[00:01] - Teoria chaosu.
[00:23] - Welcome to the real world. Deny everything. No one.
[00:43] - The truth is out there.
[01:11] - Witam was bardzo gorąco i serdecznie. To jest audycja Teoria Chaosu. Jak co tydzień w piątek po północy audycja o spiskach, rzeczach niewyjaśnionych w czterech polskich radiach internetowych. Między innymi w Radiu Paranormalium, Radiu Dreamtime, LCP Radio oraz Radiu Wolne Media. Pozdrawiam wszystkich słuchających audycji. Także jeżeli słuchacie offline później, jakiś czas później, może rok, może dwa, może trzy. Dziś jest 21 czerwca 2019 roku. Czas płynie w jedną stronę, chociaż naukowcy z tym się spierają. Fizycy natomiast tak. Coraz szybciej, coraz szybciej.
Im starsi jesteśmy, tym to odczuwamy coraz szybciej. Zanim przejdę do newsów, jeszcze chciałbym polecić stronę audycji teoriachaosu.info. Tam możecie zostać także sponsorem jeśli chcecie przez tą stronę. Wystarczy kliknąć i przeczytać instrukcję. Ostatnio właśnie dodałem możliwość wpłaty w różnych kryptowalutach nowych. Jeżeli macie jakieś zbędne to bardzo dziękuję za wszelkie wpłaty. Oczywiście, jeżeli chcecie zostać anonimowi to możecie, ale także jeżeli dokonacie wpłaty to możecie poinformować. Ja oczywiście dochowuję pełnej dyskrecji, jeśli chodzi o informacje. Także zdarzyło mi się rozmawiać z polskimi służbami. Nie ujawniłem nic i zresztą nie pytali się mnie tak naprawdę.
Nie pytali się. Raczej to oni wypytywali się słuchaczy, bo były dwa przypadki, że służby polskie, służby specjalne polskie odwiedziły dwóch słuchaczy audycji. Także tak to się dzieje w Polin za rządów dobrej zmiany. Takie rzeczy to nie bywałe, które się odbywają dzisiaj, czyli odwiedza się słuchaczy audycji spiskowych, prawda? W Polsce. To dotyczy osób, które są w Polsce. Tak. Także wielkie podziękowania za wszelkie wpłaty. No i taki też news, że w przyszłym tygodniu, czyli od poniedziałku możecie się spodziewać już nowych materiałów, które będą w różnych miejscach, na nowym kanale i na YouTubie, ale przede wszystkim, bo z YouTube'a to będą raczej zajawki tylko, ale na Bitchute będą wrzucane filmy. Właściwie nie filmy, tylko te materiały obiecane, które tutaj ze spotkania były nagrane, a także inne.
Ze względu na to, że tak jak już mówiłem, będę rozwijał nowy projekt przez wakacje, spróbował zebrać fundusze na niego, ale wszystko ci, którzy byli na spotkaniu, te wszystkie osoby wiedzą dokładnie co jest, także są już szczęśliwcami, którzy się o tym dowiedzieli miesiąc temu. Natomiast jeśli się nie dowiedzieliście, to w przyszłym tygodniu już się dowiecie. No i będziecie mogli też wesprzeć nowy projekt, który będzie częściowo powiązany oczywiście z tą audycją Teoria chaosu, ze spiskami, ale bardziej w kierunku luźnym, aby jak to mawia Vinny Eastwood, taki można powiedzieć jeden chyba z najlepszych dziennikarzy spiskowych na świecie, przynajmniej najbardziej zabawnych, że przynajmniej jeżeli tak ma dojść do Holokaustu ludzkości, to przynajmniej się trochę pośmiejmy. I tak też będę właśnie czynił, bo w tej chwili tak zwanych budzenie ludzi już nie ma sensu. To już jest za późno. W tej chwili obudzeni śpią. Jak już kiedyś robiłem audycję o tym, że nie ma sensu budzić obudzonych, bo i tak wchodzą następnego dnia w powtórny sen. To już jest rozgrywka w tej chwili finałowa, jest początek końca, można powiedzieć. Według mnie, według niektórych być może też. Według niektórych absolutnie nie, ale myślę, że to już jest finał.
Także no, ale za chwilkę jeszcze powiem newsy z zeszłego, także jeszcze chwilkę was w niepewności potrzymam, ale już w tym następującym tygodniu się wszystko Okażę i za tydzień powiem wszystkie szczegóły w audycji „Teoria chaosu”. Przez chwilą omówię te wszystkie szczegóły. Także zapraszam was do śledzenia informacji na stronie Teorii chaosu. Będą udostępnione te materiały. Jeszcze raz podziękowania dla wszystkich sponsorów, a także wszystkich słuchaczy, że jesteście z tą audycją. Słuchacie wielce niepokojących informacji i nieczęsto, czy właściwie często niepozytywnych. Ale dzisiejszy świat jest dosyć mało pozytywny i dosyć przygnębiający. Mam sporo newsów, które dla was zebrałem. Może zacznę od najciekawszego. Amerykańscy senatorzy otrzymali tajne dokumenty Pentagonu w sprawie UFO.
Marynarka Wojenna USA, US Navy jest autorem filmów, materiałów w sprawie obserwacji UFO. Trzech amerykańskich senatorów otrzymało te tajne dokumenty Pentagonu. To jest niby reakcja na zwiększanie ilości składanych zapytań właśnie w sprawie UFO. Ci senatorowie składali informacje w tym temacie, także ciekawe. Jeden senator, niejaki senator Warner uważa, że musi wyjaśnić sprawę do końca dotyczącą UFO i napotykania w powietrzu tych obiektów dziwnych i tak dalej. Dosyć ciekawa sprawa. W Polsce chyba to bez echa w mediach mainstreamowych przeszło, chociaż nie wiem, bo nie śledziłem, ale w mediach internetowych w Polsce o tym huczy dosyć. To jest bardzo ciekawa sprawa i na serio. To nie są żarty. UFO to nie żarty, nie żadne demony i tak dalej.
Także bez przesady. Kolejny news jest o Australii. Policja zastrasza dziennikarzy w Australii. Nie tylko w Polsce, jak widzicie, ale także i w Australii. Australian Broadcasting Corporation w Sydney. Do tej korporacji weszły służby policyjne australijskie oraz do domu dziennikarki News Corporation, Anniki Smethurst. Z Canberry chyba to jest. Dlaczego weszli? Bo chcieli poznać źródła informacji, w których zawarto przecieki z rządowych posiedzeń. Są to oczywiście sprzeczne z prawem prasowym rzeczy, bo prawo do zachowywania anonimowego źródła jest podstawowym prawem dziennikarstwa.
Tak jak do niedawna też było prawo księży do spowiedzi, że nie muszą ujawniać przestępczych działań ludzi, którzy się spowiadają. To jest łamanie takich elementarnych, demokratycznych zasad, ale jesteśmy chyba przyzwyczajeni do tego. W tej chwili idzie drogą Australia amerykańską, czyli drogą Patriot Act, kompletnego zdeptania wolności. Szczególnie wolności mediów, wolności słowa. Kolejny news, tym razem też dosyć niepokojący. Dwóch republikańskich senatorów zostało zastrzelonych w ich domach. Czy to nie seryjny samobójca? Ale made in USA, a nie polski seryjny samobójca. Pani Linda Collins-Smith została zastrzelona oraz senator Jonathan Nichols. W zeszłym tygodniu, chyba dwa tygodnie temu zostali zastrzeleni.
Ale news jest dosyć świeży, z czerwca. Nie sprawdziłem, to musicie mi wybaczyć, za co został zastrzelony pan Jonathan Nichols. Zawsze jest mowa w seryjnym samobójcy, że ktoś tam strzela. Jacyś chcieli ukraść szefowi, panu Papale, szefowi policji. Chciano ukraść The Esper. Tak jakoś chcieli ukraść, że zastrzelili go, ale nie ukradli finalnie tego Espera, uciekli. Szefa policji zastrzelono. Okej, dobrze. Tak jak już mówiłem, Johna Nathana Nicholsa. Nie wiem dlaczego.
Natomiast pani senator Linda Collins-Smith została zastrzelona najprawdopodobniej za to, że ujawniała handel dziećmi w Stanach Zjednoczonych na szeroką skalę. Zaczęła mówić, że porażające rzeczy są. Chciała zeznawać w sądzie w tej sprawie i na pewno by nie poddała się, bo była waleczna w tym i zapowiadała, że będzie tę sprawę do końca próbowała wyjaśnić. Do końca swojego życia, bo niestety ją zamordowano. Także przykra sprawa. Do tej sprawy jeszcze myślę, że powrócę, bo są jeszcze nowe, różne ciekawe informacje o Pizzagate. Jest kompletna dezinformacja w tym temacie. Próbuje się w tej chwili odwracać kota ogonem. Znowu na Ruskich się zrzuca wszystko i tak dalej. Znamy tą śpiewkę.
Co złego, to Rosjanie. Trzeba po prostu wykazać się zasadą rzymską cui bono. Kto korzysta na tym, co się dzieje? Często jest tak, że to jest jedna zasada, a druga zasada też jest taka po nitce do kłębka. To też jest bardzo istotne. Czyli nie to, co nam media przedstawiają, to, co przedstawiają różne fakty, tylko że trzeba sprawdzić to wszystko i zobaczyć, jakie fakty były znane wcześniej. Dobrze. Do Pizzagate wrócimy i to powiążemy właśnie z handlem dziećmi i z tymi morderstwami niedawnymi. Kolejny news. Uczeń został wyrzucony z klasy, bo powiedział, że są tylko dwie płcie.
To w Szkocji. Niesamowite rzeczy. Siedemnastolatek został pouczony przez 56-letniego nauczyciela, że nie może tak mówić, że to jest szkoła, która jest integracyjna i tak dalej, że to, że tamto i nie może mówić, że są dwie płcie, tylko może być ich 70, nawet 60, 50. Dowoli. Cóż, rok 1984 nadchodzi i można powiedzieć marksizm kulturowy na pełnej mocy wkracza i możemy się tego spodziewać coraz więcej. Po prostu nowomowy, kompletnej nowomowy, zidiocenia ludzi, zastraszenia, bo przecież ci nauczyciele są zastraszeni, że jeżeli będą zezwalali na to, że uczniowie będą mogli mówić takie kłamstwa oczywiste, że są dwie płcie. Trochę się śmieję, ale to jest idiotyczne. To jest Monty Python po prostu. Na naszych oczach jest Monty Python, a ludzie myślą, że to jest na serio. To jest po prostu kompletnie postawienie wszystkiego na głowie.
I jak mawiał Konfucjusz, że naprawy czegokolwiek, przede wszystkim państwa i tego, co nas otacza w naszej rzeczywistości należy rozpocząć od naprawy pojęć. Straciliśmy informację, co jest prawdą. Nie wiemy, co jest prawdą. Niektórzy zakładają, że mamy kilka prawd i tak dalej, że każdy ma swoją prawdę i tak dalej. Cenzuruję i usuwam niektóre komentarze, jeżeli nic nie wnoszą. Jeżeli zobaczę, że nic nie wnosi, to uznaję to za trolling i usuwam. Jeżeli zrobiłem to, ktoś uważa, że jest poszkodowany, no trudno. Tak jest. Po prostu się musisz poprawić tutaj Ximbi i pisać z sensem. Proszę pisać.
Nie pisać dyrdymałów lub nie trollować. Także to jest z Wielkiej Brytanii. Kolejny news, tym razem z Polski. Też bardzo smutny. Tamten to był montypythonowski, a teraz jest niestety tragiczny. 11-miesięczny Szymek został odłączony od aparatury i zmarł bez poinformowania rodziców uprzednio. I jest pytanie, czy zabiła go szczepionka. Wszystko wskazuje, że tak może być, że właśnie szczepionka, która była zaszczepiona dosłownie kilka tygodni wcześniej, chyba dwa tygodnie wcześniej. Dziecko zostało po prostu w zapaści. I musiało być podłączone do aparatury.
Mariusz pisze, że polski Alfie Evans. Alfie Evans, tak. Można porównać. W tym momencie jest podobna sprawa. Nie wiem, czy był wzięty na części zamienne, tak zwane, bardzo pejoratywnie mówiąc. Nie wiem. To są straszne rzeczy i ktoś powinien za to odpowiedzieć. Niestety w Polsce nie ma odpowiedzialności żadnej. Big Pharma rządzi i dopóki ludzie się nie wezmą na poważnie za swoje zdrowie, nie będą walczyli z systemem, to nic się nie zmieni. Zapaści dostał 21 stycznia, wtedy kiedy niedługo wcześniej podano mu szczepienie na pneumokoki i tak dalej.
Także szczegółowe sprawy tu są wyjaśniane. Są audycje też w internecie. Wiem, że w Riallu24 chyba jest dobra audycja w tym temacie. Troszeczkę was przepraszam, bo jest spory trolling na czacie, także staram się to pousuwać. Tutaj jeszcze Lejs prosto z pieca pisze, że miał jechać lekarz z USA. Jeszcze odłączyli go przed przyjazdem specjalisty właśnie od takich ciężkich przypadków. Tak, racja. Nie wiem, czy to automaty po prostu, bo chyba raczej nie sądzę, że to są prawdziwi ludzie. Ci trolle wykorzystują automaty. Nie mówię, że sztuczną inteligencję, ale uruchamiają automaty pewnie, bo to są jakieś z automatu pisane głupoty tych różnych trolli.
Atak jest, ale póki co tylko na czacie. Dobrze, zostawmy tą sprawę. Będę wracał do tych spraw, ale to już mówię może raczej w innych mediach, mniej spiskowych. Tak jak już mówiłem, za tydzień wszystkiego się dowiecie. Kolejny news. Polska importuje coraz więcej śmieci. Myślałem, że to żart, ale naprawdę Polacy importują śmieci. Różne atomowe, jądrowe, wszystkie. Najlepsze, jakie chcecie, do wyboru, do koloru. W 2005 roku przykładowo zaimportowaliśmy 154 tysiące ton, a już w 2018 roku 434 tysiące ton.
Z Wielkiej Brytanii, z krajów dużo bardziej uprzemysłowionych jadą do Polski tony, tak jak mówię, tysiące ton śmieci. Nie wiem, czy to nie jest jakiś humbug ten news. Niby też money.pl napisał i jakieś inne, ale nigdy nie można wierzyć temu, co teraz piszą. Trzeba wszystko sprawdzać. Nie miałem czasu dobrze sprawdzić tego. I to niby Główny Inspektorat Ochrony Środowiska takie dane podaje. Nie sprawdziłem tego, czy on to tak podaje, czy nie, już musicie sami sprawdzić. Ale że importujemy śmieci, to znana sprawa. Ostatnio była znana z Wielkiej Brytanii, jak tam różne syf trafił. Dobrze.
Kolejny news. Nasz kochany pan Rafał Gaweł, który donosił na wszystkich. Na mnie nie doniósł, nie zdążył. Podejrzewam, bo jakby jeszcze chwilkę w Polsce posiedział, to być może i by doniósł. Założyciel Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich, Ksenofobicznych. Też pracował dla niego, tego ośrodka. Co się okazuje? Pan Rafał Gaweł jest skazany wyrokiem sądu, ale uciekł z Polski do Norwegii, bo przestraszył się, że będzie musiał dwa lata spędzić w odosobnieniu, więc uciekł do Norwegii. Nie oczywiście za pomawianie ludzi i za robienie im złych rzeczy, tylko za defraudację pieniędzy, że Sorosa okradł. Soros po prostu się zemścił na nim troszkę, bo okradł Sorosa.
Trzeba przyznać, że móżdżak niesamowity, żeby Sorosa okraść. Nie tylko Sorosa, bo tam wielu różnych ludzi okradł, różne banki, nie banki. Także szacun tutaj naprawdę. Ma łeb chłopak. Znaczy facet, już nie chłopak. Facet ma łeb jak sklep. Żeby Sorosa okraść, to trzeba naprawdę mieć dużo w głowie. I co zrobił? Uciekł do Norwegii i w tej chwili dostał paszport norweski. Także szybciutko można.
Widzicie, jak trwoga, to do Boga. I Norwegia dała temu kryminaliście paszport. Zresztą Skandynawia była od dawna znana, że jacyś Michniki, nie Michniki wyjeżdżają do tych krajów skandynawskich. Wyjeżdżali w czasach czystki tych złogów stalinowskich, żydowskich najczęściej, katów Polaków. Co oczywiście było uważane za antysemityzm, chociaż nikt nikogo nie zabijał w tym 1968 roku, tylko po prostu komuniści postanowili odczyścić z tych najgorszych komunistów swoje zaplecze. Tutaj Moni pisze: „Co gorsze Gaweł czy Soros?” Chyba Soros gorszy jednak, więc Gaweł jest mniej szkodliwy niż Soros. Soros oddziałuje na miliardy ludzi, Gaweł to tylko na kilkaset tysięcy może. Tutaj Cukolt pisze, czy widziałem, jak Angela Merkel trzęsła się przy witaniu prezydenta Ukrainy, tego nowego, Zełenskiego? Tak, widziałem. Coś się stało.
Ale to jak grali hymn niemiecki. Nie wiem dlaczego. Może ma wstręt do niemieckości. Tak, więc Rafał Gaweł. Kolejny news dotyczy kryptowalut. Libra, nowa kryptowaluta, ale uwaga, założona przez Facebooka z potężnym wsparciem. Jakie to jest wsparcie? Inwestycje w wysokości po 10 milionów dolarów zapowiedziały: Visa, Mastercard, PayPal, Uber. Jakie jeszcze firmy? Wiele innych.
Mnóstwo firm to wspiera. Może mniejszymi napisane jest Spotify, takiego typu firmy. Spotify też widziałem, chyba Wise też. Nie wiem. Tutaj Libra ma to być nowy pieniądz założony przez Facebooka. Oczywiście jest to może inaczej, nie tyle przejrzysty, co jest to model otwarty, inflacyjny, bo nie ma ograniczonego drukowania ta waluta i jest chyba zamknięta, nie do końca jest otwartym protokołem. Może tutaj się mylę, może ma otwarty protokół, trudno mi powiedzieć, nie sprawdziłem tego dokładnie. Natomiast na pewno jest kontrolowana przez Facebooka. Będzie przynajmniej. Bo jeżeliby nie była, to po prostu oni emitują tą walutę.
Więc naprawdę ja bym uważał i nic wspólnego z tym Facebookiem bym nie robił. Tam oczywiście będzie można płacić za tą walutę Facebookowi czy jakimś innym różnym portalom i na tym to będzie polegało. Także naprawdę bym uważał, bo oni w jednej chwili mogą ci wyłączyć wszystkie pieniądze, które masz. Jeżeli wy dzisiaj na przykład nie ufacie Facebookowi, to wy chcecie zaufać Facebookowi, jeśli chodzi o pieniądze? To trzeba być wariatem. Każdy ma smartfon. Ja mam smartfon, owszem, ale nie używam. Da się żyć bez smartfona i co najwyżej w domu czasami używam smartfona. Tak nie mam potrzeby na co dzień. Tutaj troll pisze, że Facebook to stabilna i poważna firma, zaufałbym jej.
Okej, ale podziękujemy ci, bo widać, że będziesz trollował. Także nie będę czytał nawet tego nicka, bo to o to chodzi. Jeszcze patrzę. Okej. Jest naprawdę dużo walut, także chociażby te waluty, które w tej chwili mam podłączone. Zbieram pieniądze, można wpłacać pieniądze na Teorię Chaosu. Jeżeli wam się ta audycja podoba i chcielibyście, żeby ona nie zamilkła. Chociaż powiem wam, że nie zamilknie. Nawet jak nie będę żadnych pieniędzy zbierał, nawet jak sam będę musiał dokładać, to i tak nie zamilknę, bo po prostu trzeba robić rzeczy słuszne, a nie rzeczy, które finansowo nam przynoszą korzyści. Oczywiście to jest bardzo miłe, jeżeli potrafimy utrzymać się z tego, co wypracujemy, ale myślę, że w dzisiejszych czasach najważniejsze jest robić rzeczy słuszne, bo wtedy ciebie nikt nie kupi.
Okej, dobra. Nie wiem, czy tu coś nie trollujecie. Ja zaraz sprawdzę, co wy tutaj wypisujecie. Future Net. Co to jest? Co tu piszecie? Kto za tym stoi? Zawsze najważniejsze, kto stoi za czymś tam. Z tego, co wiem, też niejaki pan Peterson. Kurde, Joseph Peterson czy nie?
Coś mi się pomieszało. Kurczę, wypadło mi jego imię. Ale pan Peterson, ten znany psycholog, zakłada nowy portal à la Facebook konkurencyjny, napisane, że bez cenzury będzie i tak dalej, ale oczywiście dopisuje, że jak państwo powie, żeby coś cenzurować, to my będziemy cenzurowali. Jordan, przepraszam. Jordan pisze, że agent NWO. Czy agent NWO trudno powiedzieć. Na pewno gość związany, bo brał udział w komisji trójstronnej jako psycholog. Naprawdę pracował dla ONZ-u. Nie wprost, ale dla agentów ONZ-owskich pracował. I też występował w takich chwalebnych dla Rothschildów Balfour100.
Balfour100. Wspomnienie stworzenia Izraela, najbardziej syjonistycznej uroczystości ze wszystkich Balfour100. Czy mam ewidentne dowody, że go opłacają Rothschildowie? Przynajmniej mu zapłacili raz za jeden jego występ, to wiemy na pewno. A czy więcej? Sądzę, że tak, bo i do NZ by się nie dostał i zawsze musiał mieć jakichś popleczników. Z tego, co wiem, to Soros go sponsorował bardzo masowo, jak dla NZ pracował. Mówi się, że niby Soros jest antysyjonistyczny, ale mówi się o tym, że Soros jest po pieniądzach Rothschildów i udaje opozycję. To są powiązania ciężkie do wyłapania, żeby udowodnić w 100%, ale powiązania są dosyć ewidentne, tak jak Trump i Rothschildowie. Są dowody na to, że Rothschildowie sponsorowali Trumpa, że dawali mu kredyty, żeby mógł wyjść z dołka, bo on byłby bankrutem już dawno.
