołu. Nie widzę z tym problemu. Jest to kwestia praktyki. Z tego, co pamiętam, kiedy zacząłem praktykować pracę z energiami, te energie na początku spływały do mnie od dołu. Dopiero później, kiedy się doskonaliłem, kiedy zacząłem wyczuwać energię przepływającą przez palce, czy też właściwie unoszącą się gdzieś nad ciałem fizycznym.
Kiedy zacząłem zauważać te pola energetyczne i ruchy pola energetycznego, jak energia kierunkowuje się w dane miejsca, punkty mojego ciała, na przykład w stopy, w palce czy w dłonie, czy na uszy, czy jeszcze gdzie indziej. Wtedy zaczęło się wszystko tak naprawdę zmieniać i energia zaczęła być bardziej kierunkowana. To tak, jakbym odblokowywał w sobie pewne kanały, oczyszczał je, udrażniał tak, aby energia mogła już swobodnie przepływać. Przepływ energetyczny i kierunkowanie odbywa się w stanie pomiędzy. To jest cienka granica. Odbywa się to już prawie przed efektem opuszczenia ciała fizycznego. Jest to bardzo cienka i wąska granica. Czyli praktycznie jesteśmy już prawie na wyjściu, ale nie do końca. Ja mówię na to stan zawieszenia i w tym stanie najbardziej są widoczne te wszystkie ruchy. Ja bardzo często energię też rozdzielam.
Na przykład robię sobie takie skróty. To znaczy, przypuśćmy, boli mnie prawe kolano, to kiedyś tam dawno temu kierunkowałem energię w to miejsce. Wyobrażałem sobie na przykład poprzez wizualizację jakiś taki biały punkcik, który się od środka rozrastał i próbował zniwelować ból, czy też jakoś naprawiać tą część ciała. I rzeczywiście to naprawdę przynosiło świetne efekty. Ale później stwierdziłem, że po co ja mam sobie reperować, czy też naprawiać jakąś część ciała jedną, jak mogę zrobić w tym czasie parę rzeczy. I robiłem tak, że tworzyłem sobie kuleczkę taką nad brzuchem i ją później rozdzielałem na mniejsze. Skumulowałem w jakąś formę wizualną. Kierowałem ją w stronę serca, tak aby to jeszcze wzmocnić i podnieść. I później sobie rozbijałem na mniejsze kuleczki i wysyłałem w różne miejsca tak, żeby za jednym zamachem załatwić wiele rzeczy. Wiecie jak to jest.
Chce się szybko wszystko, nie? To są oczywiście doświadczenia, które sam sobie można robić. I na pewno na jednych zadziała bardziej, a na innych mniej. Ale wydaje mi się, że to jest chyba też dobry patent, żeby po prostu sobie naprawiać. A często robiłem tak, że rozdzielałem swoją świadomość, łączyłem z energią. Zresztą miałem kiedyś też takie doświadczenia senne, wizyjne, gdzie były pokazywane te procesy łączenia się różnych elementów typu energia, myśl, słowo, muzyka. Bo często też, kiedy wprowadzałem się w trans, to jakiejś tam muzyki używałem i to było mi często przedstawiane w formie wizualnej. Wibracja też, gdzie tak naprawdę jak można zobaczyć ją? Można poczuć, tak? A w wizjach, w tych już niefizycznych rzeczywistościach było mi to pokazywane, jak to się wszystko jakoś tak fajnie, dziwnie łączy i powoduje różne rzeczy, różne efekty, które gdzieś tam się zadziały w tej przestrzeni.
Dobra, tak. Dwie godziny 36 minut audycja. Wydaje mi się, że chyba na tym zakończę. Tak jak wspominałem za tydzień będzie audycja Periscope z nagraniami snów. Jak ktoś będzie chciał dzwonić to uruchomię linię telefoniczną. Dziś nie uruchamiałem, bo i tak z reguły nikt nie dzwoni. Chyba że ktoś by mi dał info na czacie, to bym wtedy włączył. Ja myślę, że puszczę po audycji ambient. Audycja tak czy inaczej na YouTube się nagrywa, więc za chwilkę wrzucę na YouTube audycję oraz obrobię ją, także w ciągu pół godziny powinno być już wszystko dostępne. W tym czasie wy sobie posłuchacie tutaj ambientu.
Kosmiczna noc. Kosmiczna moc uzdrawiająca. Co ja się tak kurczę dzisiaj dziwnie? Dawno nie nadawałem i wypadłem z rytmu nadawania. Cosmic Energy. Naprawa. Medytacja. Podróże 9997. Kurczę! 999 herca.
