[00:01] - Teoria Chaosu. Welcome to the real world. Deny everything. Trust no one.
[00:43] - The truth is out there.
[01:11] - Witam was bardzo gorąco i serdecznie. To jest audycja Teoria Chaosu, jak co tydzień audycja o spiskach, rzeczach niewyjaśnionych. W piątek po północy, co tydzień po 24:00 w Radiu Paranormalium, także w radiu Dreamtime LCP Radio. Pozdrawiam wszystkich słuchaczy tych radiów. Dziś jest 8 września 2017 roku. Polecam wam zaglądać też na stronę audycji teoriachaosu.com. Archiwalne nagrania, forum, aktualne informacje, także podziękowanie dla sponsorów. Wielkie dzięki za wszelkie wpłaty. Jest aktualna lista na każdej podstronie na portalu i także jest lista sponsorów, jeżeli chcecie zobaczyć od 2011 roku. Także jeszcze raz wielkie dzięki.
Jeszcze z newsów: jest czat audycji. Także jestem na czacie Radia Paranormalium. Możecie pisać co chcecie, najlepiej w temacie, ale przynajmniej kulturalnie. Jeżeli kulturalnie, to myślę, że wszystko przechodzi. Natomiast jakieś trollingi i tym podobne rzeczy myślę, że nie. Są jakieś pewne problemy. Jeżeli was tam, nie wiem, czy ja zblokowałem, czy administrator czata C Bronson, to dajcie znać. Będziemy rozpatrywali indywidualnie wszelkie zgłoszenia. Chyba że trollowaliście, to wtedy nie. Także to będzie rozpatrywane.
A czat Radia Paranormalium to wtedy do Ivelliosa wszelkie pytania i reklamacje. Może przejdę do newsów. Sporo newsów w tym tygodniu mamy. Z takich najciekawszych ostatnich newsów. Bardzo dużo oczywiście się dzieje na świecie. Wiadomo, czas przyspiesza. To znaczy czas tak samo odmierza sekundy, natomiast wydarzenia na świecie przyspieszają, coraz więcej się dzieje na świecie. Tutaj najważniejsze informacje dotyczące rzeczy, które bardzo często są przemilczane w polskich mediach. Między innymi chociażby sprawa Chińczyków, którzy też planują organizować łączenie świata. Nie dzielenie, a łączenie świata, ale pod swoim zarządem.
I Chińczycy zaproponowali, żeby waluta była wsparta na paliwie czy właściwie ropie, a to było jeszcze wsparte złotem. Chińczycy w tej chwili mają chyba największe rezerwy złota. Przynajmniej tak buńczucznie mówią. Albo przynajmniej jest informacja, że Chińczycy po prostu na całym świecie skupują złoto. I dzięki temu będą potentatem, jeśli chodzi o pokrycie waluty swojej jakimś kruszcem, czyli zabezpieczenie tego fizycznie, że coś jest po prostu warte. Nie wiem, czy to wystarczy, bo dzisiaj troszeczkę świat się zmienił. Samo złoto oczywiście jest coś warte, natomiast są inne możliwości, takie jak na przykład z Bitcoinem, walutami elektronicznymi albo też walutami komplementarnymi, czyli walutami lokalnymi, które oparte są na zaufaniu i lokalnym działaniu tych walut, czyli oparte są zupełnie na innych mechanizmach. Więc być może konkurencja walut jest lepszym wyjściem i każdy sobie sam będzie te waluty zabezpieczał, a nie na zasadzie tak jak KOMO, odgórnie ustalenie, jak ma być waluta zabezpieczona, czy powiedzmy złotem, srebrem. W tej chwili jest zabezpieczona niczym. Oficjalnie uczy się wszystkich, że zaufaniem, a to jest bzdura kompletna.
Oczywiście przymusem państwowym i bronią jest zabezpieczona waluta. Na przykład dolar jest najpotężniejszy, bo armia amerykańska jest najpotężniejsza i to jest fakt. A nie na zasadzie takiej, że zaufanie do Ameryki jest duże. Nie, po prostu ma wielką armię, która stoi na straży dolara i tyle. I tu nie ma żadnej filozofii. Tak samo wszystkie państwa swoją walutę opierają przede wszystkim na gospodarce też, najczęściej na armii, częściowo też na gospodarce, tak jak na przykład w Unii Europejskiej waluta, czyli euro, jest oparta bardziej na gospodarce niż na militariach. Ale też militaria w to wchodzą. Chociażby Francja ma broń nuklearną, jeśli chodzi o euro. Zresztą armie, które tworzą walutę euro, są dosyć potężne. Francuska armia chyba jest, żeby nie skłamać, trzecią albo czwartą armią świata.
Nie, przepraszam, czwartą lub piątą. Na pewno w pierwszej piątce armii świata jest Francja, więc to jest potężna armia. Tutaj bez dwóch zdań. Nie wiem właśnie, czy potężniejsza od brytyjskiej, czy nie jest francuska. Gdzieś one są chyba zbliżone. Czyli czwarte, piąte miejsce, jakoś tak. Także to zostawmy, ale to jest ciekawa informacja, że Chińczycy to ogłosili oficjalnie na portalach i to chyba oficjalnie było na Shanghai Gold Exchange, czyli giełdzie złota w Szanghaju. Znaczy złota, złotej giełdzie w sensie, że złoto tam się... Chyba to tak jest, a nie, że akcjami jakimiś. Być może firm powiązanych ze złotem, ale coś takiego jest, Shanghai Gold Exchange.
I to pierwszy news. Kolejny news, taki spekulatywny, który dotyczy pana Sorosa i Trumpa. Czy prezydent Trump uzna Sorosa za terrorystę? Jest news, że do pana Donalda Trumpa trafiła petycja, która wzywa Departament Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych do uznania pana Sorosa, czy Szorosa, Sorosa, jak zwał, tak zwał, wiem, o kogo chodzi, uznali go za terrorystę i skonfiskowali mu majątek. 100 000 podpisów było wymagane. Zostało zebrane to w mniej niż dwa tygodnie te podpisy i są w tej chwili w kropce, co postanowić, ze względu na to, że Soros, pan George, po prostu sponsoruje lewicowe ugrupowania, ale współpracuje z globalistami, czyli tymi, którzy są nad prezydentem Trumpem i współpracują z prezydentem Trumpem. Więc to wszystko jest tak powiązane. Wiadomo, że George Soros jest człowiekiem banksterów i ich pieniędzmi obraca. To znaczy, to nie są tylko pieniądze pana George'a Sorosa, tylko także właściwie przede wszystkim pieniądze globalistów, banksterów, którzy mają nieograniczone zasoby pieniężne. Nieograniczone w sensie oczywiście matematycznie ograniczone, ale dla nas, dla zwykłych zjadaczy chleba, są to nieograniczone.
Oni mogliby Polskę wykupić bez problemu. Natomiast dlaczego tego nie robią? Z wielu przyczyn, że mogłoby spowodować to inflację, pewne perturbacje. Natomiast wykupują częściowo różne rzeczy potrzebne, jak potrzeba wrzucić jakieś pieniądze na rynek, żeby coś załatwić. Jest to robione, chociażby jeśli chodzi o Big Pharmę. Powiązane są te biznesy, bo to nie tylko chodzi o zarobek, jeśli chodzi o Big Pharmę, ale także o tłamszenie ludzi, kontrolę umysłów. Kontrolę umysłów poprzez szczepionki, poprzez leki, psychotropy. Pięknie można sterować społeczeństwami. Także trucie wody, czy też stosowanie chemtrails i tak dalej. To są ważne rzeczy, żeby ludzie byli przytłumieni, byli zombiakami.
Zobaczymy, jak to będzie rozegrane. Pewnie nic nie będzie z tego ze względu na to, tak jak mówię, to, że sponsoruje lewicowe ugrupowania, które uderzają w Trumpa, nie oznacza, że nie jest figurantem globalistów, którzy stoją za Trumpem. Więc myślę, że to się rozejdzie po kościach, nic nie będzie w tej sprawie robione. Także kolejny news o skażeniu radioaktywnym. W internecie aż szalało to od teorii spiskowych, że kolejny wybuch i tak dalej. Nie wiem, kto rozrzuca te informacje. To już od wielu miesięcy jest sprawa, że są wycieki w tej elektrowni atomowej. Natomiast wycieki małe. Pamiętacie ten jeden wyciek, który był i faktycznie instrumenty wykazały to, że z Francji szła jakaś chmura i to prawdopodobnie z tej jednak belgijskiej elektrowni atomowej w Tihange, jak to się wymawia, nie wiem. Tak czy inaczej.
Ta elektrownia belgijska ma problemy nie od dzisiaj, już przez wiele miesięcy. To chyba w styczniu, jeżeli dobrze pamiętam, był wyciek, który był wykryty. A ten, o którym się w tej chwili mówi, że jest jakieś skażenie radioaktywne w Polsce, różne niestworzone artykuły nie mają potwierdzenia. Jednak w instytutach w Polsce były sprawdzane poziomy natężenia radioaktywnego i nie wykazane było podwyższone, więc nic się takiego nie stało. Jeżeli nawet był jakiś wyciek, to za dużo powiedziane. Po prostu jakaś nieszczelność, to lokalnie, że tak powiem, rozchodzi po kościach lokalnie. Na pewno nie doszło do żadnego wybuchu, tak jak w Czarnobylu, czy zniszczenia elektrowni, jak w Fukushimie. Po prostu jest dużo ludzi niedoinformowanych, którzy lubią siać panikę czy sami są panikarzami i panikują, że elektrownie atomowe nas zabiją, że to jest straszna rzecz i tak dalej. Oczywiście nie jest to najsensowniejsza produkcja energii elektrycznej czy ciepła ze względu na odpady i promieniotwórczość, natomiast one są stosowane. Umówmy się, po co się robiło elektrownie atomowe?
Nie po to, żeby było tanie ciepło i tani prąd. To jest nieprawda, bo to jest bardzo drogie, uwzględniając wszystkie koszty, a nie tylko koszt budowy i paliwa, co propagandiści robią. Natomiast służy to do wyrobu broni jądrowej. Odpady można później ładnie z elektrowni atomowych wykorzystać do produkcji broni jądrowej. I tak się robi na całym świecie, od Stanów Zjednoczonych po Francję, czy też Wielką Brytanię. Nawet Izrael, bo Izrael też ma broń jądrową. Tak po prostu robią. Więc taka jest propaganda trochę z jednej i z drugiej strony. Z jednej strony, że się nic nie dzieje zupełnie, a to jest nieprawda. Jednak dzieje się tam w tym Tihange w Belgii.
Natomiast z drugiej strony też propaganda, że już tutaj dociera chmura promieniowania i już Polska jest skażona i tak dalej. Po prostu jedna i druga jest nieprawda. Tak, dzieje się tam coś, natomiast nie to, co przeżywają ludzie, że coś się dzieje. Natomiast tutaj był wystosowany news oficjalny przez polskie Rządowe Centrum Bezpieczeństwa, które jest w kontakcie z Państwową Agencją Atomistyki, która aktualnie sprawdza i nie otrzymała informacji o jakiejkolwiek awarii ze strony belgijskiej, a na czujnikach nie wykazane jest podwyższone promieniowanie, więc jak najbardziej tu nic się nie dzieje. Przynajmniej z tego, co wyczytałem w necie. Kolejny news to jest o nowym wypadku z udziałem posłów Kukiz'15. Poseł Tomasz Rzymkowski oraz poseł Bartosz Józwiak z klubu Kukiz'15 ulegli groźnemu wypadkowi w Warszawie. Nikt nie został ranny. Samochód został kompletnie zniszczony. Obaj posłowie zaangażowani byli i są w temacie ustawy hazardowej.
Pan poseł Rzymkowski także jest członkiem komisji śledczej do spraw Amber Gold. Myślę, że pan Rzymkowski jest nie do kupienia. Widać po tym człowieku, że jest uczciwy i raczej mafie mają orzech do zgryzienia, bo jeżeli człowiek uczciwy, nieprzekupny, to trudno z nim się współpracuje. Jeżeli jest przekupny, to przekupić bardzo łatwo i tyle. Natomiast pan Rzymkowski wydaje się, tak jak można go obserwować, że jest człowiekiem nieprzekupnym i dlatego wtedy należy go wyeliminować. Takim człowiekiem był właśnie też poseł Wójcikowski, który zginął w wypadku w styczniu bieżącego roku w dziwnych okolicznościach. Jeszcze nie są wyjaśnione zupełnie. Także tu jest ciekawa sprawa. Bardzo dziwna sprawa. Uderzony został ich samochód z jadącym z jakimś innym samochodem z prędkością 140 na godzinę w mieście.
Wydaje mi się, że to jest podejrzana sprawa. Ile zdarza się takich wypadków, że ktoś w ciebie wjeżdża z wielką prędkością i to jeszcze 140 na godzinę w mieście? Bo jeżeli ktoś chce spowodować, żeby w ciebie ktoś wjechał, to jest bardzo proste i nieuniknione. Jeżeli ktoś zapłacił za to, to się to stanie. Więc mieli też szczęście, że nic im się nie stało. Olbrzymia prędkość. Można powiedzieć, że być może ktoś czuwa nad posłami. ... posłami opozycji konstruktywnej, jak to można powiedzieć. Dosyć ciekawe.
Zresztą ja po wyborach poparłem klub Kukiz'15, czy nie klub, tylko stowarzyszenie Kukiz'15, bo myślałem, że jest najsensowniejsze. I jednak się sprawdza. Jest wielu sensownych ludzi. Nie mówię, że wszyscy, ale wielu sensownych ludzi, którzy próbują troszeczkę do tej prawdy dojść. Natomiast tego typu wydarzenia w przeciągu trochę ponad pół roku, te dwa wypadki, podejrzenia są dosyć mocne, że coś nie tak się dzieje. I sprawa podnoszona przez pana Jerzego Ziębę, który mówi o sepsie, która szerzy się w polskich szpitalach. Można powiedzieć, że to by był jakiś śmieszny news, bo się szerzy, nic się nie dzieje, ale nie jest śmieszny ze względu na to, że ludzie umierają. I ostatnia sprawa, można powiedzieć, najbardziej bulwersująca jednego chłopca, który zmarł w szpitalu. Czteroletni chłopiec zmarł na sepsę ze względu na to, że odmówiono leczenia dodatkowego, to znaczy niestandardowego. Kiedyś to było standardowe leczenie, natomiast dzisiaj jesteśmy tylko ludźmi, skarbunkami.
Nie skarbunkami, źle mówię. Wypłatomatami, czyli bankomatami, które wypłacają pieniądze lekarzom. Natomiast jak są już trudniejsze sprawy, to człowiek może umrzeć i nikt nie będzie płakał. Nie, tak nie będzie i na to nie będzie zgody. Chłopiec zmarł na sepsę, natomiast nie był leczony za pomocą witaminy C. Czteroletni Antoni zmarł w Bielsku-Białej. Nie podano mu witaminy, jak chcieli rodzice. Wiem, że w niektórych szpitalach jest podawana witamina C dożylnie. Oczywiście w domowych warunkach lepiej czegoś takiego nie robić, bo trzeba się znać, jak zrobić taką kroplówkę z witaminy C. Więc tutaj jak najbardziej szpital mógł to zrobić, ale nie zrobił.
Mógł żyć młody człowiek. Niestety odmówiono tej terapii. Kto jest winien? Oczywiście lekarze, bo jeżeli jest prawo, które nakazuje ci czynić zło, złam prawo, musisz złamać prawo, bo inaczej będziesz złym człowiekiem. Hitlerowcy też mogli powiedzieć: „Bo prawo było takie, musieli zabijać, strzelać w tył głowy” i tak dalej. Nie, są odpowiedzialni. Jeżeli prawo każe ci zabijać, to jeżeli zabijasz, bo tak mówi prawo, stajesz się złym człowiekiem, jesteś odpowiedzialny za to. Nie ma argumentacji, że prawo jest takie, które nie pozwala mi czegoś tam zrobić. Trzeba ryzykować. Trzeba to robić.
Poza tym to jest tłumaczenie głupie, bo jest w prawie nawet polskim możliwość robienia tego typu terapii, nawet niezatwierdzonych przez Ministerstwo Zdrowia i inne urzędy, Izbę Lekarską i tym podobne dziadostwa. Jest możliwość, więc przy zgodzie rodziców absolutnie można to zastosować, a rodzice się w tym przypadku akurat zgadzali. Niestety Antoś zmarł. I nie tylko Antoś. Nie wiem, czy słyszeliście, że zmarł niedawno Grzegorz Miecugow, dziennikarz, propagandzista III RP, jak by nie było, ale także dziennikarz Trójki, Programu Trzeciego Radia, także dziennika telewizyjnego, jeśli dobrze pamiętam, czy Telewizji Polskiej. I podobno zmarł właśnie na sepsę. I także nie była stosowana w jego terapii absolutnie witamina C. Podobno co roku umiera 146 tysięcy chorych na sepsę. 146 tysięcy chorych, którzy dostają sepsę, umiera. Sepsa to jest chyba zakażenie bakterią, która rozprzestrzenia się po organizmie i niszczy cały organizm.
Organizm jest niewydolny. Często jest to wraz z innymi chorobami, jak na przykład choroby nowotworowe. Wiem, że pan Miecugow chorował na nowotwór, na raka płuc i był organizm osłabiony bardzo. Natomiast nie podano witaminy C. Mało tego, ja tu widzę nawet różne strony polskie, medyczne, różne i na żadnej nie widzę informacji o witaminie C. Nie ma się co dziwić. Jest to specjalnie robione, aby zataić informacje, żeby nie rozprzestrzeniały się, żeby po prostu te Te wszystkie rzeczy były utajnione, żeby ludzie nie wiedzieli, umierali, nie pytali. „Nie zadawaj pytań. Masz tutaj lekarzy najlepszych na świecie, pomogą ci. Oni są od tego, żeby pomóc.
Tu masz ubezpieczenie i tak dalej. Nie zadawaj pytań, masz się dostosować i już. A jak nie, to jeszcze do sądu cię podamy, że dyskutujesz z lekarzem. Jeszcze wylądujesz w więzieniu, że będziesz dyskutował, co lekarz ma robić”. Takie absurdy. Do takich może dojdziemy, że jeszcze człowiek nie będzie mógł wybrać sobie sam terapii, jaką będzie chciał, bo powiedzą, że tylko taka, którą przysługuje ze szpitala, a jak nie, to won ze szpitala i jeszcze ciebie oskarżymy, że sobie chcesz zaszkodzić, że nie chcesz przyjąć na przykład chemioterapii i tak dalej. Tutaj właśnie mam newsa o chemioterapii, dosyć ciekawego o tym, że chemioterapia rozprzestrzenia raka na cały organizm. Ja mam przykład w rodzinie tej sprawy, że chemioterapia pogarszała stan i rozprzestrzeniała raka na cały organizm. I to nie jest mój wymysł. Ja się na tym kompletnie nie znam i nie mogę nikomu doradzać chemioterapii czy nie.
Ja tylko mogę wam powiedzieć, że ja absolutnie żadnej chemioterapii nie będę u siebie stosował. A kto chce, to niech sobie sam stosuje jak chce. Tylko ja uważam, że powinien być przede wszystkim wybór, bo to my się leczymy i to my płacimy cholerne ubezpieczenia zdrowotne. My płacimy tym lekarzom. Jeszcze z jednej strony, potem z drugiej strony płacimy, jeszcze łapówki z trzeciej strony. Czyli z jednej strony my płacimy po podatku w ubezpieczeniach podatkowych, z drugiej strony później musimy dodatkowo prywatnie jeszcze się leczyć, z trzeciej strony jeszcze łapówki dawać, bo inaczej i tak nie będą nas leczyć. Jesteśmy po prostu ściśnięci na maksa przez Big Pharmę wraz z polską Big Farmą. Doszli do tego naukowcy z Albert Einstein College w Uniwersytecie Jesziwa. Nie wiem, czy to nie jest z Izraela. Nie jestem pewny, ale Yu chyba, tak?
Jest to Uniwersytet Jesziwa. Może to jest amerykański. Nie sprawdziłem, także wybaczcie. Natomiast właśnie ci naukowcy pod kierunkiem George'a Karagiannisa sprawdzali chemioterapię w przypadku raka piersi i okazało się, że chemioterapia rozprzestrzeniała raka po całym organizmie. Spowodowała przerzuty raka piersi za pośrednictwem mechanizmu TEM. Nie wiem, czy ci ludzie jeszcze żyją i nie stracą prawa wykonywania zawodu, bo wszystkie badania, które się robi, są przeciwne temu, co Big Pharma wie. Muszą być zniszczone, ludzie muszą być zabici albo przynajmniej ich kariera musi być zniszczona totalnie. Muszą być kompletnie zrównani z ziemią. Bombę atomową się na nich puszcza. To samo mieliśmy w XIX wieku, o czym wam opowiadałem o Semmelweisie, lekarzu, który wykrył, że higiena jest podstawą i jest bardzo ważna.
Stwierdzono, że to zabobony i pod koniec życia siedział w psychiatryku i tam go dobili jeszcze. Zmarł w tym psychiatryku. Potworne rzeczy, niszczeni ludzie byli. Ale dzisiaj wszyscy wiedzą – higiena to jest podstawa. Ktoś nie dochowuje higieny w szpitalu, po prostu traci pracę i jeszcze może być oskarżony przez prokuratora. To są poważne rzeczy. Natomiast dzisiaj mamy to samo z chemioterapią i szczepionkami. Jeszcze dopiero powoli dochodzimy, że to jest po prostu zła metoda i kompletnie mało skuteczna, jeżeli już w ogóle skuteczna. Natomiast okazuje się, że są dużo lepsze metody, które są tuszowane i niszczone. Rak to jest bardzo skomplikowana choroba, bo dotyczy wielu różnych spraw, ale przede wszystkim organizm zaczyna źle działać.