Tutaj ktoś szanuje Jordana Petersona. Okej, można szanować. Ja nie mam nic do niego, tylko że to jest udawana opozycja. Najważniejsze jest, kto stoi za tym, co się robi. Jak za Librą stoi Libra Coin. Jak za Librą stoi Facebook, to wiemy, że to jest wszystko powiązane ze służbami specjalnymi Stanów Zjednoczonych, a tym samym globalistami. Więc nie, dziękuję. Kolejny news. Blokada pornografii w Wielkiej Brytanii będzie opóźniona. Oczywiście chodzi o paszport internetowy.
Weryfikowanie paszportu, że nie będziesz mógł wejść do internetu, jak swojego paszportowego nie podasz. Paszportowego internetowego. Dopiero będzie 15 lipca. Miały wejść w kwietniu. Nie udało się. 15 lipca, ale w tej chwili już nie jest znana data. 15 lipca nie wyrobił się i tak dalej. Jakie będą problemy z tą pornografią? Ma być nazwa użytkownika, hasło, żeby to zobaczyć. To jest taki paszport.
Weryfikacja wieku będzie podana. Witryny, które nie zastosują się do tych zasad, niezależnie od tego, czy mają siedzibę w Wielkiej Brytanii, czy nie, mogą zostać ukarane grzywną i zablokowane. Nieważna jest wtedy siedziba ich. Jak będzie siedziba gdzieś indziej, to jak ich ukarzą? Przecież to bzdura jest. A przez VPN-y można przejść czy przez Tora. Tor to inaczej, Tora nie bardzo, bo to są inne strony, ale przez VPN myślę, że można się troszkę zabezpieczyć. Pisze The Final Cut, że Wielka Brytania to państwo faszystowskie. Quasi na pewno. Dąży do państwa faszystowskiego absolutnie.
Mariusz pisze, że paszport Polsatu. Lej Prosto z Pieca pisze, że Polska ma karać kogoś za to, że za granicą mówi o polskich obozach. Oczywiście, że też nie ma jak skazać. To są kompletne bzdury, ale u siebie mogą skłonić ludzi do wyrabiania paszportów internetowych. Przecież to są absurdy do potęgi n-tej, ale ludzie to kupują. Perukaka: „Kiedy pokażę miasto z wizji?” Jeszcze nie jest namalowane, ale jak będzie, to myślę, że to nie będzie tak dla wszystkich. Na pewno na spotkaniach będę pokazywał. A czy publicznie, to na pewno osoby wspierające audycję będą mogły zobaczyć, ale jak one zobaczą, to i tak to udostępnią. Więc nie wiem. Zobaczę, jak to będzie udostępniane.
Jeżeli by ktoś zasponsorował w informacjach to miasto, bo to trochę kosztuje zapłacenie grafikowi. To nie są tanie rzeczy. Na razie pertraktacje są, bo nie są to tanie rzeczy. Jeżeli ktoś by zasponsorował i powiedział, żeby to publicznie zrobić, to jasne. Zobaczymy. Jak zbiorę odpowiednie pieniądze i będzie. Prosiłem, że ktoś, jakiś grafik chciałby się zgłosić do tego i tak dalej. Jeden się zgłosił. Wysłałem mu mniej więcej szkic namalowany, ale się później nie odzywał. Niestety tak to najczęściej bywa.
Lej Prosto z Pieca pisze, że szturm ludzi na parlament w Gruzji. Nie słyszałem, także nie wiem, co się dzieje. Wracamy do ostatniego newsa jeszcze, który mam dla was. To jest ciekawy news. Naukowcy mogą odtworzyć trójwymiarowe twarze przechowywane w pamięci człowieka, czyli za pomocą modelowania 3D można stworzyć obrazy twarzy i są dosyć zbliżone do rzeczywistych. Trzeba by było dokładnie zbadać, czy na serio on to wyłapuje, czy to przypadek i pareidolia występuje tam. Trudno powiedzieć. Natomiast są ciekawe prace w tym temacie. Skąd tyle trolli tu jest? Co pół minuty wchodzi troll.
Jak to się dzieje? To z automatu musi być. Goldman Sachs. Z tego, co wiem, za Goldman Sachs stoją Rothschildowie. Tutaj jest informacja, że Goldman Sachs wejdzie w kryptowaluty. Tak jak mówiłem, że kryptowaluty według mnie to jest koń trojański. Już to mówiłem w 2011 chyba? W 2011. Że może być tak, nie musi, ale może. W 2011 albo 2012, już nie pamiętam.
Także o tym wspominałem. Dobrze, to wszystkie newsy, które dla was miałem dzisiaj i jeszcze mam informację o tym, co się wydarzy. To jest ważne. Najbliższe wydarzenia są też na stronie internetowej teoriachaosu.info. Jakieś tutaj dziwności. Teorii chaosu info i są aktualne wydarzenia, w których możecie uczestniczyć. Jest tutaj zlot kanałów. To już jest jutro i w niedzielę, czyli 22, 23 czerwca bieżącego roku w Skorychowie koło Nysy, czyli dolnośląskie. Pierwszy zlot kanałów alternatywnych. Polecam się wybrać, szczególnie że wjazd jest za darmo.
Jest informacja, gdzie to jest dokładnie. Skorochów 10 nawet, więc jak sobie znajdziecie, to jest ten zlot. Będzie między innymi Wszechdziad, Dziad Wszechwied, będzie Eter, będzie 12 000 szabel i wielu innych, a także fanów tych kanałów. Te trzy na pewno, jakieś inne być może też. Tutaj dla ludzi, którzy się interesują pomocą dzieciom i przeciwdziałaniu handlowi dziećmi oraz pedofilii. Paweł Bednarz ma znowu rozprawę przeciwko handlarzom dziećmi i ich poplecznikom. Biedak, cały czas ostro go sądownie próbują dojeżdżać. 27. to jest najbliższy czwartek, godzina 13:15, sala 10, Sąd Rejonowy we Wrocławiu, ulica Świebodzka 5. Sąd Rejonowy we Wrocławiu w ten czwartek, godzina 13:15, sala 10.
Bądźcie tam, jak jesteście we Wrocławiu. Naprawdę im więcej ludzi, tym lepiej, żeby zobaczyć, przynajmniej być świadkami tego, co się tam będzie odbywało, jak to będzie wszystko wyglądało. Naprawdę trzeba wspierać takich ludzi jak pan Paweł Bednarz. Dobrze, kolejna jeszcze impreza. 17. Zlot Wolnych Ludzi Harmonia Kosmosu, 28, 30 czerwca w Sulistrowicach. To już jest płatna impreza. Są informacje też na stronie teoriechaosu.info, jest link, możecie znaleźć. Kolejna impreza 6, 7 lipca 2019 roku. Nie wiem, po co mówię rok.
Wiadomo, że tego roku. 6, 7 lipca nieoficjalne spotkanie w Wylatowie. Gospodarze Rafał Nowicki, Janusz Zagórski. Polecam się wybrać do Wylatowa, wtedy naprawdę możecie dużo zdjęć zobaczyć, materiałów. Naprawdę fajne rzeczy. Jest cały czas tych trolli. Ale śmieszni są ci trolle. Dobrze. To wszystkie, które tu zgromadziłem dla was imprezy. Polecam.
Zacznę jak zwykle od cytatu. „W atmosferze szpiegowania najlepiej czują się prawdziwi szpiedzy”. To powiedział pan Józef Kosecki, cybernetyk, geopolityk, inżynier, politolog, dziennikarz, kontynuator myśli geopolitycznej Feliksa Konecznego, ale także tajny współpracownik SB w latach 1963–1978, pseudonim „X”, „Rybak”. Niestety zmarł pan Józef Kosecki kilka lat temu, w 2015 roku w wieku 79 lat. Zrobił sporo dobrego jako kontynuator myśli Feliksa Konecznego, natomiast tutaj też miał swój epizod współpracy. Tak czy inaczej to, co powiedział Właśnie szpiegomanii. Ten jego cytat jest absolutnie jak najbardziej prawdziwy. Dziś porozmawiamy sobie o szpiegomanii. Możecie dzwonić do audycji, telefon 33 44 54 327, Skype teoriachosu.com. Jeszcze raz telefon 33 44 54 327, Skype teoriachosu.com, telefon plus 48, jak dzwonicie spoza Polski.
Dzisiaj sobie powiemy o szpiegomanii. Kto jest szpiegiem? To jest chyba trudne pytanie i nietrudne. Nietrudne pytanie, że można stwierdzić, kto jest ogólnie. Osoba, która spiskuje przeciwko innym osobom, pracując dla kogoś innego. Czyli ludzie, którzy pracują dla Rothschildów potajemnie, są szpiegami Rothschildów. Czy ludzie, którzy dla Rockefellerów pracują, są szpiegami Rockefellerów, czy dla CIA, są szpiegami CIA. Ale muszą spiskować. Nie mogą poinformować innych. Muszą to zrobić w pełnej konspiracji.
Możecie dzwonić. Z takich w tej chwili najbardziej drażliwych miejsc, gdzie szpiedzy są lokowani, to są media oczywiście. Media są najbardziej wpływowe. Także i Hollywood, także i przemysł rozrywki, ale przede wszystkim media. Media są najważniejsze. Agentów jest po prostu cała masa. Ja już kiedyś robiłem audycję w naszym środowisku o agentach i tego już nie będę dzisiaj powtarzał. Odsyłam do archiwalnych nagrań audycji. Natomiast dzisiaj powiemy sobie ogólnie o szpiegowaniu. Ja wam poczytam z lat minionych, co ci szpiedzy, bo TW.
Jak ktoś ma TW po nazwisku, to znaczy tajny współpracownik i można go zakwalifikować do szpiega. Nie wiem, co tutaj piszesz, ale trochę tutaj widzę, niektórzy trochę spamują po czacie. No ale cóż, dobra, niech będzie. Jak nie widzę tak konkretnie. Ale piszcie w temacie. Ja tutaj trochę pokasuję reklam, różnych informacji, które są. Tutaj to chyba będzie trolling, wydaje mi się, ale sprawdzimy. A może nie? Może kto wie. Jest z nami słuchacz Xekul, ciężko wymówić nicka.
Witaj słuchaczu, jesteś na antenie. Łatwo rozpoznać po nicku. No ale cóż. Będzie musiał nowe chyba założyć konto człowiek. Do tematu szpiegów. Mam trochę tutaj różnych cytatów z książek, jak to wyglądało za czasów komuny. Może najlepiej po prostu przeczytać, jak wyglądały te ich archiwa, bo to wszystko zostało odtajnione. Przepraszam, może nie wszystko, ale bardzo dużo. Oczywiście, że nie wszystko zostało odtajnione. Także tutaj może przeczytam.
Ależ tutaj się zrobiło troszkę. Także wybaczcie, troszkę muszę tutaj też pousuwać. Tak. Mam kilka różnych informacji o tych tajnych współpracownikach. Jak wyglądała deklaracja takiego tajnego współpracownika? Zanim zostaje legendowany, legendowany jest później, to najczęściej są szpiedzy już zaawansowani, legendowani gdzieś, ale on ma spotkania różne ze służbami, oficerami służb i próbuje się go przekabacić na przeciwną stronę niż tą, na której był. Lub służy do robienia różnych akcji. Może niekoniecznie zawsze z innej strony. Okej, dobrze. To może zacznę czytać, bo tu mam na przykładzie niejakiego Milana Subotića.
Milan Subotić. Milan Subotić, urodzony w tysiąc... Nie, tu coś nie tak. Tych Milanów Subotićów trochę było. Dobrze, już za chwilkę go przeczytam, bo nie wiem, dlaczego nie ma w Polsce w ogóle nic o tym człowieku. Może specjalnie służby wyczyściły praktycznie o Milanie Subotiću. Trochę mam w książkach. Widzicie, w internecie chcecie coś się dowiedzieć o Milanie Subotiću, niewiele się dowiecie, ale tutaj z książek można sporo więcej. Okej. Okej, dobra.
Wierny słuchacz. Okej, widzę, że trollujecie. Dobra, to już koniec z tymi trollerami. Usuwamy. Dobra. O rany. Tak że wybaczcie mi jeszcze chwilę, bo ciężko jest tutaj czat ogarnąć. Zapraszam was też na czata, ale cały czas... Okej. Tak.
Się troszkę uspokoiło. Dobrze. Milan Subotić był dziennikarzem TVN-u. Pewnie gdzieś tam słyszeliście. Zagadkowy Milan. W Gościu Niedzielnym jest, widzę, artykuł gdzieś można było znaleźć. Już musiał się przyznać do tej współpracy. To wyszło na jaw kilkanaście lat temu. Sprawa bardzo głośna w tej sprawie. Tutaj mówi, że trzy czaty są.
Tak, w Radiu Paranormalium są trzy czaty, na które możecie wejść i w radiu muszę powiedzieć, że czat Radia Paranormalium ma dużo mniej tego całego spamu, tych trolli. Więc jeżeli chcecie spokojnie, to tam możecie. Na oficjalnym kanale Teorii Chaosu strasznie ich dużo przychodzi. No ale cóż, tak to bywa. Albo na czat oficjalny też zapraszam was oczywiście. Dobrze, Milan Subotić, wracamy. Milan Subotić, urodzony... Mam tutaj podane. Niestety nie mam pełnego jego dossier. Natomiast wszystko jedno.
Pan Milan Subotić pracował dla TVN-u. Nie wiem, czy jeszcze. On zarejestrował przez wojskówkę. Został zarejestrowany, a wiadomo, że wojskówka najbardziej sponsorowała telewizję. Dobrze. Wracając do pana Milana Subotića, przeczytam wam może tą deklarację. „Ja niżej podpisany, Milan Subotić, przystępuję dobrowolnie do współpracy z wywiadem wojskowym PRL i jednocześnie zobowiązuję się Jeden: sumiennie i lojalnie wykonywać stawiane mi zadania zgodnie z posiadanymi możliwościami oraz przekazywać wywiadowi tylko prawdziwe informacje, niczego nie zatajając. Dwa: zachowywać w absolutnej tajemnicy, nawet w obliczu osobistego niebezpieczeństwa, fakt współpracy z wywiadem wojskowym PRL oraz znane mi z tego tytułu sprawy i osoby. Wiadomym mi jest, że zdrada, współdziałanie z wrogiem oraz naruszanie tajemnicy państwowej stanowią działanie na niekorzyść państwa polskiego. Jako takie jest karane zgodnie z prawem.
Dnia 28 marca 1984 roku. Podpis Milan Subotić oraz mgr Marian Kastelik, podpułkownik. Aż podpułkownik go tutaj zarejestrował. Jest Milan Subotić, jest wkręcony. Brawa! I donosił całe swoje życie. Później, nawet po upadku PRL-u też jeszcze donosił. Wspaniale. Wspaniali ludzie, takich ludzi trzeba. A myślicie: no dobrze, ale nigdzie nie doszedł za daleko.
No faktycznie nigdzie nie doszedł, ale był dziennikarzem TVN-u. To się chwali. Natomiast jak niektórzy bardziej inteligentni tajni współpracownicy, jak niejaki Ernest TW o pseudonimie Ernest. Kim był? Proszę, wpisujcie. TW Ernest. Kto to był? TW Ernest. Ach, wspaniały. Tu jest odtajniona jego cała teczka, tak gruba.
Oj! Tutaj informacji o nim mnóstwo napisano. To tak wyglądało tutaj z Suboticiem. O, jest kolejny. Obawiam się, że może być różnie. Zobaczymy. Trzeba zaryzykować. Witaj słuchaczu. Dzwoni Alek. Jesteś na antenie.
Słabo.
[57:09] - Halo?
[57:09] - Tak. Słyszymy się. Proszę mówić. Halo?
[57:21] - Halo? Nic nie słyszę. Halo?
[57:23] - Czy się słyszymy? Ja bardzo dobrze ciebie słyszę. Nie wiem, co się dzieje.
[57:28] - Claude, to ty? Słuchaj, czekaj. Mam problem straszny z mikrofonem. Jesteś?
[57:34] - Z mikrofonem nie masz problemu. Może z głośnikami. Okej, niestety. Przede wszystkim trzeba włączyć. Nie wiem, co się dzieje. Czemu nie słychać było? Tak patrzę, że tutaj mikrofon, wszystko dobrze działa, także wszystko powinno być pod najlepszą kontrolą. Tak to się mówiło. Okej. Sprawa Subotica.
Jest ewidentnym współpracownikiem, ale WSI. Właściwie nie tyle WSI, co WSW, bo to była Wojskowa Służba Wewnętrzna wcześniej, a WSI dopiero po '89 roku się przekształciło. Dobrze, jeszcze raz Alek. Dajmy szansę. Dobrze, zobaczymy, czy teraz się słyszymy.
[59:00] - Halo, halo.
[59:01] - Czy się słyszymy?
[59:02] - Halo? Dzwonię z Olsztyna. Cześć.
[59:06] - Witaj. Czy słyszysz? Przede wszystkim czy słyszysz mnie?
[59:10] - Tak. W końcu mi się udało. W końcu cię słyszę.
[59:12] - Brawo.
[59:14] - Dzięki wielkie. Słuchaj, ja dzwonię trochę nie w temacie audycji, bo dzwonię w sprawie ABW i tych różnych przeszukań. Kiedyś myślałem, że może to się zdarzyło w jednostkowych przypadkach i tak dalej, że do końca nie wierzyłem w to. Myślałem, że na audycji-
[59:38] - No dobrze. Byli u ciebie w domu, tak?
[59:40] - Tak jest. Byli w domu.
[59:41] - Dobrze, to ciebie tylko wypytam, jeżeli wiesz, czy nie trollujesz. Jak wyglądali?
[59:48] - Garnitur, wiadomo, krawat. Pytali o książki głównie. Chodziło o książki.
[59:55] - Trochę pudło. Dobrze. Co jeszcze widziałeś? Co jeszcze mieli? To może gajerki to raczej w Stalkerczyczą.
[01:00:08] - Klasyczny garnitur. Po prostu wprost zapytali, czy mam coś w domu Korwina, czy Lenin jest u mnie w domu.
[01:00:17] - Nie. Bądź poważnie. A co jeszcze widziałeś u nich? Coś jeszcze widziałeś?
[01:00:24] - Nic konkretnego tak naprawdę. Tylko garnitur, krawat, krótko ścięte włosy i takie słuchawki biznesowe.
[01:00:32] - A broni nie widziałeś?
[01:00:36] - W sensie tak normalnie-
[01:00:39] - Bo przecież to są służby, tak?
[01:00:41] - Wybrzuszenie na klatce piersiowej, ale właśnie nie wiem, czy to były portki.
[01:00:49] - Nie. Oni to robią ostentacyjnie. Dobrze. To słyszę, że troszkę chyba nie byli u ciebie. Nic, ale fajnie.
[01:00:58] - W każdym razie dobra, Claude, powiem wprost. Nie przedstawili się od razu, że: „Dzień dobry, jesteśmy służbami. Dzień dobry, zabierzemy coś tam”. Po prostu zapytali, czy mam w domu takie i takie rzeczy, czy mam takie i takie książki. I po prostu zapytali od razu, czy mam coś Korwina, czy mam coś Misesa, czy
[01:01:18] - Dobrze, słuchaj, jeżeli tu dzwonisz, żeby potwierdzić twoją wersję, to wyślij mi twoje dane albo ja dzisiaj podam bezpieczny mail. Jak wysłać ten tak zwany PGP, czyli Pretty Good Privacy i prześlij mi informacje pełne z telefonu. Ja do ciebie zadzwonię, pogadamy sobie.
[01:01:43] - Na czacie wyślesz swój mail?
[01:01:45] - Nie, mail jest na teoriachosu.info i tam się pojawi mój publiczny klucz i możesz zaszyfrować swojego maila wtedy.
[01:01:57] - Dobra, dzięki wielkie. A w temacie, póki co nie rozwinąłeś tematu, więc czekam na dalszy rozwój.
[01:02:02] - Dobrze, to jeszcze jakbyś mógł sprecyzować. Czyli co? Pytali się o książki i nic nie skonfiskowali? Nic nie zrobili?
[01:02:09] - Nie, doszło do skonfiskowania encyklopedii Lenina. Nie wiem czemu, bo akurat to miałem.
[01:02:17] - Ale nie ma czegoś takiego jak encyklopedia Lenina.
[01:02:21] - Jak to nie?
[01:02:22] - Oczywiście, że nie ma. Jak może być encyklopedia Lenina?
[01:02:26] - Dzieła zebrane.
[01:02:29] - A w sensie dzieła zebrane Lenina? Okej. Dobra.
[01:02:32] - No tak, jest nazywana encyklopedią.
[01:02:35] - Aha. Niech będzie.
[01:02:38] - 45 tomów. Wiesz, o co chodzi.
[01:02:41] - To sporo miałeś tego w domu. Coś jeszcze? Czy tylko Lenina?
[01:02:46] - Nie, tylko chciałem powiedzieć, że czekam na dalszy rozwój tematu Odysei.
[01:02:52] - Dobrze. Dziękuję i proszę o maila. Ja podam informację, żeby zweryfikować.
[01:02:59] - Pewnie, że tak. Na razie.
[01:03:01] - To dziękuję. Trzymaj się. Do usłyszenia.
[01:03:03] - Cześć. Pa.
[01:03:04] - Hej! Nie wiem. Zobaczymy. Na razie sądzę, że pół na pół. 50 na 50%. Może trochę przesadzam. Dobrze. Jacy są najgroźniejsi? Tak jak już wspomniałem, są w mediach i media są po prostu upstrzone agenturą. Sam się przekonałem tworząc Radio Na Fali.
Dowiedziałem się o działających TW-ulcach, ale okazało się, że jedna osoba okazała się działającym agentem i okazuje się, że to są często TW obcych służb, i to bardzo często amerykańskich. Nie wiem, co Amerykanie mają, żeby polskie media kontrolować, niszowe media. Co do tego mają? Nie mam pojęcia. Ale Polaków, którzy są na pasku amerykańskich służb rozszyfrowałem dzięki informatorom. Mam trochę informatorów dobrych i dzięki nim rozszyfrowałem. Kiedyś będzie taki czas, że ujawnię wszystkich i wtedy sobie troszeczkę pogadamy. Dobrze. Jest z nami słuchacz, historyk można powiedzieć. Może nie zawodowy historyk, ale taki pasjonat historii, Paweł z Żywca.
