[00:02] - Teoria Chaosu.
[00:23] - Welcome to the real world. Deny everything. Trust no one. The truth is out there.
[01:12] - Witam was bardzo gorąco i serdecznie. To jest audycja Teoria Chaosu. Jak co tydzień audycja o spiskach, rzeczach niewyjaśnionych w czterech polskich radiach: w Radiu Paranormalium, Radiu Dream Time, LCB Radio i Radiu Wolne Media. Pozdrawiam was wszystkich słuchających w tych radiach, także jeżeli słuchacie offline, odsłuchujecie mp3 czy na YouTubie, czy w jakimś innym miejscu. Także gorąco was pozdrawiam. Dziś jest 21 września 2018 roku i dużo się dzieje. Jak zwykle zresztą dużo się dzieje ostatnio. Cały czas się dużo dzieje w ostatnich latach, więc jest sporo. Muszę powiedzieć: złośliwość rzeczy martwych. Bardzo rzadko się wkurzam na rzeczy martwe, sprzęty, ale dzisiaj ciosem karate myślałem, że rozwalę drukarkę, ale za słabo uderzyłem.
Jest taka zasada z fizyki: siła reakcji jest równa siła akcji. Gdyby drukarka pękła, ta energia poszłaby w drukarkę. Niestety za słaby cios był. Nie uszkodziłem ręki, ale wkurzyłem się mocno. Strasznie działają te rzeczy. Taka właśnie rozmowa na czacie, na który też możecie wejść. Strona teoriachaosu.com i jest link do czata aktualnego. Rozmowa wyłoniła się i słuchacz Arkun6 napisał, że podobno igłówki są trwałe i przypomniało mi się, w 1990 roku miałem drukarkę igłową jeszcze do komputera Commodore. Nawet był chyba 128 Commodore, na pewno 128D. Wyglądał jak pecet, czyli taki jakby lepszy C64.
Jeżeli pamiętacie tamte lata. Miałem drukarkę później zakupioną. Drukarka igłowa kosztowała jakieś niebotyczne pieniądze. Pamiętam, ojciec kupił, bo zawsze chciał mieć urządzenie, które może drukować teksty. Pamiętam, mój ojciec przepisywał czy przechowywał bibułę u siebie za komuny, nielegalne rzeczy. Marzeniem tych drukarzy za komuny czy ludzi, którzy zajmowali się właśnie, czy na maszynie do pisania pisali różne rzeczy, przepisywali książki i tak dalej, było marzeniem posiadania drukarki, że można byłoby tekst wydrukować. To była prymitywna drukarka, chyba dziewięcioigłowa czy ośmioigłowa. Nie pamiętam dokładnie, ale była dosyć prosta. Kolorowa była, czyli można było zamontować taśmę kolorową. Można było sobie wybrać czy druk kolorowy, czy czarno-biały.
One nie były dosyć drogie, te taśmy na bardzo długo wystarczały. Dużo można było drukować na nich. Natomiast ona była dosyć wolna w porównaniu do dzisiejszych drukarek. To była kilkunastokrotnie wolniejsza, a głośność pracy też była kilkanaście razy głośniejsza. Pamiętam w nocy, jak próbowałem coś drukować, bo dużo drukowałem, na przykład „Encyklopedię terrorysty”. Nie wiem, czy jako jeden z pierwszych w Polsce, to już później, to był 1995 rok. Pamiętam, drukowałem na tej drukarce w 1995 roku, ale w Polsce to mało kto miał. To się nazywało „Encyklopedia terrorysty” czy „Anarchist Cookbook”, czyli taka książka kucharska anarchistyczna. To była nielegalna książka w Stanach Zjednoczonych. W Polsce w ogóle nawet nauczyciele byli zaciekawieni, co to jest i czytali.
To były zupełnie inne czasy, lata 90. W ogóle nikt nie patrzył na to. A jeszcze jakieś ABW wysłać czy wtedy UOP do kogoś, kto kolportował takie rzeczy. Nawet pamiętam, sprzedawałem te rzeczy, bo tego po prostu nie było. Trzeba było z internetu to było ściągnąć, tę „Encyklopedię terrorysty”, a potem wydrukować. Ta drukarka do dzisiaj podejrzewam działa, bo pamiętam, że działała jeszcze jakiś czas temu. Nie mam już jej. Minęło, kurczę, 30 lat prawie i te drukarki były niezniszczalne. One pracowały. Do dzisiaj nawet w niektórych miejscach pracują te drukarki.
Szczególnie pamiętam firmę Oki. Ja miałem firmę Star. To była drukarka firmy Star. I ona pracowała z każdym komputerem, czyli mogła pracować i z Commodore, i z Amigami, z Atari, i ze Spectrumami, i także z pecetami. Także była uniwersalna. Pamiętam, najpierw miałem ją z Commodore, a później od 1995 roku już z pecetem. Potem się pojawiły już drukarki atramentowe, tanie, więc się przeszło na drukarki. Ale dobra, to zupełna dygresja, ale ciekawe, że złośliwe rzeczy martwe. Niestety nie mogłem wydrukować. Cały czas ona gdzieś się psuje.
Wciągnęła ileś kartek zamiast jednej i się zawiesiła totalnie. Chyba to jest planned obsolescence. Tak mi się wydaje, że te drukarki po prostu są tak robione, żeby działały niezbyt dobrze. Bo to, co się dzieje w tej chwili ze sprzętem, z większością sprzętów, działa fatalnie. Niektóre rzeczy działają świetnie. Tu mam taką komórkę, muszę wam powiedzieć, zareklamuję, bo Samsung też jest jedną z czołowych firm, które stosują planned obsolescence, ale zrobili komórkę, która absolutnie nie ma planned obsolescence, czyli planowanej nieprzydatności. Nazywa się Samsung Chat. Do dzisiaj działa, ona ma z osiem lat. Co najmniej z osiem lat ma ta komórka. Działa do dzisiaj.
Spadła mi z 50 razy. Nie ma żadnego pęknięcia na ekranie. Bateria działa do dzisiaj, trzyma dwa tygodnie. Ja nie wiem, jak to jest możliwe. Jak można zrobić takie rzeczy, które są niepsujące się? Nie było inżyniera albo nie zapłacili inżynierowi, to były tanie komórki, pamiętam. Nie zapłacili inżynierowi, który miał zrobić planned obsolescence do tej komórki, czyli planowaną nieprzydatność. Jakąś bombę tak zwaną. I nie zrobił. I działa do dzisiaj wspaniale.
Ale w drukarkach już tak dobrze nie jest i w różnych innych urządzeniach też tak dobrze nie jest. Dobra, przechodzimy do tematu. Jeszcze nie do tematu audycji. Polecam wam zaglądnąć na stronę audycji teoriachaosu.com. Mam sporo newsów dzisiaj. Także taka informacja dla wszystkich, bo niektórzy z was się obawiają, że za słuchanie tej audycji ABW może przyjść, jakieś inne dziwne służby, nie daj Boże, Mossad w Polsce też działa. Też działa oczywiście. Sam byłem świadkiem. Widziałem broń. Mossad z bronią chodzi po ulicach polskich od lat 90.
Natomiast chodzą z bronią automatyczną, z Uzi. Sam widziałem Uzi pod marynareczką tych z Mossadu, bo akurat pamiętam, byłem wtedy w Lublinie. Lublin, Kraków to są miasta, gdzie bardzo często przyjeżdżają wycieczki z Izraela. To są obowiązkowe wycieczki. Oni mają to obowiązkowo w szkole. Tak jak w Polsce wycieczki obowiązkowe są na Jasną Górę na przykład, w Częstochowie czy do Warszawy są obowiązkowe wycieczki, to tam są obowiązkowe wycieczki do Polski. Kraków, Lublin na pewno, Warszawa być może też, Oświęcim. Majdanek w Lublinie, w Krakowie. Ładny Kraków, żydowskie miasto, tak myślą. I tak dalej.
Dobra, zostawmy te sprawy. Natomiast wróćmy do słuchaczy, że mogą was odwiedzić. Nie będę kłamał, że tak się nie zdarzyło, bo tak się zdarzyło w dwóch przypadkach. Nie sądzę, żeby mnie słuchacze oszukiwali w tej sprawie, bo tutaj akurat miałem potwierdzenie od strony... Służby polskie się przyznały, przynajmniej do jednego słuchacza się przyznały, że odwiedziły. Nie przyznały się wprost, ale po prostu podały imię, nazwisko słuchacza. Skąd służby by znały imię, nazwisko i tak dalej? Więc tak było, podejrzewam. Nie mam co wątpić w tej sprawie, ale mówię, tylko odwiedziły. I z tego, co się tutaj też dowiedziałem, bardzo krótko były.
Nie siedziały długo, pięć, 10 minut max odwiedzenie, ale bardzo sympatycznie, jeżeli tak można powiedzieć. Tylko po prostu pytały się o audycję „Teoria chaosu” i o moją osobę być może też. Więc nic jakiegoś zdrożnego, bo ktoś tutaj się już pojawiają, że może grozić zasłuchanie audycji. Zasłuchanie audycji! I ludzie się boją tego, boją się słuchać. To jest niewyobrażalne. Jesteśmy tak zastraszeni potwornie. Boimy się wszystkiego. Naprawdę nie ma się czego bać. Jeżeli ktoś ma się bać, to raczej ja.
A ja się, powiem wam szczerze, nie bardzo boję, bo gdybym się bał, to bez sensu byłoby to robić wszystko, zastrachany być. Po prostu nie robię głupich rzeczy. Nie pakuję się do klatki z lwem. Czyli na przykład w tej chwili do Polski nie mogę przyjechać, bo wiem, że tam może mi grozić kara śmierci. Nieformalna. Nie ma kary śmierci w Polsce, ale kara śmierci nieformalna jak najbardziej. Tak zwana ciężarówka z wirem czeka zawsze gdzieś i tam może się to skończyć. Więc po prostu trzeba wiedzieć, co robić, ale nie bać się. Bo wiadomo, że jeżeli jest sytuacja zagrożenia, na przykład we Włoszech się bałem. Jak było to zatrzymanie, 12 carabinieri wparowało do małego pomieszczenia, to wiadomo, że człowiek się boi.
Ale potem się okazało, że nie było czego. Tak jak mawiał Gandhi: czy warto było się martwić wczoraj o dzisiaj, czyli jutro o wczorajsze? Nie, nie warto było. Nie warto było, bo okazało się wszystko dużo lepsze niż myśleliśmy, niż zawsze sobie wyobrażamy, że będzie gorzej i tak dalej. Oczywiście niektórzy wyobrażają sobie czasem, że Może być gorzej. Wyobrażają sobie, że będzie lepiej, że zawsze będzie super, a w rzeczywistości jest gorzej. Ale to są rzadkie przypadki. Raczej ludzie sobie czarne scenariusze piszą i potem okazuje się, że wszystko lepiej wygląda, niż nam się wydaje. Więc naprawdę nie ma się czego obawiać. Nie było przypadku w historii, żeby słuchacz jakiejkolwiek audycji, już nie mówię o Alexie Johnsie czy Davidzie Icke'u, bo oni sobie spokojnie żyją i miliony zarabiają, to nie ma o czym mówić.
Ale chociażby słuchaczy „The Hour of the Time”, czyli Miltona Williama Coopera, czy też „Coast to Coast AM” — to też troszeczkę inna sprawa — czy słuchaczy „Controversy”, był taki też w latach 90., było mnóstwo. Mee Brussell. Większość z nich podejrzewa się, że nie umarli naturalnie. W przypadku Williama Coopera wiemy, że nie, bo został zastrzelony przed swoim domem przez siepaczy policyjnych. Natomiast nikt ze słuchaczy, najwyżej ktoś mógł z jakiejś agencji przyjść, z FBI na przykład w Stanach czy w Polsce z ABW. Ale mówię, to już takich aktywnych słuchaczy, którzy mocno działają też, oprócz tego, że coś informują innych, po prostu sami działają też. Sami gdzieś tam już muszą działać. I to byli ci słuchacze tacy aktywni bardzo. Więc naprawdę nie ma się co bać. Napisał mi koleś z Niemodlina.
Chciałem też podziękować kolesiowi z Niemodlina za wszystkie newsy, które mi przesyłał, ale taki apel też do niego, żeby się nie bał po prostu. Nie bój się, naprawdę wszystko jest okej. Ja rozumiem, że tutaj aktywnie działałeś i możesz się obawiać, że może coś stać, ale mówię naprawdę, nie ma się czego obawiać. Dlatego mówię, słuchanie tej audycji, nawet mówienie o niej znajomym i tak dalej naprawdę nie grozi niczym. Tylko tyle, że może się zdarzyć, że odwiedzi was służba. Ale czasami to jest dobre. Mnie cztery służby odwiedziły. To znaczy trzy służby mnie odwiedziły, kiedy nie chciałem, a jedna na lotnisku mnie zatrzymała. Czyli ta żydowska służba. Ale to jest dobre doświadczenie, bo jak inaczej można zdobyć?
Sam miałem pójść, żeby zobaczyć, jak jest. Wcześniej nie miałem kontaktu ze służbami specjalnymi, co najwyżej z policją. Na Bilderbergach miałem. Z niemiecką czy austriacką pamiętam, miałem wcześniej w Kopenhadze tylko zwykła policja była, a w Wielkiej Brytanii też zwykła policja. Więc dopiero w Austrii, w Niemczech były służby specjalne, ale nie odwiedzali mnie w miejscu zamieszkania, tylko po prostu tam jak się chodziło, czy po prostu oni legitymowali, spisywali z paszportu i tak dalej wszystkie rzeczy. Więc naprawdę nie ma się czego obawiać. Dobra, przechodzę do newsów dzisiejszych. Tutaj pisze Krokodyl Dandy: „To, co mówi pan Nikt i Brown, to jest dopiero groźne”. Ale co oni takiego mówią? Myślę, że nieskromnie powiem, ja głębsze rzeczy mówię, bo ja nie mówię swojej wiedzy.
To nie jest moja wiedza. Ja po prostu z internetu zbieram różne rzeczy. Umówmy się, ja nie jestem jakimś badaczem, gdzieś jeżdżę po świecie, nie wiadomo, co robię, tylko zbieram po prostu w całość różne rzeczy i to wam mówię. Natomiast oczywiście pan Nikt i Brown o Polsce mówią przerażające rzeczy i prawdziwe bardzo często, najczęściej i bardzo groźne dla nich. Ja się zgadzam. Zresztą pan Nikt, czyli pan Tomasz Grygoć mówił, że mu spalono samochód. Więc to już nie są żarty. Nie wiem, czy to jest prawda. Zakładam, że pewnie jest. Natomiast ja mówię bardziej rzeczy zagrażające establishmentowi światowemu.
O nowym 9/11 zdradziłem informację, który się szykuje. O Bilderbergach. To są naprawdę potężni ludzie. Wyrwać człowieka pokojowo nastawionego, który zbiera. Oczywiście mówili, że żadnym dziennikarzem nie jestem, ale jednak czuję się w jakimś tam stopniu, że jestem dziennikarzem radiowym. Więc po prostu wyrwać tak dziennikarza w środku nocy z apartamentu na ośmiogodzinne przesłuchania, to jest faszyzm. To są faszystowskie po prostu działania. I przecież to nie zrobiły krasnoludki, tylko to Bilderberg. Dużo po prostu węszę i zawsze mam jakiegoś farta, że jestem tam, gdzie nikogo nie ma. Po prostu wystarczy się kręcić.
Zawsze coś się złapie, zawsze jakiś błąd oni popełnią. To mogliście na różnych zdjęciach oglądać, które były upublicznione z Bilderbergów, czy to, co po prostu wam mówiłem. Czy też to, co robią Prison Planet w Polsce. Chłopaki z Prison Planet także świetna robota. Dobrze, przejdę do newsów dzisiejszych. Także mówię, nie bójcie się, bo naprawdę nie ma sensu się bać. Trzeba po prostu iść do przodu. Z żywymi naprzód iść trzeba zawsze. Dobrze. Pierwszy news.
Nie ma żłobka bez szczepienia. A czy aby na pewno? Tak twierdzi dwóch ludzi, którzy chce, żeby tak było, żeby żłobki poblokowali, jak dziecko nie będzie zaszczepione, niejaki adwokat Marcin Kostka oraz działacz społeczny Robert Wagner. Dwóch aktywistów z Wrocławia. Zapłacono gnidom, tym gościom. Nie wierzę, że robią to z własnej inicjatywy. Nie wierzę. Mówię wam, że nie wierzę. Ja sądzę, że po prostu zostali opłaceni. Jakieś marne grosze.
Nie wiem, może 20 000 im zapłacono. Może 15, 10. Po prostu skaczą jak małpki. Te takie małpki w samochodach, które się gdzieś umieszcza. Czy pieski z taką główką tańczącą. I sobie tak w cyrku ci ludzie skaczą. Zbierają w tej chwili podpisy pod projektem ustawy „Szczepimy, bo myślimy”. Ma ona umożliwić samorządom przyznawanie punktów za szczepienia dzieciom starającym się o miejsca w państwowych żłobkach lub przedszkolach. Czyli będzie punktacja tych miejsc w żłobkach. Oczywiście to uderzy w ludzi biednych.
Niestety tak jest. Zawsze ludzie biedni dostaną po tyłku, jak nie kijem, to pałką, albo będą szczepić ludzie biedni. Ludzie biedni będą mieli szczepionki jakieś gorsze, bo te niepłatne, darmowe wezmą, które są odpadami totalnymi, totalnymi truciznami. Z jednej strony. A z drugiej strony, jak tego nie zrobią, to żłobka mogą w przyszłości nie dostać. Więc to są rzeczy, z którymi trzeba walczyć. Z jakiej racji? To jest oczywiście podnoszone hasło „odporność grupowa” i tak dalej. Zaraz, wy szczepicie przecież dzieci. Zwolennicy szczepień.
To są wasze dzieci odporne. Ale oni wtedy argumentują to jak pięknie. Argumentują: „Ale stuprocentowej pewności nie mamy”. Ale prawie macie stuprocentową pewność. Czegoś wy się boicie. Boją się, bo może faktycznie te szczepionki są nieskuteczne. Może jednak nieskuteczne są. Także cóż. Walka ze szczepieniami trwa. Kolejny news.
Komisja Europejska zapowiada surowe kary dla platform internetowych. W internecie, w różnych miejscach. I tutaj to nie jest takie proste, żeby to zablokować, więc myślę, że nie wszystko da się zablokować. Babkę na wózku inwalidzkim z TVN-u zatrzymali. Nie wiem, czy sobie żartujesz, czy o co chodzi. Co to jest? Także jest coś. Tutaj oczywiście Celibidach. Że co innego szczepienia na grypę bezsensowne są, a co innego życzyć sobie powrót odry. Powrót odry.
Jeszcze odry nikt nie widział. Jest nagroda. Nie wiem, czy wiesz. Za udowodnienie, że wirus odry istnieje. Jest na to nagroda. 100 000 marek chyba. Marek, euro. Także polecam się zaznajomić, Celibidach, i nagrodę wygrać. Także wiesz, nie wierzmy wszystko w to, co nam mówią media. Mówią o odrze.
Na Ukrainie odra! W Czechach odra zagraża! We Wrocławiu odra! Potem się wszystko okazuje, że to fake newsy kompletne, które Sanepid przerzuca i inne media. Na tym to polega wszystko, żeby ludziom wodę z mózgu zrobić. Jak zobaczycie sobie, prześledzicie, jak choroby znikały przed wprowadzeniem masowych szczepień. Praktycznie nikt nie był szczepiony na różne choroby, a choroby już zanikały. Dlaczego? Bo jesteśmy dobrze odżywieni i mamy witaminy. Odżywienie z jednej strony.
Z drugiej mamy higienę. I nie musimy ciężko pracować. Umówmy się, większość nie musi. Nie każdy w kopalni pracuje, tylko za biurkiem gdzieś i tak dalej. Była kiedyś audycja o tym, jak średnio kiedyś ludzie żyli. Średnio oczywiście umierali. Dlaczego? Bo mieli bardzo ciężką pracę, nie mieli dostępu do jedzenia, czyli ograniczony mieli dostęp do jedzenia i medycyna była na bardzo niskim poziomie, czyli nie mieli dostępu do witamin. Ktoś się zranił, zakażenie się zrobiło i tak dalej. Nie miał dostępu do dobrego odżywienia się i tak dalej.
I ludzie umierali wcześniej. Ale normalnie, jeżeli weźmiemy pod uwagę ludzi, którzy pracowali umysłem, to bardzo często oni bardzo długo żyli. Nawet czasami do 100 lat dożywali. Ja mówię o 1000, 2000 latach temu. Więc to po prostu są mity. Ludzie, oczywiście małpoludy czy tak dalej, żyły krótko właśnie z tego tytułu, że nie było jedzenia. Nieodżywieni byli dobrze. Nasi przodkowie. Ale do tego kiedyś ci wszyscy mądrale, naukowcy dojdą. Oczywiście już pewnie nie za naszego życia.
Albo nie za naszego, nie za ich życia. Dobra, wracamy do newsów. I kiedy się epidemie zaczynały? Epidemie się zawsze zaczynały po wielkich kryzysach. Wojnach, jakichś tornadach, spaleniu Londynu, jak było, pamiętacie. Dlaczego? Bo po prostu były braki w żywności. Głód był. I wtedy też epidemie wybuchały. Na tym to polega, a nie na braku szczepień.
Że brak szczepień powoduje szczepienia. Naprawdę. Prześledźcie sobie, jak choroby zanikały w stosunku do wprowadzenia szczepień. Jeszcze szczepień nie było, a choroby już były w zaniku. Ludzie. Myśleć. Polecam doktora Jaśkowskiego. On pięknie rozwala tych wszystkich jełopów. Powinien być już dawno profesorem, ale oczywiście nie dość, że z uczelni go relegowali, to jeszcze mu zabrali prawo wykonywania zawodu. Niestety, dzisiaj miejscem uczciwych ludzi i prawdziwych naukowców jest śmietnik w dzisiejszych czasach.
Zostają tylko konformiści totalni. Dobra, kolejny news. News jest o Mateuszu Piskorskim. Wyobraźcie sobie, że po dwóch i pół roku dopiero pierwsza rozprawa w sprawie Mateusza Piskorskiego. Coś niesamowitego. Oczywiście była rozprawa, na której nie wyrażono zgody na nagrywanie. Nie można było upublicznić tej rozprawy. Były dwa wózki akt pełne. Niestety wszystko zostało utajnione. Tylko przez chwilę mógł Mateusz Piskorski porozmawiać z mediami.
Oto Polska właśnie. Ja się przekonuję, że jeżeli ja bym przyjechał do Polski, tak samo by mnie potraktowano, być może, jak pana Piskorskiego. Co prawda u mnie nie ma nic totalnie, bo nie wiem, czy u pana Mateusza Piskorskiego też chyba nic nie mają, bo jeżeli wszystko utajniają, dwa i pół roku przygotowywali materiał dowodowy. Dwa i pół roku gość siedzi w areszcie z postawieniem jakichś zarzutów i tak dalej. Dopiero pierwsza rozprawa jest po dwóch i pół roku. Czy rozumiecie to? I właśnie tutaj tak samo mógłbym siąść, a jeżeli już wyląduję w areszcie, to kto się za mną wstawi? Tak jak za Mateuszem Piskorskim. Kto się stawia za Mateuszem Piskorskim? Widzę, że tylko kilka osób dosłownie przyszło, jak była ta rozprawa i chciało się dowiedzieć różnych rzeczy.
Tylko kilka osób. Nikt o nim już nie pamięta. Ja nie oceniam, czy on jest szpiegiem, czy nie. To naprawdę nie jest ważne, tylko jak się traktuje ludzi. Jeżeli jest tym, do cholery, szpiegiem, to go po prostu skażcie. Proces rach-ciach i już, a nie jakieś zabawy w ciuciubabkę. Dlaczego są te zabawy? Bo nie mają nic na niego, podejrzewam. Kompletnie wyssane z palca rzeczy. Więc nie wiem.
Może nie są wyssane z palca. Dlaczego chcą wszystko utajniać? Nie ma prawa człowiek się bronić jawnie, tylko wszystko jest utajniane. Oczywiście utajniane, bo prawda może być bardzo bolesna dla systemu sądownictwa i sprawiedliwości w Polsce. Niesprawiedliwości właściwie. Okej, przykra sprawa. Trzymamy kciuki za pana Piskorskiego, żeby się jakoś trzymał. Dwa i pół roku, rozumiecie? Z życiorysu wyjęte. Nie za przestępstwo.
Jest podejrzenie szpiegostwa. O każdym można powiedzieć podejrzenie szpiegostwa. Chociaż w moim przypadku nie wiem, na czyją korzyść. To nie wiem akurat, bo dużo krajów zewnętrznych krytykuję, jak źle coś robią i raczej jestem przeciwko wszystkim państwom, więc trudno powiedzieć. Na korzyść zdrowego rozsądku? Ten człowiek szpiegował na korzyść zdrowego rozsądku. To jest skandal. Dobra, zostawmy Monty Pythona w spokoju. Kolejny news. To już jest porażające i myślałem, że to jest fake news, ale chyba jednak to nie jest fake news.
Chociaż mówię, ze Sputnika informacja. Sputnik News to jest rosyjska jaczejka. Trudno powiedzieć. Ale czym się różnią Onet, niemiecka jaczejka czy jakieś polskie Pisiory, niezależna.pl zależna od PiS-u, niezależna od nikogo oprócz PiS-u, to tak samo Sputnik gdzieś tam ma swoje jakieś konotacje. Więc zawsze warto różne media sprawdzać. I tutaj jest news o Marine Le Pen, czyli córce Marie Le Pena. I wyobraźcie sobie, że sąd skierował ją na ekspertyzę psychiatryczną. Dlaczego? Bo to we francuskim mieście Nanterre polecił przeprowadzenie tej ekspertyzy psychiatrycznej, bo opublikowała na Twitterze serię zdjęć bestialskiego traktowania ludzi przez ISIL, czyli to Państwo Islamskie. Rozumiecie?