Źle działać przez to, że jest zatruty, przez to, że źle dożywiony jest czy też po prostu źle działa. To bardzo często powoduje na przykład grzyb, który normalnie w naszym organizmie istnieje. Jak on się nazywa ten grzyb? Może ktoś mi przypomni. Wypadło mi teraz z głowy. Cały czas zawsze pamiętałem, ale nie widzę na czacie, żeby ktoś przypomniał. Jak się ten grzyb nazywa? Nie daje mi spokoju, ale w każdym razie on nieźle się broni. Natomiast ma pancerzyk tak zwany chitynowy, który chroni przed dobrymi bakteriami, które atakują właśnie tego grzyba. Trzeba po prostu ten pancerzyk rozpuścić.
Są substancje, które można kupić i ten grzyb nam niszczy. Candida. Przypomniało mi się szybciej, niż ktoś na czacie napisał. Grzyb Candida, który generalnie jest największą przyczyną raka. Gość, jeden lekarz, Samosini chyba się nazywał. Włoski lekarz, prawo wykonywania zawodu mu zabrane, niszczony jest. Niedługo pożyje pewnie, bo go zabiją. Natomiast ludzie do niego jeżdżą i on pomaga leczyć właśnie w raku, bo sam odkrył to jako specjalista, że w przewodzie pokarmowym najczęściej pojawia się... On był chyba onkologiem z tego, co pamiętam, ale mogę się mylić. Tak czy inaczej, on wykrywał zawsze, że wszyscy ludzie, którzy mieli raka, jego pacjenci mieli Candidę.
Candida w normalnych warunkach sobie funkcjonuje gdzieś w organizmie ludzkim, w przewodzie pokarmowym czy gdzieś. Jest pozytywny. W symbiozie żyjemy z tym grzybem. Natomiast jeżeli organizm zaczyna coś źle działać, ten grzyb się rozrasta. On rozmnaża się i poza organizm wychodzi. Nie organizm, tylko poza te miejsca, gdzie powinien być. I organizm nie radzi sobie z nim ze względu na to, że on ma chitynowy pancerzyk i trzeba ten chitynowy pancerzyk rozpuścić, żeby nasze bakterie mogły po prostu atakować. I substancja, która rozpuszcza właśnie chitynowy pancerzyk Candidy, jest w tej chwili nielegalna w Europie. Jeszcze do niedawna była legalna dla zwierząt, czyli w weterynarii była stosowana. Nie wiem jak teraz, czy jeszcze w weterynarii jest dostępna, czy nie.
Natomiast absolutnie we wszystkich aptekach w całej Unii Europejskiej została ta substancja zakazana. Ja nie pamiętam w tej chwili tej nazwy, ale kiedyś może zrobię o raku, może ze specjalistą, audycję o tym i będzie więcej o tych różnych metodach. Także trzeba tutaj Candidę z jednej strony i z drugiej strony jeszcze naglaza. O tym robiłem jedną audycję. Czyli nagromadzenie tej naglazy. Nie wiem w ogóle, co to jest. Tutaj ktoś, Iskra pisze, że Candida przyczyną raka. Tak. Iskra, przyczyną raka jest. Oczywiście według nauki jest to bzdura i nie ma nic, ale kto wie, to wie.
Gdyby tak nie było, ta substancja, która rozpuszcza Candidę, byłaby niezakazana. Ona była niezakazana przez jakiś czas. Kto wiedział, to wiedział i mógł stosować na raka, a była tania substancja, a w tej chwili ona dużo droższa jest. Trzeba ze Stanów sprowadzać, z różnych krajów, ale trzeba wiedzieć, trzeba mieć tą wiedzę. Żaden lekarz wam o tym nie powie. Natomiast rak jest, jak mówiłem, bardziej skomplikowany. Tam więcej różnych przyczyn jest. To nie tylko jedna przyczyna. Candida to jest bardziej już, można powiedzieć, być może nie tylko przyczyna, ale też skutek. To znaczy, że ten grzyb się rozrasta, bo organizm zaczyna źle działać.
Rozrasta się, osłabia organizm jeszcze bardziej, powodując jeszcze większe osłabienie i ten rak postępuje. Także zauważcie, że nikt nie walczy w przypadku raka z przyczynami, tylko zawsze walczy się ze skutkami. Czyli chemioterapia walczy ze skutkiem raka. Walczy z tymi namnażającymi się komórkami rakowymi, które są produkowane przez organizm. Ale to nie zwalczy samej przyczyny. Może się tak zdarzyć, bo przeżywalność jest dosyć spora w niektórych przypadkach przez chemioterapię, ale w niektórych jest bardzo niska. Tak jak też konopie się stosuje, CBD, te oleje i tak dalej. Stosuje się właśnie GMCQ, taki enzym specjalny, który naglazę po prostu niszczy. Za to byli lekarze zabijani. Do dzisiaj są zabijani w Stanach Zjednoczonych.
O tym zrobiłem kiedyś audycję. Dobra, zostawiam te sprawy różne. Tutaj jest szczegółowy artykuł na stronie Sekrety Zdrowia, będzie podlinkowany, o tym, że chemioterapia powoduje rozprzestrzenianie raka na cały organizm. Ja z życia mam przykład, że tak po prostu nastąpiło. Natomiast jak najbardziej to jest konieczne. W ogóle bez chemioterapii nie będą cię leczyć w szpitalu. Chyba że masz znajomego lekarza, bo znam też takie przypadki, też w rodzinie miałem przypadek, że uniknięto chemioterapii i radioterapii. I były dosyć korzystne rezultaty tego typu. Natomiast jeszcze jeden news. O chemioterapii jeszcze coś?
Nie. Jeszcze jeden news o tym, że rodzina nie może sobie pomagać za plecami fiskusa. Że wszystko musi być... Rodzina jest jak spółka cywilna. O tym wiele razy mówiłem, że człowiek jest jak spółka jednoosobowa, natomiast rodzinę się traktuje też jako spółkę cywilną. Czy państwo jest największą spółką, jest korporacją? I prawo, które w tej chwili Polska przyjmuje, Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził absurdalnie, że rodzina jest jak spółka cywilna i tak powinna być traktowana, pomimo że oficjalnie nie jest zarejestrowana, natomiast nieoficjalnie ma się stosować do prawa spółek, czy właściwie tego prawa, które dotyczy rozliczania. Działa rodzina na rzecz osiągnięcia wspólnego celu. Mówiłem o Black Slaw. To jest wszystko w Black Slaw napisane.
Kiedyś zrobię audycję o tym. Kompletnie nieznany temat chyba w Polsce. To dotyczy prawo ziemi, prawo wody, jak to wszystko jest przemieszane ze sobą. Mało kto o tym się orientuje, ale na tych najwyższych szczeblach ludzie dokładnie wiedzą, którzy zasiadają w Naczelnym Sądzie Administracyjnym w Polsce. Więc jak najbardziej tutaj jest to, można powiedzieć, nihil novi, to wszystko stare i dla ludzi jest to absurdalne, ale dla ludzi, którzy znają prawo, to wyższe prawo niż prawo polskie, to wiedzą, dlaczego tak jest i dlaczego tak musi być. Polecam tą sprawę, będzie też link wstawiony. Przechodzimy do dzisiejszego tematu audycji. Zanim podam temat audycji, tutaj ktoś jeszcze, zanim przejdę, to jeszcze jest, że lekko mówiąc walnięci, skoro rodzina ma być spółką cywilną. To jest tak jak człowiek. Oni nie są walnięci.
Oni stosują prawo Black Slaw, czyli stosują prawo wody i prawo ziemi, które z prawa brytyjskiego jest ściągane, z prawa międzynarodowego, które jest na prawie brytyjskim oparte, anglosaskim. I to nie jest nic dziwnego, jeżeli możesz sobie sprawdzić, jakbyś się urodził w Anglii albo w Stanach Zjednoczonych, mógłbyś sprawdzić, ile jesteś warty, bo jesteś notowany. Każdy człowiek, jak się rodzi, ma numer, który może sprawdzić na giełdzie i wykaże ci, ile jest twoje ciało warte, corpse. Twoje ciało w sensie nie żywe ciało body, tylko corpse jako korporacja, corporation. Właśnie pochodzi od słowa nieżywy corp. Gdy się wie o tym wszystkim, to staje się to wszystko jasne. Natomiast jak się nie wie, to się uważa, że to jest Monty Python. Nie, to nie jest żadne Monty Python. To jest prawo wyższe, którego nigdzie nie uczą, nigdzie o nim nie mówią. Tak jak mówię, kto z was słyszał, co to jest Black Slaw?
Black to jest od chyba człowieka, ale nie jestem też pewien. Musiałbym sprawdzić, czy chodzi o czarne prawo, które jest nieznane, ale wszystko na nim bazuje. Także dzisiejsze prawo unijne bazuje na Black Slaw między innymi. Nie na żadnym prawie rzymskim, jak nas uczą i tak dalej. Nie, to nie tak działa. Prawo rzymskie uczą w szkołach, ale to nie. Prawo nie działa wstecz, jeśli chodzi o prawo rzymskie, a w Black Slaw niekoniecznie. To trochę inaczej jest, bo są pewne rzeczy, które są zmodyfikowane w stosunku do prawa rzymskiego, aby na świecie obowiązywało prawo korporacyjne. Nie było za czasów rzymskich korporacji. Człowiek był immanentną jednostką, natomiast korporacje wprowadzono później, za czasów templariuszy, a później masonerii.
To były czasy, kiedy było to potrzebne do bankowości, do rozwoju finansów. W czasach rzymskich tego nie było. Był człowiek. Nie było czegoś takiego jak korporacja, firma i tak dalej. Więc jest anachroniczne prawo rzymskie w stosunku do dzisiejszego prawa. Dobrze, to przejdziemy do dzisiejszego tematu audycji. Zacznę jak zwykle cytatem. „Operacja fałszywej flagi pod tytułem inwazja obcych będzie użyta do powstania jednego totalitarnego socjalistycznego rządu. Osobiście uważam, że obcy są aktualnie tutaj, ale globalne elity mogą jednak upozorować fałszywą inwazję obcych, aby służyła interesom tej agendy”. To powiedział Milton William Cooper, amerykański teoretyk spisków.
Powiedział to jeszcze w latach 90., nie wiem, czy w pierwszej połowie, czy w drugiej, ale wydaje mi się, że to była pierwsza połowa. Zresztą on wielokrotnie mówił, ale mówił już o tym w pierwszej połowie lat 90., kiedy chyba nikt z nas nie interesował się teoriami spisków i spiskami w tamtym czasie. Ja pamiętam, wtedy interesowałem się UFO, natomiast nawet nie interesowałem się, nie wiedziałem w ogóle o czymś takim jak free energy. Wtedy nawet jeszcze pamiętam, „Archiwum X” zaczęło gdzieś lecieć, 1995 rok i tak dalej, a wcześniej były te książki ufologiczne znane dosyć, więc one były popularne, ciekawe, o tym się dyskutowało, mówiło o tych sprawach. Były filmy. Ten najbardziej znany film UFO, który był „Bliskie spotkania trzeciego stopnia”, który każdy oglądał, który robił wielkie wrażenie. E.T. tego typu filmiki, później, tak jak mówię, „Archiwum X”. Milton William Cooper szczególnie jest znany z tego, że przewidział, a właściwie dostał informację o zamachach z 11 września, które mają być. Mówił o tych zamachach.
Oczywiście dokładnej daty nie znał, tylko wiedział, że będzie organizowany zamach przez Osamę bin Ladena i to będzie ściema, aby wejść do Afganistanu, Iraku i innych krajów. Niestety półtora miesiąca po atakach z 11 września został zamordowany przed swoim domem przez policję amerykańską. Niestety ludzie tacy jak Milton William Cooper czy ludzie, którzy więcej wiedzą, wiedzą za dużo, po prostu są zabijani. Dzisiaj społeczeństwo nie chroni takich osób i wszyscy, którzy wiedzą zbyt dużo, nie mają prawa żyć. Państwa, które są coraz silniejsze, takich ludzi zabijają. Tak było z Andrzejem Lepperem, z Falsmanem, oszołomem, czyli tak zwanych oszołomów się zabija. Lepper był oszołomem, Falsman był oszołomem. To z polskiej strony. Milton William Cooper był oszołomem, pomimo że był oficerem służb specjalnych, wojskowych, służb informacyjnych, takich WSI amerykańskich, ale pozytywnych, powiedzmy, z marynarki wojennej. Naprawdę najlepszych z najlepszych brano do tego i samo to świadczy o tym, że był nie tylko inteligentnym człowiekiem, ale bardzo wielkiej wiedzy i sprycie.
Wszystkim, co można. Zresztą to, jak on był pierwszym chyba teoretykiem spisku, który łączył wszystkie spiski, czyli tak jak mówię, trzy wielkie, czyli rząd światowy, UFO i wolna energia. Chyba przed nim nie było nikogo, kto łączył wszystkie te trzy spiski w jedno. On zaczynał w latach 80. swoje teorie. Chyba w połowie? Musiałbym sprawdzić dokładnie. Taki temat dzisiaj jest. O czym on w ogóle mówił? On mówił o Blue Beamie.
Blue Beam. Magia dla śpiących. O co chodzi? O co chodzi z tą magią, z Blue Beamem? Co to jest ten Blue Beam? O czym my w ogóle w tej chwili dzisiaj mówimy? Myślę, że większość z was kompletnie wie, o co chodzi. Kompletnie. To już jest temat dla większości ludzi, przede wszystkim ludzi, którzy się interesują tematyką teorii spisków. To nie jest żadna nowość.
To są rzeczy, które pojawiają się i cały czas gdzieś krążą wokół teorii spiskowych. Nawet ludzie, którzy się specjalnie nie zajmują teoriami spiskowymi, ale zawsze gdzieś tam sobie audycję o tym zrobią, bo to jest po prostu coś takiego, co jest fajne, ciekawe, dla niektórych straszne, ale jest, zaistniało. Natomiast zanim sobie powiemy o tym Blue Beam, co to jest i tak dalej, warto by było powiedzieć kilka rzeczy dotyczących właśnie magii ogólnie. Czym jest magia w rozumieniu rzeczy niezwykłych? Pewnie pamiętacie takiego pisarza science fiction, Arthura C. Clarka, który napisał między innymi „Odyseję kosmiczną”, ale i wiele innych. „Koniec dzieciństwa” polecam wam. Książka chyba lepsza od filmu jest. Film chyba też nie jest taki tragiczny, ale dużo gorszy niż książka. On sformułował prawa.
Dużo ciekawych rzeczy wymyślał. Poza tym, że był pedofilem. Może nie powinno się mówić o takich sprawach. Miał swoją ciemną stronę, ale miał też tę pozytywną stronę, że po prostu pisał świetne książki i sformułował trzy ważne prawa, z których jednym z najważniejszych praw, aby nam uzmysłowić, w jakim świecie żyjemy i jak wszystko się rozgrywa, jest to trzecie jego prawo, czyli każda wystarczająco zaawansowana technologia jest nieodróżnialna od magii. I w tym właśnie zakresie dzisiaj sobie porozmawiamy o magii. Magia dla śpiących. Nawet bym rzekł, że magia dla mas. Blue Beam to jest magia dla mas i dla śpiących na pewno to jest magia. Dla mas niestety dzisiaj też, masy są śpiące, ale dla takich ludzi jak słuchacze Teorii Chaosu czy Radia Paranormalium, innych radiów, które interesują się takimi sprawami, mówią, są dyskusje czy kanały wideo, raczej nie jest łatwo wkręcić w coś takiego, w Blue Beam. Ale dobrze, czym jest ten Blue Beam?
Blue Beam to jest projekt, który został zapoczątkowany, przynajmniej z tego, co wiemy, w 80. roku, 83, 84 rok. To jest według niejakiego Serge'a Monasta. Serge Monast, który oficjalnie powiedział to w 1994 roku. Powiedział o technologii, użył po raz pierwszy. Nie wiem, czy ktoś wcześniej użył, ale z tego, co wiem, chyba nie. W 1994 roku po raz pierwszy został użyty termin Blue Beam. Project Blue Beam. Projekt NASA, różnych tajnych wojskowych kręgów, który projekt ma na celu stosowanie holografii do projektów PSIO, czyli projektów psychologicznych, projektów psychotronicznych, psychologicznych, ale w szerszym zakresie psychologicznych, czyli broń psychologiczna. Tak jak mamy na przykład bronią psychologiczną jest dezinformacja.
Wojsko stosuje dezinformację. Czy służby. Bronią psychologiczną jest na przykład broń uderzająca nawet już w zakresie mocnym, wyraźnym. To nie jest już psychotroniczna w takim sensie, ale na przykład te tak zwane LRAD, czyli samochody, które uderzają w nasze zmysły, że na przykład słuch nam zabiera, czy po prostu jest taka głośność, że na progu bólu słyszalność mamy, czy na przykład, nie wiem, czy to można tak zakwalifikować, ale wiem, że to tak zwane są bronie niezabijające, nieśmiercionośne. W dużej mierze to są właśnie bronie psychologiczne, psychotroniczne. Natomiast tutaj to jest broń, można powiedzieć, że już psychotroniczna, bo Blue Beam jest dużo szerszą rzeczą, która nie obejmuje tylko i wyłącznie holografii, ale także i rzeczy, które są związane z psychotroniką, właśnie wysyłaniem silnych sygnałów elektromagnetycznych do mózgów ludzi. I jest to udowodnione, że można to robić. Między innymi pokazywał w Unii Europejskiej w 1998 roku, zaraz mam tu dokładną datę, robił to Nick Begich Junior. Doktor, który pracował w tajnych projektach. Jego ojciec podejrzewa się, że został zamordowany w 1972 roku, który też pracował w tajnych projektach.
Natomiast wracając do pana Begicha, on pokazał w Unii Europejskiej, dokładnie w 1998 roku, 9 lutego zaprezentował właśnie technologię, która umożliwia wgrywanie ludziom głosów. To znaczy, że zaczynają słyszeć głosy elektromagnetyczne. Może za chwilkę do tego wrócę, powiem, jak to się robi i jak to można robić. Powiem tak: nie wiem, bo to jest bardzo skomplikowane. Trzeba się znać, tylko w uproszczeniu po prostu powiem, na jakiej zasadzie to działa. Mało tego, że można na przykład wywołać u ludzi słyszenie głosów w swoim języku, swoim narodowym języku. Także to jest niesamowite. I wysyłać po prostu informacje, a każdy słyszy to w innym języku. I były robione tego typu eksperymenty w tajnych laboratoriach. Oczywiście nie jest to potwierdzone.
Przynajmniej nie wiem, żeby ktoś to oficjalnie potwierdził. Natomiast od whistleblowerów mamy informację, że to jest na porządku dziennym. Natomiast być może ktoś robił już tego typu eksperymenty. Całość nie jest ujawniona z tego, co tam pan Begich robił. Natomiast jest informacja, że był i przedstawił informację o HAARP, o tych właśnie broniach elektromagnetycznych. Dobrze, to od razu już może powiem, zanim wrócę do projektu Blue Beam i do Serge'a Monasta. Czym jest mózg nasz ludzki? Jest to, można powiedzieć, komputer kwantowy w uproszczeniu, chociaż pewnie nie wszyscy się zgadzają, ale z tego, co dzisiejsza nauka wie, że pracuje na poziomie kwantowym mózg i prawdopodobnie właśnie jest dosyć zaawansowanym komputerem kwantowym z jednej strony. Z drugiej strony wiemy, że w głównej mierze odpowiadają za pracę mózgu pola elektromagnetyczne. Wiemy, że można Po prostu stymulować mózg elektrostatycznymi polami, elektromagnetycznymi.
Na przykład w wielkim polu magnetycznym umieszczony mózg można spowodować, że będzie halucynacje doznał jak po narkotykach bardzo silnych, czyli dozna halucynacji. Głosy, słyszenie, widzenie różnych rzeczy, które nie istnieją. To były robione eksperymenty wiele razy i to są fakty. Tak samo z polem elektrostatycznym mocnym też. I tak samo z chemią. Jeżeli zażywamy jakieś substancje, to jest chemia, to są chemie. Chemicznie można też mózg stymulować, aby można było widzieć rzeczy, których nie ma. LSD na przykład, czy inne substancje różne. Ayahuaska z takich bardziej znanych i to jest po prostu fakt. Natomiast mózg, jeśli chodzi o chemiczne reakcje, chemiczne bardziej odpowiadają za, tak na co dzień, za zapamiętywanie, przypominanie różnych rzeczy.
Tutaj przekaźniki chemiczne są. Ja nie wiem. Ja mówię tak tyle, co gdzieś tam przeczytałem w materiałach. Nie jestem neurobiologiem i mogę jakieś błędy tutaj popełnić. Także nie bierzcie tego za dobrą monetę, sami sprawdźcie to. Natomiast pola elektrostatyczne w mózgu, elektryczne. Mózg można powiedzieć, że jest wielkim takim, nie elektrom, źle powiedziałem. Taką wieżą Tesli jakby. Taką zakończoną. Jak mamy wieżę Tesli, to mieliśmy Wycliff Tower i ten sam czubek.
To mózg. Gdzie tam się te pola elektrostatyczne kumulują, gromadzą. I Tesla używał to jako, strzelał z takiej wieży, zasilał jakieś żarówki oddalone o wiele metrów od tej wieży i tak dalej. Setki metrów od wieży. Natomiast tutaj można sobie wyobrazić, że mózg, bo nasze ciało też jest elektryczne. Serce. To wszystko opiera się też na elektryce. Natomiast mózg jest bardzo silny. Silne pola elektryczne są w mózgu i to możecie nawet sprawdzić sobie, że mózg może stać się anteną bardzo mocną. Jeżeli na przykład chcecie otworzyć sobie samochód i macie słabą baterię w pilocie, to jeżeli przytkniecie tutaj do głowy, najlepiej właśnie czy do czoła, czy tutaj pod brodę, to zobaczycie, że zwiększy wam się zasięg tego pilota bardzo mocno.
Ale to tak w uproszczeniu. Natomiast tutaj o co chodzi z panem Nickiem Gigem, który właśnie przeprowadzał tego typu eksperymenty, brał udział w takich eksperymentach i o nich opowiada. Mówił właśnie twierdził, że odkryto, że w pewnych rejonach mózgu mózg zapamiętuje obrazkowo, bardziej obrazkowo, dźwiękowo. To znaczy w pewnych rejonach mózgu aktywuje pewne komórki i one na przykład zapamiętują te komórki. Nie wiem. Myślimy o pomidorze i mamy pomidor. Mamy pomidora. Zapamiętujemy, czy jesteśmy Brytyjczykiem, czy Francuzem, czy Polakiem, czy Niemcem. Zapamiętujemy w tych samych, zbliżonych po prostu miejscach w mózgu. Okazuje się.