Witaj Pawle.
[01:04:37] - Cześć, witam, pozdrawiam wszystkich.
[01:04:38] - Cześć. Dzisiaj rozmawiamy o TW-ulcach troszkę. Tutaj przedstawiłem, jak wyglądała deklaracja TW-ulca za komuny. Dzisiaj to troszeczkę inaczej, bo tam jest pewnie jakoś inaczej. Nie wiem, bo to jest utajnione. Nie wiem, jak dzisiaj wygląda nie tyle lojalka, co kwestionariusz współpracy. Natomiast na pewno jest i mówi się o tym, że wcale jest nie mniej TW dzisiaj niż za komuny, że jest naprawdę bardzo dużo dzisiaj tajnych współpracowników.
[01:05:17] - Myślę, że nawet może być więcej niż za komuny.
[01:05:20] - Myślisz, że więcej?
[01:05:23] - Takie jest moje osobiste zdanie.
[01:05:27] - To ja bym się troszeczkę zszokował, gdyby tak było.
[01:05:31] - Powiem tak, może środki inwigilacji ludzi są tak rozwinięte. Może nie chodzi mi o liczbę ludzi, tylko o możliwości i sposób inwigilowania ludzi, podsłuchiwania i donoszenia na innych. Poza tym zmieniła się mentalność ludzi. Widzisz, teraz jest na przykład słynne określenie wojna polsko-polska, nie? Za komuny społeczeństwo nie było tak rozbite, chociaż byli komuniści i osoby, które działały w tych kręgach, współpracowały z nimi, nie były może bezpośrednio w partii. Taki Wałęsa czy tam inni tacy ludzie powiązani, tak zwani właśnie TW. Ale ludzie potrafili stworzyć taki związek zawodowy jak Solidarność, który w szczytowym momencie miał 10 milionów ludzi, nie? A teraz ludzie się żyją na każdym miejscu.
[01:06:36] - No tak. Jest jakiś upadek moralności, że kiedyś to było wstydem donosić do służb, a dzisiaj to jest jednak jakaś nobilitacja pewna. Służby się interesują, to fajnie. To nie jest tak do końca, że wszyscy chętnie. Ci ludzie, którzy pamiętają komunę i nawet niekoniecznie musieli działać za komuny, ale nie lubili komuny, to wiedzieli, że to nic pochlebnego, szczególnie jeżeli mają donosić na ludzi, których uważają za porządnych. To jest już niegodne. Normalnych ludzi. Ale zdarzają się wszędzie gdzieś jacyś-
[01:07:21] - Ja ci dałem dzisiaj taki przykład, który czytałem parę godzin temu o rzeczniku praw dziecka. Tamten rzecznik się wypowiedział, że czasem jak się da dziecku klapsa, to nie jest nic złego. W jakichś skrajnych przypadkach. Nie mówił o jakimś biciu, tylko czasem takim strząśnięciu dzieckiem.
[01:07:42] - I rzucili się na niego, tak? Rzucili się.
[01:07:44] - I się na niego rzuciła jakaś petycja. 50 tysięcy ludzi już ją podpisało. To pokazuje mentalność ludzi.
[01:07:53] - Cywilizacja śmierci. Kocham, nie wychowuję.
[01:07:59] - I dlaczego ja tak uważam, że dzisiaj takich ludzi jest, może nie w sensie organizacyjnym, że oni są opłacani, tak jak na przykład było za komuny, że tam byli ludzie, którzy różne rzeczy, jedni ideowo, ale większość dla jakichś różnych korzyści donosiła na różnych ludzi z różnych środowisk, w jakich się znajdują. Teraz uważam, że jest więcej ludzi potencjalnie nastawionych do tego, że mogą takie rzeczy robić. A najprostszą rzeczą, myślę, że wielu z nas słuchaczy może się o tym przekonać, to jest miejsce pracy, gdzie pracujemy. To jest idealne miejsce, gdzie możemy zobaczyć, jak jeden na drugiego donosi, żeby uzyskać jakieś drobne, osobiste korzyści. A co dopiero mówić, że przyjdzie taka mentalność, że władza ci da jakieś korzyści czy coś. Teraz jest jeszcze takie nastawienie władzy, zwłaszcza w sprawach podatkowych, że wręcz obywatelskim obowiązkiem powinno być donosić na innych, jak widzą, że robią coś takiego, co według państwa jest niezgodne z etyką państwa, jaką ono wyznaje. I to też się dzieje. Ludzie przyjmują takie nastawienie. Słuchajcie.
[01:09:20] - Tak, jest coś takiego w tej chwili. Ludzie chętniej współpracują niż kiedyś. Natomiast problemem jest to, że służby w tej chwili, przynajmniej polskie służby, mówimy o kraju, nie pilnują interesu polskiego społeczeństwa, tylko różnych sitw, różnych klik. I to powoduje te różne działania, o których sam wiesz, które są prowadzone w Polsce, bo to są przecież absurdalne rzeczy. Z zewnątrz patrząc na to, to są absurdalne kompletnie rzeczy. Tak jak zastraszanie słuchaczy, zastraszanie mojej rodziny w Polsce czy mnie w jakiś sposób. Przecież to jest absurdalne. Nic zupełnie nie robię takiego, żeby w ogóle nawet mogło zagrozić państwu polskiemu. To jest absurdalne. A poza tym wydaje mi się, że pomimo że nie uważam się za patriotę, to jednak w tych mediach, w których się udzielam, stoję po stronie Polaków i społeczeństwa polskiego.
Więc to jest absurdalne. Jakbym był jakimś Żydem, Amerykaninem, który chciałby Polaków w bambuko zrobić, to byłbym chwalony i jeszcze służby polskie pomagały mi w tym. To absurdalne by było. A jeżeli stoję na przeciwległej stronie, dużo złego też o Rosji mówiłem, że to też może być duże zagrożenie i tak dalej, i służby polskie działają przeciwko. Działają przeciwko komuś, kto ma niszowe media, zupełnie niszowe. To jest absolutnie niszowe, więc to jest absurdalne zupełnie.
[01:11:28] - Ja ci powiem tak, że-
[01:11:30] - Przepraszam, i nie tylko przeciwko mnie, bo chciałbym powiedzieć, że tylko przeciwko mnie. Przeciwko różnym innym niszowym mediom. Bardzo dużo ludzi, którzy są właśnie w takiej sytuacji.
[01:11:40] - Właśnie to chciałem powiedzieć, że tak jak powiedziałeś, w Polsce działa wiele różnych grup interesu, tutaj i krajowych, różne grupy, i międzynarodowe, i jeszcze zwał, jak zwał. I one działają. A propaganda, mówienie ludziom, że jest dobrze, że nic się złego nie dzieje, takie inne rzeczy, jest już tak nakręcona, że byle jakaś błaha rzecz, byle błaha inicjatywa jest w stanie w ich mniemaniu zagrozić systemowi albo zapoczątkować coś, co w dalszej perspektywie może zagrozić temu systemowi, jakim my tutaj żyjemy w Polsce. I ja sam przez te ostatnie parę lat działałem w paru grupach, które próbowały na swoje możliwości coś zmieniać w tym kraju. I ja sam to widziałem, to, co ty mówisz, na własnym przykładzie to, co opowiadasz, jak to się dzieje, jak różne służby rozgrywają te grupy, czy przez szpicli, którzy donoszą, czy przez postawionych ludzi, którzy mieli być ukryci do pewnego momentu. Jak się coś zaczyna tworzyć, tu uaktywnić, żeby to od wewnątrz zacząć rozbijać. I różne jeszcze inne taktyki. Drobne inicjatywy. Sam powiedziałeś, że uważasz, że jesteś niszowy, ale właśnie chodzi o to, że oni są już w takim przerażeniu, że oni będą wszystko torpedować, żeby ludzie tylko nie mogli dojrzeć tego, co się wokół nas naprawdę dzieje. To jest moje zdanie.
[01:13:29] - Tak. Też tak sądzę. Dobrze, w temacie szpiegostwa, bo to jest bardzo szeroki temat, prawda? To nie tylko dotyczy szpiegów, tak jak rozumiemy. To dotyczy ludzi tak jak na przykład Zacharski, jak James Bond. Tacy, którzy szpiegują na zasadach wyciągania różnych tajemnic od innych państw, innych wywiadów i tak dalej. Tak naprawdę dzisiaj szpiegostwo na zupełnie innym polega. Są tacy szpiedzy też jak Zacharski. Marian Zacharski, najbardziej znany polski szpieg, ale dzisiaj to całe szpiegostwo polega bardziej na robieniu wojny informacyjnej. To jest pierwsza chyba i najważniejsza rzecz, czyli agenci wpływu, oprócz agentów wpływu w mediach, ludzie, którzy opłacają.
Pewnie znany ci jest taki człowiek jak Udo Ulfkotte, który zmarł niedawno, w 2017 roku.
[01:14:53] - Coś kojarzę.
[01:14:55] - W wieku 56 lat zmarł. On ujawnił, że był agentem CIA. To znaczy tewulcem był CIA. Bo w polskim języku agent oznacza tajny współpracownik, prawda? A oficer służb to się nazywa oficer służb specjalnych. Natomiast za granicą agent to jest agent służb specjalnych albo agent FBI, CIA. To jest agent, a współpracownicy, nie określa się ich agentami, tylko współpracownikami. A w polskim języku agent właściwie nie oznacza oficera służb, tylko oznacza współpracownika służb. Udo Ulfkotte się przyznał i niedługo po tym, jak się przyznał, zmarł. Że dla CIA pracował.
Nie wiem, czy on nie miał doktoratu. On był na pewno znanym dziennikarzem niemieckim i on mówił o CIA, ale mówił, że też inne. Prawdopodobnie BND też go wynajmowało i tak dalej. Uczciwy człowiek, który miał już dosyć tego, a był szantażowany zapewne. Zmarł oczywiście na atak serca. Przypadek? Na atak serca najczęściej właśnie służby mordują, że na atak serca. To nie jest jedyny wypadek. Jest wielu różnych, którzy już pod koniec życia coś ujawniają. Większość nie ujawnia, większość trzyma tajemnicę do końca.
Uważam to za nie w porządku. Te rzeczy są nie w porządku, ale potem wychodzą właśnie z dokumentów. Później w dokumentach możemy się dowiadywać, że ktoś był agentem czyimś czy różne rzeczy robił. Rozumiem, można być czyimś agentem, ale jeżeli robi ktoś rzeczy dobre, może się tak zdarzyć. To nie jest tak, że wszyscy robimy złe rzeczy. Tak nie jest. Ale jednak w większości tak jest, że ci ludzie robią złe rzeczy, prawda? Bo przeciwko komuś muszą działać.
[01:17:05] - Pewne określone interesy mają, pewne zadania i wykonują. Podchodzą do tego ideowo, a większość myślę, że na zasadzie wykonywanych poleceń, rozkazów, misji i tego tak robią. Ale właśnie tak jak ty powiedziałeś, że właśnie to pojęcie szpiegostwa, zwłaszcza w naszych czasach, jest bardzo pojemne. Na przykład tak jak powiedziałeś, wojna informacyjna to jest to, co się dzisiaj dzieje, że weryfikacja informacji, jakie do nas docierają, jest niesamowicie trudna, bo czasem wiele źródeł wskazuje, że jakaś dana informacja jest prawdziwa, ale jednak się okazuje, że po takiej bardzo głębokiej analizie dana informacja nie jest prawdziwa. I na przykład wybory parlamentarne, prezydenckie to jest bardzo dobry sposób na robienie takiej właśnie dywersji. To jest raz. Mało ludzie sobie zdają sprawę, że na przykład Facebook, Google czy te inne wielkie firmy gromadzą dane o nas. To też jest pewien zasób ważnych informacji.
[01:18:17] - Tak, one współpracują ze służbami. Te wszystkie największe firmy muszą współpracować, bo inaczej po prostu zostałyby zniszczone. Tak jak wiele rzeczy, na przykład Breitbart był taki portal popularny, który stawał się coraz bardziej popularny, ale ten Breitbart miał informacje pedofilskie o na przykład braciach Podesta, o różnych takich ich przekrętach, ale nie tylko ich, ale różne ciemne interesiki. Niestety w pewnym momencie, jeszcze przed publikacją tych wszystkich rzeczy, które miał na tym portalu Breitbart, do dzisiaj znany ten Breitbart, zamordowali go. Nie mówię, że bracia Podesta, ale ten cały deep state, tak to się mówi ładnie, ten cały deep state go zamordował. Także zdarza się, że po prostu wyłącza się pewnych ludzi, usuwa się niewygodnych i wpuszcza się nowych. Czyli na przykład nielegałów też się promuje. Nielegał to znaczy szpieg, który jest ukryty, który jest niewykrywalny. To tak jak było z operacją Gladio Tam mnóstwo nielegałów było. Gladio polegało na tym, że to byli nielegałowie, którzy byli uruchamiani w odpowiednim momencie.
Byli przeszkoleni i uśpieni i ujawniali się w odpowiednim momencie. Do dzisiaj Gladio działa i do dzisiaj mamy takich agentów w uśpieniu i jak trzeba, oni są uruchamiani.
[01:19:58] - Już wiedziałem. I trzeba zwrócić uwagę, co tak naprawdę dzisiaj rządzi światem. Właśnie te różne organizacje, powiedzmy te CIA, FBI. Ja tylko tak nazywam.
[01:20:09] - Ja myślę, że głębsze, że te organizacje oni bezpośrednio, ale tam też agenci są w tych organizacjach.
[01:20:17] - Ale to tak naprawdę służby specjalne, te jeszcze głębiej zakonspirowane, o których nawet nie mamy pojęcia, to tak naprawdę one rządzą światem, przepływem informacji tego wszystkiego i one to kontrolują, to, co się dzieje. Tak naprawdę jakby sobie sprawdzić, to się tworzy taki miraż. Zwłaszcza w okresie zimnej wojny się tworzyło te rywalizacje, supermocarstw, szpiegów, tego wszystkiego. Ale są pewne źródła historyczne, dosyć nawet ciekawe, które wskazują, że tak nie do końca było, że to było tylko tworzenie obrazu dla ludzi takich jak my, że jest tam rywalizacja, a tak naprawdę te służby współpracowały. Prosty przykład: jak powstał Związek Radziecki? Jest wiele źródeł.
[01:21:05] - Jest książka, którą tydzień temu reklamowałem Satana.
[01:21:09] - Ale które wskazują na to właśnie, że duży udział służb specjalnych już w okresie lat 20., jak tylko komunizm, ta rewolucja bolszewicka się zaczęła, to właśnie przy pomocy Niemców, bo to właśnie działania służb niemieckich. Posłali Lenina do Rosji, który wywołał później rewolucję. Później eksport technologii. Te firmy, nie pamiętam już nazwy. Normalnie są dwie firmy i po stronie radzieckiej była, która działała oficjalnie w Stanach Zjednoczonych i amerykańska, która działała na terytorium Związku Radzieckiego. Oficjalna ich działalność to była działalność handlowa, czyli jakiś handel surowcami i takie inne rzeczy, ale tak naprawdę to był transfer technologii do Związku Radzieckiego na przykład. I o tym się w ogóle nie mówi. Na przykład jakby się zgłębić, aby ktoś miał naprawdę dostęp do jakichś wielkich informacji, a myślę, że takie informacje są, tylko trzeba byłoby bardzo głęboko poszukać na przykład na to, jak Korea Północna weszła w posiadanie broni nuklearnej. Tam wiem, że coś jest powiązane z Pakistanem, a Pakistańczycy też zaś od Amerykanów. Tam też jest powiązanie.
To też nie jest tak. Takie biedne państwo sobie stworzyło broń atomową. Amerykanie, jak tworzyli broń atomową, to gigantyczne środki wydawały w czasie II wojny światowej, nie? A taki biedny kraj w ciągu 20 lat sobie stworzył broń atomową. To też jest pokazywanie, tworzenie takich różnych struktur, ale o tym nikt nie powie. Jak ktoś zacznie o tym więcej mówić, to da się mu ostrzeżenie. Jak się nie uspokoi, to się go uciszy i temat przysycha. Ludzie się nie interesują.
[01:22:52] - Ta książka Satana pokazuje te powiązania bardzo szczegółowe i one są porażające po prostu. Nie można tego wyprzeć. Ja już mówiłem o tym, że Amerykanie bardzo wspomogli Związek Radziecki w czasie II wojny światowej. Potężnie wspomogli. To nie ma o czym mówić.
[01:23:17] - Była oficjalna.
[01:23:18] - Tak, to była oficjalna wtedy. A później nieoficjalna. Ja wiem, w latach 70. się w Polsce to wszystko zmieniło za Gierka, to absolutnie tu weszły kooperacje z Fiatem, były kooperacje IKEA, na przykład potajemnie IKEA miała swoje zakłady i tu wykorzystywała tanią siłę roboczą. IKEA płaciła dolary, bo to potajemnie było robione, bo Zachód też nie mógł oficjalnie inwestować w Polsce, bo był zakaz, ale nieoficjalnie IKEA tutaj miała fabryki mebli w Polsce i do dzisiaj ma, bo do dzisiaj mnóstwo mebli dla Ikei robi się w Polsce i to wszystko jest jeszcze z lat 70. pokłosie. Ale o tym nikt nie wie praktycznie, bo to było utajnienie.
[01:24:01] - Ta słynna sprawa pracy nad polską bronią nuklearną. Od końca lat 60. do końca lat 70. To też było. Widzisz, teoretycznie Polska była pod pełną kontrolą Związku Radzieckiego, a jednak te nasze służby potrafiły jakoś tak to ukryć, że przez parę lat Rosjanie o tym dużo nie wiedzieli. Dopiero z tego, co tam wiem, to ten pułkownik, który zginął w wypadku samochodowym, który kierował całym tym programem nuklearnym, dopiero wtedy ta sprawa się . Też potrafiły polskie służby to wziąć, ukryć. Ja właśnie niedawno taką ciekawostkę przeczytałem, że w czasie II wojny światowej była taka grupa, nie pamiętam już nazwy tego, bo zapomniałem. Taka grupa oficerów. Ona działała tutaj, na terytorium południowej Polski.
Ona była pod zarządem Armii Kraków i tam jeszcze jednej, bo tam ogólnie było tylko osiem armii na czas przygotowania do wojny z Niemcami. I tam była pod zarządem dwóch dowódców dwóch armii. I później, jak Polska przegrała wojnę, to właśnie ich zadaniem było to, żeby oni chcieli tak zrobić, żeby Polacy zjednoczyli się z Niemcami i razem poszli na Związek Radziecki. I wiem, że tam były takie działania szpiegowskie. Zapomniałem, jak się to nazywa, ale bardzo ciekawy temat, praktycznie całkowicie przemilczany w polskiej historii i akt historycznych na ten temat jest bardzo niewiele. Ten temat jest bardzo wyciszony w polskiej historii. Wojskowości tej drugiej wojny światowej. I też jest dużo takich rzeczy
[01:25:51] - Sikorski też. Generał Sikorski chciał z Niemcami się dogadać, bo wiedział już w '42, '43 roku, kiedy już była wojna niemiecko-radziecka, że Niemcy przegrywają i już trzeba ze słabszym się sprzymierzyć, bo będzie nadciągał wróg radziecki, który jest też olbrzymim zagrożeniem dla Polski. Dlatego Rosjanie odpalili generała Sikorskiego. Zlecili zabójstwo.
[01:26:28] - Zgadzam się. Ja ci tak powiem, bo my Polacy mamy takie wrażenie, że nasze służby, nie jakieś ABW czy coś, tylko te bardziej działające skrycie, że one praktycznie nie istnieją albo że mają małą siłę oddziaływania. Ja bym tak nie do końca powiedział szczerze.
[01:26:49] - Małą siłę? To my wiemy, jaką mają.
[01:26:52] - Ale chodzi mi o możliwości operacyjne. O to mi chodzi.
[01:26:55] - Oczywiście, że mają dużą, bo-
[01:26:57] - Ta słynna akcja wydobycia tych dyplomatów amerykańskich z Iraku przed inwazją wojsk amerykańskich w '91 roku. To jest ten film o tym nakręcony, Konrad Gray jedną z głównych ról końcem lat 90. Te służby specjalne-
[01:27:18] - „Operacja Samum”, tak? Ten film?
[01:27:21] - Chyba „Operacja Samum” właśnie. To też pokazuje, że jednak te służby myślę, że mają duże możliwości operacyjne. Tylko może te możliwości operacyjne niekoniecznie muszą być zawsze wykorzystywane dla dobra Polski. Może tak to powiem. Właśnie jak się tworzy taką aurę, że są nieudolne, to może sprzyjać temu, żeby zaskakiwać potencjalnych wrogów czy osoby, grupy czy państwa, które chce się zdobyć jakieś informacje, patrząc przez przymrużenie oka na takie służby. A to może być czasem taki dosyć mocny argument za tym, że to może sprzyjać im. Ja bym tak w tym kierunku, a nie tylko mówić, że jak państwo jest słabe, to te służby też są słabe. Ja bym tak może pośrodku powiedział, że może nie jest tak źle z tymi służbami.
[01:28:19] - W Polsce, tak?
[01:28:20] - Tak. Tak uważam.
[01:28:23] - Ja nie wiem. Ja miałem kontakt z różnymi służbami i wydaje mi się, że nie jest dobrze w Polsce.
[01:28:31] - Oni przez 45 lat po drugiej wojnie światowej byli kształceni przez nie byle kogo, bo się jednak szkolili. Te różne systemy szkoleń, zdobywania informacji, technik, tego wszystkiego, o których my nawet nie mamy pojęcia. Uczyli się w Związku Radzieckim. I myślę, że pewne rzeczy zostały. To nie jest tak, że się tego nie da, bo co innego, aby te państwo powstało z niczego. Tak jak powstało w czasie po rozbiorach, nie było praktycznie niczego i się to tworzy i naokoło masz samych wrogów. Tak wtedy było. Może coś tam jest, ale to jest tylko takie moje zdanie. Może być zupełnie inaczej. Słucham cię.
