Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!

SŁUCHAJ
ZALOGUJ SIĘ
ZAMKNIJ
Radio Paranormalium - zjawiska paranormalne - strona glowna
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
Wykłady, spotkania, prelekcje, webinary

Wykłady, spotkania, prelekcje, webinary

Odcinek: Gniazda UFO. Wywiad z Damianem Trelą
Niezwykle interesujący wywiad, jaki Marek Sęk "Ivellios" przeprowadził z Damianem Trelą. Wywiad połączony był z konkursem, w którym można było wygrać egzemplarz wydanej niedawno książki Damiana "Gniazda UFO". Laureatom gratulujemy i życzymy wciągającej lektury!

A tych, którzy chcieliby zakupić książkę - bądź to w wersji papierowej, bądź elektronicznej - zapraszamy do sprawdzenia wpisu na blogu Damiana, z którego dowiecie się, gdzie można nabyć książkę.
(rozwiń opis)

Streszczenie odcinka

Damian Trela przedstawia kręgi zbożowe, nazywane także agrosymbolami, agroglifami lub piktogramami, jako zjawisko znajdujące się dziś w stanie wyraźnej stagnacji. Na świecie odnotowuje się obecnie około 80–90 formacji rocznie, z czego zdecydowana większość powstaje w Wielkiej Brytanii, zwłaszcza w hrabstwach Wiltshire i Hampshire. W Polsce ostatnim lepiej udokumentowanym przypadkiem był krąg z okolic Bełchatowa z 2015 roku. Późniejsze doniesienia, między innymi z Białegostoku, nie zostały wystarczająco zbadane, dlatego nie można przesądzać o ich autentyczności. Dla porównania, w latach 90. w samej Wielkiej Brytanii rejestrowano ponad sto przypadków rocznie, choć dawne statystyki zawyżały liczbę formacji, traktując poszczególne kręgi w ramach jednego układu jako osobne znaki. Trela podkreśla, że zdecydowana większość współczesnych agrosymboli jest dziełem ludzi. Szacuje, że około 90 procent formacji wykonują crop makerzy, czyli grupy wykorzystujące między innymi deski, sznurki, pomiary geodezyjne i współczesną technikę. Nie oznacza to jednak, że wszystkie kręgi można uznać za zwykłe mistyfikacje. Jego zdaniem pozostała część, zazwyczaj obejmująca proste i mniej efektowne znaki, wykazuje niekiedy cechy trudne do wyjaśnienia działalnością człowieka. Badacz zaznacza zarazem, że także formacje wykonane przez crop makerów mogą mieć znaczenie dla badań, ponieważ bywają związane z niezwykłymi obserwacjami, oddziałują na wyobraźnię i stają się punktem wyjścia do rozważań nad świadomością, symboliką oraz naturą samego zjawiska. Początki zainteresowania Treli kręgami sięgają końca lat 90. i jego działalności ufologicznej. Przełom nastąpił w 2001 roku, kiedy w Kłaczynie, niedaleko Jugowej, przeczytał o kręgach zbożowych w Polsce, a następnego dnia dowiedział się od mieszkańców o pojawieniu się podobnej formacji w okolicy. Na miejscu zobaczył układ złożony z dużego centralnego kręgu i kilku mniejszych. Zboże było precyzyjnie przygięte, często spiralnie, bez widocznych śladów przejścia przez pole. Późniejsze oględziny i rozmowy ze świadkami utwierdziły go w przekonaniu, że formacja mogła być autentyczna, choć nie wykryto wówczas rozstrzygających anomalii. To doświadczenie zapoczątkowało wieloletnią dokumentację przypadków na Dolnym Śląsku, w województwie kujawsko-pomorskim, w Wylatowie oraz w Wielkiej Brytanii, w rejonie Wiltshire. Książka „Gniazda UFO” powstała jako próba wypełnienia luki w polskiej literaturze. Trela omawia w niej historię zjawiska, przypadki z Wielkiej Brytanii i Polski, metody