[00:12] - INFRA Fakty. Przegląd wydarzeń anomalnych i niezwykłych. INFRA Fakty. Przegląd wydarzeń anomalnych i niezwykłych minionego tygodnia. Witam, mówi Michał Kuśnierz. Razem ze mną jest Piotr Cielebiaś. Witaj, Piotrze.
[00:27] - Witam.
[00:28] - Od razu może przejdźmy do sprawy, o której mówiliśmy w zeszłym tygodniu. O tym dziwnym wydarzeniu w Chinach, wiosce, która rzekomo miała zniknąć. Dziś już wiemy, że była to swego rodzaju dziennikarska plotka.
[00:42] - Tak. Przypomnimy, o co chodziło. W jednej z chińskich wiosek w prowincji Shaanxi obserwowano rzekomo najpierw przelot niezwykłego obiektu, a następnie doniesiono o tym, że UFO dosłownie zniknęło górską wioskę. Jak się potem okazało, cała sprawa była niczym więcej jak tylko plotką, natomiast narobiła sporego zamieszania w środowiskach ufologicznych. I jestem pewien, że nawet gdy ją wyjaśniono, to ona dalej będzie sobie funkcjonowała jak ufologiczna legenda.
[01:12] - Ale o co tak naprawdę tam chodziło? Wiemy, że faktem jest, że coś tam się wydarzyło, były ruchy wojsk i podobne rzeczy, które mogły wydawać się podejrzane. To chyba chodziło o swego rodzaju manewry wojskowe czy coś takiego.
[01:29] - Możliwe, że chodziło o manewry wojskowe. Wiemy, że tam się znajdują jakieś bazy. Natomiast film, który pojawił się w internecie i który miał pokazywać swego rodzaju wybuch, tudzież sam proces znikania tej wioski, okazał się być niczym więcej jak rzekomo jakąś świetlną manifestacją, którą nagrano w stolicy tego regionu. Natomiast co warto powiedzieć, wszystko wzięło się tak naprawdę nie z chińskiej prasy, tylko z czegoś w rodzaju ufologicznego forum. I problemy językowe, a także niedoskonałe tłumaczenie spowodowały, że otrzymaliśmy historię, która przypominała nieco inną, bardzo podobną, tylko nieco starszą, z roku 1914 bodajże, kiedy to narodziła się legenda o zaginionym batalionie.
[02:20] - Mhm.
[02:20] - Przypominamy, że była to legenda, która mówiła, że nowozelandzcy bodajże żołnierze podczas jednej z bitew I wojny światowej mieli wejść w dziwną chmurę i następnie zniknęli. I na tej samej zasadzie narodziła się chińska legenda. Masa niedopowiedzeń. Ktoś coś źle zinterpretował, ktoś puścił w świat i tak żyje to sobie własnym życiem. Oczywiście istnieje możliwość, że tam rzeczywiście coś się wydarzyło, jak mówiłeś, jakieś manewry czy nawet może swego rodzaju katastrofa, że rzeczywiście coś spadło na Bogu ducha winnych ludzi, natomiast żadnego UFO tam raczej nie było.
[02:55] - To też podobnie jak z tym słynnym lotniskiem, jednym, drugim, które były rzekomo zamknięte. Mówiliśmy o tym latem, bo to była swego rodzaju sensacja w tym czasie. Ale może przejdźmy do zupełnie innego tematu, bo żeśmy opublikowali w minionym tygodniu ciekawy artykuł mówiący o tym, że być może zwierzęta również mają przeżycia, można powiedzieć, że duchowe, podobnie jak ludzie. I co z tego wynika? Czy na przykład nasz pies albo kot może doznać uczucia wyjścia z ciała?