[01:29:16] - Tak. Nie wiem. Ja troszeczkę mam inne zdanie. Myślę, że ogólnie służby w tej chwili działają już nie na korzyść państw, tylko na korzyść tych, którzy Część służb, owszem, zgadzam się, na przykład takich amerykańskich, jest patriotyczna. Część tych ludzi to są patrioci, którzy są za społeczeństwem. Ale jest pewna grupa, coraz większa myślę, jest za globalizmem, bo po prostu wiedzą, kto ich karmi, jaka ręka ich karmi. I wykonują polecenia tych wyższych banksterów, tych ludzi, którzy robią te bezeceństwa różne. Bo jeżeli byłoby inaczej, to by ci ludzie działali. Był na przykład Ted Gunderson, szef FBI na Kalifornii. Całe swoje życie poświęcił walce z pedofiliami, z tymi banksterami, z tymi urzędnikami, którzy są umoczeni w te pedofilskie skandale.
No i co? I nie wygrał. Całe życie próbował, ale był zbyt słaby, pomimo że był szefem FBI na Kalifornii i nie mogli go zabić bezpośrednio. Ale finalnie być może go zabili. Trudno powiedzieć. W wieku już późnym, bo to był 2012 rok, jeżeli dobrze pamiętam, 2012, jakoś tak, 2013. I dużo dobrego zrobił. Ja nie twierdzę, że wszyscy ludzie ze służb to są źli ludzie i tak dalej. Nie, to nie o to chodzi, ale wchodzą w pewien system, do którego muszą się dostosować. I oni nie mogą nic działać na korzyść państwa, muszą wykonywać polecenia.
A jeżeli polecenia są sprzeczne z działaniem na korzyść danego społeczeństwa, to trudno. Muszą robić, co im się każe. Nie mogą robić na własną rękę działań.
[01:31:24] - Ja, Michał, powiem tak, że to myślę, że działa na takiej zasadzie, jak jest w wojsku. Dajmy jakaś armia dostaje rozkaz wykonania takich a takich rzeczy i jest to coś bardzo złego, co mają zrobić społeczeństwu czy jakiejś napotkanej ludności. Część, nie wiem czy większa czy mniejsza tych ludzi wie, że to jest złe, ale tylko nieliczni ludzie potrafią wziąć się wyłamać z tego, powiedzieć jasno, że to jest złe i tego nie będą robić. I właśnie tak samo myślę, że jest w tym świecie służb specjalnych. Myślę, że też właśnie to wykonują na zasadzie lojalności, wykonywania poleceń, ale tylko nieliczni. Tak właśnie powiedział, że w tym TEDx Andersonie, że właśnie tylko nieliczni ludzie mają odwagę widzieć, zobaczyć całe te bagno, jak to funkcjonuje i walczyć z tym. To jednostki. To tak samo, jak jest w społeczeństwie. Tylko jednostki mają odwagę mówić, jak jest. Większość ludzi widzi, jak jest, ale albo z różnych powodów nie chce powiedzieć, nie chce na ten temat nic mówić i nic robić.
Chce po prostu spokojnie żyć. Myślę, że tak samo oni mają takie podejście. Inni są tak zdeprawowani, że robienie złych rzeczy dla nich to jest czysta przyjemność. A jakaś wąska grupa ludzi ma te zasady i myślę, że w każdych służbach tak jest.
[01:32:57] - Tak.
[01:32:59] - Z Korei Północnej wydobywają się różne rzeczy opisujące, co tam się dzieje, jakie okropieństwa tam się dzieją, to myślę, że to się wydobywa, to skądś to musi wypływać. Nie, że Amerykanie puścili satelitę i sobie zrobili zdjęcia i publikują te zdjęcia, bo ja raczej takiej sytuacji nie widzę, żeby Amerykanie pokazywali te obozy koncentracyjne, jakie są w Korei Północnej, bo Amerykanie to mają gdzieś. Ale ci ludzie w Korei Północnej, jacyś tam agenci działający w tych służbach, po prostu jakaś wąska grupa chce pokazać światu, co tam się złego dzieje, nie?
[01:33:37] - Myślę, że nie. Trudno mi powiedzieć, bo oni są już z jednej strony zdemoralizowani tą władzą, z drugiej strony mają po prostu zindoktrynowani są i nie są w stanie wyjść poza ten schemat. Krzysztof Karoń mówi bardzo dobrze: jak wychowasz dzieci w szkołach, takie one będą, one nie wyjdą. Bardzo, bardzo niewiele osób wyjdzie poza ten schemat, a jeżeli ktoś wyjdzie, to w Korei Północnej dostaną po głowie i nie ma szans. Tam po prostu-
[01:34:13] - No i dostają.
[01:34:15] - Dostają, więc tam naprawdę niewiele co się urodzi. Można zobaczyć filmy, można zawsze mówić, że to propaganda i tak dalej, ale nie, ludzie tam jeżdżą i filmują różne rzeczy i od razu widać, że to nie jest normalny kraj. To jest wszystko tam postawione na głowie, tego się nie da ukryć. Nie da się ukryć, że na przykład ktoś nie może gdzieś pójść, prawda? Nie ma tak w Europie czy nigdzie na świecie, że ktoś ci nie pozwoli gdzieś pojechać. Tylko w krajach zamordystycznych jak Korea Północna, jak nie wiem, nawet Iran taki nie jest. Może Wenezuela też jest jakaś ograniczona dosyć, prawda, komunistyczna. Ale takich krajów nie ma za wiele na świecie, gdzie nie pozwalają ci gdzieś pojechać, prawda? I wszędzie za tobą jeżdżą i ci blokują przejście, prawda? I ludzie mówią, że nie może pan tam pójść.
Nie może, bo dlaczego nie? Bo tam nie można. No po prostu.
[01:35:03] - Ja tylko chciałem powiedzieć, że myślę, że tam jest jakaś wąska grupa ludzi, która chce zmienić ten kraj i coś tam próbuje. Jakaś wąska, mała grupa jest tam. Tak uważam, że nie da się w stu procentach wszystkich zdemoralizować i zniszczyć. Zawsze jeszcze jak widzą, co tam się dzieje, że po prostu narod jest mordowany przez własnych przywódców, to myślę, że jakaś wąska grupa ludzi tam jest i o tym stara się mówić światu. Tak samo jak ten, zapomniałem, jak się nazywał ten polski działacz, ten chyba Jezierski, co mówił właśnie o Oświęcimiu, o tym-
[01:35:38] - Jeziorański chyba, tak?
[01:35:40] - Jak? Jezierski. O tym, co był tam w Waszyngtonie. Mówił o tym. Kurde, nie pamiętam. Właśnie był taki jeden, co do Waszyngtonu przyjeżdżał. Co się dzieje w Oświęcimiu?
[01:35:54] - To Jan Nowak-Jeziorański jeden był.
[01:35:56] - No Jeziorański. No to są tacy ludzie, którzy też tak potrafią działać. Ale ja bym jeszcze teraz zwrócił uwagę na to, co się dzisiaj, teraz dzieje, jaka jest teraz ogromna, jak powiedzieć, ruch służb specjalnych w ostatnich tygodniach, miesiącach. Bo się naprawdę dzieje bardzo dużo.
[01:36:17] - Szczególnie na Bliskim Wschodzie. Iran chce już zaatakować, po prostu już się gotują, już się w nich gotuje, że już chcą, już jak najszybciej po prostu zaatakować ich.
[01:36:28] - Wczoraj w nocy o godzinie pierwszej w nocy polskiego czasu, jak tam podały oficjalne te informacje leciały już amerykańskie samoloty na Iran.
[01:36:39] - No właśnie, ile to wiarygodności coś takiego ma, że już leciały?
[01:36:44] - To jest wiadomo, że to jest podpucha.
[01:36:46] - Jakaś podpucha.
[01:36:47] - Znaczy nie, źle to powiedziałem. Wiadomo, że podpuchą było to, żeby sprowokować Irańczyków do tego, żeby zestrzelili tego drona, żeby Amerykanie mieli pretekst do ataku. Przecież jak się przyjrzeć każdej wojnie, którą Amerykanie prowadzili, począwszy od wojny z Hiszpanią z 1901 czy 1902 roku, to praktycznie wszystkie większe konflikty Amerykanie zawsze musieli mieć pretekst. Tak było w Wietnamie, tak było w Iraku, tak było podczas pierwszej wojny światowej i drugiej wojny światowej. Zawsze była jakaś akcja dywersyjna, ale coś musiało Trumpa pohamować. Właśnie jakaś może, nie wiem, jakaś informacja, że coś Irańczycy mają. To już jest takie moje gdybanie, ale coś go zatrzyma.
[01:37:29] - No zobaczymy, zobaczymy jak to się rozwinie, bo Iran to już jest dużo bardziej uzbrojony kraj niż Irak.
[01:37:34] - Tam może dojść do naprawdę katastrofy. To nie tylko taki regionalny-
[01:37:39] - Szczególnie jak jeszcze zresztą Iran powiedział, że jeżeli Polska się włączy, to Iran może i nawet Polskę zaatakować, bo ma rakiety, które do Polski dolatują bez problemu.
[01:37:47] - Ale to naprawdę tu już może wejść nie tylko Iran, Ameryka. Tutaj wchodzi Izrael, tutaj wchodzi Arabia Saudyjska, do tego po stronie Iranu wchodzi Syrizja, być może jeszcze nawet Pakistan, a z dalszej odległości Rosja i Chiny. To już nie jest taka gierka, jak była w Iraku, że Amerykanie pod pretekstem walki z terroryzmem będą robić, co chcą.
[01:38:11] - Przecież Irak był znienawidzony przez Syrię chyba też, ale na pewno Iran bardzo nie lubił Saddama, więc tam dużo popierało po cichu. Przynajmniej w tym sensie, że nie przeszkadzali Amerykanom.
[01:38:28] - To pokazuje działanie służb. Inny jest zakątek świata Wenezuela. To, co tam się dzieje . Teraz się na razie uspokoiło, ale dwa, trzy miesiące temu Amerykanie też się szykowali do interwencji w Wenezueli. Tam tak zwany pseudoprezydent, który sam się ogłosił prezydentem powiedział, że wzywa Amerykanów do interwencji. To pokazuje, co się dzieje na świecie. Jak te działania służb wywiadowczych prowokują świat. Świat stoi na skraju wielkiej katastrofy. To właśnie przez działanie tych służb specjalnych, bo to jest jedna z pierwszych linii frontu prowadzenia takich wojen.
[01:39:14] - Tak jest. Wojna informacyjna to szpiegostwo. Córka jakiegoś dyplomaty, już nie pamiętam, jakie on stanowisko miał w Kuwejcie, wypowiadała się o tym, jak Irakijczycy wyciągają dzieci z inkubatorów i zabijają. Takie bzdury kompletne. I to była pierwsza wojna w Iraku, prawda? A z kolei media, szpiedzy w mediach, w CNN czy nie pamiętam już jakich, zrobili fikcyjną pokazówkę z Iraku. Nie wiem, czy widziałeś. Jest to pokazane. Robią w studiu w Stanach Zjednoczonych relację z Iraku. Sztuczne palmy, to wszystko.
To jest taki kabaret. Nie wiem, czy to widziałeś, jak maski wkładają. To fikcja zupełna. Nie wiem, czy to widziałeś w internecie. W internecie można zobaczyć.
[01:40:20] - Nie słyszałem.
[01:40:21] - Jezu, to jest niesamowite. Tych rzeczy jest tyle. Ja mówię, na wideo się nie znam, sami musicie to szukać, wychwytywać i pokazywać ludziom. Po prostu samemu się dowiadywać. Tego jest masa.
[01:40:39] - Ja znalazłem tylko wideo, gdzie ta dziewczyna zeznaje przed nie wiem, czy Kongresem, czy Komisją Kongresu.
[01:40:48] - To akurat jest prawda w tym sensie, że ta dziewczyna jest prawdziwa, ale te wszystkie zeznania są kompletnie wyssane z palca.
[01:40:56] - Ja bym jeszcze zwrócił uwagę na inne działanie służb, tego wszystkiego, bo my tutaj mówimy o służbach, takich typowo państwowych, które działają pod zarządem państwowym, czyli takie struktury, organizacje, ale też są różne grupy służb, które działają autonomicznie. Ktoś da im coś, a one wykonują pewne zadania. I to jest bardzo niebezpieczne, zwłaszcza działanie takich grup. Parę dni temu w Brazylii, a zwłaszcza w Argentynie i chyba w Urugwaju czy w Paragwaju, już nie pamiętam, nastąpiła gigantyczna awaria energetyczna. Tam chyba 50 milionów ludzi nie miało prądu. Tam jakaś awaria, ale nikt nie mówił o tym, że tam mogło być działanie jakichś służb, że mogą wyłączyć jakiegoś wirusa. To, co zrobili Amerykanie z Izraelczykami w Iranie. Ten słynny wirus Stuxnet. Jak załatwili irański program nuklearny i na parę lat go zatrzymali. Jak to właśnie są możliwości działania służb, o których my nawet nie zdajemy sprawy, że są w stanie wyłączyć wodociągi, sygnalizację świetlną.
Takie możliwości operacyjne mają, że nie musi być oficjalna wojna, ale wystarczy, że się prowadzi działania dywersyjne, tak zwana wojna hybrydowa. To, co się dzieje na Ukrainie. Jak to można niesamowicie działać, jakie pole manewru mają te służby, o których my sobie nawet nie zdajemy sprawy.
[01:42:45] - Chociażby wynajęcie przez służby morderców na Majdanie. Podobno to byli Żydzi gruzińscy czy coś takiego. Jakieś takie legendy krążą, którzy byli wynajęci przez Żydów i Amerykanów, przez służby deep state do zrobienia przewrotu na Ukrainie. Także akcja była niezła, ale Rosjanie zrobili ucieczkę do przodu i zajęli Krym. Także zrobili tak zwaną ucieczkę do przodu i wyciućkali Zachód. A to było planowane na Bilderbergu, bo o tym właśnie mówił nasz były minister finansów Rostowski, który na Bilderbergu usłyszał to i zaczął mówić po Bilderbergach o wojnie. Zaczął mówić, że ucieka z Polski, wyjeżdża, bo wojna będzie przy granicy z Polską. Wszyscy mówili: „Co? Jaka wojna?”. Potem bach, minęło chyba osiem czy sześć miesięcy i bach, jest wojna na Ukrainie.
Widzisz, wiedział. Tego typu rzeczy po prostu są i one są tworzone uprzednio, wcześniej. Dobrze, słuchaj Pawle. Tak, ja dziękuję ci.
[01:43:57] - Żeby inni sobie mogli wypowiedzieć. Dziękuję za dopuszczenie i pozdrawiam wszystkich słuchaczy.
[01:44:02] - Też pozdrawiam ciebie i wszystkiego dobrego. Miłego weekendu życzę.
[01:44:05] - Dziękuję, nawzajem.
[01:44:06] - Trzymaj się. Dzięki. Cześć Pawle. Hej. Hej Tak, to był Paweł z Żywca. Proszę, dzwońcie. Widziałem, ktoś już troszkę dzwonił, ale jeżeli już macie jakieś nicki, to weźcie normalne nicki, nie jakieś dziwne znaczki, nie znaczki. Tutaj Radziwiłł. Może być różnie z Radziwiłłem, ale spróbujemy. Zobaczymy.
Damy szansę. Witaj, Oskarze.
[01:44:40] - Halo? Cześć, Kloc.
[01:44:41] - Tak, witaj. Czy chciałbyś coś wnieść do tematu audycji dzisiejszej?
[01:44:46] - Tak. Odnośnie tego naszego problemu ze szpiegowaniem.
[01:45:00] - Szpiegomania, tak. Ja zawsze wyjaśnię później, na czym polega szpiegomania. Tutaj troszeczkę wyjaśnił pan Kosecki w swoim cytacie. Natomiast w tej chwili o szpiegostwie rozmawiamy, o szpiegach, jak to wszystko się ogląda.
[01:45:16] - Możemy zacząć od tego problemu internetowego, bo dzisiaj głównym źródłem szpiegowania obywateli jest właśnie internet i szeroko pojęte mass media.
[01:45:33] - Tak, ale tu bardziej o szpiegostwie mówimy niejako takim i nie o inwigilacji, bo to jest inny problem, inwigilacja. O co chodzi w szpiegowaniu? Ktoś też mówił, że agenci wpływu to nie są szpiedzy. Że szpiegami są tylko ci, którzy wykradają informacje. Halo?
[01:46:07] - Halo.
[01:46:09] - Dobrze. Słyszę, że trollujesz, tak? Okej. Nie wiem, co ci ludzie mają w głowach. Dobrze, zobaczymy. Jeszcze jedna osoba, która chciała się dowiedzieć. Bartosz dzwoni. Już się boję, ale mam nadzieję, że coś wniesiesz do dyskusji. Witaj.
[01:46:41] - Halo?
[01:46:42] - Słyszę, że chyba będziesz trollował. Ale dobra, okej.
[01:46:44] - Nie, nie będę trollował. Radio wyciszę. Okej?
[01:46:51] - Dobrze.
[01:46:53] - Kloc, bo tutaj taka sprawa była ostatnio, że Alex Jones ma sprawę w sądzie.
[01:47:03] - Tak.
[01:47:03] - I przeczytałem w internecie, że jak kancelaria, która obsługuje Alex Jonesa wysyłała materiały do sądu, to tam były materiały pedofilskie. Słyszałeś o tym?
[01:47:25] - Że ma sprawę, to słyszałem, ale z tymi materiałami jakimiś pedofilskimi, to nie wiem dokładnie co i jak. Ja nie śledzę co z Alexem Jonesem. Natomiast chodziło o Sandy Hook chyba, jeżeli dobrze pamiętam, tak?
[01:47:38] - Nie wiem, co to za sprawa konkretnie, ale-
[01:47:40] - To chyba najważniejsze.
[01:47:42] - Sam materiał był o tym, że mu tam chyba podłożyli. Ja myślę, że to właśnie służby mu podłożyły.
[01:47:48] - Na pewno podłożyli. Takie normalne rzeczy. A coś chciałbyś w temacie audycji wnieść do dyskusji?
[01:47:55] - Nie wiem właśnie. Może coś mów, a może się włączę jakoś.
[01:48:07] - Aha. To dziękuję ci. Okej, dobrze. Jeżeli ktoś dzwoni i nie ma coś do powiedzenia. Ale dobra, tyle dobrego, że o Alexie Jonesie można było porozmawiać. Dobrze, możecie dzwonić. Telefon 33 44 54 327, Skype: teoriachosru.com. Jak najbardziej tego typu działania się robi, że podkłada się pedofilskie materiały. Jest z nami Tomek. Tomek z UK.
Witaj Tomku.
[01:48:41] - Cześć Michale. Miło słyszeć.
[01:48:44] - Witaj. Stała ekipa dzwoniących. Też wiadomo, sporo trolli czy osób nowych.
[01:48:53] - Trzecie podejście, ale udane, bo wcześniej próbowałeś z innymi pogadać.
[01:48:59] - Tak, ale tutaj pisali, że mają jakieś ważne rzeczy. Odbieram i jakieś rzeczy mówią nie na temat. Z Alexem Jonesem to jeszcze tutaj słuchacz coś konkretnego wniósł.
[01:49:11] - W miarę tak.
[01:49:13] - Tak, to konkretnie jakieś rzeczy. Po prostu widać trollowanie. Ale cóż, ludzie się bawią. Tutaj widzę, że jeszcze dzwoni ta osoba. Za chwilkę cię odbiorę, ale nie dzwoniłeś. To Caleb dzwoni chyba tutaj. Także za chwilkę ciebie odbiorę. Na razie Tomka odebrałem, bo nie dzwoniłeś wcześniej. Znaczy dzwoniłeś, ale nie zdążyłem odebrać, a potem inni. Strasznie dużo osób dzwoni.
[01:49:41] - Jasne.
[01:49:42] - Trudno ogarnąć wszystko. Tak, dzisiaj o szpiegomanii, ale trochę sobie też o szpiegach porozmawiamy, bo szpiegomania to jest cały czas wyszukiwanie szpiegów. I czy to dobre jest, czy złe i tak dalej, to potem sobie o tym powiemy. Zresztą takie wątki też się pojawiają tutaj w Teorii Chosru zawsze. Gdzieś tam kto jest szpiegiem, kto nie jest, to może być, a kto jest i tak dalej. Takie śmieszne rzeczy, ale czasami też płynąca z nich nauka pewna. Bo tak jak wiesz dobrze, że ja udaję chłopka roztropka, który nic nie wie, co się dzieje, a dokładnie wszystko obserwuje, każdy ruch każdej osoby.
[01:50:28] - Tak. Ale właśnie w tej sprawie, nie musisz teraz mówić na antenie, wysłałem ci na czata, tego skypowego czata takie pytanie. Zresztą ponowiłem, bo nie dostałem odpowiedzi. Możesz mi na maila odpisać w tej sprawie. To też się trochę wiąże z tematem audycji. Także nie będziemy teraz o tym gadali.
[01:50:59] - Napiszę, po prostu nie wyrabiam z tym wszystkim.
[01:51:03] - Dobra, tak jak mówię, jak zerkniesz sobie na czata teraz, choćby na Skype'ie, przez którego rozmawiamy, to sobie odczytasz to i na pewno zobaczysz, bo tam w historii mój poprzedni z poprzedniej naszej rozmowy jest dokładnie taki sam wpis. Więc jakbyś mi mógł tylko krótką informację na mojego maila, którego znasz, odpisać, to by było okej. Będziesz pewnie wiedział, o co chodzi. Słuchaj, à propos WSW jeszcze. WSW to są Wojskowe Służby Wewnętrzne, tak?
[01:51:42] - Tak.
[01:51:43] - Były, bo teraz już nie ma.
