[00:14] - INFRA Fakty. Przegląd wydarzeń anomalnych i niezwykłych.
[00:23] - INFRA Fakty. Przegląd wydarzeń anomalnych i niezwykłych. Witam, mówi Michał Kuśnierz. Razem ze mną jest Piotrze Lewiać. Witaj, Piotrze.
[00:29] - Witam.
[00:30] - Dzisiaj poruszymy takie tematy jak bliskie spotkanie z UFO w Indiach i to w dodatku takie, które zakończyło się dosyć nieprzyjemnie dla świadka. Opowiemy też o potworze morskim wyrzuconym na brzeg w Chinach, jak też o naszym najnowszym artykule o tym, jak próbowano się dowiercić aż do samego piekła. Piotrze, może zacznijmy od historii 31 letniego rolnika pana Kumama z Manikuru w Indiach, który przy okazji filmowania jakichś stawów hodowlanych zauważył na niebie dziwny obiekt i jak twierdzi obiekt ten zbliżył się do niego i poraził go prądem, przez co pan Kumam stracił przytomność. Historię tę opisuje indyjska prasa, ale od razu pojawili się krytycy twierdząc, że pan Kumam tak naprawdę sfilmował słońce, a cała historia jest po prostu tylko po to, aby zyskać lokalną sławę.
[01:24] - Tak jak powiedziałeś, ta sprawa pełna jest niejasności. Rzeczywiście podkreśla się, że pan Kumam mógł swoim telefonem komórkowym nagrać po prostu słońce, na które bezpośrednio skierował obiektyw. No i niestety tak to wygląda i być może takie jest wytłumaczenie. Nikt natomiast nie umie powiedzieć, skąd do głowy przyszła mu ta cała historia, ale wpisuje się to poniekąd w taką sagę niebezpiecznych spotkań z UFO, które znamy głównie z terenu Brazylii. Jeżeli zagłębimy się w te opowieści, dostrzeżemy, że w wielu przypadkach świadkowie odczuwali w bardzo, niekiedy ciężki sposób efekty spotkań z UFO. Na naszej stronie można sobie znaleźć taki specjalny artykuł na ten temat. Może być nieco drastyczny. Natomiast przychodzą mi do głowy inne przypadki, kiedy na przykład Steven Michalak podczas spotkania z UFO został poparzony, podobnie jak panie Cash i Landrum, które spotkały się z dziwnym świecącym trójkątem, a potem doznały efektów, które przypominały chorobę popromienną. Także myślę, że ta historia pana Hindusa przejdzie troszeczkę bez echa. Natomiast jeżeli chodzi o ten aspekt niebezpiecznych i często grożących życiu świadka spotkań z UFO, to jest to do rozważenia, bo się bardzo rzadko o tym mówi, natomiast jest to kwestia niezwykle ciekawa.
[02:47] - Tak, ciekawa. Tym bardziej, że według relacji świadków jednak te obserwacje nie są tylko i jedynie obserwacjami jakichś dziwnych latających obiektów i tak dalej, tylko mają realne fizyczne oddziaływanie na świadków, a czasem też i na otoczenie. Tak jak powiedziałeś, zachęcamy do zapoznania się z kilkoma interesującymi artykułami właśnie opowiadającymi o takich zdarzeniach. A teraz może powiedzmy o tym, co odnaleziono w Chinach, w prowincji Guangdong, o czym donosi tamtejsza prasa, a także i zachodnie tabloidy. Otóż na brzeg morza, na plażę wymyte zostały jakieś zwłoki takiego dziwnego stworzenia, w zasadzie nie do określenia, czym to stworzenie jest. Nie pierwszy raz to się powtarza. Już mieliśmy wiele takich przypadków. Istnieje wiele fotografii przedstawiające tak zwane stwory morskie. Czasem bardzo duże, niekształtne, trudne do zidentyfikowania jako jakiekolwiek znane zwierzęta. No i tak właśnie się stało tym razem w Guangdong w Chinach.
Ale przecież takich przypadków było dużo, dużo więcej.
[03:56] - No właśnie, znamy takie historie z całego świata. Te zwłoki z plaży w Chinach przypominają taką masę mięśni i skóry w dość zaawansowanym stadium rozkładu, ale podobnych przypadków było znacznie więcej. W świecie zjawisk paranormalnych podobne znaleziska określa się jako globstery, czyli takie bezkształtne, jak powiedziałeś, masy będące najprawdopodobniej jednak zwłokami zwierząt morskich w tak zaawansowanym stadium rozkładu, że nie da się ich po prostu rozpoznać. Najczęściej są to wieloryby, rzadziej jakieś płetwonogi. Przypomina nam się od razu także historia z Japonii z lat 70., kiedy kuter wyłowił bardzo dziwne zwłoki stworzenia, które przypominały plezjozaura. Od razu pojawiła się teoria, że jest to jeden z wielu potworów morskich, być może kuzyn takich stworzeń jak słynna szkocka Nessie. Jak się okazało, był to najprawdopodobniej rekin. Historie tego typu powtarzają się co jakiś czas. Pamiętam, że kilka lat temu w Rosji wyłowiono ciało stworzenia, które również przypominało plezjozaura. Jak się okazało, był to szkielet walenia.
