[00:00] - Zapraszamy na INFRA Fakty, czyli przegląd wydarzeń anomalnych i niezwykłych. Witam w INFRA Faktach, przeglądzie wydarzeń anomalnych i niezwykłych. Mówi Michał Kuśnierz, razem ze mną jest Piotr Cielebiaś.
[00:14] - Witam.
[00:15] - Witaj, Piotrze. Mieliśmy trochę doniesień w tym tygodniu. O czym dzisiaj będziemy mówić?
[00:20] - Dzisiaj będziemy chcieli powiedzieć o kilku ciekawych przypadkach ufologicznych. Jednym dość letliwym, ale godnym uwagi. Powiemy też o relacji, co ciekawe, amerykańskiego żołnierza, który widział coś niezwykłego w Afganistanie. I jak zwykle kilka słów o tym, co się działo w Wielkiej Brytanii, innych krajach. Może powiemy też coś o przypadku z Polski, który otrzymaliśmy i który jest dość ciekawy.
[00:45] - Tak. Może zacznijmy od Wielkiej Brytanii, bo znowuż powracamy do tych słynnych UFO Act. W zasadzie w każdym wydaniu naszego przeglądu mówimy o tym. Otrzymaliśmy informację, że na podstawie jakiegoś rozporządzenia brytyjskie Ministerstwo Obrony wszelkie informacje, które napływają do nich po 30 listopada 2009 roku, są niszczone.
[01:07] - Dokładnie tak. Nie wiem, dlaczego tak się dzieje. Prawdopodobnie kiedy Brytyjczycy pozamykali te wszystkie biura i linie, gdzie można było składać obserwacje, chcą po prostu zakończyć sprawę z zbieraniem informacji o UFO i stwierdzili, że każda relacja, która napłynie do Ministerstwa Obrony po tym terminie, który powiedziałeś, zostanie zniszczona i nie dowiemy się, co to było. Troszkę to smutne, bo rzeczywiście czasem mogłoby być coś ciekawego, chociaż w większości przypadków były to bardzo skąpe relacje. Trudno było cokolwiek o nich powiedzieć. To były zwykle dwuzdaniowe raporty. Troszkę szkoda, że to się tak wszystko kończy. Na pewno jest to koniec pewnego okresu ufologicznego, bo nie wiemy, jak jeszcze na dzisiejszą sprawę ocenić kwestię ujawnienia tych brytyjskich akt. Opowiadaliśmy o tym w tamtym tygodniu, bo tydzień temu pojawiła się kolejna porcja. Tych porcji chyba będzie jeszcze kilka, na pewno już dość niedużo.
Myślę, że kwestia wyciągnięcia z tego jakichś wniosków to następne kilka lat.
[02:24] - Kwestia niszczenia akt pewnie jest związana z tym, że napływa wiele zapytań do Ministerstwa Obrony, które jest zobowiązane ujawniać pewne informacje i po prostu chcą mieć problem z głowy.
[02:38] - Dokładnie tak. Z drugiej strony ja nie wierzę w to, że jeżeli napłynie jakaś relacja, która rzeczywiście budzi wątpliwości i obawy w związku z naruszeniem na przykład strefy powietrznej nad Wielką Brytanią przez niezidentyfikowany obiekt, to taki z pewnością nie zostanie zniszczony, tylko zostanie przekazany odpowiednim służbom. Tak że tutaj nie ma wątpliwości.
[03:01] - Może przejdźmy do tego, o czym wspomniałeś, czyli obserwacji w bazie Bagram w Afganistanie. Taka relacja napłynęła od jednego z amerykańskich żołnierzy stacjonujących tam. Może parę słów o tym powiedzmy, bo to chodzi o pewne dziwne światła, które się w nocy pojawiły w tamtym rejonie. Obserwujący to żołnierze wykluczyli, aby to były samoloty, dlatego że ze względów bezpieczeństwa samoloty podchodzące do lądowania mają wyłączone wszelkie oświetlenie.