I język jest jakby wtórną rzeczą do zapamiętywania rzeczy. Czyli kojarzymy pomidora, jak wygląda. Jeżeli ktoś jest na przykład niewidomy, to kojarzy dźwiękowo. Tutaj akurat nie wiem z niewidomymi, czy jest tak samo, ale może inaczej jest. Natomiast kojarzy dźwiękowo, ale może skojarzyć na przykład dotykowo, czy zapachowo, czy smakowo. Tak chyba kojarzy bardziej może niewidomy. Tego akurat nie wiem, ale już mówmy o widzących osobach, to że widzi jak wygląda, bo wzrok jest największym, najważniejszym zmysłem i zapamiętuje w tych obszarach mózgu. I okazuje się, że stymulowanie tych mózgów, jeżeli wiemy, mamy na przykład książkę i wiemy, jakie częstotliwości, w jakich rejonach, na jakie częstotliwości, jakie reagują i w jakich miejscach należy stymulować mózg, jakimi falami, jak one muszą wyglądać te fale, mieć jaki przebieg. Okazuje się, że możemy stymulować te obszary mózgu, gdzie zapamiętywane są dane słowa i pod wpływem tego każdy może na przykład przy zwiększonym bardzo mocnym polu elektromagnetycznym wysłanym w mózgi ludzi, jakby nawet jeżeli będą ludzie posługiwali się zupełnie innymi językami, jeżeli wyślemy, żeby pomyśleli o pomidorze i żeby usłyszeli dźwięk pomidor, to wystarczy właśnie w tych rejonach aktywować te komórki polem. To nie jest proste.
Ja to w bardzo uproszczeniu mówię, ale takie już od wielu, wielu lat są urządzenia. To mówię Nick Begich w 98 roku to prezentował w Unii Europejskiej. Nie wiem, czy wtedy też nie była przypadkiem pani Kilde z Finlandii wtedy, ale tutaj nie widzę żadnych informacji, że ona była wtedy, bo ona też została zamordowana. Zajmowała się właśnie tymi sprawami sterowania psychotronicznego ludzi, czyli mind control. Tylko takie Mind control na serio. Mówię wam, mind control na serio. Czyli wysyłamy silne promieniowanie elektromagnetyczne odpowiednio zmodyfikowanej fali i wszyscy ludzie zaczynają słyszeć i widzieć. Widzieć może niekoniecznie, ale słyszeć przynajmniej, pomidor. Jeżeli mamy taką technologię, to już jest jeden element bardzo ważny do Blue Beam Project. Blue Beam Project to oczywiście holografia.
Zaraz sobie porozmawiamy o holografii. Natomiast z jednej strony mamy dźwiękowe programowanie ludzi, żeby słyszeli głosy. To jest bardzo ważne, bo sama dzisiaj holografia ludzi nie przekona. Umówmy się, w różnych miejscach. Pamiętam, na początku lat 90. byłem w Disneylandzie i widziałem ducha jak żywego, który był hologramem. Zielony, był jednokolorowy, zielony jak w filmie „Ghostbusters”. Inny kształt miał ten duch, inaczej wyglądał, ale też zielony był i niesamowicie wyglądał jak żywy. Nie wiem, czy duch może wyglądać jak żywy, ale tak wyglądał. To zrobiło na mnie piorunujące wrażenie i widziałem później różne hologramy, ale nie były tak dobre jak ten z Disneylandu.
Disneyland, Hollywood. Amerykanie mają dużo lepszą technologię niż ludzie, którzy sobie robią jakieś pokazy samochodów, bo widziałem jakieś pokazy samochodów, też tam robili hologramy jako samochody. To kiepskie było. Natomiast technika holografii jest już bardzo posunięta do przodu. Pierwszy hologram, 1962 rok. 1962 rok, pierwszy hologram wytworzony. Od tego czasu trochę lat minęło. Ponad 50 lat, ponad pół wieku minęło. Prawie 60 lat, więc to naprawdę jest na bardzo wysokim poziomie. Widziałem na początku lat 90.
w Disneylandzie i mówię wam, że to wyglądało naprawdę rewelacyjnie. Dużo lepiej niż w programie „Sonda”, dużo lepiej niż to w internecie, co możecie oglądać. Bo też to, co oglądacie w internecie, to jest oszustwo. Te jakieś tam z Dubaju, z jakiegoś innego, śmiechy-chichy. Jakby to było, mieli taką technologię, to by było super, ale to jest oszukana technologia. Oni tam robią podwójną ekspozycję, że po prostu jest monitor, coś nagrywają drugą kamerą na dwa obrazy. Także to są jakieś takie oszukane rzeczy. To nie wygląda tak, jak tam pokazują wszystko, że to jest ekspozycja do internetu czy do komputera ekspozycja. Natomiast widzieliście na pewno na koncertach różnych, Madonna czy Tupac. Tupaca był zrobiony hologram czy jakiejś artystki takiej.
Bardzo mi się podobał, chyba to w Japonii było, gdzie była manga, śpiewająca artystka mangowa. Źle odpowiedziałem. Artystka kreskówkowa, artystka manga czy narysowana, gdzie podłożony był głos prawdziwej kobiety, artystki i to robiło wrażenie. Naprawdę to świetnie wyglądało. Tam już nie było takiego triku jak ta orka gdzieś tam i woda chlapie się, i tak dalej. Te hologramy niby 7D piszą, 5D, milion D. Nie, to są bzdury, to są oszustwa. Nie mówię o takiej holografii, tylko mówię o prawdziwej holografii, że nie odróżnia się od żywej istoty. Dopóki nie złapiemy tego hologramu, to nie wiemy, czy to jest żywe, czy to jest kopia, czy to jest prawdziwe. Czy to jest żywa istota, człowiek, czy jakaś rzecz, która istnieje, czy to jest po prostu fikcja, hologram, rzecz, kopia, która nie istnieje, tylko wizualnie jest wyświetlana.
Także mówię, na początku lat 90. to widziałem i zrobiło na mnie piorunujące wrażenie. To był jednokolorowy hologram. Dlaczego jednokolorowy robi większe wrażenie? Bo jest dużo łatwiejszy, bo wystarczy tylko jedną barwę mieć lasera, natomiast wielokolorowy wymaga czterech barw. Pewnie tutaj komputerowcy, informatycy, hakerzy wszyscy wiecie. Czyli RGB: red, green, blue. Z tych trzech laserów, czyli jak mamy czerwony laser, zielony, niebieski, można stworzyć wszystkie barwy. Wszystkie. 16 milionów barw i już oko więcej nie rozróżnia.
Niektórzy twierdzą, że niektórzy rozróżniają więcej, nawet są ludzie, co 200 milionów podobno rozróżniają. Ale umówmy się, dla standardowego człowieka to już 16 milionów barw w zupełności wystarcza. Chyba nawet 65 tysięcy. Większość też, szczególnie facetów, może mieć kłopoty z barwami. Raczej kobiety mają lepszy zmysł rozróżniania barw. Jeśli chodzi o holografię, jest ona na bardzo wysokim poziomie. To, co mogliście na koncertach hollywoodzkich zobaczyć, właśnie tego Tupaca czy gdzieś. Zresztą już kilkanaście lat temu było chyba. Czy Jacksona teraz też robiono. To robi wrażenie, bo to kolorowy już jest.
To są już kolorowe hologramy i naprawdę na wysokim poziomie. A teraz się wciska kit ludziom, pokazuje się szkiełka jakieś, przykłada się telefon i tam jakiś hologram się pojawia. Takie bzdurki trochę, takie uproszczone mocno rzeczy, pseudo takie hologramy. Natomiast prawdziwy hologram to jest przeżycie. Szczególnie, że on jest wyświetlany, wygląda jakby był Jak żywy, pomimo że ducha widziałem. Był jak żywy duch. To jest z drugiej strony. Czyli mamy dwie strony tego projektu Blue Beam. Mamy hologram i mamy dźwięk, który może być słyszany bezpośrednio w mózgu, bezpośrednio w umysłach u ludzi. Z mózgu do naszych zmysłów.
Czyli pomimo, że nie słyszymy nic, to słyszymy. Czyli halucynacje dźwiękowe. Można pomyśleć, że halucynacje można wywołać obrazowe, natomiast myślę, że one są dużo bardziej skomplikowane. Wzrok jest dużo bardziej skomplikowany. Czyli żeby wywołać halucynację obrazową i żeby wszyscy to samo widzieli, jest to dosyć skomplikowaną sprawa. Natomiast wywołanie językowe, gdzie wiadomo, w których miejscach zapamiętujemy dane słowa i ludzie podobnie zapamiętują. Pomidor w tym samym miejscu. Większość ludzi słowo „hologram” w jakimś miejscu, ale na przykład Jezus w jakimś miejscu się zapamiętuje. Bo to nie będą jakieś słowa skomplikowane, bo niektórzy ludzie może nigdy nie słyszeli danego słowa, więc u nich pojawi się jakiś zgrzyt w tym. Pojawi się jakieś niezrozumienie.
Natomiast to muszą być proste frazy. Taki pan Jan z pod budki z piwem te wszystkie słowa zna. O to chodzi. Już się domyślacie, o co chodzi w tym Blue Beam. Projekt NASA, który właśnie ujawnił pan Serge Monast, który był teoretykiem spisku, miał sukcesy, bo po prostu był wtajemniczony w te wewnętrzne kręgi masońskie i nowego porządku świata i ogólnie tych rzeczy, które są nam nieznane. On był teoretykiem spisku. Też w latach 60. zaczynał, w Quebecu mieszkał, czyli w Kanadzie francuskiej. Jego językiem był francuski. Z zawodu był dziennikarzem, literatem, natomiast też był teoretykiem spisku.
I dlaczego uważam, że to, co on podał, jest prawdą? W swoim eseju, można znaleźć w internecie, nazywa się on nawet, dotyczący Blue Beama, „The Greatest Hoax. Project Blue Beam Transcript”. Można to znaleźć w internecie. Jest sporo miejsc, gdzie to można znaleźć. Także bardzo fajne. Dlaczego też czasami się potwierdza, że to, co człowiek mówił, robił, miało sens i było ważne? Że dostał zawału serca. Zmarł dwa lata po tym, jak ujawnił informację o projekcie Blue Beam. Także można powiedzieć, że przypadek.
Natomiast zawały serca z reguły się zdarzają, wywoływane przez służby. Był dosyć młody. Miał 50 kilka lat wtedy. Zmarł miał 51 lat. To bardzo młody jeszcze człowiek jak na człowieka, który miał po co żyć i miał wolę życia, można powiedzieć. Także chyba przed nim nikt nie posługiwał się terminem Project Blue Beam, czyli Projekt Niebieski Promień i wiemy już, o co chodzi. Czyli chodzi o broń psychologiczną, aby stworzyć jakąś dezinformację masową. Na razie jeszcze zostawmy te biedne spodki i kosmitów, ale to było w latach 60. Był w projekcie. Ottajniono wraz ze sprawą Watergate dużo więcej informacji.
Ottajniono nie tylko sprawę Watergate, ale właśnie między innymi takie niecne plany, że prezydent, już nie wiem który, prawdopodobnie po Kennedym to był Johnson. Być może Johnson. Nie jestem na 100% pewny. Natomiast ottajniono te dokumenty, że chciano czy wyświetlić Jezusa, czy Maryję zawsze dziewicę. Chciano wyświetlić na Kubie ludziom z łodzi podwodnej hologramy na niebie i żeby ujrzeli właśnie tą osobę. I po hiszpańsku też jakieś rzeczy, żeby doprowadzić do rewolty, żeby obalono komunistycznego satrapę, czyli Fidela Castro. Puścić też z głośników rewolucyjne nawoływania Jezusa czy Maryi zawsze dziewicy. Wtedy nie było kolorowych hologramów, natomiast były już wtedy jednobarwne. Wtedy chyba był już niebieski laser. Może się mylę, ale zielony był na pewno, niebieski chyba też.
Wiele różnych laserów próbowano. Czerwony był rubinowy, więc prawdopodobnie by stosowano niebieski laser ze względu na to, że to niebiańskie były. Problem był, że był jednokolorowy, ludzie mogli się połapać, że to jakaś ściema. Natomiast z tamtym jeszcze nie zrobiono tego oczywiście, bo technicznie nie byli przygotowani jeszcze wojskowi i stwierdzono, że to nie da rady. Technologia jest zbyt prymitywna. W latach 60. to było w powijakach jeszcze i można było wyświetlić, ale raczej nie było to skuteczne. Natomiast stwierdzono, że być może ludzie mogliby się nabrać na to, że uwierzyliby, że to prawdziwa jest Maryja. Maryja zawsze dziewica czy Jezus, który mówi coś. Mogliby się nabrać, natomiast nabrałaby się pewnie mała grupa ludzi, bo trzeba było zebrać dużo ludzi.
Nie 100 osób, nie 50, nie 10 osób, tylko trzeba było tysiące zebrać. A to było trudne do wykonania, bo nie było takiej techniki, nie mogli wyświetlić na cały kraj. Mogli tylko wyświetlić z brzegu, że tylko część mieszkańców jakiegoś miasteczka mogła to zobaczyć. Stwierdzono, że nie było skuteczne i nie zrobiono tego. Natomiast w planach to było i były przygotowania, wydawano pieniądze na sprzęt i tak dalej. Także takie rzeczy być może próbowano też. Tego nie wiemy, że próbowali tą technologię już wtedy, w latach 60. Natomiast nie było wtedy to nazwane Blue Beamem, projektem niebieskiego promienia, czyli Project Blue Beam. Natomiast od lat 80. ten projekt powstał i miał służyć wyświetlaniu różnych rzeczy, może właśnie Chrystusa, może czegoś tam w różnych sprawach.
Być może to było testowane i robione. Też tego się nie dowiemy, bo nie ma dokumentów na ten temat, że było wyświetlane. Być może tak było. Natomiast na pewno w ostatnim czasie, nie wiem, czy nie dwa lata temu, jakiś czas temu Chińczycy wyświetlili całe miasto w projekcie Blue Beam. Widać było, że technologia jeszcze niedopracowana, jednokolorowe to było miasto. Jeżeli dobrze pamiętam, to jeden kolor był użyty, ale był widać wyraźny hologram. W chmurach pojawiło się miasto i mówi się, że to Chińczycy zrobili, bo nad terytorium Chin, więc raczej prawdopodobnie robili to Chińczycy. Bo jeżeli my wiemy o tym, że Amerykanie mają ten projekt niebieskiego promienia Project Blue Beam wdrożony od lat 80. już pracują nad nim, to Chińczycy też to wiedzą. Przecież to nie są jełopy.
Może ludzie od pana Macierewicza nie wiedzą o tym i polskie wojsko się nie interesuje takimi sprawami, się mało czym interesuje, natomiast powinni też wiedzieć o takich sprawach. Natomiast Chińczycy na pewno wiedzieli i od wielu lat już robili tego typu rzeczy, próbowali, więc takie miasto wyświetlili. Natomiast nie jest to jakość tego, co Hollywood przedstawia. Trzeba powiedzieć, że Hollywood to robi też na małą skalę, taką trochę oszukaną, że to nie jest na chmurach Jacksona wyświetlają tylko w jakimś miejscu na scenie, gdzie te wiązki lasera mogą odpowiednio być wysłane i stworzyć iluzję. Czy właściwie laserów, bo to trzy lasery muszą być. Chyba że może być światło monochromatyczne białe, czyli może być laser biały na przykład, czyli światło białe i wtedy też jest sposób. Za chwilkę opowiem o tych holografach, technicznych sprawach. To jest bardzo ważne, żebyśmy wiedzieli, czym jest holografia, co można za pomocą holografii zrobić, a czego nie można. Czy holografia to są obiekty 3D, czy nie są obiekty 3D? Bo to też jest ważne, bo są różne holografie.
O tym mało kto wie, że nie każda holografia jest trójwymiarowa. Niektórzy myślą, że jest. Mówią, że hologram to jest trójwymiarowy. Nieprawda. Nie każdy hologram jest trójwymiarowy. Złudzenie trójwymiaru jest, ale nie jest ze wszystkich stron. To już zostawmy może pana Serge'a Monasta. On to ujawnił, później zmarł w tym temacie. Oficjalnie zmarł, zawał serca. Okej, miałem chwilkę poprowadzić bez odbierania telefonów i jeszcze może chwilkę tylko zadam kilka pytań wam.
Jak rozpoznać hologram? Albo te pytania na później zostawię. Natomiast wam rzucę, żebyście się zastanawiali. Po pierwsze, jak rozpoznać hologram, jeżeli nie możecie go dotknąć? Co nie jest trudne. Nie jest trudne, bo technologia hologramów myślę, że nie jest jakaś kosmiczna, na poziomie cywilizacji drugiego typu w skali Kardaszewa. Jak rozpoznać hologram? To jest po pierwsze. Po drugie, to już wam wyjaśniłem, czy wszystkie hologramy są trójwymiarowe. To już wam wyjaśniłem, że nie, więc już nie musicie się zastanawiać.
I jeszcze ciekawa sprawa jest, jak tworzyć hologramy trójwymiarowe, jak tworzyć kolorowe. To już troszeczkę wam też wyjaśniłem. I czy w holografii jest potrzebny ten przedmiot, który chcemy umieścić na hologramie. Tego typu pytania. Ale ten najciekawszy, jak rozpoznać hologram, myślę, że jest najistotniejszym pytaniem. Jak to zrobić? I czy hologramem może być dźwięk na przykład? Czyli nie mamy obrazu, tylko mamy dźwięk. Hologramem może być dźwięk pod tym względem. Tego typu pytanka.
Okej, podam wam telefon. Telefon 32 728 13 45, skype: torechoso.com. Za chwilkę jeszcze chciałbym porozmawiać o holografii. Już ktoś dzwoni telefonicznie. Dobrze, za chwilkę wam powiem, jak wytworzyć. Ktoś dzwonił. Dzwoni jeszcze raz słuchacz telefoniczny. Nie zdążyłem odebrać po prostu. Mam nadzieję, że jeszcze ktoś zadzwoni. Dobra, to co?
Będę zaczynał. Nieznany numer dzwoni. To wiem, kto będzie dzwonił, więc nieznanego numeru to będzie trollowanie. Tutaj mam informację jeszcze na czacie. Monochromatyczne białe światło to wewnętrzna sprzeczność. Aha. Ale zaraz, Monitorze. Jeżeli jest na przykład dioda biała, wydaje mi się, że nie masz racji, Monitorze, że może być monochromatyczne białe światło. Ale mówię, nie jestem specem, ale wiem, że na przykład jest LED, czyli jest świecąca dioda biała. Wiem, że Japończycy chyba to wynaleźli.
To było bardzo ważne odkrycie, żeby można było robić różne triki. A tutaj „Latające miasta wygląda słabo” pisze anonim. Słabo wygląda. Nie twierdzę, że Chińczycy mają poziom amerykański. To, co widziałem nie w Hollywood, tylko w Disneylandzie, to było znacznie lepsze. To było po prostu jak duch żywy był. Był blisko, bo był półtora metra ode mnie, więc bardzo blisko. Można było go dotknąć. Próbowałem dotknąć, ale nie można było. Tutaj jeszcze Monitor pisze, że biały można rozszczepić na wiele barw.
Możesz stworzyć białe światło z różnych świateł. Ale masz na przykład tak jasne światło, że już wydaje się białe, niebieskie. Jest czerwone światło, potem idzie przez zielone, czerwone, żółte, zielone gdzieś tam się pojawia i potem do niebieskiego idzie. Tam świecą jak gwiazdy. Ale mówię, ja się nie szczepiam, nie stwierdzam, bo nie chcę tutaj czegoś głupiego powiedzieć. Natomiast jeśli chodzi o tworzenie hologramów. Co jest potrzebne do wytworzenia hologramów? Jest potrzebna interferencja spójnego światła. Ale z czym? Jeden oświetlamy spójnym światłem, jak na przykład światło lasera.
Możecie sobie wyobrazić światło lasera. Jeszcze mam świetne pytanie dla was, o którym zapomniałem. Czy hologram można wytworzyć w próżni, na przykład w kosmosie? Czy hologram można w kosmosie wytworzyć? Widzicie, fajna sprawa, nie? Nikt takich chyba nie zadaje pytań. Ja mam taką tutaj do fizyki książeczkę i też o hologramach jest w holografii. „Fizyka. Poradnik encyklopedyczny”. Zapłaciłem za to dawno, dawno temu 26 złotych.
Każdy powinien coś takiego mieć. Małą taką. Ona ma dużo stron, prawie 700 stron, ale to każdy powinien w domu mieć. Przynajmniej to są podstawy fizyki i bardzo fajne. Tak, więc na te pytania później sobie odpowiemy, jakie są. Z tym próżnią. I jak rozpoznać hologram? Tak. Jak wytworzyć? Musimy mieć spójne światło przede wszystkim, musimy je rozszczepić w dwie wiązki.
Jak oglądacie program „Sonda”, to wiecie, jak to jest, ale jest dużo różnych fajnych programów. Teraz na YouTubie dużo śmiecia jest z Dubaju i innych dziadostw pokazujących, źle jak to wygląda. Ale dobra. Jest słuchacz. Za chwilkę, słuchaczu, ciebie odbiorę. Już jesteś na linii. Tylko jeszcze dokończę, jak zrobić hologram. Jeden promień odbijamy, drugim oświetlamy obiekt i na kliszę fotograficzną specjalną, czy też taką siatkę, specjalna klisza musi być holograficzna, może być filmowa też. Po prostu rzucamy obraz tego światła z odbitą wiązką i uzyskujemy nie obraz rzeczywisty, tylko interferencyjny obraz sumy tego promienia i promienia, który omiótł ten przedmiot, który chcemy, żeby się znalazł. I na tej kliszy nam się to nagra.