[01:51:46] - Teraz rozbili to na dwie części, na SKW i SW.
[01:51:51] - Tak. A jeszcze wcześniej były WSI chyba, tak?
[01:51:54] - WSI tak, bo WSW przekształciło się na WSI, a WSI przekształciło się na SKW i SWW.
[01:52:01] - Ale słuchaj, fakt, że ja jestem, mówiąc kolokwialnie, lajkonikiem w tej sprawie, ale wydaje mi się, że przynajmniej dla zwykłej osoby WSW kiedyś, w tych czasach zamierzchłych, kojarzyły się jako odpowiednik amerykańskich Military Police, czyli takiej żandarmerii wojskowej, która z wywiadem niekoniecznie coś miała wspólnego. Rozumiesz? Nie wiem, czy pamiętasz.
[01:52:35] - Po prostu chyba żandarmeria wojskowa WSW podlegała. Chyba tak to było.
[01:52:41] - Może. Ale pamiętam żołnierzy, jeśli chodzi o marynarkę wojenną, to tak samo. Też oni mieli takie charakterystyczne białe otoki i białe pasy, te wszystkie, wszystko to, co jest na mundurze skórzane, żeby się odróżniali i na hełmach wojskowych też było napisane WSW. I wyglądali rzeczywiście jak policjanci wojskowi, czyli tak jakby się zajmowali takimi sprawami wewnętrznymi albo wykroczeniami popełnionymi przez członków armii. Czyli żołnierzy po prostu. Żołnierzy czy marynarzy. A czy oni mieli rzeczywiście taką działkę wywiadowczą jakąś? Czy wtedy jakiś osobno był wywiad cywilny zupełnie?
[01:53:52] - Nie wiem. Trzeba by się specjalisty zapytać. Ja po prostu tyle ogólnie wiem.
[01:53:56] - Wydaje mi się, że WSW to właśnie chyba tylko, znaczy tylko, ja się na tym nie znam, ale tak mi się wydaje.
[01:54:03] - Nie, WSW na pewno się zajmowało wywiadem też, bo tu mam nawet napisane.
[01:54:10] - Nie czytałem tego, nie robiłem jakiegoś researchu, tylko tak na gorąco teraz.
[01:54:15] - Tak, ja tutaj patrzę, bo mam Ernesta, naszego kochanego Ernesta, który współpracował właśnie ze służbami WSW. MSW, tu akurat MSW jest, ale gdzieś miałem tutaj.
[01:54:40] - Że wojsko miało swój wywiad, to jest normalne, ale że ta sama nazwa jest, że tak samo się to nazywa WSW jak ci, którzy chodzili po ulicach z pałkami białymi. Bo oni mieli białe pałki przy pasie i też nazywali się WSW.
[01:55:05] - Teraz tutaj nie znajdę. Wywiad wojskowy PRL, czy to było WSW, czy nie. Wydaje mi się, że było WSW, potem się na WSI to przekształcono, ale mówię, to trzeba specjalistę.
[01:55:17] - Można sprawdzić, gdzieś tam pewnie poszukać w internecie. Ale taka zagadka, jeśli chodzi o WSW, ale to bardziej mówię od strony tych żołnierzy z żandarmerii wojskowej. Nie wiem, czy wiesz, bo akurat miałem kolegę, który służył w WSW, ale w tej, wiesz z jakiego miasta pochodzę, z Marynarki Wojennej. Nie wiem, czy wiesz, albo czy słuchacze kojarzą, jakie było ich wewnętrzne w wojsku nazewnictwo, jak oni nazywali te służby Marynarki Wojennej WSW? Nie wiem, czy wiesz. Kojarzysz?
[01:56:02] - Nie.
[01:56:04] - Nazywali ich rekiny. Wiesz, jak Marynarka Wojenna, to rekiny. Czyli taki żołnierz WSW, który służył w Marynarce Wojennej po prostu był Był postrzegany jako rekin, czyli mógł wszystkich tam
[01:56:28] - Żandarmerię Wojskową utworzono w 1990. WSW po prostu rozbito na WS i żandarmerię. To bardziej skomplikowane było, ale generalnie to tak.
[01:56:39] - Czyli wspólna nazwa była, tak? Wcześniej.
[01:56:41] - Tak. WSW to była po prostu potęga, to oni trzymali to wszystko.
[01:56:48] - Kiedyś to się, tak jak mówię, WSW dla zwykłego zjadacza chleba kojarzyło z tymi ludźmi w mundurach z białymi otokami czy z białymi pasami i białymi pałkami, którzy chodzili na przykład na dworcach kolejowych.
[01:57:07] - I mogli sprawdzać zwykłych ludzi też.
[01:57:09] - Mogli sprawdzać na przykład żołnierzy, którzy wychodzili na tak zwaną lewiznę, czyli na takie nieautoryzowane przepustki. Albo ci, co się oddalali, tak zwane samowolki ze służby, bo wtedy była służba jeszcze obowiązkowa, ta wojskowa. No dobra, słuchaj, w temacie audycji, aczkolwiek trochę inna odnoga, bo mam też ciekawostkę do powiedzenia. Nie wiem, czy słyszałeś, czy w ogóle jesteś zorientowany w temacie szpiegostwa, ale przemysłowego.
[01:57:54] - Tak, Marek Zacharski był takim przedstawicielem z Polski najbardziej wybitnym. To była ciekawa sprawa, że on wykradł ze Stanów Zjednoczonych praktycznie nie wszystkie, ale dużo bardzo ciekawych projektów tych oficjalnie najnowszych rzeczy, które są dzisiaj, czyli F-117, B-2, tego typu różne jakieś radary nowoczesne. Powykradał informacje w tym.
[01:58:17] - Tylko tyle, że głównym tematem tej jego działalności-
[01:58:25] - Wojskowe, najnowocześniejsze techniki wojskowe.
[01:58:28] - Tak.
[01:58:28] - A ty mówisz przemysłowych, czyli na przykład to, co Japończycy czy Chińczycy robią.
[01:58:31] - Przemysłowe. Ja mówię przemysłowe, ale raczej chodzi o taki wywiad cywilny, który służy nawet nie wiem, czy państwu. Państwu być może też, bo państwo czasami jest właścicielem niektórych zakładów bardzo dużych przemysłowych. Nie wiem, czy wiesz, do czego zmierzam. Znaczy nie wiem, czy wiesz. Pewnie wiesz, tylko może żeśmy na ten temat za dużo nie rozmawiali. Ja, będąc jeszcze w Polsce, pracowałem w bardzo dużej, jednej chyba z największych firm francuskich, w oddziale francuskim w Polsce, takiej bardzo dużej firmy. Domyślasz się pewnie jakiej, bo kiedyś żeśmy chyba rozmawiali na ten temat. Byłem tam przedstawicielem techniczno-handlowym i było nas tam iluś w Polsce, powiedzmy. Miałem kolegów z różnych regionów Polski, każdy z nas obsługiwał jakiś region Polski.
I w momencie, kiedy dla tej mojej firmy, dla której pracowałem, nie ciężko się domyśleć, ale nie będę używać tutaj teraz nazwy, w jakimś momencie, o którym ja mówię, to tak z rok, dwa lata wcześniej otworzył się oddział japońskiej firmy dokładnie z tego samego sektora i otworzyli, a właściwie wykupili fabrykę na Wielkopolsce. Ta firma japońska wykupiła fabrykę na Wielkopolsce i tam kupiła fabrykę i zaczęli produkować swoje wyroby. Japończycy. Były one oczywiście made in Poland, bo były zrobione w Polsce i tak dalej. I ten kolega z Wielkopolski mówi mi, że w ramach naszej firmy obaj byliśmy zatrudnieni na tych samych warunkach. Raz dostał wezwanie do centrali, do Warszawy z taką nietypową prośbą, że miał przejąć delegację dwóch panów z tej mojej firmy z Francji, bo to była firma francuska, w której pracowaliśmy i miał jakieś tam zadanie na swoim terenie. Co się okazało? Że ci panowie byli z wywiadu. Była osobna komórka, bo to bardzo duża firma w skali nawet światowej. To była komórka wywiadowcza i ci panowie byli oddelegowani specjalnie do Polski tylko w jednym celu, żeby zrobić tak zwany research po angielsku.
[02:01:29] - Wywiad.
[02:01:29] - Tak, taki wywiad. Co się dzieje i jak to wygląda w ogóle, jak wygląda ta cała produkcja, to wszystko, tej firmy konkurencyjnej, która otworzyła swoje podwoje stosunkowo niedawno. Tak jak mówię, to była kwestia rok, dwa lata wcześniej przed ich przybyciem. I słuchaj, wyobraź sobie, że on ich zabrał oczywiście do siebie na Wielkopolskę. Spali w hotelu jeden, dwa, trzy dni. Już teraz nie pamiętam ile. I słuchaj, obwoził ich. Oni kazali mu, to znaczy poprosili jego, żeby ich podwiózł tam, gdzie to jest, ale oczywiście nie pod bramy oficjalne, żeby tam wejść, tylko gdzieś szukali, bo to dość spora firma. To nie jest jakaś taka firma, która była w garażu czy w jednej hali, tylko w taki teren kazali mu się obwieźć naokoło tej firmy. I wchodzili on mówi, że ze śmiechu nie mógł, bo wchodzili na jakieś wały, wokół tej firmy było naturalne ukształtowanie terenu, na jakieś wały czy na jakieś drzewa wchodzili w garniturach z lornetkami, z aparatami fotograficznymi i robili normalnie dokumentację z tego terenu.
[02:02:57] - Normalna sprawa. Ja takie rzeczy na Bilderbergach robię i też mnie we Włoszech wypytywali, oglądali wszystkie zdjęcia, po co, co i jak.
[02:03:06] - Politycznie.
[02:03:07] - Politycznie. Właśnie, z którego miejsca najlepiej ich obserwować, gdzie będą mogli iść i tak dalej.
[02:03:14] - Właśnie. A ci robili taki research gospodarczy.
[02:03:20] - Ale to byli agenci francuskiego wywiadu, tak?
[02:03:23] - Tak. Wydaje mi się, że albo francuskiego, albo konkretnie tej firmy, bo ta firma ma naprawdę bardzo dużo działów. Ja byłem parę razy we Francji na tak zwanych wycieczkach firmowych. Z tego, co wiem, to jest tak rozbudowana, bardzo wiele działów, w tym wydaje mi się, że też dział, który się zajmuje wywiadem gospodarczym w interesie tej firmy. A że rząd francuski też jest udziałowcem w tej firmie, jakiś ma procent akcji, więc ciężko mi powiedzieć, czy to byli z tej firmy. Generalnie to byli Francuzi, którzy się interesowali, co się dzieje w Polsce. Taka ciekawostka, że te firmy mimo wszystko między sobą też jakąś akcję wywiadowczą, związaną z profilem danej firmy po prostu prowadzą i to jest normalne. Mało tego, później gdzieś na Planet chyba, czy na Discovery w jakimś programie słyszałem, że podobno najlepszym wywiadem cywilnym, gospodarczym na świecie nie są Amerykanie, to nie jest Izrael. Nie, to jest właśnie Francja, która ma najlepszy wywiad gospodarczy czy cywilny do tego typu spraw.
[02:04:55] - No proszę.
[02:04:56] - Ja to ci tylko powtarzam.
[02:04:58] - Ale to może już miał, bo już Francja jest krajem dosyć upadającym.
[02:05:04] - Sytuacja zmienia się dynamicznie.
[02:05:06] - Francja w latach 80. w Europie miała najnowszą technologię.
[02:05:11] - To była sytuacja raczej z lat 2000.
[02:05:14] - Tak, ale pomimo to w latach 80. Francja to był top nowoczesnych technologii w Europie. To był top w latach 80., ale zaczynali, upadali, aż tak upadli, że pozamykali większość swoich firm i jeszcze w 2000 latach jakoś ciągnęli, ale w tej chwili to już jest upadek. Samochody, które robią, to wszystko po prostu idzie na łeb, na szyję, jak to się mówi.
[02:05:44] - Nie wiem, czy pamiętasz koleje SNCF, cała kolej francuska.
[02:05:53] - TGV.
[02:05:53] - TGV. Swego czasu jeszcze wcześniej było o nich słychać niż ten Shinkansen.
[02:06:02] - Szczególnie, że one działa, te japońskie czy później chińskie to takie raczej pokazowe. Natomiast Francuzi tego używali jako normalną kolej.
[02:06:13] - Tak, to w latach chyba już późniejszych 80. ja już o tym jako młodzieży-
[02:06:19] - Oni chyba zaczęli tą kolej robić, nie wiem, czy nie na przełomie lat 60. i 70. Ja zaraz sobie wpiszę.
[02:06:25] - Być może jakieś testy wtedy już prowadzili.
[02:06:29] - Kiedy one były wprowadzone, ta kolej? Bardzo dawno. Ja tutaj muszę zobaczyć. 1976. Nie w 1973. W 1966 zaczęli pracować, a w 1976 zaczęli jeździć. Natomiast oficjalnie uruchomiono 1981 dopiero, te takie już masowe połączenia.
[02:07:03] - Tak, ale na pewno byli pionierami w skali światowej.
[02:07:08] - Szybkiej kolei, bo to jest kolej, która prawie 400 na godzinę potrafi jechać. Tutaj widzę, że przesadzam, może 320 widzę. Maksymalnie może gdzieś tam może jechać, ale oni bezpiecznej prędkości używają. To znaczy nie przesadzają z prędkością, żeby nie było problemów. Nigdy nie jechałem TGV, ale widziałem wiele razy.
[02:07:32] - Ja też TGV akurat nie jechałem. Dla porównania jechałem w Wielkiej Brytanii Virgin Trains z mojego miasta do Londynu parę razy.
[02:07:45] - Jak szybko? Porównaj.
[02:07:49] - Miałem taką aplikację na tego swojego stałego smartfona, taką połączoną z GPS-em i momentami ona koło 200 do ponad 200 parę na godzinę. To jest technologia Pendolino. Pewnie jak się technicznie zagłębisz, to Pendolino jedno nie jest równe drugiemu Pendolino, ale nawet na lokomotywach Virgin Train jest napisane, że Pendolino. Przelotowa prędkość to gdzieś koło 200 na godzinę mniej więcej. Może skoczyło trochę powyżej 200, 220 jakoś tak. Na tej trasie z Manchesteru do Londynu.
[02:08:42] - To kwestia torów przede wszystkim, żeby szybkie. Ale zmieniamy temat. Dobrze, czyli mówisz szpiegostwo gospodarcze.
[02:08:50] - Przemysłowe miało miejsce, jest i pewnie będzie miało.
[02:08:54] - To jest trochę inny problem. Też oczywiście dużo szpiegostwa i tak dalej, bo mamy technologie. Zwrócił uwagę Mark na czacie, akurat na czacie Radia Paranormalium bardzo ważną rzecz, o której napisał. Już czytam, bo to zniknęło mi. Gdzie to on napisał? Już będę miał. Nie, gdzieś zniknęło. Jak to możliwe? Przed chwilą było. Szpiegostwo dotyczące czarnych projektów, wolnej energii, napędów, technologii antygrawitacyjnej są tak strzeżone, że prezydenci USA-
[02:09:39] - Nie mają wglądu.
[02:09:41] - BG, nie wiem, co to jest BG, a nawet Niemiec. BG, co to jest BG? Może GB? Chyba G było, czyli Great Britain pewnie, czyli Wielka Brytania. O tym nie wiedzą prezydenci. Chodzi o te czarne projekty. Czarne projekty są dużo bardziej utajnione i żeby do nich dotrzeć, to już jest wyższa szkoła jazdy. Amerykanie nie mogą dotrzeć. Jakby Amerykanie chcieli dotrzeć, byliby zabici, więc prezydent nie może dotrzeć do tych informacji. Są pewne tajemnice tak chronione, bardziej niż prezydent Stanów Zjednoczonych ma do nich dostęp.
Jak prezydent nie ma dostępu, to żaden szpieg rosyjski też nie będzie miał dostępu. To są naprawdę ciężkie-
[02:10:29] - No chyba że dymisz bon.
[02:10:31] - Tak, powiedzmy, ale po prostu, żeby coś znaleźć, musisz wiedzieć, czego szukać. Zacharski wiedział, czego szukać, bo miał zaplecze technologiczne od fachowców, którzy mówili, czego może szukać i na co warto zwrócić uwagę.
[02:10:47] - Zacharski w Polsce jakiś czas temu, to kwestia siedmiu, ośmiu lat wcześniej, bo to jeszcze będąc w Polsce wydał książki w ogóle o tej sprawie.
[02:10:57] - Tak. „Rosyjska ruletka”.
[02:10:59] - Dwa albo trzy tomy.
[02:11:00] - Nazywa się Zacharski, Marian Zacharski.
[02:11:02] - Takie cegłówki. Ja je sobie nawet kupiłem, tylko tyle, że nie zdążyłem ich niestety przeczytać i one zostały w formie papierowej w Polsce po prostu.
[02:11:15] - Ja jedną jego książkę przeczytałem, drugą to przejrzałem sobie. Dobrze pisze, ciekawie opowiada. Tak że widać ten gość naprawdę zna się na swoim bocie.
[02:11:23] - To jest bardzo inteligentny gość.
[02:11:26] - I dla Polski wykradł niesamowite rzeczy. Tylko nie wiem, czy dalej państwo polskie ma to, czy to po prostu spalili w piecu. Jeżeli spalili w piecu, to chyba idiotochronie, a nie słuszni.
[02:11:37] - Z tego, co ja pamiętam, on chyba też się jakoś wypowiadał. Bo ja tak jak mówię, tych książek nie przeczytałem, ale słyszałem kiedyś z nim wywiad. Nie wiem, czy wszystkie, ale bardzo dużo z tego, co on wykradł, to od razu szło do Moskwy.
[02:11:53] - Zaraz, zaraz, ale tu nie mamy kopiarek? Nie można było tego skopiować? Przecież bez przesady.
[02:11:58] - Być może tak. Tylko chodzi o to, że od razu-
[02:12:02] - To chodzi. Rosja dostała, Związek Radziecki to dostał ze względu na to, że tak było mówione przez Zacharskiego, że nie mieliśmy specjalistów. To w ogóle była technologia o kilkadziesiąt lat wyprzedzająca naszych naukowców najlepszych i nie łapali w ogóle tego, co było w tych projektach. To była broń nowoczesna, silniejsza niż F-35. Wyobraź sobie, że to były nowsze rzeczy i lepsze niż F-35.
[02:12:30] - F-35 to teraz ten najnowszy.
[02:12:33] - Pseudo. Rzeczy, zauważ, najnowszych nie sprzedają Amerykanie. F-117, B-2 nikomu nie sprzedają. F-22 jest dużo nowocześniejszym, wbrew pozorom niby starszą konstrukcją, ale jest lepszą konstrukcją, dużo bardziej niewykrywalną niż F-35. Ja nie jestem mówię specjalistą, tylko tyle gdzieś tam co doczytałem.
[02:12:54] - F-22 to w ogóle nie kojarzę.
[02:12:56] - Raptor. Nikomu nie sprzedali. Żydom nawet nie sprzedali nikomu F-22. F-35 wszystkim pchają, bo to jest po prostu niedorobiona konstrukcja. F-22 to jest sprzęt.
[02:13:05] - Co to za samolot F-22?
[02:13:07] - F-22 to jest samolot, który pozwala osiągnąć, on przede wszystkim jest-
[02:13:12] - Myśliwiec też, tak?
[02:13:14] - Tak, ale myśliwiec dużo bardziej wielozadaniowy i bardziej myśliwiec, który zajmuje się przechwytywaniem samolotów i niszczeniem samolotów. On lata 25% lepszy, wyższą prędkość ma niż F-35. F-35 jest bardzo wolnym samolotem. F-35 raczej jest do bombardowania czegoś, do ataku na przykład służy bardziej. A do obrony jest dużo lepszy Raptor F-22. Po prostu pozwala, wyższy pułap ma lotu. Nie wiem, nie jestem tam specem, ale jest dużo trudniej wykrywalny. F-117 akurat to jest do bombardowań taki myśliwiec, to się nazywa strategiczny.
[02:13:55] - Stealth.
[02:13:56] - Tak, ale te wszystkie niby są stealth, ale ten F-117 jest dużo bardziej niż te F-35, niż F-22. A jeszcze są dużo nowsze konstrukcje, których w ogóle Zacharski nie dotknął, bo były zupełnie utajnione, czyli hipersoniczne, które co najmniej pięć machów wzwyż. To jest hipersoniczny, czyli wielokrotność. Tak się oznacza, że jeżeli ktoś, tam się mówi niby trzy i pół macha. Jak przekracza, to już jest hipersoniczny, ale generalnie to jest określenie około pięciu machów i więcej. To są hipersoniczne samoloty. Hipersoniczny oznacza to, że rakieta nie dogoni samolotu Czyli szybciej porusza się niż rakieta, czyli rakietą nie jesteś w stanie zestrzelić czy pociskiem. Czyli masz na przykład karabin maszynowy zamontowany czy rakiety. Te rakiety i pociski nie dogonią tego samolotu. Amerykanie mają, Rosjanie też montują lasery na samolotach, a laser dogoni.
To jest po prostu śmiech na sali. W tej chwili, jeżeli będzie rozgrywka, to czy Chińczycy, czy Rosjanie, czy Amerykanie wyjmą swoje zabawki z garażu. I dopiero wtedy, tak jak było podczas II wojny światowej, wyjęto rakiety, wyjęto radary, wyjęto technologię, która była kompletnie nieznana. Noktowizory wyjęto z garażu. Co wyjęto? Łodzie podwodne, nowoczesne, prawie bezgłośne, bazujące na silnikach elektrycznych. Takie rzeczy, których nie było wcześniej. O rakietach już wspominałem, a być może też były silniki antygrawitacyjne, o których dzisiaj spekulujemy i tego nie wiemy. Czy samoloty odrzutowe, to też w czasie II wojny światowej były.
[02:16:00] - Hipersoniczny to chyba U-2 też, nie? Ten U-2 był też chyba hipersoniczny.