[03:29] - Chodzi o to, że ci panowie nie potrafili zidentyfikować tych obiektów. Natomiast co do obserwacji UFO w Iraku czy w Afganistanie w okresie toczących się tam operacji, to podchodziłbym do tych spraw bardzo krytycznie, bo pojawiło się rzeczywiście wiele relacji mówiących o obserwacjach niezidentyfikowanych obiektów, które tak naprawdę były bezzałogowymi pojazdami powietrznymi przeznaczenia wojskowego. W tym przypadku nie wiem, czy tak było, ale równie dobrze mogła być to obserwacja świateł obiektów może już nie tak skomplikowanych i nie tak zaawansowanych należących do Talibów. Bo tak naprawdę ten pan nie był pewien, jak to wyglądało. Mogła być to po prostu tocząca się gdzieś tam jakaś operacja. Wątpię, czy tak było, ale wszystko jest przecież możliwe. Relacja ciekawa. Jeżeliby pojawiły się nowe fakty, to je zaprezentujemy, bo takie sprawy są ciekawe. Ja mam nadzieję, że gdyś poruszymy inną ważną kwestię, która ciągle się gdzieś rozgrywa w Ameryce, czyli sprawę obserwacji niezidentyfikowanych obiektów nad miejscami przechowywania broni jądrowej. To są bardzo ciekawe relacje i bardzo kontrowersyjne.
[04:43] - Tak. Na ten temat mamy zresztą na naszej stronie bardzo ciekawy artykuł, fragment książki pana Richarda Hastingsa. Tak że zachęcam do lektury. Może, Piotrze, przejdźmy do kolejnej relacji, jaka nadeszła ze Szwajcarii. Chodzi o wydarzenie z 13 lutego, kiedy to pewna kobieta w miejscowości Murgenthal zaobserwowała cztery świetliste, jak ona to określiła, diamentowe obiekty. Wykonała fotografie. Niestety jeszcze ich nie otrzymaliśmy, ale myślę, że w ciągu najbliższych dni otrzymamy i wtedy umieścimy u nas na forum.
[05:16] - To już jedna z wielu relacji. Fotografii nie mamy, natomiast to coś było podobne ponoć do obiektu, który obserwowano trochę wcześniej w Nowej Zelandii, czyli takich czterech punkcików. Odnośnie tej fotografii z Nowej Zelandii, jest ona dość podejrzana i nie chciałbym się szerzej wypowiadać. Natomiast ta obserwacja, o której mówisz, jest ciekawa, bo Szwajcaria to jednak miejsce, skąd rzadko co do nas dociera. Tam się ciągle na pewno coś dzieje, mają miejsce jakieś obserwacje. Ale poruszając temat Szwajcarii i UFO, nie możemy zapomnieć o najsłynniejszym obywatelu tego kraju, który ma związek z tymi obiektami, czyli Billym Meierze. Człowieku, który
[06:02] - Przez wielu nadal uważany jest za dowód kontaktu Ziemian z kosmitami. Myślę, że to jest bardzo szeroki temat, ale kiedyś do niego powrócimy w jednej z naszych audycji. Może jeszcze powiedzmy, że 23 lutego upłynęła rocznica od wydarzenia z 1975 roku w Japonii, w mieście Kofu. Lada dzień ukaże się u nas na stronie INFry artykuł na ten temat przypominający o tym, co tam się wydarzyło. Może w paru słowach byś powiedział.
[06:33] - Właściwie wydarzyła się bardzo ciekawa sprawa. Otóż japońskie dzieci napotkały dziwny obiekt, z którego wyszła istota, która chwyciła, to znaczy dotknęła jedno z tych dzieci. Były to humanoidy niezwykle się prezentujące, bo nie przypominały tych typowych kosmitów o wielkich oczach i szarej skórze. Natomiast te dzieci potem podniosły alarm, zawiadomiły swych rodziców. Ci przybiegli. To musiało zostawić ślady. Niestety tutaj ta relacja jest dość skąpa, ale to jest bardzo ciekawa sprawa, bo przypomina nam przecież to, co się działo w miejscowości Ruwa w Zimbabwe w roku 1994 czy wiele innych podobnych przypadków. Tu ten przypadek Kofu nasuwa mi jeszcze takie skojarzenie z wydarzeniem z Malezji, bowiem tam w tym okresie dochodziło do fali obserwacji takich miniaturowych humanoidów. Pisał o tym Ahmad Jamaluddin w wielu artykułach. To rzeczywiście była bardzo ciekawa sprawa.