badań, relacje świadków, anomalie fizyczne oraz możliwe związki kręgów z obserwacjami UFO i ludzką świadomością. Wątek historyczny sięga średniowiecznych legend, między innymi opowieści o diable koszącym zboże, a także dawnych opisów kręgów w trawie i polach. Przywoływane są zapisy angielskiego przyrodnika Roberta Plota z XVII wieku, fotografie z pierwszej połowy XX wieku oraz zdjęcia lotnicze, na których odnajdywano formacje istniejące przed współczesnym boomem na kręgi zbożowe. Wśród przykładów pojawiają się fotografie z 1909, 1927 i 1932 roku oraz analiza archiwalnych zdjęć Wielkiej Brytanii wykonanych w latach 40. XX wieku. Materiały te nie dowodzą automatycznie anomalnego pochodzenia znaków, ale podważają przekonanie, że fenomen rozpoczął się dopiero w latach 70. lub 80. Istotną rolę w historii badań odegrały przypadki łączone z obserwacjami UFO. W 1966 roku w Tully w Australii George Pedley zauważył dyskoidalny obiekt unoszący się nad bagnem, a następnie odkrył w trzcinach okrągły ślad. Podobne relacje z Polski dotyczą Mirkowic, gdzie w 1938 roku świadek miał obserwować humanoidalne postacie, a następnego dnia znaleźć ślady w zbożu, oraz Żarnowa koło Bełchatowa. W drugim przypadku kobieta jako dziecko miała widzieć lądowanie dyskoidalnego obiektu i niewielkie istoty wykonujące czynności wokół niego; w miejscu zdarzenia znaleziono później krąg. Relacja ta nie została jednak w pełni potwierdzona dokumentacją prasową. Przykłady te pokazują, że kręgi bywały dawniej interpretowane jako ślady lądowania, zanim zaczęto traktować je jako odrębny fenomen. Trela opisuje ewolucję formacji: od pojedynczych, prostych kręgów z początku lat 80., przez układy złożone z wielu kół i pierścieni, aż po piktogramy, fraktale i konstrukcje trójwymiarowe. W Polsce podobny rozwój można było obserwować od końca lat 90., szczególnie w Wylatowie, gdzie od 2000 roku pojawiały się złożone układy połączonych kręgów i korytarzy. Najbardziej skomplikowane formacje, w tym znaki o kształtach zwierząt, rozbudowane fraktale i efekty 3D, zostały jednak w znacznej mierze wykonane przez ludzi. Śledztwo Colina Andrewsa z przełomu lat 1999–2000, prowadzone między innymi przy wsparciu finansowym Laurence’a Rockefellera, doprowadziło do rozpoznania środowiska crop makerów i wskazania wielu fałszywych formacji. Paradoksalnie Trela uważa, że właśnie proste kręgi mogą być ciekawsze badawczo niż imponujące, lecz łatwiejsze do podrobienia piktogramy. Wylatowo stało się jednym z najważniejszych miejsc polskich badań. Pojawienie się pierwszych formacji przyciągnęło dziennikarzy, ufologów i mieszkańców, którzy zaczęli ujawniać własne relacje o obserwacjach UFO oraz innych anomaliach. W 2002 roku rozpoczęto zorganizowany monitoring pól, a w kolejnych latach do badań włączyli się między innymi Janusz Zagórski i biofizyk Jan Szymański. Na polu Tadeusza Filipczaka rozmieszczono proste „czujniki UFO” – szczelne pojemniki z błoną fotograficzną. Po pojawieniu się formacji część błon była naświetlona, zwłaszcza te znajdujące się w pobliżu kręgów. W innym przypadku monitoring zarejestrował błyski światła, a po około pół godzinie, o świcie, na polu widoczne były 31 kręgów. Nie pozwala to jednoznacznie ustalić mechanizmu ich powstania, ale dla uczestników operacji stanowiło ważną przesłankę do dalszych badań. Późniejsze pomiary prowadzone w Wylatowie