[02:16:07] - Nie, on chyba nie, bo on po prostu się tym tylko charakteryzował, że na wysokich-
[02:16:12] - Że był niewykrywalny. A nie, że był wykrywalny, ale że bardzo wysoko latał.
[02:16:18] - Tak. U-2 chyba był Blackbird. Na pewno był bardzo szybki. Blackbird, który latał cztery machy czy trzy i pół macha. Czyli samolot z lat 50. był szybszy niż dzisiaj najszybszy oficjalny samolot. Czy to przypadek? Czy jest to możliwe w ogóle? Raczej wątpię. U-2 był z 57.
roku konstrukcja i U-2 zaraz powiem ci, jak szybko latał, bo to mnie zawsze fascynuje. On chyba nie był superszybki. Latał-
[02:16:55] - Mach to chyba na pewno.
[02:16:57] - Nie, to na pewno. Ale jak szybko latał?
[02:17:04] - Maximum speed.
[02:17:06] - Nie, on słabo latał. Widzę, że 800-
[02:17:09] - 410 mil to jest 660 na godzinę.
[02:17:13] - 660, tak. Widzisz, czyli bardzo wolny był jednak.
[02:17:16] - 0,7 macha.
[02:17:17] - Ale SR-71 jak wpiszesz sobie samolot.
[02:17:20] - Tak, to jest ten Blackbird.
[02:17:21] - SR-71 to jest konstrukcja z lat 50. Po raz pierwszy latał w 60. oficjalnie, ale oblatywacz to jest John Lear, który naprawdę rzeczy nie z tej ziemi opowiada, bo praktycznie był jednym z najlepszych i do dzisiaj jest jednym z najlepszych pilotów na świecie. Oblatywał praktycznie wszystko.
[02:17:41] - Żyje?
[02:17:42] - Żyje. Tak, jeszcze żyje, ale ma duże problemy, bo za dużo ujawniał różnych rzeczy. On właśnie na Blackbirdzie latał między innymi, John Lear w latach 60. I jaką prędkość ma ten? Zaraz już mówię. 3500. Ale mówię, to jest konstrukcja z lat 50. Niby po raz pierwszy w 60. latach latał. To przecież minęło 60 lat i samoloty dzisiaj latają.
Wiesz jaką ma Maxa? F-35 ma 2000 kilometrów, a ten 3500 miał.
[02:18:19] - Tak, ale to jest wszystko dla gawiedzi. W sensie takim, że to są te wszystkie znane samoloty, a te, które są, te czarne projekty, na przykład Aurora.
[02:18:31] - Ten Aurora to jest hipersoniczny już.
[02:18:33] - Właśnie. Albo ten TR, tak jak ty mówiłeś, ten TR-2B?
[02:18:38] - Nie wiem, czy on superszybki jest, bo to jest po prostu ten antygrawitacyjny TR-3B.
[02:18:44] - TR-3B.
[02:18:45] - Tak. To na innej zasadzie po prostu lata i nie wiem, czy on może tak szybko, czy się nie przegrzewa. Trudno mi powiedzieć. Tak czy inaczej, chodzi o to, że te hipersoniczne w próżni się poruszają czy takiej pseudopróżni. One bazują na silnikach rakietowych, właściwie na tych silnikach jak V-1 było. Nie wiem, on jest taki rakietowo jakiś tam, ale to nie jest taki zwykły odrzutowy silnik. I dzięki temu może bardzo szybko latać. Także to są samoloty, które już pod koniec lat 70. mieli Amerykanie, zresztą Rosjanie też. Samoloty, które poruszają się właśnie hipersoniczne pięć machów i więcej.
Niektórzy mówią, że nawet kilkanaście machów mogą uzyskiwać. Prosta zasada: jeżeli powietrze rozgrzejemy, staje się plazmą, a plazma charakteryzuje się tym, że reaguje na pole elektromagnetyczne. I jeżeli zamontujemy laser czy działko plazmowe, który będzie to powietrze jonizował, to możemy to powietrze z dużymi elektromagnesami, które mamy na poszyciu samolotu, odepchnąć od samolotu i dzięki temu samolot nie ma tarcia samolotu z powietrzem. On porusza się w takiej bańce odpowietrzonej z małym bardzo ciśnieniem i dzięki temu on może bardzo szybko latać, taki samolot. Może uzyskiwać nawet ponad 10 machów. I to umożliwia to, że żadna rakieta go nie dogoni. To, o czym my mówimy. A jeszcze jak laser zamontuje się na takim samolocie, to on laserem będzie niszczył wszystkie te F-35. I dziękuję, do widzenia i koniec zabawy. Nikt się takimi rzeczami nie zajmuje, bo wszyscy tylko łykają oficjalne rzeczy.
To jest takie zacofanie, tak jakbyśmy rozmawiali o dwupłatowcach w 1939 roku, jak już Niemcy mieli prototypy samolotów odrzutowych, a my byśmy cały czas rozpatrywali dwupłatowce śmigłowe i tak dalej. To po prostu żarty, o których mówimy.
[02:21:04] - Swoją drogą, wracając jeszcze do Zacharskiego, tego szpiega. Ja pamiętam, że on był pod przykrywką firmy, co obrabiarkami numerycznymi czy czymś takim handlowało.
[02:21:19] - Metalexpol to się chyba nazywało.
[02:21:22] - Chyba jakoś tak. Ale w jaki sposób on wszedł w posiadanie tych tajnych-
[02:21:30] - Ja polecam takiego Bella, on się William Bell nazywał. Polecam, jest dużo seriali, dużo książek na ten temat. Naprawdę odsyłam do internetu. O tym dzisiaj nie będziemy rozmawiali. Rozmawiamy bardziej o tym szpiegostwie technologicznym. Jest to trudne, bo nawet jeżeli zbudujesz jakąś technologię, to szpiedzy wyniuchają, a wyślą siepaczy, czyli nie szpiegów w takim znaczeniu, chociaż można tak ich nazwać, czyli agentów do zabijania. Też można nazwać ich szpiegami w jakimś stopniu. Do danego kraju mogą wysłać ludzi, którzy zabiją takiego wynalazcę, tak jak Stanleya Meyera zabili.
[02:22:14] - Żeby nie upowszechnił.
[02:22:16] - Żeby tej technologii nie upowszechnił. On samochód na wodę zrobił i wszyscy się śmiali z tego: „Jak na wodę? Co za głupot, przecież nie może być samochodu na wodę”. Właśnie może być, tylko nie oparte to jest na zjawisku chemicznych reakcjach, tylko na zjawiskach atomowych, jądrowych. Właściwie nie wiemy, czy do końca jądrowych, czy tam atomowe zachodzą zjawiska. Nie wiemy tego do końca, ale okazuje się, że jeżeli przeprowadzamy elektrolizę i jeżeli mamy odpowiednie elektrody zrobione, odpowiedni schemat, odpowiednio zmontujemy, to okazuje się, że zachodzą tam reakcje LENR, czyli low energy nuclear reactions, niskoenergetyczne reakcje jądrowe, co powoduje podgrzewanie wody, podgrzewanie całego systemu i przez to uzyskujemy bardzo dużą energię.
[02:23:15] - Ale to jest coś na zasadzie silnika parowego?
[02:23:18] - Nie. To niby para pomaga trochę, ale w silniku Stanleya Meyera, bo to był silnik, który nie zużywał już paliwa, tylko wodę zużywał. Dochodziło do elektrolizy, czyli pobierania wodoru, ale ten wodór był tylko pretekstem, bo tam dochodziło do podgrzewania tej wody, co powodowało, że energetycznie to się spajało. Czyli w silniku był spalany wodór brany z wody, ale ta elektroliza była samopodtrzymywalna poprzez reakcję.
[02:23:57] - Czyli wodór.
[02:23:58] - Ale nie spalania wodoru.
[02:23:59] - Był wodór, tak?
[02:24:02] - Tak, ale pod względem tego, że woda się podgrzewała, że zachodziły tam reakcje niskojądrowe w tym silniku Stanleya Meyera. Ta woda uzyskiwała wysoką temperaturę, podgrzewała się, tego wodoru się wydzielało więcej, niż pobierało się energii elektrycznej z akumulatorów do elektrolizy. Czyli zachodziły reakcje, które są do dzisiaj nieznane. I o tym wiedzieli ci z tajnych laboratoriów.
[02:24:36] - Które to lata były?
[02:24:38] - 90. Podejrzewam, że to była końcówka 90. lat.
[02:24:41] - A to Niemiec? Takie z nazwiska sadząc.
[02:24:44] - Australia, z Australii. Stanley Meyer. Akurat to był Australijczyk. Taki redneck trochę. O myśliwcach F-23 tu się ktoś mnie pyta.
[02:25:01] - F-23 czy F-22?
[02:25:05] - Ja F-22, tylko doszedłem do F-22. F-23 nie wiem. Ja nie znam się w ogóle na tych sprzętach, tylko wiem, że F-22 jest dużo lepsze od F-35. F-35 to jest taki niedopracowany F-16.
[02:25:23] - A który Polska ma kupić teraz?
[02:25:25] - F-35. F-22 Amerykanie nie sprzedają. Nikomu nie sprzedali F-22. Obiecują tam niby komuś i tak dalej.
[02:25:33] - Nawet Izraelitom.
[02:25:34] - Nawet Izraelitom nie sprzedali, bo to jest samolot naprawdę potężny. I Rosjanie na takim poziomie mają samoloty jak F-22. Także te F-35 mogą się schować przed rosyjskimi samolotami i mają małą szansę. Tak jak mówię, Rosjanie też mają technologię hipersoniczną, też mają technologię laserową. Rosjanie jako jedni z pierwszych użyli laserów w walce zbrojnej z Chińczykami, więc oni już mieli w latach 60. technologię.
[02:26:04] - Z Chińczykami?
[02:26:04] - Tak. Była wojna rosyjsko-chińska pod koniec lat 60. nad rzeką Ussuri.
[02:26:10] - To wtedy były takie-
[02:26:11] - Tak, to są legendy, ale Chińczycy się wycofali, bo się przestraszyli technologii rosyjskiej. Zobaczyli po prostu magię.
[02:26:17] - Ale ja myślałem, że to legendy mimo wszystko.
[02:26:19] - Legendy nie legendy, nie wiemy tego. Chińczycy wiedzą, jaka jest prawda i dlatego Chińczycy też broń laserową rozwijają. Natomiast technologia wtedy już była taka, lasery były wtedy takie, że mogli tego użyć. Oczywiście to była broń jeszcze nie z satelitów. To była broń z samobieżnych dział, które miały zasilanie jakiejś tam elektrowni. Nie wiem, czy one nie były podłączone kablami, te działa laserowe.
[02:26:47] - Pewnie były.
[02:26:48] - Pewnie były, że to nie było takich wtedy, ale zauważ, że wtedy już były-
[02:26:53] - Elektrownie atomowe.
[02:26:54] - Nie tylko elektrownie atomowe, ale były też Ogniwa atomowe, czyli były ogniwa, które można było stosować na statkach.
[02:27:05] - Przenośne mobilne reaktory.
[02:27:07] - Takie małe reaktory, które można było instalować na łodziach podwodnych. Już w latach 60. były. Ta nauka wtedy ostro szła do przodu, a w tej chwili to się wszystko pozatrzymywało i utajnia się. Wszystko się utajnia i rozwala każdego, kto próbuje stworzyć zupełnie inny paradygmat. Dobrze, słuchaj Tomku, jeszcze na koniec podsumujmy, bo odeszliśmy od tematu szpiegostwa. Jeszcze chciałem powiedzieć o szpiegomanii, bo ciekawe tematy podałeś, ale tak jak mówię, jeśli chodzi o czarne projekty, to szpiedzy odwrotnie działają, sprawdzają dookoła globu wszędzie kto co ma. Jeżeli gdzieś ktoś wychodzi poza skalę w odkryciach, tak jak Stanley Meyer, to muszą go odpalić, muszą zniszczyć cały projekt.
[02:28:01] - Trochę pokrewnym tematem jest szpiegowanie na gruncie prywatnym. Już też na ten temat rozmawialiśmy nie raz i to też było w audycji, się cały czas przewija. Inwigilacja prywatnych zupełnie osób przez koncerny i tak dalej, używane w telefonach komórkowych, nawet w telewizorach, w laptopach i tak dalej. To też ma miejsce. Aczkolwiek to nie jest szpiegowanie w sensie osobowym. Nie mówimy tutaj o szpiegu takim, który jest oddzielony.
[02:28:49] - Piszą, że F-35 wcale nie wolny. Sugerują, że 1,8 macha. Mówię, że Concorde szybciej latał. Pasażerskie samoloty szybciej latały niż F-35 swego czasu. To o czym mówimy?
[02:29:09] - Concorde.
[02:29:10] - Tak, Concorde. I był jeszcze Tu-144 rosyjski też.
[02:29:14] - Ale jakoś nie wypał.
[02:29:16] - Tak, coś tam oni nie...
[02:29:18] - Na pokazach we Francji.
[02:29:20] - Rozwalił się chyba, tak?
[02:29:22] - Tak, rozwalił się i oni odeszli od tego projektu. Aczkolwiek też miał bardzo podobny dziób.
[02:29:28] - Tak, bo oni próbowali skopiować Concorda. 2,04 macha, czyli szybszy jest niż ten F-35. Pięknie. To są właśnie tego typu rzeczy, technologie szpiegostwa. Mówię o takich rzeczach, że tu się wszyscy pukają, mówią: „Szuria”. To tak, jakby ktoś przed II wojną światową rozmawiał o samolotach odrzutowych. To było coś normalnego dla kogoś, kto miał dużą wiedzę w takich tematach. To nie było niczym dziwnym, bo to były projekty już przedwojenne różne. Tak jak dzisiaj mamy projekty hipersonicznych, to oficjalnie o tym się mówi. Oczywiście w spiskowych różnych kanałach, ale w latach 90.
na Discovery o tym mówiono. To nie jest mój wymysł. Przecieki były naprawdę potężne, jeśli chodzi o samoloty hipersoniczne.
[02:30:27] - Słuchaj, to jest taka rozmowa laika z laikiem, ale ty może jesteś mniejszym laikiem. Jeśli mówimy o tych samolotach klasycznych mimo wszystko, czy jest różnica w typie napędu samolotu hipersonicznego od takiego, który jest stosunkowo szybki, ale nie jest jeszcze hipersoniczny?
[02:30:49] - Tak. On nie jest odrzutowcem. On jest rakietowcem.
[02:30:53] - Ten jest odrzutowcem, a tamten jest rakietowcem.
[02:30:56] - On prawdopodobnie może mieć dwa silniki. Nie wiem. Mówili, że jest impulsowo. To jest wzorowany na silniku rakiety V1. Ja sobie wpiszę, bo nigdy nie wiem, jak to się nazywa ten silnik. Zaraz to wam powiem. To jest częściowo rakietowy, częściowo… Zaraz, na polski język jak to przetłumaczyć, napęd jaki miał? Silnik pulsacyjny. Właśnie, pulsacyjny.
Nic mi to nie mówi. Napęd właściwie pulsacyjny.
[02:31:34] - Chodzi o to, że jakieś wystrzały takie są oddalone w czasie.
[02:31:40] - Przepraszam, błąd popełniłem. To jest odmiana silników odrzutowych, ale pulsacyjnych. Nie wiem, dlaczego taki jest. Mówię, nie znam się na tych rzeczach, ale mówi się o Aurorze, że ma ten silnik. Nawet już opatrzyli, na Wikipedii dopisali, bo kiedyś, ja pamiętam, takie rzeczy w 2000 latach wpisywano.
[02:31:59] - Aurora? Jest dopisane?
[02:32:00] - Tak, że hipotetyczny amerykański samolot Aurora jest napędzany silnikiem właśnie PDE, czyli silnikiem pulsacyjnym. PDE on się w skrócie nazywa. Ze względu na to, że on może się poruszać bez powietrza, a zwykły odrzutowy nie może się bez powietrza poruszać, prawda?
[02:32:21] - Tak.
[02:32:22] - Czy w rozrzedzonym powietrzu nie da rady. Dlatego mają niski pułap, zauważ. Nie wiem, 20 kilometrów i już silnik odrzutowy już słabo.
[02:32:32] - Wyżej jest powietrze za bardzo rozrzedzone.
[02:32:33] - Tak. On może latać praktycznie nie wiem, czy w próżni, może niekoniecznie próżni, ale w bardzo rozrzedzonym powietrzu na pewno. Ten silnik pulsacyjny.
[02:32:49] - Antygrawitacyjny to zupełnie inna bajka.
[02:32:52] - To jest inna bajka. Ten antygrawitacyjny to jest silnik MHD. To jest zupełnie inna konstrukcja. Na ile może się rozpędzić samolot? Tu jest ten sam problem. Zupełnie inny napęd jest w silniku MHD. Natomiast chodzi o to, że jeżeli bardzo szybko się poruszasz, to tak samo się rozgrzewa ten samolot, ten pojazd, bo on nie musi mieć kształtów samolotu wtedy ze względu na to, że on może sobie pionowo latać. To jest VTOL, czyli vertical take-off and landing. To jest pionowy start i pionowe lądowanie, więc to jest zupełnie inny rodzaj statku.
[02:33:29] - A jak z pułapem w tych antygrawitacyjnych? Przynajmniej teoretycznie jak to wygląda. Tam pułap też nie gra roli?
[02:33:36] - Bardzo wysokie. Nie wiem, czy one w próżni mogą poruszać się. Niektórzy twierdzą, że mogą. Nie wiem. To są wszystko spekulacje, bo jakbym wiedział, jak to jest zbudowane, to są tylko od whistleblowerów, którzy mówią o tym. I każdy z whistleblowerów też pracował nad jakąś częścią. Nikt nie zna całości. Każdy nad pewną częścią pracuje, a ci najwyżsi, ci móżdżaki najwyższe wiedzą, jak ta całość się składa i to wszystko wtedy organizują.
[02:34:04] - Tylko nigdy ten móżdżek z najwyższej półki nie jest whistleblowerem.
[02:34:12] - Zdarzają się. Był Philip Corso na przykład pułkownik. On dużo ujawnił takich rzeczy.
[02:34:20] - Kim on był? On był oficerem amerykańskiej armii, tak?
[02:34:25] - Tak, ale on zajmował się właśnie obcymi technologiami, ale obcymi w sensie też rosyjskimi. Nie było sprecyzowane. Alien technologies.
[02:34:36] - Ale alien to znaczy foreign?
[02:34:42] - Tak, foreign. Tak jak Sting śpiewał „illegal alien” w swoim utworze „Englishman in New York”. O to po prostu chodziło. Philip Corso. Niektórzy mówią, że bzdury gadał, że stary dziadek sobie coś tam przyplicztał.
[02:35:00] - To jakieś 60, 70. lata.
[02:35:02] - Nie, Philip Corso w 2000 którymś zmarł, a w 90. latach ujawnił się. Mówił o tym bardzo dużo. Ale był na przykład, o którym mówiłem, Edgar Fouche, który pracował w Strefie 51 i jest udowodnione, że pracował, bo na przykład Blazar to jest dalej. Może to być dezinformacja. Edgar Fouche, ten gość.
[02:35:27] - Francusko brzmi.
[02:35:29] - Tak. On mówi, jego prapradziadek brał udział w rewolucji francuskiej, był oficerem Napoleona. To historia bardzo daleka, a on już jako imigrant pracował. Też był w masoneriach różnych gdzieś tam i był whistleblowerem też, o tym mówił. Bardzo dużo jest w tych tematach i to tak naprawdę najwięcej ten Edgar Fouche o tym powiedział. Czy Edgar Fouche? Fouche chyba, tak.
[02:36:05] - Jeśli Francuz to Fouche chyba.
[02:36:07] - Tak, ale to Amerykanin. Wszystko jedno. Tak czy inaczej, on ujawnił, mówił o tych sprawach. Gdzieś mógł różne rzeczy pomieszać troszkę, nie do końca wszystko wiedzieć. Miał tylko sierżanta chyba stopień, ale był technikiem. On był inżynierem, kończył jakąś uczelnię i pracował jako inżynier właśnie w Strefie 51 i zajmowali się VTOL-ami, właśnie tymi TR-3B.
[02:36:37] - Czy dalej Strefa 51 istnieje jakoś?
[02:36:40] - Tak, istnieje. Tylko co tam się dzieje, nic nie wiadomo. Dalej jak tam pojedziesz, to cię zabiją. Oczywiście to już po drugiej stronie, ale dalej jest zakaz tam. Jakbyś tam wjechał, to by cię zabili. Jest informacja od razu. Zresztą od razu Jeep podjeżdża, cię aresztuje, a jak dalej będziesz próbował iść to cię zabiją. I to nie żartuję.
[02:37:02] - Tam chyba nawet jest nie wiem, czy nie automatyczna jakaś broń ustawiona jest.
[02:37:07] - Może być. Nie wiem. Nie widziałem. Nie byłem nigdy w ogóle w Stanach Zjednoczonych.
[02:37:12] - To mówię to na podstawie jakiegoś tam programu na Discovery kiedyś. Ale to już dawno temu było, ale chyba się nie przeterminowało.
[02:37:21] - Tak. Tutaj ktoś porównuje, że UFO to jest MHD. Nie. To jest ludzkie UFO. To jest prymitywne UFO. Silniki MHD to są silniki, które prawdopodobnie Niemcy zrobili jako pierwsi na świecie. Właśnie te Wunderwaffe to były silniki MHD, bardzo prymitywne.
[02:37:39] - TW 333 chyba, tak? To się nazywało.
[02:37:43] - Niektórzy mówili, że to Hanebu, Vril, jakieś tam różne wynalazki, ale Foo Fighters to Amerykanie nazywali czy Brytyjczycy Foo Fighters.
[02:37:51] - Tak, ale to nie wiadomo, czy to było do końca niemieckie, czy to nie było niemieckie. To też chyba nie jest przesądzone.