Ktoś umieszcza prawdopodobnie prawdziwe zdjęcia z masakr tych zbrodniarzy z Państwa Islamskiego, zresztą finansowanych przez Izrael, Arabię Saudyjską, Stany Zjednoczone. Zresztą o tym, że finansowane to jest przez Stany Zjednoczone, przyznał się nieboszczyk McCain. Możecie sobie posłuchać. On sam to powiedział w mediach. Tu ja naprawdę nic nie wymyślam, tylko trzeba szukać, trzeba po prostu trochę ruszyć tyłek i sprawdzić sobie rzeczy. I te bestie z Państwa Islamskiego po prostu eksponuje Marine Le Pen, pokazuje te zdjęcia, co te bydlaki robią i ona jest kierowana do szpitala psychiatrycznego. Przecież to jest psychuszka ze Związku Radzieckiego, czyli Unia Europejska zamienia się w Związek Radziecki na naszych oczach. Zresztą mnie też chcieli potraktować, nieskromnie powiem, podejrzewam, że też tak mogło być z tą niby próbą samobójczą. To było w marcu. Marzec, kwiecień.
Nie, przepraszam, to był kwiecień, maj. Także sprytnie chcieli mnie wyeliminować na miesiąc. Być może właśnie chodziło o Bilderberg. Tak sobie teraz kojarzę, że przecież wtedy ten długi weekend był w maju. Czyli kwiecień, maj. Miesiąc by mnie potrzymali czy ponad miesiąc i od razu już by wiadomo, że nie pojechał. Ale niestety się przeliczyli. Nie było mnie w kraju rad. Nie mogli mnie capnąć. Dobra.
To są newsy tak porażające. Ja nie jestem jakimś sympatykiem Marine Le Pen, ale to, co tutaj robią, to się w głowie nie mieści. I też została oskarżona o rozpowszechnianie informacji promujących przemoc, pornografię lub szkalujące cześć, do których dostęp mieli niepełnoletni. Słuchajcie, ja na stronie cokolwiek teoriahosu.com opublikuję i też mogą mieć dostęp nieletni. Czy to jest mój problem, że ja mam blokować nieletnim dostęp do tego? To chyba jest sprawa rodziców, tak? To rodzice mają zablokować nieletnim dostęp do tych treści, mają wiedzieć, co oglądają. Zresztą umówmy się, co dzisiaj dzieciaki oglądają, nawet 10-letnie. To, co Marine Le Pen pokazała, to naprawdę jest nic. Ja pamiętam, byłem zszokowany, ale to już jako dorosły oglądałem w internecie po raz pierwszy filmiki z internetu, jak w Czeczenii obcinają głowę człowiekowi i to faktycznie był realny film bez cenzury.
Także to były porażające filmy i stwierdziłem później, że ja nie chcę takich rzeczy oglądać, ale to sam wybieram sobie. Każdy ma rozum. Tutaj próbują cenzurę zastosować, ale cenzurę, biorąc ją do psychiatryka. Na jakiej podstawie? To jest straszne. Kolejny news, tym razem też z jakiegoś komunistycznego raju, tym razem z Chin. Nie z Unii Europejskiej, a z Chin. Chiński dziennikarz stracił prawo podróżowania, kupowania nieruchomości, brania kredytów i skasowano mu też strony internetowe, na których miał miliony odbiorców. I to nie jest żart. To jest ten dziennikarz, który ujawnił korupcję w Chinach.
Korupcja w Chinach to jest coś normalnego i raczej to nie powinno nikogo dziwić. To jest chiński dziennikarz, który się nazywa Liu Hua. Żyje w tej chwili w orwellowskim świecie, jak podaje Business Insider. Jego kredyt społeczny, bo nie wiem, czy słyszeliście, w Chinach wprowadzono kredyt społeczny, że każdy ma jakby kredytki, ma na swoim koncie takie wirtualne waluty. Jeżeli ci to za bardzo spadnie, to jesteś już niewiarygodny społecznie i nic nie zrobisz. Będziesz po prostu wyrzutkiem społecznym. Ten tak zwany excluding capitalism czy jakoś tak to się nazywa. Excluding to jest wykluczać, czyli wykluczający kapitalizm, coś takiego. To była taka debata o tym z globalistami na świecie. Tutaj z jednym słuchaczem rozmawiałem i właśnie dostałem te informacje, bo nie pamiętałem tego faktu.
Pewnie może gdzieś wiedziałem, ale niedawno odbyła się debata Rothschildów, Watykanu i naprawdę wielu różnych wpływowych ludzi z Banku Światowego, Międzynarodowego Funduszu Walutowego i tak dalej. Polega to na tym, że właśnie chcą taki system wprowadzić też tutaj u nas. I nie możemy do tego dopuścić. Oczywiście to jest system orwellowski typowo i na razie w Chinach to jest, ale nie wiem. Ja sobie nie wyobrażam, żeby do coś takiego dopuścić. To jest, już nie mówię antydemokratyczne, ale to jest po prostu typowo faszystowska narracja systemu. I tu widzimy: dziennikarz nie może w tej chwili nic zrobić, ten kredyt społeczny mu spadł za te rzeczy, które ma. Czyli człowiek, który powinien być na wyżynach, uczciwy w Chinach, uczciwy gość, który eksponuje oszustów, złodziei i tych wszystkich podłych ludzi, on jest traktowany jako podły człowiek. I to jest świat postawiony na głowie, który nam grozi. Na szczęście na razie to jest w Chinach, to grozi półtora miliardowi ludzi, ale na razie nie nam, póki co, więc to jest porażające.
I ten człowiek jest naprawdę bardzo ograniczany. 10 milionów chińskich obywateli ma taką niską ocenę jak pan Hua i nie może nic zrobić, bo oskarżył urzędników wysokiego szczebla. Ten system ma być już w pełni wprowadzony. Na razie to jest pilotażowy system. Ma być wprowadzony w 2020 roku już w pełni. Życzę powodzenia. Ja nie wiem, kto stręczy Chiny w Polsce. Naprawdę ten kraj dąży teraz do coraz większego zamordyzmu. Absolutnie kraj, którego nie powinniśmy brać przykładu. Ale z Polski kolejny absurd, tym razem z Polski i Monty Python ewidentny.
Absurdalne skutki RODO w Polsce. Można było się tego domyślać. Pacjenci wywoływani są po ksywkach. Nie wiem, na ile to jest realne, bo nie sprawdziłem tego dokładnie, czy to jest fake news, czy nie, ale wygląda realnie. Jeżeli to jest fake news, to jest świetnie zrobiony, ale już mnie dzisiaj nic nie zdziwi. Według mnie jest to możliwe, że coś takiego mogło dojść. Wywoływani są pacjenci w szpitalu czy przychodni po ksywkach jak Szogun, Bambuko, Brigitte Bardot, Malina, Szkatuła, Herkules, Krasnoludek, Terminator, AJ, Biały, Masa, Dzidek, Bambo, Gargamel, Pepa. O Jezu, Yogi. Śmieszne to jest, ale czy chcielibyście, żeby ktoś o was mówił Gargamel albo Smerf? Smerf!
Pan Smerf prosimy. Smerfetka. Nie wiem, do czego ten świat dąży. Ten świat dąży do zupełnej głupoty, bo oni na serio to robią. Rozumiecie? My się z tego śmiejemy, ale to jest już wszystko stawiane na głowie. Monty Python, Bareja by tego nie przewidział. W czasach Barei były głupoty, ale nie takie. Trochę inne, ekonomiczne były, ale to, co dzisiaj się dzieje, to coś porażającego. Napiszcie na czacie, czy to jest fake news, czy to jest prawda, bo sprawdziłem to na kilku stronach w Polsce, że było.
Są zdjęcia faktycznie, ale że to jest prawdziwy news, to nie sprawdziłem tego dokładnie. Niestety ataki są duże, znowu powróciły. Obiecałem wam, że zrobię coś z tą sprawą i słowa dotrzymam, ale cały czas nie to, że nie mam czasu, bo to nie o to chodzi, czy nawet pieniądze jakieś by się też znalazły. Generalnie to niedużo kosztuje, tylko trzeba mieć wiedzę. Muszę wykorzystać mojego znajomego, bo sam tego nie dam rady zrobić. To już muszą być poważniejsze rzeczy, ale dzięki temu dużo rzeczy się okaże. To będzie taka też pułapka, że tak powiem. Jak już to uruchomimy, to będzie praktycznie niezatapialne. To już będzie nie do zatopienia ten stream, który uruchomimy. Postaram się, żeby to ruszyło jeszcze w tym roku.
Bardzo bym był chętny. Trochę będzie mnie to kosztowało, od 50 do 100 euro miesięcznie. Ale damy radę. Więc zobaczymy, jak to się uda z tym wszystkim. Dobra, zostawmy to RODO, te głupoty. Ale mamy też ciekawego newsa od Amazona. Nie wiem, czy to Amazon jest w Polsce. Nie, to w UK chyba. Powiem wam szczerze, nigdy nic z Amazona nie kupiłem. Nic, absolutnie.
Jak tylko mogę, nie kupuję na Amazonie. Nie kupuję tam, bo wiem, jak są pracownicy traktowani i ta firma ewidentnie współpracuje z Nowym Porządkiem Świata, więc też wam radzę, jak tylko możecie, nie kupujcie tam. Bojkot Amazona, jak tylko dacie radę. Nawet książki, nawet jak są dużo tańsze gdzieś na Amazonie, ja kupię w innych firmach, mniejszych i tak dalej. Kupię gdzieś indziej, ale nie tam. Wolę więcej zapłacić, nawet dwa razy więcej za coś zapłacić wolę, niż wspierać Nowy Porządek Świata i tą firmę. Tutaj oczywiście jest news, że Amazon zrezygnował z klatek dla pracowników. Chce wprowadzać klatki dla pracowników niby żeby chronić przed robotami, które szybko się poruszają i mogą zabić człowieka. Nie wiem, jak te roboty nie wykrywają przeszkód. Jakieś dziwne to jest.
Może jakieś terminatory jak z filmu „Terminator”, że gdzieś tam można się nadziać na takiego terminatora i można się nieźle poturbować. Nie wiem, na czym to polega. O co chodzi z tymi klatkami, że mają uchronić przed robotami? Tak oficjalnie powiedzieli. To jest widać ewidentne wejście w ten Nowy Porządek Świata, czyli to jest taki technokratyczny feudalizm. Naprawdę to będzie potwornie zły system, jeżeli się w nim znajdziemy. Wierzcie mi. Naprawdę wystarczy sobie poczytać „Nowy wspaniały świat” Huxleya i tam jest to dokładnie opisane, jak to będzie wyglądało wszystko. Ogólnie tempota i dążymy do tego. Naprawdę to wszystko obserwuję, co się dzieje i jestem przerażony, ale jeszcze jest szansa z tego wyjść, z tego kultu, który mamy dookoła, tego prymitywizmu czy tego kultu nie tylko fizyczności, bo jeszcze można by było z tego jakoś wyjść, ale trochę tak, czyli tego takiego realizmu.
Nikt nie wychodzi w żadną metafizykę. Teatr, różne rzeczy wartościowe nie mają żadnego znaczenia, jakieś różne paralele artystyczne, nic się nie liczy. Liczy się tylko przekaz, to, co widzimy, taki prymitywizm. Do potęgi n-tej, czyli zezwierzęcenie ludzi. Odłączenie ludzi od duchowości, zostawienie tylko materialnych rzeczy. To obserwuję. Zresztą wy też zapewne obserwujecie coś porażającego i to się sprawdza. Właśnie Huxley to pisał. Nie wiem, Aldous Huxley był po której stronie? Po naszej stronie czy po stronie brata?
Thomas Huxley był jego bratem. Dobrze mówię, Thomas? Może się mylę, ale jego starszy brat, który był biologiem i był wtajemniczony. Poinformował brata o tych wszystkich rzeczach, które są planowane w następne 100 lat. Aldous Huxley w latach 30. napisał książkę, która jest dużo bardziej trafna niż „Rok 1984”. Wszyscy z was czytaliście zapewne książkę „Rok 1984” Erika Blera. Teraz wszyscy mówią: co on za głupoty gada? Oczywiście chodzi o George'a Orwella, ale to jest pseudonim. Eric Blair się nazywał tak naprawdę George Orwell.
Natomiast „Nowy wspaniały świat” Brave New World Aldousa Huxleya jest dużo bardziej trafną książką. Widać, że to, czego jego brat dowiedział się od globalistów, sprawdza się dzisiaj. Nie w 100%, ale naprawdę bardzo dobrze. Ja jestem przerażony. Tę książkę czytałem dawno temu, ale pamiętam ją do dzisiaj, bo mną wstrząsnęła. Już wtedy to czytałem w 1999 roku albo 2000. Już nie pamiętam dokładnie. 1999 albo 2000. Byłem przerażony, że tyle rzeczy się zgadza, ale jeszcze to było trochę oddalone. Dzisiaj to już się zgadza z 50% więcej niż wtedy.
Czy o 100% więcej rzeczy w dzisiejszych czasach niż w 1999 roku. Te 20 lat prawie mija i naprawdę mnóstwo się wydarzyło w tym czasie. To jest nieciekawe. Po prostu nie wspierajmy, zagłódźmy tą firmę. Wiem, że to jest wołający na puszczy te rzeczy o Amazonie, ten bojkot, ale warto. Warto nie wspierać tych firm, które działają przeciwko nam. Nie wspierajmy tych firm, nawet jeżeli jest taniej. Zjedzmy może o jednego pączka mniej, wypijmy o jedno mniej piwo czy zrezygnujmy z jointa, które są drogie. Z papierosów może trudno jest, ale z czegoś możemy zrezygnować i nie kupować na Amazonie. Ostatni news.
Wyjaśniło się, co się stało, że FBI zamknęło Obserwatorium Sunspot w Nowym Meksyku. Wyobraźcie sobie, że powodem było, nie żartuję, to jest trochę śmieszne i straszne. Nakazało oczywiście ewakuację tego, zamknęło obserwatorium, a także zamknęło miasteczko całe. Małe to było miasteczko, ale zamknęło całe miasteczko. Ewakuacja była też miasteczka. Co się okazało? Po tygodniu, tydzień czekano na poinformowanie nas, że to jednak chodzi o dozorcę. Dozorcę tego obserwatorium, który ściągał pedofilskie materiały na komputerze czy gdzieś tam w tym obserwatorium. Wiecie co? To jest tłumaczenie dla dziecka chyba pięcioletniego i nie wiem, czy ono by się złapało.
Ono by się na pewno złapało, ale leceniem jeszcze helikopterami, żeby tego dozorcę złapać. Oczywiście nie złapali go, bo jego nie było, ale innych wszystkich złapano. To jest dziwne, że wszystkich zatrzymano tych pracowników, zablokowano całe, że ktoś tam ściągał pedofilskie materiały. Przecież to jest absurd. Rozumiem nośniki jakieś zabrać, skopiować, zobaczyć co i jak. To rozumiem, bo kiedyś pamiętam, pracowałem w jednej restauracji i tam była taka sytuacja, że menadżer tej restauracji był właściwie wyżej niż menadżer. On miał kilka restauracji pod sobą. Prawdopodobnie miał skłonności pedofilskie i sprawdzili, że okazuje się, że przychodził do restauracji i ściągał materiały pedofilskie. Radiowozy podjechały. Mnie akurat nie było, pamiętam, miałem urlop wtedy, ale radiowozy podjechały i zatrzymali.
Nie zatrzymali, tylko na jakiś czas zamknięto na chwilę, na dzień tą restaurację. Następnego dnia otwarto. Więc to nie było coś, co powodowało blokowanie. A tu jest ważne obserwatorium naukowe i tak dalej, żeby zablokować na tydzień. Bo już otworzyli to obserwatorium i po tygodniu dopiero poinformowali. Tutaj od razu była informacja, o co chodzi, dlaczego Garda. Tu w Irlandii Garda się nazywa, przyjechała i jaki ma powód, nakaz mają i tak dalej. Wszystko było okej, więc to jest bardzo dziwne. Oczywiście to jest dla takich łatwowiernych ludzi wyjaśnienie, natomiast rzeczywistość jest zupełnie inna. O co może chodzić?
Niektórzy mówią, że o UFO. Tutaj mam informacje o tym, że to mogły być jakieś dwa obiekty, które zasłaniają czy przysłaniają słońce. Dziwne. Czy też inne rzeczy. Pojawiały się, że wklęsła Ziemia, że widać to jądro Ziemi było i coś musieli zrobić. Nie wiem dokładnie, co mogło być, ale wyjaśnienie. Może jakieś chińskie satelity, cokolwiek. Ale wyjaśnienie na zasadzie, że tam był pracownik, który ściągał Pedofilskie materiały i to jeszcze jakoś mało istotny pracownik jest szczerze bardzo wątpliwe dla mnie. Nie wiem, jak wy się na to zapatrujecie, ale w tej chwili nie wiem, czy on siedzi w ogóle nawet. Może go zaaresztowali, ale nie ma informacji, nie ma aresztowania, nie ma żadnych materiałów, bo w Stanach jest wszystko jawne, to się wszystko podaje.
Tak jak w Wielkiej Brytanii czy w Irlandii od razu się podaje, jak się oskarżyło kogoś, podaje się jego imię, nazwisko, gdzie mieszka, ile ma lat, co robi. Jeżeli chodzi o takie poważne przestępstwo, jest wszystko ujawniane tutaj. Nie ma żadnego RODO. To jest coś bardzo dziwnego. Na gorącym uczynku chcieli go przyłapać, ale jednak nie jego przyłapali, tylko zamknęli całe miasteczko, pocztę zamknęli i zamknęli też to całe obserwatorium. Wspaniale. Także to newsy, ale mam też dla was informacje. Kolejne ataki się pojawiły. To już na moją osobę. Wykorzystywane jest moje imię i nazwisko do wysyłania różnych paczek.
Wiem, że do Kononowicza wysyłają trolle paczki, wysyłają do jakiegoś pogromcy pedofilów, który jest trochę chyba głupim człowiekiem, bo nabiera się na to i zaczyna mi grozić. Więc nie wiem, muszę do niego napisać czy wysłać mu informację, że to są trolle i żeby się obudził trochę, że to jest internet. Absurdalne jest, że ktoś podaje mi nazwisko i ten gość myśli, że to ja wysłałem. To jest poziom Monty Pythona? Nie wiem, jak to określić. Poziom dna. Ja w internecie jestem od 1994, 1995 roku. Internet dosyć dobrze znam. Nie od strony technicznej takiej. Nie jestem hakerem, nigdy nie byłem hakerem, chociaż chciałem być, ale byłem nieumiałkiem bardziej, więc hakerem nigdy nie byłem.
Natomiast jakieś podstawy Unixa czy Linuxa to miałem, jakieś podstawowe konfiguracje sieci i tak dalej, tego typu sprawy. Natomiast jeśli chodzi o to, jak można nie rozumieć, jak internet działa? Że w internecie większość ludzi jest anonimowa zupełnie i można mieć anonimowość, bo ktoś twierdzi, że anonimowości nie można zachować w internecie. Oczywiście, że można. Ja jestem trochę może nierozsądny i raczej nie zachowuję za bardzo, bo i tak już jest wóz albo przewóz, i tak już mi grożą od zeszłego roku, a od tego roku już tak na poważnie mi grożą, już służby się tam wzięły za moją działalność i tak dalej. Więc naprawdę muszę robić wszystko otwarcie, bo jeżeli będę się bardziej bunkrował, to może wbrew pozorom zadziałać odwrotnie, że wtedy coś mam do ukrycia, że coś chcę robić gdzieś tam, jakieś różne rzeczy. Pamiętam też zabrałem różne materiały i tak dalej, na komputerze specjalnie nie kasowałem różnych dziwnych materiałów i to wszystko policja włoska sprawdziła i tak dalej. Także naprawdę wesoło było. Nawet niektóre materiały zawsze miałem na podpuchę, bo ja wiedziałem, że mnie zatrzymają i zawsze mam materiały na podpuchę. Oni za bardzo wtedy oglądają to i wypomnieli mi, że się wkurzyli.
Pamiętacie grafiki Davida Deesa? Ja te grafiki tam umieściłem jeszcze specjalnie, oni to musieli przeglądać te wszystkie grafiki, bo oni musieli wszystko przeglądać, osiem bite godzin siedzieli. Tam było dwóch takich fachurów i musieli to przeglądać, te wszystkie materiały co i jak. Także wesoło jest. Tak samo z jakimiś atakami, że ja wysyłam jakiś spam czy jakieś zastraszające maile do różnych ludzi, bo ktoś podpisuje się moim imieniem, nazwiskiem i konto moje wpisuje, żeby na to konto wpłacać pieniądze. Przecież to jest Monty Python. Poziom zidiocenia jest potworny. Już nie mówię prokurator, może prokurator nie ściga, ale wiem, że policja mnie ścigała teraz w Polsce ostatnio za to, że wysyłam jakieś maile zastraszające ludzi i tak dalej. W Irlandii jest to dobrze, bo mi pokazali te wszystkie rzeczy, poszło do śmietnika. Pokazali ten atak tutaj trolli, ten atak trolli, ten atak trolli.
Pokazali mi materiały te różne. To trochę śmieszne było. Spoko. Tu naprawdę służby specjalne w Irlandii szacun, przynajmniej normalni są. Nie ukrywają żadnych rzeczy. Mówią, jak jest, fajnie wszystko wytłumaczą. Powiedzieli, że Interpol im kazał przyjść. I niestety musieli przyjść, bo mówili, że taka praca jest, że niestety musieli mnie sprawdzić i tyle. A tu wszędzie się bunkrują w Polsce. Jaki Interpol?
Co to jest w ogóle Interpol? My nie wiemy, co to jest Interpol. Nie no, śmieję się, ale zachowują się tak, jakby powiedzieli, że: „Interpol, a co to jest?” Śmieszne rzeczy. „Można się bronić na niepoczytalnego przed służbami.” Papaja, jakbyś się bronił na niepoczytalnego, to by cię do psychuszki wzięli. Nie radzę. To nie komuna. Za komuny warto było, bo więzienia były gorsze za komuny i esbecy mieli większe prawa. To znaczy mogli cię zatłuc na śmierć. Przecież zabili niemalże oczach kamer. Nie aż tak, ale w biały dzień po prostu porwali księdza, torturowali go ileś dni, brutalnie zabili, wyrzucili go do Wisły.
I coś im się stało? Kilku poszło na jakieś wyroki, mieli nawet dożywocia. Żaden nie dostał z tych łobuzów. Tak naprawdę nie wiadomo, ilu ludzi to zrobiło, kto Popiełuszkę zabił. Więc jakiegoś zwykłego człowieka zabili, przecież Pyjasa zatłukli, Przemyka, Szczepańskiego, jeżeli dobrze pamiętam nazwisko, w Warszawie, któremu kończyny nawet ucięli. Za komuny było ciężko, ale dzisiaj nie. Absolutnie nie można niepoczytalnego udawać, bo psychuszka w Polsce to jest naprawdę tragedia. Zafaszerują cię lekami i będziesz chodził jak zombiak i wyjdziesz po dwóch miesiącach już jako warzywko trochę. Więc nie polecam. Nie, niepoczytalnego naprawdę jest niedobrze dzisiaj.
Natomiast warto mówić jak jest, nie stawiać się za bardzo. Akurat do policjantów nie ma sensu apelować do sumień, ale jeśli chodzi o ABW czy służby państwowe, tam jest trochę patriotów, to można apelować do nich, mówić: „Po której stronie panowie jesteście? Wiecie jak jest. Widzicie, co się dzieje dookoła”. To działa. Bo ci ludzie są inteligentni. W policji różni pracują, ale raczej nie są aż tak inteligentni jak ludzie ze służb specjalnych. Niestety taka prawda jest. Mogę potwierdzić, bo miałem bardzo dużo kontaktu z różnymi policjantami i ze służbami teraz i bez dwóch zdań, najinteligentniejsi ludzie idą do służb specjalnych. Więc nie warto udawać.
Taki dla was tips, żebyście nie dawali na to, żeby was nie zamknęli, bo zamkną was w psychuszce i kto was wyciągnie stamtąd? Prawnik wam nie pomoże. Jeden, drugi psychiatra stwierdzi, że jesteście niepoczytalni, a jeszcze nie daj Boże będziecie agresywni, to już w ogóle jesteście spaleni. Natomiast z aresztu i tak dalej nie jest tak prosto. Oni muszą mieć podkładkę, że coś złego zrobiliście. Udowodnić. Muszą mieć jakieś naprawdę poszlaki, że to wy zrobiliście, a nie że ktoś was w coś wrabia. Natomiast do psychuszki to można każdego, więc naprawdę bym uważał. Tutaj Furiat pisze, że jestem gotów zginąć za prawdę. Oczywiście, że nie jestem gotów zginąć za prawdę.
Czy jestem gotów zabijać za prawdę? Też nie jestem gotów zabijać za prawdę. Po prostu trzeba robić mądrze. Dlaczego mam zginąć za prawdę? Idioci tylko giną lub ludzie, którzy już naprawdę za daleko poszli, tak jak William Cooper. On przecież też nie chciał zginąć, ale odciągnął tych siepaczy, bo on mógł się schronić w domu i to by była wtedy trudniejsza sprawa, bo tam była jego rodzina, jego córka i jego żona. Ale on stwierdził, że nie będzie ryzykował swojej rodziny, żeby tylko przeżyć i tą całą strzelaninę odciągnął od domu, żeby do domu nie strzelali, do jego żony i jego dziecka. To był bohater. Zresztą to był żołnierz, więc wiedział, jak się zachowywać ma. Ale też nie chciał ginąć, tylko już nie miał wyjścia.
Znaczy po prostu przyjechali go zabić. Ja absolutnie nie jestem gotów i bez sensu to jest. Dlatego nie wchodzę do klatki z lwem. Na przykład do Polski pojadę i jakieś zadymy będę w Polsce robił, antyrządowe czy żeby ludzi budzić nagle i tak dalej. Nie, bez sensu. Trzeba robić tak, żeby lawirować w tym wszystkim, na tyle, na ile można robić rzeczy. Okej, mam nadzieję, że działa, ale gdzieś tam są pewne wartości, dla których warto oddać życie. Tak, tylko najczęściej mówią o tym ludzie, którzy nie są gotowi tego zrobić. Więc ja bym tu uważał. Bardzo często mówią, jakiś tam Korwin-Mikke czy ci wszyscy.