Chociaż wyglądało to niezwykle ciekawie i na pewno pobudziło wyobraźnię wielu osób, jak i też skojarzenia z tym, że był to potwór morski. Inne takie znaleziska znamy na przykład z Gwinei. Jeżeli ktoś jest ciekawy, jak taki globster wygląda, może go sobie z łatwością znaleźć w internecie. Natomiast jeżeli chodzi o zwłoki potencjalnych potworów morskich, to jest zupełnie inna sprawa, ale myślę, że to nie na ten program.
[05:25] - Tak jest i też sporo takich zdjęć można znaleźć na naszym forum. A teraz może parę słów powiedzmy o najnowszym artykule, który żeśmy opublikowali. Dosyć niezwykłym, bo opowiada o historii, jak to w latach 70. w północnej Rosji dokonywano gigantycznych wręcz odwiertów, bowiem przekroczono taką granicę 12 kilometrów głębokości, co wydaje się dosyć niesamowite same w sobie. Ale żeby było jeszcze ciekawiej, natrafiono na taką dziwną wnękę czy też pieczarę, w której panowała wysoka temperatura, a dodatkowo spuszczono tam też mikrofony i podobno zarejestrowały one dziwne odgłosy i to podobno pochodzące od ludzi. Informacja obiegła Prasę. Zaczęto mówić wręcz o tym, że Sowietom udało się dowiercić aż do piekła.
[06:14] - Ta bardzo popularna miejska legenda rzeczywiście bierze swój początek od tak zwanego projektu SG-3, kiedy na Półwyspie Kolskim próbowano dowiercić się na głębokość 15 tysięcy metrów. Nie udało się to, natomiast po jakimś czasie pojawiły się głosy, że w czasie tych prac natrafiono na bardzo dziwną strukturę w ziemi. Potem zaczęły z niej dochodzić dziwne dźwięki, które zarejestrowano. Można sobie ich posłuchać w internecie, jak też i na naszym forum. Zwykle katolickie media zaczęły twierdzić, że są to odgłosy z piekła. Jak się okazało, wszystko to była bardzo zręczna mistyfikacja. Natomiast legenda, która się pojawiła, pokutuje do dzisiaj. Jeżeli wejdziemy sobie do internetu i poszukamy, możemy dowiedzieć się nawet, że to była prawda. Możemy sobie posłuchać tych odgłosów. Możemy nawet znaleźć relacje ludzi, którzy twierdzą, że było to faktem.
Okazuje się, że jednak wszystko jest troszeczkę grubymi nićmi szytą mistyfikacją, jednak bardzo ciekawą. Warto się temu przyjrzeć. Wszystkich chętnych zachęcamy do przeczytania artykułu, który znajduje się na naszej stronie głównej. Można go też odnaleźć na naszym koncie na Facebooku. Także jeżeli ktoś kiedykolwiek będzie wam próbował wmówić, czy to w katolickich mediach, czy też w innych, że Sowieci dokopali się do piekła na głębokości 14 kilometrów, bo o tej głębokości zwykle mówiono, to nie będzie to prawda.
[07:36] - Tak. A jeśli już mowa o artykułach na naszym serwisie Infra, to mamy pewną nowość. Otóż dzięki współpracy z serwisem Portal www.eu część materiałów, które ukazują się na naszej stronie, pojawiła się w postaci audio. Także można sobie posłuchać. Jest tam między innymi opowieść o tragicznej wyprawie Diatłowa, jak też parę innych artykułów, a jeszcze kilka dodatkowo się ukaże. Są to treści czytane przez profesjonalnych lektorów. Także jeśli ktoś woli słuchać niż czytać, zachęcamy. A przy okazji jeszcze jak mówimy o współpracy, to wspomnijmy tylko o tym, że nawiązaliśmy partnerstwo z Centrum Rozwoju Heurystyki. Bardzo ciekawa inicjatywa. Baner znajduje się na naszym forum.
Niedługo znajdzie się też na stronie głównej. Znajduje się tam też odnośnik właśnie do inicjatywy Portal www.eu. Zachęcam. I jeszcze chciałbym tylko wspomnieć, że teraz, ponieważ mamy już sezon wakacyjny, INFRA Fakty będą ukazywać się nieregularnie, w zależności od tego, jakie będą trafiać do nas informacje zarówno z Polski, jak i ze świata. Dziękuję ci, Piotrze.
[08:50] - Ja również.
[08:51] - I do usłyszenia w kolejnych INFRA Faktach. Dziękuję.
[09:08] - INFRA Fakty. Przegląd wydarzeń anormalnych i niezwykłych.