Jeden przypadek miał podobny przebieg. To znaczy te obiekty obserwowano najczęściej w okolicach bardzo ludnych miejsc, czyli w okolicach szkół i tak dalej. I właśnie tam również miał miejsce jeden przypadek, gdzie uczniowie szkoły malezyjskiej również próbowali schwytać taką istotę, takiego małego humanoida. On coś im zrobił, wystrzelił jakiś promień i ten chłopiec został sparaliżowany, tak samo jak ten mały Japończyk z Kofu.
[08:03] - Tak. Także zachęcam do przeczytania artykułu, który ukaże się w najbliższym tygodniu. Piotrze, na początku wspomniałeś o tych relacjach, które otrzymaliśmy z Polski i tutaj nie chcemy na razie zbyt dużo o tym mówić, dlatego że sami nie mamy wystarczająco dużo informacji na ten temat. Natomiast byśmy chcieli zaapelować do osób, które w okolicach 10, 11 lutego tego roku coś ciekawego widziały. Szczególnie chodzi o obserwacje z rejonu-
[08:33] - Z Polski centralnej. Tak, relacja stamtąd pochodzi. To jest opowieść pewnego pana, który miał widzieć takie coś w kształcie spodka. My niestety nie mamy jeszcze większej ilości informacji, które pozwoliłyby wykluczyć kilka możliwych scenariuszy, takich na przykład, że był to samolot. Natomiast czekamy na tą relację. Ona jest ciekawa z tego względu, że ten obiekt rzeczywiście był dość nisko, posiadał niezwykły wygląd. Przypomina mi się historia sprzed bodajże dwóch lat, kiedy fala obserwacji dziwnych obiektów przetoczyła się przez Łódź. Okazało się, że były to chińskie lampiony. Natomiast w czasie tej fali nad Bałutami, bo tak to się nazywało, to była taka ogórkowa opowieść, typowo letnia. Nikt już o tym nie pamięta.
Natomiast wtedy napłynął do nas jeszcze bardzo ciekawy przypadek ze Zgierza. Pewna pani podczas obserwacji, nie pamiętam, w jakich okolicznościach było, natomiast znajdowała się na balkonie i dostrzegła przelot bardzo nisko obiektu w kształcie dysku. Potem do nas napisała. Niestety też do końca nie wiemy, co to mogło być, ale czekamy. Może ktoś się zgłosi, może ktoś widział coś podobnego.
[09:54] - Tak jest. Tylko powiem, że ten 10 lutego to też jest taka data, wokół której już się koncentrują trzy albo cztery relacje, jakie otrzymaliśmy. Część z nich została opisana między innymi przez Arka Miazgę. Chodzi o relację z Rzeszowa. Być może znajdziemy jakieś powiązanie pomiędzy tymi doniesieniami. Ja przypomnę nasz adres e-mail to jest infra@epoczta.pl. Także zachęcam do pisania, jeśli ktoś widział cokolwiek dziwnego, czego nie potrafił sobie wytłumaczyć. Piotrze, jeszcze coś chciałeś dodać?
[10:28] - Raczej nie. Myślę, że minęła tutaj jeszcze kolejna rocznica tajemniczego wydarzenia, jakim były zajście w Przełęczy Diatłowa. Zachęcam wszystkich do zapoznania się z tym przypadkiem. Planujemy ciekawy artykuł znowu na ten temat.
[10:44] - I audycję być może.
[10:45] - W najbliższych dniach. Także zachęcam wszystkich. Zapraszam jeszcze na forum. Tam się można również dość dużo dowiedzieć na temat zjawiska UFO i podzielić się swoją opinią.
[10:59] - Tak jest. www.infra.org.pl. Tam znajdziecie również odnośnik do naszego forum. Zachęcam do czytania i do słuchania naszych audycji, które zawsze w sobotę i niedzielę w Radiu Wolna Media o godzinie 20:00 mają miejsce. Także dzięki Piotrze.
[11:16] - Ja również dziękuję.
[11:17] - Zapraszam za tydzień. Wysłuchaliście programu Michała Kośnierza i Piotra Cielebiasia. Realizacja Grupa INFRA dla Radia Wolna Media.