Ja gwarantuję wam, że oni nie są gotowi oddawać życie za kogoś drugiego czy inne osoby. Może się mylę, ale wydaje mi się, że jednak oni być może za rodzinę tak, ale mówię za jakieś idee ogólnie. Natomiast za swoją rodzinę być może są zdolni oddać. Tego akurat nie wiem. Natomiast co to takie oddawanie życia? To jest bez sensu. Każdy głupi potrafi zginąć, ale nie każdy mądry potrafi żyć, lawirować w czymś. Więc to jest istotne. Dobrze, mam jeszcze takie dwie, imprezy to za dużo powiedziane, wydarzenia. Pierwsze wydarzenie to jest wydarzenie w Warszawie, protest pod Sejmem.
Nie mam napisane, która godzina, wybaczcie mi, poszukajcie w internecie. Ja nie mogłem znaleźć, o której dokładnie godzinie, ale 24 września, w poniedziałek, pan Dariusz Perun, to jest chyba jego pseudonim, nie jest to chyba jego prawdziwe nazwisko, organizuje protest przeciwko handlowi dziećmi i przede wszystkim przeciwko adopcjom zagranicznym, wywożeniu polskich dzieci poza granice Polski, gdzie traci się kontakt z takim dzieckiem. Kompletnie już nie ma wtedy informacji, co się dzieje z takim dzieckiem. Polecam wam się wybrać w Warszawie, jak tylko możecie. Naprawdę to jest ważna sprawa, bo za takimi dziećmi nikt się nie wstawia. Oprócz tego Paweł Bednarz się wstawia, może kilka jeszcze osób, ale to są jednostki. Wszyscy mają to gdzieś. Takie dziecko można sprzedać za duże pieniądze. Wszyscy zarabiają i dom dziecka zarabia i jacyś urzędnicy zarabiają, co bardziej tacy nieuczciwi, których jest cała masa. To są wielkie pieniądze.
Dzisiejszy świat jest naprawdę skorumpowany do cna. Nie wiem, jak można dzisiaj, niby nie ma niewolnictwa, nie ma handlu żywym towarem, a jest w Polsce, to się dzieje. Jak udowodnić? Jeżelibym miał możliwości prokuratorskie czy policyjne absolutnie bym to wam udowodnił. Bo nie ma tak, że ktoś sobie może nagle Mercedesa kupić. Skądś musi mieć na to pieniądze, a można prześledzić, czy ktoś nie kupił jakiejś nieruchomości, czy ktoś nie transferował jakichś pieniędzy. To wszystko można sprawdzić u każdego. Tylko trzeba chcieć i nie da się pewnych rzeczy ukryć. A ten, który jest skorumpowany, zawsze będzie chciał pieniądze, będą go kusiły, nawet jeżeli na bitcoiny jakieś. Anonimowo bitcoiny dostanie i tak wymieni pieniądze, żeby coś kupić i kupi sobie samochód, kupi jakieś nieruchomości, kupi ziemię, kupi, żeby coś mieć.
Niekoniecznie na siebie, na rodzinę może, ale to wtedy można prześledzić taką rodzinę i tak dalej, bo wiadomo, że on nie będzie ufał komuś spoza rodziny, więc co najwyżej rodzinie kupi mieszkanie i tak dalej. Także takie rzeczy można prześledzić. Rzeczywiście, im bardziej jest człowiek inteligentny, to tym lepiej sobie zabezpieczy te wszystkie swoje posiadłości i tak dalej. Ale większość z tych ludzi, którzy handlują dziećmi, to są tłuki. To nie są ludzie, którzy potrafią się dobrze zabezpieczyć, więc to by dało się wykryć. Ale mówię, to jest poważna sprawa. Także warto. Spotkajcie się tam, zacznijcie działać. Jak jesteście odważni, tu akurat trzeba być odważnym. I mówię szczerze, bo to jest cała mafia, która działa, bo słuchanie tej audycji Theoryhouse niczym nie grozi.
Naprawdę nie bójcie się. Dwa przypadki tylko takie były naprawdę bardzo aktywnych słuchaczy i to przed Bilderbergiem, więc tak ogólnie naprawdę nic się nie dzieje i nie ma się co bać. Natomiast tutaj polecam bardziej odważnych ludzi, ale nawet nie, po prostu trzeba. Ktoś musi zrobić, ktoś musi pójść i powiedzieć: „Dosyć tego, tak to nie może być”. Sam bym się wybrał. Mówię szczerze, że sam bym się wybrał i spotkał też się czy z panem Pawłem Bednarzem i ogólnie w Polsce dużo ludzi bym z chęcią odwiedził różnych ciekawych, nagrał różne wywiady z nimi. Ale nie mogę w tej chwili, Polskę musiałem skreślić, bo rzeczy za dużo się dzieje dookoła i do klatki z lwem wchodzić można, ale trzeba być lwem, którym nie jestem póki co. Może w przyszłości to się zmieni jakoś tak, że będzie troszeczkę lepiej. Dobra. Także polecam wam.
To jest jedna sprawa. Druga sprawa jest ogólnopolski protest Nie dla ACTA 2 o 18.00 godzinie 5 października. Już teraz reklamuję. Oczywiście to jeszcze czasu, a czasu jest. 5 października, czyli to jest piątek o 18.00. W piątek o godzinie 18.00 w różnych miastach Polski. Także śledźcie stronę. Później linki też będą podane, więc polecam wam się zaznajomić z tą sprawą i przyjść, bo frekwencja była bardzo mała ostatnio był protest. Także 5 i 6 października, czyli w sobotę i w piątek będzie protest rozciągnięty tutaj. Także te dwa protesty, ale ten najważniejszy myślę, że jest jednak o tym handlu dziećmi jest ważniejszy, bo to tak dobrze mówił akurat tutaj Korwin-Mikke dosyć dobrze o tym, że jak zabiorą rodzicom dzieci, czy ogólnie będą decydowali o dzieciach państwo, te siepacze państwowi, to już po nas będzie, bo będą wychowywane na tępaków, będą wychowywane na siepaczy, na takich samych siepaczy, jak są oni, więc nie można do tego dopuścić.
Absolutnie nie można do tego dopuścić, więc to jest ważne, żeby tutaj dbać o to. Przypominam poniedziałek, 24 września pod Sejmem o godzinie nie wiem której, wybaczcie mi, poszukajcie w internecie, proszę. Jeżeli jesteście zainteresowani na pewno znajdziecie, o której godzinie to będzie pod Sejmem. Dobra, to są wszystkie informacje, które dla was tutaj zgromadziłem. I zacznę audycję jak zwykle cytatem. Kulomi: „Protesty uliczne są dla naiwnych.” To nic nie rób, siedź w domu, w piwnicy i tyle. Po co piszesz głupoty? Oczywiście, że nie są dla naiwnych. Są skuteczne. Przekonałem się na proteście Walka Deski.
Było nas kilkanaście osób, nawet chyba nie było 12 osób, bo jak więcej niż 12 osób przyjdzie jest zgłoszenie wymagane, a przyszło mniej osób niż jest wymagane zgłoszenie było. Ja to zgłosiłem oficjalnie do urzędu, bo organizowałem akurat ten protest. Byłem też dziennikarzem dla Radia Nafali wtedy przy proteście Walka Deski. I wyobraźcie sobie, urzędnicy się tak przestraszyli tego protestu. Ja miałem megafon, z megafonu nadawaliśmy. Po prostu przepiękna sprawa i wymiękli urzędnicy po prostu Roztrzęśli się. I co? I do dzisiaj pan Waldek Deska mieszka sobie w Kazimierzu. Zatkało kakao. To był 2012 rok.
2012 albo 2013, już nie pamiętam. Może był 2013, ale chyba 2012 był. Chyba 2013. Tak czy inaczej, to są skuteczne protesty. Nawet kilka osób, jeżeli przyjdzie. Ale trzeba być głośnym, trzeba mieć megafon, trzeba być przygotowanym, a nie na zasadzie, że nie mają nagłośnienia ludzie. Dzisiaj mamy XXI wiek. Co za problem szczekaczkę kupić? 200 złotych czy 100 złotych, jakąś mocną można kupić gdzieś i po prostu nie można gardłem, bo gardło sobie na takim proteście zjedziecie. Musicie mieć nagłośnienie.
Nie wiem, jak ktoś coś robi bez głowy, to faktycznie nie ma sensu. Tu się zgadzam z tobą, Kulomiocie, że nie ma sensu, jeżeli się to robi głupio. I niestety ci ludzie od ACTA 2, te geeky, piwniczniaki, które to robią, robią to tak średnio. Trochę dobrze, trochę źle. Mają nagłośnienie, ale mają nagłośnienie przynajmniej, więc jest okej. Powinno być bardziej z przytupem, ale to wymaga pieniędzy, to wymaga inwencji. Pamiętam Dzień bez Kupowania. Od anarchistów się uczyłem tego, jak robić dobre protesty i oni naprawdę, anarchiści robili to nieźle. Naprawdę świetnie. Naprawdę organizacja.
Maski na przykład robiliśmy, pamiętam, z papieru. Piękne rzeczy, potem malowane one były i robiło to fenomenalne wrażenie, bo co tu? Historia. Czy billboardy robione przecudne. Dobra, zostawmy te sprawy, ale naprawdę warto na protesty chodzić, warto organizować. Mają sens. Tu pisze, że Kulomiot twierdzi, że Orłowski twierdzi, że protesty są nieskuteczne, ale Orłowski też jest nie do końca skuteczny. Jest niby tym hakerem rzeczywistości, trzeba przyznać, niedawny gość w Teorii Josu, ale są skuteczne. On twierdzi, że w rolnictwie są nieskuteczne, że tu już trzeba przejść do czynów. I tu ma rację, bo to już te protesty rolnicze są bardzo mocne.
Przecież 100 ciągników przyjechało. On mówił o rolnictwie. On nie mówił o wszystkich protestach. On mówił o protestach tych już konkretnych, w dużych działach. Natomiast tutaj, jeśli chodzi o ACTA, przecież ACTA były zatrzymane dzięki protestom. Więc jak nie ma to sensu? Ja mówię, czasami nie ma, ale jeżeli przyjdzie sporo osób, tak jak ze szczepionkami, się przestraszył. Zmienili w tej chwili szefa Sanepidu. Posopkiewicza usunęli, wprowadzili jakiegoś tam innego, kolejnego Gacka na jego miejsce, jakiegoś człowieka zależnego od korporacji pewnie i tak dalej, ale musieli wymienić, że był zbyt słaby w propagandzie, że nie dał rady. Także jasne, okej.
Głupi to się robi, jak się skacze. Kangur krzyczy: kto nie skacze, ten z ACTA. To śmieszne jest, ale czemu nie? Wiecie, są takie czasem... Dobra, dzisiejszy temat zacznę od cytatu: „Dobrowolna zależność jest najpiękniejszym stanem”. Kto to powiedział? Oczywiście wielki Goethe. Johann Wolfgang von Goethe, niemiecki poeta przełomu XVIII i XIX wieku. Jeden z najbardziej znaczących w skali światowej dramaturg, prozaik, uczony, polityk, ale i wolnomularz. Kto to jest wolnomularz?
Zadanie dla was. Większość oczywiście wie. Chodzi, że był masonem. Tak, był masonem. Był masonem, Goethe i takie słowa. Dzisiejszy temat audycji: cywilizacja na haju. Wolniejszy temat. Wolniejszy nie w sensie, że dobrowolny, tylko wolny, w sensie bardziej wolny, luźny. Wolny w sensie luźny. Luźny temat dziś.
Także później przejdziemy do tematów poważniejszych. Tydzień temu był poważniejszy temat. Tak trochę może będę przeplatał. Też goście się pojawią już od przyszłego miesiąca, więc będzie poważnie. Bo jak wiadomo, jak gość jest, to jest poważniej. Jak tutaj nie ma gościa, to można też mniej poważnie. Możecie dzwonić od razu. Telefon 32 728 13 45, +48, jeżeli dzwonicie z zagranicy i skype teoriechosu.com. Audycja Teoria Josu. Dzisiaj rozmawiamy o cywilizacji na haju.
True Shutdown napisał, że mason. Wolnomularz to mason. Dokładnie. Illuminata to jest illuminarz chyba. To ten początkujący mason? Czy jakoś tak się mówiło? Natomiast Illuminata to jest taka konkurencyjna masoneria była. Dobrze, tutaj zaczniemy audycję. Rano ktoś dzwoni, nie wiem, postaram się odebrać. Zobaczymy.
Okej. Odbierzemy. Witaj słuchaczu! To jakieś trollerstwo, ale chyba nie słyszeliście. Mam nadzieję, że nie słyszeliście. Dajcie znać, czy słyszeliście na czacie, co powiedział pan troll. Teraz telefoniczny słuchacz. Mam nadzieję, że będzie okej. Skąd dzwonisz, słuchaczu? Witaj, jesteś na antenie.
[01:14:03] - Halo, halo.
[01:14:04] - Tak, jesteś na antenie w Teorii Chaosu.
[01:14:06] - Witam.
[01:14:07] - Witaj.
[01:14:08] - Witam serdecznie. Coś słabo słychać. Dostałem ten numer od Piotrka. Mówił, żebym się skontaktował pod tym numerem. Możemy coś podziałać, coś zarobić dobrego.
[01:14:20] - Co możemy?
[01:14:22] - Halo?
[01:14:24] - Słyszymy się. Czy się słyszymy?
[01:14:27] - Słyszę, ale bardzo kiepsko. Bardzo kiepskie połączenie.
[01:14:33] - Bardzo kiepskie połączenie. Nie wiem dlaczego.
[01:14:38] - Taki basowy, gruby głos. Bardzo ciężko zrozumieć, ale spróbujmy, może się uda coś pogadać.
[01:14:45] - Może. Nie wiem dlaczego. Dobrze. Skąd dzwonisz, słuchaczu?
[01:14:51] - Z Poznania.
[01:14:52] - Z Poznania. Witaj, Poznaniaku. W temacie dzisiejszej audycji czy jakiejś innej może? Dzisiaj rozmawiamy o haju i cywilizacji. Cywilizacja na haju. Co to może być?
[01:15:06] - Jeszcze raz. Halo? Bo przerwało.
[01:15:08] - Cywilizacja na haju.
[01:15:12] - Kurczę, nie rozumiem. Halo?
[01:15:15] - Nic. To chyba nie porozmawiamy. Ja zobaczę. Może jeszcze inny słuchacz, bo może to u ciebie jest problem, bo tutaj nic nie zmieniałem. Wszystko powinno być okej. Nie wiem, co jest.
[01:15:26] - Może spróbuję jeszcze raz.
[01:15:29] - Dobrze. Spróbuj jeszcze raz. Okej. Także nie wiem, co jest grane. Dlaczego słabo słychać. Zagadka. Zobaczymy. Cywilizacja na haju. Jest jeszcze słuchacz. Dobrze, odbiorę słuchacza.
Czy teraz lepiej?
[01:16:04] - Odrobinkę.
[01:16:05] - To pewnie tak samo. Dobrze, to powiedz może, co chcesz powiedzieć.
[01:16:15] - Ja tutaj dostałem numer od Piotrka. Mówił, żebym się pod tym numerem skontaktował w sprawie dobrze płatnej pracy.
[01:16:26] - Nie. Dziękujemy. Widzimy, że trollują. Nie będę może tego człowieka, ale go zbanuję, bo kolega go oszukał. Tu oczywiście nie będę mówił jego numeru telefonu, bo nie jestem pewny, czy to troll, czy nie troll. Ale mówię, to jest coraz śmieszniejsze, że ludzie na przykład dostają jakiś telefon od kogoś i nie sprawdzają, co to za telefon. Przecież jeżeli wpiszą telefon 32 728 13 45, wyskakuje od razu, że to jest telefon do audycji Teoria Chaosu. To jakim trzeba być mózgiem, żeby nie wiedzieć, gdzie się dzwoni? Jeżeli ktoś nam daje telefon i mówi, co ja będę mówił? Monty Python po prostu.
Monty Python to jest zupełnie. Po prostu wyskakuje prawie pięć czy sześć kontaktów do Teorii Chaosu od razu, jeżeli ten numer wbijecie w Google. Ludzie po prostu nie sprawdzają już dzisiaj. Albo trolluje, albo idiota. Nie ma innej opcji. Tak mogę powiedzieć. Troll albo idiota. Tak jak Michalkiewicz mówi, że ktoś, kto nie jest antysemitą w Polsce, to jest albo idiotą, albo łajdakiem. Albo idiota, albo łajdak. Że ktoś nie jest antysemitą w Polsce.
Fajnie mówi i prawdziwie Stanisław Michalkiewicz. Jak to zblokować, ten numer, żeby już ten pan tu się nie pojawiał? Zaraz dojdę. Dzisiejszy Skype naprawdę działa fatalnie. O Jezu, jeszcze zrobiłem coś głupiego. Dobra, wybaczcie. Chwilę. Możecie dzwonić 32 728 13 45 i Skype teoriachaosu.com. Dobra, trzeba najpierw go dodać i potem zbanować, tak? Tutaj dopiszę, żeby już potem nie odbierać tego numeru dalej.
Dobra, więc zaczynamy od cywilizacji na haju. Na czym to polega? Tutaj mam książkę bardzo ciekawą. Miałem dzisiaj mówić o jednej tajemnicy, ale postanowiłem, że być może uda mi się skontaktować z twórcą, bo cały czas planuję robić cykl różnych wywiadów po angielsku dla Teorii Chaosu czy bardziej ogólniej, gdzie takie rzeczy by były. Trzymam książkę „Trzecia Rzesza na haju” o Trzeciej Rzeszy, jak były wykorzystywane narkotyki, różne substancje, przede wszystkim narkotyczne, na temat tego, jak Trzecia Rzesza się kształtowała. Wniosek z tej książki jest taki, że na pewno narkotyki pomogły w dużych sukcesach Trzeciej Rzeszy. Później troszeczkę to się odbiło czkawką, ale jednak pomogło zarówno Führerowi, jak i całej Rzeszy, armii, żołnierzom w walce. Postanowiłem zrobić coś bardziej na luzie z jednej strony, a z drugiej strony bardziej odnoszącego się do rzeczywistości, o tym, że to jest ważne, bo w tej chwili mamy dookoła sam. Ludzie potrzebują dopaminy, potrzebują adrenalinki cały czas i potrzebują być na tak zwanym haju cały czas, ile się da, bo haj to oczywiście nie tylko narkotyki. Jest troszeczkę więcej rzeczy, które nas doprowadzają do takiego stanu, który jest stanem nietrwałym, a z drugiej strony jest stanem bardzo destrukcyjnym na pojedynczych i destruktywnym na całą cywilizację.
Ktoś pisze, że nie może włączyć Skype'a na Windows 10. Jak to? Tutaj się śmieję ze sporowanych bezrobotnych. „Się rozłączy. Nie zgłosiłem się elegancko. Jestem rozczarowany” ktoś pisze. Dobrze, jestem rozczarowany z ciebie i ciebie banuję od razu. Banik idzie. Też jestem rozczarowany. Więc ktoś dzwoni, nie przedstawia się, to wiecie, jak mam z kimś takim rozmawiać?
Mam traktować go jako poważnego człowieka? Bo ja rozumiem, że słuchacz wie, do kogo dzwoni. Wie, że to jest niebezpieczne, bo ABW może przyjść, ale ktoś, kto nie wie, do kogo dzwoni, musi się najpierw przedstawić. Kto się nie przedstawia, zachowuje się jak cham, to nie będę go traktował po dżentelmeńsku. Takie są zasady. Ja zawsze, jeżeli dzwonię w jakiejś sprawie o pracę i tak dalej, pierwsze co robię, to się przedstawiam. Więc wydaje mi się, że to jest troll. Wszystko jedno, to już jest historia. Więc rozmawiamy o cywilizacji na haju. Jak widzicie dookoła wszyscy, jest epatowanie hajem.
Ktoś jedzie sobie na Bali, się cieszy, pokazuje zdjęcia, jak tam wspaniale jest. Powiem wam, że ja naprawdę nie byłem w wielu miejscach na świecie, ale byłem naprawdę na zajebistych miejscach na świecie. Sorry za słownictwo, ale byłem na takich. Na przykład nie byłem na karnawale w Rio, ale kilka razy byłem na karnawale na Wyspach Kanaryjskich. To jest takim małym karnawałem w Europie. Na pewno czegoś takiego nie możecie przeżyć. Wyspy Kanaryjskie niby Europa i tak dalej. I naprawdę fajnie jest, świetnie i tak dalej, nawet jak na Bali pojedziecie gdzieś, chociaż ja nie byłem, ale sobie potrafię wyobrazić, czy gdzieś do Dubaju i tak dalej. Wszyscy epatują, jak wspaniale jest i tak dalej. Jest fajnie, ale to po prostu jest jakiś epizod tylko.
To nie jest takie coś, żeby wydawało się czymś najwspanialszym na świecie, za co można zginąć i w ogóle super. Jeżeli tak jest wspaniale, to tam zamieszkaj. Gwarantuję wam, że wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma. I to jest taki pierwszy, można powiedzieć, dzisiejszy haj, który ludzie uzyskują. Natomiast dzisiaj powiemy sobie też i o historycznych trochę tych hajach i tych wzlotach, a także porozmawiamy ogólnie o naszej cywilizacji, jak to wszystko się kręci. Jest z nami pan historyk, czyli Paweł z Żywca. Witaj, Pawle.
[01:25:30] - Cześć Michał.
[01:25:30] - Czy dobrze słychać, czy faktycznie jakieś są zakłócenia mocne?
[01:25:34] - Są zakłócenia na linii, na łączach. Bardzo słabo cię słyszę.
[01:25:38] - Kurczę, właśnie coś jest nie tak. Zaraz sprawdzę, zaraz spróbuję. Zaraz, z konfiguracją. Ten Skype po prostu działa jak chce. Mam nadzieję, że w miarę słychać. Po prostu powiedz, wrzuć temat na ruszt.
[01:25:56] - Ciekawy temat. Cywilizacja na haju. Dzisiaj tak jest. Ludzie są na takim mega haju.
[01:26:08] - Coś jak w „Nowym wspaniałym świecie” Huxleya. Tam było to opisane dokładnie, że tak jest.
[01:26:16] - Zgadzam się. Dzisiaj ładuje się ludziom na wszelkich możliwych płaszczyznach różne rzeczy, żeby odciągać ich od tego, na co powinni zwracać uwagę. Żeby nie zajmowali się tym, co może poprawić ich życie. Tylko się serwuje różnego rodzaju rzeczy, które odciągają ludzi od tego, co jest najważniejsze, czyli prawdy. Ja nie jestem wrogiem, nie mówię, że ludzie mają być jak mnisi. Oj, słyszysz mnie?
[01:26:53] - Tak, słyszę ciebie. Lepiej troszkę słychać czy cały czas tak samo?
[01:26:56] - Wiesz co? Mam strasznie duże zakłócenia.
[01:26:59] - Kurczę, nie wiem, co się dzieje. Może kabel jakiś jest... Lepiej teraz?
[01:27:07] - Słychać takie szumy i troszkę ci zniekształca głos.
[01:27:11] - Nie wiem, co jest. Spróbuję to jakoś poprawić. W tej chwili planuję lepszego laptopa kupić. Dwa komputery używam do tego całego systemu, więc może coś z kartą dźwiękową się zrobiło. Ten laptop, którego używam do Skype'a, był przerobiony przez włoskich carabinieri. Oni go ileś godzin molestowali, więc coś tam mogli powymieniać, coś powkładać. Ale tydzień temu było chyba w miarę dobrze, więc nie wiem, co się zrobiło. Coś się mogło zrobić. Wiadomo, jak coś tam grzebią, to mogło się coś zmienić.
[01:27:51] - Może zakłócenia przez pogodę były, idzie duża zmiana pogody tutaj w Polsce, to może zakłóca łącze. Ale tak jak mówiłem, nie mówię, że wszyscy ludzie mają sobie odbierać to, co jest dobre, żeby byli szczęśliwi, mogli realizować swoje pasje i takie inne rzeczy. Bo to jest jeden z kluczy do tego, żeby człowiek był szczęśliwy, żeby mógł robić to, co uważa, że chce robić i potrzebuje. Ale chodzi o to, jakie rzeczy dzisiaj są serwowane ludziom do tego, żeby myśleli, że to im da szczęście, da im zadowolenie. A właśnie te różne trendy, mody. Podam prosty przykład. Teraz w Polsce się robi taka rzecz, żeby mieć z Biedronki te, zapomniałem, wcześniej były o kształcie owocu, teraz inaczej się to nazywa. Zapomniałem, jak się nazywają te pluszaki. I nawija się ludziom do głowy, że muszą to mieć. I rodzice specjalnie nieraz chodzą, kupują różne produkty.
Słuchasz mnie, Kot?
[01:29:11] - Tak jest, ale o czym mówisz? Jak to się nazywa?
[01:29:15] - Takie zabawki.
[01:29:16] - Pluszaki.
[01:29:18] - Takie maskotki. Każdy jak zrobi jakąś liczbę zakupów, to dostaje naklejki i jak zbierze odpowiednią liczbę naklejek, to dostanie jakiegoś pluszaka. I cała Polska mania tego, żeby robić to i takie coś. Wiem, że to jest może głupie i błahe, ale to pokazuje, jak ludźmi można łatwo manipulować, żeby ludziom mówić, że ty to musisz mieć, bo to już jest cool, fajne i ty to musisz mieć. Dzięki temu będziesz się lepiej czuł, twoje dzieci się będą lepiej czuły. Właśnie tak się robi ze społeczeństwem, na haju się daje społeczeństwu. To jest taka jedna głupia rzecz, ale świetnie pokazująca, jak ludzie potrafią być manipulowani. Już nie mówię o innych, dużo poważniejszych sprawach.
[01:30:12] - Przepraszam, przerwę ci, bo Trusz ad hoc napisał, że nawet jeden facet napadł na Biedronkę, żeby ukraść naklejki. To o to chodzi, że jakieś naklejki zbiera.
[01:30:22] - O to chodzi.
[01:30:23] - Naklejki ukradł, Boże.