miały wykazywać zmiany promieniowania, pola elektromagnetycznego, pola grawitacyjnego i promieniowania kosmicznego. Rejestrowano także niskoczęstotliwościowe sygnały, które według relacji badaczy miały niekiedy przypominać odpowiedzi na wysyłane impulsy. Wspominano o przypadkach, gdy licznik Geigera przestawał rejestrować promieniowanie alfa, beta i gamma, choć nie przedstawiono w audycji pełnego wyjaśnienia ani niezależnej weryfikacji tych wyników. Badacze pobierali również próbki roślin, nasion i gleby. Eksperymenty Jana Szymańskiego, Adama Piekuta oraz zespołu BLT Research miały wskazywać na zmienioną wegetację roślin pochodzących z kręgów w porównaniu z próbkami kontrolnymi. W pracach Williama C. Levengooda opisywano między innymi powiększone lub zdeformowane kolanka roślin, zmiany komórkowe i ślady działania wysokiej temperatury lub mikrofal. Trela zaznacza, że część zmian można wyjaśniać czynnikami naturalnymi, takimi jak grzyby czy autotropizm, lecz nie wszystkie przypadki uważa za rozstrzygnięte. Do podstawowych metod badania kręgów należą dokumentacja fotograficzna i lotnicza, pomiary, kompas, licznik Geigera, detektory pola elektromagnetycznego, drony oraz pobieranie próbek roślin i gleby. Ważna jest także szczegółowa wizja lokalna: sposób ułożenia łodyg, stan podłoża, obecność śladów wejścia na pole oraz rozmowy z mieszkańcami. W Starych Bogaczowicach Trela badał kręgi utworzone na nierównym terenie, których zboże było ułożone wyjątkowo regularnie. Kilku niezależnych mieszkańców miało zgłosić obserwacje świateł w miejscu formacji w noc poprzedzającą jej odkrycie. W innych przypadkach użycie kompasu miało ujawniać odchylenia igły, a wejście do świeżych kręgów wiązało się z rozładowywaniem baterii, awariami aparatów, prześwietleniem zdjęć lub zakłóceniami pracy urządzeń elektronicznych. Są to jednak obserwacje anegdotyczne i nie stanowią samodzielnego dowodu na anomalne pochodzenie formacji. Rozmówcy omawiają również wpływ kręgów na samopoczucie i percepcję ludzi. Odwiedzający mieli doświadczać migren, zawrotów głowy, drżenia rąk, dezorientacji, kołatania serca, omdleń i ogólnego osłabienia. Inni opisywali natomiast poprawę nastroju, łatwiejsze osiąganie stanów skupienia i doświadczenia o charakterze duchowym. Trela wiąże te relacje z indywidualną wrażliwością, możliwymi oddziaływaniami elektromagnetycznymi, infradźwiękami oraz koncepcją miejsc mocy. Wspomina także o niezwykłych dźwiękach rejestrowanych w kręgach, w tym o infradźwięku o częstotliwości około 5,2 Hz. Podkreśla, że podobne efekty mogą być zgłaszane także w formacjach wykonanych przez crop makerów, zwłaszcza jeśli powstały w miejscu o specyficznych właściwościach środowiskowych. Najszersze interpretacje dotyczą symboliki piktogramów i ich możliwego wpływu na świadomość. Złożone formacje zawierają często geometrię fraktalną, złoty podział i wzory kojarzone ze świętą geometrią. Ich znaczenie zależy od kultury i osobistych skojarzeń odbiorcy: ten sam kształt może być odczytany jako symbol religijny, matematyczny lub mistyczny. Trela uważa, że piktogramy mogą działać na ludzi przede wszystkim poprzez symbole, uruchamiając refleksję nad naturą, duchowością, pochodzeniem człowieka i miejscem ludzkości we wszechświecie. Przywołuje też hipotezę, że sam kształt może wpływać na materię żywą i martwą, wskazując na eksperymenty z