[00:00] - Zapraszamy na INFRA Fakty, czyli przegląd wydarzeń anomalnych i niezwykłych.
[00:08] - Witam w INFRA Faktach, przeglądzie wydarzeń anomalnych i niezwykłych serwisu Infra. Mówi Michał Kuśmier. Razem ze mną Piotr Debiec. Witaj, Piotrze.
[00:16] - Witam.
[00:17] - Dzisiaj naszą tematykę stanowią znowuż UFO i to przede wszystkim z Ameryki Południowej. Z tego tygodnia kilka doniesień interesujących i demaskujących pewne obserwacje czy też dokumentacje, na przykład fotograficzne.
[00:38] - Tak, bo przyzwyczailiśmy się do tego, że to, co napływa do nas z Ameryki Południowej, to są zwykle doniesienia kilkuzdaniowe, pozbawione rozwiązania. Natomiast tym razem będzie troszkę inaczej. Nasi koledzy, w tym profesor Ana Luisa Cid, pokusili się o to, żeby rozwiązać kilka z tych przypadków. Natomiast jeszcze na samym początku powiedzmy dosłownie dwa zdania o słynnym piktogramie, który pojawił się ostatnio w Wielkiej Brytanii i miał zawierać bardzo ciekawy wzór matematyczny.
[01:06] - Właśnie, zamieściliśmy artykuł na ten temat. Badacze, osoby, które się interesują piktogramami, rozszyfrowali wzór, który się ukazał 9 czerwca w Wiltshire jako obserwowanie słynnego sformułowania Eulera, które uważane jest za jeden z najpiękniejszych i najbardziej doskonałych wzorów matematycznych.
[01:32] - Tak. Ci, co się znają na matematyce, ja się niestety nie znam, zauważyli, że po odkodowaniu tego piktogramu pojawia się rzeczywiście wspomniany wzór. Natomiast jest niezbyt dokładny. To znaczy pewien jego element został albo celowo zmieniony, albo był to błąd ze strony crop makerów i okazało się, że we wzorze tkwi błąd lub wskazówka mówiąca, że zrobili to ludzie. Być może jest to swego rodzaju eksperyment, również społeczny, mający na celu sprawdzić to, jak daleko posuną się ci, którzy będą chcieli uwiarygodnić jakieś pozaziemskie źródła tego piktogramu. Ale przejdźmy może do tych doniesień z Ameryki Południowej, bo one są naprawdę ciekawe.
[02:19] - Tak. Jeśli chodzi o piktogram, to zachęcam do odwiedzenia naszej strony. Tam jest artykuł na ten temat. A już wracając do tych najnowszych doniesień o UFO z Ameryki Południowej, było ich kilka, jeśli nie kilkanaście. Ale tutaj, tak jak mówiłeś, nasi koledzy z krajów Ameryki Południowej szczególnie sobie wzięli pod lupę na przykład przypadek z Tabasco, z Meksyku, gdzie pojawiła się fotografia, która ukazała niezidentyfikowany obiekt latający w pełnej krasie i od razu pojawiły się wątpliwości.
[02:53] - Tak, to zdjęcie przypomina nam taki typowy mayerowski dysk. Jeżeli ktoś może wie, kto to jest Mayer, to pamięta, że ten pan fotografuje obiekty z kosmosu w skali masowej, hurtowej i ten dysk wygląda podobnie. Natomiast co się okazało? Prawdopodobnie to jest mistyfikacja. Zdjęcie prawdopodobnie jest jakąś latarnią czy czymś w tym stylu i ukazuje nam to, że nie wszystkie te relacje z Ameryki Południowej, które do nas docierają, są rzeczywiście przyjmowane tak bezkrytycznie. Bo Meksyk, Portoryko, Argentynę uważano do niedawna za światowe stolice obserwacji UFO. I tak jest do dzisiaj. Część z tego dociera do nas, do Europy. Natomiast wyjaśnienia pojawiają się rzadko. W tym przypadku się pojawiło.
Natomiast każdy, kto zobaczy to zdjęcie, myślę, że nie musi być ekspertem od fotografii, żeby zobaczyć, że domniemane UFO jest tak naprawdę latarnią.
[03:53] - Czy jakąś częścią mechaniczną czy silnika.
[03:59] - Być może.
[04:00] - Zresztą i w Polsce mieliśmy przypadki takich zdjęć.
[04:03] - Tak, ale nie będziemy wymieniać nazwisk i pominiemy to milczeniem.
[04:08] - Tak. Ale to wynika z tego właśnie, od kogo napływają takie doniesienia. Ja mówię tutaj o Ameryce Południowej, bo wiem, tam też są osoby zajmujące się zjawiskiem UFO w sposób rzetelny i też takie, które robią to bardziej medialnie. Każde doniesienie jest swego rodzaju sensacją.