[03:29] - Jeden z zachodnich naukowców, Kevin Nelson, neurolog, zauważył, że najprawdopodobniej tak zwane odczucia duchowe u ludzi, między innymi to, o czym mówisz, czyli stany NDE, stany z pogranicza śmierci, kiedy człowiek widzi tunel, na końcu którego jest światło, czy też stany OOBE, czyli wyjścia z ciała, tudzież stany ekstatyczno-religijne. One wszystkie mogą mieć swoje źródło w bardzo pierwotnych obszarach mózgu, zaś podobne części mózgu, jeżeli chodzi o jego budowę, występują również u niektórych ssaków. I teraz doktor Nelson stawia pytanie, czy nasz kot na przykład może doświadczyć stanu bliskiego śmierci, kiedy widzi tunel, na jego końcu światło, a za nim jakąś kocią wersję raju z mnóstwem myszy i whiskasa. Także pojawia się drugie intrygujące pytanie: jeżeli zwierzęta mają te doświadczenia, możliwe, że je mają, to czy człowiek rzeczywiście jest stworzeniem wyjątkowym? Bo my wiemy, że na podobnych doświadczeniach człowiek stworzył sobie całą, powiedzieć można, mitologię. Powiązał te doświadczenia z pogranicza śmierci, według mnie po części doświadczenie naturalne, wynikające z zaburzeń pracy naszego mózgu, ze swoją religią, ze sferą wierzeń. I tak do dzisiaj funkcjonuje takie przekonanie, że ludzie podczas śmierci klinicznej są w stanie rzeczywiście wyrwać się spoza swojego ciała. Oczywiście niczego nie możemy wykluczać, bo zdarzały się przypadki całkiem niezwykłe. I polecamy tutaj kilka artykułów, jakie są na naszej stronie. Natomiast problem jest szerszy, bo jeżeli okazuje się, że zwierzęta mają te przeżycia duchowe, to znaczy, że po pierwsze należy im się chyba większy szacunek, a po drugie my sami nie jesteśmy jakoś wielce wyjątkowi.
[05:21] - Właśnie, bo nam się wydaje, że jesteśmy o tyle inni od zwierząt, że mamy pewną swoją sferę duchową. A tymczasem naukowcy mówią o tym, że w zasadzie to jest tylko kwestia pracy naszego mózgu, który niewiele się różni od mózgu zwierząt, które być może również doznają takich dziwnych przeżyć w sferze, można powiedzieć, że duchowej.
[05:47] - Tak. On tu jeszcze wymienia, że nie są to oczywiście wszystkie zwierzęta. Są to ssaki, są to głównie psy, koty, naczelne oraz większe zwierzęta typu konie, typu bydło. I co jeszcze warto zauważyć Być może ta subtelna różnica wynika tylko z tego, że człowiek posiada kulturę materialną i wiąże z tymi doświadczeniami jakieś swoje wierzenia. Natomiast dobrze wiemy, że u zwierząt takie coś wystąpić nie może. Czyli innymi słowy kot widzący światło na końcu tunelu raczej nie zorientuje się, że to raj, czy też, że woła go Bóg.
[06:25] - Tak. A pozostając na tej linii człowiek zwierzę, można powiedzieć parę słów o nowej wyprawie, która się szykuje. Pod koniec października wyrusza wyprawa do Indii mająca poszukiwać tam legendarnego Manda Barunga, czyli odmianę indyjską Yeti czy też Śnieżnego Człowieka, o którym żeśmy ostatnio dużo mówili. Właśnie pojawiają nam się takie wiadomości, bo jeszcze oprócz tej wyprawy szykuje się też rosyjska ekspedycja, tym razem nie w Shori, tylko w rejonach Wołogdy. Czy znowu wrócą z niczym?