piramidami oraz badania dotyczące przyspieszonej wegetacji roślin. Nie przedstawia jednak tej interpretacji jako ostatecznej odpowiedzi. Ważną część rozmowy zajmuje działalność crop makerów. Za pierwszych szerzej znanych twórców uznaje się Douga Bowera i Dave’a Chorleya, którzy w 1991 roku przyznali, że od lat wykonywali kręgi w południowej Anglii przy użyciu deski i sznurka. Ich wyznanie spowodowało, że media uznały fenomen za wyjaśniony, lecz badacze zwracali uwagę na istnienie formacji w innych krajach oraz na anomalie, których nie dało się łatwo odtworzyć prostymi metodami. Z czasem tworzenie kręgów przestało być wyłącznie żartem. Część artystów, między innymi Rob Irving, John Lundberg i Matthew Williams, traktowała je jako działalność artystyczną i duchową, mającą pobudzać wyobraźnię oraz tworzyć atmosferę tajemnicy. Niektórzy crop makerzy sami relacjonowali obserwacje świetlistych obiektów nad wykonywanymi przez siebie znakami, a nawet przypadki pojawienia się podobnego wzoru w innym miejscu, zanim zdążyli go stworzyć. Trela nie wyklucza, że część zjawisk towarzyszących kręgom może być związana z ludzką intencją i świadomością. Opowiada o obserwacjach kul światła w Wylatowie, w tym o zdarzeniu, podczas którego grupa osób medytowała nad istniejącym już kręgiem, koncentrując się na wywołaniu świetlnej manifestacji. Po pewnym czasie uczestnicy mieli zobaczyć kulę światła, choć różnie opisywali jej kształt i zachowanie. Podobne rozbieżności w relacjach pojawiały się przy innych obserwacjach. Zdaniem Treli może to oznaczać, że zjawisko jest częściowo zależne od percepcji obserwatorów albo dostosowuje swój obraz do ich oczekiwań. Łączy to z szerszą koncepcją inteligencji lub świadomości, która nie musi być rozumiana jako obecność istot pozaziemskich. Rozmowa kończy się ostrożnym wnioskiem, że kręgi zbożowe są fenomenem wielowarstwowym. Ich obecność obejmuje zarówno bezdyskusyjną działalność człowieka, artystyczne i mistyczne intencje crop makerów, błędy interpretacyjne oraz przypadkowe zjawiska naturalne, jak i grupę przypadków, w których pozostają nierozstrzygnięte anomalie fizyczne, świetlne, biologiczne i psychofizyczne. Trela dystansuje się od prostego twierdzenia, że wszystkie piktogramy są przekazami kosmitów, ale nie wyklucza istnienia inteligencji o szerszym, być może wielowymiarowym charakterze. Jego zdaniem celem badań nie powinno być natychmiastowe udzielenie ostatecznej odpowiedzi, lecz gromadzenie dokumentacji, krytyczne porównywanie przypadków i stworzenie podstaw do przyszłych, bardziej rzetelnych analiz.
(rozwiń streszczenie)

Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości!

Jeśli w streszczeniu bądź transkrypcji dostrzegłeś jakieś literówki bądź inne rażące błędy, będziemy wdzięczni za poinformowanie nas o tym.

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
📘 Publikacje powiązane z tą audycją:
- Gniazda UFO (książka)
▼ Wyświetl transkrypcję ▼
Powiadomienia Web Push o nowościach w Radiu Paranormalium
Nie przegap żadnych nowości! Już dziś zapisz się na nasz newsletter emailowy lub włącz powiadomienia w przeglądarce, aby być na bieżąco z najnowszymi artykułami i audycjami.


Dodaj komentarz
Twój nick:
E-mail:


Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz. Do wysyłania powiadomień potrzebny jest poprawny adres e-mail (nie będzie publicznie wyświetlany).