Co oglądałem wczoraj odcinki na YouTubie o mafii i mi się teraz policja wchramoliło. No dobra, to w takim razie wracamy do normalnego cyklu. Powinny być przynajmniej przez ten okres zimowy audycje cykliczne. Zaplanowałem do końca roku przenosiny archiwum, ale być może to potrwa do stycznia, mniej więcej końcówki, bowiem radio będzie przechodziło już na własny serwer. Fizyczne serwery, a nie jakieś tam wirtualne, więc archiwa będą u mnie już dostępne na serwerze. Coś się tam pozmienia na stronie jeszcze wkrótce. Ja dziękuję tu Ivelliosowi za możliwość streamowania. Radio Cenzura. To tyle. Jeżeli chcecie jeszcze, tak napomnę na koniec, jakieś sny, żeby wasze były słuchane, tylko proszę, ja z reguły anonimowo wszystko traktuję, więc jeżeli ktoś będzie chciał nagrać, to żeby za dużo swoich personalnych rzeczy nie dawał.
Prywatnych, to znaczy takich identyfikujących, żeby też czasami później przez hejterów nie miał problemów i tak dalej, ale chciałby się na przykład snem podzielić to zapraszam na stronie radiodreamtime.com zakładka Społeczność i tam jest link do komunikatora, gdzie można się nagrać bądź wrzucić sny pisane. Snów mam naprawdę już sporo. Ja mam też swoich parę od kilku słuchaczy. Mam sny pisane, które też nie wszystkie czytałem, a wiele dostawałem od ludzi. Jakoś tak wychodziło, że nie byłem w stanie, bo na przykład inny tytuł audycji był i tak dalej. I też brakowało mi właśnie audycji takiej luźnej. Bo tutaj raczej takie moje przemyślenia z doświadczeń, wyciągniętych rzeczy i tak dalej. Jeżeli chodzi jeszcze o energię, to tutaj też jest ważny element, że energię można również wykorzystać do przesyłania innym osobom, wspomagania ich energetycznie. Na przykład ja takie coś robiłem, kiedy mój ojciec leżał w szpitalu i to naprawdę pomaga. Tylko trzeba pamiętać o jednej rzeczy.
Nigdy nie oddajemy swoich własnych energii, a jedynie jesteśmy katalizatorem, wzmacniaczem energii. Ja na to mówię energia chi praniczna, czyli pobieramy energię kosmiczną ze źródła, ponieważ mamy taką możliwość, że jesteśmy w stanie przekazywać tę energię, bo na przykład jesteśmy w miarę odblokowani. Możemy tę energię warunkować w określone miejsca bądź też określone grupy ludzi i tak dalej. Ja to często robię, kiedy się oczyszczam, kiedy na przykład mam zamiar mieć OOBE albo jakiś fajny świadomy sen. Więc zanim dotrwam do tego, to stosuję swoje triki, różne mechanizmy, które się nauczyłem i z automatu właściwie to już robię. I też oczyszczam się i dzielę się energią, ale nie własną, tylko zaczerpniętą od uniwersum. Dobra, jak już zaplanowałem, to puszczę jeszcze ten jeden utwór muzyczny. Po tym będzie koniec audycji. Będzie kilkanaście sekund przerwy, ponieważ muszę zakończyć transmisję, która mi się nagrywa na YouTube. I po tej przerwie godzina jedenaście minut i dziesięć sekund puszczę wam króciutki ambient.
Także nie będzie długi ambient dzisiaj. Ja w tym czasie obrobię audycję, wrzucę na YouTube, na Bitute'a i to wszystko. Także dziękuję wam za to, że dzisiaj byliście. Jak sobie tak patrzyłem na liczniki, to było naprawdę sporo, bo około 100 osób. Gdyby YouTube jeszcze normalnie u mnie chodził, to pewnie byłoby więcej, bo w ciągu chyba 15, 20 minut było chyba z 40 wejść na początku audycji. Ale trudno. Może być to też związane z tym po prostu, że u mnie też internet szwankuje. Ostatnimi czasami w poniedziałek miałem w ogóle cały dzień problem z internetem, do tego przeciągałem kable, bo mam wszystko na kablach. A łącze mam naprawdę szybkie, więc nie wiem, dlaczego z tym YouTubem jest tak, a nie inaczej. Tym bardziej, że jest na osobnej maszynie nadawanym.
Lepszej maszynie niż na tej, której teraz nadaję stream. W sensie, że lepszy procesor. No ale cóż, tak bywa. Dobra, trzymajcie się. Miłych, świadomych, kolorowych, pięknych snów. Pracy z energiami. Jest to długi proces, jeżeli chodzi o pracę z energiami. Oczywiście można mieć też predyspozycje. Ja mam takie urodzeniowe predyspozycje, że właśnie z energiami coś tam mam. Te zdolności radiestezyjne.
Śmiałem się ostatnio ze znajomym, bo mówię, że mogę nawet rękoma leczyć. Ale to takie były podśmiechujki. Także jeszcze raz: kolorowych, świadomych snów. Trzymajcie się, do następnego razu. Jak macie jakieś propozycje tematów, to przysyłajcie. Co byście chcieli, żebym poruszył, bo oczywiście mam swoje tytuły i tych tytułów jeszcze jest sporo. Tematów audycji, które bym chciał poruszyć, ale to jeszcze naprawdę trochę potrwa, zanim dokończę, bo zaplanowałem na kilka sezonów i to się później wszystko rozmyło. Związane z różnymi rzeczami. Aha, i może być jeszcze nowa audycja z Livią. Okej, może być nowa audycja z Livią, ale to też jeszcze potrwa, bo coś tam się jej zaczęło psuć w komputerze i jest w trakcie kupowania nowego.