[07:03] - To już chyba czwarta wyprawa z kolei, z czego jedna rosyjska wróciła z jakimiś ciekawymi obserwacjami, natomiast znowu nie wróciła z tym, czego wszyscy chcą najbardziej, czyli z żywym lub martwym Śnieżnym Człowiekiem. Natomiast w kwestii tego Manda Barunga parę lat temu pojawiły się takie rewelacje, że ktoś wybrał się w te niedostępne rejony Indii i rzeczywiście nie tylko tego Manda Barunga widział, ale też zabezpieczono na miejscu rzekome kawałki jego futra. Niestety okazało się, że to futro, właściwie sierść, pochodzi nie od nieznanego małpoluda, tylko od kozy. Ale jak widzimy, nie zniechęciło to ludzi, którzy chcą wyprawić się tam po raz kolejny. Przypomnijmy może jeszcze, że nie jest to jedyny przedstawiciel tego typu istot w Indiach, bowiem musimy pamiętać o innych tego typu przypadkach. Ja sam pamiętam taki przypadek sprzed kilku lat, kiedy wybuchła w Delhi panika związana z pojawieniem się małpoluda. Oczywiście to był raczej fenomen socjologiczny niż spotkanie z jakimś dziwnym zwierzęciem. Natomiast jest to o tyle ciekawe, że ta wiara w istoty, które dziś może nazywamy śnieżnymi ludźmi, jest dość powszechna w wielu wschodnich kulturach. Przypomnijmy choćby epos o Gilgameszu. Przypomnijmy choćby tego chińskiego małpiego boga Hanumana.
Więc rzeczywiście może w tym wszystkim drzemie jakieś ziarno prawdy. Natomiast trudno powiedzieć, kiedy któraś z tych ekspedycji wróci z czymkolwiek.
[08:40] - Tak. A jeszcze przypomnijmy, że trwa ekspedycja chińska w poszukiwaniu z kolei Yerena, czyli tamtejszej odmiany Śnieżnego Człowieka. Na razie nie ma żadnych wiadomości, ale być może niedługo się pojawią.
[08:54] - Chińczycy na razie zbierają pieniądze i ludzi. Natomiast Yeren jest o tyle podobny ponoć do tego Manda Barunga, że obie te istoty są koloru rudego i obie pozostają równie nieuchwytne.
[09:04] - Tak. A my zobowiązujemy się przekazywać państwu wszelkie informacje, jakie napłyną w związku z tymi wszystkimi wyprawami. Na koniec jeszcze może, Piotrze, powiedzmy o aktualizacji, jakiej żeśmy dokonali na naszej stronie związanej z tabelą obserwacji UFO roku 2010. Tylko że tak naprawdę to mamy już prawie 100 obserwacji z tego roku, które staramy się prezentować w tej tabeli, ale równocześnie dostajemy też wiele relacji z lat minionych, przeszłych.
[09:36] - Tak. My tylko przypominamy, że w tabeli uwzględnione są tylko te przypadki, które nie zostały w jakiś sposób odrzucone, między innymi albo przez brak kontaktu, albo przez fakt, że były to na przykład obserwacje lub też zdjęcia jakichś obiektów, które okazały się być albo ptakami, albo owadami. Natomiast samych relacji z tego roku jest 62. Reszta relacji, czyli ta reszta do setki, pochodzi z lat minionych. Warto by wskazać na ciekawe przypadki ostatniej aktualizacji, między innymi wydarzenia z okolic Radomska. My już bodajże o tym wspominaliśmy.
[10:14] - Tak.
[10:14] - Nad szosą obserwowany był dziwny obiekt w kształcie trójkąta, który przeleciał po prostu nad samochodem świadka. O czym jeszcze możemy powiedzieć? Bardzo oryginalna relacja przyszła do nas z dnia 12 października 2010 roku. Jak się dowiadujemy, świadek, który oglądał prognozę pogody na jednym z popularnych serwisów informacyjnych, ujrzał coś bardzo dziwnego koło Pałacu Kultury.
[10:39] - Tak. Były to dwa obiekty, które tkwiły tam według świadka nieruchomo. Taka jeszcze jest ciekawa relacja z 2000 roku, kiedy to 13-letnie dziewczyny nocą przy pewnej kapliczce przydrożnej zaobserwowały dziwny, kulisty obiekt o kolorze pomarańczowym, który po chwili uniósł się i znikł.
