Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!

SŁUCHAJ
ZALOGUJ SIĘ
ZAMKNIJ
Radio Paranormalium - zjawiska paranormalne - strona glowna
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
AWF - Akademia Wszelkiej Fikcji (dawniej: Bibliotekarium)

AWF - Akademia Wszelkiej Fikcji (dawniej: Bibliotekarium)

Odcinek: Odc. 11
W tym odcinku Bibliotekarium rozmawialiśmy o zmarłym niedawno pisarzu, o którym pewnie niewiele osób słyszało, a mianowicie o Jerzym Grundkowskim. Był to facet, który zadebiutował z hukiem w pierwszej połowie lat osiemdziesiątych książką "Annopolis, miasto moich snów". Kilka lat później ukazała się "Annopolis, moje miasto wyobraźni". Grundkowski był człowiekiem doskonale znającym historię, który potrafił o tej historii pięknie opowiadać. Potrafił wyciągać pewne ogólne rzeczy, a poza tym był świetnym pisarzem - choć pewnie niedocenianym. Warto o nim jednak powiedzieć, bo jego utwory są bardzo ciekawe, co zresztą nieco zmieniona formuła audycji będzie mogła pokazać (będą zaprezentowane wybrane fragmenty powieści Jerzego Grundkowskiego).
(rozwiń opis)