Zanim to wszystko zrobi, to trochę potrwa. A Livię możecie usłuchać w Radiu Cenzura. Bardzo fajna kobitka. Poznałem ją osobiście. Poznaliśmy się kiedyś w Irlandii, w górach, tam, gdzie mieszkał książę. Ciekawa wiedza. Widziałem ją w pracy, jak zajmuje się energiami. Ja sobie też wtedy, pamiętam, eksperyment zrobiłem z nią i też to wyczuła i wiedziała nawet kto. Powiem wam ten eksperyment był fajny. Była pewna dziewczyna, która miała problemy gdzieś w barkach, coś tego typu.
Ona się zresztą wyleczyła. Miała raka dwóch piersi i wyleczyła się z tego sama. I autentycznie się wyleczyła, bo chodziła do lekarza, leczyła się, brała jakieś leki i później przestała i zaczęła się sama leczyć. I po jakimś czasie, kiedy robiła badania, okazało się, że nie ma nic. I zajęła się właśnie energiami. Był taki eksperyment. Była to grupka kilkunastu osób wtedy. Byliśmy wtedy na imprezie Radia Cenzury w Baba Yaga House w górach Wicklow w Irlandii. Był robiony ten eksperyment, a ponieważ ja też energiami się bawię i tak dalej, więc kiedy zrobiła ten eksperyment, widziałem na własne oczy, gdzie energetycznie wyciągała z tej danej osoby pewne brudy. I rzeczywiście zabieg trwał około 10, może 15 minut.
Nic nie było. Kobita nic nie czuła. Ta, która miała robiony zabieg. I później robiliśmy jeszcze inne eksperymenty. To było coś na zasadzie badania biopol uczestników. I w którymś momencie podchodziła do mnie, jeszcze kolega siedział obok na sofie. Ja zrobiłem taką energetyczną blokadę wokół siebie i tak jakbym wydawał jej telepatycznie myślami informacje. I rzeczywiście, kiedy popatrzyłem się, bo tam były kafelki na podłodze, powiedziałem, że przy tej kafelce ma się zatrzymać. Stworzyłem taką energetyczną blokadę. Pamiętam, jak ona dochodziła do mnie.
To było coś takiego, że coraz wolniej. Ona mi później opowiadała, że czuła taką gumę, zagęszczenie jakieś. I doszła do tej kafelki. Patrzyłem się na nią, ale starałem się to tak robić, żeby tego fizycznie też nie pokazywać. Ona doszła do tej kafelki i powiedziała: „Koniec, więcej nie pójdę”. A nie wiedziała, że ja takie coś robię. To po prostu był mój eksperyment na niej, na żywej tkance organizmu. I później, jak żeśmy oczywiście już sobie rozmawiali po tym wszystkim na zewnątrz o wrażeniach i tak dalej. Co właśnie mówiła mi tam pewne rzeczy, które widziała, które się tam gdzieś zadziewały wokół niej. Fajny to było bardzo fajny zabieg i bardzo fajnie było widać zawodowca, który zajmuje się energiami i który sam się przede wszystkim kiedyś wyleczył z raka.
Ma swój gabinet, w którym się zajmuje różnymi rzeczami, między nimi energiami. Także jest to zawodowiec mocno pracujący z ludźmi. Dobra, to tyle. Liwia się tam kiedyś pojawi, prawdopodobnie w styczniu, może trochę wcześniej, bo się coś ostatnio napaliła na nadawanie, także zobaczymy co będzie. Dobra, trzymajcie się kochani. Dzięki za spędzony wieczór, było was naprawdę sporo, prawie stówka. Co na czwartek i tak jest bardzo dużo. W sobotę albo w niedzielę będzie prawdopodobnie audycja na YouTubie. Kolejna część Mole Koły Duszy, ale to zobaczymy jak to jeszcze zrobię. Być może to będzie na live'ie albo już jako gotowy podcast.
To wszystko. Tu Ivellios mi napisał jeszcze. Sprawdzę czaty czy coś ktoś napisał. Okej, ja też ci dziękuję Kudłaty. Sprawdzę jeszcze czy ktoś coś napisał, żeby nie było, że kogoś olałem. Dobra, to chyba tyle na dzisiaj. To w takim razie ostatni utwór muzyczny. Manual „Miliony gwiazd”. A ja kończę i do następnego razu. A po audycji będzie godzina 11 minut Ambient.
Trzymajcie się, bądźcie zdrowi. Do następnego razu. Cześć. Projekt i realizacja Radio Paranormalium.