I później wystarczy, że na tą kliszę rzucimy ten sam promień światła odbity, żeby przeszedł przez tą kliszę i uzyskujemy obraz pozorny z jednej strony, a z drugiej obraz holograficzny, który jest nieodróżnialny. Nieodróżnialny to dużo powiedziane. Zależy, jakiej jakości mamy zrobione te interferencyjne prążki. 3D polega na tym, że mamy dużo takich. Dobra, za chwilkę przejdę do tych 3D, do bardziej szczegółowych, ale z nami jest słuchacz telefoniczny. Witaj, słuchaczu, skąd dzwonisz?
[01:27:31] - Dobry wieczór, ja dzwonię ze Szczawnicy. Takie mam pytanie, bo wspomniałeś o różnych hologramach, a na przykład te objawienia w Fatimie. Czy to mógł być hologram, czy to jeszcze nie były te czasy, jeszcze nie było tej technologii?
[01:27:43] - Nie było technologii. Czyli pytanie, jeżeli to był hologram. Mógł być oczywiście, bo to wielu ludzi widziało. Dobrze mówię czy nie? Nie, tylko te dzieci chyba widziały. Przecież jak to było?
[01:27:53] - Chyba tak. Chyba te dzieci właśnie, to mniejsza ilość osób.
[01:27:56] - Te dzieci to mogły być, wgrane w głowy. Czyli to mogła być halucynacja tych dzieci, czyli bronią elektromagnetyczną mógł ktoś wysłać do tych dzieci informację. Czyli nie musiał być hologram fizyczny, prawda? Nie musiało być laserem gdzieś wyświetlone, ale tak czy inaczej, technologii, żeby to robić, wydaje mi się, że nie było jeszcze wtedy. To był który? 1917? Czy siódmy? 1917.
[01:28:22] - Już nie pamiętam. Ale to było przed wojną.
[01:28:24] - 1917 rok to był, ja pamiętam. Nie pamiętam tych czasów, tylko pamiętam datę. Więc nie wiem. Technologii chyba nie było takiej psychotronicznej. Wiadomo, emitery Tesla były już, emisji fale elektromagnetyczne były, ale żeby zrobić tego typu rzeczy, to chyba Ziemianie nie mieli takiej technologii. Więc jeżeli już, to nie był szatan, nie był Bóg, nie była Maryja, która się pojawiła, tylko to było na przykład wytworzone przez jakąś obcą inteligencję. Ta Maryja została wytworzona. To technologia wykraczająca wtedy poza nasze możliwości. Dzisiaj, już 100 lat później, ta technologia jest. Ale to najlepsze armie świata dysponują, najlepsze tajne.
Polska na przykład nie sądzę, żeby miała tego typu broń. Być może Rosjanie mają.
[01:29:30] - Teraz odpowiadasz częściowo na pytanie, które ci chciałem zadać. Bo kto za tym stoi? Czy to są właśnie jakieś armie, czy to są bardziej te słynne trzy litrowe agencje?
[01:29:41] - Cztero. To akurat NASA było. Z tego, co mówił pan Serge Monast, on twierdził, że to NASA. On z informatorów, od swoich whistleblowerów twierdził, że to jest projekt NASA, ten właśnie Project Blue Beam.
[01:30:00] - Bo bardziej spodziewałem się, że to mogą być te trzy litrowe agencje typu DHL na przykład.
[01:30:05] - Aha. Nie, absolutnie nie.
[01:30:10] - Dobra.
[01:30:11] - Tylko tyle chciałeś, tak?
[01:30:12] - Jeżeli może czasu nie zajmuję.
[01:30:15] - Dziękuję bardzo. Dziękuję. Musiał człowiek sobie strolować. Ale to chyba tak wszyscy rozpoznają. Ja nie rozpoznaję tych trolli. To jest problem. Ale pytanie było dobre. Akurat trolla o tym, czy mogła być zastosowana psychotronika, czy też holografia. Holografia chyba nie. Chyba że ten cud słońca, coś tam się działo, że była zastosowana w tym holografia.
Nie wiem, nie byłem, nie widziałem. Trudno mi powiedzieć. Natomiast wydaje mi się, prawie niemalże prawdopodobieństwo graniczące z pewnością, że ludzie nie mieli wtedy takiej technologii, aby mogli tak zmanipulować te dzieci. Czy tych ludzi, którzy też tam stali. Więc to musiała być przede wszystkim obca cywilizacja, obca inteligencja, pomijając szatana. Czy Boga. Jest kolejny słuchacz telefoniczny. Witaj słuchaczu, skąd dzwonisz?
[01:31:39] - Witam, dzwonię z Islandii.
[01:31:42] - Witaj. Widzę, taki dziwny przedrostek jest. Na Islandii ktoś słucha teorii? Aż się nie chce wierzyć.
[01:31:50] - Już słuchałem ciebie, nawet zanim jeszcze tu przyjechałem, także po prostu kontynuuję. Ciekawy temat dzisiaj.
[01:31:57] - Jak na Islandii? Może opowiesz, bo to trochę egzotyczny kraj. Irlandia, Wielka Brytania, Francja, Niemcy to kraje głównie wybierane, Norwegia teraz, ale Islandia to trochę koniec świata zupełny. Patrzę tutaj mapę.
[01:32:10] - Dosyć odizolowane miejsce, ze swoją specyfiką. À propos trochę może związane z hologramami, to zorze są teraz widoczne w ostatnich dniach, ale to jest akurat działanie elektromagnetyczne słońca.
[01:32:31] - Zgadza się, ale to z hologramami chyba ma niewiele wspólnego. To po prostu jest zjawisko HAARP-a więcej.
[01:32:36] - Rzuciłem mówić. Tak, bardziej.
[01:32:39] - Tak. Zawsze mnie śmieszy, sorry, że tak ci przerwę. Teoretycy spisku, tacy pseudo, którzy robią jakieś filmiki, zawsze wrzucają HAARP, Blue Beam Project, wszystko naraz i mówią, że to z HAARP-a dzieje się. W ogóle nie mają pojęcia ani o technologii, ani o niczym, a już wszystko wiedzą. Że HAARP-em robią, promieniowaniem wrzucą ludzi, zapromieniują. Gdyby tak się to prosto dało zrobić, to by już to robili, by ludzie słyszeli różne głosy i tak dalej. Nie da się tak prosto zrobić. To jest ściemnianie po prostu. To, że ten projekt Project Blue Beam istnieje, to jest fakt. Ale to, co się robi dzisiaj, ludzie opowiadają bzdety takie, że nie warto tego słuchać, że HAARP uruchamiają i wszyscy nagle słyszeli o Jezusie, kosmity i tak dalej.
Nie tak. Wróćmy do tych podstaw holograficznych. Ale okej, oddaję ci głos, bo trochę zagadałem.
[01:33:45] - Zgadzam się z tobą, że to na pewno jeszcze nie jest w takiej fazie rozwinięte, żeby mogli z tego taki użytek zrobić totalny. Są na pewno jakieś w tym kierunku czynione badania i tak dalej, już pewnie od wielu lat. Gdyby mieli możliwość, to na pewno by to wykorzystali, tak jak mówisz. Cóż mogę dodać jeszcze?
[01:34:20] - Coś w tym jest. Ja myślę, że przygotowują się do tego. Dzisiaj technologia, żeby to zrobić, co na przykład zrobiono dzieciom w Fatimie, to jest. Na nie masową skalę, tylko w danym miejscu zgromadzenia. Tak jak na przykład Jacksona puszczą, że będzie tańczył, śpiewał i tak dalej, będzie nieodróżnialny od Jacksona. Taka technologia już jest. Ona już nawet jest cywilnie, cywilnie pokazują te rzeczy, więc to, co ma wojsko i te tajne laboratoria mają na znacznie wyższym poziomie. Natomiast pytanie jest, na ile to będzie wiarygodne? To może być troszeczkę za słabo jednak, bo ludzie coraz więcej widzą różnych rzeczy, coraz więcej widzą, wiedzą. I to już nie są prostaczkowie z Kuby, którzy nigdzie nie widzieli nawet telewizora, czy wtedy nie widzieli, więc mają małe pojęcie o tych wszystkich rzeczach.
Ale okej.
[01:35:25] - Na pewno ci, którzy póki co mają jakąś władzę w tym świecie, są uzbrojeni w różne technologie. To jest na pewno. Ale jest jeszcze ta druga strona duchowa. I wydaje mi się, że technologia technologią, ale pewnych rzeczy po prostu nie da się kontrolować. I tak jak mówisz, że ludzie są coraz bardziej świadomi, też wydaje mi się, że coraz więcej jest jednostek na naszej planecie, które po prostu, już nie chcę w jakieś too ezoteryczne rzeczy wchodzić, ale oddziaływują na pewno na innych, pobudzając ich do bardziej świadomego życia. To są te dwie strony medalu. Jest duch i materia.
[01:36:30] - Tak, ale ducha nikt nie widział. Oprócz tego, co ja widziałem w Disneylandzie.
[01:36:34] - Chodzi mi bardziej o ten dualizm, który występuje. W zasadzie wszystko jest duchem, można powiedzieć. Materia jest też zagęszczoną energią.
[01:36:47] - Mocno filozoficzne rzeczy. Niby niekoniecznie filozoficzne, bo to w fizyce też jest, racja, takie rzeczy. Ale czy możemy uprościć, że energia jest duchem? Czy to nie jest zbyt duże uproszczenie, że energia to jest duchem? Bo tak naprawdę my też mamy energię w sobie. Oprócz materii mamy też energię. To pole elektromagnetyczne, które mózg wytwarza, bez których nie moglibyśmy żyć, to jest energia, to nie jest materia.
[01:37:15] - Tak, ale sam wiesz, że na przykład można wszystkiemu przypisać w zasadzie długość fali, nawet i obiektom materialnym. To jest jakaś skala na pewno.
[01:37:27] - To jest chyba troszeczkę bardziej skomplikowane, bo teoretycznie nawet w tej chwili już wiem, że fizycy dochodzą, że nie tyle fale nawet co pola, czyli że każda cząstka może być polem, a nie falą, czyli trójwymiarową falą. Nie trójwymiarową, tylko dwuwymiarową falą, polem. Ja nie do końca wiem, o co chodzi, ale coś takiego wyczytałem w książkach popularnonaukowych o fizyce. Nawet już w latach 50., 60. takie rzeczy postulowano i sprawdzano doświadczalnie, że faktycznie tak jest. To nie są jakieś wymysły, a fala to jest uproszczenie, żeby badać, sprawdzać długość fali i tak dalej. A to jest wszystko trochę bardziej skomplikowane niż nam się wydaje.
[01:38:17] - Jesteśmy skazani, nawet posługując się językiem i pojęciami, które ten język wytworzył, na wyrażanie swoich myśli niezbyt precyzyjne, bo to są tylko pojęcia. To jest nasza próba opisania rzeczywistości, w której się znajdujemy.
[01:38:46] - Jasne. Czy chcesz wziąć udział w konkursie, ale bez nagrody? Miałem te pytania dwa.
[01:38:52] - O samej frajdy.
[01:38:53] - Czyli tej o próżni. Może inaczej. Jak rozpoznać hologram? Takie pytanie bez sensu.
[01:39:06] - Wydaje mi się, że jakiś ośrodek musi być, w którym hologram można by było wytworzyć.
[01:39:11] - Racja, więc nie będzie hologramu w próżni. Zgadza się?
[01:39:16] - Co prawda ponoć nie istnieje całkowita próżnia, ale być może jest na tyle znikoma.
[01:39:23] - Laser jest niewidoczny. Dlatego jest widoczny, bo mamy chmury, mamy cząstki, na których on się załamuje i go widzimy. Natomiast właśnie w kosmosie to filmy science fiction robią dużo złego, że tam strzelają laserami i te lasery widać, a tak naprawdę ich by nie było widać. Jeśli dobrze mówię, bo może się mylę.
[01:39:48] - Też mi się tak wydaje.
[01:39:51] - One lecą, to znaczy promień jest. Ja nie mówię, że promienia nie ma. Promień lasera jest, tylko on jest niewidoczny dla nas, bo nie ma żadnego ośrodka, jakiegoś kurzu, nie ma jakichś cząstek, na którym ten laser byłby widoczny. Więc jest przepływ energii, ale niewidoczny dla nas. Sorry, mogą być jakieś przebłyski, bo wiadomo, że faktycznie ta próżnia w kosmosie, to tam jest trochę jakiegoś pyłu, ale to w bardzo małych ilościach. To po prostu jest za mało, żeby było to widoczne. Więc tak, hologram będzie niewidoczny w próżni. To jest jedna sprawa, a jak rozpoznać? To jest ciekawa rzecz. Nie wiem, czy ktoś zwrócił na to uwagę, ale to jest fajna sprawa.
[01:40:41] - Ja nie mam pomysłu.
[01:40:43] - To ja podpowiem, że chodzi o cień. Hologram nie daje cienia.
[01:40:51] - Tak jak wampiry.
[01:40:53] - Właśnie, coś w tym jest, że po prostu przeoświetlenie. Dlatego jak hologramy się wyświetla, to chyba robią tak oświetlenie, żeby było jakoś z góry i tak dalej, żeby nie było cienia. Czyli z wielu punktów się oświetla i żeby nie było widać, jak się obok postawi prawdziwą osobę, to żeby nie było widać. Chyba że mają technologię, że cień mogą robić odpowiednio. Więc może są takie technologie, że cień produkują też. Nie wiem. To akurat jest wyższa szkoła jazdy. Tak jak w grach komputerowych cień też już jest. Kiedyś nie było cienia, bo to było zbyt skomplikowane, żeby cień zrobić do postaci i tak dalej, a teraz już wszędzie te cienie są, cieniowanie, jak światło pada, jest to wszystko robione. Kto wie, jak zaawansowane są.
Z tego, co wiem, nie wiem, czy słyszałeś o takim panu, który się nazywa John Lear.
[01:41:59] - Coś mi się obiło.
[01:42:00] - On był synem Billa Leara, twórcy Lear Jet, firmy, która produkowała superszybkie samoloty. Między innymi na przykład Blackbird.
[01:42:10] - Pasażerskie były czy jakieś militarne?
[01:42:13] - Militarne i pasażerskie. I takie, i takie. Natomiast współpracowali z tymi Boeingami czy tymi wszystkimi korporacjami, które zajmują się. Więc oni robili jakieś pewne elementy do superszybkich samolotów wojskowych. No i dzięki temu wkręcił swojego syna, pan Bill Lear, Johna Leara do oblatywacza. Był oblatywaczem samolotów najszybszych na świecie, między innymi Blackbirda, który pięć machów czy cztery machy, już nie pamiętam, ile leciał, ale z lat 50., z przełomu 50., 60. lat samolot. Do dziś zresztą lata też gdzieś tam na pokazach lotniczych. Ale o co chodzi z panem Johnem Leariem? Pan John Lear to jest gość, który zna bardzo dużo whistleblowerów.
Sam zresztą też jest whistleblowerem, bo on może sam jakichś dużych tajemnic nie poznał, ale trochę poznał, bo oblatywał te supertajne samoloty i tak dalej. Tę całą historię zna, bo ktoś musiał oblatywać te samoloty supertajne, szybkie. I on sam był wojskowym i też w kręgach wojskowych dużo ludzi znał i nie wiem, czy nie jest już stopniem pułkownika pan John Lear. Jakiś chyba wysoki.
[01:43:40] - Żyje znaczy?
[01:43:41] - Jeszcze żyje, ale go tam bardzo gnębili, bo on dosyć był majętnym człowiekiem, ale zrujnowali go po prostu ostatnio i ledwo może żyć tam.
[01:43:54] - On na pewno I zna różne zakulisowe rzeczy, to na pewno wie, że nie jest tak, jak to jest przedstawiane.
[01:44:06] - Absolutnie. Ale on takie rzeczy mówi, że zrobiono z niego wariata. Mówi na przykład, że nie wylądowaliśmy na Księżycu. To jedna rzecz. Druga, mówił coś o Marsie chyba też. Mówił różne dziwne rzeczy, które są absurdalne. Że nie wylądowaliśmy na Księżycu chociażby i mówił, że to ściema była. Natomiast mówił o holografii i mówił, że spotkał whistleblowera, to chyba była nawet kobieta. Była przedstawienie, to było jeszcze chyba w latach 90., końcówka lat 90., przedstawienie poziomu holografii, jaki już jest, ale dla tajnych kręgów. To znaczy dla tajnych kręgów Hollywood.
Wojsko pokazali, na jakim poziomie jest holografia. I to mówił John Lear, że jemu akurat jego whistleblowerka, jakaś znajoma jego powiedziała o tym. To dla jakichś wysokich z telewizji, z Hollywoodu rzeczy. Podobno na sali był sam Spielberg jako widz, który był świadkiem tej prezentacji. I prezentacja była o holografii, o trójwymiarowej telewizji, o takich rzeczach nowoczesnych. I był dosyć nudny. Gość tam okularki zdejmował i tak dalej. Przenudzał i wszyscy się dziwili, gdzie ta prezentacja. Najpierw ten wykład nudny był, potem on skończył i potem wszedł prawdziwy on na scenę.
[01:46:11] - Czyli okazało się, że-
[01:46:12] - Okazało się, że ten gość, który prowadził ten cały wykład, był hologramem, ale był takiej jakości nieodróżnialny od normalnego człowieka. Było słychać głos jego. Inaczej, było słychać, tylko że on miał mikrofon, więc to można było oszukać, bo on tam był na scenie. Ale wyglądał jak żywy. To był taki poziom holografii, jednak ten duch niby jak żywy był, ale to był jednokolorowy. Jednokolorowy łatwiej można było zrobić, ale tutaj normalnie wielokolorowy. Te, co widzimy, te co Jacksona puszczali i tak dalej, widać było, że jeszcze trochę brakuje do tego, żeby nie odróżniać go od rzeczywistości. To jeszcze nie był ten poziom, przynajmniej według mnie, jak pokazali te hologramy. Nie wiem, czy się ze mną zgodzisz.
[01:47:08] - Ciekawa rzecz, czy na przykład ten hologram z tym latającym miastem to celowo nie był zrobiony w taki sposób niepokazujący ewentualnej technologii, którą mieli.
[01:47:21] - Którą posiadasz, tylko taka prymitywna.
[01:47:24] - Swoich ludzi nie wystraszyć, tylko tak pokazać, że coś takiego już może być.
[01:47:29] - Tak. Wszyscy uznali to za miraż. Ludzie, prostaczkowie, którzy nie mają pojęcia o świecie, o technologiach, uznali, że to był miraż, gdzieś coś się odbiło i tak dalej. Ale wszyscy, kto miał wiedzieć, to się dowiedział, że Chińczycy taką technologią dysponują. Na przykład Amerykanie zobaczyli to, bo na pewno amerykańska armia śledzi wszystkie takie rzeczy i na pewno widzieli to. Wiedzą o tym. Jak my wiemy, to i oni też wiedzą. I wiedzą, że Chińczycy mają tą technologię. Czyli każdy, kto miał się dowiedzieć, się dowiedział, że Chińczycy nie są na niskim poziomie.
[01:48:08] - Poza tym Chińczycy są bardzo mocno w tej całej technologii też metali ziem rzadkich i to też jest związane z różnymi bardzo zaawansowanymi rzeczami.
[01:48:24] - Tak naprawdę nie wiemy do czego, bo wiemy, że do telefonów komórkowych to się przyda, do elektroniki, ale do holografii może niekoniecznie.
[01:48:32] - To bardzo zaawansowana elektronika na tym bazuje.
[01:48:36] - Niby tak, ale tak dużo tych metali ziem rzadkich nie potrzebujesz. Potrzebne one są do produkcji masowej, ale ty jeżeli produkujesz broń, bo to jest broń psychotroniczna, czyli te Blue Beam Project, ty produkujesz te rzeczy, to tego dużo nie potrzebujesz, bo robisz jedno urządzenie czy kilka urządzeń i działa. Nie robisz milion tych urządzeń, tylko robisz kilka.
[01:49:00] - Tak.
[01:49:01] - A tutaj metale ziem rzadkich są potrzebne do masowej produkcji broni, masowej produkcji elektronicznej, do czołgów na przykład, które mają tą elektronikę, a tych czołgów musisz mieć tysiąc. A w czołgu mnóstwo tej elektroniki i tak dalej, czy na przykład samolotów i tak dalej. Tak to wygląda. Tak że mówię, ten John Lear co mówił o tym i też mówił, że miał z kręgów wewnętrznych informacje. Zresztą sam on mówi, że też do tego się przychyla. I co ja propaguję, też jestem oszołomiony dzięki temu, że zbliża się rocznica 11 września, że 11 września nie użyto samolotów, tylko były, nie wiem co, czy pociski były, czy cokolwiek, ale to były hologramy. Zresztą jak ktoś się przypatrzy, to wyraźnie widać, że te samoloty nie wyglądały jak samoloty pasażerskie, tylko one były jak z kosmosu wzięte. Wyglądały jak wojskowe samoloty i bardzo nierealistycznie, jak się zderzały z budynkiem, to wyglądało jak ewidentny hologram. Po prostu ściema totalna. Nie wiem, ja po prostu nie kupuję.
[01:50:23] - No bo dziób samolotu przebił ściany zbrojone.
[01:50:29] - Pancerna brzoza. Dlaczego nie może?
[01:50:32] - Posiadam uprawnienia i mam styczność. Nie jestem pilotem, ale to jest generalnie aluminium.
[01:50:39] - Z tego, co słyszałem, to nawet nie aluminium, tylko plastik, że to jest tworzywo sztuczne.
[01:50:45] - Nowszego już stos kompozytów też używają.
[01:50:47] - Wtedy były z specjalnego plastiku. To nie plastik, co pęknie, chińskie dziadostwo, tylko lepszy plastik.
[01:51:01] - Tak, ale w zetknięciu z budynkiem powinien się rozpaść.
[01:51:10] - Ale jesteś pewny, że dziób przebił? Nie wiem, czy wiesz, że to jest jedyny film, który został nagrany na żywo i wiemy, że został, bo był transmitowany. Była transmisja na żywo. To jest jedyny film, który był transmitowany na żywo, który przedstawia samolot, który przeciął cały budynek. I dziób faktycznie widać na tym dosyć wyraźnie. Ja tam widziałem, że faktycznie on nieuszkodzony był, czyli że to był albo hologram, albo ktoś dodał do programu w czasie rzeczywistym, dodawał w telewizji do nagrania.