[01:30:26] - Właśnie o to chodzi. Nie wiem, czy tam naklejki, czy te pluszaki, żeby ukraść. Nie pamiętam, o co tam dokładnie chodziło. Ale to jest taki dowód na to, jak ludzi się manipuluje. Wystarczy włączyć dzisiejszą telewizję. Ja nie mówię, że w telewizji mają lecieć same inteligentne rzeczy, że ma być gadka szmatka o tym, co jest dobre, wzniosłe, bo też trzeba takich różnych głupot, żeby człowiek nie zwariował w tym szalonym świecie od tego, co się dzieje. Ale chodzi o poziom, jak się patrzy, ja rozumiem parę programów, ale dzisiaj taki TVN, jak przelecisz w weekend TVN, to praktycznie od rana do tych porad największej oglądalności co chwilę jeden program się skończy, następny, następny. Nie ma nic takiego ciekawego. Dobrze, że jeszcze człowiek ma ten internet, jest jeszcze taka możliwość, że nie ma takiego pola manipulacji. Że nie ma już tej jednej linii, że ty masz do wyboru parę rzeczy, które możesz wybrać z internetu, tylko jeszcze sobie możesz wybrać to, co ci pasuje.
[01:31:40] - Tak. A w internecie jest taka masa dzisiaj rzeczy do wybrania, że ja cieszę się, że im więcej, tym lepiej. Trzeba swój czas liczyć. To znaczy, że wybieramy tylko najciekawsze rzeczy, które nas interesują, prawda? I to jest dobra rzecz, że wybieramy to, co jest dla nas sensowne, fajne, ciekawe, w co chcemy zagłębić się w jakieś tematy i my decydujemy, w co wchodzimy, co chcemy, a nie, że telewizja nam podsuwa jakieś bzdury totalne, nic niewarte programy. Bo nawet jeżeli mamy dużo różnych kanałów, w tej chwili ludzie mają telewizor i mają nie wiem ile jest, 50, 100 różnych kanałów, to większość, nie wiem, 90% tych kanałów to z reguły tam śmieci lecą. Czasami gdzieś może coś się zdarzy, ale nawet już w tej chwili śmieci lecą, jakieś Discovery czy History Channel, to lecą jakieś wojny, to się nazywa „Wojny magazynowe”, „Storage Wars” czy coś takiego. Nie wiem, jak to było po angielsku, ale coś takiego jest chyba.
[01:32:57] - Zgadza się.
[01:32:57] - Jakieś bzdury kompletne, jakieś kasyna, kompletne bzdury i naprawdę to jest już zupełna strata czasu.
[01:33:09] - Jestem z tobą zgodny. Jeśli pamiętam 10 lat temu, pięć lat temu, to na Discovery, na różnych kanałach albo na przykład History Channel, co weszły na platformy telewizyjne w Polsce, to na początku też była duża różnorodność tematów. Naprawdę nie były to jednotematyczne rzeczy, jakieś podobne rzeczy, tylko były tam różne kategorie z różnych rodzajów wiedzy, materiałów z różnych okresów. I to było ciekawe. A teraz na siedem kanałów popularnonaukowych, które ja mam na swojej platformie telewizji satelitarnej, to tylko jeden jest jeszcze taki kanał, według mnie, który się jeszcze trzyma tego standardu, różnorodności tematów. To jest jeszcze taki Planet+ tutaj w Polsce.
[01:34:03] - Ten Planet to chyba całkiem niezłe rzeczy, prawda? Jeszcze cały czas są dobre? Bo ja nie wiem, ja nie mam telewizji od kilkunastu lat, ja nie wiem, co tam się dzieje.
[01:34:11] - Nie, jeszcze są fajne. Planet+ to z tego, co wiem, należy do tego Kanał+, to jest jakiś kanał należący do tej firmy Kanał+. Nie wiem, jak we Francji, bo nie oglądałem, nie miałem takiej możliwości, ale jeszcze widzę, że ta firma francuska jeszcze próbuje tworzyć ciekawe tematy. To jest właśnie ten nasz Planet+, właśnie takie tematy.
[01:34:37] - To jest chyba polsko-francuska, wydaje mi się.
[01:34:40] - Proszę?
[01:34:41] - Wydaje mi się, że to jest polsko-francuska nawet.
[01:34:43] - No polsko-francuska, ale pierwotnie to była francuska.
[01:34:47] - Tak, oczywiście, bo siedzibę mają we Francji.
[01:34:49] - A teraz też w Polsce, tam też działa, dużo produkuje programów o polskiej tematyce. I powiem tak, że tam nawet też są tematy, które dotykają tematów, które ty tutaj omawiasz, tylko ty w swojej „Teorii chaosu” dużo głębiej to ogadujesz. A te tematy też tam są takie, które naprowadzają na różne ciekawe spostrzeżenia, takie właśnie na pograniczu spisku.
[01:35:15] - Tak, ale zdarzają się jakieś. Ostatnio stały słuchacz podrzucił mi link o tej zimnej fuzji, czy nie, o tym HHO, że będzie się wodę nalewało do samochodu, ale to był chyba fake. To było tak zwane mockumentary, czyli taki oszukańczy dokument, zupełnie zmyślony dokument, który wygląda jak film dokumentalny. Wiesz, o co chodzi, nie? Takie coś. Bo to sprawdziłem, to był taki fejkowy. Całego nie obejrzałem, ale tam gdzieś mignęło, że to jest z aktorami, a nie rzeczywisty. Więc zdarzają się też takie wpadki. Czego ja bardzo nie lubię, bo o syrenach był kiedyś taki film, o UFO, o kontakcie z kosmitami. Dużo było takich mockumentary, czyli to są te tak zwane fałszywe dokumenty, które są od A do Z zmyślone.
Nie mają pokrycia z rzeczywistością. Brakuje mi tych rzeczy. Ale wiesz, po prostu jest prikaz. O pewnych rzeczach nie wolno gadać, pewnych rzeczy nie może być. I to już wszyscy wiedzą. Tylko w internecie o tym można mówić, a internetowe media póki co nie mają pieniędzy na zrobienie, bo wiesz co, jak ich się wybije, to musi skądś pieniądze dostać. Tak jak Alex Jones Infowars.com. No dobrze, że dostał od braci Koch i różnych innych, do których się doszukali ludzie, pieniędzy, którzy wymagają pewnych rzeczy od niego. Pewne rzeczy może mówić, o pewnych nie. Na przykład o wolnej energii nie może mówić.
Kiedyś był zainteresowany tematem trochę i tak dalej, ale to wszystko wyrzucił. 9/11 kompletnie wyrzucił narrację tą, która jest prawdziwa. Na przykład tego Boylana. Narrację tego historyka, który wziął się za temat 9/11 i rozwalił go na łopatki. Po prostu ileś książek napisał w tym temacie, które są rozwalające temat nie od strony tej, jak zrobiono ten zamach, tylko od strony, kto za tym stoi, tej politycznej, bo łatwiej do tego dojść. I on to rozwalił. Kto dokładnie. Nie w 100%, ale są powiązania ewidentne i tak dalej. Finansowe. Kto za tym stał.
I wyszło, co wyszło. Wszyscy wiemy, co wyszło. Syjoniści stoją za tym zamachem ewidentnie i powiązani ludzie. I o tym na przykład Alex Jones jest prikas, żeby nie mówić. I w ogóle nie jest zapraszany. I ci ludzie, którzy jakąkolwiek narrację dochodzą do tego, że syjoniści za czymś stoją, to Alex Jones wtedy mówi, że nie, to bzdury i tak dalej. Mówi bzdury, jak podaje się fakty, a ktoś ci mówi bzdury, to ktoś po prostu robi złą robotę w tych tematach. I na przykład tacy ludzie jak Alex Jones czy David Icke mają pieniądze na to, żeby coś realizować, jakieś ciekawe rzeczy, ale tego nie robią, prawda? Nie produkują tych dokumentów, nie idą dalej, tylko robią swoje poletko. To, na którym są i cieszą się z pieniędzy, które im spływają na konto.
Więc to jest takie działanie połowiczne. Okej, coś tam zrobili, ale zatrzymują się w pewnym momencie i mają potem wywalone na wszystko. Po prostu chcą już sobie dobrze żyć do końca. Ale tak się nie da, bo w końcu i tak się wszystko zawali. Więc ktoś jak przestaje, to nie jest w porządku. Jest trochę takich fighterów. Luke Rudkowski na przykład. Uważam, że on chyba nie przestanie tak walczyć. Ale też trudno powiedzieć, jak to tam się rozegra. Ja go osobiście spotkałem i zresztą Alexa Jonesa też.
I raczej nie odczułem, że on jest kretem jakimś. Trudno mi było powiedzieć, ale Luke Rudkowski bardziej wydawał mi się taki bardziej przyjazny. Może dlatego, że już Alex Jones miał kasę, już całkiem niezłe pieniądze zarabiał i już jakiś status miał zupełnie inny, więc inaczej. Ale nie wiem, jak to zinterpretować wszystko. Myślę, że ważne, żeby robić te rzeczy, żeby robić, działać, a to się pojawi. W końcu się jakieś pieniądze pojawią mniejsze, większe, żeby robić różne rzeczy o wolnej energii, przede wszystkim o tych ważnych sprawach. Już nie mówię o UFO, bo UFO to się ludzie zajmują. Jest tego dużo o UFO, ale o wolnej energii prawie nic nie ma. Nikt się kompletnie nie zajmuje tematem.
[01:39:57] - Ja, Michał, powiem tak, nawiążę do tego twojego głównego tematu dzisiaj. Filozofia na haju. Dla większości słuchaczy słowo haj się kojarzy z totalnym odlotem. Człowiek wpada pod wpływem jakichś czynników. Myślę, że to się wiąże głównie ze słowem haj z braniem narkotyków. Tylko że tutaj chodzi o troszkę inny sposób takiego haju, że ludzie wpadają w taki trans po prostu. I chodzi o to, że tak jak ty mówisz o tym Alexie Jonesie, o tym Davidzie Icke'u, wielu ludzi jest ideowych, wielu ludzi chce walczyć o prawdę. To, co mówiłeś wcześniej w swojej audycji dzisiaj. Ale chodzi o to, że tylko niektórzy z tych ludzi, którzy się wydaje, że są gotowi do walki, są tak naprawdę gotowi do takiej walki o to, żeby być w prawdzie. Bo niektórzy próbują i niektórym się to udaje.
Mają jakieś osiągnięcia, sukcesy w tej walce i zatem zaczynają się pojawiać pewne korzyści, pewne ułatwienia w życiu, pieniądze, jakaś większa sława, coś takiego. I duża część tych ludzi, którzy dochodzą do takiego ciut wyższego albo wyższego poziomu, stoją przed wyborem albo dalej walczą o te ideały, które po prostu walczą, albo zaczynają brać, korzystać z tego, co osiągnęli. I taka jest prawda, że większość ludzi zaczyna korzystać z tych korzyści, które osiągnęli. I ta ideowość zaczyna po prostu w nich umierać, a zaczyna się takie życie pod siebie. I tak samo jest z większością ludzi. Nie mówię, że wszyscy ludzie są źli, wszyscy ludzie są tępi, bezmyślni czy coś takiego. Tylko chodzi o to, że duża część ludzi dochodzi do takiego momentu, że zaczynają mieć łatwiejsze życie, bo taki jest cel. Bo człowiek chce mieć jak najłatwiej. Po to się wynajduje różne wynalazki, zwłaszcza te najbardziej genialne, żeby tę pracę, którą człowiek wykonuje w różnych dziedzinach, żeby ją skrócić, żeby miał więcej wolnego czasu, żeby mógł sobie, jak to się wypowiedzieć, tak delikatnie poleniuchować. I wielu ludzi po prostu osiąga ten stan takiego dobrostanu i po prostu im wystarcza.
I zaczynają się skupiać na sobie, na swoich pasjach, na swoich przyjemnościach i tyle. I właśnie to jest według mnie taki największy haj, jaki się wbija ludziom. Miej zadowol siebie i miej to, co potrzebujesz i na niczym się więcej nie skupiaj, tylko myśl o sobie, ewentualnie o innych bliższych ludziach, swoich najbliższych. Jak jeszcze masz jakichś innych bliskich ludzi, na tym się skupiaj i nie wychodź ponad to. Właśnie tak dzisiaj jest. Dlatego ci ludzie, którzy robią ten mind control, kontrolują społeczeństwo. To jest jedna z najpotężniejszych według mnie technik kontroli ludzi. Wykorzystywanie egoizmu. A to ładowanie, te różne tematy, to wszystko to jest taki dodatek do tego. A właśnie tylko ta garstka ludzi, która nie daje się skusić tym, idzie dalej i walczy o to i stara się osiągnąć te swoje cele, w które wierzą.
Ale z historii, z doświadczenia wiemy, że to jest tylko garstka. Garstka takich naprawdę ideowych ludzi.
[01:43:55] - Wiesz, raczej tak. Większość zadowala się tym hajem, ale myślę, że też dlatego, że usypiają ich media. W tej chwili internetowe duże portale działają jak telewizja. Są te filmiki bezsensowne, puszczane na portalach. Automatycznie się uruchamiają. Nie wiem, czy zauważyliście, że na niektórych portalach automatycznie się wideo odpala, co jest dla mnie wkurzające. Można oczywiście blokować każdy flash, blokujesz wszystkie, że musisz kliknąć, żeby ci się odpalało. Ale to bez sensu, bo czasami lepiej, żeby ci się już zładowało, ale że czeka na włączenie, a tu automatycznie ci się ładuje coś, jakieś bzdury, które ci tam grają. Te portale przewalone treścią, zawalone treścią, bezsensownymi treściami, różne rzeczy. I ten cały kult haju, tej dopaminy, że tu pojedź, tu zobacz, kuchenne rewolucje popularne są.
Te wszystkie rzeczy, że zobacz, jak jedzenie może pięknie wyglądać. Ale kto ma, do cholery, czas, żeby to wszystko robić? Ludziom nie wystarczy czasu, żeby to wszystko robić. Jeżeli ludzie chcą to robić i próbują to robić, to wtedy okazuje się, że nie mają czasu, żeby czytać książki, nie mają czasu, żeby interesować się sensownymi rzeczami, czyli takimi, które rozwój ich osobowości i ich jako ludzi jakoś do przodu pójdzie i rozbudzi ich człowieczeństwo. W tym sensie, że zdobędą większą wiedzę o życiu, o tym, jak to wszystko się kręci. Co warto dalej robić w życiu i tak dalej. Natomiast jak dzieci kształcić, żeby dbać o dzieci. Bo jeżeli ktoś będzie tylko dbał o to, jak ma wyglądać jego kuchnia czy jak mają wyglądać jego potrawy, a nie będzie się przejmował swoimi dziećmi, to jest bzdura jakaś. To jest totalnie postawienie wszystkiego do góry nogami. Uważam, że jakość jedzenia jest ważniejsza.
Czyli czy to są nie GMO produkty, organiczne, dobrej jakości, niepryskane, niż że to ładnie musi wyglądać. Przecież to jest bzdura totalna, którą się w tej chwili promuje. Pracowałem przez chwilę w restauracji na tak zwanym zmywaku, żeby zobaczyć, jak jest, bo wcześniej nie pracowałem na zmywaku, żeby zobaczyć, jak to jest na tym wszystkim. I widziałem, jakiej kiepskiej jakości produkty się do restauracji wrzuca. Oczywiście to nie była jakaś super wybitna restauracja, ale w bardzo dobrej dzielnicy, jednej z lepszych Dublinie. Więc może nie super hiper restauracja, ale w dobrej dzielnicy, czyli musiała dbać o jakość i jakość tego jedzenia była fatalna. Nie mówię o kucharzach, bo oni dobrze robili, tylko jeżeli masz złe produkty i niezbyt dobrej jakości, to nie zrobisz cudów, nie zrobisz nie wiadomo czego. Tutaj chodzi o to, że ta całość, ja mam zapisanych jeszcze wiele różnych tematów. Ja mogę tak po kolei, może je szybko przeczytam. Alkohol, metaamfetamina, efedryna, LSD, heroina, opium.
Jeszcze wcześniej opium, ale mówię o XX wieku bardziej. Konopie, sterydy oraz hormon wzrostu. I tutaj dochodzimy do mediów: TV, radio, internet, komputery, konsole i gry komputerowe. I na samym końcu seks. Także te wszystkie rzeczy dzisiaj omówimy. One budują całość, bo to jest sex, drugs and rock'n'roll. Rock'n'rolla tutaj nie ma akurat, bo muzyka jest pewnym dodatkiem jako media. Dzisiaj wystarczy, że coś gra. Tak naprawdę dzisiaj nie obchodzi ludzi jakość muzyki. Kompletnie nie obchodzi.
Może cokolwiek grać, żeby to jakoś brzmiało tylko. Coraz gorsze są te nagrania i tak dalej, bo pamiętam, słuchałem trochę nowoczesnej muzyki. To jest dno. Z kilkuset nagrań, które słyszałem regularnie, tylko kilka nagrań mi się podobało. Więc to jest naprawdę bardzo kiepska jakość. Kiedyś, pamiętam, nawet George'a Michaela można było posłuchać, że to był jakiś poziom. Ja nie byłem fanem George'a Michaela, ale nie można powiedzieć, że ten gość nie umiał śpiewać i te utwory miał denne. Można docenić, że ktoś na jakimś poziomie jest twórczym. Te wszystkie rzeczy tworzą to, że ludzie nawet nie wiedzą, że można żyć inaczej. Oni myślą, że to jest jedyne sensowne życie, że mamy jedno życie tylko na ziemi, że po śmierci jest koniec.
Nie zastanawiają się kompletnie nad życiem swoim, nad śmiercią, nad tym, po co tu są. Oni myślą, że to jest gra komputerowa. Myślą, że to jest gra komputerowa. Mamy ileś żyć i będziemy się ulepszali w grze komputerowej. To jest wszystko bez sensu, bo wystarczy to, do czego dochodzą mistrzowie różni i tak dalej. Bo to też nie moja wiedza, tylko zdobyta od innych ludzi, którzy przeszli na drugą stronę i wrócili. Wiedzą sporo więcej, często zadają pytania różnym innym istotom z innych wymiarów. Mówią, że dwie rzeczy najważniejsze są na tym świecie i po to jesteśmy tutaj. Tylko dwie się liczą. Nie żadne pieniądze, nie nasz wygląd, nie inne rzeczy.
Liczą się tylko uczucia wobec innych ludzi I wiedza, którą zdobywamy. Tylko te dwie rzeczy są tak naprawdę ważne i z nich jesteśmy rozliczani później. Czy cokolwiek przenosimy, te dwie rzeczy tylko, wszystko inne zostaje. A dzisiaj ludzie mówią, że mają w dupie czytanie książek, mają w dupie cokolwiek robienie ze sobą. I to jest przerażające. Dlatego, bo skąd ja miałbym taką wiedzę, jak dzisiaj mam do was mówię i mówię czasami, może nieskromnie powiem, ciekawe rzeczy. Skąd ja miałbym tę wiedzę, gdybym książek nie czytał? Z jakichś filmów na Discovery? Na poziomie dla pięciolatków czy dziesięciolatków dzisiaj, gdzie słownictwo jest... Nie żartujmy sobie.
Książki to jest jednak wyższy poziom. Żeby zrozumieć jakieś książki, trzeba być już na pewnym poziomie, bo są różnej jakości książki. Jak czyta się jakąś matematyczną książkę, to na przykład trzeba mieć pojęcie o całkach, o różniczkach, już nie mówiąc o procentach . I tak dalej. Dobra, trochę zagadałem ciebie. Dobrze, oddaję głos tobie.
[01:51:35] - Ja powiem tak, bo wymieniłeś różne rzeczy, które człowiekowi zajmują najwięcej czasu albo na których się najbardziej skupia. Alkohol, seks, gry i jeszcze kilka innych rzeczy. Chodzi o to, co dzięki temu człowiek osiąga. Osiąga szybką satysfakcję. Osiąga szybkie poczucie zadowolenia. Trochę czasu poświęci, troszkę więcej czasu, ale osiąga jakiś poziom samozadowolenia. Ale chodzi o to, że to samozadowolenie jest tylko chwilowe. I właśnie dzisiaj ludziom się ładuje to, że musisz mieć wszystko od razu, szybko i to praktycznie w każdej dziedzinie życia, nawet w związkach. Że jak ci już coś w związku nie odpowiada, że twój partner czy partnerka nie spełnia twoich oczekiwań, to ją wymień albo jej nie wymieniaj, tylko weź to.
[01:52:33] - Rozstajemy się. To jest straszne.
[01:52:36] - I to jest właśnie sedno, to jest największy, według mnie, taki najważniejszy bodziec tego haju. Miej szybko, zadowol się szybko, ale ten haj będzie krótko i musisz dać nową dawkę jakichś innych pobudzaczy do tego, żeby ten haj dalej trwał.
[01:52:58] - Tak jak metaamfetamina czy amfetamina, która w Niemczech była stosowana. Ten preparat się nazywał pervitin. On był masowo stosowany. To był stosowany tak jak dzisiaj tabletki od bólu głowy. On był stosowany w III Rzeszy. To po prostu był masowo przez żołnierzy, przez wszystkich, jeżeli chcieli. I on był oparty na metaamfetaminie bardzo dobrej jakości. Dzisiaj jest praktycznie taka amfetamina, która była robiona za czasów III Rzeszy, nieosiągalna. To robili najlepsi chemicy na świecie, bo to byli niemieccy i szwajcarscy chemicy. To byli najlepsi na świecie w latach 30.
XX wieku i wcześniejszych. Zresztą Niemcy byli chyba do dzisiaj, są najlepsi i byli najlepsi chemicy. I po prostu potrzebujesz cały czas większej dawki. Bardzo szybko się organizm przyzwyczaja i cały czas musisz zwiększać dawki. I później z wieloma takimi rzeczami jest i po prostu to są narkomani. Wszyscy ludzie, którzy stosują czy alkohol, czy narkotyki, czy środki dzisiaj sportowe takie jak sterydy, czy też telewizyjne jakieś, czy sporty ekstremalne i tak dalej, cały czas potrzebują większej dawki. Czy w seksie na przykład cały czas potrzebują nowych doznań i tak dalej. Wiem, że Alexa Jonesa złapali na jakimś oglądaniu transwestytów, czy jak to tam się nazywają. Transów.
[01:54:37] - Powiem tak: dużo większa satysfakcja, dużo większe zadowolenie, nie takie, które ci zniknie za godzinę czy w ciągu jednego dnia, tylko które będzie trwało dużo dłużej, ono wymaga jednej rzeczy. Ono wymaga kilku rzeczy, ale według mnie dwóch najważniejszych: pracy, czasu i wytrwałości, żeby skupić się na czymś. Jeżeli się człowiek skupia na przykład na czytaniu książek, to też musi poświęcić trochę czasu na to, żeby tę jedną książkę przeczytać. Jeżeli chcesz dalej zdobyć jakąś większą wiedzę, to w jakieś tematyce musisz przynajmniej kilka, kilkanaście porządnie dobrych książek przeczytać, żeby mieć jakieś rozeznanie w danym temacie. Tak samo w relacjach międzyludzkich. Człowiek, jeżeli chce mieć dobre, właściwe relacje z drugim człowiekiem, to też musi wkładać dużo czasu. Bo czasem ktoś nas denerwuje, trzeba okazać trochę zrozumienia. I to wymaga czasu, pracy. I to dotyczy wszystkich takich dziedzin, które dają dużo większą satysfakcję, z których się buduje prawdziwe szczęście i zadowolenie. Ale to wymaga czasu i pracy.
A dzisiaj przez ten konsumpcjonistyczny sposób życia ludziom się ładuje: „Miej już od razu, po co masz czekać?” I tak jest. Dlatego ludzie się tak gubią i tak jest, jak jest. I tylko wytrwali ludzie po prostu szukają tego, co naprawdę chcą i co wiedzą, co jest źródłem prawdziwego szczęścia i zadowolenia. Bo chodzi o to, że ci ludzie, którzy są na tym haju, oni też chcą być szczęśliwi, tylko oni się po prostu skupiają na takim pozornym szczęściu, takim zadowoleniu.
[01:56:40] - Przyziemnym, takim tymczasowym. Ale to na pewno nie da im szczęścia wewnętrznego, bo cały czas potrzebują większej dawki. Cały czas potrzebują, jak nie mają tego, to są poddenerwowani. Są po prostu narkomanami, narkomanami tego haju. Ja nie mówię tutaj o narkotykach i tak dalej, tylko mają ten psychiczny haj. Nawet niektórzy teraz z podróżami, że z tym jedzeniem, żeby takie super jedzenie robić to, tamto, siamto. Ten kult fizyczności, który nie mówię, że zawsze jest, bo wiadomo, że musimy się rozwijać harmonijnie, zarówno psychicznie, fizycznie i tak dalej, ale po prostu stał się chorobliwy. Zupełnie to stało się wszystko chorobliwe, że potrzebujemy to wszystko mieć tu i teraz. Jak nie mamy, to będziemy teraz większych dawek. I w końcu jeżeli jakieś substancje chemiczne najszybciej wyniszczają, jeżeli stosuje te substancje chemiczne, te sterydy, narkotyki, alkohol, te wszystkie takie rzeczy, które są najbardziej szkodliwe w tym sensie, że bardzo szybko się od nich czujesz uzależniony czy one powodują problemy zdrowotne.
Absolutnie. Te substancje na pewno ci spowodują różne, jak to się mówi, skutki uboczne. Jedne większe, drugie mniejsze. Bo jak heroinę będziesz, to bardzo szybko zejdziesz. Jak na przykład LSD, to wolniej. Konopie to bardzo mało ci będą powodowały, ale jednak będą. Też można przedawkowywać konopie w tym sensie, że potem też będziesz się na przykład źle czuł, jak nie będziesz już palił codziennie i tak dalej.