Streszczenie odcinka

Audycja była poświęcona Jerzemu Gruntkowskiemu, pisarzowi i historykowi, który w latach osiemdziesiątych debiutował z dużym powodzeniem w Wydawnictwie Literackim w Krakowie, a później stopniowo znikał z głównego obiegu literackiego. Prowadzący przypomnieli, że dla jednych był on autorem cenionym i rozpoznawalnym, dla innych niemal nieznanym, choć pozostawił po sobie utwory bardzo charakterystyczne, łączące wyobraźnię literacką z głęboką znajomością historii. W rozmowie mocno wybrzmiewała teza, że Gruntkowski był pisarzem niedocenionym, którego warto dziś przypominać. Dużo miejsca poświęcono jego osobowości. Opisywano go jako człowieka niezwykle inteligentnego, bystrego, erudycyjnego, ale też trudnego we współżyciu, impulsywnego i nieprzewidywalnego. Prowadzący przywoływali liczne anegdoty pokazujące jego charakter: bywał serdeczny i dowcipny, ale potrafił też reagować gwałtownie i bezceremonialnie. Z tych opowieści wyłaniał się obraz postaci bardzo wyrazistej, trochę diogenesowej w sposobie bycia, a zarazem obdarzonej dużym urokiem i ciętym humorem. Istotnym wątkiem była również jego relacja z grami i zmysł praktyczny. Wspominano, że grał na bardzo wysokim poziomie w szachy, brydża i ping-ponga, a w tych dziedzinach miał rzeczywisty talent. To stało się punktem wyjścia do szerszej refleksji o jego intelekcie i o tym, że nie był to twórca przypadkowy ani powierzchowny. Podkreślano, że podobnie jak w grach, tak i w pisaniu nie działał przypadkiem, tylko konsekwentnie i według własnych reguł. Sporo miejsca zajęła opowieść o jego stosunku do komputerów. Gruntkowski nie znosił klawiatury, nie chciał korzystać z komputera, preferował maszynę do pisania, a z czasem nawet rękopisy. W praktyce jego teksty przepisywali inni, a komputer był dla niego czymś obcym i niepożądanym. Prowadzący wspominali z humorem, jak próbowali nauczyć go obsługi myszki i edytora, ale spotkanie z technologią kończyło się kompletnym chaosem i umocnieniem jego niechęci do tej formy pracy. Z tej perspektywy Gruntkowski jawił się jako człowiek głęboko nieufny wobec nowoczesnych narzędzi, choć jednocześnie znakomicie funkcjonujący w świecie książki, historii i rozmowy. W audycji wyraźnie wybrzmiała także jego pozycja jako historyka. Prowadzący podkreślali, że nie wystarczyło, iż znał historię z wykształcenia; potrafił jeszcze o niej ciekawie opowiadać. Umiał wydobywać z przeszłości sensy ogólniejsze, widzieć mechanizmy dziejowe i przekładać je na literaturę. To odróżniało go od wielu osób, które posiadają wiedzę faktograficzną, ale nie umieją jej przekuć w opowieść. Z tego powodu jego proza była przedstawiana jako literatura, z której można się nie tylko cieszyć, lecz także czegoś nauczyć. Najważniejszym i najobszerniej omawianym dziełem było Annopolis. Prowadzący zgodnie uznali je za najwybitniejszą część dorobku Gruntkowskiego. Wyjaśniali, że to cykl opowiadań tworzących w gruncie rzeczy powieść rozbitą na osobne epizody, których bohaterem jest samo miasto. Annopolis miało ukazywać mechanizmy historii: kolejne fazy rozwoju, upadku i przemian, nacisk barbarzyńców, działanie „młynów historii”, które mielą ludzi i wypluwają ich dalej. W tym ujęciu miasto stawało się modelem ludzkich dziejów, a zarazem nośnikiem głębszej refleksji o losie wspólnot i jednostek. W audycji podkreślano, że jest to proza bardzo ciekawa, a jednocześnie niebelferska, bo nie wykłada historii wprost, tylko ją pokazuje. Odczytany został fragment opowiadania Zjazd w ciemność. Tekst miał formę satyrycznej przypowieści o wolnomyślicielu, który po śmierci trafia w zaświaty i ogląda niebo, czyściec oraz piekło, wybierając ostatecznie piekło, bo tam „coś się dzieje”. Opowiadanie grało z wyobrażeniami o religii, karze, zbawieniu i wolności, a zarazem miało wyraźny komponent humorystyczny. W opisie piekła pojawił się charakterystyczny, groteskowy finał z hasłem „Kocioł dla Polaków!”, co prowadzący odczytali jako dowcipny, przewrotny komentarz do religijnych i narodowych wyobrażeń. Fragment ten pokazano jako dobry przykład tego, jak Gruntkowski potrafił łączyć żart, filozofię i obserwację społeczną. Następnie rozmowa przeszła do Lancelota z Nadrenu, późniejszej powieści autora. Odczytany został obszerny początek, pokazujący dystopijny, kontrolowany świat, w którym lojalność wobec „Ojca” jest najważniejszą kategorią moralną i polityczną, a bohaterowie zostają wplątani w podróż w czasie oraz misję porwania ludzi z przeszłości. Prowadzący zwracali uwagę, że książka łączy elementy science fiction, dystopii i historycznej fantazji, a przy tym mocno dotyka problemu wiary, autorytetu i porządku społecznego. W ich ocenie była to późna, dojrzała książka Gruntkowskiego, nie zawsze idealna formalnie, ale interesująca i pełna pomysłów. Dużym wątkiem stała się też refleksja o jego miejscu w polskiej literaturze po 1989 roku. Prowadzący zauważali, że wraz ze zmianą systemu Gruntkowski, podobnie jak wielu innych pisarzy, stracił dawną widoczność. Jego książki zaczęły wychodzić w małych, niszowych wydawnictwach, przez co docierały do niewielu odbiorców. Wymieniano tu między innymi Las Teutoborski, Ja, Ulrich. Miecz rewolucji oraz Prawdziwą historię smoków, Franków oraz rycerzy. Hildebryka przez Jerzego Gruntkowskiego odkrytą i opisaną. W przypadku tych tytułów podkreślano, że są ciekawe, ale mniej dostępne i mniej rozpoznawalne niż Annopolis. Padała też uwaga, że szczególnie Las Teutoborski jest książką bardziej hermetyczną, silnie osadzoną w wewnętrznym monologu i historycznej symbolice. W audycji wyraźnie podkreślano, że Gruntkowski nie pisał pod czytelnika. Tworzył dla siebie, zgodnie z własnymi przekonaniami i potrzebą wypowiedzi, nie zgadzając się na łatwe kompromisy z rynkiem. Był wymagający wobec wydawców i redaktorów, potrafił twardo bronić własnego tekstu, a jednocześnie nie był grafomanem. Zwracano uwagę, że to podejście mogło mu szkodzić na rynku, ale było też źródłem autentyczności jego prozy. W jednym z przywołanych epizodów pokazano, jak wchodził do wydawnictwa, zostawiał maszynopis i wychodził, uznając, że zrobił swoje jako autor. W rozmowie powrócił też temat jego stosunku do religii, polityki i historii powszechnej. Gruntkowski był przedstawiony jako człowiek stale rozważający istnienie Boga, sens autorytetu, rolę przeszłości i znaczenie wrogów w dziejach. Prowadzący interpretowali jego prozę jako literaturę, w której religijność i historia są ze sobą ściśle splecione. Z tej perspektywy dystopia z Lancelota z Nadrenu stawała się nie tylko wizją polityczną, ale także opowieścią o potrzebie i nadużyciu autorytetu. Na koniec rozmowy mocno wybrzmiała ocena całego dorobku Gruntkowskiego jako twórczości wartościowej, choć niełatwej i nie zawsze obecnej w obiegu. Prowadzący zachęcali do sięgania przede wszystkim po Annopolis, uznając je za najdojrzalsze i najbardziej udane dzieło autora. Wspomniano też o nadziei, że jego rozproszone i niewydane teksty doczekają się jeszcze publikacji. Całość audycji była więc nie tylko wspomnieniem pisarza, ale też próbą przywrócenia go pamięci słuchaczy jako twórcy oryginalnego, wymagającego i znaczącego, nawet jeśli dziś zbyt mało rozpoznawalnego.
(rozwiń streszczenie)

Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości!

Jeśli w streszczeniu bądź transkrypcji dostrzegłeś jakieś literówki bądź inne rażące błędy, będziemy wdzięczni za poinformowanie nas o tym.

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
▼ Wyświetl transkrypcję ▼
Powiadomienia Web Push o nowościach w Radiu Paranormalium
Nie przegap żadnych nowości! Już dziś zapisz się na nasz newsletter emailowy lub włącz powiadomienia w przeglądarce, aby być na bieżąco z najnowszymi artykułami i audycjami.


Dodaj komentarz
Twój nick:
E-mail:


Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz. Do wysyłania powiadomień potrzebny jest poprawny adres e-mail (nie będzie publicznie wyświetlany).