[02:38:00] - Trudno powiedzieć, ale wszystko wskazuje, że mogło być niemieckie, bo po prostu zakłócały prace alianckich. W tych archiwach niemieckich, które gdzieś były, nie było wzmianki o tym. A też, jeżeli to by nie było niemieckie, to by była wzmianka, że też takie coś widywali i tego by nikt nie utajniał. A tego nie ma w niemieckich archiwach. Natomiast w alianckich archiwach odtajnionych jest to. Czyli po prostu alianci nie wiedzieli, co to jest, więc musiały być niemieckie. Wniosek. Ale Niemcy pewnie gdzieś opisali w archiwach, co to było.
[02:38:37] - Może Niemcy się nie spotkali, dlatego nie ma tego.
[02:38:40] - Właśnie nie. To było, że one towarzyszyły niemieckim samolotom. Te kule, bo to były kule świecące.
[02:38:49] - Tak jakby jako eskorta, tak?
[02:38:51] - Właśnie o to chodzi. Niemcy o tym nie pisali. Więc dziwne, bo Niemcy to widzieli też, a nie pisali o tym. A nie pisali, bo to było utajnione. To była supertajna broń, bo o odrzutowcach pisali, o tym pisali, ale w supertajnych różnych miejscach. Dobra, słuchaj, ja dziękuję ci Tomku, bo bardzo przedłużyliśmy, a tutaj dobijają się też następne osoby.
[02:39:16] - Miło było pogadać. Jak możesz mi na maila tylko krótko odpisać na to moje pytanie, co zadałem.
[02:39:24] - Dobrze.
[02:39:26] - Czy cokolwiek ustaliłeś.
[02:39:30] - Napiszę sobie, żeby...
[02:39:31] - Okej, dobra. To w takim razie co? Do usłyszenia.
[02:39:36] - Do usłyszenia lub zobaczenia.
[02:39:38] - Albo i zobaczenia. W tym roku już raczej chyba nic nie będziesz robił, nie? Tak mi się wydaje.
[02:39:47] - Zobaczymy. Nie obiecuję nic.
[02:39:48] - Dobra.
[02:39:49] - Także ja dziękuję ci. Trzymaj się.
[02:39:50] - Dobra. Dzięki. Na razie pozdrawiam. Cześć.
[02:39:53] - Cześć. Niestety te Skypy są. Jest kolejny słuchacz. Jest z nami Pawelec. Witaj.
[02:40:01] - Cześć, chodzie.
[02:40:05] - Dziękujemy. Z automatem nie ma sensu gadać. Okej, dobrze. Tutaj Hanemu, Digloc, wszystkie te różne szpiegomani. Tak, te szpiegowania w czasie wojny to jest największe. A szpiegomania w tej chwili, zauważcie, że wchodzimy w czasy wojenne ze względu na to, że jak szpiegomania rośnie, to znaczy, że zbliża się wojna. I zauważcie, mamy retorykę szpiegomanii. Takiej nie było 10 lat temu. Nie było czegoś takiego 20 lat temu czy 10 lat temu. Zobaczcie dzisiaj retorykę.
Cały czas się każdy nazywa jednym szpiegiem, drugim szpiegiem. Jest totalna szpiegomania. I to się właśnie rozpoznaje, że największa szpiegomania jest tuż przed wojną. Niestety wynika mi z tego, że coś się szykuje. Nie wiem akurat, czy tutaj na terytorium Polski, ale być może na Iran to nie będzie po prostu takie sobie przejście. Iran ma też tajne bronie. Iran naprawdę też może mieć różne jakieś drony, może też silniki MHD. Skąd wiemy? A może ma na przykład MHD i podjedzie nad Polskę i zrzuci na przykład broń masowego rażenia na Polskę, jeżeli Polska zaatakuje Iran. I co wtedy Polacy zrobią?
Gwarantuję, że Polacy nowoczesnych technologii nie mają, bo Polacy nie myślą o tych rzeczach. Chociaż może bym się zdziwił, ale mają możliwości. Czy mieli możliwości Polacy z tego, co Zacharski wyciągnął? To też była dużo nowocześniejsza broń niż F-35. I nie mówię o elektronice. Zostawmy tą elektronikę. Elektronika wcale nie jest najważniejsza, tak jak się mówi. Jeżeli mamy samolot, który lata 10 machów, to co ci elektronika pomoże z tą rakietą, która pięć machów leci czy tam sześć machów? Dobrze, to jest żart. A on jeszcze laser ma taki samolot.
To takim laserem tą elektronikę przecina samoloty i koniec zabawy. Słuchajcie, to jest taka walka. No contest. Tak jak mawiał nieodżałowany George Carlin. Nie ma walki, tu nie ma z czym walczyć. To po prostu jest taka różnica klas, że nie ma o czym mówić. Tak jak samoloty odrzutowe i samoloty aliantów. Po prostu alianci byli przerażeni, jak o 60%, a nawet więcej, szybciej latały, były zwrotniejsze, szybsze te samoloty niemieckie. Gdyby Niemcy lepiej dopracowali technologię odrzutowców, to by po prostu wygrali. Zresztą już wygrywali, a jeszcze by do tego dołożyli silniki MHD, te swoje foo fightery, to byłby koniec aliantów.
Blisko było. Jeżeliby to wszystko wdrożyli, to byłoby po aliantach. Amerykanie mieliby duży problem. Wtedy by na broń atomową pewnie się gdzieś tam odwalili. A dzisiaj ci geopolitycy może świetnie opowiadają, tak jak pan Bartosiak i inni. Super opowiadają, naprawdę ciekawie, mają wielką wiedzę, ale nie uwzględniają nowoczesnych broni, tylko cały czas są na poziomie II wojny światowej. Dołożyli jeszcze drony. Ale można powiedzieć, że w pewnym zakresie takimi dronami były też rakiety, bo one były sterowane radiem, a nawet były już naprowadzane na ciepło. Niemcy początkowe tego typu rzeczy robili z rakietami już. Były normalnie sterowane radiowo te rakietki.
Nie wszystkie, ale gdzieś tam miały możliwość sterowania. To, o czym my mówimy, to była II wojna światowa, a dzisiaj 70 lat minęło ponad. Także jesteśmy na poziomie technologii samolotów odrzutowych. I te silniki Aurory, która 10 machów lata czy ileś, czy hipersoniczny samolot też bazuje na silnikach czy napędach niemieckich z V1. Tylko że jest nowoczesny, bo stosuje odpychanie plazmy, tej zjonizowanego gazu, że może poruszać się w niskociśnieniowym bąblu. Rimlandy, heartlandy, te pivotale. Pivot to jest punkt, który Punkt przejścia z jednego miejsca to jest chybotliwy punkt, który z jednego miejsca na drugie może być taki szczytowy punkt, piwotalny. Nie musi być szczytowy, ale po prostu zmienia, że Amerykanie wygrywają i pivot jest, że Chińczycy teraz wygrywają i tak dalej. Fajna geopolityka, ale jeżeli geopolityka nie uwzględnia nowoczesnych broni, nowoczesnych technologii, to, o czym mówimy, jeżeli są technologie wywołujące trzęsienia ziemi, zmiany pogody. Już takie technologie są i Chińczycy to mają.
Przecież Chińczycy też mają holograficzną technologię. Jeżeli użyjemy normalną broń razem z holografią, to możemy stosować broń psychologiczną. Wyświetlimy Maryję zawsze Dziewicę w Częstochowie, która powie, że Polacy nie brońcie się, bo wasz naród wyginie i Polacy się poddadzą. Słuchajcie, to jest taki poziom i ludzie nie uwierzą ci, jeżeli powiesz, że to jest technologia. To nie jest żadna Maryja, to jest technologia po prostu Blue Beam. To powiedzą, że jesteś świrem. To, o czym my mówimy. O czym my mówimy w ogóle? Jeżeli panu Bartosiakowi ktoś by powiedział, że istnieje technologia Blue Beam, bo już wielokrotnie była używana. Mało tego, ta technologia była już wymyślona w latach 60.
60 prawie lat temu była wymyślona po powstaniu holografii, bo pod koniec lat 50. powstała holografia. Jeżeli my po prostu jesteśmy cały czas w przedszkolu, nawet nie jesteśmy w latach 60., bo gdzie wtedy Blue Beam powstawał? Plany Blue Beama w latach 60. powstawały. To pierwsze. W tej chwili mamy technologię broni psychologicznej, że możemy wgrywać ludziom myśli do mózgu i mogą na przykład słyszeć różne rzeczy ludzie po odpowiednio zmodelowanym polu elektromagnetycznym. Być może 5G będzie to ułatwiało nawet. To przecież z Polakami będzie można zrobić wszystko. Wyświetli im się Maryja z Jezusem, Jezusa Króla Polski i powie Jezus Chrystus albo powie właśnie odwrotnie: Polacy bijcie się, musicie walczyć za Polskę, Polska Chrystusem narodów, żeby wybić Polaków, że na Rosjan mają pójść z szabelkami na czołgi.
Nie, przepraszam, wybaczcie. Z czołgami pójdziemy na broń atomową. Teraz będzie postęp. Z czołgami na broń atomową. Przecież to jest żart. Polska jeden dzień by broniła się w starciu z Rosją. Jeden dzień? Może. I o czym my mówimy? Rosjanie mają broń laserową, hipersoniczne napędy, rakiety hipersoniczne, czyli rakiety, które poruszają się.
Bo jeżeli możesz samolot skonstruować, to i rakietę możesz skonstruować hipersoniczną. No myśleć! I taka rakieta hipersoniczna w ogóle nie będzie słyszana, bo ona będzie w bąblu, a jak w bąblu będzie się poruszała, to będzie izolowała dźwięk. Bo dźwięk się porusza tylko w powietrzu i nie będzie tego tarcia, nie będzie nawet fali uderzeniowej. Dopiero fala uderzeniowa po wybuchu będzie opóźniona, tak jak te rakiety. Nawet bardziej niż te rakiety niemieckie. Ojej. Dlatego to szpiegostwo jest bardzo istotne i być może Polacy w tych tajnych laboratoriach, jeżeli jakieś mamy, czy polscy szpiedzy na jakimś pewnym wysokim poziomie mają tą wiedzę, o której ja wam mówię, że śledzą te różne rzeczy, że interesują się tym, co się dzieje, a nie tylko tym, co jest oficjalnie napisane w czasopismach wojskowych. Tylko o tym, co się naprawdę dzieje, jakie są czarne projekty. Jeszcze jakie mogą być te projekty, to my możemy się tylko domyślać.
Ale tu ja mówię o whistleblowerach, o tych projektach, które już ujawnili whistleblowerzy już dawno, w latach 90. i wcześniejszych ujawniali. Tak jak z tymi silnikami MHD. To są najnowocześniejsze rzeczy, które w garażach siedzą. To właśnie napęd MHD i napęd pulsacyjny. MHD to są zaawansowane silniki jonowe i to są najważniejsze rzeczy, które dzisiaj są najważniejsze napędy. Napęd odrzutowy jest bardzo niestabilny. O tym się w ogóle nie mówi, że wystarczy na przykład te samolociki, które Polska ma, to wystarczy piachu rozsypać czy węgiel jakiś odpowiedni, cząstki nanowęgla porozsypywać na lotniskach. Rosjanie mogą to zrobić i żaden samolot nie wystartuje polski. To jest taki poziom techniki.
To, o czym my mówimy w ogóle. Natomiast jak mamy silniki MHD, to w ogóle nie ma znaczenia. One są nie do zatrzymania te silniki magnetohydrodynamiczne. Być może są jakoś do zatrzymania, ale my nawet nie mamy pojęcia, jak one działają, bo dla nas to jest magia. Dla mnie nie. Dla ludzi świadomych nie jest to magia, ale dla pana Bartosiaka czy innych fachmanów być może udają. Być może mają tą wiedzę, ale o niej nie mówią. Nie wiem. Ja z chęcią bym wypytał się pana Bartosiaka i tym podobnych geopolityków, co myślą o nowoczesnych broniach. O tych, które są w utajnieniu, w garażach siedzą, bo zawsze tak jest.
Tak samo podczas pierwszej wojny światowej też używano potem broni gazowej, która nie wiem, czy wcześniej była używana. Być może, ale samoloty na większą skalę, czołgi, które były używane też odegrały. Miny. Nie wiem, czy wcześniej miny były, czy powstały. Było trochę rozwiązań różnych. Czy karabiny maszynowe były wcześniej, czy w czasie pierwszej wojny światowej? Być może to też była broń. Nie wiem. To trzeba by specjalisty zapytać, co podczas pierwszej wojny światowej uruchomiono jako wunderwaffe, jako broń z garażu wyciągniętą. Druga wojna światowa jest dużo bardziej znana i takich rzeczy też było całkiem dużo.
Rakiety, silniki odrzutowe. Zaawansowana elektronika. Także naprawdę rzeczy bardzo ciekawe. Dobrze, wracając do szpiegomanii. Tutaj jeszcze przeczytam wam, bo większość tych pseudobiznesmenów polskich to byli agenci. Już zdradzę wam, że tym TW Ernestem to był mąż naszej Bilderbergówny, która była na Bilderbergu, czyli Jolanta Pieńkowska. Leszek Czarnecki, a teraz Pieńkowska-Czarnecka chyba się nazywa jego żona, była na Bilderbergu, a on sam jest TW Ernest. Tutaj wam poczytam trochę jego biografię. Wszystko ujawnione, ale jeszcze o TW-ulcach wam powiem, bo ojciec Kulczyka był TW-ulcem, ale Kulczyk chyba nie był albo był w utajeniu. Ale tu jest mnóstwo tych TW-ulców.
Henryk Kulczyk, ojciec Jana Kulczyka to był TW Pafta czy Pawła? Pawła. Dziwne. Zegarek Zeg, to oczywiście Zygmunt Solorz-Żak, TW Lec kochany. Jerzy Starak, TW Esjot. Roman Karkosik, TW Paweł. Wymyślne ma TW. Kto jeszcze tutaj z tych TW-ulców takich znanych, bogaczy, miliarderów? Weichertowie, ale to Jan Weichert, TW Konarski, bo ci nowi Weichertowie, ten Weichert zmarł, ten TW-ulec, a teraz Weichertowie już nie są, te młodziaki już nie są TW-ulcami. Jakich tu jeszcze mamy TW-ulców?
Jan Weichert Konarski. Ten przecież był. Jak on się nazywa? Walter? Jak się Walter nazywał? Był współpracownikiem czy nie? Walter. Mariusz Walter. Czy miał jakiś? Tu nie widzę, wybaczcie mi, tutaj nie sprawdziłem.
Wszystko tu jest. Waltera nie ma. Nie, był jakiś biedny chyba. Weichert miał więcej niż Walter. Jakoś to się podzieliło z Walterami i niestety ci Walterowie coś słabiutko. Zbigniew Niemczycki, TW Jarex. Fajny ma ten pseudonim Jarex. Kto tutaj jeszcze z tych? Troszkę było tych TW-ulców. Okej.
O Erneście jeszcze naszym kochanym coś można napisać, bo bardzo fajne opisy. Wszystko jest ujawnione. W którym roku się urodził, wysokość, znaki szczególne. Wszystko o nim odtajniono, całą teczuszkę naszego Leszka Czarneckiego, miliardera, który by naprawdę zabijał za to, ale nie zdążył zabić tych, którzy ujawnili i teraz się wstydzi. Nie, nie wstydzi się, bo dobrze o nim pisali. Zdolny, trafił później od esbecji do wojskówki. Wojskówka go przejęła także jako zdolnego, a potem dla wojskówki pracował, donosił na swoich kolegów. Tutaj coś ciekawego, opis jego. Miałem tutaj przeczytać jego teczkę niby. Na przykład charakterystyka jest zawsze pisana.
Tajne Specjalnego Znaczenia. Tajne Specznaczenia. Egzemplarz pojedynczy, ale to jawne w tej chwili, odtajnione. Sporządzony 29 września 1983 roku. TW pseudonim Ernest został pozyskany do współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa dnia 9 sierpnia 1980 roku celem zwalczania dywersji politycznej w środowisku studentów Politechniki Wrocławskiej. Był studentem pierwszego roku Wydziału Inżynierii Sanitarnej. Utrzymywał koleżeńskie kontakty z członkami SKS-u. Poprzez te kontakty w październiku 1980 roku wstąpił do NZS-u. Był członkiem Komitetu Założycielskiego na Wydziale Inżynierii Sanitarnej. W kwietniu 1981 roku został członkiem Kongresu NZS na Politechnice Wrocławskiej oraz członkiem Komisji Rewizyjnej NZS.
NZS to była organizacja studencka Niezależne Zrzeszenie Studentów, opozycyjna organizacja do tych studenckich, takich komunistycznych. Był członkiem Komitetu Założycielskiego. Nie, to już czytałem. Był w komitecie organizacyjnym pierwszego zjazdu NZS, który miał się odbyć pod koniec grudnia 1981 roku, ale nie odbył się, bo był stan wojenny 13 grudnia, więc zniweczono plany tutaj. Uczestniczył w zajęciach duszpasterstwa akademickiego ODOK-u na Politechnice Wrocławskiej. W trakcie współpracy przekazał szereg interesujących informacji ze środowiska studenckiego, a w szczególności członków SKS-u oraz NZS-u. Przekazywał Także informacje ze środowiska członków UKOS-u oraz duszpasterstwa akademickiego. Był wykorzystywany między innymi w sprawach operacyjnych kryptonim „Sesja”, „Klamra”, „Aromat”. Na podstawie jego informacji założono sprawę operacyjną „Lechici”. Informacje przekazywane przeważnie pisemnie.
W okresie współpracy był sześć razy wynagradzany tytułem zwrotu poniesionych kosztów związanych z realizacją zleconych zadań. Był systematycznie szkolony na spotkaniach z zachowania zasad konspiracji, sposobów przekazywania i zbierania informacji. Brał udział w kilku kombinacjach operacyjnych polegających na wprowadzeniu przychylnych nam ludzi do organizacji, czyli legendowanie osób. Właśnie to się nazywa legendowaniem. Przez nas kontrolowanych, czyli legendował innych rewulsów czy innych oficerów służb. Leszek Czarnecki. Dezinformacji w przekazywanych nam wiadomościach nie stwierdzono. Tak pisze esbecja, czyli był lojalny wobec esbecji. Tajny współpracownik podczas współpracy wykazywał dużą rozwagę i rozeznanie naszych potrzeb. Miał duże możliwości przenikania do interesujących nas środowisk, mogąc realizować najbardziej skomplikowane zadania.
Brawo, Leszek Czarnecki, króluj nam, Leszku. Wszystkie dane o nim mamy na przykład z tych dokumentów esbecja. Dzisiaj to samo jest, charakterystyka jest. Czarnecki Leszek Janusz Ernest, dalej E będzie opisywany. Obywatel narodowość PRL. Dziwne, narodowość PRL. Syn Ludwika i Zofii Pietrzykowskiej. Urodzony 9 maja 1962 roku we Wrocławiu. Student Wydziału Inżynierii Sanitarnej Politechniki Wrocławskiej. Ojciec Ludwik Czarnecki, 1930 rok, starszy projektant w Biurze Studiów i Projektów Służby Zdrowia Wrocław, Podwale 7.
Matka Zofia Pietrzykowska, urodzona w 1932 roku, pozostaje na rencie. Brat Waldemar Czarnecki, 1959 rok, student Wydziału Budownictwa Lądowego Politechniki Wrocławskiej. Stryj Karol Czarnecki od 1944 roku zamieszkały w Wielkiej Brytanii w Doncaster. Pracuje jako robotnik w fabryce traktorów. Wszystko dokładnie wiedzieli o całej rodzinie. Dotychczasowe wyjazdy za granicę Ernesta: rok 1971 Jugosławia, 1972 Wielka Brytania, 1973 Turcja, 1974 Grecja, 1976 Syria, 1977 Irak, 1978 Syria znowu Wielka Brytania, 1979 Wielka Brytania, Turcja, 1980 RFN. No kurczę. Verte. Verte znaczy po łacinie odwrócić. Na następnej stronie.
No i dalej o Erneście i tak dalej. Nie będę wam czytał, ale kompletne wszystko o nim do tego czasu, wszystko dokładnie zbierali. Wszystko, jakie informacje przekazywał. Także zobaczcie o najbogatszym człowieku. On nawet pomimo, że miliarder nie mógł sobie zablokować tej teczuszki. Czyli nawet szpiegostwo jest takie, że wychodzi po jakimś czasie. Tak tutaj Kaleb pisze, żeby zadzwonić może. Dzwoń, dzwoń. Nie widziałem ciebie, żebyś dzwonił potem. Także spróbuj jeszcze raz zadzwonić, to cię odbiorę.
Proszę. Także wybacz, że tak tu się wszystko przedłużyło. Szpiegomania także, zwiększa szpiegowanie naprawdę polecałbym uważać. Telefon 33 44 54 327 Skype: teoriachosu.com. No i czekam tutaj na słuchacza, na oddzwonienie. No dobra, dzwoni Karol. Obawiam się, co to może się zdarzyć. Karol dzwoni. Może będzie wszystko okej. Jest z nami Karol.
Witaj Karol. Jesteś na antenie.
[03:01:27] - Cześć, słychać mnie teraz?
[03:01:28] - Słychać. Tylko nie trolluj, tylko coś w temacie proszę.
[03:01:32] - Nie, bo generalnie możesz mi przypomnieć, że tematyką całej audycji jest szpiegostwo, prawda?
[03:01:41] - Szpiegomania to jest trochę coś innego.
[03:01:45] - Nie, bo chodzi o to, że ja tutaj mówię bardzo serio w tym momencie, że nie wiem, jak ty jesteś w ogóle z Facebookami i tak dalej. Szczerze mówiąc nigdy tego nie śledziłem, na ile ty posługujesz się jakimiś tam komunikatorami.
[03:02:05] - Wszystko jest na stronie teoriachosu.info i jest tam taka zakładka kontakt i możesz sobie zobaczyć wszystkie różne oficjalne konta.
[03:02:13] - Tak sam z siebie to nie używasz jakichś tam za bardzo programów typu Facebook, nie? Bo temu raczej nie ufasz.