[01:58:32] - Ja ci powiem tak: twoi wierni słuchacze muszą się zdobyć na, chcąc czy nie chcąc, duży wysiłek, bo nie spać do dwunastej w nocy. Jeszcze jak ktoś chce całą tę „Teorię chaosu” posłuchać, to jeszcze trzy, cztery godziny czasem poświęcić. A spać się człowiekowi chce i to już jest jakieś poświęcenie, wysiłek. Ale co mają dzięki temu? Mają zadowolenie nieraz z tego, że się dowiedzą ciekawych rzeczy, że ukierunkowują się na takie tematy, których wcześniej nie widzieli i na to jakoś się poświęcają. Dzięki temu mają satysfakcję. Ty masz satysfakcję, masz grono wiernych słuchaczy, którzy cię słuchają, ale robią to, bo coś poświęcają, poświęcają jakiś czas na sen, który by sobie mogli fajnie odpocząć. I właśnie o to chodzi. I właśnie o tym tak na koniec tej mojej rozmowy, bo zaraz będę kończył. Właśnie chodzi o to, że ci ludzie, którzy stoją za tym wszystkim, ci źli ludzie, tak bym to powiedział, to właśnie oni chcą, żeby ludzie tacy byli.
Żeby ludzie skupiali się na tu i teraz, na szybkim życiu. Bo człowiek, który szybko żyje albo skupia się na takich płaskich rzeczach, on nie dostrzega tego, co się dzieje tak naprawdę wokół niego. Tego prawdziwego, realnego życia. On tego nie dostrzega, tych mechanizmów, tych różnych rzeczy, które zachodzą, a które jeżeli chce je zobaczyć, to jakby powiedzieć pierwsze musi na pewno zwolnić i popatrzeć się takim szerszym spojrzeniem na to, co jest wokół niego. A żeby to zrobić, to musi odrzucić takie pewne rzeczy, które mu po prostu blokują ten sposób patrzenia na to.
[02:00:27] - Zgadza się, tak jest. Jak można temu, wiesz... To później jeszcze może sobie troszeczkę powiemy.
[02:00:39] - To powiem. Ja już będę kończył. Ja tylko powiem tak właśnie: to jest właśnie haj. Haj sprawia, że człowiek jest w nienaturalnym stanie swojego jakiegoś takiego upojenia. Nie myśli racjonalnie. I to jest właśnie główny cel tych złych ludzi, żeby ludzie tacy byli jako gatunek, żeby prawie wszyscy ludzie byli na takim haju, żeby żyli takim nieprawdziwym życiem. I to jest taka moja myśl na koniec. Słucham cię dalej i pozdrawiam wszystkich słuchaczy „Teorii chaosu”.
[02:01:10] - Dzięki, też ciebie pozdrawiam, Pawle. Trzymaj się. Miłego weekendu. Trzymaj się. Cześć. Hej, tak. Tutaj obiecałem, że nie będzie tych dźwięków ze Skype'a. Niestety nie udało się. Nie mogłem znaleźć tych plików, ale tutaj mówię, pracują jeszcze ludzie. Tutaj słuchacza Adama pozdrawiam.
Którzy zajmują się właśnie tymi sprawami. Jak znaleźć te pliki? One są chyba wewnątrz jakiegoś tam pliku. Pliki dźwiękowe ze Skype'a, które trzeba podmienić na ciszę. Jeżeli się podmieni na ciszę, to będzie cisza. Nie będzie słychać tych dziadowskich dźwięków, bo nie można tego zrobić ze strony właśnie takiej prostej, programowej, tylko trzeba to wewnątrz, gdzieś wewnątrz systemu tego skype'owego. Chyba że ktoś z was wie, jak to zrobić. Tak. Dobrze, to zaczniemy o tych różnych substancjach gadać. Na razie zaczniemy mówić o chemicznych, czyli alkohol, metaamfetamina, efedryna, LSD, heroina, kokaina, konopie, sterydy, hormon wzrostu.
To chyba takie ostatnie, te najnowsze. Alkohol, najstarsza sprawa. O, dzwoni stały słuchacz. Stały słuchacz w UK, to szybko odbiorę. O alkoholu porozmawiamy sobie. Witaj stały słuchaczu, jesteś na antenie. Czy się słyszymy dobrze?
[02:03:03] - Tak, słyszę cię. Dziękuję.
[02:03:05] - Coś słabo podobno mnie słychać, ale nie wiem, co się dzieje. Także nie wiem, co tutaj jest grane.
[02:03:12] - Tak, połączenie telefoniczne jest naprawdę dwie, trzy gwiazdki na 10. Masakra. Ale cię rozumiem.
[02:03:18] - Dziwne naprawdę. No ale dobrze.
[02:03:25] - Przypadek?
[02:03:28] - Raczej nie sądzę. Może być przypadek, ale tutaj chyba już zdradzałem, że się widzieliśmy osobiście.
[02:03:42] - Tak.
[02:03:43] - Zdradzałem, tak. Widzieliśmy się. Więc jak to jest? Czy obserwujesz wokoło siebie gdzieś tam u siebie, bo w UK mieszkasz, w United Kingdom, w Wielkiej Brytanii i obserwujesz właśnie taki pęd do haju, żeby po prostu mieć cały czas, taka fizyczność, żeby lepszy samochód kupić, też już wtedy się strasznie podniecasz tym, że sprawia ci to taką przyjemność, że sąsiedzi zobaczą, że wszyscy, że wyglądasz sobie przez okno i patrzysz na twój wspaniały samochód. I tak ludzie się epatują takimi rzeczami. Czy coś takiego zauważasz właśnie w UK?
[02:04:28] - To znaczy, ja ci powiem to w taki sposób, tobie i słuchaczom, że to jest mniej więcej tak, to się wszystko dzieje, jak mówił poprzedni słuchacz telefoniczny. Ludzie przestają myśleć, używają telefonów komórkowych i stają się takimi bezmózgowymi normalnie, takim bezmózgim mięsem do bicia dosłownie, jak to się mówi. Wydaje mi się, że już pomijam fakty szczepionek, bo również one nas w jakiś sposób cofają, że po prostu zaczynamy inaczej myśleć, postrzegać realny świat.
[02:05:12] - Ale ty raczej się nie szczepisz. Na razie dorosłych się boją szczepić, bo dorosłym w mordę może dać lekarzowi, ale dzieci tylko szczepią.
[02:05:22] - Tak, oczywiście, ale wiesz, już te nowe pokolenie nowo narodzonych dzieci, które za 20 lat, powiedzmy 18, 16, 20 lat osiągnie już ten wiek i zacznie być tym społeczeństwem już takim, które będzie miało już coś do powiedzenia. Oni będą po prostu prawdopodobnie przytakiwać, będą uważać, że to, co się dzieje i to, co mówi władza, to tak musi być, trzeba ich słuchać i tak dalej. I oni nie będą nawet potrafili wiedzieć, co to jest nawet wolność, bo oni będą, w cudzysłowie, tak mi się wydaje, że będą zmuszani i będą przytakiwać do tego wszystkiego, postępować tak, jak im się mówi, bo tak powinno to wyglądać. A na dzień dzisiejszy jesteśmy w stanie pomyśleć i wiemy, że mamy swoje prawa. Wiemy, że ktoś łamie prawo. Możemy temu zaprzeczyć, powiedzieć, że się na to nie zgodzimy i wyjść na ulicę z protestami. Potrafimy jeszcze coś robić. Coraz mniej, ale jeszcze coś potrafimy. I właśnie to im się nie podoba. Być może oni to właśnie zmieniają w ten sposób, bo naprawdę, tak jak poprzedni słuchacz mówił, właśnie przypomniał mi, jeżeli mogę powiedzieć, przypomniał mi właśnie jeden fakt, bo ja kiedyś miałem telewizję, miałem pewną platformę cyfrową, którą opłacałem co miesiąc, praktycznie buliłem prawie dwie stówy miesięcznie, ale chciałem mieć konkretne kanały.
Reszta mnie nie obchodziła. Chciałem mieć konkretne kanały, które lubiłem sobie oglądać od czasu do czasu, ponieważ leciały tam dobre dokumenty, naprawdę rzetelne. Faktycznie ten kanał, o którym mówił słuchacz, francuski ten kanał również ma swoją wersję polską. W Polsce jest również, ale słuchaj, leciał tam na przykład dokument, który potrafił dosłownie na dowodach, które zebrała ekipa telewizji w przeciągu, powiedzmy, trzech, sześciu miesięcy zbierania dowodów i łączenia materiału, potrafiła dowieść, iż na przykład Coca-Cola produkuje swój napój wspaniały z dodatkiem liści koki, prawdziwej kokainy.
[02:07:42] - Ale to Coca-Cola sama o tym pisze, przecież mówi to.
[02:07:46] - Tak jest, ale to było kilka lat temu, jak ja to oglądałem. Tak samo na przykład, jeśli chodzi o wielki koncern firmy Evian, francuski. Wiesz, to były rzeczy, które były nie do pomyślenia, żeby można było puścić w telewizji. To jest tak, jakby na dzień dzisiejszy ktoś wyskoczył na przykład z PiS-em i miał wszystkie negatywne rzeczy na ich temat, co oni odwalają i tak dalej. Jakby na przykład wyskoczyła telewizja i powiedziała, że nam się nie podoba w tym momencie akurat ta ACTA 2, dlaczego Pisiory chcą to podpisać? Im by się nie podobało coś takiego, wiesz, o co chodzi? Na dzień dzisiejszy wszystkie media są w rękach praktycznie niemieckich albo amerykańskich.
[02:08:28] - Z tym amerykańskim to trzeba zobaczyć, bo to raczej rosyjska jest. TVN to bardziej Rosja niż Ameryka przejęła, bo tam niby jest Discovery, ale to jest tak naprawdę mniejszościowy udziałowiec, a nie większościowy.
[02:08:41] - Z tego, co mi wiadomo, to wszystko jest pociągnięte od Izraela. Oni dają na to pieniądze poprzez konkretne osoby, które nie mają polskich nazwisk, ale działają w Polsce. To są osoby, które sobie podają ręce. Oni wiedzą, że to same grono ręka rękę myje. To jest niebezpieczne, ale to się przyjęło w Polsce, dlatego teraz to jest na pierwszym punkcie. Oni rządzą.
[02:09:15] - Kto rządzi?
[02:09:16] - Nie mogą puścić materiału.
[02:09:18] - Oni to znaczy kto?
[02:09:19] - To telewizja, media.
[02:09:23] - A, media, bo myślałem, że już Żydzi. Już się przestraszyłem, że antysemityzm będzie.
[02:09:26] - Nie. Ja z tych normalnych ludzi jestem. À propos tematu audycji — ludzie przestają myśleć. Najważniejsze jest to, żeby pójść do pracy, zarobić jakieś pieniądze, wydać te pieniądze, jakieś kino albo coś. A za ścianą, za granicą naszego kraju istnieje inny kraj, gdzie ludzie nie mają nawet jednej czwartej tego, co my mamy. I tamci nas uważają za bogatych ludzi i zaczyna się właśnie w ten sposób, między innymi z Ukrainy, migracja ludzi do Polski i nie tylko. Tutaj w Wielkiej Brytanii na przykład jest bardzo dużo obywateli rumuńskich. Wiadomo, oni weszli, mogą sobie podróżować swobodnie, ale to, co oni na przykład tutaj reprezentują swoją osobą, to sorry, porażka. Nie będę już mówił, ale kombinują jak trzeba, jakoś działają po swojemu i mają resztę gdzieś i system musi ich przyjąć albo ich odrzucić. A inni?
Wyścig szczurów, tak to się nazywa? Wyścig szczurów. I na dzień dzisiejszy te smartfony — fajna sprawa, fajna rzecz, ale tak naprawdę podejrzewam, że za jakieś 5, 10 lat te smartfony będą posiadały o wiele więcej funkcji aniżeli dzisiaj. I jeżeli ktoś nie będzie posiadał smartfona, to będzie dosłownie dupa, bo nie będzie mógł nic zrobić. Nie będzie mógł zrobić zakupów online, nie będzie mógł zapłacić przez telefon, nie będzie mógł zadzwonić, nie będzie mógł spojrzeć na Facebooka, Messengera, 15 innych aplikacji, nawigacje, inne rzeczy. Jeżeli się człowiekowi zniszczy telefon, to będzie jedna wielka dupa.
[02:11:25] - Myślę, że aż tak źle nie będzie, bo myślę, że wejdą nowsze technologie zupełnie.
[02:11:31] - Tak, ale dzięki temu zapominamy o bardzo ważnych cechach ludzkich, takich jak przyjaźń, takich jak uczucie. Idziemy sobie ulicą i nagle patrzymy sobie w telefon, robimy różne ważne rzeczy dla nas. Ktoś się poślizgnie na lodzie, jakaś starsza babinka czy coś, mamy to kompletnie w dupie i olewamy temat. A normalnie człowiek by stanął, powiedział: „Czy pani pomóc?” i tak dalej. Takie zwykłe, normalne relacje ludzko-ludzkie. Zapominamy się w tym momencie.
[02:12:00] - Chyba aż tak źle nie jest.
[02:12:02] - Jesteśmy w innym świecie.
[02:12:04] - Ja mówię, ja smartfona mam, ale nie używam na co dzień. Zwykłego telefonu jedynie, więc nie do końca rozumiem, jak to się dzieje.
[02:12:17] - Kiedyś to były tylko wiadomości telewizyjne, była „dobranocka”. Z naszych czasów każdy szanujący się rodzic mówił: 30 minut, godzina maksymalnie telewizji dziennie i to wszystko. I człowiek miał czas na to, żeby zrobić lekcje, żeby się nauczyć z książek, ewentualnie spotkać się z kolegą, żeby wytłumaczył, jak się czegoś nie rozumiało. Tak zwane korepetycje między kolegami. Wtedy się za to nie płaciło. Dzisiaj trzeba zamarać korepetytora, żeby dziecko douczyć, żeby było mądrzejsze. Albo miało się czas, żeby pokopać piłkę czy pośmigać na boisku, w koszykówkę pograć, czy na trzepaku się z dzieciakami pobawić. Kiedyś człowiek był bardziej taki żywotny i dzięki temu uczył się nowych rzeczy. Tak samo przychodziły wakacje, dzieci jechały na jakieś obozy ZHP czy inne rzeczy. Było mnóstwo fajnych, fantastycznych spraw.
Ja już nie będę wspominał, że były wycieczki zakładowe czy coś od rodziców z pracy i tak dalej, ale kiedyś człowiek bardziej myślał. Dlatego ta stara matura, jak ktoś zdał starą maturę, to nie jest to, że zapomniał. Dzisiaj większość osób, które kiedyś zdały starą maturę, potrafią się wysłowić i bez kalkulatora, bez telefonu potrafią pomnożyć, przemnożyć, dodać, odjąć i powiedzieć kilka fajnych, ciekawych historii.
[02:13:44] - No i różnych rzeczy. To pokazane było, taki żulik, który odpowiadał. „Matura to bzdura” — jest taki fajny filmik akurat, gdzie taki żulik odpowiada praktycznie na wszystkie pytania, bo to proste, na poziomie gimnazjum, a jakaś studentka politologii czy jakichś różnych tam, nie potrafi odpowiedzieć praktycznie na żadne. Czy różne, bo tam właśnie studenci nie potrafili odpowiadać na te proste pytania. A gość, widać taki żulik, co tam sobie nie wylewa za kołnierz. Młody, starszy od tych studentów sporo, koło trzydziestu kilku lat i tak dalej. Tamci mieli dwadzieścia kilka, czyli tak jakby 10 lat różnicy, ale zdawał tą tak zwaną starszą maturę i odpowiadał na wszystkie pytania. Bo tak jest właśnie — dzisiaj zaniża się poziom, żeby zrobić tępaków, żeby zrobić po prostu hołotę, tak jak to mówi Krzysztof Karoń ładnie. Żeby zrobić hołotę do zmielenia. Hołotę takich do wykorzystania, tak jak Nowy Porządek Świata chce do zabicia.
Chce dziewięćdziesiąt kilka procent ludzi zabić, ale zanim to dojdzie, to chce po prostu zmielić tych wszystkich ludzi, na zasadzie, żeby sobie do gardeł skoczyli, albo żeby pracowali na zasadzie usług. Robili cokolwiek.
[02:15:13] - No dokładnie.
[02:15:14] - Tańczyli, wstali, cokolwiek robili, ale grosze zarabiali, służyli tym panom, którzy ich do tego przeznaczają. I dlatego muszą być otępiali ludzie. Bo jest kasta, oni mają swoje szkoły, kasta ma swoje szkoły, sami się dokształcają, mają prywatnych nauczycieli i oni nie będą z hołotą chodzili. Oni nie będą chodzili do tych samych szkół. Dzieci na przykład tego globalisty naszego Sikorskiego, te dzieciaki dobrze będą i są już, bo już są pełnoletnie, będą dobrze wykształcone i nie będą chodziły z hołotą. Sorry, że używam takich słów, ale tak po prostu oni myślą i tak trochę jest. I dlatego ten system nauczania dopasowuje się, żeby zrobić z ludzi tabula rasa, zrobić po prostu z nimi wszystko. W tej chwili nawet już tak się robi, że nawet dyskredytuje się czy twierdzi się ludziom, wgrywa się do głów, że nawet płeć jest płynna, że nie wiadomo, jakiej oni są płci. Takie rzeczy się wciska ludziom, takie ciemnoty. I ludzie to kupują i gubią się totalnie.
Można zrobić wtedy z nimi wszystko. Tabula rasa. Można zrobić z nimi to samo, co z robotem, zaprogramować od zera tych ludzi. I na tym to polega, żeby właśnie tak wyglądały te pokolenia, które wychodzą ze szkół.
[02:16:57] - Przepraszam. Właśnie tym rządzącym na tym zależy, bo jeżeli masz społeczeństwo troszeczkę mniej rozumne, nie wiem, jak to powiedzieć dokładnie, to można je bardziej kontrolować, prawda? I o to im chodzi. I wtedy oni sobie robią, co chcą. To jest ich własna prywatna szopka. I w tym momencie można stwierdzić, że ja przychodzę na świat po to, żeby im rządzić. Przepraszam, po to, żeby ich usługiwać, bo oni mają swoje prawa i ja mam ich praw przestrzegać, bo inaczej mam problem. A nie po to przychodzę na świat, żeby tak było. Na dzień dzisiejszy ja o tym wiem. Wiem, po co się urodziłem, wiem, co zrobiłem, po co się uczyłem i tak dalej.
A za 20, 30 lat nie wiem, czy ta nowa populacja będzie tak samo myślała i będzie tak samo robiła.
[02:18:03] - Tylko czy będzie za 30 lat? Bo w takiej sytuacji geopolitycznej, jak jesteśmy i to, jak się wszystko rozgrywa, nie zapowiada się to wesoło. Nie zapowiada się, bo jest coraz gorzej. To znaczy w tej chwili jest robione tak, aby wszystkich zatomizować, żeby oddzielić każdego człowieka od każdego. Nawet rodziny się atomizuje. Dzieciom się mówi, żeby donosiły na dorosłych. Państwa mają większe prawa nad dziećmi niż rodzice. To wszystko jest po to robione, aby nad ludźmi mieć nie tylko pełną kontrolę, ale żeby ich zantagonizować, jednych ludzi do drugich. Co spowoduje-
[02:18:46] - To jest chyba, bardziej to mi się wydaje, że tu chodzi o takie zniewolenie ludzkie.
[02:18:53] - Nie, ale oni nie wolą. Ty możesz robić wszystko. Jesteś wolny, możesz pić, palić, ćpać. Wszystko jest dozwolone praktycznie. Ćpanie nie, ale i tak jest. Nie, dobrze, ale jest w Polsce. Co ja nie paliłem w Polsce zioła? Przecież ja czasami miałem, pamiętam, zdarzyło się, że pięć czy 10 gramów gdzieś przewoziłem zioła. Na własny użytek oczywiście, ale w Polsce na własny użytek to nawet nie możesz mieć grama. Jak ktoś taki jeden, pamiętam, mówił, że do pół litra tylko można kupić, to ja pół litra do domu nie doniosę.
Mówi, tak samo tutaj jednego grama do domu nie doniesiesz. Nie, ale zostawmy to. Nie, jest wolność. Nie o to chodzi. Masz tą swoją wolność, ale jest tak robiona, żebyś nie wiedział, co z nią robić. Że żebyś nie wiedział, co z nią robić. Być uzależniony totalnie od tych swoich panów. I oni o tym wiedzą i to po prostu tworzą, robią od A do Z, żeby ludzie byli lepieni jak z plasteliny. I zatomizowani. Polega to też na tym, żeby ludzie sobie do gardeł skakali, żeby po prostu nie mieli żadnego oparcia w niczym i w nikim, żeby nie mogli się stowarzyszyć ze sobą, nie mogli zrobić takiej solidarności, tak jak była Solidarność w latach 80.
Na początku lat 80., koniec lat 70., gdzie ludzie zaczęli, stwierdzili: tak dalej być nie może. Stowarzyszyli się i ta pierwsza Solidarność naprawdę to był ruch oddolny. Dlatego stan wojenny wybuchł, bo gdyby Solidarność była ruchem odgórnie planowanym, to nie byłoby stanu wojennego. Więc stan wojenny jest pokazaniem, że to był niezależny związek faktycznie, który walczył przeciwko komunie. Że można działać i ludzie zaczęli działać i przestraszyli się komuniści. Nawet Związek Radziecki się tego przestraszył.
[02:20:46] - Tylko wtedy były całkiem inne, bardziej agresywne środki, wiadomo ZOMO i tak dalej.
[02:20:51] - Wtedy było ciężej. Dzisiaj jest to dużo łatwiej zrobić. Ja mogę robić, działać, ale ja nie mieszkam w Polsce. Poza tym już nad sobą mam ABW, jakieś różne służby dziwne i tylko dlatego, że coś tam próbuję robić. Ale przecież ludzi są miliony.
[02:21:11] - A propos płacenia za wodę. Wiesz, o co chodzi. Wspominałeś w poprzednich audycjach.
[02:21:16] - Ja to na jednym proteście byłem.
[02:21:19] - Ktoś powiedział, że nie, nie zgadzamy się.
[02:21:21] - To raczej Irlandczycy zrobili. To Irlandczycy po prostu. Oni są twardzi i oni to zrobili.
[02:21:27] - Wydaje mi się, że to jest ten sam zakres działania. Mówimy, że nam się to nie podoba. Wy jesteście dla nas, nie my dla was.
[02:21:33] - Tak.
[02:21:34] - I ludzie mówią: „Ni hu hu, tak nie będzie”. I w tym momencie niestety, ale oni muszą się ugiąć, bo społeczeństwo ma większą przewagę ludności i może być z tego jazda, a nikt tego nie chce. Więc w tym momencie oni się uginają pod tym pretekstem i zobacz, wszyscy żyją jakoś, wszystko jest w porządku i nie ma żadnego problemu. A jakby zrobili ten podatek, jakby zrobili po prostu, to by przeszło? Ludzie by stracili pieniądze, a te pieniądze gdzie by poszły? W czyje kieszenie?
[02:22:08] - Do globalistów.
[02:22:09] - Na jakieś dziwne projekty.
[02:22:12] - Bo Irlandia zadłużona, wszystkie państwa są zadłużone u globalistów.
[02:22:17] - Prawdopodobnie.
[02:22:18] - Wszystkie. Nie prawdopodobnie, tylko wszystkie są. Gdzie są te wszystkie kraje zadłużone? U kogo? To przecież to jest absurdalne. Jak mogą być wszyscy zadłużeni? Wszyscy są zadłużeni u globalistów. Jest centralny bank centralnych banków w Bazylei, Bank Rozrachunków Międzynarodowych, Bank for International Settlements i to jest centralny bank banków centralnych i do tego wszystko tam trafia. Są korporacje różne, bo zadłużeni są w instytucjach finansowych i bankach państwa. Bankach różnych, firmach prywatnych, tylko część jest państwowego długu, że Polska na przykład jest w Stanach zadłużona.
Ale Stany są zadłużone też. To u kogo są Stany zadłużone? Trochę u Chińczyków, ale to nie wszystko jest. Duża część właśnie jest u globalistów, u tych, którzy mają rękę na pieniądzu, na bankach i co roku trzeba wypłacać im miliardy. Miliardy dolarów Polska płaci na obsługę długu.
[02:23:36] - Ja wiem.
[02:23:38] - Można to zrobić, ale mówię, każdy, kto podniesie rękę, to już nie jest zabawa z walką z Bilderbergami, bo ja mówię o ludziach, którzy są ponad Bilderbergami, którzy nie przyjeżdżają na spotkanie Bilderberg, bo to są przedszkolaki. Umówmy się, jakiś Sikorski, kto to jest? To jest nikt. To jest nikt w porównaniu do Rockefellerów, Rothschildów, Watykanu, rodzin królewskich. Sikorski to jest nikt, ale jest kimś z Polski, ma możliwość bycia w grupie Bilderberg.
[02:24:09] - Ale wzięli go, przyjęli z konkretnego celu. On jest im w jakiś sposób potrzebny do kontroli jakiegoś segmentu. W tym momencie on działa w Polsce. Wiadomo, o co chodzi.
[02:24:19] - Tak, jasna rzecz. Ja tylko tutaj jako przykład podałem i tutaj pod tym względem, jak mówił George Carlin, jesteśmy trzymani za jaja już oburącz. Żeby z tego się wyzwolić, to ludzie muszą mieć wiedzę, bo jeżeli nie mają wiedzy, to tak jak dziś rozmawiałem z kolegą i on mówił, że jakiegoś spotkał narodowca. To w Polsce sytuacja narodowca, który mówi cięty na lewaków, że jest nacjonalistą, jest narodowcem, ale nie wiedział on, co to jest marksizm kulturowy. Nie miał pojęcia. Ale to jeszcze pal licho, mógł nie wiedzieć, ale on nawet nie wiedział, co to jest marksizm. Więc jak on może walczyć z lewakami, z tymi ludźmi, którzy są marksistami, jak on nie wie, co to jest marksizm? Nie można, bo to jest przecież absurdalne. Jeżeli my widzimy coś, nie wiem, powiedzmy na przykład komary i nie wiemy, z czym mamy walczyć, że coś tutaj lata, ale nie wiemy co, że to jakieś komary, to jak je możemy zlikwidować, jak nie wiemy, co to jest, z czym walczymy? Albo inny przykład.
To jest dobry przykład. Te komary, drony. Drony komary. I co z tego? Drony komary to jest jeszcze utajniona technologia. To nie jest jawna, ale ona już jest. To znaczy to są małe rzeczy, sztuczne komary to są. Jako drony.