[04:36] - Ja bym to widział troszkę inaczej. Niektórzy prezentują nam te raporty w bardzo skróconej formie i te wyjaśnienia są niekiedy bardzo mocno wplątane w cały opis zdarzenia i my to niestety tak odbieramy. Natomiast rzeczywiście są takie przypadki, że ktoś sobie trzepie na tym taką czy inną pianę. Na przykład słynny brazylijski „UFO Magazine”, który rzeczywiście jest już dnem, jeżeli chodzi o pewne sprawy. Natomiast druga historia, która się wydarzyła, pochodzi z Peru?
[05:10] - Tak, chodzi o kolejną analizę. Tym razem chodzi o film, który został nakręcony w Peru, w miejscowości Puno. To były dwa filmy w zasadzie, bo jeden pochodził z 29 maja, drugi bodajże z 5 lub 6 czerwca. Autor tego filmu był zafascynowany tym, co widział, a mianowicie widział dziwne światło unoszące się nad pewnym charakterystycznym wzgórzem w tym mieście. I umieścił film na serwisie YouTube, który później bardzo szybko przedostał się zarówno do peruwiańskiej prasy, jak i w ogóle do wszelkich portali zajmujących się zjawiskami niezwykłymi, gdzie zostało oczywiście to światło określone jako UFO. Tymczasem jedna z takich osób zajmująca się bardziej dogłębną analizą tego typu materiałów bardzo szybko doszła do tego, że ten pan sfilmował planetę Wenus.
[06:12] - Tak, na filmach, na zdjęciach widać taki obiekt, można powiedzieć w kształcie rombu niekiedy. Jest to dość powszechne zdjęcie i dość powszechna forma UFO. Okazuje się jednak, że przy zastosowaniu dużego zoomu filmowanie słabego źródła światła może nam dać podobny efekt. I co zauważyła wspomniana już profesor Seed? Profesor Seed, chociaż nie wiem, czy ona jest profesorem rzeczywiście, ale tak się tytułuje, zauważyła, że tak naprawdę ów pan sfilmował planetę Wenus. Najprawdopodobniej. Bo jak stwierdziłeś, obserwacja była dokonana dwukrotnie i zwykle jest tak, że te obserwacje, które są dokonywane kilkukrotnie, one mają najczęściej jakieś racjonalne wytłumaczenie. I w ten sposób wyjaśniły się nam dwa przypadki z Ameryki Południowej. Natomiast jest jeszcze trzeci, z Argentyny, równie ciekawy. Tam jedną z charakterystycznych odsłon tego zjawiska UFO, oprócz okaleczeń zwierząt, bowiem właśnie w Argentynie dochodzi do najczęstszych przypadków tego typu, jest tajemnicze opróżnianie zbiorników z wodą, uwaga, przez latające spodki.
Dzieje się to zwykle tak: jakiś rancher idzie sprawdzić, ile zostało mu wody do pojenia krów. Zachodzi, patrzy, a tam wody nie ma. Zwykle towarzyszy temu jakaś obserwacja UFO, potem powstaje sensacja i tak dalej. I potem wiadomość dociera do nas. My widzimy: o, znowu UFO wypiło wodę. I tak było również w tym przypadku w prowincji Entre Ríos, gdzie jeden z rancherów wraz ze swym synem miał obserwować dziwny obiekt, który spowodował wyparowanie tej wody. Co ciekawe, tych przypadków rzeczywiście było kilka, bo przypominam sobie parę z lat poprzednich, również z Australii, jeśli dobrze pamiętam. Na przykład tu ci dwaj panowie stwierdzili, że w odległości 300 metrów od siebie zauważyli dziwny obiekt w kształcie spodka. Gdzieś obok niego znajdowała się cysterna zawierająca 125 000 litrów wody. Obiekt był dość spory, migotał różnego rodzaju światłami.
Ten pan chciał go oczywiście zestrzelić, jak to rancher. Nie udało się. Obiekt troszkę powisiał, pomrzęcał i odleciał.
[08:33] - W zasadzie ciekawa sprawa, tym bardziej że to nie pierwsze tego typu doniesienie. A jeszcze tutaj na chwilę może byśmy się przenieśli do Europy, aby już tak nie pozostawać ciągle w Ameryce Południowej, bo mieliśmy doniesienie z Włoch, z Rzymu, a w zasadzie z Watykanu, gdzie żołnierze oddelegowani do ochrony rezydencji amerykańskiego ambasadora dostrzegli dziwne zjawisko świetlne nad Bazyliką Świętego Piotra w Watykanie. Sfilmowali to. Bardzo szybko się przedostał ten film do włoskiej prasy i oczywiście zrobiło się zamieszanie, szum wokół tego. A tym bardziej że ci żołnierze pochodzili z jednostki obrony przeciwlotniczej. I tutaj włoska prasa podkreślała, że to są ludzie, którzy jednak znają się na tym, co widzą na niebie.