[03:02:22] - Nie to, że nie ufam, tylko że to jest strata czasu. Tam nic nie ma sensownego. Ja czytam książki z reguły, tak jak mówi pan Nikt i to w nim cenię, że on właśnie pokaże ludziom: czytajcie książki, bo to, co jest w książkach, w internecie jest ciężko znajdowalne. Ciężko. Dziś nie znajdziecie tego.
[03:02:40] - Ale pewnie niejednokrotnie słyszałeś o tym, że Facebook ma coś takiego wbudowane wręcz, że załóżmy, mówisz jakieś rzeczy przy osobach trzecich i to ci wyrzuca na przykład, nie wiem, czy to AdSense, czy to właśnie Facebook wyrzuca, że mówisz o jednej rzeczy, następnego dnia pojawia ci się to w przeglądarce.
[03:03:05] - No tak, podsłuchują, ale to jeżeli masz, szczególnie jak masz telefon, smartfon, to wyrażasz zgodę w Facebooku, że cię będą podsłuchiwali. Tam przecież jest wyraźnie.
[03:03:17] - Dosłownie nie wyrażę zgody, bo-
[03:03:20] - No jak nie? Jest tam, że przejmowanie mikrofonu, przejmowanie kamery. Jak nie ma? Jest. Bo nie możesz inaczej Facebooka używać, jak tego nie zezwolisz.
[03:03:31] - W Androidzie masz tylko zaznaczone, że Android może używać rozpoznawania mowy. Nie może na przykład przechowywać twoich informacji.
[03:03:43] - Ale Android nie przechowuje. On po prostu przesyła do Facebooka i Facebook przechowuje. Czy Facebook przesyła do innych różnych portali. AdSense'ów do Google'a, tak? Czy do innych jakichś.
[03:03:54] - Wiesz co, nie wiem, czy to już nie zakrawa na lekko paranoję z mojej strony, ale jak słuchałem twojej audycji chyba dwa tygodnie temu, już szczerze mówiąc nie pamiętam, jaka tam była tematyka, ale pamiętam, że słuchałem twojej audycji i miałem włączonego Facebooka. Może to jest czysty przypadek.
[03:04:17] - My finger is on the button. Dobrze, mów dalej.
[03:04:19] - Tak. Ale potem, dosłownie tydzień później, po tym, jak słuchałem twojej audycji, miałem te same, może nie reklamy, ale że Google mi wyrzucał nagłówki z twoich audycji. Nie wiem dlaczego w ogóle. Jesteś w stanie się jakoś do tego odnieść? Czy to jest w ogóle możliwe?
[03:04:47] - Nie wiem. Nie jest możliwe. Jakbyś zrobił print screena i zapisał, to by było bardziej jasne, co tam się mogło wydarzyć.
[03:04:58] - Rozumiem. Wydało mi się to dziwne, bo z jednej strony słucham twojej audycji, bardzo lubię twoje audycje, są bardzo merytoryczne i-
[03:05:08] - Tak. I Facebook promuje ją, tak?
[03:05:12] - I z drugiej strony wchodzę sobie, bo jestem użytkownikiem Facebooka, przyznaję się.
[03:05:16] - Chciałbym to zobaczyć. Bo dopóki nie zobaczę, nie uwierzę.
[03:05:20] - I wychodzi mi, że nie swego imienia i nazwiska tam oczywiście ciebie nie wyrzuciło, ale dosłownie była jakaś tam tematyka właśnie około teorii chaosu gdzieś. Dziwne tematy były, szczerze mówiąc.
[03:05:37] - Ciekawa sprawa. Czy coś w temacie chciałbyś, o szpiegostwie takim konkretniejszym? Czyli tym tutaj dookoła nas. Czyli realnych ludziach, nie o automatach. Nie rozmawiamy dzisiaj o automatach, tylko o realnych ludziach, realnych szpiegach, którzy działają być może gdzieś niedaleko ciebie.
[03:05:59] - Kurde trochę mi zabiłeś klina.
[03:06:04] - Dobrze, to może dajmy szansę innym. Ja dziękuję ci.
[03:06:08] - Dobra. Dzięki.
[03:06:11] - Trzymaj się. Do usłyszenia. Hej, cześć. Tak, to był słuchacz z tym... Aha, dobrze. Dobrze, możesz dzwonić. Aha, to już mówiłem, że może dzwonić tutaj słuchacz. Kaleb, tak? Kaleb. Dobrze.
Szpiegomania. Na czym to polega? Widzimy na przykład gazeta pana redaktora Sakiewicza, czyli Gazeta Polska, o dziwo. Zgrozo, się nazywa Gazeta Polska, raczej „Polin” powinna być gazeta. „Polin” oskarża wszystkich, którzy są przeciwko polityce PiS-u jako ruska agentura. Mało kto już nie jest ruską agenturą, bo większość w ogóle, którzy sceptycznie podchodzą do tej geopolityki pisowskiej, to jest ruska onuca, ruska agentura. Zresztą ruską onucę to chyba wzięli od pastora Chojeckiego z Lublina, który ma tą telewizję „Idź pod prąd” i on cały czas powtarza: „To ruska onuca”. I Sakiewicz ze swoimi pretorianami też tak wszystkich określa. Ruska onuca. To symptomatyczne jest.
Sam mówi się ukraińskim agentem, bo przynajmniej order dostał od służb specjalnych ukraińskich. Chociaż nie wiem, na ile to jest prawda, a na ile to jest jakiś zwykły order. Nie służb, tylko zwykłych. Tak czy inaczej to właśnie w szpiegomanii tak jest. Każdy jest uważany za szpiega, też nawet we wszystkich środowiskach. Każdy każdego uważa za szpiega. Gdzie się nie obrócimy, to szpieg. I tak dalej. Co prawda po części może to być prawda, bo wysyła się. Chociażby teraz jest to Centrum Powiśle pana Mossakowskiego, gdzie on był zaatakowany wiele razy przez polskie służby specjalne.
Ostatnio znowu do niego weszli. Chcieli wejść, ale już im nie otworzył, służbom, a nie mieli nakazu. Po prostu tylko tak cały czas nękają jego. No i być może gdzieś koło niego tych agentów trochę działa. Tak jak mówiłem, bardzo często wykorzystuje się kobiety do agenturalnych działań. Dlaczego? Bo łatwo kobiety zmanipulować, łatwo zaszantażować. Faceci są bardziej odporni na szantaż. Kobiety dużo mniej. Kobiety zaszantażowane praktycznie zawsze poddają się i wykonują to, co im się każe.
Faceci nie. Facet się bardzo często potrafi złamać temu szantażowi. Inaczej to się mówi. Nie złamie się czy złamie ten szantaż. Zniszczy ten szantaż i będzie robił, co powinien robić. I bardzo dużo jest takich, kto jest rosyjskim agentem. Tak naprawdę, kto jest rosyjskim agentem? Rosyjskim agentem, który naprawdę dobrze działa, to mógł być na przykład pan Macierewicz. Pan Macierewicz by pasował, bo on jest bardzo antyrosyjski. Tak naprawdę prawdziwi agenci działają w taki sposób, że pokazują się jak najbardziej od antystrony tego, co robią.
Czyli pan Macierewicz atakuje Rosję najbardziej ze wszystkich i właśnie to by tworzyło najlepszego agenta z możliwych, bo nikt by go nie podejrzewał o to. Chociaż już jakieś książki wychodzą, chociaż niepoważnych różnych autorów, że pan Antoni Macierewicz jest agentem rosyjskim i tak dalej. Jest taki pan Tomasz Piątek, który pisze takie książki, takie mało wiarygodne, ale ciekawe. I tak samo, jeżeli ktoś byłby żydowskim agentem, to wiecie, kto mógłby być? Leszek Bubel. I sądzę, że akurat Leszek Bubel. Nie mam na to jednoznacznych dowodów, ale mam poszlaki, które graniczą z pewnością, że jest agentem. On pracuje dla Żydów. Leszek Bubel. Już nie mówię, że ma znajomych Żydów, że Żydów zna, też ortodoksyjnych, i dobrze się czuje w ich towarzystwie.
Jeździ do Izraela. Sam się chwali tym, że jeździ z rodziną do Izraela i na przełomie lat 80. i 90. określił się, że jest największym antysemitą w III RP. Słuchajcie, jeżeli ktoś się określa największym antysemitą w Polsce i jeździ do Izraela, to już powinna się lampka zapalić każdemu normalnemu człowiekowi. To świadczy, że on jest po prostu agentem Mosadu. On jest agentem Mosadu według mnie. Nie mam na to jednoznacznych dowodów, ale wszelkie fakty przemawiają za tym. Zauważcie, pan Leszek Bubel kompromituje środowisko narodowców, patriotów, Polaków. Kompromituje kompletnie.
Wstawia jakieś listy Żydów, w myśl rotten szwans, coś tam. To przecież są bzdury jakieś kompletne. Ozjasz Goldberg czy Gold? Goldberg, czyli Janusz Korwin-Mikke. Jak go tam nazwano? Ozjasz na imię, nazwiska nie pamiętam. Chyba Ozjasz Goldberg. Częściowo są trafne. Aron Szechter to wiemy, że to jest Adam Michnik, sobie zmienił nazwisko. Także niektóre się zgadzają, ale w znacznej większości nie.
I Leszek Bubel według mnie jest właśnie takim szpionem, tylko że szpionem izraelskim. A Macierewicza bym widział najbardziej jako szpiona rosyjskiego. Naprawdę działania Macierewicza, niektóre przynajmniej, według mnie idą zgodnie z rosyjską narracją. Czego najbardziej się Rosjanie obawiają w Polsce? Nie tego, że tu będą stacjonowali Amerykanie, tylko tego, że Polacy zdobędą broń masowego rażenia. A najprostszą bronią, którą Polacy mogliby się obronić, to są rakiety średniego, dalekiego zasięgu z głowicami chemicznymi, chemiczno-biologicznymi, ale raczej chemicznymi. Bardzo są skuteczne. I owszem, Rosjanie mogą zająć Polskę i tak dalej, ale oberwą miasta. Moskwa i Sankt Petersburg na przykład oberwie bronią chemiczną i miliony ludzi też w Rosji zginie. I wtedy troszeczkę ta walka byłaby zupełnie inna.
Jeżeli Polacy mieliby kilkanaście takich rakiet, niech tylko kilka by dotarło z głowicami chemicznymi, to Rosja byłaby rozbita kompletnie. Jeżeli byśmy my zastosowali takie ultimatum, że Rosja chce nas zająć i Rosja mówi, żebyśmy się rozbroili, bo nas zajmie i będzie atak w tej chwili, a my mówimy, że mamy broń masowego rażenia. I wtedy już trochę Rosjanie miękną. Nawet pan Macierewicz nie zająknął się w tym temacie i nie mam wglądu do wewnętrznych różnych projektów w Polsce, tych tajnych projektów. Na pewno jakieś są robione, chociażby te bronie elektromagnetyczne, które to oficjalnie się przyznały służby, że tworzą, robią. Jeżeli mamy jakiś czarny projekt, może coś być takiego na poziomie, ale z reguły tam kompletnie nic nie ma. Nie ma żadnych pomysłów. Nikt nie mówi o tym najprostszym, bo wiadomo, że broń atomowa jest reglamentowana i jest trudna w zdobyciu. Jak się jest państwem Izrael, to można mieć wielu przyjaciół, to można sobie takie rzeczy robić, ale poza tym raczej jest dosyć ciężko z bronią nuklearną. Broń chemiczna z rakietami jest dopuszczalna.
Jest masowego rażenia, ale gdzieś tam można to przerzucić. Dzwonisz. Przepraszam, nie zauważyłem ciebie. Nie, nie widzę, żeby ktoś dzwonił. Chyba że... Nie, nie widzę, żeby dzwonił. Okej. Dobrze. Ja bym widział rosyjskiego agenta jako Macierewicza. Chociaż to trudno sobie wyobrazić, bo jego KBW czy ci siepacze moskiewscy zabili jego ojca, więc raczej traumę ma, jeśli chodzi o to i raczej byłby przeciwny pan Macierewicz tym działaniom aktualnym.
Wybaczcie, ja już ledwo coś kojarzę w tym momencie. Dzisiaj rano musiałem wstać i miałem przegląd, bo niestety tutaj przeglądy samochodów są tak robione, że trzeba się umawiać na miesiąc przed, czasami dwa tygodnie. Nie można z dnia na dzień, nie ma takiej opcji. Więc musiałem raniej wstać dzisiaj i zrobić ten przegląd. Trochę ponagrywałem różnych materiałów ciekawych i w przyszłym tygodniu będzie udostępnionych troszkę na wakacje ciekawych rzeczy też, żebyście chcieli uczestniczyć w tworzeniu nowego projektu medialnego. Szczegóły, tak jak mówiłem, w przyszłym tygodniu będą także. Szpiegomanią. Dlatego mówię, naprawdę trzeba wszystkich oceniać, sprawdzać, oglądać, nie ufać nikomu, tak jak było w zapowiedzi „Archiwum X”. Kwestionować wszystko, nie ufać nikomu i prawda jest gdzieś tam. Myślę, że to przesada.
Oczywiście trzeba zachowywać jednak sceptycyzm, a przede wszystkim, jeżeli mamy kogoś, kto jest TW, mamy kogoś, kto zaprzecza temu, że był TW, nie ujawnia się i widać, że coś mataczy, trzymajcie się jak z daleko takich ludzi, bo ci ludzie dalej prawdopodobnie są prowadzeni na smyczy przez służby i tylko i wyłącznie mogą wam zaszkodzić. Dużo jest takich przykładów. Ja też nie mogę za bardzo mówić, bo oni aktualnie działają, ci TW-ulcy. Też w środowiskach. Właśnie, bardzo dużo ich jest w środowiskach wolnościowych. Trochę się dowiedziałem, kto jest, kto nie jest od różnych honorable correspondants, tak jak mówi pan Michalkiewicz, czyli honorowych korespondentów, naszych informatorów. Honorable correspondants. Takich honorowych. Raczej nie mają honorowych. Oni akurat mają, honorowi są, a TW-ulce nie są honorowi, czyli TW-ulec nie może być informatorem.
Ale przede wszystkim straszne jest zaagentowanie, czyli zalegendowanie tych wszystkich osób, które są tajnymi współpracownikami. I później ci ludzie w środowiskach wolnościowych, libertariańskich, okołolibertariańskich, jeżeli ktoś okazuje się, że był TW, to on dalej pracuje dla służb. Jest kilka takich przykładów. No i cóż, co z tym zrobić? Po prostu jak z daleka się trzymać od tego, jeżeli wiemy, że ktoś jest TW-ulcem. I zauważyłem, że bardzo dużo ludzi, którzy wolontariat robią, pomagają w różnych sprawach, bardzo duża część z tych osób jest tajnymi współpracownikami służb Wiadomo, że wolontariat wolontariatem, ale każdy musi później coś włożyć do garnka. To samo się nie włoży, więc jeżeli poświęca na coś czas, musi zarabiać. Jeżeli ktoś jako wolontariat robi różne rzeczy dla mediów, w których działamy i tak dalej, i to robi przez dłuższy czas, to jest wielce prawdopodobne, że to jest agentura, to jest tw-lec. Juby pisze, że w służbach jest się do końca. Może tak, może nie.
Jest taka legenda, że ze służb wychodzi się tylko przez komin. I jest scena palenia Pieńkowskiego, w której bierze udział młody Putin. Tak, ten sam Putin. Mówię, wrzucenia do pieca Pieńkowskiego. To jest w kilka filmów. Jest „Akwarium”. Już nie pamiętam, czy „Akwarium”. „Akwarium” to Suworowa książka. Natomiast nie pamiętam, czy ten film dokumentalno-fabularny też się nie nazywał przypadkiem „Akwarium”. I w „Jack Strong” też jest scena spalenia Pieńkowskiego żywcem.
Nie wiem, czy to legenda była, czy to na serio tak zrobiono. Niby oficjalnie jest, że rosyjskie służby, bo Pieńkowski był uznany za zdrajcę, spalili go żywcem w piecu martynowskim. Nie wiem. Widzieliście te... Polecam wam obejrzeć. „Jack Strong” to tak delikatnie jest, ale w tym filmie rosyjskim to chyba „Akwarium” było, już nie pamiętam, ale możecie sobie znaleźć. Tam, gdzie jest ten aktor podobny do Putina. Gra wymowną rolę jednego z tych siepaczy. Nie wiem, czy tak jest, że być może tylko przez komin. Być może nie.
Zobaczcie na Billa Coopera, Miltona William Coopera, który długo działał. Kilkanaście lat sobie działał spokojnie. Dopiero później, kiedy zaczął ujawniać już o 9/11. On ujawnił 9/11 wcześniej, ale już jak 9/11 było, zaczął ostro walić przeciwko Patriot Act i przeciwko temu, co nadchodzi dla Amerykanów. Zabili go oczywiście. Półtora miesiąca po 9/11 został zabity przed swoim domem oficjalnie przez siepaczy szeryfa. Juby potwierdza, że ten film to „Akwarium”. I co? I on wyszedł przez komin? Nie wyszedł przez komin.
Nikt go nie spalił. On dalej by nadawał, gdyby trochę spasował, gdyby troszeczkę się wycofał, ale on za dużo mówił. On miał duże znajomości. On po prostu nie popuścił. Był człowiekiem uczciwym i wiedział, co czeka Amerykę. On przewidział to, co się dzisiaj dzieje. Jego książkę polecam „Behold a Pale Horse” Miltona Coopera. To jest taka biblia, można powiedzieć, spisków. Nie wszystko tam jest oczywiście, ale bardzo dużo ciekawych rzeczy i o UFO, i o różnych sprawach, o wynalazkach różnych nie z tej ziemi i tak dalej. Ciekawe bardzo rzeczy są.
Co jeszcze na sam koniec do szpiegomanii. Szpiegomania była w systemach komunistycznych rozwinięta dlatego, że podpuszczali Stalina do mordowania wszystkich i podejrzewa się, że Jeżow, tak zwany Krwawy Każeł, mógł być agentem niemieckim. On wszystkich wybijał i jeszcze podpuszczał Stalina: „Generalissimi, tu w dybią na twoje życie wszyscy, trzeba ich wykończyć”. Wszystkich wykańczali, generałów i polityków różnych i tak dalej. To wykańczało cały Związek Radziecki, rozwalało. Albo agentem mógł być też Dzierżyński. Przecież oni mordowali Rosjan, zrobili rewolucję i tak naprawdę Dzierżyński najwięcej wymordował Rosjan, a nie Polaków. Polaków też się zdarzało pewnie, ale też mógł być polskim agentem. Kto wie, jak to wszystko się potoczyło. Dobrze.
Z tą agenturą jest naprawdę dużo różnych rzeczy. W środowiskach teorii spiskowych jest tylu agentów. Podejrzewam, że znacznie więcej niż w innych działach, nawet wolnościowcy mają mniej agentów niż teorie spiskowe. Stąd też ja mam te kłopoty i nawet słuchacze audycji „Teoria Chaosu” niektórzy też mają. Nieprzypadkowe to jest. To jest przemyślana strategia, bo umieszcza się, legenduje się ludzi tam, w tych miejscach, które stanowią największe zagrożenie dla status quo tego, co jest w danym momencie. Dobrze, będę do tego wracał. Kiedyś może ujawnię, co mi się wydaje, kto może być agentem, kto nie. Ale tak naprawdę najważniejsze jest, żeby robić rzeczy słuszne i współpracować ze sobą. Nie zważać na to.
Jeżeli widzicie, że każdy od serca daje do projektu, który współtworzycie, to wtedy już mają mniejsze znaczenie. Agenturalność. Bo wtedy rozpoznacie szybko agenta. On szybko się wypali, będzie widać kto jest kim. To chyba na dzisiaj będzie tyle, bo temat agenturalności to temat rzeka. Agentów wpływu, agentów takich, makich. Różnych jest agentów masa, a jedni agenci legendują drugich agentów. Podejrzewam, że też tutaj gdzieś mogą się kręcić wokoło agenci. To na dzisiaj będzie już to wszystko. Ja dziękuję, że byliście.
Kurczę, 32 stopnie jest tutaj. Znowu się przegrzewa tutaj komputerek. Dzięki, że byliście. Dzisiaj rozmawialiśmy o szpiegomanii, czyli w tym, w czym się czują najlepiej szpiedzy. Czyli mówienie kto jest, kto nie jest szpiegiem. Czasem warto robić, czasem nie. Zrobię jeszcze audycje pewne. Natomiast najważniejsze jest, żeby działać i nie zważać na to, bo to jest wtórny problem. Ważne, żeby robić rzeczy słuszne i się nie przejmować. Trzymajcie się.
Miłego weekendu wam życzę. Cześć, hej.
[03:34:30] - Życie jest jak przejażdżka w parku rozrywki. Kiedy się na nią wybierzesz, myślisz, że jest ona realna, ponieważ tak potężne są nasze umysły. Jedziesz w górę i w dół, dookoła i tak w kółko. Ona przeraża i uspokaja. Jest kolorowa i bardzo głośna. Jest zabawą przez jakiś czas. Niektórzy jadą od bardzo dawna i zaczynają pytać: czy to wszystko jest prawdziwe, czy to tylko przejażdżka? Inni, którzy to pamiętają, wracają do nas i mówią: hej, nie bój się, nigdy nie bój się, bo to tylko przejażdżka. A my zabijamy takich ludzi. Zamknąć im gęby.
Za dużo inwestowałem w tą przejażdżkę. Uciszcie ich. Spójrz na moje zmarszczki od martwi. Spójrz na moje wielkie konto bankowe, na moją rodzinę. To musi być prawdziwe. To tylko przejażdżka. Ale my zawsze zabijamy tych dobrych, którzy próbują nam to powiedzieć. Wiecie, jak to jest. Wieszamy na nich psy. Ale to nie ma znaczenia, bo to tylko przejażdżka.
I zawsze możemy zmienić kierunek, kiedy tylko chcemy. To tylko kwestia wyboru. Bez wysiłku, bez pracy, bez oszczędzania pieniędzy. Wybór właśnie teraz pomiędzy strachem a miłością.