[02:26:03] - W formie larwy, w sensie już zelektryzowana?
[02:26:07] - Tak, ale nie komary biologiczne, tylko cybernetyczne w pełni.
[02:26:13] - Aha.
[02:26:15] - Ale powiedzmy, zakładając, bo nie mamy pewności, że ta technologia jest, bo ja nie mam dowodów na to jednoznacznych, że jest, ale po prostu wszystko nam mówi system, że to mają, zakładając, że jest. Jak ty chcesz się obronić przed takim, jeżeli nawet nie wiesz, że takie zagrożenie istnieje? Karabinem kałasznikowem się nie obronisz przed takim zagrożeniem, bo on po prostu podleci w nocy i cię zabije. Przez lufcik gdzieś się przedostanie taki komar, wejdzie ci do mieszkania i ma jakąś truciznę na przykład w sobie ten komar. Kłtnie cię i umrzesz. To jest zupełnie innego rodzaju zagrożenie, niż sobie wyobrażamy. Więc tak samo tutaj taki narodowiec, z czym on walczy? Poza tym ci ludzie są tak samo manipulowani jak ten narodowiec przez globalistów. Akurat on jest manipulowany przez syjonistów najczęściej, nacjonaliści, na przykład Prawo i Sprawiedliwość. Służy syjonistom, a manipuluje tych narodowców, patriotów.
I tak naprawdę na górze mamy ten sam korzeń, czyli ci globaliści, którzy zarówno stanowią syjonistów. Kupiłem książkę w oryginale, bo po polsku tylko część przeczytałem, co wam polecam: „Illuminatus!” trylogia. Nie wiem, czy miała się nazywać, ale „Illuminati” powinna być, bo w środku jest o Illuminati dużo, ale to jest oczywiście beletrystyka Antona Wilsona. Porażająca rzecz. Ona chyba w latach 70., 80. była napisana. Zainspirowała, z tego, co wiem, twórcę kart Illuminati. I te karty Illuminati były inspirowane właśnie tą trylogią. Oczywiście Anton Wilson mówił, że to jest wymyślone wszystko i tak dalej, ale on miał jakieś koneksje masońskie, iluminacko-masońskie. Masońskie na pewno, ten pisarz.
I tam są opisane nawet struktury, jak to jest wszystko połączone i tak dalej. Oczywiście wymyślone, ale część rzeczy tam jest jakby w fikcji trochę prawdy umieszczanej. I są oczywiście tam i syjoniści, i ci Bilderbergowie. Bilderbergowie to niżej są, ale rodziny królewskie, Watykan, służby specjalne i tak dalej, jak to wszystko ze sobą współpracuje. To tak po prostu działa, że to jest powiązane, ale są ludzie, którzy są wyżej, niżej nad tym wszystkim i tym zarządzają dookoła, co się po prostu dzieje.
[02:29:17] - Dokładnie. Dobrze.
[02:29:19] - Tak, dogadaliśmy się.
[02:29:21] - Ja będę przechodził na nasłuch powolutku.
[02:29:25] - Dzięki.
[02:29:25] - Zaraz mi padnie bateria w telefonie .
[02:29:28] - Dzięki. Czyli obserwujesz, tak? Bo zadałem pytanie, ale nie wiem, czy do końca odpowiedziałeś o tym haju, że ludzie w UK są nastawieni mocno na haj czy nie?
[02:29:39] - Wiesz co, oni tu strasznie dużo palą marychy .
[02:29:45] - Czyli raczej tak.
[02:29:46] - Wydaje mi się, że tutaj w UK ta populacja, te teraźniejsze osoby, z którymi pracuję i z którymi się spotykam, są jednak zamknięte na rzeczywistość. Olewają to, co się wokół nich dzieje. Nie wiem, czy to jest mentalność taka angielska. Oczywiście nie wszyscy, ale w większości mają po prostu ręce włożone w kieszenie i mają gdzieś, co się dzieje dalej, bo dla nich jest najważniejsze, żeby osiągnęli oni własne prywatne dobro, żeby mieć ciepły dom, coś tam w lodówce, browara co wieczór przed snem. Takie zamknięte to są ludzie. Oczywiście wiadomo, tutaj jest bardzo popularne winko. Jeżeli ktoś nie pije alkoholu, bo wino to oczywiście nie jest brane jako wino. W sensie, że to jest też alkohol, bo to jest mało procentowe, ale nieważne. Chyba że już się rozchodzi o ich budżet domowy, że powstaje jakiś nowy podatek, to tak, wtedy się budzą. Potrafią wtedy już w mediach tutaj na ten temat coś zdziałać.
Ale rząd ma na nich podejście, wie, jak zadziałać, więc zazwyczaj to się kończy takim delikatnym kompromisem. Podam ci krótki przykład i słuchaczom, że u nas zlikwidowali nadgodziny. W sensie płatność za nadgodziny, że jeżeli jesteś w pracy, to nie masz płacone 150%, tylko już stówkę, tak jakbyś był w normalny dzień pracy normalną godzinę. Kiedyś było tak, że wiadomo, pracowało się te osiem godzin i jak zostawałeś dłużej, to już miałeś płatne wyżej, bo zostałeś.
[02:31:40] - No tak.
[02:31:41] - A teraz już jest płatne normalnie. I oni się do tego przybórzyli, więc firma postanowiła zrobić taki mały cwańcyś, że powiedziała, że w przyszłym roku w marcu każdy pracownik dostanie specjalną bonifikatę, ogromną. To będzie dwuletni podatek za to, że myśmy zlikwidowali te nadgodziny, tę sumę za nadgodziny. Oczywiście wszystko minus podatek, minus te wszystkie inne rzeczy i każdy się ujarał, że dostanie ekstra. Oprócz zwykłej wypłaty dostanie ekstra praktycznie półtorej wypłaty ekstra za darmo, za free, za frajer po prostu. Ale nie przejął się tym, że firma ucięła nadgodziny i za każdym razem jak przyjdzie na tą nadgodzinę w pracy, to będzie miał płatne tak jak za normalny czas. Już się tym nie przejął, tylko się cieszył tym, że dostanie ekstra kasiorę. Wiadomo, to jest jakieś 1300 funtów mniej więcej ekstra kasy do twojej kieszeni za free, za nic. Przyjdzie ci wypłata miesięczna plus te 1300. I ci ludzie po prostu zamknęli się i nikt nie poszedł do Związków zawodowych, że firma-
[02:33:04] - To niewiele, to jest sto funtów. Niewiele ponad sto funtów na miesiąc wychodzi.
[02:33:10] - Proszę?
[02:33:11] - Ale to jest co roku taka suma?
[02:33:15] - Nie, jednorazowo.
[02:33:16] - To jak jednorazowo, to już w ogóle głupota.
[02:33:18] - Funt za nadgodzinę.
[02:33:19] - To żadna suma. Umówmy się.
[02:33:22] - Jeżeli miałbyś 10 funtów za godzinę normalnej pracy, a jak dostaniesz kolejną godzinę więcej, to już masz nie 10, a 15, więc masz pięć funtów więcej. Firma zlikwidowała ten dodatek pięciu funtów i masz teraz za każdą nadgodzinę płatne również 10 funtów, tak jakbyś miał normalnie. Oni się przyburzyli. Firma zrobiła ten zwrot, że każdy pracownik dostanie ekstra kasę w przyszłym roku, bo to było związane z podatkami, pierdołami, pewną sumę i każdy później już się cieszył, że ma ekstra kasę i chcieli zamknąć.
[02:34:07] - Dobra, słuchaj. Stały słuchacz jest okej. Trzymaj się, miłego weekendu życzę.
[02:34:15] - Spoko, dzięki. Ja mam jeszcze taką krótką prośbę do ciebie. Jakbyś był w stanie, to sprawdź Messengerka, to wszystko.
[02:34:23] - Dobrze. Dzięki.
[02:34:24] - Pozdrawiam wszystkich słuchaczy. Ciebie również pozdrawiam i do następnego.
[02:34:29] - Trzymaj się, cześć. Hej. To był stały słuchacz z UK. Możecie dzwonić też, telefon 32 728 13 45, Skype: torechoz.com, a chwilkę sobie porozmawiamy o używkach. Tak jak mówiłem, tych chemicznych, czyli te pięć takich chemikaliów, znaczy więcej ich jest. Różnych narkotyków są dziesiątki, różnych dopalaczy, niedopalaczy i one wywołują natychmiastowego haja. Natychmiastowe dobre samopoczucie. Jedne szybciej, drugie wolniej. Narkotyki czy alkohol szybciej na przykład, a te substancje wzmacniające, można też do tego dołożyć oczywiście kofeinę, takie delikatne substancje, które się pomija, które raczej nie są bardzo szkodliwe. Jeszcze nikotyna, alkohol i papierosy to zalegalizowane, ale wywołujące oczywiście mały haj, tak jak papierosy.
Nie mówiąc już o kofeinie, czyli w różnych rzeczach, napojach jest kofeina czy tego typu tauryna, herbacie, kawie. Ale takie mocniejsze rzeczy, które wywołują pewne haj w sensie różnym, bo do różnych rzeczy to się stosuje. Wiadomo, większość jednak stosuje, żeby polepszyć swoje samopoczucie, ale stosuje się czasami na wojnie metamfetaminę, efedrynę, D9 czy Dix. Dix to jest mieszanka kokainy, perwietinu i eukodalu. Bardzo mocna substancja, która okazuje się, że jest bardzo skuteczna do tego, żeby nie zasypiać dla pilotów z marynarki wojennej. O tych substancjach można powiedzieć, że one działają natychmiast. Do tych substancji narkotyzujących, bo i alkohol, i nikotynę też, wszystko do jednego wrzucam substancje psychoaktywne czy substancje narkotyczne, które powodują uzależnienie. Ostatnio chyba są bardzo popularne, kult ciała jest i używa się bardzo masowo różnych substancji poprawiających samopoczucie. To są różne oczywiście sterydy, hormony wzrostu i różne białka, ale to raczej zawodowi sportowcy używają. Adrenaliny też używają oczywiście, czy kolarze.
Jak to się nazywało? Zapomniałem. Ale wiemy, o co chodzi. Takie specjalne rzeczy. Takie steroidowe, czyli nie sterydy. Jak miałem alergię jeszcze, to też zdarzało się, jak musiałem jeździć na rowerze czy w wakacje jak ciepło było, to używałem na przykład eufilina. To jest do poprawiania wydolności płuc dla biegaczy. Zawsze mnie śmieszy, jak te biegaczki norweskie wszystkie mają astmę, astmatyczki same i wpierdzielają jak cukierki te różne substancje, które są normalnie dla sportowców niedozwolone, ale one mogą, bo są astmatyczkami. Ten sport dzisiejszy to jest, można powiedzieć, cyrk na kółkach. Uzależniają i mają duże skutki uboczne, szczególnie sterydy.
Czy hormonu wzrostu. Oczywiście w małych ilościach mogą być nieszkodliwe jak konopie, marihuana, LSD czy nawet amfetamina, czy alkohol, ale w dużych ilościach nie. I one nie powodują chyba od razu efektu, te hormonalne różne sprawy, tak jak testosteron czy kobiece, bo kobiety też chyba używają testosteronu, ale też i są kobiece hormony do przyjmowania. Nie znam się na tych sprawach dobrze, ale na pewno są skutki uboczne i w dłuższej perspektywie, nie od razu, tak jak po narkotyzujących substancjach występują efekty, ale z opóźnieniem, ale występują, że też jest poczucie właśnie takiej euforii. Szczególnie po sterydach są takie objawy dobrego samopoczucia. Oczywiście jak schodzą te hormony, to jest jak po narkotykach, tragedia. Sam nie brałem, ale miałem znajomych czy też oglądałem różne rzeczy, że takie rzeczy wychodzą jak po narkotykach, dlatego też tu je wrzuciłem. Hormon wzrostu to jest chyba ostatnio nowa moda. To jest droga substancja i chyba ona jest dosyć mało szkodliwa. Oczywiście w sensownych dawkach, bo hormon wzrostu musimy mieć.
Nam spada hormon wzrostu. O tym też mówił Jerzy Zięba, że to jest ważna substancja bardzo i oczywiście ona spada z wiekiem i z naszym osłabianiem genetyki, z tą całą chemią, także ona jest bardzo istotna, ale dostarczenie prawdziwego hormonu wzrostu człowieka jest niemożliwe. I to są jakieś, tak samo jak chyba sterydy, substancje chemicznie, sztucznie wytworzone i niby je mamy w organizmie i one są bezpieczne w miarę, ale te, które ludzie zażywają nie są identyczne. Czyli jest ze świni zrobione czy z czegoś. Ja też nigdy nie brałem hormonu wzrostu, ale podobno poza tym, że poprawia się nasza fizyczność, jak ktoś jeszcze ćwiczy na siłowni czy gdzieś, to przy hormonie wzrostu to jest w ogóle mało ćwiczeń, praktycznie bez diety będziecie wyglądali jak grecki bóg, jak facet czy jak bogini grecka, kobieta po hormonie wzrostu. Natomiast jeżeli to zrzucimy, to wszystko nam pogorszy się wygląd, też może samopoczucie. Z hormonem wzrostu akurat nie wiem jak jest. Muszę się przyznać bez bicia, bo na pewno wiem, że jak ktoś za dużo bierze, to możecie sobie zobaczyć, że rozrasta się cały organizm i zaczyna brzydko wyglądać ten organizm. Już nie mówię sam o tych mięśniach, że wielkie jakieś tam rosną i tak dalej, ale wszystkie organy wewnętrzne, po prostu wszystko zaczyna ci rosnąć i głowa, i ręce, i dłonie, więc to są ciekawe rzeczy. Z narkotykami to polecam dla sportowców w sprawach, może ktoś z was się zna, bo wiem, że tam niektórzy mówią, ci, którzy zajmują się braniem, ci sportowcy i tak dalej, że oni nie są żadnymi narkomanami, bo oni tylko biorą stery czy hormon wzrostu, czy jakieś inne substancje, eufiliny czy jakieś tego typu i oni nie są.
Nie, oczywiście są. Są też leki, które są dopuszczone. Już nie mówię o tych barbituranach, ale na przykład Xanax tutaj jest bardzo rozpopularyzowany, że nawet w niektórych miejscach w Irlandii, w niektórych aptekach co trzeci pacjent Xanax kupuje. To jest masakra. Normalnie dużo rzadziej się sprzedaje ten Xanax, ale to i tak niektórzy zażywają Xanax jak cukierki, a to też narkotyczne substancje, tylko osłabione, tak jak metadon, czyli substytut heroiny. Też są takie osłabione. No ale LSD jeszcze się nikt nie uzależnił, ale jednak można się uzależnić w sensie psychicznym, że potem po prostu jest fajnie po LSD. No jest fajnie. Czasami można mieć bad tripa, ale ja zawsze miałem dobrego i jest fajnie. Po konopiach też nie ma co mówić.
Ale to mówię, to wszystko musi być robione z głową i ten haj, jeżeli ktoś robi po to tylko dlatego, żeby mieć ten haj, tak jak w modzie są te substancje dla sportowców, te sterydy, hormon wzrostu, żeby dobrze wyglądać, żeby się podobać płci przeciwnej. To tak jak z samochodem, że niektórzy chcą mieć dobry samochód, ale nie każdego stać na Ferrari, więc zamiast Ferrari, będę sobie brał te substancje, żeby dobrze wyglądać, bo to jest dzisiaj modne. A żeby dobrze wyglądać za pomocą tylko ćwiczeń, diety, to jest bardzo trudne. Żeby utrzymać dobrą sylwetkę jest bardzo trudne, więc sięga się po środki, które umożliwiają bardzo łatwe osiąganie sylwetki swojej dobrej, ładnej fizyczności. A narkotyki czy alkohol, czy nikotyna powodują od razu ten haj. Jeżeli nie wierzycie, to sobie spróbujcie tego pervitinu. Pervitin dzisiaj jest nielegalny, ale metaamfetaminy, efedryny, ekstazy, LSD. Heroiny nie próbowałem, też wam nie polecam, bo łatwo się uzależnić. Kokainy Konopi, alkoholu, nikotyny. Na początku podejrzewam po nikotynie, po paleniu papierosów nie ma jakiegoś takiego mocnego, ale jeżeli konopie, jakieś takie bardziej narkotyzujące substancje absolutnie będziecie mieli haju po pierwszym razie.
Chociaż z konopiami ja na przykład po pierwszym nie miałem haju, tylko jakieś lekkie szumiki, ale tak czasem jest, że w przypadku konopi za pierwszym razem nie ma dobrze, a dopiero później. Człowiek musi się przyzwyczaić, a później już działa bardzo dobrze. Alkohol też działa. Oczywiście alkohol słabszy jest, ale uzależnienie alkoholowe jest bardzo poważne i bardzo trudno z niego wyjść. Dzisiaj są tego typu substancje chemiczne. Tutaj: „Xanax jest bardzo dobrym lekiem, ale dla ludzi potrzebujących go i mądrych” pisze Inka. Inka, nie wygłupiaj się. „Xanax silnie uzależnia i dość szybko”. No właśnie, szybko uzależnia, to po co brać? Juby, tu o wariatach wklejasz.
Ja nie mówię, to nie jest haj, to są wariaci. Tutaj pokazują jakiegoś faceta w spódnicy z torebką na rowerze. Jest wariatów dużo na świecie. Witaj słuchaczu. Skąd dzwonisz?
[02:46:53] - Witam, z Polski.
[02:46:56] - Witaj. Dzisiaj tematem są haju, o cywilizacji haju. Czy faktycznie zauważasz to, że cywilizacja jest na haju? Ludzie po prostu potrzebują mieć doznań coraz lepszych, większych, szybszych, mocniejszych. I czy w Polsce to obserwujesz?
[02:47:19] - Tak. Coraz więcej ludzi stosuje jakieś dopalacze.
[02:47:25] - Stosujesz sam?
[02:47:27] - Chciałem poruszyć temat zdrowotny zakazanej substancji. Marihuana leczy raka. Ciężki to jest temat, bo-
[02:47:46] - Nie, ja nie mówię w sensie, że ktoś leczy się. Tak samo na przykład ktoś może heroinę zażywać, jeżeli ktoś ma bardzo ciężką chorobę, duże bóle, chociaż dzisiaj raczej się używa morfiny, prawda? Nie heroiny, ale różnie. Można i LSD, czy jakieś różne substancje, żeby zmniejszyć ból. Ja nie o tym mówię, że ktoś ma po prostu do leczenia czy eufiline zażywa, bo ma astmę. Tylko ja mówię o zdrowych ludziach, którzy chcą mieć pewne doznania, tak jak sportowcy, którzy chcą mieć lepsze wyniki. Ale nie sportowcy, którzy chcą dobrze wyglądać czy mieć fajny haj, fajne poczucie. Niektórzy codziennie palą marihuanę nie dlatego, że mają bóle, czy mają nowotwory, czy jakieś Parkinsony, czy choroby, tylko żeby mieć ten haj, żeby cały czas funkcjonować. Cały czas byłoby dobrze, żeby nie było źle, żebym nie musiał się z własnymi myślami zmierzyć. Czy tak to obserwujesz?
Czy coś takiego jest w Polsce? Halo, słuchaczu, czy jesteśmy na antenie? Czy jesteś na antenie? Widzę, że jesteśmy. A nie, coś się rozłączyło. Nie było słychać. Wracając do tego, to są substancje, które od razu działają lub prawie od razu, tak jak te sportowe sterydy, hormon wzrostu. Chociaż hormon wzrostu może od razu działa. Czy brał ktoś z was hormon wzrostu? Może podać, bo to teraz się sprzedaje jak cukierki podejrzewam.
Wiem, że sterydy wiele razy mi różni dziwni koledzy proponowali. Mam w normie. Rozumiem, jak ktoś ma za małe ilości. Są różne problematyczne schorzenia i tak dalej. Można zrozumieć. Jest słuchacz z Polski, dzwoni. Witaj słuchaczu, czy teraz się słyszymy? Coś przerwało.
[02:50:15] - Tak.
[02:50:17] - Świetnie. Czy obserwujesz w Polsce, że ludzie chcą być na haju? Używają tych różnych substancji narkotyzujących, czy innych rzeczy. Czy to obserwujesz w Polsce?
[02:50:33] - Tak.
[02:50:36] - Sam zażywasz?
[02:50:37] - Najważniejszym aspektem nielegalnych substancji, tak jak już mówiłem, to że są lekarstwa na choroby praktycznie.
[02:50:47] - Tak, ale nie mówimy o lekarstwach dzisiaj. Mówimy o haju, o osobach, które używają to do celów nieleczniczych. Tak samo hormon wzrostu i sterydy i nawet konopie można używać do celów leczniczych. Ale mówimy tutaj o celach rozrywkowych bardziej. Rozrywkowych czy żeby się wspomóc, żeby lepiej wyglądać i lepiej się czuć z tym i tak dalej. Czy znasz, czy sam bierzesz na przykład hormon wzrostu? Czy brałeś hormon wzrostu kiedyś?
[02:51:20] - Nie brałem, ale mam dwa metry, to nie wiem, może rodzice mi podsuwają.
[02:51:27] - Może chciałbyś mieć dwa trzydzieści. Chociaż nie wiem, czy hormon wzrostu tak działa, że jak już masz swój wzrost, czy dalej możesz rosnąć, czy dalej będziesz rósł w górę, czy tylko raczej wszerz jak będziesz hormon wzrostu brał.
[02:51:44] - Jeżeli hormon będzie używany, to będzie organizm rósł dalej.
[02:51:50] - Też w górę pójdziemy?
[02:51:51] - Tak. Akromegalia na przykład to choroba, która charakteryzuje się tym, że-
[02:51:57] - Tak, ale to on dostarcza do wszystkich komórek. To jest uszkodzona przysadka, ale zauważ, że wtedy człowiek rośnie i nie zatrzymuje wzrostu, tylko cały czas rośnie, czyli nie zatrzymuje tego wzrostu w wieku 20 lat. Ale chodzi o to, że ktoś zatrzyma się w wieku dwudziestu kilku lat, zatrzyma się ten wzrost i potem jak będzie sztucznie brał hormon wzrostu, czy będzie rósł? Myślę, że możesz nie mieć do końca racji, bo są osoby bardzo niskie, które chciałyby urosnąć, to zażywałyby ten hormon wzrostu i by rosły. A tak się nie dzieje.
[02:52:31] - Tak, mam znajomych, którzy zażywają hormon wzrostu. Mam koleżankę, która jest niskiego wzrostu i zażywała i rosła dzięki temu, ale nie rośnie tak cały czas.
[02:52:43] - Czuję, że chyba-
[02:52:45] - Albo ta terapia trwała długo.
[02:52:48] - Że coś chyba trollujesz. No ale dobra.
[02:52:50] - Nie, poważnie mówię. Mam koleżankę, która miała problemy z tym, że była niskiego wzrostu i coś takiego typu karłowatość. Tylko że nie z karłem, tylko miała problem z przysadką i dostawała hormon wzrostu i ta terapia jej pomagała.
[02:53:19] - Czyli obserwujesz to wszystko. A czy sam możesz się pochwalić, czy brałeś jakieś substancje tego typu? Takie do haju?
[02:53:30] - Próbowałem wszystkich praktycznie znanych substancji.
[02:53:36] - Mówiłeś, że nie brałeś hormonu wzrostu.
[02:53:38] - Próbowałem niebieskiego.
[02:53:39] - To nie wszystkie brałeś. Mówiłeś, że nie brałeś hormonu wzrostu, więc nie wszystkie brałeś.
[02:53:45] - To nie chodzi pod haju, tylko wzrostu.
[02:53:50] - Haj w sensie takim, że służy czemuś. Ja mówię, że hormon wzrostu, żeby lepiej wyglądać, czuć się. Akurat o tym do końca nie wiem, ale po tych wszystkich substancjach się gdzieś tam czujesz. Okej, dobra, ale te inne substancje. Efedrynę, LSD, heroinę, kokainę. Coś, co weźmie. Ekstazy.
[02:54:14] - Próbowałem morfiny, próbowałem DMT, LSD.
[02:54:22] - I faktycznie działają na ciebie, zadziałały? Że jak wziąłeś to miałeś ten haj?
[02:54:30] - Tak.
[02:54:30] - Miałeś. Czyli to się potwierdza. Praktycznie wszyscy mają. Są może jakieś przypadki jeden na milion, że coś nie ma receptorów i coś mu nie działa, ale to są przypadki bardzo chyba rzadkie. Okej, dobrze. Ja dziękuję ci. Czy jeszcze chciałbyś na koniec coś dodać?
[02:54:52] - Chciałem jeszcze poruszyć problem tego, że lekarze są niedoinformowani. Ja pochodzę z rodziny lekarskiej i poruszam wielokrotnie temat na przykład właściwości leczniczych marihuany, oleju z konopi dla swoich rodziców, którzy są lekarzami i rozmawiam z nimi na ten temat już od dłuższego czasu. Staram ich się przekonać do tego, że jest lekarstwo na raka i mają pacjentów, którzy są chorzy na raka, żeby informowali pacjentów, żeby robili coś w tym kierunku, żeby zmienić to prawo chore.
[02:55:27] - Troszkę się już zmieniło, troszkę jest lepiej. Oczywiście jeszcze nie do końca, ale to się zmieni. Trzeba po prostu działać. Na pewno PiS trzeba od władzy odciągnąć. To jest ważna rzecz. I nie dopuścić tej bandy czworga, żeby rządziła, ale to już jest inna kwestia. Dobrze, to ja dziękuję ci za informacje wszystkie i życzę miłego weekendu.
[02:55:51] - Dziękuję, wzajemnie.
[02:55:52] - Trzymaj się. Cześć.
[02:55:53] - Pozdrawiam wszystkich słuchaczy.
[02:55:56] - Tak. Kurczę, wyłączyłem wcześniej, ale z tego, co usłyszałem, to pozdrawia słuchacz anonimowy. Pozdrawia wszystkich słuchaczy z Polski, słuchacz z Polski. Juby poleca pić herbatę z cannabis codziennie. To trzeba mieć dużo pieniędzy, bo to nie są tanie rzeczy. Tylko że z jakiego cannabis? Z tym cannabis, co ma THC czy z cannabis, co nie ma THC? Te substancje w tej chwili masowo się używa. I które są najgorsze, które powodują wielkie problemy? Trudno powiedzieć.