[01:51:51] - Bardzo dużo tam jest przy tej sprawie 9/11 rzeczy takich, które powinny zapalić czerwoną lampkę dla każdego rozsądnie myślącego człowieka. Chociażby nawet to-
[01:52:06] - Ale nie mów, że jesteś zwolennikiem teorii hologramów, bo trafisz do pudełka z nazwą „oszołom"
[01:52:14] - Nie jestem ani taki, czy taki. Po prostu wiem, że ta wersja oficjalna jest ściemą. Kwestia, czy to była jakaś broń geofizyczna, czy coś innego, to już jest drugorzędne, bo nie mam żadnych dokładniejszych danych.
[01:52:34] - Ja myślę, że jest kluczową sprawą. Wiesz dlaczego? Bo jeżeli zostały użyte inne bronie, hologramy były i tak dalej, to wiemy, że to nie muzułmanie zaatakowali budynek, tylko sami Amerykanie.
[01:52:48] - To na pewno.
[01:52:49] - To zmienia postać rzeczy. A w tej chwili narracja jest taka, że to muzułmanie zaatakowali, terroryści i tak dalej. Oni to zniszczyli, a rząd co najwyżej, jedyne co mógł zrobić, że specjalnie im nie przeszkadzał w tym, ale nie zrobił tego rząd, tylko zrobili jednak prawdziwi terroryści. Więc taka jest narracja i poza tą narrację prawie nikt nie wychodzi, że to tak naprawdę zupełnie wszystko inaczej wyglądało.
[01:53:20] - Przecież zostało też ogłoszone przez rząd USA bodajże, że kto będzie propagował te teorie spiskowe, że to była jakaś inside job czy coś, to jest wrogiem publicznym i tak dalej.
[01:53:38] - To jest na równi z terrorystą, jak ktoś coś takiego może pomyśleć nawet.
[01:53:45] - Ale to, że oni sami Arabię Saudyjską wspierają i tak dalej i to wszystko, co tam się dzieje, to już jest inna sprawa. Dla nieświadomych ludzi takie bajki opowiadają, a ktoś, kto się bardziej w to zagłębi, nawet nie musi tam znać szczegółów, ale widać, że to jest grubymi nićmi szyte.
[01:54:10] - W Syrii walczysz z ISIS i bombardujesz Asada.
[01:54:15] - Tak jak z tym Sorosem, tak jak wspominałeś, że tu na niego zaczynają coś tam ujadać, ale generalnie to jest jedna komitywa.
[01:54:25] - Dokładnie, przecież ci faktycznie lewacy czy lewicowi, Antify te różne i tak dalej, którzy robią, to faktycznie nie mają zielonego pojęcia, co jest. Są finansowani przez Sorosa, natomiast nie mają pojęcia, jak to się wszystko rozgrywa. Ja mam znajomych anarchistów, którzy kumają bazę, kumają, wiedzą, co jest. Kiedyś może też działali w Antifie czy robili różne rzeczy, ale dzisiaj dokładnie wiedzą, jak to wszystko jest powiązane, że dzisiejsi ludzie, którzy w tym uczestniczą, to nie mają zielonego pojęcia. Ludzie coraz mniej czytają, coraz mniej orientują się w świecie, jak to wszystko jest powiązane i normalne jest dla ludzi, że, jeszcze wrócę do tej biednej Syrii, prezydent Trump może twierdzić, że walczy z ISIS, bombardując Asada. Nie ma sprzeczności w tym, nie ma dla nich sprzeczności. Oni to uznają za normalne i tak jest, bo jeżeli bombarduje Asada, to walczy z ISIS. To jest kompletnie odjazd intelektualny, że ludzie są coraz głupsi chyba mam wrażenie, że nie kumają najprostszych rzeczy. Mało tego, ludzie inteligentni stają się idiotami i zaczynają wierzyć w takie bzdury, że Trump walczy z ISIS. Walczy z ISIS, bo tak powiedział Donald Trump.
Jak powiedział, że walczy z ISIS, to musi walczyć z ISIS, prawda? Nie może kłamać. Przecież wszyscy potwierdzają, że walczy. A że bombarduje Asada, bo to walczy z ISIS, to Asada bombarduje. To jest aberracja umysłowa totalnie. To profesorowie nawet uważają, że to jest coś normalnego. Prawicowcy wszyscy i tak dalej, że można bombardować Asada i walczyć z ISIS.
[01:56:17] - Do pewnego stopnia, tak jak mówisz, ludzie są ogłupieni, ale są też tacy, zwłaszcza wyżej postawieni, którzy to propagują, bo chociaż sami wiedzą, jak jest, to uczestniczą w tej inscenizacji. Tak jak w którejś z wcześniejszych audycji mówili, że Merkel czy tam ktoś to nie są idioci. No nie są.
[01:56:44] - Dokładnie. Oni dokładnie wiedzą, co robią i mają plan na 20 lat do przodu, a nie na parę lat do przodu.
[01:56:50] - Zgadza się. Mają przewidnią, a że ich ludzie nie będą lubić, no to trudno.
[01:56:54] - A dlaczego nie będą lubić ludzie? Na razie lubią Merkel. Wygra wybory w tej chwili, bo raczej nikt inny nie ma szans. I tyle. Sprawa rozwiązana, że tak powiem. Jak jej nie lubią? Lubią ją i tyle.
[01:57:18] - Jest coraz więcej głosów z tego, co się trochę orientowałem, słuchając ludzi mieszkających w Niemczech, jednak społeczeństwo tam zaczyna się troszkę burzyć, ci powiem.
[01:57:29] - Troszkę się burzy. Słyszałem od tych Niemców, że trochę za dużo imigrantów przywieźli. Podkręcą trochę śrubę imigrantom i będzie okej. Imigranci będą chodzili bardziej jak w zegareczku i nie będzie problemu, bo przecież to, że państwo nie podkręca imigrantom śruby, to jest specjalnie, żeby nakręcać problem.
[01:57:51] - Tak, dokładnie.
[01:57:54] - Jest jakiś problem, reakcja i rozwiązanie problemu. Na tym buduje się wszystkie-
[01:58:04] - Stary schemat.
[01:58:05] - Stary schemat. Dokładnie. Buduje się na nim rządzenie ludźmi. Bo jeżeli nie ma problemów, to ludzie się zaczynają zastanawiać.
[01:58:16] - Bo mają czas wtedy.
[01:58:17] - Tak. To po co nam taki rząd? Zmniejszamy wtedy rząd, jak nie ma problemu. A jak są problemy, to coraz większy rząd musi być, bo taki problem, taki. Tak jak socjalizm. To mówił Kisielewski kiedyś bardzo ładnie, że socjalizm bohatersko walczy z problemami nieznanymi w innych systemach. I tak dzisiaj właśnie ten socjalizm nasz europejski walczy z różnymi problemami, specjalnie zaogniając je i jeszcze dolewając, jak to się mówi, benzyny do ognia. I to jest to, co robi w tej chwili Unia Europejska i rządzący — dolewają benzyny do ognia, jeśli chodzi o sprawę imigrantów. I oni robią to specjalnie. Specjalnie, bo wiedzą, że ten problem będzie narastał i dzięki temu będą mogli go bardziej rozwiązać.
Ludzie się zwrócą do rządu wtedy o pomoc.
[01:59:07] - W to dolewanie też są bardzo zaangażowane religie. Z jednej strony właśnie islam, a z drugiej też — nie chcę powiedzieć, że z naszej strony, bo ja na przykład nie jestem wierzący, przynajmniej nie w jakąś instytucję, ale generalnie też katolików się napuszcza i tak dalej.
[01:59:27] - Raczej katolicy popierają muzułmanów. Przecież tutaj Franciszek, papież.
[01:59:34] - Zależy jacy.
[01:59:35] - Ale wszyscy podlegają pod papieża Franciszka katolicy. Nie wyobrażam sobie, żeby nie podlegali.
[01:59:41] - To już jest pewien dysonans, bo właśnie głowa Kościoła popiera.
[01:59:46] - Schizofrenicznie. Jedni wierzą w to, że Trump może walczyć z ISIS, bombardując Asada, a drudzy mogą wierzyć w to, że nie lubią imigrantów, ale papież Franciszek mówi, żeby kochać imigrantów, więc mogą z jednej strony nienawidzić imigrantów i nie chcieć ich, a z drugiej przyjmować, bo papież Franciszek tak mówi. To jest rok 1984. Tam już wszystko było napisane. To, co Orwell napisał, że dwójmyślenie jest rzeczą od dawna stosowaną. I tak ludzie robią. Ja rozumiem, można mieć na przykład pogląd na coś, że trochę tak, trochę tak. Ale jeżeli ty masz coś zrobić, ty masz na przykład do imigrantów, czy pomagać im, czy nie pomagać, to musisz zdecydować. Nie możesz być pomiędzy. Albo pomagasz, albo nie pomagasz.
Albo jesteś przeciwny, albo za, bo nie da się być pośrodku w tej akurat sprawie. Czyli można mieć ambiwalentny stosunek do czegoś, ale nie można mieć ambiwalencji do robienia czegoś, bo zawsze musisz albo to zrobić, albo nie. Nie możesz robić i nie robić. Nie da się być w ciąży i nie być w ciąży. Albo trochę być w ciąży. Nie ma takiej opcji. To jest nierealne. To są nierealne rzeczy.
[02:01:10] - No zgadza się.
[02:01:12] - Także tak. Aha, jeszcze tylko tak na koniec powiem, że się cieszę, że John Lear takie rzeczy mówi o tych samolotach, hologramach 9/11, że nie jestem sam w tym pudełeczku oszołom, że wrzucają mnie razem z Johnem Leariem. Nie wiem, czy porucznikiem był, czy kim. Mniejsza z tym, ale był jakimś wyższym oficerem lotnictwa.
[02:01:41] - Dobra, dzięki za ten długi wykład.
[02:01:44] - Jeszcze raz dziękuję i miłego weekendu. Cześć.
[02:01:49] - Będzie teraz miło po słuchaniu. Pozdrawiam ciebie i wszystkich.
[02:01:53] - Trzymaj się. Do usłyszenia. Cześć. Hej.
[02:01:55] - No cześć.
[02:01:56] - Hej. Także to był słuchacz telefoniczny z samej Islandii. Szok, że tam też są słuchacze „Teorii chaosu”. Przypominam, że możecie dzwonić. Telefon 32 728 13 45, Skype: dorehosu.com. Dzwoni jeszcze słuchacz z Częstochowy chyba. Czy jesteś słuchaczem z Częstochowy?
[02:02:42] - Halo, halo? Bo nie słyszałem. Możesz powtórzyć?
[02:02:45] - Tak. Czy jesteś słuchaczem z Częstochowy?
[02:02:51] - Tak, jestem słuchaczem z Częstochowy.
[02:02:54] - Tak zapisałem właśnie ciebie. Witaj. To chyba telefoniczny słuchacz?
[02:02:59] - Tak, telefoniczny. Słuchaj Claude, słuchałem audycji do tej pory i zrobiłeś kilka takich dużych błędów. Chciałem się poprawić w nich i też powiedzieć moją opinię à propos Blue Beama. Okej?
[02:03:16] - Jasne.
[02:03:18] - Po pierwsze powiedziałeś, że mózg funkcjonuje jak komputer kwantowy, tak?
[02:03:25] - Tak. Jednoznacznych dowodów pewnie nie ma, ale tak.
[02:03:29] - Z tego, co ja wiem, to procesy myślowe zachodzą tak, że masz do tego część elektryczną i część chemiczną. To jest na poziomie cząsteczkowym.
[02:03:49] - Ja to mówiłem, że jest chemiczna i elektryczna, ale same procesy w mózgu chyba nie do końca wiadomo, jak przebiegają. Częściowo wiadomo, ale jak to wszystko się kręci, że człowiek potrafi na przykład dodawać, myśleć abstrakcyjnie, to wszystko jest chyba jeszcze poza nami.
[02:04:14] - Tu akurat bym się nie zgodził.
[02:04:16] - Czy tak zwana inteligencja na przykład, skąd się bierze to wszystko. To jest chyba poza nami.
[02:04:20] - Jeśli chodzi o komputery kwantowe, to po pierwsze komputery kwantowe mają to do siebie, że ich czas reakcji, kiedy masz normalny komputer, czy że tak powiem biologiczny jak nasz mózg, czy taki zwykły z procesorem trzemowym, one mają jakiś czas reakcji. Ten elektron, wiesz, o co chodzi. Jest jakieś opóźnienie. W komputerach kwantowych o to właśnie chodzi. Jedyna taka poważna różnica jest taka, że nie ma w nim żadnego opóźnienia i to by się tak trochę nie zgadzało.
[02:04:57] - Jak nie ma opóźnienia w reakcji? W zależności jaki komputer kwantowy zgadujesz chyba.
[02:05:04] - Nie, chodzi o to, że komputery kwantowe. Rozumiesz fizykę kwantową? Bo ja nie rozumiem fizyki kwantowej. Tak czy inaczej widziałem film à propos komputerów na YouTubie.
[02:05:15] - Jasne, ale w uproszczeniu komputer kwantowy to jest wiele komputerów równoległych, czyli równolegle pracujących w tym sensie, że na wejściu mamy jakieś równanie, które chcemy obliczyć i komputer kwantowy przestawia swoje zworki w uproszczeniu i od razu podaje wynik na wyjściu. Dobrze rozumuję? Za pomocą splątania kwantowego. Tak?
[02:05:47] - Ale słuchaj, mówię ci, to nie ma nic wspólnego z mózgiem ludzkim. Nie mamy żadnych dowodów, że to ma cokolwiek wspólnego.
[02:06:00] - Nie znam się na tym za bardzo. Wiem, że naukowcy, na przykład o tym mówił Roger Penrose, że mózg działa jak komputer kwantowy. Ja nie wiem, to mówią po prostu naukowcy, że to prawdopodobnie tak jest, ale nie wiem, czy są na to dowody. Tyle.
[02:06:19] - Dobrze. Słuchaj, jeszcze się chciałem odnieść. Zajrzałem rzeczywiście do tego efektu Casimira, o którym mówiłeś chyba ze trzy audycje temu, jak rozmawialiśmy. Pamiętasz?
[02:06:30] - Tak, oczywiście.
[02:06:32] - À propos tej energii. I właśnie problem polega na tym, że rzeczywiście te cząstki wirtualne wywierają ciśnienie na tą płytkę. Tylko problem jest taki, że nie ma za bardzo sposobu, jak to ciśnienie zmienić w energię.
[02:06:48] - I tu jest magiczne słowo. Nie ma sposobu nie oznacza, że nie istnieje ten sposób. Tu się magiczne słowo pojawia.
[02:07:00] - Dobrze, ale nie chodzi mi o praktyczne, tylko że nawet teoretycznie będzie słabo, bo żeby-
[02:07:06] - Nie, tego nie wiesz. Słuchaj, to jest tak jak z lataniem. To, że my nie potrafiliśmy w XIX wieku latać samolotem, to nie oznacza, że nie można było tego dokonać, bo chociażby widzieliśmy ptaki, które latały, jakoś sobie radziły z tym. A to, że ludzie mówili, że to jest niewykonalne i to bzdura i się pukali w głowę, jak widzieli braci Wright i innych jeszcze protoplastów latania. Chwila później, dosłownie 10 lat później, jeszcze wcześniej, bo na przełomie wielu udało się, tylko nie były sfilmowane, bo nie było wtedy jeszcze możliwości i nie uwierzono im. I mało tego, braciom Wright nie wierzono, że oni latają już samolotem. Rzeczy, które uważamy. Ja ci przeczytam prawa Clarke'a, bo to, co ty mówisz, to jest prawo Clarke'a, czyli sformułowane przez Arthura C. Clarke'a. Wiesz które prawo?
Trzy prawa. To jest pierwsze prawo, czyli kiedy poważany a sędziwy naukowiec twierdzi, że coś jest możliwe, prawie na pewno ma rację. Gdy twierdzi, że coś jest niemożliwe, prawdopodobnie się myli. To jest pierwsze prawo Clarke'a, które się sprawdza. I tak właśnie jest, że mówienie o tym, że coś jest niemożliwe, to jest bardzo ryzykowne.
[02:08:41] - Dobrze, tylko poczytaj à propos tego efektu Casimira i co rzeczywiście-
[02:08:48] - Ale nie muszę czytać, bo-
[02:08:49] - Poczekaj.
[02:08:51] - Bo tyle, co czytałem, to wystarcza mi na zrozumienie tego, że jest możliwe. Jeżeli jest możliwe, działa, to teraz jedynym problemem jest to, aby zwielokrotnić ten efekt, żeby mieć efekt zauważalny, żeby można było z tego czerpać pracę realną.
[02:09:11] - Problem jest w tym, że to działa tylko do pewnego stopnia. Później te płytki się rozszerzają trochę i to jest koniec. Już więcej nie ma, już jest za małe ciśnienie wytwarzane, żeby te płytki się ruszały. Żeby znowu ci się zaczęły ruszać, to musisz je do siebie zbliżyć. To działa jak sprężynka. Wiesz, o co chodzi, co nie? Mówię ci, poczytaj sobie o tym. To nie jest tak, że to jest po prostu energia, dzięki której płytki się od siebie oddalają. To działa jak sprężyna, co nie?
[02:09:46] - Dobrze, ale jak masz na przykład w efektach sił. Kojarzysz, nie? Ja z fizyki znam. Siła magnesu, takiego magnesu nie neodymowego, tylko zwykłego magnesu, jest dużo większa niż siła wytwarzana grawitacyjna przez całą kulę ziemską. To proste doświadczenie. Biorę taki magnesik mały i sprawdzam siłę, jaką działa na igłę. I ta igła jest przyciągana przez ten magnes. Czyli większą siłę ma ten magnes niż cała kula ziemska, jeśli chodzi o siłę grawitacji. Pokonuje siłę grawitacji. Dlaczego tak się dzieje?
Bo ma większą siłę. Siła magnetyczna magnesu w tym przypadku jest dużo większa niż siła grawitacji całej kuli ziemskiej. Natomiast dlaczego się nie dzieje tak w dużych odległościach, że nie jesteśmy przyciągani my? Bo to jest siła, która działa na mniejsze odległości niż grawitacja. Ona bardzo maleje, wielkość tej siły wraz z odległością. Mamy jeszcze dodatkowo siły wewnątrzjądrowe, czyli jądrowe słabe, jądrowe silne siły, które są jeszcze silniejsze, pokonują bez problemu. Siły elektromagnetyczne w ogóle nie mają znaczenia przy siłach jądrowych praktycznie, natomiast one działają na bardzo małe odległości i dlatego jądro może być stałe. Nie rozepchnie się, jak masz na przykład protony i neutrony w jądrze, gdzie neutrony mają ładunek neutralny, znoszący się, a protony mają dodatni, więc jeżeli byłaby naprawdę ta siła mniejsza sił jądrowych niż elektromagnetyczna, to by się rozepchnęło jądro. Odepchnęłyby się te protony i porozwalałyby się. Ale okazuje się, że siły jądrowe są tak silne, że w ogóle nie ma znaczenia siła elektromagnetyczna na takim poziomie jądrowym.
I widzisz, tak samo tutaj. Są rzeczy, których my do końca nie rozumiemy. Tego nikt nie bada oprócz tych tajnych laboratoriów. Ludzie w tajnych laboratoriach whistleblowerzy mówią, że już od dawna jest wykorzystywana siła free energy za pomocą efektu Casimira zwiększonego, za pomocą cienkowarstwowych kondensatorów. Nie wiem, czy to superkondensatory, czy co jest, ale chodzi, że muszą być bardzo cienkie ścianki, czyli te blaszki, o których ty mówisz, one muszą mieć jeden, dwa atomy, i wtedy zachodzą siły, których my nie rozumiemy, zwielokrotnienie tego efektu. Oni to mówią. Ja nie wiem, czy to jest prawda, ale czy ktoś to przetestował? Nikt, bo nikt się tym nawet nie zajmuje. Mało tego, większość ludzi nawet nie ma pojęcia, którzy kończą może fizykę, to może coś tam gdzieś łyknęli, ale większość inżynierów, większość ludzi, którzy robią jakieś rzeczy, nie ma pojęcia o efekcie Casimira, bo to jest spychane, bo rozszerzenie tego efektu powoduje odkrycie wielu różnych rzeczy, zjawisk, spowoduje stworzenie urządzeń, między innymi free energy, które po prostu zmienią nasz świat zupełnie i dlatego to jest niedopuszczone. Tak samo niedopuszczone jest zajmowanie się efektem Łągiewki i tak dalej.
Tego nie ma. To gdzieś tam jakieś głupoty są.
[02:13:10] - Ale to jest tak bardzo niedopuszczone, że możesz sobie wygooglować i masz wszystko o tym.
[02:13:14] - Nie masz wszystkiego, bo wygooglujesz to, że żeby stworzyć ten efekt Casimira, to musisz mieć cienkowarstwowość. Gdzie to wygooglujesz? Nigdzie tego nie wygooglujesz.
[02:13:23] - To znaczy, akurat-
[02:13:24] - Gdzie o tym słyszałeś?
[02:13:25] - To znaczy wiem à propos grubości płytek nic nie było, ale było-
[02:13:31] - No właśnie.
[02:13:32] - À propos grubości, że tak powiem, przerwy. Jak duża ma być przerwa, czyli poniżej jednego mikrometra?
[02:13:45] - Tak, te odległości, jeden mikrometr to jest dosyć dużo.
[02:13:51] - Jednomilionowa metra.
[02:13:52] - To jest dosyć dużo. W świecie kwantów to są takie odległości, że hohoho. A ja mówię o odległościach, te płytki muszą być znacznie mniejsze i odległości znacznie mniejsze.