[09:28] - Tak, zwykle jest tak, że ludzie się znają, ale tak naprawdę popełniają błędy. Według mnie to, co się tam pojawiło, to były te słynne chińskie lampiony. Zresztą w tym tygodniu dokonaliśmy aktualizacji naszego spisu obserwacji UFO z terenu Polski, z którego wynika, dokładnie nie pamiętam, ale przynajmniej w 90% ostatnich obserwacji z całego kraju przyczyną były właśnie chińskie lampiony. I tak było na przykład w przypadku Częstochowy, gdzie w tamtym tygodniu obserwowano przelot całej flotylli tego typu obiektów. Okazało się jednak, że są to owe lampiony, które wystartowały, które ktoś wypuścił w czasie jakiejś imprezy. I niestety nadal wiele osób o tym donosi. Niektóre twierdzą nawet, że te lampiony wykonują w powietrzu jakieś ewolucje. Natomiast łatwo poznać, że są to lampiony. One po prostu zwykle płyną w jednym kierunku. Często może być tak, że zmieniają pozycję w czasie lotu.
Wszystko zależy od wiatru. Wszystko zależy od tego, ile im zostało paliwa, w sensie tej płonącej kostki i od wielu innych czynników. Natomiast te lampiony zwykle oprócz tego, że suną sobie w jednym kierunku, również znikają w tajemniczy sposób, po prostu się wypalają wtedy.
[10:45] - Tak, faktycznie, tak jak mówisz. Z tym że często osoby, które są świadkami tego typu obserwacji, rzeczywiście są w niezłym szoku, dlatego, że widzą niezwykłe zjawisko. To też zależy często od pozycji osoby, która obserwuje to. Bo właśnie tak jak w przypadku Częstochowy mieliśmy tutaj kilka relacji, które jednocześnie do nas napłynęły i jedna osoba mówiła o tym, że obiekty były nieruchome, inna mówiła, że się poruszają bardzo niezwykle szybko. Później, jak żeśmy to złożyli w całość, to się okazało, że po prostu zależało też od punktu widzenia obserwatora. Po prostu jeśli ktoś patrzył pod jakimś odpowiednim kątem, to te poruszające się, płynące w powietrzu lampiony mogły wydawać się nieruchome, a później, po zmianie kierunku wiatru mogło się wydawać, że niezwykle szybko przyspieszają. Te osoby, które nam donoszą o takich obserwacjach i później się dowiadują o tym, że w zasadzie to jest już pewne, że to były lampiony, są bardzo zdziwione tym, że, że tak powiem, uległy pewnej takiej iluzji wzrokowej.
[12:03] - Dokładnie. Zdarza się też tak latem, że ludzie po prostu częściej spoglądają w niebo i zaczynają dostrzegać rzeczy z ich perspektywy dziwne, których wcześniej nie dostrzegały. Tak jest również z lampionami, chociaż je akurat dość łatwo zauważyć. Natomiast myślę, że to jest jeszcze kwestia dość długiego czasu, zanim ludzie przestaną uznawać je za coś dziwnego. I tak jak mówię, większość tych raportów, która napłynęła do nas, to były właśnie lampiony. Oczywiście zdarzają się tacy, którzy twierdzą, że wśród tych obserwacji lampionów jest pewna kategoria, której się wytłumaczyć nie da. Natomiast nie jest to według mnie prawda. Nie twórzmy jakichś sztucznych podziałów lampionów na te bardziej ufowate i te mniej ufowate, tylko po prostu podejdźmy do tej sprawy tak, jak jest. Zdajmy sobie sprawę, że-
[12:53] - Tak, ale z drugiej strony też było kilka relacji ciekawszych od tych lampionów i które umieściliśmy również w tym naszym zestawieniu. Tak że zachęcam państwa do zajrzenia i zapoznania się z tym. Część relacji przedstawiamy bardziej szczegółowo na naszym forum i w ogóle wszystkie te przypadki, o których dzisiaj mówiliśmy, włącznie z fotografiami i filmami, są umieszczone na naszym forum INFRA.
[13:24] - Dokładnie tak.
[13:24] - Tak że dziękuję ci, Piotrze, bardzo. Zapraszam za tydzień. Mam nadzieję, że nie będziemy już mówić tylko o UFO, a może poruszymy jakieś inne tematy.
[13:33] - Ja również mam taką nadzieję. Zapraszam wszystkich jeszcze raz na forum, na naszą stronę. Pojawiły się nowe artykuły.
[13:40] - To dziękuję i do usłyszenia za tydzień. Podczas audycji wykorzystano utwór C.J. Rogersa pod tytułem „Back to you” na licencji Creative Commons. Realizacja Grupa INFRA dla Radia Wolne Media.