Wiadomo, że są całe tabelki, które są problematyczne substancje, które nie. Ale działają one natychmiast lub prawie natychmiast, w tym sensie, że w najbliższym czasie od razu one zadziałają. Witaj słuchaczu, jesteś na antenie? Strasznie słabo słychać ciebie.
[02:57:18] - Teraz tak?
[02:57:19] - Tak. Teraz lepiej. Czy się słyszymy? Niestety, jakieś problemy są chyba. Przechodzimy teraz, może zostawmy już te substancje różne, które są. Tutaj jeszcze mógłbym dodać troszkę o tej siłowni, o ćwiczeniach i tak dalej. Już pomijając te różne wspomagacze chemiczne, dużo sprzedaje się różnych odżywek, tego typu rzeczy. One są chyba mało skuteczne. Ci, co się znają, wiedzą, że to niewiele daje, ale reklamuje się. Jest kult ciała, żeby lepiej wyglądać, lepiej się czuć.
Przy ćwiczeniach fizycznych endorfiny się wytwarzają, ma się ten dopaminowy dopał. Oczywiście na małej skali. Jest tak, że masowo w tej chwili chodzą do tych fitness klubów czy uprawiają sport, biegają, rower. Niektórzy rower do pracy używają jako transportu, więc to raczej nie dla sportu robią, tylko dla transportu. To też idzie w taką masową stronę. Przejdźmy może do mediów: telewizji, radia, internetu. Tutaj oczywiście jest taki haj bardziej od strony niebezpośredniej, że mamy od razu przyjemność, żeby coś zobaczyć, żeby coś zrobić, ale każdy inaczej. Telewizja inaczej działa, radio inaczej, internet inaczej. Jeszcze tutaj bym dołożył do tych mediów muzykę, której możemy sobie posłuchać. To jest jak najbardziej okej.
Myślę, że telewizja, jednak tam manipulacje są największe, więc naprawdę telewizor bym polecił wyrzucić, ale to jest tylko takie moje zdanie. Radio jak najbardziej też jest propaganda olbrzymia. Chociażby tutaj w Irlandii jest olbrzymia propaganda na różne tematy, szczególnie szczepień. Promowane są szczepienia na przykład chłopców młodych, 7-, 8-, 9-, 10-latków szczepi się na brodawczaka szyjki macicy. Chłopców. Przecież dziewczynkom grozi to. Też chyba to w ramach grupowej odporności stosuje się szczepienia wszystkich. Bo dziewczynki można zrozumieć, ale okazuje się, że jest dużo powikłań. Dużo powikłań, dużo różnych problemów. Nie wiem, jak tam z bezpłodnością, ale może też się zacząć tego typu rzeczy.
To nie jest wirus śmiertelny, tylko może powodować bezpłodność ten brodawczak. Chyba tak to się nazywa. Psychoza z dostaniem zioła w Polsce. Że nawet pół grama cię zabije i w ogóle jakieś bzdury totalne. Nie wiem, nie mieszkam w Polsce, nie wiem, co tam się dzieje. Po prostu to już ludzie muszą robić, co uważają za słuszne. Produkcja będzie. Cena pójdzie najwyżej w górę, ale zawsze będzie i nawet za komuny była. W najgorszym systemie podejrzewam, że w Korei Północnej można narkotyki dostać, gdzie jest kontrolowane wszystko. Chociaż tam trudno powiedzieć, czy można dostać, bo tam jedzenia nie można dostać.
Ludzie głodują. Jest dramat totalny. My jesteśmy w świecie dobrobytu i generalnie dostępności większości produktów. Ktoś jak mówi, że wszystkiego brakuje na świecie, prawie wszystkiego brakuje. Oczywiście jakiegoś Ferrari, jachtów na pewno będzie brakowało. Nie da się, żeby każdy mógł mieć jacht czy Ferrari, ale żeby każdy mógł mieć bułkę i jedzenie, to 10 razy większe potrzeby mógłby mieć człowiek każdy i każdy byłby wyżywiony w dzisiejszych czasach. A produkcja rośnie, jeszcze te GMO wprowadzają, chcą jeszcze więcej, chcą na pustyniach produkować różne rzeczy, więc wszędzie praktycznie. Gdybyśmy wykorzystywali jeszcze glony na przykład, potrawy z glonów, wodorostów, jakieś owady jedli i tak dalej, to tego jedzenia byłoby kilkadziesiąt razy więcej, niż potrzebujemy. W tej chwili mamy ileś razy więcej, niż potrzebujemy, tylko jest źle dystrybuowana żywność. Po prostu jest to wszystko marnowane.
Widziałem, ile koszy w takiej jednej restauracji i to była w sumie pub restauracja, w której pracowałem, wywalało się dwa kosze na dzień. Dwa kosze pełne jedzenia. Takie naprawdę solidne. Wywalało się jedzenie. Naprawdę masakrycznie dużo. Dwa worki wielkie. Nie wiem, ile to kilogramów było. Kilkadziesiąt kilogramów na pewno jedzenia. Także niestety tak to jest. Wracając do mediów: telewizja, radio, internet.
Wykorzystuje się to w złą stronę. Tę stronę, żeby oglądać celebrytów, ludzi mało sensownych i porównywać się z nimi. „Ja mam lepsze buty od tego celebryty. Fajnie, super. Mam lepszy samochód od tego celebryty. Jaki jestem dobry”. Na bardzo prymitywnym poziomie to jest wszystko tworzone i powoduje to nieszczęście innych ludzi, że wtedy ci ludzie zaczynają grać, że też chcieliby to mieć. Kobiety chcą mieć te ubrania, torebki, tego typu rzeczy, a faceci samochody, gadżety, komórki. To jest głupie. Fajnie coś mieć, jeżeli nam się podoba, jeżeli chcielibyśmy coś mieć i jeśli chcielibyśmy coś posiadać, bo faktycznie chcielibyśmy zobaczyć, jak jest.
Bardzo mi się coś podoba z punktów widzenia estetycznych. To jeszcze jest okej. To już troszeczkę na wyższym poziomie jest niż na takiej zasadzie, żeby komuś pokazać, że nas stać na coś, że coś zrobisz. Sam też i tu w Irlandii, i w innych miejscach znam osoby, które stosują polską znaną zasadę „zastaw się, a postaw się”, że nie mają priorytetów, tylko że muszą mieć dobry samochód i pokazać się tym samochodem, że wszystko wychodzi, a tak naprawdę ledwo koniec z końcem wiążą. To jest głupie. To jest totalna głupota i śmieszne wręcz, ale tak bardzo często jest. Tutaj Verum na czacie pisze, że ludzie chcą mieć to, co im się wmawia, że chcą albo to, co modne. Coś w tym jest. Tak, oczywiście. Że wmawia się.
Tak, ale czasami po prostu chcemy mieć fajne rzeczy, które nam się podobają i różnie z tym bywa. Ale słuchajcie, są rzeczy, które musimy mieć. Na przykład mieszkania. Musimy gdzieś mieszkać. Ja wiem, że można mieszkać pod mostem, ale to jest bezdomność. Chyba każdy ma mieszkanie i najlepiej mieć mieszkanie na własność czy spłacać nawet jakieś raty, ale to jest lepsze niż wynajmowanie mieszkań. Zależy może gdzie. Może w Polsce tak się do końca nie opłaca kupować, bo jest tani wynajem, ale on też rośnie co roku i jest coraz wyższy, więc też ostrożnie. Różnie można z tym powiedzieć, jak jest, ale warto mieć coś swojego i to jest konieczność. Wiadomo, że można z rodzicami mieszkać, ale ile lat?
Jak się już ma 40 czy nawet 30 lat na karku i z rodzicami się mieszka, to jest trochę słabe. Może nie tyle słabe, co trudne. Nawet trudne jest, bo rodzice chcą ze sobą mieszkać już. Jak dzieci są dorosłe, to już chcą sobie sami mieszkać ze sobą, a nie chcą już, żeby ktoś im tam siedział na głowie. Syn czy córka. Tutaj jeszcze pisze Adamski, że nie może wklejać linków. Nie chodzi o grafik, tylko chodzi o grafiki transwestytów. Jakieś LGBT wrzucasz, to takich nie wrzucaj. Normalne możesz wrzucać, ale cały czas spamowałeś LGBT. Facetów w sukienkach, jakichś miniówach.
Nie, proszę naprawdę nie. Facet z brodą czy kobieta z brodą i tak dalej. Jeszcze brakuje tylko, jak to Korwin pięknie określał, Murzyna z 20-calowym. Tak. Juby pisze o witaminie D3 w dużych dawkach. Witamina D3 to jest witamina. Jest niby prohormonem, ale to nie jest hormon tak jak testosteron czy estrogen, czy jakieś inne steroidowe rzeczy, które są hormonalne czy hormon wzrostu. Tylko to jest rzecz, która jest naturalna. Hormony też są naturalne. Tylko witaminy są czymś istotniejszym od hormonów, bo hormony my wytwarzamy.
I faktycznie mogą być schorzenia, że tych hormonów wytwarzamy za mało i pojawiają się choroby. Owszem, ale to są już poważne zaburzenia z reguły, że jakiś organ źle działa, bo każdy organ wytwarza. Grasica coś tam wytwarza, tarczyca coś tam. Tarczyca hormon tarczycy. Przysadka mózgowa coś tam wytwarza. Narządy rozrodcze kobiet czy mężczyzn wytwarzają hormony męskie czy żeńskie. Chociaż faceci też mają hormony żeńskie w małych ilościach, a kobiety mają też hormony męskie w małych ilościach. Także to tak jest skomplikowane. Biologia jest naprawdę bardzo skomplikowana, ale witaminy rozumiecie. Rozróżniacie witaminę D3 czy inne witaminy od tych substancji, które zażywa się dodatkowo, żeby coś u siebie ulepszyć czy dobrze się poczuć, gdzieś tam coś ulepszyć.
Nie ma póki co darmowych obiadów i te substancje, które zażywamy, są szkodliwe. Taki hormon wzrostu, który chyba jest substancją najmniej szkodliwą w małych ilościach z tych wszystkich, które wymieniłem, ale mogę się mylić. Mogę jakąś głupotę powiedzieć. Ale z tego, co wiem, jest cholernie drogi. Ten dobry, bo są jakieś podróby chińskie czy ruskie, jakieś z Czarnobyla. Zresztą sam się zastanawiam, czy nie spróbować z lekarzem tego hormonu wzrostu, bo to mnie ciekawi. Sprawdzić, jaki się ma poziom i w małych ilościach spróbować. Ale wiem, że jest taki tips, o tym Jerzy Zięba mówił, że jak się stosuje dietę przerywaną, to jest dieta co 13 godzin. Co kilkanaście godzin się je. Czyli tylko raz dziennie czy dwa razy dziennie, właściwie półtora razy dziennie się je i ustala się, że okazało się, że wtedy hormon wzrostu się wytwarza w dosyć sporych ilościach naturalnie.
Czyli nie trzeba go przyjmować i wtedy na pewno cały organizm lepiej będzie funkcjonował, bo nie przedawkujesz wtedy. Organizm sobie jakoś tak dorabia, że ten organizm ma się lepiej, jeżeli jemy rzadko. Jest nawet jakieś określenie na to. Fasting to jest głodówka, ale taka głodówka przerywana. Nie głodówka, tylko niejedzenie wtedy, kiedy jesteśmy głodni, tylko jedzenie wtedy, kiedy sobie czasowo rozplanowujemy, czyli co 13, 14, 15 godzin i pomiędzy nic nie jemy. Możemy tylko pić wodę. Takie to są ciekawe. Ale dobra, zostawmy ten hormon wzrostu. Tutaj napisał ktoś, że hormon wzrostu super karmi komórki nowotworowe. Widzisz, zadzwoń Krokodylu Dundee, ty masz jakąś dobrą wiedzę, a ja nie wiedziałem o tym, że hormon wzrostu super karmi.
To dlaczego doradzają, żeby jednak mieć w miarę wysoki poziom hormonu wzrostu, że on musi być później też? Wiadomo, że najwięcej mają dzieci jak rosną, ale że dorośli też muszą, że wtedy też się rozsypuje człowiek, jak ten hormon wzrostu spada. Coś tam Jerzy Zięba o tym mówił. Ja tak słuchałem go trzy po trzy. Powinienem go bardziej słuchać, to bym coś wiedział w tym temacie. Dobra, zostawmy to. Rozmawialiśmy o mediach, a ktoś pisał tutaj o D3, o witaminie. D3 jest absolutnie konieczna. To jest podstawa podstaw i nie można przedawkować D3, ale naprawdę jest ciężko. Mi się nie udało.
Zawsze mam za niskie wyniki, pomimo że i tak czasami biorę na przykład 20 000 jednostek naraz, więc 20 000, może 10 000, ale całkiem sporo biorę tych jednostek. Tylko że nieregularnie, bo to regularnie, codziennie trzeba brać jednak, żeby mieć dobre poziomy witaminy D3. Wszyscy mamy za niskie poziomy witaminy D3, bo po pierwsze chodzimy w ubraniach, po drugie nie opalamy się, po trzecie słońce jest dosyć słabe w tej chwili, jeszcze dodając chemtrails i tak dalej. Więc D3 absolutnie muszą być wysokie poziomy zażywane. Mamy niedobory straszne witaminy D3. Organizm wydziela hormon wzrostu, nie znaczy, że może być za dużo. Nie mówiłem za dużo, tylko żeby w miarę powinno być. Oczywiście tak jest ze wszystkimi hormonami. Dlatego sztuczne przyjmowanie hormonu wzrostu jest głupie. Chyba że ktoś ma za niskie poziomy, to może mieć jakiś sens.
Ale chodzi o to, że to jest ważne. Myślę, że hormon wzrostu jest istotniejszy niż hormon męski u mężczyzny czy hormony kobiece u kobiety. Chociaż nie, wszystkie hormony są ważne, ale że ten hormon wzrostu jest bardzo istotny. Coś tak pamiętam, coś mi tak się przebija od tego, co Jerzego Zięby słuchałem. On ładnie o tym mówił, o hormonie wzrostu. Ale zostawmy już hormon wzrostu. Hiperwitaminozy można dostać. Życzę powodzenia, żebyś hiperwitaminozy dostał verum od D3. Nie znam nikogo, kto przedawkował. Znam osoby, które miały na przykład 200 tego wyniku OH.
200 centymetrów sześciennych w czymś tam, nie wiem. Ten wynik 200, 25 OH, a mówią, że powinno się mieć 50. Od 35 do 50 czy 30 do 50. 200 i się świetnie osoby czuły i naprawdę było wszystko okej. Dużo lepiej niż z małymi ilościami witaminy D3. D3 to nie witamina. To jest prohormon, ale jest uznana za witaminę. To znaczy to jest jedyna substancja, której nie wytwarza żaden organ tej substancji u nas oprócz skóry. To znaczy skóra wytwarza, ale pod wpływem światła, promieniowania ultrafioletowego i możemy ją w pokarmach przyjmować. A na przykład hormony, tak jak tutaj te sterydy, hormony wzrostu Raczej ich nie ma w pokarmach, a D3 jest.
Chociaż może się mylę, może też są. Ale nie mówię o tych sztucznie pompowanych kurczakach na hormonie wzrostu, tylko mówię o normalnych jedzeniach. Tam ilości tych hormonów są dużo mniejsze, a ta witamina D3 jest w tej samej postaci u zwierząt, co u człowieka. A te hormony wzrostu i tak dalej są chyba inne. Mogę się mylić. Już nie mówiąc o tych substancjach narkotycznych, które są też wytwarzane. Podobno w organizmie też są wytwarzane THC czy jakieś inne substancje. Alkohol potrafi być wytworzony w organizmie człowieka, tylko oczywiście w małych dozach, małych ilościach. Więc też to tak wygląda. Witamina na papierze, tak samo jak B17, też nie jest witaminą, bo nikt nie uznał tego za witaminę, ale mówi się o tym, że to jest witamina, bo prawdopodobnie na raka pomaga.
Amigdalina, prawda? Nie wiem. 200 to minimum chyba. Nie, 200 to nie jest minimum. 200 to już jest cztery razy wyżej, niż powinno być. Trzeba D3 z K2. Nie wiem jeszcze z jaką inną piszesz. Z A chyba jeszcze i K2, ale A generalnie jest do wjedzenia sporo. K2 faktycznie jest mniej. Dobrze, zostawmy te witaminy, te medyczne sprawy.
Wróćmy do mediów. TV, radio, internet z tych mediów. Oczywiście są jeszcze książki. Niektórzy mają przyjemności z czytania książek i tak dalej. 200 to nie jest strasznie dużo, bo zależy, jak ktoś ma problemy zdrowotne, to nie jest dużo. Wtedy musi być bardzo wysoki, żeby dobrze organizm funkcjonował, jak są poważniejsze różne choroby i tak dalej. Ale to tylko tak ode mnie. Wracając do mediów. Media oczywiście tworzą tą naszą rzeczywistość i jesteśmy cały czas na haju. Oglądamy różne rzeczy i tak dalej.
Jesteśmy, uczestniczymy. Myślę, że radio jest najbardziej takim medium. Jest uznane za medium ciepłe, ale to nie o to chodzi. Jest medium, które jest mocniej neutralne. Radio się określa teatrem wyobraźni, że musimy sobie dużo dopowiadać, dużo oglądać. Natomiast internet i telewizja jednak pokazują kawa na ławę wszystko jak wygląda. Chociaż internet nie do końca, bo też mamy fora różne, mamy czaty, mamy różne miejsca, gdzie też są radia w internecie, więc internet jest bardzo szeroko. Internet generalnie teraz obejmuje mnóstwo rzeczy. Kolejna z rzeczy do haju: komputery, konsole i gry komputerowe. Konsole do gier i gry komputerowe jak najbardziej są.
Nawet dorośli sobie kupują konsole do gier i grają w gry. Ja na przykład znam sam starsze osoby ode mnie, co grają w czołgi. World of Tanks. Jeździ się czołgiem i się strzela. Nie wszyscy z was znacie co to jest. Jest taka gra, możecie sobie wpisać World of Tanks. Jest to świat czołgów. Ja trochę grałem w tą grę. Muszę przyznać, ale mnie nie wciągnęła za bardzo. Chwilkę pograłem, ale jakaś za wolna była.
Tam mało się dzieje, po prostu dużo się jeździ tym czołgiem, trzeba się gdzieś kryć. Ja lubię, jeżeli już mam grać sobie, żeby się tego haju dostać, trochę takie szybkie gry. Pach, pach, pach i już po sprawie. I wygrane albo przegrane. Jakieś bilarda gram, takie szybkie gierki flashowe. Natomiast takie gry jak czołgi czy World of Warcraft to kiedyś było wcześniej popularne. Też znałem osoby, które w to grały. Ja kompletnie w to nie grałem. Ciekawie to wyglądało, ale to raczej dla młodzieży, dzieci. Ja dużo więcej w gry grałem jak byłem młody.
W liceum, w podstawówce. A teraz zdarza się, ale jakieś bardziej strategiczne. Strategiczna gra to wtedy faktycznie trochę dłużej czasu zajmuje i sobie gdzieś tam trzeba zaplanować. Ale to takie wolne gry są w sensie takim, że można sobie coś innego robić i grać w grę. Czyli mogę sobie oglądać, słuchać coś czy radia, jakieś rzeczy, które są ważne czy do audycji, czy do innych rzeczy. Sobie słuchać, oglądać i grać w tą grę. Czyli to nie jest gra taka w czasie rzeczywistym, bo w czasie rzeczywistym gry to trzeba bardzo być skoncentrowanym, tylko gry takie turowe czy właśnie tego typu, że się czeka. A jak ten, to można sobie odpuścić. Gra sobie, ale coś ważniejszego jest, żeby sobie obejrzeć i bardziej się skoncentrować na czymś, to wtedy można przerwać sobie grę i coś zrobić. Tak jest.
I to wciąga. Ma się haj na pewno Oczywiście to nieporównywalne do narkotyków, to zupełnie o coś innego chodzi, ale jest taki odpoczynek i tak dalej. Jeżeli to się robi z głową, wszystko jest okej, ale jeżeli ktoś wchodzi w hikikomori, tak jak w Japonii, że po prostu siedzą i tylko to robią, odjechali kompletnie od rzeczywistości albo siedzą w tych czołgach, czy cały czas grają, bo to są gry takie, że z innymi ludźmi jak gramy, to bardziej wciągają. Tam jest inny człowiek i człowiek jest zwierzęciem stadnym, społecznym, to wtedy jest łatwe wkręcenie takiego człowieka do całej zabawy i ciężko mu potem się z tego wydostać. Ja pamiętam, znałem też takie osoby, które na przykład musiały pytać się o pozwolenie, takie grupowe, z czołgów, ale nie tylko, z różnych tego typu gier zespołowych, że jest jakiś zespół, który gra w mistrzostwach ogólnoświatowych, że pyta się, jak chce gdzieś pojechać, wolne ma czy coś, kolega chciał gdzieś pojechać, to musiał pozwolenie dostać od swoich kolegów, z którymi gra w te gry zespołowe, komputerowe gry zespołowe. To jest szok po prostu. Ja rozumiem żony się zapytać, to ma sens. Czy dzieci na przykład: „Czy pozwolicie mi tu dzieciaczki, że chciałbym tu pojechać?” i albo pozwolą, albo nie. Ale jakichś obcych ludzi, którzy są w drużynie w jakiejś grze komputerowej, to jest jakieś niepojęte dla mnie trochę, ale są. Ancient CDR pisze, że konsole są dla nieupośledzonych.
Co to oznacza „dla nieupośledzonych”? Chyba proste są konsole, tam nie ma dużej inteligencji potrzeba, żeby obsłużyć konsolę do gier. I pisze też, że gry są niezmiernie mocnym dragiem, nie uszkadzającym mózgu i układu nerwowego. Nie ma nic lepszego. Ja się uzależniłem. Nawet Tomb Raider miazga. Gram tylko na PC. Chyba coś trollujesz. Pamiętam, było to, w jaką pan grę gra – w Tomb Raider. A to był też troll znany.
Także można jak najbardziej się uzależnić od gier komputerowych. Uzależnienie to jest tak, że po prostu się źle czujemy, żeby coś robić, cały czas potrzebujemy grać, żeby mieć cały czas ten wrzut dopaminowy. I też ostatnia z bardzo znanych rzeczy to jest seks. Tutaj absolutnie to już jest wkręcanie młodych, cała kultura seksualna, seksualizacji już nawet dzieci. Dzieci się seksualizują, już nie mówiąc o szkołach, ale i w mediach, w tych hip-hopach całych dziadowskich. Jest to porażające. Antykultura. I to się niestety promuje wszystko. Seksualizacji zupełnie życia, żeby całe życie opierało się na seksie. Oczywiście to jest bardzo ważna rzecz w życiu, seks.
Nie twierdzę, to jest absolutne. Jesteśmy seksualną istotą, ludzie, zwierzętami wysokorozwiniętymi, ale tak samo zwierzęta mają seks i nie muszą grać w gry komputerowe, ale jednak każde zwierzę ma seks. Po prostu korzysta z tego i tak samo ludzie też powinni. I to jest normalne. Natomiast nie w nadmiarze, nie w jakiś chory sposób, ale absolutnie. Myślę, że tak naprawdę jeszcze takie seksualne uzależnienia są trudne z wyjścia, bo to jest taka naprawdę immanentna część człowieka, ale można nad tym zapanować i jest chyba mniej straszna niż nawet, wydaje mi się, gry komputerowe, już nie mówiąc o tych uzależnieniach chemicznych od substancji dla sportowców, sterydów czy narkotyków, czy alkoholu, które oczywiście mogą być mniejsze, większe, ale są dosyć poważne. Aczkolwiek na przykład wiem, że też jakieś erotomanie leczy się konopiami. Różne metody są, innymi lżejszymi narkotykami. To pomaga, bo seks silnie bardzo uzależnia, a umówmy się, generalnie większość ludzi jest uzależniona od seksu w sensie takim, że po prostu mamy wbudowaną w siebie potrzebę seksu. Po prostu ciężko z tym zapanować.
Jeżeli ludzie próbują zapanować, to mogą pojawić się bardzo niekorzystne rzeczy. Też nie wolno hamować seksu. Nie wolno za wszelką cenę, bo to są niebezpieczne rzeczy, które mogą doprowadzić do dewiacji, wręcz do dewiacji. Ale mówię, nie jestem specjalistą. Ktoś mógłby, specjalista o tym powiedzieć bardziej pewnie. Tutaj pisze Verum, że są dobre hip-hopy. Ja też puszczam hip-hop dobry, Thievery Corporation. To jest trip-hopowy zespół, „The Third Degree”. Ja nie twierdzę, po prostu to nie jest moja ulubiona muzyka, ale to jest w mniejszości. Dobre rzeczy, które nie proponują prymitywnego seksualizacji, oddzielenia ducha od ciała i zostawienia tylko ciała.
Te jakieś Beyoncé, te wszystkie gówna, puppet Illuminati, które są. Sorry, to jest jeden wielki ściek. Eminem to też jest ściek. Tu nie ma żadnych wartości duchowych. To jest po prostu pustka. Nie spodziewajcie się wartości duchowych, jeżeli słuchacie Madonny czy Britney Spears. Tam nie ma żadnych wartości. Już nie mówiąc o Ed Sheeranie i tak dalej. On nawet śpiewa „I'm loving your body” czy coś takiego. Czyli nawet już nie jest, że kocham drugą osobę, tylko kocham twoje ciało i tylko w ciele się kocham.
Takie zupełne sprymityzowanie, zezwierzęcenie. To jest antykultura, to jest zezwierzęcenie ludzi. I to jest niebezpieczne. To wciąga ludzi w prymitywny seks czy prymitywne żądze człowieka. To jest niebezpieczne i ludzie powinni mieć świadomość. To jest najważniejsze, żeby mieli świadomość tego haju, który w pewnym sensie jest też dobry. Wszystko jest dla ludzi. Narkotyki, alkohol i tutaj akurat hormon wzrostu jest zły przykład, może niekoniecznie. Czy heroina na przykład, te silne substancje. Ale mówię, media są jak najbardziej dla ludzi.