[02:14:01] - Dobrze, ale-
[02:14:02] - I wtedy się pojawią dużo większe siły. Nie wiem, to nie jest moja wiedza, rozumiesz? Ja po prostu słucham whistleblowerów, gości, którzy mówią, że są fizykami i opowiadają o tych rzeczach. I ja nie wiem, czy mówią prawdę, czy nie. Część rzeczy udało mi się sprawdzić, na przykład jak witamina D3. Akurat to, co mówili, to sprawdziłem i działa. Więc ja nie wiem, nie sprawdziłem tego, ja nawet nie wiem, jak się za to zabrać, jak zrobić takie cienkowarstwowe kondensatory. Nie mam pojęcia. Ja tylko przekazuję. Jestem przekaźnikiem takiej wiedzy, której nie znajdziesz w internecie, w Google, bo jak wpiszesz, to ci nie wyskoczy.
Bo musisz wiedzieć, żeby wejść na specjalne strony, być może w darknecie gdzieś. Teraz to już nie wiem, czy w ogóle znajdziesz. Były całe artykuły w Los Alamos Labs. Los Alamos LANL. Los Alamos National Laboratories. LANL. Lanl.edu chyba czy lanl.org, już nie pamiętam, jak to było, można było znaleźć. I tam Los Alamos National Labs, oni udostępniali artykuły właśnie, które teraz już pewnie są nieosiągalne, ale były i tam Była tam fizyka, która jest w ogóle nieznana w Polsce. Profesorowie nie mają zielonego pojęcia o tym, a tam była opisywana w tych artykułach ta fizyka, która była potrzebna, ta czarna, przez pewien czas. Ale kto chciał, to skorzystał, a kto nie, to nie.
I tyle.
[02:15:34] - Dobra, ale może zostawmy temat free energy i tak dalej. Nie dyskutujmy o tym, bo tak naprawdę ani ja, ani ty nie mamy żadnych kwalifikacji, żeby o tym dyskutować.
[02:15:43] - Nie, mamy pewne. Jak ci mówiłem o efekcie Casimira, to potrafię zrozumieć ideę efektu Casimira i o tym mówić, bo trzeba mówić. Albo ideę zderzaka Łągiewki, albo na przykład to, jak mówiłem o tym, co mówił Igor Witkowski, czyli o tych zjawiskach, wpływie spinu czy wpływie po prostu obrotu, czy momentu obrotowego na zmienianie siły grawitacji. Tego typu sprawy. Można dyskutować, można mówić, czy to jest, czy nie, ale nikt się tym nie bawi oprócz hitlerowców, nazistów, którzy to badali, to praktycznie nikt tego nie bada. Jeszcze ten badał, Podkletnow. Też to badał.
[02:16:31] - Dobra, ale słuchaj jeszcze à propos Blubima, bo chciałem się na tym temacie skoncentrować.
[02:16:37] - Tak, Blubimie, dokładnie, żeby nie zmieniać tematu.
[02:16:41] - To słuchaj, według mnie, jeśli chodzi o hologramy, to tak jak już sam powiedziałeś, nikt by się w XXI wieku, może ktoś by się nabrał, jakiś wieśniak czy ktoś z takiego Podlasia czy innej takiej Polski może by się na to nabrał, ale normalny człowiek, który ma dostęp-
[02:17:00] - Poczekaj, tylko eksperyment jeszcze od razu, żeby za dużo nie mówić, tylko pokazać coś. A jeżeli w 9/11 to były hologramy, a nie prawdziwe samoloty? Jeżeli by była to prawda, to się nikt by nie nabrał?
[02:17:16] - Tylko, że problem z tymi hologramami jest taki, że zwykle, kiedy masz jakiś hologram, to on jest wyświetlany na jakiejś mgle albo na czymś takim, a tam z tego, co pamiętam, było dość czyste niebo.
[02:17:28] - Nie, akurat na nie musisz mieć chmury, żeby wyświetlić hologram.
[02:17:37] - Ale musisz mieć coś, żeby nagle się-
[02:17:39] - Ośrodkiem są cząstki powietrza, azotu, czyli azot, tlen, które są duże i następuje dyspersja, tak się to chyba nazywa, promieni laserowych na tych cząsteczkach.
[02:17:56] - Poczekaj.
[02:17:57] - Masz cząsteczki, oprócz masz gazy różne też, które tam są i tak dalej. Nie wiem, czy dobrze tłumaczę to, ja się nie znam na tych rzeczach, ale hologram-
[02:18:13] - Też jest problem z tym.
[02:18:15] - Ale hologram w powietrzu możesz wyświetlić, bo ja widziałem taki hologram, gdzie nie było żadnej mgły i tak dalej, i hologram był wyświetlony normalnie w powietrzu.
[02:18:31] - Dobra, nieważne. Wracając do Blubima. Jeśli chodzi o to, że tak powiem, wszczepianie myśli przez elektromagnetyzm, to problem jest taki, że nie wiem, jakim trzeba być geniuszem, żeby dostosować akurat tak częstotliwość, żeby poruszała akurat te neurony, poruszała te synapsy, które są odpowiedzialne za koncept pomidora czy innego Jezusa. I też jest w tym problem, że różni ludzie mają różną konstrukcję mózgu, różne synapsy, różne neurony poukładane w różnych miejscach. Nie są to wielkie różnice.
[02:19:20] - A mogę coś od drugiej strony? Na przykład w tej chwili możesz sobie pójść do sklepu i kupić sobie myszkę, która jest sterowana mózgiem. Wiesz, o co chodzi, że możesz sterować. Drony też sprzedają, że możesz mózgiem sterować drony, to trochę słabiej działa. Natomiast możesz sobie sterować kursorem w swoim komputerze za pomocą mózgu. Takie rzeczy można kupić. Nie wiem, czy słyszałeś.
[02:19:52] - Słyszałem o czymś takim.
[02:19:53] - Ja nawet tym się bawiłem, bo takie coś było pokazane, kurczę, to było z 15 lat temu, jak nie więcej, na pikniku naukowym w Warszawie. Pamiętam, byłem, to był 2003 rok czy 2002. Bardzo dawno temu. Byłem na pikniku naukowym i takie rzeczy tam były przedstawiane, pokazywane i po prostu bawiłem się. Można było samemu, na palca nakładali i to działało. Lepiej czy gorzej. To nie było wtedy dobrze. Teraz są już dużo lepszej jakości te rzeczy, że to działa już, że można w grę komputerową grać za pomocą-
[02:20:36] - Dobrze, ale słuchaj, to jest w jedną stronę, że z naszego mózgu pole magnetyczne-
[02:20:44] - To jak w jedną stronę, to czemu nie w drugą?
[02:20:47] - Ponieważ my mamy już odbiornik, można powiedzieć wbudowany odbiornik fali elektromagnetycznych i to są oczy. Jakby to powiedzieć? Nie wiem, jakiego geniusza byś potrzebował, żeby doprecyzować akurat tak do anatomii mózgu, bo mówię ci, każdy mózg jest trochę inny, to wiadomo.
[02:21:11] - Pytanie, czy się bawiłeś tymi technologiami? Zacznijmy od tego, bo jeżeli się nie bawiłeś, to będziemy mówili, że bracia Wright nie mogli latać samolotem, bo to jest bzdura, to jest niemożliwe, nic cięższego od powietrza nie może latać. Ja wiem, że ptaki latają, ale mają specjalne kości. To są miliony lat ewolucji, a on chce wziąć silnik jakiś włożyć i samolotem latać. Przecież to bzdura jest, to niewykonalne jest. A potem bach i latają. To, co nam się wydaje, jeżeli ty nie pracowałeś, nie bawiłeś się tymi rzeczami, to nie oznacza, że się nie da tego robić, bo są ludzie, whistleblowerzy, którzy twierdzą, że pracowali nad tymi technologiami i robili tego typu eksperymenty. Jest ich słowo za twoje słowo. Można powiedzieć, że oni konfabulują i bzdury gadają, ale ty nie masz zielonego pojęcia o tym, podejrzewam.
[02:22:04] - Dobrze, tylko to tak trochę, jakbyś chciał sobie na przykład podkręcić taki procesor i dlatego wziąłbyś, bo czytałem o tym trochę przed audycją, jak już podałeś temat i tam było à propos tego, że tu chodzi o to, żeby nie indukować konkretnie myśli, tylko zmieniać fazy mózgu. Masz fazę alfa, beta i tak dalej. Żeby zmieniać konkretnie fazę mózgu, żeby ludzie byli bardziej podatni. To jest chyba ELF, tak się nazywają te fale.
[02:22:38] - Extreme low frequency. Czyli na takich jak HAARP działa między innymi.
[02:22:47] - Słuchaj, tylko problem jest taki, że to tak trochę nie działa. To tak jak mówić, jakbyś chciał zmienić taktowanie procesora przez podstawienie do niego elektromagnesu. Sorry, to tak nie działa.
[02:22:59] - Nie wiem. Według mnie nie ma w tym nic dziwnego. Ja byłem świadkiem, że mózgiem możesz sterować w komputerze za pomocą fal elektromagnetycznych. Możesz sterować w komputerze różne rzeczy, to w drugą stronę równie dobrze można zrobić. Oczywiście wymaga to pewnego geniuszu, ale nad tym nie pracuje jedna osoba, tylko całe grupy. Na to idą miliardy. Nie miliony, miliardy dolarów. I takie rzeczy są zapewne robione. I o tym mówią whistleblowerzy, ludzie, którzy pracowali w tych projektach. Były projekty Stargate.
Pamiętasz pewnie Stargate program, czyli program jasnowidzenia. Wojsko wydawało duże pieniądze, między innymi Ingo Swann brał w tym udział. Russell Targ od naukowej strony czy Hal Puthoff też brali udział w tych projektach. I one były, miały miejsce. Te programy, też MK-Ultra, już odtajnione są, że były. Co z drugiej strony, to po prostu, żeby robić zdalnych morderców, żeby prać mózgi ludziom. To trochę niedobre rzeczy. Z drugiej strony też wszczepiano na przykład różne chipy ludziom. Jak już wszczepiono na przykład chipa ludziom, to mało tego, że człowiek słyszał głosy, można było normalnie klawiaturą wpisywać mu rzeczy i on słyszał. Na więźniach robiono te eksperymenty i to są udokumentowane rzeczy, że normalnie steruje się nim jak myszą.
Taką prawdziwą myszą wszczepioną, jak myszką. Sterujesz jak myszką czy jak klawiaturą. Po prostu wpisujesz mu rzeczy, jeżeli chipa wszczepisz. Były eksperymenty z wszczepianiem różnych chipów ludziom w miejsca, że słyszeli głosy, które się projektowało na zasadzie, że wpisało się tekst i on słyszał ten głos. Także tego typu rzeczy były i to są już odtajnione. To były w latach 70., 80. rzeczy, na początku 90. A teraz co jest, to już kosmos jest w tej chwili w porównaniu do tego, co było.
[02:25:26] - Nie wiem, nie wypowiem się à propos tego. Poczytam sobie dokładniej.
[02:25:29] - Poczytaj MK-Ultra. Są ludzie, którzy dostali odszkodowanie. Dostali odszkodowanie właśnie za te eksperymenty wprowadzania im tych chipów do mózgu czy do kanałów usznych, bo to nie jest, że do wewnątrz mózgu, tylko tam, gdzie styka się ucho z mózgiem. Z nerwami mózgowymi i tak dalej. Nie wiem, jak było z oczami. Oczy chyba są zbyt skomplikowane. Ja tylko słyszałem o słuchu, czyli żeby produkować słuchowe omamy ludziom. To było na porządku dziennym. A wzrokowe to nie wiem. Nic na ten temat nie znalazłem.
Ale może coś jest.
[02:26:09] - Dobrze. Jeszcze jedna rzecz. Mówiłeś o grzybie, który wywołuje raka, prawda?
[02:26:16] - Tak. Między innymi, bo to nie tylko jest jego sprawka. Znowu zapomniałem jego nazwy. Zaraz sobie przypomnę.
[02:26:27] - Coś na „c”, chyba.
[02:26:29] - Przypomnisz mi?
[02:26:31] - Nie wiem. Zaraz, czekaj.
[02:26:32] - Candida.
[02:26:33] - Właśnie, bo na Wikipedii nawet sprawdzałem. Słuchaj, mówisz, że są różne przyczyny raka, w tym ten grzyb. Sorry, ale jedyną przyczyną, jaką ja znam, to jest mutacja i to dość specyficzna mutacja, a raczej cały szereg mutacji, które powoduje to, że komórki naszego ciała zaczynają być autonomiczne.
[02:26:57] - Wiesz co, nie rozwiejemy tego, bo ja nie mogę ciebie ani sprostować, ani nie wiem, czy okej mówisz wszystko, że warto, jak po prostu zaproszę jakiegoś gościa, który będzie miał pojęcie o medycynie To wtedy można by było to rozmienić. Tylko jeszcze tutaj powiem, że to się nazywa kwas kaprylowy. Kwas kaprylowy można w kapsułkach kupić w Stanach Zjednoczonych. Kwas kaprylowy w Unii Europejskiej jest zakazany. Właśnie dlatego, że niszczy Candidę. Także bardzo fajnie. Okej, dobra. Nie wiem, jak chcesz powiedzieć, to powiedz. Zmieniamy znowu temat. Myślałem, że o Blue Beam będziemy gadać, ale okej, dobra.
[02:27:36] - Sorry, ale trochę się tym zainteresowałem. Jak powiedziałeś, to według mnie pomyliłeś przyczynę ze skutkiem, bo chodzi o to, że zarówno rak i chemioterapia to są dwa czynniki, które wyniszczają organizm i normalnie te bakterie, te tłuste grzyby, które rzeczywiście są nieszkodliwe. Dopiero kiedy rak uszkodzi organizm czy nawet chemioterapią, bo chemioterapia też uszkadza organizm. Wiesz o tym. O tym mówisz często nawet. I to dopiero wtedy ten grzyb może zaatakować, bo normalnie układ odpornościowy jest zbyt silny.
[02:28:13] - Niekoniecznie. U zdrowych ludzi, którzy nie mają raka. Robię sobie badanie i wychodzi, że Candida, na przykład u mnie też gdzieś tam się rozlazła. Jak ktoś ma na przykład nalot na języku, to jest oznaka, że Candida ci się rozprzestrzeniła po organizmie. Język powinien być czerwony, taki normalny. Jeżeli masz jakiś biały nalot, żółty, ale przede wszystkim biały nalot jest obrazem Candidy. Sprawdź sobie język, jaki masz. Jeżeli masz biały język, to jest wielce prawdopodobne, że u ciebie Candida już się rozlazła po organizmie.
[02:28:48] - I nie mam raka.
[02:28:50] - Nie. To, że ci się Candida rozlazła nie oznacza, że będziesz miał raka, ale Candida może spowodować, że tak się rozlezie, że organizm zacznie wariować, a nie będzie mógł jej zwalczyć, bo ona chroniona jest przez pancerzy. Bakterie nie mogą go zlikwidować. Jest rozwiązaniem właśnie kwas kaprylowy. Tutaj właśnie dzięki jednemu słuchaczowi, który napisał. Jeszcze chyba jakaś inna substancja, ale kwas kaprylowy to właśnie o to chodzi.
[02:29:29] - Dobra, o czym jeszcze chciałeś powiedzieć?
[02:29:32] - Dobrze. To już na koniec, jeśli coś chcesz o Blue Beam może?
[02:29:36] - O Blue Beam?
[02:29:37] - O Blue Beam, tak.
[02:29:38] - To znaczy według mnie to jest zbyt skomplikowana operacja, może się nie powieść. Przez to jest według mnie bardzo mało prawdopodobna.
[02:29:49] - Dobra. Okej.
[02:29:52] - Mów, jak chcesz.
[02:29:54] - Nie. W tym sensie, że ja uważam, że absolutnie, jeżeli nawet już dzisiaj taka technologia jak jest i wdrożą na przykład Blue Beam w realu, to ludzie uwierzą w niego. Absolutnie uwierzą. Ja mówię, jestem oszołomem, mam prawo, jestem oszołomem. Uważam, że samoloty to były hologramy w 9/11 i zakładając, że tak było, to ludzie nie uwierzyli. 99,99999999% ludzi uważa, że każdy, kto w ogóle coś takiego nawet zaproponuje, to już jest największy z oszołomów, to już jest na poziomie Leppera czy jakichś innych. Nie, gorzej. Lepper to jeszcze sensownie gadał. To już jest odjechany jakiś gość z kosmosu, jakiś Jezus z Opola. Na poziomie Jezusa z Opola jest ktoś, kto twierdzi, że to były hologramy.
A jeżeli faktycznie tak było, to oznacza, że ludzie uwierzyli w tą manipulację, prawda? Zakładając przy tym. Ja zakładam, że tak jest. Jeżeli będą wybuchały jakieś miasta, lasery, będzie strzelanie gdzieś w miastach, będą wybuchy, spodki się pojawią. Mówimy o inwazji kosmitów. Tutaj będą ludzie słyszeli głosy z tych statków. Przecież nikt ci nie uwierzy, że to jest po prostu Blue Beam Project. Nikt, absolutnie nikt. Nikt z twojej rodziny, nikt z twoich znajomych, nawet jak sam uwierzysz w to, to sam będziesz się zastanawiał: „A może jednak faktycznie jest ta inwazja?”. Wybuchy będą na serio, ludzie będą umierali na serio.
Więc wiesz.
[02:31:47] - Whatever. Według mnie to po prostu nie są rzeczy z naszych kompetencji, ani z moich, ani twoich.
[02:31:53] - Na razie wystarcza terroryzm. Terroryzm wystarcza w zupełności. Wybuchy są też na serio. Jasne. Dobra, miłego weekendu ci życzę i do usłyszenia.
[02:32:05] - Wzajemnie.
[02:32:06] - Dzięki. Dzięki za spostrzegawczość. Hej. To był słuchacz z Częstochowy. Tak. Pogadaliśmy sobie. Wracając do dlaczego uważam, że absolutnie nikt nie uwierzy w to. Już wiele razy o tym mówiłem, że nikt nie uwierzy, że to jest po prostu projekt tylko rządu światowego, ten Blue Beam Project. Dlatego, bo to będzie tak realne. Będą wybuchy po prostu, ludzie będą umierali.
Jak terroryzm. Powiedzcie teraz, że terroryzm to jest ściema Zachodu. Przecież was zjedzą. Stwierdzą, że jesteście oszołomami, jeszcze powiecie, że za terroryzmem służby specjalne stoją. Jak można być takim złym patriotą?
[02:32:55] - Halo?
[02:32:56] - Witaj słuchaczu, jesteś na antenie. Skąd dzwonisz?
[02:32:59] - Ja dzwonię z Brzegu.
[02:33:03] - Z Żywca?
[02:33:05] - Nie, z Brzegu. Z Brzegu koło Opola. Z opolskiego.
[02:33:09] - Z Brzegu koło Opola. Dobrze. I dzwonisz podejrzewam w temacie Blue Beam. Oby.
[02:33:18] - Tak, w temacie Blue Beam. Właśnie tak chciałem się spytać, bo jesteś tego zdania, że kwestia tych samych hologramów, już nawet pomijając kwestię tej kontroli umysłów, co już wiele razy było na antenie, wiele razy był ten temat poruszany i to jest temat w sumie na osobną audycję, ponieważ jest dość obszerny. Ale właśnie jestem dość sceptyczny co do wyświetlania tych hologramów w losowych miejscach, bo wiem, coś tam mi się obiło o uszy, że za pomocą plazmy można byłoby w prawie dowolnym miejscu w powietrzu wyświetlić hologram, ale tak normalnie to bez góry albo bez jakiegoś ośrodka w stylu załóżmy szkła czy pleksi, coś takiego, właściwie niemożliwe jest wytworzenie hologramu. Więc jak można byłoby według ciebie takie coś zrobić? Tym bardziej że jeśliby to-
[02:34:18] - Znaczy niemożliwe, powiedzmy tak, z punktu widzenia technologii, którą znamy. Którą widzieliśmy. Owszem, te hologramy, które widziałem w Paryżu na początku lat 90., one były tak wytworzone, jak mówimy, że tam było jakby bardziej nieczyste powietrze, coś tam było troszeczkę bardziej zadymione i też być może było tam pleksi, tak jak mówisz, czy coś tam. Nie wiem dokładnie, jak to było. Wyglądało to rewelacyjnie, bo to było jak z filmu Ghostbusters duch, tylko on inaczej wyglądał, ale też takiego typu, że to wyglądało bardzo realistycznie. Natomiast tutaj czy nie mają takiej technologii, aby puścić? Być może faktycznie muszą jakieś chemtrails rozpylić, czyli te smugi chemiczne muszą gdzieś tam rozpylić nad tym, żeby to było.
[02:35:22] - Ale nawet jeśli by to było chemtrails, to byłoby za mało. Kwestia chodzi o to, żeby była jakaś taka mgła, faktycznie jakaś zawiesina czegoś, pył w powietrzu.
[02:35:34] - No i ona wtedy jest.
[02:35:35] - Dość gęsty.
[02:35:37] - Zawiesina będzie.
[02:35:39] - Nie na tyle, żeby faktycznie coś wyświetlić. Można wziąć nawet samemu lasery, popatrzeć w niebo i to nawet gdyby to były naprawdę mocne lasery, świecą sobie tak w nocy po niebie czy tam ogólnie w górę, widać, że nie ma aż na tyle tych drobin w powietrzu. Nawet gdy jest mocno zanieczyszczone miasto. Nie mówię teraz o smogu na przykład, ale smog to już widać mocno, ale nawet jeśli dość mocno zanieczyszczone miasto, ale w lecie na przykład, to nie jest na tyle mocne, żeby faktycznie jakiś hologram można było stworzyć. Faktycznie potrzebne coś gęstego, jak na przykład mgła. A właśnie chodzi teraz o same lasery, bo według ciebie właśnie jak? Z orbity? Z satelit czy z ziemi?
[02:36:26] - Z satelitów. Prawdopodobnie ma być właśnie testowane, bo z satelitów to się robi. Ale słuchaj, nie pytaj mnie, czy można to zrobić i jak to zrobić, bo ja nie wiem. Nie znam się na tych rzeczach. Jakieś proste hologramy widziałem i widziałem, że faktycznie to jest nieodróżnialne. Może być nieodróżnialne, bo z reguły to są kiepskiej jakości. Te na przykład widziałem teraz produkowane hologramy na tych targach motoryzacyjnych. To były dużo gorsze niż te, które ja widziałem prawie 30 lat temu. Więc po prostu widać, że to ważna jest technologia, jaką stosujesz, a nie czas. Że może na przykład dużo lat minąć i wcale tę technologię hologramów ktoś może mieć kiepską.