[11:03] - Właśnie. My nie pytamy, co one tam robiły o tak późnej porze. Natomiast dodajmy jeszcze, że przyszła do nas relacja bardzo ciekawa, niestety bez odpowiedzi. Pewien pan twierdził, że jego dziadek mógł obserwować w roku 1959 coś, co miało mieć związek ze słynnym Incydentem Gdyńskim. Natomiast my nadal nie znamy większej ilości szczegółów. Wciąż czekamy na kontakt do tego pana. Dodajmy może jeszcze tylko, że większość obserwacji z tej tabelki to są przypadki, nie ukrywajmy tego, trzeba o tym mówić otwarcie. Większość to są przypadki, które swoje rozwiązanie jakieś mają. I okazuje się, że na przykład masa tych relacji z tego roku, z lata i nie tylko, to są historie, w których powiela się scenariusz odnoszący się do obserwacji tak zwanych chińskich lampionów. Czyli one zaskakują czasem świadków tu i ówdzie, natomiast w większości przypadków okazuje się, że to były rzeczywiście lampiony.
Mimo wszystko należy to odnotować, żeby nie było tutaj potem Jakieś potem nieścisłości. Warto tylko dodać, że jeżeli ktoś przeanalizuje tę tabelkę, zauważy kilka bardzo ciekawych relacji. Rzeczywiście ciekawych, które do nas napłynęły.
[12:16] - Przepraszam, że ci przerwę. Jeszcze jedna relacja napłynęła w momencie aktualizacji, także ona się tam nie znalazła, ale jest na naszym forum i się znajdzie zapewne w kolejnej aktualizacji, którą planujemy na listopad. Mówię tutaj o przypadku ze Szczecina. Trójkątny obiekt, ciemny, który został zaobserwowany przez dwójkę świadków.
[12:40] - Tak. Czyli tutaj znowu powiela się nam scenariusz obserwacji paradoksalnej, czyli obserwacji, która powinna mieć masę świadków, bo ten obiekt się pojawił nad osiedlem, a tak naprawdę ma dwóch świadków. To jest powielenie scenariusza choćby z obserwacji z Puław, którą kiedyś również mieliśmy prezentowaną na naszym serwisie. Oczywiście trudno to wszystko zamknąć w kilku zdaniach. Ja tylko powiem, że ta tabelka troszeczkę przeczy temu, co kiedyś mówiliśmy, czyli że w Polsce nic ciekawego się nie dzieje. Owszem, się dzieje, może nie na wielką skalę, może nikt z tego nie robi sensacji. Natomiast wiele z tych przypadków jest co najmniej ciekawych. Oczywiście spełnia się zasada, która mówi, że stanowią one tylko mały odsetek całości.
[13:28] - Tak jest. A przy tej okazji chciałbym podziękować za pomoc i współpracę Arkadiuszowi Miazdzie, panu Robertowi Leśniakiewiczowi, Bogusławowi Zabielskiemu z Olsztyna. Tym wszystkim, którzy nam pomagają i tym oczywiście wszystkim osobom, które ufając nam wysyłają ciekawe relacje. Przypominam nasz adres: infra@epoczta.pl i zapraszam do zapoznania się z artykułami, o których żeśmy wspomnieli na stronie www.infra.org.pl. Oczywiście przy tej okazji zachęcam do udziału w naszym forum paranormalne.eu. Dziękuję ci, Piotrze.
[14:09] - Ja również dziękuję tradycyjnie.
[14:12] - I zapraszam do wysłuchania kolejnych interesujących wiadomości za tydzień. Dziękuję.
[14:20] - Wysłuchaliście „INFRA Faktów”, czyli przeglądu wydarzeń anomalnych i niezwykłych. W programie wykorzystano utwór CJ Rogersa pod tytułem „Back to You” na licencji Creative Commons. Realizacja: Michał Kuśnierz i Piotr Cielebiaś dla Radia Wolne Media.