Absolutnie. Bez mediów przecież tutaj bym nie tworzył niczego takiego. Nie byłoby radia, nie byłoby niczego, jak mówił Kononowicz. Tak samo komputery, nawet konsole do gier. To wszystko jest dla dzieci, żeby zająć konsolami. Ja pamiętam, wyrosłem na normalnego człowieka, a opętańczo grałem w gry komputerowe w wieku młodzieżowym, 15. roku życia. Natomiast uczyłem się trochę programowania, obsługi, także dzisiaj nie mam tajemnic z komputerem. Podejrzewam, że dużo wiem więcej o komputerach niż przeciętny człowiek. Wiem, co to jest na przykład odwrócona notacja.
Takie różne historie. Albo kod dwójkowy, to jest jasna sprawa, ale szesnastkowy też jest w komputerach używany w różnych miejscach. Oczywiście wszystko bazuje na dwójkowym, ale w pewnych miejscach też się szesnastkowo używa w komputerach. Nie używa się dziesiętnego. Dziesiętny jest tylko w ekspozycji, a generalnie w komputerach wszędzie zapisywany jest kod albo szesnastkowy, albo dwójkowy. Były komputery trójkowe, w systemie trójkowym, rosyjskie jakieś, ale to chyba się nie sprawdziło. Tutaj coś jeszcze jest. Odwrócona notacja polska. Jest coś takiego. Zaprojektowane przez Polaka, też stosowane w informatyce.
Dobra, zostawmy te rzeczy. Tutaj ktoś na czacie, Verum napisał, ale nie mogę znaleźć. Na czacie czy coś jeszcze ciekawego? WH twierdzi, że dzieci w wieku 0–5 lat powinny się masturbować. Nie, jasne. Pewne rzeczy wchodzą, głupoty. Verum pisze, że gra w „World of Tanks” też trzy razy szpile co dwa, trzy dni. Nie wiem, co to chodzi „trzy szpile”. Po niemiecku „Spiel” to gra. Szpile, czyli trzy szpile.
Tak, Wilhelm Reich też mówił o tym, żeby rozseksualizować społeczeństwo, żeby doprowadzić do rewolucji społecznej. Oczywiście on mówił to w innym sensie trochę, żeby to zrobić. Natomiast WHO i EU robią to zupełnie z innej strony. Okej, dobrze. Nie znam się na tych sprawach psychologicznych, psychoseksualnych. Dzieci też są seksualnymi istotami. To też nie jest tak, że one zupełnie nie czują seksu. Oczywiście w zupełnie innym sensie, ale relacja na przykład dziecka do matki jest seksualna jak najbardziej, tylko w innym sensie niż my to rozumiemy. Na przykład jak pobiera pokarm z piersi matki. To seksualizuje matka, ale w inny sposób niż dorosły facet.
Dziecko zupełnie inaczej to wygląda. Jest z nami, jeżeli dobrze tutaj zapisano.
[03:33:33] - Tak, dobrze.
[03:33:35] - Mariusz dzwoni?
[03:33:38] - Cześć. Mam prośbę, naprawdę bardzo jesteś zniekształcony przez system. Przez słuchawkę dzwonić to jest
[03:33:47] - Słabo słychać mnie, tak? Coś będę musiał poradzić na to. Nie wiem, co się dzieje. Nie mam pojęcia.
[03:33:52] - Delikatnie. Rozumiem cię, ale to nie jest rozmowa, jaką przeprowadzałem z tobą wcześniej. Ale dobrze, damy radę.
[03:34:02] - Czekaj, może podgłośnię. A teraz lepiej troszkę?
[03:34:06] - Proszę?
[03:34:07] - Teraz lepiej?
[03:34:09] - Nie. Jakbyś przez jakiś mikser mówił.
[03:34:13] - Ja mówię przez mikser, ale nie wiem, dlaczego źle. Kabel może siadł. Nie sprawdzałem przed audycją, później sprawdzę, nagram, zobaczę, jak to słychać.
[03:34:23] - Dobrze. Dobra wola jest, także się porozumiemy. Ja powiem swoje, ewentualnie coś ten. Wiesz co, chciałem tu dobry głos jakiś rzucić. Ja mam taką tylko myśl, że generalnie uważam, że wszyscy są na haju. Wszyscy. Ja na przykład nigdy nic nie brałem. Nigdy, kompletnie nic.
[03:34:42] - Nic? Żadnej substancji? Nic? Ani alkoholu nawet nie wziąłeś do ust?
[03:34:47] - Nie no, piwo czy tam zdarzyło mi się w życiu upić, ale to nie na zasadzie, że ja tego bardzo pragnąłem, tylko zarobiłem na przykład duże pieniądze. Dwa razy się w życiu tak zdarzyło, bo to normalne, że kupiło się z towarzystwem, z którym się zarobiło, kilka flaszek i wypiliśmy, bo była okazja. Była jakaś uroczystość typu wesele, to też się zdarza. W życiu może byłem upity, załóżmy 10 razy. Natomiast jak ostatnio byłem na weselu, to wypiłem kieliszek i z wiekiem panuję nad tym. Jestem w stanie odmówić. Natomiast jeżeli chodzi o papierosy, to tam też jako łebek spróbowałem, jak byliśmy z kumplami na grzybach, bo częstowali, ale powiedziałem, że ja tego głównie nie będę kupował. Do tej pory nie palę, nie ciągnie mnie i tak dalej. Ale już pomijając, mi chodzi o to, że ta grupa, która jest uzależniona od jakichś takich narkotycznych rzeczy: papieros, alkohol, narkotyki, leki jakieś, dopalacze. Ja bym ją pominął, bo to jest grupa, którą ty bardzo dobrze znasz, bo takie rzeczy brałeś.
Sam się zresztą przyznajesz, nie?
[03:36:02] - Ale nie, dopalaczy ja nie brałem nigdy. Nigdy żadnych dopalaczy nie brałem.
[03:36:07] - Nie, nie mówię dopalacze, ale mówię o jakichś tam dragach, że brałeś, prawda? Dla mnie to jest-
[03:36:14] - Zdarzyło się, tak
[03:36:16] - ... nieznana materia. Natomiast chodzi mi o to, że nawet ludzie, którzy nie brali niczego, są na haju swoich zainteresowań, pasji, tego, w co wierzą. Pytanie jest tylko, czy ten haj to, co ich motywuje do życia, czy to jest coś, co oni nabyli samodzielnie, czy to jest coś, co zostało im narzucone z zewnątrz? Tutaj ktoś mówił, że-
[03:36:52] - Lepszy samochód na przykład, prawda? To raczej z zewnątrz narzucone, bo większość ludzi jednak po prostu kupuje samochód, który jest wygodny do użytku. Ale jeżeli ktoś kupuje Ferrari, to raczej z zewnątrz jest narzucone. Chyba że lubi sportowo jeździć, bo są takie osoby jak Jay Kay na przykład z Jamiroquai czy Jaś Fasola, czyli Rowan Atkinson, którzy lubią szybko jeździć, sportowo gdzieś tam sobie i tak dalej. To można zrozumieć. Ale taki Kuba Wojewódzki to raczej nie wygląda, żeby chciał być sportowcem, tylko raczej błyska po prostu.
[03:37:32] - Na pewno reklamy są czynnikiem, który powoduje, że ludzie nie biorący jakichś tam narkotycznych rzeczy żyją na haju. Właśnie tak jak tu powiedziałeś. Chcę lepszy samochód, co roku muszę na jakąś zajebistą wycieczkę wyjechać. Fakt, że się tam zapożyczę, ale będzie ładnie na Facebooku wyglądało. Czy tego typu rzeczy. Ja bardziej myślę o ludziach, którzy są ponad to, czyli takich, którzy mają w dupie reklamy tak naprawdę, tak jak ja na przykład. Ja nie oglądam w ogóle reklam, staram się tego unikać. Gdzieś tam nagrywam jakiś fajny film czy program, sobie później to przewijam, bo zdaję sobie sprawę, że reklamy nawet trzeźwego człowieka, powtarza się to 50, 100 razy i może, że tak powiem, wtłoczyć w człowieka jakąś tam informację czy popęd do czegoś tam, ale już taki, załóżmy, w miarę czysty człowiek, tak jak ja na przykład. Lubię na przykład „Cikoły”. Nawet z żoną nieraz oglądamy.
Nie mówię, że to jest uzależnienie, ale na przykład taka pornografia, załóżmy, gdzieś tam zawsze mi się podobała. Nie jestem tego przeciwnikiem. Oczywiście z głową i bez żadnych takich odpałów. Bardzo lubię wszystko to, co związane z komputerami, ponieważ też kiedyś namiętnie grałem w gry komputerowe. Natomiast z tego już wyrosłem. Po prostu nie ma na to czasu w życiu dorosłego człowieka. Dlatego doskonale cięumiem za bardzo, że mój syn też lubi grać, bo liczę, że mu to po prostu z czasem przejdzie, jak wejdą jakieś obowiązki, pierwsza miłość, ten typ rzeczy. Ale na miejscu z kolei pasji do komputerów pojawiała się jakaś, czy tam równorzędnie inna pasja, na przykład do sportów walki czy do spędzania czasu na łonie natury, czy dążenia do tego, żeby prowadzić zdrowy tryb życia. I to też jest jakaś forma bycia na haju, bo okazuje się, że kiedy w coś bardzo wierzymy albo coś powtarzamy, lubimy to i tak dalej, to staramy się zarazić tym Tą swoją pasją innych ludzi. Tak jak mówię, to tak samo jak częstowanie papierosem, alkoholem czy dragiem.
Tylko ten haj jest akurat taki okej, moim zdaniem. Tak tylko sobie pomyślałem, bo jestem w tej grupie, która jest jednak na haju. Tak jak powiedziałem, mam swoje zainteresowania, coś, co lubię oglądać i nie chciałbym się tego wyzbyć. Tak samo jak telefonu nie chciałbym się wyzbyć, bo uważam, że jest przydatny i do pracy, i do rozrywki. Taki towarzysz, kiedy na przykład jedziesz sobie gdzieś pociągiem i tak dalej. Ale wiesz co? Zauważyłem, że na przykład w internecie trafiają się wykłady ludzi, którzy bardzo pracowali nad sobą. Zauważyłem taką zależność, że zwłaszcza ludzie, którzy stosowali bardzo długie głodówki, takie od 20 do 40 dni. Ostatnio w niezależnej telewizji słyszałem wykład gościa, który jest fachowcem od olejów. Polecam ci, bo świetne robi takie wykłady o olejach.
Ostatnio był o oleju kokosowym. Ale do czego zmierzam? Ludzie tacy, którzy zaczęli dotykać tej duchowości. Wydaje mi się, że oni są pozbawieni takiego haju do życia. W sensie, że umieją spojrzeć z boku na wszystko i nie są wkręceni w żaden mechanizm tego życia na tyle, żeby ich to pochłonęło. Widać spokój w tym, co mówią. Widać, że te ich zdania są mega składne. Mają jakiś sens. Chcesz tych ludzi słuchać po prostu. To samo się tyczy na przykład mnichów tybetańskich czy nawet niektórych hierarchów Kościoła katolickiego.
Czasami się naprawdę dobrze taką osobę słucha, ale to muszą być ludzie uduchowieni. Tę jedyną grupę bym uważał jako tych, którzy chodzą po ziemi, a nie są na jakimś haju.
[03:42:06] - Jak Sai Baba, ten, co piasek sypał, przemieniał piasek w złoto i po prostu też gdzieś tam dziwne rzeczy robił.
[03:42:21] - Ten problem był, że z tego, co widziałem na tych filmach, on był taki zadufany w sobie. Takie ja miałem bynajmniej wrażenie i przede wszystkim zarabiał na tym, co robił. To nie było na zasadzie, że ty przychodzisz do mnie z chorobą, ja jestem znachorem i leczę cię rękoma i mówię: „Ile możesz, tyle daj” czy jak to się mówi, „To łaska”. Tylko on miał normalnie cennik tak jak w Kościele katolickim i po prostu ładne pieniądze za to brał. Dlatego nie wiem, czy Sai Baba był uduchowiony. Nie wiem, czy tą moc miał od Boga, od kogo on tam to miał. Natomiast nie jest chyba dobrym przykładem. Może w ten sposób, ale na przykład już Dalajlama uważam, że tak. Jest taką osobą, która jest poza tym hajem, jak to określiłeś.
[03:43:16] - Jasne, są pewne religie, większość jednak odnosi się do duchowości. Za wyjątkiem może jakichś Falun Gong czy takich religii bardziej przyziemnych. Jacyś scjentologowie, ale to chyba też nie do końca, bo też oni się odwołują do ducha, tylko złego. To właśnie Tybetańczycy, tak jak tutaj Dalajlama czy buddyści, czy też inne jakieś różne filozofie odnoszą się jednak do duchowości w dużej mierze. Więc po prostu samo to świadczy, że nie stawiają materii wyżej od ducha, a nawet najczęściej niżej, ewentualnie na równym poziomie, co niechybnie prowadzi do tego, że te haje, które tutaj mówimy, nie mają aż takiego znaczenia, jak dla człowieka, który odrzuca ducha. Tak jak dzisiaj rozmawiamy o cywilizacji na haju, to chodzi o to, że cała cywilizacja zmierza do odrzucenia ducha i to projektują globaliści, wgrywają poprzez media, poprzez popkulturę do szczególnie młodych ludzi. Wgrywają to, że jesteś Bogiem w tym sensie negatywnym, bo to, że my jesteśmy jednością, tak jak mówi Bill Hicks pięknie, że jesteśmy jednością tak naprawdę i w tym sensie jesteśmy Bogiem. To oni mówią inaczej. Ci hip-hopowcy, może ci się obrazić na mnie, ale uważam właśnie hip-hop za podkulturę i antykulturę wręcz w większości. To jest dziewięćdziesiąt ileś procent tego hip-hopu, który mówi, że jesteś Bogiem, jesteś po prostu najlepszy, jesteś wspaniały i tak dalej.
Oni też, ci hip-hopowcy mówią do człowieka, który na przykład raka dostanie czy ma ciężką chorobę. Po prostu trzeba mówić, jak jest, a nie jakieś głupoty. Nie jakieś rzeczy, które są absurdalne. Pokazywanie tylko kręcących tyłkami Murzynek. Seksualizacja totalna kobiet i facetów też. Bez koszulki cały czas gdzieś występują, z dobrymi samochodami, z łańcuchami złotymi. To jest po prostu disco polo Tyle że w Stanach Zjednoczonych. Oczywiście tutaj też pewnie wielu ludzi się obrazi, ale ja to tak widzę. To jest taki poziom. Na tym to polega.
Ta cywilizacja idzie po prostu i żeby być na haju, żeby byli ludzie cały czas na haju i byli nieszczęśliwi, muszą oddzielić ducha człowieka, duchowość każdego człowieka od materii, od fizyczności. Jeżeli to im się uda, to już wygrali. To już po prostu jest atomizacja totalna ludzi i jesteśmy biorobotami wtedy, jeżeli uda się zabić ducha, co się w wielu przypadkach udaje.
[03:46:48] - Powiem ci, że nie zrozumiałem za wiele z tego, co mówisz. Niestety odsłucham sobie to. Natomiast nasunął mi się taki wniosek jeszcze odnośnie tego, co mówiłem. Bo widzisz, my jednak z roku na rok jesteśmy starsi i wydaje mi się, że tak nawiązując do tych kultur tybetańskich, tych mnichów i w ogóle tych ludzi, którzy są uduchowieni, że w miarę kiedy zbliżamy się do dnia, kiedy musimy stąd odejść, to właśnie chyba taką szkołą życia albo drogą życia jest to, żeby powoli eliminować rzeczy, które nas przywiązują do tego świata, czyli powodują, że jesteśmy na haju z jakiegoś powodu. I to, że ktoś bardzo chce żyć, mimo tego, że już jest stary i ma tyle chorób, to jest taki dowód, że nie wyzbył się tego haju do życia. Najczęściej za wiele go dobrego nie spotkało, ale mimo tego on nie chce z tego życia odejść. Ja tak patrzę przez pryzmat swoich, że ja rzeczywiście z wielu rzeczy zaczynam rezygnować na zasadzie przestaje mnie to bawić albo nie jest to już dla mnie tak ważne jak ten. Czasami uda mi się to czymś zastąpić innym, ale tak naprawdę coraz mniej rzeczy jest takich dla mnie aprobujących, które by rzeczywiście powodowały, że chcę je robić, czyli że jestem na haju. Na pewno tutaj jestem bardzo za rodziną i to jest, uważam, dla mnie priorytet. Tutaj jestem uzależniony totalnie od swojej rodziny i zrobię dla nich wszystko.
Ale słyszałem i też takie filmy kiedyś dawno temu oglądałem, że są takie kultury, gdzie na starsze lata ten mężczyzna odchodzi w ogóle od rodziny, czyli dzieci już wyrosły, odchodzi od żony, zostawia jej wszystko i idzie gdzieś w góry do jakiegoś klasztoru i tam sobie kontempluje na starsze lata i odchodzi w ciszy, w uspokojeniu. Więc może to w tym kierunku zmierza. Nie wiem, czy ja chcę iść w tym kierunku akurat, ale tak ja to postrzegam, że z wiekiem chyba naszym celem jest eliminacja tych rzeczy, które nas uzależniają, przywiązują nas do życia tak naprawdę. Taki wniosek mam na koniec.
[03:49:11] - Jasne. Dobrze, dziękuję ci, Mariuszu, za te informacje. Życzę ci miłego weekendu i wszystkiego dobrego.
[03:49:23] - Na koniec jeszcze pozwolę sobie na maila przesłać ci fragment naszej rozmowy, żebyś wiedział mniej więcej, co ja słyszałem, bo fatalnie naprawdę to brzmi, nie wiem czemu. Także będziesz miał pogląd. Ja ci po prostu na maila wyślę fragment tego i sobie zobaczysz. Może znajdziesz przyczynę, bo jakaś tam jest.
[03:49:46] - Tak, może być kabel. Raczej kabel, jeżeli już. Albo w laptopie, mówię, tego laptopa po prostu tam mi zmolestowali we Włoszech. Rozebrali i skręcili z powrotem i nie wiadomo, co tam porobili i mikrofon przestał mi jeden, wewnętrzny mikrofon przestał działać w laptopie. Mogę podejść do sądu ich, tak? Nie wiem, wartość laptopa 80 euro, że zniszczyli mi mikrofon.
[03:50:20] - Powiem tak: jak ktoś chce znaleźć przyczynę, to znajdzie. To nie są jakieś czary, więc na pewno dojdziesz do tego.
[03:50:26] - Tak, jest jakiś powód na pewno, ale tydzień temu było dobrze z tego, co pamiętam, chyba lepiej.
[03:50:32] - Tydzień temu pewnie było dobrze, bo nikt się na to nie skarżył.
[03:50:36] - Nie skarżył, tak, bo tu wszystko dobrze słychać, tylko jest linia do wysyłu informacji.
[03:50:46] - Przez radio słychać dobrze, ale przez telefon fatalnie. Dobrze, ja kończę. Dziękuję za rozmowę i słucham dalej.
[03:50:51] - Dobrze, dziękuję. Trzymaj się, cześć. Hej. Dobrze, to był Mariusz. Już dzisiaj ostatnia osoba. Dobrze, będziemy kończyli. Jeszcze może kiedyś zrobię audycję o tej Trzeciej Rzeszy na haju, ale mówiłem, że chciałbym po prostu udało się kogoś, kto zna się na rzeczy, bo jest trochę takich ludzi, którzy znają się dobrze na rzeczy, o tym właśnie pogadać z nimi, o tych różnych substancjach. A cóż, na dzisiaj to już powiem wam, że wszystko. Dzięki, że byliście. Dzisiejsza audycja była taka troszeczkę luźniejsza, zupełnie luźna.
I cóż, co można powiedzieć? Na haju. Cywilizacja coraz bardziej jest na haju i tak nie powinno być, bo haj jest ważny, ale żeby nie był cały czas, bo to jest niemożliwe. Musimy normalnie odczuwać wszelkie różne uczucia: nienawiść, miłość, złość i tak dalej. Ale cóż, nieważne, co bierzesz, ważne, czy to kontrolujesz. Taka myśl na koniec. Miłego weekendu wam życzę. Cześć. Hej.
[03:52:16] - When there's no one around for you to talk with. Do you talk to the trees? Do you know the story? Behind every star to find what is near. Have you traveled too far? Do you know the story? Do you know the story? Are you lonely like me? When all the world around you crumbles. Do you build a new one inside you to see?
Have you found the things you once dreamed? Suddenly lost or imagined gleaned. Did you play with the piper when he came for his fee? Do you know the story? Do you talk to the trees? Do you know the story? Behind every star to find what is near. Have you traveled too far? Do you know the story? Do you talk to the trees?
Do you know the story? Behind every star to find what is near. Have you traveled too far? Do you know the story?
[03:57:09] - Bill Hicks, agent ewolucji. Jesteście w dobrym miejscu. To jest Bill. Dobry wieczór, bracia i siostry, przyjaciele i sąsiedzi. Wibracje w umyśle jednego prawdziwego Boga, którego imię to miłość. Czy oglądaliście kiedyś dowolnie długo wiadomości na CNN? To najbardziej kurewsko deprymująca rzecz, jaką kiedykolwiek możecie zrobić. Wojna, głód, śmierć, AIDS, bezdomni, recesja, kryzys, wojna, głód, śmierć, AIDS. Potem patrzycie przez okno i... Gdzie się dzieje człowieku to całe gówno?
Uwielbiam mówić o zabójstwie Kennedy'ego, gdyż jest to dla mnie jasny przykład umiejętnego zarządzania informacją przez totalitarny rząd i trzymaniu ludzi w ciemnocie. Jakikolwiek on- O, przepraszam, to nie to spotkanie. Po pierwsze należy powiedzieć, że nigdy nie było wojny. Jak tak możesz mówić, Bill? Cóż, wojna jest, kiedy walczą ze sobą dwie armie. Cholera, stary. Myślę, że marihuana nie tylko powinna być zalegalizowana. Powinna być ona obowiązkowa. Zamknij się i spal to. Takie jest prawo.
O, przepraszam. Brałem życie na poważnie. O cholera, przepraszam za ten hałas. Myślałem, że to ma znaczenie. Widzicie, wiem, że macie jakąś fantazję na temat wiecznego życia, ponieważ wybraliście nie palić. Pozwólcie, że będę pierwszym, który rozbije tę pieprzoną bańkę. To sprowadzi was w podskokach do rzeczywistości. Ty też nie żyjesz. Wiecie, jestem zmęczony tą fałszywą, kurewską, uświęconą moralnością o życiu. Czy życie nie jest wspaniałe?
Poklepmy się po plecach. Wal się. Bill, chcielibyśmy cię w naszym programie, ale nasze wskaźniki oglądalności pokazują, że nasi widzowie są głupi i niewrażliwi. Wielu chrześcijan nosi krzyż na swoich szyjach. Myślicie, że jak Jezus wróci, to będzie chciał zobaczyć pieprzony krzyżyk? Więc Bill, nie pasujesz tak naprawdę w schemat świata, jakim go widzimy. Dzisiaj młody człowiek na kwasie zdał sobie sprawę z tego, że całą materię stanowi jedynie skondensowana dowolnych wibracji energia. Że wszyscy jesteśmy jedną świadomością doświadczającą się podmiotowo. Nie ma czegoś takiego jak śmierć. Życie to tylko sen, a my jesteśmy wyobrażeniami nas samych.
A teraz Pogodynka Tomek z prognozą pogody. Ty masz rację. Ty masz rację, nie te śmierdziele, które chcą ci powiedzieć, co masz myśleć. Ty masz rację. Nic nie kontroluje twojej woli. Nic. Absolutnie nic. Widziałem, jak siedem kul światła wyleciało z UFO i wprowadziło mnie na swój statek. Wytłumaczyło mi telepatycznie, że wszyscy jesteśmy jednością i że nie ma czegoś takiego jak śmierć. Ale nigdy nie spojrzałem na jajko i pomyślałem sobie, że to mózg.
Chcę kogoś, kto gra ze swojego pieprzonego serca. Pierdolić to. Chcę, aby moi rockmeni byli martwi. Tak przy okazji, jeśli ktoś z was tutaj pracuje w reklamie lub marketingu, zabijcie się. Jeśli jesteś na haju, to robisz wszystko to, co normalnie robisz tak samo. Zdajesz sobie tylko sprawę, że to nie jest tego warte. Rozpracowaliśmy to. Wracajcie do spania, Ameryko. Wasz rząd rozpracował, jak się to wszystko kręci. Mam nadzieję, że show się wam podoba.
Tak, tak. Nazywam się Bill Hicks i teraz nie żyję. Życie jest jak przejażdżka w parku rozrywki. Kiedy się na nią wybierzesz, myślisz, że jest ona realna, ponieważ tak potężne są nasze umysły. Jedziesz w górę i w dół, dookoła i tak w kółko. Ona przeraża i uspokaja. Jest kolorowa i bardzo głośna. I jest zabawą przez jakiś czas. Niektórzy jadą od bardzo dawna i zaczynają pytać: „Czy to wszystko jest prawdziwe? Czy to tylko przejażdżka?” Inni, którzy to pamiętają, wracają do nas i mówią: „Hej, nie bój się, nigdy nie bój się, bo to tylko przejażdżka”.
A my zabijamy takich ludzi. Zamknąć im gęby. Za dużo inwestowałem w tą przejażdżkę. Uciszcie ich. Spójrz na moje zmarszczki, na martwy. Spójrz na moje wielkie konto bankowe, na moją rodzinę. To musi być prawdziwe. To tylko przejażdżka. Ale my zawsze zabijamy tych dobrych, którzy próbują nam to powiedzieć. Wiecie, jak to jest.
Wieszamy na nich psy, ale to nie ma znaczenia, bo to tylko przejażdżka. I zawsze możemy zmienić kierunek, kiedy tylko chcemy. To tylko kwestia wyboru. Bez wysiłku, bez pracy, bez oszczędzania pieniędzy. Wybór właśnie teraz pomiędzy strachem a miłością.