Że ktoś na przykład w Hollywood może mieć lepszą niż ktoś, kto tutaj jakieś samochody sprzedaje. Bo te, które widuję w internecie, są kiepskie. Są dużo gorsze niż te, które ja widziałem prawie 30 lat temu.
[02:37:32] - To jest jeszcze inna kwestia, cywilne i militarne zastosowania, bo to też nie ma co porównywać.
[02:37:39] - Militarne pewnie lepsze były. Ja militarnych nie widziałem, widziałem tylko cywilne.
[02:37:44] - Ja też nie widziałem. Raczej nikt tutaj ze słuchaczy nie widział.
[02:37:45] - Chyba że ci chińskie są militarne.
[02:37:47] - A jeśli widział, to najlepiej, żeby się ujawnił.
[02:37:49] - A kojarzysz to miasto, które było wyświetlone? To miasto w chmurach.
[02:37:54] - Właśnie nie kojarzę tego. Na początku tam wspomniałeś. Nie.
[02:37:58] - Można zobaczyć w internecie. W Chinach. Miasto w chmurach wyświetlone.
[02:38:05] - Jak to właściwie widziałbyś, w jakiej formie to miałoby być? Czy to jest faktycznie jakoś upozorowanie Boga? W sensie czy jakieś projekty w tym stylu?
[02:38:15] - Nie, to już jest passé. Być może było w wielu miejscach.
[02:38:18] - Właśnie o to chodzi, że to jak dla mnie to jest absurdalne kompletnie, żeby było jakoś.
[02:38:23] - Nie jest absurdalne. Bo inwazja kosmitów nie jest absurdalna. Właśnie to jest ultimatywne, znaczy końcowe. Tak jak jest w temacie, tutaj przedstawiłem. Znaczy w temacie, czy właściwie nie tyle w temacie, ale inwazja obcych. Czyli to jest tak, jak powiedział Milton William Cooper w latach 90. o tym mówił, że to jest najbardziej psychologiczna, najmocniejsza rzecz, którą możesz wytworzyć, to inwazja kosmitów. To znaczy po prostu to na pewno spowoduje panikę u ludzi i na pewno spowoduje, że ludzie oddadzą wszystko rządowi. Wszystko, co mają. Będą kładli swoje serca na talerzu rządu, żeby tylko chronił przed tymi złymi kosmitami, żeby z nimi się dogadał czy coś zrobił, żeby bomby nie wybuchały, żeby laserami nie strzelały te spodki w miasta.
Po to to będzie służyło, żeby zrobić to, co oni chcą zrobić, czyli zrobić państwo policyjne, zrobić to, co terroryzm nie daje rady. Po części idzie, ten terroryzm jest, cały czas próbują działać, ale ludzie nie chcą jednak państw policyjnych. Natomiast żeby zrobić takie totalnie policyjne państwo, to jest świetna rzecz i tylko pytanie, czy ludzie to kupią. Ja to, co obserwuję, to uważam, że w 100% ludzie kupią, że to będzie naprawdę jakaś mała, niewielka grupa. Może właśnie słuchaczy Teorii Chaosu. Ja na pewno tego nie kupię i tyle. Ja na przykład mojej rodziny nie przekonam. Moja rodzina będzie w to wierzyła i stwierdzą, że jestem oszołomem. To jestem pewny. Tak to działa.
Nie wiem, jak ty uważasz?
[02:40:34] - Moim zdaniem sporo osób obecnie jest znacznie sceptycznych i raczej do tego podejdzie z dość sporym dystansem i raczej jakieś takie mogą być sfałszowane nagrania i tak dalej. Ludzie sami musieliby to zobaczyć, żeby uwierzyć, ale też kwestia na przykład tego ośrodka, że to musi być. To byłoby podejrzane, że na przykład w słoneczny dzień w jakimś tam miejscu była jakaś mgła, jakaś chmura i tak dalej, żeby to zaobserwować, albo że to występuje tylko w chmurach i tak dalej. Raczej duże jakieś płachty pleksi czy ogromne jakieś płyty szklane nie dadzą nad naszymi głowami, więc nie widzę za bardzo, w jaki sposób mieliby tego dokonać i żeby ludzie faktycznie zobaczyli to i uwierzyli. Jeszcze jest taka rzecz. Trochę abstrahując od tego projektu, jak sądzisz, jak hologramy mogłyby według ciebie zostać wykorzystywane? Może nie na taką masową skalę, ale na co dzień do manipulacji ludźmi, bo w sumie coś tam wspomniałeś na przykład na jakichś przemówieniach czy na koncercie hologram czyjś.
[02:41:53] - Tak, to jest często stosowane te technologie. Jacksona, Tupaca Shakura.
[02:42:01] - Tak, ale to akurat da się łatwo sprawdzić, bo tam jednak zazwyczaj można zobaczyć coś w stylu takiego ekranu, czyli właśnie tego materiału, na którym jest to wyświetlane, upraszczając mocno. Gdyby jakiś polityk na przykład chciał w ten sposób wygłosić wystąpienie.
[02:42:28] - Było wystąpienie, nie pamiętam, jak się nazywał w tej chwili, ale ta socjalista, który kandydował, trzeci wynik zdobył w wyborach prezydenckich we Francji. Właśnie on stosował hologram, że był w dwóch miejscach naraz. Był hologram, gdzieś tam był i w innym miejscu dawał. Chyba pierwszy raz polityk to zrobił właśnie w wyborach we Francji w tym roku.
[02:42:56] - A to nawet nie słyszałem, ale akurat taki hologram, jeśli jeszcze można odpowiednie nagranie zrobić. Nagranie chyba w tym było. Jak jest nagranie, to jeszcze można to zrozumieć jako manipulację. Ale dla tych osób, które są bezpośrednio naocznymi świadkami, raczej by zauważyły po prostu różnicę, że to nie jest prawdziwy człowiek.
[02:43:19] - Whistleblowerzy mówią, że się nie odróżni tego, że dzisiaj już taka technologia jest, że nie odróżnisz po prostu hologramu. Ja mówię, daję wiarę Johnowi Learowi, natomiast tego nikt nie zdradził. Spielberg nie zdradził tego. Podobno był właśnie na tym przedstawieniu, że wszyscy byli pod wrażeniem, bo nie wiedzieli, o co chodzi. Czekali na tą prezentację, a prezentacja była właśnie wykładem i potem pokazane, że ten człowiek, który gadał do nich, to był hologram, którego nie odróżnili od rzeczywistości. Więc na takim poziomie po prostu holografia już była w latach 90. Oczywiście to pewnie wojskowa, bo to z tych kręgów było, ale dzisiaj to już może gdzieś tam zahacza o Hollywood takiej jakości holografia. Nie wiem. Wiadomo, trzeba to zobaczyć, żeby dotknąć. Ja widziałem nie za dużo tych holografii, ale widziałem w internecie, można zobaczyć tą śpiewającą anime kreskówkę.
[02:44:30] - Hatsune Miku, tak?
[02:44:31] - Chyba tak. Po prostu rewelacyjnie jest to zrobione, że nie do odróżnienia chyba. Tylko że wiadomo, że to kreskówka jest, to nie istnieje kreskówka w naszej rzeczywistości, ale na przykład dziecko pokazać, to dziecko będzie myślało, że to jest realna postać.
[02:44:48] - Ale to już jest inna sprawa, bo tam w sumie całe to jest oparte też na tym kulcie tego Vocaloidu, bo to właściwie nie jest nawet z żadnego anime, animangi, tylko to jest po prostu taka postać stworzona jako od początku miało być założenie wirtualnej piosenkarki, ale to mniejsza z tym.
[02:45:08] - Ale jakość jest chyba niezła całkiem.
[02:45:11] - Z tego, co widziałem na YouTubie, jest to dość dobrze, ale mimo wszystko widać, że to jest hologram, że to nie jest jakość na tyle dobra, żeby to było faktycznie Może z daleka tak, ale patrząc na zbliżenia, nie jest to na tyle dobre, żeby to było niezauważalne od prawdziwego modelu 3D. A po drugie to taka, jak ty to nazwałeś, kreskówkowość. Wiadomo oczywiście, że to nie jest prawdziwe. Ono jest w sumie nienarysowane.
[02:45:57] - No nie wiem.
[02:46:00] - Tak już kończąc, bo przedłużam już trochę. Sądzisz, że za pomocą takiego hologramu dałoby się dodatkowe osoby w jakichś miejscach do robienia sztucznego tłumu użyć, nawet w jakimś takim cywilnym użyciu?
[02:46:26] - Ciekawe pytanie. Pewnie tak. Jeżeli można tworzyć wirtualnych Jacksonów i tych innych, którzy są dosyć skomplikowanymi bytami, to jakichś anonimowych ludzi gdzieś tworzyć, nawet cały tłum, jak najbardziej. I to będzie robione na pewno. Inaczej, dzisiaj jest to robione, tylko dzisiaj się stosuje inne metody, tak jak CNN robił, że jakaś demonstracja była, a w ogóle nie było żadnej demonstracji, tylko fikcję zrobili, że jednak muzułmanie są przeciwko terroryzmowi i tak dalej. To była fikcyjna demonstracja i po prostu tak CNN to zmontował, że to wyglądało, że faktycznie jest demonstracja jakaś duża, ileś osób, a ktoś z dala to sfilmował i to okazało się, że tylko kilka osób przyszło fikcyjnych, które tam robiły tłum. Więc dzisiaj to się da, a w przyszłości można będzie więcej robić.
[02:47:26] - Właśnie tak mi się wydaje, że takie coś było na spotkaniu, nawet chyba będziesz kojarzył, słuchaczy takiej pewnej audycji, jaką jest właśnie... To jechało. Cześć. Dobranoc.
[02:47:45] - Dziękuję za trolling. Była ciekawa rozmowa. Tutaj ktoś próbował dzwonić z konferencji. Nie dzwońcie z konferencji, tylko od razu bezpośrednio. Tak, także magia dla śpiących. Tutaj jeszcze pojawił się zarzut, Nusferr na czacie, że jak mamy wolną energię, to nie ma znaczenia, którego typu jest cywilizacja. Ma, bo jeszcze jest, tak jak mu odpowiedziałem, funkcja energii do czasu, czyli nie można z wolnej energii wydobyć, ile się chce energii. Tylko jest ograniczona liczba naszymi urządzeniami, które mamy, że na przykład zbudujemy urządzenia i uzyskujemy, wydaliśmy powiedzmy 10 milionów i uzyskujemy 10 megawatów z takiej elektrowni. 10 megawatów na godzinę. Dobrze mówię?
10 megawatogodzin uzyskujemy. Więc to oznacza, że mamy zwykłą elektrownię, a wydaliśmy na to kupę siana, żeby stworzyć to urządzenie. Tak samo możemy wiatrak zrobić i też energię z niczego nam daje. Ze słońca, wiadomo, że ze słońca, bo wiatr i tak dalej ze słońca i mamy farmy wiatrowe. Mamy 12 megawatów z wiatraków. Koszt wytworzenia tych wiatraków jest tak horrendalny, że generalnie się to prawie nie opłaca. Chyba że w miejscach gdzie się naprawdę wie, jak tutaj w Irlandii, skąd nadaję, to jest okej. Więc wszystko jest funkcją energii do czasu, jaki potrzebujemy, że nie możemy wytworzyć, ile chcemy energii, bo mamy ograniczenie czas. Czas. Jeżeli byśmy mieli nieskończenie wiele urządzeń wolnej energii, to mamy nieskończenie wiele energii, ale to jest niemożliwe.
Nie ma nieskończonych rzeczy. One są skończone, więc po prostu zależy, ile te urządzenia wolnej energii wytwarzają i jaki jest koszt wytworzenia tych urządzeń wolnej energii. To jest istotne. Tak samo wiatraki. Można mieć nieskończenie wiele wiatraków, może wtedy wieje ci nieskończenie wiele energii. Nie ma takiej rzeczy. Skończona liczba wiatraków i okazuje się, że wiatraki są po prostu drogie dosyć w stosunku do efektywności i tyle, ile produkują. Więc węgiel jest już lepszy, ropa czy atom. Nawet atom jest korzystniejszy w wydajności, ale z kolei jest dużo minusów, jeśli chodzi o atom, węgiel i tak dalej. A wytłumaczę może jeszcze, o co chodzi, bo jeszcze Galaxion pisze, że głupota ludzka to niby jest skończona.
Pewnie jest skończona. Wydaje mi się, że to tylko Einstein mówił, że jest nieskończona. Chociaż on nie jest pewny co do tego. A tutaj piszesz, o co innego chodziło. Okej. Natomiast tak, racja, jest ograniczenie energii w tym sensie, że możliwe jest, że możemy stać się cywilizacją drugiego typu, jeżeli będziemy budowali te urządzenia wolnej energii i bardzo dużo energii uzyskamy, ale ta energia okaże się, że będzie dosyć mizerna w stosunku do tego, co mamy ze słońca chociażby. Bo jeżeli byśmy nawet tylko dysponowali energią ze Słońca, która dociera na naszą Ziemię, na powierzchnię Ziemi, to jest energia cywilizacji pierwszego typu, a my tylko czerpiemy 1% chyba tej energii, tak około. Czyli jeszcze brakuje nam 99%, żeby stać się cywilizacją pierwszego typu. Jesteśmy zerowego typu. Natomiast drugiego typu to z całego Słońca bierzemy energię.
To już jest kosmos. To jest kosmos. To jest tak olbrzymia energia, że brak słów. Myślę, że podstawowa sprawa, to jest jeden z najważniejszych wynalazków, czy właściwie teorii, które wynaleźliśmy w XX wieku, to jest właśnie skala Kardaszewa. Kardaszowa niektórzy mówią, Kardaszewa ładniej brzmi. Większość się z tego śmieje. Ludzie nie zdają sobie sprawy, jak ważnym odkryciem było zaproponowanie skali Kardaszewa. To było coś takiego jak zdanie sobie sprawy z rolnictwa na przykład. Może trochę zbyt górnolotnie mówię, porównuję rolnictwo, bo rolnictwo jeszcze zmienia. Może to bardziej bym porównał, tak na szybko, może nie do technologii jakiejś, tylko do zdania sobie sprawy, że Ziemia jest na przykład okrągła albo coś takiego.
Olbrzymi krok naprzód, albo system kopernikański, że Ziemia się obraca dookoła Słońca. I wprowadzenie skali Kardaszewa było czymś takim. Ja wiem, że wam się wydaje to śmieszne i tak dalej, ale według mnie, jeżeli wam się wydaje to śmieszne, to nie rozumiecie XXI wieku. Nie rozumiecie w ogóle, na czym polega zmiany cywilizacyjne. Po prostu ktoś, geniusz uważam, wpadł na to, że najważniejszym wyznacznikiem cywilizacji nie jest kultura, nie jest język, nie jest siła człowieka, nawet nie jest to, jaką technologię ma. Bo to już jest skutek. Technologia jest skutkiem. Przyczyną wszystkiego jest ilość energii, którą cywilizacja wytwarza. To jest przyczyna wszystkiego. Energia.
Energia jest przyczyną, a skutkiem jest produkcja nowych urządzeń, robienie nowych rzeczy. Człowiek chciał się ogrzać, chciał mieć energię. Musiał wpaść na to, żeby walka o ogień była, że w pewnych miejscach wybuchały pożary i on ten ogień może kultywować. Może przenosić z jednego miejsca na drugie, może palić różne rzeczy i ten ogień będzie się cały czas palił, jeżeli będziemy dostarczali energię. Trzeba było do tego dojść, że to jest przyjemne, to jest ciepłe, fajne. Chciał mieć więcej energii i cały czas człowiek więcej tej energii produkuje. I to jest wyznacznikiem właśnie cywilizacji. Na jakim poziomie jesteśmy. Oczywiście to jest płynne, bo przejście z zerowego poziomu na pierwszy to też nie jest od razu pach i jest. Nie ma, jest.
Nie ma, jest. Cała energia ze Słońca, która dociera na Ziemię, ma być odbierana przez człowieka i wykorzystywana. To tak nie ma. My po prostu jesteśmy zerowego typu i wznosimy się do pierwszego typu. To jest bardzo ważne, że ludzkość w XX wieku, właśnie w połowie XX wieku, dzięki Kardaszewowi, odkryliśmy, można powiedzieć, świadomość zdobyliśmy. Zdobyliśmy świadomość cywilizacji. Aczkolwiek świadomości o cywilizacji jest kalendarz. To jest określenie prawdziwe na świadomość cywilizacji. Może inaczej, nie świadomość, a jakiś pewien stopień w tej świadomości. Kalendarz był, owszem, ale umysł, jak to można by określić, że zdobyliśmy wiedzę o cywilizacjach.
Czyli zaczynając uczyć się o cywilizacjach, najważniejszą sprawą jest, ile dana cywilizacja energii wytwarza. To tak może bardziej ogólnie do Konecznego i innych ludzi, którzy zajmowali się cywilizacjami. Natomiast tutaj dotyczy już zglobalizowanej całej planety, czyli traktujemy wszystkie cywilizacje jako jedność. Czyli pomimo, że nie są jednością, to traktuje się je jako przynależne do całej planety. No i mówię, to jest najważniejsza sprawa, bo potrafimy ocenić każdą cywilizację w tym momencie, niezależnie, czy będą miały 10 głów, będzie miała jakieś tam istota, czy będą meduzy, czy będą delfiny, czy cokolwiek. Chcemy ocenić każdą cywilizację, na którym poziomie są. Troszeczkę myślę, że Kardaszew jednak poszedł zbyt daleko od razu do przodu i za mało jest jednak rozróżnień cywilizacji zerowego typu, czyli tych cywilizacji, które są pomiędzy zerem a jedynką. Pole do naprawdę wielu różnych możliwości. Ja kiedyś nawet sam, tak się przyznam wam nieskromnie, zaproponowałem coś takiego. Nie wiem, czy ktoś inny też zaproponował, ale to sam wymyśliłem w 2010 roku.
Się przyznam. Plus i minus cywilizacji, czyli cywilizacja plus to ta, która już zna, operuje skalą Kardaszewa. Ona może się gdzieś u kosmitów inaczej nazywać. To nie jest ważne, ale tą skalą Kardaszewa. A minus, czyli zero minus na przykład to cywilizacja, która jeszcze nie ma pojęcia o cywilizacji Kardaszewa, czyli nie ma tej świadomości w ogóle. My jesteśmy już zero plus. Już plusik jest, już wkręcenie pierwszego typu. Ale właśnie brakuje, żeby ktoś to rozszerzył, zerowego typu, podpunkty zero A, zero B, zero C, zero D i tak dalej. W jakich fazach rozwojowych. Że ktoś pali ogniska tylko, to ma taką a taką energię.
Ktoś już wytwarza parę i pali węglem, już nie tylko wybiera z ziemi różne rzeczy i je pali. Także ciekawie. Tutaj jeszcze Noosfera pisze, że Pająk gadał. Chodzi chyba o Jana Pająka. Gadał, że wyznacznikiem cywilizacji jest napęd, a nie energia. O rany! Pan Jan Pająk to jest wyższy poziom świadomości. Saren pisze, że rozumiemy skalę i że to fikcja. Zrozum wreszcie, że ktoś tam napisał, nie znaczy, że jest prawdą. No nie jest prawdą.
Saren, jeżeli ty stwierdzasz, że skala Kardaszewa jest fikcją, to sam jesteś fikcją. Nie masz pojęcia w ogóle, o czym mówisz. Chyba nie zrozumiałem ciebie, Saren. Mówisz, że nie jest skala, tylko że fikcją jest trzeciego typu czy drugiego typu. Drugiego typu cywilizacja, że z całej gwiazdy pobiera energię. Dlaczego? Jeżeli my sobie potrafimy coś wyobrazić, to jest jak najbardziej możliwe. Mało tego, „Star Trek” według nauki jest zgodny z rzeczywistością. To znaczy nie łamie praw fizyki „Star Trek”. Czyli cywilizacja drugiego typu może być i może tak właśnie funkcjonować jak „Star Trek”.
Chyba rozumiem, o co ci chodzi, że nie ma po prostu żadnych trzeciego typu, drugiego typu cywilizacji. Ja myślę, że cywilizacja, która dociera na Ziemię gdzieś z innych układów gwiezdnych, musi być cywilizacją koło drugiego typu już. To już musi być drugiego typu cywilizacja, bo myślę, że pierwszego typu to jeszcze nie jest cywilizacja, która mogłaby loty międzygwiezdne realizować. To jest poza możliwościami pierwszego typu cywilizacji, a zerowego typu to na Marsa nie możemy polecieć. O czym my mówimy w ogóle? Na Księżyc nie możemy wrócić. 50 lat prawie minie, będzie 50-lecie braku ludzi na Księżycu. Chociaż niektórzy twierdzą, ja tak nie mówię, ale John Lear na przykład, że nie byliśmy na Księżycu. Tak to może wyglądać. Tutaj jakieś ciekawości jeszcze?
Tutaj dobrze. Słuchajcie, to dzwońcie. Telefon 32 728 13 45 i Skype: torechocok.com. Powiem jeszcze, przeczytam wam, co powiedział Reagan. Reagan w 1985 roku, w listopadzie, podczas spotkania z Gorbaczowem w Genewie powiedział: „Oba kraje powinny połączyć siły, jeśli przyjdzie im się zmierzyć z inwazją obcych”. To powtórzył jeszcze w grudniu 1985 roku do uczniów Fallston High School w Maryland w Stanach Zjednoczonych. Ronald Reagan, były prezydent Stanów Zjednoczonych. Nie będę mówił skrótami, bo dla mnie to jest oczywiste, ale wielu ludzi nie wie, kim jest i kim był Ronald Reagan. To był 40. prezydent Stanów Zjednoczonych.
Kolejne powtórzył przed Zgromadzeniem Ogólnym ONZ we wrześniu 1987 roku, a także w 1987 na wizycie na Kremlu i także powiedział dziennikarzom w Krajowym Forum Bezpieczeństwa w Chicago w maju 1988 roku. Powiedział wtedy tak Ronald Reagan: „Często zastanawiałem się, co by było, gdybyśmy nagle odkryli, że grozi nam niebezpieczeństwo ze strony siły zewnętrznej pochodzącej z przestrzeni kosmicznej, z innej planety. Mogłoby to stanowić powód do zjednoczenia narodów Ziemi i konsolidacji ludzkości jako rasy”. To nagranie z 1988 roku jest dostępne. Możecie sobie posłuchać, że nie wymyślam i tak naprawdę powiedział. Natomiast co on tutaj powiedział, to świadczy o tym, że już wtedy Ronald Reagan miał pojęcie o Blue Beamie. Miał pojęcie. Czyli tak jak mówił dokładnie pan Serge Monast, że 1983, 1984 rok to było powstanie Blue Beamu i tutaj wypalił Ronald Reagan. To było dziwne, bo przecież z Gorbaczowem było dużo niesnasek. Zimna wojna wtedy była, pomimo że były jakieś Zmiany w Rosji, w Związku Radzieckim, to jednak była wtedy jeszcze zimna wojna.
Także co będzie z Blue Beamem? Myślę, że tutaj zgodzę się z częścią słuchaczy, że na razie ten system zbyt prymitywny. Tak. Myślę, że jest zbyt prymitywny. On jeszcze nie może tak funkcjonować, jak nam się wydaje. Jeszcze to jest w powijakach, pewne rzeczy. Natomiast cały czas próbują grać kartę terroryzmu i to cały czas będzie wałkowane. Terroryzm, dopóki się ludziom nie znudzi. Ale to imigranci, którzy też będą ten terroryzm propagować. Będzie się działo trochę, różnych zamachów będzie więcej.
I ludzie będą cały czas się bać tego terroryzmu, chyba że już przywykną. Wtedy stwierdzą, że rząd i tak nie chroni, więc zmniejszają rząd społeczeństwa. Też tak może być. I wtedy może być użyta karta tego projektu Blue Beam. Dlaczego technologia jest jeszcze zbyt prymitywna, żeby to zrealizować? Dużo problemów jest. Oczywiście też nie mogę mówić, że w 100% tak jest, bo nie wiem, co mają, co w tych tajnych laboratoriach mają, ale tak samo też nie mogę mówić, że Chińczycy to, co zrobili, to jest szczyt możliwości chińskich. Natomiast wydaje mi się, że może być to niemal szczyt. Zresztą nie wiem, nie chcę tak deprecjonować Chińczyków, że takie dziadostwo tylko potrafią zrobić. Jeśli chodzi o Blue Beam, to miasto wyglądało paskudnie.
W porównaniu do tego ducha, pamiętam z lat 90., to w ogóle się nie umywało. To jest marne. Natomiast jak jest naprawdę? Jakie technologie są w tym momencie? To jest pytanie za dychę. Czy wierzyć Johnowi Learowi, że miał znajomych whistleblowerów, którzy mu donieśli o tym, że holografia jest na bardzo wysokim poziomie? Miałem powiedzieć jeszcze o trójwymiarowych hologramach. Dobrze. I tu jeszcze pytanie jest takie, czy musi być obiekt, aby wyświetlić hologram? Nie, on musi być wcześniej, aby zgrać te prążki interferencyjne na tej kliszy.
I te prążki interferencyjne można zgrać nawet bez obiektu. Dzisiaj już jest technologia wypalania tych prążków. Po prostu zapisane to jest gdzieś w pamięci albo komputerowo wymodelowane, już nawet komputer modeluje dzisiaj, są takie opcje do holografii, do tworzenia klisz holograficznych. Holografia to jest przyszłościowa nauka. Przede wszystkim, żeby na przykład zapisywać. Holograficzne zapisywanie daje wielkie możliwości. Holograficzna płytka wielkości twardego dysku dzisiejszego będzie miała miliony razy więcej pojemności niż magnetyczna. To będzie coś, tak zgromadzone ilości danych, że nie chce się wierzyć ile. Po prostu na tych poziomach. To są takie wielopoziomowe, wielopłaszczyznowe pamięci holograficzne.
I to jest przyszłość. Ktoś wkleił książkę. Kurczę, stary, ja tę książkę czytałem w połowie lat 90. „Fizyka podróży międzygwiezdnych”. Lawrence Krauss, jeżeli dobrze pamiętam, czy jakoś tak się on nazywał. Zaraz zobaczę link. Tu jest wstawiony. Tak, ja dokładnie stąd mnóstwo. Akurat bardzo lubiłem wydawnictwo Lawrence Krauss. Czytałem kilka razy tę książkę.
Stąd wiem te wszystkie rzeczy. Mnóstwo tych książek popularnonaukowych przeczytałem w życiu. Stąd mam tę wiedzę. Przecież nie urodziłem się z tą wiedzą o różnych sprawach. Więc świetna książka, polecam wam, naprawdę rewelacja. Aktualna? Nie wiem. Trochę mnie śmieszyło tam, jak to rozkminiał z teleportacją, bo może teleportację można inaczej zrobić niż mu się wydaje. Może przez zjawisko tunelowe na przykład gdzieś. Zawsze mnie śmieszyło.
Teleportację ktoś wymyśla, że trzeba człowieka zlikwidować i potem znowu go zbudować od nowa w innym miejscu. A może po prostu zjawisko tunelowe można zrobić, czyli przejść z jednego miejsca w drugie, robacze dziury to się też nazywa. Czyli taki most Einsteina-Rosena-Podolskiego. Polecam serial „Sliders. Piąty wymiar”. Tam było, jak oni przeskakiwali do innego wszechświata, a tutaj możesz po prostu tak się teleportować. Ciach! Z jednego miejsca do drugiego. Podejrzewam, na tym polega teleportacja, a nie na tym, żeby rozłożyć człowieka na atomy i potem go złożyć. To jest takie myślenie trochę kiepskie.
Trochę kiepskie, żeby tak teleportacja musi wyglądać. Właśnie zmiany biorą się nie od tego, co nam się wydaje, co może być, tylko zmiany się biorą od tego, że rzeczy, które mamy, próbujemy robić inaczej, lepiej i wymyślać rzeczy, które nie były możliwe, a będą możliwe. Na przykład zakładając, na razie nie są możliwe liftery, czyli te takie jonoloty, które pionowo w górę, w dół latają bez problemu, bo nie ma takich baterii w tej chwili. Znaczy są. Ja wam mówiłem o Paula Brauna, na przykład bateriach nuklearnych, które by zasiliły to bez problemu i byśmy dzisiaj mogli już latać. Latać VTOL-ami, czyli vertical... Nie pamiętam, jaki to był skrót już. Take off and landing. O, przypomniałem sobie. Vertical take-off and landing, czyli start i lądowanie.
Start, tak się mówi? Jakoś tak. Czyli byłyby już możliwe, jakby były baterie Paula Brauna, bardzo wydajne, nuklearne. Natomiast są zakazane, jego zabito i w ogóle nic nie ma. I w tej chwili mamy możliwości tylko czekania na bardzo mocne baterie. Jeżeli się pojawią, to po prostu będziemy lifterami latali i tyle. Czyli opartymi na silnikach jonowych. Tu bajkopisarz jonolot jeden. Bez odbioru, bo stracimy łączność. Powtarzam bez odbioru.
Też są możliwe z wykorzystaniem technologii Tesli, czyli przesyłaniem energii na odległość i wysyłaniem do jonolotu energii z dołu. Tylko że jak coś się popsuje, to spadniesz w dół i się zabijesz, jak nie będzie dosyłanej energii. Taki teslowy jonolot trochę przypomina grafa Zeppelina, czyli sterowiec. Fajnie się lata, ładnie, pięknie, dopóki się ten wodór nie zapali w nim, to ładnie wszystko jest, a jak się zapali, to bój się Pana Boga. Po prostu piekło na ziemi się robi. Dobrze, wracając do tych 3D, bo zwykły hologram jest jednowymiarowy. To znaczy jest wyświetlany z tego samego kąta zdjęcia, czyli dookoła możemy obejść go, ale jest wyświetlany, uproszczony, z jednej strony widać. Przypomina to trochę, pamiętacie, takie były gry komputerowe nawet. „Doom” chyba był taki, że wyświetlano bitmapy. Z czterech stron była bitmapa i widać było, że nie były to trójwymiarowe obiekty, tylko niby jak trójwymiarowy był, niby można było go obejść, miał jakąś grubość, ale były nałożone na to bitmapki takie i były jednowymiarowe.
To znaczy te obiekty były jednowymiarowe, wyświetlane. Czyli takie uproszczone gry. Dzisiaj już są trójwymiarowe obiekty w grach, ale wcześniej, pomimo że gra była trójwymiarowa, to jakieś duszki, te spryty, ci przeciwnicy to byli jednowymiarowi. I tak samo tutaj z holografią. Jeżeli chcemy wielowymiarowo 3D zrobić obiekt holograficzny trójwymiarowy, to musimy więcej z wielu stron go zrobić na wielu poziomach. Tak jak mówiłem, żeby kolorowy hologram, to się różni tym, że trzy lasery muszą być, żeby zgrać obraz. Czyli można na jednym zgrać, na jednej kliszy, ale trzy lasery naraz uderzają w odpowiednim natężeniu i tak dalej. To się wszystko steruje, jak to ma wszystko wyglądać. Później przy tworzeniu też muszą te same być lasery. Aczkolwiek jak mamy 3D to chyba białe światło wystarczy.
Nie muszą być trzy lasery. Także takie historie. Świetnie. Ja zawsze polecałem książkę Lawrence'a Kraussa „Fizyka podróży międzygwiezdnych”. Lepszą od tej książki jest „Hiperprzestrzeń” Michio Kaku. To jest mistrzowska książka, jeżeli chodzi o fizykę. Nawet tam matematyki elementy też są ciekawe. Więc z dziedzin ścisłych: fizyka, matematyka, chemia nawet częściowo, to „Hiperprzestrzeń” to jest po prostu książka absolutna. Zresztą pamiętam, że też jeden whistleblower też to czytał, który widział dokumenty związane z kosmitami. Kurczę, jeszcze chyba żyje.
Zapomniałem jego nazwiska, tego whistleblowera. Zawsze tam mówiłem w różnych audycjach. Kurczę, wypadło mi. Znajdziecie. On pracował dla NATO, miał cosmic clearance. I opowiadał o tych rzeczach. Dobra, zapamiętałem. Czyli musicie na wielu poziomach mieć, żeby mieć trójwymiarowy hologram. Czy coś jeszcze z holografią? Fajna dziedzina, można by się zająć.
Nie taka tania. Zawsze to coś kosztuje. Kudłaty pisze na czacie o najnowszym samochodzie na akumulator. Wystarczy raz naładować i działa już zawsze. Sam się doładowuje. Tego nie słyszałem. Wiem, że Keshe coś takiego podobno ma. Technologię Keshe. Ale to mówię, to są plotki, legendy. Natomiast taki faktyczny...
Nie wiem, jak to miałoby działać, że doładowuje się, na jakiej zasadzie? Absurdalne trochę. Nie. Masz może jakiś link do tego? Link, Kudłaty, do tego właśnie samochodu? To poproszę. A jest ekoauto, widziałem. Jest Sewerskiego. Słyszałem o tych, ale nikomu się nie udało tego zrobić działającego. Okej, dobra.
Juby się pyta, czy jaka jest zbieżność z „1984” Orwella, tego, że ujawniony Blue Beam był. Znaczy początek projektu Blue Beam, lata 1983, 1984. Nie, to chyba przypadek akurat. Może nie. Nie wiem. Tak czy inaczej, czy dojdzie do tego Blue Beam? Trudno mi powiedzieć, ale jestem przekonany, że ludzie uwierzą w to. To na bank. Wystarczy zrobić tylko dobre wrażenie. Podsypać tak jak tutaj w WTC podsypano trochę części samolotowych, tutaj trochę wrzucono.
Tam co w Pentagon walnęło, też części podsypano samolotowych i wszystko się kręci. I nikt nie uwierzy, że było inaczej. A to, że jakieś silniki nie zgadzają, to się tam nie zgadza. A co za różnica? Silnik jedna sztuka. Miały być dwie sztuki, są dwie sztuki. Dajcie mi silnik samolotowy, a samolot się znajdzie cały. Na tym to polega. Nie ma sensu drążyć. Ludzie nie będą drążyć.
Silnik jest. Sztuka się zgadza. To znaczy, że samolot się rozbił i tyle, i bez dyskusji. Pamiętam, widziałem to właśnie po WTC były jakieś zdjęcia robione, ale to wygląda tak fejkowo, że przy takim zderzeniu przecież, przy takich przeciążeniach i tak dalej, żeby to przetrwało, lekko zniszczone. Nie chcę wierzyć. Te części wszystkie samolotowe różne. Tutaj pokazane części, a tutaj pokazany samolot przebija ściany. To są ciekawe rzeczy. Dobrze, to chyba na tyle. Czy jeszcze coś miałem powiedzieć o projekcie Blue Beam?
Czy był użyty już projekt Blue Beam? Być może. Tego nie dowiemy się, ale to raczej wyświetlenie Chrystusa, Maryi gdzieś właśnie albo Buddy, albo Mahometa czy kogoś tam innego, żeby sterować ludźmi za pomocą wiary. Bo jak ludzie wierzą, to łatwiej im uwierzyć w takie fikcyjne wyświetlania różnych rzeczy. Okej, dobrze, to na dzisiaj będzie już wszystko. Jeszcze dzwoni jeden słuchacz. Dobrze, to szybko jeszcze odbiorę.
[03:21:16] - Halo, witam.
[03:21:18] - Tak. Witaj, jesteś na antenie.
[03:21:22] - Witam. Chciałem się podzielić tematami, które ostatnio poruszyłeś.
[03:21:27] - Skąd dzwonisz, słuchaczu?
[03:21:30] - Z Warszawy.
[03:21:32] - Ze stolicy.
[03:21:34] - Tak.
[03:21:36] - Aha. Super. Ja tylko pytanie zadam, czy słyszałeś o projekcie Blue Beam wcześniej?
[03:21:42] - Tak.
[03:21:44] - Wszyscy już wszystko wiedzą. Po co robić audycję, nie?
[03:21:49] - Może wtajemniczeni wiedzą, którzy się interesują tymi tematami, a ci, którzy się nie interesują, to nie wiedzą po prostu.
[03:21:58] - Raczej większość się nie interesuje.
[03:22:01] - Myślę, że góra 5% ludzi w ogóle się interesuje takimi tematami.
[03:22:08] - Myślę, że optymistycznie podchodzisz do tego.
[03:22:11] - Może też tak może.
[03:22:14] - A jak słyszą coś takiego, to stwierdzają, że głupoty i tyle. Głupotami bez sensu się zajmować, prawda? Okej, ale przerwałem ci, bo chciałeś jakieś informacje podać.
[03:22:27] - Właśnie tak wczoraj trochę zacząłem się wgłębiać w tematykę masonów.
[03:22:41] - Tak.
[03:22:45] - Tam właśnie ze strony masońskiej przepowiedzieli, że nie przepowiedzieli, tylko zapowiedzieli, że za 100 lat po objawieniach Fatimskich ma nastąpić ich panowanie nad Kościołem.
[03:23:01] - Za 100 lat?
[03:23:03] - Przecież papież był za 100 lat, czyli jak one miały miejsce w 1917 roku, to wiadomo. I kiedy miały miejsce zakończenia tych objawień, ostatnie wizje tych dzieci, to ta data niedługo właśnie nastąpi, w październiku. Na początku października, tak 12 do 17 października, wtedy te objawienia się zakończyły.
[03:23:42] - I co myślisz, że 17 października będzie koniec świata?
[03:23:47] - Nie, nie będzie końca świata, chociaż mógłby być. Mamy tyle broni, która wystarczyłaby, żeby w ciągu pół godziny całą planetę zniszczyć. Ale to jest nie na rękę tym, którzy tego chcą.
[03:24:04] - Na Marsa raczej nie uciekną.
[03:24:07] - Nie, właśnie tunel, który był budowany ostatnio w Szwajcarii.
[03:24:17] - Godarda, tak?
[03:24:17] - Tak. Baza właśnie w Rotach, jak dobrze pamiętam. Dzisiaj znowu otworzyłem sobie ten filmik i doszedłem do konkluzji, że elity, te najwyższe stopnie masońskie, najwięksi mistrzowie chowają się tam ze swoimi rodzinami i tam jeszcze pewnie mają miejsce dla ludzi, którzy mieliby właśnie przeżyć tę, powiedzmy, katastrofę, bo to będzie biuro wszelkich katastrof, wojen, wszystkiego, co najgorsze moglibyśmy sobie wyobrazić. Na przykład miałem różne sny też i w tych snach pojawiały się coś podobnego do dronów i one zabijały wszystko, co wokół siebie widziały.
[03:25:20] - Nanoroboty, czyli szara maź, grey goo.
[03:25:24] - Szara maź też jest możliwa. Nie wiem, czy jeszcze w tym momencie, ale myślę, że oni to zastąpią. Wystarczyłoby rozpylić po prostu atomy plutonu. Jeden atom plutonu wystarczy, żeby zabić człowieka. Jeden atom. To jest najbardziej toksyczny efekt.
[03:25:45] - Jeden atom pierwiastka pluton.
[03:25:48] - Jeden atom plutonu jest w stanie zabić człowieka.
[03:25:51] - Ale może przelecieć przez człowieka, nie wchłonąć człowiek i wtedy nic się nie stanie tak bardzo.
[03:25:57] - Nie, jak on się pojawi na skórze, to działa na cały organizm.
[03:26:03] - Naprawdę jeden atom zabije człowieka?
[03:26:05] - Tak. To jest najbardziej toksyczna substancja jakakolwiek istniejąca kiedykolwiek.
[03:26:12] - Ja wiem, że jest promieniotwórcza, niebezpieczna, ale że jeden atom?
[03:26:18] - Polonem, przecież odrobiną polonu.
[03:26:20] - Ale to nie jeden atom, to było trochę tego polonu.
[03:26:24] - Może było trochę więcej, ale można nawet w internecie wyczytać, że wystarczy jeden atom plutonu, żeby było zabójcze.
[03:26:34] - Muszę z ciekawości sprawdzić, bo wiem, że przecież promieniotwórcze pierwiastki są dookoła nas. Radon na przykład jest w każdym domu i promieniuje na nas i jakoś nie zabija. Więc to ciekawe jest, że pluton.
[03:26:50] - On jest oczywiście mniej promieniotwórczy niż pluton. Bardzo dużo się różni, jeśli chodzi o poziom promieniotwórczości.
[03:27:01] - To ciekawe rzeczy. Dobrze, ja dziękuję ci za informację.
[03:27:08] - Tak jeszcze chciałbym dodać, że będę brał udział w warsztatach Keshe za tydzień. Może byśmy powiedzieli właśnie w następnej audycji jak to wygląda.
[03:27:20] - A w jakim miejscu są te warsztaty?
[03:27:22] - W Warszawie.
[03:27:24] - W Warszawie będą. O, proszę. Ile kosztuje wstęp?
[03:27:27] - 300 złotych. 300 złotych, to się dzielimy z kolegami. Mówiłem z kolegami, że we trójkę składamy się po 300 złotych i będziemy na tych warsztatach budować swoje MAGRAvy, prototypy swoich aut. Te warsztaty właśnie na tym mają polegać, że przyjdziemy i zbudujemy swój MAGRAV, wyjedziemy z tym i będziemy mogli pokazywać światu. Już widziałem to.
[03:27:56] - Jasne. To ciekawe. A zdradzisz gdzie, w którym miejscu? Czy to już bilety wyprzedane wszystkie?
[03:28:03] - Już kupiliśmy ostatnio miejscówki.
[03:28:07] - To już niestety nie będzie. Dobrze, to poproszę o relację, jeżeli uda ci się tam wbić, pojechać.
[03:28:16] - Na pewno zapostuję zdjęcia, filmy na YouTube.
[03:28:21] - Tak, jak to jakieś działanie.
[03:28:26] - Właśnie naszym zadaniem jest edukacja ludzkości, ludzi, by dążyli do dobra, a nie do destrukcji. Popieram twoją misję.
[03:28:46] - Jasne.
[03:28:46] - To jest bardzo ważne.
[03:28:47] - Dzięki słuchaczu i do usłyszenia. Miłego weekendu ci życzę. Trzymaj się.
[03:28:54] - Pozdrawiam. Wzajemnie.
[03:28:55] - Dzięki, cześć. Hej. To był słuchacz. Dobra, jesteśmy z powrotem. Wiecie co? Będę już kończył, bo już słabo kojarzę. Natomiast Qduaty napisał o tym samochodzie na jednym akumulatorze i to był wynalazek Polaka. Waberdin. Auto jeździ za darmo. To raczej ściema była i z tego, co wiem, to chyba jakaś zupełna ściema.
Nie wiem, czy prawda, ale ci, co tam ocenili, zobaczyli to stwierdzili, że ściema. Okej, dobra. To chyba na tyle dzisiaj. Wszystko już ustalone. Co i jak z tym Blubimem? Będzie, nie będzie? Trudno powiedzieć, ale ważne, żeby rozumieć, na czym to wszystko polega. Okej, dobrze. To na dzisiaj już wszystko. Dzisiaj tematem był projekt niebieskiego promienia.
Czy będzie inwazja kosmitów? Nie wiem. Raczej prawdziwej nie będzie, a jeżeli będzie, to będzie sztuczna, bo to widać po prostu ewidentnie, że kosmici jakby mogli, to by już na sto oczyścili Ziemię, znaczy z nas Ziemię. Tego nie zrobili, więc tutaj raczej będzie fejkowa. Okej, dobrze. Trzymajcie się, miłego weekendu wam życzę i za tydzień będzie z puszki niestety, ale będzie audycja. Trzymajcie się. Cześć, hej.
[03:34:27] - Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star? To find what is near. Have you traveled too far? Do you know the story? Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star? To find what is near. Have you traveled too far? Do you know the story?